Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Profesor Jerzy Vetulani
Autor Wiadomość
Gregory Chaos

Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 96
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Pią Lut 05, 2016 11:19   Profesor Jerzy Vetulani

Duchowa kondycja Polaków - debata WSFT, rozmowa z prof. Jerzym Vetulanim.
https://vimeo.com/149769063
 
     
Gregory Chaos

Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 96
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Sob Lut 06, 2016 17:45   

Profesor Jerzy Vetulani o medycynie alternatywnej. Jak zawsze bardzo obiektywny.
http://kulturaliberalna.p...zukuje-empatii/
Ostatnio zmieniony przez Gregory Chaos Sob Lut 06, 2016 19:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Gregory Chaos

Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 96
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Sob Lut 06, 2016 19:09   

Jest i o lekach. http://kulturaliberalna.p...cie-szufladzie/
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6983
Wysłany: Nie Lut 07, 2016 09:40   

Gregory Chaos napisał/a:
Jest i o lekach. http://kulturaliberalna.p...cie-szufladzie/
Cytat:
Lekarz ma leczyć pacjenta, a nie chorobę albo wyniki badań laboratoryjnych. Powinien więc podchodzić do pacjenta z empatią, a ich relacja musi się opierać na zaufaniu. Tylko wówczas medyk będzie w stanie nie tylko odpowiednio dobrać terapię, ale także odwieść pacjenta od stosowania środków niekonwencjonalnych, które mogą mu zaszkodzić.
To jest niestety pobożne życzenie. Dzisiejszy lekarz ma być koncesjonowanym akwizytorem substancji chemicznych nazywanych lekami i nic więcej. Najlepiej, jeżeli te "leki" działają tylko objawowo i powodują następne choroby oraz skracają życie.
JW
 
     
Gregory Chaos

Dołączył: 22 Sty 2016
Posty: 96
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Nie Lut 07, 2016 10:48   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
To jest niestety pobożne życzenie. Dzisiejszy lekarz ma być koncesjonowanym akwizytorem substancji chemicznych nazywanych lekami i nic więcej. Najlepiej, jeżeli te "leki" działają tylko objawowo i powodują następne choroby oraz skracają życie.
JW


Dlatego też profesor Vetulani prowadzi badania nad metodami alternatywnymi. http://www.rdc.pl/informa...osci-posluchaj/
Od 28 minuty rozmowy jest o wpływie glukozy na długość życia i kondycję fizyczną i intelektualną. Stan większych możliwości twórczych, podczas głodówki, o którym mówi profesor, to oczywiście ketoza. Nie pada tam ta nazwa, ale jest oczywiste że u zdrowego człowieka niski poziom glukozy we krwi wiąże się z przedstawieniem na spalanie tłuszczu i ketonów, tak więc mimo że rozmowa nie jest o niskowęglowodanowym żywieniu to pośrednio do tego nawiązuje.
Nie należy się sugerować tym, co pod koniec rozmowy mówi profesor Vetulani o tym jaką ilość suplementów diety przyjmuje. Nie spotkałem się z tym aby namawiał do tego aby go naśladować. Chociaż trzeba przyznać że jest w świetnej kondycji pomimo tego że niedawno świętował osiemdziesiąte urodziny.
Ostatnio zmieniony przez Gregory Chaos Nie Lut 07, 2016 10:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Fitstyler

Dołączył: 08 Lut 2017
Posty: 8
Wysłany: Śro Lut 08, 2017 08:37   

Lubię tego pana :) Mądrze mówi!
 
     
pogodny 

Wiek: 29
Dołączył: 01 Cze 2015
Posty: 410
Skąd: Kraków
Wysłany: Śro Mar 01, 2017 15:31   

Jest sporo osób, które mają jako tako ułożone w głowach, więc nic dziwnego, że mówią oni mądrze. :P
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6983
Wysłany: Sob Kwi 22, 2017 11:49   

Miał poukładane w głowie.
2 marca 2017 został przejechany na pasach i po 5 tygodniowej śpiączce zmarł w wieku 81 lat.
JW
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Sob Lip 21, 2018 08:05   

Borys Jagielski ‹Wrzód na tkance› (recenzja: Jerzy Vetulani, Maria Mazurek „Bez ograniczeń. Jak rządzi nami mózg”) – Esensja
https://esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=20557

Niestety profesor naplótł andronów w "jak rządzi nami mózg", co jest co najmniej dziwne, bo w innych jego książkach, na blogu "piękno neurobiologii" nie ma tego typu pomyłek. W tej nieszczęsnej książce jest inaczej. Błędy rzucają się w oczy od pierwszych stron.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Sob Lip 21, 2018 08:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6983
Wysłany: Nie Lip 22, 2018 07:33   

Kupił Pan te dyrdymały o książce Vetulaniego na stronach science fiction. Autor recenzji Borys Jagielski, specjalizujący się w krytyce SF, zastosował demagogiczną metodę wyrywania zdań z kontekstu. Nie wiem, po co wziął na barki ten ciężar ponad miarę dla wielbiciela SF i próbował zrozumieć inkryminowaną książkę. Poszedł na skróty i wyrwał kilka zdań z kontekstu.
Kiedyś dałem próbkę tego typu argumentacji na przykładzie Inwokacji:
http://www.dobradieta.pl/...p?p=79728#79728
JW
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Nie Lip 22, 2018 18:27   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Kupił Pan te dyrdymały o książce Vetulaniego na stronach science fiction. Autor recenzji Borys Jagielski, specjalizujący się w krytyce SF, zastosował demagogiczną metodę wyrywania zdań z kontekstu. Nie wiem, po co wziął na barki ten ciężar ponad miarę dla wielbiciela SF i próbował zrozumieć inkryminowaną książkę. Poszedł na skróty i wyrwał kilka zdań z kontekstu.
Kiedyś dałem próbkę tego typu argumentacji na przykładzie Inwokacji:
http://www.dobradieta.pl/...p?p=79728#79728
JW


W pewnym sensie kupiłem, choć wrodzony sceptycyzm kazał mi zweryfikować recenzję Jagielskiego.
https://books.google.com/books/about/Bez_ogranicze%C5%84.html?hl=pl&id=4atCDwAAQBAJ
Zdecydowanie jest tak, jak Pan zauważył. Wyrwane z kontekstu zdania i nadintetpretacje. Vetulani nigdzie nie przeczy wcześniej przytoczonym przez siebie twierdzeniom. Na różnicach w tempie ewolucji mózgu wyłożył się Jagielski a nie Vetulani. Różnice pomiędzy ewolucją spowodowaną przystosowaniem do zmieniających się warunków, a tą spowodowaną przez czynniki genetyczne są dla niego nie do ogarnięcia.

Zamówiłem książkę o której mowa, bo tej akurat nie mam. Wtedy zweryfikuję resztę rewelacyjnych wniosków Jagielskiego.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Nie Lip 22, 2018 18:34, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Nie Lip 22, 2018 20:06   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Kiedyś dałem próbkę tego typu argumentacji na przykładzie Inwokacji:
http://www.dobradieta.pl/...p?p=79728#79728
JW


Ale argumenty Tomasza Witkowskiego są wsparte na solidnych fundamentach. Eksperyment więzienny podważony. Co to oznacza? - Nauka - Newsweek.pl
http://www.newsweek.pl/wi...y,429673,1.html

Czytałem jego książki: "Zakazana psychologia", "Psychologia kłamstwa", "Psychomanipulacje. Jak je rozpoznawać i jak sobie z nimi radzić", a ostatnio wpadła mi w ręce "Inteligencja makiaweliczna".

Po ich przeczytaniu trudno jest nie odnieść wrażenia, że niektóre światowe autorytety psychologiczne pokroju Zimbardo, to rasowi psychopaci.

W sumie to Philipa Zimbardo zdemaskował dokumentalista Thibault Le Texier, co wynika z artykułu. Witkowski jest tu tylko kimś w rodzaju narratora znającego temat od podszewki.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6983
Wysłany: Pon Lip 23, 2018 07:38   

Generalnie każdą profesją zajmują się ludzie, którzy mają wrodzone predyspozycje do danej dziedziny. Nie jest przypadkiem w dzisiejszych czasach, że pielęgniarki to w miażdżącej przewadze kobiety a żołnierze i politycy, to mężczyźni. Wszystko, co robią ludzie i zwierzęta jest wynikiem nieświadomych procesów w mózgu, które zmuszają osobnika do takich, a nie innych wyborów taktycznych i strategicznych. Trudno skłonić jamnika do taplania się w wodzie a wodołaza do rycia nor.
Siłą rzeczy psycholodzy są bardziej uwrażliwieni na procesy psychiczne najpierw swoje, a potem innych ludzi, bo bardziej, niż inni ludzie odczuwają ułomności swojej psychiki. Podobnie leśnicy cenią swobodę w dysponowaniu czasem pracy i niechętnie lądują przy taśmie produkcyjnej z jej rygorami.
Psycholodzy nie są jedynymi, każdy zawód przyciąga ludzi o określonych cechach psychiki.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6983
Wysłany: Pon Lip 23, 2018 08:01   

Sentinel napisał/a:
Ale argumenty Tomasza Witkowskiego są wsparte na solidnych fundamentach. Eksperyment więzienny podważony.
Podważony oznacza podważony, nieprawdziwy. Podważyć można teorię flogistonu. Tymczasem, nawet, jeżeli dziennikarz odkrył luki w tym eksperymencie, to nie zmienia to faktu, że po kilku dniach zwykli studenci zaczęli wykazywać zachowania agresywne, psychopatyczne.
Można zadać następne pytanie, czy dziennikarz śledczy rzeczywiście był owładnięty wolą poznania prawdy, czy może chciał zostać kolejnym celebrytą, który na plecach sławnego człowieka chce wdrapać się na świecznik?
Bardzo trudno jest przeprowadzić eksperyment całkowicie izolowany od badacza. Nawet w fizyce inaczej zachowują się kwanty poddane obserwacji.
W naukach społecznych niemożliwy jest czysty eksperyment, bo nakłada się na niego osobowość badacza i cała wiedza danej cywilizacji, jaką badany uzyskał w w ciągu życia. Tego nie da się zapomnieć. Nie da się wymazać wpływu mediów na osobowość danego człowieka.
Klasycznym chyba przykładem są obecnie badania antropologiczne pierwotnych plemion w Meksyku. Przedstawiciele tych plemion tyle razy kontaktowali się z badaczami, że z nudów wymyślają jakieś dziwne historie, które następnie opublikowane modyfikują ich zachowania.

Ergo, demaskowanie nieścisłości w naukach z natury nieścisłych samo w sobie też jest nieścisłe.
JW
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Pon Lip 23, 2018 11:54   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Generalnie każdą profesją zajmują się ludzie, którzy mają wrodzone predyspozycje do danej dziedziny. Nie jest przypadkiem w dzisiejszych czasach, że pielęgniarki to w miażdżącej przewadze kobiety a żołnierze i politycy, to mężczyźni. Wszystko, co robią ludzie i zwierzęta jest wynikiem nieświadomych procesów w mózgu, które zmuszają osobnika do takich, a nie innych wyborów taktycznych i strategicznych. Trudno skłonić jamnika do taplania się w wodzie a wodołaza do rycia nor.
Zgadza się - i o ile ten cytat jest jakby ciągiem dalszym...
Cytat:
Podobnie leśnicy cenią swobodę w dysponowaniu czasem pracy i niechętnie lądują przy taśmie produkcyjnej z jej rygorami.
...to ten można traktować jako odrębne zagadnienie
Cytat:
Siłą rzeczy psycholodzy są bardziej uwrażliwieni na procesy psychiczne najpierw swoje, a potem innych ludzi, bo bardziej, niż inni ludzie odczuwają ułomności swojej psychiki.
...ponieważ z reguły jest tak, że leśnicy, pielęgniarki to pasjonaci. Psycholodzy mają zwykle odmienną motywację wybierając ten zawód. Może zauważył Pan pewną prawidłowość, która jest w stu procentach weryfikowalna, bo z licznych autobiograficznych wynurzeń psychologów i psychiatrów wynika, że wybrali te zawody, aby w pierwszej kolejności znaleźć odpowiedź na to, co leży u podłoża ich własnych problemów. Podejrzewam, że tacy ludzie nie znieśliby ciszy panującej w lesie. Kilkunastogodzinny samotny pobyt w głuszy byłby dla nich doświadczeniem zbliżonym do długiego pobytu w komorze do deprywacji sensorycznej. Dla człowieka skupionego głownie na JA i dylematach związanych ze swoją osobą byłoby to traumatyczne przeżycie. Lasy Państwowe, Parki Narodowe potrzebują pasjonatów z dobrze ukształtowaną osobowością. Podobnie placówki medyczne. W lesie lepiej sprawdziłby się malarz-pejzarzysta niż psycholog. Psycholog-pielęgniarz/pielęgniarka to też przepis na katastrofę.
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Psycholodzy nie są jedynymi, każdy zawód przyciąga ludzi o określonych cechach psychiki.
Tak, ale motywacje mają inne - vide supra.
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Ergo, demaskowanie nieścisłości w naukach z natury nieścisłych samo w sobie też jest nieścisłe. JW
Pytanie zasadnicze brzmi: czy w ogóle można uznać, że psychologia to nauka (nawet nieścisła)? Biorąc pod uwagę wiele faktów nie można. Wszystkie (no może niemal wszystkie) dziedziny nauki ewoluują w kierunku narzędzi do coraz lepszego zrozumienia świata. Psychologia podlega wręcz uwstecznieniu. Zresztą odkąd zdefiniowano psychologię, odnosi ona tylko spektakularne porażki. I nie jest to wina komercjalizacji tej dziedziny, bo wszystkie nauki się komercjalizują. Takie czasy. Głównym powodem porażek jest to, że autorytety z dziedziny psychologii patrzą na świat przez pryzmat swoich dziwactw, uprzedzeń, czasów i miejsc w których żyją. Coraz to nowe "programy terapeutyczne" nie wytrzymują konfrontacji z rzeczywistością. Szamani bazujący na prostych obserwacjach osiągają o niebo lepsze wyniki niż tabuny psychologów stosujących terapie opracowane kosztem milionów dolarów, których założenia zostały wyciągnięte z końcowego odcinka przewodu pokarmowego.
Witold Jarmolowicz napisał/a:
W naukach społecznych niemożliwy jest czysty eksperyment, bo nakłada się na niego osobowość badacza i cała wiedza danej cywilizacji, jaką badany uzyskał w w ciągu życia. Tego nie da się zapomnieć. Nie da się wymazać wpływu mediów na osobowość danego człowieka.
Wyciągamy podobne wnioski.
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Klasycznym chyba przykładem są obecnie badania antropologiczne pierwotnych plemion w Meksyku. Przedstawiciele tych plemion tyle razy kontaktowali się z badaczami, że z nudów wymyślają jakieś dziwne historie, które następnie opublikowane modyfikują ich zachowania.
Dzięki temu ludzie tacy jak Cejrowski mają pracę polegającą na przekazywaniu za pomocą mediów, tych dziwnych historii szerszej publiczności. To działa w obie strony. Oni opowiadają mu bajki o swoim wspaniałym świecie, a on opowiada im o swoim, nieco ubarwiając rzeczywistość i tak się to kręci. W ten sposób magia egzotyki działa w obie strony.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Pon Lip 23, 2018 11:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6983
Wysłany: Wto Lip 24, 2018 06:43   

Sentinel napisał/a:
Pytanie zasadnicze brzmi: czy w ogóle można uznać, że psychologia to nauka (nawet nieścisła)? Biorąc pod uwagę wiele faktów nie można. Wszystkie (no może niemal wszystkie) dziedziny nauki ewoluują w kierunku narzędzi do coraz lepszego zrozumienia świata. Psychologia podlega wręcz uwstecznieniu.
Raczej wprost przeciwnie. Psychologia stosowana, wykorzystywana przez służby wszelakiej maści, agencje pijaru i reklamy, święci dzisiaj triumfy skuteczności.
JW
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Wto Lip 24, 2018 12:55   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Psychologia stosowana, wykorzystywana przez służby wszelakiej maści, agencje pijaru i reklamy, święci dzisiaj triumfy skuteczności.
W tych kwestiach też nie należy popadać w nadmierny pesymizm. Służby specjalne bazują na jednostkach inteligentniejszych niż przeciętna. Trudno żeby zatrudniały ludzi o mało lotnym umyśle, choć to też się zdarza. Polecam książkę Jona Ronsona "Człowiek, który gapił się na kozy". Po przeczytaniu nabierze Pan nieco dystansu do zagadnień związanych ze służbami specjalnymi. Co do agencji PRowych, to patrząc na reklamy czy kampanie polityków, mam wrażenie, że są to akcje typu "idioci idiotom". Nawet przeciętnego człowieka można nauczyć tego, za jakie sznurki pociągać żeby grać na emocjach tłumu. Przecież psychologia tłumu to nie jest rzecz nowa. Czym różni się sterowanie tłumem w starożytnym Rzymie od tego które odbywa się teraz? Tylko szybkością przekazu, bo metody są te same. Skuteczność metod typu: przekaz podprogowy itp jest żadna, co już zostało udowodnione. To, że koncerny typu coca-cola dały sobie wcisnąć kit i płaciły za coś, co ma zerową skuteczność, to dla nas nie ma żadnego znaczenia. W sterowaniu tłumem stosuje się stare sprawdzone metody. To się tak już kręci wiele tysięcy lat, a mimo to ludzkość przetrwała. Proszę mi wybaczyć brak podatności na teorie spiskowe i szeroko pojętą manipulację, bo to sprawia, że przynudzam w tych tematach.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6983
Wysłany: Czw Lip 26, 2018 07:49   

Trochę Pan przesadził z tą mądrością starożytnych. Jeszcze w XIX wieku psychologia sprowadzała się do opisywania histerii kobiet, której przyczyn upatrywano w nieprawidłowym zaspokajaniu ich popędu płciowego. Wnioskując dalej, konstruowano maszyny do rozładowywania napięcia, taki rodzaj mechanicznego fallusa, jaki dzisiaj można nabyć w sklepach porno. Tylko, że dziś to maszynka do robienia przyjemności, a dawniej ze śmiertelną powagą służyło toto do terapii psychologicznej histeryczek.
Mimo wszystko od tego czasu psychologia i etologia uczyniły ogromny krok naprzód.
To, że za faraonów też byli psychopaci mający zdolność łatwego sterowania innymi ludźmi nie oznacza, że posiadali zwerbalizowaną wiedzę, a tylko to, że mieli takie wrodzone zdolności.
JW
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Czw Lip 26, 2018 12:16   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Trochę Pan przesadził z tą mądrością starożytnych.
Mnie nie chodzi o starożytnych Rzymian czy innych świrów. To już lepiej wypada społeczeństwo cywilizacji mezopotamskiej z kodeksem Hammurabiego lub idee konfucjanizmu.

Mnie chodzi o hierarchię plemienną np Indian Am. Północnej, Południowej, rdzennych mieszkańców Afryki czy Australii, o zwyczaje, niepisane prawa, rytuały inicjacji, przejścia itd.
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Mimo wszystko od tego czasu psychologia i etologia uczyniły ogromny krok naprzód.
JW
To jest uwstecznienie. Już tłumaczę dlaczego. Dlatego, że pójście w stronę psychologii marketingu jest uwstecznienien. Jest to odejście od pierwotnej funkcji psychologii. Używanie psychologicznych tricków do nabijania kabzy właścicielom supermarketów to cofanie się w rozwoju. To pogłębia patologię, a funkcja psychologii z założenia jest odwrotna. Ma służyć poprawie relacji społecznych i zacieśnianiu więzi.

Sorry że wcześniej nie określiłem jaśniej o co mi chodzi, ale czasem wydaje mi się, że pewne rzeczy są dla wszystkich oczywiste.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
Ostatnio zmieniony przez Sentinel Czw Lip 26, 2018 12:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6983
Wysłany: Pią Lip 27, 2018 19:34   

Sentinel napisał/a:
Dlatego, że pójście w stronę psychologii marketingu jest uwstecznieniem. Jest to odejście od pierwotnej funkcji psychologii. Używanie psychologicznych tricków do nabijania kabzy właścicielom supermarketów to cofanie się w rozwoju. To pogłębia patologię, a funkcja psychologii z założenia jest odwrotna. Ma służyć poprawie relacji społecznych i zacieśnianiu więzi.
To jakby trąci idealizmem. Tak samo jak chorzy wyobrażają sobie, że medycyna ich wyleczy i będą zdrowi. W tym kontekście ma Pan rację, ale nigdzie nie jest powiedziane, że psychologia czy medycyna mają poprawiać zdrowie i relacje międzyludzkie. Medycyna ma poprawiać sprzedawalność trucizn zwanych "lekami" a psychologia w neutralnym wypadku ma odkrywać i opisywać działanie psychiki, zaś w wypadku utylitarnym wpływać na zachowanie i przekonania ludzi w wielu dziedzinach, od woli zabijania przeciwnika u żołnierzy, poprzez skuteczność przesłuchań i zastraszania ludzi u policjantów, aż do subtelnego wpływania na przekonania opinii światowej, czego przykładem głasnost. Przykładem psychologii czysto opisowej są zaś Raporty Kinseya, które jednakże przez sam fakt opublikowania, zmieniły postawy i zachowania seksualne en masse.
Jedyną chyba gałęzią psychologii, która:
Cytat:
Ma służyć poprawie relacji społecznych i zacieśnianiu więzi.

była wykpiwana dziś psychoanaliza, która dobrze zaczęła, ale zeszła na manowce nieświadomego rzutowania psychiki mentora na leczonego. No i zeszła na manowce komercji.
Z komercją musimy się pogodzić, bo tylko we wspólnocie pierwotnej ona nie istniała.
Próby zawracania kijem komercyjnej Wisły przez komunistów kończą się tragikomicznie, jak w roponośnej Wenezueli, gdzie muszą importować papier do de. Inne przykłady marszów w stronę wspólnot pierwotnych, to Kambodża Czerwonych Khmerów, Zimbabwe Roberta Mugabe, Kuba Fidela Castro i Korea Północna.
JW
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Sob Lip 28, 2018 12:19   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Sentinel napisał/a:
Dlatego, że pójście w stronę psychologii marketingu jest uwstecznieniem. Jest to odejście od pierwotnej funkcji psychologii. Używanie psychologicznych tricków do nabijania kabzy właścicielom supermarketów to cofanie się w rozwoju. To pogłębia patologię, a funkcja psychologii z założenia jest odwrotna. Ma służyć poprawie relacji społecznych i zacieśnianiu więzi.
To jakby trąci idealizmem. Tak samo jak chorzy wyobrażają sobie, że medycyna ich wyleczy i będą zdrowi. W tym kontekście ma Pan rację, ale nigdzie nie jest powiedziane, że psychologia czy medycyna mają poprawiać zdrowie i relacje międzyludzkie. Medycyna ma poprawiać sprzedawalność trucizn zwanych "lekami" a psychologia w neutralnym wypadku ma odkrywać i opisywać działanie psychiki, zaś w wypadku utylitarnym wpływać na zachowanie i przekonania ludzi w wielu dziedzinach, od woli zabijania przeciwnika u żołnierzy, poprzez skuteczność przesłuchań i zastraszania ludzi u policjantów, aż do subtelnego wpływania na przekonania opinii światowej, czego przykładem głasnost. Przykładem psychologii czysto opisowej są zaś Raporty Kinseya, które jednakże przez sam fakt opublikowania, zmieniły postawy i zachowania seksualne en masse.
Jedyną chyba gałęzią psychologii, która:
Cytat:
Ma służyć poprawie relacji społecznych i zacieśnianiu więzi.

była wykpiwana dziś psychoanaliza, która dobrze zaczęła, ale zeszła na manowce nieświadomego rzutowania psychiki mentora na leczonego. No i zeszła na manowce komercji.
Z komercją musimy się pogodzić, bo tylko we wspólnocie pierwotnej ona nie istniała.
Próby zawracania kijem komercyjnej Wisły przez komunistów kończą się tragikomicznie, jak w roponośnej Wenezueli, gdzie muszą importować papier do de. Inne przykłady marszów w stronę wspólnot pierwotnych, to Kambodża Czerwonych Khmerów, Zimbabwe Roberta Mugabe, Kuba Fidela Castro i Korea Północna.
JW


No jak mnie Pan już teraz tak zdenerwował, to co będzie za chwilę? ;)

No tak mam, że jestem idealistą, ale nie było w tej wypowiedzi podtekstów politycznych.
Nie miałem na myśli idei propagowanych w wiadomym ustroju politycznym, ale zasady.
Wielokrotnie wyrażał Pan sprzeciw wobec tego, że medycyna poszła w niewłaściwym kierunku, a w przypadku psychologii wykazuje się Pan większą wyrozumiałością.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6983
Wysłany: Nie Lip 29, 2018 07:53   

Nie wyrozumiałością, ale trzeźwym spojrzeniem. To nie oznacza akceptacji, ale nie można negować rozwoju tej dyscypliny w porównaniu z jej XIX wieczną wersją.
Tak samo, jak nie można nie zauważyć rozwoju technologii stentów, chociaż to medycyna doprowadza wcześniej do zarastania naczyń wieńcowych poprzez swoje zalecenia zdrowego trybu życia i stosowane terapie, np. z warfaryną.
JW
 
     
Sentinel 

Wiek: 44
Dołączył: 05 Sie 2017
Posty: 1027
Wysłany: Nie Lip 29, 2018 20:00   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
nie można nie zauważyć rozwoju technologii stentów, chociaż to medycyna doprowadza wcześniej do zarastania naczyń wieńcowych poprzez swoje zalecenia zdrowego trybu życia i stosowane terapie, np. z warfaryną.
JW

Nie trzeba do tego warfaryny. Wystarczy regularne zażywanie nawet umiarkowanych dawek kwasu acetylosalicylowego, żeby doprowadzić do kalcyfikacji tętnic i innych tkanek miękkich.
_________________
"Nie wiem, nie znam się, nie orientuję, zarobiony jestem".
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2018 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved