Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Humor w nauce
Autor Wiadomość
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Pon Lut 13, 2017 15:28   

Może warto uruchomić nowy wątek "humor w nauce".
Do czego posunęli się/ posuwają się naukowcy, do czego SĄ ZDOLNI, aby uzyskać fanty-granty. Czy są jakieś granice?
Cytat z
http://www.racjonalista.p...na.do.pokonania

"Przeszczepy skóry czarnych myszy na myszy białe przestały się przyjmować. Profesor Good, który uważnie śledził prace prowadzone w pracowni doktora Summerlina, dowiedziawszy się o tych trudnościach postanowił opisać je w przygotowywanej publikacji. Summerlin był jednak temu przeciwny. Do stracenia miał wiele. Ryzykował nie tylko utratę zdobytej już sławy i pozycji w instytucie, lecz także coś, co dla uczonego oznacza równie dużo — niepomyślne wyniki oznaczać mogły ograniczenie funduszy na dalsze prace czy wręcz konieczność zaniechania badań. Oddalić tę groźbę mógł w jeden tylko sposób: przedstawiając przekonywający dowód, że metoda jego jest jednak skuteczna.
Dowód ten, w postaci białej myszy z przeszczepionymi płatami czarnej skóry, zaprezentowany miał być na jednym z posiedzeń naukowych, w którym uczestniczył także profesor Good. Summerlin w gorączkowym pośpiechu przystąpił do nowych doświadczeń, lecz wyniki ich nadal były negatywne — czarne płaty skóry, hodowane przez pewien czas in vitro, wkrótce po przeszczepieniu na białe myszy szarzały i były odrzucane przez organizm biorcy. W dniu posiedzenia Summerlin podjął desperacką decyzję. Kazał swym asystentom przygotować grupę myszy i udał się z nimi do sali konferencyjnej. Zanim jednak tam dotarł, w windzie wyjął z kieszeni kopiowy ołówek laboratoryjny i te miejsca przeszczepów, które nie były już czarne, lecz szare, zamalował przywracając im czerń. Oszustwo uszło uwagi uczestników posiedzenia, jednak wkrótce potem zostało wykryte przez jednego z laborantów, który watką umoczoną w spirytusie zmył tusz z podbarwionych myszy. Gdy wiadomość o tym dotarła do profesora Gooda..."
:shock: :o :D
Z budowy mikroświata wynika, że żadnej identyczności nie ma nie było i nie będzie. Nawet bakterie tylko pozornie replikują się jak spod sztancy.
O organizmach złożonych nie ma co mówić. Nawet bliźniacy sjamscy nie chorują zawsze na to samo, nie umierają jednocześnie, mimo że ich krew się miesza.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Czw Kwi 27, 2017 00:10   

W spadku po wuju lekarzu zostały książki medyczne. Oparłszy się kiedyś rodzinnej tradycji i presjom, abym została „paniom doktor”, nigdy nie porzuciłam zainteresowań związanych ze zjawiskami określanymi jako zdrowie/choroba.
Kilka lat temu uległam zmasowanemu atakowi kleszczy ( po 30 zdjętym z ciała przestałam liczyć), które mnie zmusiło do przegrzebania sieci pod kątem zagrożeń. Od których od kilku lat pęka medialny balon informacyjny. Siejąc grozę i atak paniki na sam widok pajęczaka. Nie żywię sympatii do pajęczaka, ale może …powinnam.
Tu przypomniała mi się przygoda znajomej rusycystki w hotelowej łazience w Rosji. Pod prysznicem natknęła się na rodzinę karaluchów.
Było to dla niej zdarzenie szokowe i przerażona zawołała tzw. „etażową”. Kobieta, przyjrzawszy się zjawisku rozpełzania owadów zaniepokojonych wtargnięciem intruza, wczuła się w ich położenie i zawołała ze współczuciem : „wot malienkije” !
Ja zapoznawałam się z niezliczoną ilością informacji na temat grożących mi powikłań pokleszczowych przez długie dopółnocki, przeszło miesiąc albo i kilka. Zawsze byłam podmiotem atrakcyjnym dla stworzeń krwiopijnych. Kleszcze corocznie potwierdzały swoje upodobania spożywcze względem mnie i nie było to dla mnie dziwne. Zaskoczeniem była tylko ich ilość. Nigdy nie robiłam z tego problemu. Jak też z „zarazków”, o których wuj –epidemiolog twierdził, że są niezbędne w procesie naturalnego „uodparniania”.
Kiedy więc trafiłam w sieci na informację, że ukąszenia kleszczy mogą wzmagać inteligencję, z radością w to uwierzyłam. Przekonanie to pielęgnuję i mam z tego same profity. W tej sytuacji – wzmożenia potencjału umysowego- śledzę informacje medyczne, biologiczne i je analizuję. Trzymając się wskazówek cybernetyka Józefa Kosseckiego – aby brać pod uwagę definicje, opisy profesjonalne, instrukcje, dane statystyczne i źródła -„informacje z epoki”.
A jako naczelną zasadę stosuję motto:
„Mówmy o PRAWDZIE NAUKOWEJ.

Jak powstaje prawda naukowa? Przez weryfikację teorii=dogmatów=praw. Jeśli choć 1 raz praktyka nie potwierdzi teorii-prawa, prawo nie jest prawdą naukową.”
Wstęp jest przydługi, a to co uznałam za humor w nauce, wcale zabawne nie jest.
Mówię o cytatach z książki pt. „Wirusowe Zapalenie Wątroby” wydanej przez PZWL W-wa 1969.
Autorami są prof. dr med. Piotr Boroń i znany mnie i Kangurowi doc.dr med. Wolf Szmuness. Autorze hipotezy o AIDS. Którego życiorys jest niezwykle barwny. Studiował on m.in. epidemiologię w Charkowie, Lublinie, gdzie też pracował jako epidemiolog.
Emigrował po 1969 roku do USA, gdzie „Szmuness began as a laboratory technician, but his skills were quickly recognized, and, within two years, Szmuness headed his own lab. A separate department of epidemiology at the Center was created for him, and he also became a full professor at the Columbia University School of Public Health. According to Aaron Kellner, President of the Center, within five years of arriving in New York, Szmuness became "an international figure in epidemiology and the field of hepatitis”.
W polskiej Wiki nie ma inf. o tym lekarzu.
A teraz parę cytatów z książki:
str. 10 „Jest to (wzw) jeden z najmniejszych wirusów: przechodzi przez filtry bakteryjne Seitza
http://www.gutenberg.czyz.org/word,20484
oraz błony gradokołowe Bilforda ( nie znalazłam hasła) o przeciętnej średnicy mikrospor 52 milimikronów. Rozmiary wirusa nie przekraczają prawdopodobnie 26 milimikronów (=nanometrów).



Mikron jest 1/tysięczną milimetra.
Milimikron =nanometr jest 1/tysięczną mikrona.
Str.11
„Badania przeprowadzone na ochotnikach wykazały, że u osób zakażonych typem SH (wszczepienne lub surowicze z.w. – wszzw.) nie stwierdza się zarazków w kale, ani też w treści dwunastniczej. U zakażonych natomiast typem IH (nagminne z.w.)wirus obecny jest w kale, w treści dwunastniczej , a zdaniem niektórych autorów, i w moczu”.
Jakie były metody tego wykrywania w kale, krwi czy moczu wirusów w latach 50-tych, 60-tych i wczesnych 70-tych ? („najświeższe” publikacje podane w książce mają datę 1966r)
Ja „zachodzę w um” nawet bez Koli Podgornego.

Nie można się dziwić przekonaniom o „wykrywaniu” wirusa polio w kale.
Cytat:
„Po wprowadzeniu w Polsce skutecznej szczepionki IPV w 1957/1958 roku i laboratoryjnej weryfikacji zachorowań z porażeniami wiotkimi od 1959/1960 r. roku „zaobserwowano” wzrost wirusowych neuroinfekcji innych niż polio.
Dane epidemiologiczne porażeń wiotkich z okresu przed szczepieniami przeciwko wirusowi polio zawierają również zachorowania wywołanie niepoliomyeliticznymi wirusami. ZMIANA KRYTERIÓW DIAGNOSTYCZNYCH, CZYLI DODANIE DO KRYTERIÓW KLINICZNYCH WYMOGU PRZEPROWADZENIA TESTÓW KAŁU NA OBECNOŚĆ WIRUSA POLIO AUTOMATYCZNIE ZMNIEJSZYŁY LICZBĘ DIAGNOZ „POLIO” ZARÓWNO W POLSCE JAK I INNYCH KRAJACH NP. USA.
https://faktyoszczepieniach.wordpress.com/szczepionki-nas-nie-uratowaly-cz-ii-polska/.
Wicie, rozumicie – jak się nie zgadza, to trzeba inne kryteria dobierać. I ”automatycznie” coś się zwiększy albo zmniejszy. WYKRYJE ALBO NIE WYKRYJE. A następnie można stworzyć „wiarygodną” statystykę dotyczącą JAKIEJKOLWIEK choroby.
Zaprawdę powiadam wam, że trudno było w roku 1957-60 wykrywać pod binokularem, dumnie nazywanym mikroskopem, cokolwiek oprócz glist w kale. Wiem, bo miałam mikrobiologię. A wykrycie czegoś, czego NIE MA, to cud medyczny. A ja w cuda, nawet zwykłe, NIE WIERZĘ.

Metody wykrywania obecności „wirusów” są do dziś tylko metodami pośrednimi. Tu są linki.
https://www.pum.edu.pl/__...wirusologii.pdf
http://info.ifpan.edu.pl/nanobiom/ichf/ML2.pdf

Obrazki wirusów prezentowane do „uwierzenia” są przedmiotem mojego nieustającego podziwu nad kreatywnością designerów. Zwłaszcza te kolorowe.
_________________
gea
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2980
Skąd: Australia
Wysłany: Czw Kwi 27, 2017 03:32   

gea napisał/a:
Obrazki wirusów prezentowane do „uwierzenia” są przedmiotem mojego nieustającego podziwu nad kreatywnością designerów. Zwłaszcza te kolorowe

Kolorowa kreatywność twego mózgu jest nieograniczona.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Czw Sie 16, 2018 12:29   

Temat dotyczy szczepień.
Choć tezy Pana Głogoczowskiego są absurdalne i można je podciągnąć pod temat
humor w nauce, to traktowanie ich na poważnie, wywołuje dreszcz przerażenia.
Nie identyfikuję się we wszystkich poglądach z dr Jaśkowskim, ale na temat RUINY w edukacji- tak.

Napisałam wiele informacji na temat szczepień na forum WPS, niemal wszystkie usunął pan paziem - admin.
A to ostatnia.


cytat:

"Od drugiej minuty jest mowa o zniszczeniu EDUKACJI.
https://youtu.be/gAeXPdlmV80

To, Panie paziem, że NIE JEST PAN W STANIE sam zweryfikować wg istniejących definicji HUCPY w temacie "szczepionki", świadczy o braku takich możliwości.
(nie mogą one działać, gdyż biologiczne funkcje białek mających immunizować, są inaktywowane)
Nie chodzi o brak w sensie intelektualnym, gdyż intelekt jakiś Pan posiada. Ale w sensie braku wiedzy o ZASADACH weryfikacji PRAWDY.
Polecam Panu, dla własnego dobra, wysłuchać paru wykładów cybernetyka, śp. docenta Józefa Kosseckiego.
Metody edukacji zostały sformułowane w średniowieczu - TRIVIUM.
Pierwszym punktem jest ustalenie DEFINICJĄ przedmiotu dyskusji.

Ze słowotoku wydzielanego przez pana Głogoczowskiego w tekście i komentarzach, nie można się zorientować, w jakim temacie chce on zająć stanowisko.
Czy jest to Biblia, opinie postaci ze ST, znajomych ze studiów czy osób, które poczytuje za autorytety. Jak np. Karol Marks czy ojciec.

Osoby komentujące tekst pana Głogoczowskiego zdecydowanie odnoszą się do najważniejszej kwestii. Błędnego, szkodliwego, nienaukowego podejścia pana Głogoczowskiego do interpretacji doświadczenia z kamieniem myszek zw. rtęci. Którego pozytywne działanie pan Głogoczowski ekstrapoluje na szczepienie noworodków i niemowiąt zastrzykami z zestawem zawartych w nich "czynników hormetycznych". Czyli trucizn.
Emocje, mnogość i pomieszanie tematów z działów nauki z metafizyką oraz wątki autobiograficzne, wskazują na stan umysłu nazywany megalomanią.
Zaś brak możliwości reakcji na informacje z zewnątrz, na stan : histeria.

Potwierdzają to wysuwane przez niego sugestie przygotowywania gułagów na "pustkowiach Syberii". Gdzie w ramach resocjalizacji NIEWIERZĄCY w dobroczynność hormezowania noworodków zastrzykami z rtęcią, będą przymusowo poddawani indoktrynacji.
Specjalnym rodzajem tortur: lekturą Lamarcka sprzed 200 lat oraz nowym rodzajem prozy samego Głogoczowskiego (medmagicscience). Tworzoną na bazie zwietrzałej wiedzy lat 70 ub wieku. Swoje projekcje pan Głogoczowski powtarza, czyli nie jest to przypadkowa myśl.
Ten stan rzeczy na forum portalu Wierni Polsce Suwerennej wspiera swoim autorytetem jeden z administratorów, pan Ziemiński.
Regularnie usuwając uwagi osób, które podają dowody (tabelki, wykresy, fragmenty publikacji naukowych i odnośniki ) na temat fałszowania wiedzy nt epidemii, szczepień.
Na moją uwagę, aby pan paziem odniósł się do zawartych w tekście pana Głogoczowskiego sugestii resocjalizacji na Syberii, usunął on mój tekst.
I, po raz kolejny napisał, że wstawiam "spam".
A to rzeczony cytat o resocjalizacji NIEWIERZĄCYCH w dobroczynność szczepień-
cytat:
"PRAWACH BIOLOGII, po raz pierwszy sformułowanych 210 lat temu przez Jean B. Lamarcka. Z tego powodu rozważania, kontynuujące anty-biblijną „Filozofię zoologiczną” tego przyrodnika,

obowiązkową lekturą w planowanych przez nas, na pustkowiach Syberii, OŚRODKACH LECZENIA,

PRACĄ (przy sadzeniu iglaków), oraz NAUKĄ (zwłaszcza tą łysenkowską), FAŁSZYWEJ ŚWIADOMOŚCI (JUDEO)BURŻUAZJI. "


Pan paziem wyobraża sobie, że jest władny zamieniać g ównoprawdę w prawdę.
Przerażający jest dla mnie fakt, że człowiek ten aspiruje do "fotela politycznego".
Z taką mentalnością, brakiem elementarnej kultury i zacietrzewieniem globalnowioskowego ignoranta.

Dziękuję panu Witoldowi, że mimo różnic w poglądach, nigdy nie posunął się do obraźliwego potraktowania forumowicza, dba o poziom i kulturę wypowiedzi na forum.
Choć wszyscy czasem "przeginamy" w emocjach, nigdy nie przekracza to pewnych, ogólnie przyjętych standartów.
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Czw Sie 16, 2018 12:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6854
Wysłany: Czw Sie 16, 2018 15:56   

gea napisał/a:
Napisałam wiele informacji na temat szczepień na forum WPS, niemal wszystkie usunął pan paziem - admin.
Sama Pani szukała guza. Tak to jest, jak się chodzi po stronach finansowanych przez ciemne siły albo farmację.
JW
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1068
Wysłany: Czw Sie 16, 2018 19:20   

Zwiódł mnie patriotyczny tytuł strony - Wierni Polsce Suwerennej.

A w środku mieszanka piorunująca: prawdy, półprawdy i g ównoprawdy .
Ja jestem uczulona w temacie szczepionki, różne hucpy i mniemanologie czytałam. Ale te chore projekcje w jakimś antysemistyczno-religijnym sosie, to ponad moją wytrzymałość.

Gdyby admin paziem nie potraktował komentatorki z buta (słowem "wynocha" !), to by mną tak nie wstrząsnęło.

I ten człowiek chce się dostać do polityki.
Znaczy się będzie powrót - "Spadaj dziadu".
Nie powinnam się dziwić.
Sama powtarzam, że dziwić, to się mogą krasnoludki.
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6854
Wysłany: Czw Sie 16, 2018 21:39   

gea napisał/a:
Zwiódł mnie patriotyczny tytuł strony - Wierni Polsce Suwerennej.
No to jest Pani w dobrym towarzystwie uwiedzionej politycznie prof. Staniszkis.
JW
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2018 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved