Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Mind control ?
Autor Wiadomość
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1249
Wysłany: Pią Sty 25, 2019 22:50   Mind control ?

Jeśli pan Witold uzna, że temat powinien znaleźć się gdzie indziej, to proszę o przełożenie.

Sposób w jaki obywatelom i tak "wystarczająco nieszczęśliwego kraju" (jak powiada red. Michalkiewicz) przedstawia się rzekome nękanie osób w Polsce "falami" b. mnie porusza.

Żyjemy w wystarczająco toksycznym emocjonalnie czasie i okolicznościach, więc przydawanie negatywnych informacji, a moim zdaniem- dezinformacji, jest działaniem wyjątkowo dezintegrującym emocjonalnie.

Ponieważ uważam, że jest Pan, Panie Witoldzie, osobą wyjątkowo trzeźwo myślącą oraz zorientowaną w sprawach "technicznych", liczę na obiektywne przeanalizowanie wypowiedzi yt na temat "nękania promieniami".

Próbowałam znaleźć jakieś informacje o osobie głoszącej porażające perspektywy programu tzw. Mind Control ludzkiej populacji. Nie znalazłam NIC , oprócz swobodnych wypowiedzi, twierdzeń i oskarżeń o robienie doświadczeń na ludziach w Polsce broniami "elektroradiowymi". Które to materiały są do obejrzenia na yt w sieci, od roku bodaj 2014.
Mam nadzieję, że do analizy zjawiska jeszcze ktoś merytorycznie dołączy...


Przedstawiam moje spostrzeżenia i analizę zjawisk.

wolna-polska.pl/wiadomosci/ewa-pawela-kontrola-umyslu-w-polsce-dowody-185-knews-2019-01

Jeszcze w Średniowieczu opracowano metody dochodzenia do PRAWDY w sprawach nauki – TRIVIUM. Opiera się ona na 1/definicji/ach, 2/analizie zjawisk/problemów odpowiadajacych na pytania: co, kto, kiedy, gdzie, itp. Oraz 3/na wyciągnięciu wniosków.
W skrócie - pani Pawela jest kobietą w trakcie lub po menopauzie, co jest istotne ze względu na zmiany hormonalne i psychikę kobiet w tym wieku. Mieszkała (w momencie zaistnienia zjawisk) z ojcem i jeszcze jednym domownikiem (matką?) Jest osobą wykształconą, córką lekarza. Najprawdopodobniej stanu wolnego.
Z analizy osobowości innych osób, twierdzących, że są poszkodowane przez "nękanie promieniami" wynika, że egzystują samotnie. Jak np. pani Katarzyna Sypniewska, wiceprezes stowarzyszenia osób pokrzywdzonych nękaniem. Przedstawione przez nią "dowody" w postaci wysuszonego jajka i spleśniałego ogórka, są niewiarygodne. Badania lekarskie nie wykazały u niej
żadnych odstępstw od norm (np. krwi).
Tu wywiad z panią Sypniewską
https://www.youtube.com/watch?v=920Jcbk1ws8
Pani Sypniewska uważa, że powodem jej złego samopoczucia jest działanie ...sąsiadów.
Oprócz subiektywnych odczuć (bezsenność, zmęczenie, złe samopoczucie) za dowód nękania promieniami uważa ona wynik badania "żywej kropli krwi".
Na temat tego badania opinie są negatywne. Być może miałoby ono jakieś znaczenie, gdyby zostały ustalone jakieś standardy oceny.

http://www.medonet.pl/zdr...ul,1727446.html
cytat:
"Badanie żywej kropli krwi ma swoich zwolenników oraz przeciwników, dlatego opinie, z którymi można się spotkać na jego temat, są różne. Niektórzy twierdzą, że to najlepsza metoda, która pozwala na wykrycie pasożytów. Mówi się także o tym, że podczas tego prostego badania wykrywane są groźne dla człowieka bakterie, a także ewentualny brak enzymów trawiennych. Jednak ta metoda nie została uznana przez konwencjonalną medycynę i częściej można się spotkać z wieloma negatywnymi opiniami na jej temat. Duża część osób mówi, że badanie to jest po prostu oszustwem.

Za badanie żywej kropli krwi zapłacimy średnio 150 zł. Zwolennicy badań żywej kropli krwi mówią o szeregu nieprawidłowości organizmu, które są w stanie wykryć, pobierając jedynie niewielką kroplę krwi. Swoje badanie polecają niemalże na każdą dolegliwość, mówiąc, że inne badania nie są tak dokładne. Zazwyczaj wynik, który uzyskujemy, ma niewiele wspólnego z rzeczywistym stanem naszego zdrowia. Pod samym mikroskopem nie możemy wykryć np. obecności grzybów czy innych pasożytów. Jeśli naprawdę zależy nam na tym, aby sprawdzić stan naszego zdrowia, warto jednak zaufać badaniom medycznym, których działanie jest potwierdzone. Tylko to pozwoli nam poznać prawdziwą przyczynę naszych ewentualnych dolegliwości."

Nie sądzę, aby można było w badaniu żywej kropli krwi stwierdzić wpływ promieniowania, nie znalazłam takich informacji.
Natomiast przy dłuższej ekspozycji na szkodliwe promieniowanie skutki są wykrywalne w standardowych badaniach krwi. Jak to wynika z treści:


https://www.bryk.pl/wypra...izm-ludzki.html
cytat:
"Biologiczne skutki promieniowania jonizującego u organizmów ludzkich da się podzielić na 2 zasadnicze grupy:
somatyczne - takie które występują od razu po napromieniowaniu całego ciała. Skutki napromieniowania, które powstają później takie jak białaczka, nowotwory złośliwe kości, skóry, zaćma, zaburzenia przewodu pokarmowego, bezpłodność."
Zdjęcia na których, zdaniem pokrzywdzonych, widać efekty poparzeń promieniami, nie odbiegają od zdjęć skórnych zmian alergicznych, zamieszczanych w sieci.
Alergia jest jedną z najczęściej występujących dolegliwości i chorób na CAŁYM śWIECIE.Od niewielkich miejscowych zmian skórnych po alergie pokarmowe a nawet zagrażający życiu wstrząs anafilaktyczny.
Trudno przypuszczać,że ludność całego świata jest na celowniku emiterów promieni.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Alergia

Podsumowując, uważam przeświadczenie o "atakach promieniami" za objaw choroby. Mam w rodzinie, wśród znajomych, przykłady takich epizodów. Wystąpiły one u osób, które przeżyły w poprzedzającym czasie poważne konflikty – strachu, zagrożenia życia, ataku. Objawy związane z narządami rozrodczymi mogą być związane z przeżyciem konfliktów seksualnych (np odrzucenia). Po pewnym czasie objawy takie ustępowały. Osobiście miałam epizod "usłyszenia" dzwonka domofonowego, który mnie obudził w środku nocy. Dzwonka takiego nie było, co poświadczył też domownik. Takie figle płata nam czasami mózg, wytwarzając iluzje rzeczywistości. Trzeba o tym wiedzieć i nie popadać w przerażenie.
Pozostawiam do przeanalizowania tekst z profesjonalnej strony o objawach ze strony układu nerwowego:

https://www.centrumdobrej...mnicza-choroba/
Objawy pozytywne (wytwórcze)
to przede wszystkim urojenia i omamy. Urojenia to fałszywe sądy i przekonania pacjenta o istnieniu zjawisk lub rzeczy, dzianiu się wydarzeń, które nie istnieją w rzeczywistości lub istnieją, ale są przez pacjenta skrajnie fałszywie interpretowane. Pacjent jest przekonany o prawdziwości swoich myśli i przeżyć i nie da się go przekonać, że jest inaczej. Przeżycia te często mają niezwykły i dziwacznych charakter, a pacjent mocno wierzy w to co myśli. Urojenia ksobne to przekonania, że jest się obserwowanym lub, że jest się tematem rozmów (np. w trakcie audycji telewizyjnych lub radiowych). Urojenia prześladowcze obejmują przekonanie, że jest się śledzonym, podsłuchiwanym, często z poczuciem grożącej krzywdy. W przypadku urojeń odsłonięcia i oddziaływania pacjent jest przekonany, że na jego myśli wpływają inni ludzie lub rzeczy, przy czym ten wpływ ma charakter niezwykły; mogą pojawić się przekonania o nasyłaniu myśli innych osób, zabieraniu własnych myśli przez jakąś siłę z zewnątrz, a własne myśli stają się „odsłonięte” i znane innym.

Kto ma ochotę zagłębić się w temat rzekomych ataków promieniami na polskich obywateli, może zastanowić się szczegółowiej nad analizą zjawisk, które podała pani Pawela.

Pani Ewa twierdzi, że jej rodzina i ona (3 osoby) jest objęta programem do walki radioelektronicznej. I jest ofiarą nękania infradźwiękami i mikrofalami przez eksperymentatorów z budynku Politechniki Wrocławskiej. Przypuszcza, że powodem jest jej działalność sprzed 25 lat. Pani Ewa zwracała się do sądu - prokuratury wraz z grupą osób stowarzyszonych w org. STOP ZET, twierdzących, że są nękane nowymi rodzajami urządzeń do walki radioelektronicznej.

Poniżej są punkty z prezentacji p. Pawela, do których się odniosę.

1/ Wzmożony poziom infradźwięków w stopniu niebezpiecznym dla zdrowia miał wykryć u p. Pawela w mieszkaniu adiunkt Politechniki przy pomocy niezwykle drogiego miernika.

2/ P. Pawela twierdzi, że podobne piekło zgotowano dyplomatom amerykańskim dwa lata temu. Jej zdaniem te incydenty uwiarygadniają "ataki" na polskich obywateli.

3/ Grupa 46 osób zrzeszyła się w organizacji STOP ZET i udała się do MON-u ze skargami na nękanie. MON wypowiedziało się, że osoby skarżące się powinny same przedstawić na to dowody. Dwa lata temu ta grupa złożyła pozew zbiorowy do prokuratury w tej sprawie. Sąd nie uznał dowodów, które przedstawiono (podwyższone poziomy infradźwięków, mikrofal, zdjęcia zmian skórnych), za wystarczajace do wszczęcia śledztwa. Opis dowodów jest w punkcie 6.
4/ Pani Pawela twierdzi, że promieniowanie ma charakter ukierunkowany na narzady rodne ( mężczyżni mają zapalenia jąder, kobietom uszkadzane są przydatki)

5/ Pani Pawela uważa (minuta 13), że z użyciem tej broni (infradźwięki, mikrofale) można zabić każdego, wywołać dowolną (?) chorobę, samobójstwo, sterować decyzjami np. wyborcami-wyborami politycznymi.

6/ Na kanale NTV prowadzonym przez p. Janusza Zagórskiego zostały zaprezentowane dowody mające świadczyć o atakach bronią radioelektroniczną.
DOWODY:
- Pani Katarzyna Sypniewska. wiceprezes Stowarzyszenia STOP ZET zademonstrowała następujące dowody na poddawanie jej mieszkania mikrofalom :
jajko puste w środku, które pozostawiła pod łóżkiem (nie wiadomo jak długo i w jakich warunkach) wyglądające na wysuszone (minuta 18.44)
wysuszony, pokryty plamami (pleśni ?) ogórek

Pani Pawela załączyła zdjęcia mające świadczyć o poparzeniach (minuta 20)
(plecy, pierś, punktowe zmiany na ręku mężczyzny mające świadczyć o działąniu wiązek promieniowania, fragment skóry z punktowymi zmianami, które miały powstać przez dziurki w żaluzji,
zdjęcie grudki mniejszej niż łepek od szpilki wyciągniete z ucha, mogące być implantem (takie rzeczy można zidentyfikować pod mikroskopem, likwidując przypuszczenia czym to jest !)

zdjęcia z domu p. Pawela: czerwonej kuli za oknem na tle budynku, efekt zamglenia za oknem jako świadectwo istnienia wiązki, jasne smugi jako wiązki promieniowania w nocy
widok miernika pola elektromagnetycznego ze zmieniającymi się wartościami od 0,74 do 0,80 (mierzone na łóżku p. Pawela)
migające źródła światła – "mrugająca" lampa i świeca.
Zdjęcia musiałby zinterpretować fachowiec. Jestem zdania, że fotografie mogą mieć tzw. artefakty.



Ad 1/ definicja dźwięku (wiki): Dźwięk – wrażenie słuchowe, spowodowane FALĄ AKUSTYCZNĄ rozchodzącą się w ośrodku sprężystym (ciele stałym, cieczy, gazie)
definicja INFRADŹWIĘKU: drgania akustyczne, których częstotliwość jest tak mała, że nie są słyszalne przez przeciętnego zdrowego człowieka nazywamy infradźwiękami (niższe niż 16 Hz)

Naturalne źródła infradźwięków
https://sciaga.pl/tekst/65992-66-infradzwieki
cytat:
"ŹRÓDŁA
Najsilniejsze są fale wywołane wybuchami jądrowymi oraz termojądrowymi. Kolejnym zagrożeniem jest lotnictwo ponaddźwiękowe. Samolot pokonując barierę dźwięku wytwarza fale uderzeniową o bardzo dużej amplitudzie. Przenoszona energia zależy od wielkości samolotu. Wojskowe samoloty pościgowe wytwarzają fale maksymalnie 20Hz. Natomiast ciężkie wycofane z eksploatacji samoloty Concorde 0,2Hz. Infradźwięki są emitowane również przez statki i łodzie motorowe z silnikami Diesla. Mniejsze fale są wytwarzane także przez pociągi, samochody, maszyny udarowe (np. młoty pneumatyczne), a także telefony komórkowe. Głównym przemysłowym źródłem infradźwięków są szybkie przepływy gazowe. Występujące np. w dmuchawach. Mogą one osiągnąć poziom 120dB. Naturalnymi generatorami infradźwięków są ruch powietrza
i wody. Falowanie powierzchni wód jest słyszalne, ale wchodzi również w zakres infradźwiękowy. Są to fale o bardzo niskich częstotliwościach rzędu 0,2Hz. Również wiatr opływający wysokie budynki wydziela fale infradźwiękowe o natężeniu przekraczającym 100dB. Według naukowców właśnie te fale będą bardzo uciążliwe dla ludzkości. Innymi naturalnymi źródłami są m.in. wulkany, grzmoty, trzęsienia ziemi. Przyjmuje się na podstawie pomiarów, że w samochodach osobowych fale infradźwiękowe mogą mieć większe natężenie niż towarzyszący im hałas. Źródłem infradźwięków w tych warunkach stają się zawirowania powietrza, szczególnie dające się we znaki w przypadku otwierania okna samochodu podczas jazdy.
WPŁYW NA ZDROWIE I ORGANIZM
Fale infradźwiękowe mogą oddziaływać na cały organizm człowieka na wiele sposobów. Przede wszystkim infradźwięki wywołują drgania rezonansowe ludzkich organów takich jak: przepona brzuszna, klatka piersiowa, przepona brzuszna, organy trawienne. Chwilowe oddziaływanie fal powoduje trudności w oddychaniu, a dłuższe poddawanie się oddziaływaniu infradźwięków powoduje zaburzenia układu trawiennego. Podobnie jak przy spożyciu większej ilości alkoholu infradźwięki powodują zachwiania równowagi, trudności w skupieniu się, zmniejszenia ostrości widzenia oraz zmniejszenie refleksu. Granica bólu oraz próg odczuwania wrażeń pochodzących od infradźwięków określa się podobnie jak dla dźwięków słyszalnych. Zakresy oddziaływania infradźwięków można podzielić w ten sposób:
Poniżej 120dB. Krótkie oddziaływanie infradźwięków na człowieka nie jest szkodliwe. Skutki długiego przebywania pod ich wpływem nie są jeszcze znane. "

Miernik infradźwięków wg. informacji poniżej, jest możliwy do skonstruowania, nie powinien być drogi, choć niewykluczone, że adiunkt powiedział prawdę o wysokim koszcie miernika.
https://marucha.wordpress.com/2010/07/24/emitery-infradzwiekow-%E2%80%93-tajna-bron-masonow/
"Byle jaki sklep ze sprzętem dla muzyków, dobry mikrofon z pasmem 16 Hz do 20kHz (taki mikrofon „schodzi” też poniżej 16Hz, niskoszumowy przedwzmacniacz oraz jakiś rejestrator (np. komputer z dobrą kartą dźwiękową i programem do obróbki dźwięku). Sprzęt (finansowo) w zasięgu każdego przeciętnego śmiertelnika. Taki sprzęt rejestruje infradźwięki. Sprawdzone osobiście – wykrywa nawet oznaki zbliżającej się burzy – infradźwiękowe „pomruki” burzy
Można też rejestrować fale elektro-magnetyczne niskiej częstotliwości 1000 Hz i mniej, tylko do tego potrzeba dobrej anteny (ze względu na wymaganą czułość i wymiary dobra jest antena magnetyczna), aktywny konwerter napięcie prąd i rejestrator (taki zestaw do zrobienia i złożenia dla ludzi już z minimalną wiedzą techniczno-elektroniczną oraz dla ludzi, którzy nie spali na fizyce).Taki mikrofon mimo że ma napisane, że przenosi pasmo 16 – 20000 schodzi poniżej 16Hz.
Te częstotliwości graniczne oznaczają po prostu spadek czułości mikrofonu o 3 dB. To nie jest tak, że mikrofon dolną częstotliwość ma 16 Hz napisaną i częstotliwości 15,9 Hz i mniejszej nie przeniesie  Filtry oraz fizyczna konstrukcja mikrofonu nie wycinają częstotliwości poniżej i powyżej pasma „jak siekierą”, mikrofon ma mniejszą czułość, ale przedwzmacniacz jest w stanie skompensować te straty. Polecam ciekawą książkę na temat konstrukcji głośników, są tam też opisane podstawy akustyki: Głośniki zestawy głośnikowe, Jerzy Krajewski."
Sporo informacji na forum fachowym dla osoby skarżącej się na sąsiada, mającego emitować infradźwięki. Wiele osób radziło wypoczynek jako remedium (na swoich przykładach) Twierdząc, że objawy bezsenności i omamów dźwiękowych były wynikiem przemęczenia i stresów, minęły po wypoczynku.
https://www.elektroda.pl/...3318213-30.html
W GOOGLE wpisać :kto wykonuje pomiary natężenia fal dźwiękowych niskiej częstotliwości w pomieszczeniach mieszkalnych ?
Jeżeli będą mierzalne w Pańskim pomieszczeniu, to by oznaczało ,że u sąsiada nie ma nikogo w domu i coś włącza.W miejscu wytwarzania byłoby natężenie wielokrotnie silniejsze /u sąsiada/.
Równie dobrze może to być jakiś rezonans od obiektu budowlanego obok - most- droga itp.
Ad 2/
Informacja w Rzeczpospolitej na temat urazów u dyplomatów spowodowanych prawdopodobnie infradźwiękami. Informacje w sieci nie podają więcej szczegółów.
Cytat:

"Raport z marca, oparty na badaniu 21 dyplomatów, którzy służyli na Kubie, nie wiązał ataków z mikrofalami. Jednak Douglas Smith, dyrektor Center for Brain Injury and Repair, działającego przy Uniwersytecie Pensylwanii, w rozmowie z "The New York Times" stwierdził, że dyplomaci prawdopodobnie doznali obrażeń mózgu i że za powód tego uznaje się właśnie mikrofale.
- Na początku wszyscy byli względnie sceptyczni. A teraz wszyscy zgadzają się, że coś w tym jest - powiedział.
W niedzielnym wywiadzie dla CNN, Smith powiedział, że mikrofale są "głównym podejrzanym", jeśli chodzi o powodowanie urazów dyplomatów, ale ultradźwięki i infradźwięki również były badane jako potencjalne przyczyny.
To prawie jak wstrząs mózgu, ale bez wstrząsu mózgu - co oznacza, że (poszkodowani) wyglądają jak osoby, które mają trwałe objawy wstrząsu mózgu, ale nie mają historii wstrząsów mózgu - wyjaśniał Smith. "
Uszkodzenia mózgu – wstrząs – mają historię zapisaną w urządzeniach diagnostycznych, których medycyna ma obfitość. Nie wykryje wstrząsu, którego...nie było.
Widzę 2 możliwości wyjaśnienia tej sytuacji
1/ polityczny zabieg ze strony USA (is fecit cui prodest)celem np. usunięcia niewygodnych dyplomatów.
2/ rzeczywiste oddziaływanie jakiegoś emitera tych fal istniejącego w zrujnowanej infrastrukturze Hawany. Infradźwięki są falami długimi
Na co przytaczam cytat
z https://marucha.wordpress.com/2010/07/24/emitery-infradzwiekow-%E2%80%93-tajna-bron-masonow/
"Dawno temu, w domu moich rodziców miał miejsce dziwny efekt fali stojącej o częstotliwości 5~8Hz. Stukały nie domknięte drzwiczki szafek, drgały końcówki kwiatów (tylko te których długość łodyżki odpowiadała częstotliwości rezonansu), czasem stukały zbliżone do siebie szklanki, itp. efekty. Było to na tyle ciekawym zjawiskiem że okres występowania mieścił się w godzinach od 7:30 do 14:30. Pozwalało mi to na skonstruowanie przyrządu stwierdzającego obecność tych drgań. Była to wyprostowana sprężyna taśmowa ze starego zegara, jednym końcem zamocowana do podstawy ze sklejki, z przymocowanym na drugim końcu obciążnikiem (nakrętka o odpowiedniej masie dobranej doświadczalnie). Numer z drgającą (z dużą amplitudą) sprężyną pokazywałem wielu znajomym, szukając w międzyczasie źródła tych drgań. Dla mnie była to zabawa, lecz wiele osób reprezentujących głównie ciemnogród – zrzucało winę na duchy, cieki wodne i inne brednie które odrzucam niejako „z urzędu”. Dotarłem wreszcie do generatora tej fali. Był on odległy od domu o jakieś 5 km. Szczerze się uśmiałem na jego widok, ala zabrałem na miejsce skonstruowany wcześniej rezonator, kamerton (jak zwał, tak zwał), aby potwierdzić że chodzi o tę właśnie częstotliwość która „straszyła” ludzi na osiedlu i w mojej ocenie była przyczyną przyspieszonego niszczenia bloków (pęknięcia połączeń wielkiej płyty). Teraz najciekawsze – generatorem infradźwięków był powojenny tartak którego koło zamachowe oraz korbowód ważące dwie i pół tony nie były wyważone. Sprawa oparła się o bliskiego rodzinie geologa urzędu miejskiego który potwierdził możliwość przenoszenia przez grunt takiej fali, potwierdził jej szkodliwość dla zabudowań i nakazał (wykorzystując swoje ratuszowe znajomości) tartakowi modernizację traka. Sprawa niesfornych zjawisk „paranormalnych” rozwiązała się sama – jedynie dzięki mojej dociekliwości (w formie zabawy)."
Ad 6/ Nie uważam przedstawionych dowodów za wiarygodne.
Na końcu informacja o występowaniu ataków paniki.

http://www.medonet.pl/zdr...ul,1729387.html
cytat:
"Atak paniki to obok depresji jedno z najczęstszych zaburzeń emocjonalnych. Z tego typu problemem boryka się około 9% społeczeństwa, przy czym u kobiet występuje on dwukrotnie częściej niż u mężczyzn.
Typowy atak paniki pojawia się nieprzewidywalnie. Co więcej, ciężko go powiązać z jakimś konkretnym powodem – potrafi się pojawić niepoprzedzony żadnym szczególnym wydarzeniem. W trakcie ataku paniki człowiek zaczyna bać się o swoje życie. Towarzyszą mu też często objawy fizjologiczne, takie jak migreny czy bóle brzucha. 
Przyczyny napadów tak ekstremalnie nasilonego lęku tkwią w czynnikach emocjonalnych i środowiskowych. Często dotyczą one traumatycznych przeżyć, a także sfer życia, w których człowiek sobie nie radzi. Ataki paniki łączą się najczęściej z takimi obszarami jak kontakty z innymi ludźmi. Chodzi tu zwłaszcza o relacje z bliskimi i związane z nimi kłopoty, jak na przykład nieszczęśliwe małżeństwo, rozwód bądź zdrada. Dotyczyć mogą one także potomstwa – jego utraty, ale także narodzin. Ponadto ataki lęku związane są z kręgiem znajomych – mogą je powodować takie rzeczy, jak utrata przyjaciela czy wyprowadzka kogoś bliskiego. Mogą być także związane ze stresem w pracy, nieradzeniem sobie z zadaniami, zwolnieniem bądź przejściem na emeryturę, egzaminami w szkole czy na uczelni, a także problemami finansowymi."


????
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7101
Wysłany: Sob Sty 26, 2019 11:20   

Jak to z doniesieniami medialnymi bywa, jest tu groch z kapustą, zamęt pojęciowy często celowo tworzony przez producentów różnych urządzeń, obawiających się ustawowych ograniczeń.

Medycyna nie ma zielonego pojęcia co to świadomość ani na czym polega schizofrenia, potrafi natomiast z pomocą psychotropów ograniczyć jej objawy. W tej chorobie występują często halucynacje i przekonanie chorego o sterowaniu przez obce siły.
Natomiast obskurantyzmem jest tłumaczenie wszystkiego jakimiś zaburzeniami umysłu.

Demoniczne infradźwięki to niesłyszalne przez człowieka drgania powietrza o częstotliwości poniżej 16 Hz czyli 16 razy na sekundę. Najczęściej kilka herców. Długość fali w powietrzu przy 3 Hz to 100 m. Żeby skutecznie wytworzyć taką falę przetwornik musiałby mieć wymiary zbliżone, chociaż z 10 m. Machanie blachą wielkości kartki papieru 3 razy na sekundę, co każdy może zrobić, też wytwarza infradźwięki, ale znikomo małe. Takie fale wytwarzają wiatraki i każdy widzi, że ich skrzydła są ogromne.
Po drugie, ze względu na długość fali, nie da się tych drgań skupiać i kierować na określony obiekt, tak, jak przy badaniu serca ultradźwiękami. Ewentualna głowica kierunkowo promieniująca infradźwięki musiałaby mieć wymiary wielokrotnie większe, niż długość fali, czyli co najmniej kilka kilometrów.
Sąsiad za ścianą nie może efektywnie wytwarzać czystych infradźwięków bez uruchomienia np. silnika okrętowego, który hałasuje też słyszalnie.

Natomiast.
Oprócz wielkich ludzkich maszyn, takich, jak farmy wiatraków, ogromne dmuchawy lub silniki spalinowe, turbiny, w przyrodzie występują naturalne źródła tych dźwięków, przede wszystkim procesy atmosferyczne i tektoniczne.
Wszystkie te źródła mogą czasem generować fale stojące. Polega to na tym, że fala zamiast rozchodzić się wokoło i przepadać w przestrzeni, odbija się z powrotem i utrzymuje stały poziom, w jednych miejscach zwanych strzałką, poziom maksymalny a w innych, zwanych węzłem, poziom zero. Dla fali 3 Hz, 100 m, takie miejsca są odległe o 25 metrów, tzn. 1/4 długości fali. Dla 1 Hz te odległości wyniosą trzy razy więcej, 75 m.
Ktoś, kto mieszka w miejscu strzałki fali infradźwiękowej będzie odczuwał dyskomfort, a jego sąsiad oddalony o kilkadziesiąt metrów w węźle, będzie chroniony i zdziwiony, że ten pierwszy narzeka.
To jest ten przypadek badań z pomocą sprężyny od zegara.

Generalnie infradźwięki ze względu na ogromne długości fal, rozchodzą się wszędzie bez przeszkód, bo skuteczne ekrany tłumiące musiałyby mieć wymiary kilkudziesięciu kilometrów i sztywność ściany betonowej. Poza tym, powietrze tłumi dźwięki tym bardziej, im wyższa częstotliwość.
JW

PS. Audiofile znają temat fal stojących. Wiedzą, że głośników niskotonowych nie należy ustawiać w samym rogu pokoju, bo wówczas najniższe tony ulegną wytłumieniu. Właśnie 30 Hz to długość fali 10 m, a 1/4 długości = 2,5 m co współgra z wymiarami przeciętnego pokoju.
  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1249
Wysłany: Pon Sty 28, 2019 02:21   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Jak to z doniesieniami medialnymi bywa, jest tu groch z kapustą, zamęt pojęciowy często celowo tworzony przez producentów różnych urządzeń, obawiających się ustawowych ograniczeń.

Medycyna nie ma zielonego pojęcia co to świadomość ani na czym polega schizofrenia, potrafi natomiast z pomocą psychotropów ograniczyć jej objawy. W tej chorobie występują często halucynacje i przekonanie chorego o sterowaniu przez obce siły.
Natomiast obskurantyzmem jest tłumaczenie wszystkiego jakimiś zaburzeniami umysłu.


Jak zwykle, merytoryczna wypowiedź, dzięki.

Obserwuję z niepokojem sianie zbiorowej psychozy w różnych ponoć niezależnych stronach w sieci. Smutne jest też to, że prowadzący nie są w stanie sami zweryfikować informacji przekazywanych przez zaproszonych gości.


Co do "leczenia"psychotropami, to jest to b. niebezpieczne. Nasi znajomi utracili syna. Zdolny człowiek, tworzył muzykę do filmów. Zajęli się nim profesorowie z W-wy, "lecząc" eksperymentalnie. Chłopak odebrał sobie życie...

"Ograniczanie objawów" lekami ma swoje ciemne strony. Każdy z nich może taki efekt wywołać- samobójstwo. Na każdej ulotce jest taka informacja.


Wracając do Mind control. Zjawiska, moim zdaniem celowo "promowanego". Celem zastraszenia i ogłupiania społeczeństwa.
Bo tylko taka możliwość istnieje jako "mind control"- ogłupianie idiotycznymi informacjami.
Pani Pawela dlatego może swobodnie głosić swoje przekonania, że to "pasuje" różnym interesom.

Zadałam sobie trud i przejrzałam parę yt z wypowiedziami tej chorej kobiety.
Załączam.

Pani Pawela spokojnie kontynuuje swoje opowiadania o podleganiu eksperymentalnemu programowi śledzenia.Tych programów, w których przedstawiała "dowody" na używanie technik radioelektronicznych broni oraz szczegóły sytuacji mające jakoby potwierdzać ten stan, jest kilkadziesiąt. O ile się nie mylę - 40.
W poniżej podanym linku jest jej wypowiedź, że ma ona jakoby potwierdzenia od kompetentnych osób, że była(jest) królikiem doświadczalnym. Ale "umówiła się" z panem Zagórskim, że personaliów nie będzie zdradzać. Ma jednak zamiar donieść o tym do prokuratury.
link :
https://www.youtube.com/w...8&v=v6hGr1-8FCo

Pani Pawela (minuta 19) twierdzi, że była "figurantem" traktowanym falami, które powodowały zaburzenia równowagi i osłabienie mięśni nóg w Paryżu.
Znalazła jednak takie miejsca, gdzie "wiązki" jej nie śledziły (okolice parlamentu i dzielnica ludzi wyznania hebrajskiego i islamu)

I jeszcze jeden link do yt, w którym poszkodowaną jest osoba twierdząca, że dentysta założył jej w zębie i policzku implant. Sprawa zakończyła się prawdopodobnie zamknięciem jej w zakładzie.

https://www.youtube.com/watch?v=3UAkkfHX9jk


Załączam dwa komentarze dotyczące przedstawianej sytuacji, ponieważ podobnie je postrzegam:
1/ "Ta cala historia nie ma zadnego sensu.Kobiea jest w domu i policja zabiera ja z domy do szpitala.Dentysta wklada implant dla osoby nic nieznaczacej z punktu widzenia wojska,rzedu agencji szpiegowskiej.itd Bzdury..Kobieta zyje 30 lat za granica i nie ma zadnch znajomych?Dlaczego nie wrocila do Polski przed pobytem w szpitalu?"

2/"Zobaczylem ten filmik z pania Agata. Jedynie utwierdzilem sie, ze na "mind controll" cierpia ludzie z problemami psychicznymi. Rowniez wydaje mi sie, ze ludzie dobrze wyksztalceni czesciej padaja ofiarami zlozonych chorob mozgu.
A pani Paweli nie bede juz komentowal :) PS. Mieszkam w Londynie. Zadzwonie do pani Beaty, upomne sie o jej uwolnienie. A jesli po wyjsciu zrobi sobie krzywde, to Pani Ewa i Janusz wezma na siebie wine?

A tu kolejny wywiad z NTV z panią Pawela i Witoldem Hake

Nowe służby w Polsce, drony- komary,DNA, Przegląd wydarzeń Mind control cz.4,18.10 2016

https://www.youtube.com/watch?v=MRNLFkIk6xw

cytat:
minuta 40 "Komary- drony mają pobierać DNA, na łapkach mają nanoczipy, które zostawiają i w ten sposób możemy być śledzeni. Roje takich owadów (pszczoły, trzmiele, ważki) mogą atakować".
cytat:
minuta 44.41
"to są sądowi rzeczoznawcy-entomolodzy, na bazie materiałów filmowych stwierdzili, że to są AUTENTYCZNE OWADY."

I tu nie zdzierżyłam wpierania takiej "ściemy". Mam w rodzinie praktyków entomologów, specjalizujących się w Mikrolepidoptera(motylki), sama też miałam sporo do czynienia z oznaczaniem owadów.
No chyba, że rzeczoznawcami były stare niedowidzące, nieco zaatakowane alzharmeryjnie dziadki. Zdarza się...

Tak precyzyjnie wykonane robociki szkoda byłoby marnować na używanie do spersonalizowanego niszczenia jednostek. Depopulację prościej, taniej i z WIDOCZNYM natychmiastowym efektem wykonuje się przy pomocy niezawodnego kałacha, a jeszcze lepiej gazu. O bombie nie wspominając.
Co do atakującej promieniami śmieciarki, to naprawdę ...

Po obejrzeniu tego yt niejeden wrażliwy naiwny starszy człowiek może sobie zadawać pytanie, czy czasem nagłe kłopoty zdrowotne (ataki serca, omdlenia czy udary-takie właśnie są) nie wywołała jakaś "wiązka"...

W wypowiedziach pani Pawela są także fakty z którymi dyskutować nie można - są prawdą.Jak to, że szczepionki są niebezpieczne. Oraz to, że stale są prowadzone najróżniejsze badania i doskonalone są techniki inwigilacji.
Jednak zaprzęgnięcie do wojny z ludzkością BIOLOGII, organizmów żywych, jest całkowicie nieefektywne=nieopłacalne. A nawet niemożliwe.

Zacytuję jeden z komentarzy pod yt. Który daje do myślenia. Gdyż dla mnie jest bardzo intrygujący status zawodowy zaproszonych gości. Ściślej-czy pracują i z czego się utrzymują.
cytat:

"Kiedyś słuchałem tych i podobnych audycji, raczej to świetny sposób na życie, a nie rzetelne relację! Nic, zaproszeni przez Pana są chyba agentami CIA i na nich polują! HEHE, w życiu nie ma takich możliwości, owszem fale EM mają moc ale są i odpowiednie ekrany. Większość piszących komentarze pewnie niema elementarnej wiedzy z dziedziny fizyki przełom podstawowa/średnia, ale jara się tematem. Rzetelna audycja mogła by zawierać info czym się zajmuje gość, a przede wszystkim z czego żyje. Pan panie Januszu pewnie znalazł świetny sposób na życie zamiast zapieprzać w fabryce"


Na koniec załączam znalezioną w sieci autentyczną rozmowę prostej kobiety z policjantem. Jej poziom rozumienia zjawisk pozwala na wyobrażenie, że rurami od gazu można puszczać zimne powietrze albo prąd. Wykształcona nie potrzebuje rur, "wiązki" śledzą ją "bezprzewodowo".


Z policyjnego nagrania - skarga kobiety na sąsiada, który puszcza na nią prąd w rurach gazowych, nęka w różny sposób.

https://web.facebook.com/PolacywWiedniuOfficial/videos/1010255195667504/
cytat:
"(sąsiad)To nie jest przeciętny człowiek.On jest wyposażony we wszystko.On ma urządzenia.Ja leżę a on mnie strumieniem powietrza zimnego puszcza to w krocze, to do odbytu mnie wświdruje... "

Pan Michalkiewicz zapewne podsumowałby ten przypadek Mind control po swojemu.
"Rosjanie mają przysłowie, że każdy durak po swojemu s uma schodit (każdy wariat wariuje po swojemu)"

Zaczynam podejrzewać, że redaktorzy systematycznie przekazujący materiały o Mind control są zadaniowani do tego celu- bombardowania ogłupiająco-straszącymi informacjami ludzi w naszym wystarczająco nieszczęśliwym kraju.
Podejrzenie to jest równie nieprzyjemne jak to, że zgłupieli doszczętnie.
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7101
Wysłany: Pon Sty 28, 2019 09:23   

No i znowu jest w tych opowieściach ziarno prawdy rozdęte do wyrośniętej z nasiona sekwoi.
Do oddziaływania fal elektromagnetycznych jeszcze dojdziemy.

W czasie II wojny światowej Niemcy eksperymentowali z bronią biologiczną. Problem z zarazkami jest ten, że się nie poruszają. Jako wektor tychże próbowano wykorzystać ludzkie pchły, które jak wiadomo chętnie skaczą na człowieka i gryząc go, zarażają. Tabuny pcheł zrzucone na miasto rzeczywiście mogą wywołać zarazę. Jednak to były incydentalne pomysły, których nie wdrożono. Zapewne dlatego że zarazki i pchły nie wykazywały się patriotyzmem i jednakowo chętnie zarażały wrogów jak i swoich.

Dziś są eksperymenty z komarami, które mogą przenosić na człowieka antygeny w celu szczepienia. Przypuszczalnie wymknęło się to spod kontroli i spowodowało rozprzestrzenienie wirusa Zica. Być może.

Natomiast atak owadów celowany na jedną nic nie znaczącą osobę to rzeczywiście paranoja. Co innego, gdyby celem ataku był jakiś prezydent.

W ramach burzy mózgów CIA dawno temu rzuciła pomysł, że można by wsypać proszek do butów Fidela Castro, żeby wyłysiał i stracił swój image i autorytet wśród Kubańczyków. Później media nabijały się z tego pomysłu, którego oczywiście nigdy nie wdrożono. Burza mózgów ma to do siebie, że proponuje się swobodnie najbardziej dziwaczne rozwiązania, ale następnie je selekcjonuje.
JW
  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7101
Wysłany: Pon Sty 28, 2019 10:48   

Niedawno miałem do czynienia z taką ciekawostką.
U znajomych w domku raptem zaczął "kopać" prądem kran w łazience. Nastąpiło to dokładnie po tym, jak ekipa kopiąca w ziemi naruszyła słupek bramy wjazdowej.
Wcześniej, od lat, światło w łazience dało się włączyć tylko wtenczas, gdy wtyczka bojlera elektrycznego była wetknięta w gniazdo elektryczne. (?) Inaczej było ciemno.
Można uwierzyć w ciemne siły? Można.

Jak się okazało, paproch, który po pożarze instalacji elektrycznej przerabiał ją, przewód uziemiający podłączył do wodociągu, a lampy w łazience zamiast do zera, podłączył do uziemienia. Niedawno ekipa wymieniła rurę stalową wodociągu na plastykową, przez co na bolcach uziemiających, które zaczęły wisieć w powietrzu pojawiło się napięcie z lamp łazienkowych 230 V. Oczywiście takie samo napięcie pojawiło się na wewnętrznej instalacji wodociągowej. W sumie niewiele brakło do śmiertelnego nieszczęścia.

To była stara instalacja, bez wyłącznika różnicowo-prądowego i robienie sideł z przewodu uziemiającego nie było potrzebne, należało zastosować zerowanie i tyle. Tym bardziej, że przewody uziemiające też nie wszystkie były ze sobą połączone. (!)

Podobna sytuacja może nastąpić, gdy uziemienie instalacji elektrycznej ktoś niefrasobliwie podłączy do centralnego ogrzewania lub gazu.
To może być właśnie sąsiad zza ściany. :)

A jak jeszcze sąsiad włączy grzejnik elektryczny do gniazdka z obluzowanymi zaciskami, to nieustanne iskrzenie spowoduje warkot radia i miganie telewizora. Do tego "kopiące" krany i kuchenka gazowa, można uwierzyć w mind control.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7101
Wysłany: Pon Sty 28, 2019 11:57   

gea napisał/a:
Cytat:
cytat:
"Pan panie Januszu pewnie znalazł świetny sposób na życie zamiast zapieprzać w fabryce." 
"

To jest bardzo niesprawiedliwa ocena wyartykułowana przez faceta, który nigdy nie próbował niczego samodzielnie zorganizować. Zapieprzanie w fabryce nie jest żadną wartością, a tylko smutnym pójściem na egzystencjalny kompromis. Zapieprzanie w fabryce odmóżdża, niszczy kreatywność i czyni potulnego niewolnika, który połknął zegarek.
Wszyscy, którzy zawistnie patrzą na ludzi kreatywnych, zamiast zapieprzać w fabryce sami powinni zbudować fabrykę. Wtenczas zrozumieją, jaką cenę trzeba za to zapłacić.
Poza telewizją, praca w jakichkolwiek innych mediach to zajęcie dla hobbystów, zapaleńców, którzy mają bogatych rodziców, partnerów albo intratną pracę. Nie ma z tego żadnych kokosów, a tylko oddalającą się rodzinę, zimną kuchnię i catering.
To, czego nie rozumie zapieprzający w fabryce, to to, że, żeby zrealizować półgodzinny program, trzeba wcześniej spędzić wiele godzin na przygotowaniach. Nie da się wzorem zapieprzającego w fabryce pracować tak, jakby się połknęło zegarek, od minuty do minuty.
JW
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1249
Wysłany: Pon Sty 28, 2019 15:52   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
żeby zrealizować półgodzinny program, trzeba wcześniej spędzić wiele godzin na przygotowaniach. Nie da się wzorem zapieprzającego w fabryce pracować tak, jakby się połknęło zegarek, od minuty do minuty.
JW


Zgadzam się. Praca intelektualna mocno absorbuje.

Dlatego też pan Zagórski słuchając opowiadań pani Pawela w pewnym momencie zasnął. Co natychmiast zostało przez nią skomentowane, że został potraktowany "wiązką" :o

Uparłam się, aby sprawdzić temat Mind control. W szczególności informacje prezentowane przez p. Pawela. Nie zauważyłam nawet, że północ minęła dawno temu. Co gorsza, nie mogłam potem zasnąć.

Współczuję prowadzącym niezależne programy informacyjne. Zjawiska polityczne, historyczne czy literackie można w miarę swobodnie opiniować.
Naukowe informacje są do sprawdzenia. Ale któż by się w to bawił, kiedy rządzi "lokowanie produktu".

W przypadku POWAŻNEGO zapewniania odbiorców TVN (było nie było niby poważna stacja) o bliskiej możliwości przeszczepu głowy człowieka, to kompromitacja. Chyba 2 lata temu prezentowano tego niusa nałukowego w tej telewizji. Redaktorzy p. Wellman i pan Prokop byli wstrząśnięci. I nie zmieszani.

ALE HUCPA !!!

Teraz sprawdziłam. Konfabulant od kilku lat opowiadający o tym w mediach jako sciencelebryta, posunął się dalej. Data umieszczenia tej rewelacji: 14:28 11 lutego 2018

A źródło:

http://telewizjarepublika...esem,60502.html

podaje to bez komentarza.
Ciekawe, jak się czuje Tomasz Gollob. Któremu do uzyskania sprawności brakuje niewielkiej ilości komórek rdzenia kręgowego, które zostały zerwane w wypadku. Był przecież w Chinach operowany...

cytat:
"Włoski lekarz Sergio Canavero ogłosił wczoraj na konferencji prasowej w Wiedniu, że pierwszy na świecie przeszczep ludzkiej głowy zakończył się sukcesem.W Chinach podczas 18-godzinnej operacji połączono ponownie kręgosłup, nerwy i naczynia krwionośne. Zabieg przeszczepu głowy na zwłokach człowieka przeprowadził zespół pod kierownictwem dra Xiaopinga Ren.

Chiny słyną z ryzykownych etycznie, ale odważnych ruchów na polu współczesnej medycyny. To oni jako pierwsi zedytowali genom ludzkiego embrionu.

Ci sami chińscy chirurdzy rok temu przeszczepili głowę nieżyjącej małpy. Pewny dalszych sukcesów Canavero zapowiada, że w grudniu 2017 roku dokona przeszczepu głowy żyjącego człowieka. Jego projekt nie zyskał poparcia społeczności medycznych. Jak twierdzą eksperci, eksperyment ten nie jest dozwolony w USA ani w Europie.

Plany o transplantacji wiążą się nie tylko z problemami etycznymi, ale również z możliwością zmiany osobowości pacjentów. Neurochirurg jest jednak przekonany, że przeszczep głowy pomoże osobom w końcowym stadium choroby nowotworowej (kiedy przerzuty nie dotyczą mózgu), sparaliżowanym przez uszkodzenie rdzenia kręgowego w odcinku szyjnym czy ofiarom wypadków.

Na razie nie ujawniono miejsca operacji ani nazwiska osoby, która miałaby być operowana. Wiadomo, że pacjent wyraził zgodę na eksperymentalną praktykę."

Ciekawe, który pacjent wyraził zgodę,


Mogę sobie tylko wyobrazić, ile redachtor M.N. nawklejał bzdur w swojej radosnej pracy.

M.N.
Ilość napisanych artykułów: 4007

Na koniec wklejam dowcip z komentarza. Czytam zawsze komentarze, w nich upatruję pociechę, że nie wszyscy WIERZĄ W BZDURY.
Trudno stale dołować się głupotą promieniującą i porażającą wiązkami informacyjnymi.

cytat: "w latach 80tych minionego wieku był dowcip. Ruscy wyprodukowali super cienki włos i wywiercili w nim otwór. Wysłali do USA . po kilku dniach jankesi odesłali ten włos . Kiedy ruscy wzięli go pod mikroskop to zobaczyli ,że ten otwór jest nagwintowany."

Informacja o przeszczepie głowy nadaje się też do tematu "humor w nauce". Jak i całe komentarze o możliwości mind control. :roll:
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Pon Sty 28, 2019 15:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7101
Wysłany: Wto Sty 29, 2019 00:40   

A teraz poważnie na temat fal elektromagnetycznych.
Słynne prądy selektywne o bardzo niskiej częstotliwości 3 do 12 Hz powodują bezspornie przestrojenie w sposób trwały na kilka miesięcy układ nerwowy. Mogą być zastosowane lokalnie na niedokrwioną nogę, przekrwiony żołądek lub centralnie na całe ciało albo na mózg. PS-y pobudzają układ przywspółczulny, S-y układ współczulny.
Dokładnie tak to działa, banalne dwie częstotliwości prądu pulsującego w jedną stronę, tzn. ze składową stałą, przestrajają układ nerwowy jak psychotropy. Tyle, że trwale, a nie tylko na kilkanaście godzin, jak tabletki.
Tak niskich częstotliwości nie da się, podobnie jak infradźwięków, wypromieniować skutecznie i kierunkowo, bo zespół anten musiałby mieć wymiary całej Ziemi.

Wszakże można wypromieniować mikrofale modulowane (pulsujące) w rytm częstotliwości 3 lub 12 Hz. Takie mikrofale, powyżej 1 GHz, miliarda herców, można promieniować kierunkowo, czego przykładem radary. Wiązka mikrofal skierowana na organizm człowieka indukuje w przewodzących tkankach prądy o analogicznej częstotliwości. Robią to wszystkie sygnały ze wszystkich okolicznych nadajników, włącznie z telefonami komórkowymi. W naszych organizmach obecnie indukują się prądy miliony razy większe, niż jeszcze sto lat temu.

Skoro prądy selektywne działają tak silnie, to jest oczywiste, że intensywna wiązka mikrofal odpowiednio zmodulowana musi również oddziaływać na układ nerwowy indukując prądy w tkankach. Jest tylko kwestią determinacji służb, czy prowadzą badania i wykorzystują te efekty.
JW
  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1249
Wysłany: Wto Sty 29, 2019 21:59   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
A teraz poważnie na temat fal elektromagnetycznych.
Słynne prądy selektywne o bardzo niskiej częstotliwości 3 do 12 Hz powodują bezspornie przestrojenie w sposób trwały na kilka miesięcy układ nerwowy. Mogą być zastosowane lokalnie na niedokrwioną nogę, przekrwiony żołądek lub centralnie na całe ciało albo na mózg. PS-y pobudzają układ przywspółczulny, S-y układ współczulny.
Dokładnie tak to działa, banalne dwie częstotliwości prądu pulsującego w jedną stronę, tzn. ze składową stałą, przestrajają układ nerwowy jak psychotropy. Tyle, że trwale, a nie tylko na kilkanaście godzin, jak tabletki.
Tak niskich częstotliwości nie da się, podobnie jak infradźwięków, wypromieniować skutecznie i kierunkowo, bo zespół anten musiałby mieć wymiary całej Ziemi.

Wszakże można wypromieniować mikrofale modulowane (pulsujące) w rytm częstotliwości 3 lub 12 Hz. Takie mikrofale, powyżej 1 GHz, miliarda herców, można promieniować kierunkowo, czego przykładem radary. Wiązka mikrofal skierowana na organizm człowieka indukuje w przewodzących tkankach prądy o analogicznej częstotliwości. Robią to wszystkie sygnały ze wszystkich okolicznych nadajników, włącznie z telefonami komórkowymi. W naszych organizmach obecnie indukują się prądy miliony razy większe, niż jeszcze sto lat temu.

Skoro prądy selektywne działają tak silnie, to jest oczywiste, że intensywna wiązka mikrofal odpowiednio zmodulowana musi również oddziaływać na układ nerwowy indukując prądy w tkankach. Jest tylko kwestią determinacji służb, czy prowadzą badania i wykorzystują te efekty.
JW


Badania bardziej bezpośrednie z "prądem" były i są wykonywane. Pokusa wykonania "moderacji" myślenia zawsze była wielka. Jednak, jak się okazuje, przekonać nikogo aby zmienił poglądy polityczne, światopoglądowe czy jakiekolwiek inne, przy pomocy fal, czyli prądu, NIE UDAŁO SIĘ. Jedyne, co osiągnąć można, to skutki takie, jak denaturacja białek komórkowych. I przeobrażenie człowieka w tzw. warzywo.
Co się udaje np. przy "terapiach" onkologicznych z użyciem chemo i radiotrutek. Skojarzonych, celowanych, personalizowanych, genetycznych. Bez względu na nazwę sugerującą skuteczność innowacyjność.

Nic nie pomoże myślenie życzeniowe, że "naukowcom" się udało przy pomocy prądu wpłynąć na świadomość człowieka.
"Osiągi" medycyny w najprostszym zjawisku jakim jest katar - NIE DOPROWADZIŁY do stworzenia remedium na taką zwykłą dolegliwość.
Byłoby to możliwe, ale dopiero przy zmianie praw matematycznych, fizycznych i chemicznych wg. których toczy się życie na Ziemi. I biologicznych, rzecz jasna.

A systematyczne walenie w siebie "akatarów" prowadzi do atrofii śluzówki.

Grzegorz-Rec napisał/a:


Michael A. Persinger - Publications
https://neurotree.org/beta/publications.php?pid=12461

Experimental Evidence of Superposition and Superimposition of Cerebral Activity Within Pairs of Human Brains Separated by 6,000 Km: Central Role of the Parahippocampal Regions | Rouleau | NeuroQuantology
https://www.neuroquantolo...rticle/view/891

Jest tam też kilka ciekawych rzeczy. Szkoda, że same streszczenia.

Experiences of Spiritual Visitation and Impregnation: Potential Induction by Frequency-Modulated Transients from an Adjacent Clock - M. A. Persinger, S. A. Koren, 2001
http://journals.sagepub.c...ms.2001.92.1.35

Experimental Simulation of a Haunt Experience and Elicitation of Paroxysmal Electroencephalographic Activity by Transcerebral Complex Magnetic Fields: Induction of a Synthetic “Ghost”? - M. A. Persinger, S. G. Tiller, S. A. Koren, 2000
http://journals.sagepub.c...s.2000.90.2.659

Geophysical Variables and Behavior: Civ. Power-Frequency Magnetic Field Transients (5 Microtesla) and Reports of Haunt Experiences within an Electronically Dense House - M. A. Persinger, S. A. Koren, R. P. O'Connor, 2001
http://journals.sagepub.c...s.2001.92.3.673


Grzesio podaje linki do prac expier(d)ymentatora pana Michaela Persingera.
We wszystkich podanych linkach są opisywane badania polegające na podłączaniu do prądu.
Delikatnego, ale PRĄDU. Osoby podłączane do prądu doznawały róznych emocji. Zależnie od miejsca podłączenia.

Bardzo mi się ten sposób podłączania do prądu kojarzy ze sceną z filmu "Lot nad kukułczym gniazdem". Akuratnie w filmie podłączony był do prądu niepokorny pensjonariusz zakładu psychiatrycznego. Łaskotki mózgu prądem o większej mocy bardzo skutecznie owego pacjenta uspokoiły (na wieki)

Uczony M. Persinger jest autorem wynalazku, nazywanego "chełmem boga".
https://pl.wikipedia.org/wiki/He%C5%82m_boga

"Hełm Boga (ang. God helmet) – urządzenie wykorzystywane przez Michaela Persingera w badaniach eksperymentalnych z dziedziny neuroteologii. Badania te miały za zadanie udowodnić, że wszelkiego rodzaju doświadczenia duchowe mogą zostać sztucznie wywołane w laboratorium, poprzez stymulację odpowiednich części mózgu. W tym celu stosowano właśnie Hełm Boga. Urządzenie umieszczone na głowie osoby badanej stymuluje mózg przy pomocy pola elektromagnetycznego. W eksperymentach przeprowadzonych przez Michaela Persingera część osób badanych opisywało swoje doświadczenia, z toku procedury eksperymentalnej, posługując się terminami stosowanymi zwykle do opisu doświadczeń duchowych np. poczucie bliskości Boga, lub zmarłej osoby, wrażenie "jedności" z otoczeniem."


Próbka jednego z eksperymentów (link podany przez Grzegorza)
tłumacz automatyczny:

"Leworęczna rzymsko-katolicka nastolatka z historią wczesnej traumy mózgowej donosiła o nocnych wizytach czującej istoty. Podczas jednego epizodu doświadczyła wibracji łóżka, zewnętrznej obecności po lewej stronie, która przeniosła się do jej ciała, wewnętrznych pochwowych (nie łechtaczkowych) i doznań macicznych, i poczucia impregnacji siłą przypisywaną Duchowi Świętemu. Po tym ostatnim doświadczeniu poczuła niewidzialne dziecko nałożone na jej lewe ramię. Analizy pomiarów anomalii magnetycznych w jej sypialni wskazywały na zegar elektryczny około 20 cm od jej głowy, gdy spała. Złożona forma 4-krotnych impulsów magnetycznych generowanych przez zegar była podobna do kształtu, który wywołuje napady elektryczne u epileptycznych szczurów i wrażliwych ludzi."

Uczony już nagrody bobla nie dostanie, bo odszedł w sierpniu 2018.

Co do jego wyników badań, to konsensusy są częściowe.
Ale jak wszyscy wiedzą, dzisiejsza nauka nie potrzebuje nawet 100% konsensusu (o weryfikacji nie wspominając). Wystarczy konsensus jednostronny (naukowiec zgadza się przede wszystkim sam ze sobą :pada: )

Ważne, aby Grzesie takie perły naukowe (o podłączaniu do prądu celem doświadczenia doznań duchowych) znalazły i zalinkowały.
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7101
Wysłany: Śro Sty 30, 2019 00:48   

To nie jest takie oczywiste, że nie da się wpływać za pomocą fal elektromagnetycznych na światopogląd, ponieważ służby, które by to odkryły z oczywistych powodów nie chwaliłyby się tym.
Istnieją obecnie protezy-implanty do ucha wewnętrznego, które pozbawionym słuchu przekazują dźwięki z mikrofonu. Ze względu na sterylność, te elektrody otrzymują sygnały z zewnętrznego mikrofonu za pośrednictwem pola magnetycznego cewki, bezprzewodowo.
Nie jest wykluczone, że zbliżone efekty mogą wywoływać odpowiednio zmodulowane fale elektromagnetyczne, wywołujące efekty podprogowe przez wiele miesięcy, nie tylko słuchowe.
Bardziej jednak by chodziło o sterowanie emocjami i to jest prostsze do realizacji. Dlatego przypomniałem prądy selektywne. Odpowiednio modulowane mikrofale mogą zmniejszać aktywność człowieka, powodować stany lękowe, splątania, depresji, bezsenności poprzez zaburzenia tych wszystkich rytmów mózgu alfa, beta itd. Zwykła bezsenność wystarczy, żeby zniszczyć człowieka.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7101
Wysłany: Śro Sty 30, 2019 00:58   

gea napisał/a:
Ważne, aby Grzesie takie perły naukowe (o podłączaniu do prądu celem doświadczenia doznań duchowych) znalazły i zalinkowały.[/b]
Niektóre osoby podczas operacji mózgu doznawały właśnie niebywałego poczucia mistycyzmu, a było to banalne drażnienie jakiegoś obszaru mózgu.
Poziom potencjałów wyładowań elektrycznych neuronów to mniej, niż 0,1 wolta, aż dziw, że są tak odporne na zakłócenia. Poziom wyładowań komputerowego procesora jest 30 razy większy, a i tak się czasem zawiesza.
JW
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1249
Wysłany: Śro Sty 30, 2019 01:13   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
gea napisał/a:
Ważne, aby Grzesie takie perły naukowe (o podłączaniu do prądu celem doświadczenia doznań duchowych) znalazły i zalinkowały.[/b]
Niektóre osoby podczas operacji mózgu doznawały właśnie niebywałego poczucia mistycyzmu, a było to banalne drażnienie jakiegoś obszaru mózgu.
Poziom potencjałów wyładowań elektrycznych neuronów to mniej, niż 0,1 wolta, aż dziw, że są tak odporne na zakłócenia. Poziom wyładowań komputerowego procesora jest 30 razy większy, a i tak się czasem zawiesza.
JW


Czyli można doprowadzić do mistycznych wrażeń. Jednak chyba nie o to chodzi "służbom", żeby ktoś miał mistyczne haluny. Tylko żeby brał udział w realizacji projektów NWO i polecenia wykonywał. Płacił za wydzielanie CO2 ciesząc się, że zbawia Ziemię, szczepił dzieci radując się, że zapobiega epidemiom, badał się i "leczył się". Oraz pił, j..bał i się nie bał.

A to jest tylko możliwe jak się robi washbrain przy pomocy 4 jeźdźców Apokalipsy: edukacji, rozrywki, mediów oraz NAŁKI. Nagradzanej nagrodami bobla.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1249
Wysłany: Śro Sty 30, 2019 01:21   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
To nie jest takie oczywiste, że nie da się wpływać za pomocą fal elektromagnetycznych na światopogląd, ponieważ służby, które by to odkryły z oczywistych powodów nie chwaliłyby się tym.
Istnieją obecnie protezy-implanty do ucha wewnętrznego, które pozbawionym słuchu przekazują dźwięki z mikrofonu. Ze względu na sterylność, te elektrody otrzymują sygnały z zewnętrznego mikrofonu za pośrednictwem pola magnetycznego cewki, bezprzewodowo.
Nie jest wykluczone, że zbliżone efekty mogą wywoływać odpowiednio zmodulowane fale elektromagnetyczne, wywołujące efekty podprogowe przez wiele miesięcy, nie tylko słuchowe.
Bardziej jednak by chodziło o sterowanie emocjami i to jest prostsze do realizacji. Dlatego przypomniałem prądy selektywne. Odpowiednio modulowane mikrofale mogą zmniejszać aktywność człowieka, powodować stany lękowe, splątania, depresji, bezsenności poprzez zaburzenia tych wszystkich rytmów mózgu alfa, beta itd. Zwykła bezsenność wystarczy, żeby zniszczyć człowieka.
JW


A po cóż bawić się w powodowanie "stanów lękowych" przez podprogowe działąnie falami. To za dużo zachodu i jest nieekonomiczne.
Niszczenie efektywne robi się kałachem.

Ja podlegam okresowej zwykłej bezsenności, bez fal.

To efekt obserwacji niszczenia przez medycynę konwencjonalną mojego środowiska - rodziny, znajomych.

Pozostaje mi spieszyć się kochać. Tak szybko odchodzą...
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Śro Sty 30, 2019 01:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7101
Wysłany: Śro Sty 30, 2019 09:25   

W cywilizowanych państwach metody siłowe są niemile widziane przez wyborców i pomimo wysiłków trudno jest sprowokować obywateli do takiej rzezi jak w Jugosławii. Zabójstwo polityczne jest bardzo źle odbierane.
Dlatego powstały agencje pijarowe, które dyskretnie i niezauważalnie dla ciemnego ludu zmieniają poglądy i postrzeganie świata.
Aż się prosi, żeby do arsenału walki o władzę włączyć nowoczesne technologie mikrofalowe. Przed laty sowieci zastosowali to w stosunku do ambasady USA w Moskwie.
JW
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 212
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Śro Sty 30, 2019 12:54   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
W cywilizowanych państwach metody siłowe są niemile widziane przez wyborców i pomimo wysiłków trudno jest sprowokować obywateli do takiej rzezi jak w Jugosławii. Zabójstwo polityczne jest bardzo źle odbierane.
Dlatego powstały agencje pijarowe, które dyskretnie i niezauważalnie dla ciemnego ludu zmieniają poglądy i postrzeganie świata.
Aż się prosi, żeby do arsenału walki o władzę włączyć nowoczesne technologie mikrofalowe. Przed laty sowieci zastosowali to w stosunku do ambasady USA w Moskwie.
JW


LIDA była urządzeniem, które miało za zadanie zakłócać aparaturę używaną przez ambasadę USA. Sovieci nie byli świadomi skutków ubocznych, którym było uspokajające oddziaływanie na organizmy żywe. Dopiero po przechwyceniu tej technologii przez USA stwierdzono to doświadczalnie w warunkach laboratoryjnych.
Ale to była ambasada USA na terenie ZSSR w czasach Zimnej Wojny.
Natomiast pan Zenek czy pani Zosia z blokowiska we Wrocławiu czy Katowicach, którzy twierdzą, że służby specjalne atakują ich bronią nowej generacji, to albo przypadki schizofrenii, albo sieroty po PRL, które nie potrafiły odnaleźć się po upadku muru berlińskiego.
Jak mawiał klasyk - lubią te melodie które dobrze znają. Znów wrogiem jest Państwo i aparat represji. Znów można jak za dawnych czasów walczyć z wrogimi siłami.
Nie jest przypadkiem to, że są to osoby, które urodziły się i wychowały w tych trudnych czasach. Wśród młodszych, zwolenników podobnych teorii spiskowych można policzyć na palcach prawej ręki pilarza.
Chorzy na schizofrenię cierpią i zadają sobie pytania: dlaczego ja? skąd to się wzięło? Trafiają na tego typu teorie i ziarno pada na podatny grunt. Choremu łatwiej jest znieść chorobę kiedy zna jej przyczynę. Kto poda mu na tacy odpowiedź, za tym pójdzie. Na tym bazują rożnego typu sekty, firmy oraz firemki produkujące suplementy diety i oszuści naciągający ludzi chorych na cudowne terapie.
Najłatwiej jest zrzucić winę na kogoś lub na coś. Jestem gruby/gruba bo to spisek, jestem głupi/głupia bo mi służby specjalne lasują mózg falami jakiegoś typu, zostałam/zostałem na starość sam/sama nikt mnie nie rozumie, choć mam szczytny cel i chcę zbawić świat, a oni mieli pretensje że nawijałam całą dobę o spiskach i ngm.
Nikt z ich nie powie, że cesarz jest nagi. Zresztą po co mieliby to mówić? Oblężona twierdza i teorie spiskowe to sens ich życia. Bez tego traci ono sens.
Pamiętam bum na dietę Kwaśniewskiego. Ile on tych sierotek po PRL-u przygarnął. A przygarnął bo umiał porwać niemal rewolucyjnymi hasłami. Gdyby pisał i mówił tylko o technicznych aspektach diety niskowęglowodanowej, byłaby to dieta jednego sezonu. Najwierniejszych wyznawców miał i ma właśnie wśród tych osieroconych przez upadek żelaznej kurtyny.
Każdy kto czytał jego książki wie jak to wciągało. Trudno było się oderwać od lektury.

Aha. Były też plotki, że na bazie LIDY chciano zbudować urządzenie do tłumienia zamieszek.
Gdyby dało się to zrobić, to ktoś już dawno by to zrobił, bo to byłoby bardzo ekonomiczne. Wiązka fal wysłana w tłum zamiast oddziałów policji ze specjalistycznym sprzętem, strat idących w miliony, rannych demonstrantów i policjantów.

Ale się nie da, bo to bajki. LIDA nie oddziałuje na tyle mocno żeby w jednej chwili uspokoić wściekłego demonstranta.
Potrzeba ekspozycji na fale przez bardzo długi czas żeby z agresywnego człowieka zrobić potulnego. Nie zmienia to jednak charakteru więc gwarancji na to nie ma. Oddziałuje pewnie na centralny i obwodowy układ nerwowy, może też na biochemię mózgu, ale nie zmienia struktury tkanek.
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Śro Sty 30, 2019 13:07, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7101
Wysłany: Śro Sty 30, 2019 15:26   

Amerykanie nieopatrznie się zgodzili i ambasada USA w Moskwie była budowana przez sowietów, którzy naszpikowali ją systemami podsłuchu. Np. w betonowych ścianach były wnęki paraboliczne skupiające dźwięki, które to dźwięki modulowały następnie wiązkę mikrofal, coś podobnego do promienia laserowego modulowanego przez drgania akustyczne szyby.
Nawet, jeżeli zaburzenia umysłowe były niespodziewanym efektem mikrofal, to bez wątpienia zaczęto je potem badać. Głupi by nie skorzystał.
Ale raczej wpływ fal elektromagnetycznych na organizmy żywe jest już badany od kilkudziesięciu lat.
Podobnie odkryto Viagrę, jako efekt uboczny jakichś anestetyków, a dziś jest to ogromny rynek.

Jeżeli chodzi o tłumienie rozruchów albo walkę, to są już promienniki mikrofal wysyłające wąską silną wiązkę, która indukuje silne prądy powodujące znaczny dyskomfort i konieczność ucieczki.

Co do paranoicznych obaw, to chyba wszyscy się zgadzamy, że są bzdurne i opierają się na szczątkowej wiedzy i błędnych obserwacjach. Nie ma co wyważać otwartych drzwi.
Ciekawe jest natomiast, jak daleko są zaawansowane poważne prace w tej dziedzinie. Przy całej radzieckiej nieudolności technologicznej akurat ich nauki podstawowe stały na wysokim poziomie.
JW
  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1249
Wysłany: Pią Lut 01, 2019 00:30   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Nie zmienia to jednak charakteru więc gwarancji na to nie ma. Oddziałuje pewnie na centralny i obwodowy układ nerwowy, może też na biochemię mózgu, ale nie zmienia struktury tkanek.


Co do zastosowania fal w fizjoterapii interesujące informacje można znaleźć w linku:

http://www.fizjoterapeuto...e-ultradzwiekow

"Ultradźwięki - podczas zabiegu wykorzystuje się drgania mechaniczne o częstotliwości 800-
24000 kHz. Zjawiska występujące w tkankach ludzkich poddanych działaniu ultradźwięków są bardzo różne w zależności od miejsca ich stosowania. Dużą "dźwiękochłonność" wykazuje tkanka nerwowa, mniejszą mięśniowa, a najmniejszą z racji swojej zwartej struktury tkanka tłuszczowa. Podstawowym efektem działania ultradźwięków na tkanki jest działanie mechaniczne zwane "mikromasażem", a spowodowane jest wahaniem ciśnień w przebiegu
fali dźwiękowej. Również bardzo ważną składową ich działania jest wpływ na biochemię
tkanek, prowadzący do ich lepszego utleniania."

Jednak,
wszystko zależy od potencjału energetycznego "prądu". Oraz miejsca przystawienia.
Jak wynika z informacji źródłowych "falami" leczono kiedyś choroby - depresję i schizofrenię.

Zależność ujęta w powiedzeniu: "dawka czyni truciznę" =dawka uśmierca/leczy, sprawdzano eksperymentalnie, także odnośnie PRĄDU przystawianego bezpośrednio.

Z upodobaniem zajmowali się tym psychiatrzy. Leczenie prądem, podobnie jak słynny Thalidomide, powróciło dziś w glorii skutecznych metod usuwania depresji.

https://www.medme.pl/arty...nosc,67636.html

Jak wynika z treści powyższego linku, pacjent już nie odgryzie sobie teraz języka ani nie połamie SOBIE kości jak to miało miejsce cyt. "kilkadziesiąt lat temu (pierwszy raz elektrowstrząsami leczono w latach trzydziestych XX wieku), który często kończył się odgryzieniem języka, czy połamaniem własnych kości, nie mówiąc o ujemnych skutkach dla funkcjonowania mózgu".
Dlatego, że cyt: "elektrowstrząsy odbywają się w znieczuleniu ogólnym. Pacjent poddawany elektrowstrząsom otrzymuje też środek zwiotczający mięśnie, co minimalizuje ryzyko wystąpienia silnych drgawek".
Na pytanie cyt:"czy terapia elektrowstrząsowa nie wyrządza szkód w mózgu"
Dociekliwych ma uspokoić (?) wypowiedź :


"Specjaliści przekonują, że nie – dowodem na to mają być między innymi obrazy wykonanie w czasie tomografii komputerowej po zastosowaniu elektrowstrząsów. Aczkolwiek po samym zabiegu mogą wystąpić problemy z tzw. pamięcią krótkotrwałą, dotyczącą wydarzeń poprzedzających elektrowstrząsy, które powinny ustąpić jeszcze tego samego dnia. Pacjent poddany terapii elektrowstrząsowej może też mieć problem z zapamiętywaniem zdarzeń występujących tuż po zabiegu. Możliwe jest też odczuwanie bólu głowy."

Na pytanie o terminalność metody, w odpowiedzi jest zawarte przekonanie, że jest to "najskuteczniejsza metoda".

cytat: "Czy od elektrowstrząsów można umrzeć? Ryzyko śmierci w takim zabiegu oszacowano na 1 do 50 tysięcy. Jednak mimo występowania pewnych ryzyk, elektrowstrząsy uznaje się za najskuteczniejszą, czasem jedyną, metodę leczenia"
Czyli pacjent wyleczony zostanie z depresji na wieki.

W niusach dla "polaczków" na temat leczenia depresji, jak zwykle przoduje Gaz Wyb.

http://wyborcza.pl/TylkoZdrowie/7,137474,21469853,depresja-znika-po-elektrowstrzasach-najnowsze-metody.html
WYWIAD Margit Kossobudzka
10 marca 2017

Jak wynika z art. po uspokojeniu pacjenta za pomocą prądu, "leki" są bardziej skuteczne.
cytat:

"Energia elektryczna, po pierwsze, sama w sobie leczy, a po drugie – uwrażliwia mózg na działanie leków."

Zdaniem psychiatry, elektrowstrząsy są skuteczne w leczeniu depresji kobiety w ciąży:
"Elektrowstrząsy czasem stosowane są także w przypadku kobiet w ciąży w ciężkiej depresji, która jest zagrożeniem dla kobiety i płodu."


Kto chciałby uwolnić się od podejrzeń, iż MA DEPRESJĘ, powinien przeczytac sobie historię "leczenia" chorób psychicznych poprzez wywoływanie drgawek.
Chemicznie oraz fizycznie, w tym elektrowstrząsami.
Depresja mu przejdzie sama, bez pomocy psychiatrów.
Wielce interesujące informacje na temat tych praktyk można przeczytać w historii nauk a raczej doświadczeń na pacjentach.

http://www.psychiatriapolska.pl/

Dwa cytaty
1/ Jak eksperymentuje się na ludziach z łapanki i wprowadza się zmiany w prawie, które "służą społeczeństwu".
Jakże dalece metoda pozyskiwania królików doświadczalnych uległa udoskonaleniu. Teraz są to eksperymentalne "terapie celowane" o które ludzie sami błagają, płacąc ze swoich pieniędzy albo, celem przyspieszenia "badań" wpisuje się je na listę "leków" refundowanych jako "innowacyjne".

"Pierwszym pacjentem, u którego zastosowano zabiegi EW, był
włóczęga, Enrico S. – wcześniej mechanik z Mediolanu, który został zatrzymany przez
patrol policji na miejscowej stacji kolejowej. Policyjny komisarz Rzymu doprowadził
go do Instytutu Cerlettiego, gdzie postawiono rozpoznanie zespołu schizofrenicznego
Terapia wstrząsowa w psychiatrii – rys historyczny 809
– na podstawie biernego zachowania chorego, rozkojarzenia, bladości emocjonalnej,
halucynacji, zaburzeniach myślenia, typu urojeń oddziaływania oraz wypowiadanych
neologizmów. Pierwsza próba wywołania drgawek u E.S. była nieudana, najpewniej
w związku z niewystarczającą dawką prądu (...)Cerletti zaproponował, aby stymulację powtórzyć następnego dnia.
Ostatecznie jednak jeszcze tego samego dnia wykonano ją ponownie, z napięciem
80 V, wydłużając jej czas do 0,5 s. I ten zabieg nie wywołał napadu drgawkowego.
Jednakże pacjent, przysłuchujący się rozmowie i najpewniej za nią podążający – miał
powiedzieć wyraźnie i poważnie, bez zwykłego wcześniej bełkotu: Uwaga! Następny raz może być zabójczy! Wbrew ostrzeżeniu pacjenta Cerletti zaordynował drugi
i silniejszy zabieg (100 V, a według niektórych źródeł 92 V, oraz 1,5 s) – tym razem
wyzwalając uogólniony, trwający 80 sekund, napad drgawkowy. Pacjent po napadzie
wybudził się i nie zdradzał już objawów psychozy (...)Tym samym pojawił się problem przeprowadzania zabiegów EW wbrew woli
pacjenta. Został on rozwiązany w okresie późniejszym, przez wprowadzenie odpowiednich uregulowań prawnych..."

2/ Jak psychiatrzy "wyrwali" pacjentów neurologom.

"Ciekawą tezę postawił Shorter w swej monografii Historia psychiatrii … [8], podnosząc, iż terapie wstrząsowe przyczyniły się w znaczący sposób do wyzwolenia psychiatrii spod protektoratu neurologii. Do lat 30. niemal cała psychiatria była zdominowana
przez neurologów, którzy mieli monopol na wszelkiego rodzaju leczenie psychiatryczne,
podczas gdy znaczenie samej psychiatrii było niewielkie. Dopiero leczenie gorączką
zimniczą i głębokim snem, oraz terapie wstrząsowe zostały opracowane i wprowadzone
Terapia wstrząsowa w psychiatrii – rys historyczny 811
do praktyki klinicznej przez samych psychiatrów. Cytowany przez Shortera nowojorski psychiatra Luis Casamajor miał stwierdzić w 1943 r., iż dzięki Saklowi, Medunie
i Cerlettiemu udało się „wysadzić neurologię z siodła” [8]. Miał również zażartować:
„Można by się spierać, czy terapie wstrząsowe wyszły na zdrowie pacjentom, ponad
wszelką wątpliwości posłużyły jednak samej psychiatrii”
[110"

I jeszcze jeden cytat - wypowiedź Zygmunta Freuda na temat elektrowstrząsów:

„Moja znajomość elektroterapii wywodziła się z podręcznika W. [Wilhelma] Erba, który dostarczył szczegółowych instrukcji do leczenia wszelkich objawów chorób nerwowych.
Niestety, wkrótce doświadczyłem, że stosowanie się do podanych instrukcji nie jest
w stanie nikomu pomóc, i że to, co brałem za poprawę stanu zdrowia, było zaledwie
konstrukcją fantazji [...]. Sukcesy terapii elektrycznej schorzeń nerwowych (jeżeli takie
w ogóle były) były zasadniczo wynikiem sugestii ze strony lekarza”

Podsumowując risercz nałukowych wypowiedzi na temat leczenia depresji:

"Jeśliś smutny swym wyglądem- uśmiech ci przywrócą prądem"
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7101
Wysłany: Wto Lut 05, 2019 08:30   

Było jeszcze w psychiatrii "leczenie" szokiem insulinowym.
O zimnych kąpielach nie warto wspominać.

Dzielny wojak Szwejk opowiadał kiedyś taką historię:
Znajomy waleczny żołnierz C.K. Najjaśniejszego Pana
trafił na oddział polowy szpitala z nerwicą wojenną.
Lekarze zarządzili zawijanie go w mokre prześcieradła.
Jak żołnierzyk poleżał kilka godzin w tych prześcieradłach,
to przekonywał lekarzy że wyzdrowiał i błagał,
żeby wysłać go na front wschodni.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7101
Wysłany: Czw Lut 07, 2019 12:18   

W zasadzie podobne na temat prania mózgu:
http://www.repozytorium.u...t/37341/010.pdf
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7101
Wysłany: Pią Lut 08, 2019 08:00   

Cytat:
Pranie mózgu, Tomasz Witkowski
http://www.psychologia.ed...-witkowski.html
Analiza metody stosowanej w chińskich obozach jenieckich wykazała, że opierała się ona w głównej mierze na zjawisku dysonansu poznawczegoi odbywała się (wbrew wyobrażeniom) dość łagodnie. Łagodne traktowanie dawało zresztą najlepsze, najtrwalsze w sensie zmiany postaw efekty. Jeńca podczas rozmowy pytano po prostu o to, czy dostrzega jakieś niedoskonałości systemu politycznego panującego w Stanach Zjednoczonych.

Kiedy adept ma za sobą pierwszy kontakt, kiedy w ten, czy inny sposób wytworzono u niego pozytywne nastawienie, następuje procedura, która składa się z trzech zasadniczych etapów:
etapu rozmrażania, przekształcania i ponownego zamrażania. Procedura ta jest stosowana zarówno w technologii "prania mózgu", jak i w procedurze kontroli świadomości. Pierwszy etap jest niczym innym, jak wywołaniem zakłócenia. Istotne zakłócenia równowagi spowodowane są podważeniem prawdziwości wizji świata stworzonego przez jednostkę i dostarczeniem nadmiaru informacji.

Kiedy jednostka jest już wystarczająco "rozmrożona", przechodzi się do etapu przekształcania.
Polega on na formowaniu nowej tożsamości. I tutaj nie ma już miejsca na przymus, metody siłowe. W tej fazie "pranie mózgu" jest tożsame z kontrolą świadomości.

Kiedy członek sekty został już odpowiednio "przekształcony", dochodzi do
etapu ponownego zamrażania. Ten etap ma prowadzić do całkowitej internalizacji (uwewnętrznienia) nowego systemu wartości. Żeby do tego mogło dojść, należy całkowicie zaprzeczyć dawnej tożsamości. Często w tym celu żąda się od nowicjusza znieważenia swojego dotychczasowego "ja".


Słynny błazen króla Zygmunta Augusta, Stańczyk, przed pięciuset laty bardzo trafnie w anegdocie opisał dysonans poznawczy.
Cytat:
"Co jest najsprawiedliwiej rozdzielone wśród ludzi?
Rozum.
Bo nikt nie narzeka na jego brak."

JW
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8460
Wysłany: Pią Lut 08, 2019 09:07   

W zasadzie warto przeczytac obie czesci "Zakazanej Psychologii" autorstwa Witkowskiego. Tam jest wszystkiego wiecej.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7101
Wysłany: Pią Lut 08, 2019 10:42   

Zaufanie społeczne w Polsce
https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2016/K_018_16.PDF
Wynika z tego, że 3/4 ludzi podchodzi nieufnie do obcych
a tylko 2% do rodziny i około 10% do znajomych.
JW
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1249
Wysłany: Śro Lut 13, 2019 00:16   

Sensacyjna wypowiedź Ambasadora USA o zdalnym zabijaniu ludzi - Janusz Zagórski

https://www.youtube.com/watch?v=geDCkG5yOlQ

Oryginalna wypowiedź ambasadora

http://4stars.pl/news/amb...losc?uid=359836

fragment cytatu:
" Chińscy przywódcy będą mogli wykorzystywać telekomunikacyjną technologię 5G produkcji Huawei do podsłuchiwania rozmów telefonicznych, a nawet zabijania na odległość – powiedział w wywiadzie dla POLITICO amerykański ambasador przy Unii Europejskiej Gordon Sondland. – Ktoś z Biura Politycznego w Pekinie podnosi słuchawkę i mówi: »Chcę posłuchać takiej, a takiej rozmowy albo chcę zepchnąć jakiś samochód podłączony do sieci 5G z drogi i zabić człowieka, który w nim siedzi«. Huawei nie mógłby przeciwstawić się takim żądaniom – przekonywał Amerykanin."



Parę komentarzy na temat :

1/Chcą się pozbyć konkurencji. Apple ma straszne kłopoty finansowe."Amerykański ambasador straszy, że technologii 5G Huwaweia" ale te jankeskie to oczywiście super bezpieczne. Nie te czasy żeby taki kit wciskać

2/
RDZENNI WIERNI II RP na uchodźstwie

Szanowna NTV ! - to tylko i wyłącznie dzięki Waszej Telewizji temat Mind Control został rozpropagowany , zatem żadnej ,, wpadki,, nie było ! ..... Serdeczne podziękowania dla Ewy Paweli , Witolda Hake i Stop Zet .... oraz yutuberowi za linka . Dziękujemy i pozdrawiamy że jesteście panie Januszu.

3/Jak się przed tym bronić? Owinąć się folią aluminiową? Hahaha

4/To są jaja - kolejny dyplomata równie inteligentny i kompetentny jak jego pryncypał. Kabaretem jest też to, że chińskie 5G be a amerykańskie 5G cacy. A "włamy" do komputerów samochodów hakerzy demonstrują już od dobrych kilku lat. Ja jeżdżę produktem GM z roku 2006 i jedyne czego mogę się w nim obawiać to podsłuch lub/i namierzanie przez satelitarny system OnStar

5/Do przejmowania kontroli nad samochodem nie trzeba 5G. CIA robiło już takie rzeczy, a inne agencje zapewne też to potrafią. Wpiszcie sobie w wyszukiwarkę youtubową "Car Hacking Demonstration"

6/Technologie MAJTKO-NTROL? HUWAJEJ? HJULAJ?? Trzymajmy poziom, na litosc Boska bo tego nie da sie ani sluchac a nawet kusi zeby wsadzic w kosz.



7/ Ludzie nie macie o tym pojęcia , słuchacie jak swinia grzmotu i produkujecie g ówno burze. Anegdota - tak to dobre określenie na to.


;D
_________________
gea
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1152
Wysłany: Śro Lut 13, 2019 09:23   

Niezależnie od wszystkiego, jedna z niemieckich firm szyje kurtki z materiałów zawierających metalizowaną nitkę w splocie. Kieszonka na telefon jest "na zewnątrz" splotu. Umieszczenie telefonu w wewnętrznej kieszeni "gubi trop".
Cieszą się dużym wzięciem, mają też odpowiednią cenę, są to wyroby z wyższej półki.
Wiadomość z pierwszej ręki, od szefowej produkcji tych wyrobów z centrali firmy.
Osobiście taką kurtkę posiadam :P .
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7101
Wysłany: Śro Lut 13, 2019 12:34   

EAnna napisał/a:
Niezależnie od wszystkiego, jedna z niemieckich firm szyje kurtki z materiałów zawierających metalizowaną nitkę w splocie.
Co to za firma?
JW
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1152
Wysłany: Śro Lut 13, 2019 13:08   

Znak towarowy "Signum"
Specjalizują się w koszulach męskich.
_________________
Pozdrawiam
EAnna
Ostatnio zmieniony przez EAnna Śro Lut 13, 2019 13:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1249
Wysłany: Śro Lut 13, 2019 18:21   

EAnna napisał/a:
Niezależnie od wszystkiego, jedna z niemieckich firm szyje kurtki z materiałów zawierających metalizowaną nitkę w splocie. Kieszonka na telefon jest "na zewnątrz" splotu. Umieszczenie telefonu w wewnętrznej kieszeni "gubi trop".
Cieszą się dużym wzięciem, mają też odpowiednią cenę, są to wyroby z wyższej półki.
Wiadomość z pierwszej ręki, od szefowej produkcji tych wyrobów z centrali firmy.
Osobiście taką kurtkę posiadam :P .


To masz, Anno, kurtkę faradaykę.

Też mam taką z metalicznymi nitkami. Nieco się przetarła i tu i ówdzie wystają nitki. To kurtka chinafaradayka. Używam stary telefon Nokia na kartę, bez dostępu do sieci. Mieści się w małej kieszonce. Designe pasuje do mohera. ;D
_________________
gea
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2019 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved