Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Witold Jarmolowicz
Czw Mar 26, 2026 07:38
Kumpel ma czerniaka -co robić???
Autor Wiadomość
Jerzy z Białegostoku
Gość
Wysłany: Sob Sty 11, 2003 18:11   Kumpel ma czerniaka -co robić???

kuolega zachorował na czerniaka są przerzuty gdzie szukać pomocy? obecnie
leczy się na onkologii jażeli wiesz jak go uratować napisz!!!

--
Wysłano ze strony http://forum.optymalni.org/

..
 
 
Piotr Błotnicki
Gość
Wysłany: Sob Sty 11, 2003 21:24   Re: Kumpel ma czerniaka -co robić???

1. Zredukowć węglowodany do zera, czyli wprowadzić w stan głębokiej ketozy.
2. Dawać mu żółtka 8 (albo więcej dziennie)
3. Skonsultować u jeszcze dwóch, innych onkologów, w tym jednego onkologa -
chirurga. Nie informować tych lekarzy o rodzaju żywienia.
4 Modlić się i czekać.


--
Wysłano ze strony http://forum.optymalni.org/

..
 
 
agat
Gość
Wysłany: Nie Sty 12, 2003 00:53   Re: Kumpel ma czerniaka -co robić???

Jerzy z Białegostoku napisał(a):

Cytat:
kuolega zachorował na czerniaka są przerzuty gdzie szukać pomocy? obecnie
leczy się na onkologii jażeli wiesz jak go uratować napisz!!!

Na zjezdzie Optymalnych w Chicago jedna z lekarek relacjonowala przypadek

wyleczenia czerniak Dieta Dptymalna. Nie pamietam detali. Sprobuj uzyskac
info ze strony optymalni.pl a jak ci sie nie uda daj znac.
agat

--
Wysłano ze strony http://forum.optymalni.org/

..
 
 
Janusz Żure
Gość
Wysłany: Nie Sty 12, 2003 01:11   Re:Kumpelmaczerniaka-corobić???

Wiadomość skopiowana ze strony www.optymalni.pl:

19 stycznia 2003r. o godz. 11.00 w Poznaniu...
w auli Zespołu Szkół Muzycznych przy ul. Głogowskiej 90, odbędzie się
wykład na temat znaczenia Żywienia Optymalnego w chorobach nowotworowych
dla Optymalnych. Wygłosi go Pani dr n. med. Maria Kubaszewska -
Ordynator IV Oddz. w Wielkopolskim Centrum Onkologii.
Wszystkich zainteresowanych z całej Polski zaprasza Zarząd Bractwa w
Poznaniu .
Pani doktor i pielęgniarka oddziałowa stosują ŻO i informują pacjentów
tego oddziału.Na oddziale jest dla żywiących się optymalnie kuchnia i
pod okiem oddziałowej przygotowują posiłki optymalne.

Prezes Oddziału Poznań
Zuzanna Rzepecka

Może tam zasięgnąć informacji?

--
_______________________________________________
Pozdrawiam
Janusz Żurek
www.arkadia.z.pl
0 503 66 11 32

..
 
 
Janusz Żure
Gość
Wysłany: Pon Sty 13, 2003 00:11   Re:Kumpelmaczerniaka-corobić???

Olek K wrote:
-------
Cytat:
Jest to rewelacyjna wiadomo?ć, Czy mógłbys, Janusz, nagrać ten wykład i
umie?cic na grupie albo gdziekolwiek.
Mam tu w Sydney znajomego po dwóch operacjach wyciecia czerniaka.
Chciałbym mu pomóc.
Z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie,
Olek K.

------------
Niestety Ja jestem z Krakowa. Może ktoś z państwa Waszaków miałby czas i
chęć zrobić to dla Ciebie?
--
_______________________________________________
Pozdrawiam
Janusz Żurek
www.arkadia.z.pl
0 503 66 11 32


..
 
 
Olek K
Gość
Wysłany: Pon Sty 13, 2003 01:05   Re: Kumpel ma czerniaka -co robić???

"Janusz Żurek" <jzurek@optymalni.org> wrote in message
news:3E20B2CB.80100@optymalni.org...
Cytat:
Wiadomość skopiowana ze strony www.optymalni.pl:

19 stycznia 2003r. o godz. 11.00 w Poznaniu...
w auli Zespołu Szkół Muzycznych przy ul. Głogowskiej 90, odbędzie się
wykład na temat znaczenia Żywienia Optymalnego w chorobach nowotworowych
dla Optymalnych. Wygłosi go Pani dr n. med. Maria Kubaszewska -
Ordynator IV Oddz. w Wielkopolskim Centrum Onkologii.


Jest to rewelacyjna wiadomoœć, Czy mógłbys, Janusz, nagrać ten wykład i
umieœcic na grupie albo gdziekolwiek.
Mam tu w Sydney znajomego po dwóch operacjach wyciecia czerniaka.
Chciałbym mu pomóc.
Z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie,
Olek K.


..
 
 
JOANNA jopty
Gość
Wysłany: Pon Sty 20, 2003 13:20   Re: Kumpel ma czerniaka -co robić???

Janusz Żurek napisał(a):

Cytat:
Wiadomość skopiowana ze strony www.optymalni.pl:

19 stycznia 2003r. o godz. 11.00 w Poznaniu...
w auli Zespołu Szkół Muzycznych przy ul. Głogowskiej 90, odbędzie się
wykład na temat znaczenia Żywienia Optymalnego w chorobach nowotworowych
dla Optymalnych. Wygłosi go Pani dr n. med. Maria Kubaszewska -
Ordynator IV Oddz. w Wielkopolskim Centrum Onkologii.
Wszystkich zainteresowanych z całej Polski zaprasza Zarząd Bractwa w
Poznaniu .
Pani doktor i pielęgniarka oddziałowa stosują ŻO i informują pacjentów
tego oddziału.Na oddziale jest dla żywiących się optymalnie kuchnia i
pod okiem oddziałowej przygotowują posiłki optymalne.

Prezes Oddziału Poznań
Zuzanna Rzepecka

Może tam zasięgnąć informacji?


Czy ktoś z forumowiczów był na tym spotkaniu i mogłby nam cos przekazać?
Pozdr.
jopty
Cytat:



--
Wysłano ze strony http://forum.optymalni.org/

..
 
 
JOANNA jopty
Gość
Wysłany: Pon Sty 20, 2003 13:20   Re: Kumpel ma czerniaka -co robić???

Janusz Żurek napisał(a):

Cytat:
Wiadomość skopiowana ze strony www.optymalni.pl:

19 stycznia 2003r. o godz. 11.00 w Poznaniu...
w auli Zespołu Szkół Muzycznych przy ul. Głogowskiej 90, odbędzie się
wykład na temat znaczenia Żywienia Optymalnego w chorobach nowotworowych
dla Optymalnych. Wygłosi go Pani dr n. med. Maria Kubaszewska -
Ordynator IV Oddz. w Wielkopolskim Centrum Onkologii.
Wszystkich zainteresowanych z całej Polski zaprasza Zarząd Bractwa w
Poznaniu .
Pani doktor i pielęgniarka oddziałowa stosują ŻO i informują pacjentów
tego oddziału.Na oddziale jest dla żywiących się optymalnie kuchnia i
pod okiem oddziałowej przygotowują posiłki optymalne.

Prezes Oddziału Poznań
Zuzanna Rzepecka

Może tam zasięgnąć informacji?


Czy ktoś z forumowiczów był na tym spotkaniu i mogłby nam cos przekazać?
Pozdr.
jopty
Cytat:



--
Wysłano ze strony http://forum.optymalni.org/

..
 
 
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Czw Mar 26, 2026 07:39   

Cytat:
Kryteria
ABCDE czerniaka to kluczowa metoda samobadania skóry, pozwalająca na wczesne wykrycie podejrzanych zmian. Obejmuje ocenę asymetrii (A), brzegów (B), koloru (C), wielkości/średnicy (D) oraz ewolucji zmiany (E). Wczesne wykrycie czerniaka daje niemal 100% szans na wyleczenie, dlatego każda niepokojąca zmiana wymaga konsultacji z dermatologiem.
Oto szczegółowe znaczenie liter ABCDE:

A – Asymetria (Asymmetry): Znamię, którego jedna połowa nie przypomina drugiej (zmiana „wylewająca się” na jedną stronę).
B – Brzegi (Borders): Nieregularne, poszarpane, nierówne, posiadające zgrubienia.
C – Czerwony, czarny, niejednolity kolor (Color): Nierównomierne rozłożenie barwnika, obecność kolorów: czerwonego, czarnego, granatowego, brązowego.
D – Duży rozmiar (Diameter): Średnica znamienia większa niż 6 mm (około wielkości gumki ołówka).
E – Ewolucja (Evolution): Postępujące zmiany w obrębie znamienia, takie jak powiększanie się, swędzenie, krwawienie, czy zmiana kształtu.

Zasada ta jest standardem w odróżnianiu łagodnych pieprzyków od czerniaka
No i wycinać od razu, nie czekać na wyniki histopatologiczne.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Nie Kwi 26, 2026 11:46   

Z tym słońcem, to nie jest takie oczywiste. Często czerniak powstaje w miejscach, które zazwyczaj są chronione przed słońcem. Bob Marley, kolorowy Jamajczyk z natury rzeczy był bardziej odporny na słońce a jednak rozwinął się u niego czerniak pod paznokciem stopy, w miejscu gdzie słońce specjalnie nie dochodzi. Jako rasowy rastafarianin nie zgodził się na obcięcie palca i ostatecznie zmarł w wyniku przerzutów, w wieku zaledwie 36 lat.
JW
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Nie Kwi 26, 2026 14:02   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Z tym słońcem, to nie jest takie oczywiste. Często czerniak powstaje w miejscach, które zazwyczaj są chronione przed słońcem. Bob Marley, kolorowy Jamajczyk z natury rzeczy był bardziej odporny na słońce a jednak rozwinął się u niego czerniak pod paznokciem stopy, w miejscu gdzie słońce specjalnie nie dochodzi. Jako rasowy rastafarianin nie zgodził się na obcięcie palca i ostatecznie zmarł w wyniku przerzutów, w wieku zaledwie 36 lat.
JW

Dawno się ścięliśmy i widzę, że jest ku temu okazja, bo wrzucił Pan post w stylu "jak coś napisać, żeby nic z tego nie wynikało".
Skoro medycyna akademicka twierdzi, że czerniak wywodzi się z melanocytów, to dlaczego zaprzecza sama sobie twierdząc, że melanina jest główną ochroną przed promieniowaniem UV, a w związku z tym, że podobnie jak glutation, jest silnym endogennym antyoksydantem, to ma ogólnie działanie cytoprotekcyjne, chroniące komórki przed nowotworzeniem.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Nie Kwi 26, 2026 14:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Nie Kwi 26, 2026 14:11   

Po pierwsze Marley jako rastafarianin-wegetarianin i miłośnik substancji psychoaktywnych zużywał zasoby tyrozyny, która jest prekursorem do syntezy melaniny.
A dostarczał jej mało w diecie, co osłabiało mechanizmy obronne przed nowotworzeniem.

O ochronnej funkcji melaniny świadczy fakt, że u pigmentododatnich czerniak pojawia się tam, gdzie zagęszczenie melaniny jest minimalne, czyli pod paznokciami, między palcami stóp i rąk i na wewnętrznej stronie dłoni i stóp.
U ludzi z jasną karnacją jest duże pole do popisu, bo u nich czerniak może pojawić się wszędzie, biorąc pod uwagę to, że są pozbawieni ochronnego działania melaniny.
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Nie Kwi 26, 2026 14:25   

Paradoksalnie Skandynawowie wystawiający się na działanie promieni słonecznych mają mniejsze prawdopodobieństwo na wystąpienie u nich czerniaka, ze względu na wysokie spożycie tyrozyny.


U mieszkańców Karaibów kanibalizm był odpowiedzią na niedobór białka w diecie. Na przestrzeni czasu mogło to spowodować genetyczne predyspozycje do nowotworów skóry, lub mechanizmy oszczędnego gospodarowania tyrozyną, która jest prekursorem syntezy neuroprzekaźników. Dlatego są tak wrażliwi na ich skokowe zwiększone stężenie będące skutkiem zażywania substancji to powodujących.
Jednocześnie zużywając intensywnie ustrojowe zasoby tyroksyny.

PS to jest przyczyna tego, że białasy nigdy nie poczują po trwce tego co Jamajczycy, którzy po jednym buchu skręta z maryśki cieszą się jak małpa bateryjką.
Dlatego reggae powstało na Jamajce, a nie w Szwecji.

Jest też powiązana z tym kwestia osiągów sportowych Jamajczyków. Ale to już całkowicie inny bajka.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Nie Kwi 26, 2026 15:31, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Pon Kwi 27, 2026 15:50   

Panie Witoldzie, jak już sto razy tu pisałem - jak się nie obrócić, to pośladki ma się zawsze z tyłu i w którą stronę nie pójść to kwestie zdrowia lub choroby korelują z ilością spożywanego białka.
Sam Pan to dawno zauważył, a ostatnimi czasy jakoś Pan o tym zapomina.
Obaj jesteśmy w przedziale wiekowym, który Andrzej Poniedzielski określił jako ten, w którym orientacja w przestrzeni daje więcej radości niż orientacja seksualna.
To jednak nie tłumaczy udawania, że nie pamięta się o sprawach fundamentalnych.
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Pon Kwi 27, 2026 16:30   

Strix aluco napisał/a:
Dawno się ścięliśmy i widzę, że jest ku temu okazja, bo wrzucił Pan post w stylu "jak coś napisać, żeby nic z tego nie wynikało".
Wyczaił Pan, istotnie, temat leżał odłogiem i kwiczał a teraz pięknie wybujał z wiosną jak krokusy na hali. :pada:
Pozdrawiam serdecznie
JW
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Pon Kwi 27, 2026 17:02   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Strix aluco napisał/a:
Dawno się ścięliśmy i widzę, że jest ku temu okazja, bo wrzucił Pan post w stylu "jak coś napisać, żeby nic z tego nie wynikało".
Wyczaił Pan, istotnie, temat leżał odłogiem i kwiczał a teraz pięknie wybujał z wiosną jak krokusy na hali. :pada:
Pozdrawiam serdecznie
JW


Sprytnie Pan z tego wybrnął. Niczym skrzyżowanie Machiavellego z Sun Tzu.
Tego nie przewidziałem i to jest element zaskoczenia.
Ale i tak się kiedyś odegram. Nie ze mną te numery Bruner.

Nie taka moja intencja. Chciałem wzbudzić ferment intelektualny, który prowadzi do konstruktywnego sporu w tym temacie.
Sam się podłożyłem udowadniając niższość wegetarianizmu nad innymi sposobami żywienia.

Ale to tylko jedna przegrana bitwa, a nie przegrana wojna.
Jedźmy dalej, ale nie posiłkując się skrajnymi przykładami typu Bob Marley.
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Pon Kwi 27, 2026 17:23   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Strix aluco napisał/a:
Dawno się ścięliśmy i widzę, że jest ku temu okazja, bo wrzucił Pan post w stylu "jak coś napisać, żeby nic z tego nie wynikało".
Wyczaił Pan, istotnie, temat leżał odłogiem i kwiczał a teraz pięknie wybujał z wiosną jak krokusy na hali. :pada:
Pozdrawiam serdecznie
JW

Teraz będzie moralizatorsko. My sobie możemy lekceważyć temat, podchodząc do tego na lajcie, ale ktoś z czerniakiem zapewne powie: "Chłopcy, przestańcie, bo się źle bawicie! Dla was to jest igraszką, nam idzie o życie".
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Wto Kwi 28, 2026 09:16   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Strix aluco napisał/a:
Dawno się ścięliśmy i widzę, że jest ku temu okazja, bo wrzucił Pan post w stylu "jak coś napisać, żeby nic z tego nie wynikało".
Wyczaił Pan, istotnie, temat leżał odłogiem i kwiczał a teraz pięknie wybujał z wiosną jak krokusy na hali. :pada:
Pozdrawiam serdecznie
JW


Wsystko fajnie, tylko co miałbym z tym fantem zrobić?

Przejrzałem kilka prac tak zwanej medycyny opartej na faktach i są tak oparte na faktach jak książki Tolkiena.

W przypadku czerniaka rekomenduje się ograniczenia w spożyciu tyrozyny, więc w konsekwencji białka ogólnie.
Na producentach suplementów z tym aminokwasem wymusza się zamieszczanie informacji, że może zwiększać ryzyko zachorowania na czerniaka.
Jednocześnie żadne z badań tego nie potwierdza.
Coś tu jest postawione na głowie.

Jeszcze kwestia inhibitorów kinazy tyrozynowej, która jest stosowana w terapiach onkologicznych.
Nie wiem dlaczego skoro nie ma nawet gwarancji, że może to choćby spowolnić rozwój nowotworu, nie mówiąc już o wyleczeniu.
To działa na zasadzie takiej jak w piosence Stanisławy Celińskiej "Recepta". "Nie pij nie jedz nie cudzołóż
Nie pożądaj nie podglądaj
Kochaj bliźnich i tak dalej
A najlepiej nie żyj wcale".

Zwolnijmy wszystkie procesy życiowe, to może opóźnimy ewentualny rozwój nowotworów. Logika alopatów.
A może zapaść w stan hibernacji, albo się zamrozić jak Walt Disney.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Wto Kwi 28, 2026 09:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Wto Kwi 28, 2026 10:15   

Strix aluco napisał/a:
Zwolnijmy wszystkie procesy życiowe, to może opóźnimy ewentualny rozwój nowotworów. Logika alopatów.
A może zapaść w stan hibernacji, albo się zamrozić jak Walt Disney.
Też nie wiem, co z tym zrobić. Na bank trzeba podejrzane znamię wycinać z szerokim zapasem a dopiero potem badać histopatologicznie. Wytrzymać 6 tygodni, żeby się rana ziarninowała. To i tak krócej, niż ewentualne męczarnie z chemioterapią. Dlaczego ziarninowanie? Bo jak wytną duży fragment skóry, to nie da się tej skóry naciągnąć. ;D

Co do zwalniania metabolizmu, jest w tym jakiś sens. Ryby, ze swoim powolnym metabolizmem nie miewają nowotworów.
JW
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Wto Kwi 28, 2026 11:54   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
 jak wytną duży fragment skóry, to nie da się tej skóry naciągnąć. 
Da się naciągnąć, ale potem oczy trudno zamknąć.

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Co do zwalniania metabolizmu, jest w tym jakiś sens. Ryby, ze swoim powolnym metabolizmem nie miewają nowotworów.
JW
Rence mnie opadli.
To proszę siedzieć większość życia w chłodnej wodzie i wolniej oddychać.
Przypisywanie mniejszej skłonności do nowotworów stworzeniom o wolniejszym metabolizmie, to gigantyczne uproszczenie.

Inhibitory kinazy tyrozynowej hamują proliferację komórek.
Cytat:
Proliferacja komórek to proces intensywnego namnażania się i wzrostu liczby komórek poprzez ich podział, regulowany przez cykl komórkowy. Jest to kluczowe zjawisko dla rozwoju organizmu, gojenia ran oraz regeneracji tkanek. Proces ten jest ściśle kontrolowany, a jego zaburzenia mogą prowadzić do chorób, w tym nowotworów.
Czyli - rozwalmy wszystko, to już nie będzie się miało co popsuć.

Zamiast dociekać przyczyną tego rozregulowania proliferacji, to demoluje się mechanizmy regeneracji organizmu, żeby spowolnić lub nie potencjalny rozwój nowotworu.
To tak jabym przyszedł do lekarza, a on by mi powiedział "wycięliśmy panu czerniaka, ale dla pewności będzie pan brał taki fajny lek, który osłabi panu zdolności regeneracyjne i obronne organizmu, jedno jest konsekwencją drugiego i vice versa. Będzie pan, miał przewlekły katar, sraczkę, jak się pan skaleczy np w nogę, to gangrena i trzeba będzie uciąć nogę przy samym zadku."
Przerysowałem to celowo, ale nie tak znowu jakoś bardzo.

Przecież przyczyn zaburzonej proliferacji mogą być setki. Może wystarczy schudną? Może się więcej ruszać, żeby mając cukrzycę ograniczyć konieczność przyjmowania egzogennej insuliny.
Cytat:
Za efekt ten jest odpowiedzialny najprawdopodobniej system insulina‑insulinopodobny czynnik wzrostu (IGF-1) – czynników stymulujących proliferację komórkową poprzez układ kinazy tyrozynowej. 
http://diabetologiaonline...info,138,0.html
Może po prostu ograniczać potencjalne czynniki na to wpływające, takie jak promieniowanie elektromagnetyczne, otyłość, nadmiar węglowodanów, upierdliwy sąsiad oraz setki innych.

Jeśli chciał mnie Pan sprowokować, to się Panu nie udało.
Proszę próbować dalej.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Wto Kwi 28, 2026 11:57, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Wto Kwi 28, 2026 18:45   

W zasadzie poza tym naciąganiem skóry, to wszystko Pan trafnie wypunktował, nawet czynnik insulinooporny.
Rekordzista niepicia wody wytrzymał 18 dni, ale cały czas siedział w wannie i wchłaniał wodę przez skórę, właśnie jak ryba.
Może to jest sposób na raka? :evil:
Miałem kiedyś wycinane duże niezłośliwe znamię na łbie, to wiem o czym mówię. Krew się lała strumieniem a doktor nie dał rady naciągnąć skóry chociaż bardzo się starał z drugim pomocnikiem. Trza było poczekać na ziarninowanie.
JW
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Wto Kwi 28, 2026 19:02   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
W zasadzie poza tym naciąganiem skóry, to wszystko Pan trafnie wypunktował, nawet czynnik insulinooporny.
Rekordzista niepicia wody wytrzymał 18 dni, ale cały czas siedział w wannie i wchłaniał wodę przez skórę, właśnie jak ryba.
Może to jest sposób na raka? :evil:
Miałem kiedyś wycinane duże niezłośliwe znamię na łbie, to wiem o czym mówię. Krew się lała strumieniem a doktor nie dał rady naciągnąć skóry chociaż bardzo się starał z drugim pomocnikiem. Trza było poczekać na ziarninowanie.
JW

Wyciął Panu kaszaka. Z reguły umiejscowionego na skórze głowy, bo jeśli słuchasz wyznawców diety wysokotłuszczowej z małą ilością białka i węglowodanów, to gdzieś ci musi organiz ten nadmiar tłuszczu wywalić.
Przez jelita nie da rady wszystkiego, to trzeba innymi drogami.
Uprzedam zbędne komentarze, bo widziałem tego wieloktotnie skutki na żywo i asyrtowałem przy tego typu zabiegach.
Przeanalizowałem to z ciekawości pod różnymi względami i z chęcią czekam na rzeczową krytykę.
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Wto Kwi 28, 2026 20:00   

Panie Witoldzie, sorry za szczerość ale "sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało".
Zawsze możemy podyskutować omijając sedno sprawy, ale po co?
Zawsze liczyłem na to, że starsi ode mnie są krynicą wiedzy, której jeszcze nie mam, a tu zonk.
Niczego Panu nie umniejszając, bo jest Pan skarbnicą wiedzy, ale leniwie sięgającą do kluczowych zasobów.
Mnie nie interusuje to co Pan pisze, bo tak wypada, ale to co Pan na prawdę myśli.
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Śro Kwi 29, 2026 08:56   

Na prawdę myślę, że czerniaka trzeba wycinać z dużym marginesem i nie pchać się w chemioterapię oraz nie unikać słońca, bo statystycznie najczęściej na czerniaka chorują białasy ukrywające się przed słońcem. I oczywiście nie przesadzać w drugą stronę z opalaniem.
JW
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Śro Kwi 29, 2026 17:25   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Na prawdę myślę, że czerniaka trzeba wycinać z dużym marginesem i nie pchać się w chemioterapię oraz nie unikać słońca, bo statystycznie najczęściej na czerniaka chorują białasy ukrywające się przed słońcem. I oczywiście nie przesadzać w drugą stronę z opalaniem.
JW

Oczywiście, że bezsprzecznie wycinać z nadtatkiem trzeba.
Natomiast chodziło o samą etiologię. Białasy chorują na czerniaka, który nie rozwija się z melanocytów, bo tak mu się podoba, ale rozwija się ze stanu zapalnego.
Stąd ochronne działanie melaniny, która jest silnym przeciwutleniaczem.
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Czw Kwi 30, 2026 08:29   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Z tym słońcem, to nie jest takie oczywiste. Często czerniak powstaje w miejscach, które zazwyczaj są chronione przed słońcem. Bob Marley, kolorowy Jamajczyk z natury rzeczy był bardziej odporny na słońce a jednak rozwinął się u niego czerniak pod paznokciem stopy, w miejscu gdzie słońce specjalnie nie dochodzi. Jako rasowy rastafarianin nie zgodził się na obcięcie palca i ostatecznie zmarł w wyniku przerzutów, w wieku zaledwie 36 lat.
JW


Wyruszył Pan na krucjatę przecieko opalaniu?
Bo tak drugi raz to przeczytałem i na to wychodzi.

Nic nie jest oczywiste, jeśli podaje się przypadek indywidualny i chce się to przedstawić jako regułę.
Dlatego z tym słońcem wszystko jest oczywiste.
Ekspozycja na słońce może wywołać czerniaka, raka kolczystokomórkowego, płaskonabłonkowego u ilu osób procentowo? Przeliczał Pan to kiedyś?
Jeśli jest to przykładowo 0,1 procenta populacji, to wszyscy mają unikać słońca?
Ogólne zalecenia zdrowotne z natury są absurdalne i potrzebne jak Cyrankiewiczowi fryzjer.
I vice versa, bo tak jak powyżej, czyli jak doświadczenia indywidualne przedstawiane jako recepta dla ogółu.

Podam przykład z życia ale nie z rzyci.
Ponad dwie dekaady temu, mój dobry kolega cierpił na przewlekłe bóle brzucha, wzdęcia. Nie jadł czegoś co mogło by się do tego przyczyniać.
Ale zdarzyło się, że był uczestnikiem trzydniowej imprezy, na której w sumie tylko pił wódkę, bo jeść za bardzo nie mógł.
Kiedy na czwarty dzień wytrzeźwiał, to stwierdził, że ból i wzdęcia zniknęły, po czym pochłonął 2 litry kwaśnego mleka i górę ziemniaków w mundurkach, które nota bene nie były ugotowane dla ludzi, ale ogólnie mówiąc dla zwierząt gospodarskich.
Czy to jest recepta dla większości na zmianę składu mikrobiomu? No chyba nie. Chociaż próbować można, to nie jest to godne polecenia.

Niczym dawny herold wychodzi Pan na publiczne forum i ogłasza wszem i wobec "trzeba unikać słońca, bo Marley dostał czerniaka i umarł".

Panie, a jeden taki chciał sobie pierdnąć a narobił w spodnie. Ludzie wstrzymujcie gazy.
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Czw Kwi 30, 2026 15:07   

Przecież nic takiego nie napisałem. Wprost przeciwnie, stwierdziłem, że najczęściej czerniaka mają białasy chroniące się przed słońcem.
Widzę, że muszę pisać jednozdaniowe posty, które łatwiej przeczytać.
JW
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Czw Kwi 30, 2026 17:36   

Witold Jarmolowicz napisał/a:

Widzę, że muszę pisać jednozdaniowe posty, które łatwiej przeczytać.
JW

Hehe. Proszę się już do tego przyzwyczajać. To już ten wiek, że to działa w obie strony. :-x
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Sob Maj 02, 2026 12:37   

Cytat:
Miejsca celowo pozostawione bez ochrony narażone są na mutacje w obrębie keratynocytów i melanocytów, które mogą inicjować procesy nowotworowe. — Nie ma czegoś takiego jak bezpieczna opalenizna. Każde przyciemnienie skóry pod wpływem słońca oznacza, że doszło do uszkodzenia DNA i skóra uruchomiła mechanizm obronny.
Joanna Pałka, lekarz dermatologii w trakcie specjalizacji
Skoro nie ma czegoś takiego, jak bezpieczna opalenizna, to biały lud musi się chować przed słońcem.
Jedyna szansa dla białasów, to krzyżować się genetycznie z kolorowymi, bo klimat się zmienia.
Narodowcy do wyginięcia, ewolucja stawia na kolorowych.
JW
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Sob Maj 02, 2026 13:37   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Cytat:
Miejsca celowo pozostawione bez ochrony narażone są na mutacje w obrębie keratynocytów i melanocytów, które mogą inicjować procesy nowotworowe. — Nie ma czegoś takiego jak bezpieczna opalenizna. Każde przyciemnienie skóry pod wpływem słońca oznacza, że doszło do uszkodzenia DNA i skóra uruchomiła mechanizm obronny.
Joanna Pałka, lekarz dermatologii w trakcie specjalizacji
Skoro nie ma czegoś takiego, jak bezpieczna opalenizna, to biały lud musi się chować przed słońcem.
Jedyna szansa dla białasów, to krzyżować się genetycznie z kolorowymi, bo klimat się zmienia.
Narodowcy do wyginięcia, ewolucja stawia na kolorowych.
JW

To się białasy martwcie. Ja mam ciemniejszą skórę, bo mój ojciec był kominiorz z Sandomierza.

Nic za bardzo nie pasuje do propagandy którą sieje ta pani.
Od 2000 roku podwoiła się ilość przypadków czerniaka w Polsce.
Ryzyko zachorowania rośnie z wiekiem, więc można by to tłumaczyć wydłużającym się życiem Polaków, ale nie można, bo to zbyt duży przyrost ilości przypadków czerniaka do długości życia. Gdyby to bylo 10% więcej, to możne, ale 100% więcej przypadków, to się nijak nie da dopasować.

26 lat temu ludzie prażyli się na słońcu niemiłosiernie. W związku z tym tendencja powinna być malejąca, a nie rosnąca, bo z czasem ten zwyczaj zanikał, a do tego wzrastała ilość ludzi używających kremów z filtrem i innych środków ochrony przed promieniowaniem UV.

Wywalamy więc ekspozycję na słońce i wiek.
Co nam zostaje? Używki, żarcie. Jemy lepiej niż 26 lat temu. Liczba palaczy drastycznie zmalała. Nie wiem jak z alkoholem, bo nie sprawdzałem.

Wywalamy używki i jedzenie. Co zostaje?
Wychodzi na to, że powodem wzrostu zachorowań na czerniaka o 100% na przestrzeni dwóch i pół dekady są strzygi, wiedźmy, demony i Władimir Putin.

Jest jeszcze witamina D. Nie pamiętam ile lat temu Dżordż Zięba wrócił z antypodów i zaczął roztaczać opowieści o magicznych właściwościach wit D, ale to chyba już dość dawno było. Więc od dość dawna ludzie rzucili się na suple z D³ i póki co ta tendencja się utrzymuje. Miało to chronić przed nowotworami, a nawet spowodować spadek zapadalności o co najmniej o połowę. Jest odwrotnie.
Wychodzi na to, że chamska ekspozycja na słońce i powstająca w tak siermiężny sposób witamina D chroni przed szkodliwymi aspektami promieniowania UV, a suple w ślicznych pudełkach zdają się psu na budę.


PS to nie są aluzje w Pana stronę. Wolę doprecyzować, bo czasem odbiera Pan coś co napisałem jako zarzut.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Sob Maj 02, 2026 13:53, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Wto Lip 21, 2026 21:56   

Cytat:
Przez lata dermatolodzy powtarzali, że każdy promień słoneczny to krok w stronę raka skóry. Nowe szwedzkie badanie stawia to podejście pod znakiem zapytania i sugeruje, że osoby konsekwentnie unikające słońca mogą żyć krócej — jego pozytywnego wpływu na organizm nie da się w pełni zastąpić kapsułką z witaminą D.

Szwedzkie badanie zmienia myślenie o słońcu.

Impulsem do przewartościowania podejścia stało się obserwacyjne badanie szwedzkich naukowców, które objęło niemal 30 tys. kobiet w wieku od 25 do 64 lat. Panie, które najbardziej ograniczały kontakt ze słońcem, miały w ciągu 20 lat dwukrotnie wyższe ryzyko śmierci niż te, które korzystały z promieniowania najwięcej.

Kolejna szwedzka analiza wykazała, że u kobiet unikających słońca częściej pojawiały się choroby układu krążenia.
Koniec z demonizowaniem promieni UV.

Przez lata w środowisku dermatologów obowiązywała twarda reguła podsumowana zdaniem: "Skóra nie zapomina żadnego promienia, a każdy z nich podnosi ryzyko raka skóry". Obecnie część specjalistów odchodzi od tej narracji na rzecz bardziej zniuansowanego stanowiska.
Philippa Golling, członkini zarządu Szwajcarskiego Towarzystwa Dermatologii i Wenerologii (SGDV), w rozmowie z portalem "Beobachter" zwróciła uwagę, że światło słoneczne pełni w organizmie funkcje, których nie sposób ignorować.
— Słońce, z całym spektrum swoich promieni, ma bezpośredni pozytywny wpływ na nasze zdrowie — powiedziała Golling.

Witamina D i mechanizmy działania UV.

Promieniowanie UV-B, docierające do skóry, uruchamia produkcję witaminy D. Jej brak we wczesnych latach życia skutkuje krzywicą, natomiast w podeszłym wieku zwiększa podatność na osteoporozę.
Jörg Reichrath, profesor dermatologii w Uniwersyteckiej Klinice Saarland w Niemczech, wyjaśnił, że witamina D reguluje prawdopodobnie kilka tysięcy genów, a organizm — dzięki odpowiedniemu receptorowi — aktywuje te, których w danym momencie potrzebuje. O niedoborze mówi się, gdy stężenie 25-hydroksywitaminy D spada poniżej 20 nanogramów na mililitr, co często dotyczy osób spędzających większość dnia w pomieszczeniach.
Reichrath zaznaczył, że pod wpływem promieniowania UV-A w skórze uwalniany jest tlenek azotu, którego działanie prowadzi z kolei do obniżenia ciśnienia krwi wskutek poszerzenia naczyń. To wyjaśnia, dlaczego zimą w Europie Środkowej średnie ciśnienie krwi bywa wyższe niż w miesiącach letnich. Niemiecki dermatolog dodał, że pod wpływem promieniowania UV w skórze powstają również różne formy pochodnych witaminy D, które są biologicznie aktywne, a do tej pory pozostawały niemal niezbadane.
Suplementacja nie zastąpi światła.

W 2022 r. na łamach prestiżowego "New England Journal of Medicine" opublikowano podsumowanie badań, z którego wynikało, że przyjmowanie witaminy D w formie tabletek nie zmniejsza ryzyka złamań kości u seniorów, poważnych chorób sercowo-naczyniowych ani depresji. Autorzy zalecili wówczas, aby populacja ogólna zaprzestała przyjmowania witaminy D w formie suplementów.
Reichrath zwrócił jednak uwagę, że w większości tych analiz nie sprawdzano wcześniej poziomu witaminy D u uczestników, co utrudnia jednoznaczną interpretację wyników. Sam uznaje dawki od 1000 do 3000 jednostek międzynarodowych dziennie za bezpieczne, ale podkreśla, że kapsułka nie odwzorowuje działania samego promieniowania.

https://www.medonet.pl/na...a-umiar/21h0zbz

Strona göwniana, ale artykuł ciekawy.
Mówi o tym, o czym od lat tu pisałem. Mianowicie o tym, że suplementacja witaminy D, to tylko namiastka, a właściwą formą pozyskiwania tej witaminy jest synteza skórna.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Wto Lip 21, 2026 21:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Pią Lip 31, 2026 20:52   

Diody elektroluminescencyjne ultrafioletowe (LED) są wydajniejsze i skuteczniejsze w produkcji witaminy D3 w ludzkiej skórze w porównaniu z naturalnym światłem słonecznym
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC5597604/

Wszystko fajnie. Tyle, że jest to dużo droższe niż promienniki UVA-UVB innego rodzaju o mocy dużo większej niż LEDowe.
Żarówka UVA-UVB o mocy 150 Watt to koszt mniej więcej 100 zł. LEDowa UVA-UVB o mocy 5 Watt, to mniej więcej 200 zł. Panel ledowy uv to już ma większy sens, ale to już koszt kilku tysięcy złotych.
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Nie Sie 02, 2026 13:51   

Jak ktoś ma smykałkę, to może sobie zrobić lampę z 10 diod za 33,90 PLN:
Dioda LED mocna 3W UV 395-400nm na PCB ultrafiolet po 3,39 za sztukę.
Natężenie prądu: 3W 600-700mA
Długość życia: > 100,000 godzin
Grubość: 1.0-1.2mm
Materiał: aluminiowa płyta
Charakterystyka:
Kolor: UV, ultrafiolet
Pasmo: 395-400nm właśnie takie, jakie jest najbardziej efektywne.
Napięcie: 3,2V-3,4V
Prąd: 600-700mA
Natężenie światła: 20-30 LM

Łącząc 8 do 10 LED w szereg potrzeba 320V napięcia stałego, czyli tyle ile się uzyska po wyprostowaniu 230V przemiennego.
Może warto się potrudzić?
JW
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Nie Sie 02, 2026 16:15   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Jak ktoś ma smykałkę, to może sobie zrobić lampę z 10 diod za 33,90 PLN:
Dioda LED mocna 3W UV 395-400nm na PCB ultrafiolet po 3,39 za sztukę.
Natężenie prądu: 3W 600-700mA
Długość życia: > 100,000 godzin
Grubość: 1.0-1.2mm
Materiał: aluminiowa płyta
Charakterystyka:
Kolor: UV, ultrafiolet
Pasmo: 395-400nm właśnie takie, jakie jest najbardziej efektywne.
Napięcie: 3,2V-3,4V
Prąd: 600-700mA
Natężenie światła: 20-30 LM

Łącząc 8 do 10 LED w szereg potrzeba 320V napięcia stałego, czyli tyle ile się uzyska po wyprostowaniu 230V przemiennego.
Może warto się potrudzić?
JW


Pomysł dobry, ale tak jak Pan zaznaczył, tylko dla tych co nie zrobią sobie krzywdy przy konstruowaniu.
Jest banalnie proste rozwiązanie. Kupić zasilacz stałoprądowy, czyli jak to mówią młodzi driver led i można się bawić z szerogowym łączeniem ledów.

Driver led do układu, który Pan opisał, to koszt 20-30 zł.

Odpada ryzyko, że ktoś coś będzie budował na podstawie instrukcji z netu, źle dobierze kondensator, rezystor, diodę prostowniczą i zrobi sobie nieplanowane elektrowstrząsy.

Pomysł chwalebny i jeśli ktoś się chce w to pobawić, to tylko pod nadzorem elektryka, elektronika.

Korzystając z okazji polecam kanał przesympatycznego pana Piotra. https://youtu.be/EWgu4q_IL4Q?si=Hw8VVA5DLGAHQVXk
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Pon Sie 03, 2026 07:46   

Sorry, coś mnie zaćmiło, 10 razy 3,2 wolta na diodę, to 32 V a nie 320 V. Można wykorzystać dwa piętnastowoltowe zasilacze do golarek biorące energię z sieci 230V albo jak ktoś się bardzo boi, z zasilacza USB 5V i połączyć diody w dwa szeregi po 5 sztuk.
Mnie ciekawi, czy na pewno diody mają zakres 395-400 nm.
No i na rysunkach poglądowych widmo światła jest rozmyte wokół częstotliwości maksymalnej, a raczej będzie to jedna częstotliwość wynikająca z wielkości przerwy energetycznej złącza diod.
Chyba sobie poeksperymentuję i wyłożę 3,39 PLN plus koszty wysyłki. :pada:
Jak się sprawdzi, to kupię pozostałe 9 sztuk i przyczepię do kawałka dykty. :P
W końcu idzie zima, jak co roku.
JW
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Pon Sie 03, 2026 10:07   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Sorry, coś mnie zaćmiło, 10 razy 3,2 wolta na diodę, to 32 V a nie 320 V. Można wykorzystać dwa piętnastowoltowe zasilacze do golarek biorące energię z sieci 230V albo jak ktoś się bardzo boi, z zasilacza USB 5V i połączyć diody w dwa szeregi po 5 sztuk.
Mnie ciekawi, czy na pewno diody mają zakres 395-400 nm.
No i na rysunkach poglądowych widmo światła jest rozmyte wokół częstotliwości maksymalnej, a raczej będzie to jedna częstotliwość wynikająca z wielkości przerwy energetycznej złącza diod.
Chyba sobie poeksperymentuję i wyłożę 3,39 PLN plus koszty wysyłki. :pada:
Jak się sprawdzi, to kupię pozostałe 9 sztuk i przyczepię do kawałka dykty. :P
W końcu idzie zima, jak co roku.
JW

Zauważyłem błąd, ale nie chciałem się wymądrzać.
Zakładałem, że sam go Pan wyłapie po jakimś czasie.

Dykta się nie nadaje, bo diody będą się grzać niemiłosiernie i i długo nie poświecą.
Jakiś profil aluminiowy. Kątownik, ceownik.
Teraz jest do wyboru do koloru różnych kształtek aluminiowych, które mogą posłużyć za radiator.

Dobrze by było połączyć led uvb z led uva, tak jak jest to w fabrycznych żarówkach led uv, bo z artykułu powyżej wynika, że uva też mają korzystne oddziaływanie na organizm.
Stosunek ilosciowy uvb do uva można znaleźć w necie.
Chodzi o to, że na te 10 uvb potrzeba ileś tam diod uva, żeby odwzorować proporcje występujące w świetle słonecznym.

Co do zasilania, to każdy pomysł dobry.
Można nawet jedną diodę zasilać bezpośrednio z gniazdka. Wystarczy opornik, kondensator i dioda prostownicza. Kwestia tylko tego, żeby pamiętać o tym, że to muszą być podzespoły dostosowane do 230V.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Pon Sie 03, 2026 10:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Pon Sie 03, 2026 12:22   

Strix aluco napisał/a:
Co do zasilania, to każdy pomysł dobry.
Można nawet jedną diodę zasilać bezpośrednio z gniazdka. Wystarczy opornik, kondensator i dioda prostownicza. Kwestia tylko tego, żeby pamiętać o tym, że to muszą być podzespoły dostosowane do 230V.
To już hardcore dla kumatych, humaniści niech się trzymają z daleka od takich pomysłów.
Uzupełniając prelekcję przesympatycznego pana Piotra, napięcie na złączu p-n zasilanym stałym prądem maleje ze wzrostem temperatury o 2,2 mV na każdy stopień Celsjusza albo Kelvina. Przy zasilaniu prądowym nie ma to znaczenia i może służyć jako czujnik temperatury, natomiast przy zasilaniu przez mały opornik z napięcia zbliżonego do napięcia przewodzenia diody oczywiście będzie powodować znaczny wzrost prądu po nagrzaniu diody.
Z tym, że takie usprawiedliwianie przepalania się LED-ów jest naciągane.
Z innych dziedzin techniki miałem okazję obserwować w fabryce, jak producent wypycha na zewnątrz swój chłam produkcyjny niespełniający norm, który powstał podczas eksperymentów z udoskonalaniem technologii.
Zauważmy, że obecnie LED-y nie przepalają się tak często, jak na początku, kiedy wraża Unia tłamsiła prezydenta zakazami a on bohatersko bronił energożernych lamp żarowych.
JW
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Pon Sie 03, 2026 17:51   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Strix aluco napisał/a:
Co do zasilania, to każdy pomysł dobry.
Można nawet jedną diodę zasilać bezpośrednio z gniazdka. Wystarczy opornik, kondensator i dioda prostownicza. Kwestia tylko tego, żeby pamiętać o tym, że to muszą być podzespoły dostosowane do 230V.
To już hardcore dla kumatych, humaniści niech się trzymają z daleka od takich pomysłów.
Uzupełniając prelekcję przesympatycznego pana Piotra, napięcie na złączu p-n zasilanym stałym prądem maleje ze wzrostem temperatury o 2,2 mV na każdy stopień Celsjusza albo Kelvina. Przy zasilaniu prądowym nie ma to znaczenia i może służyć jako czujnik temperatury, natomiast przy zasilaniu przez mały opornik z napięcia zbliżonego do napięcia przewodzenia diody oczywiście będzie powodować znaczny wzrost prądu po nagrzaniu diody.
Z tym, że takie usprawiedliwianie przepalania się LED-ów jest naciągane.
Z innych dziedzin techniki miałem okazję obserwować w fabryce, jak producent wypycha na zewnątrz swój chłam produkcyjny niespełniający norm, który powstał podczas eksperymentów z udoskonalaniem technologii.
Zauważmy, że obecnie LED-y nie przepalają się tak często, jak na początku, kiedy wraża Unia tłamsiła prezydenta zakazami a on bohatersko bronił energożernych lamp żarowych.
JW


I w tym co Pan napiął są dwie ważne sprawy. Od zawsze w żarówkach ledy są łączone szeregowo i zasilane prądowo, ale te starsze żarówki miały taką budowę, że kiepsko odprowadzały ciepło.
Co nie znaczy, że same diody nie były trochę gorszej jakości.
Były i nie dorównywały żywotnością tym produkowanym teraz, ale lepiej chłodzone pracowały by dłużej.
Niestety szeregowe połączenie i zasilanie stałym prądem nie eliminuje nagrzewania się diod. Nie da się tego uniknąć.
Dlatego panel led chłodzony np jakimś wentylatorkiem, będzie miał dłuższą żywotność niż taki sam panel z fikuśnym radiatorem z mnóstwem żeberek, piorek, które odprowadzają ciepło.
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Wto Sie 04, 2026 09:30   

Można wykorzystać Kondensator 8uF 450V ROZRUCHOWY za 10 PLN, dołożyć gniazdo z bezpiecznikiem, opornik 10 om, mostek Graetza, kondensator 100 uF, opornik rozładowczy 10 kom, przewód z wtyczką, płytę aluminiową i voila!
Mamy lampę za kilkadziesiąt zł.
JW

PS. Reaktancja kondensatora 8 uF wynosi 1/(2x3,14x50x8x0,000001)=400 omów, co daje 0,5A z 200 woltów. Można dołożyć trochę większą pojemność, żeby uzyskać 0,7 ampera, zgodnie z zasadą I=U/X, gdzie I natężenie prądu w amperach, U napięcie w woltach (tylko 200V, bo diody utrzymują pozostałe 30V), X reaktancja (opór pojemnościowy) w omach.

No i nie dać się wpuścić w kupno kompensatora mocy biernej za 100 PLN, który też zawiera kondensatory, czyli do naszej lampy dołoży jeszcze większe zużycie mocy biernej pojemnościowej. Co nie ma żadnego znaczenia, bo taryfa domowa i tak nie nalicza zużycia energii biernej. :viva:
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Wto Sie 04, 2026 13:06   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Można wykorzystać Kondensator 8uF 450V ROZRUCHOWY za 10 PLN, dołożyć gniazdo z bezpiecznikiem, opornik 10 om, mostek Graetza, kondensator 100 uF, opornik rozładowczy 10 kom, przewód z wtyczką, płytę aluminiową i voila!
Mamy lampę za kilkadziesiąt zł.
JW

PS. Reaktancja kondensatora 8 uF wynosi 1/(2x3,14x50x8x0,000001)=400 omów, co daje 0,5A z 200 woltów. Można dołożyć trochę większą pojemność, żeby uzyskać 0,7 ampera, zgodnie z zasadą I=U/X, gdzie I natężenie prądu w amperach, U napięcie w woltach (tylko 200V, bo diody utrzymują pozostałe 30V), X reaktancja (opór pojemnościowy) w omach.

No i nie dać się wpuścić w kupno kompensatora mocy biernej za 100 PLN, który też zawiera kondensatory, czyli do naszej lampy dołoży jeszcze większe zużycie mocy biernej pojemnościowej. Co nie ma żadnego znaczenia, bo taryfa domowa i tak nie nalicza zużycia energii biernej. :viva:


Już od wczoraj działam. :P
Wypolerowałem obręcz koła rowerowego, tak, że się błyszczy jak psu jajca.

Początkowo chciałem zamówić 80 diod led uva i uvb i nakleić szeregowo na bieżnię hamulca, tą listwę boczną obręczy, żeby świeciły pionowo w dół.
Ale to droższe rozwiązanie od gotowych żarówek.
Kupiłem trójnik, rozgałęźnik na 3 żarówki. Taki gwiaździsty i umocuję na szprychach na środku obręczy.
Oprawki mają regulację kąta, bo są na przegubach kulkowych.
Zamówiłem 3 takie żarówki do tego https://www.am-amazoonia....d-9w-p-955.html
W komorze obreczy zamontuję pasek led rgb + biały ciepły 14W, czyli o jasności takiej jak tradycyjna żarowa "setka". Sterowane przez bluetooth i pilota. Zamaskuję to paskiem mlecznej pleksy i będę miał czadowy żyrandol.
Podwieszę to na trzech kawałkach wypolerowanego na błysk łańcucha rowerowego.
Weź mnie Pan przebij. :keep:

I jeszcze się zastanowię czy na listwie obręczy od góry nie nalepię drugiego paska led żeby światło odbijało się od białego sufitu.
Razem 28W, to jak dwie żarowe setki.
Jak się to wszystko naraz zaświeci, to jakby UFO wylądowało :evil:
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Wto Sie 04, 2026 13:35, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Wto Sie 04, 2026 14:19   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
To już hardcore dla kumatych, humaniści niech się trzymają z daleka od takich pomysłów.

Dla humanistów jest tanie i proste rozwiązanie na jesień i zimę.
https://zoo-aquos.pl/pl/p/EXO-TERRA-Zarowna-SOLAR-GLO-160W-Swiatlo-Sloneczne-UVA-UVB-IR/5439
Tylko dwie dodatkowe sprawy.
Po pierwsze do takiej żarówki musi być odpowiednia oprawka.
To nie jest problem, bo to 10 zł kosztuje.
Wystarczy wpisać w wyszukiwarce: "oprawka ceramiczna dla UVB i żarówek grzewczych".
Oczywiście do takiego gwintu jaki jest w żarówce. I najlepiej z wbudowanym metalowym uchwytem, za pomocą którego można to do czegoś przykręcić. Np do metalowego stojaka.

Druga sprawa, to naświetlać się taką żarówką trzeba z bliska 80-50 cm.

Paradoksalnie kiedyś nie było takich dylematów, bo jeszcze w czasach PRL były w sprzedaży promienniki uv, które każdy mógł sobie nabyć w przybytkach oferujących sprzęt rtv agd.
I komu to przeszkadzało?

W zasadzie to jeszcze dwie sprawy. Trzeba chronić oczy i nie leżeć pod taką żarówką godzinami.
15-30 minut dziennie wystarczy.

Więcej grzechów nie pamiętam.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Wto Sie 04, 2026 14:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Wto Sie 04, 2026 17:28   

Strix aluco napisał/a:
W komorze obreczy zamontuję pasek led rgb + biały ciepły 14W, czyli o jasności takiej jak tradycyjna żarowa "setka". Sterowane przez bluetooth i pilota. Zamaskuję to paskiem mlecznej pleksy i będę miał czadowy żyrandol.
Podwieszę to na trzech kawałkach wypolerowanego na błysk łańcucha rowerowego.
Weź mnie Pan przebij. :keep:

I jeszcze się zastanowię czy na listwie obręczy od góry nie nalepię drugiego paska led żeby światło odbijało się od białego sufitu.
Razem 28W, to jak dwie żarowe setki.
Jak się to wszystko naraz zaświeci, to jakby UFO wylądowało :evil:
Nie przebiję takiej kreatywności. Padłem z wrażenia. :pada:
JW
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Wto Sie 04, 2026 19:48   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Nie przebiję takiej kreatywności. Padłem z wrażenia. :pada:
JW

Nie o taki efekt mi chodziło. :evil:
Liczyłem na to, że stanie Pan w szranki i zrobi coś bardziej spektakularnego. Np radiator z felgi od Jelcza. ;)

PS wybrałem fabryczne żarówki, bo poszukując w necie znalazłem te jedyne, które mnie zaciekawiły i mają wszystko co niezbędne do takiego naświetlania od jesieni do wiosny.
Jakoś ufam japońkiej jakości.
I tak wyszło 4 razy taniej, niż panel led z dużo mniejszą sumaryczną liczbą diod uv.
To zresztą jednorazowy wydatek, bo przy takiej żywotności i sporadycznym używaniu przez kilka miesięcy w roku, to mnie przeżyją. :evil:
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Wto Sie 04, 2026 19:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Śro Sie 05, 2026 10:37   

Strix aluco napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Nie przebiję takiej kreatywności. Padłem z wrażenia. :pada:
JW

Nie o taki efekt mi chodziło. :evil:
Liczyłem na to, że stanie Pan w szranki i zrobi coś bardziej spektakularnego. Np radiator z felgi od Jelcza. ;)
Cóż, trzeba wiedzieć, kiedy odpuścić.

A na poważnie, jest mnóstwo popularnych porad na temat naświetlania skóry, ale wszystkie młócą różne warianty tego samego, że to może być niebezpieczne i promienie UVA, UVB i UVC robią co innego, jakie kremy stosować itd. Jak dla kretynów, ani słowa konkretów o długościach fal, rozkładu widma, szczegółach promienników i cytowania poważnych prac naukowych.
JW
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Śro Sie 05, 2026 11:35   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Strix aluco napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Nie przebiję takiej kreatywności. Padłem z wrażenia. :pada:
JW

Nie o taki efekt mi chodziło. :evil:
Liczyłem na to, że stanie Pan w szranki i zrobi coś bardziej spektakularnego. Np radiator z felgi od Jelcza. ;)
Cóż, trzeba wiedzieć, kiedy odpuścić.

A na poważnie, jest mnóstwo popularnych porad na temat naświetlania skóry, ale wszystkie młócą różne warianty tego samego, że to może być niebezpieczne i promienie UVA, UVB i UVC robią co innego, jakie kremy stosować itd. Jak dla kretynów, ani słowa konkretów o długościach fal, rozkładu widma, szczegółach promienników i cytowania poważnych prac naukowych.
JW


Może dlatego, że użytkownikowi to niepotrzebne.
On chce kupić lampę, która wywoła określony efekt np opaleniznę, albo syntezę wit D w skórze.
Chce znać tylko te informacje, które są niezbędne do bezpiecznego użytkowania.
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Śro Sie 05, 2026 23:35   

Jeśli już mówić o terapii światłem, to warto po całości.

Jest mnóstwo ludzi, którzy jesienią i zimą mają kiepski nastrój ze względu na mniejszą ilość światła. Niewielka ilość światła słonecznego powoduje u nich tzw sezonową depresję.

I tu pomaga właśnie dobre oświetlenie.
Ci którzy się doświetlają jesienią i zimą, mówią, że to pomaga.
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Czw Sie 06, 2026 10:33   

Weźmy jakąś poważniejszą pracę naukową.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC2564815/
Cytat:
Promieniowanie ultrafioletowe (UVR) dzieli się na ultrafiolet C (UVC; 200 – 280 nm), ultrafiolet B (UVB; 280 – 320 nm) i ultrafioletowy A (UVA; 320 – 400 nm1) [1]. Chociaż UVR stanowi tylko ułamek promieniowania słonecznego, jest odpowiedzialny za większość swojej aktywności rakotwórczej. Fotony UV mogą wpływać na integralność DNA, homeostazę komórek i tkanek oraz indukować mutacje lub wpływać na ekspresję mnóstwa genów, w tym onkogenów i genów supresorowych guza. UVR w zależności od dawki i długości fali może również modyfikować ekspresję i aktywność czynników wzrostu/cytokin i ich receptorów. Ma również lokalne i ogólnoustrojowe działanie immunosupresyjne [2 – 4].

Cytat:
Widmo UVC jest wysoce mutagenne, ale nie dociera do powierzchni ziemi, ponieważ jest absorbowane przez warstwę ozonu stratosferycznego. Chociaż jest generowany przez sztuczne źródła światła, takie jak lampy spawalnicze łuku, lampy bakteriobójcze lub lasery powodujące podrażnienie i uszkodzenie skóry i oczu [5, 6], niewiele wiadomo na temat uszkodzeń wywołanych przez UVC u ludzi, ponieważ narażenie ludzi na ten zakres promieniowania UV jest ograniczone.

Cytat:
Tylko niewielka grupa osób jest narażona na ten zakres widma UV. Ponadto penetracja UVC głębszych warstw skóry jest ograniczona. Z drugiej strony, długości fal UVA i UVB stanowią odpowiednio 95% i 5% widma UV docierającego do powierzchni Ziemi, przy czym UVA przenikają do ozonu atmosferycznego i stratosferycznego, podczas gdy promieniowanie UVB jest głównie pochłaniane przez te warstwy.
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Czw Sie 06, 2026 10:45   

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC2564815/
Widać już na wstępie, że podawane w internecie długości fal mają się nijak do rzeczywistości.
Cytat:
Promieniowanie ultrafioletowe (UVR) dzieli się na ultrafiolet C (UVC; 200 – 280 nm), ultrafiolet B (UVB; 280 – 320 nm) i ultrafioletowy A (UVA; 320 – 400 nm...
Chociaż UVB jest około 20-krotnie mniej obfity niż UVA, jego energia jest skuteczniej pochłaniana przez cząsteczki komórkowe i jest w stanie indukować uszkodzenia w komórkach i tkankach przy znacznie niższych dawkach niż UVA [1, 6] Na poziomie komórkowym UVB może powodować uszkodzenia DNA w bezpośrednim działaniu, ponieważ kwasy nukleinowe należą do głównych chromoforów dla tej energii elektromagnetycznej (maksymalnie absorpcji DNA i RNA wynosi około 260 nm).

Cytat:
UVA jest ogólnie uważane za mniej rakotwórcze niż UVB. Ze względu na właściwości optyczne skóry i głębszą penetrację promieniowania długofalowego, fotony te mają jednak głęboki wpływ na fotostarzenie. Ostatnie badania identyfikują UVA jako ważny czynnik biorący udział w fotorakotwórczości działającej za pomocą różnych mechanizmów niż UVB [16]
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Czw Sie 06, 2026 11:07   

I dalej.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC2564815/
Cytat:
UV i immunosupresja
Jak wspomniano powyżej, promieniowanie ultrafioletowe wpływa na funkcjonowanie układu odpornościowego. Co ciekawe, immunosupresja indukowana promieniowaniem UV nie ogranicza się tylko do napromieniowanego obszaru i obserwuje się ogólnoustrojowe zahamowanie układu odpornościowego 3[3]. Główne komórki dotknięte promieniowaniem UV to komórki Langerhansa i limfocyty T. Promieniowanie ultrafioletowe wpływa na liczbę, funkcję i morfologię komórek Langerhansa, dzięki czemu są one mniej zdolne do prezentowania antygenu.
Jednym słowem w cukrzycy I należy się opalać.
Cytat:
Badania epidemiologiczne wyraźnie wykazują bezpośrednią rolę UVR w indukcji raka płaskonabłonkowego (SCC) i raka podstawnokomórkowego (BCC) [23, 29, 30]. Związek między ekspozycją na słońce a czerniakiem jest mniej widoczny. Na przykład czerniaki mogą rozwijać się na chronionych słońcem obszarach skóry i w narządach wewnętrznych
...Niemniej jednak większość autorów akceptuje fakt, że główne czynniki ryzyka czerniaka odnoszą się do narażenia środowiska i genetyki z badaniami epidemiologicznymi łączącymi ekspozycję na słońce i wrażliwość na słońce z rozwojem czerniaka [31
Nie ma związku czerniaka z opalaniem się, ale większość autorów uznaje, że taka korelacja jest!
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Czw Sie 06, 2026 11:50   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Nie ma związku czerniaka z opalaniem się, ale większość autorów uznaje, że taka korelacja jest![/b]


A inaczej mówiąc i posiłkując się cytowanym tekstem "akceptują fakty", które nie są faktami.
Czytając artykuły naukowe, trzeba być przygotowanym na ekwilibrystykę słowną najwyższego stopnia.

O immunosupresji indukowanej promieniowaniem ultrafioletowym istotnie wspomina się rzadko.
Podczas opalania występuje w zasadzie tandem immunosupresyjny immunomodulacyjny, bo takie działanie ma też wytworzona w skórze witamina D.
Tak że opalać się istotnie należy we wszysykich schorzeniach wywołanych autoagresją.
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Czw Sie 06, 2026 11:51   

Ibidem
Cytat:
WITAMINA D3
Długość fali UVB promieniowania słonecznego przekształca 7-dehydrocholesterol w prewitaminę D3 w keratynocytach, która izomeryzuje się następnie do witaminy D3 [140]. Witamina D3 jest hydroksylowana w C25 przez CYP27A1 w wątrobie, a 25-cholekalcyferol jest hydroksylowany w C1 przez CYP27B1 w nerce. 1,25-dihydroksycholekocyferol jest uznanym inhibitorem proliferacji keratynocytów i stymulantem różnicowania keratynocytów [141]. Kalcypotriol, pochodna witaminy D3, jest stosowana w leczeniu łuszczycy [142]. Niekalcemiczne analogi witaminy D3 są obecnie w trakcie badań klinicznych raka piersi, jelita grubego, trzustki i wątrobowokomórkowego [143 – 146]. Kwas all-trans-retinoinowy (ATRA) jest już stosowany w leczeniu białaczki promileocytowej [143]. Niedawno wykazano, że ekspozycja na słońce jest w rzeczywistości związana ze zwiększonym przeżyciem z powodu czerniaka [147]. Ekspozycja na słońce zwiększa poziom witaminy D3. Korelacja tych dwóch faktów: hamujące działanie związków związanych z witaminą D3 i zwiększone przeżycie pacjentów z czerniakiem oferuje ekscytującą możliwość bardziej skutecznego leczenia czerniaka.
 
     
Witold Jarmolowicz 
Site Admin

Pomógł: 57 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 10198
Wysłany: Pią Sie 07, 2026 12:27   

Cytat:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15687362/
Wyniki: Oparzenia słoneczne, wysoka przerywana ekspozycja na słońce, historia świadomości skóry i elastoza słoneczna były statystycznie istotnie odwrotnie związane ze śmiercią z powodu czerniaka. Grubość czerniaka, mitozy, owrzodzenie i anatomiczne położenie na głowie i szyi były statystycznie istotnie pozytywnie związane ze śmiercią czerniaka. W wielozmiennej konkurencyjnej analizie ryzyka, świadomość skóry (z, HR = 0,5, 95% CI = 0,3 do 0,9, P = .022) i elastoza słoneczna (obecnie kontra nieobecna, HR = 0,4, 95% CI = 0,2 do 0,8, P = .009) były silnie i niezależnie związane ze śmiercią czerniaka po dostosowaniu do grubości Breslow, wskaźnika mitotycznego i lokalizacji głowy i szyi.
Wnioski: Ekspozycja na słońce wiąże się ze zwiększonym przeżyciem z powodu czerniaka.
No comment.
JW
 
     
Strix aluco 

Dołączył: 20 Gru 2024
Posty: 1900
Wysłany: Pią Sie 14, 2026 14:15   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Cytat:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15687362/
Wyniki: Oparzenia słoneczne, wysoka przerywana ekspozycja na słońce, historia świadomości skóry i elastoza słoneczna były statystycznie istotnie odwrotnie związane ze śmiercią z powodu czerniaka. Grubość czerniaka, mitozy, owrzodzenie i anatomiczne położenie na głowie i szyi były statystycznie istotnie pozytywnie związane ze śmiercią czerniaka. W wielozmiennej konkurencyjnej analizie ryzyka, świadomość skóry (z, HR = 0,5, 95% CI = 0,3 do 0,9, P = .022) i elastoza słoneczna (obecnie kontra nieobecna, HR = 0,4, 95% CI = 0,2 do 0,8, P = .009) były silnie i niezależnie związane ze śmiercią czerniaka po dostosowaniu do grubości Breslow, wskaźnika mitotycznego i lokalizacji głowy i szyi.
Wnioski: Ekspozycja na słońce wiąże się ze zwiększonym przeżyciem z powodu czerniaka.
No comment.
JW


No widzi Pan. A powyżej się tyle naprodukowałem, że nie trzeba wcale badań naukowych żeby dojść do tego samego wniosku, że ekspozycja na słońce koreluje z wyższą zapadalnością na czerniaka, tzn im niższa ekspozycja, tym częstsze występowanie.
Wystarczyła brzytwa Ockhama, żeby stwierdzić, iż jedynym czynnikiem, który na przestrzeni lat uległ radykalnej zmianie, to zmniejszona w skutek propagandy ekspozycja na światło słoneczne i stosowanie na grandę kremów z filtrem uv.
PS przyczyną śmierci Boba Marleya było przedawkowanie narkotyków.
Różne źródła różnie podają.
Nie wiadomo więc czy przedawał mając czerniaka, czy po prostu przedawkował.
Ostatnio zmieniony przez Strix aluco Pią Sie 14, 2026 14:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2026 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved