Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Witold Jarmolowicz
Pią Sie 31, 2018 11:32
Wegetarianizm
Autor Wiadomość
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 09:22   

tajden napisał/a:
Wiem. Moja riposta była skierowana do Witolda, który "wyrósł" właśnie na tej "niezdrowej" diecie dra Kwaśniewskiego, a od jakiegoś czasu pokazuje nieoptymalne rogi... :-D

Pan Witold zwraca jeno już od wielu lat uwagę, że te "optymalne proporcje", duże ilości tłuszczy w stosunku do białka większości osób szkodzą. Jest zwolennikiem mniejszych ilości tłuszczu, większych białka i chyba trochę większy węgli (bliżej 100 g).
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 09:56   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Na temat miażdżycy cytowałem prace naukowe sprzed pół wieku w Poradnikach sierpniowym i wrześniowym 2009. Od tego czasu dla mnie jest jasne, że proporcja 1:3:0,5 musi sprzyjać powstawaniu złogów miażdżycowych.
Ty cytowales a optymalni sprawdzili na sobie te proporcje. Nie masz argumentow oprocz powtarzania po tzw. naukowcach. My mamy prosto z zycia wziete.
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 09:57   

Wiele razy nauka oznajmiala,ze to co kiedys bylo niby udowodnione teraz jest niewazne bo pojawily sie nowe badania. Zamiast powtarzac dogmaty sprzed pol wieku moze warto uwierzyc ludziom, ktorzy przeszli ta droge. Mam nadzije, ze kiedys zrobia uczciwe badania i prawda wyjdzie na jaw.
 
     
tajden 
tajden


Pomógł: 5 razy
Wiek: 70
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 217
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 10:21   

Hannibal napisał/a:
tajden napisał/a:
Wiem. Moja riposta była skierowana do Witolda, który "wyrósł" właśnie na tej "niezdrowej" diecie dra Kwaśniewskiego, a od jakiegoś czasu pokazuje nieoptymalne rogi... :-D

Pan Witold zwraca jeno już od wielu lat uwagę, że te "optymalne proporcje", duże ilości tłuszczy w stosunku do białka większości osób szkodzą. Jest zwolennikiem mniejszych ilości tłuszczu, większych białka i chyba trochę większy węgli (bliżej 100 g).


To niech swoimi "mądrościami" udowodni złe proporce dra Kwaśniewskiego i napisze na ten temat kilka książek.
_________________
Na DO - 9 lat.
Ostatnio zmieniony przez tajden Sob Kwi 24, 2010 10:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 16:56   

Maad napisał/a:
tomtom napisał/a:
Wieńcowe, wieńcowe.

a gdzie robią USG tętnic wieńcowych?

ja znalazłem coś takiego:
http://www.attis.com.pl/i...AG-MEDYCZNA.pdf
http://eurocm.pl/cennik.html#

byłbyś skłonny sfinansować moje badanie?


jasne, jak mi sfinansujesz nową gitarę. Taką jak ma Abbath Doom Occulta.
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 17:04   

M i T napisał/a:
Niestety, zawartość mająca kryć się pod cytatem, jest skasowana/usunięta/przeniesiona. Whatever.

Cytat:
Tłuszcz nie szkodzi?
Rewolucja w żywieniu! Niskotłuszczowa dieta, która w powszechnej opinii miała nas uchronić przed zawałem, udarem czy nowotworami, nie ma żadnego wpływu na nasze zdrowie - ogłosili amerykańscy uczeni. Lekarze są bardzo zaskoczeni


http://zdrowie.gazeta.pl/zdrowie/0,0.html

Tomek

P.S. Ale to samo jest tu:
http://www.racjonalista.p...,38/d,10/t,6408
artykuł z 2006 r.

Marishka


Niskotłuszczowa dieta oczywiście CHRONI przed zawałem, chroni w 100%

ale trzeba zdobyć edukację w amerykańskiej szkole, żeby dietę z 30% zawartością tłuszczu nazwać niskotłuszczową. To jest ponad 3 krotnie zbyt dużo, aby dieta faktycznie była niskotłuszczowa.

Ale faktycznie dziwi mnie, że efekty były tak mizerne, nawet to głupie kilkuprocentowe zredukowanie ilości tłuszczu w diecie powinno przyczynić się do lekkiej poprawy stanu zdrowia. Dalej będzie to koszmarkowa dieta, bo pewnie proporcje omega 3 do omega 6 w grupie badanej były jeszcze gorsze niż w grupie kontrolnej, pewnie grupa kontrolna miała w diecie więcej tłuszczy trans etc, ale i tak jakiś mizerny efekt powinien być.

No cóż, z drugiej strony możliwe, że po prostu badanie było kupione przez przemysł spożywczy i korporacje farmaceutyczne - celowo tak nakazano tym kobietom żonglować potrawami, żeby po zgubieniu tych kilku procent tłuszczu miały jeszcze gorszą dietę niż wcześniej.
Ostatnio zmieniony przez tomtom Sob Kwi 24, 2010 17:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 17:05   

tajden napisał/a:


A dlaczego białostoccy uczeni przy AM w Białymstoku 20 lat temu stwierdzili, że tłusta dieta, przy małej ilości węglowodanów usuwa miażdżycę?
Ktoś w taki razie kłamie. Kto? Krasnoludki?


spoko, ja twierdzę, że pocieranie hubą usuwa raka.

Wolno mi twierdzić, a co.... a że żadnych badań nie przedstawiłem... no cóż, niektórym jak widać badania nie są potrzebne, aby uwierzyli.
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 17:07   

tajden napisał/a:

To niech swoimi "mądrościami" udowodni złe proporce dra Kwaśniewskiego i napisze na ten temat kilka książek.


spoko, zaraz po tym jak udowodnisz, że Elvisa Presleya nie porwali kosmici.

Ilość błędów logicznych jakie przewijają się w postach na tym forum budzi jednocześnie grozę oraz chęć dzikiej zemsty na polskim systemie edukacji.
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 17:08   

zeto555 napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Na temat miażdżycy cytowałem prace naukowe sprzed pół wieku w Poradnikach sierpniowym i wrześniowym 2009. Od tego czasu dla mnie jest jasne, że proporcja 1:3:0,5 musi sprzyjać powstawaniu złogów miażdżycowych.
Ty cytowales a optymalni sprawdzili na sobie te proporcje. Nie masz argumentow oprocz powtarzania po tzw. naukowcach. My mamy prosto z zycia wziete.


Oczywiście, np 2 strony temu - grubość blaszki miażdżycy z 6% na 45%, tętnic szyjnych skoczyła na 60%.

Mnie to przekonuje!
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 17:13   

zeto555 napisał/a:
tomtom napisał/a:
A czy ja znam wszystkie przyczyny miażdżycy? Mi wystarczy wiedza, że określone diety (np optymalna czy Atkinsa) powodują bardzo szybką miażdżyce,
Ciekawe skad masz takie informacje na temat DO i miazdzycy? chetnie poznam zrodlo, a jak nie wiesz chlopczyku o co chodzi to nie powtarzaj bzdur


po pierwsze mówi mi o tym logika - wystarczy taka na poziomie gimnazjum

po drugie wszyscy opty którzy faktycznie zbadali przyrosty blaszki miażdżycowej sami się przekonali jaka jest prawda. Ci którzy badań nie zrobili dalej wierzą...
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 17:18   

W temacie miażdżycy coraz częściej mówi się o stanie ścianek naczyń krwionośnych. Im bardziej są zniszczone, zbliznowaciałe, etc., tym łatwiej "przyczepiają" się do nich płatki cholesterolu (im twardsze są te płatki, tym bardziej groźne) i zatrzymują się na dłużej.

Sam w sobie cholesterol jest jak gdyby mniej istotny w tym przypadku, ponieważ nie będzie miał wpływu na zdrowe naczynia, natomiast będzie ze zwiększona siłą produkowany przez organizm (w celu "zreperowania" uszkodzonych naczyń) i zatrzymywany. Niech bardziej kumaci w biochemii poprawią mnie jeśli się mylę :)

Zauważono też, że nic tak nie uszkadza naczyń jak STRES, szczególnie stres w małych ilościach ale przewlekły. Jednorazowe stresujące wydarzenie jest mniej szkodliwe dla naczyń niż trwanie w sytuacji przewlekłej. Dlatego może jest tak, że to nie samo "zalewanie się tłuscem" powoduje miażdżycę, tylko pewnie są inne czynniki, np. osłabiające stan naczyń, które skutecznie torują ku temu drogę. I dlatego jeden na DO czy wegetarianizmie z miażdżycy się wyleczy, a inny na nią zapadnie.

Marishka
Ostatnio zmieniony przez M i T Sob Kwi 24, 2010 17:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
tajden 
tajden


Pomógł: 5 razy
Wiek: 70
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 217
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 18:00   

M i T napisał/a:
W temacie miażdżycy coraz częściej mówi się o stanie ścianek naczyń krwionośnych. Im bardziej są zniszczone, zbliznowaciałe, etc., tym łatwiej "przyczepiają" się do nich płatki cholesterolu (im twardsze są te płatki, tym bardziej groźne) i zatrzymują się na dłużej.

Sam w sobie cholesterol jest jak gdyby mniej istotny w tym przypadku, ponieważ nie będzie miał wpływu na zdrowe naczynia, natomiast będzie ze zwiększona siłą produkowany przez organizm (w celu "zreperowania" uszkodzonych naczyń) i zatrzymywany. Niech bardziej kumaci w biochemii poprawią mnie jeśli się mylę :)

Zauważono też, że nic tak nie uszkadza naczyń jak STRES, szczególnie stres w małych ilościach ale przewlekły. Jednorazowe stresujące wydarzenie jest mniej szkodliwe dla naczyń niż trwanie w sytuacji przewlekłej. Dlatego może jest tak, że to nie samo "zalewanie się tłuscem" powoduje miażdżycę, tylko pewnie są inne czynniki, np. osłabiające stan naczyń, które skutecznie torują ku temu drogę. I dlatego jeden na DO czy wegetarianizmie z miażdżycy się wyleczy, a inny na nią zapadnie.

Marishka


Nie zgadzam się z niektórymi fragmentami Twojego wywodu. A mianowicie, że przy powstawaniu miażdżycy w trakcie stresu, cholesterol jest mniej istotny.
Absolutnie nie! W trakcie stresu organizm zużywa 10 razy więcej cholesterolu niż wtedy gdy stresu nie ma. M. in. dlatego duże ilości cholesterolu w organizmie są bardzo wskazane. Mam na myśli frakcję całkowitą cholesterolu. A tego cholesterolu ma być dużo, pod warunkiem, że dużo jest frakcji HDL, i mniej frakcji LDL.
Dlatego cholera mnie bierze jak czytam czy słyszę, że lekarz błyskawicznie zapisuje na zbicie choelsterolu pacjentowi jak przeczyta, że ma powyżej 200. A inne frakcje cholesterolu już go nie interesują. A przecież one są ściśle ze sobą powiązane.
_________________
Na DO - 9 lat.
 
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 18:26   

tajden napisał/a:
A inne frakcje cholesterolu już go nie interesują. A przecież one są ściśle ze sobą powiązane.

tyle, że poziom LDL i HDL też nie jest jeszcze przesądzającym wskaźnikiem
wysoki LDL może być bardzo korzystny dla organizmu
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
tajden 
tajden


Pomógł: 5 razy
Wiek: 70
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 217
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 18:32   

Hannibal napisał/a:
tajden napisał/a:
A inne frakcje cholesterolu już go nie interesują. A przecież one są ściśle ze sobą powiązane.

tyle, że poziom LDL i HDL też nie jest jeszcze przesądzającym wskaźnikiem
wysoki LDL może być bardzo korzystny dla organizmu


Zgadzam się. Wszystkie frakcje cholesterolu są niezmiernie ważne. Nie wiem od czego utarło się powiedzenie, że LDL jest zły, choć on wcale nie jest taki zły... :-D
_________________
Na DO - 9 lat.
Ostatnio zmieniony przez tajden Sob Kwi 24, 2010 18:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 18:33   

Bo to nie o sam poziom cholesterolu chodzi a o jego "twardość" lub "puszystość", czyli o konsystencję tych cząsteczek a nie o ich ilość :roll:

Dlatego ponoć można mieć wysoki cholesterol ale złożony z "puszystych" cząsteczek + zdrowe żyły i będzie spoko. A można mieć cholesterol w normie ale za to złożony z małych twardych cząsteczek + zniszczone przewlekłym stresem naczynia i miażdżyca murowana!

Problem w tym, że zbadac jakośc cholesterolu jest o wiele trudniej, niż jego ilość.

Marishka
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 18:43   

M i T napisał/a:
Problem w tym, że zbadac jakośc cholesterolu jest o wiele trudniej, niż jego ilość.

"Advanced Lipid Profile Testing" za ok. 1000$ i wszystko wychodzi czarno na białym 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
tajden 
tajden


Pomógł: 5 razy
Wiek: 70
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 217
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 19:14   

M i T napisał/a:
Bo to nie o sam poziom cholesterolu chodzi a o jego "twardość" lub "puszystość", czyli o konsystencję tych cząsteczek a nie o ich ilość :roll:

Dlatego ponoć można mieć wysoki cholesterol ale złożony z "puszystych" cząsteczek + zdrowe żyły i będzie spoko. A można mieć cholesterol w normie ale za to złożony z małych twardych cząsteczek + zniszczone przewlekłym stresem naczynia i miażdżyca murowana!

Problem w tym, że zbadac jakośc cholesterolu jest o wiele trudniej, niż jego ilość.

Marishka


Ale czy przy galopującej miażdżycy naczyń nie jest czasami bardzo wysoki poziom trójglicerydów?
_________________
Na DO - 9 lat.
 
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 19:19   

Tajden, prawda jest taka, że nie tylko żarło ma zasadniczy wpływ na poziom trójglicerydów, insuliny, hormonów i wszystkiego, co się dzieje wewnątrz nas.

Czasem dobrze jest się oderwać od michy i podrapać po głowie :-D .

Marishka
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 19:29   

tajden napisał/a:
Ale czy przy galopującej miażdżycy naczyń nie jest czasami bardzo wysoki poziom trójglicerydów?

oczywiście, że jest czasami wysoki
jest też czasami wysoki poziom ogólny cholesterolu
ale są ludzie, których tętnice są cacy, a triglicerydy wysokie są :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 19:46   

tomtom napisał/a:
po pierwsze mówi mi o tym logika - wystarczy taka na poziomie gimnazjum

po drugie wszyscy opty którzy faktycznie zbadali przyrosty blaszki miażdżycowej sami się przekonali jaka jest prawda. Ci którzy badań nie zrobili dalej wierzą..
Takim gadanie m to do logiki na poziomie wczesnego gimnazjum nigdy nie dojdziesz, zycia ci braknie przez jedzenie trawy
 
     
tajden 
tajden


Pomógł: 5 razy
Wiek: 70
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 217
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 19:46   

M i T napisał/a:
Tajden, prawda jest taka, że nie tylko żarło ma zasadniczy wpływ na poziom trójglicerydów, insuliny, hormonów i wszystkiego, co się dzieje wewnątrz nas.

Czasem dobrze jest się oderwać od michy i podrapać po głowie :-D .

Marishka


Nietaktowny jesteś. A w którym miejscu ja napisałem, że tylko micha decyduje?
_________________
Na DO - 9 lat.
 
 
     
tajden 
tajden


Pomógł: 5 razy
Wiek: 70
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 217
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 19:49   

M i T napisał/a:
Tajden, prawda jest taka, że nie tylko żarło ma zasadniczy wpływ na poziom trójglicerydów, insuliny, hormonów i wszystkiego, co się dzieje wewnątrz nas.

Czasem dobrze jest się oderwać od michy i podrapać po głowie :-D .

Marishka


Bo, że ja nic innego poza michą nie widzę, tak wynika z Twojego postu...
_________________
Na DO - 9 lat.
 
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 19:50   

tajden napisał/a:
M i T napisał/a:
Marishka


Nietaktowny jesteś.


Nie wiem kto tu jest "nietaktowny", chciałam tylko przypomnieć, że jak w podpisie jest "Marishka", to znaczy, że odpisujesz kobiecie :evil:

Marishka
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 20:12   

tajden napisał/a:
A w którym miejscu ja napisałem, że tylko micha decyduje?

Nie napisałeś tego. Jak tylko przeczytałem post Marishki to coś mi się nie zgadzało, bo nigdzie nie mogłem się dopatrzyć, gdzie Ty, pisząc o triglicerydach, dałeś do zrozumienia, że to jeno przez michę.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 20:20   

No ale gdzie ja pisałam, że Tajden tak pisał? Ja tylko zwracam należna uwagę na to, że nie tylko żarło ma wpływ na zmiany w procesach biochemicznych i że nie należy tych innych czynników lekceważyć.

A że przysłowiowe "nożyce" się odezwały, to już jakby nie mój problem :)

Marishka
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 20:29   

M i T napisał/a:
No ale gdzie ja pisałam, że Tajden tak pisał? Ja tylko zwracam należna uwagę na to, że nie tylko żarło ma wpływ na zmiany w procesach biochemicznych i że nie należy tych innych czynników lekceważyć.

Do Tajdena wprost się odniosłaś tak, jakby on suponował, że tylko żarło ma wpływ. On o tym w powyższych postach w ogóle nie pisał.
A to, co napisałaś to my tu doskonale wiemy. Czy uważasz, że trzeba to powtarzać co 5 minut w każdym wątku? :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 20:35   

No tak się składa, że w kontekście miażdżycy prócz mnie nikt o tym nie wspomniał.

Co do częstotliwości powtarzania, to pozwól, że ja o tym zadecyduje, dokładnie tak, jak Ty decydujesz o częstotliwości powtarzania wątków o surowiźnie, hajach oraz swoim stanie majątkowym :-P

Marishka
 
     
grizzly
[Usunięty]

Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 20:47   

M i T napisał/a:
...hajach oraz swoim stanie majątkowym :-P...Marishka...

:viva: Hani chce zasugerowac, ze jedzac haje
mozna byc BOGATYM! :hah:
.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 20:49   

M i T napisał/a:
No tak się składa, że w kontekście miażdżycy prócz mnie nikt o tym nie wspomniał.

Wydaje mi się, że w kontekście wszystkiego już to było. 8-)
M i T napisał/a:
Co do częstotliwości powtarzania, to pozwól, że ja o tym zadecyduje, dokładnie tak, jak Ty decydujesz o częstotliwości powtarzania wątków o surowiźnie, hajach oraz swoim stanie majątkowym :-P

Moja częstotliwość tychże jest bardzo umiarkowana :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Sob Kwi 24, 2010 20:53   

Hannibal napisał/a:
Moja częstotliwość tychże jest bardzo umiarkowana :)


Tak Ci się tylko wydaje :) Tak samo, jak mnie się wydaje moja umiarkowaną :)

EOoffT

Marishka
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1172
Wysłany: Nie Kwi 25, 2010 07:32   

Zaśmiecacie wątek jałową dyskusją, przez co tomtom może przeoczyć moje pytanie o sponsoring usg tętnic, zniszczonych jak twierdzi galopującą miażdżycą.
Wy się kłócicie a mnie śmierć grozi :hihi:
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Bruford

Pomógł: 32 razy
Dołączył: 28 Sty 2005
Posty: 1739
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Kwi 25, 2010 07:50   

tajden napisał/a:
[A dlaczego białostoccy uczeni przy AM w Białymstoku 20 lat temu stwierdzili, że tłusta dieta, przy małej ilości węglowodanów usuwa miażdżycę?
Ktoś w taki razie kłamie. Kto? Krasnoludki?


Można prosic o jakiś link do tej pracy?
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Nie Kwi 25, 2010 17:53   

M i T napisał/a:
I dlatego jeden na DO czy wegetarianizmie z miażdżycy się wyleczy, a inny na nią zapadnie.

Marishka


yo, nie ma to jak wyszukiwanie na siłę jakiś nowych czynników, żeby tylko sobie usprawiedliwić błędną decyzję.

Spoko, okłamuj się dalej. A twarde fakty są takie, że póki co wszyscy, którzy spróbowali DO bądź diet zbliżonych i u których faktycznie można porównać wyniki miażdżycy przed/po mają bardzo duży przyrost blaszki miażdżycowej - wszyscy, bez wyjątku. Z kolei wszyscy bez wyjątku którzy spróbowali niskotłuszczowej diety - powiedzmy w 98% wegańskiej - dra Ornisha, z miażdżycy się wyleczyli.

No ale OK, okłamuj się dalej że to kwestia stresu i każda dieta będzie dobra, jak się ten stres opanuje.
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Nie Kwi 25, 2010 17:58   

tajden napisał/a:

Ale czy przy galopującej miażdżycy naczyń nie jest czasami bardzo wysoki poziom trójglicerydów?


No i po co kombinować, oceniać trójglicerydy, puszystość i inne bzdury

w praktyce liczy się efekt finalny - narastanie bądź zanikanie blaszki miażdżycowej. Zanikła do tej pory tylko w jednym wypadku - na diecie wegańskiej, u każdego pacjenta. Na dietach zbliżonych do opty zawsze, w każdym przypadku przyspieszała.

Nie wiem, co tutaj da ocenianie ilości trójglicerydów. Takie rzucanie zaklęć, myślenie życzeniowe?
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Nie Kwi 25, 2010 18:05   

tomtom napisał/a:
No i po co kombinować, oceniać trójglicerydy, puszystość i inne bzdury


To tak wygląda praca umysłu analitycznego?
Jak to? Nie interesuje Cię możliwość odkrycia tajemnic frakcji lipidowych?
Skąd wiesz, że to bzdury?

Tomek
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Nie Kwi 25, 2010 18:06   

tomtom napisał/a:
No i po co kombinować, oceniać trójglicerydy, puszystość i inne bzdury

w praktyce liczy się efekt finalny - narastanie bądź zanikanie blaszki miażdżycowej. Zanikła do tej pory tylko w jednym wypadku - na diecie wegańskiej, u każdego pacjenta. Na dietach zbliżonych do opty zawsze, w każdym przypadku przyspieszała.
Widac ,ze nic nie wiesz o DO. Chcesz zaistniec na forum czy zablysnac wiedza a gadasz glupoty.
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Nie Kwi 25, 2010 18:12   

tomtom napisał/a:
wszyscy bez wyjątku którzy spróbowali niskotłuszczowej diety - powiedzmy w 98% wegańskiej - dra Ornisha, z miażdżycy się wyleczyli.


A nie zapomniałeś przypadkiem o innych ważnych czynnikach, które Ornish uwzględnił w swoim programie? Bo z tego co mi wiadomo, on akurat nie sprowadził swoich zaleceń wyłącznie do diety.

Ornish, prócz kwestii michy, dużo uwagi poświęcił tzw. "stress management" (jak zwał tak zwał) oraz aktywności fizycznej. Jak widać, dr coś tam kuma na temat wpływu stresu na stan naczyń krwionośnych i nie zakłada, że samym tylko żarłem wyleczy z miażdżycy. A Ty wierzysz, że wystarczy tylko odpowiednio jeść i żaden inny czynnik nie będzie miał znaczenia? Gratuluję, dokładnie to samo twierdzi J. Kwaśniewski!

Marishka
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6826
Wysłany: Nie Kwi 25, 2010 18:16   

M i T napisał/a:
A Ty wierzysz, że wystarczy tylko odpowiednio jeść i żaden inny czynnik nie będzie miał znaczenia? Gratuluję, dokładnie to samo twierdzi J. Kwaśniewski!

Marishka

Dr Kwasniewski przywiazuje duza wage do dwoch czynnikow, zarła i aktywnosci fizycznej, podkresla czesto ze trzeba sie ruszac..... :-) tak gwoli wyjasnienia.
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Nie Kwi 25, 2010 18:18   

no to tak jak Tomtom, który bodajże biega :) Ale nacisk i tak niewątpliwie jest na "michę".

Marishka
Ostatnio zmieniony przez M i T Nie Kwi 25, 2010 18:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Nie Kwi 25, 2010 18:19   

M i T napisał/a:
Ty wierzysz, że wystarczy tylko odpowiednio jeść i żaden inny czynnik nie będzie miał znaczenia? Gratuluję, dokładnie to samo twierdzi J. Kwaśniewski!
Mowilem,ze ignorant jestes, najpierw sie dowiedz co zaleca Kwasniewski bo sie komproMITujesz czlowieku
 
     
iliq 

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1238
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Kwi 25, 2010 18:38   

Cytat:
A twarde fakty są takie, że póki co wszyscy, którzy spróbowali DO bądź diet zbliżonych i u których faktycznie można porównać wyniki miażdżycy przed/po mają bardzo duży przyrost blaszki miażdżycowej - wszyscy, bez wyjątku. Z kolei wszyscy bez wyjątku którzy spróbowali niskotłuszczowej diety - powiedzmy w 98% wegańskiej - dra Ornisha, z miażdżycy się wyleczyli.


tomtom pomijając Twoje zamiłowanie do używania "miliony" "miliardy" "tysiące" i inne farmazony to ze "wszystkimi bez wyjątku" już przesadzasz. Dr. Kwaśniewski który uchodzi tutaj za fanatyka przyznaje że "właściwie stosowana DO nikomu nie zaszkodzi" albo pisał że nie słyszał o takim przypadku i zaznaczał że ludzie się różnią, a Ty to już po barierze leciesz. Każdemu pomoże... Podkreślasz że masz analityczny umysł etc. etc. i że ogóle jesteś fajny. Jak analityczny umysł może się łudzić że coś jest doskonałe dla wszystkich? ;o Niech ci "wszyscy" mało śpią mają duże natężenie stresu i braki w jego wyładowywaniu zobaczymy jakie ich zdrowie będzie mimo najlepszej diety.
 
     
jasta28j 
jasta28

Pomógł: 1 raz
Wiek: 70
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 160
Skąd: Rabka
Wysłany: Nie Kwi 25, 2010 20:27   

tomtom - zrobiłem USG tętmic szyjnych / Amicor Kraków / i miażdżyca ustępuje. Właściwie nie wiem po co to piszę bo i tak napiszesz że to nieprawda. Mało tego - wiem jak przy pomocy jedzenia usunąć blaszki miażdżycowe ale na pewno nie jest to wegetarianizm ani nic podobnego. Zaraz po badaniu opisałem efekt w temacie -"Dlaczego DO jest tak krytykowana".
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Nie Kwi 25, 2010 22:04   

M i T napisał/a:
tomtom napisał/a:
No i po co kombinować, oceniać trójglicerydy, puszystość i inne bzdury


To tak wygląda praca umysłu analitycznego?
Jak to? Nie interesuje Cię możliwość odkrycia tajemnic frakcji lipidowych?
Skąd wiesz, że to bzdury?

Tomek


Praca umysłu zdolnego zarówno do analizy, jak i syntezy oraz osiągania wysokiego stopnia abstrakcji doprowadziła mnie do jednego wniosku:

Jedyne, co ma znaczenie w dietetyce, to eksperyment finalny. Jest zbyt dużo zmiennych, aby ktokolwiek miał jakiekolwiek poważne szanse przewidzieć końcowy efekt jakiejkolwiek zmiany w diecie.

Jedyne, do czego można wykorzystać takie zgadywanki jak te o 3glicerydach to wstęp do przeprowadzenia eksperymentu finalnego.
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Nie Kwi 25, 2010 22:06   

M i T napisał/a:
tomtom napisał/a:
wszyscy bez wyjątku którzy spróbowali niskotłuszczowej diety - powiedzmy w 98% wegańskiej - dra Ornisha, z miażdżycy się wyleczyli.


A nie zapomniałeś przypadkiem o innych ważnych czynnikach, które Ornish uwzględnił w swoim programie? Bo z tego co mi wiadomo, on akurat nie sprowadził swoich zaleceń wyłącznie do diety.

Ornish, prócz kwestii michy, dużo uwagi poświęcił tzw. "stress management" (jak zwał tak zwał) oraz aktywności fizycznej. Jak widać, dr coś tam kuma na temat wpływu stresu na stan naczyń krwionośnych i nie zakłada, że samym tylko żarłem wyleczy z miażdżycy. A Ty wierzysz, że wystarczy tylko odpowiednio jeść i żaden inny czynnik nie będzie miał znaczenia? Gratuluję, dokładnie to samo twierdzi J. Kwaśniewski!

Marishka


Już pisałem, że nawet najlepsza dieta nic nie pomoże, gdy pacjent będzie sobie wstrzykiwał heroinę.

Ale nawet najlepszy "stress management" nic nie da, jeśli pacjent będzie stosował dietę "optymalną", "Atkinsa" albo inny tego rodzaju wynalazek.

Jak kiedyś trafię na forum dotyczące redukcji stresu, będę tam rozważał ten czynnik. Tutaj rozważamy czynnik dietetyczny.
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Nie Kwi 25, 2010 22:07   

M i T napisał/a:
no to tak jak Tomtom, który bodajże biega :) Ale nacisk i tak niewątpliwie jest na "michę".

Marishka


nie, mój nacisk nie jest ani na to, ani na to. Prawdę mówiąc dietetyką interesuję się hobbystycznie i bardziej po to, żeby innym pomagać gdy tego potrzebują. Sam nie stosuję żadnej "diety leczniczej" sensu stricto - największe w sumie znaczenie mają dla mnie wyniki sportowe i pod tym kątem faktycznie sporo kombinuję.
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Nie Kwi 25, 2010 22:10   

iliq napisał/a:

tomtom pomijając Twoje zamiłowanie do używania "miliony" "miliardy" "tysiące" i inne farmazony to ze "wszystkimi bez wyjątku" już przesadzasz.


to nie ja, to wyniki eksperymentów

wszyscy którzy przestrzegali zaleceń dra Ornisha wyleczyli się z miażdżycy, jeśli już o miażdżycy mówimy

wszyscy którzy przestrzegali zaleceń dra (kropka) Kwaśniewskiego czy Atkinsa - a w każdym razie wszyscy o których wiem, że zrobili badania - pogłębili swoją miażdżycę w znacznym stopniu, rekordzista z tego forum miał zapchane 95% światła tętnic. Z tego co wiem nie przeżył.
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Nie Kwi 25, 2010 22:11   

jasta28j napisał/a:
tomtom - zrobiłem USG tętmic szyjnych / Amicor Kraków / i miażdżyca ustępuje. Właściwie nie wiem po co to piszę bo i tak napiszesz że to nieprawda. Mało tego - wiem jak przy pomocy jedzenia usunąć blaszki miażdżycowe ale na pewno nie jest to wegetarianizm ani nic podobnego. Zaraz po badaniu opisałem efekt w temacie -"Dlaczego DO jest tak krytykowana".


chcesz powiedzieć, że masz mniejszą blaszkę miażdżycową niż na początku przygody z super zdrową dietą opty?

ps. wiesz, jak duża jest granica błędu pomiarowego USG tętnic?

//edit

I co mnie zastanawia, jak to jest, że badanie zostało wykonane akurat parę dni po tym, jak na forum został podjęty wątek miażdżycy... sorki, ale już się parę razy spotkałem z optymalnymi którzy opisywali wszem i wobec cudowne wyleczenia z chorób, których nie mieli, albo których tak naprawdę nie wyleczyli (vide pani Krysia)
Ostatnio zmieniony przez tomtom Nie Kwi 25, 2010 22:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
ali
[Usunięty]

Wysłany: Nie Kwi 25, 2010 23:04   

tomtom napisał/a:

wszyscy którzy przestrzegali zaleceń dra (kropka) Kwaśniewskiego czy Atkinsa - a w każdym razie wszyscy o których wiem, że zrobili badania - pogłębili swoją miażdżycę w znacznym stopniu, rekordzista z tego forum miał zapchane 95% światła tętnic. Z tego co wiem nie przeżył.


przestań wciskać ciemnote
gdyby tak było synuś, to powinienem chyba się już przekręcić
po owym szkodliwym żarciu w ciągu 10 lat.
zaczynając z zaawansowaną miażdżycą
ps.
podaj owego delikwenta rekordzisty nick
inaczej spadaj i nie troluj

i jeszcze jedno

parę lat temu zrobiłem USG tętnic szyjnych
ściany gładkie przpływy ok
stwierdzono jedynie pojedyńcze blaszki miażdżycowe
arterioskleroza jeszcze nie ustąpiła
Ostatnio zmieniony przez ali Nie Kwi 25, 2010 23:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 11:29   

i oczywiście

masz wszystkie badania

które wykazują

że masz mniejszą miażdżycę teraz niż wtedy

prawda?

A tego gościa co się przekręcił

na wspaniałej diecie opty

nie mogę wyszperać, ani w archiwum ani w dziale choroby

ktoś go pewnie pamięta, popytaj
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1172
Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 13:41   

tomtom, a co z moją propozycją? podejmujesz rękawicę? czy strach Cię obleciał?
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 14:02   

tomtom napisał/a:
wszyscy którzy przestrzegali zaleceń dra (kropka) Kwaśniewskiego czy Atkinsa - a w każdym razie wszyscy o których wiem, że zrobili badania - pogłębili swoją miażdżycę w znacznym stopniu, rekordzista z tego forum miał zapchane 95% światła tętnic. Z tego co wiem nie przeżył.
ciekawe ilu znasz tych "wszystkich" ja mialem zamknieta tetnice 99%. napisali"gałąż zstepujaca lewej tetnicy wieńcowej niedrożna 99% a po paru latach czysciutko w zylach
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 14:04   

zeto555 napisał/a:
po paru latach czysciutko w zylach

chyba w tętnicach, bo żyły były chyba i wcześniej czyste, nie? ;)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 14:10   

nie czepiaj sie, wiadomo o co chodzi
 
     
grizzly
[Usunięty]

Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 14:27   

zeto555 napisał/a:
...ciekawe ilu znasz tych "wszystkich" ja mialem zamknieta tetnice 99%. napisali"gałąż zstepujaca lewej tetnicy wieńcowej niedrożna 99% a po paru latach czysciutko w zylach...

Co Ty za "scieme walisz" klamczuchu? :razz:

Najpierw piszesz jako "likosz", ze:
"gałąż zstepujaca lewej tetnicy wieńcowej niedrożna 99%"

a zaraz potem:
"czysciutko w zylach"...

Tak moze napisac tylko planktoniczny "mlotkowiec pospolity" 8-)
To jest totalna "KąMPROMITACJA!" :viva:
.
 
     
grizzly
[Usunięty]

Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 14:29   

zeto555 napisał/a:
nie czepiaj sie, wiadomo o co chodzi


Tak "likoszu" wiemy "osochozi"! :viva: :hah:
.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6826
Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 14:30   

medyk nigdy tak nie napisze , nie "pokićka" żył z tętnicami , ma to ze tak powiem "we krwi"... :shoot:
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 14:44   

Molka napisał/a:
medyk nigdy tak nie napisze , nie "pokićka" żył z tętnicami , ma to ze tak powiem "we krwi"... :shoot:
Oczywiscie masz racje jak zawsze
 
     
grizzly
[Usunięty]

Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 14:48   

zeto555 napisał/a:
...Oczywiscie masz racje jak zawsze...

A czy z Toba jest wszystko OK? 8-)

Tak sie zastanawiam? :shock:

Jesli faktycznie nie jestes lekarzem,
a podajesz sie za niego,
to moze to oznaczac, ze jestes niezle "walniety w rozum" :hah: :hihi:
.
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 14:53   

jestem zaszczycony, ze tak czesto zajmujesz sie moja osoba i tyle czasu poswiecasz na pisanie tych postow. Doprawdy nie zasluzylem
 
     
jasta28j 
jasta28

Pomógł: 1 raz
Wiek: 70
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 160
Skąd: Rabka
Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 17:02   

tomtom - czuję obowiązek wyjaśnienia skąd wzięły się tak różne wartości miażdżycy przy podawaniu wartości USG tętnic szyjnych. Jeszcze w styczniu zapisałem się na zabieg CCSVI uwalniający ŻYŁY głowy w Katowicach. Zostałem wstępnie zapisany do dr Ludygi i dr Simki na 2011 rok. W związku z tym że miałem złe wyniki jeżeli chodzi o tętnice szyjne postanowiłem powtórzyć badanie. Nie wiem czy kiedys robiłeś takie badanie ale o ilości procent mówi Ci lekarz a tego właśnie nie ma na wyniku. Poza tym mam 4 badania i tylko w dwóch mam dopięte do wyników zdjęcia. Ocena w % jest więc oceną subiektywną. Tak się zdarzyło że zdjęcia były przy miażdzycy 30% /lub dwadzieścia kilka/ i tylko te zdjęcia i ten pomiar wziął lekarz do porównania wyników USG. Przecież łatwo było skłamać i napisać że to jest 60%. Napisałem w internwcie tak jak było naprawdę. Lekarz stwierdził że widząc zdjęcia potrafi wyrażniej to określic. Dla mnie było najważniejszy ten wynik i nie sądziłem że to doprowadzi do takich nieporozumien. Żle zrobiłem że sie wogóle odezwałem w tym temacie i życzę Ci najlepszych wyników, a że nie mam przewagi S - nie podejmuję rekawicy.
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1012
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 18:39   

tomtom napisał/a:


ps. wiesz, jak duża jest granica błędu pomiarowego USG tętnic?


To po co pytasz się od kilku tygodni o wyniki badań? Jak się pojawiły, to zaczynasz ściemniać, że są bezużyteczne. Tu akurat się zgodzę.
Ostatnio zmieniony przez Piotrx Pon Kwi 26, 2010 18:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Kevo


Pomógł: 5 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 20:15   

Cytat:
Spoko, okłamuj się dalej. A twarde fakty są takie, że póki co wszyscy, którzy spróbowali DO bądź diet zbliżonych i u których faktycznie można porównać wyniki miażdżycy przed/po mają bardzo duży przyrost blaszki miażdżycowej - wszyscy, bez wyjątku. Z kolei wszyscy bez wyjątku którzy spróbowali niskotłuszczowej diety - powiedzmy w 98% wegańskiej - dra Ornisha, z miażdżycy się wyleczyli.


guzik prawda. Dwa lata temu mialem zabieg serca (drozny otwor owalny - to akurat nie ma nic wspolnego z dieta) w instytucie kardiologi w Aninie.
W zwiazku z tymze zabiegiem zostalem dokumentnie przebadany, lacznie z USG tetnic. Bylem juz wtedy ok. 5 lat na ŻO. Okazalo sie ze tetnice czysciutkie. Lekarz wyrazil lnawet ekkie zdziwienie, poniewaz mimo mlodego wieku (35l) juz powinienem miec - wedlug niego - zmiany w tetnicach.
A teraz najlepsze - mimo czysciutkich tetnic, mialem troche podwyzszony cholesterol (cos tak 250) i zostaly mi przepisane statyny :hah: , ktorych oczywiscie nawet nie wykupilem. Nie widzialem tez sensu informowac lekarzy na temat mojego odzywiania - szkoda nerwow.
_________________
diabeł tkwi w szczegółach.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6826
Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 20:22   

Kevo napisał/a:


guzik prawda. Dwa lata temu mialem zabieg serca (drozny otwor owalny - to akurat nie ma nic wspolnego z dieta) w instytucie kardiologi w Aninie.
W zwiazku z tymze zabiegiem zostalem dokumentnie przebadany, lacznie z USG tetnic. Bylem juz wtedy ok. 5 lat na ŻO. Okazalo sie ze tetnice czysciutkie. Lekarz wyrazil lnawet ekkie zdziwienie, poniewaz mimo mlodego wieku (35l) juz powinienem miec - wedlug niego - zmiany w tetnicach.
A teraz najlepsze - mimo czysciutkich tetnic, mialem troche podwyzszony cholesterol (cos tak 250) i zostaly mi przepisane statyny :hah: , ktorych oczywiscie nawet nie wykupilem. Nie widzialem tez sensu informowac lekarzy na temat mojego odzywiania - szkoda nerwow.

lubie czytac takie posty, podbudowuja mnie.... :-D bo ja troche taki strachoł jezdem :hihi:
Ostatnio zmieniony przez Molka Pon Kwi 26, 2010 20:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
grizzly
[Usunięty]

Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 20:37   

Kevo napisał/a:
...A teraz najlepsze - mimo czysciutkich tetnic, mialem troche podwyzszony cholesterol (cos tak 250)...

Kevo jesli jest to prawda to masz dokumentacje? :-)

O to wlasnie w tym wszystkim chodzi,
sprawdzamy sie i jesli wszystko jest OK cieszymy sie! :-)

Niestety ktos inny moze miec po 5 latach zgon!
Wlasnie dlatego tak wazna jest profilaktyczna diagnostyka!

Dlatego nawolywania w "snietych ksionskach" ze DO
leczy prawie wszystkie choroby i nie sposob zachorowac,
moga doprowadzic do utraty zdrowia i przedwczesnej smierc wiele osob. :razz:

Takie nawolywania to jest KRYMINALNA PRAKTYKA
to jest dzialanie przeciwko zdrowiu i zyciu ludzi
i nalezy z tym bezwzglednie walczyc! :shoot:
.
 
     
Kevo


Pomógł: 5 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 20:41   

Misiek, dokumentacji nie mam, musisz mi zaufac na slowo :-D
A nie mam poniewaz nie zalezalo mi na przekonywaniu innych. Ale jak bym sie uparl, to pewnie moglbym wyciagnac z Anina.
Ale nie rozumiem Cie do konca. Znaczy sie, ze w takiej sytuacji - jaka przedstawilem - zalecalbys statyny ? :-o
_________________
diabeł tkwi w szczegółach.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6826
Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 20:51   

Misiu no nie strasz mnie pleaseeeeeeeeeeeee ! :keep:
 
     
grizzly
[Usunięty]

Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 21:03   

Kevo napisał/a:
Misiek, dokumentacji nie mam, musisz mi zaufac na slowo :-D
A nie mam poniewaz nie zalezalo mi na przekonywaniu innych. Ale jak bym sie uparl, to pewnie moglbym wyciagnac z Anina.
Ale nie rozumiem Cie do konca. Znaczy sie, ze w takiej sytuacji - jaka przedstawilem - zalecalbys statyny ? :-o


Kevo, wedle moich odczuc, to ufam, ze piszesz o faktach. :-)

Nie wygladasz na klamczucha, fantaste, jak "Zeto"! :-)

Napisales szczerze od serca jak normalny czlowiek
i ja Tobie wierze.

Co do statyn to oczywiscie branie ich w Twojej sytuacji byloby "chore" 8-)
.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 21:10   

Molka napisał/a:
bo ja troche taki strachoł jezdem :hihi:

musisz siekać, a nie się bać własnego cienia :shoot: :shoot:
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6826
Wysłany: Pon Kwi 26, 2010 21:15   

Hannibal napisał/a:
Molka napisał/a:
bo ja troche taki strachoł jezdem :hihi:

musisz siekać, a nie się bać własnego cienia :shoot: :shoot:


przyznaje Ci racje, lęk jest złym doradcą, paralizuje kreatywnosc. :hug:
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 13:01   

zeto555 napisał/a:
tomtom napisał/a:
wszyscy którzy przestrzegali zaleceń dra (kropka) Kwaśniewskiego czy Atkinsa - a w każdym razie wszyscy o których wiem, że zrobili badania - pogłębili swoją miażdżycę w znacznym stopniu, rekordzista z tego forum miał zapchane 95% światła tętnic. Z tego co wiem nie przeżył.
ciekawe ilu znasz tych "wszystkich" ja mialem zamknieta tetnice 99%. napisali"gałąż zstepujaca lewej tetnicy wieńcowej niedrożna 99% a po paru latach czysciutko w zylach


Spoko, ja kiedyś miałem pacjenta którego całe ciało to w 99% był już rak! Serio!

Zacząłem pocierać moją magiczną hubą, którą trzymam pod szafą. Po kilku miesiącach po raku nie zostało ani śladu!

Serio!
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 13:02   

Maad napisał/a:
tomtom, a co z moją propozycją? podejmujesz rękawicę? czy strach Cię obleciał?


Przecież napisałem, stawiasz taką gitarę jak ma Abbath Doom Occulta, stawiam USG
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 13:04   

Piotrx napisał/a:
tomtom napisał/a:


ps. wiesz, jak duża jest granica błędu pomiarowego USG tętnic?


To po co pytasz się od kilku tygodni o wyniki badań? Jak się pojawiły, to zaczynasz ściemniać, że są bezużyteczne. Tu akurat się zgodzę.


Co się pojawiło? Pojawiły się doniesienia że badania są, badań sensu stricto nikt nie przedstawił.

A że mają bardzo ograniczoną użyteczność ze względu na gigantyczne błędy pomiarowe (nie są całkowicie bezużyteczne), to inna sprawa.
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 13:06   

Kevo napisał/a:
Cytat:
Spoko, okłamuj się dalej. A twarde fakty są takie, że póki co wszyscy, którzy spróbowali DO bądź diet zbliżonych i u których faktycznie można porównać wyniki miażdżycy przed/po mają bardzo duży przyrost blaszki miażdżycowej - wszyscy, bez wyjątku. Z kolei wszyscy bez wyjątku którzy spróbowali niskotłuszczowej diety - powiedzmy w 98% wegańskiej - dra Ornisha, z miażdżycy się wyleczyli.


guzik prawda. Dwa lata temu mialem zabieg serca (drozny otwor owalny - to akurat nie ma nic wspolnego z dieta) w instytucie kardiologi w Aninie.
W zwiazku z tymze zabiegiem zostalem dokumentnie przebadany, lacznie z USG tetnic. Bylem juz wtedy ok. 5 lat na ŻO. Okazalo sie ze tetnice czysciutkie. Lekarz wyrazil lnawet ekkie zdziwienie, poniewaz mimo mlodego wieku (35l) juz powinienem miec - wedlug niego - zmiany w tetnicach.
A teraz najlepsze - mimo czysciutkich tetnic, mialem troche podwyzszony cholesterol (cos tak 250) i zostaly mi przepisane statyny :hah: , ktorych oczywiscie nawet nie wykupilem. Nie widzialem tez sensu informowac lekarzy na temat mojego odzywiania - szkoda nerwow.


yo, 35 latek bez miażdżycy, kolejny wielki sukces... mimo wszystko jednak chciałbym wyniki tego badania zobaczyć.

Tak prawdę mówiąc to rozeznanie by było jakby grupa osób z już istniejącą miażdżycą przeszła na dietę i po powiedzmy 3 latach porównałoby się ich z grupą kontrolną - z taką samą miażdżycą ale bez zmiany diety. Pojedyncze przypadki są o kant kuli otłuc, chociażby z tego powodu, że różne organizmy różnie na czynniki miażdżycogenne reagują. Jeden po 5 latach ma zapchane 70% światła tętnic, drugi z uwagi na młody wiek nie ma w ogóle.
Ostatnio zmieniony przez tomtom Wto Kwi 27, 2010 13:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1172
Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 13:45   

tomtom napisał/a:
Pojedyncze przypadki są o kant kuli otłuc, chociażby z tego powodu, że różne organizmy różnie na czynniki miażdżycogenne reagują.

jeszcze niedawno powtarzałeś wszyscy i zawsze, a teraz zaczynasz robić jakieś dziwne uniki
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1172
Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 14:05   

Cytat:
Przecież napisałem, stawiasz taką gitarę jak ma Abbath Doom Occulta, stawiam USG

jak ulał pasuje tu powiedzonko: nie wiem co brałeś, ale następnym razem weź połowę :hihi:
Ostatnio zmieniony przez Maad Wto Kwi 27, 2010 14:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Kevo


Pomógł: 5 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 15:37   

Cytat:
mimo wszystko jednak chciałbym wyniki tego badania zobaczyć.

a nie zobaczysz, nie dla psa kielbasa :-P
_________________
diabeł tkwi w szczegółach.
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 17:05   

Maad napisał/a:
tomtom napisał/a:
Pojedyncze przypadki są o kant kuli otłuc, chociażby z tego powodu, że różne organizmy różnie na czynniki miażdżycogenne reagują.

jeszcze niedawno powtarzałeś wszyscy i zawsze, a teraz zaczynasz robić jakieś dziwne uniki


wszyscy i zawsze mają większą szansę i szybsze narastanie, ale nie od razu. Nie spodziewaj się zmian miażdżycowych u każdego 20-30 letniego, w miarę aktywnego fizycznie optymala po tak krótkim okresie niszczenia zdrowia.

Miażdżyca w jakiejkolwiek formie występuje u zaledwie 17% osób poniżej 20 roku życia, ale już u 85% osób powyżej 50 roku życia. Zawsze masz te 15% osób które nawet powyżej 50ki nie mają żadnej zmiany miażdżycowej, mają czyściutkie tętnice. Jeśli kogoś z tak dobrymi genami bozia pokara i gość zacznie sobie zdrowie niszczyć dietą, nie będzie miał po 5 latach zaawansowanej miażdżycy w tak młodym wieku. Nawet u Eskimosów średnia miażdżycy w wieku 35 lat jest bardzo niska, dopiero jak taki Eskimos dożyje 60ki to widać efekty jego diety.

Pomyśl logicznie, jeśli ktoś ma na diecie opty powiedzmy 50% szybszy przyrost miażdżycy, ale z genów wynika że przed 50ką w ogóle nie powinien mieć żadnych zmian, nie będzie miał tych zmian po zaledwie 5 latach niszczenia zdrowia w tak młodym wieku.

Nie wiem, po co ja to piszę, przecież optymale i tak wiedzą lepiej. Statystyka i setki badań? Co kogo statystyka obchodzi, co tam zdanie naukowców, koleś na forum napisał że się wyleczył (ale badań nie pokaże) więc to musi być prawda!
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 17:21   

O, ktoś pytał o ludzi którzy sobie "cud dietą" zrobili miażdżycę, wpadłem w końcu na to żeby wpisać w search "koronarografia"

no cóż, dieta "cud - jeśli przeżyjesz"

http://www.dobradieta.pl/...pic.php?p=67967

http://www.dobradieta.pl/...pic.php?p=61159
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1172
Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 17:29   

tomtom napisał/a:
Jeśli kogoś z tak dobrymi genami bozia pokara i gość zacznie sobie zdrowie niszczyć dietą, nie będzie miał po 5 latach zaawansowanej miażdżycy w tak młodym wieku.

hmmm, geny .... moi rodzice mają zaawansowaną miażdżycę, oboje mieli zawały, są od lat pod stałą kontrolą kardiologów ... czy to wystarczy, żeby określić moje geny jako słabe?

chyba z ciekawości sam sobie zrobię to USG, tylko nie wiem, teraz, czy może lepiej rok poczekać?
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1172
Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 18:09   

tomtom napisał/a:
no cóż, dieta "cud - jeśli przeżyjesz"

oba przypadki na które się powołujesz dotyczą ludzi w bardzo zaawansowanym wieku, Janusz -75 lat, mama jangry - 75 lat - jeśli chcesz z takich zdarzeń wysnuwać jakieś daleko idące wnioski dotyczące wszystkich diet niskowęglowodanowych to trudno oprzeć się podejrzeniom o Twoją bardzo złą wolę

szukaj dalej Sherlocku
Ostatnio zmieniony przez Maad Wto Kwi 27, 2010 18:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 18:56   

Ludziom w takim wieku miażdżyca na zdrowej diecie się cofa.

Dziwnym trafem jest to dieta będąca dokładnym przeciwieństwem diety opty.
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 19:07   

tomtom napisał/a:
Ludziom w takim wieku miażdżyca na zdrowej diecie się cofa.
Pierwszy raz sie zgodze z toba, ze na zdrowej diecie miazdzyca sie cofa nawet w takim wieku- na zdrowej i prawidlowo stosowanej DIECIE OPTYMALNEJ
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2980
Skąd: Australia
Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 19:43   

tomtom napisał/a:
Maad napisał/a:
tomtom, a co z moją propozycją? podejmujesz rękawicę? czy strach Cię obleciał?


Przecież napisałem, stawiasz taką gitarę jak ma Abbath Doom Occulta, stawiam USG

Jak chcesz miec gitare, to se kup.
Jak chcesz widziec czyjes wyniki, to zaplac za badania i czas badanego.
Jak firma ubezpiczeniowa chce widziec wyniki badan, to placi za te badania.
A wirtualny Tomtom chce miec wszystko za darmoche.
Przestan dzidziusiu zawracac gitare. Tato, ja chce gitare.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 19:57   

tomtom napisał/a:
Próba przekonania kogokolwiek stąd do zrobienia koronarografii

Nikt nie padł na głowę, żeby robić sobie to inwazyjne badanie dla własnej ciekawości, chociażby dlatego, że niesie ono ze sobą ryzyko.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Wto Kwi 27, 2010 22:35   

zeto555 napisał/a:
tomtom napisał/a:
Ludziom w takim wieku miażdżyca na zdrowej diecie się cofa.
Pierwszy raz sie zgodze z toba, ze na zdrowej diecie miazdzyca sie cofa nawet w takim wieku- na zdrowej i prawidlowo stosowanej DIECIE OPTYMALNEJ


na świecie nie istnieje ani jeden przypadek potwierdzonego cofnięcia się miażdżycy na diecie chociaż zbliżonej do optymalnej, za to są wielokrotnie potwierdzane przypadki przyspieszania miażdżycy na takich dietach.

Jedyne przypadki cofnięcia miażdżycy miały miejsce przy diecie złożonej w ~80% z węglowodanów.

Ale wciskaj ludziom ciemnotę dalej, nieważne, ilu umrze po takich radach, ważne że kilku którzy przeżyją zostawi kasę w arkadiach.
 
     
iliq 

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1238
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Kwi 28, 2010 06:54   

Cytat:
Pojedyncze przypadki są o kant kuli otłuc, chociażby z tego powodu, że różne organizmy różnie na czynniki miażdżycogenne reagują. Jeden po 5 latach ma zapchane 70% światła tętnic, drugi z uwagi na młody wiek nie ma w ogóle.



Cytat:
na świecie nie istnieje ani jeden przypadek potwierdzonego cofnięcia się miażdżycy na diecie chociaż zbliżonej do optymalnej,




Cytat:
Miażdżyca w jakiejkolwiek formie występuje u zaledwie 17% osób poniżej 20 roku życia, ale już u 85% osób powyżej 50 roku życia. Zawsze masz te 15% osób które nawet powyżej 50ki nie mają żadnej zmiany miażdżycowej, mają czyściutkie tętnice. Jeśli kogoś z tak dobrymi genami bozia pokara i gość zacznie sobie zdrowie niszczyć dietą, nie będzie miał po 5 latach zaawansowanej miażdżycy w tak młodym wieku. Nawet u Eskimosów średnia miażdżycy w wieku 35 lat jest bardzo niska, dopiero jak taki Eskimos dożyje 60ki to widać efekty jego diety.


łojezu ale to musi być nie zdzrowe, skoro Eskimosów dopadają choroby w tak wczesnym wieku jak 60 lat :hihi: Dopadają ich choroby na schyłku życia prze super zdrowych Kenijczyków. Tomtom podaj jakieś badania które wykazały że Eskimosi zapadają an choroby i zacznij pisać konkretami a nie:

"miliony"
"wszyscy"
"in a whole world"
etc. etc.

bo taki rodzaj Twojego pisarstwa robi się . Innym zarzucasz brak precyzji, brak badań, próbujesz ośmieszać kontrarguemnty innych, myśląc że już nikt o nich później nie będzie pamiętał (samochód 8 kołowy, elvis presley). Chłopie piszesz na poziomie merytorycznym użytkownika: zeto albo aliego (no offence). Albo piszesz że ktoś po prostu czegoś nie rozumie albo dlatego że jest za gruby/ za chudy/ za stary / za młody.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Kwi 28, 2010 06:56   

iliq napisał/a:
Albo piszesz że ktoś po prostu czegoś nie rozumie albo dlatego że jest za gruby/ za chudy/ za stary / za młody.

albo że urodził się w pełni księżyca
KMWTW :what:
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Śro Kwi 28, 2010 11:24   

tomtom napisał/a:
na świecie nie istnieje ani jeden przypadek potwierdzonego cofnięcia się miażdżycy na diecie chociaż zbliżonej do optymalnej
przypadkow jest tysiace, nawet na forum jest wiele. Gadaj glupoty dalej chlopczyku, smacznej trawy zycze.
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Śro Kwi 28, 2010 11:26   

iliq napisał/a:
piszesz na poziomie merytorycznym użytkownika: zeto albo aliego
dla ciebie pana zeto , chlopcze
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Śro Kwi 28, 2010 12:17   

zeto555 napisał/a:
iliq napisał/a:
piszesz na poziomie merytorycznym uzytkownika: zeto albo aliego
dla ciebie pana zeto , chlopcze


pani "zeto" :hihi:
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Śro Kwi 28, 2010 14:24   

zenon napisał/a:
:hihi:
bardzo smieszne, w sumie nie jestem zaskocziny nawet
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1012
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Śro Kwi 28, 2010 20:49   

zeto555 napisał/a:
tomtom napisał/a:
na świecie nie istnieje ani jeden przypadek potwierdzonego cofnięcia się miażdżycy na diecie chociaż zbliżonej do optymalnej
przypadkow jest tysiace, nawet na forum jest wiele. Gadaj glupoty dalej chlopczyku, smacznej trawy zycze.


Problem w tym, że tomtom nawet tej trawy nie je. On wcina suple bo są zdrowe.
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 00:57   

iliq napisał/a:


łojezu ale to musi być nie zdzrowe, skoro Eskimosów dopadają choroby w tak wczesnym wieku jak 60 lat :hihi: Dopadają ich choroby na schyłku życia prze super zdrowych Kenijczyków. Tomtom podaj jakieś badania które wykazały że Eskimosi zapadają an choroby i zacznij pisać konkretami a nie:



googlni atherosclerosis eskimoo, to nie boli. To nie jest żadna wielka tajemnica czy super ukryte badania, tego są tysiące w sieci. W wieku 60 lat nie "zapadają" tylko mają już zatkane 80-90% światła tętnic.
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 00:58   

zeto555 napisał/a:
tomtom napisał/a:
na świecie nie istnieje ani jeden przypadek potwierdzonego cofnięcia się miażdżycy na diecie chociaż zbliżonej do optymalnej
przypadkow jest tysiace, nawet na forum jest wiele. Gadaj glupoty dalej chlopczyku, smacznej trawy zycze.


ja myślę, że tych przypadków są legiony

...szkoda tylko, że każdemu szczury zjadły wyniki
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 01:02   

Maad napisał/a:
tomtom napisał/a:
no cóż, dieta "cud - jeśli przeżyjesz"

oba przypadki na które się powołujesz dotyczą ludzi w bardzo zaawansowanym wieku


Oba przypadki to JEDYNE przypadki, w których osoby stosujące przez dłuższy czas dietę opty zrobiły koronarografię.

Powiedziałbym, że miażdżyca poczyniła gigantyczne postępy u 100% osób stosujących opty.

A sorki, jakiś 35 latek po paru latach diety ponoć nie miał miażdżycy (ale i tak badań nie pokazał). Miał jedynie wystrzelony w kosmos cholesterol.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6826
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 06:43   

tomtom, wiesz co ja zrobie ? przejde sie do lekarzy "naczyniarzy" hi mam na mysli od naczyniowki i zapytam jak koreluje poziom cholesterolu w stosunku do chorob zwiazanych z krazeniem..... czy jest to takie jednoznaczne? czy bardziej skomplikowane...? bo mnie sie zdaje ze problem jest zlozony....
 
     
Kevo


Pomógł: 5 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 15:21   

Cytat:
na mysli od naczyniowki i zapytam jak koreluje poziom cholesterolu w stosunku do chorob zwiazanych z krazeniem.....

ma sie nijak, nie wiem czy czytalas "Cholesterol naukowe klamstwo" Uffe Ravnskov - to dobrze udokumentowana ksiazka.
W te bajki o poziomie alarmowym powyzej 200, to wierza tylko malolaci swezo po studiach medycznych. [/quote]
_________________
diabeł tkwi w szczegółach.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 15:23   

Kevo napisał/a:
ma sie nijak, nie wiem czy czytalas "Cholesterol naukowe klamstwo" Uffe Ravnskov - to dobrze udokumentowana ksiazka.

tak, czytała, ale nadal ma chyba jakieś wątpliwości ;)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6826
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 15:25   

Kevo napisał/a:
Cytat:
na mysli od naczyniowki i zapytam jak koreluje poziom cholesterolu w stosunku do chorob zwiazanych z krazeniem.....

ma sie nijak, nie wiem czy czytalas "Cholesterol naukowe klamstwo" Uffe Ravnskov - to dobrze udokumentowana ksiazka.
W te bajki o poziomie alarmowym powyzej 200, to wierza tylko malolaci swezo po studiach medycznych.


czytalam ksiazke, ale jestem ciekawa co doktory mi powiedza, jesli stwierdza ze w kazdym przypadku wysoki chol. jest niewskazany, znaczy sie ze sciemniaja....
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 15:26   

Cholesterol calkowity moze byc nawet 500 byle dobry mial wartosc powyzej 20% calosci a najlepiej powyzej 30%. Z taka teoria Kwasniewskiego zaczynaja sie nawet zgadzac swiatowej slawy specjalisci
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6826
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 15:30   

ja mam 33% tzn mialam pol roku temu? jakos tak hdl ponad 62mg% calkowity 207mg%, teraz nie wiem, nie badalam .
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6826
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 15:33   

Hannibal napisał/a:
Kevo napisał/a:
ma sie nijak, nie wiem czy czytalas "Cholesterol naukowe klamstwo" Uffe Ravnskov - to dobrze udokumentowana ksiazka.

tak, czytała, ale nadal ma chyba jakieś wątpliwości ;)


hani, trzeba watpliwosci miec, w ten sposob dążymy do doskonalosci... :hihi:
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 15:34   

zeto555 napisał/a:
byle dobry mial wartosc

nie ma dobrego i złego
HDL i LDL to lipoproteiny, a nie czysty cholesterol - to po pierwsze
po drugie obie są dobre i potrzebne, a ich proporcje zależą od potrzeb organizmu w danym czasie
czasem potrzeba dużo LDL, coby np. anihilować sporo toksyn bakteryjnych
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 15:35   

Molka napisał/a:
hani, trzeba watpliwosci miec, w ten sposob dążymy do doskonalosci... :hihi:

no jasne, ja też mam wiele, ale to podstawowa rzecz, że poziom cholesterolu nie koreluje z miażdżycą został już dogłębnie udowodniony
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6826
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 15:36   

hani, miales zrobic badania, obiecywales i co? czekam! jestem cierpliwa! :shoot:
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 15:37   

Molka napisał/a:
hani, miales zrobic badania, obiecywales i co? czekam! jestem cierpliwa! :shoot:

nic nie miałem
ja rządzę się swoimi prawami i nikomu nie podlegam 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6826
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 15:40   

Hannibal napisał/a:
Molka napisał/a:
hani, miales zrobic badania, obiecywales i co? czekam! jestem cierpliwa! :shoot:

nic nie miałem
ja rządzę się swoimi prawami i nikomu nie podlegam 8-)


obiecales mi kiedys ze zrobisz.... przeciez tu nie chodzi o podleglosc, mówiles ze zrobisz... :faint:

ej hanius hanius, wezme kiedys takiego grubego pasa i dupe Ci zbije... :hihi:
Ostatnio zmieniony przez Molka Czw Kwi 29, 2010 15:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 15:44   

Molka napisał/a:
obiecales mi kiedys ze zrobisz.... przeciez tu nie chodzi o podleglosc, mówiles ze zrobisz... :faint:

no mówiłem, mówiłem, ale kiedy zrobię to zależy od tego, kiedy mi się zechce
teraz mi się nie chce, więc nie robię :)
mogę liczyć na subwencję z Twojej strony na "advanced lipid profile testing"? ok. 1000$ wystarczy 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6826
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 15:45   

Hannibal napisał/a:

no mówiłem, mówiłem, ale kiedy zrobię to zależy od tego, kiedy mi się zechce
teraz mi się nie chce, więc nie robię :)
mogę liczyć na subwencję z Twojej strony na "advanced lipid profile testing"? ok. 1000$ wystarczy 8-)

he, przeciez to tyle nie kosztuje....
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 15:50   

Molka napisał/a:
he, przeciez to tyle nie kosztuje....

jak nie jak tak
jakoś między 800 a 1000 dolców
no sorry, za jakość trzeba płacić 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 18:11   

Hannibal napisał/a:

czasem potrzeba dużo LDL, coby np. anihilować sporo toksyn bakteryjnych

Hani, masz gdzies pod reka jakies dobre zrodlo na ten temat? Czy to tez z tej ksiazki Uffe Ravnskov?
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
Ostatnio zmieniony przez _flo Czw Kwi 29, 2010 18:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6826
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 18:48   

Hannibal napisał/a:
Molka napisał/a:
he, przeciez to tyle nie kosztuje....

jak nie jak tak
jakoś między 800 a 1000 dolców
no sorry, za jakość trzeba płacić 8-)

nie przesadzaj, ja nie wiem jakie badania masz na mysli, ja mowie o cholesterolu, trójglicerydach, hani myślisz ze teraz w laboratoriach nie ma dobrego sprzętu? to nie te czasy nawet sprzed 10 lat, teraz firmy walą oknami i drzwiami by wyposażyć Ci pracownie na światowym poziomie, firma wchodzi daje Ci wszystko, komputery, sprzęt nawet meble, u mnie w szpitalu wszystko jest razem zintegrowane z oddziałami, europejski poziom, a co Ty se myślisz, :hihi: ze tylko w "stolnicy" tak mają?
i co, badania są na wysokim poziomie, wiec jeśli ktos chciałby naciągnąć Cie na 1000 dolcow to miałby do czynienia z frajerem....
powtarzam chodzi mi o te kilka parametrów, chyba ze masz na myśli pełną diagnostykę to inna bajka... l
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 19:08   

Hannibal, coś mi się wydaje, że dygasz ;)
Chickennn

Upuść trochę krwi, nie daj się prosić. Nie jesteś ciekaw, co Ci w żyłach pływa?

Tomek
Ostatnio zmieniony przez M i T Czw Kwi 29, 2010 19:08, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6826
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 19:16   

M i T napisał/a:
Hannibal, coś mi się wydaje, że dygasz ;)
Chickennn

Upuść trochę krwi, nie daj się prosić. Nie jesteś ciekaw, co Ci w żyłach pływa?

Tomek


tak, tak Tomek, trzeba przycisnac nasze "białeczko organkowe" co by sie zbadało..... :hihi: nie ma zmiluj sie, tym bardziej ze skoreczka poswedzuje, slabosteczki dopadaja, paznokietki kruszeja, wloski wypadają, hanius my bardzo siem troszczym o Ciebie, zrob to dla Viloci co by mogla spac spokojnie i nie martwila sie o Ciebie, bo my taka "wielka rodzina som" :hihi:
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 20:35   

_flo napisał/a:
Hannibal napisał/a:

czasem potrzeba dużo LDL, coby np. anihilować sporo toksyn bakteryjnych

Hani, masz gdzies pod reka jakies dobre zrodlo na ten temat? Czy to tez z tej ksiazki Uffe Ravnskov?

tak, to z tej książki
jeden z cytatów na ten temat:
Cytat:
Dr Bhakdi i jego zespół zmieszali oczyszczoną alfa toksynę z osoczem krwi ludzkiej i dopiero takim roztworem potraktowali krwinki. Stwierdzili, że w takim przypadku alfa-toksyna spowodowała hemolizę jedynie u 10% krwinek. Używając skomplikowanych metod badawczych udało im się ustalić, że substancją ochronną odpowiedzialną za to zjawisko był LDL, nośnik tzw. "złego" cholesterolu. Kiedy zmieszano alfa-toksynę z czystym ludzkim LDL, to hemolizy w ogóle nie doszło, podczas gdy HDL i inne składniki osocza krwi nie spełniały tej roli."

źródło: Bhakdi S and others, J Biol Chem 258, 5899-904, 1983.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 20:43   

Molka napisał/a:
nie przesadzaj, ja nie wiem jakie badania masz na mysli

Molko, czy Ty mnie w ogóle czytasz?
jeszcze raz dla przetrawienia przez Ciebie tego, co napisałem -
Cytat:
mogę liczyć na subwencję z Twojej strony na "advanced lipid profile testing"? ok. 1000$ wystarczy

"czytnij" sobie to na początek - http://dailywd.womansday....le-testing.html
Molka napisał/a:
powtarzam chodzi mi o te kilka parametrów, chyba ze masz na myśli pełną diagnostykę to inna bajka... l

tak, mam na myśli to badanie, które cokolwiek jest w stanie powiedzieć:
- 5 podtypów HDL
- 7 podtypów LDL
- homocysteina
- Lp(a)
- hs C-reactive Protein
- Apoprotein B
- Apoprotein A1
- Fibrinogen
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 20:45   

M i T napisał/a:
Hannibal, coś mi się wydaje, że dygasz ;)
Chickennn

no jasne, boję się "sakramencko" :what:
M i T napisał/a:
Nie jesteś ciekaw, co Ci w żyłach pływa?

dlatego prosiłem o subwencję w wys. ok. 1000$ 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 20:47   

Molka napisał/a:
tym bardziej ze skoreczka poswedzuje, slabosteczki dopadaja, paznokietki kruszeja, wloski wypadają, hanius my bardzo siem troszczym o Ciebie, zrob to dla Viloci co by mogla spac spokojnie i nie martwila sie o Ciebie, bo my taka "wielka rodzina som" :hihi:

chyba coś Ci się przyśniło, bo ani mnie skóra nie swędzi, ani paznokcie nie kruszeją :D
a to, że mam zdegenerowany organizm to nigdy nie ukrywałem
ale jakoś daję radę żyć 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Czw Kwi 29, 2010 20:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6826
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 20:54   

Hannibal napisał/a:
Molka napisał/a:
nie przesadzaj, ja nie wiem jakie badania masz na mysli

Molko, czy Ty mnie w ogóle czytasz?
jeszcze raz dla przetrawienia przez Ciebie tego, co napisałem -

ok trawie ..... :hihi:

Hannibal napisał/a:

tak, mam na myśli to badanie, które cokolwiek jest w stanie powiedzieć:
- 5 podtypów HDL
- 7 podtypów LDL
- homocysteina
- Lp(a)
- hs C-reactive Protein
- Apoprotein B
- Apoprotein A1
- Fibrinogen


no teraz rozumie, to bardzo szczegolowa diagnostyka, no ale skoro nie masz money nio to chociaz te podstawowe sobie zrob, :-)

hanius poproś misia, on kasiaty jest, na pewno Cie wesprze.... :hihi:
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6826
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 20:55   

Hannibal napisał/a:

chyba coś Ci się przyśniło, bo ani mnie skóra nie swędzi, ani paznokcie nie kruszeją :D

:what: hanienku, to taki zarcik byl a Ty tak na powaznie... :viva:
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 21:00   

Molka napisał/a:
no teraz rozumie, to bardzo szczegolowa diagnostyka, no ale skoro nie masz money nio to chociaz te podstawowe sobie zrob, :-)

to jest w elementarz, moja droga
potem zaraz dochodzi rezonansik magn. odpowiednich lipoprotein i możemy zaczynać 8-)
nie mam na to kasy, bo nie jest mi ona na to potrzebna
jeśli ktoś by mi sfinansował takie badanie to byłbym chętny
a tak to mam to w głębokim poważaniu :D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 23:45   

Kevo napisał/a:
Cytat:
na mysli od naczyniowki i zapytam jak koreluje poziom cholesterolu w stosunku do chorob zwiazanych z krazeniem.....

ma sie nijak, nie wiem czy czytalas "Cholesterol naukowe klamstwo" Uffe Ravnskov - to dobrze udokumentowana ksiazka.
W te bajki o poziomie alarmowym powyzej 200, to wierza tylko malolaci swezo po studiach medycznych.
[/quote]


źle

ma się tak, że w przypadku sprzyjających okoliczności wysoki poziom cholesterolu przyspiesza procesy miażdżycowe. Ale ani nie jest niezbędny, bo przy mocno sprzyjających okolicznościach miażdżyca rozwinie się nawet przy niskim, ani "zabójczy" sam z siebie, bo przy braku innych czynników sam cholesterol nic nie zrobi.
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 23:47   

Hannibal napisał/a:
Molka napisał/a:
hani, trzeba watpliwosci miec, w ten sposob dążymy do doskonalosci... :hihi:

no jasne, ja też mam wiele, ale to podstawowa rzecz, że poziom cholesterolu nie koreluje z miażdżycą został już dogłębnie udowodniony


nie istnieją takie dowody, nie gadaj bzdur.

A swoją drogą, mój cholesterol całkowity to coś około 110-120, frakcji nie pamiętam, mam gdzieś na dnie szuflady.
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 23:50   

Hannibal napisał/a:
_flo napisał/a:
Hannibal napisał/a:

czasem potrzeba dużo LDL, coby np. anihilować sporo toksyn bakteryjnych

Hani, masz gdzies pod reka jakies dobre zrodlo na ten temat? Czy to tez z tej ksiazki Uffe Ravnskov?

tak, to z tej książki
jeden z cytatów na ten temat:
Cytat:
Dr Bhakdi i jego zespół zmieszali oczyszczoną alfa toksynę z osoczem krwi ludzkiej i dopiero takim roztworem potraktowali krwinki. Stwierdzili, że w takim przypadku alfa-toksyna spowodowała hemolizę jedynie u 10% krwinek. Używając skomplikowanych metod badawczych udało im się ustalić, że substancją ochronną odpowiedzialną za to zjawisko był LDL, nośnik tzw. "złego" cholesterolu. Kiedy zmieszano alfa-toksynę z czystym ludzkim LDL, to hemolizy w ogóle nie doszło, podczas gdy HDL i inne składniki osocza krwi nie spełniały tej roli."

źródło: Bhakdi S and others, J Biol Chem 258, 5899-904, 1983.


LOL, znowu ta paralogika...

to, że takie zjawisko wystąpiło, po pierwsze:

- nie znaczy, że w organizmie istnieje mechanizm mający takie zadania

po drugie

- nie znaczy, że zyski z takiego ewentualnego działania przewyższają straty

Na dobrą sprawę każda niemal substancja ma JAKIEŚ pozytywne działania, łącznie z arszenikiem, heroiną i chemioterapią. Co wcale nie znaczy, że jej obecność u zdrowego człowieka jest czymś pożądanym...
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Czw Kwi 29, 2010 23:59   

M i T napisał/a:
Hannibal, coś mi się wydaje, że dygasz ;)
Chickennn

Upuść trochę krwi, nie daj się prosić. Nie jesteś ciekaw, co Ci w żyłach pływa?

Tomek


o, widzę wojna cholesterolowa, to jednak wygrzebałem swoje wyniki :D

07.02.2008

całkowity 142, HDL 55, LDL 71, trójglicerydy 79

Wyniki mogą być nieco zafałszowane czy to urazami po treningu, czy jakąś chwilową niewydolnością wątroby - robiłem w czasie gdy jeszcze nie znałem przyczyny swoich problemów, np w tym badaniu wyszła podwyższona bilirubina.

05. 01. 2009

całkowity 128, frakcji nie badałem

Gdzieś mam zakopane wyniki w których wyciągnąłem 110 całkowitego.
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Pią Kwi 30, 2010 00:03   

Hannibal napisał/a:

tak, mam na myśli to badanie, które cokolwiek jest w stanie powiedzieć:


starczy homocysteina, która jest uważana za główne "zło" przez co bardziej oświeconych badaczy. Raptem 50 zł, plus frakcje cholesterolu, razem bodaj 80. Można białko c-reaktywne, kolejne 5 zł. No i oczywiście morfologia, mocznik, kwas moczowy, kreatynina, bilirubina - prześwietlają co wazniejsze narządy a kosztują 5-10 zł sztuka w co tańszych laboratoriach. Badania które każdy powinien co pół roku robić.
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Pią Kwi 30, 2010 10:33   

Hannibal napisał/a:

tak, to z tej książki
jeden z cytatów na ten temat:
Cytat:
Dr Bhakdi i jego zespół zmieszali oczyszczoną alfa toksynę z osoczem krwi ludzkiej i dopiero takim roztworem potraktowali krwinki. Stwierdzili, że w takim przypadku alfa-toksyna spowodowała hemolizę jedynie u 10% krwinek. Używając skomplikowanych metod badawczych udało im się ustalić, że substancją ochronną odpowiedzialną za to zjawisko był LDL, nośnik tzw. "złego" cholesterolu. Kiedy zmieszano alfa-toksynę z czystym ludzkim LDL, to hemolizy w ogóle nie doszło, podczas gdy HDL i inne składniki osocza krwi nie spełniały tej roli."

źródło: Bhakdi S and others, J Biol Chem 258, 5899-904, 1983.

acha acha, myslalam moze, ze to ma cos wspolnego z syntetyzowaniem fatu lub chol. co by zregenerowac glutation (do zneutralizowania h2o2)
moze to jakis system sprzezony, kto wie
zreszta tomtom ma racje, ze szkopul w tym, ze to nie badania in vivo

poza tym ta ksiazka... czy to nie jest czasem taki sposob odpowiadania radykalizmem na radykalizm? Wiadomo, ze cholesterol to nie cala bajka, ale rozgrzeszanie go w calosci to tez chyba grzaski grunt.
no za jakis czas na pewno przeczytam
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Kwi 30, 2010 10:45   

_flo napisał/a:
zreszta tomtom ma racje, ze szkopul w tym, ze to nie badania in vivo

a ile masz ogólnie takich in vivo? raczej garstka ich jest
jest jeszcze taki fragment:
Cytat:
LDL przez połączenie się z niebezpiecznymi toksynami pochodzenia bakteryjnego nie tylko może je dezaktywować, ale wydaje się też mieć korzystny wpływ na system odpornościowy człowieka. Był to punkt wyjścia do badań, jakie przeprowadzili dr Matthew Maldoon i jego zespół z uniwersytetu w Pittsburgu w USA. Badali oni zdrowych mężczyzn w średnim wieku i zauważyli, że całkowita liczba białych krwinek i liczba innych ich typów była znacznie niższa u mężczyzn z niskim LDL niż u mężczyzn, którzy mieli wysoki LDL.

_flo napisał/a:
poza tym ta ksiazka... czy to nie jest czasem taki sposob odpowiadania radykalizmem na radykalizm? Wiadomo, ze cholesterol to nie cala bajka, ale rozgrzeszanie go w calosci to tez chyba grzaski grunt.
no za jakis czas na pewno przeczytam

nie uświadczyłem tam radykalizmu
poza tym o jakim Ty rozgrzeszaniu mówisz? co masz konkretnie na myśli?
lepiej przeczytaj tę książkę i wtedy się wypowiadaj, bo tak to raczej sensu nie ma :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Pią Kwi 30, 2010 10:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Pią Kwi 30, 2010 10:59   

Hannibal napisał/a:

lepiej przeczytaj tę książkę i wtedy się wypowiadaj, bo tak to raczej sensu nie ma

zapytalam sie, zeby wiedziec, czego sie spodziewac. Pytalam sie poniewaz na dzien dzisiejszy jest to biblia wszystkich cholestero-filow.
pytanie sie o to ma tyle samo sensu, co pytanie sie o to, czy Biochemia Harpera potepia medycyne alternatywna
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
Ostatnio zmieniony przez _flo Pią Kwi 30, 2010 11:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Kevo


Pomógł: 5 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Kwi 30, 2010 11:11   

Cytat:
ma się tak, że w przypadku sprzyjających okoliczności wysoki poziom cholesterolu przyspiesza procesy miażdżycowe.

a jakie to wedlug Ciebie sa te "sprzyjajace okolicznosci" ?
_________________
diabeł tkwi w szczegółach.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Kwi 30, 2010 11:44   

_flo napisał/a:
zapytalam sie, zeby wiedziec, czego sie spodziewac. Pytalam sie poniewaz na dzien dzisiejszy jest to biblia wszystkich cholestero-filow.

zanim wyszła ta książka to wiele osób na tym forum i tak wiedziało, o co biega w tym cholesterolu
o cholesterolu pisało i pisze wielu gości, ale Uffe porządnie zgromadził wiedzę i przestudiował multum badań i wykazał u wielu z nich słabe fundamenty, tendencyjność, ta także zwyczajny fałsz
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Pią Kwi 30, 2010 11:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Pią Kwi 30, 2010 11:58   

no to dobrze, fajnie fajnie.
czeka w kolejce.
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Pią Kwi 30, 2010 13:01   

Kevo napisał/a:
Cytat:
ma się tak, że w przypadku sprzyjających okoliczności wysoki poziom cholesterolu przyspiesza procesy miażdżycowe.

a jakie to wedlug Ciebie sa te "sprzyjajace okolicznosci" ?


od cholery ich, począwszy od mikrouszkodzeń ścian tętnic, poprzez niewłaściwą gospodarkę wapniem a skończywszy na infekcjach bakteryjnych.
 
     
tajden 
tajden


Pomógł: 5 razy
Wiek: 70
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 217
Wysłany: Pią Kwi 30, 2010 14:36   

tomtom napisał/a:
Kevo napisał/a:
Cytat:
ma się tak, że w przypadku sprzyjających okoliczności wysoki poziom cholesterolu przyspiesza procesy miażdżycowe.

a jakie to wedlug Ciebie sa te "sprzyjajace okolicznosci" ?


od cholery ich, począwszy od mikrouszkodzeń ścian tętnic, poprzez niewłaściwą gospodarkę wapniem a skończywszy na infekcjach bakteryjnych.


Właśnie firmy famaceutyczne żerują na takich jak tomtom.
Ileś lat temu, wg oficjalnej medycyny bezpieczny poziom całkowitego cholesterolu wynosił 280 dll. Potem firmy farmaceutyczne zrobiły wiele swoich badań i wyszło im, że RZEKOMO wysoki cholesterol PRAWDOPODOBNIE jest jednym z czynników ryzyka chorób serca. Nie powinien przekraczać "od teraz" 200dll.
A w rzeczywistości na zawał serca 50 % luidzi umiera z wysokim cholesterolem, a 50% z niskim i umiarkowanym.
Ale odpowiednia fama poszła w świat i cholesterofobia kwitnie sobie w najlepsze...
_________________
Na DO - 9 lat.
Ostatnio zmieniony przez tajden Pią Kwi 30, 2010 14:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Pią Kwi 30, 2010 16:41   

Hannibal napisał/a:
zanim wyszła ta książka to wiele osób na tym forum i tak wiedziało, o co biega w tym cholesterolu

o, tego wczesniej nie doczytalam, oprawiam w ramke :D
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1172
Wysłany: Pią Kwi 30, 2010 19:57   

orientujecie się może, czy miażdżyca koreluje z brakiem aktywności fizycznej? faktycznie jest taka zależność czy to kolejna urban legend?
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Kwi 30, 2010 20:02   

Maad napisał/a:
orientujecie się może, czy miażdżyca koreluje z brakiem aktywności fizycznej?

nie tylko koreluje, ale jest jedną z przyczyn tejże
Uffe pisał o tym wielokrotnie w swojej książce (w bibliografii można znaleźć pewnie jakieś namiary na badania)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Sob Maj 01, 2010 01:20   

tajden napisał/a:
tomtom napisał/a:
Kevo napisał/a:
Cytat:
ma się tak, że w przypadku sprzyjających okoliczności wysoki poziom cholesterolu przyspiesza procesy miażdżycowe.

a jakie to wedlug Ciebie sa te "sprzyjajace okolicznosci" ?


od cholery ich, począwszy od mikrouszkodzeń ścian tętnic, poprzez niewłaściwą gospodarkę wapniem a skończywszy na infekcjach bakteryjnych.


Właśnie firmy famaceutyczne żerują na takich jak tomtom.
Ileś lat temu, wg oficjalnej medycyny bezpieczny poziom całkowitego cholesterolu wynosił 280 dll. Potem firmy farmaceutyczne zrobiły wiele swoich badań i wyszło im, że RZEKOMO wysoki cholesterol PRAWDOPODOBNIE jest jednym z czynników ryzyka chorób serca. Nie powinien przekraczać "od teraz" 200dll.
A w rzeczywistości na zawał serca 50 % luidzi umiera z wysokim cholesterolem, a 50% z niskim i umiarkowanym.
Ale odpowiednia fama poszła w świat i cholesterofobia kwitnie sobie w najlepsze...


nie zapomnij też dodać, że najlepszymi kierowcami są niewidomi. W ogóle nie powodują wypadków.

Eh, ta wasza cudowna logika....

(a teraz powiedz, jaki procent pacjentów z cholesterolem ~120 umiera na zawał)
Ostatnio zmieniony przez tomtom Sob Maj 01, 2010 01:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1913
Skąd: everywhere
Wysłany: Czw Maj 06, 2010 22:40   

no nie pomin tez faktu ze od momentu jak kulturysci sie przestawili na high-carb zaczeli miec problemy zdrowotne...

TomTom twoi "sportwocy" to stado "napchanych" koksem BARANAOW na High Carbie.

Poczytaj troche to moze jeszcze da sie z ciebie cos zrobic.

Wysoki choleseterol jest jak najbadziej pozadany przy wszelkich chorobach serca i naczyc.

Ludzi zabija nie cholesterol a aspiryna i statyny...

Twoi sportwocy "Vegetarianie" ktorzy zjadaja TONY "Koksow" sa niczym innym jak zwyklymi zjadaczami Byczych JąDER!

Pasi ci To chlopcze?

8-)
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
tajden 
tajden


Pomógł: 5 razy
Wiek: 70
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 217
Wysłany: Czw Maj 06, 2010 23:09   

Maad napisał/a:
orientujecie się może, czy miażdżyca koreluje z brakiem aktywności fizycznej? faktycznie jest taka zależność czy to kolejna urban legend?


Jeżeli miażdżyca postępuje w kończynach dolnych, to oczywiście, że koreluje. Komu się chce chodzić, jeżeli musi co 100 metrów odpoczywać?
_________________
Na DO - 9 lat.
 
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1913
Skąd: everywhere
Wysłany: Czw Maj 06, 2010 23:45   

tajden napisał/a:
Maad napisał/a:
orientujecie się może, czy miażdżyca koreluje z brakiem aktywności fizycznej? faktycznie jest taka zależność czy to kolejna urban legend?


Jeżeli miażdżyca postępuje w kończynach dolnych, to oczywiście, że koreluje. Komu się chce chodzić, jeżeli musi co 100 metrów odpoczywać?

oczywiscie ze koreluje. I nie potrzeba zadnych badan zeby to udowodnic...

"to oczywiste jak codzienny poranek ;) "
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1172
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 10:52   

Ok, ale na jakiej zasadzie aktywność fizyczna przeciwdziała miażdżycy? Jaki jest mechanizm tego zjawiska? A może nie tyle przeciwdziała, co jedynie rozkłada skutki miażdżycy na większą ilość i długość tętnic (kończyny) i w ten sposób spowalnia rozwój?
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 11:00   

Krotkie treningi przeciwdzialaja. Dotleniaja, normalizuja gospodarke hormonalna.
Ale dlugotrwale sa raczej miazdycorodne chyba, powoduja obkurczenie naczyn, i przez to niedotlenienie niektorych tkanek.

Wsrod maratonczykow jest 3-4x wiecej zawalow serca niz wsrod "normalnego" ludu.
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
Ostatnio zmieniony przez _flo Pią Maj 07, 2010 11:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 11:06   

_flo napisał/a:
Ale dlugotrwale sa raczej miazdycorodne chyba

chyba jednak nie
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 11:07   

Jakies argumentum?
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 11:09   

_flo napisał/a:
Jakies argumentum?

brak dowodów na patogenezę jeśli chodzi dłuższe wysiłki
no chyba, że Ty jakimiś dysponujesz?
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 11:13   

Nie moge teraz za bardzo gadac, wiec:
http://www.medpagetoday.c...erage/ACC/19091
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19332846
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 11:18   

No tak, ale tutaj jest mowa o zawodowym sporcie. Sportowcy, którzy wykonują krótkotrwałe wysiłki też cierpią na multum problemów.
Ja mówię o amatorskim ruchu i niekoniecznie bieganiu po 50 kilosów, ale np. rower czy chodzenie po górach. Proszę więc o takie dowody :)
Acha i jeszcze kwestia żywienia pozostaje. Podobno wysokie węgle + bardzo duży wysiłek = przerost serca i różnorakie problemy z tym związane.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 11:25   

może nie chodzi tylko o stricte zawodowy sport, ale jednak maratony to nie jest wysiłek, który ludzie normalnie wykonują
ja już od dawna mówiłem, że IMO maratony są niezdrowe
niech zbadają poziom "inflammation" u uczestników Iron Triathlon :D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 12:35   

Rety.
Badania sa zwykle tak zaprojektowane, zeby wyniki byly wystarczajaco wyrazne, czynnik sprawczy jest w pewnym sensie wyolbrzymiony. To ilustruje pewien schemat.
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 12:48   

_flo napisał/a:
Badania sa zwykle tak zaprojektowane, zeby wyniki byly wystarczajaco wyrazne, czynnik sprawczy jest w pewnym sensie wyolbrzymiony. To ilustruje pewien schemat.

No dobrze, ale do jednoznacznego dowodu, że dłuższe amatorskie wysiłki fiz. są miażdżycorodne jest jeszcze daaaaaaaaaleka droga :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
tajden 
tajden


Pomógł: 5 razy
Wiek: 70
Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 217
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 15:13   

Maad napisał/a:
Ok, ale na jakiej zasadzie aktywność fizyczna przeciwdziała miażdżycy? Jaki jest mechanizm tego zjawiska? A może nie tyle przeciwdziała, co jedynie rozkłada skutki miażdżycy na większą ilość i długość tętnic (kończyny) i w ten sposób spowalnia rozwój?


Każdy wysiłek, nawet najmniejszy, poparty bólem, przyspiesza rozwój miażdżycy.
Bardzo szkodliwe są lekarstwa (choć chory musi je brać, bo nie wynaleziono nic lepszego), które najlepiej roszerzają zdrowe odcinki tętnic. Chore odcinki tętnic są coraz mniej podatne na rozciągliwość, bo twardnieją i przestają być elestyczne.
_________________
Na DO - 9 lat.
 
 
     
bejrutek 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 23 Paź 2009
Posty: 208
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 16:20   

Cytat:
Ale dlugotrwale sa raczej miazdycorodne chyba,


chciałbym zobaczyć reakcję na to pytanie tych wszystkich 50cio i 60latków którzy o sporo minut wcześniej ode mnie przybiegli na linie mety maratonu w Krakowie :) .. no i oczywiście też minę wszystkich 70latków, którzy PRZEBIEGLI ten dystans w całkiem przyzwoitych czasach, porównując do nich innych amatorów :)


Cytat:
ja już od dawna mówiłem, że IMO maratony są niezdrowe


prawda to niezaprzeczalna mój świetlisty rycerzu... ale nie cała, więc do końca niczego nie daje :) ino za posługę przytoczę tutaj dwa przysłowia, co by mnie nie oskarżono o pokrętna logikę :)

pierwsze: każda trucizna odpowiednio dawkowana potrafi wzmocnić( inaczej nie było y tych 70 latków na maratonach).. tak jest z maratonem, kwestia świadomości swoich możliwości i potem odpowiedniego przygotowania

drugie: daną rzecz można zrobić na dwa sposoby, ten mądry i ten głupi.. Jak ktoś jest głupi to się ogórkiem kiszonym zabije...

Generalnie na sprawę maratonu trzeba popatrzeć całościowo... Sam bieg nie jest do końca zdrowy, ale przygotowania do niego tak (powinny być).. Innymi słowy bilans ma być in plus ..

Ważne jest podejście do tego dystansu... Jak ktoś jest mądry to będzie wiedział że jest słabo przygotowany i odpuszcza, albo da radę przebiec, ale skupia się tylko na STYLU w jakim ma przebiec (to nie musi być tylko tortura), albo jest na tyle przygotowany, że celu w wynik.. ale to sa trzy odbrębne światy, których amator początkujący nie ma świadomości tzn. ma nieświadomą niekompetencje.. I stąd błędy i potem problemy zdrowotne... Wcale mnie to nie dziwi.. Maraton to jest seriozna sprawa ;)
_________________
Mój Blog Biegowy
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 17:15   

bejrutek napisał/a:
prawda to niezaprzeczalna mój świetlisty rycerzu... ale nie cała, więc do końca niczego nie daje :)

no wiadomo, że nie cała, bo to tylko taka uproszczona prawda ;)
natomiast znacznie naturalniejsze jest pokonywanie tak dużych dystansów marszobiegami, a nie ciągłym biegiem - daje to same pozytywy, bez negatywów
bejrutek napisał/a:
pierwsze: każda trucizna odpowiednio dawkowana potrafi wzmocnić

to akurat prawda :)
bejrutek napisał/a:
Generalnie na sprawę maratonu trzeba popatrzeć całościowo... Sam bieg nie jest do końca zdrowy, ale przygotowania do niego tak (powinny być).. Innymi słowy bilans ma być in plus ..

być może
ale nie lepiej poprzestać na przygotowaniach i zamiast "zapier...." ponad 40 kilosów dalej regularnie sobie biegać na krótsze dystanse?
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
bejrutek 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 23 Paź 2009
Posty: 208
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 19:29   

Cytat:
być może
ale nie lepiej poprzestać na przygotowaniach i zamiast "zapier...." ponad 40 kilosów dalej regularnie sobie biegać na krótsze dystanse?


myślę, że tak ogólnie najlepiej... ale tego nie wiem do końca..ogólnie maraton biegnie się dla satysfakcji.. ile to potem daje w życiu korzyści?? ciężko policzyć... :-/ .. jedyną korzyścią z maratonu jest to (o ile dobrze go przebiegniesz) że daje impuls do dalszego działania... można go potraktować/ wykorzystać jako bodziec, który może ci pomóc lepiej biegać, albo uprawiać inne sporty niech będzie to chodzenie po górach..

jeśli chodzi o regularność... raczej nie.. moje odczucie.. można przeznaczyć sobie jakieś 5-10 lat żeby coś tam więcej pobiegać w tych maratonach, 30-40 lat to najlepszy okres na takie coś, ale to tylko moje odczucie...

wracając co jest najgorsze w maratonach, wg mnie to sa to mity i organizatorzy...
Mity:
- każdy może przebiec maraton.. come on.. wezmy jakąś kasie, która ma 20kg nadwagi i nagle wpadnie na taki pomysł

- wystarczy pół roku przygotowań.. ludzie za bardzo idą na skróty, nie wiem czemu ale utrwala się ten mit, często o tym gdzie niegdzie się czyta, ludzie sie o to pytają.. :)

Organizatorzy:
- dopuszcza się do maratonu osoby w wieku 18 lat..
- limity czasowe 6h, 7h mówią same za siebie kto tam biega

18 lat?? Wszyscy trenerzy mówią, do maratonu tak, ale minimum od 25 roku życia, najlepiej zacząć biegać maratony w wieku 30 lat, kiedy masz wykształcony w pełni kościec, stawy...

Jeśli ktoś wolno biegnie, to przebiegnie maraton w 5h30min... 7h limit czasowy? po co? ano po to żeby ten całkowicie nieprzygotowany amator jakoś mógł domaszerować do mety i odebrać medal.. no comment

Nie ma co sie potem dziwić, że po maratonie szpital polowy pracuje pełna parą... Masakra
_________________
Mój Blog Biegowy
Ostatnio zmieniony przez bejrutek Pią Maj 07, 2010 19:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 19:52   

@Bejrutek
Dobrze, że o tym napisałeś, bo rzeczywiście mitów dużo na ten temat się powtarza.
Ja swoje możliwości oceniam obecnie na półmaraton, po warunkiem należytej systematyczności w treningach. Do maratonu w życiu bym nie podchodził, choćbym był w apogeum sprawności fizycznej; tzn. może po 30-ce, tak jak mówisz
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
jasta28j 
jasta28

Pomógł: 1 raz
Wiek: 70
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 160
Skąd: Rabka
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 20:08   

Wprawdzie byłem w kadrze Polski w badmintona i nie jest to maraton ale czytając Wasze wypowiedzi na ten temat przekonuje się że raczej nie macie zbyt wielkich wiadomości na temat przygotowań do wielkirgo wysiłku by właśnie on był korzystny dla zdrowia - a jest - musi być jednak poprzedzony odpowiednim treningiem i niestety dla każdego organizmu dobranym indywidualnie.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 20:12   

jasta28j napisał/a:
(...) czytając Wasze wypowiedzi na ten temat przekonuje się że raczej nie macie zbyt wielkich wiadomości na temat przygotowań do wielkirgo wysiłku by właśnie on był korzystny dla zdrowia - a jest - musi być jednak poprzedzony odpowiednim treningiem i niestety dla każdego organizmu dobranym indywidualnie.

Jasta, czy Ty przeczytałaś powyższą wypowiedź bejrutka, której ja zaraz potem przyklasnąłem? On właśnie tam m.in. pisze o tym, o czym Ty teraz powiedziałeś.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
jasta28j 
jasta28

Pomógł: 1 raz
Wiek: 70
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 160
Skąd: Rabka
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 20:18   

Rzeczwiście nie czytałem. Wprawdzie kurs trenerski we Wrocławiu ukończyłem dawno temu ale rzeczywiście taka jest prawda.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 20:21   

jasta28j napisał/a:
rzeczywiście taka jest prawda.

dlatego ja zawsze przestrzegałem tych, którzy chcą się odchudzać przed dużym wysiłkiem fizycznym, raczej polecałem na początek zwykłe dłuższe spacery, które tak naprawdę wystarczają przy odpowiednim odżywianiu do zrzuceniu większości zbędnego balastu
potem można powoli dawkować wysiłek
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
jasta28j 
jasta28

Pomógł: 1 raz
Wiek: 70
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 160
Skąd: Rabka
Wysłany: Pią Maj 07, 2010 20:25   

I przekonałem się że te zasady dotyczą wszystkich niezależnie od tego jaką dietę stosują.
 
     
krzysztof2

Pomógł: 25 razy
Dołączył: 14 Maj 2009
Posty: 756
Wysłany: Sob Maj 08, 2010 09:47   

WITAJ Tomtom :hug:

W tym miejscu trafnie zauważyłeś , że :
http://www.dobradieta.pl/...p=123291#123291

Cytat:
...Ci wszyscy lekarze i dietetycy, którzy twierdzą że taka dieta prowadzi do błyskawicznej osteoporozy, też są ze spisku wegetarian. A wszystkie badania są zafałszowane przez spisek koncernów, który chce żeby ludzie odżywiali się niezdrowo...


Nie wiem czy ludzie wierzą w tego typu spiski ale niewiele osób wie i zdaje sobie sprawę , że w USA koledzy pomogli kolega kolegą - przepychając po 9.11 - USTAWĘ PRZECIWKO DZIAŁACZOM NA RZECZ ZWIERZĄT.

Znaczenie terminu terroryzm zostało niebezpiecznie rozciągnięte na DZIAŁANIA INGERUJĄCE LUB PROMUJĄCE INGERENCJĘ W PRZEDSIĘWZIĘCIA DOTYCZĄCE ZWIERZĄT.
Zatwierdzona 27 list 2006 r. Ustawa w sprawie Terroryzmu Zwierzęcego Przedsięwzięcia ( Animal Enterprise Terrorism Act; w skrócie AETA ) rozszerza zakres kar wymieniony w Ustawie w sprawie Ochrony Zwierzęcego Przedsięwzięcia ( Animal Enterpise Protection Act; - AEPA) z roku 1992 !!!

Ustawie tej sprzeciwia się 160 grup , w tym Krajowa Gilidia Prawnicza , Rada ochrony zasobów Naturalnych i KOMITET LEKARZY ODPOWIEDZIALNEJ MEDYCYNY , twierdząc ,że jej terminologia jest mętna i rodzi fundamentalny konflikt z KONSTYTUCJĄ St. Zj. Szeroka definicja zwierzęcego przedsięwzięcia może obejmować większość amerykańskich biznesów: każde przedsięwzięcie ,które wykorzystuje lub sprzedaje zwierzęta lub produkty zwierzęce! Wyrażenie: utrata jakiejkolwiek rzeczywistej lub osobistej nieruchomości jest na tyle elastyczna , że może obejmować nawet utratę przewidywanego zysku. Ochrona przed ingerencjami rozciąga się na dowolną osobę lub jednostkę mającą związek lub osobę prowadzącą transakcję w zakresie zwierzęcego przedsięwzięcia.

Pismo z dnia 6 marca 2006 skierowane do Kongresu przez Amerykańską Unię Swobód obywatelskich wyjaśnia ,że jej sprzeciw wobec AETA wynika z obawy o to ,że działania , których mówi Pierwszą Poprawka , takie jak demonstracje ,rozprowadzanie ulotek , potajemne bojkoty i dochodzenia , mogą być na mocy nazbyt ogólnikowego i nie do końca sprecyzowanego praw , karane jako akty terroru.

D.Hoch i O Wikens z Przymierza na Rzecz Jednakowego Traktowania przez Prawo zapytują: w jaki sposób ta ustawa została uchwalona przez Izbę?Otóż , Komitet Sądowniczy Izby umieścił w kalendarzu zawieszeń ( swego rodzaju lista nie budzących kontrowersji ustaw ,które izba może uchwalić jednocześnie) , w wyniku czego ustawa może być uchwalona przez głosowanie głosem ( głosowanie , w którym szacuje się siłę głosów za i przeciw głosujących. Głosowanie w sprawie tej ustawy odbyło się więc , znacznie wcześniej , niż planowano , w obecności UWAGA!!! jedynie 6 ( spośród 435) kongresmenów. 5 głosowało za ustawą a jeden Dennis Kucinich ( zresztą weganin ) przeciwko , uzasadniając swój sprzeciw . Moje obawy dotyczą tego , że ustawa nie odnosi się do rzeczywistego problemu ochrony zwierząt , ale jest wymierzona w tych , którzy BRONIĄ ICH PRAW.

Tutaj znajdziecie więcej:
http://www.vjel.org/editorials/ED10060.html
http://www.farmedanimal.net/faw/faw6-40.htm

Wykorzystując zamęt po 9.11 w bardzo prosty i chytry sposób dogodzono koncernom mięsnym ,które i tak zarabiały i zarabiają niebotyczne sumy.

Wybór takiej a nie innej ścieżki legislacyjnej dla uchwalenia w.w.ustawy ( kalendarzu zawieszeń - mało kontrowersyjna ustawa oraz szacowanie głosów ) to nie był zwykły przypadek. Została uśpiona czujność pozostałych kongresmenów - komuś bardzo na tym zależało.

Niebezpieczeństwo tkwi w tym ,że jeżeli firma- w tym przypadku koncern - udowodni przed sądem utratę jakiejkolwiek rzeczywistej lub osobistej nieruchomości& to osoba fizyczna może zostać skazana albo się nie wypłaci .
W przypadku organizacji wiąże się z jej delegalizacją lub też wysokimi kosztami.


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :papa:
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1913
Skąd: everywhere
Wysłany: Sob Maj 08, 2010 21:15   

_flo napisał/a:
Krotkie treningi przeciwdzialaja. Dotleniaja, normalizuja gospodarke hormonalna.
Ale dlugotrwale sa raczej miazdycorodne chyba, powoduja obkurczenie naczyn, i przez to niedotlenienie niektorych tkanek.

Wsrod maratonczykow jest 3-4x wiecej zawalow serca niz wsrod "normalnego" ludu.

oni sa poddani dzialaniom takich przykladowych cykli (sa wrecz za dobrze dotlenieni):
Cytat:
I would say do a simple cycle:

a.)
Test-E (weeks 1 - 14) @ 400mg / week
Anavar (weeks 1 - 6) @ 60 - 80mg / day
EQ (weeks 1 - 14) @ 600mg / week

b.)
Test-E (weeks 1 - 14) @ 400mg / week
Deca (weeks 1 - 12) @ 300 - 400mg / week
Winstrol (weeks 11 - 16) @ 50mg / day

Running cycle # A will be really nice. A lot of my friends are athletes, and they love EQ because it raises their red blood cell count, improves endurance, and improves vascularity & hunger!

Running cycle # B will be really nice on your joints. You could even run the deca @ just around 250mg EW if you wanted it only for therapeutic use (it'll lubricate your joints). And then backloading the cycle with winny really hardens up their muscles, and helps amount solidify gains.

Both are really good cycles imo. Most of my friends that train professionally use cycle #B... it produces excellent results. And imo it should be really helpful for a triathlon runner.. especially because one of winstrol's side affects is dry-joints.. but that will be masked by the deca.


czesto to prowdzi do skrzepow poprzez znaczne zwiekszenie ilosci RBC's no i dochodzi do tego sztywnienie tetnic itd...
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Wto Cze 22, 2010 23:50   

Co tam? 200 lat mnie nie było, komuś może cofnęła się miażdżyca na Jedynie Słusznej Diecie? Komuś może amputowane kończyny odrosły? Albo zdobył medal na olimpiadzie?

Nie? Oooo.. a to pech... na wegetarianizmie co prawda kończyny nikomu nie odrastają, ale za to miażdżyca, nowotwory - cofają się, a medali olimpijskich od groma.

A sorki, zapomniałem, w arkadiach tysiącom ludzi cofnęła się miażdżyca. Ale - no uwziął się los - wszystkie dokumentacje, co do jednej, szczury zjadły....

Widzę, że za czasu mojej nieobecności prawie udało się udowodnić, że uprawianie sportu jest niezdrowe. No, skoro ideałem zdrowia są umierający na choroby degeneracyjne i miażdżycę w wieku 40 lat Eskimosi, to i pewnie sport bywa niezdrowy.

Jak tam, znalazły się jeszcze jakieś "dowody" na to, że Jedynie Słuszna Dieta jest zdrowa? Ostatnie jakie widziałem, to były książki przygodowe jednego gościa co opisywał swoje fantazje o Eskimosach i wzmianka w jakiejś bajce o ludziach, którzy jedli surowe lwy i żyli 200 lat.

Ej, a wiecie że na wikipedii jako dowód na skuteczność diety paleolitycznej podaje się całkowicie pozbawionych schorzeń serca mieszkańców pewnej wyspy? A wiecie, że 80% kalorii w ich pożywieniu pochodzi z węglowodanów?
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1913
Skąd: everywhere
Wysłany: Śro Cze 23, 2010 00:04   

:-D

tomtom to nie jest forum dr. kwasniwskiego, to jest forum LC - 4ES

ja tam bardzo "lubie" vegetarian, bez was nie ma zycia! :-D


8-)
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Śro Cze 23, 2010 00:19   

Spoko, póki nie zobaczę dowodu (innego niż zapiski na papirusach sprzed 3000 lat) na jakiekolwiek zalety prozdrowotne jakiegokolwiek LC, po wszystkich odmianach będę jechał równo :D

Nawet wikipedia twierdzi, że zdrowe paleo opiera się na węglach...
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1913
Skąd: everywhere
Wysłany: Śro Cze 23, 2010 00:24   

i to jest wlasnie brak B12 o ktorym sie mowi :-D
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
Adam319 
We are all One


Pomógł: 43 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 2411
Skąd: tiny.pl/hpb9n tiny.pl/hlhmn
Wysłany: Śro Cze 23, 2010 01:16   

tomtom napisał/a:
Spoko, póki nie zobaczę dowodu (innego niż zapiski na papirusach sprzed 3000 lat)

No ja akurat nie patrzę w papirusy tylko w lustro, ale mam o tyle łatwiej, że sam jestem na Very LC. A wegetarian lubię – stanowią sól tej ziemi, żyją jakby mocniej, intensywniej, bez "nieuczciwych" ułatwień typu LC.
:-)
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Śro Cze 23, 2010 21:52   

http://www.youtube.com/wa...player_embedded
... i jak tu wierzyc wegetarianom :hihi: To dziewcze twierdzi, ze wlasnie pozarlo 15 bananow.
A tak na powaznie to... bosssskie geny, serio. :D No i dostarczana dzienna ilosc kalorii (4000kcal) ma taka, ze moze sobie oszczedzac na bialku.
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
Neska 


Pomogła: 23 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 1331
Wysłany: Śro Cze 23, 2010 23:12   

Flo ja tez sie kiedys namietnie wkrecalam w filmiki i argumenty raw food (wege). Jedyne dobre co z tego wynioslam to zakup wyciskarki, co by tak nie mielic paszcza zielska tylko wypijac skondensowane w formie :-D no i znalazma nowa milosc - zielone szejki z chlorofilem :viva:

Ciekawe jak tam poziom serotoniny i cukru po bananach u tej pani, a ten gosc co mowi to chyba niejaki Mark Monarch jak po glosie poznaje. Jego dziewczyna schudla 60kg na roslinakch.
_________________
Pachelbel Canon in D
 
     
Neska 


Pomogła: 23 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 1331
Wysłany: Śro Cze 23, 2010 23:19   

http://www.youtube.com/watch?v=kx9X_ThFgbU

http://www.youtube.com/watch?v=lNvHOiQB4jA

http://www.youtube.com/watch?v=yeENPUulMNQ

na pewno duzo mozna od nich wziac.
_________________
Pachelbel Canon in D
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Czw Cze 24, 2010 11:19   

Troche nie moge sie polapac, gdzie oni mieszkaja. Ta pierwsza bananowa dziewuszka jest aussie, Matt ze Stanow, a odchudzona jego narzeczona z UK. W kazdym razie pije do tego, poniewaz spotkalam sie ostatnio z opinia, ze nim blizej do rownika, tym wieksza jest tolerancja fruktozy - ludy polnocy sila rzeczy raczej jada na mięchu,.. gdzies indziej znowu widzialam badania, ze fruktoza drenuje zasoby witaminy D, podobnie jak gluten.
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Cze 24, 2010 11:26   

_flo napisał/a:
ze nim blizej do rownika, tym wieksza jest tolerancja fruktozy

no to ja pochodzę chyba z tamtych rejonów :]
a może po prostu mój genotyp nie wiele się zmienił od czasu, kiedy ludzie zamieszkiwali tylko tamte tereny, czyli u mnie żadnej ewolucji nie było - jadam to, co jadł homo erectus ;)
_flo napisał/a:
gdzies indziej znowu widzialam badania, ze fruktoza drenuje zasoby witaminy D

dawaj te badania 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Czw Cze 24, 2010 11:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Czw Cze 24, 2010 11:36   

http://jasn.asnjournals.o...SN.2009080795v1
ale Ty chyba nie jadasz 50 bananow dziennie, czy? :P Ostatnio cos sie pozmienialo w jadlospisie, wiec nie jestem na bierzaco.
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
Neska 


Pomogła: 23 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 1331
Wysłany: Czw Cze 24, 2010 11:37   

Flo oni chyba juz sie pobrali, maja mase filmikow prmujacych swoaja diete, ale jzu dawno przestalam sledzic ich przygody ;-) nie wiem gdzie osiedli.

Hani z okolic rownika?

Ja zaobserwowalam cos takiego - jak zjem mniej bialka (w tej chwili ok 60-80/dobe), bo czasem nie mam apetuty na tyle to mam slabsza tolerancje na fruktoze (z owocami nie przesadzam, b je lubie i jem ok 200g/dz, w roznej formie, uwielbiam koktajle z zamrozonej zurawiny surowej z 2 lyzkami miodu), mianowicie robi mi sie nagle zimno, zaczynam sie trzasc, trwa to chwilke, jest mi slabo. Co dziwne, w dni gdy bialko jest na wyzszym poziomie nie mam tak.
Kiedys po zjedzeniu czegos slodkiego lub macznego musialam brac krotkie 10-min drzemki. To bylo uciazliwe w pracy, ale potrafilam podrzemac lekko przybiurku.
_________________
Pachelbel Canon in D
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Czw Cze 24, 2010 11:39   

Nom, fruktoza powoduje, ze watroba zaczyna dzialac jak gąbka, i przestaje wydzielac glukoze do krwi, wiec moze na tej zasadzie zaslablas. Kto wie.
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Czw Cze 24, 2010 11:40   

JaśniePani napisał/a:

Kiedys po zjedzeniu czegos slodkiego lub macznego musialam brac krotkie 10-min drzemki. To bylo uciazliwe w pracy, ale potrafilam podrzemac lekko przybiurku.

:hihi: :hihi:
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Cze 24, 2010 11:41   

_flo napisał/a:
ale Ty chyba nie jadasz 50 bananow dziennie, czy? :P Ostatnio cos sie pozmienialo w jadlospisie, wiec nie jestem na bierzaco.

No nie jadam.
A to badanie, tak jak zresztą myślałem, jest oderwane od rzeczywistości.
W analogiczny sposób może wziąć szczura dawać mu praktycznie sam kwas palmitynowy i udowodnić, że to jest szkodliwe. :D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Cze 24, 2010 11:43   

JaśniePani napisał/a:
Hani z okolic rownika?

Przynajmniej z południa Europy.
Mocne słońce mi nie straszne 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Czw Cze 24, 2010 11:46   

No kwas palmitynowy jest szkodliwy w wiekszych ilosciach, blokuje wrazliwosc na leptyne :P
Heniu no zrozum, chlopaki robia co moga, staraja sie naprawde, a Ty jak zwykle, ze malo, ze nie bylo badan na surojadach, ze dziecinstwo itp. :P
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
Ostatnio zmieniony przez _flo Czw Cze 24, 2010 11:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Cze 24, 2010 11:49   

_flo napisał/a:
Heniu no zrozum, chlopaki robia co moga, staraja sie naprawde, a Ty jak zwykle, ze malo, ze nie bylo badan na surojadach, itp.

nie o to mi chodzi
chodzi o to, że aplikują tam zawsze jakiś EXCESS
kto jada w 60% fruktozę? to trzeba być frutarianinem i jadać jeno odpowiednie owoce, żeby taką normę wyrobić :D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Czw Cze 24, 2010 11:54   

Ja bardzo dobrze wiem o co Tobie chodzi. A czy Ty wiesz o co mnie chodzi? Jak dla mnie te badania same w sobie nic nie udowodniaja, po prostu kolejna cegielka, i tyle.
Poza tym:
_flo napisał/a:
Rety.
Badania sa zwykle tak zaprojektowane, zeby wyniki byly wystarczajaco wyrazne, czynnik sprawczy jest w pewnym sensie wyolbrzymiony. To ilustruje pewien schemat.
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
Ostatnio zmieniony przez _flo Czw Cze 24, 2010 11:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Cze 24, 2010 11:59   

_flo napisał/a:
A czy Ty wiesz o co mnie chodzi? Jak dla mnie te badania same w sobie nic nie udowodniaja, po prostu kolejna cegielka, i tyle.

Tyle, że tego typu cegiełek jest już coraz więcej i potem podsumowujesz, że wszyscy straszą fruktozą, ergo ona jest ZŁEM ;)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Czw Cze 24, 2010 12:04   

No bo tak jest, wszyscy guru strasza fruktoza, i ja to pokornie przyjmuje. Co nie znaczy, ze biore za pewnik. Czekam, co bedzie dalej.
Poza tym rozumiem na jakiej zasadzie moze powodowac problemy. Chociaz nie do konca w sumie, musze jeszcze doczytac.
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Cze 24, 2010 12:06   

_flo napisał/a:
No bo tak jest, wszyscy guru strasza fruktoza

No nie wszyscy. Ja nie straszę ;)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Czw Cze 24, 2010 12:09   

Dziwny zart. :P
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Cze 24, 2010 12:12   

_flo napisał/a:
Dziwny zart. :P

Właśnie oglądałem Wojewódzkiego i tak jakoś jego typem żartu poleciałem. :]
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Czw Cze 24, 2010 12:14   

Spox. :)
(Trollujemy łokropnie)
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
tomtom

Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 416
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 08:23   

o fruktozie się rozpisali

jest całkiem OK, dopóki nie ma niedoboru - już nie pamiętam, czy cynku czy miedzi - a jako że te 2 pierwiastki są w równowadze, więc pewnie jednego i drugiego. Gdy ich brakuje, robi się kuku z wątrobą.

Na diecie witariańskiej można fruktozę jeść kilogramami, bo cynku i miedzi będzie znacznie powyżej zapotrzebowania.
 
     
konrado5

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 59
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 11:52   

Mam taki problem, że mam jakąś nadwrażliwość na ciepło. To znaczy w
pomieszczeniach, w których panuje temperatura ok. 22 stopnie mi jest
zdecydowanie za ciepło w krótkim rękawku, kiedy innym w bluzach jest OK, a
niektórym nawet za zimno. Na uczelni oburzenie, że im dobrze, a ja narzekam,
że za ciepło. A mi wystarczy szybko pochodzić po schodach, żebym się spocił
przy takiej temperaturze. Najgorzej jak taka temperatura jest spowodowana
grzejącymi kaloryferami, bo wtedy jeszcze dochodzi suche powietrze. No i
świetnie się czuję w krótkim rękawku i w krótkich spodniach jak jest na
zewnątrz temperatura 15 stopni. Co to może być? Podejrzewałem, że to
nadczynność tarczycy. Badałem tarczycę i wyniki mam dobre. Mam też podwyższone
ciśnienie skurczowe (średnio 140/80), ale ponoć to nie ma nic wspólnego z
odczuwaniem temperatury otoczenia. Lekarka mi powiedziała "proszę pana ja też
tak mam".
 
     
konrado5

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 59
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 12:03   

Poza tym chciałem się zapytać czy czarny pieprz ma jakiekolwiek korzyści zdrowotne czy negatywny wpływ na zdrowie. Ponoć powoduje trądzik, co jeszcze? Czy moje hormony tarczycy nie są zbyt niskie?
FT4 41.18% [ wynik 1.05, norma (0.7 - 1.55)]
FT3 48.93% [ wynik 3.97, norma (2.6 - 5.4)]
"Eksperci" z forum.gazeta.pl twierdzą, że powinny być nieco wyższe (na poziomie 60-70%).
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1012
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 12:06   

Dobrze, że są wegetarianie, bo gdy wszyscy przeszli na zdrowe odżywianie LC, to zabrakłoby mięsa dla wszystkich. Na ziemi jest za dużo ludzi aby wszyscy odżywiali się zdrowo, dlatego trzeba wymyślać i propagować głupie teoryjki typu wegetarianizm. Takie są fakty.
 
     
konrado5

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 59
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 13:17   

Naprawdę was nie przekonały argumenty tomtoma krytykujące dietę optymalną? Nie wierzę.
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1172
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 19:01   

Mam nadzieję, że większość obecnych na forum osób, wybiera swój wariant diety niskowęglowodanowej w oparciu o skutki jakie wywiera ta dieta na własny organizm, a nie o jakieś bzdurne teorie, argumenty i ideologie.
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
jasta28j 
jasta28

Pomógł: 1 raz
Wiek: 70
Dołączył: 03 Sty 2010
Posty: 160
Skąd: Rabka
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 19:05   

Na pewno. Zwłaszcza że jest duża róźnica przy zdrowych i przy likwidowaniu już istniejących chorób. Inne zasady tu i tu.
 
     
konrado5

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 59
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 20:18   

Maad: ile razy tomtom ma ci powtarzać, że samopoczuycie nie jest wyznacznikiem tego, że dieta jest zdrowa, ponieważ po heroinie człowiek również świetnie się czuje? Pokaż mi wyniki karonografii przed zastosowaniem diety optymalnej i po zastosowaniu, to może uwierzę, że dieta optymalna jest zdrowa. Poza tym świetnie użytkowniczka "Hania" skrytykowała dietę kwaśniewskiego na tym forum:
http://www.forum.odzywian...?t=318&start=15
Ktoś wreszcie powinien dra Kwaśniewskiego podać do sądu za propagowanie tak skrajnie niezdrowej diety.
Ostatnio zmieniony przez konrado5 Nie Cze 27, 2010 20:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1172
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 20:37   

konrado5 napisał/a:
ile razy tomtom ma ci powtarzać, że samopoczuycie nie jest wyznacznikiem tego, że dieta jest zdrowa, ponieważ po heroinie człowiek również świetnie się czuje?

aha, czyli ma się napychać sianem jak krowa bo to mi przedłuży życie o 5 lat? wiesz co? jak ciągnąc to zoologiczne porównanie, ja chrzanię życie na pastwisku, nie chcę stać godzinami w polu i pracowicie przeżuwać trawy, wolę być tygrysem, kotem czy innym wilkiem, biegać, polować ...
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 21:30   

1/ link nie dziala.
2/ tu ze 2 osoby na cale forum propaguja DO.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Pioter 

Wiek: 35
Dołączył: 27 Paź 2009
Posty: 299
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 21:35   

Skoro wegetarianizm jest taki zdrowy to spróbujcie wyleczyć cukrzyce lub candide w ten sposób 8/
Nie wiem z kąd ten desant jest , ale wątpie by przyniósł sukces i zmienił poglądy kogokolwiek kto spróbował lov carb i zmienił poglądy na tego typu.
A z czego mam jeść białko jak cwicze na siłowni? Z soi czy fasoli? chyba bym umarł na wzdęcia i gazy :hihi:
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 22:16   

Najpierw sprobuj mi udowodnic, ze ta rzekoma candida to faktycznie candida.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
konrado5

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 59
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 22:22   

Pioter napisał/a:
Skoro wegetarianizm jest taki zdrowy to spróbujcie wyleczyć cukrzyce lub candide w ten sposób 8/

Pierwsze słyszę, by warzywami nie dało się wyleczyć cukrzycy. Zobaczcie chociażby ten filmik:
http://www.youtube.com/re...y+w+30+dni&aq=f
Wystarczy dieta z bardzo niskim indeksem insulinowym i z dużą ilością błonnika, by szybko wyleczyć cukrzycę, i to nawet typu 1. Właśnie jedyna zasługa diety Kwaśniewskiego to możliwość wyleczenia cukrzycy, ale przy jednoczesnym zwiększeniu ryzyka miażdżycy, raka i innych schorzeń.
Pioter napisał/a:
A z czego mam jeść białko jak cwicze na siłowni? Z soi czy fasoli? chyba bym umarł na wzdęcia i gazy :hihi:

Najwyraźniej ćwiczenie na siłowni jest niezdrowe, skoro potrzeba dużo białka. W przeciętnej diecie jest za dużo białka, a nie za mało.
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 22:49   

konrado5 napisał/a:
Mam taki problem, że mam jakąś nadwrażliwość na ciepło.

Mam do Ciebie pytanie : przyszedles sie poradzic w sprawie ciepla swojego czy krytykowac diety niskoweglowodanowe???
A teraz ciekawsza rzecz - kiedys gdy jeszcze bylem chory(chroby wiencowe,miazdzyca,zawal) , zanim przeszedlem na diete niskoweglowodanowa ( dieta optymalna,za ktora chcesz Kwasniewskiego podac do sadu) mialem podobny problem.
Ciagle bylo mi za cieplo. Zima czy lato ja ciagle spocony i pot sie lał strumieniami - nawet zwykle jedzenie obiadu powodowalo taki efekt.
Reszte dospiewaj sobie z Tomtomem, milosniku wege.
 
     
Pioter 

Wiek: 35
Dołączył: 27 Paź 2009
Posty: 299
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 23:01   

Co by się stało z jakimś lov carbowcem próbującym zrobić rewolucję na forum wege? Nie ma szans i vice versa więc miłośnicy wege nie mają tutaj siły przebicia i daremne ich pisanie.
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 23:03   

No tak. Tylko facet przychodzi po porade i nie czekajac na odpowiedz twierdzi, ze niskoweglowodanowcy gadaja glupoty. To do glupich przychodzi sie poradzic?
 
     
konrado5

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 59
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 23:24   

Ja tutaj napisałem, bo zobaczyłem, że pisze tomtom i czekam na odpowiedź tomtoma. Poza tym tutaj was tomtom znokautował, czytałem całą dyskusję. Skompromitowaliście się powoływaniem się na książki fantastyczne.
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Nie Cze 27, 2010 23:53   

konrado5 napisał/a:
Ja tutaj napisalem, bo zobaczylem, ze pisze tomtom i czekam na odpowiedz tomtoma. Poza tym tutaj was tomtom znokautowal, czytalem cala dyskusje. Skompromitowaliscie sie powolywaniem sie na ksiazki fantastyczne.


Kto i gdzie powolywal sie na ksiazki fantastyczne?
Prosze o linki.

Ilestam stron wczesniej "tomtom" pisal, ze rzekomo uwaza sie tu iz eskimosi sa super, ekstra dlugowieczni. To jest projekcja, przypisywanie komus swoich wizji.

Druga sprawa to czemu generalizujesz wszystkich uzytkownikow tego forum?

Jest tu 2-3 zwolennikow DO KWasniewskiego, a reszta ma inne poglady.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 05:52   

Pioter napisał/a:
A z czego mam jeść białko jak cwicze na siłowni? Z soi czy fasoli? chyba bym umarł na wzdęcia i gazy :hihi:

Tarahumara lecą na fasoli i biegają chyba najlepiej na świecie.
BTW - ich spożycie białka jest wyższe od zaleceń WHO.
Co nie oznacza, że kto inny może tak jeść jak oni, choć część pewno może.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Pioter 

Wiek: 35
Dołączył: 27 Paź 2009
Posty: 299
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 08:08   

Skoro podajesz linki na temt wege. To ja też podam ci link na temat wege:
http://translate.google.p...DAZ2%26rls%3Dpl
Pisze tam wszystko o czym piszesz i w jaki sposób wegetarianie przekonują do swoich racji co nie ma przełożenia żadnego na rzezcywistość.
Coś jeszcze na temat błonnika jak lubisz czytać: podaje kawe na ławe przetłumaczone w google tłumacz więc proszę się wcytać, aby zrozumieć o co chodzi lub jeżeli znasz angielski włącz sobie wersje po angielsku. http://translate.google.p...DAZ2%26rls%3Dpl

Wege to choroba podstępna i postępująca, gdyż to wy dewastujecie swoje organizmy. Głupich nie ma nikt się z tąd na wege nie przeżuci, a jeżeli tak to powodzenia życzę i krzyż na drogę. Żadne argumenty podane przez tom toma mnie nie przekonały, ja mam swoje na ten temat i zdrowie na które szwankowałem od X lat to potwierdziło, a duże ilości tych zdrowych warzyw, kasz, i innych węgli tych zdrowych przyniosiły tylko szkody dla mojego zdrowia. Wiec poczytaj sobie i przestań bzdury tutaj pisać.
 
     
konrado5

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 59
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 11:04   

Lepiej podajcie mi dowody na skuteczność diety optymalnej, bo ja nie widziałem ani jednego, a gdyby dr Kwaśniewski chciał przeprowadzić badania to by je bez problemu przeprowadził. Nawet nie widziałem wyników karonografii przed zastosowaniem DO i po zastosowaniu DO, aby uwierzyć, aby móc się poważnie zastanawiać czy DO jest w stanie wyleczyć miażdżycę.
 
     
iliq 

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1238
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 11:14   

konrad napisał/a:
Lepiej podajcie mi dowody na skuteczność diety optymalnej

Po cholere Ci przecież wege > all

konard napisał/a:
aby uwierzyć, aby móc się poważnie zastanawiać czy DO jest w stanie wyleczyć miażdżycę.

Faktycznie dla bardzo dużej liczby osób nadrzędną jest żebyś Ty mógł się poważnie zastanowić. Wytłumacz mi dlaczego najpierw mówisz że coś nie działa a potem mówisz że chcesz dowodów działania. Wytłumacz mi dlaczego ktoś miałby Ci dawać na cokolwiek dowody, skoro wpadasz mówisz że wszystko wiesz i wszystko jest przesądzone.
 
     
Pioter 

Wiek: 35
Dołączył: 27 Paź 2009
Posty: 299
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 11:58   

Ja np. stosuje lov carb nie w wersji optymalnej, ale wielu z nas stosuje optymalną tutaj wersję i chwalą sobie. konrado nie wiem co chcesz osiągnąć? mam ci wysyłac wyniki badan czy co? Każdą twoją teorię związana z wegetarianizmem jest do podważenia.
W internecie znajdziesz szereg wiadomości na temat miażdżycy diety wegetariańskiej i lov carb. Jakbyś chociaż przeczytał jedną linijkę z tych linków co ci podałem to masz tam wszystkie odpowiedzi na twoje pytania.
Miażdżyca nie ma związku tylko z dietą. Nakłada się na to proces starzenia, palenie tytoniu, ogólne złe warunki bytu oraz toksyczne jedzenie,leki. Z badań opublikowanych w International Project z 1968 roku i badaniu 20 tyś zwłok okazało się, że wegetarianie mieli taki sam odsetek zgonów z powodu miażdżycy co ludzie którzy jedli mięso co przekonuje nas w tym co napisałem wcześniej. W innych badaniach okazało się, że dieta wegetariańska nie chroni przed chorobami serca wprost przeciwnie ma duży wpływ na jej rozwuj ze względu na hiperinsulinowy wpływ tej diety na cały organizm. To samo dotyczy cukrzycy oraz nowotworów.
Chcesz jeszcze?
okazuje się, że wegetarianie mają wyższy poziom homocysteiny we krwi. Homocysteina jest odpowiedzialna międzyjnymi za choroby serca.
Tylko dlatego, że wegetarianie nie jedzą tłuszczów nasycyconych i mają niższy wskaźnik HDL oraz LDL wnioskuje się, że wegetarianie są mniej narażeni na choroby. Nic bardziej mylnego bo jak bardzo jest potrzebny cholesterol to my wiemy, a wzrost do poziomów niebezpiecznych nie zależy od ilości przyjmowania go z pokarmem takim jak jajka , mięso czy tłuszce nasycone.
Niejaki dr Price archeolog czy antrypolog podczas badań na d naszymi przodkami odkrył, że nasi przodkowie odżywiali się mięsem mamuta, żubra, jelenia, bobra ,łosia, wielbląda i innych dostępnych zwierząt mało tego wybierali jak najbardziej tłuste części ciała oraz owocami znalezionymi dziko rosnącymi w niedużych ilościach. Podczas badń chciał znaleźć również grupę odżywiającą się w sposób wegetariański po zym po kilunastu latach stwierdził, że nie znalazł grupy żywiącej się tylko i wyłącznie wten sposób.
Pomyśl jak by przeżyli uwczesni ludzie żywiąc się w ten sposób na samych znalezionych roślinach? Nie było obróbki cieplnej, a nawet jak była to nie potrafili by przyżądzić nic z ziarna, nie było rolnictwa? No to powiedz mi konrado co jedli? Jagody? Nie było by szans przeżyć. A w zimie?! Jedli mięso oraz to co znalęźli w lesie w niewielkich ilościach .
Napisz mi czy jesz produkty sojowe no bo większość wegan je?
Soja bogata jest w kwas fitynowy składnik anty odżywczy. W zwiąsku z tym wegetarianie są znani z niedoborów cynku i innych składników mineralnych. Szczególnie niebezpieczne jest to dla dorastających dzieci o innych przeciwskazaniach do soi nawet nie piszę.
Można by pisać i pisać na ten temat, ale szczerze powiedziawszy nawet mi się nie chce przekonywac nikogo tylko wkurza mnie , że jakiś typek przychodzi i podważa tutaj coś co jest wypracowane od wielu wielu lat. Zwłaszcza, że przez 10 lat testowałem różne diety i wegetariańskiej też liznołem i dopiero tutaj znalazłem spokój ducha i ciała więc nie pleć bzdur, bo jak bym zastosował się do zasad wegetarianizmu to za pare lat poszedł bym na drógi świat zwłaszcza z moimi problemami zdrowotnymi.
Ostatnio zmieniony przez Pioter Pon Cze 28, 2010 12:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
konrado5

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 59
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 12:00   

Po prostu podaję wam argument "tomtom podał dowody na skuteczność weganizmu a wy nie podaliście żadnych dowodów na skuteczność DO". Jedynie przytaczaliście książki fantastyczne o eskimosach.
Ostatnio zmieniony przez konrado5 Pon Cze 28, 2010 12:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Pioter 

Wiek: 35
Dołączył: 27 Paź 2009
Posty: 299
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 12:04   

konrado przypominasz mi świadka Jechowy, u mnie w domu móiło się na takich kociarze. Chodzą po domach i namawiają mnie do zmiany poglądów na temat wiary. Nie wiem czy są w stanie to osiągnąć z kimkolwiek, ale ja albo nie otwieram drzwi, albo spławiam ich szybko :viva:
 
     
konrado5

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 59
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 12:27   

Ciekawe co na to tomtom, on was tu zmiażdży swoimi argumentami, ja się nie znam, więc nie wiem co odpowiedzieć. Poza tym nie jestem wegetarianinem.
 
     
konrado5

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 59
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 12:31   

Poza tym miażdżące argumenty są tutaj:
http://www.forum.odzywian...topic.php?t=318
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 12:45   

Jakie argumenty? - wypowiedz jakiejs Hani, ktora tyle wie co przeczyta na necie.
Hania przeczytala i miażdży? -Facet, tutaj sa ludzie, ktorzy na niskich weglach jada wiele lat. Idz pogadaj z Hania lepiej.
Ostatnio zmieniony przez zeto555 Pon Cze 28, 2010 12:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Pioter 

Wiek: 35
Dołączył: 27 Paź 2009
Posty: 299
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 12:55   

Daremne gadanie tom tomy czy konrady. Macie forum wege to czemu na nich się nie wykazujecie, ja szanuje każdego poglądy nie ma ludzi, którzy przystosowani są do jednej diety czy jednego typu jedzenia. Nie wiem tylko co chcecie udowodnić w ten sposób? Chcecie ratować ludzkość? czy co? dla nas to co wy tutaj wypisujecie to są brednie. Tak jak pisze zeto ludzie od lat stosują zasady lov carbu i są szczęśliwi zdrowi i wogóle jest dobrze. Po co zakłócać tą atmosferę wyskakując z wegetarianizmem. Daje ręku uciąć, że ludize stosujący te zasady nigdy nie zmienią swoich upodobań, a tym bardziej na wege. Wyobrażacie sobie teraz zamienić mięcho na trawe?
Czy tom tom czy inny zwolennik wege nie przekona mnie żadnymi argumentami do zmiany poglądów na ten temat choćby nie wiem co napisał więc tak jak pisałem daremne gadanie.
ps. wy tylko o Kwaśniewskim, a to nie forum Kwaśniewskiego, może warto się przyjżeć tutejszej diecie zanim coś napiszecie
Ostatnio zmieniony przez Pioter Pon Cze 28, 2010 13:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
konrado5

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 59
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 13:27   

zeto555 napisał/a:
Jakie argumenty? - wypowiedz jakiejs Hani, ktora tyle wie co przeczyta na necie.
Hania przeczytala i miażdży? -Facet, tutaj sa ludzie, ktorzy na niskich weglach jada wiele lat. Idz pogadaj z Hania lepiej.

Widać, że nie przeczytałeś tego co ona napisała. Ona jest studentką dietetyki i wytłumaczyła na poziomie niemal czystych reakcji chemicznych szkodliwość diety Kwaśniewskiego.
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1172
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 14:01   

konrado5 napisał/a:
Ona jest studentką dietetyki i

... pewnie dlatego gada głupoty o 5 posiłkach dziennie co 3 godziny. Mogłaby się przez chwilę zastanowić jaki tryb życia prowadził homo przez 2 mln lat ewolucji i co jest w takim razie normalne i fizjologiczne a co nie. Jeśli samodzielne myślenie sprawia jej kłopot, to może sięgnąć po książkę "Na początku był głód" Konarzewskiego.
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 14:02   

konrado5 napisał/a:
Ona jest studentką dietetyki i wytłumaczyła na poziomie niemal czystych reakcji chemicznych szkodliwość die

Rozni naukowcy i srodowiska juz wielokrotnie chcieli udowodnic szkodliwosc diet niskoweglowodanowych.
Krzycza glosno, ze tluszcz jest szkodliwy- oczywiscie , ze jest, ale tylko jesli do niego zjada sie duze ilosci wegli.
Sam wiec widzisz, ze Twoja studentka to zaden autorytet. Jak skonczy juz studia i zacznie myslec to mozemy pogadac.
A zreszta o czym gadamy - przejdz na jakakolwiek diete niskoweglowodanowa to sam zobaczysz ile warte jest gadanie studentek< ktore tyle wiedza co przeczytaly.
Ostatnio zmieniony przez zeto555 Pon Cze 28, 2010 14:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
grizzly
[Usunięty]

Wysłany: Pon Cze 28, 2010 14:16   

zeto555 napisał/a:
...jesli do niego zjada sie duze ilosci wegli...

To sa "bzidziongwy" czyli "cuhnonce bonki" :hah: :hihi:
.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6826
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 14:30   

grizzly napisał/a:

To sa "bzidziongwy" czyli "cuhnonce bonki" :hah: :hihi:
.

:what: takie? :hihi:
 
     
Pioter 

Wiek: 35
Dołączył: 27 Paź 2009
Posty: 299
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 14:42   

Studenci sietetyki są tyle warci co większość studentów medycyny ogólnej czyli nic. Wpaja im się na studiach nowoczesne metody leczenia przy pomocy leków chemicznych, a jako dietę uznaje się piramidę żywieniową ogólno dostępną. Tylko, że my ludzie na szczęście mamy swój rozum i nie musimy nikogo słuchać, a co jest dobre , a co nie wybieramy w oparciu o nasze doświadczenia.
 
     
konrado5

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 59
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 15:45   

zeto555 napisał/a:
konrado5 napisał/a:
Ona jest studentką dietetyki i wytłumaczyła na poziomie niemal czystych reakcji chemicznych szkodliwość die

Rozni naukowcy i srodowiska juz wielokrotnie chcieli udowodnic szkodliwosc diet niskoweglowodanowych.
Krzycza glosno, ze tluszcz jest szkodliwy- oczywiscie , ze jest, ale tylko jesli do niego zjada sie duze ilosci wegli.

Ona wie o tych twierdzeniach dr Kwaśniewskiego i to podważyła. Lepiej dokładnie przeczytaj i obal jej argumenty.
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 16:03   

to jakas prowokacja
kolejna z :P
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 16:18   

konrado5 napisał/a:
Ona wie o tych twierdzeniach dr Kwaśniewskiego i to podważyła. Lepiej dokładnie przeczytaj i obal jej argumenty.

Niech wie to co przeczytala. Ja mam siebie jako zywy przyklad i to od kilkunastu lat.
Ale niech tak trzytma. Na necie zrobi kariere.
 
     
konrado5

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 59
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 16:35   

A przeczytaliście co ona napisała, ale całą dyskusję? Bo mam wrażenie, że nie.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 18:09   

konrado5 napisał/a:
A przeczytaliście co ona napisała, ale całą dyskusję? Bo mam wrażenie, że nie.

Ja przeczytałem całą.
No i ogólnie rzecz biorąc jest tam pomieszanie z poplątaniem.
Jedną z oczywistych nieprawd jest to, że ketonemia prowadzi do kwasicy ketonowej. Autorka myli ketonemię (obecność ciał ketonowych we krwi) z mocną ketonurią na 4 krzyżyki. Poza tym z kwasicą mamy do czynienia przede wszystkim w cukrzycy.
Dalej - tkanki nie muszą pracować głównie na glukozie - mogą głównie na tłuszczu
Wszystko zależy jakie paliwo im damy.
Na glukozie muszą "jechać" jeno komórki bez mitochondriów, czyli niewielka część wszystkich komórek w organizmie (erytrocyty, część mózgu, część oka).
Kolejna nieprawda to śmierć Atkinsa - podawałem tutaj na forum linka do aktu zgonu - http://www.thesmokinggun....atkinsmed1.html
przyczyną zgonu był krwiak nadwardówkowy będącym skutkiem poślizgnięcia się na lodzie i uderzenia głową o ziemię
są oczywiście jeszcze inne nieprawdziwe elementy w postach Hani
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 18:20   

nom, Atkins nie zmarl na serce, ale na serce chorowal.
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 18:23   

_flo napisał/a:
nom, Atkins nie zmarl na serce, ale na serce chorowal.

nie przeczę
ale to nijak ma się do procesu dowodowego szkodliwości fatu
można podawać przykłady gości, którzy popijają buły z nutellą Colą i dożywają 90-tki, ale z tego nic nie wynika :-D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 18:25   

A stłuszczenia wątroby Pani Hani się nie udowodni, bo zwykłe USG pewności nie daje. Trzeba wykonać biopsję - wtedy mamy pewność.
Jestem ciekaw czy Pani Hania coś takie na sobie zrobiła. :D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Pon Cze 28, 2010 18:25   

si :)
uscislam niejako
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
krzysztof2

Pomógł: 25 razy
Dołączył: 14 Maj 2009
Posty: 756
Wysłany: Wto Cze 29, 2010 09:04   

WITAM :hug:

Hannibal napisał/a:

Kolejna nieprawda to śmierć Atkinsa - podawałem tutaj na forum linka do aktu zgonu - http://www.thesmokinggun....atkinsmed1.html
przyczyną zgonu był krwiak nadwardówkowy będącym skutkiem poślizgnięcia się na lodzie i uderzenia głową o ziemię
są oczywiście jeszcze inne nieprawdziwe elementy w postach Hani


Widać ,że na forum są dość spore rozbieżności odnośnie śmierci dr ATKINSA - potwierdzone przez jego ówczesnego ucznia dr. Keith Berkowitz-a .
Do tego dochodzą kwestie zwiazane z tajemnica lekarską.
trochę szerzej było na forum :
http://www.dobradieta.pl/...p?p=61499#61499
http://www.dobradieta.pl/...p?p=61466#61466


POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :papa:
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6941
Wysłany: Czw Lip 01, 2010 18:57   

tomtom napisał/a:

weź dowolne badanie statystyczne, w którym porównuje się zachorowalność na raka z konsumpcją mięsa czy jajek.


Polecam badania z lat trzydziestych ub. wieku. Nie były jeszcze skażone sponsoringiem farmacji. Niedawno je prezentowałem w Poradniku Dobrego Zdrowia.

Np. w Japonii spożycie mięsa zawsze było i do dzisiaj jest znacznie niższe niż w Europie.
Natomiast częstość występowania raka żołądka była dziesięciokrotnie większa w Japonii niż w Europie. Podobnie kilkakrotnie wyższa była częstość raka innych części układu pokarmowego. A przecież jedli mało mięsa i dużo bezglutenowego ryżu. Na te przypadłości cierpiały wszystkie ludy Dalekiego Wschodu żywiące się biednie ryżem, jednak zachorowalność była niższa w krajach takich, jak Chiny, gdzie spożywano więcej tłuszczu i białka niż w Japonii, co też jest symptomatyczne.
Dziesięciokrotna różnica, to znacznie bardziej wiarygodny statystycznie wynik, niż współczesne badania znajdujące różnicę na poziomie 10 procent.

Szczegóły w Poradnikach.
JW
 
     
Pioter 

Wiek: 35
Dołączył: 27 Paź 2009
Posty: 299
Wysłany: Czw Lip 01, 2010 20:02   

Dowolne badania statystyczne, gdzie do badań wykorzystuje się ludzi którzy jedzą oprócz dużych ilości mięsa czy jajek duże ilości cukrów oraz tłuszczów trans, wtedy wszystkiego mamy ponad normę no i rzeczywiście powoduje to degenerację organizmów. Kolejna sprawa to to na ile wiarygodne sa te badania? tak jak pisze Pan Jarmolowicz po przez skażone lobby farmaceutyczne oraz jakby nie było spożywcze...
 
     
konrado5

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 59
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 13:23   

Myślę, że ta wypowiedź tomakina was kompromituje:
tomakin napisał/a:
Kiedyś tam na dobradieta pisałem, kompletnie ich zniszczyłem w dyskusji - ale w końcu zrezygnowałem, bo to wyglądało tak, że ja powoływałem się na badania naukowe, oni na książki przygodowe i fantastykę naukową, taką jak ta Herodota czy Price'a. Jasne, 120 lat żyli, czemu nie od razu 500? Albo 1200?

Jedno trzeba diecie low-carb przyznać, ma niski indeks glikemiczny, dlatego pozwala zaleczyć cukrzycę. Ale to jedno jedyne. Wszystko pozostałe niszczy organizm w tempie błyskawicznym, raz że dowodzą tego badania naukowe, dwa - chociażby forum dobradieta, tam co chwilę ktoś do szpitala ze złamaniami, z zawałem, z nowotworami. I zawsze "eksperci" od low-carb wynajdują, co on nie tak zrobił - a to że gotował, a to że pił herbatę, a to że zamiast spożywać 155 gram białka spożywał 153 gramy...

http://vegie.pl/topics4/2922.htm
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 13:33   

A jakie jest to blyskawiczne tempo wg Ciebie i TomToma? - bo ja na DO od 12 lat i mam sie coraz lepiej.
A te zawaly,zlamania i nowotwory tutaj to niby kto ma?
Czytaj dalej o badaniach naukowych, bedziesz zdrowy jak Tomtom - wege sluzy organizmowi ludzkiemu, tylko mózg jakos sie broni przed tym "zdrowiem" co widac w postach.
 
     
konrado5

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 59
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 13:42   

Ale wy tylko powołujecie się na książki przygodowe i fantastyczno-naukowe a tomakin na badania nukowe. Wy nie przedstawiliście ani jednego badania dowodzącego skuteczności DO.
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 13:54   

konrado5 napisał/a:
Wy nie przedstawiliście ani jednego badania dowodzącego skuteczności DO.

Jesli ludzie decydujacy o zywieniu nie chca takich badan przeprowadzic to ja nic nie poradze.
Tu jest ogrom ludzi zywiacych sie niskoweglowodanowo i nikt nie bedzie Tomtomom niczego udowadnial. Ludzie sie spotykaja, rozmawiaja i udzielaja porad w miare swojej wiedzy, niejednokrotnie podpartej wlasnymi, dlugoletnimi doswiadczeniami.
Natomiast sam wiesz co czesto znacza tzw. badania naukowe - dzis tak a jutro inaczej.
Czasami warto posluchac ludzi, ktorzy doswiadczali na wlasnej skorze.
 
     
konrado5

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 59
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 14:00   

Przecież tomtom podał badania przeprowadzone nad dietą Atkinsa (bardzo podobną do DO), z których wynikało, że po zastosowaniu diety Atkina narastają błykaswicznie zmiany miażdżycowe. Pewnie powiecie, że tamta dieta jest zła z powodu zbyt dużej ilości białka. Równie dobrze można powiedzieć, że jakieś mięso jest niezdrowe, bo nie zostało ubite w czasie pełni księżyca. Miażdżyca nie zależy od ilości białka. A gdyby dr Kwaśniewski chciał przeprowadzić badania nad swoją dietą, to dawno by je przeprowadził.
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 14:16   

konrado5 napisał/a:
Przecież tomtom podał badania przeprowadzone nad dietą Atkinsa (bardzo podobną do DO), z których wynikało, że po zastosowaniu diety Atkina narastają błykaswicznie zmiany miażdżycowe. Pewnie powiecie, że tamta dieta jest zła z powodu zbyt dużej ilości białka. Równie dobrze można powiedzieć, że jakieś mięso jest niezdrowe, bo nie zostało ubite w czasie pełni księżyca. Miażdżyca nie zależy od ilości białka. A gdyby dr Kwaśniewski chciał przeprowadzić badania nad swoją dietą, to dawno by je przeprowadził.

Dieta Atkinsa a DO Kwasniewskiego to zupelnie 2 rozne diety.
Kwasniewski robil wlasne badania i obserwacje przez ponad 40 lat - to samo jak ludzie kojarza DO z jedzeniem tylko tlustego miesa, a na DO jada sie bardzo malo miesa.
Miazdzyca jest konsekwencja jedzenia duzych ilosci wegli i tluszczu. A poniewaz oczywiscie wegle sa "zdrowe" wiec naukowcy rzucili sie na "zly" tluszcz.
Bialko oczywiscie nie jest zdrowe w przesadnych ilosciach - zle dziala na stawy , skore i wiele innych rzeczy.
Tomtom nalykal sie "wiedzy" wege i nauczyl na pamiec publikacji z netu i tyle wie.
kiedys juz mowilem tutaj - mozna byc wege i zywic sie Optymalnie( no prawie optymalnie". Wszystko zalezy od ilosci wegli i tluszczu w diecie.
Niech taki wege jada te swoje rosliny i uzywa duzo tluszczu( oczywiscie zdrowego niby) roslinnego, a zobaczysz jaka bedzie mial piekna miazdzyce - tego Tomtomek juz nie wie.
 
     
konrado5

Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 59
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 14:53   

zeto555 napisał/a:
Kwasniewski robil wlasne badania i obserwacje przez ponad 40 lat

W swoich własnych książkach i artykułach można badania dowolnie wymyślić. Tomtom się opiera na badanich podpisanych przez naukowców ze światowych ośrodków badawczych.
zeto555 napisał/a:
Miazdzyca jest konsekwencja jedzenia duzych ilosci wegli i tluszczu. A poniewaz oczywiscie wegle sa "zdrowe" wiec naukowcy rzucili sie na "zly" tluszcz.

Dieta Atkinsa jest również low-carb, a jednak badania wykazały, że powoduje miażdżycę.
zeto555 napisał/a:
Bialko oczywiscie nie jest zdrowe w przesadnych ilosciach - zle dziala na stawy , skore i wiele innych rzeczy.

Ale nie powoduje miażdżycy, zatem dieta Kwaśniewskiego również powoduje miażdżycę, skoro dieta Atkinsa powoduje.
zeto555 napisał/a:
Niech taki wege jada te swoje rosliny i uzywa duzo tluszczu( oczywiscie zdrowego niby) roslinnego, a zobaczysz jaka bedzie mial piekna miazdzyce - tego Tomtomek juz nie wie.

Przecież tomtom wyraźnie mówił, że zdrowa dieta to wegańska NISKOTŁUSZCZOWA, a nie wegańska z dużą ilością tłuszczów roślinnych (które są często jeszcze bardziej szkodliwe niż zwierzęce).
Ostatnio zmieniony przez konrado5 Pią Lip 02, 2010 14:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Adam319 
We are all One


Pomógł: 43 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 2411
Skąd: tiny.pl/hpb9n tiny.pl/hlhmn
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 15:00   

http://dr-kwasniewski.pl/?id=2&news=68
 
     
iliq 

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1238
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 15:00   

Tak wyglądają Wasze pro wege dowody:
Konrad napisał/a:
Przecież tomtom podał badania przeprowadzone nad dietą Atkinsa (bardzo podobną do DO)

bardzo podobną według kogo? Pozatym w tych badaniach kogo brali pod uwagę. Zarówno mężczyzn jak i kobiety w różnych przedziałach wiekowych? Brali pod uwagę aktywność fizyczną? Brali pod uwagę jakość produktów które jadają? Brali pod uwagę czy biorą jakieś suple? Brali pod uwagę psyche tych ludzi? Brali pod uwagę jakość snu tych ludzi? Wszystkie te rzeczy są ważne dla zdrowia. A zapomniałem przecież "atkins a DO są bardzo podobne" więc na pewno są gorsze od wege.

Zeto napisał/a:
to samo jak ludzie kojarza DO z jedzeniem tylko tlustego miesa, a na DO jada sie bardzo malo miesa.

Głównie białko pozyskuje się z żółtek? Ajanus twierdzi, tak samo zresztą jak lamowie tybetańscy że z żółtek nie są budowane mięśnie. Jak wygląda rozbudowa mięśni na prawidłowo prowadzonej DO? Ja swojego czasu prowadziłem DO ale było dużo błędów z tego co widzę jak czytam dłużej stosujących DO.

Zeto jedna rzecz mnie nurtuje, mianowicie głos Kwaśniewskiego. To jego seplenienie trochę dziwnie wpływa na jego odbiór, zwłaszcza gdy DO leczy większość chorób.
 
     
Pioter 

Wiek: 35
Dołączył: 27 Paź 2009
Posty: 299
Wysłany: Pią Lip 02, 2010 15:28   

konrado5 napisał/a:
W swoich własnych książkach i artykułach można badania dowolnie wymyślić. Tomtom się opiera na badanich podpisanych przez naukowców ze światowych ośrodków badawczych.


Cały czas opierasz się o badania naukowców, które niby to kompromitują lov carb. Większość naukowców i lekarzy robi badani apod kopyto przemysłu farmaceuto-spożywczego czyli szkodzi ludziom swoimi twierdzeniami oraz hipotezami. W internecie oraz innych źródłach znajdujesz naukowe oraz pseudonaukowe badania na różne diety. Więc znajdziesz informacje kompromitujące oraz popierające przez badania naukowe diety Niskowęglowodanowe, wegetariańskie, 1000 kcl., śródziemnomorskie i setki innych ponieważ oprócz prawdziwych info. znajdujesz stek bzdur.
No więc teraz wierzysz w badania i z pełnym przekonaniem poświęcasz swoje całe życie danej diecie?
Czy stosując dietę dostosowujesz ją pod swoim kątem i samopoczucie, waga, zdrowie będzie tym wyznacznikiem?
Odpowiedz sobie sam na te pytania.

Na poparcie tego przeczytaj sobie pierwszylepszy artykul. Sa ich setki, a nastepne sto ty mi znajdziesz na temat wege.
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,4149
Ciągle piszesz o Atkinsie tak naprawdę w necie jest szereg różnych hipotez, a ta podana przez ciebie podobno jest wymyślona przez zawistnych wegetarian.

I pamietaj liczy sie rozum, a nie badania...