Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Zakwaszenie organizmu
Autor Wiadomość
tadwoj


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 71
Skąd: śląsk
Wysłany: Pią Sty 10, 2014 08:42   Zakwaszenie organizmu

Robiłem całodobowe badanie kwasowości moczu i co wyszło.
Godzina 6,00 pH 5,2 ( 6,5 do 7,0 )
8,00 5,0 ( 7,1 )
12,00 5,1 ( 6,8 )
15,00 5,3 ( 7,4 )
18,00 5,9 ( 6,7 )
Między 6 a 9, śniadanie, miedzy 12 a 15 obiad.
W nawiasach podałem prawidłowe wartości, wg wiedzy pewnej dietetyczki.
Z tego wychodzi że jestem mocno zakwaszony, co jest podobno powodem bóli stawów i mięśni.
Co Wy na to?
Dodam że moja dieta jest raczej wysokobiałkowa ( mięsna ), LC i za mało warzyw.
Ostatnio zmieniony przez Molka Wto Sty 28, 2014 16:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pią Sty 10, 2014 08:49   

tadwoj napisał/a:
Co Wy na to?
Ja bym poparł tezę:
tadwoj napisał/a:
za mało warzyw
A jaki masz poziom sodu i potasu w krwi?
Ostatnio zmieniony przez vvv Pią Sty 10, 2014 08:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
tadwoj


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 71
Skąd: śląsk
Wysłany: Pią Sty 10, 2014 09:04   

to musiałbym dopiero sprawdzić
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pią Sty 10, 2014 09:14   

Widzę w podpisie "Śląsk" to znaczy w razie czego masz niedaleko:
http://img69.imageshack.us/img69/2840/8gm7.png
(inspirujący spis warzyw w tym linku także jest)
:D
Ostatnio zmieniony przez vvv Pią Sty 10, 2014 09:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pią Sty 10, 2014 09:49   

Nie jestem fanem wypychania się błonnikiem / celulozą,
ale jednak warzywa mają sporo potrzebnych minerałów,
więc staram się często kupować, albo sok pomidorowy,
albo koncentrat, albo najlepiej takie coś:

Sok warzywny to takie warzywa bez nadmiaru celulozy.

Zakupiłem też spożywczy chlorek potasu i zamiast kupować w sklepie sól "dietetyczną" 75%NaCl25%KCl, skoro za mało solę wykonuję domową mieszankę 66%NaCl33%KCl1%antyzbrylacz(mąka ziemniaczana)
:D
Ostatnio zmieniony przez vvv Pią Sty 10, 2014 09:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
tadwoj


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 71
Skąd: śląsk
Wysłany: Pią Sty 10, 2014 10:13   

W takich gotowych sokach są na pewno konserwanty i różne śmieci. A może kupić wyciskarkę i samemu robić soczki, choć warzywa też są "pędzone" , a nie natural. :P
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pią Sty 10, 2014 10:20   

tadwoj napisał/a:
W takich gotowych sokach są na pewno konserwanty i różne śmieci. A może kupić wyciskarkę i samemu robić soczki, choć warzywa też są "pędzone" , a nie natural. :P
Jeśli masz własny ogródek to warzywa masz pewne, jeśli decydujesz się na gotowy sok, to trzeba czytać skład uważnie (pod kątem konserwantów), moje przemyślenia / doświadczenia są takie, że soki zwłaszcza od dużych producentów podlegają badaniom na zawartość, także surowce użyte do produkcji tych soków, nawet konkurencja bada te soki by w razie czego zakablować, warzywa "świeże" są za to niebadane i pryskane na potęgę by ładnie wyglądały i wytrzymały jak najdłużej na półce w sklepie. Dlatego jak mam możliwość to własna grządka, w drugiej kolejności soki i mrożonki, a na końcu dopiero "świeże" ważywa z jak najlepszego źródła, ale to moje przemyślenia. Zawsze mam przed oczami jak to rolnik po wykonaniu oprysku pola warzywnego, pozostałą ciecz wypryskuje w jednym miejscu by opróżnić zbiornik (tak się robi) i właśnie na tego kalafiora, którego ja będę miał szczęście kupić. 8/
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Pią Sty 10, 2014 10:59   

http://www.youtube.com/wa...e=youtu.be&hd=1

Wczoraj przeczytałam wpis na blogu witarianki, oparty na powyższym filmie. Dotyczy tego co lepsze: wyciśnięty sok czy całe warzywo z błonnikiem. Tytuł wpisu: Pożywienie, które wychwytuje metale ciężkie.

Cytat:
Okazuje się, że wszelkie idealnie naturalne soki, które w wyniku powstawania zostały pozbawione naturalnych włókien błonnika, będą oddawały do osocza krwi więcej metali ciężkich niż totalnie zainfekowane toksycznym metalem chińskie warzywo, byle pożarte w całości. Sok musi być doskonale czysty pod względem metali ciężkich.
Jeszcze raz doceniam wielką mądrość terapii Gersona, gdzie wszystkie soki z marchewki i jabłek miały być obowiązkowo ekologiczne, czyli również przebadane na zawartość metali ciężkich, gdyż w innym przypadku każdy sok byłby toksyczną bombą. Okazuje się, że surowa kapusta pekińska zjedzona spowoduje, że ewentualne metale ciężkie dostaną się do muszli klozetowej, a ciasteczko eko, gdzie nie zbadano poziomu metali ciężkich popłynie naszą krwią i zasili wszystkie organy dajmy na to rtęcią

Pionierskie badania Mice Adamsa są tak doskonałe, że wszystkie inne badania, które dotychczas obowiązywały, na czynnik retencji stały się w jednym momencie nieaktualne.
Cała żywność, w sensie, że występuje w całości wraz z zawartym w niej błonnikiem posiada naturalne właściwości ochrony nas przed wieloma metalami ciężkimi.

Ludzie obawiają się rtęci w rybach, a okazuje się, że zjedzenie ryby wraz z surowym jabłkiem zatrzyma 99% rtęci w kale.


źródło: http://pepsieliot.wordpre...zyli-rewolucja/
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Pią Sty 10, 2014 12:25   

vvv napisał/a:
Nie jestem fanem wypychania się błonnikiem / celulozą,
ale jednak warzywa mają sporo potrzebnych minerałów,
więc staram się często kupować, albo sok pomidorowy,
albo koncentrat, albo najlepiej takie coś:
Obrazek
Sok warzywny to takie warzywa bez nadmiaru celulozy.

Zakupiłem też spożywczy chlorek potasu i zamiast kupować w sklepie sól "dietetyczną" 75%NaCl25%KCl, skoro za mało solę wykonuję domową mieszankę 66%NaCl33%KCl1%antyzbrylacz(mąka ziemniaczana)
:D



A czy dobra alternatywą dla kupnego soku nie bedzie kwaszony sok warzywny prosty do wykonania w domu??
_________________
Myslovitz - Nienawiść
 
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pią Sty 10, 2014 12:34   

gusia_29 napisał/a:
kwaszony sok warzywny prosty do wykonania w domu??
http://gotujmy.pl/sok-kwa...epis,52429.html
Ten chlebek do mnie nie przemawia, już wolę normalne tarte buraczki, a nawet z chrzanem.
8)
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Pią Sty 10, 2014 12:45   

vvv napisał/a:
gusia_29 napisał/a:
kwaszony sok warzywny prosty do wykonania w domu??
http://gotujmy.pl/sok-kwa...epis,52429.html
Ten chlebek do mnie nie przemawia, już wolę normalne tarte buraczki, a nawet z chrzanem.
8)




Chleb można pominąć dodaje się go tylko po to aby przyspieszyć kwaszenie.
_________________
Myslovitz - Nienawiść
 
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Pią Sty 10, 2014 18:35   

Ja będę i tylko dodam, że można by spróbować zamiast chlebka dodać soku z kiszonej kapusty bo żurek to żurek nadal ma w sobie gluten , przynajmniej jeśli chodzi o porady dr.Witoszek
Stąd wnioskuję, że chleb dorzucony do buraczków zostawia w nim chleb.
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7035
Wysłany: Pią Sty 10, 2014 19:57   

tadwoj napisał/a:
Dodam że moja dieta jest raczej wysokobiałkowa ( mięsna ), LC i za mało warzyw.
Kwasowość pH 5 jest w dolnej granicy pH, to jeszcze żadna patologia. Większość ludzi ma pH=5,5. Najprostszym sposobem na odkwaszenie jest zwiększenie spożycia typowych warzyw.

U Pana kwasowość maleje w ciągu dnia (pH rośnie), więc widać tutaj wyraźnie wpływ pożywienia. Być może w nocy niski poziom insuliny stymuluje tkankę tłuszczową do uwalniania tłuszczów, co prowadzi do lekkiej ketozy.


Nawet, jeżeli weźmiemy podręcznik akademicki, to tam pisze, że z kolei mocz zasadowy pH powyżej 7 jest niekorzystny. Przyczyną nadmiernej alkalizacji moczu jest spożywanie przez wegetarian dużej ilości warzyw. To nie tajemnica.

Nam nadmierna alkalizacja nie grozi, dlatego warto spożywać więcej warzyw.

Przyczyną bólu stawów może być również np. odkwaszanie się węglanem sodu.
Stawy bolą także, gdy spożywa się dużo serów, szczególnie żółtych, które właśnie dostarczają dużo odkwaszającego wapnia.
Więc kwasowość nie może stanowić jedynego kryterium.
JW
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2999
Skąd: Australia
Wysłany: Pią Sty 10, 2014 21:17   Re: zakwaszenie organizmu

tadwoj napisał/a:
Robiłem całodobowe badanie kwasowości moczu i co wyszło.
Godzina 6,00 pH 5,2 ( 6,5 do 7,0 )
8,00 5,0 ( 7,1 )
12,00 5,1 ( 6,8 )
15,00 5,3 ( 7,4 )
18,00 5,9 ( 6,7 )
Między 6 a 9, śniadanie, miedzy 12 a 15 obiad.
W nawiasach podałem prawidłowe wartości, wg wiedzy pewnej dietetyczki.
Z tego wychodzi że jestem mocno zakwaszony, co jest podobno powodem bóli stawów i mięśni.
Co Wy na to?
Dodam że moja dieta jest raczej wysokobiałkowa ( mięsna ), LC i za mało warzyw.


Z tego wychodzi, ze nie masz problemow ze zdrowiem, a bole stawow sa powodowane odkladaniem sie wapnia w tychze. Wywalic z diety wszytkie produkty mleczne z wyjatkiem masla. W jarzynach sa kwasy organiczne, ktore beda rozpuszczac odlozony w organizmie wapn. Do przyswajania wapnia potrzebny jest fosfor. Jak bedziesz miec wiecej fosforu niz wapnia, to osteoporoza ci nie grozi.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Pią Sty 10, 2014 21:34   

Kangur napisał/a:
Do przyswajania wapnia potrzebny jest fosfor.
¿Dlatego? bardzo często w moczu można znaleźć kryształy fosforanu wapnia,
Pani Molka potwierdzi.
8)
Ostatnio zmieniony przez vvv Pią Sty 10, 2014 21:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Pią Sty 10, 2014 22:35   

Panie Tadwoj, przyczyną bólu stawów w pana przypadku jest niedobór krzemu. Proszę spróbować suplementować go razem z kolagenem przez kilka tygodni. Można też wybrać naturalne źródła czyli golonka i skrzyp, który jest w każdym sklepie zielarskim. Jeśli oprócz bólu stawów i mięśni ma pan przewężone tętnice na przykład tętnice szyjne to jest to niedobór krzemu.
_________________
Incurably Himself
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz Rec Pią Sty 10, 2014 22:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
tadwoj


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 71
Skąd: śląsk
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 08:35   

Krzemu to chyba nie brakuje gdyż suplementuję się Diatomitem od 2 miesięcy, a jest to jedna z najlepszych form krzemu , po skrzypie.
Jak widać nie jest to taka prosta diagnoza.
Nie wykluczam też boreliozy, gdyż mieszkam przy lesie i namiętnie zbieram grzyby i czasami codziennie usuwam po kilka kleszczy.
Zrobiłem już badania krwi na tę ewentualność, ale na wyniki trzeba czekać 7-10 dni.
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 09:11   

tadwoj napisał/a:
Zrobiłem już badania krwi
OB, CRP, Potas ?
Jak boli to jest zapalenie, jak jest zapalenie to mamy chorobę z autoimmunoagresji,

czyli: http://img69.imageshack.us/img69/2840/8gm7.png

Jak mocz jest za kwaśny to za mało warzyw, podejrzenie niedoboru potasu.

Siłowe "medyczno-diagnostyczne" podejście jest takie:
http://www.doz.pl/apteka/...wykonania_1_szt

ale to nie jest rozwiązanie,
bo i tak trzeba się uczyć jeść rozdzielnie
i jedno źródło białka (wysokobiałkowe) dziennie
i nie to samo codziennie
i obserwować efekty i tak i tak.

Jeśli chodzi o badania krwi to: http://www.diag.pl/ , wyniki są po paru godzinach (te szybsze) widoczne w internecie (po zalogowaniu).
8)
Ostatnio zmieniony przez vvv Sob Sty 11, 2014 09:23, w całości zmieniany 4 razy  
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 10:35   

Panie Tadwoj , mamy podobnie bo ja też mieszkam rzut mokrym beretem od lasu. Przypalam kleszcze zapałką ale nie polecam tego sposobu innym. Jest szybki i skuteczny. Nigdy oprócz lekkiego swędzenia nic nie zaobserwowałem. Rumień na pewno bym zauważył.
_________________
Incurably Himself
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 10:41   

 
napisał/a:
Przypalam kleszcze zapałką

Może lepszy silny odkurzacz,
albo:
http://www.twoja-apteczka.pl/extraktor-jadu-pompka-do-odsysania-kleszczy-jadu-kleszcze-p-224.html
http://www.twoja-apteczka...zcze-p-224.html
8)
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 12:05   

vvv kleszcze czasem wbijają się w moszne a wtedy nie zaryzykował bym usunieca kleszcza aparatem wytwarzającym takie podciśnienie bo efekt mógłby być podobny jak podczas robienia wydmuszek na pisanki.
_________________
Incurably Himself
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 12:12   

 
napisał/a:
vvv kleszcze czasem wbijają się w moszne
pewnie, wtedy lepiej przypalać zapałką.
:D
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7035
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 13:05   

vvv napisał/a:
 
napisał/a:
vvv kleszcze czasem wbijają się w moszne
pewnie, wtedy lepiej przypalać zapałką.
:D
Albo rozgnieść między cegłami. Tylko trzeba uważać, żeby sobie kciuków nie przygnieść. :)
JW
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 13:57   

z Magurskiego Parku Narodowego przywędrowałem do Wielopolskiego Parku Narodowego. Od dziecka mam doczynienia z kleszczami. Zawsze je przypalałem albo wyrywałem tym co się do tego nadawało. Bywało tak że cześć zostawała w skórze.
Cegłami nigdy nie próbowałem. Jeśli miałbym stracić jądra to wolał bym żeby stało się to podczas seksu oralnego.
Boreliozy u mnie nie stwierdzono. Nie chorowałem w dzieciństwie na świnkę, różyczkę ani inne cholerstwa tego typu. Nie będąc już młodzieńcem miałem wiele razy kontakt z chorymi na różne choroby spowodowane bakteriami czy wirusami. Straszono mnie że w tym wieku może to być zabójcze skoro nie przechodziłem ich w dzieciństwie. A ja cholera jeszcze żyję. Widziałem dorosłych których różyczka zabiła w krótkim czasie ale były to osoby ze słabym układem odpornościowym.
_________________
Incurably Himself
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz Rec Sob Sty 11, 2014 14:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
g69 

Wiek: 49
Dołączył: 27 Lis 2013
Posty: 331
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 14:24   

tadwoj napisał/a:
Krzemu to chyba nie brakuje gdyż suplementuję się Diatomitem

Masz ,może jakiegoś ciekawego linka na ten temat?
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 14:32   

Panie Tadwoj , jest Pan zapobiegawczy. Z jakichś źródeł wywnioskował Pan że przemysł żywieniowy pozbawił żywności krzemu który jest równie istotny jak wapń i magnez. Jak widać na tym forum jest bardzo wielu myślących logicznie ludzi.
_________________
Incurably Himself
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 14:37   

o krzemie:
http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_krzem.html
http://www.vismaya-maitre...enie_krzem.html
Cytat:
Rolę krzemu w żywym organizmie najlepiej rozpoznało dwóch genialnych Polaków. Jeden, genialny teoretyk, biolog, filozof - prof. Włodzimierz Sedlak, do którego spisanych przemyśleń często sięgałem i sięgam. Drugi zaś to dr Anatol Rybczyński lekarz, onkolog - chirurg, pragmatyk i praktyk, którego miałem przyjemność znać i wielokrotnie dyskutować.
Ostatnio zmieniony przez vvv Sob Sty 11, 2014 14:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
tadwoj


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 71
Skąd: śląsk
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 14:48   

http://www.perma-guard.com.pl/
Można nabyć e-booka o ziemi okrzemkowej, spożywczej.
Wszystko na tej stronie, warto poczytać, dużo informacji z poza głównego nurtu.
http://www.vibronika.eu/
Ostatnio zmieniony przez tadwoj Sob Sty 11, 2014 15:01, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 15:16   

http://www.doz.pl/leki/p5167-Cicatridina_krem
zawiera w składzie "olej silikonowy"

To się trochę uspokoiłem, bo ostatnio impregnowałem buty zamszowe olejem silikonowym i się zastanawiałem co skóra (moja) na to i co się z tym olejem silikonowym po wchłonięciu dzieje w metabolizmie.
:viva:
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 16:57   

Świetne linki. Wielu obliczy krzemu nie znałem jak się okazuje. Są już próby z leczeniem krzemem sm i wyniki są dość obiecujące. Obwiniano niedostateczną ilość słońca za dużą ilość przypadków sm w szkocji a tu może się okazać że tak lubiana tam owsianka na mleku może nie zawierać krzemu bo ani owies ani krowy nie mają go skąd czerpać jeśli nie ma go w glebie.
Tak więc do Ponomarenkowego faworyta czyli selenu wypadało by dołożyć krzem i powoli dochodzi się do wniosku że podkreślając rolę pierwiastków śladowych, których braki na DO są znaczne, wiedział co mówi. Nie samym żółtkiem człowiek żyje ;]
_________________
Incurably Himself
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz Rec Sob Sty 11, 2014 17:04, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7035
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 17:07   

Nihil novi, o krzemie pisał dawno temu Anatol Rybczyński i Włodzimierz Sedlak
http://www.sklep.danwit.p...rybczyski-.html
JW
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 20:37   

selen i krzem

warto zadać pytanie czego obecnie nie jemy przynajmniej wiekszość ludzi:

chleb nie ma prawdziwych drożdzy, ryby są w puszkach a produkty mleczne i sery są najpierw wyciskane z tego co najlepsze dla zysku :

http://pl.wikipedia.org/wiki/Selen

mam pytanie kto wie by odpowiedzieć? czy we współczesnym chlebie jest selen?
bo drożdzy brak????
jadłam tzw. ciasto szczęścia, czy jak ono się nazywa.... przekazuje się kolejne części następnym osobom, to może trwac bardzo długo. Czy jakieś badania nad zakwasami się prowadzi co się dzieje w wytwarzaniu w zaczynie z drożdzami poszczególnych witamin i minerałów?

cyt:
Najwyższą bioprzyswajalnością charakteryzuje się selen pozyskiwany z drożdży[8][9]. Wchłanianie selenu wzmagają białka małomolekularne oraz witaminy (głównie A, E, C). Synergiczne działanie selenu z witaminą E przyczynia się do opóźniania procesów starzenia oraz przyspieszenia regeneracji komórek.

Jest on konieczny do prawidłowego funkcjonowania układów enzymatycznych. Najważniejszą jego funkcją jest tworzenie silnego antyutleniacza, enzymu zwanego peroksydazą glutationową. Chroni on czerwone krwinki i błony komórkowe przed szkodliwym wpływem wolnych rodników.

Ważny jest także dla funkcjonowania układu odpornościowego oraz tarczycy.


cyt
Niedobór selenu sprzyja powstawaniu depresji, miopatii, zwapnienia mięśni, zaburzeń skurczu mięśnia sercowego, zwyrodnieniom naczyń krwionośnych. Niedobór selenu powoduje spadek stężenie trójodotyroniny T3 i tetrajodotyroniny T4 (tyroksyny) tarczycowej. Obniżony poziom selenu stwierdzono w przebiegu chorób nowotworowych, łuszczycy, choroby wieńcowej, zawału serca, reumatoidalnego zapalenia stawów.

Wyraźne polepszenie stanu chorego opisano przy podawaniu selenu w przebiegu mukowiscydozy, dystrofii mięśniowych, chorób autoimmunologicznych (stanów zapalnych stawów, łuszczycy), zapalenia trzustki, wirusowego zapalenia wątroby, choroby wieńcowej, zapalenia jąder i jajników. Niedobór selenu sprzyja wystąpieniu stanu przedrzucawkowego u kobiet ciężarnych oraz ryzyko nieprawidłowego rozwoju łożyska. Równocześnie jednak należy podkreślić, że nadmierne dawki selenu działają teratogennie, dlatego dawki selenu dla kobiet ciężarnych należy obniżyć do 100 ug/dobę. Niektóre poronienia i wady rozwojowe płodów są spowodowane niedoborem selenu. Selen działa ochronnie na materiał genetyczny zapobiegając mutacjom.

Regularne podawanie preparatów selenu, witaminy E i cynku może spowodować trwałe cofnięcie się objawów trądzikowych i łuszczycy. Selen zalecam do terapii wszystkich rodzajów trądziku, w szczególności jest przydatny do leczenia trądzików zawodowych (antracenowy, węglowodorowy), dermatozy okołoustnej, trądziku sterydowego, trądziku kosmetycznego, chlorowego, bromowego czy fluorowego.


http://luskiewnik.strefa.pl/biochemia/selen.htm

przypominam, że dr.Witoszek np. w łuszczycy odstawia produkty mączne i zboża i mimo wszystko produkty kiszone i cytrusy przynajmniej w początkowej fazie diety więc pozostaje dużo cyt: " ryby, sery, mięso, mózg, zboża, owoce, warzywa, skorupiaki, drożdże."

z czym poza zbożami można jeść drożdże ?
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

Ostatnio zmieniony przez sylwiazłodzi Sob Sty 11, 2014 20:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 20:42   

sylwiazłodzi napisał/a:
z czym poza zbożami można jeść drożdże ?
http://www.dobradieta.pl/...p=232764#232764
:D
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 20:46   

a ktoś pytał o dietę Japończyków, czemu tyle żyją na ryżu? w uproszczeniu..

krzem i ryż

http://tylkozdrowie.blox....ny-mineral.html

cyt:


Pożywienie

Krzem jest obecny w błonniku roślinnym. Wyjątkowo bogate w krzem są wszystkie gatunki sałaty, pasternak, lucerna, gryka, proso (kasza jaglana), owies, brązowy ryż, zielone części mniszka, truskawki, seler, ogórek (najwięcej skórka), morele, marchew oraz pektyny z jabłka.


Przy pisaniu powyższego tekstu, w prawie 100% opierałam się na rozdziale "Krzem - pierwiastek życia" z książki Nadieżdy Siemionowej pt. "Uwolnij się od pasożytów i żyj bez nich".

http://tylkozdrowie.blox....ny-mineral.html

pytanie podstawowe : Jakiego ryżu używaja Japończycy w sensie: przetworzony czy nie?
Bo na pewno jest przez nich płukany przed gotowaniem, z czego powstaja alergie / patrz.prof.E.Rudzki/ i czy jest to tzw. ryż biały oczyszczony czy inny rodzaj nieprzetworzony?


bo:

cyt: Oczyszczanie ziarna z otrąb pozbawia je 90% krzemu a rafinacja cukru usuwa krzem całkowicie. Tym sposobem jedząc przetworzony pokarm (białą mąkę i jej przetwory, owoce bez skórki i środka, tzw. ogryzka, biały ryż, biały cukier itp.) sami zubożamy się w krzem.
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 20:47   

vvv napisał/a:
sylwiazłodzi napisał/a:
z czym poza zbożami można jeść drożdże ?
http://www.dobradieta.pl/...p=232764#232764
:D


że tak zapytam: do picia?

o rany? :keep:
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 20:51   

50 rodzajów ryżu w Japoni,
już sobie znalazłam :)

Rodzaje ryżu

W Japonii istnieje ponad 50 różnych gatunków ryżu. Ciekawostką jest, że większość Japończyków potrafi go odróżnić. Ryż uprawiany w Japonii (tzw. japonica, czyli ryż średni) charakteryzuje się dużą lepkością, połyskiem oraz kolistym kształtem - dzięki temu łatwo jeść go pałeczkami. Najpopularniejszy jest ryż koshikihari, ale otawrtość kuchni japońskiej na sąsiadujące kraje spowodowała, że w Japonii popularny jest także ryż długoziarnisty i krótkoziarnisty.

W zależności od tego, co gotujemy, taki ryż wybieramy. Z typowo japońskiego ryżu japonica przygotujemy przede wszystkim sushi. Na rynku, oprócz białego ryżu, dostępny jest także ryż brązowy, czarny, czerwony oraz żółty.

link http://www.przyslijprzepi...ryz-biale-zloto

a więc reasumując ryż to nie ryż jaki Polacy jedzą :)

ciekawska jestem

:pada:

a zapomniałabym, jeszcze glony i inne morskie cuda w ich diecie czyli ryby :)
czyli wszystko się zgadza
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

Ostatnio zmieniony przez sylwiazłodzi Sob Sty 11, 2014 20:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Sty 11, 2014 23:52   

sylwiazłodzi napisał/a:
vvv napisał/a:
sylwiazłodzi napisał/a:
z czym poza zbożami można jeść drożdże ?
http://www.dobradieta.pl/...p=232764#232764
:D

że tak zapytam: do picia?
o rany? :keep:

Tak mnie jakoś naszedł wiosenny apetyt na witaminę B.
:viva:
 
     
g69 

Wiek: 49
Dołączył: 27 Lis 2013
Posty: 331
Wysłany: Nie Sty 12, 2014 09:11   

tadwoj napisał/a:
Krzemu to chyba nie brakuje gdyż suplementuję się Diatomitem od 2 miesięcy.

Chciałem się upewnić,czy chodzi o Ziemię Okrzemową FSF,?
Czy masz już jakieś spostrzeżenia odnośnie tej suplementacji?
 
     
koffin

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Sty 2013
Posty: 482
Wysłany: Nie Sty 12, 2014 17:44   Selen

sylwiazłodzi napisał/a:
selen i krzem

warto zadać pytanie czego obecnie nie jemy przynajmniej wiekszość ludzi:

chleb nie ma prawdziwych drożdzy, ryby są w puszkach a produkty mleczne i sery są najpierw wyciskane z tego co najlepsze dla zysku :

http://pl.wikipedia.org/wiki/Selen

mam pytanie kto wie by odpowiedzieć? czy we współczesnym chlebie jest selen?
bo drożdzy brak????
jadłam tzw. ciasto szczęścia, czy jak ono się nazywa.... przekazuje się kolejne części następnym osobom, to może trwac bardzo długo. Czy jakieś badania nad zakwasami się prowadzi co się dzieje w wytwarzaniu w zaczynie z drożdzami poszczególnych witamin i minerałów?

cyt:
Najwyższą bioprzyswajalnością charakteryzuje się selen pozyskiwany z drożdży[8][9]. Wchłanianie selenu wzmagają białka małomolekularne oraz witaminy (głównie A, E, C). Synergiczne działanie selenu z witaminą E przyczynia się do opóźniania procesów starzenia oraz przyspieszenia regeneracji komórek.

Jest on konieczny do prawidłowego funkcjonowania układów enzymatycznych. Najważniejszą jego funkcją jest tworzenie silnego antyutleniacza, enzymu zwanego peroksydazą glutationową. Chroni on czerwone krwinki i błony komórkowe przed szkodliwym wpływem wolnych rodników.

Ważny jest także dla funkcjonowania układu odpornościowego oraz tarczycy.


cyt
Niedobór selenu sprzyja powstawaniu depresji, miopatii, zwapnienia mięśni, zaburzeń skurczu mięśnia sercowego, zwyrodnieniom naczyń krwionośnych. Niedobór selenu powoduje spadek stężenie trójodotyroniny T3 i tetrajodotyroniny T4 (tyroksyny) tarczycowej. Obniżony poziom selenu stwierdzono w przebiegu chorób nowotworowych, łuszczycy, choroby wieńcowej, zawału serca, reumatoidalnego zapalenia stawów.

Wyraźne polepszenie stanu chorego opisano przy podawaniu selenu w przebiegu mukowiscydozy, dystrofii mięśniowych, chorób autoimmunologicznych (stanów zapalnych stawów, łuszczycy), zapalenia trzustki, wirusowego zapalenia wątroby, choroby wieńcowej, zapalenia jąder i jajników. Niedobór selenu sprzyja wystąpieniu stanu przedrzucawkowego u kobiet ciężarnych oraz ryzyko nieprawidłowego rozwoju łożyska. Równocześnie jednak należy podkreślić, że nadmierne dawki selenu działają teratogennie, dlatego dawki selenu dla kobiet ciężarnych należy obniżyć do 100 ug/dobę. Niektóre poronienia i wady rozwojowe płodów są spowodowane niedoborem selenu. Selen działa ochronnie na materiał genetyczny zapobiegając mutacjom.

Regularne podawanie preparatów selenu, witaminy E i cynku może spowodować trwałe cofnięcie się objawów trądzikowych i łuszczycy. Selen zalecam do terapii wszystkich rodzajów trądziku, w szczególności jest przydatny do leczenia trądzików zawodowych (antracenowy, węglowodorowy), dermatozy okołoustnej, trądziku sterydowego, trądziku kosmetycznego, chlorowego, bromowego czy fluorowego.


http://luskiewnik.strefa.pl/biochemia/selen.htm

przypominam, że dr.Witoszek np. w łuszczycy odstawia produkty mączne i zboża i mimo wszystko produkty kiszone i cytrusy przynajmniej w początkowej fazie diety więc pozostaje dużo cyt: " ryby, sery, mięso, mózg, zboża, owoce, warzywa, skorupiaki, drożdże."

z czym poza zbożami można jeść drożdże ?


Polskie gleby są niby ubogie w selen. Czy czosnek jest bogaty w selen, ciekawe co dobrze się wchłania z produktów zawierających dużo selenu, może wątróbka gęsia, wołowa?
Ostatnio zmieniony przez koffin Nie Sty 12, 2014 17:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
tadwoj


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 71
Skąd: śląsk
Wysłany: Nie Sty 12, 2014 19:11   

g69 napisał/a:
tadwoj napisał/a:
Krzemu to chyba nie brakuje gdyż suplementuję się Diatomitem od 2 miesięcy.

Chciałem się upewnić,czy chodzi o Ziemię Okrzemową FSF,?
Czy masz już jakieś spostrzeżenia odnośnie tej suplementacji?


Tak , właśnie o FSF.
Pozytywnych objawów to specjalnie nie widzę, jedynie paznokcie się mocniej błyszczą i szybciej rosną, może i włosy, ale na awatarze tego nie widać ;) .
Zapewne jelita tez dobrze wyczyszczone, za to koty i pies mają ładną sierść i też pewno robaki mają wybite,
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Nie Sty 12, 2014 21:34   

Panie Tadwoj. Otwarł się dość ciekawy wątek. Krzem to tylko wierzchołek góry bo pod nim kryje się reszta. Może nie do końca wierzchołek bo nad nim jest wapń, który dzięki odpowiedniemu poziomowi krzemu nie pojawia się w miejscu w którym nie powinien być. Ujął bym to inaczej - dzięki krzemowi nie można powiedzieć że jest Pan wapniakiem ;) Rozwinę to innym razem bo dziś jestem na etapie uzupełniania węglowodanów poprzez C2H5OH a to nie sprzyja intensywnemu myśleniu ;)
 
     
tadwoj


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 71
Skąd: śląsk
Wysłany: Nie Sty 12, 2014 22:35   

Podobno organizm w celach mu wiadomych, wytwarza dziennie 4 g alk. etylowego, więc uzupełnianie z zewnątrz oszczędza organy :P .
A co do braków krzemu w organizmie, to jest zastępowany wapniem, co nie wychodzi nam na zdrowie.
Jeszcze trzeba by powiedzieć o dramatycznych niedoborach witaminy C, jodu, boru, selenu i witamin z grupy B. Temat rzeka, ale w telewizorni o tym jakoś nie widzę. Ciągle reklamy cudownych środków na wszystkie dolegliwości. Nie mogą o tym mówić, co my tu roztrząsamy, bo a nuż ludziska by się sami wyleczyli i co za strata dla reklamodawców i wielkiej Farmy :-x
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Nie Sty 12, 2014 22:41   

tadwoj napisał/a:
Jeszcze trzeba by powiedzieć
D3 też generalny niedobór, z A, K i E bywa rożnie.
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Pon Sty 13, 2014 07:17   

Panie Tadwoj. Telewizornia żyje z reklam i bzdur napływających z medycyny konwencjonalnej a co za tym idzie z koncernów farmaceutycznych. Do pełnego zdrowa potrzebujemy ponad sześćdziesięciu mikro i makroelementów. Jednak na tej liczbie chyba nie zamyka się lista bo nauka ciągle przynosi nowe wieści.
Zapotrzebowanie na wit C jest u mnie nieco mniejsze jeśli spożycie białka jest duże a za duże uważam 300 gramów na dobę co przy 78 kilogramach wagi ciała niektórzy uważają za herezję. Co do niedoboru witamin z grupy B to raz na jakiś czas zauważam drobne niedobory u siebie. To tylko świadczy o tym że nawet nie przetworzona żywność jest dziś w nie uboga.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz Rec Pon Sty 13, 2014 07:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Pon Sty 13, 2014 07:31   

Co do alkoholu Panie Tadwoj to dostarczanie go z zewnątrz ma na celu odciążenie organizmu i tej wersji będę się trzymał ;)
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7035
Wysłany: Pon Sty 13, 2014 09:42   

Grzegorz Rec napisał/a:
Zapotrzebowanie na wit C jest u mnie nieco mniejsze jeśli spożycie białka jest duże a za duże uważam 300 gramów na dobę co przy 78 kilogramach wagi ciała niektórzy uważają za herezję. Co do niedoboru witamin z grupy B to raz na jakiś czas zauważam drobne niedobory u siebie. To tylko świadczy o tym że nawet nie przetworzona żywność jest dziś w nie uboga.
Dlatego dobrze jest zjadać trochę warzyw obfitujących w sole mineralne i witaminy.
Zauważmy, że mikrusy Eskimosi, znacznie mniejsi niż 78kg, jadali po 330 g białka, a trafił się głodomór, który potrafił zjeść 600g, słownie sześćset.
JW
 
     
tadwoj


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 71
Skąd: śląsk
Wysłany: Pon Sty 13, 2014 10:36   

Ale Eskimosi z konieczności przeginali z tym białkiem i za długo nie żyli z tego co wiem.
A tu cytat z pewnego opracowania:
"Wielu z nas już zapewne wie, że zawartość jelit kogoś, kto nie uświadamia
sobie stałej konieczności stosowania pewnych procedur oczyszczania (np. Diatomit,
zapper, sól morska (himalajska), srebro koloidalne, ozon, jod) można porównać do
zawartości pełnego kuchennego kosza na śmieci w domu, gdzie Pani Domu nie stosuje
worków foliowych. "
i dalej:
"Podążając za wspomnianą analogią, porównajmy próbę unieszkodliwienia
jakiegoś pojedynczego patogenu w organizmie do próby usunięcia jakiegoś
pojedynczego składnika zawartości kuchennego pojemnika na odpadki. Wsypmy na
przykład do takiego pełnego pojemnika kilogram ryżu, wymieszajmy go tam
porządnie, a następnie spróbujmy wybrać z kosza jedynie ten ryż, pozostawiając
resztę odpadów. I Kopciuszek nie poradzi.
Oczywiście nie ma powodu, aby nie
opróżniać pojemnika z całej zawartości
jednorazowo
.
Ponadto należy ten kosz oczyścić, umyć, odkazić i potem już stale
używać pojemników foliowych. Pozwoli to uniknąć skrobania i mycia go po każdym
opróżnieniu. Większość ludzi to rozumie, ale już zrozumienie tego samego
w kontekście zdrowia stanowi problem. O śmieciach ich uczono, ale o zdrowiu nie."

Dobre skojarzenie, do kogo to dotrze, to już jest na dobrej drodze do odzyskania zdrowia :)
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Pon Sty 13, 2014 10:39   

Podstawą węglowodanową są u mnie pomidory. Jem ich bardzo dużo ale z uwagi na małą zawartość węgli nie dostarczają ich zbyt wiele. Są jednak dobrym źródłem soli mineralnych. Kasza gryczana jest druga na liście. Jem jej dużo mniej niż pomidorów ale to jeden z nielicznych produktów węglowodanowych nie przetworzony w żaden sposób. 10 gram soli kamiennej na dobę to dużo ale właśnie tyle używam. Ciśnienie mimo to mam w normie. Uwielbiam zielony groszek i kukurydzę ale nie zjadam ich wiele. Prawie nigdy nie przekraczam normy węgli podanej przez Lutza z prostych powodów - smak nie pozwala. Po zjedzeniu batonika w czekoladzie odczucia były by u mnie bardzo nieprzyjemne. Nawet pół-słodkie wino jest dla mnie jak zupa na cukrze.
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Pon Sty 13, 2014 10:52   

Panie Tadwoj. Unikam jakiegokolwiek oczyszczonego ziarna. Często moim źródłem białka jest biały ser do którego wrzucam garść rodzynek, trochę ziaren słonecznika i dyni lub orzechy. Jem też gryke z jogurtem lub mlekiem. Nie wiem czy jest coś na rzeczy jeśli chodzi o błonnik w kontekście czyszczenia jelit ale skutki działania warzyw na przewód pokarmowy czuję. Nie mam wzdęć co świadczy o tym że nic mi w jelitach nie fermentuje. Nie wiem czy to dobry objaw bo z tego co niektórzy twierdzą, fermentacja węglowodanów w przewodzie pokarmowym jest stanem naturalnym. Widać moja natura jest inna :)
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Pon Sty 13, 2014 11:29   

Panie Tadwoj. To wszystko o czym piszemy, bez uwzglęnienia innych czynników takich jak aktywność ruchowa w każdym wieku, może nie przynieść pozytywnego skutku. Dochodzi do tego że musimy imitować naturę zabiegami fizykalnymi w ośrodkach medycznych, choć dużo prościej było by korzystać z tego co daje nam natura i do czego nas przeznaczyła. Holistyczne podejście do zdrowia to temat bardzo rozległy ale warto czasem podejść do niego w sposób kompleksowy. Temu służy wiek i doświadczenie, którego młodzi czasem nie doceniają. Lecz jest to naturalne bo każdy wiek ma swoje prawa. Siedem etapów jest w życiu mężczyzny. Tak twierdził szekspir. Złośliwi twierdzą że w życiu kobiety są trzy etapy pampers, always i corega tabs ;)
 
     
koffin

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Sty 2013
Posty: 482
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 01:25   hi

@Grzegorz a dokładnie
8-12 essential amino acids
3 essential fatty acids (EFA's)
16 vitamins
70+ minerals (7 major, 60+ trace minerals)


Jest ktoś skłonny odpisać na mój ostatni post :) wiem że w linku jest odpowiedz ale czy prawdziwa?
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 01:36   

koffin napisał/a:
ciekawe co dobrze się wchłania z produktów zawierających dużo selenu,
1 (słownie jeden) orzech brazylijski zawiera 137% dziennego zapotrzebowania na selen.
100g orzechów brazylijskich to więc dawka selenu na trzy tygodnie.

Warto spróbować, jeden orzech dziennie przez trzy tygodnie i ocenić czy czuć różnicę.
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 01:44   

Grzegorz Rec napisał/a:
w życiu kobiety są trzy etapy pampers, always i corega tabs
Dobre, jakoś wcześniej mnie to powiedzenie nie spotkało, i dodatkowo idąc po nitce do kłębka znalazłem coś takiego:
Cytat:
wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wku.wic to już żaden problem!!!

:pada:
Ostatnio zmieniony przez vvv Wto Sty 14, 2014 01:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
koffin

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Sty 2013
Posty: 482
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 01:47   hey

Dzięki, ale czy w łupinie te orzechy czy bez łupiny też ok? i lepiej organiczne. Moczyć raczej?
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 06:23   

Panie Tadwoj. Trochę dużo rodzajów soli. Himalajska, morska, kamienna. Czytałem o tym dużo i wszystkie wydają się dobre ale kiedy kończę czytać o jednej i zaczynam o drugiej to już nie mam tych komórek mózgowych które pamiętały co ma w składzie ta pierwsza ;) Mam do Pana pytanie. Stosuje Pan matę lub lampę ozonową ?
 
     
tadwoj


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 71
Skąd: śląsk
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 08:13   

Mam wytwornicę ozonu i ozonuję co jakiś czas mieszkanie, lodówkę i wodę do picia.
Ja używam sól himalajską, gdyż zawiera tylko 89 % NaCl, a reszta to mikroelementy z przed milionów lat. :P
Ostatnio zmieniony przez tadwoj Wto Sty 14, 2014 08:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 08:42   

tadwoj napisał/a:
Ja używam sól himalajską, gdyż zawiera tylko 89 % NaCl
vvv
http://www.dobradieta.pl/...p=233531#233531
napisał/a:
(...) Zakupiłem też spożywczy chlorek potasu i zamiast kupować w sklepie sól "dietetyczną" 75%NaCl25%KCl, skoro za mało solę wykonuję domową mieszankę 66%NaCl33%KCl1%antyzbrylacz(mąka ziemniaczana)
:D

https://www.google.pl/search?q=Sól+dietetyczna+Salvita+o+obniżonej+zawartości+sodu+-+zawiera+potas+500g
https://www.google.pl/sea...iera+potas+500g

Powtarzam dla dobra tych co tu trafili z wyszukiwarki wpisując "sól dietetyczna".

Dodatkowo dodam, że jak była okazja to ziemniaki z ogniska pieczone w popiele zjadałem lekko zwęglone w całości bez obierania i zbyt dokładnego otrzepywania z popiołu, po przełamaniu soliło się tylko trochę dla smaku, nawet przy-węglona skórka z oprószona popiołem mi bardziej smakowała niż środek i gdy było za dużo ziemniaków nieraz zjadałem całą skórkę, a środka nijakiego żółtego tylko niewielką część, to była niezła remineralizacja.
:viva:
Ostatnio zmieniony przez vvv Wto Sty 14, 2014 08:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 08:53   

Pomyślę o soli himalajskiej. Co prawda bardzo smakuje mi sól z polskich kopalni soli ale od czasu do czasu czegoś nowego warto spróbować. Zapach ozonu w powietrzu... Kiedy przez kilka miesięcy 5 dni w tygodniu pracowałem na oddziale hydroterapii to wdychałem ozon przez osiem godzin dziennie bo wanny do masażu wodnego miały wbudowane wytwornice ozonu. Czasem czułem się jak na haju ale to widocznie dlatego że co za dużo to nie zdrowo ;)
Ubolewam nad tym co Pan napisał o tym że organizm ludzki wytwarza tylko 4 gramy alkoholu na dobę. Nie dało by się jakość podrasować organizmu żeby wytwarzał wiecej ? ;)
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz Rec Wto Sty 14, 2014 08:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
tadwoj


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 71
Skąd: śląsk
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 09:32   

Grzegorz, czy chcesz z organizmu zrobić kadź zacierną???????
:D
Ostatnio zmieniony przez tadwoj Wto Sty 14, 2014 09:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7035
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 09:37   

Można metodą łosia najeść się jabłek, żeby sfermentowały w brzuchu. :)
JW
 
     
tadwoj


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 71
Skąd: śląsk
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 09:42   

A gdzie się wsadza rurkę fermentacyjną :evil:
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 09:55   

Nie myślałem o tak dużych ilościach. Wystarczyło by 50 gram na godzinę a to organizm może spożytkować bez wydalania przez dren na zewnątrz ;)
Widziałem w programie cejrowskiego jak prostym domowym sposobem wytwarzać wysokoprocentowy C2H5OH mając do dyspozycji tylko dwie puszki różnej wielkości i miskę oraz palenisko. Niestety nie wiem jak odróżnić przedgon od tego właściwego który nie grozi tym że może się zacząć ściemniać nawet w południe. Nie rozwijajmy jednak tematu bo nie wiem czy nie naruszamy w ten sposób jakiejś ustawy ;)
 
     
tadwoj


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 71
Skąd: śląsk
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 10:09   

Jeśli wytwarzasz na własny użytek , to chyba nie.
A co do przedgonu, to przecież nikt z np. wina nie odpędza przedgonu i nie ślepnie. Dopiero jak się odpędzi przedgon i go zatęży, to wtedy tego alkoholu metylowego jest procentowo dużo i może się ściemnić w południe 8)
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 12:46   

Faktycznie, o tym nie pomyślałem. Może dlatego że się tym nie zajmowałem. Ale byłem kiedyś u takiego druida który nocą wytwarzał magiczny napój i nieświadom jego działania wypiłem go sporą ilość. Gwałtownie wzrasta wtedy przyciąganie ziemskie bo przez długi czas trudno mi było wstać. Co ciekawe nie odczuwałem po nim syndromu dnia następnego. Gdyby był to napój magiczny nabyty w sklepie pewnie po połowie tej ilości byłby kac gigant. To potwierdza tezę że domowe wyroby są najlepsze ;) Pomyślę o soli himalajskiej Panie Tadwoj ale jeśli po jej spożyciu zacznę biegać w pomarańczowej todze i nawracać ludzi na buddyzm to ją odstawię. Nie wiem na jakiej wysokości nad poziomem morza jest ta sól i ilu szerpów oraz lam muszę wynająć aby przywieźć jej tyle żeby za często nie musieć jeździć w himalaje ;)
 
     
tadwoj


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 71
Skąd: śląsk
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 13:44   

Cytat: "Co ciekawe nie odczuwałem po nim syndromu dnia następnego. Gdyby był to napój magiczny nabyty w sklepie pewnie po połowie tej ilości byłby kac gigant. To potwierdza tezę że domowe wyroby są najlepsze "
Może mi ktoś wytłumaczyć ten fenomen.
Alkohol wyprodukowany na dużych kolumnach rektyfikacyjnych i super oczyszczony z wszelkich fuzli i pogonów , powoduje takiego kaca, a wytworzony amatorsko, na małej amatorskiej kolumnie i oczyszczony tylko na węglu aktywnym, nie powoduje gwałtownego przyciągania ziemskiego i na drugi dzień jest wszystko OK.
Oczywiście media straszą , że takim bimbrem można się śmiertelnie zatruć.
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 14:30   

Panie Tadwoj. Trudno powiedzieć skąd ta różnica. Można by też równie dobrze zapytać dlaczego kiełbasa własnego wyrobu zaprawiona tylko solą kamienną i czosnkiem a potem uwędzona na jałowcu mogła wisieć tygodniami na kółku bez chłodni a ta która leżała w smalcu jeszcze dłużej. Kiełbasa jałowcowa ze sklepu psuje się nawet w lodówce w ciągu kilku dni.
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 14:56   

Potrawy z tych samych składników smakują zupełnie inaczej jeśli gotuje się je na gazie ziemnym i zupełnie inaczej na płycie elektrycznej. Inaczej smakują ogórki kiszone w kamiennym naczyniu a inaczej te ze słoika. Inaczej reaguje mózg na światło żarówki energooszczędnej która nie zawiera pełnego spektrum a inaczej na światło żarówki tradycyjnej. Takich przykładów można podawać tysiące. Otworzył Pan puszkę pandory ;) Jeśli nie oglądał Pan filmu "wielka tajemnica wody" to proszę obejrzeć. Wystarczy wpisać w google tytuł.
 
     
tadwoj


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 71
Skąd: śląsk
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 15:01   

No w kiełbasie to można namieszać, ale jak zepsuć super czysty spirytus?
Wracając do kiełbasy, to najpierw świnia musi być karmiona parowanymi ziemniakami, posypanymi otrębami, a nawet zlewkami kuchennymi ( oczywiście unia zabrania ). Dzisiaj wieprze wpieprzają tylko paszę z wora, z modyfikowaną pszenicą, soją, kukurydzą, antybiotykami i różnymi sztucznymi "witaminami". Później masarnia bierze na 1 kg kiełbasy 30 dkg tego mięsa ( tyle minimalnie dopuszcza unia ), reszta to woda, fosforany które wiążą tą wodę, inne wypełniacze jak skrobie, mączki itp., stabilizatory zapachu, smaku i trwałości.
Więcej mięsa masarnia nie weźmie, bo biedronka narzuca cenę, np. 14 zł za kilogram, to za ile sprzedała masarnia tą kiełbasę?
Ja jak robiłem na święta kiełbasę, to płaciłem za karczek 13,90/kg i to w promocji był.
Dołożyłem przypraw,swoją pracę i czas, później uwędziłem drewnem dębowym i do dzisiaj kiełbasa się nie zepsuła, tylko lekko się podsuszyła.
Bodajże za 10 miesięcy, unia będzie mnie ścigać za tą wędzarnię, ale wtedy zejdę do podziemia :D .
Chleb też sam piekę na zakwasie, żytni. Miód mam ze swojej pasieki, grzyby z lasu, kurki niosą swojskie jajka, może jakoś przeżyję do lepszych czasów :what:

Ten film widziałem i wiele innych podobnych.
Ostatnio zmieniony przez tadwoj Wto Sty 14, 2014 15:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 15:13   

No to Panu zazdroszczę bo też bym tak chciał jajko prosto z krzaka ;) Tak właśnie się wychowałem że wszystko co się jadło było z własnej zagrody. Teraz czasu by nie starczyło chociaż też nie wiem na czym to polega bo dawniej nie było pralek automatycznych i komputerów a ludzie mieli czas na wszystko, każdy człowiek w każdym wieku pełnił jakaś przypisaną lub nie przypisaną mu funkcję w mniejszej czy większej społeczności i ludzie byli zupełnie inni.
Panie Tadwoj czy to że tak narzekamy to oznacza że się starzejemy ? ;)
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 15:37   

tadwoj napisał/a:
No w kiełbasie to można namieszać, ale jak zepsuć super czysty spirytus?
Wracając do kiełbasy, to najpierw świnia musi być karmiona parowanymi ziemniakami, posypanymi otrębami, a nawet zlewkami kuchennymi ( oczywiście unia zabrania ). Dzisiaj wieprze wpieprzają tylko paszę z wora, z modyfikowaną pszenicą, soją, kukurydzą, antybiotykami i różnymi sztucznymi "witaminami". Później masarnia bierze na 1 kg kiełbasy 30 dkg tego mięsa ( tyle minimalnie dopuszcza unia ), reszta to woda, fosforany które wiążą tą wodę, inne wypełniacze jak skrobie, mączki itp., stabilizatory zapachu, smaku i trwałości.
Więcej mięsa masarnia nie weźmie, bo biedronka narzuca cenę, np. 14 zł za kilogram, to za ile sprzedała masarnia tą kiełbasę?
Ja jak robiłem na święta kiełbasę, to płaciłem za karczek 13,90/kg i to w promocji był.
Dołożyłem przypraw,swoją pracę i czas, później uwędziłem drewnem dębowym i do dzisiaj kiełbasa się nie zepsuła, tylko lekko się podsuszyła.
Bodajże za 10 miesięcy, unia będzie mnie ścigać za tą wędzarnię, ale wtedy zejdę do podziemia :D ..




Wie Pan w temacie jest dość obyta i dobrze wiem jak bardzo oszukuje się na wędlinach, szynkach i innych wyrobach. Co do świnek to fakt faszerowane sa hormonami wzrostu, antybiotykami ale niapomnijmy również o tym że swinia je świnię w postaci mieszanek kostnych.... Nie może Pan porównywać produkcji domowe nawet jeśli jest to wyrób 10 czy więcej kilo do produkcji dla np Biedronki gdzie produkuje się 200-300 kg jednorazowo. Oczywiście chemia ulepszaczami popędzana, ale takie mamy czasy jelita są moczone w barwnikach aby po uwędzeniu miala ładniejszy kolor. Poza tym w przemyślę nie stosuje się juz tradycyjnych wędzarni tylko w odpowiedznich kombajmnach gdzie wędzi się nie drewnem i wiórkami i preparatami wędzarniczymi. A to z prawdziwym wędzeniem ma coraz mniej. Skoro Grzegorzowi psuje się kielbasa jalowcowa po kilku dniach w lodówce to znaczy że byla po prostu stara- jest to kielbasa posuszana i pieczona. A to że domowe są trawlsze no cóż wędzenie dymem z drewna a nie z wiorków robi swoje. Ja często kupowałam kiełbasy podsuszane i suszyłam nad kuchenką gazową nic się nie psulo a szubko się pieknie wysuszyła.


Kiedy robimy wyroby domowe robimy to z dobrych składników, w przeyślę robi się może nie t tego co jest ale po jak najniższych kosztach. I wtedy jest naciąganie tego jakie mięso jest jakiej klasy oraz to że wątrubka z kurczaka nagle staje się wątróbka z gesi.......... cuda na kiju ... niestety produkcja przemysłowa zatraca to co w tym jest najsmaczniesze.
_________________
Myslovitz - Nienawiść
Ostatnio zmieniony przez gusia_29 Wto Sty 14, 2014 15:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 15:42   

Grzegorz Rec napisał/a:
No to Panu zazdroszczę bo też bym tak chciał jajko prosto z krzaka ;) Tak właśnie się wychowałem że wszystko co się jadło było z własnej zagrody. Teraz czasu by nie starczyło chociaż też nie wiem na czym to polega bo dawniej nie było pralek automatycznych i komputerów a ludzie mieli czas na wszystko, każdy człowiek w każdym wieku pełnił jakaś przypisaną lub nie przypisaną mu funkcję w mniejszej czy większej społeczności i ludzie byli zupełnie inni.
Panie Tadwoj czy to że tak narzekamy to oznacza że się starzejemy ? ;)



Grzegorz aby przerobić w domowych warunkach średnią świnkę wystarczy Sobota i niedziela- zależy jak chcemy wędzić. Trochę mniej przed komputerem i jedzonko jak się patrzy z własnego wyrobu ale my ludzie jesteśmy coraz bardziej leniwi i wygodni wspominamy te wspaniałe wyroby z dziesciństwa ale aby zrobić to nam się nie chce wolimy pogapić się w monitor. Chcieć to muc. Tracimy masę czasu na oglądanie TV i na Buszowanuiu w internecie.
_________________
Myslovitz - Nienawiść
 
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 18:51   

Byłbym niezmiernie rad gdyby nikt nie mówił mi jak mam dysponować swoim czasem. Chciałbym zachować choć złudzenie że mam nad nim kontrolę i nie myśleć o tym że "czas jest jak wiatr, a my jak fale".
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 19:21   

Grzegorz Rec napisał/a:
Byłbym niezmiernie rad gdyby nikt nie mówił mi jak mam dysponować swoim czasem. Chciałbym zachować choć złudzenie że mam nad nim kontrolę i nie myśleć o tym że "czas jest jak wiatr, a my jak fale".




A kto ma kontrolę nad Twoim czasem??

Nad moim mam ja: tak nim rządzę aby mieć czas na to co najważniejsze. Nie unoszę się na falach ja tworze te falę aby niosły mnie tam gdzie chcę. Bo grzeczne dziewczyny idą do nieba a nie grzeczne robią to co chcą.
_________________
Myslovitz - Nienawiść
 
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 19:27   

A tak fajnie mi się rozmawiało z Panem Tadwojem.
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 19:37   

Grzegorz Rec napisał/a:
A tak fajnie mi się rozmawiało z Panem Tadwojem.



Faktycznie fajna rozmowa przypomina obraz malowniczy pejzaż a na środku Lipa a pod lipą Ty i Pan Tadowj........ Pozdazdrościłam bo chciałam dołączyć troszkę informacji. Myślę że Pan Tadwoj nie będzie miał nic przeciwko.??

Jak Kochanowski fraszki pod lipą.


Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!

Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,

Choć się nawysszej wzbije, a proste promienie

Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie.

Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają,

Tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają.

Z mego wonnego kwiatu pracowite pszczoły

Biorą miód, który potym szlachci pańskie stoły.

A ja swym cichym szeptem sprawić umiem snadnie,

Że człowiekowi łacno słodki sen przypadnie.

Jabłek wprawdzie nie rodzę, lecz mię pan tak kładzie

Jako szczep napłodniejszy w hesperyskim sadzie.


Zapytam z troski jak koleżanka z zanikiem mięśni?? Z tego co pisaleś byłeś bardzo przejęty jej zdrowiem?? Mój znajomy rónież choruje interesuje mnie temat ..... Prosze o informację wiesz że jesteś człowiekiem o dużym i dobrym sercu i chetnie pomagasz innym.
_________________
Myslovitz - Nienawiść
Ostatnio zmieniony przez gusia_29 Wto Sty 14, 2014 19:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 19:51   

Rozmawiając z Panem Tadwojem kieruję się powiedzeniem "jeśli chcesz gdzieś dojść, znajdź kogoś kto już tam był." Tyle na ten temat.
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 19:55   

tadwoj napisał/a:
No w kiełbasie to można namieszać, ale jak zepsuć super czysty spirytus?
Wracając do kiełbasy, to najpierw świnia musi być karmiona parowanymi ziemniakami, posypanymi otrębami, a nawet zlewkami kuchennymi ( oczywiście unia zabrania ). Dzisiaj wieprze wpieprzają tylko paszę z wora, z modyfikowaną pszenicą, soją, kukurydzą, antybiotykami i różnymi sztucznymi "witaminami". Później masarnia bierze na 1 kg kiełbasy 30 dkg tego mięsa ( tyle minimalnie dopuszcza unia ), reszta to woda, fosforany które wiążą tą wodę, inne wypełniacze jak skrobie, mączki itp., stabilizatory zapachu, smaku i trwałości.
Więcej mięsa masarnia nie weźmie, bo biedronka narzuca cenę, np. 14 zł za kilogram, to za ile sprzedała masarnia tą kiełbasę?
Ja jak robiłem na święta kiełbasę, to płaciłem za karczek 13,90/kg i to w promocji był.
Dołożyłem przypraw,swoją pracę i czas, później uwędziłem drewnem dębowym i do dzisiaj kiełbasa się nie zepsuła, tylko lekko się podsuszyła.
Bodajże za 10 miesięcy, unia będzie mnie ścigać za tą wędzarnię, ale wtedy zejdę do podziemia :D .
Chleb też sam piekę na zakwasie, żytni. Miód mam ze swojej pasieki, grzyby z lasu, kurki niosą swojskie jajka, może jakoś przeżyję do lepszych czasów :what:

Ten film widziałem i wiele innych podobnych.



Pewnie już Pan słyszał


Od września zaczną obowiązywać restrykcyjne przepisy Unii Europejskiej dotyczące zawartości substancji smolistych w żywności. Dopuszczalne stężenie benzopirenu ma się zmniejszyć z pięciu do dwóch mikrogramów na kilogram jedzenia. Praktycznie wyklucza to możliwość wędzenia serów, czy wędlin tradycyjną metodą na otwartym ogniu.

I znowu dostaną w ucho małe firmy robiące według tradycyjnych receptur. Znowu wygrywa sztuczność i wielkie konsorcja.
_________________
Myslovitz - Nienawiść
 
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 20:10   

Grzegorz Rec napisał/a:
Rozmawiając z Panem Tadwojem kieruję się powiedzeniem "jeśli chcesz gdzieś dojść, znajdź kogoś kto już tam był." Tyle na ten temat.



Czyli gdzie?? Bo widzę że rozmowa dotyczy kiełbasek, spirytusu.......... na kiełbaskach się znam teoretycznie i praktycznie wieć chiałabym wtrącić swoje 3 grosze potwierdzonych wiadomości. Spirytusu nie pijam.

Jeśli chcesz gdzieś dojść, najlepiej znajdź kogoś, kto już tam doszedł. Robert Kiyosaki

A dokąd idziesz Grzegorz?? W ślady E.D.Y.T.Y tygrysicy z afrykońskiego buszu czy w kierunku po trupach do celu ............ myslę że Pan Tadwoj nie idzie ta drogą.

Dyskusja z tak inteligetnym czlowiekim sprawia mi duzo satysfakcji :)
_________________
Myslovitz - Nienawiść
Ostatnio zmieniony przez gusia_29 Wto Sty 14, 2014 20:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
tadwoj


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 71
Skąd: śląsk
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 20:44   

Oj młodzieży i o co kruszycie kopie?
Kto ma warunki i trochę chęci, to będzie hodował drób i pszczoły, koty i psy, sam robił chlebek żytni i do picia. Uprawiam też żeń szeń i pomidory, oddycham żywicznym powietrzem, a jak mam jeszcze czas to oglądnę niezależną telewizję NTV z Wrocka.
I nikt nie musi iść na siłę moją drogą.
Prościej oczywiście zrobić zakupy w jednym sklepie, załadować pełny bagażnik na miesiąc, a później tylko z pilotem w ręce smakować życie przy ciepłych kaloryferach :papa:
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 20:57   

tadwoj napisał/a:
Oj młodzieży i o co kruszycie kopie?
Kto ma warunki i trochę chęci, to będzie hodował drób i pszczoły, koty i psy, sam robił chlebek żytni i do picia. Uprawiam też żeń szeń i pomidory, oddycham żywicznym powietrzem, a jak mam jeszcze czas to oglądnę niezależną telewizję NTV z Wrocka.
I nikt nie musi iść na siłę moją drogą.
Prościej oczywiście zrobić zakupy w jednym sklepie, załadować pełny bagażnik na miesiąc, a później tylko z pilotem w ręce smakować życie przy ciepłych kaloryferach :papa:


Dziękuje za uwagę. Moja uwaga na temat produkcji żywności bardzo zirytowala Grzegorza, a nie miała nic zlośliwego w sobie przepraszam. Pozdrawiam i milego wieczoru.
_________________
Myslovitz - Nienawiść
 
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 21:17   

Panie Tadwoj. Niczego nie robię na siłę. Z wielkim zaciekawieniem czytam wszystko to co Pan pisze. Kiedy zaczęliśmy rozmawiać zdałem sobie sprawę z tego na jaką łatwiznę w wielu sferach życia szedłem, przez ostatnie kilka lat. Jeśli będzie z Pana strony wola przekazywania swojej wiedzy młodszym pokoleniom to będę pytał dalej :) A pod lipą może kiedyś usiadziemy przy szklaneczce spirytusu ;) Może nawet vvv się dołączy jeśli ma blisko ;)
 
     
Joannaż 
sinsemilla


Pomogła: 38 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 19 Kwi 2010
Posty: 2284
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 21:31   

najprościej ;) i najzdrowiej
stworzyć pokarm własnymi rękoma.
jesli chodzi o alkohol, też wolę wypić lampkę swojego wina,
albo nalewki
moc i działanie z pewnością
jest inne
od tych alkoHoli ..
z maszynu.
;)

choć z drugiej strony nie wiem, czy mogłabym potem jeść taką hodowaną przez siebie świnię.
albo kura na rosół ?
nie wyobrażam sobie.
ale własne jajka, mleko kozie, sery, pasieka, ogród , uprawy
możliwe.
wystarczy chcieć.
:)
_________________
Im więcej trudności w drodze do celu,
tym więcej radości w jego osiągnięciu.
Ostatnio zmieniony przez Joannaż Wto Sty 14, 2014 21:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 22:06   

Semi. Wszystko zależy czy się choduje zwierzątka po to żeby były pokarmem, czy po to żeby nawiązać z nimi więź emocjonalną ;) Indianie rozwiązywali to tak że dziękowali duchowi każdego zabitego zwierzęcia za to że dzięki niemu mają co jeść. Nie piszę tego w sposób ironiczny. Co ciekawe najwięksi przeciwnicy zabijania zwierząt to ci którzy najdalej odeszli od natury.
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 22:09   

sinsemilla napisał/a:
najprościej ;) i najzdrowiej
stworzyć pokarm własnymi rękoma.
jesli chodzi o alkohol, też wolę wypić lampkę swojego wina,
albo nalewki
moc i działanie z pewnością
jest inne
od tych alkoHoli ..
z maszynu.
;)

choć z drugiej strony nie wiem, czy mogłabym potem jeść taką hodowaną przez siebie świnię.
albo kura na rosół ?
nie wyobrażam sobie.
ale własne jajka, mleko kozie, sery, pasieka, ogród , uprawy
możliwe.
wystarczy chcieć.
:)



Ja uprawiam warzywa owoce na działce na dodatek w domu mam swoje zioła.

Może gdybym miała dom z ogrodem to kurki dla jajek! Nie wiem.

Sama robie wędlinki ale nie wędze ich tylko najczęście w szynkowarze. To wcale nie zajmuje duzo czasu a czasami samk jest niesamowity. Warto czasem stracić trochę czasu aby zrobić coś do zjedzenia samemu. Sama robiłam jogurty i sery

Mam tylko problem ponieważ nigdzie nie mogę znaleść kogoś kto0 by chciał sprzedać półtusze ............ nie chcą i już.


Zdolna bestia ze mnie :)
_________________
Myslovitz - Nienawiść
 
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 22:14   

Grzegorz Rec napisał/a:
Panie Tadwoj. Niczego nie robię na siłę. Z wielkim zaciekawieniem czytam wszystko to co Pan pisze. Kiedy zaczęliśmy rozmawiać zdałem sobie sprawę z tego na jaką łatwiznę w wielu sferach życia szedłem, przez ostatnie kilka lat. Jeśli będzie z Pana strony wola przekazywania swojej wiedzy młodszym pokoleniom to będę pytał dalej :) A pod lipą może kiedyś usiadziemy przy szklaneczce spirytusu ;) Może nawet vvv się dołączy jeśli ma blisko ;)


Chyba malo zrozumiałeś z tego co Pan Tadwaj napisał. Szkoda. Wazelina wychodzi tobie wazeliniarsko. :D
_________________
Myslovitz - Nienawiść
 
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 22:24   

Dagmara. Czytając takie słowa w twoich postach jak "szynkowar" domyślam się jakie zioła usprawiasz w ogródku :hah:
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 22:27   

Grzegorz Rec napisał/a:
Dagmara. Czytając takie słowa w twoich postach jak "szynkowar" domyślam się jakie zioła usprawiasz w ogródku :hah:


Chciałeś wymyślić coś śmiesznego ale Ci nie wyszlo Grzegorz szynkowar to tki garnek do robienia szynki


https://www.google.com/se...ved=0CAkQ_AUoAQ

Proszę zdjęcia zanim będziesz chcial się z czegoś smiać sprawdź w google to takie proste że mój 6 letni syn potrafi

Ten się smieje kto się smieje ostatni :viva: :viva: :viva:
_________________
Myslovitz - Nienawiść
Ostatnio zmieniony przez gusia_29 Wto Sty 14, 2014 22:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
koffin

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Sty 2013
Posty: 482
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 22:50   hi

Szwecja wywalczyła że zmiany dotyczące wedzenia nie będa dotyczyły ich produktów.
Nawet to wedzenie naturalne jest nie zdrowe bo powstaje krezol, szkodliwe węglowodory?
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Wto Sty 14, 2014 23:01   Re: hi

koffin napisał/a:
Szwecja wywalczyła że zmiany dotyczące wedzenia nie będa dotyczyły ich produktów.
Nawet to wedzenie naturalne jest nie zdrowe bo powstaje krezol, szkodliwe węglowodory?




Dla mnie to działanie na korzyść koncernów spozywczych i duzych firm zajmujących sie produkcja nie tylko wędliny ale również wędzeniem ryb, sera.


Myślisz że lepsze są sztuczne dodatki dodawane do wędlin i do trocin w czasie wędzenia w kombajnach produkcyjnych??
_________________
Myslovitz - Nienawiść
 
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Śro Sty 15, 2014 07:14   

Semi. Wiem że wystarczy chcieć i chcę ;) Inicjatywa młodszych ma tą samą wartość co doświadczenie starszych. Niektórym młodym wydaje się że mają i jedno i drugie. Wiedza encyklopedyczna nie ma nic wspólnego z doświadczeniem życiowym.
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Śro Sty 15, 2014 09:20   

Grzegorz Rec napisał/a:
Semi. Wiem że wystarczy chcieć i chcę ;) Inicjatywa młodszych ma tą samą wartość co doświadczenie starszych. Niektórym młodym wydaje się że mają i jedno i drugie. Wiedza encyklopedyczna nie ma nic wspólnego z doświadczeniem życiowym.


A Ty do jakiej grupy się zaliczasz? Starszych doświadczonych czy tych młodszych z wiedzą encyklopedyczną??

Wiedzy encyklopedycznej nie posiadasz ponieważ wiedział byś że 10 żółtek to 30 gram białka- nawet sprawdzić się Tobie nie chciało ponieważ jesteś zbyt arogancki o szynkowarze nie wspomnę ale dziękuje ubaw po pachy miałam


Grzegorz Rec napisał/a:
Side cóż mogę powiedzieć. Cieszę się że ktoś wyszedł z białaczki będąc na DO ale stosował w tym czasie dietę zbliżoną do mojej. Ilość białka jest dużo większą niż zaleca DO. 10 żółtek dziennie to rozumiem ale 30 gramów białka to niedorzecznie mało. Jednak ten przykład zrobił na mnie wrażenie mimo wszystko.


Potem trzeba było wymyślić bardzo inteligętną kobietę z zanikime mięsni..........

A doświadczenie życiowe??

Cyt
"Często można usłyszeć, że ktoś do kogoś mówi, że brak mu doświadczenia życiowego. Zastanawiam się czym jest to sławne doświadczenie życiowe.
Gdy ktoś mnie oszuka to będę wiedział (z własnego doświadczenia), że... ludzie oszukują; gdy ktoś mi się włamie do domu to będę wiedział, że... ludzie kradną; gdy dziewczyna mnie zdradzi to będę wiedział, że... ludzie z różnych powodów ranią innych.
Jeżeli powyższe doświadczenia składają się na doświadczenie życiowe, to czy nie jest tak, że owe doświadczenie to po prostu płytka wyobraźnia i brak umiejętności wyciągania wniosków ze zdarzeń, które napotkały innych ludzi?"

Serdecznie Pozdrawiam i życzę miłego dnia :papa:
_________________
Myslovitz - Nienawiść
 
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Śro Sty 15, 2014 11:30   

Gdyby ci się chciało do czytać do końca co jadł ten chory oprócz dziesięciu żółtek to może nie plotła byś tu trzy po trzy.
Dagmara zainwestuj też w słownik ortograficzny. Czytając twoje posty przypomina mi się żart Krzysztofa Daukszewicza który mówił że gdyby Lech Wałęsa był w czasie stanu wojennego na miejscu Wojciecha Jaruzelskiego to pierwszym internowanym byłby prof Miodek.
Pisałem już nie raz że uważam się za średnio inteligentnego. Tym bardziej lubię uczyć się czegoś nowego, bezustannie.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz Rec Śro Sty 15, 2014 11:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dario_ronin
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sty 15, 2014 11:40   

Grzegorz Rec napisał/a:
Dagmara zainwestuj też w słownik ortograficzny

Grzegorz Rec napisał/a:
Wszystko zależy czy się choduje zwierzątka
:D
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Śro Sty 15, 2014 11:46   

Grzegorz Rec napisał/a:
Gdyby ci się chciało do czytać do końca co jadł ten chory oprócz dziesięciu żółtek to może nie plotła byś tu trzy po trzy.
Dagmara zainwestuj też w słownik ortograficzny. Czytając twoje posty przypomina mi się żart Krzysztofa Daukszewicza który mówił że gdyby Lech Wałęsa był w czasie stanu wojennego na miejscu Wojciecha Jaruzelskiego to pierwszym internowanym byłby prof Miodek.
Pisałem już nie raz że uważam się za średnio inteligentnego. Tym bardziej lubię uczyć się czegoś nowego, bezustannie.



Dziękuję za dobrą radę na pewno zakupię słownik choć Tobie i wielu innym osobą przydał by się również. A tak przy okazji?? Ty również robisz blędy ortograficzne.......... równiez tak zwane literówki.

Fakt jest faktem nie wiedziałeś ile białaka jest w 1o zółtkach a kontekst ten nie ma nic wspólnego to tak jakby pisać że 2+2 nie wawsze est 4 bo ma rózny kontekst a tak nie jest w matematyce 2+2 zawsze jest4. Fakt nie doczytałam ale błąd jest błędem a Twoja wypowiedź wywołała salwy śmiechu. Nie MASZ argumentów a więc czepiasz się gramatyki?? Troszkę wyobraźni i więcej argumentów. Dyskusja mogła by być bardzo interesująca. Jak co najmniej 60 % osób robię literówki to fakt ale ja mam przynajmniej odwagę się przyznać.

To że ktoś czyta dużo o niczym nie świadczy, oprócz tego że lubi czytać i umie. Czytać trzeba to co wartościowe. Czytanie wszystkiego czyli niczego wiesz wszystko czyli znasz się na wszystkim?? No raczej nie ja czytam to co mnie interesuje a nie wszystko co mi wpadnie w rękę z nudów. Interesujesz się różnymi rzeczami czyli czym??? Wszystko czyli nic.......... masz choć chwilę czasu na innne zainteresowania niż DOBRA DIETA???
_________________
Myslovitz - Nienawiść
Ostatnio zmieniony przez gusia_29 Śro Sty 15, 2014 11:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Śro Sty 15, 2014 12:31   

zwracano mi tu wiele razy uwagę i jestem do tego przyzwyczajony. Po każdym poście vvv który wytykał mi na przyjad "animokwasy" przyznawałem się do błędu choć była to zasługa T9. Ale jest na to rada. Mniej tekstu a wiecej treści bo jak się chce pisać dużo i szybko to takie są skutki. Jak się pisze pod wpływem C2H5OH to także może być różnie a to mi się zdarza bo zimno jest i czasem trzeba się jakoś rozgrzać ;]
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Śro Sty 15, 2014 17:25   

[quote="Grzegorz Rec"]zwracano mi tu wiele razy uwagę i jestem do tego przyzwyczajony. Po każdym poście vvv który wytykał mi na przyjad "animokwasy" przyznawałem się do błędu choć była to zasługa T9. Ale jest na to rada. Mniej tekstu a wiecej treści bo jak się chce pisać dużo i szybko to takie są skutki. Jak się pisze pod wpływem C2H5OH to także może być różnie a to mi się zdarza bo zimno jest i czasem trzeba się jakoś rozgrzać ;][/quote


T9 - to Ty z telefonu piszesz?? Bo komputer chyba nie posiada takiej opcji???

A ten C2H5OH to tak sam czy do moinitora ;(
_________________
Myslovitz - Nienawiść
 
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Śro Sty 15, 2014 17:59   

Nie interesuj się ani tym z kim piję ani moimi przyjaciółmi z zanikiem mięśni. Nie twój interes. Za dużo chciała byś wiedzieć o tym co nie jest ci do niczego potrzebne. Masz wystarczająco dużo swoich problemów. Zajmij się nimi.
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Śro Sty 15, 2014 18:15   

Grzegorz Rec napisał/a:
Nie interesuj się ani tym z kim piję ani moimi przyjaciółmi z zanikiem mięśni. Nie twój interes. Za dużo chciała byś wiedzieć o tym co nie jest ci do niczego potrzebne. Masz wystarczająco dużo swoich problemów. Zajmij się nimi.





Dziękuje za Twoją troskę o moje problemy w większości je rozwiązałam, a przynajmniej są na dobrej drodze. Zajmuje się swoimi problemami dziękuje.


Skoro piszesz A to pamiętaj, że zawsze znajdzie się ktoś, kto zapyta o B. Niestety, ale Twoja agresja w wypowiedzi mówi sama o sobie. Najpierw miła wypowiedź


[quote="Grzegorz Rec] zwracano mi tu wiele razy uwagę i jestem do tego przyzwyczajony. Po każdym poście vvv który wytykał mi na przyjad "animokwasy" przyznawałem się do błędu choć była to zasługa T9. Ale jest na to rada. Mniej tekstu a więcej treści bo jak się chce pisać dużo i szybko to takie są skutki. Jak się pisze pod wpływem C2H5OH to także może być różnie a to mi się zdarza bo zimno jest i czasem trzeba się jakoś rozgrzać ;][/quote]


a potem agresja??


Co do znajomości z przyjaciółką z zanikiem mięśni to sam napisałeś że to było tylko podpuszczanie. A szkoda bo mój kolega choruje na zanik mięśni myślałam że może coś wiesz nowego. Szkoda że tak paskudnie podpuściłeś ludzi. Nawet VVV chciał pomóc mimo różnic poglądów ale dla większego dobra stanął ponad podziały optymalni i reszta. Ty tego nie potrafiłeś. Tylko kolejna prowokacja. Skąd taka agresja w Tobie i taka zmienność??? Gdzie ten ponoć spokojny facet???
_________________
Myslovitz - Nienawiść
Ostatnio zmieniony przez gusia_29 Śro Sty 15, 2014 18:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Śro Sty 15, 2014 18:28   

A gdzie ty widzisz agresję ? Widzisz to co chcesz widzieć.
Osoba z zanikiem mięśni istnieje i jest moją przyjaciółką. Tyle że tak jak mówiłem to nie twoja broszka.
Jeśli na podstawie tekstu potrafisz stwierdzić czy ktoś pisze to pod wpływem emocji to powinnaś pomyśleć o etacie wróżki w programie telewizyjnym emitowanym w godzinach nocnych. Chyba że coś ci się pomyliło i trafiłaś na DD bo myślałaś że to TVN.
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Śro Sty 15, 2014 18:42   

Grzegorz Rec napisał/a:
A gdzie ty widzisz agresję ? Widzisz to co chcesz widzieć.
Osoba z zanikiem mięśni istnieje i jest moją przyjaciółką. Tyle że tak jak mówiłem to nie twoja broszka.
Jeśli na podstawie tekstu potrafisz stwierdzić czy ktoś pisze to pod wpływem emocji to powinnaś pomyśleć o etacie wróżki w programie telewizyjnym emitowanym w godzinach nocnych. Chyba że coś ci się pomyliło i trafiłaś na DD bo myślałaś że to TVN.




Czy to ta sama koleżanka, o której mi pisałeś że bardzo inteligetna i jak bardzo wierzyła w uzdrawiającą moc komurek macierzystych?? Tak jak pisałam mam znajomego z tym samym schorzeniem. A pisałeś do doktor Ewy tak jak radził VVV???
Gdybyś napisał co napisała Pani doktor Ewa choćby po to aby zamoknąć usta takim jak ja i pomóc innym było by super skorzystali by inni nie koniecznie chorzy ale też ich rodziny, a Ty milczysz jak grób....... Cisza. VVV pytał czy pisałeś do Pani doktor i nic tylko informacja o prowokacji........ Wszystko się łączy jak puzzle



Nie interesuj się ani tym z kim piję ani moimi przyjaciółmi z zanikiem mięśni. Nie twój interes. Za dużo chciała byś wiedzieć o tym co nie jest ci do niczego potrzebne. Masz wystarczająco dużo swoich problemów. Zajmij się nimi. -




to nie jest wypowiedź miła sympatyczna . Jest pełna niechęci i agresji. Ale prawda kole w oczy............................ Jak to sam kiedyś napisałeś nie lubisz jak ktoś ma rację.


Ps.

Przepraszam za błędy ortograficzne :)
_________________
Myslovitz - Nienawiść
Ostatnio zmieniony przez gusia_29 Śro Sty 15, 2014 18:48, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7035
Wysłany: Śro Sty 15, 2014 19:08   

Proponuję przejść do rzeczy.

Komórki macierzyste to słowo wytrych, którym dyrektorzy instytutów chcą otworzyć kiesę z grantami na badania. To jest też zasłona dymna dla nieskutecznych a drogich działań medycznych. Równie dobrze można by obiecywać, że przylecą Kosmici i ujawnią, jak zrobić, żeby ucięta noga odrastała.
Biochemiczna genetyka bez teorii bioelektroniki jest jak chemik badający budowę komputera.
Z komórek macierzystych może wyhodować tylko amorficznego guza, potworniaka.

Miastenia to poważna choroba. Oprócz żywienia niskowęglowodanowego, może nawet ketogennego, można zaproponować niskie dawki Naltrexonu i fizjoterapię. Reszta jest nieodpowiedzialnym budzeniem złudnych nadziei.
JW
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Śro Sty 15, 2014 19:19   

I tym wyczerpującym wyjaśnieniem Pana Witolda temat wypadało by zamknąć.
Aha. Gwoli wyjaśnienia Dagmaro. To nie ta osoba. Tamta o której mówiłem nigdy nie istniała i była jedną z wielu fikcyjnych postaci wymyślonych przeze mnie po to żebyś w końcu się wtedy ode mnie odczepiła. Na tym kończę temat z mojej strony.
Ta o której mówiłem tutaj jest osobą z krwi i kości.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz Rec Śro Sty 15, 2014 19:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Śro Sty 15, 2014 19:22   

Grzegorz Rec napisał/a:
I tym wyczerpującym wyjaśnieniem Pana Witolda temat wypadało by zamknąć.



Dziękuje za przyznanie mi racji :)
_________________
Myslovitz - Nienawiść
 
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Czw Sty 16, 2014 11:01   

Grzegorz Rec napisał/a:

Aha. Gwoli wyjaśnienia Dagmaro. To nie ta osoba. Tamta o której mówiłem nigdy nie istniała i była jedną z wielu fikcyjnych postaci wymyślonych przeze mnie po to żebyś w końcu się wtedy ode mnie odczepiła. Na tym kończę temat z mojej strony.
Ta o której mówiłem tutaj jest osobą z krwi i kości.





W woli wyjaśnienie ta wiadomość została dodana 5 minut po napisaniu mojej wiadomości, ja napisałam swoją wiadmość o 19.22 a zmiana przez Grzegorza jest o 19.27 . No cóż Grzegorz dzieki Tobie Forum Kwaśniewskiego pęka ze śmiechu. Puszczykowo stanie się sławne na cały kra a wycieczki nie będą szukać domu Małysza w Wiśle tylko domu Grzegorza Rec w Puszczykowie....

http://forum.dr-kwasniews...66447#msg266447


Jeszcze jeden dowcip

A mi się podoba. Jesteśmy całkiem różne i...dobrze... Każdy powinien być inny i powinien być sobą... bez udawania "Greka"... albo Grzegorza Reca...
_________________
Myslovitz - Nienawiść
 
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Czw Sty 16, 2014 11:29   

Grzegorz Rec napisał/a:
I tym wyczerpującym wyjaśnieniem Pana Witolda temat wypadało by zamknąć.
Aha. Gwoli wyjaśnienia Dagmaro. To nie ta osoba. Tamta o której mówiłem nigdy nie istniała i była jedną z wielu fikcyjnych postaci wymyślonych przeze mnie po to żebyś w końcu się wtedy ode mnie odczepiła. Na tym kończę temat z mojej strony.
Ta o której mówiłem tutaj jest osobą z krwi i kości.




Dla potwierdzenie "TWOJEJ" wresji


Wysłany: Nie Sty 12, 2014 21:31
Grzegorz Rec napisał/a:
vvv szukam każdego sposobu na to żeby zdobyć informacje co może pomóc osobie z zanikiem mięśni. Chcę się dowiedzieć czy jest osoba która na DO zatrzymała zanik mięśni. Mam w d.u.p.i.e podziały jeśli była by możliwość jej pomóc. Szukam czegoś wiarygodnego co zostało w jakiś sposób udokumentowane.


Przyjaciel ..........


Grzegorz Rec napisał/a:
Podpuściłem Sida. Wiedziałem że nie dostanę konkretnej odpowiedzi na żadną z tych dwóch kwestii a napewno nie w postaci udokumentowanej.
Co do indian znad jeziora athabaska to dużo ponad 20 lat temu czytałem o tym że surowe mięso i podroby traktowali jak lekarstwo w stanach dużego wyczerpania, chorób oraz czynnik przyspieszający gojenie ran. Większość indian z północnej ameryki poddawała mięso obróbce termicznej.



i...........




Link do temetu

http://www.dobradieta.pl/...r=asc&start=150
_________________
Myslovitz - Nienawiść
 
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Czw Sty 16, 2014 11:43   

gusia_29 napisał/a:
vvv
Czy moglibyście się ode mnie odmaniakalizować?
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Czw Sty 16, 2014 12:20   

vvv nie chcesz być celebrytą ? ;]
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Czw Sty 16, 2014 12:55   

vvv napisał/a:
gusia_29 napisał/a:
vvv
Czy moglibyście się ode mnie odmaniakalizować?






Przepraszam, jestem smarkata, to się więcej nie powtórzy.
_________________
Myslovitz - Nienawiść
 
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Czw Sty 16, 2014 13:06   

Uśmiechnij się - jesteś w ukrytej kamerze, nawet jak nie jesteś, a jesteś.
:D
 
     
gusia_29 

Wiek: 41
Dołączyła: 03 Gru 2013
Posty: 382
Wysłany: Czw Sty 16, 2014 13:10   

vvv napisał/a:
Uśmiechnij się - jesteś w ukrytej kamerze, nawet jak nie jesteś, a jesteś.
:D





Wielki brat jest wszędzie a moje miasto jest monitorowane :D proszę suszenie zębów czasem zwane uśmiechem. Oczywiście umyte. Pozdrawiam.
_________________
Myslovitz - Nienawiść
 
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 47
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Czw Sty 16, 2014 13:24   

gusia_29 napisał/a:
suszenie zębów czasem zwane uśmiechem. Oczywiście umyte.
Tak to mniej więcej wygląda:

8)
Ostatnio zmieniony przez vvv Czw Sty 16, 2014 13:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
g69 

Wiek: 49
Dołączył: 27 Lis 2013
Posty: 331
Wysłany: Nie Sty 26, 2014 09:09   

W linku poniżej jest podana tabela,jak rozumieć ,te różne liczby? Np. dla buraka mamy:
+15,68 -4,31 +11,37
Co to oznacza w praktyce?

http://www.dobradieta.pl/rownowazniki.php
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7035
Wysłany: Śro Sty 29, 2014 19:36   

g69 napisał/a:
W linku poniżej jest podana tabela,jak rozumieć ,te różne liczby? Np. dla buraka mamy:
+15,68 -4,31 +11,37
Co to oznacza w praktyce?

http://www.dobradieta.pl/rownowazniki.php

Im większy plus, tym większa zdolność odkwaszania, im większy minus, tym większe zakwaszanie. Chodzi o rubrykę, różową, gdzie jest "suma" kwasów i zasad.
JW
 
     
g69 

Wiek: 49
Dołączył: 27 Lis 2013
Posty: 331
Wysłany: Sob Lut 01, 2014 13:03   

A czy jest tabelka ,która by była ujmowała więcej produktów?
Jak np sprawa przedstawia z bananami,jagodami i malinami?
 
     
Tosia93

Dołączył: 17 Maj 2015
Posty: 7
Wysłany: Sob Cze 27, 2015 22:15   

A co sądzicie o naturalnych środkach obniżających zakwaszenie organizmu? Ja słyszałam ostatnio, że świetnie działa młody jęczmień. Stosowaliście go? Wyczytałam o nim tutaj młody zielony jęczmień
 
     
margollaa

Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 28
Wysłany: Wto Paź 20, 2015 12:46   

no słyszałam o tym jęczmieniu że niby dobry, nawet sama próbowałam to pić ale nie dałam rady :-x przez smak. Wyszukałam coś lepszego i bardziej przyjemnego, jonizatory wody :) http://soczystyekoblog.pl/?p=718&preview=true Pijesz po prostu "zwykłą" wodę. Możesz zabrać ją wszędzie i pić przez cały dzień i nie musisz się zmuszać bo nie mam żadnego niedobrego smaku :)
 
     
dieta-4u. 

Dołączyła: 09 Lut 2016
Posty: 13
Skąd: Katowice
Wysłany: Sob Lut 13, 2016 16:43   

DZIAŁANIE
ALKALIZUJĄCE WYKAZUJĄ:

Mleko i napoje mleczne
Jajko- żółtko
Warzywa ( wyj. cebula)
Owoce (wyj. żurawina i borówki)
Kasza jaglana, gryczana, amarantus

Pierwiastki: Ca, K, Na, Mg

Pozdrawiam!
dieta-4u.
 
     
margollaa

Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 28
Wysłany: Wto Lut 16, 2016 15:22   

Oczywiście, że warzywa maja działanie alkilizujące lecz trzeba je jeść i wolniej się jednak wchłaniają w porównaniu do takiej wody. No a kolejną sprawą jestnawodnienie na stopniu komórkowym
 
     
pogodny 

Wiek: 29
Dołączył: 01 Cze 2015
Posty: 421
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Lut 22, 2016 09:44   

Nie zapominajmy również, ze wszystko co leczy może też nam szkodzić.
Ważne jest, abyśmy zachowali umiar, bo w ten sposób uda się nam uniknąć wielu problemów.
 
     
niwki 

Dołączył: 26 Lut 2016
Posty: 1
Wysłany: Pią Lut 26, 2016 14:48   

pogodny napisał/a:
Nie zapominajmy również, ze wszystko co leczy może też nam szkodzić.
Ważne jest, abyśmy zachowali umiar, bo w ten sposób uda się nam uniknąć wielu problemów.


Umiar we wszystkim to podstawa. Dodałbym do tego próbę radzenia sobie z problemem przy pomocy leków jako ostateczność.
_________________
https://niwki.pl
 
     
GreenArrow

Dołączył: 01 Lut 2016
Posty: 4
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lut 29, 2016 11:36   

Nie zawsze leki powinny być traktowane jako ostateczność. Szczególnie jeżeli mogą one działać już w początkowej fazie. W takim przypadku jesteśmy w stanie poradzić sobie właśnie tylko za pomocą medykamentów.
 
     
margollaa

Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 28
Wysłany: Pon Mar 07, 2016 14:28   

Ja jestem całkowicie przeciwna tabletką. Jak tylko mogę to leczę się sokami i wodą. Moja ostatnia zdobycz jonizator super się sprawdza :)
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7035
Wysłany: Wto Mar 08, 2016 10:12   

GreenArrow napisał/a:
Nie zawsze leki powinny być traktowane jako ostateczność. Szczególnie jeżeli mogą one działać już w początkowej fazie. W takim przypadku jesteśmy w stanie poradzić sobie właśnie tylko za pomocą medykamentów.
Tak, jeżeli to jest lues, to penicylina będzie najskuteczniejsza w początkowej fazie. Natomiast medycyna alopatyczna nie zna takiej jednostki chorobowej, jak zakwaszenie macierzy Pischingera, co jest przedmiotem tego tematu.
Medycyna leczy tylko patologiczny wzrost kwasowości w przypadku ostrych chorób metabolicznych, zagrażających życiu, a to zupełnie co innego, niż popularne zakwaszenie. Które to zakwaszenia mało kto rozumie, ale wszyscy z nim walczą, często na sposób egzotyczny.
JW
 
     
margollaa

Dołączył: 08 Paź 2015
Posty: 28
Wysłany: Pon Kwi 11, 2016 13:03   

Wydaje mi się, że ostatnio jest takie BUM na to zakwaszenie, ale w sumie większość z nas teraz też zaczyna interesować się zdrowym odżywianiem, co wychodzi na dobre. Ja i moja rodzina teraz czujemy się o wiele lepiej i bardziej aktywni.
 
     
bombaj33

Dołączył: 19 Lut 2017
Posty: 1
Wysłany: Nie Lut 19, 2017 21:28   

Nie ma czegoś takiego jak zakwaszenie organizmu, gdyż nie ma produktów, które by zmieniły PH naszej krwi. Cały ten termin został wymyślony przez producentów suplementów diety, którzy myśląc, że karmiąc nas ziołami zarobią na naszej naiwności. Szkoda pieniędzy...
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1023
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Nie Lut 19, 2017 21:37   

bombaj33 nie masz pojęcia o czym piszesz.
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2999
Skąd: Australia
Wysłany: Pią Lut 24, 2017 20:32   

bombaj33 napisał/a:
Nie ma czegoś takiego jak zakwaszenie organizmu, gdyż nie ma produktów, które by zmieniły PH naszej krwi.

Spektrum pH płynów w organizmie człowieka jest bardzo szerokie i może być od pH < 2 w żołądku, od 3,5 do 4 w waginie i do pH > 8 w soku trzustki i w spermie.

Spożywanie produktów zawierających kwasy organiczne obniża pH naszej krwi.
Kwasy organiczne są w żołądku wchłaniane bezpośrednio do krwi. Leki, które maja się wchłaniać w żołądku są umieszczane w środowisku kwasów organicznych.
Spożywanie produktów i picie wody z dużą zawartością wapnia powoduje podwyższenie pH krwi.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1023
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Wto Gru 25, 2018 16:32   

tadwoj napisał/a:
Krzemu to chyba nie brakuje gdyż suplementuję się Diatomitem od 2 miesięcy, a jest to jedna z najlepszych form krzemu , po skrzypie.
Jak widać nie jest to taka prosta diagnoza.


Z tego co słyszałem, to krzem z ziemi okrzemkowej jest bardzo słabo przyswajalny. Ona służy raczej do oczyszczania jelit.
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1023
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Nie Gru 30, 2018 18:04   

Kangur napisał/a:


Spożywanie produktów zawierających kwasy organiczne obniża pH naszej krwi.
Kwasy organiczne są w żołądku wchłaniane bezpośrednio do krwi. Leki, które maja się wchłaniać w żołądku są umieszczane w środowisku kwasów organicznych.
Spożywanie produktów i picie wody z dużą zawartością wapnia powoduje podwyższenie pH krwi.


Wiem, że próbujesz zakwasić organizm od kilku lat. Czy możesz napisać co spożywałeś i z jakim skutkiem? Te negatywne próby też jakbyś mógł opisać, to byłoby cenne, choć oczywiście te pozytywne najbardziej się przydadzą.
 
     
gwarek 

Dołączył: 20 Gru 2017
Posty: 25
Wysłany: Czw Sty 03, 2019 02:32   

Kolego, kilka dni temu pisałeś że dieta optymalna zakwasza organizm. Z wypowiedzi Kangura idzie wywnioskować że był na diecie optymalnej. Czyli jak to, będąc na diecie optymalnej zakwaszającej, on nie mógł się zakwasić?
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1023
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Czw Sty 03, 2019 08:57   

Nie wiem jak jest z tym nabiałem, bo ci specjaliści od zakwaszenia sami tego chyba nie wiedzą:
https://www.magazynbiegan...wasza-organizm/
Jeśli Kangur kontrolował stan zakwaszenia gdy jadł duże ilości nabiału, to Ci to wyjaśni.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7035
Wysłany: Czw Sty 03, 2019 10:37   

Odkwaszają metale, sód, potas, wapń, magnez.
Odkwaszają więc produkty zawierające dużo tych metali i mało energii, czyli bezkonkurencyjne są warzywa. Dużo dalej są owoce i mleko, a najdalej ciasteczka.
JW
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2999
Skąd: Australia
Wysłany: Pią Sty 04, 2019 19:02   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Odkwaszają metale, sód, potas, wapń, magnez.
Odkwaszają więc produkty zawierające dużo tych metali i mało energii, czyli bezkonkurencyjne są warzywa. Dużo dalej są owoce i mleko, a najdalej ciasteczka.
JW

le lat jeszcze będzie trwała dyskusja na temat odkwaszania organizmu?
Pytanie zasadnicze: co chcecie odkwasić w organizmie? Krew czy jakiś konkretny organ?
Odczyn poszczególnych organów w organizmie zmienia się od pH = 1,5 (bardzo kwaśne) w żołądku do pH = 8 w prostacie (zasadowy). Dlatego plemniki mają ładunek ujemny i są przyciągane w kwaśnej waginie przez jajo o ładunku dodatnim.
Medycy twierdzą, ze odczyn krwi arterialnej jest zasadowy od pH 7,31 do 7,45, a praktyka wykazuje, że długowieczni mają kwaśny odczyn krwi. Odczyn krwi w kapilarach jest bardzo kwaśny i może osiągąć pH=0,5. Takie pH powoduje, że erytrocyty skręcają się aby przepłynąć przez kapilary. Jak się nie skręcą to nie dotlenią komórek, co jest widoczne na skórze w postaci wielu chorób skórnych.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7035
Wysłany: Sob Sty 05, 2019 12:25   

Kangur napisał/a:
Ile lat jeszcze będzie trwała dyskusja na temat odkwaszania organizmu?
Do końca świata, bo to jest egzotyczny samograj, którego nikt nie rozumie. Semantycznie odkwaszanie łączy się z innym od- z oczyszczaniem. W przeciwieństwie do facetów, kobiety nieustannie się oczyszczają, także metabolicznie z kwasów. Ponieważ nikt nie rozumie tematu, więc można zabełtać błękit w głowie sięgając do teorii Brønsteda-Lowry’ego oraz Lewisa. Żonglując pojęciami typu zasada sprzężona można bredzić, że kwas cytrynowy to zasada, która odkwasza i nikt nie ośmieli się powiedzieć, że król jest nagi. Nikt nie, o czym mowa, włącznie z prelegentem.
Patologiczne zakwaszenie powstaje w różnych organach z różnych powodów i nie ma rzeczywiście jedynie słusznej metody. Co więcej, w kwasicy cukrzycowej można umrzeć bez odkwaszenia w klinice.
Wszakże, od strony żywienia nie ma innej cudownej metody, niż spożywanie metali, których najwięcej zawierają warzywa. I to jest najbezpieczniejszy i najbardziej naturalny sposób odkwaszania.
JW
 
     
gwarek 

Dołączył: 20 Gru 2017
Posty: 25
Wysłany: Sob Sty 05, 2019 19:52   

Ciekawie mówi facet o micie zakwaszenia, mówi też, o wapniu a pod filmem podaje sporo książek i publikacji: https://www.youtube.com/watch?v=I9k8in7JkfU
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2019 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved