Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Molka
Pon Gru 24, 2012 13:38
Szczepionki
Autor Wiadomość
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Sob Mar 23, 2013 19:37   

żelazo chelatowane zawiera kwas foliowy 200 mg, Fe 14 mg ( podobno jest to 100% zalecanego dz.sp.) oraz C, B6, B12.
Czy wiecie jak wygląda karmienie takiej osoby i ile czasu. Ja nie mam czasu na specjalne skomponowane posiłki - i tak muszę miksować na papkę a żelazo wysypuję z otoczki do wody z domowym sokiem. Być może nawet się to żelazo inaktywuje, ale nie połknie piguły. Nie daję zupełnie słodyczy, czasem swoje ciasto, czekoladkę. Co dzień mięso, jaja, swój pasztet, wędlina, swoje warzywa, chyba nieźle. Nawet z piciem jest problem, bo się krztusi. Jak ma chęć, to ładnie otwiera usta a jak nie, to czubek łyżki z jedzeniem i karmienie trwa...Muszę się podpierać tym żelazem, bo mam to już przepracowane. Jak to bierze codziennie, to nie mam rano stanu "letargu". Bo taki letarg to brak odżywienia mózgu po nocy. A babunia ma szybką przemianę materii i już dwa razy po dłuższej przerwie nocnej obsunęła się na drabince funkcji życiowych. Po pierwszej przestała czytać( a wzrok w wieku 90 miała doskonały), po drugiej mówić - mowa splątana, rozumiem pojedyncze słowa, nie rozumie pytań.
Nie łudźcie się moi kochani, że jakakolwiek placówka da radę opanować opiekę nad niepełnosprawnymi seniorami. Po prostu, umrą z głodu, jak moja ciocia w ośrodku Sue Ryder. Gdzie przepisała wszystkie swoje pieniądze w testamencie. Była jeszcze na tyle przytomna, tuż przed śmiercią .że poskarżyła się mojej matce, że jej nie dają
jeść i jest głodna.
Teściowa ma 130 cm wzrostu, garb "osteoporozowy"- tak kiedyś określił lekarz. Jednak ma upośledzone wchłanianie Fe z powodu rzs (tak piszą )- zdeformowane stawy ręki. I przypuszczam, alergię na zbożowe. Jednak nie wyłączam zbożowych, nieco ograniczam (po 94 latach już chyba nie przewrócę wszystkiego i przywrócę zdrowia) To nie jest moje dziecko, tylko moja teściowa, która kiedyś mi powiedziała: miedzy nami jest taka różnica, że ja postawiłam na być a ty na mieć. No i teraz mam …
Uważam, że problemy z przewodem pokarmowym i nie tylko z przewodem młodych, (chyba większość forumowiczów) wiążę się ze zniszczeniem naturalnej flory bakteryjnej przez szczepionki i antybiotyki. Niektórym się wydaje, że bakterie są "be". Ale wszystkie organizmy żywe są bytami złożonymi ze sporej ilości bakterii. Jak zapamiętałam z pewnej wypowiedzi Molki ( bodaj ze szkolenia) w organizmie człowieka jest ok. 2 kg. Bardzo bym prosiła o podanie go jeszcze raz, bo nie mogłam go znaleźć.
My powinniśmy mieć WSZĘDZIE bakterie kwasu mlekowego. A głównie w d...e. I to wcale nie żart. O tym przypominają nawet swoim pacjentkom ginekolożki.
A młodzi, załatwieni szczepionką np. MMR -odra, świnka, różyczka i antybiotykami mają jelita wyjałowione z bakterii pożytecznych i może ich jelita zasiedlić „atenuowany” wirus odry.Jeśli kiedyś dodawano rtęci " po uważaniu", to bakterie wybiło, natomiast wirusy, jako organizmy nieżywe miały szanse zająć wolny teren. Wtedy produkty przemiany materii glutenu działają neurotoksycznie. Tak to usłyszałam w filmie prod. brytyjskiej 7 lat temu i świat mi się przebiegunował. Chyba było to też o lekarzu Wakefield, który badał dzieci autystyczne i zalecał dietę, która pomagała. Zastanawiam się do tej pory, kto i dlaczego wyemitował ten film, bo zwykle filmy w tv powalają amerykańskim poczuciem humoru z pornografią, tłuczeniem się, strzelaniną i tematami defekacyjnymi.
Ponoć rtęć w szczepionkach funkcjonuje od 1930 roku, co mi zapodała przyjaciółka, grzebiąc w internecie.
(cyt:jest stosowany od 1930 r. i byl dodawany do czego sie da,na oko lub po uwazaniu.M.in. tez do wielu kropli okulistycznych i masci dermatologicznych.Do szczepionek od samego poczatku czyli od ponad 80 lat. A to s.........y!)
_________________
gea
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Mar 23, 2013 21:28   

gea napisał/a:
rtęć w szczepionkach
LINK
napisał/a:
Najbardziej niepokojącym zjawiskiem jest obserwowany prawie na całym świecie kilkunastokrotny wzrost zachorowań na choroby psychoneurologiczne (autyzm, ADHD, upośledzenie umysłowe, padaczka i inne) w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci. Znamiennym jest to, że w latach 1990, w których nastąpił najbardziej dramatyczny wzrost tych zachorowań, amerykańskie agencje federalne FDA (Food and Drug Administration) i CDC (Centers for Disease Control and Prevention) zaleciły stosowanie kilku nowych szczepionek niemowlęcych (Wzw B dla noworodków, HiB, Varicella, Hep A, Rota), z których co najmniej dwie zawierały thimerosal, co znacząco zwiększyło ilość wstrzykiwanej niemowlętom rtęci.

W związku z tym pojawiła się hipoteza, że odpowiedzialny za wzrost tych chorób może być thimerosal ze szczepionek. Ilość organicznej rtęci, na którą eksponowany jest człowiek, uważana za bezpieczną przez EPA (Environmental Protection Agency), wynosi 0,1 μg/kg/dzień (http://www.epa.gov/iris/subst/0073.htm), podobne są normy europejskie. Natomiast łączna jej ilość, którą jednorazowo wstrzykiwano niemowlętom w 3 szczepionkach – DTP, Hib i Hep B – wynosiła 62,5 μg, co dla 5-kilogramowego niemowlęcia 125 razy przekraczało bezpieczne dawki.


Dla porównania zaleca się spożywanie max 5g soli kuchennej dziennie,
125 razy więcej to jest 625g soli.
Podczas gdy 70g powoduje widoczne zmiany,
a 210g może zabić.

125krotne przekraczanie norm jest więc na pewno ryzykowne.
Ostatnio zmieniony przez vvv Sob Mar 23, 2013 21:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Wto Kwi 02, 2013 00:34   Dr Wakefield broni swego stanowiska: szczepionki i NOP

Po 15 latach dr A Wakefield broni swego stanowiska dotyczącego autyzmu- rezultatu NOP
Chociaż tłumaczenie jest kiepskie ( replikować tu oznacza powtarzać),
wieje zgrozą po oczach. Warto zapoznać się z częścią 1 i 2 wypowiedzi
Wakefielda. Wykazuje on nieuczciwość dziennikarza szkalującego i
podważającego wiarygodność jego badań. ( niejaki Brian Deer
skorumpowany i skaperowany przez lobby farmaceutyczne)

http://www.youtube.com/watch?v=aTAxTkgkl74
Warto zapoznać się z wypowiedziami w cz 1 i 2.
Cenne zdanie dr. Wakefielda: MEDYCYNA ZACZYNA I KOŃCZY SIĘ NA NARRACJI PACJENTA.
Ale który lekarz przejmuje się tym co mówi pacjent...
I nie jestem zaskoczona związkiem mózg - jelita ( z bakteriami)
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Wto Kwi 02, 2013 20:56   

Jednym z najlepiej udokumentowanych badań, stwierdzających występowanie ryzyka
szczepień, jest książka sir Grahama Wilsona pt. „The Hazard of Immunization” („Ryzyko
szczepień”). Twierdzi on:
Pomimo wielu przypadków śmiertelnych (wywołanych szczepieniem) istnieją
również zagrożenia długotrwałe, których nie można w żaden sposób trafnie
oszacować. (...). Nieodłączne niebezpieczeństwo, jakie niosą ze sobą
szczepionki, powinno powstrzymywać od ich niepotrzebnego i niczym
nieusprawiedliwionego użycia.
Inny medyczny publicysta, również obwiniający system zdrowia publicznego, George
D. Dick, profesor patologii na uniwersytecie w Londynie, oznajmił:
Każda szczepionka powoduje jakieś zagrożenia i może powodować odwrotne
reakcje wśród niektórych ludzi. (...) Ogólnie rzecz biorąc, istnieje więcej
przypadków komplikacji niż moglibyśmy się spodziewać.

to urywek z http://www.vismaya-maitre...an_Sinclair.pdf

Rozglądam się wkoło i coraz więcej rzuca mi się w oczy. Dziś dorośli ludzie w wieku 20-30 mają sporo problemów emocjonalnych, dziwacznych zachowań. Widzę to w rodzinie - jakieś elementy zespołu Aspergera. Te przeklęte szczepionki nie zabijają, rzadko kiedy widać ewidentne problemy "po". One załatwiają długoterminowo - odwlekają nieraz śmierć w męczarniach ( ch. nowotworowe). Jak czytam ze zgrozą na różnych forach wypowiedzi mamusiek " a ja zaszczepiłam i wszystko jest ok." Dziś jest ok.
Ja jestem stara zgredą ale nie rozumiem, jak można być tak nieodpowiedzialnym i nie próbować dowiedzieć się czegoś więcej. Jeśli jest cień wątpliwości. No chyba, że się lakier na pazurach zniszczy przy stukaniu w klawiaturę. :shock:
Scenka z poczekalni - na konsultację wyników czeka młoda dziewczyna. Widzę obrączkę na palcu i zagajam- ma pani dzieci - tak 7 miesięczny syn. Czy wie pani, że mogą być poważne powikłania po szczepieniu. No tak, boję się ale SIĘ MUSI SZCZEPIĆ.I dalej prowadzę indoktrynację ( CHYBA BĘDĘ CHODZIĆ JAK ŚWIADKOWIE JEHOWY, już mi mąż powiedział, że chyba mnie zamkną) Wcale się nie musi.
Rozmówczyni ma stwardnienie rozsiane. Pogorszyło się jak w szpitalu zaszczepili na WZW b....
Ordynatora neurologii też nie omieszkałam poinformować, że syn ma problemy poszczepienne. Nie interesował się specjalnie problemem do tej pory. Ale ma dorastające dziecko. Myślę, że zaszczepiłam ziarno wątpliwości. Konsensus był na końcu- pan wie,że przemysł farmaceutyczny jest drugi po zbrojeniowym?. Pan- oj, chyba pierwszy...
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Wto Kwi 02, 2013 21:03   

Uważam, że obowiązkiem osób świadomych czym mogą grozić szczepienia jest o tym mówić. Jeśli ktoś uzna, że ma do czynienia z nawiedzoną, to jego problem.Ja będę to robić.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Śro Kwi 03, 2013 12:19   

Ja jestem przekonana, że ogrom nieszczęść, które pokazuje p. Jaworowicz jest skutkiem " dobroczynnego" skutku szczepień.
Jestem okazem nieuleczalnej naiwności i wierzyłam w idee. Teraz cierpię podwójnie. Widzę dziejący się zbrodniczy proceder blisko mnie, w mojej rodzinie ( wnuczka) i nie jestem w stanie nic zrobić. Idą niewinne, często wyczekiwane dzieci, jak baranki na rzeź. A ich matki, rodziny żyją w tamtym świecie w który wierzyłam ja, całkiem niedawno. Bo ja już jestem w innym świecie. Przekroczyłam Rubikon
To trwało, bo nikt nie chce patrzeć w przepaść.
Ludzie nie chcą, żeby im odebrać poczucie bezpieczeństwa.Bo jak o tym normalny człowiek pomyśli, o skali tego zjawiska, to można zwariować.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Śro Kwi 03, 2013 12:31   

Ewo, mamo Maciusia, wspieram cię całym sercem. Niech Opatrzność i wszelkie moce, choćby piekielne, dadzą Ci sił do oporu przeciwko zbrodniczemu systemowi szczepień dla dzieci.
Podobno Polki są najbardziej agresywnymi kobietami w Europie. Historia Polski dokonała selekcji, słabsze wyginęły. Wierzę w determinację matek w walce o zdrowie i życie dzieci. Twoje dorosłe dziecko może zakochać się w partnerze uszkodzonym przez szczepionki. To jest neverending story...
_________________
gea
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Czw Kwi 04, 2013 00:03   

Uczepię się rtęci,
ale po angielsku:

https://www.youtube.com/watch?v=xmYFDkIa6kw
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Czw Kwi 04, 2013 15:46   

A ja wygrzebałam po polsku http://parenting.pl/kacik...bezpieczne.html
cytuję: Zgodnie z dokumentami „Charakterystyki Środków Farmaceutycznych” zarejestrowanych w Polsce
szczepionek, które otrzymałam z Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych (wysłanymi 9.10.2008 przez
Wiceprezesa ds. Produktów Leczniczych, dr n. farm. Elżbietę Wojtasik) w Polsce obecnie dopuszczonych
jest kilka szczepionek ze znaczną zawartością thimerosalu:
 Euvax (Wzw B, Life Sciences, prod. koreańska) – 0,01 % THIM
 Engerix B (Wzw B, Glaxo) – 0,005% THIM
 D.T.COQ (DTP, Sanofi) – 0,01 % THIM
 DTP (Biomed, Kraków) – 0,01 % THIM
 TETRAct-HIB (DTP+Hib) (Sanofi) – 0,01% THIM
 D - Szczepionka błonicza (Biomed) – 0.01% THIM
 DT – Szczepionka błoniczo-tężcowa (Biomed) - 0,01% THIM
 DTP - Szczepionka błoniczo-tężcowo-krztuścowa (Biomed) – 0,01% THIM
 Szczepionki przeciw grypie – 0,01 % THIM
Polskie niemowlę zaszczepione zgodnie z obowiązującym kalendarzem szczepień może otrzymać do 7
miesiąca życia:
 75 μg Hg w Wzb B - (3x 25 μg Hg)
 75 μg Hg w DTP lub DTP+Hib (3x 25 μg)
 25 μg Hg (Influenza)
 Razem = 175 μg Hg
7
Do 18 miesiąca może otrzymać dodatkowo 25 μg Hg (z DTP) i 25 μg Hg (influenza), razem 225 μg Hg.
Rtęć jak wiemy akumuluje się w mózgu.
Wśród obowiązkowych szczepień znajdują się dwa (BCG i Wzw B), podawane w pierwszej dobie życia,
nierzadko nawet w 2 godziny po urodzeniu. Wiele wskazuje na to, że bardzo poważne zagrożenie dla
życia i zdrowia dziecka stanowi szczepionka Wzw B (szczególnie firmy Euvax), która dostarcza
jednorazowo 25 μg Hg, co stanowi ok. 8,3 μg Hg/kg wagi ciała. Ta ilość rtęci jest 83 razy większa od
uważanej przez EPA za bezpieczną (0,1 μg Hg/kg/dzień) dla dorosłego człowieka. Ponieważ u
noworodka bariera krew-mózg nie jest dobrze wykształcona, thimerosal wraz z antygenami i
substancjami pomocniczymi szczepionek (m.in. wodorotlenek glinu; 250 μg) łatwo przedostają się o do
mózgu, gdzie mogą powodować trwałe uszkodzenia. W drugim miesiącu życia polskie niemowlę może
otrzymać jednorazowo 50 μg Hg (25 μg z Wzw B i 25 μg z DTP lub DTP+Hib). Dla 4 kg niemowlęcia
będzie to dawka Hg 125 razy większa niż uznana za bezpieczną dla dorosłej osoby.
Neurotoksyczność związków rtęci została udowodniona ponad wszelką wątpliwość w setkach publikacji
naukowych. Jest ona synergistycznie nasilana przez związki glinu. (Geier et al., J. Tox. Environ. Health,
Part B, 2007, 10:575-596; Geier & Geier J. Am. Physicians and Surgeons, 2003, 8:6-11; Toimela T &
Tähti H., Arch Toxicol. 2004, 78:565-74; Schubert J et al. J. Toxicol. Environ. Health, 1978, 4:5-6; Yel
L et al., Int J Mol Med. 2005, 16:971-7; Humphrey ML et al, Neurotoxicology. 2005, 26:407-
16; James SJ et al., Neurotoxicology. 2005, 26:1-8; Baskin DS et al., Toxicol Sci. 2003, 74:361-
8) . Związek wysokiego poziomu rtęci we krwi z autyzmem został też opisany przez Desoto MC &
Hitlan RT (J Child Neurol. 2007, 22:1308-11). To zaledwie kilka wybranych spośród setek
podobnych publikacji. Neurotoksyczność thimerosalu potwierdzają też nasze własne badania
prowadzone na szczurach.
__________________
__________________
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Czw Kwi 04, 2013 15:49   

To wysyłam rodzinie i znajomym:

Ażeby wyliczyć ilość rtęci, którą szpikuje się mózgi niemowląt i
małych dzieci wystarczą umiejętności pierwszych 3 klas szkoły
podstawowej. Konsekwencje, być może nie nastąpią natychmiast, ale będą
miały dalekosiężne skutki i Z PEWNOŚCIĄ dotkną całą rodzinę. Dane
są oficjalne i dotyczą szczepionek używanych w Polsce i dla polskich
dzieci. Choćby cień wątpliwości odpowiedzialnych rodziców na temat
szczepionek dla ich dzieci powinien zmobilizować do zastanowienia się nad
konsekwencjami. Drodzy rodzice, wy otrzymaliście zdecydowanie mniej
szczepionek niż mają dostać wasze dzieci. To nie są witaminy czy
odżywki.
Czy naprawdę zdobywanie wiedzy na ten temat tak boli. Jeśli tak, to
zapewniam, że skutki nieodpowiedzialnego chowania głowy w piasek i
słuchanie pani doktor z panią pielęgniarką w przychodni dadzą efekty
opłakane.
Beata Szmyt

http://parenting.pl/kacik...bezpieczne.html
_________________
gea
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Kwi 10, 2013 14:49   

Ty Bollinger - Związek pomiędzy szczepionkami a rakiem [PL]

http://www.youtube.com/watch?v=8wRIcoLuBTU
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Kwi 10, 2013 15:40   

Dr Leonard Coldwell - Szczepionka na HPV jako narzędzie kontroli populacji?

http://www.youtube.com/wa...LPzGnVQ&index=1
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Śro Kwi 10, 2013 17:08   

vvv napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Tylko żelazo z (...) żółtek jest skuteczne.
JW

Fakty:
Fakty empiryczne są takie, że w przypadku postępującej niedokrwistości żadna suplementacja nie pomagała do czasu wprowadzenia odpowiedniej diety. Przeciętny zrównoważony jadłospis niskowęglowodanowy dostarcza około 10 mg żelaza.
JW
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Czw Kwi 11, 2013 19:31   Gryzę i kopię zbrodniczy system szczepionkowy

Czy po przeczytaniu poniższych informacji można się dziwić, że jest tyle uczuleń na gluten tudzież mleczne ?
Wszyscy urodzeni po 1955 dostali jako noworodki a reszta także jako starsi.

1/Stosowanie szczepień przeciwko gruźlicy w Polsce

1921 r. – opracowanie pierwszej szczepionki przeciwko gruźlicy we Francji.

http://szczepienia.pzh.go...n.php?p=4&c=495
1926 r. – przeprowadzenie pierwszego szczepienia BCG w Polsce.
1955 r. – wprowadzenie obowiązkowych szczepień BCG u noworodków i dzieci, młodzieży do
ukończenia 18 lat, a także osób pełnoletnich, które wybierały się na studia, do zakładów
szkolenia lub doskonalenia zawodowego oraz zgłaszających się do pracy w zakładach
przeciwgruźliczych (4-15 dzień życia – szczepienie pierwotne i 10-12 miesiąc, 2, 4, 7, 12,
15 i 18 rok życia u dzieci i młodzieży z ujemnym wynikiem badania tuberkulinowego –
szczepienia wtórne).
1972 r. – wprowadzenie schematu szczepienia BCG w: 2, 7, 10, 15 i 18 roku życia.
1991 r. – objęcie obowiązkowymi szczepieniami przeciwko gruźlicy osób do 19 lat, osób idących na
studia wyższe oraz do policealnych szkół zawodowych, a także osób przystępujących do
pracy w zakładach dla chorych na gruźlicę i choroby płuc.
1998 r. – objęcie obowiązkowymi szczepieniami przeciwko gruźlicy noworodków i niemowląt (do 24
godzin od urodzenia), dzieci w 12 miesiącu życia bez blizny lub z blizną po pierwszym
szczepieniu poniżej 3 mm, dzieci w 7 roku życia z ujemną próbą tuberkulinową mające
kontakt z chorymi na gruźlicę, osoby w 18 roku życia oraz zgłaszające się na studia w
wyższych oraz policealnych szkołach medycznych, u których stwierdzono ujemną próbę
tuberkulinową.
2006 r. – ograniczenie obowiązkowego szczepienia BCG wyłącznie do noworodków i niemowląt (do
24 godzin od urodzenia).


2/ W szczepionce BCG są substancje pomocnicze .
Wykaz substancji pomocniczych punkt 6.1 : glutaminian sodu ( proszek)

http://www.stopnop.pl/ima...-100459%202.pdf


3/ Kwas glutaminowy na skalę przemysłową uzyskuje się według trzech technologii[7][8]:
 z surowców o dużej zawartości białka, które stanowią produkty uboczne (np. śruty poekstrakcyjne, kazeina, albumina, gluten) w wyniku ich hydrolizy kwasowej
 z surowców odpadowych w przetwórstwie buraka cukrowego (wywary pomelasowe)
 z surowców o charakterze węglowodanów - biosynteza (poprzez hodowlę bakterii Corynebacterium glutamicum, Brevibacterium divaricatum,Micrococcus glutamicus, Bacillus megatermium lub bakterii z rodzaju Microbacterium)

(Wikipedia)
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Czw Kwi 11, 2013 19:46   

W skrócie: w szczepionce BCG (gruźlica) jako substancja pomocnicza jest ( i zapewne był) używany glutaminian sodu w postaci proszku. Do jego produkcji używa się kwasu glutaminowego a ten jest otrzymywany z surowców o dużej zawartości białka, które stanowią produkty uboczne (np. śruty poekstrakcyjne, KAZEINA , ALBUMINA, GLUTEN) :shock:
_________________
gea
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1160
Wysłany: Czw Kwi 11, 2013 20:29   

Cytat:
Gryzę i kopię zbrodniczy system szczepionkowy

To tak, jak ja.
Mój 4,5 miesięczny wnuk ma takie objawy alergiczne, że na policzkach zrobiły się strupy-rany. Karmiony jest wyłącznie piersią a synowa już nie wie co jeść.
Jednak jakiekolwiek próby powiązania alergii ze szczepieniami spotykają się z wrogością ze strony rodziców.
Lekarze ich zapewnili, że szczepienia są bezpieczne i nie ma gadania. Teraz szukają żródła alergi w moich genach; mały ma poziom eozynofili 27 a ja też mam podwyższone eozynofile i to jest wg nich przyczyna. :shock: . Znam źródło mojej eozynofilii i nie jest ona związana z genami na 100%.
Żeby było ciekawiej powiem, że ojciec dziecka, czyli mój syn nigdy w dzieciństwie nie chorował poza jednym, dwudniowym incydentem. Chodził do żłobka od czwartego miesiąca życia a potem do przedszkola. Synowa też nie miała problemów z alergią.
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Czw Kwi 11, 2013 23:00   

Załóżmy, że znajdą defekt genetyczny. I co zrobią z taką całkiem bezużyteczną wiedzą, potrzebną tylko do habilitacji? Jeżeli już, to należałoby wydać kilka tysięcy na zbadanie nietolerancji pokarmowych wnuka, żeby matka wiedziała, czego nie powinna jadać.
JW
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Pią Kwi 12, 2013 08:37   

8 mies.córeczka mojej bratanica 2 gi raz w szpitalu. Napisałam sms aby sprawdziła inf. na www. parenting .pl.
NIE WIEM CZY TO ZROBI.
Dlaczego ludzie są tak impregnowani na MOŻLIWOŚĆ sprawdzenia takich ważnych informacji.
NIE WIEM CO ROBIĆ. Jestem tak wkurzona na ten leminginizm u młodych ludzi. Oni przecież już mają te możliwości dowiedzenia się czegokolwiek z pomocą 1 palca.
Ja musiałam polować na jakąkolwiek wiedzę w księgarni i tylko na tym mogłam polegać. A mój brat : ja polegam na " autorytetach medycznych w rządzie, którzy o tym decydują " NO JAK MI CIŚNIENIE SKACZE, dobrze że mam niskie.
Zbuntuj się E.Anno. Rozmawiaj za pomocą kartek, gdzie będziesz pisała czego się domagasz. Nie denerwuj się ( łatwo to powiedzieć, gdy jesteś emocjonalnie zaangażowana)
Nie rozmawiaj z nimi zanim nie zapoznają się z treścią:
http://parenting.pl/kacik...bezpieczne.html
oraz
Informatyczka z Niemiec opracowała badania 18.000 dzieci w podziale na szczepione i nieszczepione
http://www.youtube.com/wa...d&v=jXPFZq4JTsc
Trzeba wziąć przykład z zachowania Niemki- bez emocji mówi takie straszne rzeczy.
Gryź ten zbrodniczy system od dołu. :keep:
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Pią Kwi 12, 2013 12:12   

https://poczta.interia.pl/classic/showmail,fid,1,mid,5021,mpage,1,sort,a,sorder,desc?uid=23edf47d19d9975b

"Dr Mark Hyman ze Stanów Zjednoczonych, twórca „medycyny funkcjonalnej”, wyjaśnia, w jaki sposób leczył niektórych pacjentów cierpiących na choroby autoimmunologiczne. Otóż likwidował podstawowe przyczyny tych chorób, czyli nadmiar toksyn, alergenów, obecność infekcji, a także złej diety i stresu. Opowiada on też o swoich doświadczeniach:

„Wiele lat temu cierpiałem na zespół przewlekłego zmęczenia. Choroba ta częściowo wywoływana jest przez reakcję autoimmunologiczną; badania wykazały, że moje ciało próbuje zwalczać samo siebie. Po wyeliminowaniu z organizmu rtęci byłem jednak w stanie zwalczyć przewlekłe zmęczenie oraz inne problemy autoimmunologiczne. U mojej żony również pojawiły się objawy choroby autoimmunologicznej, takie jak bóle stawów oraz zmęczenie. Zastosowaliśmy intensywną dietę oczyszczającą, która pomogła jej pozbyć się z organizmu metali ciężkich i byliśmy w stanie zwalczyć wszelkie objawy. Podobnie stało się w przypadku wielu moich pacjentów. W przypadku każdego pacjenta najpierw znajduję wszystkie przyczyny choroby: toksyny, alergeny, infekcje, problemy z odżywianiem lub stres, a następnie stosuję wszystko to, czego organizm potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania: odpowiednią, zdrową dietę, starannie dobrane składniki odżywcze, gimnastykę, relaks, wodę lub spotkania towarzyskie, które nadają sens życiu. Wyniki są rewelacyjne.

Jedna z moich pacjentek chorowała na ciężką łuszczycę oraz chorobę zwyrodnieniową stawów. Miała 42 lata, a nie potrafiła wchodzić po schodach i schodzić z nich, wykąpać się samodzielnie czy zajmować własnymi dziećmi. Jednakże zaledwie dziewięć miesięcy od rozpoczęcia leczenia (które polegało na wyeliminowaniu z diety glutenu oraz innych alergenów, oczyszczeniu organizmu ze śladów metali ciężkich oraz unormowaniu pracy układu odpornościowego) wyszła z mojego gabinetu nie tylko lżejsza o 15 kilogramów (stany zapalne powodują tycie), ale także całkowicie wyleczona z bólu i łuszczycy.

Nie był to odosobniony przypadek: miałem też pacjenta, który od lat cierpiał na krwawe biegunki i wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Stosował specjalne diety oraz środki wspomagające trawienie, które nieco mu pomogły, lecz nie były w stanie go wyleczyć... aż w końcu pomogło wyeliminowanie z jego organizmu rtęci.

Ostatnio przyszła do mnie pacjentka, która cierpiała z powodu zmęczenia oraz zmian w mózgu spowodowanych przez stwardnienie rozsiane; jej objawy ustąpiły całkowicie po usunięciu plomb zawierających rtęć oraz zastosowaniu diety oczyszczającej. Podczas kolejnego badania metodą rezonansu magnetycznego okazało się, że nie ma już żadnych objawów stwardnienia rozsianego”.

Istnieje więc wiele sposobów leczenia chorób autoimmunologicznych, na które cierpimy my czy nasi bliscy. Oto kilka zaleceń dr. Hymana.

zrób badania sprawdzające stężenie rtęci i metali ciężkich w organizmie,
zrób badania w kierunki celiakii (reakcji autoimmunologicznej na pszenicę i inne zboża zawierające gluten, która powoduje ponad sześćdziesiąt chorób autoimmunologicznych),
spróbuj wyeliminować z diety na kilka tygodni wszelkie pokarmy, które mogą powodować stan zapalny i obserwuj uważnie, czy objawy choroby ustępują (można przestrzegać diety antyzapalnej dr. Weila lub diety hipotoksycznej dr. Seignaleta),
zażywaj suplementy diety, które pomagają w przywróceniu równowagi układu odpornościowego, takie jak witamina D, niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (EPA/DHA) oraz probiotyki,
stosuj metody głębokiego relaksu: jogę, medytację, biofeedback lub inne metody, które pozwalają na obniżenie poziomu stresu,
unikaj produktów (i ich spożywania), co do toksyczności których masz wątpliwości i które mogą mieć działanie uczulające,
dowiedz się, jak wykorzystać naturalne zdolności organizmu do samooczyszczania z toksyn."
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Pią Kwi 12, 2013 22:12   BCG a choroba Hashimoto

Teraz wdrążyłam się w Hashimoto. Nie wiedzieć czemu czepiam się BCG
Choroba Hashimoto http://info.zdrowie.gazet...oroba+hashimoto
Definicja: Choroba Hashimoto to choroba autoimmunologiczna, polegająca na zaburzeniach układu odpornościowego.
Objawy choroby Hashimoto: Ciągłe uczucie rozdrażnienia, przygnębienia i zmęczenia, wrażliwość na zimno i podwyższony cholesterol. Kobiety mogą mieć kłopoty z utrzymaniem wagi, problemy z zaparciami, wydłużeniem czasu miesiączki oraz suchość skóry.
Grupy ryzyka: Chorzy na reumatoidalne zapalenie stawów, cukrzycę, celiakię itp. Osoby nieodporne na stres i z problemami psychicznymi. Bardziej zagrożone na tę chorobę są kobiety.
Leczenie choroby Hashimoto: Nie ma leczenia przyczynowego. Leczenie niedoczynność lub nadczynność tarczycy według ogólnych reguł.


http://www.wydzialszczepi...w-gruzlicy.html
Szczepionka przeciw gruźlicy (łac. tuberculosis) jest żywą szczepionką bakteryjną. Jej nazwa własna to Bacillus Calmette-Guérin (w skrócie BCG). Stosowana w Polsce od ponad 50 lat w Programie Szczepień Ochronnych (PSO) zawiera podtyp brazylijski prątka BCG (Moreau), który uznany jest za bezpieczny, a liczba odczynów niepożądanych jest stabilna i przewidywalna. Jak wynika z liczby zarejestrowanych w Polsce ciężkich, niepożądanych odczynów poszczepiennych, tj. zaburzeń stanu zdrowia, jakie występują po szczepieniu, podtyp brazylijski jest co najmniej 10-krotnie mniej reaktogenny od podtypu Kopenhaga.
W świetle aktualnej wiedzy, szczepionki BCG wykazują relatywnie niską skuteczność w zapobieganiu najczęstszej, płucnej postaci gruźlicy. Są z kolei wysoce skuteczne w zapobieganiu ostrym, ogólnoustrojowym postaciom gruźlicy, m.in. gruźliczemu zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych i rozsianej postaci gruźlicy wśród niemowląt. Metodą stosowaną w Polsce jest metoda Mantaux. Polega ona na podaniu jednej dawki preparatu niezależnie od wieku, w wielkości 0,05 mg/0,1 ml śródskórnie w zewnętrzną, górną część lewego ramienia. Wykonanie szczepienia jest dość trudne technicznie i stąd też należy powierzyć je osobom z odpowiednim doświadczeniem. Zbyt głębokie podanie szczepionki skutkuje często niepożądanymi odczynami poszczepiennymi. Szczepionka w organizmie wywołuje podobną reakcję, jaka występuje w przypadku naturalnego zakażenia prątkiem gruźlicy. Jest to wynikiem charakteru szczepionki - żywych, zdolnych do namnażania się prątków, z właściwościami antygenowymi i alergogennymi. Odporność poszczepienna jest więc odpornością komórkową, czyli odpornością, za którą odpowiedzialne są leukocyty. Pomimo tego, nie istnieje żaden test laboratoryjny mogący ocenić poziom odporności przeciwgruźliczej, zarówno indukowanej (wzbudzanej sztucznie) jak i naturalnej.
Ze względu na miejsce wystąpienia zmian, rozróżnia się kilka kategorii niepożądanych odczynów poszczepiennych.
Pierwszą z nich są zmiany miejscowe, do których zalicza się przyspieszony odczyn poszczepienny, znany również pod nazwą poronnego Fenomenu Kocha; owrzodzenie, i/lub zmianę ropną o średnicy przekraczającej 10 mm u noworodka i 20 mm u dziecka starszego; a także ropień podskórny.
Następną kategorią są zmiany dotyczące regionalnych węzłów chłonnych. Pośród tego rodzaju zmian wymienia siępowiększenie tychże węzłów – o średnicy ponad 10 mm; oraz ich zmiany ropne.
[b]Innym rodzajem są zmiany uogólnione, związane z uogólnionym rozsiewem prątków BCG. Zaliczamy do nich rozsiew wielonarządowy; zapalenie kości i szpiku oraz zmiany w innych narządach i tkankach, takie jak zapalenie ucha środkowego, ropień pozagardłowy, zmiany węzłowe.
Istnieje też w końcu kategoria zmian związanych ze szczepieniem BCG, do których zalicza się keloid (bliznowiec); oraz zmiany o charakterze alergicznym w rodzaju wysypek, wyprysków, rumienia guzowatego, pryszczykowego zapalenia spojówek, zapalenia tęczówki.

[/b]
Gruźlica (łac. tuberculosis, TB – tubercule bacillus) – powszechna i potencjalnie śmiertelna choroba zakaźna, wywoływana przez prątka gruźlicy (Mycobacterium tuberculosis). Gruźlica dotyczy najczęściej płuc (gruźlica płucna) lecz również może atakować ośrodkowy układ nerwowy, układ limfatyczny, naczynia krwionośne, układ kostno-stawowy, moczowo-płciowy oraz skórę. Inne mykobakterie takie jak Mycobacterium bovis, Mycobacterium
africanum, Mycobacterium canetti czy Mycobacterium microti wywołują choroby zwane mykobakteriozami i z reguły nie infekują zdrowych osób dorosłych, natomiast są często spotykane u osób z upośledzeniem odporności np. w przebiegu AIDS[]
Inne nazwy
Pojęcie gruźlicy etymologicznie pochodzi od gruzełków, zmian widocznych w badaniu histopatologicznym w tkance zmienionej gruźliczo. Podobnie, określenie tuberkuloza, będące spolszczeniem łacińskiego tuberculosis, wywodzi się od tuberculum, czyli guzka. Nazwy tuberkuloza używa się rzadko, w powszechnym natomiast użyciu są skróty TB i Tbc
W przeszłości gruźlica nazywana była suchotami (galopujące suchoty), gdyż w szybkim czasie doprowadzała do ciężkiego wyniszczenia z krwiopluciem, gorączką, bladość i postępującą utratę masy ciała. Wśród innych nazw wymienia się: phthisis pochodzącą z języka greckiego (stąd dawniej naukę o gruźlicy nazywano ftyzjatrią), skrofuły, czyli gruźlicę węzłów chłonnych u dorosłych, zazwyczaj przejawiającą się w postaci masywnie obrzękniętych węzłów szyjnych; tabes mesenterica z łaciny gruźlicę jamy otrzewnowej, a w szczególności węzłów
chłonnych krezki; lupus vulgaris łac. oznaczającą gruźlicę skóry. Gruźlica prosówkowa oznacza z kolei gruźlicę rozsianą, która rozprzestrzenia się drogą krwi[6][7] . Wśród nazw funkcjonujących w krajach anglosaskich można również wymienić: wasting disease; white plague z uwagi na fakt, iż chorzy są często bardzo bladzi, jak również zło króla (king's evil), ponieważ kiedyś wierzono, że dotyk władcy może wyleczyć ze skrofułów. Choroba Potta to
określenie gruźlicy trzonów kręgów, stawów kręgosłupa i stawów sąsiadujących, tworzące tzw. garb gruźliczy[6][8]

Gruźlica (łac. tuberculosis, TB – tubercule bacillus) – powszechna i potencjalnie śmiertelna choroba zakaźna, wywoływana przez prątka gruźlicy (Mycobacterium tuberculosis). Gruźlica dotyczy najczęściej płuc (gruźlica płucna) lecz również może atakować ośrodkowy układ nerwowy, układ limfatyczny, naczynia krwionośne, układ kostno-stawowy, moczowo-płciowy oraz skórę. Inne mykobakterie takie jak Mycobacterium bovis, Mycobacterium africanum, Mycobacterium canetti czyMycobacterium microti wywołują choroby zwane mykobakteriozami i z reguły nie infekują zdrowych osób dorosłych, natomiast są często spotykane u osób z upośledzeniem odporności np. w przebiegu AIDS[1].Gruźlica (łac. tuberculosis, TB – tubercule bacillus) – powszechna i potencjalnie śmiertelna choroba zakaźna, wywoływana przez prątka gruźlicy (Mycobacterium tuberculosis). Gruźlica dotyczy najczęściej płuc (gruźlica płucna) lecz również może atakować ośrodkowy układ nerwowy, układ limfatyczny, naczynia krwionośne, układ kostno-stawowy, moczowo-płciowy oraz skórę. Inne mykobakterie takie jak Mycobacterium bovis, Mycobacterium africanum, Mycobacterium canetti czyMycobacterium microti wywołują choroby zwane mykobakteriozami i z reguły nie infekują zdrowych osób dorosłych, natomiast są często spotykane u osób z upośledzeniem odporności np. w przebiegu AIDS[1].Gruźlica (łac. tuberculosis, TB – tubercule bacillus) – powszechna i potencjalnie śmiertelna choroba zakaźna, wywoływana przez prątka gruźlicy (Mycobacterium tuberculosis). Gruźlica dotyczy najczęściej płuc (gruźlica płucna) lecz również może atakować ośrodkowy układ nerwowy, układ limfatyczny, naczynia krwionośne, układ kostno-stawowy, moczowo-płciowy oraz skórę. Inne mykobakterie takie jak Mycobacterium bovis, Mycobacterium africanum, Mycobacterium canetti czyMycobacterium microti wywołują choroby zwane mykobakteriozami i z reguły nie infekują zdrowych osób dorosłych, natomiast są często spotykane u osób z upośledzeniem odporności np. w przebiegu AIDS[1].Początek formularza
.
I wypowiedzi forumowiczek Hashimoto
.
1/ Badanie tarczycy miałam wykonane w związku z nieustającymi
opuchliznami wokół kolan i postępującą chondromalację chrząstki
stawowej. Lekarz endokrynolog co prawda twierdził, że problemy ze
stawami nie mają nic wspólnego z tarczycą, ale ortopeda uparcie
twierdził, że tak.
Kiedy TSH było powyżej 100 bardzo źle się czułam, ale najgorsze było
przede mną. Najgorsze samopoczucie miałam w okresie drastycznego
spadku tsh ( czyli w pierwszym miesiący brania letroxu) i później
kiedy podwyższono dawkę do 100. Kręciło mi się w głowie, nie mogłam
się skupić byłam ciągle zmęczona. Wówczas miałam klasyczne objawy
niedoczynności tarczycy.
PO ok. 2 miesiącach zaczęło się poprawiać i co najważniejsze po
kilku latach problemów z kolanami opuchlizny ustąpiły !! ))
Teraz znów coś nie tak.


--------------------------------------
2/ Mam jeszcze pytania co do Twoich kolan -- też mam chondromalację. Może odpiszesz mi na maila, jak znajdziesz chwilkę?
1) Miałam MRI lewego kolana w maju 2008, ale czuję, że prawe też jest chore. Od tego czasu staram się ćwiczyć na rowerku stacjonarnym, jednak przez niedoczynność i anemię robię to bardzo rzadko, więc w zasadzie nic nie robię z moimi kolanami. Czasami bolą, nie mogę kucać, czy zginać nóg. Jak tam jest z tym u Ciebie?
2) U którego ortopedy byłaś? To zaskakujące, że wskazał na tarczycę.
3) Jakie ćwiczenia wykonujesz? (napisałaś w innym wątku "<ortopeda> który w miarę wyleczył kolana stosując pewien rodzaj rehabilitacji").

Przepraszam, że trochę odbiegłam od tematu, jednak chondromalacja jest tematem dla mnie bardzo istotnym. Nikt wcześniej na forum o tym nie pisał...
Z kolanami muszę zacząć od początku, czyli od 2005r, kiedy wszystko
się zaczęło.
Otóż kiedyś trenowałam gimnastykę artystyczną. Po upływie ok roku po
porodzie wróciłam do sportu . Zbiegło się to z odstawieniem córeczki
od piersi i ogromnym stresem związanym z pracą i operacjami serca
małej. Wówczas w ciągu bodajże miesiąca przytyłam jakieś 5 kilo ( co
w moim przypadku było zaskakujące, gdyż nigdy nie miałam problemów z
wagą, nawet w ciązy przytyłam 6 kg). Wówczas pojawiła się opuchlizna
wokół kolan. Pierwszy ortopeda stwierdził, że mam chondromaację,
która spowodowała stan zapalny. Wstrzyknął mi do kolana sterydy i
tyle. Następny ortopeda uznał, że jest mi potrzeba rehebilitacja ( u
jego znajomego - a jakże ) . Rehabilitacja ( jak się okazało
niezbyt prawidłowo prowadzona) nic nie dała i ortopeda skierował
mnie na artroskopię. Artroskopia znacznie pogorszyła sprawę. Kolano
oprócz tego, że było jeszcze bardziej spuchnięte, to jeszcze bolało
i było unieruchomione. Ortopeda chciał mnie skierować na drugą
operację, ale nie mogłam się na nią zdecydować, gdyż zbiegło się to
z kolejną operacją serca dziecka. Ortopeda ten uznał, że przyczyną
moich problemów był sport, który spowodował starcie chrząstki.
Wówczas trafiłam na mojego cudnego lekarza ortopedę , który najpierw
podejrzewał, że mam reumatoidalne zapalenie stawów. Badania wyszły
ok i wówczas ten lekarz ułożył mi ćwiczenia wg Mconella ( nie jestem
pewna pisowni). Wówczas okazało się, że ostatnia operacja serca
dziecka zakończyła się sukcesem ( co wiązało się ze zmniejszeniem
stresu) i stan kolan nieco się poprawił. I tak było przez rok, ale
muszę przyznać, że cały czas ćwiczyłam tego mcconela i zakupiłam też
orbitrek, który nie obciąża kolan. Zaczęłam też chodzić na
aquaaerobic.
Rok temu dostałam dziwnej gorączki sięgajcej 42 stopni i kolano znów
spuchło. Ortopeda skierował mnie ponownie na badania w kierunku rzs
i atpo oraz tsh. NO i wyszło, co wyszło ( opisałam wcześniej)
Napiszę tak, artroskopia narobiła ogromnych spustoszeń, nie mogę do
końca zgiąć nogi ani kucnąć, ale po jakimś miesiącu brania
lertoxu ( ok, dokładnie nie pamiętam) zauważyłam, ze opuchlizna
wokół kolan zaczęła lekko ustępować i sprawnośc kolana też uległa
dużej poprawie. Cały czas ćwiczę, codziennie jeżdżę na orbitreku (
rano 5 minut, po południu 10) no i chodzę jeszcze na aquaaerobic (
też nie obciąża kolan, a wzmacnia mięśnie czworogłowe, które to z
kolei też odciążają pracę kolan - mam nadzieję, że nie zamieszałam
zbytnio )
Martwi mnie nieco fakt, że nie schudłam. Wyglądam na osobę szczupłą,
tłuszcz wywaliło mi na ramionach, udach i biodrach, gdzie indziej (
łydki, przedramiona to same kości. Lekarz endokrynolog oczywiście
mnie obśmiał i stwierdził, że 5, czy 6 kolo na plusie to żadna
tragedia, ale ortopeda, do którego mam zaufanie twierdzi, że mam
dosyć wątłe kości i wątłą budowę ciała, dlatego też nie powinnam
dopuszczać do wzrostu wagi.
Przepraszam za chaos mojej wypowiedzi, ale chciałam także zwrócić
uwagę, na to co stres może powodować z organizmem człowieka.
Namiarem na lekarza służę na priva.
PS oprócz tego miałam straszne problemy z rwą kulszową. NIe chcę
zapeszać, ale od lutego nie miałam żadnych boleści )))))))
.

3/ Rostedo, nie wiem. BYłam u dwóch endokrynologów, ktory wykluczali
związek opuchlizna wokół kolan z tarczycą. Później się dziwili, jak
się okazało, że jest dobrze. Endokrynolodzy mówili, że obrzęk
śluzakowaty występuje jedynie wokół kostek,, ale nigdy, przenigdy
nie spotkali się ze związkiem opuchlizn wokół kolan z tarczycą.
Mój ortopeda kiedyś mi powiedział, że zapoznał się z jakąś
publikacją lakarza reumatologa/endokrynologa z USA, który napisał
jakiś artykuł na ten temat i ta lektura skłoniła go do zbadania u
mnie tarczycy.
4/ wszystkiego o hashi. Zainteresowal mnie twoj post o problemach z kolanami, bo ja
od dluzszego czasu mam opuchniete buly po wewnetrznej stronie kolan,ale zaden
lekarz niewiaze tego z tarczyca...prywatny ortopeda w polsce w zeszlym roku
powiedzial,ze to jest zapalenie,ale on mi na to nic nieporadzi bo musze schudnac
( ok,ale jak?probowalam wszystkiego i nic, diety wazywne, bialkowe, proteinowe,
herbalife, bralam meridie itp itd). Powiedzial,ze moge na to brac paracetamol,i
bralam ale opuchlizna niezginela i nadal boli. DO tego puchna mi kostki,a wrecz
cale nogi i stopy ( wczesniej zrzucalam to na karb genow bo mojej mamie tez
puchna nogi...ale u mnie to bylo troche inne opuchlizny, zaden lekarz niewiaze
tego z tarczyca.
5/ Dzisiaj trafiłam na ten wątek i przypomniały mi się moje problemy z
kolanami. Kilka lat przed tym jak dowiedziałam się, że mam
hashimoto, kiedy temat tarczycy był mi całkiem obcy, dokuczały mi
kolana. Ból nie był silny, bardziej dokuczliwe było uczucie
przeskakiwania, niestabilności. USG wykazało pocienioną i nierówną
chrzastkę. Kolana nie puchły. Nie było to az tak bardzo dokuczliwe i
łatwo o nich zapomniałam. Ale teraz pamietam, że kłopoty z kolanami
skończyły się, jak wyrególowałam hormony tarczycy. Nigdy tego nie
łączyłam. Nie wiem jak wyglada teraz chrząstka w moich kolanach, ale
nie mam z ich strony żadnych dolegliwości.
Pozdrawiam
6/ Udało mi się dzisiaj zarejestrować do lekarza.
POdczas wuzyty odniosłam ważenie, że jestem traktowana jak
hipochondryczka. Dowiedziałam się, że niepotrzebnie robiłam badanie
ft4. O nadczynności to świadczy badanie FT3, a ono w ocenie lekarza
jest w normie.
Lekarz kolejny raz zrobił duże oczy, kiedy powtórzyłam, że problemy
z kolanami ustąpiły po rozpoczęciu leczenia (ciekawe, trąbię o tym
każdemu endo). Samopoczucie takie jak zawsze, czyli wysięki z ucha, koszmarne
napięcie przedmiesiączkowe, zero spadku wagi, wypadanie włosów.
Prolaktyna jest u mnie zawsze podwyższona, ale to pewnie wynik
stresu,związanego z pracą.
Co myślicie o tych wynikach? Lekarz twierdzi, że są w porządku.
Może ja już coś wymyślam? Czuję się niezbyt dobrze. Jestem zmęczona, a od kilku miesięcy borykam się ze strasznie suchą cerą. Zwraca mi na to uwagę każdy fryzjer i kosmetyczka.
Tylko lekarz twierdzi, że wyniki są ok. Niestety jest to już trzeci lekarz, na którego trafiłam i nie mam sił już dłużej szukać
Pomóżcie.
7/ Witaj
Przeczytałam cały twój watek. Szkoda,ze nie natrafiłam na takie informacje dużo wczesniej, ani nie spotkałam oczytanego ortopedy. Być może wtedy nie byłyby potrzebne operacje kolan.

Jakoś mi się to razem kojarzy ( BCG i Hashimoto) niczym skojarzona szczepionka.
Naprawdę nie wiadomo czemu młode kobiety chorują na chorobę immunologiczną Hashimoto. :shock:
_________________
gea
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Sob Kwi 13, 2013 13:38   

Niedawno zakułam sie dodatnia krwia pacjenta z OJOM-u ogladajac preparat bezposredni z krwi tego pacjenta, miał w tej krwi bakterie -Pseudomonas aeruginosa, szczep wielooporny łacznie z karbapenemami, wrazliwy był tylko na colistyne ;D . Nie zmartwiłam sie tym z powodu tej bakterii, tylko jesli juz to z powodu wirusów. Uskuteczniłam procedure poekspozycyjna, tzn zrobiono mi i temu pacjentowi badania krwi w kierunku p/c -HBs, HCV i HIV. Na szczescie on i ja bylismy negatywni. Powtórze jeszcze za pół roku ale mysle ze bedzie ok.
Jesli chodzi o bakterie z która miałam kontakt, to chciałam nadmienic, iz zdrowy system immunologiczny bez problemu radzi sobie nawet z tak opornymi szczepami, natomiast w sytuacji gdzie organizm jest osłabiony, moze doprowadzic nawet do sepsy lub bardzo ciezkiego stanu łacznie ze zgonem. W moim przypadku, mysle ze ta bakteria została "znokałtowana" w kilka minut. :P
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Sob Kwi 13, 2013 18:01   

Wielka szkoda, że nie mogę chwilowo kontynuować gryzienia i kopania zbrodniczego systemu szczepionkowego. Spóźnione prace w ogrodzie czekają.I niestety, będę odcięta od internetu. Ale wrócę do kopania i gryzienia oraz grzebania w wielkim śmietniku internetowym jak tylko sie przewali robota. Zaglądać będę.
Gdyby ktoś znalazł art. dr Wakefielda w Lancet- tłumaczenie oryginału, to byłoby super ciekawe.
Jestem też b. ciekawa tych cudownych substancji dodatkowych w szczepionkach- czy zawsze był glutaminian sodu w BCG np.( a za granicą?):papa:
_________________
gea
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1030
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Sob Kwi 13, 2013 21:28   

Molka napisał/a:

Jesli chodzi o bakterie z która miałam kontakt, to chciałam nadmienic, iz zdrowy system immunologiczny bez problemu radzi sobie nawet z tak opornymi szczepami, natomiast w sytuacji gdzie organizm jest osłabiony, moze doprowadzic nawet do sepsy lub bardzo ciezkiego stanu łacznie ze zgonem. W moim przypadku, mysle ze ta bakteria została "znokałtowana" w kilka minut. :P


System odpornościowy jest drugorzędny. Ważniejsze jest czy jest pożywka. To tak jak byś chciała walczyć z muszkami a trzymasz psujące się owoce.
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Kwi 13, 2013 22:28   

Wpływ niedocenianych biologicznie metali na stabilność organizmu jest silnie niedoceniany.
Cytat:
Związki galu mylone przez bakterie Pseudomonas aeruginosa z jonami żelaza stały się koniem trojańskim prowadzących do unieszkodliwienia tych bakterii.

http://www.biotechnolog.pl/news-492.htm
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Nie Kwi 14, 2013 09:00   Choroba Duhringa czyli skórna postać celiakii

Jeszcze jeden efekt NOP. Na bank miał to bratanek męża. Walka trwała długo i kosztowała sporo. Teraz ma tylko blizny i MZ (moim zdaniem)delikatny Z. Aspergera. Myślę, że nie mają pojęcia o konsekwencji długotrwałego leczenia antybiotykami + oczywiście szczepionki.


http://www.zyciebezgluten...ostac-celiakii/

GRYZĘ I KOPIĘ ZBRODNICZY SYSTEM SZCZEPIONKOWY WSZĘDZIE I ZAWSZE
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Śro Kwi 24, 2013 07:31   

Maria Majewska
Cytat:
Witam,
Europejska agencja ECDC (European Centre for Disease Control; dawny Evac.net) raportuje, że w 2012 r. w UE zachorowało na odrę 8230 dzieci, ale żadne dziecko nie zmarło z tego powodu. Siedmioro dzieci miało powikłania po tej chorobie (w tym zapalenie mózgu).

http://ecdc.europa.eu/en/...bruary-2012.pdf

Natomiast do bazy danych VAERS w USA zgłoszono 15 zgonów po szczepionkach MMR (odra, świnka, różyczka) wśród dzieci szczepionych w 2012 r. Ponieważ do bazy tej raportuje się tylko ok. 5% wszystkich powikłań poszczepiennych, to sugeruje, że po szczepionkach MMR mogło w USA umrzeć w tym roku ok 300 dzieci (15 x 20). Ekstrapolując te dane na liczby mieszkańców UE (USA mają ok. 300 mln. mieszkańców, a UE ok. 500 mln.), można przypuszczać, że w UE w tym roku mogło umrzeć po szczepionkach MMR ok. 500 dzieci (jeśli stopień wyszczepienia jest podobny). Ale te dane nie są ogłaszane w UE.

W USA zarejestrowano też 269 przypadków ciężkich powikłań po szczepieniach MMR (w tym zapalenia mózgu i innych komplikacji neurologicznych) w 2012 r., co znaczy, że w rzeczywistości mogło ich być ponad 5300 (269 x 20 = 5380), co dla UE wyniosłoby ponad 8800 przypadków.

Warto zestawić te fakty: brak zgonów po zachorowaniach na odrę i duża liczba zgonów zdrowych dzieci po szczepieniach przeciw odrze, śwince i różyczce. Świnka i różyczka nigdy nie były poważnymi chorobami, powodującymi zgony dzieci. Zresztą, statystyka zachorowań pokazuje, że szczepionka MMR jest mało skuteczna w ochronie przeciw śwince.

W kontekście tych liczb dziwi fiksacja europejskich i międzynarodowych organizacji zdrowia na całkowitym wyeliminowaniu odry, kiedy wiadomo, że obecnie dostępne szczepionki zabijają i okaleczają więcej dzieci w UE czy USA niż ta choroba.
Pozdrawiam
DM
 
     
Bruford

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 28 Sty 2005
Posty: 1739
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Kwi 24, 2013 10:38   

Twierdzenie ,że do bazy VAERS wpisuje się 5% NOP - to fikcja.Nikt nigdy tego ani nie sprawdził ani nie udowodnił.Udowodniono natomiast ,że kto chce może wpisać do VAERS co chce.Na przykład , że po szczepieniu zamienił się w Hulka.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Pią Kwi 26, 2013 16:17   

http://vod.tvp.pl/audycje...042013/10568021
Jaworowicz podnosi temat powikłan poszczepiennych, kaszlacy, przeziebiony chłopak zaszczepiony
p/tezcowi przypłacił zyciem. Niezbadany przed szczepieniem. :razz:

Pani dr pediatra siedzaca przy dr P.Grzesiowskim twierdzi ze dziecko po urodzeniu posiada płaszcz immunologiczny który chroni dziecko przed chorobami typu gruzlica, błonica, heine medina ;D
Grzesiowski zwątpił.. :hihi: no miał racje, zreszta mądrze gada. Bulwesujace sa posuniecia sanepidowskie..
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Pią Kwi 26, 2013 17:29   

Logicznie rozumując, skoro noworodek ma płaszcz immunologiczny, to po co go szczepić? I tak nie zachoruje. Co więcej, płaszcz ochroni go w takim razie przed żywymi mikrobami szczepionki i odporność się nie wytworzy. Wreszcie, skoro nie można szczepić usmarkanego dziecka, które zaatakował tylko jeden wirus, to dlaczego za jednym zamachem zakaża się dziecko szczepionką poliwalentną powodującą nawet 7 chorób jednocześnie? Chorób, bo to są łagodne choroby spowodowane osłabionymi, ale żywymi mikrobami ze szczepionek, zdolnymi do namnażania.
Gdzie tu logika, inna niż finansowa?
JW
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Pią Kwi 26, 2013 20:48   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Logicznie rozumując, skoro noworodek ma płaszcz immunologiczny, to po co go szczepić? I tak nie zachoruje. Co więcej, płaszcz ochroni go w takim razie przed żywymi mikrobami szczepionki i odporność się nie wytworzy. Wreszcie, skoro nie można szczepić usmarkanego dziecka, które zaatakował tylko jeden wirus, to dlaczego za jednym zamachem zakaża się dziecko szczepionką poliwalentną powodującą nawet 7 chorób jednocześnie? Chorób, bo to są łagodne choroby spowodowane osłabionymi, ale żywymi mikrobami ze szczepionek, zdolnymi do namnażania.
Gdzie tu logika, inna niż finansowa?
JW

Problem w tym, że płaszcz immunologiczny matki nie chroni noworodka czy niemowlęcia przed gruźlicą , WZW , poliomyelitis , błonicą czy innymi groznymi chorobami, dlatego też Grzesiowski zapytał panią dr kto dał jej dyplom lekarski? :P Przeciez sama matka nie jest chroniona szczepionka np przed gruźlica bo ona działa do 14 roku zycia..chodzi o to żeby uchronic dzieci i młodzież bo dorosły człowiek ma juz wykształcony system immunologiczny i gdy organizm nie jest zaniedbany to powinien sobie poradzic w zyciu dorosłym z gruźlicą..
Płaszcz immunologiczny matki to jest skuteczny ale w wirusówkach , lekkich przęziebieniach i to nie zawsze.. ale nie w poważnych chorobach..

Nie podaje sie żywych drobnoustrojów o pełnej wirulencji, sa albo inaktywowane(zabijane) albo odzjadliwiane (atenuowane) ,albo podaje sie fragmenty droboustroju(antygeny) , maja jeden cel, pobudzic do produkcji p/ciał. Gdyby były zdolne do namnzania, to szczepienia nie miałyby sensu. Może sie zdarzyc ale jest to tak rzadkie, np 2 przypadki na 10 milinow szczepien wiec nie ma o czym dyskutowac. Przestańmy szczepic na polio to nie bedziemy miec 2 przypadków na 10 milionów tylko troche wiecej... a ile wiecej to nawet nie chce myslec..
Nie ma znaczenia ile drobnoustrojów podaje sie w jednej szczepionce skoro sa pozbawiane tego o czym wcześniej pisałam, wg mnie to lepiej, chyba bezpieczniej podac 3 drobnoustroje na raz niz podawac oddzielnie każdy z nich chociażby z uwagi na to, ze ta cala otoczka która towarzyszy szczepionce może byc nieobojetna, rtec czy cholera wie co...
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Pią Kwi 26, 2013 21:14   

Mielismy taki przypadek, gdzie ojciec przychodzil z córka bez przewry na wymazy, bo dziecko chorowało na okragło na pneumococcowe infekcje , wysoka goraczka, osłabione, nie do zycia. Ojciec był załamany, podawali antybiotyki bo bali sie powazniejszych komplikacji typu zapalenie płuc, opon i błedne koło zataczało swój krag. Im wiecej antybiotykow tym czestsze infekcje bo zjechany był system immunologiczny. W koncu przestali do nas przechodzic. Po pewnym czasie przyszedl sam ojciec na wymaz z gardła, podejrzewam ze to jego gardło bylo tylko pretekstem do tego by opowiedzic o losach córki. A mianowicie zdecydował sie na szczepionke przeciw pneumococcom. Ojciec zapomniał o chorobach. Dziecko nie choruje wcale, ma swiety spokój. Ojciec zadowolony, no cóz, czasami jest tak ze szczepionka przerywa pasmo niekonczacych sie problemów zdrowotnych dziecka. Dziewczynka miała ok 7,8 lat i od małego bez przerwy chodziła po doktorach. Dziecko nie potrafiło poradzic sobie z jednym drobnoustrojem. Miała równiez Haemophilusa, ale ten juz nie byl dla niej zagrozeniem, była tylko nosicielką.

I teraz nalezy zadac sobie pytanie, co lepsze, dalsza kuracja antybiotykami czy jedna szczepionka.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Sob Kwi 27, 2013 07:49   

Ponieważ jestem nawiedzona i wykorzystuję wszelkie możliwości aby drążyć temat szczepionkowy, miałam okazję rozmawiać z ... weselnymi gośćmi przy ogłuszającym akompaniamencie orkiestry.
Jak zwykle " diabeł tkwi w szczegółach". Żona kuzyna -38 lat pracy w laboratorium przy szpitalu pediatrycznym w Poznaniu.
" Oj, często maluchy z powikłaniami się zdarzały, i drgawki i padaczka. Bo wiesz, te szczepionki to rożnej jakości były. Często zanieczyszczone. Bo ministerstwo tanie
kupowało, żeby oszczędzić"
A powiedz, widziałaś jak wygląda chory na tężec? Czy się to zdarza? Bo na zdjęciach to widziałam jakiegoś Azjatę.
" Tężec, to okropna choroba. Raz tato ( tato śp. był lekarzem) miał chorą nauczycielkę, która się skaleczyła i zachorowała. Leżała w zaciemnionej izolatce bez ruchu, nie można jej było ruszać, dotknąć."
Kiedy to było i czy przeżyła? " Przeżyła. Było to ok 40 lat temu.
Czy tego tężca szczepionkowego warto mnożyć i szczepić?
A ja w końcu doszłam do tego, czemu syn miał problemy neurologiczne po szczepieniu na tężec.
Nie przyszło mi to do głowy wcześniej, żeby go zapytać. Bo musiał się szczepić przed wyjazdem do USA. W ulotce informacyjnej jest podane,ze zawiera i glin i rtęć
( wodorotlenek, tiomersal)
http://www.stopnop.pl/images/PDF/t%20biomed.pdf
Sama bakteria nie jest zapewne tak niebezpieczna, jak te dodatki. Z tego co przeczytałam na temat synergistycznego działania rtęci i glinu, połączenie o wiele bardziej neurotoksyczne.
A problemy jako dziecko miał zapewne po Di Per Te.
To nie jest tak, że problemy NOP ewidentnie wychodzą zaraz po szczepieniu. To są wyjątki ( wstrząs anafilaktyczny).
To " dobrodziejstwo" truje dalekosiężnie w czasie. I niszczy najbardziej wrażliwe struktury mózgu. Być może dlatego tak trudno zrozumieć czyjeś postępowanie. Brak empatii, socjopatia, niemożność zorganizowania sobie życia, agresja.
To jest wyższa szkoła unicestwiania mózgów ludzi.

Jeśli chodzi o polio to
"W Polsce w 1984 roku miało miejsce ostatnie zachorowanie na poliomyelitis, wywołane dzikim typem wirusów.

Obecnie odnotowuje się zachorowania związane ze szczepieniami żywą szczepionką przeciw poliomyelitis tzw. VAPP występujące w następstwie namnażania sie wirusów pochodzących ze szczepionki podanej danej osobie lub osobie z otoczenia lub VDPV porażenia wywołanego w wyniku zakażenia zmutowanym w środowisku wirusem polio pochodzenia szczepionkowego. " http://szczepienia.pzh.go...d=46&sz=148&to=

Dzieci szczepione zakażają ( bo są zakażone przez szczepionkę) inne dzieci. Jeśli się pechowo złoży, to nawet "uodpornione szczepionką na polio" też się może zarazić " dzikim typem wirusa" I z takim dzieckiem miała do czynienia moja znajoma rehabilitantka.
Dlatego

GRYZĘ I KOPIĘ ZBRODNICZY SYSTEM SZCZEPIONKOWY WSZĘDZIE I ZAWSZE
_________________
gea
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Kwi 27, 2013 15:01   

Nic nie ujmując szczepionkom, ale nie tylko szczepionki:

Witamina C, tabletki musujące

Skład:
Kwas cytrynowy E330 (regulator kwasowości), witamina C, sorbitol, wodorowęglan sodu, aromat cytrynowy, glikol polietylenowy 6000, aromat neutralny, aspartam, sacharynian sodu, ryboflawina.
Zawiera substancje słodzące. Zawiera źródło fenyloalaniny.
http://tiny.pl/h8pbl
:shock: :razz:
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Sob Kwi 27, 2013 15:11   

Gdyby prawdą było, że to szczepionki chronią populacje, to w USA powinna szaleć epidemia gruźlicy, a na całym świecie dżumy, na które to choroby nie szczepiono masowo.
JW
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1030
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Sob Kwi 27, 2013 15:12   

Molka napisał/a:

I teraz nalezy zadac sobie pytanie, co lepsze, dalsza kuracja antybiotykami czy jedna szczepionka.


Myślisz jak rasowa lekarka. Czy tak uczą na studiach, skąd to wypaczenie? Ani szczepionka ani antybiotyki. Dziecko chorowało właśnie przez te antybiotyki. Teraz ma spokój do czasu jak pojawi się kolejny wirus na który zachoruje znów wyląduje w szpitalu być może już z sepsą.

Moje 2,5 letnia córka kaszle od ponad dwóch miesięcy, ja mam różne infekcje od ponad miesiąca a od trzech kaszlę, ale nie robię z tego problemu. Lekarz mnie nie zobaczy. Ludzie sami są winni własnych i swoich dzieci chorób.
Ostatnio zmieniony przez Piotrx Sob Kwi 27, 2013 15:14, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Sob Kwi 27, 2013 16:27   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Gdyby prawdą było, że to szczepionki chronią populacje, to w USA powinna szaleć epidemia gruźlicy, a na całym świecie dżumy, na które to choroby nie szczepiono masowo.
JW

Niestety prawda jest taka ze gruźlica jest i zbiera żniwo, prowadzimy ewidencje poniewaz kazda bronchoskopia przechodzi przez nasze labolatorium, gdzie wysyłamy je w Kraków a potem otrzymujemy wyniki, no niestety dodatnie wyniki stanowią nie mały procent... mało tego, o coraz większej oporności, ten typ prątków leczy się kilka lat z niestety różnym skutkiem, często śmiertelnym.

WHO przedwiduje ze w 2020 roku ok 1 miliard ludzi zakazi sie pratkami z tego 150 milionów zachoruje a umrze 36 milionów. Mało? :)
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Sob Kwi 27, 2013 16:45   

gea napisał/a:

A powiedz, widziałaś jak wygląda chory na tężec? Czy się to zdarza? Bo na zdjęciach to widziałam jakiegoś Azjatę.
" Tężec, to okropna choroba. Raz tato ( tato śp. był lekarzem) miał chorą nauczycielkę, która się skaleczyła i zachorowała. Leżała w zaciemnionej izolatce bez ruchu, nie można jej było ruszać, dotknąć."
Kiedy to było i czy przeżyła? " Przeżyła. Było to ok 40 lat temu.
Czy tego tężca szczepionkowego warto mnożyć i szczepić?

Nie rozumiem, jak to czy tężca szczepionkowego warto mnożyc? Kobieto, gdybym osobiście uległa takiemu wypadkowi gdzie istniałoby zagrożenie tężcem, nie zastanawiałabym się 5 minut czy sie zaszczepic, niewiele osób przezywa spotkanie z tężcem, umierajac w nieprawdopodobnych mekach... znałam czlowieka który w wieku 75 lat przezył spotkanie z tezcem,to bylo z 10 lat temu, lezal w Krakowie , straszne meki przechodzil i udało sie, lekarze wychodzili z podziwu ze w tym wieku dal rade, za to byl swiadkiem jak 40 latki odchodzili na spotkanie z aniołkami... on był przedwojennym egzemplarzem, silny, dzisiejsze pokolenie jest słabiutkie i ryzykowac z tak powazna choroba to lekkomyslnosc i totalna ignorancja.


gea napisał/a:

Jeśli chodzi o polio to
"W Polsce w 1984 roku miało miejsce ostatnie zachorowanie na poliomyelitis, wywołane dzikim typem wirusów.
Bo szczepionki wyparły dzikie szczepy polio kochaniutka.
gea napisał/a:

Obecnie odnotowuje się zachorowania związane ze szczepieniami żywą szczepionką przeciw poliomyelitis tzw. VAPP występujące w następstwie namnażania sie wirusów pochodzących ze szczepionki podanej danej osobie lub osobie z otoczenia lub VDPV porażenia wywołanego w wyniku zakażenia zmutowanym w środowisku wirusem polio pochodzenia szczepionkowego. " http://szczepienia.pzh.go...d=46&sz=148&to=

takie przypadki sa niezmiernie rzadkie 2,3 przypadki na 10 milinow szczepien..
gea napisał/a:

Dzieci szczepione zakażają ( bo są zakażone przez szczepionkę) inne dzieci. Jeśli się pechowo złoży, to nawet "uodpornione szczepionką na polio" też się może zarazić " dzikim typem wirusa" I z takim dzieckiem miała do czynienia moja znajoma rehabilitantka.

Siejesz zamęt, ja nie spotkałam się z moim środowisku z takim przypadkiem...
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Sob Kwi 27, 2013 19:54   

Piotrx napisał/a:
Molka napisał/a:

I teraz nalezy zadac sobie pytanie, co lepsze, dalsza kuracja antybiotykami czy jedna szczepionka.


Myślisz jak rasowa lekarka. Czy tak uczą na studiach, skąd to wypaczenie? Ani szczepionka ani antybiotyki. Dziecko chorowało właśnie przez te antybiotyki. Teraz ma spokój do czasu jak pojawi się kolejny wirus na który zachoruje znów wyląduje w szpitalu być może już z sepsą.

Moje 2,5 letnia córka kaszle od ponad dwóch miesięcy, ja mam różne infekcje od ponad miesiąca a od trzech kaszlę, ale nie robię z tego problemu. Lekarz mnie nie zobaczy. Ludzie sami są winni własnych i swoich dzieci chorób.

Myślisz że dobrze tak kaszlec miesiącami? Skoro Twoja córka kaszle od dwóch miesiecy i nie została zbadana jaką masz pewnosc że kaszel nie jest spastyczny? Chcesz leczyc dziecko za kilka lat na astme? Ale cóż ludzie sami są winni własnych chorób i dzieci.

Piotrus nie zdziwiłabym sie gdybys tłumaczył dziecku ze kaszel zdrowy jest , trzeba łapac wirusy i kaszlec bo wówczas watróbka oczyszcza sie skutecznie. :P

Infekcje wirusowe moga miec swoje konsekwencje po kilkunastu latach doporowadzajac nawet do chorób nowotworowych np taki wirus jak EBV to podstepna żmija jest, "uspiona" w limfocytach B moze tak zmienic jego antygeny że te będa rozrastac się w węzłach w sposób niekontrolowany dajac chłoniaki - ziarnica złośliwa często atakująca ludzi młodych.
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1030
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 08:48   

Molka napisał/a:
Piotrx napisał/a:
Molka napisał/a:

I teraz nalezy zadac sobie pytanie, co lepsze, dalsza kuracja antybiotykami czy jedna szczepionka.


Myślisz jak rasowa lekarka. Czy tak uczą na studiach, skąd to wypaczenie? Ani szczepionka ani antybiotyki. Dziecko chorowało właśnie przez te antybiotyki. Teraz ma spokój do czasu jak pojawi się kolejny wirus na który zachoruje znów wyląduje w szpitalu być może już z sepsą.

Moje 2,5 letnia córka kaszle od ponad dwóch miesięcy, ja mam różne infekcje od ponad miesiąca a od trzech kaszlę, ale nie robię z tego problemu. Lekarz mnie nie zobaczy. Ludzie sami są winni własnych i swoich dzieci chorób.

Myślisz że dobrze tak kaszlec miesiącami? Skoro Twoja córka kaszle od dwóch miesiecy i nie została zbadana jaką masz pewnosc że kaszel nie jest spastyczny? Chcesz leczyc dziecko za kilka lat na astme? Ale cóż ludzie sami są winni własnych chorób i dzieci.

Piotrus nie zdziwiłabym sie gdybys tłumaczył dziecku ze kaszel zdrowy jest , trzeba łapac wirusy i kaszlec bo wówczas watróbka oczyszcza sie skutecznie. :P

Infekcje wirusowe moga miec swoje konsekwencje po kilkunastu latach doporowadzajac nawet do chorób nowotworowych np taki wirus jak EBV to podstepna żmija jest, "uspiona" w limfocytach B moze tak zmienic jego antygeny że te będa rozrastac się w węzłach w sposób niekontrolowany dajac chłoniaki - ziarnica złośliwa często atakująca ludzi młodych.


No właśnie, po pierwsze, straszysz jak rasowy lekarz, a pewnie w tym nie ma źdźbła prawdy. Dlatego nie warto posyłać do lekarza kobiet z dziećmi, bo są podatne na takie zastraszanie. Po drugie, w przykładzie który podałaś antybiotyki były podane wbrew sztuce medycznej, bo nie działają wirusy. Za takie działanie można by spokojnie podać lekarzy do sądu, bo niszczą zdrowie pacjentom. Po trzecie nie mam pojęcia nawet co jest kaszel spastyczny i nie mam zamiaru nawet się dowiadywać. Astma w większości przypadków powstaje od szczepionek i leków. Nie słyszałem, żeby dawniej masowo występowała. Po czwarte, wirusy chronią przed rakiem a nie go wywołują. Wystarczy poobserwować rzeczywistość zamiast czytać bzdurne książki czy artykuły.
Ostatnio zmieniony przez Piotrx Nie Kwi 28, 2013 08:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 10:36   

Molka napisał/a:
Niestety prawda jest taka ze gruźlica jest i zbiera żniwo, prowadzimy ewidencje poniewaz kazda bronchoskopia przechodzi przez nasze labolatorium, gdzie wysyłamy je w Kraków a potem otrzymujemy wyniki, no niestety dodatnie wyniki stanowią nie mały procent... mało tego, o coraz większej oporności, ten typ prątków leczy się kilka lat z niestety różnym skutkiem, często śmiertelnym. WHO przedwiduje ze w 2020 roku ok 1 miliard ludzi zakazi sie pratkami z tego 150 milionów zachoruje a umrze 36 milionów. Mało? :)
W dużym Roczniku Statystycznym 2012 str.374 możemy przeczytać bulwersujące dane, liczone w milionach liczby chorych, wzrastające kolejno w latach:
2000r___ 2005r__ 2010r____ 2011r
835601_ 923584_ 1235167_ 1269433
Tyle, że są to dane tabeli: OSOBY ZAREJESTROWANE W PORADNIACH GRUŹLICY I CHORÓB PŁUC I NOWE ZACHOROWANIA.

Chorych z czynną gruźlicą płuc było w tym tylko:
2000r_ 2005r_ 2010r_ 2011r
13457_ 7318__ 8003_ 8083
8083 przypadków gruźlicy tzn. 0,6 promila wszystkich chorych, którymi zajmowały się poradnie przeciwgruźlicze w 2011 roku

Liczby osób zagrożonych gruźlicą też spadły
2000r___ 2005r__ 2010r___ 2011r
247076_ 198474_ 158957_ 155404

Nastąpił bezdyskusyjny, regularny spadek, pomimo ograniczenia profilaktyki przeciwgruźliczej w stosunku do lat 60-tych. A przypomnijmy, że w tamtych latach notowano nie 10, ale ponad 100 tys. zachorowań rocznie. Wtenczas było prawdziwe żniwo.

Sorry. Pijar epidemiologiczny polega w tym wypadku na wrzuceniu do jednego worka wszystkich chorób płuc z gruźlicą włącznie. Stawka jest wysoka, zamiast szczepić 160 tys. zagrożonych gruźlicą, można ugrać obowiązkowe szczepienie 36 milionów za darmowe, państwowe pieniądze. To jest dwieście razy więcej sprzedanych szczepionek. Jak ktoś woli procenty, to są większe obroty o 20 tysięcy procent. W zaokrągleniu!
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 10:54   

W kwestii lamentów, że rodzice nie chcą szczepić dzieci.
W dużym Roczniku Statystycznym 2012 str.372 możemy zauważyć, że w 2011 odsetek dzieci szczepionych mieścił się pomiędzy 93-99%, zależnie od typu szczepionki i na przestrzeni ostatniej dekady nie zmienił się w istotny statystycznie sposób.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 11:32   

Jako ciekawostkę statystyczną można podać, że liczba nowych zarejestrowanych zachorowań na gruźlicę płuc wynosiła wg małego i dużego Rocznika 2012 w kolejnych latach:
2000r__ 2005r_ 2009r_ 2010r_ 2011r
10960_ 8449__ 7654__ 6992_ 7879

Chorych z czynną gruźlicą płuc było w tych latach:
2000r__ 2005r_ 2009r_ 2010r_ 2011r
13457__ 7318__ brak__8003__ 8083
Co oznacza, że z grubsza rzecz biorąc, przeciętny chory zostaje wyleczony w przeciągu roku.

Zmiany liczby zarejestrowanych nowych chorych w latach 2009, 2010 i 2011 są wykorzystywane do agresywnego promowania szczepionek. W rzeczywistości, bez zastosowania rzetelnej analizy statystycznej nie mamy zielonego pojęcia, czy wniosek o wzroście zachorowalności spełnia kryterium istotności statystycznej, czy też jest tylko naturalnym wahnięciem. Czy może wystąpiły inne przyczyny, pozamedyczne.
Osobiście stawiałbym na recesję gospodarczą, która od 2009 roku nasila się i obniża dochody oraz jakość życia i odżywiania.
JW

PS. Z oczywistych powodów, żaden przytomny pracownik naukowy nie będzie dokonywał prawdziwych analiz statystycznych deprecjonujących szczepionki.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 14:02   

Piotrx napisał/a:


Po drugie, w przykładzie który podałaś antybiotyki były podane wbrew sztuce medycznej, bo nie działają wirusy. Za takie działanie można by spokojnie podać lekarzy do sądu, bo niszczą zdrowie pacjentom.

W którym miejscu podałam ze podawano antybiotyki na wirusy?
Piotrx napisał/a:

Po trzecie nie mam pojęcia nawet co jest kaszel spastyczny i nie mam zamiaru nawet się dowiadywać. Astma w większości przypadków powstaje od szczepionek i leków. Nie słyszałem, żeby dawniej masowo występowała. Po czwarte, wirusy chronią przed rakiem a nie go wywołują. Wystarczy poobserwować rzeczywistość zamiast czytać bzdurne książki czy artykuły.

Kaszel spastyczny - czyli skurcz oskrzeli i oskrzelików...
Astma od szczepionek i leków- nie komentuje tego.Ta, wirusy chronia przed rakiem- tez tego nie bede komentowac.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 14:25   

http://www.youtube.com/watch?v=m8WKGiYjskE
Z 20 szczepionek tylko dwie zawieraja rtec, tak jest teraz, w latach 70 szczepionki zawierały dosc duze dawki rteci.
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 16:31   

Molka napisał/a:
Z 20 szczepionek tylko dwie zawierają rtęć, tak jest teraz

vs
http://www.twojewiadomosc...-farmaceutyczny

Profesor Maria Dorota Majewska
napisał/a:
Zgodnie z dokumentami “Charakterystyki Środków Farmaceutycznych” zarejestrowanych w Polsce szczepionek, które otrzymałam z Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych (wysłanymi 9.10.2008 przez Wiceprezesa ds. Produktów Leczniczych, dr n. farm. Elżbietę Wojtasik) w Polsce obecnie dopuszczonych jest kilka szczepionek ze znaczną zawartością thimerosalu:
• Euvax (Wzw B, Life Sciences, prod. koreańska) – 0,01 % THIM
• Engerix B (Wzw B, Glaxo) – 0,005% THIM
• D.T.COQ (DTP, Sanofi) – 0,01 % THIM
• DTP (Biomed, Kraków) – 0,01 % THIM
• TETRAct-HIB (DTP+Hib) (Sanofi) – 0,01% THIM
• D – Szczepionka błonicza (Biomed) – 0.01% THIM
• DT – Szczepionka błoniczo-tężcowa (Biomed) – 0,01% THIM
• DTP – Szczepionka błoniczo-tężcowo-krztuścowa (Biomed) – 0,01% THIM
• Szczepionki przeciw grypie – 0,01 % THIM

Polskie niemowlę zaszczepione zgodnie z obowiązującym kalendarzem
szczepień może otrzymać do 7 miesiąca życia:
• 75 μg Hg w Wzb B – (3x 25 μg Hg)
• 75 μg Hg w DTP lub DTP+Hib (3x 25 μg)
• 25 μg Hg (Influenza)
• Razem = 175 μg Hg

Do 18 miesiąca może otrzymać dodatkowo 25 μg Hg (z DTP) i 25 μg Hg (influenza), razem 225 μg Hg. Rtęć jak wiemy akumuluje się w mózgu. Wśród obowiązkowych szczepień znajdują się dwa (BCG i Wzw B), podawane w pierwszej dobie życia, nierzadko nawet w 2 godziny po urodzeniu. Wiele wskazuje na to, że bardzo poważne zagrożenie dla życia i zdrowia dziecka stanowi szczepionka Wzw B (szczególnie firmy Euvax), która dostarcza jednorazowo 25 μg Hg, co stanowi ok. 8,3 μg Hg/kg wagi ciała. Ta ilość rtęci jest 83 razy większa od uważanej przez EPA za bezpieczną (0,1 μg Hg/kg/dzień) dla dorosłego człowieka. Ponieważ u noworodka bariera krew-mózg nie jest dobrze wykształcona, thimerosal wraz z antygenami i substancjami pomocniczymi szczepionek (m.in. wodorotlenek glinu; 250 μg) łatwo przedostają się o do mózgu, gdzie mogą powodować trwałe uszkodzenia. W drugim miesiącu życia polskie niemowlę może otrzymać jednorazowo 50 μg Hg (25 μg z Wzw B i 25 μg z DTP lub DTP+Hib). Dla 4 kg niemowlęcia będzie to dawka Hg 125 razy większa niż uznana za bezpieczną dla dorosłej osoby.

Neurotoksyczność związków rtęci została udowodniona ponad wszelką wątpliwość w setkach publikacji naukowych. Jest ona synergistycznie nasilana przez związki glinu. (Geier et al., J. Tox. Environ. Health,Part B, 2007, 10:575-596; Geier & Geier J. Am. Physicians and Surgeons, 2003, 8:6-11; Toimela T & Tähti H., Arch Toxicol. 2004, 78:565-74; Schubert J et al. J. Toxicol. Environ. Health, 1978, 4:5-6; Yel 7 L et al., Int J Mol Med. 2005, 16:971-7; Humphrey ML et al, Neurotoxicology. 2005, 26:407- 16; James SJ et al., Neurotoxicology. 2005, 26:1-8; Baskin DS et al., Toxicol Sci. 2003, 74:361-8 ).

Co jest niezgodne ze stanem faktycznym?
Ostatnio zmieniony przez vvv Nie Kwi 28, 2013 16:32, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 16:37   

No i problemem jest nie tylko rtęć

http://www.youtube.com/wa...d&v=L7dvQ3Hz3IM
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1160
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 17:58   

Molka napisał/a:
ojciec przychodzil z córka bez przewry na wymazy, bo dziecko chorowało na okragło na pneumococcowe infekcje , wysoka goraczka, osłabione, nie do zycia. Ojciec był załamany, podawali antybiotyki bo bali sie powazniejszych komplikacji typu zapalenie płuc, opon i błedne koło zataczało swój krag. Im wiecej antybiotykow tym czestsze infekcje bo zjechany był system immunologiczny. W koncu przestali do nas przechodzic. Po pewnym czasie przyszedl sam ojciec na wymaz z gardła, podejrzewam ze to jego gardło bylo tylko pretekstem do tego by opowiedzic o losach córki. A mianowicie zdecydował sie na szczepionke przeciw pneumococcom. Ojciec zapomniał o chorobach. Dziecko nie choruje wcale, ma swiety spokój. Ojciec zadowolony, no cóz, czasami jest tak ze szczepionka przerywa pasmo niekonczacych sie problemów zdrowotnych dziecka.

Jak wytłumaczysz mechanizm działania tej szczepionki skoro dziecko już wcześniej, przez dłuższy czas (cyt. "na okrągło") narażone było na działanie pneumococców?
Szczepionka musiała być podana zdrowemu dziecku rozumiem ?
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 20:46   

EAnna napisał/a:

Jak wytłumaczysz mechanizm działania tej szczepionki skoro dziecko już wcześniej, przez dłuższy czas (cyt. "na okrągło") narażone było na działanie pneumococców?
Szczepionka musiała być podana zdrowemu dziecku rozumiem ?

Oczywiscie ze szczepionka musi byc podana zdrowemu dziecku, tzn tym sensie ze w momencie podania nie moze byc objawowe, czyli goraczka, katar, kaszel, itd

Słuszne pytanie, dlaczego szczepionka zadziałała a kontakt w sposób naturalny nie.. szczepionka stymuluje uklad odpornosciowy do produkcji przeciwciał profilaktycznie czyli organizm nie musi walczyc z drobnoustrojami w fazie czynnej gdy poziom przeciwciał jest jeszcze bardzo niski, tak jak ma to miejsce w czasie choroby, organizm potrzebuje troche czasu zanim poziom przeciwciał jest na tyle duzy by mogl poradzic sobie z infekcja, jesli dziecko jest w marnej kondycji to ta równowaga działanie drobnoustroju-działanie przeciwciał moze przesunac sie na korzysc drobnoustroju i organizm ma trudnosci z pokonaniem choroby, a jeszcze do tego antybiotyk, zbijanie goraczki i wowczas ta naturalna stymulacje szlag trafia . A szczepionka stymulująca do produkcji przeciwciał w czasie gdy nie ma choroby pozwala na osiągnięcie odpowiedniego poziomu przeciwciał dlatego organizm jest jakby cały czas w pogotowiu nie mówiac o tym, ze likwiduje nosicielstwo lub je wyraznie zmniejsza. Bo trzeba powiedzic ze najmłodsze dzieci sa najbardziej narazone na infekcje pneumococcowe, poniewaz nosicielstwo pneumococców zwłaszcza w przegrodzie nosowej jest bardzo duze. Przy osłabieniu organizmu atakuja przegrode nosowo-gardłową , uszy nie mowiac o dolnych drogach oddechowych czy w koncu w skrajnych przypadkach ogólnie łacznie z oponami. Rocznie umiera ok 50 dzieci z powodu sepsy i 100 dzieci z powodu zapalenia opon mozgowo-rdzeniowych.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 23:52   

Piotrx napisał/a:
Po drugie, w przykładzie który podałaś antybiotyki były podane wbrew sztuce medycznej, bo nie działają wirusy. Za takie działanie można by spokojnie podać lekarzy do sądu, bo niszczą zdrowie pacjentom.
Nie można, bo nawet w chorobie wirusowej, zgodnie ze schematem leczenia, antybiotyki podaje się w celu ograniczenia powikłań bakteryjnych. Że, per saldo powoduje to zwiększenie szkód zdrowotnych, to co innego, ale jest zgodne ze schematem.
JW
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pon Kwi 29, 2013 00:30   

Cytat:
Chinese media report that 124 people in the country have been infected with the H7N9 bird flu strain, which has killed 23 people so far.
Pani Molko Moderatorko proszę się szczepić po potem będzie za późno. !!!
Ostatnio zmieniony przez vvv Pon Kwi 29, 2013 00:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
brajan30

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 13 Lis 2005
Posty: 1020
Wysłany: Pon Kwi 29, 2013 14:29   

Jak widać szczepienia to cały czas temat kontrowersyjny, ten wątek pokazuje że są argumenty za szczepieniem, jak i sporo jest przeciw.
Weźmy taką szczepionkę przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, wiadomo jak byśmy nie dbali o zdrowie, nigdy nie mamy pewności czy w przypadku kontaktu z tym wirusem nasz organizm sobie z nim poradzi, jak poradzi to bardzo dobrze, a jak nie poradzi to wiadomo jak ciężką chorobą jest WZW typu B, jeśli ktoś się zaszczepi taką szczepionką, ma dodatkową gwarancję że ominie go ta straszna choroba, zwłaszcza że dziś takie szczepionki są produkowane przez kilka firm, można przejrzeć ich zawartość, skład, poczytać i podjąć właściwą decyzję. Przecież Molka nie jest żadnym konowałem, pisze tak jak to wygląda w praktyce i raczej niczego nie dodaje od siebie żeby straszyć.
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1030
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Pon Kwi 29, 2013 16:48   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Piotrx napisał/a:
Po drugie, w przykładzie który podałaś antybiotyki były podane wbrew sztuce medycznej, bo nie działają wirusy. Za takie działanie można by spokojnie podać lekarzy do sądu, bo niszczą zdrowie pacjentom.
Nie można, bo nawet w chorobie wirusowej, zgodnie ze schematem leczenia, antybiotyki podaje się w celu ograniczenia powikłań bakteryjnych. Że, per saldo powoduje to zwiększenie szkód zdrowotnych, to co innego, ale jest zgodne ze schematem.
JW


Właśnie o tym mówię, podawano antybiotyki profilaktycznie jak cukierki.
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1030
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Pon Kwi 29, 2013 16:52   

EAnna napisał/a:
Molka napisał/a:
ojciec przychodzil z córka bez przewry na wymazy, bo dziecko chorowało na okragło na pneumococcowe infekcje , wysoka goraczka, osłabione, nie do zycia. Ojciec był załamany, podawali antybiotyki bo bali sie powazniejszych komplikacji typu zapalenie płuc, opon i błedne koło zataczało swój krag. Im wiecej antybiotykow tym czestsze infekcje bo zjechany był system immunologiczny. W koncu przestali do nas przechodzic. Po pewnym czasie przyszedl sam ojciec na wymaz z gardła, podejrzewam ze to jego gardło bylo tylko pretekstem do tego by opowiedzic o losach córki. A mianowicie zdecydował sie na szczepionke przeciw pneumococcom. Ojciec zapomniał o chorobach. Dziecko nie choruje wcale, ma swiety spokój. Ojciec zadowolony, no cóz, czasami jest tak ze szczepionka przerywa pasmo niekonczacych sie problemów zdrowotnych dziecka.

Jak wytłumaczysz mechanizm działania tej szczepionki skoro dziecko już wcześniej, przez dłuższy czas (cyt. "na okrągło") narażone było na działanie pneumococców?
Szczepionka musiała być podana zdrowemu dziecku rozumiem ?


Jak dziecko może się uodpornić skoro ciągle przyjmowało antybiotyki. Odporność nabywa się przez przechorowanie choroby własnymi siłami.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Pon Kwi 29, 2013 18:11   

Piotrx napisał/a:


Właśnie o tym mówię, podawano antybiotyki profilaktycznie jak cukierki.

Piotrus komu podawano antybiotyki jak cukierki na wirusy, bo cos imputujesz ...
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Kwi 29, 2013 21:17   

Molka napisał/a:
Rocznie umiera ok 50 dzieci z powodu sepsy i 100 dzieci z powodu zapalenia opon mozgowo-rdzeniowych.

To niewiele, jeśli to w skali całej Polski.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Pon Kwi 29, 2013 21:21   

Hannibal napisał/a:
Molka napisał/a:
Rocznie umiera ok 50 dzieci z powodu sepsy i 100 dzieci z powodu zapalenia opon mozgowo-rdzeniowych.

To niewiele, jeśli to w skali całej Polski.

Ale w skali jednostki to tragedia... :( a duzo wiecej przechodzi uogólnione zakazenia gdzie ratuje sie te dzieci z bardzo ciezkich stanów, czesc z nich ma trawałe powikłania zwłaszcza gdy dotyczy to mózgu... to sa ogromne tragedie rodzinne..
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1030
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Pon Kwi 29, 2013 21:33   

Hannibal napisał/a:
Molka napisał/a:
Rocznie umiera ok 50 dzieci z powodu sepsy i 100 dzieci z powodu zapalenia opon mozgowo-rdzeniowych.

To niewiele, jeśli to w skali całej Polski.


a może w skali całego świata?
Tak poza tym sepsę może wywołać dowolny wirus i bakteria. To co przyjmować dodatkowo kilkadziesiąt szczepionek i profilaktycznie antybiotyki?
Ostatnio zmieniony przez Piotrx Pon Kwi 29, 2013 21:35, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
brajan30

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 13 Lis 2005
Posty: 1020
Wysłany: Pon Kwi 29, 2013 22:15   

Molka napisał/a:
Infekcje wirusowe moga miec swoje konsekwencje po kilkunastu latach doporowadzajac nawet do chorób nowotworowych np taki wirus jak EBV to podstepna żmija jest, "uspiona" w limfocytach B moze tak zmienic jego antygeny że te będa rozrastac się w węzłach w sposób niekontrolowany dajac chłoniaki - ziarnica złośliwa często atakująca ludzi młodych.

Wirusy bezpośrednio nie powodują raka, pośrednio mogą do niego doprowadzić, wirus zaatakuje komórkę uszkodzoną i słabą, jeśli ją zaatakuje to komórka jest martwa i trawiona przez bakterie, jeśli organizm jest słaby, wydalniczo, i trwa to latami, wówczas w takim schemacie dochodzi do powolnego zatrucia organizmu i pojawia się rak. Doskonale to idzie przełożyć na wirusowe zapalenie wątroby typu C, iż rak może się pojawić ale nie musi koniecznie, ba nawet są i takie przypadki że wzmocniony organizm sam pokonuje wirusa, temu nie przeczy sama medycyna twierdząc że 30% zarażonych samoczynnie zwalcza wirusowe zapalenie wątroby typu C. Tak że wirus tylko w takim schemacie może pośrednio powodować raka, natomiast nie ma czegoś takiego że że zarażenie się wirusem, powoduje automatyczne "zarażenie się rakiem".
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Śro Maj 01, 2013 10:34   osobowość Hulka

Bruford napisał/a:
Twierdzenie ,że do bazy VAERS wpisuje się 5% NOP - to fikcja.Nikt nigdy tego ani nie sprawdził ani nie udowodnił.Udowodniono natomiast ,że kto chce może wpisać do VAERS co chce.Na przykład , że po szczepieniu zamienił się w Hulka.


Niechcący, dość trafnie Bruford zauważył, że po szczepieniu osobowość może się zmieniać.


W rezultacie zaprzestania publikacji oryginalnej serii Incredible Hulk (Niewiarygodny Hulk), postać Hulka powróciła na drugoplanową pozycję w serii Tales to Astonish autorstwa Steve’a Ditko. W tej nowej serii inteligencja Bannera w momentach transformacji w Hulka spadała do poziomu nieznośnego dziecka. Osobowość potwora również zmieniła się wraz ze zmianą pozycji w nowej serii - Hulk nie był już złowieszczym potworem skoncentrowanym na unicestwieniu rodzaju ludzkiego, ale raczej współczesną wersją Frankensteina - samotnego, pragnącego przyjaźni (szczególnie ze strony Betty Ross) i dążącego do tego, aby zostawić go w spokoju. Nie był też z tej racji ścigany przez stróżów prawa.
http://pldocs.docdat.com/...794.html?page=9

HAMLET
And therefore as a stranger give it welcome.
There are more things in heaven and earth, Horatio,
Than are dreamt of in your philosophy.

Gdybym była lekarzem ( internistą w szczególności), żeby nie zwariować , też musiałabym wypierać fakty. Proszą zauważyć, że na temat szkodliwości szczepień wypowiadają się niemłodzi lekarze, nie muszą się obawiać napiętnowania i wykluczenia.
Każde stworzenie indywidualnie reaguje na uszkodzenie mózgu trucizną - jedni mogą zakończyć bliskie spotkanie odejściem- zejściem, inni mogą latami mieć problemy. Zwłaszcza, gdy na powitanie świata dostaną "z liścia".
Mogłabym nabrać innego przekonania, gdybym uwierzyła, że rtęć, glin i substancje pomocnicze w rodzaju glutaminianu sodu regenerują komórki nerwowe. Na dzień dzisiejszy jest to niemożliwe. Więc:

GRYZĘ I KOPIĘ ZBRODNICZY SYSTEM SZCZEPIONKOWY ZAWSZE I WSZĘDZIE
_________________
gea
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Maj 01, 2013 12:35   

Molka napisał/a:
Ale w skali jednostki to tragedia... :(

No jest to tragedia, ale takich tragedii masz o wiele wiele więcej chociażby z powodu wypadków komunikacyjnych.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Śro Maj 01, 2013 12:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Maj 01, 2013 12:39   

Molka napisał/a:
http://www.youtube.com/watch?v=m8WKGiYjskE
Z 20 szczepionek tylko dwie zawieraja rtec, tak jest teraz, w latach 70 szczepionki zawierały dosc duze dawki rteci.

Gdyby chodziło tu tylko o jakieś niewielkie ilości rtęci to nie byłoby imo o to takiego krzyku.
Zresztą nie można porównywać tych lichych "szczepioneczek", jakie serwuje dzeciom "bezpłatnie" nasza służba zdrowia np. do nietanich szwajcarskich odpowiedników.
A tak w ogóle to jakie wg Ciebie szczepionki są dobre i bezpieczne dla dzieci? Wszystkie, czy tylko część?
Co sądzisz o tej rozmowie - https://www.youtube.com/w...d&v=4iwurALQamY ?
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Śro Maj 01, 2013 12:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Śro Maj 01, 2013 13:42   

Truciznę należy szanować,
trucizna odwzajemni się tym samym.

Jedna kropla wody ma pojemność około 0,05ml.

Cytat:

CH3HgCH3
Powstaje także in vivo (w organizmach żywych) w przypadku zatrucia rtęcią.

Związek ten przenika przez typowe zabezpieczenia stosowane w laboratoriach (rękawice gumowe, fartuchy) i jest wchłaniany przez skórę do układu krwionośnego. Nie jest znana dokładna dawka LD50 dla tego związku. Wiadomo jednak, że dawka rzędu 0,05 ml wchłonięta przez skórę jest śmiertelna dla ludzi.

Dane te pochodzą z opisu przypadku śmierci jednej z ofiar tego związku Karen Wetterhahn, profesor toksykologii z Dartmouth College w stanie New Hampshire, w USA. Karen Wetterhahn jako doświadczony toksykolog miała świadomość, że pracuje z trucizną, ale nie wiedziano jeszcze wtedy, że związek ten potrafi przeniknąć przez typowe rękawice laboratoryjne. Jak wynika z jej zeszytu laboratoryjnego 14 sierpnia 1996 wykonywała ona eksperymenty z dimetylortęcią, w trakcie których pękła jej fiolka z tym związkiem o pojemności 0,5 ml. Jako doświadczony toksykolog pracowała z tym związkiem pod wyciągiem, w odpowiednim stroju i rękawicach gumowych. Po wykonaniu eksperymentu zdjęła ona prawidłowo rękawice i umieściła je w specjalnym koszu na toksyczne odpady. Na początku stycznia 1997 pojawiły się u niej pierwsze symptomy zatrucia dimetylortęcią. 28 stycznia 1997 r. zbadano stężenie dimetylortęci w jej krwi i stwierdzono, że przekracza 4 mg/l – co 80-krotnie przekracza graniczne stężenie śmiertelne tego związku i było już w tym momencie wiadomo, że nic nie jest w stanie uratować już jej życia. Zmarła 8 lipca 1997, w wieku 48 lat.[8]

Toksyczne działanie dimetylortęci wynika z jego działania na układ nerwowy człowieka. Związek tworzy kompleks z cysteiną, który bez trudu pokonuje barierę immunologiczną mózgu i silnie wpływa na jego funkcjonowanie, przez zaburzanie procesów przekazywania sygnałów przez synapsy. Związek ten powoduje ataksję (utratę koordynacji ruchów), efekty halucynacyjne oraz utratę pamięci. Proces tworzenia kompleksu z cysteiną jest bardzo powolny i jednocześnie związek ten nie wchodzi w żadne inne reakcje w organizmie człowieka, nie jest więc z niego wydalany. Stąd efekt zatrucia jest bardzo odsunięty w czasie od momentu wniknięcia trucizny do organizmu i zaczyna się powoli ujawniać dopiero w kilka miesięcy po wchłonięciu dawki śmiertelnej.
http://pl.wik(...to...ska...ort%C4%99%C4%87
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Śro Maj 01, 2013 14:23   

Hannibal napisał/a:
Zresztą nie można porównywać tych lichych "szczepioneczek", jakie serwuje dzeciom "bezpłatnie" nasza służba zdrowia np. do nietanich szwajcarskich odpowiedników.
Cytat:
Włoskie ministerstwo zdrowia zakazało stosowania szwajcarskich szczepionek w obawie przed możliwymi skutkami ubocznymi. Chodzi o cztery produkty szwajcarskiej firmy farmaceutycznej Novartis.

Novartis miała dostarczyć w tym roku Włochom sześć milionów sztuk szczepionek. W związku z podejrzeniami o skutki uboczne ministerstwo zdrowia wydało natychmiastowy zakaz ich stosowania do czasu ogłoszenia wyników kontroli. Obawy miał wyrazić sam producent.

Przypuszcza się, że na rynku znalazło się już pół miliona szczepionek ze Szwajcarii. Przed tygodniem z podobnych powodów nie dotarły do Włoch ponad dwa miliony sztuk szczepionki przeciwgrypowej z Holandii. Produkująca je firma sama stwierdziła szkodliwość dwóch z 32 partii, gotowych już do wysyłki.
http://www.polskieradio.p...pionki-na-grype
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Maj 01, 2013 14:50   

vvv napisał/a:
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/710889,W-kolejnym-kraju-wycofano-szczepionki-na-grype

Nie stwierdziłem, że co szwajcarskie musi być świetne.
Chodziło mi ogólnie o droższe szczepionki z Zachodu, czyli też z Niemiec, Danii, Holandii, Szwecji, etc. i nie przeciwko grypie, ale np. gruźlicy, błonicy, krztuścowi, odrze, świńce, różyczce, czy wzwb
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Śro Maj 01, 2013 19:22   

Hannibal napisał/a:
Molka napisał/a:
http://www.youtube.com/watch?v=m8WKGiYjskE
Z 20 szczepionek tylko dwie zawieraja rtec, tak jest teraz, w latach 70 szczepionki zawierały dosc duze dawki rteci.

Gdyby chodziło tu tylko o jakieś niewielkie ilości rtęci to nie byłoby imo o to takiego krzyku.
Zresztą nie można porównywać tych lichych "szczepioneczek", jakie serwuje dzeciom "bezpłatnie" nasza służba zdrowia np. do nietanich szwajcarskich odpowiedników.
A tak w ogóle to jakie wg Ciebie szczepionki są dobre i bezpieczne dla dzieci? Wszystkie, czy tylko część?
Co sądzisz o tej rozmowie - https://www.youtube.com/w...d&v=4iwurALQamY ?

Dziadek mówi z sensem, przed grypą mycie rąk nie uchroni, bo to przede wszystkim droga kropelkowa, bardziej unikanie skupisk ludzkich bedzie skuteczne.
Ja osobiscie szczepiłam sie raz w zyciu na grype, nie miałam zadnych działan ubocznych na szczescie, nie chorowałam równiez w tym czasie na grype, nie wiem czy to szczepionka mnie uchroniła czy mialam szczescie nie zetknac sie z zarazkiem, tego nie wiem, natomiast znam ludzi ktorzy po zaszczepieniu pochorowali sie dosc solidnie, czyli kilka dni po szczepionce odchorowali...
Znałam równiez malzenstwo wiekowe ktorzy zaszczepili sie i nie chorowali, inna sprawa ze raczej siedzieli w domu wiec nawet nie mieli gdzie tego załapac..
Zgadzam sie z tym, ze ludzie z grup ryzyka ryzykuja..czyli przewlekle choroby, bo ryzyko jest faktycznie duze, np chorzy z POCHP w zetknieciu z grypa maja duze szanse na powikłania zagrazajace zyciu..

Na pewno sa rozne szczepionki, te gorsze i te lepsze, coz zyjemy w Polsce i mamy to co mamy, jesli chodzi o szczepionki dla dzieci to najlepiej pogadac z dobrym pediatra, gdybym miała szczepic dziecko teraz, wolalabym szczepionke wysoko skojarzona, 5-6 walentną, to sa nowoczesne szczepionki dobrze przebadane i nie zawieraja triomersalu- rteci w przeciwienstwie do szczepionki przeciw krztusciowi, błonicy i tezcowi która zawiera rtec, poza tym sa acelularne czyli zawieraja fragmenty komorek a nie całe, przez co odczynny poszczepienne sa duzo mniejsze i rzadzej wystepują.. Niestety te wysoko skojarzone sa pełnopłatne ale i tak sporo rodzicow je kupuje, dla bezpieczenstwa.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Maj 01, 2013 20:56   

Molka napisał/a:
Dziadek mówi z sensem, przed grypą mycie rąk nie uchroni, bo to przede wszystkim droga kropelkowa, bardziej unikanie skupisk ludzkich bedzie skuteczne.

No tutaj akurat miał rację, ale to nie zmienia istoty dyskusji.
Dla mnie profesor nie jest godny zaufania, jeśli w ogóle nie słyszał o licznych przypadkach niezgłaszania niepożądanych odczynów poszczepiennych do sanepidu, o których mówiła Justyna Socha, pisząca tak btw. w Nowej Debacie.
Molka napisał/a:
jesli chodzi o szczepionki dla dzieci to najlepiej pogadac z dobrym pediatra

No ale co to znaczy dobrym? Takim który się ze mną zgadza? No bo jeśli tak to po co mi pediatra jak sam mogę podjąć taką samą decyzję. :D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Śro Maj 01, 2013 21:02   

Molka napisał/a:
gdybym miała szczepic dziecko teraz, wolalabym szczepionke wysoko skojarzona, 5-6 walentną, to sa nowoczesne szczepionki dobrze przebadane i nie zawieraja triomersalu- rteci
Czy te badania robili ci sami badacze z FDA, którzy dziś określają thimerosal, jako nieszkodliwy? FDA - thimerosal
Cytat:
Is it safe for children to receive an influenza vaccine that contains thimerosal?
Yes. There is no convincing evidence of harm caused by the small doses of thimerosal preservative in influenza vaccines, except for minor effects like swelling and redness at the injection site.
Recent research suggests that healthy children under the age of 2 are more likely than older children and as likely as people over the age of 65 to be hospitalized with flu complications. Therefore, vaccination with thimerosal-preservative containing influenza vaccine and thimerosal-reduced influenza vaccine is encouraged when feasible in children, including those that are 6-23 months of age.

Is it safe for pregnant women to receive an influenza vaccine that contains thimerosal?
Yes. A study of influenza vaccination examining over 2,000 pregnant women demonstrated no adverse fetal effects associated with influenza vaccine. Case reports and limited studies indicate that pregnancy can increase the risk for serious medical complications of influenza. One study found that out of every 10,000 women in their third trimester of pregnancy during an average flu season, 25 will be hospitalized for flu related complications.
Additionally, influenza-associated excess deaths among pregnant women have been documented during influenza pandemics. Because pregnant women are at increased risk for influenza-related complications and because a substantial safety margin has been incorporated into the health guidance values for organic mercury exposure, the benefits of thimerosal–reduced influenza vaccine or thimerosal-preservative containing influenza vaccine outweighs the theoretical risk, if any, of thimerosal.
Ostatnio zmieniony przez Witold Jarmolowicz Czw Lip 11, 2013 08:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Śro Maj 01, 2013 22:33   

Mama Maciusia napisał/a:
Hannibal napisał/a:
No jest to tragedia, ale takich tragedii masz o wiele wiele więcej chociażby z powodu wypadków komunikacyjnych.


Sepsa może być również skutkiem samego szczepienia, wg Rozporządzenia Ministra Zdrowia o NOP-ach.

Dziewczynka, która rodziła się równoczesnie z moją Córeczką, bodajże w drugim lub trzecim dniu swojego życia dostała sepsy "z nieznanych powodów" (informacja od znajomej lekarki z oddziału noworodków). Tę dziewczynkę reanimowano na moich oczach, a ja trzymałam w objęciach jej matkę, która słaniała się z rozpaczy.

Skojarzenie tej tragedii ze szczepieniami przyszło mi na myśl niestety dopiero po dwóch latach.

Do sepsy u noworodków jesli dochodzi to czesto z powodu paciorkowców beta hemolizujacych grupy B- agalatiae po przejsciu przez kanał rodny, poniewaz matki bardzo czesto sa nosicielkami tego paciorkowca w pochwie. Jesli nie zrobi sie u matki przed porodem badania na nosicielstwo tej bakterii w pochwie i w przypadku jego obecnosci zwlaszcza gdy wystepuje licznie nie zastosuje profilaktyki okołoporodowej tzn. nie poda ampicyliny, a w razie uczulenia na nią nie poda sie makrolidów, a w razie opornosci MLS na makrolidy nie poda sie vankomycyny w jednej, dwoch dawkach, to TRAGEDIA GOTOWA. U mnie w szpitalu wszystkie baby bez wyjatku maja robione takie badania bo u mnie w szpitalu pracuja mądrzy lekarze, którzy szanują mikrobiologów :P , i połoznice nie musza wypłakiwac sie w rekawy innych połoznic... :razz:

Ale najłatwiej za wszystkie bolaczki tego swiata obwiniac szczepionki i kojarzyc wszystko z nimi. :faint:

Drogie przyszłe mamuski wchodzac tu przypadkiem i czytajac tego posta pamietajcie przed porodem o zrobieniu badania na nosicielstwo paciorkowca grupu B (GBS- Streptococcus gr B).
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Śro Maj 01, 2013 22:48   

Na marginesie nadmienie, iz jeden z lekarzy pracujacy u nas zmienil prace przechodzac do innej placowki w sasiednim miescie, po niedlugim czasie stwierdzil ze nie wyobraza sobie pracy bez nas poniewaz nie moze dogadac sie z tamtym laboratorium merytorycznie , nawet negocjuje z nami by wysyłac badania do nas dla dobra pacjentów Zdarza sie mu dzwonic do nas konsultujac rozne zagadnienia . :P
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Śro Maj 01, 2013 22:49   

Molka napisał/a:
merytorycznie
Cytat:
Ale najłatwiej za wszystkie bolączki tego świata obwiniać szczepionki i kojarzyć wszystko z nimi.
Mało co jest tak świetną neurotoksyną jak rtęć.
Już wyraźniej nie można tego zobrazować,

widać pod mikroskopem !!!
https://www.youtube.com/watch?v=IHqVDMr9ivo



Czyli tak, rtęć, aluminium, co by tu jeszcze,
może aspartam?

Ta musująca witamina C była wystawiona
przy kasie w supermarkecie, zainteresowałem się,
dlaczego poleca się tak wielką dawkę wit. C,
a to po prostu pretekst dla aspartamu.
:faint:
Ostatnio zmieniony przez vvv Śro Maj 01, 2013 22:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Śro Maj 01, 2013 23:15   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Molka napisał/a:
gdybym miała szczepic dziecko teraz, wolalabym szczepionke wysoko skojarzona, 5-6 walentną, to sa nowoczesne szczepionki dobrze przebadane i nie zawieraja triomersalu- rteci
Czy te badania robili ci sami badacze z FDA, którzy dziś określają thimerosal, jako nieszkodliwy? FDA - thimerosal
Cytat:
Is it safe for children to receive an influenza vaccine that contains thimerosal?
Yes. There is no convincing evidence of harm caused by the small doses of thimerosal preservative in influenza vaccines, except for minor effects like swelling and redness at the injection site.
Recent research suggests that healthy children under the age of 2 are more likely than older children and as likely as people over the age of 65 to be hospitalized with flu complications. Therefore, vaccination with thimerosal-preservative containing influenza vaccine and thimerosal-reduced influenza vaccine is encouraged when feasible in children, including those that are 6-23 months of age.

Is it safe for pregnant women to receive an influenza vaccine that contains thimerosal?
Yes. A study of influenza vaccination examining over 2,000 pregnant women demonstrated no adverse fetal effects associated with influenza vaccine. Case reports and limited studies indicate that pregnancy can increase the risk for serious medical complications of influenza. One study found that out of every 10,000 women in their third trimester of pregnancy during an average flu season, 25 will be hospitalized for flu related complications.
Additionally, influenza-associated excess deaths among pregnant women have been documented during influenza pandemics. Because pregnant women are at increased risk for influenza-related complications and because a substantial safety margin has been incorporated into the health guidance values for organic mercury exposure, the benefits of thimerosal–reduced influenza vaccine or thimerosal-preservative containing influenza vaccine outweighs the theoretical risk, if any, of thimerosal.

W tych wysoko skojarzonych 6 -cio walentnych - błonica,krztusiec, tezec, polio, Hib_(p/hemophilus typ b), WZW-B nie ma rteci a na grype cięzarna gdy nie chce nie musi się szczepic. :)
Teraz w Polsce szczepionki p/pneumococcom sa refundowane i bez rteci.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Śro Maj 01, 2013 23:27   

vvv napisał/a:
Molka napisał/a:
merytorycznie
Cytat:
Ale najłatwiej za wszystkie bolączki tego świata obwiniać szczepionki i kojarzyć wszystko z nimi.
Mało co jest tak świetną neurotoksyną jak rtęć.
Już wyraźniej nie można tego zobrazować,

widać pod mikroskopem !!!
https://www.youtube.com/watch?v=IHqVDMr9ivo
Obrazek


Czyli tak, rtęć, aluminium, co by tu jeszcze,
może aspartam?
Obrazek
Ta musująca witamina C była wystawiona
przy kasie w supermarkecie, zainteresowałem się,
dlaczego poleca się tak wielką dawkę wit. C,
a to po prostu pretekst dla aspartamu.
:faint:

Adas przyznaj sie ile masz amalgamatów w paszczu? :hihi:
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 01:20   Refundowane czy skojarzone - jeden syf

Wysokoskojarzone, X walentne - zamiast rtęci wodorotlenek glinu ( zamienił stryjek siekierkę na kijek)
Medycyna Pracy, 2001; 52; 6; 479 —481 479
W ostatnich latach wzrasta zainteresowanie skutkami działania toksycznego glinu (Al) na organizm ludzki i środowisko.
Glin jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych
w przyrodzie metali stanowiąc 7,5% ogólnej masy pierwiastków wchodzących w skład skorupy ziemskiej (1).
W przyrodzie występuje w postaci różnych związków,
głównie jako składnik glinokrzemianów i produktów ich
wietrzenia (kaolinit) oraz tlenku (korund) i wodorotlenku
glinowego.
Najważniejszym surowcem do produkcji glinu jest boksyt, który zawiera około 55% glinu w postaci tlenku glinowego (Al2
O3
). Produkcja glinu utrzymuje się na stałym poziomie i w 1992 r. wynosiła około 15 milionów ton (2).
Produkcji glinu towarzyszy wzrastająca jego emisja do
środowiska, co może stanowić potencjalne zagrożenie dla ekosystemu. W wyniku działalności człowieka m.in. nawożenia gleb, stosowania soli glinu do uzdatniania wody metodą
koagulacji, wzrasta zawartość Al w glebie i wodzie. Do
wzrostu podaży przyczynia się również żywność oraz przyjmowanie leków stosowanych w chorobie wrzodowej
żołądka.
Do niedawna sądzono, że glin jest metalem nietoksycznym i powoduje zmiany chorobowe tylko w specyficznych
warunkach, jak np. przy przewlekłym stosowaniu dializoterapii z powodu niewydolności nerek albo podczas narażenia
zawodowego na działanie pyłów i dymów glinu oraz jego
tlenku (3,4,5,6,7).
W ostatnich latach, w związku z rozwojem metod badawczych, zwrócono uwagę na glin, jako istotny czynnik etiopatogenetyczny wielu chorób zwyrodnieniowych układu
nerwowego. Szczególne zainteresowanie badaczy skupia obecnie choroba Alzheimera oraz inne zespoły otępienne
(8,9,10,11). Interesujące są relacje między zespołem Downa
a chorobą Alzheimera (12). Glin uważany jest przez
niektórych za jeden z czynników etiopatogenetycznych tych
schorzeń.
Toksyczne wpływy warunków środowiskowych, m.in. glinu, rozważane są w rozwoju takich chorób układu nerwowego, jak endemiczne stwardnienie zanikowe boczne, parkinsonizm i demencja starcza w niektórych obszarach geograficznych (13,14).
Mechanizm toksycznego wpływu Al na układ nerwowy
nie został, jak dotychczas, w pełni wyjaśniony, pomimo podejmowania licznych prób. Rozpatrywane jest jako podłoże
zaburzeń w układzie nerwowym, tworzenie β-amyloidu
(Aβ), zmiany neurofibrylarne. Według innych hipotez glin
zaburza procesy neurotransmisji, powoduje zaburzenia
wewnątrz komórkowej przemiany białek, wpływa na czynnność enzymatyczną neuronów (1,11,15,16,17).

Glin i jego związki znajduje szerokie zastosowanie
w różnych gałęziach przemysłu, zwłaszcza w przemyśle lotniczym, samochodowym i elektrycznym.
Związki glinu stosowane są w produkcji szkła, materiałów ceramicznych, gumy, środków do konserwacji drewna, farmaceutyków. Wśród grup zawodowych narażonych na
glin, zwykle w postaci pyłów lub dymów, wymienia się
przede wszystkim pracowników zatrudnionych przy elektrolitycznym wytopie i odlewaniu glinu, przy produkcji materiałów ściernych oraz spawaczy.
Stężenia glinu we krwi i w moczu są wskaźnikami wchłaniania glinu. Oznaczenia poziomów w surowicy służą do oHalina Sińczuk-Walczak
ZMIANY W UK£ADZIE NERWOWYM W NASTÊPSTWIE NARA¯ENIA
ZAWODOWEGO NA ZWIŽZKI GLINU W ŒWIETLE PIŒMIENNICTWA*
THE NERVOUS SYSTEM DISORDERS INDUCED BY OCCUPATIONAL EXPOSURE TO ALUMINIUM COMPOUNDS:
A LITERATURE REVIEW
Z Przychodni Chorób Zawodowych
Instytutu Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera w Łodzi
Kierownik przychodni: lek. med. E. Wągrowska-Koski
STRESZCZENIE Praca jest przeglądem literatury omawiającej wpływ glinu (Al) i jego związków na układ nerwowy. Przedstawiono jego rolę w etiologii
niektórych chorób zwyrodnieniowych układu nerwowego, m.in. w chorobie Alzheimera, w stwardnieniu zanikowym bocznym, w stanach demencji.
Omówiono w szczególności wpływ Al na funkcje układu nerwowego u narażonych zawodowo na pyły i dymy, zawierające ten metal, przejawiające
się głównie zaburzeniami neurobehawioralnymi, zmianami czynności bioelektrycznej mózgu, rzadziej klinicznymi objawami neurologicznymi. Med.
Pr. 2001; 52; 6; 479–481
Słowa kluczowe: glin, układ nerwowy, choroby zwyrodnieniowe, narażenie zawodowe
ABSTRACT This is a review of the literature on the effect of aluminum (Al) and its compounds on the nervous system. The role of aluminum in etiology
of some degenerative diseases of the nervous system, e.g. Alzheimer disease, amyotrophic lateral sclerosis or dementia, is presented. The special
attention was turned to the effects of aluminum on the nervous system functions in persons occupationally exposed to metal-containing dusts and
fumes, manifested mostly by neurobehavioral disorders and changes in the brain bioelectric functions and less frequently pronounced by clinical
neurological symptoms. Med Pr 2001; 52; 6; 479–481
Key words: aluminum. nervous system, degenerative diseases occupational exposure
* Praca wykonana w ramach zadania finansowanego z dotacji na działalność
statutową nr IMP 11.3 pt "Ocena skutków zdrowotnych w zakresie funkcji układu
nerwowego pracowników narażonych zawodowo na działanie związków glinu".
Kierownik zadania: dr hab. med. H. Sińczuk-Walczak.480 H. Sińczuk-Walczak Nr 6
ceny wchłaniania glinu u pacjentów leczonych dializą pozaustrojową. Natomiast w celu oceny narażenia zawodowego na glin zaleca się wykonywanie oznaczeń w moczu. Wartości średnie stężeń glinu w moczu mieszczą się w granicach
od 4 do 11 µg/l (18,19,20).
Badania wykazały, że główną drogą wydalania glinu jest
mocz. Po podaniu drogą pokarmową pojedynczej dawki,
z moczem, w ciągu 13 dni zostało wydalonych 83% glinu.
U spawaczy narażonych na związki glinu przez okres ponad
10 lat, półokres wydalania glinu z moczem wynosił powyżej
6 miesięcy (20).
Nie ustalono, jaki jest fizjologiczny poziom glinu w surowicy. Istnieją duże różnice w podawanych w piśmiennictwie
wartościach (1,21,22).
Według danych WHO (1996) górna granica poziomów
odniesienia w surowicy osób nienarażonych zawodowo
i nieużywających leków zawierających glin wynosi około 5,4
µg/l (20).
Glin ulega rozmieszczeniu w większości narządów człowieka, najwięcej zawierają go płuca i kości. W warunkach
znacznego narażenia obserwuje się jego akumulację głównie
w kościach. W mózgu glin stanowi do 0,75 mg/kg suchej masy narządu, przenika przez barierę krew-mózg, a także wnika
do płodu, ale mechanizmy nie zostały w pełni zbadane (1).
Pomimo zainteresowania neurotoksycznością glinu narażenie zawodowe na glin i jego związki jest tematem nielicznych opracowań.
Najwcześniejsze badania z lat 60. o charakterze doniesienia kazuistycznego, dotyczyły 49-letniego mężczyzny, zatrudnionego przy obsłudze młyna kulowego w narażeniu na
pył glinu.
Zmiany w układzie nerwowym wystąpiły pod postacią
szybko postępującej encefalopatii z napadami drgawek, narastającym otępieniem, patologicznym zapisem elektroencefalo-graficznym (EEG) i współistniejącymi zmianami
włóknistymi w płucach. Badanie pośmiertne wykazało wysoką zawartość Al w mózgu (23).
Hošowski i wsp. przeprowadzili badania w grupie 87 odlewników, którzy przez co najmniej 6 lat (średnio 18,9 lat ±
6,9) byli narażeni w środowisku pracy na glin w stężeniach
4,6–11,5 mg/m3
. Wyniki badań porównano z wynikami grupy referencyjnej, obejmującej 60 osób nienarażonych na
czynniki chemiczne, dobranych pod względem wieku, zawodu, stanu społecznego. Przeprowadzone badania psychomotoryczne i psychometryczne ujawniły zaburzenia funkcji psychomotorycznych, zaburzenia pamięci, labilność emocjonalną. Stężenia Al we krwi narażonych wynosiło = 136,85
µg/l (SD 103,15), u nienarażonych = 58,08 µg/l (SD 74,73).
Stężenie Al w moczu narażonych wynosiło = 45,38 µg/l (SD
55,01), u nienarażonych = 7,25 µg/l (SD 7,82). Porównanie
wartości stężeń Al we krwi i w moczu narażonych przed i po
podaniu desferoksaminy wykazały różnice istotne statystycznie (odpowiednio p < 0,02 i p < 0,001) (24).
U spawaczy narażonych na dymy glinu przez około 13 lat
stwierdzono statystycznie częstsze występowanie zaburzeń
koncentracji i stanów depresyjnych (25). Rifat i wsp. postrzegali zaburzenia funkcji poznawczych, które wykazywały
związek z okresem narażenia na Al (26). Objawy uszkodzenia układu nerwowego opisał White i wsp. u 25 wytapiaczy
aluminium w wieku średnio 47,0 lat (SD 6,6) i okresie zatrudnienia średnio 18,7 lat (SD 3,6). W obrazie klinicznym
dominowały ataksja, zaburzenia pamięci, upośledzenie
myślenia abstrakcyjnego, stany depresyjne (27).
Badania przekrojowe przeprowadzone wśród pracowników zakładów produkcji aluminium w Norwegii,
w których stosowano elektrody Söderberga, wykazały zmiany w układzie nerwowym.
Autorzy sugerują, że stwierdzane zaburzenia psychomotoryczne mogą być następstwem złożonego narażenia w zakładach produkujących aluminium, w których wykazano wysokie
stężenia tlenku glinu, glinu metalicznego, wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, flurowodoru i fluorków
(stężenia pyłu na stanowisku anodowego wynosiło 7,8 mg/m3
,
a na pozostałych stanowiskach 3,4 mg/m3
) (28).
Hänninen i wsp. w grupie 17 spawaczy, których okres narażenia na Al wynosił średnio 15 lat, ujawnili zaburzenia pamięci, zaburzenia uwagi i koncentracji, zmienność nastroju,
zaburzenia koordynacji wzrokowo-ruchowej. Nie stwierdzono klinicznych objawów ogniskowych w układzie nerwowym, które mogłyby mieć związek z ekspozycją zawodową.
Natomiast w badaniach EEG z zastosowaniem analizy ilościowej wykazano obecność zmian patologicznych w postaci fal wolnych theta i delta, zlokalizowanych w okolicy czołowej. Opisane zmiany korelowały pozytywnie z wynikami oznaczeń Al we krwi (x–
= 0,21 µmol/l). Korelacje EEG z wartościami stężeń glinu w moczu (x–
= 2,8 µmol/l) wykazywały
podobny trend, ale były słabsze i nieistotne statystycznie.
Przeprowadzone badanie potencjału P300 nie wykazało uchwytnego związku z wielkością narażenia (29). Podobne zaburzenia neurobehawioralne opisano u robotników zatrudnionych przy wytopie Al oraz wśród spawaczy (30,31).
Z przeglądu zagadnień związanych z neurotoksycznością
glinu wynika, że jego związki, w warunkach narażenia zawodowego, wywierają szkodliwy wpływ na funkcje układu nerwowego, zaburzenia sprawności psychicznej i motorycznej.
Doniesienia o zaburzeniach funkcji układu nerwowego
w następstwie narażenia na glin są nieliczne, a niekiedy
sprzeczne.
Większość badań przeprowadzono na niewielkich populacjach, często bez grup kontrolnych. Obecność tzw. czynników zakłócających, problemy z oszacowaniem narażenia
oraz możliwość narażenia mieszanego, powoduje trudności
w ocenie stanu układu nerwowego.
W Polsce, jak dotychczas, badań układu nerwowego
w przebiegu narażenia zawodowego na glin i jego związki,
nie prowadzono.
Rozpoznanie szkodliwych dla zdrowia skutków,
będących następstwem zawodowego narażenia na glin i jego
związki, powinno wyznaczyć kierunek dalszych badań
(32,33,34,35). Podkreślano te sugestie podczas obrad Se-Nr 6 Wplyw glinu i jego związków na układ nerwowy 481
venth International Symposium on Neurobehavbioral Methods and Effects in Occupational and Environmental Health
w Sztokholmie (20–23 czerwca 1999 r.).
http://www.imp.lodz.pl/up...Si12-06m-01.pdf

Naprawdę, trudno uwierzyć, że szczepionki dla niemowląt to wyrafinowany system niszczenia najbardziej wrażliwych struktur - centralnego układu nerwowego.
Jak czytam mamuśki rozpaczające nad ilością " wkłuć" dla dziecka i uszczęśliwione, że dziecku nic się po nich się nie stało. Teraz nic...
A to z jednego forum :
"Re: Szczepionki skojarzone!!!!
Autor: apple_26 12.02.13, 21:26
Dodaj do ulubionych Skasujcie
Odpowiedz
brak kontaktu wzrokowego z bliskiej odległości, niechęć do przytulania, zabaw z mamą gdy leży na moich kolanach, brak więzi emocjonalnej, brak głużenia, "zawiechy", preferowanie samotności, większe zainteresowanie przedmiotami niż ludźmi, nieszukanie poparcia u mamy gdy dziecko jest np. niepokojne, gdy chce by odłożyć go do łóżeczka itp. Ja szczepilam refundowanymi. Mały był szczepiony 3 razy. Ma 5,5 m-ca.
Mały był szczepiony ostatni raz gdy skonczyl 3 miesiące (DTP, Hib, Polio). Refundowane czy skojarzone - jeden syf."

GRYZĘ I KOPIĘ ZBRODNICZY SYSTEM SZCZEPIONKOWY ZAWSZE I WSZĘDZIE
_________________
gea
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 01:25   

Molka napisał/a:
amalgamatów w paszczu
Ja na ten przykład nie zetknąłem się z amalgamatowym przeżytkiem.
Byłem u dentysty, po raz pierwszy i ostatni w roku 1997, ale prywatnie, zrobiła się w szóstce dziurka, wcisnęło jakiś płatek kukurydziany i zrobiło się ciśnienie, powiedziałem rwać, powiedział szkoda, że naprawi światło-utwardzalnie i naprawił, zaraz potem rozpocząłem już bez przerwy LC i więcej ciśnienie pod zębem się nie pojawiło. Jak już pisałem urodziłem się za późno na amalgamat, a za wcześnie na liczne szczepienia, tradycyjnie w domu unikało się lekarzy ich igieł i tabletek. Rtęciowany mózg to już nigdy nie to samo co być mogło bez rtęci, nie ten poziom komplikacji.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 08:24   

Nie chodzi o to, czy szczepionka zawiera, czy nie zawiera rtęć. Chodzi o rzetelność badań naukowych, wg których FDA poleca thimerosal jako nieszkodliwy nawet dla kobiet w ciąży. Skoro "naukowcy" są tak skorumpowani, że udowadniają iż ewidentna trucizna jest nieszkodliwa nawet dla płodów, to wszelkie badania nad nieszkodliwością adiuwantów są tak samo niewiarygodne.
Przez sto lat firmy tytoniowe lansowały palenie jako bezpieczne i wykwintne. Pomimo, że każdy uczeń podstawówki mógł spojrzeć na statystyki i bez obliczania współczynnika Pearsona zobaczyć, że rak płuc jest dokładnie skorelowany ze wzrostem liczby palaczy.
Podobnie skorelowany jest wzrost chorób neurodegeneracyjnych oraz autoimmunologicznych ze wzrostem szczepień.
JW
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 10:16   

 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 15:20   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Nie chodzi o to, czy szczepionka zawiera, czy nie zawiera rtęć. Chodzi o rzetelność badań naukowych, wg których FDA poleca thimerosal jako nieszkodliwy nawet dla kobiet w ciąży. Skoro "naukowcy" są tak skorumpowani, że udowadniają iż ewidentna trucizna jest nieszkodliwa nawet dla płodów, to wszelkie badania nad nieszkodliwością adiuwantów są tak samo niewiarygodne.
Przez sto lat firmy tytoniowe lansowały palenie jako bezpieczne i wykwintne. Pomimo, że każdy uczeń podstawówki mógł spojrzeć na statystyki i bez obliczania współczynnika Pearsona zobaczyć, że rak płuc jest dokładnie skorelowany ze wzrostem liczby palaczy.
Podobnie skorelowany jest wzrost chorób neurodegeneracyjnych oraz autoimmunologicznych ze wzrostem szczepień.
JW

Ja to wszystko rozumie Panie Witoldzie, tylko teraz załóżmy hipotetycznie, ze na 1,2,3 zaprzestajemy szczepień, wszystkie szczepionki palimy publicznie na stosie, nie ma, gdyby ktos błagał ze chce, nic z tego, niema. I co? Czekamy kilka lat , musza wybuchnac epidemie, a nawet pandemie. Czy tego chcemy?
Panie Witoldzie, domyslam sie ze Pan przeszedł cała game szczepien a nie widac by funkcje Pana mózgu ucierpiały, tak jest u większości w populacji, to ze jednostki wykazują mniejszą tolerancje na niektóre składniki szczepionek nie znaczy ze nie powinnismy zapobiegac masowym zgonom z powodu epidemii co miało miejsce w przeszlosci przeciez. Osobiscie nie chciałabym zyc w czasach gdzie dochodziło do takich masowych zgonów.

Słynne epidemie
165-180 - epidemia ospy prawdziwej w Imperium Rzymskim
1603 - epidemia dżumy w Londynie
1800 - Wielka epidemia żółtej febry w Hiszpanii i Afryce Północnej.
1918 - epidemia grypy zabija 20 milionów ludzi
1963 - epidemia ospy prawdziwej we Wrocławiu

Słynne pandemie
W XX w., oprócz najgroźniejszej hiszpanki, miały miejsce jeszcze dwie duże pandemie grypy, które nie były już tak zabójcze. Kontrowersje ciągle wywołuje epidemia grypy rosyjskiej, która jest przez niektórych oceniana jako pandemia.
Grypa azjatycka
W 1957 r. wybuchła grypa azjatycka, która trwała przez rok. Spowodował ją podtyp wirusa H2N2, który powstał w wyniku połączenia szczepów ludzkich oraz wirusa, który przeszedł z dzikich kaczek. Pandemia pojawiła się w Chinach w prowincji Kuejczou, a następnie rozprzestrzeniła się na resztę kraju oraz dotarła do Stanów Zjednoczonych. Wirus pochłonął ponad 1 mln. ofiar ( w USA – prawie 70 tys.).
Grypa Hongkong
Szczep wirusa H3N2, który spowodował w latach 1968-1970 grypę Hongkong, powstał w wyniku skoku antygenowego szczepu grypy azjatyckiej. Oszacowano, że w wyniku zakażenia wirusem zmarło ok. 700 tys.–1 mln ludzi na całym świecie. Oprócz mieszkańców Hongkongu wirus rozprzestrzenił się na terenach Indii, Australii, Europy i USA.
Grypa rosyjska
W latach 1977-1978 podtyp H1N1 wirusa grypy spowodował grypę zwaną rosyjską. Nie ustalono, czy można ją zaliczyć do pandemii, gdyż, z powodu braku danych, nie wiadomo, ile pochłonęła ofiar.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 16:53   

Molka napisał/a:
Ja to wszystko rozumie Panie Witoldzie, tylko teraz załóżmy hipotetycznie, ze na 1,2,3 zaprzestajemy szczepień, wszystkie szczepionki palimy publicznie na stosie, nie ma, gdyby ktos błagał ze chce, nic z tego, niema. I co? Czekamy kilka lat , musza wybuchnac epidemie, a nawet pandemie. Czy tego chcemy?

To czego ja tylko chcę to wolność wyboru - kto chce to się szczepi, kto nie chce to nie. A dzieci są rodziców, nie Państwa, jak to setki razy słusznie Korwin powtarzał i to oni decydują o ich sprawach.
A co do powodów wybuchu epidemii prowadzących do zgonów wśród pewnych ludzi to nie zapominaj o ważkich powodach, które do nich doprowadzają, czyli brak dbania o swoje zdrowie, na co składa się wiele elementów, o których gadaliśmy na forum w ostatnich latach nie raz.
Molka napisał/a:
Osobiscie nie chciałabym zyc w czasach gdzie dochodziło do takich masowych zgonów.

Słucham? :shock:
To nie dochodzi to zgonów miliardów ludzi na skutek nowotworów, chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy, etc.?
Chyba żyjemy w innych światach, że tego nie zauważasz.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Czw Maj 02, 2013 16:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 19:27   

Hannibal napisał/a:
Molka napisał/a:
Ja to wszystko rozumie Panie Witoldzie, tylko teraz załóżmy hipotetycznie, ze na 1,2,3 zaprzestajemy szczepień, wszystkie szczepionki palimy publicznie na stosie, nie ma, gdyby ktos błagał ze chce, nic z tego, niema. I co? Czekamy kilka lat , musza wybuchnac epidemie, a nawet pandemie. Czy tego chcemy?

To czego ja tylko chcę to wolność wyboru - kto chce to się szczepi, kto nie chce to nie. A dzieci są rodziców, nie Państwa, jak to setki razy słusznie Korwin powtarzał i to oni decydują o ich sprawach.

Szczepienia są ustawowe i to ze chcesz by było inaczej nie ma znaczenia, zyjesz w panstwie cywilizowanym a nie w buszu, poza tym gro ludzi chce szczepień, tylko 4% populacji miga sie od szczepien wiec marne szanse na przeforsowanie ich zaniechania. Ludzie płacą niewielkie kary i nie szczepią się. Wiec jakaś alternatywa istnieje, nikt siłą Cie do tego nie zmusi. Zamiast wydac na lepszą szczepionke płatną, możesz wydac na karę 500 zł :D bo przecież i tak byś nie szczepił tymi bezpłatnymi.

Hannibal napisał/a:

A co do powodów wybuchu epidemii prowadzących do zgonów wśród pewnych ludzi to nie zapominaj o ważkich powodach, które do nich doprowadzają, czyli brak dbania o swoje zdrowie, na co składa się wiele elementów, o których gadaliśmy na forum w ostatnich latach nie raz. .

Nie wśród pewnych ludzi tylko wśród całych grup ludności liczonych w milionach i nie liczyłabym na to, ze w razie wybuchu epidemii mnie akurat ominie dlatego ze dbam o zdrowie. Poza tym zarażenie np. tężcem czy wścieklizną nie uchroni przed rozwinięciem choroby tzw. dbanie o zdrowie, takie sa fakty. Nie zaszczepiłbyś dziecka p/wściekliźnie gdyby ugryzł go pies nieszczepiony ?

Hannibal napisał/a:

Molka napisał/a:
Osobiscie nie chciałabym zyc w czasach gdzie dochodziło do takich masowych zgonów.

Słucham? :shock:
To nie dochodzi to zgonów miliardów ludzi na skutek nowotworów, chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy, etc.?
Chyba żyjemy w innych światach, że tego nie zauważasz.

Dochodzi wiec chciałbyś jeszcze dokładki? Poza tym nie mozemy porównywac tych chorób, to czy zachorujesz na cukrzyce, serce masz jakis tam wplyw sam jako jednostka, na nowotwory tez w pewnym sensie ale już mniej, natomiast jeśli chodzi o choroby zakaźne, to jest jakby inna bajka ponieważ to choroby przenoszone często z człowieka na człowieka i nawet gdybym bardzo chciała ich uniknąc to w razie epidemii mogłoby mi sie to nie udac, poza tym ludzie starsi , schorowani maja najmniejsze szanse, nie podpisuje sie pod wysłaniem ich na "szafot" tylko dlatego ze moja filozofia życia stoi w opozycji do rozsądku i zdrowej wyobraźni , bardzo łatwo jest ferowac takie opinie gdy stanowi sie niewielką grupkę otoczoną "płaszczem immunologicznym" przez dużą grupę ludzi którzy zaszczepieni chronią przed wybuchem epidemii.
Na grype nie ma przymusu szczepien, kto chce to sie szczepi kto nie to nie , wiec nie panikujmy.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 20:07   

Molka napisał/a:
Szczepienia są ustawowe i to ze chcesz by było inaczej nie ma znaczenia, zyjesz w panstwie cywilizowanym a nie w buszu, poza tym gro ludzi chce szczepień, tylko 4% populacji miga sie od szczepien wiec marne szanse na przeforsowanie ich zaniechania. Ludzie płacą niewielkie kary i nie szczepią się. Wiec jakaś alternatywa istnieje, nikt siłą Cie do tego nie zmusi. Zamiast wydac na lepszą szczepionke płatną, możesz wydac na karę 500 zł :D bo przecież i tak byś nie szczepił tymi bezpłatnymi.

Z tego co mi wiadomo to na szczęście nie jest tak źle i jest całkiem niezła wolność pod tym względem i przymusu żadnego nie ma. Przymus byłby tylko wtedy gdyby wystąpiła epidemia - szczepiliby wówczas pod przymusem i wtedy trzeba byłoby uciekać do lasu 8)
Oczywiście u nas ustawy zmieniają się co sekundę i nie wiadomo jak długo ten stan rzeczy się utrzyma.
Molka napisał/a:
Nie wśród pewnych ludzi tylko wśród całych grup ludności liczonych w milionach i nie liczyłabym na to, ze w razie wybuchu epidemii mnie akurat ominie dlatego ze dbam o zdrowie.

Najwidoczniej słabo dbasz o to swoje zdrowie jeśli tak uważasz.
Wiadomo, że pewności nigdy się nie ma, co zresztą tyczy się praktycznie wszystkiego na tym świecie. Chodzi o zwiększenie wyraźnie prawdopodobieństwa, że w razie zachorowania przejdzie się się przez daną chorobą bez szwanku.
Np. taka malaria nie stanowi problemu dla zdrowego organizmu, który wie z czego korzystać w razie pojawienia się jej (papaje).
Molka napisał/a:
Poza tym zarażenie np. tężcem czy wścieklizną nie uchroni przed rozwinięciem choroby tzw. dbanie o zdrowie, takie sa fakty. Nie zaszczepiłbyś dziecka p/wściekliźnie gdyby ugryzł go pies nieszczepiony ?

Podałaś akurat przykład chorób w przypadku których szczepionki są ok i w razie pogryzienia zawsze można skorzystać z surowicy.
Chyba jednak nie o epidemiach takich chorób tu mówimy?
Ja zresztą na tężec się nie szczepię od dziecka, bo uważam, że prawd. zakażenia jest niezmiernie niskie.
Molka napisał/a:
Dochodzi wiec chciałbyś jeszcze dokładki?

A nie "odkładki"? Byłoby właśnie mniej chorób różnej maści, gdyby ludzie zadbali o swoje zdrowie, miast korzystać z jakichś złudnych "protez".
Molka napisał/a:
poza tym ludzie starsi , schorowani maja najmniejsze szanse, nie podpisuje sie pod wysłaniem ich na "szafot"

A kto ich wysyła? Prawa natury są nieubłagane i jak ktoś ma 120 lat nie może liczyć na taką odporność jak 25-latek, choćby nawet brał wszystkie szczepionki i leki jakie zalecają "fachowcy".
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 20:43   

Hannibal napisał/a:

Przymus byłby tylko wtedy gdyby wystąpiła epidemia - szczepiliby wówczas pod przymusem i wtedy trzeba byłoby uciekać do lasu 8)
rozbawiłes mnie tym lasem
Hani gdyby wybuchła epidemia to juz pozamiatane, wtedy nie pomoze ani swiety boże, a tym bardziej szczepionki, nie szczepi sie w czasie trwania epidemi bo dopiero mozna sobie narobic bigosu, szczepi sie przed jej wystapieniem aby zapobiec epidemii.. nie masz gwarancji gdy znajdujesz sie w epicentrum epidemi, iz nie jestes zarazony i za dzien czy dwa bedziesz objawowy..
Hannibal napisał/a:


Najwidoczniej słabo dbasz o to swoje zdrowie jeśli tak uważasz.
:P
Hannibal napisał/a:

Wiadomo, że pewności nigdy się nie ma, co zresztą tyczy się praktycznie wszystkiego na tym świecie. Chodzi o zwiększenie wyraźnie prawdopodobieństwa, że w razie zachorowania przejdzie się się przez daną chorobą bez szwanku.
Np. taka malaria nie stanowi problemu dla zdrowego organizmu, który wie z czego korzystać w razie pojawienia się jej (papaje).

Malaria to malaria chociaz skutki tez moga byc opłakane a np taka błonica to nieciekawa sprawa czy WZW. Trzeba brac pod uwage ze nie wszycy maja "konskie zdrowie" i taki osobnik nie powie Ci ze jemu szczepienia niepotrzebne..

Hannibal napisał/a:

Molka napisał/a:
Poza tym zarażenie np. tężcem czy wścieklizną nie uchroni przed rozwinięciem choroby tzw. dbanie o zdrowie, takie sa fakty. Nie zaszczepiłbyś dziecka p/wściekliźnie gdyby ugryzł go pies nieszczepiony ?

Podałaś akurat przykład chorób w przypadku których szczepionki są ok i w razie pogryzienia zawsze można skorzystać z surowicy.
Chyba jednak nie o epidemiach takich chorób tu mówimy?
no podałam taki przykład bo odnosilam wrazenie ze jestes totalnie na nie.. :P ale widze ze masz jeszcze jakies skrawki rozsadku w sobie, mysle ze z czasem będzie coraz lepiej :viva:
Hannibal napisał/a:

Ja zresztą na tężec się nie szczepię od dziecka, bo uważam, że prawd. zakażenia jest niezmiernie niskie.
Po wypadku napewno Cie zaszczepili nawet nie pytajac o Twoja zgode jesli byles nieprzytomny, pewnie pytali rodzicow.. nie wierze w to ze nie byles szczepiony, mnie po wypadku od razu , lezalam na stole z rozwalona głowa jeszcze nie zszyta a szczepiona wiechała do organizmu natychmiast.. :P
Hannibal napisał/a:

Molka napisał/a:
Dochodzi wiec chciałbyś jeszcze dokładki?

A nie "odkładki"? Byłoby właśnie mniej chorób różnej maści, gdyby ludzie zadbali o swoje zdrowie, miast korzystać z jakichś złudnych "protez".

Gdyby dbali o zdrowie pewnie byłoby mniej, ale nie dbają dlatego takie gadanie jest pustosłowiem.
Hannibal napisał/a:

Molka napisał/a:
poza tym ludzie starsi , schorowani maja najmniejsze szanse, nie podpisuje sie pod wysłaniem ich na "szafot"

A kto ich wysyła? Prawa natury są nieubłagane i jak ktoś ma 120 lat nie może liczyć na taką odporność jak 25-latek, choćby nawet brał wszystkie szczepionki i leki jakie zalecają "fachowcy".
Hani ile mamy tych 120 latków, wiesz ze mam na mysli 50-80 lat , to sa lata gdzie nie ma sie juz konskiego zdrowia, prawa natury sa nieublagalne ale to nie znaczy ze trzeba "kłasc kreche" na tych ludzi, zobaczysz, nawet sie nie obejrzysz i bedziesz miał 40 che na karku a potem juz "z górki", a uwierz mi apetyt na zycie wcale nie jest mniejszy... :P

Podsumowujac, chce powiedziec ze ja patrze na to realnie, a Ty gdybasz, gdyby dbali o zdrowie, realia sa inne, nie wszyscy dbają bo czesto nie zastanawiają sie zdrowiem puki słuzy jako tako.. taki jest świat, jak trwoga to do boga, taka jest natura ludzka.
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 20:46   

Molka napisał/a:
tylko 4% populacji miga się od szczepień
Fenomenalnie krótka pamięć, znaczy Pani poddała się ochoczo szczepieniu przeciw świńskiej grypie?
http://www.youtube.com/watch?v=dfVdrtX6R1k
http://www.youtube.com/watch?v=sB8QbiCmCwI
:faint:

Molka napisał/a:
40 che na karku a potem już "z górki"

Są różne wysokości górki, takie na 30, 40, 50, 60, 70, 80, 100, 120 i takie do których szczytu nikt jeszcze nie dotarł i nie zdecydował, że już jest z górki, każdy ma taką górkę jaką wybiera by doświadczyć, problem jest ustawowe czy inne zmuszanie wszystkich wokół siebie do skracania górki.
:o
Ostatnio zmieniony przez vvv Czw Maj 02, 2013 20:52, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 20:49   

vvv napisał/a:
Molka napisał/a:
tylko 4% populacji miga się od szczepień
Fenomenalnie krótka pamięć, znaczy Pani poddała się ochoczo szczepieniu przeciw świńskiej grypie?
http://www.youtube.com/watch?v=dfVdrtX6R1k
http://www.youtube.com/watch?v=sB8QbiCmCwI
:faint:

Ja nie mam zamiaru szczepic sie przeciw grypie, ale sa tacy ktorzy czuja taka potrzebe, wiec czemu odbierac im to prawo.
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 20:53   

http://www.dobradieta.pl/...p=226542#226542
Cytat:
Ostatnio zmieniony przez vvv Dzisiaj 20:52, w całości zmieniany 2 razy
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 20:54   

Molka napisał/a:
Podsumowujac, chce powiedziec ze ja patrze na to realnie, a Ty gdybasz, gdyby dbali o zdrowie, realia sa inne, nie wszyscy dbają bo czesto nie zastanawiają sie zdrowiem puki słuzy jako tako.. taki jest świat, jak trwoga to do boga, taka jest natura ludzka.

Jeśli chodzi o siebie nie muszę gdybać, a inni obcy obchodzą mnie tyle co zeszłoroczny śnieg.
Każdy niech będzie kowalem własnego losu, "Volenti non fit iniuria".
Problem z tą trwogą jest taki, że wiele osób leci właśnie do tych "bogów" i otrzymuje fuszerkę i "kopa w .." tak naprawdę.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 21:01   

vvv napisał/a:
http://www.dobradieta.pl/forum/viewtopic.php?p=226542#226542
Cytat:
Ostatnio zmieniony przez vvv Dzisiaj 20:52, w całości zmieniany 2 razy

Adas mówimy generalnie o szczepieniach dzieci ktore sa w ustawie.. grypa to na marginesie dyskutujemy, a jak juz tak mowimy o grypie to przeciez Polska byla jedynym krajem w Uni ktora nie zakupila szczepionek..
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 21:08   

Hannibal napisał/a:
Molka napisał/a:
Podsumowujac, chce powiedziec ze ja patrze na to realnie, a Ty gdybasz, gdyby dbali o zdrowie, realia sa inne, nie wszyscy dbają bo czesto nie zastanawiają sie zdrowiem puki słuzy jako tako.. taki jest świat, jak trwoga to do boga, taka jest natura ludzka.

Jeśli chodzi o siebie nie muszę gdybać, a inni obcy obchodzą mnie tyle co zeszłoroczny śnieg.
Każdy niech będzie kowalem własnego losu, "Volenti non fit iniuria".
Problem z tą trwogą jest taki, że wiele osób leci właśnie do tych "bogów" i otrzymuje fuszerkę i "kopa w .." tak naprawdę.

Wiec po co ta dyskusja :P
Nie wierzysz w siłe wyższą która tkwi w nas samych i czesto pomaga "przenosic góry"? Ja wierze, gdyby nie wiara w moc która czerpie z wszechswiata, "dobry duszek" który opiekuje sie mna na codzien, pewnie dawno byłabym kupa gó-wna. :P
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 21:12   

Logiczne jest, że producenci broni powodują wojny, a producenci lekarstw schorzenia, ani broń nie rozwiązuje problemu wojny, ani lekarstwa problemu schorzeń, logiczne to jest, ale czy tak jest naprawdę, sporo ludzi wierzy w rzeczy nielogiczne, dawniej mówiło się by obserwować przepływ pieniądza by zrozumieć zależności, teraz taka postawa nazywa się teorią spiskową.
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1030
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 21:41   

Molka napisał/a:
Nie zaszczepiłbyś dziecka p/wściekliźnie gdyby ugryzł go pies nieszczepiony ?


Oczywiście, że nie, bo już tak raz było, pogryzł syna jakiś pies błąkający się po osiedlu i nie zaszczepiłem. Skąd wściekły pies na osiedlu?
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1030
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 21:44   

Molka napisał/a:



Hannibal napisał/a:

Molka napisał/a:
Osobiscie nie chciałabym zyc w czasach gdzie dochodziło do takich masowych zgonów.

Słucham? :shock:
To nie dochodzi to zgonów miliardów ludzi na skutek nowotworów, chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy, etc.?
Chyba żyjemy w innych światach, że tego nie zauważasz.

Dochodzi wiec chciałbyś jeszcze dokładki? Poza tym nie mozemy porównywac tych chorób, to czy zachorujesz na cukrzyce, serce masz jakis tam wplyw sam jako jednostka, na nowotwory tez w pewnym sensie ale już mniej, natomiast jeśli chodzi o choroby zakaźne, to jest jakby inna bajka ponieważ to choroby przenoszone często z człowieka na człowieka i nawet gdybym bardzo chciała ich uniknąc to w razie epidemii mogłoby mi sie to nie udac, poza tym ludzie starsi , schorowani maja najmniejsze szanse, nie podpisuje sie pod wysłaniem ich na "szafot" tylko dlatego ze moja filozofia życia stoi w opozycji do rozsądku i zdrowej wyobraźni , bardzo łatwo jest ferowac takie opinie gdy stanowi sie niewielką grupkę otoczoną "płaszczem immunologicznym" przez dużą grupę ludzi którzy zaszczepieni chronią przed wybuchem epidemii.
Na grype nie ma przymusu szczepien, kto chce to sie szczepi kto nie to nie , wiec nie panikujmy.


Moluś, czy Ty nie widzisz, że właśnie nowotwory są spowodowane tym, że szczepimy i bierzemy leki, zamiast odchorować infekcje? Czy udajesz, że nie widzisz tej oczywistej zależności?
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 22:27   

Piotrx napisał/a:
Molka napisał/a:
Nie zaszczepiłbyś dziecka p/wściekliźnie gdyby ugryzł go pies nieszczepiony ?


Oczywiście, że nie, bo już tak raz było, pogryzł syna jakiś pies błąkający się po osiedlu i nie zaszczepiłem. Skąd wściekły pies na osiedlu?

Całe szczescie ze pies byl zdrowy, róznie bywa, nie kazdy pies musi byc zarazony, ale do konca nigdy nie mamy pewnosci, jednemu sie uda a drugi ma pecha i jest problem.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 22:36   

Piotrx napisał/a:
Molka napisał/a:

Dochodzi wiec chciałbyś jeszcze dokładki? Poza tym nie mozemy porównywac tych chorób, to czy zachorujesz na cukrzyce, serce masz jakis tam wplyw sam jako jednostka, na nowotwory tez w pewnym sensie ale już mniej, natomiast jeśli chodzi o choroby zakaźne, to jest jakby inna bajka ponieważ to choroby przenoszone często z człowieka na człowieka i nawet gdybym bardzo chciała ich uniknąc to w razie epidemii mogłoby mi sie to nie udac, poza tym ludzie starsi , schorowani maja najmniejsze szanse, nie podpisuje sie pod wysłaniem ich na "szafot" tylko dlatego ze moja filozofia życia stoi w opozycji do rozsądku i zdrowej wyobraźni , bardzo łatwo jest ferowac takie opinie gdy stanowi sie niewielką grupkę otoczoną "płaszczem immunologicznym" przez dużą grupę ludzi którzy zaszczepieni chronią przed wybuchem epidemii.
Na grype nie ma przymusu szczepien, kto chce to sie szczepi kto nie to nie , wiec nie panikujmy.


Moluś, czy Ty nie widzisz, że właśnie nowotwory są spowodowane tym, że szczepimy i bierzemy leki, zamiast odchorować infekcje? Czy udajesz, że nie widzisz tej oczywistej zależności?

Zyjemy w dobie gdzie nowotwory to juz epidemia niestety. Gdyby tylko leki były przyczyna nowotworów to byłoby pieknie, spałabym spokojnie bo nie biore żadnych leków.
Dawniej ludzi dziesiatkowały choroby zakazne, dzisiaj nowotwory, w pradawnych czasach dzikie zwierzeta, głód...
Jedyne wyjscie to wziac sprawy we własne rece i swiadomie starac sie minimalizowac na ile sie da potencjalne czynniki skracajace zycie... :]
Ostatnio zmieniony przez Molka Czw Maj 02, 2013 22:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Czw Maj 02, 2013 22:58   

Molka napisał/a:
minimalizowac na ile sie da potencjalne czynniki skracajace zycie...
Bezmyślność skraca życie, owczy pęd to bezmyślność do kwadratu.
wiki napisał/a:
Efekt owczego pędu przedstawia sytuację, gdy wybór dokonywany jest pod wpływem innych osób. Zjawiska tego typu bazują na fakcie, że wielu konsumentów to osoby o tzw. zewnętrznym umiejscowieniu kontroli (zewnątrzsterowne).
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Maj 03, 2013 00:01   

Niebezpiecznie ukrywane fakty na temat szczepień

Cytat:
W Niemczech w 1940 r. wprowadzono obowiązkowe szczepienia przeciwko błonicy, po czym do 1945 roku liczba zachorowań na błonicę wzrosła z 40.000 do 250.000. (Don’t Get Stuck, Hannah Allen)

W latach 1871-1872 w Anglii zaszczepiono przeciwko ospie 98 proc. ludzi w wieku od 2 do 50 lat. Wkrótce doświadczono tam najgorszej w historii epidemii ospy, która spowodowała śmierć 45 000 osób. Podobnie było w Niemczech. W tym samym czasie zaszczepiono przeciwko ospie 96 proc. populacji, po czym epidemia ospy zabrała ponad 125 000 ofiar. (The Hadwen Documents)

W USA w 1960 r. dwóch wirusologów odkryło w obu stosowanych szczepionkach przeciwko polio wirusa SV40, który powodował raka u zwierząt, jak również zmieniał ludzkie komórki. Miliony dzieci otrzymały te szczepionki. (Medical Journal of Australia, 17/3/1973 s. 555)

W 1967 r. WHO nazwała w Ghanę strefą wolną od ospy po tym jak 96 proc. tamtejszej populacji zostało zaszczepione. W 1972 r Ghana doświadczyła jednej z najgorszych epidemii z najwyższym współczynnikiem śmiertelności. (Dr H. Albonico, MMR Vaccine Campaign in Switzerland, March 1990)

W Anglii między rokiem 1970 a 1990 zachorowało na koklusz ponad 200 000 dzieci, które wcześniej były prawidłowo zaszczepione. (Community Disease Surveillance Centre, UK)

W Indiach w latach 70. zaszczepiono przeciwko gruźlicy 260.000 ludzi. Okazało się potem, że to właśnie osoby zaszczepione częściej zapadały na gruźlicę niż nie zaszczepione. (The Lancet 12/1/80 s. 73)

W roku 1977 dr Jonas Salk, który był wynalazcą pierwszej szczepionki przeciwko polio, razem z innymi naukowcami oświadczyli, że masowe szczepienia przeciwko polio były przyczyną większości zachorowań na tę chorobę w USA po 1961 r. (Science 4/4/77 „Abstracts”)

W 1978 r. służby zdrowia 30 stanów w USA ujawniły, że ponad połowa dzieci, które zachorowały na odrę, była poprawnie zaszczepiona. (The People’s Doctor, Dr R Mendelsohn)

W 1979 r. Szwecja odrzuciła szczepienia przeciwko kokluszowi jako nieskuteczne. Wśród ponad 5140 przypadków zachorowań na krztusiec w roku 1978, aż 84 proc. wystąpiło u dzieci trzykrotnie zaszczepionych. BMJ 283:696-697, 1981)

W USA koszt jednej szczepionki DPT wzrósł z 11 centów w 1982 r. do 11,40 $ w 1987 r. Wytwórnie szczepionek musiały dołożyć 8$ do każdej szczepionki, żeby pokryć koszty odszkodowań, jakie musieli płacić rodzicom dzieci, które doznały uszkodzeń mózgu lub zmarły po tych szczepieniach. (The Vine, Issue 7, Styczen 1994, Nambour, Qld)

W Omanie pomiędzy rokiem 1988 a 1989 wybuchła epidemia polio wśród tysięcy poprawnie zaszczepionych dzieci. Regiony, gdzie najliczniej szczepiono, miały największy współczynnik zachorowań i odwrotnie – regiony o najniższym współczynniku szczepień miały najniższą zachorowalność. (The Lancet, 21/9/91)

W 1990 r. the Journal of the American Medical Association opublikowa3 artyku3, który stwierdza: Pomimo że w USA więcej niż 95 proc. dzieci w wieku szkolnym jest zaszczepionych przeciwko odrze, nadal wybuchają wielkie epidemie tej choroby. Większość przypadków dotyczy dzieci zaszczepionych powtórnie. (JAMA, 21/11/90)

W Stanach Zjednoczonych FDA (US Food and Drug Administration) naliczła 54.072 odwrotnych reakcji poszczepiennych w okresie od lipca 1990 do listopada 1993 r.. FDA przyznała również, że liczba ta odzwierciedla jedynie 10 proc. wszystkich przypadków, ponieważ większość lekarzy nie wykonuje raportów takiej sytuacji. Innymi słowy odwrotne reakcje poszczepienne miało w tym czasie pół miliona dzieci! (National Vaccine Information Centre, Marrzec 2, 1994)

W czasopiśmie The New England Journal of Medicine (lipiec 1994) wykazano, że ponad 80 proc. dzieci do lat 5, które zachorowały na krztusiec były wcześniej poprawnie zaszczepionych. 2 listopada 2000 r. amerykańskie stowarzyszenie lekarzy i chirurgów AAPS ogłosiło, że na 57. corocznym spotkaniu członków w St. Louis głosowano nad rezolucją wzywającą do zakończenia obowiązkowych szczepień. Rezolucja przepadła tylko jednym głosem sprzeciwu. (Report by Michael Devitt)

dalej wykresy dające do myślenia :]
http://wolnemedia.net/zdr...emat-szczepien/
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Maj 03, 2013 00:19   

Weterynarze już dawno zauważyli guzy u kotów i psów, w miejscu szczepienia. Dlatego wprowadzili zwyczaj szczepienia kotów w ogonek, który potem łatwiej amputować, niż np. bark z łapką ;(

Dwa lata temu 5-cio miesięczny wnuczek mojej przyjaciółki spędził 2 tygodnie w szpitalu. Usuwano mu guza z uda. Wyrósł dokładnie w tym samym miejscu, w które dziecko miesiąc wcześniej dostało szczepionkę 5 w 1.
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pią Maj 03, 2013 00:51   

xvk napisał/a:
zwyczaj szczepienia kotów w ogonek, który potem łatwiej amputować

A co zrobić gdy jest dwadzieścia jeden szczepionek?
:faint:

Cytat:
Polskie niemowlę zaszczepione zgodnie z obowiązującym kalendarzem
szczepień może otrzymać do 7 miesiąca życia:
• 75 μg Hg w Wzb B – (3x 25 μg Hg)
• 75 μg Hg w DTP lub DTP+Hib (3x 25 μg)
• 25 μg Hg (Influenza)
• Razem = 175 μg Hg
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 03, 2013 06:41   

Molka napisał/a:
Dawniej ludzi dziesiatkowały choroby zakazne, dzisiaj nowotwory, w pradawnych czasach dzikie zwierzeta, głód...

Kogo dziesiątkowały tego dziesiątkowały. Nie uogólniaj.
Najgorszej było w miastach, gdzie ludzie byli w opłakanym stanie zdrowotnym.
W szpitalu, gdzie pacjenci są po przeszczepach i podawane są im leki immunosupresyjne też łatwo może wybuchnąć taka mini-epidemia jeśli przyjdziesz zakatarzona i pokichasz tam sobie.
Jeśli spojrzysz sobie na historię zdrowych ludów to tam takie choroby jak gruźlica zdarzały się niezmiernie rzadko, dopiero gdy zmienili żywienie i tryb życia na cywilizacyjny, gdy byli nie dożywieni (tj. brakiem dobrego jedzenia) zaczynali padać jak muchy.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1160
Wysłany: Pią Maj 03, 2013 09:49   

Hannibal napisał/a:
Kogo dziesiątkowały tego dziesiątkowały

Naszych wstępnych nie zdziesiątkowały o czym świadczy nasza obecność na tym globie :medit:
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Pią Maj 03, 2013 10:39   

Molka napisał/a:
Szczepienia są ustawowe i to ze chcesz by było inaczej nie ma znaczenia, zyjesz w panstwie cywilizowanym a nie w buszu, poza tym gro ludzi chce szczepień, tylko 4% populacji miga sie od szczepien wiec marne szanse na przeforsowanie ich zaniechania. Ludzie płacą niewielkie kary i nie szczepią się. Wiec jakaś alternatywa istnieje, nikt siłą Cie do tego nie zmusi. Zamiast wydac na lepszą szczepionke płatną, możesz wydac na karę 500 zł :D bo przecież i tak byś nie szczepił tymi bezpłatnymi.
Kara dla szczepionych podmiotów jest bezprawna i właśnie niezgodna z ustawą o ochronie zdrowia. Kary za odmowę szczepień są ewidentnym łamaniem obowiązującego prawa przez Sanepid i sądy. Przymus może być zastosowany tylko w przypadku ogłoszenia stanu epidemii konkretnych ciężkich chorób, takich, jak czarna ospa itp. Gdyby tak poszukał, dlaczego właśnie w poznańskim Sanepid jest szczególnie gorliwy w łamaniu prawa i sekowaniu odmawiających szczepień, pewnie okazałoby się, że ma jakiegoś szwagra dystrybutora szczepionek. Inaczej nie da się takiej nadgorliwości wyjaśnić, skoro w innych regionach wystarczy podpisanie oświadczenia.
JW

PS. A właśnie. Czy to nie w tamtych okolicach szczepiono darmowo dziewczynki z ubogich rodzin przeciwko rakowi szyjki macicy?
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Pią Maj 03, 2013 10:51   

vvv napisał/a:

• Razem = 175 μg Hg
Przecież producenci rtęci też chcą żyć. :)
Gdyby tak zaszczepić 7 mld ludzi, to potrzeba na to 1 milion gramów rtęci. Proszę, jakie piękne pole do zutylizowania rtęci ze starych świetlówek. I jaki szczytny cel ochrony środowiska. Ekolodzy powinni być przeszczęśliwi.
JW
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Pią Maj 03, 2013 13:31   

Hannibal napisał/a:
Molka napisał/a:
Dawniej ludzi dziesiatkowały choroby zakazne, dzisiaj nowotwory, w pradawnych czasach dzikie zwierzeta, głód...

Kogo dziesiątkowały tego dziesiątkowały. Nie uogólniaj.
Najgorszej było w miastach, gdzie ludzie byli w opłakanym stanie zdrowotnym.
W szpitalu, gdzie pacjenci są po przeszczepach i podawane są im leki immunosupresyjne też łatwo może wybuchnąć taka mini-epidemia jeśli przyjdziesz zakatarzona i pokichasz tam sobie.
Jeśli spojrzysz sobie na historię zdrowych ludów to tam takie choroby jak gruźlica zdarzały się niezmiernie rzadko, dopiero gdy zmienili żywienie i tryb życia na cywilizacyjny, gdy byli nie dożywieni (tj. brakiem dobrego jedzenia) zaczynali padać jak muchy.

To wszystko jest prawda co piszesz, ogniska epidemiczne w szpitalach mogą się zdarzyc i zdarzają się, dlatego monitorowanie zakażen jest tak ważne by takie ognisko namierzyc i zdusic. Np taki norowirus potrafi połozyc na łopatki nie tylko pacjentów ale cały personel oddziału, wówczas wszyscy srają dalej niz widzą.. :hihi:
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Pią Maj 03, 2013 13:33   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Molka napisał/a:
Szczepienia są ustawowe i to ze chcesz by było inaczej nie ma znaczenia, zyjesz w panstwie cywilizowanym a nie w buszu, poza tym gro ludzi chce szczepień, tylko 4% populacji miga sie od szczepien wiec marne szanse na przeforsowanie ich zaniechania. Ludzie płacą niewielkie kary i nie szczepią się. Wiec jakaś alternatywa istnieje, nikt siłą Cie do tego nie zmusi. Zamiast wydac na lepszą szczepionke płatną, możesz wydac na karę 500 zł :D bo przecież i tak byś nie szczepił tymi bezpłatnymi.
Kara dla szczepionych podmiotów jest bezprawna i właśnie niezgodna z ustawą o ochronie zdrowia. Kary za odmowę szczepień są ewidentnym łamaniem obowiązującego prawa przez Sanepid i sądy. Przymus może być zastosowany tylko w przypadku ogłoszenia stanu epidemii konkretnych ciężkich chorób, takich, jak czarna ospa itp. Gdyby tak poszukał, dlaczego właśnie w poznańskim Sanepid jest szczególnie gorliwy w łamaniu prawa i sekowaniu odmawiających szczepień, pewnie okazałoby się, że ma jakiegoś szwagra dystrybutora szczepionek. Inaczej nie da się takiej nadgorliwości wyjaśnić, skoro w innych regionach wystarczy podpisanie oświadczenia.
JW

PS. A właśnie. Czy to nie w tamtych okolicach szczepiono darmowo dziewczynki z ubogich rodzin przeciwko rakowi szyjki macicy?

Rozumiem ze sanepid ale od tego sa sady by to prostowac, skoro sady łamia prawo to o czym tu gadac.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 03, 2013 14:41   

Molka napisał/a:
Rozumiem ze sanepid ale od tego sa sady by to prostowac, skoro sady łamia prawo to o czym tu gadac.

No i udaje się wyprostować w pewnych przypadkach. Socha o tym mówiła w tej audycji, bo sama jedną z tego typu spraw wygrała.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pią Maj 03, 2013 16:02   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Kary za odmowę szczepień są ewidentnym łamaniem obowiązującego prawa przez Sanepid i sądy.

Cytat:
Art. 115 KW
§ 1. Kto, pomimo zastosowania środków egzekucji administracyjnej, nie poddaje się obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu przeciwko gruźlicy lub innej chorobie zakaźnej albo obowiązkowemu badaniu stanu zdrowia, mającemu na celu wykrycie lub leczenie gruźlicy, choroby wenerycznej lub innej choroby zakaźnej,

podlega karze grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto, sprawując pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną, pomimo zastosowania środków egzekucji administracyjnej, nie poddaje jej określonemu w § 1 szczepieniu ochronnemu lub badaniu.
http://kodeks.ws/wykroczen/art115.htm
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1160
Wysłany: Pią Maj 03, 2013 16:39   

Molka napisał/a:
skoro sady łamia prawo to o czym tu gadac.

No, jest o czym, o bezprawiu.
Wg badań przeprowadzonych przez Hiszpanów za unijną kasę, Polacy są najmniej aktywnym społecznie narodem w UE.
Zachowujemy się najczęściej jak barany na rzeź pędzone.
Proponuję weekend w Paryżu; wiele od Francuzów powinniśmy się nauczyć w zakresie aktywności społecznej i bronienia swoich praw. U nas cały czas pokutuje mentalność zniewolonego narodu, to bardzo smutne. Jak pyskujemy to najczęściej prywatnie, czyli bezproduktywnie a raczej destrukcyjnie dla własnych organizmów.
Podawanie szczepionek zaraz po urodzeniu, bez rozpoznania stanu zdrowia noworodka, zakrawa na wczesną eksterminację najsłabszych.
Podczas nagrywania audycji "sprawa dla reportera" w omawianym temacie, jedna z uczestniczek dyskusji (lekarz-pediatra) użyła słowa "barbarzyństwo" wobec tych praktyk. Zostało to jednak wycięte a cała dyskusja mocno stonowana.
Ta..., jak nie wiadomo o co chodzi to należy prześledzić obieg pieniądza.
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Sob Maj 04, 2013 11:20   

vvv napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Kary za odmowę szczepień są ewidentnym łamaniem obowiązującego prawa przez Sanepid i sądy.

Cytat:
Art. 115 KW
§ 1. Kto, pomimo zastosowania środków egzekucji administracyjnej, nie poddaje się obowiązkowemu szczepieniu ochronnemu przeciwko gruźlicy lub innej chorobie zakaźnej albo obowiązkowemu badaniu stanu zdrowia, mającemu na celu wykrycie lub leczenie gruźlicy, choroby wenerycznej lub innej choroby zakaźnej, podlega karze grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto, sprawując pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną, pomimo zastosowania środków egzekucji administracyjnej, nie poddaje jej określonemu w § 1 szczepieniu ochronnemu lub badaniu.
http://kodeks.ws/wykroczen/art115.htm
Zatem KW jest sprzeczny z Ustawą o Ochronie Zdrowia, aktem prawnym wyższego rzędu.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Sob Maj 04, 2013 12:02   

Cytat:
Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi1
z dnia 5 grudnia 2008 r. (Dz.U. Nr 234, poz. 1570)

Art. 34. [Obowiązkowa hospitalizacja, kwarantanna, nadzór epidemiologiczny]
1. Obowiązkowej hospitalizacji podlegają:
1) osoby chore na gruźlicę w okresie prątkowania oraz osoby z uzasadnionym podejrzeniem o prątkowanie;
2) osoby chore i podejrzane o zachorowanie na:
a) błonicę,
b) cholerę,
c) dur brzuszny,
d) dury rzekome A, B, C,
e) dur wysypkowy (w tym choroba Brill-Zinssera),
f) dżumę,
g) grypę H7 i H5,
h) nagminne porażenie dziecięce oraz inne ostre porażenia wiotkie, w tym zespół Guillain-Barré,
i) ospę prawdziwą,
j) zespół ostrej niewydolności oddechowej (SARS),
k) tularemię,
l) wąglik,
m) wściekliznę,
n) zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu,
o) wirusowe gorączki krwotoczne, w tym żółtą gorączkę.
2. Osoby zdrowe, które pozostawały w styczności z chorymi na cholerę, dżumę płucną, ospę prawdziwą, wirusowe gorączki krwotoczne oraz zespół ostrej niewydolności oddechowej (SARS), podlegają obowiązkowej kwarantannie lub nadzorowi epidemiologicznemu, przez okres nie dłuższy niż...
Art. 36. [Środek przymusu bezpośredniego]
1. Wobec osoby, która nie poddaje się obowiązkowi szczepienia, badaniom sanitarno-epidemiologicznym, zabiegom sanitarnym, kwarantannie lub izolacji, a u której podejrzewa się lub rozpoznano chorobę szczególnie niebezpieczną i wysoce zakaźną, stanowiącą bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia innych osób, może być zastosowany środek przymusu bezpośredniego polegający na przytrzymywaniu, unieruchomieniu lub przymusowym podaniu leków.
2. O zastosowaniu bądź zaprzestaniu stosowania środka przymusu bezpośredniego decyduje lekarz lub felczer udzielający pomocy osobie, o której mowa w ust. 1. Każdy przypadek zastosowania środka przymusu bezpośredniego odnotowuje się w dokumentacji medycznej.
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Maj 04, 2013 12:20   

Tak faktycznie to brak sankcji ustawowej występuje tutaj:
http://prawo.legeo.pl/pra....2012&exact=yes
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Nie Maj 05, 2013 10:12   

vvv napisał/a:
Tak faktycznie to brak sankcji ustawowej występuje tutaj:
http://prawo.legeo.pl/pra....2012&exact=yes
Dokładnie, sankcje finansowe dotyczą zaniechania obowiązków służb medycznych a nie osób podlegających obowiązkowym szczepieniom. Ale nie będziemy przecież drążyć szczegółów prawnych. Tego są miliony zdań w tysiącach ustaw i nikt nad tym już nie panuje.
JW
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Maj 05, 2013 10:33   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Tego są miliony zdań w tysiącach ustaw i nikt nad tym już nie panuje.

Tym się właśnie kończy socjalizm - jest tyle regulacji, że już nawet sami regulatorzy się gubią.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Pon Maj 06, 2013 00:06   

Molka napisał/a:
Szczepienia są ustawowe i to ze chcesz by było inaczej nie ma znaczenia, zyjesz w panstwie cywilizowanym a nie w buszu, poza tym gro ludzi chce szczepień, tylko 4% populacji miga sie od szczepien wiec marne szanse na przeforsowanie ich zaniechania. Ludzie płacą niewielkie kary i nie szczepią się. Wiec jakaś alternatywa istnieje, nikt siłą Cie do tego nie zmusi. Zamiast wydac na lepszą szczepionke płatną, możesz wydac na karę 500 zł :D bo przecież i tak byś nie szczepił tymi bezpłatnymi.



Nasze poglądy dotyczące szczepień są związane z osobistymi doświadczeniami. Jakie stanowisko zajęłaby zatem Molka, gdyby wydawszy na świat swoje dziecko mogła się zdecydować bądź nie na należne noworodkowi szczepienie. Czy miałaby jakiekolwiek wątpliwości co do zasadności tego szczepienia ( BCG, WZWb), czy jednak, po zapoznaniu się z wieloma niepokojącymi inf. na ten temat, nie zgodziłaby się na szczepienie swojego dziecka. I czy, np. doświadczywszy NOP u dziecka w dalszych szczepieniach nadal uważałaby, że są dobrodziejstwem państw cywilizowanych.
A może wiara w moc farmacji runęłaby jak domek z kart...


Wyciekł poufny dokument z GSK. Bezpośrednio po szczepieniu Infanrix Hexa zmarło 36 niemowląt.

Poufny dokument GlaxoSmithKline, który niedawno wyciekł do prasy w Belgii wskazuje na to, iż 36 niemowląt zmarło po otrzymaniu Infanrix Hexa (skojarzonej szczepionki przeciwko błonicy, tężcowi, krztuścowi, poliomyelitis, H. influenzae typu b i wirusowemu zapaleniu wątroby typu B) w okresie dwóch lat. GlaxoSmithKline otrzymało łącznie 1742 raportów nt. niepożądanych działań w od 23.10.2009 r. do 22.10.2011 r., w tym 503 potwierdzonych niepożądanych reakcji i 36 zgonów. Dane dotyczą populacji 10,5 miliona dzieci.
Organizacja Initiative Citoyenne z Belgii stwierdza iż: „GSK nie odnotowało, jak pierwotnie oczekiwaliśmy, 14 zgonów w okresie od października 2009 r. do października 2011, ale aż 36 (14 od 2010 do 2011 r. i 22 z 2009 na 2010). Oprócz tych 36 ofiar śmiertelnych, miało miejsce co najmniej 37 innych zgonów (głównie nagłej śmierci), co w sumie daje, przynajmniej 73 ofiary śmiertelne od czasu wdrożenia szczepionki w 2000. I znowu, dotyczy to jedynie nagłych śmierci, nie ma żadnych informacji nt. możliwego zaniżania raportów”.
36 zgonów w okresie dwóch lat, to średnio 1,5 zgonu na miesiąc, co przy jakimkolwiek standardzie jest bardzo wysoką liczbą. Prawdopodobnie tylko od 1 do 10% niepożądanych reakcji poszczepiennych jest rzeczywiście zgłaszanych co wynika z nieświadomości lekarzy i rodziców. Dlatego też problem może być potencjalnie o wiele bardziej poważny, a rzeczywista liczba zgonów znacznie wyższa.
Wykresy pokazują, że wiele z tych dzieci, które zmarły, odeszły w ciągu kilku pierwszych dni po otrzymaniu szczepionki. Łącznie zgłoszono, iż trzy niemowlęta zmarły w ciągu godziny od otrzymania szczepionki.
Źródło:
Informacja prasowa Inititive Citoyenne.
Poufny raport, który wyciekł z GlaxoSmithKline.
Ulotka Infanrix Hexa.
Charakterystyka produktu leczniczego.

http://stopnop.pl/szczepi...lo-36-niemowlat
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Pon Maj 06, 2013 00:22   

Zagłębiwszy się w temat, rozpracowawszy go, po zrozumieniu jakie to łajdactwo, porządny człowiek jest przepełniony gniewem. http://www.youtube.com/watch?v=MZCJuQQ3K28

Dopóki nie zacznie mi ta sprawa obojętnieć, będę się emocjonalnie szamotać. Narazie słyszę od bliskich- " daj spokój, CO CIĘ TO OBCHODZI, mało masz swoich kłopotów?"

Jednak nie mogę odpuścić.

GRYZĘ I KOPIĘ ZBRODNICZY SYSTEM SZCZEPIONKOWY ZAWSZE I WSZĘDZIE
_________________
gea
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pon Maj 06, 2013 03:10   

gea napisał/a:
http://www.youtube.com/watch?v=MZCJuQQ3K28
Polecam uwadze, zwłaszcza tych, którzy przewidują się zetknąć
ze szczepionkami,
lub szczepiącymi,
lub zaszczepionymi.

Osobiście coraz częściej zdarza mi się spotkać młodzież,
wobec której wybieram użycie podejścia
by ułożyć niebezpieczną niestabilność
przynajmniej na kształt czegoś neutralnego.
;(
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Pon Maj 06, 2013 11:27   

Zauważmy, że noworodek urodzony przez zdrową matkę we współczesnym sterylnym świecie nie jest zagrożony ani wzw ani gruźlicą. Matek stwarzających takie zagrożenie jest zaledwie kilkaset tysięcy i są ewidencjonowane. A właśnie taki bezbronny noworodek jest rutynowo szczepiony przeciwko chorobom, na które nie ma praktycznie szansy zachorować jako niemowlę. Chyba, że przyjmujemy jako normę niechlujstwo chirurgów masowo zarażających pacjentów żółtaczką.
JW
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Maj 06, 2013 13:18   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Zauważmy, że noworodek urodzony przez zdrową matkę we współczesnym sterylnym świecie nie jest zagrożony ani wzw ani gruźlicą.

To prawdopodobieństwo jest imo najmniejsze gdy poród odbywa się w dobrych warunkach domowych. W naszych szpitalach wzw, choć rzadko, jednak się pojawia. No chyba że wybiera się dobry prywatny szpital.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Pon Maj 06, 2013 16:03   

Hannibal napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Zauważmy, że noworodek urodzony przez zdrową matkę we współczesnym sterylnym świecie nie jest zagrożony ani wzw ani gruźlicą.

To prawdopodobieństwo jest imo najmniejsze gdy poród odbywa się w dobrych warunkach domowych. W naszych szpitalach wzw, choć rzadko, jednak się pojawia. No chyba że wybiera się dobry prywatny szpital.

Dyskutowałabym czy aby na pewno prywatny szpital jest bezpieczniejszy pod wzgledem zakazen szpitalnych. Jestem bardzo ciekawa czy w takim prywatnym szpitalu istnieje cos takiego jak zespół do zwalczania zakazen, pielegniarki epidemiologiczne czuwajace nad calym zagadnieniem pod wzgledem ewidencji patogenow alarmowych ze wspolpraca z mikrobiologia, czy wprowadzona jest polityka antybiotykowa, czy kazda poloznica ma wykonane badanie w kierunku GBS, Hbs, toxoplaza, cytomegalowirusa, czy ma wykonywany wymaz z odbytu i nosa w kierunku patogenow alarmowych przy przyjeciu na odział - to sa konkretne koszty a wiadomo ze prywatny szpital tnie koszty do maximum. Nie wspomne o centralnej sterylizatorni na najwyzszym poziomie z wszystkimi procedurami postepowania. Bo i owszem, to co widac gołym okiem to zapewne jest na wysokim poziomie, dobry papier toaletowy, wygodne łózko, ładnie na kolorowo wymalowane sciany, usmiech personelu od ucha do ucha, ale to czego nie widac golym okiem smiem twierdzic ze juz nie jest tak dopieszczane . W normalnym szpitalu gdzie wprowadzone jest ISO (International Organization for Standardization) , procedury przestrzegane sa na maxa.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Maj 06, 2013 17:16   

Molka napisał/a:
W normalnym szpitalu gdzie wprowadzone jest ISO (International Organization for Standardization) , procedury przestrzegane sa na maxa.

Czyli wynika z tego, że nieprzestrzegane są w większości, bo ze statystyk ewidentnie wynika, że zakażenia szpitalne są bardzo powszechne w obecnych czasach. I jak dotrzeć do źródeł to na pewno są to państwowe placówki. Jakoś nie słyszałem, żeby w Enelmedzie czy Centrum Damiana coś takiego miało miejsce - prywatne placówki są w znacznie gorszej sytuacji, bo gdy klientela wywęszyłaby że coś jest nie teges to od razu pocztą pantoflową się rozniesie, że lepiej się tam nie leczyć, a jak nie będzie klientów to nie będzie kasy i szpital upada. I tak powinno być na wolnym rynku, do którego nam niezmiernie daleko. Szpital państwowy tak łatwo nie bankrutuje, choćby nie wiem co się tam działo.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Pon Maj 06, 2013 17:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
mikkk 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 37
Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 71
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon Maj 06, 2013 18:09   

Hmm, ciekawa sprawa. Dzisiaj byłem zapisać dziecko do przychodni rodzinnej (Wrocław). Pani mi powiedziała, że nie, bo nie wezmą odpowiedzialności za nieszczepione dziecko. Ciekawa sprawa, muszę poszukać czy mają prawo takie coś zrobić.
W sumie to puki co się nie przejmuję, bo pracodawca opłaca mi prywatną służbę, i dopisałem tam dziecko. Po prostu chciałem zapisać, żeby przyszła do nas pielęgniarka, bo mamy parę pytań.
Do tej pory w szpitalu w którym urodził się mój synek, nie robili z tego żadnych problemów. Po prostu powiedzieliśmy, że chcemy szczepić dopiero od drugiego miesiąca życia, i do tego wybranymi przez siebie szczepionkami (nad tym też się zastanawiamy).
Odpowiedź lekarki: ok.
_________________
Jedyną rzeczą jaką uczy nas historia to to, że wszystko co teraz wiemy o otaczającym nas świecie, jest nieprawdą.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Pon Maj 06, 2013 19:01   

Hannibal napisał/a:
Molka napisał/a:
W normalnym szpitalu gdzie wprowadzone jest ISO (International Organization for Standardization) , procedury przestrzegane sa na maxa.

Czyli wynika z tego, że nieprzestrzegane są w większości, bo ze statystyk ewidentnie wynika, że zakażenia szpitalne są bardzo powszechne w obecnych czasach. I jak dotrzeć do źródeł to na pewno są to państwowe placówki. Jakoś nie słyszałem, żeby w Enelmedzie czy Centrum Damiana coś takiego miało miejsce

hehe, takie jest myslenie laikow :P zapamietaj sobie jedno do konca zycia, tam gdzie nie ma zakazen szpitalnych znaczy ze tych zakazen nie rejestrują i nie wykazują :viva: W kazdej placówce czy to panstwowej czy prywatnej szczepy szpitalne, alarmowe patogeny sa i bedą , kwestia tylko czy dana placówka je w sposób profesjonalny namierza przez odpowiednie procedury współpracujac z pracowniami mikrobiologicznymi i pielegniarkami epidemiologicznymi czy zlewa, czyli nie wykonuje odpowiednim badan mikrobiologicznych . Jesli nie wykonuje takich badan to i zakazen brak, bo jak udowodnisz placówce ze to bylo zakazenie szpitalne skoro brak badan. Bo Ty nie rozumiesz jednej rzeczy, ze trzeba odróznic zakazenie szpitalne od zakazenia własna flora co ma kluczowe znaczenie. Dla laikow to wsio rawno :P Zakazenie szczepem szpitalnym jest czy moze miec diametralnie rózny przebieg kliniczny w odróznieniu od zakazenia własna flora, gdzie rokowanie ma diametralnie inny finał zwłaszcza gdy nie monitoruje sie tego przy pomocy diagnostyki. Jakie korzysci wynikaja dla pacjenta gdy te zakazenia szpitalne sa namierzane? Mozesz zapobiec tragedii właczajac odpowiednie celowane leczenie w odpowiednim czasie.
Ja osobiscie gdybym wybierała dana placówke, i zadawsze pytanie, czy u was dochodzi do zakazen szpitalnych usłyszała odpowiedz - nie, wiała bym stamtad gdzie pieprz rosnie, natomiast gdybym usłyszała odpowiedz ze tak sa takie bo musza byc ale sa pod kontrola po to by zapobiegac w odpowiednim czasie powikłanim, sa rejestrowane i caly czas namierzane 24 godziny na dobe, kazdy przypadek goraczkujacego pacjenta, wówczas odpowiedzialabym, tak tutaj chce sie leczyc.
Jesli na pytanie czy u was w placówce sa np szczepy MRSA, usłyszalabym odpowiedz, alez skad , u nas? odwróciłabym sie na pięcie i dała dyla :viva:
Po to diagnozuje sie patogeny szpitalne czyli te trudniejsze, wielooporne z mechanizmami opornosci zeby móc w pore zadziałac by nie doszło do powaznych komplikacji.

Skoro w Enelmedzie i Centrum Damiana nie ma czegos takiego, znaczy ze zlewaja temat totalnie majac dobro pacjenta w głebokim powazaniu :viva: Chyba ze Ty nie jestes nalezycie poinformowany.

U nas kazdy goraczkujacy pacjent ma wykonywany posiew krwi z krwi obwodowej a gdy dodatkowo ma wkłucie centralne, zawsze dodatkowo ma wykonywany posiew rowniez w wkłucia centralnego by wykazac czy zakazenie nie pochodzi od tego wkłucia, gdy dodatkowo ma otwarta rane wykonywany jest rownoczenie wymaz z rany, gdy jest pod respiratorem dodatkowo ma wykonywany aspiratar oskrzelowy. Kazdy pacjent ortopedyczny ma robione posiewy z miejsca operowanego w razie jakis sygnałów czy krew. Kazda baba na ginekologii cokolwiek by sie działo, ma u nas cały panel badan, kazde dziecko jest obstawiane maxymalnie mikrobiologicznie gdy sa niepokojace sygnały, kazdy noworodek gdy CRP idzie w góre ma przysyłany mocz i krew . Mało tego krew musi byc wykonana z dwóch wkłuc, zeby miec pewnosc ze patogen pochodzi z krwi.. bo przy jednym wkłuciu nie bedziesz mial 100 % pewnosci. Juz nie mówiac o tym ze doroslych krew bada sie zarowno w kierunku bakterii tlenowych jak i beztlenowych. Kazdy pacjent przychodzacy do szpitala lub przemieszczajacy sie z oddziału na odział ma wykonywane wymazy w odbytu i nosa w kierunku patogenow alarmowych gdzie moga byc ich nosicielami.
To wszystko kosztuje kochany. :P
Mam nadzieje ze Ci troche rozjasniłam temat.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Maj 06, 2013 19:41   

Molka napisał/a:
Skoro w Enelmedzie i Centrum Damiana nie ma czegos takiego, znaczy ze zlewaja temat totalnie majac dobro pacjenta w głebokim powazaniu :viva: Chyba ze Ty nie jestes nalezycie poinformowany.

Nie wiem czy nie ma, ale wg mnie jest większe prawdopodobieństwo, że jest tam bardziej bezpiecznie aniżeli w państwowym szpitalu z bardzo prostej przyczyny o której już napisałem - to są gracze na wolnym rynku, nawet tym socjalistycznym jaki jest u nas; nikt im za darmo kasy nie daje.
Poza tym napisałem, że najlepiej jest domu jeśli chodzi o tę kwestię.
Molka napisał/a:
Mam nadzieje ze Ci troche rozjasniłam temat.

Tak, dziękuję bardzo. 8)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Śro Maj 08, 2013 10:24   

Nie jestem przekonany, czy ścisłe przestrzeganie procedur medycznych, schematów diagnozowania i leczenia prowadzi do większego bezpieczeństwa pacjentów. Moim zdaniem daje to przede wszystkim alibi dla działań nieskutecznych i szkodliwych dla chorego, monopolizuje rynek medyczny i oddaje nad nim władzę podmiotom pozamedycznym, a posiadającym największe środki finansowe. Oczywista dynamika tego procesu prowadzi do tworzenia szkodliwych terapii fikcyjnych nieuleczalnych schorzeń "samoistnych". Przy okazji czasem udaje się komuś uratować życie w zawale itp., ale to występuje znacznie rzadziej, niż miażdżyca i uszkodzenia neurologiczne spowodowane fikcyjnymi terapiami. Przeciętny człowiek trafia do szpitala w stanie ostrym, raz, może dwa razy w życiu, a do lekarza chodzi kilkadziesiąt razy.
JW
 
     
mikkk 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 37
Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 71
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro Maj 08, 2013 15:20   

Hej.
Molka, mam do Ciebie pytanie.
Biorąc pod uwagę swoje doświadczenie i wiedzę, czy są jakieś szczepionki w obowiązkowym kalendarzu szczepień, które ty uważasz na zbędne ?

My dalej się zastanawiamy co zrobić z naszym małym synkiem. Puki co, nie szczepimy. Czekamy aż nabierze trochę sił. Myślimy o 2 miesiącach, tak jak jest w Czechach i Niemczech. A później, zobaczymy.
_________________
Jedyną rzeczą jaką uczy nas historia to to, że wszystko co teraz wiemy o otaczającym nas świecie, jest nieprawdą.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Maj 08, 2013 16:23   

mikkk napisał/a:
Myślimy o 2 miesiącach

2 miesiące to tyle co noworodek
co innego 2 lata
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Maj 08, 2013 16:48   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
do lekarza chodzi kilkadziesiąt razy.

No właśnie, dlatego jak się pytam - po jakiego czorta chadzają tak często do tych lekarzy? Jaka Polska jest to jest, ale przymusu żadnego nie ma. Ktoś ma własny patent jak się wyleczyć to się leczy tak jak uważa i nikt do tego nic nie ma przecież.
Do lekarza powinno się chodzić wówczas gdy rzeczywiście jest to niezbędne - np. poważne operacje neurochirurgiczne, transplantacyjne, rekostrukcyjne, etc.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1030
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Czw Maj 09, 2013 08:45   

Hannibal napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
do lekarza chodzi kilkadziesiąt razy.

No właśnie, dlatego jak się pytam - po jakiego czorta chadzają tak często do tych lekarzy? Jaka Polska jest to jest, ale przymusu żadnego nie ma. Ktoś ma własny patent jak się wyleczyć to się leczy tak jak uważa i nikt do tego nic nie ma przecież.
Do lekarza powinno się chodzić wówczas gdy rzeczywiście jest to niezbędne - np. poważne operacje neurochirurgiczne, transplantacyjne, rekostrukcyjne, etc.


Chodzą, bo jest za darmo, czyli z naszych podatków na NFZ. Gdyby musieli zapłacić za każdą wizytę, to by się trzy razy zastanowili. Czyli trzeba zmienić cały system, bo jest szkodliwy.
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Czw Maj 09, 2013 10:37   

Wydawałoby się, że to nic złego,
dopóki nie przeczyta się definicji:
http://pl.wikipedia.org/w...ktyka_zdrowotna
:razz:
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Czw Maj 09, 2013 11:40   

Piotrx napisał/a:
Chodzą, bo jest za darmo, czyli z naszych podatków na NFZ. Gdyby musieli zapłacić za każdą wizytę, to by się trzy razy zastanowili. Czyli trzeba zmienić cały system, bo jest szkodliwy.
Dokładnie. Gdyby każdy pacjent musiał partycypować w kosztach wizyt i leczenia, chociaż w wysokości 1%, uzdrowiłoby to niebywale darmową służbę zdrowia. Skoro wszyscy płacą jakiś odsetek za refundowane leki i kupują, to mogą również płacić jakiś odsetek za refundowane leczenie.
JW
PS. Proszę nie mówić, że na takie kwoty nie stać ludzi ubogich. Wiele lat temu dzieci z patologicznych rodzin marginesu dziwiły się, jak to można nie mieć w domu videło i zachęcały nas, żebyśmy sprzedali samochód i se to videło kupili.
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Maj 10, 2013 15:14   

mikkk napisał/a:
czy są jakieś szczepionki w obowiązkowym kalendarzu szczepień, które ty uważasz na zbędne ?

Pytanie nie do mnie ale proponuję zarejestrować się na http://szczepienia.org.pl/
To forum dla rodziców nieszczepiących lub szczepiących wybiórczo.
Osoby tam aktywne mają bardzo dużą wiedzę w temacie, niektóre szczepią wybiorczo i świadomie coś wybrały a z czegoś zrezygnowały.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Czw Maj 16, 2013 14:44   

Cytat:

mikkk napisał/a:
czy są jakieś szczepionki w obowiązkowym kalendarzu szczepień, które ty uważasz na zbędne ?
Wtrącam się z radą:

Najlepiej dobrze się zapoznać z ulotkami informacyjnymi dotyczącymi szczepień – szczególnie w pozycji „powikłania”
( dostępne na STOP NOP), następnie przeczytać jakie powikłania mogą spowodować choroby wieku dziecięcego ( proporcja jest uderzająca na niekorzyść szczepionek) i poprzeglądać, co ludzie- lekarze i rodzice piszą na temat. I nie brać pod uwagę wypowiedzi infantylnych mamusiek w rodzaju : „ a ja zaszczepiłam mojego malucha i – nic się nie stało….” Bo dziś nic się nie stało.
http://parenting.pl/kacik...bezpieczne.html

http://www.youtube.com/wa...d&v=jXPFZq4JTsc

http://www.swietageometri...msg1232#msg1232

http://www.vismaya-maitre...an_Sinclair.pdf

http://www.youtube.com/wa...LPzGnVQ&index=1

http://www.youtube.com/wa...d&v=XpoOcT7muI4

http://www.youtube.com/wa...uDjK_AyIA#at=58

http://www.youtube.com/watch?v=aTAxTkgkl74

Tych informacji jest bardzo dużo, trzeba tylko poświęcić na to trochę
czasu.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Czw Maj 16, 2013 15:15   

Musiałam się znów zdenerwować, bo wczoraj niejaki dr Wojciech Feleszko na forum Polskiego Radia program I kłamał jak z nut na temat szczepionek. Ponoć w Wielkopolsce rozwinęła się zapadalność na różyczkę u .. chłopców w wieku szkolnym ( chyba nie przekręciłam) Remedium na tę chorobę ( jak twierdził lekarz, bardzo rzadko występującą naturalnie) –szczepić ponownie po 10 latach, gdyż odporność zanika. Jak twierdzi WF jest to jedna z niewielu szczepionek z żywym wirusem. Tak samo rzadka jest odra, sam WF był dumny, że rozpoznał ją u pacjenta. Tak więc należy za wszelką cenę hodować żywe bakcyle aby przypadkiem nie zanikły całkowicie.
A mnie się wydaje, że osoby szczepione po prostu zarażają otoczenie ciut zmutowaną różyczką. Bo niby czemu wirus akurat różyczki nie miałby upodobania w mutowaniu. Skoro np.wirusy grypy to lubią i nie można im tego zabronić…
Nie omieszkał dr WF przytoczyć kłamliwej opinii na temat dr Wakefielda, który opublikował w czasopiśmie Lancet wyniki badań dzieci z autyzmem jako NOP po MMR II. ( odra , świnka, różyczka)
Lektura tego art. byłaby równie pasjonująca jak najlepszy kryminał.
Jeszcze chce mi się gryźć i kopać ZBRODNICZY SYSTEM SZCZEPIONKOWY
_________________
gea
 
     
mikkk 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 37
Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 71
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob Maj 18, 2013 19:37   

Hej
Dzięki za odpowiedź. Jutro zaloguje się na tamto forum, i przeglądnę te linki. Z małym dzieckiem, troszkę na to w tygodniu czasu brak.
Pozdrawiam.
_________________
Jedyną rzeczą jaką uczy nas historia to to, że wszystko co teraz wiemy o otaczającym nas świecie, jest nieprawdą.
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Nie Maj 19, 2013 17:11   

http://www.youtube.com/watch?v=7hITYIT02rA
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Pon Maj 20, 2013 09:39   

Jeszcze go nie wywalili?
JW
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Maj 22, 2013 17:49   

Przejmujący film o szczepionkach, tiomersalu i poszkodowanych dzieciach

"Zastrzyki w Ciemno" cz.1 i 2

http://www.youtube.com/wa...d&v=oT-GXdxrfEQ

http://www.youtube.com/wa...d&v=XcqvphXCDWY
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Sob Maj 25, 2013 17:55   

Nowe filmy:

Robert Scott Bell - Autyzm jest w całości wywoływany szczepionkami [PL]
http://www.youtube.com/wa...d&v=pCLdZ79Gfeg

Dr Sherry Tenpenny - Zaskakująca prawda o szczepionce Gardasil [PL] -szczególnie polecam 8/
http://www.youtube.com/wa...d&v=w1F_cHzbz4s

Przymuszanie do szczepień - Justyna Socha gościem poranka w Radiu Wnet
http://www.youtube.com/wa...d&v=RhFeIkm7amk
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Nie Maj 26, 2013 11:18   

http://www.youtube.com/watch?v=-c6urnTDaTU
I znowu jest za późno na oddzielenie rządu od farmacji. Ostatnie posunięcia Obamy demaskują wreszcie, kto go wstawił na fotel prezydencki i załatwił Nobla.
JW
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Maj 31, 2013 07:42   

Nowoczesne szczepionki – czy są bezpieczne?

http://wolnemedia.net/zdr...-sa-bezpieczne/

Przygotowała: prof. dr hab. M. D. Majewska

Cytat:
Toksyczność szczepionek zmienia się w czasie, bowiem stosowane są inne technologie do ich produkcji oraz zmieniają się lokalizacje producentów. Dziś wiele szczepionek produkowanych jest w Azji w nieznanych warunkach. Producenci przekonują, ze współczesne szczepionki są bardziej bezpieczne niż te wcześniejsze. Warto więc prześledzić dane z VAERS, żeby poznać prawdę o najnowszych generacjach szczepionek.

W załączonych tabelkach zebrane są dane dotyczące zgonów i ciężkich powikłań poszczepiennych (w tym zagrażających życiu i trwałych okaleczeń), zgłoszonych w USA do bazy VAERS w latach 2010-2013. Trzeba przy tym pamiętać, że do bazy tej zgłaszanych jest nie więcej niż 5% wszystkich powikłań, co znaczy, że podane liczby trzeba pomnożyć przez ok. 20, żeby uzyskać przybliżone liczby wszystkich prawdopodobnych przypadków.

Jak widzimy, najwięcej zgonów zarejestrowano po szczepionkach najczęściej stosowanych obecnie do szczepienia niemowląt: DTP w kombincji z IPV i Hib (penta; 5 w jednym); Hib-b; HepB/WzwzB; Prevnar/13-walentna przeciw pneumokokom; przeciw rota wirusom i przeciw grypie. Warto zauważyć, że polskie MZ pod wpływem lobbystów farmacji niedawno zadecydowało, żeby szczepionka przeciw pneumokokom (najbardziej zabójcza obok szczepionki na grypę i bardzo droga) była podawana wszystkim polskim wcześniakom i noworodkom urodzonym z niedowagą. Jaki będzie tego skutek, nie trudno się domyślić. Poniższy diagram pokazuje liczby zgłoszonych do VAERS przypadków zgonów po szczepionkach przeciw pneumokokom w różnych grupach wiekowych. Najwięcej zgonów było wśród niemowląt poniżej 6 miesiąca życia. (Liczby te trzeba pomnożyć przez ok. 20).

W przypadku ciężkich powikłań i okaleczeń poszczepiennych, na czele znajdują się te same szczepionki oraz dodatkowo szczepionki MMR i HPV – czyli praktycznie wszystkie podawane obecnie niemowlętom i starszym dzieciom. Dlatego też w USA i krajach agresywnie szczepiących, takich jak Polska, dramatycznie rośnie liczba dzieci z autyzmem i innymi chorobami neurologicznymi, jak również z różnymi chorobami chronicznymi. W USA ponad 20% dzieci cierpi dziś na jakąś chorobę mózgu, a pond 50% na jakąś chorobę chroniczną.

Przemysłowcy amerykańscy i europejscy biją na alarm i twierdzą, że nie mogą rozwijać nowoczesnych gałęzi przemysłu w krajach zachodnich (i zwalczać bezrobocia), bo brakuje im inżynierów, techników, matematyków, fizyków, chemików (czyli ludzi z dobrym przygotowaniem w naukach ścisłych). Brakuje ich, ponieważ dzisiejsi uczniowie w większości nie są dostatecznie zdolni do podjęcia takich dość trudnych studiów, gdyż zostali masowo okaleczeni szczepionkami i toksyczną żywnością. Politycy albo nie rozumieją tych oczywistych związków, albo wygodnie dla siebie udają, że ich nie pojmują, bo biorą łapówki od karteli farmacji i producentów GMO, a korporacyjne media pokornie milczą na ten temat.

Rodzice i wszyscy światli obywatele, którym leży na sercu dobro Polski i Polaków, jak i cywilizacji zachodniej oraz ludzkości powinni się zjednoczyć we wspólnym froncie walki o zdrowie własne, swoich dzieci oraz przyszłych pokoleń. Światowe marsze przeciw kartelom GMO (Monsanto), które odbyły się kilka dni temu i zgromadziły setki milionów ludzi, są przykładem takich koniecznych oddolnych akcji społecznych. Podobnie trzeba walczyć z terrorem przymusu szczepień. Przegłosowana w ubiegłym roku Ustawa o takim przymusie jest niezgodna z Konstytucja Polską, prawami człowieka i prawami UE. Wyraźnie została napisana przez lobbystów producentów szczepionek i posłusznie przegłosowana przez polskich posłów, którzy praktycznie nigdy nie czytają ustaw, na które głosują – do czego się przyznają.

Posłowie twierdzą, że większość podsuwanych im do głosowania ustaw to dyrektywy z UE, ale podobnej (faszystowskiej w istocie) ustawy nie ma nigdzie w UE, co dowodzi, że jest to wyrób legislacyjny przeznaczony tylko dla Polaków. Widać producenci szczepionek oraz ich lobbyści chcą mieć nieorganiczny dostęp do polskich dzieci jako królików doświadczalnych. Nikt nie wie, ile dzieci stało się ofiarami eksperymentalnych czy przymusowych szczepień, bo w Polsce nie prowadzi się ich rejestracji i nie ujawnia się tych danych. Nie można się z tym godzić i pozwalać na zmuszanie kogokolwiek do brania szkodliwych szczepień czy innych zabiegów medycznych. W tym zakresie musi istnieć całkowita dobrowolność, jaką mają zagwarantowaną kraje zachodnie.


Tabele w tekście źródłowym
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Pon Cze 03, 2013 15:51   " pomocne " działani szczepionki z zawartością rtę

Pytałam znajomego sm- owca, któremu się pogorszyło- czy po wypadku, któremu uległ miał szczepienie p/ko tężcowi. -" Nie musiałem się szczepić po wypadku. Szczepiłem się wcześniej 3 dawkami w celu uzyskania odporności na całe życie" Nie wykazałam się inteligencją emocjonalną i powiedziałam o rtęci i glinie w szczepionce ( taki stan defektu umysłu cechuje nawiedzonych, do których się nadal zaliczam) - " ty to potrafisz zdołować" odpowiedział.
Ciekawam ilu sm owców kiedy i na co się szczepiło.
_________________
gea
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Pon Cze 03, 2013 16:51   

gea Ty jestes niepowazna...w pewnym sensie czuje sie odpowiedzialna za tresci tego forum, dlatego czuje sie zobligowana do tego, by dementowac tresci które generujesz. Sugerowanie ludziom, ze szczepienie po wypadku p/tezcowi to bład z uwagi na rtec i glin, (bo tak to mozna odczytac, straszenie, zaszczepiles sie wiec masz) jest nieodpowiedzielne. Ktos to przeczyta i gotów wziac sobie to do serca, wiesz czym to sie moze skonczyc?

Zawsze gdy mamy doczynienia nawet z otarciem naskórka, raną która ma kontakt z ziemia, z kurzem na drodze... trzeba sie zaszczepic i tutaj nie ma dyskusji bo albo Ci sie uda albo nie.

Kilka lat temu niefortunnie wywrócilam sie w miescie bo mialam -ujowe okulary p/sloneczne :P i otarłam kolana do krwi, natychmiast udalam sie na SOR, tam zaopatrzono rany i dostalam szczepionke p/tezcowi. Mialam ryzykowac? No az tak głupia nie jestem. Innym równiez życze rozumu bo czasami w zyciu jest przydatny. :]
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pon Cze 03, 2013 17:39   

Kiedy to przeciwwskazania przewidują niemożliwe powikłania:

Cytat:
Przeciwwskazania do szczepienia na tężec stanowią:

* (...)
* (...)
* (...)
* (...)
* trombocytopenia lub zaburzenia neurologiczne po poprzedniej dawce szczepionki.
:shock:
Ostatnio zmieniony przez vvv Pon Cze 03, 2013 17:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Pon Cze 03, 2013 19:52   

Mama Maciusia napisał/a:
Molka napisał/a:
Zawsze gdy mamy doczynienia nawet z otarciem naskórka, raną która ma kontakt z ziemia, z kurzem na drodze... trzeba sie zaszczepic


Czy tężec nie rozwija się jedynie w warunkach beztlenowych? Czy powierzchowne rany też są wskazaniem do szczepienia?

Jest beztlenowcem ale dla bakterii powierzchniowa rana jest tylko pozornie powierzchniowa. Tam gdzie pojawia sie krew po urazie to juz sa wrota zakazenia. Hodujemy w szpitalu z ran mogłoby sie wydawac powierzchniowych bo znajduja sie na powierzchni np konczyny bakterie beztlenowe. One penetruja sobie troszke głebiej i tam sie namnazaja.
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1160
Wysłany: Pon Cze 03, 2013 20:25   

Molka napisał/a:
Tam gdzie pojawia sie krew po urazie to juz sa wrota zakazenia. Hodujemy w szpitalu z ran mogłoby sie wydawac powierzchniowych bo znajduja sie na powierzchni np konczyny bakterie beztlenowe.

Violciu,
pochodzę z czasów, kiedy dzieci biegały całymi bandami po ulicach bez dozoru a rodzice nie przejmowali się tym. Byliśmy w zasadzie bez przerwy w ranach i strupach, do dzisiaj mam blizny na nogach. Rany ropiały, strupy były drapane brudnymi paluchami, czasami rodzice przykładali liść babki na te ropne strupiska. Aby dłużej być poza domem pragnienie zaspokajane było z dyżurnej kałuży na ulicy.
Przechorowywaliśmy wszyscy choroby zakaźne, zachorowania odbywały się kolejno ulicami. Spotykaliśmy się potem w powiatowym szpitalu sami znajomi: tak było w przypadku szkarlatyny.
Nigdy nie słyszałam o żadnym przypadku tężca u kogokolwiek z tej dzieciarni.
Gruźlica była intensywnie diagnozowana, szczepiona i leczona. W przypadku nowego zachorowania obowiazkowemu badaniu podlegli nie tylko domownicy, dalsi krewni ale nawet sąsiedzi.
Były to czasy powojennej biedy, kiedy jadało się głównie chleb z margaryną a jedna kostka masła kupowana była raz w tygodniu dla trójki dzieci.
O ile dobrze pamiętam, poza gruźlicą szczepiono na polio (to było trochę później ale pamiętam ten szczepionkowy syropek).
Co by nie powiedzieć (może się powtarzam) ale wszyscy, co do jednego, nasi przodkowie wykazali się wystarczającą odpornością na choroby zakaźne bo albo nie zachorowali w ogole - a jak już, to wyzdrowieli. Gdyby było inaczej to by nas tutaj nie było. No, mogła być w zbiorze naszych przodków pewna liczba tzw. pogrobowców ale i ich rodzice zdążyli przekazać swe geny :D .
_________________
Pozdrawiam
EAnna
Ostatnio zmieniony przez EAnna Pon Cze 03, 2013 20:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Pon Cze 03, 2013 22:17   

Teraz jesli chodzi o tezca problem dotyczy głównie dorosłych bo dzieci i mlodziez chronione sa szczepieniami, obowiazkowe szczepienia dzieci p/tezcowi zostały wprowadzone w 1960 roku. Ja nie twierdze ze zachorowania na tezca sa czeste, ale zdarzaja sie a poniewaz smiertelnosc wynosi 50% wiec ryzyko jesli dojdzie do zarazenia jest duze.
Od 1951 roku wprowadzono szczepienia p/ospie, od 1959 p/gruzlicy i polio a od 1960 p/błobicy, tezcowi i krztuscowi.

Nie jest argumentem twierdzenie, iz nasi przodkowie nie byli szczepieni i było ok, nie było ok, dzieci umieraly, dawniej kobiety rodziły po 7-10 dzieci, czesc umierała, to było normalne, teraz jest inaczej, maja srednio 2 dzieci i utrata dziecka jest ogromna tragedia.
Nie twierdze ze kazde skaleczenie musi skonczyc sie tezcem, absolutnie nie, ale istnieje ryzyko i ja osobiscie bałabym sie ryzykowac.


http://szczepieniatezec.w...idemiologiczne/
zakazenia przed masowymi szczepieniami i po.
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Wto Cze 04, 2013 00:06   

Molka napisał/a:
bałabym sie ryzykowac.
To kwestia wiary, można hipotetycznie rozaważać, że gorzej dać się profilaktycznie wykastrować by zmniejszyć szanse zachorowania na raka o 34.567%, a potem się dowiedzieć, że rak to choroba metaboliczna, ulegająca błyskawicznemu samowyleczeniu po zaprzestaniu destabilizowania metabolizmu, oczywiście rozważając hipotetycznie, praktycznie strach ryzykować. :(
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Wto Cze 04, 2013 08:28   

Molka napisał/a:
http://szczepieniatezec.wordpress.com/tezec-w-polsce-dane-epidemiologiczne/
zakazenia przed masowymi szczepieniami i po.
Problem polega na tym, że ta statystyka ujmuje tylko zachorowania od chwili wprowadzenia szczepień. Gdybyśmy sięgnęli 100 lat wstecz, okazałoby się, że ta krzywa zachorowań wygląda tak samo, tzn. spada wykładniczo. Masowe szczepionki wprowadzono w okresie, kiedy choroby zakaźne samoistnie i tak znajdowały się w końcowej fazie zaniku. Możemy tutaj przerzucać się statystykami i kwestionować ich rzetelność. Trzeba więc sięgnąć do oczywistej oczywistości znanej każdemu. Gruźlica zanikła w USA bez masowych szczepień tak samo, jak i w Europie, gdzie szczepiono. Dżuma zanikła na świecie bez żadnych szczepień.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Wto Cze 04, 2013 08:49   

Kwestia bezpieczeństwa szczepionek.
Wirusy mogą być namnażane (bakterie się rozmnażają, wirusy namnażają) tylko w żywych organizmach. Obecnie wykorzystuje się względnie bezpieczny zarodek kurzego jaja. Wszakże do niedawna wykorzystywano izolaty małpich nerek. W jaki sposób producent może wyizolować tylko jeden pożądany wirus z hodowli? Żaden 100% pewny sposób nie istnieje i nie może istnieć. Musiało to zaowocować w końcu epidemią AIDS. W ramach false flag skierowano poszukiwania na małpy afrykańskie z cichym podtekstem, że winien jakiś zoofil. Odpowiedź jest prostsza. Nie jeden sodomita, ale miliardy ludzi poprzez przymusowe najczęściej szczepionki kontaktowało się bezpośrednio, prosto do krwiobiegu, z małpimi wirusami. Wszyscy jesteśmy zainfekowani jakimiś małpimi wirusami, nad którymi nikt nie sprawował kontroli.
Obecnie nie da się już ukrywać szkodliwych efektów szczepionek, więc w ramach kolejnej false flag o wszelkie zło oskarża się boreliozę.
JW
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Wto Cze 04, 2013 13:20   

Cytat:
jesteśmy zainfekowani jakimiś małpimi wirusami
Ciekawe skąd pochodzą GMO wirusy.


January 21, 2013
Regulators Discover a Hidden Viral Gene in Commercial GMO Crops
napisał/a:
How should a regulatory agency announce they have discovered something potentially very important about the safety of products they have been approving for over twenty years?

In the course of analysis to identify potential allergens in GMO crops, the European Food Safety Authority (EFSA) has belatedly discovered that the most common genetic regulatory sequence in commercial GMOs also encodes a significant fragment of a viral gene (Podevin and Jardin 2012). This finding has serious ramifications for crop biotechnology and its regulation, but possibly even greater ones for consumers and farmers. This is because there are clear indications that this viral gene (called Gene VI) might not be safe for human consumption. It also may disturb the normal functioning of crops, including their natural pest resistance.
Ostatnio zmieniony przez vvv Wto Cze 04, 2013 13:24, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Wto Cze 04, 2013 15:18   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Molka napisał/a:
http://szczepieniatezec.wordpress.com/tezec-w-polsce-dane-epidemiologiczne/
zakazenia przed masowymi szczepieniami i po.
Problem polega na tym, że ta statystyka ujmuje tylko zachorowania od chwili wprowadzenia szczepień. Gdybyśmy sięgnęli 100 lat wstecz, okazałoby się, że ta krzywa zachorowań wygląda tak samo, tzn. spada wykładniczo. Masowe szczepionki wprowadzono w okresie, kiedy choroby zakaźne samoistnie i tak znajdowały się w końcowej fazie zaniku. Możemy tutaj przerzucać się statystykami i kwestionować ich rzetelność. Trzeba więc sięgnąć do oczywistej oczywistości znanej każdemu. Gruźlica zanikła w USA bez masowych szczepień tak samo, jak i w Europie, gdzie szczepiono. Dżuma zanikła na świecie bez żadnych szczepień.
JW


Nie, pokazany jest okres umieralnosci i zapadalnosci w latach 1950-1960 czyli prze szczepieniami,
pokazane jest równiewz zapadalnosc w grupach wiekowych przed masowymi szczepieniami, głównie niemowleta i noworodki, pokazana jest rowniez umieralnosc w latach 1957-60 glownie noworodki i starsi...
w koncu pokazany jest spadek zachorowalnosci od wprowadzenia szczepien do roku 1997. W 1960 roku 292 przypadki a 1997 roku 37 przypadków.

A obecnie notuje sie ok 20 zachorowan rocznie, nie jest to duzo z punktu widzenia statystyczego, ale jesli miałabym byc numerkiem 5, 6 10 czy 19 -tym to statystyka obchodzi mnie tyle co zeszłoroczny snieg. Nie chce byc żadnym z tych numerków dlatego szczepilam sie gdy istniało ryzyko.

Panie Witoldzie, z tezcem jest troche inaczej niz z gruzlica, nie mozemy tego porównywac, gruzlica przenoszona jest droga kropelkowa, ludzie w USA w latach po kryzysowych lepiej odzywieni, lepsza higiena spowodowała zmniejszenie zachorowalnosci, a tezcem zarazamy sie inaczej, przez kontakt z ziemia, wiec w pewnym sytuacjach to zagrozenie bedzie istaniało zawsze.
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1030
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Wto Cze 04, 2013 17:58   

Molka napisał/a:

Nie jest argumentem twierdzenie, iz nasi przodkowie nie byli szczepieni i było ok, nie było ok, dzieci umieraly, dawniej kobiety rodziły po 7-10 dzieci, czesc umierała, to było normalne, teraz jest inaczej, maja srednio 2 dzieci i utrata dziecka jest ogromna tragedia.


Dlaczego nie martwisz się o dzieci, które umierają w wyniku szczepionek. To jest dopiero tragedia umierać w imię medycyny i dobra ludzi.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Wto Cze 04, 2013 19:50   

[quote="Molka"]gea Ty jestes niepowazna...w pewnym sensie czuje sie odpowiedzialna za tresci tego forum, dlatego czuje sie zobligowana do tego, by dementowac tresci które generujesz. Sugerowanie ludziom, ze szczepienie po wypadku p/tezcowi to bład z uwagi na rtec i glin, (bo tak to mozna odczytac, straszenie, zaszczepiles sie wiec masz) jest nieodpowiedzielne. Ktos to przeczyta i gotów wziac sobie to do serca, wiesz czym to sie moze skonczyc?

Ja się obawiam,że należę do sekty, która walczy ze szczepionkami. Ja, która 7 lat temu byłam przekonana o dobrodziejstwie szczepień. Coś się stało, że sukcesywnie, przez te 7 lat coraz bardziej traciłam to przekonanie a teraz doszło do tego, że GRYZĘ I KOPIĘ ZBRODNICZY SYSTEM SZCZEPIONKOWY. Nie rozumiałam, dlaczego mój syn gdy był mały nie umiał słuchać bajki, którą czytałam, że w szkole nie uważał, nigdy nie wiedział co jest zadane i , choć skończył studia, zachowuje się czasem jak dziecko. A po szczepionce p/ tężcowej miał okropne bóle głowy i dostał " epizodów padaczki". Te farmaceutyczne paskudztwa z zawartością rtęci i glinu niszczą mózg i uważam to za zbrodnię, gdy traktuje się nimi niemowlęta.
Spytaj najstarszego lekarza w szpitalu, czy widział chorego na tężec.

http://faktyoszczepieniac...-szczepieniach/
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Wto Cze 04, 2013 20:06   

Molka napisał/a:
Nie, pokazany jest okres umieralnosci i zapadalnosci w latach 1950-1960 czyli prze szczepieniami,
To jest tak, jak z pasztetem pół na pół z zająca i z konia. Pół zająca i pół konia. Żeby kompetentnie odpowiedzieć, jaka była dynamika spadku zachorowań, należy rozpatrzyć okres ostatnich dwustu lat przed wprowadzeniem szczepień, a nie tylko 10.
Weźmy taką odrę przed wojną: zachorowalność średniorocznie 34 tysiące i 506 zgonów. Ta zachorowalność wyraźnie spadła sama z siebie przed wprowadzeniem szczepień.
Niezależnie od drogi zakażenia, zagrożenie chorobą istnieje zawsze. Obojętne, czy to wąglik, gruźlica, różyczka, tężec. Wzrost dochodów chroni nas nie tylko przed gruźlicą, ale przed większością chorób, na które się szczepi. Dzięki pieniądzom i świadomości zdrowotnej dokładnie tak samo możemy się ochronić przed tężcem, jak i przed gruźlicą. Mając pieniądze mamy czystą wodę, buty na nogach, narzędzia ogrodnicze, rękawice, odporny, dobrze odżywiony organizm.
Masowe szczepienia na coraz większą liczbę chorób wprowadza się w krajach bogatych, gdzie i tak zgodnie z powyższym ludzie nie są narażeni na te choroby. Stąd pozorny sukces szczepionek.
Wreszcie nie rozumiem, dlaczego wszyscy "zapominają" o dżumie, która zanikła samoistnie.
JW
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Cze 04, 2013 22:10   

źródło:
http://www.stopcodex.pl/2...d-sad/#more-632

Promotorzy szczepień pod sąd?

Oto najnowszy mail od prof. Marii D. Majewskiej:

Witam, Warto zapoznać się z poniższym tekstem i dyskusjami. Dotyczą one wystąpienia prawnika Roberta Kennedy’ego Jr. (syna słynnego zamordowanego przed laty senatora o tym samym imieniu) na konferencji rodziców, lekarzy, naukowców i polityków „Autism One” w Chicago. Od kilku miesięcy w USA następuje ogromna mobilizacja rodziców okaleczonych lub zabitych przez szczepionki dzieci (których są już miliony) do ostrej walki z przemysłem medycznego ludobójstwa szczepionkami. Nareszcie uruchomili się też amerykańscy kongresmani i senatorowie to walki o życie i zdrowie dzieci. Wygląda, że szykują się wielkie procesy i oskarżenia o zbrodnie przeciw ludzkości wytaczane przez rodziców kryminalistom czerpiącym wielkie zyski z handlu toksycznymi szczepionkami, z układania ludobójczych programów szczepień dzieci i przymuszania rodziców do tych szczepień. To może być początek światowych procesów przeciw szczepionkowym zbrodniarzom.

http://www.ageofautism.co...e.html#comments

Szczepionkowi ludobójcy pod trybunały!

Ludobójcy szczepionkowi niczym się nie różnią od nazistowskich zbrodniarzy. Nie wyłączając naszych „rodzimych” promotorów zabójczych szczepień. Zamiast Cyklonu B i obozów koncentracyjnych ci psychopaci zagnieździli się w organizacjach, także w tych decydujących o naszym zdrowiu.
Porównanie do obozów koncentracyjnych jest jak najbardziej na miejscu, wszak firmy farmceutyczne i organizacje międzynarodowe mają tę samą genezę co naziści. Aby operacja „Depopulacja szczepionkowa” w pełni się udała, masoni opanowali wszystkie ważniejsze pozycje w państwach. I jak dotąd im się udawało i byli bezkarni. Skala zbrodni jest ogromna, miliony ludzi jest już okaleczonych, nie wiadomo ile dokładnie zostało zabitych szczepionkami. 84 miliony dzieci corocznie dostaje bardzo groźny zastrzyk z rtęcią.
Ale dzieje się to, na co od dawna czekaliśmy - ludzie masowo się budzą i żądają zakazania procederu przymusowych szczepień i ukarania winnych. W Polsce i Wielkiej Brytanii głos opozycji słychać ze strony uczciwych lekarzy i naukowców. W USA do walki z ludobójstwem szczepionkowym włączają się niektórzy politycy. Są żądania ukarania zbrodniarzy. Na razie w USA, ale jeśli się już raz zacznie, to rozpocznie się lawina.

I wtedy żadna Brydak w telewizji nikogo nie przekona, że szczepionki to konieczność. Z więzienia telewizje nie nadają.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Wto Cze 04, 2013 22:44   

gea napisał/a:
Spytaj najstarszego lekarza w szpitalu, czy widział chorego na tężec.
Żaden lekarz nie tylko nie widział tężca, ale nawet nie ma szansy powiedzieć, że zna kogoś, kto widział tę chorobę. W 2011 było 136 tys. lekarzy i 14 przypadków tej choroby w całej Polsce. Szansa jak 1/10 tys. Łatwiej lekarzowi wygrać dwa razy ten sam numer w ruletkę niż spotkać chorego na tężec.
A chorych na autyzm chyba już nagminnie spotykają.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Śro Cze 05, 2013 08:13   

vvv napisał/a:
To kwestia wiary, można hipotetycznie rozaważać, że gorzej dać się profilaktycznie wykastrować by zmniejszyć szanse zachorowania na raka o 34.567%, a potem się dowiedzieć, że rak to choroba metaboliczna, ulegająca błyskawicznemu samowyleczeniu po zaprzestaniu destabilizowania metabolizmu, oczywiście rozważając hipotetycznie, praktycznie strach ryzykować. :(
Podobno samiec wykastrowany jest szczęśliwy i dłużej żyje. W każdym razie weterynarze są tego pewni i polecają kastrowanie kotów. A sami wolą żyć jednak krótko i nieszczęśliwie. :)
JW
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Śro Cze 05, 2013 12:04   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
polecają
w wolnym tłumaczeniu napisał/a:
Rtęć osłabia i tumani, przyciąga do "lekarza lub farmaceuty", ale nie jest polecana jest obowiązkowa, trudno przecież obowiązkowo zmuszać ludzi do wytrawiania cukrem i uzupełniania amalgamatem ubytków w zębach, no i co z najmłodszymi, wymyślono więc książeczkę szczepień obowiązkowych.

https://www.youtube.com/watch?v=RNxQc4mkg90
https://www.youtube.com/watch?v=92aTaBig2ms
Ostatnio zmieniony przez vvv Śro Cze 05, 2013 12:13, w całości zmieniany 5 razy  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Śro Cze 05, 2013 12:25   

Mercury and Fluoride - The Dumbing Down Of A Population
https://www.youtube.com/watch?v=KrXzQloayGU
8/
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Czw Cze 06, 2013 13:56   Myślałam, że tego nie doczekam.

[quote="xvk"]źródło:
http://www.stopcodex.pl/2...d-sad/#more-632

Promotorzy szczepień pod sąd?

Nareszcie. Myślałam, że tego nie doczekam.
Wczoraj Ciocia- lat 88 powiedziała, że po ukąszeniu kleszcza dostała również szczepionkę p/ tężcową. ( Poznań)
Znajoma babcia nastolatków martwi się, że chłopcom " nauka nie wchodzi do głowy" Nie chodzi o lenistwo a o niemożność nauczenia. Nawet w lokalnej gazecie był tekst, że młodzież nie uczy się, bo jest taka moda. " Za moich czasów" też był taki szpan, aby się nie uczyć ale ... wiedzieć. Wiedzę pobierało się krótko acz intensywnie. I proszę nie komentować tego wpisu jakobym była przeczulona i nadinterpretowała wypowiedzi.
Komuna wyrobiła we mnie nadwrażliwość na pewne symptomy. I jestem przeczulona, gdy urzędnicy zapewniają, że coś jest bezpieczne i zdrowe. Zbyt długo byłam też pracownikiem pewnej inspekcji...

Co robi ogrodnik, gdy od 2 tygodni leje - grzebie w internecie. Korzystam grzecznościowo.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Wto Cze 25, 2013 01:26   walka z systemem szczepień to walka z wiatrakami

Chciałam jeszcze raz wysłuchać wywiadu z informatyczką Niemką, która opracowała wyniki badań UWAGA : 18 tysięcy dzieci- w podziale na szczepione i nieszczepione. No i co- nie ma dostępu do tego linka. Szybko się ZBRODNICZY SYSTEM FARMACEUTYCZNY rozprawia z niewygodnymi faktami. Do tego jak Hannibal gdzieś wpisał- w społeczeństwie funkcjonuje zasada 6 * N - NIKT NIGDY NIKOGO NICZEGO NIE NAUCZYŁ- samemu trzeba się nauczyć



Wróciłam do cywilizacji internetowej dzięki sponsoringowi syna. No i leje jak z cebra po 2 tyg. okropnych upałów.
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Wto Cze 25, 2013 09:08   

Jean-Marc Dupuis napisał/a:
Gruźlica i BCG
Jednak najbardziej charakterystycznym przykładem jest gruźlica. Teoretycznie gruźlicy zapobiegać ma szczepionka BCG, jednakże w rzeczywistości najszybszy spadek zachorowalności odnotowano w krajach takich jak Belgia czy Holandia, które nie wprowadziły szczepień, a nie na przykład we Francji, w której szczepi się wszystkie dzieci w wieku szkolnym.
Obecnie, mimo że szczepienia przeciwko gruźlicy nie są już obowiązkowe w Niemczech, Anglii, Belgii, Luksemburgu, Holandii czy Hiszpanii, a we Włoszech obowiązkowe są jedynie dla osób dorosłych z niektórych grup ryzyka (służba zdrowia, wojsko itp.), to w Polsce nadal co roku szczepi się… noworodki, w tym również dzieci urodzone przedwcześnie! (Podanie pierwszych szczepień zaleca się u stabilnych dzieci urodzonych poniżej 32 tygodnia ciąży im przed wypisaniem ich z oddziału noworodkowego – i chodzi tu nie tylko o szczepienie BCG, ale i: WZW b, DTP, IPV, HIB, PCV)7.
Wyniki badań prowadzonych przez francuski INSERM (Narodowy Instytut Zdrowia i Badań Medycznych) są jednoznaczne: do momentu wprowadzenia szczepień BCG 5 stycznia 1950 r. zachorowalność na gruźlicę zdążyła spaść o 80% pomimo trudnych powojennych warunków. Oznacza to, że fala szczepień nie miała żadnego wpływu na krzywą zachorowalności. Zachorowalność spadała w tym samym tempie dzięki poprawie higieny oraz zwiększonemu dostępowi do bieżącej wody. Nic w tym dziwnego, ponieważ szczepionka BCG nie chroni skutecznie przed zachorowaniem ani przed przekazywaniem choroby. Te osoby, które umierają obecnie we Francji z powodu gruźlicy, to wcale nie ludzie, którzy nie zostali zaszczepieni, tylko najczęściej osoby wykluczone społecznie i skrajnie niedożywione...

Można się tam zarejestrować i otrzymywać takie publikacje.
http://pocztazdrowia.pl/o-poczcie-zdrowia.html
JW
 
     
krobert

Dołączył: 30 Lip 2012
Posty: 53
Wysłany: Wto Cze 25, 2013 11:29   

Film jest min. tu: http://www.youtube.com/watch?v=fzAU-_ZrPbk
dane źródłowe tu: http://www.efi-online.de/
znalezienie zajęło 5s.

Jest taki znany motyw o pasterzu wzywającym dla żartów pomocy do obrony przed wilkami (ew. Google > Bajki Ezopowe).
Pewnie i coś jest w szczepionkach, warto zmusić decydentów do racjonalnego się im przyjrzenia, ale tak WALĄC NA OŚLEP, bez chwili zastanowienia oddalacie moment, kiedy to nastąpi. Po którymś fałszywym alarmie wieśniacy przestają reagować. A takich (nierzetelnych alarmów) dostatek.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Wto Cze 25, 2013 12:39   

Dzięki Krobercie za znalezienie. Posiadany przeze mnie link był nieaktywny.Zważywszy porę nocną w której funkcjonowałam ( a i we dnie nie jestem zbyt lotna), zrobiłam niepotrzebnie larum ( ?lepiej, że się o czymś mówi, niż cisza nad trumną). Osobiście uważam ten wywiad za najbardziej wartościowy, ponieważ tłumaczy wiele zjawisk w racjonalny, jasny sposób. Beznamiętność z jaką Niemka wyjaśnia tak straszne zjawiska jest dla mnie powalająca.
Ja reaguję emocjonalnie i nie potrafię spokojnie rozmawiać na temat szczepionek z otoczeniem. Jestem w fazie nawiedzenia. Chciałabym aby mi to zwisało, ale nie mogę na razie.
Moja przyjaciółka mówi - nie twoja sprawa. Niech geny głupich zginą. Ale, niestety, sa to tez moje geny...

NIE PYTAJ KOMU BIJE DZWON, ON BIJE TOBIE...

Ernest Hemingway
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Wto Cze 25, 2013 12:49   

Kto chce się zapoznać z tekstem powinien zajrzeć pod ten adres, który podaje pan Jarmołowicz - świeży tekst o szczepionkach.

http://pocztazdrowia.pl/o-poczcie-zdrowia.html

Szczepionki: Co powinien wiedzieć każdy rodzic?
_________________
gea
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Wto Cze 25, 2013 17:09   

Cytat:
Dokładnie napis ten dotyczy adresu: http://www.youtube.com/watch?v=jXPFZq4JTsc


Coś w ten deseń?
https://www.google.ie/sea...ce=lnms&tbm=vid

http://www.youtube.com/watch?v=fzAU-_ZrPbk
http://www.youtube.com/watch?v=clUc66aJkIw


http://www.vismaya-maitre...plonem_cz1.html
http://www.vismaya-maitre...plonem_cz2.html
http://www.vismaya-maitre...plonem_cz3.html
8)
Ostatnio zmieniony przez vvv Wto Cze 25, 2013 17:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Śro Cze 26, 2013 21:57   

Mama Maciusia napisał/a:
A wracając do filmu o szczepionkach, przejrzałam inne wpisy na moim blogu, w których udąstępniłam parę innych filmików o szczepionkach i... co się okazało? Też zniknęły!
Filmy zniknęły czy linki z Pani blogu?
JW
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Cze 26, 2013 22:13   

Jeżeli filmy były np. z kanału użytkownika Wyspa333, to kanał ten został niedawno zablokowany. Filmy zostały szybko wgrane na kolejny kanał Wyspa444. W związku z tym linki do filmów są oczywiście inne.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Czw Cze 27, 2013 11:31   

Ungeimpfte Kinder sind gesünder (Nieszczepione dzieci są zdrowsze)
Angelika Kögel-Schauz – Heideweg 7 – 86316 Friedberg –
www.efi-online.deefi@efi-online.de
http://www.efi-online.de/...teGesuender.pdf
Angelika obrobiła statystycznie dane Instytutu Roberta Kocha i uzyskała wyniki
Procent nieszczepionych dzieci chorujących na:
odrę-10,4% świnkę-5,9% różyczkę-10,1%

Procent szczepionych dzieci chorujących na:
odrę-6,2% świnkę-3,5% różyczkę-7,8%

W porównaniu ze szkodami zdrowotnymi powodowanymi przez szczepionki, efekt nad wyraz mizerny. Dzieci nieszczepione chorowały zaledwie półtora raza częściej, nie było wśród nich żadnej epidemii.

Działania uboczne szczepionek w procentach populacji:
.........dzieci..szczepione....nieszczepione
katar sienny..........16,8......7,1
egzema................14,2.......8,1
alergia na nikiel....13,9.......2,8
ADHD....................8,8........7,8
wady mowy............6,2.......2,2
okulary................21,6.......20
infekcje.................3,57......3,0
skolioza..............5,3........0,0
ch. ucha środkow..53,5.......39,6
ch. płuc................11,1........7,8
ospa wietrzna.......73,4.......60,3
płonica.................24,8.......14,5
salmonelloza.........4,3........0,0 - i niech tu teraz ktoś powie, że choroby bakteryjne są powodowane przez infekcje
JW
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Cze 28, 2013 16:48   

Lethal Injection - The Story Of Vaccination PL

"ŚMIERTELNY ZASTRZYK: PRAWDZIWA HISTORIA SZCZEPIEŃ
Najlepszy film jaki kiedykolwiek nakręcono o historii szczepień."

http://www.youtube.com/wa...player_embedded
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pią Cze 28, 2013 18:58   

xvk napisał/a:
film
152 minuty to osiem minut więcej niż 10% doby.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Pią Cze 28, 2013 23:26   adiuwanty w szczepionkach

Merytoryczne art. dotyczące nieskrępowanego niczym tworzenia świństw używanych do prod. szczepionek. Przypomina mi się piosenka : " na farmacji wiara równa, wytwarzają sami g....a, potem ida do apteki i sprzedają jako leki..."
Autorka artykułów, Viera Scheibler jest emerytowanym ( jakżeby inaczej) dr nauk przyrod. Jest m.in. biegłym sądowym w sprawach zw. z NOP.

Dla " smaku" przed zapoznaniem się z treścią cytuję: Produkcja szczepionek jest mocno politycznie motywowaną pseudonauką. której koryfeusze zainteresowani sa jedynie wstrzykiwaniem licznych szczepionek bez zawracania sobie głowy wywoływanymi przez nie efektami. Zbieranie danych na temat reakcji na szczepionki to tylko GOŁOSŁOWNA DEKLARACJA a oczywisty brak ich skuteczności w zapobieganiu chorobom jest tuszowany.

Fakt, że naturalne choroby infekcyjne maja dobroczynny wpływ na dojrzewanie i rozwój układu immunologicznego jest ignorowany lub celowo zatajany.



http://www.kontestator.eu...epionkach_1.php
http://www.kontestator.eu...epionkach_2.php



Lekarze zapisują lekarstwa, o których niewiele wiedzą,
na choroby, o których wiedzą jeszcze mniej,
ludziom, o których nie wiedzą nic.
Wolter
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Pią Cze 28, 2013 23:47   

I jeszcze to - o celowych zanieczyszczeniach w szczepionkach:

http://www.kontestator.eu...szczepionek.php

Gdybyśmy znali całą ohydę kłamstwa, ścigalibyśmy je ogniem, z wiekszą słusznością niż inne zbrodnie.
Michel Montaigne
_________________
gea
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 04, 2013 22:30   

Molka napisał/a:
Zawsze gdy mamy doczynienia nawet z otarciem naskórka, raną która ma kontakt z ziemia, z kurzem na drodze... trzeba sie zaszczepic i tutaj nie ma dyskusji bo albo Ci sie uda albo nie.

Dla mnie takie podejście jest praktycznie tym samym co hipotetyczne zalecenia zakładania kasku przed każdorazowym wyjściem z domu, bo a nóż uchroni to naszą głowę przed ewentualnym wypadkiem, jaki zdarza się nie rzadziej aniżeli zakażenie tężcem.
Nie mówię już w ogóle o siadaniu za kółkiem, bo tutaj prawd. urazu jest względnie wyraźnie wyższe.
Wniosek - lepiej przesiedzieć całe życie w szczelnym laboratorium :what:
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 04, 2013 22:39   

Molka napisał/a:
Nie jest argumentem twierdzenie, iz nasi przodkowie nie byli szczepieni i było ok, nie było ok, dzieci umieraly, dawniej kobiety rodziły po 7-10 dzieci, czesc umierała, to było normalne, teraz jest inaczej, maja srednio 2 dzieci i utrata dziecka jest ogromna tragedia.

Zapomniałaś chyba o licznych powodach owej sporej umieralności dzieci.
U zdrowych ludów, gdzie dzieci były karmione mlekiem matki optymalną ilość czasu, czyli 3-7 lat, a porody było co najmniej co 4 lata umieralność była śmiesznie mała. Natomiast dzieci tak wychowane biły zdrowotnie na głowę większość współczesnych dzieci.
Oczywiście jest to temat rzeka, bo powodów złego stanu zdrowia współczesnych dzieci jest więcej, chociażby fatalny system szkolnictwa, gdzie dzieci od podstawówki są zmuszane do wykonywania bezsensownych i szkodliwych czynności, spędzają mnóstwo czasu w niezdrowych warunkach, mają toksycznych nauczycieli itd. Na szczęście istnieją całkiem dobre przedszkola, a jeśli chodzi o szkoły to też już niedługo będzie bardzo fajnie, bo pojawi się zupełnie nowa jakość, a mianowicie tzw. "szkoły demokratyczne"
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Czw Lip 04, 2013 22:41, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1913
Skąd: everywhere
Wysłany: Czw Lip 04, 2013 23:55   

Wszystko zależy od organizmu. Jak się w dzieciństwie dostawało szczepionki, a następnie regularnie przyjmowało szczepienia jako dorosły, i jak się od dziecka brało antybiotyki (wina rodziców) i jak się unikało "przeciągów" lub przy byle chłodzie zakładało swetry to potem faktycznie aż "strach się bać".

A tak...

ja to od małego byłem typowym "rozrabiaką" i co chwila byłem pokaleczony, brudny, jadłem z ziemi wyschnięty na kamień chleb dla gołębi (bo nie chciałem iść do domu na obiad bo zabawa była zbyt dobra...), kolana miałem pozdzierane cały czas, poobijana głowę ... itd. i żyje. Kleszczy, ukąszeń przez pająki i stonogi miałem tyle że nie policzę już teraz nawet tego.

Obserwuję jak znajomi chowają swoje pociechy i już dziś wiem co z nich będzie... słabiutko niestety, same cherlaki.
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
Ostatnio zmieniony przez gudrii Czw Lip 04, 2013 23:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 05, 2013 07:28   

Nie o to też chodzi, że trzeba koniecznie zaliczyć milion ran w życiu. Chodzi po prostu o normalność, o normalne życie, w których strach zostawiamy na naprawdę ważkie niebezpieczne rzeczy, a nie przejmujemy się co sekunda potencjalnymi zagrożeniami, których prawdopodobieństwo wystąpienia jest śmiesznie małe.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Pią Lip 05, 2013 07:49   

Kompulsywna ochrona dzieci przed każdym zagrożeniem jest na rękę prawnikom i finansistom, bo zarabiają na tym pieniądze.
Wystarczy, że dziecko będzie chodzić z poobijanymi kolanami, co jest najzupełniej naturalne u dzieci, a już prawnicy i stado etatowych obrońców może doprowadzić do zapuszkowania rodziców za brak należytej opieki, a dzieci oddać do państwowego domu dziecka.
Ponieważ nikt nie wie, co to jest należyta troska, więc w Szwecji skazano rodziców, którzy tłumili rozwój syna poprzez zmuszanie go do sprzątania w jego pokoiku. W innym wypadku odebrano dziecko, bo chodziło smutne.
Mnóstwo osób się pożywi z jednego poranionego kolana, więc czarno widzę racjonalizację w tej dziedzinie.
JW
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1913
Skąd: everywhere
Wysłany: Pią Lip 05, 2013 11:01   

Hannibal napisał/a:
Nie o to też chodzi, że trzeba koniecznie zaliczyć milion ran w życiu. Chodzi po prostu o normalność, o normalne życie, w których strach zostawiamy na naprawdę ważkie niebezpieczne rzeczy, a nie przejmujemy się co sekunda potencjalnymi zagrożeniami, których prawdopodobieństwo wystąpienia jest śmiesznie małe.

Jasne że nie. Ale jakoś trzeba nabrać tej odporności, lub inaczej... trzeba "zjednoczyć" się z przyrodą :) Ja jestem może bardziej ekstremalnym przykładem no ale tak było.

Przy okazji. Nic mi o tym nie mów bo mam nieszczęście obserwować właśnie taki sposób chowania dziecka. Dzieciak ma 5 lat i już jest "za chuchany" i "za dmuchany" na amen. Jak jest słońce to siedzi cieniu bo słońce jest "nie bezpieczne". Jak chce biegać to mu się zakazuje bo może się "przewrócić" i się spoci. Jak chce jeść samo mięcho to mu wciskają na siłę chleb i jest afera bo dziecko tego nie chce jeść... A do tego robią mu pranie mózgu non-stop jaki to świat jest niebezpieczny itd itp.

Za takie coś powinno się wsadzać do paki.
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
Ostatnio zmieniony przez gudrii Pią Lip 05, 2013 11:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1913
Skąd: everywhere
Wysłany: Pią Lip 05, 2013 11:10   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Kompulsywna ochrona dzieci przed każdym zagrożeniem jest na rękę prawnikom i finansistom, bo zarabiają na tym pieniądze.
Wystarczy, że dziecko będzie chodzić z poobijanymi kolanami, co jest najzupełniej naturalne u dzieci, a już prawnicy i stado etatowych obrońców może doprowadzić do zapuszkowania rodziców za brak należytej opieki, a dzieci oddać do państwowego domu dziecka.
Ponieważ nikt nie wie, co to jest należyta troska, więc w Szwecji skazano rodziców, którzy tłumili rozwój syna poprzez zmuszanie go do sprzątania w jego pokoiku. W innym wypadku odebrano dziecko, bo chodziło smutne.
Mnóstwo osób się pożywi z jednego poranionego kolana, więc czarno widzę racjonalizację w tej dziedzinie.
JW
Szwecja to jednak trochę przerażający kraj.
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Pią Lip 05, 2013 15:14   

gudrii napisał/a:
Wszystko zależy od organizmu. Jak się w dzieciństwie dostawało szczepionki, a następnie regularnie przyjmowało szczepienia jako dorosły, i jak się od dziecka brało antybiotyki (wina rodziców) i jak się unikało "przeciągów" lub przy byle chłodzie zakładało swetry to potem faktycznie aż "strach się bać".

A tak...

ja to od małego byłem typowym "rozrabiaką" i co chwila byłem pokaleczony, brudny, jadłem z ziemi wyschnięty na kamień chleb dla gołębi (bo nie chciałem iść do domu na obiad bo zabawa była zbyt dobra...), kolana miałem pozdzierane cały czas, poobijana głowę ... itd. i żyje. Kleszczy, ukąszeń przez pająki i stonogi miałem tyle że nie policzę już teraz nawet tego.

Obserwuję jak znajomi chowają swoje pociechy i już dziś wiem co z nich będzie... słabiutko niestety, same cherlaki.


Nie zawsze można mówić o winie rodziców. To, że ja tych przeszło 35 lat temu zdecydowałam nie dawać antybiotyków było zbiegiem okoliczności. Oczywiście pojęcie jak działa antybiotyk czy szczepionka miałam. W rodzinie było 3 chłopców- bez przerwy chorowali, leczeni stale antybiotykami. Gdy możliwości ich dawania się skończyły ( nie wiem ile teraz jest rodzajów) lekarka ze smutkiem powiedziała- zostało tylko leczenie ziołami :D Stwierdziłąm, że ja od nich zacznę i to zbieranych samemu.
I tak nie przyszło mi łatwo wziąć odpowiedzialność za zdrowie dziecka ( gdy mąż lekoman)i NIE DAĆ przepisanego przez lekarza antybiotyku.
Co do szczepionek, nie miałam wtedy ŻADNEJ możliwości zdobycia wiedzy na ich temat. Jeszcze 7 lat temu, gdyby mi ktoś powiedział, że to świństwo, uznałabym to za herezję.
Dlatego

Jako matka dbająca o zdrowie dzieci, pilnowałam terminów szczepień, niestety. Oczywiście dzieci były szczepione zdrowe, nawet kataru nie miały. Niestety, efekty są opłakane starszy syn zaczął mieć problemy z kręgosłupem już w I klasie- skoliozę i był nadpobudliwy. Za odpowiedzialną uważam tę cholernną DPT z rtęcią i glinem. Pamiętam jak strasznie krzyczał w drodze do domu po szczepieniu. ( A ULOTKI DOT. SZCZEPIEŃ UWAZAJA TAKI PŁACZ ZA NIEGROŹNY , NIE MAM SŁÓW NA TAKIE ŁAJDACTWO) A potem był " niegrzeczny" i nie uważał na lekcjach. Nigdy nie wiedział co jest zadane, stale gubił rzeczy. Dostawał klapsy, był karany, A po szczepionce na tężec, jako dorosły, dostał padaczki - chwilowe utraty orientacji w czasie i przestrzeni.

Niektórym ludziom nie mieści się w głowie, że szczepionki to jest zaraza niszcząca zdrowie i życie ludzi. Ale dziś wiedza jest na wyciągnięcie małego palca i biada tym, którzy go nie użyją aby sprawdzić takie ważne rzeczy. Bo trzeba sobie zadać nieco trudu aby mertorycznie sprawdzić a nie co powiedziała " MyniaPynia " na jakimś durnym forum. Nie mam teraz TV i słucham tylko radia. Redaktorzy w mediach też blubrają. Ciekawe, że w żadnym czasopiśmie redaktorzy się nie pokuszą o zgłębienie tematu. A już lokalne dzienniczki to wypisują to co powiedziała pani z sanepidu. ( Właścicielem większości dzienników takich jak Głos Wielkopolski, Dziennki Zachodni jest wydawca w ...Passau- Niemcy. Przeciwko ich wykupieniu przez niemiecką spółkę protestował... Ginter Grass :razz: )

JA TU PISZĘ KU PRZESTRODZE RODZICOM. ZAPEWNIAM, ŻE POCZUCIE WINY RODZICA, ŻE SIĘ SKRZYWDZIŁO DZIECKO, CHOĆBY NIECHCĄCY, JEST BARDZO BOLESNE.

I dlatego ja tak się tu bez ogródek wyrażam, i GRYZĘ ORAZ KOPIĘ ZBRODNICZY SYSTEM SZCZEPIONKOWY.


Jedzmy - miliony much nie mogą się mylić. Szczepmy dzieci...
_________________
gea
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1913
Skąd: everywhere
Wysłany: Pią Lip 05, 2013 16:12   

gea rozumiem doskonale Ciebie. Oczywiście że rodzice robią to z uwagi na dobro potomka... przecież nie celowo.

Ja miałem o tyle szczęście że mój ojciec był akurat dość odporny na "nurt" i zawsze gdzieś tam sobie wyszukał swoje źródło informacji. Dlatego od małego nigdy nie miałem podawanych antybiotyków czy innych syfów (szczepienia jako noworodek miałem, w podstawówce też miałem ale tylko na początku z tego co pamiętam...)

To co napisałem w poprzednim poście odnosi się do ludzi którzy mają dostęp do wiedzy, co więcej... mają osobę która za DARMO im wszystko mówi i kieruje... a oni mają to w i robią to co "Pani Domu" im powie. No bo przecież kim ja jestem abym mógł doradzać w sprawie żywienia ich dziecka? Nie jestem przecież lekarzem! :) Długa historia...

Ale z drugiej strony, widać naturalną selekcję jak na dłoni... więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

Są to przypadki ciężkie do uleczenia.
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Nie Lip 07, 2013 00:15   

[quote="Mama Maciusia"]
gea napisał/a:
Pamiętam jak strasznie krzyczał w drodze do domu po szczepieniu.


Ile miał wtedy lat?

Nie pamiętam, nie miał 2 lat. Niewykluczone, że do takiej reakcji przyczyniła się pogoda. Był straszny upał i droga do domu w południowym słońcu. Pchałam wózek pod górę i byłam wykończona, syn płakał cała drogę. To chyba było powtórzenie szczepienia.

Ja się teraz zastanawiam nad przyczyną rzs mojego męża. Był zdrowym , długo karmionym piersią dzieckiem. W wieku ok. 2 lat zachorował. Teściowa nie umiała podać jednoznacznej przyczyny. Ponoć mogło to być od zjedzenia placków ziemniaczanych i wykąpania go w chłodnej wodzie ( był upał) Wg. niej dostał " kamieni na żołądku". Miał biegunkę i gorączkował, wymioty. Jakiś stary lekarz go z tego wyciągnął ( Żyd) zalecając dietę. Potem był 7 lat na diecie bezglutenowej. Wszystko co dostawał musiało być świeże, żadnego odgrzewania. Do dzisiaj reaguje biegunką, jeśli w jedzeniu rozwinie się jakaś flora.
Mnie to wygląda na NOP po BCG. Bardzo mi to wygląda.

Z tego co wyczytałam w wielu miejscach dotyczących leczenia NOP, jedynym ratunkiem może być dieta. W niej kluczową rolę odgrywa surowa, nieprzetworzona żywność.


Mój roczny wnusio, nietknięty zbrodniczą reką procederu szczepionkowego uporał się z infekcją w ciągu niecałej doby. Zaraził się od dziewczynki, gdy był z rodzicami u znajomych.( bardzo kaszlała) Wnusio nadal jest karmiony piersią. Właśnie zaczął chodzić.
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Nie Lip 07, 2013 11:44   

Czy w tym kraju można odmówić zgody na szczepienie, argumentując to względami religijnymi?
JW
 
     
Bruford

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 28 Sty 2005
Posty: 1739
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lip 08, 2013 09:33   

:D
Zastanawiam się jak dalece ten wątek zabrnie w opary absurdu. Bo ,że już ten pułap osiągnął to pewne :) . Pytanie tylko jak dalece ?

"Był straszny upał i droga do domu w południowym słońcu. Pchałam wózek pod górę i byłam wykończona, syn płakał cała drogę." - no klasyczny NOP normalnie :)


"Miał biegunkę i gorączkował, wymioty. Jakiś stary lekarz go z tego wyciągnął ...."
"Mnie to wygląda na NOP po BCG. Bardzo mi to wygląda. " - jasne , jak się dziecko posra to NOP z automatu. :) Bo tak normalnie posrać się nie może :)


"Dostawał klapsy, był karany,...." - typowy NOP :)
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pon Lip 08, 2013 10:19   

Bruford napisał/a:
Pytanie tylko jak dalece ?
Historia uczy, że kończy się to zwykle autodestrukcją przez uwierzenie we własną propagandę, w tym wypadku, że rtęć w zębach i ta wstrzykiwana, zwłaszcza niemowlętom, jest absolutnie prozdrowotna, każdy swoimi działaniami tworzy świat wokół siebie by doświadczyć konsekwencji i wyciągnąć wnioski, medycy i farmaceuci powinni mieć własną planetę gdzie mogliby się wzajemnie uszczęśliwiać i jakiś skazańców i woluntariuszy do eksperymentów, to się chyba Ziemia nazywa. :?

https://www.youtube.com/watch?v=RNxQc4mkg90
Ostatnio zmieniony przez vvv Pon Lip 08, 2013 10:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Bruford

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 28 Sty 2005
Posty: 1739
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lip 08, 2013 10:26   

vvv napisał/a:
[, w tym wypadku, że rtęć w zębach i ta wstrzykiwana, zwłaszcza niemowlętom, jest absolutnie prozdrowotna,?



:viva: Najwyraźniej zapętlenie w tym wątku ma efekt wzmacniacza.
Oczywiście przegrzane w pełnym słońcu dziecko w wózku wyje bo ma NOP-a :)
Macie tu fajną planetę - planetę urojeń :)
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pon Lip 08, 2013 10:54   

Postąpił ryzykownie:
- wygrał - odważny
- przegrał - porywczy głupek

Wygłosił nieoczekiwaną opinię:
- miał rację - wizjoner
- nie miał racji - głupek z urojeniami

Lekarz szczepił z rtęcią własne dziecko:
- postąpił słusznie - dziecko zostało lekarzem
- postąpił niesłusznie - dziecko zostało pacjentem
:(
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Pon Lip 08, 2013 11:13   

Ja bym jednak poważnie przedyskutował dane tysięcy dzieci ewidencjonowanych w Instytucie Roberta Kocha. A może ktoś wyłoży 90 euro i osobiście zweryfikuje te dane?
http://www.dobradieta.pl/...p=227551#227551
JW
 
     
Bruford

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 28 Sty 2005
Posty: 1739
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lip 08, 2013 11:26   

Mama Maciusia napisał/a:
[
Trafiłeś w sedno!


No właśnie.Dziecko nie może się na waszej planecie posrać z innych przyczyn :)
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pon Lip 08, 2013 12:25   

Bruford napisał/a:
Dziecko nie może się na waszej planecie posrać z innych przyczyn
- Dzień dobry panie doktorze, u mojego dziecka zaraz po szczepieniu wystąpiło trwające już miesiąc nietrzymanie stolca, zauważyłam też inne objawy neurologiczne ...

- Po prostu dziecko się Pani posrało, to normalne na tej planecie, następny proszę.
:faint:
 
     
Bruford

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 28 Sty 2005
Posty: 1739
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lip 08, 2013 12:49   

vvv napisał/a:
Bruford napisał/a:
Dziecko nie może się na waszej planecie posrać z innych przyczyn
- Dzień dobry panie doktorze, u mojego dziecka zaraz po szczepieniu wystąpiło trwające już miesiąc nietrzymanie stolca, zauważyłam też inne objawy neurologiczne ...

- Po prostu dziecko się Pani posrało, to normalne na tej planecie, następny proszę.
:faint:



Ooo , kolega zaczyna nie o swojej planecie ;D
Na planecie kolegi to raczej tak :

"- Dzień Dobry wszystkim , moje dziecko też miało NOP-a jak je targałam w wózku w pełnym słońcu.
-może było przegrzane zwyczajnie ?
-NOP-a miało , przecież mówię "

albo

"- Moje dziecko miało krzyk mózgowy po szczepieniu
- Ale Pani/Pan wie jak wygląda krzyk mózgowy ?
-Nie ,w internecie przeczytałam/em "

:faint:
Ostatnio zmieniony przez Bruford Pon Lip 08, 2013 12:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pon Lip 08, 2013 13:00   

Pani nie wie, ja wiem, a dziecko chore neurologicznie
bo pewnie tak mu było pisane,
a szczepić z rtęcią się trzeba bo taka ustawa,
nie żyjemy przecież na dziko tylko w cywilizacji.
:(
Ostatnio zmieniony przez vvv Pon Lip 08, 2013 13:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pon Lip 08, 2013 13:12   

Bruford napisał/a:
- Ale Pani/Pan wie jak wygląda krzyk mózgowy ?
-Nie ,w internecie przeczytałam/em "
"Nie wiem bo czytałam na ten temat,
gdybym nie czytała to bym wiedziała."

Co to znaczy "w internecie", drukowana książka z pieczątką lepsza, można wszystko co się z niej wyczyta uznać bezmyślnie za prawdę, a wszystko co jest napisane "w internecie" za nieprawdę.

Informacja, niezależnie od źródła powinna stanowić tylko pretekst do przemyśleń,
a nie formatować mózg.
:faint:
Ostatnio zmieniony przez vvv Pon Lip 08, 2013 13:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Bruford

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 28 Sty 2005
Posty: 1739
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lip 08, 2013 13:33   

vvv napisał/a:
[
Informacja, niezależnie od źródła powinna stanowić tylko pretekst do przemyśleń,
a nie formatować mózg.
:faint:



Zgrabny banał :) Genialnie tłumaczy powody wycia przegrzanego w upale dziecka :)
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Wto Lip 09, 2013 00:30   

Mam nadzieję, że Bruford nie jest pediatrą. Co to za określenie - „wycie dziecka".
Myślę, że źle zawód wybrał. Być może jego organizm jest też uszkodzony szczepionkami i antybiotykami. Taki brak empatii jest, moim zdaniem, zjawiskiem chorobliwym.
Ja nie rozumiem, jak można być tak zadufanym i pewnym siebie, bez cienia wątpliwości co do swoich racji, nawet nie spróbować zapoznać się z tym co piszą inni lekarze, czy źródła naukowe, ignorować fakty.
Czy można lekceważyć opracowanie wyników dotyczących zdrowia 18 000 dzieci. (Ungeimpfte Kinder sind gesünder (Nieszczepione dzieci są zdrowsze)
Angelika Kögel-Schauz – Heideweg 7 – 86316 Friedberg –
www.efi-online.deefi@efi-online.de
http://www.efi-online.de/...teGesuender.pdf )
Szanowny Bruford dzieci zapewne nie ma. Gdyby miał, zainteresował by się. O wyciu dzieci by nie mówił.
Jeśli uważa się osoby piszące na forum o szczepionkach za nawiedzone, to dyskusja nie ma sensu.
Przychodzi mi do głowy jeszcze jedno tłumaczenie takiego „ wyparcia” szkodliwości szczepionek. Jeśli osoba związana ze służbą zdrowia miała wdrukowane do mózgu medyczne prawidła leczenia z użyciem medykamentów, nie może nagle zwątpić w ten system. Bo wtedy mogłaby zwariować. Być może sam decyduje o podawaniu szczepionek. I nagle miałby uświadomić sobie, że wszystko co do tej pory robił czego się nauczył i w co wierzył…
Ja nie wytrzymałabym psychicznie takiej sytuacji.

Poważnie chore dziecko tak angażuje rodziców, że nie mają czasu ani sił czy środków na nic innego poza walką z chorobą. To są rodzinne dramaty.
Niszczenie zdrowia i zycia przez przemysł szczepionkowy uważam za zbrodnię.
_________________
gea
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Wto Lip 09, 2013 00:53   

gea napisał/a:
brak empatii jest, moim zdaniem, zjawiskiem chorobliwym.
Choć może być przydatny, np. podczas wizyty w szpitalu próba wczucia się w motywy i przemyślenia personelu wymaga natychmiastowego przyjęcia postawy super-biernego obserwatora z innego wymiaru gdyż malujący się obraz wygląda skrajnie niesamowicie.
 
     
Bruford

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 28 Sty 2005
Posty: 1739
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lip 09, 2013 09:17   

gea napisał/a:
Mam nadzieję, że Bruford nie jest pediatrą.
Być może jego organizm .....
Szanowny Bruford dzieci zapewne .........
Jeśli osoba związana ze służbą zdrowia miała .......
Bo wtedy mogłaby ............

.


Jeśli , zapewne , być może.....

Czy Pani umie napisać cokolwiek do rzeczy ? Coś poza własną obsesją ?
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Wto Lip 09, 2013 09:32   

vvv napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Czy w tym kraju można odmówić zgody na szczepienie, argumentując to względami religijnymi?
JW
dario_ronin napisał/a:
więcej na jw.org

:viva:
Nie róbmy jaj. Transfuzji i operacji można odmówić, bo nie są obowiązkowe i lekarz prosi o pisemną zgodę na zabieg. Szczepienia są obowiązkowe i tylko ważne względy prawne mogą usprawiedliwić nieszczepienie. To bardzo ważne i konkretne pytanie prawne.
Cały świat rozczula się nad prawem do noszenia burki. A to tylko zewnętrzna manifestacja pewnej opcji światopoglądowej. Problem szczepionek jest znacznie rozleglejszy i wykracza daleko poza samą technologię stymulowania układu immunologicznego.
JW
 
     
Bruford

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 28 Sty 2005
Posty: 1739
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lip 09, 2013 10:03   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Problem szczepionek jest znacznie rozleglejszy i wykracza daleko poza samą technologię stymulowania układu immunologicznego.
JW


Dlatego rozważania na płaszczyźnie " dziecko ciągle płakało w słońcu" albo "miał kiedyś biegunkę i mi to na NOP wygląda" nabierają szczególnie humorystycznego wydźwięku.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Wto Lip 09, 2013 11:25   nie mówmy o płaszczyźnie i humorystycznych wydźwiękach

Bruford napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Problem szczepionek jest znacznie rozleglejszy i wykracza daleko poza samą technologię stymulowania układu immunologicznego.
JW


Dlatego rozważania na płaszczyźnie " dziecko ciągle płakało w słońcu" albo "miał kiedyś biegunkę i mi to na NOP wygląda" nabierają szczególnie humorystycznego wydźwięku.


Nie mówmy o płaszczyźnie i humorystycznych wydźwiękach, bo to co Pandoktora śmieszy nie jest śmieszne.

Na jakiej podstawie Pandoktor odmawia matce prawa do wyrażenia przekonania, że dziecko po szczepieniu dostało NOP. On „ na niewidziane i niesłyszalne” wie lepiej od niej, bo ona jest tylko histeryczną mamuśką.
Przez wieki ewolucji normalne samice na tym świecie tworzą niezwykłą więź ze swymi dziećmi i wyczuwają, że. z dzieckiem dzieje się źle. Może o tym medyków nie uczyli.
Czy kiedykolwiek przekonanie o jedynej słusznej wiedzy Pandoktorów na temat wszystkich problemów zdrowotnych kobiet zostanie nadwątlone? Drażni mnie eksperctwo laktacyjne w ich wykonaniu, co nawet Linda zauważył: „PANOWIE, CO WY MOŻECIE WIEDZIEC O KARMIENIU PIERSIĄ!”
Niestety, tak wygląda świat urządzony i kierowany przez mężczyzn . Nawet bezpiecznych i nieszkodliwych środków antykoncepcyjnych nie ma.
_________________
gea
 
     
Bruford

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 28 Sty 2005
Posty: 1739
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lip 09, 2013 11:50   Re: nie mówmy o płaszczyźnie i humorystycznych wydźwiękach

gea napisał/a:


Pandoktora ............

Pandoktor.............

Pandoktorów.........

Przez wieki ewolucji normalne samice...
.


Jak zwykle , aaale nuuuuda. Klasyka gatunku - najpierw trochę bluzgów osobistych teraz pseudoironiczna tytułomania. Osobiście sugerowałbym w następnych postach zwrot grzecznościowy Najwielcewielmożnypandoktor :D

A teraz o logice będzie : "W wieku ok. 2 lat zachorował. Teściowa nie umiała podać jednoznacznej przyczyny. Ponoć mogło to być od zjedzenia placków ziemniaczanych i wykąpania go w chłodnej wodzie ( był upał) Wg. niej dostał " kamieni na żołądku". Miał biegunkę i gorączkował, wymioty. Jakiś stary lekarz go z tego wyciągnął ( Żyd) zalecając dietę. Potem był 7 lat na diecie bezglutenowej. Wszystko co dostawał musiało być świeże, żadnego odgrzewania. Do dzisiaj reaguje biegunką, jeśli w jedzeniu rozwinie się jakaś flora.
Mnie to wygląda na NOP po BCG. Bardzo mi to wygląda"

Guzik Pani wygląda. Nie Pani konkretnego nie wie tylko gada. Bo przecież prawdziwych powikłań po BCG na oczy Pani nie widziała , prawda? Dlatego jest to niezmiernie śmieszne. :viva:
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Wto Lip 09, 2013 13:18   

Bruford napisał/a:
Dlatego jest to niezmiernie śmieszne. :viva:
Sraczki, padaczki, wyjące dzieci, autyzm, ADHD, zawsze jak wchodzę do przychodni to umieram ze śmiechu, mi to wygląda na śmiech farmakologiczny, ale nie wiem, nie czytałem, nie widziałem. Przykro czytać, że lekarz spędza czas na trollowaniu "umieraniu ze śmiechu" w wątku o powikłaniach poszczepiennych, rtęć, neurodegeneracja.
 
     
Bruford

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 28 Sty 2005
Posty: 1739
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lip 09, 2013 13:27   

vvv napisał/a:
[Przykro czytać, że lekarz spędza czas na......


A co , Ty z tych co aspirują o decydowaniu za innych w tej materii ??

A wątek nie byłby do śmiechu gdyby ktoś tu racjonalnie pisał. A tak - jest do śmiechu póki co. Oczywiście z wyjątkiem Twoich postów. 8)
 
     
Bruford

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 28 Sty 2005
Posty: 1739
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lip 09, 2013 15:04   

A co do racjonalności to może p Witold coś w tym względzie pomoże.

Taki szczegół.
To cytat ze słynnego listu prof Majewskiej "Badanie przeprowadzone w Wielkiej Brytanii pokazuje, że tak właśnie jest, i że dzisiejsze dzieci są znacząco cofnięte w rozwoju umysłowym w porównaniu z równolatkami z przed 30 lat (Shayer M et al., Br J Educ Psychol. 2007, 77:25-41)"
Straszne. To idziemy do oryginalnego artykułu.
http://onlinelibrary.wile...X96987/abstract

Dziwne.Artykuł jest zupełnie o czymś innym.
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Wto Lip 09, 2013 16:43   

Bruford napisał/a:
Dziwne.Artykuł jest zupełnie o czymś innym.
Faktycznie, nie znam francuskiego, ale tam chyba chodzi o wpływ pestek dyni na potencję. Ani słowa o badaniu, metodzie, o wnioskach typu, że młodzież w tym samym wieku z roku na rok nie jest coraz mądrzejsza, a wręcz przeciwnie. :shock:
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Wto Lip 09, 2013 19:03   

vvv napisał/a:
Bruford napisał/a:
Dlatego jest to niezmiernie śmieszne. :viva:
Sraczki, padaczki, wyjące dzieci, autyzm, ADHD, zawsze jak wchodzę do przychodni to umieram ze śmiechu, mi to wygląda na śmiech farmakologiczny, ale nie wiem, nie czytałem, nie widziałem. Przykro czytać, że lekarz spędza czas na trollowaniu "umieraniu ze śmiechu" w wątku o powikłaniach poszczepiennych, rtęć, neurodegeneracja.


Najwielcewielmożnypandoktorze, uprzedzam, że tekst poniżej jest tak nudny, że może wywołać mdłości.

W jakim celu osoba wysoko edukowana medycznie udziela się na forum opasłych, wychudłych, niedomagających żołądkowo- jelitowo, jedzących za dużo, za mało a także odżywiających się perfekcyjnie? Aby z wyżyn stołecznego piedestału rzucić perły swej medycznej wiedzy przed prowincjonalne, niegramotne wieprze.
Niech go gawiedź podziwia i gęby rozdziawia.
Niestety, planktonowy plebs, nie wiedzieć czemu, tego nie robi. Gorzej, zamiast spijać mądrości z ust uczonego w piśmie- linijek tekstu, pospólstwo wierzy w „ pirdy” prof. Majewskiej, że rtęć jest szkodliwa, białe jest białe a czarne to czarne, oraz wyznaje guglizm.

Coś nie tak z głową jednak, skoro wszyscy się pochylają nad problemem a medyk zaśmiewa się. Taki widać uśmiechnięty już zostanie. Albo będzie umierał z nudów- lubi huśtawki emocjonalne. Dobrze wie, że nawet gdybym przedstawiła mu nagrany 37 lat temu płacz, czy wg jego terminologii wycie dziecka, wysłuchałby i autorytatywnie wydał opinię, że to zwykłe wycie. Bo ma monopol na wiedzę.

Co powinien zrobić prawdziwy mężczyzna ( konkubent, mąż), gdy dziecko wyje ?
Najlepiej je walnąć w łeb i poprawić w brzuch, żeby się zamknęło. A jak przestanie wyć i oddychać, to je wrzucić do stawu , daleko od domu np. w Boguszowicach pod Cieszynem.

Ja jestem nawiedzona, czego nie ukrywam. Doprowadziłam się do takiego stanu, że słysząc wyjące małe dziecko nie uważam, że robi to bez powodu ( żeby utruć otoczenie) lub jest "histeryczne" z natury czy "poprzeczne "( Tracy Hogg- poradnik dla rodziców niemowląt). Ja teraz zastanawiam się, czy to nie ma związku ze szczepieniami...

Dochodzę do smutnego, wręcz dołującego wniosku, że medyczne studia obezwładniają mózg niektórym absolwentom.
Pora zabrać się za dżem z czarnej porzeczki, szkoda marnować czas na jałową dyskusję.
.
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Wto Lip 09, 2013 23:37   

Wobec tak różnorodnych opinii pozostała nam już tylko Wiara.

Powinniśmy zawierzyć ekspertowi FDA, który teraz, w 2013 roku jednoznacznie, w sposób nie budzący wątpliwości stwierdza, że kobiety w ciąży powinny dla bezpieczeństwa dziecka szczepić się przeciwko grypie szczepionkami, które zawierają thimerosal.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Wto Lip 09, 2013 23:47   

Pojawiły się już prace udowadniające, że zatrucie rtęcią zwiększa inteligencję. Zapewne dowiemy się wkrótce, że formaldehyd też wpływa pozytywnie na mózg. (Formaldehyd powstaje po spożyciu metanolu i jest odpowiedzialny za uszkodzenie nerwu wzrokowego).
JW
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Wto Lip 09, 2013 23:56   

https://www.youtube.com/watch?v=u5JToDu78cU
napisał/a:
Czy takie działanie jak szczepionki powodują więcej złego niż dobrego, jeśli chodzi o sytuacje gdy nie widać konkretnych objawów chorób?
Niektórzy ludzie twierdzą, że zamieniliśmy ostre choroby na przewlekłe, że nie występują teraz choroby o ostrym przebiegu, ale mamy mnóstwo chorób przewlekłych. Zadaję więc pytanie: Czy ma to związek ze szczepieniami, naszą ingerencją i zanieczyszczeniami naszego świata?(...)
Ostatnio zmieniony przez vvv Wto Lip 09, 2013 23:58, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7312
Wysłany: Wto Lip 09, 2013 23:58   

Cytat:
Powinniśmy zawierzyć ekspertowi FDA, który teraz, w 2013 roku jednoznacznie, w sposób nie budzący wątpliwości stwierdza, że kobiety w ciąży powinny dla bezpieczeństwa dziecka szczepić się przeciwko grypie szczepionkami, które zawierają thimerosal.
JW
Przypomniało mi się. Kobiety w ciąży mogą przyjmować rtęć organiczną i mogą nawet nająć uprawnionego fachowca, żeby im ten płód wyłupał po kawałku z macicy, ale nie mogą pić alkoholu, bo to stanowi zagrożenie dla dziecka i jest karane trzema latami więzienia. sic!
JW
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Śro Lip 10, 2013 10:52   

Niechcący nakręcam się dalej. Właśnie drążyłam temat padaczki u córki znajomej pani. Miała w wieku 11 lat padaczkę, pewien czas brała Depakine. Dopytywałam ( jestem, jak wszyscy wiedzą, nawiedzona i muszę to robić), czy nie miała jakiegoś szczepienia. Otóż miała incydent z kleszczem i dostała antybiotyk oraz ... No co, no co ??? Została zaszczepiona przeciw tężcowi (rtęć i glin). Tak od rana sobie ciśnienie podnoszę.

U okulisty nie omieszkałam wyrazić swego zdania o szczepionkach ( wszędzie głoszę niedobrą nowinę, jak robią nawiedzeni).
"Ja też mam sceptyczny stosunek do szczepień. Koleżanka -II stopień specjalizacji-zaszczepiła się p/ ko grypie. Nie żyje, powikłania..."
Tak więc nawet II stopien specjalizacji nie chroni.

Jestem b. wdzięczna za możliwość wypowiadania się ( nawet jako osoba nawiedzona) na tym forum. Na innym zapewne nie byłoby to możliwe.
Czeka reszta porzeczki na przerobienie na dżem. Ide do neurologa. ( zapisałam się w zimie)
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1352
Wysłany: Śro Lip 10, 2013 11:04   Działanie biologiczne rtęci.

Tu wklejam dla niedowiarków medycznych, uważajacych "dobroczynne"szczepionki i zawartą w nich rtęć za bezpieczną (Wikipedia)

Działanie biologiczne rteci

Rtęć i większość jej związków jest silnie toksyczna i stanowi częste zanieczyszczenie środowiska. Jeżeli dostanie się do środowiska wodnego, mikroorganizmy metylują ją i w ten sposób powstaje związek metaloorganiczny – dimetylortęć. Jest on rozpuszczalny w tłuszczach, a zarazem bardzo toksyczny i trwały – jest to główna postać rtęci, która przedostaje się do organizmów żywych i kumuluje się w nich. Rtęć w środowisku w postaci dimetylortęci była przyczyną kilku przypadków masowego skażenia środowiska.[potrzebne źródło]
Rtęć wchłania się również przez drogi oddechowe w postaci par. Z płuc dostaje się do krwi, gdzie wnika do erytrocytów, w których jest utleniana. Pewne ilości rtęci wnikają też do mózgu i przenikają przez barierę łożyskową do krwi płodu. Wchłonięta w ten sposób rtęć wydala się z moczem i w niewielkim stopniu z kałem. Kumuluje się w nerkach uszkadzając je.
Toksyczność rtęci polega na niszczeniu błon biologicznych i łączeniu się z białkami organizmu. W ten sposób rtęć zakłóca wiele niezbędnych do życia procesów biochemicznych.
Ostre zatrucie parami rtęci wywołuje zapalenie płuc i oskrzeli prowadzące niekiedy do śmiertelnej niewydolności oddechowej. Inne objawy to: krwotoczne zapalenie jelit, niewydolność krążenia, zapalenie błony śluzowej jamy ustnej. Uszkodzeniu ulegają również nerki i układ nerwowy.
Spożycie związków rtęci powoduje ślinotok, wymioty, krwawą biegunkę, martwicę błony śluzowej jelit. Pojawia się również pieczenie w przełyku. Podobnie jak w zatruciu drogą oddechową uszkodzone zostają nerki.
Zatrucie przewlekłe małymi ilościami rtęci powoduje początkowo niespecyficzne objawy takie jak ból głowy i kończyn, osłabienie. W późniejszym czasie dochodzi do zapaleń błon śluzowych przewodu pokarmowego, wypadania zębów i wystąpienia charakterystycznego niebiesko-fioletowego rąbka na dziąsłach. Obserwuje się też postępujące uszkodzenia OUN: zaburzenia snu, upośledzenie koncentracji, zaburzenia pamięci, zmiany w osobowości. Później pojawiają się drżenia rąk i nóg, niezborność chodu. Charakterystycznym objawem jest zmiana charakteru pisma na tzw. "drżące pismo". W zatruciu przewlekłym również obserwuje się uszkodzenie nerek.
_________________
gea
 
     
Bruford

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 28 Sty 2005
Posty: 1739
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lip 10, 2013 11:25   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Wobec tak różnorodnych opinii pozostała nam już tylko Wiara.

Powinniśmy zawierzyć
JW


Prof Majewskiej , że udowodniono jakoby teraz młodzież stale się intelektualnie pogarsza chociaż cytowana przez nią praca pokazuje jak na razie pilotażowo, na wycinku populacji efekt odwrotny do efektu Flynna (jak na razie w większości populacji stwierdzanemu wzrostowi zdolności intelektualnych)-- bardzo możliwe ,że uwarunkowany kulturowo :shock:

Ciekawe w czym jeszcze trzeba zawierzyć prof Majewskiej.
 
     
Bruford

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 28 Sty 2005
Posty: 1739
Skąd: Warszawa