Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak się motywować i nie bać
Autor Wiadomość
Cordoba_2004 
technolog żywności

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Cze 2009
Posty: 660
Skąd: Wiocha po Wielkim Lasem
Wysłany: Nie Paź 18, 2009 15:23   Jak się motywować i nie bać

Witam
Napiszcie coś o waszych sposobach motywowania się do pracy nauki,
trzymania diety,

A także o waszych sposobach stawania się odważniejszym w wielu kwestiach i pokonywania słabości samego siebie
_________________
gg 14 987 97
 
 
     
Magdalinha 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 16 Paź 2008
Posty: 879
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Paź 18, 2009 20:40   

Cordoba może pomoże Ci skupienie się na procesie a nie na jego wyniku czyli celu. Chińczycy tak postępują i dzięki temu mogą przez wiele pokoleń kontynuować dzieło nie nużąc się.
Kultura białego człowieka jest nastawiona na efektywność, szybkie osiąganie celów co często wywołuje frustracje gdy wyniki nie są szybko osiągane.
Ważny jest proces a nie jego koniec.

Pokonywanie słabości to walka z sobą - to nie ma sensu. Jest takie wschodnie powiedzenie: "To z czym walczysz wzrasta". Może trzeba sobie uświadomić czym jest ta "słabość" i z czego wynika. Sięgnąć do przyczyn a nie zwalczanie objawów.

Odwaga - hmm, może to świadomość, że nic strasznego nie stanie się, gdy zrobisz różne rzeczy i akceptacja z góry różnych skutków działania? Może postawić to w kategoriach życia i śmierci, np: "Nie umrę jeśli to zrobię" itp
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Nie Paź 18, 2009 21:07   

Magdalinha napisał/a:
Ważny jest proces a nie jego koniec.
Pokonywanie słabości to walka z sobą - to nie ma sensu.


Magdalinha, bardzo dobry post!

Zgadzam się też z tym, by się skupić na procesie. Ja tak miałam z malowaniem - cieszył mnie sam proces. I jeszcze ważne jest przyznanie sobie prawa do popełniania błędów. Ja dawniej cierpiałąm na chroniczny perfekcjonizm, który czasem nie pozwalał mi w ogóle rozpocząć pracę nad czymś z lęku przed tym, że to nie wyjdzie dostatecznie perfekcyjne, albo, że się w czyms pomylę. To mnie paraliżowało. Musiałam nauczyć się, że błedy są ok, że nikt mnie już za nie nie ukarze tak, jak dawniej, w dzieciństwie. Bo mój perfekcjonizm właśnie stamtąd wyrastał i by się go oduczyć, musiałam wrócić do źródła.

Marishka
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Pon Paź 19, 2009 10:21   

Kiedy brakowało mi odwagi,żeby coś zrobić,bałam się,to mówiłam sobie,że ludzie Wietnam przeżyli,to i ja przeżyję,ale później dodawałam,ze niektórzy nie przeżyli ,mimo to wierzyłam,że będę w tej pierwszej grupie :)
 
     
iliq 

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1238
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Paź 20, 2009 15:24   

W mojej ocenie. Przedewszystkim żeby coś zrobić trzeba postawić sobie cel. Cel sam w sobie jest motywacją. Aby jednak był właściwie postawiony trzeba spełnić pare warunków:


-Skoncentruj się na tym co chcesz osiągnąć - najważniejsze zapisz go na kartce, cel ma być pozytywny napisany w czasie teraźniejszym. (np. jestem trenerem szybkiego czytania i mnemotechnik)

-Przemyśl co stracisz jeśli nie osiągniesz tego celu (przynajmniej 5 rzeczy, oczywiście zapisz wszystko)

-Przemyśl i zapisz co osiągniesz dzięki temu celowi (przynajmniej 10 rzeczy)

-Celu musi zależeć od Ciebie - nie może to być jakiś cel z . Abyś miał motywacje musisz sam mieć władzę nad jego wykonaniem. Nie jesteś modelką, nie masz "celów" żeby na świecie był pokój nie mając nad tym kontroli.

-Napisz jakie działanie wykonasz aby osiągnać wykonanie swojego celu

-Codziennie rób coś co Cię przybliży do jego wykonania

-Cel musi być konkretny - "chcę więcej zarabiać" - będziesz dostawał o 50 groszy rocznie więcej i już spełniony swój cel. Chce zarabiać 2 razy więcej przy 2 krotnie niższym czasie pracy - tutaj masz już przykład konkrentego celu i wiesz do czego dażysz

-Częstotliwość powtarzania celu - radzę czytać nieniejsza listę rano po przebudzeniu oraz przed pójściem spać. [Napoleon Hill robił badania nad ludźmi majętnymi - rozpatrywał czemu mają tyle ile mają. Większość z nich (koło 90%) miało poranki zupełnie inne niż przeciętny Kowalski (po misiowemu "plankton", wstawali rano czytali listę celów poświęcali chwilę rozwoju duchowemu etc. Jednak pytałeś o motywację, więc podkreślam że oni codziennie czytali swoje cele i jak mają je osiągnąć)


Sprawy technicze. Pierwszą jest to, że nie wziąłem sobie od tak tego aby zapisać cele na papierze. Ktoś prowadził badania i czytałem ich wyniki, osoby z zapisanymi celami osiągały lepsze wyniki. (dokładnej nazwy badań nie podam bo czytałem to dla siebie) do tego angażujesz parę zmysłów.

Dobrze by było jakbyś wizualizował sobie efekty które już masz, z jak najmocniejszymi emocjami i wizualizował je sobie tak jakbyś już miał i zwracałuwagę jak sie zachowujesz, dostosujesz się do tego stanu rzeczy i będziesz odpowiednio działał.

Jeśli wypisujesz cel świetnie by było jakbyś wziął kartkę A4 na środku zapisał swój cel, potem od tego odgałęzienia z kategoriami i podkategoriami. Używaj kolorów pobaw się w dziecko o wiele chętniej sięgniesz spowrotem do tego. Jeśli możesz i będziesz wiedział o co chodzi użyj rysunku zamiast słów. Rysunek oddaje więcej niż 1000 słów. Używaj również słów kluczy zamiast pisać: zaoszczędzę na tym dużo czasu - napisz czas + albo jeszcze lepiej narysuj zegar i duży plus. Korzystaj z wielu kolorów i miej z tego fradję.

Jutro napiszę o tym jak się zmotywować aby działać mimo strachu.



PS zobacz o ile ułatwiają same podkreślenia pogrubienia oraz wypunktowanie. Lepiej zapamiętujesz, łatwiej i szybciej czytasz, pomyśl jakie efekty będziesz miał jeśli do tego dodasz kolory i rysunki

Pozdrawiam
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Wto Paź 20, 2009 16:51   

iliq napisał/a:
Jutro napiszę o tym jak się zmotywować aby działać mimo strachu.


Iliq, możesz przecież tyle czasu zaoszczędzić podając link do "Sekretu", bo to o nim piszesz.

Marishka
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Wto Paź 20, 2009 17:02   

Cytat:
Chce zarabiać 2 razy więcej przy 2 krotnie niższym czasie pracy - tutaj masz już przykład konkrentego celu i wiesz do czego dażysz

Po co w ogóle pracować?Nie lepiej leżeć cały dzień do góry brzuchem i powtarzać sobie "chcę być bogaty" ? :)
"Sekret" niezłe pranie mózgu robi ludziom :)
 
     
iliq 

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1238
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Paź 20, 2009 20:13   

Hah widzę, że sekret odniósł na Was tak negatywne wrażenie że szukacie go wszędzie :medit: prawo przyciągania działa, przyciąga do Was samo siebie bo o nim myślicie :hihi:

Wytłumaczcie mi w takim razie jak wygląda dla Was osiąganie celów które sobie wyznaczycie. Chyba, że sobie nie wyznaczacie ale wtedy to będzie jak rozmowa optymalnego z weganem

Cordoba w takim razie dostaniesz link do "Sekretu" :hah:
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Paź 20, 2009 20:16   

iliq napisał/a:
Wytłumaczcie mi w takim razie jak wygląda dla Was osiąganie celów które sobie wyznaczycie.

Dla mnie jedną z podstawowych zasad, które się u mnie sprawdzają to -
jeśli coś mam zrobić dzisiaj to robię to wczoraj
jeśli przełożę to na jutro to pewno dłuuugo tego nie zrobię :-D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Wto Paź 20, 2009 20:27   

Hannibal napisał/a:
...jeśli przełożę to na jutro to pewno dłuuugo tego nie zrobię :-D

A ja znów miałam tendencje do odkładania spraw na ostatnią chwilę.Potem ze stresu,że nie zdąże tego zrobić ,nie mogłam spać po nocach .Za to się przykładałam ze zdwojoną siłą,toteż wszystko co miałam zrobić,mimo tego,że było na ostatnią chwilę,było wykonane super :D
 
     
iliq 

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1238
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Paź 20, 2009 21:15   

Hanibal bardzo dobra cecha, ja korzystam nistety/stety z tej samej wersji co Iga. Ma to swoje zalety (świetna efektywność) ale również ma i wady (czujesz że coś co powinnieneś zrobić nie jest zrobione, a to sprawia dyskomfort)

Igo krytykujesz moje metody celów długoplanowych zarzucająć iż są żywcem z "Sekretu", dlatego napisz jak Ty sobie radzisz z celami i z jaką efektywnością. Pomniejsze zadania wykonujemy podobnie, ale jak jest z celami długoplanowymi. Zauważyłem dużą tendecję do krytykowania czegoś nie mając żadnej alternatywny dlatego się pytam. Albo potwierdzą się moje przemyślenia, a może nawet będzie lepiej i poznam lepsze metody niż te które pomogły dużej grupie ludzi.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Paź 20, 2009 21:18   

tyle, że ja nie stosuję u siebie w 100% tej pierwszej opcji, nad czym niestety ubolewam ;)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
iliq 

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1238
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Paź 20, 2009 21:25   

Aczkowliek chwali się również i te 80%, ja definitywnie odkładam wszystko na ostatnią chwilę wtedy mi się lepiej myśli, nawet rzeczy które mam do jtura zrobic odlozylem na jutro :hihi:
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Wto Paź 20, 2009 21:29   

Jak osiągam cele? Czasem ich nie osiągam . Ale jakoś specjalnie się tym nie załamuję.
Niektóre cele osiągam,nie po trupach .Generalnie cele osiągam pracą.Im więcej pracy włożę, tym bardziej prawdopodobne ,że cel osiągnę.Tak było też w szkole-za darmo nikt mi piątek nie wstawiał.Nie mantrowałam ;" chce dostać piatkę","chce dostać piątkę" bez nauki .
Praca i tylko praca-takie moje zdanie.

Aha.No i na odpowiedniego partnera też sobie trzeba zapracować,coby potem dzieci "gupie" nie były :)
 
     
iliq 

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1238
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Paź 20, 2009 21:35   

Kto powiedział że bez nauki? Cały czas utrzymuje że ma być działanie, to co mi się nie podoba w sekrecie to to że autor nie mówi wprost że trzeba działać. Działanie + cel = suckes. Dalej nie widze powodów do krytki, zwłaszcza że temat jest o motywacji
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Wto Paź 20, 2009 21:41   

Pisaliśmy już kiedyś na Forum o "Sekrecie" .Pisałam co mnie się w nim nie podoba,powtarzać się nie będę,bo szczerze mówiąc nie chce mi się pisać o tym samym.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 7149
Wysłany: Wto Paź 20, 2009 22:17   

Zostawcie Sekret w spokoju, ale faktem jest, że jak się człowiek nie nastawi na jakieś cele, to ich nie osiągnie. Sam, to się tylko bałagan robi.
JW
 
     
iliq 

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1238
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Paź 21, 2009 05:59   

Dokładnie, wspaniała konkluzja. Chciałem Ige naprowadzić lecz ona uparcie brnie w "Sekret" iż kiedy porównamy osobę bez celów, a taką z celami to raczej ta bez celów sukcesu nie osiągnie (bynajmniej nie tylko materialnego), według mnie najelpszą metodą na motywację jest właśnie codziennie oglądanie tego co możemy zyskać a co stracić.

Jeśli coś ciągle będzie wałkowane to będzie wiadomo czego się szuka. Przykład z pracy chociażby, typowy pracownik jeśli chce dostać awans pracuje efektywniej, jednak on postawił sobie cel. Przeciętny pracownik nie pracuje efektywnie bo po co, nie wie że chce/nie chce awansu i nic nie ma z tego że pracodawca będzie zarabiał.

Nie wiem czemu wydaje Ci się nierealne zarabiać ~5 tysięcy (obstawiam że 2.5 to średnia krajowa) pracując 20 godzin w tygodniu. Dziwne że osoby z którymi rozmawiałem (różni przedsiębiorcy), którzy mieli powyżej 3 krotnej pensji krajowej miesięcznie utrzymywali że wszystko zaczeło się od celu i wizji wykonania go. Oni nie wiedzą że sekret nie działa? :hah:

Ciekawiło mnie kiedyś jak bardzo działa sekret, (nigdy nie uważałem że w ogóle nie działa), "przypadkiem" znalazłem na stronie której mam biuletyn wyzwanie. Trzeba było sobie wizualizować niebieskie piórko i zakładać że po 3 dniach się je zobaczy. Nie popadałęm jakoś w straszne szczegóły jednak poddałem to próbie.

Po 3 dniach nie zobaczyłem niebieskiego piórka. Za to po 4 dniu na wyjeździe zobaczyłem kobietę handlującą puszystymi piórkami :viva: z tym że było ono żółte.

Pójde za ciosem i niedługo dam Ci link do "czegoś co znali tylko najwięksi ludzie i ukrywali to, nikt inny tego nie wiedział", wydawało mi się że lipą było by dać takie coś bo tam brakuje konkretów. Ale skoro dają taką radę to może coś w tym jest i lepiej zadziała :hah:
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Śro Paź 21, 2009 08:53   

iliq napisał/a:

Nie wiem czemu wydaje Ci się nierealne zarabiać ~5 tysięcy

Mniemam iż to do mnie,bo chyba nie do Pana Witolda :hihi: Coś mi się wydaje,że chcesz znaleźć we mnie zagorzałego przeciwnika Sekretu,który będzie się tutaj z Tobą "przepychał" -wybacz,ale zwyczajnie mi się nie chce :D
Powiem Ci coś ; Jesli chodzi w cytacie o PLN-y,to pojechałeś po bandzie i to ostro :hihi: ,gdzież ja pisałam u licha,że mnie się wydaje ,iż jest rzeczą nierealną zarabiać p 5 tyś PLN ?Coś mi imputujesz. To nie takie wielkie pieniądze znów. Dla tych,którzy zarabiają po 1000 PLN,dla woźnego w szkole ,to może i nierealne,ale już np. dla lekarza,adwokata,prokuratora,sędziego ,to już całkiem realne/normalne -więc widzisz,wszystko zależy od "punktu siedzenia" . A jeśli metody opisywane w Sekrecie miałyby pomóc woźnemu wzbogacić się , zarabiając te "kosmiczne" 5 tyś PLN-nów to git-ja nie mam nic przeciwko temu :hihi:
I to by było na tyle .
EOT.
Ostatnio zmieniony przez Iga Śro Paź 21, 2009 11:27, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Śro Paź 21, 2009 11:10   

imo:
problem motywacji to jest taki troche wydumany problem. Dlaczego?

Otoz problem ten wynika bezposrednio z blednego "frame of mind" (podejscia do zycia?)
Z pozostawania zbyt dlugo w strefie swojego komfortu, z wygodnictwa, z rozmemłania. Z (iluzji) posiadania psychicznej i fizycznej gwarancji, na ktora czlowiek antropologicznie nigdy nie mogl i nie moze sobie pozwolic.

Duza czesc spoleczenstwa (i nie tylo w Polsce) jest dzis pod tym wzgledem zdemoralizowana, przypuszczalnie przez ustroj, ktory minal nie tak dawno, a dzis przez reklamy, ktore jacys bardzo zli ludzie :hihi: preparuja w ten sposob. "Gwaracja zysku", "pewnosc bezpieczenstwa", "gwarancja ubezpieczeniowa", "trwaly sukces" - bla bla bla, czcze gadanie, totalne bzdury, po prostu iluzja.

Gwarancja, pewosc - nic takiego nie istnieje, a wrecz jest szkodliwe.
W momencie w ktorym przyjmujemy ten sposob myslenia, praktycznie - wylaczamy myslenie, nastepuje dezaktywacja, stajemy sie "sheepy". Fizycznie i psychicznie pozostajemy w pulapce, z ktorej po prostu nie istenieje mozliwosc sie wyrwac. Nie mozna podrozowac, nie mozna otworzyc sie na nowych ludzi, nowe idee, doswiadczenia. Stajesz sie czescia jakiegos podzbioru - i tak tkwisz, przyssany do tego, co znane i "kochane" i pewne. Jestem Polakiem, jestem Zydem, jestem prawicowcem, jestem heteroseksualny, jestem optymalny :-] . Reszte zycia spedzasz na walczeniu o te iluzje, o to terytorium. Wszyscy ktorzy pozostaja poza granica Twojego psychicznego lub fizycznego "panstewka" nie sa z Toba, a wiec sa przeciwko Tobie. Zagrazaja Twojej gwarancji jutra.

Gdy tymczasem czlowiek przez miliony lat uksztaltowal sie, zeby walczyc, zeby przec do przodu. Wygrywa ten ktory ma najwieksza umiejetnosc adaptacji, dostosowania sie do nowych warunkow, do nowej przestrzeni, do nowego sposobu myslenia.

Wystarczy (heh) zmienic sposob myslenia, odrzucic komfort - i motywacja sama przychodzi, nie trzeba w sobie jej sztucznie generowac, jest po prostu naturalnym mechanizmem walki o przetrwanie.
 
     
iliq 

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1238
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Paź 21, 2009 11:42   

Cytat:
Coś mi się wydaje,że uczepiłeś się mnie jak rzep psiego ogona


Faktycznie wczoraj próbowałem się "odgryźć", zazwyczaj jeśli ktoś mnie skrytykuje bez podania jakiegoś argumentu to staram się "odgryźć" (lepiej się po tym czuje).



Cytat:
zagorzałego przeciwnika Sekretu


Cieszę się że ludzie mają różne poglądy inaczej świat byłby zjebany



Kod:
,że dla mnie 5 tyś PLN to nierealne pieniądze?


Każdy ma inne wymagania wobec swoich zarobków, dlatego podałem dwukrotność średniej krajowej. Pozatym wole być dobrze zrozumiany dlatego używam przykładów do swoich wypowiedzi.



Cobra nie będę tu wklejać swojego artykułu o fobiach, dostaniesz za to książke sekret "tu jest to samo" ;-)

http://go2.wordpress.com/...iwysekret.pl%2F
 
     
grizzly
[Usunięty]

Wysłany: Śro Paź 21, 2009 12:45   

Iga napisał/a:
...Aha.No i na odpowiedniego partnera też sobie trzeba zapracować,coby potem dzieci "gupie" nie były :)...

No dokladnie! :viva:

Ale przyznasz, ze wiekszosc "parafianek"
jednak "eugeniki pozytywnej" nie stosuje!

One nawet nie wiedza co to slowo znaczy! :viva:

Ot taki "k-raj" :viva:
.
 
     
Magdalinha 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 16 Paź 2008
Posty: 879
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Paź 21, 2009 21:26   

_flo napisał/a:
Otoz problem ten wynika bezposrednio z blednego "frame of mind" (podejscia do zycia?)
Z pozostawania zbyt dlugo w strefie swojego komfortu, z wygodnictwa, z rozmemłania. Z (iluzji) posiadania psychicznej i fizycznej gwarancji, na ktora czlowiek antropologicznie nigdy nie mogl i nie moze sobie pozwolic.
Dlaczego ludzie nie mogą sobie pozwolić na pozostawanie w strefie komfortu i zwiększonego bezpieczeństwa? To jeden z efektów rozwoju cywilizacji. Ludzie od wielu wieków żyją w warunkach nie zagrażających bezpośrednio ich życiu.

Gdy ludzie żyli w zbieracko-myśliwskich grupach to z pewnością walczyli i parli do przodu, w kierunku zwiększenia swego bezpieczeństwa, jednak nie mogli rozwinąć bardziej zaawansowanej cywilizacji. Byli zbyt zajęci przetrwaniem. Dopiero rolnictwo, które uziemiło ludzi ale i zapewniło minimum bytowe, pozwoliło na rozwój cywilizacji. Osiadłe życie zawsze prowadzi do zgnuśnienia – taka jego cena za gwarancję bytową i możliwości rozwoju.
W klasowej strukturze społecznej (np. w średniowieczu) ludzie mieli jeszcze większą pewność przeżycia za cenę jeszcze większego uziemienia. Jednak komunizm pod tym względem nie degenerował tak jak ustrój feudalny.

Obecnie autorytarne wychowanie jest głównym winowajcą skostnienia, wyłączenia samodzielnego myślenia i oporu przed zmianami.
 
     
Joanne

Dołączył: 03 Kwi 2008
Posty: 42
Skąd: UK, Lincolnshire
Wysłany: Śro Paź 21, 2009 22:22   

Co sadzicie o tym, ze w dzisiejszym wciaz zmieniajacym sie swiecie nie ma sensu zamykac sie w dlugoterminowych planach do ktorych, co gorsza, trzeba jakos sztucznie generowac motywacje. Kilka razy bardzo ciekawie mowil o tym psycholog w wieczorze radia tok fm (podaje, zeby nie wzbudzac iluzji, ze sama to wymyslilam, jakkolwiek bylo to dla mnie bardzo odkrywcze i uwalniajace). Krotkie sprawy mozna zaplanowac, jesli czegos bardzo chcemy to mamy i motywacje. Ale dlugoterminowe sprawy, tu trzeba byc elastycznym. Te wyrysowane na kartce kolorowe podpunkty moga nas zwiesc na manowce (jesli bedziemy z uporem studiowac cos tylko dlatego, ze mamy perspektywe dobrze platnej pracy pozniej, ale w trakcie zmieni sie znaczaco rynek lub nasyci na przyklad), z drugiej strony jesli bedziemy tylko te plany rysowac (co mi sie czesto zdarzalo przez lata) i ich nie realizowac (bo zawsze w moim odchudzaniu planowalam 3 godziny cwiczen, zawsze zbyt ambitnie i intensywnie kroilam plany wszelkich kursow) to wowczas pozostaje nam poczucie porazki i duzo innych negatywnych odczuc na swoj temat. Otoz ten psycholog poleca by dbac o rzeczy na ktore ma sie wplyw (jak zdrowy sen i aktywnosc fizyczna) i wciaz rozgladac sie wokol, aby rozpoznac swoja szanse i mozliwosc wykorzystania swoich zasobow. Planowac, ale zawsze byc gotowym ten plan zmienic i dopasowac do rzeczywistosci. Nie czuc sie jak niewolnik planu.
 
     
iliq 

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1238
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Paź 22, 2009 08:46   

Joanne wiem ze swojej osoby iż większość planów długoterminowych mi się zmienia dość szybko, jak zmienia mi się mój system wartości to zmieniają się i cele. Tak czy inaczej niektóre z celów pozostają niezmienione. Jednym z takich długoterminowych celów jest to jak chce aby wyglądała moja sytuacja materialna.
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Śro Lis 04, 2009 21:54   

Okey znalazlam cos fajnego, jestem b. zaskoczona.
Zacznijmy od tego, ze w 1945 Karl Duncker zaprojektowal taki oto eksperyment: Zadanie - "Tak zamocowac swiece przy scianie, zeby wosk nie kapal na stol".

Ludzie roznie kombinuja, ale ogolnie po jakims czasie wszyscy znajduja rozwiazanie, zeby wysypac pinezki z pudelka, i uzyc pudelko jako polke.

Dalej, Sam Glucksberg powtorzyl ten sam eksperyment, tym razem przygotowal nagrody dla jednej grupy - 20 dolarow dla tych ktorzy beda najszybsi. Druga grupa (kontrolna) bez zmian, bez nagody. Efekt: w grupie w ktorej mozna bylo wygrac kilka dolcow sredni czas poswiecony na rozwiazenie problemu WYDLUZYL sie!!! Eksperyment powtarzano wiele razy w ciagu 40tu lat, za kazdym razem z tym samym wynikiem. Wniosek jest jeden, ustalanie bonusow, dodatkow motywacyjnych - zupelnie sie nie sprawdza, a wrecz jest szkodliwe.
Jednak - to nie wszystko.

Glucksberg zaprojektowal kolejny eksperyment. Ponownie, dwie grupy, w jednej nagroda do wygrania, w drugiej - nie. Tym razem ta pierwsza zdecydownie wyprzedzila druga. Marchewka rzeczywiscie zadzialala.

Wniosek. Marchewka, kijek to wszystko dziala, ale tylko pod warunkiem, ze mamy do czynienia z zawezonym problemem, mechanicznym zajeciem. Nagrody powoduja, ze zdecydowanie bardziej sie koncentrujemy, ograniczamy pole widzenia, a to z kolei uniemozliwia kreatywne podejscie do tematu.

Czyli - odpowiednio zaprojektowane czynniki motywacyjne dla roznych zadan, zaleznie od wykonywanej pracy.
 
     
grizzly
[Usunięty]

Wysłany: Śro Lis 04, 2009 22:00   

_flo napisał/a:
...Czyli - odpowiednio zaprojektowane czynniki motywacyjne dla roznych zadan, zaleznie od wykonywanej pracy...

Flo :hug: Za tego "poscika" glosuje za przyznaniem Tobie "Pomogła" :viva:
.
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Śro Lis 04, 2009 22:09   

czyli "opylało siem" :hihi: :viva:
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6838
Wysłany: Śro Lis 04, 2009 22:20   

http://blog.czerwonyszlak.pl/?p=308

za ciosem.... :viva:
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Czw Lis 05, 2009 14:51   

Molka napisał/a:
http://blog.czerwonyszlak.pl/?p=308

zadanie z zapalkami rozwiazalam w ciagu 5 sekund :D
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
ashkar
[Usunięty]

Wysłany: Czw Lis 05, 2009 23:23   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Zostawcie Sekret w spokoju, ale faktem jest, że jak się człowiek nie nastawi na jakieś cele, to ich nie osiągnie. Sam, to się tylko bałagan robi.
JW


Tak ale również się samo układa. To wie każdy człowiek z życia. Niektórzy to nawet piszą o tym piosenki.

Słyszałem kiedyś zadziwiające słowa, zarejestrowałem je podświadomie. "Jeżeli rzeczy są na swoim miejscu to wszystko układa się samo". Co oczywiście nie oznacza że nic nie trzeba robić dosłownie.
 
     
M_H 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 13 Sie 2008
Posty: 132
Skąd: Gliwice
Wysłany: Pią Lis 06, 2009 02:13   

_flo napisał/a:
Czyli - odpowiednio zaprojektowane czynniki motywacyjne dla roznych zadan, zaleznie od wykonywanej pracy.


To dotyczy raczej motywowania innych niż siebie, ale temat ciekawy.

Dobrze jest zdawać sobie również sprawę z efektów długofalowych.

Tak się składa, że jestem swego rodzaju fanem Joela Spolskiego i pozwolę sobie przytoczyć jeden z jego tekstów
Incentive Pay Considered Harmful.

Edit: jeszcze jeden :)
The Econ 101 Management Method

Facet prowadzi wraz ze współnikiem firmę programistyczną w Nowym Jorku, na któą od samego początku miał plan mniej więcej taki: (w wielkim skrócie). Będziemy zatrudniać najlepszych z najlepszych, a najlepsi z nalepszych robią najlepszą robotę i to zapewni nam sukces. Konkretne pomysły na realizację tego planu zawarł w swoim blogu. Kopalnia mądrości :) . Jak można się domyślać, motywowaniu ludzi, nie tylko do pracy, ale wogóle do podjęcia u niego pracy i do pozostania, poświęcił sporo uwagi :) .

Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że programiści to dosyć specyficzny gatunek ludzi.
_________________
Maciek
Ostatnio zmieniony przez M_H Pią Lis 06, 2009 02:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
ashkar
[Usunięty]

Wysłany: Pią Lis 06, 2009 14:19   

M_H napisał/a:

Facet prowadzi wraz ze współnikiem firmę programistyczną w Nowym Jorku, na któą od samego początku miał plan mniej więcej taki: (w wielkim skrócie). Będziemy zatrudniać najlepszych z najlepszych, a najlepsi z nalepszych robią najlepszą robotę i to zapewni nam sukces. Konkretne pomysły na realizację tego planu zawarł w swoim blogu. Kopalnia mądrości :) . Jak można się domyślać, motywowaniu ludzi, nie tylko do pracy, ale wogóle do podjęcia u niego pracy i do pozostania, poświęcił sporo uwagi :) .

Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że programiści to dosyć specyficzny gatunek ludzi.


To bardzo ciekawe rzeczywiscie. Mam pewnie doswiadczenie, a raczej obserwacje poczynione w pewnej firmie ktora zatrudniala najlepszych. No nie jest to wszytko takie proste i oczywiste. Bywa ze jeden czlowiek potarfi napisac bardziej przejrzysty i skuteczny progrma od calego zespolu najzdolniejszych rzekomo programistow.
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Pią Lis 06, 2009 14:48   

Cytat:

Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że programiści to dosyć specyficzny gatunek ludzi.

:-]
praca informatyka bywa tak samo mechaniczna jak kazda inna. Najgorsze, ze nim dalej w las, tym bardziej z automatu podchodzisz do problemow. Sa zawody, ktore z zalozenia nigdy nie wymagaja kreatywnosci, ale te "kreatywne" potrafia byc podobnie "tasmowe". Dotyczy to informatyka, architekta, czy artysty plastka, kazdego. Dlatego umiejetnosc koncentracji i podolania nuzacym zajeciom tez jest w cenie.

Jesli chodzi o przyklad tej nowojorskiej firmy, to moze cie zainteresuje, ze co poniektore wielkie kuznie maja kilka opracowanych systemow. Na przyklad w google 1/5 czasu pracy poswiecaja na co sie komu zywnie podoba. I tak sie sklada, ze polowa produktow, ktore wypuszcza google zostala zapoczatkowana wlasnie w ciagu tych 20% czasu.

Rzeczywiscie dobrze jest zatrudniac pasjonatow, chociaz trza im placic zwykle x5, bo sa w cenie.
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
grizzly
[Usunięty]

Wysłany: Pią Lis 06, 2009 17:33   

_flo napisał/a:
...Rzeczywiscie dobrze jest zatrudniac pasjonatow, chociaz trza im placic zwykle x5, bo sa w cenie...
No tak, ale czy nie lepiej jak by "tyrali"
"za darmoche" :viva: Kto to "widziel" takie wymagania miec! :shock:
Loj jakie "wsztrentne i lochydne" te Informatyki "som"! :hug:

BTW
"Zapytytowuje", a gdzie "siem" egalitaryzm zapodzial? :viva:
.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6838
Wysłany: Pią Lis 06, 2009 17:41   

grizzly napisał/a:


BTW
"Zapytytowuje", :viva:
.


i jak tu nie lubić miśka... :hah: :hah: :viva:
 
     
MONIKAW 


Pomogła: 2 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 27 Cze 2007
Posty: 546
Wysłany: Pią Lis 06, 2009 18:55   

Tak to podobno mają "Sisiaki" czy "Sisie" nie pamiętam... :hug:
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6838
Wysłany: Pią Lis 06, 2009 19:00   

MONIKAW napisał/a:
Tak to podobno mają "Sisiaki" czy "Sisie" nie pamiętam... :hug:


nawiasem mówiąc te "sisie" bardzo mnie do gustu przypadły, to nowa "forumowa perełka" ... :viva:
Ostatnio zmieniony przez Molka Pią Lis 06, 2009 19:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
MONIKAW 


Pomogła: 2 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 27 Cze 2007
Posty: 546
Wysłany: Pią Lis 06, 2009 19:04   

Znaczy Sisie = perełki :evil: :what: :what:
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6838
Wysłany: Pią Lis 06, 2009 19:13   

MONIKAW napisał/a:
Znaczy Sisie = perełki :evil: :what: :what:


to wręcz pieszczotliwe jest , nie podejrzewałam askhar o taką kokieterie... :hah:
 
     
grizzly
[Usunięty]

Wysłany: Pią Lis 06, 2009 19:33   

Molka napisał/a:
MONIKAW napisał/a:
Znaczy Sisie = perełki :evil: :what: :what:


to wręcz pieszczotliwe jest , nie podejrzewałam askhar o taką kokieterie... :hah:

No "prosie" ma dziewczyna "pociung" do dziewczyn! :viva:
.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6838
Wysłany: Pią Lis 06, 2009 19:53   

grizzly napisał/a:
Molka napisał/a:
MONIKAW napisał/a:
Znaczy Sisie = perełki :evil: :what: :what:


to wręcz pieszczotliwe jest , nie podejrzewałam askhar o taką kokieterie... :hah:

No "prosie" ma dziewczyna "pociung" do dziewczyn! :viva:
.

"aleś mi strzała" dał misku... :hah: poległam... :faint: :oops:
 
     
diiaann

Dołączył: 10 Mar 2019
Posty: 1
Wysłany: Nie Mar 10, 2019 10:14   

Jako dziecko wydawało mi się, że nic nie trzeba robić w życiu, dopiero z wiekiem zrozumiałam jak wiele mogłam osiągnąć w wieku szkolnym gdybym tylko trochę była zmotywowana do czegokolwiek. Obecnie szykuję się do matury. Moim marzeniem jest wybrać się na prawo więc wkładam mnóstwo wysiłku w naukę. Zatem takim pierwszym tipem do motywacji jest określenie celu. Ja mam też taki charakter, że zazdroszczę ludziom różnych umiejętności. Gdy oglądam programy taneczne lub śpiewające show - podziwiam, że już od małego ludzie kształtowali swoje marzenia. Myślę, że to jest własnie motywacja - szukanie ludzi lepszych od siebie i szukanie wzoru do naśladowania. Poza tym, żyje się raz. Trzeba się spiąć i działać! :P
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2019 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved