Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Candida, kiszonki,dieta pare pytań
Autor Wiadomość
slu 

Dołączył: 29 Cze 2018
Posty: 28
Wysłany: Pią Cze 29, 2018 17:50   Candida, kiszonki,dieta pare pytań

Witam od 2 Lat mam Candide i pare innych bakteri przez co stany zapalne itp, wyczytałem na forum że ktoś polecał kiszoną kapuste w celu uzupełniania dobroczynnych bakterii probiotycznych, ponoć w szklance soku z kiszonki są ich biliony a w aptekach przeważnie w kapsułkach po kilka mld, z tego co wyczytałem nie zaleca się probiotyków sztucznych, dzisiaj pełen entuzjazmu szykowałem się do robienia kiszonek lecz wyczytałem to httpforum.gazeta.plforumw,30155,48981142,48981142,Co_z_kiszona_kapusta_.html
użytkownicy piszą że (dr Janus, również poruszał temat kiszonek. Ponieważ kiszonki ulegają silnej fermentacji namnaża się w nich podczas tego procesu obok flory probiotycznej również mnóstwo candidy. Stad konieczne jest gotowanie takich produktów, aby zniwelować jej poziom.Dotyczy to również ogórków kiszonych.) Zawierają ponoć grzyby i pleśnie.

A tu wypowiedź jednego użytkownika (No właśnie tu był mój błąd. Ustawiłem sobie totalną dietę, MO,czosnek. Tydzień diety minął i dalej miałem ten biały nalot na jęzorze. I tak se myślę co jest
jeszcze nie tak do cholery! Zorientowałem się przypadkiem jak jeden dzień nie
jadłem kapusty i ogórków kiszonych. Następnego dnia rano wstaję i język
czyściutki!)

To w końcu jak dostarczyć dobroczynnych bakterii do jelit poprzez probiotyki z apteki?

Candide mam ok 2 lat, przez ten czas praktycznie cały czas wzdęty brzuch, zacząłem od ok. 2msc się leczyć, tylko tyle że miałem chyba złą dietę bo dużo węglowodanów z kasz jaglanej i gryczanej, moja homeopatka mówiła że kasza gryczana i jaglana ekologiczna jest zalecana, że grzyby nie lubią kaszy sam już nie wiem, teraz mam zamiar przejść na dietę głównie opartą na białku, od dzisiaj jem 3-4 posiłki białkowe i jeden węglowodanowy, każdy posiłek z warzywami, czy tak było by dobrze?
Zacząłem również pić miksturę oczyszczającą od miesiąca, na początku aloes rozrabiałem z wodą mineralną nie wiem czy dobrze ale od wczoraj już normalną z kranu przegotowaną, chyba mam mały efekt w postaci jednolitych stolców najgorsze w moim przypadku to jest wzdęcie brzucha, czy to po czasie minie czy potrzeba jakichś dodatkowo leków?

Jakie źródła tłuszczu zalecacie? myślałem nad masłem klarowanym żeby samemu sobie je robić, i jakie jeszcze tłuszcze które były by dobre w smaku? Schudłem troche i zastanawiam się czy to nie przypadkiem przez małą ilość spożywanych tłuszczy?

Czy ktoś na tym forum wyleczył się całkowicie z Candidy?

Licze na odpowiedzi Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony przez slu Pią Cze 29, 2018 17:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sentinel 

Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 637
Wysłany: Sob Cze 30, 2018 13:50   Re: Candida, kiszonki,dieta pare pytań

slu napisał/a:
A tu wypowiedź jednego użytkownika (No właśnie tu był mój błąd. Ustawiłem sobie totalną dietę, MO,czosnek. Tydzień diety minął i dalej miałem ten biały nalot na jęzorze. I tak se myślę co jest 
jeszcze nie tak do cholery! Zorientowałem się przypadkiem jak jeden dzień nie 
jadłem kapusty i ogórków kiszonych. Następnego dnia rano wstaję i język 
czyściutki!)


To są objawy niedoboru monotlenku diwodoru.

Nawodnij się, a "kandydoza" zniknie.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
slu 

Dołączył: 29 Cze 2018
Posty: 28
Wysłany: Sob Cze 30, 2018 16:48   

czyli zadałem trudne pytanie i nikt nie ma odpowiedzi?

po wodzie ma zniknąć Candida? żartujesz sobie?
 
     
Sentinel 

Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 637
Wysłany: Sob Cze 30, 2018 18:49   

slu napisał/a:
żartujesz sobie?

Jakżebym śmiał.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6766
Wysłany: Nie Lip 01, 2018 10:07   Re: Candida, kiszonki,dieta pare pytań

slu napisał/a:
Witam od 2 Lat mam Candide i pare innych bakteri przez co stany zapalne itp, ...
Candide mam ok 2 lat, przez ten czas praktycznie cały czas wzdęty brzuch, zacząłem od ok. 2msc się leczyć, tylko tyle że miałem chyba złą dietę bo dużo węglowodanów z kasz jaglanej i gryczanej, moja homeopatka mówiła że kasza gryczana i jaglana ekologiczna jest zalecana, że grzyby nie lubią kaszy sam już nie wiem, teraz mam zamiar przejść na dietę głównie opartą na białku, od dzisiaj jem 3-4 posiłki białkowe i jeden węglowodanowy, każdy posiłek z warzywami, czy tak było by dobrze?...
Schudłem troche i zastanawiam się czy to nie przypadkiem przez małą ilość spożywanych tłuszczy?

Kandydoza i nieszczelne jelita
Podstawą jest żywienie niskowęglowodanowe, z rozsądnie dużą ilością białka i tłuszczów. Do tego mikstura z oleju lnianego i aloesu może wspomagać proces.
Mikroorganizmy candida ma większość ludzi. Nie chodzi o to, żeby je wybić Metronidazolem, bo tego się nie da trwale osiągnąć, ale chodzi o to, żeby populację tego grzyba trzymać w ryzach poprzez odpowiednie żywienie. Wówczas te mikroorganizmy spełniają pożyteczną rolę.
Wzdymające gazy są produkowane przez wszystkie bakterie jelitowe, jeżeli w pożywieniu jest dużo błonnika, tak samo jak u kozy czy konia. Ci, którzy powozili bryczką, wiedzą, o czym mowa.
Błonnik znajduje się wyłącznie w produktach roślinnych, żadne zwierzę nie produkuje błonnika, dlatego mięso nie wzdyma.
Najcudowniejsza ekologiczna kasza, to nadal kasza, która zawiera dużo glukozy i błonnika. Bzdurą jest twierdzenie, że dla candidy ekologiczna kasza jest czymś innym, niż ta z marketu.
Żeby zmniejszyć wzdęcia, trzeba zmniejszyć spożycie błonnika, który fermentuje w jelicie grubym tak samo, jak u konia w jelicie ślepym albo jak wino w balonie.
Dlatego picie samej postnej wody, która też nie zawiera błonnika, świetnie zlikwiduje wzdęcia, a po pewnym czasie również i gospodarza candidy. :)

Na 1 gram białka powinno przypadać około 1,5 grama tłuszczu, nie więcej, niż 2g.
Do tego 50-100g węglowodanów, żeby nie chudnąć, najlepiej w postaci warzyw i odrobiny chleba.
JW

PS. A skąd wiadomo, że ma Pan kandydozę? Jakie badania to wykazały?
  
 
     
slu 

Dołączył: 29 Cze 2018
Posty: 28
Wysłany: Nie Lip 01, 2018 13:31   Re: Candida, kiszonki,dieta pare pytań

Witold Jarmolowicz napisał/a:
slu napisał/a:
Witam od 2 Lat mam Candide i pare innych bakteri przez co stany zapalne itp, ...
Candide mam ok 2 lat, przez ten czas praktycznie cały czas wzdęty brzuch, zacząłem od ok. 2msc się leczyć, tylko tyle że miałem chyba złą dietę bo dużo węglowodanów z kasz jaglanej i gryczanej, moja homeopatka mówiła że kasza gryczana i jaglana ekologiczna jest zalecana, że grzyby nie lubią kaszy sam już nie wiem, teraz mam zamiar przejść na dietę głównie opartą na białku, od dzisiaj jem 3-4 posiłki białkowe i jeden węglowodanowy, każdy posiłek z warzywami, czy tak było by dobrze?...
Schudłem troche i zastanawiam się czy to nie przypadkiem przez małą ilość spożywanych tłuszczy?

Kandydoza i nieszczelne jelita
Podstawą jest żywienie niskowęglowodanowe, z rozsądnie dużą ilością białka i tłuszczów. Do tego mikstura z oleju lnianego i aloesu może wspomagać proces.
Mikroorganizmy candida ma większość ludzi. Nie chodzi o to, żeby je wybić Metronidazolem, bo tego się nie da trwale osiągnąć, ale chodzi o to, żeby populację tego grzyba trzymać w ryzach poprzez odpowiednie żywienie. Wówczas te mikroorganizmy spełniają pożyteczną rolę.
Wzdymające gazy są produkowane przez wszystkie bakterie jelitowe, jeżeli w pożywieniu jest dużo błonnika, tak samo jak u kozy czy konia. Ci, którzy powozili bryczką, wiedzą, o czym mowa.
Błonnik znajduje się wyłącznie w produktach roślinnych, żadne zwierzę nie produkuje błonnika, dlatego mięso nie wzdyma.
Najcudowniejsza ekologiczna kasza, to nadal kasza, która zawiera dużo glukozy i błonnika. Bzdurą jest twierdzenie, że dla candidy ekologiczna kasza jest czymś innym, niż ta z marketu.
Żeby zmniejszyć wzdęcia, trzeba zmniejszyć spożycie błonnika, który fermentuje w jelicie grubym tak samo, jak u konia w jelicie ślepym albo jak wino w balonie.
Dlatego picie samej postnej wody, która też nie zawiera błonnika, świetnie zlikwiduje wzdęcia, a po pewnym czasie również i gospodarza candidy. :)

Na 1 gram białka powinno przypadać około 1,5 grama tłuszczu, nie więcej, niż 2g.
Do tego 50-100g węglowodanów, żeby nie chudnąć, najlepiej w postaci warzyw i odrobiny chleba.
JW

PS. A skąd wiadomo, że ma Pan kandydozę? Jakie badania to wykazały?


Robiłem testy u homeopatki aparatem mora i ja w to wierze dlatego że moje objawy sprawdzały się dokładnie do przerostu Candidy, wiem że Candide ma każdy problem pojawia się gdy jest przerost ja załatwiłem się bo byłem uzależniony od cukru,fatalna dieta i dużo stresu miałem, a wierze w te badania wiecie dla czego ? bo gdy w trakcie badań homeopatka pytała mnie się czy boli mnie tu, tam i prawie wszystko sie zgadzało, a najbardziej zaskoczyła mnie pytaniem czy często w lesie przebywam, i faktycznie ciągle przebywałem w lesie bo wykryto jakieś wczesne stadium boleriozy, miałem ją przegonić lecz trafilem do więzienia na 7,5 miesięcy i nie wiem co robić czy iść do niej zapytać co z tym należy robić.

Wiem o tym że trzeba wygoić cały układ pokarmowy dla tego pije miksture , i pare innych rzeczy, a dzisiaj z rana nastąpił jakiś przełom wstaje wypróżniam się a brzuch mam prawie płaski wzdęcie dużo znikło, zdaję sobie sprawę że przede mną długa droga ale teraz praktycznie czuje się bardzo dobrze, mam dużo energi itp.

Tylko nie odpowiedział jeszcze nikt co z tymi probiotykami? obecnie biorę probiotyki firmy Sanprobi super formuła a wyczytałem na pewnym forum że lepiej zrobić własne z kapusty kiszonej, tyle że tworzą się podczas fermentacji pleśnie i grzyby więc jak mam dostarczać bakteri probiotycznych? jogurty odpadają bo mam nietolerancje laktozy.

Czy masło klarowane jest zdrowym dozwolonym tłuszczem? Jakie jeszcze tłuszcze są zdrowe polecane i takie które w smaku były by dobre do posiłku, bo oliwa z oliwek jakoś mi nie odpowiada w smaku, jedynie spożywam ją w miksturze oczyszczającej.
Ostatnio zmieniony przez slu Nie Lip 01, 2018 13:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6766
Wysłany: Nie Lip 01, 2018 16:16   

Lepsze jest masło świeże, nieklarowane, zawiera śladowe ilości białka i trzeba mieć silną alergię, żeby go nie tolerować. Są osoby, które wymagają masła bezlaktozowego, ale to też rzadkość.
Poza tym może być smalec wytapiany z wieprzowej słoniny. Reszta, to tłuszcze drogie i egzotyczne w naszym kraju, natomiast tani olej palmowy to szajs.
kiszonki trzeba tak prowadzić, żeby pleśń nie powstawała, czyli kapusta, ogórki albo inne warzywa muszą być zanurzone w soku, inaczej rzeczywiście pleśnieją. natomiast bakterie fermentacyjne wypierają inne mikroorganizmy, podobnie, jak drożdże nie pleśnieją w balonie z winem.
JW
 
     
slu 

Dołączył: 29 Cze 2018
Posty: 28
Wysłany: Nie Lip 01, 2018 17:13   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Lepsze jest masło świeże, nieklarowane, zawiera śladowe ilości białka i trzeba mieć silną alergię, żeby go nie tolerować. Są osoby, które wymagają masła bezlaktozowego, ale to też rzadkość.
Poza tym może być smalec wytapiany z wieprzowej słoniny. Reszta, to tłuszcze drogie i egzotyczne w naszym kraju, natomiast tani olej palmowy to szajs.
kiszonki trzeba tak prowadzić, żeby pleśń nie powstawała, czyli kapusta, ogórki albo inne warzywa muszą być zanurzone w soku, inaczej rzeczywiście pleśnieją. natomiast bakterie fermentacyjne wypierają inne mikroorganizmy, podobnie, jak drożdże nie pleśnieją w balonie z winem.
JW


A gdzie takie masło dostać w sklepach jest ogólnodostępne?

smalec wytapiany z wieprzowej słoniny jest zdrowym tłuszczem? to nie ten z tych tanich kostek w sklepach?

czyli kapuste kiszoną można robić tylko trzeba patrzyć żeby była zanurzona cały czas? a nie jest tak że grzyby i pleśnie i tak sie tworzą tylko że nie są widoczne gołym okiem?

można smażyć mięso na patelni w zdrowym tłuszczu,oleju? jesli tak to jaką panierkę zastosować z jajka?
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6766
Wysłany: Pon Lip 02, 2018 10:58   

slu napisał/a:
A gdzie takie masło dostać w sklepach jest ogólnodostępne?
smalec wytapiany z wieprzowej słoniny jest zdrowym tłuszczem? to nie ten z tych tanich kostek w sklepach?
czyli kapuste kiszoną można robić tylko trzeba patrzyć żeby była zanurzona cały czas? a nie jest tak że grzyby i pleśnie i tak sie tworzą tylko że nie są widoczne gołym okiem?
można smażyć mięso na patelni w zdrowym tłuszczu,oleju? jesli tak to jaką panierkę zastosować z jajka?

Masło bezlaktozowe można dostać tylko w niektórych sklepach, a raczej sklepikach, trzeba poszukać.
Smalec w kostkach tylko do smażenia, do jedzenia trzeba pokroić słoninę w kostki i wytopić. Wszystkie kiszonki muszą być dociśnięte pokrywką i kamieniem i całkowicie zanurzone w soku, tylko wtenczas bakterie fermentacyjne uniemożliwią rozwój innych mikroorganizmów.
Mięso należy smażyć na tłuszczach, które niełatwo się utleniają, czyli w naszych warunkach na smalcu, na oleju kokosowym w tropikach, bo u nas palmy kokosowe nie rosną i olej jest 10 razy droższy. Poza olejem z oliwek wszystkie inne oleje roślinne zawierają dużo wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, łatwo się utleniają do szkodliwych substancji.
Mleko kobiece i każdego innego ssaka zawiera bardzo niewiele tych wielonienasyconych kwasów, dlatego oleje roślinne nie nadają się do masowego żywienia człowieka, jedynie mogą być suplementem, jak w miksturze z aloesem.
Tragedią jest stosowanie w odżywkach dla niemowląt całkowicie odtłuszczonego mleka, które następnie jest uzupełniane o emulgaty oleju palmowego, rzepakowego, słonecznikowego. Biedne niemowlęta wyłącznie otrzymują tłuszcze całkowicie odmienne od tłuszczów mlecznych.
Masło jest bardzo dobre, ale za delikatne do smażenia.
Margaryny zawierają tłuszcze trans, które spowodowały tysiące ciężkich zawałów serca.
http://www.dobradieta.pl/...p=249373#249373
Panierki nie należy w ogóle stosować, mięso piec lub dusić, najlepiej w jak najniższych temperaturach.
Każde grilowane mięso jest rakotwórcze, stąd nierzetelni badacze straszą czerwonym mięsem. W rzeczywistości czerwone mięso duszone jest bezpieczniejsze, niż ryby i kurczaki.
JW
  
 
     
slu 

Dołączył: 29 Cze 2018
Posty: 28
Wysłany: Pon Lip 02, 2018 22:34   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
slu napisał/a:
A gdzie takie masło dostać w sklepach jest ogólnodostępne?
smalec wytapiany z wieprzowej słoniny jest zdrowym tłuszczem? to nie ten z tych tanich kostek w sklepach?
czyli kapuste kiszoną można robić tylko trzeba patrzyć żeby była zanurzona cały czas? a nie jest tak że grzyby i pleśnie i tak sie tworzą tylko że nie są widoczne gołym okiem?
można smażyć mięso na patelni w zdrowym tłuszczu,oleju? jesli tak to jaką panierkę zastosować z jajka?

Masło bezlaktozowe można dostać tylko w niektórych sklepach, a raczej sklepikach, trzeba poszukać.
Smalec w kostkach tylko do smażenia, do jedzenia trzeba pokroić słoninę w kostki i wytopić. Wszystkie kiszonki muszą być dociśnięte pokrywką i kamieniem i całkowicie zanurzone w soku, tylko wtenczas bakterie fermentacyjne uniemożliwią rozwój innych mikroorganizmów.
Mięso należy smażyć na tłuszczach, które niełatwo się utleniają, czyli w naszych warunkach na smalcu, na oleju kokosowym w tropikach, bo u nas palmy kokosowe nie rosną i olej jest 10 razy droższy. Poza olejem z oliwek wszystkie inne oleje roślinne zawierają dużo wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, łatwo się utleniają do szkodliwych substancji.
Mleko kobiece i każdego innego ssaka zawiera bardzo niewiele tych wielonienasyconych kwasów, dlatego oleje roślinne nie nadają się do masowego żywienia człowieka, jedynie mogą być suplementem, jak w miksturze z aloesem.
Tragedią jest stosowanie w odżywkach dla niemowląt całkowicie odtłuszczonego mleka, które następnie jest uzupełniane o emulgaty oleju palmowego, rzepakowego, słonecznikowego. Biedne niemowlęta wyłącznie otrzymują tłuszcze całkowicie odmienne od tłuszczów mlecznych.
Masło jest bardzo dobre, ale za delikatne do smażenia.
Margaryny zawierają tłuszcze trans, które spowodowały tysiące ciężkich zawałów serca.
http://www.dobradieta.pl/...p=249373#249373
Panierki nie należy w ogóle stosować, mięso piec lub dusić, najlepiej w jak najniższych temperaturach.
Każde grilowane mięso jest rakotwórcze, stąd nierzetelni badacze straszą czerwonym mięsem. W rzeczywistości czerwone mięso duszone jest bezpieczniejsze, niż ryby i kurczaki.
JW


To tak, ten smalec w kostkach z czego powstaje? że tylko smażyć na nim można?, czyli pozostaje zrobić własny smalec z słoniny, tylko że nie wiem z czym go jeść, trzeba będzie chyba swój zdrowy chleb piec bo przydało by sie jakieś pieczywo i kanapke zrobić od czasu do czasu, zakupiłem wcześniej masło zwykłe i nie chciałem wyrzucać zrobiłem z niego klarowane wyszło dobre i spożywam je.

Czyli jak kiszonki będą zanurzone całe w soku to nie ma się czego obawiać można śmiało pić/jeść ?

Mięsa nie smażyć wcale ? czy raz na 2-3 tygodnie można by było? bo ja mięso uzdatniam gotuje na małym ogniu i obmywam z tych (nie wiem jak to teraz nazwać, z tego syfu), więc nie wiem czy tak podgotowane mięso można dalej piec,dusić? czy już tylko gotowanie zostaje?

Orzechy laskowe są nie dozwolone? ze względu na pleśnie ? a co jak by je chwile wyparzył, wygotował? już obrane.
 
     
dario_ronin 

Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3189
Skąd: UK
Wysłany: Pon Lip 02, 2018 23:53   

slu napisał/a:
To tak, ten smalec w kostkach z czego powstaje? że tylko smażyć na nim można?, czyli pozostaje zrobić własny smalec z słoniny, tylko że nie wiem z czym go jeść, trzeba będzie chyba swój zdrowy chleb piec bo przydało by sie jakieś pieczywo i kanapke zrobić od czasu do czasu, zakupiłem wcześniej masło zwykłe i nie chciałem wyrzucać zrobiłem z niego klarowane wyszło dobre i spożywam je.

Czyli jak kiszonki będą zanurzone całe w soku to nie ma się czego obawiać można śmiało pić/jeść ?

Mięsa nie smażyć wcale ? czy raz na 2-3 tygodnie można by było? bo ja mięso uzdatniam gotuje na małym ogniu i obmywam z tych (nie wiem jak to teraz nazwać, z tego syfu), więc nie wiem czy tak podgotowane mięso można dalej piec,dusić? czy już tylko gotowanie zostaje?

Orzechy laskowe są nie dozwolone? ze względu na pleśnie ? a co jak by je chwile wyparzył, wygotował? już obrane.
:faint:
_________________
The Truth is still out there.
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 271
Wysłany: Wto Lip 03, 2018 06:57   

:faint:
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6766
Wysłany: Wto Lip 03, 2018 10:05   

slu napisał/a:
Mięsa nie smażyć wcale ? czy raz na 2-3 tygodnie można by było? bo ja mięso uzdatniam gotuje na małym ogniu i obmywam z tych (nie wiem jak to teraz nazwać, z tego syfu), więc nie wiem czy tak podgotowane mięso można dalej piec,dusić? czy już tylko gotowanie zostaje?
Orzechy laskowe są nie dozwolone? ze względu na pleśnie ? a co jak by je chwile wyparzył, wygotował? już obrane.
Najlepsze jest mięso na surowo, ale trudno ciągle jeść tatara, bo to monotonne i drogie. Im krócej i w niższej temperaturze prowadzona jest obróbka, tym mięso zdrowsze. Można w warzywach dusić i przyprawiać do smaku.
Raz na jakiś czas to nawet mięso z grilla można zjeść, byle nie za często.

Generalnie trzeba szukać orzechów bez pleśni, bo takie zapleśniałe są silnie rakotwórcze, natomiast niezapleśniałe są wartościowym uzupełnieniem menu.
Ale podstawą żywienia musi być mięso czerwone, drób, czasem ryby.
Orzechy i nasiona zawierają tłuszcze głównie wielonienasycone, które w nadmiernie dużej ilości także są rakotwórcze.
JW
 
     
Sentinel 

Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 637
Wysłany: Wto Lip 03, 2018 11:02   

slu napisał/a:
nie smażyć wcale ?
Najlepiej by było nie smażyć w ogóle, lub smażyć max kilka minut. Jeszcze lepszym wyjściem jest przyrządzanie sobie co jakiś czas tatara mięsnego, rybnego. Tłuszcze takie jak: olej kokosowy, oliwa z oliwek czy masło, najlepiej jeść bez podgrzewania. Po pewnym czasie od ograniczenia węglowodanów nie ma nic lepszego jak pomidor z masłem zawinięty w plaster szynki (bez chleba).
slu napisał/a:
kiszonki
Zmiana diety z automatu zmienia skład mikrobioty i nie trzeba już nic więcej kombinować. Wykazano w badaniach to, co jest proste i logiczne, czyli to, że mikroorganizmy bytujące zwykle w przewodzie pokarmowym człowieka odżywiającego się wysokowęglowodanowo, nie są w stanie przetrwać zmiany diety na niskowęglowodanową, bo nie żywią się białkiem i tłuszczem. Kiszonki nic nie wniosą do sprawy. Możesz zjeść nawet silos kiszonek, a i tak to nic nie zmieni. Kiszonki są dla przeżuwaczy, a Ty jesteś homo sapiens.
slu napisał/a:
mięso uzdatniam
Wszelkie płukanie czy odlewanie szumowin razem z wodą, pozbawia mięso składników odżywczych rozpuszczalnych w wodzie.
slu napisał/a:
zdrowy chleb
Jeśli nie potrafisz żyć bez chleba, to odpuść sobie i niczego nie zmieniaj.
slu napisał/a:
smalec w kostkach z czego powstaje?
Jeśli zadajesz takie pytania, to nic dziwnego, że dałeś się wkręcić w pseudoboreliozę i pseudokandydozę. Z drugiej strony urojona borelioza/kandydoza to też choroby.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 

Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3189
Skąd: UK
Wysłany: Wto Lip 03, 2018 11:25   

Sentinel napisał/a:
Możesz zjeść nawet silos kiszonek, a i tak to nic nie zmieni.
zmieni
będzie często w toalecie czas spędzał
może i dobrze to pobudza do przemyśleń ;)
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 637
Wysłany: Wto Lip 03, 2018 12:20   

dario_ronin napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Możesz zjeść nawet silos kiszonek, a i tak to nic nie zmieni.
zmieni
będzie często w toalecie czas spędzał
może i dobrze to pobudza do przemyśleń ;)


Jeśli ma częste wzdęcia, tak jak twierdzi, to przy wypróżnianiu wydaje tak głośne dźwięki, że nie słyszy własnych myśli.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6766
Wysłany: Wto Lip 03, 2018 12:56   

Panowie, dajcie spokój. Raczej przygarnijcie ze zrozumieniem osobę, która poszukuje.
Nie jest łatwo zmienić przyzwyczajenia żywieniowe, bo taki konserwatywny mechanizm zabezpiecza ludzi przed zjedzeniem czegoś szkodliwego. To jest niezbędny, ewolucyjny mechanizm umożliwiający przeżycie. Trzeba dużo determinacji, nauki i wielu małych kroków, że wyzwolić się z wpojonych przesądów żywieniowych. Przecież my tutaj wszyscy nadal uczymy się. Jak powiedział Aleksander Fleming "Nie pozwólcie, aby obowiązujący dogmat zakleił wam umysł". Dodałbym, nie pozwólmy, aby sekciarstwo i zadufanie opanowało nasze dusze.
JW
 
     
dario_ronin 

Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3189
Skąd: UK
Wysłany: Wto Lip 03, 2018 13:11   

ok :hug:

slu sie nie przedstawił ... domyślam sie tylko, że nalezy do pokolenia sms i oczekuje przepisu w 160 znakach
zamiast CZYTAĆ
_________________
The Truth is still out there.
 
     
slu 

Dołączył: 29 Cze 2018
Posty: 28
Wysłany: Wto Lip 03, 2018 16:18   

Sentinel napisał/a:
slu napisał/a:
nie smażyć wcale ?
Najlepiej by było nie smażyć w ogóle, lub smażyć max kilka minut. Jeszcze lepszym wyjściem jest przyrządzanie sobie co jakiś czas tatara mięsnego, rybnego. Tłuszcze takie jak: olej kokosowy, oliwa z oliwek czy masło, najlepiej jeść bez podgrzewania. Po pewnym czasie od ograniczenia węglowodanów nie ma nic lepszego jak pomidor z masłem zawinięty w plaster szynki (bez chleba).
slu napisał/a:
kiszonki
Zmiana diety z automatu zmienia skład mikrobioty i nie trzeba już nic więcej kombinować. Wykazano w badaniach to, co jest proste i logiczne, czyli to, że mikroorganizmy bytujące zwykle w przewodzie pokarmowym człowieka odżywiającego się wysokowęglowodanowo, nie są w stanie przetrwać zmiany diety na niskowęglowodanową, bo nie żywią się białkiem i tłuszczem. Kiszonki nic nie wniosą do sprawy. Możesz zjeść nawet silos kiszonek, a i tak to nic nie zmieni. Kiszonki są dla przeżuwaczy, a Ty jesteś homo sapiens.
slu napisał/a:
mięso uzdatniam
Wszelkie płukanie czy odlewanie szumowin razem z wodą, pozbawia mięso składników odżywczych rozpuszczalnych w wodzie.
slu napisał/a:
zdrowy chleb
Jeśli nie potrafisz żyć bez chleba, to odpuść sobie i niczego nie zmieniaj.
slu napisał/a:
smalec w kostkach z czego powstaje?
Jeśli zadajesz takie pytania, to nic dziwnego, że dałeś się wkręcić w pseudoboreliozę i pseudokandydozę. Z drugiej strony urojona borelioza/kandydoza to też choroby.


Jak dałem się wkręcić chyba ty, mam przerost Candidy na bank zresztą przeszłem na tą diete wykluczając węglowodany i czuje jak by dużą poprawę, już teraz jest dobrze, z pilnowaniem diety nie mam problemu

potrafie żyć bez chleba ale czasem bym zjadł czy jakąś bułkę, ale takie zwykłe pieczywo jest nie zdrowe, gluten a mam nietolerancje glutenu

Wydaje mi się że lepiej uzdatnić mięso i stracić trochę składników niż tego nie robić zawsze wypłucze się trochę tego syfu z mięsa

A z tym smalcem w kostce to nie wiem jak on powstaje ze słoniny normalnie ?

To dla czego moja homeopatka która ponoć leczy ludzi zaleciła kasze jaglaną,gryczaną ekologiczną nie zna się?

Gdzie można wykonać jeszcze testy na bolerioze?

A jak by orzechy laskowe obierać i zalewać wrzątkiem? wtedy pleśni na nich nie znajdzie?

Tłuszcze jakie spożywam i mam zamiar dodać do menu to masło klarowane, smalec ze słoniny(chociaż nie wiem z czym go jeść) oliwa z oliwek (ale tylko 10ml w miksturze oczyszczającej) spróbuje olej kokosowy czy jest dobry do potraw w smaku

Na razie jest chyba dobrze, słyszałem też że zęby trzeba mieć wszystkie zdrowe bez dziur bo grzyb sie może tam kolonizować prawda to ?
Ostatnio zmieniony przez slu Wto Lip 03, 2018 16:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Sentinel 

Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 637
Wysłany: Wto Lip 03, 2018 18:00   

slu napisał/a:
mam przerost Candidy na bank zresztą przeszłem na tą diete wykluczając węglowodany i czuje jak by dużą poprawę
To, że czujesz się lepiej po ograniczeniu węglowodanów, oznacza tylko tyle, że wcześniej jadłeś ich za dużo.
slu napisał/a:
potrafie żyć bez chleba ale czasem bym zjadł czy jakąś bułke
Fajnie... Tylko po co? Co się stanie jeśli nie zjesz czasem tej "jakiejś bułki"?
slu napisał/a:
Wydaje mi się że lepiej uzdatnić mięso i stracić trochę składników niż tego nie robić zawsze wypłucze się trochę tego syfu z mięsa
Ten "syf" to tzw szum lub szumowiny. To nie syf, a rozpuszczone w wodzie cząsteczki białka otoczone tłuszczykiem. Nie są szkodliwe. Wręcz przeciwnie. Można krótko opłukać mięso jeśli jest brudne, ale wypłukiwanie z niego białka i witamin z grupy B to jest przesada.
slu napisał/a:
Gdzie można wykonać jeszcze testy na bolerioze?
Po cholerę Ci testy jeśli nie masz objawów klinicznych? Wzdęty brzuch nie jest objawem boreliozy.
slu napisał/a:
słyszałem też że zęby trzeba mieć wszystkie zdrowe bez dziur bo grzyb sie może tam kolonizować prawda to ?
Zęby warto mieć zdrowe. Po co Candida miałaby się ukrywać w dziurach w zębach, jeśli ma możliwość skolonizowania całego organizmu, a co za tym idzie miejsc w których znajdzie bardziej komfortowe dla siebie warunki.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
dario_ronin 

Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3189
Skąd: UK
Wysłany: Wto Lip 03, 2018 20:45   

slu napisał/a:
A jak by orzechy laskowe obierać i zalewać wrzątkiem? wtedy pleśni na nich nie znajdzie?
a pisałem "nie rzucać pereł..." ;D
lepiej zagotować
dobre się utleni i sama pleśń zostanie
ta ginie dopiero w 4000 st.
podobno
D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Sentinel 

Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 637
Wysłany: Wto Lip 03, 2018 23:17   

dario_ronin napisał/a:
a pisałem "nie rzucać pereł..."
Admin pisał, żeby wykazać się zrozumieniem. Staram się więc znaleźć jakiś punkt zaczepienia dla boreliozy. Jedyne co mi pasuje to encefalopatia, jako późny objaw neuroboreliozy.
dario_ronin napisał/a:
lepiej zagotować
dobre się utleni i sama pleśń zostanie
Praktyczne. Dobre można wciągać nosem w postaci oparów, a pozostałość używać jako uszczelniacz do okien.
dario_ronin napisał/a:
ta ginie dopiero w 4000 st.
podobno
Nie jest aż tak źle. Sama pleśń ginie polana wrzątkiem, ale mykotoksyny podobnie jak amanitotoksyny są termostabilne. Ulegają rozkładowi dopiero w okolicach 300°C.

Robię się złośliwy więc to mój ostatni post w tym temacie.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
slu 

Dołączył: 29 Cze 2018
Posty: 28
Wysłany: Wto Lip 03, 2018 23:32   

To co mam zrobić w przypadku tej niby wykrytej boleriozy aparatem mora ? słuchaj ja moge mieć te bolerioze jeśli mnie się pytała baba o to czy często w lesie przebywam a kleszczy przez ostatnie lata miałem trochę, nie wiem co robić z tym fantem niby miałem przegonić tą bolerioze terapiami ale to było prawie rok temu, teraz nie wiem co robić

O chlebie, bułce mam na myśli zdrowej chyba na zakwasie sie takie robi? czy nie istnieje żadne zdrowe pieczywo?

Słon ecki zaleca uzdatnianie mięsa, a jeśli nawet nie chciał bym tych szumowin usuwać to i tak podczas gotowania się wypłukuję te białko.
Ostatnio zmieniony przez slu Wto Lip 03, 2018 23:33, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 271
Wysłany: Śro Lip 04, 2018 07:10   

slu napisał/a:

To dla czego moja homeopatka która ponoć leczy ludzi zaleciła kasze jaglaną,gryczaną ekologiczną nie zna się?


no to chyba jest oczywiste, kwestionujesz prozdrowotne właściwości kaszy?? :D
https://portal.abczdrowie.pl/kasza-wartosci-odzywcze
podejrzewam, że homepaci podobnie jak lekarze i dietetycy znają się na tyle na ile się nauczą :razz:

dla mnie jakakolwiek kasza ma zdecydowanie za dużo W, żeby się nadawała do jedzenia. Ze względu na ilość W, jem ją tylko sporadycznie w bardzo niewielkich ilościach
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6766
Wysłany: Śro Lip 04, 2018 08:01   

Sentinel napisał/a:
Ten "syf" to tzw szum lub szumowiny. To nie syf, a rozpuszczone w wodzie cząsteczki białka otoczone tłuszczykiem. Nie są szkodliwe. Wręcz przeciwnie. Można krótko opłukać mięso jeśli jest brudne, ale wypłukiwanie z niego białka i witamin z grupy B to jest przesada.
Niestety, czasem mięso jest szprycowane solanką fosforanową i to ona wychodzi z mięsa.
JW
 
     
slu 

Dołączył: 29 Cze 2018
Posty: 28
Wysłany: Śro Lip 04, 2018 23:29   

Czyli lepiej chyba uzdatniać mięso?

A co z cebulą gotowaną ? traci ona większość składników przez gotowanie? a jak by tylko zalać wrzątkiem na kilka minut pozostawić pod przykryciem, wtedy mniej straci składników odżywczych ?

zdrowe pieczywo nie istnieje?

i co z tą boleriozą?
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6766
Wysłany: Śro Lip 04, 2018 23:48   

Zależy jakie mięso. Jeżeli z dobrego źródła, nieoszukane, to nie ma co uzdatniać, ale jeżeli widać, że jakieś podejrzane, to oczywiście lepiej wygotować.
Im krócej warzywa są obrabiane termicznie, tym więcej wartości zachowują. Za wyjątkiem warzyw, które trzeba gotować, jak ziemniaki. Surowa cebula jest dosyć ostra i ciężkostrawna, nie każdy może ją tolerować.
Najwięcej osób nie toleruje pszenicy, ale mogą jeść pieczywo czysto żytnie, oczywiście w niewielkiej ilości, albo pieczywo ryżowe. Najlepiej wykonać test nietolerancji z krwi.

Podobnie z boreliozą, żeby mieć pewność, trzeba wykonać profesjonalny test z krwi, najlepiej kilka razy różne testy, bo nawet one mają ograniczoną wiarygodność.
JW
 
     
slu 

Dołączył: 29 Cze 2018
Posty: 28
Wysłany: Czw Lip 05, 2018 17:55   

W sklepach mięsnych to pewnie każde mięso jest czymś doprawiane

Ziemniaki wogóle można jeść przy Candidzie?

Tak, ja cebule zalewam wrzątkiem i przykrywam na jakieś 5 min wtedy cebula nie jest taka ostra i jednocześnie nie taka miękka, myśle że ten sposób byłby dobry i jakieś wartości odżywcze zostaną w cebuli.

Czyli wychodzi na to że nie istnieje zdrowe pieczywo i lepiej go unikać.

Mam pytania jeszcze: Czy można stosować olejek oregano cały czas czy należy robić jakieś przerwy?, to samo pytanie do octu jabłkowego oraz przyprawa kurkuma, sypie ją za każdym razem do każdego posiłku, nie zaszkodzi ?

Od jakiegoś czasu często oddaje mocz, co to może oznaczać, skutki oczyszczania?
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6766
Wysłany: Pią Lip 06, 2018 00:31   

slu napisał/a:
Od jakiegoś czasu często oddaje mocz, co to może oznaczać, skutki oczyszczania?
To oznacza, że pije Pan dużo wody.
Można sobie potrawy przyprawiać wszystkim, co nam smakuje.
Ziemniaki, to też skrobia, tak jak kasze i pieczywo i to jest ich podstawowa cecha. Trzeba węglowodany po prostu ograniczać, niezależnie z czego pochodzą.
JW
 
     
slu 

Dołączył: 29 Cze 2018
Posty: 28
Wysłany: Pią Lip 06, 2018 19:02   

Czy ja wiem czy dużo pije z 2-2,5L wody dziennie, ale chyba racja z tymi węglowodanami bo moje wzdęcie jakby coraz częściej ustępuje, wiem że potrzeba czasu, i sam już nie wiem czy kupować te probiotyki w aptece czy nie bo dzisiaj znowu kupiłem. Co do tłuszczy to zrobiłem sobie masło klarowane i smalec i dodaje do posiłków żeby trochę czuć ten tłuszcz, tyle że chyba za mało go spożywam bo ciężko jeść 1,5g tłuszczu na 1g białka tak mi się wydaje ....

i jeszcze to pytanie: Czy można stosować olejek oregano cały czas czy należy robić jakieś przerwy?, to samo pytanie do octu jabłkowego
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6766
Wysłany: Pią Lip 06, 2018 23:17   

slu napisał/a:
Czy ja wiem czy dużo pije z 2-2,5L wody dziennie,
A do tego dochodzi woda w pożywieniu, co najmniej litr, razem ponad trzy litry. Z potem ukrytym 0,8l i z oddechem też 0,8l, resztę trzeba wysikać, około półtora litra. To nie jest dużo. Chyba, że ma Pan cukrzycę i pije Pan znacznie więcej.
Generalnie, nie da się wysikać więcej, niż się wypiło, cudów nie ma, bo się człowiek błyskawicznie odwodni i umrze.
JW
 
     
slu 

Dołączył: 29 Cze 2018
Posty: 28
Wysłany: Sob Lip 07, 2018 11:40   

ok to już szczegół z tym załatwianiem, tylko jak jest z tym olejkiem z oregano i octem jabłkowym robić jakieś przerwy? olejek z oregano czasem troche pali w jamie ustnej i nie wiem czy nie podrażnia niczego...?


Po jakimś czasie można dorzucić jakiś owoc do diety? np jedno jabłko dziennie? czy jakiegoś cytrusa...
 
     
3of5 

Dołączył: 29 Mar 2013
Posty: 271
Wysłany: Sob Lip 07, 2018 13:53   

Witold Jarmolowicz napisał/a:

Generalnie, nie da się wysikać więcej, niż się wypiło, cudów nie ma, bo się człowiek błyskawicznie odwodni i umrze.
JW


a nie jest tak, że jak się intensywnie chudnie, to sie wysika więcej niż się wypije (tłuszcz się spala między innymi na wodę) ??
 
     
slu 

Dołączył: 29 Cze 2018
Posty: 28
Wysłany: Sob Lip 07, 2018 17:56   

Mam jeszcze takie pytanie, na tych testach wyszło też że mam uchyłkowatość jelita, czy po zdrowym trybie odżywiania ta uchyłkowatość zniknie?

od wczoraj mam 2 razy dziennie biegunke, to może być skutek oczyszczania? bo brzuch mi sie coraz bardziej płaski robi i to jest pozytywne w tym

i co z tą mikstura oczyszczającą pić ją czy nie ? bo dzisiaj przeczytałem to http://www.dobradieta.pl/...=22705&start=15 wychodzi z tego że może tylko pogorszyć sprawe, że ona nie leczy nadżerek ?
Ostatnio zmieniony przez slu Sob Lip 07, 2018 18:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6766
Wysłany: Nie Lip 08, 2018 09:56   

Przy chudnięciu na początku spala się do 200g tłuszczu na dobę, z tego powstaje niecałe 300g wody, znacznie mniej, niż się pije. Średnie wydalanie moczu to około 1,5 litra na dobę, oczywiście zależnie od tego, ile się wypiło tej wody i od upałów.

Na temat mikstury zdania są podzielone, należy kierować się samopoczuciem.

Białko zwierzęce wzmacnia wszystkie mięśnie, więc sytuacja z uchyłkami trochę się poprawi, aczkolwiek cudów nie ma.

Brzuch się robi coraz bardziej płaski, bo są biegunki i zbędne treści pokarmowe są wydalane. Po pewnym czasie musi nastąpi równowaga.
JW
 
     
dario_ronin 

Pomógł: 16 razy
Wiek: 54
Dołączył: 03 Wrz 2008
Posty: 3189
Skąd: UK
Wysłany: Nie Lip 08, 2018 17:57   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
cudów nie ma
Panie Witoldzie
cud to zjawisko naturalne, którego nie potrafimy zrozumieć, jeszcze
D
_________________
The Truth is still out there.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6766
Wysłany: Nie Lip 08, 2018 23:45   

W każdym razie nie ma cudów na zawołanie.
Trzeba samemu pomagać opatrzności i dbać o równowagę homeostazy.
Branie przykładu z rządu, który zamiast dbać o meliorację zarządza modły o deszcz, to zły pomysł.
JW
 
     
slu 

Dołączył: 29 Cze 2018
Posty: 28
Wysłany: Wto Lip 10, 2018 18:34   

Pije tą miksture miesiąc i nie wiem co o niej sądzić ? czy te 30ml faktycznie może wygoić nadżerki, oczywiście wiem że żywność to podstawa.

Proszę o odpowiedź co z tym octem jablkowym i olejkiem oregano ? można je pić? trzeba robic przerwy? nie podrażniają one jelit i żołądka?

Te uchyłki to poważna sprawa jest ?

dzisiaj już brzuch mam bardziej wzdęty niż jeszcze 2 dni temu jak to rozumieć ? nie spożywałem węglowodanów, jedynie w warzywach, wzdęcie po czasie zniknie całkowicie? czy teraz trwa tam walka bakterii w jelitach? jest na to jakieś wytłumaczenie?
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6766
Wysłany: Śro Lip 11, 2018 08:43   

W miesiąc to nawet zerwany paznokieć nie odrośnie.
Przy znacznym nasileniu zmian uchyłki mogą skończyć się operacją.
Ocet, jak każdy kwas podrażnia układ pokarmowy, to zależy od ilości.
Wzdęcia są powodowane przez bakterie jelitowe przetwarzające błonnik na kwasy tłuszczowe i dwutlenek węgla. Błonnik występuje wyłącznie w roślinach. Zbyt duża ilość błonnika nasila wzdęcia.
JW
 
     
slu 

Dołączył: 29 Cze 2018
Posty: 28
Wysłany: Śro Lip 11, 2018 17:17   

A moja homeopatka mówiła że wręcz przeciwnie że nie podrażnia i jak tu być mądrym, chodzi o jedną stołową łyżkę z pół szklanki wody bo tak stosowałem, a co z olejkiem oregano? chyba bede musiał zrobić od tych preparatów przerwe.

To mam warzyw nie jeść?, nie rozumiem już tego ... chodzi o te patogenne bakterie jelitowe przetwarzające błonnik na kwasy tłuszczowe i dwutlenek węgla? bo 2 lata temu nie miałem żadnych wzdęć po zjedzeniu czegokolwiek.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6766
Wysłany: Śro Lip 11, 2018 20:48   

Chodzi o ilość, warzywa są przydatne, ale jeżeli zjemy ich za dużo, to będzie wzdymać.
Podobnie z octem, jak wypijemy za dużo, to podrażni.
Trzeba się kierować samopoczuciem.
JW
 
     
slu 

Dołączył: 29 Cze 2018
Posty: 28
Wysłany: Śro Lip 11, 2018 21:21   

A te biegunki to jest dobry znak ? bo one ostatnio się pojawiły,efekt usuwania toksyn?
 
     
samarytaninn 

Dołączył: 04 Gru 2013
Posty: 336
Wysłany: Śro Lip 11, 2018 21:39   

slu napisał/a:
Pije tą miksture miesiąc i nie wiem co o niej sądzić ? czy te 30ml faktycznie może wygoić nadżerki, oczywiście wiem że żywność to podstawa.
To jest teoria wyssana z palca i nic poza tym. Jak 30ml wypite na czczo ma przejść przez cały przewód pokarmowy, dotrzeć do jelita grubego wypełnionego masą kałową i jeszcze w takich warunkach prowadzić proces gojenia?
Mikstura jest wypijana na czczo, a co to oznacza? Oznacza to tyle że na czczo organizm ma największą wchłanialność, więc nie ma żadnych szans aby coś wypitego w takiej ilości jakimś magicznym sposobem przedostało się do jelita grubego.
Wiele leków na bazie olejów podaje się na czczo aby zostały wchłoniętę i przyswojone przez organizm, a nie po to aby „uciekały do jelita grubego”. Analogicznie picie tranu lub oleju lnianego też jest zalecane na czczo po to aby organizm go maksymalnie przyswoił. I tyle w tym temacie. Tak odżywianie to podstawa aby mieć zdrowe jelita.
 
     
slu 

Dołączył: 29 Cze 2018
Posty: 28
Wysłany: Śro Lip 11, 2018 21:42   

samarytaninn napisał/a:
slu napisał/a:
Pije tą miksture miesiąc i nie wiem co o niej sądzić ? czy te 30ml faktycznie może wygoić nadżerki, oczywiście wiem że żywność to podstawa.
To jest teoria wyssana z palca i nic poza tym. Jak 30ml wypite na czczo ma przejść przez cały przewód pokarmowy, dotrzeć do jelita grubego wypełnionego masą kałową i jeszcze w takich warunkach prowadzić proces gojenia?
Mikstura jest wypijana na czczo, a co to oznacza? Oznacza to tyle że na czczo organizm ma największą wchłanialność, więc nie ma żadnych szans aby coś wypitego w takiej ilości jakimś magicznym sposobem przedostało się do jelita grubego.
Wiele leków na bazie olejów podaje się na czczo aby zostały wchłoniętę i przyswojone przez organizm, a nie po to aby „uciekały do jelita grubego”. Analogicznie picie tranu lub oleju lnianego też jest zalecane na czczo po to aby organizm go maksymalnie przyswoił. I tyle w tym temacie. Tak odżywianie to podstawa aby mieć zdrowe jelita.


To czym wygoić nadżerki i usunąć toksyny ? samą dietą? nie warto pić tej mikstury ?
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6742
Wysłany: Śro Lip 11, 2018 23:04   

slu napisał/a:
To co mam zrobić w przypadku tej niby wykrytej boleriozy aparatem mora ? słuchaj ja moge mieć te bolerioze jeśli mnie się pytała baba o to czy często w lesie przebywam a kleszczy przez ostatnie lata miałem trochę, nie wiem co robić z tym fantem niby miałem przegonić tą bolerioze terapiami ale to było prawie rok temu, teraz nie wiem co robić


Zacznijmy od tego, ze leczy sie tylko borelioze objawową czyli:

1. Jesli w wywiadzie nasapilo ukłucie przez kleszcza i wystąpił rumień wedrujący >5cm, moga towarzyszyc temu objawy grypopodobne, leczymy zawsze natychmiast, robienie testów jest nawet zbędne, dopiero w pozniejszej fazie leczenia mozna skontrolowac zachowanie przeciwciał.

2. Rumien moze nie wystąpić, dwa tygodnie , miesiace od kontaktu z kleszczem wystepują objawy stawowe, neurologiczne, sercowe, skórne.

Dodatni wynik badania serologicznego bez klinicznych objawów typowych dla boreliozy nie upowaznia do rozpoznania choroby i jej leczenia.

Testy:
Test Elisa jest przesiewowy, wynik dodatni i watpliwy ( przeciwciała klasy IgM, IgG) - zawsze trzeba potwierdzic testem Western Blot poniewaz Elisa jest bardzo czuły i moze dawac falszwie dodatnie wyniki.

Western Blot- potwierdzenie przeciwciał dla specyficznych białek Borelii - rozdzielenie elektroforetyczne na źelu poliakrylamidowym.
Pozytywny wynik testu Western Blot nie oznacza choroby.
Ostatnio zmieniony przez Molka Czw Lip 12, 2018 20:06, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
slu 

Dołączył: 29 Cze 2018
Posty: 28
Wysłany: Sob Lip 14, 2018 10:09   

a pije tą miksture przecież to tylko 5ml aloesu 10ml cytryny 10ml oliwy z oliwek to raczej nie zaszkodzi , tylko czy sąlepsze metody na nadżerki ?

a w przypadku helictobacter pyroli odżywiamy się tak jak przy candidzie?
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2980
Skąd: Australia
Wysłany: Pią Lip 20, 2018 08:40   

Hitenaza? obiecujący enzym z białego łubinu do walki z kandydozą i boreliozą.
Tę informacje podaje rolnik w wideo od minuty 2 do 3
https://www.youtube.com/w...n28RxGMY&t=141s
i ma zamiar udostępnić produkcję tego enzymu.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2980
Skąd: Australia
Wysłany: Sob Sie 11, 2018 21:09   

Chityna nie jest strukturalnym składnikiem ludzkiego ciała, ale w pewnych sytuacjach w ciele człowieka powstaje jedna z chitynaz, tzw. Chitotriozydaza (Chit). Chit-aktywność ludzkiego osocza krwi jest biochemicznym markerem aktywacji makrofagów w wielu chorobach. Nadmiar chitotriozydazy tworzą makrofagi tkanek tłuszczowuch. Podwyższony poziom tego enzymu występuje w surowicy pacjentów cierpiących na sarkoidozę, talasemię, trzewną leiszmaniozę. Enzym ten ma aktywność endoitynazy i jest zdolny do niszczenia ściany komórkowej drożdży (Candida albicans). Ponadto 6% populacji ludzkiej ma zwiększoną wrażliwość na inwazję nicieni z powodu inaktywowanej formy genu. Dlatego stwierdzono, że ludzka chitynaza odgrywa rolę w ochronie przed patogenami zawierającymi chitynę.
Zródlo:
http://cbio.ru/page/43/id/2043/ po rosyjsku
a poniżej po angielsku
http://davapc1.bioch.dundee.ac.uk/pdf/hchtallo.pdf

Rolnicy o tym wiedzą, a lekarze twierdzą, że Candida jest comensalna a nawet pożyteczna.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
slu 

Dołączył: 29 Cze 2018
Posty: 28
Wysłany: Nie Sie 12, 2018 01:58   

Czyli to będzie w sprzedaży czy jak ?
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2980
Skąd: Australia
Wysłany: Nie Sie 12, 2018 03:37   

slu napisał/a:
Czyli to będzie w sprzedaży czy jak ?


Jan Pan Bóg da a big farma i PIS mafia pozwoli.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2018 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved