Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Eksperyment Calhouna
Autor Wiadomość
Sentinel 

Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 578
Wysłany: Pią Paź 27, 2017 22:37   Eksperyment Calhouna

http://gosc.pl/doc/3235065.Pieknisie-nadchodza
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6702
Wysłany: Sob Paź 28, 2017 09:30   

http://www.dobradieta.pl/...ghlight=#233426

http://www.dobradieta.pl/...p=233254#233254

http://www.dobradieta.pl/...p=233265#233265
JW
 
     
Sentinel 

Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 578
Wysłany: Sob Paź 28, 2017 15:30   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
http://www.dobradieta.pl/forum/viewtopic.php?p=233426&highlight=#233426

http://www.dobradieta.pl/...p=233254#233254

http://www.dobradieta.pl/...p=233265#233265
JW


Witold Jarmolowicz napisał/a:
Brutalna prawda jest taka, że rozwody i zdrady pojawiają się tam, gdzie jest za dobrze. To nie ma nic wspólnego z rozumem, prawami, godnością. To jest instynkt przetrwania, który wymusza w trudnych warunkach współpracę. Tak reagują wszystkie zwierzęta żyjące w parach. W ciepłych rejonach obfitujących w pożywienie samiczka najczęściej kolejnego potomka płodzi z innym partnerem. W surowych rejonach północnych para wspólnie walczy o przetrwanie bez skoków w bok.
JW


Czyli wszystko już było. 😉
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6702
Wysłany: Pią Lis 03, 2017 08:40   

Eksperyment Calhouna
https://www.ncbi.nlm.nih....d00338-0007.pdf

i streszczenie mysiej utopii
https://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Calhouna

A to krytyka eksperymentu
https://pdfs.semanticscholar.org/7b1a/3af84146e72214acf0a4f01d6261936c8de1.pdf
JW
 
     
Sentinel 

Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 578
Wysłany: Pią Lis 03, 2017 13:04   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Eksperyment Calhouna
https://www.ncbi.nlm.nih....d00338-0007.pdf

i streszczenie mysiej utopii
https://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Calhouna

A to krytyka eksperymentu
https://pdfs.semanticscholar.org/7b1a/3af84146e72214acf0a4f01d6261936c8de1.pdf
JW


Zgoda co do różnic pomiędzy badaniami przeprowadzonymi w laboratorium i środowisku naturalnym (lub jak kto woli terenie). Lecz niech Pan zwróci uwagę na to, że społeczeństwa Zachodu (do których i My się powoli zbliżamy) żyją w środowisku niemalże laboratoryjnym. To dlatego wyniki experymentu Calhouna w dużej mierze pokrywają się ze stanem faktycznym w krajach wysoko rozwiniętych. Można oczywiście twierdzić, że jest inaczej, ale można to łatwo sprawdzić próbując przetrwać na savannie albo w amazońskiej dżungli bez korzystania ze zdobyczy techniki. Ile przetrwałby w dżungli współczesny trzydziestolatek z Berlina czy Paryża?

To jeszcze kwestia biochemii mózgu. Dobór w pary i decyzje związane z płodzeniem potomstwa to u ludzi i zwierząt różnią się znacznie. To dwie różne bajki. U zwierząt wynika to z okresowych zmian hormonalnych, a u ludzi jest to dużo bardziej skomplikowana kwestia. U ludzi jest najpierw fascynacja a potem następuje "przemodelowanie" w obszarze biochemii. O ile odgrywa ono znaczącą rolę, bo głowę daje, że nie udałoby się żadnemu naukowcowi złaczyć w trwałą parę dwoje ludzi za pomocą farmakologicznych manipulacji neurotransmiterami i hormonami. Na pewno nie dotrwaliby w szczęściu nawet papierowych godów. Próbowano tego i efekty były krótkotrwałe, a więź pozorna.

Jeśli już jesteśmy przy warunkach laboratoryjnych i środowisku naturalnym, to jest jeszcze jeden aspekt tego zagadnienia. W badaniach wykazano, że stworzenia żyjące dziko są inteligentniejsze od tych udomowionych. Jest to potwierdzenie starej już tezy, że organ nieużywany zanika.

"Nie ma nic bardziej praktycznego niż dobra teoria" Od tego wyszedł Calhoun i doszedł do właściwych wniosków, potwierdzonych wynikami swoich badań.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6702
Wysłany: Sob Lut 24, 2018 09:19   

Wiara, że człowiek posługuje się rozumem jest niczym nieusprawiedliwiona. Człowiekiem rządzą niekontrolowalne, niezależne od woli emocje. Czy raczej, wolna wola jest złudzeniem i tylko widoczną reprezentacją nieświadomych procesów. Pomocne są tutaj publikacje:
Cytat:
Dziwne przypadki ludzkiego mózgu
Sam Kean
Tłumaczenie: Adam Wawrzyński
Seria: Feeria Science
Wydawnictwo: Feeria

Paradoks Szympansa. Przełomowy program zarządzania umysłem
Steve Peters
Tłumaczenie: Michał Konewka
Seria: Samo Sedno
Wydawnictwo: Edgard

JW
 
     
Sentinel 

Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 578
Wysłany: Sob Lut 24, 2018 20:33   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Wiara, że człowiek posługuje się rozumem jest niczym nieusprawiedliwiona. Człowiekiem rządzą niekontrolowalne, niezależne od woli emocje. Czy raczej, wolna wola jest złudzeniem i tylko widoczną reprezentacją nieświadomych procesów.
JW


Posłużę się cytatem: "Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć." Evelyn Beatrice Hal
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6702
Wysłany: Nie Lut 25, 2018 09:27   

Naprawdę uważa Pan, że człowiek posługuje się świadomym rozumem w swoim postępowaniu?
JW
 
     
Sentinel 

Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 578
Wysłany: Nie Lut 25, 2018 11:14   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Naprawdę uważa Pan, że człowiek posługuje się świadomym rozumem w swoim postępowaniu?
JW


Nie każdy i nie w każdej sytuacji.

"Rozum – zdolność do operowania pojęciami abstrakcyjnymi lub zdolność analitycznego myślenia i wyciągania wniosków z przetworzonych danych."
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6702
Wysłany: Nie Lut 25, 2018 23:27   

Zgoda, każdego dorosłego można skłonić, żeby spróbował intelektualnie określić, czy lepsza jest lokata dająca roczną kapitalizację 1,5% czy czy 3%, przy identycznych pozostałych warunkach finansowych.
Oczywiście arytmetycznie lepsza jest 3% lokata.
Jednak, gdy w grę wchodzą rzeczywiste decyzje, matematyka nie ma tu nic do gadania.
Osoba zachowawcza pozostanie przy swoim banku z 1,5%.
Osoba ufna lub leniwa umysłowo przyjmie na wiarę poradę swojego agenta. Agent zarekomenduje oczywiście tę lokatę, z której sam ma profit.
Osoba ostrożna, przewidująca i skrupulatna sprawdzi dokładnie obie oferty, ale uzna, że 3% oferuje bank o gorszej reputacji i nie zaryzykuje.
Osoba skłonna do ryzyka wpłaci oczywiście na lokatę 3%
Osoba lekkomyślna, nie chcąc się wdawać w szczegółowe analizy wybierze 3% lub, gdy usłyszy o argumentach za i przeciw, rzuci monetą losując 1,5 lub 3 albo przyjmie pierwszą z brzegu radę.
Osoba z doświadczeniem na rynku Forex będzie szukała ryzykownej lokaty krótkoterminowej na wysoki procent powyżej 3.

Na podobnej zasadzie córki pijaków wybierają na męża pijaka, chociaż na chłopski rozum lepszą przyszłość zapewnia rodzinie facet pijący okazjonalnie.
JW
 
     
Sentinel 

Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 578
Wysłany: Pon Lut 26, 2018 09:17   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Zgoda, każdego dorosłego można skłonić, żeby spróbował intelektualnie określić, czy lepsza jest lokata dająca roczną kapitalizację 1,5% czy czy 3%, przy identycznych pozostałych warunkach finansowych.
Oczywiście arytmetycznie lepsza jest 3% lokata.
Jednak, gdy w grę wchodzą rzeczywiste decyzje, matematyka nie ma tu nic do gadania.
Osoba zachowawcza pozostanie przy swoim banku z 1,5%.
Osoba ufna lub leniwa umysłowo przyjmie na wiarę poradę swojego agenta. Agent zarekomenduje oczywiście tę lokatę, z której sam ma profit.
Osoba ostrożna, przewidująca i skrupulatna sprawdzi dokładnie obie oferty, ale uzna, że 3% oferuje bank o gorszej reputacji i nie zaryzykuje.

We wszystkich trzech przypadkach są to świadome, rozumne decyzje.
Ocena swoich zdolności matematycznych oraz wiedzy z zakresu finansów jest działaniem świadomym. To cecha człowieka rozumnego.
Nie jest to lenistwo, a kalkulacja: " nie znam się na tym, więc zdam się na fachowców". Trudno o bardziej racjonalną decyzję.
Unikanie zbędnego ryzyka to także świadome i rozumne działanie.

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Osoba skłonna do ryzyka wpłaci oczywiście na lokatę 3%
Osoba lekkomyślna, nie chcąc się wdawać w szczegółowe analizy wybierze 3% lub, gdy usłyszy o argumentach za i przeciw, rzuci monetą losując 1,5 lub 3 albo przyjmie pierwszą z brzegu radę.
Osoba z doświadczeniem na rynku Forex będzie szukała ryzykownej lokaty krótkoterminowej na wysoki procent powyżej 3.

Przyczyny skłonności do ryzyka najlepiej tłumaczy profesor Jerzy Vetulani.
https://www.tygodnikprzeg...polityczny-gen/
Cytat:
- Do Ameryki ruszyli pionierzy, odważni poszukiwacze lepszego życia. Mówiąc krótko: dopaminowcy. W Europie zostali konserwatyści bojący się zmian, czyli serotoninowcy. Za oceanem szybko doszło do rewolucji i powstała republika.
Także później ludzie, którzy przybywali do USA, byli przede wszystkim dopaminowcami. Dziś widać to np. w tym, że choroba afektywna dwubiegunowa, związana z dopaminą, znacznie częściej występuje w Ameryce niż w Europie. Peter C. Whybrow wydał nawet książkę pt. „American Mania”, w której pisze, że to może mieć wiele pozytywnych efektów. Ludzie cierpiący na łagodne formy manii to przecież osoby, które mierzą siły na zamiary i podejmują wyzwania. Niekiedy udaje im się osiągnąć sukces.


Witold Jarmolowicz napisał/a:
Na podobnej zasadzie córki pijaków wybierają na męża pijaka, chociaż na chłopski rozum lepszą przyszłość zapewnia rodzinie facet pijący okazjonalnie.

Natomiast mechanizmy działania tzw "scenariusza rodzicielskiego" tłumaczy doktor Eric Berne.
W co grają ludzie - analiza transakcyjna wg Erica Berne'a - Psychologia.net.pl
http://www.psychologia.ne...l.php?level=688
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6702
Wysłany: Pon Lut 26, 2018 09:36   

Sentinel napisał/a:
We wszystkich trzech przypadkach są to świadome, rozumne decyzje.
Ależ wszyscy psycholodzy co najmniej od czasów Freuda opisują mechanizm racjonalizacji, kiedy osoba podejmuje decyzje pod wpływem nieświadomych procesów, a potem uzasadnia decyzję pozornie racjonalnym rozumowaniem. I wierzy szczerze w tę fikcję.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6702
Wysłany: Pon Lut 26, 2018 10:38   

Teoria gry to część matematyki opisująca interakcje pomiędzy różnymi podmiotami, także nieożywionymi. Z tego nie wynika, że opisywane procesy są świadome.
Analogicznie, rachunek różniczkowy został opracowany przez świadome mózgi Newtona i Leibniza i jest ukoronowaniem najwyżej zorganizowanych procesów myślowych we Wszechświecie.
Równania te opisują dokładnie ruch swobodnie spadającego kamienia. Nie oznacza to jednak, że kamień świadomie wykorzystuje te prawa do spadania.
JW
 
     
Sentinel 

Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 578
Wysłany: Pon Lut 26, 2018 11:17   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Teoria gry to część matematyki opisująca interakcje pomiędzy różnymi podmiotami, także nieożywionymi. Z tego nie wynika, że opisywane procesy są świadome.
Analogicznie, rachunek różniczkowy został opracowany przez świadome mózgi Newtona i Leibniza i jest ukoronowaniem najwyżej zorganizowanych procesów myślowych we Wszechświecie.
Równania te opisują dokładnie ruch swobodnie spadającego kamienia. Nie oznacza to jednak, że kamień świadomie wykorzystuje te prawa do spadania.
JW


Kolokwialnie rzecz ujmując są ludzie mądrzy i głupi. Nie ma się co bać prostych określeń.

Czy można porównać człowieka do kamienia spadającego bezwolnie pod wpływem siły grawitacji?
Można. Są ludzie bezrozumni, którzy popełniają ciągle te same błędy i nie uczą się na nich, nawet jeśli się im tłumaczy w prosty sposób na czym te błędy polegają.
Mówi się o takim człowieku, że "głupi jak but". Równie dobrze może to być kamień.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Sentinel 

Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 578
Wysłany: Pon Lut 26, 2018 11:21   

Istotnie jest tak, że mechanizm racjonalizacji służy do zachowaniu własnej samooceny (wysokiej lub niskiej, bo nie każdego interesuje wysoka lub prawidłowa samoocena: typ męczennika będzie zainteresowany niską samooceną) oraz do utrzymanie pozytywnej lub negatywnej opinii o innych.
Nie ma to jednak zastosowania w przypadku zdrowej, zrównoważonej postawy typu: "znam swoją wartość i nie muszę niczego udowadniać ani sobie ani innym, do niczego mi to nie jest potrzebne".
Osobowość Freuda została ukształtowana przez czas i miejsce w jakim się wychował. Jego teorie miały zastosowanie w tamtym czasie i miejscu. W dzisiejszym zatomizowanym społeczeństwie, mało kto traktuje teorie Freuda poważnie.
Mechanizm racjonalizacji, oraz inne mechanizmy psychologiczne, znane były tysiące lat przed Freudem. Używano ich już w Neolicie w wojnie psychologicznej. Ukształtowały się właśnie w Neolicie wraz z osiadłym trybem życia. Czym jest "Sztuki Wojenna" Sun Zi jeśli nie podręcznikiem do Psychologii?
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6702
Wysłany: Pon Lut 26, 2018 11:40   

Cytat:
Spinoza ... Nie przystał też na prośbę króla Ludwika XIV, który w zamian za zadedykowanie mu jednego z dzieł był gotów dać filozofowi dożywotnią pensję. Spinoza zmarł w Hadze na gruźlicę, został pochowany na cmentarzu przy tamtejszym kościele Nieuwe Kerk.
W świetle teorii gry decyzja bez sensu, bo skoro zmarł na gruźlicę, tzn. że żył w nędzy i głodował. Mógł tę dedykację napisać. Przecież Ludwik XIV Słońce był jednym z największych królów Francji.
JW
 
     
Sentinel 

Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 578
Wysłany: Pon Lut 26, 2018 11:59   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Cytat:
Spinoza ... Nie przystał też na prośbę króla Ludwika XIV, który w zamian za zadedykowanie mu jednego z dzieł był gotów dać filozofowi dożywotnią pensję. Spinoza zmarł w Hadze na gruźlicę, został pochowany na cmentarzu przy tamtejszym kościele Nieuwe Kerk.
W świetle teorii gry decyzja bez sensu, bo skoro zmarł na gruźlicę, tzn. że żył w nędzy i głodował. Mógł tę dedykację napisać. Przecież Ludwik XIV Słońce był jednym z największych królów Francji.
JW


Czasem tak bywa, że ludzie racjonalni zachowują się z pozoru nieracjonalnie.

Stanisław Lem, który był do bólu racjonalny czasem zachowywał się "nieracjonalnie".
O tym jest ten film:

„Stanisław Lem vs. Grzegorz Braun”
https://youtu.be/37K-P77tZXo
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Pon Lut 26, 2018 11:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6702
Wysłany: Pon Lut 26, 2018 13:55   

To nie chodzi o to, czy ludzie zachowują się racjonalnie, czy nieracjonalnie, ale o to, że ludzie kierują się nieświadomymi impulsami, do których dorabiają racjonalizację. Przyczyną działania nie są impulsy nieracjonalne ale nieświadome. Nieświadomość w znacznej mierze jest racjonalna, bo kształtowała się na przestrzeni milionów lat ewolucji jako mechanizm wspomagający przetrwanie. Podane nieracjonalne przykłady to wierzchołek góry lodowej, który umożliwia dostrzeżenie tego, co w głębi. A w głębi rządzi nami nasze szympansie dziedzictwo a nie rozum. Wierzchołek lodowej góry porusza się po powierzchni, ale jego ruchem rządzą potężne podwodne prądy, niewidoczne na powierzchni.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6702
Wysłany: Pon Lut 26, 2018 16:16   

https://youtu.be/LekOZqP2-iE?t=442
Tę krytyczną ocenę świata Lem wygłosił 1994 roku.
Może lepiej, że nie dożył dzisiejszych czasów.
Smutne.
JW
 
     
Sentinel 

Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 578
Wysłany: Pon Lut 26, 2018 19:12   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
To nie chodzi o to, czy ludzie zachowują się racjonalnie, czy nieracjonalnie, ale o to, że ludzie kierują się nieświadomymi impulsami, do których dorabiają racjonalizację. Przyczyną działania nie są impulsy nieracjonalne ale nieświadome. Nieświadomość w znacznej mierze jest racjonalna, bo kształtowała się na przestrzeni milionów lat ewolucji jako mechanizm wspomagający przetrwanie. Podane nieracjonalne przykłady to wierzchołek góry lodowej, który umożliwia dostrzeżenie tego, co w głębi. A w głębi rządzi nami nasze szympansie dziedzictwo a nie rozum. Wierzchołek lodowej góry porusza się po powierzchni, ale jego ruchem rządzą potężne podwodne prądy, niewidoczne na powierzchni.


Dramatyzuje Pan. To co uświadomione i nieuświadomione uzupełnia się wzajemnie. Niektórzy określają to jako kontrolowane i niekontrolowane, ale są w błędzie, ponieważ działania instynktowne spowodowane jakimś bodźcem też są kontrolowane przez mózg, więc nie jest tak, że są to procesy nieuświadomione/niekontrolowane.
Najszybszy perkusista świata Tom Grosset z Nashville wykonuje 1208 uderzeń na minutę wszystkimi czterema kończynami. To jest czysty nieuświadomiony automatyzm, ale nie szympansie dziedzictwo, bo szympansy nie tworzą muzyki, a nawet rytmu. Zresztą nic nie dziedziczymy po szympansach, bo według tego co już wiadomo nie wyewoluowaliśmy z szympansa. Chyba że była to przenośnia, to nie było tematu.
Racjonalne wytłumaczenie działań impulsywnych to domena ludzi. Nie ma to więc nic wspólnego z szympansem.
Ja bym tę górę lodową jednak odwrócił: IMO to co nieuświadomione to ten wierzchołek, a uświadomione to cała reszta. Działania instynktowne pozwalają przetrwać, a reszta to wyższe procesy poznawcze.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Pon Lut 26, 2018 20:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6702
Wysłany: Wto Lut 27, 2018 09:18   

Z szympansa nie powstaliśmy, ale mamy wspólnego przodka. Tak samo, jak mamy wspólnego przodka z bakterią kałową.
Chyba, że wierzymy w akt kreacji boskiej 4356 lat temu.
Co do siły nieświadomości, polecam lekturę.
Może na początek Desmonda Morrisa,
albo podręcznik kaprala.
W wojsku wiedzą, że
szkolenie to jedno,
a krzepa i wola zabijania przeciwnika to drugie.
I tego drugiego nie da się uzyskać samą perswazją bez
przebudowania nieświadomości.
JW
  
 
     
Sentinel 

Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 578
Wysłany: Wto Lut 27, 2018 11:09   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Z szympansa nie powstaliśmy, ale mamy wspólnego przodka. Tak samo, jak mamy wspólnego przodka z bakterią kałową.
Chyba, że wierzymy w akt kreacji boskiej 4356 lat temu.
Co do siły nieświadomości, polecam lekturę.
Może na początek Desmonda Morrisa,
albo podręcznik kaprala.
W wojsku wiedzą, że
szkolenie to jedno,
a krzepa i wola zabijania przeciwnika to drugie.
I tego drugiego nie da się uzyskać samą perswazją bez
przebudowania nieświadomości.
JW


Nie kumam dlaczego dopatruje się Pan w nieświadomości tylko złych stron. Przecież złe rzeczy można robić też całkiem świadomie.
To, że można "przeprogramować" młodego człowieka i po zmuszeniu go do zabijania wroga poić go wódką oraz dostarczać prostytutki, aby zabijanie kojarzyło mu się z czymś po czym czeka go nagroda, to skrajny przykład. Są też inne aspekty nieświadomości:
http://www.focus.pl/artyk...autopilociequot
Cytat:
W każdej sekundzie do mózgu trafia około jedenastu milionów bitów informacji przesyłanych przez wszystkie zmysły. Świadomie nie potrafimy przetwarzać nawet ułamka tej liczby. Szacuje się, że radzimy sobie z zaledwie szesnastoma do pięćdziesięciu bitów informacji zbieranych w każdej sekundzie. Gdyby więc zostawić przetwarzanie wszystkich napływających informacji w gestii świadomości, nasze mózgi zamarłyby jak mocno przeciążony komputer” – przekonuje Leonard Mlodinow.

http://www.polskatimes.pl...ietac,id,t.html
Cytat:
Jednakże intensywne skoncentrowanie na jakimś problemie może wpływać na treść marzeń sennych. Wiem o przynajmniej dwu przypadkach, w których poważne odkrycia naukowe zostały dokonane w wyniku przeżytego i zapamiętanego snu. Jeden dotyczył niemieckiego chemika organicznego Augusta Kekule. W połowie wieku XIX chemicy ustalali struktury i wzory licznych związków chemicznych, znając wartościowość poszczególnych pierwiastków i ogólny skład chemiczny. W wielu przypadkach rzecz była banalna, ale natrafiono na problem - jak przedstawić wzór benzenu? Związek ten ma wzór C6H6, węgiel ma możność stworzenia czterech wiązań, wodór tylko jednego. Jak wykorzystać trzy nie zużyte możliwości wiązania każdego atomu węgla? Odpowiedź przyszła we śnie: Kekule zobaczył diabelski krąg: sześciu szatanów trzymających się za ogony! Szatany, jak małpy, mogły się chwytać wszystkimi kończynami. Każdy diabeł łapał jednego kolegę za ogon dwiema nogami, jednego jedną ręką, a drugą trzymał maleńką ofiarę, którą był wodór. Powstał piękny pierścień, w którym naprzemiennie występowały pojedyncze i podwójne wiązania między atomami węgla. I ten wzór, zaproponowany przez Kekulego dokładnie 150 lat temu, obowiązuje do dziś.

druga historia? Przydarzyła się austriackiemu fizjologowi Otto Loewiemu, który badał, czy sygnał z jednego neuronu na drugi pochodzi na skutek bezpośredniego pobudzenia czy może jest to pobudzenie pośrednie poprzez sygnał chemiczny. Czy transmisja jest elektryczna na styk, czy elektryczno-chemiczna. Którejś nocy, z Wielkiego Piątku na Wielką Sobotę roku 1921, miał sen, jak wykonać doświadczenie, przy którego pomocy można by ten problem rozstrzygnąć. Jak przystało na prawdziwego naukowca, miał notesik przy łóżku; zapisał w nim, co należało, po czym zasnął. Rano okazało się, że nie potrafi odczytać tekstu i całą Wielką Sobotę chodził nieszczęśliwy, że, cholera, nie jest w stanie sobie przypomnieć, jak dokonać epokowego odkrycia. Następnej nocy sen na szczęście się powtórzył; Loewi, mieszkający na terenie instytutu, zbiegł do laboratorium i zrobił doświadczenie, z którego wynikało, że chodzi o drugi przypadek. Za to odkrycie dostał Nagrodę Nobla.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6702
Wysłany: Śro Lut 28, 2018 12:28   

Sentinel napisał/a:
Nie kumam dlaczego dopatruje się Pan w nieświadomości tylko złych stron.
Nigdzie tego nie napisałem, natomiast na złych przykładach najdobitniej można wykazać siłę nieświadomości.
Oczywiście mogę pokazać dobre przykłady, np. silną więź matki ze swym dzieckiem, bez czego dziecko ludzkie nie przeżyłoby tygodnia. Ten instynkt opiekuńczy jest silniejszy, niż cokolwiek i działa nawet wbrew interesom matki.
JW
  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2018 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved