Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Kandydat na Prezydenta RP Paweł Tanajno
Autor Wiadomość
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 42 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7398

Wysłany: Śro Kwi 15, 2015 08:17   Kandydat na Prezydenta RP Paweł Tanajno

http://tanajno.db.org.pl/system/
Na razie nie wygląda na kabareciarza jak JKM czy Nigel Farage.
JW
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1914
Skąd: everywhere
Wysłany: Czw Maj 07, 2015 18:56   Re: Kandydat na Prezydenta RP Paweł Tanajno

Witold Jarmolowicz napisał/a:
http://tanajno.db.org.pl/system/
Na razie nie wygląda na kabareciarza jak JKM czy Nigel Farage.
JW

Tak, wygląda na nikogo... Ale kto wie co z niego wyrośnie.

Jak rozumiem nie zagłosuje Pan na Korwina, Brauna czy Wilka? O Kowalskiego już nawet nie pytam...
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 42 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7398

Wysłany: Pią Maj 08, 2015 08:45   

Kluczem do sukcesu Polski jest gospodarka i mądre, stabilne prawo.
I tego chce 2/3 wyborców. Dlatego Wałęsa, który falandyzował prawo, przegrał,
bo ludzie mieli dosyć jego awanturnictwa.
Takiej stabilności niestety zasiedziałe PO nie gwarantuje,
ale pozostałe ugrupowania tym bardziej nic mądrego nie zrobią.
Reszta, to piana, mętniactwo i kabaret.
Kabaret, który my musimy przymusowo sfinansować,
opłacając drugą turę wyborów,
tylko dlatego, że kolejni pajace chcą zaistnieć.
JKM-a już wciągnął szmal eurodeputowanego.
TYLKO POLITYK GŁODNY JEST WIARYGODNY.
Happeningi polityczne typu Palikot mogą rajcować młodzież,
ale ta sama młodzież, która chce naprawiać Polskę poprzez burzenie,
przy najbliższej okazji wyjedzie na zawsze, tam,
gdzie niczego się nie burzy.
JW
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1169
Wysłany: Pią Maj 08, 2015 09:40   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
ta sama młodzież, która chce naprawiać Polskę poprzez burzenie,
przy najbliższej okazji wyjedzie na zawsze, tam,
gdzie niczego się nie burzy.

To się nazywa "zmiana pokoleń".
Do młodych gniewnych nie dociera jednak prawda, że odbudowa jest niezmiernie kosztowna i to ich pokolenie za nią zapłaci :(
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6840
Wysłany: Wto Maj 12, 2015 20:00   

"Śpiący Rycerz spadnie z konia" czy nie, jak myslicie? Ja myśle że to mozliwe.
Młodzi nie boją się zmian, nic nie tracą bo i tak życia tu nie mają dlatego kuksaniec w stęchniałą scene polityczną Kukiza wypalił. Zobaczymy na jesień co z tego wyniknie.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 42 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7398

Wysłany: Śro Maj 13, 2015 07:49   

To, co zawsze, pustosłowie, warcholstwo, sprzedajność za flaszkę wódki i psucie prawa dla własnych szwindelków. Przecież to nie kosmici zniszczyli I RP.
JW
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1914
Skąd: everywhere
Wysłany: Czw Maj 28, 2015 19:34   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Kluczem do sukcesu Polski jest gospodarka i mądre, stabilne prawo.
I tego chce 2/3 wyborców...
JW

Mówiąc delikatnie, wątpię w inteligencję tych 2/3.
W ogóle demokracja jest słabym systemem. I szczególnie słabo wychodzi w Polsce.
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Maj 28, 2015 20:40   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
JKM-a już wciągnął szmal eurodeputowanego.
TYLKO POLITYK GŁODNY JEST WIARYGODNY.

I bardzo dobrze. Tylko debil nie wziąłby w takiej sytuacji kasy.
To uważa Pan, że trzeba było oddać miejsce w PE jakimś PO-wcom czy PISuarom, a samemu w ogóle nie startować?
Ja głosowałem w pierwsze turze na JKM, w drugiej na nikogo. Oprócz JKM popieram też część poglądów Brauna, no i uwielbiam jego głos oraz dykcję. :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 42 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7398

Wysłany: Pią Maj 29, 2015 07:37   

Jeżeli już, to najnormalniej gadał Tananjno, ale on bez żadnego zaplecza nie miał szans. No i zupełnie nie wiadomo, jaki byłby po zwycięstwie.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 42 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7398

Wysłany: Pią Maj 29, 2015 07:43   

Hannibal napisał/a:
I bardzo dobrze. Tylko debil nie wziąłby w takiej sytuacji kasy.
Czyli jest tak samo sprzedajny, jak reszta tej politycznej bandy. Bo przecież on chce wystąpić z Unii. Żeby opuścić Unię, trzeba działać tu w Polsce, bo tylko Polska może tu nad Wisłą zdecydować w tej sprawie.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 42 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7398

Wysłany: Pią Maj 29, 2015 08:06   

gudrii napisał/a:
Mówiąc delikatnie, wątpię w inteligencję tych 2/3.
W ogóle demokracja jest słabym systemem. I szczególnie słabo wychodzi w Polsce.

Też wątpię.

To jest histeryczny kabaret, który się skończy powrotem do rodziny "niepodległych" państw sowieckich. Putin właśnie gromadzi wojska przy granicy z Ukrainą.

Na Dudę głosowali ateiści wiedząc, że zza jego pleców wychyną Prezes i Ojciec Dyrektor i zaczną budować pomniki pomordowanym w katastrofie smoleńskiej.

Mamy mnóstwo eurosceptyków, ale gdyby ich zapytał, to każdy chce mieć swobodę podróżowania i osiedlania się.

Małe partyjki chcą JOWów wiedząc, że jednomandatowe okręgi sprzyjają wielkim partiom.

Ludzie na szwindle mają jedyną receptę, niech państwo zacznie zarządzać przedsiębiorstwami, pomimo, że wiedzą, że państwem rządzą politycy, do których nie mają kompletnie zaufania.

Histerycznie sprzeciwiają się prywatyzacji szpitali, chociaż wiedzą, że jest to państwowe siedlisko nieefektywnych działań i marnotrawienia naszych podatków.

Domagają się silnych rządów, żeby ktoś przyszedł i wreszcie zrobił porządek, a chcą zdemontować Unię, która pełni rolę dyscyplinującą nad polskimi rządami.

Itd. To się rozłazi, jak I RP.
JW
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1914
Skąd: everywhere
Wysłany: Pią Maj 29, 2015 08:07   

Hannibal napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
JKM-a już wciągnął szmal eurodeputowanego.
TYLKO POLITYK GŁODNY JEST WIARYGODNY.

I bardzo dobrze. Tylko debil nie wziąłby w takiej sytuacji kasy.
To uważa Pan, że trzeba było oddać miejsce w PE jakimś PO-wcom czy PISuarom, a samemu w ogóle nie startować?
Ja głosowałem w pierwsze turze na JKM, w drugiej na nikogo. Oprócz JKM popieram też część poglądów Brauna, no i uwielbiam jego głos oraz dykcję. :)

Głosowałem identycznie. Co do Brauna też się zgadzam.

Cytat:
Czyli jest tak samo sprzedajny, jak reszta tej politycznej bandy. Bo przecież on chce wystąpić z Unii. Żeby opuścić Unię, trzeba działać tu w Polsce, bo tylko Polska może tu nad Wisłą zdecydować w tej sprawie.
JW

Myślę że JKM jest w PE bo 1) ma z tego pieniądze, 2) próbuje się dogadywać z innymi zwolennikami rozpadu UE. Będąc w PE ma taką możliwość, z PL-u było by trudniej. 3) Ma okazję do wypowiadania się na forum. Być może 1 z 1000 zrozumie go.
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
Ostatnio zmieniony przez gudrii Pią Maj 29, 2015 08:10, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 42 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7398

Wysłany: Pią Maj 29, 2015 08:13   

Czyli wracamy do paszportów, wiz i zezwoleń na pracę,
bo to właśnie oznacza rozpad Unii.

Wspólnota Węgla i Stali powstała samorzutnie dlatego, że im to przed laty pasowało.
Po rozpadzie Unii jakaś mniejsza wspólnota gospodarcza pozostanie, a my za jej płotem,
wystawieni na ekspansję Chin i USA.
JW
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1914
Skąd: everywhere
Wysłany: Pią Maj 29, 2015 08:23   

Jest tak jak Pan pisze. Ale wracaniem do paszportów itd. bym się nie martwił. Przed 2004 ludzie też wyjeżdżali i pracowali za granicami kraju. Kosztowało to więcej wysiłku ale było możliwe.

Według mnie to Polska może sobie być w UE ale, musi mieć władze które stawiają interesy kraju ponad interesy UE. O ile w ogóle, tak powinna funkcjonować UE, każde Państwo powinno działać przede wszystkim na swoją korzyść. Dzięki temu byłaby zachowana jakaś forma konkurencji i co za tym idzie rozwój. Regulowanie wszystkiego zabija rozwój, widać to po UE, USA itd.
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1914
Skąd: everywhere
Wysłany: Pią Maj 29, 2015 08:33   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Jeżeli już, to najnormalniej gadał Tananjno, ale on bez żadnego zaplecza nie miał szans. No i zupełnie nie wiadomo, jaki byłby po zwycięstwie.
JW

Tak, Tanajno pozornie mówił sensownie. Zarządzanie Państwem jak przedsiębiorstwem ale... Jednak nie da się tego zrobić bo w firmach nie ma demokracji a u nas jest. Po drugie, dobry menadżement w sytuacji bez wyjścia zawsze sprzeda wszystko i wszystkich byle ratować kapitał.
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 42 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7398

Wysłany: Pią Maj 29, 2015 09:11   

gudrii napisał/a:
Jest tak jak Pan pisze. Ale wracaniem do paszportów itd. bym się nie martwił. Przed 2004 ludzie też wyjeżdżali i pracowali za granicami kraju. Kosztowało to więcej wysiłku ale było możliwe.

Argumentacja, że jest ciężko, ale jak się wysilić, to da radę załatwić, była powszechna za czasów komuny. Ten, co chciał mieć szynkę na Wielkanoc, to się wysilał i stał w kolejce trzy doby, a ten co nie chciał się wysilać, nie stał i nie jadł.
Była pełna demokracja. Taka trzydniowa.
Jak już człowiek żyje, to musi się wysilać, żeby przeżyć w każdych warunkach. Nawet na Syberii.
Ino po co?
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 42 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7398

Wysłany: Pią Maj 29, 2015 09:15   

gudrii napisał/a:
Według mnie to Polska może sobie być w UE ale, musi mieć władze które stawiają interesy kraju ponad interesy UE. O ile w ogóle, tak powinna funkcjonować UE, każde Państwo powinno działać przede wszystkim na swoją korzyść.
A nie jest tak?
Państwo, to politycy. Nie chce Pan chyba powiedzieć, że politycy działają na swoją niekorzyść?
JW
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 29, 2015 20:51   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Czyli jest tak samo sprzedajny, jak reszta tej politycznej bandy. Bo przecież on chce wystąpić z Unii. Żeby opuścić Unię, trzeba działać tu w Polsce, bo tylko Polska może tu nad Wisłą zdecydować w tej sprawie.
JW

Jaki sprzedajny? Przecież startował do PE z konkretnymi postulatami i się ich cały czas trzyma. Istotną parlamentu jest pluralizm o ile jest na niego zapotrzebowanie - jedni są za silną Unią, drudzy nie, inni chcą jej demontażu. Jeśli JKM należy do tych ostatnich to ma święte prawo zasiadać w PE i głosić swoje tezy.
Jeśli więcej będzie takich eurosceptyków w PE to będzie można wiele rzeczy blokować i przynajmniej w części utrudniać UE bzdurne decyzje i ograniczenie wolności krajów członkowskich. W Polsce też oczywiście można coś robić, ale najlepiej robić to z wielu stron.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 368
Wysłany: Pią Maj 29, 2015 23:15   

gudrii napisał/a:
Według mnie to Polska może sobie być w UE ale, musi mieć władze które stawiają interesy kraju ponad interesy UE.
Tylko tak naprawdę co to oznacza, bo to pojęcie zbyt ogólne. Trzeba spojrzeć ile już Polska skorzystała na wejściu do Unii, praktycznie, gdzie człowiek się nie ruszy tam tabliczka było dofinansowanie z Unii, czy to droga, czy chodnik, czy remont kamienicy, nie mówiąc już o wielkich inwestycjach, itp.
Jakiś porządek i ułatwienia dla zwykłego obywatela Unia też wprowadza, jak choćby obniżenie stawek za rozmowy telefoniczne, niebawem zniosą opłaty roamingowe, nie będzie tak że co telefon to inna wtyczka do ładowania, ma być to ujednolicone.
To Unia wymusiła aby kolej płaciła odszkodowania za spóźniające się pociągi (co było nie do wyegzekwowania w Polsce), to Unia wymusiła sprawne działanie numeru alarmowego 112 w Polsce, dzięki systemowi SIS każdy policjant w Unii ma możliwość sprawdzenia czy zatrzymana osoba nie jest poszukiwana w całej Europie. Dzięki Unii mamy dwuletnią gwarancję na większość zakupionych towarów (przed wstąpieniem do Unii mieliśmy tylko rok).
Można by mnożyć przykłady, ale jak widać sporo się zmieniło na lepsze dla zwykłego Kowalskiego.
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Na Dudę głosowali ateiści wiedząc, że zza jego pleców wychyną Prezes i Ojciec Dyrektor i zaczną budować pomniki pomordowanym w katastrofie smoleńskiej.
Niezupełnie, jak nie tyle głosowałem za Dudą, co przeciwko „stagnacji” władzy. Jak pan słyszał pan Komorowski wręcz uważał że kadencja mu się należy, a pan Tusk już rok temu typował że platforma wygra wybory bez problemu. Jak pan widzi, wystarczyło wyrzucić polityka ze stanowiska (pana Komorowskiego), a już słyszymy że platforma ma dziesiątki pomysłów na ustawy aby ludziom żyło się lepiej, i chce jeszcze w tej kadencji to wszystko uchwalić, już chce nawet Senat likwidować bo ma być tanie państwo.
Myślę że nawet ci którzy głosowali na pana Komorowskiego, dziś się cieszą że tak wyszło, a nie inaczej, bo na własne oczy widać prawdziwą hipokryzję władzy. A dziś ukazał się sondaż i platforma spadła już na trzecie miejsce.
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 48
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Maj 30, 2015 05:00   

samarytaninn napisał/a:
ci którzy głosowali na pana Komorowskiego, dziś się cieszą że tak wyszło.

Kredyt zaufania trzeba dać.

Wskaźniki do kontroli przez/za rok:

Mieszkanie z opłatami - 400zł.
Pojeść podrobów do syta z tłuszczem i warzywem - 5zł.
EUR 4,10
USD 3,75
(ceny biletów międzynarodowych).
Benzyna 4,87
Bilet autobusowy 3,80
Brak podatku podatek katastralnego.
Konto w banku + karty 15zł / brak opłat za przelewy.

Wizowość i paszportowość jak obecnie.
płaca minimalna 1250zł netto
Spokojna polityka międzynarodowa (brak kombinowania wojny).

Jeśli w tym zakresie nie będzie zmian na gorsze znaczy,
że się nie pogorszyło, da się żyć.

Co będą pokazywać w TV mnie nie interesuje bo i tak nie oglądam.
8)
Ostatnio zmieniony przez vvv Sob Maj 30, 2015 05:02, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Maj 30, 2015 06:46   

samarytaninn napisał/a:
Tylko tak naprawdę co to oznacza, bo to pojęcie zbyt ogólne. Trzeba spojrzeć ile już Polska skorzystała na wejściu do Unii, praktycznie, gdzie człowiek się nie ruszy tam tabliczka było dofinansowanie z Unii, czy to droga, czy chodnik, czy remont kamienicy, nie mówiąc już o wielkich inwestycjach, itp.
Jakiś porządek i ułatwienia dla zwykłego obywatela Unia też wprowadza, jak choćby obniżenie stawek za rozmowy telefoniczne, niebawem zniosą opłaty roamingowe, nie będzie tak że co telefon to inna wtyczka do ładowania, ma być to ujednolicone.
To Unia wymusiła aby kolej płaciła odszkodowania za spóźniające się pociągi (co było nie do wyegzekwowania w Polsce), to Unia wymusiła sprawne działanie numeru alarmowego 112 w Polsce, dzięki systemowi SIS każdy policjant w Unii ma możliwość sprawdzenia czy zatrzymana osoba nie jest poszukiwana w całej Europie. Dzięki Unii mamy dwuletnią gwarancję na większość zakupionych towarów (przed wstąpieniem do Unii mieliśmy tylko rok).
Można by mnożyć przykłady, ale jak widać sporo się zmieniło na lepsze dla zwykłego Kowalskiego.

Co z tego że stoi wszędzie tabliczka? Myślisz, że to wszystko jest za darmo? Ile trzeba było przez to zadłużyć Państwo? Istotą jest budowanie tyle na ile kogoś stać, a nie kupienie sobie drogiej zabawki i obciążania jej kosztami przyszłe pokolenia.
Jest mnóstwo przepisów unijnych, dyrektyw które ograniczają swobodę gospodarowania i funkcjonowania. Ile głupich norm trzeba było spełnić, że dostać takie dofinansowanie - cała inwestycja okazywała się niejednokrotnie o wiele droższa niż gdyby ją zrobione po normalnemu. W jednym z artykuł w Najwyższym Czasie Cukiernik dobrze tę kwestię zanalizował.
Czy uważasz że bez Unii rozmowy zagraniczne byłyby cały czas takie jak kiedyś? Rynek by to sam uregulował. Zresztą nawet gdyby nie obniżyli cen to co z tego? Nie można nigdy zmuszać prywatnej firmy żeby obniżyła jakąś cenę. To jest pogwałcenie podstawowych zasad wolności. Równie dobrze, hipotetycznie, UE mogłaby zażądać, żeby wszyscy o wzroście co najmniej 194 cm dostawali dodatkowe 1000 zł miesięcznie (ja mam 194 cm wzrostu) - ergo byłby zadowolony, bo miałbym więcej kasy, ale obiektywnie zawsze bym powiedział że to karygodne.
Z innymi rzeczami jest podobnie.
Oczywiście to nie jest tak, że to tylko UE jest taka zła, bo mnóstwo złego ustawodawstwa prowadził nasz własny rząd. W ramach UE można byłoby o wiele więcej zrobić niż teraz, np. zlikwidować podatek dochodowy, CIT i obniżyć VAT do 15% na wszystko. Można byłoby też zlikwidować ZUS, wypłacając emerytury tylko tym którzy do tej pory na niego coś odkładali (ale tylko tyle ile do tej pory odłożyli) no i oczywiście aktualnym emerytom.
Można byłoby wszystko mądrze sprywatyzować i całą kasę przeznaczyć tylko na emerytów.
Można byłoby też sprywatyzować służbę zdrowia, żeby każdy płacił tyle ile chce na taką usługę jaką chce.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Sob Maj 30, 2015 06:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 368
Wysłany: Sob Maj 30, 2015 20:54   

Hannibal napisał/a:
Co z tego że stoi wszędzie tabliczka? Myślisz, że to wszystko jest za darmo? Ile trzeba było przez to zadłużyć Państwo? Istotą jest budowanie tyle na ile kogoś stać, a nie kupienie sobie drogiej zabawki i obciążania jej kosztami przyszłe pokolenia.
Jest mnóstwo przepisów unijnych, dyrektyw które ograniczają swobodę gospodarowania i funkcjonowania. Ile głupich norm trzeba było spełnić, że dostać takie dofinansowanie - cała inwestycja okazywała się niejednokrotnie o wiele droższa niż gdyby ją zrobione po normalnemu. W jednym z artykuł w Najwyższym Czasie Cukiernik dobrze tę kwestię zanalizował.
Czy uważasz że bez Unii rozmowy zagraniczne byłyby cały czas takie jak kiedyś? Rynek by to sam uregulował. Zresztą nawet gdyby nie obniżyli cen to co z tego? Nie można nigdy zmuszać prywatnej firmy żeby obniżyła jakąś cenę. To jest pogwałcenie podstawowych zasad wolności. Równie dobrze, hipotetycznie, UE mogłaby zażądać, żeby wszyscy o wzroście co najmniej 194 cm dostawali dodatkowe 1000 zł miesięcznie (ja mam 194 cm wzrostu) - ergo byłby zadowolony, bo miałbym więcej kasy, ale obiektywnie zawsze bym powiedział że to karygodne.
Oczywiście że nie jest za darmo, ale praktycznie wszędzie gdzie nie spojrzysz na tabliczkę to 50 – 60% dofinansowała Unia. Gdyby nie Unia to albo tych wszystkich inwestycji by nie było, albo 100% musiałaby płacić Polska, a my byśmy dziś byli na poziomie dzisiejszej Białorusi. Wystarczy popatrzeć ile szpitali wyremontowano, ile aparatur zakupiono, można mnożyć przykłady, każdy to widzi, jak poprawił się tabor kolejowy, nie chodzi tu o pendolino, ale choćby o pociągi regionalne, jest o niebo lepiej niż przed wejściem do Unii.
Zadłużać czasem się trzeba, zwłaszcza że za kilka lat już tak dużych pieniędzy nie będzie, ale efekty widać gołym okiem, nie to co za Gierka kiedy wszystko przejedzono.

Jeśli chodzi o rozmowy telefoniczne to była zmowa cenowa i tutaj konkurencja nic nie pomoże, konkurencja właśnie dogadała się ze sobą. Komisja Europejska świadoma tego, ustaliła że rozmowa nie może kosztować więcej i słusznie, gdyż nie było to uzasadnione żadnymi kosztami. Jest to korzyść dla obywatela i kolejną będzie likwidacja roamingu, którego też konkurencja nigdy by nie zlikwidowała.
Wolność w gospodarce działa zupełnie inaczej niż ją pojmujesz, analogicznie w Polsce pomimo wolności nikt nie może płacić mniej na umowie o pracę, niż stanowi to prawo.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Maj 30, 2015 21:28   

samarytaninn napisał/a:
Oczywiście że nie jest za darmo, ale praktycznie wszędzie gdzie nie spojrzysz na tabliczkę to 50 – 60% dofinansowała Unia. Gdyby nie Unia to albo tych wszystkich inwestycji by nie było, albo 100% musiałaby płacić Polska, a my byśmy dziś byli na poziomie dzisiejszej Białorusi. Wystarczy popatrzeć ile szpitali wyremontowano, ile aparatur zakupiono, można mnożyć przykłady, każdy to widzi, jak poprawił się tabor kolejowy, nie chodzi tu o pendolino, ale choćby o pociągi regionalne, jest o niebo lepiej niż przed wejściem do Unii.
Zadłużać czasem się trzeba, zwłaszcza że za kilka lat już tak dużych pieniędzy nie będzie, ale efekty widać gołym okiem, nie to co za Gierka kiedy wszystko przejedzono.

Myślisz strasznie socjalistycznie i naiwnie.
Otóż bez całego tego syfu unijnego, natomiast z dobrym mocno liberalnym gospodarczo rządem, przy likwidacji większości wydatków, likwidacji licznych podatków, itd. moglibyśmy się rozwijać latami spokojnie w tempie 10% rocznie. I by się inwestowała tyle ile trzeba i w tempie dostosowanym do własnych możliwości.
Jeśli chodzi o ten "rozwój dzięki unii" to polecam chociażby ten artykuł -
http://m.wyborcza.pl/wybo...9,18019268.html
A to że przed wejściem do Unii był stan x, a teraz stan y to jeszcze o niczym nie świadczy. Zresztą ani wcześniej nie było dobrych rządów, ani teraz. A rozwój jest siłą rzeczy, bo kiedyś nawet taka wielgachna komórka kosztowała krocie, a teraz smarfony to dla każdego są przystępne. To samo inne dobra. Żadna do Unii zasługa. Gdyby nie ona, tylko normalny liberalny układ między państwami, strefa Shengen toby i inne państwa europejskie były na innym poziomie rozwoju; Grecja też by aż tak się nie pogrążyła, chociażby dlatego że nie miałaby tego zasranego euro.
samarytaninn napisał/a:
Jeśli chodzi o rozmowy telefoniczne to była zmowa cenowa i tutaj konkurencja nic nie pomoże, konkurencja właśnie dogadała się ze sobą. Komisja Europejska świadoma tego, ustaliła że rozmowa nie może kosztować więcej i słusznie, gdyż nie było to uzasadnione żadnymi kosztami. Jest to korzyść dla obywatela i kolejną będzie likwidacja roamingu, którego też konkurencja nigdy by nie zlikwidowała.
Wolność w gospodarce działa zupełnie inaczej niż ją pojmujesz, analogicznie w Polsce pomimo wolności nikt nie może płacić mniej na umowie o pracę, niż stanowi to prawo.

Ale to prawo jest właśnie antywolnościowo. Ja jako szef powinienem mieć święte prawo płacić tyle ile chcę, najwyżej jak będzie to za mało to nikt do mnie nie przyjdzie i będę straty, ergo będę musiał podwyższyć stawkę.
A zmowa między prywatnymi firmami może oczywiście występować. Jak możesz im coś nakazywać? Jeśli to klientom nie będzie odpowiadało zawsze można nie korzystać z ich usług; ja np. w ogóle nie potrzebuje korzystać z unijnego roamingu i gdyby były jakieś kosmiczne ceny to na pewno bym im tyle nie płacił. I gdyby tak postąpiła większość firmy musiałaby się zreflektować, bo inaczej mnóstwo by straciły. Rynek ma to naturalnie weryfikować, a nie jakieś odgórne państwowe nakazy. Jakoś cen tylu produktów nikt nie reguluje, a można je nabywać bo normalnej cenie. I byłaby ona jeszcze niższa, gdyby nie te szkodliwe podatki oraz przepisy, na które trzeba spędzać coraz więcej czasu. Nawet sami doktorzy prawa już się głupią w ich gąszczu. Szkoda gadać..
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 368
Wysłany: Sob Maj 30, 2015 23:22   

Hannibal napisał/a:
Myślisz strasznie socjalistycznie i naiwnie.
Otóż bez całego tego syfu unijnego, natomiast z dobrym mocno liberalnym gospodarczo rządem, przy likwidacji większości wydatków, likwidacji licznych podatków, itd. moglibyśmy się rozwijać latami spokojnie w tempie 10% rocznie. I by się inwestowała tyle ile trzeba i w tempie dostosowanym do własnych możliwości.
Jeśli chodzi o ten "rozwój dzięki unii" to polecam chociażby ten artykuł -
http://m.wyborcza.pl/wybo...9,18019268.html
A to że przed wejściem do Unii był stan x, a teraz stan y to jeszcze o niczym nie świadczy. Zresztą ani wcześniej nie było dobrych rządów, ani teraz. A rozwój jest siłą rzeczy, bo kiedyś nawet taka wielgachna komórka kosztowała krocie, a teraz smarfony to dla każdego są przystępne. To samo inne dobra. Żadna do Unii zasługa. Gdyby nie ona, tylko normalny liberalny układ między państwami, strefa Shengen toby i inne państwa europejskie były na innym poziomie rozwoju; Grecja też by aż tak się nie pogrążyła, chociażby dlatego że nie miałaby tego zasranego euro...

To są pobożne życzenia i na to nie ma szans. Od 8 lat mamy u władzy partię która podobno najbardziej sprzyja przedsiębiorcom i jakoś tego nie widać w działaniach, likwidacji Krusu też się nie tknie i nawet ukradli pieniądze z reformy emerytalnej, którą kilkanaście lat wcześniej wprowadzali (bo przecież platforma to zlepek dawnego AWS i UW).
Skoro nie ma na to szans, to dobrze że rozwijamy się dzięki unijnym środkom. W tym artykule gościu trochę przesadza, przecież na innowacje również idą pieniądze unijne, powstają parki technologiczne, ośrodki badawcze, różne programy. Ale żeby park powstał to trzeba go wpierw zbudować, a drogi jakie mieliśmy 10 lat temu to lepiej nie wspominać i trzeba było je zbudować, a nie stare co pół roku naprawiać.
W Unii masz wyznaczone pieniądze na różne gałęzie przemysłu i przykładowo pieniędzy przeznaczonych na modernizację kolei nie możesz przeznaczyć na coś innego, więc albo z tego korzystasz albo nie. Podobnie z pieniędzmi przeznaczonymi na innowacje.
Zawsze się komuś coś nie będzie podobało, a to że zamiast unii, powinien być jakiś liberalny układ czy coś takiego. Unia to nie tylko gospodarka, w zamyśle twórców unii było też to żeby na jej terenie był pokój i nie było wojen. I póki co to zdaje egzamin, dziś jest nie do pomyślenia aby Niemcy toczyły wojny z Francuzami, czy Brytyjczykami. To się może udać tylko w zjednoczonej Europie i żaden liberalny układ tego nie zastąpi.

Hannibal napisał/a:
Ale to prawo jest właśnie antywolnościowo. Ja jako szef powinienem mieć święte prawo płacić tyle ile chcę, najwyżej jak będzie to za mało to nikt do mnie nie przyjdzie i będę straty, ergo będę musiał podwyższyć stawkę.
A zmowa między prywatnymi firmami może oczywiście występować. Jak możesz im coś nakazywać? Jeśli to klientom nie będzie odpowiadało zawsze można nie korzystać z ich usług; ja np. w ogóle nie potrzebuje korzystać z unijnego roamingu i gdyby były jakieś kosmiczne ceny to na pewno bym im tyle nie płacił. I gdyby tak postąpiła większość firmy musiałaby się zreflektować, bo inaczej mnóstwo by straciły. Rynek ma to naturalnie weryfikować, a nie jakieś odgórne państwowe nakazy. Jakoś cen tylu produktów nikt nie reguluje, a można je nabywać bo normalnej cenie. I byłaby ona jeszcze niższa, gdyby nie te szkodliwe podatki oraz przepisy, na które trzeba spędzać coraz więcej czasu. Nawet sami doktorzy prawa już się głupią w ich gąszczu. Szkoda gadać..
Cena może być regulowana górnymi widełkami w dwóch przypadkach kiedy wymaga tego interes społeczny i kiedy monopolista wykorzystuje swoją pozycję. Nawet jeśli odwołasz się do Strasburga to i tak przegrasz w tych dwóch przypadkach. Jest to zabezpieczenie przykładowo masz powódź są potrzebne worki do piasku, a producenci się zmawiają że worki sprzedajemy w cenie 100 złotych każdy. To że szef może płacić tyle ile mu się podoba sprawdza się tylko w krajach wysoko rozwiniętych, choć nawet najsilniejsza gospodarka w Europie czyli niemiecka też wprowadziła płacę minimalną. Nikt nie broni pracodawcy płacić więcej niż płaca minimalna, chodzi o to żeby pracodawca nie wyzyskiwał jeszcze bardziej pracownika, co jest niestety głównym powodem emigracji młodych z Polski.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Maj 31, 2015 06:54   

samarytaninn napisał/a:
To są pobożne życzenia i na to nie ma szans. Od 8 lat mamy u władzy partię która podobno najbardziej sprzyja przedsiębiorcom i jakoś tego nie widać w działaniach, likwidacji Krusu też się nie tknie i nawet ukradli pieniądze z reformy emerytalnej, którą kilkanaście lat wcześniej wprowadzali (bo przecież platforma to zlepek dawnego AWS i UW).
Skoro nie ma na to szans, to dobrze że rozwijamy się dzięki unijnym środkom. W tym artykule gościu trochę przesadza, przecież na innowacje również idą pieniądze unijne, powstają parki technologiczne, ośrodki badawcze, różne programy. Ale żeby park powstał to trzeba go wpierw zbudować, a drogi jakie mieliśmy 10 lat temu to lepiej nie wspominać i trzeba było je zbudować, a nie stare co pół roku naprawiać.
W Unii masz wyznaczone pieniądze na różne gałęzie przemysłu i przykładowo pieniędzy przeznaczonych na modernizację kolei nie możesz przeznaczyć na coś innego, więc albo z tego korzystasz albo nie. Podobnie z pieniędzmi przeznaczonymi na innowacje.
Zawsze się komuś coś nie będzie podobało, a to że zamiast unii, powinien być jakiś liberalny układ czy coś takiego. Unia to nie tylko gospodarka, w zamyśle twórców unii było też to żeby na jej terenie był pokój i nie było wojen. I póki co to zdaje egzamin, dziś jest nie do pomyślenia aby Niemcy toczyły wojny z Francuzami, czy Brytyjczykami. To się może udać tylko w zjednoczonej Europie i żaden liberalny układ tego nie zastąpi.

Jest szansa, tylko trzeba dobrze wybierać. Bo bez tego nic wielkiego się nie stanie.
Pieniądze unijne idą na różne cele, ale mi chodzi o to, że po pierwsze sami musimy sporo wpłacać do budżetu unijnego i musimy w dużej mierze podporządkować nasze ustawodawstwo i spełniać wiele głupich norm. Wszystkie te inwestycje, jak chociażby drogi można byłoby wybudować o wiele taniej, na swoich warunkach. Chiny ile zbudowały autostrad? Mnóstwo i to bez żadnej dotacji. U nas tyle nie potrzeba, więc też nie potrzeba aż tyle kasy. Zresztą nikt nie udowodnił, że dużo autostrad to jest dobra sprawa; w wielu wypadkach wystarczają po prostu dobre drogi ekspresowe, zważywszy że i tak są ograniczenia do 140 km/h, więc nie trzeba nimi jeździć po 250.
Jeśli chodzi o liberalny układ to nic nie stało na przeszkodzie, żeby zachować pokój. Tak samo jest on teraz prawdopodobny jakby był wówczas.
Przecież EWG opierała się tylko na sprawach gospodarczych i zachowaniu pokoju. Tak było od 1958 r. aż do 1992 r. kiedy to został ustanowiony traktat z Maastricht. Ale jeszcze gorszy był traktat lizboński, który oficjalnie obalił Wspólnotę Europejską.
I najszybszy rozwój Europy był właśnie w tych dawnych latach, a nie teraz.
samarytaninn napisał/a:
Cena może być regulowana górnymi widełkami w dwóch przypadkach kiedy wymaga tego interes społeczny i kiedy monopolista wykorzystuje swoją pozycję. Nawet jeśli odwołasz się do Strasburga to i tak przegrasz w tych dwóch przypadkach. Jest to zabezpieczenie przykładowo masz powódź są potrzebne worki do piasku, a producenci się zmawiają że worki sprzedajemy w cenie 100 złotych każdy. To że szef może płacić tyle ile mu się podoba sprawdza się tylko w krajach wysoko rozwiniętych, choć nawet najsilniejsza gospodarka w Europie czyli niemiecka też wprowadziła płacę minimalną. Nikt nie broni pracodawcy płacić więcej niż płaca minimalna, chodzi o to żeby pracodawca nie wyzyskiwał jeszcze bardziej pracownika, co jest niestety głównym powodem emigracji młodych z Polski.

Ale nie nic nie mówiłem, żeby odwoływać się do Strasburga.
Jeśli by tak się nawet stało z tym workami, co wydaje mi się niezmiernie mało prawdopodobne, bo po powodzie takim firmom większość ludzi mogłaby zrobić taki czarny pijar za tak nieetyczne zachowanie, że straciłyby one rację bytu. Natomiast pojawiłaby się nowa firma(y), które by pokazały swoją etykę i to u nich by ludzie później kupowały.
Poza tym jeszcze - akurat jeśli chodzi o powódź to większość worków jest już zawczasu kupiona, coby być uprzednio przygotowanym.
Co do płacy minimalnej - oczywiście że w Niemczech też ona jest, bo tam przecież też rządzą socjaliści, panuje demokracja, czyli tyrania głupiej większości.
Wyzyskiwanie pracownika w granicach prawa nie jest niczym, co powinno być przepisami regulowane. To jest powinno zależy od etyki życiowej pracodawcy i o tego, na co się umówi z pracownikiem. Jeśli pracownikowi nie będą pasowały takie warunki zawsze będzie mógł się przenieść do lepszej pracy, gdzie są one lepsze lub też wyjechać za granicę jak to Ty mówisz. A teraz pracownikowi nikt na tym samym stanowisku nie zapłaci tyle co w UK, bo po prostu jest to niemożliwe, zważywszy na spore daniny podatkowe i poziom rozwoju gospodarczego. Z UK też część wyjeżdżą np. do Australii, bo tam jest jeszcze lepiej.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 368
Wysłany: Nie Maj 31, 2015 11:05   

Hannibal napisał/a:
Jest szansa, tylko trzeba dobrze wybierać. Bo bez tego nic wielkiego się nie stanie.
Pieniądze unijne idą na różne cele, ale mi chodzi o to, że po pierwsze sami musimy sporo wpłacać do budżetu unijnego i musimy w dużej mierze podporządkować nasze ustawodawstwo i spełniać wiele głupich norm. Wszystkie te inwestycje, jak chociażby drogi można byłoby wybudować o wiele taniej, na swoich warunkach. Chiny ile zbudowały autostrad? Mnóstwo i to bez żadnej dotacji. U nas tyle nie potrzeba, więc też nie potrzeba aż tyle kasy. Zresztą nikt nie udowodnił, że dużo autostrad to jest dobra sprawa; w wielu wypadkach wystarczają po prostu dobre drogi ekspresowe, zważywszy że i tak są ograniczenia do 140 km/h, więc nie trzeba nimi jeździć po 250..
Jeśli chodzi o liberalny układ to nic nie stało na przeszkodzie, żeby zachować pokój. Tak samo jest on teraz prawdopodobny jakby był wówczas.
Zgodzę się z tym że trzeba mądrze wybierać, a przede wszystkim trzeba wyrzucać polityków którzy siedzą nic nie robią i straszą że jak ich się nie wybierze ponownie to będzie wojna domowa. Chiny akurat nie są tu dobrym przykładem, tam nie masz prawa pracy, albo pracujesz 16 godzin dziennie albo kula w głowę i Ciebie nie ma, również gospodarka chińska to inny świat czyli pomieszanie komunizmu z dominacją w regionie i nieustanne wydatki na zbrojenia napędzają gospodarkę.
Autostrady owszem są potrzebne z południa na północ, ze wschodu na zachód i tyle więcej nie trzeba i więcej nie będzie. W każdym kraju w Europie masz autostrady i nie możemy być krajem jeszcze bardziej dziadowskim gdzie coś czymś się zastępuje. To tak samo jakby dyskutować czy w Warszawie metro jest potrzebne, gdyż można zwiększyć ilość tramwajów. Nie możemy schodzić do absurdów Na drodze ekspresowej nie masz zabezpieczeń w postaci płotów, więc „ekspresówka” jest mniej bezpieczna.
Poza tym nawet jeśli zbudujemy zaplanowane autostrady to i tak będziemy w ogonie Europy pod względem ich długości, jak na taki kraj.
Jest powiedzenie wojen nie będzie wtedy kiedy świat nie będzie miał granic. Właśnie Unia jako wspólnota zapewniła pokój i brak wojen, alternatywy nie ma, wiedzą to nawet państwa bałkańskie które też mają dosyć wojen i Unia jest dla nich realnym sposobem na zachowanie pokoju. To nieprawda że pokój jest tak samo prawdopodobny dziś jak wówczas. Jeszcze w końcowych latach 80-tych z Niemiec dobiegały głosy o zwrotach terenów Wrocławia i Szczecina z ust niemieckich polityków. Ile trzeba było się nagimnastykować aby doszło do podpisania traktatu o nienaruszalności granic na Odrze i Nysie. Dziś Polska niczego nie musi się obawiać ze strony Niemiec, ba nawet bardzo chętnie żołnierze Bundeswery są widziani w Polsce.
Hannibal napisał/a:
Ale nie nic nie mówiłem, żeby odwoływać się do Strasburga.
Jeśli by tak się nawet stało z tym workami, co wydaje mi się niezmiernie mało prawdopodobne, bo po powodzie takim firmom większość ludzi mogłaby zrobić taki czarny pijar za tak nieetyczne zachowanie, że straciłyby one rację bytu. Natomiast pojawiłaby się nowa firma(y), które by pokazały swoją etykę i to u nich by ludzie później kupowały.
Poza tym jeszcze - akurat jeśli chodzi o powódź to większość worków jest już zawczasu kupiona, coby być uprzednio przygotowanym.
Co do płacy minimalnej - oczywiście że w Niemczech też ona jest, bo tam przecież też rządzą socjaliści, panuje demokracja, czyli tyrania głupiej większości.
Wyzyskiwanie pracownika w granicach prawa nie jest niczym, co powinno być przepisami regulowane. To jest powinno zależy od etyki życiowej pracodawcy i o tego, na co się umówi z pracownikiem. Jeśli pracownikowi nie będą pasowały takie warunki zawsze będzie mógł się przenieść do lepszej pracy, gdzie są one lepsze lub też wyjechać za granicę jak to Ty mówisz. A teraz pracownikowi nikt na tym samym stanowisku nie zapłaci tyle co w UK, bo po prostu jest to niemożliwe, zważywszy na spore daniny podatkowe i poziom rozwoju gospodarczego. Z UK też część wyjeżdżą np. do Australii, bo tam jest jeszcze lepiej.
A no już sam dostrzegłeś na przykładzie tych worków jak niebezpieczna może być zmowa cenowa, i realne zagrożenie, właśnie rozmowy telefoniczne w dzisiejszych czasach są bardzo ważne dla interesu społecznego i dlatego Komisja Europejska zrobiła z tym porządek, a niebawem operatorzy technologii VOIP będą musieli zrobić porządek z numerem alarmowym aby był on dostosowany do terenu dzwoniącego. Roaming operatorzy komórkowi wprowadzili po to aby jeszcze bardziej „oskubać” dzwoniącego.
Wyzyskiwanie pracownika jest zawsze czymś złym i zapewne sam pracodawca bedąc pracownikiem nie chciałby być wyzyskiwany. I to nie pracownik się umówi z pracodawcą, gdyż pracownik nie miałby nic do powiedzenia, tylko musiałby wszystko przyjąć to co mu narzuca silniejszy, albo umrzeć z głodu. Takie coś było w 19 wieku. Dlatego płaca minimalna ma w pewnym stopniu chronić pracownika, przed jeszcze większym wyzyskiem. Właśnie wyzysk pracownika jest główną przyczyną wyjazdów ludzi z kraju, a to spowoduje katastrofę demograficzną. Do Australii Brytyjczycy mogą wyjeżdżać to ich druga ojczyzna, zawsze mają gdzie wrócić i godnie żyć. Emigranci Polscy już tego komfortu nie mają.
Ostatnio zmieniony przez samarytaninn Nie Maj 31, 2015 11:27, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Maj 31, 2015 11:36   

Nie chce mi się jeszcze tego samego powtarzać, bo widzę że wolisz tkwić w socjalistycznej utopii i wierzyć że teraz nic nam nie zagraża. Spoko, każdy ma wybór swojego myślenia.
Jeśli są tylko poglądy to mi nic do tego, natomiast jeśli ograniczenia o których mówisz mają być faktem to zawsze będę występować przeciwko nim jako jawnym barbarzyństwie, jak z czasów komunistycznych czy nazistowskich. Jak Ty chcesz coś ograniczać to ja Ci też ograniczę posiadanie np. samochodu i sobie go wezmę i będzie kwita, a jeśli się sprzeciwisz to znaczy że jesteś zwyczajnym hipokrytą z zerową etyką i moralnością.
O XIX wieku też najwyraźniej nie masz pojęcia i tendencyjnie mieszasz kwestie rozwoju w danym czasie z jakimś "wyzyskiem".
I jeszcze na koniec odnośnie zagrożenia zmowy cenowej - nie możesz pojąć tej prostej rzeczy, że taka jest natura rzeczy, są różne niebezpieczeństwa i trzeba przyjąć je na klatę, a nie proponować jakiś "nowy wspaniały świat" wg Huxleya, który prędzej czy później skończy się kompletnym fiaskiem. Oczywiście nie mówię o jawnym ograniczeniu wolności drugiej osoby, bo w takich wypadkach każdy ma święte prawo stosownej odpowiedzi.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Nie Maj 31, 2015 11:47, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 368
Wysłany: Nie Maj 31, 2015 12:32   

Nie jest to żadna socjalistyczna utopia, tylko to co przez lata zapewniła Unia Europie. Dziś jest niemal niemożliwością aby jakiekolwiek państwa wchodzące w skład Unii walczyły zbrojnie czy napadały na siebie co w przeszłości było normą, albo nieustanne roszczenia terytorialne. Owszem są zagrożenia typu terroryzm, fundamentalizm, fanatyzm. Ale to są zagrożenia globalne, a nie tylko regionalne.

Nie ja chce coś ograniczać tylko podałem przykłady że wolność w gospodarce również może być ograniczona jeśli wymaga tego ważny interes społeczny, i nawet Trybunał w Strasburgu który orzeka w sprawach wolności byłby tego samego zdania.
Przecież zmowa cenowa już sama w sobie narusza zasadę wolności, i jak pokazuje życie działa przeciwko interesowi społecznemu.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Maj 31, 2015 13:19   

Ale przez gro czasu nie było żadnej UE, ale wspólnota gospodarcza, prawie 35 lat. I wtedy też najwyższy był rozwój. Teraz też byłby wyższy gdyby nie było tylu ograniczeń, bzdurnych dotacji, itd. Oczywiście inną sprawą są złe rządy danych krajów. U nas to wszystko się nakłada, podobnie jak w Grecji, tyle że tam poszło to jeszcze w gorszą stronę (po części przez euro, no i ich lenistwo oraz brak roztropności).
Poza tym brak wojen nie można być jakimś super dowodem na dobre rozwiązanie, bo równie dobrze jakby wszystkich pozamykać w więzieniach też nie byłoby przestępstw, albo gdyby ograniczono prędkość aut to 10 km/h nie byłoby wypadków śmiertelność.
Liczy się wolność, a bezpieczeństwo ma z niej wypływać a nie jej przeczyć.
A zmowa cenowa nie narusza żadnej zasady wolności przecież. Każda firma może ustalać z drugą co chce i jak chce. Jeśli X i Y chcą sprzedawać swoje auta za 1 mld zł to już jest ich sprawa. Zbankrutują szybko. Tak samo jeśli będą chcieli sprzedawać po 1 zł - też zbankrutują. Wolna ręka rynku ma to wszystko regulować. Również naturalnie mają występować kryzysy, jeśli są do tego przesłanki, taka jest natura jak w przyrodzie są wulkany, huragany i są też super klimatyczne warunki.
Jeśli ja złamię nogę i nie stać mnie na leczenie to nie mam żadnego prawa włamać się do cudzego domu i ukraść potrzebne mi pieniądze. A taka samą kradzieżą są liczne podatki, zabierające jednym a dające drugim. Zresztą to temat w którym o wiele bardziej kompetentni ode mnie wypowiedzieli się już wystarczające - Mises, Hoppe, Rothbard, itd.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Nie Maj 31, 2015 13:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1914
Skąd: everywhere
Wysłany: Pon Cze 01, 2015 08:16   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
gudrii napisał/a:
Jest tak jak Pan pisze. Ale wracaniem do paszportów itd. bym się nie martwił. Przed 2004 ludzie też wyjeżdżali i pracowali za granicami kraju. Kosztowało to więcej wysiłku ale było możliwe.

Argumentacja, że jest ciężko, ale jak się wysilić, to da radę załatwić, była powszechna za czasów komuny. Ten, co chciał mieć szynkę na Wielkanoc, to się wysilał i stał w kolejce trzy doby, a ten co nie chciał się wysilać, nie stał i nie jadł.
Była pełna demokracja. Taka trzydniowa.
Jak już człowiek żyje, to musi się wysilać, żeby przeżyć w każdych warunkach. Nawet na Syberii.
Ino po co?
JW

Oczywiście że powrót do paszportów i wiz byłby ograniczeniem utrudniającym przemieszczanie się, ale jest to cena którą warto ewentualnie ponieść bo wyjście z UE zaowocowało by znacznie większymi korzyściami. Przy założeniu że odpowiedni ludzie znaleźli by się w rządzie.

Politycy to nie państwo, to tylko grupa która jest w rządzie aby czerpać z tego korzyści (mowa o tych którzy teraz są w rządzie). Oni działają na niekorzyść państwa ale za to na korzyść własną i swoich ziomków ze świata biznesu (szczególnie tego zagranicznego).

Najlepszym przykładem niech będą te nieszczęsne inwestycje z pieniędzy z UE (które tak naprawdę pochodzą z kieszeni obywateli państw członkowskich). Bezsensowne inwestycje jak na przykład wielkie ronda w miejscach gdzie nie ma praktycznie ruchu. Ale pieniądze poszły na konta zaprzyjaźnionego wykonawcy. Ustawiane przetargi. Zawyżane koszty inwestycji aby tylko jak najwięcej pieniędzy wyprowadzić z budżetu. Promowanie firm zagranicznych ponad rodzimy biznes itd.

Jasne, jest też grupa małych przedsiębiorców którzy także korzystają z tych dotacji i zwyczajnie przejadają otrzymane środki. Powstała nowa branża która specjalizuje się tylko w tym aby dobrze napisać i udokumentować podanie o dotacje (dokumentacja bywa gruba jak kilka tomów encyklopedii). Nie istotne jest przy tym czy faktycznie taki przedsiębiorca ma szansę ją dobrze spożytkować, ważnym jest tylko otrzymanie dotacji i prowizja (około 15 tyś) dla biura które sprawę prowadzi. Potem już taki "przedsiębiorca" tylko kupuje faktury tu i tam i wykazuje że działa zgodnie z założonym planem. Dla UE jest to dobrze spożytkowana zapomoga, no bo papiery przecież się zgadzają a w rzeczywistości pieniądze są marnowane. Dlatego też wszelkie raporty z UE dotyczące efektywności wykorzystania dotacji można o kant potłuc.

Tak to działa właśnie w Polsce. Pieniądze te są w dużej mierze marnowane, tzn. trafiają do kieszeni drobnych i większych oszustów. Szwindel na pół miliona to drobna sprawa i takie pieniądze biorą mali przedsiębiorcy. Natomiast w wielomilionowe sprawy są już angażowani politycy i to właśnie oni zarabiają na tym najwięcej kasy, prywatnie.
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
opiotr 

Dołączył: 19 Kwi 2013
Posty: 133
Wysłany: Pon Cze 01, 2015 09:32   

gudrii napisał/a:


Najlepszym przykładem niech będą te nieszczęsne inwestycje z pieniędzy z UE (które tak naprawdę pochodzą z kieszeni obywateli państw członkowskich). Bezsensowne inwestycje jak na przykład wielkie ronda w miejscach gdzie nie ma praktycznie ruchu. Ale pieniądze poszły na konta zaprzyjaźnionego wykonawcy. Ustawiane przetargi. Zawyżane koszty inwestycji aby tylko jak najwięcej pieniędzy wyprowadzić z budżetu. Promowanie firm zagranicznych ponad rodzimy biznes itd.

Mistrzostwem świata są dopiero małe ronda na ruchliwych drogach (oczywiście z funduszy UE - przez co nie można ich nawet przebudować) przez które tiry przejeżdżają środkiem...
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1169
Wysłany: Pon Cze 01, 2015 18:57   

gudrii napisał/a:
Tak to działa właśnie w Polsce. Pieniądze te są w dużej mierze marnowane, tzn. trafiają do kieszeni drobnych i większych oszustów. Szwindel na pół miliona to drobna sprawa i takie pieniądze biorą mali przedsiębiorcy. Natomiast w wielomilionowe sprawy są już angażowani politycy i to właśnie oni zarabiają na tym najwięcej kasy, prywatnie.

Rozumiem, że już złożyłeś doniesienie do prokuratury :-x
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 368
Wysłany: Pon Cze 01, 2015 22:35   

gudrii napisał/a:
Oczywiście że powrót do paszportów i wiz byłby ograniczeniem utrudniającym przemieszczanie się, ale jest to cena którą warto ewentualnie ponieść bo wyjście z UE zaowocowało by znacznie większymi korzyściami. Przy założeniu że odpowiedni ludzie znaleźli by się w rządzie.
Do 2004 roku Polska była poza Unią i jakoś lepiej w kraju nie było, a tylko gorzej. Na to że do polityki zostaną wybrani ludzie kompetentni nie ma co liczyć, gdyż wyborcy wybierają praktycznie tych samych. Tylko trzy państwa w Europie są poza Unią gdyż mają swoje powody historyczne i ekonomiczne, Szwajcaria, Norwegia, Islandia.

W Europie nie ma alternatywy dla takich krajów jak Polska, wobec Unii. Ktoś kto proponuje dziś wyjście Polski z Unii musi być niezłym politycznym kosmitą. Leżymy wiadomo w jakiej części Europy, dodatkowo koło takiego państwa jak Rosja i Unii powinniśmy się trzymać jak przysłowiowy „rzep psiego ogona”. Kto nie wierzy niech się zapyta Ukrainy, której też marzył się spokój i pokój nie będąc ani w Unii, ani w NATO, a będąc sąsiadem Rosji. Dopóki Ukrainą rządzili skorumpowani przez Rosję politycy, rzeczywiście był pokój i spokój. Później pojawiły się "zielone ludziki".
Wiele większy spokój Polsce w regionie gwarantuje właśnie obecność w Unii, a w mniejszym stopniu NATO. Putin to doskonale wie, i już się przekonał gdy (stowarzyszona z Unią) Ukraina mając przy boku Unię w czasie negocjacji cen gazu, zmusiła Gazprom do jej obniżenia.
 
     
opiotr 

Dołączył: 19 Kwi 2013
Posty: 133
Wysłany: Wto Cze 02, 2015 06:45   

EAnna napisał/a:

Rozumiem, że już złożyłeś doniesienie do prokuratury :-x
A jest jeszcze tutaj jakiś niezawisły sąd? -> patrz sprawa G. Brauna. Mocodawcom krzywdy nie zrobią...
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 42 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7398

Wysłany: Wto Cze 02, 2015 10:03   

gudrii napisał/a:

Oczywiście że powrót do paszportów i wiz byłby ograniczeniem utrudniającym przemieszczanie się, ale jest to cena którą warto ewentualnie ponieść bo wyjście z UE zaowocowało by znacznie większymi korzyściami. Przy założeniu że odpowiedni ludzie znaleźli by się w rządzie.
Tysiącletnia historia pokazuje, że zakładanie, iż w Polsce znajdą się odpowiedni ludzie do rządzenia, to mit i pobożne życzenie.
Pomimo wielu utalentowanych przywódców, zawsze ostatecznie Polacy wybierali warcholstwo i anarchię. Historia 25 ostatnich lat, to w pigułce historia I RP.

gudrii napisał/a:

Oczywiście że powrót do paszportów i wiz byłby ograniczeniem
Na tym ograniczenia po wyjściu z Unii się nie kończą, to chyba oczywiste?
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 42 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7398

Wysłany: Wto Cze 02, 2015 10:07   

EAnna napisał/a:
gudrii napisał/a:
Tak to działa właśnie w Polsce. Pieniądze te są w dużej mierze marnowane, tzn. trafiają do kieszeni drobnych i większych oszustów.

Przewrotne pytanie, co oszuści robią z tymi pieniędzmi? Zakopują je w ziemi? Niszczą bezpowrotnie?
JW
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 35
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Cze 02, 2015 18:33   

Nie trzeba być członkiem Unii żeby być strefie Shengen. Przykłady - Islandia, Lichtenstein, Monako, Norwegia, San Marino, Szwajcaria, Watykan. Mało?
Zresztą nie o to chodzi, żeby nic nie było - chodzi o to, żeby było coś mniej więcej jak EWG, ze swobodnym przepływem towarów, usług, kapitału, ludzi. Proste jak drut
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 42 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7398

Wysłany: Śro Cze 03, 2015 06:57   

Czyli nie chodzi o rozpad Unii, ale o likwidację euro.
JW
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1914
Skąd: everywhere
Wysłany: Śro Cze 03, 2015 14:22   

EAnna napisał/a:
gudrii napisał/a:
Tak to działa właśnie w Polsce. Pieniądze te są w dużej mierze marnowane, tzn. trafiają do kieszeni drobnych i większych oszustów. Szwindel na pół miliona to drobna sprawa i takie pieniądze biorą mali przedsiębiorcy. Natomiast w wielomilionowe sprawy są już angażowani politycy i to właśnie oni zarabiają na tym najwięcej kasy, prywatnie.

Rozumiem, że już złożyłeś doniesienie do prokuratury :-x

Nie nagrywałem. Ale nawet jak bym miał dowody to i tak wątpię w niezawisłość sądów, wręcz nie nie wierze w nią (po za tym nagrania nie zawsze mogą być traktowane jako dowód). Po drugie, dla mnie nie ma sensu pakowanie się w takie sprawy. Zorbie więcej dobrego skupiając się na pompowaniu kasy z zagranicy po przez faktyczną PRACĘ i tworzenie czegoś, a nie poprzez wyłudzanie dotacji finansowanych z kieszeni innych obywateli EU.

Być może jestem w tej dobrej pozycji że nie mam układów biznesowych z Polskimi przedsiębiorcami. Oferuję usługi tylko po za UE, ale pieniądze które zarobię wydaję w Polsce.
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1914
Skąd: everywhere
Wysłany: Śro Cze 03, 2015 14:36   

samarytaninn napisał/a:
gudrii napisał/a:
Oczywiście że powrót do paszportów i wiz byłby ograniczeniem utrudniającym przemieszczanie się, ale jest to cena którą warto ewentualnie ponieść bo wyjście z UE zaowocowało by znacznie większymi korzyściami. Przy założeniu że odpowiedni ludzie znaleźli by się w rządzie.
Do 2004 roku Polska była poza Unią i jakoś lepiej w kraju nie było, a tylko gorzej. Na to że do polityki zostaną wybrani ludzie kompetentni nie ma co liczyć, gdyż wyborcy wybierają praktycznie tych samych. Tylko trzy państwa w Europie są poza Unią gdyż mają swoje powody historyczne i ekonomiczne, Szwajcaria, Norwegia, Islandia.

W Europie nie ma alternatywy dla takich krajów jak Polska, wobec Unii. Ktoś kto proponuje dziś wyjście Polski z Unii musi być niezłym politycznym kosmitą. Leżymy wiadomo w jakiej części Europy, dodatkowo koło takiego państwa jak Rosja i Unii powinniśmy się trzymać jak przysłowiowy „rzep psiego ogona”. Kto nie wierzy niech się zapyta Ukrainy, której też marzył się spokój i pokój nie będąc ani w Unii, ani w NATO, a będąc sąsiadem Rosji. Dopóki Ukrainą rządzili skorumpowani przez Rosję politycy, rzeczywiście był pokój i spokój. Później pojawiły się "zielone ludziki".
Wiele większy spokój Polsce w regionie gwarantuje właśnie obecność w Unii, a w mniejszym stopniu NATO. Putin to doskonale wie, i już się przekonał gdy (stowarzyszona z Unią) Ukraina mając przy boku Unię w czasie negocjacji cen gazu, zmusiła Gazprom do jej obniżenia.


Nie było lepiej bo Polska była przez 50 lat pod zaborem ZSRR, działała w systemie komunistycznym (który jest przeciwieństwem kapitalizmu. UE jest też ustrojem socjalistycznym). Nie było lepiej też dlatego że tak zwany "Plan Balcerowicza" który faktycznie nie był jego planem bo Balcerowicz był tylko zwykłym "cieciem" pilnującym prawidłowego wykonania owego planu, był po prostu agresywnym przejęciem tego co zostało po Polsce Ludowej. A była wtedy możliwość aby zachować jednak kontrolę na gospodarką ale nasi SB-ccy włodarze tego nie zrobili (transkrypty z radia Wolna Europa z tamtych czasów są do poczytania w necie).

Co do pozycji geograficznej Polski... Lepszej nie mogę sobie wyobrazić. Jesteśmy w środku Europy, możemy działać jako tzw. "middleman" na wszelkie strony. Pieniądze jakie z tego moglibyśmy mieć są ogromne. No ale aby tego dokonać potrzeba u władzy ludzi z jajami.
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1914
Skąd: everywhere
Wysłany: Śro Cze 03, 2015 14:43   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
gudrii napisał/a:

Oczywiście że powrót do paszportów i wiz byłby ograniczeniem utrudniającym przemieszczanie się, ale jest to cena którą warto ewentualnie ponieść bo wyjście z UE zaowocowało by znacznie większymi korzyściami. Przy założeniu że odpowiedni ludzie znaleźli by się w rządzie.
Tysiącletnia historia pokazuje, że zakładanie, iż w Polsce znajdą się odpowiedni ludzie do rządzenia, to mit i pobożne życzenie.
Pomimo wielu utalentowanych przywódców, zawsze ostatecznie Polacy wybierali warcholstwo i anarchię. Historia 25 ostatnich lat, to w pigułce historia I RP.

gudrii napisał/a:

Oczywiście że powrót do paszportów i wiz byłby ograniczeniem
Na tym ograniczenia po wyjściu z Unii się nie kończą, to chyba oczywiste?
JW

No właśnie, może czas aby "Polacy" już nie mogli wybierać? Jestem monarchistą, uważam demokrację za bardzo zły ustrój i szczególnie zły w Polsce.

Co do ograniczeń z wyjścia z EU. Ja widzę to zupełnie inaczej. Nie widzę ograniczeń a raczej korzyści płynące z nowo powstałych układów. Po za tym, kto powiedział że po ewentualnym wyjściu z EU wrócilibyśmy do paszportów? Nikt tego nie chce. Co innego osiedlanie się i pracowanie za granicą. Jak do tej pory to Polska straciła na tym biznesie a państwa takie jak UK czy DE tylko zyskały.
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1914
Skąd: everywhere
Wysłany: Sob Cze 20, 2015 21:03   

Ohh... nikt już nic nie napisał? Ciemu? :D
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 42 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7398

Wysłany: Czw Sty 16, 2020 10:53   

gudrii napisał/a:
Ohh... nikt już nic nie napisał? Ciemu? :D


Five years after
wypada zacytować encyklopedię Glogera:
"Koń jaki jest, każdy widzi."
JW
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2020 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved