_________________ Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
_________________ Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
_________________ Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
_________________ Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Lubię Liroya, bo jest z Kielc i to mi wystarczy Dobre ma teksty, obecnie dla mnie akurat. Może po pełni się zmieni
Co do wyglądu, to pamiętam, że kiedy na topie był Limal, to ludzie nosili takie same fryzury jak on. Oglądając stare zdjęcia można się uśmiać z fryzur i ubioru.
Czy obecne lata mają w sobie coś charakterystycznego?
_________________ Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
_________________ Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
Magdalinha Pomogła: 22 razy Dołączyła: 16 Paź 2008 Posty: 881 Skąd: Warszawa
_________________ Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
_________________ Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
_________________ Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
_________________ Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
_________________ Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
_________________ Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
_________________ Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
_________________ Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
Magdalinha Pomogła: 22 razy Dołączyła: 16 Paź 2008 Posty: 881 Skąd: Warszawa
_________________ Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
_________________ Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
_________________ Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
Ostatnio zmieniony przez Edyta Słonecka Nie Sie 19, 2012 22:05, w całości zmieniany 2 razy
_________________ Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
Moja pierwsza he he i ostatnia kaseta Rap:" Takiś "wiracha" ściągnij macha.... "
Ogólnie wyczepisate czasy w kreszach i ślizgach ( dziewczyny) Ten "seksapil:" hehe
Ostatnio zmieniony przez Mariusz_ Nie Sie 26, 2012 22:41, w całości zmieniany 2 razy
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
_________________ "...Janek zorientował się, że nic nie widzi. By nie zgubić się w lesie, chwycił idącego przed nim towarzysza. Zapadł na kurzą ślepotę. I znowu uratował go felczer. Łyżka surowej, zmielonej wątróbki sprawiła, że objawy choroby minęły."
dario_ronin [Usunięty]
Wysłany: Czw Wrz 13, 2012 18:36
dawno temu , kiedy nie było w domu dzieci ... słuchałem tego często , z sąsiadami
Teraz juz nie sluchasz? Taka muzyka jest jak wino.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
dario_ronin [Usunięty]
Wysłany: Pon Wrz 17, 2012 08:45
zyon napisał/a:
Teraz juz nie sluchasz? Taka muzyka jest jak wino
pozbyłem się dobrego sprzętu do odsłuchu to i przyjemność jakby mniejsza , rekompensuje sobie winem
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
No nie wnikam, spotykam sie czesto z takimi postawami, choc sczerze mowiac sa dla mnie conajmniej dziwne i niezrozumiale. Wedlug mnie jedno nie wyklucza drugiego.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Gavroche [Usunięty]
Wysłany: Czw Wrz 27, 2012 18:51
Cytat:
hehe ale nie tej plyty akurat, najwieksza porazka od lat w metalu
Dla mnie bomba.
Mówisz tak bo marne noty dostała?
Czy Tobie się nie podoba?
To klasyk death'a,Trey Azgthoth nadal wspaniale gra,zastępca na pyrce Tim Yeung poradził sobie nieźle.
Moim zdaniem to takie "puszczenie oczka" do fanów,trochę durnych eksperymentów,ale chłopaki nadal grają death'a!
To co tu wrzuciłem i ,chyba był singlem ,Nevermore ,więcej niż dobry.[/quote]
Ostatnio zmieniony przez Gavroche Czw Wrz 27, 2012 18:52, w całości zmieniany 1 raz
Metal nie mój typ, w tym gatunku muzycznym preferowałbym jakieś wolniejsze kawałki, a nie takie, gdzie perkusja niczym karabin maszynowy Za mocne dla mnie ździebko.
zyon napisał/a:
hehe ale nie tej plyty akurat, najwieksza porazka od lat w metalu
hehe ale nie tej plyty akurat, najwieksza porazka od lat w metalu
Dla mnie bomba.
Mówisz tak bo marne noty dostała?
Czy Tobie się nie podoba?
To klasyk death'a,Trey Azgthoth nadal wspaniale gra,zastępca na pyrce Tim Yeung poradził sobie nieźle.
Moim zdaniem to takie "puszczenie oczka" do fanów,trochę durnych eksperymentów,ale chłopaki nadal grają death'a!
To co tu wrzuciłem i ,chyba był singlem ,Nevermore ,więcej niż dobry.
Ze 2 -3 kawalki z tej plyty dobre, te deathmetalowe, reszta slaba. Oczywiscie moze w innej konwencji ok, takiej zabawowej ale to Morbid Angel a nie Rammstein czy inne Deathstars. Perkusja imho solinda i nic ponadto, brak Commando odczuwalny i to bardzo, wcale sie nie dziwie, ze symulowal "kregoslup" po uslyszeniu tego materialu hehe. Do klasyki deathmetalu temu daleko i bedzie ciagle jeszcze dalej imho.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Czw Wrz 27, 2012 20:18, w całości zmieniany 1 raz
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Zyciwe ratowalo to http://www.youtube.com/watch?v=jqFWDElfmWA
Pamietam jak jechalem do francji, co zmienilem stacje to w kolko ten kawlek na kazdej lecial Ale dzieki temu zasnac sie nie dalo
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Pomógł: 12 razy Wiek: 27 Dołączył: 16 Sie 2010 Posty: 2808
Wysłany: Wto Paź 30, 2012 19:16
zyon napisał/a:
Zyciwe ratowalo to http://www.youtube.com/watch?v=jqFWDElfmWA
Pamietam jak jechalem do francji, co zmienilem stacje to w kolko ten kawlek na kazdej lecial Ale dzieki temu zasnac sie nie dalo
***** tak ?
bzykało tka nad uchem?
Ostatnio zmieniony przez Mariusz_ Wto Paź 30, 2012 19:21, w całości zmieniany 1 raz
Magdalinha Pomogła: 22 razy Dołączyła: 16 Paź 2008 Posty: 881 Skąd: Warszawa
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
oj jakos nigdy szczegolnie nie przepadalem za tymi smutasami a po ostatnich plytach to w ogole
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Love, love is a verb
Love is a doing word
Fearless on my breath
Gentle impulsion
Shakes me, makes me lighter
Fearless on my breath
Teardrop on the fire
Fearless on my breath
Night, night of matter
Black flowers blossom
Fearless on my breath
Black flowers blossom
Fearless on my breath
Teardrop on the fire
Fearless on my
Water is my eye
Most faithful mirror
Fearless on my breath
Teardrop on the fire of a confession
Fearless on my breath
Most faithful mirror
Fearless on my breath
Teardrop on the fire
Fearless on my breath
It's tumbling down...
_________________ Im więcej trudności w drodze do celu,
tym więcej radości w jego osiągnięciu.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ja bym jeszcze Shine dorzucil, od niego sie zaczelo lepsze, niestety na krotko.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
-Gary Clark Jr. "Blak and Blu"
-Joe Bonamassa "Driving towards the daylight" ( nie idzie się obyc bez tej płyty)
-ostatni John Mayer "Born and Raised" ( przy volume ponad połowę miód na uszy po cięższym dniu)
-stare dobre INXS
Szkoda, ze cala plyta nie jest taka jak drugi kawalek When My Train Pulls In, bylaby kapitalna. A tak jest nieco rozmemlana z powodu eklektyzmu nadmiernego moim zdaniem skromnym.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
side Pomógł: 7 razy Dołączył: 24 Lis 2011 Posty: 687
Szkoda, ze cala plyta nie jest taka jak drugi kawalek When Myin Pulls TraIn, bylaby kapitalna. A tak jest nieco rozmemlana z powodu eklektyzmu nadmiernego moim zdaniem skromnym.
Zgadzam się . Dodałbym jeszcze kawałek "Bright lights" - świetny, "When Myin Pulls TraIn" i to co tygrysy lubią najbardziej . Reszta trzyma poziom ale strasznie zróżnicowana co może być i wadą i zaletą . Całościowo jednak to na pewno pozytywnie wyróżniająca się ostatnio płytka .
_________________ "he , to zabawne .. Że po za SYSTEMEM działa wszystko sprawnie" - Bolec , Tewu "Wyrwani ze snu"
Ostatnio zmieniony przez chill Pon Sty 07, 2013 00:38, w całości zmieniany 1 raz
Szkoda, ze cala plyta nie jest taka jak drugi kawalek When Myin Pulls TraIn, bylaby kapitalna. A tak jest nieco rozmemlana z powodu eklektyzmu nadmiernego moim zdaniem skromnym.
Zgadzam się . Dodałbym jeszcze kawałek "Bright lights" - świetny, "When Myin Pulls TraIn" i to co tygrysy lubią najbardziej . Reszta trzyma poziom ale strasznie zróżnicowana co może być i wadą i zaletą . Całościowo jednak to na pewno pozytywnie wyróżniająca się ostatnio płytka .
Jedna z ciekawych choc ogolnie to mi przepadla w rocnym bilansie. Jak zacznie grac tak pod hendrixa i claptona a pozbiedzie sie tych roznych nalecialosci rnb i hihgop to bedzie super. Bo talent do gitary ma
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Lubię rapy ale w bardziej hardkorowym wydaniu , a te są średnie i budyniowate . Podzielam opinię tez bym wywalił te klimaty i leciał tylko jak napisałeś.
Ostatnio w 3 Baron jarał się tym kolesiem z młodego pokolenia :
Laurence Jones
Wygląda jak Mc'Donaldowy Gimbus ale słyszałem gitare i jest ok ....
_________________ "he , to zabawne .. Że po za SYSTEMEM działa wszystko sprawnie" - Bolec , Tewu "Wyrwani ze snu"
Ostatnio zmieniony przez chill Sob Sty 12, 2013 19:10, w całości zmieniany 1 raz
no wez matka , mam chyba alergie na tego typa i wole go rotowac..
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio w 3 Baron jarał się tym kolesiem z młodego pokolenia :
No sluchalem go, musze cala plyte obadac.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
W tym roku nowa plyta, ciekawe czy po eksperymentach wroca do klimatow z Silent Shout. Ja bym chcial, to byla jedna z fajniejszych plyt 2006
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Jesteś OKROPNY -to jest bardzo pracowita dziewczyna .
sama szyje ,remontuje i ostatnio nawet panele układa.
Nie wiem czy ma botox -wazne ,ze pomimo tych licznych zajęć
umie o siebie zadbać .nie sztuka być piękną 20-30 latką ,ale utrzymać urode
DO........
UJ z Lombardu zabronił jej śpiewać szklanej pogody..a ona i tak wypłynęła
http://www.youtube.com/wa...re=results_main
Nie będę oryginalna, przebój ogólnie znany, ale tego mogę słuchać na okrągło. Niekoniecznie słowa, to melodia mnie zachwyciła, a może to, że nie potrafię tak pięknie gwizdać jak tutaj... http://www.youtube.com/watch?v=fl_swnrhmRY
Chciałabym mieć tę umiejętność gwizdania, czasami na wszystko..... To poprawia humor, czasami niezbędna zaleta. Dzisiaj dużo tego potrzebuję, więc skorzystam z możliwości puszczania tego kawałka tutaj.
Ostatnio zmieniony przez Herkimer Pon Sty 21, 2013 17:14, w całości zmieniany 1 raz
Zbadam calosc, teraz mnostwo takiego revival grania ale zeby wylowic perelke trzeba sporo ponurkowac w morzu gwna.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Dla mnie mocno zachowawcza, w zasadzie nagrali to co wszyscy znaja i kochaja ale ani kroku do przodu, ani, ani
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Podzielam zdanie przedmówcy ale i tak dobrze że kaszany nie ma czy tam tendencji spadkowej .....
A ostatnio na te leniwe zimowe wieczory to katuje coś z innej beczki : Diana Krall "Glad rag doll" . Jak wcześniejsza płyta mi sie nie podobała tak ta wymiata o tej porze ....
A i okładka zachęca mocno ...
_________________ "he , to zabawne .. Że po za SYSTEMEM działa wszystko sprawnie" - Bolec , Tewu "Wyrwani ze snu"
Ostatnio zmieniony przez chill Pią Sty 25, 2013 09:52, w całości zmieniany 1 raz
No jednak co klasa to klasa Sa wykonawcy, ktorzy ponizej pewnego poziomu nie schodza. Slucha sie wysmienicie ale mocno przewidywalne to wszystko. No i sporo klimatu z solowych plyt Brendana.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Fajna, najlepsza od Doomsday Afternoon, duzo klimatow Pulsar i Floydow
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Wczesniejsze bardziej floydowe. Na tej plycie jest sporo krautowych nalecialosci, glownie od Schulze'a i Tangerine Dream. No i okadka swietna, jak zywcem z lat 70
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Pon Sty 28, 2013 21:24, w całości zmieniany 1 raz
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Sluchalem pare razy te plyte, chyba zbyt malo zeby cos powiedziec. Jakos nie moge na nich ucha zawiesic od paru plyt. Choc sciezke, ktore wybrali doceniam hehe,
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ale w sumie fajne, takie rozmarzone, jak wiekszosc ich ostatnich plyt Chyba sie przeprosze hehe z ta plyta
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Pomogła: 60 razy Dołączyła: 02 Maj 2009 Posty: 6909
Wysłany: Pią Mar 15, 2013 20:24
http://www.youtube.com/watch?v=ZxmuvwwiakI
ANNA GERMAN-Pal sie,pal moja Gwiazdo(Гори, моя звезда)
Boże jakie to piękne.
Dlaczego Bóg nie pozwolił jej tworzyc. To jest chamstwo.
Modlitwa... Który to już raz...
Święte misterium... Święty czas...
Minęło znowu tyle lat
Czy z tego coś zrozumiał świat
Które z przykazań zechciał wziąć
Nie kłam, nie kradnij, wiernym bądź
Czcij ojca swego... Matkę swą...
I nie zabijaj... To największe zło...
Ref. Obudź się Polsko ma Niech opadnie kłamstwa mgła Powstań z kolan, Polsko! Daj nam sprawiedliwość... Bóg, Ojczyzna, Honor, Wiara, W sercach naszych ... Na sztandarach... Powstańcie! Dzwon Zygmunta wzywa!
Mieć albo być -- pytania dwa...
W świecie, gdzie wszystko cenę ma
Spytają dzieci kiedyś nas
Kto ukradł im najlepszy czas?
Kto sprzedał pamięć dawnych lat
Na poniewierkę wygnał w świat
I kto zatracił prawdę tą:
Tu jest Ojczyzna... Tu nasz dom...
Ref. Obudź się Polsko ma Niech opadnie kłamstwa mgła Powstań z kolan, Polsko! Daj nam sprawiedliwość... Bóg, Ojczyzna, Honor, Wiara W sercach naszych... Na sztandarach... Powstańcie! Dzwon Zygmunta wzywa! Bądź nam zawsze naszym domem Wytęsknionym, wymarzonym Obudź się, Polsko! Biją dzwony! Kraju mój! Polsko ma! Ojczyzno ma!
Ostatnio zmieniony przez Molka Pią Kwi 12, 2013 21:56, w całości zmieniany 2 razy
Na dolinie kyrdle owiec
bacujom hań trzej bacowie
Dwók z jednyj wsi, sługi Złego
zmówili sie na obcego
Trza go zabić, owce jego brać
nik tu po nim nie bedzie płakać
Trza go zabić, owce jego brać
nik tu po nim ni ebedzie płakać
Nie bronił sie nas baca przed zbójami
kozoł sie chować ka kosor z owcami
Trombite powiesić nad swoim grobem
moze holny zagro kiedy mu
Staro matka doma ceko
synka ni ma, pies nie sceko
Posła w hole sukać kany
podzioł sie jej syn kochany
I poznała owce syne dwie
kie dwók baców redykało sie
I poznała owce syna dwie
kie dwók baców redykało sie
Do Pana Boga zaro zawołała
coby tyk zbójów przywaliłaskałą
coby poginyny ik owiec stada
Ale Bóg trombity słuchoł wtej
Staro matka doma ceko
synka ni ma, pies nie sceko
Staro matka w doma ceko
synka ni ma, pies nie sceko
Staro matka w doma ceko
synka ni ma, pies nie sceko.
....''My underground niggaz, y'all can shine with me
Got my own label now, so y'all can sign with me
Y'all can take me from the bottom and climb with me
that's fine with me, that's how it was designed to be...''
Na jednej z pustych plaż, po cichu do mnie rzekł
Nim znajdzie się wśród nas, kto zmieni rzeczy bieg
Ziaren kwarcu sto omija Twoją dłoń, gdy jedno złapać chcesz, zanurzasz w piasku ją
Na jednej z leśnych dróg po cichu mówi, patrz
Rozejrzyj wokół się, tu znajdziesz cały świat
Tu serca biją nam, przed nami wody prąd, zabiera ciągle w dal, co z drzewa wpadnie w toń
A ostatniego dnia powiedział do mnie tak
Oddając wielki skarb, dostaniesz taki sam
Bo wszystko krąży wciąż, wiruje wokół nas, dostaniesz jutro to, co innym dzisiaj dasz
Wieczór minął prawie już,
Całkiem ustał wiatr.
Oddycham równo,
Patrzę w stronę gwiazd.
Z tak wielu małych Ja składa się wielki świat.
Spokoj, wielki spokoj,
a w sercu mistrza ślad...
małe Ja ?
poezja.
_________________ Im więcej trudności w drodze do celu,
tym więcej radości w jego osiągnięciu.
Jeśli widzisz w pubie chłopaka z wizerunkiem Justina Biebera na koszulce, który zmierza w kierunku szafy grającej to przywalenie mu krzesłem może być uznane w sądzie za samoobronę.
_________________ Incurably Himself
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz Rec Sob Gru 21, 2013 18:30, w całości zmieniany 1 raz
"Ile razy ja źdźbło trawy jeszcze ujrzeć mam
Na tle nieba by do końca poczuć świat
Gdzie każdy atom ma tą opowieść którą wiecznie ja
Chłonąć chcę, ochłonąć przyjdzie z nastaniem dnia
Dnia póz sztucznych, hej, się uczmy by bezpiecznie
Lecz nie prawdziwie, ale spolegliwie trwać
Z nadzieją że podzieją się, rozwieją Ci, co świadomie
Albo nie chcą tylko grać
Ref. Mija dzień, mija rok
Nowe twarze zdarzeń zataczają krąg
Światło palisz w każdą noc
Choć obrażeń światem i na świat jest moc
Mija dzień, mija rok
Kalendarze zdarzeń przeglądamy wciąż
W blasku nieskończonych słońc
Wszechświat drży, a ty szczęśliwym w nim bądź
Ten co topi się w utopi świata zastanego
Patrzy na mnie się tak samo jak ja na niego
Świat zastany bardziej znany, wolę zmiany
Które otwierają bramy, a my sami
Stajemy się snami, śnionymi latami
Pokoleniami wcieleniami
Napędzani marzeniami myślami gnamy
Ramy złamane i mamy własny raj
Dopełnia się krąg i widzę w nas
Porozumienie w cenie poczuć się ot tak
Jak zrywający się właśnie wiatr
Tak jak wspomnienie tych pierwotnych lat
Gdzie każdy kształt pasuje tu
Nad Ziemią tworzy jeden wielobarwny łuk
I nie miej snów, że wróci znów
Żal mechanicznej mdłej cywilizacji złud"
_________________ Im więcej trudności w drodze do celu,
tym więcej radości w jego osiągnięciu.
Ostatnio zmieniony przez Joannaż Pią Cze 20, 2014 12:22, w całości zmieniany 1 raz
gea Pomógł: 2 razy Dołączył: 23 Sty 2006 Posty: 1354
Wysłany: Sob Cze 21, 2014 00:42
Nie mam chwilowo czasu na muzykę. Ale coś interesującego wpiszę. O Wariacjach Goldbergowskich na uzdrawiający sen.
Wczoraj usłyszałam b. interesujące wypowiedzi na temat muzyki. Był to reportaż o młodym muzyku, Dominiku Połońskim.
W 2004 roku zachorował na nowotwór mózgu. Po kilku operacjach (Z tego co niedawno słyszałam, jak praktycznie ona wygląda, to jest to ponoć usuwanie części mózgu urządzeniem wysysającym.) i żmudnej rehabilitacji jest dziś jedynym wiolonczelistą, który używa podczas gry tylko prawego ramienia. Lewa część jego ciała nadal jest w dużym stopniu sparaliżowana. Sposób w jaki mówił o muzyce był poruszający. Powiedział, że słuchał w nocy Wariacji Goldbergowskich i wtedy zaczął odczuwać mrowienie w nodze, która po operacji była sparaliżowana.
Półkule mózgowe człowieka powinny wykazywać aktywność-drgania w sposób harmonijnie jednorodny. Muzyka wielkich mistrzów jest w stanie wpływać na stan mózgu aktywizując procesy naprawcze. Biorąc pod uwagę informację o mózgu podaną przez xvk ( człowiek z mózgiem w formie „łupinki” funkcjonujący normalnie) Nie jest wykluczona regeneracja po poważnych uszkodzeniach. http://www.polskieradio.p...osiagnac-wiecej
Wspaniałe Wariacje Goldbergowskie powstały dla cierpiącego na bezsenność rosyjskiego dyplomaty przebywającego na drezdeńskim dworze. Bach stworzył na tę okoliczność cykl wariacji na temat wyciszonej, subtelnej arii, które podczas nocy wykonywał na klawesynie jego uczeń, Johann Gotlieb Goldberg. Obecnie utwór należy do czołówki największych kompozycji na instrument klawiszowy w całej muzyce zachodniej.
Dlaczego wszystko wibruje, drga, przesyła energię w przestrzeń? Ponieważ każda rzecz, każda istota nosi w sobie wbudowaną energię, dzięki której wysyła swój sygnał na cały Wszechświat niczym operator radiowego nadajnika tęskniący za kontaktem z innymi istotami. Każda myśl, jaką kiedykolwiek miałeś, każde słowo, które kiedykolwiek wypowiedziałeś, każdy uczynek, jaki kiedykolwiek popełniłeś zabarwia ten sygnał i kształtuje energię, jaką wysyłasz.Każda komórka, każdy organ naszego ciała ma swoje wibracje i swój ton. Żywe komórki mogą wydawać dźwięki i je pochłaniać – przynajmniej tak twierdzi Jim Gimzewski, chemik z Uniwersytetu kalifornijskiego w Los Angeles („Nexus” nr 5/2006, „Wieści z pogranicza nauki” – Dźwięki komórkowe i uzdrawiające własności muzyki”). Naukowiec nazwał nawet naukę o dźwiękach komórek sonocytologią.Ustrój człowieka jawi się więc jako doskonale nastrojony instrument muzyczny
Od dawna jest jasne, że przyszłość medycyny leży badaniach czynności komórek. Świat dźwięków zajmuje tych procesach poczesne miejsce. – «Naukowcy już dawno zauważyli, że muzyka ma wpływ na obieg krwi, to znaczy, może zmienić jego szybkość – powiada specjalista od muzykoterapii Siergiej Szuszardżan. – Jednak dopiero ostatnio naukowcy zdali sobie sprawę, że terapia muzyką jest interdyscyplinarną dziedziną nauki, która istnieje na styku wielu obszarów.Ponieważ muzyka to dźwięki, rytm, częstotliwość etc., zatem istnieje czysto fizyczna strona tego zjawiska. Jednocześnie istnieje jego medyczna strona – reakcja organizmu na muzykę na poziomach psychologicznym i komórkowym. Nasz zespół przeprowadził na przykład serię bardzo interesujących eksperymentów z udziałem komórek raka mikrobów.
Kultury komórek zostały umieszczone między głośnikami i poddane działaniu czterech różnych stylów: muzyki klasycznej, łatwej symfonicznej, rockowej i średniowiecznych hymnów. Te ostatnie okazały się najbardziej wpływowe. Procesy wzajemnego oddziaływania miały bardzo złożony charakter. Ogólnie mówiąc, niektóre style muzyczne mają zdolność przyśpieszenia wzrostu komórek, a inne hamowania go. (...)»
Te odkrycia stanowią jeszcze jeden dowód na to, że dźwięki zewnętrznego świata, „dźwięki” naszego organizmu są ze sobą wzajemnie powiązane w bardzo złożony sposób. Wciąż jednak jest więcej pytań, niż odpowiedzi.” („Nexus” nr 5/2006, „Wieści z pogranicza nauki” – Dźwięki komórkowe i uzdrawiające własności muzyki”).
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Sob Cze 21, 2014 14:42
Chapeau bas!
Mamy rekord
Cytat:
Pepito115 [ 1 Post ]
mazurkas5181 [ 1 Post ]
MarcinKevin [ 1 Post ]
Gonzalo2014 [ 1 Post ]
SAP3logon [ 1 Post ]
Neo90998 [ 1 Post ]
Pat77Pat [ 1 Post ]
PanTobias [ 1 Post ]
GrundBill [ 1 Post ]
oregano55 [ 1 Post ]
ruppert15 [ 1 Post ]
kangurex21 [ 1 Post ]
roobcioo29 [ 1 Post ]
Timber777 [ 1 Post ]
MarceloBD [ 1 Post ]
zembath22 [ 1 Post ]
oczak907 [ 1 Post ]
FatLumpkin [ 1 Post ]
RometAriel [ 1 Post ]
ahaanzel [ 1 Post ]
CHRIS BOTTI "Emmanuel" w/ Lucia Micarelli | PBShttps:
//www.youtube.com/watch?v=m8NN4fpdm40
_________________ "Jeden człowiek nie zmieni świata, ale jeden człowiek może przekazać informację... która zmieni świat."
D. Icke http://davidicke.pl/forum/
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Czw Paź 09, 2014 20:33
Niekoniecznie ulubiony, ale bardzo ciekawy zespół
Digit All Love.
Zdolną mamy młodzież.
Misia FF, Paula i Karol, Plastic jak by nie patrzeć, to młodzież w porównaniu z Kazikiem czy Waglewskimi.
JW
Pomógł: 4 razy Wiek: 40 Dołączył: 01 Sie 2014 Posty: 311 Skąd: Rybnik
Wysłany: Czw Paź 09, 2014 21:33
Soulfly - Enslaved
_________________ "Jeśli nie zainwestujecie w swoje zdrowie i zdrowie waszych bliskich, będziecie musieli wydać duże pieniądze na leczenie siebie i swojej rodziny u lekarzy ... Będziecie spłacać domy, mercedesy, wakacje swoich lekarzy i agentów ubezpieczeniowych."
_________________ "Jeśli nie zainwestujecie w swoje zdrowie i zdrowie waszych bliskich, będziecie musieli wydać duże pieniądze na leczenie siebie i swojej rodziny u lekarzy ... Będziecie spłacać domy, mercedesy, wakacje swoich lekarzy i agentów ubezpieczeniowych."
Pomógł: 191 razy Wiek: 42 Dołączył: 25 Lut 2007 Posty: 15904 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Lut 28, 2015 19:40
A z innych to wyjątkowe wykonania z X factor, będące lepsze niż ich pierwowzory -
"Believe" Elly Henderson https://www.youtube.com/watch?v=oTbcO9qaE5g
Ella oczywiście jest teraz na topie, mając na swoim koncie już kilka świetnych kawałków jak "Ghost" czy "Yours".
Drugą osobą jest James Arthur, którego pierwszy występ był niewiarygodny, bo przyćmij zupełnie pierwowzór - chodzi oczywiście o kawałek "Young" Tulisy
https://www.youtube.com/watch?v=tFoFtIqvkGE
_________________ Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Sob Lut 28, 2015 19:41, w całości zmieniany 2 razy
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Pon Kwi 11, 2016 19:56
Ramones
https://www.youtube.com/w...Y&nohtml5=False
Szkoda, że prekursorzy punk rocka zniknęli w pomroce dziejów. A przecież o całe niebo przewyższają Ramsteina z jego dziwaczeniem.
JW
Pomogła: 60 razy Dołączyła: 02 Maj 2009 Posty: 6909
Wysłany: Pon Maj 09, 2016 20:32
InoRos
https://www.youtube.com/watch?v=Msc6LBR5IQY
Podobają mi się chłopcy grający na skrzypcach, blondyn i brunet, no i grają rewelacyjnie.
A tak nawiasem mówiac taka muza jest balsamem na moje serce, porzadkuje moje pole energetyczne.
InoRos
https://www.youtube.com/watch?v=Msc6LBR5IQY
Podobają mi się chłopcy grający na skrzypcach, blondyn i brunet, no i grają rewelacyjnie.
A tak nawiasem mówiac taka muza jest balsamem na moje serce, porzadkuje moje pole energetyczne.
Pomogła: 60 razy Dołączyła: 02 Maj 2009 Posty: 6909
Wysłany: Śro Maj 11, 2016 21:41
gudrii napisał/a:
Molka napisał/a:
InoRos
https://www.youtube.com/watch?v=Msc6LBR5IQY
Podobają mi się chłopcy grający na skrzypcach, blondyn i brunet, no i grają rewelacyjnie.
A tak nawiasem mówiac taka muza jest balsamem na moje serce, porzadkuje moje pole energetyczne.
BTW górale mi imponują, mają dużo pierwiastka męskiego w sobie, twardzi, nieugięci, mocno stąpający po ziemi, są bogaci co wiąże się z ich zaradnością życiową i co najważniejsze są odważni. Myśle że siłę czerpią z gór, one ich hartują , podświadomie utożsamiają się z nimi stad ich moc.
Słyszeliście kiedykolwiek o góralu-geju? Ja osobiscie nie słyszałam, jesli są, to pewnie w minimalnym procencie, Sebastian Karpiel-Bułecka o tym mówił, nie ma geja-górala, nie potrafi tego wytłumaczyc ale nigdy nie spotkał u siebie kogos takiego. Coś w tym jest.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Pią Mar 03, 2017 17:47
Kultowy utwór
https://www.youtube.com/watch?v=2EdLasOrG6c
Technicznie mizerny, ale nie żądajmy cudów rejestracji w 1969 na krowim polu.
No i mistrzowie wyglądają, jakby się czegoś nałykali.
Moim ulubionym zespołem, jest KSU Ich muzyki słucham od dziecka, szalenie podobają mi się ich teksty zwłaszcza z wcześniejszych albumów. Jestem także szczęśliwym posiadaczem wiosła marki Fender Telecaster. Połowę ich repertuaru potrafię zagrać na gitarze. Są dni kiedy chwycę za sprzęt i zacznę łupać całymi godzinami. Oczywiście ich muzykę
Jeden z utworów KSU ze starego - według mnie najlepszego ich albumu "Moje bieszczady"
Moje bieszczady (jako pierwszy utwór) Wszystkie piosenki z tego albumu powodują u mnie wysyp ciarek na rękach Ech ten sentyment...
Jeśli znudziła ci się muzyka, której dotychczas słuchałeś, warto wprowadzić coś nowego. Wybierz się na jakiś koncert - to zawsze inaczej usłyszeć kilka kawałków na żywo i wczuć się w ten klimat. Zerknij sobie na https://ticketclub.pl/ i na pewno znajdziesz kilka koncertów, na które z przyjemnością się wybierzesz.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Sob Lip 28, 2018 08:00
Zmarła Kora Jackowska Sipowicz w wieku 67 lat
Sentinel
Wiek: 52 Dołączył: 05 Sie 2017 Posty: 1021
Wysłany: Sob Lip 28, 2018 13:11
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Zmarła Kora Jackowska Sipowicz w wieku 67 lat
Pozwolę sibie na złośliwe pytanie - a to wegetarianie chorują na raka? Tak gwoli uzupełnienia - Kora była wege.
Może urażę tym czyjeś uczucia religijne, bo wiem, że wielu czciło Ją jak bóstwo, ale nigdy nie lubiłem tych artystów z nadania PZPR. Wyjątkiem jest Zbigniew Wodecki. Był całkowitym przeciwieństwem Olgi Jackowskiej. Jackowska była wyniosłą pudernicą, a Wodecki to był człowiek do rany przyłóż.
_________________ "Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Pon Lip 30, 2018 20:51
Pamiętajcie Panowie, że na forum jest jeszcze trochę weteranów starszych niż Premier, którzy na prawdę przeżyli komunizm na własnej skórze i pamiętają jak to funkcjonowało. Czasem w radiowej trójce można usłyszeć z ust artystów i sportowców, jak to wyglądało z drugiej strony i się doszkolić historycznie. Polecam. Ale rzadko, bo władza nie lubi, jak słuchacze wnioskują analogie do dzisiejszych czasów.
Jeżeli już chcecie doszukiwać się nadania PZPR, to wśród uczestników Festiwalu Piosenki Żołnierskiej w Kołobrzegu.
JW
Sentinel
Wiek: 52 Dołączył: 05 Sie 2017 Posty: 1021
Wysłany: Pon Lip 30, 2018 21:30
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Pamiętajcie Panowie, że na forum jest jeszcze trochę weteranów starszych niż Premier, którzy na prawdę przeżyli komunizm na własnej skórze i pamiętają jak to funkcjonowało. Czasem w radiowej trójce można usłyszeć z ust artystów i sportowców, jak to wyglądało z drugiej strony i się doszkolić historycznie. Polecam. Ale rzadko, bo władza nie lubi, jak słuchacze wnioskują analogie do dzisiejszych czasów.
Jeżeli już chcecie doszukiwać się nadania PZPR, to wśród uczestników Festiwalu Piosenki Żołnierskiej
.
Cytat:
To był czas ekspansji rocka po polsku, zapoczątkowanej – przypomnę – jeszcze w końcówce Gierka przez Maanam i Korę, która „Boskim Buenos” rzuciła na kolana polską publiczność, niepomiernie zafascynowaną tym, co zobaczyła i usłyszała. Rockmani stali się z dnia na dzień idolami młodzieży, co oczywiście – ze względów tyleż idelogicznych, ile estetycznych – nie podobało się towarzyszom z Białego Domu, ale w stanie wojennym nie mieli już wyjścia. Byli pod ścianą. Starsze stażem gwiazdy estrady mniej lub bardziej otwarcie popierały bojkot telewizji przez aktorów i inne opozycyjne, oczywiście zawsze salonowe, działania. W każdym razie lukę trzeba było wypełnić i nagle muzycy rockowi, dotąd sekowani i skazani na katakumbową wręcz wegetację, zaproszeni zostali do studiów radiowych i telewizyjnych, wielkich sal koncertowych i na festiwale. Niektórym przewróciło się w głowach, bardziej odporni na stres zachowali zdrowy rozsądek. Pamiętam, jak Marek Piekarczyk (TSA) w Opolu, widząc wchodzącego do festiwalowego baru Zbigniewa Wodeckiego, zadumał się nad szklanką piwa, stawiając dramatyczne w swej szczerości pytanie: – Co ja tu przy takich artystach robię? Rockowy obszczymur z Bochni. Jeździłem na rockowe spędy do Łodzi i Poznania, Gdańska i Krakowa, zaliczałem Jarociny. Robiłem wywiady z Ciechowskim, Dudkiem, Panasewiczem, Adamiakiem. Niekiedy wybuchały sensacje obyczajowo-polityczne, jak wtedy, gdy w Dzień Dziecka w 1986 roku Jan Borysewicz na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu pokazał ptaka. Tamtejszy Wojewódzki Zarząd ZSMP zwrócił się następnego dnia do ministra kultury i sztuki o rozwiązanie zespołu Lady Pank. Gest Borysewicza uwiecznił, na jego nieszczęście, fotoreporter, a gdy po zdjęcie dokumentujące to niebywałe wydarzenie udałem się do sąsiadującej z pałacykiem Branickich na Nowym Świecie, gdzie mieściła się redakcja, kamieniczki na Smolnej, w której gospodarowali młodzieżowi „federaści”, wręczył mi je, zachowując warunki tajności Krzysztof Janik, zapewne już wtedy przymierzający się do stanowiska ministra spraw wewnętrznych, które objął, jak pamiętamy, w rządzie Leszka Millera. Tak to było: śmiesznie i strasznie.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Wto Lip 31, 2018 00:52
Dobrze, wyjaśnię.
W PRL-u po każdej rewolcie społecznej władza luzowała śrubę w obszarach, które nie naruszały pryncypiów komunizmu, zwanego w Polsce dla niepoznaki socjalizmem.
Zapalnikiem protestów społecznych była zawsze micha, czyli podwyżka cen żywności, która wynikała z kryzysu gospodarczego pojawiającego się cyklicznie co kilka lat. Co kilka lat, jak w tzw. kapitalizmie. Poznań-1956, 1968-wyjątkowo nie micha ale osamotnieni studenci, 1976-Radom i Ursus-podwyżka cen, 1980-Solidarność-puste sklepy, 1989-hiperinflacja i przekombinowane oddanie władzy, bo komuniści liczyli, że opozycja nie opanuje szalejącej inflacji i rozpadu gospodarki.
Po każdym z protestów władza otwierała wentyl bezpieczeństwa na chwilę i pozwalała na pozory demokracji. W 1956 r. złagodzono cenzurę i rozwinął skrzydła tygodnik "Po prostu". Po roku zlikwidowano go. Publikowali w nim Jerzy Ambroziewicz, Stefan Bratkowski, Włodzimierz Godek, Marek Hłasko, Jan Olszewski, Lech Emfazy Stefański, Jerzy Strzałkowski, Ryszard Turski, Jerzy Urban, Jerzy Vaulin czy Agnieszka Osiecka. Ci autorzy zapisali się na dobre i na złe w naszej historii.
Po roku 1970 władza poluzowała młodzieży muzykę, powstała nawet telewizyjna lista przebojów, którą prowadził Jan Pietrzak, dla niepoznaki z brodą. Trwało to z pół roku chyba. Radiowe listy były mniej rygorystycznie kontrolowane, więc przetrwały. Żeby nie było studentom za dobrze, wprowadzono też obozy wojskowe.
Po 1976 r. rozwinęła się tzw. Muzyka Młodej Generacji.
Podobnie było po poluzowaniu rygorów stanu wojennego.
W masowych mediach artyści mogli prezentować tylko taki siermiężny ckliwy styl ojczyźniano socjalistyczny. Przykładem Filipinki z piosenką Walentyna (sowiecka kosmonautka). Niepokorny Brekaut w teledysku piosenki "Gdybyś kochał hej" musiał umieścić scenerię polskich wiatraków i Mirę w baranim kożuchu. No To Co z Piotrem Janczerskim najpełniej odpowiadał potrzebom systemu.
Wielcy artyści starali się jakoś z tym żyć i tworzyć ponadprzeciętny styl, czego przykładem Dżamble do dziś świetni. Ale kunszt Andrzeja Zauchy i innych zespołów mogłem ocenić dopiero na nocnym Maratonie Kabaretowym w Opolu 1970. To byli zupełnie inni artyści, niż ci puszczani w mediach. Śpiewali zachodnie standardy w niczym nie ustępując swoim kolegom z tamtych krajów. Mogli poszaleć, bo te występy nie były transmitowane ani rejestrowane.
W PRL-u każdy, nawet nieboszczyk podlegał ścisłej cenzurze zapobiegawczej, przed wydrukiem czy występem. Nieboszczyk też. Nie można było wydrukować podziękowania uczestnikom pogrzebu - pracownikom ze swojego przedsiębiorstwa, jeżeli pogrzeb był kościelny.
Więc przykładanie dzisiejszych miar do oceny tamtych czasów jest niesmaczne. Niesmaczne dlatego, że dziś ci, którzy najbardziej mienią się być Katonami w mediach, jednocześnie najszybciej się prostytuują. Teraz, kiedy (na razie) nie grozi wilczy bilet z uczelni czy z pracy.
JW
EAnna Pomogła: 22 razy Dołączyła: 03 Sty 2009 Posty: 1329
Wysłany: Wto Lip 31, 2018 11:10
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Dobrze, wyjaśnię.
Bardzo dobry głos Panie Witoldzie.
Łatwo być bohaterem "teoretycznym", w oderwaniu od realiów.
Praktyka pokazuje, że najwięksi krzykacze to również najwięksi oportuniści i komformiści.
Oby im los zaoszczędził naszych doświadczeń i naszej szarpaniny życiowej.
Chociaż nasi rodzice - im to dopiero życie dało popalić.
Od współczesnego pokolenia oczekiwałabym umiaru w ocenach sytuacji, którą znają z przekazów wątpliwej jakości, często tendencyjnych.
Nie potrafią niestety docenić tego, co dostali. Może dlatego, że "dostali" a nie wypracowali, wywalczyli. Bezrefleksyjnie niszczą bezcenny dorobek ostatnich dziesięcioleci myśląc, że gorzej nie może być nigdy !
Z wczesnego dzieciństwa pamiętam łzy mojej matki, łzy bezsilności, że nie może sobie poradzić w ówczesnych warunkach komunistycznych lat 50-tych. Przed wojną prowadziła przyzwoite, aktywne życie i w najczarniejszych snach nie spodziewała się takiego upadku.
Czasami odnoszę wrażenie, że całe powojenne pokolenie powinno być wytrute, jako skażone komunizmem.
A tymczasem nie widzi się powrotu do tego komunizmu - tylnymi drzwiami, chociażby poprzez likwidację trójpodziału władzy, lekceważenie konstytucji, jednowładztwa partyjnego.
Z obłudnymi hasłami na ustach.
_________________ Pozdrawiam
EAnna
Ostatnio zmieniony przez EAnna Wto Lip 31, 2018 11:12, w całości zmieniany 1 raz
Sentinel
Wiek: 52 Dołączył: 05 Sie 2017 Posty: 1021
Wysłany: Wto Lip 31, 2018 13:18
EAnna napisał/a:
nie widzi się powrotu do tego komunizmu - tylnymi drzwiami, chociażby poprzez likwidację trójpodziału władzy, lekceważenie konstytucji, jednowładztwa partyjnego.
Jprdl jaki powrót komunizmu? Kindergeld, którego nie było jedynie w Polsce, to jest powrót komunizmu? Nawet w Rosji funkcjonuje coś podobnego do 500+. Tylko polskie dzieci nie zaslugiwały na zasiłek, miały zyć w ubóstwie i pogłębiać patologię. W UK, czy RFN to dopiero jest komuna, bo tam świadczenia socjalne na dzieci są kilka razy większe. W USA czy wielu krajach UE sędziów wybierają politycy i tam można, a u nas to jest be, bo rządzi partia która nie odpowiada pijaczkom z UE. Reaktywacja stoczni to komunizm? Kto pamięta cyrk z inwestorami z Kataru? Kiedy Unia zakazywała dotować polskie stocznie, dość mocno dotowała swoje. Przecież to było typowe działanie zmierzające do wykończenia polskiego przemysłu.
Witold Jarmolowicz napisał/a:
kunszt Andrzeja Zauchy
Nie śmiałbym krytykować Andrzeja Zuchy. To nie ta liga. To był artysta na miarę Freddiego Mercurego. Dla mnie śmierć Zauchy była stratą podobną do tej, jaką przeżyłem kiedy zginęli Kurek i Kamiński, twórcy "Sondy" na której się wychowałem.
_________________ "Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Wto Lip 31, 2018 15:38
Cytując wypowiedź EAnna, jednocześnie pisze Pan zupełnie o czym innym, o nieistotnych szczegółach. Komunizm nie polega na rozdawaniu pieniędzy i opiece socjalnej, bo to robią wszystkie rządy. Komunizm polega na totalnym uzależnieniu polityki, parlamentu, sądów, służb, rządu, przedsiębiorstw, gospodarki od genseka i zlikwidowaniu normalnego pieniądza, prywatnej własności oraz oddolnej aktywności obywatelskiej. I tu się z Panem zgadzam, obecnie poziomu Korei Północnej nie osiągnęliśmy.
JW
Sentinel
Wiek: 52 Dołączył: 05 Sie 2017 Posty: 1021
Wysłany: Wto Lip 31, 2018 16:29
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Cytując wypowiedź EAnna, jednocześnie pisze Pan zupełnie o czym innym, o nieistotnych szczegółach. Komunizm nie polega na rozdawaniu pieniędzy i opiece socjalnej, bo to robią wszystkie rządy.
Mam ten komfort, że nie jestem beneficjentem 500+, czy innych programów socjalnych i znam tylko ogólny zarys. Wiem na czym to polega, ale szczegółów nie znam i się w nie nie wdaję. Wystarczy że na co dzień widzę pozytywne efekty, czyli drastyczny spadek ubóstwa polskich dzieci.
Cytat:
Komunizm polega na totalnym uzależnieniu polityki, parlamentu, sądów, służb, rządu, przedsiębiorstw, gospodarki od genseka i zlikwidowaniu normalnego pieniądza, prywatnej własności oraz oddolnej aktywności obywatelskiej. I tu się z Panem zgadzam, obecnie poziomu Korei Północnej nie osiągnęliśmy.
JW
Wiem czym jest komunizm, dlatego porownywanie do niego obecnej sytuacji uważam za nieuprawnione. Ale to tylko moje zdanie.
Wiadomości oglądam raz na kilka tygodni, nie jestem na bieżąco, co może wpływać na moją ocenę sytuacji. Z drugiego strony może to być właśnie coś, co czyni tę ocenę bardziej obiektywną. Kwestia dyskusyjna.
_________________ "Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Pomogła: 60 razy Dołączyła: 02 Maj 2009 Posty: 6909
Wysłany: Wto Lip 31, 2018 20:25
Co mi po trójpodziale władzy czy innych tego typu ukladankach jak w sądach w wiekszości wygrywa ten kto ma albo znajomosci, albo kase albo odpowiednia pozycje w hierarchii spolecznej, najlepiej miec wszystko jednoczesnie, wygrana gwarantowana.
Ostatnio zmieniony przez Molka Wto Lip 31, 2018 20:25, w całości zmieniany 1 raz
Komunizm nie polega na rozdawaniu pieniędzy i opiece socjalnej, bo to robią wszystkie rządy.
Zależy co nazywamy rozdawaniem pieniędzy, gdyż polityki pro rodzinnej nie da się prowadzić „za darmo” . Program 500 plus jest jak najbardziej dobrym elementem tej polityki, nawet opozycja która była temu przeciwna mówi że jak dojdą do władzy to 500 plus będzie nawet na pierwsze dziecko (szybka metamorfoza).
W Niemczech jest coś takiego jak kindergeld o wiele wyższe niż nasze 500 plus i przysługuje już na pierwsze dziecko niezależnie od dochodu, pobiera je nawet nasz piłkarz Robert Lewandowski na swoje dziecko.
Molka napisał/a:
Co mi po trójpodziale władzy czy innych tego typu ukladankach jak w sądach w wiekszości wygrywa ten kto ma albo znajomosci, albo kase albo odpowiednia pozycje w hierarchii spolecznej, najlepiej miec wszystko jednoczesnie, wygrana gwarantowana.
Dokładnie i dobrze że ktoś wreszcie przewietrzy tą klikę sędziowską nietykalną wzajemnej adoracji. I tu nie chodzi o to żeby ktoś odgórnie ingerował w postępowania sądowe, ale o to żeby kolesie nie kryli kolesiów. Przykład z kradzieżą 50 złotych przez sędziego dokładnie to pokazuje, jak kolesie obronili swojego w sposób bezczelny uzasadniając złodziejskie zachowanie.
Głównie słucham popu i rocka. Od czasu do czasu lubię wyskoczyć na koncert i posłuchać ulubionych wykonawców na żywo. Jeśli również jesteś fanem muzyki live, koniecznie zajrzyj na https://ticketclub.pl/ Na pewno znajdziesz coś, na co od dawna chcesz pójść.
Boston – amerykańska grupa rockowa, grająca hard rocka, najczęściej wiązana ze stylami AOR i rock stadionowy. (...) Grupa powstała w Bostonie w 1971 i została założona przez jej długoletniego lidera, gitarzystę, pianistę i inżyniera dźwięku, absolwenta znanej politechniki Massachusetts Institute of Technology– Toma Scholza. Scholz, pracując dla Polaroida, skonstruował własnym sposobem 12-ścieżkowe studio nagraniowe, które zainstalował w piwnicy swego domu. W tym studio, wraz z czterema kolegami, gitarzystą Barrym Goudreau, wokalistą Bradem Delpem, basistą Franem Sheehanem i perkusistą Hohnem „Sibem” Hashianenem, nagrał demonstracyjne taśmy, które zostały wysłane do wytwórni płytowych. Zostały one pozytywnie przyjęte przez Epic, po czym pięciu muzyków, jako grupa Boston, w 1975 podpisało kontrakt płytowy. Taśmy demonstracyjne były wykonane z taką precyzją, a produkcja ich była tak doskonała, że tylko po minimalnej obróbce wydano je jako debiutancki album grupy – Boston. Płyta spotkała się ze znakomitym przyjęciem, stając się najlepiej sprzedającym się debiutem rockowym w historii. Album zawierał takie klasyki jak: „More Than A Feeling”, „Peace of Mind”, „Smokin” i „Foreplay/Long Time”. Jako że lider grupy dzielił swój czas pomiędzy muzykowanie a działalność przedsiębiorczą (jest on producentem studyjnego sprzętu nagraniowego), grupa nagrywała sporadycznie, mając na swym koncie jedynie pięć albumów.
Frontman Joachim Fritz Krauledat ur. 12 kwietnia 1944 w Tylży. W pół roku później matka musiała uciekać z niemowlęciem przed Armią Radziecką. W 1948 r. ponownie musiała emigrować z enerdowskiego Arnstadt do Hanoweru. Dorosły Joachim wyemigrował do Kanady, a potem do Kalifornii, jako John Kay stając się ikoną harleyowców i w ogóle tamtych lat dzieci kwiatów. Zespół zaczerpnął nazwę z kultowej powieści Hermana Hesse Wilk stepowy.
JW
Muzyka lat 90-ych XX wieku. Ciekawe z czego wynika to, że wtedy powstawały takie utwory, a dziś jest zalew totalnej szmiry, tandety i nie da się tego nazwać muzyką.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Pon Maj 04, 2020 12:50
Grzegorz-Rec napisał/a:
Muzyka lat 90-ych XX wieku. Ciekawe z czego wynika to, że wtedy powstawały takie utwory, a dziś jest zalew totalnej szmiry, tandety i nie da się tego nazwać muzyką.
A wszystko zaczęło się jeszcze wcześniej od zelektryfikowania gitary i rozpowszechnienia synkop:
https://music.youtube.com/watch?v=lgJ66z-6XYg&list=RDAMVMlgJ66z-6XYg
To była klarowna, czysta muzyka, pełna radości. Stare pryki uznawały wtenczas rock&roll za zagrożenie moralności i walczyły z upadkiem obyczajów. Śmieszne! Ciekawe, co by powiedzieli na Lambadę.
A teraz na 10 kanałów muzycznych 8 nadaje disco polo albo anglo disco, bo to ma największą oglądalność. Do tego rzewne seriale typu Niewolnica Isaura.
Gusta muzyczne spsiły się i tyle.
Smutno.
JW
Nie upieram się przy synkopach. Można przecież posłuchać wspaniałego Jaromira Nohavicy. A już jego Czarna dziura to majstersztyk.
https://www.youtube.com/watch?v=OK6qpvQUKS0
Akurat teraz jest o tyle prościej, że muzykę faktycznie można słuchać na wiele sposobów. Ja po sobie wiem, że korzystając z odpowiednich słuchawek i odtwarzacza, jesteście w stanie czerpać o wiele więcej radości z tego zajęcia. Ja planuję zakupić sobie airdotsy z https://allegro.pl/produkt/sluchawki-xiaomi-redmi-airdots-czarne-9c963423-340d-4cf1-a84f-c4541af38759 bo one super sprawdzają sie pod kątem wydobycia głębi muzyki. To rzecz warta sprawdzenia, nie ma na co czekać. Bazując na odpowiednim sprzęcie, na pewno sami zauważycie różnicę
Akurat teraz jest o tyle prościej, że muzykę faktycznie można słuchać na wiele sposobów. Ja po sobie wiem, że korzystając z odpowiednich słuchawek i odtwarzacza, jesteście w stanie czerpać o wiele więcej radości z tego zajęcia. Ja planuję zakupić sobie airdotsy z https://allegro.pl/produkt/sluchawki-xiaomi-redmi-airdots-czarne-9c963423-340d-4cf1-a84f-c4541af38759 bo one super sprawdzają sie pod kątem wydobycia głębi muzyki. To rzecz warta sprawdzenia, nie ma na co czekać. Bazując na odpowiednim sprzęcie, na pewno sami zauważycie różnicę
Do wydobycia głębi muzyki najlepsze są wzmacniacze lampowe i kolumny głośnikowe Unitra Tonsil.
Marillion - Beautiful. Pierwsza dziesiątka mojego topu wszechczasów.
https://youtu.be/ROuWBdmZhvY
Dla rozładowania emocji. Pierwsza połowa lat 90-ych.
Nie jest to teledysk oryginalny, ale autor cudnie zilustrował ten utwór.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Sob Lis 06, 2021 11:37
Pearl Jam Live from Rome Italy June 26th 2018
Muzyka grunge’owa niekoniecznie moja bardzo ulubiona, ale koncert świetny:
https://www.youtube.com/watch?v=jiW0euVeL08
No i kapela cięła ponad trzy godziny live.
JW
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Czw Sty 20, 2022 12:57
https://www.youtube.com/watch?v=RBumgq5yVrA
Passenger Let Her Go
Kompletnie zaskakujące zderzenie nostalgicznego, łagodnego brzmienia wokalisty Michaela Davida Rosenberga z jego wyglądem wilkołaka.
A poza tym świetny przebój.
JW
https://www.youtube.com/watch?v=RBumgq5yVrA
Passenger Let Her Go
Kompletnie zaskakujące zderzenie nostalgicznego, łagodnego brzmienia wokalisty Michaela Davida Rosenberga z jego wyglądem wilkołaka.
A poza tym świetny przebój.
JW
Jeśli tak według Pana wygląda wilkołak, to wysiadam.
Ten ktoś ma twarz i głos cherubinka, do którego ślinią się duchowni o skłonnościach pedofilskich i broda niczego tu nie zmienia. Jack Nicholson w filmie "Wilk" nie potrzebował brody, żeby wykreować obraz wilkołaka.
Widocznie mam starszą duszę od pańskiej skoro gładko ogolony facet śpiewający męskim głosem bardziej do mnie przemawia.
https://youtu.be/u1V8YRJnr4Q
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz, oj ta Pią Sty 21, 2022 20:15, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Sob Sty 22, 2022 08:54
O gustach się nie dyskutuje.
Akurat cytowany przez Pana utwór śpiewa John Fogerty z zespołem Creedence Clearwater Revival.
Przebój z czasów Gomułki. Miło, że młodzież sięga do frontmenów sprzed pół wieku.
Wtenczas było wiele zespołów, ale przez pewien czas królowały dwa, Creedence Clearwater Revival oraz Blood, Sweat and Tears z niezapomnianym Davidem Clayton-Thomasem.
Ten drugi zespół negocjował zatrudnienie Czesława Niemena, ale w końcu nic z tego nie wyszło.
JW
O gustach się nie dyskutuje.
Akurat cytowany przez Pana utwór śpiewa John Fogerty z zespołem Creedence Clearwater Revival.
Przebój z czasów Gomułki. Miło, że młodzież sięga do frontmenów sprzed pół wieku.
Wtenczas było wiele zespołów, ale przez pewien czas królowały dwa, Creedence Clearwater Revival oraz Blood, Sweat and Tears z niezapomnianym Davidem Clayton-Thomasem.
Ten drugi zespół negocjował zatrudnienie Czesława Niemena, ale w końcu nic z tego nie wyszło.
JW
Do Hugh Jackmana mu daleko, więc przypisał mu Pan cechy których nie ma. https://images.app.goo.gl/zgnPoYq4L9LFcKEd9
Broda nie czyni ani filozofa, ani wilkołaka. Z brodą czy bez Rosenberg wygląda i brzmi jak pół zadka zza stogu siana.
PS. Gdyby powiedzenie, że o gustach się nie dyskutuje, to nie byłoby o czym dyskutować. Nie byłoby muzyków którzy kształtowali pokolenia ludzi od lat 60 do 90.
Wizyta w Holandii najwyraźniej Panu zaszkodziła. Na tym właśnie polega marksistowska propaganda, że ryje się beret do tego stopnia, że przestaje się zwracać uwagę na dymorfizm płciowy.
To jest właśnie dowód na to, że eksperyment Calhouna jest ponadczasowy.
O gustach się nie dyskutuje.
Akurat cytowany przez Pana utwór śpiewa John Fogerty z zespołem Creedence Clearwater Revival.
Przebój z czasów Gomułki. Miło, że młodzież sięga do frontmenów sprzed pół wieku.
Wtenczas było wiele zespołów, ale przez pewien czas królowały dwa, Creedence Clearwater Revival oraz Blood, Sweat and Tears z niezapomnianym Davidem Clayton-Thomasem.
Ten drugi zespół negocjował zatrudnienie Czesława Niemena, ale w końcu nic z tego nie wyszło.
JW
Do Hugh Jackmana mu daleko, więc przypisał mu Pan cechy których nie ma. https://images.app.goo.gl/zgnPoYq4L9LFcKEd9
Broda nie czyni ani filozofa, ani wilkołaka. Z brodą czy bez Rosenberg wygląda i brzmi jak pół zadka zza stogu siana.
PS. Gdyby powiedzenie, że o gustach się nie dyskutuje, to nie byłoby o czym dyskutować. Nie byłoby muzyków którzy kształtowali pokolenia ludzi od lat 60 do 90.
Wizyta w Holandii najwyraźniej Panu zaszkodziła. Na tym właśnie polega marksistowska propaganda, że ryje się beret do tego stopnia, że przestaje się zwracać uwagę na dymorfizm płciowy.
To jest właśnie dowód na to, że eksperyment Calhouna jest ponadczasowy.
Nie chcę stwarzać pozorów, że jestem homofobem lub mam awersję do śpiewających chłopców typu Rosenberg.
Nigdy nie miałem żadnych uprzedzeń do np Georga Michaela, Eltona Johna, Freddiego Mercurego, którzy byli/są świetnymi artystami, których twórczość lubię.
Jeśli jednak do wilkołaka porównuje się śpiewającego chłopca, który wygląda jakby nawiał z dziecięcego chóru, to coś się we mnie buntuje.
Może jestem zacofany myzycznie i powinienem jednak mlaskać z zachwytu nad tą szmirowatą twórczością współczesnych młodych wykonawców. Tyle, że jakoś nie potrafię.
https://youtu.be/v_gg6JNLtXI
Jefferson Airplane. Na żywo z Woodstock. Dwa najbardziej znane utwory.
Zrobiła się z tego "jaka to melodia". Większość słyszała, ale nie zna wykonawców.
Patrząc na to myślę, że urodziłem się 30 lat za późno i w niewłaściwym miejscu.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Nie Sty 30, 2022 09:24
Z tamtych czasów przypomnijmy zespół Canned Heat i ich sztandarowy przebój
On The Road Again
https://www.youtube.com/watch?v=qRKNw477onU
Canned Heat nie znaczy dosłownie puszkowany gorąc,
ale jest to po prostu samogon.
JW
Ale to co zrobiła z tym utworem trzynastoletnia Courtney Hadwin jest tym, na czego określenie brakuje słów. Mózg się w czaszce telepie jak się to ogląda i tego słucha.
https://www.rollingstone....-handle-628451/
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Czw Sty 12, 2023 10:23
Zmarł Jeff Beck.
https://www.youtube.com/watch?v=jSJGEn4FDys
Takie to były romantyczne lata sześćdziesiąte.
Na miejscu Jeffa też bym się wkurzył na chrypiący wzmacniacz.
Jeff był prekursorem długich riffów gitarowych trwających wiele sekund
i mentorem Jimmy Page'a.
Jimmy twórczo przetworzył technikę Jeffa w sposób, który można by określić
jako groteskowy i ostatecznie wdarł się na szczyt wydając kilka miesięcy
wcześniej swoją płytę przed Jeffem.
Oczywiście nagrania z późniejszych lat są znacznie lepsze technicznie
i ten fragment z długimi frazami jest tym, co najbardziej wyróżnia Jeffa.
Jeff Beck
JW
Cudze chwalicie, swego nie znacie.
Jakoś średnio działa na mnie: "Je t'aime, moi non plus", Jane Birkin i Serge Gainsbourga.
Nie jest to kwestia bariery językowej, bo akurat język żabojadów znam w stopniu komunikatywnym. https://youtu.be/JIQiGN-vO-g?feature=shared
Jak to jest, że za czasów obrzydłej komuny wypływały takie rzeczy, przy których: "Je t'aime, moi non plus", to jakieś pieśnidła?
Może sekret tkwi w urodzie i mentalności Polek?
https://youtu.be/u8XxoP_P4TQ?feature=shared
Anna Jurksztowicz, czy Jane Birkin?
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz1973 Pon Sie 26, 2024 19:25, w całości zmieniany 2 razy
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Pią Sie 30, 2024 21:49
Cytat:
Je t'aime, moi non plus" 1969
Kocham cię
Och, tak, kocham cię!
to już nie ja
o, mój ukochany...
jak niezdecydowana fala
przychodzę i odchodzę
pomiędzy twoje biodra
przychodzę i odchodzę
pomiędzy twoje biodra
powstrzymuję się
kocham cię, kocham cię
och tak, kocham cię!
to już nie ja
o, mój kochany
jesteś niezdecydowaną falą , ja nagą wyspą
odchodzisz i przychodzisz
pomiędzy moje biodra
odchodzisz i wracasz
pomiędzy moimi biodra
a ja wychodzę ci naprzeciw
kocham cię, kocham cię
to już nie ja
och, mój kochany...
jak niezdecydowana fala
odchodzę odchodzę i przychodzę
pomiędzy twoje biodra
i powstrzymuję się
odchodzisz i przychodzisz
pomiędzy moje biodra
odchodzisz i przychodzisz
pomiędzy moje biodra
a ja wychodzę ci naprzeciw
kocham cię, kocham cię
och, tak kocham cię!
to już nie ja
o, mój kochany...
miłość fizyczna nie ma końca
odchodzę i przychodzę
pomiędzy twoje biodra
odchodzę i przychodzę
i powstrzymuję się
nie! teraz
Chodź...
Komuna PRL-u była taka pruderyjna, że ten francuski tekst zakazała chociaż mało kto w Polsce rozumiał po francusku, a już na pewno nie rozumiała tego przodująca klasa robotnicza.
Po pierwszych kilku dniach zaskoczenia puszczali potem w radio wersję instrumentalną.
To było ponad pół wieku temu.
JW
Je t'aime, moi non plus" 1969
Kocham cię
Och, tak, kocham cię!
to już nie ja
o, mój ukochany...
jak niezdecydowana fala
przychodzę i odchodzę
pomiędzy twoje biodra
przychodzę i odchodzę
pomiędzy twoje biodra
powstrzymuję się
kocham cię, kocham cię
och tak, kocham cię!
to już nie ja
o, mój kochany
jesteś niezdecydowaną falą , ja nagą wyspą
odchodzisz i przychodzisz
pomiędzy moje biodra
odchodzisz i wracasz
pomiędzy moimi biodra
a ja wychodzę ci naprzeciw
kocham cię, kocham cię
to już nie ja
och, mój kochany...
jak niezdecydowana fala
odchodzę odchodzę i przychodzę
pomiędzy twoje biodra
i powstrzymuję się
odchodzisz i przychodzisz
pomiędzy moje biodra
odchodzisz i przychodzisz
pomiędzy moje biodra
a ja wychodzę ci naprzeciw
kocham cię, kocham cię
och, tak kocham cię!
to już nie ja
o, mój kochany...
miłość fizyczna nie ma końca
odchodzę i przychodzę
pomiędzy twoje biodra
odchodzę i przychodzę
i powstrzymuję się
nie! teraz
Chodź...
Komuna PRL-u była taka pruderyjna, że ten francuski tekst zakazała chociaż mało kto w Polsce rozumiał po francusku, a już na pewno nie rozumiała tego przodująca klasa robotnicza.
Po pierwszych kilku dniach zaskoczenia puszczali potem w radio wersję instrumentalną.
To było ponad pół wieku temu.
JW
Chodzi o emocje przekazywane przez intonację głosu. Birkin i Gainsbourg zrobili to dość sugestywnie.
Dziwi mnie tylko to, że "zmysły precz" Anny Jurksztowicz nie wywołały takich reakcji jak "Je t'aime, moi non plus", a moim zdaniem bardziej pobudzają wyobraźnię.
To może kolejny niezwykły utwór muzyczny.
Gimby nie znajo. https://youtu.be/osUdiUrhdHU?feature=shared
Jeszcze nie opierzony Robert Rozmus. Jakoś dziwnie wprowadza w klimat początków lat 90. nad Bałtykiem.
To jednak nie wszystko. W chórkach Maciej Zembaty.
Kto lubi czarny humor ten zna: https://youtu.be/EKYyHBzN_gs?feature=shared
Ale Maciej Zembaty, to w zasadzie taki Nick Cave, Leonard Cohen i Włodzimierz Wysocki w jednym.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Pon Wrz 02, 2024 09:43
Grzegorz1973 napisał/a:
Chodzi o emocje przekazywane przez intonację głosu. Birkin i Gainsbourg zrobili to dość sugestywnie.
Dziwi mnie tylko to, że "zmysły precz" Anny Jurksztowicz nie wywołały takich reakcji jak "Je t'aime, moi non plus", a moim zdaniem bardziej pobudzają wyobraźnię.
Taka sugestywna piosenka za Gomułki to był wstrząs artystyczny. Przypomnijmy, że 1969 rok, to były lata, kiedy nawet w Wielkiej Brytanii homoseksualizm był karany, a w Szwajcarii kobiety uzyskały ostatecznie prawa wyborcze w ćwierć wieku później. Był to rok, kiedy zalegalizowano w Danii jako pierwszym kraju na świecie pornografię. W tamtych latach minister lord Profumo zapłacił stanowiskiem za romans na boku.
Anna Jurksztowicz miała łatwiej, bo zaczynała ćwierć wieku później.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Pon Kwi 07, 2025 14:14
https://www.youtube.com/watch?v=VsAlSuEG26A
Taka radosna, krystaliczna muzyka była uznawana za niemoralną, niszczącą tradycyjne wartości.
Od tamtych lat Ameryka zatoczyła koło poprzez dzieci kwiaty z powrotem do złotowłosego bigota.
JW
https://www.youtube.com/watch?v=VsAlSuEG26A
Taka radosna, krystaliczna muzyka była uznawana za niemoralną, niszczącą tradycyjne wartości.
Od tamtych lat Ameryka zatoczyła koło poprzez dzieci kwiaty z powrotem do złotowłosego bigota.
JW
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Nie Maj 18, 2025 12:49
Dawniej taniec wymagał też krzepy i takie fajne to było:
https://youtu.be/5SIeJ5PZQSw?list=RDEMD-ApHkKUc44-zEIOKVbK_Q&t=414
To akurat Elvis Presley
Jak by nie patrzył, nie królem ale na pewno ojcem rock and rolla był Bill Halley. Od tego się zaczęło:
https://www.youtube.com/w...KVbK_Q&index=19
Był trzykrotnie żonaty, miał dziesięcioro dzieci. Za kołnierz nie wylewał, niestety zmarł w wieku 55 lat na guza mózgu. Jeszcze w 1980 r. wystąpił w RPA, ale jego muzyka odeszła w cień już w latach 60-tych kiedy wybuchła beatlemania.
JW
IMHO najpiękniejszy utwór Cohena.
Drugi to "A Thousand Kisses Deep".
Tadeusz Woźniak popełnił utwór o podobnej tematyce, czyli "Zegarmistrz Światła", ale to nie jest takie kuźwa do końca oczywiste, bo mocno nadużywał wtedy C2H5OH.
Dzisiaj środa dzień loda, więc duet panów kochających inaczej.
https://youtu.be/RsKqMNDoR4o?si=oqrDYem6o9MB0Ppf
Kto zastanawiał się kiedyś co oznacza tutuł tej pieśni: "Don't Let the Sun Go Down on Me", to chodzi o to, że Angole boją się kiedy Słońce nad nimi zachodzi, bo kiedyś Słońce nad Imperium Brytyjskim nigdy nie zachodziło, i tak było do czasu II WŚ, bo po IIWŚ nastąpiła dekolonizacja kolonii brytyjskich. Ale jak królowa brytyjska przyjeżdżała np. do Australii, to nadal witali ją tam jak królową, żeby jej nie było przykro.
Może nawet nie wiedziała, że te państwa które odwiedza, nie są już brytyjskimi koloniami i było jak w piosence Wojciecha Młynarskiego "Po co babcię denerwować" ... niech się babcia cieszy.
Ile to z tytułu pop-rockowej piosenki można się o Historii dowiedzieć.
Żeby przełamać w tym temacie stereotyp patriachatu, to jako słowo na niedzielę Annie Lennox.
Bardzo cenię jej pobyt w grupie Eurytmics, ale skrzydła rozwinęła w solowej karierze.
https://youtu.be/OfJeQDkz4JU?si=dNmXVijkdfW8JN8E
Teraz jest po siedemdziesiątce, i fascynacja Annie podlegała by pod przepisy prawne o ochronie zabytków. Dlatego teledysk cofa w czasie o dwie dekady.
Dobra pora na to, żeby się odchamić. Hydepark to strefa wolna od ględzenia o żarciu i to sobie bardzo cenię.
https://youtu.be/FVnxKAoFzBg?si=5R_2WiaqxrIWsNK5
Trzy różne głosy i osobowości. Męską przyjaźń oparta na zamiłowaniu do sztuki, a nie na lizaniu się po członkach.
To nie jest muzyka do słuchania z głośnika w smarkfonie.
Kontynuacja wieczoru francuskiego, mimo że sobotni wieczór mamy już za sobą: https://youtu.be/Ve-r68zKkqU?si=fy-kw0ZlVvPCUIFO Feromony aż wiszą w powietrzu.
Jeszcze nie zbotoksowany Julio Iglesias, oraz Natasha st Pier i Julie Zenatti.
Nic dodać, nic ująć. Chociaż cisną się na usta dwa cytaty z klasyka Roberta Górskiego. Pierwszy dotyczący Iglesiasa, że - "stary chłop nie jest tak stary jak stara baba."
Drugi dotyczący Julie i Natashy - "martwemu by dygnął."
Jeśli reagujesz na to tak jak publiczność Andre Rieu, to już cię lubię.
To jest ten zgiły zachód, który według pisowców uczył się od nas jeść widelcami. Jednocześnie indoktrynowali swój elektorat przebojami Zenka Martyniuka.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Wto Kwi 28, 2026 21:56, w całości zmieniany 2 razy
Jeśli zainteresowałem kogoś muzyką klasyczną, filmową, operową w wydaniu Andre Rieu, to jako, że noc jeszcze młoda, a długi majowy weekend już tuż tuż, to Granada będzie w sam raz. https://youtu.be/PvTOmNSmbdw?si=o2ylMV1StUj5cMwy
Nie wiem czy w Trójce jest jeszcze Mini Max Piotra Kaczkowskiego. Czuć było u niego zauroczenie osobą Tori Amos. Mnie się ono też udzielało.
Coś ładnego na prawie wieczór. Tori Amos - China
https://youtu.be/7pEfCe1-KTw?si=YQ8gi1H1TUZgt3lr
Moje preferencje w tych klimatach muzycznych podążają w stronę Bird York. In the Deep https://youtu.be/4KQF7qrLxFE?si=dYIug1JMCNVrKVOD
Ale o gustach się nie dyskutuje.
In the deep, to jedna z piosenek będąca całością genialnej oprawy muzycznej serialu Dr House.
To chyba jeden z wielu elementów, który przyczynił się do tak wielkiej popularności tego serialu.
Julio Iglesias, Stevie Wonder - My Love
https://youtu.be/2OXVnsPC0gg?si=0_62rdASAHRAbQhc
W intro Stevie, a potem wchodzi Hulio, cały na biało. To były czasy kiedy biel była modna i białe ciuchy to był szpan. Ciekawe czy ktoś z oldbojów to jeszcze pamię.
A tak przy okazji - Elvis żyje, bo podobno Stevie Wonder go widział.
Wiem. Trochę chamskie, jak zagadka w stylu - dlaczego Ray Charles się ciągle uśmiechał? Bo nie wiedział, że jest czarny.
Dziś znów upolityczniony kącik muzyczny.
Genialny utwór i genialny teledysk.
https://youtu.be/PivWY9wn5ps?si=t6d4TPhJjmQIlsV7
Nawet gdyby pisiory deptały osobę Lecha Wałęsy przez kolejne 10, 20, 50 lat, to dla Świata był, jest i będzie symbolem Solidarności. A Kaczorowi żal pośladki ściska, bo on może wystąpić co najwyżej w teledysku Zenka.
Tutaj po Czesku. Większość i tak zrozumie o czym śpiewa Jaromir Nohavica.
https://youtu.be/hyc0cZIZ_Z8?si=2LLx1DS4aR0up1nZ
W czasach kiedy ten utwór dotarł za sprawą radiowej Trójki, do szerokiego grona jej słuchaczy, to Krzysztof Daukszewicz odgrażał się, że popełni analogiczny utwór, ale nie ma pomysłu do którego z polskich prezydentów miałby słowa tej pieśni skierować.
W końcu spełnił swoją groźbę, a treści jego piosenki wynika częściowo do kogo jest skierowany przekaz. https://youtu.be/jPfhCqWNa6E?si=KFPi1INYrICZDXqD
Dyskretnie podpowiem, że jednym z tych prezydentów jest ten pan, którego zaprosił do rozmowy Patrycjusz Wyżga.
https://youtu.be/EDCc3CujMPI?si=i7z52Nadc_yslnGB
Z pewną taką nieśmiałością polecam kanał "Didaskalia" Patrycjusza Wyżgi, bo to jeden z bardzo nielicznych kanałów na youtube, który jest godny polecenia.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Sob Maj 02, 2026 20:49, w całości zmieniany 1 raz
Aż sprawdziłem w necie kto to taki.
Ma spojrzenie jakby chciała zwabić jakiegoś faceta do swojego leża i złożyć w nim jaja.
Gabor ma 18 lat. Sama rozmowa o niej to pedofilia.
Mnie zostało słuchanie piosenkarek po menopauzie. To zresztą o wiele zdrowsze dla umysłu, bo nie wiem o czym te młodsze śpiewają.
Wydala plyte lub dwie ale jednymz wiekszych osiagnięć jest wygranie eurowizji junior chyba 4-5 lat temu.Pochodzenie romskie.
Pozdrawiam
MArcin
Człowieku. Eurowizję to oglądałem jak śpiewała tam Edyta Górniak. Nomen omen też romskiego pochodzenia. Oni mają śpiew we krwi.
Chociaż Edyta twierdzi, że jej dusza jest na Ziemi od 4000 lat, to miała dużo czasu na naukę śpiewu.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Wto Maj 12, 2026 17:21
Kiedyś Eurowizja to było coś. Teraz znika w medialnej mgle po tygodniu.
A młodziaki zagrali raz pół wieku temu i do dziś wszyscy ich znają. No może za wyjątkiem tych, którzy bez smartfona nie mogą wytrzymać pięciu minut.
https://www.youtube.com/watch?v=N4bFqW_eu2I
Proste, banalne akordy, choreografia jak z kółka szkolnego a duszoszczypatielnyje po 60 latach.
JW
Brzmią niemal identycznie. Jedyna różnica jest taka, że wersja zespołu KISS ma dość dynamiczny początek, a oryginał grupy Argent jest z typu tych "poczekej, zaraz się rozkręcą".
A to oryginał https://youtu.be/rMB9ZcOe5AI?si=boPNheZaPugrU7db
Głos i gitarowe solówki nie do pomylenia.
To Eric Clapton. Jedyny żywy z całego składu Derek And The Dominoes.
Gościnnie wystąpił u nich George Harrison, który nie był członkiem zespołu. Też nie żyje. Przypadek? Nie sądzę.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Czw Maj 21, 2026 21:29, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Pią Maj 22, 2026 14:06
Strix aluco napisał/a:
To Eric Clapton. Jedyny żywy z całego składu Derek And The Dominoes.
Gościnnie wystąpił u nich George Harrison, który nie był członkiem zespołu. Też nie żyje. Przypadek? Nie sądzę.
Nie ma w tym żadnego przypadku.
Wielu, którzy otaczali Erica nie żyją. Jack Bruce, Ginger Baker, Rory Gallagher, Alexis Korner, Ric Grech, Jeff Beck, Chris Dreja, Peter Green, John Mayall, John Lennon itd.
A Derek wciąż ten sam.
JW
To Eric Clapton. Jedyny żywy z całego składu Derek And The Dominoes.
Gościnnie wystąpił u nich George Harrison, który nie był członkiem zespołu. Też nie żyje. Przypadek? Nie sądzę.
Nie ma w tym żadnego przypadku.
Wielu, którzy otaczali Erica nie żyją. Jack Bruce, Ginger Baker, Rory Gallagher, Alexis Korner, Ric Grech, Jeff Beck, Chris Dreja, Peter Green, John Mayall, John Lennon itd.
A Derek wciąż ten sam.
JW
Ale żyje Jimmy Page, Robert Plant, z którymi Eric często koncertował.
Może dlatego, że w młodości góra prochów i morze alkoholu, a potem się opamiętali. Są nawet w podobnym wieku.
Z tym fatum to był oczywiście żart.
Wielu z nich zmarło niedwno w dość podeszłym wieku jak na ludzi, którzy prowadzili taki tryb życia.
Wystarczy spojrzeć szerzej.
Gary Moore nie dożył sześćdziesiątki. Nie brał twardych prochów, ale ostro pił przez kilka dekad.
Eddie Van Halen z kolei tylko kokaina. Nawet ślub brał pod jej wpływem. Poszedł do krainy wiecznych łowów po sześćdziesiątce.
A Lemmy Kilmister, lider Motorhead, przeżył ponad 70 lat. Miłośnik amfetaminy, który był przeciwnikiem opiatów. Edukował młodych ludzi, że heroina jest zła, bo wielu jego kolegów przez nią zmarło. Ale amfe wciągał regularnie.
W swojej biograficznej książce wspominał, jak jego dziewczyna zamiast siarczanu amfetaminy, przyniosła przez pomyłkę siarczan atropiny.
Lemmy wciągnął kreskę przekraczając 200 razy dopuszczalną ilość. Po wyjściu ze szpitala jeszcze przez 2 tygodnie zmagał się z halucynacjami. Pisze o tym, jak przeczytał 40 stron książki, po czym zdał sobie sprawę, że nie czytał żadnej książki.
Fenomenem są chłopcy z Aerosmith czy The Rolling Stones. Ci wydawali milony dolarów na prochy.
Byli też pozerzy. Grupa Electric Light Orchestra, płaciła zaufanym osobom, żeby demolowały pokoje hotelowe w których mieszkali po koncertach. Miało to stwarzać wrażenie, że po koncernach mocno imprezowali, tak jak inni.
Dlatego mimo lat mają się dobrze.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Pią Maj 22, 2026 20:23
Eh, te czasy, łza się w oku kręci. Tacy młodziutcy chłopcy zawojowali świat w siermiężnych czasach Gomułki.
Jeff Beck trochę niezasłużenie pozostał w cieniu. A przecież to on w grupie The Yardbirds pierwszy wygrywał długie riffy gitarowe, które przejął od niego Jimmy Page i przetworzył na swoją jakby groteskową modłę w Led Zeppelin, co przyćmiło dokonania Becka, który ze swoją płytą spóźnił się kilka miesięcy.
JW
Eh, te czasy, łza się w oku kręci. Tacy młodziutcy chłopcy zawojowali świat w siermiężnych czasach Gomułki.
Jeff Beck trochę niezasłużenie pozostał w cieniu. A przecież to on w grupie The Yardbirds pierwszy wygrywał długie riffy gitarowe, które przejął od niego Jimmy Page i przetworzył na swoją jakby groteskową modłę w Led Zeppelin, co przyćmiło dokonania Becka, który ze swoją płytą spóźnił się kilka miesięcy.
JW
Beck miał tą lekkość grania co Steve Vai, Yngwie Malmsteen czy Joe Satriani.
Zresztą nikt mu tytuły bycia jednym z najlepszych gitarzystów nie odbierze.
Faktem jednak jest, że nie błyszczał tak jak Clapton.
Z drugiej strony może o to nie zabiegał.
Weźmy takiego Briana Maya. Gdyby nie był gitarzystą u Queenów, to byłby pewnie nauczycielem w jakiejś angielskiej szkole, tyle że dobrze grającym na gitarze.
Koncert Stonesów jest w sieci opisywany dość powściągliwie.
Dawno temu oglądałem wywiad z Wojciechem Manem, który zdradził więcej szczegółów na temat tego koncertu.
W pierwszych rzędach siedzieli oddelegowani przez partię widzowie, którzy też po pewnym czasie dali się ponieść emocjom. Pewnie za sprawą alkoholu. To się bardzo nie podobało władzy.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Sob Maj 23, 2026 09:33
Pierwszy raz Stonesi byli w Polsce za Gomułki w 1967. Przydławione media przezornie milczały, więc właściwie wydarzenie przeszło bez echa. W siermiężnej Polsce, gdzie zarabiano po 20-30 dol. siłą rzeczy dostali groszowe wynagrodzenie, a najbardziej ich usatysfakcjonowała skrzynka polskiej wódki.
Podobno byli zafascynowani szarością miasta, tak odmiennego od zachodniej rozświetlonej urbanistyki.
Rzeczywiście koncerty rockowe były obstawiane przez milicję, która pilnowała, żeby widzowie nie okazywali entuzjazmu. Tak było też na nocnych opolskich koncertach.
Zszokowany Clapton opisywał, jak w 1979 na jego koncercie w Spodku, przed widzami stali zomowcy gotowi do pałowania, demonstrujący siłę komunistycznej władzy.
JW
Mam taką dewiację, że nie przepadam za utworami, które mają status przeboju i są często odtwarzane w mediach.
Lubię te, które można gdzieś usłyszeć raz na wiele lat, a czasem wcale. Te takie skromne, niepozorne, gdzieś na szarym końcu utworów danego wykonawcy.
Na imprezie przy wódce mogą być nawet hity muzyki pop.
Mówię o stanie tak powyżej jednego promila.
Cher, Chrissie Hynde, Neneh Cherry & Eric Clapton - "Love Can Build A Bridge"
https://youtu.be/0lxXf8w5s_g?si=fJLpZnKn3CIMCerE
Warto zwrócić uwagę na: (7,3 tys. wyświetleń · 9 lat temu), a tam jest Cher i Eric Clapton. Co prawda Neneh Cherry i Chrissie Hynde, to gwiazdki jednego przeboju, ale 7,3 tys wyświetleń w ciągu 9 lat?
Dla porównania Cher w piosence "If I Could Turn Back Time".
https://youtu.be/9n3A_-HRFfc?si=aEDMyWYYpdR0_7F8 (121 mln wyświetleń · 4 lata temu)
Swoją drogą, to ktoś miał dobry pomysł, żeby chłopcom po kilkumiesięcznym przebywaniu na morzu podesłać Cher ubraną w nic, która po czterdziestce wyglądała lepiej niż w wieku 20 lat, kiedy to z Sonnym Bono tworzyła coś a la ABBA w okrojonym składzie.
https://youtu.be/s5FYAtgvMcM?si=QgSxmAIvkPFRN_s4
Dziś mało znana grupa Poison w utworze "Every Rose Has Its Thorn", co ten angielski idiomu można bezpośrednio przełożyć na polski - "każdy kij ma dwa końce".
https://youtu.be/yJw2qd3MtqE?si=iSfR2sVFYk-J2TTD
PS nie mylić z utworem " Poison" kiedy laski leciały Alice'a Coopera.
Współczesny styl emo to tylko rimejk tamtych czasów. https://youtu.be/Qq4j1LtCdww?si=h7xXA3OJU2Z-kezL
Dziś trudniej bzyknąć panienkę na makijaż w stylu Marylina Mansona. Poza tymi co były w tamtych czasach nastolatkami. Tylko że mało która myśli o bzykaniu z tego przedziału wiekowego.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Pon Maj 25, 2026 20:17, w całości zmieniany 1 raz
Żeby nie zakończyć dnia w stylu emo, to znów mało znany utwór, ale jakże pozytywny, grupy Whitesnake.
We Wish You Well https://youtu.be/MFZ2CB4deZI?si=6V85_txW2PMsxAjr
Polska grupa muzyczna IRA popełniła kiedyś podobnie krótki utwor Twój Cały Świat https://youtu.be/K437uyyuaWQ?si=TelZ0gIcULhhI8qE
Łza się w oku kręci, ile wódki wypiliśmy przy tych piosenkach, odtwarzanych z taśmy w latach 90.
O coś nam wtedy chodziło. O co chodzi dzisiejsze młodzieży to uj wie. Chyba o nic. Żyją bez celu, ładu i składu.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Pon Maj 25, 2026 20:42, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Wto Maj 26, 2026 18:19
Strix aluco napisał/a:
Łza się w oku kręci, ile wódki wypiliśmy przy tych piosenkach, odtwarzanych z taśmy w latach 90.
O coś nam wtedy chodziło. O co chodzi dzisiejsze młodzieży to uj wie. Chyba o nic. Żyją bez celu, ładu i składu.
Czyżby parada wspomnień?
Cytat:
https://www.youtube.com/w...o&start_radio=1
Siedziałem sobie w mieszkaniu
Gdy ktoś zapukał do drzwi
Wyjrzałem przez ślepe oko
I wyskoczyłem przez okno
Biegłem przez śnieżne ulice
Słyszałem za mną ich krzyki
Biegłem, się nie oglądałem
Ach, jakże było wspaniale
Dookoła mowa idiotów
Płynęła gdy radio grało
Pobiegłem więc do kolegi
Powiedział mi co się stało
Popłynął rzeką alkohol
Koledzy mieli metody
A w wannach ryby pływały
Ach, jaki ja byłem młody...
Jeśli już jesteśmy przy grupie Boston, to warto wspomnieć balladę "Amanda". Pewnie znacznie przyczyniła się swojego czasu do wzrostu dzietności na Zachodzie.
Na forach muzycznych pisze wiele Amand, które wspominają, że dostały to imię, bo rodzice byli pod wpływem tego utworu i może nie tylko utworu.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Wto Maj 26, 2026 18:29, w całości zmieniany 5 razy
Łza się w oku kręci, ile wódki wypiliśmy przy tych piosenkach, odtwarzanych z taśmy w latach 90.
O coś nam wtedy chodziło. O co chodzi dzisiejsze młodzieży to uj wie. Chyba o nic. Żyją bez celu, ładu i składu.
Czyżby parada wspomnień?
Cytat:
https://www.youtube.com/w...o&start_radio=1
Siedziałem sobie w mieszkaniu
Gdy ktoś zapukał do drzwi
Wyjrzałem przez ślepe oko
I wyskoczyłem przez okno
Biegłem przez śnieżne ulice
Słyszałem za mną ich krzyki
Biegłem, się nie oglądałem
Ach, jakże było wspaniale
Dookoła mowa idiotów
Płynęła gdy radio grało
Pobiegłem więc do kolegi
Powiedział mi co się stało
Popłynął rzeką alkohol
Koledzy mieli metody
A w wannach ryby pływały
Ach, jaki ja byłem młody...
Kazik jest jednak trochę starszy ode mnie.
Ale pacholęciem będąc, latem 1982 roku sąsiad wpiął mi w klapę koszuli znaczek z napisem "solidarność". Chodziłem z tym pół niedzieli, dopóki nie dopadł mnie jeden z kierowników pewnego zakładu przemysłowego. Mało się nie osrał na mój widok.
Straciłem odznakę solidarności i jeszcze przez kilka lat żyłem w błogiej nieświadomości tego co się wtedy wydarzyło.
To ten sam przedział czasowy, w którym Tom Petty And The Hearbreakers i Traveling Wilburys jako ugładzony rock byli obecni w socjalistycznych mediach.
Chociaż w Trójce Marek Gaszyński i Kydryński senior, przemycali co nieco w późno-wieczornych godzinach nadawania audycji, których nazw już nie pamiętam.
Jak pisał Szekspir: "noc przyjacielem jest kochanków". To najodważniejsze piosenki z czasów PRLu.
Anna Jurksztowicz - Zmysły precz (Teledysk 1986) normalnie pińdziesiąt twarzy greja. Pamiętam z tamtych czasów Beatę Kozidrak w kusym ubranku w teledysku do piosenki "Nie ma wody na pustyni", ale tego nie kojarzę. Pewnie poźną nocą puszczali.
https://youtu.be/F27HJRHcM-4?si=w2uOzBfj4BI4zFe5
To drugi Jego utwór będący oprawą muzyczną filmu.
Nie ma tu prześlicznej wiolonczelistki, ale są prześliczne skrzypaczki.
Mark Knopfler - Going Home: Theme of the Local Hero (A Night In London | Official Live Video)
https://youtu.be/DfXUyQsmXRk?si=Xv5_OqH3u6_bwg4O
Łza się w oku kręci, ile wódki wypiliśmy przy tych piosenkach, odtwarzanych z taśmy w latach 90.
O coś nam wtedy chodziło. O co chodzi dzisiejsze młodzieży to uj wie. Chyba o nic. Żyją bez celu, ładu i składu.
Czyżby parada wspomnień?
Cytat:
https://www.youtube.com/w...o&start_radio=1
Siedziałem sobie w mieszkaniu
Gdy ktoś zapukał do drzwi
Wyjrzałem przez ślepe oko
I wyskoczyłem przez okno
Biegłem przez śnieżne ulice
Słyszałem za mną ich krzyki
Biegłem, się nie oglądałem
Ach, jakże było wspaniale
Dookoła mowa idiotów
Płynęła gdy radio grało
Pobiegłem więc do kolegi
Powiedział mi co się stało
Popłynął rzeką alkohol
Koledzy mieli metody
A w wannach ryby pływały
Ach, jaki ja byłem młody...
Wyszukałem w dostępnych wiarygodnych źródłach i Kazik Staszewski jest dokładnie 10 lat starszy ode mnie.
To nie zmienia faktu, że komuna trwała na tyle długo, że obaj byliśmy na tyle duzi, że możemy mieć podane odczucia.
Niestyty Kazik ostatnimi laty dał się ponieść narracji PiSu, to nas mocno poróżnia.
Ale wódki bym się z Kazikiem napił, mimo wszystko.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Śro Maj 27, 2026 17:16, w całości zmieniany 2 razy
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Śro Maj 27, 2026 20:37
Cytat:
Kazik Staszewski ... 8 kwietnia 2026 r. w wywiadzie u Bogdana Rymanowskiego na kanale Rymanowski Live potwierdził, że odzyskał wiarę w Boga. Podczas rozmowy stwierdził, że czwartego dnia pobytu na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej przyszedł do niego Bóg
Zachowując proporcje ogromu Wszechświata do Ziemi, to tak, jakby Papież przyszedł specjalnie do jakiegoś atomu wodoru w głębi Rowu Mariańskiego.
A w zasadzie to do kawałka kwarka, ale to przekracza naszą wyobraźnię, taka nicość. No, ale skoro mógł Abram gawędzić z Bogiem, to i Kazik też.
JW
Kazik Staszewski ... 8 kwietnia 2026 r. w wywiadzie u Bogdana Rymanowskiego na kanale Rymanowski Live potwierdził, że odzyskał wiarę w Boga. Podczas rozmowy stwierdził, że czwartego dnia pobytu na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej przyszedł do niego Bóg
Zachowując proporcje ogromu Wszechświata do Ziemi, to tak, jakby Papież przyszedł specjalnie do jakiegoś atomu wodoru w głębi Rowu Mariańskiego.
A w zasadzie to do kawałka kwarka, ale to przekracza naszą wyobraźnię, taka nicość. No, ale skoro mógł Abram gawędzić z Bogiem, to i Kazik też.
JW
Nie neguję tego w najmniejszym nawet stopniu.
To są jego indywidualne odczucia.
Zacytuję klasyka: "Prawie śmierć nie zmienia niczego. Śmierć zmienia wszystko".
Chciałbym tylko zaznaczyć, że wiara w Boga i wiara w PiS, to są dwie skrajnie różne rzeczy.
Podobnie jak wiara w księdza nie jest wiarą w Boga.
Bach Toccata and Fugue in D minor (Metal Version) classical cover variation aaranged by SINFӦNICCA
https://youtu.be/2kh--3hdIwA?si=eohBdWjtzwB4h0zP
Klawiszowiec jest zajebisty.
Wygląda to trochę jakby nocnego stróża z filharmonii posadzili przy klawiszach i powiedzieli - grej, bo teledysk musimy zrobić.
Vivaldi but it's HEAVY METAL (33 Fret Guitar & Cello)
https://youtu.be/4DH_jgoKViM?si=Wv3ZaJ86LL_f-FhR
To jest gitarzysta, a nie gitarzystka.
Nie należy się sugerować wyglądem.
Ryoji Shinomoto to japoński muzyk.
Po prostu Azjaci lubują się w takim androgynicznym wyglądzie.
Nie jest to jakaś współczesna moda.
Jest to głęboko zakorzenione kulturowo i siega daleko wstecz.
To nie do wiary, że się ziścił
Taki piękny plan mamy wokół znów nienawiści
Kosmiczny prawie stan
W innych sprawach to ciut gorzej
- "Bieda, panie cóż"
Ale co do samej nienawiści
- to siódme niebo już
Niech tam sobie inni gdzieś
Mają ropę, prąd i gaz
Nie podskoczą nam - o nie!
Tyle tej energii w nas
W siódmym niebie nienawiści
Zmiłowania ani gram
W siódmym niebie nienawiści
Lepiej niż na haju nam
Nic tam nie jest wybaczone
Byle drobiazg, byle grzech
Wszystkie chwyty dozwolone
By przywalić komuś, eh!
Za długo było tej niewoli
Gdy człowiek nie śmiał śmieć
Bo mu antychryst nie pozwolił
Ze wszystkich łacha drzeć
A teraz siódme niebo nam się dzieje
Bajeczny nastał czas
Wiadomo, wszyscy kürwy i złodzieje
Nie wyłączając nas
Niech no kto wychyli łeb
Trzeba opluć, zgnoić, zgnieść
Taki nasz powszedni chleb
Obsobaczyć go i cześć
W siódmym niebie
W siódmym niebie
W siódmym niebie nienawiści
W siódmym niebie nienawiści
W siódmym niebie nienawiści
/.../ Andrzej Mogielnicki
To nie do wiary, że się ziścił
Taki piękny plan mamy wokół znów nienawiści
Kosmiczny prawie stan
W innych sprawach to ciut gorzej
- "Bieda, panie cóż"
Ale co do samej nienawiści
- to siódme niebo już
Niech tam sobie inni gdzieś
Mają ropę, prąd i gaz
Nie podskoczą nam - o nie!
Tyle tej energii w nas
W siódmym niebie nienawiści
Zmiłowania ani gram
W siódmym niebie nienawiści
Lepiej niż na haju nam
Nic tam nie jest wybaczone
Byle drobiazg, byle grzech
Wszystkie chwyty dozwolone
By przywalić komuś, eh!
Za długo było tej niewoli
Gdy człowiek nie śmiał śmieć
Bo mu antychryst nie pozwolił
Ze wszystkich łacha drzeć
A teraz siódme niebo nam się dzieje
Bajeczny nastał czas
Wiadomo, wszyscy kürwy i złodzieje
Nie wyłączając nas
Niech no kto wychyli łeb
Trzeba opluć, zgnoić, zgnieść
Taki nasz powszedni chleb
Obsobaczyć go i cześć
W siódmym niebie
W siódmym niebie
W siódmym niebie nienawiści
W siódmym niebie nienawiści
W siódmym niebie nienawiści
/.../ Andrzej Mogielnicki
Panie Witoldzie, niepotrzebnie Pan wiadomości ogląda.
Szkoda życia. Lepiej książkę przeczytać, dobry film obejrzeć.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Śro Cze 10, 2026 08:29
Wiadomości w ogóle nie oglądam, pomimo, że poprawili TVP po pisowskiej demolce.
Jeżeli już, to czytam wiadomości w internecie albo jednym uchem słucham Trójki.
Nawet nie mam ochoty oglądać filmów, bo nie znoszę reklam komercyjnych stacji. Na TVP obejrzę nowe Ranczo jesienią. Streaming jest lepszy, bo można sobie cofnąć i dowiedzieć się, co się przespało.
Borysewicz z Mogielnickim zainspirowali mnie do wspomnień swoim świetnym występem w Opolu.
Tekst sprzed ćwierć wieku, a jakże aktualny, a nawet bardziej.
A wszystko sprawił jeden złośliwy człowieczek i kacapskie trolle.
Jak mawiał Piłsudski: naród wspaniały ale ludzie kürwy.
JW
Powróćmy jak za dawnych lat, w zaczarowany bajek świat.
Dwóch gigantów i dość rzadki widok. Brian May na gitarze akustycznej.
Niepotarzalny styl grania. Śpiewająca gitara elektryczna Maya przeniesiona na akustyczną.
Są to też dwa z trzech utworów Queenów praktycznie nieobecne w mediach.
Tym trzecim jest It's a hard life.
Kto ten utwór słyszał ostatnio w radio czy telewizji?
Ale do rzeczy. Dwa legendarne koncerty i wspomnianych dwóch takich, co nie musieli kraść księżyca żeby zapisać się w Historii Świata.
Coś nastrojowego na wieczór.
Sting - Windmills of Your Mind HD
https://youtu.be/RSaugshzywA?si=2zcDcTMYppNscdhe
Piosenka ze świetnego filmu "Sprawa Thomasa Crowna" z Pierce Brosnanem i Rene Russo.
Kto nie oglądał to bardzo polecam.
Zarówno film jak i piosenka to rimejki.
Pierwsza "Sprawa Thomasa Crowna" to 1968 rok, ze Steve’em McQueenem
i Faye Dunaway w rolach głównych.
A wykonanie Stinga to cover piosenki Noela Harrisona.
The Windmills of Your Mind - Noel Harrison
https://youtu.be/WEhS9Y9HYjU?si=kPr9k76xiESZFbLZ
To jest jeden z tych filmów, który wywołuje wiele opinii na temat tego, która wersja lepsza.
Mówią, że opinia jest jak düpa – każdy ją ma, ale nie każdy powinien nią świecić na lewo i prawo.
Moim zdaniem oba filmy warto obejrzeć i tyle w temacie, bo oba świetne.
https://youtu.be/hjAjM0YQkNE?si=bCUwM-PIsHqxhlgY
Ktoś jeszcze pamięta serial "Tajemnice Sahary"?
Wszystko co wartościowe powstało w latach 50-90. XX wieku.
Resztę w zasadzie można olać, jeśli ktoś ceni to co dostał od natury/Boga (według uznania).
https://youtu.be/lyuFLU2Zqz0?si=wYKeD9jJ9PK4AZFC
5 lat miałem wtedy.
Niestety ten utwór usłyszałem dopiero 10 lat później, bo słuchałem w tamtym czasie tego, co mój o 10 lat starszy brat i to było raczej to, co emitowali wszelkimi sposobami z tzw Zachodu.
Plus te nasze siermiężne kopie beatlesów (z nadania PZPR) itp w postaci czerwonych gitar i lady panków, na których do dziś mam alergię.
PS zresztą nie tylko na czerwone gitary i lady punk. Mam alergię na Grzegorza Ciechowskiego.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Pon Lip 27, 2026 22:50, w całości zmieniany 1 raz
Kiedys bylo ich pelno w radiu a nawet w kioskach na Pocztowkach Dzwiekowych. Kto pamieta co to bylo?
Pare hitow mieli i czesto lecialo w telewizji. Jak na szwabow to calkiem to zgrabne to bylo, tylko te tytuly dziwne, Moskau, Israel....
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Kiedys bylo ich pelno w radiu a nawet w kioskach na Pocztowkach Dzwiekowych. Kto pamieta co to bylo?
Pare hitow mieli i czesto lecialo w telewizji. Jak na szwabow to calkiem to zgrabne to bylo, tylko te tytuly dziwne, Moskau, Israel....
Izrael to było wtedy całkowicie inne państwo.
Nie wiem czy oglądałeś film "Monachium".
Nie chcę przynudzać o Historii tego regionu z tamtego czasu, bo by trzeba było długo o tym pisać.
Ale na pewno pamiętasz wiadomości w radio czy telewizji na ten temat.
OWP, Jasir Arafat itd.
Powstało wiele piosenek o Izraelu na przestrzeni tamtych lat.
Delirium - Jesahel SANREMO 1972.
https://youtu.be/ooGsoQowIVM?si=Wb55nAAzXi56VR3X
Lata później cover tej piosenki zrobiła grupa Key West. Bardzo popularna była także w Polsce lat 90.
Nikt nie zastanawiał się wtedy nad kontekstem politycznym.
Ludzie słuchali bo wpadało w ucho. Tak jak nikt nie rozkminał czy "Sandokan, tygrys z Malezji", to był ten nasz czy ich itd.
Nikt też nie robił tego, kiedy w czasach głębokiej komuny TVP emitowała serial "Michał Strogov, kurier carski".
Zresztą z piękną muzyką Vladimira Cosmy.
Polecam odszukać w necie i posłuchać.
Potem była jeszcze Ofra Haza z utworem "Im Nin’alu" i jeśli mnie pamięć nie zawodzi, to była nawet na Liście Przebojów Trójki.
https://youtu.be/ZRnzTTYk7_Q?si=z0sFWhSmcTt0Socm
Być może Jesahel w wersji Key West też był na LP3, ale pewny nie jestem.
Ofra Haza odeszła na drogę do Jerozolimy w młodym wieku, na AIDS.
Dziś to w zasadzie choroba przewlekła, więc to dawno było.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Śro Lip 29, 2026 22:08, w całości zmieniany 5 razy
https://youtu.be/bUyRfMbtW2k?si=zkm5A_-T8LSExo1B
Dlaczego holenderskie białasy w wieku 9 lat tak śpiewają, a czarni wykształcili szczyt swoich możliwości przez rap?
Bo według ideologii woke, byli tłumieni przez białasów.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Wto Sie 25, 2026 20:30, w całości zmieniany 1 raz
https://youtu.be/8YgZLdfcTN8?si=VxLfZpw6Qm7a2D-h
To jest to.
W trudzie i znoju, zmontowaliśmy wczoraj estradowe nagłośnienie o mocy niezbyt imponującej, bo 6 000 watów... i ktoś puścił to.
Byłem 5 metrów od głośników, ale mnie mało z butów nie wypierdzieliło.
Sam utwór znakomity, żeby nie pominąć warstwy duchowej, a nie tylko oddziaływania fali dźwiękowej na ciało.
I tak myślę, że ja to jednak prymitywny jestem.
Trochę country-bluesa w hardrockowym wydaniu i kuźwa wymiękam, a Zenek i Sławomir mnie ni chüja nie ruszają.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Śro Wrz 02, 2026 17:09, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Śro Wrz 02, 2026 18:37
Coś z czasów młodości dziadersów
Julie Driscoll, Brian Auger And The Trinity
Kręgi ognia
To były czasy!
I ten płynący dźwięk podrasowany popularnym wówczas przesuwnikiem fazowym!
JW
Wchodze, patrze 45678 postow nowych, mysle "oho nasz forumowy tluscioszek znowu napisal 2356 postow o tym, ze zjadl wiadro blonnika z wapnem" a tu prosze, kulturalne rozmowy o muzyce. Moze sie uda zrobic z tego miejsca salonik kulturalny.
Tak, Driscoll i Auger to byla fajna rzecz.
_________________ Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Pomógł: 57 razy Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 10250
Wysłany: Czw Wrz 03, 2026 18:21
Tutaj nie ma muzyki ale jest entuzjasta fazerów i klasycznych urządzeń Univibe przesuwających fazę analogowo.
https://jhspedals.info/blogs/news/univibe-101
Coś podobnego wykorzystał Brian Auger z Julie Driscoll.
JW
PS. Gitarzysta opowiadający o Univibe wspomniał o płycie Hendrixa Rainbow Bridge
https://www.youtube.com/watch?v=fP56Jy2aTtY
Jednak bardziej wyrazisty efekt Univibe słychać w utworze
The Jimi Hendrix Experience - Voodoo Child
https://www.youtube.com/w...E&start_radio=1
Zauważmy, że frontmen Jimi śpiewa do mikrofonu otulonego gąbką, żeby wyciszyć szum silnego wiatru, który tam wiał. Takie były wtenczas romantyczne czasy rozwoju estradowych technik. Dziś reporterzy czyhający na VIP-ów mają profesjonalne mikrofony z gęstą okrywą czegoś, co przypomina kędzierzawą czuprynę.
JW
Tutaj nie ma muzyki ale jest entuzjasta fazerów i klasycznych urządzeń Univibe przesuwających fazę analogowo.
https://jhspedals.info/blogs/news/univibe-101
Coś podobnego wykorzystał Brian Auger z Julie Driscoll.
JW
PS. Gitarzysta opowiadający o Univibe wspomniał o płycie Hendrixa Rainbow Bridge
https://www.youtube.com/watch?v=fP56Jy2aTtY
Jednak bardziej wyrazisty efekt Univibe słychać w utworze
The Jimi Hendrix Experience - Voodoo Child
https://www.youtube.com/w...E&start_radio=1
Zauważmy, że frontmen Jimi śpiewa do mikrofonu otulonego gąbką, żeby wyciszyć szum silnego wiatru, który tam wiał. Takie były wtenczas romantyczne czasy rozwoju estradowych technik. Dziś reporterzy czyhający na VIP-ów mają profesjonalne mikrofony z gęstą okrywą czegoś, co przypomina kędzierzawą czuprynę.
JW
Nie przepadam za czymś co jest brzmieniowo przekombinowane.
Znów wyjdę na rasistę, bo nie przepadam za muzyką tworzoną przez czarnych.
Czasem wystarczą małe zmiany, jak w przypadku Nirvany, która charakterystyczne brzmienie gitar uzyskiwała tylko i wyłącznie przez częściowe łączenie wzmacniaczy lampowych z tranzystorowymi, w czasie, kiedy niemal wszyscy używali już tranzystorowych.
Było to na zasadzie, że lubimy te dźwięki, które już kiedyś słyszeliśmy, więc ci, którzy znali dźwięki ze wzmacniaczy lampowych, zachwycali się Nirvaną.
To jest oczywiście tylko jeden aspekt.
The Beatles nagrywali swojego czasu nad brzegiem jeziora, wykorzystując naturalny pogłos, który jest nie do podrobienia przez elektronikę. Zresztą pierwsze utwory niektórych znanych potem muzyków zawdzięczały swoje brzmienie np niesprawnemu sprzętowi, tzn nie działający jeden głośnik w kolumnie głośnikowej, albo wadzie fabrycznej wzmacniacza. Takich historii jest mnóstwo.
Mnie efekty nie ruszają jeśli utwór jest kiepski. Jeśli jest dobry, to nawet klasyczne brzmienie instrumentów jest ok. Dlatego wolę Hey You Pink Floyd, od Hey Joe Hendrixa.
I tak by można długo wymieniać.
Wspomniany w pierwszym linku Pearl Jam nie eksperymentuje z brzmieniem, ale z konwencją utworów. Można u nich usłyszeć np inspirację muzyką dawną, klasyczną. Podobnie zresztą jak np w utworach grupy Metallica.
Moim skromnym zdaniem, to są właśnie najciekawsze czasy. Kiedy metal, rock był mocno inspirowany przez muzykę klasyczną.
A jest tego mnóstwo od lat 60 do 90.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Sob Wrz 05, 2026 12:10, w całości zmieniany 2 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.