Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Pedofilia palący problem
Autor Wiadomość
g69 

Wiek: 50
Dołączył: 27 Lis 2013
Posty: 331
Wysłany: Nie Sie 30, 2015 07:20   Pedofilia palący problem

Mam wrażenie,że na całym świecie jest eskalacja różnych zboczeń,w tym między innymi pedofilii.
Problem dotyka coraz więcej grup społecznych.Przykre jest,to,że często właśnie osoby które z racji wykształcenia i wykonywanego zawodu,powinny być przykładem moralnym,są uwikłane w ten haniebny proceder.
Co można zrobić?
Ciekawym pomysłem wydaje mi się ta propozycja:
http://www.solidarna.org....estr-pedofilow/
A ta byłaby super:
http://www.niebieskalinia...jestr-pedofilow
Ale,czy takie coś wypali nie mam pojęcia.
Jak na razie mam odczucie,że Polska pod tym względem jest zacofana.
Mieszkam w mieście,gdzie kilkadziesiąt lat temu pedofil gwałcił i zabijał swoje ofiary,a tak naprawdę jego dane personalne zostały ujawnione nie dawno,bo Państwo nie wiedziało,jak rozwiązać problem gościa,który po wyjściu z więzienia wróci do swoich zboczeń.
W moim odczuci,taka ochrona zboczeńca jest po to,by duża grupa ludzi miała pracę .
Aż nie chce mi się liczyć ile publicznych środków idzie na takiego gada,który nawet nie nadaje się na paszę dla słoni,bo słonie by pozdychały.
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Pon Sie 31, 2015 10:34   Re: Pedofilia palący problem

g69 napisał/a:
Mam wrażenie,że na całym świecie jest eskalacja różnych zboczeń,w tym między innymi pedofilii.
Problem dotyka coraz więcej grup społecznych.Przykre jest,to,że często właśnie osoby które z racji wykształcenia i wykonywanego zawodu,powinny być przykładem moralnym,są uwikłane w ten haniebny proceder.
Co można zrobić?
Ciekawym pomysłem wydaje mi się ta propozycja:
http://www.solidarna.org....estr-pedofilow/
A ta byłaby super:
http://www.niebieskalinia...jestr-pedofilow
Ale,czy takie coś wypali nie mam pojęcia.
Jak na razie mam odczucie,że Polska pod tym względem jest zacofana.
Mieszkam w mieście,gdzie kilkadziesiąt lat temu pedofil gwałcił i zabijał swoje ofiary,a tak naprawdę jego dane personalne zostały ujawnione nie dawno,bo Państwo nie wiedziało,jak rozwiązać problem gościa,który po wyjściu z więzienia wróci do swoich zboczeń.
W moim odczuci,taka ochrona zboczeńca jest po to,by duża grupa ludzi miała pracę .
Aż nie chce mi się liczyć ile publicznych środków idzie na takiego gada,który nawet nie nadaje się na paszę dla słoni,bo słonie by pozdychały.


Kastracja chemiczna albo chirurgiczna (na żywca) a potem obóz pracy. Można poprosić Rosję o udostępnienie kawałka Syberii w celu stworzenia tam takiego obozu.
 
     
pogodny 

Wiek: 30
Dołączył: 01 Cze 2015
Posty: 421
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Wrz 08, 2015 10:17   

Ołów też jest dosyć tani
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Wto Wrz 08, 2015 16:31   

Syndrom Kinsey'a - napisy PL

https://www.youtube.com/watch?v=Juhi0ZvUjzc

Cytat:
Ten dokument pokazuje, jak „Raporty Kinsey’a ” zostały wykorzystane do zmiany przepisów dotyczących przestępstw seksualnych w Ameryce , w wyniku czego gwałciciele i pedofile otrzymują minimalne wyroki.
Kolejna kwestia objaśnia jake dane Kinsey zostały wykorzystane jako podwaliny dla edukacji seksualnej – szkolenia nauczycieli , psychologów i księży katolickich z dziedziny ludzkiej seksualności. Co było nasępstwem i konsekwencją?
Na jakich podstawach tak naprawdę opierały się badania Kinsey’a?

Kinsey pracując potajemnie na strychu swojego domu był jednym z pierwszych którzy rozpoczęli regularne kręcenie filmów pornograficznych. Jego wpływ zainspirował Hugh Hefnera do rozpoczęcia wydawania magazynu Playboy – zajmującego się „miękkim” porno, które z czasem rozszerzyło się na inne magazyny, telewizję kablową i internet. W 2006 roku California Child Molestation & Sexual Abuse Attorneys doniosło, że „Liczba dziecięcych ofiar molestowania seksualnego rośnie każdego roku, a te przerażające przestępstwa są bezpośrednio związane z rozwojem pornografii w Internecie”.

Kinsey twierdził, że dzieci w 100% są orgazmiczne [przeżywają orgazmy] od urodzenia,
dlatego dzieci mogą zyskać na seksie z dorosłymi, czy nawet na kazirodztwie, co jest nielegalne, więc powinniśmy zmniejszyć dopuszczalny wiek.
Potrzebują masturbacji oraz nauki na temat aktów heteroseksualnych oraz homoseksualnych, co było nielegalne, a teraz jest nauczane.

W swoich badaniach np 4 letni partner seksualny płci meskiej przezył 26 orgazmow w ciagu doby. Orgazm u dzieci przez Kinseya jest zdefiniowany jako nadpobudliwosc, placz, wzdychanie, drgawki, wymioty, omdlenia oraz wszelkiego rodzaju próby wyrywania sie i walki z partnerem seksualnym.

Jedyny człowiek na świecie, który może nazwać orgazmem coś co do czego zalicza się wymiotowanie, konwulsje, mdlenie, krzyki, płacz, jedyna osoba, która może tak uważać to ktoś kto przeżywa podobne doświadczenia u siebie musi to być sadomasochista.
A jedyną osobą, którą mogłaby zaserwować takie sadomasochistyczne rzeczy noworodkom będzie pederastą i gwałcicielem.

Prawda o edukacji seksualnej, pedofilii i przemyśle pornograficznym
https://forum.wybudzeni.com/index.php?topic=1072.0

Komentarz Astromarii do powyższego filmu:
Cytat:
Cała, przerażająca prawda o rewolucji seksualnej i do czego tak naprawdę ma ona doprowadzić.

Każdy, kto wierzy, że straszenie edukacją seksualną od urodzenia, swobodą obyczajową i gender to kościelna kruchta i średniowieczne zacofanie powinien natychmiast obejrzeć ten film, najlepiej więcej niż raz, żeby dobrze zrozumiał i zapamiętał, że mamy tu do czynienia potężnym spiskiem przeciw ludzkości. Zdradzę tylko, że sam Kinsey był zboczeńcem, pedofilem i sado-maso (tak, nazywajmy rzeczy po imieniu, precz z polityczną poprawnością, która lukruje każdą zbrodnię i każde zboczenie) i że do swoich badań nie użył „przeciętnych Amerykanów”, bo ci w ogóle nie chcieli z nim rozmawiać, lecz prostytutek, alfonsów i więźniów (najczęściej odsiadujących wyroki za przestępstwa seksualne), a badania nad seksualnością dzieci prowadzili pedofile. Płacz, krzyki, bicie „partnera” (!!!) (czyli gwałcącego dziecka pedofila) zapisywali jako dowód na to, że seks sprawiał dziecku (nierzadko noworodkowi) wielką rozkosz! Oto wiekopomny dowód rzetelności współczesnej nauki. Całe mnóstwo innych badań (np. wakcynologicznych i innych medycznych, klimatologicznych itp.) możemy uznać za równie rzetelne, jak „badania” Kinsey’a, bo dziś światem rządzi pieniądz i wielka polityka!

Pilnujcie swoich dzieci! Nie spuszczajcie ich z oczu ani na chwilę na plaży czy w supermarkecie. Liczba ginących bez śladu dzieci jest wprost zatrważająca (dane są w filmie). Wystarczy czasem sekunda nieuwagi, żeby porywacze uprowadzili dziecko dosłownie sprzed nosa matki czy rodziców
 
     
xvk 

Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 31 Sie 2009
Posty: 715
Skąd: Poznań
Wysłany: Śro Wrz 09, 2015 16:05   książka "Kinsey - seks i oszustwo"

Na podstawie takich "badań naukowych" stworzono prawodawstwo i skazywano pedofilów na 1-3 lat więzienia, na co ci odwoływali się do wyższej instancji i uzyskiwali uniewinnienie. Mogli bezkarnie krzywdzić kolejne dziesiątki, setki dzieci. Film nazywa to holokaustem na dzieciach.
Jak wierzyć w jakiekolwiek badania naukowe, sponsorowane przez wielkie fundacje bogatych "dobroczyńców ludzkości"? Nie da się 8/


Jego badania wywołały szok i wybuch rewolucji seksualnej. Dopiero po pół wieku okazało się, że Alfred Kinsey był oszustem. Skalę jego oszustw świat poznał w 1990 r. W USA wyszła wtedy książka „Kinsey – seks i oszustwo”, napisana przez Judith Reisman i Edwarda Eichel

Od os do seksu

Alfred pochodził z religijnej rodziny, był nieśmiałym chłopcem. W czasie studiów porzucił wiarę w Boga. Późno zafascynował się seksem. Między innymi homoseksualnym. Zaczął wtedy zabiegać na uczelni o powierzenie mu badań nad seksualnością. I – choć był entomologiem, badaczem os galasówek – udało mu się. Pieniędzmi na badania hojnie sypnęła fundacja Rockefellera. Alfred skompletował więc zespół naukowy. Jak? Wardell Pomeroy, członek zespołu, wyznał w 1983 r., że Alfred osobiście sprawdził jego kwalifikacje. I przekonał się, że Pomeroy „odrzucił wszelkie tabu, zahamowania i poczucie winy, jakie było udziałem jego kolegów”.

Warunkiem zatrudnienia w zespole Kinseya było przekazanie mu opisu własnych seksualnych doświadczeń. Jednego z kandydatów Kinsey odprawił z kwitkiem, bo – jak wspominał Pomeroy – osoba ta uważała „pozamałżeńskie stosunki płciowe za szkodliwe dla małżeństwa, homoseksualizm za nienormalny, a kontakty ze zwierzętami – za śmieszne”. Tak skompletowany, „wyzwolony” zespół był gotowy do udowodnienia tez szefa. Praca polegała na zbieraniu wywiadów o seksualności Amerykanów. Do pierwszego raportu „O seksualności mężczyzny” (1948 r.) Alfred wykorzystał 5300 wywiadów. Wywiady te pokazały ogromną rozwiązłość Amerykanów. Według raportu współżyli na potęgę przed ślubem, a potem zdradzali się na prawo i lewo. To była nowa norma.

Badanie w więzieniu

Okazuje się jednak, że aż 25 proc. tych „typowych Amerykanów” Kinsey znalazł w więzieniach. Odsiadywali wyroki za przestępstwa seksualne. Pomeroy tak wspominał wizyty w więzieniach: „Jeżeli lista niektórych przestępców, np. tych, którzy popełnili kazirodztwo, była krótka, robiliśmy wywiady z każdym więźniem. Jeżeli była długa, jak w przypadku gwałtu, mogliśmy robić wywiad z co piątym lub co dziesiątym”. Pozostali badani byli ochotnikami. Socjologowie wiedzą, że zawsze zgłosi się tam więcej takich, którzy przejawiają niekonwencjonalne zachowania seksualne. I że niektórzy koloryzują w nadziei na wyższe wynagrodzenie. To nie wszystko. Do wielu „ochotników” Kinsey dotarł dzięki poleceniu znajomych prostytutek – żeńskich i męskich. Wielu wyszukał w gejowskich barach San Francisco. Do kategorii „małżeństwa” wliczał nawet krótkotrwałe związki alfonsów i prostytutek. Z danych musiało więc wyjść, że amerykańscy małżonkowie zdradzają się na potęgę.

Z czasem tezy raportu stały się samospełniającą się przepowiednią. Zwłaszcza że wyniki rozpropagował przemysł pornograficzny. Badacze z zespołu Kinseya głosili, że seksualną normą jest to, co się robi. Że np. przedmałżeński seks pomaga kobiecie dojrzeć emocjonalnie i społecznie. A powstrzymywanie się od seksu przed ślubem jest szkodliwe i rodzi w człowieku zahamowania. Te opinie uznała za swoje zbuntowana młodzież w 1968 r. „Te niesłychane zachowania zaczęły być stopniowo postrzegane jako normalne” – komentują autorzy książki „Kinsey – seks i oszustwo”.

Oszustwo Kinseya przyczyniło się do wybuchu rewolucji seksualnej. Miliony ludzi uwierzyło, że rozwiązłość to coś najnormalniejszego na świecie. Efekty? Miliony rozwodów, dzieci dorastające w rozbitych rodzinach. Niosąca zniszczenie lawina, którą poruszył Kinsey, teraz już napędza się sama. Do dziś na odkryciach Kinseya opierają się szkolne programy edukacji seksualnej wielu krajów. Uczniowie wkuwają „skalę Kinseya”, która przedstawia czysty heteroseksualizm jako rzadko występującą skrajność. Drugą skrajnością jest homoseksualizm w czystej postaci. A między nimi jest pięć różnych odcieni „bi”. Pełny biseksualizm jest umieszczony w samym środku skali. Jeśli ktoś przeciw takiej edukacji protestuje, to jest bagatelizowany jako „moralista”.

Tymczasem amerykański historyk Paul Robinson ocenia: „Podkopując ustalone normy seksualne, Kinsey dał pierwszeństwo masturbacji i homoseksualizmowi, które były jego własnymi upodobaniami”.

Orgazm niemowlęcia

Najbardziej szokujące w obu raportach Kinseya są fragmenty o seksualności dzieci. Większość danych zespół Kinseya uzyskał tu dzięki... molestowaniu lub gwałceniu dzieci. Nawet niemowląt. Kinsey opisał to w raportach, jako coś oczywistego: „Orgazm obserwuje się u chłopców w każdym wieku od pięciu miesięcy do wieku dorosłego”. I w innym miejscu: „W naszych danych opisany jest przypadek orgazmu u pięciomiesięcznego niemowlęcia płci żeńskiej”.

Dane o dzieciach Kinsey uszeregował w tabelach. „Wiek: 5 miesięcy, liczba orgazmów: 3”. Albo: „wiek: 11 miesięcy, liczba orgazmów: 10, czas obserwacji: 1 godzina”, „wiek: 13 lat, liczba orgazmów: 26, czas obserwacji: 24 godziny”. Takie tabele ciągną się przez wiele stron. Dr Lester H. Caplan, pediatra, poproszony o konsultacje przez autorów książki o oszustwie Kinseya, skomentował: „Częstotliwość i liczba orgazmów w ciągu 24 godzin nie była ani naturalna, ani normalna (...). Te dzieci musiały być siłą przetrzymywane lub przywiązane, inaczej nie przystałyby na to dobrowolnie”.

Badacz gwałciciel

Kinsey tymczasem uważał, że dzieci mogą, a nawet powinny uprawiać przyjemne i korzystne dla nich kontakty seksualne z dorosłymi partnerami. A szkody dla dzieci? „Kinsey niemal zawsze uważał je za wielką przesadę i histerię ze strony rodziców, nauczycieli, policji” – napisali Reisman i Eichel.

Ile dzieci padło ofiarą tych eksperymentów? Wiadomo tylko, że kilkaset, bo zespół Kinseya podawał różne liczby. W pierwszym raporcie „O seksualności mężczyzny” z 1948 r. jest m.in. zdanie, że zespół zebrał „informacje o 317 małych chłopcach, których obserwowano albo podczas masturbacji, albo podczas kontaktów z innymi chłopcami lub dorosłymi”. Kto obserwował? Jeśli wierzyć Kinseyowi – dziewięciu mężczyzn, którzy udzielili naukowcom wywiadu. Dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności, posiadali oni dokładne notatki na temat dzieci. I chętnie przekazali je Kinseyowi. Paul Gebhardt, bliski współpracownik Kinseya, a później dyrektor Instytutu im. Kinseya, w liście z 1981 r. napisał, że tych dziewięciu to „homoseksualiści interesujący się dziećmi”. „Jeden z nich miał liczne kontakty seksualne z niemowlętami i dziećmi obu płci, a mając naukowe zacięcie robił szczegółowe zapiski (...). Zastosowane techniki to masturbacja dziecka, seksualna zabawa dziecka z dzieckiem i kontakty dzieci z dorosłymi – głównie stymulacja manualna i oralna”.

Inny współpracownik Kinseya, Wardell Pomeroy, tak opisywał jednego z tych pedofili: „..miał stosunki seksualne z 600 małymi chłopcami i 200 małymi dziewczynkami, z niezliczonymi dorosłymi obu płci, ze zwierzętami wielu gatunków, poza tym stosował wymyślne techniki masturbacji. Spośród 33 członków rodziny miał kontakty seksualne z siedemnastoma. Jego babka zapoznała go ze stosunkiem heteroseksualnym, a pierwsze doświadczenie homoseksualne miał ze swoim ojcem (...). Miał 63 lata, cichy, o łagodnym głosie – raczej nie narzucający się człowiek”. Pomeroy wyznał też, że dane zebrane przez tego człowieka „stanowiły podstawę dla pokaźnej części rozdziału 5. tomu o mężczyźnie, dotyczącego seksualności dzieci”. Autorzy książki demaskującej Kinseya skomentowali: „Zwracać się do przestępców seksualnych o informacje w sprawie seksualności dziecięcej, to tak, jakby wyciągać wnioski o seksualności dorosłych kobiet z relacji gwałcicieli”. Kinsey nie zawiadomił policji o pedofilach i nigdy nie upublicznił ich danych. Jak to możliwe, że tak bezkrytycznie im uwierzył? Przecież w innych przypadkach nie wierzył nawet kolegom z tytułami naukowymi, jeśli nie potwierdził na własne oczy ich obserwacji.

Ofiary z dzieci

Judith Reisman i Edward Eichel podejrzewają, że prawda może być jeszcze bardziej drastyczna. „Czy sam Kinsey i/lub jego współpracownicy byli zaangażowani w te badania bardziej bezpośrednio, niż zostało to przedstawione opinii publicznej?” – pytają w książce. Przypominają, że inne zachowania Kinseya mogą na to wskazywać. Kinsey przyglądał się np. w gmachu Instytutu eksperymentom seksualnym z udziałem dorosłych. Jednak zespół utrzymywał to przez lata w tajemnicy. Wydatki na kamerzystę Kinsey zakamuflował przed dyrekcją Instytutu jako nagrywanie eksperymentów ze zwierzętami. – Nie dodał, że ludzi też zalicza do zwierząt – tłumaczyli po latach rozbawieni współpracownicy Kinseya. Ujawnili ten fakt po latach, kiedy społeczeństwo, ich zdaniem, dojrzało. Co jeszcze ukryli?

Zadziwiające jest też, że seksuologom przez tyle lat nie przeszkadzało, że ich guru Kinsey współpracował z pedofilami. Może dlatego, że część także ich pracy opiera się na założeniach, które wypracował Kinsey.

Jeszcze bardziej dramatycznie wygląda sprawa szkolnej edukacji seksualnej. „Jeżeli nauka Kinseya jest błędna, to dzisiaj dzieci zajmują pierwsze miejsce na liście jego ofiar – jak na ironię, dzieci bowiem były także pierwszymi ofiarami jego seksualnych eksperymentów” – ostrzegają Reisman i Eichel.
 
     
Titelitury 

Dołączył: 29 Lip 2015
Posty: 394
Ostrzeżeń:
 4/2/3
Wysłany: Czw Wrz 10, 2015 10:25   

pogodny napisał/a:
Ołów też jest dosyć tani

No nie wiem czy to by przeszło, bo w pierwszej kolejności należałoby odstrzelić purpuratów.
Prawo watykńskie mówi że wiek uprawniający do współżycia to 12 lat. Czyli że na terenie Watykanu można bzykać dwunastoletnie dzieci.

O dokumencie Crimen Sollicitationis, wydanym przez święte oficjum, mającym chronić pedofilów już nawet nie wspomnę bo temat jest znany. Dostało się z tego powodu Karolowi Wojtyle, którego nawet lubiłem, dopóki nie zapoznałem się z niektórymi dokumentami jakie zaaprobował i podpisał już jako papież Jan Paweł II.

Prawo do bzykania dwunastolatek i dwunastolatków nie zostało zniesione do dziś. To tak gwoli wyjaśnienia, gdyby komuś się wydawało że to już przeszłość.
Ostatnio zmieniony przez Titelitury Czw Wrz 10, 2015 10:36, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
g69 

Wiek: 50
Dołączył: 27 Lis 2013
Posty: 331
Wysłany: Sob Wrz 12, 2015 07:30   Re: książka "Kinsey - seks i oszustwo"

xvk napisał/a:
Jednego z kandydatów Kinsey odprawił z kwitkiem, bo – jak wspominał Pomeroy – osoba ta uważała „pozamałżeńskie stosunki płciowe za szkodliwe dla małżeństwa, homoseksualizm za nienormalny, a kontakty ze zwierzętami – za śmieszne”. .

Podzielam taki pogląd i lepiej nie raz się nie przyznawać,bo albo cię wyśmieją
no,co ty,przy jednej dziurze,to kot zdechnie,albo uznają cię za homofoba.
Widać,że od stuleci nic się nie zmienia,te same żądze te same pragnienia
W starożytności takie zboczenia były na porządku dziennym i nocnym i w pewnym sensie takie rozluźnienie obyczajów osłabiło rodzinę i możliwe,że przyczyniło się do upadku tych potęg.
Czyżby historia miała się powtórzyć,tyle,że na skalę ogólnoświatową?
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Sob Wrz 12, 2015 11:04   

Czy ktoś się szarpnie i wyłoży 109 baksów, żeby sprawdzić, co właściwie napisał Kinsey, czy dalej będziemy młócić pianę na podstawie tłumaczy pism wyklętych?
Oryginalne prace można kupić tam:
Sexual Behavior in the Human Male
Sexual Behavior in the Human Female
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Sob Wrz 12, 2015 11:23   

A może chociaż
Human Sexual Response 1st Edition
by William H. Masters (Author), Virginia E. Johnson (Author)
http://www.amazon.com/Hum...s/dp/0923891218
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Wto Lis 03, 2015 11:10   

To chociaż tyle:
Cytat:
Sexual behavior
Sexual Behavior of the Elderly in Urban Areas
Hyun Cheol Jeong, Sin Uk Kim, Wan Chul Lee, Ma Tae Kim, Won Ki Lee, Ha Young Kim, Sung Yong Kim and Dae Yul Yang
Department of Urology, College of Medicine, Hallym University, Chuncheon, Korea.
JW
 
     
g69 

Wiek: 50
Dołączył: 27 Lis 2013
Posty: 331
Wysłany: Nie Lis 08, 2015 05:50   

Zmieniła się scena rządzących,więc może zostaną wprowadzone odpowiednie ustawy monitorujące pedofilów.
Jeżeli wierzyć seksuologom,to osoby z takim skrzywieniem,raczej są nie do naprawienia.
Tym bardziej jest potrzeba ochrony tych,co starają się żyć normalnie.
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1157
Wysłany: Nie Lis 08, 2015 11:52   

g69 napisał/a:
Zmieniła się scena rządzących,więc może zostaną wprowadzone odpowiednie ustawy monitorujące pedofilów.

Nie sądzę.
Nie wprowadza się regulacji prawnych uderzających w rządzących.
A gdzie obecnie znajduje sie stolyca Polski?
Dla ułatwienia podpowiem, ze zaczyna się na literę "T". :-x
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6838
Wysłany: Nie Lis 08, 2015 15:47   

EAnna napisał/a:

A gdzie obecnie znajduje sie stolyca Polski?
Dla ułatwienia podpowiem, ze zaczyna się na literę "T". :-x


Toruń? :P
Ostatnio zmieniony przez Molka Nie Lis 08, 2015 15:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
g69 

Wiek: 50
Dołączył: 27 Lis 2013
Posty: 331
Wysłany: Nie Paź 23, 2016 09:16   

To niesamowita jak inni więźniowie traktują pedofilii. Chociaż taka sprawiedliwość:
https://www.youtube.com/watch?v=dG0HD982dnQ
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1030
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Nie Paź 23, 2016 17:49   

Najprostszym i najtańszym rozwiązaniem problemu pedofilii byłaby kastracja, tylko ludzie muszą zacząć się tego domagać.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Pon Paź 24, 2016 09:12   

A co z tymi, którzy zostali wrobieni przez organy ścigania i niesłusznie skazani?
Poza tym kastracja dorosłego zmniejsza, ale nie likwiduje popędu płciowego.
Nie ma prostych recept.
Jak wygląda sprawiedliwość ludowa widać w państwie islamskim.
JW
 
     
lipon 

Dołączył: 21 Paź 2013
Posty: 105
Wysłany: Wto Paź 25, 2016 19:49   

Piotrx napisał/a:
Najprostszym i najtańszym rozwiązaniem problemu pedofilii byłaby kastracja, tylko ludzie muszą zacząć się tego domagać.

Pedofilia to jest choroba mózgu,kastracja tu nic nie pomoże.Nie jestem pedofilem,ale wyobraźcie sobie siebie jak rodzicie sie z ta ułomnością mózgu gdzie interesują was tylko dzieci i nic na to nie możecie poradzić.Normalny człowiek aby zaspokoić swoje żądze seksualne idzie do burdelu lub poznaje dziewczyne.A co ma zrobic pedofil,gdzie ma pójść ?Popęd seksualny potrafi mieszać w zmysłach. Pedofil zyje na ziemi jak w piekle
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1030
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Wto Paź 25, 2016 20:07   

Wykastrowany pedofil nie jest już groźny. A za wrobienie kogoś niesłusznie w taki wyrok wprowadziłbym karę śmierci, więc prawdopodobieństwo spadłoby prawie do zera.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Śro Paź 26, 2016 00:45   

Piotrx napisał/a:
Wykastrowany pedofil nie jest już groźny. A za wrobienie kogoś niesłusznie w taki wyrok wprowadziłbym karę śmierci, więc prawdopodobieństwo spadłoby prawie do zera.
Niestety, prokuratorzy mają dożywotni immunitet. Poza tym to są fachowcy i nie zostawiają śladów swojej nieuczciwości. A pomylić się każdy może.
Bardzo szybko wszedł Pan na drogę surowych kar, jak islamiści.
Wreszcie, kastrat może się wspomagać syntetycznym testosteronem, więc okaleczenie nie przyniesie skutku. No i co z kobietami, też im wycinać jajniki?
Poza tym hormony płciowe są produkowane również przez nadnercza, więc co, nerki też?
JW
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1030
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Śro Paź 26, 2016 08:59   

Jak ktoś nie chce ukrócić patologii, to zawsze znajdzie wymówkę. Eunuchy dawniej pilnowały haremów i wszystko było w porządku.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Śro Paź 26, 2016 12:18   

Piotrx napisał/a:
Jak ktoś nie chce ukrócić patologii, to zawsze znajdzie wymówkę. Eunuchy dawniej pilnowały haremów i wszystko było w porządku.
Pan nie tnie głupa, jak politycy i nie wciska czegoś, czego nikt nie powiedział. Ostrzegam.
JW
 
     
abaszydze

Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 94
Wysłany: Śro Paź 26, 2016 15:20   

Piotrx napisał/a:
Wykastrowany pedofil nie jest już groźny. A za wrobienie kogoś niesłusznie w taki wyrok wprowadziłbym karę śmierci, więc prawdopodobieństwo spadłoby prawie do zera.

i co jeszcze równie mądrego byś wprowadził?
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1030
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Czw Paź 27, 2016 15:02   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Piotrx napisał/a:
Jak ktoś nie chce ukrócić patologii, to zawsze znajdzie wymówkę. Eunuchy dawniej pilnowały haremów i wszystko było w porządku.
Pan nie tnie głupa, jak politycy i nie wciska czegoś, czego nikt nie powiedział. Ostrzegam.
JW


Co Pan taki nerwowy? Od razu wali ostrzeżenia za byle co.
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1030
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Czw Paź 27, 2016 15:04   

abaszydze napisał/a:
Piotrx napisał/a:
Wykastrowany pedofil nie jest już groźny. A za wrobienie kogoś niesłusznie w taki wyrok wprowadziłbym karę śmierci, więc prawdopodobieństwo spadłoby prawie do zera.

i co jeszcze równie mądrego byś wprowadził?


Jest wiele prostych i skutecznych rzeczy, np. konfiskata samochodu za jazdę po pijaku.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Czw Paź 27, 2016 17:20   

Można też skonfiskować córeczkę za próbę wyłudzenia nienależnych świadczeń socjalnych z ubożuchnego budżetu Rzeczpospolitej.
Od razu łzy napływają do oczu na słowo ubożuchny i scyzoryk się w kieszeni otwiera, żeby wykastrować takiego oszusta dziecioroba.
JW
 
     
abaszydze

Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 94
Wysłany: Czw Paź 27, 2016 18:42   

Piotrx napisał/a:

Jest wiele prostych i skutecznych rzeczy, np. konfiskata samochodu za jazdę po pijaku.

Ucięcie ręki za kradzież, ukamienowanie za cudzołóstwo też głupio nie wyglądają.
Gdyby sędzia pomylił się i skazał na ucięcie ręki niewinnego, to wtedy wyłupujemy oczy sędziemu.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Pią Paź 28, 2016 08:02   

Albo obcinamy język, żeby nierzetelny sędzia nie mógł ogłaszać wyroków.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Pią Paź 28, 2016 08:10   

Marcin Kydryński w książce "Biel" poświęconej jego podróżom po Afryce opisuje, jak to chłopcu za kradzież ucięto prawą dłoń i lewą stopę. Następnego dnia egzekutor przyszedł do chłopca z wieścią, że zaszła pomyłka. Stopę ucięto niezgodnie z przepisem, za nisko, więc funkcjonariusz uciął jeszcze raz kikut nogi trzy palce powyżej.
Prawo musi być przestrzegane.
JW
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1030
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Pią Paź 28, 2016 14:21   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Marcin Kydryński w książce "Biel" poświęconej jego podróżom po Afryce opisuje, jak to chłopcu za kradzież ucięto prawą dłoń i lewą stopę. Następnego dnia egzekutor przyszedł do chłopca z wieścią, że zaszła pomyłka. Stopę ucięto niezgodnie z przepisem, za nisko, więc funkcjonariusz uciął jeszcze raz kikut nogi trzy palce powyżej.
Prawo musi być przestrzegane.
JW


Podobno takie kary kiedyś były w Szwecji i nie było tam prawie żadnych kradzieży. Jeszcze do niedawna można tam było zostawić niezapięty rower na ulicy i nikt go nie dotknął. Dopiero napływ imigrantów to zmienił.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Sob Paź 29, 2016 08:11   

Proste pytanie.
W wielu krajach fundamentalistycznych, szczególnie w Afryce, stosuje się drastyczne kary obcięcia kończyn, kamieniowania itp.
W gnijącej moralnie Europie, pełnej dewiantów, takie prawa są nie do przyjęcia.
Gdzie bezpieczniejszy jest zagubiony bez rodziców pięciolatek, tu, czy w Somalii?
JW
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1030
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Sob Paź 29, 2016 09:22   

Porównanie zupełnie nietrafione, bo w islamie nie istnieje pedofilia, można tam uprawiać seks z dziećmi.
Ostatnio zmieniony przez Piotrx Sob Paź 29, 2016 09:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Nie Paź 30, 2016 09:24   

Mówimy o kwestii adekwatnych do przestępstwa kar.
Np. w postępowym, jak na ówczesne czasy, Kodeksie Hammurabiego paragraf 25 stanowi:
"Jeśli w domu obywatela pożar wybuchł, a inny obywatel, który go ugasić przyszedł, na dobytek pana domu podniósł swój wzrok i dobytek pana domu wziął, człowiek ów w ogień ten zostanie wrzucony." Niewątpliwie jest to ostateczne rozwiązanie kwestii złodziejstwa, takie lokalne Auschwitz.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Nie Paź 30, 2016 09:26   

A teraz proste pytanie, co to jest pedofilia? Bo wszyscy się oburzają, a nikt jasno nie wyartykułował, co to jest.
JW
 
     
gruby

Dołączył: 01 Paź 2015
Posty: 153
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Wto Lis 01, 2016 10:19   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
A teraz proste pytanie, co to jest pedofilia? Bo wszyscy się oburzają, a nikt jasno nie wyartykułował, co to jest.
JW

jaśniej już chyba nie potrzeba
za wiki
Pedofilia – rodzaj parafilii: stan, w którym jedynym lub preferowanym sposobem osiągania satysfakcji seksualnej jest kontakt z dziećmi w okresie przedpokwitaniowym lub wczesnej fazie pokwitania[1].

Czyny pedofilne mogą przybierać formę: obnażania się i masturbowania przy dziecku, dotykania jego narządów płciowych oraz stosunków seksualnych. Czyny takie nie są dokonywane wyłącznie przez pedofilów, lecz także przez osoby mające trudności w znalezieniu partnera seksualnego wśród dorosłych[2].

ps.
u muzułmanów kobieta "kosztowała" stanowiła swego rodzaju "kapitał"
stąd też owo przyzwolenie na "chłopców"
Ostatnio zmieniony przez gruby Wto Lis 01, 2016 10:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Wto Lis 01, 2016 15:10   

A konkretnie do jakiego wieku dzieci stosunki są uznawane za pedofilię?
JW
 
     
g69 

Wiek: 50
Dołączył: 27 Lis 2013
Posty: 331
Wysłany: Nie Lis 06, 2016 08:24   

Obecnie w Polsce obowiązuje ar.200KK :
§ 1. Kto obcuje płciowo z małoletnim poniżej lat 15 lub dopuszcza się wobec takiej osoby innej czynności seksualnej lub doprowadza ją do poddania się takim czynnościom albo do ich wykonania,
podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
§ 2. (uchylony)
§ 3. Kto małoletniemu poniżej lat 15 prezentuje treści pornograficzne lub udostępnia mu przedmioty mające taki charakter albo rozpowszechnia treści pornograficzne w sposób umożliwiający takiemu małoletniemu zapoznanie się z nimi, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 4. Karze określonej w § 3 podlega, kto w celu swojego zaspokojenia seksualnego lub zaspokojenia seksualnego innej osoby prezentuje małoletniemu poniżej lat 15 wykonanie czynności seksualnej.
§ 5. Karze określonej w § 3 podlega, kto prowadzi reklamę lub promocję działalności polegającej na rozpowszechnianiu treści pornograficznych w sposób umożliwiający zapoznanie się z nimi małoletniemu poniżej lat 15.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Pią Lis 03, 2017 09:33   Re: książka "Kinsey - seks i oszustwo"

witold jarmolowicz napisał/a:
Czy ktoś się szarpnie i wyłoży 109 baksów, żeby sprawdzić, co właściwie napisał Kinsey, czy dalej będziemy młócić pianę na podstawie tłumaczy pism wyklętych?
Oryginalne prace można kupić tam:
http://www.iupress.indian...oducts_id=19797
http://www.iupress.indian...ducts_id=808014
JW


Nikt się nie szarpnął.

Gwoli ścisłości: pedofil wszystkim kojarzy się z ohydnym gwałcicielem pięcioletniego chłopca. W świetle prawa pedofilem jest każdy, kto współżyje płciowo z dziewczyną na tydzień przed ukończeniem przez nią 15 roku życia, w Kalifornii czternastego. Co więcej, w USA taki czyn jest automatycznie kwalifikowany jako gwałt na nieletniej, niezależnie od obopólnej zgody.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Wto Maj 14, 2019 13:23   

No i bańka pękła.
W Youtube po wpisaniu do wyszukiwarki tylko jednej, jedynej literki T
pojawia się od razu podpowiedź tytułu "Tylko nie mów nikomu"
kilkanaście milionów odtworzeń, w dwa dni.
JW
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 295
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Czw Maj 16, 2019 14:42   

Afrykańskie przygody Marcina K., prezentera o aksamitnym głosie - Afryka.org
http://afryka.org/afrykan...amitnym-glosie/
_________________
Nullius in verba
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1327
Wysłany: Pią Maj 17, 2019 00:34   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
witold jarmolowicz napisał/a:
Czy ktoś się szarpnie i wyłoży 109 baksów, żeby sprawdzić, co właściwie napisał Kinsey, czy dalej będziemy młócić pianę na podstawie tłumaczy pism wyklętych?
Oryginalne prace można kupić tam:
http://www.iupress.indian...oducts_id=19797
http://www.iupress.indian...ducts_id=808014
JW


Nikt się nie szarpnął.


JW


Zanim się człowiek "szarpnie" na wydatek, dobrze jest sprawdzić, czy warto.


Wikipedia:

Podważenie naukowości badań Kinseya
Falsyfikację wyników badań po latach udowodnił biograf Kinseya – James H. Jones[1]. W 1990 roku, 50 lat od opublikowania badań Judith A. Reisman, badając szczegóły pracy Kinseya, zauważyła, że zawierają wiele niezgodności. Główne obszary manipulacji[2]:

1/3 ogółu badanych była karana za przestępstwa seksualne,
10% męskiej próby badawczej stanowili stali bywalcy klubów gejowskich w San Francisco,
małżeństwem był każdy nieformalny związek, spotykających się co najmniej rok, Kinsey za małżeństwo uznawał prostytutkę i jej alfonsa,
wyższe wykształcenie (college level education) uznawano u wszystkich, którzy kiedykolwiek uczęszczali na jakikolwiek kurs uniwersytecki

A oto co ma do powiedzenia na temat Kinseya polski ekspert od seksuologii, Lew Starowicz:
http://www.wysokieobcasy....50,2580757.html
cytat:
''Wielką zasługą Kinseya było stworzenie metodyki badań. Opracował drobiazgową ankietę składającą się z ok. 500 szczegółowych pytań. Dzisiaj, prowadząc badania, zadajemy około stu, a Kinsey poszedł na całość. Udało mu się nakłonić 10 tys. Amerykanów (mężczyzn i kobiet), by wzięli udział w badaniach, a polegały one na spotkaniu twarzą w twarz z ankieterem i wyjawieniu tajników z własnego życia seksualnego. To, że w latach 40. i 50., gdy o seksie w Ameryce nikt głośno nie mówił, Kinsey ośmielił tylu ludzi do zwierzeń, było niezwykłe.
(...)

Zaatakowali go też naukowcy. Twierdzili, że próba Kinseya jest niereprezentatywna, bo nie uwzględnia właściwych proporcji pomiędzy wiekiem, wykształceniem i miejscem zamieszkania ankietowanych. Odebrano mu fundusze na badania.

Czy w tych zarzutach była jakaś część prawdy?

Nie sądzę. Łatwo - zwłaszcza dziś - powiedzieć, że próba powinna być reprezentatywna, ale wtedy było to niewykonalne, zwłaszcza przy tak masowych badaniach. Kinsey opierał się na wolontariuszach poszukujących chętnych, którzy chcieli udzielić odpowiedzi na pytania. Prawdopodobnie wśród tysięcy przebadanych mężczyzn rzeczywiście trafiło się kilku pedofilów, ale to nie podważa wiarygodności danych. A późniejsze badania potwierdziły uzyskane przez niego wskaźniki."

I jeszcze jeden cytat z wypowiedzi L.S:

"Za czasów Kinseya homoseksualizm uważano za chorobę (zmieniło się to dopiero w roku 1973)"
'

Jak to się stało, że homoseksualizm został wykreślony z listy chorób ?

STAŁO SIĘ TO PRZY POMOCY NAUKOWEGO WYNALAZKU do ustalania prawdy w nauce..
KTÓRY JEST STOSOWANY OD CZASU LUDWIKA PASTEURA. Albo i wcześniej.
Nazywa się to KONSENSUS.
Naukowcy "się zgadzają". Nie trzeba niczego udowadniać, prowadzić badań.
A potem nagroda Bobla.I jest git. 8)


https://www.homoseksualiz...ob-psychicznych

cytat:
" Jednym z najczęściej używanych argumentów dowodzących normalności homoseksualizmu jest fakt wykreślenia go ze spisu chorób w 1973 roku przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, a w konsekwencji także przez WHO. Dlaczego jednak stamtąd homoseksualizm zniknął?

Chyba najważniejszą informacją jest fakt, że homoseksualizm usunięto ze spisu chorób w wyniku głosowania. Naukowcy nie otrzymali rzetelnego raportu podsumowującego badania nad homoseksualizmem. Zamiast tego spotkania naukowców, członków APA były przerywane przez grupy aktywistów gejowskich rzucających emocjonalne oskarżenia - porównujących psychiatrów z nazistami i zarzucających im prześladowania.

"Dzięki atmosferze farsy jeden epizod z dziejów współczesnej psychiatrii uzyskał legendarny status. W korespondencyjnym głosowaniu z roku 1974 członkowie Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychiatrycznego (APA) przegłosowali - raczej niewielkim marginesem głosów - usunięcie homoseksualizmu ze swego katalogu zaburzeń psychicznych. Głosowanie poprzedzone było szalonym, a czasem brutalnym lobbingiem: spotkania stowarzyszenia były szturmowane przez aktywistów Gay Lib (?). Podczas kongresu przemówił przebrany i zakryty kapturem "Dr Anonymous", który zadeklarował, że jest gejem i zakomunikował, że ponad 200 innych członków APA też jest gejami, w ten sposób niejako grożąc ich ujawnieniem. (1)"

Niestety, cytować z tego pdf nie można. Ale warto przeczytać.



http://stronyocalenia.pl/...egoPedofile.pdf


O pracy Kinseya - historycy:

http://www.historycy.org/index.php?showtopic=16226

Kulisy w polityce:

https://wpolityce.pl/polityka/140894-tylko-dla-doroslych-elity-rzucaja-masom-wolnosc-seksualna-jak-wlamywacz-rzuca-psu-kielbase


Pokłosie pracy Kinseya :

Promujący seksualizację dzieci Instytut Kinseya uzyskał ostatnio akredytację Organizacji Narodów Zjednoczonych. Instytut będzie doradzał i przygotowywał dokumenty rezolucji oenzetowskich dot. m. in. edukacji seksualnej.

Read more: http://www.pch24.pl/insty...l#ixzz5o85MR8w5
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Pią Maj 17, 2019 00:52   

Nadal nie wiemy, co Kinsey badał, bo nie mamy jego dzieł, a tylko wynurzenia tłumaczy.

Mnie to przypomina oburzenie ministra na sztukę Wyspiańskiego Klątwa, który stwierdził, że nie nie musi jej oglądać, żeby negatywnie ocenić. Sic!
A mógł za darmo ze stron Biblioteki Narodowej (polskiej przecie) https://polona.pl
ściągnąć tę sztukę i zapoznać się z nią.
To było propagandowe zamieszanie dla "ciemnego ludu".
Podobnie ostatnio biskup stwierdził, że byle czego nie ogląda.

Nawiasem mówiąc, może Klątwa w czasach Wyspiańskiego była nowatorska, ale dziś, szczególnie po ostatnich filmach, to raczej ramota, znacznie poniżej innych dzieł Wieszcza.
JW
  
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 295
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pią Maj 17, 2019 08:38   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Nadal nie wiemy, co Kinsey badał
JW

Cytat:
Nieprzypadkowo zdanie na temat Kinseya w "Encyklopedii Britannica" brzmi: "Alfred Kinsey był rewolucjonistą moralności w przebraniu naukowca". Innymi słowy, był tym, kim chciał widzieć badane przez siebie osoby. Raporty są więc de facto pomnikiem jego seksualnych manii i upodobań.

https://www.wprost.pl/736...a-Alfred-Kinsey
_________________
Nullius in verba
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Pią Maj 17, 2019 09:50   

Cytat:
https://www.britannica.com/biography/Alfred-Charles-Kinsey
Alfred Kinsey, in full Alfred Charles Kinsey, (born June 23, 1894, Hoboken, New Jersey, U.S.—died August 25, 1956, Bloomington, Indiana), American zoologist and student of human sexual behaviour.

Kinsey, a graduate of Bowdoin College in Brunswick, Maine (B.S., 1916), and of Harvard (doctor of science, 1920), taught zoology and botany at Harvard before joining the faculty of Indiana University as an assistant professor of zoology in 1920. He became a full professor in 1929 and director of the university’s Institute for Sex Research in 1942; it was renamed the Kinsey Institute for Research in Sex, Gender, and Reproduction in 1982. The institute was sponsored jointly with the university by the Rockefeller Foundation (until 1954) and the National Research Council.

Kinsey’s inquiries into human sex life led him to found the institute and to publish Sexual Behavior in the Human Male (1948) and Sexual Behavior in the Human Female (1953). These reports, based on 18,500 personal interviews, indicated a wide variation in behaviour. Although interviews were carefully conducted and certain statistical criteria met, the studies were criticized because of irregularities in sampling and the general unreliability of personal communication.

Tekst w Encyklopedia Britannica dosyć skąpy, jak na na obfite wnioski wysnuwane przez reporterów Wprost.

JW
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 295
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pią Maj 17, 2019 11:24   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Cytat:
https://www.britannica.com/biography/Alfred-Charles-Kinsey
Alfred Kinsey, in full Alfred Charles Kinsey, (born June 23, 1894, Hoboken, New Jersey, U.S.—died August 25, 1956, Bloomington, Indiana), American zoologist and student of human sexual behaviour.

Kinsey, a graduate of Bowdoin College in Brunswick, Maine (B.S., 1916), and of Harvard (doctor of science, 1920), taught zoology and botany at Harvard before joining the faculty of Indiana University as an assistant professor of zoology in 1920. He became a full professor in 1929 and director of the university’s Institute for Sex Research in 1942; it was renamed the Kinsey Institute for Research in Sex, Gender, and Reproduction in 1982. The institute was sponsored jointly with the university by the Rockefeller Foundation (until 1954) and the National Research Council.

Kinsey’s inquiries into human sex life led him to found the institute and to publish Sexual Behavior in the Human Male (1948) and Sexual Behavior in the Human Female (1953). These reports, based on 18,500 personal interviews, indicated a wide variation in behaviour. Although interviews were carefully conducted and certain statistical criteria met, the studies were criticized because of irregularities in sampling and the general unreliability of personal communication.

Tekst w Encyklopedia Britannica dosyć skąpy, jak na na obfite wnioski wysnuwane przez reporterów Wprost.

JW

Na tym właśnie polega manipulacja wszelkiej maści psychologów z bożej łaski. A mianowicie na tym, że nawet tak inteligentni ludzie jak Pan, odrzucają z automatu proste wnioski. Tak proste jakie przedstawiają np redaktorzy Wprost.
Lobby psychologiczne, które utrzymuje się z komplikowania prostych spraw musi mieszać żeby ich praca wydawała się sensowna.
Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne jest jedną z najbardziej upolitycznionych instytucji w USA.
Wie Pan co kiedyś sobie wymyślili? Jakieś 5 lat temu uznali, że pedofilię trzeba zakwalifikować do orientacji seksualnych. Próbowali przeforsować to gdzie się da.
Czuje Pan tego blusa? Środowiska lgbt piały z zachwytu bo gdyby to przeforsowano w parlamencie, to zboki mogłyby się bzykać z dziećmi i w świetle prawa byłoby to legalne.

Warto popatrzeć na to wszystko kierując się zdrowym rozsądkiem.
Czasem mnie to trochę przeraża, bo jeśli można mieszać w głowie ludziom takim jak Pan, to znaczy że da się zmanipulować niemal każdego.
_________________
Nullius in verba
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Pią Maj 17, 2019 13:20   

Groch z kapustą jest dobry na Wigilię.

Nie mieszajmy propagandy medialnej obu stron z rzetelną analizą
jakiejś pracy naukowej, której nikt nie przeczytał, ale wszyscy
wiedzą, co tam jest i mają wyrobione zdanie.
Tak, jak minister w temacie Klątwy albo biskup który byle czego nie ogląda,
ale wie, że australijski pedofil jest niewinny. Jeżeli chodzi o takie proste,
prymitywne wnioski, wzięte ad hoc z dyńki, to ja wysiadam.

Każde lobby stara się przeforsować swoje racje i po to człowiek ma rozum, żeby
podchodzić krytycznie do każdej strony sporu.

Nie wiem, po co mnie Pan przekonuje, że istnieje przesadna propaganda homoseksualizmu,
która nie odzwierciedla rzeczywistych proporcji gejów do heteroseksualnych, bo ja się z tym zgadzam.
To ja cytowałem tutaj na forum matrycę nauczania seksualnego, gdzie trzylatkom należało mówić o przyjemnościach płynących z narządów płciowych, co uważam za skandaliczną przesadę.
Wszakże propaganda drugiej strony, znajdująca zagrożenia dla zdrowego, nomen omen,
członu narodu jest tak samo bezmyślna i niszcząca zdrowy rozsądek.
Zaślepieni znajdują w Teletubisiach ukryty homoseksualizm, co ośmiesza rzetelną analizę współczesnych zagrożeń dla interakcji społecznych.

I o to chodzi, żeby nie być jak piętnastoletni aktywista partyjny, któremu politruk otworzył oczy, bo powiedział, że Boga nie ma, a NKWD to "czyste ręce i gorące serca".
JW
 
     
sapero84 

Wiek: 35
Dołączył: 23 Cze 2017
Posty: 21
Wysłany: Pią Maj 17, 2019 13:53   

A ja osobiście bym chciał, by w końcu ktoś na poważnie zajął się problematyką pedofilii. Chodzi mi o kontekst czysto psychologiczny. Nie pamiętam gdzie to słyszałem, ale pamiętam, że wypowiadał się jakiś psycholog o przyczynach powstawania tego zaburzenia i za jedną z większych przyczyn podał model patologicznej rodziny. I według tego psychologa podwaliną do rozwoju tego zaburzenia jest wychowywanie się w rodzinie alkoholików.
Każdy kto ma trochę rozeznania w temacie wie, że często przypadki wykorzystania seksualnego dzieci kończą się zabójstwem dziecka. Obawiam się, że przy zaostrzeniu kar takich sytuacji będzie więcej. W ogóle polskie prawodawstwo zmierza nie w tym kierunku. Polski kodeks karny przewiduje dosyć surowe kary za rozmaite przestępstwa, gorzej natomiast jest ze stosowaniem tych przepisów. Polega to na tym, że pod publikę zaostrza się kary, ale kluczowe sprawy zamiata się pod dywan. Co z tego, że dane przestępstwo będzie zagrożone karą 30 lat pozbawienia wolności, jak i tak żaden kapłan nie pójdzie siedzieć, a już na pewno nie na dłuższy czas.

Gdyby zaostrzanie kar przekładało się na zmniejszenie przestępczości, to w Polsce nie powinno dochodzić do zabójstw. Wszakże obwarowane one są karą 25 lat pozbawienia wolności lub dożywociem. Nawet coś takiego jak kara śmierci w niektórych stanach USA nie powoduje, że nie dochodzi do zabójstw. Odnoszę wrażenie, że obecnej ekipie rządzącej, jak i z resztą poprzednikom, wydaje się być całkiem realny scenariusz stworzenia prawa idealnego, w którym przestępstwa zdarzać się nie będą. To utopia.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 295
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pią Maj 17, 2019 14:13   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Groch z kapustą jest dobry na Wigilię.

Nie mieszajmy propagandy medialnej obu stron z rzetelną analizą
jakiejś pracy naukowej, której nikt nie przeczytał, ale wszyscy
wiedzą, co tam jest i mają wyrobione zdanie.
Tak, jak minister w temacie Klątwy albo biskup który byle czego nie ogląda,
ale wie, że australijski pedofil jest niewinny. Jeżeli chodzi o takie proste,
prymitywne wnioski, wzięte ad hoc z dyńki, to ja wysiadam.

Każde lobby stara się przeforsować swoje racje i po to człowiek ma rozum, żeby
podchodzić krytycznie do każdej strony sporu.

Nie wiem, po co mnie Pan przekonuje, że istnieje przesadna propaganda homoseksualizmu,
która nie odzwierciedla rzeczywistych proporcji gejów do heteroseksualnych, bo ja się z tym zgadzam.
To ja cytowałem tutaj na forum matrycę nauczania seksualnego, gdzie trzylatkom należało mówić o przyjemnościach płynących z narządów płciowych, co uważam za skandaliczną przesadę.
Wszakże propaganda drugiej strony, znajdująca zagrożenia dla zdrowego, nomen omen,
członu narodu jest tak samo bezmyślna i niszcząca zdrowy rozsądek.
Zaślepieni znajdują w Teletubisiach ukryty homoseksualizm, co ośmiesza rzetelną analizę współczesnych zagrożeń dla interakcji społecznych.

I o to chodzi, żeby nie być jak piętnastoletni aktywista partyjny, któremu politruk otworzył oczy, bo powiedział, że Boga nie ma, a NKWD to "czyste ręce i gorące serca".
JW

Rzetelna analiza nie wyklucza wyciągania z niej prostych wniosków.
Jeśli nie są proste to "dalsze badania są konieczne" a to nigdy nic dobrego nie wróży, szczególnie w sytuacji w której chodzi o proste kwestie natury moralnej.

Znów przypisuje mi pan, że jestem propagandystą którejś ze stron.
Dla mnie pisowcy, księża, transseksualiści, pedofile to stwory z kosmosu i nie rozumiem ekstremistów więc paradoksalnie jako sceptyk i ateista powinienem być podatny na lewicową propagandę, a nie jestem.

Powiedzmy sobie jasno, zarówno jedni jak i drudzy idą z pieśnią typu "hej młody junaku, smutek zwalcz i strach" a następnie podają swoje sposoby na to jak ten smutek i strach zwalczyć. Zarówno jedni jak i drudzy mają swoich odbiorców, bo większość populacji potrzebuje pasterzy. Sami nie za bardzo wiedzą jak żyć i co myśleć.
Poprawność polityczna nie pozwala dziś na wyciąganie prostych wniosków i głoszenia ich wszem i wobec. Jest więc duża grupa ludzi, którzy są w tym wszystkim zagubieni, bo profesory bez wzgledu na to po której stronie barykady stoją, nie mogą powiedzieć, o swoich wątpliwościach, albo podzielić się prostym wnioskiem, a że natura nie zanosi próżni to robią to propagandyści i celebryci bo stado potrzebuje przewodnika, z czym nie za bardzo chce się Pan pogodzić.
_________________
Nullius in verba
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 295
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pią Maj 17, 2019 14:22   

sapero84 napisał/a:
Każdy kto ma trochę rozeznania w temacie wie, że często przypadki wykorzystania seksualnego dzieci kończą się zabójstwem dziecka. Obawiam się, że przy zaostrzeniu kar takich sytuacji będzie więcej. W ogóle polskie prawodawstwo zmierza nie w tym kierunku. Polski kodeks karny przewiduje dosyć surowe kary za rozmaite przestępstwa, gorzej natomiast jest ze stosowaniem tych przepisów. Polega to na tym, że pod publikę zaostrza się kary, ale kluczowe sprawy zamiata się pod dywan. Co z tego, że dane przestępstwo będzie zagrożone karą 30 lat pozbawienia wolności, jak i tak żaden kapłan nie pójdzie siedzieć, a już na pewno nie na dłuższy czas.

Gdyby zaostrzanie kar przekładało się na zmniejszenie przestępczości, to w Polsce nie powinno dochodzić do zabójstw. Wszakże obwarowane one są karą 25 lat pozbawienia wolności lub dożywociem. Nawet coś takiego jak kara śmierci w niektórych stanach USA nie powoduje, że nie dochodzi do zabójstw. Odnoszę wrażenie, że obecnej ekipie rządzącej, jak i z resztą poprzednikom, wydaje się być całkiem realny scenariusz stworzenia prawa idealnego, w którym przestępstwa zdarzać się nie będą. To utopia.

Kiedy łapią pedofila czy seryjnego gwałciciela to często zdarza się tak, że mówi "nareszcie". To świadczy o tym że wielu z nich oczekuje tego, że zostaną schwytani i ich cierpienie się skończy, bo to są ludzie którzy cierpią. Więc paradoksalnie jest tu istotna zarówno świadomość nieuchronności kary jak i tego jak długo będzie trwać.
Tak czy inaczej izolacja od społeczeństwa jest koniecznością.
_________________
Nullius in verba
 
     
sapero84 

Wiek: 35
Dołączył: 23 Cze 2017
Posty: 21
Wysłany: Pią Maj 17, 2019 14:25   

Grzegorz-Rec napisał/a:

Tak czy inaczej izolacja od społeczeństwa jest koniecznością.


Tyle tylko, że najpierw musi zaistnieć złamanie prawa. Bez dodatkowych starań zmierzających do zniwelowania czynników wpływających na rozwój tego zaburzenia, takie sytuacje będą się zdarzać.
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1157
Wysłany: Pią Maj 17, 2019 14:39   

Wg mnie pedofilia księży niekoniecznie związana jest z zaburzeniami typowymi dla pedofili.
Jest to zastępcza, dostępna forma seksualizmu. Zniesienie celibatu w znaczący sposób mogłoby zredukować tę przestępczą formę rozładowania seksualnego. Ale o tym się milczy, również ze strony świeckich głos na ten temat jest skrajnie anemiczny. W dodatku wypowiedzi hierarchów odwołują się do jakiejś "ewangelicznej dyscypliny", która przecież w kwestii celibatu nigdy nie miała miejsca. Tak, jak dekretem z XI wieku w czasach Grzegorza XVII w ramach reformy gregoriańskiej został ustanowiony celibat, takimże dekretem powinien być zniesiony. Z punktu widzenia natury tłamszenie zdrowych zachowań seksualnych jest nieludzkie.
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 295
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Pią Maj 17, 2019 14:47   

sapero84 napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:

Tak czy inaczej izolacja od społeczeństwa jest koniecznością.


Tyle tylko, że najpierw musi zaistnieć złamanie prawa. Bez dodatkowych starań zmierzających do zniwelowania czynników wpływających na rozwój tego zaburzenia, takie sytuacje będą się zdarzać.


Zniwelować się tego za bardzo nie da, bo nikt nie zna do końca przyczyn skłonności pedofilskich.
Gdyby było wiadomo że wpływają na to tylko i wyłącznie czynniki środowiskowe, to byłyby szanse na minimalizację ilości takich przypadków. Jednak jest mało prawdopodobne.
Pewne cechy kształtują się bez względu na to w jakim środowisku wychowuje się dana osoba.
I tu wyjdę na mało postępowego homofoba, bo twierdzę stale i wciąż, że wrogość do pedofili, a także do homoseksualistów, transseksualistów i tej całej reszty wykreowanej przez środowisko lgbt, jest zakorzenionym pierwotnie instynktem i nawet jeśli zryje się komuś beret propagandą gender studies to tego pierwotnego instynktu się nie wykorzeni, a wielu ludzi którzy wsiąkneli w to środowisko nie przyzna się do wątpliwości które mają. Przyczyna jest prosta - strach przed odrzuceniem grupy w której funkcjonują.
_________________
Nullius in verba
 
     
sapero84 

Wiek: 35
Dołączył: 23 Cze 2017
Posty: 21
Wysłany: Pią Maj 17, 2019 15:17   

EAnna napisał/a:
Wg mnie pedofilia księży niekoniecznie związana jest z zaburzeniami typowymi dla pedofili.
Jest to zastępcza, dostępna forma seksualizmu. Zniesienie celibatu w znaczący sposób mogłoby zredukować tę przestępczą formę rozładowania seksualnego.


Zgodzę się z tym. Dlatego też usilne zatrzymywanie swojego popędu przyczynia się do wypaczenia psychiki. Dodatkowym zagadnieniem pedofilii w kościele jest pedofilia rytualna, kiedy dzieci zanim zostaną złożone w ofierze są makabrycznie okaleczane. Spotkałem się niegdyś ze stwierdzeniami, że w Polsce takowe sytuacje także mają miejsce. Dużo w tych tematach miałby do powiedzenia pan Paweł Bednarz. Tyle, że on chce rozliczenia także sędziów, polityków i prokuratorów.

Grzegorz-Rec napisał/a:


Zniwelować się tego za bardzo nie da, bo nikt nie zna do końca przyczyn skłonności pedofilskich.
Gdyby było wiadomo że wpływają na to tylko i wyłącznie czynniki środowiskowe, to byłyby szanse na minimalizację ilości takich przypadków. Jednak jest mało prawdopodobne.


Ja już się nasłuchałem o nieuleczalności chorób. Wszystko jest nieuleczalne. Wymień mi może choroby uleczalne ?

Taki mały off-top. Kiedy byłem u dermatolog i naciskałem ją o przyczynę mojego trądziku powiedziała mi wprost... "ma pan parszywe geny"
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Pią Maj 17, 2019 17:15   

Grzegorz-Rec napisał/a:
I tu wyjdę na mało postępowego homofoba, bo twierdzę stale i wciąż, że wrogość do pedofili, a także do homoseksualistów, transseksualistów i tej całej reszty wykreowanej przez środowisko lgbt, jest zakorzenionym pierwotnie instynktem i nawet jeśli zryje się komuś beret propagandą gender studies to tego pierwotnego instynktu się nie wykorzeni, a wielu ludzi którzy wsiąkneli w to środowisko nie przyzna się do wątpliwości które mają. Przyczyna jest prosta - strach przed odrzuceniem grupy w której funkcjonują.

To jest wrodzonym instynktem, czy lękiem przed odrzuceniem przez grupę, która wpaja postawy wrogości?
Nie mylmy homoseksualnych zachowań subkultury emigrantów lub więźniów z wrodzonym homoseksualizmem, którego zmienić się nie da pomimo obfitości osób płci przeciwnej.

Przykład starożytnych Greków pokazuje, że normą była miłość homoseksualna młodego efeba i starszego mentora bez żadnej wrogości pozostałych i szkodliwości dla społeczeństwa.
Miłość platoniczna to nie białe małżeństwo ale właśnie uczucie wiążące taką parę, co jasno wyłożył Platon w swoich dialogach.
Grzegorz-Rec napisał/a:
I tu wyjdę na mało postępowego homofoba...
Niech się Pan cieszy życiem i standardowymi preferencjami seksualnymi, bo to jest wrodzone, nie do zmiany.
Mogło się przydarzyć inaczej, z prawdopodobieństwem numeru w ruletce, co nie jest niemożliwe.
JW
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1327
Wysłany: Sob Maj 18, 2019 23:57   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Groch z kapustą jest dobry na Wigilię.

Nie mieszajmy propagandy medialnej obu stron z rzetelną analizą
jakiejś pracy naukowej, której nikt nie przeczytał, ale wszyscy
wiedzą, co tam jest i mają wyrobione zdanie.
Tak, jak minister w temacie Klątwy albo biskup który byle czego nie ogląda,
ale wie, że australijski pedofil jest niewinny. Jeżeli chodzi o takie proste,
prymitywne wnioski, wzięte ad hoc z dyńki, to ja wysiadam.


JW


Całe szczęście, że nie jestem naukowcem.
Gdybym nim była, moim obowiązkiem byłoby przeczytanie i analiza badań przeprowadzonych przez Kinseya.
Musiałabym przebrnąć przez szczegóły"badań", co byłoby dla mnie wyjątkowo nieprzyjemne. Zwłaszcza, że jako dziewczynka zetknęłam się z epizodem pedofilskim.

http://aexpecto.blogspot.com/2013/03/kinsey.html

Autor bloga poleca obejrzenie filmu Billa Condona pt. "Kinsey" (2005)

Oto jedna z uwag:
"Jedno z najważniejszych „osiągnięć" Kinseya, polegające na odkryciu orgazmu dziecięcego, opierało się w największej mierze na relacjach dwóch osób: oficera SS Fritza von Ballusecka, który w Dachau i innych obozach koncentracyjnych gwałcił uwięzione dzieci, oraz seryjnego gwałciciela Reksa Kinga, skazanego za 800 przestępstw seksualnych, m.in. na dzieciach i zwierzętach. Kinsey doszedł do wniosku, że „mimo bólu, płaczu i agresywnych reakcji chłopcom w wieku od dwóch miesięcy do 15 lat podobało się stymulowanie ich manualnie lub oralnie". […] Skąd Kinsey wiedział, że dzieci, a nawet dwumiesięczne niemowlęta, czerpią przyjemność z gwałcenia ich przez dorosłych? Sam w swej pracy pisał, że nie pytano o reakcje dzieci, tylko opierano się na sprawozdaniach dorosłych („niektórzy z tych dorosłych są technicznie przeszkoleni, mają pamiętniki lub inne zapiski, które zostały przekazane do naszej dyspozycji"). Tak więc jako główne autorytety naukowe w badaniach Kinseya wystąpili pedofile, którzy interpretowali stany doznawane przez dzieci.

Autor bloga wypowiada się na temat: METODY I TECHNIKI BADAŃ SPOŁECZNYCH

Końcowa konkluzja:

"Wśród osób poddanych badaniom była znaczna ilość skazanych za przestępstwa na tle seksualnym. Nie wydaje mi się, aby ich zachowania seksualne były w jakiejś mierze reprezentatywne dla całości społeczeństwa. To, że ludzie nie chcą podzielić się informacjami na temat intymny nie jest podstawą do fałszowania badań. Należało opracować inną metodę zbierania danych."

Witold Jarmolowicz napisał/a:

Każde lobby stara się przeforsować swoje racje i po to człowiek ma rozum, żeby
podchodzić krytycznie do każdej strony sporu. JW


Jeśli badacz aspiruje do naukowości, musi się posługiwać metodami naukowymi. Opinie, przypuszczenia, interpretacje są niedopuszczalne.

Wszyscy(?) wiedzą, że organizmy żywe reagują na bodźce (informacje) ze środowiska.
Odpowiedzią są reakcje z udziałem hormonów i enzymów. Reakcje te są ZAPROGRAMOWANE ewolucyjnie.

Czytam sporo o badaniach "paramedycznych", behawioralnych, które przeprowadzają różni naukowcy. Niektórych z nich podejrzewam o jakieś upośledzenie umysłowe.
Część z "eksperymentów" nie wiadomo czemu ma służyć. Do niektórych są w stanie wykorzystywać dzieci i to nawet ...swoje.

https://wpolityce.pl/forum/polityka/128-dyskusje-pod-publikacjami-dzialu-polityka/tematy/1027616-komentarze-publikacji-wstrzasajacy-wywiad-o-skutkach-edukacji-seksualnej-w-niemczech-nawet-freud-uwazal-ze-seksualizacja-dzieci-przyniesie-tylko-szkody-wychowawcze
cytat:
„Nawet Zygmunt Freud uważał, że seksualizacja dzieci przyniesie tylko szkody wychowawcze. Potwierdza to medycyna: poziom hormonów płciowych, testosteronu u chłopców i estrogenu u dziewczynek jest wysoki tylko przez dwa miesiące po urodzeniu. Potem spada, aż do okresu pokwitania. Rozbudzenie i na siłę stymulowanie go w dzieciństwie prowadzi do zaburzeń osobowości. Dzieci mają prawo być dziećmi”-
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1327
Wysłany: Nie Maj 19, 2019 00:25   

EAnna napisał/a:
Wg mnie pedofilia księży niekoniecznie związana jest z zaburzeniami typowymi dla pedofili.
Jest to zastępcza, dostępna forma seksualizmu. Zniesienie celibatu w znaczący sposób mogłoby zredukować tę przestępczą formę rozładowania seksualnego. Ale o tym się milczy, również ze strony świeckich głos na ten temat jest skrajnie anemiczny. W dodatku wypowiedzi hierarchów odwołują się do jakiejś "ewangelicznej dyscypliny", która przecież w kwestii celibatu nigdy nie miała miejsca. Tak, jak dekretem z XI wieku w czasach Grzegorza XVII w ramach reformy gregoriańskiej został ustanowiony celibat, takimże dekretem powinien być zniesiony. Z punktu widzenia natury tłamszenie zdrowych zachowań seksualnych jest nieludzkie.


Niekoniecznie.

Np. wśród SJ nie ma celibatu, a afery pedofilskie - są.
https://www.wprost.pl/swi...nie-dzieci.html

"Jak wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości, księża stanowią 0,3 procenta osób skazanych w polskich sądach państwowych za wykorzystywanie seksualne małoletnich. Nie usprawiedliwiając w żaden sposób tych przypadków trzeba stwierdzić, że jest to margines przestępstw seksualnych wobec dzieci. Jednak afera, jaką rozpętano wokół księży jest tak ogromna, że sugeruje ich główną odpowiedzialność za pedofilię w Polsce. Te same środowiska, które domagają się surowych konsekwencji wobec księży, milczą wobec źródła problemu pedofilii wśród duchownych, jakim jest homoseksualizm.

Statystyki nie pozostawiają żadnych wątpliwości. Jak pokazują oficjalne dane z USA za lata 1950-2010, aż 81% przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci przez księży miało charakter homoseksualny. W większości krzywdzeni byli chłopcy w wieku 11-14 lat oraz młodzi klerycy. Potwierdzają to źródła kościelne, które mówią, że ofiarami nawet 90% przestępstw seksualnych księży są chłopcy.

Pedofilia i homoseksualizm są ściśle ze sobą powiązane. Tego jednak nie dowiemy się z filmu o nadużyciach seksualnych w Kościele. Co więcej, piętnowane przez autorów filmu zachowania, których dopuszczali się księża pokazani na nagraniu, są... zalecane przez "edukatorów" seksualnych, których aktywnie wspierają środowiska nagłaśniające film."

Czego pan Sekielski nie sprawdził ?

Nie sprawdził ilu księży - pedofilów miało kartoteki w UB.

Taki arcy be Hoser np. Który zorganizował 2 dniową konferencję na temat błogosławieństwa szczepionek. Na której nie dopuszczono do przedstawienia zagrożeń, jakie one powodują.

Kościół jest obecnie jedyną instytucją, która opiera się niuejdżowej indoktrynacji.
Niestety, jest infiltrowany i rozkładany od środka przez masonerię i od zewnątrz atakowany za "nienowoczesność". Wygląda na to, że się rozleci. Razem z "cywilizacją", która już dawno przestała być łacińską.
Wg. quincunx (pięciomian bytu F. Konecznego) podstawą cywilizacji łacińskiej jest PRAWDA W NAUCE.

Zasady budowania prawdy w nauce zostały sformułowane już w Średniowieczu - Trivium.

Niestety, obecnie - w lucyferycznej cywilizacji, w której mam nieprzyjemność egzystować, panuje inny system ustalania "prawd naukowych" - KONSENSUS.

Kiedy nie miałam wiedzy o hochsztaplerstwie Ludwika Pasteura et consortes, nie raziły mnie określenia: "naukowcy się ZGADZAJĄ".
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1327
Wysłany: Nie Maj 19, 2019 01:17   

EAnna napisał/a:
Z punktu widzenia natury tłamszenie zdrowych zachowań seksualnych jest nieludzkie.


Niestety, człowiek musi się ograniczać w wielu aspektach życia. Nie tylko w sferze seksu.
Z biologicznego punktu widzenia trudno o przykład bardziej "niedopasowany" niż rozmnażanie homo sapiens. Ludziom się wydaje, że seks służy do zabawy. Tymczasem służy on do ROZMNAŻANIA. Infantylność tego przekonania- o przeznaczeniu seksu do przyjemności, skutkuje poważnymi problemami.

Kobiety podlegają hormonalnym cyklom płodności. Do momentu zajścia w ciążę istnieje chwilowa synchronizacja potrzeb seksualnych i ich realizacji dla kobiety i mężczyzny. W ciąży naturalnym stanem jest cisza hormonalna samicy - tak jak u wszystkich ssaków, gdyż energia jest skierowana na rozwój płodu. Takiej ciszy nie doświadcza partner kobiety.
Ponieważ zdrowe samce homo sapiens nigdy takiej ciszy hormonalnej nie odczuwają. Nieomal do śmierci są w stanie biologicznej "rui". Podczas ciąży samicy, chcąc zachować stabilność związku, powinni "tłamsić swoje zdrowe zachowania seksualne". Co jest ludzkie.
Choć "naukowcy" się "zgadzają", że nie powinno się ograniczać w tym czasie, gdyż seks w ciąży "jest cudowny". O czym każda kobieta i mężczyzna się dowiaduje z "gejzerów" "mamadu", "parenting" i innych kafeteryjnych.
Gdybym nie była w ciąży, nie konfrontowała zdania na ten temat z wieloma kobietami, w te brednie bym wierzyła.
Aktywność seksualna jest związana z wydzielaniem HORMONÓW. I to one mogą wpływać na zmiany "orientacji" seksualnej. Kto przeczyta jak wpływają hormony na seksualność u ssaków, powinien przeanalizować rozmnażanie myszy (forum hodowców tych miłych, śmierdzących stworzonek). I pozbierać do kupy "puzzle" tworzące informację na temat związków przyczynowo skutkowych. Ponieważ wg nauki o informacji, skutki mają swoje przyczyny. Geny zmieniają się na skutek INFORMACJI ze srodowiska. O czym gawędzi rozwlekle Bruce Lipton w Nowej biologii.

Jest jeszcze jedna, poważna różnica w zdolności do prokreacji między samcem i samicą homo sapiens. Kobiety przechodzą menopauzę. Andropauza u mężczyzn nie jest tym samym zjawiskiem.
Cytat z wiki:
"U mężczyzn nie dochodzi, jak to ma miejsce u kobiet (menopauza, klimakterium), do nieodwracalnego zatrzymania funkcji hormonalnych czy reprodukcyjnych, zostają one jedynie upośledzone czy obniżone."

Tak więc z punktu widzenia natury, homo sapiens jest zmuszony do tłamszenia swoich popędów. Bo jest tak nieszczęśliwie zaprogramowany.

Na siłę do stanu duchownego nikt nie pcha, to jest wybór.

Nie istnieje identyczna siła popędu seksualnego u wszystkich mężczyzn/kobiet.

Żeby zakończyć moją dysertację naukową, podsumuję rozważania powiedzeniem mojego teścia:

" Jak masz korzeń, to się ożeń. Jak masz licho, to siedź cicho"
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Nie Maj 19, 2019 15:47   

gea napisał/a:
Całe szczęście, że nie jestem naukowcem.
Gdybym nim była, moim obowiązkiem byłoby przeczytanie i analiza badań przeprowadzonych przez Kinseya.

To po co się Pani wypowiada na temat prac Kinsey'a? To obskurantyzm.
Istnieje wiele innych informacyjnych źródeł na temat pedofilii oraz sposobów jej ukrywania i rozgrzeszania przestępców. Kinsey niepotrzebny.

Co do orgazmów, poznałem historię trzyletniej dziewczynki, która w czasie jazdy samochodem onanizowała się skutecznie do orgazmu.
Przypuszczalnie ze strachu.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Nie Maj 19, 2019 16:01   

gea napisał/a:
Jest jeszcze jedna, poważna różnica w zdolności do prokreacji między samcem i samicą homo sapiens. Kobiety przechodzą menopauzę. Andropauza u mężczyzn nie jest tym samym zjawiskiem.
Cytat z wiki:
"U mężczyzn nie dochodzi, jak to ma miejsce u kobiet (menopauza, klimakterium), do nieodwracalnego zatrzymania funkcji hormonalnych czy reprodukcyjnych, zostają one jedynie upośledzone czy obniżone."
Tak więc z punktu widzenia natury, homo sapiens jest zmuszony do tłamszenia swoich popędów. Bo jest tak nieszczęśliwie zaprogramowany.
Na siłę do stanu duchownego nikt nie pcha, to jest wybór.
Nie istnieje identyczna siła popędu seksualnego u wszystkich mężczyzn/kobiet.

I tu się zgadzamy, że różni ludzie są różni a celibat wprowadzony tysiąc lat po Chrystusie jest nienaturalnym tłumieniem popędów sprzyjającym dewiacjom i nadużyciom.
Natomiast co do zatrzymania funkcji hormonalnych u kobiet, uniemożliwia to urodzenie dziecka ale wcale nie wyklucza udanego współżycia płciowego, co przedstawione jest chociażby w koreańskiej pracy cytowanej tu wcześniej.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Nie Maj 19, 2019 16:15   

gea napisał/a:
Niestety, człowiek musi się ograniczać w wielu aspektach życia. Nie tylko w sferze seksu.
Z biologicznego punktu widzenia trudno o przykład bardziej "niedopasowany" niż rozmnażanie homo sapiens. Ludziom się wydaje, że seks służy do zabawy. Tymczasem służy on do ROZMNAŻANIA. Infantylność tego przekonania- o przeznaczeniu seksu do przyjemności, skutkuje poważnymi problemami.
Gdyby seks służył tylko do rozmnażania, to owulacja występowałaby tylko raz w roku, a występuje co miesiąc, jak u żadnych innych zwierząt. Co więcej, po menopauzie, w przeciwieństwie do zwierząt, kobiety nadal odczuwają potrzebę współżycia.
Natura jest tak bardzo precyzyjna, że chłopców rodzi się o 5% więcej, niż dziewczynek, co kompensuje większą umieralność mężczyzn.
Tym bardziej więc jakimś celem natury jest ustalenie comiesięcznej owulacji, która przy takiej częstotliwości w żaden sposób nie może być tłumaczona prokreacją.
JW
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1157
Wysłany: Nie Maj 19, 2019 19:36   

gea napisał/a:
Jak wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości, księża stanowią 0,3 procenta osób skazanych w polskich sądach państwowych za wykorzystywanie seksualne małoletnich.

Instytucja KK jest poza strukturami państwowymi i skutecznie uchyla się od państwowego nadzoru.
gea napisał/a:
Czego pan Sekielski nie sprawdził ?

Nie sprawdził ilu księży - pedofilów miało kartoteki w UB.

Na pewno wielu, o ile nie wszyscy. Pedofilia i nie tylko, to były skuteczne haczyki przy werbunku agentów. Chyba nie myślisz, że UB "produkował" pedofilów.
gea napisał/a:
Niestety, człowiek musi się ograniczać w wielu aspektach życia. Nie tylko w sferze seksu.

Ograniczanie w sferze seksu to nie całkowita (w zamierzeniach) jego eliminacja.
gea napisał/a:
Ludziom się wydaje, że seks służy do zabawy. Tymczasem służy on do ROZMNAŻANIA.

to jest zagadnienie typu: co było najpierw - kura czy jajko.
Uważam, że popęd seksualny wszystkich stworzeń to dążenie do przyjemności, która w rezultacie daje potomstwo. To jest następstwo działań w czasie. Nie ma możliwości odwrotu :medit: .
gea napisał/a:
W ciąży naturalnym stanem jest cisza hormonalna samicy -

Ta "cisza" nie wygasza popędu u kobiety, szczególnie w udanym, pasjonującym związku. Dopiero ostatnie 6 tygodni można nazwać "wyciszeniem". Piszę na podstawie osobistych doświadczeń, byłam dwa razy w ciąży a moje dzieci obu płci są wybitnie heteroseksualne.
Twoja ciąża i Twoich znajomych były więc innego gatunku :-x . Popęd zależał od hormonów a u mnie zależy przede wszystkim od głowy. Orgazm rodzi się w głowie :*
gea napisał/a:
"U mężczyzn nie dochodzi, jak to ma miejsce u kobiet (menopauza, klimakterium), do nieodwracalnego zatrzymania funkcji hormonalnych czy reprodukcyjnych, zostają one jedynie upośledzone czy obniżone."

To, że kobiety już nie rodzą nie jest równoznaczne z wygaśnięciem potrzeb seksualnych. Odpada stres związany z obawą przed niechcianą ciążą więc nic nie hamuje spontanicznej erotyki.
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Co do orgazmów, poznałem historię trzyletniej dziewczynki, która w czasie jazdy samochodem onanizowała się skutecznie do orgazmu.
Przypuszczalnie ze strachu.

To się zgadza. Przeżyłam coś takiego spadając z drzewa. Wczesna podstawówka.To była wysoka lipa :medit: Dopiero po latach uświadomiłam sobie, co to było.
_________________
Pozdrawiam
EAnna
Ostatnio zmieniony przez EAnna Nie Maj 19, 2019 20:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1327
Wysłany: Nie Maj 19, 2019 20:52   

EAnna napisał/a:
gea napisał/a:
Jak wynika z danych Ministerstwa Sprawiedliwości, księża stanowią 0,3 procenta osób skazanych w polskich sądach państwowych za wykorzystywanie seksualne małoletnich.

Instytucja KK jest poza strukturami państwowymi i skutecznie uchyla się od państwowego nadzoru.


Dzięki temu, że instytucja KK nie została "włączona" do struktur państwowych i się "uchyla" od "państwowego nadzoru" - udało jej się przetrwać tak długo.

KK od wieków jest niszczony.A najlepszym sposobem na wyeliminowanie go z cywilizacji łacińskiej zawsze było niszczenie go od środka.

Kiedy kościół - ostatni bastion w Polsce opierający się New Age -owym propozycjom- padnie, zapanuje nowy "wspaniały świat".

EAnna napisał/a:

Chyba nie myślisz, że UB "produkował" pedofilów


Myślę, że starał się wprowadzać gejów do stanu duchownego, aby kontrolować i manipulować poczynania tej instytucji.

To jest oczywiste, zrozumiałe. I, jak widać, skuteczne.

To zaburzenie seksualne jest mocno skorelowane z pedofilią ( zwł.w stosunku do chłopców). Jak wynika ze statystyk.

Być może moje podejrzenia są nieuprawnione, ale podejrzewam, że księża którzy wystąpili w filmie zostali do tego w jakiś sposób "przekonani".

Jest coś takiego jak Prawo Kanoniczne.
Ksiądz nie może "tak sobie" występować w filmie, wypowiadać się na każdy temat. To jest uregulowane.
A więc... Jego przełożeni z "sekty" KK musieli coś na ten temat wiedzieć. Udzielić zgody na "występy". TAKIE WYSTĘPY.

Taki ksiądz Międlar w filmie nie epatował ekscesami pedofilskimi, a wyautowano go z życia KK.

Wygląda mi na to, że KK w Polsce sam się zaorywuje.

https://www.gosc.pl/doc/1...siezy-w-mediach

Nie dziwi mnie to wcale. W każdej hierarchii na jej szczycie stają osobnicy endodynamiczni.
Opis osobowości endodynamika znajduje się w "Cybernetyka i charakter" Mariana Mazura (ateista).
Wynika z niego, że endodynamika nie interesuje świat jaki istnieje. On interesuje się swoim interesem i manipuluje otoczeniem, dążąc do realizacji świata jaki uważa za "właściwy".

Pytanie, kto rządzi tymi, którzy nami rządzą, pozostaje otwarte...
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1327
Wysłany: Nie Maj 19, 2019 21:45   

EAnna napisał/a:

Uważam, że popęd seksualny wszystkich stworzeń to dążenie do przyjemności, która w rezultacie daje potomstwo. To jest następstwo działań w czasie. Nie ma możliwości odwrotu :medit: .


I tu zdziwiłabyś się, Anno.

Tak jak ja, kiedy przeczytałam (jestem w trakcie) książkę niemieckiego zoologa i psychologa, Vitusa B Droschera, "Cena miłości".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Vitus_B._Dr%C3%B6scher

Trudno sie pozbyć antropomorficznego poglądu na aspekt rozmnażania.


Nie zamierzam Cię wyprowadzać z tego przekonania, cytując przykłady z biologii rozrodu różnych stworzeń.
Rozmaitość zachowań związanych z rozmnażaniem różnych organizmów jest oszałamiająca. Zachowania te są zaprogramowane. "Przyjemność" też jest zaprogramowana na pewnym etapie ewolucji.


Polecam książkę.
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Nie Maj 19, 2019 21:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1327
Wysłany: Nie Maj 19, 2019 22:52   

EAnna napisał/a:

gea napisał/a:
W ciąży naturalnym stanem jest cisza hormonalna samicy -

Ta "cisza" nie wygasza popędu u kobiety, szczególnie w udanym, pasjonującym związku. Dopiero ostatnie 6 tygodni można nazwać "wyciszeniem". Piszę na podstawie osobistych doświadczeń, byłam dwa razy w ciąży a moje dzieci obu płci są wybitnie heteroseksualne.
Twoja ciąża i Twoich znajomych były więc innego gatunku :-x . Popęd zależał od hormonów a u mnie zależy przede wszystkim od głowy. Orgazm rodzi się w głowie :*



Troszkę, Anno, trudno mi uwierzyć, że będąc w 7 miesiącu, miałaś chęć na seks.
Ale, tak mogło być w twoim przypadku.
Rzeczywiście, do pewnego stopnia mózg steruje wydzielaniem hormonów.

Jednak, jak wynika z opinii znajomych mi kobiet oraz informacji medycznych, zwykle bywa inaczej.

Podaję cytat z jednego źródła, (jest ich sporo)
https://parenting.pl/czy-seks-w-ciazy-jest-bezpieczny


cytat:
"Wiele kobiet również martwi się, że orgazm wywoła poród. W rzeczywistości nasienie zawiera związek chemiczny, który może pobudzać skurcze, ale dopiero po wydzieleniu przez organizm kobiety odpowiednich hormonów. Mimo to wielu ekspertów w dziedzinie zdrowia nie poleca seksu w ciąży. Oczywiście należy najpierw udać się do lekarza, aby określić ryzyko (jeśli istnieje) jakim stosunek może być dla dziecka.

Ciąża to jest stan "odmienny". Ponieważ jest jeszcze trzeci "uczestnik" tego aktu -stosunku seksualnego.
Sądząc po objawach, jakie mogą występować, może nie czuć się komfortowo.

cytuję:

"Po stosunku kobieta może czuć skurcze macicy lub zwiększoną aktywności płodu po orgazmie. Skurcze macicy mogą trwać do 30 minut po stosunku u niektórych kobiet. Te skurcze i ruchy są całkowicie normalne i nie trzeba się martwić o ich wpływ na dziecko. Ze względu na objętość krwi i obrzęk szyjki macicy kobieta może nieznacznie krwawić po stosunku. Jeśli nieco krwi pojawi się, szczególnie po stosunku w trzecim trymestrze, nie należy się tym bardzo martwić."

Skoro w wielu źródłach takie objawy - skurczu macicy (oksytocyna?) i krwawienia po stosunku są opisywane, to raczej wskazuje na pobudzający -sympatykotoniczny wpływ na organizm matki i dziecka. Podczas ciąży wszystkie ssacze samice przechodzą w wagotonię. I żaden samiec nie marnuje sił witalnych swoich ani samicy na aktywność seksualną. Która jest skoncentrowana na okres rui.

Pisałaś, Anno, o swoim krwotoku po urodzeniu dziecka.
Być może było to jakieś następstwo zakłócania ciszy hormonalnej.

Wszystkie organizmy funkcjonują w ramach cyklu sympatykotonia (aktywność) i wagotonia (odpoczynek).
Zwierzęta (dzikie), jak opisuje to Vitus Bernward Dröscher, mają zsynchronizowany do perfekcji cykl rozmnażania. Realizują go bez oczekiwania profitów, ponosząc często wielki trud a nawet tracąc życie w momencie spełnienia aktu miłosnego.

Pozostaję w wielkim podziwie dla bogactwa różnorodności zjawisk biologicznych - życia na Ziemi.

Jak widać, osobnicze "zapotrzebowanie" na seks u samic homo sapiens może być różne.
_________________
gea
Ostatnio zmieniony przez gea Nie Maj 19, 2019 22:59, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1327
Wysłany: Nie Maj 19, 2019 23:20   

EAnna napisał/a:

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Co do orgazmów, poznałem historię trzyletniej dziewczynki, która w czasie jazdy samochodem onanizowała się skutecznie do orgazmu.
Przypuszczalnie ze strachu.

To się zgadza. Przeżyłam coś takiego spadając z drzewa. Wczesna podstawówka.To była wysoka lipa :medit: Dopiero po latach uświadomiłam sobie, co to było.


To potwierdza działanie praw biologicznych.

Wydzielanie hormonów stresu działa pobudzająco- sympatykotonicznie. Natychmiast, bez udziału świadomego mózgu.

W przypadkach terminalnych nagłego zagrożenia-utraty życia
odnotowuje się częste zjawiska pobudzenia

https://pl.wikipedia.org/wiki/Erekcja_po%C5%9Bmiertna
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Pon Maj 20, 2019 10:06   

gea napisał/a:
Zwierzęta (dzikie), jak opisuje to Vitus Bernward Dröscher, mają zsynchronizowany do perfekcji cykl rozmnażania. Realizują go bez oczekiwania profitów, ponosząc często wielki trud a nawet tracąc życie w momencie spełnienia aktu miłosnego.
Vitus Bernward Dröscher jest autorem wielu doskonałych książek na tematy etologiczne, m.in. "Cena miłości". Jego obserwacje i opisy dotyczą wszystkich zwierząt. Przedstawiona przez niego paleta zachowań seksualnych jest bardzo szeroka i zawsze można znaleźć jakieś analogie do człowieka. Sęk w tym, że nie wszystkie przykłady do człowieka przystają.
Rekin w czasie godów wbija głęboko zęby w ciało samicy.
Pluskwa spada na pierwsze lepsze wybrzuszenie podobne do pluskwy, wbija swój ostry narząd i wstrzykuje w dowolne miejsce swoje plemniki. Oczywiście nie zwraca uwagi, czy to chłopczyk, czy dziewczynka i czy w ogóle pluskwa.
Podobnie mucha latając beztrosko próbuje kopulować ze wszystkim, co się nawinie.
Samice wielu gatunków owadów, nie tylko modliszka, po kopulacji zagryzają partnera i pozostawiają jako źródło białka dla potomstwa.
Królowa pszczół w locie godowym jest zaplemniana przez najsilniejszego samca raz w życiu. Owulacja samicy królika jest prowokowana przez kopulację.
Ogromne samice ryb głębinowych mają przyrośnięte na skórze po kilka egzemplarzy malutkich samców, których w ten sposób żywią y bronią, a w zamian dostają plemniki.
Osioł nigeryjski na wolności grzecznie czeka na samicę, natomiast w warunkach zoologicznego zamknięcia, kiedy samica zdana jest na jego łaskę i niełaskę kopulację poprzedza brutalnym kopaniem i gryzieniem samicy.
Młode, niedojrzałe samce niektórych gatunków małp upodabniają swoje zady wyglądem do samicy w okresie rui, dzięki czemu są tolerowane przez szefa stada i jak ma ochotę, to pokrywane.
W stadzie silniejszy samiec miewa słabszego pomocnika, który pomaga mu przeganiać konkurentów do ręki, czy raczej tyłka samicy i pilnuje, żeby nikt nie przeszkadzał w kopulacji.
Generalnie wśród zwierząt stadnych, szef, żeby przywołać do porządku i okazać swoją dominację, pokrywa samce niższej rangi.
Dojrzały szympans samiec raz na dzień dostaje ataku szału. Wszystkie pozostałe szympansy uciekają wówczas, gdzie pieprz rośnie a samice podchodzą ostrożnie z wypiętym zadem zapraszając do kopulacji, żeby rozładować jego wściekłość.
Wychowanie młodego szympansa trwa siedem lat, zatem okazja do bzykania samicy trafia się niezbyt często. Jeżeli już jakaś samica jest w okresie rui, to na wszelki wypadek, żeby nie uciekła, dwóch szympansów trzyma ją za ręce, a z tyłu ustawia się kolejka chętnych, grzecznie czekających na swoją kolej. Samica wrzeszczy ze strachu.
Wreszcie psiarze wiedzą doskonale, że wiele psów wykazuje zachowania erotomańskie i homoseksualne.
JW

PS. A propos szympansów, wnikliwe badania wykazują, że przytrzymywana samica wrzeszczy nie tyle z przerażenia, co raczej wydaje rytualne okrzyki przestrachu.
 
     
Grzegorz-Rec 

Dołączył: 09 Paź 2018
Posty: 295
Skąd: Puszczykowo
Wysłany: Wto Maj 21, 2019 01:41   

EAnna napisał/a:
Instytucja KK jest poza strukturami państwowymi i skutecznie uchyla się od państwowego nadzoru
To jeden z powodów tego, że nie przepadam za instytucją Kościoła i jeden z powodów tego, że jesienne wybory mogą okazać się niespodzianką dla PiS.
EAnna napisał/a:
Pedofilia i nie tylko, to były skuteczne haczyki przy werbunku agentów. Chyba nie myślisz, że UB "produkował" pedofilów
Nie produkował ale wprowadzał pedofili w struktury KK. Zresztą nie tylko pedofili. Ale nie dajmy się zwariować. Pedofile wprowadzeni w struktury Kościoła przez SB to niewielki procent. Reszta to ludzie o określonych skłonnościach, którzy wiedzieli że po seminarium i święceniach będą pracować z dziećmi. Pedofile wybierają uczelnie/prace które w sposób bezpośredni wiążą się z kontaktem z dziećmi. Na podobnej zasadzie postępują homoseksualiści. Wybierają uczelnie/zawody zarezerwone głównie lub wyłącznie dla mężczyzn. Ma to zresztą swoje korzenie w starożytności w której hierarchowie kościelni kontrolowali każdą formę nierządu i czerpali z tego zyski.
EAnna napisał/a:
Uważam, że popęd seksualny wszystkich stworzeń to dążenie do przyjemności, która w rezultacie daje potomstwo
To oczywiste. Gdyby seks nie był tak przyjemny, to nikt nie chciałby się rozmnażać.
EAnna napisał/a:
Popęd zależał od hormonów a u mnie zależy przede wszystkim od głowy. Orgazm rodzi się w głowie
Seks rodzi się głównie w głowie, a do ograzmu nie jest konieczne pobudzanie genitaliów/stref erogennych. Przykładem są: PSAS, persistent sexual arousal syndrome, kobiece orgazmy we śnie czy polucje nocne u mężczyzn. Innym przykładem jest sapioseksualizm.
Ciało w erotyce odgrywa rolę podrzędną. Nadrzędną odgrywa w pornografii, ale to mocno zubożona forma seksualności preferowana przez facetów będących typowymi wzrokowcami. Kobiety i znaczna część mężczyzn potrzebuje czegoś więcej, emocjonalnej otoczki kształtującej więź. W próbach wykazano że najtrwalsze i najnamiętniejsze związki rodziły się w trudnych czasach/sytuacjach np wojny, katastrofy naturalne. Związane z tym silne emocje utrwalają te wspomnienia i potęgują odczucia. Tacy ludzie nie szukają już wrażeń poza związkiem bo nic nie jest w stanie wyzwolić większych emocji i tak utrwalić więź niż walka o przetrwanie w czasie wojny gdzie trzeba w stu procentach polegać na sobie wzajemnie. Obecnie obserwuje się sytuację odwrotną. Związki zawarte w stabilnych czasach są nietrwałe beznamiętne. Kolokwialnie mówiąc nijakie. Nie zrodziły się z emocji i nie zostały utrwalone przez konieczność zmagania się wspólnie z przeciwnościami.
_________________
Nullius in verba
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz-Rec Wto Maj 21, 2019 01:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Wto Maj 21, 2019 08:14   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Ciało w erotyce odgrywa rolę podrzędną. Nadrzędną odgrywa w pornografii, ale to mocno zubożona forma seksualności preferowana przez facetów będących typowymi wzrokowcami. Kobiety i znaczna część mężczyzn potrzebuje czegoś więcej, emocjonalnej otoczki kształtującej więź.
That's right.
Chociaż co do tego, że mężczyźni są wzrokowcami, to błąd obserwacji wynikający ze stereotypów. Współczesne techniki umożliwiające obiektywne pomiary emocji wykazują, że kobiety są też nie od macochy, a nawet przewyższają mężczyzn w reakcjach emocjonalnych na pornografię.
Grzegorz-Rec napisał/a:
W próbach wykazano że najtrwalsze i najnamiętniejsze związki rodziły się w trudnych czasach/sytuacjach np wojny, katastrofy naturalne. Związane z tym silne emocje utrwalają te wspomnienia i potęgują odczucia.
Zagrożenie życia wyzwala bardzo silne emocje, które potem domagają się rozładowania przez seks. Przykładem mogą być zachowania ludności Drezna w bunkrach po zakończeniu kolejnego nalotu dywanowego aliantów.
Grzegorz-Rec napisał/a:
Związki zawarte w stabilnych czasach są nietrwałe beznamiętne. Kolokwialnie mówiąc nijakie. Nie zrodziły się z emocji i nie zostały utrwalone przez konieczność zmagania się wspólnie z przeciwnościami.
To ogólne, logiczne prawo przyrody dotyczące wszystkich zwierząt. Dr Kruszewicz opowiadał kiedyś o tym, że ptaki żyjące w trudnych syberyjskich warunkach tworzą monogamiczne pary, natomiast ptaszki w tropikach, gdzie jest obfitość pożywienia i ciepło, kopulują beztrosko i samica wysiaduje jajka zapłodnione przez różnych partnerów.
JW
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1327
Wysłany: Wto Maj 21, 2019 22:47   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
gea napisał/a:
Zwierzęta (dzikie), jak opisuje to Vitus Bernward Dröscher, mają zsynchronizowany do perfekcji cykl rozmnażania. Realizują go bez oczekiwania profitów, ponosząc często wielki trud a nawet tracąc życie w momencie spełnienia aktu miłosnego.
Vitus Bernward Dröscher jest autorem wielu doskonałych książek na tematy etologiczne, m.in. "Cena miłości". Jego obserwacje i opisy dotyczą wszystkich zwierząt. Przedstawiona przez niego paleta zachowań seksualnych jest bardzo szeroka i zawsze można znaleźć jakieś analogie do człowieka. Sęk w tym, że nie wszystkie przykłady do człowieka przystają.


Wrzucił Pan przykłady z książki, które sama chciałam przytoczyć. Dodam jeszcze 2, które przyciągnęły moją uwagę.
Samce świetlików na podzwrotnikowej łące sygnalizują swoje przybycie samicom, czekającym na nie w trawie. Czynią to za pomocą charakterystycznych znaków świetlnych, NIEMOŻLIWYCH DO POMYLENIA. Znaczenie ma tor lotu, kolor "światełka", częstotliwość błysków Np.samczyk leci zygzakiem i na odcinkach prostych wywija na boki iluminowanym odwłokiem co 2,7 sek, rysując w mroku 6 małych "m".
Po co tyle zachodu ? Ażeby odnaleźć się wśród 2000 przedstawicieli gatunków z rodzaju Photinus. Krzyżowanie między gatunkami jest wykluczone. 8)

Przypomniał mi się ustęp z powieści "Fabryka Absolutu" Carela Capka. W którym autor zastanawia się nad "przewymiarowaniem" zjawisk na Ziemi, nadzwyczajną obfitością rodzajów roślin, zwierząt, którym ziemski świat jest zapełniony. Kiedy "wystarczyłoby" ich znacznie mniej. Zastanawia się nad celem takiego ogromu i zróżnicowania w "szaleństwie tworzenia".
Polecam też przeczytanie.

Drugi przykład z książki jest absolutnym przeciwieństwem dążenia Natury do rozpoznawania się i to w sferze...płci. Jest to tym bardziej zaskakujące, że dotyczy ssaków. Owce kanadyjskie z Gór Skalistych nie rozpoznają się wg. płci nawet w czasie 2 dni rui. Osobliwie wyglądają akcje doprowadzające do kopulacji. Zwierzęta te, bowiem, ze sobą walczą. Stają naprzeciw siebie na tylnych nogach, podbiegają i walą się łbami. Po chwili zamroczenia, kiedy dochodzą do siebie, akcja się powtarza. Do momentu, kiedy przeciwnik uzna się za pokonanego i pokaże"tył". Zwycięzca wspina się do kopulacji, albo , jeśli to samica, do pseudokopulacji. Jeśli zwyciężonym będzie tryk (co się zdarza), to tryk -zwycięzca go gwałci. :-x
Te dwa dni rui to jedna wielka kotłowanina "każdego z każdym".

Vitus Droscher uważa akty seksualne za aktywność wywodzącą się ewolucyjnie z instynktu/zjawiska...agresji. :roll:
Biologiczną rolę odgrywają w zjawisku rui, ustalaniu siedliska, miejsca lęgowego i opieki nad potomstwem - HORMONY. Efekt ich działania może być zaprogramowany odmiennie, nawet u gatunków blisko spokrewnionych.
_________________
gea
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1327
Wysłany: Wto Maj 21, 2019 23:20   

Grzegorz-Rec napisał/a:
Kobiety i znaczna część mężczyzn potrzebuje czegoś więcej, emocjonalnej otoczki kształtującej więź. W próbach wykazano że najtrwalsze i najnamiętniejsze związki rodziły się w trudnych czasach/sytuacjach np wojny, katastrofy naturalne. Związane z tym silne emocje utrwalają te wspomnienia i potęgują odczucia. Tacy ludzie nie szukają już wrażeń poza związkiem bo nic nie jest w stanie wyzwolić większych emocji i tak utrwalić więź niż walka o przetrwanie w czasie wojny gdzie trzeba w stu procentach polegać na sobie wzajemnie. Obecnie obserwuje się sytuację odwrotną. Związki zawarte w stabilnych czasach są nietrwałe beznamiętne. Kolokwialnie mówiąc nijakie. Nie zrodziły się z emocji i nie zostały utrwalone przez konieczność zmagania się wspólnie z przeciwnościami.


Ładnie, trafnie to ująłeś.

Sęk w tym, że młodzi ludzie, kobiety i mężczyźni, nie są emocjonalnie dojrzali.

Nadopiekuńcze matki jedynaków i jedynaczek, wychowują "bezstresowo". Dziewczyny nie potrafią odnaleźć się w momencie zwiększonych obowiązków, po urodzeniu dziecka. Zmiany hormonalne i zmiana dotychczasowego łatwego, ustalonego trybu życia, staje się ciężarem nie do pokonania. Bardzo częstym zjawiskiem jest depresja poporodowa. Wtedy często kobiety uciekają "do mamusi", gdzie dochodzi do "przejęcia" dziecka i obowiązków.
Mężczyźni zostają często "wyautowani", niepotrzebni. Zwłaszcza wtedy, kiedy z rąk swojej mamusi dostali się w objęcia kobiety "drugiej mamusi".
Związek się rozpada. Tym częściej im bardziej najistotniejszym elementem łączącym (dla obojga) był seks.

Kiedyś znajomy adwokat (40 lat stażu w spr. rozwodowych) spytał mnie, czy wiem, dlaczego mężczyźni się żenią. Odpowiedziałam bez wahania : "żeby mieć rodzinę".
A on odpowiedział, wytrącając mnie z absolutnego przekonania, że tak jest, jak powiedziałam.
- Mężczyźni żenią się, aby ...nie szukać TEGO daleko.
To kobiety wychodzą za mąż, aby mieć rodzinę.

Wtedy byłam młoda i ta odpowiedź mnie nieco zbulwersowała. Trudno jednak zaprzeczać, kiedy role płci wyznacza biologia.

Stanisław Michalkiewicz bez owijania w "bawełnę" mówi czasem, że małżeństwo polega na wymianie "usług seksualnych".

Z porównania zestawu chorób związanych z "kobiecymi narządami" z zestawem chorób "męskich", wynika duża dysproporcja. Na niekorzyść kobiet.
Czyli w tej "wymianie" kobiety mają więcej problemów.
_________________
gea
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Wczoraj 7:15   

gea napisał/a:
Z porównania zestawu chorób związanych z "kobiecymi narządami" z zestawem chorób "męskich", wynika duża dysproporcja. Na niekorzyść kobiet.
Czyli w tej "wymianie" kobiety mają więcej problemów.[/b]
Tutaj można polemizować. Faceci mają inne mózgi i nie lubią się leczyć, dlatego mimo ogromnych wysiłków medycyny, żeby wymyślić męskie choroby, tych chorób jest niewiele bo niewiele się na tym zarabia. Trudno nakłonić faceta, żeby poszedł zbadać prostatę albo nasienie.
Zresztą w ogóle trudno namówić faceta do jakichkolwiek badań dopóki nie padnie z powodu poważnej choroby takiej, jak zawał albo rw a kulszowa.
Naturalna u kobiet potrzeba porządkowania i udoskonalania wszystkiego wokół powoduje, że są wdzięcznym obiektem rozbudowanych działań medycznych.
JW
  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7203
Wysłany: Wczoraj 13:58   

gea napisał/a:
To kobiety wychodzą za mąż, aby mieć rodzinę.

Wtedy byłam młoda i ta odpowiedź mnie nieco zbulwersowała. Trudno jednak zaprzeczać, kiedy role płci wyznacza biologia.
No cóż, nastolatka marzy o księciu na białym koniu, a po latach okazuje się, że dostała Księciunia i Gargamela.
Nastolatkowie są bardziej przyziemnie i konkretnie nastawieni do spraw damsko-męskich,
aczkolwiek dwudziestowieczna rewolucja seksualna nałożyła na nich ciężar sprostania
oczekiwaniom kobiet, co jak się okazało, bywa dla mężczyzn traumą nie do udźwignięcia.
JW

PS. Jak by nie patrzył, nie ma semantycznej emancypacji.
Jest czarodziej i czarodziejka.
Jest magiczny czarownik, ale czarownica raczej nie nadaje się na komplement.
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1327
Wysłany: Wczoraj 23:26   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
gea napisał/a:
Z porównania zestawu chorób związanych z "kobiecymi narządami" z zestawem chorób "męskich", wynika duża dysproporcja. Na niekorzyść kobiet.
Czyli w tej "wymianie" kobiety mają więcej problemów.[/b]
Tutaj można polemizować. Faceci mają inne mózgi i nie lubią się leczyć, dlatego mimo ogromnych wysiłków medycyny, żeby wymyślić męskie choroby, tych chorób jest niewiele bo niewiele się na tym zarabia. Trudno nakłonić faceta, żeby poszedł zbadać prostatę albo nasienie.
Zresztą w ogóle trudno namówić faceta do jakichkolwiek badań dopóki nie padnie z powodu poważnej choroby takiej, jak zawał albo rw a kulszowa.
Naturalna u kobiet potrzeba porządkowania i udoskonalania wszystkiego wokół powoduje, że są wdzięcznym obiektem rozbudowanych działań medycznych.
JW


Mężczyznom "odpada" zestaw chorób zwiazanych z zapłodnieniem, ciążą i rodzeniem, więc "spis" mają krótszy.
Ale ze statystyk długości życia wynika, że żyją krócej.
Wracając do biologii i celowości istnienia nosicieli gamet męskich
(https://pl.wikipedia.org/wiki/Gameta) natura niespecjalnie obdarzyła ich zdolnościami do przetrwania.

Co do wysyłania mężczyzn na "badania", to znam kilka przypadków, które zakończyły się dla mężczyzn katastrofą. Wspomniana "naturalna potrzeba kobiet do porządkowania i udoskonalania" także mężczyzny doprowadziła mężczyznę do przychodni.
Kobiety ulegają częściej słowiczym farmaceutycznym trelom reklamowym (idź się zbadaj!, zrób sobie PSA) i wysyłają swoich mężów na badania.
A dalej to już jest medcriminal story.

cytat: "Badania PSA prowadzone są już od kilkudziesięciu lat i możemy się oprzeć na wynikach uzyskanych na zachodzie. Okazało sie, że wykonywanie tego badania nie tylko nie daje żadnych korzyści choremu, ale jest potencjalnie szkodliwe.

Badania przesiewowe PSA nie mają żadnego wpływu na twardy wskaźnik, jakim jest śmiertelność z powodu raka prostaty.

Badania przeprowadzone przez Uniwersytet Stanford wykazały, że badanie PSA nic nie wnosi do diagnostyki prostaty i jest przyczyną wielu powikłań i obciążeń chorych.Pomimo tych informacji wykonuje się w Polsce nadal przesiewowe badania i diagnozuje już młodych mężczyzn, co powoduje niepotrzebne powikłania i niepotrzebne leczenie.

A-Force US Preventive Service Task zadeklarowało, że wykonywanie testu PSA u mężczyzn, jak również mammografii u kobiet, nie jest potrzebne.

Test PSA został już skrytykowany w latach 90. W 2004 roku Biuletyn Uniwersytetu Stanford umieścił informację:

"Najbardziej powszechny test, stosowany jako narzędzie przesiewowe do wykrywania raka prostaty - test PSA - jest praktycznie bezwartościowy w przewidywaniu ryzyka zachorowania na tę chorobę. Analiza dotyczyła 20 lat obserwacji"

Kiedy pojawi się wynik, czasem niemający nic wspólnego ze stanem prostaty, następuje kolejny etap PROCEDURY- biopsja. Inwazyjny i ewidentnie szkodliwy.

cytat: "Badania PSA prowadzą do nadmiernych dalszych badań, według American Cancer Society: „Mogą być różne przyczyny podwyższenia PSA, poczynając od łagodnego przerostu, zapalenia, zakażenia, wieku i rasy. Wszystkie wyniki w związku z tym mogą być mylące i prowadzić do niepotrzebnych dalszych zabiegów, narażając chorego na zbędne i szkodliwe leczenie, cierpienia i koszta. Śmiertelność z powodu raka prostaty w okresie stosowania tego badania zmniejszyła się z 3% do 2.4%, czyli była w zakresie błędu statystycznego”.

W USA wykonuje się około miliona biopsji rocznie. Tylko 25 % wstępnie określa się jako pozytywne, czyli aż 75% mężczyzn jest poddanych niepotrzebnemu, a szkodliwemu zabiegowi. Z kolei w 1/3 przypadków przeoczono raka prostaty w badaniu biopsyjnym!

Na ubiegłorocznym Zjeździe Urologów było 10 referatów na temat powikłań po biopsji. Okazuje się, że jest to jeden z głównych sposobów rozprzestrzeniania się bakterii antybiotykoodpornych.

Biopsja ze swej natury jest bardzo ryzykowna, ponieważ igła może transportować bakterie z jelita grubego bezpośrednio do krwi i może wprowadzać bakterie z kiszki stolcowej bezpośrednio do prostaty."

Cytaty pochodzą z wypowiedzi lekarza - dr Jaśkowskiego.

Na skutek nieznacznego podwyższenia poziomu PSA sąsiadowi ( któremu nic nie było a tylko spełnił prośbę małżonki aby zrobił sobie ogólne badania, PSA zrobił przy okazji)
medyczna pytia zaleciła biopsję.
Która sama z siebie podwyższa poziom PSA, jako że jest zabiegiem INWAZYJNYM.
Następnie zalecono "profilaktycznie" trutkę hormonalną.
Sąsiad utył w ciągu roku 20 kg. O kłopotach z sercem, układem krążenia nie wspomnę.

Członkowi dalszej rodziny medyczne pytie robiły biopsje dwa razy. Dlaczego ? Bo pierwsza "nic nie wykazała" ! :razz:
A teraz impregnuje się cytotrutką.

Mój nieszczęsny ojciec także dał się wkręcić w "leczenie" Flutamidem. Dodany do tego "lek" został nazwany "osłaniającym" - Ranigast. :razz:
Mimo wielu moich wysiłków, aby wytłumaczyć bezsens i szkodliwość tego "leczenia", poniosłam całkowitą klęskę.
"leczenie" trutkami trwa już kilka lat. Widać skutki - bóle wątroby i ogólne osłabienie funkcji intelektualnych (trutki uszkadzają mózg !)
Niestety, ojciec dobiega 90 i nie powinnam się niczemu dziwić. I tak to niezły wynik co do długości życia.
Pojawił się nowy materiał tłumaczący zmiany w gruczole krokowym.

https://www.youtube.com/watch?v=gWofGlE9WBg

Biologika Polska
Opublikowany 12 maj 2019

Zrozumieć Mężczyznę

Dlaczego operacja prostaty jest jednym z najczęściej wykonywanych zabiegów w naszym kraju?

Problem ten najczęściej dotyka mężczyzn po czterdziestce.
Co może byś przyczyną tego, że to właśnie u nich najczęściej występująca dolegliwości prostaty i trudności z oddawaniem moczu?
Jak do tego dochodzi? Jak kształtuje się poziom PSA (prostate-specific antigen czyli swoistego genu sterczowego) na poszczególnych etpach zmiany?
_________________
gea
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2019 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved