Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Molka
Pon Gru 24, 2012 13:38
Szczepionki
Autor Wiadomość
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 340
Wysłany: Wto Kwi 08, 2014 09:24   

Raczej nie ma szczepionki w pełni bezpiecznej, tak samo jak i bezpiecznych leków. Zawsze lek nawet uznany za bezpieczny może komuś niespodziewanie zaszkodzić.
Jakąś alternatywą może być zbadanie sobie przeciwciał, przeciwko żółtaczce typu B, a dopiero później podjęcie decyzji co dalej. Gdyż choroba żółtaczka typu B, cały czas jest groźna ze względu na swoje powikłania i każdy z nas może się nią zrazić:
http://www.przeszczep.pl/...lekle_wzw_b.htm
http://www.imp.lodz.pl/up...rezentacja4.pdf
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Wto Kwi 08, 2014 11:37   

Podziwiam konterfekty wirusa wykreowane przez artystów- http://www.imp.lodz.pl/up...ezentacja4.pdf.
( Łódź to gawra i diaspora konwencjonalnej ortodoksji medycznej. Tam chłonął medyczne formuły na wydziale zakaźnym mój stryj. Cierpiał na nawykowe ustawiczne przyjmowanie pigułek na wszystko oraz mycie rąk. Był szefem Sanepidu, więc nie dziwota, że zarazki wszędzie mu się rzucały.)

Cudnej urody są te projekcje. Jak nie można faktu –fakta-atrefakta namnożyć, bo go nie ma, trzeba go artystycznie wykreować, na kolorowo. Ma mentalnie porażać. Jak mnie poraził mentalnie konterfekt-artefakt-antyfakt wirusa grypy z podręcznika Villego (kulka z haczykami). Zaowocowało to mentalnie w wierszyku pt. „To był horror całkiem serio”. ( W moim poprzednim stanie świadomości medycznej). Gdzie „ pewien wirus wraz z bakterią wystawiły na mnie haka, bo to ich właściwość taka”. Doznałam jednakowoż trzęsienia mózgu i porażenia z chwilową utratą orientacji, gdy wirus grypy z tej rodziny przedstawiany został w biegunowo odmiennej koncepcji artystycznej. A mianowicie jako rożek koloru sinego z wylewającym się beżowym smarkiem ( patrz Caroline Marcolin, Wirusmyth). Gratulacje dla tej koncepcji, która może się kojarzyć z nieświeżym lodem i zatruciem salmonellą.
Zdecydowanie szybciej i owocniej od wirusów najgorszej proweniencji multiplikuje się dezorientacja i porażanie medycyniczne nieszczęsnych człowieków.

Ostatnio pełniłam funkcję babcierzyńską u mojego wnuka. Który to już skończył 8 miesięcy i szczęśliwie nigdy nie został potraktowany strzykawką z morderczą szczepionkową zawartością. Nie zachorował do tej pory na nic, nawet kataru nie miał. Jest to fakt porażający i przerażający. Może trzeba się zastanowić nad ukryciem tego zbrodniczego aktu agresji na BIG PHARMIE. Bo rozpowiadanie o tym może się dla nas wszystkich źle skończyć. Ale w rodzinie są tradycje walki ze złem, więc trzeba się poświęcić. Ja do stracenia już wiele nie mam, chyba że nadwagę.
Mały szybciej dorasta, niż ja to zauważam. Bo ostatnio pisałam, że ma pól roczku. Dałam mu mleczko, które pracowicie ściąga jego mamusia (wróciła do pracy). Jest b. rozsądną osobą, kocha synka bardzo. A mnie się udało przekonać ją, że może karmić naturalnie tak długo jak będzie chciała (autorytetami z literatury fachowej autorstwa doradczyń laktacyjnych).
Mały miał przewidzianą w rozkładzie jazdy 8 mies. pie rdzioszków drzemkę. Zwyczajem babć ululałam go na rękach. W momencie wkładania do łóżeczka mały budził się. I tak 3 razy. Za czwartym razem sama byłam ululana do snu. Ułożyłam go na dużej poduszce, ululałam ostatkiem przytomności i gdy ewidentnie był „ zaśnięty”, najdelikatniej jak mogłam, wstawiłam go do łóżeczka. Po kilku sekundach dał mi do zrozumienia, że się nie zgadza. Na próby głaskania i uspokajania zareagował czynnym oporem. Rzucał się i w łóżeczku tak, jak karpik wigilijny wyciągnięty z wody i absolutnie nie śnięty. Z tą różnicą, że karpie nie wrzeszczą. Poddałam się i mały wylądował na macie, gdzie się spokojnie zaczął bawić. Takie spokojne dzieci jak ten mój wnusio można tylko oglądać na obrazkach. Albo filmach W. Cejrowskiego z bytności u dzikich ludów. Gdzie nie dotarła cywilizacyjna medyczna przemoc ze strzykawką w łapie.
Synowa po powrocie z pracy nakarmiła małego i natychmiast zasnął. Powiedziała mi, że w ciągu dnia mały nigdy nie śpi w łóżeczku.
Żyję w nieustannym radosnym zadziwieniu. Jak przystało na osobę nawiedzoną. Jakie też receptory w dupci tego małego człowieczka zadziałały, że wychwycił taką różnicę i uznał że musi zareagować. I to podczas snu.
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Wto Kwi 08, 2014 11:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1142
Wysłany: Wto Kwi 08, 2014 18:05   

gea napisał/a:
Jest b. rozsądną osobą, kocha synka bardzo.

@gea,
ależ Ci zazdroszczę synowej i umiejetności persfazji.
Mnie się nie udało i o mały włos straciłabym całkowicie kontakt z synem, z którym stosunki uważano uprzednio za wzorcowe. Zabroniono mi w ogóle rozmowy o szczepionkach, zarzucono straszenie delikatnej synowej.
Gdy zwróciłam uwagę na początki alergii u małego w drugim miesiącu życia usłyszałam, że to od ulewania. Ta wysypka była wysoko na policzkach i czole
Mimo karmienia piersią mały w trzecim miesiącu życia dostał AZS. Dopiero grzybica na całym ciele uświadomiła im, że to faktycznie alergia.
Temat szczepień jest nadal tabu. Nie wiem, czy szczepią, czy nie. Widziałam leki antyhistaminowe, które podawali małemu. Teraz ma 16 miesięcy
Zapracowałam na opinię czarownicy, dziwaczki i sekciary szczepionkowej. W dodatku używam ziół, które przecież mogą być trujące !!!!
Zespół aspergera, zdiagnozowany u siostrzeńca mojego syna nie dał do myślenia ani jemu ani jego żonie.
Tak, @gea"o,
Tobie się udało, zazdroszcze i gratuluję.
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Śro Kwi 09, 2014 12:46   

Droga EAniu, to nie całkiem jest moja zasługa. Nie zrobiłabym nic, gdyby moja synowa nie miała niezwykłych cech osobowości. To jest twarda góralka, która ma doskonały instynkt samozachowawczy i macierzyński. Na początku nie było łatwo, bo ona miała swoje zdanie. Które artykułowała - dlaczego tak postępuje : „ tak mnie nauczono”.
Taki jest ludek śląski- karny, odpowiedzialny, obowiązkowy, bo takie zasady mu wpojono. Bo rodzina ma tu status i wartość.
I tu jest różnica między moją osobowością, utrwaloną wychowaniem. Niepokornym, odrzucającym autorytety, zachowaniem. Za które jestem nieprawdopodobnie wdzięczna mojemu ojcu. Bo mój ojciec NIGDY mnie nie pochwalił, mimo b. dobrych ocen w szkole. A karana byłam dostatecznie wiele razy, aby wbić sobie do głowy, jaka jestem: „ jesteś krnąbrna, nie słuchasz (rodziców, babci, starszych, zatem WSZYSTKICH AUTORYTETÓW), nie stosujesz się do poleceń, jesteś złośliwa.” Do tego babcia wmówiła mi talent literacki. Nie należy zatem spodziewać się uładzonego, ugrzecznionego przytakiwania i potakiwania komukolwiek. Babcia wpoiła mi przekonanie, że świat opiera się na prawdzie i sprawiedliwości i wszystko powinno się kończyć jak w bajkach. Moja infantylność zderza się bezustannie z zaprzeczeniem tych pryncypialnych wartości. A ja, nie wiadomo dlaczego, miotam się niczym Don Kichot i walczę z wiatrakami. Ale czy można się oprzeć genetycznej determinacji ? ;) ( PATRZ pan Herbatka w Nowej Biologii na YT) Zdeterminowana jestem zatem aby gryźć i kopać to, co mnie wyprowadza z równowagi.

EAniu, nie martw się tą sytuacją. Zrobiłaś co mogłaś. Nastaw się na wspieranie i akceptację CAŁOŚCIOWĄ decyzji synowej i syna. Najważniejsze jest przekonanie, że w kochającej rodzinie wszystko da się wyprostować. Bo tak jest. A przede wszystkim - nie zbieraj sobie „ masy konfliktowej”- żalu, poczucia niesprawiedliwości, bo to jest dla Ciebie bardzo obciążające. Im szybciej „odpuścisz”, tym mniejsze problemy ze swoim zdrowiem będziesz miała. Bo sama będziesz musiała sobie dać z tym radę. Przeczytaj zawczasu NGM. Moje obserwacje dotyczące szczepionek są spore. W pewnym momencie zauważyłam dziwny brak potwierdzenia ich paskudnego działania.
Moja przyjaciółka jest babcią i ma dwoje wnucząt. Gdy miało się urodzić drugie, błagałam ją ze łzami w oczach, aby przeczytała to co piszą na ich temat niesprzedajni naukowcy. Patrzyła na mnie jak na nawiedzoną. Powiedziała, że jej córka opiera się na opinii pediatry- matki 4 dzieci i nie zamierza zmienić zdania. Pediatry leczącej dzieci establishmentu finansowego stolicy. Mała dostała WSZYSTKIE obowiązkowe i WSZYSTKIE zalecane. Te dzieci, mimo tylu szczepień, nie miały żadnych powikłań. Rozwijają się lepiej niż wzorcowo. Syn też mi meldował o znajomych, których dzieci otrzymały wszystkie szczepionki i nie miały, nie mają żadnych problemów. ????? W czym tkwi zagadka?
Oczywiście w NGM. Otóż nasze życie jest zdeterminowane doświadczeniami odbieranymi jeszcze w życiu prenatalnym. Kluczowe znaczenie ma moment porodu. Jeśli matka jest zestresowana, poród jest horrorem, dalej trwa stan szoku i dyskomfortu u matki. Dziecko jest traktowane jak poduszka do igieł, musi to się skończyć źle. Męczące dziecko kolki, to jest odreagowywanie stresu porodu. Na to nie ma lekarstwa i długo nie będzie. (do powstania nowego paradygmatu medycyny).
Idiotki piszące poradniki dla rodziców nie mają pojęcia o co chodzi. Przychodzi mi na myśl amerykańskie szufladkowanie noworodków. W „szufladce”dla dzieci trudnych do wychowywania Tracy Hogg umieściła dzieci, które określiła jako „poprzeczne”. ( Z pewnością miała ochotę napisać wredne ryczące bachory) Rady dla rodziców tych „trudnych” maluchów były też porażające. Przyzwyczajać do zostawiania dziecka, mimo płaczu. Pokażcie mi takie zwierzę „ naczelne”, które zostawia cierpiące dziecko. Amerykańska idiotka, autorka poradnika uważa, że dzieci są poprzeczne, bo mają taki kaprys i upodobanie. Pewnie myśli, że one w ogóle po to się urodziły, aby utruć życie rodzicom. Autorowi powiedzenia, ze dzieci i ryby nie mają głosu zrobiłabym krzywdę, nie tylko mową nienawiści. Dzieci mają b. dużo do powiedzenia, tylko nikt ich nie umie (nie chce) słuchać.
Charakterystyczna jest pora odreagowywania - kolek. Zgodna z tym, co podaje NGM. Ja mogłam nastawiać zegarek, jeśli chodzi o moich synów. Obydwoje wnucząt mojej przyjaciółki urodziło się przez cesarskie cięcie. Stres porodowy trwał zatem b. krótko. Obydwoje karmiła jej synowa mlekiem naturalnym ale dzieci nie miały odruchu ssania piersi, pokarm ściągała. Dzieci nie miały ŻADNYCH kolek.
Co jest radą na zło tego świata? Mądra MIŁOŚĆ.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Czw Kwi 10, 2014 00:24   

Jakie jest prawdopodobieństwo, że bezwzględni psychopaci w pogoni za zyskiem. Nie oszczędzając noworodków, kobiet w ciąży, dziewczynek, stworzyli profilaktycznie działającą szczepionkę na cokolwiek dla kogokolwiek. I jest to właśnie ta. Przeciwko WZWb. Zaprawdę powiadam Wam, żadne. ( biblijnym językiem). A zwykłym to mówię, że jest to zwykłe gie.
xvk napisał/a:
Oj tak, oj tak
Gea, niezmiennie

Bardzo mnie te opinie podbudowały psychicznie. Tak trenuję piórko. Bo w końcu muszę napisać list do ojca. A to jest b. trudne. Jak mam to zrobić? Jeśli napiszę prawdę, to może mieć konsekwencje przewidywalne - ostateczne. I reakcja może być „łańcuszkowa”. Pójdzie ojciec, pójdzie matka. Nie dość wyraźnie napiszę, to nic nie da. Bo nie jest mi trudno powiedzieć wszystko, co pomyśli głowa. Tylko - co można z tego zasobu użyć, aby nie niosło za sobą skutków biologicznie szokowych.
Mój ojciec nie wie, że konsekwencją jego postawy – wybaczenia- była śmierć brata.
Starszy brat mojego ojca niegodziwie zarządził spadkiem po babci. Co mój ojciec mu wybaczył. Wuja to męczyło, że jako starszy skrzywdził młodszego. Człowiek znający treść Przykazań, gdy postępuje niegodziwie, zdaje sobie z tego sprawę. Bo taka orientacja w cywilizacji łacińskiej funkcjonuje. Bynajmniej nie w każdej. Są cywilizacje bezetyczne. Wyrzuty sumienia musiały męczyć wuja mocno. Ojciec mi opowiedział o pewnej sytuacji. Któregoś dnia ojciec zastał wuja w domu babci mocno pijanego. Wuj powiedział wtedy do ojca : jestem świnią i zwymiotował. Ojciec powiedział, że nie ma do niego pretensji. Konflikt się rozwiązał. Wkrótce potem okazało się, że wuj ma guza mózgu. Zmarł w hospicjum.
O tym oczywiście nie zamierzam pisać. Czuję ogromny ciężar odpowiedzialności za życie moich bratanic. Ich sytuacja jest konsekwencją odrzucenia zasad Dekalogu przez mojego ojca.
vvv napisał/a:
Ze słowem "nadprzyrodzone" mam taki sam kłopot jak ze słowem "cud" to takie przegięcie

To, co wydaje się teraz- dzisiaj nadprzyrodzone, cud itp. jest niedoskonałym pojmowaniem- rozumieniem zjawisk tego świata. Jeśli taki pan jasnowidz jest w stanie „łapać” kwanty informacji, można zrozumieć „nadprzyrodzone” zdolności. A raczej cudowną możliwość orientacji w pozazmysłowych dla zwykłych ludzi zjawiskach, którą wykazywał Mistrz z Nazaretu. Musiał też wiedzieć jak funkcjonuje organizm człowieka i CO MU SZKODZI. Dekalog jest darem.
Stosowanie ortodoksyjne zasad Dekalogu jest jedynym sposobem utrzymania człowieka w homeostazie. Zwłaszcza w cywilizacji łacińskiej. Chyba, że ktoś od urodzenia egzystował w cywilizacji bramińskiej jako mnich. I konflikty biologiczne nie mają do niego dostępu, gdyż pozbywa się ich mędytując. Albo jest psychopatą, ponieważ doznał atrofii części mózgu odpowiedzialnej za uczucia wyższe.
11.listopada 2013 tak napisałam do przyjaciółki : "Można epatować wiedzą zdobytą na oxfordo-harwardach z -ojej -Jejlami, przemieszczać się w luksusowych karetach. Świecić przyodziewkiem najdroższych marek rozsiewając woń zbytku a i tak. I tak okazuje się, że pewna część naszego mózgu nie zlazła z drzewa. Gorzej, bo w jakiejś niereformowalnej jednostce organizacyjnej w biurowcu naszego mózgu funkcjonuje dziwna aktywność. Ta jednostka jest przekonana, że nadzoruje oddychanie skrzelami. Wprawdzie otrzymuje sygnały z zewnątrz współczesnymi urządzeniami o jakichś alertach. Jednak po przetworzeniu przez głuchy telefon wydaje zarządzenia podległym oddziałom w anachronicznej formie. Z uwagi na politykę administracyjną firmy w biurowcu
( ach te przerosty w biurokracji) jednostka ta pozostaje w niezmienionej formie. Bo może się zawsze do czegoś przydać."
Choć to dziwne a nawet irytujące, nasze organizmy tak funkcjonują. Wg biologicznych praw. Tak jesteśmy zaprogramowani. Jak by powiedziała moja mama : „ Jak nie kręć d z tyłu”. Pewnie opcja d upy z przodu niektórym osobnikom ( z wachlarza gender) bardziej przypadłaby do gustu i mogła służyć do urozmaicenia wrażeń seksualnych. Ale niestety, jest z tyłu. Chwilowo brak ( jeszcze) propozycji przeorganizowania jej ustawienia przez medycynę.

I tak, w nieprzewidywalny przeze mnie i zaskakujący sposób, wiedza w mojej świadomości dotknęła wiary.

Pierwszy łyk ze szklanki nauk przyrodniczych zmieni ciebie w ateistę, zaś na dnie szklanki czeka na ciebie Bóg
Werner Heisenberg, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki, jeden z twórców fizyki kwantowej
_________________
gea
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Czw Kwi 10, 2014 08:13   

samarytaninn napisał/a:
Raczej nie ma szczepionki w pełni bezpiecznej, tak samo jak i bezpiecznych leków. Zawsze lek nawet uznany za bezpieczny może komuś niespodziewanie zaszkodzić.
Jakąś alternatywą może być zbadanie sobie przeciwciał, przeciwko żółtaczce typu B, a dopiero później podjęcie decyzji co dalej. Gdyż choroba żółtaczka typu B, cały czas jest groźna ze względu na swoje powikłania i każdy z nas może się nią zrazić:
http://www.przeszczep.pl/...lekle_wzw_b.htm
http://www.imp.lodz.pl/up...rezentacja4.pdf


Nie jestem zwolennikiem szczepień. Chciałem tylko zaznaczyć że im silniejsze dziecko i jego układ odpornościowy tym silniejsza reakcja na antygeny zawarte w szczepionce. Tak samo jest u dorosłych.
Odpowiedź organizmu na substancje pomocnicze to raczej nikły procent.

Autyzm i jedna z jego odmian czyli zespół aspergera to defekt rozwijający się już na etapie płodowym.
Przybywa dzieci autystycznych tak jak przybywa chorych na nowotwory, cukrzycę, choroby psychiczne.
To skutki rozwoju przemysłowego a nie szczepień.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz Rec Czw Kwi 10, 2014 08:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Czw Kwi 10, 2014 09:37   

Grzegorz Rec napisał/a:
To skutki rozwoju przemysłowego a nie szczepień.
Gdyby to było takie proste.
Najgorsze warunki życia mieli ludzie w początkach uprzemysławiania, kiedy nie dbano zupełnie o ochronę środowiska pracy, nie szczepiono, wykonywano morderczą pracę po 12 godzin na dobę i tym obciążeniom podlegały już nastoletnie dzieci. Środowisko było znacznie bardziej zatrute, niż teraz, a pracownicy niedożywieni. Jak opisywał Karol Dickens, taniej było wynająć małe dziecko do czyszczenia kominów, niż kupić szczotkę kominiarską.
Natomiast epidemia tzw. chorób cywilizacyjnych rozwinęła się dopiero pod koniec XX wieku, kiedy warunki życia poprawiły się. Najbardziej zatrutym i uprzemysłowionym krajem do niedawna była Japonia, a pomimo to ludzie żyją tam najdłużej. Co więcej, leczą się trzykrotnie mniej, niż w USA czy Luksemburgu.
JW
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Czw Kwi 10, 2014 11:16   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Grzegorz Rec napisał/a:
To skutki rozwoju przemysłowego a nie szczepień.
Gdyby to było takie proste.
Najgorsze warunki życia mieli ludzie w początkach uprzemysławiania, kiedy nie dbano zupełnie o ochronę środowiska pracy, nie szczepiono, wykonywano morderczą pracę po 12 godzin na dobę i tym obciążeniom podlegały już nastoletnie dzieci. Środowisko było znacznie bardziej zatrute, niż teraz, a pracownicy niedożywieni. Jak opisywał Karol Dickens, taniej było wynająć małe dziecko do czyszczenia kominów, niż kupić szczotkę kominiarską.
Natomiast epidemia tzw. chorób cywilizacyjnych rozwinęła się dopiero pod koniec XX wieku, kiedy warunki życia poprawiły się. Najbardziej zatrutym i uprzemysłowionym krajem do niedawna była Japonia, a pomimo to ludzie żyją tam najdłużej. Co więcej, leczą się trzykrotnie mniej, niż w USA czy Luksemburgu.
JW


Tak. To temat bardzo rozległy. Kwestii do wyjaśnienia jest setki tysięcy.
Tym bardziej że ludzie są bardzo zróżnicowani pod względem genetycznym a co za tym idzie różnią się bardzo podatnością na choroby.
Gdyby przenieść milion amerykanów na wyspy japonii, żywić ich tak samo oraz nakazać taki sam tryb życia to okazało by się czy żyli by tak samo długo i w takim samym dobrym zdrowiu jak japończycy.
Równie długowieczni i zdrowi byli indianie północnej ameryki którzy jak dziś już wiemy są azjatami którzy w jakiś sposób dostali się około 10 000 lat temu na kontynent amerykański.

Japonia to owoce morza, ameryka to stek z bizona więc diety różne. A długość życia podobna.
Jednym z czynników jest więc zapewne czynnik genetyczny który wpływa na długość życia.

Pytań jest bardzo wiele. Należy wziąć pod uwagę wszystko. Nawet to co z pozoru nieistotne.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz Rec Czw Kwi 10, 2014 11:21, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Czw Kwi 10, 2014 11:39   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Grzegorz Rec napisał/a:
To skutki rozwoju przemysłowego a nie szczepień.
Gdyby to było takie proste.
Najgorsze warunki życia mieli ludzie w początkach uprzemysławiania, kiedy nie dbano zupełnie o ochronę środowiska pracy, nie szczepiono, wykonywano morderczą pracę po 12 godzin na dobę i tym obciążeniom podlegały już nastoletnie dzieci. Środowisko było znacznie bardziej zatrute, niż teraz, a pracownicy niedożywieni. Jak opisywał Karol Dickens, taniej było wynająć małe dziecko do czyszczenia kominów, niż kupić szczotkę kominiarską.
Natomiast epidemia tzw. chorób cywilizacyjnych rozwinęła się dopiero pod koniec XX wieku, kiedy warunki życia poprawiły się. Najbardziej zatrutym i uprzemysłowionym krajem do niedawna była Japonia, a pomimo to ludzie żyją tam najdłużej. Co więcej, leczą się trzykrotnie mniej, niż w USA czy Luksemburgu.
JW


A może jedną z przyczyn jest to że organizy ludzi nasyciły się toksynami i przyzwyczaiły się do nich ?
Może to stąd słaba reakcja na toksyny. To tak jak u często pijącego alkohol któremu z czasem trzeba coraz wiecej żeby wywołać taką reakcję jak na początku. Mimo to że działa słabiej na umysł to toksyczny efekt coraz większych dawek jest coraz większy, mimo że człowiek tego nie odczuwa. Oczywiście do czasu.

W dziewiętnastym wieku nawet jedna dziesiąta tych toksyn które wchłania dziś przeciętny człowiek sprowodowała by reakcję ze strony organizmu.
Może więc w tym przypadku brak wiadomości to nie jest dobra wiadomość, a w zasadzie brak reakcji nie jest dobrą reakcją ?

Organizm ma gwałtownie reagować na raka na infekcje, na toksyny. Jeśli tego nie robi to jest źle. To cisza przed burzą.
Tak mi się wydaje bo tak drzewiej bywało.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz Rec Czw Kwi 10, 2014 11:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 340
Wysłany: Czw Kwi 10, 2014 11:45   

Grzegorz Rec napisał/a:
Autyzm i jedna z jego odmian czyli zespół aspergera to defekt rozwijający się już na etapie płodowym.
Przybywa dzieci autystycznych tak jak przybywa chorych na nowotwory, cukrzycę, choroby psychiczne.
To skutki rozwoju przemysłowego a nie szczepień.
Szczepienia mogą powodować autyzm, ale nie tylko. Dr. Campbell opisuje w swojej książce ile dzieci trafia do niej z autyzmem i to bez różnicy czy były szczepione, czy nie były szczepione, zatem zatrucie środowiska i jedzenie śmieciowe też ma tu swój udział.

Witold Jarmołowicz napisał/a:
Najbardziej zatrutym i uprzemysłowionym krajem do niedawna była Japonia, a pomimo to ludzie żyją tam najdłużej. Co więcej, leczą się trzykrotnie mniej, niż w USA czy Luksemburgu.
Nie tak dawno sam Pan pisał że w Japonii odnotowywano zwiększoną zachorowalność na raka żołądka. Poza tym jak zatrute środowisko wpływa na stan zdrowia nie trzeba się cofać aż do czasów rozwoju Japonii. Zwróćmy uwagę na zachorowania wśród ratowników którzy ratowali ludzi w zamachu na WTC sprzed 13 lat:
http://www.rp.pl/artykul/711987.html?print=tak
http://www.tvn24.pl/wiado...ami,183245.html
http://www.ekologia.pl/sr...bija,16006.html
http://www.fakt.pl/dzis-1...y,417945,1.html
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Czw Kwi 10, 2014 12:26   

samarytaninn napisał/a:
Grzegorz Rec napisał/a:
Autyzm i jedna z jego odmian czyli zespół aspergera to defekt rozwijający się już na etapie płodowym.
Przybywa dzieci autystycznych tak jak przybywa chorych na nowotwory, cukrzycę, choroby psychiczne.
To skutki rozwoju przemysłowego a nie szczepień.
Szczepienia mogą powodować autyzm, ale nie tylko. Dr. Campbell opisuje w swojej książce ile dzieci trafia do niej z autyzmem i to bez różnicy czy były szczepione, czy nie były szczepione, zatem zatrucie środowiska i jedzenie śmieciowe też ma tu swój udział.

Witold Jarmołowicz napisał/a:
Najbardziej zatrutym i uprzemysłowionym krajem do niedawna była Japonia, a pomimo to ludzie żyją tam najdłużej. Co więcej, leczą się trzykrotnie mniej, niż w USA czy Luksemburgu.
Nie tak dawno sam Pan pisał że w Japonii odnotowywano zwiększoną zachorowalność na raka żołądka. Poza tym jak zatrute środowisko wpływa na stan zdrowia nie trzeba się cofać aż do czasów rozwoju Japonii. Zwróćmy uwagę na zachorowania wśród ratowników którzy ratowali ludzi w zamachu na WTC sprzed 13 lat:
http://www.rp.pl/artykul/711987.html?print=tak
http://www.tvn24.pl/wiado...ami,183245.html
http://www.ekologia.pl/sr...bija,16006.html
http://www.fakt.pl/dzis-1...y,417945,1.html


Mniej wiecej. Ale mniej wiecej to jechał góral na nartach. Mniej na nartach, wiecej na tyłku.

Rodzice autystycznych dzieci szukają w sobie winy.
Możliwość zrzucenia tego ciężaru, w taki sposób że można obwiniać za to szczepienia jest jak katarzis.
Autyzm jest wadą rozwojową. Szczepienia mogą jedynie przyspieszyć ujawnienie się tej wady, tak jak prochy czy alkoholo przyspieszają ujawnienie się schizofrenii, która prędzej czy później i tak dała by o sobie znać.

Śmieciowe jedzenie ma znaczenie. Zanieczyszczenie środowiska także.
Nie wyeliminujemy tego. Jest nas już 7 miliardów, każdy chciałby żyć tak jak ludzie w krajach rozwiniętych i do tego dąży.
Także żywienie niskowęglowodanowe nie było by dostępne dla wszystkich. Gdyby żywić tak 7 miliardów ludzi oznaczało by to katastrofę ekologiczną.

Nie jestem przekonany co do tego czy dawniej autyzm czy zespół downa występował rzadziej.
W każdej wiosce żył kiedyś człowiek z wadą rozwojową uważany za wioskowego dziwaka. Tak więc nie było to rzadkością bo wioski były małe. Być może wady rozwojowe były częstsze niż dziś.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz Rec Czw Kwi 10, 2014 12:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Sob Kwi 12, 2014 07:01   

Grzegorz Rec napisał/a:
Autyzm jest wadą rozwojową. ...
W każdej wiosce żył kiedyś człowiek z wadą rozwojową uważany za wioskowego dziwaka. Tak więc nie było to rzadkością bo wioski były małe. Być może wady rozwojowe były częstsze niż dziś.
Od lat 50-tych społeczeństwa są objęte masową opieką medyczną, a wzrost przypadków autyzmu jest notowany od 20 lat. I to wzrost wielokrotny, który trudno przeoczyć w jakiejkolwiek epoce.
Podobnie w latach 60-tych cukrzyca była chorobą rzadką i egzotyczną.
W przeciwieństwie do zespołu Downa, która wynika z wady genetycznej, przyczyn autyzmu nie znamy, ale wielokrotny wzrost zachorowań wskazuje na jakiś czynnik, który się pojawił ostatnio. Są to szczepienia, ale również np. ultrasonograficzne badania prenatalne, stosowane bez umiaru, suplementacja ciężarnych kwasem foliowym oraz innymi substancjami.
JW
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Kwi 12, 2014 07:15   

Cytat:
Od lat 50-tych społeczeństwa są objęte masową opieką medyczną



:faint:
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 340
Wysłany: Sob Kwi 12, 2014 10:31   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
W przeciwieństwie do zespołu Downa, która wynika z wady genetycznej, przyczyn autyzmu nie znamy, ale wielokrotny wzrost zachorowań wskazuje na jakiś czynnik, który się pojawił ostatnio. Są to szczepienia, ale również np. ultrasonograficzne badania prenatalne, stosowane bez umiaru, suplementacja ciężarnych kwasem foliowym oraz innymi substancjami.
JW
Można tak to ująć, szczepienia są tylko jednym z czynników które mogą być przyczyną autyzmu. Jako dowód można przejrzeć statystyki, w Polsce szczepi się prawie 100% noworodków (jedna z najwyższych wyszczepialności w świecie) http://www.pzh.gov.pl/old...012/Sz_2012.pdf
Gdyby autyzm, zależał tylko od szczepionek, byśmy mieli w Polsce epidemię większą od chorób układu krążenia i cukrzycy i nowotworów łącznie.
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Sob Kwi 12, 2014 10:44   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Grzegorz Rec napisał/a:
Autyzm jest wadą rozwojową. ...
W każdej wiosce żył kiedyś człowiek z wadą rozwojową uważany za wioskowego dziwaka. Tak więc nie było to rzadkością bo wioski były małe. Być może wady rozwojowe były częstsze niż dziś.
Od lat 50-tych społeczeństwa są objęte masową opieką medyczną, a wzrost przypadków autyzmu jest notowany od 20 lat. I to wzrost wielokrotny, który trudno przeoczyć w jakiejkolwiek epoce.
Podobnie w latach 60-tych cukrzyca była chorobą rzadką i egzotyczną.
W przeciwieństwie do zespołu Downa, która wynika z wady genetycznej, przyczyn autyzmu nie znamy, ale wielokrotny wzrost zachorowań wskazuje na jakiś czynnik, który się pojawił ostatnio. Są to szczepienia, ale również np. ultrasonograficzne badania prenatalne, stosowane bez umiaru, suplementacja ciężarnych kwasem foliowym oraz innymi substancjami.
JW


Blisko coraz bliżej. Jednak wszystkie drogi prowadzą do wysokowęglowodanowego żywienia i to w dodatku przetworzonego przez przemysł ale to nie tylko kwestia przetworzenia. Sam nadmiar węglowodanów jest tego przyczyną.
Metabolizm węglowodanów pochłania duże ilości cynku, który jest antagonistą miedzi. Miedź a w zasadzie jego nadmiar jest wspólny dla alzheimera, autyzmu czy na przykład choroby wilsona.
Stosunek cynku do miedzi w diecie powinien być 10:1 a wysokowęglowodanowe diety dostarczają ich w odwrotnych proporcjach.

Czy teraz łączy się to wszystko w całość ?
Matki pochłaniające wielkie ilości węgli mają niedobory cynku. Metabolizm dziecka musi się do tego dostosować i jakoś funkcjonuje ale nadmiar miedzi uszkadza mózg.

Tak więc wszystkie drogi prowadzą do Lutza, Panie Witoldzie.
Czy tego chcemy czy nie nie jesteśmy stworzeni do wysokowęglowodanowego żarcia.
Natura zawsze dopomni się o swoje.

Na podstawie badań szacuje się że ponad 2 miliardy ludzi ma ogromne niedobory cynku.
Myśli Pan że naukowcy nie znają przyczyny autyzmu ? To dlaczego podejmowali próby uzupełnienia niedoborów cynku u autystyków co przynosiło dość dobre skutki ?
Nie leczy to autyzmu ale łagodzi wiele objawów.
Nie wyleczy się autyzmu. Nie powinno być takiego terminu. Można jedynie zapobiegać.

To żywienie zmieniło się tak gwałtownie. Liczba węglowodanów w diecie ludzi rośnie z dziesięciolecia na dziesięciolecie.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz Rec Sob Kwi 12, 2014 10:58, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Kwi 12, 2014 18:05   

gea napisał/a:
(...)Bo w końcu muszę napisać list do ojca. A to jest b. trudne. Jak mam to zrobić? Jeśli napiszę prawdę, to może mieć konsekwencje przewidywalne - ostateczne. I reakcja może być „łańcuszkowa”.(...)
Rada ogólna i jednocześnie szczególna jest:
http://www.youtube.com/watch?v=hY-o30QnDJM

Piszesz czasami średniowieczną łaciną,
to możesz też czytać po angielsku,

"sorry, mamy jakby taki język, no niestety"
8)
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Nie Kwi 13, 2014 00:17   

vvv napisał/a:
Rada ogólna i jednocześnie szczególna jest:
http://www.youtube.com/watch?v=hY-o30QnDJM

Piszesz czasami średniowieczną łaciną,
to możesz też czytać po angielsku,

Skomentuję YT: przeczytałam. Wkręciłam się jeszcze w jakiś link ciągu dalszego. To jest ten azymut, w którym się przemieszczam. Nie powiem, żeby to łatwe było, ten angielski. ( liźnięty 20 lat temu).
Co do łaciny, zaczęłam pełna zapału, niedawno. Ale doba nie jest z gumy i poległam chwilowo na 2 lekcji.Wieczorem, regularnie dotyka mnie to samo zjawisko. Po przeczytaniu zdania : nunc dormire cupio, natychmiast zasypiam.
Jestem klasycznym przykładem osoby owładniętej pasją poznawania łaciny. Ubolewam, że nie uczęszczałam na nadobowiązkowe zajęcia z łaciny w liceum.
( Z nonsensopedii http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/%C5%81acina)

Grzebanie w sieci skończy się katastrofą. Wszystko leży odłogiem. Uzależnienie grozi niesprzątnięciem, nieupieczeniem i nieugotowaniem. Niewyspaniem. Podopieczna nie chce leżeć. Kaszel i wydzielanie śluzu zmniejszyły się radykalnie. Niestety, po szpitalu zostały odruchy obronne w postaci wzmożonego napięcia mięśniowego. Opiera się przy toalecie, przemieszczaniu. Często drżą jej kończyny, potrafi je opanować, gdy chce. Jednak bilans energetyczny wychodzi na minus, bo widzę ubytek mięśni. Powinna mieć dietę jak kulturysta. Ma apetyt i chętnie je ale trwa to b. długo. W końcu nie wiem jakie proporcje BTW w tej syt. powinna mieć. Pamiętam, że znacząca przewaga tłuszczu jest niekorzystna. Daję więcej B i W. Zwłaszcza, że lubi słodkawe jedzenie. Daję papki- emulsje. Jest problem z płynami, bo się krztusi. Od 3 miesięcy do picia robię swój kisiel.
A wiosna wykreowała dorodne chwasty w ogrodzie. I przyjdzie odłożyć laptop i przestać się miotać...
_________________
gea
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Nie Kwi 13, 2014 02:40   

- diag.pl przyjeżdża do domu pobrać krew nie kosztuje to wiele.
- z krwi: potas, sód, żelazo, białko ogólne, morfologia
- kisiel nie zawiera potasu, soki warzywne tak, może się uda przerobić soki warzywne na kisiel, pamiętam, że koncentrat pomidorowy rozcieńczany wodą może mieć dowolną lepkość jako lekko zagęszczony pomidorowy sok, np. chlorek potasu jako suplement i cytrynian potasu to są absolutnie dwie różne rzeczy, wpływają na ph ustroju dokładnie odwrotnie, to ostateczność, zawsze lepsze warzywa, skoro było dobrze nie rób może rewolucji, a delikatnie modyfikuj i obserwuj przydatność modyfikacji
- nie wierz w wyniki badań jakie masz na wypisie ze szpitala, dla higieny umysłowej uznaj je za nieaktualne z powodu zmiany otoczenia, żywienia, picia, kroplówek, braku kroplówek, czegokolwiek
- obecnie można nawet w śpiączce żyć kilkanaście lat, medycyna może wiele, "była" niedawno tu na forum dziewczynka co do 7 roku życia nic nie jadła, bo nie musiała karmiona dojelitowo, 7 lat i 90 to zależy od rokowań co do świadomości z radości życia.
- w miarę możliwości spróbuj zapytać, dać wybór na co podopieczna ma ochotę, może to oznaczać przygotowanie dwóch różnych dań i zje to które wybierze
- poczytaj sobie o tężyczce, ale nie w wiki, w czymś grubszym, gdzie omówione jest 20 powodów a nie jeden, zwróć uwagę jak mało wiadomo o elektrolitach w organizmie http://www.pneudar.com.pl/?patogeneza-tezyczki,20
- blendowany duszony kalafior ma dobrą konsystencję i zawiera sporo wody i trochę minerałów, oby koncentrat pomidorowy Ci się przyjął, jeśli podopieczna lubi ziemniaki, a nie jada ich codziennie nie powinno być problemu
- w każdym poście na temat muszę i chcę napisać wyrazy podziwu, kto osobiście nie miał okazji się sprawdzać w podobnej sytuacji nie ma pojęcia o czym piszemy, w zasadzie wszyscy zdali by się na fachowe ośrodki gdzie to już jest kwestia potem od kilkunastu godzin do kilkudziesięciu tygodni i trudno powiedzieć od czego to zależy.
- dłużej żyją ci, którzy jakoś sobie dają radę z odpowiednią porcją warzyw czy soków warzywnych dziennie
- tak kombinuj z pomaganiem, żeby samej na zdrowiu nie podupaść, to też pierwsza zasada lekarzy, ale im to wyjątkowo kiepsko wychodzi.
8)
Ostatnio zmieniony przez vvv Nie Kwi 13, 2014 02:48, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
dario_ronin
[Usunięty]

Wysłany: Nie Kwi 13, 2014 06:50   

gea napisał/a:
Daję więcej B i W

'buszując w zbożu' znalazłem,... może się przyda :)

"Kiedy ilość enzymów trawiennych w żołądku jest niewystarczająca to pokarm przebywa w żołądku zbyt długo.
W żołądku dzięki HCL i pepsynom białka zostają rozłożone i w tej formie trafiają do dwunastnicy. Dzięki temu mamy do dyspozycji mnóstwo aminokwasów ale o tym będę pisał później. Kiedy jest zbyt mało enzymów żołądkowych w tym HCL to białka w całości trafiają do dalszej obróbki. Większość z nich będzie wydalona jednak część stanie się pokarmem patogenów, a jeszcze inne przedostaną się przez powiększone pory do układu krwionośnego. Taka sytuacja pustoszy organizm. Z powodu obecności resztek pokarmowych takich jakie nie powinny znajdować się w jelicie zmienia się skład flory bakteryjnej. W dużej części bakterie te są patogenne, zatruwające nasz organizm, powodujące perforację jelit. Powiększone pory jelit zaczynają przepuszczać do krwioobiegu zbyt duże cząsteczki, które nie powinny tam trafić. Białka i peptydy zakwaszają krew, degenerują całe ciało, a nawet zastępują w receptorach naturalne opioidy. To często prowadzi między innymi do tzw. chorób psychicznych.
Kwaśna krew również jest koszmarem dla organizmu ponieważ prowadzi do wielu chorób poprzez wypłukiwanie wapnia, magnezu czy innych mikro i makro elementów." ...

http://davidicke.pl/forum/betaina-hcl-wszechstronnym-lekiem-t13313.html

np. http://www.swansonvitamin...ne-hcl-120-caps

Dar
 
     
dario_ronin
[Usunięty]

Wysłany: Nie Kwi 13, 2014 06:53   

vvv napisał/a:
diag.pl przyjeżdża do domu pobrać krew nie kosztuje to wiele.


W Katowicach, Krakowie tak , w Cz-wie nie
ale np. pielęgniarka środowiskowa z pobliskiej przychodni może
trzeba tylko poprosić :D
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Nie Kwi 13, 2014 14:40   

dario_ronin napisał/a:
tylko poprosić
Za badania "bezpłatne" płaci lekarz POZ ze swojej ryczałtowej składki jaką dostaje miesięcznie od zarejestrowanego u niego pacjenta, to dosyć ciekawy mechanizm bo w pewnym momencie z postępem choroby, albo badania stają się zbędne, albo pacjent zaczyna być w danym roku deficytowy i nie rokować zysków na przyszłość. :razz:

dario_ronin napisał/a:
zmienia się skład flory bakteryjnej
Trzeba tak kombinować, żeby dominowały bakterie kiszonej kapusty, a nie było bakterii gnijącej kapusty.
8)
Ostatnio zmieniony przez vvv Nie Kwi 13, 2014 14:42, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Pon Kwi 14, 2014 19:45   

Przepraszając za wprowadzanie zamieszania w wątku o szczepieniach, dziękuję za wsparcie. Może moderatorzy posprzątają ten nieład informacyjny, przenosząc gdzie trzeba. Ja piszę tak, aby się nie zgubić. Bo walczę z koszmarnie nachalną reklamą kerfura, która uniemożliwia mi pisanie i czytanie.

Mój kisiel oznacza odrobinę skrobi ziem. z sokiem z moich owoców ( porzeczki, maliny, wiśnie). Dosładzam czasem syropem z igieł ( sosna, świerk, jodła kalifornijska). Zupy – na barszczu buraczanym lub przecierze pomidorowym. Warzywa – głównie marchew, buraki, pietruszka, seler, por, cebula, brokuły. Gdy ryż na słodko- miks z jajkiem, bananem, jabłkiem lub moim dżemem. Na słono ryż– mięso, warzywa. W ograniczonej objętości porcji muszę zdecydować i „znać proporcją, mocium panie”. Z art. p. Witolda ( o doświadczeniu z tuczeniem świń z różnymi proporcjami BTW zapamiętałam, że najgorzej przybierały na masie te, które miały dużo T i mało B,W) Kopia artykułu pozostała w we wnętrznościach zepsutego komputera. Ale nie pokładam większej nadziei w diecie. Jest przewaga spalania nad dostarczaniem energii i tego nie zmienię. Jak powiedziała moja przyjaciółka psycholog, moja teściowa funkcjonuje na symbolicznym poziomie reakcji psychicznych. Gdy drżą jej kończyny, uspokajam : nie denerwuj się, aniołku. Czasem pomaga. Bo ona rozumie co ja mówię ale sama może wypowiedzieć wyraźnie max. jedno słowo. Reszta, to bełkot.

Tekst poniżej szczególnie powinien być przeniesiony. Ale nie próbuję, bo kerfur czyha. Zwłaszcza, że notorycznie muszę ponawiać logowanie.
Jeszcze raz dzięki za wsparcie.
Moje przemyślenia na temat chorób neurodegeneracyjnych są zgodne z wywodami pana Herbatki w Nowej Biologii oraz NGM. Moja podopieczna NIE CHCE PATRZEĆ, NIE CHCE WIDZIEĆ. Czasem ma oczy człowieka niewidomego, całkiem zamglone. Czasem patrzy bystro i reaguje. Ma taką osobowość; za wszelką cenę chce zachować swoją integralność, demonstruje sprzeciw i opór. Gdy była pierwszy raz w szpitalu (oskrzela), sąsiadka z pokoju opowiedziała mi humorystyczne zdarzenie. Moja teściowa wtedy była w całkiem niezłym stanie. Wiedziała jak się nazywa ale już daty urodzenia i adresu nie pamiętała. Pielęgniarki tamtejsze były wyjątkowo grubiańskie. Odzywały się do chorych okropnie: „podnieś d upsko” itp. Moja teściowa nie omieszkała powiedzieć, że nie życzy sobie takiego traktowania, bo ma swoją godność. Pod adresem pielęgniarki padło też zdanie, które kosztowało teściową utratę sztucznej szczęki. – „Nie dość, że źle wychowana, to jeszcze… BRZYDKA.” Pacjentka-sąsiadka opowiadała mi to z podziwem i uśmiechem. Następnego dnia już szczęka „niechcący” pojechała z pościelą do prania do Krakowa i nie udało się jej odzyskać. (bo tam, 153 km dalej, opłaca się prać szpitalną pościel). „Leki” tak rozstroiły jej organizm, że całymi godzinami śpiewała „ na całe gardło”. Najczęściej Marsyliankę. W takim stanie pobudzenia zabrałam ją do domu, gdzie kontynuowała śpiew niemal bez przerwy dwa dni. Normalny człowiek wytwarzając takie decybele byłby zachrypnięty po godzinie. Ona zachrypła dopiero drugiego dnia.
Podstawową przyczyną chorób neurodegeneracyjnych wg NGM jest strach i złość. W obserwowanym przeze mnie przypadku tak jest. Choć moja nieszczęsna teściowa nie jest przypadkiem. Jest biednym, nieszczęśliwym człowiekiem, który nie zrozumiał i nie oparł się na Dekalogu. Jak wszyscy nieszczęśliwi.

Moje refleksje na temat odleżyn i odgniecin w chorobach.
Odgnieciny czy odleżyny
Sześć lat temu wybrałam się ze znajomą do domu opieki. Miała tam swoją teściową i regularnie ją odwiedzała. Ja chciałam wyprzedzić ew. problemy z moją podopieczną i się przygotować na nie. Chodziło mi o odleżyny. Myślałam, czy dam sobie radę „technicznie” z bezwładną osobą. Robiłam też rekonesans, czy prowadzony przez siostry zakład należycie opiekuje się pensjonariuszami.
Była niedziela i w zakładzie opiekuńczym panował leniwy spokój. Ja poprosiłam o rady dotyczące odleżyn. Zapytałam dyżurną siostrę m.in. o to - kiedy, u jakich osób powstają. Powiedziała, że … nie ma reguł. Pokazała mi dwie podopieczne. Jedna z nich leżała z otwartymi nieruchomymi oczami, bardzo wychudzona. Nie była stara, nawet bez siwych włosów. Powiedziano mi, że jest od niedawna i ma straszne odleżyny. „Nie reaguje na nic, nie wiemy czy cokolwiek słyszy. Codziennie modlimy się o śmierć , bo bardzo cierpi”. ( gdzie wiedza grup Balinta ? http://pl.wikipedia.org/wiki/Grupy_Balinta. W tej i innych informacjach na temat g.B. jest bardzo skąpo i zdawkowo. Zastanawiająco mizernie. Rzeczywiście, nie jest trendy rozszerzać temat. Gdy trendy jest eutanazja.) Obraz tej nieszczęsnej kobiety mam przed oczami. Teraz jestem przekonana, że słyszała i rozumiała każde słowo, będąc uwięziona we własnym ciele. Jedynym jej protestem przeciwko tej sytuacji była reakcja jej skóry. Druga podopieczna, staruszka, od 2 lat leżała niczym śpiące dziecko, karmiona dojelitowo. Żadnych odleżyn. Gdy pielęgniarka uchyliła kołdrę zobaczyłam jędrne ciało o niemowlęco gładkiej skórze.
Moja podopieczna nigdy nie miała odleżyn. Może dlatego, że nie leżała. Ale w pewnym momencie na plecach pojawił się placek , jak po oparzeniu. Pojawił się on nagle i potwierdził zasadność reguł NGM. Wtedy jeszcze prowadziłam podopieczną co 3-4 godziny na sedes. Po podniesieniu jej z sedesu, musiała ona przez chwilę potrzebną do podniesienia majtek, stać na nogach. Ale wtedy nie chciała stanąć w tej pozycji i zaczęła odpychać się i przewracać do tyłu. Jedną ręką wysiłkowo zmusiłam ją do pionowej pozycji. Był to dla niej bardzo niechciany dotyk. I następnego dnia miała na plecach czerwony placek. Odgniecinę. Teraz już odgniecina prawie się „wylała”. Kilka dni to trwało. Wydzielina miała specyficzny zapach. Oprócz soli fizjologicznej i odrobiny Dermatolu niczego nie stosowałam. Gdy byłam w aptece, rozeznając się w środkach antyodleżynowych, ( bo lubię wiedzieć) spytano : czy to kość ogonowa czy … pięty.
Moja mama miała po 3 tyg. leżenia plackiem niewielkie odparzenie na siedzeniu.
_________________
gea
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pon Kwi 14, 2014 21:58   

Cytat:
odleżyny i placki

W warstwie fizycznej:
https://www.google.ie/#q=...y+site:.pl+cena
ciśnienie ustawić w mmHg, tyle ile kg waży podopieczny, na początek, może po wygojeniu mniejsze lepsze.

https://www.google.ie/#q=kura-san+site:.pl+cena
dobry na skórę od ust przez plecy do pięt, bo maści cynkowe może przeciwdziałają gniciu, ale nie sprzyjają gojeniu.

Jeśli szpital nie kazał sobie jeszcze tego kupić, i nie znasz:
https://www.google.ie/#q=...a+site:.pl+cena
to mogę powiedzieć, że wygoda i nie stwierdziłem żadnych niepożądanych reakcji skórnych, z wywiadu także każdy chwalił.

W warstwie psychicznej:
materac p/odleżynowy z pompą zmienno-ciśnieniową to krok w kierunku przepaści, bo po co się ruszać, skoro materac się rusza, ale z drugiej strony lepiej by świadomość opuściła zadbane ciało niż nadpsute. Idąc dalej w przyszłość, do epoki pampersów, mocz ma być przyjazny dla skóry, jeśli mocz jest żrący to dieta jest do kitu.

Tylko tyle by nie wywoływać Carrefourów.
8/
Ostatnio zmieniony przez vvv Pon Kwi 14, 2014 22:08, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Kwi 28, 2014 14:34   

Nanoboty w szczepionkach :?

http://wolnemedia.net/wia...rozne-nanoboty/
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Kwi 28, 2014 14:38   

Szczepienia - jak jest naprawdę - 22.04.2014

http://www.youtube.com/wa...Zidnf5u4lQ&hd=1

Pierwsza rozmowa z zapowiadanego wieloodcinkowego cyklu w NTV
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Wto Kwi 29, 2014 23:16   

Medycyna idzie do przodu
Trzeba porozmawiać. Porozmawiajmy ( jak w piosence- „bez noży, krzyży…). Zdałam sobie sprawę, że cierpię na chorobę dwubiegunową. To lepsze, niż permanentna depresja. Rankami budzę się śliczna, liryczna i apetyczna, jak Wiesław Gołas w piosence „Upiorny twist”. Do wieczora, niestety, schodzi ze mnie optymizm jak powietrze z nadmuchanego materaca na wodzie i zaczynam się pogrążać. Parę telefonów od znajomych „leczących nowotwór” chemią, niusów o separatystach i mam trzęsienie mózgu, które nie ma stopnia w skali Richtera.
Ale rano zaraz włączam radio aby delektować się fonetycznie. Moją ulubioną osobliwością radiową jest pewien redaktor. Staram się nie uronić nic ze słowotoku wypływającego z ust Złotoustego. Wyczajam „ czajarki”. Dziś dowiedziałam się, że już nie jestem elementem zabobonnego ciemnogrodu ale należę do „modnej grupy osób”. Ta grupa była kiedyś nazywana sektą antyszczepionkową. Na temat zbawczej roli szczepionek wypowiadała się pani pediatra Marzena Gajewska. Sądząc po głosie świeżo indoktrynowany farmaceutycznie narybek medyczny. Padły interesujące określenia : „stare szczepionki są generycznie obciążone”. ( nie geriatrycznie czy wenerycznie) Tu należy samemu sprostać aby wydedukować, co pediatra miała na myśli w związku z obciążeniem:
1. Lek generyczny, lek odtwórczy, generyk – określenie leku będącego zamiennikiem leku oryginalnego, zawierającym tę samą substancje czynną.
2. » przymiotnik generyczny
synonimy: generyczny, rodzajowy, standardowy, typowy
Następne sformułowania : „ pewna szczepionka daje wzmożony NOP” Która? Wiedza dla uprzywilejowanych.
oraz „Rodzice tylko widzą, że dziecko jest kłute”.
Czy ktoś chciałby mi wmówić, że kłucie dziecka nic nie znaczy?. Jeśli mój 8 miesięczny wnusio przez sen był bardziej wrażliwy niż „Księżniczka” na ziarnku grochu z bajki J.Ch. Andersena. Ponieważ on zasnął na poduszce i był włożony na niej do łóżeczka, w którym nie było grochu. Jego d upka bez ziarnka grochu zadecydowała, że musi obudzić się i zaprotestować, ponieważ nie była na swoim miejscu do spania w ciągu dnia.
Podstawa poznawczej zdolności bioukładu, przypisywana świadomości, nie jest wyłącznie zdolnością mózgu, lecz podobnie jak metabolizm stanowi cechę rozlaną w całym układzie. Można jej przypisać elektromagnetyczny charakter, podobnie jak samej myśli. Dosyć to niedorzeczne, że najmniej wiemy o zdolności myślenia, choć gatunkowa różnica między nami a zwierzętami polega na tej właśnie umiejętności." W. Sedlak.

W „dyskusji” na temat szczepionek padły kolejny raz argumenty pozbawione logiki.
Jakoby dzieci nieszczepione zagrażały szczepionym. Czyli szczepienie nie ma sensu. Ponieważ dzieci się szczepi po to, aby były odporne na atak ze strony nieszczepionych pasożytów. Czyli dzieci, których rodzice są wyrodkami bez sumienia i rozumu.
Idiotyzm tego twierdzenia dołączyłam do zbioru idiotyzmów medialnych. Ostatnio cieszę się jak dziecko wizją przedstawianą przez reklamę. Ubezpieczenia już od złotówki. Choć należałoby zachować powagę, gdy mowa o sprawach ostatecznych i pochówku. Ale nie mogę: „Twoja składka nigdy nie wzrośnie, NAWET gdy będziesz starszy.”

W związku z powyższym postanowiłam, że nie będę się starzeć. Nawet Hemingway poświęcił książkę temu problemowi. Pod tytułem: „Stary człowiek i może”.

A logika w medycynie nie obowiązuje, ponieważ jest magią.
_________________
gea
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Śro Kwi 30, 2014 01:33   

gea napisał/a:
(...)Pod tytułem: „Stary człowiek i (...)


Jak byłem w wieku szkolnym to zazdrościłem siostrze ojca, która inaczej wymawiała "ch" i "h", tak jakoś przedwojennie i nie miała problemu z ortografią tego dualizmu.

"STARY CZŁOWIEK I NOŻE" AUDIOBOOK:
http://www.youtube.com/watch?v=cUF0V_BFp50

Komentarz po "filmem":
Cytat:
aaaaaa nie moge wytrzymać kto wpadł na pomysł żeby to była lektura nosz k***a

A pomyśleć, że dawniej trzeba było książki czytać, a nie tylko słuchać.
:viva:
Ostatnio zmieniony przez vvv Śro Kwi 30, 2014 01:35, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Śro Kwi 30, 2014 15:44   

Nie załączyłam ikony emocji po tytule. Zaryzykowałam. Miałam nadzieję, że mi jakiś Samarytanin napisze, że to jest nieprawidłowy tytuł.
A ja odpiszę : to niemorzliwe, rzebym zrobiła taki błont.

Z wymiany esemesów z moją przyjaciółką ( zaznaczam, że jest to trudne dla dyslektyków)
ona :"Wiesz co to ma zamiast cukru? No nie. ? - Jad skorpiona! Phi! Ja też!
ja: "dobre, ale czemu on jad skorpiona zamiast cukru. I ten drugi też."
ona:" jat, bo był głodny"

Ewidentnie mam chorobę dwubiegunową. Na drzwiach bloku, który odwiedziłam była klepsydra. Taka miła, spokojna pani Tereska. Żona psychopaty.
Kupowałam jaja fermowe ( nie wariuję ekologicznie). Właściciel z rurką tracheotomijną, cień człowieka.
Chemia broni, chemia radzi i do śmierci doprowadzi.
Moja podopieczna wydziela wieczorem ogromne ilości śluzu. Oskrzela padają.
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Śro Kwi 30, 2014 15:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Śro Kwi 30, 2014 16:34   

gea napisał/a:
jat, bo był głodny
Mi się najbardziej dotychczas z tych klimatów podobała kartka z wycieczki, jaką otrzymałem, zakończona stwierdzeniem:
"... wracam we ftorek".
:D
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Śro Kwi 30, 2014 17:08   

Dlaczego wszyscy się upierają, że stary człowiek nie może? :)
Przecież Santiago, jeżeli się tylko dostatecznie zawziął, to zwyciężał.
JW
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Śro Kwi 30, 2014 21:59   

Kto może, ten może. Nawet gdzie dusza zapragnie. A właściwie d…a.
Gdy przeczytałam przytoczoną przez pana Witolda informację:
„Tow. Mao Tse Tung, przemianowany później na Mao Dze Donga załatwiał się do dołka na trawniku, który mu ochrona wykopywała.”
Zaraz mi się przypomniała inna ciekawostka:
„Kiedy podczas bankietu wydanego w Jabłonnej na cześć delegacji sowieckich literatów, najważniejszy literat zapytał Antoniego Słonimskiego, gdzie mógłby ulżyć naturalnej potrzebie, ten popatrzył nań uważnie i odpowiedział: „Pan? Wszędzie!” (wynotowane z felietonu S. Michalkiewicza)

Dla niepełnosprawnych nieszczęśników pozostają pampersy.

Medycyna idzie do przodu. Znaczy się, napiera na bezbronnych niedomagających a nawet zdrowych, wyszukując schorzenia. Zgodnie z hasłem- nie ma zdrowych, są tylko źle zdiagnozowani. Odczep się ode mnie medycyno, odszczep.
Ja się sama zaszczepiam, czym chcę. Do cholery.
"Na początku lat 1900, wielu wybitnych naukowców i patologów nałykało się zaraźliwych bakterii cholery w desperackiej próbie zmienienia myślenia elity rządzącej ich społeczeństwem. Nie wystąpiło nic gorszego niż lekka biegunka, chociaż w organizmach naukowców wykryto aktywną bakterię. Elita nie chciała tego zauważyć, gdyż mieli żywotny interes w kontroli mikroorganizmów szczepionkami."

"Francuski naukowiec, Louis Pasteur (1822-1895) stwierdził, że chorobę wywołują wszystkie mikroorganizmy, zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz organizmu, i dlatego muszą być kontrolowane przez stosowanie szczepionek. Otrzymywał ogromne środki. Poparcie tego twierdzenia było okazją do zarabiania ogromnych pieniędzy jednocześnie szkodząc ludziom. Głównym źródłem funduszy Pasteura byli paryscy Rotszyldowie, zwłaszcza Gustave Rotszyld. Intensywna propaganda masońska zrobiła Pasteura słąwnym. Na łożu śmierci (dla człowieka wychowanego w katolickim kraju najważniejszy moment), 28 września 1985 roku, wycofał się ze swojej błędnej, uproszczonej teorii następującymi słowami: „Mikroby są niczym, środowisko jest wszystkim!” Masoni nic nie zrobili żeby rozpropagować tę fundamentalną prawdę.
W dziedzinie mikrobiologii medycznej, teoria Pasteura nadal stanowi podstawę walki z bakterią penicyliną i innymi antybiotykami." (Viera Scheibler)
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Śro Kwi 30, 2014 23:21   

gea napisał/a:
Kto może, ten może. Nawet gdzie dusza zapragnie. A właściwie d…a.


Taki jeden forumowicz uważa, że też może wszędzie. Najchętniej, to komu bądź brzydko zrobi, bo lubi zaczepianie. Trzeba uważać, żeby nie wdepnąć się w dyskusję, bo się nie odklei. Tu zrobi, tam zrobi i nie przeprosi. Jak w dowcipie ze szczytem bezczelności. Narobić na wycieraczkę, zadzwonić i poprosić o papier. Niestety, to jest poważny problem i na taką diarrheę nawet sfermentowana żywność nie pomoże.
_________________
gea
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Czw Maj 01, 2014 02:45   

Tymczasem w świecie zwierząt - kotka adoptowała kaczuszki:

http://www.youtube.com/watch?v=YlqTHhdCQko
:viva:
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Czw Maj 01, 2014 06:25   

Siejcie nadal antyszczepionkową propagandę. Wirus polio nadal szerzy się tam gdzie nie ma masowych szczepień. Czasem niebezpiecznie zbliża się do granic krajów rozwiniętych i wtedy ci którzy byli przeciwnikami szczepień nagle sobie o nich przypominają.
Zapewne wielu z was widziało jakie są skutki choroby heinego-medina.

Głupców nie sieją, oni się sami rodzą.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Pią Maj 02, 2014 14:13   

Grzegorz Rec napisał/a:
Głupców nie sieją, oni się sami rodzą.

I na to szczepionki nie ma.
_________________
gea
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Maj 07, 2014 16:36   

xvk napisał/a:
Szczepienia - jak jest naprawdę

Seria programów omawiających dogłębnie problem szczepień i szczepionek, nie tylko od strony ich szkodliwości ale też aktualny stan prawny. Wywiady z Przemysławem Cuske, co gwarantuje wysoki poziom wiedzy i dobry, zrozumiały sposób przekazu.

Odcinek 2 i 3

http://www.youtube.com/wa...aRd10nslpQ&hd=1

http://www.youtube.com/wa...oofndtMRWU&hd=1
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Czw Maj 08, 2014 11:55   

Grzegorz Rec napisał/a:
Siejcie nadal antyszczepionkową propagandę. Wirus polio nadal szerzy się tam gdzie nie ma masowych szczepień.

Konkretnie, na podstawie rzetelnych danych WHO, gdzie, kiedy, ile dzieci zachorowało? Ile było trwałych powikłań?
JW
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Czw Maj 08, 2014 12:49   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Grzegorz Rec napisał/a:
Siejcie nadal antyszczepionkową propagandę. Wirus polio nadal szerzy się tam gdzie nie ma masowych szczepień.

Konkretnie, na podstawie rzetelnych danych WHO, gdzie, kiedy, ile dzieci zachorowało? Ile było trwałych powikłań?
JW


Kongo, Czad, Afganistan, Pakistan, Indie.
Z uwagi na migrację ludności nie znamy dnia ani godziny.
Wie Pan że to wirus trudny do opanowania.
Wieści z Kaliforni gdzie pojawiła się jakaś nieznaną odmiana polio też nie są optymistyczne.

Udawanie że problemu nie ma może się skończyć tym czym już nie raz się kończyło w takich sytuacjach.

Pomyłką jest szczepienie się przeciwko grypie ale polio to nie grypa.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Czw Maj 08, 2014 14:22   

Konkretnie, ile było zarejestrowanych przypadków.
Bo niekonkretnie to co chwila wszystkie pismaki egzagerują siebie i wystraszonych czytelników na zlecenie farmacji.

Wreszcie twórca szczepionki Salk musiał w końcu ujawnić, że szczepionka była zanieczyszczona wirusem SV40 i należy się spodziewać epidemii raka.
The Lancet
Cytat:
But from 1955 to 1963, according to a 1976 US National Institutes of Health (NIH)-funded study, 98 million Americans alone probably were exposed to polio vaccines contaminated with SV40—a monkey virus that can cause cancers in animals. Now, a July 7 report in New Scientist has raised fears that hundreds of millions of eastern Europeans, Asians, and Africans also may have been exposed to SV40 in Soviet-made polio vaccines.

JW
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 340
Wysłany: Czw Maj 08, 2014 15:53   

Grzegorz Rec napisał/a:
Kongo, Czad, Afganistan, Pakistan, Indie.
Z uwagi na migrację ludności nie znamy dnia ani godziny.
Wie Pan że to wirus trudny do opanowania.
Wieści z Kaliforni gdzie pojawiła się jakaś nieznaną odmiana polio też nie są optymistyczne.

Udawanie że problemu nie ma może się skończyć tym czym już nie raz się kończyło w takich sytuacjach.

Pomyłką jest szczepienie się przeciwko grypie ale polio to nie grypa.
Też jestem podobnego zdania i znowu można podać przykład że Europa jest praktycznie wolna od Choroby Heinego-Medina, na którą jest szczepionka.
Biorąc pod uwagę teorię że wprowadzenie środków antyseptycznych i polepszenie warunków sanitarnych uwolniło Europę od polio, dlaczego inne choroby wirusowe są cały czas aktualne w Europie?
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Czw Maj 08, 2014 17:46   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Konkretnie, ile było zarejestrowanych przypadków.
Bo niekonkretnie to co chwila wszystkie pismaki egzagerują siebie i wystraszonych czytelników na zlecenie farmacji.

Wreszcie twórca szczepionki Salk musiał w końcu ujawnić, że szczepionka była zanieczyszczona wirusem SV40 i należy się spodziewać epidemii raka.
The Lancet
Cytat:
But from 1955 to 1963, according to a 1976 US National Institutes of Health (NIH)-funded study, 98 million Americans alone probably were exposed to polio vaccines contaminated with SV40a monkey virus that can cause cancers in animals. Now, a July 7 report in New Scientist has raised fears that hundreds of millions of eastern Europeans, Asians, and Africans also may have been exposed to SV40 in Soviet-made polio vaccines.

JW


Tak. Ryzyko białaczki istnieje.
Jest tym większe że odporność ludzi słabnie z pokolenia na pokolenie.
To już nie jest temat dyskusji staruszków siedzących na ławce w parku którzy wypowiadają się o tym opierając się na własnych obserwacjach.
Co gorsze słabnie układ immunologiczny także u ludzi u których kiedyś był sprawnie działającym mechanizmem.
Jednym z czynników jest bieda a drugim złe odżywianie ludzi których stać na to żeby odżywiać się lepiej.
W ten sposób i bogaci i ci biedniejsi dostają po tylku po równo.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Nie Maj 11, 2014 23:32   Grzesiu leczy białaczkę

GR szczepił dziecko. Dostało białaczki. Trzeba leczyć. Nie leczyć nie można, bo się idzie do więzienia. I jeszcze w mediach napiętnują, albo co gorsze, w tv pokażą. Jak kobietę, której dziecko zmarło z głodu bo... nie szczepiła. Taka wersja przyczyny śmierci dziecka ustaliła się ostatecznie w ustach redaktorów radiowych. ( tv nie oglądam)

Przeszczep szpiku kostnego
Niektórzy lubią czytać a nawet oglądać horrory. Taki jeden forumowicz to nawet zauroczył się elementami filozofii satanistycznej. A tu życie codzienne daleko wykroczyło poza najgorsze sny, które mogłyby się przyśnić filozofom. Nikt się temu nie dziwi, nikt nie zastanawia. W majestacie satanistycznych doktryn medycznych morduje się MASOWO dzieci. W ramach łaski dla skazanych oferuje się eutanazję. Dla wspólnego dobra, rzecz jasna.
Może rzeczywiście należy dziatwę uodparniać psychopatycznie a nawet psychiatrycznie realizując pokazy mordowania zwierząt ( jak to pozytywnie ocenili niektórzy psychopaci interpretując pokaz zarzynania żyrafy). Kto oglądał reakcje dzieci, ten mógł zobaczyć, że niektóre dzieci- dziewczynki zasłaniały oczy, a niektóre- chłopcy- śmiali się. Zabawa była pyszna, pomysł przedni. Zapewne przydał się do urozmaicenia zabaw z kotkami czy pieskami. Że też pan Zimbardo jeszcze nie zaangażował dziatwy do badań okrucieństwa. Od koniczka ( żyrafa też kopytna) do koziczka. Poprzeczkę można ciągnąć wyżej. Sala operacyjna – też można oglądać urzynanie a nawet wyrzynanie. Aborcje np. Czemu nie. Nie jest nam przecież obce nic co ludzkie … Nieludzkie szczególnie.
Najpierw nieco określeń, aby dojść o czym mowa. Bo może nie rozumiem słowa pisanego.
Hemopoeza, proces wytwarzania składników komórkowych krwi w narządach krwiotwórczych (Układ krwiotwórczy): szpiku kostnym i układzie siateczkowo-śródbłonkowym (śledziona, wątroba) - na drodze proliferacji i dojrzewania macierzystych komórek krwinkotwórczych (komórek pnia - stem-cell), z których wywodzą się tzw. hemocytoblasty oraz megakaricyty.
hemocytoblast [gr.], komórka macierzysta krwi, komórka pnia krwi, komórka pienna krwi, komórki macierzyste [size=24]wszystkich typów krwinek;[/size]
pochodzą z tkanki mezenchymatycznej; hemocytoblasty zachowują zdolność do podziału przez całe życie organizmu i dlatego przez niektórych są uważane za komórki nieśmiertelne.
Z hemocytoblastów po wielu etapach odpowiednich przekształceń powstają ostatecznie 1.krwinki czerwone (erytrocyty, erytropoeza) i 2.krwinki białe (leukocyty, leukopoeza), w skład których wchodzą granulocyty, limfocyty i monocyty, natomiast z megakariocytów powstają płytki krwi(trombocyty, trombopoeza).

A teraz medyczna hemopoezja dla medidiotów. Nagle hemocytoblasty stają się czymś innym: „Komórki blastyczne (w skrócie blasty) – jeden z rodzajów komórek macierzystych. Są to bardzo słabo zróżnicowane komórki prekursorowe, z których rozwijają się komórki poszczególnych szeregów hematopoetycznych w szpiku kostnym. Ich nadmierny patologiczny rozrost prowadzi do rozwoju nowotworów o typie blastoma. Potocznie mianem blastów określa się niedojrzałe krwinki białe pojawiające się we krwi obwodowej w przebiegu białaczek.”
Komórki macierzyste tworzą to co uważają w danym momencie za stosowne. Jaki patologiczny rozrost komórek macierzystych? Z jakiegoś powodu macierzyste produkują „ niewydarzone” – białe niedojrzałe krwinki. Ale same macierzyste, jeśli się mnożą i wyglądają na normalne, to jest normalne zjawisko. Ponieważ one są MACIERZYSTE dla wszystkich komórek, dla czerwonych też. Jak z definicji komórki macierzystej- hemocytoblastu- wynika. Ale padł pomysł aby wszystko wytruć chemią, niech macierzystym nie wydaje się, że są nieśmiertelne. To tak jakby zarżnął zdrową matkę rodzącą zdrowe dzieci, ponieważ w pewnym momencie urodziła niepełnosprawne. Nie interesując się czynnikami, które to spowodowały. Rozumowanie idioty lub zbrodnicze.

Przeszczepy szpiku kostnego dzielą się na dwa rodzaje:
Autologiczne - kiedy choremu podaje się jego własny szpik.
Jednym słowem, pacjent jest jednocześnie dawcą i biorcą szpiku.
W tym wypadku przeszczepienie szpiku umożliwia podanie bardzo wysokich dawek leków (megachemioterapia), które mają zniszczyć komórki nowotworowe.
Szpik pobiera się przed megachemioterapią w okresie „remisji” choroby, czyli wtedy, kiedy dostępnymi metodami nie wykrywamy komórek nowotworowych.
Potocznie mówimy wtedy o „cofnięciu się” choroby.
Podane leki niszczą rezydualne komórki nowotworowe ale również powodują trwałe uszkodzenie pozostałego szpiku.
Wtedy też ponownie przetacza się choremu jego własny, prawidłowo funkcjonujący szpik, pobrany w czasie remisji.

Tego normalny człowiek nie mógł wymyślić. To pomysł chorego psychicznie a nawet opętanego przez Szatana. Logicznie myślący człowiek nie może uważać, że taka procedura może się dobrze skończyć.
Zniszczenie „mega chemioterapią” ogromnej ilości komórek NIE TYLKO szpiku kostnego i zrobienie transfuzji ( z jakiej ilości krwi ?). Czy jednocześnie podaje się mega chemioterapię i robi transfuzję? Poza tym zniszczone komórki muszą być wydalone z organizmu i to zapewne trwa. Jeśli tak, to wtedy mega trucizna niszczy komórki autotransfuzji. Chyba, że mega chemia podana w zastrzyku bezzwłocznie odnajduje nieprawidłowe komórki, zabija TYLKO je i ulatnia się z organizmu BEZ ŚLADU, niczym płatny morderca. W takie bajdy to nałogowo wierzą jeden Samarytan i jeden ( słownie jeden) forumowicz, entuzjasta szczepionek p/polio. Który nagle się obudził na 72 stronie tematu "szczepionki". Spał w szkole na lekcjach i teraz też. Bo nie zauważył, że są nieskuteczne i szkodliwe.
Jeśli z transfuzją czeka się na wydalenie zniszczonych komórek, organizm nie ma możliwości funkcjonować- stare zniszczone, nowych nie ma.
A to mi wygląda na mega morderstwo pod medauspicjami : „Szpik pobiera się przed megachemioterapią w okresie „remisji” choroby, czyli wtedy, kiedy dostępnymi metodami nie wykrywamy komórek nowotworowych”. Skąd bowiem wiadomo, że choroba musi powrócić? Mordujemy chemią na wszelki wypadek?
Kryminalne metody działania kamufluje się medgrypserą. Zwykłą kroplówkę nazwano przeszczepem. Makiawelizm semantyczny. Niestety, nieprzytomni z rozpaczy w to wierzą, jak również w to, że mordowanie chemią ratuje ich dziecko.
Szczegóły zbrodniczego procederu w dwóch kryminalnych rodzajach nazywane przeszczepami:
Allogeniczne - gdy szpik pochodzi od innej osoby – dawcy rodzinnego lub niespokrewnionego.
W tym przypadku , przed zabiegiem transplantacji, pacjent również otrzymuje bardzo wysokie dawki leków, a czasem dodatkowo wykonuje się napromieniowanie całego ciała.
Takie leczenie, po pierwsze niszczy szpik kostny biorcy i robi miejsce dla obcego szpiku, a ponadto również niszczy komórki nowotworowe.
Przeszczepianie szpiku polega na dożylnym podaniu komórek krwiotwórczych choremu, które później wraz z krwią, trafiają do jam szpikowych kości. Zabieg ten trwa kilkadziesiąt minut i wygląda jak zwykła kroplówka.
Ale kroplówka, która decyduje o życiu człowieka.
Dzieje się tak dlatego, ponieważ własny szpik chorego przed podaniem szpiku obcego, musi zostać całkowicie zniszczony. W ten sposób chory zostaje całkowicie pozbawiony układu odpornościowego i jest bezbronny wobec najmniejszych nawet infekcji.
Proces ten nazywany jest fachowo ablacją szpiku i ma na celu zniszczenie nie tylko własnego szpiku pacjenta ale także komórek nowotworowych.
By do tego doprowadzić stosuje się napromieniowanie całego ciała oraz leki cytotoksyczne. Ta brutalna ingerencja w organizm człowieka powoduje ciężkie ale na szczęście odwracalne objawy uboczne. Najczęściej są to silne wymioty, wypadanie włosów, utrata smaku, zaburzenie koordynacji ruchów, zapalenie spojówek i zapalenie skóry. Możliwe jest także krwotoczne zapalenie pęcherza moczowego, połączone z krwiomoczem.
Leczenie przygotowawcze jest niestety dość trudne do przetrwania dla pacjenta ale niestety konieczne . Stanowi warunek do podjęcia zabiegu przeszczepu szpiku kostnego.
Chory po przeszczepie musi przebywać w całkowitej izolacji, żyjąc w jałowym środowisku, bez kontaktu z otoczeniem. Nawet podawany pokarm musi być zupełnie wyjałowiony. Pacjent przebywa w pokoju, w którym powietrze zostaje całkowicie wyjałowione, przepuszczane jest przez specjalne filtry zatrzymujące bakterie, wirusy i grzyby.
Personel zawsze musi zakładać całkowicie sterylną odzież, maski i rękawiczki, a kontakt z pacjentem jest ograniczony do minimum.
Mimo to infekcje ze zdwojoną siłą atakują bezbronny organizm. Bardzo często bakterie, wirusy czy grzyby żyjące w organizmie biorcy, w normalnych warunkach niegroźne, teraz stają się najgorszym przeciwnikiem. Najczęściej są to gronkowce, wirus opryszczki, półpaśca, cytomegalii, drożdżaki.
Dlatego też biorca przez długi czas po przeszczepie musi przyjmować antybiotyki, leki przeciwgrzybicze i przeciwwirusowe.
Przeszczep przeciwko gospodarzowi (GvHD)
Nowe, białe krwinki pojawiające się we krwi pacjenta są sygnałem, iż szpik po przetoczeniu zasiedlił przestrzenie szpikowe i rozpoczął się proces odtwarzania prawidłowej populacji komórek krwi. Następuje on najczęściej 2-4 tygodnie od momentu podania kroplówki ze szpikiem
( z jakim k. szpikiem ?) [/b]. W tym okresie najpoważniejszym zagrożeniem jest choroba zwana „chorobą przeszczep przeciwko gospodarzowi”. Szpik dawcy „odkrywa” iż znajduje się w obcym organizmie i postanawia się bronić.[/b]
To rozumowanie również należy do med-zamętu interpretacyjnego. Kto kogo niby ma odrzucać. Gość ma gospodarza wyrzucać? Obce komórki zostają zidentyfikowane jako obce a nie odwrotnie.
[b]To tak jakby szpik chciał „odrzucić” odrzucił organizm, w którym nagle się znalazł.
Niezależnie od zawsze prowadzonej profilaktyki tego powikłania „choroba przeszczep przeciwko gospodarzowi” występuje u około 80% chorych i ma różny przebieg. Zdarza się niestety, że przyjmując ostrą postać może stać się przyczyną śmierci pacjenta.

Dalszy komentarz sensu nie ma. Jest to postepujące metodyczne niszczenie organizmu.

„Dlatego też w wypadku wystąpienia tej choroby, pacjent musi przyjmować dodatkowe leki immunosupresyjne (osłabiające odporność), w tym często duże dawki sterydów.
Czasami „choroba przeszczep przeciwko gospodarzowi” przyjmuje postać przewlekłą i występuje przez całe życie pacjenta. Może się okresowo zaostrzać lub przebiegać progresywnie.
Najczęściej jednak, dzięki odpowiedniemu leczeniu, „chorobę przeszczep przeciwko gospodarzowi” można skutecznie powstrzymać, przeszczepione komórki dawcy stają się tolerancyjne w stosunku do tkanek biorcy, a chory powoli wraca do normalnego życia.”
[/b]
Czyżby?
Kto przeczyta jaką gehennę przeszło to dziecko, zobaczy prawdziwego małego bohatera. Naiwni rodzice myślą, że „widać koniec”. Biorąc pod uwagę kłamliwe statystyki zastanawiam się, czy myślimy o tym samym…
Dlaczego dziecko dostało białaczki ? Wg. NGM tak zareagowało na rozłąkę. Białaczka jest fazą zdrowienia po fazie aktywnej –osteoporozie. Ale to co dla mnie jest prawdą, dla innych jest bajką. Dla mnie obraz horroru medycznego, dla pozostałych- medycyna ratująca. Pytanie: kogo i co.

http://kacperkaniewski.wordpress.com/2014/05/
Dzieliło nas zaledwie półtora miesiąca od przyjazdu Kacperka do nas.. Los jednak pokrzyżował nam plany zrzucając na nasze barki chorobę synka…”

Czyli rodzice wyjechali zostawiając Kacperka z kimś ( z kim?) jak kota czy psa, a on straszliwie cierpiał, bo widać po buzi że jest dzieckiem wrażliwym.

I jeszcze raz to samo o procedurach:
Źródło: Fundacja Urszuli Jaworskiej, http://www.fundacjauj.pl


Przeszczepienie szpiku kostnego


Biopsja aspiracyjna szpiku kostnego.
Przeszczepienie szpiku kostnego – zabieg polegający na podaniu pacjentowi preparatu zawierającego komórki macierzystehematopoezy (krwiotworzenia), które są w stanie odtworzyć układ krwiotwórczy pacjenta, który uległ poważnemu uszkodzeniu w czasie wcześniejszej chemioterapii lub radioterapii (przeszczep autologiczny) albo zastąpić patologiczną hematopoezę chorego (np. w przebiegu białaczki) szpikiem osoby zdrowej (przeszczep allogeniczny).
Pod potocznym pojęciem "przeszczep szpiku" mieści się także przetoczenie macierzystych komórek hematopoetycznych izolowanych zkrwi obwodowej w czasie zabiegu zwanego leukaferezą po ich wcześniejszej mobilizacji z użyciem cytokin lub cytostatyków.
Przeszczepienie szpiku niekoniecznie musi być poprzedzone mieloablacją, czyli całkowitym zniszczeniem hematopoezy biorcy za pomocą chemioterapii lub radioterapii. Istnieje procedura zwana "niemieloablacyjnym przeszczepieniem szpiku" (ang. Non-Myeloablative Stem Cell Transplantation, NST) lub "przeszczepieniem szpiku z minimalnym kondycjonowaniem" (mini-allotransplantacja), w czasie której stosuje się jedynie odpowiednio silne leczenie immunosupresyjne (zapobiegające odrzuceniu przeszczepu), a za zniszczenie układu krwiotwórczego biorcy odpowiadają przeszczepione limfocyty dawcy.

Zapewne procedura zwana: "niemieloablacyjnym przeszczepieniem szpiku" daje szansę na przeżycie. Z wiadomych względów.

Do zgłaszania się dawców (szpiku)zachęcała Doda. Gratuluję pomysłu. Spis danych biologicznych młodych dawców gotowy. Dla ew. potrzebujących- mogących zapłacić sporo za nową rogówkę, nereczkę, serduszko. Zapewne biali dawcy są lepsi od chińskich czy afrykańskich. Potem będzie akcja: ktokolwiek widział. Płacz i zgrzytanie zębów. Może znajdą wybrakowanego z narządu osobnika albo jakieś zwłoki wybebeszone.

Niemożliwe?
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Śro Maj 14, 2014 09:46   Re: Grzesiu leczy białaczkę

gea napisał/a:
Że też pan Zimbardo jeszcze nie zaangażował dziatwy do badań okrucieństwa.
Badanie poziomu agresji można przeprowadzić w humanitarnych warunkach, bez drastycznych scen.
I prowadzono takie badania nad dziećmi już dawno. To żadna tajemnica, że przedszkolaki poddane frustracji wykazują potem wysoki poziom zachowań agresywnych.

Wolałbym jednak, żebyście bez zbędnej agresji, bardziej merytorycznie podchodzili do omawianych zagadnień.
Słynny eksperyment Zimbardo przed laty po raz pierwszy pokazał, jak łatwo z przyzwoitych ludzi wydobyć psychopatyczne jądro osobowości.
Krytykując go zastanówcie się uczciwie, czy przypadkiem sami nie macie tego w sobie i dlatego Zimbardo tak oburza.
JW
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Śro Maj 14, 2014 12:24   Re: Grzesiu leczy białaczkę

Witold Jarmolowicz napisał/a:
(...)Wolałbym jednak, żebyście bez zbędnej agresji, bardziej merytorycznie podchodzili do omawianych zagadnień.
Słynny eksperyment Zimbardo przed laty po raz pierwszy pokazał, jak łatwo z przyzwoitych ludzi wydobyć psychopatyczne jądro osobowości.
Krytykując go zastanówcie się uczciwie, czy przypadkiem sami nie macie tego w sobie i dlatego Zimbardo tak oburza.
JW

Sztuka mieć czasami taką iskierkę szaleństwa w oczach by "dobrzy" ludzie wiedzieli, że to żart, a pozostali ocenili, że akurat w tym wypadku nie warto ryzykować, to oszczędza wiele czasu na podchody i badanie petenta / klienta / szefa / pracownika / rozmówcy.

Taki filtr, życzliwi oceniają zamiary jako życzliwe, nieżyczliwi oceniają, że lepiej nie ryzykować. Jest język polski, angielski, psychopatyczny, nie trzeba być Anglikiem by porozumieć się z Anglikiem po Angielsku.
:viva:
Ostatnio zmieniony przez vvv Śro Maj 14, 2014 12:28, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Śro Maj 14, 2014 13:44   

Historie wszystkich wojen, cywilizacji mówią o tym, że w pewnych warunkach normalny człowiek może stać się bestią. Szkoda energii na powtarzanie „eksperymentów”. Gdybyż psy cholodzy zajmowali się odnajdywaniem obszarów w psychice zdolnych do przeciwstawiania się złu..
Gdy moi dziadkowie ukrywali w swoim domu Żydówki, „życzliwy” doniósł o tym, gdzie trzeba. Do drzwi załomotało gestapo. Dowódca zapytał: podobno ukrywacie Żydów. Starszy brat matki odpowiedział: „ nie ukrywamy Żydów. Można to sprawdzić”. Moja matka – świadek tej sceny-była wówczas kilkuletnią blondyneczką o niebieskich oczach. Dowódca przyjął to do wiadomości (!!!) i odstąpił od przeszukania.
Z pewnością wiedział, że znalazłby ofiary i na miejscu musiałby dokonać egzekucji sześciu osób. Obraz skrwawionej blondyneczki, być może podobnej do jego ( siostry, córki) towarzyszyłby mu do śmierci.
Oczywiście, że się wściekam. Jestem psychopatką- posiadam "psychopatyczne jądro osobowości". Wnuczką i prawnuczką DDA. I nie może być inaczej.

Ćwiczenia w zarzynaniu zwierzątek uczynią dziatwę odporną na tego rodzaju "konieczności" wynikłe z wykonywania rozkazów.
_________________
gea
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Śro Maj 14, 2014 14:19   

gea napisał/a:
odnajdywaniem obszarów w psychice zdolnych do przeciwstawiania się złu..
Sprawca zła ma łatwiej, wystarczy, że zastosuje lenistwo i nic nie zrobi i będzie dobrze. Świadek zła ma trudniej bo musi pomyśleć co zrobić, lenistwo tu nie jest dobrą opcją.
Rozdzieranie szat i umywanie rąk ma jakiś tam wydźwięk medialny, ale można też pragmatycznie opracować kroki w celu przeciwdziałania. Siła spokoju się przydaje.
:|
Ostatnio zmieniony przez vvv Śro Maj 14, 2014 14:20, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Czw Maj 15, 2014 18:17   

gea napisał/a:
Historie wszystkich wojen, cywilizacji mówią o tym, że w pewnych warunkach normalny człowiek może stać się bestią. Szkoda energii na powtarzanie „eksperymentów”.
Właśnie dziś o tym trzeba nieustannie przypominać, bo pijar i marketingowcy usłużnie zasypują sumienie, lansują permisywizm, egoizm, egotyzm, asertywność tam, gdzie jej nie potrzeba.
Trzeba przypominać, że bestia, to nie jakiś zewnętrzny, egzotyczny Trynkiewicz, ale bestia tkwi w każdej z pozornie normalnych osób, wydepilowanej, pachnącej, domytej, kulturalnej, taktownie unikającej widoku nieszczęścia i mordowania life.

Mniej więcej trzy miesiące w warunkach skrajnych np. kacetu, trwa opadnięcie cienkiej powłoczki kultury i odsłonięcie prawdziwej natury człowieka.

I nic nowego nowsze badania nie odkryją, a tylko rozmyją i zaciemnią obraz.
Tak samo, jak w ciągu 50 lat zaciemniono przyczyny miażdżycy, chociaż przed pół wiekiem zbadano i poznano je dokładnie. A dziś wnioski wywrócono do góry nogami.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Czw Maj 15, 2014 18:26   

gea napisał/a:
Ćwiczenia w zarzynaniu zwierzątek uczynią dziatwę odporną na tego rodzaju "konieczności" wynikłe z wykonywania rozkazów.
O tym właśnie trzeba mówić, w jaki sposób władze wychowują sobie psychopatów. Młodzi hitlerowcy czasem zajmowali się psem, z którym się zaprzyjaźniali a potem dostawali rozkaz, żeby tego psa osobiście zarżnąć.
Pawka Morozow doniósł na swojego ojca i stał się bohaterem bolszewickiej hagiografii.
JW
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Czw Maj 15, 2014 18:40   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
(...) w jaki sposób władze wychowują (...)
JW

Ciekawy film na ten temat i nie nudny:
http://www.youtube.com/watch?v=_KCqi1kBkaQ
Cytat:
Phillip Noyce, który zrobił filmy z Harrisonem Fordem w roli Jacka Ryana: Czas Patriotów, czy Stan Zagrożenia.
W obsadzie są: Chiwetel Ejiofor, Liev Schreiber i oczywiście Daniel Olbrychski.

:|
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Pią Maj 16, 2014 06:44   

Cytat:
Pawka Morozow doniósł na swojego ojca i stał się bohaterem bolszewickiej hagiografii.
JW

Żaden młody poniżej trzydziestki nie ma pojęcia, co to był bolszewizm i kim był Pawka Morozow. I nic go to nie obchodzi.

Połapie się przy czterdziestce, kiedy jego własny syn zgłosi władzom, że ojciec tłumi jego osobowość i nie pozwala mu bzykać koleżanki, tylko zmusza do posprzątania pokoju i wysyła do liceum, grożąc zabraniem kieszonkowego.

Dzięki guzdralstwu polskiego sądownictwa w sprawie Trynkiewicza mamy spec ustawę i możliwość bezterminowego zapuszkowania tatusia w specjalnym zakładzie psychiatrycznym. Wyjdzie, jak psychiatrzy uznają, że już się zresocjalizował i nie będzie więcej tłumił osobowości swoich trzydziestoletnich już dzieci.
JW
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pią Maj 16, 2014 13:48   

Kolega się przyznał, że zdecydowanym głosem nakłaniał syna w wieku szkolnym do uporządkowaniu pokoju i odrobienia lekcji zanim będzie mógł włączyć komputer, na to zareagowała córka w wieku przedszkolnym, "tato nie krzycz na mojego brata bo zadzwonię pod 112". To było parę lat temu, wszyscy przeżyli i mają się dobrze. :viva:
Ostatnio zmieniony przez vvv Pią Maj 16, 2014 13:50, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Sob Maj 17, 2014 10:53   

vvv napisał/a:
Kolega się przyznał, że zdecydowanym głosem nakłaniał syna w wieku szkolnym do uporządkowaniu pokoju i odrobienia lekcji zanim będzie mógł włączyć komputer, na to zareagowała córka w wieku przedszkolnym, "tato nie krzycz na mojego brata bo zadzwonię pod 112". To było parę lat temu, wszyscy przeżyli i mają się dobrze. :viva:
Do czasu. Właśnie w ramach przestrzegania ideologii pseudonauki gender z podręcznika dla maluchów usunięto zdanie: "Mama krząta się po kuchni."
I słusznie. Powinno być: "Mama krząta się w garażu, wymienia świece a potem zalega na wersalce i czyta gazetę."
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Wto Maj 27, 2014 11:01   

https://pl-pl.facebook.com/StopPrzymusowiSzczepien/posts/601809929904341?stream_ref=5
Cytat:
STOP Przymusowi Szczepień udostępnił(a) zdjęcie użytkownika Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP.
28 lutego ·

Dr Paweł Grzesiowski nie reprezentuje żadnego instytutu, jak mylnie jest to podawane w mediach, tylko PRYWATNĄ FUNDACJĘ Instytut Profilaktyki Zakażeń o nieznanych publicznie źródłach finansowania, jednak w większości materiałów jest to przekręcane i nie zostaje sprostowane.
Prowadzący program na TVP Info: „Państwa i moim gościem jest dr Paweł Grzesiowski ekspert do spraw m.in. szczepień z Instytutu Profilaktyki Zakażeń, dobrze powiedziałem?”
P.G. : „ Tak jest.” http://tvp.info/program-t...4-1755/13926267
Do 2010 r. P.G. był pracownikiem Zakładu Profilaktyki Zakażeń i Zakażeń Szpitalnych w Narodowym Instytucie Leków, który ma łudząco podobną nazwę do obecnej fundacji. Przypadek czy sprytny „pijarowy” zabieg?
Mimo naszej interwencji nie zmieniono informacji na ten temat pełnionej przez niego funkcji na stronie Ministerstwa Zdrowia, gdzie P.G. jest wymieniony jako Sekretarz Pediatrycznego Zespołu Ekspertów do Spraw Programu Szczepień Ochronnych i pracownik Narodowego Instytutu Leków
http://www2.mz.gov.pl/www...y=192&ma=015995
Tutaj na 111 stronie znajdziecie informację, że dr Paweł Grzesiowski prowadzi wykłady na zlecenie GSK: http://www.antybiotyki.ed...dacjeA42009.pdf
Dlaczego nie stanowi to problemu dla urzędników i takie osoby mogą decydować o systemie szczepień w Polsce? Czy nie powinni chronić pacjentów przed nieobiektywnością osób, które mają konflikt interesów i przyjmują zlecenia od producentów szczepionek



 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Wto Maj 27, 2014 11:51   

Cytat:

Nazwa FUNDACJA "INSTYTUT PROFILAKTYKI ZAKAŻEŃ"
Rejestr Rejestr Stowarzyszeń Województwo MAZOWIECKIE
Numer KRS 0000338301 Powiat M.ST. WARSZAWA
NIP Gmina M.ST. WARSZAWA
REGON Miejscowość WARSZAWA
Forma prawna FUNDACJA Adres ZAŚCIANKOWA 4D /5
Data wpisu do Rejestru Przedsiębiorców 2009-10-01 Kod pocztowy 02-989
Data wpisu do Rejestru Stowarzyszeń 2009-10-01 Adres WWW
Nazwa organu reprezentacji ZARZĄD FUNDACJI
Sposób reprezentacji 1. OŚWIADCZENIA WOLI W IMIENIU FUNDACJI, Z ZASTRZEŻENIEM UST. 2, SKŁADAJĄ DWAJ CZŁONKOWIE ZARZĄDU DZIAŁAJĄCY ŁĄCZNIE. 2. DO CZASU WYBORU WICE-PREZESA ZARZĄDU OŚWIADCZENIA WOLI W IMIENIU FUNDACJI SKŁADA PREZES ZARZĄDU. 3. W SPRAWACH DOTYCZĄCYCH ZATRUDNIANIA PRACOWNIKÓW ORAZ W SPRAWACH NIE ZWIĄZANYCH Z ZACIĄGANIEM ZOBOWIĄZAŃ MAJĄTKOWYCH POWYŻEJ 5000 (PIĘĆ TYSIĘCY) ZŁ - OŚWIADCZENIA WOLI W IMIENIU FUNDACJI MOŻE SKŁADAĆ PREZES FUNDACJI.
Członkowie reprezentacji
Nazwisko lub nazwa Nazwisko drugi człon Imię pierwsze Imię drugie Funkcja
GRZESIOWSKI PAWEŁ JAN PREZES ZARZĄDU FUNDACJI
KRAWCZYK GRZESIOWSKA GRZESIOWSKA JOANNA ANITA WICEPREZES ZARZĄDU

Liczba członków: 2
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Wto Maj 27, 2014 18:04   przytaczam za Kwiatkowską

Gdy życie zdarło z faceta już maskę,
Gdy mu fasada rozwala się z trzaskiem,
Gdy zza niej wyjrzy jak z pokrzywy
Pysk zły i obrzydliwy i pryśnie cały blef -
O, wtedy chociaż się pragniesz powściągać
Nie nasobaczyć i nie naurągać,
Choć inwektywą żywą nie chcesz chlustać
To same twe usta wykrzykną tobie wbrew:

Szuja! Pióra by pożyczyć od Anouilha,
Szuja! By opisać co to jest za typ!
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Wto Maj 27, 2014 18:56   

http://faktyoszczepieniac...udna-ideologia/
Cytat:
Szczeptyzm – nowa antyspołeczna i obłudna ideologia

Czy zaobserwowaliście nasilenie się inicjatyw podburzających do stygmatyzacji i społecznej agresji wobec nieszczepionych dzieci i ich rodziców? W nagłówkach tekstów ubiera się to w walkę z mitycznym „ruchem antyszczepionkowym”, jak nazywa się wszystkie osoby sceptyczne wobec jakiegoś aspektu szczepień, w tym rodziców decydujących o nieszczepieniu swoich dzieci dokładnie według wskazań „obowiązkowego” kalendarza szczepień.

Fundamentem tych antyspołecznych inicjatyw jest nowa i obłudna ideologia – nazwijmy ją szczeptyzmem (pochodzi od najczęstszej postawy szczeptystów, czyli: szczep-ty się lub szczep-ty swoje dziecko). Głównym celem tej ideologii jest pozbawienie obywateli możliwości odmowy profilaktycznego szczepienia, zarówno dzieci jak i dorosłych.

JW
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Wto Maj 27, 2014 20:53   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Szczeptyzm
Szczeptyzm i szczeptycyzm,
a prawda jak zwykle leży gdzieś "pośrodku",
jak Księżyc między Słońcem, a Ziemią.

Jakby nie było widoczne tarcze Słońca i Księżyca
są prawie równe, raz większe, raz mniejsze,
co umożliwia i obrączkowe i całkowite zaćmienie.
:viva:
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Czw Maj 29, 2014 14:33   

http://download.thelancet...73604167469.pdf
Cytat:
On any list of medical triumphs of the 20th century, polio vaccination is sure to
rate a mention. In the 1950s and early 1960s, the shot and sugar-cube vaccines
of Jonas Salk, and later Albert Sabin, offered people the first opportunities to
protect themselves from a scourge as feared in its day as AIDS is in our own.
Few back then grasped that these vaccines might also be a huge, inadvertent,
uncontrolled experiment in interspecies viral transmission. But from 1955 to
1963, according to a 1976 US National Institutes of Health (NIH)-funded study,
98 million Americans alone probably were exposed to polio vaccines contaminated
with SV40—a monkey virus that can cause cancers in animals. Now, a July 7 report in New Scientist has raised fears that hundreds of millions of eastern
Europeans, Asians, and Africans also may have been exposed to SV40 in Soviet-
made polio vaccines. Michele Carbone of Loyola University Medical Center,
Chicago, USA, announced at the 2004 Vaccine Cell Substrates meeting
(Rockville, MD) that the Soviet vaccine could have been contaminated until the
1980s.

W końcu opublikował to nie Nalewajko ale Lancet.
JW
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Czw Maj 29, 2014 21:52   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
98 million Americans alone probably were exposed to polio vaccines contaminated
with SV40—a monkey virus that can cause cancers in animals.Now, a July 7 report in New Scientist has raised fears that hundreds of millions of eastern
Europeans, Asians, and Africans also may have been exposed to SV40 in Soviet-
made polio vaccines. Michele Carbone of Loyola University Medical Center,
Chicago, USA,

Ten Misiek Węgiel to zdolny facet. Nie dość, że naprzerażał kancerogenami, to jeszcze wrobił w ten chorobotwórczy proceder kogo trzeba było.
Broń biologiczna to są szczepionki jakie by nie były. Poza tym dobrze jest straszyć tym czego nie ma.
Podawanie wyników doświadczeń na sierściuchach (chomiki czy inne) w chwili obecnej mnie śmieszy. Nawet dla zwierząt wiarygodne być nie mogą, co dopiero dla ludzi.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Pią Maj 30, 2014 12:46   

Z frontu bitwy z pomorem.
Ponoć znaleziono trzeci przypadek. Świni porażonej APŚ. Utopiła się z rozpaczy.Świnie są bardzo inteligentne. One się zorientowały, że grozi im śmiertelne niebezpieczeństwo. Poprzednie dwie świnie, lecąc z Afryki już przekazały informację świniomediom, że są zarażone i źle będzie. I padły 600 m od granicy. Świnia białoruska z osłabionym systemem nerwowo-immunologicznym postanowiła popełnić samobójstwo, rzucając się do rzeki. Nie wytrzymała biedna presji.
Rolnicy, którzy mają hodowle powinni brać na uspokojenie siebie i świń oraz patrolować przygraniczne rzeki. aby zapobiec dalszym samobójstwom. Kto wie, czy oprócz APŚ, świnie nie załapały innych jeszcze chorób szalonych świń, fioletowego języka czy zielonej wątroby.
Malkontenci marudzą, że to zdjęcie świni wietnamskiej. http://wpolityce.pl/spole...-roznosil-wirus
A tu już rozmnożone zdechłe świnie. Myślałam, że tylko żywe mogą się rozmnażać, okazuje się, że mam uwiędłą wyobraźnię. I to po jednym dniu -rozmnożone, pobrane do badania i zbadane. Z wynikiem pozytywnym. Jak to kiedyś powiadano, tylko Wasserman wypowiedział się o delikwencie pozytywnie ( test wassermana)
http://www.tvp.info/15407...nski-pomor-swin

"Minister powiedział, że dzik został przebadany w laboratorium Instytutu Weterynaryjnego w Puławach, które potwierdziło wirusa ASF u tego zwierzęcia. Próbka została wysłana do dodatkowego badania w laboratorium w Hiszpanii. Na razie nie ma wyników - mówił Sawicki na czwartkowej konferencji prasowej."
A tu znów świnia jedna jest. Czary, czy co. I to biznesowa wiad. 11.47 podana. http://m.biznes.pl/kolejn...9,1,2,news.html
"Oznacza to, że polska inspekcja weterynaryjna dokładnie prowadzi nadzór nad dzikami i dobrostanem trzody chlewnej. Mamy do czynienia z przypadkiem granicznym i nie ma niebezpieczeństwa, że wirus przedostał się do stad żywych dzików w Polsce" - powiedział Sawicki. Wyjaśnił, że padłego dzika znaleziono w strefie, gdzie obowiązuje rygorystyczny nadzór nad hodowlą, "w rzece granicznej, ale nie jest to Bug".

Niektórzy komentują to dziwne zjawisko. Podważają pracę naszych zapracowanych służb, jakie by one tam nie były. Co jak co, ale braku pracowitości zarzucić im nie można.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Pią Maj 30, 2014 12:49   

Jak się wstawi treść newsa do wyszukiwarki, to widać jak ten wirus się medialnie rozmnaża.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Sob Cze 07, 2014 22:29   

U dzieci nieszczepionych nie stwierdzono autyzmu.
http://rense.com/general85/cant.htm

"Po tej publikacji administracja USA stwierdziła, że portal, na którym ta publikacja się znajduje, zagraża demokracji. Podobne zdanie wyrażał prezydent Barack Obama, który stwierdził, że blogi internetowe, jedne z ostatnich nie kontrolowanych sfer w internecie, zagrażają demokracji." http://www.eioba.pl/a/2xn...ga-nam-zagrazac
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Sob Cze 07, 2014 22:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Nie Cze 08, 2014 01:59   

Cień wątpliwości rozwiewa "strefa zakazu lotów" w Libii polegająca na bombardowaniu wodociągu na pustyni oraz fabryki rur używanych do jego budowy.

Cytat:
Wielka Sztuczna Rzeka to sieć wodociągów i akweduktów dlugich na 2820 km dostarczających codzienie 6,5 miliona metrów sześciennych wody do pustynnych rejonów Libii. Muammar Kaddafi nazwał ją "Ósmym Cudem Świata"
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Nie Cze 08, 2014 02:20   

O tu proszę link kwestionujący szerzenie demokracji:
http://humanrightsinvestigations.org/2011/07/27/great-man-made-river-nato-bombs/
http://humanrightsinvesti...ver-nato-bombs/

Rule 54. Attacking, destroying, removing or rendering useless objects indispensable to the survival of the civilian population is prohibited.
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Cze 08, 2014 12:00   

gea napisał/a:
http://www.eioba.pl/a/2xn...ga-nam-zagrazac

Bardzo dobry zbiór wiadomości.
Cytat:
"W Holandii tamtejszy rząd posunął się do wysoce niemoralnych zagrań w promowaniu szczepionki p. HPV. Zacznijmy od tego, że w Holandii rak szyjki macicy zabija rocznie.. kilkadziesiąt osób. Tamten kraj ma dużą świadomość społeczną w sprawie zdrowia i rozwiniętą profilaktykę. Na początku 2009 roku rząd tamtego kraju postanowił zaszczepić wszystkie nastolatki tym produktem. Oczywiście, światli obywatele wzięli sprawy w swoje ręce i natychmiast ruszyła kampania informacyjna na temat skutków ubocznych tej szczepionki. Pomimo szeroko zakrojonej (i kosztownej) kampanii medialnej jak i powszechnego nacisku, odsetek korzystających z tego wątpliwego dobrodziejstwa medycyny był niewielki. Rząd Holandii posunął się jednak dalej. Obiecał tym nastolatkom, które się szczepiły, że będą brały udział w losowaniu drogich elektronicznych zabawek (iPod). 10% holenderskich lekarzy odmówiło wykonania szczepień, jak myślicie, dlaczego? Przecież oficjalnie przedstawia się nam szczepionki prawie że jako ósmy cud świata, pozbawiony wszelkich działań ubocznych! Większość z tych lekarzy, która odmówiła uczestnictwa w tych praktykach, została wyrzucona z pracy. Części z nich zabroniono dożywotnio wykonywania zawodu lekarza. Potem pomysłowy rząd wpadł na pomysł, aby szczepić... chłopców, gdyż oni też mogą być nosicielem wirusa.
To ujawnia, jak bardzo nieczyste ręce ma ten system i jak wiele złej woli jest wśród tych, którzy zostali powołani aby nas chronić. Gdyby w szczepieniach chodziło tylo o zdrowie, to żaden rząd nie naciskał by aż tak bardzo i nie posuwałby się do tak perfidnych zagrań. Cała nadzieja w was, w tych, którzy przejrzeli na oczy i zdają sobie sprawę, że coś tu nie gra."

"Przeprowadzone w różnych ośrodkach naukowych badania eksperymentalne, kliniczne i statystyczne udowodniły ponad wszelką wątpliwość nie tylko bezpodstawność stosowania masowych szczepień, ale także pokazały toksyczność tego co nazywa się enigmatycznie dobrodziejstwem ludzkości. Obecnie już tylko wyjątkowo niedokształcony osobnik może mówić o pozytywnej stronie szczepień.
Przykładowo, dodawanie rtęci do szczepionek rozpoczęto w 1930 roku. Do tego czasu nie znano choroby zwanej autyzmem. Po raz pierwszy opisano takie chore dziecko w 1938 roku.Ale gwałtowny wzrost zachorowań na autyzm, zdrowych dzieci w 2 - 4roku życia, nastąpił dopiero w latach 90 ubiegłego roku, po wprowadzeniu tzw. szczepionek potrójnych'."


Z komentarzy pod tekstem:
Cytat:
"Jeśli pośmiertny głos dwóch tuzinów roztrzęsionych nerwowo myszy z Uniwersytetu Brytyjskiej Kolumbii mówi prawdę, rządy na całym świecie mogą wkrótce stanąć przed piekłem procesów sądowych. Nowe, dotąd nie publikowane badania prowadzone pod kierunkiem neurologa z Vancouver, Chrisa Shawa, dowodzą istnienie związku między stosowanym w szczepionkach wodorotlenkiem aluminium, a symptomami wskazującymi na chorobę Parkinsona, stwardnienie zanikowe boczne (ALS lub choroba Lou Gehriga) i chorobę Alzheimera. Shaw jest bardzo zdziwiony, że nie przeprowadzono wcześniej tego typu badań, zwłaszcza że lekarze już od 80 lat wstrzykują pacjentom wodorotlenek aluminium jako środek wspomagający reakcję immunologiczną.
— To bardzo podejrzane. Albo ten związek jest znany przemysłowi i nigdy nie ujawniono go publicznie albo kanadyjskie Ministerstwo Zdrowia nigdy nie nakazało przemysłowi wykonania takich badań. Nie wiem, która z tych możliwości jest bardziej przerażająca.
W swojej pracy Shaw podaje, że podobne środki wspomagające są stosowane w szczepionkach przeciwko zapaleniu wątroby A i B oraz w koktajlu szczepionek Pentacel przeciwko błonicy, krztuścowi, tężcowi, chorobie Heinego–Medina (polio) i pewnemu typowi zapalenia opon. Aby zweryfikować podejrzenie o istnieniu tych związków, Shaw i jego czterej współpracownicy z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej oraz Stanowego Uniwersytetu Luizjany wstrzyknęli myszom szczepionkę przeciwko wąglikowi wyprodukowaną na potrzeby pierwszej wojny w Zatoce Perskiej. Ponieważ syndrom wojny w Zatoce Perskiej bardzo przypomina ALS (stwardnienie zanikowe boczne), neurolodzy mają okazję ustalić możliwą przyczynę tej choroby. Wszyscy członkowie sił biorących udział w wojnie w Zatoce Perskiej dostali szczepionkę zawierającą wodorotlenek aluminium. Jak podaje Shaw, u członków szczepionych oddziałów, które nie zostały skierowane do Zatoki Perskiej, zaobserwowano podobne nasilenie symptomów identycznych do tych, które określa się jako syndrom wojny w Zatoce Perskiej. Po 20 tygodniach badań prowadzonych na myszach zespół odkrył statystycznie istotny przyrost stanów lękowych (38%), ubytków pamięci (41 razy więcej błędów w stosunku do grupy kontrolnej), i alergicznych reakcji skórnych (20%). Próbki tkanek pobrane po śmierci myszy wykazały zamieranie komórek nerwowych. W części mózgu myszy zarządzającej ich ruchami zniszczeniu uległo 35 procent komórek.
—Nikt w moim laboratorium nie chce poddawać się szczepieniom — stwierdził Shaw. — Zostaliśmy całkowicie do nich zniechęceni. Nie zależało nam na szukaniu dziury w całym (w szczepionkach) i nagle, ni stąd ni zowąd, odkryliśmy przyczynę śmierci neuronów!
Jak twierdzi Shaw, jest możliwe, że istnieje 10000 badań dowodzących nieszkodliwości wodorotlenku aluminium w szczepionkach, tyle że nie udało mu się znaleźć jakichkolwiek, w których prowadzono by obserwację dłużej niż przez kilka pierwszych tygodni po wykonaniu szczepienia. Zachęca wszystkich, którzy są w posiadaniu innych danych, aby „wyłożyli je na stół”, i powiada, że „właśnie tak uprawia się naukę
"

@samarytaninn, lepiej sprawdź skład swoich szczepionek na okoliczność wodorotlenku aluminium
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Pon Cze 09, 2014 23:10   

xvk napisał/a:
"Przeprowadzone w różnych ośrodkach naukowych badania eksperymentalne, kliniczne i statystyczne udowodniły ponad wszelką wątpliwość nie tylko bezpodstawność stosowania masowych szczepień, ale także pokazały toksyczność tego co nazywa się enigmatycznie dobrodziejstwem ludzkości. Obecnie już tylko wyjątkowo niedokształcony osobnik może mówić o pozytywnej stronie szczepień.

Eufemistycznie okreśam wobec tego dzisiejszą wypowiedź profesora (zwei und zwanzig Professoren, och mein land, d u bist verloren)A. Radzikowskiego o dobrodziejstwie szczepionek. Mija się nasz rodzimy Koszałek z prawdą.
Tak więc pan profesor z zadowoleniem donosił o postępie w szczepionkarstwie. Oto doustna szczepionka p/polio ma być (jest?) zastąpiona szczepionką podawaną PARENTERALNIE. Czyli strzykaweczką. Ponoć doustne były mało skuteczne i powodowały niekorzystne odczyny. Pan profesor mówił dziś w temacie : "Prawdy i mity na tematy zdrowia".
Obalił na falach eteru mit, jakoby leczenie przeziębień przystawianiem baniek było lecznicze. Nic, tylko wierzyć w medialne dymy wydzielane przez koryfeuszy medycyny polskiej.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Pon Cze 09, 2014 23:18   

"...właśnie tak uprawia się naukę"

Radzę wszystkim aby się obudzili i przestali wierzyć w XIX wieczne szalbierstwa Pasteura i Kocha, które są podstawą medycyny konwencjonalnej.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Czw Cze 12, 2014 01:15   właśnie tak uprawia się naukę

xvk napisał/a:
Wszyscy członkowie sił biorących udział w wojnie w Zatoce Perskiej dostali szczepionkę zawierającą wodorotlenek aluminium. Jak podaje Shaw, u członków szczepionych oddziałów, które nie zostały skierowane do Zatoki Perskiej, zaobserwowano podobne nasilenie symptomów identycznych do tych, które określa się jako syndrom wojny w Zatoce Perskiej. Po 20 tygodniach badań prowadzonych na myszach zespół odkrył statystycznie istotny przyrost stanów lękowych (38%), ubytków pamięci (41 razy więcej błędów w stosunku do grupy kontrolnej), i alergicznych reakcji skórnych (20%). Próbki tkanek pobrane po śmierci myszy wykazały zamieranie komórek nerwowych. W części mózgu myszy zarządzającej ich ruchami zniszczeniu uległo 35 procent komórek.


Po 20 tygodniach badań prowadzonych na myszach zespół odkrył statystycznie istotny przyrost stanów lękowych (38%)
Moje nerwy są na wykończeniu. Ja błagam, aby wszyscy się zastanowili jaką wartość mają badania na myszach poddawanych "szczepieniom"
Czy oprócz myszy traktowanych szczepionkami była grupa szczepiana placebo? Nie. Proszę na chwilę zamienić się w mysz i poddać szczepieniom. Czy ktokolwiek poddawany barbarzyńskiemu kłuciu oparłby się " istotnemu przyrostowi stanów lękowych (38%)" oraz pozostałym problemom?


"Syndrom Zatoki Perskiej (w USA nosi on nazwę syndromu wojny w Zatoce) nie jest określeniem nowym. Jest on zbiorem dolegliwości, jakich doświadczali weterani wojenni biorący udział w wojnie irackiej w roku 1991. Badaniom poddano tysiące żołnierzy, u których zauważono identyczne objawy chorobowe – posiadał je co czwarty żołnierz. Mimo wszystko władze Wielkiej Brytanii zaprzeczały w oficjalnych wypowiedziach, by syndrom ten faktycznie istniał.
Żołnierze, który brali czynny udział w wojnie, po jej zakończeniu zaczęli uskarżać się na różne dolegliwości.
Najczęściej zgłaszanymi objawami były:
- nudności;
- migrenowe bóle głowy;
- problemy z żołądkiem;
- problemy ze snem;
- chroniczne zmęczenie;
- bóle mięśni i stawów;
- zaburzenia pamięci;
- problemy z zachowaniem równowagi ciała;
Syndrom Zatoki Perskiej jest chorobą atakującą układ nerwowy i mózg. U weteranów stwierdzono dalsze konsekwencje syndromu, takie jak: białaczka, rak mózgu czy choroba Lou Gehrig’a (stwardnienie zanikowe boczne).
Przyczyn powstania u żołnierzy objawów upatruje się w podawanych im szczepionkach i lekach. Ich funkcją była ochrona walczących przed ewentualnymi zagrożeniami ze strony broni chemicznej. Okazało się jednak, że zadziałały one jak neurotoksyny (przykładową neurotoksyną jest jad kiełbasiany wykorzystywany obecnie w przemyśle kosmetycznym). Nie wyklucza się także negatywnego działania pestycydów oraz oparów z ognisk powstałych na skutek podpaleń ropy.
Uwaga:
O ile w dzisiejszych czasach szkodliwe leki nie są już podawane żołnierzom, o tyle na syndrom Zatoki Perskiej – który zaatakował po 1991 roku) nie odnaleziono skutecznej metody leczenia.
"

I jeszcze jeden tekst:

"Syndrom wojny w Zatoce Perskiej (GWS - Gulf War Syndrom) to jedna z ciekawszych dolegliwości, jakie znamy. Na GWS składa się szeroka gama objawów, nie mających wyjaśnienia na bazie znanej nam diagnozy medycznej. Syndrom Wojny w Zatoce trudno nawet podpiąć pod współcześnie rozumianą koncepcję choroby. Mimo, iż debata nad GWS trwa od ponad 20 lat, wciąż nie ustalono, jakie dolegliwości miałyby znamionować syndrom. Wśród ponad 100 dolegliwości, do tych najczęstszych należą: przewlekłe zmęczenie, bezsenność, ból mięśni, bóle głowy, niestrawność, zaburzenia pamięci, wysypka i biegunka. Według niektórych hipotez GWS może być roznoszony drogą płciową, a jednym z jego syndromów jest uczulenie na własną spermę"

A odpowiedź jest prosta i BAAARDZO niewygodna. To WOJNA, przeżycia wojenne tak niszczą ludzi.http://www.tvp.pl/bydgoszcz/aktualnosci/spoleczne/zmarl-zolnierz-weteran-z-iraku-znaleziony-przed-rokiem-w-tatrach/11561904

I to wyjaśnia NGM. Ale lepiej było zwalić na szczepionkę. Nawet zapłacić odszkodowania.
Mój dziadek w czasie wojny w jednej z bitew wyniósł spod ostrzału swojego dowódcę. Po wojnie dostał gruźlicy. Zachowywał się jak szaleniec. Pił i biegał z siekierą po domu. Mój ojciec jest DDA.


"Zarazem jak ognia unika się odpowiedzi na najbardziej fundamentalne pytanie - co to u licha za tajemnicza choroba? Uroku syndromu Wojny w Zatoce dodaje fakt, że różnorakie schorzenia pojawiły się u żołnierzy już po powrocie do Stanów Zjednoczonych (u 40% dopiero po roku)."

Ja się pytam, czy jest możliwe aby włączyć myślenie? Zresetować mózg?
"Objawy chorobowe" są wg. NGM reakcją po konflikcie biologicznym w momencie, jak konflikt ten zostaje "odpuszczony", przestanie mieć znaczenie. Dlatego może to być odległe w czasie a nawet nie nastąpić nigdy.
Wszystkie choroby, łącznie z rakiem są konsekwencją konfliktów biologicznych- poważnych zakłóceń homeostazy. Zarazki pełnią rolę usuwając nadmiar wytworzonej podczas trwania konfliktu masy komórek w danym narządzie.
Zarazki służą do tego celu, nie do zabijania organizmów. To jest biologiczny sens ich istnienia. Opowiadanie o broni biologicznej jest naciągane
" Husein, świadomy groźby George'a Busha o użyciu broni termonuklearnej w odpowiedzi na irackie ataki bronią chemiczną lub biologiczną, opowiadał się za opcją małych dawek. W krótkim czasie okazało się, że tysiące weteranów, którzy powracają z Zatoki cierpią na choroby spowodowane małymi dawkami broni biologicznej i chemicznej. Zaliczają się do nich rozedma płuc, angina, astma, asterioskleroza, artretyzm, utraty pamięci i wiele innych."

Wyprodukowanie broni biologicznej w sensie zarazki nie jest możliwe- kosztowne i nie dające efektów. ( ile "pojemników" cholery trzeba zeżreć na efekt dużej biegunki?")
Człowiek został zaprogramowany jako istota społeczna. Nie może zabijać, działać degeneracyjnie, destrukcyjnie, bo to mu SZKODZI. I reaguje we wszystkich miejscach i narządach, zależnie od osobniczej wrażliwości. I nawet jedzenie może mu nie pomóc.
_________________
gea
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pią Cze 20, 2014 15:43   

http://m.rmf24.pl/fakty/swiat/news,nId,1446055
Wiceminister: To bardzo poważna gra koncernów farmaceutycznych
Cytat:
To jest bardzo poważna gra koncernów farmaceutycznych, które kiedyś już wygrały taką batalię. Pamiętamy całą akcję o szczepionkach, kiedy Ewa Kopacz, będąc ministrem (zdrowia), nie kupiła szczepionek, a pół Europy zakupiło, a później te szczepionki były niszczone, bo nie było kogo szczepić. Oczywiście w interesie koncernów jest to, żeby namówić państwa, żeby płaciły taką opłatą abonamentową za to, że jest dostęp do szczepionek, ale kiedy będzie epidemia, to i tak te koncerny nie są w stanie wyprodukować odpowiedniej ilości wszystkim tym, którzy płacą abonament. Dlatego naszym zdaniem, nie jest to rozwiązanie, które cokolwiek poprawi - poza tym, że poniesiemy koszty na rzecz firm farmaceutycznych niekoniecznie potrzebne - zaznacza.
Może od razu wprowadzimy obowiązkowy abonament szczepionkowy np. 9PLN z watem miesięcznie od łebka na wzór abonamentu śmieciowego, w zasadzie wystarczy to podpiąć do istniejącej bazy meldunkowej (czyli obecnie spisu producentów śmieci).
:faint:
Ostatnio zmieniony przez vvv Pią Cze 20, 2014 15:45, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Pią Cze 20, 2014 18:57   

9 PLN to śmieszna kwota.
Z przestraszonego emeryta można wydusić 200 zł miesięcznie na leki.
Skąd to wiadomo? Bo tyle przeciętnie płacą ci bardziej schorowani.

Gdyby państwo sypnęło grosza i dofinansowało każdemu choremu do leków 1000 zł,
to i tak firmy ustaliłyby ceny leków na takim poziomie, że chorzy
nadal by płacili haracz 200 zł. Dlaczego? Bo w Polsce tyle można wydusić z chorego.
Więcej nie uciągnie, bo musi zapłacić mieszkanie i coś jeść.

Ergo, gdyby państwo przestało dotować popularne leki, to ich ceny spadłyby i chorzy nadal płaciliby średnio "tylko" 200 zł.
JW

PS. Nie czepiajmy się, rzeczywista kwota mieści się pomiędzy 100 a 200 zł.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Wto Lip 01, 2014 18:50   Sprawdźcie sami

Szczególnie Samarytanin niech sprawdza.

http://www.harmonica.pl/s...rtykuly13_1.htm
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Wto Lip 01, 2014 18:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Śro Lip 02, 2014 22:06   

Polskie dzieci umierają od szczepionek.

http://kefir2010.wordpres...-z-opoznieniem/

"Dziś popularne są kursy z zakresu psychomanipulacji dla
pediatrów, lekarzy rodzinnych i pielęgniarek, z zakresu tego, jak
skutecznie rozwiać wątpliwości u rodzica i skłonić go do szczepień.

Powyższe działania z etyką ani tym bardziej z dbaniem o nasze zdrowie
nie mają nic wspólnego. Często jest wręcz przeciwnie: w historii
epidemie chorób, np ospy, notowano kilka miesięcy po kampaniach masowych
szczepień. Same szczepionki to wymyślny trick, by tak uszkodzić małego
pacjenta, by rodzic tego nie zauważył, ale by ten mały pacjent do końca
życia był klientem korporacji farmaceutycznych. Wiadomo, te alergie,
astmy, padaczki, choroby autoimmunologiczne, depresje, nerwice – z
czegoś się biorą."
_________________
gea
 
     
esteko

Dołączył: 25 Kwi 2014
Posty: 12
Wysłany: Pon Lip 14, 2014 20:50   

nie jestem jakąś wielką fanką szczepień, tym bardziej tych "dodatkowych", znam osoby które szczepiły dzieci przeciw rotawirusom a i tak dzieciaki chorowały, sama miałam w planach ale w końcu postawiłam na podawanie tranu, probiotyków, zdrową dietę i ruch i jakoś dziecko nie łapie ciągle infekcji
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Pon Lip 14, 2014 23:44   

gea napisał/a:
xvk napisał/a:
"Przeprowadzone w różnych ośrodkach naukowych badania eksperymentalne, kliniczne i statystyczne udowodniły ponad wszelką wątpliwość nie tylko bezpodstawność stosowania masowych szczepień, ale także pokazały toksyczność tego co nazywa się enigmatycznie dobrodziejstwem ludzkości. Obecnie już tylko wyjątkowo niedokształcony osobnik może mówić o pozytywnej stronie szczepień.

Eufemistycznie okreśam wobec tego dzisiejszą wypowiedź profesora (zwei und zwanzig Professoren, och mein land, d u bist verloren)A. Radzikowskiego o dobrodziejstwie szczepionek. Mija się nasz rodzimy Koszałek z prawdą.

Tak więc pan profesor z zadowoleniem donosił o postępie w szczepionkarstwie. Oto doustna szczepionka p/polio ma być (jest?) zastąpiona szczepionką podawaną PARENTERALNIE. Czyli strzykaweczką. Ponoć doustne były mało skuteczne i powodowały niekorzystne odczyny. Pan profesor mówił dziś w temacie : "Prawdy i mity na tematy zdrowia".
Obalił na falach eteru mit, jakoby leczenie przeziębień przystawianiem baniek było lecznicze. Nic, tylko wierzyć w medialne dymy wydzielane przez koryfeuszy medycyny polskiej.


Bez eufemizmów donoszę, iż rzeczywiście trutka p/polio jest podawana TERAZ parenteralnie.
Syn się złamał pod wpływem synowej i sam "wybiórczo" wybrał szczepionkę, żeby się synowa uspokoiła. Mały ma 11 miesięcy i to była pierwsza szczepionka. Syn twierdzi, że mały się nawet nie zorientował, tak szybko była podana. Nie płakał. Myślę, że ew. trucizny zawarte w tym produkcie zdegenerowanych nekro-pedo-farmaceutycznych psychopatów będą zmetabolizowane.
Na nic moje sugestie poparte materiałami do zapoznania. W mózgach są ekrany odbijające informacje albo są włączone jakieś zapory.Może coś w wodzie, żywności, powietrzu. NIE WIADOMO. Zwycięża przekaz mędialny odebrany z ekranu wypełnionego osobą medycznego psychopaty- Grzesiowskiego. Jak tu nie przyznać racji JKM, że kobiety rozumu mają -delikatnie mówiąc- mniej.

Po raz kolejny przekonuję się, że coś jest nie w porządku albo ze mną albo z resztą świata.
Przyjmując, że mam rację - wyindywidualizowuję się z rozentuzjazmowanego tłumu. To samo, gdy jej nie mam. Niewesoło, zważywszy, że człowiek jest istotą społeczną i izolować się nie powinien, bo mu to szkodzi.

Trudno zaprzeczyć ogólnie panującemu przekonaniu. Dobra teściowa, to martwa teściowa.
_________________
gea
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1142
Wysłany: Wto Lip 15, 2014 04:33   

gea napisał/a:
trutka p/polio jest podawana TERAZ parenteralnie.

Ostatnio był w TV emitowany film z dokumentalnymi wstawkami o dzieciach w "żelaznych płucach". Przyznaję, bardzo sugestywny.
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Wto Lip 15, 2014 22:46   

Nic, tylko wierzyć w autorytety, ze szczególnym uwzględnieniem prestiżowej Nagrody Bobla. I nie pomyliła mi się litera B z N.


Czy wielki koncern farmaceutyczny wpłynął na komitet przyznający Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny? Takie podejrzenia ma szwedzka prokuratura.
W tym roku 2008 Nagrodę Nobla za osiągnięcia na polu medycyny dostał niemiecki naukowiec Harald zur Hausen. Został wyróżniony za wykazanie, że wirus brodawczaka (HPV) wywołuje raka szyjki macicy. Badania umożliwiły opracowanie szczepionki przeciwko tej chorobie, która jest pierwszą szczepionką przeciwrakową.
Problem w tym, że udziały w dwóch produkujących ją firmach ma koncern farmaceutyczny AstraZeneca, który współfinansuje Fundację Nobla. Sponsoruje jej serwis internetowy i płaci za kampanie promocyjne. Co więcej, szef komitetu wyznaczającego kandydatów do medycznego Nobla Bertil Fredholm jeszcze w 2006 roku był sowicie opłacanym konsultantem firmy AstraZeneca. A jeden z członków jury Bo Angelin, do dziś zasiada w radzie nadzorczej korporacji.
Wywołało to podejrzenia, że firma wpłynęła na decyzję o przyznaniu Nobla zur Hausenowi. Dzięki rozgłosowi, jaki towarzyszył wręczeniu mu nagrody, miała ona nadzieję na zwiększenie sprzedaży szczepionek. Sprawą zajęła się już szwedzka prokuratura. Zarówno Fundacja Nobla, jak i AstraZeneca stanowczo zaprzeczają oskarżeniom…
Wielu członków fundacji nie ukrywa jednak niepokoju. Uważają, że prestiż i wiarygodność najsłynniejszej nagrody na świecie może poważnie ucierpieć. Szczególnie, że nie jest to jedyna afera związana z Noblem. Prokuratura wszczęła również śledztwo w sprawie wycieczek do Chin, jakie komunistyczne władze zafundowały członkom komitetów.
Chodzi o osoby zasiadające w jury nagród z dziedziny medycyny, fizyki i chemii. Co ciekawe, jednym z nich był zamieszany w sprawę AstraZeneca Bertil Fredholm. Uczestnicy wycieczek podobno stale byli pytani, co Chiny powinny zrobić, żeby znowu dostać Nobla (jest to jeden z głównych celów, jakie przed swoimi naukowcami postawił Pekin).
Otrzymali też od chińskich władz drogie prezenty. Gdy sprawa wyszła na jaw, przyznali, że być może wyjazdy nie były dobrym pomysłem. Zapewniali jednak, że nie zrobili nic złego. Innego zdania jest prokuratura, która podejrzewa ich o korupcję.
– To dobrze, że wszczęto śledztwa. Musimy stworzyć całkowicie szczelną barierę przeciwko wszelkim próbom wpływania na przyznawanie Nagród Nobla – powiedział cytowany przez szwedzkie radio profesor Claes Sandgren, szef Insytytutu Antykorupcyjnego, który od 1923 roku ściga szwedzkich łapowników.
http://nfajw.wordpress.co...owska-korupcja/
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Wto Lip 15, 2014 23:00   

mapa szczepień w Europie

http://ifotos.pl/zobacz/MAPA-SZCZ_ehqnewn.jpg/
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Wto Lip 15, 2014 23:00   

mapa szczepień w Europie

http://ifotos.pl/zobacz/MAPA-SZCZ_ehqnewn.jpg/
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Wto Lip 15, 2014 23:10   

A tu jeszcze informacja o manipulacji państwa redaktorstwa. Wprawdzie z 2009 roku, ale tylko krasnoludki mogą wierzyć, że nic się nie stało i będzie jeszcze lepiej. To z Bioslone. Co za dziwnie brzmiące nazwisko pani redaktor.

Zmanipulowany artykuł:

"Prawda- półprawda- artykuł Mileny Rachid Chehab z tygodnika Przekrój
ostrzegam przed udzielaniem wywiadów tej Pani.
http://www.przekroj.pl/wy...36,2.html"

W dniu 17 kwietnia udzieliłem telefonicznego wywiadu p. Milenie Rachid
Chehab na temat szczepień, który ukazał się w dniu 23 kwietnia 2009r.
Jednak moja autoryzowana wypowiedź została w istotny sposób zmieniona,
wykreślono z niej wszelkie dane liczbowe zmieniając w istotny sposób
sens wypowiedzi.

W związku z odmową wydrukowania przez red. Jacka Kowalczyka,
sprostowania, zmuszony jestem do przekazania tego tekstu PT
Czytelnikom w inny dostępny sposób.

Fragment mojej wypowiedzi po autoryzacji brzmiał:'

Od 30 lat nie ma wątpliwości, że "szczepionki to prawdopodobnie
największa pomyłka medycyny XX wieku". O ich wadach mógłby rozmawiać
godzinami: - To nieprawda, że zapobiegają znacznej liczbie zachorowań
i zgonów. Spadek śmiertelności w ostatnim stuleciu to zasługa coraz
wyższego poziomu higieny, a nie medycyny - przekonuje doktor
Jaśkowski. W rozmowie często powołuje się na oficjalne statystyki, na
przykład dotyczące wzrostu zachorowań na błonicę w Polsce na początku
lat 90w województwie rzeszowskim i sąsiednich [w czasie epidemii tej
choroby na Ukrainie] mimo obowiązkowych szczepień w Polsce.

. Doktor Jaśkowski twierdzi też,

na podstawie oficjalnych raportów publikowanych w czasopismach
specjalistycznych. że całkowity brak zachorowań na ospę prawdziwą to
nie zasługa szczepień,[ ospa wyginęła po szczepieniach w ciągu 8
pokoleń -tj 180 lat] ale samoistne wyginięcie choroby oraz wzrostu
higieny [ przede wszystkim kanalizacji] analogiczne do zniknięcia tak
zwanych

angielskich potów, które w XVIII wieku zdziesiątkowały mieszkańców np.
Gdańska,

a dziś nie wiemy nawet [ bez szczepień choroba zniknęła w ciągu
jednego pokolenia [tj 25 lat], co to właściwie było.

Kolejną dezinformacją podaną przez PT Autorkę było sformułowanie
,cyt.:" Choć nie jest specjalistą...."

Otóż moje zawodowe zainteresowania nie były tematem wywiadu. Od
redaktora wymaga się minimum staranności czyli zebranie wywiadu
dokładnie. W kwestii specjalizacji :

1. Przez wiele lat byłem założycielem i pierwszym kierownikiem Poradni
Ekologicznej Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Gdańsku. - jedną
z prac było wyjaśnienie przyczyn zgonów na raka w Gdańsku.

2. Byłem przez wiele lat kierownikiem Pracowni Ekofizycznej Katedry
Biofizyki AMG efektem jest np. . Raport o konsekwencjach katastrofy w
Czarnobylu 1992, jedyne kompleksowe opracowanie w Polsce.

3.Byłem jedynym biegłym sądowym Sądu Okręgowego w Gdańsku w zakresie
oddziaływania czynników zewnętrznych na organizmy żywe.

4. Bylem ekspertem strony Solidarnościowej przy Okrągłym Stole -.

Tak więc wbrew cytatowi od 29 lat zajmuję się wpływem czynników
środowiskowych na organizmy żywe czego dowodem jet ok 200 publikacji
i np. pierwszy w Polsce podręcznik do Ekotoksykologii- 1995r.

Proszę o umieszczenie tego sprostowania w kolejnym numerze Przekroju

Z poważaniem
dr Jerzy Jaśkowski

Rozumiem ,że w dobie kryzysu Przekrój musi się chwytać wszelkich
sposobów zdobywania pieniędzy i pod pozorem rzetelnych relacji-
wywiadów przedstawia artykuły sponsorowane, ale dlaczego PT Czytelnicy
mają brać poważnie tak nieetyczne zachowania dziennikarzy.

Na marginesie parę uwag dotyczących problemu szczepień w/g tego artykułu.

Na całym świecie społeczeństwa się burzą przeciwko przymusowi
szczepień. Jak wiadomo wymyślono już ponad 280 różnego rodzaju
szczepionek. W związku z faktem, że koszt szczepionki w produkcji to
ok. 5 centów USA ,a koszt sprzedaży do 50 dolarów jest to doskonały
interes dla przemysłu, o wiele lepszy aniżeli sprzedaż narkotyków czy
też broni. W każdym bądź razie bardziej bezpieczny, ponieważ nie
ścigany przez prawo.

Wzrost świadomości społeczeństwa, że jet nabijane w przysłowiową
butelkę, powoduje zrozumiałe zdenerwowanie producentów szczepionek.
Nic dziwnego więc, że szukają wszelkich możliwych sposobów aby wymusić
na rządach tzw obowiązkowe szczepienia. Wiadomo, że jak rząd
zakontraktuje 100 czy też 200 tysięcy szczepionek to producent nie
musi się bać co po wyprodukowaniu będzie z nimi robił, czy nie ulegną
przeterminowaniu itd. Rząd , czyli my za to już zapłaciliśmy. Czyli
kontrakty rządowe są gwarancją pełnego sukcesu ekonomicznego. Od 1945
roku nie może się społeczeństwo w Polsce dowiedzieć jakimi kryteriami
kieruje się ministerstwo dokonując zakupu takiej a nie innej
szczepionki, ani ile za to musieliśmy zapłacić i o ile uboższy stał
się budżet NFZ. Wiadomo np. dla województwa pomorskiego, że na samo
rozpoznanie 17500 nowych przypadków zachorowań na raka potrzeba
34000000 zł, a wojewódzki Fundusz dostaje tylko 70 000 000 zł. A gdzie
pieniądze na leczenie tych nowotworów?

W tej sytuacji zdziwienie budzą wypowiedzi ministerstwa o
przeznaczeniu kolejnych dziesiątek milionów złotych na szczepionki.

Takim właśnie celom dezinformacji służy artykuł zamieszczony w
Przekroju przez Milenę Rachid Chehab. Już sam podział opracowania tj.
tylko jeden przeciwnik a reszta to sami zwolennicy stosowania
szczepionek mówi sam za siebie. A przecież wśród lekarzy jest znacznie
więcej przeciwników stosowania przymusu szczepień. Dla przykładu
pewnego profesora pediatrii pozbawiono po cichu katedry tylko dlatego
, że publicznie wypowiadał się o szkodliwości masowych szczepień.
Oczywiście o tych problemach p. Milana Rachid `Chehab nie wspomina.

Wielkie zdziwienie budzi także fakt powoływania się przez autorkę na
informacje z Państwowego Zakładu Higieny, skoro wiadomo, że Zakład ten
przez 50 lat nie umiał opracować system zbierania informacji o
powikłaniach poszczepiennych. Jednocześnie wiadomo, że sam jest jednym
z większych dystrybutorów szczepionek np. WZW, sprzedając je w okresie
"żółtego tygodnia" w "promocyjnej" cenie. Innymi słowy ceny w innych
miesiącach są naciągane?!!!

Zupełnie niepoważne są wypowiedzi zwolenników szczepień jakoby nie
było związku pomiędzy szczepieniami a autyzmem. Może to świadczyć o
niedouczeniu albo celowej dezinformacji czyli braku etyki. Nie wiem co
jest gorsze? Ale nauczyć jeszcze się można, a etyki jak się nie ma to
już jej się mieć nie będzie.

Jak powszechnie wiadomo autyzm jako jednostkę chorobową opisano
dopiero w ok 10 lat po rozpoczęciu szczepień. Innymi słowy przed
szczepieniami autyzmu jako choroby nie było!!!!

Po drugie w latach 40 ubiegłego wieku jeden przypadek autyzmu notowano
na 100 000 porodów a obecnie na 150 porodów. I ten gwałtowny prawie
skokowy wzrost zanotowano dopiero w latach 90 -XX-wieku, po
wprowadzeniu tzw szczepionek potrójnych. Trudno aby o tym nie
wiedzieli pracownicy Państwowego Zakładu Higieny [ PZH] i p. Rachid?
Dlaczego więc o tym nie pisze?!!!

Twierdzenie, że portal "Szczepienia .info" jest niezależny jest tak
samo prawdziwą informacją, jak to, że na księżycu rosną gruszki.
Jeżeli jest finansowany przez PZH, który z kolei jest sprzedawcą
szczepionek to mówienie o niezależności czyli braku dochodu ze
sprzedaży jest zwykłym okłamywaniem społeczeństwa. Wiadomo, że ktoś za
to płaci. oczywiście jest to wliczone w marże szczepionki. Tajemnicą
poliszynela jest to, że 30 % kosztów szczepionki to cena marketingu,
czyli oszukiwania ludzi.

Zupełnym nieporozumieniem jest przytaczanie wypowiedzi dr Stefanoffa
cyt. "Dopóki jednak hipotezy [ o szkodliwości] nie zostaną poparte
rzetelnymi badaniami naukowymi, nie mamy prawa straszyć nimi
pacjentów.

Jest to bardzo bezczelne sformułowanie nie lekarza ale handlowca.
Filozofia medycyny od 2000 lat opiera się na przysiędze Hipokratesa w
skrócie "przede wszystkim nie szkodzić". Otóż najpierw powinny być
opublikowane prace potwierdzające tezę, że szczepionki w ogóle
pomagają na cokolwiek , a nie tylko na wzrost kasy u producenta, a
potem, że nie powodują skutków ubocznych czy wręcz powikłań
wymagających pomocy medycznej. Otóż wielkie zdziwienie powoduje fakt,
że koledzy p. dr Stefanoffa z PZH ,czyli Zakładu żyjącego z naszych
pieniędzy przez ponad 50 lat istnienia nie opublikowali prac, które
świadczyłyby o tym, że szczepionki pomagają na cokolwiek. Zakład
natomiast potwierdził fakt, że szczepionki nie wpłynęły na żadne
zmiany epidemiologiczne. Takimi publikacjami wydanymi przez
Ministerstwo Zdrowia dysponujemy!!!!

Przykładów zgonów po szczepionkach jakoś nie nagłaśnia się, Nie
nagłaśnia się także afer ministerstwa gdzie o zakupie takiej a nie
innej szczepionki decydował laptop dla ministra [ słynne koreańskie
szczepionki].

W związku z faktem, że zmuszanie rodziców do szczepień dzieci jest
sprzeczne z Konstytucją zarabiający na szczepieniach wpadli na nowy
genialny sposób :będą karać lekarzy za nieszczepienia. Bo wiadomo, że
lekarz w obawie przed utratą pracy będzie, jak każdy bezmyślny
urzędnik, wykonywał polecenia z góry. Wtedy jest rozgrzeszony,
ponieważ działa zgodnie z prawem. W ten sam sposób tłumaczyli się
oprawcy hitlerowscy lub ubowcy, sbowcy itd.

Jeszcze raz podkreślam, wszelkie środki przymusu stosowane w medycynie
w w szczególności z okazji szczepień świadczą bezspornie, że nie
chodzi o zdrowie tylko o nasze, podatnika pieniądze.

Wprowadzenie takiego przepisu będzie kolejnym łamaniem Konstytucji
albowiem uniemożliwi lekarzowi podejmowanie decyzji zgodnie ze stanem
zdrowia pacjenta i wiedzy lekarza ,a zmusi do traktowana chorego jako
przedmiotu. Jeżeli pacjent nie będzie pasował do schematu wymyślonego
za biurkiem lub kupionego przez przemysł tym gorzej dla chorego.

Wiadomo, że cała akcja Przekroju ma związek z właśnie wałkowanymi
przepisami o pneumokokach i meningokokach w Sejmie. I daltego
sprostowanie i rzetelna informacja jest niemożliwa w Przekroju.

O tym wszystkim p. Milena Rachid Chehab wiedziała i nie opublikowała.
PT Czytelnikom pozostawiam ocenę dlaczego tak ocenzurowała artykuł?!!!

PS.

Tak to się dzieje, że "zły pieniądz wypiera dobry" jak mawiał Ksiądz
Mikołaj Kopernik ~Dobra marka Przekroju w rękach nowouryszy, wyraźnie
się zmienia........
Proszę o rozpowszechnianie tego tekstu wszelkimi możliwymi sposobami
Jerzy Jaśkowski MD MS"

http://wklej.org/id/83887/

źródło: http://nieszczepimy.l4.pl/
_________________
gea
 
     
Hanneczka

Dołączył: 22 Lip 2014
Posty: 3
Wysłany: Wto Lip 22, 2014 14:12   

Witam serdecznie :) Wydaje mi się, ze wybór czy ktoś chce się szczepić czy nie powinno zależeć właśnie od takiej osoby. Poza tym każdy powinien się szczepić na tężeć, a kto chce może się też zaszczepić np przeciwko półpaścowi http://polpasiecleczenie.pl/profilaktyka/ wówczas szczepi się. Może tak być że nie będzie chory ani na ospę ani na półpasiec, a czasem organizm jest tak slaby, że nawet szczepionka nie pomoże lecz przebieg choroby będzie lżejszy :) Pozdrawiam.
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Lip 22, 2014 20:31   

Widzę temat tężca u przedmówczyni :)
Akurat dzisiaj pojawiła się wypowiedź dr Jaśkowskiego o tym "groźnym" tężcu. Zapraszam do zapoznania się przed zaszczepieniem.

http://wolnemedia.net/zdr...dzie-pism-mz-5/
Cytat:

Podam poniżej przykład straszenia rodziców, a przede wszystkim matek, zakażeniem bakteriami tężca. Propaganda lobby szczepionkowego: „tężec zabija wszystkie dzieci nieszczepione”, jest typowym przykładem prania mózgów z chęci zysku. Dlatego wymusza się na rodzicach od urodzenia szczepienie przeciwko tężcowi szczepionką DiPerTe. A jak jest prawda? Niestety, zupełnie inna, aniżeli ten zdeformowany z chęci zysku obraz, wbijany społeczeństwu, szczególnie lekarkom specjalności pediatrycznej.

Ad rem. Czy wiesz Szanowny Czytelniku, że tężec to była głównie choroba czasów Pierwszej Wojny Światowej? Jak wiadomo, antybiotyków w owym czasie nie znano, a żołnierze przez wiele miesięcy siedzieli w okopach, błocie i mierzwie końskiej. Niestety, żadnych danych statystycznych zdobyć w piśmiennictwie polskim z tego okresu nie można, ponieważ Polska nie istniała, a dokumentacja zaborców znajduje się w innych archiwach. Trzeba więc sięgnąć do najlepszej dokumentacji, np. amerykańskiej.

Kto może posiadać najlepszą wiedzę o ranach, jak nie wojsko? I tutaj pierwsze zaskoczenie. W czasie pierwszej wojny Światowej żadnej szczepionki przeciwko tężcowi nie było. Zapoznając się z danymi statystycznymi Armii Amerykańskiej dowiadujemy się, że w tamtych czasach prawie 4 355 000 ludzi zmobilizowano na front. Ogarnia nas przerażenie. Amerykanie mieli ok. 947 000 rannych żołnierzy. Czyli co czwarty żołnierz amerykański na froncie był ranny. Świadczy to o zaciętości walk.

Ale z tężcem było dokładnie odwrotnie. Na ponad 947 000 rannych, w tych strasznych warunkach było tylko 70 (słownie: siedemdziesiąt) przypadków tężca. Skąd więc ta opinia o tężcu? Tężec był głównie chorobą koni. Śmiertelność wśród rannych koni wynosiła ponad 50%. Prawie cały transport w owych czasach był konny. Żołnierze, oglądając padłe konie, widzieli to wszystko i byli przerażeni. Jeszcze lepiej było w czasie II Wojny światowej. Armia amerykańska na wszystkich frontach na całym świecie, w tych strasznych warunkach bojowych, w błocie, mierzwie, temperaturze, na ok. 14 000 000 ludzi, zanotowała tylko 12 przypadków tężca. Zapadalność wynosiła 0,44 na 100 000. Mocium Panie! O co chodzi!? 12 przypadków wśród milionów rannych żołnierzy, leżących w błocie i własnych odchodach, ma być argumentem do szczepienia niemowlaków?

Każdy sądzi wg siebie, jak mówi stare przysłowie. Czy to znaczy więc, że urzędnicy Ministerstwa Zdrowia trzymają swoje dzieci w brudzie, lub leżą one w mierzwie i ulegają zakażeniu? Może to jakiś obyczaj urzędniczek Ministerstwa Zdrowia i jego ekspertów? Osobiście, a pracowałem w dzielnicach tzw. lumpenproletariatów, gdzie w ziemiankach, dosłownie, w jednej izbie w każdym kącie leżał kto inny, a jedyne światło stanowiły reflektory pogotowia ratunkowego i świeczki, dziecko, jakoś dziwnie, zawsze było najczystsze i w miarę przyzwoicie zadbane. Nie miało kupnego łóżeczka, leżało na przykład w dużej skrzynce, ale matka starała się, aby skrzynka był czysta i wyłożona czystymi szmatkami. To były lata 1960.! Od tego czasu minęło pół wieku, a nasi urzędnicy nadal są na poziomie wczesnego komunizmu. Czyli dziecko leży w mierzwie końskiej, ponieważ tam najwięcej jest bakterii tężca, czyli beztlenowych? Bo niby gdzie te dziatki mają „złapać” tego tężca? Chyba tylko p. minister Rzemek raczy wiedzieć. Koni teraz nawet na wsi już nie ma.

Gwoli przypomnienia. Szczepionkę przeciwko tężcowi opracowano dopiero w 1924 roku, czyli 6 lat po wojnie. Nie udało się zbić interesu. Czyli te 70 przypadków można nazwać naturalnymi. Opracowywanie ran uległo zdecydowanej zmianie od tamtego czasu. Po 100 latach podchodzimy do leczenia ran zupełnie inaczej, aniżeli w czasie I Wojny światowej. Rany się odkaża, jak można i potrzeba opracowuje się je chirurgicznie, usuwa zmiażdżone tkanki. Oczywiście tego wszystkiego nie można było robić w okopach.

Po opracowaniu szczepionki, wciśnięto ją oczywiście wojsku. Zawsze wojsko było najlepszym odbiorcą wszelkiego chłamu, od butów począwszy, a na żywności skończywszy. Warto wspomnieć słynne guziki cynowe armii Napoleona, które trzaskając na moskiewskim mrozie, skutecznie uniemożliwiały działania wojenne żołnierzy. Zamiast trzymać karabin, musiał taki biedak trzymać własne spodnie. Tak więc opracowana szczepionka trafiła do armii. Po II wojnie światowej taki kolosalny interes nagle się zachwiał. Armia nie potrzebowała już takiej ilości szczepionek. Tutaj wre produkcja wielu milionów dawek rocznie, a teraz co? Fabryka wybudowana, a aparatura stoi i czeka. Więc piorunem przekonano kogo trzeba i bez żadnych badań wprowadzono szczepionkę do kalendarza szczepień dzieci. W związku z posiadaną wiedzą, że u dzieci trudno udowodnić powikłania, zalecano szczepienie właśnie niemowlaków. A niby gdzie to dziecko ma chodzić po gnojowicy?! To już nie problem dilerów. Ich sprawą było przekonanie urzędników. Najlepiej się to udało w krajach bloku wschodniego. A wiadomo, czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Po co robić badania? Ojciec dawał, syn dawał, to i wnuk będzie dawał. I tak to truje się niemowlaki już parę pokoleń.

Problem zaczął się, jak „niewierne Tomasze” zaczęły przeprowadzać badania. Okazało się, że tzw. miano przeciwciał nijak się ma do zachorowania na tężec. Wielkość miana nie miała nic do rzeczy z chorobą. Notowano przypadki ciężkiego, a nawet śmiertelnego tężca u osób z bardzo wysokim mianem przeciwciał. Najlepszym dowodem na to, że szczepionka to mit, jest udokumentowany przypadek 29-letniego ochotnika, który był hiperimunizowany, ponieważ był dawcą surowicy do produkcji przemysłowej TIG. Był pod najlepszą kontrolą medyczną. Stężenie przeciwciał było 2500 razy wyższe, aniżeli uznawane za ochronne przed tężcem. Pomimo to, ów ochotnik zachorował i przez około 5 tygodni walczył ciężko o życie (Crone & Reder, 1992). Jest zupełnie zrozumiałe, że praca o tym medycznym przypadku szybko została „zapomniana”. Okazało się, że przymus szczepienia niemowląt przeciwko tężcowi prowadzono na podstawie badania ludów pierwotnych, na przykład w Nowej Gwinei. Jaka jest różnica w porodzie kobiet w Nowej Gwinei, a w Polsce, niech posłuży poniższy opis. „Matka odcina pępowinę około 2-3 centymetry od ściany brzucha. Narzędzia do odcinania, to kawałek szkła, żyletka, nóż. Nigdy to narzędzie nie było sterylizowane, czy nawet gotowane. Tak odciętej pępowiny nie zaopatruje się w żaden sposób. Dziecko kładzie się na kawałku miękkiej kory”. Tak było w Nowej Gwinei jeszcze w latach 1960. Trudno się dziwić, że tak zmiażdżone tkanki mogły ulegać zakażeniu beztlenowcami. A co ten opis porodu może mieć wspólnego z naszymi szpitalami w XXI wieku? A przecież nadal się u nas szczepi przeciwko tężcowi właśnie najmłodsze dzieci.

Co to w ogóle jest ten tężec? Wywoływany jest przez bakterie beztlenowe z rodziny Clostridium. Jest ich ok.100 gatunków, a samego Clostridium Tetani około 11. Nie znalazłem żadnej informacji z jakich i z ilu gatunków jest przygotowywana szczepionka.

Używamy tych bakterii często, szczególnie panie. Clostridium Botulinum – to jest słynny BOTOX, tak modny obecnie przeciwko zmarszczkom. Często widać jego stosowanie w telewizji, na twarzach aktorek i prezenterek. C.difficiles, żyjące normalnie w przewodzie pokarmowym. O tym, że tam istnieją, dowiadujemy się w przypadku uporczywej antybiotykoterapii. Antybiotyki powodują zniszczenie „dobrej” flory bakteryjnej i C.d. może się spokojnie rozwijać, powodując rzekomo błoniaste zapalenie jelit. C.Perfringens w określonych warunkach może powodować ciężka chorobę. C.Tetanum, czyli nasz tężec, do którego jeszcze wrócę. C.sordeli może spowodować wyjątkowo ciężką infekcję po aborcji. Dlatego między innymi lekarze nie chcą polecać kogoś, kto robi skrobanki.

Otóż człowiek może być normalnym nosicielem C.tetanum. Bauer i Mayer już w 1926 roku w Chinach stwierdzili nosicielstwo tej bakterii u 26 % badanej populacji. W Niemczech podobne nosicielstwo występowało aż w 40% przypadków, w USA średnio u 25% badanych osób. Potwierdza to teorię dr Bischopa o zakażeniu. Badania wykonane w 1920 roku w San Francisco wykazały, że ponad 80% badanych ludzi miało różne poziomy aglutynin nawet 5 szczepów C.t., chociaż nie wykrywano anatoksyn w surowicy. Nie wykrywano także w kale obecności ani bakterii ani ich przetrwalników. Innymi słowy, bakterie przeszły przez przewód pokarmowy zostawiając po prostu ślad, bez wywołania choroby. Na wszelki wypadek zaniechano dalszych badań. W Polsce jeszcze w latach 1970., w przypadku jakichkolwiek problemów, takich jak na przykład nagłe zgony powypadkowe, prokuratura zawsze na pierwszym miejscu stawiała pytanie, czy chory/zmarły dostał szczepionkę, surowicę przeciwtężcową. Jakby to miało jakiekolwiek znaczenie! Jak Państwo pamiętacie, antybiotyki już były. Ale takie ciągłe „przypominanie – straszenie” zrobiło swoje. Obecnie nawet przy minimalnym skaleczeniu w Pogotowiu Ratunkowym podaje się surowicę p. tężcową. Jak udowodniono przed około 10 laty, surowica p.tężcowa i szczepionki zawierają przeciwciała HCG. Te przeciwciała powodują poronienia u kobiet. Podobno miały być stosowane tylko w Afryce? A kto zagwarantuje, że „przez pomyłkę” seria nie trafiła do Polski? Takie przeciwciała powodują tzw. samoistne poronienia. Obecnie gorzej jest z właściwym zaopatrzeniem rany. No, a już panie pediatryczki, w obawie przed piaskownicą, wymuszają to szczepienie w każdym przypadku. Tylko co to ma wspólnego z medycyną? Piaskownica jako dobrze wietrzona przez szpadelek dzieci jest miejscem małego prawdopodobieństwa występowania tężca.

Jeszcze raz przypomnę, że z powodu braku funduszy ginie rocznie ok. 3000 dzieci, z powodu braku pieniędzy, tylko na operację serca. A p. Minister – ekonomista lekką rączką zakupuje za miliony złotych szczepionkę, aby uratować hipotetycznie do 10 dzieci?

Zalecenia: Ponieważ bakterie tężca giną w kontakcie z powietrzem, powinno się ranę przemyć wodą utlenioną, a potem chlorheksidyną, lub betidiną. Jeżeli nie mamy pod ręką takich środków, to jodyna jest najlepsza i najtańsza. Następnie zakładamy jałowy opatrunek w zależności od wielkości skaleczenia: plaster, lub gazę. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości zgłaszamy się do Poradni Chirurgicznej. Rany miażdżone powinny być opracowane chirurgicznie. I to by było tyle.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Śro Lip 23, 2014 00:39   

Hanneczka napisał/a:
Witam serdecznie :) Wydaje mi się, ze wybór czy ktoś chce się szczepić czy nie powinno zależeć właśnie od takiej osoby. Poza tym każdy powinien się szczepić na tężeć, a kto chce może się też zaszczepić np przeciwko półpaścowi http://polpasiecleczenie.pl/profilaktyka/ wówczas szczepi się. Może tak być że nie będzie chory ani na ospę ani na półpasiec, a czasem organizm jest tak slaby, że nawet szczepionka nie pomoże lecz przebieg choroby będzie lżejszy :) Pozdrawiam.


Wypowiedź powyżej jest potwierdzeniem tego, co JKM mówi o kobietach. Po prostu wszystko "gra i koliduje" jednocześnie.

Dzisiaj w radiu pr1 była audycja poświęcona 100 leciu urodzin ginekologa prof. Stefana Soszka. O jego działalności opowiadał uczeń. Obecnie kierownik Kliniki w Białymstoku: prof. dr hab n. med. Piotr Knapp. Profesor szczycił się badaniami szczepionki (pewnej firmy) przeciwko wirusowi HPV, który rzekomo ma powodować raka szyjki macicy. III faza tych badań realizowana była w tej klinice. Profesor jest przekonany, że szczepienia dzieci zabezpieczą przed tą chorobą. Ma nadzieję, że ministerstwo nie pożałuje na to pieniędzy. Idąc za przykładem Australii, być może szczepi się także chłopców.
Zaś wczoraj była rozmowa z dwoma szczęśliwymi naukowcami, których wybrano do udziału w spotkaniu z kilkorgiem (6 szt?) laureatów Nagrody Nobla. Jeden z naukowców był świeżym doktorantem nauk medycznych, współautorem badań jakichś białek w związku z WZWc, zaś drugi fizykiem z rocznym stażem doktoranta- pracującym nad wykorzystaniem kolejnej metody diagnostyki wykrywania raka (jakieś metody fluorescencji). Zdaje się, że niczego powalającego umysł od laureatów się nie dowiedzieli. Podobno były to osoby, które już dawno pracowały nad zagadnieniami, za które byli nagrodzeni. Byc może nie pamiętali co badali (?)
Wiele mówiące było pytanie a właściwie odpowiedź, która padła podczas „ luźnych” rozmów. Na co spożytkowane zostały pieniądze z nagrody. Padła odpowiedź: „ po zapłaceniu podatku w urzędzie skarbowym w Izraelu, niewiele zostało”.
Pewnie dużo tej kasy nie ma, a odkrywców wirusa HIV co roku trzeba obdarować Nagrodą Nobla, to fundusz musi się trochę recyklingować.

Zwei und zwanzig Professoren, och mein Land, d u bist verloren
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Śro Lip 23, 2014 00:42, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Lip 25, 2014 22:32   powikłania poszczepienne

"Jest inaczej...
czyli walka o zdrowie mojego dziecka po powikłaniach poszczepiennych"

http://jest-inaczej.blogs...-dugi-post.html
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Śro Sie 06, 2014 01:25   

Dmucham na zimne. Uprzedzam rozwój wypadków. Wybuch epi i pan demii.
Już mnie koleżanka zahaczyła. Mówisz, że nie ma wirusów a tu wirus ebola zbiera śmiertelne żniwo.
W nawiązaniu do doniesień o epidemii choroby o porażająco trafnie wymyślonej nazwie:wirus gorączki krwotocznej ebola -zapewne jest to na razie tylko drobna „zajawka”. W związku z wywoływaniem tam wojen przez tych, którzy to robią z potrzeby serca i kasy ( jest to jednoznaczne w tym wypadku) konsekwencje tych „konfliktów” będą dużo poważniejsze (patrz „fale” grypy „hiszpanki”).

Gwinea należy do najbiedniejszych krajów na świecie, Sierra Leone i Liberia to kraje objęte wojną domową. http://naukowy.blog.polit...bola/#more-4010
http://pl.wikipedia.org/w...yka%C5%84skiej.
Dla porównania inf. z Wiki o grypie "hiszpance"
Najbardziej zjadliwa grypa pojawiła się po I wojnie światowej i pochodziła od ptaków (to jest informacja dla krasnoludków, które w to wierzą i się nałogowo szczepią) . Był to szczep H1N1, który wywołał pandemię choroby nazwanej grypą Hiszpanką, trwającą dwa lata
W latach 1918–1919 przez świat przetoczyły się 3 fale największej i najbardziej zabójczej pandemii grypy w historii, która zyskała miano grypy "hiszpanki". Ocenia się, że pochłonęła ona ponad 50 mln ofiar, więcej niż I wojna światowa. Śmiertelność grypy hiszpanki jest trudna do oceny, jednak na podstawie danych wojskowych można ją ocenić na 5-10%. W zamkniętych społecznościach śmiertelność była jeszcze wyższa. Największe ogniska grypy występowały na froncie i w obozach, gdzie choroba z łatwością przenosiła się na ludność cywilną. Pomimo nawet najlepszej opieki medycznej 1/3 chorych umierała.
Osoby, które zachorowały w pierwszym ataku epidemii, wykazywały odporność na nią w następnych falach zachorowań. W czasie pandemii podawano w wątpliwość, czy rzeczywiście zachorowania były spowodowane przez grypę.( coś podobnego, powątpiewać, czy zachorowania były spowodowane przez grypę, przecież to wie każdy krasnoludek, który o tym się w szkole nauczył) Pierwsza fala miała stosunkowo łagodny przebieg, natomiast druga niosła niespotykaną do tej pory śmiertelność
A to są przypadłości i i uciążliwości chorobowe grypy. Dziwnie są podobne do powikłań Syndromu Zatoki Perskiej i też się na żołnierzy rzucały.
 Ze strony układu oddechowego:
 zapalenie zatok obocznych nosa
 zapalenie krtani
 zapalenie oskrzeli
 zapalenie płuc
 zaostrzenie przewlekłych chorób układu oddechowego takich jak astma oskrzelowa czy POChP
 zainicjowanie astmy oskrzelowej
 niewydolność oddechowa w przebiegu tych chorób
 Ze strony układu krążenia:
 zapalenie mięśnia sercowego
 zapalenie osierdzia
 nagły zgon sercowy
 dekompensacja przewlekłej niewydolności krążenia
 Ze strony ośrodkowego układu nerwowego:
 splątanie, nasilenie zmian otępiennych u osób starszych
 napady drgawkowe (zwłaszcza u dzieci pod postacią drgawek gorączkowych)
 zapalenie mózgu lub zapalenie opon mózgowych
 Ze strony innych narządów:
 ostre zapalenie ucha środkowego
 zapalenie mięśni
 ostra niewydolność nerek
 zapalenie spojówek
 zaostrzenie lub dekompensacja różnych chorób przewlekłych (np. cukrzycy)
 Zespół Reye'a (w przypadku podawania kwasu salicylowego)
 Zespół Guillaina-Bárrego (porażenie wstępujące)

Przytoczę jeszcze raz problemy zdrowotne żołnierzy:

"Żołnierze, który brali czynny udział w wojnie w Zatoce Perskiej, po jej zakończeniu zaczęli uskarżać się na różne dolegliwości.
Najczęściej zgłaszanymi objawami były:
- nudności;
- migrenowe bóle głowy;
- problemy z żołądkiem;
- problemy ze snem;
- chroniczne zmęczenie;
- bóle mięśni i stawów;
- zaburzenia pamięci;
- problemy z zachowaniem równowagi ciała;
Syndrom Zatoki Perskiej jest chorobą atakującą układ nerwowy i mózg. U weteranów stwierdzono dalsze konsekwencje syndromu, takie jak: białaczka, rak mózgu czy choroba Lou Gehrig’a (stwardnienie zanikowe boczne). "

Następne epidemie rozwiną się zapewne wiosną na terenie Ukrainy ( o ile nie będzie tam nadal wojny) i Strefy Gazy ( choć tam pewnie nie będzie obiektów do atakowania wirusami, wszyscy będą już wysprzątani) . Trudno przewidzieć, czy będzie to wymyślone i ZDIAGNOZOWANE jako wirus ebola, polio, grypy czy inny. Ale będzie to z pewnością wirus. Może będzie to taki, na który już jest produkowana szczepionka. I miłosierna ręka WHO będzie ratować, kogo się tylko da.
Samarytanie i analogiczne krasnoludki będą się szczepić. Proroctwom przewidującym koniec świata poprzedzony epidemiami, stanie się zadość.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Śro Sie 06, 2014 23:23   

http://www.gis.gov.pl/ckf...a,%20Afryka.pdf

Tak, prorokuję polio.
Załączam STALE aktualną informację podaną przez gov. :

"Informacja dla osób podróżujących do Izraela, Syrii oraz do krajów
Półwyspu Somalijskiego w Afryce
Informacja opracowana na podstawie materiałów WHO oraz ECDC z października 2013 r.
i aktualna na dzień dzisiejszy"
W sytuacji, która się rozwinęła ostatnio na terenie Izraela i terenach zasiedlonych przez Palestyńczyków dzikie wirusy będą szalały. A przecież już w 2013 roku "wykrywano" dzikie wirusy:
"Izrael oraz Autonomia Palestyńska:
W 2013 r. w licznych próbkach środowiskowych ze ścieków wykryto dziki szczep wirusa
polio. Ponadto, wirus został wyizolowany od osób, u których jednak nie stwierdzono
objawów klinicznych choroby.
Dodatkowo 3 dodatnie próbki pobrane ze ścieków stwierdzono na terenie Autonomii
Palestyńskiej."
Ponieważ : "zachorować może
każda niezaszczepiona osoba, bez względu na wiek. I będzie miała "objawy jak: gorączka,
zmęczenie, ból głowy, wymioty, sztywność karku, bóle kończyn"

Objawy polio- jak w każdej "wirusowej" chorobie. Od grypy, przez wszelkiego typu gorączki krwotoczne, SARS, denga i te, które zostaną dopiero wymyślone do straszenia krasnoludków. Ponieważ, co jest rzeczą NIEWYTŁUMACZALNĄ w XXI wieku, nie ma naukowych dowodów na istnienie wirusów. Na kłamstwie Pasteura i Kocha i mordowaniu ludzi wypasa się cała farmacja wykorzystując do tego celu sterowanie naukami medycznymi. Nie przez przypadek jedyna na świecie klinika lecząca ludzi z nowotworów wg nowego paradygmatu znajduje się w Izraelu.
Akurat to jest do sprawdzenia i można to zrobić. To jest możliwe.
Miłosierna i przewidująca dłoń WHO wska służy radą szczepionkową. Jakżeby inaczej.
Na razie szczepienia są "po dobroci". Ale przewiduję szczepienia przymusowe.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Pią Sie 08, 2014 00:39   

Rok temu otrzymałam b. smutną wiadomość. Syn naszej koleżanki i kolegi ze studiów
odebrał sobie życie. Gdy rozmawiałam z koleżanką dwa lata temu mówiła, że syn bardzo chorował, gdy był dzieckiem. Ponieważ była bardzo śnieżna zima, mieli problem z dojazdem do ośrodka, gdyż mieszkali w daleko ( prowadzili duże gospodarstwo)Lekarz przepisywał (jakżeby inaczej) antybiotyki w zastrzykach, a ojciec zdecydował się sam dziecku dawać te zastrzyki. W efekcie syn dostał powikłań neurologicznych, problemów z tarczycą, jelitami. Chłopak był b. zdolny muzycznie, pracował w W-wie, przy realizacji dźwięku do filmów (o ile pamiętam). Niestety, stale szwankowało mu zdrowie - chyba był też leczony Depakine (trucizna). Miał też problemy z depresją- i stało się.
Jestem przekonana, na podstawie wiedzy, którą mam po 3 sesjach NGM, że tę sytuację spowodowały szczepionki a reszty dokonały zastrzyki robione przez ojca.

Nie powinnam się dziwić ani emocjonować złem i kłamstwem medyczno-farmaceutycznym diabelskiego kalibru. Sama przecież zaznaczam, że dziwić to się mogą krasnoludki. A jednak tragedia tych wyjątkowo porządnych, uczciwych, pracowitych ludzi ogromnie mnie porusza.
Do dziś zastanawiam się skąd wzięłam w sobie tyle siły psychicznej i oporu,jako młoda matka, że starszy syn dostał tylko 3 razy antybiotyk a młodszy, mimo zapisania przez laryngologa, wcale.
Ostatnio zadzwonił do mnie brat, aby wyprowadzić mnie ze stanu obłędu - znieważania sacrum szczepionkowego. Argument był taki: lekarka powiedziała, że gdyby dziecko (sytuacja miała miejsce na wczasach, gdzie brat przebywał) nie było zaszczepione przeciwko meningokokom, to sepsa, która się u niego rozwinęła, skończyłaby się śmiercią.
To było dziecko, które zachorowało, gdy mamusia jego wyjechała i zostało z tatusiem. Wg. NGM, wyjazd mamusi rozwiązał dziecku jakiś konflikt i to poważny.
Ale takich rzeczy to nawet w rodzinie nie mogę mówić, bo byliby przerażeni. Już poddawanie wątpliwość zdrowotności szczepionek jest dla rodziny szokowe. Ucieszyłam zatem brata mówiąc, że wnusio otrzymał ostatnio szczepienie a ja pilnuję tylko swojego nosa i poglądów, bo wnusio nie jest moim dzieckiem, tylko syna i synowej. Najprawdopodobniej bardziej niż brat ucieszyła się jego sympatia. Sympatia lubi, żeby wszyscy wiedzieli, że ma rację. Jakiś czas temu, nie zgłębiwszy jeszcze należycie tematu szczepionek, powiedziałam jej o wątpliwościach, które miałam. Z całym przekonaniem absolwentki liceum medycznego zlekceważyła mnie razem z wątpliwościami: " ty chyba nie wierzysz w spiskową teorię dziejów !"

"Jednak niebezpieczny dla człowieka wirus ptasiej grypy H5N1 został przecież przed kilkoma dniami w
jednym z angielskich laboratoriów stwierdzony!
Jeżeli jakiś wirus stwierdzony został w jakimś konkretnym ciele czy płynie, na przykład u ptaków, wówczas każdy
nawet mierny naukowiec może w najbardziej miernym laboratorium sprawdzić, czy wirus ten istnieje w organizmie
umarłego zwierzęcia. Do takiego doświadczenia jednak nigdy nie doszło, wprost przeciwnie. Rozpowszechnia się
wręcz pośrednie, całkowicie bezpodstawne, o niczym nie mówiące informacje o procesach testów.
Na przykład stwierdza się, że istnieje przeciwciało, które łączy się tylko w ten sposób z ciałem rzekomego wirusa.
Podczas udowadniania zakończonego sukcesem połączenia ciała i przeciwciała udowodniono rzekome istnienie
domniemanego wirusa.
W rzeczywistości jednak przy rzekomych przeciwciałach chodzi o rozpuszczalne białka krwi , które podczas
uszczelniania rosnących i dzielących się komórek oraz podczas gojenia się ran odgrywają znaczącą rolę.
Te białka krwi, nazywane również globulinami wiążą się dowolnie w probówce odpowiedniej koncentracji z kwasami
i zasadami, minerałami i rozpuszczalnikami do innych białek. W ten sposób można dowolnie pozytywnie lub
negatywnie przetestować każdą próbkę ze zwierzęcia czy człowieka. Dlatego jest to po prostu czysta, wręcz
kryminalna samowola."


Tak właśnie wykrywa się nosicielstwo wirusów. Ostatnio było zapotrzebowanie na wykrycie APŚ (afr. pomór świń). Kto zapłacił za wykrycie, można się tylko domyślać. Krasnoludek w osobie koleżanki z pracy wyraził wątpliwość i zdziwienie z niedowierzaniem;" przecież to głupie zdiagnozować w Polsce APŚ, gdy to niszczy polskich rolników".
Dla kogo głupie, dla tego głupie a nawet nielogiczne. Niszczyć rolników z powodu 2 świń w jakiejś zapyziałej wsi u niepełnosprawnego kmiotka, który miał ich razem całej chudoby 5 sztuk.
Ale w sytuacji, gdy w naszym nieszczęśliwym kraju nie można się nie " utwierdzić w przekonaniu, iż III RP została przez bezpieczniackie watahy na własny obraz i podobieństwo przekształcona w organizację przestępczą o charakterze zbrojnym". To wygląda na to że, niestety, pan Michalkiewicz ma w tym względzie rację.


http://www.jamin.pl/downl...alankasepsa.pdf

Sepsa - Uwaga:
Szczepionki są główną przyczyną tak budzącej strach sepsy!
Wszystkie szczepionki bez wyjątku zawierają 1000 krotnie większą ilość niż serum szczepionkowe,
niebezpiecznych trucizn, które atakują system nerwowy i budowanie komórek: Aluminiumhydroxid, rtęć,
formaldehyd, nano - partykuły ("technika genetyczna") i inne trucizny.
Naukowe studia o biochemicznych następstwach tych trucizn bez wątpienia dowodzą że trucizny te w
szczepionkach są odpowiedzialne za typowe szkody jak: sepsa, dużo neurologicznych chorób, nagła śmierć
dziecka (śmierć łożeczkowa), upośledzenia, choroby genetyczne i nagłe albo powolnie objawiające się symptomy
zatrucia, które często są nieodwracalne. Szukanie przyczyny sepsy albo infekcji w bakteriach lub w wirusach rodzi
ignorancję biologicznych i biochemicznych procesów.
● Wszystkie szczepionki są mocno zanieczyszczone truciznami.
● Nie istnieje dla ani jednej szczepionki naukowa analiza ryzyka ani skuteczności.
● Nie istnieje też ani jeden dowód na istnienie wirusa, o którym twierdzą, że spowodowałby choroby i byłby
zakaźny.
● Nie ma żadnego naukowego dowodu na to, że bakterie powodują choroby, przeciwnie biologicznie ogólnie
wiadomo, że bakterie spełniają sensowne funkcje i tylko w przypadku braku tlenu (np. w zwłokach) mogą
produkować trucizny. W żywych organizmach nie ma stref gdzie nie dochodzi tlen.
Dlatego muszą być natychmiast wycofane z rynku wszystkie szczepionki.
Kto przepisuje szczepionki ten inplantuje w ten sposób (medycznie-naukowo nie uzasadnione) trucizny do
systemu nerwowego. To jest przestępstwem uszkodzenia ciała.
Szczepionki służą tylko miliardowym zyskom koncernów farmakologicznych i korupcji rządowej. Ludźmi można w
łatwy sposób manipulować poprzez rozprzestrzenianie strachu. (Czy to się nie nazywa terror?)
Dotąd żadne Ministerstwo zdrowia nie zebrało systematycznych danych w związku z poszkodowanymi po
szczepieniach – igrają z naszym życiem i zdrowiem i z życiem i zdrowiem naszych dzieci. Można to określić jako
niewybaczalne niedbalstwo (poważne zaniedbanie) odpowiedzialnych za zdrowie ministerstw. Można
przypuszczać, że są szantażowani przez odpowiedzialnych WHO i farmakologiczne instytucje.
Nie może to być usprawiedliwione argumentami, że zostają wypełnione normy WHO (Światowej Organizacji
Zdrowia). Milczące przyzwolenie i ślepe posłuszeństwo doprowadziło do powstania obozów zagłady w Oświęcimiu.
WHO nie jest instytucją naukową; zajmuje się globalną polityką narodów bez względu na ludzkie życie i przeciwko
demokratycznemu porządkowi prawa i przeciwko prawom ludzkości i Konwencji ONZ w sprawie Zapobiegania i
Karania Zbrodni Ludobójstwa.
My - odpowiedzialni rodzice i obywatele - już nie tolerujemy żadnych kolejnych ofiar. Ten nowy Holokaust ze
szczepionkami, antybiotykami, wirostatykami (n.p. Tamiflu) i cytostatykami musi być natychmiast zatrzymany.
Poprzez tę wiedzę tylko sadysta będzie dalej szczepić swoje dzieci a masochista siebie samego.
Wspomagaj rozpropagowywać te informacje. W Szwajcarii jest już w toku zbiórka wniosków karalnych.
Jesteś już zaszczepiony? Poprzez to, że trucizna, która jest w szczepionkach, jest zainplantowana do organizmu,
jest trudno się jei pozbyć.
Informacje i kroki przeciw zatruciom przez szczepionki i kroki odtrucia otrzymasz tutaj:
Międzynarodowe stowarzyszenie odpowiedzialnych za życie rodziców i obywateli.
Berna, Katowice, Barcelona
info@antikorruption.ch ; http://antikorruption.ch http://provokArt.ch
Polecamy książkę: "Impfen und Aids: Der Neue Holocaust. Die deutsche Justiz ist hierfür verantwortlich." (Szczepić i AIDS, Nowy Holocaust.
Jurysdykcja niemiecka jest za to odpowiedzialna) http://klein-klein-verlag.de

No i to byłoby na tyle.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Nie Sie 10, 2014 17:11   

Oj zaboli od eboli.

No i proszę, jakie prorocze właściwości posiadam. Za Jackowskiego mogę robić, jeśli chodzi o szczepionki.
"Może będzie to taki, na który już jest produkowana szczepionka. I miłosierna ręka WHO będzie ratować, kogo się tylko da. Wysłany: Śro Sie 06, 2014 02:25 "

"Szczepionka profilaktyczna przeciwko wirusowi Ebola może już w przyszłym miesiącu zostać poddana badaniom klinicznym i od 2015 roku trafić do użytku" - powiedział szef departamentu szczepień Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty...campaign=chrome
http://www.rmf24.pl/fakty...oku,nId,1482819
Kasa już naszykowana ( ciekawe ile Bill wysupła jeszcze do tego charytatywnie): "UE przeznaczy 8 mln euro na powstrzymanie Eboli" http://www.rmf24.pl/fakty...oli,nId,1482668

Czytaj więcej na http://www.rmf24.pl/fakty...campaign=chrome

Dlaczegóż to akurat w Gwinei takie problemy? Bo tam uciekają nieszczęśnicy i tam im się konflikt zagrożenia życia rozwiązuje.
A teraz w charakterze diabelskiego ojca Pio(t) - lew Senegalu, absolwent uniwersytetu w Gandawie= "wynalazca" wirusa ebola. Omnipotentny medycznie pogromca zarazków. "Od 1991 do 1994 roku, dr Piot był prezesem Międzynarodowego Towarzystwa AIDS. 1992 roku został zastępcą dyrektora Światowej Organizacji Zdrowia jest globalnym programem na HIV / AIDS". Zawodowy mafiozo medyczny. Zapewne, kandydat do Nagrody Nobla.

http://en.wikipedia.org/wiki/Peter_Piot
"Władze Gwinei ogłosiły, że zamykają granice z Sierra Leone i Liberią w celu powstrzymania rozprzestrzeniania się choroby. W Gwinei od marca zmarło co najmniej 367 osób, a 18 jest obecnie leczonych w odosobnieniu, ale decyzję podjęto przede wszystkim, aby uniemożliwić wjazd do kraju osobom zakażonym - wyjaśniły władze."
Teksty do mnie (uprzedzam, zanim kto napisze, że jestem gupia i nawiedzona. Bo, oczywiście jestem, ponieważ zużywam swoją energię bezproduktywnie.)
"Co Ty mówisz, ŻE NIE MA WIRUSÓW, to dlaczego Ci ludzie umierają. Przecież NAUKOWCY zidentyfikowali wirusa ebola i tyle ludzi już umarło. To może zagrażać Europie ! A w ogóle, to nie jesteś żadnym autorytetem. Ty uważasz, że jest spiskowa teoria dziejów ! To jest chore i jesteś nienormalna"
Zgadza się, normalna to ja nie jestem.
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Nie Sie 10, 2014 17:13, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Nie Sie 10, 2014 22:05   

gea to dobrze, że jesteś inna

nie chce mi się szukać ale jak słyszałam w TV, że zmarło chyba niecałe 70 osób w przeciągu jakiegoś czasu to się pytam gdzie tu epidemia, więc cytuję co najprostsze bo przecież umiem czytać, w wypadkach ginie więcej albo utonięć w 2013 roku było więcej bo prawie 500 w PL w 2013 roku.

Kto tu kogo nie słyszy albo nie umie słuchać?

Nie ma skutecznego leku, ani szczepionki na tę chorobę[4][5][6][7][8][9]. Są opracowywane i testowane nowe, potencjalne szczepionki i terapie lekowe[5][6][7]. Leczenie objawowe polega na utrzymywaniu równowagi wodno-elektrolitowej poprzez uzupełnianie płynów i elektrolitów ustnie lub dożylnie[5][6][7]. Do 90% chorych umiera[5]. Epidemie gorączki krwotocznej Ebola wybuchają zazwyczaj w tropikalnych regionach Afryki[5][6][7]. Podczas epidemii mających miejsce do 2013 roku zakażeniu ulegało mniej niż tysiąc osób rocznie, a 67% chorych zmarło[5][6][7].

link:http://pl.wikipedia.org/wiki/Gor%C4%85czka_krwotoczna_Ebola

Po 1 i najważniejsze łatwo policzyć,że z tysiąca osób 67 procent to 670

TYLKO jest jeden mały problem.... obojętnie jakie to rejony Afryki i konkretne państwa wezmiemy pod uwagę podobnie jak wszędzie nawet w Europie Zachodniej czy USA wyławia się ludzi z jakimś objawami, więc gdyby przebadać chocby i z konkretnego miejsca grupę przypadkową 10 tysięcy osób i zostało by tysiąc chorych to procentowo wyjdzie już coś zupełnie innego a PODSTAWOWY PROBLEM TO BRAK KASY NA UDOWADNIANIE A TYLKO LECZENIE TYCH, KTÓRYZ JUŻ SIĘ GDZIEŚ ZGŁOSILI DO SZPITALI W ZALEZNOŚCI od kraju czasem bardzo daleko połoznoych od miejsc gdzie ludzie mieszkają.
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

Ostatnio zmieniony przez sylwiazłodzi Nie Sie 10, 2014 22:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Pon Sie 11, 2014 17:42   

Jeśli ktoś nie doczytał i uważa, że Światowa Organizacja Zdrowia ma coś wspólnego ze zdrowiem w normalnym, pozytywnym znaczeniu, to cytuję jeszcze raz. Ponieważ jest to organizacja o charakterze przestępczym.

"WHO nie jest instytucją naukową; zajmuje się globalną polityką narodów bez względu na ludzkie życie i przeciwko demokratycznemu porządkowi prawa i przeciwko prawom ludzkości i Konwencji ONZ w sprawie Zapobiegania i Karania Zbrodni Ludobójstwa."

Żadna szczepionka na żadną chorobę skuteczna być nie może. Epidemie są wynikiem działań wojennych jako reakcja po ustaniu konfliktu biologicznego zagrożenia życia. Dlatego wybuchają w obozach dla uchodźców dopiero. A wuhaowskie i inne przestępcze organizacje farmaceutyczno-medyczne o charakterze mafijnym dobrze o tym wiedzą od lat około 30. I w perfidny sposób niszczą ludzi. Pozwala im na to barbarzyński, odrażający system cywilizacyjny. W systemach cywilizacji: turańskiej, bizantyńskiej oraz hebrajskiej nie ma czegoś takiego jak sumienie i moralność. Dlatego można kłamać, kraść, gwałcić i mordować, jeśli jest się przedstawicielem tych cywilizacji. I nie należy się dziwić, jak krasnoludek. Gdyby chrześcijanin trafił do plemienia ludożerców, też przez jakiś czas byłby się dziwił, zanim zostałby wkładką mięsną.
Tylko cywilizacja łacińska wykształciła system norm moralnych opartych o Dekalog i funkcję sumienia.
Ale zapewne już niedługo zabraknie chrześcijan dla lwów, odwrotnie niż za czasów rzymskich, kiedy to lwy nie nadążały z konsumpcją i trzeba było lwy dla chrześcijan sprowadzać.
Taki Adaś i Jurek (dziś redaktorzy gazet tłumaczących rzeczywistość na obraz i prawdopodobieństwo zasad cywilizacji łacińskiej) w domku rodzinnym o takim zbiorze zasad NIE SŁYSZELI. Nie mówiąc o tym, że przykład w tym domu rodzinnym akuratnie z innej cywilizacji się wywodził, wręcz zaprzeczający zasadom Dekalogu.
Tatuś jednego to przychodził do domu po robocie określanej jako "mokra".(Bo, wiadomo, że mokrej roboty normalny członek cywilizacji łacińskiej wykonywać nie mógł) To taki tatuś w domu sentencje wychowawcze rzucał, wywodzące się z przynależnej mu więzami rodzinnymi tradycji. Mógł czasem być zeźlony, bo mu w robocie ktoś nie chciał śpiewać cienko i jak należy. Może taki tatuś jaki gadżet do domu nawet przyniósł, jak to bywa w ciężkich czasach. Jak w warzywnym kto pracował, to jakiegoś ogórka czy kartofla do domu dziatwie przyniósł w czasach komuny. A od rzeźnika, to jaką rąbankę albo pasztetową a nawet schab. Tatuś biuralista to papier toaletowy i długopis mógł przynieść. Jak kto w stoczni pracował, to ponoć puszkę farby wynosił ( Lechu?)
A ten tatuś to mógł jak w piosence : " raz im przyniósł męską rączkę, a na rączce tej obrączkę, raz im przyniósł chustkę białą, chustkę białą we krwi całą.".
A jak się synek przestraszył, to tak go tatuś pedagogicznie potraktował, że do dziś się jąka. I nikt mi nie wmówi, że to od idylli i sielanki w domu mu się stało.
Na stare lata taki niedouk redaktorzyna jeden z drugim mógłby się trochę doszkolić, czegoś dowiedzieć o świecie. Nie uważać się za najmądrzejszego i g ówno na śmierć zasądzać, przedtem je wyprodukowawszy.
_________________
gea
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Wto Sie 12, 2014 13:41   

http://m.rmf24.pl/fakty/swiat/news,nId,1483746 napisał/a:
Lek nigdy wcześniej nie był testowany na ludziach. Jest on obecnie podawany dwóm Amerykanom, zarażonym wirusem Ebola, którzy zostali poddani kwarantannie w szpitalu w Atlancie. Stan Amerykanów poprawia się, ale nie wiadomo, czy dzieje się tak ze względu na lek, czy też dlatego, że są oni wśród 40 proc. pacjentów zarażonych wirusem, którzy przeżywają zakażenie.
Czyli mogą to być kolejni, którzy wyzdrowieli POMIMO leczenia.
:faint:
Ostatnio zmieniony przez vvv Wto Sie 12, 2014 13:43, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Sie 12, 2014 18:04   

http://astromaria.wordpre...kowska-majewska

02.08.2014 r., w sobotę, Domu Nauki, ul. Schroegera 82/84 w Warszawie odbyło się spotkanie z prof. dr hab. Marią Dorotą Czajkowską-Majewską na co dzień mieszkającą i pracującą w USA, od lat zajmującą się sprawą szczepień: ich skutecznością versus szkodliwością.

ORGANIZATOREM była Fundacja Wspierania Rozwoju Kultury i Społeczeństwa

Ogromnie dziękuję Pani Profesor za poświęcony nam czas, a wszystkim obecnym na spotkaniu za przybycie :)
Bardzo ważne jest, aby każdy z Was podał dalej informacje, które usłyszał w sobotę, chociaż 3-4 osobom, a tamte osoby kolejnym 3-4… – a wtedy urośniemy w siłę !!!
Pamiętajmy, że zniewolić narody jest bardzo łatwo, praktycznie wystarczy bombardować je „BOMBOnierkami”, czyli ładnie opakowanym kłamstwem… Nie pozwólmy na to!

https://www.youtube.com/watch?v=UuXnAzaYsVE
https://www.youtube.com/watch?v=AGcL7AA-gJw
https://www.youtube.com/watch?v=ke0XnSyTLOs


PRZEKAZ OD PROF. M. D. MAJEWSKIEJ:

Szanowni Państwo,

Zapewne niektórzy z Was zetknęli się z opublikowanym onegdaj w GW artykułem, w którym Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego (NIZP; dawny Inst. Higieny) lamentuje, iż wzrasta w Polsce liczba rodziców nieszczepiących swych dzieci. Zamiast cieszyć się z tego, że Polska powoli dogania Europę Zachodnią, gdzie niewielki procent rodziców jeszcze szczepi swe dzieci, NIZP epatuje nas XVIII-wiecznymi wizjami powszechnych zaraz i masowych śmierci nieszczepionych dzieci.

Prawda jest jednak całkiem inna. Statystyki demograficzne wielu krajów oraz badania naukowe pokazują, że w naszych czasach to nie choroby zakaźne, lecz zmasowane, zbyt wczesne i toksyczne szczepienia (i ich konsekwencje) są główną przyczyną zgonów niemowląt i małych dzieci w krajach rozwiniętych. Masowe, toksyczne szczepienia są też przyczyną wielu chronicznych i okaleczających chorób, na które cierpią dziś miliony dzieci, takich jak cukrzyca, astma, alergie, choroby wątroby i jelitowe, zaburzenia hormonalne, autyzm, padaczka, ADHD, zaburzenia rozwoju, upośledzenie umysłowe wśród innych. Badania wykazały, że wskaźniki umieralności niemowląt i małych dzieci w różnych krajach są wprost proporcjonalne do liczby stosowanych szczepień (im ich więcej, tym większa umieralność), i że dzieci nieszczepione są znacznie zdrowsze, inteligentniejsze i lepiej się rozwijają od intensywnie szczepionych.

W wyniku chorób zakaźnych, przeciw którym szczepi się dzieci, prawie nikt dziś nie umiera w krajach rozwiniętych (także w Polsce), natomiast obserwujemy autentyczne, postępujące epidemie poszczepiennych chorób chronicznych i kalectw w krajach intensywnie szczepiących, takich jak Polska. Dziwić się należy, że NIZP nie przejmuje się współczesnymi epidemiami autyzmu, cukrzycy, nowotworów, astmy, chorób jelitowych, zaburzeń rozwojowych, upośledzenia umysłowego, alergii etc. u polskich dzieci, a przecież choroby te stanowią poważne zagrożenie dla ich życia i ogromne obciążenie finansowe dla milionów polskich rodzin oraz dla systemu opieki zdrowotnej w Polsce. Widać, zajmowanie się tymi epidemiami nie jest dla NIZP tak „opłacalne” jak straszenie społeczeństwa pandemiami łagodnych dziś i łatwo wyleczalnych chorób zakaźnych.
Pozdrawiam
DM
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Wto Sie 12, 2014 20:06   

Dzisiaj w pr 1 PR powiedziano, że wirus ebola mutuje i ma już 5 szczepów. To tak jak grypa, mutuje w nieskończoność. Oraz oczywiście wzw od a do zet ziet i żet. Można spokojnie lud szczepić, bo ten kto zachoruje to na pewno na niewyszczepialną. Przecież tak jest napisane w statystykach.
I taka ciemnota jest szerzona mniej wartościowemu ludowi.
_________________
gea
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Wto Sie 12, 2014 20:46   

https://www.google.pl/sea...ened+in+turn%2C napisał/a:
You may recall that only a few years ago SARS, avian flu, swine flu and its reissue as N1H1 happened in turn, with global publicity about “a feared pandemic” after the first diagnosis of each disease; and, ever so handily, vaccines were at the ready. The intense publicity and clamoring for vaccinations lasted only briefly because it became obvious that since only a few deaths occurred, no pandemic had befallen your world. Scientists in the light-worker ranks neutralized the viruses in the vaccines that were designed to spread, not prevent those diseases, and all were total failures insofar as achieving their purpose: eliminating billions of humankind whom Henry Kissinger, the peak of the Illuminati, referred to as “useless eaters.”
Pomijając warstwę nawiedzoną, napisane jest, że to ma działać tak:

- media
- strach
- szczepienia roznoszące wirusa
- pozbycie się miliardów bezużytecznych konsumentów (depopulacja)

Tylko, że jakoś nie działa.
:medit:
Ostatnio zmieniony przez vvv Wto Sie 12, 2014 20:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Sob Sie 16, 2014 00:10   

sylwiazłodzi napisał/a:
to już lepiej chyba ziółka używać bo leki dla dzieci wygląda na to, że jeszcze gorszy Matrix niż szczepionki


Usłyszałam relację, która mnie zmroziła. Oto opiekunki dzieci w domu dziecka (w Gnieźnie?) "profilaktycznie" ładują w dzieci codziennie niewielkie ilości "łagodnego" antybiotyku. Zapobiegając w ich mniemaniu chorobom. Ciekawe (nie jest to odpowiednie słowo, być może należałoby przytoczyć coś w rodzaju "zachodzim w um z Podgornym Kolą") jaki też antybiotyk panie uznały za "łagodny".
Przecież wszystkie są truciznami i podróbkami naturalnie występujących w przyrodzie trucizn. Jak np. penicylina z grzyba Penicillium. I zresztą cała BIG Farmacja jest jedną wielką podróbką naturalnie występujących w przyrodzie substancji. O czym powiedział dr Rath (co można znaleźć w sieci). Skierował nawet apel do tej głupiej kobiety A. Merkel, która prowadzi swój nieszczęsny naród, kolejny raz do zguby. Ta kobieta prze do tego, aby organizować fundusze na dalszy rozwój farmacji, czyli podróbek. Podróbek, ponieważ za naturalne leki nikt nie będzie płacił a za licencje - tak.
Naród ukształtowany w ułomnej etycznie cywilizacji bizantyńskiej. Przykład- Krzyżacy."Dzięki" tej cywilizacji niedouczeni i niezorientowani mogą opowiadać, że chrześcijanie prowadzili wojny religijne i siłą wprowadzali religię katolicką. Cywilizacja łacińska, oparta na Dekalogu z założenia NIE MOGŁA parać się takimi praktykami.

Wyróżniamy trzy główne grupy niepożądanych działań antybiotyków (Wiki):

Bezpośrednie działanie toksyczne jest charakterystyczne dla danej grupy antybiotyków lub konkretnego leku. Do najważniejszych działań toksycznych należą:
działanie nefrotoksyczne (na nerki) – wywołują je między innymi polimyksyny, aminoglikozydy
działanie hepatotoksyczne (na wątrobę) – wywołują je między innymi tetracykliny, nowobiocyna
działanie ototoksyczne (niszczą struktury ucha wewnętrznego) – wywołują je między innymi aminoglikozydy
działanie toksyczne na szpik kostny – wywołują je między innymi chloramfenikol, nowobiocyna
Reakcje uczuleniowe. Wiele antybiotyków wywołuje reakcje uczuleniowe. Ich siła i natężenie mogą być różne, od wysypek skórnych, przez obrzęki i gorączkę aż do wstrząsu anafilaktycznego (uczuleniowego) mogącego prowadzić nawet do śmierci. Najbardziej niebezpieczne są pod tym względem powszechnie stosowane penicyliny, dlatego przed ich podaniem powinno się wykonać test uczuleniowy.
Dysbakteriozy i ich następstwa. Działaniem niepożądanym antybiotyków, zwłaszcza podawanych doustnie, jest możliwość zmniejszenia lub znacznego wytrzebienia naturalnej flory bakteryjnej człowieka. Konsekwencjami tego zjawiska mogą być zaburzenia trawienia i przyswajania składników odżywczych i następujące po tym niedobory (głównie witamin) oraz możliwość nadkażeń. Do nadkażeń może dochodzić w wyniku zajęcia przez obce, szkodliwe mikroorganizmy miejsca, w którym zazwyczaj żyją bakterie stanowiące naturalną, korzystną florę bakteryjną. Najczęściej są to zakażenia opornymi na antybiotyki gronkowcami lub pałeczkami lub zakażenia grzybicze. Tego typu nadkażenia mogą być bardzo niebezpieczne i prowadzić nawet do śmierci pacjenta.

Kto zapozna się z NGM, zrozumie kod biologiczny, któremu podlegają organizmy z ludzkim włącznie.

Moja podopieczna od kwietnia kaszle, stale wydziela śluz. Gdybym wierzyła w medycynę konwencjonalną, podopieczna już dawno zakończyłaby żywot w szpitalu "na zapalenie płuc". Pytałam się pewnej emerytowanej pracownicy Domu Opieki o historie "zejścia" podopiecznych z łez padołu. Tak właśnie kończą - zapalenie oskrzeli i "nieuleczalne" żadnym antybiotykiem zapalenie płuc, śmiertelne.
Odgniecina na plecach nadal jest mokra. Widocznie jej organizm nie doszedł do przekonania, że powinien przejść do normotonii. Ja odczuwam, że nie mam wpływu na ŻADEN element fizjologii mojej podopiecznej. Potrafi nie wypróżnić się 3 tygodnie, potrafi robić 3 razy w ciągu dnia. Po prostu, ROBI JAK CHCE. Co mnie zdumiało, nie zareagowała na laktulozę, którą dałam po 2 tygodniach. aby się wypróżniła. Laktuloza była wydalona... osobno.
Podopieczna nie ma odleżyny, bo podopieczna nie leży. Choć jest już taki problem z karmieniem, że zasypia co 3 łyżki. Najgorzej jest z pojeniem, krztusi się co chwilę. A w ogóle, to nie chce otwierać ust. I tu śmiałabym się serdecznie z głupot wygadywanych przez pandoktorów. Jakoby SIŁOM ( A MOŻE GODNOŚCIOM OSOBISTOM PANDOKTOROWOM) można człowieka nakarmić, choć tego nie chce. (Przeczytałam wątek Anne Lise. Jestem pewna, że była molestowana i tak zareagowała - chorobą psychiczną. To mogę powiedzieć odpowiedzialnie. Moja przyjaciółka ma tego rodzaju problemy. To jest nałożenie konfliktu strach x złość )
A ja powiadam, NIC SIŁĄ nie można zrobić. Ta przeszło 95 letnia kobieta z zanikiem mięśni jest uosobieniem sprzeciwu i oporu przeciwko zakłócaniu jej homeostazy. Gdy nie połknie, nie ma możliwości nakarmienia. No i dobrałyśmy się, ona jest też córką DDA. Jeszcze 3 dni temu usiłowała mnie kopnąć, gdy wkładałam jej kapcie. Byc może w jej odczuciu, jestem winna jej ubezwłasnowolnieniu.
Ale to ja czuję się bezsilna.

I tu się vvv myli w podsumowaniu :

"- media
- strach
- szczepienia roznoszące wirusa
- pozbycie się miliardów bezużytecznych konsumentów (depopulacja)

Tylko, że jakoś nie działa."

Ponieważ mendia urabiają mózgi krasnoludkom sukcesywnie i stale (mogłabym czas antenowy podliczyć takiego progr I -ile już o tym wirusie nawałkowali). Używając tzw. autorytetów medycznych i statystyk. Szczepienia świeżej trutki p/ko eboli nagle okazały się etyczne. Tak orzekła mafia depopulacyjna pod nazwą WHO - wykreowana mendialnie na autorytet etyczny. W Liberii tych parę sztuk drogocennych (podobno!, co za s...ny) szczepionek ma eksperymentalnie otrzymać... kilku lekarzy. A więc zlikwidują nieliczny element wykształcony w tym kraju. Szczepienia nie roznoszą wirusów, bo ich nie ma. Ale tylko Szatan wie, co tam wpakowali. I będzie działać.
Jak znam szatańskie pomysły Big F., nagle się okaże, że laureat Nagrody Nobla, wymyslił TANI sposób produkcji szczepionki p/ko w. eboli. To znaczy, że on - ten "odkrywca" dopiero dostanie tę Nagrodę Nobla, jak wymyśli.
I to jest własnie genialne w psychopatach, którzy uważają się za kastę najmądrzejszych.
Psychopatyczny sposób myślenia. Normalny człowiek NIE JEST W STANIE mieć takich psychopatycznych projekcji.

Parafrazuję pewne oświadczenie:
"Nie jestem homofobką. Psychopatów, zboczeńców i dewiantów staram się traktować, jakby byli normalni. Zresztą po twarzy nie widać, ze są zboczeni." :P
A reszta w HPark
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Sob Sie 16, 2014 00:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Sie 16, 2014 09:13   

gea napisał/a:
Szczepienia nie roznoszą wirusów, bo ich nie ma.

Taka dajmy na to ospa wietrzna, widziałem osobę chorą na półpasiec, ręki nie podawałem, minimalna odległość 50cm, jednak przebywaliśmy w grupie ludzi w jednym pomieszczeniu 30 minut. Co bardziej światli nawoływali by kto nie chorował na ospę wietrzną uciekał w popłochu, nie uciekałem. 14 dni później wieczorem gorączka 38, pierwszy raz od lat więc się zaciekawiłem, dzień później wszystko stało się jasne, pęcherze, sztuk kilkanaście, akurat żadnego na części głowy bez zarostu i czapki z daszkiem, ale postanowiłem ambitnie nie dzielić się zarazą i odsiedzieć parę dni w domu na posiadanych zapasach, gardło zaczęło coś niecoś więc wrzuciłem cebulę, czosnek, szpinak, C, jod, sól, srebro, złoto, tahini, zajodynowałem pęcherze, kilka dni i wszystko zniknęło i wróciło do normy. Mogłem zakupić świeże jedzenie.

Może to nie były wirusy, tylko replikująca się konfiguracja elektromagnetyczna.
:viva:
Ostatnio zmieniony przez vvv Sob Sie 16, 2014 09:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Sob Sie 16, 2014 17:12   

vvv napisał/a:
konfiguracja elektromagnetyczna.

1.Ospa wietrzna jest zupełnie czym innym niż półpasiec. Ospa wietrzna jest efektem konfliktu "rozłąki" lub "niechcianego dotyku" w zdrowieniu. Półpasiec - poważnym konfliktem brutalnej rozłąki w zdrowieniu. Jest b. bolesny. Miałam, wiem o czym mówię. 3 noce siedziałam na fotelu, nie mogłam się ruszyć. Ból ramienia przechodził pół roku.
2. Niech vvv się zastanowi jak mózg odbiera bodźce. Czym jest informacja, zwłaszcza taka, która jest niepokojąca. Informacja niepokojąca jest niczym strzał w podświadomość. Uruchamia ona reakcję automatyczną na odpowiednim narządzie. Był na DD gdzieś fragment jak działa mózg. Większość bodźców wychwytywana jest poza rozpatrywaniem ich na poziomie świadomości. I chyba sam vvv to umieścił.
3. Jak vvv myśli, że wielokrotnie nie "zarażałam się" zaraźliwymi zarazkami, to się myli. Katary, grypy itp, normalnie. Nawet wiersz o grypie napisałam. Teraz rano budzę się regularnie z prawą dziurką od nosa zatkaną. Wieczorem nasłuchuję czy podopieczna oddycha i jak oddycha. A to jest połączone z "wietrzeniem" niebezpieczeństwa. Gdy pierwszy raz przeczytałam w NGM o przyczynach kataru- śmiałam się z niedorzeczności. Uważałam, że jest niemożliwe aby dostać kataru z powodu tego,że "coś mi śmierdzi" i identyfikuję to z niebezpieczeństwem. Do czasu gdy obudziłam się z jedną dziurką od nosa zatkaną po spacerze n. walking w nocy. Gdzie na tym spacerze złapałam się, że "wietrzę i nasłuchuję" jak zwierzę -podejrzany odgłos dobiegający z krzaków.
4. vvv umie czytać, być może nawet ze zrozumieniem.http://5prawnatury.pl/choroby-infekcyjne/ Niech poczyta.
Jak vvv nie wierzy, niech sobie zrobi próbę z wąchaniem czegoś obrzydliwego. Nie za długo. Pada lewa dziurka od nosa- mały krwotok. Taki efekt miałam, gdy po paru takich akcjach byłam na łące, gdzie pachniało siano. I pomyślałam o tym, jak przyjemnie pachnie, co skończyło się krwotokiem z nosa.
"Olbrzymie ilości badań nad cząstkami sygnałowymi ujawniły, iż najmniejsza nawet aktywność mózgu przekłada się na wydzielanie substancji chemicznych, które transportują tę samą aktywność do każdej komórki naszego organizmu Dzięki setkom tysięcy receptorów na zewnętrznej błonie każdej komórki nie mamy wątpliwości, że cechy przypisywane- dotąd tylko mózgowi, takie jak inteligencja i świadomość, dotyczą także reszty ciała Olbrzymie ilości badań nad cząstkami sygnałowymi ujawniły, iż najmniejsza nawet aktywność mózgu przekłada się na wydzielanie substancji chemicznych, które transportują tę samą aktywność do każdej komórki naszego organizmu Dzięki setkom tysięcy receptorów na zewnętrznej błonie każdej komórki nie mamy wątpliwości, że cechy przypisywane- dotąd tylko mózgowi, takie jak inteligencja i świadomość, dotyczą także reszty ciała"
5. I posłucha sobie vvv Mariana Mazura oraz Józefa Kosseckiego na YT. Mowa o intelekcie, cybernetyce i mnóstwie ciekawych spraw.
Jeśli w XXI wieku nie można wyizolować i pokazać wirusów, to znaczy, że ich nie ma. Zresztą i tak niczego nie ma, ponieważ :
"Po odkryciu, że fizyczny świat materialny
opiera się na niewidzialnych polach energii, które mają swój początek w świecie leżącym poza granicami czasu i przestrzeni, pionierzy
fizyki kwantowej zaczęli informować opinię publiczną, że świat fizyczny świat materialny
opiera się na niewidzialnych polach energii, które mają swój początek w świecie leżącym poza granicami czasu i przestrzeni…"
6. Przy okazji dziękuję za pomysł introdukcji dyni.Polecam dynię piżmową, jest delikatniejsza i ma więcej miąższu. Dynia szaleje na kompoście. Jednak ozdobny ogród z rarytasami kolekcjonerskimi drzew i krzewów takiego moderunku by nie zniósł.
_________________
gea
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Sie 16, 2014 22:15   

gea napisał/a:
Dynia szaleje na kompoście.
http://www.ho.haslo.pl/article.php?id=1486 napisał/a:

FOT. 1. PAŁECZKOWATE CZĄSTKI WIRUSA ZIELONEJ MOZAIKI OGÓRKA
(ZDJĘCIE SPOD MIKROSKOPU ELEKTRONOWEGO)

Wirus żółtej mozaiki cukinii

Patogen ten (Zucchinii yellow mo-saic virus — ZYMV) został stwierdzony w 2002 roku w południowo-zachodniej części Polski. Należy do rodzaju Potyvirus i ma cząsteczki nitkowate, o długości około 700–750 nm. Po raz pierwszy został opisany w 1981 roku we Włoszech i w ciągu następnych 20 lat był stwierdzany w wielu krajach, w których uprawia się rośliny dyniowate na dużą skalę, zwłaszcza w polu. Stał się jednym z najgroźniejszych wirusów tych warzyw (oprócz gatunków z rodziny dyniowatych poraża niewiele roślin użytkowych).

:]

gea napisał/a:
można człowieka nakarmić, choć tego nie chce.
Ludzie w śpiączce żyją latami i czasami potem nawet wracają do normalnego życia, a jeść przecież muszą, a nie jedzą.

Nieustająco podziwiam Ciebie i Podopieczną - twarde z Was sztuki.
:hug:
Ostatnio zmieniony przez vvv Sob Sie 16, 2014 22:25, w całości zmieniany 5 razy  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Nie Sie 17, 2014 00:01   

1.Organizmy chorują, kiedy warunki środowiska są niekorzystne. Kłania się Teruo Higa ( opracował skład efektywnych mikroorganizmów - EM). Przypomniały mi się destrukcyjne działania w pracy pod hasłem zwalczania „obiektów kwarantannowych”. O historiach z wykrywaniem wirusów- ospowatości śliw przy pomocy rulety PCR, pisałam.
2.Moja podopieczna nie jest w śpiączce. Ona ma oczy zamknięte, bo nie ma ochoty patrzeć. Od czasu do czasu je nagle otwiera i omiata wzrokiem okolice, unikając miejsca, gdzie jestem ja. I czyham z łyżką w pogotowiu na sposobność, aby wetknąć jej zupkę do ust. Zupka jest emulsją, którą przeżuwa w nieskończoność. Na moje ćwierkanie: „ otwórz aniołku buzię, zjedz zupkę” reaguje, gdy jest b. głodna. Ale po 3 łyżkach mantry i zaklinania nie działają. Wyraz twarzy daje mi wyraźnie do zrozumienia, że jestem elementem zakłócającym jej funkcjonowanie.
Teściowa opracowała na swój użytek doskonale sprawdzający się system podporządkowania sobie otoczenia –męża i 2 synów przy pomocy zestawu chorób i cierpień. Codziennie celebrowany był rytuał zażywania medykamentów. Rozmowy zawsze toczyły się wokół podupadania na zdrowiu. Do uwiarygodnienia poważnej sytuacji zagrożenia zdrowia odbywały się sztuki w teatrze 1 aktora. Na użytek gości. Z nieodłącznym rekwizytem w postaci laski inwalidzkiej. Laska owa bezustannie była poszukiwana, ponieważ faktycznie służyła tylko do występów. Normalnie, to teściowa zakładała majtki stojąc bez problemu na jednej nodze. Tak BYŁO do 90 -tki.
W poglądach dotyczących zdrowia akurat się bardzo różnię od podopiecznej. Nie cierpię cierpieć publicznie.
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Nie Sie 17, 2014 00:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Pią Sie 22, 2014 09:28   


Wreszcie jakiś normalny wirus nie udający bomby głębinowej.
JW
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Pią Sie 22, 2014 23:23   

Jestem genotypowym niedowiarkiem i nie wierzę w wirusy. Ładnie poukładał ktoś te wykałaczki. Może makaron nitki. Jeśli można snuć konfabulacje dotyczące WSZYSTKICH dziedzin życia, nauki i zamieszczać p ierdoły w Wikipedii w rodzaju "Uważa się, że naturalnym rezerwuarem zarazków (w. Ebola) są owocożerne nietoperze, jednak pomimo intensywnych badań nie zostało to potwierdzone.", to nie tylko uważam to za niewiarygodne ale PODEJRZANE.
To się nie trzyma kupy. A puzzle wiedzy muszą do siebie pasować.
Należy posłuchać Józefa Kosseckiego i Mariana Mazura. Co mówią o zarządzaniu informacją http://pl.wikipedia.org/wiki/Cybernetyka oraz http://pl.wikipedia.org/w..._spo%C5%82eczna

Jestem wściekłą, ohydną jędzą i mam dość ugniatania mi mózgu idiotyzmami. Wszystkiego nie jestem w stanie zweryfikować (ubolewam), ale niektóre sprawy -TAK. Dotyczące mnie i mojej d. Ewentualnie mojej podopiecznej.

Zaraz mi się przypomina moja praca magisterska.
Pan docent miał łańcuszek prac badawczych wytyczony na azymut wpływu skł. mineralnych na pękanie nasion fasoli. Postawił tezę, że zjawisko zależy od składników nawożenia. I co roku ktoś męczył się z udowadnianiem tej tezy. Jednak "pomimo intensywnych badań nie zostało to potwierdzone". Ale to w niczym nie przeszkadzało, aby nadal tak uważać NAŁUKOWO. Kto ma ochotę, niech uważa, że 2+2= 8 albo nawet 9 . Dzisiaj, bo jutro to może będzie jednak 7. I że wyjątki potwierdzają regułę.

I dlatego nie interesuje mnie co autorytet uważa, jak to się kupy nie trzyma.
_________________
gea
 
     
Lampart 


Dołączył: 22 Sie 2014
Posty: 12
Skąd: Forest
Wysłany: Sob Sie 23, 2014 13:38   

Straszliwie się rozpisałaś, a tak w skrócie o co chodzi? Że nie wierzysz w wirusy? Że nie ufasz wikipedi choć chyba nie, bo podajesz link do wiki.
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Sie 23, 2014 17:18   

Ostatnio zmieniony przez vvv Sob Sie 23, 2014 17:28, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Wrz 26, 2014 08:10   Diagnostyka wegetatywno-rezonansowa a autyzm

Cytat:
Na jednym z rosyjskich forów dla dzieci rodziców autystycznych pojawił się anonimowy wpis przedstawiający nową teorię powstawania autyzmu poszczepiennego u dzieci (może nie jest ona całkiem nowa, ponieważ bazuje na kilku znanych już elementach, tzn. obecności licznych poprodukcyjnych zanieczyszczeń biologicznych w szczepionkach). Artykuł porusza też problem bezpłodności u młodych kobiet.
Temat jest o tyle ciekawy, że diagnostyka wegetatywno-rezonansowa (tzw. vega-test) wykazuje u dzieci autystycznych obecność silnej infekcji wirusowej w mózgu. Co więcej, nie są to wirusy, z którymi ma szansę zetknąć się przeciętny człowiek (więc występuje słuszne pytanie, skąd się wzięły). Słownie istnienie takiej zależności potwierdziło nam już dwóch rosyjskich lekarzy (oni mówią, że wiedzą, że tak jest, ale póki co nie ma dowodów mikrobiologicznych, ponieważ, o ile wiadomo, nikt dokładnie nie sprawdzał mózgów dzieci autystycznych pod tym kątem post mortum, czyli po śmierci).
Ale nie wyprzedzajmy faktów, pod spodem pełen tekst bardzo długiego wpisu, który przetłumaczył nasz tłumacz.
Jeśli jest naprawdę tak, jak twierdzi autor postu, oznacza to, że SZCZEPIONKI SĄ BARDZO RYZYKOWNE, jeszcze bardziej, niż zwykło się przypuszczać, i nie chodzi tu tylko o obecność w nich rtęci i innych dodatków chemicznych.

https://www.facebook.com/...150053878496310

Temat ciekawy, niezależnie od tego czy to tzw. wirusy, czy...
Cytat:
replikująca się konfiguracja elektromagnetyczna.

:)
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Paź 01, 2014 15:33   

Świadectwa rodziców, których dzieci doświadczyły problemów zdrowotnych po szczepieniach

Cytat:
Nie wierz kłamliwym statystykom badaczy sponsorowanych przez koncerny. Tacy pseudonaukowcy, czerpiący dane od zaślepionych lekarzy bezkrytycznie wierzących w same zalety szczepień, nigdy nie widzą jakiegokolwiek związku między chorobą a szczepieniem. Wszystko dlatego, że są błędnie nauczeni, że szczepionki szkodzić nie mogą z definicji (a jeśli już, to „raz na milion”). Wierz relacjom rodziców, bo nikt bardziej od nich nie kocha ich własnych dzieci!

Uwaga! Zanim zgodzisz się na szczepienie dziecka przeczytaj chociaż ulotki szczepionek i Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie niepożądanych odczynów poszczepiennych.

ŚWIADECTWA RODZICÓW, KTÓRYCH DZIECI DOŚWIADCZYŁY PROBLEMÓW ZDROWOTNYCH PO SZCZEPIENIACH

K.S.: Dziecko szczepione 6 w 1, trzy dawki, mniej więcej 2-3 tygodnie po każdym szczepieniu zapalenie oskrzeli (po trzeciej dawce trwało 3 tygodnie i przerodziło się w zapalenie płuc), w gratisie AZS. Teraz dziecko ma 26 miesięcy i od 1,5 roku ani razu nie był chory (oczywiście już nie szczepimy). W sumie to, że nie można było go wybudzić SIŁĄ na karmienie, zasypiał podczas ssania w szpitalu to też mogło być efektem szczepień szpitalnych.

M.B: Córka zaszczepiona preparatami Euvax B, DTP oraz Act – Hib. W ciągu 6 godzin od szczepienia wystąpiło drżenie lewej nogi trwające około doby, temperatura powyżej 38,5 stopni, córka była ospała, nie mogłam jej dobudzić na karmienia.

M.M.: Po urodzeniu czasowy zanik słuchu w jednym uchu, później po skojarzonych dwóch dawkach, WZW B i rota wzmożone napięcie mięśniowe, chwilami sztywność, nerwowość, miał chwilę np. bujania się i dziwnego zachowania lecz po ośmiomiesięcznej przerwie w szczepieniu minęło, potem MMR i nerwowość! Już nie idziemy więcej. Już nie wspominam o słabszym rozwoju np. mowy.

M.J.N: Córka 5 lat po DTP i polio niedosłuch w lewym uchu plus zapalenie ucha, plus zapalenie ostre górnych dróg oddechowych, plus po MMR nadpobudliwość. Młodsza 7 miesięcy DTP – ostre zapalenie górnych dróg oddechowych plus chwilowy zastój w rozwoju. Wszystko kilka godzin po szczepieniu.

E.S.: Pentaxim 5 w 1, od pierwszej dawki zaburzenia żywienia, odruchy wymiotne, zaburzenia snu (1,5 roku budzenie w nocy nawet do 20 razy), bardzo częste zapalenia płuc, oskrzeli i po 4 dawce odczyn ogromny poszczepienny na nodze, utrata przytomności, temperatura i 3-tygodniowe wymioty. Dziś syn ma 8 lat i astmę (bez alergii), zaburzenia integracji sensorycznej, zaburzenia żywienia, zespół Aspergera (NOP zgłoszony przez pediatrę). Młodszy po Prevenarze w 2011 r. – większość chorób zakaźnych przechodzonych z towarzyszeniem zapalenia płuc lub oskrzeli, osobne zapalenia płuc oporne na leki i zmiany oskrzelowe trwające po 2 miesiące, alergia, na którą wcześniej nic nie wskazywało, apatyczność, bardzo silne bóle reumatyczne, bardzo nadwyrężona wątroba (przekroczone wskaźniki w badaniu krwi), które powodują pękanie naczyń i wylewy podskórne.

K.G.: Syn w 5 miesiącu życia po błonica, krztusiec, tężec, WZW B i HIB najpierw w 2 dobie zaczęły się wymioty i trwały aż do 5 doby, brak apetytu, w 4 dobie atak prężenia i mocnego płaczu, utrata świadomości, zdiagnozowano krwiaki podtwardówkowe oraz ogniska krwotoczne w płacie czołowym, wylewy na siatkówce ocznej, najpierw chcieli nam wmówić, że dziecko jest potrząsane, a później dopiero się okazało (już po wyjściu ze szpitala) że ma wadę kolagenu typu 6, a także dodatkową żyłę w płacie czołowym. Do ponad roku był lekko opóźniony w rozwoju psychofizycznym, później na szczęście się to unormowało. Teraz ma 5 lat, nieszczepiony i całkowicie zdrowy.

J.L.: Syn w 5 miesiącu życia po błonica, krztusiec, tężec, WZW B i HIB nieutulony płacz przez całą noc, zapalenie ucha, oskrzeli.

A.H.: Syn w 2 miesiącu życia po błonica, krztusiec, tężec w 4 dobie drgawki po lewej stronie, utrata przytomności, śpiączka 3 doby, krwiaki podtwardówkowe, obrzęk mózgu, wodogłowie zewnętrzne, napięcie mięśniowe. Obecnie syn ma 9 lat, jest niepełnosprawny. Nie mówi, nie sygnalizuje potrzeb fizjologicznych.

K.K.: Dziecko dwa dni po urodzeniu normalnie jedzące, płaczące, „reagujące”. Na prośbę lekarza prowadzącego zaszczepione w 3 dobie ponieważ czekaliśmy aż nam sprowadzą do apteki „lepszą” szczepionkę. Niemal od razu po szczepieniu urwał się z nim kontakt. Przestał jeść. Tak jakby zapomniał jak to się robi. Cały czas spał. Przestał reagować na jakiekolwiek bodźce – przebieranie, zmiana pieluszki, hałas. Zaczął tracić na wadze, w końcu wylądował na patologii noworodka gdzie dokarmiano go sondą. Ten cały koszmar trwał 2 tygodnie. Synek urodził się z wagą 3970, ze szpitala wyszliśmy z wagą 3020… 10 punktów po urodzeniu. Pani ordynator zaczęła mnie niczego nieświadomą karmić bajeczkami że dzieci czasem tak mają że zapominają o odruchu ssania. I że widocznie potrzebuje więcej czasu żeby się zaadoptować. Dziwne bo po urodzeniu jakoś było mu dobrze… To było jego pierwsze i ostatnie szczepienie w życiu. Teraz wiem na 100% że to musiał być NOP.

L.T.P.: Syn w 2 miesiącu po 6 w 1, wysoka gorączka, dławienie i ulewania, apatia, senność, po kilku dniach wzmożone napięcie mięśniowe (wcześniej wszystko było ok)

P.P.: Syn w szpitalu po szczepieniu nieutulony płacz zrzucony na przekarmienie piersią, bóle brzucha aż do wystąpienia przepukliny, kilka miesięcy po MMR przy pierwszej gorączce pierwszy zauważony atak padaczki, zaburzenia si, mowy, psychoruchowe, napięcie mięśniowe, ale zauważone wszystko zbyt późno, nie mogę połączyć w takim wypadku ze szczepieniami. Odkład syn przestał być szczepiony znacznie niej choruje

A.M.K.: Syn w 2 tydzień życia, zabieg, pod narkozą usuwanie dwóch ropni z podbrzusza po szczepionce BCG.

A.J.M.: Po porodzie synek dostał żółtaczki, ale nie był szczepiony, możliwe, że po witaminie K. Po dwóch miesiącach zaszczepiłam synka, po szczepionce przestał jeść, pić cokolwiek, a także gaworzyć… po miesiącu wszystko wróciło do normy, ale nadal nie chce nic pić.

A.D.: Po szczepieniu 5 w 1 (ostatnia dawka) dziecko z zapaleniem ucha, zapaleniem oskrzeli i odwodnieniem i bezdechami nocnymi trafiło do szpitala.

O.K.K: BCG I Euvax 12001 (seria wycofana lipiec 2013) po urodzeniu. Nieutulony płacz trwający około 5 godzin (pielęgniarki wzywały pediatrę, nic nie mogło uspokoić małej, nie chciała ssać – chociaż po urodzeniu nie było z tym problemu). Powiększone węzły chłonne na główce do około 14 miesiąca życia. Obecnie zdrowa – miała 3 razy katar (zawsze przy ząbkowaniu) i raz temperaturę około 38… i tyle.

P.S.: 3 tygodnie po 5 w 1, PVC i rotawirus (w UK). Mała płakała dużo w ciągu dnia, potem dwa „ataki” w odstępie dwóch godzin. Zrobiła się drętwa jak kłoda, nie oddychała, bordowa na twarzy, oczy wyszły jej na wierzch, po odwróceniu na boczek wielki krzyk, po wzięciu na raczki mała była nieobecna, cicha, jakby była w innym świecie. Karetka, szpital brak jakichkolwiek badan zaprzeczenie związku ze szczepionka (przed szczepionka nigdy coś takiego się nie zdarzyło).

A.K.B.: Infanrix hexa 6 w 1 w wieku 2,5 miesiąca, zapalenie płuc kilka dni po szczepieniu, po kolejnej dawce nieutulony płacz przez niemal cała noc po szczepieniu.

S.U.: U mojej córeczki po szczepieniu WZW B i BCG w szpitalu wystąpił nieutulony płacz (ok 8 godzin) oraz wystąpiła bardzo silna żółtaczka (poziom bilirubiny w 3 dniu po szczepieniu prawie 18). Groziło nam przetoczenie krwi. Co znamienne córka została zaszczepiona pomimo urazów okołoporodowych (krwiaki podokostnowe) oraz konfliktu krwi w grupach głównych pomiędzy nami. O powyższych przeciwwskazaniach nikt mnie nie poinformował przed szczepieniem. W 9 roku życia zaszczepiłam córkę szczepionką skojarzoną Infanrix Hexa 6 w 1. W ciągu 24 godzin wystąpiły następujące komplikacje: dziwny, nieludzki pisk w przychodni tuż po szczepieniu (byłam przerażona, gdyż moje dziecko prawie do tej pory nie płakało, a już na pewno nie piszczało tak przeraźliwie), nieregularny oddech w noc po szczepieniu (córka finalnie zaczęła spać obok mnie w łóżku, ponieważ obawiałam się bezdechu), objawy ze strony OUN – syndrom zachodzącego słońca, wyprężanie w literkę C, wzmożone napięcie mięśniowe, delikatne drżenia rączek i nóżek. Pojawiła się także biegunka trwająca ok 7 dni (cuchnące, wodniste kupki) oraz drażliwość i problemy z jedzeniem (córka stała się nadpobudliwa, ciężko było jej się wyciszyć przy piersi). Odrzucała pierś przez ok 3-4 dni po szczepieniu

P.B.: Nie wiem czy to był NOP ale syn po porodzie przystawiony do piersi, bez problemu ssał. Po szczepieniu zaczęły się problemy ze złapaniem brodawki, szarpał się, kopal i machał rączkami odpychając pierś. Przez miesiąc nie udało mi się go na spokojnie nakarmić, po jego walkach z reguły zdołał zrobić dwa łyki i zasypiał ze zmęczenia i tak co ok 30 minut próbowałam go nakarmić…Nie udało się dzięki czemu syna karmiłam przez ok 2 miesiące odciąganym pokarmem. Córka nie szczepiona czegoś takiego mi nie robiła. Karmiłam krótko, ale bez problemu przez 4 miesiące, później w wyniku stresu pokarm z dnia na dzień zanikł…

K.K.: Córka po MMR drgawki. Na szczęście tylko drgawki.

J.J.: U nas krzyk mózgowy przez ponad 3 miesiące a 3 dni po pierwszym szczepieniu (Euvax) zapaść (bezdech, brak kontaktu z dzieckiem i brak oddychania na ok. 2 minuty). To zdarzyło się jeszcze w szpitalu i pielęgniarka go „cuciła” by powrócił do nas, zrobiono badania i niby wszystko było z nim OK. Na wypisie mam tylko, że „matka była zaniepokojona stanem zdrowia dziecka i zostawiono do kontrolnych badań na kolejną dobę. Dziecko zdrowe, ur. w 40 t.c., 10 pkt APGAR”.

P.C.: Dziwny nieludzki pisk o którym napisała S.U. to był najprawdopodobniej krzyk mózgowy – bardzo silne uszkodzenie mózgu. Mój syn kilka godzin po pierwszym szczepieniu w domu płakał 2,5 godziny ciągle, uspokoiłam go dopiero po kilkakrotnym podawaniu piersi, przytulaniu. Po kolejnym (jakoś w 5 czy 6 miesiącu) szczepieniu nastąpiło zatrzymanie rozwoju… syn przestał gaworzyć, był bardzo spokojny, nieobecny… po miesiącu stał się trochę bardziej żywy, no ale gaworzyć na nowo zaczął znów dopiero w okolicy roku. Miał wysoka żółtaczkę, ale to z kolei wiąże z podaniem witaminy K po porodzie. U dziecka kuzynki po szczepieniu MMR albo tym drugim (Priorix), powstały bardzo duże uszkodzenia mózgu… chłopiec po 2 tyg. od szczepienia dostał silnego ataku padaczki z temperatura ciała około 40 st. Jest opóźniony w rozwoju, ma dwa latka, bardzo źle chodzi, jest nieobecny, ale nikt nie wiąże tego właśnie ze szczepieniem… Ech… mi nawet to dziecko wygląda na porażenie mózgowe… ale nie wiem czy może wystąpić takie coś jako NOP… Dodam że u kuzynki nie wiedzą co jest dziecku. Cały czas jej powtarzają że rzadka padaczka genetyczna. dodatkowo ucieka mu sód z organizmu co także powoduje napady drgawek…

M.O.: Po DTP w 5 miesiącu z wycofanej serii lekka trombocytopenia. Pediatra stwierdziła, że nie wie, jak zgłosić NOP, a w punkcie konsultacyjnym we Wrocławiu stwierdzono, że już za późno na zgłoszenie (!). Dziecko ma obecnie 20 miesięcy, poziom płytek wrócił do normy po paru miesiącach.

C.C.: Infanrix hexa, córka 12 godzin po szczepieniu – obturacyjne zapalenie oskrzeli, po 2 tyg. bezdech, zapalenie płuc i w konsekwencji stwierdzona astma.

A.D.G.: Mój synek w 5 miesiącu zaszczepiony bezpłatną szczepionką błonica tężec krztusiec miał to co opisujecie zatrzymanie w rozwoju, przestał gaworzyć przewracać się z brzuszka na plecy i z pleców na brzuch, mamy to wpisane w kartę szczepień, nie szczepię go od tamtej pory z tym ze moim zdaniem to szczepienie skutkowało też opóźnionym rozwojem ruchowym, zaczął chodzić mając 20 miesięcy, poza tym jest zdrowy jak ryba.

M.K.: NOP stwierdziłam, dopiero gdy trafiłam do tej grupy. Wcześniej nawet nie wiedziałem o istnieniu możliwych powikłań. Moim zdaniem jest to rażące zaniedbanie, możliwe ustawowe, że rodzice nie są informowani o jakichkolwiek skutkach ubocznych. Nawet ostatnio usłyszałam od rodziny, gdy powiedziałam, że nie chce szczepić i edukuje się w tym temacie – ze moim problemem jest może to, że za dużo właśnie czytam! No tak lepiej mieć klapki na oczach i wierzyć, we wszystko co władza każe i mówi! Ale do rzeczy: w szpitalu bezpośrednio po szczepionce BCG i Hepavax niemożliwość wybudzenia dziecka przez 6 godzin, po przebudzeniu nie chciała ssać piersi, co jej cudownie wychodziło od urodzenia, następnie sonda oczyszczanie jej płuca, bo zachłystywała się cały czas i następnie 9 godzin nieutulony płacz. Pielęgniarki kazały dokarmiać mm, tylko, że ona nie chciała jeść. Ropień na ramieniu po BCG. Wszystko dla lekarzy normalne, żadnej pomocy.

I.R.P.: Syn obecnie 13 miesięcy, szczepienie w 1 dobie życia – powiększone do teraz węzły chłonne szyjne (tylko raz chorował, w wieku 5,5 miesiąca) + ospałość przez dwie doby. Szczepionka Infanrix Hexa 3 dawki – alergia pokarmowa na gluten 4/6 klasa alergii, jajo kurze całe 5/6 klasa alergii, bmk 2/6 klasa alergii + lekka ospałość przez dobę od wkłucia + powiększone do teraz węzły chłonne na głowie!

L.Z.: Po szczepionce w 6 tyg. nieutulony płacz przez kilka godzin bez przerwy później kilka godz. spokoju i powtórka trwało to prawie tydzień. Juz miałam iść do lekarza, ale mały się uspokoił od tamtej chwili zgłębiam temat. Nie szczepie!

D.E.: Po podaniu DTP w 9 tyg. życia: natychmiastowe zasinienie, przeraźliwy płacz przez 2 godziny, brak snu przez 12 godzin, obrzęk w miejscu ukłucia, wielokrotne epizody bezdechu w trakcie snu przez kilka kolejnych nocy (diagnoza na pogotowiu – niedrożny nosek, przy jednoczesnym o dziwo bezproblemowym karmieniu piersią).

K.Z.P.: Trzecia dawka blonica-tężec-krztusiec. W 12 godzinie gorączka i obrzęk. W 45 godzinie utrata przytomności, podsypianie, brak reakcji na bodźce, wiotkość. Rozpoznanie NOP przez neurologa.

B.Z.: Dwa tygodnie po podaniu WZW i pierwsza dawka Infanrix Hexa w wieku 2 miesięcy syn dostaje alergii na białko. Objawia się tym, że ulewał budyniem gęstym równocześnie z nosa i ust. Kilka razy ledwo go uratowaliśmy od uduszenia, dziecko było fioletowe próbując złapać oddech. Urodzony w 30 t.c. dwa miesiące w inkubatorze i absolutnie nie miał problemów z alergią z ulewaniem, moja dieta była bez zmian. Przez czas pobytu w szpitalu nie był szczepiony Potem nagłe zapalenie z ucha z niczego. Po BCG w 13 miesiącu oraz ostatniej dawce pneumokoków przestał połykać stałe pokarmy z którymi nie miał problemów przed zaszczepieniem. To było ok. 2 tyg. po szczepieniu. Z nadwrażliwością czuciową i problemami łaknienia do tego stopnia, że jako dwulatka karmiłam jedynie papkami i kanapkami, bo nie były śliskie jak warzywa, sery, jajka, owoce pokrojone lub ugotowane. W podobnym czasie wyskoczył mu guzek za uchem bolący i czerwony. Ma go do dzisiaj i do dzisiaj chwilami jest bolący. Zwłókniał węzeł chłonny. Nie wiem czy po takim czasie można mówić o NOP (chociaż po BCG jest chyba rok) – po pół roku od ostatnich szczepień synek miał przewlekłe zapalenia oskrzeli na zmianę z płucami (8 antybiotyków w ciągu jednego sezonu zimowego, brak kontaktu z innymi dziećmi, nie chodził do żłobka) Dodam że był szczepiony również na RSV czyli zakażenie dróg oddechowych, dostał pełną serię.

E.M.: Po trzeciej dawce DTP 12-godzinny sen, z którego ciężko było wybudzić na karmienie, potem płacz (przeraźliwy i nie do ukojenia) przez całą noc. Następny dzień równie senny. Poza tym syn przestał gaworzyć, stał się bardzo nerwowy, przez kilka tygodni miał „brzydkie” kupy (rzadkie, pieniste). Doszło do tego wyprężanie w literkę C, cofnięcie w rozwoju ruchowym i kłopoty ze snem w nocy.

K.W.S.: Starsza córka – 6 w 1 w 6 tygodniu, dziecko, które już podnosiło główkę z dnia na dzień przestało na ok 4-5 tygodni, dzień przed szczepieniem lekarka stwierdziła „dziecko nad wiek rozwinięte”, trzy dni po szczepieniu zapisane w karcie „dziecko niedorozwinięte do swojego wieku”. Świnka-odra-różyczka w 18 miesiącu życia i równo po 7 dniach 7 dni gorączki 40-41 C, lekarze twierdzą, że to trzydniówka, czterodniówka, a później nawet siedmiodniówka. Po sczepieniu zanik i tak bardzo słabej mowy. To było ostatnie szczepienie jakie jej podaliśmy, obecnie lat 4 – niedorozwój mowy, który bardzo usilnie leczymy, odtruwamy etc.

M.N.: 2007 rok podanie noworodkowi ur. z pkt apgar 8-6-6 z ASDII, wiotkością, zaburzeniami oddychania BCG i Euvax – po 3 tygodniach choroba krwotoczna noworodków i zapalenie wątroby (przez rok non stop badania w szpitalu zakaźnym), brak przyczyny. Engerix u 7 m – nieutulony płacz, krzyk jakiego wcześniej nie słyszałam, nadmierna senność.

W.S.: Nas tak urządzili, ze kiedy konieczne było zaszczepienie 5 dawek szczepionki przeciw wściekliźnie, w tym czasie kazali uzupełnić ostatnią dawkę 6 w 1 zaległą 3 miesiące. Wiedzieli, ze tyle szczepień to duże obciążenie dla dziecka, a mimo to byle im sie papiery zgadzały. 6 w 1 było wtedy zalecone z powodu ryzyka zakażenia tężcem (od zadrapania wiewiórki), gdzie wystarczyłaby obserwacja ranki. Poza tym dziecko w tym wieku zapewne miało odporność po wcześniejszych dawkach. Byłam spanikowana i nie myślałam wtedy. Tuż po 6 w 1, jak wróciliśmy z przychodni dziecko z utrudnionym kontaktem, nie docierało do niego, co mówię, był taki dziki. Brak koncentracji, potrzeba ciągłego ruchu, wydawania dźwięków. Miał wtedy ok 1,5 roku. Wcześniej dziecko spokojne, ciekawe świata, radosne. Po tym – nerwowe. W wieku niemowlęcym po szczepieniach pamiętam stan podgorączkowy, płaczliwość, a po BCG guzek za uchem. W ok 3-4 tygodniu życia na klatce piersiowej synowi zrobiło się dziwne znamię, które nie powiększa się, ale z nim rośnie. Podczas jakiegoś dużego stresu, płaczu, choroby robi mu się chwilowy obrzęk i zaczerwienienie tego miejsca, jakby alergia. Nikt mi nie powiedział co to jest, nawet dermatolog. Jestem pewna, ze jest to poszczepienne, a organizm w ten sposób wywalił z siebie syf. Syn ma teraz 4,5 roku. Ma nietolerancję jaja kurzego, lekko glutenu i mleka. Ma nieładną skórę, z rogowaceniem około mieszkowym, a jako niemowlę miał problemy z suchymi czerwonymi policzkami. Ja też mam nietolerancje, gdyby były u mnie wcześniej zdiagnozowane, to nie szczepiłabym syna albo zrobiłabym to zupełnie inaczej, bo takie rzeczy często się dziedziczy.

K.W.S.: Młodsza córka – gruźlica i WZW B w pierwszej dobie życia, ok. 2 tygodnie po szczepieniu dziecko całe dnie płacze, myślimy – kolki, ok. cztery tygodnie po szczepieniu dziecko nie chce nic jeść nawet przez 9-10 godzin, nadal przeraźliwie płacze – praktycznie non stop, potrafi płakać/krzyczeć 3 godziny na moich rękach wygięta w łuk. Lekarze rozkładają ręce, przecież tak ładnie wygląda, stan ten trwa aż do 5 miesiąca, wszystkie transaminazy wątrobowe podwyższone, po awanturze u lekarza, że ignorują stan dziecka skierowanie do CZD. Nie chciałam córki szczepić, ale mnie nastraszyli, że „zabiję własne dziecko”, w trzecim miesiącu 5 w 1 i po tygodniu zapalenie płuc. Ogólna nadpobudliwość, rzucanie się w łóżeczku „od burty do burty”.

A.Z.: W miejscu wkłucia na udzie pojawił się guz wielkości śliwki, zszedł po 3 miesiącach. dziecko zaczęło się „zanosić” do utraty przytomności.

E.E.: Krzyk mózgu, wycofanie się, wyginanie się w łuk, płacz po szczepieniu przez wiele godzin zwłaszcza w nocy! Refluks (dużo jadł, dużo wymiotował i dużo przybierał na wadze), asymetria ciała, niedoczucie.

O.D.: Moja córcia miała nieutulony płacz… to straszne… 2-3 godziny płaczu w nocy

M.T.: 5 w 1 – w czwartym miesiącu życia – opuchnięte i pulsujące ciemię, wysypka, bezdech – szpital, podejrzenie zapalenia opon mózgowych/ mózgu i sepsa. Punkcja kręgosłupa i natychmiast antybiotyk podawany przez pompę dożylnie. Koniec ze szczepieniami.

M.G.: Po MMR córcia przestała jeść spadła na wadze 200 g, gdzie przy jej niskiej wadze (wtedy 8 kg w czasie szczepienia) to dużo, gorączka i wysypka (podobno normalne), nie wiem czy łączyć to ze sobą , ale po USG brzuszka bo tej szczepionce wyszło że ma poszerzenie UKM w nerce (w ciąży nic nie było, po urodzeniu z powodu żółtaczki USG brzuszka – też wszystko dobrze), moim zdaniem winne szczepienia. Wyginanie w łuk – nie wiem czy to po szczepieniu wydawało mi się wtedy , że to inny powód, ale po różnych wypowiedziach i artykułach wiem, że już więcej szczepień nie będzie, szczególnie do momentu zdiagnozowania prawidłowego tej nerki. I jeszcze słabe przyrosty mimo wsuwania cyca i podawania stałych pokarmów, teraz mamy 17 miesięcy i 8700 kg.

B.W.: Sepsa po pierwszych szczepieniach, choć śladu w karcie nie ma, oficjalnie mi nie powiedziano, tylko wykrzyczano w nerwach, że zakaziłam dziecko (!!!) nie wiadomo czym. Potem AZS, kolki, wyginanie w łuk, zaparcia, odruch wymiotny -dławienia się przy lekko gęstych pokarmach, zakażenie układu moczowego, zapalenie oskrzeli, kilkukrotne uszu, bóle stawów, głowy, wzmożone napięcie mięśniowe, opóźniony rozwój psychoruchowy. Szczepienia do 1,5 roku, bo dopiero wtedy rehabilitantka nas olśniła skąd te wszystkie problemy. Oczywiście nigdy żaden lekarz nic nie mówił nt. NOP czy cokolwiek, tylko „taka uroda dziecka”

E.K.: Hania miała wtedy 7 tygodni gdy dostała pierwszą dawkę szczepionki PENTAXIM w jedną nogę i w drugą nogę WZW B. 2 godziny po szczepieniu: krzyk okropny – płacz, tak płakała biedna że robiła się sina, traciła oddech, kuliła się w kłębuszek z bólu …- przepuszczam że bolały ją nóżki po wkłuciu albo i drętwiało jej całe ciałko. nie wiem… Hania dwa razy straciła przytomność na moich rękach… była wiotka – blada…przeźroczysta wyglądała jak martwa… to wszystko po cudownym koktajlu szczepionek. Po 2 miesiącach została zaszczepiona tym samym, 2 dawka (bez WZW B). Tłumaczono mi ze nie mogę jej zmienić już szczepionek skoro zaczęłam płatnymi …i uprzedzono mnie żeby dziecko nie płakało „proszę podać paracetamol w czopku, a jak będzie potrzeba to za kilka godzin kolejnego – ale nie więcej jak dwa”. Tym razem po szczepieniu i po jednym czopku było już spokojnie……od tego czasu nie szczepię. Dodam jeszcze, że dziecko od 2 tygodnia życia do 6 miesiąca było tydzień zdrowe, 2 dwa tygodnie zakatarzone, tydzień zdrowe i dwa tyg. zakatarzone…i tak w kółko. A od kiedy jej już nie szczepię nie mamy tego problemu, nie była ani razu jeszcze chora. Ma już rok, ciągnie nadal cyca i jest zdrowa, wesoła i już na pewno jej nie zaszczepię…

O.B.: 10 godzin strasznego płaczu wysokim tonem, pisku – po trzeciej dawce Prevenaru 13, to było w drugiej dobie po szczepieniu. Po trzeciej dawce 6 w 1 dwa tyg. później nóżka która była szczepiona miała nakadzenia. Cala lewa strona ciałka miała rany. Po prawej stronie tez, ale dwa razy mniej. Mówili ze to od marchwi. Ale marchew jadła i je i nic podobnego się nie działo. Po samym wkłuciu jak bardzo zapłakała zasnęła natychmiast. To było bardzo dziwne, jak omdlenie. Pielęgniarka nie zareagowała a ja niestety ucieszyłam się, że już dziecko nie płacze. Nie wspomnę o kolkach trwających ponad trzy miesiące po 10 godzin dziennie. Może to typowe dla tego wieku? Tak wtedy myślałam, teraz obawiam się ze dziecko cierpiało po szczepieniach. Nie wiem także czy to normalne, aby malutkie dziecko, noworodek, spało mniej niż siedem godzin na dobę? Córka oprócz szpitalnych szczepionek dostała trzy Hexy, trzy Prevenary i dwa rota.

E.T.: Syn po MMR II dostał 40 stopniowej gorączki, doznał wstrząsu anafilaktycznego, sparaliżowało mu obie dłonie, był krzyk mózgowy (to nie był płacz tylko niesamowite, nieludzkie wycie), drgawki, a po kilku miesiącach przestał przyjmować stałe pokarmy, mówić, patrzeć na rozmówcę, reagować na cokolwiek i kogokolwiek… Teraz mamy autyzm.

M.S.: Szczepionki jedynie gruźlica i WZW B w pierwszej dobie życia, bo byłam jeszcze nie do końca pewna czy szczepić, teraz żałuję że i to dostał. Żadnej innej szczepionki nie mamy, a syn ma teraz rok i trzy miesiące, chorował tylko 2 razy, rozwija się świetnie. Po urodzeniu 10 pkt APGAR, pięknie ssał, potem spał i był spokojny. Po kilku godzinach po szczepionce jakby mi dziecko podmienili: nieutulony płacz 2-3 godziny przeplatany próbami przystawienia do piersi, przytulaniem, uspokajaniem na rękach bez skutku. A jeszcze wredna położna mi wmawiała, że nie umiem dziecka nakarmić (ciekawe, że jakoś wcześniej umiałam, nawet chwaliła, że sobie dobrze radzę i nagle już nie umiem??), że może mu się imię nie podoba, które mu wybraliśmy, no bezczelność! Co ciekawe wszystkie dzieci, które były na sali miały podobne zachowanie (płacz itd.) po szczepionce, co położna skomentowała mówiąc, że tak wszystkie dzieci mają w drugiej dobie życia, że niby odreagowują stres porodowy. Do tego podwyższona bilirubina (tzw. żółtaczka fizjologiczna) i CRP. Co ciekawe podwyższona bilirubina to NOP opisany w ulotce szczepionki na WZW B, ale o tym nikt nam nie powiedział, tylko, ze to żółtaczka fizjologiczna i że tak czasem jest. Przez żółtaczkę i naświetlania zostaliśmy w szpitalu dobę dłużej. Po powrocie do domu w pierwszy wieczór mąż był przerażony co się dzieje z dzieckiem, czemu tak płacze i przez 2 godziny nie może się uspokoić, bo jak widział synka w szpitalu to przecież dziecko jadło i zasypiało spokojnie… Ja go uspokajałam, że mały się uspokoi, że to pewnie kolka. I tak było codziennie wieczorem przez pierwsze 2-3 miesiące, do tego doszły „kolki” w dzień o różnych porach, w sumie syn prawie ciągle płakał, a ja go nosiłam na rękach, bo tylko to go czasem uspokajało. Przestał ładnie spać, wykazywał dużą aktywność, spał w zasadzie tylko przy piersi i to krótko jak na noworodka (po 30 min), jedynie w nocy dobrze spał, ale i to się skończyło. Często musiałam spać po prostu nim, bo inaczej budził się co chwila, płakał, wiercił w łóżeczku – to z resztą zostało mu do dziś – przemierza łóżeczko wzdłuż i wszerz a ma teraz 15 miesięcy prawie. Przetestowaliśmy kilka preparatów na kolki – dalej był płacz, kulenie się, prężenie przy piersi, odrzucanie piersi, za chwilę znowu krótkie ssanie i płacz, aż w końcu dziecko usypiało. Były nawet sugestie ze strony lekarza, że może ma uczulenie na moje mleko, dlatego tak histeryzuje przy piersi. Wizja odstawienia Małego od piersi mnie załamała, ale karmiłam na szczęście dalej. próbowałam diety eliminacyjnej, nie jadłam tego i tamtego, żeby Mały nie miał kolek – nie pomagało. Z czasem „kolki” powoli ustępowały, płakał coraz mniej i krócej, przeszło całkowicie po ok. 6 miesiącach. Inne NOP-y, wg mnie oczywiście: wysypka na buzi i ciele ok. 3 tygodnia życia przez ok. tydzień (położna środowiskowa i lekarz pediatra na wizycie w pierwszym miesiącu życia mówią, że tak może być, bo małe dziecko wrażliwe na różne rzeczy, np. na coś co zjadłam, ale na co nie wie nikt przecież… i że samo przejdzie) – ok. 5 miesięcy uczulenie kontaktowe na twarzy w okolicach brody i ust: suche, łuszczące się czerwone plamy powiększające się do prawie połowy twarzy, lekarz rodzinny: tak może być, to może ślina podrażnia (ślinił się na ząbki i gryzł zabawki), alergolog: proszę to maść steroidowa stosować tydzień i zniknie. Nie zniknęło, kolejna wizyta: stosować maść tydzień, potem tydzień przerwy i znów tydzień smarowania i tak w kółko (nie można ciągle bo to przecież steroidy, ale z przerwami czemu nie? – paranoja). Na moje próby ustalenia od czego to uczulenie, czy to nie AZS, alergolog kazał stosować maść i nie wymyślać dziecku chorób. Sama po sezonie zimowym (uczulenie trwało od początku grudnia do chyba początku marca czyli ustąpienia zimy) stwierdziłam, że to było chyba uczulenie kontaktowe (w połączeniu z podrażnieniem śliną, ale pewności nie mam) na poliester lub barwnik w kombinezonie zimowym i rękawiczkach (gryzł je), ponieważ gdy było cieplej i nie ubieraliśmy tego zestawu uczulenie samoistnie zniknęło, pojawiło się na krótko gdy podczas ochłodzenia założyliśmy przez 3 dni ów kombinezon. Oczywiście maści nie stosowałam, tylko 2 serie zrobiłam i nie zniknęło, a wręcz odwrotnie nawracało ze zdwojoną siłą, więc powiedziałam dość, nie będę dziecka ładować steroidem, natłuszczałam skórę naturalnymi specyfikami – wcześniej uznawałam, ze mam silne dziecko, bo od początku trzymało samo główkę, ale to było może wzmożone napięcie mięśniowe – prężenie, wyginanie w literę C – epizody drgawek główki (zdarzyło się ok. 7-8 razy) podczas karmienia piersią przy zasypianiu i raz jak spał już w łóżeczku, krótkotrwałe zawsze trwające kilka sekund (skierowanie do neurologa, podejrzenie mioklonii, skierowanie na EEG, zapis prawidłowy, dziecko nad wiek rozwinięte (ruchowo, np stanął na własnych nogach w wieku 6 miesięcy przy szczebelkach łóżeczka, potem pojedyncze kroki – do kilku na łóżku, bo bałam się go puszczać na podłogę, ze względu na upadki, pierwsze kroki na podłodze – niecałe 9 miesięcy) a od czego drgawki – nie wiadomo. Epizody drgawek ustąpiły ok. 10 miesiąca samoistnie, mam nadzieję, że się nie powtórzą.

E.C.: Ogromny poszczepienny odczyn na nodze, nieutulony płacz, nie chciał ssać – chociaż po urodzeniu nie było z tym problemu. Opuchnięte i pulsujące ciemię, wył i nie poruszał nogami i rękoma – nie dał się dotknąć bo bolało go jeszcze bardziej i – dziwna infekcja, 9 dni w szpitalu. Nie wiedzieli co mu jest, budzenie się z przerażeniem w nocy (przed szczepieniem było ok).

B.P.: Starsza córka – AZS nasilające się po każdym szczepieniu, nadpobudliwość, zmniejszona reakcja na bodźce przez ok. 6 miesięcy, okropne kolki. Pomimo szczepień wykonanych wg kalendarza do 2 roku życia zachorowała na krztusiec. Młodsza córka – po każdej DTP zapalenie oskrzeli, po wycofanym Euvaxie zapalenie oskrzeli (łącznie 7 razy do 9 m-ca życia), zapalenie płuc po DTP w 6 tyg. oraz nieutulony płacz czy krzyk mózgowy bo to tylko moja opinia, wg lekarza to była kolka, ale nigdy więcej się nie powtórzyło, a dziecko kolki w życiu nie miało. Nasilenie AZS (silna alergia na orzeszki ziemne i żółtko jaja – jak wiadomo składnikiem szczepionek jest olej arachidowy, więc całe szczęście, że mi dziecko nie zeszło z tego świata) osłabione napięcie mięśniowe, 3 m-ce opóźnienia ruchowego, rehabilitacja, częste zapalenia spojówek (8 razy), zapalenie ucha 2 razy, ostatnie szczepienie w 9 miesiecy. Od czasu zaprzestania szczepień dziecko miało tylko rota wirusa

E.M.: Ja niestety też mam co napisać w tak smutnym temacie. Starsza córka szczepiona do MMR (szczepionkami na NFZ, bez szczepionek zalecanych). Od urodzenia bezdechy z parokrotną utratą przytomności. Zły rozwój – zaczęła siadać jak miała 10,5 miesiąca. Bardzo długo brak gaworzenia, pierwsze słowa mama, tata, baba jak miała 1,5 roku. Obniżone napięcie mięśniowe. Na bilansie 2 latka wpis – obserwacja mowy. Teraz córka ma 4,5 roku a pediatra jest zachwycona rozwojem i zasobem słów. Młodsza 7 miesięczna zaszczepiona tylko na WZW B Engerixem w szpitalu – po 2 miesiącach AZS, alergia na białko mleka krowiego a alergików w rodzinie brak…

M.K.M.: Córeczka 5 godzin po szczepieniu 5 w 1 miała epizod H-H (blada, niskie ciśnienie, wiotkie kończyny, opadająca głowa jak u śpiącego dziecka). Dodatkowo temperatura ciała spadła jej do 35 C. W kolejnych trzech dobach po szczepieniu nastąpiło obniżenie perystaltyki przewodu pokarmowego, kilkunastogodzinne rozwarcie odbytu. W 5-tej dobie wysypka sącząca na policzkach, plamy atopowe na plecach, nogach, rękach. Z ostrym AZS borykaliśmy się 4 miesiące. Córka nagle w kilka dni po szczepieniu silnie uczulona na mleko, masło, ser krowi owczy kozi, a przed szczepieniem nie wykazywała alergii. W 10-tej dobie nagły krzyk, nie poznawała mnie, bała się wszystkiego, nie poznawała otoczenia, była spanikowana, budziła się po kilku minutach od zaśnięcia z potwornym piskiem nie do opisania. Córka musi być na ścisłej diecie , prawie wegańskiej z wyjątkiem dwóch rodzajów ryb. Niedługo mija rok od tamtych potwornych wydarzeń. Na szczęście mam zdrowe uśmiechnięte dziecko. Gdybym poddała się przymusowi szczepień jestem pewna, że przy każdym kolejnym objawy byłyby coraz gorsze. Córeczka miała rozpoczęty dziewiąty tydzień życia. Wcześniej szczepiona tylko na WZW B i BCG w piątej dobie życia. To były jej pierwsze i ostatnie szczepienia na DTP, polio, HIB. Jak miała skończone 9 miesięcy doszczepiliśmy tylko WZW B i było ok. A cały nasz kalendarz szczepień oprócz WZW B i BCG nie został zrealizowany i nie zamierzamy tego robić.

HISTORIE POWIKŁAŃ POSZCZEPIENNYCH U DZIECI, KTÓRYCH RODZICE ZŁOŻYLI SKARGI. NOP NIE ZOSTAŁY ZGŁOSZONE, ŁĄCZNIE Z TRZEMA PRZYPADKAMI ŚMIERCI!

W.R.: Dwa lata temu córka została zaszczepiona odra, świnka, różyczka. Oczywiście usłyszałam, że może „dzisiaj” lekko gorączkować. Przed szczepieniem córka nie była badana, pytanie tylko „czy jest zdrowa” – była. Po szczepieniu zauważyliśmy zmiany w jej zachowaniu (nie skojarzyliśmy tego ze szczepieniem) tj. izolowanie się, interesowanie się gdzieś w samotności jakimiś przedmiotami, jak i również brak energii (mówiłam o niej wtedy „To jest tama moja mała Zosia samosia”) a patrząc na nią myślałam sobie „co się z Tobą kochanie dzieje, co jeszcze Tobie dać, bo masz takie mało szczęśliwe oczka”. Ok. 5-6 dni po szczepieniu doszła senność, potrafiła zasnąć pod stołem, budząc się była dalej śpiąca. Doszła do tego gorączka, która tak naprawdę wzięła się z niczego, ani katarku, kaszlu. W 8 dobie od szczepienia w nocy dostała atak płaczu, taki nie do uspokojenia, przy płaczu zwymiotowała śluzem. 9 dnia wszystko dobrze, zero objawów, zdrowa, radosna tylko bardziej senna. Kolejna doba znowu płacz w nocy, wymioty śluzem, gorączka. Rano pojechałam z nią do szpitala właśnie z powodu senności, wymiotów, płaczu. Przyjęli nas, chociaż stwierdzili, że tak naprawdę nic się nie dzieje, ma jedynie zapalenie ucha. Położyli ją do łóżeczka, podłączyli kroplówkę i się już nie wybudziła… Nie zrobili nic, prosiłam aby się ktoś zainteresował nami bo ciągle śpi, usłyszałam „Niech się wyśpi, ma prawo bo ma małą infekcję”. Ok. godz 13.30 zaczęła dziwnie oddychać, usłyszałam „To normalne, bo ma katarek”. Jednak zażądałam, aby ktoś ją obejrzał. Było już za późno. W trakcie wykonywania badań przestała oddychać. Ok godz. 15 trafiliśmy karetką do szpitala wojewódzkiego, tam tomografia komputerowa, rozległy wylew mózgu, zero szans na przeżycie. Następnego dnia śmierć mózgu. Dwa tygodnie od szczepienia odłączenie od aparatury.

AGNIESZKA JANICKA-KWIECIEŃ: 30 godzin po szczepieniu 6 w 1 Infarix Hexa (dziecko 2,5 m-ca) – utrata przytomności, brak kontaktu, wyprężenie prawej rączki i nóżki, natychmiast szpital, badania pod kątem padaczki, ale także ogólne. Po 3 dniowej obserwacji wypis do domu, po szpitalu jelitówka i miesiąc ciągnące się przeziębienia, kaszel, katar… Niekompetentni lekarze, z którymi się spotkaliśmy, do tej pory nie zgłoszony niepożądany odczyn poszczepienny, ale walczymy.

AGATA LANGE: U nas po Infanrix Hexa i Rotarix obniżenie napięcia w osi, wzmożone napięcie w rękach i nogach, dziecko ciągle senne. brak kontaktu wzrokowego. Po drugiej dawce, na której podanie się zgodziłam mimo złych doświadczeń – biegunka, zatrzymanie rozwoju motorycznego i jeszcze większe napięcie. Dziś nam diagnozują mózgowe porażenie dziecięce, a zmian w mózgu nie ma.

KAROLINA ROJEK: Śmierć po wycofanej szczepionce Euvax B. Historia zmarłej Zuzi opowiedziana przez jej mamę od 8 minuty w łódzkiej telewizji, oraz „Pytanie na śniadanie” z jej udziałem.

LIST MATKI: Witam, jestem matką córeczki zaszczepionej szczepionką Euvax B z wycofanej serii. W pierwszym tygdoniu po szczepieniu zaczęły się problemy, córka przestawała jeść, zaczynała wymiotować. Zgłaszałam problemy lekarce na rejonie i pielęgniarce środowiskowej, która jeszcze do mnie przychodziła po porodzie – wszyscy pracownicy służby zdrowia mówili mi, że to „niemożliwe żeby było to związane ze szczepionką”, wmawiali mi skazę białkową lub mówili, że „mleko z piersi jej nie smakuje”. Nikt nie zgłosił tego jako NOP – ja również nie, bo nie zdążyłam. W dwa tygodnie od szczepionki córka trafiła na OIOM z ciężką niewydolnością serca – nie miała siły ssać – dlatego nie jadła! 2,5 miesiąca później zmarła w oczekiwaniu na przeszczep serca, w jeden dzień po skończeniu przez nią 4 miesięcy… W czasie tej walki o jej zdrowie wielokrotnie kardiolodzy, kardiochirurdzy i inni lekarze ogólni informowali nas, że przyczyną jej stanu może być NOP, ponieważ mieli już tak ciężkie przypadki po szczepieniach – jednak nie mogą tego udowodnić. Zuzia miała wykonane wszelkie badania wykluczające wrodzone wady serca oraz wady spowodowane zapaleniem mięśnia sercowego – wszystko wskazywało na to, że w przeciągu 2 tygodni ze zdrowego dzieciątka, które po urodzeniu miało skalę Apgar 10/10 pkt zapadła na śmiertelną chorobę serca! Czy nie ma w Polsce sprawiedliwości, czy rzeczywiście można legalnie pod egidą prawa, w myśl obowiązkowych szczepień mordować dzieci i być bezkarnym??? BŁAGAM O POMOC W WYTYCZENIU SPRAWIEDLIWOŚCI, KTOŚ MUSI ZA TO ODPOWIADAĆ, JAK DŁUGO POLSKIE DZIECI BĘDĄ POLIGONEM DOŚWIADCZALNYM KONCERNÓW FARMACEUTYCZNYCH!!!”

PAULINA KURAŚ: U nas po Infanrix HIB Ipv 5 w 1 i Euvax B (podanych w 6 tygodniu życia), w drugiej dobie po szczepieniu wystąpił tzw. nieutulony płacz, który trwał dwa dni z krótka przerwą w nocy kiedy córka wyczerpana zasypiała. Potem okazało się, że ma problemy ze ssaniem piersi, co nigdy wcześniej nie miało miejsca. Kiedy próbowałam ją nakarmić wpadała w histerię. Podczas badania lekarka stwierdziła ponadto, że córeczka utraciła umiejętności, które zdążyła już nabyć po urodzeniu, zupełnie jakby cofnęła się w rozwoju. Nasiliła się asymetria ułożeniowa ciała i głowy, kręcz szyi, neurolog stwierdził obniżone napięcie mięśniowe i opóźnienie rozwoju ruchowego, przez co od dwóch miesięcy córka jest rehabilitowana. Poza tym potwierdzone przez lekarza atopowe zapalenie skóry, którego pierwsze objawy pojawiły się jakieś dwa tygodnie po szczepieniu.

MARCIN ZDEB: Problemy zdrowotne u Emilki wystąpiły niecałe dwa dni po podaniu ostatniej serii szczepień Infarnix Hexa, Rotarix , Synflorix, czyli 22.04.2011r. Pierwszymi objawami jakie zostały zaobserwowane były napady drgawkowe łączone z oddawaniem stolca i podwyższoną temperaturą. Obecnie córka ma skończone 3 lata. Emilka ma opóźnienie rozwoju psychoruchowego. Nie trzyma główki, nie siada, nawet nie wkłada rączek do buźki nie wspomnę o mówieniu czy reagowaniu na bodźce zewnętrzne głos, dotyk itp. Leki, które zostały wprowadzone w celu zmniejszenia ilości napadów nie dały żadnych rezultatów. Stwierdzono u Emilki padaczkę lekooporną i zaproponowano dietę ketogenną. Od 2 lat jesteśmy na owej diecie dzięki czemu liczba napadów zmniejszyła się o połowę, a rehabilitacja może odbywać się częściej i dawać lepsze rezultaty. Malutka lepiej kontroluje ułożenie głowy, zmniejszyło się napięcie mięśniowe w kończynach dolnych, ręce nadal są słabe chociaż coraz częściej próbuje zbliżać je do twarzy. Dieta jest uciążliwa, wiąże się z dokładnym odważaniem produktów spożywczych (co do 1 gr produktu), które niestety w głównej części składają się z tłuszczy. Malutka niechętnie jadła mieszanki przygotowane domowym sposobem. Nie jedząc całych porcji trudno było wprowadzić ją w stan ketozy niezbędny do działania przeciw napadowego. Około 8 miesięcy temu zaczęły się poważne problemy z odruchami wymiotnymi spowodowanymi nawet minimalną ilością wody (czy jakiegokolwiek płynu). Emilka trafiła kilkakrotnie do szpitala z powodu odwodnienia i po różnych próbach nawadniania (kroplówki, sonda poprzez nosek do brzucha) zdecydowano się na założenie PEG-a (rurka wprowadzona przez powłoki brzuszne bezpośrednio do żołądka). Karmienie bezpośrednio do żołądka pomaga nam w dostarczeniu Emilce niezbędnej, dobowej ilości wody. Obecnie Emilka trafia do szpitala co 5-6 tygodni. Problem z zanikającym mózgiem (coraz gorsze wyniki w rezonansach) spowodowany przez chorobę metaboliczną (nie zdiagnozowaną – i raczej tak zostanie) grozi uszkodzeniem pnia mózgu co doprowadzi do zaniku podstawowych czynności życiowych takich jak oddychanie czy praca serca u Emilki. Taki scenariusz oraz brak jakiegokolwiek ratunku przedstawiony został nam przez lekarzy. Emilka, wg lekarzy, ma nie doczekać swoich 10 urodzin.

E.M.: U nas po Infanrix i WZW B silna alergia skórna. Po MMR dodatkowo bardzo silne zatwardzenie, dziecko przez 3 tygodnie nie mogło się wypróżnić. Do tej pory (9 lat) ma AZS!!!

U.B-B.: Po MMR gorączka trwająca 2 tygodnie (lekarz nie widział w tym problemu), następnie silna odra poronna, (nie było na ciele miejsca bez skazy), w 15 dniu polineuropatia poszczepienna (utrata czucia, paraliż dolnych kończyn – jednak lekarz wpisał w dokumentacji „prawdopodobnie po szczepieniu”, bo nas rodziców odesłano na toksykologię, bo może naćpani byliśmy i dziecko truliśmy. Brak słów… Przeszło rok prywatnej rehabilitacji za własne pieniądze żeby syn chodził poprawnie.

M.F.K.: U mnie syn dostał w pierwszej dobie EUVAX B a w drugiej BCG – płakał całą noc. Mam zdjęcia, gdzie widać, że od razu po porodzie ma normalnie wyprostowane paluszki rąk i w dokumentacji szpitalnej wpis, że nie ma problemów z napięciem mięśniowym. Po wyjściu ze szpitala nieprawidłowe napięcie mięśniowe, asymetria ułożeniowa. Ponad rok rehabilitacji państwowo i częściowo prywatnie. Nie patrzył w oczy i odwracał wzrok, gdy się na niego spojrzało. Spał po 22-23 godziny na dobę i nie rozwijał się. Nic go nie interesowało. Na dworze nigdy nie otwierał oczu. Prawie wcale nie płakał, nic mu nie przeszkadzało. Tak było właściwie przez 3 miesiące. Dłonie miał zaciśnięte dużo dłużej. Dostał jeszcze Infarix Hexa w 6 tygodniu. Na tym koniec ze szczepieniami. NOP nadal nie zgłoszony, mimo zapewnień lekarki, że go zgłosi, czyli sama po 2 latach uznała, że NOP jednak był.

M.D.: Córka urodzona 23 lutego była szczepiona zgodnie z kalendarzem szczepień obowiązkowych. Nikt nigdy nie informował mnie, że szczepienie może nieść ze sobą poważne ryzyko pogorszenia lub utraty zdrowia a nawet życia przez dziecko. Wspominano jedynie o możliwych lekkich odczynach w formie zaczerwienienia, podwyższonej temperatury czy braku apetytu. Po szczepieniach zawsze takie reakcje u dziecka występowały ale ustępowały po kilku dniach. Dnia 4 lipca, poszłam do szczepienia z zupełnie zdrowym, 4,5 miesięcznym, pogodnym i dobrze rozwijającym się, kontaktowym dzieckiem (co potwierdziło badanie kwalifikacyjne). Córka otrzymała kolejną dawkę szczepionki DPT + doustne Polio. Natychmiast po otrzymaniu szczepionki córeczka wydała z siebie bardzo dziwny, wręcz nieludzki dźwięk. Był to przeciągły, bardzo długi i wyjątkowo głośny pisk trwający wyjątkowo długo, o jednostajnym wysokim tonie (później dowiedziałam się, ze był to tzw. krzyk mózgowy, objaw neurologiczny). To był dźwięk zupełnie „nieludzki” i proszę mi wierzyć, nie da się go z niczym innym pomylić ani zapomnieć. Kiedy To się skończyło, zaczęła przeraźliwie płakać, nie mogłam jej w żaden sposób uspokoić. Nigdy przedtem tak nie płakała. Po kilku minutach nagle ucichła. Straciła przytomność, zrobiła się bardzo blada, wręcz szara. Nie było widać, aby oddychała. Była całkowicie wiotka, gałki oczne jakby zapadły się, ledwie rysowały się pod powiekami. Przybiegł lekarz, nie mógł wyczuć pulsu. Po dłuższej chwili udało mu się wysłuchać bardzo słaby puls. Przychodnia została zamknięta (część dla dzieci zdrowych miała osobne wejście, pacjentów przeniesiono do osobnej części dla chorych). Zostawiono mnie samą w poczekalni z dzieckiem, które ledwie oddychało i nie dawało innych oznak życia. Lekarz tylko przychodził co kilka minut i sprawdzał czy jest puls. Z czasem puls był coraz mocniejszy. Potem córeczka kilka razy jakby wracała i znowu odpływała. Trwało to około pół godziny, może dłużej. Siedziałam z przytomnym ale prawie bezwładnym dzieckiem a poczekalni jeszcze kilkadziesiąt minut. Lekarz nie wezwał pogotowia, nie poinformował mnie co się tak właściwie stało. Powiedział tylko półgłosem, ze po szczepieniach tak czasem bywa. Córeczka nadal była bardzo blada i słaba, chociaż przytomna. Kazał mi iść do domu i gdyby coś się działo (nie powiedział co) to mam natychmiast jechać do szpitala. Po powrocie do domu dziecko spało ponad 12 godzin a kiedy się obudziło, to jakby mi je ktoś podmienił. Zamiast wesołej, kontaktowej dziewczynki, miałam lalkę bez kontaktu. Na jej kolejny świadomy uśmiech musiałam czekać ponad rok. Zgłaszałam problemy mojemu lekarzowi (temu samemu) ale bagatelizował wszystko, wmawiał mi przewrażliwienie itd. Mimo, ze córka nawet jemu nie pozwalała się dotknąć, zbadać. Namawiał na kolejne szczepienia oraz na płatne szczepienia dodatkowe. Dziecko od tamtego czasu zaczęło ciągle chorować. Zaznaczam, że do dnia tego szczepienia, była zupełnie zdrowa. Od dnia szczepienia do ponad dwóch lat, nie było miesiąca bez poważnej choroby. Głównie dziwne infekcje górnych dróg oddechowych i problemy jelitowe. Dziecko fizycznie rozwijało się dość dobrze ale psychicznie jakby zatrzymało się w rozwoju. Przestała się interesować zabawkami, nie reagowała ani na mnie ani na nikogo z najbliższych, godzinami mogła wpatrywać się w ścianę, ciągle płakała bez widocznej przyczyny. Nie zwężały jej się źrenice, bała się dźwięków, nie pozwalała się przytulać, prężyła się, nie reagowała na imię, uderzała głową w podłogę, ściany. Jej stolce były tragiczne, niestrawione, śmierdzące. To wszystko zgłaszałam lekarzowi. Usłyszałam, ze to moja wina, bo powinnam ją zaszczepić szczepionkami , które polecał mi kupić. Zapisywał tylko kolejne antybiotyki, które nie działały. W końcu mogła przyjmować tylko robione w czopkach na receptę, bo straciła umiejętność połykania (całe jedzenie musiałam jej podawać w formie papek). W wieku ok. 2 lat trafiła do szpitala z jakąś dziwną chorobą. Wymiotowała brązową mazią, była bardzo słaba, wycieńczona, bałam się odwodnienia. W szpitalu nie zdiagnozowano tego, żaden lekarz nie potrafił powiedzieć co się dzieje i dlaczego. Potem rozwinęło się obustronne zapalenie płuc. W wyniku długotrwałego podawania różnych antybiotyków a potem silnych sterydów, córka miała poważnie uszkodzoną wątrobę. W szpitalu spędziliśmy miesiąc. Wyszliśmy bez konkretnej diagnozy, ale na całe szczęście, skończyły się ciągłe choroby. Od tego momentu córka zaczęła nadrabiać rozwój psychiczny. Musiała być przez wiele lat na specjalnej diecie, gdyż jej układ trawienny nie funkcjonował prawidłowo. Wiele lat była poddawana terapii (prywatnie) i dzisiaj jest zdrowa. Odmówiłam dalszych szczepień i byłam w tej sprawie wzywana do Sanepidu. Tam zgłosiłam wszystko co działo się bezpośrednio po podaniu szczepionki oraz dalsze powikłania dotyczące rozwoju i zdrowia. Nie zostało to jednak przyjęte. Byłam również skierowana do Punktu Konsultacyjnego ds. szczepień, gdzie również opowiedziałam jaka była reakcja mojego dziecka natychmiast po podaniu szczepionki. Zostałam wręcz wyśmiana, że to po prostu niemożliwe bo takie reakcje na szczepionki się nie zdarzają. Nakazano mi kontynuować szczepienia i jedynie szczepionkę krztuścową zamienić na taką, bez żywego krztuśca. Zaproponowano mi też szczepienie w warunkach szpitalnych, aby móc od razu ratować dziecko, gdyby sytuacja się powtórzyła. Oczywiście nigdy już nie zaszczepiłam córki. Od innego lekarza dowiedziałam się, co tak naprawdę się wydarzyło. Na podstawie badania i mojego opisu, powiedział mi, ze był to zespół hipotoniczno-hiporeaktywny z utratą przytomności i bezdechem oraz encefalopatia poszczepienna. Wcześniej zostałam wielokrotnie okłamana i przez lekarza i w Punkcie Konsultacyjnym i w Sanepidzie, gdyż jest to rzadka ale typowa reakcja niepożądana na szczepionkę DPT. Reakcja ta jest dokładnie zbadana i opisana w literaturze medycznej. Dodatkowym obciążeniem mogło być to, że córka otrzymała jednocześnie dwie szczepionki z żywymi komponentami (krztusiec i polio). Dopiero do kilku latach udało mi się wyciągnąć kopie dokumentacji medycznej z przychodni (mimo wielu próśb ciągle mi odmawiano, zbywano mnie, potem twierdzono, że dokumentacja zaginęła.

http://astromaria.wordpre...-szczepieniach/
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Śro Paź 01, 2014 18:23   

O czym my tutaj dyskutujemy? -czy z płaskiej ziemi można spaść, czy też na granicy jest jakaś siatka, do podtrzymania...

http://thebluelife-polska...-i-pasteur.html
_________________
gea
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Paź 03, 2014 22:01   wiadomość od prof. Majewskiej

PANDEMIA DZIECIĘCA CHORÓB ODDECHOWYCH W USA

W praktycznie wszystkich stanach USA od paru miesięcy szaleją epidemie jakiejś zarazy, które powodują u dzieci ciężkie zaburzenia oddechowe. Tysiące duszących się dzieci trafiły do szpitali. Na razie nikt nie umarł. Wg. oficjalnej wersji agencji medycznych – odpowiedzialny za te epidemie jest enterowirus D68 (podobny do polio), ale teoretycznie nie wywołujący paraliżu. Nie mniej 10 dzieci w stanie Kolorado zostało sparaliżowanych. Chorują głównie dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym i to tylko/głównie te zaszczepione przeciw polio i wszelkim innym chorobom. Istnieje podejrzenie, że chorobotwórczy wirus został tym dzieciom wszczepiony w jakichś szczepionkach (najprawdopodobniej wirusowych takich jak IPV, MMR, varicella, grypa, żółtaczka, HPV). Wskazuje na to także fakt, że ta epidemia wybuchła nagle na całym wielkim terytorium USA, co nigdy nie zdarza się w przypadku epidemii naturalnych.

Jeśli chorobotwórcze zanieczyszczenia faktycznie znajdują się w szczepionkach, to należy oczekiwać podobnych epidemii także w innych krajach, bo wszędzie na ogół stosowane są te same korporacyjne szczepionki. Dlatego szczepiącym rodzicom radzę na jakiś czas powstrzymać się ze szczepieniami dzieci, przynajmniej do czasu, kiedy ta sprawa się nie wyjaśni. Lepiej dmuchać na zimne. Nie byłby to pierwszy przypadek chorób zakaźnych wywoływanych przez szczepienia. W latach 1950-1960 szalały epidemie polio wywołane szczepieniami przeciw polio.

Prof. Maria Majewska - mail z 1 października 2014

http://www.vismaya-maitre...wych_w_usa.html
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Wto Lis 11, 2014 22:18   

Prof. Majewska
Cytat:
Amerykańska uczona immunolog wyznała publicznie, że szczepienia podawane niemowlętom w 1-ym r. życia są całkowicie nieskuteczne (co wynika z niedojrzałości układu immunologicznego) i ich celem jest wyłącznie pranie mózgów rodzicom, żeby ich wciągnąć w kierat ciągłych szczepień. Szczepienia nie chronią niemowląt przed chorobami zakaźnymi, lecz całkowicie niszczą ich układ odpornościowy, zatruwają mózgi i całe organizmy, wywołują większość pediatrycznych chorób chronicznych (powiększając tym rynek klientów leków), a także zabijają miliony dzieci na świecie. Śmierć łóżeczkowa to nic innego jak najtragiczniejsza postać NOPu.

Decydenci medyczni i lekarze, którzy za łapówki od farma-karteli zmuszają rodziców do szczepienia ich dzieci, a także lobbyści i dziennikarze, którzy sieją szczepienną propagandę mają obowiązek znać prawdę o szczepieniach i ich możliwych tragicznych skutkach. Mają obowiązek nieustannego uczenia się i zapoznawania się na bieżąco ze światowymi niezależnymi danymi nt. szczepień, które są dziś dostępne dla każdego, a nie polegać tylko na propagandowych reklamówkach producentów szczepionek. Ich obowiązkiem jest szerokie informowanie rodziców o możliwych NOPach. Jeśli tej wiedzy nie posiadają, lub mimo jej posiadania nadal oszukują rodziców, to znaczy, świadomie biorą udział w zbrodniach masowego okaleczania i zabijania dzieci dla zysków. Za to powinni być postawieni przed trybunałem typu norymberskiego. Ci ludzie nie mogą się tłumaczyć własną niewiedzą, bowiem jeśli są ignorantami to nie mają prawa wykonywać swoich zawodów.

Immunologist admits that Infant vaccines in the first year & wellness visits aren’t effective but “trains parents” to feed into the medical system
http://vaccineliberationa...-train-parents/
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Śro Lis 12, 2014 18:04   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Śmierć łóżeczkowa to nic innego jak najtragiczniejsza postać NOPu.


Tak uważam. Szkoda, że prof. Majewska nie zorientowała się jeszcze, że ŻADNE SZCZEPIONKI NIE MAJĄ SENSU.
Ponieważ jest inny system funkcjonowania organizmów żywych.
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Śro Lis 12, 2014 18:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
kiwi4


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 823
Skąd: warszawa
Wysłany: Czw Lis 27, 2014 15:25   

Popieram Witolda, ile złego robią szczepionki to tylko rodzice wiedzą , którzy mają chore dzieci przez trujące szczepionki :shoot:
_________________
marzena kiwi
 
     
dario_ronin
[Usunięty]

Wysłany: Sob Lis 29, 2014 07:40   

Włochy: 11 osób zmarło po szczepionce przeciw grypie, http://wiadomosci.onet.pl...-niejasne/9ffwj
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Sob Lis 29, 2014 17:03   

Oczywiście producent wiarygodnie zapewnił, że to nie jego szczepionki spowodowały zgony.
JW
 
     
kiwi4


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 823
Skąd: warszawa
Wysłany: Nie Lis 30, 2014 16:52   

Mojej znajomej mąż po szczepionce zachorował na zapalenie płuc i zmarł w Szpitalu, to znaczy, że u niego ten organ był osłabiony, szczepionka go zabiła :(
_________________
marzena kiwi
 
     
Hydrogenium


Dołączył: 14 Lut 2014
Posty: 17
Wysłany: Pią Lut 27, 2015 19:43   

Skomentuje ktoś ostatnie doniesienia nt odry?
 
     
kiwi4


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 823
Skąd: warszawa
Wysłany: Sob Lut 28, 2015 10:37   

Mama Maciusia napisał/a:
Mój świeżutki wpis na temat, zapraszam: http://zdrowedzieci.blox.pl/2015/02/ODRA.html

O wirusach mam takie samo zdanie ,a szczepionki to szczebel do trumny.
_________________
marzena kiwi
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Wto Mar 03, 2015 18:50   

Hydrogenium napisał/a:
Skomentuje ktoś ostatnie doniesienia nt odry?


26.02. 2015 radio PR 1 podało porażającą informację o szerzeniu się odry w Niemczech. Dedukcja sponsorowana bigfarmaceutycznie wykazała nieubłaganym palcem powód : zaniechanie szczepień p/ odrze. Wydarzeniem szokowym, mającym przerazić umysłowe krasnoludki , było podanie informacji o śmierci 1 (słownie jednego dziecka) z tego powodu. (W Niemczech roztrząsają takie sytuacje, bo nie mają lepszych suspensów, tam nie kisi się noworodków w beczkach i nie zamraża w zamrażarkach).
Gwoli uświadomienia- kto wypowiadał się na temat dobroczynności szczepień w PR 1 dziś po południu:
1. mamusia 7 letniego Kacpra, szczepionego „na wszystko” : „wierzę autorytetom lekarzy”
2. pani z Instytutu Badania Szczepionek: „ producenci SAMI też badają swoje szczepionki”
3. lekarz Grzesiowski notorycznie przedstawiany w mendiach jako urzędowy autorytet z Instytutu Profilaktyki Zakażeń. A tymczasem REPREZENTUJĄCY swoją PRYWATNĄ 3 osobową FIRMĘ w której jest prezesem. Firma nazywa się Instytut Profilaktyki Zakażeń.
4. pan redaktor umiejętnie zadający właściwe pytania, na które udzielono należytych odpowiedzi.

Wiem, że opór psychiczny faktu że szczepionki są niezbędne, może być nie do pokonania. TAKIEGO FAKTU MIANOWICIE, ŻE
SZCZEPIONKI SĄ NIEZBĘDNE DLA FUNKCJONOWANIA BIG PHARMY.
Syn przestał konwulsyjnie zaprzeczać faktom- dopiero gdy zobaczył wpis do KRS kreatury Grzesiowskiego.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Śro Mar 04, 2015 10:00   Gardasil na Ukrainie

Sterylizacja dziewczyn na Ukrainie
Cytuję:
Zachodnia demokracja wkroczyła szybkim krokiem na Ukrainę i na starcie postanowiono przeprowadzić sterylizację młodych dziewczyn i kobiet. Firmy farmaceutyczne postanowiły pomóc borykającej się z trudnościami gospodarczymi Ukrainie i sprzedały jej 40 mln szczepionek Gardasil przeciw HPV. Oficjalny cel zakupu tej szczepionki – profilaktyka raka szyjki macicy, koszt tej umowy – ściśle strzeżoną tajemnicą. Szczepienie tą szczepionką jest zabronione w Stanach Zjednoczonych (i zakazane w tak zwanych “białych” krajach i odwrotnie, jest praktykowana w tych krajach, w których jest, że tak mówiąc, nadmiar Meksykanów i innych Latynosów). W Japonii Ministerstwo Zdrowia, Pracy i Opieki Społecznej 14.06.2013 wycofało zalecenie szczepienia dziewczynek przeciwko HPV. Decyzja została podjęta w odpowiedzi na liczne skargi na temat negatywnych skutków ubocznych szczepionki Gardasil. Trucizna ta również jest zakazana w Indiach i Francji. Co więcej, zakaz stosowania tej szczepionki jest obecnie dyskutowany w Niemczech. Tej trucizny inne kraje świata nie chcą już kupować, więc zarobiono na Ukrainie. Na tej stronie http://truthaboutgardasil.org są prawdziwe historie dziewcząt, które zostały okaleczone lub zabite przez szczepionkę. Szczepionka została opracowana w celu rozwiązania problemu przeludnienia Ziemi, była finansowana przez Fundację Rockefellera.

Стерилизация девочек и женщин на Украине
http://www.youtube.com/watch?v=3RCY0-5y8Dc

http://dzieckonmp.wordpre...yn-na-ukrainie/
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Śro Mar 04, 2015 10:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Śro Mar 04, 2015 10:06   zjawisko uniwersalne -vaccines didnt save us

"Szczepionki nie mialy praktycznie zadnego wplywu na wyeliminowanie
epidemii wiekszosci chorob zakaznych, a niosa ze soba znaczne ryzyko
chorob i zgonow, zwlaszcza dla najmlodszych. W wielu przypadkach staly sie
one zrodlem epidemii chrorob zakaznych. Zaprezentowne dane pochodza z baz
danych roznych krajow oraz z niezaleznych publikacji naukowych, wiec sa
przekonujace, bo pokazuja zjawisko uniwersalne."

http://genesgreenbook.com...s-didnt-save-us
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Śro Mar 04, 2015 21:12   

Hydrogenium napisał/a:
Skomentuje ktoś ostatnie doniesienia nt odry?


I takie pogłoski krążą po internecie:

Cytat:
Przemysław Cuske • 5 dni temu

Mogę się podzielić najnowszymi informacjami z niemieckiego forum, na temat tego dziecka, które zmarło na odrę. Otóż to dziecko było szczepione przeciwko odrze szczepionką MMR. I prawdopodobnie to wirus ze szczepionki zabił to dziecko. Ale to musi wyjaśnić dokładne badanie, czy był to wirus dzikiej odry, czy odry szczepionkowej. Ale o tym pewnie się nie dowiemy. Liczy się tylko fakt, że śmierć dziecka jest ogromną tragedią dla rodziny i najbliższych. A obrzydliwą manipulacją jest podawanie, że dziecko zmarło na odrę bo było nieszczepione.

Przemysław Cuske • 6 dni temu

Dziecko, które zmarło w Niemczech z powodu odry, było wcześniej szczepione wg kalendarza szczepień. Miało poważną wadę serca i czekało na operację.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Czw Kwi 09, 2015 19:26   zastraszanie rodziców którzy nie szczepią dzieci

Wojewoda pomorski zaczął nakładać grzywny na rodziców z powodu PODJĘCIA PRZEZ NICH DECYZJI O NIESZCZEPIENIU SWOICH DZIECI. Nie interesuje go powód dla którego podjęli taką decyzję. Śmie nawet okazywać taką arogancję publicznie. Cytuję : .„ Wojewoda nie ocenia, czy szczepienia są dobre, czy złe. Nie polemizuje także z rodzicami, którzy są przeciwko szczepieniom.” Uważając, że „Rolą wojewody jest wyegzekwować obowiązek ustawowy.”
Nie omieszkałam napisać swojego protestu w tej sprawie na adres jego sekretariatu. Cytuję fragment mojego listu:
„Przypominam, że w Procesie Norymberskim ukarano osoby, które wykonywały sumiennie swoje obowiązki- wykonywały rozkazy. Zasłanianie się „wykonywaniem” przepisów, rozkazów czy poleceń nie może stanowić usprawiedliwienia dla nieetycznego postępowania urzędnika.
Pan wojewoda nie dostał rozkazu a tylko wysunął się „przed szereg” z penalizacją i terroryzowaniem rodziców. Nie interesując się przyczynami, dla których odmówili szczepień swoich dzieci.
Niech Panu wojewodzie nie wydaje się, że społeczeństwo jest bezmyślne, nieświadome i bezwolne. Czasy braku możliwości zdobycia wiedzy bezpowrotnie minęły. Informacje na temat szczepionek, ich składu, niepożądanych odczynów poszczepiennych, przepisów innych krajów Unii Europejskiej związanych ze szczepieniem dzieci, są dostępne. Nigdzie w Unii nie ma przymusu szczepień. JEDYNIE w Polsce istnieje przymus karany grzywnami, rodem z prawodawstwa okropnych czasów komuny. Tego nie ma nigdzie na świecie.
Przestrzegam Pana przed odpowiedzialnością karną i moralną za nękanie rodziców karami z powodu nieszczepienia.”
A to cytaty z innych forów dotyczące szczepień:

„W mojej przychodni jedną z pielęgniarek jest koleżanka. Ostatnio była tam kontrola z sanepidu i pracownicy sanepidu w wyniku kontroli zauważyli, że nasze dziecko nie jest szczepione. Koleżanka prosiła, czy nie moglibyśmy napisać oświadczenia, że zostaliśmy "wyedukowani" w zakresie ochrony szczepionkowej
Okazuje się, że ośrodek jest nieskuteczny, a odpowiedzialność za niewyszczepialność spada na jego pracowników.
Weź tu lekarzu zgłoś NOPa, powiedz pacjentowi prawdę o szczepieniach, to wyrzucą cię z systemu. To jest po prostu jedna wielka farmaceutyczna mafia.”
„Teraz wchodzimy w nowy okres. Nasze państwo zaczyna zastraszać rodziców nieszczepiących dzieci karami do 50 tysięcy złotych. Wojewoda pomorski zaczął już nakładać grzywny na opornych rodziców. Grozi im 2,5 tysiąca złotych kary chyba, że zgodzą się na wstrzyknięcie ich dziecku tych substancji. Z informacji medialnych wynika, że 26 kar już nałożono, a czekają kolejne 122 wnioski. Zapowiedziano, że jeśli rodzice nadal będą odmawiać kara wzrośnie do 50 tysięcy. Przypomnijmy, że w wolnych krajach szczepienia są dobrowolne a współcczynniki wyszczepienia są dużo niższe niż w Polsce.”
„Lech(nie zarejestrowany), śr., 2015-04-08 18:36
Każdy wojewoda nakładający jakiekolwiek kary finasowe za nieszczepienie, ma sprawę przegraną w sądzie podobnie jak wcześniej przegrywały takie sprawy sanepidy.
Jest to wbrew Konstytucji i prawom pacjenta, ponieważ żaden zabieg medyczny nie jest w Polsce przymusowy i ta sama zasada dotyczy szczepień.
1. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 21 grudnia 2010 r. dokładnie oraz jasno orzeka, iż szczepienia mogą spowodować trwały uszczerbek na zdrowiu, a także śmierć.
2. Za zmuszanie rodziców do szczepień oraz świadome, celowe narażanie życia i zdrowia dzieci na ryzyko poważnego uszczerbku na zdrowiu można stanąć przed sądem (zgodnie z Art. 160. § 1. Kodeksu karnego).
Poza tym nie ma podstaw prawnych do nałożenia kary finansowej na rodziców odmawiających szczepienia.
Także strach ma wielkie oczy, ale absolutnie się nie bać i walczyć, nie pozowlić się zastraszyć.
Dodatkowo można takiego wojewodę podać do prokuratury, że za pomocą gróźb (kar finasowych) probuje wymusić okreśone zachowanie, czyli zmusić do poddania się zabiegowi medycznemu jakim jest szczepienie.
A jak wiadomo Polsce groźby są karalne, a to jest ewidentna groźba, proba wymuszenia określonego zachowania, w tym wypadku zamiast noża czy pistoletu straszy zabraniem pieniędzy całkowicie bezprawnie !!!
Grunt, żeby znać swoje prawa !!”
Tutaj podaję dodatkowo metodę na uniknięcie przymusu szczepionkowego. Lekarz ma podpisać.

https://pracownia4.wordpress.com/2013/08/17/chce-pan-zaszczepic-moje-dziecko-nie-ma-sprawy-prosze-tylko-podpisac-ten-formularz/
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Pią Kwi 10, 2015 10:42   

Taka nadgorliwość, szczególnie wśród polityków, nie bierze się nigdy z powietrza.
Zazwyczaj w tle są pieniądze. W tym wypadku można domniemywać, że jakiś pociotek wojewody jest farmaceutycznym przedstawicielem handlowym i brakuje mu sprzedaży do wyrobienia limitu.
JW
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pią Kwi 10, 2015 12:19   

http://www.dailymail.co.uk/news/article-3030818/This-holocaust-Vaccine-skeptic-Robert-F-Kennedy-Jr-speaks-against-bill-make-childhood-immunizations-mandatory.html
http://www.dailymail.co.u...-mandatory.html

Cytat:
Robert F Kennedy Jr sparked controversy Tuesday when he compared childhood vaccinations to a holocaust.

At a screening of the documentary Trace Amounts, the nephew of President John F Kennedy spoke out against a proposed bill in California which would make childhood immunizations mandatory - no matter what their parent's personal beliefs on the vaccines.

The documentary purports that there is a connection between thimerosal - a chemical found in several childhood vaccines - and a rise in autism among American children - despite the majority of the scientific community dismissing any connection.

'They can put anything they want in that vaccine and they have no accountability for it,' Kennedy said of the Centers for Disease Control and Prevention at the Crest Theater stage in Sacramento.

'They get the shot, that night they have a fever of a hundred and three, they go to sleep, and three months later their brain is gone. This is a holocaust, what this is doing to our country,' Kennedy added.

Kennedy said that the documentary helped convince lawmakers in Oregon stop a similar measure in that state, and was hoping it would have a similar effect in California.

:|
Ostatnio zmieniony przez vvv Pią Kwi 10, 2015 12:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Wto Kwi 14, 2015 15:10   

Kolejny brylant - Łukasz Wantuch
http://kobieta.onet.pl/zd...zepieniem/0g4h3
JW
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Kwi 23, 2015 09:22   

Poszę podpisać petycję:

https://www.change.org/p/...roughout-europe

Tekst po polsku:
https://www.facebook.com/...1145840246177:0

Cytat:
...Szacuje się w 2015 roku, że prawie 400 milionów Europejczyków w krajach członkowskich Unii Europejskiej korzysta ze swobody wyboru lub odmowy szczepień, a około 258 mln nie [4]. Szczepienia są obowiązkowe w Belgii, Bułgarii, Chorwacji, Czechach, Francji, Grecji, na Węgrzech, we Włoszech, Łotwie, Malcie, Polsce, Portugalii, Rumunii, Słowacji i Słowenii [5] oraz potencjalnie w innych krajach, które będą nowymi członkami, np. Albanii, Macedonii, Czarnogórze, Serbii i innych, które dołączą Unii Europejskiej. Dlatego wzywamy wszystkich Europejczyków żeby stanąć razem popierając wspólną politykę szczepień, opartą na wolności wyboru i świadomej zgodzie. Żądamy również utworzenie niezależnego i skutecznego systemu monitorowania działań niepożądanych, przejrzystego i o publicznej dostępności wyników. Wierzymy, że obowiązkowe szczepienia muszą zostać zniesione i ustanowiony systemu raportowania niepożądanych skutków szczepień, ponieważ:

Wszelkie niedobrowolne i wymuszone leczenie jest naruszeniem:

* Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ,

* Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej,

* Konwencji ONZ o Prawach Dziecka,

* Konwencji Rady Europejskiej o Ochronie Praw Człowieka i Godności Istoty Ludzkiej wobec zastosowań biologii i medycyny: Konwencja o prawach człowieka i biomedycynie,

* Europejskiej Karty Praw Pacjenta,

* Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych ONZ,

* a nawet Kodeksu Norymberskiego (zbioru zasad etyki dot. eksperymentalnych badań medycznych na ludziach ustalonych w wyniku szeregu procesów norymberskich po zakończeniu II wojny światowej)...
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Czw Maj 07, 2015 12:15   

https://prawda2.info/viewtopic.php?p=293893#293893

Polska Prawa, a folwark Wojewody Pomorskiego.


Jak podała prasa 2 kwietnia 2015 roku, a więc nie był to Prima Aprilis, PT Wojewoda Pomorski wystawił mandaty po 2500 złotych, dla rodziców odmawiających szczepień swoich dzieci. W ten sposób Pan Wojewoda, Ryszard Stachurski, wybiegł przed szereg i testuje wytrzymałość społeczeństwa na pozaprawne działania PT ekipy rządzącej. Już sam pomysł karania jest wprowadzaniem faszyzmu do Polski tylnymi drzwiami. Przypomnę, że pomimo klęski pod Stalingradem, gdzie Hitler stracił 250 000 żołnierzy, Niemcy nadal stosowali przymus szczepień. Tylko w latach 1942-42, na skutek szczepień przeciw błonicy, zmarło ponad 250 000 dzieci. Zresztą wcześniej, w czasie epidemii ospy 1912 roku, zmarło co 3 zaszczepione dziecko, czyli 37 000 ofiar. Takiej rzezi niemowląt, w jednym okręgu, nie dokonała w ostatnim okresie żadna choroba. Wszystkie te niemowlaki zmarły po szczepieniach! Tak jest, gdy zaczynają dominować cywilizacje azjatyckie, czyli wyższość urzędu nad rozumem.

Ale po kolei.
Po pierwsze, wysokość mandatu na rodzinę wynosi 5000 zł [jeden mandat dla matki i tej samej wysokości dla ojca] czyli dwukrotną wysokość średniej pensji. Wiadomo, że rzecz jest nie do zapłacenia i rodzina ma do wyboru albo zaszczepić dziecko albo iść do więzienia. A pójście do więzienia będzie równoznaczne z wydaniem wyroku o odbiorze dzieci i przekazaniu ich do rodzin zastępczych. I o to najwyraźniej chodzi. Nie jest to bowiem pierwszy w ostatnich latach pretekst do odbierania w Polsce dzieci rodzicom.

Po drugie, nieznajomość historii, nie tylko przez Pana Wojewodę, ale i zatrudnionych przez niego ludzi, zresztą opłacanych z naszych, podatnika pieniędzy, powoduje powtarzanie się historii. To co robi obecnie Wojewoda Stachurski, po 146 latach od pierwszego takiego zdarzenia, jest po prostu powtórzeniem tego, co było w Anglii, w roku 1869. Tam także władze wpadły na „genialny” pomysł karania mandatami rodziców dzieci niepoddających się przymusowym szczepieniom. W efekcie, ponad 100 matek umieszczono w więzieniu, ponieważ także nie posiadały gotówki na wzbogacenie kasy urzędów. Społeczeństwo zbuntowało się i zmusiło władze, ręcznie, do wycofania idiotycznego pomysłu przymusowych szczepień.

Efekt był zaskakujący. W okręgach, w których stosowano przymus szczepień, śmiertelność była 20 razy większa, aniżeli w mieście Lancaster, gdzie zrezygnowano ze szczepień. Czyli matki, opierając sie głupiej ustawie - przymusowi szczepień - uratowały swoje dzieci. No, ale skąd Pan Stachurski może o tym wiedzieć, przecież zawsze będzie się tłumaczył, że nie jest specjalistą i tylko wykonuje polecenia.
Tylko od kogo je dostaje?

Już John Locke [1632-1704] twierdził, że rząd musi chronić nasze naturalne prawo. To naturalne prawo, to prawo do życia, wolności i własności. Jeżeli te prawa są łamane, społeczeństwo ma prawo do „wymiany” rządu. Niewątpliwie stosowanie przymusu szczepienia substancjami nieprzebadanymi, jest naruszeniem prawa do życia. Przykładowo, w niektórych szczepionkach stężenie rtęci jest 25000 razy większe, aniżeli dopuszczalne w wodzie pitnej. Trudno nie nazywać tego inaczej, jak gdybaniem na życie. Podobnie Wyroki Trybunału Norymberskiego stwierdzały i podkreślały, że żaden urzędnik nie może się tłumaczyć poleceniem odgórnym, jeżeli jest ono sprzeczne z prawem międzynarodowym. A co mówi prawo międzynarodowe w tym temacie? Otóż prawo międzynarodowe mówi jednoznacznie, od Konwencji Genewskiej poczynając.
„Nikt nie będzie poddawany, bez swojej zgody swobodnie wyrażonej, doświadczeniom lekarskim, ani naukowym”.

Czy wstrzykiwanie preparatów ogólnie uznanych za trucizny, na przykład rtęci, aluminium, znanych neurotoksyn, formaldehydu, związku rakotwórczego, nie jest eksperymentem? [Wydawnictwo MON 1968r.] To samo zresztą podaje Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych z 1966 roku. Pakt ten obowiązuje w Polsce od 1977 roku [ Dz.U.1977r. nr 38 pozycja 167.]
Art.15 mówi:
1. Postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze wymaga zgody pacjenta. Jeżeli pacjent nie jest zdolny do świadomego wyrażania zgody, powinien ją wyrazić jego przedstawiciel ustawowy, lub osoba faktycznie opiekująca się pacjentem.

2. W razie nie uzyskania zgody na proponowane leczenie, lekarz powinien nadal, w miarę możliwości, otaczać pacjenta opieką.

Ten paragraf szczególnie polecam uwadze fanatykom szczepień, którzy już wypowiadają się o ograniczeniu przyjmowania chorych nieszczepionych. Przestępstwo takie jest karalne.

Że podawanie szczepionek jest eksperymentem, nie potrzeba udowadniać. Jest to wyraźnie podane w ulotkach informacyjnych, opracowanych przez firmy produkujące te szczepionki, których jak widać podlegli panu Wojewodzie pracownicy nie raczyli przeczytać.

1. Szczepionka przeciw grypie - brak dowodów bezpieczeństwa i skuteczności u kobiet w ciąży, matek karmiących i dzieci.

2. Bezpieczeństwo i skuteczność u dzieci nigdy nie zostało zbadane.

3. Nigdy nie testowano ryzyka zachorowania na raka. Przypomnę, że stosując w latach 1955 - 1985 szczepionkę przeciwko Polio, skażoną rakotwórczym wirusem SV 40, urzędnicy także twierdzili wszem i wobec, że szczepionka jest przebadana i całkowicie bezpieczna. Już w 1960 roku władze amerykańskie przewidywały epidemię raka w krajach Europy Wschodniej, w tzw. Bloku Komunistycznym. Każdy może sprawdzić osobiście jak wzrosła umieralność na raka w Polsce, porównując ogólnie dostępne statystyki.

4. American Academy of Pediatrics opublikowała w numerze z dnia 05 stycznia 2015 roku informację, że szczepionka przeciwko odrze - wszystkie 4 szczepy wirusa - powoduje zakażenie ogólnoustrojowe. Nowa szczepionka MMR-V zawiera 10 razy większą ilość ospy wietrznej. Jest ona produkowana na tkankach pochodzących z abortowanych płodów. Także nie jest przebadana pod kątem bezpieczeństwa.

5. Światowa Organizacja Zdrowia podała, że różyczka jest łagodną samoistną chorobą. A „nasi eksperci” koniecznie chcą szczepić niemowlaki.

6. Rutynowe podawanie DPT [błonica, krztusiec, tężec] i MMR [świnka, odra, różyczka], nie jest zalecane, ponieważ brak danych o bezpieczeństwie.

7. Badania Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Lekarzy na zlecenie Biskupów w Kenii udowodniły ponad wszelką wątpliwość, że szczepionki przeciwko tężcowi są skażone przeciwciałami anty HCG, powodującymi bezpłodność. Jak wiadomo, już od ponad 15 lat mamy przyrost naturalny ujemny.

Jak można było dopuścić do sprzedaży nieprzebadane leki i nikt nie poniósł za to konsekwencji?!?

Trzeba jasno powiedzieć, że jeżeli polityka danego kraju opiera się na przymusie, a nie na zaufaniu publicznym, także przymusie szczepień na podstawie fałszywych przesłanek, to jest to katastrofa dla danego państwa. Oczywiście, o ile ono istnieje? Każda polityka zdrowotna, polityka szczepień i innych działań w zakresie zdrowia, wymaga zaufania opinii publicznej, a nie okłamywania jej, na przykład w zakresie bezpieczeństwa szczepień. Wyraźnie widać, że obecni aktorzy sceny politycznej zupełnie wyalienowali się ze społeczeństwa, nie wspominając o wyraźnych brakach merytorycznych.

Wojewoda nie zna także decyzji Europejskiego Trybunału sprawiedliwości z 2002 roku. Decyzja Europejskiego Trybunału sprawiedliwości Praw Człowieka stwierdza jednoznacznie: „Obowiązkowe szczepienia, jako przymusowe leczenie, są obrazą dla praw człowieka, zagwarantowanych w art. 8 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności.”

Podobnie pan Ryszard Stachurski, wojewoda pomorski, nie zna karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, a jesteśmy już 10 lat w Unii.

Karta ta w art. 3 stanowi:
„Prawo do integralności osoby:
1. Każdy ma prawo do integralności fizycznej i psychicznej.
2. W dziedzinie medycyny i biologii muszą być szanowane w szczególności: swoboda i świadoma zgoda osoby zainteresowanej, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa osoby."

Ponadto pan Wojewoda nie zna KONWENCJI O PRAWACH DZIECKA NARODÓW ZJEDNOCZONYCH, przyjętej i podpisanej w listopadzie 1989 roku, która weszła w życie 02 września 1990 roku. Czyli przed ćwierćwieczem. O ile się orientuję, to stanowisko wojewody nie jest obsadzane z łapanki?

W 2008 roku stwierdzono, że działania niepożądane po lekach są piątą najczęstszą przyczyną śmierci w szpitalach Europy.

Dzieci szczepione wykazują o 155% większe zaburzenia poznawcze, czyli mówiąc prosto, są głupsze, aniżeli dzieci nieszczepione.
Zaszczepieni chłopcy byli o 279% bardziej narażeni na ADHD aniżeli nieszczepieni.
Zaszczepieni chłopcy byli o 317% bardziej narażeni na autyzm, aniżeli nieszczepieni.
Zaszczepieni chłopcy byli o 185% bardziej narażeni na choroby neurologiczne, aniżeli nieszczepieni.
Zaszczepione dzieci były o 120% bardziej narażone na astmę. Tak było w kilku przebadanych powiatach Kalifornii. W całym kraju wygląda to znacznie gorzej. Czyżby o to chodziło?

Nie wspomnę już, że stosując przymus szczepień Wojewoda wykazuje się nieznajomością tak starego aktu, jak Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, działanie przymusowe stanowią bowiem bez wątpienia naruszenie godności ludzkiej i integralności fizycznej osoby.

Firma Merck zarobiła:
tylko na szczepionce MMR [tej od odry], 1 394 000 000 dolarów.
Na szczepionce przeciwko pneumokokom tylko 746 000 000 dolarów
Na szczepionce przeciwko rotawirusom 658 000 000 dolarów.
Na szczepionce Gardasil-Siligard 173 800 0000 dolarów.
Niestety, ostatni rok przyniósł zmniejszenie zysków o 7%. Może stąd taki nacisk na szczepienia w tym wesołym baraku nad Wisłą [J.Pietrzak]

Dealerzy podają w internecie, że około 30% ceny szczepionki idzie na łapówki. Jeden z wpisowiczów podawał, że miał na obszar dwóch powiatów 40 000 złotych na rozdawnictwo bez pokwitowania czyli na łapówki. Pan wojewoda Ryszard Stachurski nie zapomniał chyba także, że polska Konstytucja wyraźnie stwierdza, że przepisy prawa międzynarodowego mają pierwszeństwo przed przepisami krajowymi. I urzędnicy mu przypomnieli, mam nadzieję, że zostały podpisane wszelkie traktaty, zobowiązujące Polskę do przestrzegania przepisów Unii Europejskiej, już przed ponad 5 laty. Ale co tam Unia i jej przepisy, „wolnoć Tomku w swoim domku”!

Postarajmy się postępowanie Wojewody odnieść do przepisów krajowych, na przykład do ustawy o ochronie danych osobowych.
Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 30 lipca 2014 roku przypomniał wszystkim organom stosującym prawo w Polsce, że tajemnica lekarska jest zapisana nie tylko w Ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty, ale jest też wartością konstytucyjnie chronioną. Wydaje się, że Urząd Wojewody bez wątpienia jest organem państwowym stosującym prawo. Ukazał się także wywiad dr Wojciecha Wiewiórowskiego, Generalnego Inspektora Danych Osobowych. Pan dr Wiewiórowski stwierdził jednoznacznie: „Co do zasady, jedynym podmiotem uprawnionym do przetwarzania danych medycznych pacjenta jest jego lekarz. Nawet ich przekazywanie przez jednego lekarza drugiemu, może nastąpić tylko w sytuacji, kiedy jest to konieczne do zachowania ciągłości leczenia.”

Trudno uzasadnić, aby przekazywanie danych z przychodni do san-epidów było podyktowane koniecznością leczenia. Nie wspominając o tym, że personel san-epidow może nawet nie mieć nic wspólnego z medycyną. Szczepionka nie jest lekiem i nikogo nie leczy. Ujawniane więc danych o chorych można uznać za przestępstwo i wcale bym się nie zdziwił, jakby rodzice zaczęli oskarżać przychodnie o to przestępstwo, żądając odszkodowań. Nielegalne przetwarzanie tych danych jest przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności do lat 3. I nie można się tłumaczyć, że ktoś tam chciał. Dane medyczne należą do tzw. danych sensytywnych. Proszę zauważyć, że przychodnie nie badają poziomu przeciwciał u dzieci przed szczepieniem, więc absolutnie nie mogą powiedzieć, czy dany osobnik ma już przeciwciała. W tej sytuacji szczepienie jest nie tylko zbędne, ale i szkodliwe. Fanatycy szczepień, w pogoni za zyskiem, zapomnieli albo nie wiedzą, że zdecydowana większość chorób może przechodzić bezobjawowo. Czyli organizm zetknął się z wirusem, czy bakterią i wytworzył przeciwciała, ale przebieg wytwarzania ich był bardzo lekki, bezobjawowy. Każdy klinicysta zna takie przypadki. Prościej. W sytuacji kiedy lekarz nie bada obecności przeciwciał, a decyduje się na podanie szczepionki, z punktu widzenia wiedzy medycznej, popełnia błąd. W takiej sytuacji jest to po prostu eksperyment w rodzaju rosyjskiej ruletki. Jak organizm dziecka zareaguje? Z punktu widzenia prawa karnego, działa na szkodę dziecka.

Dlaczego tak robi? Po prostu oszczędza na badaniu. Przecież musiałby je wykonać z puli przychodni, a to, biorąc pod uwagę liczbę dzieci i szczepionek, byłyby spore kwoty! A swoją drogą, dlaczego rodzice godzą się na szczepienie bez wykonania podstawowych badań, to nie wiem i bardzo się temu dziwię. I nie może się tłumaczyć nikt, ani lekarz, ani wojewoda, poleceniem, ponieważ nawet w Kościele Katolickim jest znane pojęcie grzechu strukturalnego. Nie wspomnę o przytoczonych już orzeczeniach Trybunału Norymberskiego.

W tym artykule celowo nie podaję przypisów piśmiennictwa, ponieważ pan Wojewoda zatrudnia taką masę urzędników, za nasze podatnika pieniądze, że nie wypada wręcz odbierać im chleba. A na marginesie, czy zamiast karać rodziców, nie powinien Wojewoda zgłosić sprawy w prokuraturze na kierownika san-epidu, który bezprawnie posiada dane osobowe chorych? Szczególnie w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Poza tym, czy dane zdobyte w sposób niezgodny z prawem mogą być podstawą działania organu państwowego? O ile wiem, w prawie, szczególnie amerykańskim, jest to niedozwolone.

Proszę zauważyć, że pomimo ogólnie znanego faktu geoinżynierii i codziennego latania na, jeszcze polskim niebie, rozmaitego rodzaju samolotów sypiących rozmaitego rodzaju związki chemiczne na głowy mieszkańców, kierownicy san-epidów na swoich stronach internetowych nie podają składu chemicznego tych substancji. Zamiast tego, można na tych stronach zobaczyć filmiki z pucułowatymi dziewczynami, namawiającymi do szczepień, czyli reklamą wykonaną za pieniądze podatnika, a mającą na celu wzrost sprzedaży produktów firm prywatnych. To się nazywa interes, Dobry Człowieku. I nikt nie widzi tu sprzeczności?

A tak na marginesie, kto wpuścił p. wojewodę Ryszarda Stachurskiego w te maliny? Przecież jako filolog i osoba dotychczas zajmująca się sportem nie posiada wiedzy z zakresu medycyny? Po drugie powinien wiedzieć, że wyrok NSA z 1 sierpnia 2013 roku tylko stwierdził, że san-epid, nadużywa prawa, nie posiadając uprawnień do nakładania mandatów. Nic nie wpsomniał o przymusie szczepień. Pan Wojewoda powinien także znać wyrok sądu z 08 lipca 2013 roku z Konina, stwierdzający, że Sąd nie ma kompetencji, żeby nakazywać rodzicom szczepienie dzieci.

A więc potwierdza to moją tezę, że p. Wojewoda wyskoczył przed szereg łamiąc przepisy obowiązujące w kraju nad Wisłą!.


http://www.prisonplanet.p........1344529210
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Czw Cze 11, 2015 08:37   

Thimerosal
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Czw Cze 11, 2015 11:47   

Jak wszyscy, to wszyscy,kobiety w ciąży też
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Czw Cze 11, 2015 12:12   

Akrodynia, co to takiego?
JW
 
     
pogodny 

Wiek: 29
Dołączył: 01 Cze 2015
Posty: 410
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Cze 15, 2015 08:53   

Ja jestem zwolennikiem szczepienia. Jak dla mnie ma to sens.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Pon Cze 15, 2015 09:09   

A ja jestem zwolennikiem sprawiedliwości społecznej.
To też ma sens.
Tylko diabeł siedzi w szczegółach.
Nie chciałbym sprawiedliwości
na modłę komunistyczną, która polegała na dążeniu do zrównania
wszystkich z lumpenproletariatem.
JW
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Lip 24, 2015 22:07   

Cytat:
Z OSTATNIEJ CHWILI !!!!

Wczoraj było pierwsze czytanie, a dziś wieczorem drugie dotyczące zmiany ustawy o szczepieniach, gdzie są wprowadzone dodatkowe szczepienia OBOWIĄZKOWE w tym HPV !!!!!! Gdzie nawet producent szczepionki na HPV mówi, że jest to ŚCIEMA !! :

http://www.collective-evo...residen…/

i trochę innych, dobrze udokumentowanych słów prawdy

https://www.youtube.com/watch?v=Rh_Qb0B0QKg

"...Polska będzie jedynym na świecie krajem, gdzie obowiązkowa będzie kontrowersyjna szczepionka przeciw HPV. Kto za to zapłaci? Pacjenci. A jest to jednocześnie najdroższa ze wszystkich szczepionek, droższa niż wszystkie dotąd stosowane razem wzięte. Jej skuteczność będzie można ocenić dopiero za 30 lat..."

Zauważcie jak naszym p(osłom) bardzo się śpieszy, żeby ZMUSIĆ POLAKÓW do szczepienia dzieci szczepionkami, które mają takie potworne skutki uboczne !!! Zobaczycie, że jak zwykle zrobią to teraz, w okresie wakacyjnym, najpewniej nad ranem !!!
Natomiast miesiącami będą debatować nad tym, czy choremu Polakowi pozwolić na zastosowanie marihuany leczniczej, która skutków ubocznych nie ma !

KARY ZA NIESZCZEPIENIE !!!!
Sanepid wysłał już wnioski w sprawie ukarania rodziców, którzy nie poddają swoich dzieci obowiązkowym szczepieniom do Wojewody Pomorskiego. - Nałożyliśmy grzywny na ośmioro rodziców, ale trafiło do nas z sanepidu już 100 wniosków w sprawie innych rodziców, więc należy się spodziewać, że niebawem wydane zostaną kolejne postanowienia o nałożeniu grzywny – informuje Roman Nowak, rzecznik wojewody pomorskiego.
Postanowienia o nałożeniu grzywny trafiły na razie do Lęborka, Starogardu Gdańskiego, Tczewa i Człuchowa. - Wszystkie na kwotę 2,5 tysiąca złotych, choć ustawa o postępowaniu egzekucyjnym w administracji dopuszcza nałożenie grzywny do 10 tys. zł – mówi Nowak.
Co jeśli rodzice w dalszym ciągu będą uchylać się od obowiązkowego szczepienia dziecka? – Taką karę możemy nakładać wielokrotnie, ale łącznie to może być 50 tys. zł, więc tyle musiałaby taka osoba zapłacić – wyjaśnia rzecznik wojewody pomorskiego.

A nam jest potrzebna tylko możliwość posiadania WYBORU.

PODPISUJCIE :
http://zmienmy.to/petycja.../?glos=popieram

Pozdrawiam :-)
Jerzy Zięba
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Sob Lip 25, 2015 06:17   

witold jarmolowicz napisał/a:
Akrodynia, co to takiego?

Wikipedia napisał/a:
Akrodynia (Choroba Seltera, Feera i Swifta) – zespół chorobowy wieku wczesnego dzieciństwa, charakteryzujący się wzmożoną pobudliwością nerwową, rozdrażnieniem, apatią i nadmiernym ślinieniem.
Przyczyną tej choroby jest prawdopodobny kontakt małego dziecka ze związkami rtęci (zatrucie rtęcią). Charakterystycznymi objawami wskazującymi na tę chorobę jest zaczerwienienie rąk i nosa, występuje nadmierne pocenie się, ciśnienie w krwi jest podwyższone.
Leczenie polega na podawaniu środków uspokajających, witamin (szczególnie z grupy B), oraz hormonów kory nadnerczy.

Jaki prawdopodobny? Dziąsła ząbkujących dzieci smarowano kalomelem.
http://www.herbmuseum.ca/...tergreen-flavor

JW
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Sie 06, 2015 15:50   

https://vaccgenocide.wordpress.com/2015/08/05/masowe-zbrodnie-szczepienne-na-wspolczesnych-dzieciach/

Cytat:
Prof. Maria Dorota Majewska

Badanie opublikowane przez brytyjskich naukowców w b.r. wykazało, że osoby, które mają zwiększone biologiczne predyspozycje do zachorowania na autyzm posiadają konstelacją genetyczną, która u zdrowych osób wiąże się z wyższą i wybitną inteligencją.

http://www.ncbi.nlm.nih.g...SD%2C+cognitive

Ponieważ udowodniono pond wszelką wątpliwość, że toksyczne szczepienia są główną przyczyną autyzmu (co potwierdziły badania rządu USA przed ich zafałszowaniem), to znaczy, że osobniki potencjalnie najbardziej inteligentne są szczególnie narażone na działanie szczepiennych toksyn. Czyli toksyczne szczepienia eliminują najcenniejsze jednostki w ludzkiej populacji. Efekty tego są już widoczne w całych społeczeństwach. W krajach, które mają bardzo rygorystyczny lub przymusowy program szczepień (np. USA, UK, Polska) od lat obserwuje się znaczny spadek inteligencji dzieci i młodzieży. Szczególnie szybko ubywa osób o wyższej i wybitnej inteligencji (powyżej 120). Ten spadek IQ i utrata talentów wróży klęskę współczesnym i przyszłym społeczeństwom. Już dziś brakuje dostatecznie inteligentnych, kreatywnych ludzi, by robić wynalazki, sprawie rozwijać kraj i nim kierować, a nawet, żeby bez pomyłek wykonywać prace wymagające średniej inteligencji. Nietrudno sobie wyobrazić skutki pracy ociężałego umysłowo elektryka, hydraulika, pilota, lekarza, nauczyciela etc., a takich osób szybko przybywa.

Poszczepienne okaleczenia dzieci to nie są problemy dotyczące wyłącznie jednostek oraz indywidualnych rodzin, te okaleczenia są dziś na tyle masowe, że dotykają już całego społeczeństwa i ich koszty społeczne liczone są w setkach miliardów dolarów rocznie (w samych tylko USA). Jeśli natychmiast nie zastopujemy bezmyślnego, ludobójczego programu masowego okaleczania dzieci toksycznymi szczepieniami, to musimy oczekiwać, że w ciągu 2 pokoleń prawdopodobnie cofniemy się do głębokiego średniowiecza albo nawet epoki kamiennej – oczywiście, jeśli ludzkość wcześniej nie ulegnie eksterminacji przez odmóżdżonych, poszczepiennych szaleńców u władzy.
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw Sie 06, 2015 16:10   

https://www.youtube.com/watch?v=UX7NXLpEe7k
ZASZCZEPIONE DZIEWCZĘTA – duński dokument o powikłaniach po szczepionce przeciwko HPV (maj 2015)

I o tej samej szczepionce w Polsce:
https://vaccgenocide.wordpress.com/2015/08/05/szczepienia-za-darmo/
Cytat:
Polska, jako pierwszy kraj na świecie, wprowadza jako obowiązkową kontrowersyjną szczepionkę oprotestowaną w wielu innych krajach. We Francji aż 500 lekarzy złożyło pisemna petycję przeciwko jej stosowaniu, a w Japonii, w 2013 roku Ministerstwo Zdrowia wycofało dla niej swoje poparcie...Lista ofiar szczepionki rośnie...Polskie dziewczynki następne w kolejce?
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Sie 07, 2015 10:22   

Jerzy Zięba o szczepieniach:

KAŻDY POSEŁ, KTÓRY ZAGŁOSOWAŁ ZA WPROWADZENIEM USTAWY DOTYCZĄCEJ SZCZEPIONEK POWINIEN TO OBEJRZEĆ, JAK RÓWNIEŻ KAŻDY, BEZ WYJĄTKU, LEKARZ !!!

Niestety, z braku czasu nie udało mi się przetłumaczyć, (może jakaś dobra dusza to zrobi) ale... :

W ogromnym skrócie :

Dr Andrew Wakefield wykazuje bez cienia wątpliwości :


jak OSZUKIWANO w badaniach szczepionek,

jak oszukiwano w przygotowaniu szczepionek do akceptacji przez FDA

manipulacja danych, żeby usatysfakcjonować producentów szczepionek jest PRZERAŻAJĄCA !

pandemia autyzmu to tylko JEDEN z negatywnych skutków ubocznych szczególnie w odniesieniu do systemu neurologicznego i nie tylko

https://www.youtube.com/watch?v=qTIbq0gituA

https://www.youtube.com/watch?v=14I9cx3k0DI


oraz :

David Ayoub, M.D

https://www.youtube.com/watch?v=jIFpbAxDMYI

No i.. chyba największy HIT !

Kanadyjski lekarz, dr Andrew Moulden, całe lata spędził zgłębiając mechanizm powstawania poszczepiennych skutków ubocznych. Jego wnioski ?

KAŻDA szczepionka powoduje MIKRO UDARY niedokrwienne przede wszystkim w MÓZGU, ale.. NIE TYLKO !!!!

Dokonuje tego KAŻDA szczepionka bez względu na to, czy podana jest noworodkowi czy osobie starszej

Każdy rodzic, może sam sprawdzić (przynajmniej w pewnym zakresie) nawet nie mając doświadczenia czy wiedzy medycznej, czy dziecko dostało mikro udaru.
PRZED szczepieniem należy zrobić fotografię TWARZY dziecka i powtarzać to samo PO szczepieniu. Wyniki są OBEZWŁADNIAJĄCE !!!

Mikro niedokrwienia mogą występować w KAŻDEJ części ciała, nie tylko w mózgu, ale często są to zmiany bardzo trudne do wychwycenia, dlatego wiele takich skutków ubocznych nie jest zauważanych lub nie są one łączone ze szczepionką, a więc NIE SĄ ZGŁASZANE !!! Uszkodzenie organizmu jednak jest. Wielokrotnie, zmiany te samoistnie przechodzą, ale.. wielokrotnie nie !

Po wielu latach badań, dr Moulden był przygotowany do upublicznienia tego co odkrył. Jego odkrycie w zasadzie zniszczyłoby „przemysł szczepionkowy”. Na dwa tygodnie przed upublicznieniem w/w odkrycia dr Moulden nagle zmarł. Szczegóły śmierci są nadal utajnione. Dlaczego?


https://www.youtube.com/w...8&v=C6Pb2gqbkyk

Na tym filmie dr Moulden mówi bardzo szybko, ale tutaj jest prawie to samo, znacznie lepiej słyszalne, jednakże w 16 tu odcinkach. Podaję link do odcinka nr. 1, a pozostałe są na liście z prawej strony :


https://www.youtube.com/watch?v=RZXM-TKvLN8

a tutaj wyjaśnienie mechanizmu mikro udarów :

http://vaccineimpact.com/...ascular-damage/


http://vaccineimpact.com/...ed-by-vaccines/

http://vaccineimpact.com/...-produces-harm/

Wywiad oraz szczegóły systemu jak dr Moulden opracował w celu diagnozowania mikro udarów poszczepiennych.

http://vactruth.com/2009/...about-vaccines/


Co zrobić ? Przynajmniej to :

http://zmienmy.to/petycja...musi-byc-wybor/
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Pon Sie 10, 2015 19:04   

Dla sprawiedliwej oceny trzeba dodać że przyczyn mikroudarów jest bardzo dużo. Ich przyczyną mogą być także infekcje, które są wynikiem braku szczepień.
Oczywiście to tylko jedna przyczyna z długiej listy.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Wto Sie 18, 2015 23:53   

Titelitury napisał/a:
Dla sprawiedliwej oceny trzeba dodać że przyczyn mikroudarów jest bardzo dużo. Ich przyczyną mogą być także infekcje, które są wynikiem braku szczepień.
Oczywiście to tylko jedna przyczyna z długiej listy.


Temat "szczepionki" liczy blisko 80 stron.
Jest to temat poważny. Wypadałoby zapoznać się z treściami, które zostały tu zamieszczone. Żeby nie wstawiać kompromitujących komentarzy.

Wymieniałam poglądy na temat szczepień i medycyny konwencjonalnej z wykształconym humanistycznie człowiekiem ( z tytułami). Spytałam skąd czerpie przekonanie o "pożyteczności" szczepień. - Syn mu powiedział. Syn pracuje w farmacji.

No cóż. Przekonanie, że myślą za nas inni, jest powszechne. Zwalnia od odpowiedzialności.


Wojna obecna, to wojna informacyjna. Jej elementem jest świadomość ludzi. Indoktrynacja płynie nawet z Watykanu (papież Franciszek opowiadał o konieczności szczepień i globalnym ociepleniu)

Ostatnia reklama w radiu- witamina D3 : " Po 60 skóra nie wytwarza wystarczającej ilości witaminy D, należy ją przyjmować całorocznie, nawet w lecie".
Widocznie zapasy tej witaminy zalegają apteki.

A tak to wygląda w Ameryce, nie ma oporów aby wciągać używając wszelkich niemoralnych środków. Robią to płatni mendialni stręczyciele, a krasnoludki łykają.

http://prawdaoszczepionka...sc-1,53,207.htm
Walka kulturowa o wolność, wartości i wierzenia
Po nagłówkach gazet takich jak „Co zrobiłby Jezus w sprawie odry?” 60 i „Bóg wymaga od ciebie, byś zaszczepił swoje dzieci” 61, które wyznaczyły kolejne dno, na jakie stoczyło się amerykańskie dziennikarstwo, stało się jasne, że tak zwana „wojna szczepionkowa” 62, 63 to w istocie wojna kulturowa 64 – o wolność, wartości i wierzenia, które od dawna definiują to, kim jesteśmy jako naród 65, 66, 67. To, jak się będzie ona odbywała i kiedy się skończy, zdeterminuje, jakim narodem staną się Amerykanie w XXI wieku.
_________________
gea
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Śro Sie 19, 2015 07:05   

gea napisał/a:
Titelitury napisał/a:
Dla sprawiedliwej oceny trzeba dodać że przyczyn mikroudarów jest bardzo dużo. Ich przyczyną mogą być także infekcje, które są wynikiem braku szczepień.
Oczywiście to tylko jedna przyczyna z długiej listy.


Temat "szczepionki" liczy blisko 80 stron.
Jest to temat poważny. Wypadałoby zapoznać się z treściami, które zostały tu zamieszczone. Żeby nie wstawiać kompromitujących komentarzy.

Wymieniałam poglądy na temat szczepień i medycyny konwencjonalnej z wykształconym humanistycznie człowiekiem ( z tytułami). Spytałam skąd czerpie przekonanie o "pożyteczności" szczepień. - Syn mu powiedział. Syn pracuje w farmacji.

No cóż. Przekonanie, że myślą za nas inni, jest powszechne. Zwalnia od odpowiedzialności.


Wojna obecna, to wojna informacyjna. Jej elementem jest świadomość ludzi. Indoktrynacja płynie nawet z Watykanu (papież Franciszek opowiadał o konieczności szczepień i globalnym ociepleniu)

Ostatnia reklama w radiu- witamina D3 : " Po 60 skóra nie wytwarza wystarczającej ilości witaminy D, należy ją przyjmować całorocznie, nawet w lecie".
Widocznie zapasy tej witaminy zalegają apteki.

A tak to wygląda w Ameryce, nie ma oporów aby wciągać używając wszelkich niemoralnych środków. Robią to płatni mendialni stręczyciele, a krasnoludki łykają.

http://prawdaoszczepionka...sc-1,53,207.htm
Walka kulturowa o wolność, wartości i wierzenia
Po nagłówkach gazet takich jak „Co zrobiłby Jezus w sprawie odry?” 60 i „Bóg wymaga od ciebie, byś zaszczepił swoje dzieci” 61, które wyznaczyły kolejne dno, na jakie stoczyło się amerykańskie dziennikarstwo, stało się jasne, że tak zwana „wojna szczepionkowa” 62, 63 to w istocie wojna kulturowa 64 – o wolność, wartości i wierzenia, które od dawna definiują to, kim jesteśmy jako naród 65, 66, 67. To, jak się będzie ona odbywała i kiedy się skończy, zdeterminuje, jakim narodem staną się Amerykanie w XXI wieku.

Ale ozochozi 8/
To był tylko suplement do portu xvk.

Ponieważ wszyscy pisząc o przyczynach epidemii oraz prawdziwych przyczynach ich wygaszenia, podają przykłady innych krajów, dawno dawno temu na tym forum podałem przykład Polski, która w czasie epidemii dżumy była od niej wolna. Była wolna od dżumy ponieważ Polacy byli w tym czasie dobrze odżywionym narodem, w przeciwieństwie do wyniszczonej konfliktami reszty Europy.
Dzisiejsze odżywianie jest równoznaczne niedożywieniu. Można zjadać mnóstwo kalorii i być niedożywionym. Skutki dla organizmu są takie same.
Dlatego jestem też tego samego zdania jakiego był Wolfgang Lutz, a mianowicie że tak żywione społeczeństwo podpiera się szczepionkami ze względu na śmiesznie niską odporność. Podobnie jak on uważam że jest to obraz nędzy i rozpaczy.
Jestem za tym aby szczepienia nie były obowiązkowe. Ale... Likwidując obowiązek szczepień należałoby pieniądze wydawane na zakup szczepionek przeznaczyć na jakiś środek płatniczy, na przykład bony, które otrzymywaliby rodzice o niskich dochodach. Nie możnaby było kupić za nie alkoholu, papierosów, słodyczy a tylko wartościowe produkty żywnościowe, ewentualnie artykuły szkolne.
Jestem za tym aby Grzesiowskiego i jemu podobnych zamknąć w psychiatryku. Jestem za tym aby wyrażenie "skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą" zastąpić wyrażeniem "szczegóły znajdziesz u dealerów".

W przeciwieństwie do Ciebie Gea, wiem jaka jest w przybliżeniu liczba wszystkich powikłań poszczepiennych w Polsce. Jest to kilka tysięcy rocznie. Nie kilkadziesiąt, nie kilkaset a kilka tysięcy. Większość to drobne powikłania ale... Nikt nie wie jakie są długoterminowe skutki nawet tych drobnych.

Ruchy antyszczepionkowe są coraz popularniejsze. W pewnym sensie powiadam Ci że słuszne to i sprawiedliwe. Jednak trzeba być świadomym tego że farmacja będzie się uciekać do sztuczek, których efekty odczuli nasi zachodni sąsiedzi.
Ta "epidemia" odry była wywołania sztucznie. Właśnie po to żeby przekonać ludzi do szczepień, oraz po to żeby uciszyć antyszczepionkowców.
Ktoś kto jest za to odpowiedzialny, powinien już wisieć za jaja. Jednak nie zawiśnie bo robili to profesjonaliści na zlecenie firm produkujących szczepionki.
A że dziecko zmarło? Czym jest dla nich życie jednego dziecka? Niczym.
Ostatnio zmieniony przez Titelitury Śro Sie 19, 2015 07:36, w całości zmieniany 7 razy  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Śro Sie 19, 2015 10:26   

Titelitury napisał/a:
przyczyn mikroudarów jest bardzo dużo. Ich przyczyną mogą być także infekcje, które są wynikiem braku szczepień...
W przeciwieństwie do Ciebie Gea, wiem...


Czytam to co jest napisane. Uważam to za totalną bzdurę.
Ale skoro WIESZ WSZYSTKO, także o mnie. Pozostaje mi pozostać w niemym podziwie.
Nie odważę się już skomentować niczego, co napiszesz.
_________________
gea
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Śro Sie 19, 2015 11:09   

gea napisał/a:

Nie odważę się już skomentować niczego, co napiszesz.


Nie wiem na co liczysz pisząc tego typu teksty. Na przyszłość doprecyzuj czy chcesz żebym się przejął, czy może chcesz wzbudzić poczucie winy czy może mam Ci współczuć.
Może zaśpiewajmy razem "o matko bolesna".

Przy tak słabej kondycji układu odpornościowego współczesnych dzieci szczepionki są i złe i dobre. U bardzo słabych dzieci powodują powikłania. U tych z trochę mocniejszym układem odpornościowym powodują jako taką odporność. Obie te grupy i tak będą w przyszłości często chorować. Taka jest brutalna prawda. Dzieci z coraz słabszym układem odpornościowym to zasługa rozwoju medycyny, która stara się utrzymać przy życiu każdego noworodka.
To też jest brutalna prawda.
Nie jestem zwolennikiem rasy panów, eugeniki. Wręcz przeciwnie.
Stwierdzam tylko fakt.

Nie chce mi się już dyskutować w sposób fanatyczny. Kiedyś może i miałem takie zapędy. Być może wielu ludzi ma rację i dieta optymalna jakkolwiek optymalna by nie była trochę ryje beret. Mniejszym lub większym fanatyzmem się jednak objawia. Dziś mogę stwierdzić że większą drażliwością także.

Nie próbuj takich tanich sztuczek psychologicznych. Nawet jeśli robisz to nie do końca świadomie. To jest nieco śmieszne jeśli osoba w twoim wieku tak robi.
Nie należy się potem dziwić że młodsi postrzegają starszych jako dziwaków.
Ostatnio zmieniony przez Titelitury Śro Sie 19, 2015 11:16, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Śro Sie 19, 2015 11:34   

Może najlepiej posłużyć się przykładem. 6 osób które w dzieciństwie nie przechorowały różyczki. 3 szczepione 3 nie szczepione. To co charakterystyczne dla wszystkich sześciorga to to że były słabowite w wieku pacholęcym.
Wszystkie z tych osób były pomiędzy trzydziestym a czterdziestym rokiem życia. Zaraziły się różyczką od swoich dzieci. Cała nieszczepiona trójka zmarła w wyniku powikłań. Wszyscy szczepieni przeżyli. To są przykłady z życia.
O tym właśnim pisał Lutz.

Całkowitą odporność daje tylko odchorowanie w dzieciństwie. Nikt tego nie neguje poza oszołomami typu Grzesiowski. Jednak czasem szczepienie ratuje życie tym którzy nie odchorowali różyczki w dzieciństwie.

Jeśli chodzi o tych zaszczepionych to mleko się wylało. Nikt tego już nie cofnie.
Ale może doczekamy czasów bez szczepionek.
Jednak trzeba sobie zdawać sprawę z tego że nawet jeśli szczepienia nie będą obowiązkowe to i tak większość będzie szczepić swoje dzieci bo wiele lat propagandy zrobiło swoje. To już wrosło w umysły.
Ostatnio zmieniony przez Titelitury Śro Sie 19, 2015 11:45, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Czw Sie 20, 2015 11:55   

gea napisał/a:
Ostatnia reklama w radiu- witamina D3 : " Po 60 skóra nie wytwarza wystarczającej ilości witaminy D, należy ją przyjmować całorocznie, nawet w lecie".
Widocznie zapasy tej witaminy zalegają apteki.

Jest cały bardzo długi wątek poświęcony witaminie D.
Jest tu też użytkownik, który bardzo poleca suplementację witaminy D choć jak twierdzi sam jej nie suplementuje. Jest też pan, który w swoich internetowych wykładach także gorąco poleca suplementację. Chyba ci obaj panowie bardzo się lubią. ;-)

Gdyby to było takie proste jak przedstawia Zięba czy samarytanin to nie potrzebowalibyśmy do zdrowia światła słonecznego a potrzebujemy i żadna sztuczna substancja go nie zastąpi.

Synteza witaminy D w skórze to nie jedyny efekt fotobiologiczny.
Już John Otto Nash odkrył podwójną funkcję oka.
Jedną jest widzenie, drugą zaś przekazywanie impulsów świetlnych przez komórki siatkówki do podwzgórza, które kontroluje bezwiedne reakcje.
Od prawidłowego działania podwzgórza zależy homeostaza.

Kwestią drugą jest bioenergetyka. Układ bioelektryczny człowieka funkcjonuje w zakresie widma światła białego (tego o pełnym spektrum)
Harry Whelan, neurolog z Medical college of Wisconsin wykazał że mitochondria wchłaniają znaczną część promieniowania, w wyniku czego następuje stymulacja podziału komórki.
Przyśpiesza się w ten sposób regenerację uszkodzonych tkanek i narządów.
W toku eksperymentów okazało się że produkcja energii w mitochondriach komórkowych jest wspierana przez światło oddziałujące na enzymy powodując wzrost wytwarzania ATP. Wpływa to najbardziej na funkcje naprawcze organizmu.
Tak więc ekspozycja na światło słoneczne to nie tylko wit D.
To jest jeden z głównych filarów zdrowia. Poza tym słońce jest za darmo.

Dlaczego nie przyjedzie tu z Australii gość na wykłady i nie będzie mówił - zażywajcie kąpieli słonecznych. A bo nikt mu za to nie zapłaci.

Głupcy... Biedni głupcy. Myślą że Zięba to Janosik. Że zabiera bogatym i rozdaje biednym żeby mieć potężne środki na taką kampanię jaką prowadzi.
Czy któryś z biednych głupców zadał sobie pytanie ile to kosztuje i kto to opłaca?
To są te same wytwory farmacji tylko próbuje się je sprzedawać pod innymi hasłami. Pod hasłami medycyny alternatywnej sprzedaje się metody medycyny akademickiej.
Głupcy... Biedni głupcy.
Ostatnio zmieniony przez Titelitury Czw Sie 20, 2015 12:27, w całości zmieniany 8 razy  
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon Sie 24, 2015 15:28   pierwszy w Polsce pozew o odszkodowanie po szczepionce

Wiadomość od Jerzego Zięby:

Cytat:
W czymś w końcu jesteśmy PIERWSI NA ŚWIECIE !!

http://www.dw.com/pl/przy...surd/a-18664079


Rodzice dziecka, które będzie cierpiało z powodu skutków ubocznych (a wiadomo, że wiele dzieci BĘDZIE !! ), nie dostaną na dozgonną opiekę nad dzieckiem ANI GROSZA! bo... tak zadecydowali wybrani przez nas nasi posłowie!! KTO tym rodzicom pomoże, bo dziecko już zdrowia nie odzyska!?

JEST PRZYMUS - NIE MA WYBORU !!! i nie ma żadnego systemu odszkodowań po powikłaniach jak wprowadziły to inne kraje! Jak mam to nazwać !?

Tak jak powiedziałem już wcześniej... SYSTEM LECZENIA JEST DO WYMIANY !!!

Naszym (p)osłom należą się specjalne "podziękowania".



No i następna wiadomość, trochę lepsza :-)

http://wiadomosci.wp.pl/k...15759&_ticrsn=3


Tylko ... Dlaczego odszkodowania miałyby być płacone przez podatników skoro podatnicy nie wyprodukowali szczepionki? W USA jest SPECJALNY SĄD SZCZEPIONKOWY !!! Tam PRODUCENT szczepionki jest obciążany kosztem odszkodowań .. wielo.. wielo milionowych !
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Śro Sie 26, 2015 19:34   Re: pierwszy w Polsce pozew o odszkodowanie po szczepionce

xvk napisał/a:
Wiadomość od Jerzego Zięby:

Cytat:
W czymś w końcu jesteśmy PIERWSI NA ŚWIECIE !!

http://www.dw.com/pl/przy...surd/a-18664079


Rodzice dziecka, które będzie cierpiało z powodu skutków ubocznych (a wiadomo, że wiele dzieci BĘDZIE !! ), nie dostaną na dozgonną opiekę nad dzieckiem ANI GROSZA! bo... tak zadecydowali wybrani przez nas nasi posłowie!! KTO tym rodzicom pomoże, bo dziecko już zdrowia nie odzyska!?

JEST PRZYMUS - NIE MA WYBORU !!! i nie ma żadnego systemu odszkodowań po powikłaniach jak wprowadziły to inne kraje! Jak mam to nazwać !?

Tak jak powiedziałem już wcześniej... SYSTEM LECZENIA JEST DO WYMIANY !!!

Naszym (p)osłom należą się specjalne "podziękowania".



No i następna wiadomość, trochę lepsza :-)

http://wiadomosci.wp.pl/k...15759&_ticrsn=3


Tylko ... Dlaczego odszkodowania miałyby być płacone przez podatników skoro podatnicy nie wyprodukowali szczepionki? W USA jest SPECJALNY SĄD SZCZEPIONKOWY !!! Tam PRODUCENT szczepionki jest obciążany kosztem odszkodowań .. wielo.. wielo milionowych !


Dużo wykrzykników i podkreślania " wagi zdań" dużymi literami. A co Zięba robi oprócz pokrzykiwania w internecie?
Może lepiej zamiast show w stylu amerykańskim edukować zamiast bawić tumanić i przestraszać? Zięba podpina się pod dyskusję udając że bierze w niej udział, że jest stroną i że ma to jakikolwiek wpływ na bieg wydarzeń.

A może zamiast bić pianę zrobiłby kilka wykładów na temat tego w jaki sposób odchorowywanie infekcji wirusowych chroni przed rakiem. Jaki jest mechanizm zwalczania komórek nowotworowych przez wirusy.
To o wiele skuteczniej zachęci ludzi do tego aby unikać szczepionek niż bezproduktywne mielenie ozorem.

Zasada jest bardzo prosta. Komórki nowotworowe nie wytwarzają przeciwwirusowego interferonu a są tak samo atrakcyjne dla wirusów jak komórki zdrowe. Atakują więc ochoczo komórki nowotworowe, zostawiając zdrowe w spokoju. Mało tego. Jak wykazały badania, układ odpornościowy dezorientowany przez nowotwór, atakuje komórki nowotworowe zainfekowane wirusem ospy. Wydłuża życie nawet ludziom w bardzo zaawansowanym stadium choroby nowotworowej. Żyją dwukrotnie dłużej niż po zastosowaniu jakiejkolwiek innej terapii.
Zapewne zdrowej osobie wydaje się że nie ma wielkiej różnicy czy komuś zostało 6 miesięcy czy rok. Dla ludzi z zaawansowanym rakiem jest różnica i to ogromna.
Ostatnio zmieniony przez Titelitury Śro Sie 26, 2015 19:53, w całości zmieniany 9 razy  
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Sie 26, 2015 20:43   

Titelitury napisał/a:
A może zamiast bić pianę zrobiłby kilka wykładów na temat tego w jaki sposób odchorowywanie infekcji wirusowych chroni przed rakiem. Jaki jest mechanizm zwalczania komórek nowotworowych przez wirusy.
To o wiele skuteczniej zachęci ludzi do tego aby unikać szczepionek niż bezproduktywne mielenie ozorem.

Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby robili to też inni, posiadający wiedzę w temacie. Każdy może dorzucić swój wkład w ratowanie bliźnich przed bigfarmą. Jeszcze dużo do zrobienia. Jeden Zięba świata nie uratuje.
Zapraszamy do działania i szerszego edukowania społeczeństwa. Proszę się dzielić wiedzą gdzieś na większej "scenie" np. kanał na youtube, niezależne media itp.
Powodzenia 8)
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Śro Sie 26, 2015 21:36   

xvk napisał/a:
Jeden Zięba świata nie uratuje.


Nie byłbym tego taki pewny. On jest stworzony do ratowania świata. Musi się tylko zdecydować przed czym chce ten świat ratować.
 
     
dario_ronin
[Usunięty]

Wysłany: Czw Sie 27, 2015 07:31   

Titelitury napisał/a:
On jest stworzony
ateista :hihi:
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Czw Sie 27, 2015 08:00   

dario_ronin napisał/a:
Titelitury napisał/a:
On jest stworzony
ateista :hihi:

Typowe myślenie fanatyka. Przypisywanie mocy sprawczej tylko istocie boskiej.

Czcigodny Darze. Mam pytanie.
Załóżmy że spadłeś ze skały masz połamane ręce i rozciętą tętnicę udową. Tak się głupio składa że jest na miejscu wypadku ktoś kto potrafi w sposób fachowy udzielić pomocy.
Masz do wyboru:
1) Aby się za ciebie pomodlił.
2) Zatamował krwotok z tętnicy. Inaczej umrzesz w ciągu kilku minut.

Co wybierasz?
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Czw Sie 27, 2015 11:07   

Titelitury napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
Titelitury napisał/a:
On jest stworzony
ateista :hihi:

Typowe myślenie fanatyka. Przypisywanie mocy sprawczej tylko istocie boskiej.

Czcigodny Darze. Mam pytanie.
Załóżmy że spadłeś ze skały masz połamane ręce i rozciętą tętnicę udową. Tak się głupio składa że jest na miejscu wypadku ktoś kto potrafi w sposób fachowy udzielić pomocy.
Masz do wyboru:
1) Aby się za ciebie pomodlił.
2) Zatamował krwotok z tętnicy. Inaczej umrzesz w ciągu kilku minut.

Co wybierasz?


Aby temat o szczepieniach nie został zaśmiecony, uprzedzę twoją odpowiedź.

Którą odpowiedź nie wybierzesz, będzie źle.
To że spadłeś ze skały to była cześć boskiego planu. Wielki Plan. Czyż nie?
Tak chciał bóg. Chciał żebyś tam wyzionął ducha. Lekarz nie może cię więc ratować bo zniweczy boski plan. Ani ty ani nikt inny nie może się też modlić o to abyś przeżył, aby zdarzył się jakiś cud i krwawienie ustało.
Co to za wielki boski plan, jeśli każdy dupek, który najpierw nie patrzy pod nogi chodząc po górach, obraca potem twarz ku niebu i prosi boga żeby zmienił swój wielki boski plan?
Co mu powiesz? "boże pomyliłeś się, ja nie miałem teraz umrzeć, twój plan jest do bani"? Przecież to arogancja wobec najwyższej istoty.
Taki był boski plan. Musisz kopnąć w kalendarz. Żona straci męża, dzieci ojca, rodzice syna.
On to wszystko robi bo kocha ludzi. Te wszystkie potworności tego świata wynikają z miłości. Im mocniej bóg kocha ludzi tym większy wpier...dol im spuszcza.

Jest to paranoja ale tylko pozorna. Bogu wolno. Jego wyroki są nieodgadnione. Fajne wytłumaczenie.
Tylko dlaczego nie stosuje się tego w odniesieniu do ludzi?
Na przykład jest rodzina. Załóżmy że jest bardzo liczna. Jest w niej ojciec który jakąś część rodziny traktuje względnie dobrze. Reszta jest zabijana, gwałcona, okaleczana i "poddawana próbie" na wiele sposobów.
W końcu wszystko się wydaje i tatuś przed sądem mówi że robił to wszystko z miłości.

Takie rzeczy się zresztą zdarzają. Polecam amerykański reportaż o zamkniętym światku świadków jehowy, który jest wylęgarnią pedofili. Jest na youtube cały długi reportaż. Ukrywano to przez bardzo wiele lat. Struktura sekty to umożliwiała.

Ile jest organizacji religijnych, takich jak mormoni czy innego tego typu twory, które zakładają stare capy żeby chędożyć młode niewiasty przygotowywane do tej roli w izolacji od świata od najmłodszych lat.
Ostatnio zmieniony przez Titelitury Czw Sie 27, 2015 11:26, w całości zmieniany 5 razy  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Czw Sie 27, 2015 17:45   

Mr. T napisał/a:
Aby temat o szczepieniach nie został zaśmiecony
Cytat:
1. Korzystanie z forum jest dobrowolne i oznacza akceptację regulaminu.

2. Forum jest miejscem swobodnej wymiany poglądów, nie jest prowadzona tutaj żadna cenzura
z wyjątkiem eliminowania wypowiedzi łamiących poniższy regulamin.
(...)
4. Zasady pisania postów:
4.1 wypowiadaj się w sposób kulturalny, nie używaj wulgaryzmów, nie obrażaj innych użytkowników, nie wyśmiewaj ich poglądów, spróbuj posługiwać się rozumem i nie odwołuj się do agresji słownej, wyrażaj swoje emocje w sposób taktowny i adekwatny do sytuacji,
(...)
4.6 nie cytuj wypowiedzi innych użytkowników w całości – nie wnosi to nic do dyskusji, a jedynie niepotrzebnie zwiększa objętość bazy – używaj opcji E d y t u j,
(...)
7. Bezsensowne kłótnie i potyczki słowne pomiędzy użytkownikami są niemile widziane.
(...)
11. Użytkownicy, którzy nie stosują się do regulaminu, będą upominani,
posty niezgodne z regulaminem będą przenoszone do Kosza lub usuwane, a w ostateczności konta użytkowników będą kasowane. Posty znajdujące się w Koszu są po dłuższym czasie trwale usuwane.
(...)
:|
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Czw Sie 27, 2015 18:04   

[quote="vvv"]1. Korzystanie z forum jest dobrowolne

Nie w twoim przypadku.
Musisz wyrobić normę reklam soków warzywnych dużych sieci supermarketów, wytworów farmacji typu dupel hertz i walić po oczach stopką z reklamą ddp.

Musisz obskoczyć kilka forów dziennie. Na razie wiadomo o czterech ale to pewnie tylko część.
Ostatnio zmieniony przez Titelitury Czw Sie 27, 2015 18:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin
[Usunięty]

Wysłany: Czw Sie 27, 2015 19:16   

Titelitury napisał/a:
Co wybierasz?
gdybyś nie był głupcem
wyjaśniłbym ci głuptasie dlaczego nie warto używać prostackich stereotypów :keep:
i
choć jestem zwolennikiem powszechnego dostępu do internetu
teraz
nie mam wątpliwości, że w zakładach zamkniętych jednak trzeba go ograniczać :hah:
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Czw Sie 27, 2015 19:44   

dario_ronin napisał/a:
Titelitury napisał/a:
Co wybierasz?
gdybyś nie był głupcem
wyjaśniłbym ci głuptasie dlaczego nie warto używać prostackich stereotypów :keep:
i
choć jestem zwolennikiem powszechnego dostępu do internetu
teraz
nie mam wątpliwości, że w zakładach zamkniętych jednak trzeba go ograniczać :hah:


Oj Dario. Tę bajeczkę już znamy. Każdy kto nie jest podatny na urojenia ludzi sprzed dwóch tysięcy lat jest dla ciebie głupcem. To komplement dla tych wszystkich, których uważasz za głupców.

A miałeś kiedyś jakieś wątpliwości co do tego że internet powinien być ogólnie dostępny?
Zapewne tak skoro tak sformułowałeś zdanie. Internet to dostęp do wiedzy dla każdego. To jest zagrożenie dla ciemnogrodu. Stąd twoje wątpliwości?

Na twoim miejscu nie postulowałbym ograniczenia dostępu do internetu w miejscu które może być w niedalekiej przyszłości miejscem twojego stałego pobytu. Strzelasz sobie w kolano.
Ostatnio zmieniony przez Titelitury Czw Sie 27, 2015 19:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Czw Sie 27, 2015 20:18   

dario_ronin napisał/a:
gdybyś nie był głupcem
wyjaśniłbym ci

Wyjaśnię ci coś o czcigodny.

Chwyt, którego użyłeś pisząc w ten sposób albo został ci wpojony, albo sam się go nauczyłeś. Nie zmienia to faktu że jest to chwyt wyuczony. Już napisałem ci że czegoś takiego można nauczyć nawet małpę.

A na czym ten chwyt polega? Ano na tym że pisząc w ten sposób sprawiasz wrażenie że piszesz z pozycji mądrzejszego. Dla nieświadomego obserwatora możesz wydawać się mądrzejszy, choć piszący to może być głupi jak but. To bez znaczenia bo po prostu powtarza wyuczony schemat.

Uczą was tego w zborze czy sam przeczytałeś jakiś poradnik dla mądro-głupich?

Nie mierz wszystkich miarą tego forum, które jest dla ciebie jedyną formą kontaktu ze światem. Uwierz mi że jest też coś poza forum.
W porównaniu do vvv jesteś mędrcem ale tacy idioci jak on rzadko sie trafiają nawet w szkołach specjalnych, tak więc marne to dla ciebie pocieszenie.
Ostatnio zmieniony przez Titelitury Czw Sie 27, 2015 20:30, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Pią Sie 28, 2015 10:44   

dario_ronin napisał/a:

wyjaśniłbym ci głuptasie dlaczego nie warto używać prostackich stereotypów

Czcigodny Darze. Jakie stereotypy masz na myśli?
Sprawdziłem dziś dane dotyczące pedofilii wśród świadków jehowy.
W Australii wszczęto postępowania w sprawie 1006 przypadków molestowania seksualnego dzieci przez starszych członków sekty.

Biorąc pod uwagę to że w Australii jest obecnie około 68 tysięcy świadków jehowy to są to dane porażające, ponieważ co sześćdziesiąty jehowy to pedofil. Jest to zagęszczenie zboczeńców nie spotykane nigdzie indziej.

Czyli fajny obraz się wyłania. Nie wolno dokonywać transfuzji w celu ratowania życia ale jak się jakiemuś staremu jehowemu capowi zachce to może jakiemuś dziecku zaaplikować trochę swoich płynów fizjologicznych w postaci spermy w mocno dowolnie wybrany otwór?
Ostatnio zmieniony przez Titelitury Pią Sie 28, 2015 10:51, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
dario_ronin
[Usunięty]

Wysłany: Pią Sie 28, 2015 16:19   

Titelitury napisał/a:
Sprawdziłem

nie wiem jakie lekarstwa bierzesz, ale ... nie działają :keep: :hah: :evil:

jak można traktować poważnie klienta, który nie odróżnia 'tak wielu' od 'każdy' :faint:

pajac i tyle
:papa:
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Pią Sie 28, 2015 16:31   

dario_ronin napisał/a:
Titelitury napisał/a:
Sprawdziłem

nie wiem jakie lekarstwa bierzesz, ale ... nie działają :keep: :hah: :evil:

jak można traktować poważnie klienta, który nie odróżnia 'tak wielu' od 'każdy' :faint:

pajac i tyle
:papa:

Tysiąc pedofilów na 60 tysięcy to ogromna liczba. Tym bardziej że jak w każdej takiej sprawie to tylko wierzchołek góry lodowej.
Nie należy zapominać że to tylko Australia. Sekta działa na całym świecie, skala tego zjawiska wśród świadków jehowy jest więc ogromna. Skala hipokryzji także.
Kiedy dzieci mówiły że są wykorzystywane seksualnie, odsyłano ich na pogadanki do rady starszych sekty, gdzie tłumaczono im że to oni są winni całej tej sytuacji że są tego przyczyną.
Jakim s.k.u.r.wielem trzeba być aby obarczać winą dzieci w takiej sytuacji?
Ostatnio zmieniony przez Titelitury Pią Sie 28, 2015 16:39, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
dario_ronin
[Usunięty]

Wysłany: Pią Sie 28, 2015 16:48   

Titelitury napisał/a:
Jakim s.k.u.r.wielem trzeba być
i ty o to pytasz? :D
może przerzuć się na marychę głuptasku
:evil:
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Pią Sie 28, 2015 17:22   

dario_ronin napisał/a:
Titelitury napisał/a:
Jakim s.k.u.r.wielem trzeba być
i ty o to pytasz? :D

Masz jakiś problem z oceną moralną tego co robili i robią twoi bracia i siostry w wierze? To znaczy w urojeniach?

Popierasz strukturę swojej sekty, która umożliwiała wykorzystywanie seksualne dzieci przez 50 lat, głosisz to co cała reszta sekty. Identyfikujesz się z tym wszystkim z pełni. Ponosisz za to wszystko taką samą odpowiedzialność jak reszta.

Masz jakieś problemy z odpowiedzią? Nie ma gotowca na taką okoliczność? W biblii też nic nie znalazłeś? No to pustka w głowie. I co teraz? Pewnie pierwszy raz będziesz musiał samodzielnie myśleć. Oj to będzie kuźwa boleć.
Ostatnio zmieniony przez Titelitury Pią Sie 28, 2015 17:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin
[Usunięty]

Wysłany: Pią Sie 28, 2015 18:08   

A trzeba się było w dzieciństwie zaszczepić
na wściekliznę :hah:
a tak
'psychiatryk' :hihi:
bidulku
:evil:
:medit:
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Pią Sie 28, 2015 18:24   

dario_ronin napisał/a:
A trzeba się było w dzieciństwie zaszczepić
na wściekliznę :hah:
a tak
'psychiatryk' :hihi:
bidulku
:evil:
:medit:


Tak oto głupiec zrzucił maskę mędrca i ukazał swą prawdziwą twarz.

Nie mam więcej pytań Daarze.
Mam taką zasadę że dyskutuję z głupcami do momentu kiedy jest to konieczne. Kiedy już wiem co chciałem wiedzieć, dalsza wymiana zdań jest zbędna. No chyba że mam z tego polew. Wtedy ciągnę dyskusję trochę dłużej.
Kiedyś byłeś zabawnym głupcem. Dziś jesteś żałosnym głupcem. Szlag trafił cały ubaw.
Ostatnio zmieniony przez Titelitury Pią Sie 28, 2015 18:27, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
dario_ronin
[Usunięty]

Wysłany: Pią Sie 28, 2015 19:07   

nudzisz synku :faint:
:D
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Sie 28, 2015 22:00   

Konferencja prasowa - Veto dla rozszerzenia przymusu szczepień

http://sejm.gov.pl/Sejm7....1257EAE002DCC73
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Sie 29, 2015 16:26   

Przysługa Dudy dla koncernów farmaceutycznych

http://wolnemedia.net/wia...rmaceutycznych/
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Nie Sie 30, 2015 15:24   

xvk napisał/a:
Przysługa Dudy dla koncernów farmaceutycznych

http://wolnemedia.net/wia...rmaceutycznych/


Duda wziął pod uwagę słowa papieża Franciszka, który uważa szczepienia za dobrodziejstwo.
Poprzedni prezydent dostawał instrukcje z Brukseli a ten dostaje i z Brukseli i od e-PISkopatu.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1183
Wysłany: Nie Sie 30, 2015 18:30   

xvk napisał/a:
Przysługa Dudy dla koncernów farmaceutycznych

http://wolnemedia.net/wia...rmaceutycznych/


Kościół w Polsce NIC NIE ROBI. A to oznacza, że jest od góry zinfiltrowany.
W przeciwieństwie do księży w Kenii
"Zwykle szczepienia były zapowiadane w ośrodkach medycznych i informowano o nich w lokalnych mediach, a także na przykład w kościołach, tak by wśród ludzi rosła świadomość znaczenia szczepień niejednokrotnie ratujących życie i by jak najwięcej osób mogło z nich skorzystać. W ten sposób m.in. reklamowano szczepionkę przeciwko polio. Tym razem wszystko robiono po cichu – mówi Stephen Karanja, ginekolog, przewodniczący Stowarzyszenia Katolickich Lekarzy Kenii, członek rady wykonawczej komisji ds. zdrowia kenijskiego episkopatu."

http://gosc.pl/doc/229746...ka-bezplodnosci

Testowane w Afryce

"Szczepionki „ofiarowały” Kenijczykom Światowa Organizacja Zdrowia WHO i Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci UNICEF. Postawiono warunek, że mają być przeprowadzone przez wyznaczony przez te organizacje personel medyczny, a nie, jak zazwyczaj bywa, służby lokalne. – Fiolki ze szczepionką przywożono pod eskortą policji, a punkt, w którym je podawano, był cały czas pilnowany przez uzbrojonych żołnierzy. Po czym wszystko dokładnie liczono, odpadki zabierano ze sobą, dbając, by ani jedna fiolka się nie zapodziała – mówi polski misjonarz pracujący w Kenii. "
_________________
gea
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Wrz 04, 2015 09:27   

Szok. W Mexyku po podaniu szczepionki HPV dziewczynki wpadły w konwulsje.

https://www.youtube.com/watch?v=2l8CvGq9R2A

Cytat:
mnie bardzo dziwi fakt, ze nikt nie zadaje zadnych pytan, poza malymi wyjatkami. zaden z moich znajomych, ktory szczepil dziecko, nie poswiecil 5 minut zeby sie czegokolwiek dowiedziec.

wiara w autorytet, wszczepiona od wczesnych lat dziala cuda…


prosze sie zastanowic, pojawiam sie w domu u kogos ze strzykawka pelna-nie wiadomo czego, ja mowie ze to jest potrzebne i uchroni was przed problemami zdrowotnymi. nic wiecej, kto z was wystawi ramie?

Smiem powiedziedz, ze nie tylko nikt, mysle ze mam duze szanse zeby dostac bejzbolem przez czolo za takie zagrywki. Jednal tysiace ludzi, codziennie daje wstrzykiwac jakies swoim dzieciom, bez jednego pytania..

tylko dlatego ze ten pan/pani, ma bialy fartuch-to jest jakas rewelacja systemu. mysle, ze w wielu dziedzinach tworcy tego matrixa sa po prostu genialni. gdyby tylko ten geniusz i milenia doswiadczenia poswiecili na pozytywne rzeczy, dzisiaj zyli bysmy za darmo, i latali w kosmos na wakacje, a choroby, to bylby temat zamierzchlych czasow.

cytat to komentarz z bloga:
https://astromaria.wordpress.com/szczepienia/
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Pią Wrz 04, 2015 09:57   

xvk napisał/a:
Szok. W Mexyku po podaniu szczepionki HPV dziewczynki wpadły w konwulsje.

https://www.youtube.com/watch?v=2l8CvGq9R2A

Cytat:
mnie bardzo dziwi fakt, ze nikt nie zadaje zadnych pytan, poza malymi wyjatkami. zaden z moich znajomych, ktory szczepil dziecko, nie poswiecil 5 minut zeby sie czegokolwiek dowiedziec.

wiara w autorytet, wszczepiona od wczesnych lat dziala cuda…


prosze sie zastanowic, pojawiam sie w domu u kogos ze strzykawka pelna-nie wiadomo czego, ja mowie ze to jest potrzebne i uchroni was przed problemami zdrowotnymi. nic wiecej, kto z was wystawi ramie?

Smiem powiedziedz, ze nie tylko nikt, mysle ze mam duze szanse zeby dostac bejzbolem przez czolo za takie zagrywki. Jednal tysiace ludzi, codziennie daje wstrzykiwac jakies swoim dzieciom, bez jednego pytania..

tylko dlatego ze ten pan/pani, ma bialy fartuch-to jest jakas rewelacja systemu. mysle, ze w wielu dziedzinach tworcy tego matrixa sa po prostu genialni. gdyby tylko ten geniusz i milenia doswiadczenia poswiecili na pozytywne rzeczy, dzisiaj zyli bysmy za darmo, i latali w kosmos na wakacje, a choroby, to bylby temat zamierzchlych czasow.

cytat to komentarz z bloga:
https://astromaria.wordpress.com/szczepienia/


Dane na temat śmiertelnych ofiar Gradasilu są zaniżone dziesięciokrotnie. Chyba że to chodzi o jakiś jeden kraj średniej wielkości a nie o cały świat.

Słowa dr Mercoli, którego bardzo cenię, wpasowują się w temat idealnie.

"Obowiązek szczepień" to chwyt. Nigdy nie było i nie będzie obowiązku szczepień. Z prawa odmowy szczepień korzystali rodzice nawet w czasach socjalizmu i z tego co wiem nikomu z tego powodu nie stała się krzywda.
Można uniknąć wszystkich szczepień bez żadnych konsekwencji. Trzeba na to jednak poświęcić trochę czasu.
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Pią Wrz 04, 2015 14:05   

Zastanawiam się po co tak kombinować. Mówicie że trzeba toczyć boję z instytucjami państwowymi, włóczyć się po sądach itd.
Po co? Wystarczy jedno zaświadczenie od jakiegoś znajomego rozumnego lekarza w którym stwierdzi on że ze względu na stan zdrowia szczepienie danego dziecka nie jest wskazane. W uzasadnieniu może podać wiele powodów. To już zależy od jego pomysłowości. Walczycie z nimi wtedy ich własną bronią. To o wiele ciekawsze, prostsze i sprytne ;]

Rozumiem że niektórzy ze spraw, z których jest proste wyjście, robią niemalże trzecią wojnę światową. Traktują to jako oderwanie od tego marazmu życia codziennego.
Jak to fajnie mieć poczucie że dzieje się jakaś rewolucja, będzie ro.zpie.r.ducha.

Zalecam jednak używać mózgu.
Ostatnio zmieniony przez Titelitury Pią Wrz 04, 2015 14:18, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Sob Wrz 05, 2015 12:37   

xvk napisał/a:


Każdy rodzic, może sam sprawdzić (przynajmniej w pewnym zakresie) nawet nie mając doświadczenia czy wiedzy medycznej, czy dziecko dostało mikro udaru.
PRZED szczepieniem należy zrobić fotografię TWARZY dziecka i powtarzać to samo PO szczepieniu. Wyniki są OBEZWŁADNIAJĄCE !!!


Wszystko fajnie tylko że to jest jest czystą manipulacją.
Zrób dziecku zdjęcie twarzy, po czym ukłuj go w ramię zwykłą sterylną igłą na taką głębokość aby wywołać dłuższy ból, taki jaki wywołuje szczepienie. Po jakimś czasie zrób zdjęcie twarzy dziecka. Zobaczysz to samo co po szczepieniu. Ból spowodowany ukłuciem tak jak i każdy inny ból zmienia wyraz twarzy.

Widzę że obie strony szczepionkowego konfliktu dokonują manipulacji. Tylko dlaczego to są tak tanie chwyty?
Ostatnio zmieniony przez Titelitury Sob Wrz 05, 2015 12:45, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Wrz 05, 2015 12:45   

Mr. T edycja 13:43 napisał/a:
xvk napisał/a:


Każdy rodzic, może sam sprawdzić (przynajmniej w pewnym zakresie) nawet nie mając doświadczenia czy wiedzy medycznej, czy dziecko dostało mikro udaru.
PRZED szczepieniem należy zrobić fotografię TWARZY dziecka i powtarzać to samo PO szczepieniu. Wyniki są OBEZWŁADNIAJĄCE !!!


Wszystko fajnie tylko że to jest jest czystą manipulacją.
Zrób dziecku zdjęcie twarzy, po czym ukłuj go w ramię igłą na taką głębokość aby wywołać dłuższy ból, taki jaki wywołuje szczepienie. Po jakimś czasie zrób zdjęcie twarzy dziecka. Zobaczysz to samo co po szczepieniu. Ból spowodowany ukłuciem tak jak i każdy inny ból zmienia wyraz twarzy.
Można by zrobić EEG przed szczepieniem i dzień po szczepieniu, zakładając oczywiście, że chcemy poświęcić dziecko licząc na odszkodowanie.
:(
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Sob Wrz 05, 2015 16:47   

Są też i bardzo śmieszne teorie przeciwników szczepień. Gdzieś czytałem że twierdzą oni iż szczepionki uderzają najbardziej w te dzieci, których "konstelacje neuronów" zapowiadały przyszłych geniuszy, ludzi wybitnych.
A kto to ustalił że dzieci o takiej a nie innej "konstelacji neuronów" wyrastają na ludzi wybitnych? To są bzdury nie z tej Ziemi bo na dzień dzisiejszy nasza wiedza o mózgu jest tak znikoma że nikt nie jest w stanie powiedzieć z kogo wyrośnie geniusz a z kogo idiota. Tym bardziej że jest to zależne od wielu czynników, a nie tylko od zagęszczenia neuronów.
Wielu wybitnych ludzi, których mózg zbadano po śmierci, nie odznaczało się ponadprzeciętną wielkością tego organu. Waga mózgu niektórych wybitnych ludzi kształtowała się czasem poniżej przeciętnej. Także w kwestii zagęszczenia sieci neuronowych szału nie było.

Ktoś mógł wysnuć taki wniosek na podstawie tego że atystycy miewają często ponadprzeciętne zdolności matematyczne czy pamięciowe. Wynikają one jednak z nieprawidłowości w działaniu mózgu a nie z ponadprzeciętnych możliwości mózgu tych osobników. Gdyby nie byli autystykami równie dobrze mogliby być idiotami z dyskalkulią i kiepską pamięcią krótko i długotrwałą.
Genialna pamięć czy inne zdolności jakie obserwuje się na przykład w sawantyźmie wynikają z uszkodzeń mózgu. Zawsze jednak jest coś za coś w takich przypadkach. Mają genialną pamięć ale ogólnie są nieporadni jak niemowlęta.

Nie ma jednoznacznych dowodów na związek szczepień z autyzmem. Przez wiele lat wyszczepialność była mniej więcej na tym samym poziomie a wzrost przypadków autyzmu to kwestia ostatnich lat. Dlaczego wcześniej te same szczepienia nie powodowały tyłu przypadków autyzmu? Tym bardziej że te wcześniejsze szczepionki były dużo bardziej szkodliwe.

Z tymi konstelacjami neuronów to cyrk jakiś jest. RadioMaryjny ton i hasła jakby to nowy Katyń był. Mordowanie polskiej inteligencji, która jeszcze w pieluchy robi.

Każdy może zapoznać się z tym jakie mogą być powikłania po szczepionkach. Są to informacje dostępne dla każdego.
Nikt nie zaprzecza że szczepienia mogą być przyczyną trwałego kalectwa czy zgonu dziecka. Należy jednak podawać wiarygodne dane a nie bzdury o konstelacjach neuronów.
Ciekawe jaki kształt miały te konstelacje geniuszy srających w pieluchy?
Ostatnio zmieniony przez Titelitury Sob Wrz 05, 2015 17:35, w całości zmieniany 10 razy  
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Sob Wrz 05, 2015 17:40   

vvv napisał/a:
Mr. T edycja 13:43 napisał/a:
xvk napisał/a:


Każdy rodzic, może sam sprawdzić (przynajmniej w pewnym zakresie) nawet nie mając doświadczenia czy wiedzy medycznej, czy dziecko dostało mikro udaru.
PRZED szczepieniem należy zrobić fotografię TWARZY dziecka i powtarzać to samo PO szczepieniu. Wyniki są OBEZWŁADNIAJĄCE !!!


Wszystko fajnie tylko że to jest jest czystą manipulacją.
Zrób dziecku zdjęcie twarzy, po czym ukłuj go w ramię igłą na taką głębokość aby wywołać dłuższy ból, taki jaki wywołuje szczepienie. Po jakimś czasie zrób zdjęcie twarzy dziecka. Zobaczysz to samo co po szczepieniu. Ból spowodowany ukłuciem tak jak i każdy inny ból zmienia wyraz twarzy.
Można by zrobić EEG przed szczepieniem i dzień po szczepieniu, zakładając oczywiście, że chcemy poświęcić dziecko licząc na odszkodowanie.
:(


W przypadku mikroudaru EEG nic nie wykaże. Po drugie nie za bardzo zrozumiałeś sens tego wszystkiego o czym była mowa.
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Wrz 05, 2015 17:53   

Dr Andrew Moulden - Utracona Tolerancja.

Cytat:
Doktor Andrew Moulden był nie tylko znakomicie wykształconym doktorem (w filmie wyjaśnia szczegółowo, gdzie studiował i czego dokonał), ale i dociekliwym oraz spostrzegawczym uczonym. Udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że szczepionki powodują mikroudary niedokrwienne, głównie w mózgu, ale nie tylko, i to bez względu na to, czy szczepionkę podano maleńkiemu dziecku, staruszkowi, czy osobie młodej, silnej i zdrowej. Jeśli wstrzykniemy do krwiobiegu toksyny, szczególnie aluminium, organizm zaczyna się rozpaczliwie bronić, wysyłając na pomoc całą armię białych krwinek. Ponieważ białe krwinki są duże ich nadmiar zatyka naczynia włosowate, co sprawia, że krew nie może swobodnie krążyć w organizmie. Jeśli dojdzie do tego w mózgu dramat gotowy: komórki nerwowe zaczynają obumierać, a pacjent traci zdolności intelektualne i umiejętności społeczne.

Dr Moulden zgromadził olbrzymią kolekcję zdjęć twarzy dzieci przed i po szczepieniu. Na zdjęciach widać bardzo wyraźnie, że twarz dziecka po szczepieniu zmienia się radykalnie.

Takie badania, rzecz jasna, nie mogły się podobać ludobójcom z karteli farmaceutycznych. Tylko naiwni wierzą, że kartelom tym zależy głównie lub wyłącznie na zarobku. Nie, im chodzi przede wszystkim o depopulację globu, bo satanistycznym elitom zrobiło się na naszej planecie za ciasno.

Doktor Andrew Moulden zmarł w niejasnych okolicznościach, w kwiecie wieku i w idealnym stanie zdrowia 4 listopada 2013 r., a większość zgromadzonych przez niego zdjęć zaginęła.

Podaję link do I części filmu. Na YouTube dostępne są 3 części, dalsze są jeszcze w tłumaczeniu, więc po więcej zaglądajcie na kanał magda25g

https://www.youtube.com/watch?v=o5PBUqeI_Hk


https://astromaria.wordpress.com/2015/08/28/dr-andrew-moulden-utracona-tolerancja/
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Wrz 05, 2015 17:58   

Mr. T napisał/a:
EEG nic nie wykaże

Trolllitura zdementował, znaczy dobry trop, wart wygooglania.

EEG się trochę przez ostatnie 100 lat posunęło do przodu, zwłaszcza po dodaniu analizy komputerowej i monitora i słuchawek zapewniających odpowiednie bodźce.
:P

http://www.pdm.org.pl/ind...id=13&Itemid=79
Cytat:
(...)
Streszczenie: Autyzm to syndrom charakteryzujący się upośledzeniem funkcji społecznych i komunikacji, powtarzalnymi zachowaniami, nie mieszczącymi się w normie ruchami ciała i zaburzeniami integracji sensorycznej. Najnowsze dane epidemiologiczne stwierdzają, iż autyzm może dotyczyć 1 na 150 dzieci w Stanach Zjednoczonych. Ekspozycja na rtęć może powodować dysfunkcje układu immunologicznego, sensorycznego, neurologicznego, ruchowego i dysfunkcje w zachowaniu bardzo podobne do tych, które łączy się z autyzmem, istnieją również podobieństwa w anatomii mózgu, biochemii i pracy neurotransmiterów. Tiomersal, środek konserwujący dodawany do wielu szczepionek, jest głównym źródłem rtęci u dzieci, które w ciągu pierwszych 2 lat swojego życia, otrzymały dawkę rtęci przekraczającą dawkę bezpieczną.
(...)
86. Brenner R. P., Snyder R. D. Late EEG finding and clinical status after organic mercury poisoning. Arch Neurol 1980; 37(5): 282-284.

87. Piikivi L., Tolonen U. EEG findings in chlor-alkali workers subject to low long term exposure to mercury vapor. Br J Ind Med 1989; 46(6): 370-375.
(...)

:(
Ostatnio zmieniony przez vvv Sob Wrz 05, 2015 18:05, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Sob Wrz 05, 2015 18:13   

vvv napisał/a:
Mr. T napisał/a:
EEG nic nie wykaże

Trolitur zdementował, znaczy dobry trop, wart wygooglania.

EEG się trochę przez ostatnie 100 lat posunęło do przodu, zwłaszcza po dodaniu analizy komputerowej i monitora i słuchawek zapewniających odpowiednie bodźce.
:P

http://www.pdm.org.pl/ind...id=13&Itemid=79
Cytat:
(...)
Streszczenie: Autyzm to syndrom charakteryzujący się upośledzeniem funkcji społecznych i komunikacji, powtarzalnymi zachowaniami, nie mieszczącymi się w normie ruchami ciała i zaburzeniami integracji sensorycznej. Najnowsze dane epidemiologiczne stwierdzają, iż autyzm może dotyczyć 1 na 150 dzieci w Stanach Zjednoczonych. Ekspozycja na rtęć może powodować dysfunkcje układu immunologicznego, sensorycznego, neurologicznego, ruchowego i dysfunkcje w zachowaniu bardzo podobne do tych, które łączy się z autyzmem, istnieją również podobieństwa w anatomii mózgu, biochemii i pracy neurotransmiterów. Tiomersal, środek konserwujący dodawany do wielu szczepionek, jest głównym źródłem rtęci u dzieci, które w ciągu pierwszych 2 lat swojego życia, otrzymały dawkę rtęci przekraczającą dawkę bezpieczną.
(...)
86. Brenner R. P., Snyder R. D. Late EEG finding and clinical status after organic mercury poisoning. Arch Neurol 1980; 37(5): 282-284.

87. Piikivi L., Tolonen U. EEG findings in chlor-alkali workers subject to low long term exposure to mercury vapor. Br J Ind Med 1989; 46(6): 370-375.
(...)

:(

Co chcesz sprawdzać skoro w przypadku mikroudarów tomografia komputerowa i badanie rezonansem magnetycznym jest najsensowniejsze?

Znów pasuje tu jedno z ulubionych powiedzeń Stanisława Tyma "Kompletnie się na tym nie znam więc z chęcią się tym zajmę".

Najlepiej opracuj jakieś nowe metody diagnostyczne, na przykład badanie serca przez odbyt.
Po co fantazjować?
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Sob Wrz 05, 2015 18:14   

xvk napisał/a:
Dr Andrew Moulden - Utracona Tolerancja.

Cytat:
Doktor Andrew Moulden był nie tylko znakomicie wykształconym doktorem (w filmie wyjaśnia szczegółowo, gdzie studiował i czego dokonał), ale i dociekliwym oraz spostrzegawczym uczonym. Udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że szczepionki powodują mikroudary niedokrwienne, głównie w mózgu, ale nie tylko, i to bez względu na to, czy szczepionkę podano maleńkiemu dziecku, staruszkowi, czy osobie młodej, silnej i zdrowej. Jeśli wstrzykniemy do krwiobiegu toksyny, szczególnie aluminium, organizm zaczyna się rozpaczliwie bronić, wysyłając na pomoc całą armię białych krwinek. Ponieważ białe krwinki są duże ich nadmiar zatyka naczynia włosowate, co sprawia, że krew nie może swobodnie krążyć w organizmie. Jeśli dojdzie do tego w mózgu dramat gotowy: komórki nerwowe zaczynają obumierać, a pacjent traci zdolności intelektualne i umiejętności społeczne.

Dr Moulden zgromadził olbrzymią kolekcję zdjęć twarzy dzieci przed i po szczepieniu. Na zdjęciach widać bardzo wyraźnie, że twarz dziecka po szczepieniu zmienia się radykalnie.

Takie badania, rzecz jasna, nie mogły się podobać ludobójcom z karteli farmaceutycznych. Tylko naiwni wierzą, że kartelom tym zależy głównie lub wyłącznie na zarobku. Nie, im chodzi przede wszystkim o depopulację globu, bo satanistycznym elitom zrobiło się na naszej planecie za ciasno.

Doktor Andrew Moulden zmarł w niejasnych okolicznościach, w kwiecie wieku i w idealnym stanie zdrowia 4 listopada 2013 r., a większość zgromadzonych przez niego zdjęć zaginęła.

Podaję link do I części filmu. Na YouTube dostępne są 3 części, dalsze są jeszcze w tłumaczeniu, więc po więcej zaglądajcie na kanał magda25g

https://www.youtube.com/watch?v=o5PBUqeI_Hk


https://astromaria.wordpress.com/2015/08/28/dr-andrew-moulden-utracona-tolerancja/


Nie chciało mu się żyć to umarł. Próżniak jeden.
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Wrz 05, 2015 18:19   

xvk napisał/a:
Dr Andrevv Movlden

No na pewno jeśli gość miał coś do powiedzenia to wiedział o czym mówi, a z pewnością wart wysłuchania.

https://www.google.ie/#q=...rophysiology%22 napisał/a:
The PhD thesis was in Functional Brain Imaging and Neuro-Electrophysiology at the Univiversity of Toronto. I subsequently completed a medical degree at the McMaster University in Hamilton, Ontario.

:|
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Sob Wrz 05, 2015 19:25   

vvv napisał/a:
xvk napisał/a:
Dr Andrevv Movlden

No na pewno jeśli gość miał coś do powiedzenia to wiedział o czym mówi, a z pewnością wart wysłuchania.

https://www.google.ie/#q=...rophysiology%22 napisał/a:
The PhD thesis was in Functional Brain Imaging and Neuro-Electrophysiology at the Univiversity of Toronto. I subsequently completed a medical degree at the McMaster University in Hamilton, Ontario.

:|


To zastanawiające że działają na ciebie stopnie naukowe a robiłeś sobie NIA będąc święcie przekonanym że działa niczym hemafereza.
Wierzysz też w wymyślone teorie swojej muzy choć są sprzeczne nawet z logiką nie mówiąc już o biochemii.

Nie twierdzę że szczepienia nie wywołują w niektórych przypadkach mikroudarów. Zaznaczyłem tylko że lista czynników, które mogą mikroudary wywoływać jest dość długa. Jest wśród nich niedoczynność tarczycy, palenie tytoniu, bezdech nocny, zaburzenia rytmu serca, zaburzenia krzepliwości krwi itd.

Można zrobić serię zdjęć ludzi którzy siedzą sobie na przykład przy kominku a potem tym samym osobom zrobić zdjęcia kiedy siedzą na klopie i powiedzieć że to niewygodne sedesy są przyczyną ich cierpień podczas defekacji.
Tylko że to nie od sedesu zależy to czy mają zatwardzenie lub biegunkę.
Kogo oskarżyć o mikroudary, które są częstsze u cukrzyków lub osób ze sporą nadwagą?
Ostatnio zmieniony przez Titelitury Sob Wrz 05, 2015 19:40, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Wrz 05, 2015 19:40   

Mr. T edycja 20:36 napisał/a:
są sprzeczne nawet z logiką nie mówiąc już o biochemii.
Każde Twoje demencjanie danej inspiracji jest lepsze
niż potężny znak, że to dobry trop,
tak jak to było powyżej w przypadku rtęci i EEG.

Mr. T napisał/a:
wymyślone teorie
Chcesz wypowiadać się o autorze,
nie jako troll:

nie chcesz,
gdybyś chciał to byś zapoznał się z książkami danego autora
i podaną w nich bibliografią i opisami przypadków.
:keep:
Ostatnio zmieniony przez vvv Sob Wrz 05, 2015 19:47, w całości zmieniany 6 razy  
 
     
<