Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Molka
Pon Gru 24, 2012 13:30
A ja tyję zamiast chudnąć....
Autor Wiadomość
MalGoHa 

Wiek: 36
Dołączyła: 16 Lis 2012
Posty: 13
  Wysłany: Śro Gru 12, 2012 10:49   A ja tyję zamiast chudnąć....

No i stało się - postanowiłam się zważyć po miesiącu stosowania ŻO. Z 84 kg zrobiło się mnie 87 :( Nie cięłam tłuszczu "jak dla odchudzających się" bo byłam wtedy bardzo głodna, proporcje wyglądają u mnie tak: 1:3:0,8
Białko z jaj, sera, boczku, mięsa wieprzowego.
Tłuszcz z boczku, śmietanki, sera.
Węglowodany z domowego chleba, wina czerwonego. Poziom ciał ketonowych utrzymuję na +/- czyli wykrywa śladowe ilości.

Myślałam, że oo prostu będę wolniej chudnąć jak nie obetnę tłuszczu a tu taka niespodzianka. Co teraz powinnam zrobić? Mam 2 pomysły:

1. Nie przejmować się - w końcu ruszy jak się organizm przebuduje.
2. Obciąć drastycznie tłuszcze.

Pomożecie?
 
     
Joannaż 
sinsemilla


Pomogła: 38 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 19 Kwi 2010
Posty: 2284
Wysłany: Śro Gru 12, 2012 11:20   Re: A ja tyję zamiast chudnąć....

MalGoHa napisał/a:
...boczku, mięsa wieprzowego.
Tłuszcz z boczku,


skąd mięso czerpiesz ?
_________________
Im więcej trudności w drodze do celu,
tym więcej radości w jego osiągnięciu.
 
 
     
MalGoHa 

Wiek: 36
Dołączyła: 16 Lis 2012
Posty: 13
Wysłany: Śro Gru 12, 2012 11:27   

Mamy ubojnię pod nosem. Zwierzęta są skupowane od rolników z całej Polski, więc konkretnego miejsca nie ma. Nie jest to natomiast pakowany, nasączany boczek z supermarketów, gdzie boczku jest 70-80% a reszta to E :razz:

Śmietankę kupuję w woreczkach, jeśli nie ma to wybieram 30% bez karagenu i innych dodatków.

Ser żółty którego zjadam około 50 gram dziennie to sery twarde, dojrzewające, tu również dokładnie śledzę wpisy na opakowaniach.
Ostatnio zmieniony przez MalGoHa Śro Gru 12, 2012 11:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 459
Wysłany: Śro Gru 12, 2012 11:56   

Witam, najlepszą radą dla Ciebie będzie udanie się do dietetyka, i zaprzestanie kaleczenia się "ŻO"! ŻO nie jest dla wszystkich, jak tyjesz to daj sobie spokój, i nie szukaj pomocy na jakimś niepoważnym forum, bo Cię wpędzą w jakieś nieszczęście. Polecam dietetyczkę z wp.pl tą co prowadzi te filmiki...

jak ktoś nie umie przeczytać i zrozumieć prostych zasad to niech odda swój los i zdrowie osobom "kąpetentnym" a nie kaleczy się na ŻO a potem żale...

Nie dziękuj za rady, nie trzeba :D
 
     
_____

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 07 Gru 2012
Posty: 128
Wysłany: Śro Gru 12, 2012 12:06   Re: A ja tyję zamiast chudnąć....

MalGoHa napisał/a:
Pomożecie?
Właściwym forum jest :
http://www.dobradieta.pl/...p=212895#212895
niejaka Krystyna48 sobie chwali.

Wesołych Świąt !!!
Ostatnio zmieniony przez _____ Śro Gru 12, 2012 12:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
MalGoHa 

Wiek: 36
Dołączyła: 16 Lis 2012
Posty: 13
Wysłany: Śro Gru 12, 2012 12:10   Re: A ja tyję zamiast chudnąć....

***** napisał/a:
MalGoHa napisał/a:
Pomożecie?
Właściwym forum jest :
http://www.dobradieta.pl/...p=212895#212895
niejaka Krystyna48 sobie chwali.

Wesołych Świąt !!!


Dziękuję :)
 
     
MalGoHa 

Wiek: 36
Dołączyła: 16 Lis 2012
Posty: 13
Wysłany: Śro Gru 12, 2012 12:48   

Ćwiczyć zaczęłam nie z powodu nadwagi a z powodu braku ruchu, postanowiłam sobie go zapewnić w taki właśnie sposób. Z powodu nadwagi ciężko się brać za ćwiczenia bo nadwaga raczej rozleniwia. Oczywiście nadwaga wzięła się ze złej diety. Obecnie od miesiąca jestem na ŻO, liczę proporcje, mierzę ciała ketonowe, czuje się świetnie ale nie chudnę tylko tyję. Dr Kwaśniewski jest jak Biblia - na każdą tezę można w jego tekstach znaleźć uzasadnienie, ja czytałam w jego "odpowiedziach na listy" że ćwiczenia siłowe są jak najbardziej ok. Odejdźmy więc od tematu ćwiczeń bo wyszedł on od ciebie aby udowodnić, że osobnik X się w tej kwestii myli - co mnie wcale nie interesuje i nie dotyczy bo ani mi nie podpowiada ani mnie do niczego nie zmusza.

Wciąż nie wiem co zrobić z głodem, który pojawia się u mnie przy ścięciu tłuszczu do 1:2:0,8. Może jest jakiś nieszkodliwy "wypełniacz" na sytuacje ekstremalne?
Ostatnio zmieniony przez MalGoHa Śro Gru 12, 2012 12:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
MalGoHa 

Wiek: 36
Dołączyła: 16 Lis 2012
Posty: 13
Wysłany: Śro Gru 12, 2012 17:19   

Panowie, kobieta żeby się umięśnić musi poświęcić ciężarom ogromne ilości czasu i dostosować swoje życie do treningów a nie na odwrót, dlatego nikt mi nie wmówi, że nagle, bez wysiłku przybyło mi 3kg mięśni bo to co przybyło to na pewno tłuszcz. Widać to po obwodach, gdyby przybyło mięsa obwody by spadły mimo nieznacznego wzrostu wagi.

Ćwiczyć sobie umiarkowanie wciąż będę i posty na tak/nie tego nie zmienią. Po prostu mi z tym dobrze a z bieganiem mi bardzo źle, może za parę kilo to się zmieni, choć nawet jak miałam 63 kg wagi to bieganie było zmorą. No nie lubię po prostu, za to marsz, rower, basen uwielbiam i to robię.

To wracając do tematu żywienia...

Będę teraz trzymać 70 gram B/140 gram T/ 60 gram W tj 1:2:0,8 i zobaczymy co z tego wyjdzie. Jak za miesiąc znowu pójdzie waga w górę to pozostaje strzelić sobie w łeb. Na razie muszę nauczyć się wmawiania sobie, że głód jest dobry, więc znikam :medit:
 
     
andalucia

Dołączył: 06 Wrz 2012
Posty: 43
Wysłany: Wto Gru 18, 2012 13:10   

Łączę się z Tobą w bólu, jestem w tej samej sytuacji. Eksperymenty ze zmianą proporcji B:T:W do niczego mnie nie doprowadziły. Jedyną metodą, która w moim przypadku skutkuje jest drastyczne ograniczenie ilości jedzenia. Jeśli utrzymuję się na poziomie 1200 - 1300 kcal dziennie, nie tyję (ale i nie chudnę), obojętne, czy te kalorie pochodzą z buły czy z masła :( . Też mam ochotę strzelić sobie w łeb, bo codziennie czuję, że zaraz oszaleję z głodu.
 
     
lovebefit 

Dołączyła: 14 Sty 2015
Posty: 55
Wysłany: Pią Lut 13, 2015 12:28   Re: A ja tyję zamiast chudnąć....

MalGoHa napisał/a:
No i stało się - postanowiłam się zważyć po miesiącu stosowania ŻO. Z 84 kg zrobiło się mnie 87 :( Nie cięłam tłuszczu "jak dla odchudzających się" bo byłam wtedy bardzo głodna, proporcje wyglądają u mnie tak: 1:3:0,8
Białko z jaj, sera, boczku, mięsa wieprzowego.
Tłuszcz z boczku, śmietanki, sera.
Węglowodany z domowego chleba, wina czerwonego. Poziom ciał ketonowych utrzymuję na +/- czyli wykrywa śladowe ilości.

Myślałam, że oo prostu będę wolniej chudnąć jak nie obetnę tłuszczu a tu taka niespodzianka. Co teraz powinnam zrobić? Mam 2 pomysły:

1. Nie przejmować się - w końcu ruszy jak się organizm przebuduje.
2. Obciąć drastycznie tłuszcze.

A przystępując do swojej diety obliczyłaś swoje BMI i BMR? To daje pewien obraz do stworzenia tez swojej diety, z drugiej strony dieta to nie katorga a sposób zmiany anwyków żywieniowych- z gruntu na lepsze i zdrowe. Nie ma co eksperymentować :)

Pomożecie?
 
     
SwojskaPiwniczk

Dołączył: 24 Lip 2013
Posty: 63
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Pon Lut 16, 2015 18:12   

Jeżeli wszystkie dotychczasowe metody zawiodły to faktycznie dobrą opcją będzie udać się do dietetyka który pomoże i doradzi,ułozy jadłospis z którego powinnaś korzystać,w połączeniu z ćwiczeniami na pewno po jakimś czasie zapewni to efekty,nic jednak nie przychodzi od razu.
_________________
SwojskaPiwniczka.
 
     
las

Dołączył: 10 Lut 2015
Posty: 3
Wysłany: Pon Lut 23, 2015 17:30   

Jedyne co mogę ci poradzić to suplement zielona kawa max zmniejsza łaknienie i dodaje energii jak normalna mała czarna.
 
     
Moveo-Sport_pl

Dołączył: 24 Mar 2014
Posty: 64
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Nie Mar 01, 2015 12:52   

Nie wiem czy to przyniesie efekt,spróbować zawsze możesz jednak zacznij do całokształtu diety plus
 
     
lovebefit 

Dołączyła: 14 Sty 2015
Posty: 55
Wysłany: Czw Mar 05, 2015 12:43   

Istnieje wiele naturalnych składników, które dzięki obecności w naszej diecie hamuja i przyśpieszają pewne procesu ułatwiajace zrzucić zbędne kg.
 
     
zdrow

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 13 Lis 2014
Posty: 42
Wysłany: Pon Mar 09, 2015 15:12   

Może po prostu udaj się do dobrego dietetyka, który ułoży skuteczną dietę pod Twoje potrzeby, ja polecam Ci http:// $$/zacznij...je-dietetyczne/
 
     
Irenka44

Dołączył: 23 Lut 2018
Posty: 3
Wysłany: Pią Lut 23, 2018 13:53   

również tyje zamiast tego że by chudnąć
 
     
niezaciern

Dołączył: 03 Cze 2019
Posty: 1
Skąd: Sławkowo
Wysłany: Pon Cze 03, 2019 14:55   Przyjazny dietetyk

Warto poznać zdanie dietetyka na ten temat, on najlepiej wypisze dietę, która będzie detykowana tylko pod Ciebie i dopasuje ją do twoich potrzeb. przyjazny dietetyk jest godny polecenia, mają placówki rozłożone po całej Polsce. Warto się nim zainteresować ;)
 
     
sapero84 

Wiek: 35
Dołączył: 23 Cze 2017
Posty: 29
Wysłany: Wto Cze 04, 2019 23:10   

W takim przypadku można spróbować wdrożyć dwa pomysły.

Pierwszy z nich to wywalenie z diety produktów mlecznych. Czyli wszystkich serów, mleka, śmietany. Można ewentualnie pozostawić masło. Bywa, że produkty mleczne mocno hamują odchudzanie, a czasami powodują nawet wzrost wagi.

Drugi sposób to drastyczne zwiększenie ilości węglowodanów na 3-4 dni. Drastyczne tzn. dostarczenie ich w ilości ok 200-300 gr. w ciągu doby. Po tych kilku dniach powrót do żywienia wysokotłuszczowego.


Innym aspektem jest suplementacja witaminą D. Bywa, że suplementując się wit. D waga się zatrzymuję, a czasami wzrasta. Tak było u mnie.
Ostatnio zmieniony przez sapero84 Wto Cze 04, 2019 23:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 328
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Śro Cze 05, 2019 14:46   

sapero84 napisał/a:
Innym aspektem jest suplementacja witaminą D. Bywa, że suplementując się wit. D waga się zatrzymuję, a czasami wzrasta. Tak było u mnie.

Jeśli jesteś aktywny fizycznie i suplementujesz witaminę D to wzrost wagi spowodowany jest przyrostem masy mięśniowej.
W zasadzie witaminie D bliżej do hormonu niż witaminy i stąd jej efekt anaboliczny.
_________________
Nullius in verba
 
     
sapero84 

Wiek: 35
Dołączył: 23 Cze 2017
Posty: 29
Wysłany: Śro Cze 05, 2019 16:18   

Grzegorz-Rec napisał/a:
sapero84 napisał/a:
Innym aspektem jest suplementacja witaminą D. Bywa, że suplementując się wit. D waga się zatrzymuję, a czasami wzrasta. Tak było u mnie.

Jeśli jesteś aktywny fizycznie i suplementujesz witaminę D to wzrost wagi spowodowany jest przyrostem masy mięśniowej.
W zasadzie witaminie D bliżej do hormonu niż witaminy i stąd jej efekt anaboliczny.


Rozpoczęcie suplementacji Witaminą D po kilku dniach zatrzymało spadek wagi, który notowałem każdego dnia. Moja aktywność fizyczna jest raczej umiarkowana, związana głównie z funkcjonowaniem w ciągu dnia, pracą zawodową. Jeżdżę na co dzień także rowerem. Po tygodniu czy nieco dłuższym okresie suplementacji witaminą D zanowotwałem +2 kg wzrostu wagi. Pomiar wagi wskazywał na większą zawartość tkanki tłuszczowej. Być może jest różnica pomiędzy suplementacją witaminy D, a jej naturalnym dostarczaniem w postaci światła słonecznego - tego nie wiem. Poniżej pewien cytat wraz z linkiem źródłowym.

Cytat:


Hormon o podwójnym obliczu.

Witamina D (konkretnie – D3), nazywana też cholekalcyferolem lub kalciolem, jest hormonem steroidowym, produkowanym przez komórki naszej skóry. Komórki skóry wytwarzają ją z cholesterolu, używając przy tym – jako najważniejszego katalizatora – energii promieni słonecznych. Znaczna część powstającej tu witaminy D trafia do najbliżej położonej, podskórnej tkanki tłuszczowej.

Kiedy pobieramy gotową witaminę z pokarmu lub suplementu diety, ta wchłania się z przewodu pokarmowego – rozpuszczona w tłuszczu, razem z tłuszczem i w taki sam sposób, jak tłuszcz. Trafia więc najpierw do krążenia limfatycznego, penetrującego – w pierwszej kolejności – tkankę tłuszczową. Grzęźnie tutaj częściowo – o czym wcześniej była już mowa.

Do krwiobiegu trafia więc nasza witamina – najczęściej – dopiero po uwolnieniu z tkanki tłuszczowej. Z obiegiem krwi przedostaje się do wątroby, która zamienia ją w związek – nazywany kalcydiolem. Część kalcydiolu powraca z wątroby do tkanki tłuszczowej i pozostaje tu jako zapas, część krąży w krwiobiegu, zaś cześć trafia do nerek, gdzie ulega kolejnej przemianie, tym razem do kalcytriolu – hormonu odznaczającego się najwyższą wartością dla gospodarki wapniowej, 1000-krotnie przewyższającego aktywnością – wszystkie inne pochodne witaminy D.

I tak, powoli, dochodzimy do rozwiązania naszej zagadki naukowej, jawiącej się w skrajnie odmiennych wynikach badań – tajemniczej, podwójnej i przeciwstawnej aktywności witaminy D…

Wydaje się, że hormonem tuczącym jest tutaj jedynie kalcytriol, podczas gdy inne formy witaminy D – przeciwnie – odchudzającymi…

Prawdopodobnie, jedynie kalcytriol jest pełnym agonistą błonowych i jądrowych receptorów witaminy D (VDR). Oznacza to, że tylko wiązanie takiego receptora z kalcytriolem prowadzi do wywołania kompletnego efektu hormonalnego. Inne formy witaminy D wykazują bowiem – średnio – 1/1000 aktywności kalcytriolu.

Nie działają najprawdopodobniej na receptory błonowe, gdyż te reagują tylko na kalcytriol. Ba, wydaje się nawet, że mogą blokować kalcytriolowi dostęp do receptora, co nazywamy fachowo – antagonizmem. Tak więc wszystkie mechanizmy ‘tuczne’, związane z napływem wapnia do komórki tłuszczowej, zostają tutaj całkowicie wyeliminowane.

Najprawdopodobniej, również tylko wiązanie kalcytriolu z receptorem jądrowym prowadzi do wytworzenia takiego czynnika transkrypcyjnego, który utrudnia genom produkcję białek UCP – a tym samym – spowalnia spalanie tłuszczu. Właściwa witamina D (i inne jej formy) wydaje się być selektywnym modulatorem VDR… W ten sposób – może wiązać jądrowe VDR, blokując do nich dostęp kalcytriolowi, a jednocześnie wytwarzać inne czynniki transkrypcyjne – inaczej, niekompletnie czy nawet przeciwstawnie wpływające na odpowiadające im geny.

Powiedzmy sobie szczerze: sekwencja tych wydarzeń nie została jeszcze, dokładnie prześledzona. Możemy tu jednak usprawiedliwić badaczy; relacje witaminy D z ponad 200-toma odpowiadającymi jej genami, jej receptorami, innymi receptorami jądrowymi, czynnikami transkrypcyjnymi i tzw. koregulatorami transkrypcji, wiążącymi receptor wspólnie z hormonem, są niezwykle różnorodne i mocno skomplikowane. Wiemy jedynie tyle, że właściwa witamina D hamuje rozmnażanie się (proliferację) i inicjuje programowaną śmierć (apoptozę) młodych komórek tłuszczowych (preadipocytów), przyczyniając się tym sposobem – do redukcji masy tkanki tłuszczowej. Najprawdopodobniej stymuluje też syntezę termogenicznych białek UCP, gdyż – kiedy szwedzcy naukowcy zablokowali przemianę witaminy D do kalcytriolu w organizmie człowieka – doszło do wyraźnego wzrostu tempa termogenezy i wymiernej utraty zasobów tłuszczowych.

Zauważmy, że Rayalam i jego koledzy prowadzili badania na izolowanej tkance tłuszczowej, traktowanej witaminą D…! Dzięki temu – uchwycili różnicę, pomiędzy aktywnością niezmienionej witaminy D we wnętrzu komórek tłuszczowych, a jej aktywnością ogólnoustrojową, gdzie za większość efektów metabolicznych odpowiada kalcytriol – powstający w dwóch etapach, w wątrobie i w nerkach – z właściwej witaminy D.



Źródło https://slawomirambroziak.pl/termogeniki-i-inne-spalacze/witamina-d%E2%80%93odchudzajace-wlasciwosci-tuczacego-hormonu/
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 328
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Śro Cze 05, 2019 16:53   

sapero84 napisał/a:
Po tygodniu czy nieco dłuższym okresie suplementacji witaminą D zanowotwałem +2 kg wzrostu wagi. Pomiar wagi wskazywał na większą zawartość tkanki tłuszczowej. Być może jest różnica pomiędzy suplementacją witaminy D, a jej naturalnym dostarczaniem w postaci światła słonecznego - tego nie wiem.

Ja szczerze mówiąc też nie wiem, chociaż niektórzy sugerują że synteza skórna jest korzystniejsza niż suplementacja.

Problemem są sprzeczne wyniki. To zresztą normalka w przypadku wielu badań. Jedne sugerują, że zwiększone stężenie formy aktywnej powoduje przyrost masy mięśniowej przy jednoczesnej redukcji tkanki tłuszczowej, a inne wręcz przeciwnie.
Świat medyczny skłania się ku tej pierwszej wersji, sugerując ludziom z nadwagą i otyłością suplementację większymi dawkami.
https://www.mp.pl/pacjent...jest-bezpieczna
Cytat:
W okresie od maja do września u zdrowych dzieci przebywających na słońcu z odkrytymi przedramionami i podudziami co najmniej przez 15 minut w godzinach od 10 do 15, bez stosowania kremów z filtrem, suplementacja witaminą D nie jest konieczna, chociaż jest wciąż zalecana i bezpieczna.Jeżeli powyższe warunki nie są spełnione, zalecana jest suplementacja w dawce 600–1000 IU/dobę, zależnie od masy ciała i podaży witaminy D w diecie, przez cały rok.U dzieci z otyłością wymagana jest suplementacja w dawce 1600–4000 IU/dobę, w zależności od stopnia otyłości. (...) W okresie od maja do września u zdrowych nastolatków przebywających na słońcu z odkrytymi przedramionami i podudziami przez co najmniej 15 minut w godzinach od 10 do 15, niestosujących kremów z filtrem, suplementacja witaminą D nie jest konieczna, chociaż jest wciąż zalecana i bezpieczna.Jeżeli powyższe warunki nie są spełnione, zalecana jest suplementacja w dawce 800–2000 IU/dobę, zależnie od masy ciała i podaży witaminy D w diecie, przez cały rok.U nastolatków z otyłością wymagana jest suplementacja w dawce 1600–4000 IU/dobę, w zależności od stopnia otyłości. (...) W okresie od maja do września u zdrowych osób przebywających na słońcu z odkrytymi przedramionami i podudziami co najmniej przez 15 minut w godzinach od 10 do 15, niestosujących kremów z filtrem, suplementacja witaminą D nie jest konieczna, chociaż jest wciąż zalecana i bezpieczna.Jeżeli powyższe warunki nie są spełnione, zalecana jest suplementacja w dawce 800–2000 IU/dobę, zależnie od masy ciała i podaży witaminy D w diecie, przez cały rok.U dorosłych z otyłością wymagana jest suplementacja w dawce 1600–4000 IU/dobę, w zależności od stopnia otyłości (...) Z uwagi na zmniejszoną skuteczność syntezy skórnej zalecana jest suplementacja witaminy D w dawce 800–2000 IU/dobę, zależnie od masy ciała i podaży witaminy D w diecie, przez cały rok.Seniorzy z otyłością wymagają suplementacji w dawce 1600–4000 IU/dobę, w zależności od stopnia otyłości


25-hydroxyvitamin D3 and 1,25-dihydroxyvitamin D3 exert distinct effects on human skeletal muscle function and gene expression
https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0170665
_________________
Nullius in verba
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7238
Wysłany: Czw Cze 06, 2019 07:43   

Konkretnie sprawdziłem niedawno, że po regularnym opalaniu się latem poziom 25(OH)D3 podniósł się do 36 ng/ml a po zimie spadł do 19 ng/ml.
Ważne, żeby zwracać uwagę na jednostki pomiaru, czy ng/ml czy nm/l, bo to trochę inne wartości referencyjne.
JW
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 328
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pią Cze 07, 2019 10:02   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Konkretnie sprawdziłem niedawno, że po regularnym opalaniu się latem poziom 25(OH)D3 podniósł się do 36 ng/ml a po zimie spadł do 19 ng/ml.
Ważne, żeby zwracać uwagę na jednostki pomiaru, czy ng/ml czy nm/l, bo to trochę inne wartości referencyjne.
JW

To są dobre wartości. Często po zimie zdarza się że poziom jest na granicy nieoznaczalnego. Szczególnie u tych stosujących "zdrowe żywienie niskotłuszczowe". 19 oznacza że ktoś taki nie unika jedzenia produktów żywnościowych zawierajacych średnią bądź znaczną ilość witaminy D3.
W całym tym zamieszaniu warto uwzględnić to, że ewolucyjnie jesteśmy przystosowani do sezonowych "niedoborów". Cyklicznych niedoborów.
Z witaminami i innymi składnikami odżywczymi jest podobnie jak z farmaceutykami. Dostarczanie ich stale bez cyklicznych przerw powoduje że przestają działać albo że działają słabiej.
Np jednodniowy post spowoduje lepszą, przyswajalność składników odżywczych i ich efektywniejsze wykorzystanie. Sezonowy spadek stężenia witaminy D3 też jest w pewien sposób korzystny. Może powodować obniżenie libido i ukierunkowanie na inne formy aktywności co w zimie jest korzystne. Pewnie tak to sobie natura urządziła, ale człowiek od niej odszedł.
_________________
Nullius in verba
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2019 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved