Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Towarzystwo Lekarzy Medycyny Zintegrowanej I Sympozjum
Autor Wiadomość
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 363
Wysłany: Śro Lut 13, 2019 00:03   Towarzystwo Lekarzy Medycyny Zintegrowanej I Sympozjum

Nareszcie znaleźli się myślący Polscy Lekarze, których aż miło słuchać, oby więcej do nich dołączyło:
Warto odsłuchać: https://www.youtube.com/watch?v=VF8m9taqpKk
Szacun Panowie dla Was!
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Śro Lut 13, 2019 11:55   

To mówią profesorowie nauk medycznych:
https://youtu.be/VF8m9taqpKk?t=2383
JW
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Śro Lut 13, 2019 18:19   

Zaczyna się walka pomiędzy dilerami supli. Różnica jest tylko taka, że konkurują ze sobą dilerzy supli z tytułami dochtorów i profesorów.
Oczywiście są przeciwni niektórym metodom (ogromne torby suplementów) i osobom, których nie wymienili z imienia i nazwiska "ale wiadomo o kogo chodzi".

Chodzi o Huberta Czerniaka, który potrafi odwalać takie numery. Cytat z internetu:
Cytat:
Kilka dni temu na grupie poparcia Zięby pojawiło się to zdjęcie z ofertą sprzedaży wszystkich poniższych specyfików. Magiczną terapię zapisał lek. Czerniak u kobiety chorej na raka. Zięć wszystko zakupił, ale w oczekiwaniu na dostawę teściowa zmarła. Stąd wyprzedaż. Nie podajemy screena posta z szacunku dla zmarłej i jej rodziny. 
Podajemy za to naszą wygooglowaną wycenę owych specyfików z mocno przybliżonymi mechanizmami działania. Jeżeli cena jest “około” to dlatego że nie znaleźliśmy dokładnie tej ze zdjęcia uśredniliśmy ceny podobnych preparatów. 
1. Spirulina - ok. 40 zł. - handlowa nazwa sinic (cyjanobakterii). Działa detoksykacyjnie względem toksyn środowiskowych, dymu tytoniowego, leków, stymuluje układ immunologiczny, działa osłonowo na błonę śluzową żołądka. Wbrew obiegowym opiniom, spirulina nie jest źródłem przyswajalnej przez ludzki organizm witaminy B12. Z drugiej strony, istnieją doniesienia o podwyższonej zawartości w wybranych suplementach diety zawierających m.in. spirulinę substancji toksycznych, np. glinu, co może mieć związek ze sposobem prowadzenia niektórych hodowli glonów na cele przemysłowe. 
2. Chlorek magnezu sześciowodny - ok. 30 zł. - do kąpieli celem uzupełnienia magnezu i chloru.
3. Naturalna kurkumina - 85 zł. - E100, Stosowany jako żółto-pomarańczowy barwnik spożywczy; składnik m.in. przyprawy curry.
4. Jodid 200 - 31 zł. - Preparat jodowy stosowany w chorobach tarczycy w celu zapobiegania powstawaniu wola, zwłaszcza w okresie ciąży i laktacji. Leczenie wola obojętnego zależnego od niedoboru jodu u noworodków, dzieci i młodzieży. Zapobieganie nawrotom wola po jego usunięciu. A [rp.]
5. CBD 15 proc - 649 zł. - organiczny związek chemiczny z grupy kannabinoidów.
6. Zeolit - ok. 20 zł. - duża grupa minerałów glinokrzemianowych (gromada krzemianów) o różnym składzie chemicznym, właściwościach i postaci kryształów. Wymienimy tylko kilka zastosowań: Stosowane są jako substancja osuszająca, mają zastosowanie do oczyszczania gazów i ścieków. Przy produkcji proszków do prania (jako składnik zmiękczający wodę), przy produkcji nawozów mineralnych. W przemyśle spożywczym – dodatek do paszy dla zwierząt. Stanowią doskonały surowiec do wyrobu cementu, lekkich kruszyw i papieru.
7. Mumio Visanto - 270 zł. - mydło i powiodło, do wszystkiego i do niczego. Na pewno podnosi poziom testosteronu. (Pandit S, Biswas S, Jana U, De RK, Mukhopadhyay SC, Biswas TK. „Andrologia”. 48 (5), s. 570-5, 2016.)
8. Kreon 25000 - 38,49 zł. - Lek jest wskazany w leczeniu zewnątrzwydzielniczej niewydolności trzustki. [Rp.]
9. B caps Bcomplex - 53,19 zł. - inulina, cholina (wodorocytrynian choliny), witamina B1 (monoazotan tiaminy), witamina B2 (ryboflawina), niacyna (amid kwasu nikotynowego, kwas nikotynowy), kwas pantotenowy (D-pantotenian wapnia), inozytol, PABA (kwas para-aminobenzoesowy), witamina B6 (P-5-P 5'-fosforan pirydoksalu), pullulan (otoczka kapsułki), biotyna (D-biotyna), folian (L-metylofolian wapnia), witamina B12 (metylokobalamina).
10. Toda - 169 zł. - Oryginalny skład to: czosnek, owoce rokitnika, owoce głogu, papryczki chili, czarne jagody.
11. Dr.Rath’s Phytobiological - 131 zł. - Ekstrakt zielonej herbaty (80% polifenole) 150 mg, Kurkumina (z korzenia kurkumy) 150 mg, Resweratrol (z rdestu japońskiego) 25 mg, Ekstrakt z roślin krzyżowych* 200 mg, Kwercetyna (z kwiatów perełkowca japońskiego) 200 mg
*liść kapusty, różyczka kalafiora, korzeń marchwi, liść brokuły.
12. Dr.Rath’s EpiQuecican - 167 zł. - L-lizyna 166,7 mg, L-prolina 125 mg, L-arginina 83,3 mg, polifenole EGCG 166,7 mg, N-acetylocysteina 33,3 mg, kwercetyna 8,3 mg, selen 5,0 mcg, miedź 333 mcg, mangan 167 mcg
13. Eunova B12 - 92 zł. - B12, B1, B2, B6
14. Bajkalina - ok. 70 zł. - w sumie nie znalazłam nic konkretnego. Wszędzie super-hiper magiczna roślinka ale tak dokładnie to nie wiadomo na co. 
15. Reishi - 27,50 zł. - grzyb niejadalny, w medycynie Dalekiego Wschodu stosowany jako leczniczy. W zapisach chińskich z XVI wieku można znaleźć także informacje, że systematyczne podawanie leku z lakownicy lśniącej obniża masę ciała i wzmacnia płodność. 
Podsumowując. Koszt wszystkich suplementów to ok. 1873,18 zł. Lekarz, który to wszystko zalecił umierającej osobie, wziął za wizytę 200 zł. Zaokrąglimy kwotę do 2000 zł. Taki jest koszt słuchania Zięboporad i pseudolekarzy z nim związanych. Czy osoba umierająca z zaawansowana choroba nowotworową musi przyjmować 2 preparaty z barwnikiem spożywczym kurkumina? 3 preparaty z różnymi witaminami z grupy B? Enzymy wspomagające trawienie? Jod? Preparat na podniesienie testosteronu? I Zięba będzie nam mówił że nie mamy serca??? 
Zięba! Czerniak! Mam nadzieję że to czytacie, odpowiedzcie nam na jedno zajebiście ważne pytanie. Skąd bierzecie te swoje chore pomysły na “zdrowie” ?

Czyli suple są be, ale profesurowi nawet brewka nie dygnęła kiedy opowiadał o cudownych właściwościach wody strukturyzowanej.

To ja już wolę Tombaka i S.łoneckiego, którzy są ostatnim głosem rozsądku w tym kraju.

Powoli odchodzę od zgłębiania tematów medycznych, bo gdzie nie wleźć w sieci to są takie kwiatki jak w tym filmie o "prawdziwych lekarzach".

Nikt nie zadba o nasze zdrowie lepiej niż my sami. Niewiele osób to rozumie.
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Śro Lut 13, 2019 18:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 363
Wysłany: Śro Lut 13, 2019 20:45   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
To mówią profesorowie nauk medycznych:
https://youtu.be/VF8m9taqpKk?t=2383
JW
To dobrze że mają odwagę takie coś powiedzieć, gdyż inni lekarze wolą kłamać.
W poniższym wykładzie dr Więckowski ciekawie mówi o raku, układzie immunologicznym i mitochondriach:
https://www.youtube.com/watch?v=HKdIRf0-ojw
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Czw Lut 14, 2019 08:31   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Zaczyna się walka pomiędzy dilerami supli. Różnica jest tylko taka, że konkurują ze sobą dilerzy supli z tytułami dochtorów i profesorów.
To jest jakby nieznajomość realiów. Lekarze nie zarabiają na suplementach, nie mogą ich reklamować ani sprzedawać. Farmacja dopieszcza lekarzy za propagowanie i przepisywanie twardych leków, a nie za suplementy. Suplementy są domeną akwizytorów ze średnim wykształceniem, po weekendowym kursie na temat zdrowia.

Zależnie od specjalizacji, lekarze, a w szczególności profesorowie i ordynatorzy, zarabiają na prywatnym przyjmowaniu pacjentów, dyżurach w szpitalu, pracy w prywatnych klinikach mających kontrakt z NFZ-tem. Praca na etacie lekarskim to na waciki i ZUS, dwa dyżury w szpitalu dają więcej pieniędzy. Wizyta u profesora lekką ręka przynosi 300 PLN i w zasadzie niczego nie leczy, a tylko ewentualnie daje wejście do szpitala. Nie po to lekarz męczył się 6 lat na studiach, zdawał LEP, robił przez wiele lat specjalizację II, doktorat, habilitację, walczył o profesurę, żeby zostać akwizytorem suplementów.

Lekarze, którzy się porywają na rzeczywiste leczenie schorzeń przewlekłych, np. dietą ketogenną i medyczną marihuaną, mają takie przykrości, jak doktor Bachański.
Bardzo chętnie lekarzom stosującym skuteczne terapie spoza oficjalnych schematów odbiera się prawo wykonywania zawodu. W najlepszym wypadku tolerowane są terapie pozorne w rodzaju cynamonu na cukrzycę.
Nie widzę żadnych konfitur w wyżej wymienionej inicjatywie,
a tylko " Blood, sweat and tears".
JW
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Czw Lut 14, 2019 09:11   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Zaczyna się walka pomiędzy dilerami supli. Różnica jest tylko taka, że konkurują ze sobą dilerzy supli z tytułami dochtorów i profesorów.
To jest jakby nieznajomość realiów. Lekarze nie zarabiają na suplementach, nie mogą ich reklamować ani sprzedawać. Farmacja dopieszcza lekarzy za propagowanie i przepisywanie twardych leków, a nie za suplementy. Suplementy są domeną akwizytorów ze średnim wykształceniem, po weekendowym kursie na temat zdrowia.

Zależnie od specjalizacji, lekarze, a w szczególności profesorowie i ordynatorzy, zarabiają na prywatnym przyjmowaniu pacjentów, dyżurach w szpitalu, pracy w prywatnych klinikach mających kontrakt z NFZ-tem. Praca na etacie lekarskim to na waciki i ZUS, dwa dyżury w szpitalu dają więcej pieniędzy. Wizyta u profesora lekką ręka przynosi 300 PLN i w zasadzie niczego nie leczy, a tylko ewentualnie daje wejście do szpitala. Nie po to lekarz męczył się 6 lat na studiach, zdawał LEP, robił przez wiele lat specjalizację II, doktorat, habilitację, walczył o profesurę, żeby zostać akwizytorem suplementów.

Lekarze, którzy się porywają na rzeczywiste leczenie schorzeń przewlekłych, np. dietą ketogenną i medyczną marihuaną, mają takie przykrości, jak doktor Bachański.
Bardzo chętnie lekarzom stosującym skuteczne terapie spoza oficjalnych schematów odbiera się prawo wykonywania zawodu. W najlepszym wypadku tolerowane są terapie pozorne w rodzaju cynamonu na cukrzycę.
Nie widzę żadnych konfitur w wyżej wymienionej inicjatywie,
a tylko " Blood, sweat and tears".
JW

Ufa Pan ludziom. To dobra cecha. Jednak przesadna ufność powoduje, że nie zapaliła się Panu lampka ostrzegawcza.

Nie dziwi Pana fakt, że oni tak sobie opowiadają o cudownych wynikach nie przedstawiając nawet ćwierci udokumentowanego przypadku wyleczenia kogoś z nowotworu?
Przecież mogli podać konkretny udokumentowany przypadek za zgodą wdzięcznego za uratowanie życia pacjenta, zaprosić tych cudownie uleczonych, których ponoć mają wielu.
Zamiast tego jest czcza gadanina. Sprzedawcy złudzeń i nadziei.

To jest śmiszne. Żeby chociaż jakiś jeden konkret, wyświetlić na projektorze dokumentację jakiegoś biedaka z nowotworem przed i po cudownym uzdrowieniu. To wywarłoby tysiąc razy mocniejsze wrażenie niż te godziny gadania o tym jak to doktór odkrył hamerykę że niedotlenienie komórek sprzyja nowotworzeniu, o czym pisał tu Kangur wiele lat temu.

Wiele w życiu widziałem i niewiele mnie już zadziwia. Jednak zaskakuje mnie ludzka naiwność. Ludzie ciągle dają się masowo rżnąć w zadek. Wystarczy ubrać drogi garnitur i mieć gadane żeby sprzedać supli za kilkadziesiąt milionów i nie wyleczyć nikogo.
Teraz ponadprzeciętnie inteligentni ludzie łapią się na to samo, bo mówca ma tytuł naukowy.

Gdzieś czytałem taki dialog, nie jestem go w stanie zacytować słowo w słowo.

- Pan X to mądry czlowiek
- Pan X to głupek
- Ala pan X to profesor
- Więc jego głupota jest potwierdzona dyplomem
_________________
Nullius in verba
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Czw Lut 14, 2019 11:54   

Nie widzę w moim tekście śladu zaufania, tylko trzeźwe spojrzenie i znajomość rzeczy.
To była pierwsza godzina pierwszego sympozjum TLMZ, bardziej organizacyjna, niż naukowa.
Trudno udowodnić, że nie jest się wielbłądem.
Tak samo można zarzucać temu pierwszemu sympozjum, że nie było w nim tego, czy tamtego.
Właśnie nie było praktycznie mowy o suplementach, poza wspomnieniem o witaminie C, którą każdy może sobie kupić po 60 PLN za 1kg czy ogólnie znaną K2MK7. To żaden interes dla profesora, który za wizytę kosi 300 zeta na czysto i ma prawo wystawiania recept na leki reglamentowane.
Jeżeli szuka Pan promocji suplementów, niech Pan zajrzy do np. ogólnoświatowej firmy odchudzającej, gdzie porada jest darmowa, za to suple w sumie około tysia, a efekt nietrwały.
JW
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Czw Lut 14, 2019 13:45   

Świetne. W końcu jakiś konkret zamiast gadki w stylu "wyleczyć nieuleczalne" z którego nic nie wynika. https://youtu.be/a21vJV9Y5Xc
Prosty protokół podawania niacyny. Bezpieczny. Zaczyna się od 50 mg.

Miło że dochtór wspomniał o tym, że najlepszym wariantem jest suplementacja kompleksu witamin z grupy B.

Uderzeniowe dawki witamin z grupy B stosowałem w przypadku różnego rodzaju schorzeń występujących wśród członków mojej bliższej i dalszej rodziny. Z doskonałym skutkiem.
IMO gdyby było odwrotnie i na 5 filmów jeden był gawędziarski a reszta w stylu tego o niacynie, to nawet ćwierćinteligentyny człowiek oglądnąwszy taki film, mógłby te procedury wdrożyć w życie samodzielnie.
_________________
Nullius in verba
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pią Lut 15, 2019 00:13   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Właśnie nie było praktycznie mowy o suplementach, poza wspomnieniem o witaminie C, którą każdy może sobie kupić po 60 PLN za 1kg czy ogólnie znaną K2MK7. To żaden interes dla profesora, który za wizytę kosi 300 zeta na czysto i ma prawo wystawiania recept na leki reglamentowane.
JW

To co Pan pisze można porównać do tego: https://twitter.com/i/status/837418380873322498
_________________
Nullius in verba
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Pią Lut 15, 2019 12:37   

Można tak długo i nieszczęśliwie cytować . Nie zmienia to faktu że suplementy to żaden interes
dla lekarza. Tak samo jak działalność społeczna dla adwokata.
JA
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pią Lut 15, 2019 18:58   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Można tak długo i nieszczęśliwie cytować . Nie zmienia to faktu że suplementy to żaden interes
dla lekarza. Tak samo jak działalność społeczna dla adwokata.
JA


Zna Pan to powiedzenie? Kto ma dużo, chce mieć jeszcze więcej.
Taka jest ludzka natura.
_________________
Nullius in verba
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8510
Wysłany: Sob Lut 16, 2019 19:18   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Zaczyna się walka pomiędzy dilerami supli. Różnica jest tylko taka, że konkurują ze sobą dilerzy supli z tytułami dochtorów i profesorów.
Oczywiście są przeciwni niektórym metodom (ogromne torby suplementów) i osobom, których nie wymienili z imienia i nazwiska "ale wiadomo o kogo chodzi".

Chodzi o Huberta Czerniaka, który potrafi odwalać takie numery. Cytat z internetu:
Cytat:
Kilka dni temu na grupie poparcia Zięby pojawiło się to zdjęcie z ofertą sprzedaży wszystkich poniższych specyfików. Magiczną terapię zapisał lek. Czerniak u kobiety chorej na raka. Zięć wszystko zakupił, ale w oczekiwaniu na dostawę teściowa zmarła. Stąd wyprzedaż. Nie podajemy screena posta z szacunku dla zmarłej i jej rodziny. 
Podajemy za to naszą wygooglowaną wycenę owych specyfików z mocno przybliżonymi mechanizmami działania. Jeżeli cena jest “około” to dlatego że nie znaleźliśmy dokładnie tej ze zdjęcia uśredniliśmy ceny podobnych preparatów. 
1. Spirulina - ok. 40 zł. - handlowa nazwa sinic (cyjanobakterii). Działa detoksykacyjnie względem toksyn środowiskowych, dymu tytoniowego, leków, stymuluje układ immunologiczny, działa osłonowo na błonę śluzową żołądka. Wbrew obiegowym opiniom, spirulina nie jest źródłem przyswajalnej przez ludzki organizm witaminy B12. Z drugiej strony, istnieją doniesienia o podwyższonej zawartości w wybranych suplementach diety zawierających m.in. spirulinę substancji toksycznych, np. glinu, co może mieć związek ze sposobem prowadzenia niektórych hodowli glonów na cele przemysłowe. 
2. Chlorek magnezu sześciowodny - ok. 30 zł. - do kąpieli celem uzupełnienia magnezu i chloru.
3. Naturalna kurkumina - 85 zł. - E100, Stosowany jako żółto-pomarańczowy barwnik spożywczy; składnik m.in. przyprawy curry.
4. Jodid 200 - 31 zł. - Preparat jodowy stosowany w chorobach tarczycy w celu zapobiegania powstawaniu wola, zwłaszcza w okresie ciąży i laktacji. Leczenie wola obojętnego zależnego od niedoboru jodu u noworodków, dzieci i młodzieży. Zapobieganie nawrotom wola po jego usunięciu. A [rp.]
5. CBD 15 proc - 649 zł. - organiczny związek chemiczny z grupy kannabinoidów.
6. Zeolit - ok. 20 zł. - duża grupa minerałów glinokrzemianowych (gromada krzemianów) o różnym składzie chemicznym, właściwościach i postaci kryształów. Wymienimy tylko kilka zastosowań: Stosowane są jako substancja osuszająca, mają zastosowanie do oczyszczania gazów i ścieków. Przy produkcji proszków do prania (jako składnik zmiękczający wodę), przy produkcji nawozów mineralnych. W przemyśle spożywczym – dodatek do paszy dla zwierząt. Stanowią doskonały surowiec do wyrobu cementu, lekkich kruszyw i papieru.
7. Mumio Visanto - 270 zł. - mydło i powiodło, do wszystkiego i do niczego. Na pewno podnosi poziom testosteronu. (Pandit S, Biswas S, Jana U, De RK, Mukhopadhyay SC, Biswas TK. „Andrologia”. 48 (5), s. 570-5, 2016.)
8. Kreon 25000 - 38,49 zł. - Lek jest wskazany w leczeniu zewnątrzwydzielniczej niewydolności trzustki. [Rp.]
9. B caps Bcomplex - 53,19 zł. - inulina, cholina (wodorocytrynian choliny), witamina B1 (monoazotan tiaminy), witamina B2 (ryboflawina), niacyna (amid kwasu nikotynowego, kwas nikotynowy), kwas pantotenowy (D-pantotenian wapnia), inozytol, PABA (kwas para-aminobenzoesowy), witamina B6 (P-5-P 5'-fosforan pirydoksalu), pullulan (otoczka kapsułki), biotyna (D-biotyna), folian (L-metylofolian wapnia), witamina B12 (metylokobalamina).
10. Toda - 169 zł. - Oryginalny skład to: czosnek, owoce rokitnika, owoce głogu, papryczki chili, czarne jagody.
11. Dr.Rath’s Phytobiological - 131 zł. - Ekstrakt zielonej herbaty (80% polifenole) 150 mg, Kurkumina (z korzenia kurkumy) 150 mg, Resweratrol (z rdestu japońskiego) 25 mg, Ekstrakt z roślin krzyżowych* 200 mg, Kwercetyna (z kwiatów perełkowca japońskiego) 200 mg
*liść kapusty, różyczka kalafiora, korzeń marchwi, liść brokuły.
12. Dr.Rath’s EpiQuecican - 167 zł. - L-lizyna 166,7 mg, L-prolina 125 mg, L-arginina 83,3 mg, polifenole EGCG 166,7 mg, N-acetylocysteina 33,3 mg, kwercetyna 8,3 mg, selen 5,0 mcg, miedź 333 mcg, mangan 167 mcg
13. Eunova B12 - 92 zł. - B12, B1, B2, B6
14. Bajkalina - ok. 70 zł. - w sumie nie znalazłam nic konkretnego. Wszędzie super-hiper magiczna roślinka ale tak dokładnie to nie wiadomo na co. 
15. Reishi - 27,50 zł. - grzyb niejadalny, w medycynie Dalekiego Wschodu stosowany jako leczniczy. W zapisach chińskich z XVI wieku można znaleźć także informacje, że systematyczne podawanie leku z lakownicy lśniącej obniża masę ciała i wzmacnia płodność. 
Podsumowując. Koszt wszystkich suplementów to ok. 1873,18 zł. Lekarz, który to wszystko zalecił umierającej osobie, wziął za wizytę 200 zł. Zaokrąglimy kwotę do 2000 zł. Taki jest koszt słuchania Zięboporad i pseudolekarzy z nim związanych. Czy osoba umierająca z zaawansowana choroba nowotworową musi przyjmować 2 preparaty z barwnikiem spożywczym kurkumina? 3 preparaty z różnymi witaminami z grupy B? Enzymy wspomagające trawienie? Jod? Preparat na podniesienie testosteronu? I Zięba będzie nam mówił że nie mamy serca??? 
Zięba! Czerniak! Mam nadzieję że to czytacie, odpowiedzcie nam na jedno zajebiście ważne pytanie. Skąd bierzecie te swoje chore pomysły na “zdrowie” ?

Czyli suple są be, ale profesurowi nawet brewka nie dygnęła kiedy opowiadał o cudownych właściwościach wody strukturyzowanej.

To ja już wolę Tombaka i S.łoneckiego, którzy są ostatnim głosem rozsądku w tym kraju.

Powoli odchodzę od zgłębiania tematów medycznych, bo gdzie nie wleźć w sieci to są takie kwiatki jak w tym filmie o "prawdziwych lekarzach".

Nikt nie zadba o nasze zdrowie lepiej niż my sami. Niewiele osób to rozumie.

Grzegorz, ale czy to, ze Czerniak zalecil suple za prawie dwa tysie to argument? Kobieta zmarla i rozumiem rozzalenie tej osoby, widac bylo juz za pozno, i jezeli ktos poszedl do Czerniaka to pewnie dlatego, ze konwencjonalna medycyna powiedziala mu, ze juz po ptokach. Mam przyklad u siebie blisko pare domow dalej.

Facet zachorowal na raka, operacja, cos tam wycieli, oczywiscie sie wystraszyl, przestal loic piwko i jesc jak typowy kowalski. Potem nakupili torby supli, jadl je jak cukierki i wrocil do zarcia bulek, klusek, chleba i picia piwa oraz sklepowych sokow. Bo jemu wydawalo sie, ze te suple, witaminy C, spiruliny itp to magiczne leki, ktore lecza a on moze robic to co wczesniej. No niestety, taka jest swiadomosc przecietnego obywatela-pacjenta. Ze suple to takie inne lekarstwa.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Sob Lut 16, 2019 20:48   

zyon napisał/a:
czy to, ze Czerniak zalecil suple za prawie dwa tysie to argument? Kobieta zmarla i rozumiem rozzalenie tej osoby, widac bylo juz za pozno, i jezeli ktos poszedl do Czerniaka to pewnie dlatego, ze konwencjonalna medycyna powiedziala mu, ze juz po ptokach.
Szczerze? Wali mnie to. Nawet mi się nie chce o tym myśleć.
Mam to w uju. Zarzuciłem temat diet, supli i pokrewnych. Jak mam chwilę to se wolę pójść do media markt, popykać w bilarda, poczytać o czymś nie związanym z medycyną i ogólnie ze zdrowiem.
Szkoda mi czasu na te bzdety.
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Sob Lut 16, 2019 20:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 363
Wysłany: Sob Lut 16, 2019 23:59   

zyon napisał/a:
ale czy to, ze Czerniak zalecil suple za prawie dwa tysie to argument? Kobieta zmarla i rozumiem rozzalenie tej osoby, widac bylo juz za pozno, i jezeli ktos poszedl do Czerniaka to pewnie dlatego, ze konwencjonalna medycyna powiedziala mu, ze juz po ptokach. Mam przyklad u siebie blisko pare domow dalej.

Facet zachorowal na raka, operacja, cos tam wycieli, oczywiscie sie wystraszyl, przestal loic piwko i jesc jak typowy kowalski. Potem nakupili torby supli, jadl je jak cukierki i wrocil do zarcia bulek, klusek, chleba i picia piwa oraz sklepowych sokow. Bo jemu wydawalo sie, ze te suple, witaminy C, spiruliny itp to magiczne leki, ktore lecza a on moze robic to co wczesniej. No niestety, taka jest swiadomosc przecietnego obywatela-pacjenta. Ze suple to takie inne lekarstwa.
Z pewnością sensację wywołuje tu suma, jakby nie patrzeć dosyć wysoka jak na warunki polskie. Można spojrzeć na to z drugiej strony, cena dawki chemioterapii to też tysiące ale już dolarów, tego widzieć nikt już nie chce, a płacą na to wszyscy i dodatkowo skuteczność około 2%, nie wspominając o powikłaniach.
Doktora Czerniaka trudno posądzać o jakieś oszukiwanie czy bogacenie się kosztem chorego, wszak sam widząc co się dzieje w medycynie, zaczął się dalej edukować, jeździ po kraju prowadzi wykłady, tłumaczy, pokazuje zakłamanie medyczne. Gdyby chciał kasę robić by siedział w gabinecie, lub słono kasował w prywatnej klinice lub prywatnym gabinecie. Jakby nie patrzeć ryzykuje sporo gdyż w każdej chwili może utracić prawo wykonywania zawodu. Oby tylko takich lekarzy było więcej.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Nie Lut 17, 2019 11:47   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Można tak długo i nieszczęśliwie cytować . Nie zmienia to faktu że suplementy to żaden interes
dla lekarza. Tak samo jak działalność społeczna dla adwokata.
JA


Zna Pan to powiedzenie? Kto ma dużo, chce mieć jeszcze więcej.
Taka jest ludzka natura.
. Tak, ale proporcjonalnie do juz osiągniętych dochodow. Kobieta pracująca w fabryce dorabia sobie sprzatajac u pań zamozniejszych od siebie. Tym bogatszym do glowy mie przyjdzie, żeby dorabiac takim zajęciem u jeszcze bogatszych.
Jak pisal hrabia Fredro:: Znaj proporcją mocium Panie.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Nie Lut 17, 2019 12:56   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Można tak długo i nieszczęśliwie cytować . Nie zmienia to faktu że suplementy to żaden interes
dla lekarza. Tak samo jak działalność społeczna dla adwokata.
JA


Zna Pan to powiedzenie? Kto ma dużo, chce mieć jeszcze więcej.
Taka jest ludzka natura.
. Tak, ale proporcjonalnie do juz osiągniętych dochodow. Kobieta pracująca w fabryce dorabia sobie sprzatajac u pań zamozniejszych od siebie. Tym bogatszym do glowy mie przyjdzie, żeby dorabiac takim zajęciem u jeszcze bogatszych.
Jak pisal hrabia Fredro:: Znaj proporcją mocium Panie.

Oprócz proporcji warto znać też realia.
Mediana zarobków lekarzy to 3600 zł. Mediana zarobków akwizytorów suplementów diety, to 3500 zł i mowa tu o akwizytorach bez wykształcenia kierunkowego. Stawka dla akwizytora z kwalifikacjami dietetyka dwa razy większa. Lekarza lub farmaceuta, który odpowie na ogłoszenie w stylu: " Zatrudnimy lekarza medycyny lub farmaceutę jako eksperta od suplementów diety i profilaktyki zdrowotnej, zaczyna negocjacje od 8000 zł. W przychodni lub aptece zarabia 3000.
Czyż nie wygląda to inaczej, kiedy zamiast górnolotnych hasełek i własnych przekonań, przytoczy się konkretne liczby?

Ode mnie też cytat z klasyka: "Świat chce być oszukiwany, niechże więc będzie". Dante Alighieri.
_________________
Nullius in verba
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Nie Lut 17, 2019 13:17   

Jako że zyon i samarytanin podjęli się heroicznego zadania obrony rynku supli własnymi zanikającymi od przesiadywania w necie klatkami piersiowymi, to warto spojrzeć na problem mniej zrytym beretem.

Można założyć kilka wersji:

1. Czy lekarz przepisując supli za dwa koła nie ma obowiązku zapoznania się z historią choroby? Wypisał supli za 2000 zł nie znając nawet nazwiska pacjenta. Znaczy że robi to z automatu za prowizję ze sprzedaży supli?
2. Znał historię choroby i to że pacjentka jest w stanie agonalnym, a mimo to wypisał z automatu supli za 2000 zł, wiedząc doskonale, że nie przedłużą one życia pacjentowi nawet o 1 dzień.

A co mógłby zrobić taki lekarz? A zapoznać się z bieżącą dokumentacją medyczną i powiedzieć - niech pan jedzie do domu i spędzi z chorym te kilka dni które mu/jej zostały.

Obrona takiego postępowanie to jest kuźwa dno, 5 metrów mułu i dwa metry łupka pod nim. Dno moralne, zryty łeb i totalne odczłowieczenie, uprzedmiotowienie chorego człowieka, postrzeganie go jako obiekt do wydymania.
_________________
Nullius in verba
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 363
Wysłany: Pon Lut 18, 2019 00:13   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Mediana zarobków lekarzy to 3600 zł
G...o prawda Grzesiu, mediana nie odzwierciedla rzeczywistości, bardziej wiarygodne są raporty wynagrodzeń w służbie zdrowia.
https://www.rmf24.pl/fakt...zdr,nId,2378681
Warto dodać że lekarze nie tylko pracują w przychodniach. Ciekawe dlaczego lekarze tak ochoczo wysyłają swoje dzieci na medycynę? Bo to niezły biznes w dzisiejszym świecie.
Grzegorz-Rec napisał/a:
A co mógłby zrobić taki lekarz? A zapoznać się z bieżącą dokumentacją medyczną i powiedzieć - niech pan jedzie do domu i spędzi z chorym te kilka dni które mu/jej zostały.
Obrona takiego postępowanie to jest kuźwa dno, 5 metrów mułu i dwa metry łupka pod nim. Dno moralne, zryty łeb i totalne odczłowieczenie, uprzedmiotowienie chorego człowieka, postrzeganie go jako obiekt do wydymania.
Widzę że Grzesiu już odwrócił kota ogonem i teraz broni lekarzy i medycynę. :what:
Takie coś powiedz lekarzom onkologom, dlaczego nie informują swoich pacjentów jak działa chemioterapia, i o jej skuteczności rzędu 2%, bo z chorych robią jeszcze bardziej chorych.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pon Lut 18, 2019 09:50   

samarytaninn napisał/a:
Ciekawe dlaczego lekarze tak ochoczo wysyłają swoje dzieci na medycynę?
Spisek.
_________________
Nullius in verba
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8510
Wysłany: Pon Lut 18, 2019 18:09   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Jako że zyon i samarytanin podjęli się heroicznego zadania obrony rynku supli

Grzegorz, nie nadinterpretuj, niczego sie nie podjalem, sam nie uwazam supli za cos specjalnie niezbednego, oczywiscie dla zdrowego czlowieka. To, ze Czerniak przepisal jakies suple w celu wyciagniecia tego zdrowia na jakies "minimum" to nic dziwnego, w przypadku supli tez masz wybor po kilkadziesiat "me too" na kazdy. Nikt nie musi brac od Zieby, moze kupic na allegro albo ebayu jak mu sie podoba.
Napisalem tylko, to co zauwazyl samarytanin, ze
samarytaninn napisał/a:
Można spojrzeć na to z drugiej strony, cena dawki chemioterapii to też tysiące ale już dolarów, tego widzieć nikt już nie chce, a płacą na to wszyscy i dodatkowo skuteczność około 2%, nie wspominając o powikłaniach.


W tym kontekscie te niecale 2 tysie to naprawde niewielka kwota. Dawka chemii wiecej kosztuje, ale w mniemaniu wszystkich, jak na NFZ to jest "za darmo". Jak ktos chce prywatnie to za 2 tysie by wzial z usmiechem.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pon Lut 18, 2019 18:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pon Lut 18, 2019 18:48   

zyon napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Jako że zyon i samarytanin podjęli się heroicznego zadania obrony rynku supli

Grzegorz, nie nadinterpretuj, niczego sie nie podjalem, sam nie uwazam supli za cos specjalnie niezbednego, oczywiscie dla zdrowego czlowieka. To, ze Czerniak przepisal jakies suple w celu wyciagniecia tego zdrowia na jakies "minimum" to nic dziwnego, w przypadku supli tez masz wybor po kilkadziesiat "me too" na kazdy. Nikt nie musi brac od Zieby, moze kupic na allegro albo ebayu jak mu sie podoba.
Napisalem tylko, to co zauwazyl samarytanin, ze
samarytaninn napisał/a:
Można spojrzeć na to z drugiej strony, cena dawki chemioterapii to też tysiące ale już dolarów, tego widzieć nikt już nie chce, a płacą na to wszyscy i dodatkowo skuteczność około 2%, nie wspominając o powikłaniach.


W tym kontekscie te niecale 2 tysie to naprawde niewielka kwota. Dawka chemii wiecej kosztuje, ale w mniemaniu wszystkich, jak na NFZ to jest "za darmo". Jak ktos chce prywatnie to za 2 tysie by wzial z usmiechem.


Czytam i oczom nie wierzę.
Czy ty naprawdę nie widzisz w tym sedna sprawy?

Kobieta była w stanie agonalnym. O jakim "wyciągnięciu zdrowia na jakieś minimum"?
Ona umierała. Po kiego uja jej jakieś suple? Facet przyszedł do Czerniaka jako do lekarza i poinformował go że kobieta jest chora na raka.
Czerniak chyba nawet nie zapytał w jakim stadium jest choroba.
Chciałbym wierzyć że zrobił to nieświadomie. Że nie wiedział i że nie naraził rodziny umierające na ogromny dla przeciętnego polaka wydatek za prowizję od supli.
Tak czy inaczej mógł szczegółów wypytać co mówią lekarze prowadzący, bo to nic nie kosztuje.

Zyon, ty masz jakąś rodzinę, krewnych z którymi jesteś blisko? Potrafisz wejść w buty członków rodziny tej umierającej kobiety?
Jeśli ty i ten głupek samarytanin nie jesteście botami, to macie osobowości o mocnym rysie psychopatycznym.
_________________
Nullius in verba
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1160
Wysłany: Pon Lut 18, 2019 19:53   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Ona umierała. Po kiego uja jej jakieś suple?

Z tym umieraniem przy chorobie nowotworowej to nigdy nie wiadomo.
Znam osobiście osobę, której lekarze dawali kilka dni a żyje do dzisiaj. Było to kilkanaście lat temu.
Podobny przypadek opisała znajoma onkolożka w mojej obecności. Dlatego się i na to powołuję.
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pon Lut 18, 2019 20:44   

EAnna napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Ona umierała. Po kiego uja jej jakieś suple?

Z tym umieraniem przy chorobie nowotworowej to nigdy nie wiadomo.
Znam osobiście osobę, której lekarze dawali kilka dni a żyje do dzisiaj. Było to kilkanaście lat temu.
Podobny przypadek opisała znajoma onkolożka w mojej obecności. Dlatego się i na to powołuję.


Jak to możliwe że żyje? Przecież kilkanaście lat temu nie było jeszcze ziębowych supli, a tylko one wskrzeszają zmarłych.

Bez jaj. Ta kobieta nie doczekała przesyłki. Jeśli zmarła w ciągu dwóch dni to była już tak wyniszczona, że nie byłaby w stanie przełknąć 15 suplementów diety.
Wydaje mi się że lekarz powinien wiedzieć iż w kacheksji nie podaje się suplementów na odchudzanie, a takie w tym zestawie były.
To byłoby śmieszne, gdyby nie było takie straszne.

Fakt, że takie przypadki jakie opisałaś mają miejsce, w żaden sposób nie tłumaczy tego co robią lekarze dorabiający sobie w ten sposób.

I po co mówić że alopaci i mityczna bigpharma są be, skoro ci rzekomo empatyczni naturopaci to hieny cmentarne.
_________________
Nullius in verba
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Pon Lut 18, 2019 21:12   

Grzegorz-Rec napisał/a:


A co mógłby zrobić taki lekarz? A zapoznać się z bieżącą dokumentacją medyczną i powiedzieć - niech pan jedzie do domu i spędzi z chorym te kilka dni które mu/jej zostały..
.
1. Był Pan chociażby raz w życiu w takiej sytuacji? Kiedy trzebaby odebrać resztki watlutkiej nadziei na przeżycie chociaż miesiąca? Wie Pan jak kurczowo umierający nie chcą rezygnować z twardych leków, które
bez sensu niszczą im zdrowie w przeciwieństwie do suplementów czy homeopatii? Trzeba być czlowiekiem bez serca, żeby coś takiego powiedzieć choremu czy rodzinie prosto w oczy. Tym bardziej, że cuda się zdarzają.

2. Zarabial Pan na życie jako przedstawiciel handlowy? Zaznal Pan tego miodu?

3. Wszyscy politycy gadają o medianie a istotna jest dominanta tzn. jakie zarobki występują najczęściej.

4. Dr Fata zastosował chemioterapie u 500 zdrowych osób, co jak wiemy skrócilo im znacznie życie .

5. Chemioterapia zmniejsza 5 letnią przeżywalnosc do 2.5%. Przeżywalnosc samoistma jest dziesięciokrotnie większa.

JW
Ostatnio zmieniony przez Witold Jarmolowicz Pon Lut 18, 2019 21:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8510
Wysłany: Pon Lut 18, 2019 21:25   

Grzegorz-Rec napisał/a:

Czy ty naprawdę nie widzisz w tym sedna sprawy?

Kobieta była w stanie agonalnym. O jakim "wyciągnięciu zdrowia na jakieś minimum"?
Ona umierała.

Gdzie masz Grzegorz napisane, ze byla w stanie agonalnym? Ja nie wyczytalem, w cytacie stoi, ze byla chora na raka. Poza tym, jezeli byla w stanie agonalnym to raczej swiadczy o glupocie tego, ktory jeszcze lecial do lekarza po suple. Dokonujesz teraz tworczej nadinterpretacji, mysle, ze Czerniak tez mial jakies informacje bezposrednio od zainteresowanego, ktory chyba mial swiadomosc na jakim etapie byla chora.

Grzegorz-Rec napisał/a:

Po kiego uja jej jakieś suple? Facet przyszedł do Czerniaka jako do lekarza i poinformował go że kobieta jest chora na raka.
Czerniak chyba nawet nie zapytał w jakim stadium jest choroba.
Chciałbym wierzyć że zrobił to nieświadomie. Że nie wiedział i że nie naraził rodziny umierające na ogromny dla przeciętnego polaka wydatek za prowizję od supli.
Tak czy inaczej mógł szczegółów wypytać co mówią lekarze prowadzący, bo to nic nie kosztuje.

No wlasnie tego nie wiemy, mysle, ze kazdy rozsadny lekarz by zapytal. A druga sprawa, ze kazdy rozsadny w tej sytuacji kupilby raczej wieniec tesciowej niz wiadro supli za dwa tysie, w sytuacji gdzy wiedzial, ze pomoze jej to jak umarlemu kadzidlo.

Grzegorz-Rec napisał/a:

Zyon, ty masz jakąś rodzinę, krewnych z którymi jesteś blisko? Potrafisz wejść w buty członków rodziny tej umierającej kobiety?
Jeśli ty i ten głupek samarytanin nie jesteście botami, to macie osobowości o mocnym rysie psychopatycznym.

Daruj juz sobie te internetowe psychoanalizy, bo twoj profil psychologiczny juz dawno temu namalowal Darek i niezbyt przychylnie sie do tego ustosunkowales. Psychopata to bylby przy tym komplement. Zatem jezeli nie chcesz byc sadzony to nie sadz i na tym poprzestan, bo nie o tym jest rozmowa. Skoncz z ad personam i skup sie na temacie rozmowy, jezeli oczywiscie potrafisz.

jak juz pisalem mam sasiada wlasnie w takim stanie. Postawil na duzo drozsza chemioterapie.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8510
Wysłany: Pon Lut 18, 2019 21:27   

EAnna napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Ona umierała. Po kiego uja jej jakieś suple?

Z tym umieraniem przy chorobie nowotworowej to nigdy nie wiadomo.
Znam osobiście osobę, której lekarze dawali kilka dni a żyje do dzisiaj. Było to kilkanaście lat temu.
Podobny przypadek opisała znajoma onkolożka w mojej obecności. Dlatego się i na to powołuję.

Tez mam kolege, ktory mial rokowania przezycia na poziomie 5%. Do dzisiaj zyje, duzo biega, zmienil tryb zycia i jedzenia.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pon Lut 18, 2019 22:20   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:


A co mógłby zrobić taki lekarz? A zapoznać się z bieżącą dokumentacją medyczną i powiedzieć - niech pan jedzie do domu i spędzi z chorym te kilka dni które mu/jej zostały..
.
1. Był Pan chociażby raz w życiu w takiej sytuacji? Kiedy trzebaby odebrać resztki watlutkiej nadziei na przeżycie chociaż miesiąca? Wie Pan jak kurczowo umierający nie chcą rezygnować z twardych leków, które
bez sensu niszczą im zdrowie w przeciwieństwie do suplementów czy homeopatii? Trzeba być czlowiekiem bez serca, żeby coś takiego powiedzieć choremu czy rodzinie prosto w oczy. Tym bardziej, że cuda się zdarzają.

2. Zarabial Pan na życie jako przedstawiciel handlowy? Zaznal Pan tego miodu?

3. Wszyscy politycy gadają o medianie a istotna jest dominanta tzn. jakie zarobki występują najczęściej.

4. Dr Fata zastosował chemioterapie u 500 zdrowych osób, co jak wiemy skrócilo im znacznie życie .

5. Chemioterapia zmniejsza 5 letnią przeżywalnosc do 2.5%. Przeżywalnosc samoistma jest dziesięciokrotnie większa.

JW


Poszedł Pan w taktykę zyona - napisać dużo o niczym.

https://youtu.be/DdFCjdUL6V4?t=3080
Cytat:
Czlowieka nie można wyleczyć ze śmierci
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Pon Lut 18, 2019 22:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 363
Wysłany: Pon Lut 18, 2019 23:14   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Jeśli zmarła w ciągu dwóch dni to była już tak wyniszczona,
Grzegorz-Rec napisał/a:
I po co mówić że alopaci i mityczna bigpharma są be
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1351
Wysłany: Wto Lut 19, 2019 01:45   

EAnna napisał/a:

Z tym umieraniem przy chorobie nowotworowej to nigdy nie wiadomo.
Znam osobiście osobę, której lekarze dawali kilka dni a żyje do dzisiaj. Było to kilkanaście lat temu.
Podobny przypadek opisała znajoma onkolożka w mojej obecności. Dlatego się i na to powołuję.


Właśnie o to chodzi. O dawanie życia. Lekarze skąpią w tym dawaniu życia.

Ja muszę w tv oglądać staruszków skonsternowanych swoją wyłamującą się z voodoo postawą. Tłumaczących się, że: "lekarz dawał mi tylko 3 miesiące życia, a ja już 2 lata żyję !"


To wszystko z nieumiejętności czy braku przezorności w wyborze lekarza.Właśnie o to chodzi. O dawanie życia. Lekarze okropnie skąpią.
Trzeba sobie takiego lekarza załatwić, co tak szczodrą ręką da, jak dali Robertowi Mugabe.
Bo Robert Mugabe, mając lat 92, stwierdził w roku 2017, że będzie znów kandydował na urząd prezydenta. Bo lekarze DALI MU JESZCZE 20 lat życia.

Ponieważ mam niejakie trudności z wyborem właściwego lekarza, przestałam już szukać. Nie stać mnie na takiego hojnego w dawaniu życia. ;D
A medycznych skąpiradeł "zna chorób" jest w nadmiarze. Mam oszczędność w takim modus vivendi. Polecam przemyśleć temat.

A poważnie, to wstawiam cytat z wypowiedzi młodego lekarza. Z którego nie zdążyły odpaść ideały, których nie wiadomo gdzie nabył.

8 LISTOPADA 2018
MŁODY INTERNISTA
Alergie (masa „alergii” okazuje się mieć źródło w jelitach/diecie – nawet z pozoru w ogóle nie powiązane z odżywianiem)? Łuszczyca? Hashimoto?… nie mówiąc o pewnych „prostych” zaiste skutecznych metodach pomagania, czy wręcz leczenia ludzi z różnych grup „nowotworów” (specjalnie cudzysłów, bo nie wiem już czym jest ta choroba – pan oczywiście wie 😉 )… taak, też nam jakoś nikt nie wspomniał o tym na żadnej konferencji 😉 … a co najbardziej tragi-komiczne – jest pewna grupa osób, która sama wyleczyła się z „nowotworu” sama (tzn. to jest akurat SUPER!), na własną rękę i… pies z kulawą nogą (!) w naszym – i na 99% innych także- szpitalu się tym nie zainteresował. Co jakiś czas zdarza się „cud medyczny” i tyle – to jest po prostu ekstremalnie żenujące. Zamiast „wziąć tych ludzi w obroty”, dokładny wywiad, badania (cykliczne), by dowiedzieć się jak tego dokonali… a pacjenci (Szczególnie tacy) traktowani przez niektórych „lekarzy” podobnie, jak pan mnie w komentarzu… jakoś nie mają sami ochoty (na początku większość jeszcze ma) współpracować i mówić prawdę co tak naprawdę robią/zrobili ze sobą…. w takich momentach, patrząc jak umierają ludzie na oddziale obok po chemioterapii… człowiek wątpi w sens swojego zawodu, jaki obrał sobie niby na całe życie…
Co do szczepień – to szkoda jałowej dyskusji – bo to raczej pan powinien błysnąć jakimiś źródłami. Nikt też nie pisze o jakimś wielkim spisku – to nie spisek, to po prostu „olewactwo” i „ekonomia”. Proszę podać zatem jakiś przykład badań szczepionki w niezależnym instytucie… potwierdzającymi np. brak wpływu na „neurologię” noworodka (jak pan sobie wyobraża takie badania? Jak powinny być robione i przez kogo?)… no i … na czym niby mają to badać? – „Badają” właśnie, tu w Polsce… Ja nie mam wątpliwości, że np. w Szwajcarii, Zach. Niemczech, Skandynawii (dokąd uciekło już paru znajomych) szczepionki, LEKI są zawsze wyższej jakości… może m.in. dla tego, że są testowane (przymusowo?) w takich krajach jak … Polska, na naszych dzieciach? (żeby te Szwajcarskie miały lepiej 😉 ) – bo co do tego, że leki „Zachodnie” są „inne” to każdy lekarzyna wie, który choć chwilę tam popracował, a i wystarczy np. porównać na ulotce „tego samego” leku ilość substancji czynnej, zabawne, ale może być inna ;]

PS. a w ogóle to mam coraz większe wrażenie, że >połowa chorób – poza psychiką – bierze się z niedoborów, które – jeśli się dobrze „trafi” z uzupełnieniem sprawiają, że organizm, czasem wręcz błyskawicznie (no, w stosunku do lat nieskutecznego leczenia) wraca do homeostazy – „Eureka”! …k…wa, chciałoby się rzec patrząc na poziom naszej „zabetonowanej” medycyny. Słuchając starszych lekarzy – za „komuny” działali oni znacznie bardziej hmm… „kreatywnie” powiedzmy, z otwartym umysłem i chęcią pomocy człowiekowi NIŻ DZISIAJ. I to DZISIAJ jest mega-smutne.

Ale co tam.. Pan wie przecież lepiej i jest pan zapewne naukowcem, wystarczy znaleźć jakiegoś dobrze-wyglądającego-medialnie i przekonującego „eksperta” w poważnym uniformie i… spać dalej spokojnie. Cała reszta, która nie pasuje logicznie do obrazka to… zapewne jakieś teorie spiskowe 😉

Pozdrawiam (nieco wybudzonych), szczególnie pracowników służby zdrowia…i oby o to zdrowie nam zawsze chodziło, jeśli obraliśmy ten zawód."
koniec cytatu

Jak sam młody internista powiada - jakże prosto byłoby ZROBIĆ PORZĄDNE WYWIADY Z CUDOWNIE WYLECZONYMI, mimo "leczenia" medycznego.

A zacząć od przyczyn, historii, traum ludzi,które przeszli. Ponieważ nie ma skutków bez przyczyn. Nawet, jeśli są to tzw. "zmiany genetyczne". Co wynika z cybernetyki.

Ale znacznie bardziej widowiskowe są sympozjony, panele, młócenie na wszystkie sposoby historii 1 przypadku. Oraz zawiązywanie Towarzystw, które będą zbierać dla każdego "badacza" kolejnego pacaneum- cudownie uzdrawiającego św. Graala. A badacz będzie noszony na rękach, podawany do nagrody Bobla oraz medyfikowany (odmiana beatyfikowanego przez medycynę)


Ten cytat z wypowiedzi młodego lekarza pochodzi z komentarzy pod artykułem blogera. Niejakiego Marcina Napiórkowskiego.
Wyjątkowo aroganckiego, chamskiego trolla, opłacanego przez bigfarmę.
Stręczy on w bezczelny sposób szczepienia. Konfabulując, matacząc, pisząc pod wieloma nickami. Prawdopodobnie jest niezrównoważony psychicznie. Bo co można powiedzieć, kiedy się czyta taki komentarz (skierowany do lekarza)

cytat:
"Ja jestem szefem NASA, królem świata i prawnukiem Boga i mówię, że jednak nie jesteś lekarzem. Jako lekarz dysponowałbyś lepszymi danymi niż „odra zawsze nam towarzyszyła”.

Ja również nie wiem, czemu ludzie mają w coś wierzyć, skoro lepiej się jest zwyczajnie dowiedzieć. Ulotki wkłada w te opakowania producent, a nie detektywi antyszczepionkowi Twojego pokroju. Tu nie ma próby dezinformacji, jest, przeciwnie, obowiązek informacji. Wszędzie ulotki.

Odporność przy szczepieniu jest tak samo naturalna jak każda inna „naturalna odporność”. Oczywiście, jej nabywanie jest możliwe dzięki racjonalnemu działaniu ludzi, a nie dzięki przypadkowi, ale po fakcie odporności się pan, panie niby-lekarzu, nie połapiesz, czy była nabyta przez szczepienie czy przez przechorowanie.

A nieco historii medycyny (lekarz by wiedział) podpowiada, że „od zawsze” to ludzkości towarzyszyła wysoka śmiertelność niemowląt, bowiem ze względu na dużą głowę i pionową postawę matki dzieci ludzkie rodzą się w bardzo wczesnym stadium rozwoju i ogólnie nie są odporne na warunki otoczenia. Szczepienia są jednym z podstawowych czynników ograniczających tę odwieczną śmiertelność.

A głupi ludzie faktycznie nie przeczytają ulotki, ale uwierzą zwykłemu trollowi, bo napisze „jestem lekarzem”. OMG. Może takie geny powinny z populacji znikać? Myślisz tak czasem?"

https://mitologiawspolczesna.pl/reakcje-antyszczepionkowcow-odre-pruszkowie/

Marcin Napiórkowski - Tygodnik Powszechny
https://www.tygodnikpowszechny.pl › Autorzy
Marcin Napiórkowski. Semiotyk kultury, doktor habilitowany. Zajmuje się mitologią współczesną, pamięcią zbiorową i kulturą popularną, pracuje w Instytucie .

Brakuje jednego określenia (mitoman)
_________________
gea
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Wto Lut 19, 2019 09:02   

gea napisał/a:
To wszystko z nieumiejętności czy braku przezorności w wyborze lekarza.Właśnie o to chodzi. O dawanie życia. Lekarze okropnie skąpią. 
Trzeba sobie takiego lekarza załatwić, co tak szczodrą ręką da, jak dali Robertowi Mugabe. 
Bo Robert Mugabe, mając lat 92, stwierdził w roku 2017, że będzie znów kandydował na urząd prezydenta. Bo lekarze DALI MU JESZCZE 20 lat życia.
Mniemam że to ironia. Nieświadomie dotknęłaś zjawiska, które kiedyś dotyczyło także mnie. Tzn wiary w to, że dieta niskowęglowodanowa czyni nieśmiertelnym. Człowiek od zarania dziejów szukał wody życia. Dla wielu stała się nią właśnie dieta niskowęglowodanowa. Autorzy ksiąg o tym sposobie żywienia roztaczali wizje długowieczności i powszechnej szczęśliwości pisząc, że człowiek żywiący się odpowiednio zachorować nie może i powinien żyć minimum 120 lat. Jakież było zdziwienie, kiedy okazywało się, że ludzie żywiący się w ten sposób nie tylko chorują, ale i umierają przedwcześnie. Więc modyfikowano nieco system wierzeń. Dodawano worki suplementów diety, niektórzy poszli w paleo itp. Tak rodziły się odłamy tej religii.
Główne założenia pozostają jednak niezmienione: jajka na słoninie i mała ilość cukrowców.
Co jakiś czas pojawia się mesjasz, który twierdzi, że wystarczy tu coś dodać tam coś uszczkąć i to jest właśnie klucz.
_________________
Nullius in verba
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8510
Wysłany: Wto Lut 19, 2019 09:31   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:


A co mógłby zrobić taki lekarz? A zapoznać się z bieżącą dokumentacją medyczną i powiedzieć - niech pan jedzie do domu i spędzi z chorym te kilka dni które mu/jej zostały..
.
1. Był Pan chociażby raz w życiu w takiej sytuacji? Kiedy trzebaby odebrać resztki watlutkiej nadziei na przeżycie chociaż miesiąca? Wie Pan jak kurczowo umierający nie chcą rezygnować z twardych leków, które
bez sensu niszczą im zdrowie w przeciwieństwie do suplementów czy homeopatii? Trzeba być czlowiekiem bez serca, żeby coś takiego powiedzieć choremu czy rodzinie prosto w oczy. Tym bardziej, że cuda się zdarzają.

2. Zarabial Pan na życie jako przedstawiciel handlowy? Zaznal Pan tego miodu?

3. Wszyscy politycy gadają o medianie a istotna jest dominanta tzn. jakie zarobki występują najczęściej.

4. Dr Fata zastosował chemioterapie u 500 zdrowych osób, co jak wiemy skrócilo im znacznie życie .

5. Chemioterapia zmniejsza 5 letnią przeżywalnosc do 2.5%. Przeżywalnosc samoistma jest dziesięciokrotnie większa.

JW


Poszedł Pan w taktykę zyona - napisać dużo o niczym.

https://youtu.be/DdFCjdUL6V4?t=3080
Cytat:
Czlowieka nie można wyleczyć ze śmierci

Mowilem ci juz, jezeli brak ci argumentow to nie uciekaj sie do ad personam
Nie wiesz co odpowiedziec adminowi, wiec mowisz co wiesz, a ze nie wiesz co....

Grzesiek, w odroznieniu od ciebie ja skapie slowa ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8510
Wysłany: Wto Lut 19, 2019 09:32   

samarytaninn napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Jeśli zmarła w ciągu dwóch dni to była już tak wyniszczona,
Grzegorz-Rec napisał/a:
I po co mówić że alopaci i mityczna bigpharma są be


Tylko Grzegorz potrafi tak uroczo i bezpretensjonalnie sam sobie zaprzeczac ;) Tutaj mistrzostwa mu nie odmawiam i nie odmowie ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Wto Lut 19, 2019 09:58   

zyon napisał/a:
samarytaninn napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Jeśli zmarła w ciągu dwóch dni to była już tak wyniszczona,
Grzegorz-Rec napisał/a:
I po co mówić że alopaci i mityczna bigpharma są be


Tylko Grzegorz potrafi tak uroczo i bezpretensjonalnie sam sobie zaprzeczac ;) Tutaj mistrzostwa mu nie odmawiam i nie odmowie ;)


Gdzie tu widzisz zaprzeczenie?

Co wyniszczyło tę kobietę? Lekarze czy rak?
Czy to że wielu twoich optymalnych kolegów zmarło na raka to wina lekarzy?
Czy to że ludzie stosujący w przypadku nowotworów metody opisane w ukrytych terapiach nie wyleczyli się z niego to też wina lekarzy?

Posłuchaj fragmentu debaty z filmu powyżej gdzie internista przytacza argument: jeśli pan Kowalski mówi że jest w stanie wyleczyć nieuleczalnie chorego, to mówi.

Był kiedyś taki stary dowcip - jak partia mówi, że coś zrobi, to mówi.

Nie wiem czy łapiesz, bo z logicznym myśleniem u ciebie kiepsko.

zyon napisał/a:
w odroznieniu od ciebie ja skapie slowa
Kpisz sobie?
Od niepamiętnych czasów krążysz po forach internetowych nie przepuszczając żadnej okazji do udowadniania wyższości polskiej zjednoczonej partii optymalnych nad innymi.
Gdybym nasmarował w necie choć jedną setną z tego co ty, to mógłbym mówić, że jestem weteranem.
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Wto Lut 19, 2019 10:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8510
Wysłany: Wto Lut 19, 2019 17:20   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Gdzie tu widzisz zaprzeczenie?

Wyzej. No chyba. ze go tu nie ma, to rozjasnisz to nieporozumienie.

Grzegorz-Rec napisał/a:
Co wyniszczyło tę kobietę? Lekarze czy rak?

A ty jak myslisz? No poglowkuj troche Grzegorz, w koncu logika to twoja mocna strona. Lezala sobie w domu spokojnie. czekala az jej guz wyrosnie i 2 dni przed smiercia wyslala ziecia po suple na raka? Chyba nawet ty, pelen zlych intencji w to nie uwierzysz.
Podejrzewam, ze w ciemno mozna zalozyc, ze byla juz po standardowej sciezce medycyny alopatycznej NFZ i paru chemiach.
Zreszta jak juz pisalem tu juz kiedys o tym moim sasiedzie: w maju minie 5 lat od diagnozy i operacji. 5 lat to duzo, zwlaszcza dla kogos, kto ledwo przekroczyl 60. Na poczatku mial tak slabe wyniki krwi (hemoglobina), ze sie nie kwalifikowal na chemie. Ale walczyl o te chemie jak lew, wierzac, ze ona leczy. No i wywalczyl, zaczal gdzies na jesien. Jeszcze w swieta byl na tydzien, od swiat juz lezy w szpitalu na morfinie, rodzina wyglada jakby juz czekala na najgorsze. Nie wiem czy dobije do 5 lat.

Grzegorz-Rec napisał/a:
Gdybym nasmarował w necie choć jedną setną z tego co ty, to mógłbym mówić, że jestem weteranem.

Grzesiek, tu nie chodzi o to ile piszesz, ale co piszesz. To tak jak mowil sw.Tomasz z Akwinu w liscie do mlodego kleryka - "nie patrz na to KTO mowi, ale na to kto CO mowi".
I tego sie trzymaj, bo ciagle wchodzisz na argumentum ad personam, a jak wiesz (chyba, ze nie czytales) ze slynnej ksiazki Schopenhauera to bardzo slabe argumentum ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Wto Lut 19, 2019 18:38   

zyon napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Gdzie tu widzisz zaprzeczenie?

Wyzej. No chyba. ze go tu nie ma, to rozjasnisz to nieporozumienie.

Grzegorz-Rec napisał/a:
Co wyniszczyło tę kobietę? Lekarze czy rak?

A ty jak myslisz? No poglowkuj troche Grzegorz, w koncu logika to twoja mocna strona. Lezala sobie w domu spokojnie. czekala az jej guz wyrosnie i 2 dni przed smiercia wyslala ziecia po suple na raka? Chyba nawet ty, pelen zlych intencji w to nie uwierzysz.
Podejrzewam, ze w ciemno mozna zalozyc, ze byla juz po standardowej sciezce medycyny alopatycznej NFZ i paru chemiach.
Zreszta jak juz pisalem tu juz kiedys o tym moim sasiedzie: w maju minie 5 lat od diagnozy i operacji. 5 lat to duzo, zwlaszcza dla kogos, kto ledwo przekroczyl 60. Na poczatku mial tak slabe wyniki krwi (hemoglobina), ze sie nie kwalifikowal na chemie. Ale walczyl o te chemie jak lew, wierzac, ze ona leczy. No i wywalczyl, zaczal gdzies na jesien. Jeszcze w swieta byl na tydzien, od swiat juz lezy w szpitalu na morfinie, rodzina wyglada jakby juz czekala na najgorsze. Nie wiem czy dobije do 5 lat.

Grzegorz-Rec napisał/a:
Gdybym nasmarował w necie choć jedną setną z tego co ty, to mógłbym mówić, że jestem weteranem.

Grzesiek, tu nie chodzi o to ile piszesz, ale co piszesz. To tak jak mowil sw.Tomasz z Akwinu w liscie do mlodego kleryka - "nie patrz na to KTO mowi, ale na to kto CO mowi".
I tego sie trzymaj, bo ciagle wchodzisz na argumentum ad personam, a jak wiesz (chyba, ze nie czytales) ze slynnej ksiazki Schopenhauera to bardzo slabe argumentum ;)

Jakie zaprzeczenie? To "zaprzeczenie" wynika z twojej błędnej interpretacji. Nawet nie wiem w jak pokrętny sposób to zinterpretowałeś, że wyszło ci tam jakieś zaprzeczenie. Zresztą nie potrafisz nawet opisać tego, na czym to zaprzeczenie polega. Skopiowałeś tylko tekst po samarytaninie i udajesz że coś z tego rozumiesz, a że on też coś sobie wydumał o zaprzeczeniu wyrywająć coś z kontekstu, to już jego problem. Może zwróć się do niego z tym pytaniem.
Obaj nie jesteście tytanami intelektu, ale może po kilku latach dyskusji rozwiążecie tę kwestię.


Chemioterapia nie jest główną terapią onkologiczną. Stosowana jest głównie w leczeniu paliatywnym. Głowną jest chirurgia. Nauka jest tworem samokorygującym. Także medycyna oparta na dowodach. W zeszłym roku opublikowano w NEJM raport o tym, że pomimo iż chemioterapia stanowi tylko część zastosowanych terapii onkologicznych, to i tak używa się jej zbyt często. Inaczej mówiąc w wielu przypadkach zastosowanie jej jest nieuzasadnione. Raport opracowali lekarze. To też spisek w celu depopulacji?
Nie wali się chemii na prawo i lewo jak to sugerują niektórzy znafcy. Ocenia się czy jest szansa że w danym przypadku chemioterapia zadziała. Często rezygnuje się z chemii na rzecz innego sposobu leczenia, albo jeśli byłaby ona tzw terapią uporczywą pogarszającą jakość życia chorego.
Bywa że jest jedyną szansą bo np ostra białaczka limfoblastyczna zabija w krótkim czasie, a po chemii i przeszczepie szpiku można jeszcze długo żyć, nawet dzieci odchować.
Średnia 2% skuteczności chemioterapii jest używana do straszenia bo nie odzwierciedla rzeczywistości. W raku jądra jest skuteczna w 9 na 10 przypadków. A jaka jest skuteczność supli czy diety optymalnej w przypadku raka? Służę odpowiedzią - ZEROWA. Nie ma ani jednego przypadku wyleczenia się z raka dietą optymalną czy suplami visanto. Co ma wybrać pacjent z rakiem jądra? 90% szans jaką daje chemia czy zero procent szans na wyleczenie suplami od Zięby?
Swoją "wiedzę" o onkologii opierasz na miejskich legendach typu "zdrowy był a poszed do szpitala i umar, a móg jeszcze żyć". Naprawdę zdrowy poszedł do szpitala? Po co? Pozwiedzać?
W Polsce wyniki leczenia są gorsze niż w krajach zachodnich, ponieważ wykrywa się nowotwory w bardziej zaawansowanym stadium i zostaje głównie leczenie paliatywne.

Przed każdą terapią podpisuje się zgodę na zabieg. Można odmówić każdej terapii. Nikt nikogo nie przywiązuje do łózka i nie podaje na siłę.

Samarytanin pytał czy lekarze informują o tym jakie jest ryzyko i szanse na przeżycie. Oczywiście że informują bo taki mają obowiązek.
A czy Zięba informuje, że leczenie raka suplami i żółtkami nie daje żadnych szans na na przeżycie?
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Wto Lut 19, 2019 18:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1351
Wysłany: Wto Lut 19, 2019 20:45   

Grzegorz-Rec napisał/a:

Chemioterapia nie jest główną terapią onkologiczną. Stosowana jest głównie w leczeniu paliatywnym. Głowną jest chirurgia. Nauka jest tworem samokorygującym. Także medycyna oparta na dowodach. W zeszłym roku opublikowano w NEJM raport o tym, że pomimo iż chemioterapia stanowi tylko część zastosowanych terapii onkologicznych, to i tak używa się jej zbyt często. Inaczej mówiąc w wielu przypadkach zastosowanie jej jest nieuzasadnione. Raport opracowali lekarze. To też spisek w celu depopulacji?
Nie wali się chemii na prawo i lewo jak to sugerują niektórzy znafcy. Ocenia się czy jest szansa że w danym przypadku chemioterapia zadziała. Często rezygnuje się z chemii na rzecz innego sposobu leczenia, albo jeśli byłaby ona tzw terapią uporczywą pogarszającą jakość życia chorego.
Bywa że jest jedyną szansą bo np ostra białaczka limfoblastyczna zabija w krótkim czasie, a po chemii i przeszczepie szpiku można jeszcze długo żyć, nawet dzieci odchować.
Średnia 2% skuteczności chemioterapii jest używana do straszenia bo nie odzwierciedla rzeczywistości. W raku jądra jest skuteczna w 9 na 10 przypadków.



Grzegorzu, artykułujesz swoje opinie na temat leczenia onkologicznego. A wystarczy zajrzeć do źródeł- praktycznie oferowanych procedur onkologicznych.
Żeby się przekonać, że chemioterapia jest "wisienką na torcie". Zawsze w "pakiecie" onkologicznym.
Bowiem czasem coś wyciąć trzeba - guza piersi np. Ale już chemioterapia jest niepotrzebną, wyniszczającą procedurą.
W rodzinie kuzynka miała taką operację, połączoną z rekonstrukcją piersi. Brodawki zostały zrekonstruowane z powiek. Jeszcze oczy na tym zyskały. Zbędne jest też usuwnie węzłów chłonnych, okaleczający zabieg.

CHIRURGIA

Jedna z podstawowych metod leczenia. Jest samodzielną metodą leczenia tylko w wybranych przypadkach
raków/mięsaków w bardzo wczesnym stopniu zaawansowania bez obecności powiększonych regionalnych węzłów chłonnych. Obecność przerzutów odległych wyklucza jej stosowanie jako pierwszej metody leczenia. W przypadku stwierdzenia przerzutów w regionalnych węzłach chłonnych wymagana jest uzupełniająca radioterapia/chemioterapia.

Leczenie operacyjne może mieć charakter:
diagnostyczny – pobranie materiału tkankowego z guza do badania histopatologicznego;
radykalny – całkowite wycięcie nowotworu wraz z odpowiednimi marginesami otaczających tkanek. Dodatni(e) margines(y) świadczy(ą) o nieradykalności mikroskopowej i konieczna jest uzupełniająca radioterapia;
paliatywny – wycięcie częściowe (całkowite) głównej masy guza nowotworowego (tzw. cytoredukcja) celem zmniejszenia masy nowotworu i stworzenie szansy dla wyższej skuteczności radio-chemioterapii.
RADIOTERAPIA

Jest miejscową metodą leczenia, przy użyciu wysokoenergetycznego promieniowania jonizującego fotonowego, elektronowego, protonowego z odległości (teleradioterapią) lub śródtkankowo/dojamowo (brachyterapia). Coraz rzadziej jest stosowana jako samodzielne leczenie radykalne. Najczęściej jest elementem leczenia skojarzonego i o miejscu radioterapii indywidualnie decyduje typ, lokalizacja, zaawansowanie i agresywność wzrostu nowotworu.

Radioterapia radykalna z intencją wyleczenia wymaga podania wysokich dawek promieniowania, z czym wiąże się ryzyko głównie ostrych odczynów popromiennych, które mogą obniżać komfort leczenia. Są to jednak odczyny przejściowe, szybko ustępujące po zakończeniu leczenia.

Radioterapia paliatywna ma szerokie zastosowanie w zaawansowanym stadium choroby nowotworowej z obecnością przerzutów w zdrowych narządach. Jest to krótka i skuteczna terapia w wielu przypadkach eliminująca dolegliwości wywołane przerzutami i nierzadko przerzuty mogą ustępować nawet całkowicie.

Radykalna terapia skojarzona – jest to kombinacja trzech podstawowych metod (chirurgia, radioterapia, chemioterapia) w indywidualnie różnej ich sekwencji, ale przy założeniu, że rozpoczęte leczenie skojarzone zostanie zakończone w możliwie najkrótszym czasie, co wymaga skrócenia czasu pomiędzy poszczególnymi metodami leczenia. Ten warunek może być w pełni spełniony w wieloprofilowym, wielospecjalistycznym centrum onkologii."

koniec cytatu

Jakakolwiek dyskusja na temat stanu kobiety chorej na raka, której zakupiono suplementy diety. A która za dwa dni zmarła, jest bezsensowne.

Nawet zdrowi ludzie umierają nagle ( na wycieczce, w sanatorium, na wczasach, w domu we śnie) Nawet młodzi.
Kobieta mogła umrzeć na zawał/udar.

Co do stosowania dla chorego zmasowanej podaży środków typu witaminy, zioła, suplementy diety, uważam to za niebezpieczne. Zwłaszcza w stanach wycieńczenia, osłabienia, zniszczenia układu trawiennego i flory "leczeniem" medycznym.
Tylko naturalna dieta, lekkostrawne białko, węglowodany, tłuszcze.

Opiekowałam się 8 lat chorą osobą. Żadnych pigułek nie przyjmowała, bardzo mało jadła.

Cudów nie można żądać. Po każdym szpitalu - utrata samodzielności, mowy, kontaktu.
Gdyby rzecz miała miejsce w Belgii, lekarz zakwalifikowałby ją do eutanazji.

Definicja eutanazji w wersji "żołnierskiej" (bez ozdobników "pojęciowych" ) oznacza
pozbawienie życia.
Społeczeństwa, cywilizacje stosujące eutanazję ( jak również eugenikę) ginęły.
cytat z wiki:
"Eutanazja (lub euthanazja, od gr. εὐθανασία, euthanasia – „dobra śmierć”) – pojęcie wieloznaczne, zwykle rozumiane jako powodowane współczuciem pozbawienie życia osoby nieuleczalnie chorej (uśmiercanie chorego[1], skrócenie cierpień osoby długotrwale doświadczającej niemożliwego do ustąpienia bólu[2]) i cierpiącej, na jego lub najbliższej rodziny żądanie[3]. W niektórych kodeksach karnych, w tym polskim[4] eutanazję określa się jako rodzaj zabójstwa. Od połowy XX w. eutanazja jest omawiana w kontekście nauki biotechnologii, bioetyki, prawa, polityki i religii."
_________________
gea
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8510
Wysłany: Wto Lut 19, 2019 22:13   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Średnia 2% skuteczności chemioterapii jest używana do straszenia bo nie odzwierciedla rzeczywistości. W raku jądra jest skuteczna w 9 na 10 przypadków

Daj no jakies dane, bo az mnie zaciekawiles. Ciekawi mnie co na to admin, bo wiele razy pisal, ze skutecznosc chemii to 2%
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 363
Wysłany: Śro Lut 20, 2019 01:03   

Wiem Grzesiu że prowokujesz i robisz sobie jaja, :D jak zawsze, nie mniej jednak coś napiszę:
Grzegorz-Rec napisał/a:
W raku jądra jest skuteczna w 9 na 10 przypadków.
Grzesiu manipulujesz, kłamiesz, nie masz pojęcia jak się leczy raka jądra, miałem przypadek w rodzinie, młody chłopak, wykryto u niego raka jądra, jądro usunęli operacyjnie i proponowali chemię. Po operacji z chemii zrezygnował żyje do dziś, gdyby poszedł na chemię to nie wiadomo co by było, a dwa onkologia do ststystyk skuteczności chemii bo sobie dopisała wyleczenie które jest efektem zabiegu operacyjnego nie chemii. W raku jądra prawie zawsze jest usuwane jądro i to wystarcza, naiwni biorą chemię a to nabija statysykę i ją nieco zakłamuje.
Grzegorz-Rec napisał/a:
Nie ma ani jednego przypadku wyleczenia się z raka dietą optymalną
Kłamiesz po raz kolejny:
http://www.dobradieta.pl/...p?p=32709#32709 warto przeczytać do jakiego stanu doprowadziła chorego chemia.

Jak widzisz Grzesiu ciągle kłamiesz a w sąsiednim wątku gościu rozjechał ciebie totalnie, udowadniając tobie oszukiwanie ludzi. Oj nieładnie bawisz się Grzesiu :shoot:
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Śro Lut 20, 2019 08:56   

Rozumiem chłopcy że chcielibyście się pobawić starym wypróbowanym sposobem, bo pewnie nudno na bezrobociu, ale nie mam nic więcej do dodania. ;D
_________________
Nullius in verba
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8510
Wysłany: Śro Lut 20, 2019 09:10   

Ja sie nie bawie, tylko pisze, ze mnie zaciekawiles tymi danymi, wiec z checia bym je obejrzal. Nie doszukuj sie spiskow tam gdzie ich nie ma. Te dane o raku jadra mnie interesuja po prostu. Wiec badz tak laskawy i wez to podaj, jezeli sa takie jak podajesz (skutecznosc 9 na 10) to wyglada na to, ze teoria o skutecznosci rzedu 2% jest falszywa, choc admin tego forum wiele razy pisal wlasnie o poziomie 2%.

I pisze to Grzegorz zupelnie neutralnie, bo widze, ze u ciebie syndrom oblezonej twierdzy sie wlaczyl i wszedzie widzisz wrogow ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Śro Lut 20, 2019 09:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Śro Lut 20, 2019 09:45   

zyon napisał/a:
Ja sie nie bawie, tylko pisze, ze mnie zaciekawiles tymi danymi, wiec z checia bym je obejrzal. Nie doszukuj sie spiskow tam gdzie ich nie ma. Te dane o raku jadra mnie interesuja po prostu. Wiec badz tak laskawy i wez to podaj, jezeli sa takie jak podajesz (skutecznosc 9 na 10) to wyglada na to, ze teoria o skutecznosci rzedu 2% jest falszywa, choc admin tego forum wiele razy pisal wlasnie o poziomie 2%.

I pisze to Grzegorz zupelnie neutralnie, bo widze, ze u ciebie syndrom oblezonej twierdzy sie wlaczyl i wszedzie widzisz wrogow ;)


Se znajdź oficjalne dane na oficjalnych stronach. Internet masz. Są tabele w wyszczególnioną skutecznością w poszczególnych typach nowotworów.
Tego co admin pisze nie można traktować jako jedynego źródła informacji. Chyba że jest się niedorozwojem z dysfunkcją uniemożliwiającą samodzielną weryfikację informacji.

Przestań z tymi bajkami o neutralności. Nakręciliście się obaj z samarytaninem na kolejną pyskówkę bo walicie konia przy takich internetowych kłótniach. Tylko to was podnieca. Nie lubiecie tego kiedy już macie wrażenie że można kogoś wkręcić i nagle zostajecie z fiutem w garści. ;D
_________________
Nullius in verba
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Śro Lut 20, 2019 13:11   

gea napisał/a:
artykułujesz swoje opinie na temat leczenia onkologicznego. A wystarczy zajrzeć do źródeł- praktycznie oferowanych procedur onkologicznych.
Żeby się przekonać, że chemioterapia jest "wisienką na torcie". Zawsze w "pakiecie" onkologicznym.
Bowiem czasem coś wyciąć trzeba - guza piersi np. Ale już chemioterapia jest niepotrzebną, wyniszczającą procedurą.

No a jakie opinie mam artykułować, jeśli rozmawiamy na temat leczenia onkologicznego? Na temat babeczek kajmakowych?

Chemioterapia nie jest wisienką na torcie. To jest twoja subiektywna opinia oparta na uprzedzeniach.

Chemioterapia jest istotnie zbędna w wielu przypadkach, o czym mówi ten raport https://www.nejm.org/doi/...y=featured_home opracowany przez lekarzy, których tak ochoczo posądzasz o spiski przeciwko ludzkości i depopulację, która im słabo wychodzi, bo liczba ludności na świecie ciągle wzrasta.
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Śro Lut 20, 2019 13:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1351
Wysłany: Śro Lut 20, 2019 15:20   

Grzegorz-Rec napisał/a:
gea napisał/a:
artykułujesz swoje opinie na temat leczenia onkologicznego. A wystarczy zajrzeć do źródeł- praktycznie oferowanych procedur onkologicznych.
Żeby się przekonać, że chemioterapia jest "wisienką na torcie". Zawsze w "pakiecie" onkologicznym.
Bowiem czasem coś wyciąć trzeba - guza piersi np. Ale już chemioterapia jest niepotrzebną, wyniszczającą procedurą.

No a jakie opinie mam artykułować, jeśli rozmawiamy na temat leczenia onkologicznego? Na temat babeczek kajmakowych?

Chemioterapia nie jest wisienką na torcie. To jest twoja subiektywna opinia oparta na uprzedzeniach.

Chemioterapia jest istotnie zbędna w wielu przypadkach, o czym mówi ten raport https://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMoa1804710?query=featured_home opracowany przez lekarzy, których tak ochoczo posądzasz o spiski przeciwko ludzkości i depopulację, która im słabo wychodzi, bo liczba ludności na świecie ciągle wzrasta.



Grzegorzu Rec, nadal prezentujesz swoje opinie. Opierane na informacjach, których NIE ZROZUMIAŁEŚ.
Ponieważ RAPORT NIE MÓWI, ŻE CHEMIOTERAPIA JEST ZBĘDNA w niektórych przypadkach !!!

Gdzie, w podanym przez ciebie tekście:

https://www.nejm.org/doi/...y=featured_home

jest informacja, że chemioterapia JEST ZBĘDNA W WIELU PRZYPADKACH ???

Grzegorzu, w artykułach medycznych jest używany nie tylko język specjalistyczny=medgrypsera. Ale i same procedury, metody "randomizowania", oceny wyników, sposoby przeprowadzania testów są skomplikowane. Każdą linijkę tekstu trzeba tłumaczyc sobie definicją, co oznacza.

Prześledzenie ciągu FAŁSZOWANIA (nie waham się użyć tego określenia) wyników, to jest praca dla nie byle jakiego detektywa.

Człowiek zdeterminowany MOŻE starać się przeanalizować przebieg pojedynczego badania. Śledziłam taki proces, oficjalnie podany na stronie dotyczącej "leku" na raka jajnika. Który uzyskał, dzięki wspieraniu go przez Korę, refinansowanie przez NFZ. Przypadek Kory wpisał się w schemat 5 letniej przeżywalności związanej z procedurami leczenia.

Dopiero po wielokrotnej analizie tekstu (Olaparyb) zorientowałam się, że porównywano wyniki "leczenia" części kobiet, które miały już poprzednio "leczenie" zw. platyny. Nie placebo, a metal ciężki. Jest zatem taka różnica, że niektóre kobiety miały już wcześniej podawaną trutkę.
A do oceny zjawisk odczuwanych jako "dyskomfort" - ból, mdłości, biegunki, stosowano specjalny test. Ten lek testowano na niewielkiej liczbie kobiet.
Ale teraz, zapewne, po przebadaniu na sporej populacji kobiet w Polsce, jest sporo danych.
Które, po raz kolejny, potwierdzą porażające dane statystyczne dotyczące "leczenia" raka procedurami onkologicznymi.


Czego się doczytałeś, Grzegorzu, z treści, na którą się powołujesz ? Np.
cytat:
"terapia endokrynologiczna nie była skuteczna. gorsza od leczenia chemoendokrynnego, która dostarcza dowodów, że chemioterapia adiuwantowa nie była korzystna u tych pacjentów"
Wynika z tego, że leczenie "chemioendokrynogenne" było gorsze od endokrynogennego i u tych pacjentów nie była korzystna "chemioterapia adjuwantowa".

Jaki masz, Grzegorzu, cel aby wrzucać linki, które w twoim mniemaniu, potwierdzają twoją opinię. O czymkolwiek.

Z cytatu, którego tłumaczenie (automat- Google) załączyłam nie wynikają ŻADNE WIĄŻĄCE KONKLUZJE. Które wskazywałyby na potrzebę niestosowania chemioterapii.

W dyskusji jest opis "leczenia" zawierający nie tylko różne rodzaje "chemioterapii" ale i dodatkowe procedury "leczenia" hormonalnego.
Daję głowę, że nawet onkolog nie byłby w stanie przeanalizować tekstu podsumowującego badania. Musiałby najpierw zgłębić choćby cyt: "ocenę klinicznej przydatności testu 50-genowego w tym kontekście. 34"

TŁUMACZENIE CYTATU Z LINKU PODANEGO PRZEZ GRZEGORZA
(końcowa dyskusja):

"W tym prospektywnym, randomizowanym badaniu, stwierdziliśmy, że wśród 6711 kobiet z dodatnim receptorem hormonalnym, HER2-ujemnym, ujemnym węzłem chłonnym w okolicy węzła pachowego i wynikiem nawrotu środka pasma wynoszącym od 11 do 25 w teście 21-genu, terapia endokrynologiczna nie była skuteczna. gorsza od leczenia chemoendokrynnego, który dostarcza dowodów, że chemioterapia adiuwantowa nie była korzystna u tych pacjentów. Odkrycie to kontrastuje z poprzednimi badaniami walidacji biomarkerów, które zostały wykonane retrospektywnie przy użyciu archiwalnych próbek nowotworów, w których stwierdzono istotną korzyść w zapobieganiu odległym nawrotom dla połączenia chemioterapii i terapii hormonalnej u pacjentów z odsetkiem nawrotów 26 lub więcej. 12,139-letni odsetek odległych nawrotów u kobiet z wynikiem 11 do 25 powtórzeń w naszym badaniu wynosił około 5%, niezależnie od stosowania chemioterapii, wyniki zgodne z przewidywanym na podstawie oryginalnego raportu wykazującego istotną interakcję terapeutyczną między korzyścią chemioterapii a wynik powtórzenia 26 lub więcej. 14 Zaktualizowane wyniki dla pacjentów z niskim odsetkiem nawrotów wynoszącym 10 lub mniej, których wcześniej opisywano jako mających 1% odległego odsetka nawrotów po 5 latach w naszej próbie, 18 wskazują teraz na 9-letnie tempo odległego nawrotu około 3%.

Badania populacyjne wykazały rozkład częstości występowania nawrotów podobny do obserwowanego w tym prospektywnym badaniu, a także brak widocznej korzyści z chemioterapii w przedziale od 11 do 25 punktów w skali nawrotu oraz istotnego związku między odsetkiem nawrotów i nawrotami lub pięcioletnimi śmiertelność swoista dla raka piersi, która wskazuje na możliwość uogólnienia naszych wyników w praktyce klinicznej. 21,22 Chociaż odsetek nieprzestrzegania przypisanego leczenia wynosił ogółem 12%, wielkość próby została skorygowana, aby to zrekompensować, a wyniki analizy potraktowanej assemblowanym są podobne jak w analizie zamiar-potraktować. Częstość występowania nieprzestrzegania była podobna jak w poprzednich badaniach oceniających konserwację piersi lub chemioterapię w dużych dawkach. 23,24Tylko 24% pierwszych zdarzeń zawartych w pierwotnym punkcie końcowym (inwazyjna nawrotowa choroba, drugi pierwotny nowotwór lub śmierć) było odległymi nawrotami, na rodzaj nawrotu, na który największy wpływ ma chemioterapia adiuwantowa, 7, która ma również pewien wpływ na redukcję innych zdarzeń. takie jak wznowa miejscowa lub regionalna lub rak piersi z drugiej strony. 25,26

Łącznie 40% kobiet w wieku 50 lat lub młodszych miało wynik nawrotu równy 15 lub mniej, co było związane z małą częstością nawrotów tylko z terapią endokrynną. Analizy eksploracyjne wykazały, że chemioterapia była związana z pewną korzyścią dla kobiet w wieku 50 lat lub młodszych, u których wynik nawrotu wynosił 16 do 25 (zakres wyników, który stwierdzono u 46% kobiet w tej grupie wiekowej). Większy efekt terapeutyczny z chemioterapii adjuwantowej odnotowano u młodszych kobiet 7, co można przynajmniej częściowo tłumaczyć działaniem antyestrogennym związanym z przedwczesną menopauzą wywołaną chemioterapią. 27Nie pobieraliśmy danych dotyczących menopauzy wywołanej chemioterapią. Pozostaje niejasne, czy podobne korzyści można uzyskać dzięki supresji jajników plus inhibitor aromatazy zamiast chemioterapii. 28,29

Badanie MINDACT (badanie mikrozestawu w chorobie niedokrwiennej, którego można uniknąć chemioterapii) było także prospektywnym testem integrującym test ekspresji genów (z 70 genami) i randomizowanym przypisaniem chemioterapii. 30 Pierwotny punkt końcowy badania dotyczył 644 pacjentów z wysokim ryzykiem klinicznym (48% pozytywny dla węzłów, 8% HER2-dodatnich) i niskim ryzykiem genomicznym, którym przypisano brak chemioterapii, oraz z góry ustalony prognostyczny punkt końcowy wynoszący 5 - Osiągnięto roczny wskaźnik przeżycia bez przerzutów powyżej 92% w tej grupie pacjentów. Wytyczne oparte na dowodach zalecają rozważenie zastosowania testu w przypadkach pozytywnego receptora hormonalnego, raka sutka HER2-ujemnego i wysokiego ryzyka klinicznego, ale nie niskiego ryzyka klinicznego zdefiniowanego w tym badaniu. 31Gdy w naszym badaniu zastosowano te same definicje ryzyka klinicznego, 73,9% pacjentów miało niskie ryzyko kliniczne, a 26,1% było obciążonych wysokim ryzykiem klinicznym w randomizowanych grupach terapeutycznych ( Tabela 1 ) i nie znaleźliśmy żadnych dowodów sugerujących korzyści z chemioterapii w albo grupa ryzyka.

Na podstawie wcześniejszych informacji dotyczących ważności klinicznej i przydatności testu 21-genowego, zastosowanie chemioterapii adjuwantowej znacznie się zmniejszyło w pozytywnym dla receptora hormonalnego, HER2-ujemnym, ujemnym pod względem węzłów chłonnych raku sutka. 32 Wyniki naszego badania sugerują, że 21-genowy test może zidentyfikować do 85% kobiet z wczesnym rakiem piersi, którym można oszczędzić chemioterapię uzupełniającą, szczególnie tych, którzy są w wieku powyżej 50 lat i mają wynik nawrotu 25 lub niższy, a także kobiety w wieku 50 lat lub młodsze z wynikiem 15 lub niższym. Trwające obecnie badania kliniczne mają na celu uzyskanie dodatkowych informacji na temat przydatności klinicznej testu 21-genowego u kobiet z rakiem piersi z receptorem hormonalnym i dodatnimi węzłami pachowymi 33oraz ocenę klinicznej przydatności testu 50-genowego w tym kontekście. 34""

Mówiąc o tym, że ja posądzam o : "spiski przeciwko ludzkości i depopulację, która im słabo wychodzi, bo liczba ludności na świecie ciągle wzrasta."
niewłaściwie mnie oceniasz, jak również same zjawiska, które wymieniasz.

1/ To, co się dzieje, nie jest spiskiem. Ponieważ NIE JEST TAJNE !
To są plany i działania OFICJALNIE podawane. Nie będę się powtarzać, kazdy sobie może znaleźć. definicja słowa spisek:
"Słownik języka polskiego PWN. spisek «tajne porozumienie grupy osób dla osiągnięcia jakiegoś celu»

2/ Każdy może sobie także znaleźć dane demograficzne. Europa, Polska się wyludnia. W niektórych krajach Europy jest dodatni przyrost dzięki imigrantom z innych stref kulturowych.

Jeśli, Grzegorzu, chcesz błysnąć, to nie powtarzaj głupot z Gazety Wyborczej.

Bo masz dużą wiedzę z zakresu dietetyki. Masz sporo praktycznych uwag z tej dziedziny. Potrafisz rozsądnie oceniać niektóre zjawiska.

Zanim powołasz się na jakieś źródło, SPRAWDŹ.

Każdy może popełniać błędy w ocenie treści. Ja jestem wdzięczna, kiedy ktoś wykaże mi błąd w rozumowaniu.

Oczywiście, chemioterapia nie jest "wisienką na torcie". Jeżeli, to zatrutą.
_________________
gea
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8510
Wysłany: Śro Lut 20, 2019 16:57   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Se znajdź oficjalne dane na oficjalnych stronach. Internet masz.

A, myslalem, ze tym razem piszesz na serio i nie bajdurzysz. Tak to mozna dyskutowac o wszystkim a oponentom pisac "w necie se znajdz jak potrafisz". Wartosc argumentu =0

Grzegorz-Rec napisał/a:

Tego co admin pisze nie można traktować jako jedynego źródła informacji.

No przeciez internet mam i znalazlem jego wypowiedz, wiec w koncu jak to jest?
Wiele razy pisales, ze Pan Witold jest madrym, rzetelnym i uczciwym zrodlem informacji, wiec mu wierze. A on twierdzi, ze 2% to max.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Śro Lut 20, 2019 17:11   

zyon napisał/a:
A, myslalem, ze tym razem piszesz na serio i nie bajdurzysz. Tak to mozna dyskutowac o wszystkim a oponentom pisac "w necie se znajdz jak potrafisz". Wartosc argumentu =0
To tylko świadczy o tym, że nie potrafisz wyszukać konkretnych informacji, które są ogólnodostępne. Wolisz bić pianę kilka dni niż wstukać w wyszukuwarkę "skuteczność chemioterapii w raku jądra".
Albo więc jesteś kompletnym tlumokiem, albo go udajesz. Miałeś okazję wykazać że nie jesteś, więc opcja pierwsza jest bardziej prawdopodobna

zyon napisał/a:
Wiele razy pisales, ze Pan Witold jest madrym, rzetelnym i uczciwym zrodlem informacji, wiec mu wierze. A on twierdzi, ze 2% to max.

Bo jest, ale w tej kwestii dokonał nadużycia.
_________________
Nullius in verba
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Śro Lut 20, 2019 17:13   

gea napisał/a:
Gdzie, w podanym przez ciebie tekście jest informacja, że chemioterapia JEST ZBĘDNA W WIELU PRZYPADKACH ???
Jest w podanym przeze mnie tekście.
_________________
Nullius in verba
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8510
Wysłany: Śro Lut 20, 2019 19:42   

Grzegorz-Rec napisał/a:
To tylko świadczy o tym, że nie potrafisz wyszukać konkretnych informacji, które są ogólnodostępne. Wolisz bić pianę kilka dni niż wstukać w wyszukuwarkę "skuteczność chemioterapii w raku jądra".

Wklepalem podana fraze, i wywalilo mi -dziesiat stron. Stracilem pare minut i nie znalazlem tej informacji, ktora mnie interesowala, a ktora podales. Przeczytalem za to np na stronie kliniki z Gliwic takie cos, ale ani slowa o procentach czy przypadkach x/10
Cytat:
LECZENIE
Leczenie operacyjne (usunięcie jądra) jest najczęstszą metodą. W zależności od typu histologicznego, radioterapia i chemioterapia stanowią leczenie uzupełniające. Chemioterapia jest wysoce skuteczna w przypadku raka zarodkowego.

Dlatego poprosilem cie o zrodlo tego 9 na 10, bo nigdy o tym nie slyszalem. Tak, przyznaje sie, wszystkiego na swiecie, w odroznieniu od ciebie nie wiem, dlatego pytalem.
Ale ty wolisz tropic spiski niz po prostu odpowiedziec. I kto tu o biciu piany mowi...

Grzegorz-Rec napisał/a:
Albo więc jesteś kompletnym tlumokiem, albo go udajesz. Miałeś okazję wykazać że nie jesteś, więc opcja pierwsza jest bardziej prawdopodobna

Widze, ze bez ad personam nie potrafisz Grzesiek. W ten sposob rozumowania jaki prezentujesz, to adwersarze moga co chwile rzucac informacje z sufitu i jezeli oponent nie slyszal, nie wie to go skasowac prostym "w necie se znajdz". I tak na zmiane, tylko czy to jeszcze rozmowa o czymkolwiek za pomoca argumentow?

Zapytalem oczywiscie zupelnie neutralnie, poprosilem kulturalnie o jakies zrodlo, bo szczerze mowiac o tym nie slyszalem, ty zrobiles z tego jakis spisek, obrzuciles mnie pare razy argumentum ad personam a kluczowej dla mnie informacji, nie chce byc zlosliwy i napisac "tradycyjnie" - nie podales. Dlatego smiem watpic, ze po raz kolejny w dyskusji bajdurzysz.

Inna sprawa, ze nie wiem po co to robisz.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Śro Lut 20, 2019 21:21   

zyon napisał/a:
Wklepalem podana fraze, i wywalilo mi -dziesiat stron. Stracilem pare minut i nie znalazlem tej informacji, ktora mnie interesowala, a ktora podales.
Więc nie powinieneś się obrażać na określenie tłumok. W twoim przypadku to raczej komplement.
Po każdym takim wpisie gdzieś w Polsce umiera ze śmiechu jakiś gimnazjalista.
Jeszcze niedawno mówiłeś ze internet wyssałeś z mlekiem matki.
zyon napisał/a:
nie wiem po co to robisz
Taki mam kaprys. Ale wiesz, równie dobrze mógłbym zapytać cię o to samo.
Zero refleksji. Po co latami pastwiłeś się nad jarosinskim i innymi użytkownikami internetu?
Jak kali ukraść krowę to dobrze, a jak kalemu ukraść krowę to źle?
A tak poza tym nie lubię cię nie mniej niż ronina. To wystarczający powód.


Więc sytuacja przedstawia się tak - nawet nie wiesz jak znaleźć informacje z zakresu onkologii w internecie, ale czujesz się mądrzejszy niż onkolodzy z kilkudziesięcioletnią praktyką.

To mniej więcej tak jakbyś był podstarzałym i otyłym gościem, który twierdzi że skakałby lepiej niż Małysz.
Czy może być coś bardziej żałosnego?
_________________
Nullius in verba
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8510
Wysłany: Śro Lut 20, 2019 21:46   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Więc nie powinieneś się obrażać na określenie tłumok. W twoim przypadku to raczej komplement.

Ja myslalem, ze mi sie przedstawiasz, tyle juz miales kont
Grzegorz-Rec napisał/a:
Taki mam kaprys. Ale wiesz, równie dobrze mógłbym zapytać cię o to samo.
Zero refleksji. Po co latami pastwiłeś się nad jarosinskim i innymi użytkownikami internetu?

No teraz ze niby nad toba pastwie? Grzesiek, nie trzeba, ty sie sam nad soba pastwisz ;) Jedno proste pytanie i tydzien twojej klepaniny wali sie jak domek z kart. Proste pytanie o info mobilizuje cie niczym zimny prysznic do slepych atakow we wszystkie strony. To jest wprost komiczne.

Grzegorz-Rec napisał/a:
Więc sytuacja przedstawia się tak - nawet nie wiesz jak znaleźć informacje z zakresu onkologii w internecie, ale czujesz się mądrzejszy niż onkolodzy z kilkudziesięcioletnią praktyką.

Sytuacja wyglada tak, ze poprosilem cie o dane a ty po raz kolejny piszesz pietrowe wykrety i ciagle ad personam pijesz ale nie potrafisz podac prostej informacji :D
To rodzi podejrzenia, ze po prostu wyssales ja jak zwykle z palca na potrzeby dyskusji jak to masz w zwyczaju. Zainteresowany dyskusja zapytalem sprawdzam i znowu niestety okazalo sie, ze
Grzegorz-Rec napisał/a:
Czy może być coś bardziej żałosnego?

Owszem, moze, facet nie potrafiacy podac zrodla informacji, ktorymi raczy innych na forum. ;)
Nie dziwie sie, ze admin zamilkl w rozmowie z toba, szkoda mu czasu na klepanie ze zmyslaczem.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Śro Lut 20, 2019 22:11   

zyon napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Więc nie powinieneś się obrażać na określenie tłumok. W twoim przypadku to raczej komplement.

Ja myslalem, ze mi sie przedstawiasz, tyle juz miales kont
Grzegorz-Rec napisał/a:
Taki mam kaprys. Ale wiesz, równie dobrze mógłbym zapytać cię o to samo.
Zero refleksji. Po co latami pastwiłeś się nad jarosinskim i innymi użytkownikami internetu?

No teraz ze niby nad toba pastwie? Grzesiek, nie trzeba, ty sie sam nad soba pastwisz ;) Jedno proste pytanie i tydzien twojej klepaniny wali sie jak domek z kart. Proste pytanie o info mobilizuje cie niczym zimny prysznic do slepych atakow we wszystkie strony. To jest wprost komiczne.

Grzegorz-Rec napisał/a:
Więc sytuacja przedstawia się tak - nawet nie wiesz jak znaleźć informacje z zakresu onkologii w internecie, ale czujesz się mądrzejszy niż onkolodzy z kilkudziesięcioletnią praktyką.

Sytuacja wyglada tak, ze poprosilem cie o dane a ty po raz kolejny piszesz pietrowe wykrety i ciagle ad personam pijesz ale nie potrafisz podac prostej informacji :D
To rodzi podejrzenia, ze po prostu wyssales ja jak zwykle z palca na potrzeby dyskusji jak to masz w zwyczaju. Zainteresowany dyskusja zapytalem sprawdzam i znowu niestety okazalo sie, ze
Grzegorz-Rec napisał/a:
Czy może być coś bardziej żałosnego?

Owszem, moze, facet nie potrafiacy podac zrodla informacji, ktorymi raczy innych na forum. ;)
Nie dziwie sie, ze admin zamilkl w rozmowie z toba, szkoda mu czasu na klepanie ze zmyslaczem.


Szukałem około 30 sekund. http://onkologia.org.pl/rak-jadra/
Ty szukasz już już drugi dzień. Gimby już mają z ciebie polew.

Większego bajkopisarza niż ty i Zięba to chyba nie ma
https://youtu.be/DdFCjdUL6V4?t=3520
Kilka dni po emisji tej debaty w 2017 roku dzwoniłem do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie i nikt tam nie robił wlewów z askorbinianu sodu w przypadku sepsy.
Na filmie widać jak Zięba przed podaniem nazwy szuka w głowie jakie miejsce podać żeby nie można było tego szybko zweryfikować i to mnie zastanowiło. Wybrał dość egzotyczny dla gości w studio Olsztyn.
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Śro Lut 20, 2019 22:13, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8510
Wysłany: Śro Lut 20, 2019 22:26   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Szukałem około 30 sekund. http://onkologia.org.pl/rak-jadra/
Ty szukasz już już drugi dzień. Gimby już mają z ciebie polew.

Dzieki, nie mozna bylo tak od razu, tylko musiales robic z siebie przez 2 dni idiote?
Co prawda nie ma tam info o 9/10 ale niech ci tam bedzie, nie bede sie specjalnie spieral, bo nie jest to jakas istotnie znaczaca dla mnie informacja, pytalem wylacznie z ciekawosci.
A czy gimby maja polew to wiesz....moga mnie tam cmoknac gdzie mozesz pana majstra pocalowac ;)

Grzegorz-Rec napisał/a:

Większego bajkopisarza niż ty i Zięba to chyba nie ma
https://youtu.be/DdFCjdUL6V4?t=3520

Matko Boska, teraz ja i Zieba? Czym zasluzylem na zaliczenie do tak zacnego grona? ;)
To juz sie robi jakis dobry film sensacyjny, nastepnym razem zestawisz mnie moze z Czerniakiem albo Kwasniewskim?

Grzegorz-Rec napisał/a:

Kilka dni po emisji tej debaty w 2017 roku dzwoniłem do Uniwersyteckiego Szpitala
Klinicznego w Olsztynie i nikt tam nie robił wlewów z askorbinianu sodu w przypadku sepsy.
Na filmie widać jak Zięba przed podaniem nazwy szuka w głowie jakie miejsce podać żeby nie można było tego szybko zweryfikować i to mnie zastanowiło. Wybrał dość egzotyczny dla gości w studio Olsztyn.

Chcialbym ci wierzyc, ze dzwoniles, bo pewnie dowodow sie nie da doprosic.
Ale mniejsza z tym, nigdy nie wystepowalem jako jego oredownik czy obronca, pewnie po raz kolejny pomyliles mnie z kims innym.

W ogole wydaje mi sie, ze nie potrafisz normalnie rozmawiac wymieniajac poglady i informacje tylko musisz wszystko sprowadzac do konfrontacji i walki.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Śro Lut 20, 2019 22:34   

zyon napisał/a:
musisz wszystko sprowadzac do konfrontacji i walki.
Do konfrontacji/walki potrzebny jest przeciwnik. Ty nim dla mnie nie jesteś.
Wchodzę z tobą w polemikę żeby się pośmiać.
_________________
Nullius in verba
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 363
Wysłany: Śro Lut 20, 2019 22:55   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Kilka dni po emisji tej debaty w 2017 roku dzwoniłem do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie
  :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah:
Grzesiu czy dzwonienie wyglądało tak jak wirtualne picie mikstury, i wirtualne leczenie zmielonymi ziarnami swoich pacjentów?
Grzegorz-Rec napisał/a:
Większego bajkopisarza niż ty to chyba nie ma
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Śro Lut 20, 2019 23:12   

samarytaninn napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Kilka dni po emisji tej debaty w 2017 roku dzwoniłem do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie
  :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah:
Grzesiu czy dzwonienie wyglądało tak jak wirtualne picie mikstury, i wirtualne leczenie zmielonymi ziarnami swoich pacjentów?
Grzegorz-Rec napisał/a:
Większego bajkopisarza niż ty to chyba nie ma


Zadzwoń i zapytaj o to samo 89 524 53 50 bo Zięba do tej pory nie pojawił się w szpitalu w Olsztynie żeby "osobiście zbadać doniesienia".

Każdy może to zweryfikować dzwoniąc pod podany numer.
_________________
Nullius in verba
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 363
Wysłany: Czw Lut 21, 2019 00:21   

Grzesiu, dobrze że wstawiłeś linka o raku jądra, ale jeżeli to czytałeś tak jak dzwoniłeś to już gorzej bo tylko potwierdza to co napisałem, o przypadku znajomego i to że chemia w przypadku raka jądra praktycznie nie odgrywa żadnej roli.

Jest dokładnie tak jak pisałem z przypadkiem znajomego, a poniżej jest potwierdzenie tego:
Samarytaninn napisał/a:
miałem przypadek w rodzinie, młody chłopak, wykryto u niego raka jądra, jądro usunęli operacyjnie i proponowali chemię. Po operacji z chemii zrezygnował żyje do dziś, gdyby poszedł na chemię to nie wiadomo co by było, a dwa onkologia do ststystyk skuteczności chemii bo sobie dopisała wyleczenie które jest efektem zabiegu operacyjnego nie chemii. W raku jądra prawie zawsze jest usuwane jądro i to wystarcza, naiwni biorą chemię a to nabija statysykę i ją nieco zakłamuje.



Pierwszymi standardowym elementem leczenia guza jądra jest jego usunięcie w całości, wraz z najądrzem i wysokim podwiązaniem powrózka nasiennego.
U chorych po usunięciu jądra z nasieniakiem w pierwszym stopniu zawansowania, to jest gdy choroba jest ograniczona do jądra, rokowanie jest doskonałe. Odsetek zgonów nie przekracza 1% pacjentów.

Leczenie uzupełniające orchidektomię zmniejsza ryzyko nawrotu choroby, nie wpływa jednak na poprawę przeżycia. Leczenie to może polegać na podaniu pojedynczej dawki karboplatyny lub napromienieniu węzłów chłonnych zaotrzewnowych. Zmniejsza to ryzyko nawrotu do 3-4% kosztem narażenia wszystkich chorych na powikłania związane z tymi metodami leczenia.
Pozostawienie chorego po usunięciu zmienionego nowotworowo jądra w I stopniu zaawansowania choroby bez leczenia uzupełniającego nie pogarsza rokowania co do życia umiemy skutecznie leczyć nawrót choroby. Ryzyko nawrotu nie przekracza 20%. Analiza odsetków pacjentów bez nawrotów mimo braku leczenia oraz odsetka pacjentów, u których mimo leczenia i tak doszło do nawrotu pozwala stwierdzić, że zaledwie 15 % chorych odnosi korzyści z tego leczenia a 85% jest niepotrzebnie narażonych na jego toksyczne działanie. Z tego powodu zaleca się w pierwszej kolejności proponowanie pacjentom na tym etapie nasieniaka jądra aktywną obserwację po orchidektomii.

Czyli chemia tak jak pisałem nie odgrywa tu żadnej roli, a tylko szkodzi co napisali powyżej.
Dodam jeszcze tylko że znajomy miał operację usunięcia jądra w roku 2004, zrezygnował z chemii, żyje do dziś bez żadnych nawrotów i tego należy zyczyć wszystkim chorym.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Czw Lut 21, 2019 00:49   

samarytaninn napisał/a:
Grzesiu, dobrze że wstawiłeś linka o raku jądra, ale jeżeli to czytałeś tak jak dzwoniłeś to już gorzej bo tylko potwierdza to co napisałem, o przypadku znajomego i to że chemia w przypadku raka jądra praktycznie nie odgrywa żadnej roli.

Jest dokładnie tak jak pisałem z przypadkiem znajomego, a poniżej jest potwierdzenie tego:
Samarytaninn napisał/a:
miałem przypadek w rodzinie, młody chłopak, wykryto u niego raka jądra, jądro usunęli operacyjnie i proponowali chemię. Po operacji z chemii zrezygnował żyje do dziś, gdyby poszedł na chemię to nie wiadomo co by było, a dwa onkologia do ststystyk skuteczności chemii bo sobie dopisała wyleczenie które jest efektem zabiegu operacyjnego nie chemii. W raku jądra prawie zawsze jest usuwane jądro i to wystarcza, naiwni biorą chemię a to nabija statysykę i ją nieco zakłamuje.



Pierwszymi standardowym elementem leczenia guza jądra jest jego usunięcie w całości, wraz z najądrzem i wysokim podwiązaniem powrózka nasiennego.
U chorych po usunięciu jądra z nasieniakiem w pierwszym stopniu zawansowania, to jest gdy choroba jest ograniczona do jądra, rokowanie jest doskonałe. Odsetek zgonów nie przekracza 1% pacjentów.

Leczenie uzupełniające orchidektomię zmniejsza ryzyko nawrotu choroby, nie wpływa jednak na poprawę przeżycia. Leczenie to może polegać na podaniu pojedynczej dawki karboplatyny lub napromienieniu węzłów chłonnych zaotrzewnowych. Zmniejsza to ryzyko nawrotu do 3-4% kosztem narażenia wszystkich chorych na powikłania związane z tymi metodami leczenia.
Pozostawienie chorego po usunięciu zmienionego nowotworowo jądra w I stopniu zaawansowania choroby bez leczenia uzupełniającego nie pogarsza rokowania co do życia umiemy skutecznie leczyć nawrót choroby. Ryzyko nawrotu nie przekracza 20%. Analiza odsetków pacjentów bez nawrotów mimo braku leczenia oraz odsetka pacjentów, u których mimo leczenia i tak doszło do nawrotu pozwala stwierdzić, że zaledwie 15 % chorych odnosi korzyści z tego leczenia a 85% jest niepotrzebnie narażonych na jego toksyczne działanie. Z tego powodu zaleca się w pierwszej kolejności proponowanie pacjentom na tym etapie nasieniaka jądra aktywną obserwację po orchidektomii.

Czyli chemia tak jak pisałem nie odgrywa tu żadnej roli, a tylko szkodzi co napisali powyżej.
Dodam jeszcze tylko że znajomy miał operację usunięcia jądra w roku 2004, zrezygnował z chemii, żyje do dziś bez żadnych nawrotów i tego należy zyczyć wszystkim chorym.


Jak to się ma do peanów na cześć "prawdziwych polskich lekarzy" z filmu, który zamieściłeś w pierwszym poście tego wątku?
samarytanin napisał/a:
Nareszcie znaleźli się myślący Polscy Lekarze, których aż miło słuchać, oby więcej do nich dołączyło: 
Warto odsłuchać: https://www.youtube.com/watch?v=VF8m9taqpKk 
Szacun Panowie dla Was!

Ci szacowni panowie odradzają interwencję chirurgiczną. Twierdzą że sprzyja to nawrotom.
W zamian proponują wodę strukturyzowaną.

Nie doczytałeś jednak do końca. Rak jądra czasem daje przerzuty i chemioterapia jest wtedy skuteczna w większości przypadków.

Tak więc to wszystko jest medycyna konwencjonalna.

Teraz poproszę dane na temat skuteczności wody strukturyzowanej i supli w leczeniu raka jądra.
Żart. Wiadomo że nie ma takich danych. Na Śląsku dwóch probowało ostatnio leczyć raka jądra witaminą C. Niestety nie udało się. Zglosili się do lekarza kiedy było już za późno na jakiekolwiek leczenie.
Takich przypadków jest sporo. Stosunkowo łatwe w leczeniu nowotwory leczą witaminkami a skutki są takie http://www.wysokieobcasy....eRedirects=true
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Czw Lut 21, 2019 00:57, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 363
Wysłany: Czw Lut 21, 2019 01:17   

Grzesiu nie odwracaj kota ogonem, w leczeniu raka znaczenie ma zabieg operacyjny, a nie jak okłamujesz ludzi że chemia, kolejne twoje kłamstwo.

A jak masz kompleks supli to wyjasniaj sobie to z Ziębą, przecież też leczysz zmielonymi ziarnami :hah: :hah:
Ci panowie z filmu mówia sporo mądrych rzeczy których nie jesteś w stanie pojąć i w raku jadra nie odradzają interwencji chirurgicznej.

Grzegorz-Rec napisał/a:
http://www.wysokieobcasy....eRedirects=true

Okazało się, że pan od roku był pod opieką uzdrowiciela, Znachor wydrukował mu artykuły z internetu.

Czyli za leczenie brał się taki znafca jak ty leczacy zmielonymi ziarnami, na podstawie artykułu z internetu powinieneś sam wnioski z tego wyciagnąć, a nie innych okłamywać.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Czw Lut 21, 2019 01:36   

samarytaninn napisał/a:
Grzesiu nie odwracaj kota ogonem, w leczeniu raka znaczenie ma zabieg operacyjny, a nie jak okłamujesz ludzi że chemia, kolejne twoje kłamstwo.

A jak masz kompleks supli to wyjasniaj sobie to z Ziębą, przecież też leczysz zmielonymi ziarnami :hah: :hah:
Ci panowie z filmu mówia sporo mądrych rzeczy których nie jesteś w stanie pojąć i w raku jadra nie odradzają interwencji chirurgicznej.

Grzegorz-Rec napisał/a:
http://www.wysokieobcasy....eRedirects=true

Okazało się, że pan od roku był pod opieką uzdrowiciela, Znachor wydrukował mu artykuły z internetu.

Czyli za leczenie brał się taki znafca jak ty leczacy zmielonymi ziarnami, na podstawie artykułu z internetu powinieneś sam wnioski z tego wyciagnąć, a nie innych okłamywać.

Świetnie że zgadzasz się z tym co napisałem wcześniej
Grzegorz-Rec napisał/a:
Chemioterapia nie jest główną terapią onkologiczną. Stosowana jest głównie w leczeniu paliatywnym. Głowną jest chirurgia
zaprzeczając jednocześnie mundrościom "lekarzy" medycyny zintegrowanej.

Mam nadzieję, że jeśli kiedyś staniesz przed wyborem (czego ci nie życzę) woda strukturyzowana dająca zero szans, czy medycyna konwencjonalna dająca 90% szans na przeżycie, to wybierzesz rozsądnie.
Obyś nigdy nie musiał wybierać.

W zasadzie to na tym można zakończyć jakże miłą konwersację.
_________________
Nullius in verba
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 363
Wysłany: Czw Lut 21, 2019 01:56   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Świetnie że zgadzasz się z tym co napisałem wcześniej
Grzegorz-Rec napisał/a:
Chemioterapia nie jest główną terapią onkologiczną. Stosowana jest głównie w leczeniu paliatywnym. Głowną jest chirurgia
zaprzeczając jednocześnie mundrościom "lekarzy" medycyny zintegrowanej..
Grzesiu, przeczysz sam sobie, i klasycznie odwracasz kota ogonem. Za wszelką cenę udowadniałeś że chemia jest skuteczna, i że 2% skuteczności to niby nieprawda. Podparłeś się rakiem jądra, nie wiedząc że wyleczenie tego rodzaju raka to efekt zabiegu operacyjnego, a nie chemii, której skuteczność jest na poziomie 2%. Sam się wkopałeś próbując wprowadzić w błąd innych. Jest powiedzenie kto oszukuje sam często żałuje.

Grzegorz-Rec napisał/a:
Mam nadzieję, że jeśli kiedyś staniesz przed wyborem (czego ci nie życzę) woda strukturyzowana dająca zero szans, czy medycyna konwencjonalna dająca 90% szans na przeżycie, to wybierzesz rozsądnie.
Obyś nigdy nie musiał wybierać.
W zasadzie to na tym można zakończyć jakże miłą konwersację.
A z tego ty powinieneś wnioski wyciągnąć, gdyż nieustannie okłamujesz ludzi w necie że leczysz zmielonymi ziarnami z 80% skutecznością, czy wysokimi dawkami witamin, czyli zachowujesz się jak ten znachor którego przykład podałeś.
A na filmie mądrzy lekarze mówią ciekawe rzeczy których nie jesteś w stanie pojąć, cóż współczuję i nic nie poradzę.
Ostatnio zmieniony przez samarytaninn Czw Lut 21, 2019 01:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8510
Wysłany: Czw Lut 21, 2019 09:36   

Grzegorz-Rec napisał/a:
zyon napisał/a:
musisz wszystko sprowadzac do konfrontacji i walki.
Do konfrontacji/walki potrzebny jest przeciwnik. Ty nim dla mnie nie jesteś.
Wchodzę z tobą w polemikę żeby się pośmiać.

Kto sie tu tylko z kogo smieje ;)
Jezeli uwazasz, ze wchodzisz w polemike, to nie uzywaj argumentum ad personam i argumentum ad absurdum tylko ad rem albo ad meritum. Jezeli chcesz przykladow to ad exemplum.

Obrazanie w internecie Grzegorz jest dziecinnie proste, mi sie nie chce znizac do fechtowania sie z toba na durne odzywki, uszczypliwosci i obelgi, jak to ty uzyles w tej rozmowie kilka razy.
Jezeli ja nie jestem dla ciebie przeciwnikiem to znaczy, ze masz zbyt wysokie mniemanie o sobie ;)

Tak czy siak zluzuj majty i sprobuj normalnie rozmawiac, ja nie zawsze chce sie z toba sprzeczac, bo nie zawsze mi sie az tak nudzi ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8510
Wysłany: Czw Lut 21, 2019 09:38   

samarytaninn napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Kilka dni po emisji tej debaty w 2017 roku dzwoniłem do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie
  :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah: :hah:
Grzesiu czy dzwonienie wyglądało tak jak wirtualne picie mikstury, i wirtualne leczenie zmielonymi ziarnami swoich pacjentów?

No i slynna glodowka, ktorej szczegolow nie moglem wydusic z Grzegorza za zadne skarby ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Czw Lut 21, 2019 17:09   

zyon napisał/a:
Ja sie nie bawie, tylko pisze, ze mnie zaciekawiles tymi danymi, wiec z checia bym je obejrzal. Nie doszukuj sie spiskow tam gdzie ich nie ma. Te dane o raku jadra mnie interesuja po prostu. Wiec badz tak laskawy i wez to podaj, jezeli sa takie jak podajesz (skutecznosc 9 na 10) to wyglada na to, ze teoria o skutecznosci rzedu 2% jest falszywa, choc admin tego forum wiele razy pisal wlasnie o poziomie 2%.

I pisze to Grzegorz zupelnie neutralnie, bo widze, ze u ciebie syndrom oblezonej twierdzy sie wlaczyl i wszedzie widzisz wrogow ;)
2.2% to jest średnia ze wszystkich raków PO CHEMIOTERAPII, w przypadku raka jądra przeżywalnosc była NAJWYŻSZA i wynosiła coś koło 30%. To nadal daleko do 90%, a rak jądra jest sporadyczny. Przypuszczalnie bez chemioterapii przeżywalnosc po wycięciu raka jądra rzeczywiście wynosi 90%. Tylko,że ten rak to jeden promil przypadków. Najpowszechniejszy rak płuc daje 2% szansy PO CHEMIOTERAPII.
Średnia pięcioletnia przezywalność 2.2% jest liczona jako iloraz wszystkich którzy przeżyli do wszystkich przypadków wszystkich typów raka.
W ruletkę jest większa szansa.
Co najmniej dwa razy podawałem tu link do pracy źródłowej.
Znajdźcie go Panowie.
JW
  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Czw Lut 21, 2019 17:55   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:


A co mógłby zrobić taki lekarz? A zapoznać się z bieżącą dokumentacją medyczną i powiedzieć - niech pan jedzie do domu i spędzi z chorym te kilka dni które mu/jej zostały..
.
1. Był Pan chociażby raz w życiu w takiej sytuacji? Kiedy trzebaby odebrać resztki watlutkiej nadziei na przeżycie chociaż miesiąca? Wie Pan jak kurczowo umierający nie chcą rezygnować z twardych leków, które
bez sensu niszczą im zdrowie w przeciwieństwie do suplementów czy homeopatii? Trzeba być czlowiekiem bez serca, żeby coś takiego powiedzieć choremu czy rodzinie prosto w oczy. Tym bardziej, że cuda się zdarzają.

2. Zarabial Pan na życie jako przedstawiciel handlowy? Zaznal Pan tego miodu?

3. Wszyscy politycy gadają o medianie a istotna jest dominanta tzn. jakie zarobki występują najczęściej.

4. Dr Fata zastosował chemioterapie u 500 zdrowych osób, co jak wiemy skrócilo im znacznie życie .

5. Chemioterapia zmniejsza 5 letnią przeżywalnosc do 2.5%. Przeżywalnosc samoistma jest dziesięciokrotnie większa.

JW


Poszedł Pan w taktykę zyona - napisać dużo o niczym.

https://youtu.be/DdFCjdUL6V4?t=3080
Cytat:
Czlowieka nie można wyleczyć ze śmierci


Dobrze, więc wyjaśnię łopatologicznie, bo rzeczywiście nie wszyscy musimy się znać na wszystkim.
Żeby początkujący akwizytor wyciągnął 8 tysięcy musi poświęcić na pracę 10 godzin dziennie o nieludzkich porach.
Początkujący lekarz musi pracować na etacie, robić specjalizację II i dorwać sie do dwóch dyżurów w miesiącu.
Ani początkującemu lekarzowi, ani akwizytorowi żadna firma nie zapłaci za konsultacje ani nie sfinansuje grantu. Na amfetaminie można pojechać kilka tygodni, ale nie kilka lat. A tu trzeba by dymać 24 h/dobę i jeszcze zrobić dwoje dzieci.
JW
  
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 363
Wysłany: Czw Lut 21, 2019 19:33   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Mam nadzieję, że jeśli kiedyś staniesz przed wyborem (czego ci nie życzę) woda strukturyzowana dająca zero szans, czy medycyna konwencjonalna dająca 90% szans na przeżycie, to wybierzesz rozsądnie.
Obyś nigdy nie musiał wybierać.
W zasadzie to na tym można zakończyć jakże miłą konwersację.

No właśnie, jeżeli bym kiedykolwiek zachorował to chciałbym mieć większy wybór metod leczenia, i to ja sam za siebie chciałbym decydować, a nie żeby mi to ograniczano, bo lekarze są niedoedukowani, gdyż poprzestali z wiedzą na studiach medycznych, lub ich tego nie uczono.
Każdą metodę leczenia powinien prowadzić lekarz, odpowiednio do tego przygotowany i przeszkolony, inaczej ludzie widzący 2% skuteczności chemioterapii będą chodzili właśnie do jakiś znachorów leczących na podstawie wydruku z internetu.
Tutaj jest o skuteczności chemioterapii: http://www.dobradieta.pl/...p=259493#259493
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 395
Wysłany: Pią Lut 22, 2019 08:17   

samarytaninn napisał/a:
Grzesiu manipulujesz, kłamiesz, nie masz pojęcia jak się leczy raka jądra, miałem przypadek w rodzinie, młody chłopak, wykryto u niego raka jądra, jądro usunęli operacyjnie i proponowali chemię. Po operacji z chemii zrezygnował żyje do dziś, gdyby poszedł na chemię to nie wiadomo co by było,


Mam identyczny przypadek w najbliższej rodzinie. Dodam do tego jeszcze, że ta osoba od dłuższego czasu, spożywa duże ilości kapsaicyny (papryczki z olejem lnianym)
Nie jestem w stanie na teraz powiedzieć jak długo to trwa, ale będzie około 5 lat.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pią Lut 22, 2019 10:01   

3of5 napisał/a:
samarytaninn napisał/a:
Grzesiu manipulujesz, kłamiesz, nie masz pojęcia jak się leczy raka jądra, miałem przypadek w rodzinie, młody chłopak, wykryto u niego raka jądra, jądro usunęli operacyjnie i proponowali chemię. Po operacji z chemii zrezygnował żyje do dziś, gdyby poszedł na chemię to nie wiadomo co by było,

Mam identyczny przypadek w najbliższej rodzinie. Dodam do tego jeszcze, że ta osoba od dłuższego czasu, spożywa duże ilości kapsaicyny (papryczki z olejem lnianym)
Nie jestem w stanie na teraz powiedzieć jak długo to trwa, ale będzie około 5 lat.


Resekcja jądra to nadal medycyna konwencjonalna.
Chemioterapii po można odmówić co czasem się zdarza i to jest dowód na to że ma się wybór.
Natomiast zintegrowani lekarze z filmu powyżej odradzają interwencję chirurgiczną, twierdząc że powoduje przerzuty.
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Pią Lut 22, 2019 10:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pią Lut 22, 2019 10:16   

samarytaninn napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Mam nadzieję, że jeśli kiedyś staniesz przed wyborem (czego ci nie życzę) woda strukturyzowana dająca zero szans, czy medycyna konwencjonalna dająca 90% szans na przeżycie, to wybierzesz rozsądnie.
Obyś nigdy nie musiał wybierać.
W zasadzie to na tym można zakończyć jakże miłą konwersację.

No właśnie, jeżeli bym kiedykolwiek zachorował to chciałbym mieć większy wybór metod leczenia, i to ja sam za siebie chciałbym decydować, a nie żeby mi to ograniczano, bo lekarze są niedoedukowani, gdyż poprzestali z wiedzą na studiach medycznych, lub ich tego nie uczono.
Każdą metodę leczenia powinien prowadzić lekarz, odpowiednio do tego przygotowany i przeszkolony, inaczej ludzie widzący 2% skuteczności chemioterapii będą chodzili właśnie do jakiś znachorów leczących na podstawie wydruku z internetu.
Tutaj jest o skuteczności chemioterapii: http://www.dobradieta.pl/...p=259493#259493


Ujęła mnie twoja opowieść.
Oczywiście że masz wybór. Możesz odmówić proponowanego przez lekarzy leczenia, możesz leczyć się jak chcesz i u kogo chcesz.
Możesz leczyć z raka wodą ustruktyryzowaną elektromagnesikiem zasilanym bateryjką, pod warunkiem, że będzie to swój rak i elektromagnesik kupiony za twoje pieniądze.
I nie dziw się że niewielu ludzi zgodziłoby się, żeby ze wspólnej puli składek na ubezpieczenie zdrowotne finansować coś czego żąda Zięba i kilku lekarzy, którym się coś wydaje.
_________________
Nullius in verba
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Pon Lut 25, 2019 11:55   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Ujęła mnie twoja opowieść.
Oczywiście że masz wybór. Możesz odmówić proponowanego przez lekarzy leczenia, możesz leczyć się jak chcesz i u kogo chcesz.
O to chodzi, że niezupełnie mamy prawo wyboru i coraz bardziej to prawo jest ograniczane.
Leżąc w szpitalu, chociażbyśmy podpisali sto akceptacji, to i tak nikt nam nie poda amigdaliny, askorbinianu sodu czy banalnego kwasu alfaliponowego, za to chętnie odetną nam stopę cukrzycową. Albo co innego.
Trzeba się nauczyć samemu podawania kroplówek, bo nie znajdzie się medyk, który odważy się podać amigdalinę, chociaż jest ona tysiące razy mniej toksyczna, niż standardowa chemioterapia.
Jeżeli nie zaszczepimy dziecka przeciw gruźlicy, bo uznajemy, że lepsze jest zdrowe żywienie i hartowanie, to nie tylko dopadnie nas kara finansowa przekraczająca roczny dochód ale także może się zdarzyć, że dziecko odbiorą do rodziny zastępczej a my wylądujemy w mamrze.
Wielu pracowników jest zmuszanych do szczepienia się pod rygorem wywalenia z pracy a raczej w ogóle niezatrudnienia.

W 2019 r. wprowadzono centralny system ewidencji recept. Jest to niewątpliwy postęp organizacyjny, wszakże może to, a raczej będzie, wykorzystane do przymusowej dystrybucji leków.
Już teraz są kraje, gdzie pacjent musi wykupić przepisane leki, bo jak nie, to musi zapłacić za wizytę u lekarza na ubezpieczalnię.
JW
  
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pon Lut 25, 2019 14:34   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Ujęła mnie twoja opowieść.
Oczywiście że masz wybór. Możesz odmówić proponowanego przez lekarzy leczenia, możesz leczyć się jak chcesz i u kogo chcesz.
O to chodzi, że niezupełnie mamy prawo wyboru i coraz bardziej to prawo jest ograniczane.
Leżąc w szpitalu, chociażbyśmy podpisali sto akceptacji, to i tak nikt nam nie poda amigdaliny, askorbinianu sodu czy banalnego kwasu alfaliponowego, za to chętnie odetną nam stopę cukrzycową. Albo co innego.
Trzeba się nauczyć samemu podawania kroplówek, bo nie znajdzie się medyk, który odważy się podać amigdalinę, chociaż jest ona tysiące razy mniej toksyczna, niż standardowa chemioterapia.
Jeżeli nie zaszczepimy dziecka przeciw gruźlicy, bo uznajemy, że lepsze jest zdrowe żywienie i hartowanie, to nie tylko dopadnie nas kara finansowa przekraczająca roczny dochód ale także może się zdarzyć, że dziecko odbiorą do rodziny zastępczej a my wylądujemy w mamrze.
Wielu pracowników jest zmuszanych do szczepienia się pod rygorem wywalenia z pracy a raczej w ogóle niezatrudnienia.

W 2019 r. wprowadzono centralny system ewidencji recept. Jest to niewątpliwy postęp organizacyjny, wszakże może to, a raczej będzie, wykorzystane do przymusowej dystrybucji leków.
Już teraz są kraje, gdzie pacjent musi wykupić przepisane leki, bo jak nie, to musi zapłacić za wizytę u lekarza na ubezpieczalnię.
JW

Prawdopodobnie nieświadomie, posługuje się Pan techniką psycholomanipulacji. Jest to "syndrom oblężonej twierdzy".
To pokazuje jak skutecznie można manipulować nawet inteligentnymi ludźmi i urobić ich tak, żeby działali w dobrej wierze na korzyść różnej maści cwaniaków.
Kwas askorbowy może podać każdy lekarz. Jest to substancja figurująca w farmakopei polskiej, europejskiej i każdej innej. To oznacza że podać ją może każdy lekarz.
Kwas alfa liponowy jest dostępny przez setki stron w internecie w aptekach, sklepach ze zdrową żywnością itp

Co do nieszczęsnej witaminy B17, tudzież B15.
Różańskiego trudno podejrzewać o spiskowanie z bigfamą.
Cytat:
Powstały liczne publikacje szerzące informacje o witaminie B15, głoszące, że sam autor leku stał się ofiarą nagonki ze strony koncernów farmaceutycznych i instytucji rządowych. Stworzono swoistego rodzaju teorię spiskową dziejów wymierzoną przeciwko “biednemu i uczciwemu” E. T. Krebsowi. Szczerze mówiąc sam w latach 80 i 90 w to uwierzyłem, ale gdy dotarłem do informacji o całej tej historii i dokumentacji naukowej o Laetrile zmieniłem swój pogląd na ten temat, a postać E. Krebs’a przestała być dla mnie autorytetem oraz ofiarą. Dla mnie jest to zwyczajny kombinator, który wykorzystywał tragiczną sytuację ludzi chorych na raka. W gruncie rzeczy nie poszukiwał prawdy o swoim wynalazku i nie przyznał się do pomyłki.


Witamina B17 – ciekawa koncepcja E. T. Krebs’a mijająca się z rzeczywistością i faktami naukowymi
http://rozanski.li/1340/w...zeczywistoscia/
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Pon Lut 25, 2019 14:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Wto Lut 26, 2019 00:52   

Gdybym nie miał bezpośredniego kontaktu z lekarzami i chorymi, to może bym teraz uderzył się w piersi i przyznał do dysonansu poznawczego.

Sęk w tym, że osobiście znam te sytuacje, kiedy lekarze powołując się właśnie na farmakopeę twardo odmawiali zastosowania witaminy C. Pańskie niedomówienie polega na tym, że wit. C można oczywiście stosować wg farmakopei, ale w śmiesznie małych dawkach, rzędu kilku tabletek 200 mg. Odmowa stosowania wit.C dotyczy dawek dużych.

Co do wit. B17 to osobiście widziałem wypisy ze szpitala chorej na raka płuc drobnokomórkowego, praktycznie nieuleczalnego, który zniknął po terapii witaminą B17 oraz innymi zestawami witamin. I znowu, lekarz, który to podawał, robił to w wielkiej tajemnicy i strachu. Natomiast bez problemu amigdalinę w postaci mielonych pestek można sobie kupić w mikroskopijnych dawkach, ale nie o to chodzi.

Nie gdzie indziej, ale w rządowej telewizji był reportaż o tym, że opłaca się szpitalowi uciąć stopę cukrzycową, zamiast ją ratować.
Osiągnięcie Uniwersytetu Lubelskiego w leczeniu takiej stopy zastrzykami z kwasu alfaliponowego jest kompletnie przemilczane. Tutaj także chodzi o dawki duże, podawane dożylnie.

Gdybym nie spotykał chorych ze zgagą włóczących się po profesorach, którzy im niszczą przez lata zdrowie inhibitorami pompy protonowej, to może bym przyjął ww. uwagi. Gdybym nie widział, jak po tygodniu zgaga znika bez IPP.
Mało kto wie, że regularnie przyjmowane te inhibitory po latach prowadzą do zniszczenia tkanek układu pokarmowego i np. perforacji przełyku. To z życia wzięte, nie z opisów.

Na pewno te terapie nie zawsze odniosą skutek, ale badania wykazujące ich nieefektywność są oszukane, bo prowadzone z mikroskopijnymi dawkami, w sposób, który musi wykazać nieskuteczność.
I w tym jest witz.
JW
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Wto Lut 26, 2019 11:13   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Gdybym nie miał bezpośredniego kontaktu z lekarzami i chorymi, to może bym teraz uderzył się w piersi i przyznał do dysonansu poznawczego.

Sęk w tym, że osobiście znam te sytuacje, kiedy lekarze powołując się właśnie na farmakopeę twardo odmawiali zastosowania witaminy C. Pańskie niedomówienie polega na tym, że wit. C można oczywiście stosować wg farmakopei, ale w śmiesznie małych dawkach, rzędu kilku tabletek 200 mg. Odmowa stosowania wit.C dotyczy dawek dużych.

Co do wit. B17 to osobiście widziałem wypisy ze szpitala chorej na raka płuc drobnokomórkowego, praktycznie nieuleczalnego, który zniknął po terapii witaminą B17 oraz innymi zestawami witamin. I znowu, lekarz, który to podawał, robił to w wielkiej tajemnicy i strachu. Natomiast bez problemu amigdalinę w postaci mielonych pestek można sobie kupić w mikroskopijnych dawkach, ale nie o to chodzi.

Nie gdzie indziej, ale w rządowej telewizji był reportaż o tym, że opłaca się szpitalowi uciąć stopę cukrzycową, zamiast ją ratować.
Osiągnięcie Uniwersytetu Lubelskiego w leczeniu takiej stopy zastrzykami z kwasu alfaliponowego jest kompletnie przemilczane. Tutaj także chodzi o dawki duże, podawane dożylnie.

Gdybym nie spotykał chorych ze zgagą włóczących się po profesorach, którzy im niszczą przez lata zdrowie inhibitorami pompy protonowej, to może bym przyjął ww. uwagi. Gdybym nie widział, jak po tygodniu zgaga znika bez IPP.
Mało kto wie, że regularnie przyjmowane te inhibitory po latach prowadzą do zniszczenia tkanek układu pokarmowego i np. perforacji przełyku. To z życia wzięte, nie z opisów.

Na pewno te terapie nie zawsze odniosą skutek, ale badania wykazujące ich nieefektywność są oszukane, bo prowadzone z mikroskopijnymi dawkami, w sposób, który musi wykazać nieskuteczność.
I w tym jest witz.
JW


To może zacznę od witaminy C.
Parcie medycyny alternatywnej na wlewy dożylne kilogramów askorbinianu sodu jest ogromne. Tymczasem w którymś z tematów na forum są przedstawione badania przeprowadzone zgodnie z metodologią badań naukowych, mówiące o tym, że efektywniejsze jest podawanie od kilkuset miligramów do kilku gramów co godzinę, niż kilkudziesięciu/kilkuset gramów w dużych odstępach czasowych.
Polacy z narodu znanego ze zdolności do kombinowania, stali się podobni do społeczeństw zachodnich, bezmyślnie kopiujących schematy. Widać to także po przedstawionych powyżej lekarzach tzw medycyny zintegrowanej.
Podobne stężenie witaminy C we krwi można uzyskać poprzez podawanie dojelitowe liposomalnej postaci witaminy C i w taki sposób można obejść problem rozdmuchanej w durny sposób przez Ziębę metody wlewów dożylnych.
Można zastosować palmitynian askorbylu, co przy regularnym spożyciu określonej ilości daje niemal stałe i wysokie stężenie kwasu askorbinowego we krwi, jako że tłuszcze trawią się wolno uwalniając cały czas zawarty w nich kwas askorbinowy.
Ale altmed uparł się na wlewy i jeden powarza za drugim a ten za następnym jak papuga. Nikt nie szuka innych rozwiązań dających te same efekty. Bezmyślnie idą utartym szlakiem, myśląc że odkryli Amerykę.

Drobnokomórkowy rak płuc też w iluśtam przypadkach podlega samoistnej remisji i tu jest pies pogrzebany. Nawet jeśli udokumentuje Pan taki przypadek, to jest to za mało.
Aby uznać metodę za skuteczną potrzebna jest powtarzalność wyników, a tej w tym przypadku nie ma. Na niekorzyść altmedu działa fakt, że ilość remisji nowotworów po zastosowaniu metod alternatywnych nie odbiega częstotliwością od remisji samoistnych. Nie da się więc określić czy pacjent przeżył dzięki terapii alternatywnej czy pomimo jej zastosowania.
Kompletną głupotą jest to, że altmed bierze się za leczenie nowotworów z którymi radzi sobie dość dobrze medycyna konwencjonalna. Postępując w taki sposób sami kręcą na siebie bat.
To nie jest tak, że odrzuca się wszystkie metody alternatywne. Jako taką powtarzalność wyników uzyskuje się w badaniach nad dietą ketogenną i nie tylko się ją bada ale też stosuje w wielu klinikach na całym świecie, a tego typu terapia jest finansowana z budżetów państw.

Stopa cukrzycowa. Niestety gros przypadków amputacji, to cukrzycy nadużywający alkoholu, palący tytoń i jedzący to czego nie powinni jeść nie tylko cukrzycy ale i zdrowi ludzie.
Jeśli nie dbają o siebie to medycyna akademicka ma im do zaoferowania to co ma.
Obecnie w diabetologii edukuje się pacjentów i nakłania do zmiany stylu życia.

Walka z IPP to walka z wiatrakami. Nawet jeśli uświadomi Pan 100% przyjmujących IPP to i tak z innych metod leczenia skorzysta kilka procent.
Nawet jeśli zobaczą efekty to i tak nie będą chcieli zmieniać dotychczasowego stylu życia.
Jakoś ciężko się Panu z tym pogodzić.

Nie jest prawdą, że wszystkie badania prowadzono na zaniżonych dawkach.
Nie jest też prawdą to, że postępowanie według protokołów medycyny alternatywnej daje większe szanse na wyleczenie.
_________________
Nullius in verba
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Wto Lut 26, 2019 11:57   

Można tak długo i nieszczęśliwie żonglować erystycznymi pojęciami: nie wszystkie badania są nierzetelne, zdarza się samoistna remisja, to nie jest tak że medycyna odrzuca wszystkie metody alternatywne itp.

Z arsenału tego typu chwytów erystycznych można by np. wziąć stwierdzenie, że nie wszyscy biją swoje żony i nie wszyscy korzystają z usług prostytutek. Co jest prawdą ogólną. Jeżeli jednak odniesiemy takie ogólnie prawdziwe stwierdzenie w stosunku do facetów z Koziej Wólki Górnej, to będzie to sugestia, że tam powszechnie występują takie zjawiska.

Natomiast stwierdzenie, że medycyna radzi sobie dość dobrze z nowotworami, to jest ewidentne kłamstwo, bo pięcioletnia przeżywalność po chemioterapii jest mniejsza, niż numer w ruletce, 2.2% Głupia wit. B2 czterokrotnie wydłuża czas przeżycia w raku wątroby w stosunku do grupy kontrolnej.

Podobnym kłamstwem, wziętym ad hoc z dyni jest:
Cytat:
Stopa cukrzycowa. Niestety gros przypadków amputacji, to cukrzycy nadużywający alkoholu, palący tytoń i jedzący to czego nie powinni jeść nie tylko cukrzycy ale i zdrowi ludzie.


Wreszcie wkładanie mi w usta to, czego nie powiedziałem i przypisywanie nieistniejących intencji, to też typowy arsenał erystyki, szczególnie właściwy politykom:
Cytat:
Nawet jeśli zobaczą efekty to i tak nie będą chcieli zmieniać dotychczasowego stylu życia. Jakoś ciężko się Panu z tym pogodzić.

To fanatycy ze znanych opcji zdrowotnych nie mogą się pogodzić z czymkolwiek odmiennym od tego, co im guru nawbijał do głów.
JW
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Wto Lut 26, 2019 13:23   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Można tak długo i nieszczęśliwie żonglować erystycznymi pojęciami: nie wszystkie badania są nierzetelne, zdarza się samoistna remisja, to nie jest tak że medycyna odrzuca wszystkie metody alternatywne itp.

Z arsenału tego typu chwytów erystycznych można by np. wziąć stwierdzenie, że nie wszyscy biją swoje żony i nie wszyscy korzystają z usług prostytutek. Co jest prawdą ogólną. Jeżeli jednak odniesiemy takie ogólnie prawdziwe stwierdzenie w stosunku do facetów z Koziej Wólki Górnej, to będzie to sugestia, że tam powszechnie występują takie zjawiska.

Natomiast stwierdzenie, że medycyna radzi sobie dość dobrze z nowotworami, to jest ewidentne kłamstwo, bo pięcioletnia przeżywalność po chemioterapii jest mniejsza, niż numer w ruletce, 2.2% Głupia wit. B2 czterokrotnie wydłuża czas przeżycia w raku wątroby w stosunku do grupy kontrolnej.

Podobnym kłamstwem, wziętym ad hoc z dyni jest:
Cytat:
Stopa cukrzycowa. Niestety gros przypadków amputacji, to cukrzycy nadużywający alkoholu, palący tytoń i jedzący to czego nie powinni jeść nie tylko cukrzycy ale i zdrowi ludzie.


Wreszcie wkładanie mi w usta to, czego nie powiedziałem i przypisywanie nieistniejących intencji, to też typowy arsenał erystyki, szczególnie właściwy politykom:
Cytat:
Nawet jeśli zobaczą efekty to i tak nie będą chcieli zmieniać dotychczasowego stylu życia. Jakoś ciężko się Panu z tym pogodzić.

To fanatycy ze znanych opcji zdrowotnych nie mogą się pogodzić z czymkolwiek odmiennym od tego, co im guru nawbijał do głów.
JW


Przypisywanie innym, że posługują się chwytami erystycznymi, też może być chwytem erystycznym.
Można tak odbijać piłeczkę bez końca udowadniając, że moja racja jest bardziej mojsza.

Sam pisał Pan kiedyś, że z doświadczenia wie, iż niewielki odsetek osób stosuje się w pełni do pańskich zaleceń w kwestii niskowęglowodanowego żywienia.
Taka sama sytuacja jest też w innych krajach. Ludzi przekonanych do terapii alternatywnych jest niewielu i to się prawdopodobnie nigdy nie zmieni.

Z medycyną alternatywną nie walczą koncerny ale pojedyncze zindoktrynowane oszołomy. To co przez kilka lat zarabia Zięba czy Mercola oni wydają w ciągu tygodnia na waciki.
Na hasło że Zięba zagraża koncernom farmaceutycznym w siedzibach tych koncernów rozbrzmiewa gromki śmiech.

A tak naprawdę chodzi o ból zadka altmedowców, że medycyna konwencjonalna jest finansowana z budżetu państwa, a alternatywna nie. I to jest przyczyna tego całego dymu.

Jeśli Zięba mówi, że chce doprowadzić do połączenia medycyny konwencjonalnej z niekonwencjonalną, to mówi "chciałbym żeby za mój strukturyzator wody i suple płaciło państwo".
Państwo czyli my wszyscy.
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Wto Lut 26, 2019 13:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Wto Kwi 30, 2019 07:51   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Jeśli Zięba mówi, że chce doprowadzić do połączenia medycyny konwencjonalnej z niekonwencjonalną, to mówi "chciałbym żeby za mój strukturyzator wody i suple płaciło państwo".
Państwo czyli my wszyscy.

Może Pan być spokojny, państwo zadziałało:
https://www.youtube.com/watch?v=_F7huGSsonw

Policja w Visanto
O to Panu chodziło?
JW
  
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Wto Kwi 30, 2019 11:23   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Jeśli Zięba mówi, że chce doprowadzić do połączenia medycyny konwencjonalnej z niekonwencjonalną, to mówi "chciałbym żeby za mój strukturyzator wody i suple płaciło państwo".
Państwo czyli my wszyscy.

Może Pan być spokojny, państwo zadziałało:
https://www.youtube.com/watch?v=_F7huGSsonw

Policja w Visanto
O to Panu chodziło?
JW

To o co mi chodziło nie ma dla tej sprawy żadnego znaczenia.

Spokojnie. Nic mu nie zrobią. Nie mają podstaw prawnych, więc robienie z niego męczennika jest niepotrzebne.

Proszę mi wierzyć, że nawet jeśli zamkną visanto to ludzkość to przetrwa, nie spowoduje to zagłady Słowian, przebiegunowania planety Ziemi itd.
_________________
Nullius in verba
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Wto Kwi 30, 2019 11:56   

Można i tak.

Za komuny było takie powiedzenie:
Przeżyliśmy najazd szwedzki, przeżyjemy i sowiecki.
(Wtenczas każdy miał wpojone, jak pies Pawłowa, żeby nie używać nawet prywatnie słowa "sowiecki". Używało się synonimu "radziecki", jak w orwelowskim dwójmyśleniu.)

Przeżyliśmy, ino do dziś nie wygrzebaliśmy się z tamtego bałaganu.
Znacznie obficiej dofinansowywane Enerdowo też się nie wygrzebało.
Taka jest siła demolowania prawa i samoorganizacji społeczeństw przez władzę absolutną.

Zięba spokojnie przeżyje, bo jego podstawy egzystencji są poza zasięgiem polskich kacyków.
Podobnie przeżyli poza Polską Mikołajczyk, Anders, Brzeziński, Kościuszko, Malinowski, Patek, Skłodowska, Karpiński, Burzyński i miliony innych.
Ino po co?
JW
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Wto Kwi 30, 2019 12:14   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Zięba spokojnie przeżyje, bo jego podstawy egzystencji są poza zasięgiem polskich kacyków
JW


O to to na pewno. Pod płaszczykiem patrioty wyprowadza wszystkie zyski do Anglii.
Tak się bidulek zarzekał że nie pójdzie w politykę...
Czerniak też nagrał kilka filmików na youtube a teraz już ma w rzyci. Bo kandyduje jako członek wysunięty z ramienia partii.
Jprdle ale Pan jest naiwny.
_________________
Nullius in verba
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Wto Kwi 30, 2019 20:54   

Jeszcze raz.
Robienie pieniędzy na terapiach uderzających w farmację jest bez sensu, tylko dla nawiedzonych. To jak podbieranie miodu szerszeniom.
Znacznie łatwiej i bezpieczniej wymyślać drogie, skomplikowane terapie, które nie działają, albo, jeszcze lepiej, szkodzą.
Pies z kulawą nogą nie atakował Kaszpirowskiego czy Nowaka. Media roją się od wróżek, horoskopów, opowieści jak prawidłowo parzyć zieloną herbatę i utrzymać pozytywne nastawienie naciskając pępek. Własny, albo sąsiadki.
Nikogo to nie wzrusza, a wręcz profesorowie medycyny z własnej nieprzymuszonej woli snują podobne opowieści, a farmacja to toleruje.
Gdyby Zięba chciał w naiwnej Polsce zrobić szmal i dać dyla, to spokojnie mógłby otworzyć fabryczkę cudownego wyciągu z koniczyny albo saradeli.
Z jego menadżerskim doświadczeniem to pikuś.
Więc po co mu było targać tygrysa farmacji za wąsy zamiast omijać jego legowisko?
JW
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Śro Maj 01, 2019 01:30   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Jeszcze raz.
Robienie pieniędzy na terapiach uderzających w farmację jest bez sensu, tylko dla nawiedzonych. To jak podbieranie miodu szerszeniom.
Znacznie łatwiej i bezpieczniej wymyślać drogie, skomplikowane terapie, które nie działają, albo, jeszcze lepiej, szkodzą.
Pies z kulawą nogą nie atakował Kaszpirowskiego czy Nowaka. Media roją się od wróżek, horoskopów, opowieści jak prawidłowo parzyć zieloną herbatę i utrzymać pozytywne nastawienie naciskając pępek. Własny, albo sąsiadki.
Nikogo to nie wzrusza, a wręcz profesorowie medycyny z własnej nieprzymuszonej woli snują podobne opowieści, a farmacja to toleruje.
Gdyby Zięba chciał w naiwnej Polsce zrobić szmal i dać dyla, to spokojnie mógłby otworzyć fabryczkę cudownego wyciągu z koniczyny albo saradeli.
Z jego menadżerskim doświadczeniem to pikuś.
Więc po co mu było targać tygrysa farmacji za wąsy zamiast omijać jego legowisko?
JW


To tylko moje subiektywne odczucie, ale mam wrażenie, że sam Pan nie wierzy w to co pisze.
_________________
Nullius in verba
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2019 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved