RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Paź 29, 2024 16:45 Sekret zdrowia ciała. Potrzeba mało albo tylko jednego.
Człowiek jest ssakiem dlatego swój rozwój cielesny rozpoczyna od ssania mleka matki. To jest wzorcowy pokarm dla człowieka na całe jego życie. Ogólnie wiadomo, że mleko kobiece zawiera: wodę, białko, tłuszcz, trochę węglowodanów, witaminy i minerały. Wszyscy skupiają się na białku, tłuszczu i węglowodanach jako głównych składnikach energii. To wszystko jest konieczne ale nikt nie zadaje pytania, co jest potrzebne do dostarczenia impulsów elektrycznych do mięśni. Jest nim właśnie wapń. Włókna mięśni gładkich znajdują się w ścianach wydrążonych narządów trzewnych takich jak wątroba, trzustka i jelita. Serce jest jednym wielkim mięśniem. Włókna mięśni szkieletowych występują w mięśniach, które są przymocowane do szkieletu. Wapń umożliwia właściwe działanie mięśni, w tym skurcz i rozkurcz, co jest niezbędne do wykonywania każdego ruchu, każdego uderzenia serca, każdego ruchu jelit, trzustki i wątroby. Jak wiadomo mięśniem, który nie może się nigdy zatrzymać jest serce. Mózg więc za priorytet zawsze będzie uważał doprowadzenie jonów wapnia do mięśnia sercowego. Panuje powszechne przekonanie, że wapń jest głównie potrzebny do budowy kości. I to jest największe kłamstwo jakie jest publicznie przedstawiane. Wystarczy zadać podstawowe pytanie: skoro wapń jest używany głównie do budowy kości to dlaczego organizm woli znosić ból kostno – stawowy z powodu osteoporozy, dlaczego może dopuścić nawet do złamań kości z powodu ich osłabienia tak że człowiek nie potrafi poruszać by szukać pożywienia? Dlaczego woli zasysać cały wapń z zębów narażając człowieka na problemy trawienne z powodu braku przeżuwania pokarmu (dla organizm sztuczna szczęka nie istnieje). Skoro wiemy, że jest to fakt to pytanie drugie jest następujące: gdzie jest tak ważny jest wapń skoro organizm ograbia z niego kości i stawy? Otóż właśnie priorytetem jest nieustanna praca serca. Potem praca kończyn i narządów, które posiadają mięśnie. Wniosek jest jasny, że kości są żelaznym rezerwuarem wapnia, który zawsze musi być pod ręką. To, że kości są magazynem świadczy fakt, że potrafią się one zrastać czyli odbudowywać swoją strukturę za pomocą wapnia. Jest to magazyn wydawania i przyjmowania wapnia. Dzienne normy zapotrzebowania na wapń: kobiety w wieku 19-50 lat – 1000 mg, kobiety w wieku >51 lat – 1200 mg, mężczyźni w wieku 19-65 lat – 1000 mg, mężczyźni w wieku >66 lat – 1200 mg, ciąża i laktacja <19 lat – 1300 mg, ciąża i laktacja ≥19 lat – 1000 mg. Najwyższe tolerowane spożycie wapnia dla dorosłych w wieku 19-50 lat wynosi 2500 mg/dobę, a dla osób >50 roku życia – 2000 mg/dobę. Są to oczywiście uśrednione wartości ale są dość miarodajne. Tak więc każda mniejsza podaż wapnia do organizmu to sięganie do rezerw w kościach. Dlatego wiele osób w starszym wieku ma już wyczerpane magazyny wapnia i choruje na różnorodne schorzenia kostne: złamania, bóle kręgosłupa, bóle stawów, ubytki w uzębieniu. Ma to też wielki wpływ na psychikę. Twierdzę, że uzależnianie się od wszelkich używek takich jak kawa, papierosy, alkohol, narkotyki, uzależnienie od wrażeń emocjonalnych, sportów, seksu są maskowaniem niskiego dostępu do energii. Energii spożywamy aż nadto jednak nasza sieć przesyłowa jest mało wydajna. Dlatego organizm szuka chwil gdy nie jest na tak niskim poziomie energetycznym. Na przykład jak działa kawa? Gdy znajdzie się we krwi ma właściwości obfitego wyciągania wapnia z mięśni i puszczania go w obieg układu krwionośnego. Wtedy czuje się pobudzenie bo główne organy wewnętrzne mają chwilowo pełen dostęp do energii natomiast niektóre mięśnie nie i dlatego mogą drżeć np. ręce czy powieki gdyż są zakłócenia w skurczu i rozkurczu mięśni, w których brakuje wapnia. Niektórzy twierdzą, że kawa wypłukuje magnez i dlatego są te drżenia. Nic bardziej mylnego. Kawa per saldo dostarcza więcej magnezu niż wydala z powodu jej moczopędności. Tak więc należy przywrócić w organizmie homeostazę czyli równowagę energetyczną tak, by zaczął on prawidłowo funkcjonować. Gdy organizm ludzki jest nasycony wapniem nie będzie szukał więcej wrażeń. Nie będzie rzucał się na węglowodany – źródło szybkiej energii. Zmniejszy się w ogóle zapotrzebowanie na energię a używki staną się mało atrakcyjne. Wtedy można nawet zaryzykować stwierdzenie: dbaj o odpowiedni poziom wapnia i jedz, co chcesz. Natura bowiem wchodzi na swoje prawidłowe obroty i sama sobie dobiera, czego potrzebuje w odpowiednich ilościach. Wtedy też powraca się do właściwej wagi i właściwej sprawności fizycznej. A jakie są najlepsze źródła wapnia? Nabiał jest znany z dużej ilości wapnia jednak spożywanie go wiąże się z większym lub mniejszym problemem powstawania śluzu w organizmie jako odpowiedzi immunologicznej tak więc nie powinien on być głównym źródłem wapnia. Wg mnie najlepszym źródłem wapnia jest skorupka od jajka. Jedna cała skorupka jajka ważąca 6g zawiera 2g wapnia czyli dokładnie tyle ile wynosi najwyższe tolerowane spożycie wapnia dla dorosłych powyżej 50 roku życia, a połowa skorupki zapewnia całkowite dobowe zapotrzebowanie na wapń. Skorupki najlepiej spożywać na surowo i ze skórką w której jest kolagen aby zachować wszystkie biologiczne wartości skorupki, zmielone lub rozkruszone dla lepszej przyswajalności (należy zmyć lub unikać farby ze stempla oznaczającego pochodzenie jajka). Jeśli nie toleruje się skorupki od jajek można suplementować wapń cytrynianem wapnia, który jest stosunkowo tanim suplementem. Ten cytrynian nie powoduje zaparć i jest dobrze przyswajalny. Można zacząć od dawki 500mg wapnia w jednej dawce. Pora spożycia obojętna. Najlepiej zmieszać z jedzeniem. Jego smak jest obojętny i nie wpływa na smak pokarmów. W ten sposób można wycofać wszelkie bóle kostne, kręgosłupa, stawów. Jeśli gdzieś w ciele pojawią się krótkotrwałe pobolewania to znak, że ciało przystępuje do odbudowy uszkodzonych tkanek.
Pozdrawiam serdecznie szczególnie starą gwardię
Hoho, kogo ja tu widze!!
Czolem brachu. Czytalem twojego blogaska a potem zanikles gdzies w sieciach.
Co tam slychac??
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Paź 29, 2024 18:50
Dzięki. Obecnie zdrówko jak najlepiej. Bloga ponownie utworzyłem link . Wpis nt. ducha link
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Wto Paź 29, 2024 18:50, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Sob Lis 02, 2024 15:42
Po co człowiekowi suplementować witaminę D3? Żeby szybciej wyciągnąć wapń z kości. Częstość występowania osteoporozy wg kontynentów od 8% w Oceanii do 26,9% w Afryce. W zależności od kraju: od 4,1% w Holandii (większość kraju leży poniżej poziomu morza i jest poprzecinana siecią rzek, jezior i kanałów . Wszystko to oznacza, że powietrze jest stosunkowo wilgotne przez cały rok. Często doświadcza się mgły i mgiełki, szczególnie późną jesienią i wczesną wiosną) do 52% w Turcji
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Sob Lis 02, 2024 17:10, w całości zmieniany 2 razy
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Lis 06, 2024 13:47
Jeśli chodzi ci o witaminę D3 to sprawa jest prosta. Zacząłem się zastanawiać dlaczego mainstreaneria razem z dietetykami sprzyjającymi LC wspólnie dmą w te same dudy "Więcej witaminy D3" no i mnie olśniło. Niewłaściwie postawione pytanie daje złe odpowiedzi. Myślenie jest takie: gdy jest nasycenie witaminą D tam jest odporność i dobre samopoczucie. Wniosek: witamina D3 jest dobrodziejstwem. I takiego myślenia spodziewa się farmacja. Jak wiadomo witaminę D3 wytwarza organizm pod wpływem słońca ale nie dlatego by mieć dodatkowe benefity z nasłonecznienia ale aby przeciwdziałać stresowi oksydacyjnemu, które promienie słońca powodują w organizmie. Do tego potrzebny jest wapń aby osłaniać komórki przed utlenianiem. Dlatego witamina D3 dobiera się do największych magazynów wapnia w organizmie i dlatego na słonku tak wielu się relaksuje a co niektórych słonko bardzo pobudza. Powód jest prosty: silne nasycenie wapniem organizm kosztem kości. Dlatego w Afryce jest tak wielka plaga osteoporozy. Arabowie są mądrzejsi zasłonięci od stóp do głów. Wiadomo że przed potopem ziemia była okryta płaszczem pary wodnej i dlatego taki Matuzalem mógł żyć 969 lat. Wapń jest tak ważny z dwóch powodów: przewodnictwo neuronowe oraz protekcja. Np. mamy zwapnienie szyszynki i wielu na wapń to zwala. Prawda jest taka, że wapń wiąże fluor, który niszczy szyszynkę unieczynniając go. Druga rzecz: blaszka miażdżycowa. Ona powstaje z powodu uszkodzeń ścianek naczyń krwionośnych. Organizm wysyła wtedy opatrunek składający się z wapnia wraz z cholesterolem. Gdy opatrunek dociera na miejsce nakłada się na ranę, zasycha i powstaje strupek - blaszka miażdżycowa. Swoją drogą przyczyną powstawania tych ran jest spożywanie olejów z nasion rzepaku, słonecznka i innych, które szybko się utleniają. Widziałem badania zrobione na przestrzeni 50 lat gdzie korelowano spożycie węglowodanów, białka i tłuszczu i ich wpływ na choroby. Okazało się, że spożycie węglowodanów wzrosło o kilka procent, białka tak samo ale spożycie tłuszczu z nasion wzrosło o ile pamiętam kilkaset procent i tu był gwałtowny wzrost chorób naczyniowych i neurodegeneracyjnych. I jeszcze zarzut że wapń powoduje powstanie kamieni nerkowych. Nerki uszkadzają szczawiany i organizm to widzi. Wtedy wysyła wapń aby wiązać szczawiany i tak powstają kamienie nerkowe. Czyli wapń ratuje nerki przed całkowitym zniszczeniem i zapobiega staniu się dożywotnim pacjentem dializ zewnętrznych. IMHO gdyby człowiek dbał o nasycenie wapniem zniknęły by takie choroby jak parkinson (trzęsące się ręce), alzheimer i stwardnienie rozsiane, refluks (źle działający mięsień rozworu przełykowego). To wszystko są choroby, które są symptomem zamierania nerwów, z braku docierania do nich sygnałów z mózgu by je pobudzić
PS. Ciekawe, że wielu ketogeników posila się kawą choć powinna ich rozpierać energia z ketonów . Jest energia w bakach ale nie funkcjonują dobrze przewody paliwowe
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Śro Lis 06, 2024 14:11, w całości zmieniany 6 razy
No ale z tego co wiadomo, to wapnia w diecie kazdy ma nadmiar, zreszta gadalismy tutaj kiedys o ksiazce "Smierc przez wapn" Thomasa E. Levy'ego, ktora admin tez czytal.
Mozna poliemizowac czy farmacji jest na reke jakas "witamina:", bo oni na tym raczej nie zarabiaja
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Lis 06, 2024 20:42
130 g sera żółtego dziennie lub 3,5 szklanki mleka dziennie dla jednego grama wapnia. Kto tyle spożywa? Ok. są tacy. Tylko, że gro tego wapnia idzie na odśluzowanie organizmu a i tak całego śluzu to nie wyciągnie. Dochodzi utrzymanie równowagi kwasowo-zasadowej organizmu i przywrócenie prawidłowej przemiany materii. To wszystko są efekty uboczne pokarmów mlecznych. Także per saldo śmiem wątpić czy ktoś jedząc codziennie duże ilości nabiału zdoła nasycić organizm wapniem. Nie wystarczy spożywać wapnia. Liczy się jego przyswajalność. A gdzie tu jeszcze wapń potrzebny na odbudowę tkanki kostnej, która także się zużywa? Dzisiaj starszego człowieka, którego nigdzie nie strzyka, który nie ma początków osteoporozy albo osteopenii to ze świecą szukać. To wszystko jest życiem na kredyt wapniowy. A zegar wraz z bijącym sercem tyka. Spożywanie jednej skorupki jajka dziennie to co innego.
PS. Znałem człowieka, który pił dziennie kilka szklanek mleka. Co prawda dożył 88 lat w dobrej kondycji ruchowej ale strasznie się męczył przez ostatni rok życia gdyż dusił się śluzem w płucach, z którego organizm nie był już w stanie się oczyścić. Tak więc pozwolę się z tobą nie zgodzić, że przeciętny człowiek spożywa tyle wapnia ile trzeba per saldo albo nawet jego nadmiar. A przebywanie na słońcu tak popularne?
PS2. Już sam tytuł książki "Śmierć przez wapń" powinien dać do myślenia tym którzy myślą zdroworozsądkowo. Kto i w jakim celu pisze takie książki?
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Śro Lis 06, 2024 20:52, w całości zmieniany 3 razy
Piotrx Pomógł: 18 razy Dołączył: 14 Lut 2010 Posty: 1526
Wysłany: Czw Lis 07, 2024 15:45
RAW0 Poczytaj sobie posty Kangura. Według niego większość ludzi ma nadmiar wapnia i prowadzi on do miażdżycy. Dotyczy to w szczególności ludzi na diecie optymalnej.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Lis 07, 2024 18:26
Tylko że optymalnym Kwaśniewski zabraniał poszczenia. I to był błąd. Widzisz, wapń wiąże wiele śmieci w organizmie szczególnie źle odżywionym lub przeładowanym tłuszczem. Po to jest IF aby pozbywać się tych śmieci. Zresztą na śmietanie i maśle nie dostarczysz odpowiedniej ilości wapnia. Kangurowi pomyliły się sole wapnia czyli paczki śmieci do usunięcia z czystym wapniem. Takie pisanie o szkodliwości wapnia bez uwzględnienia potrzeb organizmu na ten mikroelement nie ma dla mnie znaczenia.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Czw Lis 07, 2024 18:27, w całości zmieniany 1 raz
RAW0 Poczytaj sobie posty Kangura. Według niego większość ludzi ma nadmiar wapnia i prowadzi on do miażdżycy. Dotyczy to w szczególności ludzi na diecie optymalnej.
Ogólnie Polacy jedzą dużo nabiału, ale czy mają dzięki temu nadmiar ? Zjedzenie powiedzmy 100 gram sera gouda, plus minus mamy 900 mg wapnia z czego wchłonie się tylko 25 % a z warzyw to praktycznie nic się nie wchłonie. Na diecie optymalnej jak nawet poleci śmietana, biały ser itp. to i tak dużo tego wapnia nie będzie. Chyba, że ktoś zjada tego tony, ale wtedy to już nie jest dieta.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pią Lis 08, 2024 11:34
Zastanówmy się nad taką oczywistą oczywistością.
Poza fanatykami religijnymi, większość z nas wie, że człowiek stopniowo ewoluował w ciepłych krajach od wspólnego przodka szympansa, poprzez wyprostowane małpy sawannowe, potem hominidy, człowieka rozumnego, do dzisiejszych czasów, gdzie powstał człowiek rozumny rozumny.
Aczkolwiek to ostatnie nie jest całkiem pewne.
Bez antropologicznych dywagacji gołym okiem widać, że spośród wszystkich naczelnych tylko człowiek przyjął konsekwentnie wyprostowaną postawę i utracił zdolność szybkiego wspinania się na drzewa i skały.
Takiej budowy ciała nie wymusił las, bo wszystkie naczelne (małpy i małpiatki) żyją w koronach drzew, nawet te schodzące często na ziemię. Tam wyprostowana postawa nie jest potrzebna, potrzebne są natomiast czterokrotnie silniejsze mięśnie kończyn.
Wyprostowaną budowę wymusiła bezdrzewna płaska sawanna bez skał, gdzie z kolei pozostałe naczelne nie mają szans.
I odwrotnie, jedynie człowiek nie ma szans na konkurowanie z resztą naczelnych w koronach drzew, bo stracił chwytne, silne kończyny.
Zatem, co mogły jeść tamte plemiona na sawannie?
Na pewno nie jadły trawy i liści. Owoców tam praktycznie nie było a w kurczących się puszczach miażdżącą przewagę miały małpy.
Przez 5 milionów lat nasi protoplaści doskonalili przystosowanie do warunków życia na stepie, sawannie. Pięć milionów to tysiąc razy dłużej niż ostatnie 5 tysięcy lat osiadłego trybu życia.
Odnosząc to do nas, 5 tys. lat to tylko jeden miesiąc z życia osiemdziesięciolatka.
Jakie pożywienie można zdobyć na sawannie?
Do jakiego pożywienia byliśmy zatem przystosowywani przez surową ewolucję przez 5 mln?
JW
PS2. Już sam tytuł książki "Śmierć przez wapń" powinien dać do myślenia tym którzy myślą zdroworozsądkowo. Kto i w jakim celu pisze takie książki?
W zasadzie wiekszosc tytulow nie daje do myslenia, bo jezeli ktos "mysli zdroworozsadkowo" to wie, ze polskie tytuly sa produkowane w dzialach marketingu a druga sprawa to "myslenie zdroworozsadkowe" polega na sprawdzeniu czegos zanim sie cos oceni, tyczy sie to fimmow, plyt muzycznych i ksiazek.
Sama ksiazke podalem jako kontrprzyklad zafiksowania sie na jakims jednym elemencie zywieniowym, przeczytalem takich ksiazek mnostwo o wapniu, magnezie, selenie, serach, mleku, tluszczach, miesie, rybach itp. Kazdy z autorow bierze sobie jako cel jakis jeden element a potem wokol niego buduje osnowe tematu. Tylko, ze to tak nie dziala. Sama ksiazka zreszta dosc sensownie napisana i dosc dobrze udokumentowana. Opowiadania z mchu i paproci jak to wymyslono suplementacje witamina D zeby sie ortopedzi i farmacja cieszyly jest nieco niezbyt zdroworozsadkowe
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Piotrx Pomógł: 18 razy Dołączył: 14 Lut 2010 Posty: 1526
Wysłany: Sob Lis 09, 2024 08:35
Witold Jarmolowicz napisał/a:
większość z nas wie, że człowiek stopniowo ewoluował w ciepłych krajach od wspólnego przodka szympansa
JW
większość z nas wie, że człowiek stopniowo ewoluował w ciepłych krajach od wspólnego przodka szympansa
JW
To tylko hipoteza oparta na podobieństwie genów.
Biorąc pod uwagę co się dzieje dookoła i jak wielmożni tego świata kłamią, to czasami zastanawiam się czy w ogóle wylądowaliśmy na księżycu itp. Także w takich tematach też jestem ostrożny, więc czy to hipoteza czy prawda to ciężko powiedzieć.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Sob Lis 09, 2024 17:13
Homeostaza wapnia
Wapń jest niezbędny w wielu procesach komórkowych. Na przykład wypuszczenie wapnia z powrotem do komórki może zainicjować uwalnianie neuroprzekaźnika z komórki nerwowej lub hormonów z układu endokrynnego. Ponieważ wapń jest tak ważny, komórka ściśle go reguluje i to mitochondria dbają o jego zasoby, szybko wchłaniając jony wapnia i zatrzymując je, aż będą potrzebne.
Mitochondria to coś więcej niż tylko produkcja energii. Biorą także udział w innych zadaniach, takich jak przekazywanie sygnałów między komórkami, przechowywanie wapnia, czy proces apoptozy.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Sob Lis 09, 2024 17:43
Migrujący kompleks motoryczny, znany również jako migrujący kompleks mioelektryczny i MMC, to aktywność elektryczna mięśni gładkich przewodu pokarmowego obserwowana w przewodzie pokarmowym w regularnym cyklu podczas przerw między posiłkami. Zajmuje on od 90 do 120 min. a w skrajnych przypadkach do 4h. Czynność motoryczna ustaje po zjedzeniu posiłku. W tym kompleksie kolosalną rolę odgrywa wapń, który pobudza całą motorykę układu pokarmowego:
• Faza I - Okres spoczynku, praktycznie bez skurczów (40-60% całkowitego czasu);
• Faza II - Zwiększona częstotliwość potencjałów czynnościowych i kurczliwości mięśni gładkich, przerywane nieregularne skurcze o niskiej amplitudzie (20-30% całkowitego czasu)
• Faza III - Szczytowa aktywność elektryczna i mechaniczna, krótkie serie regularnych skurczy o wysokiej amplitudzie (5-10 minut);
• Faza IV - Spadająca aktywność, która łączy się z następną fazą I.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Sob Lis 09, 2024 17:47, w całości zmieniany 2 razy
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Nie Lis 10, 2024 08:26
Piotrx napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
większość z nas wie, że człowiek stopniowo ewoluował w ciepłych krajach od wspólnego przodka szympansa
JW
To tylko hipoteza oparta na podobieństwie genów.
Jeżeli Genesis nie traktujemy dosłownie, to z jakiego zwierzęcia wyewoluował człowiek?
Bo nawet Kosmici musieli wziąć jakieś zwierzę i zmienić jego geny na ludzkie.
JW
Piotrx Pomógł: 18 razy Dołączył: 14 Lut 2010 Posty: 1526
Wysłany: Nie Lis 10, 2024 08:47
RAW0+ napisał/a:
Tylko że optymalnym Kwaśniewski zabraniał poszczenia. I to był błąd. Widzisz, wapń wiąże wiele śmieci w organizmie szczególnie źle odżywionym lub przeładowanym tłuszczem. Po to jest IF aby pozbywać się tych śmieci. Zresztą na śmietanie i maśle nie dostarczysz odpowiedniej ilości wapnia. Kangurowi pomyliły się sole wapnia czyli paczki śmieci do usunięcia z czystym wapniem. Takie pisanie o szkodliwości wapnia bez uwzględnienia potrzeb organizmu na ten mikroelement nie ma dla mnie znaczenia.
Do mnie jednak bardziej przemawiają wyjaśnienia Kangura niż Twoje. Problemem jest nadmiar wapnia, a nie jego niedobór.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Lis 10, 2024 11:12
Piotrx napisał/a:
Do mnie jednak bardziej przemawiają wyjaśnienia Kangura niż Twoje
Nie jestem od przekonywania. Jestem od informowania
większość z nas wie, że człowiek stopniowo ewoluował w ciepłych krajach od wspólnego przodka szympansa
JW
To tylko hipoteza oparta na podobieństwie genów.
Jeżeli Genesis nie traktujemy dosłownie, to z jakiego zwierzęcia wyewoluował człowiek?
Bo nawet Kosmici musieli wziąć jakieś zwierzę i zmienić jego geny na ludzkie.
JW
Niekoniecznie, niedawno czytalem ksiazke jakiegos zawodowego genetyka i on powiedzial, ze podobienstwo na podstawie samych genow to bledna uliczka, bo nawet z kukurydza mamy te chyba 75% zgodnosci genowej. Pisal, ze innym, kryterium, ktore dopiero zaczynaja rozumiec i je w ogole stosowac jest (z pamieci pisze, zebym czegos nie pokrecil) "podobienstwo par zasad" czy jakos tak (albo kolejnosc tych par w helisie) i tam juz nie jest tak wcale blisko. Opisal to na tak duzej liczbie ssakow, ze wykluczyl jakiekolwiek powinowactwo. Musialbym znalezc doslowny cytat, ale mniej wiecej o to chodzilo.
A czy w ogole musieli " wziąć jakieś zwierzę i zmienić jego geny na ludzkie"? Geny przeciez nie sa ani "ludzkie" ani inne, sa po prostu jednostkami przenoszenia informacji i np Tadeusz Meszko w ksiazce "Klucz do DNA", rozklada kod genetyczny na czesci pierwsze na koniec konkludujac, ze jest to jakis jezyk, na wzor jezyka programowania, ktory na razie (i na szczescie) wymyka sie ludzkiej logice w probach jego zrozumienia. I niech tak zostanie.
W kazdym razie w jezyku mozna napisac wszystko
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Tylko że optymalnym Kwaśniewski zabraniał poszczenia. I to był błąd. Widzisz, wapń wiąże wiele śmieci w organizmie szczególnie źle odżywionym lub przeładowanym tłuszczem. Po to jest IF aby pozbywać się tych śmieci. Zresztą na śmietanie i maśle nie dostarczysz odpowiedniej ilości wapnia. Kangurowi pomyliły się sole wapnia czyli paczki śmieci do usunięcia z czystym wapniem. Takie pisanie o szkodliwości wapnia bez uwzględnienia potrzeb organizmu na ten mikroelement nie ma dla mnie znaczenia.
Do mnie jednak bardziej przemawiają wyjaśnienia Kangura niż Twoje. Problemem jest nadmiar wapnia, a nie jego niedobór.
Tez tak uwazam, kangurowi (pewnie juz s.p. bo byl wiekowy) nic sie nie pomylilo, bo sledzil ten temat szczegolnie zajadle i widzialem go w wielu zdumiewajacych miejscach w sieci.
I tez sie sklaniam bardziej ku jego wyjasnieniom. W ogole zafiksowanie sie na punkcie jednego makro czy mikroskladnika nie jest zbyt madre, bo to podejscie ultra redukcjonistyczne a nie holistyczne a organizm to nie jest suma tylko calosc od poczatku
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Wto Lis 12, 2024 11:17
Istotnie, w dzisiejszych czasach mamy nadmiar wapnia, bo wszędzie dopada nas nabiał, nawet w postaci białka serwatkowego dodawanego do różnych przetworów niemających związku z mlekiem.
Norma 800 mg wapnia dziennie, a obecnie 1000 mg, wyraźnie jest robiona pod mleczarzy.
Bez przetworów mlecznych takiego spożycia nie da się osiągnąć.
Stefansonn na diecie mięsnej spożywał poniżej 50 mg Ca, natomiast Mg-150 mg.
Pierwotni ludzie uzyskiwali też wapń zapewne z wody.
Dziś znaczna część ludzkości nie spożywa nabiału, bo nie ma takich tradycji ani enzymu do rozkładania laktozy. A żyją i są długowieczni.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Lis 18, 2024 13:47
Skorupki jajek - skład chemiczny:
Substancje nieorganiczne:
węglan wapnia – 98,4 %,
fosfor w postaci fosforanu wapnia – 0,7%,
magnez w postaci węglanu magnezu – 0,9%.
Składniki mineralne obecne w skorupce jajka:
sole wapnia,
magnez,
fosfor,
selen,
miedź,
cynk,
molibden,
siarka,
krzem.
Skorupka jaja to 5% związków organicznych i 95% związków nieorganicznych (głównie węglanu wapnia).
Syntetyczny węglan wapnia wykorzystywany w suplementach otrzymuje się po poddaniu obróbce wodorotlenku wapnia lub niektórych minerałów, głównie kredy.
Skorupki jaja kurzego zawierają sole wapnia, miedź, fluor, żelazo mangan, molibden, siarę, krzem, selen, cynk i stront.
Stront ma podwójne działanie: hamujące w stosunku do osteoklastów (komórek kościogubnych) i pobudzające czynności osteoblastów (komórek kościotwórczych).
Ilość strontu w skorupkach jaja kurzego jest optymalna dla człowieka, jeśli jest spożywana w odpowiedniej ilości. Około 3 g na dobę skorupek jaj w pełni pokrywa zapotrzebowanie na dwa ważne pierwiastki – wapń i stront.
Skorupki jaj prawie nie zawierają szkodliwych metali ciężkich, takich jak wanad, chrom, ołów, glin i kadm, którymi często obarczone są preparaty bogate w wapń. Tego rodzaju związki nie są odkładane w skorupkach, nawet jeśli kura karmiona jest paszą zawierającą metale ciężkie. Jest to naturalny mechanizm ochronny kury przed uszkodzeniem układu nerwowego potomstwa.
Skorupki jaja kurzego działają przeciwbakteryjnie, zwalczają Pseudomonas aeruginosa (pałeczka ropy błękitnej), Bacillus cereus (bakteria gram dodatnia) i Staphylococcus aureus (gronkowiec złocisty).
W skorupkach znajduje się również lizozym, który ma właściwości hamujące wzrost bakterii gram-dodatnich. Lizozym znajdziemy również w białku i choćby we łzach.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pon Lis 18, 2024 13:59, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Lis 22, 2024 20:44
Może się wydawać, że choroba Alzheimera i osteoporoza to dwie odrębne choroby, chociaż wiele czynników ryzyka jest wspólnych. Poprzednie badania obserwacyjne wykazały, że pacjenci z osteoporozą mają większe ryzyko rozwoju choroby Alzheimera niż osoby, które nie mają osteoporozy. Chociaż osteoporoza, upadki i złamania są częściej obserwowane u pacjentów z chorobą Alzheimeraniż u innych osób starszych, związek między tymi dwiema chorobami może wynikać z powiązania patofizjologicznego, a nie z jednego stanu powodującego drugi. Kilka badań in vitro i in vivo potwierdza tę koncepcję. Pacjenci z chorobą Alzheimera mają nadmierne blaszki amyloidowe w mózgu, a patologia może rozciągać się na narządy obwodowe i powodować odkładanie się amyloidu w szkieletach, co mogłoby nasilić sygnalizację receptora aktywatora jądrowego czynnika kappa B i prowadzić do większej aktywności osteoklastów.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Lis 22, 2024 20:51
U pacjentów z chorobą Parkinsona częściej występuje osteoporoza i upadki, którym towarzyszy zwiększona częstość złamań, w porównaniu ze zdrowymi osobami w tym samym wieku Badania wskazują, że pacjenci z chorobą Parkinsona mają niższe wartości gęstości masy kostnej niż osoby tej samej płci i w tym samym wieku bez choroby Parkinsona; zmniejszenie gęstości masy kostnej w odcinku lędźwiowym kręgosłupa i szyjce kości udowej było największe u pacjentów w zaawansowanym stadium choroby, przy małej ekspozycji na światło słoneczne i niskim spożyciu wapnia.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Lis 28, 2024 14:15
Trzeba pamiętać, że przyczyną niedoboru wapnia (hipokalcemii) jest oprócz jego zbyt niskiej zawartości w diecie także wprowadzanie do organizmu składników, które utrudniają jego przyswajanie. Są to: jony magnezu, fityniany, tłuszcze nasycone, błonnik pokarmowy czy celuloza.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Lis 28, 2024 14:20
Rola wapnia w produkcji tlenku azotu szczególnie u koczowników z grupą krwi "B", którzy mają mocny kościec, który jest oporny w oddawaniu wapnia do krwi.
Istotnym zjawiskiem w procesie wapniowej regulacji transmisji synaptycznej jest synteza wstecznych neurotransmiterów w synapsach, uwarunkowana stężeniem jonów wapnia. Napływ Ca2+ do części postsynaptycznej neuronu pobudza enzym – syntazę tlenku azotu (NOS), w wyniku czego zostaje uwolniony NO, pełniący rolę wstecznego neuroprzekaźnika transsynaptycznego, regulującego siłę neurotransmisji pobudzającej (poprzez kontrolę ilości wydzielanego glutaminianu).
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Czw Lis 28, 2024 14:26, w całości zmieniany 1 raz
Matko Boska, to juz tluszcze nasycone tez sa zle? Nienasycone nie utrudniaja jego przyswajania? To jedno czy dwa podwojne wiazania juz robia taka roznice?
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Gru 03, 2024 21:57
Tu jest badany wpływ spożycia tłuszczu przez myszy na gęstość kości. Ogólny wniosek jest taki:
Cytat:
Podsumowując, wysokie w porównaniu do normalnego spożycie tłuszczu indukowało wyższe wchłanianie Ca i nie różniło się to ze względu na rodzaj kwasów tłuszczowych w diecie. Natomiast tylko wysokotłuszczowe karmienie SFA niekorzystnie wpłynęło na całkowitą gęstość mineralną kości i kości udowej w warunkach wystarczającego spożycia Ca i przy braku nadmiernego spożycia kalorii.
Cytat:
Tłuszcz w diecie może stymulować lub hamować wchłanianie Ca w jelitach w zależności od rodzaju i ilości spożywanego tłuszczu. Diety wysokotłuszczowe (HFD) mogą zmniejszać wchłanianie Ca poprzez tworzenie nierozpuszczalnych mydeł Ca. Umiarkowanie wysokotłuszczowe żywienie ad libitum powoduje również zmiany stopnia utlenienia dwunastnicy, co obniża wchłanianie Ca u myszy.
Czyli jak zwykle, co za dużo to niezdrowo. Dlatego tak duży nacisk kładę na odpowiednią ilość spożycia wapnia czyli od 1g netto by organizm nie sięgał po tłuszczowe zamienniki energii. Wapń jest najlepszym sposobem na spadki energii i od niego należy zaczynać a nie zaczynać od d.. strony. Poza tym wydaje się, że w czasach dawnych nie było takiego dostępu do tłuszczów nasyconych jak dzisiaj gdyż zwierzęta hodowane wtedy nawet domowo nie były tuczone tak jak dzisiaj bo miały dostęp do niemodyfikowanej żywności.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Wto Gru 03, 2024 22:08, w całości zmieniany 4 razy
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Czw Gru 12, 2024 13:19
Cytat:
Mleko kobiece dla rocznego niemowlęcia 1,4 litra oraz dla dorosłego 3 litry:
Ilość litr 1,4 litra 3 litry
Energia kcal 1008 2160
B g 18,2 39
T g 60,2 129
W g 98 210
T.nasyc. g 28,56 61,2
T.mono g 22,82 48,9
T.poli. g 5,6 12
Chol. mg 196 420
Na mg 280 600
K mg 728 1560
Ca mg 280 600
P mg 182 390
Mg mg 56 120
Fe mg 1,4 3
Zn mg 1,54 3,3
Cu mg 0,42 0,9
Mn mg 0,14 0,3
Kar mg 0,336 0,72
A mg 0,896 1,92
D mcg 0,56 1,2
E mg 4,2 9
B1 mg 0,14 0,3
B2 mg 0,56 1,2
Niacyna, PP mg 2,8 6
B6 mg 0,14 0,3
Folacyna, B9 mcg 70 150
B12 mcg 0,7 1,5
C mg 70 150
Wychodzi, że dla dorosłego wystarczyłoby 600 mg wapnia, gdyby rósł intensywnie jak niemowlę. Ponieważ jego kościec już nie rośnie, wystarczy jeszcze mniej. Coś koło 200-300 mg. Tyle, ile dorosły wydziela z moczem na diecie bezwapniowej.
Na pewno dorosły nie powinien spożywać proporcjonalnie tak dużo wapnia, jak szybko rosnące niemowlę.
No i tłuszcze wielonienasycone stanowią tylko 9% całego tłuszczu, jak w smalcu czy maśle. natomiast tłuszcze nasycone stanowią 47% a jednonienasycone 38%.
Odwrotnie niż jak w olejach roślinnych czy tranie.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Gru 12, 2024 16:36
Nie można porównywać. Aktywność niemowlęcia i dorosłego człowieka. U niemowlaka gro wapnia idzie na kości. U dorosłego gro idzie do mięśni. Do kości idzie tylko na ubytki o ile starcza do mięśni. Ale nawet wzrost kości u dzieci niekoniecznie idzie w parze z ich odpowiednią gęstością bo ich wielkość jest zapisana genetycznie. Tak krawiec kraje jak mu sukna staje.
Wzrost kości – fizjologia
Osteogeneza, czyli kostnienie przebiega w organizmie człowieka w dwóch mechanizmach:
Kostnienie śródbłoniaste (dotyczy pierwszych kości w ciele, żuchwy, obojczyka) – zachodzi bez etapu chrzęstnego, na podłożu tkanki łącznej mezenchymalnej w 7 tygodniu życia płodowego;
Kostnienie śródchrzęstne (dotyczy wszystkich pozostałych kości) – zachodzi na podłożu tkanki chrzęstnej.
Chondroblasty różnicują się w komórki tkanki chrzęstnej – chondrocyty. Te następnie podlegają przemianom komórkowym na poziomie przebiegających w kolejności proliferacji, dojrzewania, hipertrofii oraz degeneracji, w celu przejścia ossyfikacji.
Kości długie wzrastają na długość na swoich końcach ze względu na aktywność chrząstek wzrostowych. To poprzecznie zlokalizowane obszary kości między przynasadą a nasadą. Strefy te zbudowane są z mnożących się w bardzo szybkim tempie komórek, które ułożone są w kolumny wzdłuż osi długiej kości. Okostna zapewnia przyrost grubości kości. Powoduje, że odkładają się nowe warstwy na powierzchni kości, czyli dochodzi do procesu nazywanego apozycją. Nasady kości z kolei wzrastają w wyniku kostnienia tkanki chrzęstnej wokół jąder kostnienia. Pojawiają się one podczas rozwoju szkieletu w charakterystycznych okresach dla danej lokalizacji.
Tempo wzrostu szkieletu
Tempo, w jakim wzrasta dana kość, zależy od jej lokalizacji topograficznej, a także okresu rozwoju, w jakim znajduje się organizm. Wpływ poszczególnych chrząstek wzrostowych kości kończyn dla uzyskania ich ostatecznej długości jest zróżnicowany. Dynamika wzrastania powoduje, że możemy wyróżnić kilka okresów zmieniającej się aktywności wzrostu:
Od momentu urodzenia do około 5-6 roku życia. Dotyczy to obu płci i jest to tzw. szybkie wzrastanie;
Do 10 roku życia w przypadku dziewczynek i do 12 roku życia w przypadku chłopców. Dochodzi do spowolnienia wzrastania;
Około 11-13 roku życia u dziewczynek i około 13-15 roku życia u chłopców dochodzi do pokwitaniowego skoku wzrostowego;
Do około 14-15 roku życia u dziewczynek i do około 16-18 roku życia u chłopców utrzymuje się szybkie wzrastanie;
Do 21 roku życia u kobiet i do 25 roku życia u mężczyzn następuje spowolnienie oraz zakończenie wzrastania.
W pierwszych 10 latach wzrost kości długich następuje w szybszym tempie niż w przypadku kręgosłupa. Po tym okresie dochodzi do większego przyrostu wzrostu poprzez wzrastanie kręgosłupa. Trwa on około dwa lata dłużej niż ma to miejsce we wzrastaniu kości długich.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Czw Gru 12, 2024 16:55, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pią Gru 13, 2024 10:45
To bardzo ciekawy i wyczerpujący opis procesów wzrostu.
Wszakże przez miliony lat nasi przodkowie nie jadali w ogóle nabiału.
Dziś jadłospis osób nie jedzących przetworów mlecznych dostarcza poniżej 400 mg wapnia a ponadto 400-500 mg magnezu, który jest do wapnia antagonistyczny. Nie inaczej było dawniej, do czasu udomowienia rogacizny. Przez ostatnie 5 mln lat hominidy jadły mięso i bulwy jakichś warzyw na sawannie. Dużo wapnia mogły dostarczyć tylko trawy, których nasi przodkowie z oczywistych względów nie jedli.
Eksperyment Stefansonna pokazuje, że on jadł zaledwie 70 mg wapnia i dożył do 83 r.ż.
No i jak to pożenić z karmiącymi kobietami, które musiały dostarczać dzieciom dodatkowo 300 mg wapnia? Skąd one to brały? Przecież nie z pszenicy ani soi.
Mleko kobiece zawiera 5 razy więcej wapnia niż magnezu, mleko przeżuwaczy nawet 10 razy więcej.
W dorosłym życiu ta proporcja się odwraca, więcej w pożywieniu beznabiałowym jest magnezu niż wapnia.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Gru 13, 2024 22:15
Ryzykowna ta teza wysnuta na mitycznych milionach lat. Mnie nie interesują miliony lat ale praktyka codzienna. Wg badań na grupie osób żyjących powyżej 100 lat najdłużej z nich żyli ci, którzy mieli m.in. największą ilość jonów wapnia w tkankach. Ja już mam 2 osoby, którym po miesiącu suplementowania cytrynianem wapnia u jednej zniknęły potworne bóle kręgosłupa a u drugiej wyraźnie zmniejszyły się bóle z powodu dny moczanowej. Mam też przypadek odstawienia kawy i obniżenia nadciśnienia. Nie wspomnę o sobie gdzie spożywam 2g wapnia ze skorupek i odczuwam coraz większą siłę porównywalną do 20 latka (mam 56) i co ciekawsze jasność umysłu wzrasta . Mi to wystarczy.
PS. Co do naszych przodków nie uwzględnia pan tego że jedli oni jajka z gniazd ptasich tak jak wiele dzikich zwierząt. One jadły i jedzą to i człowiek z pewnością jadł. A ptaków kiedyś były roje. A co z kośćmi? Z pewnością co pomniejsze kości też spożywał. Ja sam pamiętam, że jako dziecko w jakimś atawistycznym odruchu potrafiłem zjeść kawałki kości kurczaka i nawet mi smakowało.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pią Gru 13, 2024 22:33, w całości zmieniany 3 razy
którym po miesiącu suplementowania cytrynianem wapnia u jednej zniknęły potworne bóle kręgosłupa a u drugiej wyraźnie zmniejszyły się bóle z powodu dny moczanowej
To chyba oczywiste, ze w dnie moczanowej wlaczenie nabialu pomaga
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Gru 16, 2024 18:11
zyon napisał/a:
To chyba oczywiste, ze w dnie moczanowej wlaczenie nabialu pomaga
No właśnie nie nabiał. Jak byś się wczytał w pierwszego posta to byś wyczuł, że jestem bardziej na nie niż na tak, co do nabiału jako głównego źródła wapnia. Nabiał może być co najwyżej urozmaiceniem. Na pierwszym miejscu są skorupki jajka, na drugim i to tylko w początkowej fazie cytrynian wapnia. Osoba o której piszesz nie zmieniła swoich nawyków żywieniowych i nabiału nie spożywa zbyt wiele. Natomiast zaczęła przyjmować cytrynian wapnia w ilości netto wapnia 420mg czyli nawet nie połowę zalecanego spożycia. Możemy dodać że max netto z nabiału może spożywa 100mg. Z nabiału naprawdę niewiele idzie czystego wapnia do organizmu bo większość z niego idzie na odczynianie reakcji immunologicznej. Tak powstają sole wapnia i to one są śluzem, który organizm musi wydalić.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Czw Gru 19, 2024 10:14
A co z wit.D3?
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Gru 19, 2024 13:53
Wszyscy mówią, że witamina D uwalnia ileśset tam procesów metabolicznych. Ok. A ja się pytam kiedy jest ona produkowana w organizmie naturalnie? Witamina D powstaje w skórze (głównie w naskórku) pod wpływem światła słonecznego. 7-dehydrocholesterol ulega przekształceniu do prewitaminy D, która w ciągu kilku następnych godzin zmienia się w witaminę D3 pod działaniem energii cieplnej ciała. Aby proces ten został przeprowadzony, ciało musi być wystawione na promieniowanie UV-B. Jednocześnie nie istnieje ryzyko nadprodukcji witaminy D do toksycznych ilości, ponieważ nadmiar prewitaminy i witaminy jest natychmiast rozkładany. Ocenia się, że około 80% ilości potrzebnej dla organizmu zapewnia wchłanianie witaminy D ze słońca. Aby wytworzyć wystarczającą ilość witaminy D, nie trzeba nadmiernie wystawiać się na słońce, ani opalać.
Czyli to słońce prowokuje organizm do wytwarzania witaminy D. A dlaczego? Bo słońce lub ściślej UV-B i ciepło powyżej 36,6 padające na skórę jest dla organizmu wielkim stresorem gdyż wtedy uruchamia się duża jego oksydacja. Dlatego oprócz wapnia muszą być uruchamiane inne procesy biochemiczne, których wapń jest właśnie wyzwalaczem a nie witamina D. Ktoś myślowo przeskoczył ten szczegół. Dzieje się to w sposób naturalny w organizmie. W każdym razie są wysysane z kości duże ilości wapnia które uruchamiają procesy enzymatyczne. Przy dużym nasłonecznieniu ciała wielu czuje się tak dobrze tylko dlatego, że organizm przez ten cały czas jest mocno nasycony wapniem. Niektórych wręcz rozpiera energia, gdyż wapń znakomicie usprawnia pracę mięśni podnosząc poziom przewodzenia energetycznego i usprawniając pracę mitochondriów komórek. Dlatego Afryka ma największy odsetek osteoporozy ze wszystkich kontynentów a Turcja z krajów europejskich. Powtórzę: suplementacja wit. D3 jest wywoływaniem sztucznego stanu oksydacji i marnowanie wapnia z magazynów wapniowych w kościach. To tak jak branie sztucznych słodzików. Nie mają cukru a podnoszą insulinę. Należy uzupełniać na bieżąco wapń, co najmniej 1g dziennie i to wystarcza.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Czw Gru 19, 2024 15:48, w całości zmieniany 1 raz
Kiedy najlepiej przyjmować wapń w formie uzupełnienia?
Rano, wieczorem, z posiłkami czy oddzielnie?
Uważa się powszechnie, że utrudnia wchłanianie żelaza - czyli w posiłkach bezmięsnych?
Suplementuję wit. D 2000UI + K2MK7 0,6mg + ok. 300mg jonów magnezu z jabłczanu, poeksperymentuję z wapniem którego od dłuższego czasu się obawiałem.
Dlatego Afryka ma największy odsetek osteoporozy ze wszystkich kontynentów a Turcja z krajów europejskich.
Jest jakaś kompetentna praca na ten temat?
JW
Tez pierwsze slysze, co jak co ale Afyka jest najmniej poznana pod wzgledem statystycznym ze wszystkich kontynentow i ten "argument" jest conajmniej dziwny i podejrzany
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Dlatego Afryka ma największy odsetek osteoporozy ze wszystkich kontynentów a Turcja z krajów europejskich.
Jest jakaś kompetentna praca na ten temat?
JW
Tez pierwsze slysze, co jak co ale Afyka jest najmniej poznana pod wzgledem statystycznym ze wszystkich kontynentow i ten "argument" jest conajmniej dziwny i podejrzany
Cytat:
W 2022 roku grupa autorów z Chin dokonała obszernej metaanalizy doniesień i raportów oceniających globalne i regionalne rozpowszechnienie osteoporozy oraz czynników ryzyka tej choroby, przyjmując za podstawę kryteria diagnostyczne Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).1 Na podstawie opracowań z 37 krajów publikowanych w ostatnich 2 dekadach (do 2021 r.) stwierdzili oni, że osteoporoza, rozpoznawana na podstawie kryteriów densytometrycznych WHO, występuje z częstością 19,7% (95% CI: 18,0-21,4%; I2 = 99,3% [duża niejednorodność, która pozwala na łączną analizę danych jedynie przy zachowaniu szczególnej rezerwy i krytycyzmu przy interpretacji wyników - przyp. red.]), a osteopenia - 40,4% (95% CI: 36,9-43,8%).
Częstość osteoporozy jest bardzo zróżnicowana w zależności od kraju: od 4,1% w Holandii do 52% w Turcji, a także kontynentu: od 8% w Oceanii do 26,9% w Afryce. Ponadto w badanych populacjach zwiększała się ona wraz z wiekiem i była ponad 2 razy większa wśród kobiet - 14,1% (50-59 lat), 31,8% (60-69 lat), 50,9% (70-79 lat), 74,3% (80-89 lat), 26% (u wszystkich kobiet >50. rż.) niż u mężczyzn >50. rż. (11,2%.). Nie budzi to zdziwienia, w odróżnieniu od informacji, że osteoporozę stwierdzano częściej w krajach rozwijających się (śr. 22,1%) niż w krajach rozwiniętych (14,5%). W Polsce choruje na nią około 5,5% populacji.2 Jeśli nawet można mieć wątpliwości co do jakości niejednorodnych danych pochodzących z niektórych krajów (52% w Turcji!), to przegląd badań z poszczególnych kontynentów wydaje się potwierdzać tę obserwację (np. w Afryce 26%), co jest jednak informacją nową i zaskakującą.
Przedstawione badanie identyfikuje również znane już czynniki ryzyka osteoporozy, takie jak: podeszły wiek, płeć żeńska, palenie tytoniu, przebyte złamania, mały wskaźnik masy ciała (BMI) i niższe wykształcenie. Okazuje się więc, że nie tylko proces starzenia się niektórych społeczeństw, ale również status ekonomiczny, jakość życia, stan odżywienia (mały BMI), edukacja i inne, nieokreślone jeszcze czynniki mogą wpływać na częstość występowania osteoporozy, która staje się problemem ogólnoświatowym. Rozbieżności i heterogenność danych w przedstawionej metaanalizie wywołują dyskusję. Wskazuje się m.in. na to, że oszacowanie rozpowszechnienia osteoporozy w populacji jest uzasadnione dopiero po zwalidowaniu konkretnej referencyjnej bazy danych na temat gęstości mineralnej kości (BMD) z ustalonym punktem odcięcia wskaźnika T.3 Przyjęcie rozpoznania osteoporozy na podstawie wystąpienia niskoenergetycznych złamań (także bez określenia wskaźnika T) oraz oszacowanie dużego ryzyka złamań za pomocą kalkulatorów (np. FRAX, Q-Fracture) jako głównych wskazań do leczenia prawdopodobnie znacznie by zmieniło statystyki epidemiologiczne osteoporozy.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Gru 20, 2024 21:40
Hydrogenium napisał/a:
Kiedy najlepiej przyjmować wapń w formie uzupełnienia?
Najlepiej rano. To taki naturalny energetyk.
Jeśli suplement to najlepiej z pożywieniem, np. z zalaną wrzątkiem kozieradką. Jeśli w formie naturalnej tzn. skorupki to obojętnie.
Hydrogenium napisał/a:
Uważa się powszechnie, że utrudnia wchłanianie żelaza - czyli w posiłkach bezmięsnych?
IMHO wg mnie wapń przejmuje wiele funkcji żelaza bo jest od niego energetycznie lepszy. Dlatego tak to jest stworzone, że coś lepszego dla organizmu ogranicza działanie czegoś gorszego, co by nie nastąpiła nadmierna synergia.
Hydrogenium napisał/a:
Suplementuję wit. D 2000UI
Z tym syntetykiem uważaj. Suplementacja wit. D może prowadzić do hiperkalcemii szczególnie jeśli chcesz przyjmować wapń w formie suplementu.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pią Gru 20, 2024 22:05, w całości zmieniany 2 razy
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Gru 20, 2024 21:48
Do wszystkich, którzy domagają się potwierdzenia w badaniach tzw. naukowców.
Sorry, mój apel jest do praktyków, którzy mają wbudowany silny instynkt biologicznego przetrwania a nie do teoretyków choć wcale nie deprecjonuję ich.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pią Gru 20, 2024 21:55, w całości zmieniany 1 raz
Do wszystkich, którzy domagają się potwierdzenia w badaniach tzw. naukowców.
Sorry, mój apel jest do praktyków, którzy mają wbudowany silny instynkt biologicznego przetrwania a nie do teoretyków.
Synteza skórna D³ pod wpływem UVB warunkuje przetrwanie. Jest to w zasadzie reakcja obronna organizmu, bo D³ jest przeciwutleniaczem i chroni skórę przed szokiem wolnorodnikowym spowodowanych przez promieniowanie UVA.
Kolokwialnie mówiąc to co wytworzy się podczas symtezy skórnej jest zużywane do ochrony skóry przed promieniami słonecznymi i tylko z tego powodu wyewoluował mechanizm tejże syntezy.
To dlatego mimo prażenia się w słońcu u większości nie wzrasta stężenie aktywnej formy D³.
Inne zwierzęta są chronione przez sierść, łuski lub bardzo grubą skórę, co widać na przykładzie fauny Afryki.
Żadne zwierze nie wyleguje się godzinami na słońcu. Tylko ludzie to robią.
Suma sumarum zapotrzebowanie na witaminę D jest niewielkie jeśli organizm nie jest narażony na główny szkodliwy czynnik, czyli promieniowanie UVA.
Można powiedzieć, że opalanie się po to żeby zyskać witaminę D jest jak ten dowcip o komunizmie. Tzn komunizm sam stwarza problemy z którymi potem bohatersko walczy.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Sob Gru 21, 2024 10:12
To oczywista oczywistość, że nadmiar czegokolwiek szkodzi.
Nastawiając się na wykrywanie nadmiarów zapominamy, że niedobory są jeszcze bardziej szkodliwe, a wręcz śmiertelne.
Klasycznym przykładem są niedobory wit.D3 w uprzemysławiających się miastach i epidemia krzywicy wśród tamtejszych dzieci przebywających permanentnie w ciemnych fabrycznych halach i ponurych norach mieszkalnych.
W XX wieku z kolei rozpętano histerię antysłoneczną do tego stopnia, że matki zaczęły ukrywać swoje dzieci przed słońcem.
W islamie kobiety a także i mężczyźni skrupulatnie chronią całe ciało powłóczystymi szatami.
Do tego dochodzi powszechna klimatyzacja w bogatych krajach. Tu na forum, Polka mieszkająca na Bliskim Wschodzie napisała, że ma bardzo niski poziom 25OH D3.
Eksplozja demograficzna następuje zawsze po upowszechnieniu żywienia zbożami. Tak było w Azji i tak jest w Afryce. Dziś nawet Masajowie żywią się nie mięsem ale prawie samą kukurydzą.
Azjaci nie mają enzymu laktazy i nigdy nie żywili się nabiałem ale głównie ryżem.
Jednoskładnikowe badanie statystyczne metabolizmu musi dawać wyniki odległe od rzeczywistości, czego klinicznym przykładem zalecanie insuliny w cukrzycy II.
Równie dobrze ja tutaj mogę stwierdzić ze stuprocentową pewnością, że przyczyną epidemii osteoporozy jest powszechne spożywanie przetworów zbożowych. Bo Masajowie i inni Afrykańczycy żywiący się dawniej bez zbóż byli okazami zdrowia. Dziś Masajowie żywią się prawie samą kukurydzą i naukowcy stwierdzają u nich złogi miażdżycowe aorty takie, jak u Europejczyków. Itd.
Więc przyczyną osteoporozy jest żywienie z przewagą zbóż.
Bez żadnych badań statystycznych wiemy, że takie żywienie przeważa obecnie na świecie. I co więcej, jest propagowane.
JW
Do wszystkich, którzy domagają się potwierdzenia w badaniach tzw. naukowców.
Sorry, mój apel jest do praktyków, którzy mają wbudowany silny instynkt biologicznego przetrwania a nie do teoretyków choć wcale nie deprecjonuję ich.
Tylko jak chcesz zmierzyc ten instynkt? Raz sie podpierasz jakimis badaniami a raz powolujesz na instynkt. Mam gdzies ksiazke o wapniu gdzie autor podpierajac sie badaniami dowodzi, ze najwieksza ostseoporoza na swiecie wystepuje w Finlandii z powodu najwiekszego spozycia nabialu. Badania maja to do siebie, ze mozna sie nimi dowolnie przerzucac i fechtowac wyciagajac z internetu dowolne kontr-badania.
Z kolei co do instynktu to wklejalem tutaj pare razy ksiazke o suplementacji wit D pt "Kuracja witaminą D3 w wysokich dawkach" Jeffa Bowlesa, https://lubimyczytac.pl/ksiazka/294860/kuracja-witamina-d3-w-wysokich-dawkach-moj-roczny-eksperyment-z-wysokimi-dawkami-d3
, ktory to opisal swoje praktyki i spektakularne efekty jak calkowite wycofanie sie gangliona, i paru innych guzow na ciele. Wszystko opisane krok po kroku a dawki jakie sobie zadawal to nawet rzedu 1000000 (Milion) IU dzizennie. Pare osob z forum to przeczytalo i potwierdzilo. Dodam, ze moja niezyjaca juz kuzynka, miesiacami futrowala sie dawka 2000IU i jak przed smiercia poszla sie zbadac to miala tak niski poziom, ze nie dalo go sie oznaczyc.
Cytat z tej ksiazki
Cytat:
W latach XX-tych wit. D była tematem ożywionych debat.
Rząd USA zamówił na Illinois University 9-letnie (!) badania jej toksyczności.
Popularna nazwa tych badań to tzw. raport Stecka z 1937 r.
Badanie objęło 773 osoby i 63 psy…
Wyniki raportu: ” uczestnicy eksperymentu otrzymywali dawki 200.000 I.U i więcej dziennie
przez okres od 7 dni do 5 lat.
Nie odnotowano żadnego zgonu. jeden z autorów przyjmował 300.000 I.U dziennei przez 15 dni
bez żadnych skutków ubocznych.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Sob Gru 21, 2024 17:12, w całości zmieniany 1 raz
Tylko jak chcesz zmierzyc ten instynkt? Raz sie podpierasz jakimis badaniami a raz powolujesz na instynkt. Mam gdzies ksiazke o wapniu gdzie autor podpierajac sie badaniami dowodzi, ze najwieksza ostseoporoza na swiecie wystepuje w Finlandii z powodu najwiekszego spozycia nabialu. Badania maja to do siebie, ze mozna sie nimi dowolnie przerzucac i fechtowac wyciagajac z internetu dowolne kontr-badania.
Z kolei co do instynktu to wklejalem tutaj pare razy ksiazke o suplementacji wit D pt "Kuracja witaminą D3 w wysokich dawkach" Jeffa Bowlesa, https://lubimyczytac.pl/ksiazka/294860/kuracja-witamina-d3-w-wysokich-dawkach-moj-roczny-eksperyment-z-wysokimi-dawkami-d3
, ktory to opisal swoje praktyki i spektakularne efekty jak calkowite wycofanie sie gangliona, i paru innych guzow na ciele. Wszystko opisane krok po kroku a dawki jakie sobie zadawal to nawet rzedu 1000000 (Milion) IU dzizennie. Pare osob z forum to przeczytalo i potwierdzilo. Dodam, ze moja niezyjaca juz kuzynka, miesiacami futrowala sie dawka 2000IU i jak przed smiercia poszla sie zbadac to miala tak niski poziom, ze nie dalo go sie oznaczyc.
Cytat z tej ksiazki
Cytat:
W latach XX-tych wit. D była tematem ożywionych debat.
Rząd USA zamówił na Illinois University 9-letnie (!) badania jej toksyczności.
Popularna nazwa tych badań to tzw. raport Stecka z 1937 r.
Badanie objęło 773 osoby i 63 psy…
Wyniki raportu: ” uczestnicy eksperymentu otrzymywali dawki 200.000 I.U i więcej dziennie
przez okres od 7 dni do 5 lat.
Nie odnotowano żadnego zgonu. jeden z autorów przyjmował 300.000 I.U dziennei przez 15 dni
bez żadnych skutków ubocznych.
Popełniasz częsty na tym forum błąd. Tzn podajesz przykłady czasowego ustąpienia objawów po zastosowaniu końskich dawek suplementów, podczas gdy RAWO chodzi o sposób odżywiania. Ty mówisz o leczeniu, a RAWO o profilaktyce. Dlatego wychodzi z tego coś jak rozmowa ślepego z głuchym.
Leczenie mega dawkami witamin to typowe podejście alopatów i farmacji. Łagodzi czasowo objawy chorób, które wracają ze zdwojoną siłą po odstawieniu czy zredukowaniu dawki, bo zawsze wtedy nastąpi efekt odbicia.
To, że niektórzy mogą zjeść wiadro witaminy D na raz świadczy tylko o małej wrażliwości na tą witaminę i jest to defekt genetyczny. Organizmy bez tego defektu bardzo efektywnie wykorzystują witaminę D i dlatego szacunkowe zapotrzebowanie na D³ liczone jest w mikrogramach, podobnie jak w w przypadku K¹ i K².
Mamy teraz w Polsce autorytet w tej dziedzinie. Pracuje w Olsztynie. Pozwolę go sobie zacytować i podać krotką notkę o nim.
Cytat:
prof. Carsten Carlberg, na podstawie swoich badań przeprowadzonych na populacji Finlandii i Arabii Saudyjskiej. Bazując na tej klasyfikacji wiemy np., że osoby z wysokim poziomem odpowiedzi organizmu na witaminę D (czyli gdy organizm potrafi maksymalnie wykorzystać działanie witaminy D) będą potrzebowały jej mniej niż osoby z niskim poziomem
https://pan.pl/ekspert-od-witaminy-d-stworzy-centrum-nutrigenomiki-w-instytucie-pan/
Nie znam szczegółów tego badania, bo w sieci dostępny jest tylko ogólny opis z końcowymi wnioskami. Biorąc pod uwagę to jaki jest w nim rozrzut szerokości geograficznej (od Finlandii do Arabii Saudyjskiej) można określić je jako jedne z ciekawszych.
Nie jest tajemnicą, że u ludzi na Północy synteza skórna i metabolizm witaminy D są około 10 razy efektywniejsze niż u Południowców. Można więc domniemywać, że u rdzennych mieszkańców Północy mała wrażliwość na witaminę D jest rzadka, a u Południowców częstsza. W obu przypadkach jest to mechanizm ewolucyjny.
Natura nie przewidziała tego, że ludzie kiedyś będą migrować z Afryki do Skandynawii i vice versa. Dlatego Murzyn w Szwecji może mieć niedobory D³, a Fin w Afryce musi chronić się przed intensywnym promieniowaniem UVB.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Nie Gru 22, 2024 13:41
Obecnie nawet twarda farmacja w swoich kartach charakterystyk uznaje, że poszczególne osoby mogą mieć metabolizm szybki albo wolny a z tego może wynikać, że dana osoba będzie potrzebować dziesięciokrotnie większą dawkę leku niż ta z wolnym metabolizmem.
Powoli fakt szybkiego albo wolnego metabolizmu trafia do medycznych rycerskich głów.
Dlatego także przyjmując wit.D3 należy co pewien czas badać jej poziom we krwi i ustalić właściwą ilość dla siebie.
JW
Obecnie nawet twarda farmacja w swoich kartach charakterystyk uznaje, że poszczególne osoby mogą mieć metabolizm szybki albo wolny a z tego może wynikać, że dana osoba będzie potrzebować dziesięciokrotnie większą dawkę leku niż ta z wolnym metabolizmem.
Powoli fakt szybkiego albo wolnego metabolizmu trafia do medycznych rycerskich głów.
Dlatego także przyjmując wit.D3 należy co pewien czas badać jej poziom we krwi i ustalić właściwą ilość dla siebie.
JW
Efektywne wykorzystanie witaminy D to nie jest szybsze zużywanie i nie o przyśpieszony metabolizm tu chodzi.
Carsten Carlsberg mówi o wrażliwości na witaminę D.
Ta natomiast zależy np od ilości i funkcjonowania receptorów VDR.
Drugą sprawą którą poruszają niektórzy niezależni naukowcy jest to, że jest to nie tyle niedobór witaminy D co niedobór kofaktorów tej witaminy: wapnia, magnezu, boru. W przypadku niedoborów kofaktorów działanie witaminy D jest słabe i niepełne i podawanie wtedy dużych dawek jest tylko maskowaniem klinicznych objawów niedoborów. Profilaktyczne stosowanie też mija się wtedy z celem.
To oczywista oczywistość, że nadmiar czegokolwiek szkodzi.
Nastawiając się na wykrywanie nadmiarów zapominamy, że niedobory są jeszcze bardziej szkodliwe, a wręcz śmiertelne.
Klasycznym przykładem są niedobory wit.D3
JW
Cały dowcip w tym, że nie ma czegoś takiego jak niedobór czy nadmiar witaminy D.
Nie da się określić niedoborów dopóki nie ma ich namacalnych objawów.
Nie ma też czegoś takiego jak nadmiar witaminy D. Stężenie może wynosić nawet 200 ng/ml i nic z tego nie wynika jeśli nie będzie temu towarzyszyć hiperkalcemia, bo to nie wysokie stężenie D³ zabija ale hiperkalcemia. Wapń w tak wysokim stężeniu jest po prostu toksyczny dla komórek.
Podobnie zresztą jest w przypadku rzekomych niedoborów.
Nie potrafię zliczyć ile razy przeczytałem o "niedoborach witaminy D u 90% populacji".
Sęk w tym, że te 90% populacji nie wykazuje żadnych klinicznych objawów niedoborów witaminy D, więc każdy normalnie myślący człowiek powinien mieć odczucie, że handlarze suplementami chcą go zrobić w bambus.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Nie Gru 22, 2024 17:26, w całości zmieniany 1 raz
Cały dowcip w tym, że nie ma czegoś takiego jak niedobór czy nadmiar witaminy D.
Nie da się określić niedoborów dopóki nie ma ich namacalnych objawów.
Krzywica.
JW
Więc weźmy średnią arytmetyczną występowania krzywicy, z ogólnodostępnych danych w krajach uprzemysłowionych.
Jest to 10 na 100 000, czyli 0,01% populacji.
Trochę to mało jak na rzekome niedobory u 90% ludzkości.
Jakby nie naginać faktów, to nie trzyma się to za przeproszeniem kupy, bo to ogromna dysproporcja.
Dla porównania weźmy wady cewy nerwowej, gdzie jest ewidentna różnica. Liczba przypadków to 90 na 100 000, a powszechna suplementacja kobiet w ciąży kwasem foliowym zmniejszyła o 70% częstość występowania.
Są to jakieś konkretne liczby.
Spadek ten nastąpił w dość krótkim czasie.
Biorąc pod uwagę to, że moda na witaminę D trwa już od lat kilkunastu, to spadek przypadków chorób, którym suplementacja witaminą D ma zapobiegać, powinien być znaczny.
Nic takiego nie nastąpiło.
Jest wręcz przeciwnie. Nastąpił wzrost przypadków nowotworów, chorób układu krążenia, chorób z autoagresji itd.
Dzieje się tak mimo gigantycznego wzrostu spożycia zarówno suplementów z witaminą D, jak i coraz większym dodatkom tej witaminy do żywności.
Coś tu jest więc nie halo.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Nie Gru 22, 2024 22:44, w całości zmieniany 5 razy
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pon Gru 23, 2024 09:00
Strix aluco napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Strix aluco napisał/a:
Cały dowcip w tym, że nie ma czegoś takiego jak niedobór czy nadmiar witaminy D.
Nie da się określić niedoborów dopóki nie ma ich namacalnych objawów.
Krzywica.
JW
Więc weźmy średnią arytmetyczną występowania krzywicy, z ogólnodostępnych danych w krajach uprzemysłowionych.
Jest to 10 na 100 000, czyli 0,01% populacji.
żywności.
Coś tu jest więc nie halo.
Zdaje się, że pisałem o epidemii krzywicy w latach industrializacji, kiedy dzieci żyły w ciemnych norach bez słońca. I tamte dramatyczne niedobory wit. D3 jednoznacznie wykazały, jak bardzo niedobór D3 jest szkodliwy.
Rozwadnianie tematu, że nie wiadomo dokładnie jaki powinien być poziom D3 kompletnie jest nietrafiony w zderzeniu z tamtą epidemią krzywicy.
JW
Cały dowcip w tym, że nie ma czegoś takiego jak niedobór czy nadmiar witaminy D.
Nie da się określić niedoborów dopóki nie ma ich namacalnych objawów.
Krzywica.
JW
Więc weźmy średnią arytmetyczną występowania krzywicy, z ogólnodostępnych danych w krajach uprzemysłowionych.
Jest to 10 na 100 000, czyli 0,01% populacji.
żywności.
Coś tu jest więc nie halo.
Zdaje się, że pisałem o epidemii krzywicy w latach industrializacji, kiedy dzieci żyły w ciemnych norach bez słońca. I tamte dramatyczne niedobory wit. D3 jednoznacznie wykazały, jak bardzo niedobór D3 jest szkodliwy.
Rozwadnianie tematu, że nie wiadomo dokładnie jaki powinien być poziom D3 kompletnie jest nietrafiony w zderzeniu z tamtą epidemią krzywicy.
JW
Tylko dlaczego przywołuje Pan argument z pomroku dziejów, jeśli 99,9% pańskich wpisów to argumentacja, że współczesnej ludzkości trzeba na grandę suplementować witaminę D?
Do licznych przypadków krzywicy wśród poddanych korony brytyjskiej w wieku XIX i początkach XX wieku przyczyniły się: niewolnicze wykorzystywanie dzieci do pracy ponad siły, niedożywienie tychże dzieci, a że większość dnia spędzały w fabrykach i kopalniach, to nie miały też szans na pozyskanie witaminy D z syntezy skórnej.
Nie ma to żadnego zastosowania w dzisiejszym świecie.
Geneza tego zjawiska sięga dużo głębiej w Historię Europy. Kto nie lubi twardych faktów historycznych zawsze może sięgnąć po książkę Patricka Süskinda "Pachnidło", a dla bardziej leniwy powstał film na podstawie powieści.
Podaje Pan skrajne przypadki jako uzasadnienie rzekomych współczesnych niedoborów witamin, co jest porostu tanią manipulacją obliczoną na ciemne umysły.
Czytając pańskie wypowiedzi trudno określić, czy pisze Pan dyrdymały, bo nie rozumie mnóstwa tych zależności, czy tylko udaje że nie rozumie.
Osobiście stawiam na to pierwsze.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pon Gru 23, 2024 21:15
W dzisiejszych czasach w zamożnej Europie an masse nie występują poważne niedobory witamin.
Za wyjątkiem:
wegan, którzy muszą przyjmować wit.B12
ludzi z wyciętym żołądkiem, analogicznie B12,
ludzi z osteoporozą i chorobami przyzębia, którzy zamiast bisfosfonianów powinni przyjmować D3,
niezamożnych alkoholików, którzy powinni przyjmować wit.B1,
osób, które mają wadliwe wchłanianie tego czy tamtego,
To wszystko są osoby żyjące tu i teraz, a nie w XIX wieku.
O pelagrze, szkorbucie, beri-beri i kurzej ślepocie nie wspominam, bo to rzeczywiście dotyczy biednych krajów.
Pozostali Europejczycy mogą się suplementować albo nie, po uważaniu.
Tylko, jeżeli u kogoś postępuje osteopenia potwierdzona w kolejnych latach badaniem densytometrycznycm, to wit. D3 trzeba przyjmować i badać jej poziom.
Myślałem, że wieloletni forumowicz chwyci to w lot, bez łopatologii.
JW
Popełniasz częsty na tym forum błąd. Tzn podajesz przykłady czasowego ustąpienia objawów po zastosowaniu końskich dawek suplementów, podczas gdy RAWO chodzi o sposób odżywiania. Ty mówisz o leczeniu, a RAWO o profilaktyce. Dlatego wychodzi z tego coś jak rozmowa ślepego z głuchym.
Najwyrazniej nie zrozumiales intencji. Po pierwsze nie jest to "czesty blad na tym forum" a po drugie podalem to jako przyklad do tej dziwnej dychotomii, ktora serwuje RAW0+ - raz jak mu pasuje sie podpiera badaniami a jak mu sie poda kontr-badania to wtedy nagle mowi, ze "instsynkt" to podstawa i praktyka. Przez lata to bylo typowe na sportowych forach typu sfd, animalpak itd.
Ten facet od tej ksiazki ciagle ja pisze i nowsze wersje sa chyba na Amazonie, jest tez forum (gdzies tu link sie pojawial) gdzie ludzie pisali, ze to dziala. Wiadomo, ze po doprowadzeniu organizmu do rownowagi,zasypanie niedoborow i skasowanie nadmiarow tworzy dopiero jakis punkt wyjscia do normalnego trybu.
Strix aluco napisał/a:
To, że niektórzy mogą zjeść wiadro witaminy D na raz świadczy tylko o małej wrażliwości na tą witaminę i jest to defekt genetyczny
No to musi byc bardzo poszechny "defekt genetyczny" bo w zasadzie malo kto potrafi nie zjesc tego wiadra witaminy D.
A jak widze napis "expert od witaminy D" czy ogolnie "expert od czegokolwiek" to wiem, ze to nalezy omijac z daleka, jak to jest na stronach PAN to dodatkowo z obrzydzeniem. Ilez to ja ksiazek "expertow" przeczytalem to sam nie wiem. dziesiatki na pewno a byc moze setki. Jakby zrobic pojedynek "expertow" od witaminy D to naraz 10 w ringu by sie pralo...
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Po pierwsze nie jest to "czesty blad na tym forum"
Ależ jest to częsty błąd na tym forum. Tym błędem jest przedstawianie łagodzenia objawów mega dawkami witamin i przedstawianie tego jako leczenie. Można w zasadzie postawić znak równości pomiędzy suplemenciarzami a alopatami, bo to jeden pies.
Konkretnie tym błędem jest wrzucanie do jednego worka tzw medycyny alternatywnej: W. Lutza, J. Kwaśniewskiego, J. Zięby i podobnych propagandystów "leczenia" końskimi dawkami witamin. Tymczasem są to 2 różne światy. Lutz, Kwaśniewski, to eliminowanie przyczyn chorób, a suplemenciarze to nic innego jak odłam alopatów, którzy podobnie jak oni, oferują magiczne pigułki na łagodzenie objawów.
zyon napisał/a:
a po drugie podalem to jako przyklad do tej dziwnej dychotomii, ktora serwuje RAW0+ - raz jak mu pasuje sie podpiera badaniami a jak mu sie poda kontr-badania to wtedy nagle mowi, ze "instsynkt" to podstawa i praktyka. Przez lata to bylo typowe na sportowych forach typu sfd, animalpak itd.
Nie ma tu żadnej dychotomii. Wapń jest głównym kofaktorem D² i D³. Przy niskim stężeniu jonów wapnia we krwi wynik badania stężenia 1,25(OH)2D3 będzie wyższy, ponieważ wzrasta stężenie parathormonu oraz kalcytriolu i resorpcji kostnej wapnia.
Przy prawidłowym spożyciu wapnia to zjawisko nie występuje. Gdzie więc ta dychotomia u RAWO o której mówisz?
Kości są co prawda magazynem wapnia, ale tylko w sytuacjach awaryjnych kiedy czasowo występuje niedobór wapnia egzogennego. Permanentne niedobory spowodują zrzeszotnienie kości. Oczywiście skrajność w drugą stronę też nie jest wskazana, bo wysokie spożycie wapnia i suplementacja witaminą D prowadzi do kamicy nerkowej i kalcyfikacji tkanek miękkich.
RAWO opisuje ustępowanie bólów kostno-stawowych po spożywaniu przez jakiś czas około grama wapnia na dobę i jest to usuwanie przyczyny. To że osteoporoza nie boli można sobie między bajki włożyć. Tak pisze pani Zosia w czasopismach dla kobiet, ktorą przesunięto z działu o modzie. To analogiczna sytuacja do tych w czasie "pandemii", kiedy samarytanin cytował tego typu ekspertów.
Osteoporoza boli i to cholernie: https://www.czytelniamedy...oroza-cz-1.html
Podawanie kilku tysięcy j.m witaminy D także powoduje łagodzenie bólu, ale jest to tylko łagodzenie objawów spowodowane oddziaływaniem kalcytriolu na receptory opioidowe. W żaden sposób nie likwiduje przyczyn.
zyon napisał/a:
Ten facet od tej ksiazki ciagle ja pisze i nowsze wersje sa chyba na Amazonie, jest tez forum (gdzies tu link sie pojawial) gdzie ludzie pisali, ze to dziala.
Działa... dopóki maskuje się objawy końskimi dawkami suplementów. (Patrz wyżej^).
zyon napisał/a:
Wiadomo, ze po doprowadzeniu organizmu do rownowagi,zasypanie niedoborow i skasowanie nadmiarow tworzy dopiero jakis punkt wyjscia do normalnego trybu.
No popatrz. To jednak rozumiesz, że wiadro witaminy D, to leczenie syfa pudrem.
W większości przypadków jest to bez sensu bo:
1. W przypadku ludzi z nadwagą/otyłością podawanie witaminy D powoduje jej sekwestrację w tkance tłuszczowej. Jest to więc wylewanie wody z dziurawej łódki.
Ta sama historia dotyczy syntezy skórnej.
Chce się być zdrowym, to trza schudnąć i tu drogi na skróty nie ma.
2. W dysfunkcjach jelit witamina D z suplementów nie będzie się wchłaniać. Częściowo ratuje wtedy sytuację synteza skórna.
3. Przy dysfunkcji nerek, wątroby nic nie da ani dobre wchłanianie w jelitach ani synteza skórna, bo nie nastąpi konwersja form nieaktywnych do aktywnych.
4. Niedobory kofaktorów czyli: wapnia, magnezu i boru powodują, że wykorzystanie ergosterolu i kalcytriolu jest na poziomie kilku procent i to jest częściowo odpowiedź na twoje pytanie - dlaczego można zjeść wiadro witaminy D. Można, bo jest tyle możliwych czynników ograniczających jej aktywność, że można zjeść nawet dwa wiadra.
Najpierw zatyka się dziurę w łódce a potem wylewa wodę.
zyon napisał/a:
A jak widze napis "expert od witaminy D" czy ogolnie "expert od czegokolwiek" to wiem, ze to nalezy omijac z daleka, jak to jest na stronach PAN to dodatkowo z obrzydzeniem. Ilez to ja ksiazek "expertow" przeczytalem to sam nie wiem. dziesiatki na pewno a byc moze setki.
Trochę megalomańskie stwierdzenie, biorąc pod uwagę to, że Carlberg wyciągnął po prostu logiczne wnioski z przeprowadzonych przez siebie badań. Ty jesteś ekspertem teoretykiem, a on praktykiem.
Nie jest lobbystą farmacji czy altmedów, a to czasem irytuje fanatyków. Podobnie jest z ateistami którzy nie są antyklerykałami. Tacy są w zasadzie wrogami i dla antyklerykałów jak i dla fanatyków religijnych.
zyon napisał/a:
Jakby zrobic pojedynek "expertow" od witaminy D to naraz 10 w ringu by sie pralo...
Doprawdy dziwne jest twoje wyobrażenie o debatach.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Czw Gru 26, 2024 13:20, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Gru 29, 2024 15:19
Z roślinnych źródeł wapnia polecam melasę z KAROBU - Melasę z Chleba Świętojańskiego, która ma największą zawartość wapnia – aż 3150 mg w 100 g z tym, że nie wiem jak z przyswajalnością.
Z roślinnych źródeł wapnia polecam melasę z KAROBU - Melasę z Chleba Świętojańskiego, która ma największą zawartość wapnia – aż 3150 mg w 100 g z tym, że nie wiem jak z przyswajalnością.
Przyswajalność wapnia ze źródeł roślinnych zależy od zawartości kwasu szczawiowego.
W melasach jest do 10% kwasów organicznych. Sam kwas szczawiowy to około 2%, więc przyswajalność wapnia jest wysoka. Między 60 a 70%. Weźmy średnią 65%, to daje ponad 2 gramy wapnia ze 100 gramów melasy.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Gru 31, 2024 15:17
Po czterech tygodniach od napisania postu o wapniu otrzymałem taką odpowiedź:
Cytat:
Dziękuję, dziękuję, dziękuję 🙏🙏🙏to wspaniałe informacje, ., cudowne, bo testowane ba sobie. ❤❤❤. Nie wiem, czy dobrze rozumiem, że w D pobierana że słońca( w nadmiarze )okrada kości z wapnia i cały organizm..... Dziękuję za wiedzę, która mnie oświeciła. Latem upalnym prawie całe dnie przebywałam na słońcu pracując fizycznie.... bardzo schudłam i zaczęłam mieć poważne dolegliwości zdrowotne tj. bóle kości, stawów, żołądek, jelita, zaparcia, stany lękowe, i zwapnienia stawów, bóle kręgów szyjnych, piersiowych itd. Czyli brakowało mi po prostu wapnia..... Jest pan geniuszem.... Dziękuję i życzę zdrówka.
Z tym, że nie jestem żadnym geniuszem. Po prostu cała farmacja i sprzedawcy suplementów szerokim łukiem omijają ten prosty temat, bo wiedzą, że wielu z nich straciłoby pracę z powodu niskiego popytu na ich usługi. Dlatego też teraz nachalnie wciskają ludziom syntetyczną witaminę D, co by ludzie na starość byli ich stałymi klientami.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Wto Gru 31, 2024 15:18, w całości zmieniany 1 raz
A jak widze napis "expert od witaminy D" czy ogolnie "expert od czegokolwiek" to wiem, ze to nalezy omijac z daleka, jak to jest na stronach PAN to dodatkowo z obrzydzeniem. Ilez to ja ksiazek "expertow" przeczytalem to sam nie wiem. dziesiatki na pewno a byc moze setki.
Masz bardzo duże zdolności analityczne i ogólnie duży potencjał intelektualny, tylko mam czasem wrażenie, że nie potrafisz być obiektywny. Krytykujesz innych za wybiórczość, a sam łykasz jak pelikan to co pasuje do twojej wizji dietetyki, biochemii, ewolucji, duchowości itd.
Chcąc dojść do sedna trzeba odrzucić wszelkie emocje, sympatie i kierować się wyłącznie rozumem. Jest to warunek konieczy. Ty jesteś bardzo wybiórczy i bardzo sterowalny.
Wyłącz uprzedzenia na ten moment i poczytaj. Czasem to umiesz: https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C93465%2Cewolucja-migracje-i-urbanizacja-czyli-skad-sie-wziela-witamina-d.html
To jak mawia Marcin: "dla nieagielskojęzycznych".
Dla angielskojęzycznych: https://www.mdpi.com/2072-6643/14/15/3018
Niedobory D³ mogą dotyczyć miliarda ludzi. Populacja Świata to na chwilę obecną 8 miliardów, a więc to 12,5% a nie 90% jak twierdzą dilerzy suplementów.
Te 12,5% koreluje z dwoma faktami: pierwszy to obecna częstość występowania krzywicy, a drugi to brak efektów powszechnemu suplementowaniu witaminy D w zapobiegania trylionom chorób, a przecież Jerzy Zięba zapowiadał ogromny spadek zachorowań na szereg chorób cywilizacyjnych w krótkim czasie pod wpływem powszechnej suplementacji.
Skutek z wielu przyczyn jest wręcz odwrotny.
Podchodzą do tematu do bólu analitycznie, można wysnuć kilka wniosków: 1. Wrócić do starych obserwacji kiedy badania były obiektywne (lata 60-80 XX wieku) w których wykazano, że kalcytriol jest bardzo aktywny i wykazuje aktywność biologiczną już w pikogramowych stężeniach, co wyklucza zasadność badania stężenia we krwi. Oraz nowsze: 2. Metabolizm witaminy D odbywa się w wielu rodzajach komórek na poziomie lokalnym, dlatego stężenie we krwi nie odzwierciedla stanu faktycznego.
Pojawia się więc kilka pytań - dlaczego tak jest?
Pewnie faktycznie już śp. Kangur podawał tu mnóstwo badań na temat tego jak wysokie stężenie wapnia w ustroju wpływa na rozwój szeregu schorzeń, w tym na kancerogenny tego wpływ.
Bez nadmiaru witaminy D to w zasadzie nie występuje.
Jest bardzo prawdopodobne, że przy bardzo powszechnym wysokim spożyciu wapnia z nabiału, hadlarze suplementów z D³ robią ludziom kuku w postaci toksycznego dla komórek stężeniu wapnia.
Jest to bliskie poglądowi niskowęglowodanowej społeczności, która mówi: nie kombinuj, nie suplementuj tylko po prostu jedz niskowęglowodanowo.
Warto przypomnieć, że Jan Kwaśniewski miał podobne zdanie kiedy w Polsce nie było dostępu do Internetu.
Daje Ci to do myślenia?
Nie kreuj się na mędrca, bo my jesteśmy małymi żuczkami korzystającymi z wiedzy naszych poprzedników, a to że wysnuwamy takie a nie inne wnioski, to zawdzięczamy tym którzy byli przed nami. Przyjmij to z pokorą.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Śro Sty 01, 2025 13:36, w całości zmieniany 2 razy
W dzisiejszych czasach w zamożnej Europie an masse nie występują poważne niedobory witamin.
Dlatego takie publikacje jak "Kuchnia i Medycyna" Aleksandrowicza i Gumowskiej jest dziś ciekawostką a nie poradnikiem.
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Za wyjątkiem:
wegan, którzy muszą przyjmować wit.B12
ludzi z wyciętym żołądkiem, analogicznie B12,
ludzi z osteoporozą i chorobami przyzębia, którzy zamiast bisfosfonianów powinni przyjmować D3,
niezamożnych alkoholików, którzy powinni przyjmować wit.B1, osób, które mają wadliwe wchłanianie tego czy tamtego, To wszystko są osoby żyjące tu i teraz, a nie w XIX wieku. O pelagrze, szkorbucie, beri-beri i kurzej ślepocie nie wspominam, bo to rzeczywiście dotyczy biednych krajów.
Pozostali Europejczycy mogą się suplementować albo nie, po uważaniu.
Jakoś to "po uważaniu" Panu nie wychodzi, bo powiela Pan schematy dilerów suplementów.
"Po uważaniu" to znaczy zdać się na rozum innych i przedstawić im argumenty za i przeciw, a nie hurtowo pchać do głowy argumenty nakłaniające do suplementowania.
Nie po raz pierwszy zaprzecza Pan sobie.
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Tylko, jeżeli u kogoś postępuje osteopenia potwierdzona w kolejnych latach badaniem densytometrycznycm, to wit. D3 trzeba przyjmować i badać jej poziom.
Myślałem, że wieloletni forumowicz chwyci to w lot, bez łopatologii.
Z przykrością muszę stwierdzić, że wieloletnie przebywanie na tym forum utwierdziło mnie w przekonaniu, że bardzo opornie idzie Panu zrozumienie mechanizmów regulacyjnych w żywym organizmie.
Przejście z automatyki na fizjologię nie jest tak proste jak się może wydawać, bo żywy organizm to nie maszyna.
Proszę wyrzucić z głowy wszystkie bzdury Sedlaka, a wszystko będzie łatwiejsze.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Śro Sty 01, 2025 14:40, w całości zmieniany 6 razy
Podejdźmy do tematu w sposób praktyczny:
Niech ktoś z własnego doświadczenia opisze korzyści jakie odniósł z suplementacji witaminą D.
Jako że to forum ma jeszcze dość sporą ilość czytelników, to liczę na to że to będą obiektywne opinie.
Swojego czasu suplementowałem witaminę D. Podchodziłem do tego może z 3 razy. Leciały różne dawki i trwało to parę tygodni. Suplementację rozpocząłem raczej z mody która ostatnio panuje. A to znajomi jedzą to ja też, bo zwiększy odporność, depresji nie dostanę a to mamy mało słońca i tak trzeba. W sumie to korzyści zero. Czy jadłem czy nie to nie czułem żadnego działania. Na pewno nie będę już wracał do suplementacji, bo tylko kasę wydawałem. Kupowałem droższe wersje witaminy w formie leku, więc przy braniu przez parę tygodni sumka już się ładna uzbierała.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Czw Sty 02, 2025 18:13
Proszę bardzo.
Z najbliższego otoczenia mogę stwierdzić, że po suplementacji D3 do poziomu 100 ng/ml samopoczucie się pogorszyło i trzeba było zaprzestać. Ani ta ani żadne inne terapie z chirurgicznymi włącznie nie uchroniły przed endoprotezą.
Z kolei u innej osoby dzięki suplementacji D3 wzmocniły się kości przyzębia, dziąsła przestały krwawić, zatrzymał się proces wychodzenia zębów ze szczęki. Takiego efektu nie osiągnęła nigdy żadna suplementacja wapniem, witaminą C ani czymkolwiek na przestrzeni wielu lat. Szczególnie zastanawiające jest, że wieloletnie krwawienia z dziąseł zostały powstrzymane przez D3 a nie przez wit.C.
W trzecim wypadku degradacja układu kostnego został powstrzymana poprzez usunięcie jednej z czterech przytarczyc oraz oczywiście wprowadzenie suplementacji D3 w postaci sporadycznych megadawek. Osoba nie stroniła od nabiału.
W czwartym wypadku w ostatnich miesiącach życia organizm zaczął pobierać wapń także z zębów prowadząc do ich degradacji. Suplementacja wapniem była niemożliwa, bo prowadziła do fatalnego samopoczucia. Niestety, przed laty lekceważyłem wit.D3, więc nie wiadomo, jaki spowodowałaby efekt, ale na pewno suplementacja wapniem była szkodliwa.
Z prac naukowych oraz mojego własnego eksperymentu mogę stwierdzić, że intensywne opalanie się podnosi poziom 25(OH)D3 do jakichś 36 ng/ml.
Jednocześnie spotykamy osoby z problemami zdrowotnymi, które mają 8 ng/ml, co jest wyraźnie za mało.
Z tego wszystkiego wynika, że wskazane jest utrzymywanie stężenia 25(OH)D3 na poziomie 40-50 ng/ml poprzez opalanie się i suplementację, bo naszych warunkach klimatycznych samo opalanie latem nie wystarczy. Potem stężenie D3 spada.
JW
Proszę bardzo.
Z najbliższego otoczenia mogę stwierdzić, że po suplementacji D3 do poziomu 100 ng/ml samopoczucie się pogorszyło i trzeba było zaprzestać. Ani ta ani żadne inne terapie z chirurgicznymi włącznie nie uchroniły przed endoprotezą.
Z kolei u innej osoby dzięki suplementacji D3 wzmocniły się kości przyzębia, dziąsła przestały krwawić, zatrzymał się proces wychodzenia zębów ze szczęki. Takiego efektu nie osiągnęła nigdy żadna suplementacja wapniem, witaminą C ani czymkolwiek na przestrzeni wielu lat. Szczególnie zastanawiające jest, że wieloletnie krwawienia z dziąseł zostały powstrzymane przez D3 a nie przez wit.C.
W trzecim wypadku degradacja układu kostnego został powstrzymana poprzez usunięcie jednej z czterech przytarczyc oraz oczywiście wprowadzenie suplementacji D3 w postaci sporadycznych megadawek. Osoba nie stroniła od nabiału.
W czwartym wypadku w ostatnich miesiącach życia organizm zaczął pobierać wapń także z zębów prowadząc do ich degradacji. Suplementacja wapniem była niemożliwa, bo prowadziła do fatalnego samopoczucia. Niestety, przed laty lekceważyłem wit.D3, więc nie wiadomo, jaki spowodowałaby efekt, ale na pewno suplementacja wapniem była szkodliwa.
Z prac naukowych oraz mojego własnego eksperymentu mogę stwierdzić, że intensywne opalanie się podnosi poziom 25(OH)D3 do jakichś 36 ng/ml.
Jednocześnie spotykamy osoby z problemami zdrowotnymi, które mają 8 ng/ml, co jest wyraźnie za mało.
Z tego wszystkiego wynika, że wskazane jest utrzymywanie stężenia 25(OH)D3 na poziomie 40-50 ng/ml poprzez opalanie się i suplementację, bo naszych warunkach klimatycznych samo opalanie latem nie wystarczy. Potem stężenie D3 spada.
JW
Mam wrażenie, że teraz ludzie jacyś słabi. Kiedyś nie było suplementów i nikt nie umarł z braku witaminy D. Z pana opisu wynika, ze starczy słońce a później poziom spada, no ale dopiero po paru miesiącach, więc po co suplementacja dla dobrze odżywiających się i przebywających na powietrzu ?
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Sty 02, 2025 18:46
Witold Jarmolowicz napisał/a:
suplementacja wapniem była szkodliwa
czy ze względu na to?:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Suplementacja wapniem była niemożliwa, bo prowadziła do fatalnego samopoczucia.
Jeśli tak to się nie dziwię gdyż wapń powoduje natychmiastowe przystąpienie organizmu do naprawy samego siebie a to przy licznych błędach żywieniowych ciągnących się latami jest bardzo trudne, szczególnie dla ludzi o kruchej psychice. Wszystko jest kwestią priorytetów w życiu: czy najpierw psyche a potem ewentualnie phisis czy odwrotnie. Zasadniczo na tym opierają postawy ludzkie względem zdrowia.
Proszę bardzo.
Z najbliższego otoczenia mogę stwierdzić, że po suplementacji D3 do poziomu 100 ng/ml samopoczucie się pogorszyło i trzeba było zaprzestać. Ani ta ani żadne inne terapie z chirurgicznymi włącznie nie uchroniły przed endoprotezą.
Z kolei u innej osoby dzięki suplementacji D3 wzmocniły się kości przyzębia, dziąsła przestały krwawić, zatrzymał się proces wychodzenia zębów ze szczęki. Takiego efektu nie osiągnęła nigdy żadna suplementacja wapniem, witaminą C ani czymkolwiek na przestrzeni wielu lat. Szczególnie zastanawiające jest, że wieloletnie krwawienia z dziąseł zostały powstrzymane przez D3 a nie przez wit.C.
W trzecim wypadku degradacja układu kostnego został powstrzymana poprzez usunięcie jednej z czterech przytarczyc oraz oczywiście wprowadzenie suplementacji D3 w postaci sporadycznych megadawek. Osoba nie stroniła od nabiału.
W czwartym wypadku w ostatnich miesiącach życia organizm zaczął pobierać wapń także z zębów prowadząc do ich degradacji. Suplementacja wapniem była niemożliwa, bo prowadziła do fatalnego samopoczucia. Niestety, przed laty lekceważyłem wit.D3, więc nie wiadomo, jaki spowodowałaby efekt, ale na pewno suplementacja wapniem była szkodliwa.
Z prac naukowych oraz mojego własnego eksperymentu mogę stwierdzić, że intensywne opalanie się podnosi poziom 25(OH)D3 do jakichś 36 ng/ml.
Jednocześnie spotykamy osoby z problemami zdrowotnymi, które mają 8 ng/ml, co jest wyraźnie za mało.
Z tego wszystkiego wynika, że wskazane jest utrzymywanie stężenia 25(OH)D3 na poziomie 40-50 ng/ml poprzez opalanie się i suplementację, bo naszych warunkach klimatycznych samo opalanie latem nie wystarczy. Potem stężenie D3 spada.
JW
Wszystko się zgadza oprócz drobnego szczegółu.
Niemal cała pańska wypowiedź dotyczy jednkstkowych uwarunkowań, u których występuję zwiększone zapotrzebowanie na D³.
Jednak w końcówce jest
Cytat:
Z tego wszystkiego wynika, że wskazane jest utrzymywanie stężenia 25(OH)D3 na poziomie 40-50 ng/ml
Co sugeruje normę dla ogółu.
Sorry ale mój gadzi mózg wychwytuje takie niuanse z automatu.
W przepastnych archiwach DobrejDiety są badania które cytowałem tu co najmniej kilka razy i są podparte wynikami badań laboratoryjnych firmowanych przez Taubesa i Noaksa, że po przejściu na dietę niskowęglowodanową bez żadnej suplementacji cofają się zwapnienia węzła zatokowego, w związku z czym ustępuje arytmia, bóle stawów, mięśni i ogólna kalcyfikacja tkanek miękkich.
To jest możliwe tylko w przypadku ograniczenia działania witaminy D, która wbrew pozorom w diecie mieszanej jest dostarczana dla wielu w nadmiarze.
To na prawdę nie jest trudne do zrozumienia. Trzeba tylko odrzucić wszelkie uprzedzenia.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pią Sty 03, 2025 08:49
Pytanie było, opiszcie własne przypadki. Proszę napisać coś mądrego na ten temat.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Sty 03, 2025 16:37
Witold Jarmolowicz napisał/a:
opiszcie własne przypadki
Wszyscy krzyczeli suplementuj D3. No to suplementowałem 4000 j. Wytrzymałem przyjmować to ustrojstwo ze 2 tygodnie. Czułem w sobie stan zapalny - takie nieokreślone napięcie w głowie (dokładnie tak jak opisuję, że D3 generuje sztucznie stan oksydacji organizmu). Resztę wyrzuciłem, bo nie będę komuś podrzucał świni. Inna osoba: długi czas suplementowała 2000 i codziennie rano szczypały ją oczy więc musiała sobie oczy zakraplać. Po odstawieniu D3 poranne szczypanie ustało z dnia na dzień.
A jak widze napis "expert od witaminy D" czy ogolnie "expert od czegokolwiek" to wiem, ze to nalezy omijac z daleka, jak to jest na stronach PAN to dodatkowo z obrzydzeniem. Ilez to ja ksiazek "expertow" przeczytalem to sam nie wiem. dziesiatki na pewno a byc moze setki.
Masz bardzo duże zdolności analityczne i ogólnie duży potencjał intelektualny, tylko mam czasem wrażenie, że nie potrafisz być obiektywny. Krytykujesz innych za wybiórczość, a sam łykasz jak pelikan to co pasuje do twojej wizji dietetyki, biochemii, ewolucji, duchowości itd.
Chcąc dojść do sedna trzeba odrzucić wszelkie emocje, sympatie i kierować się wyłącznie rozumem. Jest to warunek konieczy. Ty jesteś bardzo wybiórczy i bardzo sterowalny.
Dziekuje za uznanie jak i krytyke ale chcialbym jednakze nadmienic, ze nie ma jakies "mojej" wizji czegokolwiek, pozwalam swoim pogladom plynac jak woda jak to mowil Bruce Lee. Po prostu zadaje pytania z drugiej strony barykady a takich ksiazek, "encyklopedii" czy "biblii" skupiajacych sie na jednym wybranym mikro albo makro elemencie jak wit A, B, C, D, E, Magnezie, Wapniu, Potasie, kwasie foliowym, glutationie, DHEA, Leptynie itp jest u nas na rynku pelno i mysle, ze spora czesc z nich przeczytalem, W kazdej z nich autor niczym pijany plotu uczepia sie jednego magicznego skladnika, ktory wedlug niego jest wlasnie tym decydujacym o wszystkim. Co tam reszta, jest niewazna. Spora czesc, jak nie wiekszosc tych ksiazek w ogole nie skupia sie na trybie odzywiania, aktywnosci fizycznej, intelektualnej, sposobie zycia itp. Witamine D podalem jako pierwszy z brzegu kontrprzyklad na rewelacje RAW0+, ze to wlasnie ten magiczny wapn rozdaje karty (a nawet gdzies tam podobno moze nawet zastepowac inny mikroskladnik jak wyczytalem). A to jest cos w rodzaju skupiania sie np na kluczowej roli filtra do paliwa w silniku, przy pomijaniu calkiem reszty elementow skladkowych decydujacych o jego pracy. Wiele razy padalo tu, ze organizm to homeostat i to tak nie dziala, ze tylko jeden czynnik o czymkolwiek decyduje.
Przyklady suplementacji D podalem tez jako pierwszy krok w zasypaniu ewentualnych niedoborow na poczatek drogi a nie jako cel sam w sobie. Pare pozytywnych (jak i negatywnych) przykladow znam.
Co do D - moja s.p juz ciocia zazywala przez 2 miesiace 2000IU wit D, przed smiercia zrobila sobie badanie i nie mogli oznaczyc poziomu, cos okolo niczego bylo. W bajki , ze branie 2000 czy 4000 moze spowodowac jakies efekty nie uwierze, bo ja robilem eksperymenty z dzikimi dawkami i w glowie mi sie nie krecilo. Efekty - byly.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pią Sty 03, 2025 19:59, w całości zmieniany 3 razy
Pytanie było, opiszcie własne przypadki. Proszę napisać coś mądrego na ten temat.
JW
Nic mądrego nie jestem w stanie na ten temat napisać.
Jedynym faktem do jakiego się dogrzebałem, to rzeczywista skala ewentualnych niedoborów witaminy D, o czym było powyżej, tzn nie 90% a nieco powyżej 10% populacji.
A tu z kolei badacze wykazali, że osteoporoza jest powodowana przez niedobór białka w pożywieniu, co prowadzi do podwyższenia parathormonu oraz, uwaga! - 1,25(OH)D3.
To jest wyjaśnienie absurdalnego pomysłu, że wit.D3 prowadzi do osteoporozy. Jest odwrotnie, należy przyjąć, że w przypadku postępującej osteoporozy nerki próbują ratować sytuację zwiększając poziom aktywnej 1,25(OH)D3.
JW
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Sob Sty 04, 2025 18:07
Cytat:
Relative and combined effects of ethanol and protein deficiency on bone histology and mineral metabolism
No i mamy rozwiązanie zagadki osteoporozy. Badacze wykazali, że osteoporozę powoduje niedobór białka w pożywieniu. To jest ten św. Graal wieloczynnikowy. Bo spożywane białka to cała paleta składników a nie pojedynczy element taki jak wapń albo wit.D3.
To tłumaczy, dlaczego w Afryce jest najwięcej osteoporozy pomimo dużej ilości słońca i produkowanej wit.D3.
Afryka jest ostatnim kontynentem, gdzie wystąpiła i trwa eksplozja demograficzna.
Taka eksplozja występuje zawsze, gdy siły wytwórcze i gospodarka danego kraju osiągają pewne minimum umożliwiające wykarmienie i przeżycie dodatkowej puli populacji. Dokładnie tak, jak w słynnym prawie Malthusa.
Jednocześnie, pomimo zwiększonej ilości pożywienia, pozostaje nawyk płodzenia dużej ilości dzieci które per saldo głodują i jedzą marne pożywienie roślinne. Ten proces trwa sto kilkadziesiąt lat i na szczęście ulega zahamowaniu a nawet odwróceniu, jak w Japonii, czego już ani Malthus ani przestraszeni socjolodzy nie wiedzieli.
To się dzieje w Afryce, gdzie demografia opornie też już zaczyna zwalniać, ale potrwa to wiele lat. Tak samo, jak to było w Azji.
Reasumując, demografia Afryki w sposób oczywisty bez naukowych badań wskazuje, że tam ludzie są niedożywieni, szczególnie białkowo.
Dlaczego białkowo?
To oczywista oczywistość. Białko z przyczyn energetycznych jest najdroższym składnikiem pożywienia. Tak samo, jak ciepło z termowentylatora jest kilka razy droższe niż z paleniska w kurnej chacie.
Niedożywienie białkowe powoduje wiele schorzeń, ale jak widać powoduje też osteoporozę której sama suplementacja nie wyleczy.
Quod erat demonstrandum.
JW
A tu z kolei badacze wykazali, że osteoporoza jest powodowana przez niedobór białka w pożywieniu, co prowadzi do podwyższenia parathormonu oraz, uwaga! - 1,25(OH)D3.
To jest wyjaśnienie absurdalnego pomysłu, że wit.D3 prowadzi do osteoporozy. Jest odwrotnie, należy przyjąć, że w przypadku postępującej osteoporozy nerki próbują ratować sytuację zwiększając poziom aktywnej 1,25(OH)D3.
JW
Cytat:
Badanie to przeprowadzono w celu analizy względnych i łączonych efektów niedoboru etanolu i białka na histologię kości i metabolizm mineralny w 4 grupach po 7 zwierząt w każdej, które były karmione parami przez 8 tygodni 1) dietą o odpowiedniej wartości odżywczej; 2) dietą izokaloryczną zawierającą 36% (jako energię) etanolu; 3) dietą izokaloryczną zawierającą 2% białka; i 4) dietą izokaloryczną zawierającą 36% etanolu i 2% białka, zgodnie z modelem Liebera-DeCarliego. Inna grupa pięciu szczurów była karmiona ad libitum dietą kontrolną. Pierwszy i drugi kręg lędźwiowy usunięto po uśmierceniu i przetworzono w celu analizy histomorfometrycznej nieodwapnionych próbek kości. Zebrano również krew i mocz 24-godzinny. Niedożywienie białkowe , ale nie etanolowe, prowadzi do osteoporozy i zmniejszonej syntezy osteoidu , podczas gdy niedożywienie etanolowe i białkowe prowadzi do upośledzenia apozycji minerałów kostnych i zwiększonego wydalania hydroksyproliny z moczem . Zmianom tym towarzyszy wzrost stężenia parathormonu i 1,25 dihydroksy witaminy D3 w surowicy, lekka hipomagnezemia , hiperkalciuria i hiperfosfaturia; niedobór białka odgrywa niezależną rolę w tych zmianach, podczas gdy zarówno niedobór etanolu, jak i białka wywierają niezależny wpływ na obniżenie poziomu testosteronu w surowicy ; ta ostatnia zmiana może przyczyniać się do zmian kostnych wymienionych wcześniej.
Nawet przy dużej dozie dobrej woli nie jestem w stanie znaleźć korelacji z badaniami przedstawionymi wcześniej w tym wątku.
To nawet nie były afrykańskie szczury.
Pojenie ludzi alkoholem przy niedoborowej diecie dało by pewnie podobne wyniki, nie ma jednak zastosowania jako dowód.
W dość zamożnej w porownaniu z subsaharyjską Afryką Turcji odsetek osteoporozy jest bardzo wysoki.
Podobnie jest z Arabią Saudyjską gdzie na brak białka narzekać nie mogą.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Nie Sty 05, 2025 09:39
Bo nie ma jednej przyczyny zmian metabolicznych, co chyba oczywiste w przypadku homeostatu.
Powtórzę, brak słońca lub wit.D3 musi powodować osteoporozę a nawet krzywicę, chyba, że wierzymy w nicość wszechkosmiczną albo należymy do płaskoziemców.
Do zdiagnozowania osteoporozy potrzebna jest technika prześwietleń, zatem więcej chorych znajdziemy w bogatych zachodnich krajach niż w puszczy amazońskiej.
Brak D3 to jest przypadek zamożnych krajów z kręgu islamu, gdzie mają rozbudowaną klimatyzację a jednocześnie uwielbiają koszmarne słodycze, zatem jedzą mniej białka, ukrywają się przed słońcem a ponadto mają ciemną skórę.
W Afryce z kolei biedacy mają dużo słońca, ale ono nie jest w stanie zrekompensować niedoborów białkowych. Nawet mięsożerni dawniej Masajowie dziś żywią się głównie nędzną kukurydzą.
Co do badanych szczurów przecież badacze napisali jak byk, że osteoporozę powoduje niedobór białka, niezależnie od etanolu. Jak byk chodzi o białko, co też oczywiste, bo kości są zbudowane z białek a nie z kamienia wapiennego.
JW
Bo nie ma jednej przyczyny zmian metabolicznych, co chyba oczywiste w przypadku homeostatu.
Powtórzę, brak słońca lub wit.D3 musi powodować osteoporozę a nawet krzywicę, chyba, że wierzymy w nicość wszechkosmiczną albo należymy do płaskoziemców.
Do zdiagnozowania osteoporozy potrzebna jest technika prześwietleń, zatem więcej chorych znajdziemy w bogatych zachodnich krajach niż w puszczy amazońskiej.
Brak D3 to jest przypadek zamożnych krajów z kręgu islamu, gdzie mają rozbudowaną klimatyzację a jednocześnie uwielbiają koszmarne słodycze, zatem jedzą mniej białka, ukrywają się przed słońcem a ponadto mają ciemną skórę.
W Afryce z kolei biedacy mają dużo słońca, ale ono nie jest w stanie zrekompensować niedoborów białkowych. Nawet mięsożerni dawniej Masajowie dziś żywią się głównie nędzną kukurydzą.
Co do badanych szczurów przecież badacze napisali jak byk, że osteoporozę powoduje niedobór białka, niezależnie od etanolu. Jak byk chodzi o białko, co też oczywiste, bo kości są zbudowane z białek a nie z kamienia wapiennego.
JW
Oj żartowałem z tym że to nie były afrykańskie szczury.
Temat się poszerzył. W końcu warto mówić o tym, że 50% masy kości to białko, czyli: osteoblasty, osteocyty, osteoklasty i szpik kostny.
Różnie z tym bywało. Kiedy jakiś czas temu w rozmowie o osteoporozie w kontekscie witamin D³ i K² napisałem, że próżny wasz trud, bo w takiej Polsce główną przyczyną jest niedobór białka, to mnie tu chcieli zjeść z butami. Ale... to był czas szału na suplementację D³+K², która miała uratować ludzkość. Dla polskiego przeciętnego emeryta dobrej jakości białko jest drogie.
Cytowane przez Pana badanie jest o tyle ciekawe, że przy niedoborze białka występuje stan podobny jak w nadczynności przytarczyc czy dysfunkcjach w funkcjonowaniu nerek, co powoduje szybki rozwój miażdżycy w skutek zwapnień układu sercowo-naczyniowego, więc osteopenia w takich przypadkach jest mniejszym zmartwieniem, bo jest większe prawdopodobieństwo zejścia na zawał niż wskutek powikłań po złamaniach kości.
Żeby nie być gołosłownym to dla porównania:
Cytat:
Schorzenia przebiegające z podwyższonym stężeniem parathormonu (PTH), w tym pierwotna nadczynność przytarczyc (PNP), wiążą się z powikłaniami ze strony układu sercowo-naczyniowego (CVD) takimi jak: nadciśnienie tętnicze, przerost lewej komory serca, miażdżyca tętnic. W hiperaldosteronizmie wykazano także patologiczne zmiany w układzie sercowo-naczyniowym i powikłania zwiększające śmiertelność z przyczyn sercowo-naczyniowych. Stwierdzono także zależność między wysokim prawidłowym stężeniem aldosteronu a częstością CVD i śmiertelnością z powodu zdarzeń sercowo-naczyniowych u pacjentów ze stabilną chorobą niedokrwienną serca. W ostatnich latach opisano współzależność pomiędzy stężeniem aldosteronu i parathormonu. Farmakologiczne hamowanie aktywności układu renina-angiotensyna-aldosteron, poprzez powszechnie stosowane leki u pacjentów z obciążeniami kardiologicznymi, skutkuje obniżeniem stężeń nie tylko aldosteronu, ale też PTH. Leki wpływające na obniżenie stężenia PTH i aldosteronu mogą w istotny sposób redukować ryzyko powikłań sercowo-naczyniowych poprzez wpływ na szereg niekorzystnych mechanizmów. Jednym z nich jest proces wapnienia tętnic, w wyniku którego zmniejsza się elastyczność ścian tętnic, co znacznie pogarsza przebieg miażdżycy i przyspiesza występowanie zdarzeń sercowo-naczyniowych.
Parathormon czynnikiem ryzyka chorób układu sercowo-naczyniowego
Parathormon (PTH) jest polipeptydowym hormonem wydzielanym przez przytarczyce, jego zasadnicze działanie wiąże się z regulacją gospodarki wapniowo-fosforanowej. Pierwotna nadczynność przytarczyc (PNP) jest patologią, w której autonomicznie wydzielany w nadmiarze PTH powoduje hiperkalcemię i hipofosfatemię. Schorzenia układu sercowo-naczyniowego (ang. coronary-vascular diseases – CVD) występują u około 40% chorych na PNP. Nadmiar PTH występuje także we wtórnej i trzeciorzędowej nadczynności przytarczyc w przewlekłej chorobie nerek (tab. 1). Wśród objawów ze strony układu sercowo-naczyniowego u chorych z PNP stwierdzano: nadciśnienie tętnicze, przerost lewej komory serca, miażdżycę tętnic, być może również większa jest częstość choroby niedokrwiennej serca. Opisuje się także zwapnienia miokardium i zastawek serca oraz kalcyfikację naczyń tętniczych, w tym tętnic wieńcowych u chorych z PNP, co dodatkowo sprzyja miażdżycy i występowaniu epizodów sercowo-naczyniowych. W badaniu Vaidya i wsp. wykazano, że osoby z nadciśnieniem tętniczym (NT) statystycznie częściej rozwijają PNP, szczególnie jeśli w leczeniu NT stosowany jest furosemid (1). Wpływ PTH na układ sercowo-naczyniowy przedstawiono w tabeli 2. Kalcyfikacja tętnic wynika z odkładania w błonie wewnętrznej lub środkowej soli wapnia (hydroksyapatytu, bruszytu lub wedelitu). Jest to proces zbliżony do kościotworzenia – w ścianie naczyń z komórek mięśni gładkich naczyń i komórek macierzy powstają osteoblasty. Następuje kalcyfikacja blaszek miażdżycowych, zmniejszenie elastyczności ścian tętnic, co znacznie pogarsza przebieg miażdżycy i przyspiesza występowanie zdarzeń sercowo-naczyniowych. Modelowym przykładem patologii, w której dochodzi do nadmiernego wydzielania PTH, jest przewlekła choroba nerek. Wiadomo, że obniżenie GFR o 30% zwiększa ryzyko chorób sercowo-naczyniowych o 30% oraz że w niewydolności nerek ryzyko śmierci z powodu zmian sercowo-naczyniowych zwiększa się dziesięciokrotnie. W przewlekłej chorobie nerek stwierdza się kalcyfikację tętnic wieńcowych, obwodowych i zastawek serca, także u chorych w młodym wieku, którzy są dializowani (2). Podawanie leków obniżających stężenia wapnia i fosforu spowalnia proces kalcyfikacji naczyń.
Czyli coś z cyklu "dla każdego coś miłego". Także dla miłośników furosemidu, a bywają tacy i to coraz częściej, bo kobity naoglądały się reklam w których przyczyną nieatrakcyjnego wyglądu jest gromadzenie się wody w organizmie.
Sęk w tym, że odwodnione wyglądają tak jeszcze bardziej ujowo, a w dodatku gorzej się czują.
Suma sumarum najlepiej na tym wszystkim wychodzą smakosze golonki nie popijanej piwem.
Nie wiem czy u takich Niemców to nie herezje. Chociaż tam już więcej muzułmanów, więc może to już nieaktualne.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Nie Sty 05, 2025 11:44, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Sty 05, 2025 17:26
Wapń wchodzi w skład kości oraz niektórych rodzajów ścian komórkowych.
Całkowita zawartość wapnia w organizmie człowieka wynosi 1,4–1,66% masy ciała, z czego 99% występuje w postaci związanej w kościach i zębach (hydroksyapatyty*), natomiast pozostała część występuje w postaci zjonizowanej w płynie śródkomórkowym oraz pozakomórkowym i pełni szereg ważnych funkcji:
aktywator enzymatyczny;
przekaźnik wtórny – kinazy białkowe;
przewodzenie impulsów bioelektrycznych;
udział w krzepnięciu krwi;
udział w skurczu mięśni szkieletowych, gładkich i mięśnia sercowego;
udział w reakcjach zapalenia, regeneracji i proliferacji;
udział w wydzielaniu hormonów zwierzęcych i neurotransmiterów oraz gruczołów zewnątrzwydzielniczych;
obniża stopień uwodnienia koloidów komórkowych;
zabezpiecza przed utlenieniem wolnorodnikowym powstałym przez promieniowanie UV, które jest odpowiedzialne za wytwarzanie wolnych rodników.
* Hydroksyapatyt (symbole: HAp, OHAp lub HA) – minerał zbudowany z hydroksyfosforanu wapnia stanowi mineralne rusztowanie tkanki łącznej, odpowiedzialnej za mechaniczną wytrzymałość kości.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pon Sty 06, 2025 10:21
W przywołanym tutaj "Elektropolis" autor zauważa, że w kostnych strukturach ważną rolę odgrywa miedź, która w rusztowaniu beleczek kostnych pełni rolę jakby klamer. W przypadku osteoporozy ten aspekt jest pomijany milczeniem.
JW
W przywołanym tutaj "Elektropolis" autor zauważa, że w kostnych strukturach ważną rolę odgrywa miedź, która w rusztowaniu beleczek kostnych pełni rolę jakby klamer. W przypadku osteoporozy ten aspekt jest pomijany milczeniem.
JW
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Śro Sty 08, 2025 10:52
Ciekawe.
Cytat:
https://www.sciencedirect...003496724218720
Effects of strontium ranelate on spinal osteoarthritis progression
Odsetek pacjentów z pogorszeniem ogólnego wyniku OA kręgosłupa zmniejszył się o 42% w grupie ranelinianu strontu w porównaniu z placebo (RR, 0,58; 95% CI, 0,42 do 0,79; p = 0,0005). Znacznie więcej pacjentów w grupie ranelinianu strontu odczuło poprawę bólu pleców po 3 latach w porównaniu z placebo (p = 0,03), podczas gdy nie zaobserwowano istotnej różnicy pod względem jakości życia związanej ze zdrowiem między tymi grupami pacjentów.
Wnioski:
Wyniki tej analizy post hoc sugerują, że ranelinian strontu może zmniejszyć postęp cech radiologicznych choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa i bólu pleców u kobiet z osteoporozą i rozpowszechnieniem choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa.
Ranelinian strontu został wycofany w Polsce 10 lat temu, ma mnóstwo działań ubocznych, a przede wszystkim żre kieszenie, 100g specyfiku kosztuje 3 826,38 PLN, po dwa gramy na dobę wystarcza na 50 dni. To w hurtowni chemicznej, w formie medycznych saszetek będzie drożej. Przez trzy lata wyjdzie 84 tysia, bez gwarancji, że zdrowie poprawi a nie zdemoluje.
Tak się zastanawiam, czy nie wystarczyłby zwykły chlorek strontu sześciowodny po 82 zł/100g, co daje jakieś 1800 zł na trzy lata.
JW
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Śro Sty 08, 2025 11:37
Chamski chlorek czterdzieści razy tańszy też może być. Zawsze podejrzewałem, że skomplikowane substancje lecznicze, to kit, wystarczy prostota zamiast drożyzny.
Cytat:
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10545847/pdf/fendo-14-1198475.pdf Strontium chloride improves bone mass by affecting the gut microbiota in young male rats
5 Conclusions
In the present study, Sr exposure was found to elevate bone
transformation markers, enhance bone biomechanical properties and
improve bone microstructure parameters, while correlating with changes
in some specific flora. We speculate that Ruminococcaceae_UCG-014,
Alistipes, Lachnospiraceae_NK4A136_group and Weissella may be
potential key bacteria that can regulate bone homeostasis (Figure 9). Sr
Xi et al. 10.3389/fendo.2023.1198475
Frontiers in Endocrinology frontiersin.org11
is a key bioactive element that regulates bone turnover and maintains
bone balance, which could mitigate bone loss by altering specific gut
microbes. It has great potential to circumvent orthopaedic diseases in
later life caused by insufficient bone mass. There are still very few
approved Sr-rich foods and pharmaceuticals on the market and our
research will help to understand the effects of Sr in targeting the gut
microbiota to improve bone quality, thus aiding the development and
application of Sr-rich functional foods and pharmaceuticals.
No i chlorek strontu jest niewiele bardziej toksyczny, niż sól kuchenna. Trzeba by go zjeść ze 200 gramów, żeby osiągnąć LD50, czyli bez gwarancji, że się podróż w zaświaty uda, fifty fifty.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Sty 08, 2025 18:03
Ilość strontu w skorupkach jaja kurzego jest optymalna dla człowieka, jeśli jest spożywana w odpowiedniej ilości. Około 3 g na dobę skorupek jaj w pełni pokrywa zapotrzebowanie na dwa ważne pierwiastki – wapń i stront.
https://www.sciencedirect...003496724218720
Effects of strontium ranelate on spinal osteoarthritis progression
Odsetek pacjentów z pogorszeniem ogólnego wyniku OA kręgosłupa zmniejszył się o 42% w grupie ranelinianu strontu w porównaniu z placebo (RR, 0,58; 95% CI, 0,42 do 0,79; p = 0,0005). Znacznie więcej pacjentów w grupie ranelinianu strontu odczuło poprawę bólu pleców po 3 latach w porównaniu z placebo (p = 0,03), podczas gdy nie zaobserwowano istotnej różnicy pod względem jakości życia związanej ze zdrowiem między tymi grupami pacjentów.
Wnioski:
Wyniki tej analizy post hoc sugerują, że ranelinian strontu może zmniejszyć postęp cech radiologicznych choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa i bólu pleców u kobiet z osteoporozą i rozpowszechnieniem choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa.
Ranelinian strontu został wycofany w Polsce 10 lat temu, ma mnóstwo działań ubocznych, a przede wszystkim żre kieszenie, 100g specyfiku kosztuje 3 826,38 PLN, po dwa gramy na dobę wystarcza na 50 dni. To w hurtowni chemicznej, w formie medycznych saszetek będzie drożej. Przez trzy lata wyjdzie 84 tysia, bez gwarancji, że zdrowie poprawi a nie zdemoluje.
Tak się zastanawiam, czy nie wystarczyłby zwykły chlorek strontu sześciowodny po 82 zł/100g, co daje jakieś 1800 zł na trzy lata.
JW
Ranelinian strontu stosowany jest głównie w bardzo zaawansowanym stadium osteoporozy.
Mechanizm działania
W hodowlach komórek tkanki kostnej ranelinian strontu zwiększa odbudowę kości i replikację prekursorów osteoblastów oraz syntezę kolagenu. Zmniejsza resorpcję kości, zmniejszając zróżnicowanie osteoklastów i osłabiając ich działanie. Działanie to nasila procesy odbudowy kości. U zwierząt lek zwiększa warstwę beleczkowatą, ilość beleczek kostnych i ich grubość, co prowadzi do zwiększenia wytrzymałości kości. Stront jedynie nieznacznie zastępuje wapń na kryształach apatytu, nie zmienia ich właściwości. U ludzi lek zwiększa BMD i aktywność biochemicznych markerów odbudowy kości, zmniejsza aktywność markerów resorpcji kości oraz ryzyko złamań szyjki kości udowej i kręgów.
Farmakokinetyka
Dostępność biologiczna strontu po podaniu p.o. wynosi ok. 25%, tmax – 3–5 h. Pokarm zmniejsza dostępność biologiczną leku o ok. 60–70% w porównaniu z zastosowaniem w odstępie 3 h po posiłku. Stront wiąże się z białkami osocza w ok. 25%, wykazuje znaczne powinowactwo do tkanki kostnej. Stront jako dwuwartościowy kation nie jest metabolizowany. Wydalanie następuje z moczem i kałem; t1/2 wynosi ok. 60 h.
Wskazania
Leczenie osteoporozy
Leczenie ciężkiej osteoporozy u kobiet po menopauzie z dużym ryzykiem złamań w celu zmniejszenia ryzyka złamań kręgów i szyjki kości udowej.
Leczenie ciężkiej osteoporozy u dorosłych mężczyzn ze zwiększonym ryzykiem złamań.
Decyzja o przepisaniu ranelinianu strontu powinna być oparta na ocenie całkowitego ryzyka dla indywidualnego pacjenta.
Przy mniej zaawansowanych pewnie wystarczy suplementacja czymś tańszym, albo dieta z produktami z zawartością strontu: nabiał, mięso itp.
Tak czy inaczej to pokazuje, że działanie strontu jest szybkie, trwałe i dużo skuteczniejsze niż D³+wapń, które często pomagają na osteoporozę tyle co umarłemu kadzidło.
PS jak to zwykle bywa. Stront i Bor to kofaktory, a ich połączenie działa jeszcze lepiej w leczeniu osteoporozy niż wtedy kiedy są podawane osobno.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4712861/
Cytat:
Naukowcy od wielu lat wiedzą, że bor jest niezbędny dla zdrowych kości. W 1985 r. Departament Rolnictwa USA (USDA) przeprowadził eksperyment, w którym kobietom po menopauzie (n = 12), które były na diecie niskoborowej (0,25 mg/d przez 119 dni), podawano suplementy boru w dawce 3 mg/d podczas dwóch 28-dniowych badań. W jednym badaniu spożycie magnezu było niskie; w drugim spożycie magnezu było odpowiednie. Dzięki suplementacji borem dzienne wydalanie wapnia z moczem przez kobiety zostało zmniejszone o 44%. Zmniejszenie utraty wapnia wynikające z suplementacji borem wyniosło 52 mg/d, gdy kobiety miały niski poziom magnezu i 22 mg/d, gdy poziom magnezu był odpowiedni. 1
Bor odgrywa ważną rolę w osteogenezie, a jego niedobór ma niekorzystny wpływ na rozwój i regenerację kości. 2 Bor wpływa na produkcję i aktywność hormonów steroidowych, dzięki czemu ten pierwiastek śladowy zapobiega utracie wapnia i demineralizacji kości. Wielokrotnie wykazano, że suplementacja borem znacznie zmniejsza wydalanie wapnia i magnezu z moczem oraz zwiększa poziom estradiolu i wchłanianie wapnia w surowicy u kobiet w okresie okołomenopauzalnym i pomenopauzalnym. 1 , 3 Bor korzystnie wpływa również na wykorzystanie witaminy D. Suplementacja borem stymuluje wzrost kości u zwierząt z niedoborem witaminy D i łagodzi zaburzenia metabolizmu minerałów charakterystyczne dla niedoboru witaminy D. 4
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Czw Sty 09, 2025 06:44, w całości zmieniany 3 razy
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Czw Sty 09, 2025 16:08
Z tym, że bor przyjmuje się w ilości miligramów a stront w ilości gramowej, kilkaset razy więcej.
Bor służy raczej w przypadku niedoborów D3 i ma działanie kompensacyjne. Z moich obserwacji wynika, że jest przereklamowany i skuteczniej jest suplementować się wit.D3 niż uzupełniać jej braki borem.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Sty 09, 2025 17:18
Wapń a tlenek azotu (ma duże znaczenie dla koczowników, gdyż ich organizmy bardzo opornie pobierają wapń z kości. Dlatego też ci osobnicy mają bardzo gruby kościec a jednocześnie szybko się męczą z braku jonów wapnia w mięśniach, którego nie dostarczają w odpowiednich ilościach z pożywienia)
Tlenek azotu (NO) jest produkowany w organizmach zwierząt przez 3 odrębne formy syntazy tlenku azotu (NOS) — dwie konstytutywne: neuronalną (nNOS — NOS I) i śródbłonkową (eNOS — NOS III), zależne od jonów wapnia i stymulowane za pośrednictwem kalmoduliny, oraz tzw. formę indukowaną (iNOS — NOS II), głównie stymulowaną przez cytokiny i lipopolisacharydy.
Udział tlenku azotu w regulacji przepływu i ciśnienia krwi
Tlenek azotu w warunkach fizjologicznych powstaje w komórkach śródbłonka z udziałem śródbłonkowej syntazy NO (eNOS); oddziałując na mięśnie gładkie naczyń krwionośnych, pełni rolę regulatora przepływu i ciśnienia krwi. Wiadomo, że sygnałem uruchamiającym skurcz mięśni gładkich jest wzrost wewnątrzkomórkowego stężenia jonów wapnia. Powstający w tych warunkach kompleks Ca2+-kalmodulina aktywuje kinazę lekkich łańcuchów miozyny (LM), w wyniku czego następuje ich fosforylacja, prowadząca do aktywacji miozyny i do zamiany energii chemicznej, związanej z hydrolizą ATP na energię mechaniczną skurczu mięśni gładkich. Inicjacja skurczu następuje na skutek utworzenia kompleksu aktyny z miozyną. Tlenek azotu, działając za pośrednictwem cGMP, zwiększa aktywność fosfatazy hydrolizującej ufosforylowaną miozynę. Defosforylacja łańcuchów regulatorowych miozyny powoduje ich inaktywację, zahamowanie odziaływania z aktyną, a w konsekwencji rozkurcz mięśni. Ponadto proces ten obniża wrażliwość mięśni gładkich na jony wapniowe. Tlenek azotu zwiększa również aktywność zależnych od wapnia kanałów potasowych zarówno z udziałem, jak i bez udziału cGMP. Otwarcie kanałów potasowych powoduje hiperpolaryzację membrany komórkowej i zmniejszenie aktywności zależnych od napięcia kanałów wapniowych, w wyniku czego następuje zmniejszenie dopływu jonów wapnia do komórek naczyniowych mięśni gładkich. Obniżenie stężenia jonów Ca2+ w cytozolu stabilizuje relaksację mięśni gładkich. Na wytwarzanie NO mają także wpływ takie czynniki fizjologiczne jak naprężenie ścinające. Chronicznie podwyższone w wyniku systematycznego treningu fizycznego naprężenie ścinające wywołuje, poprzez zwiększenie wewnątrzkomórkowego stężenia jonów wapnia, ekspresję eNOS, a w konsekwencji rozszerzenie naczyń krwionośnych. Naprężenie ścinające stymuluje również uwalnianie NO w hodowli komórek śródbłonka aorty, podwyższając tym samym przepływ cieczy przez warstwę komórek śródbłonka.
Rola tlenku azotu jako neuroprzekaźnika
Tlenek azotu w odróżnieniu od innych neuroprzekaźników nie jest przechowywany w pęcherzykach synaptycznych i nie jest również uwalniany podczas kontaktu z błoną synaptyczną [59]. Nie oddziałuje także na receptory błony postsynaptycznej, a w czasie dyfuzji z cytoplazmy zakończeń nerwowych do przestrzeni postsynaptycznej jedynym jego receptorem jest żelazo hemowe cyklazy guanylanowej. Działanie NO zależy od takich neuroprzekaźników jak glutaminian i asparaginian, które wiążą się z glutamatergicznymi receptorami N-metylo-D-asparaginowymi (NMDA). Stymulacja receptorów NMDA otwiera kanały, przez które jony wapnia są doprowadzane do komórek mózgowych i, wiążąc się z kalmoduliną, aktywują nNOS.
Z tym, że bor przyjmuje się w ilości miligramów a stront w ilości gramowej, kilkaset razy więcej.
Bor służy raczej w przypadku niedoborów D3 i ma działanie kompensacyjne. Z moich obserwacji wynika, że jest przereklamowany i skuteczniej jest suplementować się wit.D3 niż uzupełniać jej braki borem.
JW
I tak i nie. Nie jest to definicyjna kompensacja w sensie - "zastąpienie składnika występującego w organizmie lub środowisku w niedostatecznej ilości innym". Ani Bor ani Stront nie zastępują 1 do 1 działania witaminy D³ czy K².
To są kofaktory wchodzące w skład katalizatorów reakcji zachodzących przy udziale D³. Podobnie jest zresztą z magnezem.
Kolokwialnie mówiąc przy niedoborach Strontu, Boru, Magnezu trzeba dużych ilości witaminy D³ żeby kompensować niedobory enzymów, które powodują, że działanie tych witamin jest efektywne i potrzeba ich mniejszych ilości.
Nie będę się silił na to, czy można skomponować dietę tak, żeby dostarczała ona wszystkich makro i mikroelementów w optymalnych ilościach, a tym samym nie było potrzeby suplementacji wytworami farmacji.
W zaawansowanym stadium chorób pewnie nie, więc tu jest pole do popisu dla rozumnych dietetyków którzy wiedzą jak pomóc, a nie zaszkodzić.
Jako że mój gadzi mózg bez przerwy coś analizuje, to w przerwach na kawę, lub rzadziej przy żubrówce z sokiem jabłkowym, to przeanalizowałem sobie hobbystycznie jak suplementacja poszczególnymi mikroelementami wpływa na stan kości.
Wychodzi na to, że to co podkreślał na tym forum zyon, który wiedziony instynktem i doświadczeniem własnym i innych cytował tu rozsądne konkluzje Udo Pollmera i Tima Spectora.
Korciło mnie żeby to sprawdzić jak wygląda sytuacja w szerszym aspekcie, więc wziąłem na tapetę kilka najpowszechniej suplementowanych witamin.
Witamina E: https://www.news-medical....ones-Study.aspx
Witamina A
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC2020807/
Więc bądź tu mądry i pisz wiersze. Wniosek z tychże badań jest taki, że w kwestii witamin E i A lepiej zdać się na zwykły rozsądek.
Przekroczenie tego co można uzyskać z diety przyczynia się do osteoporozy.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Czw Sty 09, 2025 19:40, w całości zmieniany 1 raz
Wapń a tlenek azotu (ma duże znaczenie dla koczowników, gdyż ich organizmy bardzo opornie pobierają wapń z kości. Dlatego też ci osobnicy mają bardzo gruby kościec a jednocześnie szybko się męczą z braku jonów wapnia w mięśniach, którego nie dostarczają w odpowiednich ilościach z pożywienia)
Tlenek azotu (NO) jest produkowany w organizmach zwierząt przez 3 odrębne formy syntazy tlenku azotu (NOS) — dwie konstytutywne: neuronalną (nNOS — NOS I) i śródbłonkową (eNOS — NOS III), zależne od jonów wapnia i stymulowane za pośrednictwem kalmoduliny, oraz tzw. formę indukowaną (iNOS — NOS II), głównie stymulowaną przez cytokiny i lipopolisacharydy.
Udział tlenku azotu w regulacji przepływu i ciśnienia krwi
Tlenek azotu w warunkach fizjologicznych powstaje w komórkach śródbłonka z udziałem śródbłonkowej syntazy NO (eNOS); oddziałując na mięśnie gładkie naczyń krwionośnych, pełni rolę regulatora przepływu i ciśnienia krwi. Wiadomo, że sygnałem uruchamiającym skurcz mięśni gładkich jest wzrost wewnątrzkomórkowego stężenia jonów wapnia. Powstający w tych warunkach kompleks Ca2+-kalmodulina aktywuje kinazę lekkich łańcuchów miozyny (LM), w wyniku czego następuje ich fosforylacja, prowadząca do aktywacji miozyny i do zamiany energii chemicznej, związanej z hydrolizą ATP na energię mechaniczną skurczu mięśni gładkich. Inicjacja skurczu następuje na skutek utworzenia kompleksu aktyny z miozyną. Tlenek azotu, działając za pośrednictwem cGMP, zwiększa aktywność fosfatazy hydrolizującej ufosforylowaną miozynę. Defosforylacja łańcuchów regulatorowych miozyny powoduje ich inaktywację, zahamowanie odziaływania z aktyną, a w konsekwencji rozkurcz mięśni. Ponadto proces ten obniża wrażliwość mięśni gładkich na jony wapniowe. Tlenek azotu zwiększa również aktywność zależnych od wapnia kanałów potasowych zarówno z udziałem, jak i bez udziału cGMP. Otwarcie kanałów potasowych powoduje hiperpolaryzację membrany komórkowej i zmniejszenie aktywności zależnych od napięcia kanałów wapniowych, w wyniku czego następuje zmniejszenie dopływu jonów wapnia do komórek naczyniowych mięśni gładkich. Obniżenie stężenia jonów Ca2+ w cytozolu stabilizuje relaksację mięśni gładkich. Na wytwarzanie NO mają także wpływ takie czynniki fizjologiczne jak naprężenie ścinające. Chronicznie podwyższone w wyniku systematycznego treningu fizycznego naprężenie ścinające wywołuje, poprzez zwiększenie wewnątrzkomórkowego stężenia jonów wapnia, ekspresję eNOS, a w konsekwencji rozszerzenie naczyń krwionośnych. Naprężenie ścinające stymuluje również uwalnianie NO w hodowli komórek śródbłonka aorty, podwyższając tym samym przepływ cieczy przez warstwę komórek śródbłonka.
Rola tlenku azotu jako neuroprzekaźnika
Tlenek azotu w odróżnieniu od innych neuroprzekaźników nie jest przechowywany w pęcherzykach synaptycznych i nie jest również uwalniany podczas kontaktu z błoną synaptyczną [59]. Nie oddziałuje także na receptory błony postsynaptycznej, a w czasie dyfuzji z cytoplazmy zakończeń nerwowych do przestrzeni postsynaptycznej jedynym jego receptorem jest żelazo hemowe cyklazy guanylanowej. Działanie NO zależy od takich neuroprzekaźników jak glutaminian i asparaginian, które wiążą się z glutamatergicznymi receptorami N-metylo-D-asparaginowymi (NMDA). Stymulacja receptorów NMDA otwiera kanały, przez które jony wapnia są doprowadzane do komórek mózgowych i, wiążąc się z kalmoduliną, aktywują nNOS.
Wapń wapniem, ale nic z wapnia w kwestii tlenku azotu przy niedoborach cynku.
Śp Hannibal założył tu dawno temu temat zależności syntezy tlenku azotu od cynku.
Gwoli wyjaśnienia - cynk to przede wszystkim czerwone mięso, podroby, krew czyli miedzy innymi kaszanka. Kaszanka to drażliwy temat na tym forum, bo niektórzy liczą na to że nie jedząc kaszanki będą wśród stu tysięcy wybranych kiedy na ten padół nędzy i łez zejdzie po raz któryś mesjasz.
Niech ich sobie bierze jak najszybciej. 100 tys oszołomów mniej to ogromna ulga dla ludzkości.
Ilość strontu w skorupkach jaja kurzego jest optymalna dla człowieka, jeśli jest spożywana w odpowiedniej ilości. Około 3 g na dobę skorupek jaj w pełni pokrywa zapotrzebowanie na dwa ważne pierwiastki – wapń i stront.
To jest nadinterpretacja.
Zawartość strontu w skorupkach jaj jest sezonowa w przypadku jaj od drobiu z wolnego wybiegu.
Nie ma żadnych badań o zawartości strontu w skorupkach jaj od drobiu z chowu klatkowego.
Skąd o tym wiadomo? Ano stąd, że stront jest pobierany przez kury ze środowiska zewnętrznego. Izolowane od niego kury nie mają takiej możliwości.
Podobnie jest z pszczołami. Wyobraź sobie, że pszczelarze zrobili badania na szeroką skalę, na zawartość strontu w miodzie i organizmach pszczół. Z tym, że ich cel był inny. Im mniej strontu w miodzie i pszczołach, tym podobno lepszy miód, bo to rzekomo świadczy o mniejszym skażeniu środowiska.
Najmniejszą ilość strontu w miodzie i organizmach pszczół stwierdzono w pasiekach o bardzo ograniczonym obszarze operowania pszczół miodnych. Pewnie jakieś "ekologiczne" pasieki.
Takie bzdurne badania może znaleźć każdy w google.
To zresztą jeszcze jeden z wielu powodów żeby nie jeść miodu.
Panie Admin, czy aby nie przesadził Pan z cenzurą?
Pisząc: "kür z wolnego wybiegu" nie widzę "kür", co zmusiło mnie na na zamianę "" na "drób" bo inaczej nie byłoby to widoczne i sens zdania jest nieco wątpliwy.
Gdybym chciał napisać coś obraźliwego w stylu "kürwà" to ominę system, który obejmuje tylko polskie znaki.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Czw Sty 09, 2025 20:32, w całości zmieniany 6 razy
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
To że jestem ateistą nie oznacza, że nie szanuję ogólnie przyjętych norm dla naszego państwa, ogólnego systemu nazewnictwa, systemu wartości i poszanowania wiary opartej na empatii.
To co wzbudza we mnie antyptię to wszelkie oznaki sekciarstwa, bo to wynika zawsze z jakichś psychopatycznych źródeł.
Od Mojżesza poczynając, a na japońskiej sekcie Niebo kończąc, to zawsze kierują tym psychopaci/socjopaci.
Jeśli szukasz odpowiedzi na to, czy zmieniliśmy się na przestrzeni wieków, to odpowiem Ci trafnym spostrzeżeniem Witolda Jarmołowicza - nadal rządzi nami pierwotny szympansi umysł.
No może trochę zmodyfikowany/roz
Winięty w toku ewolucji.
Na ile rozwinięty, to niech każdy oceni sam.
Nie mnie to oceniać.
Nie mam na to czasu i ochoty.
Jeśli chcesz to się baw w takie rzeczy.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Czw Sty 09, 2025 23:27, w całości zmieniany 1 raz
Oczywiście że dosłownie, bo to jest jeden z tych, co mimo że go komplenie nie znałem, to przez przekaz swoich myśli i poglądów zapada w pamięć.
Tak to działało przed epoką internetu.
Nawet nie chce mi się tego tłumaczyć i głupio mi teraz że przypomniałem ten jeden z ciekawszych tematów na tym forum autostwa Hannibala.
Uszanuj to i nie pogrywaj więcej w ten sposób.
Darek wymiękł, więc z tych oficjalnych zostały jakueś niedobitki.
Współczesna Europa Środkowa to nie Grenlandia tysiąc lat temu. Nie musimy traktować krwi zwierząt jako źródła sodu.
To jednak pokazuje, że tylko w dostatniej Europie i na Bliskim Wschodzie mogły się zrodzić chore regulacje odnośnie tego co jeść wolno a czego nie wolno. W zadkach im się przewracało.
No może analogicza sytuacja była w Ameryce Środkowej przez krótki czas.
Reszta walczyła o przetrwanie na przestrzeni wieków i nie wybrzydzała tylko jedli co było i nauczyli się wykorzystywać wszystko co było dostępne do maksimum.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Pią Sty 10, 2025 00:45, w całości zmieniany 1 raz
Piotrx Pomógł: 18 razy Dołączył: 14 Lut 2010 Posty: 1526
Wysłany: Pią Sty 10, 2025 09:34
Strix aluco napisał/a:
Mariano napisał/a:
RAW0+ napisał/a:
Strix aluco napisał/a:
Śp Hannibal
To przenośnia czy dosłownie?
Zmarł nagle ponad rok temu.
To że jestem ateistą nie oznacza, że nie szanuję ogólnie przyjętych norm dla naszego państwa, ogólnego systemu nazewnictwa, systemu wartości i poszanowania wiary opartej na empatii.
To co wzbudza we mnie antyptię to wszelkie oznaki sekciarstwa, bo to wynika zawsze z jakichś psychopatycznych źródeł.
Od Mojżesza poczynając, a na japońskiej sekcie Niebo kończąc, to zawsze kierują tym psychopaci/socjopaci.
Jeśli szukasz odpowiedzi na to, czy zmieniliśmy się na przestrzeni wieków, to odpowiem Ci trafnym spostrzeżeniem Witolda Jarmołowicza - nadal rządzi nami pierwotny szympansi umysł.
No może trochę zmodyfikowany/roz
Winięty w toku ewolucji.
Na ile rozwinięty, to niech każdy oceni sam.
Nie mnie to oceniać.
Nie mam na to czasu i ochoty.
Jeśli chcesz to się baw w takie rzeczy.
Najgorszą obecnie sektą w Europie są politycy Unii walczący z CO2. Niszczą europejską gospodarkę, robią z ludzie żebraków w imię jakiś zielonych utopii.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pią Sty 10, 2025 10:16
Cytowane tutaj badanie wpływu wit.A na układ kostny nie wykazało wpływu negatywnego nawet dla suplementacji dziesięciokrotnie przekraczającej wartości zalecane.
Cytat:
Vitamin A intake and the risk of hip fracture in postmenopausal women: the Iowa Women's Health Study
Podsumowując, znaleźliśmy niewiele dowodów na zwiększone ryzyko biodra lub wszystkich złamań z wyższym spożyciem witaminy A lub retinolu wśród kohorty starszych kobiet po menopauzie.
Co do drugiej cytowanej wit.E, wg autorki może ona powodować resorpcję kości. No to mamy pasztet z dietą śródziemnomorską opartą na oliwie z oliwek dostarczającą dużo wit.E.
Cytat:
Odkrycia opublikowano w najnowszym wydaniu internetowym czasopisma Nature Medicine. Zespół dr Takedy odkrył, że alfa-tokoferol stymulował fuzję komórek prekursorowych osteoklastów — pierwszy krok w formowaniu osteoklastów.
Naukowcy napisali: „Podsumowując, wykazujemy, że witamina E stymuluje resorpcję kości i zmniejsza masę kostną poprzez indukowanie fuzji osteoklastów. Ponadto dostarczamy dowodów na to, że witamina E w surowicy jest czynnikiem determinującym masę kostną. Biorąc pod uwagę powszechne stosowanie witaminy E, a zwłaszcza alfa-tokoferolu, jako suplementu u ludzi, uzasadnione jest przeprowadzenie większego, kontrolowanego badania, które zajmie się jej wpływem na ludzkie kości”.
Badanie ujawniło „przeciwieństwo tego, w co tradycyjnie wierzono” — powiedział Graham. „To intrygujące, ponieważ poprzednie badania in vitro [laboratoryjne] i badania na myszach dały sprzeczne wyniki”.
Co prawda, badania przeprowadził Japończyk. Może chce wylansować olej sojowy i nie lubi Latynosów?
JW
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pią Sty 10, 2025 10:46
Tutaj mamy wreszcie oryginał powyższej pracy na temat wit.E, bez tłumaczy egzegetów.
Cytat:
https://www.nature.com/articles/nm.2659
Vitamin E decreases bone mass by stimulating osteoclast fusion
...Ponadto myszy lub szczury dzikiego typu karmione dietą wzbogaconą o α-tokoferol, która zawiera porównywalną ilość α-tokoferolu do suplementów spożywanych przez wiele osób, utraciły masę kostną. Wyniki te pokazują, że witamina E w surowicy jest czynnikiem determinującym masę kostną poprzez regulację fuzji osteoklastów.
Czyż to nie wspaniałe? Bierzemy wit.E, żeby stymulować osteoklasty a następnie łykamy bisfosfoniany, żeby osteoklasty powstrzymać.
Nadęta farmacja w swojej głupocie niepotrzebnie dyskredytowała suplementy, a tu otwierają się nowe, obiecujące pola do eksploracji. I tanie, bo suplementy nie wymagają takich rygorystycznych badań.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Niestety to byla jego ostatnia wolta, wraz z rozpoczeciem studiow na medycynie swoje poprzednie i popoprzednie przekonania porzucic na rzecz "zrownowazonej diety" i ogolnie stal sie oredownikiem wspolczesnej dietetyki i medycyny, czemu dawal wyraz na forum na fejsbuku. Nieraz czytalem z niedowierzaniem co on teraz gada. No i jak padl telewizyjny prikaz, ze keczup daje niesmiertelnosc to pierwszy polecial sie zakeczupowac i wszystkich namawial na keczup....szkoda chlopa, gdzies jeszcze wisza te filmiki jak rabie drewno na dzialce i robi po 500 hindu squats
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Sty 10, 2025 19:55
zyon napisał/a:
jak padl telewizyjny prikaz, ze keczup daje niesmiertelnosc to pierwszy polecial sie zakeczupowac i wszystkich namawial na keczup
Smutno mi. Liczyłem, że nas wszystkich przeżyje, bo miał dobre geny
Cytowane tutaj badanie wpływu wit.A na układ kostny nie wykazało wpływu negatywnego nawet dla suplementacji dziesięciokrotnie przekraczającej wartości zalecane.
Cytat:
Vitamin A intake and the risk of hip fracture in postmenopausal women: the Iowa Women's Health Study
Podsumowując, znaleźliśmy niewiele dowodów na zwiększone ryzyko biodra lub wszystkich złamań z wyższym spożyciem witaminy A lub retinolu wśród kohorty starszych kobiet po menopauzie.
Co do drugiej cytowanej wit.E, wg autorki może ona powodować resorpcję kości. No to mamy pasztet z dietą śródziemnomorską opartą na oliwie z oliwek dostarczającą dużo wit.E.
Cytat:
Odkrycia opublikowano w najnowszym wydaniu internetowym czasopisma Nature Medicine. Zespół dr Takedy odkrył, że alfa-tokoferol stymulował fuzję komórek prekursorowych osteoklastów — pierwszy krok w formowaniu osteoklastów.
Naukowcy napisali: „Podsumowując, wykazujemy, że witamina E stymuluje resorpcję kości i zmniejsza masę kostną poprzez indukowanie fuzji osteoklastów. Ponadto dostarczamy dowodów na to, że witamina E w surowicy jest czynnikiem determinującym masę kostną. Biorąc pod uwagę powszechne stosowanie witaminy E, a zwłaszcza alfa-tokoferolu, jako suplementu u ludzi, uzasadnione jest przeprowadzenie większego, kontrolowanego badania, które zajmie się jej wpływem na ludzkie kości”.
Badanie ujawniło „przeciwieństwo tego, w co tradycyjnie wierzono” — powiedział Graham. „To intrygujące, ponieważ poprzednie badania in vitro [laboratoryjne] i badania na myszach dały sprzeczne wyniki”.
Co prawda, badania przeprowadził Japończyk. Może chce wylansować olej sojowy i nie lubi Latynosów?
JW
Zawsze mnie zastanawiało to, jakich pokrętnych argumentów trzeba użyć, żeby np Norwegowi z dziada pradziada próbować wmówić, że najlepsza jest dla niego dieta śródziemnomorska. Bidne środziemnomorze wzięło na swoje barki ciężar wyżywienia całej ludzkości.
Jest to tym śmieszniejsze, że Norwegowie na swoim tradycyjnym sposobie żywienia żyją dłużej i lepiej niż mieszkańcy basenu morza środziemnego.
Ale do rzeczy. Rozsądek nakazuje, żeby w kwestii norm wychodzić z założenia - "wiem, że nic nie wiem".
W stronę "czytelnia medyczna" raczej nie są zaangażowani alopaci, bo oni wiedzą wszystko.
Cytat:
Prawidłowe żywienie człowieka polega na całkowitym pokryciu zapotrzebowania organizmu na energię i wszystkie składniki pokarmowe w tym witaminy, potrzebne do rozwoju, prawidłowego funkcjonowania i zachowania zdrowia.
Przez pojęcie normy żywienia na witaminy rozumiemy ilość witamin wyrażoną w przeliczeniu na jedną osobę i jeden dzień uwzględniającą ścisłe dla wyróżnionych grup różnice w zapotrzebowaniu organizmu na energię i wszystkie składniki pokarmowe w tym witaminy, potrzebne do rozwoju, prawidłowego funkcjonowania i zachowania zdrowia.
Przez pojęcie normy żywienia na witaminy rozumiemy ilość witamin wyrażoną w przeliczeniu na jedną osobę i jeden dzień uwzględniającą ścisłe dla wyróżnionych grup różnice w zapotrzebowaniu organizmu, zależnie od wieku, płci oraz stanu fizjologicznego i aktywności fizycznej, a także różnice związane z warunkami bytowania i trybem życia.
W związku z tym, że wiedza na temat zapotrzebowania na składniki pokarmowe, szczególnie na witaminy, jest nadal niekompletna i podlega ciągłym uzupełnieniom, zalecenia żywieniowe zwłaszcza dla dzieci i młodzieży uwzględniają szeroki margines bezpieczeństwa zapobiegający ewentualnym niedoborom. Zalecenia spożycia witamin dla niemowląt wynikają natomiast z wiedzy o składnikach pokarmowych zawartych w mleku kobiecym, które zaspokaja wszystkie potrzeby żywieniowe dziecka do 6 miesiąca życia. Zalecenia odnośnie witamin dla dzieci starszych wynikają z badań nad spożyciem ich przez dzieci dorosłe, prawidłowo rozwijające się. Zalecenia dla osób dorosłych są rezultatem badań nad spożyciem witamin i zachowaniem przez nich prawidłowych czynności biochemiczno-fizjologicznych oraz dobrego stanu zdrowia.
Normy na witaminy zostały opracowane na dwóch poziomach, a mianowicie na tzw. „bezpiecznym poziomie spożycia” (safe level of intake) oraz jako „zalecane spożycie” (recommended intake).
Normy ustalone na „poziomie bezpiecznego spożycia” to taka ilość określonych witamin (wyrażona w przeliczeniu na osobę/dobę), która wystarcza na pokrycie zapotrzebowania na nie u 97,5% osobników zaliczanych do danej grupy.
Normy ustalone na poziomie tzw. „zalecanego spożycia” – to taka ilość określonych witamin (wyrażona w przeliczeniu na osobę/dobę), która pokrywa zapotrzebowanie każdego osobnika w obrębie grupy, w tym także osób o szczególnie dużym zapotrzebowaniu, zawiera ponadto większe rezerwy, wystarczające na zaspokojenie potrzeb wynikających ze zwyczajów żywieniowych populacji.
Warto zwrócić uwagę na często popełniany błąd w interpretacji spożycia określonego składnika pokarmowego, w tym i witamin, przy ocenie spożycia indywidualnego lub nawet dla określonych małych grup badanej ludności. Stwierdzając np. spożycie nieco poniżej średnich wartości „zalecanego spożycia” interpretuje się ten fakt jako żywienie niedoborowe, podając przy tym procent „niedoborowego żywienia”. Jest to podejście niewłaściwe, sugerując często zagrożenie zdrowia populacji lub poszczególnych osób.
Istnieje duża różnica pomiędzy „zalecanym spożyciem” a „poziomem bezpiecznym”. O zagrożeniu dla zdrowia można mówić jedynie wtedy, kiedy średnia wartość dla badanej grupy zbliża się do „poziomu bezpiecznego”. Można również podejrzewać, że niektórzy osobnicy danej grupy, tj. o zwiększonym zapotrzebowaniu, mogą cierpieć na niedobory określonego składnika. Uwagi powyższe nie dotyczą małych dzieci, dla których odchylenie in minus „zalecanej normy” muszą budzić niepokój i wymagają interwencji.
W niniejszych normach uwzględnione zostały trzy stopnie aktywności fizycznej: mała, umiarkowana, duża. Określono je dla każdej grupy powyżej 10 roku życia przy zastosowaniu odpowiednich współczynników aktywności fizycznej, przyjętych przez międzynarodowe organizacje (FAO/WHO/UNU 1985 r. i Scientific Communnity. 1992 r.) oraz grupę ekspertów USA/Food and Nutrition Board (RDA. 1989 r.). Przyjęto trzy stopnie aktywności fizycznej, tj. aktywność małą (1,4 oraz 1,5), umiarkowaną (1,7) oraz dużą (2,0).
Źródłem witamin pożywienia są produkty spożywcze pochodzenia roślinnego oraz zwierzęcego.
Ze względu na właściwości fizyko-chemiczne wszystkie witaminy podzielono na dwie grupy, tj. rozpuszczalne w tłuszczach oraz rozpuszczalne w wodzie.
Do witamin rozpuszczalnych należą: witamina A, E, D oraz K. Pozostałe witaminy należą do grupy rozpuszczalnych w wodzie.
Cytat:
Witamina E należy do grupy najsilniej działających witamin antyoksydacyjnych. Niedobory tej witaminy w pożywieniu mogą przyspieszać proces starzenia się ustroju, a także zwiększyć ryzyko zachorowania na degeneracyjne choroby metaboliczne, szczególnie miażdżycę i choroby nowotworowe. Witamina ta może mieć istotny udział w procesach reprodukcji i przedłużania życia komórek człowieka. Głównym jej źródłem są produkty pochodzenia roślinnego. Wykorzystanie witaminy E z pożywienia zależy od wielu czynników, m.in. od obecności w diecie innych składników pokarmowych, przede wszystkim niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. W związku z tym ustalenie zapotrzebowania ustroju na tę witaminę jest trudne. Jako bezpieczny poziom minimalny przyjmuje się 0,4 mg alfa-tokoferolu na 1 g PUFA diety, za wystarczający – 0,6 mg alfa-tokoferolu. Jako poziom optymalny przyjmuje się 0,9 mg α-tokoferolu/1g PUFA. W normach uwzględniono zarówno niezmierną rzadkość występowania awitaminozy u ludzi, jak też jej ilość w przeciętnej, prawidłowo zestawionej diecie, stwierdzoną w wyniku licznych badań prowadzonych na świecie. Zalecane normy na witaminę E wyrażono w mg równoważnika alfa-tokoferolu na osobę/dobę. Podano je w tabeli 1. 1 mg równoważnika alfa-tokoferolu odpowiada 1,49 jednostkom międzynarodowym witaminy E. Biorąc jednak pod uwagę ochronne działanie witaminy E w procesie starzenia się ustroju i profilaktyce chorób degeneracyjnych wydaje się uzasadnione spożywanie większych ilości tej witaminy, tj. ok. 20 mg/osobę/dzień.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Sob Sty 11, 2025 08:57
Dla 10 kg niemowlęcia ludzkie mleko zawiera w 1 litrze 700 kcal, E-0,8 mg oraz A-0,6 mg.
Dla 70 kg człowieka byłoby 4 razy więcej, 2800 kcal, E-3,2 mg oraz A-2,4 mg.
JW
Dla 10 kg niemowlęcia ludzkie mleko zawiera w 1 litrze 700 kcal, E-0,8 mg oraz A-0,6 mg.
Dla 70 kg człowieka byłoby 4 razy więcej, 2800 kcal, E-3,2 mg oraz A-2,4 mg.
JW
I to ma sens, bo taką ilość można dostarczyć zarówno z niewielkich ilości produktów roślinnych jak i zwierzęcych.
Tym sposobem nawet w paleolicie człowiek bez wzgledy na szerokość geograficzną i klimat nie cierpiał na niedobory witamin A i E.
jak padl telewizyjny prikaz, ze keczup daje niesmiertelnosc to pierwszy polecial sie zakeczupowac i wszystkich namawial na keczup
Smutno mi. Liczyłem, że nas wszystkich przeżyje, bo miał dobre geny
Geny zdazyl przekazac, przynajmniej polowe
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Sob Sty 11, 2025 11:12, w całości zmieniany 1 raz
EAnna Pomogła: 22 razy Dołączyła: 03 Sty 2009 Posty: 1329
Wysłany: Sob Sty 11, 2025 12:48
Mariano napisał/a:
Mamy tu jakiś jehowych co nie jedzą kaszanki ?
Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że krwistej kaszanki nie jadają również zielonoświątkowcy, przynajmniej ci z okolic Wisły. O amerykańskich nic nie wiem.
Robią tam tzw. kaszok, czyli kaszankę bez krwi.
Pozdrawiam
Hanyska od krupnioków
Kupilem kiedys, ale nie wiem kiedy przeczytam, kolejka zamiast malec rosnie
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Dziwnie to brzmi w czasie przeszłym.
Taki trochę fikołek językowy. Dzieci Hannibala żyją, więc - ma dzieci.
zyon napisał/a:
Kupilem kiedys, ale nie wiem kiedy przeczytam, kolejka zamiast malec rosnie
Wiem coś o tym, ale mimo wszystko warto przesunąć nieco w kolejce "wojnę przeciw słabym".
W "IBM i holocaust" dużo technicznego ględzenia, a cena równie wysoka, więc nie namawiam.
Edwin Black to jednak dla mnie nisza. Czytałem go na zasadzie - przeczytaj, zakoduj i nie wracaj do tego więcej.
Jest to jedyny pisarz do którego mam takie podejście. Do wszystkich innych wracam co jakiś czas.
A nie, sorry. Jest jeszcze jeden - cytowany tu przeze mnie Tom Phillips.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Nie Sty 12, 2025 19:53, w całości zmieniany 1 raz
Dziwnie to brzmi w czasie przeszłym.
Taki trochę fikołek językowy. Dzieci Hannibala żyją, więc - ma dzieci.
NO ale jego nie ma, czyli on nie ma nic, bo go nie ma...
Strix aluco napisał/a:
Wiem coś o tym, ale mimo wszystko warto przesunąć nieco w kolejce "wojnę przeciw słabym".
Wiem, wiem, kiedys polecales to kupilem, jakas droga nie byla ze 40 zl..
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pon Sty 13, 2025 10:31
Niestety, antykwaryczne wydania poznikały albo są w cenie 300-400 PLN za papierowy egzemplarz. Chyba trzeba się przeprosić z czytnikiem epub. Albo mobi, jak ktoś woli. Bo tutaj ceny są dziesięciokrotnie niższe i za trzy książki mamy wypasiony czytnik. Chociaż papierowa wersja jest najlepsza, no, ale.
JW
Niestety, antykwaryczne wydania poznikały albo są w cenie 300-400 PLN za papierowy egzemplarz. Chyba trzeba się przeprosić z czytnikiem epub. Albo mobi, jak ktoś woli. Bo tutaj ceny są dziesięciokrotnie niższe i za trzy książki mamy wypasiony czytnik. Chociaż papierowa wersja jest najlepsza, no, ale.
JW
Jest to jakieś wyjście, bo papierową wersję udało mi się dostać za 200 zł, a kilka miesięcy później w wersji elektronicznej za 40 zł.
To było jednak 3 lata temu i zmienia się to w czasie.
Przez lata przywykłem do e-booków, a mimo to trudno pozbyć się przyzwyczajeń i jeśli jest możliwość nabycia równocześnie wersji papierowej, to kupuję obie wersje.
Nie przepadam za czytnikami e-booków. Wolę tablet/laptop, które dają możliwość odczytu plików w różnych formatach, a nie tylko epub i mobi.
Jedyną moją obawą jest trwałość zapisu elektronicznego. Niektóre z książek w wersji elektronicznej funkcjonują w pamięci moich urządzeń już 15 lat. Wiele z nich było przenoszone z urządzenia na urządzenie bez uszczerbku i działają bez zarzutu.
Dlatego coraz częściej wybieram wersje elektroniczne.
Niestety, antykwaryczne wydania poznikały albo są w cenie 300-400 PLN za papierowy egzemplarz. Chyba trzeba się przeprosić z czytnikiem epub. Albo mobi, jak ktoś woli. Bo tutaj ceny są dziesięciokrotnie niższe i za trzy książki mamy wypasiony czytnik. Chociaż papierowa wersja jest najlepsza, no, ale.
JW
Mozna sie przeprosic z Docer.pl i pobrac za darmo jak ktos lubi ebooki
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Iiii tam, nigdy nie mialem takiego, nie siej progpagandy, kiedys to byl portal do wymiany sciag i konspektow, dzisiaj sa i ksiazki, tak jak na chomiku tez jest ta ksiazka. Jak cos niedostepne to jedyne wyjscie
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Iiii tam, nigdy nie mialem takiego, nie siej progpagandy, kiedys to byl portal do wymiany sciag i konspektow, dzisiaj sa i ksiazki, tak jak na chomiku tez jest ta ksiazka. Jak cos niedostepne to jedyne wyjscie
Żadna propaganda.
O ile system Android jest dość odporny, to Windows już taki nie jest.
Z takimi plikami możesz ściągnąć trojana, którego w codziennym użytkowaniu możesz nawet nie zauważyć. Wtedy zostaje już tylko zresetować urządzenie do ustawień fabrycznych, bo nic innego nie pomoże.
Jedyną książka jaką załadowałem z docera jest The Art and Science of Low Carbohydrate Living - Volka i Phinneya.
Kto faktycznie lubi czytać, dla tego nie jest problemem wydać 2-3% zarobków netto na książki.
Poza tym są też biblioteki.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Wto Sty 14, 2025 00:22
Strix aluco napisał/a:
O ile system Android jest dość odporny, to Windows już taki nie jest.
Z takimi plikami możesz ściągnąć trojana, którego w codziennym użytkowaniu możesz nawet nie zauważyć. Wtedy zostaje już tylko zresetować urządzenie do ustawień fabrycznych, bo nic innego nie pomoże.
Jedyną książka jaką załadowałem z docera jest The Art and Science of Low Carbohydrate Living - Volka i Phinneya.
Kto faktycznie lubi czytać, dla tego nie jest problemem wydać 2-3% zarobków netto na książki.
Poza tym są też biblioteki.
Oczywiście, że najlepsza jest wersja papierowa, ale 2-3% zarobków nie wystarczy na antykwaryczną książkę za 400 PLN. Chyba, że ograniczymy się do przeczytania jednej książki w życiu jak polityk.
Ani Android ani Windows nie są odporne na wirusy i po to są programy antywirusowe. Wystarczy przejrzeć w nich historię, żeby się przekonać, jak często komputer jest atakowany. To elementarne.
JW
Iiii tam, nigdy nie mialem takiego, nie siej progpagandy, kiedys to byl portal do wymiany sciag i konspektow, dzisiaj sa i ksiazki, tak jak na chomiku tez jest ta ksiazka. Jak cos niedostepne to jedyne wyjscie
Żadna propaganda.
O ile system Android jest dość odporny, to Windows już taki nie jest.
Z takimi plikami możesz ściągnąć trojana, którego w codziennym użytkowaniu możesz nawet nie zauważyć. Wtedy zostaje już tylko zresetować urządzenie do ustawień fabrycznych, bo nic innego nie pomoże.
Jedyną książka jaką załadowałem z docera jest The Art and Science of Low Carbohydrate Living - Volka i Phinneya.
Kto faktycznie lubi czytać, dla tego nie jest problemem wydać 2-3% zarobków netto na książki.
Poza tym są też biblioteki.
Ja zaladowalem z docera pewnie setke conajmniej albo i dwie - jak nie moge kupic to tymczasowo zdzieram. I ani razu nie mialem zadnego trojana. Poza tym jak sobie wyobrazasz zainfekowanie plikow typu pdf, epub czy mobi, ktore same z siebie nie sa plikami wykonywalnymi tylko uruchamianymi w czytnikach i obcych srodowiskach? Nie siej propagandy Grzegorz.
A system android jest powinowaty z windowsem, wiec w zasadzie bez roznicy
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
jak padl telewizyjny prikaz, ze keczup daje niesmiertelnosc to pierwszy polecial sie zakeczupowac i wszystkich namawial na keczup
Smutno mi. Liczyłem, że nas wszystkich przeżyje, bo miał dobre geny
Geny zdazyl przekazac, przynajmniej polowe
To forum można by rozważyć,jako materiał do badania nad trój osobową naturą Boga.Należy jedynie ustalic kto z trójcy Admin,Grzegorz,Zyjon,jest ojcem a,kto synem i kto wystepuje w roli ducha świetego.
No owszem, ale musisz pozwolic na uruchamianie skryptow. Ja np korzystam z przedpotopowej przegladarki PDF bodajze wersja 6.0, ktora wrecz informuje, ze nie potrafi obslugiwac skryptow. Czy pliki .mobi czy .epub tez mozna infekowac? Byc moze mozna, nalezy sie jednak tez zastanowic czy tytul sciagniety przez 10 czy 16 osob to bedzie akurat ten co zaraza - stawialbym na cos popularniejszego w setkach conajmniej, bo wieksze prawdopodobnienstwo zlapania ofiary. Mi sie na razie nie udalo sciagnac trojana, zreszta jak pisze JW , jezeli masz aktywny skaner, ktory skanuje dokumenty w czasie sciagania to mozna miec spokojna glowa. A plik czysto tekstowy to juz calkiem spokojna glowa.
Oczywiscie rozmowa jest tylko o alternatywach tymczasowych, ja wole miec papier, usiasc w fotalu z kawa w reku i ksiazka w drugiej niz slepic na monitorze. Kazda ksiazka doczekuje sie wznowienia w koncu. Pamietam zupelnie nie dawno ile kosztowal "Przeplyw" Mihalyiego Csikentmialyi, ceny rzedu 200-500, bo wydano w Tarnowie ze 20 lat temu, teraz jest nowe wydanie po 35zl. Tak samo bylo z "Ekpserymentem intencjonalnym" Lynne McTaggart (tej od "Pola") , ceny do 300 zl a teraz jest wznowienie za 27. Mysle, ze to kwestia czasu jak se pojawi wznowienie
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Wto Sty 14, 2025 15:51, w całości zmieniany 1 raz
jak padl telewizyjny prikaz, ze keczup daje niesmiertelnosc to pierwszy polecial sie zakeczupowac i wszystkich namawial na keczup
Smutno mi. Liczyłem, że nas wszystkich przeżyje, bo miał dobre geny
Geny zdazyl przekazac, przynajmniej polowe
To forum można by rozważyć,jako materiał do badania nad trój osobową naturą Boga.Należy jedynie ustalic kto z trójcy Admin,Grzegorz,Zyjon,jest ojcem a,kto synem i kto wystepuje w roli ducha świetego.
Duchem mogę być. Ale nie świętym.
Takim zwyczajnym, żeby się można było schlać od czasu do czasu. Duchem puszczy bym mógł być bo lubię żubra. Chociaż warka mi ostatnio bardziej podchodzi.
Z tym ojcem i synem to bym uważał, bo to śliski temat. Jeszcze komuś przyjdzie do głowy ustalanie ojcostwa i tym podobne.
A tak a propos, to faceci 2 tysiące lat temu to mieli łeb. Wmowił taki Jozef niepokalane poczęcie Marii i był kryty.
A jak by ona go nie chciała? To od kogo alimenty?
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Wto Sty 14, 2025 21:25, w całości zmieniany 1 raz
O ile system Android jest dość odporny, to Windows już taki nie jest.
Z takimi plikami możesz ściągnąć trojana, którego w codziennym użytkowaniu możesz nawet nie zauważyć. Wtedy zostaje już tylko zresetować urządzenie do ustawień fabrycznych, bo nic innego nie pomoże.
Jedyną książka jaką załadowałem z docera jest The Art and Science of Low Carbohydrate Living - Volka i Phinneya.
Kto faktycznie lubi czytać, dla tego nie jest problemem wydać 2-3% zarobków netto na książki.
Poza tym są też biblioteki.
Oczywiście, że najlepsza jest wersja papierowa, ale 2-3% zarobków nie wystarczy na antykwaryczną książkę za 400 PLN. Chyba, że ograniczymy się do przeczytania jednej książki w życiu jak polityk.
Ani Android ani Windows nie są odporne na wirusy i po to są programy antywirusowe. Wystarczy przejrzeć w nich historię, żeby się przekonać, jak często komputer jest atakowany. To elementarne.
JW
Tak drogie książki to wyjątek. Mówiąc o 2 procentach miałem na myśli średnią krajową pensję.
Przy uśrednionej cenie książek to daje 2 książki miesięczne.
Mam programy antywirusowe i z nich korzystam. Twórcy wirusów są jednak bardzo kreatywni i za radą znajomego informatyka nie ryzykuję bez potrzeby.
Tak drogie książki to wyjątek. Mówiąc o 2 procentach miałem na myśli średnią krajową pensję.
Akurat książki, które ostatnio Pan prezentuje, to białe kruki po kilkaset PLN.
Tak oto, jak mawiają Rosjanie, praktika je* teorju.
JW
Wojna przeciw słabym, to jeden z niewielu przypadków tak wysokiej ceny. Zresztą to się może zmienić. Wspomniany tu Elektropolis kupiłem na allegro za 10 zł, a niedawno widziałem egzemplarze w antykwariatach za ponad 150 zł.
99% książek które kupuję to przedział między 25 a 60 zł. Rzadko trafia się książka za którą trzeba zapłacić więcej.
Poza tym nie ma sensu kupować książek dla samego kupowania, albo dlatego że ktoś poleca, bo może się okazać, że to niepotrzebnie wydane pieniądze.
Żeby zapłacić 300-400 zł, to trzeba mieć naprawdę dobrą motywację.
Wojna przeciw słabym jest o tyle ciekawa, że jest to kompendium wiedzy o eugenice, ale jest to też książka dla miłośników Historii. W zasadzie biolog, filozof, socjolog też znadzie tam coś dla siebie.
Jest ciekawa nie tylko ze względu na tło historyczne, które pokazuje, że eugenika kojarzona głównie z III Rzeszą, ma swoje początki dużo wcześniej i że wywodzi się z teorii ewolucji.
Do zakupu Wojny przeciw słabym zainspirowała mnie zresztą wcześniej przeczytana książka, wypożyczona z biblioteki. To była książka Purpurowe rzeki - Jean-Christophe Grangea. Potem obejrzałem film zrealizowany na podstawie powieści. Książkę kupiłem potem za 15 zł na allegro.
Gdybym chciał sięgnąć do początków, to był to oczywiście Frankenstein - Mary Shelley.
To w zasadzie ta sama tematyka, oparta na tych samych ideach co eugenika.
Żeby nie przynudzać polecam filmowe adaptację: https://www.filmweb.pl/film/Frankenstein-1994-1030
Podejdźmy do tematu w sposób praktyczny:
Niech ktoś z własnego doświadczenia opisze korzyści jakie odniósł z suplementacji witaminą D.
Jako że to forum ma jeszcze dość sporą ilość czytelników, to liczę na to że to będą obiektywne opinie.
Swojego czasu suplementowałem witaminę D. Podchodziłem do tego może z 3 razy. Leciały różne dawki i trwało to parę tygodni. Suplementację rozpocząłem raczej z mody która ostatnio panuje. A to znajomi jedzą to ja też, bo zwiększy odporność, depresji nie dostanę a to mamy mało słońca i tak trzeba. W sumie to korzyści zero. Czy jadłem czy nie to nie czułem żadnego działania. Na pewno nie będę już wracał do suplementacji, bo tylko kasę wydawałem. Kupowałem droższe wersje witaminy w formie leku, więc przy braniu przez parę tygodni sumka już się ładna uzbierała.
Moge akurat przywolac swiezy przypadek, bo z wczoraj. Na morsowaniu spotkalem znajomego, z ktorym gadalem o paradygmatach zywieniowych gdzies w lecie. Pochwalil sie, ze schudl ok 20 kilo w 3 miechy, poprawil sobie zdrowie i przyszedl morsowac, wiadomo, neofici maja zapal i nie dziwne. No i powiedzial mi, ze mial miec zabieg usuwania guza slinianki, ale na cito okazalo sie, ze za 5 tygodni. Wiec przez 5 tygodni bral 50000IU D3, bo gadalismy niezobowiazujaco ale cos tam zapamietal z naszych rozmow i te ksiazke. I mowi, ze zjawil sie w szpitali, tomograf i...wielkie zdziwienie, ale nie ma. Wielki zamet, wyciagneli poprzednie, no byl a teraz nima. No chyba, ze to cos innego, ale jedyne co mu zalecilem to IF, zastosowal protokol Warrior Diet czyli 20/4, dwa posilki, tluszcz+bialko i troche warzyw. Ogolnie przez 4 miesiace wyprostowal sporo spraw zdrowotnych od refluksow i nadcisnienia po bezdechy,
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pią Sty 17, 2025 12:13
No to ja dodam, że na zaburzenia jelitowe zadziałała świetnie betaina. Lowcarb i różne suplementy poprawiły trochę zdrowie,ale dopiero po betainie w ciągu tygodnia nastąpiła zdecydowana poprawa.
Co nie znaczy, że betaina zadziała u każdego, ale potępianie w czambuł wszystkich suplementów zawsze to kolejny obskurantyzm.
JW
Warto tam zajrzeć.
Oto test na inteligencję dla amerykańskich poborowych do I Wojny Światowej. Uczciwie przyznajmy, że nikt z nas tutaj by nie przeszedł pisemnego testu.
Cytat:
"Wojna przeciw słabym" test Bineta
Pytanie: Remik to gra... Odpowiedzi: w piłkę, w kręgle, w karty, w kości. Poprawna odpowiedź: w karty.
Pytanie: Becky Sharp jest bohaterką... Odpowiedzi: Targowiska próżności, Romoli, Opowieści wigilijnej, Henryka IV. Poprawna odpowiedź: Targowiska próżności.
Pytanie: Samochód Pierce Arrow jest produkowany w... Odpowiedzi: Buffalo, Detroit, Toledo, Flint. Poprawna odpowiedź: w Buffalo.
Pytanie: Marguerite Clark to znana... Odpowiedzi: sufrażystka, piosenkarka, aktorka filmowa, pisarka. Poprawna odpowiedź: pisarka.
Pytanie: Aksamitny Joe pojawia się w reklamie... Odpowiedzi: proszku do mycia zębów, pasmanterii, tytoniu, mydła. Poprawna odpowiedź: tytoniu.
Pytanie: „Jeszcze nie porysował” to słowa z reklamy... Odpowiedzi: napoju, rewolweru, mąki, środka do czyszczenia. Poprawna odpowiedź: środka do czyszczenia281.
Amerykanie i naturalizowani imigranci, którzy nie umieli czytać ani pisać po angielsku, rozwiązywali obrazkowy test Beta. W jednej z wersji tego testu trzeba było dorysować brakujące elementy na obrazkach. Na przykład na torze kręgielni brakowało kuli, na korcie tenisowym – siatki, w żarówce – włókna, na pocztówce – znaczka, a na karcie do gry przedstawiającej waleta karo – znaku karo w lewym górnym rogu.
Trzeciemu sprawdzianowi poddawano tych, którzy nie osiągnęli zadowalających wyników w teście Alfa lub Beta. Dr Terman z Uniwersytetu Stanforda na podstawie testu Bineta opracował tzw. stanfordzką skalę Bineta. Była to tylko uaktualniona wersja testu Goddarda283.
Jak można się było spodziewać, po zastosowaniu wszystkich trzech testów Yerkes wykrył wśród grup niższych pod względem eugenicznym bardzo wielu debili – tak wielu, że uznał, iż armia nie będzie mogła pójść na wojnę, jeśli ich wszystkich wykluczy.
„Wykluczenie wszystkich debili byłoby niemożliwe” – pisał. Okazało się, że „47 procent białych i 89 procent Murzynów” ma inteligencję poniżej poziomu trzynastolatka. Z testów wynikło natomiast, że wśród grup wartościowych z eugenicznego punktu widzenia odsetek upośledzonych umysłowo jest bardzo nikły: Holendrzy – 0,1 procent, Niemcy – 0,2 procent, Anglicy – 0,3 procent, Szwedzi – poniżej 0,5 procent.
Warto tam zajrzeć.
Oto test na inteligencję dla amerykańskich poborowych do I Wojny Światowej. Uczciwie przyznajmy, że nikt z nas tutaj by nie przeszedł pisemnego testu.
Cytat:
"Wojna przeciw słabym" test Bineta
Pytanie: Remik to gra... Odpowiedzi: w piłkę, w kręgle, w karty, w kości. Poprawna odpowiedź: w karty.
Pytanie: Becky Sharp jest bohaterką... Odpowiedzi: Targowiska próżności, Romoli, Opowieści wigilijnej, Henryka IV. Poprawna odpowiedź: Targowiska próżności.
Pytanie: Samochód Pierce Arrow jest produkowany w... Odpowiedzi: Buffalo, Detroit, Toledo, Flint. Poprawna odpowiedź: w Buffalo.
Pytanie: Marguerite Clark to znana... Odpowiedzi: sufrażystka, piosenkarka, aktorka filmowa, pisarka. Poprawna odpowiedź: pisarka.
Pytanie: Aksamitny Joe pojawia się w reklamie... Odpowiedzi: proszku do mycia zębów, pasmanterii, tytoniu, mydła. Poprawna odpowiedź: tytoniu.
Pytanie: „Jeszcze nie porysował” to słowa z reklamy... Odpowiedzi: napoju, rewolweru, mąki, środka do czyszczenia. Poprawna odpowiedź: środka do czyszczenia281.
Amerykanie i naturalizowani imigranci, którzy nie umieli czytać ani pisać po angielsku, rozwiązywali obrazkowy test Beta. W jednej z wersji tego testu trzeba było dorysować brakujące elementy na obrazkach. Na przykład na torze kręgielni brakowało kuli, na korcie tenisowym – siatki, w żarówce – włókna, na pocztówce – znaczka, a na karcie do gry przedstawiającej waleta karo – znaku karo w lewym górnym rogu.
Trzeciemu sprawdzianowi poddawano tych, którzy nie osiągnęli zadowalających wyników w teście Alfa lub Beta. Dr Terman z Uniwersytetu Stanforda na podstawie testu Bineta opracował tzw. stanfordzką skalę Bineta. Była to tylko uaktualniona wersja testu Goddarda283.
Jak można się było spodziewać, po zastosowaniu wszystkich trzech testów Yerkes wykrył wśród grup niższych pod względem eugenicznym bardzo wielu debili – tak wielu, że uznał, iż armia nie będzie mogła pójść na wojnę, jeśli ich wszystkich wykluczy.
„Wykluczenie wszystkich debili byłoby niemożliwe” – pisał. Okazało się, że „47 procent białych i 89 procent Murzynów” ma inteligencję poniżej poziomu trzynastolatka. Z testów wynikło natomiast, że wśród grup wartościowych z eugenicznego punktu widzenia odsetek upośledzonych umysłowo jest bardzo nikły: Holendrzy – 0,1 procent, Niemcy – 0,2 procent, Anglicy – 0,3 procent, Szwedzi – poniżej 0,5 procent.
JW
I uznano by nas za debili.
To dorzucę jeszcze fragment z tej książki:
"Wielu ludzi myślących zdawało sobie sprawę, że naukowe podstawy IQ, SAT i wielu innych amerykańskich testów na inteligencję są więcej niż wątpliwe. Wyraźnie dało się zauważyć, że testy służą wykluczeniu kulturowemu. Imigranci z południa Włoch, osiągający słabe wyniki, nie znali przecież nazwisk gwiazd z Broadwayu ani marek popularnej w Ameryce mąki. Obeznani byli natomiast z ariami mistrzów opery, ze sztuką, a tajniki dobrej kuchni znali od wieków. Żydzi – przeważnie klasyfikowani jako debile – często znali tylko jidysz, ale żywa była wśród nich bogata tradycja studiowania Talmudu i szczegółowego roztrząsania istoty życia i woli Boga. Synowie farmerów mogli nie wiedzieć, że Aksamitny Joe reklamuje papierosy, ale nieobce im były skomplikowane zasady hodowli tytoniu i obróbki liści tytoniowych, pozwalające uzyskać najlepsze gatunki papierosów.
Czarni często nie umieli czytać, pisać ani rachować, dlatego że dyskryminujący system oświaty nastawiony był na utrzymywanie ich w analfabetyzmie. Nie mieli być może pojęcia o siatkach na korcie tenisowym, torach w kręgielni czy budowie żarówki, ale po swoich przodkach porwanych z Afryki odziedziczyli bogatą tradycję ustnych opowieści, stworzyli porywającą formę religii, opartą na cytowaniu Pisma Świętego, a jako grupa dali początek rewolucyjnemu gatunkowi muzyki, który zdominował XX wiek. Najbardziej chyba liczy się to, że potrafili przetrwać w świecie, gdzie „przemądrzały” czarny, wyrywający się przed szereg, mógł zostać zlinczowany tylko za to, że spojrzał nie tam, gdzie trzeba albo zadawał zbyt wiele pytań."
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Mar 10, 2025 12:41
Dzienne zapotrzebowanie na wapń
Niemowlęta do 6 m-cy → 200 mg
Niemowlęta 7-12 m-cy → 260 mg
Dzieci 1-3 lata → 700 mg
Dzieci 4-8 lat → 1000 mg
Dzieci 9-18 lat → 1300 mg
Kobiety i mężczyźni 19-50 lat → 1000 mg
Kobiety i mężczyźni > 51 lat → 1300 mg
Suplementy wapnia:
Fosforan wapnia, który można znaleźć w suplementach jako fosforan trójwapniowy, zawiera blisko 39 proc. wapnia pierwiastkowego. Jest to tylko ułamek poniżej węglanu wapnia (40 proc.), ale znacznie powyżej cytrynianu wapnia (21 proc.), mleczanu wapnia (13 proc.) i glukonianu wapnia (9 proc.)
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pon Mar 10, 2025 12:45, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Mar 10, 2025 19:42
Wchłanianie wapnia
Wchłanianie wapnia z suplementów i leków, podobnie jak z żywności, zależy nie tylko od źródła tego pierwiastka, ale także od całkowitej ilości wapnia spożywanego jednorazowo. W miarę wzrostu ilości spożywanego wapnia, odsetek wchłaniania maleje. Największa skuteczność wchłaniania występuje przy dawkach wynoszących 500 mg lub mniej. Na przykład, organizm wchłania około 36% z jednorazowej dawki 300 mg wapnia i 28% z dawki 1000 mg. Dlatego pod względem wchłaniania lepiej jest wybrać produkt zawierający mniejsze dawki, ale podawany częściej (choć jest to mniej wygodne rozwiązanie). Na opakowaniu leku lub suplementu powinna znaleźć się informacja o ilości jonów wapnia w jednej porcji (pamiętajmy, że to nie to samo co ilość związku wapnia w produkcie).
Jak wybrać dobry preparat z wapniem?
Ponieważ ogólnie związki wapnia cechują się dobrym wchłanianiem, aby dobrać odpowiedni preparat dla siebie można zwrócić uwagę na inny aspekt.
Jak już zauważyliśmy, węglan wapnia to bardzo bogate źródło jonów wapniowych. Ma on jednak pewien mankament, który sprawia, że niektórzy nie powinni korzystać z niego jako źródła wapnia. Aby węglan wapnia uwolnił jon wapniowy, musi dojść do reakcji z kwasem solnym zawartym w żołądku. U osób z niskim poziomem kwasu żołądkowego rozpuszczalność węglanu wapnia jest zatem niższa, co może zmniejszyć wchłanianie wapnia. Do pewnego stopnia można temu zaradzić, zażywając lek lub suplement diety podczas posiłku, kiedy nasila się wydzielanie soku żołądkowego. Węglan wapnia reagując z kwasem w żołądku sprawia też, że pH soku żołądkowego staje się mniej kwaśne, a dodatkowo wydziela się dwutlenek węgla w postaci gazowej, co może powodować wzdęcia. Węglan wapnia, który nie uległ rozpuszczeniu, może z kolei przyczyniać się do powstania zaparć. Z tego powodu, związek ten nie jest polecany osobom cierpiącym na schorzenia układu pokarmowego jak np. refluks żołądkowo-przełykowy czy niedokwaśność soku żołądkowego, która występuje często u osób starszych.
Organiczne sole wapnia takie jak cytrynian, mleczan czy glukonian w kwestii wchłaniania nie są tak zależne od pH soku żołądkowego i mogą być przyjmowane bez jedzenia. Ponadto cechują się mniejszym ryzykiem wystąpienia działań niepożądanych ze strony układu pokarmowego.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Mar 27, 2025 11:43
Niektóre badania laboratoryjne sugerują, że wysoki poziom witaminy D może negatywnie wpływać na zdolność rdzenia nadnerczy do wytwarzania epinefryny (adrenaliny) i noradrenaliny (noradrenaliny) , które biorą udział w wysyłaniu sygnałów nerwowych.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Mar 30, 2025 20:19
Fosforan trójwapniowy - E341
Sam fosforan trójwapniowy jest składnikiem kości i zębów w postaci hydroksyapatytu. Fosforany wapnia (E341) stosowane jako dodatki do żywności pozyskuje się na drodze syntezy chemicznej.
Fosforan wapnia - właściwości
Fosforan wapnia stosowany jest jako dodatek do żywności o symbolu E341, gdzie pełni rolę regulatora kwasowości i środka przedłużającego trwałość produktów. Substancja ta zapobiega jełczeniu tłuszczów i hamuje rozwój bakterii, pleśni i grzybów. Fosforan wapnia posiada również właściwości chelatujące (wiążące jony metali) ,dzięki czemu zwiększa aktywność przeciwutleniaczy i zapobiega zmianom barwy produktów spożywczych. W produktach sypkich wykazuje działanie przeciwzbrylające.
Spożycie produktów zawierających fosforan wapnia (E341) wiąże się z przyswojeniem niewielkich ilości wapnia i fosforu przez organizm. Oba składniki pełnią istotną rolę w budowie kości i zębów, a także biorą udział w wielu procesach zachodzących w organizmie.
Fosforan wapnia stosowany jest także w suplementach diety, które mają na celu zapobieganie niedoborom wapnia, np. w przypadku kobiet w ciąży, lub wegan.
Fosforan wapnia - szkodliwość
Fosforan wapnia stosowany jako dodatek do żywności jest substancją bezpieczną, która nie przyczynia się do występowania działań niepożądanych. Nie wykazano, aby związek ten działał genotoksycznie i rakotwórczo.
Limit dopuszczalnego dziennego spożycia (ADI) dla fosforanu wapnia (i innych fosforanów) ustalono na poziomie 40 mg/kg masy/dzień w przeliczeniu na fosfor .
Dawka toksyczna dla doustnego przyjęcia fosforanu wapnia wynosi >2 g/kg masy ciała. Taka ilość jest niemożliwa do pobrania na skutek spożycia żywności lub suplementów diety w rekomendowanych dawkach. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) wpisała fosforan wapnia na listę GRAS, czyli substancji powszechnie uznanych za bezpieczne.
Fosforan wapnia w ciąży
Jak dotąd nie wykazano, aby spożycie fosforanu wapnia wiązało się z negatywnymi skutkami dla ciężarnej oraz dziecka. Produkty spożywcze, zawierające E341 mogą być spożywane przez kobiety w ciąży i karmiące piersią.
Fosforan wapnia - zastosowanie
Fosforan wapnia cechuje się szerokim zakresem zastosowania, m.in.:
* w przemyśle spożywczym jako dodatek do żywności o symbolu E341,
* w produkcji suplementów diety stosowanych w ramach profilaktyki niedoboru wapnia,
* jako składnik leków na zgagę i refluks żołądkowo - przełykowy (fosforan wapnia zobojętnia kwas solny),
* w pastach do zębów jako źródło wapnia i fosforu,
* w paszach dla zwierząt
OK, ale wrzucasz informacje i jaki jest tego kontekst, bo nie czaje?
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Mar 30, 2025 22:40
zyon napisał/a:
jaki jest tego kontekst
Tylko informacyjny. Fosforan wapnia jest na rynku stosunkowo mało znany a ma tą potężną przewagę nad cytrynianem wapnia że można go używać przy refluksach różnego rodzaju. Cytrynian wzmaga reflluks. Ba, jest on wspaniałym zamiennikiem Inhibitora pompy protonowej bez skutków ubocznych. Jest po prostu niedoceniany. Staram się pokazać jak najwięcej wariantów do suplementowania wapnia.
Refluks jest z reguly efektem nieprawidlowej diety, wiec lepiej usuwac przyczyne niz maskowac skutki
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Mar 31, 2025 18:30
Refluks jest zawsze spowodowany niesprawnością dolnego zwieracza przełyku.
Dolny zwieracz przełyku (LES) to pierścień mięśniowy, który zapobiega cofaniu się kwasu żołądkowego do przełyku. Znajduje się on w miejscu, w którym przełyk styka się z żołądkiem.
Jak to działa
LES jest zamknięty z wyjątkiem połykania
Podczas połykania LES rozluźnia się, umożliwiając przedostanie się pokarmu do żołądka.
Jeśli LES nie zamyka się wystarczająco szczelnie, kwas żołądkowy może przepływać z powrotem do przełyku.
Objawy nieprawidłowego działania LES
Zgaga
Uczucie, że jedzenie utknęło za mostkiem
Nudności po jedzeniu
Kaszel lub świszczący oddech
Trudności w połykaniu
Czkawka
Chrypka lub zmiana głosu
Ból gardła
Przyczyny nieprawidłowego funkcjonowania LES
Przepuklina rozworu przełykowego może uniemożliwić całkowite zamknięcie LES.
Słaby LES może prowadzić do choroby refluksowej przełyku (GERD).
Pokarmy, które mogą pomóc
Pokarmy wysokobiałkowe, takie jak chude mięso, ryby, jaja, tofu i rośliny strączkowe, mogą zwiększać ciśnienie w LES.
Zgadzam się z tobą, że częścią problemu jest spożywanie produktów odzwierzęcych białkowych (mięsa i nabiału), który niektórzy źle trawią. Długo zalegając w żołądku może rozpychać się w górę ale najważniejsze jest w jakiej kondycji jest pierścień mięśniowy zwieracza (czy ma odpowiednią ilość jonów wapnia do skutecznego skurczu). I jeszcze jedno. Wapń bardzo mocno usprawnia trawienie gdyż pokarm szybciej jest przekształcany w energię dla mitochondriów tak więc z tym zaleganiem to różnie bywa.
Jest jeszcze podział refluksu:
Refluks kwaśny
Jest to choroba refluksowa przełyku (GERD)
Objawy to zgaga, pieczenie za mostkiem, kwaśne odbijania, ból brzucha
Przyczyną jest nieprawidłowe domykanie dolnego zwieracza żołądka
Dolegliwości nasilają się po obfitym lub tłustym posiłku, przy pochylaniu się i podczas parcia
Refluks alkaliczny
Jest to refluks treści dwunastniczej (w tym żółć)
Objawy to ból brzucha, wymioty, gorzki smak w ustach
Leczenie polega na stosowaniu leków rozrzedzających żółć
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pon Mar 31, 2025 18:51, w całości zmieniany 2 razy
Zgadzam się z tobą, że częścią problemu jest spożywanie produktów odzwierzęcych białkowych (mięsa i nabiału),
Nie mow, ze wege tez zostales
To czy cos trawisz zle czy dobrze, to z pewnoscia konsekwencja tego czy alkalizujesz nadmiernie pH w zoladku zmieniajac kwas w lekko kwasna zupe. Spozywam niemal same odzwierzece i nie mam od dawna zgagi, jak spozywalem wegle w nadmiarze to mialem. Jak w zoladku jest silny kwas i szybko trawi to nie ma zadnych refluksow.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Mar 31, 2025 19:05
zyon napisał/a:
jak spozywalem wegle w nadmiarze to mialem
Węgle gorzej trawią się w żołądku w obecności kwasu solnego gdyż go zobojętniają i czynią przez to mniej skutecznym. Dlatego wielu z grupą krwi A dobrze sobie radzi z węglami jeśli chodzi o refluks kwaśny gdyż i tak mają mało pepsyny w żołądku. Jest jeszcze refluks alkaliczny i tu najważniejsze jest kto i ile wydziela fosfatazy zasadowej.
zyon napisał/a:
Nie mow, ze wege tez zostales
Skąd ten wniosek? Napisałem, że
RAW0+ napisał/a:
częścią problemu jest spożywanie produktów odzwierzęcych białkowych (mięsa i nabiału), który niektórzy źle trawią
Ja np. mimo, że mam 0 to słabo trawię nabiał w sensie konfliktu przeciwciał, za to ci z B trawią go o wiele lepiej. Z mięsem zaś jest na odwrót przy tych grupach krwi. Ci z 0 będą preferować mięso a z B nabiał.
Węgle gorzej trawią się w żołądku w obecności kwasu solnego gdyż go zobojętniają i czynią przez to mniej skutecznym. Dlatego wielu z grupą krwi A dobrze sobie radzi z węglami jeśli chodzi o refluks kwaśny gdyż i tak mają mało pepsyny w żołądku. Jest jeszcze refluks alkaliczny i tu najważniejsze jest kto i ile wydziela fosfatazy zasadowej.
zyon napisał/a:
Nie mow, ze wege tez zostales
Skąd ten wniosek? Napisałem, że
RAW0+ napisał/a:
częścią problemu jest spożywanie produktów odzwierzęcych białkowych (mięsa i nabiału), który niektórzy źle trawią
Ja np. mimo, że mam 0 to słabo trawię nabiał w sensie konfliktu przeciwciał, za to ci z B trawią go o wiele lepiej. Z mięsem zaś jest na odwrót przy tych grupach krwi. Ci z 0 będą preferować mięso a z B nabiał.
Bez owijania w bawełnę. Jesteś wymierającym gatunkiem.
W toku przemian klimatycznych, cywilizacyjnych, doboru naturalnego, grupa A i O stopniowo ewoluowała w kierunku grupy B.
Ci kiedyś niegdyś szczycili się "najlepszą" grupą 0, dziś są na marginesie. Azjaci z grupą B są końcowym ogniwem ewolucyjnego łańcucha.
Cytat:
Niech ryczy z bólu ranny łoś
Zwierz zdrów niech przebiega knieje
A ktoś nie śpi po to aby spać mógł ktoś
To są zwyczajne zwyczajne dzieje
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Kwi 01, 2025 14:01
Strix aluco napisał/a:
Jesteś wymierającym gatunkiem
Wymierającym, wymierającym a jakoś 0 nie mogą wymrzeć. Jedzenie białka zwierzęcego dla mózgu jest kluczowe, a gdy mózg jest dobrze odżywiony jego inwencja jeśli chodzi o przetrwanie jest największa. Jak jest dobrobyt to zerówki są spychane na margines chociaż z nich pochodzą inżynierowie techniczni. Jednak gdy pojawiają się wojny i głód wtedy pozostałe grupy krwi mają ciężko.
Wymierającym, wymierającym a jakoś 0 nie mogą wymrzeć. Jedzenie białka zwierzęcego dla mózgu jest kluczowe, a gdy mózg jest dobrze odżywiony jego inwencja jeśli chodzi o przetrwanie jest największa. Jak jest dobrobyt to zerówki są spychane na margines chociaż z nich pochodzą inżynierowie techniczni. Jednak gdy pojawiają się wojny i głód wtedy pozostałe grupy krwi mają ciężko.
Nie ma żadnych dowodów, lub nawet przesłanek do tego, żeby wiązać inteligencję czy cechy charakteru z grupą krwi.
Istnieje ścisła korelacja poziomu inteligencji, kreatywności, wyobraźni przestrzennej, ale z rasą a nie grupą krwi.
Najlepiej w tych dziedzinach wypadają Azjaci (czyli grupa krwi B), potem Żydzi, następnie biali, a rdzenna ludność Australii, obu Ameryk i Afryki na końcu.
Kiedyś mój znajomy to mocno promował i nawet sprzedawał witaminy zgodne z grupą.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Kwi 02, 2025 16:57
Wchłanianie wapnia
Wapń jest zazwyczaj wchłaniany w dwunastnicy, pierwszej części jelita cienkiego, co zajmuje około dwóch godzin. Jednak czas potrzebny do wchłonięcia wapnia może się różnić w zależności od wielu czynników, w tym od stopnia opróżnienia żołądka.
Podczas przyjmowania suplementu wapnia należy wypić pełną szklankę (8 uncji) wody lub soku.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Śro Kwi 02, 2025 16:58, w całości zmieniany 1 raz
Kiedyś mój znajomy to mocno promował i nawet sprzedawał witaminy zgodne z grupą.
Podczas ostatniej tzw pandemii (na ktora umarlo mniej ludzi przez rok niz sie zadlawilo kiszonym ogorkiem) podstawa do uznania czegos za naukowy fakt, bylo jedno badanie na 7 japonczykach, z czego jeden byl chory na cos przewlekle. Nie przeszkodzilo to rzadom wprowadzac zamordyzm na podstawie tego jednego badania, ktore nawet nie mialo grupy kontrolnej ani placebo. Od tego czasu na te dlubanine d'Adamo patrze nieco inaczej
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Śro Kwi 02, 2025 22:02
Walka z Covidem to była jedna wielka histeria. W Australii przez dwa lata utrzymywali ostre rygory, nawet nie wpuścili tenisisty, żeby sobie zagrał a potem, kiedy wreszcie musieli zaprzestać pochorowali się dwa razy bardziej, niż Polacy.
Pomimo, że na początku prawie nikt nie chorował i mieli pozorny sukces.
JW
I wiekszosc sie na te histeria nabrala, bo jak pisza podreczniki propagandy, strach jest tym co zaglusza najsilniej wszelkie odruchy rozumu. Zaloeze sie, ze nasz forumowy wiki-fakt czeker zasuwal w masce i sie szczepil, bo on jest przeciez naukowy.
Ale to wyzej mialo jedynie uwypuklic fakt, ze obserwacje d'Adamo mozna traktowac zupelnie identycznie jak i oficjalne naukowe zalecenia, czesto nawet efekt skali dziala na jego korzysc, bo podobno jego ojciec juz robil te badania i idzie to w tysiace ludzi
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Kwi 03, 2025 15:43
Dla refluksowców zalecam zamiast cytrynianu wapnia - fosforan trójwapniowy lub ewentualnie węglan wapnia. Fosforan trójwapniowy jest budową najbardziej zbliżony do budowy kości i zębów. Węglan jest o ciut tylko bardziej przyswajalny od fosforanu (o ok. 1%)
Tylko, ze generalnie zalecasz usuwanie skutkow a nie przyczyn. Lepiej sie pozbyc refluksu dieta a nie lykac suplementy
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Kwi 03, 2025 17:53
Choroba refluksowa przełyku najczęściej dotyka osoby po 40 tym roku życia. A dlaczego? Bo przez używki i złą dietę nie ma już odpowiedniej ilości wapnia w wyjałowionych z niego kościach do zasilania mitochondriów w energię. Refluks zaczyna się już na poziomie komórkowym a nie trawiennym. To co napisałem dotyczy jednocześnie usuwania tak źródeł jak i skutków problemu. Dlatego uważam, że najlepsze hasło zdrowia to: nasyć się wapniem i jedz co chcesz. Nasycony wapniem człowiek nie ma już ochoty na spożywanie tego, co wapń dobrze wyciąga z organizmu (np. kawa), nie szuka ekscytacji bo osiągnął już odpowiedni komfort zdrowotny, wszelkie błędy żywieniowe odzywają się niemal natychmiast i są od razu korygowane.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Czw Kwi 03, 2025 17:55, w całości zmieniany 2 razy
Choroba refluksowa przełyku najczęściej dotyka osoby po 40 tym roku życia. A dlaczego? Bo przez używki i złą dietę nie ma już odpowiedniej ilości wapnia w wyjałowionych z niego kościach do zasilania mitochondriów w energię. Refluks zaczyna się już na poziomie komórkowym a nie trawiennym. To co napisałem dotyczy jednocześnie usuwania tak źródeł jak i skutków problemu. Dlatego uważam, że najlepsze hasło zdrowia to: nasyć się wapniem i jedz co chcesz. Nasycony wapniem człowiek nie ma już ochoty na spożywanie tego, co wapń dobrze wyciąga z organizmu (np. kawa), nie szuka ekscytacji bo osiągnął już odpowiedni komfort zdrowotny, wszelkie błędy żywieniowe odzywają się niemal natychmiast i są od razu korygowane.
Znacznie gorszy jest nadmiar wapnia od jego niedoboru, który to niedobór występuje rzadko.
Jeśli stężenie wapnia przekracza fizjologiczne zapotrzebowanie, to powoduje śmierć komórek.
Mitochondria potrzebują niewiele jonów wapnia. Biorą udział tylko w depolaryzacji błony mitochondrialnej.
Do tych i innych celów wystarczy 300-400 mg wapnia na dobę.
Mowa tu o dorosłych osobach.
Podaż w ilości kilku gramów wapnia na dobę powoduje szybsze starzenie się organizmu. Widać to po społeczeństwach Zachodu.
W Azji w której spożycie wapnia jest niższe ze względu na nietolerancję laktozy i białek mleka, czterdziestolatki mają wiek biologiczny europejskich osiemnastek.
Po wyglądzie też to zresztą widać.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Kwi 04, 2025 19:16
Strix aluco napisał/a:
W Azji w której spożycie wapnia jest niższe ze względu na nietolerancję laktozy i białek mleka, czterdziestolatki mają wiek biologiczny europejskich osiemnastek.
Ja mówię o czystym wapniu a nie o wapniu z nabiału. Nie jest dziwne, że na zachodzie królują choroby odśluzowe takie jak rak płuc czy POCHP. Nabiał na zachodzie jest pchany dosłownie wszędzie a ponieważ człowiek wytwarza silną odpowiedź immunologiczną na nabiał podstępnie zbiera się w całym organizmie ogromna ilość śluzu, która wyniszcza organizm (komórki się duszą i przekształcają swój metabolizm na kancerogenny)
W Azji w której spożycie wapnia jest niższe ze względu na nietolerancję laktozy i białek mleka, czterdziestolatki mają wiek biologiczny europejskich osiemnastek.
Ja mówię o czystym wapniu a nie o wapniu z nabiału. Nie jest dziwne, że na zachodzie królują choroby odśluzowe takie jak rak płuc czy POCHP. Nabiał na zachodzie jest pchany dosłownie wszędzie a ponieważ człowiek wytwarza silną odpowiedź immunologiczną na nabiał podstępnie zbiera się w całym organizmie ogromna ilość śluzu, która wyniszcza organizm (komórki się duszą i przekształcają swój metabolizm na kancerogenny)
Wysokie zewnątrzkomórkowe stężenie wapnia na błonach śluzowych układu oddechowego zmniejsza uwodnienie mucyn, a w konsekwencji zwiększa lepkość wydzieliny/śluzu.
Nie ma tu znaczenia czy nadmiar wapnia pochodzi z mleka, skorupek jaj czy suplementów.
Zjawisko to badane było od lat 40, XX wieku.
Nie jest to też wiedza tajemna, bo uczą tego studentów medycyny.
Stąd wziął się mit zaśluzowującego organizm nabiału.
Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. To dawka czyni truciznę.
Gwoli wyjaśnienia - to właśnie wysokie stężenie wapnia w surowicy kilkuktotnie zwiększa ryzyko zapadnięcia na nowotwory i znajdziesz na ten temat wiele badań. Jedne z większych przeprowadził Gary Schwartz z Wake Forest University School of Medicine i jest to tzw przyczyna pierwotna.
Nie mylić z hiperkalcemią, jako wtórnym objawem zaistniałej już choroby nowotworowej.
Najrozsądniej jest więc umiarkowane spożycie wapnia, nie unikanie słońca i produktów z witaminą D³.
Fajnie że masz jakieś zainteresowania, ale to co piszesz, to jakaś zbieranina szczątkowych informacji, które ktoś zlepia na zasadzie przypadkowości i wrzuca do netu. A tam na zasadzie - dla każdego coś miłego, każdy wybierze sobie to co pasuje do jego poglądów.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Cze 30, 2025 18:46
Śródbłonek naczyniowy i wapń są ze sobą powiązane, ponieważ wapń odgrywa kluczową rolę w regulacji funkcji śródbłonka. Zmiany w stężeniu wapnia w komórkach śródbłonka wpływają na produkcję tlenku azotu (NO), który jest ważnym czynnikiem regulującym napięcie naczyń krwionośnych.
Rola wapnia w śródbłonku:
1. Regulacja napięcia naczyń:
Zwiększenie stężenia jonów wapnia w komórkach śródbłonka prowadzi do zwiększonej produkcji tlenku azotu (NO), który powoduje rozkurcz naczyń krwionośnych.
2. Udział w odpowiedzi na siły mechaniczne:
Krótkotrwałe działanie sił mechanicznych na naczynia, takich jak przepływ krwi, powoduje otwarcie kanałów potasowych aktywowanych jonami wapnia w komórkach śródbłonka.
Śródbłonek naczyniowy i wapń są ze sobą powiązane, ponieważ wapń odgrywa kluczową rolę w regulacji funkcji śródbłonka. Zmiany w stężeniu wapnia w komórkach śródbłonka wpływają na produkcję tlenku azotu (NO), który jest ważnym czynnikiem regulującym napięcie naczyń krwionośnych.
Rola wapnia w śródbłonku:
1. Regulacja napięcia naczyń:
Zwiększenie stężenia jonów wapnia w komórkach śródbłonka prowadzi do zwiększonej produkcji tlenku azotu (NO), który powoduje rozkurcz naczyń krwionośnych.
2. Udział w odpowiedzi na siły mechaniczne:
Krótkotrwałe działanie sił mechanicznych na naczynia, takich jak przepływ krwi, powoduje otwarcie kanałów potasowych aktywowanych jonami wapnia w komórkach śródbłonka.
To że zafiksowałeś się na wapniu, to nic niezwykłego. Sęk w tym, że przepisujesz bezmyślnie jakieś fragmenty, które pasują do tego zafiksowania.
Paradoksem jest to, że opisujesz coś czego kompletnie nie rozumiesz.
Nie chodzi tu o ocenę twojego potencjału intelektualnego, bo jest on poniżej krytyki, do której nie chcę się zniżać.
Procesy skurczu i rozkurczu mięśniówki naczyń odbywają się z udziałem wapnia.
I to jest jedyne sensowne zdanie, które napisałeś.
Napływ jonów wapnia do cytozolu powoduje skurcz naczyń i wzrost ciśnienia. (Wazokonstykcja)
Odpowiednią na to jest uwolnienie tlenku azotu.
To dlatego nadciśnieniowcom i sercowcom podaje się blokery kanału wapniowego i nitroglicerynę.
Te pierwsze blokują napływ jonów wapnia, a drugie uwalniają tlenek azotu.
To są leki powodujące wazodylatację, czyli rozszerzenie naczyń.
Przed nadciśnieniem i miażdżycą chroni odpowiednie spożycie białka. O czym zdaje się pisał tu już dość dawno temu Witold Jarmołowicz.
Prekursorem tlenku azotu jest arginina.
Rola aminokwasów i złożonych z nich białek w regulacji ciśnienia tętniczego jest bardziej złożona.
Rawo, można powiedzieć, że jesteś jak komunizm. Wymyślasz sobie problemy z którymi bohatersko walczysz.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Wto Lip 01, 2025 15:38, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Lip 01, 2025 22:45
Aktywacja AMPK, czyli kinazy białkowej aktywowanej przez AMP, przez jony wapnia jest złożonym procesem, który odgrywa istotną rolę w regulacji metabolizmu komórkowego i energetycznego. AMPK jest kluczowym czujnikiem poziomu energii w komórce i aktywuje się w warunkach obniżonego stężenia ATP (adenozynotrifosforanu) i podwyższonego AMP (adenozynomonofosforanu) oraz w wyniku działania różnych czynników stresowych, takich jak wysiłek fizyczny czy niedobór glukozy. Kiedy komórkom brakuje energii, AMPK przełącza je, wymuszając przestawienie się na tryb oszczędzania i naprawy, aby pomóc im przetrwać
Mechanizm aktywacji AMPK przez wapń:
1. Sygnalizacja wapniowa:
Wzrost stężenia jonów wapnia w komórce (np. w wyniku skurczu mięśniowego) może prowadzić do aktywacji różnych kinaz, w tym kinazy kalmoduliny-zależnej (CaMK), która może fosforylować i aktywować AMPK.
2. Bezpośrednia interakcja z AMPK:
Istnieją dowody na to, że jony wapnia mogą bezpośrednio oddziaływać z podjednostkami AMPK, co może prowadzić do zmiany konformacji białka i ułatwić jego aktywację.
3. Współpraca z innymi czynnikami:
Aktywacja AMPK przez wapń może również zależeć od innych czynników, takich jak obecność kinaz, np. CaMK, które fosforylują AMPK, lub zmiany w poziomie innych metabolitów komórkowych.
Znaczenie aktywacji AMPK przez wapń: Regulacja metabolizmu:
AMPK jest kluczowym regulatorem metabolizmu komórkowego, kontrolującym m.in. wychwyt glukozy, utlenianie kwasów tłuszczowych i syntezę białek. Aktywacja AMPK przez wapń może przyczyniać się do regulacji tych procesów w odpowiedzi na zmiany zapotrzebowania energetycznego komórki.
Sygnalizacja w mięśniach:
W mięśniach szkieletowych skurcz mięśni, który jest związany ze wzrostem stężenia wapnia w komórkach, prowadzi do aktywacji AMPK. To z kolei stymuluje wychwyt glukozy i utlenianie kwasów tłuszczowych, co zapewnia energię niezbędną do skurczu mięśni.
Ochrona przed stresem komórkowym:
Aktywacja AMPK przez wapń może również przyczyniać się do ochrony komórek przed skutkami stresu oksydacyjnego i innych czynników uszkadzających, poprzez regulację procesów metabolicznych i naprawczych w komórce.
Podsumowując: Aktywacja AMPK przez wapń jest złożonym procesem, który odgrywa ważną rolę w regulacji metabolizmu komórkowego i energetycznego. Wzrost stężenia wapnia w komórce, np. w wyniku skurczu mięśniowego, może prowadzić do aktywacji AMPK, co wpływa na procesy metaboliczne i pomaga w utrzymaniu homeostazy energetycznej.
Aktywacja AMPK, czyli kinazy białkowej aktywowanej przez AMP, przez jony wapnia jest złożonym procesem, który odgrywa istotną rolę w regulacji metabolizmu komórkowego i energetycznego. AMPK jest kluczowym czujnikiem poziomu energii w komórce i aktywuje się w warunkach obniżonego stężenia ATP (adenozynotrifosforanu) i podwyższonego AMP (adenozynomonofosforanu) oraz w wyniku działania różnych czynników stresowych, takich jak wysiłek fizyczny czy niedobór glukozy. Kiedy komórkom brakuje energii, AMPK przełącza je, wymuszając przestawienie się na tryb oszczędzania i naprawy, aby pomóc im przetrwać
Mechanizm aktywacji AMPK przez wapń:
1. Sygnalizacja wapniowa:
Wzrost stężenia jonów wapnia w komórce (np. w wyniku skurczu mięśniowego) może prowadzić do aktywacji różnych kinaz, w tym kinazy kalmoduliny-zależnej (CaMK), która może fosforylować i aktywować AMPK.
2. Bezpośrednia interakcja z AMPK:
Istnieją dowody na to, że jony wapnia mogą bezpośrednio oddziaływać z podjednostkami AMPK, co może prowadzić do zmiany konformacji białka i ułatwić jego aktywację.
3. Współpraca z innymi czynnikami:
Aktywacja AMPK przez wapń może również zależeć od innych czynników, takich jak obecność kinaz, np. CaMK, które fosforylują AMPK, lub zmiany w poziomie innych metabolitów komórkowych.
Znaczenie aktywacji AMPK przez wapń: Regulacja metabolizmu:
AMPK jest kluczowym regulatorem metabolizmu komórkowego, kontrolującym m.in. wychwyt glukozy, utlenianie kwasów tłuszczowych i syntezę białek. Aktywacja AMPK przez wapń może przyczyniać się do regulacji tych procesów w odpowiedzi na zmiany zapotrzebowania energetycznego komórki.
Sygnalizacja w mięśniach:
W mięśniach szkieletowych skurcz mięśni, który jest związany ze wzrostem stężenia wapnia w komórkach, prowadzi do aktywacji AMPK. To z kolei stymuluje wychwyt glukozy i utlenianie kwasów tłuszczowych, co zapewnia energię niezbędną do skurczu mięśni.
Ochrona przed stresem komórkowym:
Aktywacja AMPK przez wapń może również przyczyniać się do ochrony komórek przed skutkami stresu oksydacyjnego i innych czynników uszkadzających, poprzez regulację procesów metabolicznych i naprawczych w komórce.
Podsumowując: Aktywacja AMPK przez wapń jest złożonym procesem, który odgrywa ważną rolę w regulacji metabolizmu komórkowego i energetycznego. Wzrost stężenia wapnia w komórce, np. w wyniku skurczu mięśniowego, może prowadzić do aktywacji AMPK, co wpływa na procesy metaboliczne i pomaga w utrzymaniu homeostazy energetycznej.
I co to ma do rzeczy, że te reakcje przebiegają z udziałem jonów wapnia?
Cały czas sugerujesz, że do tego trzeba dużo wapnia.
Wzrost stężenia jonów wapnia w cytozolu powoduje skurcz naczyń.
Napływ jonów potasu powoduje rozkurcz.
Na diecie niskowęglowodanowej czy każdej innej bardzo rzadko występuje niedobór wapnia. Za to na niskobiałkowej diecie niskowęglowodanowej częściej występuje niedobór potasu.
W dłuższej perspektywie czasowej powoduje to nadciśnienie.
W dodatku mała ilość białka, to mało argininy, która jest prekursorem tlenku azotu.
To taki zestaw przyczyniał się do rozwoju miażdżycy u ludzi na diecie optymalnej.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Czw Lip 03, 2025 10:32
Dr Krzysztof Krupka w swojej książce "Krzem pierwiastek życia" str. 38 pisze:
Cytat:
Synergia Ca-Si-P
Wbudowanie krzemionki w ścianę komórkową dokonuje się u roślin dzięki układowi kwasu fosforowego i wapnia. Ten związek między krzemem, wapniem i fosforem zachodzi również w procesie mineralizacji szkieletu i ssaków. Krzem w kościach spełnia rolę mineralizatora oraz demineralizatora wobec wapnia. To samo dotyczy innych tkanek.
Itd. Dr Krupka prezentuje rolę krzemu w metabolizmie wapnia i fosforu jako pewien mechanizm regulacyjny. Na koniec wspomina o preparacie krzemowym Silor+B Organic, no i oczywiście o preparacie Anryt dra Rybczyńskiego.
JW
Dr Krzysztof Krupka w swojej książce "Krzem pierwiastek życia" str. 38 pisze:
Cytat:
Synergia Ca-Si-P
Wbudowanie krzemionki w ścianę komórkową dokonuje się u roślin dzięki układowi kwasu fosforowego i wapnia. Ten związek między krzemem, wapniem i fosforem zachodzi również w procesie mineralizacji szkieletu i ssaków. Krzem w kościach spełnia rolę mineralizatora oraz demineralizatora wobec wapnia. To samo dotyczy innych tkanek.
Itd. Dr Krupka prezentuje rolę krzemu w metabolizmie wapnia i fosforu jako pewien mechanizm regulacyjny. Na koniec wspomina o preparacie krzemowym Silor+B Organic, no i oczywiście o preparacie Anryt dra Rybczyńskiego.
JW
A gdzie miejsce dla magnezu?
Cytat:
Jony magnezu hamują napływ
wapnia do komórek, działając podobnie jak antago-
niści wapnia, stąd jego niedobór może być przyczyną
rozwoju nadciśnienia tętniczego. Jednocześnie Mg
wykazuje działanie protekcyjne na śródbłonek na-
czyniowy, wywierając bezpośredni wpływ wazody-
latacyjny. Niski poziom tego pierwiastka może być
przyczyną dolegliwości dławicowych z powodu -
czu mięśniówki naczyń wieńcowych, co może dopro-
wadzić do niedokrwienia mięśnia sercowego.
Łatwo obliczyć, że w diecie dorosłych ludzi na tzw diecie paleo z wysoką zawartością minerałów, stosunek wapnia do magnezu wynosi od 2:1 do 1:2.
Stąd tak spektakularne efekty cofania się zwapnienia tkanek miękkich w zaledwie kilka lat od przejścia na tego typu żywienie.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pią Lip 04, 2025 13:38
Resume powyższej pracy naukowej:
Cytat:
Przedstawiono dane dotyczące lepszego wchłaniania
organicznych związków magnezu, głównie cytrynianu,
w porównaniu z innymi suplementami.
Niedobór Mg może powodować zaburzenia rytmu
serca, ale również spadek nastroju i depresję. Wyniki
wielu badań klinicznych wskazują na istotną rolę Mg
w rozwoju nadciśnienia tętniczego i udaru. Wywiera
on bezpośredni wazodylatacyjny wpływ na śródbło-
nek naczyń poprzez regulację napływu wapnia do
wnętrza komórki. W wielu pracach potwierdzono za-
leżność między suplementacją Mg a obniżeniem ciś-
nienia tętniczego. Skuteczność hipotensyjna magne-
zu jest niewielka, stąd może on być jedynie preparatem
uzupełniającym terapię. Magnez zmniejsza również
ryzyko rozwoju cukrzycy i zespołu metaboliczne-
go. Polskie i Europejskie Towarzystwo Nadciśnienia
Tętniczego zalecają stosowanie diety DASH, która
przy dostarczaniu 2100 kcal zawiera około 500 mg
Mg+2 i nie wymaga dodatkowego przyjmowania pre-
paratów magnezu.
Co prawda, dieta DASH opiera się na warzywach oraz owocach i jest daleka od paleo.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Lip 04, 2025 14:20
Istnieje związek między choliną i wapniem, ponieważ cholina może wpływać na gospodarkę wapniowo-fosforanową, dlatego zaleca się przyjmowanie wapnia razem z choliną podczas suplementacji.
Przedstawiono dane dotyczące lepszego wchłaniania
organicznych związków magnezu, głównie cytrynianu,
w porównaniu z innymi suplementami.
Niedobór Mg może powodować zaburzenia rytmu
serca, ale również spadek nastroju i depresję. Wyniki
wielu badań klinicznych wskazują na istotną rolę Mg
w rozwoju nadciśnienia tętniczego i udaru. Wywiera
on bezpośredni wazodylatacyjny wpływ na śródbło-
nek naczyń poprzez regulację napływu wapnia do
wnętrza komórki. W wielu pracach potwierdzono za-
leżność między suplementacją Mg a obniżeniem ciś-
nienia tętniczego. Skuteczność hipotensyjna magne-
zu jest niewielka, stąd może on być jedynie preparatem
uzupełniającym terapię. Magnez zmniejsza również
ryzyko rozwoju cukrzycy i zespołu metaboliczne-
go. Polskie i Europejskie Towarzystwo Nadciśnienia
Tętniczego zalecają stosowanie diety DASH, która
przy dostarczaniu 2100 kcal zawiera około 500 mg
Mg+2 i nie wymaga dodatkowego przyjmowania pre-
paratów magnezu.
Co prawda, dieta DASH opiera się na warzywach oraz owocach i jest daleka od paleo.
Miałem na myśli wpływ magnezu na regulację przepływu krwi.
Dlatego ten fragment zacytowałem.
Co do diety paleo, to 2100 kcal np z orzechów, daje średnio ponad 1000 mg Mg i maksymalnie 400 mg Ca.
Łatwo więc o odpowiedź który pierwiastek odgrywa większą rolę w żywieniu dorosłego człowieka.
Każdy nadmiar wapnia ogranicza wchłanianie magnezu.
Wystarczy proste badanie stężenia Mg we krwi, a potem przez kilka dni dostarczać z diety czy suplementów np 2000 mg Ca i zmierzyć stężenie Mg ponownie.
Co do DASH, to już lepsza taka wydziwiana dieta, niż wciąganie do żołądka co popadnie.
Co prawda, dieta DASH opiera się na warzywach oraz owocach i jest daleka od paleo.
Sęk w tym że nie jest daleka od paleo.
Paleo to warzywa, owoce i mięsa wszelkie, bez nabiału.
Sam imć Wolfgang Lutz określał polecany przez siebie sposób żywienia jako współczesną wersję paleo diety.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Lip 07, 2025 21:05
Wapń odgrywa istotną rolę w funkcjonowaniu układu odpornościowego, choć nie jest bezpośrednio uznawany za "wzmacniacz odporności" w sensie, że jego obecność chroni przed infekcjami. Wapń jest kluczowy dla integralności błon komórkowych, co może pomóc w zmniejszeniu przepuszczalności naczyń, potencjalnie wspierając organizm w walce z przeziębieniem. Wapń bierze również udział w wygaszaniu procesów zapalnych.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Wto Lip 08, 2025 07:31
Strix aluco napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Co prawda, dieta DASH opiera się na warzywach oraz owocach i jest daleka od paleo.
Sęk w tym że nie jest daleka od paleo.
Paleo to warzywa, owoce i mięsa wszelkie, bez nabiału.
Sam imć Wolfgang Lutz określał polecany przez siebie sposób żywienia jako współczesną wersję paleo diety.
Cytat:
Dieta DASH jest to dieta, która jest bogata w warzywa i owoce (ale zawiera mniej owoców niż warzyw), niskotłuszczowe produkty mleczne i, co za tym idzie, w błonnik, wapń, potas i magnez, natomiast ma obniżoną zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych, tłuszczu ogółem i cholesterolu. W diecie tej zaleca się preferowanie pełnoziarnistych produktów zbożowych, uwzględnianie ryb i drobiu, a także suchych nasion roślin strączkowych i orzechów, natomiast ograniczanie spożycia czerwonego mięsa, słodyczy i napojów zawierających cukier. Takie cechy tej diety zostały określone w badaniu DASH.
No nie wiem, czy to jest blisko paleo. Jak tamte hominidy sprzed 5 mln lat nad jeziorem Wiktorii jadały ryby, drób, pełnoziarniste pieczywo zbożowe, strączkowe i chudy nabiał? Skąd brały centryfugi do odtłuszczania mleka? I w ogóle mleko?
JW
PS. "Możesz mieć żołądek pełen ryb i umierać z głodu. Człowiekowi potrzebny jest tłuszcz."
Co prawda, dieta DASH opiera się na warzywach oraz owocach i jest daleka od paleo.
Sęk w tym że nie jest daleka od paleo.
Paleo to warzywa, owoce i mięsa wszelkie, bez nabiału.
Sam imć Wolfgang Lutz określał polecany przez siebie sposób żywienia jako współczesną wersję paleo diety.
Cytat:
Dieta DASH jest to dieta, która jest bogata w warzywa i owoce (ale zawiera mniej owoców niż warzyw), niskotłuszczowe produkty mleczne i, co za tym idzie, w błonnik, wapń, potas i magnez, natomiast ma obniżoną zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych, tłuszczu ogółem i cholesterolu. W diecie tej zaleca się preferowanie pełnoziarnistych produktów zbożowych, uwzględnianie ryb i drobiu, a także suchych nasion roślin strączkowych i orzechów, natomiast ograniczanie spożycia czerwonego mięsa, słodyczy i napojów zawierających cukier. Takie cechy tej diety zostały określone w badaniu DASH.
No nie wiem, czy to jest blisko paleo. Jak tamte hominidy sprzed 5 mln lat nad jeziorem Wiktorii jadały ryby, drób, pełnoziarniste pieczywo zbożowe, strączkowe i chudy nabiał? Skąd brały centryfugi do odtłuszczania mleka? I w ogóle mleko?
JW
PS. "Możesz mieć żołądek pełen ryb i umierać z głodu. Człowiekowi potrzebny jest tłuszcz."
Albo węglowodany.
Ale te podobno to źródło wszystkich nieszczęść.
Tylko dlaczego że mimo iż podstawą diety w Japonii i dużej części reszty Azji są węglowodany (60-70% kcal), to żyją najdłużej, a otyli stanowią 2%?
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Wto Lip 08, 2025 10:49
Strix aluco napisał/a:
Tylko dlaczego że mimo iż podstawą diety w Japonii i dużej części reszty Azji są węglowodany (60-70% kcal), to żyją najdłużej, a otyli stanowią 2%?
Ciekawe pytanie. Ze statystyk WHO wynika, że dwukrotnie mniej się leczą, niż Amerykanie. Ze wszystkich 27 krajów rozwiniętych, Japończycy wydają najmniej, na ochronę zdrowia.
Wg japońskich statystyk umierają najczęściej na nowotwory x290, choroby serca x157 oraz udary mózgowe x94 w tym x36 krwotoczne. (Na 100 000 populacji).
JW
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Wto Lip 08, 2025 12:36
Interesujące jest też porównanie przyczyn śmiertelności w USA i Japonii.
Dane obejmują lata 1980-2012 ale wystarczają do określenia trendów.
O ile rak płuc (śmiertelność) wyraźnie spadł w USA z 75 do 50 to w Japonii wzrósł z 18 do 57. Widać wyraźną korelację pomiędzy paleniem tytoniu a rakiem płuc, ponieważ biali generalnie rzucają palenie a Japończycy namiętnie palą.
Zdrowa japońska dieta wcale nie chroni przed rakiem żołądka, ponieważ śmiertelność w Japonii spadła niewiele z 43 do 39, natomiast w USA wysoka śmiertelność 40 w latach 1930 sukcesywnie spadała do jakichś 5 obecnie.
Podobnie 2 krotnie wyższy jest wskaźnik raka wątroby niż w USA.
Poza tymi przypadkami wszystkie wskaźniki raka w Japonii wzrosły 2-3 krotnie.
Analogicznie wzrosła 2-3 krotnie śmiertelność pozostałych chorób za wyjątkiem udarów mózgu, wrzodów żołądka, astmy i chorób wątroby (innych niż rak) oraz wypadków transportowych, gdzie obserwuje się 1,5-2 krotne zmniejszenie.
Szczególny jest sukces w dwukrotnym zmniejszeniu śmiertelności z powodu wylewów krwi do mózgu, co na bank jest osiągnięte dzięki zwiększeniu spożycia białka zwierzęcego.
JW
Tylko dlaczego że mimo iż podstawą diety w Japonii i dużej części reszty Azji są węglowodany (60-70% kcal), to żyją najdłużej, a otyli stanowią 2%?
Ciekawe pytanie. Ze statystyk WHO wynika, że dwukrotnie mniej się leczą, niż Amerykanie. Ze wszystkich 27 krajów rozwiniętych, Japończycy wydają najmniej, na ochronę zdrowia.
Wg japońskich statystyk umierają najczęściej na nowotwory x290, choroby serca x157 oraz udary mózgowe x94 w tym x36 krwotoczne. (Na 100 000 populacji).
JW
Odpowiedź jest dość prosta.
Są to choroby występujące w wieku którego częściej dożywają Japończycy, a rzadziej Amerykanie.
Różne źródła podają, że średnia długość życia w Japonii jest od 6 do nawet 12 lat wyższa niż w USA.
Jest to oczywiście jedna z kilku przyczyn tych różnic.
Nie da się też zastosować tego we wszystkich przypadkach, bo np mieszkańcy Kongo odzywają średnio 45 lat, ale przyczyną nie są małe wydatki na opiekę zdrowotną czy palenie papierosów, a toczące się tam od wielu dekad wojny.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Śro Lip 09, 2025 11:51
https://www.worldlifeexpe...h-profile/japan
Można tam sobie wybrać kraj i zagłębiać się we wskaźniki zdrowotne.
Np. Polacy mają 38 miejsce w światowym rankingu raka trzustki a Japończycy 10 niechlubne miejsce. Podobnie w przypadku raka wątroby Polska jest na zaszczytnym 162 miejscu a Japonia tylko na 62. Spożycie alkoholu w Polsce 11,7 litra i 7 miejsce na świecie a w Japonii tylko 6,4 litra i miejsce 69. Wskaźnik szczęścia Polska 6,44 i miejsce 33 a Japonia 6,06 i miejsce 49.
Może Japończycy powinni zrezygnować z sake i przejść na Wyborową?
JW
https://www.worldlifeexpectancy.com/country-health-profile/japan
Można tam sobie wybrać kraj i zagłębiać się we wskaźniki zdrowotne.
Np. Polacy mają 38 miejsce w światowym rankingu raka trzustki a Japończycy 10 niechlubne miejsce. Podobnie w przypadku raka wątroby Polska jest na zaszczytnym 162 miejscu a Japonia tylko na 62. Spożycie alkoholu w Polsce 11,7 litra i 7 miejsce na świecie a w Japonii tylko 6,4 litra i miejsce 69. Wskaźnik szczęścia Polska 6,44 i miejsce 33 a Japonia 6,06 i miejsce 49.
Może Japończycy powinni zrezygnować z sake i przejść na Wyborową?
JW
Suma sumarum w polskich tabelach dużo więcej czerwieni.
To sugeruje, że straszenie węglowodanami niczym mitycznym krakenem, jest pozbawione sensu.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Śro Lip 09, 2025 19:09
W zasadzie umieszczam takie linki, żebym ja i uczestnicy tego forum mieli gdzie znaleźć łatwo dane. Dla pamięci.
Tam wg WHO jest całe mnóstwo danych. Można je przewracać w te i nazad i wyciągać właściwe wnioski.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Lip 09, 2025 19:46
Przy odpowiedniej ilości spożycia wapnia bardzo mocno spada zapotrzebowanie organizmu na białko. Za to znacznie wzrasta efektywność wykorzystania energii z węglowodanów a szczególnie z tłuszczu. Sama biochemia podpowiada tą zależność: spożywanie jednocześnie wapnia i białka znacznie zmniejsza przyswajanie tego drugiego.
W zasadzie umieszczam takie linki, żebym ja i uczestnicy tego forum mieli gdzie znaleźć łatwo dane. Dla pamięci.
Tam wg WHO jest całe mnóstwo danych. Można je przewracać w te i nazad i wyciągać właściwe wnioski.
JW
To pouczająca lektura. Nie da się ukryć.
Mnie osobiście zaciekawił temat sceptycznego podejścia do low carb w Japonii.
Jakoś tak podchodzą tam do tego jak pies do jeża.
Zrobili nawet ciekawe badania dotyczące większego ryzyka kilku typów nowotworów u Azjatów którzy dlugoterminowo żywili się niskowęglowodanowo i wyszło, że zapadalność na nowotwory jest w tej grupie wyższa.
Nie są więc genetycznie, a co zatem ewolucyjnie predysponowani do low carb.
Wniosek z tego taki, że nie wszystkich da się uszczęśliwić na siłę dużą ilością tłuszczów nasyconych.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Czw Lip 10, 2025 12:36
WitoldJarmolowicz napisał/a:
Walka z Covidem to była jedna wielka histeria. W Australii przez dwa lata utrzymywali ostre rygory, nawet nie wpuścili tenisisty, żeby sobie zagrał a potem, kiedy wreszcie musieli zaprzestać pochorowali się dwa razy bardziej, niż Polacy.
Pomimo, że na początku prawie nikt nie chorował i mieli pozorny sukces.
JW
W Australii histeria nadal trwa. Wprowadzili obowiązek szczepień na Covid co roku. W jednym z australijskich stanów wprowadzono nawet przymus szczepień, a opornych siłą doprowadza policja. Zapewne rozszerzą to na pozostałe stany.
A my w Polsce już dawno zapomnieliśmy o Covidzie, za wyjątkiem hipochondryków i vaksterów.
Ciekawa jest statystyka.
Covid
Zachorowalność na 1 mln w Australii była 2,6 raza większa niż w Polsce 465000/174000, natomiast śmiertelność trzy razy niższa 956/3150.
Zapewne polscy cwaniacy do kotła z napisem Covid wrzucali wszystkie przypadki ludzi i tak już umierających.
Przecież to niemożliwe, żeby w Australii zmarły 2 promile chorych a w Polsce 18 promili, czyli dziewięć razy więcej. (956/465000, 3150/174000)
Nawet w Szwecji zmarło tylko 10 promili a w Czechach 9 promili chorych.
Podobnie w USA - 11.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Lip 11, 2025 20:13
Wapń może pomóc w poprawie wrażliwości tkanek na insulinę. Uważa się, że odpowiednia podaż wapnia może zmniejszać ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Wto Lip 22, 2025 10:02
RAW0+ napisał/a:
Wapń może pomóc w poprawie wrażliwości tkanek na insulinę. Uważa się, że odpowiednia podaż wapnia może zmniejszać ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2.
To jakaś medyczna reklamówka. Fundamentalnym działaniem zmniejszającym ryzyko cukrzycy II jest zredukowanie spożycia węglowodanów i zwiększenie spożycia tłuszczów. Dokładnie odwrotnie, niż zalecają medycy jadący na smyczy farmacji. Nic więcej nie potrzeba, ani wapnia, ani chromu, ani siłowni, ani psychoterapii.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Lip 22, 2025 20:01
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Fundamentalnym działaniem zmniejszającym ryzyko cukrzycy II jest zredukowanie spożycia węglowodanów i zwiększenie spożycia tłuszczów.
Pan ma tylko doświadczenie z tłuszczami (przynajmniej usiłuje pan takie wrażenie wywrzeć). Ja mam z tłuszczami i z wapniem w długiej praktyce.
Witold Jarmolowicz napisał/a:
To jakaś medyczna reklamówka.
Żadna reklamówka. Bo NA WAPNIU NIE MOŻNA ZAROBIĆ. Tak więc ten argument chybiony.
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Dokładnie odwrotnie, niż zalecają medycy jadący na smyczy farmacji.
Proszę mi pokazać medyka, który leczyłby insulinooporność wapniem. Komórka która ma wypełnione mitochondria wapniem poradzi sobie z każdą ilością i tłuszczu i węgli, które ta komórka przez regulację apetytem każe sobie dostarczyć. Oczywiście podstawą są zdrowe kosmki jelit, które to wapno efektywnie wychwycą z pożywienia.
Ps. Takie potępianie w czambuł maszeruje ręka w rękę z ustawą LEX SZARLATAN.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Wto Lip 22, 2025 20:03, w całości zmieniany 2 razy
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Śro Lip 23, 2025 07:27
Powszechnie w cukrzycy lekarze zalecają Calperos - węglan wapnia.
Spotykałem się z negatywnymi objawami na skutek suplementacji wapniem, natomiast skuteczne wówczas było działanie wit. D3. Dlatego krytycznie podchodzę do suplementacji wapniem oraz jadania nabiału, który np. może nasilać chorobę Meniera i choroby reumatyczne. Nie mówiąc o tym, że powyżej 1,5 g wapnia powoduje milk alkali syndrome wielokrotnie opisywany w pracach naukowych. Wapń utrudnia wchłanianie magnezu. Przyswaja się w małej ilości 1/4, ale ta ilość wzrasta powyżej 50%, jeżeli jest go mało w pożywieniu. To sugeruje, że organizm broni się przed nadmiarem wapnia.
JW
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Śro Lip 23, 2025 11:29
Udary mózgu
Nie wiem, dlaczego są tysiące analiz udarów mózgu, a poza Japonią nie ma prostych, klarownych statystyk. Jest rozwadnianie i wrzucanie do jednego wora udarów niedokrwiennych, krwotocznych i przemijających TIA.
Tutaj naukowcy wzięli na tapetę udary w Ostrowcu Świętokrzyskim, których jest trochę więcej, niż w reszcie Polski.
Udary niedokrwienne stanowią 68%, krwotoczne 8% a TIA 24%.
W Japonii udary krwotoczne śmiertelne stanowią 1/3 wszystkich śmiertelnych udarów.
Widać więc wyraźną różnicę.
Ewidentnie kruchość naczyń krwionośnych jest powodowana przez chude, niskobiałkowe, wysokowęglowodanowe żywienie. I ewentualnie suplementację statynami, co można sobie przeczytać w karcie charakterystyki tego "leku". To wszystko mieliśmy okazję obserwować in vivo, a nie ma tego kompletnie w gąszczu badań naukowych.
To naoczny przykład, że metaanalizy nic sensownego nie dają.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Lip 23, 2025 13:57
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Wapń utrudnia wchłanianie magnezu.
Ponieważ jeśli jest wystarczająca ilość wapnia to organizmowi magnez do niczego nie jest potrzebny. Magnez przyspiesza uwalnianie wapnia do krwi. Ten sam przypadek co z białkiem jeśli chodzi o ograniczenie wchłanialności.
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Spotykałem się z negatywnymi objawami na skutek suplementacji wapniem
Oczywiście jak ktoś zaczyna suplementację od d.. strony. Najpierw odstawienie mlecznych i odbudowa jelit z całkowitym odstawieniem glutenu lub chociaż poważnym jego ograniczeniem. Jak już pisałem: suplementy wapnia są tylko na początek bo nie mają składników ułatwiających jego przyswajanie dlatego suplementy trzeba podzielić na kilka dawek (w jednej dawce max 0,4-0,5 g wapnia). Potem tylko naturalne źródła czyli skorupki jajek.
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Spotykałem się z negatywnymi objawami na skutek suplementacji wapniem, natomiast skuteczne wówczas było działanie wit. D3.
No oczywiście. Z suplementów wapń nie był dobrze przyswajalny z powodu zaniedbanych jelit a taka witamina D3 bardzo skutecznie zasysa wapń z kości który już wcześniej został przyswojony i tam wbudowany. Natomiast wapń z suplementów został wydalony z kałem lub/i moczem bo przez jelita przeleciał jako węglan.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Śro Lip 23, 2025 14:04, w całości zmieniany 4 razy
Grubo Troche cie chyba ponioslo. Polecam ksiazje Jeana Durlacha "Magnez w praktyce klinicznej" bedacym najlepszym kompendium o magnezie, napisanej jeszcze w latach gdy liczyla sie wiedza a ni pop-nauka
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Lip 23, 2025 21:41
zyon napisał/a:
Troche cie chyba ponioslo
Czytaj ze zrozumieniem. Odniosłem się do suplementacji magnezu, którego wchłanianie blokuje wapń. Suplementacja magnezu człowiekowi do niczego nie jest potrzebna. Tylko zakłóca dążenie organizmu do homeostazy. Jest go wystarczająco dużo w naturalnej żywności.
A jak tak to zwracam honor
Magnezu w ogranizmie jest tak duzo, ze bajki o "wyplukiwaniu" niczym z dziurawego wiadra czy tez "wypukiwaniu" niczym z brudnego wiadra mozna opowiadac dzieciom do snu.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Lip 27, 2025 09:21
Wszystko jest i będzie daremne, dopóki nie znajdziemy tego, co jest kompletne i doskonałe.
Św. Hieronim ze Strydonu (ten od Wulgaty)
Ja już znalazłem to, co jest kompletne i doskonałe w dietetyce
Śmierć przez wapń Levy Thomas E. Jak widać, opinie są różne.
JW
Czytalem, bardzo ciekawa ksiazka. Akurat jemu trudno zarzucic konfabulowanie.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Wto Lip 29, 2025 06:35
RAW0+ napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
To działa w każdą stronę.
Ja jestem praktykiem. Pan może nad tym dumać do końca życia i zawsze będzie pół/pół.
Teoretyczne są metaanalizy, gdzie biorą kilkadziesiąt prac naukowych i uśredniają wnioski. Wychodzi z tego bezpłodne młócenie piany. Ja zajmuję się dietetyką od 30 lat i musiałem osobiście weryfikować różne pomysły niedowarzonych dietetyków, konfrontować to z rzeczywistością i wartościowymi pracami naukowymi.
Przy okazji, trafiła się taka praca o wpływie wit. A na osteoblasty.
Cytat:
Wit. A wpływ na osteoblasty
Vitamin A Is a Negative Regulator of Osteoblast Mineralization
Nadmierne spożycie witaminy A wiąże się ze zwiększonym ryzykiem złamań u ludzi. U zwierząt wysokie spożycie witaminy A prowadzi do zmniejszenia średnicy kości długich i złamań samoistnych. Badania na gryzoniach wskazują, że
przerzedzenie kości jest spowodowane zwiększoną resorpcją kości okostnej i zmniejszonym wzrostem kości promieniowej.
Czytam teraz ksiazke o Jodzie i tez jest tam wspominiana publikacja krytyczna o wapniu
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Robert kiedyś mi pisał nasz weteran surowizny chociaż po latach przestał jeść aż tak bardzo zdrowo jak kiedyś ŻE witamina a w nadmiarze jest wręcz ogromnie toksyczna.
Pozdrawiam
Marcin
20 lat ci zajelo zeby do tego dojsc? 2 lata wystarczy
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Udary mózgu
Nie wiem, dlaczego są tysiące analiz udarów mózgu, a poza Japonią nie ma prostych, klarownych statystyk. Jest rozwadnianie i wrzucanie do jednego wora udarów niedokrwiennych, krwotocznych i przemijających TIA.
Tutaj naukowcy wzięli na tapetę udary w Ostrowcu Świętokrzyskim, których jest trochę więcej, niż w reszcie Polski.
Udary niedokrwienne stanowią 68%, krwotoczne 8% a TIA 24%.
W Japonii udary krwotoczne śmiertelne stanowią 1/3 wszystkich śmiertelnych udarów.
Widać więc wyraźną różnicę.
Ewidentnie kruchość naczyń krwionośnych jest powodowana przez chude, niskobiałkowe, wysokowęglowodanowe żywienie. I ewentualnie suplementację statynami, co można sobie przeczytać w karcie charakterystyki tego "leku". To wszystko mieliśmy okazję obserwować in vivo, a nie ma tego kompletnie w gąszczu badań naukowych.
To naoczny przykład, że metaanalizy nic sensownego nie dają.
JW
Po tylu latach powiela Pan legendy z książek Kwaśniewskiego.
Białka zwierzęcego w tym co jedzą Japończycy nie jest za mało. Jest go 2 razy więcej niż na tzw żywieniu optymalnym.
Przeciętny Japończyk zjada blisko 1,5 grama białka na kg mc.
Wyższa ilość udarów procentowo, jak i wyższa śmiertelność na 100 tys, spowodowana udarami wynika z długości życia.
Ryzyko udaru wzrasta dwukrotnie już po 50 roku życia.
Ta dwukrotnie wyższa śmiertelność na 100 tys bierze się właśnie stąd, że udarów doznają tam ludzie wiekowi, u których udar kilkukrotnie częściej kończy się zgonem.
Piramida wiekowa np Polski i Japonii tłumaczy w prosty sposób wyższą śmiertelność w Japonii.
Taki kształt piramidy wiekowej jak w obecnej Polsce, Japonia miała na przełomie lat 50-60, XX wieku. Wtedy można było te dane porównywać, ale dziś jest to jak porównanie Rumunii z Etiopią.
Pora odłożyć dzieła Kwaśniewskiego na półkę z książkami o fantastyce naukowej, a jeszcze lepiej do działu fantasy.
Nie ma co bajać o długo żyjących Eskimosach czy Masajach, bo ten mit już dawno padł.
Hunzowie to też legenda. https://pl.wikipedia.org/wiki/Mit_o_d%C5%82ugowieczno%C5%9Bci_Hunzakuts
To co prawda wikipedia, ale bibliografia jest tak obszerna, że trudno cokolwiek podważyć.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Śro Lip 30, 2025 12:57, w całości zmieniany 2 razy
Czytam teraz ksiazke o Jodzie i tez jest tam wspominiana publikacja krytyczna o wapniu
Dużo wapnia w diecie zaburza metabolizm magnezu, selenu, cynku, miedzi, boru, strontu.
Żaden dorosły ssak nie jest przystosowany do podaży dużej ilości wapnia.
Kiedyś zwykłym siarczanem magnezu podawanym wlewem dożylnym, dojelitowo, lub wchłanianiem przeskórnym jonów magnezu, leczono z powodzeniem dziesiątki schorzeń: od padaczki przez arytmię po adhd.
https://emg-neurolog.pl/magnez/
Sceptykom, którzy w sieci twierdzą że magnez z siarczanu magnezu nie wchłania się przez skórę, wychodzą naprzeciw Australijscy klinicyści, którzy przeprowadzili takie badania i za pomocą balneoterapii z wykorzystaniem soli epsom wyrównywali niedobory magnezu u swoich pacjentów.
Chodzi oczywiście o kasę, bo na te wszystkie schorzenia jest kilkaset specyfików oferowanych przez farmację i firmy produkujące suplementy diety.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Śro Lip 30, 2025 13:12, w całości zmieniany 1 raz
Gutek Pomógł: 2 razy Dołączył: 02 Kwi 2011 Posty: 145 Skąd: New Jersey
Wysłany: Śro Lip 30, 2025 13:49
Strix aluco napisał/a:
Przeciętny Japończyk zjada blisko 1,5 grama białka na kg mc.
Wyższa ilość udarów procentowo, jak i wyższa śmiertelność na 100 tys, spowodowana udarami wynika z długości życia.
Nikt z Was nie pisze , że przeciętny Japończyk zjada codziennie sporo natto, które jest źródłem witaminy K2, a jej nadmiar to potencjalny udar.
Przeciętny Japończyk zjada blisko 1,5 grama białka na kg mc.
Wyższa ilość udarów procentowo, jak i wyższa śmiertelność na 100 tys, spowodowana udarami wynika z długości życia.
Nikt z Was nie pisze , że przeciętny Japończyk zjada codziennie sporo natto, które jest źródłem witaminy K2, a jej nadmiar to potencjalny udar.
Nie ma takiej zależności.
To niedobór witaminy K spowodowany podawaniem jej antagonistów np warfaryny, powoduje udary krwotoczne.
Za czynniki krzepliwości krwi odpowiada witamina K¹, ale ryzyko udaru niedokrwiennego stwierdzono tylko w przypadku podawania K¹ injekcjami domięśniowo, w dużych dawkach i wielokrotnie.
Co prawda część K² w toku metabolizmu ulega w organizmie konwersji do K¹, ale żeby osiągnąć takie stężenie w organizmie jak po injekcjach, trzeba by codziennie jeść tyle natto ile się waży.
PS kiedy Zięba zaczął na grandę promować swoją k²mk⁷ na szajsbuku, to babcia jednej z użytkowniczek fanpejdża Zięby dostała udaru.
Jej córka chciała wytoczyć proces Ziębie.
Był to jeden jedyny raz kiedy stanąłem po jego stronie. Po tym jak niemal wymusiłem na niej szczegóły leczenia babci przez alopatów, okazało się że była przez długi czas "leczona" warfaryną.
Nawet przyboczny Grzesiowskiego, Tomasz Dzieciątkowski przyznał wtedy, że to jest najbardziej prawdopodobna przyczyna, mimo że wcześniej nawoływał do linczu na Ziębie.
Gwoli uzupełnienia. Niedobór witaminy K jest częsty u osób często pijących alkohol.
To jest między innymi przyczyna zapalenia trzustki, marskości wątroby i udarów, które występują częściej u alkoholików.
Suplementacją witaminy K można te skutki złagodzić i trochę obniżyć ryzyko, ale to jest leczenie syfa pudrem.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Śro Lip 30, 2025 15:27, w całości zmieniany 2 razy
Gutek Pomógł: 2 razy Dołączył: 02 Kwi 2011 Posty: 145 Skąd: New Jersey
Wysłany: Śro Lip 30, 2025 17:11
Strix aluco napisał/a:
żeby osiągnąć takie stężenie w organizmie jak po injekcjach, trzeba by codziennie jeść tyle natto ile się waży.
Cytaty:
"Zalecane dzienne spożycie witaminy K2 dla dorosłych wynosi zazwyczaj 90-120 µg"
"Natto jest bardzo bogatym źródłem witaminy K2, 100 gramów natto może zawierać nawet do 1100 µg tej witaminy."
Ostatnio zmieniony przez Gutek Śro Lip 30, 2025 17:13, w całości zmieniany 2 razy
żeby osiągnąć takie stężenie w organizmie jak po injekcjach, trzeba by codziennie jeść tyle natto ile się waży.
Cytaty:
"Zalecane dzienne spożycie witaminy K2 dla dorosłych wynosi zazwyczaj 90-120 µg"
"Natto jest bardzo bogatym źródłem witaminy K2, 100 gramów natto może zawierać nawet do 1100 µg tej witaminy."
Cytat:
Rekomendowane dzienne spożycie (RDA) witaminy K wynosi 1 ?g/1 kg masy ciała. Dawka ta została oparta na ilościach witaminy potrzebnych do syntezy czynników biorących udział w procesach krzepnięcia krwi. Jednak wybitną zdolnością do klirensu witaminy K, przy małych jej ilościach, charakteryzuje się tylko wątroba, podczas gdy akumulacja witaminy K w innych organach (serce, trzustka, nerki, płuca, aorta) następuje dopiero przy wyższej jej podaży (17). Dlatego też obecnie rekomendowane dzienne spożycie witaminy K jest wystarczające jedynie do utrzymania funkcji krzepnięcia krwi, zaś zupełnie niewystarczające do pokrycia potrzeb w innych tkankach.
Szereg badań epidemiologicznych wykazało, że występowanie najczęstszych form raka, takich jak: rak piersi, rak jelita grubego, rak odbytnicy, rak macicy, rak jajników, rak gruczołu krokowego i białaczka limfatyczna, wykazuje negatywną korelację z poziomem witaminy D w surowicy krwi. Zauważono, że witamina D działa antykancerogennie i znacznie zmniejsza częstość występowania chorób nowotworowych u osób, u których jej poziom jest nie mniejszy niż 30 ng/ml surowicy krwi.
Takiego poziomu nie da się osiągnąć bez permanentnego opalania się lub suplementacji.
JW
Szereg badań epidemiologicznych wykazało, że występowanie najczęstszych form raka, takich jak: rak piersi, rak jelita grubego, rak odbytnicy, rak macicy, rak jajników, rak gruczołu krokowego i białaczka limfatyczna, wykazuje negatywną korelację z poziomem witaminy D w surowicy krwi. Zauważono, że witamina D działa antykancerogennie i znacznie zmniejsza częstość występowania chorób nowotworowych u osób, u których jej poziom jest nie mniejszy niż 30 ng/ml surowicy krwi.
Takiego poziomu nie da się osiągnąć bez permanentnego opalania się lub suplementacji.
JW
Z tego co pamiętam miał Pan takie stężenie intensywnie się opalając.
U mnie było podobnie bo 28 ng/ml ale nie w środku lata.
Różnica jest taka, że Pan straszy rtęcią w rybach, a na mnie takie straszenie nie robi wrażenia. Jem ryby i wątróbki rybne w tłuszczu własnym 2 razy w tygodniu i zimą stężenie jest podobne jak latem.
Nie unikam słońca, ale też nie prażę się na nim jak na patelni.
Między 20 a 30 ng/ml wydaje się stężeniem naturalnym.
Podchodząc pod 40 lub pod mniej niż 20 w dłuższej perspektywie może to oznaczać ryzyko jakiegoś choróbska.
Czyli za mało źle, a za dużo jeszcze gorzej.
Zawsze można sobie wybrać czy umrze się na raka jelita przy długoletnich bardzo niskich stężeniach, czy na raka trzustki lub zawał przy długoletnich wysokich stężeniach.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4378570/
Wszystko jest i będzie daremne, dopóki nie znajdziemy tego, co jest kompletne i doskonałe.
Św. Hieronim ze Strydonu (ten od Wulgaty)
Ja już znalazłem to, co jest kompletne i doskonałe w dietetyce
Cytat:
Ewangelia (Mt 7, 15-20)
Jezus powiedział do swoich uczniów:
Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców.
Takich Mesjaszów dietetycznych jak Ty było już wielu, ale żaden nie śmiał zagrać przy Jankielu.
Ich kości bieleją na wielu cmentarzach tego świata.
Czytalem mnostwo ksiazek, ktore sobie robily glowna os tematu z jednego elementu m.in. wapn, magnez, potas, chrom, krzem, witamina D, E, C, A, selen, DHEA, cholesterol, testosteron, gluten a nawet ser zolty, kakao, czekolada gorzka, kawa, nasiona chia, spirulina itp i kazda z tyxch ksiazek twierdzila, ze ten jeden element jest kluczowy i najbardziej istotny a o reszcie nie wspominala, czyli w domysle - mozna olac. I takie podchodzenie do tematu jest kompletnie bez sensu.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Sie 06, 2025 16:27
Co rozpoczyna błędne koło śmierci komórki?
Nadmiar glutaminianu, neuroprzekaźnika w mózgu, może prowadzić do śmierci komórek nerwowych, zjawisko to określane jest jako ekscytotoksyczność. Nadmierne pobudzenie receptorów glutaminianowych prowadzi do niekontrolowanego napływu jonów wapnia do komórki, co aktywuje procesy destrukcyjne i w konsekwencji śmierć komórki.
Pytanie podstawowe: co powoduje nadmiar glutaminianu w przestrzeni zewnątrzkomórkowej?
Oczywiście mainstream wymieni mnóstwo przyczyn ale nigdy zada pytania: czemu organizm kumuluje glutaminian? Jest pytanie, co farmacja musi zrobić żeby ukryć liść? Gdzie mądry a w tym przypadku przebiegły i chciwy człowiek ukryłby liść? W lesie. Gdyby nie było lasu, zasadziłby las.
Trzeba wrócić do biochemicznych aktów pierwotnych. Gdy komórka umiera z powodu braku energii czyli braku wychwytywania jonów wapnia (czyli po prostu braku wapnia dostępnego komórkom) zaczyna pobudzać receptory glutaminianowe otwierając na oścież zewnętrzne błony mitochondriów. Błona zewnętrzna zawiera kanały oraz kompleksy protein i łączy przez to wnętrze mitochondriów z cytoplazmą. Jej funkcja jest analogiczna do bariery krew - mózg. Otwarcie zewnętrznej błony mitochondria daj dostęp do wewnętrznej błony. Wewnętrzna, mocno pofałdowana błona obejmuje silnie napełnione cieczą wnętrze mitochondrium, tzw. matrix. Mitochondria dysponują własnym DNA (tzw. mtDNA), które koduje ok. 10% mitochondrialnych protein. Może się zdawać, że to niewiele, jednak informacje tam zawarte dotyczą przede wszystkim struktury i reprodukcji mitochondriów oraz energetycznych enzymów mitochondrialnych. MtDNA znajduje się w matrix - nie jest w żaden sposób chronione, leży poniekąd „luzem” - niezabezpieczone żadną błoną. Z tego powodu może o wiele szybciej i poważniej niż normalne DNA w komórce zostać uszkodzone za sprawą działania promieniowania, wolnych rodników lub toksyn (metali ciężkich, pestycydów itp.). Oprócz tego uszkodzenia mtDNA nie dają się usunąć przez działanie enzymów naprawczych, dlatego każdy defekt jest nieodwracalny i może prowadzić do upośledzenia funkcji mitochondriów.
Otwarcie więc zewnętrznych błon mitochondriów daje nieograniczony dostęp jonów wapnia do macierzy mitochondrialnej, inaczej matrixu, w której znajdują się enzymy cyklu Krebelsa, rybosomy, mitochondrialne DNA (mtDNA) oraz inne związki chemiczne. Można to porównać do podkradzenia się do bunkra i wrzucenia granatu przez otwór obserwacyjny bunkra. Między innymi dlatego organizm wypracował mechanizm samoobrony w postaci obniżonej wrażliwości komórek organizmu na działanie insuliny – hormonu, który odpowiada za prawidłowy metabolizm węglowodanów i w mniejszym stopniu tłuszczów w przypadku zbyt małych ilości jonów wapnia w mitochondriach, bo w ten sposób cukier nie dostaje się bezpośrednio do matrixa mitochondriów. Tam bowiem nie w pełni przemieniony na energię z powodu braku jonów wapnia może i uszkadza neurony komórek.
Co rozpoczyna błędne koło śmierci komórki?
Nadmiar glutaminianu, neuroprzekaźnika w mózgu, może prowadzić do śmierci komórek nerwowych, zjawisko to określane jest jako ekscytotoksyczność. Nadmierne pobudzenie receptorów glutaminianowych prowadzi do niekontrolowanego napływu jonów wapnia do komórki, co aktywuje procesy destrukcyjne i w konsekwencji śmierć komórki.
Pytanie podstawowe: co powoduje nadmiar glutaminianu w przestrzeni zewnątrzkomórkowej?
Oczywiście mainstream wymieni mnóstwo przyczyn ale nigdy zada pytania: czemu organizm kumuluje glutaminian? Jest pytanie, co farmacja musi zrobić żeby ukryć liść? Gdzie mądry a w tym przypadku przebiegły i chciwy człowiek ukryłby liść? W lesie. Gdyby nie było lasu, zasadziłby las.
Trzeba wrócić do biochemicznych aktów pierwotnych. Gdy komórka umiera z powodu braku energii czyli braku wychwytywania jonów wapnia (czyli po prostu braku wapnia dostępnego komórkom) zaczyna pobudzać receptory glutaminianowe otwierając na oścież zewnętrzne błony mitochondriów. Błona zewnętrzna zawiera kanały oraz kompleksy protein i łączy przez to wnętrze mitochondriów z cytoplazmą. Jej funkcja jest analogiczna do bariery krew - mózg. Otwarcie zewnętrznej błony mitochondria daj dostęp do wewnętrznej błony. Wewnętrzna, mocno pofałdowana błona obejmuje silnie napełnione cieczą wnętrze mitochondrium, tzw. matrix. Mitochondria dysponują własnym DNA (tzw. mtDNA), które koduje ok. 10% mitochondrialnych protein. Może się zdawać, że to niewiele, jednak informacje tam zawarte dotyczą przede wszystkim struktury i reprodukcji mitochondriów oraz energetycznych enzymów mitochondrialnych. MtDNA znajduje się w matrix - nie jest w żaden sposób chronione, leży poniekąd „luzem” - niezabezpieczone żadną błoną. Z tego powodu może o wiele szybciej i poważniej niż normalne DNA w komórce zostać uszkodzone za sprawą działania promieniowania, wolnych rodników lub toksyn (metali ciężkich, pestycydów itp.). Oprócz tego uszkodzenia mtDNA nie dają się usunąć przez działanie enzymów naprawczych, dlatego każdy defekt jest nieodwracalny i może prowadzić do upośledzenia funkcji mitochondriów.
Otwarcie więc zewnętrznych błon mitochondriów daje nieograniczony dostęp jonów wapnia do macierzy mitochondrialnej, inaczej matrixu, w której znajdują się enzymy cyklu Krebelsa, rybosomy, mitochondrialne DNA (mtDNA) oraz inne związki chemiczne. Można to porównać do podkradzenia się do bunkra i wrzucenia granatu przez otwór obserwacyjny bunkra. Między innymi dlatego organizm wypracował mechanizm samoobrony w postaci obniżonej wrażliwości komórek organizmu na działanie insuliny – hormonu, który odpowiada za prawidłowy metabolizm węglowodanów i w mniejszym stopniu tłuszczów w przypadku zbyt małych ilości jonów wapnia w mitochondriach, bo w ten sposób cukier nie dostaje się bezpośrednio do matrixa mitochondriów. Tam bowiem nie w pełni przemieniony na energię z powodu braku jonów wapnia może i uszkadza neurony komórek.
Takie teksty określa się w sieci jako zdüpizm.
To inaczej teksty ustawione pod swoją tezę. Zmanipulowane, bez podawania źródeł.
Wygląda to jakbym się notorycznie czepiał, ale tylko odkręcam dezinformacyjne teksty.
Przyczyną jest nadmiar glutaminianu, a konkretnie nadreaktywność receptorów glutaminowych. To z kolei spowodowane jest niedoborami magnezu.
Cytat:
Braki magnezu w organizmie powodują hiperaktywność receptorów glutaminowych. Dr Blaylock powiązuje również znaczne zwiększenie liczby zgonów spowodowanych nagłą śmiercią sercową (sudden cardiac death), ze zwiększonym spożyciem Glutaminianu sodu.
Twoja logika jest taka, że jeśli nadmierny napływ jonów wapnia zabija komórkę, bo nadmiar glutaminianu otwiera kanał wapniowy, to trzeba zwiększyć ilość spożywanego wapnia.
Widzisz w tym sens? Jeśli tak, to masz co najmniej dziwny tok myślenia.
Można by pomyśleć że notorycznie mylisz skutek z przyczyną. Ale to nie zawsze jest to.
W połowie wynika to z twojej ignorancji, a druga połowa to manipulacja. Nieudolna zresztą.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Sie 06, 2025 21:34
Strix aluco napisał/a:
bez podawania źródeł
Ja nie piszę dla tych, którzy nie potrafią inaczej myśleć jak w oparciu o "badania" i odbierają sobie prawo logicznego myślenia.
Strix aluco napisał/a:
Widzisz w tym sens?
Cytat:
W umiarkowanych ilościach, ketoza jest naturalnym procesem i może być korzystna dla zdrowia, np. w diecie ketogenicznej. Kwasica ketonowa: Ciężki stan metaboliczny charakteryzujący się wysokim poziomem ketonów we krwi i obniżonym pH krwi.
Nie chce mi się tłumaczyć ponownie tego, co wcześniej napisałem, bo albo czytasz po łebkach albo nie rozumiesz tego, co piszę. Ten jeden raz w drodze wyjątku ci odpisuję.
Ja nie piszę dla tych, którzy nie potrafią inaczej myśleć jak w oparciu o "badania" i odbierają sobie prawo logicznego myślenia.
Strix aluco napisał/a:
Widzisz w tym sens?
Cytat:
W umiarkowanych ilościach, ketoza jest naturalnym procesem i może być korzystna dla zdrowia, np. w diecie ketogenicznej. Kwasica ketonowa: Ciężki stan metaboliczny charakteryzujący się wysokim poziomem ketonów we krwi i obniżonym pH krwi.
Nie chce mi się tłumaczyć ponownie tego, co wcześniej napisałem, bo albo czytasz po łebkach albo nie rozumiesz tego, co piszę. Ten jeden raz w drodze wyjątku ci odpisuję.
Zaplątałeś się.
Nadal nie podajesz źródeł z dowodami, że jedzenie wapna workami chroni przed ekscytotoksycznością, która jest spowodowana nadmiarem glutaminianu.
Zamiast tego ni z gruszki ni z pietruszki rzucasz ogólniki o ketozie.
U ludzi na diecie wysokowęglowodanowej ketoza też jest naturalnym zjawiskiem.
Wystarczy nie jeść kilka godzin żeby stężenie ketonów sięgnęło 0,5 mmol/L. Wysokowęglowodanowiec po intensywnym wysiłku osiąga stężenie ciał ketonowych nawet kilka mmol/L.
Poproszę źródło tych rewelacji o wapniu.
Bez tego, to mogę sobie napisać każdą bzdurę. Np że jedząc odpady radioaktywne mogę latać jak Ironman i jestem kuloodporny.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Czw Sie 07, 2025 08:13
Mongołowie, a szczególnie Japończycy nie jadają nabiału i wapnia w dużej ilości a żyją najdłużej.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Sie 07, 2025 16:34
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Mongołowie a szczególnie Japończycy nie jadają nabiału i wapnia w dużej ilości a żyją najdłużej.
Znowu kulą w płot.
1)
Japończycy spożywają wapń głównie w postaci tofu i natto, czyli sfermentowanej soi. Tofu, bogate w wapń, jest popularnym składnikiem ich diety, a natto, dzięki procesowi fermentacji, dostarcza wapń w formie łatwo przyswajalnej dla organizmu. Dodatkowo, w kuchni japońskiej występują również inne źródła wapnia, takie jak małe ryby spożywane z ośćmi.
No i Kombu:
za książką Jo Rogers pt. Co jemy?
Kombu - wyśmienite źródło wapnia
wapń 1095 mg/100g
fosfor 240 mg
Doskonałe proporcje wapnia i fosforu
Konbu – surowiec kulinarny uzyskiwany z kilku gatunków wodorostów z rzędu listownicowców, przede wszystkim listownicy japońskiej (Saccharina japonica, syn. Laminaria japonica), a w mniejszym stopniu z Saccharina religiosa[w innych językach] (Laminaria religiosa), Saccharina cichorioides[w innych językach] (L. cichorioides), Alaria crassifolia[w innych językach] i różnych gatunków Arthrothamnus[w innych językach). Wykorzystywany jest w kuchni japońskiej i innych krajów Dalekiego Wschodu.
Kombu stanowi jedna z najważniejszych ingrediencji kuchni japońskiej. W połączeniu ze strużynami suszonego bonito (katsuo-bushi) nadaje charakterystyczny morski smak wielu potrawom, stosowane jest do bulionu na zupy i sosy, mozna je także rozkruszyć i posypać nim gorący ryż. Kombu jest szeroko stosowane także w kuchni koreańskiej. Kombu jest POWSZECHNIE stosowane w kuchni japońskiej np.
jak pisze Jo Roberts "mozna go pokruszyc i posypac ryż" 10 gram tego suszu to aż 100mg doskonale przyswajalnego wapnia.
2)
Mongołowie spożywają mleko i produkty mleczne. Tradycyjna dieta mongolska opiera się na mięsie i mleku, a produkty mleczne stanowią ważny element ich jadłospisu.
Szczegóły:
Kumys:
Słynny mongolski napój alkoholowy, wytwarzany z sfermentowanego mleka klaczy.
Inne produkty mleczne:
Mongołowie spożywają również białe sery, kefiry, twarogi, zsiadłe mleko oraz kożuchy z mleka (urum).
Źródła mleka:
Mleko może pochodzić od krów, kóz, koni, a nawet wielbłądów.
Znaczenie w diecie:
Produkty mleczne są spożywane przez cały rok, ale szczególnie latem, kiedy zastępują mięso w diecie.
Rytualne użycie mleka:
Mleko jest również używane w gestach rytualnych, np. gospodarz może nim żegnać gościa, kropiąc strzemię i bryzgając nim w niebo.
Wpływ na kulturę:
Mleko i produkty mleczne odgrywają ważną rolę w kulturze i tradycji Mongolii, np. w obrzędach i gościnności.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Czw Sie 07, 2025 16:35, w całości zmieniany 1 raz
Mongołowie a szczególnie Japończycy nie jadają nabiału i wapnia w dużej ilości a żyją najdłużej.
Znowu kulą w płot.
1)
Japończycy spożywają wapń głównie w postaci tofu i natto, czyli sfermentowanej soi. Tofu, bogate w wapń, jest popularnym składnikiem ich diety, a natto, dzięki procesowi fermentacji, dostarcza wapń w formie łatwo przyswajalnej dla organizmu. Dodatkowo, w kuchni japońskiej występują również inne źródła wapnia, takie jak małe ryby spożywane z ośćmi.
No i Kombu:
za książką Jo Rogers pt. Co jemy?
Kombu - wyśmienite źródło wapnia
wapń 1095 mg/100g
fosfor 240 mg
Doskonałe proporcje wapnia i fosforu
Konbu – surowiec kulinarny uzyskiwany z kilku gatunków wodorostów z rzędu listownicowców, przede wszystkim listownicy japońskiej (Saccharina japonica, syn. Laminaria japonica), a w mniejszym stopniu z Saccharina religiosa[w innych językach] (Laminaria religiosa), Saccharina cichorioides[w innych językach] (L. cichorioides), Alaria crassifolia[w innych językach] i różnych gatunków Arthrothamnus[w innych językach). Wykorzystywany jest w kuchni japońskiej i innych krajów Dalekiego Wschodu.
Kombu stanowi jedna z najważniejszych ingrediencji kuchni japońskiej. W połączeniu ze strużynami suszonego bonito (katsuo-bushi) nadaje charakterystyczny morski smak wielu potrawom, stosowane jest do bulionu na zupy i sosy, mozna je także rozkruszyć i posypać nim gorący ryż. Kombu jest szeroko stosowane także w kuchni koreańskiej. Kombu jest POWSZECHNIE stosowane w kuchni japońskiej np.
jak pisze Jo Roberts "mozna go pokruszyc i posypac ryż" 10 gram tego suszu to aż 100mg doskonale przyswajalnego wapnia.
2)
Mongołowie spożywają mleko i produkty mleczne. Tradycyjna dieta mongolska opiera się na mięsie i mleku, a produkty mleczne stanowią ważny element ich jadłospisu.
Szczegóły:
Kumys:
Słynny mongolski napój alkoholowy, wytwarzany z sfermentowanego mleka klaczy.
Inne produkty mleczne:
Mongołowie spożywają również białe sery, kefiry, twarogi, zsiadłe mleko oraz kożuchy z mleka (urum).
Źródła mleka:
Mleko może pochodzić od krów, kóz, koni, a nawet wielbłądów.
Znaczenie w diecie:
Produkty mleczne są spożywane przez cały rok, ale szczególnie latem, kiedy zastępują mięso w diecie.
Rytualne użycie mleka:
Mleko jest również używane w gestach rytualnych, np. gospodarz może nim żegnać gościa, kropiąc strzemię i bryzgając nim w niebo.
Wpływ na kulturę:
Mleko i produkty mleczne odgrywają ważną rolę w kulturze i tradycji Mongolii, np. w obrzędach i gościnności.
Znowu chciałeś błysnąć a nie wyszło.
1. Wapń ze źródeł roślinnych jest przyswajany w 5-10 procentach, bez względu na to czy poddasz roślinki fermentacji, obrobce cieplnej czy innym cudom na kiju, tak więc podziel te ilości które podałeś co najmnie przez 10. Wtedy będzie to miało sens.
2. Kobyła daje 3 litry mleka a krowa 40. Jest to więc 1/13 tej ilości, albo jak kto woli niecałe 7%.
W świetle tych faktów, twierdzenie, że tak niewielkie ilości mogą stanowić podstawę diety Mongołów jest zwykłą ignorancją.
Z 3 litrów mleka można uzyskać ze 100 gramów sera. To dla mongolskiej rodziny śladowe ilości.
Faktem jest, że w Azji czy Afryce odsetek nie tolerujących cukrów i białek mlecznych wynosi czasem 100%, np w Zambii jest to owe 100%, a w Japonii nawet 95%.
Przyczyny tego są proste:
Cytat:
"W pewnych regionach świata nie było zwierząt, z mleka których można było korzystać. Organizmy osób tam żyjących nie musiały wytworzyć zdolności trawienia składników mleka. Z tego powodu mogą one nie tolerować np. laktozy" - wyjaśniła. (...) Jak mówiła dr Drywień, sporo regionów świata charakteryzuje bardzo duży odsetek osób, które laktozy spożywać nie powinny. Czasami sięga on od 60 do 100 proc. co oznacza, że w zasadzie nikt nie powinien pić tam mleka.
Dlatego są to obszary na których z przyczyn naturalnych postępuje się zgodnie z naturą i ludzie dorośli nie spożywają nabiału, którego jeść nie powinni.
Dlatego nie ma nadmiaru wapnia, a to skutkuje dłuższym życiem.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pią Sie 08, 2025 13:04
RAW0+ napisał/a:
Znowu kulą w płot.
1)
Japończycy spożywają wapń głównie w postaci tofu i natto, czyli sfermentowanej soi. Tofu, bogate w wapń, jest popularnym składnikiem ich diety, a natto, dzięki procesowi fermentacji, dostarcza wapń w formie łatwo przyswajalnej dla organizmu. Dodatkowo, w kuchni japońskiej występują również inne źródła wapnia, takie jak małe ryby spożywane z ośćmi.
Wziąłem zatem tablice USDA i sprawdziłem.
W 100 g tofu jest Ca-202 mg oraz Mg-37 mg.
Tyle tylko, że to jest: Tofu, firm, prepared with calcium sulfate and magnesium chloride (nigari)
Bardziej czyste tofu: Tofu, salted and fermented (fuyu) zawiera tylko Ca-46 mg oraz Mg-52 mg.
Przeciętny żółty ser zawiera 700 mg Ca.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Sie 08, 2025 14:35
Cytat:
Przeciętny żółty ser zawiera 700 mg Ca
Znowu kulą w płot.
Mleczne powodują stany zapalne jelit i uszkadzają kosmki jelitowe, które są kluczowe w przyswajaniu wapnia. Gdy są pościnane jak świeżo skoszona trawa to większość wapnia idzie w jelito grube. Podejrzewam, że z tej liczby zawartości Ca może 1/10 jest przyswajana
Mleczne powodują stany zapalne jelit i uszkadzają kosmki jelitowe,
Serio??? Skad to wiadomo? Czytalem niedawno ksiazke Natashy McBride tej od diety GAPS i ona na temat jelit, kosmkow itp spraw wie chyba wszystko ale takich rzeczy nie wypisywala. Poza tym co z legendarna grupa krwi B, ktora to moze bezkarnie spozywac mleczne?
Zdaje mi sie, ze teraz tworzysz teorie na potrzeby dyskusji tak jakbys wszystkich rownal do tych z uposledzonym metabolizmem
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Sie 08, 2025 21:47
zyon napisał/a:
Poza tym co z legendarna grupa krwi B, ktora to moze bezkarnie spozywac mleczne?
Też czytasz po łebkach. W grupie B też są zabronione mleczne. Np. mleko krowie nie pasuje i jest szkodliwe dla każdej grupy krwi. Ja bym to ujął tak: Grupa B ponosi najmniejsze straty na zdrowiu spożywając fermentowane produkty mleczne. Człowiek zaczął spożywać je z braku zwierzyny łownej, słabej ziemi uprawnej i zimnego klimatu. Nigdy to jednak nie był optymalny wybór dla koczowniczego trybu życia.
EOT tak jak dla strixa
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pią Sie 08, 2025 21:47, w całości zmieniany 1 raz
Poza tym co z legendarna grupa krwi B, ktora to moze bezkarnie spozywac mleczne?
Też czytasz po łebkach. W grupie B też są zabronione mleczne.
Jezeli ktos tak pisze to wiem, ze mu brakuje argumentow. Ksiazki d'Adamo sobie zostawilem, od czasu do czasu sobie przeletuje dla realaksu, mleczne nie sa zabronione, wyraznie widac po ktorej stronie sie znajduja w tabelce. Ale z tego co widze, to na potrzeby dyskusji tworzysz sobie dane z palca: "Mleczne powodują stany zapalne jelit i uszkadzają kosmki jelitowe," wiec rzeczywiscie moze EOT, bo z czyimis wymyslami trudno polemizowac gdy nie podaje on nawet skad to wzial, oczywiscie oprocz palca i sufitu. Nie jestem jakims ultra milosnikiem linkow z sieci czy badan, ktore od ponad 30 lat sa smieciowa literatura ale sporo czytam i takich rewelacji jeszcze nie widzialem.
Akurat ksiazka Natashy McBride, ktora swoja dieta leczy z autyzmu, schizofrenii, depresjii itp skupia sie mocno na kosmkach i ogolnie wykluczenie mlecznych i pszenicy jest jednym z elementow leczenia, ale o takich rewelacjach jeszcze nie slyszalem.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Sob Sie 09, 2025 12:16
Wskazówka dla podejmujących się dbania o pełną dzienną pulę wapnia w organizmie. Jeśli pijesz kawę codziennie to ok. 24-30 dnia mogą wystąpić mdłości poranne tuż przed wypiciem kolejnej szklanki kawy. To oznaka, że organizm ma już na tyle dużo wapnia, że zaczyna na bieżąco usuwać metabolity kofeiny do krwi. Stąd te mdłości lub nawet mogące wystąpić wymioty. Oczywiście można pić dalej kawę ale w końcu strach przed kolejnym nieprzyjemnym porankiem po kawie poprzedniego dnia przeważy.
Ta kawa to straszna sprawa, nie dosc, ze ciezko wyjsc z tego narkotycznego uzaleznienia to jeszcze mdlosci powoduje. WIdac wygralem w genetyczynym totolotku, bo jakos przez cala kariere kawosza nigdy nic takiego mi sie nie przydarzylo. Moze to dlatego, ze nie wierze w gusla
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Poza tym co z legendarna grupa krwi B, ktora to moze bezkarnie spozywac mleczne?
Też czytasz po łebkach. W grupie B też są zabronione mleczne. Np. mleko krowie nie pasuje i jest szkodliwe dla każdej grupy krwi. Ja bym to ujął tak: Grupa B ponosi najmniejsze straty na zdrowiu spożywając fermentowane produkty mleczne. Człowiek zaczął spożywać je z braku zwierzyny łownej, słabej ziemi uprawnej i zimnego klimatu. Nigdy to jednak nie był optymalny wybór dla koczowniczego trybu życia.
EOT tak jak dla strixa
Zyon Ci odpowiedział. Nie ma sensu dyskutować z teoriami wziętymi z sufitu.
Ludy, ktore do dziś jedzą tak jak jeśli ludzie w Paleolicie, nie cierpią na niedobory wapnia, mimo że spożywają tylko warzywa i mięso ubogie w wapń. Książki do dietetyki z lat 60. ubiegłego wieku, podają informację żeby w ogóle nie brać pod uwagę większości roślinek jako źródła wapnia. Są dwie proste przyczyny. Pierwsza jest taka, że zawieraja tego wapnia znikome ilości, a druga, że zawarte w nich kwasy, np: benzoesowy, szczawiowy, fitynowy utrudniają przyswajanie tej niewielkiej ilości.
Oprócz węża jajożera, który występuje endemicznie w Afryce południowej, żadne inne stworzenie na Ziemi nie zjada polecanych przez Ciebie skorupek jaj.
Do twoich rewelacji o kawie i mlecznych jako źródła zaniku kosmków jelitowych en masse, nawet się nie odniosę, bo to kolejne teorie wyssane z palca, na co merytorycznie odpowiedział zyon, więc nie ma co strzępić języka. "Dictum sapienti sat est". Dlatego EOT, bo nie wiem czego innego się spodziewałeś.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Pon Sie 11, 2025 21:30, w całości zmieniany 1 raz
str. 160
W spisie tym uderza ogromna ilość mięsa, masła, stosunkowo niedużo
taru i zupełny brak mąki, soli, tytoniu, rzeczy, bez których, bądź co bądź,
obejść się jakut spółczesny nie może. Pozostały stosunek żywności utrzyma!
się i obecnie u bogatych tojonów. Pożywienie rodzin, średniej zamożności,
największym, rozumie się, uległo zmianom. — „Ubodzy zawsze jedli mięsa
mało. A dawniej w lecie nie jedli go nawet bogacze, bydła w ciepło nie
zabijaliśmy, gdyż nie znaliśmy ani piwnic ani lodowni...“ (Bajagantaj uł.,
1885 r.) Zwierzyna znikła zupełniez jadłospisu, zastąpiła ją ryba „mundu“.
wśród pokarmów roślinnych zapanowało zboże, herbata zajęła miejsce
kumysu. Odpowiednio zmienił się i smak jakutów. — „Teraz'bez placka
z masłem żaden robotnik w pole nie ruszy. Przedtem masło jadaliśmy
tylko na weselach, a chleba wcale nie znali...“ (Bajagan. uł., 1886 r.j.
Kiedym w ul. Bajagantaj zapytał sąsiadów, którzy przyszli gromadnie wykosić
mi łąkę, co wolą herbatę czy kumys do picia, zgodnie wybrali pierwszą.
Mąkę w południowych ułusach jedzą jakuci codziennie, a niezbyt dawno
szkodziła im w większych ilościach, podobnie jak po dziś dzień szkodzi
mieszkańcom okolic północnych. Skarżą się, że od mąki, chleba „serce im
płonie1)“.
Cytat:
Szybki przewrót
w pokarmach jakuckich, dokonany wciągu 30—40 lat ostatnich, byłby
do zniesienia dla ich żołądków, gdyby te nie były doń przygotowane
poprzednio rozmaitymi roślinnymi surrogatami, korzonkami i mąką z miazgi
drzewnej. Z przejściem na północ i stratą stad, owi dzielni, ruchliwi
i drapieżni, niegdyś pasterze koni, zamienili się częściowo w ociężałych,
niedokrwistych dendrofagów, zjadaczy łyka sosnowego i leśnych, korzeni,
aby znów z rozwojem rolnictwa przeistoczyć się we wstrzemięźliwych,
przedsiębiorczych i przewidujących producentów oraz konsumentów chleba.
Ten związek temperamentów z pożywieniem i obecnie można dostrzedz
w okolicach o rozmaitej kulturze; szczególniej uderza kontrast miejscowości
rolniczych i miejscowości „sosnowego łyka“
Poza tym co z legendarna grupa krwi B, ktora to moze bezkarnie spozywac mleczne?
Też czytasz po łebkach. W grupie B też są zabronione mleczne. Np. mleko krowie nie pasuje i jest szkodliwe dla każdej grupy krwi. Ja bym to ujął tak: Grupa B ponosi najmniejsze straty na zdrowiu spożywając fermentowane produkty mleczne. Człowiek zaczął spożywać je z braku zwierzyny łownej, słabej ziemi uprawnej i zimnego klimatu. Nigdy to jednak nie był optymalny wybór dla koczowniczego trybu życia.
EOT tak jak dla strixa
Zyon Ci odpowiedział. Nie ma sensu dyskutować z teoriami wziętymi z sufitu.
Ludy, ktore do dziś jedzą tak jak jeśli ludzie w Paleolicie, nie cierpią na niedobory wapnia, mimo że spożywają tylko warzywa i mięso ubogie w wapń. Książki do dietetyki z lat 60. ubiegłego wieku, podają informację żeby w ogóle nie brać pod uwagę większości roślinek jako źródła wapnia. Są dwie proste przyczyny. Pierwsza jest taka, że zawieraja tego wapnia znikome ilości, a druga, że zawarte w nich kwasy, np: benzoesowy, szczawiowy, fitynowy utrudniają przyswajanie tej niewielkiej ilości.
Oprócz węża jajożera, który występuje endemicznie w Afryce południowej, żadne inne stworzenie na Ziemi nie zjada polecanych przez Ciebie skorupek jaj.
Do twoich rewelacji o kawie i mlecznych jako źródła zaniku kosmków jelitowych en masse, nawet się nie odniosę, bo to kolejne teorie wyssane z palca, na co merytorycznie odpowiedział zyon, więc nie ma co strzępić języka. "Dictum sapienti sat est". Dlatego EOT, bo nie wiem czego innego się spodziewałeś.
RAW0 znalazl sobie kolejnego swietego graala i nie zamierza z nikim dyskutowac, kto moze chocby watpic w jego teorie. Przypominam, ze jedzenie zmielonych sklorupek bylo tu modne gdzies z 15 lat temu i wtedy leciala z takich swirow beka po calosci
A jezeli ktos pisze "czytasz po lebkach", "nie rozumiesz co czytasz" "papier wszystko przyjmie"itp to znaczy, ze oprocz swojej swietej wiary nie ma nic do argumentacji. Z checia bym zobaczyl jakiekolwiek dane o 10% przyswajalnosci wapnia ze "zniszczonych nabialem" kosmkow, no ale ja jestem tak stary, ze pamietam jak RAW0 twierdzil, ze "kakao mu sluzy", bo tak wynikalo z ksiazki o dietach krwi. Kiedy wyszla dieta genotypowa tego samego autora i kakao bylo juz zakazane to RAW0 przestal je jesc, bo "mu nie sluzylo".....
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
https://rcin.org.pl/Content/165417/PDF/WA248_195979_F-18-774_sieroszewski-12-lat_o.pdf
Wacław Sieroszewski. 1 2 l a t w k r a j u J A K U T Ó W .
W przeciwieństwie do Polony tutaj pdf jest w formie nie obrazowej ale znakowej, co ułatwia przeszukiwanie i cytowanie.
Cytat:
str. 160
W spisie tym uderza ogromna ilość mięsa, masła, stosunkowo niedużo
taru i zupełny brak mąki, soli, tytoniu, rzeczy, bez których, bądź co bądź,
obejść się jakut spółczesny nie może. Pozostały stosunek żywności utrzyma!
się i obecnie u bogatych tojonów. Pożywienie rodzin, średniej zamożności,
największym, rozumie się, uległo zmianom. — „Ubodzy zawsze jedli mięsa
mało. A dawniej w lecie nie jedli go nawet bogacze, bydła w ciepło nie
zabijaliśmy, gdyż nie znaliśmy ani piwnic ani lodowni...“ (Bajagantaj uł.,
1885 r.) Zwierzyna znikła zupełniez jadłospisu, zastąpiła ją ryba „mundu“.
wśród pokarmów roślinnych zapanowało zboże, herbata zajęła miejsce
kumysu. Odpowiednio zmienił się i smak jakutów. — „Teraz'bez placka
z masłem żaden robotnik w pole nie ruszy. Przedtem masło jadaliśmy
tylko na weselach, a chleba wcale nie znali...“ (Bajagan. uł., 1886 r.j.
Kiedym w ul. Bajagantaj zapytał sąsiadów, którzy przyszli gromadnie wykosić
mi łąkę, co wolą herbatę czy kumys do picia, zgodnie wybrali pierwszą.
Mąkę w południowych ułusach jedzą jakuci codziennie, a niezbyt dawno
szkodziła im w większych ilościach, podobnie jak po dziś dzień szkodzi
mieszkańcom okolic północnych. Skarżą się, że od mąki, chleba „serce im
płonie1)“.
Cytat:
Szybki przewrót
w pokarmach jakuckich, dokonany wciągu 30—40 lat ostatnich, byłby
do zniesienia dla ich żołądków, gdyby te nie były doń przygotowane
poprzednio rozmaitymi roślinnymi surrogatami, korzonkami i mąką z miazgi
drzewnej. Z przejściem na północ i stratą stad, owi dzielni, ruchliwi
i drapieżni, niegdyś pasterze koni, zamienili się częściowo w ociężałych,
niedokrwistych dendrofagów, zjadaczy łyka sosnowego i leśnych, korzeni,
aby znów z rozwojem rolnictwa przeistoczyć się we wstrzemięźliwych,
przedsiębiorczych i przewidujących producentów oraz konsumentów chleba.
Ten związek temperamentów z pożywieniem i obecnie można dostrzedz
w okolicach o rozmaitej kulturze; szczególniej uderza kontrast miejscowości
rolniczych i miejscowości „sosnowego łyka“
Tak się w przyrodzie zdarza.
Ludzie nie są w takich przypadkach odosobnieni.
Przykładem jest panda wielką, która z typowego międożercy stała się przeżuwaczem.
Mimo typowego układu pokarmowego drapieżnika żywi się jak krowa.
Wybrałem film na ten temat, który jest rzetelny, w miarę krótki i zawiera minimum naukowego ględzenia.
https://youtu.be/rWrpnDz2r6o?feature=shared
Poza tym co z legendarna grupa krwi B, ktora to moze bezkarnie spozywac mleczne?
Też czytasz po łebkach. W grupie B też są zabronione mleczne. Np. mleko krowie nie pasuje i jest szkodliwe dla każdej grupy krwi. Ja bym to ujął tak: Grupa B ponosi najmniejsze straty na zdrowiu spożywając fermentowane produkty mleczne. Człowiek zaczął spożywać je z braku zwierzyny łownej, słabej ziemi uprawnej i zimnego klimatu. Nigdy to jednak nie był optymalny wybór dla koczowniczego trybu życia.
EOT tak jak dla strixa
Zyon Ci odpowiedział. Nie ma sensu dyskutować z teoriami wziętymi z sufitu.
Ludy, ktore do dziś jedzą tak jak jeśli ludzie w Paleolicie, nie cierpią na niedobory wapnia, mimo że spożywają tylko warzywa i mięso ubogie w wapń. Książki do dietetyki z lat 60. ubiegłego wieku, podają informację żeby w ogóle nie brać pod uwagę większości roślinek jako źródła wapnia. Są dwie proste przyczyny. Pierwsza jest taka, że zawieraja tego wapnia znikome ilości, a druga, że zawarte w nich kwasy, np: benzoesowy, szczawiowy, fitynowy utrudniają przyswajanie tej niewielkiej ilości.
Oprócz węża jajożera, który występuje endemicznie w Afryce południowej, żadne inne stworzenie na Ziemi nie zjada polecanych przez Ciebie skorupek jaj.
Do twoich rewelacji o kawie i mlecznych jako źródła zaniku kosmków jelitowych en masse, nawet się nie odniosę, bo to kolejne teorie wyssane z palca, na co merytorycznie odpowiedział zyon, więc nie ma co strzępić języka. "Dictum sapienti sat est". Dlatego EOT, bo nie wiem czego innego się spodziewałeś.
RAW0 znalazl sobie kolejnego swietego graala i nie zamierza z nikim dyskutowac, kto moze chocby watpic w jego teorie. Przypominam, ze jedzenie zmielonych sklorupek bylo tu modne gdzies z 15 lat temu i wtedy leciala z takich swirow beka po calosci
A jezeli ktos pisze "czytasz po lebkach", "nie rozumiesz co czytasz" "papier wszystko przyjmie"itp to znaczy, ze oprocz swojej swietej wiary nie ma nic do argumentacji. Z checia bym zobaczyl jakiekolwiek dane o 10% przyswajalnosci wapnia ze "zniszczonych nabialem" kosmkow, no ale ja jestem tak stary, ze pamietam jak RAW0 twierdzil, ze "kakao mu sluzy", bo tak wynikalo z ksiazki o dietach krwi. Kiedy wyszla dieta genotypowa tego samego autora i kakao bylo juz zakazane to RAW0 przestal je jesc, bo "mu nie sluzylo".....
Dieta RAWO musi mieć zabarwienie ideologiczne.
Gdyby przeczytał, że dla jego genotypu i grupy krwi najlepsze jest jedzenie dżdżownic, to przerył by glebę w promieniu kilku kilometrów w ich poszukiwaniu.
Siła sugestii bywa wielka. Dietetyczne voo doo to także domena Marcina.
Nie są wcale tak daleko od siebie. Tok myślenia mają bardzo podobny.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Sob Sie 16, 2025 12:30
U większości kręgowców w tym i u ludzi proces starzenia się organizmu rozpoczyna się o wiele wcześniej niż można przypuszczać. Jedną z jego najważniejszych oznak jest pojawianie się coraz większej liczby błędów w DNA podczas dzielenia się komórek. Te błędy nawarstwiają się i gromadzą, prowadząc do różnych chorób, w tym nowotworowych. Z czego wynikają te błędy? W procesach replikacji DNA (proces powielania materiału genetycznego, w którym z jednej cząsteczki DNA powstają dwie identyczne kopie. Jest to kluczowy proces dla wzrostu, rozwoju i rozmnażania komórek) czy transkrypcji DNA (proces, w którym informacja genetyczna zawarta w DNA jest przepisywana na cząsteczkę RNA) sygnały replikacji i transkrypcji mogą być zakłócone przez niepełne lub nadmierne przewodnictwo neuronowe. Dlatego też mogą powstawać i nieustannie powtarzać się błędne algorytmy programowania komórek przez kod DNA. Dlatego jony wapnia, które są kluczowe przy przewodnictwie neuronowym są tak ważne w powstrzymywaniu procesów starzenia.
U większości kręgowców w tym i u ludzi proces starzenia się organizmu rozpoczyna się o wiele wcześniej niż można przypuszczać. Jedną z jego najważniejszych oznak jest pojawianie się coraz większej liczby błędów w DNA podczas dzielenia się komórek. Te błędy nawarstwiają się i gromadzą, prowadząc do różnych chorób, w tym nowotworowych. Z czego wynikają te błędy? W procesach replikacji DNA (proces powielania materiału genetycznego, w którym z jednej cząsteczki DNA powstają dwie identyczne kopie. Jest to kluczowy proces dla wzrostu, rozwoju i rozmnażania komórek) czy transkrypcji DNA (proces, w którym informacja genetyczna zawarta w DNA jest przepisywana na cząsteczkę RNA) sygnały replikacji i transkrypcji mogą być zakłócone przez niepełne lub nadmierne przewodnictwo neuronowe. Dlatego też mogą powstawać i nieustannie powtarzać się błędne algorytmy programowania komórek przez kod DNA. Dlatego jony wapnia, które są kluczowe przy przewodnictwie neuronowym są tak ważne w powstrzymywaniu procesów starzenia.
Jesteś masochistą
Cytat:
Wapń nie jest bezpośrednim składnikiem DNA i nie odgrywa roli w procesie replikacji. Replikacja DNA to proces, w którym podwójna helisa DNA rozplata się, a każda z nici służy jako matryca do syntezy nowej, komplementarnej nici. Proces ten jest katalizowany przez enzymy takie jak polimeraza DNA, helikaza, prymaza i ligaza. Wapń, chociaż jest ważnym kationem dla komórki, nie jest bezpośrednio zaangażowany w budowę ani replikację DNA.
magnez
Znajdziesz mnóstwo publikacji o kluczowej roli magnezu, selenu, miedzi, żelaza, cynku, boru, B12 czy innych mikroelementów, ale nie znajdziesz takowej o wapniu.
Dlatego nie podajesz źródeł, bo to twoje projekcje.
U większości kręgowców w tym i u ludzi proces starzenia się organizmu rozpoczyna się o wiele wcześniej niż można przypuszczać. Jedną z jego najważniejszych oznak jest pojawianie się coraz większej liczby błędów w DNA podczas dzielenia się komórek. Te błędy nawarstwiają się i gromadzą, prowadząc do różnych chorób, w tym nowotworowych. Z czego wynikają te błędy? W procesach replikacji DNA (proces powielania materiału genetycznego, w którym z jednej cząsteczki DNA powstają dwie identyczne kopie. Jest to kluczowy proces dla wzrostu, rozwoju i rozmnażania komórek) czy transkrypcji DNA (proces, w którym informacja genetyczna zawarta w DNA jest przepisywana na cząsteczkę RNA) sygnały replikacji i transkrypcji mogą być zakłócone przez niepełne lub nadmierne przewodnictwo neuronowe. Dlatego też mogą powstawać i nieustannie powtarzać się błędne algorytmy programowania komórek przez kod DNA. Dlatego jony wapnia, które są kluczowe przy przewodnictwie neuronowym są tak ważne w powstrzymywaniu procesów starzenia.
Nie bardzo rozumiem szczerze mowiac skad te info. Jest taka ksiazka noblistki Elizabeth Blackburn, ktora dostala Nagrode Nobla za badania nad telomerami, czyli strukturami kluczowymi w procesie starzenia organizmu, bo wiadomo, ze te "supelki" ktore sie "zaplataja" wokol koncow chromosomow sa kluczowe. To jedna z niewielu ksiazek, ktore rozpatruja zjawisko starzenia sie na poziomie komorkowym, zreszta bardzo ciekawa i fascynujaca ksiazka, warto przeczytac.
No i jest jeden klops.....nie ma tam nic o wapniu ani o jego jonach, Wymienia ona tam sporo kluczowych elementow i aspektow, niestety o wapniu milczy jak zakleta. az sprawdzilem. No niestety przykro mi.
I zeby nie bylo - ja nie jestem maniakiem badan ale jakies zrodlo do sprawdzenia tych rewelacji by sie przydalo, cokolwiek zeby mozna bylo o tym przeczytac.
Bo inaczej to Grzegorz ma racje, ze zrobiles sobie religie. Organizm, ktorego dobrostan bylby kontrolowany wylacznie przez jeden czynnik bylby prostszy w budowie od mlotka, a jest wpost przeciwnie
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pon Wrz 15, 2025 13:22
No i wychodzi, że żadna przesada nie jest dobra.
Nadmiar wit. A sprzyja osteoporozie:
Cytat:
https://www.academia.edu/...teraction-paper
Nadmierne spożycie witaminy A wiąże się ze zwiększonym ryzykiem złamań u ludzi. U zwierząt wysokie spożycie witaminy A prowadzi do zmniejszenia średnicy kości długich i złamań samoistnych. Badania na gryzoniach wskazują, że przerzedzenie kości jest spowodowane zwiększoną resorpcją kości okostnej i zmniejszonym wzrostem kości promieniowej.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Wto Wrz 16, 2025 08:23
Antek napisał/a:
Proszę zdefiniować nadmiar dla przeciętnej osoby o wadze 60-80 kg.
Cytat:
https://www.academia.edu/...teraction-paper
Karmiono je standardową dietą (Lactamin R36, Sztokholm, Szwecja) zawierającą 12
IU witaminy A/g granulatu („Kontrola”) lub standardową dietą uzupełnioną
1700 IU witaminy A/g granulatu („Witamina A”) przez 7 dni
[19]. Grupa kontrolna to grupa karmiona parami, tzn. zwierzęta kontrolne
karmiono taką samą ilością karmy, jaką spożywała grupa otrzymująca witaminę A,
aby utrzymać takie samo spożycie pokarmu i przyrost masy ciała w obu grupach
(n = 10/grupa). Witaminę A dodano do peletek w postaci palmitynianu retinylu i octanu retinylu.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Wrz 21, 2025 07:51
Oto to to to:
Wapń a autofagia
Wapń wpływa na autofagię głównie poprzez białko DAPK (zależna od wapnia i kalmoduliny kinaza białkowa związana ze śmiercią), które w pewnych warunkach promuje ten proces, a także poprzez oddziaływanie z innymi białkami zaangażowanymi w regulację autofagii, takimi jak Vps34. W skrócie, wapń jako sygnał komórkowy może wpływać na aktywność regulatorów autofagii, co prowadzi do jej nasilenia lub osłabienia w zależności od kontekstu komórkowego.
Mechanizm działania wapnia na autofagię:
DAPK (Death Associated Protein Kinase):
To białko jest kluczowym elementem łączącym wapń z procesami autofagii i apoptozy. Aktywność DAPK, która jest zależna od wapnia, może indukować autofagię poprzez fosforylację innych białek, takich jak beklin-1 i Vps34.
Regulacja autofagosomów:
DAPK, zaangażowane w procesy śmierci komórki, promuje autofagię, co skutkuje zwiększonym formowaniem autofagosomów.
Oddziaływanie z innymi białkami:
DAPK oddziałuje z Vps34, kluczową kinazą zaangażowaną w powstawanie autofagosomów, wpływając tym samym na mechanizm autofagii.
Znaczenie w kontekście komórkowym:
Komórka na granicy życia i śmierci: W złożonych interakcjach między procesami autofagii i apoptozy, wapń, poprzez wpływ na DAPK, może wpływać na komórkę, kierując ją w stronę "samoczyszczenia" (autofagii) lub śmierci (apoptozy).
Związek z nowotworami:
DAPK to białko hamujące rozwój nowotworów, a jego aktywność, która może być regulowana przez wapń, wpływa zarówno na apoptozę, jak i autofagię.
Podsumowując, wapń nie jest bezpośrednim „wyzwalaczem” autofagii, ale stanowi kluczowy sygnał, który poprzez regulację kinaz takich jak DAPK, aktywuje złożony łańcuch zdarzeń prowadzący do zainicjowania procesu autofagii.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Nie Wrz 21, 2025 07:56, w całości zmieniany 4 razy
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Wrz 21, 2025 12:16
Kalmodulina (CaM) to niskocząsteczkowe, termostabilne białko występujące w komórkach eukariontów, kluczowe w regulacji procesów komórkowych poprzez wiązanie jonów wapnia. Po związaniu wapnia ulega ona zmianom konformacyjnym, aktywując lub modulując aktywność wielu białek efektorowych, co pozwala na regulację procesów takich jak metabolizm energetyczny, synteza neuroprzekaźników czy przepuszczalność jonowa. Kalmodulina jest głównym białkiem szlaków sygnalizacyjnych zależnych od wapnia, a jej dysfunkcje mogą prowadzić do różnych chorób, od sercowo-naczyniowych po neurologiczne i nowotworowe. Jak działa kalmodulina?
*Wiązanie wapnia: Kalmodulina posiada cztery miejsca wiązania jonów wapnia, które łączą się z jonami Ca²⁺ w odpowiedzi na wzrost ich stężenia w komórce.
*Zmiany konformacyjne: Wiązanie wapnia powoduje zmiany w budowie kalmoduliny, co prowadzi do jej aktywacji.
*Aktywacja białek efektorowych: Zaktywowany kompleks wapń-kalmodulina (Ca²⁺-CaM) wiąże się z innymi białkami w komórce, modulując ich aktywność.
*Regulacja procesów komórkowych: Te białka efektorowe regulują szeroki zakres funkcji komórkowych, takich jak skurcz mięśni, ekspresja genów czy metabolizm.
Gdzie występuje kalmodulina?
Jest białkiem powszechnym w komórkach eukariontów, czyli organizmów, których komórki mają jądro komórkowe (np. zwierzęta, rośliny, grzyby).
Znaczenie w organizmie:
*Sygnalizacja komórkowa: Kalmodulina jest kluczowym elementem transdukcji sygnału wapniowego, czyli procesu, w którym sygnał zewnętrzny (np. bodziec nerwowy) jest przekształcany w odpowiedź komórkową.
*Różne procesy fizjologiczne: Odpowiada za regulację procesów takich jak:
*Skurcz mięśni
*Przekazywanie sygnałów nerwowych
*Regulacja metabolizmu
*Wzrost i rozwój komórek
Podsumowanie:
Kalmodulina jest wszechobecnym białkiem regulującym wiele funkcji komórkowych, a jej działanie jest ściśle związane z poziomem wapnia w komórce. Jest to ważny czynnik w utrzymaniu homeostazy komórkowej i adaptacji do zmian w środowisku.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Nie Wrz 21, 2025 12:25, w całości zmieniany 3 razy
Kalmodulina (CaM) to niskocząsteczkowe, termostabilne białko występujące w komórkach eukariontów, kluczowe w regulacji procesów komórkowych poprzez wiązanie jonów wapnia. Po związaniu wapnia ulega ona zmianom konformacyjnym, aktywując lub modulując aktywność wielu białek efektorowych, co pozwala na regulację procesów takich jak metabolizm energetyczny, synteza neuroprzekaźników czy przepuszczalność jonowa. Kalmodulina jest głównym białkiem szlaków sygnalizacyjnych zależnych od wapnia, a jej dysfunkcje mogą prowadzić do różnych chorób, od sercowo-naczyniowych po neurologiczne i nowotworowe. Jak działa kalmodulina?
*Wiązanie wapnia: Kalmodulina posiada cztery miejsca wiązania jonów wapnia, które łączą się z jonami Ca²⁺ w odpowiedzi na wzrost ich stężenia w komórce.
*Zmiany konformacyjne: Wiązanie wapnia powoduje zmiany w budowie kalmoduliny, co prowadzi do jej aktywacji.
*Aktywacja białek efektorowych: Zaktywowany kompleks wapń-kalmodulina (Ca²⁺-CaM) wiąże się z innymi białkami w komórce, modulując ich aktywność.
*Regulacja procesów komórkowych: Te białka efektorowe regulują szeroki zakres funkcji komórkowych, takich jak skurcz mięśni, ekspresja genów czy metabolizm.
Gdzie występuje kalmodulina?
Jest białkiem powszechnym w komórkach eukariontów, czyli organizmów, których komórki mają jądro komórkowe (np. zwierzęta, rośliny, grzyby).
Znaczenie w organizmie:
*Sygnalizacja komórkowa: Kalmodulina jest kluczowym elementem transdukcji sygnału wapniowego, czyli procesu, w którym sygnał zewnętrzny (np. bodziec nerwowy) jest przekształcany w odpowiedź komórkową.
*Różne procesy fizjologiczne: Odpowiada za regulację procesów takich jak:
*Skurcz mięśni
*Przekazywanie sygnałów nerwowych
*Regulacja metabolizmu
*Wzrost i rozwój komórek
Podsumowanie:
Kalmodulina jest wszechobecnym białkiem regulującym wiele funkcji komórkowych, a jej działanie jest ściśle związane z poziomem wapnia w komórce. Jest to ważny czynnik w utrzymaniu homeostazy komórkowej i adaptacji do zmian w środowisku.
Samo to, że jakieś reakcje przebiegają z udziałem wapnia, jest przedstawiane przez Ciebie jako argument, że trzeba jeść dużo wapnia.
Gdyby dorosły organizm ludzki był przystosowany do dużej podaży wapnia z pożywienia, to nie powstał by ewolucyjnie mechanizm resorbcji wapnia z nerek i kości. A powstał właśnie dlatego, że dorosły osobnik każdego ssaka jest przystosowany do małej podaży wapnia z żywności.
Nie dochodziło by też wtedy do kalcyfilacji tkanek miękkich i kamic różnego typu.
Więcej reakcji niż z jonami wapnia, przebiega w organizmie z udziałem jonów cynku, ale nikt nie twierdzi, że przez to trzeba wpieprzać codziennie arkusz blachy ocynkowanej.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Wto Wrz 30, 2025 13:27, w całości zmieniany 1 raz
To juz jest ultra-redukcjonizm. Jakis tam kolejny wczesniej nieznany nikomu element, ktory wszyscy przeoczyli wlasnie akurat jest tym "KLUCZOWYM" elementem, i to na nim nalezy sie skupic. Przez te lata jak czytalem tony ksiazek, to kazda ksiazka skupiajaca sie na jakims mikro, makro skladniku, hormonie, neuroprzekazniku czy kofaktorze udowadaniala, ze akurat ten jeden element jest "KLUCZOWY". To tak jakby twierdzic, ze akurat te sruby przytrzymujace chlodnice w Ferrari sa KLUCZOWE dla sportowych osiagow tego auta i bez nich Ferrari nie ma racji bytu,
Na szczescie z tego wyroslem, czlowiek tak nie dziala
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Lis 02, 2025 13:09
Wapń odgrywa kluczową rolę we wspieraniu struktury kolagenu, szczególnie w kościach i zębach, poprzez tworzenie z wapnia i fosforu hydroksyapatytu, który mineralizuje macierz kolagenową. Choć nie jest bezpośrednim "budulcem" kolagenu, jego odpowiedni poziom jest niezbędny, aby kolagen mógł prawidłowo funkcjonować jako szkielet dla minerałów, zapewniając wytrzymałość kości.
Rola wapnia w tworzeniu i funkcji kolagenu:
>Mineralizacja macierzy kostnej: Osteoblasty produkują macierz kolagenową, która następnie ulega mineralizacji. Wapń i fosfor łączą się w kryształy hydroksyapatytu, które osadzają się na włóknach kolagenowych, nadając kościom ich twardość i wytrzymałość mechaniczną.
>Stabilizacja struktury: Wapń jest integralnym składnikiem hydroksyapatytu, który stanowi znaczną część macierzy kostnej. W ten sposób wapń integruje się z kolagenem, wspierając jego prawidłową, mocną strukturę.
>Magazynowanie wapnia: Kości są głównym magazynem wapnia w organizmie. W przypadku niedoboru, wapń może być uwalniany z kości, co pokazuje, jak silnie są one powiązane ze szkieletem kolagenowym, na którym opiera się struktura kostna.
>Stymulacja produkcji kolagenu: Niektóre formy wapnia, takie jak hydroksyapatyt wapnia (CaHA), stosowane w medycynie estetycznej, mają zdolność stymulowania produkcji nowego kolagenu, co przyczynia się do poprawy jędrności i elastyczności skóry.
Wapń odgrywa kluczową rolę we wspieraniu struktury kolagenu, szczególnie w kościach i zębach, poprzez tworzenie z wapnia i fosforu hydroksyapatytu, który mineralizuje macierz kolagenową. Choć nie jest bezpośrednim "budulcem" kolagenu, jego odpowiedni poziom jest niezbędny, aby kolagen mógł prawidłowo funkcjonować jako szkielet dla minerałów, zapewniając wytrzymałość kości.
Rola wapnia w tworzeniu i funkcji kolagenu:
>Mineralizacja macierzy kostnej: Osteoblasty produkują macierz kolagenową, która następnie ulega mineralizacji. Wapń i fosfor łączą się w kryształy hydroksyapatytu, które osadzają się na włóknach kolagenowych, nadając kościom ich twardość i wytrzymałość mechaniczną.
>Stabilizacja struktury: Wapń jest integralnym składnikiem hydroksyapatytu, który stanowi znaczną część macierzy kostnej. W ten sposób wapń integruje się z kolagenem, wspierając jego prawidłową, mocną strukturę.
>Magazynowanie wapnia: Kości są głównym magazynem wapnia w organizmie. W przypadku niedoboru, wapń może być uwalniany z kości, co pokazuje, jak silnie są one powiązane ze szkieletem kolagenowym, na którym opiera się struktura kostna.
>Stymulacja produkcji kolagenu: Niektóre formy wapnia, takie jak hydroksyapatyt wapnia (CaHA), stosowane w medycynie estetycznej, mają zdolność stymulowania produkcji nowego kolagenu, co przyczynia się do poprawy jędrności i elastyczności skóry.
Nie wiem czy w sklepie Dan-vit u Admina jest jeszcze książka "Kuchnia i medycyna" autorstwa Aleksandrowicza i Gumowskiej.
Jeśli jest to kup i przeczytaj.
Stoi tam jak wół, że im więcej wapnia w żywności, tym drastyczniej wzrasta zapotrzebowanie na magnez, cynk i ktoś kto przyjmuje dużo wapnia robi sobie kuku.
Już 1000 mg na dobę to problem dla wyjałowionego organizmu.
Tak więc nie trudno pojąć jakie szkody wywołuje permanentny nadmiar wapnia w pożywieniu.
Nie będę cytował tu fragmentów z tej książki, bo nie jest ani droga ani nie jest to też cegła z tysiącem stron.
Można przeczytać w jeden wieczór.
Może przestaniesz pisać takie głupoty, które każdy może w necie w 30 sekund wyszukać.
Robisz to tylko żeby utwierdzić się w swojej bzdurnej teorii, że worek wapnia na tydzień zapewni długie życie w zdrowiu, szczęściu i pomyślności, bo jest akurat odwrotnie.
Po drugie ktoś mało rozgarnięty może skorzystać z twoich genitalnych rad, a jeśli przyjmuje beta blokery albo glikozydy nasercowe, to zafunduje sobie prędzej czy później wizytę na oiomie.
I to w przypadku kiedy ktoś będzie świadkiem tego że pikawa mu zwariuje i zdąży zadzwonić po pogotowie.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Wyniki
Zawał mięśnia sercowego zgłaszano częściej w grupie wapnia niż w grupie placebo (45 zdarzeń u 31 kobiet w porównaniu z 19 zdarzeniami u 14 kobiet, P=0,01). Złożony punkt końcowy zawał mięśnia sercowego, udar mózgu lub nagły zgon również występował częściej w grupie wapnia (101 zdarzeń u 69 kobiet w porównaniu z 54 zdarzeniami u 42 kobiet, P=0,008). Po ocenie zawał mięśnia sercowego nadal występował częściej w grupie wapnia (24 zdarzenia u 21 kobiet w porównaniu z 10 zdarzeniami u 10 kobiet, ryzyko względne 2,12, 95% przedział ufności 1,01 do 4,47). W przypadku złożonego punktu końcowego zweryfikowano 61 zdarzeń u 51 kobiet w grupie wapnia i 36 zdarzeń u 35 kobiet w grupie placebo (ryzyko względne 1,47, 0,97 do 2,23). Po dodaniu niezgłoszonych zdarzeń z krajowej bazy danych przyjęć do szpitali w Nowej Zelandii, względne ryzyko zawału mięśnia sercowego wyniosło 1,49 (0,86 do 2,57), a ryzyko złożonego punktu końcowego 1,21 (0,84 do 1,74). Odpowiednie wskaźniki częstości występowania zdarzeń wyniosły 1,67 (95% przedziały ufności 0,98 do 2,87) i 1,43 (1,01 do 2,04); wskaźniki częstości zdarzeń: placebo 16,3/1000 osobolat, wapń 23,3/1000 osobolat. W przypadku udaru mózgu (wliczając niezgłoszone zdarzenia) względne ryzyko wyniosło 1,37 (0,83 do 2,28), a wskaźnik częstości występowania 1,45 (0,88 do 2,49).
Blisko dwukrotnie wieksza ilość zawałów, a to tylko 1000 mg wapnia dodatkowo.
Taka sama korelacja jest choćby w przypadku udarów.
RAWO nadal twierdzisz, że jedzenie wapna łyżkami to panaceum?
Średnia zdolność wydalanie wapnia przez organizm jest niższa niż 1000 mg.
Mówię tu o wydalaniu z moczem, kałem i tej niewielkiej ilości wydalanej przez skórę.
U osób spożywających dużą ilość wapnia wydalana jest wyższa ilość wapnia i zawsze jest uznawana przez zdrowy organizm jako nadmiar.
Ten mechanizm jest niezbędny do utrzymania homeostazy.
Kiedy ten mechanzm szwankuje, a dostarcza się dużej ilości wapnia, to wapń odkłada się w kankach miekkich, powstają kamice, sztywnieją tętnice.
Wapń jest metalem. Przewodzi impulsy elektryczne.
Odkładając się w mięśniu sercowym zakłóca jego pracę.
Kolokwialnie rzecz ujmując robi takie mikrozwarcia, przepięcia.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Nawet trzeba to mówić.
Oczywiście skrajność w żadną stronę nie jest wskazana.
Swojego czasu był szał na unikanie wapnia, co u takich ludzi jak Kangur wywołało obsesję.
Potem okazało się, że na diecie niskowęglowodanowej badania często wykazują zerowy wynik kakcyfikacji tętnic wieńcowych, co miało zmniejszać ryzyko zawału, udaru itd.
Fiksacja na tym punkcie zmalała, kiedy okazało się że pomimo całkowitego braku kalcyfikacji ¼ tych ludzi z zerowym wynikiem doznaje udaru lub zawału.
Dokładnie tyle samo co u osób u których te wyniki były dużo gorsze.
Mowa o ludziach, którzy byli w podobnym wieku, kiedy dopadł ich zawał lub udar.
Dlatego tak istotne jest weryfikowanie wszystkich informacji.
Lepiej poczekać niż podniecać się od razu, bo po jakimś czasie okazuje się, że nie ma się czym podniecać.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Lis 07, 2025 13:53
Wapń bierze udział w wielu funkcjach, kluczowych dla organizmu ludzkiego. Wszystko przez to, że jest on mediatorem i wpływa bezpośrednio na uwalnianie neuroprzekaźników, hormonów, a także prawidłowe funkcjonowanie enzymów, w tym tych odpowiedzialnych za trawienie pokarmów. Wapń jest konieczny do prawidłowego funkcjonowania amylazy, lipazy, trypsyny, a także pepsyny, czyli bierze udział w trawieniu cukrów, białek, tłuszczy na całej długości układu pokarmowego. Jakiekolwiek zaburzenie tego procesu może przyczyniać się do powstania objawów dyspeptycznych (niestrawności)
Amylaza to enzym trawienny, który rozkłada złożone węglowodany, takie jak skrobia, na prostsze cukry, ułatwiając ich przyswajanie.
Wydzielanie: Enzym ten jest wydzielany przez:
Trzustkę (amylaza trzustkowa) do dwunastnicy.
Ślinianki (amylaza ślinowa, zwana też ptaliną) do jamy ustnej.
Lipaza to grupa enzymów trawiennych, głównie trzustkowych, która rozkłada tłuszcze na mniejsze cząsteczki, ułatwiając ich wchłanianie i jest ważna dla utrzymania przepuszczalności błon komórkowych.
Miejsce działania: Enzym działa w dwunastnicy, gdzie rozrywa wiązania peptydowe po karboksylowej stronie argininy lub lizyny.
Trypsyna to enzym trawienny wytwarzany przez trzustkę, który rozkłada białka w jelicie cienkim. Wytwarzana jest w nieaktywnej formie (trypsynogen), która w dwunastnicy ulega aktywacji przez inny enzym – enterokinazę. Trypsyna odgrywa również kluczową rolę w aktywacji innych proenzymów trzustkowych
Pepsyna to enzym trawienny, który rozkłada białka na mniejsze peptydy i aminokwasy w żołądku, co umożliwia dalsze trawienie i wchłanianie w jelicie cienkim.
Aktywacja: W komórkach żołądka produkowany jest nieaktywny pepsynogen. Kwas solny zawarty w soku żołądkowym przekształca go w aktywną pepsynę.
Zastosowanie: Preparaty z pepsyną stosuje się w leczeniu niedokwaśności żołądka, nieżytu żołądka i braku łaknienia, aby wspomóc trawienie białek.
Nawet trzeba to mówić.
Oczywiście skrajność w żadną stronę nie jest wskazana.
podniecać.
Oczywiscie, ze trzeba napisalem to ironicznie, bo RAW0+ to zignoruje jak kazdy kto sobie uczynil bozka z jakiegos elementu i pozostanie gluchy na wszelkie argumenty. Zostal wyznawca wapniowego boga i teraz robi os wokol tego a organizm tak nie dziala. bo bylo pewne, ze napisze tak
RAW0+ napisał/a:
Wapń bierze udział w wielu funkcjach, kluczowych dla organizmu ludzkiego.
A przeciez zamiast wapnia mozna wstawic po kolei kazdy mikro i makro element i napisac
"magnez bierze udział w wielu funkcjach, kluczowych dla organizmu ludzkiego"
"potas bierze udział w wielu funkcjach, kluczowych dla organizmu ludzkiego"
"fosfor bierze udział w wielu funkcjach, kluczowych dla organizmu ludzkiego"
itp itd
..i bedzie to prawda. Magnez kontroluje iles tam przemian DNA i tak po kolei. Ale tak to jest z wyznawcami religii monoteistycznych, nie chca miec wielu bozkow tylko jednego
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Sob Lis 15, 2025 17:01
Wapń i dopamina są ze sobą powiązane, ponieważ wapń jest niezbędny do przekazywania sygnałów nerwowych, w tym tych związanych z dopaminą, która jest neuroprzekaźnikiem odpowiedzialnym m.in. za motywację i kontrolę ruchu. Wapń odgrywa fundamentalną rolę w procesie, w którym komórki nerwowe uwalniają dopaminę do przestrzeni synaptycznej, co pozwala na jej przekazywanie.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Lis 18, 2025 18:57
Wapń odgrywa kluczową rolę w metabolizmie glukozy, wpływając na funkcjonowanie komórek beta trzustki wydzielających insulinę oraz na komórki mięśniowe i tkankę tłuszczową reagujące na insulinę.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Lis 18, 2025 20:03
Najwięcej wapnia organizm traci na skutek nadmiernego spożycia soli.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Lis 18, 2025 20:35
Testosteron i wapń są ze sobą powiązane, ponieważ testosteron wpływa na metabolizm kostny, zwiększając gęstość mineralną kości i zatrzymywanie wapnia w organizmie, podczas gdy jego niedobór może prowadzić do osłabienia kości i wzrostu ryzyka osteoporozy. Z drugiej strony, wysoki poziom wapnia może wspierać zwiększenie poziomu testosteronu u dorosłych mężczyzn.
Testosteron a wydalanie wapnia: Badania wskazują, że testosteron może zwiększać wydalanie wapnia z moczem, hamując jednocześnie w nerkach ekspresję białek odpowiedzialnych za jego transport.
Najwięcej wapnia organizm traci na skutek nadmiernego spożycia soli.
A jakie to jest nadmierne spożycie soli? 1 gram 5, 10?
Organizm wydala więcej wapnia po spożyciu białka, magnezu, cynku, żelaza, miedzi.
Wniosek z tego taki, że nie można jeść nic oprócz wapnia.
Dla grypy krwi 0 wapno gaszone.
Raw0 chyba pozazdroscil radosnej tworczosci marcinowi, bo zaczyna produkowac podobne banialuki. Z jednej strony pisze "badania wskazuja" , bez podawania tych badan, co sugeruje przeklejke z jakiegos medonetu a z drugiej rzuca argumenty rodem "od wiejskiej baby"
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Raw0 chyba pozazdroscil radosnej tworczosci marcinowi, bo zaczyna produkowac podobne banialuki. Z jednej strony pisze "badania wskazuja" , bez podawania tych badan, co sugeruje przeklejke z jakiegos medonetu a z drugiej rzuca argumenty rodem "od wiejskiej baby"
Aż dziwne, że nie przeszedł jeszcze do chwytliwych haseł typu - wapń pełni kluczową rolę w erekcji.
Obaj z Marcinem lubią takie podkreślanie, że coś pełni kluczową rolę, albo że ma potężne działanie.
Jeśli coś ma wielkie znaczenie, to nie trzeba tego sztucznie pompować gadką dla niezbyt rozgarniętych.
Jeśli ma göwniane znaczenie, to żadne przymiotniki tego nie zmienią.
Obaj z Marcinem lubią takie podkreślanie, że coś pełni kluczową rolę, albo że ma potężne działanie.
Ja tak uważam apropo dużych dawek witaminy c że to potęzny efekt zdrowotny. Jednak różnie sie od RAWO+ że mówie że wiele substancji ma dobre/potężne działanie i jest potrzebna zwłaszcza witaminy i minerały albo omega 3 a nie że "tylko" jeden jedyny wapń.
Obaj z Marcinem lubią takie podkreślanie, że coś pełni kluczową rolę, albo że ma potężne działanie.
Ja tak uważam apropo dużych dawek witaminy c że to potęzny efekt zdrowotny. Jednak różnie sie od RAWO+ że mówie że wiele substancji ma dobre/potężne działanie i jest potrzebna zwłaszcza witaminy i minerały albo omega 3 a nie że "tylko" jeden jedyny wapń.
Pozdrawiam
Marcin
Jednym potężnym efektem dużych dawek, była w twoim przypadku potężna sraczka.
Dodawanie takich przymiotników jak potężny, cudowny itp do substancji produkowanych przemysłowo z różnego rodzaju badziewia jest idiotyczne i infantylne.
Nie widzisz w tym śmieszności, bo z jakichś względów jakaś siła wyższa uznała, że masz się zatrzymać w rozwoju.
Dzięki temu dotrwałeś do tego etapu na którym jesteś.
Moim skromnym zdaniem to najbardziej prawdopodobne.
Czystość witaminy jest potwierdzona badaniami testami laboratoryjnymi więc pijesz praktycznie czysta witamine c bez dodatków.I nie musi być wcale produkowana ze śmieci a nawet jeśli w łańcuchu produkcji jest coś nienajlepszego to jak pisałem nie ma to znaczenia bo witamina c jest czysta bez dodatków w efekcie końcowym.
Pozdrawiam
Marcin
Czystość witaminy jest potwierdzona badaniami testami laboratoryjnymi więc pijesz praktycznie czysta witamine c bez dodatków.I nie musi być wcale produkowana ze śmieci a nawet jeśli w łańcuchu produkcji jest coś nienajlepszego to jak pisałem nie ma to znaczenia bo witamina c jest czysta bez dodatków w efekcie końcowym.
Pozdrawiam
Marcin
Jakie to ma znaczenie, jeśli skutkiem jest sraczka i kamica nerek.
Zjadł byś wszystko o czym by napisali że jest "prozdrowotne".
Nitrogliceryn w bardzo małych dawkach rozszerza naczynia krwionośne.
Spróbuj dawki wielokrotnie większej niż zalecana.
Tak jak w przypadku witaminy C.
Swiadomosc dietetyczna marcina jest ksztaltowana reklamami w telewizji. Reklamuja to on to je
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Grzegorz to prawda "przedawkowywanie" witaminy c prowadzi do kamicy nerkowej co prawda nie na zawsze i nie bardzo szkodliwej ale jednak i zastopowanie suplementacji na pare tygodni to łatwo cofa i nerki nadal dobrze naturalnie normalnie funkcjonują.
Jednak wszystko zależy od dawki.
Na swoim doświadczeniu bo nabawiłem sie kamicy która sie cofneła w 2-3 tygodnie gdy przestałem brać to dawki rzędu powyżej 2g dziennie mogą rzeczywiście powodować odkładanie sie kamieni. A brałem 5-10g dziennie. Nauczony na tym obniżyłem dawke i biore 5g raz na kilka dni tydzień.
Jednak dawki 2g dziennie powinny być dla organizmu bardzo korzystne i nie mają złych efektów.
Dawka 1,5-2g wydaje sie najkorzystniejsza.
Idąc dalej to dawka 80mg zalecana przez medycyne jest o wiele niższa niż te 1500-2000mg. Większa dawka daje wiecej korzyści niż te tylko 80mg.
PS.Przeczyszczenie zaczyna sie od dawki 10g na raz wiec przy niższej dawce nie wystepuje.
Ja biore bo poprawia kondycje skóry co odkryłem 8 lat temu przypadkiem troche. Od tamtej pory ją biore i jestem zadowolony z efektu ogromnie
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Śro Lis 19, 2025 23:45, w całości zmieniany 1 raz
Ja biore bo poprawia kondycje skóry co odkryłem 8 lat temu przypadkiem troche. Od tamtej pory ją biore i jestem zadowolony z efektu ogromnie
Pozdrawiam
Marcin
No to zajebiście. Masz szansę zostać ambasadorką piękna avonu.
Albo jesteś na maksa zniewieściały, albo jesteś jakimś turbogejem, albo transwestytą, bo żaden facet tak nie pisze.
Ja jako młodzież miałem problemy z chorobami skóry i stosowałem tone specyfików leków żeby to wyleczyć. I co miałem jako "prawdziwy facet" według Grzegorza wcale sie nie leczyć tylko być twardym?
Tak samo witamina c poprawia wygląd skóry i jej stan i to jest to samo.
Nawet "prawdziwi" faceci powinni być zdrowi i dbać o wygląd.
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Czw Lis 20, 2025 13:27, w całości zmieniany 1 raz
Boję się, że narobię sobie karmy na rok do przodu, a nie mam gdzie tego przechowywać.
Zresztą jak bym śmiał obrażać byłego mistrza sztuk waliki i legendarnego ratownika wodnego.
Marcin, gdzie Ty byłeś tym ratownikiem, że Ci tak zryło beret? Na farmie Michaela Jacksona?
Ja jako młodzież miałem problemy z chorobami skóry i stosowałem tone specyfików leków żeby to wyleczyć. I co miałem jako "prawdziwy facet" według Grzegorza wcale sie nie leczyć tylko być twardym?
Tak samo witamina c poprawia wygląd skóry i jej stan i to jest to samo.
Nawet "prawdziwi" faceci powinni być zdrowi i dbać o wygląd.
Pozdrawiam
Marcin
To się nie zgadza z twoimi wcześniejszymi opisami, w których jako młodzieniec byłeś super zdrowym skrzyżowaniem Van Damma i Schwarzennegra.
Masz fantazję jak Andersen.
Byłem to prawda wysportowany i zdrowy poza wyjątkiem właśnie problemami z młodzieńczymi chorobami skóry.Od tego zaczeło sie interesowanie zdrowiem żeby pokonać te problemy.
Co do tej narracji byciu ""prawdziwym facetem" to tak samo można w ogóle nie leczyć żadnych chorób bo sie jest twardzielem. A jednak faceci też sie leczą.
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Czw Lis 20, 2025 13:54, w całości zmieniany 1 raz
Ja jako młodzież miałem problemy z chorobami skóry i stosowałem tone specyfików leków żeby to wyleczyć. I co miałem jako "prawdziwy facet" według Grzegorza wcale sie nie leczyć tylko być twardym?
Tak samo witamina c poprawia wygląd skóry i jej stan i to jest to samo.
Nawet "prawdziwi" faceci powinni być zdrowi i dbać o wygląd.
Pozdrawiam
Marcin
To się nie zgadza z twoimi wcześniejszymi opisami, w których jako młodzieniec byłeś super zdrowym skrzyżowaniem Van Damma i Schwarzennegra.
Masz fantazję jak Andersen.
Ja nie wierze nawet w to, ze marcin ma 38 lat, stawiam, ze to jakis gimnazjaalista sie wyglupia i robi beke z nas "dziadersow". Moze nudzi sie na lekcjach...
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Byłem to prawda wysportowany i zdrowy poza wyjątkiem właśnie problemami z młodzieńczymi chorobami skóry.Od tego zaczeło sie interesowanie zdrowiem żeby pokonać te problemy.
Co do tej narracji byciu ""prawdziwym facetem" to tak samo można w ogóle nie leczyć żadnych chorób bo sie jest twardzielem. A jednak faceci też sie leczą.
Pozdrawiam
Marcin
Twoja wczesniejsza wersja była inna.
Nie wspomniałeś nigdy wcześniej o rzekomych problemach ze skórą.
A to mocno podejrzane, bo nawet czyraka na zadku rozdmuchałeś na forum tak jakbyś był w stanie terminalnym.
Samych wersji o tym co spowodowało, że zainteresowałeś się zdrowiem, było już kilkadziesiąt. Ta jest równie wiarygodna jak reszta wersji.
Ja nie wierze, ze bedac wysportowanym i majac swiadomosc profitow z tego plynacych ktos moze swiadomie sie zatuczyc i zrzucac to na karb "zaburzen energetycznych". Kazdy kto byl wysportowany wie, ze wystarczy wrocic do starych sportowych zwyczajow a nie mamic sie leczeneim energia. Ja tego nie kupuje
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Nigdy nie mówiłem inaczej nie było sprzecznych wersji.
Pozdrawiam
Marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Czw Lis 20, 2025 16:55, w całości zmieniany 8 razy
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Lis 21, 2025 15:41
Wapń i hormony
Wapń i hormony są ze sobą ściśle powiązane, ponieważ hormony, takie jak parathormon (PTH) i kalcytonina, regulują jego poziom we krwi, a sam wapń jest niezbędny do prawidłowego wydzielania wielu hormonów. Parathormon podnosi poziom wapnia we krwi, mobilizując go z kości, zwiększając jego wchłanianie w nerkach i jelitach, podczas gdy kalcytonina obniża poziom wapnia. Zaburzenia w produkcji tych hormonów prowadzą do niedoboru lub nadmiaru wapnia, co może mieć negatywny wpływ na organizm.
Jak hormony wpływają na wapń
* Parathormon (PTH): Hormon przytarczyc. Gdy stężenie wapnia spada, produkcja PTH wzrasta, aby podnieść poziom wapnia we krwi.
* Kalcytonina: Hormon produkowany przez tarczycę. Gdy stężenie wapnia we krwi rośnie, produkcja kalcytoniny jest stymulowana, co przyczynia się do obniżenia poziomu wapnia.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pią Lis 21, 2025 15:43, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Sob Lis 22, 2025 16:38
Wapń (Ca²⁺) odgrywa kluczową rolę w funkcjonowaniu naczyń limfatycznych, głównie poprzez regulację ich skurczów i napięcia ścian. Prawidłowe stężenie jonów wapnia jest niezbędne dla efektywnego transportu limfy w organizmie.
Główne aspekty wpływu wapnia na naczynia limfatyczne:
Skurcze mięśni gładkich: Ściany naczyń limfatycznych zawierają mięśnie gładkie. Podobnie jak w innych typach mięśni, jony wapnia są fundamentalnym elementem mechanizmu skurczu tych komórek. Wzrost stężenia Ca²⁺ w cytoplazmie komórek mięśniowych inicjuje skurcz, co jest kluczowe dla rytmicznej, perystaltycznej aktywności naczyń limfatycznych (tzw. limfangionów), która napędza przepływ limfy.
Regulacja napięcia ścian naczyń: Wapń wpływa na elastyczność i napięcie ścian naczyń limfatycznych. Zapewnienie odpowiedniego napięcia jest istotne dla zapobiegania nadmiernemu rozszerzaniu się naczyń i utrzymania prawidłowego ciśnienia w układzie limfatycznym.
Przepuszczalność naczyń: Istnieją leki, takie jak dobezylan wapnia, które działają na naczynia włosowate i limfatyczne, zmniejszając ich przepuszczalność i redukując obrzęki. To wskazuje na udział wapnia w utrzymaniu integralności i funkcji barier naczyniowych.
Procesy odpornościowe: Układ limfatyczny jest centralnym elementem odpowiedzi immunologicznej. Jony wapnia pełnią funkcję wtórnego przekaźnika sygnału w komórkach układu odpornościowego, w tym limfocytach T, regulując ich aktywację i funkcje.
Podsumowując, wapń jest niezbędny dla motoryki (zdolności do skurczów) naczyń limfatycznych, co umożliwia prawidłowy transport limfy, a tym samym prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego oraz odprowadzanie nadmiaru płynów i produktów przemiany materii z tkanek. Zaburzenia gospodarki wapniowej mogą potencjalnie wpływać na efektywność działania tego układu.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Lis 23, 2025 19:27
Szczawiany to organiczne związki chemiczne będące solami oraz estrami kwasu szczawiowego. Zwykle są bardzo trudno rozpuszczalne w wodzie, a ich nadmiar w organizmie prowadzi do rozwoju stanów chorobowych. W związku z tym zaliczono je do substancji antyżywieniowych.
Szczawiany szczególnie obficie występuje w szczawiu, rabarbarze i szpinaku, w dużej ilości można je znaleźć również w botwinie, burakach, herbacie oraz kawie. Kwas szczawiowy może również stanowić produkt końcowy metabolizmu, np. kwasu askorbinowego czy białek. Nadmierne spożywanie szczawianów może doprowadzić do wielu dolegliwości związanych z zaburzeniami bilansu wapnia w organizmie. Szczególnie niebezpieczne jest tworzenie się kamieni nerkowych. Sugeruje się nawet, że aż około 75% kamieni nerkowych utworzonych jest ze szczawianu wapnia.
Najlepszym sposobem, aby ograniczyć ilość szczawianów w organizmie, jest kontrola ilości spożywanych produktów bogatych w te związki. Istnieje jednak także kilka innych metod. Jedną z nich jest obróbka termiczna roślinnych produktów spożywczych. Uznaje się, że gotowanie umożliwia redukcję ilości szczawianów aż o połowę, o ile proces ten odbywa się tradycyjnie w wodzie, a nie na parze. Dzieje się tak, ponieważ pod wpływem wysokiej temperatury szczawiany są wypłukiwane do wody, w której się gotują. Innym sposobem może być jednoczesne spożywanie wapnia wiążącego wolne szczawiany.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Nie Lis 23, 2025 19:28, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Lis 28, 2025 17:32
Wapń zmniejsza przepuszczalność ścian naczyń krwionośnych, dzięki czemu wykazuje działanie przeciwwysiękowe, przeciwobrzękowe, przeciwalergiczne i przeciwzapalne.
Jak działa wapń na objawy alergii? Zmniejsza przepuszczalność naczyń: Jony wapnia wpływają na komórki śródbłonka naczyń krwionośnych, co sprawia, że są one mniej przepuszczalne. Dzięki temu redukuje obrzęki i zaczerwienienia.
Wsparcie w łagodzeniu objawów: Wspomniane działanie sprawia, że wapń może być pomocny w przypadku objawów takich jak:
Pokrzywka
Świąd
Łzawienie
Katar
Obrzęk po ukąszeniu owada
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pią Lis 28, 2025 17:35, w całości zmieniany 2 razy
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Lis 28, 2025 17:45
Wapń nie ma negatywnego wpływu na funkcje poznawcze
Wbrew wcześniejszym obawom suplementy wapnia nie zwiększają ryzyka demencji u starszych kobiet – ogłosili naukowcy z Australii. To dobra informacja dla osób, które przyjmują takie preparaty w celu zapobiegania osteoporozie.
Badacze z Edith Cowan University, Curtin University oraz University of Western Australia przez prawie 15 lat obserwowali ponad 1400 uczestniczek i nie stwierdzili żadnych negatywnych skutków przyjmowania wapnia dla funkcji poznawczych.
Przeczy to wcześniejszym doniesieniom łączącym ten składnik z pogorszeniem zdrowia mózgu u kobiet w wieku podeszłym.
– Suplementy wapnia są często zalecane w profilaktyce i leczeniu osteoporozy, która jest w tej grupie wiekowej bardzo częsta. Ponieważ inne badania sugerowały, że mogą negatywnie wpływać na funkcje poznawcze, szczególnie w kontekście demencji, było to niepokojące dla pacjentek i lekarzy. Nasze wyniki przynoszą im uspokojenie – powiedziała jedna z autorek badania Negar Ghasemifard.
Jak dodał jej współpracownik dr Marc Sim, nawet po uwzględnieniu takich czynników, jak sposób odżywiania, styl życia czy predyspozycje genetyczne, wyniki nie uległy zmianie.
– Wcześniejsze doniesienia, sugerujące związek między wapniem a ryzykiem demencji, miały charakter czysto obserwacyjny. Nasze badanie, w przeciwieństwie do nich, stanowi analizę danych z pięcioletniego, podwójnie ślepego, randomizowanego badania klinicznego z placebo, dotyczącego zapobiegania złamaniom. Choć nadal mieści się w obszarze epidemiologii, jego konstrukcja znacznie ogranicza ryzyko wystąpienia niekontrolowanych czynników zakłócających – wyjaśnił.
Jego zdaniem wiarygodność wyników dodatkowo wzmacnia także fakt, że obserwacje uczestniczek trwały aż 14,5 roku.
Autorzy zaznaczają, że nie wiadomo jeszcze, czy ich ustalenia można przełożyć na inne grupy, np. starszych mężczyzn lub kobiety, które zaczynają suplementację we wcześniejszym okresie życia. Aby to stwierdzić, konieczne są kolejne badania kliniczne z udziałem różnych populacji, obejmujące zarówno suplementację samego wapnia, jak i w połączeniu z witaminą D.
Artykuł na ten temat ukazał się w czasopiśmie „The Lancet Regional Health - Western Pacific” w październiku 2025 Lancet
Link do polskiego omówienia artykułu w Lancecie
link
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Sob Gru 06, 2025 16:55
Wapń a antyoksydacja
Wapń odgrywa kluczową rolę w systemie obronnym organizmu przed stresem oksydacyjnym, wspierając aktywność enzymów antyoksydacyjnych (np. dysmutazy ponadtlenkowej) i zmniejszając peroksydację lipidów w błonach komórkowych.
Rola wapnia w obronie antyoksydacyjnej:
1. Wzmacnia enzymy antyoksydacyjne: Jony wapnia (Ca2+) zwiększają aktywność naturalnych enzymów w komórkach, które neutralizują wolne rodniki.
2. Chroni błony komórkowe: Pomaga zmniejszać utlenianie lipidów w błonach, zapobiegając ich uszkodzeniu.
Wapń sam w sobie nie jest antyoksydantem endogennym (wytwarzanym przez organizm, jak glutation czy katalaza), ale jest niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania wielu procesów komórkowych, w tym tych związanych z obroną przed stresem oksydacyjnym; pełni rolę modulatora w układzie antyoksydacyjnym, wpływa na aktywność enzymów i sygnalizację komórkową, która reguluje produkcję własnych przeciwutleniaczy, a jego niedobór może osłabiać naturalną zdolność organizmu do neutralizacji wolnych rodników, dlatego jest ważny dla równowagi antyoksydacyjnej.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Sob Gru 06, 2025 17:00, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Gru 10, 2025 16:02
Jak wapń wpływa na serotoninę i nastrój:
1. Synteza: Wapń pomaga w przemianach chemicznych, które zamieniają prekursor tryptofan w serotoninę.
2. Równowaga: Zbilansowana dieta, która zapewnia odpowiednie ilości wapnia i innych witamin, jest najlepszym sposobem na optymalizację poziomu serotoniny, poprawiając nastrój.
Podsumowanie:
Wapń jest ważnym kofaktorem w procesie syntezy serotoniny (neuroprzekaźnika szczęścia) w mózgu i jelitach, co oznacza, że jest niezbędny, by organizm mógł ją wyprodukować, a jego odpowiedni poziom wspiera dobry nastrój i może chronić przed depresją. Badania pokazują, że osoby starsze suplementujące wapń rzadziej chorują na depresję, co sugeruje związek wapnia z regulacją nastroju.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Gru 11, 2025 17:55
W organizmie dorosłego człowieka znajduje się średnio od 900 do 1300 gramów (czyli około 1–1,3 kg) wapnia, z czego aż 99% jest zmagazynowane w kościach i zębach, a tylko 1% bierze udział w procesach metabolicznych, mięśniowych i nerwowych. Noworodek ma go znacznie mniej (20-30g), a ilość ta wzrasta wraz z wiekiem.
Przy osteoporozie ubytek masy kostnej jest znacznie szybszy niż normalnie, osiągając od 2% do 5% rocznie (lub nawet więcej), w porównaniu do fizjologicznej utraty 0,5-1% minerałów po 40 roku życia, co prowadzi do osłabienia kości i zwiększonego ryzyka złamań
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Czw Gru 11, 2025 17:58, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Gru 17, 2025 16:27
Wapń i tłuszcz mają złożony związek: nadmiar tłuszczu w diecie może ograniczać wchłanianie wapnia, ale z drugiej strony, odpowiednia podaż wapnia wspomaga metabolizm, redukcję tkanki tłuszczowej i pomaga w kontroli wagi, głównie przez regulację procesów odkładania tłuszczu i termogenezy, co jest kluczowe podczas odchudzania.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Gru 19, 2025 16:48
Wapń a glukoneogeneza
Glukoneogeneza to proces metaboliczny, w którym organizm produkuje glukozę z substancji niewęglowodanowych, takich jak aminokwasy, mleczan i glicerol, głównie w wątrobie i nerkach. Jest kluczowy dla utrzymania stałego poziomu cukru we krwi, zwłaszcza podczas głodu, wysiłku fizycznego lub niskowęglowodanowej diety, zapewniając energię dla mózgu i innych tkanek, gdy glukoza z pożywienia jest niedostępna.
Jony wapnia (𝐶𝑎2+) odgrywają kluczową rolę w regulacji glukoneogenezy (produkcji glukozy z substancji niebędących węglowodanami) poprzez działanie jako drugi przekaźnik, często współpracując z hormonami, takimi jak glukagon i katecholaminy (np. noradrenalina), aby zwiększyć poziom glukozy wewnątrzkomórkowej 𝐶𝑎2+. Poziomy glukozy, które następnie stymulują syntezę glukozy w wątrobie i nerkach, wpływając na kluczowe enzymy i transport substratów. Wzrost stężenia cytozolu 𝐶𝑎2+ wzmacnia tę ścieżkę, podczas gdy wyczerpanie wapnia może hamować glukoneogenezę stymulowaną kwasami tłuszczowymi, co dowodzi bezpośredniego związku między sygnalizacją wapniową a produkcją glukozy w organizmie.
Jak wapń wpływa na glukoneogenezę:
1. Sygnalizacja hormonalna: Hormony, które promują glukoneogenezę (jak glukagon i noradrenalina) powodują wzrost stężenia wolnego wapnia wewnątrzkomórkowego, co bezpośrednio stymuluje produkcję glukozy.
2. Aktywacja enzymów: 𝐶𝑎2+może aktywować lub modulować kluczowe enzymy glukoneogenezy, takie jak fruktozo-1,6-bisfosfataza (pośrednio) i wpływać na szlaki metaboliczne, takie jak cykl TCA .
3. Transport substratów: Wapń wpływa na transport substratów (takich jak pirogronian) przez błony mitochondrialne, co jest etapem ograniczającym szybkość glukoneogenezy.
4. Interakcja z kwasami tłuszczowymi: 𝐶𝑎2+ jest niezbędny, aby kwasy tłuszczowe (takie jak oktanian) mogły skutecznie stymulować glukoneogenezę z mleczanu w wątrobie.
Kluczowe przykłady:
• Wątroba: W wątrobie wapń zwiększa produkcję glukozy, szczególnie gdy jest stymulowany przez hormony, często poprzez wpływ na stan redoks i przepływ substratów.
• Nerki: W kanalikach nerkowych zwiększone stężenie wapnia pozakomórkowego nasila również glukoneogenezę, a działanie parathormonu zależy od obecności wapnia.
W istocie, zwiększony poziom wapnia w cytozolu działa jak pozytywny sygnał, zwiększając zdolność wątroby i nerek do wytwarzania glukozy z prekursorów, łącząc homeostazę mineralną z metabolizmem węglowodanów.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Sob Gru 20, 2025 14:26
Siarka i wapń to kluczowe makroelementy w organizmie, często występujące razem, choć wapń jest znacznie liczniejszy. Siarka wspiera wchłanianie wapnia (i magnezu), buduje białka (kolagen, keratyna) dla zdrowia stawów, skóry, włosów i paznokci, ma działanie przeciwzapalne i wspiera detoksykację, zaś wapń jest fundamentem kości (99%), odpowiada za krzepnięcie krwi, skurcze mięśni i układ nerwowy, a siarka pomaga w jego przyswajaniu, tworząc synergię między nimi, ważną dla całego szkieletu i tkanki łącznej. Siarka oprócz wapnia ułatwia także przyswajanie magnezu z pożywienia.
Bo generalnie wszystkie mikro i makro elementy sa kluczowe, jakby nie byly, to by ich nie bylo w skladzie molekularnym czlowieka. Brak czy nadmiar jakiegokolwiek z nich ma konsekwencje dla stanu zdrowia.
Zagadka w tym wszystkim jest tylko dlaczego Rawo ubzdural sobie, ze akurat wapn jest najbardziej kluczowym i najwazniejszym z nich. Rownie dobrze mozna wziac na cel magnez czy potak i udowadniac takie same racej
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Wto Gru 23, 2025 12:34
Gipsu nie trzeba odkrywać, jest od dawna w pieczywie jednym z polepszaczy.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Gru 24, 2025 11:22
Wapń a skoki insulinowe*
Wapń odgrywa kluczową rolę w regulacji poziomu glukozy we krwi i wydzielaniu insuliny. Odpowiednie spożycie wapnia w diecie wiąże się z lepszą kontrolą glikemii i zmniejszonym ryzykiem rozwoju insulinooporności oraz cukrzycy typu 2.
Mechanizm działania
Wydzielanie insuliny: Napływ jonów wapnia do komórek beta trzustki jest niezbędny do uwolnienia insuliny zgromadzonej w pęcherzykach wydzielniczych (egzocytozy). Zmiany w stężeniu wewnątrzkomórkowego wapnia przekładają się na pulsacyjne uwalnianie insuliny.
Wrażliwość na insulinę: Badania sugerują, że optymalne spożycie wapnia może zmniejszać magazynowanie tłuszczu w komórkach tłuszczowych i stymulować lipolizę, co pośrednio przyczynia się do poprawy wrażliwości tkanek na insulinę.
Niedobór a ryzyko: Niski poziom wapnia w surowicy krwi wiąże się z wyższym ryzykiem rozwoju cukrzycy typu 2.
*Skoki insulinowe to naturalna reakcja organizmu na wzrost poziomu cukru we krwi, zazwyczaj po posiłkach, gdzie trzustka wydziela insulinę, aby pomóc glukozie dostać się do komórek. Gwałtowne skoki powodują produkty o wysokim indeksie glikemicznym (cukier, białe pieczywo), a ich objawy to zmęczenie, zawroty głowy, głód, drażliwość, bóle głowy i drżenie rąk. Długotrwałe lub nieprawidłowe skoki mogą prowadzić do hiperinsulinemii i insulinooporności, co sprzyja otyłości i innym problemom metabolicznym, dlatego ważne jest unikanie gwałtownych wahań cukru poprzez dietę i styl życia.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Śro Gru 24, 2025 11:24, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Gru 24, 2025 11:33
Wapń a glikacja*
Relacja między wapniem a glikacją jest dwukierunkowa: odpowiednia podaż wapnia może pomagać w obniżaniu poziomu produktów glikacji, podczas gdy same produkty glikacji (AGEs) negatywnie wpływają na gospodarkę wapniową i zdrowie kości.
1. Wpływ wapnia na proces glikacji
Badania naukowe z 2024 i 2025 roku wskazują, że zwiększone spożycie wapnia może bezpośrednio redukować markery glikacji w organizmie:
>Obniżenie poziomu AGEs: Zwiększenie podaży wapnia (np. z chudego mleka) u osób z cukrzycą typu 2 i nadwagą prowadzi do obniżenia stężenia zaawansowanych produktów końcowych glikacji (AGEs) w surowicy.
>Poprawa profilu metabolicznego: Wyższa podaż wapnia obniża stosunek AGEs do ich rozpuszczalnych receptorów (sRAGE), co wiąże się z lepszą kontrolą metaboliczną, w tym niższym poziomem trójglicerydów i cholesterolu.
>Regulacja glikemii: Wapń wspiera zapobieganie zespołowi metabolicznemu i otyłości, co pośrednio ogranicza proces glikacji poprzez lepszą kontrolę poziomu glukozy we krwi.
2. Wpływ glikacji na gospodarkę wapniową
Z kolei nagromadzenie produktów glikacji (AGEs) ma destrukcyjny wpływ na procesy zależne od wapnia:
>Zaburzenia w sercu: AGEs upośledzają sygnały wapniowe w kardiomiocytach (komórkach serca), co może prowadzić do dysfunkcji serca w przebiegu kardiomiopatii cukrzycowej.
>Osłabienie kości: Glikacja kolagenu w kościach hamuje ich mineralizację i zaburza odkładanie minerałów, co znacząco zmniejsza wytrzymałość mechaniczną kośćca.
>Sygnalizacja komórkowa: AGEs mogą hamować transport wapnia wewnątrz komórek śródbłonka, co wpływa na zdrowie naczyń krwionośnych.
*Glikacja to naturalny proces chemiczny polegający na wiązaniu się cząsteczek cukru (glukozy lub fruktozy) z białkami (takimi jak kolagen i elastyna) lub lipidami bez udziału enzymów. Mechanizm ten prowadzi do powstania szkodliwych substancji zwanych AGEs (ang. Advanced Glycation End-products), które trwale zmieniają strukturę białek w organizmie.
Wpływ glikacji na skórę i organizm
Glikacja jest jednym z głównych mechanizmów starzenia się, ponieważ AGEs kumulują się w tkankach i powodują ich sztywnienie.
>Utrata elastyczności: Sklejone cukrem włókna kolagenu stają się twarde i kruche, co prowadzi do utraty jędrności skóry i opadania owalu twarzy.
>Zmarszczki: Glikacja przyspiesza powstawanie głębokich bruzd i linii mimicznych.
>Pogorszenie kolorytu: Cera staje się szara, matowa, a proces regeneracji komórkowej ulega spowolnieniu.
>Stany zapalne: AGEs wchodzą w interakcje z receptorami w skórze, co może nasilać stany zapalne, suchość i podrażnienia.
Czynniki nasilające proces
Proces glikacji postępuje wraz z wiekiem (widoczne objawy pojawiają się zazwyczaj około 30. roku życia), ale może być przyspieszony przez:
>Dietę bogatą w cukry proste i produkty o wysokim indeksie glikemicznym.
>Ekspozycję na promieniowanie UV (fotostarzenie wzmacnia skutki glikacji).
>Przewlekły stres i palenie tytoniu.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Śro Gru 24, 2025 11:35, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Śro Gru 24, 2025 13:24
To jest piękne rozmywanie tematu cukrzycy i jej powikłań. Żadne duże zwierzęta, w przeciwieństwie do człowieka, po prostu nie jedzą węglowodanów i nie miewają cukrzycy ani jej powikłań. Nawet krowy nie żywią się węglowodanami i nie mają cukrzycy pomimo, że wydalają dużo wapnia z mlekiem.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Gru 28, 2025 09:46
Relacja między wapniem a kwasem gamma-aminomasłowym (GABA) jest kluczowa dla prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, opierając się na mechanizmach sprzężenia zwrotnego:
1. Wapń wyzwala uwalnianie GABA
Jony wapnia są niezbędne do procesu neurotransmisji. Gdy impuls elektryczny dociera do zakończenia neuronu hamującego (GABa-ergicznego), otwierają się kanały wapniowe zależne od napięcia. Napływ wapnia do wnętrza komórki stymuluje pęcherzyki zawierające GABA do połączenia się z błoną i uwolnienia neuroprzekaźnika do szczeliny synaptycznej.
2. GABA reguluje poziom wapnia (efekt hamujący)
Głównym zadaniem GABA jest uspokojenie aktywności neuronów, co dzieje się m.in. poprzez wpływ na gospodarkę wapniową:
*Receptory GABAb: Aktywacja tych receptorów bezpośrednio hamuje kanały wapniowe typu N, co zmniejsza przekaźnictwo synaptyczne i zapobiega nadmiernemu pobudzeniu komórek.
*Receptory GABAa: W dojrzałym układzie nerwowym aktywacja tych receptorów prowadzi do hiperpolaryzacji błony, co utrudnia otwarcie kanałów wapniowych i ogranicza napływ wapnia wywołany przez pobudzający glutaminian.
3. Wapń wpływa na czułość receptorów GABA
Obecność wapnia w odpowiednich stężeniach moduluje to, jak silnie GABA wiąże się ze swoimi receptorami. Przykładowo, jony wapnia mogą działać allosterycznie, zwiększając odpowiedź receptora GABAb na kwas gamma-aminomasłowy.
(Allosteryczny oznacza proces, w którym cząsteczka (efektor) przyłącza się do białka (np. enzymu) w miejscu innym niż centrum aktywne, powodując zmianę kształtu (konformacji) białka, co z kolei zmienia jego aktywność – może ją zwiększyć (aktywacja) lub zmniejszyć (inhibicja). To kluczowy mechanizm regulacji metabolicznej, działający na zasadzie "innej przestrzeni" (z gr. allos "inny", stereos "przestrzeń")
4. Znaczenie w diecie i suplementacji
*Produkcja GABA: Wapń (np. z chlorku wapnia) może stymulować akumulację GABA w niektórych roślinach (np. kiełkach brokułów czy marchwi), co podnosi ich wartość odżywczą.
*Współpraca składników: W suplementach diety mających na celu wyciszenie, GABA często występuje obok magnezu (który jest naturalnym antagonistą wapnia i również wspiera hamowanie neuronów) oraz witaminy B6, niezbędnej do syntezy GABA z kwasu glutaminowego.
Podsumowując: Wapń jest „iskrą”, która pozwala neuronowi uwolnić GABA, natomiast sam GABA działa jako „bezpiecznik”, który blokuje nadmierny napływ wapnia do komórek, chroniąc je przed przestymulowaniem.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Sty 06, 2026 11:01
Odpowiedni poziom wapnia w czerwonych krwinkach pomaga w eliminacji toksycznych metali, jak ołów, przez pompy wapniowo-magnezowe.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Sty 11, 2026 14:46
Działanie wapnia w łagodzeniu bólu
Wapń sam w sobie nie jest typowym środkiem przeciwbólowym, ale odgrywa kluczową rolę w łagodzeniu bólu, zwłaszcza bólu związanego z obrzękami i stanami zapalnymi, dzięki właściwościom przeciwwysiękowym, przeciwobrzękowym, przeciwzapalnym i przeciwalergicznym, a także stabilizuje naczynia krwionośne.
Działanie wapnia w łagodzeniu bólu
1. Zmniejsza obrzęki i stany zapalne: Wapń obniża przepuszczalność naczyń krwionośnych, co redukuje wysięki i obrzęki towarzyszące stanom zapalnym, przynosząc ulgę w bólu.
2. Łagodzi objawy alergii: Działa przeciwalergicznie, co może być pomocne w bólach związanych z reakcjami alergicznymi.
3. Wpływa na układ nerwowo-mięśniowy: Jest niezbędny do prawidłowego przewodnictwa nerwowego i skurczu mięśni; jego niedobór może prowadzić do zaburzeń nerwowo-mięśniowych.
4. Wspiera zdrowie kości: Jako budulec kości, jego odpowiedni poziom zapobiega chorobom takim jak osteoporoza, które są źródłem chronicznego bólu.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pon Sty 12, 2026 11:38
Jakieś 40 lat temu była moda, że doktory w stanach zapalnych podawały wapń z witaminą C. Nie wiem, jak jest teraz. Pewnie rekomenduje się statyny, jako przeciwzapalne, bo wit. C i wapień zbyt proste i za tanie.
JW
PS. Jak by nie patrzył, wszystkie leki wapniowe muszą pochodzić od skał jurajskich. Kłaniają się dolomitowe krasnoludki.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Sty 15, 2026 18:10
Wapń i histamina mają złożoną, kluczową relację, w której wapń reguluje uwalnianie histaminy z komórek tucznych, stabilizując błony komórkowe, aby zapobiec nadmiernym reakcjom alergicznym (zmniejszając swędzenie/wysypki), ale jest również niezbędny do wywołania anafilaktycznego uwalniania histaminy, często w zależności od poziomu pozakomórkowego i pH. Sama histamina, gdy wiąże się z receptorami, powoduje wewnątrzkomórkowe skoki wapnia, które sygnalizują różne reakcje komórkowe, w tym skurcz mięśni gładkich.
Wpływ wapnia na uwalnianie histaminy
Hamowanie: Wapń pomaga stabilizować błony komórek tucznych, hamując uwalnianie histaminy, co zmniejsza objawy alergii, takie jak swędzenie i obrzęk.
Aktywacja (anafilaksja): Wapń pozakomórkowy jest niezbędny do wyzwalania uwalniania histaminy podczas ciężkich reakcji alergicznych (anafilaktycznych), współpracując z innymi sygnałami, takimi jak fosfatydyloseryna.
Zależność od pH: Działanie wapnia może zmieniać się wraz z pH; wyższe pH może wzmacniać działanie hamujące wapnia, sprzyjając jego wiązaniu się z błonami komórkowymi.
Wpływ histaminy na wapń
Skoki stężenia wapnia: Wiązanie histaminy z jej receptorami (takimi jak H1R) powoduje gwałtowny wzrost (skoki) stężenia wapnia wewnątrzkomórkowego, co jest kluczowym sygnałem dla jej działania.
Działanie komórkowe: Sygnały wapniowe wyzwalają różne reakcje komórkowe, takie jak skurcz mięśni dróg oddechowych i proliferacja fibroblastów, przyczyniając się do stanu zapalnego i przebudowy.
Praktyczne implikacje
Nietolerancja histaminy: Odpowiednie spożycie wapnia pomaga ustabilizować komórki tuczne, potencjalnie zmniejszając objawy alergii, i jest często zalecane w dietach o niskiej zawartości histaminy, chociaż badania dotyczące bezpośredniej suplementacji w przypadku objawów są zróżnicowane.
Dieta: Niektóre diety o niskiej zawartości histaminy mogą być ubogie w wapń, dlatego zaleca się spożywanie takich produktów jak tahini, suszone figi lub wzbogacone napoje.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Sty 16, 2026 16:00
Wrocław/ Impuls elektryczny i jon wapnia mogą wspólnie niszczyć raka
Nanosekundowy impuls elektryczny i jon wapnia – te dwa elementy mogą razem stworzyć skuteczną, selektywną i mniej toksyczną niż klasyczne terapie metodę niszczenia komórek nowotworowych. Naukowcy i lekarze z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu stosują nanosekundową elektroporację wapniową.
W przesłanym w piątek przez uczelnię komunikacie napisano, że w testach laboratoryjnych terapia nsCaEP (nanosekundowa elektroporacja wapniowa) wywołała silne uszkodzenia w komórkach raka jelita grubego, także tych opornych na leczenie. "Zdrowe komórki były znacznie mniej wrażliwe – co może sugerować potencjalnie lepszy profil bezpieczeństwa niż w przypadku chemioterapii" – czytamy w komunikacie.
Cytat:
"To jeden z najbardziej obiecujących aspektów CaEP – selektywność działania. Zdrowe komórki, dzięki lepiej funkcjonującym mechanizmom regulacji jonowej i mniejszej podatności na stres metaboliczny, rzeczywiście wykazują większą odporność na działanie CaEP. To może oznaczać, że ta metoda będzie mniej toksyczna niż tradycyjna chemioterapia czy radioterapia, które często uszkadzają także zdrowe tkanki" – powiedziała dr Anna Szewczyk z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, cytowana w komunikacie.
Dodała, że elektroporacja wapniowa (CaEP) już od kilku lat z powodzeniem funkcjonuje jako samodzielna metoda leczenia przeciwnowotworowego, szczególnie w takich krajach jak Dania czy Niemcy.
"Miałam okazję uczestniczyć w zabiegu z zastosowaniem CaEP w leczeniu raka piersi podczas mojego stażu w Kopenhadze w 2016 roku. To doświadczenie utwierdziło mnie w przekonaniu, że jest to metoda nie tylko skuteczna, ale też bezpieczna i relatywnie mało inwazyjna" – powiedziała dr Szewczyk.
Jednym z największych wyzwań terapii nowotworowych są tzw. komórki macierzyste raka. Zespół badawczy zauważył, że elektroporacja nanosekundowa bez wapnia redukuje poziom markera CD133 – charakterystycznego dla tych komórek. Co zaskakujące, obecność wapnia wydawała się ten efekt osłabiać.
"W naszym badaniu zaobserwowaliśmy wyraźną redukcję poziomu markera CD133 po użyciu elektroporacji nanosekundowej (nsEP) – głównie bez obecności wapnia. (...) Planujemy kontynuować badania w tym kierunku, analizując nie tylko ekspresję CD133, ale również zachowanie innych markerów komórek nowotworowych, ich zdolność do odnowy oraz tworzenia kolonii po zastosowaniu zarówno CaEP, jak i nsEP" – zapowiedziała dr Szewczyk.
Zespół z Wrocławia nie zamierza poprzestać na laboratorium – planowane są badania in vivo i dalsze testy kliniczne. Część z nich już ruszyła.
"Nasza jednostka aktywnie działa w kierunku wdrażania elektroporacji wapniowej (CaEP) zarówno do badań przedklinicznych, jak i klinicznych. W tym celu współpracujemy m.in. z weterynarzami z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, testując zastosowanie metody CaEP u zwierząt. W 2019 roku, dzięki współpracy Katedry i Zakładu Biologii Molekularnej i Komórkowej (KiZBMiK), kierowanej przez prof. Julitę Kulbacką, oraz zespołu prof. Wojciecha Kielana z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, po raz pierwszy zastosowano CaEP zgodnie ze schematem ESOPE u pacjentów z rakiem trzustki" - powiedziała dr Szewczyk.
Oceniła, że wyniki badań napawają nadzieją, że dzięki prostym fizycznym zjawiskom – a nie drogim lekom czy inwazyjnym procedurom – uda się wypracować nową jakość w leczeniu chorób nowotworowych. "Nanosekundowy impuls z dodatkiem wapnia może stać się terapią przyszłości: selektywną, bezpieczną i skuteczną nawet tam, gdzie zawodzą klasyczne metody" – podsumowała badaczka.(PAP)
link
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Sty 16, 2026 16:09
Czy wapń może zmniejszyć glutaminolizę* w komórkach rakowych
Tak, wapń odgrywa istotną rolę w regulacji metabolizmu komórek nowotworowych, a najnowsze badania z 2025 roku wskazują na jego potencjał w niszczeniu tych komórek poprzez wpływ na ich procesy wewnętrzne. Relacja między wapniem a glutaminolizą jest złożona i obejmuje kilka mechanizmów:
1] Zaburzenie homeostazy: Gwałtowny napływ jonów wapnia do komórki nowotworowej (np. wywołany impulsem elektrycznym w nowoczesnych terapiach) może prowadzić do destabilizacji jej metabolizmu i ostatecznie do śmierci komórki.
2] Wpływ na enzymy i transport: Glutaminoliza jest kluczowym procesem pozyskiwania energii przez nowotwory. Badania sugerują, że ograniczenie dostępności glutaminy może wpływać na aktywność pompy wapniowej SERCA, co prowadzi do wzrostu poziomu wapnia w cytozolu i aktywacji szlaków sygnałowych (np. CAMKII), które mogą być celem terapeutycznym.
3] Terapie skojarzone: W badaniach z 2025 roku testowane są nanocząsteczki zawierające węglan wapnia (obecny m.in. w skorupkach jaj) wraz z inhibitorami glutaminy, które mają na celu jednoczesne blokowanie metabolizmu glutaminy i modulowanie mikrośrodowiska guza, co skuteczniej hamuje wzrost nowotworu.
*Glutaminoliza to szlak metaboliczny, w którym aminokwas glutamina jest rozkładany, przekształcając się w inne związki, głównie w glutaminian, a następnie dostarczając substraty do cyklu Krebsa (TCA) oraz do syntezy kwasów nukleinowych, białek i innych ważnych cząsteczek w komórce, zwłaszcza w szybko rosnących komórkach nowotworowych. Jest to kluczowy proces dostarczający energii i budulca, często działający równolegle z glikolizą.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pią Sty 16, 2026 16:11, w całości zmieniany 3 razy
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Sty 22, 2026 16:40
Wapń a usuwanie toksyn z mózgu podczas snu
W 2026 roku badania potwierdzają, że procesy zachodzące w mózgu podczas snu są kluczowe dla usuwania toksyn, a wapń pełni w nich istotną rolę regulacyjną.
Kurczenie się komórek (Układ glimfatyczny)
Podczas snu, szczególnie w fazie głębokiej (NREM), dochodzi do fizycznego kurczenia się komórek mózgowych (zarówno neuronów, jak i komórek glejowych).
Mechanizm: Objętość komórek zmniejsza się nawet o 60%, co powoduje drastyczne zwiększenie przestrzeni międzykomórkowej.
Cel: Większa przestrzeń pozwala na swobodniejszy przepływ płynu mózgowo-rdzeniowego, który wypłukuje produkty przemiany materii, takie jak białka beta-amyloid i tau.
Rola wapnia
Wapń jest kluczowym elementem kontrolującym ten mechanizm na poziomie komórkowym:
Sygnalizacja wapniowa: Poziom wapnia w płynie pozakomórkowym zmienia się w zależności od fazy snu i czuwania, co bezpośrednio wpływa na pobudliwość neuronów i ich objętość.
Astrocyty: Komórki glejowe (astrocyty) wykorzystują "fale wapniowe" do koordynacji procesów oczyszczania w ramach układu glimfatycznego.
Regulacja snu: Odpowiedni poziom wapnia sprzyja utrzymaniu głębokiego snu, podczas którego procesy "kurczenia się" i czyszczenia są najintensywniejsze. Badania z 2025 i 2026 roku wskazują, że niedobór wapnia może prowadzić do skrócenia czasu trwania snu regeneracyjnego.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Sty 25, 2026 12:22
Jony wapnia odgrywają kluczową rolę w generowaniu zjawisk elektrycznych w ludzkim organizmie, choć proces ten nie jest klasyczną reakcją chemiczną typu spalanie, lecz wynika z przemieszczania się ładunków elektrycznych przez błony komórkowe.
Oto jak jony wapnia uczestniczą w produkcji "bioprądu":
1. Zmiana potencjału błonowego
Jony wapnia niosą dodatni ładunek elektryczny 2+. Ich ruch przez wyspecjalizowane kanały wapniowe zmienia rozkład ładunków po obu stronach błony komórkowej, co prowadzi do depolaryzacji (zmiany napięcia elektrycznego) komórki. Ten skok napięcia jest podstawą sygnałów elektrycznych w sercu i układzie nerwowym.
2. Generowanie impulsów w sercu i neuronach
• W sercu: Jony wapnia są niezbędne do powstawania potencjału czynnościowego w komórkach rozrusznikowych i kardiomiocytach. Napływ wapnia do wnętrza komórki podtrzymuje fazę "plateau" skurczu serca, co pozwala na stabilną pracę mięśnia sercowego.
• W neuronach: Napływ wapnia do zakończeń nerwowych pod wpływem impulsu elektrycznego powoduje uwolnienie neurotransmiterów, co pozwala na przekazanie sygnału do kolejnej komórki.
3. Mechanizm napędowy (Gradienty)
Organizm nie "wytwarza" wapnia w reakcji, lecz wykorzystuje różnicę jego stężeń (gradient). Pompy jonowe, zużywając energię z ATP, aktywnie wypompowują wapń z cytozolu, tworząc rodzaj "biologicznej baterii". Otwarcie kanałów wapniowych uwalnia tę zgromadzoną energię potencjalną w postaci przepływu prądu jonowego.
Podsumowując: Jony wapnia nie produkują energii elektrycznej poprzez spalanie chemiczne, ale ich fizyczny przepływ przez błony komórkowe tworzy prądy jonowe niezbędne do bicia serca, pracy mięśni i myślenia.
Taka ciekawostka: ponieważ wapń jest metalem dwuwartościowym, każdy jon wapnia przenosi dwa razy więcej ładunku niż jon litu używany w bateriach, co teoretycznie pozwala na uzyskanie wyższej gęstości energii.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Sty 25, 2026 13:00
Jony wapnia pełnią kluczową rolę w regulacji i stymulacji produkcji ATP (adenozynotrifosforanu) w organizmie ludzkim. Ich obecność w mitochondriach jest niezbędna do dostosowania poziomu energii do aktualnych potrzeb komórki, szczególnie w tkankach o wysokim zapotrzebowaniu energetycznym, takich jak mięśnie czy serce.
Wapń wpływa na produkcję ATP poprzez kilka mechanizmów:
• Aktywacja enzymów cyklu Krebsa: Jony wapnia wnikają do macierzy mitochondrialnej i aktywują kluczowe dehydrogenazy (enzymy), takie jak dehydrogenaza pirogronianowa, izocytrynianowa oraz alfa-ketoglutaranowa. Przyspiesza to cykl Krebsa, co zwiększa podaż elektronów dla łańcucha oddechowego.
• Stymulacja syntazy ATP: Dowody naukowe wskazują, że może bezpośrednio lub pośrednio wpływać na aktywność syntazy ATP (kompleksu V), zwiększając wydajność fosforylacji oksydacyjnej.
• Regulacja łańcucha oddechowego: Wapń stymuluje transport substratów i elektronów w obrębie łańcucha oddechowego, co pozwala na szybsze generowanie gradientu protonowego napędzającego produkcję ATP.
• Sprzężenie sygnałowe: Wzrost stężenia wapnia w cytozolu (np. podczas skurczu mięśnia) jest sygnałem dla mitochondriów do zwiększenia tempa metabolizmu, co zapewnia "pamięć komórkową" i długotrwałą aktywację produkcji energii po ustaniu bodźca.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Lut 02, 2026 15:48
Wapń a funkcjonowanie leukocytów
Wapń odgrywa kluczową rolę w funkcjonowaniu białych krwinek (leukocytów), działając jako niezbędny przekaźnik sygnałów wewnątrzkomórkowych. Bez odpowiedniego poziomu wapnia jony te nie mogą aktywować mechanizmów obronnych organizmu.
Kluczowe zależności:
• Aktywacja i ruch: Wapń wywołuje tzw. "błysk wapniowy", który jest pierwszym sygnałem przyciągającym białe krwinki do miejsca zranienia lub infekcji.
• Walka z infekcjami: Jony wapnia są niezbędne białym krwinkom do rozpoznawania i neutralizacji wirusów oraz bakterii.
• Dojrzewanie komórek: Sygnały wapniowe biorą udział w procesach różnicowania i dojrzewania limfocytów T i B oraz komórek NK.
• Wpływ na liczbę krwinek: Niektóre badania sugerują, że suplementacja wapniem (szczególnie po intensywnym wysiłku) może wspomagać wzrost liczby białych krwinek.
Skutki niedoboru:
Niedobór wapnia w tkankach może prowadzić do zwiększonej podatności na infekcje ze względu na upośledzoną komunikację między komórkami układu odpornościowego. Organizm w obliczu ataku wirusa może potrzebować wapnia bardziej niż kości, by umożliwić białym krwinkom skuteczne działanie.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Lut 02, 2026 16:07
Ketoza zwiększa wydzielanie wapnia do krwi
Ketoza może wpływać na gospodarkę wapniową, prowadząc w pewnych przypadkach do zwiększenia stężenia wapnia we krwi oraz jego zwiększonego wydalania z moczem.
Oto kluczowe mechanizmy tego zjawiska:
• Resorpcja kości: Stan ketozy i dieta wysokobiałkowa/wysokotłuszczowa mogą prowadzić do lekkiego zakwaszenia organizmu. W odpowiedzi układ kostny działa jak bufor, uwalniając minerały (w tym wapń), aby zneutralizować kwasowość krwi.
• Wpływ na nerki: Dieta ketogeniczna zwiększa wydalanie wapnia wraz z moczem (hiperkalciuria), co podnosi ryzyko powstawania kamieni nerkowych. Jeśli nerki nie nadążają z usuwaniem nadmiaru wapnia, może dojść do jego wzrostu we krwi.
• Zmiany hormonalne: Niektóre badania wskazują, że podwyższony poziom ciał ketonowych może zwiększać stężenie parathormonu (PTH), który stymuluje uwalnianie wapnia z kości do osocza.
• Hiperkalcemia ketotyczna: Jest to rzadkie powikłanie (opisywane m.in. w Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism), które może wystąpić nawet po dłuższym czasie stosowania diety, szczególnie u osób z zaburzoną funkcją nerek.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Lut 02, 2026 16:23
Wapń a ph krwi
Norma pH krwi tętniczej wynosi 7,35–7,45, co oznacza, że krew jest lekko zasadowa, a jej stały poziom jest kluczowy dla prawidłowego funkcjonowania organizmu, regulowanego głównie przez płuca, nerki i bufory krwi. Wartości poniżej 7,35 wskazują na kwasicę (zakwaszenie), a powyżej 7,45 na zasadowicę. W przypadku krwi żylnej norma może być nieco niższa (np. 7,32-7,42)
Utrzymanie prawidłowego pH krwi (w wąskim zakresie 7,35–7,45) jest ściśle powiązane z gospodarką wapniową poprzez dwa główne mechanizmy:
1. pH wpływa na poziom wapnia (Zależność fizjologiczna)
Zmiana odczynu krwi bezpośrednio zmienia frakcję wapnia zjonizowanego (wolnego), który jest biologicznie aktywny:
• Zasadowica (Alkalosis): Wzrost pH powoduje, że białka krwi (albuminy) wiążą więcej wapnia. Skutkuje to spadkiem poziomu wapnia wolnego, co może wywołać objawy tężyczki (skurcze mięśni, mrowienie) mimo prawidłowej całkowitej ilości wapnia w organizmie.
• Kwasica (Acidosis): Spadek pH osłabia wiązanie wapnia z białkami. Jony wodoru (H+) wypierają wapń z miejsc wiążących, co prowadzi do wzrostu stężenia wolnego wapnia we krwi.
2. Wapń pomaga regulować pH (Mechanizm buforowy)
Gdy mechanizmy oddechowe i nerkowe nie nadążają z usuwaniem nadmiaru kwasów, organizm sięga po rezerwy mineralne:
• Kości jako bufor: Szkielet jest ogromnym magazynem soli wapnia o charakterze zasadowym. W stanach przewlekłego zakwaszenia organizm uwalnia wapń z kości, aby zneutralizować nadmiar kwasów we krwi.
• Ryzyko osteoporozy: Długotrwałe wykorzystywanie wapnia do buforowania pH może prowadzić do osłabienia gęstości mineralnej kości.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pią Lut 06, 2026 11:46
Niech ktoś ludzkim językiem wyjaśni, skoro osteokalcyna jest produkowana przez osteoblasty, to dlaczego jej wysoki poziom we krwi występuje w osteoporozie?
JW
Niech ktoś ludzkim językiem wyjaśni, skoro osteokalcyna jest produkowana przez osteoblasty, to dlaczego jej wysoki poziom we krwi występuje w osteoporozie?
JW
Szczerze to łatwiej odpowiedzieć nieludzkim językiem.
Ale spróbujmy najprościej jak się da.
Osteokalcyna jest produkowana, ale mineralizacja kości jest marna. Tzn tworzenie się hydroksyapatytu jest marne. A to z nim wiąże się osteokalcyna. A jak nie ma się z czym wiązać to krąży w większej ilości we krwi.
Dlatego jest markerem osteoporozy.
Chyba jestem kiepski w prostych analogiach.
Załóżmy że osteokalcyna to zaprawa a hydroksyapatyt to cegły, a krwiobieg to taśmociąg w obiegu zamkniętym, na którym są dostarczane i cegły i zaprawa. Jak cegieł jest mało a zaprawy więcej, to krąży ona na taśmociągu w dużej ilości.
Nie wiem czy to dobry przykład, ale taki mi przyszedł do głowy.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Pią Lut 06, 2026 13:07, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Lut 06, 2026 12:56
Wapń to prawdziwy "dyrygent" Twoich mięśni – bez niego nie tylko nie mógłbyś ich napiąć, ale też miałyby one ogromny problem z dojściem do siebie po ciężkim wycisku.
Oto jak wapń „naprawia” Twoje mięśnie:
• Sygnał do regeneracji: Gdy dochodzi do uszkodzenia włókien, gwałtowny napływ jonów wapnia działa jak alarm, który rekrutuje komórki satelitarne (mięśniowe komórki macierzyste) do podziału i naprawy zniszczonych tkanek.
• Energetyka naprawy: Wapń musi trafić do mitochondriów (centrów energetycznych), aby komórki miały paliwo do regeneracji. Jeśli ten proces zostanie zakłócony, mięśnie zamiast się odbudować, mogą szybciej słabnąć i zanikać.
• Rozluźnienie i skurcz: Po treningu wapń pomaga mięśniom wrócić do stanu spoczynku. Odpowiedni poziom tego pierwiastka zapobiega bolesnym skurczom i nadmiernej sztywności potreningowej.
• Synteza białek: Jony wapnia aktywują enzymy i ścieżki sygnałowe (takie jak kalcyneuryna), które są niezbędne do budowy nowych białek mięśniowych.
Dla sportowców optymalna dawka to około 1000–1500 mg wapnia dziennie.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Lut 06, 2026 13:01
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Niech ktoś ludzkim językiem wyjaśni, skoro osteokalcyna jest produkowana przez osteoblasty, to dlaczego jej wysoki poziom we krwi występuje w osteoporozie?
Może nie ludzkim językiem ale przez AI:
To świetne pytanie, które dotyka pozornego paradoksu w badaniach laboratoryjnych kości. Choć osteokalcyna (BGP) jest produkowana przez osteoblasty (komórki kościotwórcze) i jest markerem tworzenia kości, jej wysoki poziom w osteoporozie postmenopauzalnej wynika z mechanizmu przyspieszonego obrotu kostnego.
Oto wyjaśnienie, dlaczego tak się dzieje:
1. Sprzężenie procesów tworzenia i resorpcji
W zdrowym organizmie procesy niszczenia kości (resorpcja przez osteoklasty) i budowania kości (formowanie przez osteoblasty) są ze sobą ściśle sprzężone. Gdy osteoklasty niszczą kość, uwalniają czynniki wzrostu, które stymulują osteoblasty do pracy.
2. Mechanizm w osteoporozie (High-Turnover)
W najczęstszej postaci osteoporozy (związanej z niedoborem estrogenów):
• Osteoklasty pracują zbyt szybko i agresywnie, niszcząc strukturę kostną.
• W odpowiedzi na to, osteoblasty próbują "nadgonić" stratę i pracują bardzo intensywnie.
• Produkują one wtedy duże ilości osteokalcyny, która trafia do krwi.
Problem polega na tym, że mimo wysokiej produkcji osteokalcyny, osteoblasty nie nadążają z wypełnianiem ubytków stworzonych przez osteoklasty. Bilans netto pozostaje ujemny – kości ubywa, mimo że markery jej tworzenia (jak osteokalcyna) są wysokie.
3. Osteokalcyna jako "licznik obrotów"
Wysoki poziom osteokalcyny nie oznacza więc, że kości przybywa, ale informuje nas o szybkości przebudowy:
• Wysoka osteokalcyna = wysoki obrót kostny (kość szybko "znika" i szybko próbuje się odbudować).
• To sytuacja niebezpieczna, bo przy szybkim obrocie nowa tkanka jest często gorzej zmineralizowana i słabsza jakościowo.
________________________________________
Porównanie dla zobrazowania
Wyobraź sobie budowę drogi, na której pracuje ekipa rozbiórkowa i ekipa budowlana:
• W osteoporozie ekipa rozbiórkowa (osteoklasty) używa dynamitu i pracuje 24h na dobę.
• Ekipa budowlana (osteoblasty) pracuje w pocie czoła (produkuje dużo "pyłu" – osteokalcyny), by załatać dziury, ale nie ma szans wygrać z tempem zniszczeń.
• Widzisz mnóstwo robotników (wysoka osteokalcyna), ale droga i tak jest w coraz gorszym stanie.
________________________________________
Warto wiedzieć
Warto dodać, że osteokalcyna jest uwalniana do krwi nie tylko podczas syntezy, ale częściowo także podczas rozpadu matrycy kostnej, co dodatkowo podbija jej wynik w stanach chorobowych.
I jeszcze takie coś znalazłem:
W ostatnich latach odkryto, że osteokalcyna działa jak hormon, który "rozmawia" z innymi narządami:
• Metabolizm glukozy: Pobudza trzustkę do wydzielania insuliny i zwiększa wrażliwość komórek na ten hormon.
• Kontrola wagi: Wpływa na spalanie tkanki tłuszczowej i wydatkowanie energii.
• Inne funkcje: Badania sugerują jej wpływ na płodność u mężczyzn (synteza testosteronu) oraz na procesy zapamiętywania w mózgu.
To też może tłumaczyć jej wyższy poziom we krwi: na starość powszechnie występuje cukrzyca, otyłość, spadek płodności. A tak na mój chłopski rozumu osteokalcyny byłoby mało i szybko byłaby wykorzystana do budowy tkanki kostnej gdyby był odpowiedni poziom wapnia we krwi. Choć nie jest on składnikiem budulcowym samego 49 aminokwasowego białka osteokalcyny, to właśnie z nim osteokalcyna musi się połączyć, aby prawidłowo budować strukturę kości.
No i jeszcze czym jest osteoklast:
Osteoklast to komórka „żerna” kości (kościogubna). Jeśli osteoblasty nazwiemy murarzami budującymi rusztowanie, to osteoklasty są ekipą wyburzeniową, która rozpuszcza starą lub uszkodzoną tkankę kostną.
Oto co warto o nich wiedzieć:
• Pochodzenie: W przeciwieństwie do osteoblastów, nie powstają z komórek tkanki łącznej, lecz wywodzą się z szpiku kostnego (z tych samych linii co komórki odpornościowe – makrofagi).
• Wygląd: Są to ogromne komórki posiadające wiele jąder. Ich znakiem rozpoznawczym jest tzw. „rąbek szczoteczkowaty” – pofałdowana krawędź, którą przyklejają się do kości, tworząc szczelną komorę.
• Działanie: Wydzielają silne kwasy (rozpuszczające minerały, czyli wapń) oraz enzymy (trawiące białka, np. kolagen). Proces ten nazywamy resorpcją kości.
Dlaczego ich potrzebujemy?
Choć nazwa „kościogubne” brzmi groźnie, osteoklasty są niezbędne do:
1. Remodelowania kości: Usuwają mikrouszkodzenia, aby w ich miejsce murarze (osteoblasty) mogli położyć nową, silniejszą tkankę.
2. Uwalniania wapnia: Gdy poziom wapnia we krwi spada, osteoklasty "wygryzają" go z kości, aby zasilić serce i mięśnie.
W osteoporozie osteoklasty stają się nadaktywne – wyburzają kość szybciej, niż osteoblasty są w stanie ją odbudować.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pią Lut 06, 2026 13:23, w całości zmieniany 3 razy
Niech ktoś ludzkim językiem wyjaśni, skoro osteokalcyna jest produkowana przez osteoblasty, to dlaczego jej wysoki poziom we krwi występuje w osteoporozie?
Może nie ludzkim językiem ale przez AI:
To świetne pytanie, które dotyka pozornego paradoksu w badaniach laboratoryjnych kości. Choć osteokalcyna (BGP) jest produkowana przez osteoblasty (komórki kościotwórcze) i jest markerem tworzenia kości, jej wysoki poziom w osteoporozie postmenopauzalnej wynika z mechanizmu przyspieszonego obrotu kostnego.
Oto wyjaśnienie, dlaczego tak się dzieje:
1. Sprzężenie procesów tworzenia i resorpcji
W zdrowym organizmie procesy niszczenia kości (resorpcja przez osteoklasty) i budowania kości (formowanie przez osteoblasty) są ze sobą ściśle sprzężone. Gdy osteoklasty niszczą kość, uwalniają czynniki wzrostu, które stymulują osteoblasty do pracy.
2. Mechanizm w osteoporozie (High-Turnover)
W najczęstszej postaci osteoporozy (związanej z niedoborem estrogenów):
• Osteoklasty pracują zbyt szybko i agresywnie, niszcząc strukturę kostną.
• W odpowiedzi na to, osteoblasty próbują "nadgonić" stratę i pracują bardzo intensywnie.
• Produkują one wtedy duże ilości osteokalcyny, która trafia do krwi.
Problem polega na tym, że mimo wysokiej produkcji osteokalcyny, osteoblasty nie nadążają z wypełnianiem ubytków stworzonych przez osteoklasty. Bilans netto pozostaje ujemny – kości ubywa, mimo że markery jej tworzenia (jak osteokalcyna) są wysokie.
3. Osteokalcyna jako "licznik obrotów"
Wysoki poziom osteokalcyny nie oznacza więc, że kości przybywa, ale informuje nas o szybkości przebudowy:
• Wysoka osteokalcyna = wysoki obrót kostny (kość szybko "znika" i szybko próbuje się odbudować).
• To sytuacja niebezpieczna, bo przy szybkim obrocie nowa tkanka jest często gorzej zmineralizowana i słabsza jakościowo.
________________________________________
Porównanie dla zobrazowania
Wyobraź sobie budowę drogi, na której pracuje ekipa rozbiórkowa i ekipa budowlana:
• W osteoporozie ekipa rozbiórkowa (osteoklasty) używa dynamitu i pracuje 24h na dobę.
• Ekipa budowlana (osteoblasty) pracuje w pocie czoła (produkuje dużo "pyłu" – osteokalcyny), by załatać dziury, ale nie ma szans wygrać z tempem zniszczeń.
• Widzisz mnóstwo robotników (wysoka osteokalcyna), ale droga i tak jest w coraz gorszym stanie.
________________________________________
Warto wiedzieć
Warto dodać, że osteokalcyna jest uwalniana do krwi nie tylko podczas syntezy, ale częściowo także podczas rozpadu matrycy kostnej, co dodatkowo podbija jej wynik w stanach chorobowych.
Hehe. Fajna ta AI.
Ani słowa, że są to procesy zależne od witamin K i D i podaży białka.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pią Lut 06, 2026 18:10
Zainteresowało mnie to, więc bez AI mozolnie przekopałem się przez Internet i znalazłem abstrakt pracy magisterskiej na Ujot (nie Użarł)
Cytat:
https://ruj.uj.edu.pl/entities/publication/d2de2131-26c8-4bee-be1d-b687ae951345 Wpływ restrykcji kalorycznej na stężenie markera kościotworzenia - osteokalcyny we krwi pacjentów z powikłaniami metabolicznymi otyłości
Osteokalcyna jest niekolagenowym białkiem macierzy kostnej wytwarzanym przez osteoblasty. W Formie ukarboksylowanej (Gla-OC) stanowi marker kościotworzenia. Podczas resorpcji kości Gla-OC ulega dekarboksylacji do Formy nieukarboksylowanej Glu-OC, stanowiącej aktywną Formę osteokalcyny, która oddziałując na trzustkę i tkankę tłuszczową, bierze udział w regulacji metabolizmu energetycznego.
To wyjaśnia mętne opisy Wikipedii. Rozpatrujemy nie osteokalcynę sumarycznie ale dwie jej formy: ukarboksylowaną i nieukarboksylowaną. Uff!
Badanie osteokalcyny całkowitej nic nam nie mówi o osteoporozie.
JW
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pią Lut 06, 2026 18:31
Tutaj mamy tekst z Wikipedii angielskiej
Cytat:
W postaci niekarboksylowanej osteokalcyna działa w organizmie jak hormon, przekazując sygnały do trzustki, tkanki tłuszczowej, mięśni, jąder i mózgu.[13]
W trzustce osteokalcyna działa na komórki beta, powodując, że komórki beta trzustki wydzielają więcej insuliny.[12]
W komórkach tłuszczowych osteokalcyna stymuluje uwalnianie hormonu adiponektyny, który zwiększa wrażliwość na insulinę.[12]
W mięśniach osteokalcyna działa na miocyty, promując dostępność i wykorzystanie energii, a w ten sposób sprzyjając wydolności wysiłkowej.[14][15]
W jądrach osteokalcyna działa na komórki Leydiga, stymulując biosyntezę testosteronu i wpływając na płodność u mężczyzn.[16]
W mózgu osteokalcyna odgrywa ważną rolę w rozwoju i funkcjonowaniu, w tym w uczeniu się przestrzennym i pamięci.[17]
Ostra reakcja na stres (ASR), potocznie nazywana reakcją walki lub ucieczki, stymuluje uwalnianie osteokalcyny z kości w ciągu kilku minut u myszy, szczurów i ludzi. Wstrzyknięcia samych wysokich dawek osteokalcyny mogą wywołać ASR w przypadku niewydolności nadnerczy.
Wreszcie to zaczyna mieć sens. Jako hormon działa osteokalcyna niekarboksylowana, która jest wytwarzana przez osteoklasty resorbujące kości z osteokalcyny karboksylowanej produkowanej przez osteoblasty.
JW
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pią Lut 06, 2026 23:57
Jak zawsze w układach ze sprzężeniem zwrotnym powstaje pytanie, co było pierwsze, jajko czy kura?
W przypadku osteokalcyny niekarboksylowanej Glu-OC ten hormon świadczący o nasilaniu stresu oraz resorpcji kości stymuluje zwiększenie wydzielania insuliny i testosteronu. Oba te hormony działają anabolicznie i przeciwdziałają nadmiernej utracie tkanek, przywracają równowagę metaboliczną.
JW
Jak zawsze w układach ze sprzężeniem zwrotnym powstaje pytanie, co było pierwsze, jajko czy kura?
W przypadku osteokalcyny niekarboksylowanej Glu-OC ten hormon świadczący o nasilaniu stresu oraz resorpcji kości stymuluje zwiększenie wydzielania insuliny i testosteronu. Oba te hormony działają anabolicznie i przeciwdziałają nadmiernej utracie tkanek, przywracają równowagę metaboliczną.
JW
Cytat:
Gamma-karboksylacja to potranslacyjna modyfikacja białek, która polega na dodaniu grupy karboksylowej do aminokwasu glutaminy, przekształcając go w gamma-karboksyglutaminian (Gla). Proces ten jest zależny od witaminy K, która działa jako kofaktor dla enzymu gamma-glutamylokarboksylazy.
W organizmie człowieka gamma-karboksylacja jest kluczowa dla aktywności białek uczestniczących w procesie krzepnięcia krwi, takich jak protrombina (czynnik II), czynniki VII, IX i X oraz białko C i S. Wprowadzenie grup karboksylowych do tych białek umożliwia im wiązanie jonów wapnia, co jest niezbędne do ich prawidłowego funkcjonowania w kaskadzie krzepnięcia.
Zaburzenia procesu gamma-karboksylacji, wynikające z niedoboru witaminy K lub stosowania jej antagonistów (np. warfaryny), prowadzą do zmniejszenia aktywności czynników krzepnięcia, co skutkuje zwiększonym ryzykiem krwawień. Antagoniści witaminy K hamują enzym reduktazę epoksydu witaminy K, uniemożliwiając regenerację witaminy K i tym samym blokując proces gamma-karboksylacji.
Poza układem krzepnięcia, białka Gla odgrywają ważną rolę w metabolizmie kości (osteokalcyna), regulacji wzrostu komórek oraz prawdopodobnie w procesach zwapnienia naczyń krwionośnych. Zaburzenia gamma-karboksylacji mogą więc mieć konsekwencje wykraczające poza hemostazę, wpływając na zdrowie kości i układ sercowo-naczyniowy.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Sob Lut 07, 2026 11:34
Wykładając kawa na ławę.
Jest wiele białek karboksylowanych, zawierających domenę Gla czyli kwas gamma-karboksyglutaminowy (BGLAP). Synteza domeny Gla jest zależna od witaminy K.
Cytat:
U ludzi białko kości Gla-osteokalcyna wspomaga mineralizację kości głównie poprzez gromadzenie jonów wapnia, a białko Gla macierzy zapobiega wapnieniu tkanek miękkich poprzez wiązanie jonów wapnia.
Białko Gla-OC (karboksylowana osteokalcyna) jest wytwarzane tylko przez kościotwórcze osteoblasty (b jak budowa) i wykorzystywane do chelatacji jonów wapnia potrzebnego do budowy kości. Wygląda, że Gla-OC to jest taki operacyjny transporter wapnia do kości.
Żeby proces kościotworzenia był efektywny, osteoblasty mogą łączyć się ze sobą wypustkami i współpracować. Ostatecznie dojrzałe osteoblasty ulegają mineralizacji i powstają osteocyty, które zachowują funkcje metaboliczne dzięki kontaktowi wypustek z innymi osteocytami oraz naczyniami krwionośnymi.
Natomiast wypustki osteoblastów nie mogą się łączyć z kościogubnymi osteoklastami. Oprócz resorpcji kości, osteoklasty dokonują dekarboksylacji białka Gla-OC do formy Glu-OC, które też jest osteokalcyną ale zdekarboksylowaną. Stąd tyle zamętu w opisach.
Osteokalcyna Glu-OC uzyskuje funkcje hormonu sygnalizującego proces rozpadu kości. Ten hormon jest skierowany do gruczołów anabolicznych, trzustki, nadnerczy, jąder, które zwiększają wydzielanie działających przeciwnie hormonów anabolicznych kompensujących resorpcję kości.
Można dalej drążyć, na co jeszcze wpływa Glu-OC, ale podstawowa funkcja tego hormonu, to, jak widać uruchomienie procesów ochronnych przed nadmierną resorpcją kości.
Reasumując, osteokalcyna Gla-OC wytwarzana przez osteoblasty wspomaga kalcyfikację kości a jej forma zdekarboksylowana Glu-OC przez kościogubne osteoklasty, jako hormon stymuluje procesy anaboliczne zapobiegające nadmiernej resorpcji kości.
Uff!
JW
Wykładając kawa na ławę.
Jest wiele białek karboksylowanych, zawierających domenę Gla czyli kwas gamma-karboksyglutaminowy (BGLAP). Synteza domeny Gla jest zależna od witaminy K.
JW
Cytat:
Witamina K jest koniecznym czynnikiem zaangażowanym w posttranslacyjną modyfikację białek. Mechanizm działania witaminy K polega na pełnieniu funkcji kofaktora posttranslacyjnej karboksylacji białek, dzięki czemu powstają reszty kwasu γ-karboksyglutaminowego (Gla, gamma carboxyglutamic acid), wykazujące powinowactwo do jonów wapnia. Występowanie Gla w protrombinie jest niezbędnym warunkiem powstania postaci aktywnej — trombiny. Do innych białek zależnych od witaminy K zalicza się: osteokalcynę, matrycowe białko Gla (MGP, matrix Gla protein), czynnik wzrostu (Gas6, growth arrest-specific 6), nerkowe białka Gla, czynniki krzepnięcia krwi VII, IX, X, protrombinę, białka C, S oraz Z. Spośród nich najlepiej poznane są osteokalcyna oraz MGP. Obecność karboksylazy Gla zidentyfikowano również w skórze, kościach, chrząstkach, ścianie tętnic, sercu, płucach, nerkach, śledzionie, jądrach, tarczycy, grasicy, ścięgnach, macicy oraz komórkach nowotworowych różnego pochodzenia. Zależne od witaminy K białka biorą udział między innymi w metabolizmie kości oraz naczyń krwionośnych, w procesach wzrostu i apoptozy komórek, prewencji zwapnienia naczyń i kalcyfikacji tkanek miękkich oraz adhezji komórkowej [3–5]. W sytuacji niedoboru witaminy K powstają proteiny indukowane niedoborem witaminy K, niespełniające swojej funkcji biologicznej (PIVKA, proteins induced by vitamin K absence), do których są zaliczane: niekarboksylowana protrombina (PIVKA II, prothrombin inducted by vitamin K absence or antagonism), PIVKA VII, PIVKA IX, PIVKA X, PIVKA C, PIVKA oraz PIVKA Z. Niekarboksylowana protrombina jest wykorzystywana jako marker nowotworowy u osób z nowotworem wątroby, parametr monitorujący leczenie warfaryną oraz jako marker niedoboru witaminy K w tkankach organizmu [4, 6]. Stężenie PIVKA II w osoczu wyższe niż 3 ng/ml wskazuje na deficyt witaminy K w organizmie, a dokładniej jej wątrobowych zapasów [7, 8]. Drugim markerem niedoboru witaminy K jest niekarboksylowana osteokalcyna (Glu-OC, glutamic acicontaining osteocalcin), stanowiąca informację o magazynowaniu witaminy K w kościach [9, 10].
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Sob Lut 07, 2026 14:20
Wpływ strontu (który jest w skorupce jajka) na białko Gla-OC
Stront, stosowany m.in. w leczeniu osteoporozy (np. ranelinian strontu), wykazuje dwukierunkowe działanie na tkankę kostną:
• Stymulacja osteoblastów: Stront aktywuje receptory wrażliwe na wapń (CaSR) na powierzchni osteoblastów, co prowadzi do zwiększenia ich replikacji i syntezy białek macierzy, w tym właśnie osteokalcyny (Gla-OC).
• Wbudowywanie w strukturę: Stront wykazuje podobieństwo chemiczne do wapnia i może częściowo zastępować go w kryształach hydroksyapatytu, zwłaszcza w nowo powstałej kości. Obecność Gla-OC jest niezbędna, aby proces ten przebiegał prawidłowo, gdyż białko to "zakotwicza" minerały w macierzy kostnej.
• Hamowanie resorpcji: Jednocześnie stront hamuje aktywność osteoklastów (komórek niszczących kość), co ogranicza uwalnianie osteokalcyny do krwiobiegu w formie Glu-OC.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Lut 10, 2026 13:08
Jak wapń wpływa na florę jelitową?
Wapń pełni funkcję „pokarmu” i regulatora środowiska w jelicie grubym:
• Wsparcie dobrych bakterii: Wysokie spożycie wapnia sprzyja rozwojowi korzystnych drobnoustrojów, takich jak Acinetobacter i Propionibacterium, które produkują cenne krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (SCFA).
• Ochrona bariery jelitowej: Wapń wiąże toksyczne kwasy żółciowe i wolne kwasy tłuszczowe, tworząc nierozpuszczalne "mydła wapniowe". Dzięki temu chroni błonę śluzową przed podrażnieniami i zapobiega tzw. nieszczelnemu jelitu.
• Redukcja stanów zapalnych: Suplementacja wapniem może hamować rozwój bakterii z rodzaju Desulfovibrio, które są powiązane z procesami zapalnymi w organizmie.
• Wpływ na motorykę: Wapń wspomaga perystaltykę jelit, co zapobiega zaleganiu treści pokarmowej i sprzyja stabilnemu mikrośrodowisku.
Jak mikrobiota wpływa na wchłanianie wapnia? Zdolność organizmu do przyswajania wapnia zależy od kondycji mikrobiomu:
• Rola SCFA: Bakterie fermentujące błonnik produkują kwas masłowy i inne SCFA, które obniżają pH w jelicie grubym. Zakwaszenie środowiska zwiększa rozpuszczalność i wchłanianie wapnia.
• Synergia z prebiotykami: Składniki takie jak inulina czy laktuloza stymulują wzrost bakterii kwasu mlekowego, co bezpośrednio przekłada się na lepszą biodostępność wapnia.
• Współpraca z witaminą D: Mikroflora jelitowa może wpływać na metabolizm witaminy D (endogennej), która jest kluczowa dla transportu wapnia przez ściany jelita.
Warto rozważyć przyjmowanie wapnia razem z probiotykami – badanie na platformie The Good Bug sugeruje, że takie połączenie wykazuje efekt synergii, poprawiając ogólny stan zdrowia układu pokarmowego.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Lut 15, 2026 16:24
Wapń a enzymy
Wapń pełni kluczową rolę w funkcjonowaniu wielu enzymów, działając przede wszystkim jako kofaktor – niezbędny składnik niebiałkowy, który aktywuje enzym lub stabilizuje jego strukturę.
Główne mechanizmy i grupy enzymów
• Enzymy trawienne: Wapń bezpośrednio wspomaga prawidłowe działanie enzymów odpowiedzialnych za rozkład pokarmów. Aktywuje m.in. lipazę, która uczestniczy w trawieniu tłuszczów.
• Krzepnięcie krwi: Jest niezbędny w kaskadzie krzepnięcia. Umożliwia przekształcenie protrombiny w trombinę (poprzez aktywację protrombinazy) oraz działanie innych czynników krzepnięcia.
• Regulacja wewnątrzkomórkowa: Jony wapnia (często wiążąc się z białkiem kalmoduliną) aktywują liczne enzymy regulacyjne, takie jak:
o Fosfodiesterazy (PDE) i cyklazę adenylową.
o Kinazy białkowe i syntazę tlenku azotu.
• Metabolizm energetyczny: Wapń aktywuje ATP-azy, które są kluczowe dla transportu energii i skurczu mięśni. Może również zastępować magnez jako kofaktor w niektórych specyficznych procesach mitochondrialnych.
• Wapń pełni kluczową rolę w procesie trawienia tłuszczów, działając jako niezbędny aktywator i kofaktor lipazy trzustkowej. Bez obecności jonów wapnia (Ca²⁺) wydajność tego enzymu drastycznie spada.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Nie Lut 15, 2026 16:41, w całości zmieniany 2 razy
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Lut 15, 2026 16:34
Wapń w gospodarce cukrowej
Wapń odgrywa ważną rolę w gospodarce cukrowej organizmu i może pomagać w utrzymaniu prawidłowego, niższym poziomie cukru we krwi, szczególnie poprzez wpływ na wydzielanie insuliny. Wapń jest niezbędny do prawidłowego działania insuliny, a jego odpowiednia podaż jest powiązana z lepszą wrażliwością tkanek na ten hormon.
Oto kluczowe informacje dotyczące wpływu wapnia na poziom cukru:
• Wspomaganie wydzielania insuliny: Gdy poziom cukru we krwi rośnie, wapń pomaga komórkom trzustki w uwalnianiu insuliny, co pozwala na obniżenie glikemii.
• Insulinooporność: Badania sugerują, że wysokie spożycie wapnia może poprawiać wrażliwość na insulinę i zmniejszać ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2.
• Wpływ na otyłość: Odpowiednia podaż wapnia w diecie może wspomagać walkę z otyłością i zespołem metabolicznym, które są bezpośrednio związane z podwyższonym poziomem cukru.
• Źródło wapnia ma znaczenie: Badania wskazują, że wapń pochodzący z żywności może być skuteczniejszy w redukcji ryzyka cukrzycy typu 2 niż suplementy.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Lut 15, 2026 16:58
Wapń a skurcz i rozkurcz mięśni
Sygnał do rozluźnienia mięśni szkieletowych nie jest pojedynczym impulsem „rozluźnij się”, lecz efektem ustania stymulacji nerwowej oraz działania mechanizmów hamujących w układzie nerwowym.
Oto kluczowe źródła i mechanizmy tego procesu:
• Ustanie sygnału z motoneuronów: Mięśnie szkieletowe pozostają w skurczu tak długo, jak długo docierają do nich impulsy elektryczne z neuronów ruchowych (motoneuronów) znajdujących się w rdzeniu kręgowym. Rozluźnienie następuje, gdy te neurony przestają wysyłać sygnały.
• Ośrodki hamujące w mózgu i pniu mózgu:
o Móżdżek: Odgrywa kluczową rolę w regulacji napięcia mięśniowego i koordynacji, dbając o to, by mięśnie nie były nadmiernie napięte w spoczynku.
o Układ pozapiramidowy: Odpowiada za mimowolną kontrolę napięcia i postawy; jego uszkodzenie prowadzi do sztywności lub ruchów mimowolnych.
• Neuroprzekaźniki hamujące: Wewnątrz układu nerwowego istnieją substancje, które „wyciszają” neurony pobudzające mięśnie. Najważniejszymi z nich są GABA (kwas gamma-aminomasłowy) oraz glicyna. To one hamują aktywność motoneuronów, co pośrednio prowadzi do rozluźnienia mięśni.
• Mechanizm komórkowy (reabsorpcja wapnia): Na poziomie samej komórki mięśniowej rozkurcz wymaga aktywnego wpompowania jonów wapnia z powrotem do siateczki sarkoplazmatycznej. Proces ten wymaga energii w postaci ATP* – paradoksalnie, bez energii mięsień nie może się rozluźnić (co widać np. w stężeniu pośmiertnym).
• Układ przywspółczulny (parasympatyczny): Choć nie steruje on bezpośrednio mięśniami szkieletowymi (które są pod kontrolą woli), jego dominacja sprzyja ogólnemu stanowi relaksacji organizmu, co obniża psychogenne napięcie mięśniowe wywołane stresem.
Wpompowanie jonów wapnia z powrotem do siateczki sarkoplazmatycznej (SR) po skurczu mięśnia odbywa się drogą transportu aktywnego pierwotnego. Proces ten jest kluczowy dla rozluźnienia mięśnia, ponieważ obniża stężenie wapnia w cytozolu, co przerywa kontakt miozyny z aktyną.
Mechanizm transportu
Głównym wykonawcą tego procesu jest wyspecjalizowane białko błonowe – pompa SERCA (ang. Sarco/Endoplasmic Reticulum Ca²⁺-ATPase).
• Wykorzystanie energii: Pompa SERCA działa jako enzym ATP-aza, co oznacza, że bezpośrednio hydrolizuje cząsteczki ATP, aby uzyskać energię niezbędną do transportu jonów pod prąd gradientu stężeń (z miejsca o niższym stężeniu w cytoplazmie do miejsca o wyższym stężeniu wewnątrz siateczki).
• Wymiana jonowa: W każdym cyklu pracy pompa przenosi 2 jony wapnia do wnętrza siateczki kosztem rozpadu jednej cząsteczki ATP.
• Regulacja: Aktywność pompy jest regulowana przez białka pomocnicze, takie jak fosfolamban (PLB) (w mięśniu sercowym) oraz sarkolipina (SLN) (w mięśniach szkieletowych), które mogą hamować lub przyspieszać tempo wychwytu wapnia w zależności od potrzeb organizmu (np. pod wpływem adrenaliny).
Dzięki wydajnemu działaniu SERCA, siateczka sarkoplazmatyczna może szybko "sprzątnąć" wapń z otoczenia filamentów kurczliwych, co jest niezbędne do zakończenia skurczu i przygotowania komórki do kolejnego impulsu.
* Nie ma tu mowy o magnezie, który jakoby był niemal niezbędny do rozluźnienia mięśni. Magnez nie jest naturalnym rozluźniaczem mięśni bo organizm przez w/w ośrodki sam steruje procesami mięśni. Stąd u wielu uprawiających sport a jednocześnie pijących kawe są częste kontuzje naciągnięcia mięśni, które rozluźnia nadmiarowy netto w kawie magnez
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Lut 17, 2026 16:36
Tzw. post tłuszczowy, który przyspiesza wchodzenie w ketozę za pomocą hormonu metabolicznego FGF21 jest skuteczny dzięki jonom wapnia.
Tak jak myślałem. Dieta wysokotłuszczowa jest o tyle zdrowa o ile ma do dyspozycji duże zapasy wapnia w organizmie pod warunkiem ich codziennego uzupełniania. Można zaryzykować stwierdzenie, że hormon metaboliczny FGF21 pracuje na paliwie wapnia.
Nick Norwitz to naukowiec i lekarz (absolwent Oxfordu i Harvardu), który zajmuje się badaniem wpływu diet niskowęglowodanowych oraz postu na metabolizm. W kontekście jego prac fat fasting (post tłuszczowy) to specyficzna strategia żywieniowa stosowana zazwyczaj w celu przyspieszenia wejścia w stan ketozy lub przełamania stagnacji wagi.
Oto kluczowe aspekty fat fastingu w ujęciu metabolicznym, o których wspomina Norwitz:
• Zasada działania: Polega na spożywaniu przez krótki czas (zazwyczaj 2–5 dni) posiłków składających się w 80–90% z tłuszczów, przy bardzo niskiej podaży kalorii (ok. 1000–1200 kcal).
• Cel metaboliczny: Ma na celu drastyczne obniżenie poziomu insuliny przy jednoczesnym dostarczaniu organizmowi paliwa w postaci kwasów tłuszczowych. Pomaga to "przełączyć" metabolizm na spalanie własnej tkanki tłuszczowej bez uczucia skrajnego głodu, które towarzyszy całkowitemu postowi wodnemu.
Hormon FGF21 (czynnik wzrostu fibroblastów 21) to kluczowy, produkowany głównie przez wątrobę czynnik metaboliczny, który reguluje gospodarkę energetyczną, wrażliwość na insulinę oraz metabolizm glukozy i lipidów. Działa jak adipokina, stymulując utratę wagi, zmniejszając apetyt na cukier i alkohol, oraz wykazuje działanie ochronne w chorobach metabolicznych.
Kluczowe informacje o hormonie FGF21:
• Rola i funkcja: FGF21 zwiększa wrażliwość tkanek na insulinę, wspomaga utlenianie kwasów tłuszczowych, ketogenezę oraz reguluje glukoneogenezę.
• Wydzielanie: Jest produkowany głównie przez wątrobę, a także białą tkankę tłuszczową, trzustkę i mięśnie szkieletowe.
• Reakcja na stan organizmu: Poziom FGF21 rośnie w stanach głodzenia, stresu metabolicznego, a także podczas spożycia dużej ilości węglowodanów.
• Wpływ na apetyt: Hormon ten działa na podwzgórze, tłumiąc ochotę na spożywanie cukrów i alkoholu.
Choć główną rolą FGF21 jest regulacja metabolizmu glukozy i lipidów, wykazuje on istotny wpływ na tkankę kostną oraz wchłanianie wapnia. Wpływ FGF21 na wapń i kości
Relacja między FGF21 a wapniem przejawia się głównie poprzez wpływ na gęstość mineralną kości (BMD) oraz bezpośrednią stymulację transportu wapnia w jelitach:
• Zmniejszenie masy kostnej: Badania na modelach zwierzęcych wykazują, że podwyższony poziom FGF21 (np. w wyniku podawania farmakologicznego lub nadekspresji genetycznej) prowadzi do utraty masy kostnej. Hormon ten hamuje powstawanie osteoblastów (komórek kościotwórczych) na rzecz adipogenezy (powstawania tkanki tłuszczowej w szpiku).
• Wchłanianie w jelitach: Najnowsze doniesienia (z 2024 r.) wskazują, że FGF21 może działać synergistycznie z aktywną witaminą D3 [1,25(OH)₂D₃] w celu zwiększenia wchłaniania wapnia w jelicie cienkim. Mechanizm ten polega na wzmacnianiu ekspresji kanału wapniowego TRPV6 w enterocytach.
• Wapnienie naczyń: FGF21 wykazuje działanie ochronne w układzie krwionośnym, hamując wapnienie naczyń krwionośnych. Działa on poprzez łagodzenie stresu oksydacyjnego i zapobieganie przemianie komórek mięśni gładkich naczyń w komórki o charakterze kostnym.
Dlatego na wszelkich postach i głodówkach należy suplementować wapń by zwiększyć skuteczność ketozy.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Wto Lut 17, 2026 16:37, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Lut 19, 2026 17:55
Spożywanie odpowiedniej ilości wapnia w diecie jest związane z wolniejszą kalcyfikacją (zwapnieniem) naczyń krwionośnych i może działać ochronnie.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Lut 20, 2026 16:05
Relacja między jakością (czystością, dostępnością metaboliczną) endogennego glicerolu a wapniem (Ca²⁺) jest subtelna, ale istotna, zwłaszcza w kontekście biochemii skóry, metabolizmu tłuszczów oraz funkcjonowania błon komórkowych.
Endogenny glicerol to ten, który organizm produkuje sam (głównie w procesie lipolizy – rozkładu trójglicerydów), w przeciwieństwie do glicerolu egzogennego (kosmetyki, suplementy).
Oto kluczowe aspekty tej zależności:
1. Glicerol jako "nośnik" i stabilizator w barierze skórnej
Jakość endogennego glicerolu w skórze (w warstwie rogowej) jest ściśle związana z nawilżeniem. Glicerol działa jako humektant (substancja nawilżająca).
• Wapń (Ca²⁺) a bariera: Wapń jest kluczowy dla różnicowania keratynocytów i prawidłowego tworzenia bariery naskórkowej.
• Zależność: Odpowiednia ilość endogennego glicerolu zapewnia elastyczność i prawidłowe nawilżenie, co ułatwia działanie jonów wapnia w procesach naprawczych skóry. Niska jakość/ilość glicerolu (np. sucha skóra) osłabia barierę, co może prowadzić do zaburzeń w gospodarce wapniowej wewnątrz naskórka.
2. Metabolizm lipidów: Glicerol i Wapń
Endogenny glicerol powstaje podczas rozkładu trójglicerydów, w którym to procesie wapń pełni rolę regulacyjną.
• Wapń jest niezbędny do aktywacji enzymów (lipaz) rozkładających tłuszcze.
• Wysoka jakość procesów metabolicznych (właściwa lipoliza) oznacza odpowiednią produkcję glicerolu, co pośrednio świadczy o sprawnym przekaźnictwie wapniowym w komórce.
3. Wpływ na błony komórkowe (Transport wapnia)
Glicerol może wpływać na płynność błon komórkowych.
• Badania naukowe wskazują, że glicerol (nawet w niskich stężeniach) może wpływać na ATP-azę Ca²⁺ (enzym transportujący wapń w komórce). W pewnych warunkach glicerol może "odsprzęgać" lub hamować aktywny transport wapnia, co oznacza, że jego nadmiar lub nienaturalne stężenie (zaburzenie jakości endogennej) może zakłócić homeostazę wapnia wewnątrzkomórkowego.
4. Glicerol jako źródło energii (Glukoneogeneza)
Endogenny glicerol jest transportowany do wątroby, gdzie może być przekształcany w glukozę (glukoneogeneza).
• Procesy te wymagają energii i są regulowane hormonalnie. Choć nie ma bezpośredniego, bezpośredniego wpływu "wapń-glicerol" w tym szlaku, to sprawne metabolizowanie glicerolu jest elementem ogólnej homeostazy wapniowo-energetycznej organizmu.
Podsumowanie
Wysoka "jakość" endogennego glicerolu (odpowiednia produkcja, brak zaburzeń metabolicznych) wspiera rolę wapnia w:
1. Utrzymaniu bariery nawilżeniowej skóry (naskórek).
2. Prawidłowym przebiegu lipolizy (uwalnianie energii).
Zaburzenia w produkcji endogennego glicerolu mogą świadczyć o problemach metabolicznych, które często idą w parze z zaburzeniami gospodarki wapniowej.
Glukoza w nerkach powstaje w procesie zwanym glukoneogenezą (synteza glukozy ze związków niecukrowych). Choć głównym organem produkującym glukozę jest wątroba, nerki – zwłaszcza kora nerek – są drugim najważniejszym miejscem jej produkcji, szczególnie podczas długotrwałej głodówki lub cukrzycy.
Główne substraty (surowce), z których nerki wytwarzają glukozę, to:
1. Mleczan (Lactate): Najważniejszy substrat. Powstaje w wyniku beztlenowego metabolizmu glukozy (np. w mięśniach czy w rdzeniu nerek). Nerki wychwytują mleczan z krwi i przekształcają go z powrotem w glukozę (cykl Coriego*).
2. Glutamina (i inne aminokwasy): Aminokwasy uwalniane z mięśni podczas głodówki są wychwytywane przez nerki. Glutamina jest najważniejszym aminokwasem cukrotwórczym w nerkach.
3. Glicerol: Powstaje w wyniku rozpadu tkanki tłuszczowej (lipolizy).
4. Alanina: Aminokwas transportowany z mięśni.
Kiedy nerki produkują glukozę?
Proces ten nasila się, gdy organizm potrzebuje energii, a zapasy glikogenu w wątrobie się kończą:
• Podczas długotrwałej głodówki.
• W stanach hipoglikemii.
* Cykl Coriego:
1. Cykl Coriego – krótki opis
Cykl Coriego to metaboliczne połączenie między mięśniami a wątrobą:
1. Mięśnie: Glukoza → Mleczan (produkowany dzięki aktywacji przez wapń).
2. Krew: Mleczan trafia do wątroby.
3. Wątroba: Mleczan → Glukoza (glukoneogeneza – proces energochłonny).
4. Krew: Glukoza wraca do mięśni.
2. Bezpośredni wpływ wapnia na procesy cyklu
• Przyspieszenie tempa: Im intensywniejszy skurcz, tym więcej wapnia, szybsza glikoliza, więcej mleczanu i intensywniejszy cykl Coriego.
• Wpływ na wychwyt glukozy: Wzrost wapnia w cytoplazmie stymuluje również przemieszczanie transporterów glukozy (GLUT4) do błony komórkowej mięśni, zwiększając pobór glukozy z krwi, co napędza dalszą glikolizę.
Podsumowanie
Wapń jest łącznikiem między sygnałem do pracy mięśni a metabolizmem energetycznym. Bez wzrostu poziomu wapnia, glikogenoliza nie zaszłaby tak gwałtownie, produkcja mleczanu byłaby niższa, a tym samym cykl Coriego byłby mniej aktywny. Wapń sygnalizuje: "Pracujemy intensywnie, potrzebujemy energii, produkujcie mleczan, który wątroba przerobi na glukozę".
Okazuje się, że powstawanie endogennej glukozy w wątrobie i w nerkach zależy mocno od wapnia, co niesamowicie ułatwia wejście w stan naturalnej ketozy, bo organizm bierze sobie tylko tyle glukozy ile potrzebuje a poza tym insulina ludzka jest odpowiednia i stworzona dla białek (hamuje rozpad białek w mięśniach przy glukoneogenezie) a nie węglowodanów
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pią Lut 20, 2026 16:06, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Lut 22, 2026 11:10
Wpływ wapnia na poziom lipoprotein o wysokiej gęstości (HDL) jest wielokierunkowy i zależy od formy podaży (dieta vs suplementacja) oraz profilu metabolicznego organizmu. Choć wapń nie jest bezpośrednim „surowcem” do produkcji cząsteczek HDL, istotnie wpływa na ich metabolizm i stężenie w osoczu.
Kluczowe mechanizmy i wpływ na HDL
• Wzrost stężenia HDL: Niektóre badania kliniczne wskazują, że suplementacja wapnia może prowadzić do umiarkowanego wzrostu poziomu cholesterolu HDL przy jednoczesnym obniżeniu frakcji LDL. Według oficjalnych oświadczeń zdrowotnych wapń bierze udział w kontroli poziomu cholesterolu, sprzyjając poprawie profilu lipidowego.
• Wiązanie kwasów tłuszczowych i żółciowych: Główny mechanizm polega na tym, że wapń w przewodzie pokarmowym wiąże się z kwasami tłuszczowymi i kwasami żółciowymi*, tworząc nierozpuszczalne mydła wapniowe. Zwiększa to wydalanie tłuszczów z kałem, co wymusza na wątrobie wykorzystanie endogennego cholesterolu do produkcji nowych kwasów żółciowych, pośrednio wpływając na homeostazę lipoprotein.
• Wpływ na metabolizm lipidów: Spożycie wapnia jest powiązane z modulacją adipocytów i może wpływać na skład ciała oraz profil lipidowy u dorosłych.
*Wiązanie się wapnia z kwasami tłuszczowymi i żółciowymi
• Rola wapnia przy nadmiarze podaży tłuszczu: Gdy w jelicie znajduje się nadmiar kwasów tłuszczowych (np. po bardzo tłustym posiłku lub w przebiegu chorób przebiegających z upośledzeniem trawienia tłuszczów), wapń "zużywa się" na ich wiązanie. Może to prowadzić do wtórnego niedoboru wapnia w organizmie, ponieważ powstałe mydła nie są wchłaniane i zostają wydalone.
• Ochrona przy nadmiarze kwasów żółciowych: W sytuacjach, gdy do jelita grubego trafia nadmiar kwasów żółciowych (co może działać rakotwórczo i drażniąco na śluzówkę), wapń pełni kluczową rolę ochronną. Wiąże on te agresywne związki w formę nieaktywną, co jest uznawane za jeden z mechanizmów profilaktyki nowotworów jelita grubego.
Kluczowe czynniki wpływające na proces wiązania się wapnia z kwasami tłuszczowymi i żółciowymi:
• pH jelitowe: Wiązanie kwasów tłuszczowych przez wapń jest najbardziej efektywne przy fizjologicznym pH jelita cienkiego (neutralne do lekko zasadowego).
• Obecność fosforanów: Wspólnie z wapniem tworzą kompleksy (fosforan wapnia), które dodatkowo ułatwiają precypitację (wytrącanie) kwasów żółciowych.
• Rodzaj tłuszczów: Wapń łatwiej wiąże się z długołańcuchowymi nasyconymi kwasami tłuszczowymi niż z kwasami nienasyconymi.
Podsumowując, choć wiązanie zachodzi stale, to właśnie w stanach nadmiaru tych kwasów wapń staje się niezbędnym "neutralizatorem", co z jednej strony chroni jelita, a z drugiej może ograniczać biodostępność samego pierwiastka.
Wapń a synteza cholesterolu:
Istnieją dowody naukowe sugerujące, że niedobór wapnia w komórkach może „oszukiwać” mechanizmy syntetyczne organizmu. Gdy poziom wapnia jest zbyt niski, komórki mogą błędnie interpretować to jako brak cholesterolu i zwiększać jego endogenną produkcję.
Wpływ podaży wapnia na profil lipidowy:
Zwiększone spożycie wapnia w diecie (szczególnie powyżej 1000 mg/dobę) może pozytywnie wpływać na lipidogram, korelując z wyższym stężeniem frakcji HDL oraz niższym poziomem LDL i cholesterolu całkowitego. Niektóre badania wskazują, że suplementacja wapnia u kobiet po menopauzie może zwiększać stosunek HDL do LDL, co sprzyja zdrowiu układu krążenia.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Lut 22, 2026 11:41
Wapń (jon Ca²⁺) odgrywa dwukierunkową i złożoną rolę w procesach związanych ze skrzepem naczyniowym. Choć jest on powszechnie znany jako kluczowy czynnik powstawania skrzepu (jako pozytywny czynnik hemostazy), uczestniczy również w mechanizmach jego rozpuszczania (fibrynolizy) oraz stabilizacji, co chroni skrzep przed przedwczesnym rozpadem.
1. Przyspieszanie fibrynolizy (rozpuszczania)
Wapń w stężeniach fizjologicznych może aktywnie wspierać procesy rozpuszczania skrzepu:
• Skrócenie czasu lizy: Badania wykazują, że fizjologiczne stężenie jonów wapnia (powyżej 1,5–2,0 mM) znacząco skraca czas rozpuszczania skrzepu euglobulinowego (ECLT).
• Współpraca z Czynnikiem X: Wapń wzmacnia fibrynolizę poprzez mechanizm wymagający obecności czynnika X, co sugeruje istnienie szlaku regulacyjnego łączącego krzepnięcie z rozpuszczaniem.
2. Ograniczanie nadmiernej degradacji (stabilizacja)
Jednocześnie wapń pełni funkcję ochronną, zapobiegając zbyt szybkiemu lub niekontrolowanemu rozpadowi fibryny:
• Ograniczanie działania plazminy: Jony wapnia wiążą się z cząsteczką fibrynogenu i fibryny, co ogranicza zakres trawienia tych białek przez plazminę i trypsynę.
• Aktywacja czynnika XIIIa: Wapń jest niezbędny do aktywacji czynnika XIII (transglutaminazy), który sieciuje włókna fibryny. Stabilny, usieciowany skrzep jest znacznie bardziej odporny na procesy fibrynolityczne.
• Wbudowywanie inhibitorów: Dzięki obecności wapnia i czynnika XIIIa, do struktury skrzepu włączana jest α2-antyplazmina, która bezpośrednio hamuje plazminę i zapobiega przedwczesnemu rozpuszczeniu „opatrunku biologicznego”.
3. Rola strukturalna
Wapń wpływa na fizyczną budowę skrzepu, co determinuje jego podatność na rozpuszczanie:
• Polimeryzacja fibryny: Ca²⁺ promuje agregację boczna monomerów fibryny, prowadząc do powstawania grubszych włókien, które tworzą inną strukturę sieci niż w środowisku bezwapniowym.
• Stabilność termiczna i chemiczna: Wiązanie wapnia chroni strukturę fibrynogenu przed denaturacją pod wpływem zmian pH lub temperatury.
Podsumowanie roli wapnia:
Proces i działanie wapnia
Fibrynoliza: Przyspiesza rozpuszczanie skrzepu poprzez aktywację specyficznych szlaków enzymatycznych (zależnych od czynnika X).
Stabilizacja: Utrudnia zbyt szybki rozpad poprzez sieciowanie fibryny (czynnik XIIIa) i ograniczanie dostępu plazminy do miejsc cięcia.
Struktura: Zapewnia właściwą polimeryzację i sztywność mechaniczną siatki fibrynowej.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Nie Lut 22, 2026 11:42, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Lut 24, 2026 20:11
Wapń a lipoliza
Wapń odgrywa istotną rolę w regulacji metabolizmu tłuszczów, bezpośrednio wpływając na intensywność procesu lipolizy (rozpadu trójglicerydów w komórkach tłuszczowych).
Mechanizm działania
• Stymulacja spalania: Odpowiednia podaż wapnia obniża poziom hormonów kalcytropowych (np. parathormonu), co prowadzi do spadku stężenia wapnia wewnątrz samych komórek tłuszczowych (adipocytów).
• Zwiększona lipoliza: Niski poziom wapnia wewnątrzkomórkowego aktywuje enzymy odpowiedzialne za rozkład tłuszczu i jednocześnie hamuje lipogenezę (tworzenie nowych zapasów tłuszczu).
• Wydalanie tłuszczu: Wapń w przewodzie pokarmowym może wiązać się z kwasami tłuszczowymi, tworząc nierozpuszczalne mydła wapniowe, co ogranicza wchłanianie tłuszczu z pożywienia i sprzyja jego wydalaniu.
Efekty metaboliczne
Badania sugerują, że zwiększenie spożycia wapnia może:
• Wspomagać redukcję masy ciała i tkanki tłuszczowej, zwłaszcza w połączeniu z dietą o ujemnym bilansie kalorycznym.
• Poprawiać profil lipidowy krwi poprzez korzystny wpływ na poziom cholesterolu.
• Zwiększać utlenianie kwasów tłuszczowych, co przekłada się na szybsze tempo przemiany materii.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Lut 24, 2026 21:00
Wapń a melatonina
Wapń i melatonina są ze sobą ściśle powiązane w procesie regulacji snu. Wapń nie tylko ułatwia produkcję „hormonu snu” - melatoninę, ale jego poziom w organizmie zmienia się wraz z fazami odpoczynku.
Kluczowe zależności:
• Wsparcie produkcji melatoniny: Wapń pomaga mózgowi wykorzystać aminokwas tryptofan do wytworzenia melatoniny.
• Faza REM: Badania wykazują, że poziom wapnia w organizmie jest najwyższy podczas najgłębszych faz snu, w tym fazy REM. Niedobór wapnia może prowadzić do trudności z wejściem w ten głęboki stan regeneracji lub częstego wybudzania się po kilku godzinach.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Lut 25, 2026 20:58
Rola wapnia w fazie adaptacji carnivore
Przejście na dietę Carnivore (ketozę głęboką) to dla organizmu ogromna operacja logistyczna. Rola wapnia w tym procesie wykracza daleko poza zdrowie kości – jest on kluczowym posłańcem sygnałowym, który mówi mitochondriom: „zmieniamy paliwo”.
Oto jak wapń wspiera przebudowę enzymatyczną mitochondriów w fazie adaptacji:
________________________________________
1. Aktywacja enzymów cyklu Krebsa
Aby mitochondria mogły sprawnie spalać tłuszcze, muszą „rozpędzić” cykl kwasu cytrynowego (Krebsa). Wapń pełni rolę bezpośredniego aktywatora kluczowych enzymów wewnątrz macierzy mitochondrialnej:
• Dehydrogenaza izocytrynianowa oraz dehydrogenaza α-ketoglutaranowa: Są one bezpośrednio stymulowane przez jony wapnia.
• Większa dostępność wapnia w mitochondriach pozwala na szybsze przetwarzanie acetylo-CoA (pochodzącego z utleniania kwasów tłuszczowych) w energię (ATP).
2. Wsparcie β-oksydacji
Podczas adaptacji organizm musi zwiększyć produkcję enzymów odpowiedzialnych za β -oksydację (rozpad kwasów tłuszczowych). Wapń pośrednio wpływa na ekspresję genów metabolicznych poprzez szlaki zależne od kalcyneuryny. Pomaga to mitochondriom „nauczyć się” efektywnego pobierania długołańcuchowych kwasów tłuszczowych.
3. Homeostaza elektrolitowa a "Keto Flu"
W fazie adaptacji, z powodu niskiego poziomu insuliny, nerki intensywnie usuwają sód i wodę. Ten proces pociąga za sobą utratę innych minerałów.
• Wapń a pobudliwość: Gdy poziom wapnia (lub magnezu) spada, komórki nerwowe i mięśniowe stają się nadpobudliwe, co prowadzi do skurczów i drażliwości.
• Wapń jest niezbędny do stabilizacji potencjału błonowego komórek w czasie, gdy organizm uczy się operować na nowym „elektrolicie”, jakim są ciała ketonowe.
4. Gęstość mitochondrialna (Biogeneza)
Wapń jest sygnałem dla komórki, że zapotrzebowanie na energię wzrasta. Poprzez aktywację kinazy białkowej zależnej od wapnia/kalmoduliny (CaMK), stymuluje on koaktywator PGC-1
PGC-1 to „główny kontroler” biogenezy mitochondriów. Mówiąc prościej: wapń pomaga komórkom tworzyć więcej i silniejszych mitochondriów, aby sprostać wymaganiom spalania tłuszczu.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Śro Lut 25, 2026 21:02, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Mar 04, 2026 18:14
Wapń a poziom testosteronu
Wapń odgrywa istotną, choć często niedocenianą rolę w produkcji testosteronu oraz w funkcjonowaniu układu hormonalnego mężczyzn. Badania sugerują, że odpowiedni poziom wapnia, szczególnie w połączeniu z treningiem fizycznym, może sprzyjać podniesieniu poziomu testosteronu.
Oto kluczowe zależności między wapniem a testosteronem:
• Wpływ na produkcję testosteronu: Wapń jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania komórek Leydiga w jądrach, które produkują testosteron. Wykazano, że stężenie jonów wapnia wspiera proces steroidogenezy (tworzenia hormonów) pod wpływem hormonu luteinizującego (LH).
• Suplementacja i trening: Badania przeprowadzone na sportowcach wykazały, że suplementacja wapnia (np. 35 mg/kg masy ciała) w połączeniu z treningiem siłowym może prowadzić do większego wzrostu poziomu wolnego i całkowitego testosteronu w porównaniu do samego treningu.
• Wapń a siła mięśni: Badania wykazały, że suplementacja wapnia może zwiększyć siłę mięśni szkieletowych u młodych dorosłych mężczyzn.
• Zależność zwrotna: Testosteron wpływa na gospodarkę wapniową w organizmie – stymuluje wchłanianie wapnia i pomaga w utrzymaniu gęstości kości. Niski poziom testosteronu jest powiązany ze zmniejszoną gęstością mineralną kości.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Mar 08, 2026 13:11
Przeciążenie mitochondriów wapniem to zjawisko krytyczne dla przeżycia komórki, często prowadzące do apoptozy (programowanej śmierci komórki).
Oto główne przyczyny tego stanu:
1. Stres oksydacyjny: Nadmiar wolnych rodników (ROS) uszkadza błony komórkowe i białka transportowe. Powoduje to niekontrolowany wyciek wapnia z siateczki śródplazmatycznej (głównego magazynu wapnia) bezpośrednio do mitochondriów.
2. Niedokrwienie i reperfuzja (Ischemia/Reperfusion): Podczas niedokrwienia komórka traci ATP, co unieruchamia pompy wapniowe. Gdy krew wraca (reperfuzja), następuje gwałtowny napływ wapnia do wnętrza komórki i jego masowe pochłanianie przez mitochondria.
3. Ekscytotoksyczność: W neuronach nadmierna stymulacja receptorów (np. receptora NMDA przez glutaminian) prowadzi do ogromnego wlewu wapnia do cytozolu, który następnie jest „wpompowywany” do mitochondriów.
4. Zaburzenia pracy pomp i wymienników: Awaria pompy sodowo-potasowej lub wymiennika sodowo-wapniowego uniemożliwia usuwanie wapnia z komórki, co zmusza mitochondria do przejęcia roli „bufora”.
5. Defekty kanałów mitochondrialnych: Nadaktywność jednokierunkowego przenośnika wapniowego (MCU – Mitochondrial Calcium Uniporter), który jest główną bramą wjazdową dla wapnia do macierzy mitochondrialnej.
Skutek: Przeciążenie to prowadzi do otwarcia porów przejściowych przepuszczalności mitochondrialnej (mPTP), co skutkuje obrzękiem mitochondriów, przerwaniem produkcji energii (ATP) i uwolnieniem cytochromu c, który uruchamia śmierć komórki.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Mar 08, 2026 13:27
Sygnalizacja komórkowa czy jony wapnia pełnią tą samą rolę, co wolne rodniki
W biologii komórki te dwa pojęcia pełnią zupełnie inne role, dlatego jony wapnia nie mogą „zastąpić” wolnych rodników w znaczeniu funkcjonalnym. Można je jednak porównać pod kątem pełnienia funkcji przekaźników sygnałowych.
Oto kluczowe różnice i powiązania między nimi:
• Rola jonów wapnia: To precyzyjne „włączniki”. Komórka ściśle kontroluje ich stężenie, a ich uwolnienie sygnalizuje konkretne procesy, takie jak skurcz mięśnia, wydzielanie hormonów czy podział komórki. Są one częścią uporządkowanego systemu dowodzenia.
• Rola wolnych rodników (ROS): Choć kojarzone głównie z uszkodzeniami (stres oksydacyjny), w małych stężeniach pełnią funkcję sygnałową (tzw. redox signaling). Informują komórkę np. o braku tlenu lub obecności patogenu.
• Współpraca, a nie zastępstwo: Te dwa systemy ściśle ze sobą współpracują (tzw. cross-talk). Wysokie stężenie jonów wapnia może stymulować produkcję wolnych rodników w mitochondriach, a wolne rodniki mogą otwierać kanały wapniowe.
Podsumowując: nie są to substytuty, ale raczej różne instrumenty w tej samej orkiestrze. Jony wapnia odpowiadają za szybką, precyzyjną komunikację, podczas gdy wolne rodniki częściej pełnią funkcję sygnałów adaptacyjnych na stres lub zmiany metaboliczne.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Mar 11, 2026 14:58
Niedobory wapnia w organizmie są matką wszystkich zachcianek żywieniowych oprócz tych, które wynikają z naturalnego odczucia głodu.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Mar 12, 2026 17:24
Skład skorupki jajka
Skorupka jajka to przede wszystkim bogate źródło naturalnego węglanu wapnia, stanowiącego ok. 90-95% jej składu mineralnego. Zawiera również magnez (węglan magnezu), fosfor (fosforan wapnia) oraz liczne mikroelementy, w tym stront, selen, krzem, cynk, miedź, fluor, żelazo, mangan i molibden.
Kluczowe składniki mineralne w skorupce jajka:
• Wapń (90-93%): Główny budulec, niezbędny dla zdrowia kości i zębów.
• Magnez (ok. 0,4-0,9%): Wspiera funkcjonowanie układu nerwowego i mięśniowego.
• Fosfor (ok. 1%): Współdziała z wapniem w budowie kośćca.
• Mikroelementy: Stront, selen, cynk, miedź, krzem, żelazo, fluor, mangan, molibden, siarka.
Skorupki jaj są uważane za lepiej przyswajalne źródło wapnia niż jego syntetyczne odpowiedniki. Ponadto zawierają składniki organiczne, takie jak białka (kolagen), kwas hialuronowy oraz glukozamina, które korzystnie wpływają na stawy.
według wiedzy o suplementach i w nich przynajmiej węglan wapnia jest uważany za forme o bardzo niskiej przyswajalności 20-30% a przoduje chelat aminokwasowy diglicynian wapnia 60-90%.
Więc jeśli w skorupce jest węglan to nie jestem przekonany że jest to najlepsze źródło wapnia.
Chociaż promuje sie te skorupki że sa super dla kości.
Pozdrawiam
Marcin
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Mar 13, 2026 08:03
marcin458 napisał/a:
Więc jeśli w skorupce jest węglan to nie jestem przekonany że jest to najlepsze źródło wapnia
Bo suplementy węglanu wapnia nie zawierają strontu. Stront występuje w skorupce jajka w ilościach śladowych, ale odgrywa istotną rolę w procesach budowy kości, a jego obecność obok wapnia jest jedną z przyczyn wysokiej bioprzyswajalności tego surowca. Stront zawarty w skorupkach wspomaga wbudowywanie wapnia do tkanki kostnej, co czyni sproszkowane skorupki skutecznym naturalnym środkiem w profilaktyce osteoporozy.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Pią Mar 13, 2026 15:14
Chlorek strontu można sobie dokupić do wapnia już za 11 PLN.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Sob Mar 14, 2026 17:16
Wapń odgrywa rolę w regulacji metabolizmu i może wspierać spalanie tłuszczu, jednak nie podnosi on „sprawności kalorycznej” (rozumianej jako wydajność energetyczna) w sposób liniowy o konkretną, wysoką wartość procentową dla każdego. Badania wskazują na następujące efekty:
• Zwiększenie utleniania tłuszczów: Zwiększenie spożycia wapnia o około 800 mg/dzień może sprzyjać 11% wzrostowi utleniania tłuszczów (fat oxidation).
• Termogeneza: Wapń zapewnia niewielki wzrost termogenezy (temperatury ciała), co może przyspieszyć metabolizm i wspomóc spalanie tłuszczu.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Sob Mar 14, 2026 17:49
Pojęcie „kinaza wapnia” najczęściej odnosi się do kinaz białkowych zależnych od wapnia i kalmoduliny (CaMK). Są to enzymy, które aktywują się, gdy poziom wapnia wewnątrz komórki gwałtownie wzrasta, co pozwala im pełnić rolę „pośredników” przekazujących sygnały do dalszych procesów biologicznych.
Oto kluczowe informacje o tych enzymach:
Jak działają?
Większość tych kinaz nie wiąże wapnia bezpośrednio. Zamiast tego reagują na kompleks wapń-kalmodulina (kalmodulina to specjalne białko sensorowe, które wyłapuje jony wapnia). Po aktywacji kinaza przyłącza grupę fosforanową do innych białek (proces ten nazywamy fosforylacją), co zmienia ich funkcję i „uruchamia” konkretne reakcje w organizmie.
Główne rodzaje i ich zadania
• CaMK II (Kinaza II): To jedna z najważniejszych kinaz, obecna niemal w każdej komórce. Odgrywa kluczową rolę w:
o Pamięci i uczeniu się: W mózgu pomaga wzmacniać połączenia między neuronami (synapsy).
o Pracy serca: Reguluje przepływ jonów, co jest niezbędne do prawidłowego rytmu skurczów.
• MLCK (Kinaza lekkiego łańcucha miozyny): Odpowiada bezpośrednio za skurcz mięśni gładkich, np. w ścianach naczyń krwionośnych czy jelit.
• PKC (Kinaza białkowa C): Niektóre jej formy są zależne od wapnia i kontrolują m.in. wzrost komórek oraz reakcje odpornościowe.
Dlaczego są ważne?
Gdyby nie te kinazy, jony wapnia (które są tzw. wtórnym przekaźnikiem) nie mogłyby wywołać pożądanych efektów w komórce. To one tłumaczą sygnał chemiczny (zmianę stężenia wapnia) na konkretne działanie mechaniczne lub metaboliczne.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Mar 15, 2026 09:07
W relacji między kinazą aktywowaną przez AMP (AMPK) a wapniem kluczową rolę odgrywa mechanizm aktywacji tego enzymu w odpowiedzi na wzrost stężenia jonów wapniowych w komórce.
Mechanizm aktywacji (oś wapń – AMPK)
Wzrost poziomu wapnia w cytozolu jest sygnałem aktywującym AMPK niezależnie od poziomu energii (stosunku AMP/ATP). Proces ten przebiega następująco:
• Wzrost wapnia: Sygnały hormonalne lub skurcz mięśnia powodują uwolnienie wapnia do cytozolu.
• Kinaza CAMKK2: Jony wapnia aktywują kinazę białkową zależną od wapnia i kalmoduliny (CAMKK2, znaną też jako CAMKKβ).
• Fosforylacja AMPK: Aktywowana CAMKK2 fosforyluje AMPK w miejscu Thr-172, co prowadzi do jej pełnej aktywacji.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Mar 16, 2026 13:28
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Tak wiem. Śmierć przez wapń. Czekam na nią już od prawie 2 lat i tłukę go ostro, ale może tu chodzi o 20, 50 albo 100 lat. Może odezwie się kangur jak tam z unikaniem wapnia . BDW nie wyobrażam sobie żeby mógłbym był choćby spróbować diety carnivora na 80% energii z tłuszczu bez nasycenia organizmu wapniem .
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pon Mar 16, 2026 13:34, w całości zmieniany 3 razy
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Mar 16, 2026 19:12
Wpływ wapnia na mechanizmy nowotworowe
• Indukcja apoptozy (śmierci komórki): Nagły i masowy napływ jonów wapnia do wnętrza komórki nowotworowej (np. poprzez otwarcie kanałów jonowych impulsem elektrycznym) aktywuje enzymy zwane kaspazami, które bezpośrednio niszczą strukturę komórki.
• Blokada metabolizmu mitochondrialnego: Badania sugerują, że komórki nowotworowe są "uzależnione" od transferu wapnia do mitochondriów. Zablokowanie tego przepływu powoduje kryzys energetyczny (brak produkcji ATP), który jest zabójczy dla raka, podczas gdy zdrowe komórki potrafią się z niego zregenerować.
• Regulacja enzymów oddechowych: W normalnych warunkach wapń reguluje aktywność enzymów takich jak dehydrogenaza pirogronianowa, wpływając na cykl Krebsa. W komórkach rakowych zaburzenia tej regulacji wspierają ich szybkie namnażanie.
A czy wapń wpływa też na "apaptoze" czyli śmierć przez przedawkowanie apapu czyli nadmierną śmiertelną dawke paracetamolu ?
just kidding
pozdrawiam
marcin
Ostatnio zmieniony przez marcin458 Pon Mar 16, 2026 19:47, w całości zmieniany 1 raz
nie wyobrażam sobie żeby mógłbym był choćby spróbować diety carnivora na 80% energii z tłuszczu bez nasycenia organizmu wapniem .
W jaki sposób można nasycić organizm wapnem? To może być przełom w Biochemii i Medycynie,więc pytam potencjalnego noblistę.
Gangsterzy to potrafią.
JW
Gangsterzy wysycają organizm ołowiem.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Mar 19, 2026 13:31
Jednym z mało przyjemnych rzeczy w czasie gdy organizm ma zapewnioną odpowiednią podaż wapnia jest tzw. zrzut szczawianów. Są to różne rodzaje bóle mięśniowe, oczu lub organów wewnętrznych. Te kryształki, gdy są usuwane pozostawiają po sobie mikro rany, które muszą się zagoić. U mnie to się zaczęło ok. pół roku od rozpoczęcia. Gdy ból jest zbyt duży zaleca się nawet przerwanie oczyszczania przez organizm poprzez wprowadzanie niewielkich ilości szczawianów. Proces ten może trwać kilka miesięcy a nawet lat w zależności od ilości szczawianów w organizmie. Ten proces przyspiesza właśnie wapń, który wiąże szczawiany uwalniane w organizmie i dostarczane w pożywieniu. Dlatego też zaleca się dodanie np. cytrynianu wapnia do kawy, która choć tych szczawianów ma umiarkowaną ich ilość, to ponieważ jest w postaci płynnej - łatwiej rozprowadza się po organizmie. Dla ograniczenia negatywnego wpływu szczawianów, zaleca się zazwyczaj jedno źródło szczawianów dziennie, co oznacza, że jedna kawa dziennie dla większości osób jest bezpieczna. Tak też należy czynić przy przerwaniu detoksu od szczawianów.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Mar 20, 2026 17:15
To glikacja powoduje miażdżycę a nie wapń
Glikacja białek sprzyja wapnieniu naczyń krwionośnych (szczególnie u osób z cukrzycą lub niewydolnością nerek) poprzez kilka kluczowych mechanizmów:
1. Powstawanie AGEs: Nadmiar glukozy wiąże się z białkami (np. kolagenem), tworząc zaawansowane produkty końcowe glikacji (AGEs). Powodują one usztywnienie ściany naczynia, co tworzy "rusztowanie" ułatwiające osadzanie się minerałów.
2. Stres oksydacyjny i zapalenie: AGEs łączą się ze swoimi receptorami (RAGE) na komórkach naczyń. To aktywuje stan zapalny i uwalnia wolne rodniki, które uszkadzają tkankę i promują sygnały chemiczne sprzyjające mineralizacji.
3. Przeprogramowanie komórek (osteogeneza): Pod wpływem glikacji komórki mięśni gładkich naczyń zmieniają swój charakter – zaczynają zachowywać się jak osteoblasty (komórki kościotwórcze). Zamiast utrzymywać elastyczność naczynia, zaczynają produkować pęcherzyki macierzy, w których krystalizuje hydroksyapatyt (składnik kości).
4. Inaktywacja inhibitorów: Glikacja może uszkadzać naturalne białka osocza (np. fetuinę-A), które normalnie hamują procesy wapnienia, co "zdejmuje blokadę" z procesu odkładania się wapnia.
W skrócie: glikacja zamienia naczynia w środowisko sprzyjające budowie tkanki kostnej tam, gdzie nie powinno jej być.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Mar 20, 2026 17:20
Relacja między wapniem a glikacją jest dwukierunkowa: odpowiedni poziom wapnia może ograniczać powstawanie szkodliwych produktów glikacji, podczas gdy same produkty glikacji (AGEs) mogą zaburzać gospodarkę wapniową w organizmie.
Wpływ wapnia na proces glikacji
• Redukcja markerów glikacji: Najnowsze badania (2024–2025) wskazują, że zwiększone spożycie wapnia w połączeniu z dietą o ograniczonej kaloryczności może obniżać stężenie końcowych produktów zaawansowanej glikacji (AGEs) we krwi oraz poprawiać stosunek AGEs do ich rozpuszczalnego receptora (sRAGE).
• Wsparcie metaboliczne: Wyższy poziom wapnia w diecie wiąże się z lepszym profilem metabolicznym u osób z cukrzycą typu 2 i nadwagą, co pośrednio ogranicza procesy glikacji poprzez lepszą kontrolę poziomu cukru we krwi.
Wpływ glikacji na gospodarkę wapniową
• Osłabienie kości: Produkty glikacji (AGEs) gromadzą się w tkance kostnej, powodując niefizjologiczne usieciowanie kolagenu. Hamuje to prawidłową mineralizację (odkładanie wapnia) i prowadzi do zwiększonej kruchości kości, niezależnie od ich masy.*
• Zaburzenia wewnątrzkomórkowe: AGEs mogą zaburzać sygnały wapniowe w komórkach śródbłonka oraz wpływać na tzw. "iskry wapniowe" w kardiomiocytach (komórkach serca), co przyczynia się do dysfunkcji serca w przebiegu cukrzycy.
• Zwapnienia tkanek: Procesy glikacji białek w naczyniach krwionośnych mogą sprzyjać patologicznym zwapnieniom, co jest charakterystyczne dla zaawansowanych stadiów miażdżycy.
* Obalony następnym mit mówiący, że to kolagen a nie wapń jest najważniejszy dla mocnych kości (waga kości jeszcze o niczym nie świadczy ale ich struktura)
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Mar 20, 2026 18:12
Wapń a synteza białek mięśniowych (MPS)
Wapń odgrywa fundamentalną, choć często niedocenianą rolę w procesie syntezy białek mięśniowych (MPS – Muscle Protein Synthesis), działając jako kluczowy przekaźnik sygnałów wewnątrzkomórkowych. Choć to aminokwasy (szczególnie leucyna) są głównymi "cegłami" budującymi mięśnie, wapń jest "majstrem" zarządzającym ich układaniem.
Oto główne aspekty związku wapnia z syntezą białek mięśniowych:
• Skurcz mięśnia jako sygnał anaboliczny: Synteza białek mięśniowych jest silnie stymulowana przez mechaniczne obciążenie podczas treningu oporowego. Wapń jest niezbędny do zainicjowania skurczu mięśnia. Wzrost stężenia wapnia wewnątrz komórek mięśniowych podczas ćwiczeń uruchamia kaskady sygnałowe, które aktywują szlak mTOR – główny regulator MPS.
• Aktywacja ścieżek sygnałowych: Jony wapnia biorą udział w przekazywaniu sygnałów chemicznych, które łączą mechaniczny stres treningowy z odpowiedzią biologiczną komórki (syntezą białek).
• Rola w regeneracji (IGF-1): Wapń wspiera procesy regeneracyjne, które są nierozerwalnie związane z MPS. Wpływa na aktywność czynników wzrostu, takich jak IGF-1, które stymulują komórki mięśniowe do naprawy i wzrostu.
• Gospodarka wapniowa a białko: Należy pamiętać, że bardzo wysokie spożycie białka (bez odpowiedniej podaży wapnia) może zwiększać wydalanie wapnia z organizmu, co paradoksalnie może negatywnie wpływać na kości i pośrednio na ogólną kondycję mięśniową.
Podsumowując, wapń jest niezbędny do funkcjonowania mięśni i inicjowania sygnałów anabolicznych, które prowadzą do syntezy nowych białek mięśniowych, szczególnie w kontekście treningu siłowego.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Mar 23, 2026 16:26
Serce działa dzięki elektryczności — a nie poleceniom z mózgu
Twój mózg nie mówi sercu, kiedy ma bić.
Wewnątrz serca znajduje się naturalny rozrusznik serca — węzeł SA — który automatycznie generuje impulsy elektryczne, wykorzystując fizykę jonów:
Sód (Na⁺) dostaje się do komórek
Wapń (Ca²⁺) wyzwala skurcz
Potas (K⁺) resetuje ładunek
Ta samoczynnie generowana pętla elektryczna jest powodem, dla którego przeszczepione serce może natychmiast bić poza organizmem.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Mar 23, 2026 16:36
Jony wapnia są nazywane „uniwersalnym przekaźnikiem wewnątrzkomórkowym”. Ich wyjątkowość polega na tym, że komórka wkłada ogromny wysiłek w utrzymanie ich stężenia na ekstremalnie niskim poziomie* wewnątrz cytoplazmy (nawet 10 000 razy niższym niż na zewnątrz).
Oto co czyni je unikalnymi:
• Błyskawiczny sygnał: Dzięki ogromnej różnicy stężeń, otwarcie kanałów wapniowych działa jak „wybuch” – jony wdzierają się do środka natychmiast, co pozwala na reakcję w ułamku sekundy (np. skurcz mięśnia czy impuls nerwowy).
• Wszechstronność: Wapń steruje niemal każdym procesem życiowym – od podziału komórki i pracy serca, po uwalnianie hormonów i śmierć komórki (apoptozę).
• Współpraca z białkami: Wapń ma zdolność do bardzo precyzyjnego wiązania się ze specyficznymi białkami (np. kalmoduliną czy troponiną), zmieniając ich kształt i „włączając” je do pracy.
• Precyzja lokalna: Komórka potrafi tworzyć tzw. „mikrodomeny” wapniowe – podnosić stężenie jonów wapnia tylko w jednym, małym fragmencie, by wywołać konkretny efekt bez alarmowania całej komórki.
W skrócie: wapń nie jest tylko budulcem kości, ale przede wszystkim biochemicznym przełącznikiem, który decyduje o tym, co komórka ma w danej chwili robić.
* Z tego wynika, że zaniżone stężenie jonów wapnia na zewnątrz komórki obniża prędkość reakcji elektrycznej z powodu mniejszej różnicy stężenia wapnia na zewnątrz i wewnątrz komórki.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pon Mar 23, 2026 16:41, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Sob Mar 28, 2026 16:42
Wapń a wrażliwość na leptynę (hormon sytości)
Wapń odgrywa istotną rolę w metabolizmie, a jego odpowiedni poziom może wpływać na poprawę wrażliwości na leptynę, czyli hormon sytości. Leptyna produkowana jest przez tkankę tłuszczową i informuje mózg o sytości oraz zapasach energii.
W relacji między wapniem a leptyną kluczową rolę odgrywa wpływ wapnia na wydzielanie leptyny oraz jego zdolność do przywracania wrażliwości na ten hormon w stanach metabolicznych takich jak otyłość.
Wpływ wapnia na wrażliwość na leptynę
Badania (głównie na modelach zwierzęcych) wykazują, że spożywanie wapnia może odgrywać istotną rolę w leczeniu oporności na leptynę:
• Zmniejszenie leptynooporności: Odpowiednie spożycie wapnia (najlepiej z naturalnych źródeł) może wspomagać walkę z leptynoopornością. Leptynooporność to stan, w którym mimo wysokiego poziomu leptyny, mózg nie otrzymuje sygnału o sytości, co prowadzi do ciągłego głodu i utrudnia redukcję masy ciała.
• Wpływ na metabolizm tłuszczu: Wapń wpływa na poziom wewnątrzkomórkowego wapnia w komórkach tłuszczowych. Wyższy poziom wapnia w diecie sprzyja lepszemu spalaniu tłuszczu i zmniejsza jego odkładanie, co pośrednio poprawia wrażliwość organizmu na leptynę.
• Przywracanie sygnałów w podwzgórzu: Dieta bogata w wapń pomaga normalizować ścieżki sygnałowe leptyny w mózgu (np. szlaki JAK2 i pSTAT3), co skutkuje lepszą kontrolą apetytu i wydatkowania energii.
• Redukcja hiperleptynemii: Spożywanie wapnia sprzyja zmniejszeniu masy tłuszczowej (szczególnie trzewnej), co prowadzi do obniżenia nadmiernie wysokiego poziomu leptyny we krwi (normoleptynemii) i poprawy ogólnej wrażliwości metabolicznej.
• Hamowanie witaminy D (Kalcitriolu): Mechanizm ten zakłada, że wysokie spożycie wapnia hamuje uwalnianie kalcitriolu, co z kolei stymuluje lipolizę (rozpad tłuszczów) i ogranicza magazynowanie energii w adipocytach, pośrednio poprawiając odpowiedź organizmu na leptynę.
Mechanizmy komórkowe i wydzielanie
• Zależność od insuliny: Wapń pozakomórkowy jest niezbędny do tego, aby insulina mogła stymulować wydzielanie leptyny przez komórki tłuszczowe (adipocyty).
• Wychwyt glukozy: Wapń odgrywa rolę „przyzwalającą” – jest konieczny do transportu glukozy do wnętrza komórki, co jest sygnałem metabolicznym niezbędnym do syntezy i uwalniania leptyny.
• Kanały wapniowe: W neuronach podwzgórza leptyna aktywuje specyficzne kanały wapniowe (typu R, podjednostka CaV2.3), co jest kluczowe dla długotrwałego pobudzenia komórek regulujących poziom glukozy i metabolizm.
Percepcyjne działanie leptyny a wapń
W tkankach obwodowych, takich jak kubki smakowe, leptyna oddziałuje na gospodarkę wapniową w celu modulacji smaku.
• Hamowanie smaku słodkiego i tłustego: Leptyna obniża mobilizację wapnia wewnątrzkomórkowego w odpowiedzi na bodźce słodkie i tłuszcze, co zmniejsza ich atrakcyjność smakową i pomaga kontrolować spożycie pokarmów bogatoenergetycznych.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Kwi 01, 2026 17:32
Wapń a zdrowie oczu
Wapń odgrywa istotną, choć często niedocenianą rolę w zdrowiu oczu, wpływając głównie na szczelność naczyń krwionośnych oraz prawidłową strukturę rogówki.
Kluczowe funkcje i wpływ na wzrok
• Wzmocnienie naczyń krwionośnych: Wapń (często stosowany w formie glukonianu) pomaga uszczelnić naczynia krwionośne w obrębie oka, co zmniejsza ich przepuszczalność i może ograniczać obrzęki oraz podrażnienia.
• Łagodzenie objawów alergicznych: Pierwiastek ten jest powszechnie stosowany pomocniczo przy łzawieniu i pieczeniu oczu wywołanym alergią.
• Profilaktyka schorzeń rogówki: Zaburzenia gospodarki wapniowej mogą prowadzić do keratopatii pasmowatej, czyli odkładania się złogów wapnia w rogówce, co objawia się zaburzeniami widzenia.
• Wsparcie procesów regeneracji: Odpowiedni poziom wapnia wspomaga barierę ochronną tkanek, co pośrednio wpływa na kondycję całego aparatu ochronnego oka.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Sob Kwi 04, 2026 19:06
Dlaczego skorupki jajek są najbardziej optymalnym źródłem wapnia.
Najpierw jak rozkłada się zużycie wapnia:
• 99% zasobów wapnia w ciele ludzkim znajduje się w kościach i zębach. Pełnią one rolę „magazynu”. Tkanka kostna jest ciągle przebudowywana, więc wapń z diety w pierwszej kolejności trafia tam, aby uzupełniać mikroubytki i utrzymywać ich strukturę.
• Około 1% wapnia krąży w krwi, chłonce i tkankach miękkich. Choć to niewielka ilość, jest ona krytyczna dla przeżycia. Ten „procent” odpowiada za:
o Przewodzenie impulsów nerwowych.
o Skurcze wszystkich mięśni (w tym serca).
o Krzepliwość krwi.
o Wydzielanie hormonów.
Ważny szczegół: Organizm traktuje ten 1% we krwi jako priorytet. Jeśli w diecie brakuje wapnia, organizm „wyciąga” go z kości, aby utrzymać stały poziom we krwi, co z czasem prowadzi do ich osłabienia.
Stront zawarty w skorupkach naśladuje wapń i ma zdolność wbudowywania się w tkankę kostną. Działa on dwukierunkowo: stymuluje osteoblasty (komórki kościotwórcze) do budowy nowej kości i jednocześnie hamuje osteoklasty (komórki niszczące kość). Dzięki temu obecność strontu w naturalnym kompleksie skorupek może poprawiać gęstość mineralną kości skuteczniej niż sam czysty węglan wapnia.
Wbudowywanie wapnia w kości jest procesem, w którym ulega on modyfikacji strukturalnej (fizykochemicznej), przechodząc z formy rozpuszczalnej we krwi w stały składnik mineralny kości.
Oto co dzieje się z wapniem podczas tego procesu:
• Zmiana formy (Zmineralizowanie): Wapń wędruje przez organizm w postaci rozpuszczalnych jonów (głównie w osoczu krwi). W procesie budowania kości, jony te łączą się z fosforanami i innymi składnikami, tworząc stałe kryształy hydroksyapatytu.
• Wbudowanie w matrycę: Wapń w postaci hydroksyapatytu osadza się na kolagenowej matrycy kości, co nadaje jej twardość i wytrzymałość mechaniczną.
• Proces dynamiczny: Wapń w kościach nie jest "zamrożony" na zawsze. Kości nieustannie ulegają przebudowie (remodelingowi), co oznacza, że wapń jest wbudowywany (mineralizacja) oraz uwalniany z powrotem do krwi (resorpcja) w zależności od potrzeb organizmu.
Temu procesowi pomaga właśnie stront w skorupkach.
A więc dlaczego wartościowszym jest wapń w kościach niż wapń jonowy? Wapń jonowy jest miej stabilny i jest łatwiej wydalany (organizm może go "przeoczyć"). Natomiast pobieranie wapnia z kości jest procesem złożonym i ściśle kontrolowanym przez organizm. Można to porównać do glukozy endogennej (wapń w kościach) i glukozy egzogenne (wapń jonowy we krwi). Glukoza egzogenna zawsze będzie miała największy skok insuliny. Po prostu glukoza egzogenna ma inną budowę niż endogenna i proces jej absorbcji jest pozbawiony wielu czynników kontrolnych a więc cały proces idzie na żywioł.
Wiadomym jest, że nie cały wapń trafi najpierw do kości ale im więcej go tam trafi tym efektywniejsze jest jego działanie. Oczywiście najpierw musi nastąpić remineralizacja kości wapniem co może trochę potrwać i efektów od razu nie widać tak jak po zażyciu np. cytrynianu wapnia gdzie wzrost sprawności mięśni jej niemal po kilku nawet godzinach zauważalny. Na dłuższą jednak metę optymalną opcją jest naprawa i uzupełnienie magazynów wapnia w kościach co sprzyja szybszemu czasowo przywróceniu homeostazy.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Kwi 08, 2026 16:27
Wysokie spożycie wapnia w diecie wiąże się u kobiet z wyższym stężeniem metabolitów estrogenu (2-OHE1)* w moczu oraz wyższą gęstością mineralną kości, co m.in. opóźnia lub spowalnia menopauzę. Dlatego wiele kobiet suplementuje wapń (szkoda, że nie przez spożywanie skorupek jaj) nie zważając na twierdzenia mądrych głów, że resorpcja wapnia w nerkach zaspokaja blisko 98–99% zapotrzebowania organizmu na odzysk tego pierwiastka z filtratu nerkowego
* Wapń pomaga w utrzymaniu korzystnego stosunku 2-OHE1 do 16-OHE1. Wyższy poziom 2-HE1 (dobry metabolit) w stosunku do 16-OHE1 (aktywny estrogen) jest związany z niższym ryzykiem raka piersi.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Kwi 08, 2026 20:03
Pytanie jest podstawowe: skoro pompa wapniowa zużywa ogromne ilości ATP aby utrzymać skrajnie niskie stężenie wapnia w komórce dla jej bezpieczeństwa, to po co w ogóle jest potrzebny wapń?
Z punktu widzenia „oszczędzania” energii – wapń jest be, ale dla przeżycia komórki – absolutnie nie.
Mimo że utrzymanie niskiego poziomu wapnia w cytozolu kosztuje mnóstwo ATP, jest to jedna z najważniejszych inwestycji organizmu. Oto dlaczego:
• Sygnał alarmowy: Wapń działa jak uniwersalny „włącznik”. Gdyby jego stężenie było stale wysokie, komórka nie mogłaby odebrać sygnału do skurczu mięśnia czy wyrzutu hormonów.
• Toksyczność: Zbyt dużo wapnia wewnątrz komórki aktywuje enzymy, które dosłownie ją „trawią” od środka (apoptoza).
• Równowaga: Pompa musi pracować, aby utrzymać ogromny gradient stężeń. To dzięki temu, gdy otworzą się kanały wapniowe, jony wpadają do środka błyskawicznie, wywołując natychmiastową reakcję.
Zatem wysoki koszt energetyczny jest ceną za precyzyjną kontrolę nad procesami życiowymi. Bez tej pracy nasze serce przestałoby bić, a neurony przestałyby przesyłać impulsy. Tak więc u jednych przeważa precyzja odkrywania czym życie samo w sobie jest a u innych samo bezrefleksyjne biologicznie przeżywanie. Żadna z tych opcji nie jest obiektywnie lepsza i nie wpływa paradoksalnie bezpośrednio na potrzeby sfery psychicznej. Wskazuje raczej na ekspresję genów, która nie zależy od woli ludzkiej.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Kwi 10, 2026 14:45
Resorpcja wapnia (rozumiana jako powrót pierwiastka do krwi) zachodzi w nerkach i kościach.
1. Resorpcja w nerkach: To proces "odzyskiwania" wapnia z moczu pierwotnego. Nerki potrafią odzyskać ponad 98-99% przefiltrowanego wapnia, co czyni je kluczowym organem w bieżącym utrzymaniu poziomu tego pierwiastka w surowicy.
2. Resorpcja (resorpcja zwrotna) kości: To proces rozkładu tkanki kostnej przez osteoklasty, w wyniku którego wapń "ucieka" z kości do krwi. Odbywa się to głównie w sytuacjach niedoboru wapnia lub chorób (np. osteoporozy).
Jednak resorpcja resorpcji nierówna. Bazowa resorpcja wapnia najbardziej efektywnie odbywa się przez kości gdyż one oddają wapń do krwioobiegu jednocześnie go posiadając. Nerki oddają tylko to, co otrzymują i to tylko pod warunkiem aktywacji białek transportowych wapnia.
Wapń pełni podwójną rolę w funkcjonowaniu białek transportowych w nerkach: jest nie tylko transportowanym ładunkiem, ale również kluczowym regulatorem ich aktywności. Jony są niezbędne do działania systemów kontrolujących ten transport, choć ich wpływ często polega na hamowaniu zwrotnym, aby zapobiec nadmiernemu stężeniu wapnia w komórkach.
Mechanizmy aktywacji i regulacji przez wapń:
• Rola w inaktywacji (ujemne sprzężenie zwrotne): Najważniejszym kanałem odpowiedzialnym za aktywną resorpcję wapnia w nerkach jest TRPV5. Wapń bezpośrednio reguluje jego działanie – wzrost stężenia jonów przy wewnętrznym ujściu kanału powoduje jego szybką inaktywację. Chroni to komórkę przed toksycznym nadmiarem wapnia.
• Współpraca z kalmoduliną (CaM): Aby wapń mógł wpłynąć na białka transportowe, często potrzebuje białka pośredniczącego – kalmoduliny. Kalmodulina aktywuje się dopiero po związaniu jonów wapnia. W nerkach kompleks wapń-kalmodulina wiąże się z kanałem TRPV5, co prowadzi do jego zamknięcia (brak transportu).
• Aktywacja receptorów (CaSR): W nerkach obecny jest receptor wrażliwy na wapń (CaSR). Gdy stężenie wapnia zewnątrzkomórkowego rośnie, CaSR aktywuje szlaki sygnałowe, które mogą modyfikować (poprzez fosforylację) aktywność kanałów TRPV5.
• Białka wiążące wapń (np. Kalbindyna): Po wniknięciu do komórki nerki, wapń musi zostać przetransportowany do przeciwległej błony. Robią to specyficzne białka (np. kalbindyna), których synteza i sprawność zależą od obecności wapnia i witaminy D.
Wapń jest więc niezbędny do "uruchomienia" mechanizmów regulacyjnych (poprzez kalmodulinę i receptor CaSR), ale w samym procesie transportu nerkowego jego nadmiar służy raczej jako sygnał do wyłączenia transportu, aby utrzymać homeostazę organizmu.
Nasuwa się więc jeden wniosek: jeśli ktoś liczy, że nerki będą mu resorbowały czyli wchłaniały zwrotnie wapń bez wapnia to jest w głębokiej dolinie niewiedzy. Nawet przy małych niedoborach wapnia priorytetem będzie zawsze praca mięśnia sercowego, mięśni szkieletowych i mięśni innych narządów. Nerki nie będą krzyczeć przy małej skuteczności resorpcji wapnia tylko go wydalą. Tak jak osteoporoza nie boli dopóki ubytki nie powodują złamań czy ucisku na nerwy czuciowe kości. Wapń by mógł pełnić rolę homeostatu musi być obecny zawsze w 100%, bo on sam z siebie nie jest składnikiem komórek ale wszystkie je reguluje przez utrzymywanie ich optymalnej pracy. Nerki zawsze usuną nadmiar wapnia ale nigdy go nie uzupełnią w przypadku deficytu. Kości zawsze uzupełnią deficyt wapnia jeśli go posiadają ale tylko tyle ile potrzeba (oprócz wystąpienia specyficznych stanów chorobowych: nadczynność przytarczyc, rak piersi, płuc, szpiczak mnogi, nadmiar witaminy D, niektóre leki i inne schorzenia: nadczynność tarczycy, choroby nerek, a także stosowanie niektórych leków)
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Pią Kwi 10, 2026 14:54, w całości zmieniany 3 razy
Resorpcja (resorpcja zwrotna) kości: To proces rozkładu tkanki kostnej przez osteoklasty, w wyniku którego wapń "ucieka" z kości do krwi. Odbywa się to głównie w sytuacjach niedoboru wapnia lub chorób (np. osteoporozy).
Ale kity żenisz.
Osteoporoza może postępować nawet przy spożyciu kilku gramów wapnia. Dla dorosłej osoby 400 mg wapnia na dobę to full wypas.
Osteoporoza, a w zasadzie jej rozwój następuje wskutek permanentnego niedoboru witamin K2 i D.
Najprościej rzecz ujmując: witamina D bierze udział w syntezie osteokalcyny, a witamina K2 ją aktywuje.
Bez tego można jeść wapń workami, a i tak stworzy się warunki do rozwoju osteoporozy. Ale też do kalcyfukacji tkanek miękkich.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Kwi 29, 2026 19:22
Wapń jest fundamentem tkanki łącznej w organizmie, stanowiąc kluczowy składnik budulcowy układu szkieletowego. Choć kojarzy się głównie z kośćmi, jego rola wykracza poza samą strukturę.
Kluczowe powiązania wapnia z tkanką łączną
• Fundament szkieletu: Wapń stanowi podstawę tkanki łącznej tworzącej kości i zęby. Około 99% wapnia w organizmie znajduje się właśnie w tych strukturach.
• Mineralizacja kości: Tkanka kostna to specyficzny rodzaj tkanki łącznej, w której ok. 90% masy stanowi wapń połączony z fosforem w postaci kryształów hydroksyapatytu. Zapewnia to kościom niezbędną wytrzymałość mechaniczną.
• Zdrowie stawów: Razem z witaminą D, wapń wpływa na jakość chrząstki i innych tkanek miękkich w obrębie stawów. Jego brak może prowadzić do osłabienia tych struktur i stanów zapalnych.
• Procesy regeneracyjne: Pierwiastek ten uczestniczy w regeneracji tkanek i przewodzeniu bodźców, co jest istotne dla utrzymania spójności i funkcjonalności całego aparatu ruchu.
• Choć tkanka łączna stanowi wsparcie strukturalne, jony wapnia są niezbędne do fizjologicznego działania samych włókien mięśniowych
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Maj 05, 2026 19:27
Związek między wapniem a hemoglobiną glikowaną (HbA1c) jest istotny zarówno w kontekście diagnozowania ryzyka chorób, jak i monitorowania leczenia cukrzycy. Badania wskazują na odwrotną zależność: wyższy poziom HbA1c często współwystępuje z niższym stężeniem wapnia w surowicy krwi.
Oto kluczowe aspekty tej relacji:
Wpływ na poziom HbA1c i glikemię
• Poprawa kontroli cukru: Suplementacja wapnia (często w połączeniu z witaminą D) może pomagać w obniżeniu poziomu HbA1c oraz glukozy na czczo u osób z cukrzycą typu 2.
• Insulinooporność: Wyższe spożycie wapnia w diecie wiąże się z niższym stężeniem insuliny na czczo oraz niższym wskaźnikiem insulinooporności (HOMA-IR).
• Mechanizm: Wapń bierze udział w wewnątrzkomórkowej sygnalizacji, która reguluje wydzielanie insuliny przez komórki trzustki.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Maj 05, 2026 20:51
Dendritic Nanotubes to nowo odkryte mikroskopijne struktury tworzące bezpośrednie połączenia między neuronami. W przeciwieństwie do synaps, które przekazują sygnały przez przerwę, te nanotuby tworzą fizyczny most umożliwiający bezpośredni kontakt między komórkami.
Badania wykazały, że przez te struktury mogą być transportowane jony wapnia oraz białka. Co istotne, blokowanie ich powstawania ograniczało rozprzestrzenianie się szkodliwych cząsteczek powiązanych z chorobami neurodegeneracyjnymi, co sugeruje ich rolę w przekazywaniu sygnałów uszkodzeń.
Odkrycie to rozszerza dotychczasowe rozumienie komunikacji w mózgu. Pokazuje, że neurony mogą wykorzystywać zarówno synapsy, jak i bezpośrednie połączenia do wymiany informacji i materiałów, co może mieć znaczenie w przyszłych badaniach nad chorobami układu nerwowego.
Źródło / Credit: Science, DOI: 10.1126/science.adr7403
To nie pierwsze ani na pewno nie ostatnie odkrycie, ktore jescze cos nowego odkryje (oczywiscie nie na tyle, zeby zlamac paradygmat, bo na to pewne sily nie pozwola), dlatego ja jestem ostrozny wobec osob, ktore sie zachwowuja jakby juz wiedzaly wszystko i bezdyskusyjnie.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Maj 12, 2026 14:20
Mitochondria zewnątrzkomórkowe* (ang. extracellular mitochondria) aktywnie uczestniczą w gospodarce wapniowej, działając jako mobilne jednostki sygnalizacyjne i metaboliczne, które mogą być przekazywane między komórkami.
Rola mitochondriów zewnątrzkomórkowych w gospodarce wapniowej
Mitochondria te, uwalniane do przestrzeni pozakomórkowej (np. w pęcherzykach lub jako wolne organelle), zachowują zdolność do transportu jonów wapnia Ca2+, co wpływa na mikrośrodowisko tkankowe:
1. Buforowanie wapnia: Podobnie jak ich wewnątrzkomórkowe odpowiedniki, mitochondria zewnątrzkomórkowe mogą wychwytywać nadmiar Ca2+ z otoczenia, chroniąc sąsiednie komórki przed toksycznością wysokich stężeń tego jonu.
2. Sygnalizacja międzykomórkowa: Mitochondria przenoszone między komórkami (np. z astrocytów do neuronów po udarze) dostarczają nie tylko ATP, ale również "pakiety" wapnia, które mogą modulować progi pobudliwości komórek biorców.
3. Wpływ na stan zapalny: Gdy mitochondria zewnątrzkomórkowe ulegną uszkodzeniu, uwalniają zmagazynowany wapń wraz z tzw. wzorcami molekularnymi związanymi z uszkodzeniami (DAMPs), takimi jak mtDNA. Prowadzi to do aktywacji inflamasomów i nasilenia odpowiedzi zapalnej.
Mechanizm transportu wapnia
Mimo przebywania poza komórką, mitochondria te korzystają ze swoich standardowych systemów transportowych:
• Wnikanie: Odbywa się przez uniport wapniowy MCU w wewnętrznej błonie mitochondrialnej, napędzany potencjałem błonowym.
• Uwalnianie: Następuje poprzez wymienniki Na+/Ca2+ lub w stanach patologicznych przez otwarcie porów (mPTP (uprzepuszczalnienie błony), co skutkuje gwałtownym wyrzutem wapnia do otoczenia.
Podsumowanie
Mitochondria zewnątrzkomórkowe służą jako zewnętrzne bufory i nośniki sygnałów wapniowych, regulując metabolizm i komunikację między komórkami, a ich uszkodzenie jest kluczowym sygnałem alarmowym dla układu odpornościowego.
* Mitochondria, tradycyjnie uważane za organella uwięzione wewnątrz komórek, mogą w określonych sytuacjach wychodzić poza ich obręb i krążyć w przestrzeni zewnątrzkomórkowej, np. w osoczu krwi.
Oto kluczowe fakty dotyczące tego zjawiska:
• Aktywne mitochondria zewnątrzkomórkowe: Odkryte wolne mitochondria w osoczu są aktywne i mogą być wychwytywane przez inne komórki, w tym komórki ośrodkowego układu nerwowego, wpływając pozytywnie na ich funkcjonowanie.
• Sygnał i komunikacja: Wydzielanie mitochondriów poza komórkę (np. poprzez egzocytozę** lub wewnątrz pęcherzyków zewnątrzkomórkowych) może być formą komunikacji międzykomórkowej lub reakcją na stres.
• Znaczenie terapeutyczne: Badania sugerują, że wolne mitochondria mogą mieć potencjał terapeutyczny, na przykład w chorobach neurodegeneracyjnych, wspierając metabolizm energetyczny uszkodzonych komórek.
**Egzocytoza to proces uwalniania substancji z komórki, który w większości przypadków jest zależny od jonów wapnia. Wzrost stężenia wapnia w cytozolu działa jak sygnał inicjujący fuzję pęcherzyków wydzielniczych z błoną komórkową, co umożliwia uwalnianie neuroprzekaźników, hormonów czy enzymów do środowiska zewnętrznego.
Oto kluczowe aspekty związku egzocytozy z wapniem:
• Wyzwalacz (Sygnał): Napływ jonów wapnia do komórki (przez kanały wapniowe) lub ich uwolnienie z organelli (np. retikulum endoplazmatycznego) drastycznie zwiększa stężenie wapnia, co aktywuje proces.
• Białka czujnikowe: Wapń wiąże się z białkami, takimi jak synaptotagmina, zakotwiczonymi na pęcherzykach. To zmienia ich konformację i inicjuje fuzję błon (działanie kompleksu SNARE).
• Przykłady: Proces ten jest kluczowy w neurosekrecji (uwalnianie neuroprzekaźników w synapsach) oraz w wydzielaniu hormonów przez komórki endokrynne.
• Rodzaje: Egzocytoza może być szybka (zależna od synaptotagminy) lub wolniejsza, ale w wielu formach napływ wapnia jest niezbędny do jej zainicjowania.
Wapń pełni więc rolę pierwotnego lub wtórnego przekaźnika, bez którego efektywna egzocytoza w wielu typach komórek nie mogłaby zachodzić.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Wto Maj 12, 2026 14:24, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Maj 17, 2026 21:04
Wapń a szpik kostny:
Wapń i szpik kostny są ze sobą ściśle powiązane, ponieważ tkanka kostna otaczająca szpik stanowi główny magazyn wapnia w organizmie, a jonizowane formy tego pierwiastka bezpośrednio sterują produkcją komórek krwi. Ich relacja opiera się na wymianie fizycznej, sygnałowej i hormonalnej.
1. Kość jako tarcza ochronna i magazyn dla szpiku
Kość nie jest martwą strukturą – to dynamiczna tkanka, która stale podlega przebudowie (remodelingowi).
• Ochrona mechaniczna: Zmineralizowana wapniem istota gąbczasta kości tworzy bezpieczną "niszę" (jamę szpikową), w której znajduje się szpik kostny.
• Rezerwuar minerałów: Ponad 99% wapnia w organizmie jest zmagazynowane w kościach. Gdy poziom wapnia we krwi spada, organizm uruchamia procesy niszczenia kości (resorpcji), aby uwolnić wapń do krwiobiegu. Proces ten zachodzi w bezpośrednim sąsiedztwie szpiku.
2. Wapń jako "kompas" dla komórek macierzystych (Nisza Szpikowa)
Najbardziej fascynująca zależność biologiczna dotyczy tzw. niszy endostealnej (miejsca stuku szpiku z wewnętrzną powierzchnią kości).
• Wysokie stężenie wapnia: W pobliżu kości występuje bardzo wysokie stężenie jonów wapnia (\(Ca^{2+}\)) uwalnianych podczas przebudowy tkanki.
• Receptor CaSR: Krwiotwórcze komórki macierzyste (HSC) posiadają specjalny receptor reagujący na wapń (ang. Calcium-Sensing Receptor – CaSR).
• Zakotwiczenie i nawigacja: Dzięki temu receptorowi komórki macierzyste "czują" bliskość kości i potrafią dokładnie zlokalizować swoje miejsce w szpiku (tzw. proces lodgmentu i homingu). Bez wapnia komórki macierzyste nie utrzymałyby się w szpiku i uciekałyby do krwi obwodowej.
3. Wpływ chorób szpiku na poziom wapnia (Hiperkalcemia)
Choroby nowotworowe szpiku kostnego drastycznie zaburzają gospodarkę wapniową: [1]
• W chorobach takich jak szpiczak mnogi (myeloma multiplex) lub niektóre białaczki, komórki nowotworowe w szpiku produkują czynniki aktywujące osteoklasty (komórki niszczące kość).
• Dochodzi do gwałtownego "wypłukiwania" wapnia z kości do krwi, co prowadzi do hiperkalcemii (groźnego dla życia nadmiaru wapnia we krwi) oraz patologicznych złamań kości.
4. Wapń jako przekaźnik wewnątrzkomórkowy w szpiku
Wewnątrz samych komórek szpiku jony wapnia działają jako tzw. wtórny przekaźnik informacji. Zmiany stężenia wapnia wewnątrz komórek krwiotwórczych decydują o tym, czy komórka macierzysta powinna:
• Pozostać w stanie uśpienia (samoodnowa).
• Zacząć się gwałtownie dzielić (proliferacja).
• Przekształcić się w konkretną komórkę krwi (np. krwinkę czerwoną czy płytkę krwi).
Związek między wapniem a zdrowiem szpiku kostnego obejmuje kilka kluczowych aspektów:Sygnalizacja komórkowa:
• Jony wapnia obecne w środowisku zewnątrzkomórkowym działają jako przekaźniki, które stymulują mezenchymalne komórki macierzyste do namnażania się i różnicowania w kierunku zdrowych komórek kościotwórczych (osteoblastów).
• Mikrośrodowisko dla krwiotworzenia: Szpik kostny jest głównym narządem krwiotwórczym. By mógł prawidłowo funkcjonować, otaczająca go tkanka kostna musi być gęsta i mocna. Utrzymanie odpowiedniej podaży wapnia zapobiega demineralizacji kości, zapewniając szpikowi stabilne oparcie.
• Aktywność komórek szpiku: Badania naukowe wskazują, że stężenie wapnia wpływa na aktywność komórek zrębowych szpiku i uczestniczy w regulacji ekspresji genów odpowiedzialnych za naturalne odnawianie tkanki kostnej.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Maj 18, 2026 18:14
Wapń jest niezbędny do prawidłowego wchłaniania witaminy B12 w przewodzie pokarmowym. Minerał ten jest kluczowy w procesie transportu i przyswajania kobalaminy w końcowym odcinku jelita krętego. Odpowiedni poziom wapnia zapobiega zaburzeniom wchłaniania tej witaminy.
Najważniejsze informacje dotyczące zależności między wapniem a witaminą B12:
• Synergia działania: Wapń wspiera homeostazę i poprawia przyswajalność witaminy B12 z pożywienia lub suplementów.
• Zapotrzebowanie na diecie roślinnej: Witamina B12 występuje naturalnie głównie w produktach pochodzenia zwierzęcego. Wegetarianie i weganie, którzy mogą być narażeni na niedobory obu tych składników, powinni zadbać o ich odpowiednią podaż.
• Suplementacja: Jeśli przyjmujesz oba preparaty w formie tabletek, dla lepszego wchłaniania część specjalistów zaleca przyjmowanie B12 rano, a wapnia wieczorem.
Warto również pamiętać, że wapnia nie powinno się przyjmować jednocześnie z żelazem lub cynkiem, ponieważ może negatywnie wpływać na ich wchłanianie.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Wto Maj 19, 2026 12:35
Zajrzałem do jadłospisów.
Przeciętny jadłospis 2500 kcal bez nabiału dostarcza około 200-400 mg wapnia i 150-300 mg magnezu. To kilkakrotnie mniej wapnia, niż się zaleca, ale tak żywili się przez miliony lat przodkowie człowieka. Przecież nabiału nie mieli.
Do 1000 mg wapnia daleko.
Częstochowska woda jurajska w kranach zawiera 80 mg/L wapnia, więc też niewiele.
JW
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Maj 19, 2026 14:58
Pomijając mityczne miliony lat tak jak już wspomniałem po Potopie ilość wapnia w organizmach roślinnych i zwierzęcych gwałtownie spadła z powodu opadu w postaci deszczu wód ponad sklepieniem zwanych niebem, które przesłaniały słońce. Wtedy człowiek liczył nie godziny ale dni i noce bo nie miał odnośnika położenia słońca i księżyca (czas w Biblii był określany następująco: I tak upłynął wieczór (noc) i poranek (dzień). Ciała niebieskie jaśniały tzn. dostarczały jedynie łuny światła. Te ciała niebieskie oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata. O godzinach nie ma mowy. Spośród nich większe słońce rządziło dniem, i mniejsze rządziło nocą. Nie mamy danych z jaką mocą wtedy świeciło słońce. Możemy natomiast z całą pewnością stwierdzić, że okres kredowy, w którym (bogactwo wapnia) był kluczowy dla powstania złóż ropy naftowej. To właśnie wtedy (w erze mezozoicznej) powstała większość złóż ropy naftowej na świecie.
No i kto mówi, że ludzie kilkaset czy kilka tysięcy lat temu mieli bogate w wapń menu. Złamania były o wiele częstsze niż dzisiaj gdzie jest większy dostęp do tego pierwiastka w żywności i suplementach. Poza tym nikt nie zadawał sobie pytania dlaczego na starość jak ziemia długa i szeroka ludzie zaczynają kuśtykać
To jest chore, żeby dokopać się tego tematu, to trzeba przewinąć milion postów.
RAW0 się ewidentnie nudzi.
Nie zauważyłem niczego pozytywnego na diecie wysokobiałkoej przy spożyciu wapnia nawet do trzech gramów codziennie.
Nie stał się żaden cud, pomimo kilkumiesięcznej ekspozycji na dużą ilość wapnia.
Może jestem tym z typu tych opornych na cudowne właściwości wapnia.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10182
Wysłany: Czw Maj 28, 2026 08:59
Dobra, gdzie jest najwięcej wapnia?
W trawie! Gdzieś to tu wyliczałem.
Nie trochę więcej, ale dziesięciokrotnie więcej niż w naszym standardowym pożywieniu.
A przeżuwacze mają słabe tkanki i są podatne na gruźlicę w przeciwieństwie do dobrze odżywionego mięsem człowieka.
JW
Dobra, gdzie jest najwięcej wapnia?
W trawie! Gdzieś to tu wyliczałem.
Nie trochę więcej, ale dziesięciokrotnie więcej niż w naszym standardowym pożywieniu.
A przeżuwacze mają słabe tkanki i są podatne na gruźlicę w przeciwieństwie do dobrze odżywionego mięsem człowieka.
JW
Każdy nadmiar wapnia jest dla dorosłego człowieka szkodliwy.
Nawet niewielka permanentna hiperkalcemia działa cytotoksycznie.
Dlatego można pojeść serka co jakiś czas, ale na dłuższą metę jest to szkodliwe.
Wapń jest tym mikroelementem, którym organizm dorosłego ssaka gospodaruje najoszczędniej i jest do tego ewolucyjnie przystosowany. Nawet bardziej niż do oszczędnego gospodarowania witaminą B12.
Dlatego bez nabiału można się obyć przez całe dorosłe życie. Bez witaminy B12 przez kilka tygodni-miesięcy. Zależy od zasobów zgromadzonych w wątrobie.
Afrykański waż jajożer, który jak sama nazwa mówi, odżywia się niemal wyłącznie jajami, połyka jaja w całości, po czym rozgniata je siłą mięśni żołądka.
Wchłania zawartość jaj, a skorupki wydala przez otwór gębowy. Tak pozbywa się nadmiaru wapnia.
Drapieżniki gryzą kości, ale nie dlatego, że brakuje im wapnia, ale dlatego, że chcą się dobrać do szpiku kostnego, który jest źródłem białka i tłuszczu.
Mniejsze kotowate czy psowate, którym zdarza się zjadać swoje ofiary w całości, wyrzugują niestrawione resztki w postaci kości, sierści, piór.
Ssaki morskie mają unikalny system pachyosteosclerozy, czyli zdolność do magazynowania nadmiaru wapnia w układzie kostnym.
To mechanizm chroniący przed nadmiarem wapnia, który pochodzi z ryb trawionych w całości, wraz ze szkieletem.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Czw Maj 28, 2026 09:45, w całości zmieniany 2 razy
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Maj 28, 2026 18:31
Komórki utrzymują niezwykle niskie stężenie wapnia (ok. 10 do -7)w swoim wnętrzu w stosunku do otoczenia (ok. 10 do -3) za pomocą wyspecjalizowanych białek błonowych. Wykorzystują one dwa główne mechanizmy: aktywne usuwanie jonów wapnia na zewnątrz komórki oraz ich magazynowanie wewnątrz struktur komórkowych.
Do najważniejszych procesów należą:
• Aktywne pompy wapniowe (PMCA): Błona komórkowa zawiera białka enzymatyczne, które wychwytują jony wapnia i wypompowują je z wnętrza na zewnątrz, zużywając przy tym energię z ATP.
• Wymienniki sodowo-wapniowe (NCX): Wykorzystują one gradient stężeń sodu. Pozwalają jonom sodu wniknąć do komórki zgodnie z ich naturalnym dążeniem do wyrównania stężeń, a w zamian "wypychają" jony wapnia na zewnątrz.
• Magazynowanie w organellach: Specjalne pompy (SERCA) transportują i blokują nadmiar wapnia wewnątrz siateczki śródplazmatycznej (lub siateczki sarkoplazmatycznej w mięśniach) oraz w mitochondriach.
• Białka buforujące: Wewnątrz komórki znajdują się białka (np. kalbindyna czy kalretikulina), które natychmiast wiążą wolny wapń, zapobiegając jego szkodliwemu oddziaływaniu na komórkę.
Dzięki tym procesom komórka może gwałtownie podnieść poziom wapnia (np. w odpowiedzi na impuls nerwowy), po czym szybko go zredukować, by zachować pełną sprawność.
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Czw Maj 28, 2026 18:32, w całości zmieniany 1 raz
RAWO+ niesamowite że to wszystko odkryłeś i zbadałeś.
Pozdrawiam
Marcin
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Maj 28, 2026 19:16
Wapń oraz lipaza hormonowrażliwa (HSL) współdziałają w regulacji metabolizmu tłuszczów, gdzie jony wapnia pełnią funkcję kluczowego przekaźnika sygnałów kontrolujących rozkład tkanki tłuszczowej (lipolizę).
1. Tkanka tłuszczowa (Adipocyty)
Wysokie spożycie wapnia z dietą sprzyja redukcji tkanki tłuszczowej. Wynika to z faktu, że odpowiednia podaż wapnia obniża poziom kalcytriolu* (aktywnej witaminy D) oraz parathormonu (PTH), które normalnie wprowadzają zbyt duże ilości wapnia do wnętrza adipocytów. Mniej wapnia wewnątrz komórki tłuszczowej oznacza mniejsze hamowanie HSL i sprawniejsze spalanie tłuszczu.
Przy nasyceniu wapniem organizmu mechanizm supresji, w którym wysokie stężenie jonów wapnia aktywuje specyficzne fosfatazy (enzymy te usuwają grupy fosforanowe z HSL, co prowadzi do jej defosforylacji (dezaktywacji) i w efekcie tego proces rozkładu trójglicerydów ulega zablokowaniu) jest czysto teoretyczny i praktycznie nie osiągalny, gdyż to wapń reguluje poziom insuliny jako bezpośredni wyzwalacz jej wydzielania w trzustce, jak i czynnik poprawiający wrażliwość tkanek na ten hormon.
2. Tkanka mięśniowa (Miocyty) – Aktywacja podczas wysiłku
W mięśniach szkieletowych zależność ta wygląda zupełnie inaczej – tam wapń stymuluje działanie HSL:
• Skurcz mięśnia: Podczas intensywnego wysiłku fizycznego dochodzi do gwałtownego uwalniania jonów wapnia z siateczki śródplazmatycznej, co umożliwia skurcz mięśnia.
• Uruchomienie energii: Ten sam wyrzut wapnia aktywuje wewnątrzkomórkowe kaskady sygnałowe (m.in. kinazy ERK oraz kinazę białkową C – PKC). Prowadzą one do fosforylacji i aktywacji HSL. Dzięki temu mięśnie mogą szybko pozyskiwać energię z wewnątrzkomórkowych zapasów tłuszczu podczas treningu.
* To przykład na całkowicie fałszywe twierdzenia, że aktywna witamina D (jej prekursorem jest syntetyczna witamina D3 - cholekalcyferol) sprzyja działaniu wapnia zawsze i wszędzie. Jest wręcz przeciwnie: wapń ją blokuje. Na dodatek witamina D3 zanim przekształci się w aktywną witaminę D po drodze obciąży najpierw wątrobę a potem nerki . Ten mechanizm jest podobny do produkcji endogennej glukozy. Organizm produkuje jej tyle ile potrzeba. Tak samo organizm produkuje tyle witaminy D ile potrzebuje. Dostarczanie z żywnością węgli czy zażywanie syntetycznej witaminy D zaburza ten proces i uniemożliwia organizmowi osiągnięcie właściwej homeostazy w swoim czasie.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Cze 05, 2026 20:41
Nadmierna produkcja kolagenu przez fibroblasty jest kluczowym elementem zwłóknienia tkanek (np. zwłóknienie płuc) lub bliznowacenia. Jony wapnia działają jako ważny przekaźnik wewnątrzkomórkowy: regulują skurcz macierzy kolagenowej oraz mogą aktywować fibroblasty nasilające syntezę nowych włókien po bezpośrednim kontakcie z tkanką.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Cze 07, 2026 16:29
Odbudowa tkanki kostnej
Cały ludzki szkielet wymienia się całkowicie co 7 do 10 lat. Natomiast na poziomie pojedynczego punktu w szkielecie pełny cykl odnowy komórkowej trwa zazwyczaj od 4 do 6.
Szczegółowy proces przebudowy:
• Resorpcja: Osteoklasty usuwają starą lub uszkodzoną tkankę kostną w procesie trwającym ok. 2 tygodni.
• Odbudowa: Następnie osteoblasty wbudowują nową tkankę w to miejsce, co zajmuje około 4 miesięcy
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Cze 07, 2026 16:34
Wymiana i przebudowa osłonki mielinowej (otoczki włókien nerwowych) a wapń
Sygnalizacja wapniowa bezpośrednio reguluje wzrost i niszczenie osłonki mielinowej. Jony wapnia działają jako kluczowy przekaźnik w oligodendrocytach. Ich precyzyjne stężenie steruje remielinizacją oraz odbudową osłonek nerwowych.
Rola wapnia we wzroście mieliny
Częste, umiarkowane impulsy wapniowe stymulują wzrost osłonki.
• Wapń aktywuje szlak PI3K/Akt/mTOR.
• Stymuluje to syntezę białek osłonki.
• Przebudowuje cytoszkielet aktynowy komórki.
• Wydłuża tworzone segmenty mieliny.
• Umożliwia precyzyjne owijanie aksonu.
• Brak impulsów wapniowych skraca osłonki.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Cze 22, 2026 20:18
Metaboliczne znaczenie kości.
Hormon leptyna uwalniany przez tkankę tłuszczową wysyła sygnały do szkieletu i stymuluje tworzenie kości. Szkielet też jest bardzo dużą autentyczną docelową tkanką dla insuliny - hormonu wzrostu. Cukrzyca typu I - brak insuliny powoduje, że stymulacja samej leptyny jest niewystarczająca. Cukrzyca typu II - u tych osób, choć skan DEXA wykazuje prawidłową gęstość kości a mimo to ryzyko złamania biodra jest zwiększone nawet o 50%. Nazywa się to paradoksem kości cukrzycowych. Problemem jest ich jakość. Wysoki poziom glukozy we krwi powoduje powstawanie AGEs. Te lepkie wiązania powstają gdy nadmiar glukozy reaguje z rusztowaniem kolagenowym wewnątrz kości. Poprzeczne wiązania kolagenowe sztywnieją i choć kości stają się twardsze oznacza to, że są bardziej kruche. Insulinooporność uniemożliwia kościom budowę a szkielet w mniejszym stopniu się regeneruje i odbudowuje. Tak więc z jednej strony glikacja kolagenu a z drugiej insulinooporność zakłucająca sygnały do odbudowy kośćca.Osteokalcyna - główne białko niekolagenowe kości, wytwarzane przez komórki kościotwórcze (osteoblasty) może sygnalizować hormonalnie redukcję zmagazynowanego tłuszczu powodować jego kurczenie się. Hormon kości lipokalina 2 wytwarzając się po posiłku i przenikając do mózgu odpowiada za hamowanie apetytu oraz reguluje poziom glukozy poprawiając jej tolerancję.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Cze 24, 2026 15:00
Współdziałanie wapnia i witaminy B12
Wapń jest kluczowym minerałem, który bierze bezpośredni udział w procesie wchłaniania witaminy B12 w przewodzie pokarmowym. Jego odpowiedni poziom jest niezbędny, aby organizm mógł prawidłowo przyswoić tę witaminę. Z tego względu suplementacja tych dwóch składników często idzie w parze.
Jak działają razem?
• Wchłanianie: Wapń jest kofaktorem (aktywuje enzymy), który umożliwia wiązanie witaminy B12 z tzw. czynnikiem wewnętrznym (IF) w żołądku, co jest warunkiem koniecznym do jej wchłonięcia w jelicie krętym.
• Synergia: Niedobór wapnia może zaburzyć przyswajanie witaminy B12, nawet przy jej prawidłowej podaży w diecie.
Korzyści dla zdrowia
Połączenie to wspiera prawidłowe funkcjonowanie kluczowych układów w organizmie:
• Układ nerwowy i mięśniowy: Witamina B12 chroni osłonki mielinowe nerwów, a wapń bierze udział w przewodzeniu impulsów nerwowych i skurczach mięśni.
• Kości: Oba składniki, są podstawą profilaktyki osteoporozy.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Czw Cze 25, 2026 20:01
Spalanie glukozy a wapń
Oksydacja (spalanie) glukozy i metabolizm wapnia są ściśle powiązane w procesach wytwarzania energii oraz regulacji hormonalnej. Jony wapnia pełnią funkcję kluczowego przekaźnika wewnątrzkomórkowego, który stymuluje enzymy cyklu Krebsa (m.in. dehydrogenazę pirogronianową) i przyspiesza utlenianie glukozy w odpowiedzi na zapotrzebowanie energetyczne komórek. Z kolei gospodarka tymi pierwiastkami wygląda następująco:
Główne punkty zależności
• Wydzielanie insuliny: Jony wapnia są niezbędne do tego, by trzustka mogła wydzielać insulinę – hormon, który transportuje glukozę z krwi do wnętrza komórek, umożliwiając jej późniejszą oksydację.
• Aktywacja metabolizmu: Wzrost stężenia wapnia w cytoplazmie komórek (np. w mięśniach czy neuronach podczas ich aktywacji) bezpośrednio przyspiesza procesy glikolizy oraz cyklu Krebsa w mitochondriach, co prowadzi do szybszego pozyskiwania energii (ATP) z glukozy.
• Synergia w diecie: Prawidłowe spożycie wapnia optymalizuje metabolizm glukozy, wspierając kontrolę glikemii i chroniąc organizm przed insulinoopornością.
Zaburzenia gospodarki
Zaburzenia stężenia glukozy i wrażliwości na insulinę mogą negatywnie wpływać na wchłanianie i wydalanie wapnia. Utrzymanie odpowiedniej podaży wapnia w codziennej diecie jest kluczowe dla zachowania homeostazy metabolicznej i prewencji cukrzycy.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Cze 26, 2026 18:27
Kazeina A1 i A2 mleka krowiego
Kazeina stanowi około 80% białek mleka krowiego i występuje głównie w dwóch wariantach genetycznych: A1 i A2. Główna różnica między nimi polega na tym, że kazeina A1 podczas trawienia uwalnia peptyd opioidowy – betakazomorfinę-7 (BCM-7).
Związek między tymi wariantami a insuliną oraz metabolizmem wygląda następująco:
• Wyrzut insuliny po mleku: Mleko (niezależnie od tego, czy zawiera kazeinę A1, czy A2) charakteryzuje się niskim indeksem glikemicznym, ale wywołuje nieproporcjonalnie wysoki wyrzut insuliny w stosunku do poziomu glukozy we krwi. Odpowiada za to głównie zawarte w mleku białko serwatkowe.
• Potencjalny wpływ BCM-7 (kazeina A1): Badania sugerują, że uwolniona z kazeiny A1 betakazomorfina-7 może wpływać na metabolizm. Istnieją hipotezy, że BCM-7 może zakłócać gospodarkę hormonalną i przyczyniać się do rozregulowania wydzielania insuliny.
• Cukrzyca typu 1 a białko A1: Niektóre obserwacje wskazują na korelację między spożyciem kazeiny A1 a wyższym ryzykiem rozwoju cukrzycy typu 1, przypuszczalnie przez wywoływanie autoagresji i wpływ na komórki trzustki.
• Kazeina A2: Ten wariant uważany jest za pierwotny i łagodniejszy dla układu pokarmowego. Podczas jego trawienia peptyd BCM-7 nie powstaje (lub powstaje w znikomych ilościach), dzięki czemu nie wywołuje on stanów zapalnych ani wzdęć, które mogłyby pośrednio wpływać na insulinoodporność czy gospodarkę glukozowo-insulinową.
Kazeina A1 i A2 mleka krowiego
Kazeina stanowi około 80% białek mleka krowiego i występuje głównie w dwóch wariantach genetycznych: A1 i A2. Główna różnica między nimi polega na tym, że kazeina A1 podczas trawienia uwalnia peptyd opioidowy – betakazomorfinę-7 (BCM-7).
Związek między tymi wariantami a insuliną oraz metabolizmem wygląda następująco:
• Wyrzut insuliny po mleku: Mleko (niezależnie od tego, czy zawiera kazeinę A1, czy A2) charakteryzuje się niskim indeksem glikemicznym, ale wywołuje nieproporcjonalnie wysoki wyrzut insuliny w stosunku do poziomu glukozy we krwi. Odpowiada za to głównie zawarte w mleku białko serwatkowe.
• Potencjalny wpływ BCM-7 (kazeina A1): Badania sugerują, że uwolniona z kazeiny A1 betakazomorfina-7 może wpływać na metabolizm. Istnieją hipotezy, że BCM-7 może zakłócać gospodarkę hormonalną i przyczyniać się do rozregulowania wydzielania insuliny.
• Cukrzyca typu 1 a białko A1: Niektóre obserwacje wskazują na korelację między spożyciem kazeiny A1 a wyższym ryzykiem rozwoju cukrzycy typu 1, przypuszczalnie przez wywoływanie autoagresji i wpływ na komórki trzustki.
• Kazeina A2: Ten wariant uważany jest za pierwotny i łagodniejszy dla układu pokarmowego. Podczas jego trawienia peptyd BCM-7 nie powstaje (lub powstaje w znikomych ilościach), dzięki czemu nie wywołuje on stanów zapalnych ani wzdęć, które mogłyby pośrednio wpływać na insulinoodporność czy gospodarkę glukozowo-insulinową.
Tak właśnie. Kazeina u dorosłych ssaków wielokrotnie zwiększa ryzyko cukrzycy typu 1, ale też raka trzustki.
Dlatego u innych gatunków ssaków, które po etapie ssania cyca nie tykają mleka, rak trzustki jest rzadki.
Podobnie z zapaleniem trzustki, które jest w zasadzie tylko dolegliwością naszego gatunku.
Nie przez przypadek zapalenie trzustki nie spowodowane alkoholem zdarza się po spożyciu jednocześnie tłustych jak i słodkich produktów na bazie produktów mlecznych.
Dlatego żaden dorosły ssak nie powinien tykać mleka i jego przetworów. Z nielicznymi wyjątkami, bo takie są.
Jak nie jesteś zafiksowany na "kluczowej roli wapnia", to cytujesz ciekawe i sensowne rzeczy.
Dlaczego Patrick Swayze zmarł na raka trzustki? Szukałeś kiedyś informacji na ten temat?
Dlaczego gość w sile wieku z taką kondycją jak on zapada na raka trzustki w młodym wieku?
Oficjalna narracja to palenie papierosów.
Dlaczego Jobs zmarł na raka trzustki będąc weganinem? Düpa tam był weganinem. To jest ściema.
Żaden weganin nie byłby w stanie funkcjonować na takich obrotach 20 godzin na dobę przez wiele lat.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Pią Cze 26, 2026 18:53, w całości zmieniany 2 razy
Gutek Pomógł: 2 razy Dołączył: 02 Kwi 2011 Posty: 145 Skąd: New Jersey
Wysłany: Pią Cze 26, 2026 19:26
Pozwólcie, że do tych mądrych wywodów dorzucę coś praktycznego dla czytelników.
Przegląd od AI:
Mleko kozie naturalnie zawiera praktycznie 100% beta-kazeiny w wariancie A2
Stanowi ono od 89% do nawet prawie 100% wszystkich białek beta-kazeinowych .
Oznacza to, że w mleku kozim wariant A1 jest niemal nieobecny, a jego struktura białkowa jest bardzo zbliżona do mleka kobiecego
Myślę, że to przydatna informacja dla mlekopijców.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Pozwólcie, że do tych mądrych wywodów dorzucę coś praktycznego dla czytelników.
Przegląd od AI:
Mleko kozie naturalnie zawiera praktycznie 100% beta-kazeiny w wariancie A2
Stanowi ono od 89% do nawet prawie 100% wszystkich białek beta-kazeinowych .
Oznacza to, że w mleku kozim wariant A1 jest niemal nieobecny, a jego struktura białkowa jest bardzo zbliżona do mleka kobiecego
Myślę, że to przydatna informacja dla mlekopijców.
To już nie 3 grosze. Może nawet 12 groszy, jak w piosence Kazika.
Wszystko to ok, ale poza trochę lepszą strawnością mleka koziego, zalet nie ma, bo mleko kobiece ma mniej kazeiny ogólnie.
A kazeina uszkadza u dorosłych ludzi komórki trzustki. Czasem nawet się tego za bardzo nie odczuwa, dopóki nie spowoduje to raka albo cukrzycy.
Wzrost przypadków zapalenia trzustki u dzieci jest spowodowany dużą ilościach kazeiny w mleku dla dzieci.
Wariant kazeiny jest tu bez znaczenia.
Chodzi o ilość.
Szczury karmione kazeiną często zapadają na nowotwory.
Wykorzystuje się to czasem w badaniach, które mają "udowodnić" szkodliwy wpływ diety opartej na produktach odzwierzęcych. A przynajmniej tak robiono. Pewnie teraz zdarza się to rzadziej.
Teraz do konkretów.
Steve Jobs był weganinem tylko przez pół życia. Pierwsza połowa to było żarcie oparte na produktach używanych w kuchni bliskowschodniej. Sporo jest tam produktów mlecznych.
Jobs nigdy za mięsem nie przepadał, ale produkty mleczne dopuszczał przez połowę życia.
Po przejściu na weganizm ujawnił się najsłabszy punkt spowodowany latami jedzenia codziennie nabiału, czyli trzustka.
Identyczna historia była z Ashtonem Kutcherem, który jest znanym miłośnikiem mleka i jego przetworów. Promuje je też publicznie.
Na potrzeby filmu przeszedł tak jak Jobs (którego grał) na dietę wegańską. W związku z tym wylądował 2 razy w szpitalu z zapaleniem trzustki.
Póki organizm był w miarę silny, bo jego dieta była oparta na produktach zwierzęcych, to jakoś się to kręciło.
Osłabiony weganiznem organizm bardzo szybko ujawnił słaby punkt w organizmie.
Patrick Swayze miał swoją farmę, gdzie oprócz mięsa z własnej farmy jadł sporo produktów mlecznych.
Póki tylko palił i pił kawę to te dwie używki nie wpływały aż tak bardzo na trzustkę.
Kiedy zaczął ostrzej chlać wódę, to przeważyło to szalę.
To nie są wszystkie negatywne aspekty spożywania przez dorosłych ludzi mleka i jego przetworów.
Nie chcę jednak pisać tasiemcowatego tekstu, bo niczego za bardzo nie zmienia.
Ważne są fakty a nie sentymenty do mleka jako takiego. I bez znaczenia czy to mleko krów, kóz, lam, czy innych zwierząt na tyle głupich, że dały się udomowić.
PS jeszcze jeden prosty fakt.
Zapewne wielu zna przypadki, że zapalenie trzustki zdarza się u kogoś na jakichś rodzinnych imprezach, gdzie podaje się torty, serniki i inne rzeczy bazujące na mleku, serze itp.
I jest na stole to co uruchamia kaskadę zdarzeń prowadzącą do zapalenia trzustki. Cały ten mleczny syf łączony jest z alkoholem. Wtedy to już z górki na pazurki, a raczej do szpitala.
Dlaczego nie ma tak na tradycyjnych niemieckich imprezach, gdzie piwo jest dodatkiem do mięs wszelkich, a nie serów?
Dlaczego czeskie knedliczki z mięsem nie dają takiego efektu w połączeniu z piwem, a babcine serniczki popite dwoma setami teleportują ciotkę czy wujka na sor?
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Sob Cze 27, 2026 13:30, w całości zmieniany 7 razy
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Nie Cze 28, 2026 16:19
Jeszcze nieco o roli wapnia w procesie wchłaniania witaminy B12
Wapń odgrywa kluczową rolę w procesie wchłaniania witaminy B12, ponieważ końcowy etap jej absorpcji w jelicie krętym (końcowym odcinku jelita cienkiego) jest całkowicie zależny od obecności jonów wapnia. Niedobór wapnia lub zablokowanie jego działania w przewodzie pokarmowym może prowadzić do znacznego spadku poziomu witaminy B12 w organizmie.
Mechanizm zależności
1. Tworzenie kompleksu: Po spożyciu posiłku witamina B12 łączy się w żołądku ze specjalnym białkiem – czynnikiem wewnętrznym (IF – Castle's intrinsic factor).
2. Rola wapnia: Kompleks ten wędruje do jelita cienkiego, gdzie musi połączyć się z receptorami na powierzchni komórek jelitowych (enterocytów). Receptory te potrzebują jonów wapnia, aby fizycznie przyłączyć i wchłonąć kompleks witaminy B12-IF. Bez wapnia proces ten staje się niewydajny.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Cze 29, 2026 17:18
Wapń a hipertrofia miofibrylarna mięśni
Wapń (Ca²⁺) jest bezpośrednim kluczem biologicznym uruchamiającym każdy skurcz mięśnia. Aby doszło do hipertrofii miofibrylarnej (zwiększenia liczby i gęstości białek kurczliwych – aktyny i miozyny), konieczne jest wygenerowanie maksymalnego napięcia mechanicznego, które zależy od jonów wapnia.
Oto jak dokładnie przebiega ten proces:
1. Inicjacja skurczu dzięki wapniowi
• Uwolnienie: Impuls nerwowy docierający do mięśnia uwalnia zmagazynowany wapń z siateczki sarkoplazmatycznej.
• Połączenie: Jony wapnia łączą się z troponiną, co powoduje odsłonięcie miejsc wiązania na aktynie.
• Ślizg: Główki miozyny przyłączają się do aktyny (tworząc mostki), przesuwając je względem siebie – to generuje ruch.
2. Przekształcenie sygnału w hipertrofię (wzrost mięśni)
• Aby ten proces prowadził do hipertrofii miofibrylarnej (a nie sarkoplazmatycznej), obciążenie musi być wysokie (zazwyczaj 75-85% ciężaru maksymalnego).
• Regularna i intensywna praca z dużym oporem prowadzi do mikrouszkodzeń włókien mięśniowych.
• Organizm, w odpowiedzi na to mechaniczne uszkodzenie, inicjuje syntezę nowych białek i namnażanie miofibryli.
3. Dlaczego optymalny poziom wapnia ma znaczenie?
• Regeneracja i synteza: Po treningu wapń wraca do siateczki, zużywając energię. Odpowiednia podłożona baza minerałów pozwala na pełną sprawność tych mechanizmów.
• Prewencja skurczów: Niedobory wapnia (oraz współdziałających z nim magnezu i potasu) zaburzają neuroprzekaźnictwo, prowadząc do bolesnych skurczów i utrudniając ciężki trening.
Aby osiągnąć hipertrofię miofibrylarną, nie wystarczy sama suplementacja czy dieta bogata w wapń – kluczowy jest odpowiedni bodziec mechaniczny w postaci progresywnego treningu siłowego.
– kluczowy jest odpowiedni bodziec mechaniczny w postaci progresywnego treningu siłowego.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Cze 29, 2026 18:35
Katecholaminy a wapń
Katecholaminy (np. adrenalina, noradrenalina) i wapń (Ca²⁺) ściśle ze sobą współpracują, regulując najważniejsze funkcje organizmu, szczególnie pracę układu krążenia.
Główny, połączony mechanizm działania tych substancji obejmuje następujące obszary:
1. Praca serca (Skurcz i rozkurcz)
• Kaskada reakcji: Katecholaminy (poprzez receptory β₁-adrenergiczne) stymulują komórki mięśnia sercowego do zwiększenia poziomu cyklicznego AMP (cAMP). [1]
• Napływ wapnia: Zwiększone stężenie cAMP powoduje szybszy napływ jonów wapnia do wnętrza komórek z przestrzeni zewnątrzkomórkowej oraz ich uwolnienie z siateczki sarkoplazmatycznej.
• Efekt: Jony wapnia łączą się z troponiną C, co umożliwia wydajniejszy skurcz mięśnia sercowego (zwiększona kurczliwość) oraz jego sprawny rozkurcz.
2. Regulacja ciśnienia krwi
• Skurcz naczyń: Katecholaminy (poprzez receptory α₁) wpływają na receptory komórek mięśni gładkich naczyń krwionośnych, wywołując wyrzut wapnia z magazynów wewnątrzkomórkowych. Prowadzi to do skurczu naczyń i podniesienia ciśnienia krwi.
• Wpływ wapnia: Prawidłowy poziom jonów wapnia jest niezbędny do utrzymania napięcia naczyniowego. Badania pokazują, że odpowiednia podaż wapnia w diecie może normalizować podwyższone ciśnienie tętnicze poprzez naturalne obniżenie stężenia krążących katecholamin.
3. Wydzielanie hormonów i neuroprzekaźników
• Rola wtórnego przekaźnika: Wapń w układzie nerwowym pełni funkcję przekaźnika wewnątrzkomórkowego. Jest niezbędny do tego, aby zakończenia nerwowe mogły uwolnić katecholaminy, takie jak dopamina czy adrenalina.
4. Synteza katecholamin
• Proces tworzenia katecholamin (synteza) w rdzeniu nadnerczy jest aktywowany przy udziale enzymów zależnych od poziomu wapnia i kalmoduliny.
Tzw. post tłuszczowy, który przyspiesza wchodzenie w ketozę za pomocą hormonu metabolicznego FGF21 jest skuteczny dzięki jonom wapnia.
Tak jak myślałem. Dieta wysokotłuszczowa jest o tyle zdrowa o ile ma do dyspozycji duże zapasy wapnia w organizmie pod warunkiem ich codziennego uzupełniania. Można zaryzykować stwierdzenie, że hormon metaboliczny FGF21 pracuje na paliwie wapnia.
Nick Norwitz to naukowiec i lekarz (absolwent Oxfordu i Harvardu), który zajmuje się badaniem wpływu diet niskowęglowodanowych oraz postu na metabolizm. W kontekście jego prac fat fasting (post tłuszczowy) to specyficzna strategia żywieniowa stosowana zazwyczaj w celu przyspieszenia wejścia w stan ketozy lub przełamania stagnacji wagi.
Oto kluczowe aspekty fat fastingu w ujęciu metabolicznym, o których wspomina Norwitz:
• Zasada działania: Polega na spożywaniu przez krótki czas (zazwyczaj 2–5 dni) posiłków składających się w 80–90% z tłuszczów, przy bardzo niskiej podaży kalorii (ok. 1000–1200 kcal).
• Cel metaboliczny: Ma na celu drastyczne obniżenie poziomu insuliny przy jednoczesnym dostarczaniu organizmowi paliwa w postaci kwasów tłuszczowych. Pomaga to "przełączyć" metabolizm na spalanie własnej tkanki tłuszczowej bez uczucia skrajnego głodu, które towarzyszy całkowitemu postowi wodnemu.
Hormon FGF21 (czynnik wzrostu fibroblastów 21) to kluczowy, produkowany głównie przez wątrobę czynnik metaboliczny, który reguluje gospodarkę energetyczną, wrażliwość na insulinę oraz metabolizm glukozy i lipidów. Działa jak adipokina, stymulując utratę wagi, zmniejszając apetyt na cukier i alkohol, oraz wykazuje działanie ochronne w chorobach metabolicznych.
Kluczowe informacje o hormonie FGF21:
• Rola i funkcja: FGF21 zwiększa wrażliwość tkanek na insulinę, wspomaga utlenianie kwasów tłuszczowych, ketogenezę oraz reguluje glukoneogenezę.
• Wydzielanie: Jest produkowany głównie przez wątrobę, a także białą tkankę tłuszczową, trzustkę i mięśnie szkieletowe.
• Reakcja na stan organizmu: Poziom FGF21 rośnie w stanach głodzenia, stresu metabolicznego, a także podczas spożycia dużej ilości węglowodanów.
• Wpływ na apetyt: Hormon ten działa na podwzgórze, tłumiąc ochotę na spożywanie cukrów i alkoholu.
Choć główną rolą FGF21 jest regulacja metabolizmu glukozy i lipidów, wykazuje on istotny wpływ na tkankę kostną oraz wchłanianie wapnia. Wpływ FGF21 na wapń i kości
Relacja między FGF21 a wapniem przejawia się głównie poprzez wpływ na gęstość mineralną kości (BMD) oraz bezpośrednią stymulację transportu wapnia w jelitach:
• Zmniejszenie masy kostnej: Badania na modelach zwierzęcych wykazują, że podwyższony poziom FGF21 (np. w wyniku podawania farmakologicznego lub nadekspresji genetycznej) prowadzi do utraty masy kostnej. Hormon ten hamuje powstawanie osteoblastów (komórek kościotwórczych) na rzecz adipogenezy (powstawania tkanki tłuszczowej w szpiku).
• Wchłanianie w jelitach: Najnowsze doniesienia (z 2024 r.) wskazują, że FGF21 może działać synergistycznie z aktywną witaminą D3 [1,25(OH)₂D₃] w celu zwiększenia wchłaniania wapnia w jelicie cienkim. Mechanizm ten polega na wzmacnianiu ekspresji kanału wapniowego TRPV6 w enterocytach.
• Wapnienie naczyń: FGF21 wykazuje działanie ochronne w układzie krwionośnym, hamując wapnienie naczyń krwionośnych. Działa on poprzez łagodzenie stresu oksydacyjnego i zapobieganie przemianie komórek mięśni gładkich naczyń w komórki o charakterze kostnym.
Dlatego na wszelkich postach i głodówkach należy suplementować wapń by zwiększyć skuteczność ketozy.
Gadam z nim czasami na insta, sympatyczny koles, kupie sobie jego ksiazke. Oostatnio opublikwal swoj nowy eksperyment (ogolnie zaden nowy ale dla nich wszystko nowe) i jedzac ponad 6000 kalorii dziennie, przy scieciu bialka schudl jak to on napisal "dramatically". Przy scieciu protein z 18% do 9% w ostatnim tygodniu ciagle chudl, zrzucil 6,5 funta co jak na niego to i tak duzo. No ale jeszcze nie wymyslil tego w tabletkach , wiec marcin ne skorzysta
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Wto Cze 30, 2026 12:06, w całości zmieniany 1 raz
Zarówno taka ilość jajek jak sardynek to 160 gramów białka dziennie z jajek.
Trudno ustalić ile białka z sardynek bo nie wiadomo jaka była waga pojedynczej sztuki.
Nawet przy dolnej granicy to ponad kilogram sardynek dziennie i 250 gramów białka na dobę.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Wto Cze 30, 2026 13:01, w całości zmieniany 1 raz
To sa proste rzeczy akurat dla prostych ludzi pokroju marcina. Jedyne co jest wymagane to upor i konsekwencja. No ale to jest nieempatyczne i za malo karmy
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
To sa proste rzeczy akurat dla prostych ludzi pokroju marcina. Jedyne co jest wymagane to upor i konsekwencja. No ale to jest nieempatyczne i za malo karmy
Karmy sporo, bo 720 jaj przez miesiąc.
Tylko że kaszy z cukrem nie ma.
Nie za bardzo da się kombinować z częściowym Norvitzem, ale Marcin by coś wymyślił.
To sa proste rzeczy akurat dla prostych ludzi pokroju marcina. Jedyne co jest wymagane to upor i konsekwencja. No ale to jest nieempatyczne i za malo karmy
Czy jakiś upór jest wymagany, to też trochę przesadzone.
Marcin jest po prostu uzależniony od cukru.
Osobiście znam trochę osób, starszych od niego, którym jakoś bez bólu przyszła rezygnacja z chleba i ogólnie wszystkiego co z mąki.
Mój kumpel mówił, że jak po kilku dniach ograniczenia węglowodanów zobaczył, że ma mniejszy brzuch i lżej się czuje, to by z tego nie zrezygnował.
Czasem tyle wystarczy.
Pewnie, że zdarzają się tacy jak Marcin, ale to moim zdaniem jest tylko jakiś niewielki procent.
Chociaż pamiętam, że tu swojego czasu byli ludzie, którzy zamiast pszennego pieczywa jedli kukurydziane, bo nie wyobrażali sobie rezygnacji z bułeczek.
Jest to szczerze mówiąc jakieś dziwne, że ktoś zje kawał dobrego mięcha i ciągnie go po tym żeby chlebem się dopchać.
To musi być jakieś pierońsko silny nawyk, może nałóg, albo jeszcze coś innego.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Wto Cze 30, 2026 21:21, w całości zmieniany 2 razy
Czy jakiś upór jest wymagany, to też trochę przesadzone.
Kazda monodieta wymaga odrobiny samozaparcia. O ile dla mnie jedzenine jajek przez miesiac nie bylo specjalnie uciazliwe, choc nudne to jednak pociagniecie tydzien na sardynkach wymaga troche uporu, bo po 4-5 dniu ma sie wstret do tego zapachu. Ja radzilem sobie dodajac rozne ostre sosy paprykowe, chili itp
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Czy jakiś upór jest wymagany, to też trochę przesadzone.
Kazda monodieta wymaga odrobiny samozaparcia. O ile dla mnie jedzenine jajek przez miesiac nie bylo specjalnie uciazliwe, choc nudne to jednak pociagniecie tydzien na sardynkach wymaga troche uporu, bo po 4-5 dniu ma sie wstret do tego zapachu. Ja radzilem sobie dodajac rozne ostre sosy paprykowe, chili itp
Moim skromnym zdaniem, pomija się jedną, ale jakże ważną rzecz.
Można przeczytać mnóstwo książk, obejrzeć wiele filmów na ten temat, a i tak będzie się zdezorientowanym.
Mimo, że sprawa jest dość prosta, jeśli wyłapie się paradoksy.
Tzn. W dawnych i obecnych recenzjach książki "Życie bez pieczywa", są takie mniej więcej stwierdzenia: "dr Wolfang Lutz przedstawia współczesną dietę paleo.
Tymczasem nie ma nic wspólnego z paleolitycznym sposobem żywienia.
Książki Lutza, Kwaśniewskiego, Gedgaudas itd., to są książki dla szerokiej grupy odbiorców.
To są takie wersje light, które nie są zbyt restrykcyjne, ale też efekty stosowania się do tego, rzadko bywają spektakularne w zakresie radykalnej poprawy zdrowia, czy nawet amatorskich osiągów sportowych.
Ale też nie można mieć za złe autorom tych książek, że chcieli trafić do szerokiej rzeszy odbiorców.
Współczesny wariant paleo jest dla wąskiej grupy hardcorów typu Robb Wolf.
Ale z kolei po owocach ich poznacie, więc do mnie bardzo przemawia to, co napisał w książce Paleo Dieta.
Na uwagę zasługuje też Loren Cordain.
Reszta to trochę SF, trochę beletrystyka. Do poczytania na wakacjach.
Z mlekiem i jego przetworami problemem jest pewien dualizm.
Zawierają krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe w sporej ilości, które odżywiają komórki nabłonka jelit i jest to taka dietetyczna proteza, suplement.
Opierając się na faktach wiemy, że ludy pasterskie nie były i nie są tak zdrowe jak opisują je niektórzy. Nie żyją też zbyt długo.
Odwrotnie jest u tych ze sposobem odżywiania zbliżonym do odżywiania się ludzi w paleolicie, np tych nieszczęsnych Japończyków, gdzie lotne kwasy tłuszczowe powstają w wyniku fermentacji błonnika pokarmowego przez mikroflorę jelitową.
Tak to urządziła natura. Jako dzieci LKT czerpiemy z mleka, a potem tą sprawą ma się zająć mikrobiom i nie potrzeba żadnych protez.
Problemem jest alkohol, bo on najmocniej ryje mikroflorę, która ma się tym zajmować.
Ale jak się chla dużo i często, to i protezy w postaci masła czy śmietany nie pomogą.
Trochę przydługawo, ale nie chciałem pozostawiać jakichś niedomówień.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Śro Lip 01, 2026 10:48, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Lip 01, 2026 16:02
Glikokaliks to zewnętrzna warstwa komórek zbudowana z łańcuchów cukrowych połączonych z białkami i lipidami. Działa jak ochronny „płaszcz cukrowy” oraz receptor. Przypomina ona małe włoski lub puszysty dywan z cukrów i białek
Jego najważniejsze funkcje to:
• Ochrona: Zabezpiecza komórkę przed uszkodzeniami mechanicznymi, chemicznymi i wnikaniem drobnoustrojów.
• Komunikacja i rozpoznawanie: Umożliwia komórkom wzajemne rozpoznawanie się, co jest kluczowe w procesach odpornościowych i tworzeniu tkanek (embriogeneza).
• Zmniejszanie tarcia: Wiąże cząsteczki wody, dzięki czemu powierzchnia komórek (np. krwinek) jest śliska, co zapobiega ich zlepianiu się i przywieraniu do ścian naczyń.
• Selektywna filtracja: W naczyniach krwionośnych reguluje przepuszczalność śródbłonka oraz przepływ krwi i jonów.
• Jeśli glikokaliks jest zdrowy cząsteczki LDL nie przenikną do ścian tętnic tworząc miękką blaszkę miażdżycową
Rola ochronna glikokaliksu przez wapń
Wapń chroni glikokaliks śródbłonka poprzez stabilizację struktury przestrzennej ujemnie naładowanych glikozaminoglikanów (GAG) oraz hamowanie aktywności enzymów niszczących tę warstwę.
Glikokaliks to delikatna, żelowa struktura pokrywająca naczynia krwionośne, kluczowa dla ochrony śródbłonka. Jony wapnia działają jak chemiczny klamra stabilizująca, zapobiegając jego degradacji (tzw. sheddingowi).
Mechanizmy ochronne wapnia
• Tworzenie mostków jonowych (stabilizacja struktury)
Główne składniki glikokaliksu – takie jak siarczan heparanu czy kwas hialuronowy – posiadają silny ujemny ładunek elektryczny. Dwuujemne jony wapnia wiążą się z tymi ujemnymi grupami. Tworzą "mostki krzyżowe", które fizycznie zagęszczają i stabilizują sieć polimerów. Bez wapnia cząsteczki te odpychałyby się, powodując rozluźnienie i zapadanie się struktury żelu.
• Współpraca z albuminami osocza
Wapń ułatwia wiązanie cząsteczek albumin z glikokaliksem. Albuminy osocza osadzają się w sieci cukrowej, uszczelniając barierę naczyniową i zmniejszając jej przepuszczalność.
• Regulacja enzymów degradujących (MMPs i heparanazy)
Odpowiednie zrównoważenie poziomu wapnia reguluje aktywność metaloproteinaz macierzy (MMPs) i heparanaz. Enzymy te w warunkach stanu zapalnego odcinają fragmenty glikokaliksu od błony komórkowej. Stabilizacja błony przez wapń utrudnia dostęp tych enzymów do rdzeni białkowych.
Miękka i twarda blaszka miażdżycowa:
Twarda blaszka miażdżycowa często powstaje z miękkiej blaszki miażdżycowej. Proces ten wynika z naturalnego mechanizmu obronnego organizmu.
Jak dokładnie przebiega ten proces:
• Etap 1: Miękka blaszka: W tętnicach gromadzi się cholesterol. Komórki układu odpornościowego (makrofagi) zjadają go i tworzą tzw. miękki, tłuszczowy rdzeń.
• Etap 2: Czapeczka ochronna: Aby zabezpieczyć naczynie przed pęknięciem, organizm buduje wokół tego miękkiego złogu "czapeczkę" z tkanki włóknistej.
• Etap 3: Twardnienie (wapnienie): Z czasem w złogu odkładają się sole wapnia. Blaszka twardnieje, staje się sztywna i przypomina zwapniałą "skorupkę".
Choć twarda blaszka bardziej zwęża naczynie i ogranicza przepływ krwi, to paradoksalnie jest uznawana za bezpieczniejszą. Jest ona stabilna. Z kolei miękka blaszka jest bardzo niestabilna. Może łatwo pęknąć, tworząc zakrzep, co jest główną przyczyną zawałów serca lub udarów mózgu
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Śro Lip 01, 2026 16:05, w całości zmieniany 1 raz
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Lip 22, 2026 20:15
Na razie sprawdza się moja teoria, co do braków wapnia na carnivorze. Shawn Baker, który dobija do 60-tki przeprowadził się z rodziną ze stanu Waszyngton na Florydę, na dodatek do mniejszego domu jak mówi z dwóch powodów: klimat polityczny i uwaga: pogoda. Wiadomo, że podświadomie jego organizm woła o wapń w krwi a jak wiadomo słonko pobudza produkcję witaminy D, która z kolei wyciąga wapń z kości. Po prostu, choć resorpcja wapnia z nerek jest o wiele efektywniejsza na carnivorze niż na innych dietach, to i tak jest niewystarczająca.
link
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Lip 27, 2026 16:28
Fizjologiczna rola wapnia w działaniu lipazy
• Aktywator enzymatyczny: Jon wapnia (Ca²⁺) jest niezbędnym kofaktorem (aktywatorem) dla prawidłowego działania lipazy trzustkowej w dwunastnicy.
• Stabilizacja struktury: Obecność wapnia zmienia strukturę przestrzenną lipazy, umożliwiając jej skuteczne wiązanie się z kropelkami tłuszczu i ich trawienie.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pon Lip 27, 2026 20:21
Komórki glejowe a wapń
Jony wapnia (Ca²⁺)w komórkach glejowych (szczególnie w astrocytach) pełnią funkcję kluczowych cząsteczek sygnałowych, odpowiadając za fale wapniowe, uwalnianie gliotransmiterów oraz regulację równowagi jonowej w mózgu.
Rola wapnia w komórkach glejowych
• Fale wapniowe: Wzrost stężenia wapnia rozprzestrzenia się między komórkami glejowymi w postaci fal, co umożliwia im komunikację na odległość.
• Wydzielanie sygnałów: Zmiany poziomu wapnia stymulują glej do uwalniania cząsteczek chemicznych (np. glutaminianu), którymi wpływa na sąsiednie neurony.
• Kontrola synaps: Astrocyty używają sygnałów wapniowych do monitorowania i modyfikowania pracy połączeń między komórkami nerwowymi.
• Ochrona i porządku: Pomagają utrzymać właściwy skład płynów wokół neuronów oraz usuwają nadmiar substancji po pobudzeniu.
Komórki glejowe a wapń
Jony wapnia (Ca²⁺)w komórkach glejowych (szczególnie w astrocytach) pełnią funkcję kluczowych cząsteczek sygnałowych, odpowiadając za fale wapniowe, uwalnianie gliotransmiterów oraz regulację równowagi jonowej w mózgu.
Rola wapnia w komórkach glejowych
• Fale wapniowe: Wzrost stężenia wapnia rozprzestrzenia się między komórkami glejowymi w postaci fal, co umożliwia im komunikację na odległość.
• Wydzielanie sygnałów: Zmiany poziomu wapnia stymulują glej do uwalniania cząsteczek chemicznych (np. glutaminianu), którymi wpływa na sąsiednie neurony.
• Kontrola synaps: Astrocyty używają sygnałów wapniowych do monitorowania i modyfikowania pracy połączeń między komórkami nerwowymi.
• Ochrona i porządku: Pomagają utrzymać właściwy skład płynów wokół neuronów oraz usuwają nadmiar substancji po pobudzeniu.
I ok. Jakaś ilość wapnia. Co nie znaczy, ...że trzeba tego wapnia dużo.
Ten wielokropek jest po to, że tłumaczę to, jak krowie na rowie to, że dla dorosłego człowieka każdy nadmiar wapnia jest szkodliwy. Dlatego wszystkie ssaki od lądowych, przez morskie, aż do ptaków, które są potomkami dinozaurów, wykształciły mechanizmy obronne przed wysokim spożyciem wapnia i mechanizmy kompensujące niskie spożycie wapnia.
Jednak w tej kwestii nie ma wątpliwości, że nadmierna podaż wapnia jest przyczyną chorób wszelkich, bez względu na źródło tego wapnia.
Natomiast nie ma czegoś takiego jak niedobór u dorosłych ssaków, ze względu na mechanizmy kompensacyjne potencjalnego niedoboru.
Inaczej rzecz ujmując. Ci którzy chcą być mądrzejsi od natury/naturalnych etapów rozwoju ssaków, wymyślili sobie, że w dorosłym życiu trzeba dużo wapnia i produkują w różnego rodzaju publikacjach bzdety, które między innymi Ty łykasz jak pelikan.
Z Tobie tylko znanych powodów uczepiłeś się tego wapnia i jeśli mam być do bólu szczery, to mam w düpie dlaczego tak masz.
Dla mnie to tylko naukowa ciekawostka i nie mam ochoty wnikać w to dlaczego u Ciebie jest to obsesja.
Tak jak nie była dla mnie istotna obsesja Kangura w stronę przeciwną.
To nie znaczy, że nie lubię Kangura czy Ciebie.
Po prostu wiem z doświadczenia przede wszystkim innych, że takie podejście do niczego dobrego nie prowadzi.
Ale... żeby nie być już takim naturalnym faszystą żywieniowym, to mam dla Ciebie pytanie.
Nawet uwzględniając spożywany od mniej więcej 2 milonów lat przez homo sapiens szpik kostny (nie wywaw kostny). Ile jest wapnia w szpiku kostnym?
Pewnie w wywarze kostnym nie jest dużo więcej.
PS i to nie jest tak, że to jakaś prawda objawiona.
Bardzo chętnie zobaczę dowody na to, że większa ilość wapnia niż potrafi uzyskać dorosły ssak w warunkach naturalnych, jest dla niego korzystna.
Mówiąc o warunkach naturalnych, mam na myśli TYLKO I WYŁĄCZNIE tryb życia łowiecko-zbieracki.
Pasterstwao nie jest naturalnym środowiskiem człowieka.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Pon Lip 27, 2026 22:20, w całości zmieniany 3 razy
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Wto Lip 28, 2026 16:59
Strix aluco napisał/a:
mam dla Ciebie pytanie.
Już odpowiadam.
Strix aluco napisał/a:
nie ma czegoś takiego jak niedobór (wapnia) u dorosłych ssaków, ze względu na mechanizmy kompensacyjne potencjalnego niedoboru.
Chłopie, jak sam twierdzisz, łoisz alkohol, co jest ewidentnym dowodem permanentnego deficytu wapniowego we krwi a udowadniasz, że takie coś nie istnieje. Ogarnij się dla własnego dobra.
nie ma czegoś takiego jak niedobór (wapnia) u dorosłych ssaków, ze względu na mechanizmy kompensacyjne potencjalnego niedoboru.
Chłopie, jak sam twierdzisz, łoisz alkohol, co jest ewidentnym dowodem permanentnego deficytu wapniowego we krwi a udowadniasz, że takie coś nie istnieje. Ogarnij się dla własnego dobra.
Kiepski to "dowód" na rzekome niedobory wapnia.
Pomijając już to, że się napiję w odstępach od kilku tygodni do kilku miesięcy, a zdarzały się też wieloletnie okresy całkowitej abstynencji.
Nie jest to więc stricte używka.
Gdyby niedobory wapnia zmuszały do codziennego zażywania używek, bo tak tu też twierdziłeś, to nałogowi palacze mogli by rzucić palenie z łatwością. Wystarczyłoby ich szpikować wapniem.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Lip 29, 2026 13:50
Wapń i grasica są ze sobą powiązane głównie poprzez wspólny rozwój embrionalny z przytarczycami, wpływ sygnalizacji wapniowej na odporność oraz rzadkie zespoły genetyczne, w których oba te elementy funkcjonują nieprawidłowo.
Oto najważniejsze płaszczyzny, na których łączą się te dwa tematy:
1. Wspólne pochodzenie (Grasica a Przytarczyce)
Grasica oraz dolne gruczoły przytarczyczne rozwijają się w życiu płodowym z tej samej struktury anatomicznej – tzw. trzeciej kieszonki skrzelowej.
• Przytarczyce to małe gruczoły odpowiedzialne za produkcję parathormonu (PTH), który bezpośrednio reguluje poziom wapnia we krwi.
• Z powodu tego samego pochodzenia i bliskiej wędrówki w dół klatki piersiowej, tkanka przytarczyc bywa czasami „uwięziona” wewnątrz grasicy (tzw. ektopia przytarczyc). W dorosłym życiu może to prowadzić do sytuacji, w których gruczolak przytarczyc (odpowiedzialny za nadmiar wapnia/hiperkalcemię) rozwija się właśnie wewnątrz grasicy.
2. Zespół DiGeorge’a (Wada wrodzona)
Najbardziej bezpośrednim medycznym powiązaniem wapnia i grasicy jest Zespół DiGeorge’a (zespół mikrodelecji 22q11.2). Na skutek błędu genetycznego dochodzi do zaburzenia rozwoju wspomnianej trzeciej i czwartej kieszonki skrzelowej. U pacjentów obserwuje się jednocześnie:
• Głęboką niedoczynność lub brak grasicy: co drastycznie obniża odporność, ponieważ grasica nie produkuje i nie „edukuje” limfocytów T.
• Brak lub niedorozwój przytarczyc: co skutkuje brakiem kontroli nad gospodarką wapniową, ciężkim niedoborem wapnia we krwi (hipokalcemią) oraz bolesnymi skurczami mięśni (tężyczką).
3. Sygnalizacja wapniowa w odporności
Wapń jest kluczowym przekaźnikiem wewnątrzkomórkowym. Aby limfocyty T (które rodzą się i dojrzewają w grasicy) mogły prawidłowo reagować na wirusy, bakterie czy komórki nowotworowe, potrzebują sprawnego systemu napływu jonów wapnia do swojego wnętrza. Bez wapnia limfocyty T „wyhodowane” przez grasicę pozostają bezużyteczne i nie aktywują odpowiedzi obronnej organizmu.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Pią Lip 31, 2026 20:35
Osteokalcyna to główne białko niekolagenowe wchodzące w skład tkanki kostnej i zębów, wytwarzane głównie przez komórki kościotwórcze (osteoblasty). W medycynie jej poziom we krwi służy jako ważny marker oceniający procesy tworzenia i przebudowy kości. Nie wychwytuje ono glukozy bezpośrednio bez udziału insuliny, ale działa jako potężny hormon łączący układ kostny z metabolizmem. Choć samo wychwytywanie glukozy przez komórki obwodowe (np. mięśnie) wciąż wymaga receptorów insuliny, osteokalcyna drastycznie ten proces usprawnia i modyfikuje oraz znacznie uwrażliwia na insulinę.
Jej kluczowa, aktywna forma (niekarboksylowana osteokalcyna) działa na dwa sposoby: bezpośrednio stymuluje trzustkę do wydzielania insuliny oraz niezależnie zwiększa wrażliwość tkanek na insulinę, co pozwala na błyskawiczne i efektywne obniżanie poziomu cukru we krwi.
Jak osteokalcyna wpływa na glukozę?
• Pobudzanie trzustki: Zmusza komórki beta do produkcji i uwalniania insuliny.
• Wzrost insulinowrażliwości: Sprawia, że mięśnie i tkanka tłuszczowa lepiej reagują na nawet małe ilości insuliny.
• Wydzielanie adiponektyny: Stymuluje tkankę tłuszczową do produkcji hormonu chroniącego przed cukrzycą typu 2.
• Pętla zwrotna: Sama insulina wysyła sygnał do kości, aby uwalniały więcej aktywnej osteokalcyny.
Znaczenie medyczne (Osteodiabetologia)
Odkrycie tej roli osteokalcyny zapoczątkowało nową dziedzinę medycyny – osteodiabetologię. Badania wykazują, że osoby z niskim poziomem osteokalcyny mają wyższe stężenie glukozy na czczo i częściej chorują na cukrzycę.
RAW0+ Pomógł: 42 razy Dołączył: 11 Wrz 2009 Posty: 2313
Wysłany: Śro Sie 05, 2026 17:06
Badania naukowe wskazują na związek między niskim spożyciem wapnia a tendencją do przybierania na wadze i otyłości. Dieta uboga w ten pierwiastek może zaburzać gospodarkę lipidową oraz metabolizm komórkowy, co sprzyja gromadzeniu tkanki tłuszczowej, podczas gdy odpowiednia podaż wapnia wspomaga redukcję masy ciała.
Jak niedobór wapnia wpływa na wagę
• Hormony i metabolizm: Niski poziom wapnia w organizmie stymuluje wydzielanie kalcytriolu (aktywnej formy witaminy D) oraz parathormonu (PTH). Hormony te zwiększają napływ wapnia do wnętrza komórek tłuszczowych (adipocytów), co pobudza lipogenezę, czyli powstawanie i magazynowanie tłuszczu, a hamuje jego rozpad.
• Wzrost apetytu: Mózg może interpretować niedobory mikroelementów jako sygnał do zwiększenia zapotrzebowania kalorycznego, co prowadzi do częstszego podjadania.
• Gorsze spalanie energii: Niedobory mineralne obniżają ogólną witalność i mogą ograniczać spontaniczną aktywność ruchową, co zmniejsza dzienny wydatek energetyczny.
Typowe objawy towarzyszące
• Skurcze i bóle mięśni (zwłaszcza łydek)
• Mrowienie i drętwienie dłoni oraz stóp
• Osłabienie, zmęczenie i pogorszenie stanu paznokci czy włosów
Ostatnio zmieniony przez RAW0+ Śro Sie 05, 2026 17:07, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.