Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Olej konopny
Autor Wiadomość
Joannaż 
sinsemilla


Pomogła: 38 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 19 Kwi 2010
Posty: 2285
Wysłany: Pią Sty 18, 2013 13:43   Olej konopny

Nie wiedziałam do jakiego wątku to wrzucić, bo to i zdrowa żywność i kosmetyk ;)
także tu!

Dziś nabyłam w sklepie ekologicznym..

Cytat:
Olej konopny

Olej z nasion konopi jest bardzo odżywczym olejem. Zawiera przeciwutleniacze, proteiny, karoten, fitosterole, fosfolipidy, minerały (w tym wapń, magnez, siarkę, potas, żelazo, cynk i fosfor), witaminy - A, B1, B2, B3, B6, C, D i E. Zawiera też komplet aminokwasów. Kolor zielony oleju jest wynikiem wysokiego poziomu chlorofilu, który jest naturalnie obecny w nasionach.

Olej konopny bardzo ceniony z powodu idealnej dla zdrowia proporcji niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-6 do omega-3, która wynosi 3:1. Niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT) są konieczne dla naszego zdrowia, są odpowiedzialne za blask w naszej skóry, włosów, oczu, są niezbędne dla procesów energetycznych w każdej komórce, wspomagają układ odpornościowy, zapobiegają degeneracji żył i tętnic, a nawet odpowiadają za sprawność naszego umysłu.

Jedna łyżka oleju konopnego zawiera 2,5g kwasów omega-3, 8g omega-6 oraz 2g omega-9. Dobrych NNKT w oleju konopnym jest aż 70-80%. Z tego względu jest to znakomity prozdrowotny olej.

Olej konopny szczególnie pomocny jest w przypadku takich schorzeń i dolegliwości jak: wyprysk, łuszczyca, trądzik, osteoporoza, klimakterium, choroby nowotworowe, SM, reumatoidalne zapalenie stawów, PMS, wysoki poziom cholesterolu, nadciśnienie tętnicze, utrata masy ciała, słabe krążenie, choroba Leśniowskiego-Crohna, choroby sercowo-naczyniowe, kamienie żółciowe, zwyrodnienie nerek, sucha skóra, zaburzenia hormonalne, HIV, gruźlica, niski poziom energii, słaby metabolizm, wypadanie włosów.
Olej konopny jest doskonałym olejem kosmetycznym, głównie z uwagi na wysoką zawartość NNKT, GLA, minerałów i innych składników biologicznie czynnych. Obecnie jest coraz częściej stosowany w nowych, pionierskich kosmetykach. Uważany jest za szczególnie przydatny w przypadku trądziku, wyprysku, suchości skóry, łuszczycy, bólach mięśni i stawów, dla stymulacji wzrostu i wzmocnienia włosów i paznokci.

Olej konopny uważany jest za jeden z najlepszych olejów nawilżających. Dzięki wysokiej zawartości NNKT, GLA i antyoksydantów charakteryzuje się bardzo dobrymi właściwościami regeneracyjnymi, przeciwstarzeniowymi, przeciwalergicznymi, gojącymi, normalizującymi. Jest ważnym składnikiem preparatów przeciwzapalnych do pielęgnacji skóry, pomaga leczyć zmiany skórne, zrównoważyć suchą skórę i łagodzić stany zapalne. Szczególnie polecany jest dla skóry suchej, zniszczonej, dojrzałej, tłustej ze skłonnością do trądziku. Według badań kanadyjskich olej konopny jest dobrym protektorem przed szerokim spektrum promieniowania UV, chroniąc skórę przed fotouszkodzeniami.

Olej konopny jest odpowiedni do pielęgnacji twarzy, ciała i włosów. Może być stosowany samodzielnie lub w najróżniejszych produktach, np. kremach, odżywkach, olejkach do masażu, balsamach do ust, mydłach i innych. W produktach do pielęgnacji włosów olej z nasion konopi zwiększa elastyczność, kondycję i połysk. Doskonale nadaje się do masek i odżywek do włosów.



Stronka niestety jakaś sklepowa, ale taka mi sie znalazła i się spodobał opis
itd.
:)
_________________
Im więcej trudności w drodze do celu,
tym więcej radości w jego osiągnięciu.
Ostatnio zmieniony przez Joannaż Pią Sty 18, 2013 13:46, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8000
Wysłany: Pią Sty 18, 2013 14:04   Re: Olej konopny

sinsemilla napisał/a:
Nie wiedziałam do jakiego wątku to wrzucić, bo to i zdrowa żywność

Zdrowa dla tych co jej nie jedza ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Joannaż 
sinsemilla


Pomogła: 38 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 19 Kwi 2010
Posty: 2285
Wysłany: Pią Sty 18, 2013 15:37   Re: Olej konopny

zyon napisał/a:
sinsemilla napisał/a:
Nie wiedziałam do jakiego wątku to wrzucić, bo to i zdrowa żywność

Zdrowa dla tych co jej nie jedza ;)

zabiłeś mi ćwieka.

Chodzi Ci o żyw ność ?
:)

haha
_________________
Im więcej trudności w drodze do celu,
tym więcej radości w jego osiągnięciu.
Ostatnio zmieniony przez Joannaż Pią Sty 18, 2013 15:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
yarosh1980 

Pomógł: 8 razy
Wiek: 37
Dołączył: 03 Sty 2012
Posty: 753
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Pią Sty 18, 2013 19:12   

sinsemilla napisał/a:
Dziś nabyłam w sklepie ekologicznym..

na pewno ma on 100% swoich pierwotnych wartości? Nie jest zjełczały? Wielonienasycone się nie utleniły? A nie wolisz kupować całych ziaren konopi i wyciskać z nich świeżego oleju za pomocą wyciskarki do oleju?

Cytat:
Olej z nasion konopi jest bardzo odżywczym olejem. Zawiera przeciwutleniacze, proteiny, karoten, fitosterole, fosfolipidy, minerały (w tym wapń, magnez, siarkę, potas, żelazo, cynk i fosfor), witaminy - A, B1, B2, B3, B6, C, D i E. Zawiera też komplet aminokwasów.

nie wiedziałem że tłuszcze zawierają białko

ps. no i znowu coś się psuje w tym forum, że po zalogowaniu nie mogę napisać postu, tylko muszę się wylogować i znowu zalogować|:|( Ciągle sesja wygasa i są jakieś błędy.
Ostatnio zmieniony przez yarosh1980 Pią Sty 18, 2013 19:14, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Joannaż 
sinsemilla


Pomogła: 38 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 19 Kwi 2010
Posty: 2285
Wysłany: Pią Sty 18, 2013 20:11   

yarosh1980 napisał/a:
A nie wolisz kupować całych ziaren konopi i wyciskać z nich świeżego oleju za pomocą wyciskarki do oleju?

Nie wiem, dziś pierwszy raz zobaczyłam w sklepie, nawet nie wiedziałam ,że sprzedaż jest legalna w Polsce haha :D Wzięłam na spróbę , jest dobry w smaku i nie jest zjełczały :)
Jak poznać czy wielonasycone sie utleniły ?:)

Z zakupem nasion pewnie może być gorzej.

A zapodaj taką wyciskarkę do nasion? linka.

:)
_________________
Im więcej trudności w drodze do celu,
tym więcej radości w jego osiągnięciu.
 
 
     
yarosh1980 

Pomógł: 8 razy
Wiek: 37
Dołączył: 03 Sty 2012
Posty: 753
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Pią Sty 18, 2013 21:22   

Kupujesz wyciskarkę do soku i do niej dokupujesz przystawkę do tłoczenia oleju.
http://www.eujuicers.pl/p...tloczenia-oleju

A tu filmik o wyciskarce, tylko że wyciskanie z kokosa:
http://www.youtube.com/watch?v=doNk1gamdew

A ziarna konopne masz na allegro, bardzo tanie (te dla ryb) niełuskane za około 8zł/kg. Tylko nie wiem jak się będą wyciskać te ziarna ze skorupką. Łuszczone ziarno konopi kosztuje 100zł/kg.
 
     
Joannaż 
sinsemilla


Pomogła: 38 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 19 Kwi 2010
Posty: 2285
Wysłany: Sob Sty 19, 2013 08:22   

Dzieki. narazie i tak mnie nie stać :)
yarosh1980 napisał/a:
(te dla ryb)

Czy ja jestem rybą ? :) hahaha

miłego dnia!
_________________
Im więcej trudności w drodze do celu,
tym więcej radości w jego osiągnięciu.
 
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8000
Wysłany: Sob Sty 19, 2013 09:55   Re: Olej konopny

sinsemilla napisał/a:
zyon napisał/a:
sinsemilla napisał/a:
Nie wiedziałam do jakiego wątku to wrzucić, bo to i zdrowa żywność

Zdrowa dla tych co jej nie jedza ;)

zabiłeś mi ćwieka.

Chodzi Ci o żyw ność ?
:)

Tak o zywnosc :) Do sledzi czy kaszy gryczanej dla smaku to ok, ale poza tym to do niczego wiecej ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
yarosh1980 

Pomógł: 8 razy
Wiek: 37
Dołączył: 03 Sty 2012
Posty: 753
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Sob Sty 19, 2013 11:00   Re: Olej konopny

sinsemilla napisał/a:
Czy ja jestem rybą ?

one mogą być też dla ludzi;)

zyon napisał/a:
sinsemilla napisał/a:
Nie wiedziałam do jakiego wątku to wrzucić, bo to i zdrowa żywność

Zdrowa dla tych co jej nie jedza ;)


widzę że zyon jest dalej łatwo manipulowany dawną globalną nagonką na konopie ze względu na ich rzekomą niszczycielską moc ;D tak że już zupełnie zatracił własny rozumek i wygaduje "mądrości" gdzieś zasłyszane zamiast samemu się zastanowić aby rozkminić, że to było tylko demonizowanie konopi przez producentów konkurencyjnych wyrobów przemysłowych:D
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8000
Wysłany: Sob Sty 19, 2013 13:41   Re: Olej konopny

yarosh1980 napisał/a:
widzę że zyon jest dalej łatwo manipulowany dawną globalną nagonką na konopie ze względu na ich rzekomą niszczycielską moc ;D tak że już zupełnie zatracił własny rozumek i wygaduje "mądrości" gdzieś zasłyszane zamiast samemu się zastanowić aby rozkminić, że to było tylko demonizowanie konopi przez producentów konkurencyjnych wyrobów przemysłowych:D

O czym ty bredzisz chlopie :D Jaka nagonka, jakie deomnizowanie, jacy konkurenci, kogo to obchodzi? Najwazniejsza w tym wypadku jest czysta wiedza biochemiczna a nie jakies bzdety o niszczycielskiej mocy. Od zastanawiania niczego ci nie przybedzie, to po prostu to tylko olej, produkt, bezd ktorego mozna sie obywac. Zamiast sie przeciwutleniac wystarczy sie nie utleniac wczesniej, po co jednoczesnie jesc przyczyne i to co ja usuwa? Robota glupiego.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
yarosh1980 

Pomógł: 8 razy
Wiek: 37
Dołączył: 03 Sty 2012
Posty: 753
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Sob Sty 19, 2013 13:59   

zyon napisał/a:
to po prostu to tylko olej, produkt, bezd ktorego mozna sie obywac.

Nom w tym akurat mogę się z tobą zgodzić :>
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Nie Sty 20, 2013 14:28   

yarosh1980 napisał/a:
zyon napisał/a:
to po prostu to tylko olej, produkt, bezd ktorego mozna sie obywac.

Nom w tym akurat mogę się z tobą zgodzić :>

A ja nie wiem.
Bo idąc tym tropem dalej, można się obejść niemal bez wszystkiego.
Ekstremiści, ale żyjący w naszym świecie posiadają tylko 50 przedmiotów.
 
     
yarosh1980 

Pomógł: 8 razy
Wiek: 37
Dołączył: 03 Sty 2012
Posty: 753
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Nie Sty 20, 2013 15:17   

Gavroche napisał/a:
A ja nie wiem.
Bo idąc tym tropem dalej, można się obejść niemal bez wszystkiego.

Chodzi tylko o zbędność wyekstrahowanych olejów, a nie całych produktów z których pochodzą, np. ziaren konopi, lnu czy amarantusa. Natomiast tłuszcze spożywane w formie naturalnej, czyli związane z resztą pokarmu z którego pochodzą - jak najbardziej jestem za.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6758
Wysłany: Pon Sty 21, 2013 22:58   

A te nasiona konopi to dużo zawierają delta-9-tetrahydrocannabinolu ? To bardzo zacny specyfik.
Cytat:
http://www.drugbank.ca/drugs/APRD00571
For the treatment of anorexia associated with weight loss in patients with AIDS, and nausea and vomiting associated with cancer chemotherapy in patients who have failed to respond adequately to conventional antiemetic treatments.

JW
 
     
Joannaż 
sinsemilla


Pomogła: 38 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 19 Kwi 2010
Posty: 2285
Wysłany: Pon Sty 21, 2013 23:12   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
A te nasiona konopi to dużo zawierają delta-9-tetrahydrocannabinolu ? To bardzo zacny specyfik.

Raczej nic.
To przemysł.
wikipedia stany na dziś:
Cytat:
Tetrahydrokannabinol (THC) – organiczny związek chemiczny z grupy kannabinoidów, izomer kannabidiolu i główna substancja psychoaktywna zawarta w konopiach. Jest praktycznie nierozpuszczalny w wodzie, natomiast rozpuszcza się w rozpuszczalnikach organicznych, np. alkoholu, tłuszczach.



Izomeria THC[]

Istnieje kilka izomerów THC różniących się położeniem wiązania podwójnego. Dwa izomery – Δ9-THC i Δ8-THC – występują w naturze. Ponadto istnieje jeszcze kilka izomerów syntetycznych: Δ6a(10a), Δ6a(7), Δ7, Δ10 i Δ9(11). Izomery te mogą ponadto występować w formie kilku izomerów geometrycznych i enancjomerów.

Główną substancją aktywną konopi indyjskich jest izomer (-)-trans-Δ9 tetrahydrokannabinolu.

Mechanizm działania[]

THC wykazuje działanie przez receptory kannabinoidowe CB1 oraz CB2. Receptory CB1 w dużych ilościach występują w tkance nerwowej, a CB2 w komórkach układu immunologicznego. Ich aktywność związana jest z modulacją funkcjonowania cyklazy adenylanowej kanałów jonowych. Blokując kanały wapniowe typu N, THC zmniejsza uwalnianie acetylocholiny w hipokampie, noradrenaliny z zakończeń nerwowych układu współczulnego, a także glutaminianów z neuronów hipokampa. Wewnątrzkomórkowe działanie kannabinoidów prawdopodobnie związane jest z aktywacja białka G1 oraz inhibicją cAMP[4].

Działanie fizjologiczne[]

Jego działanie psychoaktywne jest efektem jego łączenia się z receptorami komórek nerwowych zwanych receptorami kannabinoidowymi. Potencjał uzależniający dronabinolu jest względnie słaby, a długotrwałe zażywanie powoduje wystąpienie tolerancji odwrotnej[5]. Tę stronę ostatnio zmodyfikowano 12:19, 16 lis 2012.

+
Cytat:
Tolerancja odwrotna – w medycynie zjawisko polegające na coraz silniejszym działaniu leku w miarę upływu czasu jego przyjmowania.
_________________
Im więcej trudności w drodze do celu,
tym więcej radości w jego osiągnięciu.
 
 
     
Joannaż 
sinsemilla


Pomogła: 38 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 19 Kwi 2010
Posty: 2285
Wysłany: Pon Sty 21, 2013 23:31   

Jeśli chodzi o olej:
Energia dla słabokrążeniowców (czyli dla mnie) jest , zauważalnie :)
Dla mnie jest dobry, zwłaszcza w smaku (czego nie mogę powiedzieć o lnianym), chciałam wtedy nabyć kokosowy (jeszcze go nie próbowałam) , ale zobaczyłam ten konopny i mnie zaciekawiło. Ostatnio używalam olej słonecznikowy.

Czy jest taka dieta: olejna ? ;D
_________________
Im więcej trudności w drodze do celu,
tym więcej radości w jego osiągnięciu.
 
 
     
Joannaż 
sinsemilla


Pomogła: 38 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 19 Kwi 2010
Posty: 2285
Wysłany: Pon Sty 21, 2013 23:46   Re: Olej konopny

zyon napisał/a:

Tak o zywnosc :) Do sledzi czy kaszy gryczanej dla smaku to ok, ale poza tym to do niczego wiecej ;)
Gdyby tak było, to musiałabym pić go jak syropek,bo śledzi nie trawię w ogóle a gryczanej także akurat nie za bardzo .
To mój cały tłuszcz ostatnio, jeszcze trochę z nabiału i masła . O, dziś była mozarella z tym olejem i z bazylią , oregano i lubczykiem, jest ok;)

Jest OK.
echo. Dobranoc


ps. Dzięki Adam za ten link :) - http://www.youtuberepeater.com/watch?v=vs66uyiH968
_________________
Im więcej trudności w drodze do celu,
tym więcej radości w jego osiągnięciu.
Ostatnio zmieniony przez Joannaż Pon Sty 21, 2013 23:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Wto Sty 22, 2013 11:16   

 
     
krzysztof2

Pomógł: 25 razy
Dołączył: 14 Maj 2009
Posty: 756
Wysłany: Pią Sty 25, 2013 09:20   Re: Olej konopny

Cześć :papa:

http://nimbinwave.com/facts/hemp-seed-nutrition
Cytat:
...Hemp seed oil

The seed oil of Cannabis sativa L. is typically over 90% in unsaturated fats. Hemp seed oil, pressed from non-drug varieties of the Cannabis seed, is an especially rich source of the two EFAs, linoleic acid (18:2 omega-6) and alpha-linolenic acid (18:3 omega-3), in addition to their respective biologic metabolites, gamma-linolenic acid (18:3 omega-6, ‘GLA’) and stearidonic acid (18:4 omega-3, ‘SDA’).

Metabolism of dietary fatty acids

Due to metabolic competition between the two EFAs for access to the enzyme delta-6 desaturase (Gerster, 1988), the significance of a dietary ratio for the intakes of omega-6 and omega-3 fatty acids is important to consider in health and in the interpretation of results from clinical studies.

Earlier, an optimal omega-6/omega-3 (n6/n3) ratio was considered to be somewhere between 5:1 and 10:1 (WHO & FAO, 1995), which is similar to the ratio found in soy bean oil (about 7:1).

More recent considerations suggest an optimal n6/n3 balance to be somewhere between 2:1 and 3:1, which reflects the ratio found in the traditional Japanese and Mediterranean diets, where the incidence of coronary heart disease has been historically low. The n6/n3 ratio in most commercial hemp seed oils is typically near 2.5:1.

An excess of dietary alpha-linolenic acid (omega- 3), for example, can disturb the metabolic balance by leaving a net deficit of omega-6 metabolites. The presence of both GLA and SDA in hemp seed oil, typically at a favourable n6/n3 ratio of 2:1 (Table 2) allows this enzymatic step with delta-6-desaturase to be efficiently bypassed. The same rationale has been applied to rapeseed oil (Brassica napus), which has a n6/n3 ratio of about 2:1.

Empirical and clinical studies on hemp seed oil


The system of traditional Chinese medicine maintains the oldest recorded source of information on hemp seed, both as a traditional food and medicine. In recent times, porridge of oats and hemp seed was used as an important source of nutrition in the Czech Republic, and at least one published report has described the application of hemp seed porridge, from folk medicine, in the treatment of tuberculosis without antibiotics.

More recent evidence has described how dietary fatty acids can be used in the treatment of this particular disease.

During the last decade, hemp seed oil has become available in speciality food shops throughout Europe and North America. Anecdotal reports attribute improvements in skin quality, stronger finger nails and thicker hair to modest daily usage (ca. 15–30 ml/day) over time; e.g., improvements in skin quality: 2–4 weeks, nails: 2–4 months and hair: 6–8 months. In both allopathic and traditional forms of medicine, such improvements are considered as good indications of general health. A recent clinical study with topically applied hemp seed oil has already demonstrated its usefulness in healing mucosal skin wounds after eye, nose and throat surgery. This finding is in line with numerous other clinical studies that have demonstrated the utility of EFAs and other PUFAs in healing and immune response.

The fatty acid profile of hemp seed oil is remarkably similar to that of black currant seed oil, which also seems to have a beneficial impact on immunologic vigor (Wu et al., 1999; Barre, 2001). Borage, which is rich in GLA, but totally lacking in omega-3 PUFAs, is fairly well tolerated as a source of this fatty acid, but perhaps more than just GLA is required in some disease states, such as atopy. In a randomized, crossover study that compared hemp seed oil and olive oil, improvements were seen in a population of patients with atopic dermatitis (eczema) within eight weeks after the ingestion of hemp seed oil at 30 ml (2 tbs)/day (Callaway et al., 2004). In this preliminary study, statistically significant improvements were seen in both skin quality and in plasma fatty acid profiles....


:papa:
 
     
benek

Dołączył: 31 Sty 2013
Posty: 5
Wysłany: Czw Lut 07, 2013 18:52   

Ja tam używam oleju lnianego, który tłoczy mój sąsiad. Dodaje go do każdej prawie potrawy (ok 5 łyżek dziennie) i to jest zdrowa żywność
i zdrowa dieta. Zresztą jedząc tej olej nie tyję, a jak kupiłem w sklepie to 3 kg w ciągu tygodnia przytyłem.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8000
Wysłany: Czw Lut 07, 2013 20:56   

benek napisał/a:
i to jest zdrowa żywność i zdrowa dieta.

z pewnoscia jestes w bledzie
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
benek

Dołączył: 31 Sty 2013
Posty: 5
Wysłany: Śro Lut 27, 2013 18:35   

A dlaczego tak sądzisz??? Przetestowane i sprawdzone
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6758
Wysłany: Nie Lut 23, 2014 11:26   

Rak a konopie
https://www.youtube.com/watch?v=1Rdfqa6o1ZQ
JW
 
     
gam 
gam

Dołączyła: 03 Lis 2010
Posty: 494
Wysłany: Nie Mar 02, 2014 23:56   

Leczniczy olej konopny trzeba zrobić samemu jak Rick Simpson i nasiona muszą być feminizowane czyli żeńskie. To co się sprzedaje w sklepach lub na ALLEGRO to zwykły zajzajer.
Już około 5000 lat temu medycy wschodu z powodzeniem stosowali w medycynie, nawet w XIX wieku naszej cywilizacji dodawano środek THC, CBD (cannabidio),CBG (cannabigerol), CBGV (cannabigevarin) uzyskany z ziół konopii indyjskich do wielu cudownych mikstur.
Dzięki takiemu olejowi konopnemu mogłam znowu zasiąść przy komputerze.
_________________
"Jeden człowiek nie zmieni świata, ale jeden człowiek może przekazać informację... która zmieni świat."
D. Icke http://davidicke.pl/forum/
 
     
gam 
gam

Dołączyła: 03 Lis 2010
Posty: 494
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 23:18   

Oto fragment wspomnień spisanych przez Ricka Simpsona: „Wyższa Szkoła Medyczna w Wirginii dostała fundusze od Państwowego Instytutu Zdrowia na znalezienie dowodów na to, że marihuana uszkadza ludzki układ odpornościowy. Wyobraźcie sobie ich zdziwienie, kiedy ich wyniki pokazały coś dokładnie przeciwnego: zamiast przyspieszać śmierć myszy ze wszczepionym rakiem mózgu, marihuana w radykalny sposób zwolniła wzrost guzów i przedłużyła ich życie. To Agencja ds. Narkotyków i Leków zawiesiła i zakończyła te obiecujące studia naukowe. Zdaniem Jacka Herera, dwa lata później prezydent Ford położył kres wszystkim publicznym badaniom nad konopiami i przyznał głównym spółkom farmaceutycznym wyłączne prawa do rozwijania syntetycznego THC”. Marihuana jest ZIOŁEM! I tyle.
_________________
"Jeden człowiek nie zmieni świata, ale jeden człowiek może przekazać informację... która zmieni świat."
D. Icke http://davidicke.pl/forum/
 
     
gam 
gam

Dołączyła: 03 Lis 2010
Posty: 494
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 23:23   

http://www.youtube.com/watch?v=Waj_2J2tK1Q

Obejżyjcie wszystkie 4 filmy.
_________________
"Jeden człowiek nie zmieni świata, ale jeden człowiek może przekazać informację... która zmieni świat."
D. Icke http://davidicke.pl/forum/
 
     
gam 
gam

Dołączyła: 03 Lis 2010
Posty: 494
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 23:26   

Ostrzeżenie: Olejki, które sprzedają dilerzy mogą mieć wiele zanieczyszczeń i często mało THC bądź wcale. Z mojego doświadczenia wynika, że większości oleju konopnego dostępnego na czarnym rynku powinno się unikać w celach medycznych. Zrób własny olej bądź powierz to zadanie komuś zaufanemu by zapewnić, że zostanie wyprodukowany bardzo czysty, wysokiej jakości olej.

Jak dużo wyprodukować i ile brać?
Jeden funt (ok. 500g) suchych „jak wiór” kwiatów zwykle wytwarza około 2 uncji (55 – 60 mL) wysokiej klasy oleju. Taka ilość olejku wyleczy większość poważnych nowotworów; przeciętny człowiek może spożyć taką ilość w około trzy miesiące. Ten olej jest bardzo silny, więc należy zacząć leczenie od małych dawek. Kropla oleju o rozmiarze mniej więcej połowy ziarnka ryżu od dwóch do czterech razy dziennie jest dobrą dawką na początek. Po czterech lub pięciu dniach powoli zacznij stopniowo zwiększać swoją dzienną dawkę. Z upływem czasu organizm nabiera tolerancji wobec oleju i można brać więcej i więcej. W przypadkach, w których ludzie są pod wpływem wielkiego bólu, zalecam szybkie zwiększanie dawki aż ból ustąpi. Wysokiej jakości olej konopny powstrzyma ból nawet gdy morfina nie jest skuteczna. Olejek może być aplikowany na zewnętrzne urazy by w ciągu paru minut uśmierzyć ból.

Czy będę „na haju”?
Stosując się do dawkowania uprzednio opisanego, wiele osób może przyjąć pełną kurację i nigdy nie być „na haju”. Odnośnie konopi bycie „na haju” jest niczym strasznym, nawet jeśli osobnik przyjmie zbyt wiele oleju, efekt szybko mija i żadna krzywda się nie dzieje. Nikt nie umarł od używania konopnych leków.

Czy uzależnie się?
Olej konopny nie sprawia, że twój organizm woła o więcej. Jest nieuzależniający, nieszkodliwy i skuteczny na praktycznie każde schorzenie.

Czy to jest to samo co olej z nasion konopi?
Nie! Jest to olej konopny, wyprodukowany z kwiatów oraz małych liści rośliny konopi. Jest to olejek eteryczny z tejże rośliny. Sklepy ze zdrową żywnością sprzedają olej z nasion konopi, który często jest niefortunnie określany jako olej konopny. Chociaż olej z nasion jest bardzo pożyteczny, nie zawiera wystarczająco dużo THC by mieć jakikolwiek wpływ na raka oraz na inne poważne schorzenia.

Czy konopie i marihuana to jedno i to samo?
Słowo „marihuana” jest jednym z ponad czterystu slangowych określeń globalnie używanych do określania cannabisu i/lub rośliny konopi.

Czy wszystkie rośliny konopi są jednakowe?
Gdy kupujesz lub hodujesz konopie, wybierz odmianę, która ma możliwie najwyższą zawartość THC. By pobudzić kogoś cierpiącego na depresję, zalecam dobrą odmianę Sativy. Dla większości innych stanów medycznych, mocno zalecam użycie odmian typu Indica. Relaksują i zapewniają osobie więcej odpoczynku oraz snu.

Jak to używać?
Wysokiej jakości olej konopny może być waporyzowany, przyjmowany doustnie bądź używany miejscowo. Dodaj olej do kremów i maści dla użytku zewnętrznego.

Gdzie mogę uzyskać informacje o produkcji tego oleju?
Proces ukazany w filmiku może być określony w najlepszym wypadku jako prymitywny, lecz olej wyprodukowany w ten sposób leczy raka. Tak naprawdę, ten lek powinien być produkowany w środowisku kontrolowanym, przy użyciu sprzętu do destylacji etc., aby usunąć rozpuszczalnik i oczyścić olej. Większość osób nie pojmuje destylacji i nie ma dostępu do niezbędnego sprzętu. Właśnie dlatego w filmiku pokazano tak prostą metodę, aby w razie potrzeby prawie każdy mógł wyprodukować ten olej. Tak jak w filmiku ponownie kładziemy nacisk na fakt, że ten proces, jeśli nie jest przeprowadzony prawidłowo, może być niebezpieczny i nie bierzemy odpowiedzialności za niewłaściwe zastosowanie tej edukacyjnej informacji.




Proces produkcji oleju konopnego Ricka Simpsona



Materiał bazowy:
Zwykle działam z funtem lub większą ilością dobrej jakości materiału konopnego. Możesz użyć tylko jednej uncji. Uncja (28g – przyp. tłum.) zwykle wytworzy 3 bądź 4 gramy oleju. Ilość wyprodukowanego oleju z jednej uncji będzie się wahać w zależności od odmiany, ale każda z nich ma tą cudowną leczniczą moc.

1 - Umieść kompletnie suchy materiał bazowy w plastikowym wiadrze.

2 - Zwilż materiał rozpuszczalnikiem takim, jakiego używasz. Różne rozpuszczalniki mogą zostać użyte. Ja lubię używać czystej nafty, lecz kosztuje ona $500 za 45-galonową (ok. 175 litrów – przyp. tłum.) beczkę. Możesz użyć 99% alkoholu izopropylowego, który możesz dostać w lokalnej aptece. Alkohol wchłania więcej chlorofilu z materiału roślinnego niż nafta. To daje olejom wytworzonym przy pomocy alkoholu ciemniejszą barwę lecz nie umniejsza mocy oleju w jakimkolwiek zauważalnym stopniu. Eter, nafta lub butan oraz wiele innych rozpuszczalników mogą wytworzyć oleje, które są bursztynowe i klarowne. Co prawda te klarowne olejki wyglądają lepiej, ale ciemny olej może być równie skuteczny. Jeśli proces jest przeprowadzony prawidłowo, pozostają znikome pozostałości po rozpuszczalniku bądź ich wcale nie ma. Spożywam oleje wyprodukowane przy pomocy różnych rozpuszczalników od ośmiu lat bez żadnych negatywnych efektów. Będziesz potrzebował około dwóch galonów (ok. 7,5L) rozpuszczalnika by pozyskać THC z jednego funta (450g) suchego materiału bazowego. 500 millilitrów rozpuszczalnika powinno z łatwością wystarczyć na pozyskanie THC z jednej uncji konopnego materiału bazowego.

3 - Zmiażdż materiał roślinny używając do tego patyka z nieimpregnowanego (wolnego od chemii) drewna bądź innego podobnego przedmiotu. Mimo iż materiał bazowy został zwilżony rozpuszczalnikiem, zauważysz, że materiał może zostać bez trudu zmiażdżony.

4 - Dodaj rozpuszczalnika aż materiał bazowy będzie doszczętnie pokryty.
Użyj patyka by zamieszać materiał roślinny. Gdy to czynisz, THC z rośliny rozpuszcza się w rozpuszczalniku.

5 - Kontynuuj ten proces przez około 3 minuty.

6 - Przelej miksturę olej-rozpuszczalnik oddzielając ją od materiału roślinnego do drugiego wiadra. Pozbawiłeś materiału roślinnego około 80% jego THC.

7 - Drugie przemycie – znowu dodaj rozpuszczalnika do materiału roślinnego i mieszaj przez kolejne 3 minuty by wydobyć pozostałe 20%.

8 - Przelej tą miksturę olej-rozpuszczalnik do wiadra zawierającego pierwszą miksturę, którą odlałeś poprzednio.

9 - Pozbądź się dwukrotnie przemytego materiału roślinnego.

10 - Przelej miksturę olej-rozpuszczalnik przez filtr kawowy do czystego pojemnika.

11 - Odparuj rozpuszczalnik. Zauważyłem, że tą czynność bardzo świetnie wykona gotowarka do ryżu. Ta, którą posiadam, ma dwa ustawienia temperatury - wysokie oraz niskie - i mieści w sobie ponad pół galona (2,5 litra) mikstury olej-rozpuszczalnik.

12 - Wlej miksturę olej-rozpuszczalnik do gotowarki do ryżu na około ¾ jej pojemności.

Upewnij się, że jesteś w dobrze przewietrzonym miejscu i ustaw wiatrak by rozwiać opary z rozpuszczalnika. Te opary są bardzo łatwopalne. Koniecznie trzymaj się z dala od rozżarzonych elementów, iskier, papierosów etc., które mogłyby zapalić opary.

13 – Podłącz gotowarkę do ryżu i ustaw na temperaturę wysoką.

14 - Gdy poziom mikstury olej-rozpuszczalnik w gotowarce do ryżu będzie malał, kontynuuj dolewanie aż cała mikstura się znajdzie w gotowarce.

15 - Dodaj parę kropel wody do mikstury olej-rozpuszczalnik, gdy poziom będzie spadał po raz ostatni. Ilość dodanej wody zależy od ilości materiału bazowego jaki miałeś na początku. Jeśli wytwarzam olej z funta dobrych kwiatostanów, zwykle dodaję około dziesięciu kropli.

16 - Gdy pozostaje około jeden cal (2,5cm) mikstury olej-rozpuszczalnik-woda w gotowarce, załóż rękawice kuchenne, podnieś urządzenie i delikatnie zawiruj zawartością.

17 - Kontynuuj wstrząsanie dopóki nie odparuje rozpuszczalnik. Tych kilka kropli wody pomaga uwolnić pozostałości rozpuszczalnika i poniekąd ochronić olej od za dużej temperatury. Gdy rozpuszczalnik został odparowany, gotowarka, której używam, automatycznie przełącza się na niską temperaturę. To pozwala uniknąć jakiegokolwiek ryzyka przegrzania oleju. W żadnej chwili temperatura oleju nie powinna przekroczyć 290F stopni (140 C).

18 - Załóż swoje rękawice kuchenne i wyjmij naczynie zawierające olej z gotowarki do ryżu.

19 - Delikatnie wlej olej do małego pojemnika ze stali nierdzewnej.

20 - Umieść ten pojemnik w dehydratorze bądź na delikatnie grzejącym urządzeniu takim jak podgrzewacz do kawy. Może to zająć parę godzin, lecz woda oraz lotne terpeny wyparują z oleju. Gdy już nie ma jakiejkolwiek aktywności na powierzchni oleju, lek jest gotowy do użytku.

21 - Przelej ciepły olej do butelki; lub – tak jak w filmiku – zassij go za pomocą plastikowej strzykawki. Umieszczenie oleju w plastikowej strzykawce czyni wydzielanie leku bardzo łatwym.

Gdy olej ostygnie ma konsystencję gęstego smaru. Niektóre odmiany wytwarzają bardzo gęsty olej i możesz mieć problem z wyciśnięciem go ze strzykawki. Jeśli to się zdarzy, umieść strzykawkę w ciepłej wodzie na parę minut przed użyciem.



Kilka prostych faktów dla każdego, kto rozpoczyna używanie oleju konopnego jako leku.
Olej konopny obniży ciśnienie krwi i jeśli przyjmujesz leki na obniżenie ciśnienia, może się okazać, że te leki nie będą już potrzebne. To samo się tyczy cukrzyków. Widziałem jak olej konopny kontroluje poziom cukru we krwi w takim stopniu, że insulina nie była już dalej potrzebna.

Nie jestem lekarzem i nie mam prawa mówić ludziom co powinni czynić. Osobiście nie rozważałbym przyjmowania jakiejkolwiek terapii na raka obecnie używanej w naszym systemie zdrowotnym; nie polecam przyjmowania oleju konopnego razem z chemioterapią. Jaki byłby sens wytworzenia własnego leku by potem pozwolić systemowi medycznemu dawać tobie olbrzymie dawki trucizny?

Z mojego doświadczenia z konopnym lekarstwem wyciągnąłem wniosek, że, gdy osoba już zacznie przyjmować olej konopny, większość farmaceutycznych leków nie jest dłużej potrzebna . Olej konopny zdaje się dobrze łączyć z większością naturalnych leków, lecz miałem kilka doniesień od ludzi, którzy próbowali brać olej konopny razem z farmaceutykami i mieli bóle brzucha etc. Wszystkie problemy ustąpiły, gdy przestali brać przepisane leki.

Dla każdego, kto ma zamiar wykorzystać te informacje by pomóc ukochanej osobie, witam was w świecie prawdziwej medycyny. Znowuż, przestrzegam abyście byli bardzo ostrożni podczas odparowywania rozpuszczalnika. Opary są bardzo łatwopalne. Upewnij się, że jesteś z dala od rozżarzonych elementów, iskier, papierosów etc., które mogłyby zapalić opary.
Życzę wam dużo szczęścia i zdrowia.
Z serdecznymi pozdrowieniami,
Rick Simpson.
_________________
"Jeden człowiek nie zmieni świata, ale jeden człowiek może przekazać informację... która zmieni świat."
D. Icke http://davidicke.pl/forum/
Ostatnio zmieniony przez gam Czw Mar 06, 2014 23:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gam 
gam

Dołączyła: 03 Lis 2010
Posty: 494
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 23:34   

Rozpoczęłam chemoterapię w 1999 roku, w wieku 41 lat, po zabiegach chirurgicznych na piersiach i węzłach chłonnych. Po konsultacji z naturopatą w kwestii medycyny alternatywnej miałam wybór: przyjęcie wysokich dóz witaminy C i nadtlenku wodoru (czynnik aktywny w wodzie utlenionej – przyp tłum.) lub A/C (adriamycin i cisplacin) – najczęściej używanej kombinacji w przypadku terapii raka piersi – chemioterapię. Choć sama uznają się za niekonwencjonalną zdecydowałam się jednak na terapię konwencjonalną. A/C miało wysoki wskaźnik skuteczności, podczas gdy druga forma miała jeszcze udowodnić swoją skuteczność.

Po pierwszej kuracji A/C powiedziano mi, że mam cztery godziny zanim uderzą mdłości i wymioty. Poszłam więc do spożywczaka i zaopatrzyłam się w produkty, które pomogły by mi się nawodnić, i miałam nadzieję, że objawy się nie przytrafią.

Zanim zdążyłam odebrać Zofran ( środek przeciwwymiotny), pojawiły się pierwsze nudności i szybko nastąpiło następne stadium: wymioty – do śmietnika w sklepie Shop & Stop, a później w samochodzie. Pomyślałam sobie: nie ma to jak odrobina upokorzenia na dokładkę do uroku mej bladej cery.

Gdy wróciłam do domu, zapaliłam marihuanę, licząc, że przynajmniej zredukuję mdłości. Niestety, uderzający aromat zioła, jego smak i dym tylko pogorszyły sprawę. Ku memu przerażeniu i niedowierzaniu nagle pojawił mi się odruch wymiotny przy maryśce, co przy mojej 30-letniej historii palenia nigdy nie zdarzyło się wcześniej i było zarówno niepokojące jak i rozczarowujące.

Sprawa pogorszyła się jeszcze gdy Zofran okazał się niebezpieczną porażką. Po nocy nieprzerwanych wymiotów, nieprzytomną i halucynującą znalazła mnie moja przerażona 9-cio letnia córka. Karetka zawiozła mnie do szpitala.

Podczas mojego krótkiego pobytu podano mi kolejny steryd droperidol. Miałam 12-godzinną reakcję alergiczną. Wprawdzie przeszły mi wymioty, ale opuchlizna języka i gardła utrudniała mi oddychanie.

W końcu, gdy sąsiad z łóżka obok i jedna z pielęgniarek pokłócili się z moim lekarzem i nalegali, że mam reakcję alergiczną, podano mi Depo-Medrol. Dziesięć minut później, poczułam się na tyle dobrze by się wypisać.

To wydarzenie pchnęło mnie do poczynienia własnych badań, które były lekko przerażające ale też wiele wyjaśniły. Odkryłam, że wyzwalacz hiper-emezji (ciągłych wymiotów) znajduje się z mózgu. Odkryłam, że pacjenci, którzy mieli reakcję podobną do mojej na pierwszy zabieg po prostu stymulowali i utrwalali reakcję w tej części mózgu, która je zapisuje i powtarza, gdyby „truciznę” podano po raz kolejny. Oznaczało to, że moja kolejna doza chemii wytworzyłaby podobne, lub nawet gorsze, rezultaty ponieważ reakcja była już zapisana w mózgu i czekała tylko na wyzwolenie.

Moje poszukiwania ujawniły jeszcze jedną rzecz, że terapie uzupełniające do zwalczania efektów ubocznych chemoterapii mogą spowodować śmierć. Ludzie umierają nie tylko od samego raka lub chemii ale też od reakcji alergicznych na leki mające przynieść ulgę przy efektach ubocznych. To sprawdziłam na własnej skórze, lecz szczęśliwie, nie okazało się to dla mnie śmiertelne.

Razultat mojej następnej terapii A/C okazał się zgodny z moimi badaniami i przewidywaniami. Wtedy lekarz ustalił dla mnie lecznie w domu i opiekę pielęgniarską. Dano mi silne dawki Ativanu i Zofranu. Zofran zwiększono. Ativan dano w większych dawkach 5 mg co 4 godziny bym spała.

Gdy pytałam o zwiększony Ativan, lek który brałam regularnie przed snem, powiedziano mi, ze też ma przeciwwymiotne działanie.

Jaki był rezultat? Gdy spałam, miałam okropne koszmary, gdy się budziłam, ciągłe wymioty. Próbowałam znów palić, z nadzieją, ze tym razem pomoże. Niestety, smak i zapach wywoływały ten sam rozczarowujący efekt jak wcześniej – wymioty.

Zrezygnowałam z zioła. Cykl spania i wymiotów trwał cały tydzień. Po tygodniu miałam symptomy odstawienia po Ativanie. Kolejny „bonus” na który nie byłam gotowa. Lek ten znany jest z uzależniających właściwości, a przy wysokich dawkach jakie mi podawano, przez następny tydzień miałam straszny syndrom odstawienia.

To co przeczytałam wcześniej dodatkowo się zatem potwierdziło. Ativan mógł mnie zabić, tak się nie stało, choć syndrom odstawienia sprawiał, że sama chciałam z sobą skończyć.

Dwa razy zniosłam cierpienia związane z efektami ubocznymi chemii i terapiami mającymi te efekty łagodzić. Dlatego łatwo podjęłam decyzję by całkowicie przerwać terapię. Onkolog jednak przekonał mnie, żeby kontynuować kolejne cztery serie tylko z Taxolem zamiast A/C.

Efekty uboczne Taxolu wydawały się bardziej znośne, brak nudności i wymiotów, za to utrata włosów i bóle mięśniowe podobne do grypy przez około tydzień, po kuracji. Uznałam, że marihuana mogłaby mi pomóc skoro leki się zmieniły.

Bóle wywołane Taxolem były dużo intensywniejsze niż cokolwiek „grypopodobnego” co wcześniej doswiadczyłam. Czułam się jakby coś mnie zgniotło i połamało mi wszystkie kości. Gdy pierwszy raz w takim stanie próbowałam naładować fajkę wymagało to ode mnie ogromnego wysiłku. Widziałam jednak, że marihuana ma działanie przeciwbólowe, a oficjalnie dostępne środki nie przynosiły ulgi.

W kilka minut po spaleniu ból zelżał. Z każdym razem gdy wracał brałam kilka buchów(przyp.red. zaciągnięcie się papierosem z marihuaną, określenie slangowe). Nie trzeba wspominać, ze fajkę miałam przy sobie przez cały czas i ciągle paliłam.

Przez następne kilka miesięcy mój organizm tak samo reagował na Taxol. Ból pojawiał się zgodnie z rozkładem, miałam jednak poczucie bezpieczeństwa wiedząc, że choćby tymczasowa ulga jest oddalona tylko o kilka machów.

Reakcja mojego onkologa na dane jakie mu przedłożyłam w związku z paleniem, i swoim wyborem środka ulgi nie okazała wielkiego wsparcia – co nie było dla mnie zaskoczeniem. Owszem przyznała, że marihuana jest środkiem przeciwbólowym i „mogłaby” być pomocna lecz odmówiła dyskusji na ten temat i nadania temu swego autorytetu. Nauczyłam się już, żeby nie promować zielonego jako lekarstwa u kogoś kto ufa tylko terapiom konwencjonalnym. To marnowanie czasu i energii.

Wierzę, że obie moje terapie i związane z nimi odkrycia warto opublikować. Niezależnie od tego jak wielkim aktywistą na rzecz medycznej marihuany pacjent by nie był, „najważniejsze” są kwestie prawne. Najbardziej niepokoi mnie niechęć środowiska medycznego do kompromisów, do zgłaszania wiedzy na temat korzystnego działania marihuany, którą otrzymują od pacjentów.

Obawiam się, że onkolodzy ciągle będą odmawiać potwierdzenia właściwości marihuany, szczególnie w kwestii zwalczania efektów ubocznych chemoterapii, co niewątpliwie dałoby podstawę do dalszych badań

Wątpię żeby udało wam się kiedykolwiek przeczytać równie szczere i dokładne świadectwo jak to w jakimś magazynie, który moglibyście znaleźć na wieszakach w supermarkecie. Mam za to prosty przekaz dla czytelników: marihuana ma wiele właściwości medycznych, niektóre cudowne, inne byćmoże mityczne. Nie twierdzę, że inni nie skorzystają na paleniu marihuany przy mdłościach wywołanych chemoterapią. Nie zadziałała ona dla mnie przy pierwszej kuracji, ale miała świetny efekt przy drugiej kuracji.

ŹRÓDŁO: CANNABIS CULTURE

Pacjentka medycznej marihuany: Patricia Allen
_________________
"Jeden człowiek nie zmieni świata, ale jeden człowiek może przekazać informację... która zmieni świat."
D. Icke http://davidicke.pl/forum/
 
     
gam 
gam

Dołączyła: 03 Lis 2010
Posty: 494
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 23:42   

W Polsce też można wychodować ZIOŁO i produkować olej. Posiadanie NASION konopii jest legalne, kupuj tylko nasiona medyczne feminizowane.

Znalezienie odpowiedniego miejsca na nasze nasionka.

Moim zdaniem jest to najtrudniejsza część całej pracy. Po prostu nie ma miejsc idealnych, zawsze istnieje ryzyko, że ktoś je znajdzie. Przy szukaniu miejsca należy kierować się następującymi kryteriami:

zamaskowanie - miejsce musi być z dala od osiedli, między krzakami albo gdzieś na uboczu, sami pewnie wiecie gdzie rzadko ktoś chodzi. Pamiętaj, im trudniej tobie się tam dostać tym mniejsza szansa, że ktoś niepowołany się tam dostanie. Musisz także pamiętać o podstawowych zasadach, czyli chodzeniu różnymi drogami na miejsce plantacji, żeby nie wydeptywać ścieżki, nie chodzenie w więcej niż 3 osoby, bo takie tłumy zwracają uwagę przypadkowych przechodniów, nie pokazywanie absolutnie nikomu plantacji poza osobami z którymi sadzisz, jeśli nie robisz tego sam.

nasłonecznienie - miejsce nie może być zaciemnione, roślinki rosnące w cieniu po prostu będą cherlawe, im więcej słońca tym lepszy towar. Uważaj, gdyż przy poszukiwaniu miejsca wszelkie drzewa mogą mieć jeszcze mało liści a potem jak “zarosną” na nasze roślinki, mogą mieć za mało słońca, miejsce, gdzie krzaczki będą miały przynajmniej 6 godzin pełnego słońca w ciągu dnia, a przez resztę nie za duży cień - miejsca otwarte na południe i zachód.

wilgotność - dobre jest sadzenie koło rzek lub innych zbiorników wodnych, niestety istnieje ryzyko sadzenia przy rzekach, gdyż może przy powodzi zniszczyć nasze roślinki, ale sadzenie na miejscach gdzie bardzo daleko jest do wody spowoduje, że w suche lato będziesz musiał donosić bardzo dużo wody w butelkach, a utrzymanie w ten sposób większej plantacji jest wręcz niemożliwe. Koło rzek dobrze jest sadzić, ponieważ z reguły jest tam dużo zarośniętych krzakami miejsc; można przedrzeć się przez nie i wykarczować, pozostawiając krzaki przy brzegach, co osłoni nasze roślinki przed ciekawskimi i zapewni im w środku wystarczająco słońca i ładnie się w nią wtapiały, tzn. zachowania naturalnej harmonii natury.
gleba - podobno dobre miejsce na sadzenie zioła jest tam gdzie rosną duże pokrzywy , ale w moim przypadku to się nie sprawdziło, w przyszłym roku nie będę patrzył na glebę, tylko wykopię dołek i wsypię ziemi ogrodniczej i na takiej posadzę krzaki, albo 50% ziemi z danego miejsca 50% ogrodniczej, bo taka mieszanka też jest ponoć dobra. Bardzo dobra gleba jest w pobliżu rzek - jest pulchna i bogata we wszystkie potrzebne roślinie składniki.

Jeżeli już mamy odpowiednie miejsce możemy przejść do punktu kolejnego


Skąd wziąć nasiona?
Przede wszystkim chcę zaznaczyć, żeby nie wierzyć w cudowne nawozy, cudowne techniki hodowli i temu podobne techniki, które rzekomo poprawiają nawet kilkukrotnie jakość towaru. Brednie. Jedyna prawda jest taka: z dobrych nasiona bez większego wysiłku będzie dobry towar, ze słabych nasion choćbyśmy wybulili grubą forsę na nawozy, glebę, nawadnianie itp. nie będzie dobrego towaru. Teraz pozostaje pytanie skąd wziąć nasiona??? Tak więc, co ja polecam, dla osób które dopiero chcą to zrobić z własnej plantacji albo nie wiedzą skąd kupić nasiona. Sprawa jest bardzo prosta, można je zamówić z różnych banków które znajdziecie w necie. Pamiętajcie dobre miejsce i dobre nasiona to 90% sukcesu, reszta zależy od tego czy nikt nie znajdzie naszego miejsca i warunków atmosferycznych.

Jeśli wykonacie to co jest napisane powyżej, to macie za sobą już 50%-90% roboty związanej z hodowlą cudownej rośliny jaką jest marihuana. Piszę 50%-90% bo wszystko zależy od tego jak bardzo będziecie dbać potem o swoją roślinkę, znam osoby które po posadzeniu do ziemi nasion nawet ich nie podlewają tylko liczą na dobre deszcze i też nieźle im idzie, znam też osoby , które chodzą odwiedzić krzaka przynajmniej raz w tygodniu, podlewają, odchwaszczają itp. Zakładam, że mamy już dobre miejsce i dobre nasiona.


W jakim okresie najlepiej sadzić marihuanę?

Najlepiej tuż po ostatnich przymrozkach. Mróz bowiem może zniszczyć nasze krzaki. Najlepszy okres to od końcowych dni kwietnia (przy dobrej pogodzie) do końca maja, a w przypadku odmian np Ruderalis Skunk i Early Girl mozemy wysadzać nawet w czerwcu zdążą dojżeć, zależnie od techniki wysadzania. [p: ważne, żeby waszym krzakom było ciepło w “stópki” - ziemia ma być dostatecznie nagrzana; jeżeli uważasz, że to już czas na wysadzanie, wraz z pojawieniem się cieplejszych dni, poczekaj jeszcze tydzień]

Technika wysadzania nasion marihuany.

Ta technika jest moim zdaniem łatwiejsza i ma duży plus, nie trzeba mieć miejsca w którym mogłyby stać sadzonki. Pierwszy wariant to najzwyczajniejsze wrzucenie nasionek do szklanki z wodą na 12-24 h (powinno stać w ciemnym miejscu) a następnie tak “odleżałe” nasionka powinny być umieszczone w ziemi na zewnątrz na głębokości ok. 1cm. Drugi wariant to zaczekanie aż nasionka zaczną kiełkować i dopiero wsadzenie ich do ziemi (z reguły kiełkują 1-5 dni, ale niektóre mogą dłużej - nawet do 2 tygodni). Wysadzanie takie należy zacząć pod koniec kwietnia lub w pierwszych dniach maja. Jeżeli jednak zagapiłeś się to pamiętaj, że roślina powinna zdążyć dojrzeć przed mrozami, nawet jeżeli posadzisz ją na początku czerwca (chociaż to zależy od gatunku), ale jak wiadomo im wcześniej tym lepiej (byle nie za wcześnie). Lepiej stosuj się do zasady sadzenia na początku maja.

Koniec czy dopiero początek?
Właśnie teraz musisz postawić sobie to ważne pytanie. Jeżeli wysadziłeś już nasiona do gleby to spokojnie możesz sobie olać tą plantację, przyjść w okresie wrzesień-październik, zależnie od gatunku (jedne dojrzewają już na początku września inne pod koniec października) [ seed-banki zazwyczaj podają kiedy dana odmiana dojrzewa, a jak nie, to nie zaszkodzi ich spytać], i o ile ktoś ich nie ukradł, zastać swoje krzaki pełne towaru i zebrać co trzeba. To pójście na łatwiznę, jeżeli do nich nie będziesz zaglądał, bez problemu wyrosną same, to mocne roślinki (i duże 1-2m w polskich warunkach) ale pamiętaj, że krzaki , które nie były podlewane, odchwaszczane i w odpowiednim momencie nie zostały wyrwane męskie osobniki (i powstały na skutek tego nasiona) pewnie w 50% zdechną i będą miały dużo mniejszą wartość niż te, na których te zabiegi były stosowane. Wybór należy do ciebie: mniej towaru i niższej jakości bez wysiłku czy więcej towaru, lepszej jakości, co zależy od dozy włożonego wysiłku.
Podlewanie kiełkujących nasion
Może się zdziwisz ale podlewanie też nie jest konieczne, krzaki posadzone koło rzeki, stawu, jeziora itp. nie potrzebują prawie w ogóle podlewania, a nawet krzaki nie posadzone w takich miejscach też wymagają go jak z tydzień do dwóch nie pada deszcz. Początkowo, kiedy roślinki są małe lubią być podlewane 2-3 razy w tygodniu (jak pada to nie podlewać, to chyba oczywiste), starsze roślinki nie ma sensu podlewać częściej niż raz na tydzień (jeżeli nie padało). Najlepiej, mimo wszystko, posadzić koło wody i nie podlewać w ogóle. Chyba, że przy nawożeniu (wtedy obowiązkowo), albo jak jest wielka susza (przez 2-3 tygodnie).


Nawożenie młodej marihuany
Nawozy naturalne - wbrew pozorom są bardzo dobre i początkującym hodowcom i osobom którym zależy na dobrym (niechemicznym) smaku zioła polecałbym stosowanie tylko tych nawozów. Nawóz , który zastosowałem to “biohumus". Moim zdaniem to najlepszy nawóz na rynku i najbezpieczniejszy.
Nawozy sztuczne - nie polecam ich
Nawapnianie - jeżeli gleba pod krzakami jest za kwaśna będą wolno rosnąć i będą żółknąć, wtedy trzeba ją nawapnić. Tylko nie stosujcie wapna gaszonego. Polecam drobno zmielone skorupki od jajek i pokruszoną kredę, to na pewno nie zaszkodzi ale wolno dosyć działa i trzeba często stosować. Cóż, tak to jest jak się nie wykopało dołka i nie zastosowało ziemi ogrodniczej.


Szkodniki
Ślimaki - uwierzcie mi co byście nie robili to i tak dobiorą się do waszego cudownego krzaczka. To istny koszmar, szczególnie w pewnych okresach. Małemu krzaczkowi potrafią nawet przegryźć łodygę. Dobrym sposobem jest obsypanie trocinami miejsca, gdzie rośnie krzaczek (można je kupić w zoologicznym), ślimaczek jest śliski i lepliwy, oblepi się cały i nie przejdzie.
Sarny - tak sarny i jelenie to też narkomani i gwarantuję, że już dużemu krzakowi ślimaki co najwyżej zjedzą kilka liści zanim zdążysz je dorwać, a sarna wetnie cały. Mrówki - mrówki zjadły kilka liści w sumie. Pani dała mi w ogrodniczym preparat, ale działał on tylko około miesiąca a potem znowu atakowały.
Pajączki - miałem ich dziesiątki jak nie setki na krzakach, swoimi pajęczynami zaginają liście, zostawiłem je w spokoju, ale jak ktoś martwi się, że zagięte liście łapią za mało słońca to ponoć jest na nie jakiś preparat, radzę zapytać w ogrodniczym.
Przycinanie
Kiedy krzaki mają około 4-5 tygodni należy oberwać sama końcówkę krzaka [ lepiej obciąć np. żyletką lub małymi, ostrymi nożyczkami] potem dokonać jeszcze 1-3 przycięć, średnio co 3-4 tygodnie wszystkich czubków rozgałęzień (nie obrywać liści i pamiętać ze obrywa się tylko sam czubeczek, jak najmniej, mniej więcej 1cm nad ostatnimi liśćmi). Powoduje to większe rozgałęzianie się krzaków i zdaniem większości hodowców jest wtedy więcej towaru. Dużym plusem jest to, że osiągają wtedy mniejsza wysokość i nie są aż tak widoczne.
Męskie i żeńskie osobniki marihuany
Zależnie od gatunku marihuany przez nas posadzonej w okresie miedzy lipcem-sierpniem krzaki zaczynają kwitnąć. Wtedy można rozpoznać które krzaki są męskie a które żeńskie.

a) Jak rozróżnić czy krzak jest męski czy żeński?
I tu będziecie mieć duży problem.... a nawet bardzo duży. Najlepiej proponuję poszukanie tego tematu Jak rozpoznać płeć konopi, żeńska czy męska? niektórzy mogą mieć problemy. W zarysie wygląda to tak, że męskie krzaki mają małe kuleczki, a żeńskie coś jakby włoski. Na początku pojawia się to na samym szczycie rośliny, wyrasta tuż nad najwyższymi listkami.
b) Co zrobić z męskim krzakiem?
W sumie ma to mało wspólnego z hodowaniem, ale dam wam dobrą radę - wyrwijcie cały razem z korzeniami .

Zbiory
To chyba najprzyjemniejsza część hodowli marihuany i myślę, że wszyscy się ze mną zgodzą. Przeważnie towar jest gotowy zależnie od gatunku hodowanego przez nas zioła we wrześniu lub październiku. W tym okresie uważnie obserwujemy krzaki, kiedy więcej kwiatów zakwitło (zmieniło kolor), niż pojawia się nowych (na początku są białe a potem zależnie od gatunku zmieniają kolor [p: na pomarańczowy/bursztynowy/fioletowy]), przystępujemy do zbiorów. Wyrywamy wszystkie krzaczki.
Nie liście są ważne a kwiaty. Te wieszacie, razem z łodygą, w przewiewnym miejscu i suszycie. Liście mają baaaaardzo mało THC. [ niektórzy oddzielają liście dopiero po suszeniu, bo liście podczas transportu i suszenia okrywają “topy” i uniemożliwiają przypadkowe zbieranie żywicy z kwiatów]
_________________
"Jeden człowiek nie zmieni świata, ale jeden człowiek może przekazać informację... która zmieni świat."
D. Icke http://davidicke.pl/forum/
 
     
dario_ronin 

Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3189
Skąd: UK
Wysłany: Pią Mar 07, 2014 00:26   

gam napisał/a:
Dzięki takiemu olejowi konopnemu mogłam znowu zasiąść przy komputerze.
wiesz coś naprawdę, z własnego doświadczenia?
 
     
gam 
gam

Dołączyła: 03 Lis 2010
Posty: 494
Wysłany: Pią Mar 07, 2014 13:40   

Kiedyś tu bywałam, a dzięki temu teraz tu jestem bogatsza w doświadczenia - jak na razie innej drogi nie widzę. TO NAPRAWDĘ DZIAŁA!!! Ja to wiem i Ty możesz to wiedzieć od siebie.
_________________
"Jeden człowiek nie zmieni świata, ale jeden człowiek może przekazać informację... która zmieni świat."
D. Icke http://davidicke.pl/forum/
 
     
gam 
gam

Dołączyła: 03 Lis 2010
Posty: 494
Wysłany: Pią Mar 21, 2014 15:37   

Wykład Jerzego Vetulaniego w ramach Tygodnia Mózgu 2014 w Krakowie o medycznej marihuanie!

Tydzień Mózgu 2014 w Krakowie odbywa się pod hasłem „Neurobiologia i medycyna – wykorzystanie wyników badań podstawowych w medycynie”. Organizatorami są Polskie Towarzystwo Przyrodników im. Kopernika, Zakład Biologii i Obrazowania Komórki Instytutu Zoologii Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Instytut Farmakologii Polskiej Akademii Nauk. Materiały z konferencji zostaną opublikowane w czasopiśmie ” Wszechświat” Nr 1-3, 2014, który dostępny będzie w sprzedaży podczas konferencji, przed i po każdym z wykładów.



12.03.2014, środa

Prof. dr hab. Jerzy Vetulani
(Instytut Farmakologii PAN w Krakowie):

„ Medyczne zastosowanie marihuany ”

Miejsce i czas wykładów:

Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego
Kraków, ul. Krupnicza 33

początek: codziennie godz. 17:00

Czy ktoś zna treść wykładu?
_________________
"Jeden człowiek nie zmieni świata, ale jeden człowiek może przekazać informację... która zmieni świat."
D. Icke http://davidicke.pl/forum/
 
     
moniczka23

Dołączył: 10 Sty 2017
Posty: 10
Wysłany: Czw Lip 20, 2017 07:14   

Orientujecie się gdzie można kupić olej konopny?
 
     
melenbi

Dołączył: 08 Sie 2018
Posty: 1
Wysłany: Śro Sie 08, 2018 13:26   

Regularnie korzystam z oleju konopnego, o jego cudownych właściwościach dowiedziałam się z artykułu www.olejkonopnycbd.com.pl sporo on wyjaśnia, myślę, że powinny go przeczytać osoby, które są ich przeciwnikami.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2018 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved