Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
W zdrowej duszy, zdrowe ciało 3
Autor Wiadomość
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 09:31   

Sentinel napisał/a:
To ty zasłaniasz się bajką, że twoim celem jest uratowanie świata, "prawda" (bo wiadomo że tylko ty ją znasz i tylko ty właściwie wszystko interpretujesz).
Ja ci tylko przytaczam to co już stwierdzono naukowo.

jakim celem? jakie ratowanie świata? jaka "prawda"? bredzisz Grzesiu
Co niby potwierdzono naukowo? Konkrety - kto gdzie kiedy jak?

Sentinel napisał/a:
Baśniowy zbiór praw.
Satysfakcjonuje cię taka odpowiedź?
Nie :D

Sentinel napisał/a:
Jakich przestęców? "Lud wybrany" wyciął w pień całą ludność która zamieszkiwała obszar przez który podążali do "ziemi obiecanej". Ich jedynym przewinieniem było to że od wieków zamieszkiwali tereny, które były ziemią obiecaną w umyśle jednego świra. To jest właśnie ten twój "kodeks moralny" na który się powołujesz. Mordowano kobiety i dzieci tylko dlatego żeby zasiedlić te tereny izraelitami, bo jakiś biblijny burak miał haluny o ziemi obiecanej. 
Zagęszczenie ludności było wtedy śmiesznie małe. Mogli się osiedlić gdziekolwiek, ale musieli akurat tam gdzie mieszkali inni i trzeba ich było wyrżnąć do nogi. Tego nie można nawet porównać do sytuacji z lat 1939-45, bo podczas II WŚ zginęło po kilkanaście procent ludności, podczas gdy izraelici dokonali całkowitej eksterminacji lokalnych plemion.
jednak nie rozumiesz subtelności.
Nie doczytałeś, nie przemyślałeś , a pokrzykujesz. :hah:
Zacznij czytać albo pytać. :keep:
Wyjaśnić ?
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 09:38   

Słyszałeś Grześ o Gibeonitach ?
nie?
doczytaj.
_________________
The Truth is still out there.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 09:41   

Sentinel napisał/a:
Baśniowy zbiór praw.
Satysfakcjonuje cię taka odpowiedź?

Mnie tak, wiadomo na czym stoimy przynajmniej.

Dziwi mnie, ze chcesz rozprawiac o Pismie Swietym nie czytajac go uprzednio a jedynie googlujac na szybkiego jakies fragmenty.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 09:47   

Dlaczego Bóg wystąpił przeciw Kananejczykom?

Bezwarunkowo masz ich przeznaczyć na zagładę — Hetytów i Amorytów, Kananejczyków i Peryzzytów, Chiwwitów i Jebusytów, tak jak ci nakazał Jehowa, twój Bóg” (POWTÓRZONEGO PRAWA 20:17).
Mojżesz wyjaśnił Izraelowi: „Z powodu niegodziwości tych narodów Jehowa, twój Bóg, wypędza je” (Powtórzonego Prawa 9:5). Jak bardzo były one zdeprawowane?

W Kanaanie szerzyły się rozpasanie i pogański kult połączony ze składaniem ofiar z dzieci. Historyk biblijny Henry Halley wspomniał, że archeolodzy badający tamten region „znaleźli niezwykle dużo naczyń glinianych z prochami dzieci złożonych na ofiarę Baalowi [jednemu z głównych kananejskich bogów]”. Następnie dodał: „Okazało się, że cały ten teren był cmentarzem noworodków. (...) Kult praktykowany przez Kananejczyków polegał na tym, że w obecności swych bożków pławili się w rozpuście, uważając to za rytuał religijny; ponadto mordowali pierworodnych, składając ich w ofierze tym samym bóstwom. Ogólnie rzecz biorąc, Kanaan stał się jakby Sodomą i Gomorą obejmującą cały naród. (...) Archeolodzy prowadzący wykopaliska w ruinach miast kananejskich dziwią się, że Bóg nie zniszczył ich dużo wcześniej”.

Co to jest prawda, Grześ ?
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Pią Wrz 21, 2018 09:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 09:58   

dario_ronin napisał/a:
Sentinel napisał/a:
To ty zasłaniasz się bajką, że twoim celem jest uratowanie świata, "prawda" (bo wiadomo że tylko ty ją znasz i tylko ty właściwie wszystko interpretujesz).
Ja ci tylko przytaczam to co już stwierdzono naukowo.

jakim celem? jakie ratowanie świata? jaka "prawda"? bredzisz Grzesiu
Co niby potwierdzono naukowo? Konkrety - kto gdzie kiedy jak?

Sentinel napisał/a:
Baśniowy zbiór praw.
Satysfakcjonuje cię taka odpowiedź?
Nie :D

Sentinel napisał/a:
Jakich przestęców? "Lud wybrany" wyciął w pień całą ludność która zamieszkiwała obszar przez który podążali do "ziemi obiecanej". Ich jedynym przewinieniem było to że od wieków zamieszkiwali tereny, które były ziemią obiecaną w umyśle jednego świra. To jest właśnie ten twój "kodeks moralny" na który się powołujesz. Mordowano kobiety i dzieci tylko dlatego żeby zasiedlić te tereny izraelitami, bo jakiś biblijny burak miał haluny o ziemi obiecanej. 
Zagęszczenie ludności było wtedy śmiesznie małe. Mogli się osiedlić gdziekolwiek, ale musieli akurat tam gdzie mieszkali inni i trzeba ich było wyrżnąć do nogi. Tego nie można nawet porównać do sytuacji z lat 1939-45, bo podczas II WŚ zginęło po kilkanaście procent ludności, podczas gdy izraelici dokonali całkowitej eksterminacji lokalnych plemion.
jednak nie rozumiesz subtelności.
Nie doczytałeś, nie przemyślałeś , a pokrzykujesz. :hah:
Zacznij czytać albo pytać. :keep:
Wyjaśnić ?


Jpdle. Tylko psychol może się dopatrywać "subtelności" w wyrżnięciu ludności trzech dużych miast łącznie z kobietami, dziećmi i niemowlętami.

Idź się lecz psycholu.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 10:13   

Sentinel napisał/a:
Jpdle.
tylko tyle zrozumiałeś ? :keep:

Jeśli wyjdziesz ze swojej studni, zrozumiesz , że Rzeczywistość jest inna niż twoje wyobrażenia.
Czasem Prawda jest 'brutalna' w naszej ocenie.
Prawdy nie zmienisz ocenę możesz.
Zmienisz przeżyjesz, nie zmienisz znikniesz.
Kto będzie płakał za tobą za 1000 lat?

Gibeonici...ucz się.

:medit:
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Pią Wrz 21, 2018 10:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 12:04   

:>
dario_ronin napisał/a:
Dlaczego Bóg wystąpił przeciw Kananejczykom?

Bezwarunkowo masz ich przeznaczyć na zagładę — Hetytów i Amorytów, Kananejczyków i Peryzzytów, Chiwwitów i Jebusytów, tak jak ci nakazał Jehowa, twój Bóg” (POWTÓRZONEGO PRAWA 20:17).
Mojżesz wyjaśnił Izraelowi: „Z powodu niegodziwości tych narodów Jehowa, twój Bóg, wypędza je” (Powtórzonego Prawa 9:5). Jak bardzo były one zdeprawowane?

W Kanaanie szerzyły się rozpasanie i pogański kult połączony ze składaniem ofiar z dzieci. Historyk biblijny Henry Halley wspomniał, że archeolodzy badający tamten region „znaleźli niezwykle dużo naczyń glinianych z prochami dzieci złożonych na ofiarę Baalowi [jednemu z głównych kananejskich bogów]”. Następnie dodał: „Okazało się, że cały ten teren był cmentarzem noworodków. (...) Kult praktykowany przez Kananejczyków polegał na tym, że w obecności swych bożków pławili się w rozpuście, uważając to za rytuał religijny; ponadto mordowali pierworodnych, składając ich w ofierze tym samym bóstwom. Ogólnie rzecz biorąc, Kanaan stał się jakby Sodomą i Gomorą obejmującą cały naród. (...) Archeolodzy prowadzący wykopaliska w ruinach miast kananejskich dziwią się, że Bóg nie zniszczył ich dużo wcześniej”.

Co to jest prawda, Grześ ?


Taki obraz Boga - straszliwego Jahwe, tkwił w umysłach ludzi ST.

NT jest zawarty ZUPEŁNIE INNY OBRAZ.

Powoływanie się na treści ST może tylko budzić strach i przerażenie. Jak twierdzą niektórzy jest to starożytny kodeks mafijny.

W ST jest zawarty skrót "kodeksu etycznego".

Odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.


Nikt nie wymyślił ani przedtem ani potem niczego lepszego.


Oświeceni ateiści dopuszczają wersję podaną przez Kanta:

Imperatyw kategoryczny (niem. Kategorischer Imperativ) – zasada etyczna, którą można sformułować na wiele sposobów, w tym w sposób następujący: „należy postępować zawsze wedle takich reguł, co do których chcielibyśmy, aby były one stosowane przez każdego i zawsze”. Termin filozoficzny utworzony przez Immanuela Kanta jako skutek poszukiwań bezwzględnie ważnego prawa, dotyczącego każdej osoby, które były by spełniane niezależnie od istnienia Boga[1].

Obowiązek etyczny powinien być przez człowieka spełniony dlatego, że jest obowiązkiem, a nie dlatego, że jest zgodny z naszymi chęciami, upodobaniami czy popędami. Jednostkowe pragnienia nie liczą się w zasadach moralnych.[2].

A sympatia mojego brata o rodzinnych "korzeniach" powiedziała mi z dumą, że Żydzi to mają 64 przykazania.


Niektórzy uprościli na maxa swój kodeks.

Brzmi on : pić, j...ć i się nie bać.
_________________
gea
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 12:06   

Sentinel napisał/a:
dopatrywać "subtelności"
niby taki bystry, a nie umie czytać ze zrozumieniem.
Różnica między "nie zabijaj" a "nie morduj" to są 'subtelności' , których nie rozumiesz.
żabko :keep:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 12:17   

Molka napisał/a:
https://www.youtube.com/watch?v=EXqvTjzSjOU

Zachęcam, warto tego posluchac, Karoń mówi niesamowicie ciekawie, on mówi dosc wolno ale trzeba sobie zarezerwowac te 1,5 godziny i w ciszy posluchac.
Nie moge sie doczekac drugiej czesci w czwartek.

Juz jest, tylko naprawde trzeba sie skupic, on tak rozwleka, ze mozna sie wsciec czasami...
http://www.dobradieta.pl/...=quote&p=257858
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 13:06   

gea napisał/a:
Taki obraz Boga - straszliwego Jahwe, tkwił w umysłach ludzi ST.
no właśnie nie Gea . Tylko przy pobieżnym zapoznaniu się z Pismami tak to może wyglądać, resztę zrobiło programowanie umysłów parafian przez kler.

w NT jest zawarty ZUPEŁNIE INNY OBRAZ. to jest 'półprawda' tylko

Powoływanie się na treści ST może tylko budzić strach i przerażenie. Nie jeśli dokładnie zapoznasz się z tekstem

W ST jest zawarty skrót "kodeksu etycznego". literówka rozumiem, w NT...


Jeśli naprawdę interesuje Cię zrozumienie czego o Bogu dowiadujemy się z Pism hebrajskich i greckich, a nie tylko jak Grześ udowodnić, że się mylę - napiszę co wiem :)
Ale temat wymaga dłuższego wyjaśnienia... co pewnie i tak zrobię dla obserwatorów :D

Teraz , najkrócej jak potrafię: ON jest jaki jest. Mądry, Dobry, Sprawiedliwy, bezlitosny dla zła.
w NT jest taki sam, tylko oddał władzę Synowi, który też będzie rządził berłem żelaznym 8)
Nie bądźmy naiwni , przyjmujmy Rzeczywistość z otwartym umysłem.
Miłość, miłosierdzie i Sprawiedliwość muszą być w równowadze.

Ps. Ma też poczucie humoru
_________________
The Truth is still out there.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 13:17   

dario_ronin napisał/a:


"Archeolodzy prowadzący wykopaliska w ruinach miast kananejskich dziwią się, że Bóg nie zniszczył ich dużo wcześniej”.


Nie wydaje mi się, żeby archeolodzy dziwili się intencjonalnie w ten sposób.
To sposób myślenia zbudowany na treściach ST. Gdzie obraz Boga jest pełen grozy, wymuszania ślepego posłuszeństwa.

Nigdy nie mogłam zaakceptować słów na grobach dzieci: Bóg tak chciał.

Ponieważ dzieci nie umierają z tego powodu.
Tylko np. z powodu szczepień lub braku miłości i rozumu swoich rodziców.

gea napisał/a:


W ST jest zawarty skrót "kodeksu etycznego".
.


Oczywiście w NT a nie w ST !
_________________
gea
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 13:28   

gea napisał/a:
Nigdy nie mogłam zaakceptować słów na grobach dzieci: Bóg tak chciał.
to niestety 'pomysł' KK
ani mój pogląd , ani biblijny,
na pewno nie Boży.

grona aniołków też nie zasilają, ale jedno kłamstwo 'buduje' kolejne :razz:
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Pią Wrz 21, 2018 13:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1142
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 13:35   

dario_ronin napisał/a:
Mądry, Dobry, Sprawiedliwy, bezlitosny dla zła.
w NT jest taki sam, tylko oddał władzę Synowi, który też będzie rządził berłem żelaznym
Nie bądźmy naiwni , przyjmujmy Rzeczywistość z otwartym umysłem.
Miłość, miłosierdzie i Sprawiedliwość muszą być w równowadze.

Patrz: holocaust czasów II. wojny światowej. :shock:
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 13:51   

EAnna napisał/a:
Patrz: holocaust
patrzę. Nie widzę związku.

Jesteś inteligentną kobietą,
być może również mądrą.
Nie znasz tylko odpowiedzi.
To można zmienić.
_________________
The Truth is still out there.
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1142
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 15:34   

dario_ronin napisał/a:
EAnna napisał/a:
teoria wielkich liczb
to coś jak Trójca
pseudointelektualny bełkot

Przepraszam, a jaki kierunek/dział matematyki się studiowało?
Z wyrazami szacunku
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 15:46   

EAnna napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
EAnna napisał/a:
teoria wielkich liczb
to coś jak Trójca
pseudointelektualny bełkot

Przepraszam, a jaki kierunek/dział matematyki się studiowało?
Z wyrazami szacunku

Duma może być szkodliwa.
Pycha jest zawsze.
To utrudnia zrozumienie prostych prawd, Tobie również.
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 16:35   

„Karoń u Roli: "Homoseksualizm to PATOLOGIA"! O okultyzmie akt.2, alchemii, chęci bycia Bogiem i LGBT” w YouTube
https://youtu.be/JIJZtCy1S2Y

Druga część o wiele lepsza od pierwszej.
Karoń ma w zasadzie rację. Nauki ścisłe są tym, co skutecznie opiera się wszelkim patologiom, wpływom sekt i modom. Wystarczy tylko używać ich zgodnie z przeznaczeniem i nie uzasadniać nimi czegoś wychodzącego poza ramy Nauki, czyli nie wdawać się w dyskusje z fantastami czy fanatykami religijnymi.

Druga część na prawdę fajna.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 16:48   

Niepotrzebnie wdaję się w dyskusję z ludźmi o zaburzonym postrzeganiu rzeczywistości.
Douglas Reed - Kontrowersja Syjonu - The Controversy of Zion - SPIS TREŚCI
http://www.controversyofz...k_pol_index.htm
Świetna książka. Pdf do pobrania na stronie.

Przynajmniej dowiedziałem się czym tak na prawdę jest stary testament i co jest w nim ściemą a co zapisem historycznym, chociaż z tym zapisem to też nie do końca wiadomo.
To po prostu opis tego jak kilka plemion pastuchów walczyło o władzę i kasę. Nihil novi sub sole.
Ocieka to wszystko krwią, morze krwi i stosy trupów. Ideologie tak zbrodnicze, że niech się schowa gestapo i ss.
Tak jak przypuszczałem, naziści wzorowali się na starym testamencie.
Cytat:
Sporny jest sam fakt istnienia Mojżesza.Jak powiedział nie żyjący już Rabin Emil Hirsch: ‘Uważa się, że Mojżesza nigdy nie było.Zgodzę się.Jeśli ktoś mi powie, że przypowieść, która przyszła z Egiptu, zalicza się do mitologii, nie będę protestował – jest mitologią.Powiadają mi, że księga Izajsza, jak ją znamy obecnie, złożona została z conajmniej trzech opisów z róznych wieków.Wiedziałem o tym przed nimi; zanim oni sami wiedzieli.Byłem o tym przekonany.’Niezależnie od tego, czy Mojżesz istniał, czy nie, nie mógł poprowadzić masowego eksodusu z Egiptu do Kannaan (Palestyny).Według rabina Elmera Bergera, w czasach gdy niejaki Mojżesz miał wyprowadzać grupy ludu z egipskiej niewoli, nie istniały wyodrębione plemiona Izraelczyków.W Kannan zamieszkiwały wtedy ludu Habiru (Hebrajczycy), które daleko wcześniej napłynęły tam z drugiej strony - z Babilonu.Nazwa Habiru nie oznaczała przynależności plemiennej czy rasowej, lecz odnosiła się do ‘nomadów’.Na długo przed tym, zanim mogły nadciągnąć małe grupki prowadzone przez Mojżesza, ludy Habiru opanowały większą część Kanaanu, tak że jego gubernator donosił faraonowi Egiptu: ‘Król nie ma już ziemi – Habiru zdewastowali wszystkie posiadłości króla.’
.

Cytat:
Ta unikalna forma nacjonalizmu zaprezentowana została Judajczykom w Deuteronomy jako ‘Prawo Jehowy’, wypowiedziane dosłownie ustami Mojżesza. Wątek dominacji światowej poprzez zniszczenie pojawia się już na początku tych mów, przypisywanych umierającemu Mojżeszowi (Rozdział II):

„Tedy rzekł Pan do mnie, mówiąc..... . Dzisiaj pocznę puszczać strach i bojaźń twoję na ludzie, którzy są pod wszystkiem niebem, że gdy usłyszą wieść o tobie, drżeć i lękać się będą przed tobą”. 

Słowa te niezwłocznie poparte sa obrazem losu dwu narodów. Gdy król Sehon i król Basański „ruszył się tedy przeciwko nam, sam i wszystek lud jego”, poraziliśmy ich ‘wytraciwszy wszystkie miasta, męże, niewiasty i dzieci...Tylkośmy bydło pobrali sobie, i korzyści z miast, którycheśmy dobyli.”. Nacisk na doszczętne wytracenie jest powtarzającym się i głównym wątkiem tych obrazowych opisów.

16

Po tych pierwszych przykładach mocy Jehowy w niszczeniu pogan, następują pierwsze z wielu ostrzeżeń, iż za nieprzestrzeganie ‘statutów i praw’ Jehowa ukarze swój naród wybrany, rozpraszając go wśród pogan. Wyliczenie tych ‘statutów i praw’ następuje po Przykazaniach, których znaczenie moralne od razu unicestwione jest obietnicą plemiennej masakry:

„siedem narodów, większych, i możniejszych, niżliś ty;poda je Pan, Bóg twój, tobie”, po czym, ‘tedy wytracisz je do szczątku, nie będziesz brał z nimi przymierza, ani się zlitujesz nad nimi. 

Ołtarze ich poobalacie, a słupy ich pokruszycie, i gaje ich poświęcone wyrąbicie, a ryte ich bałwany ogniem popalicie.. Albowiemeś ty lud święty Panu, Bogu twemu; ciebie obrał Pan, Bóg twój, abyś mu był osobliwym ludem ze wszystkich narodów, które są na ziemi.... Błogosławionym będziesz nad wszystkie narody..... I wytracisz wszystkie narody, które Pan, Bóg twój, poda tobie; nie sfolguje im oko twoje..... Nad to pośle Pan, Bóg twój, na nie sierszenie, aż wygubi ostatki ich, i te, którzy by się pokryli przed tobą....... I wyniszczy Pan, Bóg twój, narody one przed tobą, po lekku i po trosze;..... I poda je tobie Pan, Bóg twój, i zetrze je starciem wielkiem, aż będą wyniszczeni. A poda króle ich w ręce twoje, i wygubisz imię ich pod niebem; nie ostoi się żaden przed tobą, aż je wytracisz...”

W XX wieku ludzie Zachodu przestali przywiązywać pierwotne znaczenie do tego rodzaju podjudzeń, lecz ludy bezpośrednio zaangażowane mają odmienne zdanie. Na przykład, arabska ludność Palestyny uciekła masowo ze swego rodzinnego kraju po masakrze w Deir Yasin w 1948 roku, ponieważ dla niej wydarzenie to oznaczało (zgodnie z intencjami jego sprawców) obietnicę ‘wytracenia’ w razie pozostania. 

Ludność ta wiedziała, że w rozmowach z politykami brytyjskimi i amerykańskimi odległego Zachodu, przywódcy syjonistyczni wielokrotnie powoływali się na Biblię jako na podstawę swego mandatu (dr Chaim Weizmann), i zdawała sobie sprawę (czego nie dostrzegli ludzie Zachodu) z aluzji do jej ustępów dotyczących ‘wytracenia’ Arabów. Wiedziała także, że przywódcy zachodni popierają i mają zamiar popierać najeźdzców i że jedyną szansę przeżycia ma w walce. Masakra z 1948 roku AD nawiązuje bezpośrednio do ‘statutów i praw’, wyłożonych w rozdziale VII księgi Praw, którą Lewici ukończyli i głosili w 621 BC.

Oto dalszy ciąg podjudzeń i zachęceń znajdujących się w Deuteronomy: „....i posiądziecie narody większe, i możniejsze, niżeście wy sami.... Pan, Bóg twój, który idzie przed tobą, jest ogień trawiący: on je wytraci, i on je poniży przed tobą, że je wypędzisz, a wygładzisz je prędko, jakoć to obiecał Pan..... Bo jeźliż z pilnością strzedz będziecie każdego przykazania tego, które ja wam rozkazuję..... tedyć wypędzi Pan one wszystkie narody przed wami, i posiądziecie narody większe, i możniejsze, niżeście wy sami.... aż do morza ostatniego będzie granica wasza.

17

Nie ostoi się żaden przed wami; lękanie wasze, i strach wasz puści Pan, Bóg wasz, na oblicze wszystkiej ziemi, którą będziecie deptać, jako wam powiedział...”

Następnie Mojżesz wylicza wszystkie ‘statuty i prawa’, które należy przestrzegać dla osiągnięcia nagrody. Ponownie, podmiotem ‘Prawa’ jest wytracenie:

„Te są ustawy i sądy, których strzedz będziecie..... Zburzycie do szczętu wszystkie miejsca, na których służyli narodowie, które wy posiądziecie, bogom swoim.... Gdy wytraci Pan, Bóg twój, przed obliczem twojem te narody, do których ty wnijdziesz, abyś je posiadł, i opanował je, i mieszkał w ziemi ich. Strzeżże się, abyś się nie usidlił, idąc za nimi, gdy wytraceni będą przed twarzą twoją; ani się też pytaj na bogi ich.”

Ten nakaz „Prawa” wymaga od wiernych wytracenia innych religii. W chwili ustanowienia miał on charakter ogólny, lecz nabrał specyficznego wyrazu w późniejszych wiekach, gdy wiara chrześcijańska rozprzestrzeniła się w kierunku na Zachód, gdzie wywędrowały także masy żydowskie. (W tym układzie Chrześcijaństwo stało się głównym objektem przykazania ‘zburzycie do szczętu...’. Oczywistymi przejawami przestrzegania tych ‘praw’ w imię Deuteronomy, było wysadzanie w powietrze rosyjskich katedr, zakładanie ‘bezbożnych muzeów’, kanonizacja Judasza i inne uczynki rządu bolszewickiego, złożonego w dziewięćdziesięciu procentach ze wschodnich Żydów.)

Także praktyka inkwizycji heretyków i donosicieli, którą Zachód stosował w okresach regresji, a odrzucał w bardziej oświeconych, znajduje źródło (o ile ktoś zna wcześniejsze) w Deuteronomy. Jeśli heretyk taki miałby jakieś wątpliwości co do Prawa zniszczenia, zreasumowanego w poprzednich paragrafach tej książki, Deuteronomy dostarcza następnych przykładów: ‘Gdyby powstał między wami prorok, albo sny miewający.... zabity będzie’.Pod to prawo podpada ukrzyżownie Jezusa (jak i uśmiercenie wielu krytyków ortodoksyjnego Judaizmu). 

Obowiązkiem jest także denuncjacja bliźniego podejrzanego o herezję. Ten instrument terroru wprowadzony został w Rosji w 1917 roku przez bolszewików, a następnie skopiowany w Niemczech w 1933 roku przez Narodowych Socjalistów. Ówczesny świat chrześcijański wydawał się poruszony tymi barbarzyńskimi inowacjamii, choć ich metoda wyłożona została bez obsłonek w Deuteronomy, domagającej się, aby każdy wyrażający chęć ‘służenia innym bogom’ został zdenuncjowany przez brata, siostrę, syna,córki, żonę, etc., i ukamienowany na śmierć.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 17:05   

Sentinel napisał/a:
Przynajmniej dowiedziałem się czym tak na prawdę jest stary testament

Mowi sie, ze lepiej pozno niz wcale, ale......dopiero? Nie przeszkadzalo ci to wczesniej zabierac glosu w dyskusji? Te rewelacje byly juz pare razy w czasopismach typu Focus.

Poza tym jestes pewien, ze lykajac jakies rewelacje z pierwszego, lepszego internetowego zrodla juz znasz prawde? Warto poznac kilka wersji i je skonfrontowac.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 18:02   

Niee, Grzesiek jest 'humanistą' wiec połknie każdą papkę, która pachnie intelektualizmem :D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6825
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 18:27   

To są trudne tematy, ja nie czuje sie na siłach z Wami dyskutować, sypiecie jak z rękawa różnymi cytatami itd.

Moje przemyślenia w kontekście tego co mówił Karoń.
Przedstawia fakty historyczne początków chrześcijaństwa , ścieranie sie z kulturą pogańską, próby repoganizacji iitd oraz nowej koncepcji człowieka stworzonej przez chrzescijaństwo.

Czyli pojawiła się nowa koncepcja człowieka, że wszyscy są równi wobec Boga, moralne zasady nie ustanowił człowiek, tak jak to było w kulturach pogańskich lecz Bóg. Czyli powstała monoteistyczna, uniwersalna religia gdzie te wszystkie zasady moralne były niezmienne, nie można bylo sobie je zmieniać wedle widzi misie np. jakiegoś władcy.
To wszystko zakorzeniło sie w Europie, zinstytucjonalizowało, powstała religia katolicka która trwa do dziś.

Moje przemyslenia.
Można sobie założyć, iż religia chrześcijańska jako ostoja moralności niepodważalnej, nietykalnej zależnej od Boga miala byc czym lepszym, doskonalszym w opozycji do moralnosci świeckiej zależnej od człowieka, bardziej labilnej, gdzie można majstrować przy niej w zależności od potrzeb.

Był sobie Jezus, prosty skromny i glosil hasła niepopularne, miłujcie sie wzajemnie jak i ja was umiłowałem..itd, zbierała sie coraz większa grupa ludzi, az była na tyle duza, ze zaczęła się hierarchizować, wpływać na władze świecką, dogadywać się, az w końcu tworzyć zinstytucjonalizowaną władze.

Zawsze tam gdzie tworzy sie władza mamy do czynienia z Elitą i poddanymi (niewolnikami.)
I tak oto mamy finał, wladzę: świecką i duchowną ze swoimi elitami i ich niewolnikami którzy na nich najzwyczajniej pracują. Kodeksy moralne elit raczej nie obowiązują, sa można powiedzieć bezkarni. Mało tego, bardzo dobrze sie rozumieją i uzupełniają, ta niby walka między nimi to pozory.

Podsumowując chce powiedzieć, że kodeksy moralne na przestrzeni dziejów zawsze tworzono, czy to w kulturach pogańskich, czy różnej maści religiach , Karoń powie że moralność jest tylko jedna, tzw. ograniczająca czyli wiążąca sie zawsze ze stratą bo tam gdzie jest korzyść, zysk, wyzysk nie ma mowy o moralności czyli pewnie miał na myśli tą moralność pochodzącą od Boga, ale to już pomijam, chodzi o to, ze moralność tworzona przez Elity nie dla elit a dla ludu.

Dario powie, co ja gadam, przecież Bóg czy Jezus dał ludziom te wszystkie drogowskazy moralne by wiedzieli jak życ by zasłużyć na życie wieczne.
A mi chodzi o to, ze te drogowskazy wladza wykorzystuje dla swoich własnych celów, to są takie" połki do bicia" lowieczek, np. ukradniesz 20 gr może nawet z głodu, pójdziesz siedzieć, oni kradną miliony i sa bezkarni, albo seks pozamałżeński to grzech a sami rypią się z kim popadnie.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6825
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 18:39   

Nie słuchałam drugiej czesci z Karoniem. No to sobie posłucham. :P
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 22:51   

Sentinel napisał/a:
„Karoń u Roli: "Homoseksualizm to PATOLOGIA"! O okultyzmie akt.2, alchemii, chęci bycia Bogiem i LGBT” w YouTube
https://youtu.be/JIJZtCy1S2Y

Druga część o wiele lepsza od pierwszej.
Karoń ma w zasadzie rację. Nauki ścisłe są tym, co skutecznie opiera się wszelkim patologiom, wpływom sekt i modom. Wystarczy tylko używać ich zgodnie z przeznaczeniem i nie uzasadniać nimi czegoś wychodzącego poza ramy Nauki, czyli nie wdawać się w dyskusje z fantastami czy fanatykami religijnymi.

Druga część na prawdę fajna.


temat:
Konsensus w sprawie homoseksualizmu


Padło pytanie, czy homoseksualizm jest chorobą.

Słusznie pan Krzysztof Karoń zauważył, że nauka w chwili obecnej opiera się na konsensusach. Nie na prawach potwierdzanych empirycznie.

Jeśli zatem zastanawiamy się nad homoseksualizmem, to należy sprawdzić informacje z BIOLOGIl.
Jaka jest różnica między zwierzętami a człowiekiem w podstawowych elementach związanych z życiem (oddychanie, odżywianie, rozmnażanie) ? Które to aktywności są sterowane pniem mózgu.
Jest różnica w cyklu dot. rozmnażania. Zwierzęta mają uregulowany cykl rozmnażania. Samce nie interesują się samicami POZA RUJĄ. Zatem ciąża samicy przebiega bez tracenia energii przez samców na zbędne z
biologicznego punktu widzenia działania. Jak wszyscy wiedzą, rozród podlega działaniu hormonów.
Czy w organizmach ludzi i zwierząt występują IDENTYCZNE HORMONY ?
Z informacji wynika, że tak.

Hormony zwierząt - Układ hormonalny - Biologia - Słownik › Biologia
1.
Ocena: 49% - 27 głosów
U kręgowców występują te same hormony, jakie wytwarzane są w organizmie człowieka. Hormony występują też u bezkręgowców.

A tu więcej o hormonach
/sciaga.onet.pl/


A teraz wracamy do myszek. I forum hodowców tych miłych, śmierdzących stworzonek.

myszy.net/rozmnazanie.
Czytamy tekst: wpływ środowiska hormonalnego na płciowość.
Na płciowość myszy wpływa środowisko hormonalne w macicy.
Jeśli w sąsiedztwie zarodka żeńskiego znajdują się 2 zarodki męskie, zarodek żeński się maskulinizuje(testosteron). Odwrotna sytuacja występuje, kiedy między zarodkami żeńskimi jest zarodek męski.

Czy hormony – testosteron przenika do krwi ?
Przenika nawet przez skórę. Poniżej instrukcja do stosowania leku Tostran (żel na skórę podbrzusza)
/www.pfm.pl/indeks_lekow/lek/horm

Teraz potrzeba nieco wysiłku umysłowego. Czy testosteron pochodzący z intensywnego życia seksualnego mógłby mieć wpływ na tożsamość seksualną płodu ? Jeśli tak, można zrozumieć problemy osób, które urodziły się z cechami płciowymi kobiet, ale nie czują się dobrze w tej roli.

Ale co z sytuacją, kiedy chłopiec twierdzi, że jest dziewczynką ? I to już w wieku szkolnym?
To zjawisko jest wytłumaczalne w szukaniu przyczyn konfliktu seksualnego związanego z wydzielaniem przez matkę zwiększonej ilości hormonów żeńskich. Takie sytuacje podawane są w
www.learninggnm.com.

Na stronie /transpomoc.pl

można znaleźć wiele informacji o sytuacjach rodzinnych osób z problemami tożsamości seksualnej. Ci, którzy o tym piszą, twierdzą że mieli toksyczną atmosferę w domu. Podejrzewam, że ci którzy o tym nie piszą, nie mogą, bo jest to zbyt traumatyczne.
Pierwszy gej GB – Elton John także wypowiadał się na temat złej sytuacji rodzinnej, braku więzów z matką.

To się zgadza z jedną z wypowiedzi na www.germanska.pl o której mówił człowiek będący wiele lat w związku hetero, obecnie żyjący z partnerem.
Między „pobożnymi” życzeniami ojców kościoła aby się „nawrócić” a wściekłym obrzucaniem wyzwiskami niewinnych, cierpiących okropnie ludzi, leży PRAWDA BIOLOGICZNA.

Cytaty:

„1/moja matka, niestety, ma problemy psychiczne i często odnoszę wrażenie,.że mnie nienawidzi (wstyd się przyznać, ale u mnie w domu bicie i wyzwiska były na porządku dziennym). Ojca z kolei kiedyś zapytałem, co by zrobił, gdyby jego córka czuła się facetem, to powiedział, że wyprowadziłby się z domu. Żyć nie umierać, nie ma co.

2/Ja miałem duże problemy z ojcem - co prawda nigdy mnie nie uderzył, ale stosował wobec mojej mamy przemoc słowną, dzień bez kłótni, którą mogło usłyszeć całe osiedle, był dniem święta.

3/Pochodzę z domu przemocowego. Bicie? Tak. Wyzwiska? Tak. Nie patologia, nie alkoholizm, ale przemoc, przemoc codzienna. Najlepszą rzeczą w całym moim życiu było wyniesienie się stamtąd.

4/ ojciec jest w dodatku alkoholikiem. Może lepiej bym zrobił jak bym trochę poczekał chociaż rok albo dwa lata ? Nie wiem też czy matka weźmie rozwód z ojcem... On nie chce się leczyć... O swoim trans bym pewnie tylko powiedział mamie, siostrze już powiedziałem, jakoś to przyjęła i mówiła, że to jakoś zaakceptuję, nie wiem też jak to matka przyjmie. Mam wadę postawy”



Kto wstawi temat „seks podczas ciąży” wyszukiwarka otworzy mu prawdziwą Niagarę euforycznych zapewnień o samych pozytywach.
O ile trudno mi podważać to przekonanie płynące z ust samców homo sapiens, o tyle nie jestem przekonana o entuzjazmie płci przeciwnej. Sama byłam w ciąży i nie były to wcale takie odczucia, jak SIĘ WMAWIA KOBIETOM, ŻE POWINNY MIEĆ.

Tu wstawiam jeden z gejzernych tekstów, w którym usilnie przekonuje się KOBIETY, że seks w ciąży jest cudowny i NIC ZŁEGO SIĘ NIE DZIEJE. Mimo skurczów macicy, wzmożonej aktywności płodu i krwawienia.

Moją agresję wywołało zdanie o medycznej pytii, do której należy się udać, która „określi ryzyko”.

Cytat: „Wiele kobiet również martwi się, że orgazm wywoła poród. W rzeczywistości nasienie zawiera związek chemiczny, który może pobudzać skurcze, ale dopiero po wydzieleniu przez organizm kobiety odpowiednich hormonów. Mimo to wielu ekspertów w dziedzinie zdrowia nie poleca seksu w ciąży. Oczywiście należy najpierw udać się do lekarza, aby określić ryzyko (jeśli istnieje) jakim stosunek może być dla dziecka.
Po stosunku kobieta może czuć skurcze macicy lub zwiększoną aktywności płodu po orgazmie. Skurcze macicy mogą trwać do 30 minut po stosunku u niektórych kobiet. Te skurcze i ruchy są całkowicie normalne i nie trzeba się martwić o ich wpływ na dziecko. Ze względu na objętość krwi i obrzęk szyjki macicy kobieta może nieznacznie krwawić po stosunku. Jeśli nieco krwi pojawi się, szczególnie po stosunku w trzecim trymestrze, nie należy się tym bardzo martwić.”

Zatem nie należy się martwić wyżej wym. objawami i WIERZYĆ we wszystko, co gejzery na temat seksu w ciąży piszą.
I NIE ZASTANAWIAĆ SIĘ, że hormony wydzielane podczas seksu mają jakiekolwiek znaczenie. A mają znaczenie sympatykotoniczne- pobudzające :

Oprócz testosteronu
• Oksytocyna - jest hormonem najaktywniej wydzielanym podczas orgazmu. Powoduje rytmiczne skurcze mięśnia macicy podczas szczytowania.
• Dopamina i serotonina - to substancje neuroprzekaźnikowe, które kierują popędem i emocjami. Przekazują impulsy nerwowe do mózgu, pobudzają go, podwyższają nastrój i powodują uczucie przyjemności i euforii. Serotonina działa silnie kurcząco na mięśnie gładkie naczyń krwionośnych,

A tu próbki radosnego kląskania o wspaniałym seksie w ciąży:

Wszystko o seksie w ciąży: co wolno w każdym trymestrze? -www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/
1.
20.03.2007 - Seks to jeden z ważnych elementów relacji partnerskiej. Gdy para zachodzi w ciążę(właśnie para, a nie kobieta, bo ciąża jest sprawą obojga), ...
Czy w ciąży można uprawiać seks? - www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/

14.02.2011 - Przyszli rodzice często unikają seksu. Wielu z nich sądzi, że seks w ciąży jest niebezpieczny - może wywołać poronienie, przedwczesny poród ...
Seks w ciąży - unikać czy nie - polecane pozycje seksualne w ciąży
<a href="http://dzidziusiowo.pl Ciąża i poród
1. .
2.
Sprawdź kiedy seks w ciąży jest bezpieczny dla matki i dziecka, a kiedy lepiej z niego zrezygnować. Zobacz jakie pozycje seksualne będą najlepsze w ...
Seks w ciąży - jak się kochać w ciąży, pozycje seksualne -
www.mjakmama24.pl/ciaza/seks-w-ciazy/
1.
Seks w ciąży jest możliwy i jest potrzebny. Może się zdarzyć, że podczas tych 9 miesięcy (40 tygodni ciąży) będziesz miała większą niż normalnie ochotę na ...
Seks w ciąży. Jakie są zalety uprawiania seksu w ciąży?
www.poradnikzdrowie.pl
http://www.poradnikzdrowie.pl"Ciąża i macierzyństwo › Ciąża tydzień po tygodniu
1.
2.
Jedynym ograniczeniem, jeśli chodzi o seks w ciąży, jest samopoczucie przyszłej matki i prawidłowy rozwój ciąży. Jeśli czujesz się dobrze i twój ginekolog nie...
Jak uprawiać seks w ciąży, by dziecko było bezpieczne? Rady na ...

13.12.2013 - Seks w ciąży przestał być tematem tabu, ale nadal pozostaje otwarta kwestia, jak kochać się w ciąży, by dziecko było bezpieczne. Okazuje się ...
Seks w ciąży. Najczęstsze pytania o seks w ciąży - PoradnikZdrowie.pl
Ciąża i macierzyństwo › Ciąża tydzień po tygodniu
1.
2.
Seks w ciąży budzi emocje, można spotkać się ze sprzecznymi opiniami na jego temat. Jedni odradzają, drudzy namawiają. Jedno jest pewne - w ciąży nie ...
Seks w ciąży: pozycje seksualne w ciąży Babyonline.pl Ciąża i poród › Wygląd i samopoczucie › Seks w ciąży
1.
2.
07.11.2013 - Seks w ciąży: jakie pozycje seksualne w ciąży, czy można uprawiać seks w ciąży, pozycje w ciąży, sex w ciąży, W pierwszych 3 ...
Czy seks w ciąży jest bezpieczny? Ciąża › Seks w ciąży
1.
2.
Ocena: 4,8 - 140 głosów
Podczas gdy korzyści z takiego postępowania są udokumentowane, seks w ciąży nadal otoczony jest mgłą niedomówień i przypuszczeń.Czy można uprawiać ...
Seks w ciąży www.parenting.pl

Wielu przyszłych rodziców ma obawy związane z bezpieczeństwem seksu w czasie ciąży. Zmienia się również popęd seksualny. Zwykle spada we wczesnej ...
________________________________________
KONTYNUUJĘ temat PRAWDY BIOLOGICZNEJ.

Jak wynika z Praw Biologicznych, konflikty biologiczne z czasem ULEGAJĄ ROZWIĄZANIU. Czyli nie ma czegoś takiego jak constans w poczuciu tożsamości seksualnej u osób "transpłciowych". Zatem z czasem może nastąpić ZMIANA postrzegania atrakcyjności płci tej samej.
Co wtedy, jeśli dokona się wcześniej operacyjnej transformacji płci? Zdarza się "wahanie" w preferencjach, raz w jedną raz w drugą stronę, które z pewnością dostarcza także sytuacji konfliktowych. Które są odchorowywane. Zgodnie z Prawami Natury www.learninggnm.com
Jak mówią statystyki, grupa osób LGBT jest narażona na komplikacje zdrowotne i wcześniejsze pożegnanie tego świata.

Nie wiem na ile wiarygodne są twierdzenia Josepha Nicolosi o leczeniu osób homo. Trudno jednak podważać wiarygodność
wypowiedzi aktywistki ruchu LGBT: "możemy sobie pozwolić na uczciwość i przyznać, że seksualność człowieka może ulegać zmianom".

Rozmowa z Josephem Nicolosim
Biologia jest po naszej stronie
Biologia jest po naszej stronie
Strategia gejowska jest skończona. Cztery filary ruchu gejowskiego okazały się czterema kłamstwami – mówi Joseph Nicolosi, założyciel i dyrektor Kliniki Psychologicznej im. św. Tomasza z Akwinu w Encino, w rozmowie z Bogną Białecką.

cytat:
"Od ponad trzydziestu lat pomaga Pan ludziom, którzy nie akceptują własnych skłonności homoseksualnych. Pańska koncepcja homoseksualizmu jako popędu reparatywnego stanowi ogromną pomoc w zrozumieniu, jak najlepiej pomóc osobom pragnącym zmiany tych skłonności. Jak rozwija się sytuacja na tym polu?
– Dzieje się naprawdę wiele dobrego. Przede wszystkim, terapia staje się coraz bardziej efektywna. Uzyskujemy dziś lepsze wyniki w krótszym czasie. Doskonalimy techniki stworzone przez nasz zespół. Zaczęliśmy też wprowadzać nowe metody terapeutyczne oparte na najnowszych osiągnięciach neuropsychologii.

W przyszłym roku opublikujemy wyniki ewaluacji efektywności terapii reparatywnej. Nasze badania pokazują, że ludzie doznają poprawy stanu zdrowia psychicznego, co przeczy oskarżeniom o szkodliwość ze strony aktywistów gejowskich.

W naszych badaniach wykazujemy też coś więcej: że ludzie nie tylko czują się lepiej, lecz doświadczają statystycznie istotnej redukcji pociągu seksualnego wobec własnej płci. I to nie tylko w zakresie tożsamości, lecz uczuć, zachowań i myśli. W tym samym czasie doświadczają rozwoju swego potencjału heteroseksualnego.

Kolejne ważne wydarzenie to publikacja pracy Lisy Diamond dotyczącej płynności seksualnej. Aktywiści gejowscy przez długi czas utrzymywali – w celach politycznych – że homoseksualizm to stała, niezmienna, wrodzona cecha człowieka. Rodzisz się gejem i to definiuje, kim jesteś. Lisa Diamond (która sama jest aktywistką ruchu LGTB) rzuca podstawowe wyzwanie społeczności gejowskiej – postulując większą uczciwość w tej kwestii. Jej przekaz jest mniej więcej taki: Zgoda, przyznajmy, że musieliśmy używać sloganu: „Urodziłeś się gejem, zawsze będziesz gejem” w celach politycznych. Teraz, gdy mamy nie tylko homoseksualne małżeństwa, ale i homoseksualne adopcje, możemy sobie pozwolić na uczciwość i przyznać, że seksualność człowieka może ulegać zmianom. To nie tylko daje do myślenia, lecz mówi wiele o naturze ruchu gejowskiego – zbudowanego na kłamstwie.

Następne dobre wieści to opublikowane w czasopiśmie naukowym „New Atlantis” najwyższej klasy studium, którego autorzy, Lawrence S. Mayer i Paul R. McHugh, dokonali metaanalizy badań naukowych nad orientacją seksualną i tożsamością płciową. Przeanalizowali seksualność, stan zdrowia psychicznego i fizycznego oraz wpływ tak zwanego stresu mniejszościowego (wpływów społecznych na stan zdrowia psychicznego grupy) i doszli do identycznych konkluzji: seksualność jest płynna i zmienna. Dodatkowo potwierdzili, że osoby z grupy LGTB cierpią z powodu podwyższonego w stosunku do reszty populacji poziomu zaburzeń psychicznych i chorób fizycznych. Co więcej, nie da się tego wytłumaczyć za pomocą stresu mniejszościowego.
Uważam więc, że mamy powody do optymizmu. Mamy trzy poważne studia naukowe (nasze ukaże się w przyszłym roku), które istotnie wspierają naszą terapię."

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".



Od kogo należałoby się spodziewać mądrości, z biologicznego punktu widzenia?
Od mężczyzn. Ponieważ w zakresie ich "rewiru zainteresowań" leży (oprócz zdobywania środków do utrzymania rewiru) samica, potomstwo i rewir samicy. Dlatego statystycznie wielkość głowy u noworodków płci męskiej wynosi 36 cm, natomiast u noworodków płci żeńskiej 35 cm. Z tego też powodu (rozmiar czaszki) potomstwo homo sapiens rodzi się wcześniej i dojrzewanie mózgu odbywa się poza ochronnym środowiskiem macicy.


Biologia człowieka
www.learninggnm.com
Film 4 godziny
Trzecia rewolucja w medycynie
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 23:23   

zyon napisał/a:

Juz jest, tylko naprawde trzeba sie skupic, on tak rozwleka, ze mozna sie wsciec czasami...


Oglądać na 1,25 prędkości.
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6940
Wysłany: Pią Wrz 21, 2018 23:27   

Naciągane na siłę do kościelnych koncepcji o grzechu.
Nieważne, jaki jest konsensus, ewidentnie można spotkać takich nieszczęśników, których płeć mózgu nie zgadza się z płcią biologiczną i szlus. Oni sami nie chcą początkowo tego zaakceptować i przeżywają traumę, jak choćby prezydent Słupska.
Nie należy tego mieszać z subkulturą więzienną albo tych populacji, gdzie jest mało kobiet, bo to zupełnie coś innego. Tam mogą sobie terapeuci terapeutować z niejakimi sukcesami. Stąd ich przekonanie, że odnoszą sukcesy zawsze, w każdym wypadku.
JW
  
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 360
Wysłany: Sob Wrz 22, 2018 06:01   

@Molka - ja mam bardzo podobne przemyślenia jeśli o moralność.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Sob Wrz 22, 2018 07:08   

gea napisał/a:
zyon napisał/a:

Juz jest, tylko naprawde trzeba sie skupic, on tak rozwleka, ze mozna sie wsciec czasami...


Oglądać na 1,25 prędkości.

No cos w tym jest :P :P
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6825
Wysłany: Sob Wrz 22, 2018 08:23   

zyon napisał/a:
gea napisał/a:
zyon napisał/a:

Juz jest, tylko naprawde trzeba sie skupic, on tak rozwleka, ze mozna sie wsciec czasami...


Oglądać na 1,25 prędkości.

No cos w tym jest :P :P

na 1,25 mówi normalnie, wcale nie za szybko :viva:
genialny ten drugi wykład, fajnie by było gdyby zrobił serie wykladów o poszczególnych epokach historycznych i omówil je bardziej szczegółowo.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Sob Wrz 22, 2018 10:47   

zyon napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Przynajmniej dowiedziałem się czym tak na prawdę jest stary testament

Mowi sie, ze lepiej pozno niz wcale, ale......dopiero? Nie przeszkadzalo ci to wczesniej zabierac glosu w dyskusji? Te rewelacje byly juz pare razy w czasopismach typu Focus.

Poza tym jestes pewien, ze lykajac jakies rewelacje z pierwszego, lepszego internetowego zrodla juz znasz prawde? Warto poznac kilka wersji i je skonfrontowac.


https://youtu.be/c0sdvLWlksw
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Sob Wrz 22, 2018 10:54   

gea napisał/a:
Sentinel napisał/a:
„Karoń u Roli: "Homoseksualizm to PATOLOGIA"! O okultyzmie akt.2, alchemii, chęci bycia Bogiem i LGBT” w YouTube
https://youtu.be/JIJZtCy1S2Y

Druga część o wiele lepsza od pierwszej.
Karoń ma w zasadzie rację. Nauki ścisłe są tym, co skutecznie opiera się wszelkim patologiom, wpływom sekt i modom. Wystarczy tylko używać ich zgodnie z przeznaczeniem i nie uzasadniać nimi czegoś wychodzącego poza ramy Nauki, czyli nie wdawać się w dyskusje z fantastami czy fanatykami religijnymi.

Druga część na prawdę fajna.


temat:
Konsensus w sprawie homoseksualizmu


Padło pytanie, czy homoseksualizm jest chorobą.


Fragmenty z rozmowami o homoseksualiźmie w większości przewijałem.
Nie interesuje mnie ten temat kompletnie.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Sob Wrz 22, 2018 13:29   

Cytat:
Dario powie, co ja gadam, przecież Bóg czy Jezus dał ludziom te wszystkie drogowskazy moralne by wiedzieli jak życ by zasłużyć na życie wieczne.
A mi chodzi o to, ze te drogowskazy wladza wykorzystuje dla swoich własnych celów, to są takie" połki do bicia" lowieczek, np. ukradniesz 20 gr może nawet z głodu, pójdziesz siedzieć, oni kradną miliony i sa bezkarni, albo seks pozamałżeński to grzech a sami rypią się z kim popadnie

Masz rację.
Dlatego cały system religii fałszywej wkrótce zniknie.
I zrobią to rządy.
Mam takie przeczucie ;)
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6825
Wysłany: Sob Wrz 22, 2018 15:36   

dario_ronin napisał/a:
Cytat:
Dario powie, co ja gadam, przecież Bóg czy Jezus dał ludziom te wszystkie drogowskazy moralne by wiedzieli jak życ by zasłużyć na życie wieczne.
A mi chodzi o to, ze te drogowskazy wladza wykorzystuje dla swoich własnych celów, to są takie" połki do bicia" lowieczek, np. ukradniesz 20 gr może nawet z głodu, pójdziesz siedzieć, oni kradną miliony i sa bezkarni, albo seks pozamałżeński to grzech a sami rypią się z kim popadnie

Masz rację.
Dlatego cały system religii fałszywej wkrótce zniknie.
I zrobią to rządy.
Mam takie przeczucie ;)

Nie o to mi chodzilo, pisząc o milionach miałam na mysli władze świecka, natomiast jesli chodzi o Kosciół Katolicki aktualnie przechodzi ogromny kryzys, jest tam wiele do naprawienia ale nie wyobrazam sobie by miał zniknąc , mysle Dario ze nie zdajesz sobie sprawy z wielu rzeczy i patrzysz bardzo krótkowzrocznie.

Piszac ze sa Elity i ludzie na nich pracujacy, mialam na mysli to, ze zawsze tak bylo i tak bedzie bo takimi prawami rządzi się świat.

Zastanawiam się tylko, co by to zmieniło jeśli chodzi o Was Światków Jehowy gdyby Kosciól Katolicki przestał istniec? I jeszcze jedno, jakie to rządy miałyby zniszczyć Kościol? Co miales na mysli?
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Sob Wrz 22, 2018 16:25   

Molka napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
Cytat:
Dario powie, co ja gadam, przecież Bóg czy Jezus dał ludziom te wszystkie drogowskazy moralne by wiedzieli jak życ by zasłużyć na życie wieczne.
A mi chodzi o to, ze te drogowskazy wladza wykorzystuje dla swoich własnych celów, to są takie" połki do bicia" lowieczek, np. ukradniesz 20 gr może nawet z głodu, pójdziesz siedzieć, oni kradną miliony i sa bezkarni, albo seks pozamałżeński to grzech a sami rypią się z kim popadnie

Masz rację.
Dlatego cały system religii fałszywej wkrótce zniknie.
I zrobią to rządy.
Mam takie przeczucie ;)

Nie o to mi chodzilo, pisząc o milionach miałam na mysli władze świecka, natomiast jesli chodzi o Kosciół Katolicki aktualnie przechodzi ogromny kryzys, jest tam wiele do naprawienia ale nie wyobrazam sobie by miał zniknąc , mysle Dario ze nie zdajesz sobie sprawy z wielu rzeczy i patrzysz bardzo krótkowzrocznie.

Piszac ze sa Elity i ludzie na nich pracujacy, mialam na mysli to, ze zawsze tak bylo i tak bedzie bo takimi prawami rządzi się świat.

Zastanawiam się tylko, co by to zmieniło jeśli chodzi o Was Światków Jehowy gdyby Kosciól Katolicki przestał istniec? I jeszcze jedno, jakie to rządy miałyby zniszczyć Kościol? Co miales na mysli?


Molka, ale się dajesz wkręcać. Dario zastosował sztuczkę, której go nauczono. On nie wie jak to działa, ale wie, że to działa. Ten który go tego nauczył też nie wie czym jest ten prosty mechanizm. Oni to sobie przekazują w sposób łopatologiczny.

Ta prosta technika nazywa się "zimny odczyt".
Rzuca się jakieś hasło i czeka na odzew.
Ten który na to zareaguje z reguły jest osobą podatną na manipulację.
Np, rzucasz hasło dotyczące końca świata, armagedonu itp. Im bardziej emocjonalnie na to zareagujesz, tym czytelniejszy jest to sygnał dla szarlatana, który chce Ci wyprać mózg.

Jest to prosta sztuczka obliczona na ludzi podatnych na sugestie, a co za tym idzie manipulację.
Śj nauczyli się tego od tych amerykańskich kaznodziei telewizyjnych, którzy za kasę frajerów budują sobie bajkowe posiadłości i mają prywatne odrzutowce.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Sob Wrz 22, 2018 16:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Sob Wrz 22, 2018 16:32   

„Karoń - genialny wywód o rewolucji seksualnej” w YouTube
https://youtu.be/rjsiMN7lhuo

Słuchając Karonia uświadomiłem sobie to, jak dużo szczęścia miałem w życiu. :P
Wbrew pozorom, to nie jest wykład o rewolucji seksualnej. To wykład o marksizmie-lemingizmie i innych patologiach.
Tytuł pewnie miał tylko przyciągnąć uwagę. Gdyby tytuł był zgodny z tym, o czym jest większość wykładu, to pewnie nie zainteresowałby tak wielu.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 360
Wysłany: Sob Wrz 22, 2018 17:00   

Sentinel napisał/a:

Molka, ale się dajesz wkręcać.

pozwoliłem sobie skrócić cytat, ale dokładnie tak to działa. Ty też o tym przecież wiesz ;)
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Sob Wrz 22, 2018 17:11   

3of5 napisał/a:
Sentinel napisał/a:

Molka, ale się dajesz wkręcać.

pozwoliłem sobie skrócić cytat, ale dokładnie tak to działa. Ty też o tym przecież wiesz ;)

Wiem, ale to nie ten mechanizm.
Każdy apex predator tak ma, że kiedy widzi hieny na horyzoncie to budzi się w nim instynkt łowcy. :P
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Sob Wrz 22, 2018 17:20   

figa napisał/a:
fink napisał/a:
Nie ośmieszaj się, a lepiej najpierw, zanim napiszesz coś takiego, poczytaj sobie jakie są objawy schizofrenii czy palenia marihuany. Poza tym, Monroe, pierwsze co zrobił, to poszedł do psychiatry. Ten nic nie zdiagnozował. Nie czytałem też, żeby kiedykolwiek zażywał jakiekolwiek narkotyki

ja tak tylko zapytać nie można?
Troche mam za ciasną głowe ,zeby to ogarnąć i jeżeli reikarnacja jest prawdą to choć troche pamięci z poprzedniego zycia by sie zdało ,a tak :shock:
co z tego ,ze kimś tam byłam jak tego nie pamiętam i doświadczenia wiedze musze od nowa zdobywać


Idę w ślady jarosinskiego cytując posty sprzed wielu lat, ale ten podoba mi się szczególnie.

Każdy z nas jest oddzielnym bytem, który kształtuje się od momentu poczęcia aż po kres żywota.

Nie jesteśmy jakimiś popłuczynami po poprzednich wcieleniach.
Reinkarnacja to bełkot ludzi zafascynowanych new age.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6825
Wysłany: Sob Wrz 22, 2018 18:09   

Sentinel napisał/a:


Molka, ale się dajesz wkręcać. Dario zastosował sztuczkę, której go nauczono. On nie wie jak to działa, ale wie, że to działa. Ten który go tego nauczył też nie wie czym jest ten prosty mechanizm. Oni to sobie przekazują w sposób łopatologiczny.

Ta prosta technika nazywa się "zimny odczyt".
Rzuca się jakieś hasło i czeka na odzew.
Ten który na to zareaguje z reguły jest osobą podatną na manipulację.
Np, rzucasz hasło dotyczące końca świata, armagedonu itp. Im bardziej emocjonalnie na to zareagujesz, tym czytelniejszy jest to sygnał dla szarlatana, który chce Ci wyprać mózg.

Jest to prosta sztuczka obliczona na ludzi podatnych na sugestie, a co za tym idzie manipulację.
Śj nauczyli się tego od tych amerykańskich kaznodziei telewizyjnych, którzy za kasę frajerów budują sobie bajkowe posiadłości i mają prywatne odrzutowce.

No coś Ty, wkręceniem bym tego nie nazwała, musiałam zareagowac na slowa Masz racje....

Sentinel napisał/a:

Np, rzucasz hasło dotyczące końca świata, armagedonu itp. Im bardziej emocjonalnie na to zareagujesz, tym czytelniejszy jest to sygnał dla szarlatana, który chce Ci wyprać mózg.

Nie ma mowy o emocjonalnej reakcji nie mówiąc o wypraniu mózgu, czasem wchodze glebiej w temat zeby potem łatwiej mi było zbić argumenty przeciwnika.

Sentinel napisał/a:

„Karoń - genialny wywód o rewolucji seksualnej” w YouTube
https://youtu.be/rjsiMN7lhuo

Słuchając Karonia uświadomiłem sobie to, jak dużo szczęścia miałem w życiu. :P
Wbrew pozorom, to nie jest wykład o rewolucji seksualnej. To wykład o marksizmie-lemingizmie i innych patologiach.
Tytuł pewnie miał tylko przyciągnąć uwagę. Gdyby tytuł był zgodny z tym, o czym jest większość wykładu, to pewnie nie zainteresowałby tak wielu.

Też to mam zamiar wysłuchać.


https://www.youtube.com/watch?v=FtTHPwH3coI
Mnie takie tematy interesują, nie wiem jak ciebie. Tutaj Karon mówi o Ameryce, emigracji protestanckiej, katolickiej, niewolnictwie, rozwoju kapitalizmu w kontekscie wplywu jakie wywierały te społecznosci.
Ale najlepsze jest to, ze audytorium to sekta i dyskusja po skonczonym wykładzie to nie zła jazda :hah: , tu jest taki klasyczny przykład dialogu czlowieka co tu duzo mówic o szerokich horyzontach myslowych
z ludzmi o "wypranych mozgach". :shock:
Ostatnio zmieniony przez Molka Sob Wrz 22, 2018 18:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Sob Wrz 22, 2018 18:50   

Molka napisał/a:
No coś Ty, wkręceniem bym tego nie nazwała, musiałam zareagowac na slowa Masz racje....
Wiem, zauważyłem, ale nie byłem do końca pewny. Mój gadzi mózg weryfikuje wszystko w sposób racjonalny.
Gdybym chciał ci wyprać mózg jak darek, to początko też przyznałbym ci rację. To jest faza wzbudzania zaufania. Tak to się odbywa w sektach. Udajesz że kogoś rozumiesz, po czym sprowadzasz do parteru i dymasz, tak jak nakazuje jahwe. Jesteś dla darcia tylko "blondynką".
Molka napisał/a:
Nie ma mowy o emocjonalnej reakcji nie mówiąc o wypraniu mózgu, czasem wchodze glebiej w temat zeby potem łatwiej mi było zbić argumenty przeciwnika.
To też zauważyłem. Dajesz jednak darkowi tylko nadzieję, a to na długo nie wystarcza. W końcu zażąda "wyznania wiary" i będzie problem.
Molka napisał/a:
Też to mam zamiar wysłuchać.
Warto.
Molka napisał/a:
Mnie takie tematy interesują, nie wiem jak ciebie. Tutaj Karon mówi o Ameryce, emigracji protestanckiej, katolickiej, niewolnictwie, rozwoju kapitalizmu w kontekscie wplywu jakie wywierały te społecznosci.
Ale najlepsze jest to, ze audytorium to sekta i dyskusja po skonczonym wykładzie to nie zła jazda, tu jest taki klasyczny przykład dialogu czlowieka co tu duzo mówic o szerokich horyzontach myslowych z ludzmi o "wypranych mozgach".
Masz zdolność odsiewania ziarna od plew, więc kombinuj. Nic ci w tym temacie więcej nie powiem.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Sob Wrz 22, 2018 20:17   

No proszę jak sobie z dziobków wyjadacie :D
I nawet nie zauważyłaś Viola jak Grześ przejął kontrolę nad Twoim umysłem :faint:
Upadek religii jest pewny i to wkrótce.
Nie tylko KK, ale wszystkie religie fałszywe - jak mur berliński czy ZSRR.
Obserwujcie uważnie bo to będzie początek poważnej zawieruchy.
Ja już dawno przestałem się przejmować kto i jak to/ mnie odbiera.
O czym innym chciałem napisać, ale ciężki dzień miałem i nie chce mi się. SORY :evil:

Te wasze wnioski z obserwacji są nawet ciekawe , ale nie widzę w nich odpowiedzi na pytanie... dlaczego tak się dzieje?
Wciąż jak dzieci we mgle.
_________________
The Truth is still out there.
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 360
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 08:05   

Molka, doskonale rozumiem, tylko zawsze jest ryzyko, że cię sprowadzi do swojego poziomu i pokona doświadczeniem :P
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 09:11   

Dlaczego kazdy tego typu temat w koncu konczy na tematach religijnych? Naprawde nie da sie rozmawiac o tym inaczej? Kartezjusz oddzielil dusze dla kosciola i cialo dla nauki i widac ten podzial ma sie dobrze. Ja np tematy biblijne traktuje zupelnie inaczej, w ogole nie przez pryzmat religii. To, ze ktos sobie z tego zrobil religie, w ogole mnie nie interesuje, tak samo jak roztrzasanie tego przez pryzmat religii. Kiedys duzo sie tu gadalo o Elohim a dzisiaj zastapil go Bog, a przeciez Elohim to oni a nie on.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 09:55   

Waldek, autor tego tematu przy swoich oryginalnych poglądach przyznał kiedyś, że się modli.
Kiedy zapytałem: Do kogo / czego się modli? odparł, że do bogów, których nie zna.(jakoś tak)
Zdolny prawnik Saul z Tarsu podróżując przed laty po Grecji stanął w Atenach przed pomnikiem z napisem "Nieznanemu bogu".
Tak postępują ludzie mądrzy.
Głupcy jak Grzegorz z Puszczykowa obrażają Boga, którego nie znają.
On tego nie rozumie, gdyż z jego studni niewiele widać. Kilka chmur, światło gwiazd odbite w tafli wody...
Przy tym jego żabi umysł nie ogarnia fizyki i matematyki, więc nie potrafi zrozumieć prostej zasady - błędne założenia prowadzą do błędnych wniosków.
Gdyby był fizykiem wiedziałby, jak wiele dają wnioski logiczne pośrednie.
Kiedy obserwacje nie pasują do równań znaczy równania są do d..y.
Ludzie o otwartych umysłach, sory ;) widzą że "to się nie dodaje" i trzeba zmienić założenia.
Obserwacje światła gwiazd doprowadziło do 'odkrycia' "czarnych dziur".
Obliczenia rozszerzania Wszechświata przy stałej średniej gęstości materii do wniosku, że energia 'się rodzi' - pojawia się 'znikąd'...
Stała kosmologiczna to właściwie pierwiastek metafizyczny równań Einsteina, siła której nie znamy, ale wiemy, że być musi i...wtedy 'się dodaje' czyli obserwacje i równania się zgadzają.

Patrz 'autorska teoria wszystkiego' opisująca wszystkie, powtarzam wszystkie obserwacje, wnioski i wątpliwości wynikające z poznawania Rzeczywistości.

Ps. Viola, zapytaj wszystkowiedzącego Grzesia jaki mam interes w "praniu mózgu" ?
To takie prymitywne jeśli nie prostackie, że wystarczy pomachać etykietką "WY" i już inteligentny człowiek staje się głupcem, nie widzi Co się mówi tylko KTO mówi, a jeśli to ON znaczy nieprawda i kropka. Żenada. Jak pieski preriowe.
Bez urazy - "mówię jak jest".

Dar :medit:
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Nie Wrz 23, 2018 09:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 10:09   

dario_ronin napisał/a:
Głupcy jak Grzegorz z Puszczykowa obrażają Boga

Nie sadze, ze ktokolwiek a tym bardziej glupiec bylby w stanie obrazic Boga. Jak pisal bodajze Tolle, to czy ktos jest w stanie cie obrazic, zalezy tylko od ciebie, czy dasz mu taka moc.

Grzegorz w swoich ateistycznych popiskiwaniach jest raczej smiezny i zalosny niz obrazoburczy. Pare razy deklarowal, ze smiesza go wojujacy ateisci. W dodatku wychodzi tak naprawde, ze nie wie nawet z czym walczy, nie zna Pisma, a byle lepsza darmowa ksiazke z netu chwyta jako objawienie i wyrocznie. Podejrzewam, ze bedzie jak z tym D'Agostnio, za ktorego ostatnio przepraszal, bo "uwierzyl mu na slowo". ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Nie Wrz 23, 2018 10:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 10:28   

zyon napisał/a:
Nie sadze, ze ktokolwiek a tym bardziej glupiec bylby w stanie obrazic Boga. Jak pisal bodajze Tolle, to czy ktos jest w stanie cie obrazic, zalezy tylko od ciebie, czy dasz mu taka moc.
zgadzam się, ale Grześ o tym nie wie i próbuje :evil:

Fizycy potrafią przyznać, że nie wiedzą czym jest Grawitacja...
Wielki mędrzec Grześ z Puszczykowa Wie - Boga nie ma. Może jakiś Manitou, ale na pewno bezosobowy, kropka. Kto myśli inaczej świr fanatyk idiota.
I pewnie jest dumny z siebie używając małych liter przy imionach...
Mały pajac z dużym ego, a małym... rozumkiem :hah: .

wiem, wiem pojechałem po bandzie, sory ;)

D
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Nie Wrz 23, 2018 11:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 12:07   

EAnna napisał/a:
Przepraszam, a jaki kierunek/dział matematyki się studiowało?
Z wyrazami szacunku
OK, okażę Ci szacunek, którego TY mi nie okazujesz i zaspokoję Twoją 'ciekawość'.
Raczej nie zrozumiesz, ale...co mi tam, może się mylę (?).
Nazwijmy to "Story of the fall" ;)
Już w podstawówce byłem dobry z fizyki i matematyki.
Nauczyciele mówili - będziesz inżynierem...
W szkole średniej podobnie, nawet nie musiałem się uczyć - po prostu rozumiałem.
Kiedy nauczyciel był zmęczony zlecał mi prowadzenie lekcji, tłumaczenie co i dlaczego.
Wyjaśnianie nie za bardzo mi szło, przyznaję leniwy jestem ;D , ale wzory zadania miałem opanowane.
Najlepszy w klasie, może szkole(?) nie wiem , nie pociągają mnie konkursy...matura z matematyki bezbłędnie, 5 i ... świadomie zrezygnowałem z edukacji akademickiej.
Taka to 'smutna' historia.
Zmarnowałem potencjał Twoim zdaniem?

Wiem tyle by nie być ignorantem, nie aż tyle by unieść się pychą.
Coś w stylu:
„Nie daj mi ani ubóstwa, ani bogactwa. Pozwól mi jeść pokarm, który mi wyznaczono, bym się nie nasycił i nie zaparł ciebie, mówiąc: ‚Któż to jest Jehowa?’, a także bym nie popadł w ubóstwo i nie zaczął kraść, i nie targnął się na imię mego Boga” (Przysłów 30:8, 9).

Znasz EAnno, historię Mojżesza? :P
„Dzięki wierze Mojżesz (...) nie chciał być nazywany synem córki faraona. Wolał raczej znosić złe traktowanie z ludem Bożym” ​(Hebrajczyków 11:24, 25)

I co, zyskałem, czy straciłem w Twoich oczach?
Pozdrawiam serdecznie.
Bez sarkazmu.
:hug:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1142
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 13:06   

dario_ronin napisał/a:
okażę Ci szacunek, którego TY mi nie okazujesz i zaspokoję Twoją 'ciekawość'.

Darzę Cię szacunkiem, jak wszystkich wierzących, z którymi nie dyskutuję.
Wychodząc z definicji "wiary" wiem, że byłoby to nieskuteczne i niecelowe.
Natomiast komentarze typu:
dario_ronin napisał/a:
EAnna napisał/a:
teoria wielkich liczb
to coś jak Trójca
pseudointelektualny bełkot

każą mi domniemywać, że mam do czynienia ze specjalistą, który wyłapał pewne, zastosowane przeze mnie uproszczenie.
(Hmm... lepiej wystrzegać się IMHO radykalnych ocen nie wiedząc, z kim ma się do czynienia.)
Podczytuję sobie ten wątek i widzę, że wiele stwierdzeń tutaj wygłaszanych nie wytrzymuje próby podstawowych równań algebry boola. Nie podnoszę tego jednak i tylko konstatuję próbkę poziomu logicznego myślenia uczestników dyskusji.
dario_ronin napisał/a:
Zmarnowałem potencjał Twoim zdaniem?

Raczej tak.
dario_ronin napisał/a:
zyskałem, czy straciłem w Twoich oczach?

Zyskałeś :>
Czytam teraz (już po raz drugi) książkę Jamesa Le Fanu " Niezwykła istota - zmagania nauki z tajemnicami człowieka". Polecam. Pisana z pozycji neutralnych światopoglądowo.
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 13:06   

Molka napisał/a:
To są trudne tematy, ja nie czuje sie na siłach z Wami dyskutować, sypiecie jak z rękawa różnymi cytatami itd.

Moje przemyślenia w kontekście tego co mówił Karoń.
Przedstawia fakty historyczne początków chrześcijaństwa , ścieranie sie z kulturą pogańską, próby repoganizacji iitd oraz nowej koncepcji człowieka stworzonej przez chrzescijaństwo.

Czyli pojawiła się nowa koncepcja człowieka, że wszyscy są równi wobec Boga, moralne zasady nie ustanowił człowiek, tak jak to było w kulturach pogańskich lecz Bóg. Czyli powstała monoteistyczna, uniwersalna religia gdzie te wszystkie zasady moralne były niezmienne, nie można bylo sobie je zmieniać wedle widzi misie np. jakiegoś władcy.
To wszystko zakorzeniło sie w Europie, zinstytucjonalizowało, powstała religia katolicka która trwa do dziś.

Moje przemyslenia.
Można sobie założyć, iż religia chrześcijańska jako ostoja moralności niepodważalnej, nietykalnej zależnej od Boga miala byc czym lepszym, doskonalszym w opozycji do moralnosci świeckiej zależnej od człowieka, bardziej labilnej, gdzie można majstrować przy niej w zależności od potrzeb.

Był sobie Jezus, prosty skromny i glosil hasła niepopularne, miłujcie sie wzajemnie jak i ja was umiłowałem..itd, zbierała sie coraz większa grupa ludzi, az była na tyle duza, ze zaczęła się hierarchizować, wpływać na władze świecką, dogadywać się, az w końcu tworzyć zinstytucjonalizowaną władze.

[b]Zawsze tam gdzie tworzy sie władza mamy do czynienia z Elitą i poddanymi (niewolnikami.)[/b]
I tak oto mamy finał, wladzę: świecką i duchowną ze swoimi elitami i ich niewolnikami którzy na nich najzwyczajniej pracują. Kodeksy moralne elit raczej nie obowiązują, sa można powiedzieć bezkarni. Mało tego, bardzo dobrze sie rozumieją i uzupełniają, ta niby walka między nimi to pozory.

Podsumowując chce powiedzieć, że kodeksy moralne na przestrzeni dziejów zawsze tworzono, czy to w kulturach pogańskich, czy różnej maści religiach , Karoń powie że moralność jest tylko jedna, tzw. ograniczająca czyli wiążąca sie zawsze ze stratą bo tam gdzie jest korzyść, zysk, wyzysk nie ma mowy o moralności czyli pewnie miał na myśli tą moralność pochodzącą od Boga, ale to już pomijam, chodzi o to, ze moralność tworzona przez Elity nie dla elit a dla ludu.

Dario powie, co ja gadam, przecież Bóg czy Jezus dał ludziom te wszystkie drogowskazy moralne by wiedzieli jak życ by zasłużyć na życie wieczne.
A mi chodzi o to, ze te drogowskazy wladza wykorzystuje dla swoich własnych celów, to są takie" połki do bicia" lowieczek, np. ukradniesz 20 gr może nawet z głodu, pójdziesz siedzieć, oni kradną miliony i sa bezkarni, albo seks pozamałżeński to grzech a sami rypią się z kim popadnie.


Myśląc o "elicie", zawsze automatycznie myślałam o grupie ludzi WYRÓŻNIAJĄCYCH SIĘ POZYTYWNIE. Uprzywilejowanych, ale PRZYMIOTAMI DUCHA (mądrych, sprawiedliwych, odważnych itp.
Takie idealistyczne, jak widać infantylne widzenie rzeczywistości.

Chociaż...

Nie mogę sobie tego subiektywnego widzenia człowieka należącego do elity, odebrać.
To, że do tej warstwy z definicji (sjp) zaliczane są kreatury, tylko z tego powodu że dostały się na szczyty grup wpływów bezwzględnością, odrzuceniem wszelkich zasad stojących na drodze, nie stanowi dla mnie powodu do nazwaniem elitą.
Człowiek elity, to dla mnie człowiek MĄDRY.


elita (sjp)
"1. «grupa ludzi wyróżniająca się pozytywnie lub uprzywilejowana w jakimś środowisku»
2. «wysoko kwalifikowany materiał nasienny roślin uprawnych»
elita władzy «grupa polityków, wojskowych, ekspertów oraz posiadaczy wielkiego kapitału zajmująca najwyższe stanowiska w strukturze politycznej społeczeństwa»"

Nieoceniona pozycja Mariana Mazura uświadomiła mi DLACZEGO na szczytach władzy, oligarchii znajdują się, w dużym procencie, bezwzględne kreatury.
To wynika z ogólnych praw rządzących życiem organicznym. O tym, że wraz ze starzeniem postępuje zmiana charakteru z egzodynamicznego na endodynamiczny można się dowiedzieć na wykładach śp. Józefa Kosseckiego.
Jaki to procent ? Nie wiem.


Parę cytatów świadczących o tym, czego można się spodziewać po rządzących "elitach", a czego nie:

"Różnorodność zachowania endodynamika sprowadza się w istocie do jednej tylko możliwości . Jest nią ekspansja,
dążenie do gromadzenia mocy socjologicznej, reszta go nie interesuje. Zachowanie endodynamika cechuje jednolitość -
wszystko i wszystkich chciałby podporządkowywać
Endodynamika cechuje koniunkturalność przekonań, tzn. będzie on deklarował takie przekonania, jakie w
zmienionej sytuacji pozwalają mu nadal gromadzić moc socjologiczną (pecunia non olet). Aby nie zaszkodziło mu to w
opinii statyków, którzy zmienności przekonań, zwłaszcza koniunkturalnej, bardzo nie lubią, endodynamik deklaruje swoje
przekonania w sposób pasujący do pryncypialności statyków, a zarazem tak ogólnikowy, żeby przy każdej zmianie mógł
je interpretować, jak zechce, i wypierać się, jakoby się cokolwiek w jego poglądach zmieniło. Szczytem mistrzostwa
endodynamików jest zmieniać poglądy na wprost przeciwne, a mimo to nadal zapewniać o ich stałości. Jak powiedział
Machiavelli: "Książę nie powinien dotrzymywać przyrzeczeń, a jednak ma uchodzić za lojalnego".

ENDODYNAMIK JEST AMORALNY , NIE ODCZUWA ŻADNYCH SKRUPUŁÓW W DĄŻENIU DO WŁASNEJ POTĘGI, WSZELKIE ŚRODKI DO TEGO
CELU UWAŻA ZA DOPUSZCZALNE ("CEL UŚWIĘCA ŚRODKI").
ENDODYNAMIK WYOBRAŻA SOBIE ŚWIAT NIE ISTNIEJĄCY, ALE KTÓRY BĘDZIE ISTNIAŁ - ŚWIAT PRZEZEŃ OPANOWANY, DO KTÓREGO
JEDNAK ŚWIAT RZECZYWISTY DZIWNIE JAKOŚ NIE CHCE BYĆ PODOBNY. ŚWIAT OPANOWANY PRZEZ NAPOLEONA MIAŁ BYĆ RZĄDZONY
PRZEZ JEGO DYNASTIĘ - OKAZAŁĄ SIĘ ONA TYLKO JEDNOOSOBOWA. ŚWIAT OPANOWANY PRZEZ HITLERA MIAŁ ISTNIEĆ 1000 LAT - ZABRAKŁO
988 LAT.
Endodynamika cechuje przebiegłość, chytrość. Przy podejmowaniu decyzji stara się on rozpatrzyć wszystkie
warianty, a zwłaszcza wszystkie niepomyślne. Podstawą postępowania endodynamika jest program, wymieniający cele
do osiągnięcia. Wskutek rzadkich i słabych aprobat endodynamicy mają skłonność do odpowiadania najpierw "nie" lub do
powstrzymywania się od decyzji wobec przedkładanych im sugestii, inicjatyw, próśb lub propozycji, zanim upewnią się, że
wyrażenie zgody przysporzy im korzyści, a co najmniej nie przyczyni im żadnej straty.

Ponieważ u endodynamików częstość procesów korelacyjnych jest bardzo mała, więc mają oni poczucie czasu
jako płynącego zbyt szybko. Na czekanie nie narzekają, gdyż wydaje im się krótkie ("jak ten czas leci"). Endodynamików
cechuje więc cierpliwość. Dotyczy to głównie decyzji, gdyż endodynamicy mają liczne ich skojarzenia. Endodynamicy nie
chcą nic rozpraszać, chcą wszystko gromadzić, ale bez pośpiechu. Potrafią opracowywać programy nawet na całe
pokolenia - dla endodynamików są to krótkie okresy czasu. Zapatrzeni wyłącznie w cel, nie stawiają sobie ścisłych
terminów - istotne jest dla nich, żeby go w ogóle osiągnąć. Endodynamiczni władcy, zamierzające zagarnąć cudze
terytorium, potrafią latami czekać, aż się nadarzy sprzyjająca sytuacja. Endodynamicy nie interesują się początkiem,
tokiem ani końcem jakiejkolwiek akcji, lecz tylko jej konsekwencjami.


Za swój uważa endodynamik taki teren, jaki zdołał opanować i jaki chciałby jeszcze opanować, a ponieważ jego
dążenie do gromadzenia mocy socjologicznej jest bezgraniczne, więc i swój teren widzi on bez granic. Światem
endodynamika jest cały świat. Statyczni obywatele jakiegoś kraju, o którym wypowiada się endodynamiczny szef innego
kraju udzielając nagan lub stawiając żądania, oburzają się na to, jako na złamanie zasad, ingerencję w sprawy obcego
państwa. Endodynamik tego nie rozumie - przecież to obce państwo znajduje się na świecie, a cały świat jest jego,
endodynamika, terenem. Natomiast gdyby ktoś chciał udzielać nagan i stawiać żądania jemu samemu, to wtedy co
innego, to już byłaby "ingerencja w sprawy obcego państwa". Ponieważ endodynamików nie brakuje w żadnym kraju, a
każdy z nich zdobył już jakąś moc socjologiczną i chce zdobyć jeszcze większą, przy czym każdy uważa cały świat za
swój teren, więc też cały świat jest terenem nieustannej walki endodynamików o moc socjologiczną. Nie należy tego
utożsamiać z walką szefów państw. Jeżeli na czele jakiegoś państwa stoi statyk, to nie uczestniczy on w walce.
Natomiast uczestniczy w niej endodynamik, który jest np. właścicielem fabryki zegarków, eksportującej swoje wyroby do
różnych krajów, mających tam swoje filie, agencje itp. Jest też zrozumiałe, że statyczne pojęcie domu dla endodynamika
nie istnieje. W każdym miejscu na świecie endodynamik czuje się na "swoim" terenie, jeśli tylko znajduje się tam dzięki
posiadanej mocy socjologicznej. Endodynamik ma dom wszędzie. Niechętnie jednak wszędzie przebywa, ponieważ jego
przesadne poczucie niebezpieczeństwa (twierdzenie 15. 21) skłania go do otaczania się murami i strażnikami - do
stałego przebywania endodynamik ma nie "dom", lecz "zamek". Na przykład taki, jaki można zobaczyć w filmie Obywatel
Kane.


Endodynamik pragnie panować (autokratyzm), uzależniać innych od siebie i obezwładniać ich przez stosowanie
przemocy (ucisk).

Endodynamik wprawdzie nie organizuje, ale stawia cel organizacji, co zwiększa jej zakres, w porównaniu z
zakresem, jaki zostałby ustalony przez egzostatyka. Endostatyk bowiem dobiera taki zakres organizacji, jaki może objąć
jego sprawność organizacyjna, podczas gdy endodynamik z tym się nie liczy. Istotny jest dla niego cel do osiągnięcia, a
jeŜeli jest to cel rozległy, to organizacja musi być do niego dostosowana, nie na odwrót.

Oddziaływania endodynamików są energetyczne i polegają na stosowaniu przemocy (zadawanie cierpień,
uśmiercanie). Oddziaływań informacyjnych nie ma u endodynamików, nie uzasadniają oni swoich ataków gwałtu ("z
tyranami nie ma dyskusji"), a nawet starają się ich dokonywać po kryjomu. Nie wykorzystują do tego swojej mocy
fizjologicznej ("siły fizycznej"), przeważnie małej (m. in. wskutek tego, że endodynamizm pojawia się w późniejszym
wieku), lecz moc socjologiczną, zwykle dużą, umoŜliwiającą im wydawanie rozkazów siepaczom, których moc
fizjologiczna posłuŜy do wykonania "czarnej roboty". Przykładem moŜe tu być Hitler, który spowodował śmierć milionów
ludzi, chociaŜ osobiście nikogo nie zamordował

Endodynamika cechuje zachłanność. Endodynamik lubi zdobywać pieniądze, a nie lubi ich wydawać. Gdyby wygrał
pieniądze na loterii, starałby się z nich stworzyć nowe źródło pieniędzy."



Mimo ogromnego potencjału intelektualnego (?), do „elity” bilderbergowskiej nie dotarła biologiczna Prawda – człowieka NIE DA SIĘ zmanipulować. Można go zniszczyć biologicznie, ale myślenia odebrać nie można. Ponieważ jest organizmem autonomicznym samosterownym.

Każdy, kto zada sobie trud sprawdzenia życiorysów endodynamików z "elit" może zauważyć podobieństwa. I na ogół spektakularnie marny koniec, życiową katastrofę, zniszczenie życia bliskich osób, swoich potomków.
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6940
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 16:33   

gea napisał/a:
Mimo ogromnego potencjału intelektualnego (?), do „elity” bilderbergowskiej nie dotarła biologiczna Prawda – człowieka NIE DA SIĘ zmanipulować. Można go zniszczyć biologicznie, ale myślenia odebrać nie można. Ponieważ jest organizmem autonomicznym samosterownym.
Podziwiam optymizm. Przykład hitlerowskich Niemiec czy byłej Jugosławii przeczy temu. A już na wyżyny indoktrynacji wznieśli się komuniści. Gdyby nie RWE i Głos Ameryki, to w PRL-u mielibyśmy samych ludzi pokroju Cezarego Baryki. Za Bugiem skutecznie wychowano homo sovieticus.
JW
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 17:07   

EAnna napisał/a:
Wszechświat nie powstałby, gdyby nie obowiązywały prawa fizyki.
Prawa te istnieją obiektywnie i nikt ich nie ustalał.
Chyba, że tym prawom nada Pan status bytu osobowego.
Ale to już sprawa umowna.
Miałoby to pewien sens w aspekcie "opieki boskiej" nad jednostką. Bowiem wszelkie byty materialne i energetyczne tym prawom podlegają i nie ma od nich ucieczki.


Gdybym ja coś takiego napisał, to już byłbym "walczącym ateistą". :P
Niestety nigdy nie przemawiały do mnie poetyckie sformułowania typu: "kraniec Wszechświata" czy "początek czasu".

Cytat:
Considering the amount of energy packed in the nucleus of a single uranium atom, or the energy that has been continuously radiating from the sun for billions of years, or the fact that there are 10^80 particles in the observable universe, it seems that the total energy in the universe must be an inconceivably vast quantity. But it's not; it's probably zero.

Light, matter and antimatter are what physicists call "positive energy." And yes, there's a lot of it (though no one is sure quite how much). Most physicists think, however, that there is an equal amount of "negative energy" stored in the gravitational attraction that exists between all the positive-energy particles. The positive exactly balances the negative, so, ultimately, there is no energy in the universe at all.

Negative energy?

Stephen Hawking explains the concept of negative energy in his book The Theory of Everything (New Millennium 2002): "Two pieces of matter that are close to each other have less [positive] energy than the same two pieces a long way apart, because you have to expend energy to separate them against the gravitational force that is pulling them together," he wrote.

Since it takes positive energy to separate the two pieces of matter, gravity must be using negative energy to pull them together. Thus, "the gravitational field has negative energy. In the case of a universe that is approximately uniform in space, one can show that this negative gravitational energy exactly cancels the positive energy represented by the matter. So the total energy of the universe is zero."

Astrophysicists Alexei Filippenko at the University of California, Berkeley and Jay Pasachoff at Williams College explain gravity's negative energy by way of example in their essay, "A Universe From Nothing": "If you drop a ball from rest (defined to be a state of zero energy), it gains energy of motion (kinetic energy) as it falls. But this gain is exactly balanced by a larger negative gravitational energy as it comes closer to Earth’s center, so the sum of the two energies remains zero."

In other words, the ball's positive energy increases, but at the same time, negative energy is added to the Earth's gravitational field. What was a zero-energy ball at rest in space later becomes a zero-energy ball that is falling through space.

The universe as a whole can be compared to this ball. Initially, before the big bang, the universe-ball was at rest. Now, after the big bang, it is falling: light and matter exist, and they are moving. And yet, because of the negative energy built into the gravity field created by these particles, the total energy of the universe remains zero.

Ultimate free lunch

The question, then, is why the ball started falling in the first place. How did something – composed of equal positive and negative parts, mind you – come from nothing?

Physicists aren't exactly sure, but their best guess is that the extreme positive and negative quantities of energy randomly fluctuated into existence. "Quantum theory, and specifically Heisenberg’s uncertainty principle, provide a natural explanation for how that energy may have come out of nothing," wrote Filippenko and Pasachoff.

They continued, "Throughout the universe, particles and antiparticles spontaneously form and quickly annihilate each other without violating the law of energy conservation. These spontaneous births and deaths of so-called 'virtual particle' pairs are known as 'quantum fluctuations.' Indeed, laboratory experiments have proven that quantum fluctuations occur everywhere, all the time."

Cosmologists have constructed a theory called inflation that accounts for the way in which a small volume of space occupied by a virtual particle pair could have ballooned to become the vast universe we see today. Alan Guth, one of the main brains behind inflationary cosmology, thus described the universe as "the ultimate free lunch."

In a lecture, Caltech cosmologist Sean Carroll put it this way: "You can create a compact, self-contained universe without needing any energy at all."

https://www.livescience.c...verse-zero.html

Dla mnie brzmi sensownie. Nie dla tego, że Hawking był ateistą.
Był geniuszem. W sumie to utworzył drogę do rozwalenia teorii Wielkiego Wybuchu.

Cytat:
It was shown recently that replacing classical geodesics with quantal (Bohmian) trajectories gives rise to a quantum corrected Raychaudhuri equation (QRE). In this article we derive the second order Friedmann equations from the QRE, and show that this also contains a couple of quantum correction terms, the first of which can be interpreted as cosmological constant (and gives a correct estimate of its observed value), while the second as a radiation term in the early universe, which gets rid of the big-bang singularity and predicts an infinite age of our universe.

https://www.sciencedirect...370269314009381

IMO. Wszechświat istnieje od zawsze i jest nieskończony.
Od zawsze miałem takie poczucie. :P
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 18:45   

zyon napisał/a:
Nie sadze, ze ktokolwiek a tym bardziej glupiec bylby w stanie obrazic Boga. Jak pisal bodajze Tolle, to czy ktos jest w stanie cie obrazic, zalezy tylko od ciebie, czy dasz mu taka moc.

Grzegorz w swoich ateistycznych popiskiwaniach jest raczej smiezny i zalosny niz obrazoburczy. Pare razy deklarowal, ze smiesza go wojujacy ateisci. W dodatku wychodzi tak naprawde, ze nie wie nawet z czym walczy, nie zna Pisma, a byle lepsza darmowa ksiazke z netu chwyta jako objawienie i wyrocznie. Podejrzewam, ze bedzie jak z tym D'Agostnio, za ktorego ostatnio przepraszal, bo "uwierzyl mu na slowo". ;)


Zrozum człowieku prostą rzecz. Mam to gdzieś kto w co sobie wierzy.

Ja nie chcę żyć wiecznie, nie mam takiej potrzeby, mnie to jedno życie w zupełności wystarczy, dlatego te obiecanki życia wiecznego mają dla mnie osobiście zerową wartość, a straszonka armagedonem na mnie nie działają. Nie znaczy to, że jestem wrogiem wierzących.
Po prostu jest mi to obojętne.

Nie rozumiem ludzi którzy obsesyjnie chcą mi narzucić swoją wiarę.

Po prostu mnie to NIE INTERESUJE. Jeśli tym co napisałem spełniam warunki tego, żeby mnie określać jako ateistę, to nim jestem, ale nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, że ktoś mnie tak określi.

Nie ma tu możliwości porozmawiania o różnych punktach widzenia. Jest to w zasadzie kontynuacja zamkniętego przez Admina wątku biblia q&a i nie ma tu sensu o czymkolwiek innym dyskutować.

Tego że nie cierpię śj i ideologii typu ngm, nigdy nie ukrywałem. Są to skrajnie fanatyczne ideologie i mają skrajnie fanatycznych wyznawców.
Żebyś im co dwie minuty powtarzał to co powyżej napisałem, to oni i tak będą cię chcieli przekonać do swojej wiary.

Mam nadzieję, że dotarło i żegnam.
Podejrzewam, że znow wywoła to biegunkę umysłową u waszej trójki.
Czasem celowo to prowokowałem żebyście mogli sobie poczytać, jak prosto można wywołać u was sraczkę umysłową.
Sory, lubiłem się z tego pośmiać. Taki cham ze mnie.
Kabaret tanim kosztem. Wystarczyło napisać "tyle ode mnie" u ubaw przez pół dnia.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Nie Wrz 23, 2018 18:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 18:50   

Sentinel napisał/a:
Ja nie chcę żyć wiecznie, nie mam takiej potrzeby

Mysle, ze to nie zalezy od ciebie i nie masz na to wplywu, jak kazdy z nas.
Sentinel napisał/a:
Nie znaczy to, że jestem wrogiem wierzących.
Po prostu jest mi to obojętne.

Nie brzmisz jakby ci to bylo obojetne, dlatego moja uwaga. Obojetne jest to np mi, jestem w tej kwestii dosc neutralny.
Sentinel napisał/a:
ideologii typu ngm

Co to za ideologia?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 360
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 19:40   

Sentinel napisał/a:


Tego że nie cierpię śj i ideologii typu ngm, nigdy nie ukrywałem. Są to skrajnie fanatyczne ideologie i mają skrajnie fanatycznych wyznawców.

Nie znam żadnych fanatyków ngm, co do śj to się zgodzę. Ale od razu zaznaczę, że dotyczy to wszystkich skrajności w każdej religii (a więc kk też i wyznawców allacha czy każdej innej religii czy sekty)
Tak samo irytują mnie bardzo ludzie którzy próbują mnie nawracać (czy też udowadniać, że to oni mają zawsze rację ) także w kwestiach żywieniowych ;)

No i patrz - wyszło na to , że się zgadzam z grzesiem :-x
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 19:57   

Znam kilku sj, o ktorych sie dowiedzialem, ze sa sj po wielu, nawet 30 latach znajomosci i wielu wspolnych imprezach :D Oczywiscie nie dowiedzialem sie tego od nich, tylko inni ludzie mi powiedzeli :D Niektore tematy sa zupelnie zbedne w kontaktach towarzyskich
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6825
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 19:58   

3of5 napisał/a:

Nie znam żadnych fanatyków ngm, co do śj to się zgodzę. Ale od razu zaznaczę, że dotyczy to wszystkich skrajności w każdej religii (a więc kk też i wyznawców allacha czy każdej innej religii czy sekty)

Mnie nikt nigdy w zyciu z KK do niczego nie namawiał, nie naciskał, troche obiektywizmu 3of5, a porównanie KK do Islamu to ciezko mi to nawet skomentowac. Karoń by to podsumował jednym słowem, nieuctwo. :)

@zyon ngm to germanska medycyna
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 20:23   

3of5 napisał/a:
irytują mnie bardzo ludzie którzy próbują mnie nawracać (czy też udowadniać, że to oni mają zawsze rację ) także w kwestiach żywieniowych ;)


Mnie też. :P Dlatego napisałem na pewnym etapie "ile można ględzić o diecie", kiedy jarosinski poprosił o odblokowanie tego tematu. :P

Lubię Twittera właśnie za to, że tam ograniczam się jedynie do czytania tego, co mają do powiedzenia mądrzejsi ode mnie. Czasem tylko pyknę jakieś polubienie.
Mając poprzednie konto na ćwierkaczu trochę się udzielałem, ale to się nie opłaca, bo w Polsce popularyzacja LCD wiąże się ze zmasowanym atakiem wegetarian, fruitarian i innych -tarian. Życzą ci raka kości, wyciągają setki badań z dowodami na to że jedzenie mięsa powoduje wszystkie choroby świata.
No i niestety wielu ludzi przemyca tam polityczną propagandę pod każdym możliwym pretekstem.
Usunąłem więc poprzednie twitterowe konto i zrobiłem to pod wpływem sugestii Witolda Jarmołowicza, że z tym PiSem to nie jest tak pięknie jak mogłoby się wydawać.

Tu też ograniczę się do czytania, tak samo jak na Twitterze.
Poczytam sobie archiwalne artykuły, posty Admina i kilku innych znających się na rzeczy.
Oprócz tego jest tyle innych ciekawych rzeczy do przeczytania, że spokojnie do emerytury wystarczy. :P
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Nie Wrz 23, 2018 20:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 20:55   

Sentinel napisał/a:
Tu też ograniczę się do czytania

i tego się Grzegorz konsekwentnie trzymaj
kiedy zabierasz głos w tematach, o których niewiele wiesz wyłazi z ciebie ignorant
arogancki i agresywny, ale mało inteligentny w sumie 'domorosły demagog'
Nie znosisz sprzeciwu, dlatego szybko się irytujesz i tracisz panowanie nad emocjami kiedy ktoś cię przewyższa jak Zyon
uspokajasz się kiedy znajdujesz wiernych słuchaczy jak Molka
Mnie nie możesz niczym zaskoczyć więc dyszysz nienawiścią.
Jesteś chorym człowiekiem, Grześ .
D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Nie Wrz 23, 2018 22:36   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
gea napisał/a:
Mimo ogromnego potencjału intelektualnego (?), do „elity” bilderbergowskiej nie dotarła biologiczna Prawda – człowieka NIE DA SIĘ zmanipulować. Można go zniszczyć biologicznie, ale myślenia odebrać nie można. Ponieważ jest organizmem autonomicznym samosterownym.
Podziwiam optymizm. Przykład hitlerowskich Niemiec czy byłej Jugosławii przeczy temu. A już na wyżyny indoktrynacji wznieśli się komuniści. Gdyby nie RWE i Głos Ameryki, to w PRL-u mielibyśmy samych ludzi pokroju Cezarego Baryki. Za Bugiem skutecznie wychowano homo sovieticus.
JW


To co napisałam dotyczy pojedynczej jednostki.

Niemoralne prowadzenie zawsze rzutuje na życie człowieka. Kiedy pod koniec życia albo i wcześniej, zastanowi się nad klęską jaką poniósł, zwykle zauważa gdzie popełnił błędy.

A tu cytat z efektu wyborów dokonywanych przez Marxa

https://www.tvp.info/3712...-wlasna-rodzine

"Dowodem na trudne warunki panujące w rodzinie Marksów jest fakt, że tylko troje spośród siedmiorga jego dzieci dożyło dorosłości. Ciosem była szczególnie śmierć Charlesa, który zmarł w wieku ośmiu lat na gruźlicę jelit, spowodowaną życiem w ubóstwie. Czwarte i piąte dziecko Guido i Franziska żyły około roku, jedno z dzieci zmarło tuż po narodzinach.

Potomstwo Marksów nie miało łatwego życia. Dwie córki popełniły samobójstwo, choć nie można w tym przypadku zrzucać winy na trudny charakter ojca. Jenny Laura, również socjalistyczna aktywistka zrobiła to w ramach paktu z mężem w wieku 66 lat. Na podobny krok zdecydowała się Jenny Julia Eleanor, która zatruła się cyjanowodorem po tym jak odkryła, że jej wieloletni partner Edward Aveling potajemnie wziął ślub z młodą aktorką, niejaką Evą Frye.

Pierwsze dziecko filozofa, Jenny Caroline, również aktywistka socjalistyczna, zmarła w wieku 38 lat na raka pęcherza. Ojciec mocno przeżył tę stratę, zmarł dwa miesiące później..."

Tu nasuwa mi się bolesne doświadczenie działacza partyjnego, który utracił syna.
Którą to historię w cyniczny sposób opisał dziennikarz pewnej gazety.

Ponieważ po 50 latach zmieniłam swój światopogląd pod wpływem analizowania zjawisk opisywanych przez NAUKĘ oraz 8 letnich doświadczeń w opiece nad osobę chorą na demencję, uwrażliwiłam się na postrzeganie pewnych zjawisk i dostrzegam konsekwencje, skutki ludzkich wyborów.

Nawet dla ateisty z treści obrazoburczych strof wiersza autorstwa Marxa wyłania się obraz człowieka o wielkiej pysze.
Wg. katolickiego postrzegania najbardziej destruktywnym grzechem człowieka jest pycha. Która kroczy przed upadkiem, jak to swoim życiem potwierdził Marx.

cytat:
"Tworzył wówczas wiersze, które moglibyśmy nazwać satanistycznymi. ”Wyziewy piekielne pochodzą od mego mózgu / I napełniają go aż ja staję się szalony / Aż moje serce staje się zupełnie zmienione / Patrz na tę szpadę, / Książę ciemności sprzedał ją” – pisał buntownik.

Co ciekawe, kilka miesięcy wcześniej napisał pracę maturalną pt. „Zjednoczenie wiernych w Chrystusie”, w której apelował: „Pozostawajcie w jedności z Chrystusem,"


Nikt mi nie wmówi, że dzieci Marxa umierały z głodu czy niedożywienia. Umierały z powodu toksycznej atmosfery, karczemnych awantur tatusia- despoty i chama.



G. Braun vs K Karoń
https://www.youtube.com/watch?v=uKVofpcFNro
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Nie Wrz 23, 2018 22:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 360
Wysłany: Pon Wrz 24, 2018 05:20   

Molka napisał/a:

Mnie nikt nigdy w zyciu z KK do niczego nie namawiał, nie naciskał, troche obiektywizmu 3of5, a porównanie KK do Islamu to ciezko mi to nawet skomentowac. Karoń by to podsumował jednym słowem, nieuctwo. :)

Mam wrażenie, że mnie źle zrozumiałaś. Nie chce porównywać religii w żaden sposób - ale nie znoszę każdej, która mnie próbuje nawracać.
W mojej okolicy śj co jakiś czas robią obchód po domach i próbują nawracać. Z KK - zgodzę się z tobą, ale mam w rodzinie kilka gorliwych osób, czasami też mniej lub bardziej delikatnie próbują mnie naprostować.
Może nie napisałem najważniejszego - jestem wierzący, ale niespecjalnie mocno. Generalnie temat religii to jest temat o którym nie lubię rozmawiać , dlatego napisałem to co napisałem wcześniej. I uważam się za osobę bardzo tolerancyjną - nie przeszkadza mi żadna religia - do momentu aż ktoś mnie próbuje nawracać.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Pon Wrz 24, 2018 07:04   

Cytat:
W mojej okolicy śj co jakiś czas robią obchód po domach i próbują nawracać.

Ja z kolei zawsze rozmawiam :D To tylko rozmowa, wiec nic zlego sie nie dzieje, jest okazja do wymiany pogladow i poprzekomarzania sie.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 24, 2018 07:55   

3of5 napisał/a:
W mojej okolicy śj co jakiś czas robią obchód po domach i próbują nawracać

Wybaczcie, napiszę mocno,
ale tylko raz :)
Człowieku małej wiedzy!
ŚJ nigdy nie nawracali !

Na całym świecie, każdego dnia, z miłości do Boga i bliźniego, nie dla pieniędzy czy zaszczytów, angażując czas i własne środki pomagają poznać i zrozumieć Słowo Boże, zbliżyć się do Boga i uratować życie.
To obowiązek i przywilej każdego Chrześcijanina.
Za swoją działalność zasługują na pokojową nagrodę Nobla tysiąclecia, a otrzymują niechęć, wrogość, pogardę, prześladowania, więzienie, czasem tracą życie.

"po domach" chodził Jezus Chrystus, apostołowie oraz inni jego naśladowcy - taka jest wola Boża.
Chodzą i będą chodzić "na świadectwo" póki trwa "dzień dobrej woli" .

Ty też jesteś bogiem.
Uświadom to sobie.
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Pon Wrz 24, 2018 09:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6940
Wysłany: Pon Wrz 24, 2018 08:23   

gea napisał/a:
To co napisałam dotyczy pojedynczej jednostki.
Niemoralne prowadzenie zawsze rzutuje na życie człowieka. Kiedy pod koniec życia albo i wcześniej, zastanowi się nad klęską jaką poniósł, zwykle zauważa gdzie popełnił błędy.
Cezary Baryka jak najbardziej był pojedynczą jednostką i jego ojciec musiał użyć podstępu, żeby młody rewolucjonista otrząsnął się z bolszewickich pajęczyn mentalnych. Gdyby nie ojciec, Baryka pomimo swojej wysokiej inteligencji, pozostałby zanurzony w komunistycznej propagandzie. Przecież chyba pamiętamy jeszcze czasy PRL-u. Totalna propaganda władzy jest nie do przeskoczenia bez zewnętrznej dźwigni informacyjnej.
Pani bystrze opisuje mityczny bilderberg i spiski farmacji, a jednocześnie podaje jako wiarygodne cytaty z rządowych mediów. Że zacytuję klasyka Kurskiego "ciemny lud wszystko kupi".
JW
  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Pon Wrz 24, 2018 10:00   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
1/Totalna propaganda ....jest nie do przeskoczenia bez zewnętrznej dźwigni informacyjnej.
2/Pani podaje jako wiarygodne cytaty z rządowych mediów. Że zacytuję klasyka Kurskiego "ciemny lud wszystko kupi".
JW


ad 1 PRAWDA

ad.2 Długo szukałam informacji o życiu prywatnym Marxa, z której korzystałam jakiś czas temu, bezskutecznie. Znalazłam tę z "rządowych mediów". Zdarza się w każdym źródle podanie prawdy (przez przypadek? :D , roztargnienie czy osobiste motywacje ludzkie ;) ).

Korzystam z każdego źródła, które uważam za wiarygodne.
Kiedy znajdę błąd albo ktoś zwróci mi uwagę na pomyłkę, jestem wdzięczna. Bo to znaczy, że nie jestem sama i ktoś też weryfikuje, myśli na temat, który mnie zaangażował.



cytat na temat ezoterycznych (okultystycznych) źródeł światopoglądu Marxa:

"W “Rozpaczliwej modlitwie” pisał:

Tak więc Bóg wydarł mi moje wszystko,
w nieszczęściach, ciosach losu.
Te wszystkie jego światy
rozwiały się bez nadziei powrotu.
I nie zostaje mi nic od tej pory, jak tylko zemsta.
Chcę sobie zbudować tron na wysokościach.
Jego szczyt będzie lodowaty i gigantyczny.
Jego wałem ochronnym będzie obłąkańczy strach,
jako szczyt najczarniejszej agonii.
A kto podniesie na ów tron swój zdrowy wzrok,
odwróci się od niego blady i milczący jak śmierć.
Wpadnie w pazury ślepej, dreszczem przejmującej
śmiertelności, aby jego szczęście znalazło grób.
Motyw zemsty na Bogu pojawia się nie tylko w twórczości literackiej młodego Marksa, ale także w jego prywatnej korespondencji. Tak pisał on w jednym z listów do swego ojca Heinricha: “Chcę się mścić na Tym, Jedynym, co w niebie króluje […] Spadła zasłona, zerwała wszystko, co dotychczas było święte, teraz muszą być ustanowieni nowi bogowie”.

Szczególne miejsce w twórczości literackiej Marksa zajmował jego poemat “Oulanem”. Tytułowy zwrot to anagram świętego słowa “Emanuel”. Emanuel – biblijne imię Jezusa – oznacza po hebrajsku “Bóg z nami”. Jego odwrócenie znaczy tyle, co “my bez Boga” (odłączeni od Niego naszą świadomą decyzją, zerwaniem). “Oulanem” jest kluczowym słowem czarnych mszy satanistycznych, w których cała liturgia i symbolika (na przykład odwrócony krzyż) jest odwróceniem, parodią i szyderstwem z liturgii i symboliki chrześcijańskiej. Poemat Marksa wskazuje wyraźnie, że satanizm rytualny nie był mu obcy, wymowa zaś utworu jest jednoznaczna:

On uderza pałeczką i daje mi znak
a ja, z coraz większą pewnością
tańczę taniec śmierci.
I oto są także Oulanem! Oulanem!
To słowo rozbrzmiewa jak śmierć,
po czym przedłuża się aż do wygaśnięcia.
Zatrzymaj się! Ja go trzymam!
I oto wznosi się wtedy z mego umysłu,
Jasne, jak powietrze, spojone, jak moje kości.
Lecz ja mam siłę gnieść was moimi ramionami
i miażdżyć was (ludzkość),
z siłą huraganu, podczas gdy nam wspólnie
otwiera się przepaść rozwarta w ciemnościach.
Zatoniecie aż do głębin,
A ja pójdę z wami śmiejąc się.
Inny z kolei utwór Marksa “Le Menestrel” zawiera poetycki opis zaprzedania duszy szatanowi:

Wyziewy piekielne pochodzą od mego mózgu
I napełniają go aż ja staję się szalony.
Aż moje serce staje się zupełnie zmienione.
Patrz na tę szpadę,
Książę ciemności sprzedał ją.
Jest rzeczą charakterystyczną, że dla wielu XIX-wiecznych postępowców szatan był wzorem do naśladowania i obiektem gloryfikacji. Rosyjski anarchista Bakunin, z którym Marks przez długi czas (do ostatniego zjazdu I Międzynarodówki) utrzymywał przyjacielskie kontakty, tak pisał o szatanie: “Diabeł jest pierwszym wolnomyślicielem i zbawicielem świata. On uwolnił Adama, wycisnął mu na czole zwycięstwo i wolność ludzkości przez uczynienie go nieposłusznym”.

Karol Marks lubił być nazywany diabłem. Jego syn Edgar w liście do ojca z 31 marca 1854 roku zwraca się do niego: “Mój kochany diable”. Natomiast żona Marksa, Jenny w korespondencji z 1844 roku pisze do niego: “Twoim ostatnim listem pasterskim, najwyższy kapłanie i biskupie dusz, napełniłeś swoje biedne owce spokojem i pokojem”.

Nieprzypadkowo francuska pisarka Françoise Giroud zatytułowała swoją biografię: Jenny Marks, czyli żona diabła. Książka ta kończy się stwierdzeniem: “Złudzenie umarło, mit się rozpadł, socjalizm naukowy pozostanie najtragiczniejszą ułudą naszego stulecia. Jenny von Westphalen, istota pełna miłości i wiary, stała się jego pierwszą i dobrowolną ofiarą”.

Karol Marks był dla swojej żony prawdziwym tyranem, ona zaś pokornie znosiła wszelkie upokorzenia. Warto dodać, że dwie córki Marksa – Eleonora i Laura – popełniły samobójstwo, zaś troje dzieci zmarło z niedożywienia. Poza tym autor Kapitału był nałogowym alkoholikiem, tonącym w długach, które spłacał za niego bogaty finansista Fryderyk Engels. Ten ostatni łożył też na utrzymanie nieślubnego syna Karola Marksa z jego służącą Lenchen."

Zenon Chocimski, Ezoteryczne zródła komunizmu


Zastanawiam się, czy kiedy Marx po śmierci swojej ukochanej córki umierał siedząc przy kominku, to myślał o swoim życiu. Czy nadal złorzeczył ? Czy jednak zrozumiał, że sam zniszczył życie swoje i swoich bliskich.

Życie ateisty jest życiem psychicznego rozbitka. Pogrzeby takich osób, traumą (przeżyłam parę, czekają mnie następne, bliskich osób)
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Pon Wrz 24, 2018 10:06   

I w ten sposób powracamy do głównego tematu - KARMY.
Mnie interesuje na ile wydarzenia z przeszłości determinują nasze życie. Ponieważ na przeszłość nie mamy wpływu.

Fragment definicji karmy (wiki)
Karma (lub karman, sanskr. कर्म, pali. kamma, chiń. 業 yè, kor. 업 ǒp; jap. gō; wiet. nghiệp) – w buddyzmie, hinduizmie i religiach dharmicznych jest to przyczyna – rozumiana w sensie prawa przyczyny i skutku.

Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście, jakie sprowadza na siebie i innych.
_________________
gea
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Pon Wrz 24, 2018 10:36   

gea napisał/a:
I w ten sposób powracamy do głównego tematu - KARMY.
Mnie interesuje na ile wydarzenia z przeszłości determinują nasze życie. Ponieważ na przeszłość nie mamy wpływu.

Tu mozna nawiazac do tego co Grzegorz nazywa "ideologia NGM", a czego nie rozumie.

W tym roku, w marcu umarla (6 dni przed setnymi urodzinami) Anne Ancelin Schützenberger, urodzona w Moskwie francuska profesor psychologii, ktora stworzyla dziedzine zwana psychogenealogia i pojecie zwane transgeneracyjnosc. U nas wyszly jej 2 ksiazki, swiatowy bestseller "Tajemnice przodkow. Ukryty przekaz rodzinny" oraz "Psychogenealogia w praktyce", w ktorych opisywala wplyw przeszlosci i naszych przodkow na nas.
Ze przewaznie i najczesciej nieswiadomie dziedziczymy po nich na przyklad nawyki zywieniowe czy podejscie do zycia, ale tez czesto choroby, dolegliwosci i nagle smierci.

I ona twierdzi wrecz, ze czesto wplyw na nasze zycie maja niezalatwione i "niedomkniete" sprawy od wielu pokolen, rozne smierci, wypadki, dziwne sprawy itp, a one jako rozne dolegliwosci, traumy, fobie czy choroby maja wplyw na osoby potomkow, ktore tego nawet sa czesto nieswiadome i czesto jedynym sposobem aby sie z tym uporac jest swiadomosc tego oraz proba ich "domkniecia"

Brzmi znajomo? Wystarczy zamiast 'traumy" wpisac"konflikt" Dla Grzegorza to pewnie kolejna "sekta NGM"

No ale podejrzewam, ze Grzeogrz atakuje NGM podobnie jak Boga i Biblie - nie zna ich i nie rozumie.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pon Wrz 24, 2018 10:38, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 24, 2018 10:37   

gea napisał/a:
Lecz ja mam siłę gnieść was moimi ramionami
i miażdżyć was (ludzkość),
z siłą huraganu, podczas gdy nam wspólnie
otwiera się przepaść rozwarta w ciemnościach
.
Zatoniecie aż do głębin,
A ja pójdę z wami śmiejąc się.

Ew. Jana
"Już nie będę miał wielu okazji do rozmów z wami, bo nadchodzi władca świata. Nie ma on nade mną żadnej władzy*
"bo władca tego świata został osądzony"
"odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie wyrzucony"
i prorocza ks.Objawienia
"zobaczyłem anioła, który zstępował z nieba i miał w ręce klucz od otchłani i wielki łańcuch. Anioł schwytał smoka, pradawnego węża, którym jest Diabeł i Szatan, i związał go na 1000 lat. Następnie wrzucił go do otchłani, zamknął ją i opieczętował, żeby smok już nie zwodził narodów, dopóki się nie skończy 1000 lat. Potem ma być wypuszczony na krótki czas.
A gdy tylko się skończy 1000 lat, Szatan zostanie wypuszczony ze swojego więzienia. I wyjdzie, żeby zwieść narody na czterech krańcach* ziemi — Goga i Magoga — żeby je zgromadzić na wojnę. Będzie ich tak dużo jak piasku morskiego. I przystąpią do ofensywy na całej ziemi, i okrążą obóz świętych i ukochane miasto. Ale z nieba zstąpi ogień i ich pochłonie. A Diabeł, który ich zwodził, zostanie wrzucony do jeziora ognia i siarki, gdzie już będzie zarówno bestia, jak i fałszywy prorok"

i to się dodaje
jak 2+2=
:medit:
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Pon Wrz 24, 2018 10:43, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 24, 2018 12:19   

żeby nie było, że tylko straszę jeszcze to
"Zobaczyłem też umarłych, wielkich i małych, którzy stali przed tronem, i otwarto zwoje. Otwarto też inny zwój — zwój życia. I na podstawie tego, co było napisane w zwojach, umarli byli sądzeni według swoich uczynków. Morze wydało swoich umarłych oraz śmierć i grób wydały swoich umarłych. I byli oni sądzeni — każdy według swoich uczynków. A śmierć i grób wrzucono do jeziora ognia, które oznacza drugą śmierć."
to jakby wizja życia po śmierci, sprawiedliwie...
_________________
The Truth is still out there.
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 360
Wysłany: Pon Wrz 24, 2018 17:12   

dario_ronin napisał/a:
.

postaraj się bardziej :hihi:
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6940
Wysłany: Pon Wrz 24, 2018 17:56   

dario_ronin napisał/a:
A gdy tylko się skończy 1000 lat, Szatan zostanie wypuszczony ze swojego więzienia.
To był jakby rok tysięczny naszej ery albo coś koło tego. Tysiąc lat temu.
JW
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 24, 2018 18:52   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
A gdy tylko się skończy 1000 lat, Szatan zostanie wypuszczony ze swojego więzienia.
To był jakby rok tysięczny naszej ery albo coś koło tego. Tysiąc lat temu.
JW
Nie.
Objawienie opisuje przyszlość, nastepujace po sobie wydarzenia i to jeszcze przed nami.
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 24, 2018 18:55   

Po pracy postaram się bardziej :hihi:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 24, 2018 21:18   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
A gdy tylko się skończy 1000 lat, Szatan zostanie wypuszczony ze swojego więzienia.
To był jakby rok tysięczny naszej ery albo coś koło tego. Tysiąc lat temu.
JW

Cytowany fragment pochodzi z 20 rozdz. ks. Objawienia i dotyczy czasu kiedy po Armagedonie przez 1000 lat panować będzie Królestwo Boże - Rząd, który ma doprowadzić ludzkość do doskonałości...a po tym czasie Szatan ma być wypuszczony jak wyżej "na krótki czas" po czym unicestwiony na zawsze,
Wcześniej r.18 i 19 opisują upadek Babilonu Wielkiego, Nierządnicy - ogólnoświatowej religii fałszywej, która póki co ma się dobrze więc wizja uwięzienia i wypuszczenia Szatana dotyczy przyszłości.

Kto nie rozumie symboliki ks. Objawienia niech pyta.

Dar
_________________
The Truth is still out there.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Pon Wrz 24, 2018 22:46   

Co do proroctw na temat końca świata chrześcijanie mają takie wskazówki z NT:

"Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie."

"Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec (Mt 24, 36)."

Każdy nasz wysiłek, zmierzający do poznania daty końca świata, pozostanie bezowocny. Tak czynią niektóre grupy religijne, które — nawiasem mówiąc — już nie raz ogłaszały datę końca świata, lecz za każdym razem ...


Ponieważ interesuje mnie jak nauka opisuje zjawiska świata w którym żyję, interesującym się tym samym polecam 1 część filmu POLA MORFICZNE.

Chmary-chmury latających w wielkich stadach kosów kojarzą mi się z gromadnym obżeraniem czereśni.

Przypominam sobie i Grzegorzowi jego wpis skierowany do dziewczyny, którą wykorzystał. A na dodatek publicznie upokorzył, proponując, aby została strachem na ptaki.

Być może on tego nie pamięta, ale ja pamiętam to wstrętne, niemoralne zachowanie. I ciekawa jestem, czy kiedykolwiek pomyślał o tym, jaka krzywdę zrobił dziewczynie. Czy jest całkiem wyzuty z normalnych ludzkich odruchów.
Jeśli więc spotka jego samego podobne upokorzenie, niech o tym pomyśli. Bo może tak postąpić jakiś cham z jego córką...
Jak powiadają : Boże młyny mielą powoli.


Dla niecierpliwych i nieuważnych asumpt do myślenia na temat wpływu żywego organizmu na materię nieożywioną.

minuta 9.40 tychoskop i kurczak. Wydaje się to nieprawdopodobne.

https://www.youtube.com/watch?v=hoUetu2sdkc


Skoro tak działa żywy organizm na materię nieożywioną, to jakie może być oddziaływanie na siebie organizmów żywych !

W artykule na temat synchronizacji owulacji kobiet mieszkających razem. Ten skutek jest przypisywany działaniu feromonów. Ale uczciwie autorka dodała, że są inne, nieznane czynniki. Pole morficzne.(?)

Jednak ja znam przypadki rodzinne (sióstr), które mieszkały osobno a obydwie 2 razy rodziły dzieci w odstępie tygodnia. Synchronizacja owulacji a potem miesiączek występuje w zakładach karnych dla kobiet, w zakonach, w pracy i w różnych współczesnych grupach społecznych kobiet.
Mężczyźni zdradzający swoje żony mogą się spotkać z synchronicznym zajściem w ciążę obu kobiet. Taką sytuację miała w swoim życiu autorka Sztuki kochania, Wisłocka.

cytat:
"Okazało się więc, że synchronia menstruacyjna rzeczywiście istnieje! Co ciekawe, na to przedziwne zjawisko duży wpływ ma zapach, który wydziela nasze ciało. Jak dowiodły badania, kobiety przebywające razem na ograniczonej przestrzeni wydzielają bezwonny, lotny feromon, dzięki któremu ich cykle miesiączkowe dostrajają się do siebie. Jednak działanie feromonów, nie wyjaśnia do końca tego przedziwnego zjawisko. Okazuje się bowiem, że na synchronię menstruacyjną wpływ mają również inne czynniki, jak poziom stresu, zmęczenie czy kondycja fizyczna. Dużą rolę odgrywają także relacje między mieszkającymi wspólnie kobietami.

Sympatia i wrogość wobec otoczenia

Okazuje się, że emocje kobiety, jej sympatie i antypatie względem otoczenia, bardzo silnie oddziałują na określone funkcjonowanie jej organizmu. Panie zwykle są bardzo wyczulone na charakter relacji, która łączy je z innym człowiekiem. Dlatego też, aby pomiędzy kobietami zaszła synchronia menstruacyjna nie wystarczy jedynie mieszkanie razem. Wszystko zależy bowiem od wzajemnego nastawienia przebywających ze sobą dziewczyn...

synchronia menstruacyjna

Ważne jest czy kobiety darzą siebie nawzajem sympatią czy wprost przeciwnie, nie mogą na siebie patrzeć. Zjawisko to potwierdziły nawet specjalne badania. Ich wynik był naprawdę zaskakujący. Okazało się, że współlokatorki z akademika, które dzieliły jeden pokój, ale szczerze się nie cierpiały asynchronizowały swoje miesiączki. Kiedy jedna miała miesiączkę, u drugiej w tym samym czasie obserwowano owulację i odwrotnie!

Zagadka ludzkiego ciała

Nasze ciało, podejmując decyzje o płodności, stara się zapewnić najlepsze warunki na urodzenie i wychowanie dziecka. Organizmy kobiet, które nie darzą się wzajemną sympatią, nie chcą być płodne w tym samym czasie co nielubiana współlokatorka, żeby uniknąć ciąży w nieżyczliwym otoczeniu. Za to perspektywa wspólnego wychowywania dzieci z ukochaną przyjaciółką – to dla naszych ciał bardzo kusząca wizja. Kobieta, wyczuwając w otoczeniu pozytywne emocje, zdaje sobie sprawę, że zawsze będzie mogła liczyć na pomoc najbliższych jej osób.

Bliskość mężczyzny

Warto również zaznaczyć, że na synchronię menstruacyjną, oprócz feromonów i samych emocji kobiety względem otoczenia duży wpływ ma jeszcze jedno zjawisko. Nasz organizm, podejmując decyzję o owulacji bierze również pod uwagę pewien zewnętrzny czynnik, jakim jest posiadanie stałego partnera. Okazuje się bowiem, że kobiety mieszkające z mężczyzną mają bardziej regularne cykle. Co więcej, na jajniki kobiety oddziałuje – rozkosz! Podczas udanego seksu w naszym organizmie wydziela się bowiem fala hormonów, które mogą wpłynąć nawet na przesunięcie owulacji!"

Gabriela Mostowicz-Zamenhof
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Pon Wrz 24, 2018 22:49, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 25, 2018 07:17   

gea napisał/a:
Co do proroctw na temat końca świata chrześcijanie mają takie wskazówki z NT:

"Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie." jednak czuwajcie
"Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie." nie znamy dnia. może rok? dekadę?
"Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie." jednak przyjdzie

"Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec (Mt 24, 36)." wtedy nikt nie wiedział, a dzisiaj ? Jeśli Syn jest już Królem to 'chyba' wie


A potem było tak:
poprosili: „Powiedz nam: Kiedy to nastąpi i co będzie znakiem twojej obecności*+ oraz zakończenia systemu rzeczy*?
A z powodu wzrostu bezprawia miłość większości oziębnie.
I ta dobra nowina o Królestwie będzie głoszona na całym świecie* na świadectwo wszystkim narodom+. A potem nadejdzie koniec.
(czytelnik musi się tu wykazać rozeznaniem),
„Wyciągnijcie naukę z przykładu drzewa figowego: Gdy tylko jego gałązki stają się miękkie i wypuszczają liście, poznajecie, że blisko jest lato+
I nie zwrócili na nic uwagi, aż przyszedł potop i zmiótł ich wszystkich+. Podobnie będzie z obecnością Syna Człowieczego.

No i ... są jeszcze wskazówki w ST

Niby prawda to nie prawda.

Dar
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Wto Wrz 25, 2018 07:21, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 25, 2018 14:11   

gea napisał/a:
Każdy nasz wysiłek, zmierzający do poznania

Gea, nie bierz tego do siebie, piszesz mądrze pięknie szczerze, z serca... jednak
Pismo zapowiedziało, że intelektualistom będzie bardzo trudno zrozumieć proste prawdy o Bogu - za bardzo polegają na swoim umyśle i nie szukają kierownictwa Bożego. On pozwala zrozumieć komu zechce, w kim widzi szczerze serce - piszę serio.

Ale, żeby nie było, że uważam się za wybrańca...
i w zasadzie uważam tak jak Ch. T. Russell, który nie był założycielem tylko 'narzędziem' - że Biblia tłumaczy się sama, jeśli znasz
odpowiednie wersety...
trochę to zuchwałe z mojej strony, ale...
Jeśli ktoś na podstawie samej Biblii podważy moje zrozumienie
przeproszę, zmienię poglądy i więcej nie będę nic pisał w tych tematach :D
Kto spróbuje?
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6825
Wysłany: Wto Wrz 25, 2018 17:10   

dario_ronin napisał/a:
gea napisał/a:
Każdy nasz wysiłek, zmierzający do poznania

Gea, nie bierz tego do siebie, piszesz mądrze pięknie szczerze, z serca... jednak
Pismo zapowiedziało, że intelektualistom będzie bardzo trudno zrozumieć proste prawdy o Bogu - za bardzo polegają na swoim umyśle i nie szukają kierownictwa Bożego. On pozwala zrozumieć komu zechce, w kim widzi szczerze serce - piszę serio.

Ale, żeby nie było, że uważam się za wybrańca...
i w zasadzie uważam tak jak Ch. T. Russell, który nie był założycielem tylko 'narzędziem' - że Biblia tłumaczy się sama, jeśli znasz
odpowiednie wersety...
trochę to zuchwałe z mojej strony, ale...
Jeśli ktoś na podstawie samej Biblii podważy moje zrozumienie
przeproszę, zmienię poglądy i więcej nie będę nic pisał w tych tematach :D
Kto spróbuje?


Wybrańcu Bozy w koncy wytlumacz mi czemu te daty końca swiata sie nie sprawdzaly, bo skoro sie nie sprawdzały, to znaczy ze droga była fałszywa.

Pwt 18 21-22
21 Jeśli pomyślisz w swym sercu: «A w jaki sposób poznam słowo, którego Pan nie mówił?» - 22 gdy prorok przepowie coś w imieniu Pana, a słowo jego będzie bez skutku i nie spełni się, [znaczy to, że] tego Pan do niego nie mówił, lecz w swej pysze powiedział to sam prorok. Nie będziesz się go obawiał.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 25, 2018 17:42   

Molka napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
gea napisał/a:
Każdy nasz wysiłek, zmierzający do poznania

Gea, nie bierz tego do siebie, piszesz mądrze pięknie szczerze, z serca... jednak
Pismo zapowiedziało, że intelektualistom będzie bardzo trudno zrozumieć proste prawdy o Bogu - za bardzo polegają na swoim umyśle i nie szukają kierownictwa Bożego. On pozwala zrozumieć komu zechce, w kim widzi szczerze serce - piszę serio.

Ale, żeby nie było, że uważam się za wybrańca...
i w zasadzie uważam tak jak Ch. T. Russell, który nie był założycielem tylko 'narzędziem' - że Biblia tłumaczy się sama, jeśli znasz
odpowiednie wersety...
trochę to zuchwałe z mojej strony, ale...
Jeśli ktoś na podstawie samej Biblii podważy moje zrozumienie
przeproszę, zmienię poglądy i więcej nie będę nic pisał w tych tematach :D
Kto spróbuje?


Wybrańcu Bozy w koncy wytlumacz mi czemu te daty końca swiata sie nie sprawdzaly, bo skoro sie nie sprawdzały, to znaczy ze droga była fałszywa.

Pwt 18 21-22
21 Jeśli pomyślisz w swym sercu: «A w jaki sposób poznam słowo, którego Pan nie mówił?» - 22 gdy prorok przepowie coś w imieniu Pana, a słowo jego będzie bez skutku i nie spełni się, [znaczy to, że] tego Pan do niego nie mówił, lecz w swej pysze powiedział to sam prorok. Nie będziesz się go obawiał.

Kontekst Viola, kontekst
I szanuj rozmówcę
pytaj poważnie odpowiem
Albo główkuj sama w swej pysze

Myślisz, że mam jakiś interest w tym, żebyś wiedziała?
Żadnego.

Chcesz się bawić baw się lalkami
Chłop to dynamit
:D
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Wto Wrz 25, 2018 18:21, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6825
Wysłany: Wto Wrz 25, 2018 19:20   

dario_ronin napisał/a:
Molka napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
gea napisał/a:
Każdy nasz wysiłek, zmierzający do poznania

Gea, nie bierz tego do siebie, piszesz mądrze pięknie szczerze, z serca... jednak
Pismo zapowiedziało, że intelektualistom będzie bardzo trudno zrozumieć proste prawdy o Bogu - za bardzo polegają na swoim umyśle i nie szukają kierownictwa Bożego. On pozwala zrozumieć komu zechce, w kim widzi szczerze serce - piszę serio.

Ale, żeby nie było, że uważam się za wybrańca...
i w zasadzie uważam tak jak Ch. T. Russell, który nie był założycielem tylko 'narzędziem' - że Biblia tłumaczy się sama, jeśli znasz
odpowiednie wersety...
trochę to zuchwałe z mojej strony, ale...
Jeśli ktoś na podstawie samej Biblii podważy moje zrozumienie
przeproszę, zmienię poglądy i więcej nie będę nic pisał w tych tematach :D
Kto spróbuje?


Wybrańcu Bozy w koncy wytlumacz mi czemu te daty końca swiata sie nie sprawdzaly, bo skoro sie nie sprawdzały, to znaczy ze droga była fałszywa.

Pwt 18 21-22
21 Jeśli pomyślisz w swym sercu: «A w jaki sposób poznam słowo, którego Pan nie mówił?» - 22 gdy prorok przepowie coś w imieniu Pana, a słowo jego będzie bez skutku i nie spełni się, [znaczy to, że] tego Pan do niego nie mówił, lecz w swej pysze powiedział to sam prorok. Nie będziesz się go obawiał.

Kontekst Viola, kontekst
I szanuj rozmówcę
pytaj poważnie odpowiem
Albo główkuj sama w swej pysze

Myślisz, że mam jakiś interest w tym, żebyś wiedziała?
Żadnego.

Chcesz się bawić baw się lalkami
Chłop to dynamit
:D

Skoro wg Ciebie on pozwala zrozumiec komu zechce, to jest jasny przekaz, cały czas gadasz by Ciebie pytano i Ty odpowiesz, czyli uwazasz sie za wybranca który wie, zna prawde. Wiec dlaczego tak sie znerwicowales? :shock:

Ten tekst- Myslisz ze mam interes zebys wiedziala.
Ja nawet nie wiem jakich slow mam uzyc zeby to skomentowac.
Czyli mam szanse wiedziec, poznac prawde tylko wtedy gdy Ty mi ja wyłozysz. Bo przeciez jak ja bede główkowac w swej pysze to niczego nie wymysle, broń boże jeszcze włączać w to umysł.
Tak pierzysz od rzeczy ze az ciarki po ciele przechodzą.
Darku weź sie ogarnij , "zdejmij bielmo z oczu" i zacznij traktowac ludzi powaznie.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 25, 2018 19:48   

Molka napisał/a:
czasem wchodze glebiej w temat zeby potem łatwiej mi było zbić argumenty przeciwnika.
myśl co chcesz, baw się dobrze.
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6825
Wysłany: Wto Wrz 25, 2018 20:10   

dario_ronin napisał/a:
Molka napisał/a:
czasem wchodze glebiej w temat zeby potem łatwiej mi było zbić argumenty przeciwnika.
myśl co chcesz, baw się dobrze.

No tak, Ty mozesz wchodzic glebiej w temat, a ja mam słuchac, przytakiwac jak ten "baran".
Mysle co chce, a jak mam myslec? tak jak Ty chcesz? Bo inaczej strzelisz focha?
Daruś wiecej pokory mniej gwiazdorzenia . :viva:
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Śro Wrz 26, 2018 00:48   

dario_ronin napisał/a:

Pismo zapowiedziało, że intelektualistom będzie bardzo trudno zrozumieć proste prawdy o Bogu - za bardzo polegają na swoim umyśle i nie szukają kierownictwa Bożego. On pozwala zrozumieć komu zechce, w kim widzi szczerze serce - piszę serio.
:D
Kto spróbuje?


Dario, ja - intelektualistką, nie żartuj!

Nie zdajesz sobie sprawy ile wysiłku wkładam w próbę zrozumienia np. tego co mówi prof. Meissner.

Nigdy bym prawdopodobnie nie zaczęła się zastanawiać nad tym, jak jest urządzony świat, jakie są idee w religiach (myślałam, że chrześcijaństwo ma te same idee co ...buddyzm i chciałam zostać buddystką :roll: :? )
Gdyby nie opieka nad moją śp. teściową. Ostatnie dwa lata życia była całkowicie zdana na moją opiekę, tym trudniejszą, że po kolejnym b. krótkim pobycie w szpitalu, dostała udaru i afazji (nie mówiła). Aby nie "dostać na głowę" zajęłam się szukaniem informacji w sieci.

A mobilizację wymusiła niezwykła inwazja kleszczy w sezonie. Po przekroczeniu 40 zdjętego z ciała, przestałam liczyć. Zawsze byłam obiektem uwielbienia przez insekty i pajęczaki :D .
Zaliczałam bliskie spotkania z pchłami, gzami, meszkami, wszami, pluskwami, o komarach nie wspominając. W każdym sezonie kilka razy co najmniej zdejmowałam z ciała kleszcza po upojnej nocy (dla kleszcza). Ale takiej zmasowanej adoracji kleszczy nigdy nie doświadczyłam. Więc się nieco zaniepokoiłam. Nieco, gdyż nie jestem strachliwa z powodu nauk mojego wuja, lekarza epidemiologa, odebranych w dzieciństwie.

Metodyczne przetrząsanie informacji w sieci nie dało mi odpowiedzi, na co w końcu umrę, Podawane były tylko sugestie, że przedtem będę cierpieć męczarnie.
Objawy "zakażenia" były charakterystyczne dla wszystkich do tej pory opisanych chorób.
Najwięcej było chorób "porażennych".
Po miesiącu albo i więcej dopółnocek spędzonych na tych opisach, stępiły mi się receptory imaginacyjne. A w pewnym momencie trafiłam na informację : "ukąszenia kleszczy mogą WZMAGAĆ INTELIGENCJĘ". Trafiło to w mój znękany depresją mózg niczym piorun. Powiedziałam sobie : tak, to jest to. Moje marzenie, aby przestać być głąbem globalnowioskowym, urzeczywistniło się !
Ja stwierdziłam, że będę WIERZYĆ w tę informację.

Wiele razy szukałam w sieci tej informacji, aby ją móc zacytować, niestety, bezskutecznie.

Dlaczego trudno jest członkom ruchu SJ przekonywać do przyłączenia do tego ruchu?
Bo dominują w ich postrzeganiu wizje Armagedonu ze ST.

Przedstawione w ST przepowiednie są przepełnione symbolicznymi treściami, znakami. Które można interpretować w różny sposób. To misja dla ludzi, którzy mają do tego powołanie.
Dużą część ST zajmują sceny okrucieństwa i przemocy.
Wizja Boga w niej zawarta, jest wizją straszliwego Jahwe, wymagającego i karzącego.
W moim przekonaniu, nie jest to obraz prawdziwy.

Nowy Testament ukazuje zupełnie inne oblicze Boga - sprawiedliwego. Daje tłumaczenie wielu trudnych sytuacji którym człowiek musi stawiać czoła, konsekwencje złych wyborów, daje wsparcie, wskazuje drogę i sens życia.

Jeśli, Dario, trzymasz się Przykazań, starasz się być porządnym człowiekiem, to dlaczego nie możesz spokojnie spać ?
Dlaczego nie słuchasz słów Mistrza z Nazaretu: " Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy."

Nie mam łatwej sytuacji życiowej. Ale kiedy kończy się dzień, mówię sobie: zrobiłam wszystko co mogłam, reszta jest w rękach Opatrzności. Nie jest w mojej mocy zmienić postępowanie, sytuacje, które nie zależą ode mnie. Więc nie będę dzisiaj wyobrażać sobie kolejnych wersji złych scenariuszy jutra (w co moja świadomość usiłuje wbrew mojej woli się angażować, kiedy się w nocy budzę).
Dlatego, że jutro przyniesie SWOJE TROSKI. Nie te, które moja wyobraźnia dziś tworzy. INNE.
Więc tworząc sobie dziś wizje trosk jutrzejszych, dodaję je do dzisiejszego dnia. A przecież DOŚĆ MA DZIEŃ SWOJEJ BIEDY !

A teraz znalazłam karteczkę na której zapisałam słowa pana Karonia: "Język ma taką moc, że...ZMIENIA RZECZYWISTOŚĆ.

Skoro WIESZ, Dario, że DUCH JEST PONAD MATERIĄ, to dlaczego żyjesz pod przerażającą wizją końca świata.
Na dodatek, znękanych dzisiejszym tempem życia ludzi, straszysz tymi apokaliptycznymi wizjami końca świata ze ST.
Zwykły koniec świata dla każdego śmiertelnika to jest jego śmierć. Czasem przedwczesna. W szpitalnym osamotnieniu i cierpieniu. Dlaczego umierają niszczeni chemio i radioterapią ?

Z powodu zdominowania prawdy w nauce przez hucpę. Oraz podleganie żądzom - władzy, pieniędzy i seksu.

Bowiem człowiek, który został obdarzony wolną wolą i rozumem, jako obiekt autonomiczny samosterowny, NIE KORZYSTA Z TEGO DOBRA. Nie korzysta z rozumu.

Jeśli cybernetyk Marian Mazur twierdzi, że nie ma ludzi głupich i niegodziwych, są tylko niedoinformowani, to co za wniosek z tego wypływa ?
Bo informacje są przecież dostępne. Jeszcze dostępne. Możliwość sprawdzenia-też.

To znaczy, że jakieś czynniki wpływają, że INFORMACJA jest niedostępna. Jakieś "moce" zawiadują...INFORMACJĄ ?
A właściwie możliwością jej odebrania i zrozumienia.

Kiedy racjonalnie usiłuję sobie to wytłumaczyć, bo staram się za wszelką cenę unikać pozanaukowych, wyjaśnień, to i tak dochodzę do ściany, którą jest metafizyka.
_________________
gea
 
     
szymikon


Wiek: 37
Dołączył: 24 Wrz 2018
Posty: 117
Wysłany: Śro Wrz 26, 2018 08:14   

dario_ronin napisał/a:
1. pokaż mi gdzie wprost obrażam forumowiczów
jarosińskiego pomiń bo to prawdziwy pajac więc mówię jak jest

No "prosię", gdy ktoś ma poglądy inne niż twoje, to jedyną twoją reakcją jest obrzucanie go obelgami, bo nie potrafisz inaczej. Zamiast zaatakować treść, atakujesz autora. Mogę mieć dowolne poglądy i je tutaj wyrażam, a że tobie one nie przypadają do gustu, to nie moja wina. Może po prostu jesteś zwykłym chamusiem skoro nie rozumiesz, że to, iż ktoś wyraża swoją opinię, nie upoważnia cię do obrażania go.

dario_ronin napisał/a:
nowe badania wskazują, że serce wytwarza wibracje, od których zależy praca mózgu i wywołuje określone emocje

Jestem ciekaw skąd wiesz o takich badaniach. To brzmi trochę niewiarygodnie. Jestem przyzwyczajony uważać, że wykorzystanie słowa "serce" dla mówienia o emocjach jest rzeczą umowną. Wydaje mi się, że emocje wytwarza mózg, ale wskutek jakichś osobliwości układu nerwowego niektóre emocje mogą wywoływać jakieś odczucia w lewej części klatki piersiowej i dlatego pojawiła się tradycja figuralnie utożsamiać z sercem niektóre zagadnienia natury emocjonalnej.

Sentinel napisał/a:
A wiszisz tu gdzieś "maniaków reinkarnacji"?

Tu nie, ale co to ma do rzeczy? Widzę ich na innych forach i to wystarczy żeby o nich wspomnieć.

Sentinel napisał/a:
Żeby trafić na tych maniaków, musiałeś wcześniej plątać się po stronach na których tego typu treści są zamieszczone.

To prawda, i teraz ci tłumaczę ich stwierdzenia o duszy i moje zapatrywanie na ten temat. Oni opisują zachowanie i cechy duszy, a ja wytykam brak konsekwencji w ich założeniach na temat duszy. Oni po swojemu nakreślają właściwości duszy, więc ja również mam prawo do wyrażenia swojego poglądu na temat duszy, bazując na warunkach jakie przedstawili fanatycy reinkarnacji. Tak więc nie muszę wiedzieć czym jest dusza, ani nawet w nią wierzyć, bo do skomentowania wystarczy to, co o duszy powiedzieli jej zwolennicy. Skoro oni mają zdanie na temat duszy, to ja też mogę je mieć i ty nie masz podstaw by negować moje zdanie poprzez skwitowanie "Nie wiesz czym jest dusza".

Sentinel napisał/a:
Sory, ale daje się zauważyć że ludzie na diecie wege często brną w tego typu ideologie. Wynika to z jakiejś potrzeby kształtującej się w mózgu człowieka na tego typu diecie. To dlatego wege częściej wpadają w sidła sekt. Nie jest to zjawisko nowe.

Wykorzystujesz każdą okazję aby móc zaatakować dietę wege i obsmarować ją niestworzonymi rzeczami, niemającymi żadnych potwierdzeń. Każdy temat używasz jako pretekst aby zmieszać z błotem dietę wege, a w tym celu wymyślasz swoje "fakty", które można łatwo obalić jednym wyszukaniem w google. Gdzie masz dowody na to, że większość wierzących w reinkarnację jest wege? Ja jestem wege, ale gdzie jest dowód na to, że wstąpiłem do sekty fanatyków reinkarnacji? Ja jestem raczej ich wrogiem, dążę do ich wyleczenia z herezji. Oni są jeszcze gorsi niż katolicy i muzułmanie razem wzięci.

Sentinel napisał/a:
Zapewniam że brak anonimowości niweluje agresję i vice versa

Zapewniam że nie. Ja na facebooku pokazuję swoje imię, nazwisko i twarz i śmiało atakuję tych, którzy mają świńskie poglądy nawołujące do nienawiści i niezgody, i agresją odpowiadam tym, którzy są agresywni. Stopień agresji mam taki sam jak na youtube, gdzie nie pokazuję imienia ani twarzy.

Sentinel napisał/a:
Na podstawie doświadczeń z agresją jaką są w stanie wykrzesać z siebie wege mogę jedynie powiedzieć, że to co się tutaj kiedyś działo, to szkółka niedzielna w porównaniu z agresywnymi wypowiedziami wegusiów, które graniczą z obłędem.

Strach pomyśleć jak wielka byłaby moja agresja gdybym żywił się mięsem. Pewnie byłaby nie do zniesienia. Dieta wege mocno niweluje agresję i pozwala lepiej funkcjonować wśród ludzi. A popatrz na darcia_roniącego, on je mięso, a prawie w każdym poście pluje jadem. To taka plujka forumowa. Gdyby darcio był wege, to nie miałby aż takiej potrzeby demonstrowania swojej plugawości.
Ostatnio zmieniony przez szymikon Śro Wrz 26, 2018 08:19, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 360
Wysłany: Śro Wrz 26, 2018 08:43   

szymikon napisał/a:

Strach pomyśleć jak wielka byłaby moja agresja gdybym żywił się mięsem. Pewnie byłaby nie do zniesienia. Dieta wege mocno niweluje agresję i pozwala lepiej funkcjonować wśród ludzi. A popatrz na darcia_roniącego, on je mięso, a prawie w każdym poście pluje jadem. To taka plujka forumowa. Gdyby darcio był wege, to nie miałby aż takiej potrzeby demonstrowania swojej plugawości.


chciałem się odnieść tylko do tego...ja osobiście nie zauważam żadnej korelacji pomiędzy tym co kto je, a agresją. Wydaje mi się, że jak ktoś jest agresywny, to będzie taki nadal, nie ma znaczenia jak się odżywia...
Ostatnio zmieniony przez 3of5 Śro Wrz 26, 2018 09:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
szymikon


Wiek: 37
Dołączył: 24 Wrz 2018
Posty: 117
Wysłany: Śro Wrz 26, 2018 08:59   

3of5 napisał/a:
chciałem się odnieść tylko do tego...ja osobiście nie zauważam żadnej korelacji pomiędzy tym co kto je, a agresją

Ja też nie. Tamto o wpływie diety na agresję napisałem sarkastycznie. Użyłem rozumowania Sentinela i dałem mu adekwatną odpowiedź na jego poziomie. Po prostu sparafrazowałem jego wypowiedź i odpowiedziałem równie absurdalnie. Teraz pytanie czy on to uchwyci czy jednak weźmie na dosłownie.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Śro Wrz 26, 2018 09:26   

szymikon napisał/a:
Wykorzystujesz każdą okazję aby móc zaatakować dietę wege i obsmarować ją niestworzonymi rzeczami, niemającymi żadnych potwierdzeń. Każdy temat używasz jako pretekst aby zmieszać z błotem dietę wege, a w tym celu wymyślasz swoje "fakty", które można łatwo obalić jednym wyszukaniem w google. Gdzie masz dowody na to, że większość wierzących w reinkarnację jest wege? Ja jestem wege, ale gdzie jest dowód na to, że wstąpiłem do sekty fanatyków reinkarnacji? Ja jestem raczej ich wrogiem, dążę do ich wyleczenia z herezji. Oni są jeszcze gorsi niż katolicy i muzułmanie razem wzięci.

Ty sobie bądź wege jeśli chcesz. Mnie nic do tego.


Może faktycznie źle to interpretuję, bo stykałem się w necie z tymi "walczącymi wege", a oni stanowią tylko jakąś część ruchu wege. Z drugiej strony jest tak, że jest to jakoś powiązane z new age i kiedy przyjrzysz się dobrze tym którzy atakują popularyzatorów low carb, tradycyjnego stylu życia, ludzi opowiadających się za dobrowolnością szczepień, myśliwych, to są to szeroko pojęci wolnościowcy, którzy łączą w sobie te wszystkie ideologie new age. Wszystko to wywodzi się z marksizmu-lemingizmu.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Śro Wrz 26, 2018 09:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 26, 2018 09:42   

gea napisał/a:
wizje Armagedonu ze ST.

Jestem zdezorientowany. Leciutko, ale jednak.

Czytałaś Biblię gea, czy korzystasz z gotowców jak Grześ?

OK weźmy to na chłodno, bez zbędnych emocji.
Słowo „Armagedon” pojawia się w Piśmie Świętym tylko raz, w ks. Objawienia w Nowym Testamencie.

Czy Armagedonu trzeba się bać?

I jak naprawdę należy rozumieć słowa o ‛wojnie wielkiego dnia Boga Wszechmocnego w miejscu zwanym Har-Magedon’? (Objawienie 16:14, 16).

To nieprawda, że w Armagedonie zginą wszyscy ludzie.
Skąd o tym wiemy? Pismo Święte zapewnia: „Jehowa wie, jak ludzi przejawiających zbożne oddanie wyzwolić z doświadczenia, a nieprawych zachować na dzień sądu, żeby zostali wytraceni” (2 Piotra 2:9).
Możemy być przekonani, że Bóg doskonale panuje nad swą nieskończoną mocą.
W Armagedonie zostaną zgładzeni jedynie ci, którzy sprzeciwiają się zwierzchnictwu Najwyższego.
W tej wojnie nie będzie przypadkowych ofiar (Psalm 2:2, 9; Rodzaju 18:23, 25).
"Wtedy Abraham zbliżył się do Niego i zapytał: „Czy naprawdę zgładzisz prawego razem z niegodziwym?"
"To nie do pomyślenia, żebyś uśmiercił prawego razem z niegodziwym — żeby spotkał ich ten sam los! To nie do pomyślenia, żebyś zrobił coś takiego. Czy Sędzia całej ziemi mógłby postąpić niesprawiedliwie?”

Jak zapewnia Biblia, Bóg doprowadzi „do ruiny tych, którzy rujnują ziemię” (Objawienie 11:18).

A zatem Stwórca nie zamierza zniszczyć naszej planety.
Usunie raczej tę niegodziwą część społeczeństwa ludzkiego, która przeciwstawia się Jego panowaniu.
Dokładnie tak samo uczynił podczas potopu za dni Noego (Rodzaju 6:11-14; 7:1; Mateusza 24:37-39).

To prawda, że sporo proroctw biblijnych zapowiadających nadchodzącą zagładę może budzić niepokój.
Na przykład prorok Joel mówił o „wielkim i napawającym lękiem dniu Jehowy” (Joela 2:31).
Poza tym Biblia w przejmujący sposób opisuje czas, gdy ziemia będzie pokryta zwłokami zabitych, pozostawionymi niczym „gnój na powierzchni roli” i jako pożywienie dla ptaków oraz innych zwierząt (Jeremiasza 25:33, 34; Ezechiela 39:17-20).
Podczas tej wojny wrogowie Boga wpadną w przerażenie (Objawienie 6:16, 17).

Słudzy Boży żyjący na ziemi w ogóle nie wezmą udziału w tym konflikcie.

Apostoł Jan napisał pod natchnieniem: „Szczęśliwy każdy, kto zachowuje słowa proroctwa tego zwoju” (Objawienie 1:3; 22:7).
"Szczęśliwy jest ten, kto czyta na głos słowa tego proroctwa, oraz ci, którzy słuchają i trzymają się tego, co w nim napisano, bo wyznaczony czas jest bliski."
To właśnie we wspomnianym „zwoju” czytamy o Armagedonie.

Skąd pochodzi apokaliptyczna wizja Ap. Jana ?
"Objawienie* od Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg, żeby pokazać swoim niewolnikom, co ma się stać wkrótce. A Jezus posłał swojego anioła i przez niego przedstawił je w znakach Bożemu* niewolnikowi Janowi."

Bóg ostrzega przed nadchodzącym „wichrem” Armagedonu (Przysłów 10:25).
Nie chce On nikogo przerażać, ale raczej pragnie przekazać ludziom wyraźną wiadomość, żeby okazali skruchę i zaczęli Mu służyć (Sofoniasza 2:2, 3; 2 Piotra 3:9).
Ci, którzy tak postąpią, ocaleją.

Dlatego nie musimy się bać nadchodzącej wojny Bożej.
Patrzmy w przyszłość z ufnością, mocno przekonani, że „każdy, kto wzywa imienia Jehowy, ujdzie cało” (Joela 2:32).

gea napisał/a:
Nowy Testament ukazuje zupełnie inne oblicze Boga - sprawiedliwego.

bóg NT, zakładam, że masz na myśli Chrystusa - został przysłany przez Boga ST.
Obaj są Sprawiedliwi
.
To nie wyczerpuje oczywiście opisu osobowości Jehowy który jest Miłością , ale do zrozumienia tego potrzebujesz lepszej znajomości Pism.
Spokojnie , step by step :)
Jeśli cierpliwości starczy dojdziemy do tego. :D


gea napisał/a:
Jeśli, Dario, trzymasz się Przykazań, starasz się być porządnym człowiekiem, to dlaczego nie możesz spokojnie spać ?
Dlaczego nie słuchasz słów Mistrza z Nazaretu: " Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy."

pytanie z tezą oraz ocena z osądem , nieładnie ;)

Każdy, kto próbuje opuścić Babilon Wielki musi się liczyć z atakami Władcy świata i jego popleczników...
Wiesz dlaczego u Jezusa przed 'ukrzyżowaniem' pojawił się krwawy pot ?
"On jednak był w takiej udręce, że modlił się jeszcze żarliwiej. A jego pot zaczął przypominać krople krwi spadające na ziemię." Łuk. 22:
U ludzi w stanach ogromnego napięcia emocjonalnego notowano przypadki wystąpienia krwawego potu, tzn. zmieszanego z krwią lub samym barwnikiem krwi.
Syn Boży, człowiek doskonały, a jednak.

gea napisał/a:
Dlaczego trudno jest członkom ruchu SJ przekonywać do przyłączenia do tego ruchu?

Gea, gea ...

Za Jezusem szły tłumy - część z nich przyłączała się do chrześcijan, dobrowolnie.

Jesteśmy tylko posłańcami, narzędziami - resztę robi Duch.

" 40 Jezus im odparł: „Mówię wam, że gdyby oni milczeli, kamienie by wołały”.Łuk. 19:

I nie jest tak trudno.
Ups ponad 10 000 000 studiów biblijnych,
w 240 krajach,
czasopisma tłumaczone na 800 języków.
bez Ducha Bożego?

Wiem , że mam "krzywy ryj" , ale wolę rozmawiać o tym czego naprawdę uczy Biblia, please .

Dar
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Śro Wrz 26, 2018 10:30, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 26, 2018 10:32   

szymikon napisał/a:
No "prosię"
OMG Legion powrócił :faint:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 26, 2018 12:22   

gea napisał/a:
Nie zdajesz sobie sprawy ile wysiłku wkładam w próbę zrozumienia np. tego co mówi prof. Meissner.
ale na pewno rozumiesz związek między liczbami pierwszymi, a światem atomów i cząstek elementarnych ;)
rozkład poziomów energetycznych jader atomowych i rozkład miejsc zerowych funkcji dzeta połączyły dwa światy - matematykę z fizyką
Czy to nie piękne ?
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Śro Wrz 26, 2018 12:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Śro Wrz 26, 2018 15:59   

dario_ronin napisał/a:

1/prawda, że sporo proroctw biblijnych zapowiadających nadchodzącą zagładę może budzić niepokój (...)
Podczas tej wojny wrogowie Boga wpadną w przerażenie (Objawienie 6:16, 17).(...)
Słudzy Boży żyjący na ziemi w ogóle nie wezmą udziału w tym konflikcie. (...)
Dlatego nie musimy się bać nadchodzącej wojny Bożej.

2/ Patrzmy w przyszłość z ufnością, mocno przekonani, że „każdy, kto wzywa imienia Jehowy, ujdzie cało” (Joela 2:32).
gea napisał/a:
Jeśli, Dario, trzymasz się Przykazań, starasz się być porządnym człowiekiem, to dlaczego nie możesz spokojnie spać ?
Dlaczego nie słuchasz słów Mistrza z Nazaretu: " Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy."

pytanie z tezą oraz ocena z osądem , nieładnie ;)

3/
gea napisał/a:
Dlaczego trudno jest członkom ruchu SJ przekonywać do przyłączenia do tego ruchu?

Gea, gea ...
Za Jezusem szły tłumy - część z nich przyłączała się do chrześcijan, dobrowolnie.
Jesteśmy tylko posłańcami, narzędziami - resztę robi Duch.
I nie jest tak trudno.
Ups ponad 10 000 000 studiów biblijnych,
w 240 krajach,
czasopisma tłumaczone na 800 języków.
bez Ducha Bożego?

Wiem , że mam "krzywy ryj" , ale wolę rozmawiać o tym czego naprawdę uczy Biblia, please

Dar


A ja Ci Dario, powiadam, że od pewnego czasu TRWA WOJNA. O tym mówi Krzysztof Karoń, St. Krajski, inni. To jest WOJNA INFORMACYJNA.
Dlatego ja nie jestem spokojna, widząc to, co się dzieje. W najbardziej istotnej dla istnienia rodzaju ludzkiego sferze - zdrowia.
W tej dziedzinie KAŻDY może sprawdzić wiedzę choćby na temat szczepionek w wiarygodnym miejscu. Nie w Kafeterii (choć też znajdzie tam niepokojące informacje), na Onecie czy w Gaz Wyb, gdzie Bartłomiej Kuzia, chłopiec po jakichś studiach humanoidalnych (stosunki społeczne, dziennikarstwo, socjologia ?) napisze to, za co dostanie zapłacone. Albo w Krytyce Politycznej - wytwory umysłu pani Weroniki Książek, z piercingiem w nosie, która dzieci nie ma i może nie będzie miała (po studiach genderactwa).
Każdy w tym miejscu dostrzega, że w tym co piszę, eksplodują emocje. Ale nasze reakcje na świat na tym własnie polegają - reagujemy emocjami i na emocje. A ja alergicznie nie znoszę bezczelnej hucpy i przeczytawszy wypowiedź tej pani, że nie była sponsorowana za lobbowanie medialne szczepionek, reaguję emocjonalnie nawet teraz.

Czego powinien się trzymać człowiek CYWILIZOWANY ?

Powinien swój światopogląd opierać na naukach ścisłych.
Wiedzy, prawach, potwierdzanych empirycznie, SPRAWDZANYCH PRAKTYCZNIE.

Do tego powinien stosować wiedzę z dziedziny metafizyki - Biblii. Jak powiedział cybernetyk, śp. Józef Kossecki- NORMY POZNAWCZE POWINNY DOMINOWAĆ NAD NORMAMI ŚWIATOPOGLĄDOWYMI.

Dlatego w katolicyzmie np. zaprzestano obrzezania chłopców. Który to zabieg jest niepotrzebny i niebezpieczny dla życia dziecka i jakiś % dzieci tego barbarzyńskiego zabiegu nie przeżywa.
Albo niektórzy dosłownie traktują niektóre wersety z Biblii, z FATALNYMI skutkami. Jak już tu wspominałam cytat:"w bólu rodzić będziesz". Zamiast PRAWDY, że jest to TRUD, który ponosi każde żywe stworzenie.
Kto pisał Biblię ? Mężczyźni. Stary Testament pisali, takie mam miejscami wrażenie, mizogini.
Obraz Adama - jakiegoś nieporadnego mężczyzny, pod pantoflem nieroztropnej Ewy.
To przecież jego zadaniem było kierować poczynaniami kobiety, przywołać do rozsądku.

Zrobiłam off top straszliwy, komentując obrazoburczo treść ST :-x

Ale kobiety w mojej rodzinie (za wyjątkiem mnie)niemal samodzielnie dźwigały ciężar, odpowiedzialność za utrzymanie domu, mimo związku z "Adamami". Którzy na skutek przeżycia wojennych traum w dzieciństwie, nigdy nie dorośli, będąc nieprzewidywalnymi egzodynamikami.

Kontynuuję zatem postawę "matki Polki" z praktycznym oglądem rzeczywistości. Tak jak moja babcia, której ładny portret uświadomił mi, że to semicki typ urody.
Dziadek słuchał namiętnie RWE. Kiedy sytuacja polityczna była napięta, czasem rzucał zdanie w rodzaju: premier X wysłał list do sekretarza Y. Babcia wtedy zadawała zawsze to samo pytanie : "a czy to dobrze czy to źle ?".Dziadek zaczynał mówić to, co mówią politycy : to zależy od...

Ale babcia, nic nie rozumiejąc (co można wywnioskować z ględzenia polityków?!) biegła do sklepu i kupowała zapas niezbędnych produktów żywnościowych. Z którego potem ratowała też sąsiadki,

Więc, Darciu, nie zamierzam zajmować się studiowaniem zawiłych tekstów ST,zawierających proroctwa. Które to dotyczą czasu MAJĄCEGO NASTĄPIĆ.
Bowiem żyję TU I TERAZ. W obrzydliwie zakłamanej, niszczącej ludzi od poczęcia, rzeczywistości.
Bo dzisiejszą rzeczywistość, tacy jak Ty, mogą zmieniać. Za pomocą twardych dowodów, wiedzy, którą można wyszukać. Nie za pomocą straszenia Apokalipsą. Bo reakcją na strach jest zawsze złość. To są reakcje emocjonalne- automatyczne, wpisane w biologię.

Nie mam myślenia życzeniowego, bo wiem, że wszyscy ponosimy zawsze i poniesiemy konsekwencje ewentualnego zbrojnego konfliktu. Nie uspokajają mnie słowa, że "Słudzy Boży[/b] żyjący na ziemi w ogóle nie wezmą udziału w tym konflikcie".

SJ przypisują członkom swojego ruchu tę uprzywilejowaną sytuację. Niby dlaczego ?
To byłoby wyjątkowo niesprawiedliwe, zważywszy, że
jest sporo odłamów chrześcijaństwa, które też kierują się chrześcijańskimi zasadami, tak JAK TO CZUJĄ I ROZUMIEJĄ.
A sam ruch SJ jest jednym z 4 zaliczanym do restoracjonizmu:

Restoracjonizm
Święci w Dniach Ostatnich
Badacze Pisma Świętego
Chrystadelfianie
Świadkowie Jehowy

https://pl.wikipedia.org/wiki/Portal:Chrze%C5%9Bcija%C5%84stwo/Od%C5%82amy


2/ Dario, interpretujesz moją wypowiedź, jako "nieładną".

Nie może być "nieładne" stwierdzanie faktów. Mimo, że może być przykre, co nie było moją intencją, a wręcz przeciwnie.
- Starasz się postępować wg zasad panujących w ruchu SJ, nie sądzę, aby było inaczej.
Zatem powinieneś korzystać ze swojego zalecenia:
"Patrzmy w przyszłość z ufnością, mocno przekonani, że „[b]każdy, kto wzywa imienia Jehowy, ujdzie cało
” (Joela 2:32)"
- O problemach ze snem pisałeś sam, parę lat temu.
Nie jesteś odosobniony w takim doświadczeniu. Brak melatoniny nie ma tu nic do rzeczy.
Z praw biologii wynika, że w jakiś sposób tkwisz w niewygodnej emocjonalnie sytuacji. Każda z osób, które szukają rozwiązania swoich problemów poprzez dietę, ma jakieś problemy.
W których dieta czasem może pomóc (w alergiach np)
Ale najkorzystniejszym wyjściem jest rozwiązanie problemu.
Ponieważ podlegamy działaniom energetycznym, do których należy też fala dźwiękowa, polecam Ci na noc harmonijną muzykę klasyczną. Np. Wariacje goldbergowskie.

3/ Jeszcze raz powiem. Żyję tu i teraz. Nie będę zagłębiać się w proroctwa Przyszłości z wizji pisanych przez ludzi z Przeszłości.
Jak wynikło już wielokrotnie praktycznie, zapowiadany koniec Swiata nie nastąpił. Przez co cały ruch traci na autorytecie (co 2 lata, koniec świata).

Kieruję się praktyczną wskazówką Mistrza z Nazaretu : "Nie troszczcie się ZBYTNIO o jutro".
I dlatego, kiedy mój mózg obudzi mnie, próbując znaleźć wyjście z sytuacji, która jest "poza zasięgiem", przypominam sobie te słowa.
Nawet niewierzący powinni sobie czytać fragmenty z NT. Bo wtedy nabraliby dystansu do swojej zaciekłej pogoni za ułudami dóbr świata doczesnego.
Bo kiedy popatrzymy na ludzi ubezwłasnowolnionych z powodu choroby, cierpiących fizycznie i psychicznie, uświadamiamy sobie swoje szczęście - sprawności, wolności i smaku zwykłego życia.


Jak powiedział fizyk, Krzysztof Meissner, fizycy to ludzie opisujący zjawiska przy pomocy matematyki.

Fizyka a wiara, Krzysztof Meissner

https://youtu.be/291sutj35Mo

No i Dario, nie myśl o sobie "krzywy ryj".

Chrześcijanin powinien mieć swoją godność. A taka godność nie jest do ruszenia.
_________________
gea
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6825
Wysłany: Śro Wrz 26, 2018 16:47   

gea pięknie to ujęłaś, zgadzam się z tym. :D
 
     
Wieczek 

Dołączył: 26 Wrz 2018
Posty: 1
Wysłany: Śro Wrz 26, 2018 16:50   

gea napisał/a:

Czego powinien się trzymać człowiek CYWILIZOWANY ?


No, niby tak proste pytanie.
Ale problem jest w intelekcie ludzi.

Jak wiadomo , większość "ludzi" to "idioci". :P


Dlatego muszą istnieć "podwójne" normy do "trzymania". :)

BTW
Idioci(lewacy) nie wierzą w podział pod względem rozumu. ;)
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 26, 2018 17:23   

gea napisał/a:
A ja Ci Dario, powiadam

O kurcze, ale przywaliłaś, tyle emocji...
Aż mi głupio.
Gea, czy rozmowa ze mną Ciebie boli?
Mówisz STOP i kończymy.
Myślałem, że po partnersku wymieniamy poglądy.
Ja przedstawiam swoją wersję Ty swoją, uczymy się nowych rzeczy, itd.
A teraz czuję się jakbym Cię gwałcił ups wybacz
Kończymy?
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 26, 2018 19:13   

Molka napisał/a:
gea pięknie to ujęłaś, zgadzam się z tym. :D

Też uważam, że pięknie.
Ja tak nie potrafię, ale merytorycznie się 'nie domyka' moim zdaniem dlatego dopóki admin pozwoli będę pisał co uznam za słuszne dla obserwatorów.
Czyta kto chce, a komentować nie ma przymusu.
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6825
Wysłany: Śro Wrz 26, 2018 19:38   

dario_ronin napisał/a:
Molka napisał/a:
gea pięknie to ujęłaś, zgadzam się z tym. :D

Też uważam, że pięknie.
Ja tak nie potrafię, ale merytorycznie się 'nie domyka' moim zdaniem dlatego dopóki admin pozwoli będę pisał co uznam za słuszne dla obserwatorów.
Czyta kto chce, a komentować nie ma przymusu.

Czemu miałbys nie pisac, a chyba nikt z przymusu nie komentuje, to Ty Darus moze powinienes zweryfikowac swoja postawe w stosunku do komentujących i nie obrazac sie z byle powodu.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Śro Wrz 26, 2018 20:39   

Wieczek napisał/a:
gea napisał/a:

Czego powinien się trzymać człowiek CYWILIZOWANY ?


No, niby tak proste pytanie.
Ale problem jest w intelekcie ludzi.

Jak wiadomo , większość "ludzi" to "idioci". :P


Dlatego muszą istnieć "podwójne" normy do "trzymania". :)

BTW
Idioci(lewacy) nie wierzą w podział pod względem rozumu. ;)


definicja:
Intelektualista (fr. intellectualiste) – osoba, którą cechuje rozwinięta inteligencja (władza rozumienia, myślenia i rozumowania), szczególna zdolność do krytycznej analizy i syntezy, bogata wiedza (erudycja) („człowiek o dużej kulturze umysłowej i osobistej”); która powyższe cechy wykorzystuje do wykonywania zawodu („ ...
Intelektualista – Wikipedia, wolna encyklopedia

W sytuacji wykorzystywania intelektu (a nie ma ta cecha żadnego powiązania z moralnością i etyką) do wykonywania zawodu moralnie podejrzanego (oszustwa finansowe np) ta wartość staje się antywartością.

Co ma trafne odzwierciedlenie z NT:

"1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.

2 Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił. a miłości bym nie miał, byłbym niczym.

3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał."


Jak powiedział śp. cybernetyk, Józef Kossecki, osoby uważające się za intelektualistów (z racji wykształcenia czy indywidualnego przekonania) mają problem z logicznym myśleniem. Z powodu zapchania swoich "korelatorów" - umysłu korelatami (informacjami), często śmieciowymi. Śmieciowymi z powodu zniszczenia edukacji.

Tymczasem ludzie prości sprawy etyczne (o takich myślę) widzą i oceniają właściwie.

Dzięki temu potrafią dobrze wychowywać swoje dzieci. Które, mając dobry wzorzec, potrafią także odpowiedzialnie wychowywać dzieci.

Wystarczy obejrzeć parę programów Elżbiety Jaworowicz, w których dzieci biednych, niepełnosprawnych rodziców przejmują inicjatywę i potrafią prowadzić gospodarstwo domowe.
Nawet małe dzieci, potrafią napalić w piecu, ugotować jedzenie, posprzątać.

Co do przekonania:
"Dlatego muszą istnieć "podwójne" normy do "trzymania"

Dostrzegam te podwójne standardy do "trzymania".
Czasem mam wrażenie, że żyję w czasach starożytnego Egiptu. Gdzie kasta kapłanów, a właściwie jeden kapłan, utrzymywał dzięki swojej mocy socjologicznej (wiedzy astronomii) władzę w państwie.

Kto dziś "trzyma" władzę ?
Garstka chorych ludzi z establishmentu finansowego.
Jak do tej pory, globalnowioskowo udało się wmówić, że można w nieskończoność przeszczepiać narządy. Jak np jak u słynnego finansisty- 7 transplantacji serca.

Tymczasem nie jest to możliwe.

"Przeszczepione organy nie są wieczne. Trzeba się z tym liczyć. Jesteśmy tak zaprogramowani, że nasze ciało broni się przed obcym narządem lub tkanką. Dlatego chory musi przyjmować leki immunosupresyjne, tłumiące te reakcje, do końca życia (organu). Każdy kolejny przeszczep jest trudniejszy"

"Źródło: Puls Medycyny
https://pulsmedycyny.pl/ocena-odleglych-skutkow-immunosupresji-877438


"Przewlekłe stosowanie leczenia immunosupresyjnego ma odległe konsekwencje. ?Nie ma leków, które w sposób wybiórczy działałyby tylko na hamowanie procesu odrzucania przeszczepu" - mówi doc. Magdalena Durlik z Instytutu Transplantologii Akademii Medycznej w Warszawie (...)
Każdy przeszczepiony narząd jest w większym lub mniejszym stopniu odrzucany.
(...)
Wraz z wiekiem rozwijają się u pacjenta po przeszczepie powikłania metaboliczne, kostne i sercowo-naczyniowe. Większość z przyjmowanych latami leków sprzyja bowiem rozwojowi hiperlipidemii, cukrzycy, nadciśnieniu tętniczemu, a co za tym idzie miażdżycy. ?Musimy pamiętać o tym, że populacja się starzeje i biorcy przychodzą do nas z innymi chorobami: nadciśnieniem, chorobami serca, wątroby. Coraz częściej też zdarza się, że nasi pacjenci umierają z czynnym przeszczepem z innych, głównie sercowo-naczyniowych, przyczyn" - mówi doc. M. Durlik. "

Jeszcze się tylko nie udało przekonać o możliwości nabycia za pieniądze nieśmiertelności. Choć w niektórych kręgach religijnych funkcjonuje przekonanie o zmartwychwstaniu -"wielu wyznawców oczekuje jego powrotu do życia".

Z przekonaniami, wiarą, dyskusja, czy są "prawdziwe", nie jest możliwa.
Gdyż zagadnienia ze sfery metafizyki nie podlegają naukowej weryfikacji.

Jednak od czasu, kiedy zagadnienia medyczne stały się elementem mniemanologii, weszły one do sfery magii cudotwórczej - metafizyki.
Na użytek robienia gescheftów kanibalizmu, nazywanego transplanatacją od "martwego" dawcy. Trudno jest, coraz trudniej, znaleźć wiarygodne informacje o faktycznym trwaniu przeszczepionego narządu, okupionego braniem trucizn, takich jak te, stosowane przy chemioterapii. Wyszukiwarka podaje treści przystosowane do odbioru dla człowieka otumanionego edukacją szkolną.

A z mediów leje się potok rozanielenia i przekłamania na temat dobrodziejstw z tej medycznej procedury.

Najbardziej kłamliwym jest stała indoktrynacja kłamstwem, jakoby istniały jakieś "bliźniaki genetyczne".
Kiedy z budowy materii, potwierdzanej praktyką wynika, że we Wszechświecie NIE MA, NIE BYŁO I NIE BĘDZIE żadnego tworu nieorganicznego, a tym bardziej organicznego, identycznego. Bo nawet bakterie nie dzielą się symetrycznie co do kwanta materii.

Czego się powinien trzymać człowiek cywilizowany ?

Odpowiedź na to pytanie będzie zależała od,,,cywilizacji w której się mentalnie znajduje.

Ja odróżniam osobników cywilizowanych od niecywilizowanych po odpowiedzi na test dotyczący życia człowieka.

Osobnik z cywilizacji barbarzyńskiej na to pytanie odpowiada mniej więcej tak:
" m.in. na podstawie hadisów i koranicznego opisu rozwoju embrionu stwierdza, iż najpierw zarodek istnieje jako zapłodnione jajo, następnie jako "skrzep krwi"; większość muzułmanów przyjmuje, że Bóg obdarza embrion duszą dopiero po upływie 120 dni od zapłodnienia"

Ostatnio usłyszałam coś podobnego z ust bardzo Nowoczesnej.
Podparte "twierdzeniem" konsensusowym - naukowcy się zgadzają...

Po co robić jakiekolwiek badania. Uczeni też dostrzegli wspaniałe perspektywy - ustalania PRAWDY w nauce bezkosztowo. Zgadzając się z teoriami uprzednio wytworzonymi.
Promotorem tych działań jest niedościgły konfabulant i oszust- Ludwik Pasteur (życiorys w j.ang. autorstwa Geralda Geisona)
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Śro Wrz 26, 2018 20:50   

dario_ronin napisał/a:
gea napisał/a:
A ja Ci Dario, powiadam

O kurcze, ale przywaliłaś, tyle emocji...
Aż mi głupio.
Gea, czy rozmowa ze mną Ciebie boli?
Mówisz STOP i kończymy.
Myślałem, że po partnersku wymieniamy poglądy.
Ja przedstawiam swoją wersję Ty swoją, uczymy się nowych rzeczy, itd.
A teraz czuję się jakbym Cię gwałcił ups wybacz
Kończymy?


Dario, ja mam tylko dobre intencje i nie czuję złych zamiarów z Twojej strony.
A że się rozumiemy INACZEJ, to zilustruję scenką:

Idą erotoman z sadystą, przd nimi piękna dziewczyna.

Erotoman z rozmarzeniem mówi : ech, w krzaki by taką...

A erotoman dopowiada: i w mordę i w mordę !
_________________
gea
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Czw Wrz 27, 2018 09:34   

gea napisał/a:
Dario, ja mam tylko dobre intencje i nie czuję złych zamiarów z Twojej strony.
:hug:
więc jak, mówisz STOP, czy "idziemy w krzaki"?
bardzo mnie pociąga ta intelektualna przygoda...
ograniczę się do NT ;)
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Czw Wrz 27, 2018 10:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Czw Wrz 27, 2018 10:06   

dario_ronin napisał/a:
gea napisał/a:
Dario, ja mam tylko dobre intencje i nie czuję złych zamiarów z Twojej strony.
:hug:
więc jak, mówisz STOP, czy "idziemy w krzaki"?
ograniczę się do NT ;)


:D

Dario, ja mam zasady. Będziemy się przekomarzać na moich zasadach. Czyli nauka przede wszystkim.

Kiedy trafiam kolejny raz na pląsy trolla w kolejnym forum, nadal mnie to śmieszy. Bo już rzadziej irytuje.
(odpowiedni tekst do tego z NT brzmi: "nie wiedzą co czynią")


Więc Grzesiu zasłonił temat karmy z niewygodnym dla niego moim zapytaniem. Czy zastanawiał się nad krzywdą, jaką wyrządził dziewczynie, publicznie ją upokarzając.

I nic mu nie pomoże wykręcanie się od odpowiedzi na to pytanie.
Karma jest karmą. Są zasady jej odwracania.

Tymczasem Grzesiu wstawił link do ciekawej propozycji zachowania zdrowia do późnej starości:

Sentinel napisał/a:
109-Year-Old Veteran and His Secrets to Life Will Make You Smile
https://youtu.be/BXyfCGDnuWs


1/palimy kilkanaście razy dziennie (lokowanie produktu w filmie)
2/ pijemy (lokowanie...)
3/odżywiamy gotowcami w puszkach ( lokowanie ...)
4/ wozimy się samochodem

I dożywamy 109 lat.

Co do innych szczegółów to wiadomo tylko, że wcześnie się ożenił i nadal ma żonę oraz brał udział w wojnie (nie wiadomo co robił, bo może w aprowizacji)

Nie wiadomo, czy ma dzieci, wnuki. Raczej nie, bo nie pokazali. A z tego co wiem, to dzieci skracają życie (odpowiedniego cytatu z NT nie szukam, bo nie mam czasu)

Poza tym, moja radosna twórczość jest "namierzana". Albo nie mogę się zalogować (nr 503), regularnie pojawia się alert, że strona jest niezabezpieczona i mogę zostać okradziona. A na końcu nie mogę dodać postu.
:razz:
:what:

Chwilowo ewentualni agenci śledzący moje komentarze mogą odpocząć, bo wracam do realu. ;)
_________________
gea
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Czw Wrz 27, 2018 10:06   

gea napisał/a:
Promotorem tych działań jest niedościgły konfabulant i oszust- Ludwik Pasteur (życiorys w j.ang. autorstwa Geralda Geisona)

Swietna ksiazka, jest tez ciekawa ksiazka Ethela Hume "Bechamp Or Pasteur" i R.B.Pearsona "Pasteur: Plagiarist, impostor! : the germ theory exploded”. Obie do znalezienia w cyfrowej wersji.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Czw Wrz 27, 2018 10:07   

CO SŁYSZY SZTUCZNA INTELIGENCJA 2019?

https://www.youtube.com/watch?v=L5pPhHXUrzs
_________________
The Truth is still out there.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Czw Wrz 27, 2018 10:18   

Co widzi sztuczna "inteligencja" A.D. 2018? :D
http://www.eskarock.pl/es...l_batman/154889
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Czw Wrz 27, 2018 10:45   

zyon napisał/a:
sztuczna "inteligencja"

"Alexa, czy pracujesz dla NSA ? " :evil:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Czw Wrz 27, 2018 11:32   

gea napisał/a:
Dario, ja mam zasady.

Wiem , inaczej bym Ci krzaków nie proponował :D

Zasady ważniejsze niż prawa. 8)
Ktoś kiedyś powiedział: "Posłuszeństwa chcę nie ofiary"
Posłuszeństwo to wyraz szacunku, miłości.
Prawo jest dla bojaźliwych i nierozumnych.
Przestrzeganie zasad ujawnia stan serca, prawdziwą osobowość.

D
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Czw Wrz 27, 2018 11:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Czw Wrz 27, 2018 12:34   

Kto mi to wyjaśni ? Matematyczny geniusz - samouk.
Mawiał, że bogini Namagiri zsyła mu natchnienie, wzory i wyniki w snach. (?)

Człowiek, który poznał nieskończoność.
https://www.youtube.com/watch?v=L5pPhHXUrzs

https://pl.wikipedia.org/wiki/Srinivasa_Ramanujan

Dar
_________________
The Truth is still out there.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Czw Wrz 27, 2018 18:00   

Polecam ksiazke o nim pod tym samym tytulem. Troche podkoloryzowana zeby sie dobrze czytalo ale ciekawa.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Wrz 28, 2018 07:06   

"wzory i wyniki w snach. (?)" - możliwości ludzkiego umysłu są zadziwiające.
W niektórych przypadkach 'podejrzewam' jednak , że wiedza pochodzi... z zewnątrz.
Zastanawiam się z jakiego źródła.
(?)
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Wrz 28, 2018 09:41   

zyon napisał/a:
Polecam ksiazke o nim
kto obejrzał film i ... nie płakał ?

http://ebd.cda.pl/620x368/111778427?autostart=1
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Pią Wrz 28, 2018 09:50   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Dlaczego przypisuje Pan autorowi postu Waldek B akceptowanie idei zemsty karmy na dzieciach? Opisywanie jakiegoś zjawiska nie oznacza utożsamianie się z nim, podobnie, jak opisywanie mentalności psychopaty nie oznacza, że sami jesteśmy psychopatami.
JW

W tym wypadku oznacza utożsamiane się autora postów z tym co cytuje.
Waldek B napisał/a:
Lubię wasze szczere pisanie mimo, że nie podzielacie mojej wiary w reinkarnacje i inne ezoteryczne koncepcje. Mało tego, wiele się nauczyłem i skorzystałem czytając wasze wywody. Stoimy jednak na przeciwległych biegunach jeśli chodzi o pewne sprawy.


Widocznie jarosinski czytał cały temat post po poście. :P  
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 360
Wysłany: Pią Wrz 28, 2018 15:07   

gea napisał/a:

.

gea, lubię twoje posty :viva:
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Nie Wrz 30, 2018 07:01   

3of5 napisał/a:
gea napisał/a:

.

gea, lubię twoje posty :viva:
3of5, lubię twoje posty :viva:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Nie Wrz 30, 2018 07:03   

Tajemnicze zniknięcie wielkiego fizyka Ettore Majorany. /Lektor PL/

https://www.youtube.com/watch?v=rgs0pg801Sk

Dar
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Paź 01, 2018 10:32   

Miałem pisać o 'zadziwiającej' niekonsekwencji wierzących, ale
najpierw stanę w obronie Prawdy - Jak surowy/okrutny/niesprawiedliwy...jest Bóg ST
dwie historie ze starożytności
Przed zniszczeniem Sodomy i Gomory Abraham 'wykłócał się' z Bogiem - Rodzaju 18:

Wtedy Abraham zbliżył się do Niego i zapytał: „Czy naprawdę zgładzisz prawego razem z niegodziwym?+ 24 Przypuśćmy, że w mieście jest 50 prawych. Czy ich zgładzisz i nie przebaczysz temu miastu ze względu na tych 50 prawych? 25 To nie do pomyślenia, żebyś uśmiercił prawego razem z niegodziwym — żeby spotkał ich ten sam los!+ To nie do pomyślenia, żebyś zrobił coś takiego+. Czy Sędzia całej ziemi mógłby postąpić niesprawiedliwie?”+. 26 Jehowa odrzekł: „Jeśli znajdę w Sodomie 50 prawych, to ze względu na nich przebaczę całemu miastu”. 27 Lecz Abraham znowu się odezwał: „O Jehowo, ośmieliłem się do Ciebie mówić, chociaż jestem prochem i popiołem. 28 Przypuśćmy, że do 50 prawych brakuje pięciu. Czy z powodu tych pięciu zniszczysz całe miasto?”. On odpowiedział: „Jeśli znajdę tam 45 prawych, nie zniszczę go”+.

29 Ale Abraham jeszcze raz się do Niego zwrócił: „Przypuśćmy, że znajdzie się tam 40”. Bóg odrzekł: „Nie uczynię tego ze względu na tych 40”. 30 Abraham odezwał się po raz kolejny: „Jehowo, proszę, nie gniewaj się+, ale pozwól mi jeszcze raz coś powiedzieć. Przypuśćmy, że znajdzie się tam tylko 30”. On odparł: „Jeśli znajdę tam 30, nie uczynię tego”. 31 Lecz Abraham dalej prosił: „Jehowo, ośmieliłem się jeszcze raz do Ciebie przemówić. Przypuśćmy, że znajdzie się tam tylko 20”. I znowu Bóg odpowiedział: „Nie zniszczę go ze względu na tych 20”. 32 Na koniec Abraham powtórzył: „Jehowo, proszę, nie gniewaj się, ale powiem jeszcze ten raz: Przypuśćmy, że znajdzie się tam tylko 10”. I Bóg odrzekł: „Nie zniszczę go ze względu na tych 10”.Wtedy Abraham zbliżył się do Niego i zapytał: „Czy naprawdę zgładzisz prawego razem z niegodziwym?+ 24 Przypuśćmy, że w mieście jest 50 prawych. Czy ich zgładzisz i nie przebaczysz temu miastu ze względu na tych 50 prawych? 25 To nie do pomyślenia, żebyś uśmiercił prawego razem z niegodziwym — żeby spotkał ich ten sam los!+ To nie do pomyślenia, żebyś zrobił coś takiego+. Czy Sędzia całej ziemi mógłby postąpić niesprawiedliwie?”+. 26 Jehowa odrzekł: „Jeśli znajdę w Sodomie 50 prawych, to ze względu na nich przebaczę całemu miastu”. 27 Lecz Abraham znowu się odezwał: „O Jehowo, ośmieliłem się do Ciebie mówić, chociaż jestem prochem i popiołem. 28 Przypuśćmy, że do 50 prawych brakuje pięciu. Czy z powodu tych pięciu zniszczysz całe miasto?”. On odpowiedział: „Jeśli znajdę tam 45 prawych, nie zniszczę go”+.

29 Ale Abraham jeszcze raz się do Niego zwrócił: „Przypuśćmy, że znajdzie się tam 40”. Bóg odrzekł: „Nie uczynię tego ze względu na tych 40”. 30 Abraham odezwał się po raz kolejny: „Jehowo, proszę, nie gniewaj się+, ale pozwól mi jeszcze raz coś powiedzieć. Przypuśćmy, że znajdzie się tam tylko 30”. On odparł: „Jeśli znajdę tam 30, nie uczynię tego”. 31 Lecz Abraham dalej prosił: „Jehowo, ośmieliłem się jeszcze raz do Ciebie przemówić. Przypuśćmy, że znajdzie się tam tylko 20”. I znowu Bóg odpowiedział: „Nie zniszczę go ze względu na tych 20”. 32 Na koniec Abraham powtórzył: „Jehowo, proszę, nie gniewaj się, ale powiem jeszcze ten raz: Przypuśćmy, że znajdzie się tam tylko 10”. I Bóg odrzekł: „Nie zniszczę go ze względu na tych 10”.
Nie znalazło się nawet pięciu - Sodoma została zniszczona.

NINIWA stolica imperium Asyryjskiego.
W IX w. p.n.e. prorok Jehowy imieniem Jonasz ogłaszał, że mieszkańców Niniwy z powodu ich niegodziwości czeka rychła zagłada. Tymczasem Niniwczycy, łącznie z królem, okazali skruchę i Jehowa odstąpił od wykonania wyroku (Jon 1:1, 2; 3:2, 5-10).

nienaukowo ?
tam gdzie nauka spiera się z Biblią ... nauka przegrywa
_________________
The Truth is still out there.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Pon Paź 01, 2018 23:23   

dario_ronin napisał/a:
CO SŁYSZY SZTUCZNA INTELIGENCJA 2019?

https://www.youtube.com/watch?v=L5pPhHXUrzs



No i Bald TV się obsunęła w poziomie. Niestety.

Ale najpierw parę informacji o 46 letnim ancymonku, Elonie Musk.
Ja czytam informacje z linków. Komentarze. Sprawdzam odsyłacze do źródłowych tekstów.

Kim jest Elon Musk, co obiecuje? Komu oraz za ile.
Jak mówili moi złośliwi koledzy w pracy – "obiecać, nie grzech".
cytat:
"Elon Musk, charyzmatyczny szef prywatnej firmy aeronautycznej SpaceX, zapowiedział, że do roku 2024, wcześniej niż rządowa NASA, zorganizuje prywatną wyprawę na Marsa - poinformował w piątek dziennik „Wall Street Journal”. 

Kosmiczne wyprawy turystyczne „już za dwa lata” 

Dodatkowym źródłem dochodów i kapitału na wyprawę na Marsa, jak przewiduje urodzony w RPA miliarder mieszkający obecnie w Kalifornii, będzie organizowanie „już za dwa lata” kosmicznych wypraw turystycznych. 

Zdaniem niezależnych ekspertów, cytowanych na łamach dziennika „Wall Street Journal”, załogowa wyprawa na Marsa będzie kosztowała co najmniej 10 mld dolarów. 

Elton Musk z fortuną szacowaną w czerwcu br. na 16,5 mld dolarów zajmuje obecnie 80 miejsce na liście najbogatszych ludzi świata magazynu „Forbes”." 
PAP
http://www.tvp.info/34205........e-na-marsa 

cytat:

"SpaceX, prywatna firma kosmiczna Elona Muska, podpisała kontrakt z pierwszą osobą, którą zabierze w komercyjny lot wokół Księżyca. To oznacza, że poza przygotowywaniem misji marsjańskiej, zamierza też rozwijać turystykę kosmiczną.

O tym, kto wybierze się ze SpaceX w pierwszy komercyjny lot dookoła Księżyca, dowiemy się w poniedziałek 17 września 2018 r. Firma ogłosiła to na Twitterze.
Przypomniała przy tej okazji, że na Księżyc poleciało dotychczas tylko 24 ludzi (12 z nich stąpało po powierzchni - red.) i NIKT NIE ODWIEDZIŁ SREBRNEGO GLOBU OD CZASU MISJI APOLLO W 1972 R."


https://faktopedia.pl/517995

cytat:
"Budżet NASA wynosi 19,5 mld $
Wartość Międzynarodowej St Kosmicznej wynosi 150 mld $
USA budowałyby same taką stację 7 lat.
"



Może lepiej poprzestać na informacji o Elonie Musk z Pudelka. Z niej wynika, kto najlepiej nadał się do wystrzelenia w kosmos.

Elon Musk - PUDELEK
https://www.pudelek.pl/tag/Elon+Musk/
1.
Elon Musk – Najgorętsze Plotki, Newsy, Zdjęcia! - zobacz: 'Elon Musk wyśle japońskiego miliardera w kosmos!', 'Elon Musk bawi się miotaczem ognialepiej

Nie martwię się AI. Martwię się brakiem zwykłej I u ludzi.

Temat AI jest kolejnym "tematem zastępczym", który zajmuje umysły ludzi. A nie ma on żadnego znaczenia, poza straszeniem naiwnych.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Wto Paź 02, 2018 10:45   

dario_ronin napisał/a:
Miałem pisać o 'zadziwiającej' niekonsekwencji wierzących, ale
najpierw stanę w obronie Prawdy - Jak surowy/okrutny/niesprawiedliwy...jest Bóg ST
dwie historie ze starożytności
Przed zniszczeniem Sodomy i Gomory Abraham 'wykłócał się' z Bogiem - Rodzaju 18:

Wtedy Abraham zbliżył się do Niego i zapytał: „Czy naprawdę zgładzisz prawego razem z niegodziwym?+ 24 Przypuśćmy, że w mieście jest 50 prawych. Czy ich zgładzisz i nie przebaczysz temu miastu ze względu na tych 50 prawych? 25 To nie do pomyślenia, żebyś uśmiercił prawego razem z niegodziwym — żeby spotkał ich ten sam los!+ To nie do pomyślenia, żebyś zrobił coś takiego+. Czy Sędzia całej ziemi mógłby postąpić niesprawiedliwie?”+. 26 Jehowa odrzekł: „Jeśli znajdę w Sodomie 50 prawych, to ze względu na nich przebaczę całemu miastu”. (...) Przypuśćmy, że znajdzie się tam tylko 10”. I Bóg odrzekł: „Nie zniszczę go ze względu na tych 10”.
Nie znalazło się nawet pięciu - Sodoma została zniszczona.

(...)
tam gdzie nauka spiera się z Biblią ... nauka przegrywa


Dario, obiecałeś nie wytaczać argumentów ze ST. Ale widocznie zapomniałeś.

Ja stosunkowo niedawno zaczęłam słuchać i analizować treści biblijne. Może jestem bardziej wyczulona mając "świeże spojrzenie"

Przytoczony przez Ciebie fragment jest wyjątkowo irytujący dla mnie.

Przypomina jakieś targowanie. Którego nie znoszę.

Wprawdzie można to widzieć inaczej: " jak pisze ks. Stanisław Łach w „Księga Rodzaju. Wstęp-Przekład z oryginału-Komentarz” - „najpiękniejszy dramat historii Starego Testamentu: walka modlitwy świętego orędownika ze sprawiedliwością Bożą, mającą ukarać miasto”.

Ale mam prawo do postrzegania tego inaczej. Zwłaszcza, że szczegóły z życia samego Abrahama są dalekie od wzoru do naśladowania.

Kościół katolicki otrzymując w spadku treści ST został postawiony w trudnej sytuacji. Bo treści ST ociekają okrucieństwem a wizja Stworzyciela jest w nim pełna grozy.
Odzwierciedla to poziom umysłów plemiennych ludów, które tworzyły ST.
Zatem z ogromu treści ST są wyciągane jakieś treści wg. chrześcijańskiego oglądu do tego się "nadające".
cytat:
"W ówczesnym świecie, a więc także u Izraelitów, stosowano prawo odpowiedzialności zbiorowej. Dotyczyło to zarówno spraw związanych z sądami ludzkimi jak i Bożymi i wynikało z głęboko zakorzenionym przekonaniem o społecznej solidarności. W związku z tym jeśli winna była społeczność, to żaden z członków tej społeczności nie był wolny od współwiny, a zatem i od współodpowiedzialności."
Jeśli, Dario doszkolisz się w historiozofii, to zrozumiesz pewne procesy ewolucji prowadzące do wytworzenia z grup plemiennych narodów a w końcu cywilizacji.

Skoro treści Biblii masz opanowane do perfekcji, dalsze zdobywanie wiedzy mogłoby Ci przynieść sporo satysfakcji.

Zaprawdę, powiadam Ci, aby cokolwiek zmienić w głowach ludzi dziś, trzeba się odwoływać do pierwszego punktu quincunx: NAUKI.

Ponieważ cywilizacja w której żyjemy zmienia się w LUCYFERYCZNĄ na skutek kłamstwa-hucpy w nauce.

Nie jestem bynajmniej taka mądra i przeczytałam dzieła Konecznego. Ale podstawowe informacje mam. Byłabym głąbem, gdyby nie dzieliła się ze mną wiedzą moja przyjaciółka. Umysł o nieprawdopodobnej mocy intelektualnej.
Kto chce zrozumieć, niech czyta.

Lista dzieł historiozofa Feliksa Konecznego:

http://www.tedeum.pl/autor/Feliks-Koneczny
_________________
gea
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Paź 02, 2018 11:58   

gea napisał/a:
Dario, obiecałeś nie wytaczać argumentów ze ST. Ale widocznie zapomniałeś.
Nie , nie zapomniałem
Nie odpowiedziałaś na moją 'propozycję' więc uznałem , że nie czytasz...
Piszę do obserwatorów :P
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Paź 02, 2018 12:10   

gea napisał/a:
Jeśli, Dario doszkolisz się w historiozofii, to zrozumiesz pewne procesy ewolucji prowadzące do wytworzenia z grup plemiennych narodów a w końcu cywilizacji. OK, będziemy się doszkalać...Ty mnie ja Ciebie

Skoro treści Biblii masz opanowane do perfekcji, dalsze zdobywanie wiedzy mogłoby Ci przynieść sporo satysfakcji. nie ma końca. Jestem za

Zaprawdę, powiadam Ci, aby cokolwiek zmienić w głowach ludzi dziś, trzeba się odwoływać do pierwszego punktu quincunx: NAUKI. Zaprawdę, powiadam Ci dziś, nie trzeba
usposobieni do Życia mają to zagwarantowane
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Paź 02, 2018 12:32   

gea napisał/a:
Nie jestem bynajmniej taka mądra i moja przyjaciółka. Umysł o nieprawdopodobnej mocy intelektualnej.
nie ufaj tej mocy, staniesz się niewolnikiem 'ciemnej strony' ;)

niech będzie tylko NT
"Uważajcie, żeby nikt nie wziął was w niewolę* przez filozofię i zwykłe oszustwo oparte na ludzkiej tradycji, na elementarnych zasadach rządzących tym światem,"
"Mówię o tym, żeby was nikt nie zwodził przekonującymi argumentami." Kol. 2:8,4
c u l
_________________
The Truth is still out there.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Wto Paź 02, 2018 13:44   

dario_ronin napisał/a:
CO SŁYSZY SZTUCZNA INTELIGENCJA 2019?

https://www.youtube.com/watch?v=L5pPhHXUrzs


- od minuty 4.oo możliwości programów: bioinformacja, rozpoznawanie orientacji seksualnej, projektowanie leków
- minuta 15 diagnozowanie chorób przez ...telefon
-minuta 15.30 "podniesienie inteligencji "grupowej" :shock:
A to niby co ma być? Osoby nieaktywne "wokalnie" widocznie nie mają chęci zabierać głosu w dyskusji korpo. Z jakichś powodów. Czyli za wszelką cenę trzeba je "uwokalnić" :evil:
- 15.57 wykrywanie głosowe ch. Parkinsona.
I co dalej ?

http://www.medonet.pl/zdr...ul,1607074.html

Medyczne gie jzery wiedzy podają skutek jako przyczynę. co jest, oczywiście, normą.
cytat:
"Przyczyną choroby Parkinsona jest obumieranie komórek nerwowych"

Co jest "lekiem"? Który nie leczy a ...spowalnia.

cytat:
"Niestety brak jest leku przeciwko chorobie Parkinsona, niemniej stosowane środki farmakologiczne i leczenie chirurgiczne mogą złagodzić przebieg choroby i opóźnić jej przebieg. Stosuje się wiele leków farmakologicznych, z których najważniejszy jest prekursor dopaminy – L-DOPA."

Znajomy społecznik udzielający się w towarzystwie przyjaciół osób z chorobami neuro opowiedział mi pewną historię.

Jego znajoma siedziała 20 lat na wózku. Potem powiedziała, że ...dalej tak NIE BĘDZIE. Zaczęła ćwiczyć, z ogromnym trudem. W końcu wróciła do sprawności. Lekarze powiedzieli, że to nie było SM. Bo medyczna pytia powiedziała jej, że choruje na SM a to jest choroba nieuleczalna.
http://instytuty.lazarski...-rozsianego-sm/


W co idzie nauka ?
W Gescheft. W wykrywanie skutków. Bez najmniejszych prób szukania prawdziwych przyczyn problemów ze zdrowiem.
To jest poziom z idiocenia inteligencji (grupowego).



- minuta 17 - diagnozowanie depresji.

Tu już przyczyn trudno było nie zauważyć i zwalać na "genetyczny niedobór dopaminy", choć łatwiej choremu zaakceptować genetykę jako przyczynę swojej depresji niż obarczać osamotnieniem i brakiem wsparcia rodziny (syndrom pragnienia eutanazji)
"Geny" obecnie wyprzedziły "zarazki" zajmując I miejsce w tłumaczeniu globalnowioskowo WSZYSTKICH przyczyn chorób. Genetyka to jest dziś jak diagnoza opętania w średniowieczu. Wtedy jeszcze próbowano odczyniać uroki czy działać egzorcyzmami czy modlitwą.
Dziś na nagle ujawniające się "bezprzyczynowo" (wg. MEDYCYNY KONWENCJONALNEJ) złe geny, są tylko kosztowne zagraniczne leczenia oraz trutki.) Geszeftowe neverendinstory.


minuta 23 -firma ubezpieczeniowa z twojego głosu wyciągnie informację czy cię ubezpieczy (bo ubezpiecza się zdrowego, który jest baranem do strzyżenia kasy)


m 23.46 - Cogito TWIERDZI, że naukowo ( ;D ) opracowała sposób na uszczęśliwianie globalnowioskowe

minuta 24 - to już projekt wymyślania sposobów na plastyfikację mózgu (udało się to już konfabulantowi L. Pasteurowi, pchnął medycynę w myślenie tunelowe o roli zarazków)
A najlepszą metodą na totalne zgłupienie i zwyrodnienie jest SIANIE STRACHU.
Można do tego stosować różne metody. Łącznie z analizami ze ST, bo z NT już trudniej.
A dalej to już extra wynalazki "cywilizacyjne"
https://zmianynaziemi.pl/kategoria/darpa


Ten film BALD tv o niebezpieczeństwach AI wpędza mnie w depresją właśnie z tego powodu, że cała para w gwizdek nauki idzie w robienie Gescheftu nazywanego "wczesnym diagnozowaniem".

Ja mam zwyczaj czytać także komentarze pod filmami. Są osoby, które widzą niebezpieczeństwa.
Zakłócenia homeostazy nazywane chorobą są reakcją zaplanowaną (jak wszystko w naszym Wszechświecie) EWOLUCYJNIE. Zatem, jako reakcja są odpowiedzią związaną z przyczyną. Jak wszystkie PRAWA ZIEMSKIE mówią, od mocy energetycznej informacji zależy reakcja = intensywność i CZAS odpowiedzi, powrotu do homeostazy (sympatykotonii dziennej i wagotonii nocnej)
Jeśli nasz główny komputer (mózg)wytyczył sobie zadanie rozwiązania biologicznego problemu, będzie wytrącał w środku nocy do czuwania i PRZYPOMINAŁ. Celem znalezienia rozwiązania. . Zatem stan zakłócenia homeostazy jest stanem przejściowym.

Nie jesteśmy bogami i nie mamy mocy rozwiązywania swoich problemów z innymi ludźmi.
Mimo przekonania wynikającego z pychy, będącą pochodną podwójnej utraty własnej wartości. Która to cecha powinna być obca osobom czerpiącym wsparcie ze słów MISTRZA z Nazaretu.

Kto wie, może David Goodall WIERZYŁ, że się leczy neurotoksykami. Które są jednymi z najniebezpieczniejszych środków. W każdym z tych "cudownych" remediów na uszczęśliwianie pigułką, jest ostrzeżenie, że powodują... myśli samobójcze.
Ale tego się nie dowiemy. Bowiem media są zaprzęgnięte w brainwash- pranie mózgu.
I taka informacja CAŁKOWICIE odebrałaby wiarygodność pragnienia eutanazji. Jakoby odebranie życia stanowiło cudowne wyjście z braku szczęścia.

Przypominam co mówił DG: " mówi, że nie jest zadowolony ze swojego życia i chce już umrzeć. "Bardzo żałuję, że dożyłem tego wieku" - mówi ekolog w rozmowie z ABC. Mężczyzna ma już 104 lata. "Nie jestem szczęśliwy, chcę umrzeć. To nie jest dla mnie smutne."

W takie p ierdy mogą WIERZYĆ ci, którzy wierzą w cuda bigfarmaceutyczne -infantylni młodzi oraz dziecinniejący starzy (te fazy czasem się zbiegają i fazy dojrzewania umysłu nie ma)

Jak np. moja biedna, wtedy całkiem sprawna fizycznie, 90 letnia teściowa.
Którą kiedyś zastałam leżącą na łóżku w środku dnia zalaną łzami.

Na pytanie: "co się stało", odpowiedziała "bo ja nie wiem jaki jest mój stan zdrowia". Zrobienie badań i dobre wyniki ją uszczęśliwiły. Medyczna pytia powiedziała, że ma dobry stan zdrowia.

Teraz, usłyszawszy, że jest możliwość TELEFONICZNEGO ZDIAGNOZOWANIA prawdopodobnie byłaby w euforii.

Ja konsekwentnie będę unikać badań i wyroczni medycznych pytii.
Dopóki AI nie posunie się do namierzania dronami mnie z moimi starczymi defektami :razz: . Fazami maniakalno-depresyjnymi będącymi skutkiem obserwacji globalnowioskowego zidiocenia.
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Wto Paź 02, 2018 13:48, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Paź 02, 2018 15:59   

gea napisał/a:
Nie jesteśmy bogami i nie mamy mocy rozwiązywania swoich problemów z innymi ludźmi.
Mimo przekonania wynikającego z pychy, będącą pochodną podwójnej utraty własnej wartości. Która to cecha powinna być obca osobom czerpiącym wsparcie ze słów MISTRZA z Nazaretu
gea, nie ekscytuj się tak
Wystarczy kapiel w soli magnezowej, kolacja z weglowodanow i śpię snem sprawiedliwego...
Chcesz mi 'dokopac' postaraj się bardziej.
Piszesz pieknie, ale poglądy masz... do zreformowania :D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6825
Wysłany: Wto Paź 02, 2018 18:19   

dario_ronin napisał/a:

Piszesz pięknie, ale poglądy masz... do zreformowania :D

Daruś ja Ci powiem jeszcze piękniej, zamiast "armagedonić" jedź do raju, do Majami Bić.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Paź 02, 2018 18:55   

Molka napisał/a:
dario_ronin napisał/a:

Piszesz pięknie, ale poglądy masz... do zreformowania :D

Daruś ja Ci powiem jeszcze piękniej, zamiast "armagedonić" jedź do raju, do Majami Bić. Obrazek Obrazek

Spoko. Juz niedlugo, jeszcze 38 dni.
_________________
The Truth is still out there.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Wto Paź 02, 2018 22:46   

dario_ronin napisał/a:
gea napisał/a:
Nie jesteśmy bogami i nie mamy mocy rozwiązywania swoich problemów z innymi ludźmi.
Mimo przekonania wynikającego z pychy, będącą pochodną podwójnej utraty własnej wartości. Która to cecha powinna być obca osobom czerpiącym wsparcie ze słów MISTRZA z Nazaretu
gea, nie ekscytuj się tak
Wystarczy kapiel w soli magnezowej, kolacja z weglowodanow i śpię snem sprawiedliwego...
Chcesz mi 'dokopac' postaraj się bardziej.
Piszesz pieknie, ale poglądy masz... do zreformowania :D


Dario, niestety, może i piszę ładnie, ale nie odnoszę wrażenia, abym była właściwie zrozumiana. Niestety, Dario odczuwasz,że ja chcę Ci "dokopać".

A ja mówiłam o SWOICH problemach ze snem. Bynajmniej na to żadne kąpiółki nie pomogą.

I jest prawdą, że nie możemy zmienić negatywnego nastawienia innych ludzi do nas, nie możemy cofnąć czasu, kiedy popełniliśmy błąd życiowy o nieodwracalnych skutkach...

Zreformuj Dario swój sposób myślenia...
_________________
gea
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Paź 03, 2018 07:46   

gea napisał/a:
Dario, niestety, może i piszę ładnie, ale nie odnoszę wrażenia, abym była właściwie zrozumiana. Niestety, Dario odczuwasz,że ja chcę Ci "dokopać".

A ja mówiłam o SWOICH problemach ze snem. Bynajmniej na to żadne kąpiółki nie pomogą.
Wybacz, jestem w trakcie głodówki - może źle odczytałem Twoje intencje.
Spróbuj Naltrexon - działa.
_________________
The Truth is still out there.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Śro Paź 03, 2018 12:39   

gea napisał/a:
A ja Ci Dario, powiadam, że od pewnego czasu TRWA WOJNA. O tym mówi Krzysztof Karoń, St. Krajski, inni. To jest WOJNA INFORMACYJNA.

Wlasnie sie ukazala ksiazka Karonia "Histora antykultury", do kupienia Tutaj
Oczywiscie jezeli ktos lubi czytac, bo jak wiemy i widzimy to nawet tutaj na forum, sa ludzie majacy wstret do ksiazek i wiedzy ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Paź 05, 2018 21:06   

zyon napisał/a:

gea napisał/a:
A ja Ci Dario, powiadam, że od pewnego czasu TRWA WOJNA. WOJNA INFORMACYJNA.


"Jednak natchnione słowo wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach niektórzy odpadną od wiary, zwracając uwagę na zwodnicze natchnione wypowiedzi oraz nauki demonów."

"Potem zobaczyłem, jak z paszczy smok, z paszczy bestii i z paszczy fałszywego proroka wychodzą trzy nieczyste natchnione wypowiedzi wyglądające jak żaby. W rzeczywistości są to wypowiedzi natchnione przez demony."

NT

D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Sob Paź 06, 2018 12:37   

dario_ronin napisał/a:
zyon napisał/a:

gea napisał/a:
A ja Ci Dario, powiadam, że od pewnego czasu TRWA WOJNA. WOJNA INFORMACYJNA.


"Jednak natchnione słowo wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach niektórzy odpadną od wiary, zwracając uwagę na zwodnicze natchnione wypowiedzi oraz nauki demonów."

"Potem zobaczyłem, jak z paszczy smok, z paszczy bestii i z paszczy fałszywego proroka wychodzą trzy nieczyste natchnione wypowiedzi wyglądające jak żaby. W rzeczywistości są to wypowiedzi natchnione przez demony."

NT

D


Dario, KTO ODPADŁ OD WIARY ?

Przed moim sklepem często stoi stelaż, na nim broszury. Przy nim grupka SJ. Sprawiają miłe wrażenie.
Ostatnio zwrócił moją uwagę napis nad stelażem: "Kiedy przestaniemy cierpieć ?"

O co chodzi ?

Dlaczego ?

Kogo może przyciągać taki przekaz ?

Oczywiście - cierpiących, odrzuconych, samotnych.

I potwierdziło się takie nastawienie do życia SJ - na tym świecie nic już nas nie czeka, tylko cierpienie.
Nie można się dziwić, że niektórzy przyspieszają swoje przejście do "lepszego świata".

Może eutanazja, może samobójstwo. Z jakiego powodu ?

Z powodu depresji. W subiektywnym odczuciu - braku czegoś NIEZBĘDNEGO DO ŻYCIA.

Z tego powodu, choroby ducha, choruje ciało.

Zbieranie masy - materiału zapasowego w postaci tłuszczu i wody to syndrom rozbitka na wyspie bezludnej.

Nie takie jest przesłanie płynące ze słów Mistrza z Nazaretu.

Jest w nich mowa o tym, aby doceniać wartości życia doczesnego
w określony sposób.
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Sob Paź 06, 2018 12:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Sob Paź 06, 2018 15:03   

gea napisał/a:
Nie takie jest przesłanie płynące ze słów Mistrza z Nazaretu.

Jest w nich mowa o tym, aby doceniać wartości życia doczesnego
w określony sposób.
zacytuj, omówimy :) może uświadomisz mi coś nowego

świadomość wynika ze zrozumienia, a zrozumienie z wiedzy - zakładam

Czy dobrze rozumiesz przesłanie Mistrza? Warto się upewnić.
Nie znaczy, że lepiej rozumiem - mam tylko więcej wiedzy w temacie - zakładam
może się mylę
I nie myśl, że jakąś pułapkę zastawiam - ja naprawdę lubię wyzwania intelektualne i szukam nowego, lepszego zrozumienia Rzeczywistości.
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Sob Paź 06, 2018 15:09   

gea napisał/a:
Dario, KTO ODPADŁ OD WIARY ?
WIELU

gea napisał/a:
I potwierdziło się takie nastawienie do życia SJ
nie rozumiesz nastawienia ŚJ zapewniam

oczywiście nie znam nastawienia jednostek, mogą być różne, również niemądre - wynikające z braku zrozumienia...
znam nastawienie GRUPY
Ty nie , sorry.
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Sob Paź 06, 2018 15:48   

Dziś nie mam czasu, więc tylko wstęp

Łuk. 21:28
"Ale gdy się to zacznie dziać, wyprostujcie się i podnieście głowy, bo zbliża się wasze wyzwolenie”.

Co ma się zacząć dziać?
Co oznacza wyzwolenie?


2Piotra.3:13
"Jednak zgodnie z Bożą obietnicą oczekujemy nowego nieba i nowej ziemi. Ma w nich panować prawość". To wzbudza smutek , lęk czy radość?

Obj.21: 3,4
"I zobaczyłem nowe niebo i nową ziemię... I Bóg otrze z ich oczu wszystkie łzy. Nie będzie już śmierci, smutku, krzyku ani bólu. To, co było kiedyś, przeminęło."

Jakie wg Ciebie powinno być nastawienie Chrześcijanina ?
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6825
Wysłany: Sob Paź 06, 2018 20:39   

dario_ronin napisał/a:
gea napisał/a:
Nie takie jest przesłanie płynące ze słów Mistrza z Nazaretu.

Jest w nich mowa o tym, aby doceniać wartości życia doczesnego
w określony sposób.
zacytuj, omówimy :) może uświadomisz mi coś nowego

świadomość wynika ze zrozumienia, a zrozumienie z wiedzy - zakładam

Np. takiej wiedzy
"Wtłoczona obca krew do ciała człowieka pozostawia w nim także obce DNA, tak iż osoba taka staje się poniekąd „chimerą” posiadającą dwa zestawy genów.
Krew to dusza, a więc jest to moim zdaniem tym bardziej niebezpieczne. " :razz:
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Sob Paź 06, 2018 22:04   

Molka napisał/a:
Np.
No i ... o co chodzi?
_________________
The Truth is still out there.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Śro Paź 10, 2018 21:58   

Molka napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
gea napisał/a:
Nie takie jest przesłanie płynące ze słów Mistrza z Nazaretu.

Jest w nich mowa o tym, aby doceniać wartości życia doczesnego
w określony sposób.
zacytuj, omówimy :) może uświadomisz mi coś nowego

świadomość wynika ze zrozumienia, a zrozumienie z wiedzy - zakładam

Np. takiej wiedzy
"Wtłoczona obca krew do ciała człowieka pozostawia w nim także obce DNA, tak iż osoba taka staje się poniekąd „chimerą” posiadającą dwa zestawy genów.
Krew to dusza, a więc jest to moim zdaniem tym bardziej niebezpieczne. " :razz:



Zanim rozpatrzy się elementy z działu metafizyka (dusza) warto zorientować się jakie zagrożenia niesie transfuzja.

Pozostając przy praktycznej ocenie bezpieczeństwa/pożyteczności transfuzji, można się zapoznać z TABELĄ : ostre niepożądane reakcje poprzetoczeniowe.

Przekonanie, że można bez niepożądanej reakcji poprzetoczeniowej wpompować obce biologicznie komórki (definicja:Krew - rodzaj tkanki łącznej, płynnej, krążącej w systemie naczyń krwionośnych kręgowców)
pozostaje przekonaniem.
Z naukowego punktu widzenia NIE BYŁO, NIE MA I NIE BĘDZIE ŻADNEJ "CHIMERY". Obce białko pozostaje obcym. Komórki obce zostaną prędzej czy później (mimo trucizn obezwładniających system rozpoznawania obcego białka) ROZPOZNANE I ZNISZCZONE.

Ponieważ we Wszechświecie nie przewidziano powstawania osobników identycznych.
Każdy jest oryginalny i NIEPOWTARZALNY.
A że kanibalizm przeszczepowy jest intratnym geszeftem, to bzdury o bliźniakach genetycznych udało się introdukować globalnowioskowo.

Reakcje niepożądane podzielono na natychmiastowe i przewlekłe
cytat:
"Niektóre powikłania o charakterze przewlekłym mogą pojawić się po upływie miesięcy czy nawet lat."
http://pthit.pl/Acta_Haem...yny_Bi,462.html


Warto pogrzebać też w materiałach historycznych dotyczących historii transfuzji.
http://www.wbc.poznan.pl/Content/245832/index.pdf

A znajdzie się ku zaskoczeniu masę naciąganych pozytywnych efektów doświadczeń.

Mam wrażenie, ze profesją badacza zajmują się ludzie nieodpowiedzialni, nawiedzeni i konfabulanci. (ja się już przestałam dziwić)
cytat:
"Wbrew doniesieniom zawartym w wielu opracowaniach z XX wieku o tym, że James Blundell wykonał
w 1819 roku przetoczenia krwi, był on jedynie autorem artykułu zawiadamiającego
o tym wydarzeniu. Jego rola sprowadzała się do uczestnictwa w przetoczeniu krwi,
które wykonał chirurg, dr Cline68, o czym świadczy fragment: „operację samę wykonał P. Cline” [profesor Cline], „między drugą i trzecią po południu”69."

cytat:
"Reasumując: praca Jamesa Blundella była zbiorem obserwacji dotyczących
zachowania zwierząt po wykonaniu transfuzji różnego rodzaju krwi i nie zawiera
informacji upoważniających do przypisania mu prymatu przetoczenia człowiekowi
krwi ludzkiej w XIX wieku. Nie zastosował w tym czasie aparatu transfuzyjnego
swojego autorstwa, chociaż we współczesnych opracowaniach pochodzących z różnych krajów znaleźć można podobne informacje (m.in.: „w ciągu 10 lat od 1818 roku
do 1829 roku wykonał Blundell wiele transfuzji u ludzi”73), co jest nieuzasadnionym
historycznym nadużyciem. "

Można też znaleźć informacje o przypisywaniu dokonań polskiego naukowca innym (odwieczna zawiść zawodowa?)
cytat:
"Niewątpliwie, Ludwik Bierkowski stworzył nową metodę bezpośredniej transfuzji krwi na początku XIX wieku i jako pierwszy Polak dokonał takiego przetoczenia
między dwojgiem ludzi. Najprawdopodobniej też, jako pierwszy na świecie (mimo
40
szerokich poszukiwań, nie znalazłam wcześniejszego doniesienia na ten temat) wykonał transfuzję krwi między ludźmi za pomocą wygiętej rurki. Metoda ta zrobiła
zawrotną karierę w latach 1898-1915, w czasie kolejnego w historii medycyny renesansu badań nad zastosowaniem metody przetaczania krwi w celu leczniczym. Była
jednak i jest do tej pory podawana w piśmiennictwie światowym jako stworzona
w XX wieku, sygnowana innymi nazwiskami10 (...)
O Ludwiku Bierkowskim, jako pionierze światowej transfuzjologii, świat nauki
nie pamięta. Nie wymienia się jego nazwiska w zagranicznych źródłach medycznych
z epoki. Nie wspominają o nim również Polacy, którzy później opisują historię przetaczania krwi i wykonują transfuzje. Można znaleźć nieliczne wyjątki, wspominania
dokonań Bierkowskiego w XIX wieku w medycznym piśmiennictwie polskim."

Wiek XIX nic nowego nie wniósł. Jak z konkluzji : " wnioski często się wykluczały", wynika:

W artykule Miłosz wspomina również o infuzji płynów i wstrzykiwaniu chorym
do żył różnych leków przez doktora Horna w Berlinie. Zamysł podawania leków
i płynów drogą naczyń żylnych nie był nowy. Metoda ta stosowana była równolegle
z transfuzją w XVII wieku i wraz z nią została porzucona i dla praktykujących lekarzy zapomniana do wieku XIX. W latach pięćdziesiątych leki podawano doustnie lub
w iniekcjach podskórnych. Miłosz przedstawił podanie leków do żył przez lekarza
w Berlinie z dobrym efektem u chorych umysłowo, w histerii, epilepsji, lecz nie
przedstawił szczegółów technicznych zabiegu.
Spostrzeżenia i wnioski zawarte w analizowanym artykule nie były nowatorskie
ani odkrywcze. W odniesieniu do stwierdzenia: drażnienie w najwyższym stopniu
wyczerpanej siły żywotnej184 jako cel i sens transfuzji było wnioskiem błędnym
i anachronicznym nawet w latach pięćdziesiątych XIX wieku. Mimo upływu lat
i rozwoju metod diagnostycznych, przetaczano ludziom krew zwierzęcą, odwłóknia-
181 L. von Belina-Swiontkowski, Die Transfusion des Blutes in physiologischer und medizinischer Bieziehung, Heidelberg 1867, s. 15. 182 E. Miłosz op. cit., s. 143. 183 Ibidem, s. 144; cyt.: odwłóknionej ,,przez bicie” lub na skutek chemicznych zabiegów „sody
żrącej lub węglanu sodu w stanie płynnym utrzymanej”. 184 E. Miłosz, op. cit., s. 143.
61
no mechanicznie przez ubijanie w celu zapobieżenia powstawaniu skrzepów, lecz
w wielu laboratoriach badawczych, w wielu krajach równocześnie poszukiwano odpowiedzi na nurtujące pytania. Wnioski często się wykluczały. Za przykład może
służyć stwierdzenie Schiltza, że przetaczanie krwi odmiennej gatunkowo jest szkodliwe, lecz dopuszczalne. Należy jednak stwierdzić, że w latach pięćdziesiątych nie
dokonano ważniejszych odkryć w polskiej medycynie, mogących odpowiedzieć na
pytania związane z zabiegiem transfuzji krwi. "

W tekście jest dużo informacji na temat epidemii cholery.

Interesuję się sprawami epidemiologii (wuj był epidemiologiem)

I nie spotkałam się z epidemią "samoistną".

ZAWSZE są to epidemie związane z wojną. Były i są efektem PTSD.
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Śro Paź 10, 2018 22:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Śro Paź 10, 2018 22:27   

A poza tym krew to krew.

A dusza to dusza.

definicja (filozofia)

Dusza (hebr. ‏נֶפֶש‎ /nefesz/, łac. anima, stgr. ψυχή /psyche/) – w filozofii pierwiastek życia, decydujący o tym, że osoba ludzka, zwierzę i roślina są bytami żywymi. W antropologii filozoficznej najczęściej przyjmuje się, że dusza rozumna jest, obok materialnego ciała, jednym z dwóch konstytutywnych elementów struktury bytu człowieka (dualizm ontologiczny).

Dusza – w znaczeniu religijnym w zależności od religii lub wyznania jest bytem materialnym bądź niematerialnym - śmiertelnym lub nieśmiertelnym.

Katolickie pojmowanie duszy uznaje raczej ją jako byt niematerialny.

"Aktualny Katechizm Kościoła Katolickiego omawia kwestie duszy w następujący sposób (...)
Kościół naucza, że każda dusza duchowa jest bezpośrednio stworzona przez Boga nie jest ona "produktem" rodziców – i jest nieśmiertelna, nie ginie więc po jej oddzieleniu się od ciała w chwili śmierci i połączy się na nowo z ciałem w chwili ostatecznego zmartwychwstania."


A SJ. jako materialny.

"W swoich naukach (SJ) podkreślają, że nadzieję na przyszłe życie po śmierci daje Boża obietnica zmartwychwstania, a nie filozoficzna, niebiblijna koncepcja nieśmiertelnej duszy[39].

Konsekwencją odrzucenia nauki o niematerialnej, nieśmiertelnej duszy jest unikanie przez Świadków Jehowy wszelkich obrzędów religijnych i zwyczajów popierających tę naukę."

Mnie się bardziej podoba ujęcie duszy jako niematerialnej i nieśmiertelnej.

Choć z kwantowego punktu widzenia może ona być rodzajem energii. A energia wymienia się na materię.

W koncepcji naukowej Księdza Profesora Sedlaka życie ma cechy elektromagnetyczne, podobnie jak świadomość.
_________________
gea
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1142
Wysłany: Czw Paź 11, 2018 06:58   

Dusza - IMO uporządkowane współdziałanie wszystkich tkanek organizmu, umożliwiające życie tego organizmu.
Transfuzja: dzięki niej żyję o 45 lat dłużej po masowym krwotoku. Dzięki niej nie osierociłam pierwszego dziecka i urodziłam drugie. Dzięki niej mogły urodzić się wnuki.
Widocznie była i jest w planach bożych jeżeli ktoś w takowe wierzy.
Matka mojego przyrodniego brata takiego krwotoku nie przeżyła.
_________________
Pozdrawiam
EAnna
Ostatnio zmieniony przez EAnna Czw Paź 11, 2018 07:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Czw Paź 11, 2018 09:23   

gea napisał/a:
Mnie się bardziej podoba
Prawda nie zależy od upodobań.
Jest jaka jest, jak Bóg.

„Ja się po to narodziłem i po to na świat przyszedłem, żeby dać świadectwo prawdzie” (Jana 18:37). jakiej prawdzie?
„Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (Jana 8:32). wyzwoli z czego?

„Twoje słowo jest prawdą” (Jana 17:17).
"Całe Pismo jest natchnione przez Boga i..." (2Tym. 3:16)

‛Syn Człowieczy przyszedł po to, by dać swoją duszę [życie] jako okup w zamian za wielu’ (Mateusza 20:28). jaki okup? dlaczego?
„Dusza, która grzeszy, ta umrze” (Ezechiela 18:4).

Czy to ważne czy "dusza" jest śmiertelna czy nie ?

Ważne.

Jeśli dusza jest nieśmiertelna Bóg jest kłamcą - grzesznicy łamią Jego prawa i żyją w nieskończoność.

Czy Bóg jest kłamcą?

Tylko "bóg tego systemu rzeczy”
"Wiemy, że pochodzimy od Boga, ale cały świat podlega mocy Niegodziwca" 1 Jana 5:19

"Jeśli nawet Ewangelia nasza jest ukryta, to tylko dla tych,... których umysły zaślepił bóg tego świata [systemu rzeczy, NW], aby nie olśnił ich blask Ewangelii chwały Chrystusa, który jest obrazem Boga. (...)"(2 Kor. 4:3-6, BT)

Prawda... "Co to jest prawda?"
Ona nie musi nam się podobać.
Należy ją poznać.
Czy Prawda broni sie sama?
Nie dzisiaj, dopóki władcą świata jest Przeciwnik, ojciec kłamstwa.

Cywilizacja lucyferyczna powiadasz?
Owszem. Jeszcze tak.

Jak czytać Biblię ze zrozumieniem... 'następną razą' ;)

Dar
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Czw Paź 11, 2018 09:40   

EAnna napisał/a:
dzięki niej żyję

Cieszę się że żyjesz. :hug:

Czy dzięki niej?
Ile osób po transfuzji zmarło?
wtedy lekarze mówią: nic więcej zrobić nie mogliśmy... to kłamstwo, tania wymówka
Ile osób bez transfuzji przeżyło?

Nie oskarżam, a nawet nie oceniam Twojej decyzji.
To kwestia sumienia, wyszkolonego na Zasadach i Prawach, których nie znasz i nie rozumiesz.
Jesteś 'bez winy'.

Jednak są powody, dla których ja odmówiłbym takiej formy 'leczenia'.
I to nie jest fanatyzm :D

:hug:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Czw Paź 11, 2018 09:50   

gea napisał/a:

Mnie się bardziej podoba ujęcie duszy jako niematerialnej i nieśmiertelnej.

Choć z kwantowego punktu widzenia może ona być rodzajem energii. A energia wymienia się na materię.

W koncepcji naukowej Księdza Profesora Sedlaka życie ma cechy elektromagnetyczne, podobnie jak świadomość.

Kiedys w temacie "Smierc" wkleilas link
gea napisał/a:
"Świadomość nie funkcjonuje w świecie materialnym"

Nie ma znaczenia, czy ktoś jest ateistą, czy jest wierzący. U istotnej grupy pacjentów występują pewne doświadczenia, których nie można mylić z halucynacjami, bo halucynacje występują wtedy, kiedy mózg funkcjonuje - mówi dr Pim val Lommel (Dzień Dobry TVN/x-news).
http://www.interia.tv/wid...nteriatv_wiecej


Ksiazka Van Lommela daje impuls, jezeli ktos sie zaglebi w literaure tego typu "podroze poza cialem" to po klasyce klasyke typu James Moody czy Robert Monroe latwo wejsc w temat ksiazek, ktore sa relacjami roznych osob, pare lat temu furore zrobil amerykanski chirurg Eben Alexander wydajac ksiazke "Dowod" a pozniej serie kolejnych, typowe amerykanskie pojscie za ciosem, podejrzewam, ze troche zarobil. Sam przezyl smierc kliniczna i potem opisal te wizje "nieba". Ksiazka znana i popularna, wiec nie bede streszczal.

I tego literatury jest sporo, polowa to bezwartosciowe smiecie ale sa tez ksiazki ciekawe, polowa sytuuje sie gdzies w rejonach motywacyjnych typu "wierz, zyj, uwierz w siebie" itp.
Troche tego przerobilem, ale w kontekscie tego wyzej co pare osob napisalo, jest jedna ksiazka na pewien sposob wyjatkowa i inna, mogaca nawet zmienic nieco swiatopoglad i to wielu kwestiach od Boga, wiary po mozliwosci ludzkiego organizmu i pokazujaca jak ogranicznona jest dzisiaj nauka oparta o "szkielko i oko". Anita Moorjani - "Umrzec by stac sie soba". Autorka hinduska, zyjaca w Singapurze, w specyficznych warunkach gdzie byla przeznaczona dla meza, ktorego nie chciala itp. Potem zlamanie tych zwyczajow, potem nowotwor. Niby zwykla historia. Nowotwor, ktory doprowadzil do tego, ze ograniczyl jej zycie do siedzenia na wozku, zajete wiekszosc narzadow, przywieziona do szpitala zeby umrzec z diagnoza, ze nie przezyje nocy, chemia bezskuteczna itp. Potem typowo dla ttego typu - smierc kliniczna, poddanie sie, i.......... budzi sie KOMPLETNIE ZDROWA, bez raka. To co pisze o Bogu jest arcyciekawe, nie spotkalem tego w zadnej ksiazce tego typu. To co opisuje o stanie zdrowia rowniez - przetrzymali ja w szpitalu, zeby poeksperymentowac, pseudoracjonalne medyczne glowy zachodzily w glowe jakim cudem - przeciez NAUKA TEGO NIE PRZEWIDUJE, nie da sie, niemozliwe, prezciez rak nie moze zniknac tak przez noc. Slowo cud nie istnieje, jeden lekarz sie zawzial i badal, ale co jeden moze. Dokumentacja medyczna dolaczona do ksiazki, wiadomo przypadek nieistotny dla nauki, bo pojedynczy.
A w ogole to moze zle zbadana....
Nie bede wiecej pisal, bo moze ktos zechce przeczytac, gea znajdzie tu mnostwo odniesien do traum i konfliktow, bo to ewidentnie wyziera z ksiazki, ale tez mozna tu znalezc Boga, tylko nie takiego jak sie wiekszosc spodziewa.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Paź 11, 2018 09:53, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Czw Paź 11, 2018 10:02   

zyon napisał/a:
relacjami roznych osob
pytanie jedno mam...
Czy jest możliwe, że ktoś im te 'wizje' pokazał... wytworzył w ich umysłach... by myśleli, że 'widzą', przeżywają, są TAM ?
Taka VR wyższego poziomu, wymiaru :-x

?
_________________
The Truth is still out there.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Czw Paź 11, 2018 10:25   

Nie sadze, kazdy pisze co innego, owszem spora czesc wizji jest podobna, wizje osob wyznajacych rozne religie sa inne, oczywiscie najciekawsze sa wizje ateistow, tzn bylych ateistow, bo.... ;) Spora czesc tych relacji obejmuje okresy od paru godzin do paru dni nawet, kiedy ich stan byl czesto nawet minutami. Wiele osob zna odpowiedzi i jest pewne wielu rzeczy. Ale to moje "nie sadze"
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1142
Wysłany: Czw Paź 11, 2018 10:28   

dario_ronin napisał/a:
Jednak są powody, dla których ja odmówiłbym takiej formy 'leczenia'.

Głupstwa pleciesz.
Ostatnie, co pamiętam przed utratą przytomności to ciepło chluśniętej krwi na kolanach i krzyk położnej "doktorze, doktorze". Odzyskałam przytomność po otrzymaniu krwi. I tak byłam biała jak papier przez kilka tygodni. Ust w ogóle nie było widać.
W podobnej sytuacji zmarła przy porodzie mojego przyrodniego brata jego matka.
Ale ty nie jesteś kobietą, nie rodzisz i atonia macicy Tobie nie zagraża.
Możesz zatem chojrakować we własnym imieniu ale pranie mózgu innej kobiecie, w imię zasad religijnych uważam za głęboko nieetyczne.
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Czw Paź 11, 2018 10:56   

EAnna napisał/a:
Głupstwa pleciesz. Nie

Możesz zatem chojrakować we własnym imieniu ale pranie mózgu innej kobiecie, w imię zasad religijnych uważam za głęboko nieetyczne. Kto 'chojrakuje'? Kto 'pierze mózg' ? Ja ?
jakiej kobiecie?


Uważasz.
Twój wybór.
Ja szukam zrozumienia.
Mój wybór.

Jeśli ateista odmawia transfuzji ... tez nieetyczne? też wyprany mózg?

wiedza, zrozumienie, świadomość... wybór.
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Czw Paź 11, 2018 11:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Czw Paź 11, 2018 12:13   

EAnna napisał/a:
Dusza - IMO uporządkowane współdziałanie wszystkich tkanek organizmu, umożliwiające życie tego organizmu.
Transfuzja: dzięki niej żyję o 45 lat dłużej po masowym krwotoku. Dzięki niej nie osierociłam pierwszego dziecka i urodziłam drugie. Dzięki niej mogły urodzić się wnuki.
Widocznie była i jest w planach bożych jeżeli ktoś w takowe wierzy.

Matka mojego przyrodniego brata takiego krwotoku nie przeżyła.


Anno, na możliwość przeżycia w sytuacjach EKSTREMALNYCH mają wpływ różne czynniki.
To, że jesteś przekonana iż transfuzja uratowała Ci życie i "dzięki niej" żyjesz 45 lat, pozostaje Twoim przekonaniem.

Może to być nawet prawdą.

Jednakże prawdą jest, z biologicznego punktu widzenia, że krew jest tkanką białkową zawierającą RNA. Jeśli uzupełnianie ubytku krwi polega na autotransfuzji, KOMPLIKACJI NIE MA.
Bliskie mi osoby taką miały podczas operacji - krew była zbierana do autotransfuzji.

Obecnie UNIKA SIĘ przetaczania krwi ze względu na komplikacje (podawane w branżowych informacjach wampirycznych ;)




Z informacji historycznych na temat efektów transfuzji trudno wyciągnąć jakieś wnioski.
Wiarygodne wydają się informacje o pozytywnym wyniku transfuzji w przypadkach skrajnego ubytku po krwotokach.
Stosowanie jako metody leczniczej upustu krwi a następnie transfuzji, musiało się kończyć niepowodzeniem. W tych historycznych wiadomościach BRAK JEST STATYSTYK.
Ponieważ lekarze nie interesowali się zazwyczaj (nie mieli możliwości ?) losem pacjenta PO TRANSFUZJI. Jeśli nie umarł w szpitalu, przyjmowano, że transfuzja uratowała życie.


http://www.wbc.poznan.pl/Content/245832/index.pd


Jak powiedział Goethe : KREW TO WIELCE OSOBLIWY PŁYN.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Czw Paź 11, 2018 13:20   

Temat zdrowa dusza/zdrowe ciało w wypowiedziach oscyluje między nauką a metafizyką.

Pozwólmy Dario mieć swoje poglądy na temat transfuzji.
Zwłaszcza, że ten zabieg jest obarczony ryzykiem poważnych komplikacji. Pękają od nich poświęcone temu zagadnieniu fora. A Z FAKTAMI TRUDNO DYSKUTOWAĆ.

Jednak niech Dario nie używa słowa PRAWDA w odniesieniu do zagadnień metafizycznych.
Szermowanie słowem PRAWDA w odniesieniu do metafizyki jest NADUŻYCIEM.

KATEGORIA "PRAWDA" ma praktyczne zastosowanie W WARUNKACH ZIEMSKICH TYLKO W NAUCE (cybernetyka)

Wikipedia podaje różne definicje prawdy. Od Arystotelesa Klasyczna definicja prawdy pochodzi od Arystotelesa i jest to zgodność sądów z rzeczywistym stanem rzeczy, którego ten sąd dotyczy. Po Alfreda Tarskiego (logika)


I to, Dario, jako pojmujący definicje, powinien wiedzieć i akceptować.

Odnosząc się do tekstów biblijnych NAPISANYCH przez ludzi.

Opisując rzeczywistość, człowiek SAM TWORZY jej obraz, wg swojej świadomości. Jeśli w opisach
biblijnych padają słowa PRAWDA, to jest to w kontekście przekonań niemożliwych w naukowy sposób do udowodnienia.

Zatem nie widzę powodu, aby toczyć boje o sprawy metafizyczne, o prawdę przekonań.

Dario swój ogląd rzeczywistości widzi przez pryzmat dogmatów zawartych w pismach na których opierają się SJ.
Jest przekonany, że jedynie SJ nie błądzą.

Jednak zdanie " Jak długo jeszcze będziemy cierpieć?" niesie konkretny przekaz.

Nie uważam aby przeciętny człowiek tak odbierał rzeczywistość. Tak odbiera rzeczywistość człowiek cierpiący. I dlatego hasło takie przyciąga osoby zagubione, nieszczęśliwe.
_________________
gea
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Czw Paź 11, 2018 13:22   

gea napisał/a:
KREW TO WIELCE OSOBLIWY PŁYN.
gea pisze ładniej, ja wprost

hasło: "Krew darem życia" , jest taką samą ściemą jak "Cukier krzepi", "Pij mleko będziesz wielki"
czy "Szczepienia chronią przed chorobą"

ludzie poddani 'praniu mózgów' głęboko wierzą , że inaczej się nie da

Handel krwią to Wieeelki biznes , po prostu . SORRY

Ps.
"Bo kto by chciał uratować swoje życie, ten je straci, ale kto by z mojego powodu stracił swoje życie, ten je uratuje."

Dar
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Czw Paź 11, 2018 13:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Czw Paź 11, 2018 13:41   

gea napisał/a:
Jednak niech Dario nie używa słowa PRAWDA w odniesieniu do zagadnień metafizycznych.
Szermowanie słowem PRAWDA w odniesieniu do metafizyki jest NADUŻYCIEM.


Kiedyś MAGIA dziś FIZYKA , jutro 'metafizyka' będzie FIZYKĄ . PRAWDĄ.

Dziś brak nam wiedzy, po prostu. :medit:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Czw Paź 11, 2018 13:59   

gea napisał/a:
Dario swój ogląd rzeczywistości widzi przez pryzmat dogmatów zawartych w pismach na których opierają się SJ.
Jest przekonany, że jedynie SJ nie błądzą.


Nie rób tego, bo to głupie.
Nie zakładaj, że wiesz co myślę.
Nie wiesz.
Chcesz wiedzieć zapytaj odpowiem.
Twoje poglądy nie są mądrzejsze od moich.
Mój umysł jest otwarty na nowe.
Tak nauka dochodzi do nowego zrozumienia. Prawdy.
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6825
Wysłany: Czw Paź 11, 2018 18:10   

dario_ronin napisał/a:

hasło: "Krew darem życia" , jest taką samą ściemą jak "Cukier krzepi", "Pij mleko będziesz wielki"
czy "Szczepienia chronią przed chorobą"

ludzie poddani 'praniu mózgów głęboko wierzą , że inaczej się nie da

I kto to mowi. :razz:
dario_ronin napisał/a:

Mój umysł jest otwarty na nowe.

Jakie nowe, przecież wasz ruch liczy prawie 150 lat, chyba ze na nowe kolejne interpretacje Biblii, jakaś nowa data końca świata sie szykuje? My "ze świata" o czymś nie wiemy?
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Czw Paź 11, 2018 21:35   

Molka napisał/a:
dario_ronin napisał/a:

hasło: "Krew darem życia" , jest taką samą ściemą jak "Cukier krzepi", "Pij mleko będziesz wielki"
czy "Szczepienia chronią przed chorobą"

ludzie poddani 'praniu mózgów głęboko wierzą , że inaczej się nie da

I kto to mowi. :razz: " to mówiłem ja jarząbek "
dario_ronin napisał/a:

Mój umysł jest otwarty na nowe.

Jakie nowe, przecież wasz ruch liczy prawie 150 lat, chyba ze na nowe kolejne interpretacje Biblii, jakaś nowa data końca świata sie szykuje? My "ze świata" o czymś nie wiemy?Obrazek


"Molka, Molka, pamiętasz..."
Viola, jesteś człowiekiem rozumnym, więc masz 'obowiązek' szukać zrozumienia
a Ty szukasz ... wymówek
i wciąż te same głupoty powtarzasz - wy, wasz, koniec świata ...
Ano " nie wiemy" . Nie wiecie, bo nie chcecie wiedzieć. Bo tak wygodniej. bezpieczniej
Nie oglądaj się na innych, czytaj, główkuj, wyciągaj wnioski...nie rozumiesz pytaj. Proste
'kombinuj dziewczyno nim twe wdzięki przeminą ..."

Podaj źródło dat, choć jedną ... znasz ? Czy tak tylko powtarzasz nierozumnie?P
_________________
The Truth is still out there.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Czw Paź 11, 2018 21:51   

dario_ronin napisał/a:
gea napisał/a:
KREW TO WIELCE OSOBLIWY PŁYN.
gea pisze ładniej, ja wprost

hasło: 1/Krew darem życia" , jest taką samą ściemą jak 2/"Cukier krzepi",3/ "Pij mleko będziesz wielki"
czy 4/ "Szczepienia chronią przed chorobą"

ludzie poddani 'praniu mózgów' głęboko wierzą , że inaczej się nie da

Handel krwią to Wieeelki biznes , po prostu . SORRY

Ps.
"Bo kto by chciał uratować swoje życie, ten je straci, ale kto by z mojego powodu stracił swoje życie, ten je uratuje."

Dar



Dario, wrzuciłeś parę tematów z oznaczeniem "ściemy". Nie wszystkie są "ściemami".


1/. Co do "krew darem życia" to nie jest to samo co "dar" narządu, wyrżnięty z człowieka (uznanego definicją za "nieżywego)". Który zdecydowanie jest odmianą kanibalizmu czasów dzisiejszych.
Być może w ekstremalnych stanach ubytku krwi, transfuzja może uzupełniać ten ubytek.
Krwiodawcy dzielą się nią dobrowolnie.
Trudno powiedzieć na ile zabiegi z użyciem krwi są nadużywane. Jest to też INTERES, jak wszystko co jest związane z medycyną.

2/ "cukier krzepi" Może pokrzepić w sytuacji nagłego niedocukrzenia
Jeśli nadal, Dario, będziesz prowadził głodówkę, zapoznaj się z objawami tego zjawiska.
cytat:
"Do najczęściej występujących objawów niedocukrzenia należą:

drżenie,
potliwość,
mrowienie wokół ust i języka,
głód,
kołatanie serca,
ból głowy.
Są to objawy ostrzegające przed niebezpieczeństwem. Jeśli natychmiast nie podejmie się właściwych działań, może dojść do zaburzeń funkcji mózgu, neurologicznych i w końcu do utraty przytomności, której towarzyszą drgawki. To już jest ciężka hipoglikemia i chorego trzeba jak najszybciej hospitalizować"

4/ "szczepienia chronią przed chorobą"
To jest ściema ściem. Można ją kiedyś będzie demonstrować jako przykład. Istny
eksponat mentalnego obskurantyzmu, ciemnoty i zabobonu.
WSTYD.
W XXI wieku, w erze dostępności informacji, WIERZYĆ. Ewidentną ściemą jest wiara w
działanie szczepionek p/wirusowych.
W to, że struktury białkowe "wirusów", są w stanie zachować jakąkolwiek biologiczną
aktywność po przejściu procesu technologicznego tworzenia "szczepionki". Z uwagi na
niczym nie chronioną wyspecjalizowaną otoczkę białkową, wrażliwą na czynniki
niszczące opisywane w procesie tworzenia szczepionki.
Wiara w działanie szczepionki jest wiarą w cuda bigfarmaceutyczne.
Ten proces myślowy przeszedłby średniowieczny uczeń, posługujący się zasadą Trivium,
dochodząc do takiego własnie wniosku.

3/ "pij mleko, będziesz wielki"

Mleko, produkty rozpadu kazeiny i serwatki mają działanie wagotoniczne. Czyli intensyfikujące procesy powrotu do normotonii.
W fazie aktywności konfliktu np utraty poczucia własnej wartości, mleko i jego przetwory intensyfikują osteoporozę. Dlatego starsze, szczupłe osoby daremnie spożywają produkty mleczne, wapń jest wydalany do krwi, osteoporoza się zwiększa.
Dodatkowo mleko w toksycznych, cywilizowanych awanturami rodzinach, może stać się alergenem.Dla dzieci i dorosłych.
W prymitywnych, niecywilizowanych plemionach mleko i jego przetwory są idealnym źródłem białka i mikroelementów.

Oj cywilizacjo,cywilizacjo, coś z nami zrobiła ...

https://bialczynski.pl/krolestwo-sis-i-jego-cuda/ludy-albo-plemiona-krolestwa-sis/lud-dlugowiecznych-hunzow-czyli-guniow-hakownikow-w-krakorum/

Ludziom z plemienia Hunza nie trzeba tłumaczyć, "jak krowie na rowie", jak mają się zachowywać.
Wypełniają swoje życie pozytywnymi emocjami, zwyczajami. Nie walczą. Nikt NIE STRASZY KOBIET opowiadaniami o niegodziwej Ewie, wygnanej z raju za pragnienie poznania wiedzy. Ukaranej za to klątwą rodzenia w bólu.
Za zjedzenie owocu drzewa poznania - wieczysta kara...

Więc nie racz, Dario, cytatami ze St. Testamentu
pełnego mizoginizmu, okrucieństwa i morderczej zemsty w ramach "zbiorowej odpowiedzialności".

Użyłam słowa "podoba mi się " w odniesieniu do opisu duszy wg. katolików - prowokacyjnie.

Jednak w kwestii dotyczącej działu metafizyka (religia, dogmaty, opisy "noumenów") , jesteśmy skazani na wybieranie. Czyli - WIARĘ.
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Czw Paź 11, 2018 21:59, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Pią Paź 12, 2018 08:41   

gea napisał/a:
Jeśli nadal, Dario, będziesz prowadził głodówkę, zapoznaj się z objawami tego zjawiska.

To by znaczylo, ze kazdy prowadzacy glodowke jest narazony na niebezpieczenstwo, ale niestety nie jest to prawda. Os insulina/glukagon zapewnia odpowiednia glikemie i nie trzeba sie wspomagac zadnym cukrem na glodowkach.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Pią Paź 12, 2018 08:56   

Ksiazka Karonia wyprzedana :D
Karoń u Roli ws. imigrantów i protestantyzmu
https://www.youtube.com/watch?v=FvQCkVJjJDY
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Pią Paź 12, 2018 09:06   

zyon napisał/a:
gea napisał/a:
Jeśli nadal, Dario, będziesz prowadził głodówkę, zapoznaj się z objawami tego zjawiska.

To by znaczylo, ze kazdy prowadzacy glodowke jest narazony na niebezpieczenstwo, ale niestety nie jest to prawda. Os insulina/glukagon zapewnia odpowiednia glikemie i nie trzeba sie wspomagac zadnym cukrem na glodowkach.



Zyonie, podziwiam Twoją pewność siebie w wydawaniu "diagnoz". Co komu może NIE zaszkodzić .
Dario, bynajmniej, nie jest w stanie homeostazy.

Mimo podawania źródeł informacji na temat biologii człowieka, wnioskuję, że nie zapoznałeś się z żadnym.

Jeśli organizm zatrzymuje więcej materiału zapasowego, to trzeba się zastanowić DLACZEGO.

NIC BEZSENSOWNEGO W PRZYRODZIE SIĘ NIE DZIEJE.
_________________
gea
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Paź 12, 2018 09:37   

gea napisał/a:
Dario, bynajmniej, nie jest w stanie homeostazy.
:faint:
a to niby skąd "wywnioskowałaś" ?
_________________
The Truth is still out there.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Pią Paź 12, 2018 10:46   

gea napisał/a:
Zyonie, podziwiam Twoją pewność siebie w wydawaniu "diagnoz".

Moge smialo odbic pileczke, bo rowniez stawiasz diagnozy i to bardziej twardo niz ja, jezeli juz wg ciebie je "stawiam".
gea napisał/a:
Mimo podawania źródeł informacji na temat biologii człowieka, wnioskuję, że nie zapoznałeś się z żadnym.

Moze cos przeoczylem, ale nie wiem o jakich zrodlach mowisz? Wyzej w tekscie widze jedynie link do jakiegos bloga bialczynski.pl
Ale chetnie sie zapoznam, pod warunkiem, ze interpretacje pozostawisz mi a nie bede zmuszony do wyciagniecia "jedynych oczywistych wnioskow"
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1164
Wysłany: Pią Paź 12, 2018 20:53   

Zyonie, gdyby wszyscy ludzie mieli identyczny metabolizm, znaczyłoby to, że mnożą się przez podział jak drożdże.

Nie rób za panią Goździkową dobrymi radami dla Daria. Chyba nie życzysz mu źle, mimo niechęci co do niektórych głoszonych przez niego przekonań światopoglądowych.

To, co Tobie służyło, miałeś świetne samopoczucie i doświadczenia, NIEKONIECZNIE musi służyć Dariowi.
Dario jest wytrwały i konsekwentny w działaniu i jak z wypowiedzi wynika, zamierza pokonać problem z szumem w uszach za pomocą głodówki.

dario_ronin napisał/a:


dopiero jak skończyłem post zauważyłem, że znowu szumi w uszach
głodówkę trzeba będzie powtórzyć
D



https://portal.abczdrowie.pl/pytania/ostry-niedosluch-i-szumu-uszne-a-cukrzyca
"Witam,mam poważne problemy ze słuchem,co pewien czas dochodzi u mnie do ostrego niedosłuchu i szumów usznych,w przeszłosci miałem epizody hipoglikemiczne,i nie zawsze miałem czas na szybkie zjedzenie czegokolwiek słodkiego,nigdy nie konsultowałem moich stanów z lekarzem,a było to kilka lat temu.Czy moje obecne problemy ze słuchem a także moje ciągłe zdenerwowanie można powiązać z ew.początkami cukrzycy?
MĘŻCZYZNA, 54 LAT"


Dario musi być aktywny w pracy, musi uważać, choćby prowadząc auto "po angielsku".

Jego organizm broni się przed głodówką. Jak to wynika z jego wypowiedzi.

dario_ronin napisał/a:
Wczorajszy lekki trening nie był lekki - po kilku seriach pompek i kettlowymachach drżenie rąk jak przy 'niskim cukrze'. Po wodzie z miodem powrócił spokój.


D



Dario, zastanów się, czy szumy uszne możesz wyleczyć głodówką.

Ja się obawiam, że jak się będziesz intensywnie "leczył" w ten sposób, to trafisz do krainy ciszy Wiekuistej.
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Pią Paź 12, 2018 21:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pią Paź 12, 2018 21:27   

gea napisał/a:
szumy uszne

Miażdzyca. Zaawansowana.

Arteriografia, doppler mogą rozwiać wątpliwości.
_________________
Nullius in verba
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Sob Paź 13, 2018 08:36   

Grzegorz-Rec napisał/a:
gea napisał/a:
szumy uszne

Miażdzyca. Zaawansowana.

Arteriografia, doppler mogą rozwiać wątpliwości.
bredzisz Grześ, jak zwykle
przyczyn tinnitus jest więcej niż twoich wcieleń na forach :hah:

od dziecka mam zimne stopy...dokładnie badanie przepływu od pachwin po palce stóp nie wykazało nieprawidłowości, zmian miażdżycowych... mikro krążenie w samych stopach...tak mam i tyle

Co do szumów...słuchanie muzyki w słuchawkach, głośno - błędy młodości - możliwe uszkodzenia
Odwodnienie... dlatego podczas głodówki i nawodnienia ustąpiły
...
Duplera ;) głowy zalecam
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Sob Paź 13, 2018 08:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Sob Paź 13, 2018 09:18   

dario_ronin napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
gea napisał/a:
szumy uszne

Miażdzyca. Zaawansowana.

Arteriografia, doppler mogą rozwiać wątpliwości.
bredzisz Grześ, jak zwykle
przyczyn tinnitus jest więcej niż twoich wcieleń na forach :hah:

od dziecka mam zimne stopy...dokładnie badanie przepływu od pachwin po palce stóp nie wykazało nieprawidłowości, zmian miażdżycowych... mikro krążenie w samych stopach...tak mam i tyle

Co do szumów...słuchanie muzyki w słuchawkach, głośno - błędy młodości - możliwe uszkodzenia
Odwodnienie... dlatego podczas głodówki i nawodnienia ustąpiły
...
Duplera ;) głowy zalecam


Jest więcej, lecz najczęstszą przyczyną jest miażdżyca.

Gdyby przyczyną był nadmierny hałas, to nie słyszałbyś szumu lecz cichy pisk.

Od pachwin do tętnic szyjnych daleko. Możesz mieć czyste tętnice udowe i znaczne przewężenia tętnic szyjnych. Miażdżyca to nie kamień w rurach, który rozkłada się równomiernie.

Tak że ten... nadzieja jest matką mądrych inaczej.
_________________
Nullius in verba
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Sob Paź 13, 2018 19:53   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Gdyby
a jak napisze że pisk to co wymyślisz ?
chociaż staraj się być poważny
tak że tego no... nie męcz duszy
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Sob Paź 13, 2018 20:02   

dario_ronin napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Gdyby
a jak napisze że pisk to co wymyślisz ?
chociaż staraj się być poważny
tak że tego no... nie męcz duszy


Jeśli pisk to uraz akustyczny. Sam szum bez pisków, trzasków buczenia to zwykle objaw miażdżycy.
Tak że tego no... nie truj d.u..
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Sob Paź 13, 2018 20:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Sob Paź 13, 2018 20:14   

gea napisał/a:
Mimo przekonania, jakie żywi Dario, że metafizyka stanie się fizyką, czyli nauką, która opisuje zjawiska fizyczne przy pomocy matematyki, tak się NIGDY NIE STANIE.


Poznawanie to proces ciągły, być może nieskończony, ale...
100 lat temu atom był niepodzielny, dziś znamy wiele cząstek elementarnych, jutro będziemy wiedzieć więcej i więcej , i więcej ...
nie potrzebujemy poznać wszystkich liczb pierwszych by zrozumieć zależności jakie miedzy nimi występują
tak też nie musimy poznać każdej cząstki widzialnego i nie widzialnego wszechświata by zrozumieć prawa nim zarządzające
nie musimy zrozumieć natury Absolutu by poznać i zrozumieć Jego wolę, zamierzenie ... ponieważ On nam to objawia
więc nie smęć z uporem maniaka, że się "nie da" tylko dlatego, że nie chce Ci się szukać.
Oczywiście , że ludzie spisali , ale AUTOREM tych słów jest ten, który ma moc i wolę tworzenia przyszłości.
Wystarczy chcieć i zbadać dowody by nie mieć wątpliwości.

Ale przymusu nie ma , można błądzić w oparach absurdu i niemocy poznawczej.

Dar
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Nie Paź 14, 2018 08:06   

Odrobina pop-nauki.

Co nauka mówi o istnieniu duszy? | Gadżetomania.pl
https://gadzetomania.pl/2901,co-nauka-mowi-o-istnieniu-duszy
_________________
Nullius in verba
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Paź 15, 2018 07:15   

gea napisał/a:
Nie walcz ze mną, bo nie wygrasz.
nie walczę
z Tobą.
kocham Cię jak starszą siostrę
po chrześcijańsku :hug:
podpowiadam jedynie
byś nie ulegała 'magicznym' sztuczkom Wielkiego Iluzjonisty ;)

specjalnie dla Ciebie, bo lubisz definicje z Wikipedii

Fizyka (z stgr. φύσις, physis – „natura”) – nauka przyrodnicza zajmująca się badaniem najbardziej fundamentalnych i uniwersalnych właściwości oraz przemian materii i energii, a także oddziaływań między nimi[1][2]. Do opisu zjawisk fizycznych fizycy używają wielkości fizycznych, wyrażonych za pomocą pojęć matematycznych, takich jak liczba, wektor, tensor. Tworząc hipotezy i teorie fizyki, budują relacje pomiędzy wielkościami fizycznymi.

Z fizyką ściśle wiążą się inne nauki przyrodnicze, szczególnie chemia. Chemicy przyjmują teorie fizyki dotyczące cząsteczek i związków chemicznych (mechanika kwantowa, termodynamika) i za ich pomocą tworzą teorie w ich własnych dziedzinach badań. Fizyka zajmuje szczególne miejsce w naukach przyrodniczych, ponieważ wyjaśnia podstawowe zależności obowiązujące w przyrodzie.

W starożytności fizyka była traktowana jako część filozofii. Arystoteles dokonał podziału filozofii na fizykę – dział traktujący o zjawiskach przyrodniczych i metafizykę (ontologię oraz epistemologię, czyli nauki dotyczące samej istoty bytu i możliwości jego poznania) oraz etykę i logikę. Fizyka aż do XVI w. była uprawiana, podobnie jak pozostałe działy filozofii, głównie poprzez rozważania teoretyczne. Prace doświadczalne z optyki i z magnetyzmu pojawiały się już w średniowieczu od XIII w. (Witelon, Roger Bacon, Petrus Peregrinus). Jednak dopiero od czasów nowożytnych i XVI w. (Francis Bacon, Galileo Galilei) zaczęła wzrastać rola pomiaru i doświadczenia. Reliktem pozostałym po filozoficznej genezie fizyki jest termin filozofia naturalna w języku angielskim, będący długo synonimem fizyki (w Oksfordzie nadawało się stopnie naukowe nie z fizyki, tylko z filozofii naturalnej)[3].
Obecny zakres zainteresowania fizyki ukształtował się w XIX i na początku XX wieku, również wówczas zarysował się podstawowy podział fizyki na klasyczne działy: mechanikę, optykę, termodynamikę, elektryczność i magnetyzm. Fizyka, odkrywając nowe zjawiska, opisując je, tworząc teorie pozwalające przewidywać nowe efekty, stała się motorem napędowym gwałtownego rozwoju techniki i doprowadziła do rewolucyjnych zmian cywilizacyjnych.

Kluczową rolę w rozważaniach teoretycznych odgrywają hipotezy i proces dedukcji.
:D

Ps. jest różnica między straszeniem, a ... ostrzeganiem
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Pon Paź 15, 2018 08:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
szymikon


Wiek: 37
Dołączył: 24 Wrz 2018
Posty: 117
Wysłany: Pią Paź 19, 2018 10:37   

Kurde chciałbym sobie poczytać książkę "Reincarnation: A Critical Examination" (1996), aby umocnić się w przekonaniu, że reinkarnacja to wymysł ludzki i nie istnieje ona w rzeczywistości. Kiedyś ta książka była na allegro, ale za 160 zł, więc sobie odpuściłem. Jej autor, Paul Edwards, doprowadził tą książką do gniewu wyznawców doktryny reinkarnacji :)
@Grzegorz-Rec jeśli nie zdążyłeś zobaczyć mojej odpowiedzi do twojego niedawnego i skasowanego posta w temacie Depresja2, to jest tu: https://images90.fotosik.pl/58/5c22a66a86a0c784.jpg
A co do książki, to może ściągnę sobie z chomika "A Critical Examination of the Belief in a Life After Death", to też musi być dobre, bo krytyczne w stosunku do mrzonek o życiu po śmierci, czyli zgodne z moimi poglądami.

Dusza może najwyżej oznaczać pewien stan ciała - istnienie procesów biologicznych warunkujących funkcjonowanie ciała i jego świadomości, ale nie jest żadnym bytem personalnym. Dusza to po prostu uporządkowane współdziałanie wszystkich tkanek organizmu, umożliwiające życie tego organizmu.
_________________
kompletna nieznajomosc mechnizmow retoryki czy erystyki to jest cos, co jest tobie kompletnie obce misiu.
Bo nie wiem, o ktorym otworze mowisz ale moja nie ma.
Ostatnio zmieniony przez szymikon Pią Paź 19, 2018 13:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Paź 19, 2018 10:42   

szymikon napisał/a:
Dusza może najwyżej oznaczać pewien stan ciała - istnienie procesów biologicznych warunkujących funkcjonowanie ciała i jego świadomości, ale nie jest żadnym bytem personalnym. Dusza to po prostu uporządkowane współdziałanie wszystkich tkanek organizmu, umożliwiające życie tego organizmu.
no patrzcie jaki mądry chłopak
Biblii nie czyta(?) , a wie
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pią Paź 19, 2018 10:58   

szymikon napisał/a:
Kurde chciałbym sobie poczytać książkę "Reincarnation: A Critical Examination" (1996), aby umocnić się w przekonaniu, że reinkarnacja to wymysł ludzki
Bo to jest wymysł człowieka i nie ma co strzępić języka.

szymikon napisał/a:
Dusza to po prostu uporządkowane współdziałanie wszystkich tkanek organizmu, umożliwiające życie tego organizmu.
W końcu przestałeś beczeć i jesteś sobą.
Każdy z nas jest niepowtarzalny i każdy ma tu jakąś rolę do odegrania. Potem znika i przychodzą następni.
Taki jest zamysł natury. Taki jest cykl natury. Sęk tylko w tym czy ktoś potrafi się z tym pogodzić, a nawet czerpać z tego radość, bo dostał jedno życie, ale to i tak niewyobrażalnie wiele, czy przebeczy całe życie bo nie chce umierać i żyć wiecznie.
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Pią Paź 19, 2018 10:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Paź 19, 2018 11:04   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Taki jest zamysł natury
uhm
a takie biedne żółwie muszą się męczyć setki lat bidulki
drzewa stoją sobie tysiąc+
a najlepszy twór 'Natury' , choć mógłby nieskończoność ... 'stówka' i do piachu :-x

perłoródka — zdaniem fińskich naukowców małż ten może dożyć 200 lat;

cyprina islandzka — do rzadkości nie należą 100-letnie małże z tego gatunku, a natrafiono też na osobniki przeszło 400-letnie;

różne drzewa, między innymi sosna oścista, mamutowiec, daglezja czy niektóre gatunki z rodziny cyprysowatych — mogą przetrwać tysiące lat.

głupia ta Natura 8/

"Ciało ludzkie mogłoby funkcjonować wiecznie. Profesor Tom Kirkwood mówi: „[Starzenie się] pozostaje jedną z wielkich zagadek medycyny”.

Jedno z wyjaśnień procesu starzenia się zaproponowano w książce pt. The Living Body. Twierdzi się tam, jakoby komórki miały „wbudowany zegar”, który pozwala im się rozmnażać, dopóki nie nadejdzie „czas, aby się zatrzymały”.

Mark Benecke wyjaśnia w swej książce: „W ciągu życia prawie cały nasz organizm kilkakrotnie się odnawia. (...) Po około siedmiu latach jesteśmy nowymi ludźmi w pełnym tego słowa znaczeniu”. Nie dzieje się tak jednak bez końca, gdyż po ściśle określonej liczbie podziałów komórki przestają się mnożyć. Gdyby nie to, uważa autor, „ciało ludzkie mogłoby się regenerować przez długi, długi czas — nawet wiecznie” (The Dream of Eternal Life).

Czytać, kurna, czytać :D
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Pią Paź 19, 2018 11:36, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pią Paź 19, 2018 12:23   

dario_ronin napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Taki jest zamysł natury
uhm
a takie biedne żółwie muszą się męczyć setki lat bidulki
drzewa stoją sobie tysiąc+
a najlepszy twór 'Natury' , choć mógłby nieskończoność ... 'stówka' i do piachu :-x

perłoródka — zdaniem fińskich naukowców małż ten może dożyć 200 lat;

cyprina islandzka — do rzadkości nie należą 100-letnie małże z tego gatunku, a natrafiono też na osobniki przeszło 400-letnie;

różne drzewa, między innymi sosna oścista, mamutowiec, daglezja czy niektóre gatunki z rodziny cyprysowatych — mogą przetrwać tysiące lat.

głupia ta Natura 8/

"Ciało ludzkie mogłoby funkcjonować wiecznie. Profesor Tom Kirkwood mówi: „[Starzenie się] pozostaje jedną z wielkich zagadek medycyny”.

Jedno z wyjaśnień procesu starzenia się zaproponowano w książce pt. The Living Body. Twierdzi się tam, jakoby komórki miały „wbudowany zegar”, który pozwala im się rozmnażać, dopóki nie nadejdzie „czas, aby się zatrzymały”.

Mark Benecke wyjaśnia w swej książce: „W ciągu życia prawie cały nasz organizm kilkakrotnie się odnawia. (...) Po około siedmiu latach jesteśmy nowymi ludźmi w pełnym tego słowa znaczeniu”. Nie dzieje się tak jednak bez końca, gdyż po ściśle określonej liczbie podziałów komórki przestają się mnożyć. Gdyby nie to, uważa autor, „ciało ludzkie mogłoby się regenerować przez długi, długi czas — nawet wiecznie” (The Dream of Eternal Life).

Czytać, kurna, czytać :D


To że niektóre żółwie żyją 100-200 lat, a niektóre drzewa kilka tysięcy lat, ma być dowodem na to, że człowiek może żyć wiecznie? ;D
_________________
Nullius in verba
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8424
Wysłany: Pią Paź 19, 2018 12:29   

dario_ronin napisał/a:
Po około siedmiu latach jesteśmy nowymi ludźmi w pełnym tego słowa znaczeniu”

Zmiana czakry nastepuje co 7 lat 8)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Paź 19, 2018 12:48   

Grzegorz-Rec napisał/a:
To że niektóre żółwie żyją 100-200 lat, a niektóre drzewa kilka tysięcy lat, ma być dowodem
powodem do zastanowienia, impulsem do poszukiwań...
biologia jest dowodem.
bystrzaku :D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
szymikon


Wiek: 37
Dołączył: 24 Wrz 2018
Posty: 117
Wysłany: Pią Paź 19, 2018 13:40   

Grzegorz-Rec napisał/a:
W końcu przestałeś beczeć i jesteś sobą.

Sorki że okrutnie zabrzmi, ale w dyskusji z tobą nie da się inaczej ustosunkować niż właśnie beczeniem (czy jakkolwiek to nazwiesz). Otóż jaki mój dyskutant, taka rozmowa. Ja, dopasowując się (czyli stając się poniekąd tobą), powoduję że poziom pozostaje w miarę równy.

Grzegorz-Rec napisał/a:
Sęk tylko w tym czy ktoś potrafi się z tym pogodzić, a nawet czerpać z tego radość, bo dostał jedno życie

No ale zwolennicy reinkarnacji wierzą w nią, bo potrzebują koniecznie jakiegoś wytłumaczenia niesprawiedliwości między życiami różnych ludzi, gdyż wiele z nich zawiera tragedie. Ludzie nie chcą umierać, zatracić się w nicości i zapomnieniu oraz domagają się oddania sprawiedliwości za okrutny los, a to świadczy w jakim celu powstał cały ten durny konstrukt myślowy zwany reinkarnacją. Reinkarnacja to tylko leczniczy wymysł - ukuty, aby ukoić własne zmartwienia i uczucie beznadziejności wywołane brakiem sprawiedliwości i skończonością własnego istnienia.
Reinkarnacjoniści podpierają się przykładem z Chico Xavierem, który był medium, pisał książki o reinkarnacji uważając, że tylko reinkarnacja jest najlogiczniejszym podejściem, gdyż "inaczej jaka sprawiedliwość jest w sytuacji iż morderca żyje 100 lat, a dziecko 2 miesiące". Cóż, wszystko zależy od własnego podejścia - nie każdy chce długo żyć. W przykładzie z mordercą żyjącym 100 lat i dzieckiem żyjącym 2 miesiące wcale nie musi być niesprawiedliwości. To 2-miesięczne dziecko się nie nacierpiało i nic nie straciło podczas swojego krótkiego życia. Mogło mieć nawet lepiej niż ten morderca. A długo żyjący morderca ma dużo do przejścia. Więc wbrew pozorom sprawiedliwość jest większa niż się zdaje, tylko że ludzie oceniają po sobie i różnie wartościują pewne przypadki i wyliczają różny stopień sprawiedliwości. Reinkarnacja i cała jej oprawa karmy to tylko leczniczy wymysł - ukuty, aby ukoić własne zmartwienia i uczucie beznadziejności wywołane wizją braku sprawiedliwości. Tej sprawiedliwości pewna grupa ludzi pragnie tak bardzo, że układa sobie koncepcję zwaną reinkarnacją. Tworzą takie hipotezy i preparują "naukowe" dowody w postaci regresji w seansach hipnozy. Tudzież są tacy, którzy są dziecinnie niedojrzali i nie mogą znieść myśli o tym, że umrą, skończy się ich istnienie i rozpłyną się w nicości, więc uciekają się po taką durną doktrynę, która daje im iluzję życia setki razy.

Grzegorz-Rec napisał/a:
czy przebeczy całe życie bo nie chce umierać i żyć wiecznie.

Wieczne życie to nie w reinkarnacji. Rządzę nieśmiertelności stworzyło chrześcijaństwo, jest ona kultywowana przez katolicyzm. Istotą reinkarnacji jest to, aby już nie powracać więcej na Ziemię. W teorii reinkarnacji celem życia człowieka jest wyzwolenie się z procesu reinkarnacji i powrót to Boga jako jego cząsteczka :faint:
_________________
kompletna nieznajomosc mechnizmow retoryki czy erystyki to jest cos, co jest tobie kompletnie obce misiu.
Bo nie wiem, o ktorym otworze mowisz ale moja nie ma.
Ostatnio zmieniony przez szymikon Pią Paź 19, 2018 13:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pią Paź 19, 2018 13:40   

dario_ronin napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
To że niektóre żółwie żyją 100-200 lat, a niektóre drzewa kilka tysięcy lat, ma być dowodem
powodem do zastanowienia, impulsem do poszukiwań...
biologia jest dowodem.
bystrzaku :D


;D Ryjówka żyje 18 miesięcy.
Na co to jest dowód?
Dawaj jakieś przemyślenia. ;D
_________________
Nullius in verba
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pią Paź 19, 2018 13:47   

szymikon napisał/a:
Reinkarnacja to tylko leczniczy wymysł
To nie jest terapia.
Składanie onietnic bez pokrycia nikogo z niczego nie uleczyło. Nikt nie będzie szczęśliwy odkładając życie na później.

Ludzie których czas się kończy, żałują najbardziej tego, czego nie zrobili.
_________________
Nullius in verba
 
     
szymikon


Wiek: 37
Dołączył: 24 Wrz 2018
Posty: 117
Wysłany: Pią Paź 19, 2018 13:56   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Nikt nie będzie szczęśliwy odkładając życie na później.

Chodzi mi o wmawianie sobie, że żyje się wiele razy, w różnych ciałach, żeby odgonić smutek i zamienić tragedie życiowe na coś pożytecznego. Tego dopuszczają się wielbiciele reinkarnacji. Ale dla normalniejszych wyznawców ta doktryna też ma swoje minusy. Oto wypowiedź jednego z nich, którą znalazłem:
Cytat:
Wiara w reinkarnację daje mi smutek z powodu poczucia braku tożsamości. teraz jestem kim jestem ale jutro mogę być zupełnie kimś innym. Wiara w reinkarnacje daje mi smutek z powodu ,że jako byt niematerialny nie mam więzi z bliskimi. Odczuwam ja tutaj, w tym życiu wobec bliskich.. opuszczając ciało przestaje to mieć dla mnie znaczenie? Ludzie piszą o tym przy okazji otwierania czakr. Piszą, że odkąd doświadczają bardziej duchowego życia , czuja rozluźnienie relacji nawet z najbliższą rodziną... Nie wyobrażam sobie tej sytuacji. Wiara w reinkarnacje nie odpowiada na pytanie - KIM JESTEM. Co z świadomością ? Wewnątrz jestem tylko intuicyjnym bytem ? pierwiastkiem życia? kim jestem?
_________________
kompletna nieznajomosc mechnizmow retoryki czy erystyki to jest cos, co jest tobie kompletnie obce misiu.
Bo nie wiem, o ktorym otworze mowisz ale moja nie ma.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Sob Paź 20, 2018 06:55   

szymikon napisał/a:
Chodzi mi o wmawianie sobie, że żyje się wiele razy, w różnych ciałach, żeby odgonić smutek i zamienić tragedie życiowe na coś pożytecznego. Tego dopuszczają się wielbiciele reinkarnacji. Ale dla normalniejszych wyznawców ta doktryna też ma swoje minusy. Oto wypowiedź jednego z nich, którą znalazłem:
Cytat:
Wiara w reinkarnację daje mi smutek z powodu poczucia braku tożsamości. teraz jestem kim jestem ale jutro mogę być zupełnie kimś innym. Wiara w reinkarnacje daje mi smutek z powodu ,że jako byt niematerialny nie mam więzi z bliskimi. Odczuwam ja tutaj, w tym życiu wobec bliskich.. opuszczając ciało przestaje to mieć dla mnie znaczenie? Ludzie piszą o tym przy okazji otwierania czakr. Piszą, że odkąd doświadczają bardziej duchowego życia , czuja rozluźnienie relacji nawet z najbliższą rodziną... Nie wyobrażam sobie tej sytuacji. Wiara w reinkarnacje nie odpowiada na pytanie - KIM JESTEM. Co z świadomością ? Wewnątrz jestem tylko intuicyjnym bytem ? pierwiastkiem życia? kim jestem?

Poczucie własnej tożsamości jest gwarantem zdrowia psychicznego i w dużej mierze fizycznego.
Dlatego każdy sekciarz stara się naruszyć, zaburzyć twoje poczucie tożsamości, które jest oparte na realizmie.
W przypadku ludzi z zaburzeniami osobowości lub słabo zakotwiczonych w rzeczywistości, którzy mają słabe poczucie tożsamości mają ułatwione zadanie.
Czasem próbują swoich sztuczek z ludźmi mocno stąpającymi po ziemi, ale zawsze wychodzą z tego mocno poobijani.

Ty masz po prostu zbyt małe poczucie tożsamości aby się przed tym skutecznie bronić. Sam realizm naukowy to za mało. Potrzebujesz jeszcze takich rzeczy jak rodzina w sensie związek oparty na więziach emocjonalnych, systemu wartości, zasad, stabilnego zatrudnienia własnej firmy, pracy która daje satysfakcję.
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Sob Paź 20, 2018 06:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Sob Paź 20, 2018 09:16   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Ty masz po prostu zbyt małe poczucie tożsamości aby się przed tym skutecznie bronić. Sam realizm naukowy to za mało. Potrzebujesz jeszcze takich rzeczy jak rodzina w sensie związek oparty na więziach emocjonalnych, systemu wartości, zasad, stabilnego zatrudnienia własnej firmy, pracy która daje satysfakcję.
dobre rady ciotki Agaty :evil:
nowe wcielenie - Psycholog - terapeuta przez drut :hah:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Sob Paź 20, 2018 09:49   

dario_ronin napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Ty masz po prostu zbyt małe poczucie tożsamości aby się przed tym skutecznie bronić. Sam realizm naukowy to za mało. Potrzebujesz jeszcze takich rzeczy jak rodzina w sensie związek oparty na więziach emocjonalnych, systemu wartości, zasad, stabilnego zatrudnienia własnej firmy, pracy która daje satysfakcję.
dobre rady ciotki Agaty :evil:
nowe wcielenie - Psycholog - terapeuta przez drut :hah:

https://goo.gl/images/4LBjPC
_________________
Nullius in verba
 
     
szymikon


Wiek: 37
Dołączył: 24 Wrz 2018
Posty: 117
Wysłany: Sob Paź 20, 2018 16:09   

Grzegorz-Rec napisał/a:
https://goo.gl/images/4LBjPC

Po co reagujesz na trolla i zasyfiasz wspólnie z nim temat? A zaczęło się od tego, że do rozmowy o skończoności życia kiep wtrącił swoje popłuczyny o długości życia, jakby ona decydowała o tym, czy cechą życia jest skończoność, czy może bliżej życiu do wieczności :razz: Po co odpowiadasz na takie coś? Uwłaczasz samemu sobie traktując jego bełkot jako coś wartego polemiki. Tak cię bawią również wycieczki osobiste i błazenada darusia, którą zaczął znowu urządzać, robiąc śmietnik z kolejnego już tematu?


Grzegorz-Rec napisał/a:
Ty masz po prostu zbyt małe poczucie tożsamości aby się przed tym skutecznie bronić.

Z tego wychodzi, że wierzący w reinkarnację są pozbawieni tożsamości, bo sami się jej wypierają, pozwalając siebie określać nie jako człowiekiem, lecz jako nijakim, niematerialnym bytem który przebiera się w różnych ludzi, "ubierając" się w różne ciała. Aż mnie dziwi jak oni z takim czymś w głowie mogą się dobrze czuć i normalnie funkcjonować w społeczeństwie (nie licząc ich bredzenia o wcielaniu się, karmie, poprzednich i następnych życiach). Pewnie muszą się kryć ze swoimi chorymi poglądami.
_________________
kompletna nieznajomosc mechnizmow retoryki czy erystyki to jest cos, co jest tobie kompletnie obce misiu.
Bo nie wiem, o ktorym otworze mowisz ale moja nie ma.
Ostatnio zmieniony przez szymikon Sob Paź 20, 2018 17:11, w całości zmieniany 12 razy  
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Nie Paź 21, 2018 08:26   

szymikon napisał/a:
Z tego wychodzi, że wierzący w reinkarnację są pozbawieni tożsamości, bo sami się jej wypierają, pozwalając siebie określać nie jako człowiekiem, lecz jako nijakim, niematerialnym bytem który przebiera się w różnych ludzi, "ubierając" się w różne ciała. Aż mnie dziwi jak oni z takim czymś w głowie mogą się dobrze czuć i normalnie funkcjonować w społeczeństwie (nie licząc ich bredzenia o wcielaniu się, karmie, poprzednich i następnych życiach). Pewnie muszą się kryć ze swoimi chorymi poglądami.

Wierzący w reinkarnację są jak piwo bezalkoholowe. Niby piwo a jednak nie piwo.

Raczej nie czują się z tym dobrze. Wiara w te głupoty to chyba skutek jakichś zaburzeń dysocjacyjnych, reakcja obronna.
Co ciekawe zaburzenia dysocjacyjne nie występują u ludzi z osobowością dyssocjalną, czyli u psychopatów, więc jest małe prawdopodobieństwo,, że znajdzieszy wierzącego w reinkarnację.
Chociaż z drugiej strony, ci stojący wysoko w hierarchii sekt mają cechy osobowości psychopatycznej. Mogą udawać, że w to wierzą i są w tym bardzo przekonujący. Manipulują w ten sposób resztą osłów, które w to szczerze wierzą.
_________________
Nullius in verba
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Nie Paź 21, 2018 11:50   

http://www.livescience.co...ory-errors.html
_________________
Nullius in verba
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Paź 22, 2018 15:45   

Szymek czy jak ci tam, ty jesteś meżczyzną czy chłopczykiem?
Pokaż swoją twarz, przedstaw się imieniem i nazwiskiem jak facet z jajami, zobaczymy Kim Naprawdę jesteś.
_________________
The Truth is still out there.
 
     
szymikon


Wiek: 37
Dołączył: 24 Wrz 2018
Posty: 117
Wysłany: Pon Paź 22, 2018 17:25   

Od pewnego maniaka reinkarnacji dowiedziałem się czegoś takiego:
Cytat:
Ludzie wierzący w reinkarnację wierzą również w prawo karmy, i dobrze wiedzą że nie wolno krzywdzić innych, bo konsekwencje takiego działania będą katastrofalne dla przyszłego wcielenia.

Jakiej naiwności trzeba, aby sądzić, że gdy się będzie grzecznym i dobrotliwym w obecnym życiu, to w następnych już się nie będzie cierpiało? Dusza może się wcielić w kogo popadnie. Po wcieleniu się w kogoś miłego i przyjaznego może zachcieć wcielić się w złoczyńcę, bo przecież musi doświadczać różnych lekcji. A potem będzie musiała za to wycierpieć w kolejnym wcieleniu.
Ta śmieszna ideologia reinkarnacji sugeruje, że jeśli wszyscy ludzie przestaną krzywdzić, to następne pokolenie już nie doświadczy żadnego cierpienia. Czyli w cudowny sposób przestaną się dziać katastrofy (czy to naturalne, czy to komunikacyjne), znikną wypadki w pracy, w sportach. W cudowny sposób znikną bakterie i wirusy wywołujące choroby (albo ludzie staną się całkowicie uodpornieni). Jednym słowem, Homo Sapiens stanie się super doskonałym gatunkiem, w którym każdy osobnik będzie tak uważny i przewidujący, że nie dopuści nawet do tego, by się potknąć i przewrócić, czy zmoknąć na deszczu, bo to też sprawia pewien rodzaj cierpienia. A może nawet nie poczuje smutku i żalu gdy ktoś bliski umrze. Po prostu zero negatywnych emocji, same pozytywne. Śmieszne to i absurdalne tak samo jak nauki tworzone przez Świadków Jehowy, którzy też wmawiają, że ludzkość ma szansę żyć tylko w szczęściu ;D
A przecież cierpienie w życiu ma funkcję edukacyjną, dzięki niemu można cieszyć się z chwil, w których nie ma cierpienia.
_________________
kompletna nieznajomosc mechnizmow retoryki czy erystyki to jest cos, co jest tobie kompletnie obce misiu.
Bo nie wiem, o ktorym otworze mowisz ale moja nie ma.
Ostatnio zmieniony przez szymikon Pon Paź 22, 2018 17:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Paź 22, 2018 18:14   

Twarz dużo wyjaśnia. Nazwiska nadal nie widzę.
Strachliwy jesteś?
_________________
The Truth is still out there.
 
     
szymikon


Wiek: 37
Dołączył: 24 Wrz 2018
Posty: 117
Wysłany: Pon Paź 22, 2018 19:07   

dario_ronin napisał/a:
Twarz dużo wyjaśnia. Nazwiska nadal nie widzę.

Jakże to nie widzisz? Skoro mówisz że moja twarz dużo wyjaśnia, to znaczy że z nazwiskiem musi być tak samo. Powinieneś umieć je odgadnąć, tak aby było zgodne z twoimi przypuszczeniami o mnie. No i wtedy ci się już wszystko wyjaśni. Do dzieła. Nie będę ci wszystkiego podsuwał pod nos jak księciuniowi. Pogłówkuj trochę.
_________________
kompletna nieznajomosc mechnizmow retoryki czy erystyki to jest cos, co jest tobie kompletnie obce misiu.
Bo nie wiem, o ktorym otworze mowisz ale moja nie ma.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6825
Wysłany: Pon Paź 22, 2018 19:22   

dario_ronin napisał/a:
Twarz dużo wyjaśnia. Nazwiska nadal nie widzę.
Strachliwy jesteś?


Nie znam szymikona, obiektywnie rzecz ujmujac wyglada młodo jak na swój wiek, dałabym mu 25 lat. Natura obdarzyla szymikona urodą, uroda ułatwia zycie i to jest fakt niezaprzeczalny ale nie kazdy potrafi to wykorzystac.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 86
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pon Paź 22, 2018 19:43   

szymikon napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
Twarz dużo wyjaśnia. Nazwiska nadal nie widzę.

Jakże to nie widzisz? Skoro mówisz że moja twarz dużo wyjaśnia, to znaczy że z nazwiskiem musi być tak samo. Powinieneś umieć je odgadnąć, tak aby było zgodne z twoimi przypuszczeniami o mnie. No i wtedy ci się już wszystko wyjaśni. Do dzieła. Nie będę ci wszystkiego podsuwał pod nos jak księciuniowi. Pogłówkuj trochę.

Za dużo od niego wymagasz.
Nie naciskaj Darka bo się zamknie w sobie.

Szymon Bryk, Katowice.
Tako rzecze google.
_________________
Nullius in verba
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Paź 22, 2018 20:40   

szymikon napisał/a:
Do dzieła. Nie będę ci wszystkiego podsuwał pod nos jak księciuniowi. Pogłówkuj trochę.
co tu główkować , chłopaczek to chłopaczek , z nazwiskiem czy bez, charakter twój sprawdzam, ale zdjęcie wystarczy - wszystkie kompleksy jak na dłoni .
Jak u Grzegorza :evil:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
szymikon


Wiek: 37
Dołączył: 24 Wrz 2018
Posty: 117
Wysłany: Wto Paź 23, 2018 10:13   

dario_ronin napisał/a:
zdjęcie wystarczy - wszystkie kompleksy jak na dłoni

dzięki za uznanie mojej diety :| A więc z mojego wyglądu widać, że moja dieta zapewnia mi wszelkie kompleksy witaminowe, a to oznacza, że nie mam niedoborów 8) A u ciebie kiepsko z tym, bo zniekształciłeś swoje zdjęcie, a wygląd jest odbiciem stanu zdrowotnego.

Molka napisał/a:
wyglada młodo jak na swój wiek

Tak, nieraz muszę dowód pokazywać
_________________
kompletna nieznajomosc mechnizmow retoryki czy erystyki to jest cos, co jest tobie kompletnie obce misiu.
Bo nie wiem, o ktorym otworze mowisz ale moja nie ma.
Ostatnio zmieniony przez szymikon Wto Paź 23, 2018 10:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Paź 23, 2018 10:53   

szymikon napisał/a:
Tak, nieraz muszę dowód pokazywać
bo niedożywiony jesteś
i psycha ci siada też
twarz nie kłamie ;)
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Paź 23, 2018 11:16   

szymikon napisał/a:
dzięki za uznanie mojej diety
nic mnie twoja dieta nie obchodzi, jaja sobie robię
bo brak ci dystansu do siebie
co widać wyraźnie kiedy na siłę zaklinasz rzeczywistość
po tym jak się upierasz i walczysz, by nie przyznać innym racji
choć cały wszechświat woła " jest tak jak mówią " :D
zakompleksiony jesteś łokropnie
w twarzy widać to wyraźnie
wygląd nie jest najważniejszy , ale ...wiele powiedzieć może
nie zakrzyczysz braku poczucia wartości
musisz nad tym pracować
paplanie o reinkarnacji nie wystarczy

trzymam kciuki :keep:
choć to zabobon jakiś :-x
chyba
:D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Paź 23, 2018 11:44   

No i , w końcu , porównując
Grześ ma twarz narcyza, psychopaty
Twoja wzbudza litość, woła o pomoc ...
więcej nie piszę ... nie wypada się znęcać

37 letni kawaler - zakładam nie z wyboru
niski testosteron
nieskrywana nienawiść do myślących inaczej ...

Molka, chciałabyś takiego męża ?
'obiektywnie'
D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
szymikon


Wiek: 37
Dołączył: 24 Wrz 2018
Posty: 117
Wysłany: Wto Paź 23, 2018 12:10   

Ło rety, tym razem dario wypuścił pół strony umiarkowanego, ale wciąż shit-stormu tylko po to, żeby w kolejnym oderwanym od rzeczywistości monologu sam przed sobą wykazał że jest bystrzakiem, który rozszyfrował innych i wie co im dolega :?

dario_ronin napisał/a:
nic mnie twoja dieta nie obchodzi

Dałeś się nabrać na moją zagrywkę :P Spowodowałem że teraz się przede mną tłumaczysz :hihi: To taki żart był, ściema z tą dietą i witaminami. W kolejnych swoich wypowiedziach bierzesz wszystko na dosłownie, ja w kolejnych moich wypowiedziach dla żartu nadaję inne znaczenie twoim wypowiedziom, ty systematycznie tego nie wyłapujesz. :]

dario_ronin napisał/a:
po tym jak się upierasz i walczysz, by nie przyznać innym racji

Coś takiego pisałeś już do Grześka niedawno. Teraz na mnie wypróbowujesz swój frazes?

dario_ronin napisał/a:
zakompleksiony jesteś łokropnie

Ty doszukujesz się tych kompleksów u innych, które sam masz

dario_ronin napisał/a:
w twarzy widać to wyraźnie

powiedziałbyś to samo niezależnie od tego, czyje zdjęcie bym tu wkleił.

dario_ronin napisał/a:
paplanie o reinkarnacji nie wystarczy

Co mają wywody o reinkarnacji do poczucia własnej wartości?
Twoje komentarze są tak płytkie i prostackie, ze szkoda słów. Przestań się w końcu kompromitować i swój chory tok myślenia zachowaj dla siebie.
_________________
kompletna nieznajomosc mechnizmow retoryki czy erystyki to jest cos, co jest tobie kompletnie obce misiu.
Bo nie wiem, o ktorym otworze mowisz ale moja nie ma.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Paź 23, 2018 12:23   

szymikon napisał/a:
Ło rety, tym razem dario wypuścił pół strony umiarkowanego, ale wciąż shit-stormu tylko po to, żeby w kolejnym oderwanym od rzeczywistości monologu sam przed sobą wykazał że jest bystrzakiem, który rozszyfrował innych i wie co im dolega :?

dario_ronin napisał/a:
nic mnie twoja dieta nie obchodzi

Dałeś się nabrać na moją zagrywkę :P Spowodowałem że teraz się przede mną tłumaczysz :hihi: To taki żart był, ściema z tą dietą i witaminami. W kolejnych swoich wypowiedziach bierzesz wszystko na dosłownie, ja w kolejnych moich wypowiedziach dla żartu nadaję inne znaczenie twoim wypowiedziom, ty systematycznie tego nie wyłapujesz. :]

dario_ronin napisał/a:
po tym jak się upierasz i walczysz, by nie przyznać innym racji

Coś takiego pisałeś już do Grześka niedawno. Teraz na mnie wypróbowujesz swój frazes?

dario_ronin napisał/a:
zakompleksiony jesteś łokropnie

Ty doszukujesz się tych kompleksów u innych, które sam masz

dario_ronin napisał/a:
w twarzy widać to wyraźnie

powiedziałbyś to samo niezależnie od tego, czyje zdjęcie bym tu wkleił.

dario_ronin napisał/a:
paplanie o reinkarnacji nie wystarczy

Co mają wywody o reinkarnacji do poczucia własnej wartości?
Twoje komentarze są tak płytkie i prostackie, ze szkoda słów. Przestań się w końcu kompromitować i swój chory tok myślenia zachowaj dla siebie.

OK :D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
szymikon


Wiek: 37
Dołączył: 24 Wrz 2018
Posty: 117
Wysłany: Wto Paź 23, 2018 12:46   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Za dużo od niego wymagasz.
Nie naciskaj Darka bo się zamknie w sobie.

Dario traktuje to forum jako miejsce terapii dla siebie :| Jego mózg usuwa w podświadomość pewne zbyt bolesne informacje. Dario przypisuje swoje przypadłości innym, żeby podbudowywać swoje zrujnowane ego :D On ignoruje rzeczywistość, by czuć się dobrze. Wypiera ogromne ilości informacji, które musiałyby skutkować chyba załamaniem nerwowym, gdyby je zaakceptował. Ja, gdybym miał tyle przykładów własnej tępoty co Dario, to jak najszybciej bym się zabił :evil: On swoimi gafami i wtopami z kilku dni znacząco przebija ilość moich porażek z całego życia. Brrrr! ;D
_________________
kompletna nieznajomosc mechnizmow retoryki czy erystyki to jest cos, co jest tobie kompletnie obce misiu.
Bo nie wiem, o ktorym otworze mowisz ale moja nie ma.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Paź 23, 2018 12:58   

szymikon napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Za dużo od niego wymagasz.
Nie naciskaj Darka bo się zamknie w sobie.

Dario traktuje to forum jako miejsce terapii dla siebie :| Jego mózg usuwa w podświadomość pewne zbyt bolesne informacje. Dario przypisuje swoje przypadłości innym, żeby podbudowywać swoje zrujnowane ego :D On ignoruje rzeczywistość, by czuć się dobrze. Wypiera ogromne ilości informacji, które musiałyby skutkować chyba załamaniem nerwowym, gdyby je zaakceptował. Ja, gdybym miał tyle przykładów własnej tępoty co Dario, to jak najszybciej bym się zabił :evil: On swoimi gafami i wtopami z kilku dni znacząco przebija ilość moich porażek z całego życia. Brrrr! ;D

tak, tak Szymek, 'masz rację'
zaklinaj rzeczywistość, ale
nie poczujesz się od tego lepiej :keep:
znajdź dobrego terapeutę
Nie Grzegorza :hah:
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Wto Paź 23, 2018 13:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
szymikon


Wiek: 37
Dołączył: 24 Wrz 2018
Posty: 117
Wysłany: Wto Paź 23, 2018 13:12   

dario_ronin napisał/a:
tak, tak Szymek, 'masz rację'
zaklinaj rzeczywistość, ale
nie poczujesz się od tego lepiej :keep:
znajdź dobrego terapeutę

Muszę przyznać, że przy takiej ilości nietrafnych zarzutów jak z dzisiaj, to wymiękam. :) Już nie wiem co ci pisać, bo i tak potem z czymś nie trafisz. Hihi. Strollowałeś mnie.
_________________
kompletna nieznajomosc mechnizmow retoryki czy erystyki to jest cos, co jest tobie kompletnie obce misiu.
Bo nie wiem, o ktorym otworze mowisz ale moja nie ma.
Ostatnio zmieniony przez szymikon Wto Paź 23, 2018 13:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 55
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3717
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Paź 23, 2018 13:18   

szymikon napisał/a:
Hihi.
spójrz na swoje zdjęcie Szymek
cokolwiek napiszesz, wszystko jest już jasne
widać , że cierpisz
to zrozumiałe ...
głowa do góry, nie wszystko stracone :keep:
_________________
The Truth is still out there.