Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Pranie mózgów
Autor Wiadomość
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Pon Kwi 25, 2022 09:19   Pranie mózgów

https://wiadomosci.onet.pl/swiat/pytamy-rosjan-dlaczego-popieraja-wojne-w-ukrainie/ynymyxd

Wszelkie podobieństwa do realnych osób i sytuacji w innych krajach nie są przypadkowe.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Pon Kwi 25, 2022 09:56   

Cytat:
Dziennikarz Szura Burtin od tygodni rozmawiał z obywatelami Federacji Rosyjskiej o tym, co czują, gdy myślą o wojnie — a teraz opowiada, jak strach i poczucie upokorzenia pokonały w nich człowieczeństwo.

...Pewna inteligentna kobieta, którą spotkaliśmy w kościele w Kostromie, ujęła to w ten sposób: — Ludzie w Rosji są teraz jak dziecko, któremu powiedziano, że jego ojciec jest maniakiem zabójcą. Nie może w to uwierzyć, zaczyna się bronić, złości się, wymyśla jakieś wersje, szuka kogoś, kogo można obwinić. Oczywiście, że czuje się bardzo, bardzo źle.

Rok 1939

Wszyscy zauważyli, że powód inwazji na Ukrainę jest identyczny z tym, co mówił Hitler, gdy zaatakował Polskę.

Chodziło o ochronę naszych granic, bezpieczeństwa Rzeszy i uciskanej mniejszości niemieckiej w Polsce. Gdańsk zawsze był miastem niemieckim, Niemcy mają prawo do suwerenności nad niemieckimi terytoriami. Świat liberalny kłamie, chcemy pokoju, cierpliwie proponowaliśmy ograniczenie wzrostu zbrojeń, ale Polska przerwała rozmowy pokojowe i zmobilizowała się. Nie prowadzimy wojny z ludnością, nasze siły powietrzne atakują tylko cele wojskowe. Ktokolwiek użyje bomb lub broni chemicznej, spotka się z miażdżącą odpowiedzią. Jesteśmy gotowi do walki z każdym.

Kiedy czytasz przemówienie Hitlera z 1 września 1939 r., nie możesz uwierzyć własnym oczom. Na początku nawet podejrzewałem, że to ukraińska fałszywka. W przededniu wojny byłem tak samo oszołomiony doniesieniami o inwazji ukraińskich dywersantów — było to bezpośrednie nawiązanie do prowokacji gliwickiej.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Czw Kwi 28, 2022 08:12   

Cytat:
Dziewczyna nie jest zakłopotana tym, że sama sobie przeczy. Dla niej to tylko ping-pong, niezobowiązujące trollowanie przeciwnika. Wszystkie te pytania dotyczące wojny są dyskursem wroga, a jej zadaniem jest po prostu przerzucanie piłki. Wyczuwam jednak, że w sprzecznych twierdzeniach jest jeszcze jakieś psychologiczne znaczenie:

"Amerykanie chcą przejąć Ukrainę, spójrzcie na ten kraj!" — "Nikt, k...a, nie chce Ukrainy! To biedni ludzie..."
"Zwykli ludzie czekają na nas, żebyśmy wyprowadzili nazistów!" — "Ukraińcy zawsze nas nienawidzili!"
"Jesteśmy jednym narodem!" — "Tam nigdy nie było ludzi!"
"To prawda, że [Putin] rozpoczął wojnę, najwyższy czas, byśmy zrobili z tym porządek!" — "Ameryka zaciera ręce, nastawiając Słowian przeciwko sobie"
"Sytuacja jest trudna, ale myślę, że nie mieliśmy innego wyboru!" — "Europejczycy sami sprowokowali: Putin, kiedy zaatakujesz Ukrainę? Chodź!"
"Gdyby nie my, to oni zaatakowaliby pierwsi!" — "Nie wiedzą, jak walczyć, chowają się za ludźmi..."

Jest coś transowego w tym, że osoba mówi jedno, a potem mówi coś zupełnie przeciwnego. Wydaje się, że jest to reakcja na rozpaczliwą sytuację. Psychika nie wie, jak odnieść się do tego, co się dzieje, a mówienie czegoś przeciwnego w jakiś sposób usuwa cię z tej rzeczywistości: to tak, jakby cię tam nie było.

— Czy naprawdę nie wzrusza cię śmierć ludzi? — pytam dziewczynę.

— Słuchaj, nic się nie zmieni w stosunku do tego, co mówimy ci teraz. Nawet jeśli teraz zmienimy nasze nastawienie, co to zmieni? Nic. O co tu chodzi?! Po co o tym myśleć? Pomyśl o swojej rodzinie i przyjaciołach. Daj im więcej miłości.
Oczywiście miłość jest zarezerwowana dla swoich. Obce kobiety i dzieci nie tylko nie zasługują na miłość, ale ich śmierć jest obojętna, a nawet nieuchronna, należy im się. Ośmiu na dziecięciu Rosjan w pełni akceptuje napaść na Ukrainę, bo inaczej musieliby przyjąć, że są narodem, którego zmilitaryzowani synowie mordują sąsiadów bez powodu.
Tak silny dysonans poznawczy byłby nie do zniesienia, więc muszą wizerunek brata Ukraińca zszargać, splugawić.
Jak w eksperymencie więziennym Zimbardo.
Zresztą, nie mamy co się puszyć. W naszym kraju też możemy spotkać takie postawy.

A skąd one się biorą?
Dlaczego politykom kanaliom tak łatwo wzbudzić agresję?
JW
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 431
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Sob Kwi 30, 2022 10:44   

Nie ma to jak popsioczyć na to, że u nas też biją Murzynów, kiedy stoimy na progu III wojny światowej.
Kiedy ćwierć wieku temu czytałem o tym jak mocarstwa rozgrywają walkę o wpływy i zasoby a Afryce czy na Bliskim lub Dalekim Wschodzie, to byłem przekonany, że Europa nigdy nie będzie teatrem takich działań.
Oczywiście nie było tak, że w naszym ogródku czy kawałek od niego nic się nie działo. Trwała przecież Zimna Wojna itd, ale to co jest teraz to już typowe Tutsi vs Hutu.
Ukraina posiada największe na półkuli północnej zasoby uranu i innych metali ziem rzadkich. Poza tym pokaźne złoża gazu, ropy, żyzne gleby, Dniepr jest idealny do transportu wodnego, roli Morza Czarnego i Azowskiego nie trzeba nawet tłumaczyć.

Dla ciemnoty jest wywoływanie emocji, żeby nie interesowała się tym jakie jest podłoże tej wojny.

Tylko czasem ktoś w komentarzu w sieci zapyta - "czy tylko mnie ta wojna wydaje się dziwna?".
Jednak niewielu jest tych, którzy zauważają coś więcej niż propaganda z różnych stron i że propaganda ukraińska jest równie tępa jak rosyjska.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz, oj ta Sob Kwi 30, 2022 10:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Sob Kwi 30, 2022 20:20   

To nie Ukraina napadła Rosję, ale Rosja napadła Ukrainę, od 20 lat wykorzystując plugawą propagandę piorącą mózgi Rosjan,
ale pytanie było inne, ogólniejszej natury, ponadczasowe:
dlaczego tak łatwo kanaliom wzbudzić agresję wśród spokojnych ludzi?
JW
 
     
Pietrek

Dołączył: 07 Lis 2018
Posty: 226
Wysłany: Nie Maj 01, 2022 12:20   

Grzegorz, oj ta napisał/a:
Nie ma to jak popsioczyć na to, że u nas też biją Murzynów, kiedy stoimy na progu III wojny światowej.
Kiedy ćwierć wieku temu czytałem o tym jak mocarstwa rozgrywają walkę o wpływy i zasoby a Afryce czy na Bliskim lub Dalekim Wschodzie, to byłem przekonany, że Europa nigdy nie będzie teatrem takich działań.
Oczywiście nie było tak, że w naszym ogródku czy kawałek od niego nic się nie działo. Trwała przecież Zimna Wojna itd, ale to co jest teraz to już typowe Tutsi vs Hutu.
Ukraina posiada największe na półkuli północnej zasoby uranu i innych metali ziem rzadkich. Poza tym pokaźne złoża gazu, ropy, żyzne gleby, Dniepr jest idealny do transportu wodnego, roli Morza Czarnego i Azowskiego nie trzeba nawet tłumaczyć.

Dla ciemnoty jest wywoływanie emocji, żeby nie interesowała się tym jakie jest podłoże tej wojny.

Tylko czasem ktoś w komentarzu w sieci zapyta - "czy tylko mnie ta wojna wydaje się dziwna?".
Jednak niewielu jest tych, którzy zauważają coś więcej niż propaganda z różnych stron i że propaganda ukraińska jest równie tępa jak rosyjska.


Tepe to jest twoje,postrzeganie.Skoro dzieje sie to,co sie dzieje,to znaczy ze propaganda jest skuteczna.
Nie wiem o czym to moze swiadczyc,moze o tym,ze jako ogol jestesmy jak barany?I dalej beda sie mordowac ludzie nieznajacy sie nawzajem w imie interesow ludzi,ktorzy sie doskonale znaja a nie morduja miedzy soba?
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Pon Maj 02, 2022 11:49   

Jak stwierdził Tarrou, bohater Dżumy Camusa:
Cytat:
„każdy nosi w sobie dżumę, nikt bowiem na świecie nie jest od niej wolny, mikrob jest czymś naturalnym”
Trzeba się pilnować, żeby nie tchnąć dżumy w twarz innego człowieka.
Tłumaczenie moskiewskiej napaści na Ukrainę względami ekonomicznymi to racjonalizacja, doszukiwanie się racjonalnych przyczyn tam, gdzie ich nie ma.
Od czasów Iwana Groźnego Rosja rozwija się metodą militarnej ekspansji i podbojów.
Ten archetyp mocarstwowości jest obecny do dziś w mentalności Rosjan i on jest główną przyczyną agresji.
Natomiast nieliczne trafne ekonomiczne i gospodarcze analizy wskazywały, kiedy i gdzie nastąpi agresja, ale pomijały rzeczywistą przyczynę, schemat rosyjskiego rozwoju utrwalany przez setki lat.
JW
 
     
Antek

Dołączył: 17 Sie 2015
Posty: 27
Wysłany: Pon Maj 02, 2022 13:00   

@Witold Jarmołowicz

Teoretycznie temat już bardzo dawno został rozpracowany, nie sądzę że coś do niego wniesiemy.

Ale może by tak praktycznie, z autopsji: Proszę przeanalizować kiedy i w jaki sposób wyprano Panu mózg, tak że stał się rusofobem i chorobliwym antykomunistą?
Ostatnio zmieniony przez Antek Pon Maj 02, 2022 13:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Pietrek

Dołączył: 07 Lis 2018
Posty: 226
Wysłany: Pon Maj 02, 2022 13:07   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Tłumaczenie moskiewskiej napaści na Ukrainę względami ekonomicznymi to racjonalizacja, doszukiwanie się racjonalnych przyczyn tam, gdzie ich nie ma.


Mozna i tak do tego podejsc.No tak Ukraina i jej potencjal,no nie wszyscy chca tylko blogostanu mieszkancow tamtych ziem.Jest jeden szaleniec,ktoremu juz calkiem odbilo,i ot tak zajal sie mordowaniem niewinnych na masowa skale,ot tak bez sensu,bo jest spragniony dzieciecej krwi.
Ale jestesmy zbawieni,bo i jest tez dobry bohater,niedawno dal nam nowe zycie,dzieki jego krwawicy ludzkosc doznala laski cudu w postaci sczepionki.I oto tu,wdzieczni za zbawienie mozemy sobie podyskutowac.
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 431
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Pon Maj 02, 2022 15:28   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
To nie Ukraina napadła Rosję, ale Rosja napadła Ukrainę, od 20 lat wykorzystując plugawą propagandę piorącą mózgi Rosjan,
ale pytanie było inne, ogólniejszej natury, ponadczasowe:
dlaczego tak łatwo kanaliom wzbudzić agresję wśród spokojnych ludzi?
JW


Odpowiedź jest prosta - bo tacy są ludzie.
Można szukać odpowiedzi, jednak powiedziano już tyle na ten temat, że brakło by życia żeby się z tym wszystkim zapoznać. Mimo to konkluzja jest krótka. Taka jest ludzka natura.
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 431
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Pon Maj 02, 2022 15:35   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Jak stwierdził Tarrou, bohater Dżumy Camusa:
Cytat:
„każdy nosi w sobie dżumę, nikt bowiem na świecie nie jest od niej wolny, mikrob jest czymś naturalnym”
Trzeba się pilnować, żeby nie tchnąć dżumy w twarz innego człowieka.
Tłumaczenie moskiewskiej napaści na Ukrainę względami ekonomicznymi to racjonalizacja, doszukiwanie się racjonalnych przyczyn tam, gdzie ich nie ma.
Od czasów Iwana Groźnego Rosja rozwija się metodą militarnej ekspansji i podbojów.
Ten archetyp mocarstwowości jest obecny do dziś w mentalności Rosjan i on jest główną przyczyną agresji.
Natomiast nieliczne trafne ekonomiczne i gospodarcze analizy wskazywały, kiedy i gdzie nastąpi agresja, ale pomijały rzeczywistą przyczynę, schemat rosyjskiego rozwoju utrwalany przez setki lat.
JW

Faktycznie zafiksował się Pan na Rosji.

Zachęcam po raz wtóry do zagłębiania się w Historię. Zobaczy Pan ile imperiów powstawało na przestrzeni wieków i jak wyglądało rozszerzanie terytoriów tychże imperiów. Już nie mówię żeby sięgać do kilku tysięcy lat p.n.e. Albo inaczej. Lepiej zapoznać się ze strukturą i polityką imperiów z różnych okresów historycznych. To daje nieco szerszy ogląd.

Wiara w to, że w XXI wieku mocarstwa rozgrywają czy będą rozgrywać swoje interesy inaczej niż w 500 lat p.n.e jest naiwną wiarą w to, że człowiek przez ten czas ewoluował w coś lepszego.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz, oj ta Pon Maj 02, 2022 15:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Wto Maj 03, 2022 01:30   

Nie ma w tym żadnej romantycznej wiary w ludzkość, ale trzeźwa ocena najbliższego agresywnego sąsiada. To nie ja bagatelizowałem rosyjskie zagrożenie ale błazen Mikke i wielu innych z błaznującym Trumpem włącznie.
Od lat piszę o głupocie "ciemnego ludu", który idzie na lep politycznych demagogów i radośnie doprowadzi do kolejnego rozbioru Polski.
Dlaczego Rosja a nie Chiny albo Madagaskar?
Bo to jest nasz problem, bo agresywna Rosja jest tu i teraz.
Globalne analizy tylko rozmywają to zagrożenie, czające się u naszych granic.
Odsunięcie Putina od władzy niczego nie zmieni, a nawet pogorszy sytuację, bo władzę przejmą jeszcze bardziej agresywni.
JW
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1371
Wysłany: Wto Maj 03, 2022 08:19   

Ośmiesza się Pan teraz zwalając winę na Korwina i Trumpa. Jeśli komuś mamy przypisywać winę, to rządzącym Unią oraz Niemcom i Francji. Przecież oni od wielu lat robią biznesy z Rosją. Nawet najazd i zagarnięcie Krymu nic w tym zakresie nie zmienił.
 
     
Pietrek

Dołączył: 07 Lis 2018
Posty: 226
Wysłany: Wto Maj 03, 2022 12:55   

Witold Jarmolowicz napisał/a:

Nie ma w tym żadnej romantycznej wiary w ludzkość, ale trzeźwa ocena najbliższego agresywnego sąsiada

Nie ma w tym,rzeczywiscie romantyzmu.
Jakies 20 lat temu,moglbym o sobie powiedziec,ze bylem patryiota.
Dzisiaj,to okreslenie wywoluje tylko usmiech.
Nie wiem,czy gdyby niemca powiodlo sie w czasie ll wojny.To dzisiaj nie zyloby mi sie lepiej.Moge jedynie spekulowac.A to,czy powiewa mi nad glowa bialo-czerwona,czy inna flaga,toz to durny dodatek do mojego jestestwa.Ci co sztandarami neca i wymachuja,to na ogol najwieksze szuje i aparatczyki sa.
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1280
Wysłany: Wto Maj 03, 2022 13:55   

Pietrek napisał/a:
bialo-czerwona,czy inna flaga,toz to durny dodatek do mojego jestestwa.

Najlepiej, gdyby pod Biało-Czerwoną było jak najmniej durniów Twojego pokroju.
Osobników o mentalności раб'a.
Przykro czytać takich "pietrków". :shock:
_________________
Pozdrawiam
EAnna
Ostatnio zmieniony przez EAnna Wto Maj 03, 2022 14:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Pietrek

Dołączył: 07 Lis 2018
Posty: 226
Wysłany: Wto Maj 03, 2022 15:14   

EAnna napisał/a:
Najlepiej, gdyby pod Biało-Czerwoną było jak najmniej durniów Twojego pokroju.
Osobników o mentalności раб'a.
Przykro czytać takich "pietrków".
_________________


Ma Pani swoje lata,ale skoro cialo i stawy dopisuja,to wista wio w boj,ku chwale ojczyzny,nawet patriotycznie sie dolaze,na ktorys naboj,ku chwale rzeczpospolitej,na pochybel ruskim.
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 431
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Śro Maj 04, 2022 14:05   

Pietrek napisał/a:
EAnna napisał/a:
Najlepiej, gdyby pod Biało-Czerwoną było jak najmniej durniów Twojego pokroju.
Osobników o mentalności раб'a.
Przykro czytać takich "pietrków".
_________________


Ma Pani swoje lata,ale skoro cialo i stawy dopisuja,to wista wio w boj,ku chwale ojczyzny,nawet patriotycznie sie dolaze,na ktorys naboj,ku chwale rzeczpospolitej,na pochybel ruskim.

Pietrek kup se młotek i wybij sobie z głowy to co tam masz.
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 431
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Śro Maj 04, 2022 14:18   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Nie ma w tym żadnej romantycznej wiary w ludzkość, ale trzeźwa ocena najbliższego agresywnego sąsiada. To nie ja bagatelizowałem rosyjskie zagrożenie ale błazen Mikke i wielu innych z błaznującym Trumpem włącznie.
Od lat piszę o głupocie "ciemnego ludu", który idzie na lep politycznych demagogów i radośnie doprowadzi do kolejnego rozbioru Polski.
Dlaczego Rosja a nie Chiny albo Madagaskar?
Bo to jest nasz problem, bo agresywna Rosja jest tu i teraz.
Globalne analizy tylko rozmywają to zagrożenie, czające się u naszych granic.
Odsunięcie Putina od władzy niczego nie zmieni, a nawet pogorszy sytuację, bo władzę przejmą jeszcze bardziej agresywni.
JW

Widzę jak trudno jest się Panu pogodzić z uniwersalnymi prawdami o ludzkości.
Niech to Panu uświadomi, że wychował się Pan i przeżył większość życia w czasach względnego spokoju jaki zapewnili Panu ci paskudni komuniści.
Pogodziłem się już z tym, że idzie nowe. Może trzeba będzie pójść w kamasze i bronić rodziny, Polski. Zrobię to bez biadolenia. Może dzięki temu będziemy sobie mogli za jakiś czas znów wymienić poglądy na tym forum. Może użyźnię glebę gdzieś na froncie. Mam to szczerze mówiąc gdzieś. Życie i tak znajdzie sposób żeby przetrwać.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz, oj ta Śro Maj 04, 2022 14:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Pietrek

Dołączył: 07 Lis 2018
Posty: 226
Wysłany: Śro Maj 04, 2022 15:40   

Grzegorz, oj ta napisał/a:
Może użyźnię glebę gdzieś na froncie.

To,by bylo cos,cos dobrego,co bys mogl zrobic.Z malym zastrzeniem,nie na Ukrainie,bo tam gleba dosc urodzajna jest.
 
     
Gutek 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 02 Kwi 2011
Posty: 68
Skąd: New Jersey
Wysłany: Śro Maj 04, 2022 16:45   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
z błaznującym Trumpem włącznie.
JW


Przykro mi to pisać ale powielając te lewackie hasła o prezydencie Trumpie, ośmiesza się Pan całkowicie.
Nie ma Pan pojęcia jak wiele dokonał przez 4 lata swojej prezydentury.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Czw Maj 05, 2022 07:06   

Gutek napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
z błaznującym Trumpem włącznie.
JW


Przykro mi to pisać ale powielając te lewackie hasła o prezydencie Trumpie, ośmiesza się Pan całkowicie.
Nie ma Pan pojęcia jak wiele dokonał przez 4 lata swojej prezydentury.
A co takiego dokonał? Dla Polski?
Wzbudził taką agresję i podziały w USA, że doprowadził do rebelii.
Gdyby Trump nie startował w wyborach, to Republikanie by zwyciężyli, bo na Bidena zagłosowało wielu tylko po to, żeby odsunąć Trumpa od władzy, co widać po wysokiej frekwencji.
A generalnie Republikanie prowadzą politykę światową korzystniejszą dla Polski.
Za wyjątkiem oczywiście Trumpa, który w podejrzany sposób bratał się z Moskwą i robi to do dziś, w dobie rosyjskiej agresji.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Czw Maj 05, 2022 07:28   

Piotrx napisał/a:
Ośmiesza się Pan teraz zwalając winę na Korwina i Trumpa. Jeśli komuś mamy przypisywać winę, to rządzącym Unią oraz Niemcom i Francji. Przecież oni od wielu lat robią biznesy z Rosją. Nawet najazd i zagarnięcie Krymu nic w tym zakresie nie zmienił.
Znowu! Nie napisałem, że to wina tych panów a wziąłem ich za przykład kompletnie fałszywych ocen geopolityki, a właściwie trolowania na rzecz Moskwy.

Po upadku komuny (1990) świat sądził, że nadeszły czasy pokojowej współpracy i w ten sposób była prowadzona polityka. Oczywistą oczywistością jest, że nie można takiej polityki prowadzić bez wzajemnie korzystnej wymiany handlowej i technologicznej i wspierania krajów biednych.
Niestety, to co się sprawdziło w przypadku Japonii 1945, poniosło fiasko w przypadku Rosji 1990, ale tego nikt wcześniej nie wiedział, podobnie, jak nie wiedziano, że reguły demokracji nie sprawdzą się w krajach muzułmańskich.
Zresztą, za chwilę okaże się, że Europa też nie chce demokracji i podąży w stronę autorytaryzmu.
JW
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 431
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Czw Maj 05, 2022 11:56   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Piotrx napisał/a:
Ośmiesza się Pan teraz zwalając winę na Korwina i Trumpa. Jeśli komuś mamy przypisywać winę, to rządzącym Unią oraz Niemcom i Francji. Przecież oni od wielu lat robią biznesy z Rosją. Nawet najazd i zagarnięcie Krymu nic w tym zakresie nie zmienił.
Znowu! Nie napisałem, że to wina tych panów a wziąłem ich za przykład kompletnie fałszywych ocen geopolityki, a właściwie trolowania na rzecz Moskwy.

Po upadku komuny (1990) świat sądził, że nadeszły czasy pokojowej współpracy i w ten sposób była prowadzona polityka. Oczywistą oczywistością jest, że nie można takiej polityki prowadzić bez wzajemnie korzystnej wymiany handlowej i technologicznej i wspierania krajów biednych.
Niestety, to co się sprawdziło w przypadku Japonii 1945, poniosło fiasko w przypadku Rosji 1990, ale tego nikt wcześniej nie wiedział, podobnie, jak nie wiedziano, że reguły demokracji nie sprawdzą się w krajach muzułmańskich.
Zresztą, za chwilę okaże się, że Europa też nie chce demokracji i podąży w stronę autorytaryzmu.
JW

Nie podąży. Świadczy o tym wygrana Microna we Francji. Stare demokracje nie są tak skłonne do ryzyka jak te z byłych demoludów.
Trump wygrał i zrobił sporo dla USA. Pogrzebał go koronawirus.
Może i są jakieś tam dowody na kumanie się Trumpa z Putinem, ale mogły to być też błędne wnioski, wyciągnięte na podstawie tego, że skupił się na interesie USA olewając resztę. Przestając być światowym żandarmem Stanu po prostu godziły się na zmianę starego porządku świata.
Trudno mieć pretensje do prezydenta który dba przede wszystkim o interesy własnego kraju.
 
     
Gutek 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 02 Kwi 2011
Posty: 68
Skąd: New Jersey
Wysłany: Czw Maj 05, 2022 12:43   

Witold Jarmolowicz napisał/a:

Wzbudził taką agresję i podziały w USA, że doprowadził do rebelii.
Za wyjątkiem oczywiście Trumpa, który w podejrzany sposób bratał się z Moskwą i robi to do dziś, w dobie rosyjskiej agresji.
JW


Podziały i agresje wzbudzają Demokraci poprzez swoje bojówki BLM i Antify, to raz.
W kieszeni Rosjan jest Biden z synem a nie Trump to dwa.
Biden swoja zależność od Rosjan udowodnił już w pierwszym dniu urzędowania gdy swoimi decyzjami sprawił, ze USA musiały zacząć importować ropę z Rosji.
Kraj który pod rządami Trumpa stal się największym producentem ropy na świecie i 4 eksporterem nagle 10% swojego zapotrzebowania musi sprowadzać z Rosji.
Jak trzeba być ślepym, żeby nie zauważyć tej zależności.
A co dokonał dla Polski, a dlaczego musiał coś robić dla Polski, Jako prezydent USA dbał o swój kraj i pośrednio korzystał na tym cały świat.

Nie wywołał żadnej nowej wojny
Ulgami podatkowymi ściągnął do USA 15 tys amerykańskich firm produkujących do tej pory w Chinach.
Juz w 2018 roku mówił Niemcom, ze są za bardzo uzależnieni od rosyjskiego gazu i ropy ( czy tak robi poplecznik Putina?).

• Prawie 4 miliony nowych miejsc pracy stworzono w ostatnich 3 latach jego prezydentury.
• Zatrudnionych było więcej Amerykanów niż kiedykolwiek wcześniej w historii USA.
• Wzrost gospodarczy utrzymywał się na poziomie 4,2 procent, pomimo pandemii USA nadal wykaże wzrost gospodarczy w 2020 roku na poziomie około 3 procent.
• Mediana dochodu gospodarstwa domowego osiągnęła najwyższy poziom, jaki kiedykolwiek odnotowano.
• Bezrobocie Afroamerykanów osiągnęło najniższy poziom, jaki kiedykolwiek odnotowano.
• Bezrobocie wśród Latynosów jest na najniższym poziomie, jaki kiedykolwiek odnotowano.
• Bezrobocie wśród kobiet osiągnęło ostatnio najniższy poziom od 65 lat.
• Bezrobocie młodzieży osiągnęło ostatnio najniższy poziom od prawie pół wieku.
• 95 procent amerykańskich producentów optymistycznie patrzylo w przyszłość – najwyższą w historii.
• Podpisał największy w historii pakiet obniżek podatków i reform. Po obniżkach podatków ponad 300 miliardów dolarów wróciło do Stanów Zjednoczonych tylko w pierwszym kwartale.
• Pomógł wygrać przetarg USA na Letnie Igrzyska Olimpijskie 2028 w Los Angeles.
• Otwarte ANWR i zatwierdzone Keystone XL i Dakota Access Pipelines.
• Rekordowa liczba wyeliminowanych regulacji, na kazdy nowy wprowadzony przepis wyeliminowano 8 i pol regulacji co dalo 3 tys dol oszczednosci na kazde gospodarstwo domowe.
• Zniesiono kary za nie posiadanie ubezpieczenia zdrowotnego, która była wprowadzona w ramach Obamacare.
• Administracja Trumpa wprowadziła tańsze opcje opieki zdrowotnej poprzez stowarzyszeniowe plany zdrowotne i plany krótkoterminowe.
• FDA zatwierdziła tańsze leki generyczne niż kiedykolwiek wcześniej w historii.
• Administracja zreformowała program Medicare, aby powstrzymać szpitale przed obciążaniem zbyt wysokimi opłatami dla seniorów o niskich dochodach za leki – oszczędzając seniorom setki milionów dolarów.
• Zabezpieczono 6 miliardów dolarów nowych funduszy na walkę z epidemią opioidów.
• Podpisano ustawę VA Choice Act i VA Accountability Act, rozszerzone usługi telezdrowia dla VA, przychodnie oraz pilną opiekę podstawową i psychiatryczną tego samego dnia.
• Administracja zwiększyła eksport węgla o 60 procent.
• Produkcja ropy w USA osiągnęła najwyższy poziom w historii.
• Stany Zjednoczone są eksporterem netto gazu ziemnego po raz pierwszy od 1957 roku.
• Administracja Trumpa wycofała Stany Zjednoczone z paryskiego porozumienia klimatycznego, które miało tragiczny wpływ na rozwój ekonomii i tworzenie nowych stanowisk pracy. (uratowal tym 2.7 mln miejsc pracy).
• Zlikwidowano nielegalny antywęglowy plany, tzw. Clean Power Plan.
• Utworzył szóstą gałąź Sił Zbrojnych USA odpowiadającą za Space Force – Siły Kosmiczne
• Potwierdzono więcej sędziów sądów okręgowych niż jakakolwiek inna nowa administracja.
• Zatwierdził 3 sędziów Sądu Najwyższego Neil Gorsuch, Bretta Kavanaugha i Ann Coney Barrett.
• Wycofał się z jednostronnego porozumienia z Iranem.
• Przeniesiono ambasadę USA do Jerozolimy.
• Zawarł historyczną umowę handlową między USA a Meksykiem w celu zastąpienia NAFTA.
• Nałożył cła na Chiny w odpowiedzi na wymuszony transfer technologii w Chinach, kradzież własności intelektualnej i ich chroniczne nadużycia handlowe.
• Trump podpisał ustawę First Step Act w grudniu 2018 roku, uchwalenie ustawy było pierwszą wielką wygraną legislacyjną od dziesięcioleci w kwestii masowych skazań na szczeblu federalnym.
• America First, inicjatywa Trumpa dzięki, której wiele amerykańskich biznesów powróciło z przemysłem i fabrykami do Ameryki zatrudniając ludzi w kraju a nie poza granicami.
• Zmusił członków NATO do większych wydatków na obronę. Prawie dwa razy więcej sojuszników wypełnia dziś swoje zobowiązanie do wydania 2 procent produktu krajowego brutto na obronność niż przed przybyciem Trumpa.
• Nakazał operację, w której zginął przywódca Państwa Islamskiego Abu Bakr al-Baghdadi. Była to misja wysokiego ryzyka, która wymagała od sił amerykańskich przelotu setek mil nad terytorium kontrolowanym przez terrorystów. Kilka lat wcześniej wiceprezydent Joe Biden poradził prezydentowi Barackowi Obamie, aby nie przeprowadzał nalotu, w którym zginął Osama bin Laden.
• Trump odnowił program kosmiczny. Po raz pierwszy od 10 lat amerykańscy astronauci wyruszyli na Międzynarodową Stację Kosmiczną z ziemi amerykańskiej na pokładzie amerykańskiego statku kosmicznego.

Gospodarka pod jego rządami kwitła a poniżej kolejna ocena z internetu:

"Choć prezydent Donald Trump ma pewne istotne wady – zarówno w swoim zmyśle politycznym jak i w osobowości – to osiągnął on więcej niż jakikolwiek inny prezydent w ostatnich dziesięcioleciach.

Z perspektywy tych z nas, którzy popierają ograniczony rząd konstytucyjny, cztery lata urzędowania prezydenta Donalda Trumpa nie były idealne. Ale parafrazując opinię Alexandra Hamiltona o Kolegium Elektorskim – polityka Trumpa mogła nie być idealna, ale była bardzo dobra.

Zanim chiński wirus, a za nim COVID-19 dotarł do Stanów Zjednoczonych, Trump był pewniakiem do reelekcji. Gospodarka kwitła, ponieważ przedsiębiorcy, zostawieni w spokoju i nie obawiający się dodatkowych obciążeń nakładanych na nich przez nadmierną biurokrację federalną, napędzali Amerykę ustanawiając wszystkie rodzaje rekordów.

Od czasu wyborów Trumpa w 2016 roku gospodarka stworzyła cztery miliony nowych miejsc pracy, z czego 400 000 w przemyśle wytwórczym, który rozwijał się w najszybszym od wielu dekad tempie. Bezrobocie było najniższe od półwiecza. Za płace które otrzymywali Amerykanie mogli oni kupować więcej, ponieważ mediana dochodów gospodarstw domowych przekraczała wszystkie poprzednie rekordy.

Gwałtowny wzrost gospodarczy przyniósł korzyści tym, którzy znaleźli się w dolnej części spektrum gospodarczego. Stopa bezrobocia wśród czarnoskórych i Latynosów była najniższa w historii. Także Amerykanie nie posiadający wykształcenia średniego cieszyli się najniższą w historii stopą bezrobocia. Jak napisali Eric Morath i Jeffrey Sparshott w Wall Street Journal – “Płace dla nisko wykwalifikowanych pracowników wzrastały od początku 2018 roku”.

Małe przedsiębiorstwa cieszyły się najniższym od ponad 80 lat krańcowym poziomem stopy podatkowej. Oczywiście, obniżenie stawek podatku dochodowego pomogło, ale jeszcze ważniejsze było pozostawienie gospodarki w spokoju i umożliwienie działania systemowi wolnych przedsiębiorstw. Trump podjął świadomy wysiłek w celu odciążenia filarów amerykańskiego biznesu.

Za kadencji Trumpa wyeliminowano osiem i pół regulacji na każdy nowy wprowadzony przepis, a to – co jest bardzo nietypowe dla obietnic politycznych – znacznie przekroczyło obietnicę z kampanii wyborczej w której była mowa o usunięciu dwóch regulacji rządowych na każdą nową regulację. Według raportu libertariańskiego think tanku Cato Institute, wysiłki te “obniżyły koszty regulacji o prawie 50 miliardów dolarów, a docelowo oszczędności mogą wzrosnąć do 220 miliardów dolarów pod warunkiem pełnego wdrożenia wszystkich działań”.

Oznacza to oszczędności dla przeciętnego amerykańskiego gospodarstwa domowego w wysokości ponad 3 000 dolarów rocznie.

Pod przywództwem Trumpa, Kongres uchylił również karę za niewniesienie federalnej daniny, określonej we wprowadzonym przez Barracka Obamę Affordable Care Act (przymusowej, narzuconej przez rząd, zrzutki tych bogatszych na ochronę zdrowia tych “potrzebujących”, w tym nielegalnych imigrantów – przyp. M.R.) (healthcare.gov).

Kongres zezwolił również na eksploatację złóż nafty i gazu w Arctic National Wildlife Refuge w północnym rejonie Alaski (co byłoby niemożliwe gdyby prezydent nie był skłonny podpisać takiej ustawy). Trump bezpośrednio zajął się radykalnymi pseudo-ekologami i poparł zastosowanie szczelinowania hydraulicznego, co doprowadziło nie tylko do pierwszego od lat 50-tych uniezależnienia energetycznego Stanów Zjednoczonych, ale także do możliwości eksportu przez nie taniego gazu ziemnego na cały świat.

Nie wchodząc w szczegóły mitów głoszonych przez działaczy na rzecz zmian klimatu (głoszących, że jeśli światowa gospodarka i nasz standard życia nie zostaną poważnie ograniczone, spowodowane przez człowieka globalne ocieplenie spowoduje poważne szkody dla klimatu), Trump wyprowadził Amerykę z paryskiego porozumienia klimatycznego. Według National Economic Research Associates, gdyby Stany Zjednoczone zastosowały się do narzuconych traktatem surowych ograniczeń, kosztowałoby to kraj 2,7 miliona miejsc pracy do 2025 roku, w tym ponad 400 000 miejsc pracy w samym przemyśle.

Poza straszliwymi konsekwencjami gospodarczymi wynikającymi z przestrzegania tego porozumienia, porozumienie paryskie stanowiło poważne zagrożenie dla amerykańskiej suwerenności narodowej. Donald Trump, o wiele bardziej niż jakikolwiek z ostatnich prezydentów dbał o to, aby Stany Zjednoczone nie zostały wchłonięte przez jakiś globalistyczny Nowy Światowy Ład.

Podczas gdy Trump nie posunął się tak daleko w dziedzinie polityki izolacjonizmu, jak wielu z nas by sobie tego życzyło, nie słyszeliśmy już nic takiego jak głos prezydenta George’a W. Busha w jego drugim przemówieniu inauguracyjnym (w którym wzywał on do przeprowadzenia globalnej krucjaty w celu “zakończenia tyranii w naszym świecie”).

O ile najlepszym posunięciem byłoby faktyczne wyjście z NATO, czyli porozumienia zobowiązującego Stany Zjednoczone do pójścia na wojnę w przypadku ataku na którykolwiek z krajów członkowskich, o tyle Donald Trump przynajmniej apelował o większe wsparcie finansowe dla tego paktu ze strony głównie krajów europejskich. Żadne sformułowanie tak bardzo nie kłuje w uszy globalistów jak często powtarzane przez Trumpa “America First”. Ta niechęć do interweniowania w sprawy wewnętrzne innych krajów i potencjalnego toczenia wojen na obcych terytoriach zapewniła Trumpowi dozgonną nienawiść ze strony neokonserwatystów, Never Trumpersów, amerykańskiego wywiadu i wszystkich innych którzy są za zmniejszeniem amerykańskiej suwerenności narodowej na rzecz jakiegoś dziwnego tworu ukrywającego się pod nazwą “Rząd Światowy”.

Jednym z powodów dla których poparcie Trumpa dla silniejszej kontroli imigracji wywołało tak silną reakcję było to, że otwarte granice są integralną częścią dążenia do utworzenia Rządu Światowego. Jednak uparte dążenie Trumpa do uszczelnienia granic przesunęło debatę na tyle, że ogólnie rzecz biorąc, ani demokraci ani ich sojusznicy z mediów głównego nurtu nie odważyli się podnieść tej kwestii w trakcie kampanii prezydenckiej 2020.

Również aborcja nie była głównym problemem w kampanii, chociaż rzeczywista polityka Trumpa uczyniła go prawdopodobnie najsilniejszym pro-life prezydentem w historii USA. Podczas gdy Ronald Reagan napisał książkę “Aborcja i Sumienie Narodu” (scholarship.law.stjohns.edu) promującą sprawę nienarodzonych, Trump wykorzystał każdą okazję do promowania tej sprawy za pomocą legislacji. Trump zabronił przekazywania federalnych dolarów na planowanie rodziny do jakiejkolwiek organizacji, która dokonuje aborcji lub kieruje pacjentów do klinik aborcyjnych. Nie tylko przywrócił politykę miasta Mexico City (en.wikipedia.org), która uniemożliwia wszelkim globalnym funduszom zdrowotnym rządu amerykańskiego kierowanie pacjentów do grup zagranicznych, które przeprowadzają aborcję, ale również ją rozbudował.

Pomimo jego nalegań, aby amerykańska polityka zagraniczna kierowała się koncepcją stawiania Ameryki na pierwszym miejscu, Trump angażował się w działania związane z innymi narodami. Głównie dzięki wysiłkom administracji Trumpa, Izrael i cztery narody arabskie zgodziły się na traktaty, które znacznie zmniejszają perspektywę wojen na Bliskim Wschodzie.

Donald Trump miał pecha być prezydentem, gdy do Stanów Zjednoczonych został wprowadzony, pochodzący z komunistycznych Chin, wirus COVID-19. Podczas gdy przez wiele miesięcy sypały się na niego gromy za kolejne zakażenia i ofiary śmiertelne, Trump zrobił wszystko czego można było oczekiwać od prezydenta w takiej sytuacji. Nawet dr Anthony Fauci – którego trudno nazwać zwolennikiem Trumpa – przyznał, że szybkie działanie Trumpa polegające na zakazie podróży z Chin prawdopodobnie uratowało życie tysiącom Amerykanów.

Podczas gdy przyszli prezydenci mogą nie kontynuować swoich pozytywnych kroków w zakresie gospodarki, energii i sprzeciwu wobec globalizacji, Trump pozostawił trwałe dziedzictwo w federalnym systemie sądownictwa. Oprócz mianowania trzech nowych sędziów Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych, jedna czwarta wszystkich sędziów federalnych została powołana właśnie przez niego. Biorąc pod uwagę, że na przykład sędzia Clarence Thomas zasiada w Sądzie Najwyższym od 1991 roku, wpływ Trumpa na sądownictwo federalne może być odczuwalne przez wiele lat.

Trump wzmocnił również Partię Republikańską pozyskując najwyższy procent głosów Afroamerykanów. Żadnemu republikaninowi od 1960 roku się to nie udało. Amerykanie z klasy robotniczej wszystkich ras i religii widzieli w Prezydencie Trumpie swoją szansę. Większość rzymskich katolików porzuciła swoje tradycyjne poparcie dla Partii Demokratycznej aby poprzeć właśnie jego. Zwiększył on również procent poparcia wśród Latynosów. To, czy inni republikanie będą mogli korzystać z tego wzrostu, będzie w dużej mierze zależało od tego jak wiele strategii postępowania Trumpa będą chcieli zastosować."
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Pią Maj 06, 2022 10:00   

Bardzo łatwo akceptować Trumpa z perspektywy New Jersey, skądinąd leżącej daleko od granicy meksykańskiej.
Znacznie trudniej patrząc na jego dokonania z Jersey i europejskiej optyki, szczególnie polskiej.
Poza tym nawet Amerykanie go nie chcieli.
A szkoda, bo Republikanie by zwyciężyli, gdyby wystawili innego kandydata, bardziej poważnego.
JW
 
     
Gutek 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 02 Kwi 2011
Posty: 68
Skąd: New Jersey
Wysłany: Pią Maj 06, 2022 13:31   

Witold Jarmolowicz napisał/a:

Poza tym nawet Amerykanie go nie chcieli.
A szkoda, bo Republikanie by zwyciężyli, gdyby wystawili innego kandydata, bardziej poważnego.
JW

A to ciekawe, bo wczoraj były prawybory w partii republikańskiej i z 22 kandydatów którzy dostali w nich poparcie od Trumpa, WSZYSCY dostali nominacje, czyli zostali wybrani przez republikańskich wyborców.
Takie bzdury jakie Pan pisze są prostym wynikiem oglądania serwisów przygotowywanych w Europie na podstawie CNN (Communist News Network), które w USA ma oglądalność mniejsza niż programy z kreskówkami dla dzieci.
Czy słyszał Pan o CNN+ wielkim nowym projekcie tej stacji? Moze nie bo po niecałym miesiącu musieli go zamknąć ze względu na brak subskrybentów (pierwszy miesiąc był za $2.99 :) )

O tym, ze wybory były sfałszowane jest przekonana większość republikanów i nawet polowa demokratów.
Ale drugi raz już republikanie na to nie pozwolą i tak jak w Virginii w listopadzie 21 będą pilnować prawidłowości wyborów.
Słyszał Pan o Virginii, demokratycznym stanie, w którym pól roku temu, gubernatorem, wicegubernatorem i prokuratorem stanowym zostali republikanie?

Powie Pan, ze Trump wiedząc o oszustwach powinien wprowadzić stan wojenny w USA, tylko jemu za bardzo zależy na tym kraju by wywoływać tu wojnę domowa.
A teraz po roku rządów demokratów poparcie dla nich jest na poziomie 35%. okazuje się ze nawet ich wyborcy przejrzeli na oczy.

Dlatego proszę Pana by skupił się Pan na tematach, na których się Pan zna, bo pisząc o Trumpie i Amerykanach podpisuje się Pan pod tytuł tego watka.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Sob Maj 07, 2022 08:33   

Jak kulą w płot. Nie tylko CNN, ale w ogóle żadnej telewizji informacyjnej nie oglądam. Co najwyżej jednym uchem czasem radiowe doniesienia, które potem weryfikuję w Internecie.
Z tych samych powodów rzadko szukam informacji politycznych na Youtube, bo gadające głowy ogłupiają i za dużo tam influencerów. Przede wszystkim posiłkuję się tekstami pisanymi.

Bardzo łatwo akceptować Trumpa z perspektywy New Jersey, skądinąd leżącej daleko od granicy meksykańskiej.
Znacznie trudniej patrząc na jego dokonania z wyspy Jersey i europejskiej optyki, szczególnie polskiej.
Ameryka first znaczy, że Trump miał dokładnie w de Polskę i resztę świata.
Nie można zaprzeczyć, że jego polityczne dokonania dryfowały w stronę podejrzanego sojuszu z Moskwą, rozbijania Unii i popierania krajów, które do tego dążą od środka.
Bo dla niego ważne było rozłożyć konkurenta gospodarczego, bez względu na konsekwencje dla Europy.
Ze strategicznego punktu widzenia, dla Polski republikanin Trump był szkodnikiem, podobnie jak demokrata Obama.
Nas tutaj New Jersey nie obchodzi, bo Polska ma własne poważne problemy i zagrożenia.
Opowieści o sfałszowanych wyborach znamy z krajowego podwórka, gdy przegrani skarżyli się wszystkim wokoło i wtenczas uznawali nadrzędność praw unijnych nad krajowymi.
JW
 
     
Gutek 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 02 Kwi 2011
Posty: 68
Skąd: New Jersey
Wysłany: Sob Maj 07, 2022 12:10   

Witold Jarmolowicz napisał/a:

Ameryka first znaczy, że Trump miał dokładnie w de Polskę i resztę świata.
JW


Inni nie byli tak ślepi jak Pan:
Tekst rezolucji

"B9‑0336/2020

Projekt rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie nominowania prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla

Parlament Europejski,

– uwzględniając projekt rezolucji Parlamentu Europejskiego złożony zgodnie z art. 143 zatytułowany „Nominowanie prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla”, złożony przez posłankę do PE Christine Anderson i posła do PE Joachima Kuhsa,

– uwzględniając art. 143 Regulaminu,

A. mając na uwadze, że pod rządami prezydenta Trumpa Stany Zjednoczone Ameryki nie rozpoczęły żadnych nowych konfliktów zbrojnych ani nie najechały na żadne kraje, co stanowi wyraźny kontrast w stosunku do poczynań jego poprzedników;

B. mając na uwadze, że prezydentowi Trumpowi udało się doprowadzić do porozumień pokojowych między Izraelem, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Bahrajnem – pierwszych takich porozumień od ponad 25 lat;

C. mając na uwadze, że prezydent Trump z powodzeniem pośredniczył również w zawarciu umów politycznych i gospodarczych między Serbią a Kosowem;

D. mając na uwadze, że prezydent Trump podejmował intensywne działania na rzecz traktatu pokojowego z Koreą Północną i spotkał się z Kim Dzong-Unem w 2018 r. – było to pierwsze w historii spotkanie prezydenta USA z przywódcą Korei Północnej;

E. mając na uwadze, że siły USA miały udział w ostatecznym pokonaniu państwa islamskiego w Syrii w 2019 r.;

1. proponuje, aby prezydent USA Donald Trump został nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla;

2. wzywa Radę i Komisję o poparcie tego wniosku w imieniu Unii Europejskiej."
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 431
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Sob Maj 07, 2022 13:04   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Jak kulą w płot. Nie tylko CNN, ale w ogóle żadnej telewizji informacyjnej nie oglądam. Co najwyżej jednym uchem czasem radiowe doniesienia, które potem weryfikuję w Internecie.
Z tych samych powodów rzadko szukam informacji politycznych na Youtube, bo gadające głowy ogłupiają i za dużo tam influencerów. Przede wszystkim posiłkuję się tekstami pisanymi.

Bardzo łatwo akceptować Trumpa z perspektywy New Jersey, skądinąd leżącej daleko od granicy meksykańskiej.
Znacznie trudniej patrząc na jego dokonania z wyspy Jersey i europejskiej optyki, szczególnie polskiej.
Ameryka first znaczy, że Trump miał dokładnie w de Polskę i resztę świata.
Nie można zaprzeczyć, że jego polityczne dokonania dryfowały w stronę podejrzanego sojuszu z Moskwą, rozbijania Unii i popierania krajów, które do tego dążą od środka.
Bo dla niego ważne było rozłożyć konkurenta gospodarczego, bez względu na konsekwencje dla Europy.
Ze strategicznego punktu widzenia, dla Polski republikanin Trump był szkodnikiem, podobnie jak demokrata Obama.
Nas tutaj New Jersey nie obchodzi, bo Polska ma własne poważne problemy i zagrożenia.
Opowieści o sfałszowanych wyborach znamy z krajowego podwórka, gdy przegrani skarżyli się wszystkim wokoło i wtenczas uznawali nadrzędność praw unijnych nad krajowymi.
JW

Jeszcze kilka miesięcy temu bym się z Panem nie zgodził.
Fakt że byłem nawet trochę zafascynowany bełkotem Bartosiaka. Z czasem zaczęło mi to wszystko mocno zgrzytać, bo gościowi uderzyła woda sodowa do głowy i zaczął zachowywać się jak telewizyjny kaznodzieja, który wie wszystko lepiej.
Jakiś czas potem trafiłem na to. Eugeniusz Smolar kontra Bartosiak to zderzenie z którego Bartosiak wyszedł mocno poobijany. Polecam całość, choć zamieszczam film od momentu opisanego powyżej.
https://youtu.be/KXGqr3YV7R4?t=3438
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Sob Maj 07, 2022 14:03   

Gutek napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:

Ameryka first znaczy, że Trump miał dokładnie w de Polskę i resztę świata.
JW


Inni nie byli tak ślepi jak Pan:
Tekst rezolucji
"B9‑0336/2020
Projekt rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie nominowania prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla
Dobry konkret.
To jest projekt rezolucji z dnia 6.10.2020 sformułowany przez trzech holenderskich przedsiębiorców: Derk Jan Eppink, Robert Roos, Rob Rooken którzy są działaczami nowopowstałej partii JA21 18-12-2020.
Ta partia głosi mniej więcej to samo co Trump.
Żeby się dostać do tej tworzonej właśnie partii w/w wysmażyli dwa miesiące wcześniej taką rezolucję.
Czysta polityka Holendrów, tak samo jak polityka Trumpa, szkodliwa dla żywotnych interesów i bezpieczeństwa Polski.
Co chyba dzisiaj zauważył nawet moskiewski influencer Jacek Bartosiak. Chociaż nie posądzam go o taką bystrość, bo całkiem niedawno jasno deklarował, że spośród naszych sąsiadów Niemcy są znacznie bardziej niebezpieczni niż Rosja.

W uzupełnieniu.
Holandia jest jednym z najbogatszych krajów Unii, bogatszym niż Niemcy. Jest położona z dala od Rosji i jej państwowość szanowali nawet hitlerowcy.
Więc przedsiębiorcy holenderscy mogą sobie robić takie figo fago.
U nas analogicznie były kolejno partie sponsorowane przez przedsiębiorców takie jak PPPP, Partia Palikota a następnie Kukiza.
Bo czołowi przedsiębiorcy w każdym kraju mają swoich lobbystów, żeby trzymać rękę na pulsie parlamentu i muszą epatować naiwnych wyborców jakąś nowością co pewien czas.
JW
 
     
Gutek 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 02 Kwi 2011
Posty: 68
Skąd: New Jersey
Wysłany: Sob Maj 07, 2022 14:42   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Dobry konkret.
JW


No właśnie, w uzasadnieniu są konkretne działania Trumpa, które są dowodem ze nie tylko dobrem USA się zajmował.
Za Trumpa mieliście 4 lata pokoju, a teraz dzięki Niemcom i Bidenowi macie wojnę, panoszących się uchodźców i rosnącą w kosmos inflacje.
Powinniście się modlić by republikanie wygrali za pol roku wybory midterm a za dwa lata Trump lub jego protegowany wygrał wybory prezydenckie, bo tylko to będzie gwarancja pokoju i normalności na świecie.
Ja ze swojej strony kończę udział w tym temacie, co chciałem to przekazałem, betonu faktami nie skrusze.
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 431
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Sob Maj 07, 2022 15:22   

Gutek napisał/a:
Za Trumpa mieliście 4 lata pokoju, a teraz dzięki Niemcom i Bidenowi macie wojnę, panoszących się uchodźców i rosnącą w kosmos

Wybacz szczerość ale pie...isz trzy po trzy.
Inflację zawdzięczamy debilom z PiS, a wojna na Ukrainie nie jest konsekwencją tego z jakiej opcji politycznej jest prezydent USA.
Tylko ciemnota wierzy w zero-jedynkowy porządek świata. Na tym bazują ci, którzy za pomocą ciemnego ludu mogą sterować masami.
PS. To się sprawdziło w latach 30 w Niemczech, w Polsce też przez się sprawdza ostatnimi czasy.
Mam nadzieję że PiS podzieli los Trumpa w najbliższym czasie.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Sob Maj 07, 2022 19:28   

Gutek napisał/a:
Za Trumpa mieliście 4 lata pokoju, a teraz dzięki Niemcom i Bidenowi macie wojnę, panoszących się uchodźców i rosnącą w kosmos inflacje.
Super mega hit! Należy obowiązkowo dodać, że ta wojna to wina Tuska. To jest dokładna kalka narracji rządowych mediów.
Pan na prawdę jest z New Jersey czy może z Nowego Targu? Może z New Rookery gdzieś za Uralem?
Nie chce mi się zagłębiać w rozbudowany portal operatora Verizon na New Jersey, ale czy ta firma oferuje VPN?
JW

PS.
Grzegorz, oj ta napisał/a:
... a wojna na Ukrainie nie jest konsekwencją tego z jakiej opcji politycznej jest prezydent USA.
Stuprocentowa racja, opcja polityczna nie ma tu znaczenia, ale można dodać, że prezydent już tak. Jak się zagłębić głębiej, to nie wiadomo co Trump uzgodnił z Putinem i co mu obiecał, bo amicyja między nimi była duża i trwa do dziś pomimo putinowskiej agresji. Niemrawy w sumie Biden zareagował zdecydowanie bardziej, niż uczyniłby to Trump na stolcu Prezydenta. 8)
Skoro nawet prozachodniemu Tuskowi Putin proponował rozbiór Ukrainy, to tym bardziej mógł ustalić jakiś tajny deal z antyzachodnim Trumpem.
Wybór anty-trumpowskiego Bidena, który jak każdy demokrata wyglądał na ugodowego, przyspieszył agresję. A tu powtarza się historia, Biden reaguje jak Kennedy.
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 431
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Nie Maj 08, 2022 18:20   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Grzegorz, oj ta napisał/a:
... a wojna na Ukrainie nie jest konsekwencją tego z jakiej opcji politycznej jest prezydent USA.
Stuprocentowa racja, opcja polityczna nie ma tu znaczenia, ale można dodać, że prezydent już tak. Jak się zagłębić głębiej, to nie wiadomo co Trump uzgodnił z Putinem i co mu obiecał, bo amicyja między nimi była duża i trwa do dziś pomimo putinowskiej agresji. Niemrawy w sumie Biden zareagował zdecydowanie bardziej, niż uczyniłby to Trump na stolcu Prezydenta. 8)
Skoro nawet prozachodniemu Tuskowi Putin proponował rozbiór Ukrainy, to tym bardziej mógł ustalić jakiś tajny deal z antyzachodnim Trumpem.
Wybór anty-trumpowskiego Bidena, który jak każdy demokrata wyglądał na ugodowego, przyspieszył agresję. A tu powtarza się historia, Biden reaguje jak Kennedy.

Trudno nie wierzyć Boltonowi. Z taką przeszłością może sobie pozwolić na rzeczową krytykę.
https://www.washingtonpos...russia-ukraine/
A jest jeszcze ciekawa sprawa Trump Tower w Moskwie.
https://www.forbes.com/si...vely-tiny-deal/
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 431
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Nie Maj 08, 2022 22:16   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
pytanie było inne, ogólniejszej natury, ponadczasowe:
dlaczego tak łatwo kanaliom wzbudzić agresję wśród spokojnych ludzi?
JW

Bo te kanalie są płci męskiej:
Cytat:
"Szympansy badane pospiesznie przez mężczyzn, skupionych na robieniu kariery, dających im pożywienie, aby szybciej je do siebie przyciągnąć i zbadać, wywołujących jednak w ten sposób konflikty, opisywane były jako dominujące i gwałtowne. Zdaniem badaczy-kobiet, które spędzają z nimi dużo czasu, przyzwyczajają je do swojej obecności, zanurzają się w ich świecie, szympansy te jawiły się jako inteligentne i społeczne."
Éric Baratay - Zwierzęcy punkt widzenia. Inna wersja historii.

Nie twierdzę, że nie ma kobiet zdolnych wywoływać niepokoje większej grupy ludzi, ale z reguły takie kobiety mają osobowość ukształtowaną na wzór i podobieństwo samców.
Osobną kwestią jest to, że z powodu kobiet wybuchały konflikty. Nie były jednak one inicjatorkami tych konfliktów lecz przedmiotem rywalizacji. Celowo użyłem określenia "przedmiotem rywalizacji", bo w tej rywalizacji były traktowane przedmiotowo.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Pon Maj 09, 2022 10:05   

Grzegorz, oj ta napisał/a:

Trudno nie wierzyć Boltonowi. Z taką przeszłością może sobie pozwolić na rzeczową krytykę.
https://www.washingtonpos...russia-ukraine/
A jest jeszcze ciekawa sprawa Trump Tower w Moskwie.
https://www.forbes.com/si...vely-tiny-deal/

Warto tutaj wrzucić fragment w/w linku w kulawym tłumaczeniu googla, chociaż nie mam nadziei, że jakiegokolwiek fanatyka w Polsce to otrzeźwi.
Cytat:
Bolton: „Myślę, że jednym z powodów, dla których Putin nie wyruszył podczas kadencji Trumpa, było to, że widział wrogość prezydenta wobec NATO” – powiedział Bolton, dodając: „Putin widział, jak Trump wykonuje dla niego dużo pracy i pomyślał, że może w drugiej kadencji Trump spełniłby swoje pragnienie wyjścia z NATO, a potem jeszcze bardziej ułatwiłoby to Putinowi działania”. ...
Były szef sztabu Białego Domu Trumpa, John Kelly, powiedział również ludziom, że powstrzymanie Trumpa przed porzuceniem NATO było jednym z jego najtrudniejszych zadań, jak wynika z książki Michaela S. Schmidta z New York Times z 2020 roku...

JW
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 431
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Pon Maj 09, 2022 18:18   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Warto tutaj wrzucić fragment w/w linku w kulawym tłumaczeniu googla, chociaż nie mam nadziei, że jakiegokolwiek fanatyka w Polsce to otrzeźwi.
Cytat:
Bolton: „Myślę, że jednym z powodów, dla których Putin nie wyruszył podczas kadencji Trumpa, było to, że widział wrogość prezydenta wobec NATO” – powiedział Bolton, dodając: „Putin widział, jak Trump wykonuje dla niego dużo pracy i pomyślał, że może w drugiej kadencji Trump spełniłby swoje pragnienie wyjścia z NATO, a potem jeszcze bardziej ułatwiłoby to Putinowi działania”. ...
Były szef sztabu Białego Domu Trumpa, John Kelly, powiedział również ludziom, że powstrzymanie Trumpa przed porzuceniem NATO było jednym z jego najtrudniejszych zadań, jak wynika z książki Michaela S. Schmidta z New York Times z 2020 roku...

JW

Nie otrzeźwi. Nie wiedzą co ich czeka i całą resztę zresztą też.
PiSowski beton nie zna Historii, nie analizuje tego czym to się skończy.
Oglądają TVP tak jak kiedyś słuchano i czytano Goebbelsowskiej propagandy.
PiSowskia wierchuszka marzy obecnie o tym żeby Federacja Rosyjska zaatakowała Polskę. Tylko to może przykryć katastrofę gospodarczą Polski, która jest nieuchronna.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz, oj ta Pon Maj 09, 2022 18:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Gutek 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 02 Kwi 2011
Posty: 68
Skąd: New Jersey
Wysłany: Wto Maj 10, 2022 00:27   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Warto tutaj wrzucić fragment
JW

No dobra, jeszcze raz się tu odezwę.

Nie, nie warto wrzucać fragmentów jednej z kilkudziesięciu książek napisanych na zlecenie lewicowych miliarderów.
Autorzy tych "dziel" otrzymują od nich po kilka milionów, a same książki drukowane w minimalnym nakładzie i tak idą na przemiał bo nikt ich nie kupuje.

Proszę użyć rozumu to nie boli, czy ktoś kto chce osłabić NATO wymaga od członków tego sojuszu by dotrzymywali umów i przeznaczali 2% swoich budżetów na zbrojenia?
Czy ktoś kto dwukrotnie publicznie mówił Niemcom, ze zbyt się uzależniają od rosyjskich źródeł energii sprzyja Putinowi?
Kolejne lata, gdyby był prezydentem, to byłby czas dalszego zwiększania produkcji ropy i gazu przez USA i utrzymywania ich cen na tak niskim poziomie, ze Rosji nie byłoby stać na odkładanie kasy na wojnę.
Czy to jest tak trudne do ogarnięcia, czy osobista niechęć do Trumpa jest silniejsza?
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Wto Maj 10, 2022 07:34   

Nie ma nikogo, kto robiłby tylko złe rzeczy.
Nawet bezwzględny mafioso wspomaga lokalną społeczność i dba o rodziny swoich aresztowanych żołnierzy.
Tym bardziej polityk gada i robi różne rzeczy, w tym wiele populistycznych dla uzyskania poparcia ciemnego ludu.

Ostatnie fakty są takie.
Biden podpisał ustawę Lend-Lease Act i od początku wojny pomoc dla Ukrainy idzie w miliardy USD.
Po wybuchu wojny Trump zwraca się do Putina o pomoc w kompletowaniu materiałów kompromitujących Bidena w celu odsunięcia go od władzy.
JW
 
     
Gutek 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 02 Kwi 2011
Posty: 68
Skąd: New Jersey
Wysłany: Wto Maj 10, 2022 14:57   

Zapomniał Pan dodać, ze u nas bija Murzynów.
Panska naiwność jest przerażająca, nie widzę sensu w kontynuowaniu tego tematu.
 
     
Pietrek

Dołączył: 07 Lis 2018
Posty: 226
Wysłany: Wto Maj 10, 2022 15:24   

Gutek napisał/a:
Panska naiwność jest przerażająca

To nie jest naiwnosc,ktos kto chwile wczesniej,potepial zagorzalego polaka katolika,bogogojnego patriote nim sie staje,to kim jest taki ktos?
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1280
Wysłany: Wto Maj 10, 2022 16:06   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Biden podpisał ustawę Lend-Lease Act i od początku wojny pomoc dla Ukrainy idzie w miliardy USD.

A czy USA wpuszcza już do siebie uchodźców z Ukrainy?
Jeszcze kilka tygodni temu zablokowany był wjazd na teren USA osób z Ukrainy.
Wiem to bezpośrednio od osoby, która blisko pracuje dla miliardera rosyjskiego w USA, który to miliarder chciał ściągnąć do siebie rodzinę żony ze Lwowa - kobietę z małym dzieckiem. Zrobiono to via Canada, angażując prawników.
Mogę Panu na PW podać personalia tego Rosjanina. Żona pół Polka ze Lwowa.
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1371
Wysłany: Wto Maj 10, 2022 18:11   

Amerykanie mają w .. Ukraińców. Im chodzi tylko o osłabienie Rosji. Przecież ta cała plandemia była zaplanowana w tym celu, żeby osłabić maksymalnie Rosję na cenach ropy i to się im udało. Ale Putin nie mógł na to pozwolić i wywołał wojnę, ale nie spodziewał się takiej reakcji połowy świata a szczególnie Unii, z którą robił świetne biznesy.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Śro Maj 11, 2022 07:17   

Piotrx napisał/a:
Amerykanie mają w .. Ukraińców. Im chodzi tylko o osłabienie Rosji. Przecież ta cała plandemia była zaplanowana w tym celu, żeby osłabić maksymalnie Rosję na cenach ropy i to się im udało. Ale Putin nie mógł na to pozwolić i wywołał wojnę, ale nie spodziewał się takiej reakcji połowy świata a szczególnie Unii, z którą robił świetne biznesy.
To oczywiste ale takie działanie leży również w strategicznym interesie Polski. Nareszcie Ameryka zrobiła zwrot w tę stronę, bo poprzednio Trump obrał kurs na wzmacnianie Rosji i osłabianie Unii.
JW
 
     
Mariano 

Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 412
Wysłany: Śro Maj 11, 2022 18:29   

Teorii jest wiele, ale w tej wojnie widać, że to gra USA na osłabienie Rosji. Ameryce na rękę ta wojna i ta pomoc Ukrainie nie jest bezinteresowną jak malują media. Interesy rozgrywają na najwyższych szczeblach a jak zwykle giną zwykli ludzie.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Nie Maj 15, 2022 07:31   

Zawsze tak było, że ginęli szeregowcy a generałowie zbierali ordery.
W zasadzie wojna na Ukrainie jest na rękę wszystkim krajom za wyjątkiem Ukraińców i może jeszcze Madagaskaru.
Wszystkie rządy uzyskały poparcie przestraszonych wyborców i akceptację posunięć ograniczających swobody obywatelskie, to rzecz bezcenna dla każdej władzy.
Amerykanie dofinansują i rozkręcą przemysł zbrojeniowy, co nakręci koniunkturę gospodarczą.
Kraje NATO mają okazję unowocześnić swój potencjał militarny.
Orban zyskał jeszcze większe poparcie i stał się ważnym języczkiem u wagi Unii Europejskiej wykonującym polecenia Moskwy.
Erdogan wetując NATO ugra jakieś dofinansowania.
Japonia ma okazję zjednoczyć obywateli wokół odzyskania Wysp Kurylskich.
Korzystając z osłabienia Rosji Chiny nasilą swoją ekspansję w afrykańskich krajach bogatych w surowce i trochę uzależnią swojego wroga, Rosję od swojego poparcia.
Autorytarne rządy mają przykład, że można olać wszystko i zabijać bezkarnie kogo się zachce.
Szwecja i Finlandia zyskały poparcie obywateli i wstąpią do NATO.
Kraje surowcowe zyskają większy rynek zbytu w Europie.
Populistyczne partie narodowe zyskają większe poparcie.
I tylko Ukraińcy są mordowani, ale to politykom wygłaszającym ogniste deklaracje zwisa i powiewa.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Nie Maj 22, 2022 07:47   

No comment.
Cytat:
https://www.onet.pl/infor...v6mg0x,30bc1058
O. David Nazar SJ, rektor Papieskiego Instytutu Wschodniego w Rzymie w rozmowie z Piotrem Dziubakiem z Katolickiej Agencji Informacyjnej KAI

...Trzeba pamiętać, że Rosyjski Kościół Prawosławny dostaje pieniądze od Putina i dzięki temu ma ogromne klasztory i cerkwie, ale to wszystko stoi niestety puste. Pieniądze na budowę i utrzymanie pochodzę od oligarchów, od rządu, słowem, od przyjaciół Putina. Jeśli dzisiaj Putin coś mówi, to jutro to samo powie Cyryl, z tym że doda słowo Bóg.

KAI: Gdy się jest w kieszeni rządu, partii, to trudno być Kościołem profetycznym?

- Tak. To jest bardzo słuszna uwaga. Kiedy jakiś Kościół traci prorocką moc swego słowa, przestaje być Kościołem.

KAI: To, co zostaje?

- Nic. Sam Dostojewski powiedział, że Rosyjski Kościół Prawosławny nie jest Kościołem i powiedział, że tylko prawdziwa wiara może ocalić Rosję. Zdarzało mi się usłyszeć od prawosławnych poza Rosją, że rosyjska Cerkiew to organizacja polityczna. Publicznie mówi też to Putin, że rolą Kościoła jest wsparcie dla polityki państwa.

KAI: Trudno zatem, żeby w takiej rzeczywistości mogła istnieć prawdziwa teologia czy eklezjologia?

- To prawda. Nie istnieje ani teologia, ani eklezjologia. Kiedy duchowni prawosławni mówią o ojcach Kościoła z II wieku, nie ma problemu. Mówienie o Rosyjskim Kościele Prawosławnym jako Kościele chrześcijańskim dzisiaj niestety mija się z prawdą. Tam przeważa polityka. Jeden z moich znajomych biskupów prawosławnych z Ukrainy powtarza mi, że moskiewska Cerkiew to organizacja polityczna, a nie duchowa.
 
     
Pietrek

Dołączył: 07 Lis 2018
Posty: 226
Wysłany: Nie Maj 22, 2022 12:45   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
KAI: Gdy się jest w kieszeni rządu, partii, to trudno być Kościołem profetycznym?


Nie jestem zbyt rozeznany,w religoznowstwie.Ale znow przytacza pan argument w stylu a u was to murzynow bija.Niech pan poda,choc jeden cywilizowany,lub niekoniecznie kraj gdzie religia nie byla,wykorzystywana jako narzedzie do steowania masami.Chetnie czekam na odpowiedz.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Nie Maj 22, 2022 13:21   

Pietrek napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
KAI: Gdy się jest w kieszeni rządu, partii, to trudno być Kościołem profetycznym?


Nie jestem zbyt rozeznany,w religoznowstwie.Ale znow przytacza pan argument w stylu a u was to murzynow bija.Niech pan poda,choc jeden cywilizowany lub niekoniecznie kraj gdzie religia nie byla,wykorzystywana jako narzedzie do steowania masami.Chetnie czekam na odpowiedz.
Sam Pan sobie odpowiedział. Analogie są oczywiste.

Chociaż można by tutaj wspomnieć o buddystach, którzy jako jedni z niewielu nie wykazują fanatyzmu i wojowniczości od tysięcy lat.
Również w starożytnym Rzymie były tolerowane i wyznawane przez rodowitych Rzymian wszelkie religie z kultem egipskiej Izydy włącznie, pod warunkiem, że wyznawcy uznawali władzę Rzymu. Natomiast religijne ruchy narodowo wyzwoleńcze, takie, jak np. Zelotów były zdecydowanie i krwawo tłumione.
Pierwsi chrześcijanie, pod rzymskim butem, byli przepojeni miłością Chrystusową i poświęcali życie dla swojej wiary. Za Nerona mieli pecha, bo świetnie nadali się jako odizolowana tajemnicza grupa do prześladowań.
A potem wichry historii wyniosły ich na szczyty władzy i teraz mamy to, co mamy, lata świetlne od nauk Chrystusa.
JW
 
     
Gutek 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 02 Kwi 2011
Posty: 68
Skąd: New Jersey
Wysłany: Nie Maj 22, 2022 21:02   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Chociaż można by tutaj wspomnieć o buddystach, którzy jako jedni z niewielu nie wykazują fanatyzmu i wojowniczości od tysięcy lat.
JW


Znów Pan bajki opowiada:

https://www.polityka.pl/t...z-buddyzmu.read

https://pl.aleteia.org/2018/02/04/przesladowania-chrzescijan-w-cieniu-buddy-i-wisznu/

Jest tego więcej trzeba tylko chwile poszukać.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Pon Maj 23, 2022 07:58   

Gutek napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Chociaż można by tutaj wspomnieć o buddystach, którzy jako jedni z niewielu nie wykazują fanatyzmu i wojowniczości od tysięcy lat.
JW

Znów Pan bajki opowiada:
https://www.polityka.pl/t...z-buddyzmu.read
https://pl.aleteia.org/2018/02/04/przesladowania-chrzescijan-w-cieniu-buddy-i-wisznu/
Jest tego więcej trzeba tylko chwile poszukać.


Cytat:
https://www.polityka.pl/t...z-buddyzmu.read
Część ekspertów podkreśla, że buddyzm w wielu krajach Azji Południowej stracił kontakt ze swoimi duchowymi fundamentami. Zaangażowanie się w bieżącą politykę jest postrzegane przez jego wyznawców jako ratunek przed utratą znaczenia. Czasy leśnych klasztorów na odludziu, gdzie bogate życie duchowne zastępowało fizyczne pragnienia, to już przeszłość. W wielu azjatyckich krajach wyznawcy buddyzmu próbują teraz odnaleźć się w głośnych miastach, wśród bezliku pokus – przez setki lat mnisi utrzymywali się dzięki datkom, głównie w naturze. Dziś wierni wolą przekazywać im pieniądze, które są źródłem kolejnych problemów. Nowe znaczenie zyskuje wstępowanie do zakonu na określony czas – kiedyś był to okres zadumy, wyhamowania i refleksji nad swoim życiem; dziś to doskonała okazja do nawiązania kontaktów biznesowych i dorobienia się.
Nie zmienia to faktu, że przez tysiące lat buddyzm był pokojową, kameralną religią, która opierała się agresji, pomimo tysiącletnich prześladowań i mordowania jego wyznawców przez muzułmanów, chrześcijan, komunistów i europejskich awanturników.
Paradoksalnie, teraz, kiedy świat kieruje się w stronę laicyzacji i chrześcijaństwo obojętnieje, kolejna wielka religia rusza do boju. I w zasadzie też ulega laicyzacji jako droga do biznesu i władzy a nie rozwoju duchowego.
JW
 
     
marcin458

Dołączył: 15 Paź 2016
Posty: 694
Wysłany: Pon Maj 23, 2022 14:18   

Buddyści najmocniej na świecie wierzą koło hinduistów i bardziej w KARME

Jeśli wierzysz że każdy czyn każda energia dana światu do ciebie wróci to czynisz dobrze nawet egoista tak zrobi bo wie że mu sie to opłaca.Jesli nie z powodu serca to chociaż własnego interesu.Pierwsze jest lepsze czyli mieć dobre serce i bezinteresownie kochać ale jeśli nie ma sie takiego serca to lepiej czynić dobrze z powódek egoistycznych niż wcale tak nie czynić.

karma mówi że wszystko co czynimy innych istotom wróci do nas identycznie.Miłowanie bliźniego wróci w sympatycznym traktowaniu człowieka spowrotem.Agresja nienawiść gniew wrócą w innych ludziach spowrotem.

każda energia wróci do nas i miłość i nienawiść.

Więc buddyści a przynajmiej prawdziwi buddyści nie widzą sensu w agresji i mordowaniu przez wojny bo to wszystko do nich by wróciło.

Patrząc nawet szerzej istnieje karma narodu i planety będąc takim wielkim kontem bankowym wszystkich pieniedzy na plus czyli czynienia dobrze i długów czyli czynienia źle.

Naród który ma takie konto bankowe w złym stanie i jest na minus poprzez złe uczynki może przyciągnąć np.wojne czy okrutną dla ludzi władze która stanie sie tylko narzędziem zwrócenia im na większa skale tego jacy są dla biźnich i świata.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Pon Maj 23, 2022 14:59   

marcin458 napisał/a:
karma mówi że wszystko co czynimy innych istotom wróci do nas identycznie.Miłowanie bliźniego wróci w sympatycznym traktowaniu człowieka z powrotem.Agresja nienawiść gniew wrócą w innych ludziach z powrotem.
każda energia wróci do nas i miłość i nienawiść.
Więc buddyści a przynajmniej prawdziwi buddyści nie widzą sensu w agresji i mordowaniu przez wojny bo to wszystko do nich by wróciło.
Jeżeli chodzi o nienawiść i agresję, jest to prawda bezdyskusyjna, one wracają, bo niewielu jest ludzi, którzy nadstawiają drugi policzek.
Natomiast jeżeli chodzi o miłość, to tak nie działa.
Miłość często nie wraca, a nawet sprawia wrażenie, że miłościwy człowiek jest słaby i można go wydymać.
Klinicznym przykładem historia Żydów, którzy przed wojną z uwielbieniem traktowali kulturę niemiecką i Niemców. Skończyło się bestialskim mordowaniem starozakonnych.

Indianie przyjęli gościnnie Kolumba, wysłannika białych ludzi. Skończyło się rzeziami, eksterminacją i kulturowym ludobójstwem Indian, szczególnie przez kultywujących reguły fair play dżentelmenów anglosaskich.

Wspomniani wyżej pacyfistycznie nastawieni buddyści wielokrotnie byli masowo mordowani.

Że o miłującym ludzi Chrystusie nie wspomnę, który sam umarł na Krzyżu oddając życie za ludzi, których umiłował.
Z kolei wyznawcy chrystusowej religii miłości przez setki lat miłosiernie mordowali innowierców.
Najbardziej dowcipny sposób mordowania wymyślili konkwistadorzy. W obliczu zagrożenia życia każdy człowiek może być ochrzczony przez dowolną osobę, nawet niewierzącą, więc świeccy konkwistadorzy w dobroci swojej najpierw chrzcili pojmanych Indian a potem ich zabijali, zapewniając im w ten sposób pójście do nieba.
Niewątpliwie chrzczeni Indianie znajdowali się w stanie zagrożenia życia i mogli być ochrzczeni przez byle żołdaka.
JW
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 431
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Wto Maj 24, 2022 19:01   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
marcin458 napisał/a:
karma mówi że wszystko co czynimy innych istotom wróci do nas identycznie.Miłowanie bliźniego wróci w sympatycznym traktowaniu człowieka z powrotem.Agresja nienawiść gniew wrócą w innych ludziach z powrotem.
każda energia wróci do nas i miłość i nienawiść.
Więc buddyści a przynajmniej prawdziwi buddyści nie widzą sensu w agresji i mordowaniu przez wojny bo to wszystko do nich by wróciło.
Jeżeli chodzi o nienawiść i agresję, jest to prawda bezdyskusyjna, one wracają, bo niewielu jest ludzi, którzy nadstawiają drugi policzek.
Natomiast jeżeli chodzi o miłość, to tak nie działa.
Miłość często nie wraca, a nawet sprawia wrażenie, że miłościwy człowiek jest słaby i można go wydymać.
Klinicznym przykładem historia Żydów, którzy przed wojną z uwielbieniem traktowali kulturę niemiecką i Niemców. Skończyło się bestialskim mordowaniem starozakonnych.

Indianie przyjęli gościnnie Kolumba, wysłannika białych ludzi. Skończyło się rzeziami, eksterminacją i kulturowym ludobójstwem Indian, szczególnie przez kultywujących reguły fair play dżentelmenów anglosaskich.

Wspomniani wyżej pacyfistycznie nastawieni buddyści wielokrotnie byli masowo mordowani.

Że o miłującym ludzi Chrystusie nie wspomnę, który sam umarł na Krzyżu oddając życie za ludzi, których umiłował.
Z kolei wyznawcy chrystusowej religii miłości przez setki lat miłosiernie mordowali innowierców.
Najbardziej dowcipny sposób mordowania wymyślili konkwistadorzy. W obliczu zagrożenia życia każdy człowiek może być ochrzczony przez dowolną osobę, nawet niewierzącą, więc świeccy konkwistadorzy w dobroci swojej najpierw chrzcili pojmanych Indian a potem ich zabijali, zapewniając im w ten sposób pójście do nieba.
Niewątpliwie chrzczeni Indianie znajdowali się w stanie zagrożenia życia i mogli być ochrzczeni przez byle żołdaka.
JW

Widzę, że ewoluował Pan w swoich przemyśleniach. Wyszedł Pan poza swoje europejskie poletko i nawet zapuścił się dalej poza Madagaskar. ;)
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Śro Maj 25, 2022 07:41   

Grzegorz, oj ta napisał/a:
Widzę, że ewoluował Pan w swoich przemyśleniach. Wyszedł Pan poza swoje europejskie poletko i nawet zapuścił się dalej poza Madagaskar. ;)
Nie tylko poza Madagaskar, ale i poza Galaktykę.
To zależy, czego dotyczy dyskusja, czy strategicznej racji stanu Polski, czy zagadnień ogólnych, np. ewolucji.
W pierwszym przypadku najważniejsza jest współpraca z sąsiadami, a dopiero potem można zastanawiać się że Chińcyki trzymają się mocno, jak stwierdził Czepiec 100 lat temu. Prosty a doświadczony wojnami lud mawiał: bliższa ciału koszula niźli sukmana.
Natomiast w drugim przypadku można sięgnąć do Wszechświata i zauważyć, że światło przechodząc przez kosmiczne pyły ulega lewoskrętnej polaryzacji, co powoduje że preferowane są lewoskrętne aminokwasy w kosmicznej migracji związków organicznych. Nasze białka składają się wyłącznie z aminokwasów lewoskrętnych.
A po drodze na Madagaskar możemy spotkać naszych najbliższych szympansich kuzynów, po których odziedziczyliśmy wojownicze usposobienie, czego staruszki tłukące pod Jasną Górą parasolkami reporterów TVN nie przyjmują za żadne skarby świata. :D
Pomimo, że Papież już pół wieku temu uznał ewolucję.
JW
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1371
Wysłany: Śro Maj 25, 2022 09:01   

Czy Papież to jakaś wyrocznia? Putina ani słowem nie potępił jeszcze. Lubi się Pan selektywnie odwoływać do różnych autorytetów.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Śro Maj 25, 2022 10:50   

Piotrx napisał/a:
Czy Papież to jakaś wyrocznia? Putina ani słowem nie potępił jeszcze. Lubi się Pan selektywnie odwoływać do różnych autorytetów.
Nie selektywnie, ale krótko i zwięźle, bo nikt tu nie czyta w całości dłuższych tekstów.
Dla osoby wierzącej Ojciec Święty w sprawach wiary jest ostateczną i kompetentną wyrocznią To jeden z fundamentów wiary katolickiej, a ten temat dotyczy indoktrynacji przez władze świeckie i religijne, więc kwestia jest na czasie.
Natomiast w sprawach doczesnych papieże dziś nie uzurpują sobie nieomylności a nawet błądzą.

Darwinizm jest jedną z wielu doczesnych nauk ale kłóci się z prościutką wizją stworzenia świata w Biblii, dlatego papieże muszą się jakoś ustosunkować do ewolucji, która bezdyskusyjnie trwała miliardy lat a nie siedem dni i wytłumaczyć sens biblijnej genezy jako metaforę.

Tak więc kilkadziesiąt lat temu ostatecznie papież uznał ewolucję, natomiast pozostawił dwa akty boskiej kreacji: stworzenie pierwszej żywej komórki oraz wyodrębnienie człowieka z ewoluującego świata zwierząt. Ogłosił, że te dwa punkty ewolucji nie mogą samorzutnie powstać i wymagają boskiej interwencji.
Jak twierdzono, prędzej koń zbuduje samochód niż człowiek stworzy żywą komórkę.
Pilnie uważałem na lekcjach religii, to wiem. :)

I tu dochodzimy do orwelowskiego dwójmyślenia.
Rozsierdzone staruszki z parasolkami nie tylko nie wierzą papieżowi w kwestii ewolucji, ale nawet nie wierzą Chrystusowi, który mówi: miłujcie nieprzyjaciół waszych.
Wierzą jedynie w to, że jak będą posłusznie klepać pacierze i litanie, to pójdą do nieba. Zero rozumienia Ewangelii, o Starym Testamencie nie wspominając, który ma trzykrotnie większą objętość.
W czasach sejmików szlacheckich, gdy gorące głowy brały się do szabel, ksiądz wynosił monstrancję i widok Przenajświętszego Sakramentu studził emocje, wszyscy klękali.
Staruszek przed Szczytem Jasnogórskim nie powstrzymała ani Eucharystia ani obraz Czarnej Madonny słynnej na cały świat cudownymi uleczeniami.
JW

PS. Jakiś debil wymyślił jasnogórskie błonia na wzór krakowskich.
W Częstochowie nigdy nie było żadnych błoni.
Kiedy odprawiano mszę na świeżym powietrzu na wałach naprzeciw Alei N.M.P. nazywało się to msza przed Szczytem Jasnogórskim, w skrócie: przed Szczytem. Były to uroczyste msze na specjalne okazje.
 
     
Pietrek

Dołączył: 07 Lis 2018
Posty: 226
Wysłany: Śro Maj 25, 2022 12:20   

@admin,ma Pan jakis wyjatkowy uraz do KK,ja poprostu przestalem uczestniczyc w zyciu tej wspolnoty,na poczatku bylo ciezko,pomimo tego,ze nigdy niedoznalem zadnych szkod,ze strony KK,ale to nie niewazne i nie da nam odpowiedzi w jakim kierunku mamy ewoluowac,ale slepa wiara ,przyniesie koniec.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Śro Maj 25, 2022 13:47   

Nie mam urazu, pisałem też o pozytywnej roli KK, nie potępiam niczego w czambuł tak, jak fanatycy z prawa czy lewa.
Natomiast zawsze mój sprzeciw budzi fanatyzm, głupota, bezmyślna wiara i nieumiejętność racjonalnego rozumowania, również ateistów.
Po okresie świetności w czasach komuny dziś Kościół stanął na rozdrożu i trudno tego nie dostrzegać. Jest wielu kapłanów zaangażowanych w duszpasterstwo, ale są też osoby moralnie obrzydliwe zarówno wśród księży jak i wśród wojujących katolików.
JW
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 431
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Śro Maj 25, 2022 15:40   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Grzegorz, oj ta napisał/a:
Widzę, że ewoluował Pan w swoich przemyśleniach. Wyszedł Pan poza swoje europejskie poletko i nawet zapuścił się dalej poza Madagaskar. ;)
Nie tylko poza Madagaskar, ale i poza Galaktykę.
To zależy, czego dotyczy dyskusja, czy strategicznej racji stanu Polski, czy zagadnień ogólnych, np. ewolucji.
W pierwszym przypadku najważniejsza jest współpraca z sąsiadami, a dopiero potem można zastanawiać się że Chińcyki trzymają się mocno, jak stwierdził Czepiec 100 lat temu. Prosty a doświadczony wojnami lud mawiał: bliższa ciału koszula niźli sukmana.
Natomiast w drugim przypadku można sięgnąć do Wszechświata i zauważyć, że światło przechodząc przez kosmiczne pyły ulega lewoskrętnej polaryzacji, co powoduje że preferowane są lewoskrętne aminokwasy w kosmicznej migracji związków organicznych. Nasze białka składają się wyłącznie z aminokwasów lewoskrętnych.
A po drodze na Madagaskar możemy spotkać naszych najbliższych szympansich kuzynów, po których odziedziczyliśmy wojownicze usposobienie, czego staruszki tłukące pod Jasną Górą parasolkami reporterów TVN nie przyjmują za żadne skarby świata. :D
Pomimo, że Papież już pół wieku temu uznał ewolucję.
JW

Szympansy jako krewniacy tylko po części tłumaczą ludzką agresję.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Śro Maj 25, 2022 18:52   

Grzegorz, oj ta napisał/a:
Szympansy jako krewniacy tylko po części tłumaczą ludzką agresję.
Istotnie.
Szympansy bonobo, które oddzieliły się od szympansiego pnia znacznie później niż ludzie, bo zaledwie 1,5 mln lat temu, w ciągu tak krótkiego okresu złagodniały i nie wykazują agresywnych zachowań tak, jak szympansy właściwe. Są od nich też mniejsze.
Oba gatunki są szczelnie oddzielone od siebie rzeką Kongo. Naukowcy tłumaczą łagodność bonobo tym, że z lewej strony rzeki pożywienie jest łatwiej dostępne i nie ma takiej konkurencji w dostępie do niego jak w mateczniku szympansów, na prawym brzegu.
Małpy sawannowe, które są przodkami ludzi, oddzieliły się od szympansów dawniej, 5 mln temu, jednak niebezpieczne warunki życia w rejonach bezleśnych i trudność zdobywania pożywienia podtrzymały zachowania agresywne oraz stadne.

Jeden z etologów opisywał zachowania kaczek żyjących wyjątkowo na stepie a nie w akwenach. Z konieczności te kaczki są, jak na ptaki, wyjątkowo agresywne. Agresywne tak bardzo, że zdeterminowana para tych kaczek jest w stanie przepędzić lisa z nory.
Tenże etolog zaobserwował kiedyś zabawną sytuację. W pobliżu gniazda tych kaczek przechodził nosorożec nie zważając oczywiście na ptaki. Kiedy kaczka ochłonęła z przestrachu, zaczęła wściekle jazgotać wskazując dziobem na wielkiego zwierza, żeby w ten sposób skłonić swojego kaczora do zdecydowanej reakcji.

Zapewne wśród ludzi, potomków małp sawannowych, występowały podobne mechanizmy ewolucyjne promujące agresję.
JW
 
     
Pietrek

Dołączył: 07 Lis 2018
Posty: 226
Wysłany: Śro Maj 25, 2022 20:37   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Jeden z etologów opisywał zachowania kaczek żyjących wyjątkowo na stepie a nie w akwenach. Z konieczności te kaczki są, jak na ptaki, wyjątkowo agresywne. Agresywne tak bardzo, że zdeterminowana para tych kaczek jest w stanie przepędzić lisa z nory.
Tenże etolog zaobserwował kiedyś zabawną sytuację. W pobliżu gniazda tych kaczek przechodził nosorożec nie zważając oczywiście na ptaki. Kiedy kaczka ochłonęła z przestrachu, zaczęła wściekle jazgotać wskazując dziobem na wielkiego zwierza, żeby w ten sposób skłonić swojego kaczora do zdecydowanej reakcji.

Zapewne wśród ludzi, potomków małp sawannowych, występowały podobne mechanizmy ewolucyjne promujące agresję.


Jest Pan bystrym obserwatorem,w pelni podzielam ten punkt widzenia.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Nie Maj 29, 2022 09:42   

Cytat:
Richard Wrangham, Dale Peterson, "Demoniczne samce" PIW 1999
... Mniej więcej dwadzieścia lat przed naszą podróżą do środkowego Zairu, wczesnym popołudniem 7 stycznia 1974 roku, w Parku Nagrodowym Gombe w Tanzanii, grupa ośmiu szympansów posuwała się naprzód, kierując się zdecydowanie na południe, w stronę granicy własnego terenu. Była to doborowa grupa bojowa: siedem samców, sześć dorosłych i jeden wyrostek, wśród nich samiec alfa Figan, a także jego rywal, Humphrey, oraz jedyna towarzysząca im samica Gigi. Bezdzietna i wytrwała, nie opóźniała ich marszu.

Właśnie na sąsiednim terytorium szympans Godi pożywiał się spokojnie, sam, na drzewie. Godi był zwyczajnym samcem młodym, dorosłym, mniej więcej dwudziestojednoletnim członkiem społeczności szympansów Kahama... Dzisiaj Godi wybrał żerowanie w samotności. Popełnił błąd. W chwili gdy zobaczył ośmioro intruzów, byli już przy jego drzewie.

Godi dał susa i zaczął uciekać, lecz prześladowcy popędzili za nim, trzech na przodzie, ramię przy ramieniu. Humphrey dogonił go pierwszy i chwycił za nogę. Godi, tracąc równowagę, od razu się przewrócił. Humphrey skoczył na niego i opierając się całym ciężarem swoich 50 kilogramów, niczym zapaśnik przygniótł swą ofiarę i unieruchomił, przygważdżając do podłoża parę jej kończyn. Godi leżał bezradny, z twarzą wciśniętą w ziemię.

Humphrey go trzymał, a inne samce atakowały. Wrzeszcząc i rzucając się do ataku, były ogromnie podniecone. Hugo, najstarszy, gryzł Godiego zębami startymi niemal do dziąseł. Inne dorosłe samce okładały pięściami jego łopatki i plecy. Młodzieniec obserwował tę scenę z pewnej odległości. Samica Gigi piszczała i krążyła wokół napastników. Wyobraź sobie, że bierze cię w obroty pięciu bokserów wagi ciężkiej, a będziesz miał pojęcie, jak mógł czuć się Godi...

Po dziesięciu minutach Humphrey puścił nogi Godiego. Inni przestali go bić. Godi leżał twarzą do ziemi w błocie. Wtedy napastnicy rzucili jeszcze w jego kierunku duży głaz. Później, wciąż w dzikim podnieceniu, ruszyli dalej w głąb terytorium Kahama, pohukując i szarżując. Po kilku minutach zawrócili na północ i przekroczyli granicę własnego terenu.

A Godi, wolno się podnosząc, piszcząc ze strachu i bólu, obserwował, jak jego dręczyciele odchodzą. Miał przerażające rany na twarzy, ciele i kończynach. Był straszliwie poturbowany. Krwawił z mnóstwa rozciętych, rozpłatanych i poszarpanych miejsc. Nigdy więcej go nie widziano. Mógł przeżyć jeszcze kilka dni, może tydzień lub dwa. Lecz bez wątpienia zmarł.
 
     
Pietrek

Dołączył: 07 Lis 2018
Posty: 226
Wysłany: Nie Maj 29, 2022 12:39   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Cytat:
Richard Wrangham, Dale Peterson, "Demoniczne samce" PIW 1999
... Mniej więcej dwadzieścia lat przed naszą podróżą do środkowego Zairu, wczesnym popołudniem 7 stycznia 1974 roku, w Parku Nagrodowym Gombe w Tanzanii, grupa ośmiu szympansów posuwała się naprzód, kierując się zdecydowanie na południe, w stronę granicy własnego terenu. Była to doborowa grupa bojowa: siedem samców, sześć dorosłych i jeden wyrostek, wśród nich samiec alfa Figan, a także jego rywal, Humphrey, oraz jedyna towarzysząca im samica Gigi. Bezdzietna i wytrwała, nie opóźniała ich marszu.

Właśnie na sąsiednim terytorium szympans Godi pożywiał się spokojnie, sam, na drzewie. Godi był zwyczajnym samcem młodym, dorosłym, mniej więcej dwudziestojednoletnim członkiem społeczności szympansów Kahama... Dzisiaj Godi wybrał żerowanie w samotności. Popełnił błąd. W chwili gdy zobaczył ośmioro intruzów, byli już przy jego drzewie.

Godi dał susa i zaczął uciekać, lecz prześladowcy popędzili za nim, trzech na przodzie, ramię przy ramieniu. Humphrey dogonił go pierwszy i chwycił za nogę. Godi, tracąc równowagę, od razu się przewrócił. Humphrey skoczył na niego i opierając się całym ciężarem swoich 50 kilogramów, niczym zapaśnik przygniótł swą ofiarę i unieruchomił, przygważdżając do podłoża parę jej kończyn. Godi leżał bezradny, z twarzą wciśniętą w ziemię.

Humphrey go trzymał, a inne samce atakowały. Wrzeszcząc i rzucając się do ataku, były ogromnie podniecone. Hugo, najstarszy, gryzł Godiego zębami startymi niemal do dziąseł. Inne dorosłe samce okładały pięściami jego łopatki i plecy. Młodzieniec obserwował tę scenę z pewnej odległości. Samica Gigi piszczała i krążyła wokół napastników. Wyobraź sobie, że bierze cię w obroty pięciu bokserów wagi ciężkiej, a będziesz miał pojęcie, jak mógł czuć się Godi...

Po dziesięciu minutach Humphrey puścił nogi Godiego. Inni przestali go bić. Godi leżał twarzą do ziemi w błocie. Wtedy napastnicy rzucili jeszcze w jego kierunku duży głaz. Później, wciąż w dzikim podnieceniu, ruszyli dalej w głąb terytorium Kahama, pohukując i szarżując. Po kilku minutach zawrócili na północ i przekroczyli granicę własnego terenu.

A Godi, wolno się podnosząc, piszcząc ze strachu i bólu, obserwował, jak jego dręczyciele odchodzą. Miał przerażające rany na twarzy, ciele i kończynach. Był straszliwie poturbowany. Krwawił z mnóstwa rozciętych, rozpłatanych i poszarpanych miejsc. Nigdy więcej go nie widziano. Mógł przeżyć jeszcze kilka dni, może tydzień lub dwa. Lecz bez wątpienia zmarł.


Interesujacy tekst,jaka moze byc konkluzja?Jako najblisci genetycznie szympansom,bedziemy zawsze jak te malpy,czy moze kiedys przezwyciezymy prawa tej dziwnej biologii i ulozymy nasz swiat,w taki sposob ,by byl taki jakim powinien byc?
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Wto Maj 31, 2022 07:47   

Pietrek napisał/a:
Interesujacy tekst,jaka moze byc konkluzja?Jako najblisci genetycznie szympansom,bedziemy zawsze jak te malpy,czy moze kiedys przezwyciezymy prawa tej dziwnej biologii i ulozymy nasz swiat,w taki sposob ,by byl taki jakim powinien byc?
Bonobo potrzebowały około miliona lat, żeby złagodnieć i przezwyciężyć agresywne dziedzictwo szympansów.
Człowiek współczesny wyewoluował jakieś 100 tys. lat temu z agresywnych małp sawannowych.
Kilkanaście tysięcy lat temu osiągnął poziom rozwoju kultury neolitycznej.
Zaczątki nowoczesnych struktur państwowych i metropolii zaczął tworzyć kilka tysięcy lat temu. Cała historia "odwiecznej" Polski zaczęła się półtora tysiąca lat temu i najdalej za kilka tysięcy lat skończy się.
Oczywiście, jeżeli jeszcze za naszego życia szympansi kuzyni nie wysterylizują Ziemi do zera bronią jądrową.
Zaledwie kilkaset lat temu normą prawną w Europie było publiczne ćwiartowanie uwięzionych żywcem, włóczenie końmi po majdanie, palenie na stosie, łamanie kołem (czymś w rodzaju bejsbola), nawlekanie na pal, wyłamywanie kończyn, wyłupianie oczu, pieczenie na żelaznym koniu, wywlekanie jelit, obdzieranie ze skóry, zamykanie w skrzyni pełnej kilkunastocentymetrowych gwoździ przebijających ciało, gilotynowanie, do niedawna pieczenie na krześle elektrycznym.
Zaledwie dwieście kilkadziesiąt lat temu, za Stanisława Augusta odbył się proces czarownicy. Za jego życia normą badania oskarżonego było rozciąganie i wyłamywanie ramion.
Za naszego życia policje cywilizowanych krajów z premedytacją zabiły wielu niewinnych aresztowanych.
W tym kontekście istotnie wieszanie czy topienie, to przejaw wyjątkowego humanitaryzmu ograniczającego niebywałe cierpienia w/w sposobów uśmiercania.

Obserwowane obecnie stopniowe łagodzenie obyczajów prawnych nie idzie w parze z łagodzeniem obyczajów obywateli. Skoro władze przestały dostarczać rozrywki typu wbijanie na pal, to ludzie samorzutnie organizują nielegalne krwawe pseudoigrzyska i walki kiboli, bo boks już nie wystarcza. Wolny Internet i smartfony posłużyły do promowania tych dewiacji.

Historia ostatnich trzydziestu lat jasno pokazuje, że nie możemy liczyć na zanik agresywnych zachowań, bo nawet wydawałoby się tak pokojowy sprzęt jak parasolka może posłużyć do ataku, o napaści na Ukrainę nie wspominając.
A trzydzieści lat temu mieliśmy nadzieję, że po upadku Imperium Zła nastąpił "koniec historii".
Jak się okazuje, złudna to była nadzieja.
JW
 
     
Pietrek

Dołączył: 07 Lis 2018
Posty: 226
Wysłany: Wto Maj 31, 2022 17:32   

@admin,czyli jedynie mozna nabrac cierpliwosci i nadzeji,ze za kilka set tysiecy lat ewolucja sprawi,ze wreszcie sie ze soba dogadamy?
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 431
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Wto Maj 31, 2022 20:00   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Pietrek napisał/a:
Interesujacy tekst,jaka moze byc konkluzja?Jako najblisci genetycznie szympansom,bedziemy zawsze jak te malpy,czy moze kiedys przezwyciezymy prawa tej dziwnej biologii i ulozymy nasz swiat,w taki sposob ,by byl taki jakim powinien byc?
Bonobo potrzebowały około miliona lat, żeby złagodnieć i przezwyciężyć agresywne dziedzictwo szympansów.
Człowiek współczesny wyewoluował jakieś 100 tys. lat temu z agresywnych małp sawannowych.
Kilkanaście tysięcy lat temu osiągnął poziom rozwoju kultury neolitycznej.
Zaczątki nowoczesnych struktur państwowych i metropolii zaczął tworzyć kilka tysięcy lat temu. Cała historia "odwiecznej" Polski zaczęła się półtora tysiąca lat temu i najdalej za kilka tysięcy lat skończy się.
Oczywiście, jeżeli jeszcze za naszego życia szympansi kuzyni nie wysterylizują Ziemi do zera bronią jądrową.
Zaledwie kilkaset lat temu normą prawną w Europie było publiczne ćwiartowanie uwięzionych żywcem, włóczenie końmi po majdanie, palenie na stosie, łamanie kołem (czymś w rodzaju bejsbola), nawlekanie na pal, wyłamywanie kończyn, wyłupianie oczu, pieczenie na żelaznym koniu, wywlekanie jelit, obdzieranie ze skóry, zamykanie w skrzyni pełnej kilkunastocentymetrowych gwoździ przebijających ciało, gilotynowanie, do niedawna pieczenie na krześle elektrycznym.
Zaledwie dwieście kilkadziesiąt lat temu, za Stanisława Augusta odbył się proces czarownicy. Za jego życia normą badania oskarżonego było rozciąganie i wyłamywanie ramion.
Za naszego życia policje cywilizowanych krajów z premedytacją zabiły wielu niewinnych aresztowanych.
W tym kontekście istotnie wieszanie czy topienie, to przejaw wyjątkowego humanitaryzmu ograniczającego niebywałe cierpienia w/w sposobów uśmiercania.

Obserwowane obecnie stopniowe łagodzenie obyczajów prawnych nie idzie w parze z łagodzeniem obyczajów obywateli. Skoro władze przestały dostarczać rozrywki typu wbijanie na pal, to ludzie samorzutnie organizują nielegalne krwawe pseudoigrzyska i walki kiboli, bo boks już nie wystarcza. Wolny Internet i smartfony posłużyły do promowania tych dewiacji.

Historia ostatnich trzydziestu lat jasno pokazuje, że nie możemy liczyć na zanik agresywnych zachowań, bo nawet wydawałoby się tak pokojowy sprzęt jak parasolka może posłużyć do ataku, o napaści na Ukrainę nie wspominając.
A trzydzieści lat temu mieliśmy nadzieję, że po upadku Imperium Zła nastąpił "koniec historii".
Jak się okazuje, złudna to była nadzieja.
JW

Każdy gatunek na tej planecie jest zwierzęciem terytorialnym. Przytaczałem tu wielokrotnie przykłady tego jak zagęszczenie ludności na km² prowadzi prędzej czy później do zachowań agresywnych. W państwach europejskich, Ameryce północnej, Japonii czy częściowo w Chinach agresja jest tłumiona przez dobrą sytuację ekonomiczną. Jednak świat zmierza ku globalnemu kryzysowi i kolejnej globalnej wojnie, która jest w obecnej sytuacji nie do uniknięcia. Wojna w obrębie tego samego gatunku, czy wojna międzygatunkwa jest w naturze czymś normalnym. Bez względu na to czy zwolennicy kominizmu czy socjalizmu przekonują ludzkość do swoich idei, to mówią nieprawdę. Nie można bez końca liczyć na to, że wystarczy stwarzać warunki do zwiększania liczebności gatunku i jakoś się to będzie kręcić. Nie będzie. Planeta ma określone zasoby i możliwości. Opisywałem tu przykład route 66 w USA która została wybudowana wzdłuż szlaku wędrówki Indian wędrujących sezonowo za migrującą sezonowo zwierzyną. Każdy może sobie uzmysłowić jakiej powierzchni i zasobów naturalnych potrzeba, żeby żyć w pokoju wzorem północno amerykańskich Indian sprzed epoki kolonizacji przez białych. Wystarczy sprawdzić gęstość zaludnienia Ameryki Północnej z tamtych czasów. Dla nie wtajemniczonych ci opisywani przez białych wojowniczy Indianie nigdy nie podejmowali agresywnych działań wobec innych plemion czy nawet wobec innych gatunków, jeśli nie było to absolutnie konieczne. Podobnie było w przypadku australijskich aborygenów. To właśnie pokojowe nastawienie rdzennych mieszkańców tych kontynentów pozwoliło w łatwy sposób skolonizować te tereny.
To ma oczywiście przełożenie na sytuację we współczesnym świecie. Np Norwegia, Austalia, Nowa Zelandia,Kanada mimo surowego klimatu są bardziej samowystarczalne i mniej zależne od sytuacji gospodarczej na świecie. Do pewnego stopnia jest tak też z Izraelem, który jest pustynnym państwem zasilanym finansowo przez biznesy prowadzone na całym świecie.
Jest to temat rzeka, jednak zasada jest prosta. Każdy wielki kryzys we współczesnym świecie oznacza wojnę światową. Dlatego ważna jest zarówno znajomość tego co na naszym i ościennym poletku, ale jeszcze ważniejsza jest świadomość zależności naszego ogródka od wydarzeń światowych.
https://youtu.be/qs5nlVgWvTs
Zawsze możemy podawać przyrodnicze przykłady udając, że nie widzimy rzeczywistego problemu jakim jest fikcyjny zrównoważony rozwój. Jest to równie głupia kapitalistyczna doktryna jak hasła głoszone przez komunizm. Skutkiem jednego i drugiego jest zdewastowana planeta.
 
     
Pietrek

Dołączył: 07 Lis 2018
Posty: 226
Wysłany: Wto Maj 31, 2022 21:12   

Grzegorz, oj ta napisał/a:
Każdy gatunek na tej planecie jest zwierzęciem terytorialnym. Przytaczałem tu wielokrotnie przykłady tego jak zagęszczenie ludności na km²

Tu raczej nie chodzi o zageszczenie na km2,bo w takim razie skupiskaka ludzi w miastach jak Tokio,nie mialyby racji bytu,a jednak funkcjonuja
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 431
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Wto Maj 31, 2022 22:03   

Pietrek napisał/a:
Grzegorz, oj ta napisał/a:
Każdy gatunek na tej planecie jest zwierzęciem terytorialnym. Przytaczałem tu wielokrotnie przykłady tego jak zagęszczenie ludności na km²

Tu raczej nie chodzi o zageszczenie na km2,bo w takim razie skupiskaka ludzi w miastach jak Tokio,nie mialyby racji bytu,a jednak funkcjonuja

Funkcjonują póki Japonia jest jednym z najbogatszych państw świata.
Kiedy załamie się światowa gospodarka, będą dwa wyjscia: albo umierać z głodu, albo przestawić gospodarkę wewnętrzną na tryb wojenny i wykorzystując przewagę technologiczną zdobyć więcej przestrzeni życiowej, pozwalającej na przetrwanie, a w perspektywie czasowej dalszy rozwój.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Śro Cze 01, 2022 07:28   

Pietrek napisał/a:
@admin,czyli jedynie mozna nabrac cierpliwosci i nadzeji,ze za kilka set tysiecy lat ewolucja sprawi,ze wreszcie sie ze soba dogadamy?
Dokładnie tak, pod warunkiem, że warunki życia będą przyjazne.
Generalnie, dzięki rozwojowi różnych technologii i zwiększaniu wydajności produkcji warunki życia poprawiają się w stopniu niebywałym, więc szansa jest.
Rzecz jasna, jeżeli się nie wymordujemy do tego czasu.
Przeludnienie nam nie grozi, co już jasno widać. Wszystkie kraje po osiągnięciu pewnego stopnia rozwoju gospodarczego przechodzą fazę eksplozji demograficznej po której następuje zmniejszenie rozrodczości i przejście do fazy wymierania, co najlepiej widać na przykładzie Japonii. Afryka jest najbardziej zapóźnionym gospodarczo kontynentem, dlatego tam nadal trwa demograficzna eksplozja, ale i tam powoli ona wyhamowuje, co udowadniałem tutaj na forum.

Różne społeczeństwa wykazują różny stopień agresji i ekspansji.
To ciekawy temat.
Interesująca jest historia drapieżczych Wikingów, którzy w ciągu kilkuset lat przekształcili się w pokojowo nastawione społeczeństwo Duńczyków.
Polacy niestety od tysiąca lat nie zmienili się.
JW
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 431
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Śro Cze 01, 2022 09:58   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Pietrek napisał/a:
@admin,czyli jedynie mozna nabrac cierpliwosci i nadzeji,ze za kilka set tysiecy lat ewolucja sprawi,ze wreszcie sie ze soba dogadamy?
Dokładnie tak, pod warunkiem, że warunki życia będą przyjazne.
Generalnie, dzięki rozwojowi różnych technologii i zwiększaniu wydajności produkcji warunki życia poprawiają się w stopniu niebywałym, więc szansa jest.
Rzecz jasna, jeżeli się nie wymordujemy do tego czasu.
Przeludnienie nam nie grozi, co już jasno widać. Wszystkie kraje po osiągnięciu pewnego stopnia rozwoju gospodarczego przechodzą fazę eksplozji demograficznej po której następuje zmniejszenie rozrodczości i przejście do fazy wymierania, co najlepiej widać na przykładzie Japonii. Afryka jest najbardziej zapóźnionym gospodarczo kontynentem, dlatego tam nadal trwa demograficzna eksplozja, ale i tam powoli ona wyhamowuje, co udowadniałem tutaj na forum.

Różne społeczeństwa wykazują różny stopień agresji i ekspansji.
To ciekawy temat.
Interesująca jest historia drapieżczych Wikingów, którzy w ciągu kilkuset lat przekształcili się w pokojowo nastawione społeczeństwo Duńczyków.
Polacy niestety od tysiąca lat nie zmienili się.
JW

Badania genetyczne szczątków z grobów Wikingów wykazały, że Wikingowie, czyli po prostu rabusie, nie pochodzili tylko ze Skandynawii. Był to w zasadzie zawód, a Wikingiem mógł zostać Irlandczyk, Słowianin, Azjata, bo niektóre szczątki wskazywały na dalekowschodnie pochodzenie.
Wikingów wykończyła ospa prawdziwa, którą przywlekli do Europy z Bliskiego Wschodu oraz Azji, gdzie docierali między innymi żeglując przez Bałtyk, Wisłę i Dniepr.

Jeszcze coś z zapisów historycznych:
Cytat:
Masowe wymieranie rdzennych populacji połączone z późniejszym siłowym asymilowaniem Indian do kultury najeźdźców spowodowały, że zasięg i intensywność epidemii, a tym samym ich obfity śmiertelny plon zostały wyparte ze zbiorowej pamięci. Równolegle autochtoniczne społeczeństwa wypchnięto poza nawias historii, a wyobrażenie o nich uległo krzywdzącej stereotypizacji. Lekceważący stosunek do Indian, bez względu na to, czy pseudopozytywny (dobry dzikus niezepsuty przez cywilizację) czy jednoznacznie negatywny (nieokrzesany barbarzyńca), wynika ze wspólnego przekonania o pasywności tubylców zarówno wobec zjawisk naturalnych, jak i podbojów.

Obie perspektywy przyjęto już w pierwszych dekadach europejskiej obecności na nowo odkrytym kontynencie, przeważała jednak retoryka agresji. Zgodnie z nią zamieszkiwali go nieznający prawdziwego boga barbarzyńcy, wobec czego dokonywane na nich rzezie i gwałty stały się tak powszechne i brutalne, że w końcu wzbudziły krytykę nawet wśród Hiszpanów. W 1573 roku, osiemdziesiąt lat po przybyciu Kolumba do Ameryki, interweniował papież Paweł III. W bulli Sublimus Deus uznał Indian za byty racjonalne (czyli za ludzi!), a zatem godne podstawowego szacunku. Stanowisko głowy Kościoła rzymskokatolickiego nie zwolniło procesu anihilacji kultur prekolumbijskich, było jednak znamienne samo w sobie. Pierwszym orędownikiem Indian został dominikanin Bartolomé de Las Casas. Brał udział w kolonizacji Antyli i w ramach tak zwanej encomiendy otrzymał na własność ziemię i niewolników, ale z czasem doznał wewnętrznej przemiany i zdecydował się zwalczać system narzucony tubylcom przez Hiszpanów. Jego moralizatorskie teksty stały się podstawą do uformowania romantyzowanego wizerunku rdzennych Amerykanów z przeciwnego punktu widzenia: „Bóg stworzył te rozmaite niezliczone ludy pełne prostoty, nie znające złości ni obłudy, bardzo posłuszne, niezwykle wierne swoim prawowitym panom i chrześcijanom, którym służą, najcichsze, najcierpliwsze, najbardziej w świecie pokojowo usposobione, nieskłonne do sprzeczki, zamieszek, kłótni, bójki, nie chowające uraz, nie żywiące nienawiści ani mściwości”[13].

https://autoportret.pl/artykuly/jak-epidemie-zmienily-oblicze-polkuli-zachodniej/
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz, oj ta Śro Cze 01, 2022 10:01, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Sob Cze 04, 2022 07:23   

Antek napisał/a:
@Witold Jarmołowicz
Teoretycznie temat już bardzo dawno został rozpracowany, nie sądzę że coś do niego wniesiemy.
Ale może by tak praktycznie, z autopsji: Proszę przeanalizować kiedy i w jaki sposób wyprano Panu mózg, tak że stał się rusofobem i chorobliwym antykomunistą?
Ciekawa kwestia.
Nie tylko nie jestem rusofobem, ale miałem przyjaciół rdzennych Rosjan. Nie wiem, co się z nimi teraz dzieje. Prywatnie Rosjanie byli serdeczni, przyjacielscy. Boleję nad tym, że Putin przez ostatnie 20 lat wyprał im mózgi do takiego stopnia, że dziś (przed wojną) w Moskwie na ulicy Polacy obawiają się rozmawiać po polsku i wolą dyskutować po angielsku.
Próbuję to zrozumieć poprzez historię Rosjan.

Co do antykomunizmu, wystarczy popatrzeć na Koreę Płn. czy Kubę, żeby stać się zagorzałym przeciwnikiem tego ustroju. Żadne pranie mózgu nie jest potrzebne.
Wprost przeciwnie, wszyscyśmy żyjący w PRL-u mieli nieustanne pranie mózgu w drugą stronę, w stronę akceptacji komunizmu, jako jedynie słusznej formy ustrojowej, nienaruszalnej i ostatecznej.
Nie było łatwo otrząsnąć się z takiej propagandy, co dziś najlepiej widać po osobach, które nadal z nostalgią wspominają tamte czasy jako czasy dobrobytu.
Diabli mnie biorą, kiedy widzę tę samą plugawą propagandę dziś a młodzi, którzy nie zaznali tamtego ustroju, idą na lep demagogicznych polityków, którzy dla własnego koryta są gotowi zdemolować cały kraj i ponownie skomunizować.
A potem nie będzie już odwrotu, co widać na przykładzie Kuby.
JW

PS. Za PRL-u była taka anegdota:
Jeżeli chcemy wpoić komuś komunizm, trzeba go wysłać do Paryża.
Natomiast gdy chcemy wychować kogoś na antykomunistę, należy wysłać go do Moskwy.
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1371
Wysłany: Sob Cze 04, 2022 08:45   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Boleję nad tym, że Putin przez ostatnie 20 lat wyprał im mózgi do takiego stopnia, że dziś (przed wojną) w Moskwie na ulicy Polacy obawiają się rozmawiać po polsku i wolą dyskutować po angielsku.


Po tym co wyprawiają Morawiecki i Duda na arenie międzynarodowej, to się temu nie dziwię. Wtrącają się w tą wojną jakby to była nasza wojna. Czy oni wykonują polecenia z Waszyngtonu, czy są takimi idiotami, żeby z szabelką wyskakiwać na Rosję i pchać Polskę w wojnę z Rosją?
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Sob Cze 04, 2022 14:03   

Może chcą przetestować kosynierów z OTK?
Albo liczą na niedoszłe Caracale?
Może też zawrą sojusz obronny z San Escobar?
JW
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 431
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Pon Cze 06, 2022 09:59   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Może chcą przetestować kosynierów z OTK?
Albo liczą na niedoszłe Caracale?
Może też zawrą sojusz obronny z San Escobar?
JW


Cytat:
Przewodniczący parlamentarnej komisji spraw zagranicznych Węgier Zsolt Nemeth wskazywał dla wPolityce.pl m.in., że "odmienne rozłożenie akcentów w ocenie wojny na Ukrainie wystawia na próbę przyjaźń polsko-węgierską". "Potrzebujemy rozważenia wszystkich racji, nie zapominając jednak o tym, że integracja europejska narodu ukraińskiego leży w interesie nas wszystkich, tyle że w jej ramach należy zagwarantować prawa mniejszości węgierskiej, zamieszkującej Ukrainę" - zaznaczył.

Jego zdaniem, ponieważ Węgry konsekwentnie reprezentują interesy swojego kraju i narodu "także w kontekście wojny rosyjsko-ukraińskiej", przychodzi im "niekiedy toczyć spory nie tylko z Kijowem, ale także z Warszawą czy Waszyngtonem". Nemeth podkreślił, że przyjaźń polsko-węgierska nie oznacza, "że Warszawa ma decydować o tym, co i jak Węgry mają czynić". "Sytuacja polityczna Polski i Węgier nie jest w niektórych aspektach taka sama, dlatego też działania i tzw. narracje naszych krajów muszą być w różnych dziedzinach odmienne" - zauważył.

Jak podkreślił, przyjaźń polsko-węgierska jest częścią węgierskiej tożsamości narodowej, "toteż węgierska większość parlamentarna, wychowana w duchu węgierskiego patriotyzmu, będzie wytrwać w przyjaźni węgiersko-polskiej, nawet jeśli kilku uczestników polskiego życia publicznego, poddając się emocjom, generowanym przez dzisiejszą skomplikowaną sytuację polityczną, demonstracyjnie odwróci się od tej tradycji".

https://www.wnp.pl/energe...sja,581692.html

Nawet Węgry odcinają się powoli od pisowców.
Już nie zielona wyspa, a samotna wyspa.
Jeśli naród nie pogoni ich w najbliższych wyborach, to grozi nam katastrofa.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz, oj ta Pon Cze 06, 2022 10:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Mariano 

Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 412
Wysłany: Pon Cze 06, 2022 21:37   

Kto by nie wygrał wybory, będzie tak samo. Przerabiamy przecież to od wielu, wielu lat. Wybieramy partię i mamy wielkie nadzieje a kończy się jak zawsze.
 
     
Grzegorz, oj ta 

Dołączył: 17 Paź 2021
Posty: 431
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Pon Cze 06, 2022 21:50   

Mariano napisał/a:
Kto by nie wygrał wybory, będzie tak samo. Przerabiamy przecież to od wielu, wielu lat. Wybieramy partię i mamy wielkie nadzieje a kończy się jak zawsze.

Czasem tak jest, że nie można zrobić nic więcej niż przyglądać się katastrofie.
Przeżyliśmy ZSRR, przeżyjemy i PiS.
 
     
Magdalinha 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 16 Paź 2008
Posty: 881
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Cze 06, 2022 22:48   

*w Polsce czarownice były palone przez protestantów
* wobec niemiecko-rosyjskiego dealu w interesie Polski jest sojusz z państwami regionu jednak nie na tak skandalicznych warunkach jak w przypadku Ukrainy; USA muszą poprzeć taki sojusz bo chcą zablokować montowanie się Euroazji sprzymierzonej z Chinami
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Sob Cze 11, 2022 08:02   

Mariano napisał/a:
Kto by nie wygrał wybory, będzie tak samo. Przerabiamy przecież to od wielu, wielu lat. Wybieramy partię i mamy wielkie nadzieje a kończy się jak zawsze.
Nie do końca. Istotnie wszystkie partie są równe, ale niektóre równiejsze. (Georg Orwell - Folwark zwierzęcy)
Niemcy wybrali sobie NSDAP z wiadomym skutkiem.
Wenezuelczycy wybrali komunizujące władze, też z wiadomym skutkiem.
Białorusinom nie podobał się Szuszkiewicz, to demokratycznie wybrali Łukaszenkę.
Itd.
JW
 
     
Mariano 

Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 412
Wysłany: Sob Cze 11, 2022 19:09   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Mariano napisał/a:
Kto by nie wygrał wybory, będzie tak samo. Przerabiamy przecież to od wielu, wielu lat. Wybieramy partię i mamy wielkie nadzieje a kończy się jak zawsze.
Nie do końca. Istotnie wszystkie partie są równe, ale niektóre równiejsze. (Georg Orwell - Folwark zwierzęcy)
Niemcy wybrali sobie NSDAP z wiadomym skutkiem.
Wenezuelczycy wybrali komunizujące władze, też z wiadomym skutkiem.
Białorusinom nie podobał się Szuszkiewicz, to demokratycznie wybrali Łukaszenkę.
Itd.
JW


Wiadomo z każdą partią będzie inaczej, ale nigdy dobrze ponieważ polityka to polityka, która rządzi się swoimi prawami.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 43 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 8569
Wysłany: Sob Cze 11, 2022 21:14   

Mariano napisał/a:
Wiadomo z każdą partią będzie inaczej, ale nigdy dobrze ponieważ polityka to polityka, która rządzi się swoimi prawami.
To prawda, dlatego trzeba co pewien czas zmieniać rządzących, ale niektórzy politycy raz otrzymanej władzy nigdy nie oddają. Nie można ich już zmienić na innych i to jest problem żeby przynajmniej nie dopuszczać do władzy takich, co demolują prawo, gospodarkę, media żeby utrzymać się przy korycie jak w Korei Płn, Zimbabwe, na Kubie czy nawet całkiem blisko.
JW
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2022 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved