Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Witold Jarmolowicz
Wto Sie 14, 2018 09:23
W zdrowej duszy, zdrowe ciało (Diagnostyka karmy - Łazariew)
Autor Wiadomość
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Sie 31, 2018 18:48   

Sentinel napisał/a:
dario ronin napisał/a:
poor Gregory
Brniesz w glupote
Napisales w nieskonczonosc
A to czy Cosmos jest czy nie to mnie totto lotto :hah:


A jakbyś to tak chciał napisać, żeby ktoś zrozumiał o co chodzi, to jakby to brzmiało?

Chcialbym, zebyś się umial do bledu przyznac I pisal z sensem o Swiadomosci. Nic wiecej
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Pią Sie 31, 2018 18:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pią Sie 31, 2018 18:57   

dario_ronin napisał/a:
Chcialbym, zebyś się umial do bledu przyznac I pisal z sensem o Swiadomosci. Nic wiecej

Panie, pomyliłeś pan adresy. Eliminacje do programu "mam marzenie" to na woronicza.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Sie 31, 2018 19:00   

Sentinel napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
Chcialbym, zebyś się umial do bledu przyznac I pisal z sensem o Swiadomosci. Nic wiecej

Panie, pomyliłeś pan adresy. Eliminacje do programu "mam marzenie" to na woronicza.

Wiem. Juz Dawno zrozumiałem, że nie potrafisz przegrywac, ale to chore jest :keep:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pią Sie 31, 2018 19:55   

dario_ronin napisał/a:
Wiem. Juz Dawno zrozumiałem, że nie potrafisz przegrywac, ale to chore jest :keep:
Co ty wiesz? W nogach śpisz, drabiną się przykrywasz.

Co to znaczy "uczciwie rozmawiać o świadomości", abstrakcyjnym zjawisku, którego nie potrafisz nawet zdefiniować?
Moglibyśmy sobie tak rozmawiać ad mortem defaecatam i nic by z tego nie wynikło. Najtęższe umysły świata spierają się o te kwestie, a i tak nie wypracowano jednolitego stanowiska.

Wydaje mi się, że według ciebie "rozmawiać uczciwie o świadomości" to rozmawiać tak jak tobie pasuje, żebyś mógł się popisać pitoleniem o wszystkim i niczym, tak jak to zwykle robisz.
Mnie to nie kręci. Ja jestem prosty człowiek i interesują mnie konkrety
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Pią Sie 31, 2018 20:14   

Sentinel napisał/a:
zyon napisał/a:
Oczywiscie, ze mozna jedne idee akceptowac a inne odrzucac, dzieki temu sie roznimy i mozna dyskutowac wymieniajac poglady
No inny człowiek. To napewno ty, czy może mama przejęła na chwilę kontrolę nad komputerem?

Twoja mama Grzegorz, zrobila mi kanapki, posprzatala i nastukala troche literek przy okazji ;) Ale czy na pewno chcesz isc w te strone? Po przykladach z forum widzisz co robi z ludzmi nadmiar agresji ;)

Sentinel napisał/a:
Przecież to są tylko teorie. Ja ich nie muszę nawet akceptować. Mogę uznać jedne za bardzo lub bardziej prawdopodobne, a inne za mało lub mniej prawdopodobne.

Oczywistosc, ale nawet teorie w ramach jednego paradygmatu kiedy jedna wynika z drugiej, to logiczne jest, ze zaprzeczajac jednej zaprzeczasz jej pochodnej.

Sentinel napisał/a:
Pytanie. Jak mi się nie chce iść, to se wychodzę z ciała i lece po fajki do żabki.

Czyli nic nie masz do powiedzienia. No luz, bo tematy OOBE sa zazwyczaj niewygodne dla milosnikow idei Dawkinsa, ze czlowiek to tylko kombinezon dla genow.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Sie 31, 2018 20:16   

Sentinel napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
Wiem. Juz Dawno zrozumiałem, że nie potrafisz przegrywac, ale to chore jest :keep:
Co ty wiesz? W nogach śpisz, drabiną się przykrywasz.

Co to znaczy "uczciwie rozmawiać o świadomości", abstrakcyjnym zjawisku, którego nie potrafisz nawet zdefiniować?
Moglibyśmy sobie tak rozmawiać ad mortem defaecatam i nic by z tego nie wynikło. Najtęższe umysły świata spierają się o te kwestie, a i tak nie wypracowano jednolitego stanowiska.

Wydaje mi się, że według ciebie "rozmawiać uczciwie o świadomości" to rozmawiać tak jak tobie pasuje, żebyś mógł się popisać pitoleniem o wszystkim i niczym, tak jak to zwykle robisz.
Mnie to nie kręci. Ja jestem prosty człowiek i interesują mnie konkrety

Masz rację.
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6783
Wysłany: Pią Sie 31, 2018 20:27   

Chciałabym poruszyć takie zagadnienie.[b]

1 Człowiek traci świadomość przy niedotlenieniu mózgu ale przy bijącym sercu.
2 Czlowiek traci świadomośc przy niedotlenieniu mózgu i zatrzymaniu akcji serca.

Czemu nikt nigdy nie opisywał tzw. opuszczenia ciała i patrzenia z góry na nie przy utracie swiadomosci ale utrzymujacej sie akcji serca? Natomiast doswiadczali tego ludzie przy zatrzymanej akcji serca? I tu i tu ich mózgi żyją tzn nie ma nieodwracalnych zmian w mózgu.

Czyzby istniala jakas subtelna granica wyróżniająca te dwa stany?
Można załozyć że utrata świadomosci przy bijącym sercu jest bardziej powierzchowna, niedotlenienie nie jest tak głębokie jak przy zatrzymanym sercu ale z drugiej strony i w jednym i w drugim przypadku nie ma nieodwracalnych zmian, po przywroceniu normalnego dotlenienia ludzie funkcjonują prawidłowo.

A moze chodzi tu nie o mozg tylko o serce. Moze to jeszcze nie jest zbadane, moze to zjawisko opuszczania ciała odbywa sie z poziomu serca a nie glowy. Moze istnieje kilka rodzajow swiadomosci, mentalna z poziomu glowy, analizujaca, oceniajaca i swiadomosc czuciowa z poziomu serca która nie analizuje nie ocenia tylko czuje i moze to ona opuszcza cialo.

Nie wszyscy ludzie przezywajacy smierc kliniczną opisują takie zjawisko, moze jest to zwiazane z tym, ze tego nie pamietają , byc moze aby to przezyc i pamietac potrzebne jest niezaburzone polaczenie energetyczne miedzy mózgiem a sercem? A Ci którzy tego nie doswiadczają mają zaburzenia przepływu energii w ciele.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pią Sie 31, 2018 20:39   

zyon napisał/a:
Po przykladach z forum widzisz co robi z ludzmi nadmiar agresji
Mylisz agresję z poczuciem humoru.
zyon napisał/a:
Oczywistosc, ale nawet teorie w ramach jednego paradygmatu kiedy jedna wynika z drugiej, to logiczne jest, ze zaprzeczajac jednej zaprzeczasz jej pochodnej
O ile jedna wynika z drugiej. Na razie nie widzę powiązań tylko próby powiazań.
zyon napisał/a:
OOBE sa zazwyczaj niewygodne dla milosnikow idei Dawkinsa, ze czlowiek to tylko kombinezon dla genow
Nie jestem miłośnikiem Dawkinsa ani innych walczących z wiarą ateistów. Ja nie wierzę i staram się z tym nie afiszować dopóki ktoś z kompleksem mesjasza nie próbuje mnie na siłę nawracać.
Straciłem zainteresowanie religią tak w okolicach 7 roku zycia, zanim zrozumiałem, że ten cyrk kręci się wokół obiecanek o życiu wiecznym, a kiedy to zrozumiałem, to już było po ptokach. Byłem już wtedy dużym chłopcem nie zindoktrynowanym przez "przedstawicieli boga na ziemi" i w głowie miałem rzeczy inne niż wojaczka z religią.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Pią Sie 31, 2018 20:57   

Sentinel napisał/a:
Mylisz agresję z poczuciem humoru.

No ok ;)

Sentinel napisał/a:
O ile jedna wynika z drugiej. Na razie nie widzę powiązań tylko próby powiazań.
Ok, uparles sie, niech ci bedzie. Jak ktos sie uprze to rzeczywiscie moze zamknac oczy i nie widziec pewnych faktow.

zyon napisał/a:
OOBE sa zazwyczaj niewygodne dla milosnikow idei Dawkinsa, ze czlowiek to tylko kombinezon dla genow
Nie jestem miłośnikiem Dawkinsa ani innych walczących z wiarą ateistów. Ja nie wierzę i staram się z tym nie afiszować dopóki ktoś z kompleksem mesjasza nie próbuje mnie na siłę nawracać.
Straciłem zainteresowanie religią tak w okolicach 7 roku zycia, zanim zrozumiałem, że ten cyrk kręci się wokół obiecanek o życiu wiecznym, a kiedy to zrozumiałem, to już było po ptokach. Byłem już wtedy dużym chłopcem nie zindoktrynowanym przez "przedstawicieli boga na ziemi" i w głowie miałem rzeczy inne niż wojaczka z religią.[/quote]
Ej Grzegorz, czy ja przez te cala nasza rozmowe wspominalem cos w ogole o jakiekolwiek religii? Jaki to ma zwiazek z tym co ja pisze? Probujesz mnie wtloczyc w jakas szufladke?

A z tego co kojarze to pisales, ze jednak w cos wierzysz, choc moze mi sie wydawalo.
W wieku 7 lat trudno cos zrozumiec z tych sprawach tak czy siak.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pią Sie 31, 2018 21:41   

zyon napisał/a:
Probujesz mnie wtloczyc w jakas szufladke?
Musiałem cię jakoś zaszufladkować, bo lubię mieć wszystko poukładane w odpowiednich szufladkach. Jak ktoś ględzi umiarkowanie o biblii, tak jak ty, to z utomatu ładuję go do szufladki "umiarkowanie zindoktrynowany". Dario już nie wyjdzie z szufladki "ekstremista religijny".
zyon napisał/a:
A z tego co kojarze to pisales, ze jednak w cos wierzysz, choc moze mi sie wydawalo.
To nie tyle wiara co przekonanie o istnieniu jakiejś bezosobowej siły, tak jak to określają Indianie. Jest to jednak zawsze zabarwione jakąś próbą naukowego wyjaśnienia.
Na pewno nie jest to wiara w gościa siedzącego w niebie, który komunikuje się z ludzmi za pomocą książki w której między wierszami jest coś ukryte. Trudno mi nawet uwierzyć, że ktoś w to może autentycznie uwierzyć, ale to nie moja brocha. Tak jak pisałem - jeśli ktoś w to wierzy to mnie to wsio rawno. Byle nie próbował mi ryć beretu w sposób podobny jak zryto jemu.
zyon napisał/a:
W wieku 7 lat trudno cos zrozumiec z tych sprawach tak czy siak
Zastanawiałem się nad tym. To był początek edukacji szkolnej i zamiłowanie do nauk różnych wzięło górę. Tak to najprościej można wytłumaczyć.
Oczywiście można powiedzieć "a co szkodzi łączyć jedno z drugim", ale mnie już wtedy wiara gryzła się z nauką. Mnie interesowało to żeby poznawać jak to wszystko działa. Opowieści o gościach podcinających sobie na pustyni gardła w imię wiary to już wtedy był dla mnie totalny idiotyzm. Nie po drodze mi jednak z Dawkinsem - dla mnie walczący ateista, to taki sam świr jak ekstremista religijny. Można bez wahania postawić między nimi znak równości.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Pią Sie 31, 2018 21:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Pią Sie 31, 2018 22:22   

Kieruję pytanie do Grzegorza.

Na jakiej podstawie autorytatywnie stwierdził, że
Sentinel napisał/a:

Świadomość pojawia się mniej więcej w piątym miesiącu życia. Pod warunkiem że noworodek od poczatku ma zapewnione życie w środowisku, które przez stymulację bodzcami różnego typu doprowadzi do ukształtowania świadomości.


Oczekuję podania źródła tej "wiedzy".


Definicja świadomości:

Świadomość

Świadomość – podstawowy i fundamentalny stan psychiczny, w którym jednostka zdaje sobie sprawę ze zjawisk wewnętrznych, takich jak własne procesy myślowe, oraz zjawisk zachodzących w środowisku zewnętrznym i jest w stanie reagować na nie (somatycznie lub autonomicznie).


Sentinel napisał/a:

Wydaje mi się, że według ciebie "rozmawiać uczciwie o świadomości" to rozmawiać tak jak tobie pasuje, żebyś mógł się popisać pitoleniem o wszystkim i niczym, tak jak to zwykle robisz.
Mnie to nie kręci. Ja jestem prosty człowiek i interesują mnie konkrety


Bo mnie też interesują konkrety.

Dyskusje o świadomości ocierają się o metafizykę. To subtelna materia, wymaga wiedzy z wielu źródeł. Z takiego "punktu startowego"- przeświadczenia, że "świadomość pojawia się w 5 miesiącu życia płodu", to kontynuacja dyskusji z Grzegorzem nie ma sensu.

Ciąg dalszy tekstu z Wikipedii o świadomości:

"Zdaniem niektórych fizyków teoretycznych, fizyka klasyczna nie umożliwia kompleksowego holistycznego podejścia uwzględniającego czynnik świadomości, a umożliwia to mechanika kwantowa[9]. Mechanika kwantowa jest uważana za najbardziej precyzyjną z nauk, których zasady pozwalają obliczać zachowania cząstek elementarnych i świata składającego się z nich. W mechanice tej doświadczenia uwzględniają dekoherencję kwantową zachodzącą przy oddziaływaniu obiektu z otoczeniem w sposób nieodwracalny eliminując stan kwantowy. Stan kwantowy zdaniem owych fizyków, jest stanem nie zdeterminowanej superpozycji, w którym nie ma żadnych cząstek elementarnych, ani innych obiektów składających się z nich, póki nie nastąpi ich obserwacja, ich kontakt z obserwatorem, tj. umysłem kwantowym, inaczej zwanym świadomością kwantową[10]."
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Pią Sie 31, 2018 22:30, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6783
Wysłany: Pią Sie 31, 2018 22:25   

Sentinel napisał/a:
To nie tyle wiara co przekonanie o istnieniu jakiejś bezosobowej siły, tak jak to określają Indianie. Jest to jednak zawsze zabarwione jakąś próbą naukowego wyjaśnienia.
Na pewno nie jest to wiara w gościa siedzącego w niebie, który komunikuje się z ludzmi za pomocą książki w której między wierszami jest coś ukryte. Trudno mi nawet uwierzyć, że ktoś w to może autentycznie uwierzyć, ale to nie moja brocha. Tak

Grzesiu ale przekonanie w tym wypadku to dokładnie to samo co wiara. Jestes przekonany czyli nie masz watpliwosci. Tak samo jak ciezko jest jednoznacznie udowodnic istnienie Boga, tak samo bezosobowej siły. Mówiac bezosobowej siły pewnie miales na mysli siły wyzszej a nie jakies miernoty snujacej sie niczym smrod po gaciach.
Konkludując, to cos jedni nazywają Bogiem, inni siłą bezosobową, inni nadswiadomościa, dla mnie to jedno i to samo. Moze gdybys pogadał z Indianinem pewnie tez bys usłyszal bogatą historie tejze sily bezosobowej , pewnie tez istnieją jakieś księgi.
Jednym slowem jestes wierzacym czlowiekiem.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Pią Sie 31, 2018 22:27   

Całkiem poważnie oczekuję od Grzegorza odpowiedzi na wyżej zadane pytanie.

To jest konkretne pytanie.

Odpowiedzi - badania na ten temat można znaleźć. Inne niż to, co twierdzi Grzegorz.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Pią Sie 31, 2018 22:42   

Nie interesuje mnie czy i w co wierzy Grzegorz.

Pytanie o świadomość płodu nie należy do pytania z działu: religia.

To pytanie należy do działu nauka.

A ja staram się oddzielać sprawy nauki od spraw wiary.

Jeśli Grzegorz nie poda źródła z którego wytrząsnął "wiedzę" o braku świadomości do 5 miesiąca życia płodu, przyjmę, że Grzegorz WIERZY, że tak jest.

A to całkowicie dyskredytuje go jako partnera do rozmowy na poważne tematy. W moich oczach.

Narazie czekam...
_________________
gea
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pią Sie 31, 2018 23:06   

gea napisał/a:
jako partnera do rozmowy na poważne tematy
Grzegorz to manipulant
napisze wszystko cokolwiek pasuje w danej chwili jego interesom
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pią Sie 31, 2018 23:13   

gea napisał/a:
Z takiego "punktu startowego"- przeświadczenia, że "świadomość pojawia się w 5 miesiącu życia płodu", to kontynuacja dyskusji z Grzegorzem nie ma sensu.
Przyszedł wieczór, budzą się upiory.
Kobieto. Napisałem w "piątym miesiącu życia". Gdybym pisał o płodzie, to napisałbym "w piątym miesiącu zycia płodowego". Widzisz różnicę?
Nawet się nie zastanowiłaś nad tym, tylko na zasadzie odruchu jak pies pawłowa walnęłaś tekst o aborcji, bo ubzdurałaś sobie że jesteś tajną agentką do walki z NWO.

Jeszcze jakieś pytania?
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Pią Sie 31, 2018 23:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pią Sie 31, 2018 23:14   

Molka napisał/a:
Grzesiu ale przekonanie w tym wypadku to dokładnie to samo co wiara. Jestes przekonany czyli nie masz watpliwosci. Tak samo jak ciezko jest jednoznacznie udowodnic istnienie Boga, tak samo bezosobowej siły. Mówiac bezosobowej siły pewnie miales na mysli siły wyzszej a nie jakies miernoty snujacej sie niczym smrod po gaciach.
Konkludując, to cos jedni nazywają Bogiem, inni siłą bezosobową, inni nadswiadomościa, dla mnie to jedno i to samo. Moze gdybys pogadał z Indianinem pewnie tez bys usłyszal bogatą historie tejze sily bezosobowej , pewnie tez istnieją jakieś księgi.
Jednym slowem jestes wierzacym czlowiekiem
No to nie jest takie proste, bo nie ma w tym typowych elementów religii: systemu wierzeń, praktyk/rytuałów religijnych, doktryny. Nie jest to dla mnie przedmiotem kultu. Nawet Indianie nie usystematyzowali tego w żaden sposób. W ich wydaniu to była totalna improwizacja. Ale to byli zakręceni goście. Szkoda że nie żyłem w czasach świetności plemion zamieszkujących tereny Ameryki Północnej.
Od biedy można to nazwać wiarą, ale nie w typowym rozumieniu tego słowa. Na pewno nie w takim jak pojmuje to Europejczyk.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Pią Sie 31, 2018 23:15, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 08:17   

Sentinel napisał/a:
Musiałem cię jakoś zaszufladkować, bo lubię mieć wszystko poukładane w odpowiednich szufladkach. Jak ktoś ględzi umiarkowanie o biblii, tak jak ty, to z utomatu ładuję go do szufladki "umiarkowanie zindoktrynowany". Dario już nie wyjdzie z szufladki "ekstremista religijny".

Moze wyjdzie ;)
Juz ci raz pisalem, ze nie lacz Biblii z religia. Biblia to ksiazka, ktora czytac moze kazdy i wyciagac wlasne wnioski. I wierzyc w co chce. Nie lacz tego z zadna indoktrynacja. Indoktrynowac mozna ludzi slabych, podatnych, nie wiedzacych. Sprawdz Biblie a zobaczysz w jakim bledzie byles ;)

Sentinel napisał/a:
To nie tyle wiara co przekonanie o istnieniu jakiejś bezosobowej siły, tak jak to określają Indianie. Jest to jednak zawsze zabarwione jakąś próbą naukowego wyjaśnienia.

Mozesz to nazwac bezosobowa sila, mozesz to nazwac sila sprawcza, mozesz to nazwac inteligentnym architektem, mozesz to nazwac Bogiem. Jezeli nie tyle wierzysz, co jestes przekonany to wcale nie jestes daleko od tych, z ktorych sie smiejesz. Kartezjusz, ten co oddzielil dusze od ciala powiedzial "ja wiem, ze on istnieje" ;) Carl Gustav Jung powiedzial to samo.

Sentinel napisał/a:
Na pewno nie jest to wiara w gościa siedzącego w niebie

To przekaz dla dzieci w przedszkolu, chyba nikt rozsadny w to nie wierzy, nawet najbardziej zapiekly katolud.
oddzielil dusze od ciala powiedzial "ja wiem, ze on istnieje" ;)

Sentinel napisał/a:
Nie po drodze mi jednak z Dawkinsem - dla mnie walczący ateista, to taki sam świr jak ekstremista religijny. Można bez wahania postawić między nimi znak równości.

Czyli jest dla ciebie nadzieja ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Sob Wrz 01, 2018 08:24, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 08:23   

Sentinel napisał/a:
Molka napisał/a:
Grzesiu ale przekonanie w tym wypadku to dokładnie to samo co wiara. Jestes przekonany czyli nie masz watpliwosci. Tak samo jak ciezko jest jednoznacznie udowodnic istnienie Boga, tak samo bezosobowej siły. Mówiac bezosobowej siły pewnie miales na mysli siły wyzszej a nie jakies miernoty snujacej sie niczym smrod po gaciach.
Konkludując, to cos jedni nazywają Bogiem, inni siłą bezosobową, inni nadswiadomościa, dla mnie to jedno i to samo. Moze gdybys pogadał z Indianinem pewnie tez bys usłyszal bogatą historie tejze sily bezosobowej , pewnie tez istnieją jakieś księgi.
Jednym slowem jestes wierzacym czlowiekiem
No to nie jest takie proste, bo nie ma w tym typowych elementów religii: systemu wierzeń, praktyk/rytuałów religijnych, doktryny. Nie jest to dla mnie przedmiotem kultu. Nawet Indianie nie usystematyzowali tego w żaden sposób. W ich wydaniu to była totalna improwizacja. Ale to byli zakręceni goście. Szkoda że nie żyłem w czasach świetności plemion zamieszkujących tereny Ameryki Północnej.
Od biedy można to nazwać wiarą, ale nie w typowym rozumieniu tego słowa. Na pewno nie w takim jak pojmuje to Europejczyk.

Grzegorz nie do konca. To, ze nie maja zadnej zisntytucjonowanej religii to nie znaczy, ze nie maja zestawu rytualow dotyczacych wyznawania tego bostwa, swiat zwiazanych z nim oraz do tego jest zawsze przedstawiciel tego bostwa zwany szamanem. Nie jest to zadna "totalna improwizacja" jak ci sie wydaje. Prace antropologow badajacych prymitywne plemiona o tym pisza.

I jest jak pisala Molka, jestes wierzacy ;) Wiara w Boga tez taka moze byc -spontaniczna, "rozimprowizowana", mozna powiedziec "freestsyle". Wcale nie musisz sie paletac do kosciola, sluchac nudnego gledzenia klechy, ktory co rok klepie to samo, rzucac na tace, spowiadac sie zeby byc wierzacym ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Sob Wrz 01, 2018 08:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 09:46   

zyon napisał/a:
Moze wyjdzie
ja nawet specjalnie religijny nie jestem 8)
I generalnie mało mnie obchodzi czy Grześ wierzy czy nie, ale jak traktuje myślących inaczej niż on.
Popisuje się inteligencją i elokwencją...w rzeczywistości jest nie tylko prosty, ale i pusty.
Próbuje to ukryć arogancją i agresywnością wypowiedzi, ale jest przeźroczysty jak czysta wódka:)
Jak mówi hasło akcji "Alkohol to szowinistyczna świnia" vide 'kobieto' .
Kocham go po chrześcijańsku jak bliźniego swego
ale brzydzi mnie jego postawa życiowa
taki ze mnie ekstremista :D

Skromność i/lub zdrowy rozsądek nakazuje mi nie spierać się z WJ w tematach technicznych, z EAnną w temacie przetwórstwa mięsa np. czy Geą w temacie szczepień bo się na tym znają lepiej.
Grzegorz zna się na wszystkim najlepiej - to Omnibus, Alfa i Omega, Absolut absolutny :hah:
w rzeczywistości nieświadomy kurna Megaloman
i tyle
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Sob Wrz 01, 2018 10:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 10:12   

Definicja świadomości:

Świadomość

Świadomość – podstawowy i fundamentalny stan psychiczny, w którym jednostka zdaje sobie sprawę ze zjawisk wewnętrznych, takich jak własne procesy myślowe, oraz zjawisk zachodzących w środowisku zewnętrznym i jest w stanie reagować na nie (somatycznie lub autonomicznie).

Ciąg dalszy tekstu z Wikipedii o świadomości:

"Zdaniem niektórych fizyków teoretycznych, fizyka klasyczna nie umożliwia kompleksowego holistycznego podejścia uwzględniającego czynnik świadomości, a umożliwia to mechanika kwantowa[9]. Mechanika kwantowa jest uważana za najbardziej precyzyjną z nauk, których zasady pozwalają obliczać zachowania cząstek elementarnych i świata składającego się z nich. W mechanice tej doświadczenia uwzględniają dekoherencję kwantową zachodzącą przy odyyydziaływaniu obiektu z otoczeniem w sposób nieodwracalny eliminując stan kwantowy. Stan kwantowy zdaniem owych fizyków, jest stanem nie zdeterminowanej superpozycji, w którym nie ma żadnych cząstek elementarnych, ani innych obiektów składających się z nich, póki nie nastąpi ich obserwacja, ich kontakt z obserwatorem, tj. umysłem kwantowym, inaczej zwanym świadomością kwantową[10]."


Sentinel napisał/a:
gea napisał/a:
Z takiego "punktu startowego"- przeświadczenia, że "świadomość pojawia się w 5 miesiącu życia płodu", to kontynuacja dyskusji z Grzegorzem nie ma sensu.
Przyszedł wieczór, budzą się upiory.
Kobieto. Napisałem w "piątym miesiącu życia". Gdybym pisał o płodzie, to napisałbym "w piątym miesiącu zycia płodowego". Widzisz różnicę?
Nawet się nie zastanowiłaś nad tym, tylko na zasadzie odruchu jak pies pawłowa walnęłaś tekst o aborcji, bo ubzdurałaś sobie że jesteś tajną agentką do walki z NWO.

Jeszcze jakieś pytania?



Czyli CAŁA WYMIANA ZDAŃ z Grzegorzem na temat świadomości jest jak rozmowa z głuchym przez ściarę. I to o przysłowiowej "d upie Maryni".

Grzegorz określa się jako "prosty człowiek".

Znam wielu prostych ludzi, bez wykształcenia, o wielkiej inteligencji i wrażliwości.

Reprezentowanie takiej PROSTACKIEJ postawy, takiej ignorancji w sprawach nauki, w kontraście do przeswiadczenia o posiadaniu wiedzy, wywiera na mnie upiorne wrażenie.


Kiedy NIE BYŁO DOSTĘPU DO INFORMACJI (era przed internetem), takie konfabulacje były usprawiedliwione.

DZISIAJ - NIE.


Zastanawiam się nad rolą Grzegorza na tym forum. Wielokrotne usuwanego za naruszanie zasad.

Ilość czasu i energii jaką INWESTUJE w aktywność oraz treści, które wstawia, dają mi wiele do myślenia.



Zadaję zatem Grzegoorzowi pytanie o źródło twierdzenia, że człowiek "nabywa"
świadomości w piątym miesiącu życia po urodzeniu.


I oczekuję odpowiedzi.
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Sob Wrz 01, 2018 10:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 10:23   

Zadaję zatem Grzegoorzowi pytanie o źródło twierdzenia, że człowiek "nabywa"
świadomości w piątym miesiącu życia po urodzeniu.


I oczekuję odpowiedzi.



To nie jest pytanie o to w co Grzegorz WIERZY CZY NIE WIERZY.
Bo mnie to w co on wierzy, czy nie wierzy, nie interesuje.


Wypowiada się w temacie "świadomość ". To jest temat z dziedziny eksplorowanej naukowo.

JAKIE ŹRÓDŁO NAUKOWE UPOWAŻNIA GO DO PISANIA, ŻE :

świadomość u człowieka "tworzy się " w 5 miesiącu po urodzeniu.

I czekam na podanie ŹRÓDŁA NAUKOWEGO.
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Sob Wrz 01, 2018 10:25, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 10:59   

Jeszcze słowo o moim 'zrytym berecie'
Jeśli komuś nie chce się czytać lub czyta a nie rozumie, a jednak chciałby wiedzieć co zawiera Biblia
pyta mnie bo ja się na tym znam.
I to nie jest arogancja ani ignorancja ani brak skromności...czy coś tam jeszcze
znam bo badam studiuję analizuję... ponad 40 lat - takie skrzywienie
możemy się spierać co do interpretacji niektórych fragmentów - nie wiem wszystkiego.
Ale zakładanie z góry , że zryty beret, fanatyk , a w ogóle 'idiota bo wierzy'
hah w zamian dostajemy 'na tacy' wierzenia Indian w Wielkiego Manitou
No, come on.

I nikt nie musi wierzyć jak ja ,rozumieć jak ja - to mnie nie boli.
Boli jeżeli swoją demagogią utrudnia innym zrozumienie Prawdy.

Grześ ma chorą duszę bidulek

D
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Sob Wrz 01, 2018 11:21, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 12:12   

quote napisał/a:
Zadaję zatem Grzegoorzowi pytanie o źródło (...) Kiedy NIE BYŁO DOSTĘPU DO INFORMACJI (era przed internetem).
Logika @gea - sugeruj komuś korzystanie ze źródeł w internecie, ale sam tego nie rób. Domagaj się pisemnej odpowiedzi, która to czynność pochłania odpowiadającemu 10 × więcej czasu, niż wyszukanie w necie przez pytającego. Ty już jesteś na emeryturze i masz w cholerę czasu. Ja osiągnę wiek emerytalny za 26 lat.
Wystarczy że wpiszesz "w jakim wieku zaczyna kształtować się świadomość u czlowieka".
A żeby nie było tak prosto, to wpisz jeszcze "amnezja dziecięca", bo co z tego, że zaczyna być świadome wcześniej, kiedy potem nic z tego nie pamięta.
Zakres pojęcia "świadomość" jest bardzo szeroki i gdybym to ja miał ją zdefiniować, to zastosowałbym tu definicję podobną do definicji mądrości, którą nabywa się przez całe życie. Taka bańka która rośnie równomiernie do gromadzonych doświadczeń, wiedzy. Mówi się "być świadomym wielu rzeczy", tak więc jest kolejna interpretacja: świadomość=rozum, mądrość, inteligencja, wiedza, zdolności analityczne. To są procesy zachodzące w mózgu, więc nie ma świadomości w martwym mózgu. Tak więc nie można porównać swiadomości dziecka do świadomości seniora z dużym doświadczeniem życiowym, którego wynikiem jest tzw mądrość życiowa i o ile bez cienia wątpliwości można w to ująć np Admina, to w twoim przypadku jest wiele wątpliwości, bo: dziecinny styl wypowiedzi, straszonka niczym w średniowieczu, łykanie każdej bzdury. Zachowujesz się tak, jakby ci się wydawało, że odbiorcy twoich wiadomości, to dzieci lub idioci których trzeba nastraszyć. Jednocześnie usiłujesz wejść w rolę mentora, co jest mało logiczne, bo mentor ma inspirować, motywować, a nie straszyć i przenosić swoje lęki na innych.
zyon napisał/a:
Grzegorz nie do konca. To, ze nie maja zadnej zisntytucjonowanej religii to nie znaczy, ze nie maja zestawu rytualow dotyczacych wyznawania tego bostwa, swiat zwiazanych z nim oraz do tego jest zawsze przedstawiciel tego bostwa zwany szamanem. Nie jest to zadna "totalna improwizacja" jak ci sie wydaje. Prace antropologow badajacych prymitywne plemiona o tym pisza.
Już kiedyś o tym pisałem, że u Indian rzadko co jest tym czym się wydaje. Taniec wokół rannego to nie magiczny obrzęd. Szaman najpierw opatruje ranę ziołami przyspieszającymi gojenie, podaje rannemu napar działający nasennie i przeciwbólowo, po czym tańczy wokół niego z naczyniem w którym tlą się rośliny, których dym ma działanie bakteriobójcze/bakteriostatyczne. Jest to więc czysta medycyna z odrobiną tańca, który w zasadzie jest pokazem umiejętności tanecznych szamana.
Np porywanie kobiet z innych wiosek to ustawka. Nikt nie zabijał facetów z innej wioski, żeby porwać stamtąd kobiety. Kiedy jedno plemię ucierpiało z powodu np kataklizmu, a wynikiem tego była śmierć kilku kobiet, to robiono takie ustawki. Wojownicy z sąsiedniego plemienia, którzy mieli wykraść te kobiety musieli wykazać się sprytem. To było coś w rodzaju sprawdzianu. W wiosce z której wykradano dziewczyny było ich zwykle więcej niż młodych mężczyzn, więc dziewczyny liczyły się z możliwością "napadu i uprowadzenia". Wszyscy wiedzieli o co biega. W społecznościach myśliwych zbieraczy dominował matriarchat. Podejście do seksualności było normalne, a nie takie jak u islamskich i chrześcijańskich świrów z afryki, gdzie do dziś obcina się kobietom łechtaczki itp.
zyon napisał/a:
Sprawdz Biblie a zobaczysz w jakim bledzie byles
Mogę też sprawdzić czy zmieścisz sie obok darka w szufladce "fanatyk/ekstremista religijny". ;)
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Sob Wrz 01, 2018 12:15, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 12:33   

Sentinel napisał/a:
Już kiedyś o tym pisałem, że u Indian rzadko co jest tym czym się wydaje. Taniec wokół rannego to nie magiczny obrzęd. Szaman najpierw opatruje ranę ziołami przyspieszającymi gojenie, podaje rannemu napar działający nasennie i przeciwbólowo, po czym tańczy wokół niego z naczyniem w którym tlą się rośliny, których dym ma działanie bakteriobójcze/bakteriostatyczne. Jest to więc czysta medycyna z odrobiną tańca, który w zasadzie jest pokazem umiejętności tanecznych szamana.

No nie do konca Grzegorz czysta medycyna, chyba, ze chodzi ci o czysta medycyne tzw alternatywna czy jak to sie dzisiaj mowi - holistyczna. Tu nie chodzi o zadne bakteriobojcze dzialanie dymu i roslin, tylko o.....wiare. Wiesz, ze jezeli zostaniesz curandero czy szamanem to automatycznie zyskujesz moc uzdrawiania? Dlatego, ze reszta plemienia autentycznie wierzy w to, to piekny dowod na moc umyslu, w nauce to tzw placebo. W wielu ksiazkach na temat dzikich ludow przewija sie ten motyw. Owszem moc roslin tez robi swoje, ale to tylko czesto dodatek. Swietnie to opisal Jeremy Howick w nowej ksiazce pt "Doktor Ty" na temat mocy umyslu w uzdrawianiu, gdzie robiono badania na temat placebo i lekow. To ksiazka oparta o statystyki i analizy medyczne, czesto wychodzilo w badaniu, ze placebo ma skutecznosc np 51% a lek 52%. Zastanawiano sie czy realna moc leku to te 1%. Ale to taka dygresja, bo jak widzisz wszystko sie kreci wokol wiary ;) U dzikich plemion szczegolnie.

Sentinel napisał/a:

Np porywanie kobiet z innych wiosek to ustawka. Nikt nie zabijał facetów z innej wioski, żeby porwać stamtąd kobiety. Kiedy jedno plemię ucierpiało z powodu np kataklizmu, a wynikiem tego była śmierć kilku kobiet, to robiono takie ustawki. Wojownicy z sąsiedniego plemienia, którzy mieli wykraść te kobiety musieli wykazać się sprytem. To było coś w rodzaju sprawdzianu. W wiosce z której wykradano dziewczyny było ich zwykle więcej niż młodych mężczyzn, więc dziewczyny liczyły się z możliwością "napadu i uprowadzenia". Wszyscy wiedzieli o co biega. W społecznościach myśliwych zbieraczy dominował matriarchat. Podejście do seksualności było normalne, a nie takie jak u islamskich i chrześcijańskich świrów z afryki, gdzie do dziś obcina się kobietom łechtaczki itp.

Ejze, "chrzescijanskie swiry" nie obcinaja lechtaczek, to rytual islamski ;)
Co do reszty to owszem, mieli rozne kodeksy, symbolike i rytualy, jak kazda forma zinstytucjonowanej religii. Slynne "rytualy przejscia" , faza liminalna i "communitas", ktore opisal Van Gennep czy Turner. Nie spisane ale przekazywane ustnie z dziada pradziada, szaman bral na przyuczenie kandydata, wieczorami starszyzna opowiadala legendy itp.
Sam widzisz, ze nie do konca to takie "free improv"

Sentinel napisał/a:
Mogę też sprawdzić czy zmieścisz sie obok darka w szufladce "fanatyk/ekstremista religijny". ;)

Nie mam nic przeciwko ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 12:38   

Sentinel napisał/a:
Mogę też sprawdzić czy zmieścisz sie obok darka w szufladce "fanatyk/ekstremista religijny".
tak grzesiu, wszystkich do szuflady i rozmawiaj tylko ze sobą jak klasyczny świr
co za dziecinada :evil:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 14:15   

Sentinel napisał/a:
quote napisał/a:
Zadaję zatem Grzegorzowi pytanie o źródło (...) Kiedy NIE BYŁO DOSTĘPU DO INFORMACJI (era przed internetem).
Logika @gea - sugeruj komuś korzystanie ze źródeł w internecie, ale sam tego nie rób. Domagaj się pisemnej odpowiedzi, która to czynność pochłania odpowiadającemu 10 × więcej czasu, niż wyszukanie w necie przez pytającego. Ty już jesteś na emeryturze i masz w cholerę czasu. Ja osiągnę wiek emerytalny za 26 lat.
Wystarczy że wpiszesz "w jakim wieku zaczyna kształtować się świadomość u czlowieka".
A żeby nie było tak prosto, to wpisz jeszcze "amnezja dziecięca", bo co z tego, że zaczyna być świadome wcześniej, kiedy potem nic z tego nie pamięta.
Zakres pojęcia "świadomość" jest bardzo szeroki i gdybym to ja miał ją zdefiniować, to zastosowałbym tu definicję podobną do definicji mądrości, którą nabywa się przez całe życie. Taka bańka która rośnie równomiernie do gromadzonych doświadczeń, wiedzy. Mówi się "być świadomym wielu rzeczy", tak więc jest kolejna interpretacja: świadomość=rozum, mądrość, inteligencja, wiedza, zdolności analityczne. To są procesy zachodzące w mózgu, więc nie ma świadomości w martwym mózgu. Tak więc nie można porównać swiadomości dziecka do świadomości seniora z dużym doświadczeniem życiowym, którego wynikiem jest tzw mądrość życiowa i o ile bez cienia wątpliwości można w to ująć np Admina, to w twoim przypadku jest wiele wątpliwości, bo: dziecinny styl wypowiedzi, straszonka niczym w średniowieczu, łykanie każdej bzdury. Zachowujesz się tak, jakby ci się wydawało, że odbiorcy twoich wiadomości, to dzieci lub idioci których trzeba nastraszyć. Jednocześnie usiłujesz wejść w rolę mentora, co jest mało logiczne, bo mentor ma inspirować, motywować, a nie straszyć i przenosić swoje lęki na innych.".



Nalegam, Grzegorzu, abyś podał z jakiego źródła korzystałeś podając informację o "powstawaniu" świadomości u człowieka w 5 miesiącu po urodzeniu.

To jest proste pytanie. Nie wykręcaj się i nie zasłaniaj opiniami na temat mojej osoby.

Podaj źródło z którego wziąłeś tę informację.

Nadal oczekuję cytatu i linka do źródła.

Zużyłeś czas na konfabulacje na osobiste wycieczki. A mogłeś wyszukać tę informację, której się domagam.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 14:25   

Nie jesteś już młody, masz za sobą przykre doświadczenia życiowe. Żeby nie powiedzieć - klęski.
Nadal nie wyciągasz wniosków z porażek.

Nie jesteś typem głupka globalnowioskowego, więc powinieneś ponosić odpowiedzialność za to, co piszesz.

W średniowieczu w edukacji obowiązywały zasady TRIVIUM.

Pierwszą regułą było określenie DEFINICJĄ o czym mowa.

Oczekuję od Ciebie, Grzegorzu, podania ŹRÓDŁA Twojej wiedzy na temat powstawania świadomości u człowieka.

Pytanie będę powtarzać.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 14:35   

"Jednocześnie usiłujesz wejść w rolę mentora, co jest mało logiczne, bo mentor ma inspirować, motywować, a nie straszyć i przenosić swoje lęki na innych.".


Czyżby domaganie się odpowiedzi na proste pytanie powodowało, Grzegorzu, u Ciebie strach i ...lęki?

Chyba nie jesteś aż tak strachliwy.


Każdy może się mylić, jeśli skorzysta ze sfałszowanych informacji i nie użyje zasad TRIVIUM do ich zweryfikowania.

Nie czuję się żadnym mentorem ani posiadaczem " wiedzy objawionej".

Wypowiadam się w sprawach nauki, tak daleko jak nauka może tłumaczyć różne zjawiska biologiczne.

Pytanie o powstawanie świadomości jest z dziedziny nauki.

Nauka w tej kwestii się wypowiada.
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Sob Wrz 01, 2018 14:36, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 16:20   

zyon napisał/a:
No nie do konca Grzegorz czysta medycyna, chyba, ze chodzi ci o czysta medycyne tzw alternatywna czy jak to sie dzisiaj mowi - holistyczna. Tu nie chodzi o zadne bakteriobojcze dzialanie dymu i roslin, tylko o.....wiare. Wiesz, ze jezeli zostaniesz curandero czy szamanem to automatycznie zyskujesz moc uzdrawiania? Dlatego, ze reszta plemienia autentycznie wierzy w to, to piekny dowod na moc umyslu, w nauce to tzw placebo. W wielu ksiazkach na temat dzikich ludow przewija sie ten motyw. Owszem moc roslin tez robi swoje, ale to tylko czesto dodatek. Swietnie to opisal Jeremy Howick w nowej ksiazce pt "Doktor Ty" na temat mocy umyslu w uzdrawianiu, gdzie robiono badania na temat placebo i lekow. To ksiazka oparta o statystyki i analizy medyczne, czesto wychodzilo w badaniu, ze placebo ma skutecznosc np 51% a lek 52%. Zastanawiano sie czy realna moc leku to te 1%
Tak. Wygląda to tak jak to przedstawiłeś
Cytat:
1978 John Levine, Newton Gordon i Howard Fields publikują artykuł, z którego wynika, że nalokson (antagonista opioidów) wyraźnie redukuje efekt placebo w analgezji. To odkrycie pokazuje, że efekt placebo jest czymś więcej niż tylko subiektywnym odczuciem pacjenta, i zarazem stanowi milowy krok w badaniach nad neurobiologicznymi mechanizmami placebo.
BARBARA DOLIŃSKA - PLACEBO. DLACZEGO DZIAŁA COŚ, CO NIE DZIAŁA
Podobnie jest z nocebo.
zyon napisał/a:
Owszem moc roslin tez robi swoje, ale to tylko czesto dodatek
Rozwijasz się, bo uwzględniasz kilka czynników. ;) Fakt, nie da się całkowicie zanegować działania roślinnych substancji czynnych. Czasem to dodatek, a reszta zależy od nastawienia, a czasem jest na odwrót.

zyon napisał/a:
Ejze, "chrzescijanskie swiry" nie obcinaja lechtaczek, to rytual islamski
i jedno i drugie wywodzi się z judaizmu. Dla mnie to jeden pies. Świr to świr. To bez znaczenia na jakie bóstwo się powołuje uzasadniając czynienie krzywdy drugiemu człowiekowi.
Wszystkie te trzy religie mają chore podejście do seksualności człowieka.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Sob Wrz 01, 2018 16:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 17:24   

Grzegorzu, nie próbuj ignorować zadanego przeze mnie pytania.

Domagam się podania ŹRÓDŁA na którym opierasz swoje twierdzenie, że świadomość człowieka powstaje w 5 miesiącu życia.


Dokładasz coraz więcej swoich mniemanologii, tym razem na temat religii.

Co do spraw seksu, to swoim niemoralnym, wyjątkowo obrzydliwym zachowaniem wobec forumowiczki, dałeś do zrozumienia, kim byłeś.
Interesuje mnie, czy w jakikolwiek sposób się zmieniłeś czy nadal, razem ze zmianą Nicka, prezentujesz taką samą , zakamuflowaną tylko, postawę życiową.

Ci, którzy z Tobą nawiązują dyskusję, traktują Ciebie po partnersku.

Ja nie mam zamiaru dyskutować z Tobą.

Ja chcę, abyś podał jakie źródło upoważniło Ciebie do napisania, że świadomość człowieka powstaje w 5 miesiącu po urodzeniu.

Każdy NORMALNY człowiek w cywilizacji łacińskiej kształtował swój światopogląd na podstawie wiedzy- nauki.
Piszę o cywilizacji w czasie przeszłym, ponieważ wg. pięciomianu opisującego cywilizacje, ta cywilizacja zamieniła się w lucyferyczną. (opartą na hucpie)
Jeśli światopogląd powstaje na podstawie hadisów, Talmudu, wierzeń w Manitu, czy innych nienaukowych źródeł, to znaczy, że człowiek mentalnie jest w innej cywilizacji.


Grzegorzu, oczekuję odpowiedzi na zadane pytanie.

Proste pytanie.
_________________
gea
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 17:38   

Sentinel napisał/a:
BARBARA DOLIŃSKA - PLACEBO. DLACZEGO DZIAŁA COŚ, CO NIE DZIAŁA
Podobnie jest z nocebo.

Fakt, placebo to przede wszystkim wiara ;) Moc umyslu, niemal w kazdej ksiazce na te tematy "mozg, swiadomosc, umysl", przewija sie przypadek pana ze Szwajcarii, ktory bral udzial w testowaniu nowego leku. Jego guzy znikly niemal jak za dotnkieciem rozdzki, dopoki nie przeczytal w gazecie, ze lek okazal sie nieskuteczny, w efekcie czego umarl. Co mu przeszkodzilo?
Swiadomosc.
Ta ciagle, ktorej nie zdefiniowales ;)

Sentinel napisał/a:
Wszystkie te trzy religie mają chore podejście do seksualności człowieka.

Nie przesadzasz przypadkiem? Skazanie na zaglade Gomory za rozpuste to jest chore podejscie? A moze dlatego masz taki stosunek, ze postrzegasz je przez pryzmat seksualnosci? ;)

Poza tym jest znacznie wiecej religii niz te trzy, choc Koran jest zdecydowanie najbardziej perwersyjny i tu sie zgodze calkowicie z toba. No ale nikt ci nie kaze byc muzulmaninem ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 18:17   

gea napisał/a:
Grzegorzu, oczekuję odpowiedzi na zadane pytanie.

Proste pytanie.
Grześ jako człowiek niemoralny bez zasad i ambicji nie przyzna, że zmyślił te informacje
a może poznał je w szamańskim transie od wielkiego Manitu ;)
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 18:31   

zyon napisał/a:
niemal w kazdej ksiazce na te tematy "mozg, swiadomosc, umysl", przewija sie przypadek pana ze Szwajcarii, ktory bral udzial w testowaniu nowego leku. Jego guzy znikly niemal jak za dotnkieciem rozdzki, dopoki nie przeczytal w gazecie, ze lek okazal sie nieskuteczny, w efekcie czego umarl. Co mu przeszkodzilo?
Efekt nocebo.
zyon napisał/a:
Swiadomosc. Ta, ktorej nie zdefiniowales
To może potrwać.
zyon napisał/a:
nikt ci nie kaze byc muzulmaninem
chrześcijaninem i judaistą na szczęście też nie każe.
zyon napisał/a:
Skazanie na zaglade Gomory za rozpuste to jest chore podejscie?
Jeśli mam wejść w tematy baśniowe, to wolałbym coś z Tolkiena.
zyon napisał/a:
postrzegasz je przez pryzmat seksualnosci?
Raczej nie. Podałem jeden przykład, a ty pociągnąłeś temat.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 18:46   

Sentinel napisał/a:
zyon napisał/a:
niemal w kazdej ksiazce na te tematy "mozg, swiadomosc, umysl", przewija sie przypadek pana ze Szwajcarii, ktory bral udzial w testowaniu nowego leku. Jego guzy znikly niemal jak za dotnkieciem rozdzki, dopoki nie przeczytal w gazecie, ze lek okazal sie nieskuteczny, w efekcie czego umarl. Co mu przeszkodzilo?
Efekt nocebo.

Grzegorz nie pograzaj sie, nocebo i placebo to dwie strony tego samego medalu, obie sie opieraja o swiadomosc. Jezeli pacjenci wiedza o placebo, czyli maja swiadomosc, ze to cukrowa pastylka to jego skutecznosc spada do zera.

Sentinel napisał/a:
To może potrwać.

No podejrzewam, gea cie zapytala i sie migasz ;) Oczywiscie pamietam twoje dwie definicje swiadomosci, ale obie nietrafne, jedna to rzeczywistosc+poczucie czasu+5 zmyslow+intuicja. Druga tez byla podobna. Obie mocno nietrafne.

Sentinel napisał/a:
chrześcijaninem i judaistą na szczęście też nie każe.

Wiec wybrales bycie indianinem na przekor wszystkim.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 18:59   

zyon napisał/a:
Grzegorz nie pograzaj sie, nocebo i placebo to dwie strony tego samego medalu, obie sie opieraja o swiadomosc. Jezeli pacjenci wiedza o placebo, czyli maja swiadomosc, ze to cukrowa pastylka to jego skutecznosc spada do zera.
Znów nie rozumiem o co ci kaman.
Facet był przekonany że "lek" mu pomaga i zdrowiał(efekt placebo). Potem dowiedział się z telewizji, że lek jest nieskuteczny i nastąpił progres choroby(efekt nocebo).
zyon napisał/a:
gea cie zapytala
Kto pyta nie błądzi.
zyon napisał/a:
Wiec wybrales bycie indianinem na przekor wszystkim
Skąd założenie że "na przekór"?
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 19:27   

Grzegorzu, oczekuję odpowiedzi.

Znalezienie odpowiedzi wymaga niewielkiego zaangażowania. W porównaniu z czasem jaki używasz CODZIENNIE na słowotok mniemanologii.


Domagam się podania ŹRÓDŁA na którym opierasz swoje twierdzenie, że świadomość człowieka powstaje w 5 miesiącu życia.


Pytanie jest proste. Oczekuję na odpowiedź.

Jestem w stanie zaakceptować odpowiedź, że słyszałeś to w maglu. Internetowym.

Przyjmujesz plotki i bzdury, które Ci PASUJĄ. I w związku z tym ich nie weryfikujesz.


Czekam
_________________
gea
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 20:29   

gea napisał/a:
W porównaniu z czasem jaki używasz CODZIENNIE na słowotok mniemanologii

Nie ty decydujesz jak dysponuję swoim czasem.

Chciałem znaleźć coś w jidysz albo po rosyjsku, żeby brzmiało dla ciebie swojsko, ale nie znam żadnego z tych języków.

A propos czasu...

Traces of Adults' Consciousness in Babies' Brains, Study Shows | TIME.com
http://healthland.time.co...-consciousness/
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Sob Wrz 01, 2018 20:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 20:56   

Sentinel napisał/a:
zyon napisał/a:
Grzegorz nie pograzaj sie, nocebo i placebo to dwie strony tego samego medalu, obie sie opieraja o swiadomosc. Jezeli pacjenci wiedza o placebo, czyli maja swiadomosc, ze to cukrowa pastylka to jego skutecznosc spada do zera.
Znów nie rozumiem o co ci kaman.
Facet był przekonany że "lek" mu pomaga i zdrowiał(efekt placebo). Potem dowiedział się z telewizji, że lek jest nieskuteczny i nastąpił progres choroby(efekt nocebo).

W obydwu przypadkach o tym co sie stanie zdecydowala swiadomosc. Zatem to swiadomosc ksztaltuje rzeczywistosc a nie rzeczywistosc jest skladowa swiadomosci.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6854
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 20:56   

Sentinel napisał/a:
Traces of Adults' Consciousness in Babies' Brains, Study Shows | TIME.com
http://healthland.time.co...-consciousness/

Cytat:
Kouider and his colleagues plan to look at even younger babies next, as they try to determine at what age the signal first appears.

Z tych informacji wynika, że naukowcy badali pięciomiesięczne dzieci, ale nie badali młodszych, więc nie wiedzą, kiedy świadomość się pojawia i chcą to dopiero odkryć. Wykazali natomiast, że świadomość ugruntowuje się stopniowo, im starsze dziecko, tym świadomość bardziej rozwinięta.
JW
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 22:22   

zyon napisał/a:
W obydwu przypadkach o tym co sie stanie zdecydowala swiadomosc.
OK, to już wiemy, a co ze schorzeniami psychosomatycznymi, w których długotrwały stres powoduje schorzenia somatyczne, a wszystko odbywa się bez udziału świadomości?
zyon napisał/a:
Zatem to swiadomosc ksztaltuje rzeczywistosc
Jakiś wycinek rzeczywistości. Jak duży, tego nie wiem.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 22:35   

Sentinel napisał/a:
gea napisał/a:
W porównaniu z czasem jaki używasz CODZIENNIE na słowotok mniemanologii

Nie ty decydujesz jak dysponuję swoim czasem.

Chciałem znaleźć coś w jidysz albo po rosyjsku, żeby brzmiało dla ciebie swojsko, ale nie znam żadnego z tych języków.

A propos czasu...

Traces of Adults' Consciousness in Babies' Brains, Study Shows | TIME.com
http://healthland.time.co...-consciousness/


Nie wiem co Tobie się, Grzegorzu, wydaje.

Ja jestem zbyt stara, więc niech Ci się NIE WYDAJE, że ja nie widzę jaką krecią robotę odstawiasz. Na jednym z nielicznych, przyzwoitym forum.

Nie uda Ci się mnie obrazić jakimiś antysemickimi zagrywkami.

Wywróciłeś do góry nogami internet, ażeby znaleźć pasujący tekst do odpowiedzi na moje pytanie.
Jak zwykle, szukałeś i znalazłeś informacje typu trash.
Ażebym usta otworzyła z podziwu, jaki z Ciebie geniusz, to w języku angielskim.

Ja mam zwyczaj sprawdzać kto kiedy co i dlaczego.
I komentarze do artykułów także.

Jaką wartość mogą mieć artykuły z Time ?
Podobną do tych z polskiej ku palni wiedzy.

cytat:
"Time – amerykański tygodnik społeczno-polityczny. Ma największy nakład spośród amerykańskich tygodników.

Został założony w 1923 r. przez Britona Haddena i Henry'ego Luce. Jego pierwsi redaktorzy naczelni traktowali po części pracę w redakcji jako zabawę, przez co „Time” do dziś jest krytykowany za zbyt swobodne podejście do poważnych tematów."

Dziękuję panu Jarmołowiczowi za jednozdaniowe summary z tego dzieła do którego podałeś link.

Mam wystarczająco zapychaną skrzynkę mailową śmieciami, żeby mi jeszcze do niej śmiecie z USA i "stron trzecich" się dokładały.

cytat (na powitanie z Time)
"By clicking continue below and using our sites or applications, you agree that we and our third party advertisers can:

transfer your data to the United States or other countries; and
process and share your data so that we and third parties may serve you with personalized ads..."

Pilnuj się, Grzegorzu, w kwestii wypowiedzi, panuj nad tym, co piszesz.
Nie kłam i nie konfabuluj.

Nie zaśmiecaj forum pana Jarmołowicza.
_________________
gea
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Sob Wrz 01, 2018 22:39   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Traces of Adults' Consciousness in Babies' Brains, Study Shows | TIME.com
http://healthland.time.co...-consciousness/

Cytat:
Kouider and his colleagues plan to look at even younger babies next, as they try to determine at what age the signal first appears.

Z tych informacji wynika, że naukowcy badali pięciomiesięczne dzieci, ale nie badali młodszych, więc nie wiedzą, kiedy świadomość się pojawia i chcą to dopiero odkryć. Wykazali natomiast, że świadomość ugruntowuje się stopniowo, im starsze dziecko, tym świadomość bardziej rozwinięta.
JW

Stąd moja skromna teoria, że świadomość rośnie wraz z wiekiem i mało możliwe jest uświadomienie sobie przez dwudziestolatka rzeczy, które rozumie już siedemdziesięciolatek.
Co prawda teoria ta ma słabe podstawy, ale zastanawiałem się nad tym dlaczego średnia wieku noblistów wynosi obecnie 59 lat. Z dostępnych badań wynika, że łączny wzrost komórek dendrytycznych organizmu i struktur osłon mielinowych przypada mniej więcej na okres między 40 a 80 rokiem życia, choć mogłem coś pochrzanić.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Nie Wrz 02, 2018 00:12   

Sentinel napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Traces of Adults' Consciousness in Babies' Brains, Study Shows | TIME.com
http://healthland.time.co...-consciousness/

Cytat:
Kouider and his colleagues plan to look at even younger babies next, as they try to determine at what age the signal first appears.

Z tych informacji wynika, że naukowcy badali pięciomiesięczne dzieci, ale nie badali młodszych, więc nie wiedzą, kiedy świadomość się pojawia i chcą to dopiero odkryć. Wykazali natomiast, że świadomość ugruntowuje się stopniowo, im starsze dziecko, tym świadomość bardziej rozwinięta.
JW

Stąd moja skromna teoria, że świadomość rośnie wraz z wiekiem i mało możliwe jest uświadomienie sobie przez dwudziestolatka rzeczy, które rozumie już siedemdziesięciolatek.
Co prawda teoria ta ma słabe podstawy, ale zastanawiałem się nad tym dlaczego średnia wieku noblistów wynosi obecnie 59 lat. Z dostępnych badań wynika, że łączny wzrost komórek dendrytycznych organizmu i struktur osłon mielinowych przypada mniej więcej na okres między 40 a 80 rokiem życia, choć mogłem coś pochrzanić.


:roll: :pada: ;D

Zgłoś swoją skromną teorię do nagrody, nie krępuj się. Zasługujesz na porządnego Bobla
ze swoimi skromnymi teoriami.
_________________
gea
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6783
Wysłany: Nie Wrz 02, 2018 08:06   

Może Grzegorzowi chodziło o to, że dziecko jest juz na tyle rozwinięte wg mnie może nie tyle ok 5 roku ale ok 3-4 roku ze zdaje sobie sprawe z otaczającej rzeczywistości np. rozróżnia osoby, mama, tata, ciotka, obcy, wie gdzie sie znajduje, wie co jest zabawką a co np talerzem zupy itd a przede wszystkim pamieta, wie ze wczoraj bylo w przedszkolu a jutro pójdzie do sklepu po ulubioną zabawke bo mama mu to obiecala czyli kojarzy fakty. Czyli swiadomosc jest na tyle rozwinieta ze rozumie a nie tylko czuje, jest swiadomy otaczającej go rzeczywistości, moze nie tak w pełni jak czlowiek dorosły (to naturalne, brak doswidczen) ale jednak.
Ostatnio zmieniony przez Molka Nie Wrz 02, 2018 08:20, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Nie Wrz 02, 2018 08:17   

Molka napisał/a:
Może Grzegorzowi chodziło o to, że dziecko jest juz na tyle rozwinięte wg mnie może nie tyle ok 5 roku ale ok 3-4 roku ze zdaje sobie sprawe z otaczającej rzeczywistości np. rozróżnia osoby, mama, tata, ciotka, obcy, wie gdzie sie znajduje, wie co jest zabawką a co np talerzem zupy itd a przede wszystkim pamieta, wie ze wczoraj bylo w przedszkolu a jutro pójdzie do sklepu po ulubioną zabawke bo mama mu to obiecala czyli kojarzy fakty. Czyli swiadomosc jest na tyle rozwinieta ze rozumie a nie tylko czuje, jest swiadomy otaczającej go rzeczywistości, moze nie tak w pełni jak czlowiek dorosły (to naturalne, brak doswidczen) ale jednak.

A co z amnezją dziecięcą?
Co z tego że jest świadome w wieku 5 miesięcy jeśli potem nie pamięta nic co działo się do 2,5-3 roku życia?
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Nie Wrz 02, 2018 08:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6783
Wysłany: Nie Wrz 02, 2018 08:26   

Sentinel napisał/a:
Molka napisał/a:
Może Grzegorzowi chodziło o to, że dziecko jest juz na tyle rozwinięte wg mnie może nie tyle ok 5 roku ale ok 3-4 roku ze zdaje sobie sprawe z otaczającej rzeczywistości np. rozróżnia osoby, mama, tata, ciotka, obcy, wie gdzie sie znajduje, wie co jest zabawką a co np talerzem zupy itd a przede wszystkim pamieta, wie ze wczoraj bylo w przedszkolu a jutro pójdzie do sklepu po ulubioną zabawke bo mama mu to obiecala czyli kojarzy fakty. Czyli swiadomosc jest na tyle rozwinieta ze rozumie a nie tylko czuje, jest swiadomy otaczającej go rzeczywistości, moze nie tak w pełni jak czlowiek dorosły (to naturalne, brak doswidczen) ale jednak.

A co z amnezją dziecięcą?
Co z tego że jest świadome w wieku 5 miesięcy jeśli potem nie pamięta nic co działo się do 2,5-3 roku życia?

Ja mowilam o 5 roku zycia a nie 5 miesiacu, bo mi sie zaprojektowalo ze pisales o 5 roku zycia.
Nie wierze w swiadomosc w 5 miesiacu zycia, nie trzeba badan naukowych, wystarczy obserwowac rozwoj dziecka. Czucie a swiadomosc to dwie rozne sprawy.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Nie Wrz 02, 2018 08:51   

Molka napisał/a:
Ja mowilam o 5 roku zycia a nie 5 miesiacu, bo mi sie zaprojektowalo ze pisales o 5 roku zycia.
Zdarza się.
Ale mnie chodzi o to, że wzrost komórek dendrytycznych biorących udział w apoptozie komórek nerwowych występuje w wieku pacholęctwa, kiedy organizm pozbywa się zbędnych połączeń neuronowych i intensywnie tworzy nowe.
Podobny proces zachodzi między 40 a 80 rokiem życia. Kolokwialnie rzecz ujmując można powiedzieć, że to "druga młodość".
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Nie Wrz 02, 2018 17:13   

Hm, Duży PLUS dla Grzegorza jednak, nie dał się sprowokować i kąsał delikatnie
a wiem jak trudno zachować spokój sam przeciw grupie
może to strach przed kolejnym banem
może świadomy wysiłek samodoskonalenia , does not matter
jest postęp i za to PLUS

Dar
_________________
The Truth is still out there.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Nie Wrz 02, 2018 17:28   

Okazało się, że möwimy o różnych pojęciach.
Ja posłużyłam się definicją dotyczącą świadomości z Wikipedii:
Definicja świadomości:

Świadomość

Świadomość – podstawowy i fundamentalny stan psychiczny, w którym jednostka zdaje sobie sprawę ze zjawisk wewnętrznych, takich jak własne procesy myślowe, oraz zjawisk zachodzących w środowisku zewnętrznym i jest w stanie reagować na nie (somatycznie lub autonomicznie).

Ciąg dalszy tekstu z Wikipedii o świadomości:

"Zdaniem niektórych fizyków teoretycznych, fizyka klasyczna nie umożliwia kompleksowego holistycznego podejścia uwzględniającego czynnik świadomości, a umożliwia to mechanika kwantowa[9]. Mechanika kwantowa jest uważana za najbardziej precyzyjną z nauk, których zasady pozwalają obliczać zachowania cząstek elementarnych i świata składającego się z nich. W mechanice tej doświadczenia uwzględniają dekoherencję kwantową zachodzącą przy odyyydziaływaniu obiektu z otoczeniem w sposób nieodwracalny eliminując stan kwantowy. Stan kwantowy zdaniem owych fizyków, jest stanem nie zdeterminowanej superpozycji, w którym nie ma żadnych cząstek elementarnych, ani innych obiektów składających się z nich, póki nie nastąpi ich obserwacja, ich kontakt z obserwatorem, tj. umysłem kwantowym, inaczej zwanym świadomością kwantową[10]."



Sentinel napisał/a:
Molka napisał/a:
Ja mowilam o 5 roku zycia a nie 5 miesiacu, bo mi sie zaprojektowalo ze pisales o 5 roku zycia.
Zdarza się.
Ale mnie chodzi o to, że wzrost komórek dendrytycznych biorących udział w apoptozie komórek nerwowych występuje w wieku pacholęctwa, kiedy organizm pozbywa się zbędnych połączeń neuronowych i intensywnie tworzy nowe.
Podobny proces zachodzi między 40 a 80 rokiem życia. Kolokwialnie rzecz ujmując można powiedzieć, że to "druga młodość".
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Nie Wrz 02, 2018 19:16   

dario_ronin napisał/a:
Hm, Duży PLUS dla Grzegorza jednak, nie dał się sprowokować i kąsał delikatnie
a wiem jak trudno zachować spokój sam przeciw grupie
może to strach przed kolejnym banem
może świadomy wysiłek samodoskonalenia , does not matter
jest postęp i za to PLUS

Dar


A ja zachowuję rezerwę. Moim wiedźmim (semickim) nosem wyczuwam zjawisko mimikry.

Po 10 pytaniach o źródło informacji doczekałem się odpowiedzi.
I okazało się, że niepotrzebnie wydatkowałam energię.

Interesują mnie inne aspekty świadomości.

Te, których naukowcy nie badają, bo nie ma na to grantów- fantów.

Bo kasa idzie na przewidywane Geschefty z badań. A właściwie, to "udowadnia" się z góry założone hipotezy przynoszące profit.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Nie Wrz 02, 2018 19:45   

Dlaczego tak ważne jest określanie definicją omawianego zagadnienia ?

Bo ta definicja wyznaczać może granice życia i śmierci.

Mówię o tzw. "śmierci mózgu".

Na podstawie konsensusu, że jest takie zjawisko, wyrzyna się narządy z ŻYJĄCYCH LUDZI. Do recyklingu narządowego.
Na podstawie mitycznego pojęcia istnienia "bliźniaka genetycznego"
kwitnie ""przeszczep" szpiku, który jest zwykłą transfuzją.

Biologiczna prawda jest taka, że NIE BYŁO, NIE MA I NIE BĘDZIE w świecie ograniczonym ŻADNEJ IDENTYCZNOŚCI.
Bo nawet bakterie nie replikują się w lustrzany sposób w skali atomów.

Potwierdzają to wypowiedzi na forach bliźniaków jednojajowych, którzy otrzymali bliźniaczą nerkę. Muszą brać takie same dawki cytostatyków (trucizn) obezwładniających system wykrywania obcego białka, jak inni po przeszczepie.


Cytat z
https://www.m.pch24.pl/pr...ne,57506,i.html


"Profesor Romuald Bohatyrewicz, przewodniczący zespołu do spraw nowelizacji kryteriów rozpoznawania śmierci mózgu podkreślił, że śmierć mózgu jest czymś innym, niż śpiączka. Ze śpiączki można bowiem wyjść. Śmierć mózgową uznał za nieodwracalną. Jest to zgodnie z dominującym we współczesnej medycynie poglądem.



Odmienne zdanie wyraził jednak profesor Jan Talar. Jego zdaniem można wyleczyć pacjenta nawet po orzeczeniu u niego śmierci mózgowej. Tymczasem, jak stwierdził, dziś lekarze często orzekają śmierć i pobierają od niego narządy do transplantacji.



– Od 28 kwietnia 2017 roku nie ma podstaw prawnych do rozpoznawania śmierci mózgu, a tymczasem nadal się ją orzeka – powiedział profesor Jan Talar przypominając, że zadaniem lekarza jest ratowanie życia. Dodał, że obrzęk mózgu rozwija się przez godziny, albo dni. Podkreślił, że nie wolno czekać, aż on narośnie, lecz należy kontynuować leczenie. – Nie stwierdzałem nigdy śmierci mózgu i nie będę nigdy tego robił, bo jest to nielekarskie i nieetyczne – podkreślił.



Stwierdził, że istnieje możliwość uratowania nawet chorych z zatrzymaniem krążenia. Jego twierdzenia – sprzeczne z dominującym we współczesnej medycynie konsensusem – wywołały burzliwą dyskusję.



Uczestnicy debaty poruszyli także problem transplantacji pediatrycznych. Zauważono, że brakuje dzieci przekazujących narządy innym dzieciom. Współcześnie dzieci umierają bowiem zazwyczaj albo na miejscu w wypadkach albo przeżywają zdarzenia. Stąd nie ma możliwości pobrania ich narządów.



Profesor Jan Talar przypomniał, że w książce „Transplantologia kliniczna” pisze się o znieczulaniu osób uznanych za zmarłe, od których pobiera się narządy. Budzi to kontrowersje, gdyż znieczulanie zmarłych nie ma sensu. Sugeruje to, jakoby medycy uznawali, że de facto funkcje życiowe nie wygasły. Twierdzenie to spotkało się ze zdecydowaną polemiką."


Cywilizacja w której mam nieprzyjemność egzystować, jest cywilizacją kłamstwa = lucyferyczną.
_________________
gea
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Nie Wrz 02, 2018 20:36   

gea napisał/a:
Cywilizacja w której mam nieprzyjemność egzystować, jest cywilizacją kłamstwa = lucyferyczną
przecież 'trąbie' od lat , że władcą świata jest...S..... ojciec kłamstwa :medit:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
gruby

Dołączył: 01 Paź 2015
Posty: 153
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Nie Wrz 02, 2018 21:52   

dario_ronin napisał/a:
gea napisał/a:
Cywilizacja w której mam nieprzyjemność egzystować, jest cywilizacją kłamstwa = lucyferyczną
przecież 'trąbie' od lat , że władcą świata jest...S..... ojciec kłamstwa :medit:


pewnie dlatego mamy fałszywych proroków jak ŚJ.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Nie Wrz 02, 2018 22:12   

gruby napisał/a:
dlatego mamy fałszywych proroków
zgadza się

myślisz, że jesteś znawcą ? grubasku
możemy omówić temat
jak dojrzejesz :hah:
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Nie Wrz 02, 2018 22:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Nie Wrz 02, 2018 23:56   

dario ronin napisał/a:
nie dał się sprowokować i kąsał delikatnie a wiem jak trudno zachować spokój sam przeciw grupie
Jakiej grupie? Dorabiasz sobie historyjki do rozmówek anonimków. Tutaj to nawet nie ma pewności czy za "grupę" nie podaje się jedna osoba pisząca z kilku kont.
Z grupą to mogę rozmawiać na takich poratalach na których ja i moi rozmówcy jesteśmy podpisani imieniem i nazwiskiem, znamy swój wizerunek, wiemy skąd jesteśmy i wtedy jest to grupa ludzi, a nie miniony z netu.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
jarosinski 

Dołączył: 28 Mar 2016
Posty: 73
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 08:48   

Sentinel napisał/a:
Nie wiesz czym jest dusza

Nie muszę wiedzieć czym jest dusza. Ja tylko przyjmuję założenia wynikające z banalnych stwierdzeń maniaków reinkarnacji i na ich podstawie wysnuwam wnioski będące na takim samym poziomie merytorycznym jak ich stwierdzenia o wiecznej świadomości bez ciała, następnym życiu itp.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 10:17   

jarosinski napisał/a:
Nie muszę wiedzieć
zrób sobie taką wizytówkę
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 10:29   

Sentinel napisał/a:
Jakiej grupie?
wiem wiem macho jesteś :D
grupa to co najmniej trzy osoby...
Dario i ronin to już dwóch :evil:
zyon, gea, jarosiński i kilka innych - grupa
a co do wizerunków...kto wie czy nie jesteś kobietą z ChAD
_________________
The Truth is still out there.
 
     
jarosinski 

Dołączył: 28 Mar 2016
Posty: 73
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 10:51   

Znowu wróciła gnida i zaczęła gryźć darcio_roświnina
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 10:59   

Sentinel napisał/a:
jesteśmy podpisani imieniem
jest Was wielu 'Grzegorz'

"Bo Jezus mówił do niego: „Nieczysty duchu, wyjdź z tego człowieka”. Potem go zapytał: „Jak masz na imię?”. Ten odparł: „Legion, bo jest nas wielu”.  I wciąż prosił Jezusa, żeby nie wypędzał duchów z tej krainy."

dalej jeszcze ciekawiej

"A na zboczu góry akurat pasło się wielkie stado świń.  Duchy więc go prosiły: „Poślij nas w te świnie, pozwól nam w nie wejść”. I pozwolił im. Wtedy nieczyste duchy wyszły z tego człowieka i weszły w świnie, a stado — liczące jakieś 2000 sztuk — popędziło w stronę urwiska, wpadło do jeziora i się utopiło."

jak to się ma do świadomości ? 8)
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 11:10   

jarosinski napisał/a:
Znowu wróciła gnida i zaczęła gryźć darcio_roświnina
mnie to nie boli, że mnie gryziesz :keep:
jeśli cię to uspokaja, zaoszczędzisz na lekach :hah:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
jarosinski 

Dołączył: 28 Mar 2016
Posty: 73
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 11:14   

Oj te gnidy nie dają darciowi spokoju. @Darcio, kup sobie "Nyda" - preparat zwalczający wszy oraz gnidy. One cię gryzą coraz mocniej, co widać po twoich wypowiedziach na forum. Albo przynajmniej odwszawianiu się poddaj i zacznij żyć w ludzkich warunkach.
Ostatnio zmieniony przez jarosinski Pon Wrz 03, 2018 11:29, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 12:12   

jarosinski napisał/a:
Oj te gnidy nie dają darciowi spokoju. @Darcio, kup sobie "Nyda" - preparat zwalczający wszy oraz gnidy. One cię gryzą coraz mocniej, co widać po twoich wypowiedziach na forum. Albo przynajmniej odwszawianiu się poddaj i zacznij żyć w ludzkich warunkach.
4 razy zmieniałeś post ? dwa zdania ? :hah:
potrzebujesz mięsa :evil:
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Pon Wrz 03, 2018 12:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 12:49   

dario ronin napisał/a:
„Poślij nas w te świnie, pozwól nam w nie wejść” jak to się ma do świadomości?
Jpdle. Strach zostawić cię sam na sam ze świniami.
dario ronin napisał/a:
Dario i ronin to już dwóch zyon, gea, jarosiński i kilka innych - grupa
Nagle zacząłeś utożsamiać się z jarosińskim? Przecież kilka dni temu domagałeś się tego, żeby go zbanować.
dario ronin napisał/a:
kto wie czy nie jesteś kobietą
To mogłoby być ciekawe doświadczenie.
W tym właśnie jest problem, że 99,99% użytkowników forum to miniony. Anonimek zakłada z góry, że może sobie pozwolić na chamstwo wobec innych użytkowników, albo ma wiele do ukrycia. Dlatego coraz więcej osób na twitterze czy google+ zaznacza, że nie będą wchodzić w polemikę z minionami. Facebook ma chyba dość ostre kryteria weryfikacji. Kiedy się rejestrujesz, to możesz podać zmyślone dane, ale jeśli sapiesz do kogoś na fejsie, to każdy może to zgłosić i reakcja jest błyskawiczna. Dostajesz powiadomienie o tym, że nie możesz się zalogować póki nie wyślesz informacji zwrotnej ze zdjęciem dokumentu potwierdzającego tożsamość i jest spokój. Tak było kiedyś. Nie wiem jak jest teraz, bo cukierberg też musiał dostosować się do rodo.
Zrobię mały eksperyment. Zobaczymy czy ktoś jeszcze odważy się zrobić to samo.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
jarosinski 

Dołączył: 28 Mar 2016
Posty: 73
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 12:51   

dario_ronin, zmieniałem dla ciebie nazwę preparatu, bo nie byłem pewny jaki byłby dla ciebie najlepszy. A wypróbuj może HEDRIN RAZ żel w sprayu 60ml, środek na gnidy i wszy. Bo nie mogę patrzeć jak one ci dokuczają
Ostatnio zmieniony przez jarosinski Pon Wrz 03, 2018 12:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 12:53   

Sentinel napisał/a:
utożsamiać się
' broń boże ' "z antychrystem pod jednym dachem" :evil:
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Pon Wrz 03, 2018 13:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 12:55   

jarosinski napisał/a:
dario_ronin, zmieniałem dla ciebie nazwę preparatu, bo nie byłem pewny jaki byłby dla ciebie najlepszy. A wypróbuj może HEDRIN RAZ żel w sprayu 60ml, środek na gnidy i wszy. Bo nie mogę patrzeć jak one ci dokuczają
obeznany w temacie wszawicy jesteś :keep:
zmień otoczenie, nie spij na ziemi zacznij jeść jak człowiek
gwarancji nie ma, ale próbuj :hah:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
jarosinski 

Dołączył: 28 Mar 2016
Posty: 73
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 13:36   

darusio_roniusio gdzie (lub w czym) ty chłopie mieszkasz, że gnidy cię całego oblazły i nie chcą zejść? Tak lubią twoją krew? Weź coś z nimi zrób, bo nieświadomie przekazujesz na forum swoje emocje i odczucia związane z gryzieniem cię przez te gnidy. Idź swoje ubranie odkaź albo je wywal i kup nowe, to może się uwolnisz
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 14:00   

jarosinski napisał/a:
darusio_roniusio gdzie (lub w czym) ty chłopie mieszkasz, że gnidy cię całego oblazły i nie chcą zejść? Tak lubią twoją krew? Weź coś z nimi zrób, bo nieświadomie przekazujesz na forum swoje emocje i odczucia związane z gryzieniem cię przez te gnidy. Idź swoje ubranie odkaź albo je wywal i kup nowe, to może się uwolnisz

tyle złych emocji w jednym małym człowieczku :keep:
szaleju się najadłeś ?
masz drgawki, szczękościsk oraz pobudzenie psychoruchowe ?
tak się kończy ślepa wiara
:evil:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 14:50   

Sentinel napisał/a:
zyon napisał/a:
W obydwu przypadkach o tym co sie stanie zdecydowala swiadomosc.
OK, to już wiemy, a co ze schorzeniami psychosomatycznymi, w których długotrwały stres powoduje schorzenia somatyczne, a wszystko odbywa się bez udziału świadomości?

A j ak sie mozna stresowac bez udzialu swiadmomosc? Dlugotrwaly stres to kwestia psychiki raczej, czyli jednak swiadomosci. No chyba, ze mowisz o stresie jako bodzcu fizycznym, ale raczej tak sie nie da.

Sentinel napisał/a:

Jakiś wycinek rzeczywistości. Jak duży, tego nie wiem.

A co z reszta poza tym "wycinkiem"? Sama sie ksztaltuje?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 15:25   

zyon napisał/a:
A j ak sie mozna stresowac bez udzialu swiadmomosc? Dlugotrwaly stres to kwestia psychiki
"Stres ukryty przewlekły - Przewlekły stres przebiegjący bez świadomości jego występowania".
Oficjalna definicja, jakby co.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 15:36   

jarosinski napisał/a:
Nie muszę wiedzieć czym jest dusza. Ja tylko przyjmuję założenia wynikające z banalnych stwierdzeń maniaków reinkarnacji i na ich podstawie wysnuwam wnioski będące na takim samym poziomie merytorycznym jak ich stwierdzenia o wiecznej świadomości bez ciała, następnym życiu itp.

A wiszisz tu gdzieś "maniaków reinkarnacji"?

Żeby trafić na tych maniaków, musiałeś wcześniej plątać się po stronach na których tego typu treści są zamieszczone.
Sory, ale daje się zauważyć że ludzie na diecie wege często brną w tego typu ideologie. Wynika to z jakiejś potrzeby kształtującej się w mózgu człowieka na tego typu diecie. To dlatego wege częściej wpadają w sidła sekt. Nie jest to zjawisko nowe.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 16:08   

Grzegorz, twarz pasuje do osobowosci.
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 17:26   

dario_ronin napisał/a:
Grzegorz, twarz pasuje do osobowosci.


Do mięsożercy.

Tak jak pisał Kwaśniewski senior - odżywianie wpływa na wszystko: na wygląd, na sposób myślenia, poruszania się. Z tym że nie jest tak do końca, bo nie wszyscy ludzie mają genetyczne predyspozycje do typowej diety w której podstawą jest mięso. To trzeba sprawdzić empirycznie.

Widzisz teraz minionku jaka jest różnica kiedy widzisz i wiesz z kim rozmawiasz, a tym, kiedy jesteś tylko infantylnym nickiem. Takie miniony jak ty chcą żeby ich poważnie traktować, mimo że nie traktują swoich rozmówców poważnie, chowając się za kilkoma literami nicka.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 17:31   

Sentinel napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
Grzegorz, twarz pasuje do osobowosci.


Do mięsożercy.

Tak jak pisał Kwaśniewski senior - odżywianie wpływa na wszystko: na wygląd, na sposób myślenia, poruszania się. Z tym że nie jest tak do końca, bo nie wszyscy ludzie mają genetyczne predyspozycje do typowej diety w której podstawą jest mięso. To trzeba sprawdzić empirycznie.

Widzisz teraz minionku jaka jest różnica kiedy widzisz i wiesz z kim rozmawiasz, a tym, kiedy jesteś tylko infantylnym nickiem. Takie miniony jak ty chcą żeby ich poważnie traktować, mimo że nie traktują swoich rozmówców poważnie, chowając się za kilkoma literami nicka.
probujesz mnie zachecic czy obrazic? Pokazanie twarzy to wg ciebie dowod odwagi?
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 17:39   

dario_ronin napisał/a:
Sentinel napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
Grzegorz, twarz pasuje do osobowosci.


Do mięsożercy.

Tak jak pisał Kwaśniewski senior - odżywianie wpływa na wszystko: na wygląd, na sposób myślenia, poruszania się. Z tym że nie jest tak do końca, bo nie wszyscy ludzie mają genetyczne predyspozycje do typowej diety w której podstawą jest mięso. To trzeba sprawdzić empirycznie.

Widzisz teraz minionku jaka jest różnica kiedy widzisz i wiesz z kim rozmawiasz, a tym, kiedy jesteś tylko infantylnym nickiem. Takie miniony jak ty chcą żeby ich poważnie traktować, mimo że nie traktują swoich rozmówców poważnie, chowając się za kilkoma literami nicka.
probujesz mnie zachecic czy obrazic? Pokazanie twarzy to wg ciebie dowod odwagi?


Tak. Podpisanie się z imienia i nazwiska także. To przeciwieństwo twojego tchórzostwa polegającego na obrażaniu forumowiczów i chowaniu się w cieniu anonimowości jednocześnie.
A przypomnę ci czas, kiedy robiłeś to hurtem, spędzając długie godziny na wyszukiwaniu osób z tego forum, na których mogłeś wyładować swoją frustrację.

Trzeba jaśniej, czy zrozumiałeś?
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Pon Wrz 03, 2018 17:41, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 19:14   

Sentinel napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
Sentinel napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
Grzegorz, twarz pasuje do osobowosci.


Do mięsożercy.

Tak jak pisał Kwaśniewski senior - odżywianie wpływa na wszystko: na wygląd, na sposób myślenia, poruszania się. Z tym że nie jest tak do końca, bo nie wszyscy ludzie mają genetyczne predyspozycje do typowej diety w której podstawą jest mięso. To trzeba sprawdzić empirycznie.

Widzisz teraz minionku jaka jest różnica kiedy widzisz i wiesz z kim rozmawiasz, a tym, kiedy jesteś tylko infantylnym nickiem. Takie miniony jak ty chcą żeby ich poważnie traktować, mimo że nie traktują swoich rozmówców poważnie, chowając się za kilkoma literami nicka.
probujesz mnie zachecic czy obrazic? Pokazanie twarzy to wg ciebie dowod odwagi?


Tak. Podpisanie się z imienia i nazwiska także. To przeciwieństwo twojego tchórzostwa polegającego na obrażaniu forumowiczów i chowaniu się w cieniu anonimowości jednocześnie.
A przypomnę ci czas, kiedy robiłeś to hurtem, spędzając długie godziny na wyszukiwaniu osób z tego forum, na których mogłeś wyładować swoją frustrację.

Trzeba jaśniej, czy zrozumiałeś?
:faint: takie teksty pisz do jarosinskiego, na mnie nie robia wrazenia.
O jakiej frustracji piszesz? Mam niezly ubaw z ciebie jedynie. :evil:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6783
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 19:21   

Wy nie pracujecie? Baby was utrzymują ze tak macie czas chandryczyć sie od rana do wieczora?
:P
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 19:23   

dario pipa napisał/a:
takie teksty pisz do jarosinskiego
Tak myślałem. Kozak w necie pi..a w świecie.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 19:27   

Molka napisał/a:
Wy nie pracujecie? Baby was utrzymują ze tak macie czas chandryczyć sie od rana do wieczora?
:P

Nie muszę pracować. Zostało mi jeszcze trochę kasy z komunii.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 19:34   

zyon napisał/a:
A co z reszta poza tym "wycinkiem"? Sama sie ksztaltuje?
To może z innej strony.

Jesteś w stanie określić na ile świadomie kształtujesz swoją rzeczywistość?
Chodzi o to ile jest dziełem przypadku, a ile jest wynikiem określonych działań, starań, zrealizowanych planów.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 19:49   

:hihi:
Molka napisał/a:
Wy nie pracujecie? Baby was utrzymują ze tak macie czas chandryczyć sie od rana do wieczora?
:P
no wlasnie w pracy jestem totez krotkim tekstem pisze wieczorem odpowiem grzesiowi pelniej, moze nawet fotke wrzuce :hihi:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 19:59   

dario_ronin napisał/a:
moze nawet fotke wrzuce :hihi:

Jeśli twoja twarz też jest odbiciem twojego charakteru, to może sobie daruj.
Nie zapomnij zmienić nicku na imię i nazwisko, bo dalej będziesz minionem, tyle że ze zdjęciem facjaty.

PS jeśli to samo zrobi reszta minionów, czyli: gea, zyon, jarosinski, to możemy przejść do poważnej rozmowy.
Zapewniam że brak anonimowości niweluje agresję i vice versa. Im bardziej anonimowy czuje się anonimek, tym jest bardziej agresywny (jeśli ma ku temu skłonności). Potwierdzone info. Robiono już mnóstwo badań na ten temat.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Pon Wrz 03, 2018 20:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 20:44   

Daddy is at home!
kochanie wrociłem! :D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 20:49   

dario_ronin napisał/a:
Daddy is at home!
kochanie wrociłem! :D


Czekam na przemianę.

Chociaż z tej larwy motyla nie będzie. Za długo kisła w kokonie.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Pon Wrz 03, 2018 20:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 20:53   

Sentinel napisał/a:
zyon napisał/a:
A co z reszta poza tym "wycinkiem"? Sama sie ksztaltuje?
To może z innej strony.

Jesteś w stanie określić na ile świadomie kształtujesz swoją rzeczywistość?
Chodzi o to ile jest dziełem przypadku, a ile jest wynikiem określonych działań, starań, zrealizowanych planów.

Wydaje mi sie, ze to juz zupelnie inne kwestie, zahaczajace o te z filmu "Sekret" i wielu innych ksiazek na te tematy typu "Efekt Placebo". Marzenia to rzeczywistosc, zrealizowane tez.

Co do tej "powaznej rozmowy" to w kwestii agresji i kontrolowania emocji to chyba widzisz jak na dloni kto ma z tym problem i sobie wyraznie nie radzi ;) Ja wole inne srodki wyrazu niz prymitywne obelgi niczym menela spod budki z piwem. Wiec nie ma dla mnie znaczenia kim jestes zeby rozmawiac "na powaznie", bo jak mawial Sw.Tomasz z Akwinu:
"nie patrz na to kto co mowi, ale na to co mowi". ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 20:58   

zyon napisał/a:
nie patrz na to kto co mowi, ale na to co mowi
Tak se tłumacz. Nie stać cię na odrobinę cywilnej odwagi, to będziesz minionem.
Jak będę chciał poczytać chińskie pop-mądrości to se włączę kill billa na dvd.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:03   

Sw. Tomasz z Akwinu nie byl Chinczykiem ale tak czy siak milego ogladania i czytania.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:05   

zyon napisał/a:
Sw. Tomasz z Akwinu nie byl Chinczykiem ale tak czy siak milego ogladania i czytania.


No to zyon odpadł w eliminacjach.
"Światełko do nieba" dla zyona.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:07   

Odpadlem od czego? W jakim sensie? Cos mnie ominelo?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:09   

zyon napisał/a:
Cos mnie ominelo?
Kształtowanie rzeczywistości.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:09   

OK więc tak
1. pokaż mi gdzie wprost obrażam forumowiczów
jarosińskiego pomiń bo to prawdziwy pajac więc mówię jak jest
2. Twoje nazwisko już znaliśmy więc żadne bohaterstwo
3. Twoja twarz - no cóż pokazuje to co już o tobie wiemy ...
trochę mi niezręcznie pisać, bo czytanie szeroko pojętej mowy ciała to moje hobby i zazwyczaj bezbłędnie określam charakter człowieka obserwując twarz i zachowanie, tu nie jestem obiektywny bo za dużo o tobie wiem, ale...
czyli
osobowość narcystyczna
czyli arogant i megaloman ( link dla jarosińskiego http://www.poradnikzdrowi...yzmu_45722.html )
nieustępliwy
zawzięty
nie potrafiący przyznać się do błędu jako niezdolny do właściwej samooceny
z poważnymi deficytami rozumienia, przeżywania i ekspresji emocji, ( brak empatii dla j. :D )
wysoce inteligentny, groźny
cóż jakby osobowość psychopatyczna wychodzi
może ogranicz jednak mięso ?
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:13   

z nazwiskiem poczekam
podałbym ci adres wpadłbyś na kawkę tylko nie wiem czy polski czy angielski...
co czytasz z mojej twarzy Grześ ?

btw dawniej byłeś zabawny teraz męczący niedługo będziesz śmieszny
zluzuj poślady :evil:
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Pon Wrz 03, 2018 21:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:13   

dario_ronin napisał/a:
OK więc tak
1. pokaż mi gdzie wprost obrażam forumowiczów
jarosińskiego pomiń bo to prawdziwy pajac
bez komentarza
dario minion napisał/a:
może ogranicz jednak mięso ?
napisał miłośnik anihilacji innowierców.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:15   

dario_ronin napisał/a:
co czytasz z mojej twarzy Grześ ?
Nie chcesz znać odpowiedzi. Znam Cię na tyle, żeby to stwierdzić.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:20   

Sentinel napisał/a:
zyon napisał/a:
Cos mnie ominelo?
Kształtowanie rzeczywistości.

W koncu powiedziales cos, co mnie pozytywnie zaskoczylo. Zdaje sie, ze rozmowa w temacie juz sie zakonczyla, i bedzie powtorka z rozrywki az admin zamknie temat. Nie jestes zadnym trendsetterem Grzegorz, nie jest to tez zabawa w "rob to co ja, jesli chcesz byc fajny". Oczekujesz teraz, ze kazdy ma zrobic to co ty zrobiles, tylko dlaczego, po co i w imie czego?

Jezeli twierdzisz, ze teraz, pod imieniem i nazwiskiem, oraz fotka facjaty beda "powazne rozmowy", to znaczy, ze te wszystkie wczesniejsze byly niepowazne? Marna rekomendacja, wszyscy, ktorzy rozmawiali z toba lacznie z adminem moga sie czuc oszukani. Tak w ogole to z adminem Witoldem Jarmolowiczem bedziesz rozmawial "powaznie" jezeli nie wstawi swojej fotki?

Mimo wszystko mialem cie za doroslego, przynajmniej dorosnietego do internetu.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:24   

Sentinel napisał/a:
miłośnik anihilacji innowierców
stać cię na więcej

nie miłośnik
nie 'innowierców'
anihilacja to mój autorski pogląd
to przykre , ale konieczne usunąć niegodziwych niszczących Ziemię
ale to nie zadanie dla ludzi 8)

jeszcze jakieś zarzuty ? :roll:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:26   

zyon napisał/a:
Oczekujesz teraz, ze kazdy ma zrobic to co ty zrobiles, tylko dlaczego, po co i w imie czego?
W imię powagi forum. Jak chcesz kształtować rzeczywistość jeśli ukrywasz nawet swoją obecność na forum? Kim jesteś, lemurem?
Jeśli jesteś lemurem, to mogę ci co najwyżej rzucić kilka orzechów.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:29   

dario minion napisał/a:
usunąć niegodziwych niszczących Ziemię 
ale to nie zadanie dla ludzi
Niemcy też tylko wypełniali rozkazy. Piloci zrzucający bombę atomową też mieli komfort, bo nie widzieli skutków wybuchu.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Pon Wrz 03, 2018 21:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:31   

Sentinel napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
co czytasz z mojej twarzy Grześ ?
Nie chcesz znać odpowiedzi. Znam Cię na tyle, żeby to stwierdzić.
tchórzysz ?
śmiało, tylko profesjonalnie, bez emocji :D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:34   

Sentinel napisał/a:
dario minion napisał/a:
usunąć niegodziwych niszczących Ziemię 
ale to nie zadanie dla ludzi
Niemcy też tylko wypełniali rozkazy. Piloci zrzucający bombę atomową też mieli komfort, bo nie widzieli skutków wybuchu.
Grzegorz czytaj kurna uważnie
o jakim wypełnianiu rozkazów pieprzysz :-x
napisałem " ale to nie zadanie dla ludzi"
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:37   

dario_ronin napisał/a:
Sentinel napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
co czytasz z mojej twarzy Grześ ?
Nie chcesz znać odpowiedzi. Znam Cię na tyle, żeby to stwierdzić.
tchórzysz ?
śmiało, tylko profesjonalnie, bez emocji :D

Twarz jak twarz. Cóż ci mogę powiedzieć. Każdy jest inny.
Nie mam teraz do tego głowy.
Idź jutro do cyganki. Powróży ci z dłoni. Dróg jest wiele.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:40   

Sentinel napisał/a:
zyon napisał/a:
Oczekujesz teraz, ze kazdy ma zrobic to co ty zrobiles, tylko dlaczego, po co i w imie czego?
W imię powagi forum. Jak chcesz kształtować rzeczywistość jeśli ukrywasz nawet swoją obecność na forum? Kim jesteś, lemurem?
Jeśli jesteś lemurem, to mogę ci co najwyżej rzucić kilka orzechów.

Alez niemal wszyscy od poczatku forum tak robia. Widze, ze rozmowy na temat z tytulu sie skonczyly a teraz chcesz mnie wciagnac w jakies przepychanki ;) Swoje konto tutaj posiadam prawie 10 lat, i nikt nigdy tego nie wymagal ode mnie (ani od nikogo), ty swoje (kolejne, juz chyba 6) masz od miesiaca i juz zadasz zeby wszyscy robili cos co sobie wymysliles w imie
"powagi" ;)
No nie wyglada to powaznie ;) W sumie to nie interesuja mnie rozmowy na tematy o niczym, rozumiem, ze w kwestiach swiadomosci tematy sie wyczerpaly a teraz beda maglowane jakies zastepcze. Ja postoje zatem, i poprzygladam sie tym, tym razem "powaznym" rozmowom, troche mi szkoda, ze ta, ktora toczylismy byla "niepowazna" ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:45   

quote napisał/a:
Alez niemal wszyscy od poczatku forum tak robia.
Wszyscy tak robią, więc i zyon tak robi. Krzyżowka lemura z lemingiem.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:50   

Sentinel napisał/a:
Twarz jak twarz. Cóż ci mogę powiedzieć. Każdy jest inny.
Nie mam teraz do tego głowy
:faint: :evil: :hug:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 21:56   

zyon napisał/a:
No nie wyglada to powaznie
no wiesz Zyon grześ facjatę wkleił nazwiskiem się podpisał , a Ty nie chcesz ? ;)
a jak możemy zweryfikować Prawdę
może jakieś zdjęcie dowodu paszportu wklei :D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 22:03   

dario minion napisał/a:
śmiało, tylko profesjonalnie, bez emocji
Wychowaliśmy się w parszywych czasach, w realiach PRLu. Bez względu na to, czy ktoś był wtedy ateistą czy świadkiem jehowy, to był to czas dla niego parszywy. Jesteś neurotykiem, więc odbiło się to na tobie × razy bardziej niż na mnie.
To są istotne informacje z punktu widzenia interlokutora w moim wieku. Dla np milenialsów to nic nie znaczy.
Ale...to nie tłumaczy tego dlaczego jesteś takim dupkiem.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Pon Wrz 03, 2018 22:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 22:08   

Sentinel napisał/a:
Jesteś neurotykiem
kurna Grzesiu nie trafiłeś 8)

dupkiem ? nieee
fajny jestem.
tylko zarozumialców nie trawię :hah:
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Pon Wrz 03, 2018 22:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 22:12   

a dla relaksu pomyśl o ... stałej struktury subtelnej
1/137 i nikt nie wie dlaczego
może Manitou wie ?
D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 22:18   

dario_ronin napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Jesteś neurotykiem
kurna Grzesiu nie trafiłeś 8)

Twoje pojmowanie rzeczywistości temu przeczy. Traktujesz to co tu i teraz jako etap przejściowy, ja jako etap docelowy.
Wychowałem się obserwując prawa natury, ty na wytworach ludzkiej wyobraźni.
Nie jesteś w stanie zasypać tej przepaści która dzieli te dwa światy.
Nie jesteś też w stanie zrozumieć praw natury, bo większość czasu poświęcasz na studiowanie biblii.

Za każdym razem kiedy wysuwam taką hipotezę, zakładam, że się mylę i w tym się różnimy.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 22:45   

Sentinel napisał/a:
Twoje pojmowanie rzeczywistości temu przeczy. błędne założenia błędne wnioskii
Traktujesz to co tu i teraz jako etap przejściowy, ja jako etap docelowy. tu zgoda
Wychowałem się obserwując prawa natury, ty na wytworach ludzkiej wyobraźni. i tu wychodzi twoja słabość oceniasz innych swoją miarką. w młodości czytałem Krótką historię czasu Hawkinga potem Od Magii do psychotroniki ... równolegle z Biblią studiowałem życie 8) a że jestem dobrym obserwatorem :medit: o wszechstronnych zainteresowaniach mam przekonanie , że nic nie jest niemożliwe :D
Nie jesteś w stanie zasypać tej przepaści która dzieli te dwa światy. nie ma żadnej przepaści one współistnieją ja decyduje , który mnie bardziej pociąga
Nie jesteś też w stanie zrozumieć praw natury, bo większość czasu poświęcasz na studiowanie biblii. nie smęć nic nie wiesz o prawach natury bo nie rozumiesz matematyki ani fizyki, daruj sobie

Za każdym razem kiedy wysuwam taką hipotezę, zakładam, że się mylę i w tym się różnimy. :faint: sam w to nie wierzysz :evil:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
gruby

Dołączył: 01 Paź 2015
Posty: 153
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 22:45   

zyon napisał/a:

Alez niemal wszyscy od poczatku forum tak robia. Widze, ze rozmowy na temat z tytulu sie skonczyly a teraz chcesz mnie wciagnac w jakies przepychanki ;) Swoje konto tutaj posiadam prawie 10 lat, i nikt nigdy tego nie wymagal ode mnie (ani od nikogo), ty swoje (kolejne, juz chyba 6) masz od miesiaca i juz zadasz zeby wszyscy robili cos co sobie wymysliles w imie
"powagi" ;)
;)


oj młody jesteś
muszę Tobie opowiedzieć trochę historii,
otóż: po założeniu tej strony przez Tomka Trojanowskiego pod nazwą "Dieta Optymalna"
towarzystwo " optybetonu" tu piszące nie było anonimowe, a zmieniło się to dopiero po przejęciu jej przez pana Witka.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 22:53   

gruby napisał/a:
towarzystwo " optybetonu" tu piszące nie było anonimowe
grubas dawaj zdjęcie facjaty :D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 22:56   

dario_ronin napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Twoje pojmowanie rzeczywistości temu przeczy. błędne założenia błędne wnioskii
Traktujesz to co tu i teraz jako etap przejściowy, ja jako etap docelowy. tu zgoda
Wychowałem się obserwując prawa natury, ty na wytworach ludzkiej wyobraźni. i tu wychodzi twoja słabość oceniasz innych swoją miarką. w młodości czytałem Krótką historię czasu Hawkinga potem Od Magii do psychotroniki ... równolegle z Biblią studiowałem życie 8) a że jestem dobrym obserwatorem :medit: o wszechstronnych zainteresowaniach mam przekonanie , że nic nie jest niemożliwe :D
Nie jesteś w stanie zasypać tej przepaści która dzieli te dwa światy. nie ma żadnej przepaści one współistnieją ja decyduje , który mnie bardziej pociąga
Nie jesteś też w stanie zrozumieć praw natury, bo większość czasu poświęcasz na studiowanie biblii. nie smęć nic nie wiesz o prawach natury bo nie rozumiesz matematyki ani fizyki, daruj sobie

Za każdym razem kiedy wysuwam taką hipotezę, zakładam, że się mylę i w tym się różnimy. :faint: sam w to nie wierzysz :evil:

Czyli że twoje zawsze na wierzchu.
Nadal jesteś dupkiem.
Wiesz co to kompromis?
Jeśli uznałeś że w fundamentalnej kwestii jest zgoda, to dlaczeg w następnym akapicie włącza ci się klapka "przekonać do swoich poglądów za wszelką cenę?"
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 23:00   

gruby napisał/a:
zmieniło się to dopiero po przejęciu jej przez pana Witka.

I fajnie, bo wypłynął Ponomarenko, którego poczucie humoru odobiście uwielbiam.
Nie dziel ludzi. Za gruby jesteś jak na Hitlera a za szczupły jak na Mussoliniego.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 23:02   

Sentinel napisał/a:
Czyli że twoje zawsze na wierzchu. nie zawsze, często
Nadal jesteś dupkiem. nadal sie mylisz
Wiesz co to kompromis? tak
Jeśli uznałeś że w fundamentalnej kwestii jest zgoda, to dlaczeg w następnym akapicie włącza ci się klapka "przekonać do swoich poglądów za wszelką cenę? nie wiem o czym mówisz
przemyśl to jeszcze raz
"
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 23:07   

dario_ronin napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Czyli że twoje zawsze na wierzchu. nie zawsze, często
Nadal jesteś dupkiem. nadal sie mylisz
Wiesz co to kompromis? tak
Jeśli uznałeś że w fundamentalnej kwestii jest zgoda, to dlaczeg w następnym akapicie włącza ci się klapka "przekonać do swoich poglądów za wszelką cenę? nie wiem o czym mówisz
przemyśl to jeszcze raz
"


Przemyślałem.
Zakładasz że możesz się mylić i że biblia to ściema?
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 23:11   

Sentinel napisał/a:
Zakładasz że możesz się mylić tak , zawsze i że biblia to ściema? to 'niemożliwe' sprawdziłem
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 23:17   

dario_ronin napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Zakładasz że możesz się mylić tak , zawsze i że biblia to ściema? to 'niemożliwe' sprawdziłem

Nie wnikam jak to sprawdziłeś. Zapewne teoretycznie.
Więc o co biega. A no o to, że bez mrugnięcia okiem negujesz dziesiątki tysięcy lat obserwacji ludzi żyjących w ścisłym związku z naturą i uznajesz to za niedorzeczność, a haluny które można wywołać grzybkami uznajesz za pewnik.
Gdzie tu kompromis?

A może dać prawo do swojego zdania każdemu? Nie da się?
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 23:23   

Sentinel napisał/a:
że bez mrugnięcia okiem negujesz dziesiątki tysięcy lat obserwacji ludzi żyjących w ścisłym związku z naturą i uznajesz to za niedorzeczność,
a skąd taki pomysł?
ja nawet potrafię połączyć 'jaskiniowców' z nauką Biblii skrótowo pisząc

Sentinel napisał/a:
A może dać prawo do swojego zdania każdemu? Nie da się?
nie widzę przeciwwskazań. Dlaczego myślisz inaczej ?
_________________
The Truth is still out there.
 
     
gruby

Dołączył: 01 Paź 2015
Posty: 153
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 23:24   

Sentinel napisał/a:
gruby napisał/a:
zmieniło się to dopiero po przejęciu jej przez pana Witka.

I fajnie, bo wypłynął Ponomarenko, którego poczucie humoru odobiście uwielbiam.
Nie dziel ludzi. Za gruby jesteś jak na Hitlera a za szczupły jak na Mussoliniego.


jak przypominam za Kwaśniewskim obstawiał Ponomarenko jak i też Pan Witek,
a dopiero komercja ich podzieliła

jak mówi stare żydowskie powiedzenie,
patrząc przez szybę widzisz wszystko,
dodasz do niej nieco srebra będziesz widział tylko sam siebie
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 23:27   

dario ronin napisał/a:
Sentinel napisał/a:
A może dać prawo do swojego zdania każdemu? Nie da się?
nie widzę przeciwwskazań. Dlaczego myślisz inaczej ?

Stąd że masz tendencje do tłumaczenia wszystkiego przez pryzmat cytatów z biblii.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 23:28   

gruby napisał/a:
będziesz widział tylko sam siebie
grubas dawaj zdjęcie facjaty
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 23:31   

gruby napisał/a:
Sentinel napisał/a:
gruby napisał/a:
zmieniło się to dopiero po przejęciu jej przez pana Witka.

I fajnie, bo wypłynął Ponomarenko, którego poczucie humoru odobiście uwielbiam.
Nie dziel ludzi. Za gruby jesteś jak na Hitlera a za szczupły jak na Mussoliniego.


jak przypominam za Kwaśniewskim obstawiał Ponomarenko jak i też Pan Witek,
a dopiero komercja ich podzieliła

jak mówi stare żydowskie powiedzenie,
patrząc przez szybę widzisz wszystko,
dodasz do niej nieco srebra będziesz widział tylko sam siebie

Problem w tym, że jakbyś nie patrzył to widzisz Kwaśniewskiego. Przez szybę czy w lustrze wszędzie dochtór.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Pon Wrz 03, 2018 23:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 23:31   

Sentinel napisał/a:
Stąd że masz tendencje do tłumaczenia wszystkiego przez pryzmat cytatów z biblii.
i znowu się mylisz. Patrzysz przez pryzmat szuflady. Łącze obserwacje stare i nowe tam gdzie jest to możliwe lub czekam na wyjaśnienie niezrozumiałego :medit:
Ty uznałeś bez zbadania , że Biblia to ściema i pozbawiłeś się wiedzy potrzebnej do właściwej oceny Rzeczywistości.
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Pon Wrz 03, 2018 23:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 23:37   

dario_ronin napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Stąd że masz tendencje do tłumaczenia wszystkiego przez pryzmat cytatów z biblii.
i znowu się mylisz. Patrzysz przez pryzmat szuflady. Łącze obserwacje stare i nowe tam gdzie jest to możliwe lub czekam na wyjaśnienie niezrozumiałego :medit:

To ty potrzebujesz tego wyjaśnienia.
Dla mnie nie jest ono warunkiem koniecznym, sensem życia.
Jest co najwyżej ciekawostką.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 23:39   

dario napisał/a:
Ty uznałeś bez zbadania , że Biblia to ściema

Nie uznałem. Zakładam że tak może być.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 23:44   

Sentinel napisał/a:
Zakładam że tak może być.
bądź uczciwy wobec siebie chociaż 8)
_________________
The Truth is still out there.
 
     
gruby

Dołączył: 01 Paź 2015
Posty: 153
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 23:44   

Sentinel napisał/a:
gruby napisał/a:
Sentinel napisał/a:
gruby napisał/a:
zmieniło się to dopiero po przejęciu jej przez pana Witka.

I fajnie, bo wypłynął Ponomarenko, którego poczucie humoru odobiście uwielbiam.
Nie dziel ludzi. Za gruby jesteś jak na Hitlera a za szczupły jak na Mussoliniego.


jak przypominam za Kwaśniewskim obstawiał Ponomarenko jak i też Pan Witek,
a dopiero komercja ich podzieliła

jak mówi stare żydowskie powiedzenie,
patrząc przez szybę widzisz wszystko,
dodasz do niej nieco srebra będziesz widział tylko sam siebie

Problem w tym, że jakbyś nie patrzył to widzisz Kwaśniewskiego. Przez szybę czy w lustrze wszędzie dochtór.


szkiełko prawdę ci powie
sęk w tym że oni zapomnieli, że od Kwaśniewskiego wszyscy się uczyli
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 23:48   

gruby napisał/a:
od Kwaśniewskiego wszyscy się uczyli
a on od kogo się uczył ?
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 23:52   

gruby napisał/a:
szkiełko prawdę ci powie
sęk w tym że oni zapomnieli, że od Kwaśniewskiego wszyscy się uczyli

Sorry, mnie to nie dotyczy, ale popatrzę jak się naparzacie.
Może jednak uznać, że Kwaśniewski nie jest bez winy?
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Pon Wrz 03, 2018 23:54   

dario_ronin napisał/a:
gruby napisał/a:
od Kwaśniewskiego wszyscy się uczyli
a on od kogo się uczył ?

Z porównania dzieł wychodzi że od Lutza i Lutzopodobnych.
Miał dostęp do publikacji, które nie były ogólnodostępne w tych czasach.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 00:59   

darek napisał/a:
może ogranicz jednak mięso (...) bądź uczciwy wobec siebie

Bądź uczciwy wobec faktów.

Co oznaczało w tamtych czasach wyrażenie "chleb powszedni"?
Czy Jezus jadł mięso?
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 08:08   

Sentinel napisał/a:
Bądź uczciwy wobec faktów. po to się narodziłem ;)

Co oznaczało w tamtych czasach wyrażenie "chleb powszedni"? ogólnie posiłek raczej
Czy Jezus jadł mięso? zapewne. jako Żyd obchodził Paschę, obowiązkowo pieczony baranek lub koziołek z gorzkimi ziołami i przaśnikami
_________________
The Truth is still out there.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 08:26   

Sentinel napisał/a:
quote napisał/a:
Alez niemal wszyscy od poczatku forum tak robia.
Wszyscy tak robią, więc i zyon tak robi. Krzyżowka lemura z lemingiem.

A ty dlaczego jestes Sentintel, na chrzcie tak ci dali?
Widze, ze chcesz rewolucjonizowac swiat for internetowych, powodzenia Grzegorz ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 08:29   

dario_ronin napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Bądź uczciwy wobec faktów. po to się narodziłem ;)

Co oznaczało w tamtych czasach wyrażenie "chleb powszedni"? ogólnie posiłek raczej
Czy Jezus jadł mięso? zapewne. jako Żyd obchodził Paschę, obowiązkowo pieczony baranek lub koziołek z gorzkimi ziołami i przaśnikami


Coś mi tu ściemniasz.
Jezus był wegetarianinem.
Cytat:
“Dokąd mamy iść Mistrzu, bo z tobą są słowa żywota wiecznego? Powiedz nam, jakich grzechów wystrzegać się mamy, ażeby nigdy więcej nie oglądać choroby?”

Jezus odpowiedział: “Niech się stanie zgodnie z waszą wiarą” - i usiadł wpośród nich, mówiąc: “Powiedziano im w dawnych czasach: ‘Szanuj Ojca twego niebieskiego i twą Matkę ziemską, spełniaj ich przykazania, ażeby dni twoje na ziemi długie były!’ A następne dane było przykazanie: ‘Nie będziesz zabijał!’ Bo życie dane jest wszystkiemu od Boga, a co dane zostało od Boga, niech żaden człowiek nie waży się zabrać. Bo mówię wam w prawdzie, od Matki pochodzi wszystko życie na ziemi; dlatego ten, który zabija, zabija swego brata. A od niego ziemska Matka odwróci się i oderwie od niego swoje ożywiające piersi. I przepędzą go jej aniołowie, a Szatan zamieszka w jego ciele. A ciało zarżniętych zwierząt w jego ciele stanie się jego własnym grobem. Bo mówię wam w prawdzie, ten który zabija, zabija siebie; a ten kto spożywa ciało zarżniętych zwierząt, spożywa ciało śmierci... I ich śmierć stanie się jego śmiercią. Bo zapłatą za grzech jest śmierć!”

“Nie zabijaj, ani też nie spożywaj ciała twych niewinnych ofiar, ażebyś nie został niewolnikiem Szatana. Bo jest to droga cierpień i prowadzi do śmierci. Lecz spełniaj wolę Bożą, ażeby Jego aniołowie mogli ci służyć na drodze twojego życia. Dlatego bądź posłuszny słowom Boga: ‘Oto dałem wam wszelkie ziele, wydawające z siebie nasienie, które jest na obliczu wszystkiej ziemi; i wszelkie drzewo, na którym jest owoc drzewa, wydawające z siebie nasienie, będzie wam ku pokarmowi. I wszelkiemu zwierzowi ziemskiemu, i wszystkiemu ptactwu niebieskiemu, i wszelkiej rzeczy poruszającej się na ziemi, w której jest dusza żywiąca; wszelka jarzyna ziela będzie ku pokarmowi.’ Także mleko wszystkiego, co porusza się i żyje na ziemi, będzie dla ciebie pożywieniem; tak jak dane im zostało wszystko zioło zielone, tak ja daję wam ich mleko. Ale ciała i krwi, która je ożywia, nie będziesz jadł”.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 08:33   

gruby napisał/a:
zyon napisał/a:

Alez niemal wszyscy od poczatku forum tak robia. Widze, ze rozmowy na temat z tytulu sie skonczyly a teraz chcesz mnie wciagnac w jakies przepychanki ;) Swoje konto tutaj posiadam prawie 10 lat, i nikt nigdy tego nie wymagal ode mnie (ani od nikogo), ty swoje (kolejne, juz chyba 6) masz od miesiaca i juz zadasz zeby wszyscy robili cos co sobie wymysliles w imie
"powagi" ;)
;)


oj młody jesteś
muszę Tobie opowiedzieć trochę historii,
otóż: po założeniu tej strony przez Tomka Trojanowskiego pod nazwą "Dieta Optymalna"
towarzystwo " optybetonu" tu piszące nie było anonimowe, a zmieniło się to dopiero po przejęciu jej przez pana Witka.

Gruby, nie do konca masz racje, albo juz troche zapomniales ;) Pierwotne forum Tomka Trojanowskiego bylo tutaj dostepne jeszcze pare lat temu w postaci dzialu archiwalnego przeniesionego wprost z grup dyskusyjnych. Podejrzewam, ze Pan Witold je po prostu ukryl, choc bylo tam troche ciekawej wiedzy i fajnych rozmow. I roznie tam bylo jezeli pamietasz, byly imiona i nazwiska ale byly tez pseudonimy. Zreszta o czym w ogole rozmawiamy, internetowe nicki sa stare jak internet, to Grzegorzowi cos sie nagle uroilo.

Przeciez kazdy z nas moze podac losowe imie i nazwisko, wkleic jakas fotke z netu i co, bedzie juz "powazniej"? Bedzie tak samo, a argument, ze personalia hamuja agresje swiadczy o tym, ze Grzegorz chyba rzadko zaglada na facebooka, gdzie ludzie podpisani imieniem i nazwiskiem, z wlasnym zdjeciem i nierzadko zdjeciem dzieci w tle bluzgaja niczym szewce ;) Jak ktos trzyma poziom to trzyma i tyle. Jak to sie mowi, jak ktos ci pokazuje ksiezyc to nie patrz na palec.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 08:35   

zyon napisał/a:
dlaczego jestes Sentintel
taka misja, powołanie. 8)
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 08:37   

Sentinel napisał/a:
Coś mi tu ściemniasz.
Jezus był wegetarianinem.
może z Pism dla vegan korzystasz :evil:
był też oczywiście Polakiem :hah:
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Wto Wrz 04, 2018 08:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 08:37   

dario_ronin napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Stąd że masz tendencje do tłumaczenia wszystkiego przez pryzmat cytatów z biblii.
i znowu się mylisz. Patrzysz przez pryzmat szuflady. Łącze obserwacje stare i nowe tam gdzie jest to możliwe lub czekam na wyjaśnienie niezrozumiałego :medit:
Ty uznałeś bez zbadania , że Biblia to ściema i pozbawiłeś się wiedzy potrzebnej do właściwej oceny Rzeczywistości.

Czlowiek rozsadny sprawdza kazde zrodlo i szuka informacji w roznych miejscach. Grzegorz swoimi uprzedzeniami religijnymi odkroil sobie spora czesc rzeczywistosci i teraz na tym kawalku buduje swoja narracje. To jak z ta jaskinia Platona, widzi tylko cienie ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 09:08   

Sentinel napisał/a:
Coś mi tu ściemniasz.
wiesz czym była Pascha dla Żyda ?

Prawo wymagało, by Paschę obchodził każdy mężczyzna izraelski i każdy obrzezany osiadły przybysz (Lb 9:9-14)
Każda rodzina miała sobie wybrać z owiec lub z kóz zdrowego, jednorocznego samca.

Z zabitego baranka (lub koziołka) ściągano skórę, obmywano jego trzewia, a następnie wkładano je z powrotem i całego starannie pieczono, bez naruszania jakiejkolwiek kości (Lb 9:12; 2Kn 35:11). Wszelkie pozostałości należało spalić przed porankiem (Wj 12:10; 34:25). Mięso jedzono z przaśnikami, „chlebem udręki”, oraz z gorzkimi ziołami, co przypominało Izraelitom trudne życie w niewoli (Wj 1:14; 12:1-11, 29, 34; Pwt 16:3).

Powiedział do nich: „Bardzo chciałem zjeść z wami ten posiłek paschalny, zanim spotkają mnie cierpienia.”. Łukasz 22:15

A teraz coś co tygryski lubią 'najbardziej'

Według tradycji żydowskiej w czasie Paschy podawano sobie cztery kielichy czerwonego wina, choć nie musiano się ograniczać tylko do czterech.
Podczas Paschy w Egipcie nie używano wina, nigdzie też Jehowa nie nakazał go pić w trakcie tego święta. Zwyczaj ten został wprowadzony później. Jezus go nie potępił i sam pił wino, gdy z apostołami spożywał posiłek paschalny, a potem podał im kielich, gdy ustanawiał Wieczerzę Pańską (Pamiątkę) (Łk 22:15-18, 20).
:D
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Wto Wrz 04, 2018 09:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 09:23   

podeszli do Jezusa uczniowie i spytali: „Gdzie chcesz, żebyśmy ci przygotowali posiłek paschalny?” Zrobili więc tak, jak im polecił, i przygotowali posiłek paschalny.
20 A kiedy nastał wieczór, Jezus zajął miejsce przy stole wraz z 12 uczniami. 21 Gdy jedli, powiedział:
Mateusza:26
ale ja nic nie wiem i przykrywam się drabiną...
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Wto Wrz 04, 2018 11:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 09:45   

Grzegorz, podrzuć jaki ciekawy link rozwijający świadomość bo się nudzę trochę ...

ostatnio musiałem zweryfikować swoją hipotezę o początku czasu
w wykładzie o czasie Meissner stwierdził, że czas mierzymy zmianą - jest zmiana jest upływ czasu
proces myślowy to zmiana , więc ... tylko jak mierzyć czas bez punktu odniesienia 8)
_________________
The Truth is still out there.
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 312
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 10:23   

zyon napisał/a:

Co do tej "powaznej rozmowy" to w kwestii agresji i kontrolowania emocji to chyba widzisz jak na dloni kto ma z tym problem i sobie wyraznie nie radzi ;) Ja wole inne srodki wyrazu niz prymitywne obelgi niczym menela spod budki z piwem. Wiec nie ma dla mnie znaczenia kim jestes zeby rozmawiac "na powaznie", bo jak mawial Sw.Tomasz z Akwinu:
"nie patrz na to kto co mowi, ale na to co mowi". ;)


widać też wyraźnie, że tak w głębi, pewne kwestie są niezmienialne, prawda? ;)

Grzesiu, tak w kwestii przypomnienia
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Rzeczywiście, to ciekawe zjawisko psychologiczne. Zaczyna Pan, Panie Grzegorzu dorzecznie, merytorycznie, jak np. tam:
http://www.dobradieta.pl/...p=250377#250377
a po kilkunastu dniach kończy Pan jako rozwścieczony, agresywny banita.
Powinien Pan przyłączyć się do polityków, tam można bezkarnie jątrzyć przez 4 lata, zanim otrzyma się czerwoną kartkę.
JW

będę wklejać regularnie, aż ci się agresor wyłączy :papa:
 
     
Ryszard 
RW

Dołączył: 27 Paź 2013
Posty: 63
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 11:55   

Zostawcie tego człowieka w spokoju, przecież b/niego nie mielibyście z kim prowadzić swoje zaczepne konwersacje.Hańba; dziwie się, że nie jesteście jeszcze pouczeni przez Pana W.J.
_________________
RWP
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 12:10   

Ryszard napisał/a:
Zostawcie tego człowieka w spokoju
Ryszard o co Ci chodzi ?
brak Ci poczucia humoru ?
zobacz jak miło sobie rozmawialiśmy wieczorem z Grzegorzem
męskie przekomarzanie Cię gorszy?

D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 13:14   

Ryszard napisał/a:
Zostawcie tego człowieka w spokoju, przecież b/niego nie mielibyście z kim prowadzić swoje zaczepne konwersacje.Hańba; dziwie się, że nie jesteście jeszcze pouczeni przez Pana W.J.

Zbyt emocjonalnie do tego podchodzisz.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 13:17   

3of5 napisał/a:
będę wklejać regularnie, aż ci się agresor wyłączy
To nie pomoże na twoją urażoną dumę. Zaśmiecisz tylko wątek.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 13:22   

zyon napisał/a:
Przeciez kazdy z nas moze podac losowe imie i nazwisko, wkleic jakas fotke z netu
Wtedy będzie minionem do kwadratu.

Jeśli ci to chodzi po głowie, to daruj sobie, bo wszystko jest do sprawdzenia.
Dario zrobił pierwszy krok ale nadal jest pół-minionem.
Przyłączył się następny minion 3of5.
Póki się to nie zmieni to możecie sobie porozmawiać między sobą. Możecie zrobić program "między nami minionami" albo "z kamerą wśród minionów".
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 13:24   

[quote="dario pół-minion"]
dario ronin napisał/a:
może z Pism dla vegan korzystasz
Wyobraź sobie, że nie. To z biblijni pl czy jakoś tak.
Niestety w biblii jest mnóstwo sprzeczności jeśli chodzi o nakazy lub przyzwolenia w kwestii tego co jeść. Z drugiej strony jest to zrozumiałe, bo to nie poradnik dietetyczny. Nie da się jednak powiedzieć, że autorzy biblii nie próbują niczego w tej materii narzucać.
Według mnie jedyną sensowną opcją jest taka, że to jest założenie pierwotne do którego chrześcijanin winien dążyć - „Potem rzekł Bóg: Oto daję wam wszelką roślinę wydającą nasienie na całej ziemi i wszelkie drzewa, których owoc ma w sobie nasienie: niech będzie dla was pokarmem!”, a na wszelkie odstępstwa bóg zezwolił tylko czasowo.
Widać wpływ hinduizmu na poglądy wyrażane przez Jezusa, więc to co sugerował Witold Jarmołowicz, że spędził on ileś lat w Indiach, jest bardzo prawdopodobne.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Wto Wrz 04, 2018 13:25, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 13:27   

Sentinel napisał/a:
Dario zrobił pierwszy krok ale nadal jest pół-minionem
pod moim nazwiskiem znajdziesz mnie na Fejszbuku np. to sporo wiedzy :P
Ty jesteś nadal anonimowy
?
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6854
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 13:36   

No nie, tak, jak tu gdzieś pisałem, Pan Grzegorz Rec rzeczywiście mieszka w Puszczykowie.
JW
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 13:39   

Sentinel napisał/a:
Wyobraź sobie, że nie. To z biblijni pl czy jakoś tak. dlatego warto korzystać z dobrego przekładu
Niestety w biblii jest mnóstwo sprzeczności jeśli chodzi o nakazy lub przyzwolenia w kwestii tego co jeść. Z drugiej strony jest to zrozumiałe, bo to nie poradnik dietetyczny. Nie da się jednak powiedzieć, że autorzy biblii nie próbują niczego w tej materii narzucać.
Według mnie jedyną sensowną opcją jest taka, że to jest założenie pierwotne do którego chrześcijanin winien dążyć - „Potem rzekł Bóg: Oto daję wam wszelką roślinę wydającą nasienie na całej ziemi i wszelkie drzewa, których owoc ma w sobie nasienie: niech będzie dla was pokarmem!”, a na wszelkie odstępstwa bóg zezwolił tylko czasowo. mam inne 'wrażenie' - przed Potopem pokarm roślinny był prawdopodobnie inny (patrz avocado ). Potem Stwórca zezwolił jeść mięso bez krwi ... wniosek, że brakowało składników odżywczych, ale to nie jest doktryna.
Widać wpływ hinduizmu na poglądy wyrażane przez Jezusa, więc to co sugerował Witold Jarmołowicz, że spędził on ileś lat w Indiach, jest bardzo prawdopodobne. Tia 'byćmoże'
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 13:41   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
No nie, tak, jak tu gdzieś pisałem, Pan Grzegorz Rec rzeczywiście mieszka w Puszczykowie.
JW
A ja mieszkam w Częstochowie ...i nawet znamy się osobiście

niech Grzegorz poda swój profil gdzieś tam
będzie fair :D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 14:29   

Sentinel napisał/a:
więc to co sugerował Witold Jarmołowicz, że spędził on ileś lat w Indiach, jest bardzo prawdopodobne.
raczej nieprawdopodobne
Wielu robi ten błąd , że nie uwzględnia kontekstu. Aby zrozumieć NT należy dobrze znać ST. Prawo Proroctwa Daty Linie rodowe ...

Łukasza 2 : Jego rodzice mieli zwyczaj chodzić co roku do Jerozolimy na święto Paschy. 42 Gdy miał 12 lat, też tam poszli zgodnie z przyjętym zwyczajem. 43 Kiedy święto dobiegło końca i wyruszyli w drogę powrotną, nie zauważyli, że młody Jezus pozostał w Jerozolimie. 44 Myśleli, że jest wśród tych, z którymi wspólnie podróżują, i dopiero gdy uszli dzień drogi, zaczęli go szukać wśród krewnych i znajomych. 45 Ale ponieważ go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy i tam kontynuowali poszukiwania. 46 Po trzech dniach w końcu odnaleźli go w świątyni, jak siedział wśród nauczycieli i przysłuchiwał się im oraz zadawał pytania. 47 A wszyscy, którzy go słuchali, byli pod wrażeniem jego zrozumienia i odpowiedzi. 48 Kiedy rodzice go zobaczyli, bardzo się zdumieli, a jego matka powiedziała: „Synu, czemu nam to zrobiłeś? Razem z ojcem rozpaczliwie cię szukamy”. 49 Ale on odparł: „Dlaczego mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w domu swojego Ojca?”. 50 Oni jednak nie zrozumieli jego słów.
51 Potem Jezus wrócił z nimi do Nazaretu i dalej był im posłuszny. Jego matka starannie zachowywała to wszystko w swoim sercu. 52 A on nabywał mądrości, rozwijał się fizycznie i zjednywał sobie uznanie Boga i ludzi.
A jako Mesjasz pojawił się zgodnie z proroctwem w 29 r n.e. czego znający Pisma wyczekiwali :medit:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 16:08   

Sentinel napisał/a:
zyon napisał/a:
Przeciez kazdy z nas moze podac losowe imie i nazwisko, wkleic jakas fotke z netu
Wtedy będzie minionem do kwadratu.

Jeśli ci to chodzi po głowie, to daruj sobie, bo wszystko jest do sprawdzenia.
Dario zrobił pierwszy krok ale nadal jest pół-minionem.
Przyłączył się następny minion 3of5.
Póki się to nie zmieni to możecie sobie porozmawiać między sobą. Możecie zrobić program "między nami minionami" albo "z kamerą wśród minionów".

Dzieki za pozwolenie. Tak zrobimy panie....eee, jak sie nazywa taki anty-minion (cokolwiek to znaczy)....wlasnie, tak w ogole to skad wziales to bycie "Minionem"? Co to za slowo? Grzegorz, jestes sto lat za murzynami jezeli chodzi o kwestie internetu, uzywasz przestarzalego jezyka. Moze chodzi co o film animowany "Minionki"? ;)

A co do kwestii sprawdzenia to, owszem mozna to zrobic, ale trzeba sie znac, ty nie masz o tym zielonego pojecia. Ogolnie to udal ci sie temat zastepczy ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 17:09   

dario_ronin napisał/a:
niech Grzegorz poda swój profil gdzieś tam
będzie fair :D

Każdy kto ma urządzenie z systemem android, musi też załozyć konto na google+ bo inaczej nawet aplikacji nie zaktualizujesz.
Wejdź w aplikację google+, wpisz imię i nazwisko i po krzyku. Na twitterze mozesz zrobić podobnie jeśli masz konto.
Na facebooku nie mam bo mi nie potrzebne.
Wszyscy którzy mnie intetesują są na twitterze, który de facto służy mi tylko i wyłącznie do wyszukiwania ciekawych informacji. Kiedyś wdawałem się tam w dyskusję ale uświadomiłem sobie, że biorę udział w wojence informacyjnej i usunąłem poprzednie konto. Niepotrzebnie mieszałem się do polityki.

A skąd u ciebie ten dualizm? Jeśli na fejsie nie obawiasz się podpisać jak człowiek to dlaczego tu tego nie zrobiłeś? Cukierberga traktujesz poważniej niż Admina?
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 18:11   

Ten mlodzian w czapce z dzianiny to ty? No nie wiem... Jedyny jakiego Google pokazuje jest poszukiwany
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 18:17   

Cytat:
A skąd u ciebie ten dualizm? Jeśli na fejsie nie obawiasz się podpisać jak człowiek to dlaczego tu tego nie zrobiłeś? Cukierberga traktujesz poważniej niż Admina?
zaden dualism. Admin zna moje nazwisko, reszta kiedy zakladalem konto miala nick, ja prostolinijny czlek jestem :D dopasowujem siem. Fejsbóg to inna bajka, nudzi mnie Generalnie, ale jako ojciec dobrze wiedziec...
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 18:43   

Aaa kot i mysz graja w szachy... OK malo danych :D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 19:05   

dario napisał/a:
Fejsbóg to inna bajka, nudzi mnie

Wielu nudzi, ale niewielu się do tego przyznaje.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 20:15   

dario napisał/a:
ostatnio musiałem zweryfikować swoją hipotezę o początku czasu 
w wykładzie o czasie Meissner stwierdził, że czas mierzymy zmianą - jest zmiana jest upływ czasu 
proces myślowy to zmiana , więc ... tylko jak mierzyć czas bez punktu odniesienia

Z początkiem czasu jest jak z początkiem wszechświata.
Zakładając, że nie ma czegoś takiego jak NIC, to twierdzenie, że do zaistnienia czasu niezbędne są prawa natury nabiera nieco innego znaczenia.

Nie zmienia to jednak tego, że czas jest iluzją. Bez względu czy będziesz go mierzył od jednego do drugiego procesu myślowego, czy od jednego do drugiego fizycznie zaistniałego zdarzenia.
Filofozoficzne ujęcie jest dużo prostsze. Zen opisuje iluzję czasu w prosty sposób - nie ma przeszłości ani przyszłości. Jest tylko tu i teraz. Coś a la ten punkt styczny z podłożem toczącego się koła.

Odczuwasz upływający czas, ale bez tego da się żyć.
Zwierzęta są wolne od abstrakcyjnego pojmowania czasu, które jest charakterystyczne dla człowieka. Można więc powiedzieć, że sugestia z Zen to propozycja powrotu do natury.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 20:23   

zyon napisał/a:
jestes sto lat za murzynami jezeli chodzi o kwestie internetu, uzywasz przestarzalego jezyka
Mogę, tak jak wielu próbować nadążać, albo przyjmować z godnością upływ czasu.
zyon napisał/a:
Moze chodzi co o film animowany "Minionki
Tak minionku.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 21:08   

Sentinel napisał/a:
Z początkiem czasu jest jak z początkiem wszechświata.
Zakładając, że nie ma czegoś takiego jak NIC, to twierdzenie, że do zaistnienia czasu niezbędne są prawa natury nabiera nieco innego znaczenia.

Nie zmienia to jednak tego, że czas jest iluzją. Bez względu czy będziesz go mierzył od jednego do drugiego procesu myślowego, czy od jednego do drugiego fizycznie zaistniałego zdarzenia.
Filofozoficzne ujęcie jest dużo prostsze. Zen opisuje iluzję czasu w prosty sposób - nie ma przeszłości ani przyszłości. Jest tylko tu i teraz. Coś a la ten punkt styczny z podłożem toczącego się koła.

Odczuwasz upływający czas, ale bez tego da się żyć.
Zwierzęta są wolne od abstrakcyjnego pojmowania czasu, które jest charakterystyczne dla człowieka. Można więc powiedzieć, że sugestia z Zen to propozycja powrotu do natury.
wszystko fajnie tylko mnie takie wyjaśnienia nie cieszą :D
Filozofia to umiłowanie mądrości , a to dla mnie mądre nie jest.
Znam przeszłość i chcę poznać przyszłość to dla mnie pojęcia rzeczywiste nie abstrakcyjne. Czas również. Zen imo jest dobre dla lemingów, by nie rozmyślały za wiele jak zmienić swoje życie i płynęły z nurtem 'tu i teraz' bezmyślnie i nieświadomie - nie moja bajka.
Wracając do meritum - CZAS .
Początek Wszechświata powiadasz - zakładając że Siła twórcza istniała zawsze, nie miała początku czas jeśli istniał (myślałem) nie miał znaczenia, ale w chwili stworzenia pierwszej istoty duchowej jeszcze przed zaistnieniem materialnego Kosmosu już można uznać punkt odniesienia - początek czasu...ale jeśli uznać proces myślowy za zmianę więc upływ czasu już zaistniał ups bez wina tego nie rozkminię :-x ;D
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Wto Wrz 04, 2018 21:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Wto Wrz 04, 2018 21:21   

Sentinel napisał/a:
na fejsie nie obawiasz się podpisać jak człowiek to dlaczego tu tego nie zrobiłeś?

Generalnie nie mam nic do ukrycia, mówię co myślę, żyję jak chcę
strachliwy tez specjalnie nie jestem, ale...
niektórym dziwnie z oczu patrzy... ;)
gdyby np. chcieli się mścić za szczerość , rozumiesz ?
są na świecie jednostki psychopatyczne , zawzięte , niemoralne...
lepiej być rozważnym niż romantycznym ;D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 07:18   

Sentinel napisał/a:
zyon napisał/a:
jestes sto lat za murzynami jezeli chodzi o kwestie internetu, uzywasz przestarzalego jezyka
Mogę, tak jak wielu próbować nadążać, albo przyjmować z godnością upływ czasu.

Mozesz tez z godnoscia orac pole drewnianym radlem za pomoca wolow a zamiast smartfona uzywac starego telefonu na korbe, pisac na Commodore64 i jezdzic furmanka zamiast samochodu. Ale za godnoscia to raczej nie bedzie mialo nic wspolnego ;) Internet to specyficzna dziedzina zycia, jest jak jezyk, ktory podlega nieustannej modyfikacji. To tak jakbys dzisiaj mowil "robic awanse do dziewoi" zamiast "podrywac dziewczyne". Zadna to godnosc ;)

Sentinel napisał/a:
zyon napisał/a:
Moze chodzi co o film animowany "Minionki
Tak minionku.

Ale to film dla dzieci, ogladasz go z godnoscia? ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Śro Wrz 05, 2018 07:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 312
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 08:04   

...
Ostatnio zmieniony przez 3of5 Śro Wrz 05, 2018 08:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 312
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 08:07   

zyon napisał/a:
Sentinel napisał/a:
zyon napisał/a:
jestes sto lat za murzynami jezeli chodzi o kwestie internetu, uzywasz przestarzalego jezyka
Mogę, tak jak wielu próbować nadążać, albo przyjmować z godnością upływ czasu.

Mozesz tez z godnoscia orac pole drewnianym radlem za pomoca wolow a zamiast smartfona uzywac starego telefonu na korbe, pisac na Commodore64 i jezdzic furmanka zamiast samochodu. Ale za godnoscia to raczej nie bedzie mialo nic wspolnego ;) Internet to specyficzna dziedzina zycia, jest jak jezyk, ktory podlega nieustannej modyfikacji. To tak jakbys dzisiaj mowil "robic awanse do dziewoi" zamiast "podrywac dziewczyne". Zadna to godnosc ;)

Sentinel napisał/a:
zyon napisał/a:
Moze chodzi co o film animowany "Minionki
Tak minionku.

Ale to film dla dzieci, ogladasz go z godnoscia? ;)


Zyon, nie jest mi potrzebny smartfon, wolę starego solida, w którym bateria wytrzymuje mi 3 tygodnie bez ładowania. Telefon służy mi do telefonowania, a smartfon mi nie jest do szczęścia potrzebny. Gdzieś przeczytałem, że coraz więcej ludzi tak ma ;) (chyba chodzi tutaj o wykorzystywanie pewnych danych i permanentną inwigilację)
Wolę korzystać z komputera przy korzystaniu z internetu. Widocznie moje pokolenie tak już ma ;) Jedynie jak wyjeżdżamy gdzieś dalej, to przydaje się nawigacja smartfonowa ;)
Co do reszty, to zgoda :D
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 08:16   

dario napisał/a:
wszystko fajnie tylko mnie takie wyjaśnienia nie cieszą
Trudno żeby było inaczej jeśli traktujesz to życie jako etap przejściowy. Też nie skakałbym z radości mając takie podejście. Dla mnie to etap docelowy i cieszy mnie sam fakt, że jestem.
dario napisał/a:
Filozofia to umiłowanie mądrości , a to dla mnie mądre nie jest
Wybierasz to co pasuje do twojego światopoglądu. To normalne. Niemal każdy tak robi.
dario napisał/a:
Znam przeszłość i chcę poznać przyszłość to dla mnie pojęcia rzeczywiste nie abstrakcyjne. Czas również.
Jeśli wierzysz, że siła wyższa zajmuje się takimi rzeczami jak określanie terminu końca świata z dokładnością do 1 roku, to zegar i kalendarz są wtedy podstawowymi narzędziami. Dzięki nim widzisz czasu, który jest tylko iluzją. Głównym zadaniem przechowywania wspomnień jest przetrwanie. Doświadczenia kształtują pamięć behawioralną. Dzięki niej wiesz jak się zachowywać żeby przeżyć. Nie jest to jednak kropka w kropkę zapis tego co się w przeszłości wydarzyło. Jest on zniekształcony przez indywiduaalny schemat poznawczy, będący wypadkową czynników środowiskowych, indywidualnych doświadczeń i potencjału intelektualnego. Poza tym wpływ na to ma także niedoskonałość "nośnika", upływ czasu.
dario napisał/a:
Zen imo jest dobre dla lemingów, by nie rozmyślały za wiele jak zmienić swoje życie i płynęły z nurtem 'tu i teraz' bezmyślnie i nieświadomie
Przecież to tylko uproszczenie. Odrzucasz je, bo wyrywa cię z letargu, z iluzji w której żyjesz. To zawsze powoduje opór. Zen mówi prostą rzecz - "przeszłość już do ciebie nie należy". A przyszłość? Może tym razem coś bliższego kulturowo - "chcesz rozśmieszyć boga opowiedz mu o swoich planach na przyszłość".
dario napisał/a:
nie moja bajka.
Wyobraź sobie, że ja tak mam z biblią. O ile potrafisz to sobie wyobrazić.
dario napisał/a:
Początek Wszechświata powiadasz - zakładają że Siła twórcza istniała zawsze, nie miała początku czas jeśli istniał (myślałem) nie miał znaczenia
Gubisz się. Czas istotnie nie miał wtedy znaczenia. Nie było więc czasu, choć obowiązywały znane nam dziś prawa fizyki. Przetraw to w myślach powoli i spokojnie.
dario napisał/a:
ale w chwili stworzenia pierwszej istoty duchowej jeszcze przed zaistnieniem materialnego Kosmosu już można uznać punkt odniesienia - początek czasu
Jakie to ma znaczenie kiedy to się stało, jeśli nie potrafisz określić do czego ci ta wiedza potrzebna.
dario napisał/a:
jeśli uznać proces myślowy za zmianę więc upływ czasu już zaistniał ups bez wina tego nie rozkminię
Z winem też nie rozkminisz.

dario napisał/a:
Generalnie nie mam nic do ukrycia, mówię co myślę, żyję jak chcę
Powiedzmy.
dario napisał/a:
niektórym dziwnie z oczu patrzy... gdyby np. chcieli się mścić za szczerość , rozumiesz?
Rozumiem. To jednak problem tych, którym dziwnie z oczu patrzy, którzy się mszczą, nie mój, nie twój.
dario napisał/a:
są na świecie jednostki psychopatyczne , zawzięte , niemoralne
Nie ma tu psychopatów. Psychopaci są zainteresowani manipulowaniem ludzi w swoim otoczeniu, realnym wpływem na swoje ofiary i bezpośrednią obserwacją skutków. Dlatego ofiarami psychopatów padają ludzi z ich bliskiego otoczenia: rodzina, współpracownicy itd. Forum internetowe nie jest "środowiskiem naturalnym" psychopaty. Nie spełnia wymagań przestrzeni w której mógłby osiągnąć zamierzone efekty.
dario napisał/a:
lepiej być rozważnym niż romantycznym
Da się to jakoś połączyć.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 08:17   

3of5 napisał/a:


Zyon, nie jest mi potrzebny smartfon, wolę starego solida, w którym bateria wytrzymuje mi 3 tygodnie bez ładowania.

Ja tez nie mam smartfona i nie jest mi do niczego potrzebny ale podejrzewam, ze selfika Grzegorz sobie strzelil smartfonem ;)
Tam gdzie ludzie sie nudzac klikaja na smartach ja czytam sobie ksiazki.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Śro Wrz 05, 2018 08:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 08:21   

zyon napisał/a:
Internet to specyficzna dziedzina zycia, jest jak jezyk, ktory podlega nieustannej modyfikacji.
Jesteś reliktem przeszłości zyon. Internet to przestrzeń dla każdego.
Przypominasz mi informatyków z lat 90ych, którzy udawali magów wtajemniczonych w rzeczy niepojęte dla przeciętnego człowieka.
zyon napisał/a:
Ale to film dla dzieci, ogladasz go z godnoscia?
Nie. Z córką.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 08:28   

Sentinel napisał/a:
zyon napisał/a:
Internet to specyficzna dziedzina zycia, jest jak jezyk, ktory podlega nieustannej modyfikacji.
Jesteś reliktem przeszłości zyon.

Ooo ;D No przed chwila mowiles, ze bycie reliktem przeszlosci to oznaka godnosci ;) Czyli mnie pochwaliles?
Mozna wiedzec po czym wnosisz? Bo na razie wychodzi wprost odwrotnie, uzywasz jakiegos dziecinnego, przestarzalego jezyka na okreslenia, ktore maja swoje okreslenia w internecie i mi to zarzucasz. Przedziwne taktyki stosujesz, to ma byc ta, ze "najlepsza obrona jest atak"? ;)
Sentinel napisał/a:
Internet to przestrzeń dla każdego.

Brzmi dumnie i godnie, tylko do czego to riposta?
Sentinel napisał/a:

Przypominasz mi informatyków z lat 90ych, którzy udawali magów wtajemniczonych w rzeczy niepojęte dla przeciętnego człowieka.

Masz ciekawe skojarzenia, choc nieco chybione. Dla osoby nieobeznanej z internetem jak ty, tak sie moze wydawac, jezeli ktos umie wiecej.
Sentinel napisał/a:

zyon napisał/a:
Ale to film dla dzieci, ogladasz go z godnoscia?
Nie. Z córką.

To fajnie, i od niej przynosisz na internety ten jezyk rodem z przedszkola? ;) Bo nazywanie kogos "minionem" wlasnie tym jest. Wbij Grzegorz na Wykop, w 2 dni opanujesz slang internetowy ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Śro Wrz 05, 2018 08:29, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 09:22   

Sentinel napisał/a:
dario napisał/a:
wszystko fajnie tylko mnie takie wyjaśnienia nie cieszą
Trudno żeby było inaczej jeśli traktujesz to życie jako etap przejściowy. Też nie skakałbym z radości mając takie podejście. Dla mnie to etap docelowy i cieszy mnie sam fakt, że jestem.
dario napisał/a:
Filozofia to umiłowanie mądrości , a to dla mnie mądre nie jest
Wybierasz to co pasuje do twojego światopoglądu. To normalne. Niemal każdy tak robi.
dario napisał/a:
Znam przeszłość i chcę poznać przyszłość to dla mnie pojęcia rzeczywiste nie abstrakcyjne. Czas również.
Jeśli wierzysz, że siła wyższa zajmuje się takimi rzeczami jak określanie terminu końca świata z dokładnością do 1 roku, to zegar i kalendarz są wtedy podstawowymi narzędziami. Dzięki nim widzisz czasu, który jest tylko iluzją. Głównym zadaniem przechowywania wspomnień jest przetrwanie. Doświadczenia kształtują pamięć behawioralną. Dzięki niej wiesz jak się zachowywać żeby przeżyć. Nie jest to jednak kropka w kropkę zapis tego co się w przeszłości wydarzyło. Jest on zniekształcony przez indywiduaalny schemat poznawczy, będący wypadkową czynników środowiskowych, indywidualnych doświadczeń i potencjału intelektualnego. Poza tym wpływ na to ma także niedoskonałość "nośnika", upływ czasu.
dario napisał/a:
Zen imo jest dobre dla lemingów, by nie rozmyślały za wiele jak zmienić swoje życie i płynęły z nurtem 'tu i teraz' bezmyślnie i nieświadomie
Przecież to tylko uproszczenie. Odrzucasz je, bo wyrywa cię z letargu, z iluzji w której żyjesz. To zawsze powoduje opór. Zen mówi prostą rzecz - "przeszłość już do ciebie nie należy". A przyszłość? Może tym razem coś bliższego kulturowo - "chcesz rozśmieszyć boga opowiedz mu o swoich planach na przyszłość".
dario napisał/a:
nie moja bajka.
Wyobraź sobie, że ja tak mam z biblią. O ile potrafisz to sobie wyobrazić.
dario napisał/a:
Początek Wszechświata powiadasz - zakładają że Siła twórcza istniała zawsze, nie miała początku czas jeśli istniał (myślałem) nie miał znaczenia
Gubisz się. Czas istotnie nie miał wtedy znaczenia. Nie było więc czasu, choć obowiązywały znane nam dziś prawa fizyki. Przetraw to w myślach powoli i spokojnie.
dario napisał/a:
ale w chwili stworzenia pierwszej istoty duchowej jeszcze przed zaistnieniem materialnego Kosmosu już można uznać punkt odniesienia - początek czasu
Jakie to ma znaczenie kiedy to się stało, jeśli nie potrafisz określić do czego ci ta wiedza potrzebna.
dario napisał/a:
jeśli uznać proces myślowy za zmianę więc upływ czasu już zaistniał ups bez wina tego nie rozkminię
Z winem też nie rozkminisz.

dario napisał/a:
Generalnie nie mam nic do ukrycia, mówię co myślę, żyję jak chcę
Powiedzmy.
dario napisał/a:
niektórym dziwnie z oczu patrzy... gdyby np. chcieli się mścić za szczerość , rozumiesz?
Rozumiem. To jednak problem tych, którym dziwnie z oczu patrzy, którzy się mszczą, nie mój, nie twój.
dario napisał/a:
są na świecie jednostki psychopatyczne , zawzięte , niemoralne
Nie ma tu psychopatów. Psychopaci są zainteresowani manipulowaniem ludzi w swoim otoczeniu, realnym wpływem na swoje ofiary i bezpośrednią obserwacją skutków. Dlatego ofiarami psychopatów padają ludzi z ich bliskiego otoczenia: rodzina, współpracownicy itd. Forum internetowe nie jest "środowiskiem naturalnym" psychopaty. Nie spełnia wymagań przestrzeni w której mógłby osiągnąć zamierzone efekty.
dario napisał/a:
lepiej być rozważnym niż romantycznym
Da się to jakoś połączyć.
Grześ
cenię Twoje poglądy, ale ...
nie pisz jakbyś wiedział bo to głupie
oczekujesz szacunku okazuj go
ani Ty ani ja nie wiemy jak jest
stosuj się do rad, których udzielasz będzie milej i bardziej konstruktywnie
jesteśmy tylko obserwatorami życia,
intelekt służy do analizy, oceny i wniosków
możemy mieć różne - to wzbogaca, rozwija
bycie nomadem z wyboru nie ograbia mnie z radości życia , mobilizuje do wysiłku, samodoskonalenia, nadaje głębszy sens istnienia , pozwala skupiać się na rzeczach ciekawszych niż kariera, bogacenie... 'pogoń za wiatrem'
z ciekawszą dla mnie perspektywą prawdziwego życia
jeśli Ciebie to nie kręci i/lub na razie brak Ci zrozumienia/przekonania/wiary , że może być inaczej niż tu i teraz OK
nie mam interesu w przekonywaniu na siłę do swoich poglądów choć chętnie się nimi dzielę
jestem otwarty na inne poglądy, wciąż uzupełniam wiedzę i wzmacniam wiarę :D
tego oczekuję od innych myślących istot
"Pokój Tobie i twemu domowi"
Amen
D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 10:09   

zyon napisał/a:
Sentinel napisał/a:
zyon napisał/a:
Internet to specyficzna dziedzina zycia, jest jak jezyk, ktory podlega nieustannej modyfikacji.
Jesteś reliktem przeszłości zyon.

Ooo ;D No przed chwila mowiles, ze bycie reliktem przeszlosci to oznaka godnosci ;) Czyli mnie pochwaliles?
Mozna wiedzec po czym wnosisz? Bo na razie wychodzi wprost odwrotnie, uzywasz jakiegos dziecinnego, przestarzalego jezyka na okreslenia, ktore maja swoje okreslenia w internecie i mi to zarzucasz. Przedziwne taktyki stosujesz, to ma byc ta, ze "najlepsza obrona jest atak"? ;)
Sentinel napisał/a:
Internet to przestrzeń dla każdego.

Brzmi dumnie i godnie, tylko do czego to riposta?
Sentinel napisał/a:

Przypominasz mi informatyków z lat 90ych, którzy udawali magów wtajemniczonych w rzeczy niepojęte dla przeciętnego człowieka.

Masz ciekawe skojarzenia, choc nieco chybione. Dla osoby nieobeznanej z internetem jak ty, tak sie moze wydawac, jezeli ktos umie wiecej.
Sentinel napisał/a:

zyon napisał/a:
Ale to film dla dzieci, ogladasz go z godnoscia?
Nie. Z córką.

To fajnie, i od niej przynosisz na internety ten jezyk rodem z przedszkola? ;) Bo nazywanie kogos "minionem" wlasnie tym jest. Wbij Grzegorz na Wykop, w 2 dni opanujesz slang internetowy ;)


Miotasz się, kluczysz, żeby tylko odciągnąć uwagę od tego, że nie masz odwagi firmować swoich wypowiedzi swiom wizerunkiem i nazwiskiem.
Natrzepałeś już tyle piany, że mi się przez ekran wylewa na podłogę.

Wiesz co jest najśmieszniejsze? To że robisz z siebie eksperta od netu i informatyki a nie ogarniasz nawet polskich znaków. :)
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 10:12   

dario napisał/a:
nie pisz jakbyś wiedział

Dlaczego?
Przecież ty to robisz permanentnie. Nie lubisz konkurencji? Chcesz być monopolistą na tym polu? ;)
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 11:35   

Sentinel napisał/a:
Dlaczego?
bo to głupie , a Ty jesteś mądry :medit:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 12:24   

dario_ronin napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Dlaczego?
bo to głupie , a Ty jesteś mądry :medit:

Nie cierpię komplementów, nawet tych w formie ironicznej.
Kojarzy mi się to z dzieciństwem, kiedy jakaś pani zatrzymywała się przy mnie i mówiła "jaki slodki chlopczyk" albo coś w tym stylu.
Od komplementów moczę się w nocy i mam odruch ssania cyca.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 12:41   

Sentinel napisał/a:
odruch ssania cyca
nie walcz z tym, to nie jest takie złe :D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 14:18   

Sentinel napisał/a:
Dla osoby nieobeznanej z internetem jak ty, tak sie moze wydawac, jezeli ktos umie wiecej.

Cenie twoje poczucie humoru Grzegorz, ale nie wiem po co te personalne przytyki, zreszta kompletnie chybione ;) Uwazam, ze nie jest to temat do dyskusji, bo moze byc zupelnie inaczej niz ci sie wydaje.

Sentinel napisał/a:

Miotasz się, kluczysz, żeby tylko odciągnąć uwagę od tego, że nie masz odwagi firmować swoich wypowiedzi swiom wizerunkiem i nazwiskiem.
Natrzepałeś już tyle piany, że mi się przez ekran wylewa na podłogę.

Prosze cie, nie mieszaj mnie w zadne wojenki, ciebie na te odwage wzielo po ponad roku od rejestracji, kiedy kazdy wiedzial, ze to ty w kolejnym wcieleniu. Nic nie klucze ani sie nie miotam, piany nie trzepie ;) Rozmawiam ale widze, ze ktos ma problem z emocjami ;) Zauwazylem, ze od czasu zakonczenia dyskusji nt swiadomosci, w ktorej poniosles raczej kleske, wpisales mnie na liste "wrogow" ;)

Sentinel napisał/a:

Wiesz co jest najśmieszniejsze? To że robisz z siebie eksperta od netu i informatyki a nie ogarniasz nawet polskich znaków. :)

No wlasnie to jest najsmieszniejsze, nie uwazasz? :) Mnie ten argument smieszy nieodmiennie, bo kto jak kto ale "relikty przeszlosci" takie rzeczy powinny wiedziec ;)

Wrocmy na wlasciwe tematy, nie chce mi sie przerzucac tej twojej "piany".
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Śro Wrz 05, 2018 14:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 15:07   

zyon napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Dla osoby nieobeznanej z internetem jak ty, tak sie moze wydawac, jezeli ktos umie wiecej.

Cenie twoje poczucie humoru Grzegorz, ale nie wiem po co te personalne przytyki, zreszta kompletnie chybione ;) Uwazam, ze nie jest to temat do dyskusji, bo moze byc zupelnie inaczej niz ci sie wydaje.

zyon napisał/a:
Wrocmy na wlasciwe tematy, nie chce mi sie przerzucac tej twojej "piany"
Chcesz porozmawiać o świadomości to zrób tak jak Darek.

Wyśpij się bo cytujesz swoją wypowiedź jako moją
Cytat:
Dla osoby nieobeznanej z internetem jak ty, tak sie moze wydawac, jezeli ktos umie wiecej.
Przecież to twoje miszczu internetu.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Śro Wrz 05, 2018 15:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 15:09   

Kto dołączy do klubu 'z podniesioną przyłbicą' ?
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 16:03   

zyon napisał/a:
po ponad roku od rejestracji
Kilka lat temu byłem jedną z nielicznych osób które zarejestrowały się podając prawdziwe dane. Obsiadło mnie stado anonimków i tak do końca nie wiem o co im chodziło. Wiem tylko że każdy z nich szukał guza bez wyraźnego powodu. Wkurzyłem się wtedy nawet na Admina. W dodatku przez idiotyczne sugerowanie się zaleceniami dietetycznymi Kwaśniewskiego byłem bardzo drażliwy. O dziwo tylko w necie.
Kiedy tym razem sytuacja się powtórzyła, to wpadł mi do głowy pomysł na to, że można zastosować prosty sposób. W wielu próbach udowodniono, że anonimowość daje przyzwolenie na agresję. Miniony czują się bezpiecznie i gryzą kogo popadnie. W sytuacji kiedy nie są anonimowi sytuacja diametralnie się zmienia. Banowanie staje się zbędne. Są oczywiście wyjątki. To co odpierniczał jarosinski nawet mnie raziło.
Po drugie to niepoważne pisać do lemura o ksywie zyon, albo do kogoś kto podpisuje się 3of5. Co to jest 3of5? Kostka zapachowa do toalety?
Po trzecie mnie też znudził się mój bezosobowy profil. Jestem starej daty i do jako takiej interakcji z rozmówcą muszę mieć jakieś jego wyobrażenie.
Namiastkę komunikacji jaką jest kontakt niewerbalny przez tekst jestem jeszcze w stanie przełknąć. Ale jeśli mam pisać do lemura z dysleksją i awersją do polskich znaków, to jest to dla mnie nie do przeskoczenia.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 16:12   

Sentinel napisał/a:
Co to jest 3of5?
to mógłbym być Ja. mam 4 braci jestem 3. trzeci z pięciu :D

Sentinel napisał/a:
tak do końca nie wiem o co im chodziło.
ja wiem, o Twój styl pisania
arogancki, agresywny,z wyższością ... bez świadomości ;)
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 16:20   

dario_ronin napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Co to jest 3of5?
to mógłbym być Ja. mam 4 braci jestem 3. trzeci z pięciu :D
Jeśli piszesz z dwóch kont jednocześnie, to będziesz się smażył w piekle. :hah:

Dario napisał/a:
ja wiem, o Twój styl pisania
arogancki, agresywny,z wyższością ... bez świadomości ;)

Nie jest to prawdą. Przez długi czas byłem grzeczny jak nowicjuszka w zakonie.
Potem dałem się wciągnąć w te wasze wojenki ideologiczne na forum.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 16:29   

Sentinel napisał/a:
Nie jest to prawdą.
"co to jest prawda" :hah:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 16:34   

tu była taka głupawka, że każdy każdego podejrzewał - festiwal klonów :evil:
więc się nie dziw - zrozum
a że styl masz specyficzny ...
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 16:56   

dario_ronin napisał/a:
tu była taka głupawka, że każdy każdego podejrzewał - festiwal klonów :evil:
więc się nie dziw - zrozum

Nie dziwię się.
Rozumiem.
Jednak szkoda mi tego czasu. Uważam, że to był stracony niepotrzebnie czas.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Śro Wrz 05, 2018 16:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 16:57   

dario_ronin napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Nie jest to prawdą.
"co to jest prawda" :hah:


"Kiedy wyeliminujemy już wszystko, co niemożliwe, cokolwiek by zostało, jakkolwiek byłoby nieprawdopodobne, musi być prawdą".
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 17:26   

Sentinel napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Nie jest to prawdą.
"co to jest prawda" :hah:


"Kiedy wyeliminujemy już wszystko, co niemożliwe, cokolwiek by zostało, jakkolwiek byłoby nieprawdopodobne, musi być prawdą".
wiecej luzu
Grzegorz, to jest odniesienie do słów Kwaśniewskiego, że tylko on zna prawde
Jak i Piłata gdy przesłuchiwał... Jezusa
_________________
The Truth is still out there.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 17:41   

Sentinel napisał/a:
Kilka lat temu byłem jedną z nielicznych osób które zarejestrowały się podając prawdziwe dane. Obsiadło mnie stado anonimków i tak do końca nie wiem o co im chodziło. Wiem tylko że każdy z nich szukał guza bez wyraźnego powodu.

Pamietam Grzegorz, walczylismy ramie w ramie w temacie DDP ;)

Sentinel napisał/a:
W wielu próbach udowodniono, że anonimowość daje przyzwolenie na agresję. Miniony czują się bezpiecznie i gryzą kogo popadnie. W sytuacji kiedy nie są anonimowi sytuacja diametralnie się zmienia. Banowanie staje się zbędne. Są oczywiście wyjątki.

Oczywiscie, ze sa, np ja ;) Bluzganie jest dla slabych. Nie sadze, ze nazwa, imie, nazwisko, zdjecie czy cokolwiek innego maja wplyw na to jak sie zachowuje osoba w internecie. Zbyt wiele najdziwniejszych rzeczy juz widzialem. Zreszta jak byles na Twitterze i zajmowales sie polityka to pewnie cie to nie zdziwi. Halina C, w opisie emerytka, katoliczka, matka i patriotka a miesem potrafi rzucac jak wsciekly szewc, w imie partyjntych przepychanek
Sentinel napisał/a:
To co odpierniczał jarosinski nawet mnie raziło.

Dlaczego go ani razu nie upomniales? Nazywanie kogos smieciem to totalny rynsztok.
Sentinel napisał/a:

Po drugie to niepoważne pisać do lemura o ksywie zyon, albo do kogoś kto podpisuje się 3of5. Co to jest 3of5? Kostka zapachowa do toalety?

Jakie to ma znaczenie jezeli mowi z sensem? Mam paru faworytow na roznych stronach, forkach i portalach ktorzy podpisuja sie absurdalnymi nickami ale to co pisza zasluguje na najglebsza uwage, np jest taki jeden na portalu Wolne Media. Nie obchodzi mnie jego imie i nazwisko, obchodzi mnie kontakt z nim i wymiana mysli. A jeden z nich nazywa sie po prostu admin ;)

Sentinel napisał/a:
Po trzecie mnie też znudził się mój bezosobowy profil. Jestem starej daty i do jako takiej interakcji z rozmówcą muszę mieć jakieś jego wyobrażenie.
Namiastkę komunikacji jaką jest kontakt niewerbalny przez tekst jestem jeszcze w stanie przełknąć. Ale jeśli mam pisać do lemura z dysleksją i awersją do polskich znaków, to jest to dla mnie nie do przeskoczenia.

Dysleksja? Nie badz jarosinski. To nie awersja do polskich znakow, to przyzwyczajenie ze starych czasow, gdzie nie wolno bylo uzywac krzaczkow polskich. Kto pamieta ten wie dlaczego tak bylo ;) Poza tym latwiej mi odszukiwac pewne frazy kiedy mi sa potrzebne.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 18:03   

zyon napisał/a:
Dlaczego go ani razu nie upomniales? Nazywanie kogos smieciem to totalny rynsztok.
bo jeździł po mnie , a ja wiadomo, dupek jestem :D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 18:25   

dario_ronin napisał/a:
zyon napisał/a:
Dlaczego go ani razu nie upomniales? Nazywanie kogos smieciem to totalny rynsztok.
bo jeździł po mnie , a ja wiadomo, dupek jestem :D

Upominałem jarosza i liczyłem że w końcu wrzuci na luz.
Zdawałem sobie jednak sprawę z tego, że szanse na to są niewielkie.
Na podstawie doświadczeń z agresją jaką są w stanie wykrzesać z siebie wege mogę jedynie powiedzieć, że to co się tutaj kiedyś działo, to szkółka niedzielna w porównaniu z agresywnymi wypowiedziami wegusiów, które graniczą z obłędem. Dieta wegetariańska ryje beret gorzej niż twarde prochy popijane wódą.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 18:28   

zyon napisał/a:
walczylismy ramie w ramie w temacie DDP
I to była glupota. DDP to porażka, a vvv to hipochondryk z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi, ale po cholerę było się do tego mieszać.
Pytanie retoryczne.
zyon napisał/a:
Nie sadze, ze nazwa, imie, nazwisko, zdjecie czy cokolwiek innego maja wplyw na to jak sie zachowuje osoba w internecie. Zbyt wiele najdziwniejszych rzeczy juz widzialem.
Twoje zdanie kontra zdanie mnóstwa fachowców, którzy poświęcili wiele lat zagadnieniu agresji w necie.
Jednostkowe doświadczenia nie są miarą zjawiska.
zyon napisał/a:
Zreszta jak byles na Twitterze i zajmowales sie polityka to pewnie cie to nie zdziwi. Halina C, w opisie emerytka, katoliczka, matka i patriotka a miesem potrafi rzucac jak wsciekly szewc, w imie partyjntych przepychanek
Byłem, jestem i będę na twitterze, bo jest tam światowa czołówka przedstawicieli środowiska zajmującego się dietą z niską zawartością węglowodanów. Teraz jestem tam tylko biernym obserwatorem. Używam twittera tak jak przeglądarki internetowej.
Nie wdawałem się tam w pyskówki. Rozmowy były pełna kultura. Po prostu zdałem sobie sprawę z tego, że na twitterze wyjście poza strefę profili stricte naukowych wiąże się z udziałem w wojence informacyjnej prowadzonej przez różne opcje polityczne, światopoglądowe. Oczywiście bywają konta typowo naukowe, które przemycają treści świadczące o tym, że redaktorzy są upolitycznieni. Dlatego trzeba weryfikować.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Śro Wrz 05, 2018 18:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 18:29   

To teraz o świadomości.
Zakładając, że można wyhodować z jednej komorki sam mózg. Mózg, który od początku kształtowania się nie może odbierać żadnych bodzców z zewnątrz. Mózg bez oczu, bez uszu, bez opon mózgowo-rdzeniowych, bez połączenia z receptorami czuciowymi. Sam mózg nie jest unerwiony czuciowo, więc byłoby to prawdziwe zero odbioru bodzców z zewnątrz. Żeby było mniej fantastycznie, to niech to będzie mózg z rdzeniem kręgowym, pływający w płynie mózgowo rdzeniowym. Jeszcze kwestia zasilania. Można przyjąć że będzie to sztuczne płuco-serce a składniki odżywcze podawane byłyby wprost do krwioobiegu. Załóżmy, że ten mózg mógłby "żyć" kilkadziesiąt lat.
Czy taki mózg byłby świadomy czegokolwiek? Czy miałby świadomość?
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Śro Wrz 05, 2018 18:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 18:44   

Sentinel napisał/a:
Czy taki mózg byłby świadomy?
naukowo czy intuicyjnie ?
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 18:47   

dario_ronin napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Czy taki mózg byłby świadomy?
naukowo czy intuicyjnie ?

Najlepiej w obu wariantach, jeśli to nie problem.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 18:49   

naukowo trzeba by zrobić eksperyment. Niemożliwe.
intuicyjnie, czyli teoretycznie, możliwe uważam :D
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Śro Wrz 05, 2018 18:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 19:21   

dario_ronin napisał/a:
intuicyjnie, czyli teoretycznie, możliwe uważam :D

A możesz to jakoś uzasadnić tym, co podpowiada ci intuicja?
Załóżmy że jest to wykonalne. Skąd w odizolowanym od momentu "poczęcia" mózgu świadomość? Odizolowanym od wszelkich bodzców.

Co ukształtuje świadomość organu odizolowanego od świata zewnętrznego?
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 19:37   

Sentinel napisał/a:
A możesz to jakoś uzasadnić tym, co podpowiada ci intuicja?
Załóżmy że jest to wykonalne. Skąd w odizolowanym od momentu "poczęcia" mózgu świadomość? Odizolowanym od wszelkich bodzców.

Co ukształtuje świadomość organu odizolowanego od świata zewnętrznego?

wibracje, kwanty, pole Higgsa, pola morficzne, ciemna energia ... wybierz
Ty jesteś naukowy
ja zbieram puzzle i wyciągam wnioski

termity odizolowane wiedza jak budować i co robią inne osobniki - działają kolektywnie
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Śro Wrz 05, 2018 19:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 19:47   

dario_ronin napisał/a:
zyon napisał/a:
Dlaczego go ani razu nie upomniales? Nazywanie kogos smieciem to totalny rynsztok.
bo jeździł po mnie , a ja wiadomo, dupek jestem :D

No zauwazylem, ze Grzegorz lubi sobie dobrac kontekst do kompana czasami.

Sentinel napisał/a:
dario_ronin napisał/a:
zyon napisał/a:
Dlaczego go ani razu nie upomniales? Nazywanie kogos smieciem to totalny rynsztok.
bo jeździł po mnie , a ja wiadomo, dupek jestem :D

Upominałem jarosza i liczyłem że w końcu wrzuci na luz.
Zdawałem sobie jednak sprawę z tego, że szanse na to są niewielkie.

Slabo sie starales, nie zauwazylem, zebys mu choc raz powiedzial zeby wstrzymal nieco lejce. Mimo, ze go pare razy zaorales. to jednak sie ciebie sluchal ale nie skorzystales z tego.
Sentinel napisał/a:

Na podstawie doświadczeń z agresją jaką są w stanie wykrzesać z siebie wege mogę jedynie powiedzieć, że to co się tutaj kiedyś działo, to szkółka niedzielna w porównaniu z agresywnymi wypowiedziami wegusiów, które graniczą z obłędem. Dieta wegetariańska ryje beret gorzej niż twarde prochy popijane wódą.

Jezeli znajdziesz moje stare wypowiedzi kiedy Jarosinski byl Yaroshem1980 to znajdziesz linki do kilku wege forek, ktore wrzucilem, gdzie zostal zbanowany za chamstwo i agresje.
Dostal bana na paru wege forkach. To koles, ktory sobie ewidentnie nie radzi z emocjami w internecie, co zreszta widziales, ze wielokrotnie sie odnosil do moich wypowiedzi sprzed lat. No wtedy troche po nim pojezdzilem i jakos mu zostalo. To typowy troll, ale nie przeszkadzalo ci go wykorzystywac do atakow przeciwko Dariowi ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Śro Wrz 05, 2018 19:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6783
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 19:48   

Sentinel napisał/a:
To teraz o świadomości.
Zakładając, że można wyhodować z jednej komorki sam mózg. Mózg, który od początku kształtowania się nie może odbierać żadnych bodzców z zewnątrz. Mózg bez oczu, bez uszu, bez opon mózgowo-rdzeniowych, bez połączenia z receptorami czuciowymi. Sam mózg nie jest unerwiony czuciowo, więc byłoby to prawdziwe zero odbioru bodzców z zewnątrz. Żeby było mniej fantastycznie, to niech to będzie mózg z rdzeniem kręgowym, pływający w płynie mózgowo rdzeniowym. Jeszcze kwestia zasilania. Można przyjąć że będzie to sztuczne płuco-serce a składniki odżywcze podawane byłyby wprost do krwioobiegu. Załóżmy, że ten mózg mógłby "żyć" kilkadziesiąt lat.
Czy taki mózg byłby świadomy czegokolwiek? Czy miałby świadomość?


Nie wiem po co Ci ten rdzen ale pomińmy to.
Pytanie brzmi: świadomość czego by miał?
Odpowiedz: niczego.

Swiaodmosc ksztaltowana jest poprzez bodzce. Nie ma połaczenia czuciowego -ruchowego z obwodem, nie ma swiadomosci. Dzieki zmyslom czuciowym, ruchowym jestes w stanie zdac sobie sprawe z tego ze zyjesz.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6783
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 19:53   

Widze ze tez pisales o bodzcach, nie widzialam tego wczesniej. Zgadzam sie z tym.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 19:54   

Darek napisał/a:
wibracje, kwanty, pole Higgsa

Cząstki elementarne poruszają się chaotycznie. Są tylko rusztowaniem utrzymującym całość żeby się nie posypała.
Ksztaltowanie świadomości odbywa się na poziomie neuronów. To nie ta skala.

Przyjmę każdą odpowiedź. Byle była sensowna.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8230
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 19:55   

Sentinel napisał/a:
I to była glupota. DDP to porażka, a vvv to hipochondryk z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi, ale po cholerę było się do tego mieszać..

W porzadku, Adas jest jaki jest, ale chodzi mi o to, ze nie zawsze sie nie zgadzalismy, bo nagle cie to zaczelo uwierac.

Sentinel napisał/a:

Twoje zdanie kontra zdanie mnóstwa fachowców, którzy poświęcili wiele lat zagadnieniu agresji w necie.
Jednostkowe doświadczenia nie są miarą zjawiska.

Pamietasz jak niedawno gdzies obok z jarosinskim rozprawialiscie na temat slynnego "wyjatku od reguly"? Przytaknales mu, choc ten matol z logika nie mial nic wspolnego przez cale zycie. Wiec sam nie wiem czy sa miara czy nie sa.

Sentinel napisał/a:
Byłem, jestem i będę na twitterze, bo jest tam światowa czołówka przedstawicieli środowiska zajmującego się dietą z niską zawartością węglowodanów. Teraz jestem tam tylko biernym obserwatorem. Używam twittera tak jak przeglądarki internetowej.

No w kazdym razie tym bardziej powinienes wiedziec, ze imie, nazwisko i fotka nie gwarantuja niczego, a na pewno nie tonuja zadnej agresji.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 19:59   

Molka napisał/a:
Pytanie brzmi: świadomość czego by miał? 
Odpowiedz: niczego.

Brawo. Wygrałaś weekend w spa.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6783
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 20:09   

Sentinel napisał/a:
Molka napisał/a:
Pytanie brzmi: świadomość czego by miał? 
Odpowiedz: niczego.

Brawo. Wygrałaś weekend w spa.

:viva: Ciesze sie, ze sie ze mną zgadzasz. Taka jest prawda.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 20:12   

Molka napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Molka napisał/a:
Pytanie brzmi: świadomość czego by miał? 
Odpowiedz: niczego.

Brawo. Wygrałaś weekend w spa.

:viva: Ciesze sie, ze sie ze mną zgadzasz. Taka jest prawda.

Zapomniałem dodać że osobą towarzyszącą będzie Maciej Giertych.
Cieszysz się? 😉
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 20:13   

Sentinel napisał/a:
Cząstki elementarne poruszają się chaotycznie. Są tylko rusztowaniem utrzymującym całość żeby się nie posypała.
Ksztaltowanie świadomości odbywa się na poziomie neuronów. To nie ta skala.

Przyjmę każdą odpowiedź. Byle była sensowna.
widzę, że rozumiesz fizykę kwantową
Nie pamiętam kto, Robert Lawrence Kuhn, albo ktoś z jego rozmówców ( seria Bliżej prawdy) powiedział: kto mówi, że rozumie teorię kwantową KŁAMIE.

Świadomość z otoczenia by miał. Przez "przenikanie" 'kwantową osmozę' nazwij jak chcesz
Co wygrałem?
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6783
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 20:14   

Sentinel napisał/a:
Molka napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Molka napisał/a:
Pytanie brzmi: świadomość czego by miał? 
Odpowiedz: niczego.

Brawo. Wygrałaś weekend w spa.

:viva: Ciesze sie, ze sie ze mną zgadzasz. Taka jest prawda.

Zapomniałem dodać że osobą towarzyszącą będzie Maciej Giertych.
Cieszysz się? 😉

:hihi: Dziadkowi tez sie cos od zycia nalezy, jak kasiasty? :-x
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 20:16   

Dario napisał/a:
widzę, że rozumiesz fizykę kwantową
Broń mnie panie borze od takich herezji.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 20:22   

Molka napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Molka napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Molka napisał/a:
Pytanie brzmi: świadomość czego by miał? 
Odpowiedz: niczego.

Brawo. Wygrałaś weekend w spa.

:viva: Ciesze sie, ze sie ze mną zgadzasz. Taka jest prawda.

Zapomniałem dodać że osobą towarzyszącą będzie Maciej Giertych.
Cieszysz się? 😉

:hihi: Dziadkowi tez sie cos od zycia nalezy, jak kasiasty? :-x

Nie wiem czy kasiasty. Popiera dobrą zmianę więc pewnie tak. Może warto by było znieść nawet teorie o turbosłowianach dosiadających dinozaury, którzy wyzwolili Jerozolimę spod jarzma saracenów.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 20:25   

Stan splątany – rodzaj skorelowanego stanu kwantowego dwóch lub więcej układów kwantowych.
Ma on niemożliwą w fizyce klasycznej cechę polegającą na tym, że stan całego układu jest lepiej określony niż stan jego części. Splątanie kwantowe może dotyczyć funkcji falowej pojedynczej cząstki, albo większej ich liczby. Możliwe jest również splątanie kwantowe pomiędzy układami, które nie istnieją w tym samym czasie.
Hipersplątanie to stan, w którym splątany jest więcej niż jeden stopień swobody. Splątanie przeważnie jest przykładem zjawiska nielokalnego w mechanice kwantowej, jednak istnieje zarówno splątanie lokalne jak i nielokalne zjawiska niebędące splątaniem. Skala splątania jest wielkością zależną od układu odniesienia, gdyż sama liczbą cząstek w danym obszarze jest zależna od układu odniesienia .
Splątanie nie zanika wraz z odległością – tak przewiduje teoria kwantów.
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6783
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 20:25   

dario_ronin napisał/a:

Świadomość z otoczenia by miał. Przez "przenikanie" 'kwantową osmozę' nazwij jak chcesz
Co wygrałem?

Dario, ktoś to przeczyta i będzie się śmial, daj spokój. :hihi:
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 20:28   

Molka napisał/a:
będzie się śmial
niech się śmieje, byle miał zęby :evil:

Molka, ja przyjmuję z pokorą moją niewiedzę... wolę przyjąć, że to możliwe i uchodzić za głupca niż założyć, że niemożliwe i zostać głupcem 8) .
_________________
The Truth is still out there.
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Śro Wrz 05, 2018 20:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6783
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 20:43   

Sentinel napisał/a:

Może warto by było znieść nawet teorie o turbosłowianach dosiadających dinozaury, którzy wyzwolili Jerozolimę spod jarzma saracenów.

Po co znosic cos, co nie rzutuje na otaczajaca rzeczywistosc.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 20:46   

Dario napisał/a:
Stan splątany – rodzaj skorelowanego stanu kwantowego dwóch lub więcej układów kwantowych. 
Ma on niemożliwą w fizyce klasycznej cechę polegającą na tym, że stan całego układu jest lepiej określony niż stan jego części. Splątanie kwantowe może dotyczyć funkcji falowej pojedynczej cząstki, albo większej ich liczby

Co wymagałoby połączenia pól i temperatury około miliona miliardów stopni.
Rozpalaj gryla. Sprawdzimy czy się da.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Śro Wrz 05, 2018 20:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 20:48   

Istnienie obiektów o polu grawitacyjnym niepozwalającym na ucieczkę światła jako pierwsi rozważali w XVIII wieku John Michell i Pierre Simon de Laplace. Pierwsze rozwiązanie równania Einsteina ogólnej teorii względności opisujące czarną dziurę znalazł w 1916 Karl Schwarzschild, jednak długo uważane było ono za matematyczną ciekawostkę, a jego interpretacja jako regionu czasoprzestrzeni, którego nic nie może opuścić, nie zyskała pełnego uznania przez kolejne cztery dekady. Dopiero w latach 60. XX wieku prace teoretyczne wykazały, że istnienie czarnych dziur jest logiczną konsekwencją obowiązywania ogólnej teorii względności. W tym samym czasie obserwacyjnie potwierdzono także istnienie gwiazd neutronowych, co stanowiło przesłankę, że takie obiekty powstałe w wyniku zapadania grawitacyjnego mogą istnieć w rzeczywistości.

wnioski ?
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 912
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 20:57   

dario_ronin napisał/a:
Istnienie obiektów o polu grawitacyjnym niepozwalającym na ucieczkę światła jako pierwsi rozważali w XVIII wieku John Michell i Pierre Simon de Laplace. Pierwsze rozwiązanie równania Einsteina ogólnej teorii względności opisujące czarną dziurę znalazł w 1916 Karl Schwarzschild, jednak długo uważane było ono za matematyczną ciekawostkę, a jego interpretacja jako regionu czasoprzestrzeni, którego nic nie może opuścić, nie zyskała pełnego uznania przez kolejne cztery dekady. Dopiero w latach 60. XX wieku prace teoretyczne wykazały, że istnienie czarnych dziur jest logiczną konsekwencją obowiązywania ogólnej teorii względności. W tym samym czasie obserwacyjnie potwierdzono także istnienie gwiazd neutronowych, co stanowiło przesłankę, że takie obiekty powstałe w wyniku zapadania grawitacyjnego mogą istnieć w rzeczywistości.

wnioski ?

Wiatr wiejący z prędkością 200 mln km/h to idealne warunki dla mózgu pływającego w płynie mózgowo-rdzeniowym.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 
Dariusz Olesik


Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3486
Skąd: Częstochowa/UK
Wysłany: Śro Wrz 05, 2018 20:59   

Sentinel napisał/a:
Rozpalaj gryla. Sprawdzimy czy się da.

po co się brać za temat świadomości kiedy siedzicie w fizyce klasycznej ?
mówisz o tym co wiesz, ja o tym czego nie wiem, ale przyjmuję za możliwe.
Chcesz dowodów gadaj z 'biologiem'. Popatrzy przez mikroskop i powie co widzi :faint:
_________________
The Truth is still out there.