Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Inteligencja
Autor Wiadomość
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1351
Wysłany: Pią Lut 22, 2019 14:53   

3of5 napisał/a:
samarytaninn napisał/a:
Grzesiu manipulujesz, kłamiesz, nie masz pojęcia jak się leczy raka jądra, miałem przypadek w rodzinie, młody chłopak, wykryto u niego raka jądra, jądro usunęli operacyjnie i proponowali chemię. Po operacji z chemii zrezygnował żyje do dziś, gdyby poszedł na chemię to nie wiadomo co by było,


Mam identyczny przypadek w najbliższej rodzinie. Dodam do tego jeszcze, że ta osoba od dłuższego czasu, spożywa duże ilości kapsaicyny (papryczki z olejem lnianym)
Nie jestem w stanie na teraz powiedzieć jak długo to trwa, ale będzie około 5 lat.


Właśnie to jest ten moment do wykorzystania. Do próby zrozumienia biologicznych reakcji. Którym podlegają organizmy żywe. A szczególnie u najbliższych ewolucyjnie gatunków ssaków.

Do czego służą materiały, organy rozrodcze ? Do rozmnażania. Co zostało ewolucyjnie zaprogramowane w przypadku śmierci partnera, potomka, w sytuacji jego utraty ? Jakieś zmiany w tych narządach - jajnik, jądro.

Aby zweryfikować PRZYCZYNĘ zmian dotyczących tych organów, należy sprawdzić, czy dany osobnik nie przezył w przeszłości takiego szoku.

Osobiście spotkałam się z taką sytuacją, raka jądra u męża pewnej kobiety, która nagle zmarła na udar. Byli wyjątkowo zgodnym, kochającym się stadłem. On odchodził od zmysłów po jej śmierci. I dostał raka. Wyleczył się z tej straty chemicznymi truciznami - zmarł. Najpierw operacyjnie usunięto mu jądro.

Jak powiada Roberto Barnai (nie tylko on), w przyrodzie żadnej demokracji nie ma . Górujemy nad pozostałymi przedstawicielami królestwa zwierząt poprzez zdolność do SKOJARZEŃ. (Cybernetyka i chrakter) W porównaniu z takim pasikonikiem, to ogromna przewaga. Nie mam pamięci do cyfr i nie przytoczę w tej chwili.
Podobno można tak wykształcić małpy, żeby mogły pisać i porozumiewać się w pewnym zakresie pojęć. Jednak NIGDY żadna małpa nie zadała pytania, które zadaje 3 latek. - DLACZEGO ?
Ponieważ ja sobie bezustannie zadaję to pytanie (mam osobowość infantylną), nie jestem w stanie zrozumieć osób, które w rozmowie na temat ich zdrowia (na który to temat niemal bez przerwy rozprawiają) wypowiadają słowa: "nie chcę wiedzieć".
Pozostaję znów z brakiem odpowiedzi na pytanie DLACZEGO, w takiej trudnej sytuacji można "nie chcieć wiedzieć".
Rozumiem to, że moja biedna, blisko 90 letnia matka, nie jest w stanie pojąć reakcji na chemiczne środki "leczące". Kiedy jej tłumaczę, żeby nie brała kolejnego "leku" z powodu bólu gardła. Dlatego, że jest to kolejna trucizna do arsenału przepisanych przez medyczne pytie (z pochodną warfaryny na czele). Tylko wypłukała gardło wodą z solą. Ponieważ jest w podeszłym wieku i całe życie funkcjonuje mentalnie w innym paradygmacie biologicznym.
Ale nie mogę zrozumieć reakcji, wręcz alergicznych, na próbę INNEGO wytłumaczenia zjawisk biologicznych u osób posługujących się biegle współczesnymi środkami udostępniającymi informację. A nawet agresji.

W dyskusjach pod filmami z udziałem prof. Krzysztofa Meissnera, fizyka, padło stwierdzenie, że do tego, aby człowiek zdecydował się myśleć niestandartowo, dociekać, potrzebne są tzw. emocje epistemiczne.
To są stany emocjonalne, które powodują, że człowiek podejmuje działanie.

Tu troszkę o emocjach :

https://www.granicenauki....z-emocji-148155

"Te straszne emocje! Gdyby tak można czasem się ich pozbyć! Gdyby istniał guzik, który je wyłącza choć na chwilę, szczególnie wtedy, gdy przeszkadzają nam w życiu: nie pozwalają logicznie myśleć, paraliżują działania lub wręcz przeciwnie – sprawiają, że robimy rzeczy, których potem żałujemy. Gdyby móc spojrzeć na świat w czysto racjonalny, obiektywny sposób, dostrzec go takim, jaki jest, a nie przez emocjonalne okulary, zabarwione strachem, winą, podziwem, euforią, zdumieniem... Pozbyć się emocji! Czy na pewno byłoby nam bez nich lepiej?"

Dzisiaj w radiu PR I trwała dyskusja na temat potrzeby/ braku potrzeby matematyki na egzaminie maturalnym.

Jedna z osób wskazała na nieocenioną korzyść z nauki matematyki. Uczy ona logicznego myślenia. Podała ona pewien przykład, zastrzegając, że nie wie, czy to prawda.

W czasie II wojny światowej zastanawiano się w jaki sposób zabezpieczyć bombowce przed zestrzeleniem. Opracowano model wzmocnienia powłok samolotu najczęściej uszkadzanych po ostrzalach. Wtedy matematyk powiedział, że postąpiłby inaczej. Wzmocniłby części samolotu, które nie były uszkodzone. Twierdząć, że samoloty tam trafione nie wracały do bazy...

Oglądanie filmów przyrodniczych jest nie tylko ciekawe i wartościowe poznawczo. Być może, dzięki skojarzeniom dotyczącym organów i ich roli w biologii u bliżej czy dalej spokrewnionych gatunków, wywoła się INNY obraz funkcjonowania człowieka jako istoty podlegającej biologicznym prawom ewolucji.

Weryfikacji można następnie dokonywać przy pomocy szczegółowych nauk ścisłych, do których należy np. embriologia.

Pamietając, o definicji współczesnej medycyny, która nie należy do nauk ścisłych.

Jak z definicji "medycyny współczesnej" wynika (Wikipedia):
"W czasach najnowszych wprowadza się zasady medycyny opartej na faktach."
_________________
gea
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8510
Wysłany: Pią Lut 22, 2019 17:09   

gea napisał/a:
Dzisiaj w radiu PR I trwała dyskusja na temat potrzeby/ braku potrzeby matematyki na egzaminie maturalnym.

Ciekawa byla wypowiedz faceta, ktory skonczyl 2 fakultety i powiedzial, ze tylko stracil czas na te studia, bo w zyciu mu sie to do niczego nie przydalo.

A sama dyskusja byla ciekawa, zwlaszcza postulaty, zeby wprowadzic logike jako przedmiot.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Pią Lut 22, 2019 18:30   

zyon napisał/a:
gea napisał/a:
Dzisiaj w radiu PR I trwała dyskusja na temat potrzeby/ braku potrzeby matematyki na egzaminie maturalnym.

Ciekawa byla wypowiedz faceta, ktory skonczyl 2 fakultety i powiedzial, ze tylko stracil czas na te studia, bo w zyciu mu sie to do niczego nie przydalo.

A sama dyskusja byla ciekawa, zwlaszcza postulaty, zeby wprowadzic logike jako przedmiot.

System nauczania rzeczywiście wtlacza rzeczy zbędne do głowy, wszelako jest gdzieś granica odrzucania zbędnej edukacji. Bezsprzecznie niezbędna jest umiejętność czytania drukowanego pisma i znanie się na zegarku oraz pieniądzach . Co do reszty można już dyskutować.
JW
  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Pią Lut 22, 2019 18:54   

zyon napisał/a:


A sama dyskusja byla ciekawa, zwlaszcza postulaty, zeby wprowadzic logike jako przedmiot.

Nie daj Boże. Sposób w jaki realizuje się w Polsce takie postulaty tylko odmóżdża dziatwę szkolną.
Czego przykładem serial Matura to bzdura.
JW
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 363
Wysłany: Pią Lut 22, 2019 19:19   

Grzegorz-Rec napisał/a:
I nie dziw się że niewielu ludzi zgodziłoby się, żeby ze wspólnej puli składek na ubezpieczenie zdrowotne finansować coś czego żąda Zięba i kilku lekarzy, którym się coś wydaje.
Oj dobrze by było gdyby zapytali ludzi czy zgodziliby się finansować ze wspólnej puli składek 2% skuteczność chemioterapii, to ja już wolę kilku lekarzy "którym się coś wydaje".
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Sob Lut 23, 2019 20:57   

gea napisał/a:

Jak powiada Roberto Barnai (nie tylko on), w przyrodzie żadnej demokracji nie ma . Górujemy nad pozostałymi przedstawicielami królestwa zwierząt poprzez zdolność do SKOJARZEŃ. (Cybernetyka i chrakter) W porównaniu z takim pasikonikiem, to ogromna przewaga.

Zdolność kojarzenia mają wszystkie organizmy zawierające nerony.
Raczej chyba człowieka odróżnia zdolność do tworzenia abstrakcji.
JW
  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1351
Wysłany: Nie Lut 24, 2019 16:26   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
gea napisał/a:

Jak powiada Roberto Barnai (nie tylko on), w przyrodzie żadnej demokracji nie ma . Górujemy nad pozostałymi przedstawicielami królestwa zwierząt poprzez zdolność do SKOJARZEŃ. (Cybernetyka i chrakter) W porównaniu z takim pasikonikiem, to ogromna przewaga.

Zdolność kojarzenia mają wszystkie organizmy zawierające nerony.
Raczej chyba człowieka odróżnia zdolność do tworzenia abstrakcji.
JW


W oryginale jest mowa o koniku polnym. Pasikonik wkomponował mi się na skutek oglądania polskiej komedii pt. Pasikonik.


cytat z „ Cybernetyka i charakter” Mariana Mazura

„Spośród wszystkich organizmów człowiek ma największą liczbę elementów korelacyjnych, rzędu kilkunastu miliardów,
a w konsekwencji najwyższy poziom. Dla porównania – liczba elementów korelacyjnych u owadów jest rzędu kilkunastu
tysięcy, a więc milion razy mniejsza.
Tak wysoki poziom zapewnia człowiekowi największą liczbę informacji w rozeznaniu otoczenia (bodźce) i
oddziaływaniu na otoczenie (reakcje), to zaś pozwala mu na zdobywanie możliwie największej mocy socjologicznej. W
walce ze zwierzętami, nawet o znacznie większej mocy fizjologicznej niż jego własna, człowiek mógł je pokonywać dzięki
przewadze swojej mocy socjologicznej.
Odwołując się do pojęcia poziomu można też ocenić znany argument, że tylko człowiek jest zdolny do działalności
twórczej, wytwarzania skomplikowanych narzędzi itp. (co miało świadczyć, że człowiek oprócz „pierwiastków
zwierzęcych” ma ponadto „pierwiastki duchowe”, których zwierzęta nie mają).
NIE MOŻNA STWORZYĆ NIC NOWEGO INACZEJ NIŻ PRZEZ PRZEKSZTAŁCENIE STAREGO. PRZY OKREŚLONEJ LICZBIE ELEMENTÓW JEDYNE,
CO MOŻE POWSTAĆ NOWEGO, TO TAKIE ICH SKOJARZENIA, JAKICH DOTYCHCZAS NIE BYŁO. Gdyby te elementy skojarzyć we wszelkie
możliwe sposoby, to nie mogłoby już powstać ani jedno nowe skojarzenie. Im większa jest liczba elementów, tym dalej
jest do wyczerpania wszystkich skojarzeń, a więc tym łatwiej jest o to, że do znanych skojarzeń dojdą nowe (” twórczość”). W porównaniu z możliwościami nowych skojarzeń między miliardami elementów korelacyjnych człowieka możliwości
nowych skojarzeń u konika polnego, mającego milion razy mniej elementów korelacyjnych, są znikome, dla człowieka
praktycznie niezauważalne.
Różnice poziomów między człowiekiem a zwierzęciem są ilościowe, a tylko filozofowie ze swoją skłonnością do
stawiania spraw na zasadzie „jest – nie ma” ulegli złudzeniu, biorąc wielką liczbę nowych możliwości człowieka za
nieograniczenie wielką, a małą liczbę nowych możliwości zwierząt za równą zeru.”


Zatem z cybernetycznego punktu widzenia człowiek przekształca elementy korelacyjne z pomocą wyobraźni. Ze względu na najwyższy poziom ze wszystkich organizmów na Ziemi, ma największe możliwości.

W cybernetyce Mariana Mazura nie ma miejsca na rozważania metafizyczne. Nauka w postaci krystalicznej. Żaden "ateist" ani "wierzący" się nie przyczepi.

Chociaż ponoć cybernetyk Józef Kossecki znalazł jakieś błędy (( nie wiadomo czego dotyczące) w rozumowaniu ...
_________________
gea
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Nie Lut 24, 2019 18:22   

gea napisał/a:
cytat z „ Cybernetyka i charakter” Mariana Mazura (...) tylko człowiek jest zdolny do działalności twórczej, wytwarzania skomplikowanych narzędzi itp. (co miało świadczyć, że człowiek oprócz „pierwiastków zwierzęcych” ma ponadto „pierwiastki duchowe”, których zwierzęta nie mają). 

Wybacz określenie, ale twierdzenie Mazura to klasyczny zdupizm.
Kreatywność jest zależna od: współczynnika encefalizacji i zagęszczenia połączeń neuronalnych. Jest na Ziemi kilka gatunków zwierząt, o stopniu kreatywności, który jest zblizony do tego prezentowanego przez człowieka.
http://understanddolphins...telligence.html
https://youtu.be/s2IBayVsbz8
_________________
Nullius in verba
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1351
Wysłany: Nie Lut 24, 2019 18:58   

Grzegorz-Rec napisał/a:

Wybacz określenie, ale twierdzenie Mazura to klasyczny zdupizm.


Wybaczam. :keep:
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Pon Lut 25, 2019 09:04   

Cytat:
http://www.dobradieta.pl/...p=249217#249217
Może to jest odpowiedź na definicję Pascala. Istota inteligentna to taka, która potrafi projektować i wytwarzać wyroby o entropii znacznie niższej niż występują w otoczeniu.
Nie tylko wytwarzać, bo to potrafią również zwierzęta budując gniazda, ale i projektować formy przedtem nieistniejące.
W porównaniu z wytworami przyrody nieożywionej nocnik jest tworem bardzo uporządkowanym, o niskiej entropii. Ma tak niską entropię, że gdybyśmy go znaleźli na Marsie, nie uwierzylibyśmy, że mógł powstać samorzutnie. Byłby dowodem na obecność tam jakiejś wysokorozwiniętej cywilizacji. Nie jednego zdolnego Kosmity, ale całej cywilizacji z jej nauką i technologią.
W tym sensie trywialny nocnik też pochodzi nie z tego świata, ale z niewidzialnego królestwa umysłu.

Witold Jarmołowicz
Październik 2010
Poradnik Dobrego Zdrowia

Błażej Pascal zdefiniował osobę inteligentną, jako kogoś, z kim można by się skontaktować dowolnym sposobem ale nie widząc go, i ten ktoś potrafiłby rozwiązywać równania matematyczne. Dziś wiemy, że potrafi to nawet kalkulator programowany, nie mówiąc o komputerze czy grającym w szachy Deep Blue.
JW
  
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 376
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pon Lut 25, 2019 10:39   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Błażej Pascal zdefiniował osobę inteligentną, jako kogoś, z kim można by się skontaktować dowolnym sposobem ale nie widząc go, i ten ktoś potrafiłby rozwiązywać równania matematyczne. Dziś wiemy, że potrafi to nawet kalkulator programowany, nie mówiąc o komputerze czy grającym w szachy Deep Blue.
JW

Cytat:
Gdy Platon podał definicję -
Człowiek jest to istota żywa, dwunożna, nieopierzona” i tą definicją chełpił się i zdobył poklask, Diogenes oskubał koguta i zaniósł do szkoły na wykład Platona, mówiąc: „Oto jest człowiek Platona”.
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Pon Lut 25, 2019 10:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8510
Wysłany: Pon Lut 25, 2019 18:31   

gea napisał/a:
ak powiada Roberto Barnai (nie tylko on), w przyrodzie żadnej demokracji nie ma . Górujemy nad pozostałymi przedstawicielami królestwa zwierząt poprzez zdolność do SKOJARZEŃ.

Czytalas gea te jego Biologike co u nas wyszla? Warto to kupic?
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1351
Wysłany: Pon Lut 25, 2019 21:33   

zyon napisał/a:
gea napisał/a:
ak powiada Roberto Barnai (nie tylko on), w przyrodzie żadnej demokracji nie ma . Górujemy nad pozostałymi przedstawicielami królestwa zwierząt poprzez zdolność do SKOJARZEŃ.

Czytalas gea te jego Biologike co u nas wyszla? Warto to kupic?


Nie czytałam, nie wiem. Zależy od ceny i od zawartości- ilości przykładów i medycznych opisów rozwiązania konfliktów, powikłań.

Obserwuję i polecam yt z Biologiki. Jest w nich sporo informacji, których nie ma gdzie indziej. Np. rozróżnienie 4 rodzajów kaszlu. Każdy jest powiązany z inną lokalizacją konfliktu w mózgu.
Niektóre historie, zwłaszcza dotyczące konfliktów z życia prenatalnego, wręcz niewiarygodne. Przykłady spektakularne.

Sprawdziłam książkę, cena powalająca 469 zł

https://www.ceneo.pl/73935368

A to informacje o produkcie :

Podstawowe informacje
Autor
Roberto Barnai
Wydawnictwo
Wena
Oprawa
twarda
Format
235×297

Są dwie "opinie i recenzje"

jedna z nich :" 5/5 Wystawiono 3 tygodnie temu, po 2 tygodniach użytkowania
Pięknie wydana książka propagujaca"

druga : "super"

;D
_________________
gea
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8510
Wysłany: Pon Lut 25, 2019 21:56   

gea napisał/a:
Sprawdziłam książkę, cena powalająca 469 zł

Dlatego pytam, bo z taka cena w ciemno strach kupic ;)
Nie rozumiem wydawania ksiazek o tak zaporowych cenach. Wyglada jakby autor chcial zarobic a nie propagowac wiedze. Podobnie bylo z "Recall Healing" czy "Dieta GAPS", jakies absurdalne kwoty...
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1351
Wysłany: Pon Lut 25, 2019 23:00   

Do indywidualnego dokształcenia jest sporo materiału do ogarnięcia, choćby na podstawowej stronie www.learninggnm.com

Książka byłaby zapewne przydatna osobom zajmującym się propagowaniem tej wiedzy.

Cena książki wysoka z uwagi na objętość,fachową treść i niszowego odbiorcę.
_________________
gea
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 395
Wysłany: Wto Lut 26, 2019 06:07   

Witold Jarmolowicz napisał/a:

Błażej Pascal zdefiniował osobę inteligentną, jako kogoś, z kim można by się skontaktować dowolnym sposobem ale nie widząc go, i ten ktoś potrafiłby rozwiązywać równania matematyczne. Dziś wiemy, że potrafi to nawet kalkulator programowany, nie mówiąc o komputerze czy grającym w szachy Deep Blue.
JW


Panie Witoldzie, zagrać w szachy potrafił i to dobrze, ale porozmawiać by pan z nim wtedy nie porozmawiał. Bardzo wysoka specjalizacja....ale czy inteligencja??
Nie wiem czy ówczesny Deep Blue, miałby szanse z dzisiejszym Fritzem lub innym programem szachowym np Rybka.
Za to pewnie z nim by pan nie porozmawiał....

Za to dzisiaj....to wszystko rozwija się w tak szalonym tempie, że sam się czasami nadziwić nie mogę....
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7296
Wysłany: Wto Lut 26, 2019 08:49   

3of5 napisał/a:
Panie Witoldzie, zagrać w szachy potrafił i to dobrze, ale porozmawiać by pan z nim wtedy nie porozmawiał. Bardzo wysoka specjalizacja....ale czy inteligencja?

Od lat ten wątek gości tutaj.
Definicja Pascala pokazuje, że najtęższe umysły nie potrafią określić czegoś tak nieprecyzyjnego, jak inteligencja. Oczywiście Pascal się mylił, co wykazały komputery.

Co do rozmowy z komputerem, już w latach sześćdziesiątych opracowano eksperymentalne programy rozmawiające z ludźmi. rzecz jasna przez dalekopis i w angielszczyźnie. Polski ma zbyt trudną gramatykę.
Do historii przeszła rozmowa psychoanalityka, który w takim dyskursie z komputerem doszedł do smutnego wniosku, że skoro maszyny potrafią rozmawiać, to psychoanalitycy stracą rację bytu. Sic! Nie ma w tym nic dziwnego, bo przeciętna rozmowa nie służy wymianie informacji, ale wymianie emocji i zazwyczaj merytorycznie dotyczy de... Maryni.

Tymczasem najbardziej wyrafinowane, samomodyfikujące się programy nadal mają tyle inteligencji, co noga stołowa. W porównaniu z nimi bakteria jelitowa to tytan inteligencji.

Natomiast, pomimo oszałamiającego rozwoju informatyki, nadal nie wiemy, czym jest inteligencja ludzka. Co więcej, nie ma inteligencji uniwersalnej. Poszczególne osoby są inteligentne w wąskich obszarach wiedzy, ponadto istnieje inteligencja emocjonalna. Te wszystkie rodzaje inteligencji niewątpliwie zwiększają szanse na przeżycie i spłodzenie większej ilości potomstwa, niż konkurencja. Niestety, dają też większą szansę na działania destrukcyjne.

Wszakże sukces ewolucyjny osiągnęły też bezmózgie bakterie a nawet wirusy, więc inteligencja neuronalna nie jest warunkiem niezbędnym.

Cytat:
Górujemy nad pozostałymi przedstawicielami królestwa zwierząt poprzez zdolność do SKOJARZEŃ.
To typowo antropocentryczne zadufanie mające korzenie jeszcze w paradygmatach XIX-wiecznych. Skojarzenia przede wszystkim służą tworzeniu struktur nieświadomych budujących emocje. Tak samo, jak u szympansa, bo ta część mózgu jest kilka razy większa, niż część zawierająca inteligencję świadomą, z której jesteśmy tacy dumni.
Pies Pawłowa jest modelowym przykładem tworzenia SKOJARZEŃ.
JW
  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2019 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved