Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Molka
Pon Gru 24, 2012 13:31
Ile wazycie?
Autor Wiadomość
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 20:58   Ile wazycie?

Wlasnie sie zwazylem.
70.5kg przy wzroscie 185cm
Rok temu bylo 78kg.

FUCK
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:00   

Obecnie przy 182 cm - 72 kg.

Tomek

PS: Zupełnie nie wiem Zenon, czym się przejmujesz? Zakochanyś, to i schudłeś :)
Ja non stop jestem zakochany w Marishce i tylko dlatego, że dorwałem się do koryta, poszło w górę - no i zima :)
Ostatnio zmieniony przez M i T Wto Sty 19, 2010 21:02, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Cordoba_2004 
technolog żywności

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Cze 2009
Posty: 660
Skąd: Wiocha po Wielkim Lasem
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:05   

176 cm
77,1kg :) ale bedzie mniej :)
_________________
gg 14 987 97
 
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:05   

Zeniu, wiecej koksu, wiecej W!
Zreszta chudzielce fajne som. :D
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:06   

Sa po prostu pewne granice normy, ja juz jestem na skraju...

Koryto? A ile jesz wegla?
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:09   

Czasem to i powyżej dwustu, może nieco więcej jeszcze. Ale tłuszczem się nie przejadam. Takie pół-koryto, pół pseudo-japońskie.

Ale to przejściowe. Tak czy siak, skończę na low-carbie. Przedtem rozkminię tylko te enzymy w surowym, żebym nie miał wyrzutów sumienia potem.

Tomek
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:09   

87-88 kg na chwilę obecną
przyjdzie wiosna to pewno zejdę w dół o jakieś 5 kilo
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Wto Sty 19, 2010 21:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:10   

_flo napisał/a:
Zeniu, wiecej koksu, wiecej W!
Zreszta chudzielce fajne som. :D


Flo, I love You 8)
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:11   

_flo napisał/a:
wiecej W!

żeby stracić na zdrowiu?
zenon mówił, że więcej węgli negatywnie działa na jego skórę
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:12   

Zenek, I love you too. :D
(zaraz nas wywala do kosza :x )
Ostatnio zmieniony przez _flo Wto Sty 19, 2010 21:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:13   

M i T napisał/a:
Czasem to i powyzej dwustu

Jaaaaaaaaa :shock:

Cytat:
Takie pol-koryto, pol pseudo-japonskie.

okinawskie koryto :D

Cytat:
Ale to przejsciowe.

No ja mysle..
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:14   

Hannibal napisał/a:

żeby stracić na zdrowiu?
zenon mówił, że więcej węgli negatywnie działa na jego skórę

A co, lepiej jesc kilo miecha dziennie?
Zreszta nie wypowiadam siem, bo sie nie znam.
Trzeba sie zbadac po prostu pewnie po jakims czasie, i bedzie wiadomo, u kazdego inaczej.
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:15   

_flo napisał/a:
Zenek, I love too. :D
(zaraz nas wywala do kosza :x )


Mniejsza o to, wazne ze razem.
Always together 8)
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:20   

ja waze 57 wzrost 172 i mam wszystko gdzies :viva:
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:22   

Zenon co ty gadasz. Jakie kompleksy? Teraz jest moda na szczupłych mądrali, wracają dopasowane ubrania, spodnie typu slimskinny. Młody jesteś to wbijaj się w trendy, a nie marudzisz.
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:22   

Ja mam pytanie do Waldka.

Bo pamietam, ze jakis czas temu, ze 3 lata wstecz - jeszcze na forum Mattiego... Mial podobny problem.
Tzn chudl i nie mogl przybrac na masie.

Waldek, jak to u ciebie bylo.
Bo pamietam relacje, ze jadles wtedy po 100g B i 300g T z desperacji by utyc.
Az w koncu poprzestales na porcjach "jak dla kota":70-80B, 160-200T i ostatnie doniesienia byly takie, ze waga stabilna i wyzsza niz te 3 lata temu.

Zastanawiam sie jak to bylo.

Bo moze warto najpierw wyleczyc jelito - o ile trop jest tu realny - a dopiero potem przybierac na masie?

W zasadzie zalozylem watek, zeby przedyskutowac sprawe z takimi osobami jak Ty i Tomek MiT = ektomorfic power.

Hannibal, Ty mnie nie doluj....
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:24   

Molka napisał/a:
ja waze 57 wzrost 172 i mam wszystko gdzies :viva:


No ale Ty jestes BABA :P
wiec wzrost - 115 +/- jakies odchylenie to jest bardzo popularna waga wsrod kobiet...
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:25   

zenon napisał/a:
Molka napisał/a:
ja waze 57 wzrost 172 i mam wszystko gdzies :viva:


No ale Ty jestes BABA :P
wiec wzrost - 115 +/- jakies odchylenie to jest bardzo popularna waga wsrod kobiet...


115+-? :viva: moze 15? :hug:
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:27   

zenon napisał/a:
Molka napisał/a:
ja waze 57 wzrost 172 i mam wszystko gdzies :viva:


No ale Ty jestes BABA :P
wiec wzrost - 115 +/- jakies odchylenie to jest bardzo popularna waga wsrod kobiet...

zeniu no nie przejmuj sie dobrze wazysz, mlody jestes to moze byc, szczuple chlopaki fajne som.... :viva:
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:28   

Zenek, popatrz na Stefka Wilsona :) "Chłopak" ma prawie 43 lata, niski nie jest (ze 180+ chyba będzie miał), a wygląda bosko :-D I jak młodziutko :-D

Albo taki Johnny Depp :-D

Tomek jest w podobnym typie :viva: Mniammmm :x

Marishka
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:28   

_flo napisał/a:
A co, lepiej jesc kilo miecha dziennie?
Zreszta nie wypowiadam siem, bo sie nie znam.
Trzeba sie zbadac po prostu pewnie po jakims czasie, i bedzie wiadomo, u kazdego inaczej

Kilo to niekoniecznie. Zenon jada ok. pół kilo. Ja więcej, przy czym ja jadam głównie organa, a one mają mniej białka niż mięśnie, ale za to o wyższej wartości biologicznej, no i pod wieloma względami rulez! :viva:
Przecież wiesz, że ja wiem, że lepie jednak te węgle dostarczyć, ale kilkadziesiąt gramów naprawdę styknie, a przy większym długotrwałym wysiłku nawet 120 g.
Zenek spożywa czasem i 100 g węgli.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Wto Sty 19, 2010 21:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:29   

hani po Tobie nie widac tej wagi w sile Ci poszlo? :viva:
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:32   

zenon napisał/a:
Sa po prostu pewne granice normy, ja juz jestem na skraju...

Nieprawda. Widziałem Cię ostatnio to wg mnie dobrze wyglądasz. Nie głodzisz się, jesz wg apetytu, więc najwidoczniej Twój organizm taką wagę właśnie preferuje.
Ja regularnie jestem określany mianem wychudzonego chudzielca - czy pod Halą, czy na spotkaniach rodzinnych. Trzniam to i idę dalej 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:32   

Molka napisał/a:
zenon napisał/a:
Molka napisał/a:
ja waze 57 wzrost 172 i mam wszystko gdzies :viva:


No ale Ty jestes BABA :P
wiec wzrost - 115 +/- jakies odchylenie to jest bardzo popularna waga wsrod kobiet...


115+-? :viva: moze 15? :hug:


bierzesz wzrost:
172
odejmujesz 115
172-115 = 57

czyli 57 +/- jakies odchylenie zalezne od typu - to jest standard dla bab przy takim wzroscie.

Oczywiscie to jest troche obegowa opinia, heurystyka, bullshit.. ale tylko troche... :)
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:33   

Molka napisał/a:
hani po Tobie nie widac tej wagi w sile Ci poszlo? :viva:

poszło, bo okres zimowy mamy
pewno trochę więcej mięśni, potrzebnego fatu i tyle
ale nada rzeźbę mam mocną 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:33   

Hannibal napisał/a:

Kilo to niekoniecznie. Zenon jada ok. pół kilo. Ja więcej, przy czym ja jadam głównie organa, a one mają mniej białka niż mięśnie, ale za to o wyższej wartości biologicznej, no i pod wieloma względami rulez!
Przecież wiesz, że ja wiem, że lepie jednak te węgle dostarczyć, ale kilkadziesiąt gramów naprawdę styknie, a przy większym długotrwałym wysiłku nawet 120 g.
Zenek spożywa czasem i 100 g węgli.

Bosz, ja to przy was mam diete jak z łagrów.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:36   

_flo napisał/a:
Bosz, ja to przy was mam diete jak z łagrów.

No tak, ale to nie dziwota. U "hunterów-gathererów" kobiety jadły więcej owoców i orzechów, a faceci głównie "meat and fat" i to dużo.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:37   

zeniu od wzrostu odejmuje sie 115? no to idealnie sie wpasowuje... :viva:
Ostatnio zmieniony przez Molka Wto Sty 19, 2010 21:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:39   

A ja ważę 49-50 przy wzroście 162-ostatnio mi się trochę przytyło :hihi:
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:41   

M i T napisał/a:
Zenek, popatrz na Stefka Wilsona :) "Chlopak" ma prawie 43 lata, niski nie jest (ze 180+ chyba bedzie mial), a wyglada bosko :-D I jak mlodziutko :-D

Albo taki Johnny Depp :-D

Tomek jest w podobnym typie :viva: Mniammmm :x

Marishka


A ten:
http://www.youtube.com/watch?v=aY_0iEl5NTE

201cm
75kg

Swoja droga - wyglada jak wyglada, ale to swietny pilkarz, z naprawde niesamowita jak na takie warunki koordynacja:
http://www.youtube.com/watch?v=xDq6nqfo1iY
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:44   

Zenon, schudnij do 60 kilo i wtedy będzie szacun. 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:44   

@zenon
ale fajny "ołóweczek" :viva:
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Wto Sty 19, 2010 21:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:46   

_flo napisał/a:
Bosz, ja to przy was mam diete jak z łagrów.

Monika.s ma wagę niższą niż Ty, a nie raz zjada 0,5 kg mięsa dziennie. No ale są różne organizmy.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Wto Sty 19, 2010 21:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:47   

Hannibal napisał/a:
zenon napisał/a:
Sa po prostu pewne granice normy, ja juz jestem na skraju...

Nieprawda. Widzialem Cie ostatnio to wg mnie dobrze wygladasz. Nie glodzisz sie, jesz wg apetytu, wiec najwidoczniej Twoj organizm taka wage wlasnie preferuje.
Ja regularnie jestem okreslany mianem wychudzonego chudzielca - czy pod Hala, czy na spotkaniach rodzinnych. Trzniam to i ide dalej 8-)


Latwo Ci mowic, bo wazysz ok.

Ale w sumie zawsze moge sie pocieszac, ze kiedys bylo gorzej, za czasow ograniczania bialka i wegli za optysmalcowych czasow.

W sumie teraz jem po 80-100g bialka, i po 70-80g wegli. Choc to ciezko oczacowac..

A fatu?
Ostatnio mniej.. Proporcja 1:3 mnie sie znudzila i jem teraz ze 200-240g..
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:51   

zenon napisał/a:
Latwo Ci mowic, bo wazysz ok.

Co to znaczy ok? A jak wiosną i na początku lata ważę 81-82 kg to też jest ok? Dla mnie tak, ale dla większości osób jestem wtedy kościotrupem :what:
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 21:56   

[quote="Molka"]zeniu od wzrostu odejmuje sie 115? no to idealnie sie wpasowuje... :viva: [/quote]


Taka jest heurystyczna zaleznosc, choc wiadomo, ze to w zalozeniach przeklamanie.
Oczywiscie "minus 115" to u kobiet.

Ale wiadomo - jak babka ma 155cm wzrostu, to waga 40 raczej bedzie dla niej raczej malo..

A z drugiej strony... Przy wzroscie 187 u babki 72kg mogloby byc ciut duzo.. Otylia J. Ma 67-70kg, a bary ma rozbudowane ponad przecietnie..

Wiec widac jaka jest uniwersalnosc tego "wzorku"...


PS.
Chlopak mojej kolezanki wazy 46kg.
I wyciska na klate lezac na lawce 90kg :shock:
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2980
Skąd: Australia
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 22:23   

Teraz przy wzroscie 169cm ( w waszym wieku mialem 171cm) waze 69-70kg.
Ostatnio jak robilem batoniki "kangura" (pisalem kiedys jak to robie), skubnalem sobie na surowo kazdego z podrobow (nerki, watroba, serce, ozor, mozdzek). Po kilku godzinach poczulem bol watroby, pozniej zaladka a w koncu calego brzucha. Polozylem sie do do lozka, bo sie zle czulem. Z lozka wyskoczylem szybciej niz sie polozylem. Nie zdazylem otworzyc klapy od muszli klozetowej i wymiotowalem do zlewu w lazience.
Na drugi dzien dostalem strasznego rozwolnienia. Czyscilo mnie przez trzy dni. Taka ciecz wzialem pod mikroskop i zobaczylem jak wyglada paciorkowiec w realu. Poprzednio ogladalem tylko na obrazku.
W ciagu trzech dni schudlem 5kg. Dwa miesiace trwalo "doszlusowanie" do 69kg. W mocy wstawalem i podjadalem glownie termicznie obrobione mieso.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 22:27   

Kangur napisał/a:
Teraz przy wzroscie 169cm ( w waszym wieku mialem 171cm) waze 69-70kg.
Ostatnio jak robilem batoniki "kangura" (pisalem kiedys jak to robie), skubnalem sobie na surowo kazdego z podrobow (nerki, watroba, serce, ozor, mozdzek). Po kilku godzinach poczulem bol watroby, pozniej zaladka a w koncu calego brzucha. Polozylem sie do do lozka, bo sie zle czulem. Z lozka wyskoczylem szybciej niz sie polozylem. Nie zdazylem otworzyc klapy od muszli klozetowej i wymiotowalem do zlewu w lazience.
Na drugi dzien dostalem strasznego rozwolnienia. Czyscilo mnie przez trzy dni. T


To sie nazywa detox..
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 22:32   

Kangur napisał/a:
W mocy wstawalem i podjadalem glownie termicznie obrobione mieso.

No to zrobiłeś największy błąd jaki można w takiej sytuacji zrobić.
Po pierwsze powinieneś wstrzymać się od jedzenia na czas tego oczyszczania.
Im bardziej burzliwy detox tym bardziej zasyfiony, zdegenerowany jest organizm. Ja miałem mnóstwo detoxów, bywały też takie całonocne, bo też organizm był marny.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 22:39   

Tzn ja rozumiem, ze Kangur jadl to mieso potem, gdy dochodzil do swojej normalnej wagi to mial wiekszy apetyt i lapal go nocny glod.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 22:42   

Kangur widocznie masz wyjałowiony przez leki, pasteryzację i detergenty sterylny organizm. Ja z początku po kilku surowych zółtkach miałem też sensacje i detoxy. Teraz jem bez problemu 10 dziennie. Już prawie 3 lata. I żyję, nie boję się salmonelli.

To samo po małym kawałku wątroby jagnięcej czy po chudej koninie za lekko obsmażonej - biegałem tam gdzie król piechotą chodzi. Dzisiaj zajadam ile chcę i jak chcę, na surowo, półsurowo czy niesurowo, żadnych bóli brzucha i przeczyszczeń nie uświadczam.
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 22:44   

No ale w kazdym razie miales Kangur wielka okazje by paciorkowce przegonily nieco kan-dydow..

Ale - i to jest dobra wiadomosc - ta szansa nie jest szansa niepowtarzalna.

Tak wiec...
mhm
wlasnie tak!
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 22:46   

zenon napisał/a:
Ja mam pytanie do Waldka.

Bo pamietam, ze jakis czas temu, ze 3 lata wstecz - jeszcze na forum Mattiego... Mial podobny problem.
Tzn chudl i nie mogl przybrac na masie.

Waldek, jak to u ciebie bylo.
Bo pamietam relacje, ze jadles wtedy po 100g B i 300g T z desperacji by utyc.
Az w koncu poprzestales na porcjach "jak dla kota":70-80B, 160-200T i ostatnie doniesienia byly takie, ze waga stabilna i wyzsza niz te 3 lata temu.

Zastanawiam sie jak to bylo.

Bo moze warto najpierw wyleczyc jelito - o ile trop jest tu realny - a dopiero potem przybierac na masie?

W zasadzie zalozylem watek, zeby przedyskutowac sprawe z takimi osobami jak Ty i Tomek MiT = ektomorfic power.

Hannibal, Ty mnie nie doluj....


Waldek?
Jak to bylo z Twoja waga?

Ciekaw jestem..
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 22:51   

Waldek B napisał/a:
Dzisiaj zajadam ile chcę i jak chcę, na surowo, półsurowo czy niesurowo, żadnych bóli brzucha i przeczyszczeń nie uświadczam.

masz bebechy stalowe, o mocnej konstytucji, nie ma to tamto :]
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 23:17   

zenon napisał/a:
Waldek, jak to u ciebie bylo.


Jak nie waga to zęby, jak nie zęby to dłonie itd. I następne do kolekcji, bo to idzie jak domino. Jak zbieranie znaczków. Nie tędy droga. Jak popatrzę logicznie potrafiłem TRACIĆ CZAS ŻYCIA na srogie kompleksy ważąc zarówno 93, jak i 68. Bez różnicy.

Zacznijmy od tego, że człowiek rozumny, który się faktycznie rozwija nie nabiera się na BMI propagandę.

"Przybieranie na masie" zostawmy mezo-endo. Leczyć jelito? Owszem, ale przede wszystkim zacząć być świadomym swego wrodzonego typu. "Poznaj prawdziwego siebie".

Owo "robienie masy" nie ma nic wspólnego ze zdrowiem, to absurdalny wymysł producentów chemicznych odżywek, maszyn i gazetek nastawiony na młode jednostki o słabym jeszcze charakterze lub/i którym się w dupach poprzewracało od dobrobytu. Komu służy ta propaganda BMI?

Jak władujesz węgla do ferrari i dobudujesz mu wielki komin z przodu to ono stanie się lokomotywą? Na jak długo taka "inwestycja" i komu się opłaci? Właścicielowi? Endo to ma być endo, a ekto - ekto. Kropka.

Peter Crouch, Robert Crumb, Snoop Dogg, Elen Page, Cole Miller. Utuczcie ich teraz do "właściwego zdrowego" BMI i głowę dam, że zdrowie by im się po tym prędzej czy pózniej posypało.
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 23:25   

Hannibal napisał/a:
Waldek B napisał/a:
Dzisiaj zajadam ile chcę i jak chcę, na surowo, półsurowo czy niesurowo, żadnych bóli brzucha i przeczyszczeń nie uświadczam.

masz bebechy stalowe, o mocnej konstytucji, nie ma to tamto :]


No właśnie nie do końca. Tzn tylko do produktów paleo w ilości umiarkowanej. Produktów neolitu nie toleruję wcale. Zjem więcej niż dwie łyżki masła i już ciąży, się odbija. Kawałek sera koziego surowego zjadłem w lato i nie bardzo. Gluten, mleko - to już w ogóle masakra. 8/
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
     
gravs 


Pomógł: 10 razy
Wiek: 34
Dołączył: 13 Gru 2009
Posty: 482
Skąd: ze wsi
Wysłany: Wto Sty 19, 2010 23:27   

hej, zenon, nie jest tak strasznie.

ja przy wzroście 185-187cm ważę 64-66kg. niektórzy mówią, że wyglądam chorobliwie.

najwięcej ile w życiu ważyłem to 75kg (silownia + dieta korytkowa jakieś 5-6 lat temu).

pozdrawiam.
 
     
Baldhead 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Gru 2009
Posty: 475
Skąd: Warszawa
  Wysłany: Śro Sty 20, 2010 00:56   

Przy 183 cm - 72-73 kg. 8-)
 
     
figa


Pomógł: 8 razy
Wiek: 61
Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 1141
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: Śro Sty 20, 2010 01:02   

przy 160 waże 68 kg :shock: ,bywało więcej .
_________________
pozdrawiam
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1172
Wysłany: Śro Sty 20, 2010 11:48   

164/60 ale przed świętami było 3kg mniej, a i samopoczucie dużo lepsze
niby już rok jestem na LC ale uzależnienie od węgli ciągle daje o sobie znać :(

waga i wzrost to trochę za mało informacji
pełen obraz dałoby dopiero zestawienie wzrost, waga, obwód bioder, talii i klaty i może jeszcze obwód nadgarstka
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2980
Skąd: Australia
Wysłany: Śro Sty 20, 2010 18:22   

Maad napisał/a:

waga i wzrost to trochę za mało informacji
pełen obraz dałoby dopiero zestawienie wzrost, waga, obwód bioder, talii i klaty i może jeszcze obwód nadgarstka

i........... narzadow rozrodczych. :pada: :-D
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Śro Sty 20, 2010 19:00   

Kangur napisał/a:
Maad napisał/a:

waga i wzrost to trochę za mało informacji
pełen obraz dałoby dopiero zestawienie wzrost, waga, obwód bioder, talii i klaty i może jeszcze obwód nadgarstka

i........... narzadow rozrodczych. :pada: :-D


:what: :what: no własnie "chlopacy" dawac tu rozmiary swoich "klejnotów" :what:
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1139
Wysłany: Śro Sty 20, 2010 19:02   

zenon napisał/a:
wzrost - 115 +/- jakies odchylenie to jest bardzo popularna waga wsrod kobiet...

Takie panie zazwyczaj nie mają na czym siedzieć i czym oddychać :D
Chociaż nie jest to regułą, wiele zależy od kośćca.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Śro Sty 20, 2010 19:06   

EAnna napisał/a:
zenon napisał/a:
wzrost - 115 +/- jakies odchylenie to jest bardzo popularna waga wsrod kobiet...

Takie panie zazwyczaj nie mają na czym siedzieć i czym oddychać :D
Chociaż nie jest to regułą, wiele zależy od kośćca.

nie wiem czy mam na czym siedzic, mysle ze nie jest najgorzej, ale oddychac to mam czym, natura byla bardzo laskawa... :viva: :-D
 
     
ashkar
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sty 20, 2010 20:30   

Molka napisał/a:

nie wiem czy mam na czym siedzic, mysle ze nie jest najgorzej, ale oddychac to mam czym, natura byla bardzo laskawa... :viva: :-D


Dla mnie też :what:
Ostatnio zmieniony przez ashkar Śro Sty 20, 2010 20:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Sty 20, 2010 20:38   

EAnna napisał/a:
zenon napisał/a:
wzrost - 115 +/- jakies odchylenie to jest bardzo popularna waga wsrod kobiet...

Takie panie zazwyczaj nie mają na czym siedzieć i czym oddychać :D
Chociaż nie jest to regułą, wiele zależy od kośćca.

nieprawda
mnóstwo kobiet na tym forum tak właśnie waży i dobrze się ma :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
figa


Pomógł: 8 razy
Wiek: 61
Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 1141
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: Śro Sty 20, 2010 21:07   

EAnna napisał/a:
takie panie zazwyczaj nie mają na czym siedzieć i czym oddychać
Chociaż nie jest to regułą, wiele zależy od kośćca

chociaz Ty mnie pocieszyłaś ,ale nie głodze sie za wszelka cene
bo u mnie to nic nie daje -poza nerwicą
_________________
pozdrawiam
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Sty 20, 2010 21:11   

zenon ciesz się, że nie jesteś "chudym grubasem"



val kilmer - skinny and fat at the same time
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Śro Sty 20, 2010 21:30   

O kurfa maść !!!!!!!!!!!!!!!!!! :faint:

Jakby wyglądał tak w latach 90-tych, to dostałby od Stone kopa w doopę, a nie rolę w "The Doors".


Tomek
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Śro Sty 20, 2010 21:31   

nom, ma syndroma (metabolicznego) jak stad do Texasu :(
 
     
tomthemaster

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Mar 2009
Posty: 164
Wysłany: Czw Sty 21, 2010 09:50   

ja ważę 106 kg przy 180 cm wzrostu ale ludzie dają mi 90-95 kg :->
 
     
ashkar
[Usunięty]

Wysłany: Czw Sty 21, 2010 12:44   

gravs napisał/a:
hej, zenon, nie jest tak strasznie.

ja przy wzroście 185-187cm ważę 64-66kg. niektórzy mówią, że wyglądam chorobliwie.

najwięcej ile w życiu ważyłem to 75kg (silownia + dieta korytkowa jakieś 5-6 lat temu).

pozdrawiam.




Chyba nie ma się czemu dziwić. Że niektórzy tak mówią.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Sty 21, 2010 14:27   

tomthemaster napisał/a:
ja ważę 106 kg przy 180 cm wzrostu ale ludzie dają mi 90-95 kg :->

Tak grubej kości jesteś, masz tyle mięśni, czy jednak sadełko jest temu winne? :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
tomthemaster

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Mar 2009
Posty: 164
Wysłany: Czw Sty 21, 2010 14:45   

w wieku 17 lat zacząłem trenować kulturystykę, a skończyłem w 22 roku życia. Nigdy nie używałem wspomagaczy -czysto i naturalnie. Dlatego sporo mięśni na mnie zostało. Szerokie barki ale i szerokie biodra. Duże nogi. Jest gdzie to zmieścić. Ale na szczęście wygląd w miarę proporcjonalny.

Niestety z 7-10 kg przydało by się zrzucić. Organizmy łatwo nabiera u mnie masy. Charakter pracy przeszkadza(sporo "węgli" muszę spożywać na spotkaniach z kontrahentami :-( ), częste wyjazdy, ciężko systematykę utrzymać.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Sty 21, 2010 15:29   

tomthemaster napisał/a:
sporo "węgli" muszę spożywać na spotkaniach z kontrahentami

A to dziwne, bo z tego, co wiem to na tego typu spotkaniach modne są szwedzkie stoły, na których można sobie wybrać wiele low-carbowych produktów
Poza tym wystarczy się nie przejadać i nie wpychać w siebie 10-go kawałka tortu :what:
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Czw Sty 21, 2010 15:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
tomthemaster

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Mar 2009
Posty: 164
Wysłany: Czw Sty 21, 2010 16:01   

nie wyraziłem się jasno. "węgle" - to inaczej alkohol w tym wypadku. Jem low carbowo i to w znacznej części na surowo.

Niestety do moich obowiązkach służbowych należy ugoszczenie lub bycie ugoszczonym:-) a to się wiąże z brakiem możliwości odmowy wypicia. A na drugi dzień po piciu organizm chce węgli. Problem u mnie leży właśnie w tym. Np. 5 dni low carb, surowy. szóstego dnia zakrapiana kolacja. znów klika dni low carb a potem 3 dni z klientami. 10 dni low carb i znów .. itd.

na szczęście te okresy bez się wydłużają :-D
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Sty 21, 2010 16:11   

no tak, to wyjaśnia trochę sprawę
poza tym alkohol hamuje metabolizm tłuszczy - przyczynia się więc do tycia, no chyba że jemy strasznie mało, tak jak to jest w przypadku nałogowych alkoholików
pamiętaj o tym, że takie częste epizody mocne korelują z chorobami sercowo-naczyniowymi
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Czw Sty 21, 2010 16:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zbiggy 
Genotypowy Troll


Pomógł: 28 razy
Dołączył: 11 Paź 2008
Posty: 1273
Wysłany: Pią Sty 29, 2010 21:52   

jest to odpowiedź na tytułowe pytanie a nie dopisek do tej dyskusji którą widzę poniżej :)

ja ważę ostatnio ok 82,5(poniedziałek) 80,5 (piątek) (wzrost 1,86)
i mam też problem ze stratą wagi bo nauczyłem się jeść tylko po 17-stej a jak już dojdzie do kolacji to nie chce mi się swoich 2,5Mcal bo jestem wcześniej pełny. coś muszę zakombinować ale żeby nie wiązało się to z zamawianiem pizzy w pracy :) )
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Sty 29, 2010 21:58   

Cześć zbiggy, kopę lat :)
Może jedzenie w mniejszych porcjach w ciągu tych kilku godzin byłoby rozwiązaniem? Ja ostatnio dość często jadam na początek parę owoców (np. gruszek), a po godzinie pierwszą część mięsa, organów, tłuszczu, potem przerwa, i następna. Z reguły wolę na początek zjeść mniej, a dopiero później "rozwinąć skrzydła"
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zbiggy 
Genotypowy Troll


Pomógł: 28 razy
Dołączył: 11 Paź 2008
Posty: 1273
Wysłany: Pią Sty 29, 2010 22:32   

Hannibal napisał/a:
Cześć zbiggy, kopę lat :)
Może jedzenie w mniejszych porcjach w ciągu tych kilku godzin byłoby rozwiązaniem? Ja ostatnio dość często jadam na początek parę owoców (np. gruszek), a po godzinie pierwszą część mięsa, organów, tłuszczu, potem przerwa, i następna. Z reguły wolę na początek zjeść mniej, a dopiero później "rozwinąć skrzydła"


w praktyce to wygląda tak, że wracam do domu ok 17-stej a tu żona czeka aż się zajmę dzieciakami żeby się mogła zająć sprawami domowymi, a mi burczy w brzuchu, więc nastawiam steki jedną reką i zanim "dojdą" już je podjadam (to taki ukłon w stronę raw :) )

a swoją drogą bardziej on topic w dziale "ciąża" - jeżeli ktoś na tym forum kiedykolwiek będzie pisał że "podobno 4-latki lubią surowe mięso" to powiem mu człowieku 4-latki lubią płatki na mleku ale bez mleka, więc naprawdę trzeba być gościem żeby takie dziecko zeżarło chociaż jajko :)
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Sty 30, 2010 07:40   

zbiggy napisał/a:
a swoją drogą bardziej on topic w dziale "ciąża" - jeżeli ktoś na tym forum kiedykolwiek będzie pisał że "podobno 4-latki lubią surowe mięso" to powiem mu człowieku 4-latki lubią płatki na mleku ale bez mleka, więc naprawdę trzeba być gościem żeby takie dziecko zeżarło chociaż jajko :)

Zgiggy, bo to zależy od tego jak zaczniesz żywić dzieciaki od samego początku, jak nie będziesz mu wciskał pajdy chleba, jak np. mój kuzyn swojemu półrocznemu synkowi.
Co do surowego mięsa to jakoś jak słyszę to wiele osób pamięta jak w dzieciństwie podjadało zmielone mięso na mielone, a mama mu później pachnęła groźnie ręką, żeby nigdy tego nie robił. No sorry, jeśli tak się dziecko wychowuje to czego można oczekiwać...
Na forum RPD masz i facetów i kobiety, którzy mają już swoje dzieci i żywią je surowymi produktami. GS daje swoim pociechom tego jak najwięcej, ale oczywiście zjedzą też trochę ryżu, czy obrobionych term. produktów.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zbiggy 
Genotypowy Troll


Pomógł: 28 razy
Dołączył: 11 Paź 2008
Posty: 1273
Wysłany: Sob Sty 30, 2010 10:27   

niestety masz rację, niestety bo oznacza to że ja daję dzieciakom crap do żarcia, ale mogę się pocieszać że wszystkim nam to serwowano a jakoś udało nam się ogarnąć za życia.
u mnie jest tylko jeden dzień w tygodniu kiedy można jeść słodycze, młodemu jeszcze nie przysługują ale starsza czeka na sobotę jak na zbawienie. jak się zacznie leczenie zębów to wprowadzę większy reżim ale na razie niech dziewczyna coś tam ma z życia. nie zabraniam, głównie świecę przykładem :)

może kiedyś, w wieku nastu lat córka zacznie się zastanawiać nad jedzeniem, jak to jest że niektóre dzieciaki są grube itp. i wtedy będzie jak znalazł przykład ojca który chociaż stary ale jary :)

co do surowizny to nie mam silnego parcia żeby to lansować, wystarczy jak pojedzą ze mną moje sałatki.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Sty 30, 2010 10:39   

Być może dla niektórych lepiej, żeby się doszczętnie zdegenerowali, bo może tylko wtedy zrozumieją, o co w tym wszystkim biega. Czasem trzeba sięgnąć dna, żeby mocno się od niego odbić. :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Sty 30, 2010 10:42   

zbiggy napisał/a:
niestety masz rację, niestety bo oznacza to że ja daję dzieciakom crap do żarcia, ale mogę się pocieszać że wszystkim nam to serwowano a jakoś udało nam się ogarnąć za życia.

tyle, że ja za dzieciństwa jadłem sporo jajek, mięsa, wędzonego dzikiego pstrąga, masła, etc., bo mi to smakowało
niestety smakowały mi również shity, ale dobrze że nie zdominowały one moje żywienia
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
bejrutek 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 23 Paź 2009
Posty: 208
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 23:47   

Hannibal napisał/a:
.. dzikiego pstrąga


oj przypomniało mi się dzieciństwo jak dziadek z ojcem w potoku łapali rekoma pstrągi... to była ryba :) ... dzisiaj to już prawie nie do pomyślenia... w tych samych potokach dzisiaj prawie żywej duszy, może jeszcze jakieś słonecznice pływają :) .. za dużo detergentów..


moja waga na dzień dzisiejszy 66-67 kg przy 173cm... rok temu zanim zacząłem biegać było 75-76kg maksimum prawie 80 kg
_________________
Mój Blog Biegowy
 
     
Masala

Dołączył: 19 Mar 2010
Posty: 11
Wysłany: Pią Mar 19, 2010 21:56   

Jak widac biegi zrobiły swoje bo spadło Ci troszkę kg.. Ja przy wzroście 175 waże obecnie 74kg
Ostatnio zmieniony przez Masala Pią Mar 19, 2010 21:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 08:36   

No jak tam zenek z wagą? 8-)
U mnie dość stabilnie, coś ok. 88 kg.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Tymianek 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Wrz 2009
Posty: 55
Skąd: Podlasie
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 10:36   

Ja nie zenek, ale chętnie się pochwalę.
Wzrost 176 cm.
Korytkowa przeszłość - 64 kg
Od połowy IV.2009 low carb - spadek do 60 kg
Stopniowo od wakacji 2009 coraz bardziej surowo.
Od tego roku 100% surowo.
Dzisiaj 73 kg :-)
Polecam :-P
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 10:50   

Tymianek napisał/a:
Od tego roku 100% surowo.
Dzisiaj 73 kg :-)

Gratuluję :)
A jak z proporcjami? Przypadkiem nie zwiększyłeś trochę węgli gdy nabierałeś masy?
Tymianek napisał/a:
Polecam :-P

A dziękuję, z chęcią skorzystam ;)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Tymianek 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Wrz 2009
Posty: 55
Skąd: Podlasie
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 11:25   

Długo pisałem i straciłem posta...
Streszczając.
Wzrost mojej masy raczej regularny, bo węgli cały czas się bałem, ze względu na trądzik. Jedynie moje ostatnio przybrane kilogramy mogą wynikać z większej ich podaży. Węgle czerpałem od zimy z miodu, były to maks. dwie łyżeczki. W tym roku, gdy miałem dostawę m.in. wrzosu, to pofolgowałem i to było już dobre kilka łyżek. Nie znam dokładnie masy, jakoś zawsze mi trudno było ważyć miód. Ale dobrzy by było sprawdzić. Myślę, że to 60-80 g. Czuję się na tym dobrze, a trenuję, studiuję i pracuję, więc właściwie to nie powinienem tak obcinać tych wartości. Głównym czynnikiem, dla którego zostałem przy takiej ilości jest oczywiście cera, która nie tylko się nie pogorszyła, ale wręcz odwrotnie.
Co do dalszych proporcji, to na pewno były to duże ilości tłuszczu, czasem aż nadto. Ostatnio zmieniam to na rzecz białka. Przykładowo wczoraj:
250 g wątroby cielęcej
100 g ozora wołowego
400 g wołowiny (chudej)
Tłuszczu: mniej niż ostatnio :-P
Podane proporcje też nie są zbyt dokładne.
To takie moje ostatnie doświadczenia, może dla kogoś będą przydatne, a szczególnie kwestia słuchania organizmu, co przyznam nie jest łatwe, ale stopniowo coraz jaśniejsze.
 
     
Neska 


Pomogła: 23 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 1331
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 11:32   

wzrost 166, waga 58kg 5mc ciazy. :viva: W tej chwili jade 80% na surowo.
Pol roku przed planowana ciaza powazna nadwaga 20kg. Bez problemu udalo mi sie schudnac i to bardzo szybko, dieta byla kompilacja Lutza, Mercoli, Gersona, nielaczenia, jak najwiecej na surowo, ile sie da, (w tej chwili w sumie wszystko oprocz miesa), duzo mi dalo poswiecenie czasu sobie - wyciszenie sie , rezygnacja na czas ciazy i wychowania dzieci z bardzo stresujacej pracy, wiecej czasu na powietrzu i wiecej snu.
_________________
Pachelbel Canon in D
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 11:38   

@Tymianek
A owoców, warzyw nie jadasz? Co z błonnikiem?
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Pią Maj 14, 2010 11:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Tymianek 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Wrz 2009
Posty: 55
Skąd: Podlasie
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 11:54   

Zimą czasem wyciągałem jagody z zamrażalnika. Tydzień temu gruszkę. A co z błonnikiem?
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 13:35   

Tymianek napisał/a:
A co z błonnikiem?

Dobrze go jadać. :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Tymianek 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Wrz 2009
Posty: 55
Skąd: Podlasie
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 13:51   

Pewnie tak, ale mówisz tu o jakiś długofalowych skutkach jedzenie/nie jedzenia błonnika, czy po prostu o codziennym skutku w postaci trawienia, wypróżnień itp.?
Na pewno zdarzały mi się zimą tygodnie bez błonnika, chyba że jest on w czymś zwierzęcym.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 13:58   

Tymianek napisał/a:
Pewnie tak, ale mówisz tu o jakiś długofalowych skutkach jedzenie/nie jedzenia błonnika, czy po prostu o codziennym skutku w postaci trawienia, wypróżnień itp.?

mówię i o tym i o tym
tutaj masz dobry artykuł na ten temat - http://www.bodyrecomposit...ures-broom.html
oczywiście nie chodzi o to, żeby szamać go jakieś ogromne ilości, jadać na siłę otręby, etc.
wystarczy chociażby to, co mamy w jagodowych, a tam błonnika jest całkiem sporo
np. w 100 g malin jest 5 g węgli przyswajalnych i 5 g błonnika
w 100 g czarnych porzeczek mamy 7 g węgli przyswajalnych i 8 g błonnika!
Tymianek napisał/a:
chyba że jest on w czymś zwierzęcym.

nie ma
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
grizzly
[Usunięty]

Wysłany: Pią Maj 14, 2010 14:16   

Hannibal napisał/a:
Tymianek napisał/a:
A co z błonnikiem?

Dobrze go jadać. :)


Ale przecie "blonnik" jest na "czarnej liscie"
razem z glukoza! :viva:

No przecie znacie te "benny hillia" :hah: :hihi:
.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 14:35   

grizzly napisał/a:
Ale przecie "blonnik" jest na "czarnej liscie"
razem z glukoza! :viva:

No tutaj dr Pala twierdzi, że za mało węgli jest szkodliwe, a tym samym za mało błonnika - http://www.youtube.com/watch?v=9AXaVJPIQKU#t=4m02s
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Pią Maj 14, 2010 14:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 15:08   

Hannibal napisał/a:
grizzly napisał/a:
Ale przecie "blonnik" jest na "czarnej liscie"
razem z glukoza! :viva:

No tutaj dr Pala twierdzi, że za mało węgli jest szkodliwe, a tym samym za mało błonnika - http://www.youtube.com/watch?v=9AXaVJPIQKU#t=4m02s


no ciekawe wyklady, bledy i ich konsekwencje omowione bardzo konkretnie...
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 17:43   

Molka napisał/a:
no ciekawe wyklady, bledy i ich konsekwencje omowione bardzo konkretnie...

a dotarłaś do "wątku piwnego"? :D
proszę bardzo - http://www.youtube.com/wa...related#t=3m06s
IMO ciekawa sprawa
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 19:45   

Hannibal napisał/a:
Molka napisał/a:
no ciekawe wyklady, bledy i ich konsekwencje omowione bardzo konkretnie...

a dotarłaś do "wątku piwnego"? :D
proszę bardzo - http://www.youtube.com/wa...related#t=3m06s
IMO ciekawa sprawa

no pewnie ze dotarlam, :viva: wysluchalam calosc, puszeczka pifka - 20 g wegli no i w koncu dowiedzialam sie czemu czasami skora mnie swedziala i bolaly stawy i na twarzy tez miewalam taka skaze jak dzieci... pamietasz hani gdy mowilam Ci ze ja czuje iz to od bialka jest? ostatnio tak mnie skora swedziala, zrobilam sobie dzien bezbialkowy i teraz troszke obnizylam, zdecydowanie mi sie polepszylo, ostatnio malo sie ruszalam to fakt, ludziom aktywnym fizycznie nie grozi przebialczenie.... znam to z autopsji....
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 20:47   

@Molka
Zależy to od tego, jakie to białko, czy surowe, czy obrobione, a także z jakich produktów
Zależy to też od tego, czy przy tych większych wg Ciebie ilościach białka nie jadłaś za dużo tłuszczu czy węgli.
A to, że warto sobie robić dni ubogobiałkowe to się jak najbardziej zgadzam. Na forum RPD niektórzy pisali, że sobie czasem robili tydzień owocowy i im to służyło; poza tym po takiej przerwie ślinka ciekła im potokami za surowym mięskiem czy organami 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Neska 


Pomogła: 23 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 1331
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 21:24   

Molcia to ile teraz wcinasz bialka? ja jadlam 50-60g/dz a teraz zwiekszam do 80.
(W ogole niedlugo zaloze watek o zywieniu maluchow na NW, ciazy, pielegnacji i zdrowiu)

Jesli chodzi o surpwizne ujal mnie ten filmik i jego dalsze czesci http://www.youtube.com/watch?v=jLN0JI_9jXk


Ale wezcie mi wytlumaczcie o co tu chodzi http://www.youtube.com/watch?v=ae-dlHOmwk4 kiedy gosc mowi ze nie potrzebujemy protein, ze on biega w wyscigach po schodach, nie cwiczy , mase miesniowa bez grama tluszczu ma wieksza ok 7kg od przecietnego lekkoatlety, chocby sie staral to nie przytyje i ze nie potrzebujemy protein. Ze proteiny to posredniki czy tam polsrodki pomiedzy aminokwasami a enzymami i ze latwiej dla organizmu jak od razu mu dostarczamy aminokwasow, bo nie wydatkuje energii na rozklad protein :roll: aminokwasy sa forma enzymamow? nie kumam. to czym sa proteiny?
_________________
Pachelbel Canon in D
Ostatnio zmieniony przez Neska Pią Maj 14, 2010 21:38, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 21:26   

Hannibal napisał/a:
@Molka
Zależy to od tego, jakie to białko, czy surowe, czy obrobione, a także z jakich produktów
Zależy to też od tego, czy przy tych większych wg Ciebie ilościach białka nie jadłaś za dużo tłuszczu czy węgli.
A to, że warto sobie robić dni ubogobiałkowe to się jak najbardziej zgadzam. Na forum RPD niektórzy pisali, że sobie czasem robili tydzień owocowy i im to służyło; poza tym po takiej przerwie ślinka ciekła im potokami za surowym mięskiem czy organami 8-)

wiesz skarbie przeciez ze jadam dobre bialeczka z surowych zolteczek i ew, miesko ale zrobione moimi paluszkami.... pomimo tego miewalam takie objawy, dzien bezbialkowy jak najbardziej wskazany, to tak jak z ta smietanka, warto nie jadac jej codziennie, taki intermittent fasting od pewnych produktów czy w ogole od zarcia pozwala "wyzerowac licznik" i oczyscic przeciazone szlaki....
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 21:32   

Molka napisał/a:
ew, miesko ale zrobione moimi paluszkami....

no tak, ale z tego co pisałaś to nie najlepsze to mięsko :)
ja w czerwcu jadę na kozinie od kóz wypasanej na wiosennej trawce, sarninie "forest-fed", dzikich kaczkach, kaczych jajach i może jakiś bażant się trafi :)
do tego jagodowe, szparagi, zielony groszek, kiełki, plastry miodu
oczywiście wszystko "extra raw"
to jest, moja droga, STANDARD ŻYWIENIA 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 21:33   

JaśniePani napisał/a:
Molcia to ile teraz wcinasz bialka? ja jadlam 50-60g/dz a teraz zwiekszam do 80.
(W ogole niedlugo zaloze watek o zywieniu maluchow na NW, ciazy, pielegnacji i zdrowiu)

Jesli chodzi o surpwizne ujal mnie ten filmik i jego dalsze czesci http://www.youtube.com/watch?v=jLN0JI_9jXk


Ale wezcie mi wytlumaczcie o co tu chodzi http://www.youtube.com/watch?v=ae-dlHOmwk4 kiedy gosc mowi ze nie potrzebujemy protein, ze on biega maratony, nie cwiczy , mase miesniowa bez grama tluszczu ma wieksza ok 7kg od przecietnego lekkoatlety, chocby sie staral to nie przytyje i ze nie potrzebujemy protein. Ze proteiny to posredniki czy tam polsrodki pomiedzy aminokwasami a enzymami i ze latwiej dla organizmu jak od razu mu dostarczamy aminokwasow, bo nie wydatkuje energii na rozklad protein :roll: aminokwasy sa forma enzymamow? nie kumam. to czym sa proteiny?

aminokwasy to cegielki z ktorych zbudowane sa proteiny, organizm uzyskuje je po rozlozeniu bialek jako podstawowa jednostke budulcowa.... czesc z nich otrzymujesz z pokarmem bialkowym , czesc tzw. endogenne organizm produkuje sam...

ile bialka jem? roznie, ale zauwazylam ze gdy jadam je codziennie to po jakims czasie swedzi mnie skora i koreluje to zawsze pieknie z bezruchem.... ruch, ruch jeszcze raz ruch a wszystko bedzie ok, nie mozna "kisic" siebie we wlasnej skorze... to zwyczajne sepuku jest...
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 21:36   

Molka napisał/a:
zawsze pieknie z bezruchem.... ruch, ruch jeszcze raz ruch a wszystko bedzie ok, nie mozna "kisic" siebie we wlasnej skorze... to zwyczajne sepuku jest...

to oczywista sprawa
możesz biegać, jeździć na rowerze o 4 rano, gdy wstaniesz - to jest poezja
bierz przykład z Moniki 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 21:39   

Hannibal napisał/a:
Molka napisał/a:
zawsze pieknie z bezruchem.... ruch, ruch jeszcze raz ruch a wszystko bedzie ok, nie mozna "kisic" siebie we wlasnej skorze... to zwyczajne sepuku jest...

to oczywista sprawa
możesz biegać, jeździć na rowerze o 4 rano, gdy wstaniesz - to jest poezja
bierz przykład z Moniki 8-)

wiem hani , no mam takie plany co by przed praca wstac godzine wczesniej i "pokrecic tylkiem" , bo jest tak ze w pracy energia mnie roznosi a ujscia nie ma... :viva:
 
     
Neska 


Pomogła: 23 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 1331
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 21:42   

no ale on mowi, ze aminokwasy bierze z warzyw i owocow, nie je soi ani fasoli tylko witarianskie zarcie, w ogole nie je pokarmow bialkowych.
_________________
Pachelbel Canon in D
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 21:52   

JaśniePani napisał/a:
no ale on mowi, ze aminokwasy bierze z warzyw i owocow, nie je soi ani fasoli tylko witarianskie zarcie, w ogole nie je pokarmow bialkowych.

może tak mówić, ale jak jest w rzeczywistości to się nie dowiemy 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Neska 


Pomogła: 23 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 1331
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 22:34   

fakt, ze jakis nerwowy jest :-D no i dopiero od 2 lat je tylko surowe owoce i warzywa a wczesniej byl wegetarianinem. Moze rzeczywiscie dopiero po 10 latach wiadomo mniej wiecej kto ma racje i ujawniaja sie braki?
_________________
Pachelbel Canon in D
 
     
Neska 


Pomogła: 23 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 1331
Wysłany: Sob Maj 15, 2010 00:18   

oj, ale tam w tym filmiku z dr. Pala, pod koniec 8cz. dr mowi, ze zaopatruje sei w jedzonko w marketach, ze dzis wszystko jest tak skazone ze nie ma sensu latac za zywnoscia eko :-/
_________________
Pachelbel Canon in D
 
     
Neska 


Pomogła: 23 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 1331
Wysłany: Sob Maj 15, 2010 00:28   

surowe ma znaczenie http://www.youtube.com/watch?v=8jC4GEkYbOI

b fajnie mowia o witaminach, mi.in. C
_________________
Pachelbel Canon in D
Ostatnio zmieniony przez Neska Sob Maj 15, 2010 00:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Tymianek 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 04 Wrz 2009
Posty: 55
Skąd: Podlasie
Wysłany: Sob Maj 15, 2010 12:10   

Od tego filmu zrozumiałem, że dietą można się leczyć i jakie jest jej znaczenie dla zdrowia. To był mój pierwszy krok, tyle że jest tam parę bredni i po obejrzeniu zacząłem jeść głównie wegetariańsko + ryby. Na szczęście parę dni, bo trafiłem tutaj.
Najciekawsze było chyba o mięsie, że zostaje w żołądku i gnije :-D Może nie dokładnie przytoczone, ale oglądałem jakiś czas temu.
Naszła mnie myśl, że z większości filmów o zdrowiu i żywieniu, trzeba mocno filtrować zbędne treści. Często jest tak, że tylko parę minut, czy jeden akapit jest sensowny merytorycznie. Często są skrajne, bo jeśli na surowo to wege, jeśli tłusto to DO. Zauważyliście to?
W kwestii surowego to chyba na Raw Paleo Forum, było pytanie o książki adekwatne do forumowych informacji. Właściwie nie ma takiego kompendialnego i aktualnego wydawnictwa. Więc kolejny raz zasada Samokształcenia.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Maj 15, 2010 12:12   

Tymianek napisał/a:
Najciekawsze było chyba o mięsie, że zostaje w żołądku i gnije :-D Może nie dokładnie przytoczone, ale oglądałem jakiś czas temu.

no w przypadku obrobionego mięsiwa tak sprawa może się mieć
Tymianek napisał/a:
W kwestii surowego to chyba na Raw Paleo Forum, było pytanie o książki adekwatne do forumowych informacji. Właściwie nie ma takiego kompendialnego i aktualnego wydawnictwa. Więc kolejny raz zasada Samokształcenia.

nie no, jest trochę książek, w których można znaleźć info o stylu rawpaleo
wiedza na ten temat jest oczywiście rozproszone, ale to zmusza do myślenia, własnych poszukiwań :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Sob Maj 15, 2010 12:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Sob Maj 15, 2010 12:39   

Hannibal napisał/a:
no w przypadku obrobionego mięsiwa tak sprawa może się mieć

Masz pewnosc,ze tak jest?
 
     
Zielony Karzeł 

Pomógł: 5 razy
Wiek: 32
Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 282
Skąd: Gniezno
Wysłany: Czw Cze 17, 2010 07:55   

Ja przy wzroście 188 mam 87kg. Taki wyrośnięty ze mnie Zielony Karzeł Reakcji...
_________________
Mój nick - Zielony Karzeł Reakcji. Cały niestety się nie mieści.

Blog o permakulturze, produktywnych leśnych ogrodach, hodowli zwierząt i ekologii.
 
 
     
Kevo


Pomógł: 5 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 09:52   

175/80, przy niskim poziomie BF.
Zauwazylem, ze kluczem do utrzymania a nawet nabierania masy miesniowej (przy amatorskiej kulturystyce), jest odpowiednia podaz wegli (w przypadku LC). Jest to wazne w szczegolnosci przy budowie ektomorficznej.
U mnie wychodzi mniej wiecej 100-140g/dziennie. Bialka nie za wiele 60-80g, tluszczu do woli - wyjdzie 200-300g.
_________________
diabeł tkwi w szczegółach.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 09:59   

no to prawda, że węgli trzeba wtedy więcej
zamiast węgli można białko mocno podwyższyć, no ale to raczej gorsza opcja
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Pią Cze 25, 2010 10:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Kevo


Pomógł: 5 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 10:10   

Jestem na etapie zrozumienia i moich doswiadczen, ze mocno podwyzszone bialko jest mocno szkodliwe. Rownie szkodliwe jak mocno podwyzszone wegle.
Wkleje pare zebranych cytatow Tomasza Kwasniewskiego z sasiedniego forum (to ciekawa lektura):

Dla zainteresowanych podaję kilka faktów odnośnie białka:
Dla mężczyzny o wadze należnej 70kg i zawartości białka w organizmie około 10,5-15kg (w zależności od konstytucyjności organicznej) w ciągu doby ulega rozkładowi i ponownej syntezie około 150-200g białka. Z tej puli około 20% to białka enzymatyczne.
Na podstawie bilansu azotowego stwierdzono, że minimum białkowe na podtrzymanie ppm to około 15,63g (a więc mimimalna ilość białka niezbędna do podtrzymania funkcji życiowych w przeliczeniu na kg n.m.c. to około 0,22g/D białka referencyjnego (np: z żółtka)
Na tej podstawie doświadczalnie wyliczono, że zapotrzebowanie budulcowe na białko wynosi dobowo około 40-70g w zależności od zmiennych środowiskowych.
Szczygieł w "Podstawy fizjologii żywienia" PZWL W-wa 1975 s. 192 podaje następujące dobowe normy białka referencyjnego w g/kg n.m.c. średnio z odchyleniem +/- 20% wynikającym z uwarunkowań osobniczych:
dzieci i młodzież:
1-3l. - 0,88,
4-6l. - 0,81,
7-9l. - 0,77,
10-12l. - 0,72,
13-15l. - 0,70,
16-19l. - 0,64,
dorośli - 0,59.
Dodatkowe zapotrzebowanie dla kobiet w ciąży w drugim i trzecim trymestrze na osobę/dobę około 6g, a w laktacji około 15g.
Bezpieczną normą spożycia białka na diecie mieszanej jest do 1g/D (Norma WHO), od 1- 1,5g upośledzenie odporności (podatność na choroby bakteryjne, wirusowe i grzybicze).
Spożycie białka powyżej 1,5g/D, szczególnie zwierzęcego jest karcerogenne, a powyżej 2g/D drastycznie skraca długość życia osobniczego, co wielokrotnie dowiedziono w badaniach naukowych.

Pochodnych aminokwasów jest około dwieście!
Każda ilość nadmiaru spożytych aminokwasów odbiegająca od zalecanej ilości spożycia białka referencyjnego (żółtko, podroby, białko wyciągowe - na "opty"-diecie zwane "wywarem kolagenowym") powoduje określony syndrom metaboliczny, uzależniony od składu aminokwasowego spożywanego białka i PROPORCJI między GSO.
Ze względu na energetykę organizmu nadmiar spożytych aminokwasów można podzielić na:
aminokwasy ketogenne - lizyna i leucyna. Nadmiar tych aminokwasów zamieniany jest do acetylo-CoA albo acetoacetylo-CoA z których organizm produkuje albo ciała ketonowe, albo cholesterol (LDL)
aminokwasy glukogenne - alanina, arginina, asparaginian, cysteina, glutamina, glutaminian, glicyna, histydyna, metionina, prolina, seryna i walina. Nadmiar tych aminokwasów przerabiany jest na glukozę. Z nich to czerpie energię neoplazma, gdy odgraniczy się ilość podaży węglowodanów w diecie, a "LC-owce" przy nadmiernym spożyciu białka nie są wcale takie "niskowęglowodanowe", jak im się roi.
aminokwasy keto i glukogenne - izoleucyna, fenyloalanina, treoninatyrozyna i tryptofan. Nadmiar tych aminokwasów przerabiany jest albo na ciała ketonowe, albo na glukozę w zależności od stanu fizjologicznego i energetycznego organizmu.
Utylizacja nadmiaru azotu pochodzenia białkowego jest zawsze dużym obciążeniem dla organizmu i wiąże się z wymiernymi stratami energii i utratą zdrowia.

PS
badanie wpływu homocysteiny (do szkieletu węglowego cysteiny doczepione dodatkowo CH2) na rozwój miażdżycy jest tylko stratą czasu i pieniędzy.

Zapomniałem dopisać, "oczywistą oczywistość", że zwiększenie podaży białka powyżej 1g/n.m.c./D przyspiesza metabolizm o około 40-50%, zwiększając zapotrzebowanie energetyczne na ppm i jest czynnikiem wybitnie rakotwórczym na diecie mieszanej szczególnie, gdy jest to białko zwierzęce - naukowo zwane "red meat", co potwierdzają liczne badania naukowe!. I jest to zgodne z prawdą!
_________________
diabeł tkwi w szczegółach.
Ostatnio zmieniony przez Kevo Pią Cze 25, 2010 10:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 10:19   

Kevo napisał/a:
Jestem na etapie zrozumienia i moich doswiadczen, ze mocno podwyzszone bialko jest mocno szkodliwe. Rownie szkodliwe jak mocno podwyzszone wegle.

No a mocno podwyższony tłuszcz już nie?
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Kevo


Pomógł: 5 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 11:12   

mocno podwyzszony tluszcz spowoduje biegunke, byc moze jeszcze jakies bardziej powazne konswekcje (to slynne "zalewanie sie tluszczem" oponentow Kwasniewskiego).
Problemem jest to, ze o wiele latwiej sie przejesc weglami, bialkiem niz tluszczem.
Tluszczem przejesc sie bardzo trudno, tutaj organizm bezblednie sygnalizuje nadmiar.
Oczywiscie diabel tkwi w szczegolach, czyli co kto rozumie pod pojeciem "nadmiar".
_________________
diabeł tkwi w szczegółach.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 11:21   

Kevo napisał/a:
mocno podwyzszony tluszcz spowoduje biegunke, byc moze jeszcze jakies bardziej powazne konswekcje (to slynne "zalewanie sie tluszczem" oponentow Kwasniewskiego).

no np. problemy z okrężnicą, gorszą absorpcją witamin rozp. w wodzie, która to dalej może prowadzić do licznych kłopotów
Kevo napisał/a:
Problemem jest to, ze o wiele latwiej sie przejesc weglami, bialkiem niz tluszczem. Tluszczem przejesc sie bardzo trudno, tutaj organizm bezblednie sygnalizuje nadmiar.

no nie wiem, różne są na ten temat zdania
wg mnie łatwiej zjeść więcej tłuszczu, węgli, a trudniej białka (surowego)
Kevo napisał/a:
Oczywiscie diabel tkwi w szczegolach, czyli co kto rozumie pod pojeciem "nadmiar".

ano właśnie
dla pewnych osób powyżej 30 g białka, czy węgli to będzie już nadmiar ;)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Pią Cze 25, 2010 11:22, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Neska 


Pomogła: 23 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 1331
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 12:37   

wg mnie o wiele latwiej przesadzic z tluszczem. Jak przymierzalam sie do odchudzania to najpierw trafilam na forum dr-kwasniewski i tam zaczytywalam sie historiami odchudzania roznych pan, ktore ciagle sa na diecie opty i nie moga schudnac. Wg wskazowek lekarki i p. Witolda takie babki powinny tzrymac sie proporcji B:T 1:1-1,5, czyli oprocz tluszczu zawartego w produktach wychodzi ok 3 lyzek tluszczu dodatkowego. A te panie sniadanko (omlet) podlewaly pol kostka smalcu, do tego kawka ze smietanka kremowka, w ciagu dnia tez kilka takich tluszczowych kawek, jablko pieczone w smalcu, obiad to karkowka plywajaca w tluszczu ze sloniny, a na kolacje ziemniak w tluszczu. No kurcze, i tak zamiast 3 lyzek T zjadaly chyba 3 kostki smalcu czy masla w ciagu dnia i plakaly, ze nie chudna. I tego przejedzenia sie tluszczem jakos specjalnie nie zauwazaly. A z drugiej strony jako warzywa to pol pomidora i pol jablka. Wlasnie, ten strach przed fruktoza. Ja bym jabluszko rozgrzeszyla a balabym sie bardziej tego smalcu z patelni :-o
_________________
Pachelbel Canon in D
 
     
Kevo


Pomógł: 5 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 12:54   

co nazywasz przesada z tluszczem ?
Poniewaz: jak wedlug lekarki i p. Witolda B:T 1-1,5 moze byc prawidlowe, skoro takie dziewcze zje 40-60g bialka. I co ? Tlusczu ma zjesc 60-90g ?. Toz to wyniszczenie organizmu. Zakladajac, ze jest na LC, czyli wegli 50g.
Wyjdzie wtedy w wypasionej wersji: 1250 kcal.
Oczywiscie, oczywiscie, trzeba jesc 100-150 g bialka dziennie i wtedy ma to niby rece i nogi.
Tyle, ze nawet dla mnie jest to nadmiar i to odczuwam po paru tygodniach zjadania 100-150 g bialka.
_________________
diabeł tkwi w szczegółach.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 12:57   

ano właśnie
w opty-środowisku było to nierzadkie
dla mnie różnica między 120 g białka a np. 170 g jest kolosalna, natomiast 50 g więcej tłuszczu nie robi już aż takiej różnicy
nie wiem, mnie mocno syci białko - gdy go zjem za mało to wtedy fatu i węgli zjem znacznie więcej, nie odczuwając szybko sytości
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Kevo


Pomógł: 5 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 12:57   

Zauwaz JasniePani, ze p Witold i lekarka diametralnie sie roznia jesli chodzi o ilosci bialka. Lekarka zaleca maksymalna minimalizacje (cos ala dr Kwasniewski), a p. Witold na odwrot - twierdzi, ze wlasnie na DO jest najwyzsze zapotrzebowanie na bialko.
_________________
diabeł tkwi w szczegółach.
Ostatnio zmieniony przez Kevo Pią Cze 25, 2010 13:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Kevo


Pomógł: 5 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 13:02   

Cytat:
mnie mocno syci białko - gdy go zjem za mało to wtedy fatu i węgli zjem znacznie więcej, nie odczuwając szybko sytości


wlasnie, wlasnie, moze to jest klucz, czyli troche indywidualizmu i sluchania wlasnego organizmu, a nie tylko matematyka i autorytety.
Jak zaczynalem DO 6-7 lat temu, to jako poczatkujacy ortodoks stawialem glownie na tluszcze. Pozniej zauwazylem, ze jestem jakis niedojedzony, mimo prawidlowych kalorii. Moglem wypic 400ml smietany 30% i bylem glodnawy. Dopiero dodanie odpowiednio wegli do posilkow zlikwidowalo problem, czulem sie syty.
Do dzisiaj nie wyobrazam sobie tlustej jajecznicy bez kromki chleba, tudziez polowy kajzerki.
_________________
diabeł tkwi w szczegółach.
 
     
Neska 


Pomogła: 23 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 1331
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 13:03   

byla wsrod nich zgodnosc co do tluszczu, bialka faktycznie p. Ewa zalecala malo. Ilosc tluszczu zasadna oczywiscie do odchudzania a nie do normalnego odzywiania.
Kevo podalam przyklad wlasnie dla pan odchudzajacych sie, czyli takich, ktore maja na sobie ok 30kg tluszczu do przepalenia. Po co im tyle tluszczu w jedzeniu?
_________________
Pachelbel Canon in D
 
     
Neska 


Pomogła: 23 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 1331
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 13:04   

Zreszta nawet p. Ewa zalecala na poczatku zarowno odchudzania, jak i przebudowy wrecz 'przemyslowe' ilosci bialka, jak to okreslala, i koniecznie kazala zmniejszyc tluszcz.
1200kcal to w sam raz dla grubasa, ktory pilnuje bialka, jak dla sredniej babki 60-80g/dobe styknie. Jak inaczej zmusic organizm grubcia do palenia tluszczu? Niech drugie 1000kcal wezmie z wlasnych rezerw.
_________________
Pachelbel Canon in D
Ostatnio zmieniony przez Neska Pią Cze 25, 2010 13:08, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 13:05   

Kevo napisał/a:
co nazywasz przesada z tluszczem ?
Poniewaz: jak wedlug lekarki i p. Witolda B:T 1-1,5 moze byc prawidlowe, skoro takie dziewcze zje 40-60g bialka. I co ? Tlusczu ma zjesc 60-90g ?. Toz to wyniszczenie organizmu. Zakladajac, ze jest na LC, czyli wegli 50g.
Wyjdzie wtedy w wypasionej wersji: 1250 kcal.
Oczywiscie, oczywiscie, trzeba jesc 100-150 g bialka dziennie i wtedy ma to niby rece i nogi.
Tyle, ze nawet dla mnie jest to nadmiar i to odczuwam po paru tygodniach zjadania 100-150 g bialka.

Chodzi o fazę odchudzania, kiedy to ma się jeszcze własny fat jako źródło energii.
Więc te 1200 kcal może spokojnie styknąć.
A 100-150 g białka to Pan Witold nigdzie chyba nie zalecał dla takiej dziewuszki ;)
IMO 60-80 g białka, 70 g węgli, no i reszta tłuszcze podług proprocji 1:1-1,5 powinno być ok
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Kevo


Pomógł: 5 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 13:07   

Cytat:
Kevo podalam przyklad wlasnie dla pan odchudzajacych sie, czyli takich, ktore maja na sobie ok 30kg tluszczu do przepalenia. Po co im tyle tluszczu w jedzeniu?


no tak, pytanie zasadne.
Aczkolwiek spotkalem kiedys czlowieka - jeszcze w starej Arkadii na Lazurowej w W-wie - ktoremu zalecono wlasnie mniejsza ilosc tluszczu nizby to wynikalo z proporcji. A gosciu mial niesamowita nadwage, taka amerykanska opona.
Spotkalem go w kolejce do lekarza i plakal, ze z taka mala iloscia tluszczu jest ciagle glodny.
_________________
diabeł tkwi w szczegółach.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 13:09   

Kevo napisał/a:
wlasnie, wlasnie, moze to jest klucz, czyli troche indywidualizmu i sluchania wlasnego organizmu, a nie tylko matematyka i autorytety.

100% zgody. Od dawna już powtarzałem, iż dla różnych osób różne proporcje mogą być optymalne
Kevo napisał/a:
Dopiero dodanie odpowiednio wegli do posilkow zlikwidowalo problem, czulem sie syty.

No bez węgli to tłuszcz się nie spali do końca.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Kevo


Pomógł: 5 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 13:33   

Cytat:
No bez węgli to tłuszcz się nie spali do końca.

masz na mysli to slynne: "tluszcze spalaja sie w ogniu weglowodanow" ?
Ciekawe ile w tym prawdy z punktu widzenia biochemii.
_________________
diabeł tkwi w szczegółach.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 13:46   

Kevo napisał/a:
masz na mysli to slynne: "tluszcze spalaja sie w ogniu weglowodanow" ?
Ciekawe ile w tym prawdy z punktu widzenia biochemii.

tutaj założyłem swego czasu temat w owej sprawie - http://www.dobradieta.pl/...pic.php?t=15662
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 15:33   

Hej Kevo.

Doszedlem do podobnych wnioskow jak Ty w kwestii bialka i wegli.

Bialko zmniejszylem, jadam dobre wedliny, schab pieczony, 10 zoltek tygodniowo.

Tluszcz zmniejszylem znacznie, bo do 150-180g mniej wiecej.

Ciekaw jestem z czego bierzesz wegle, bo tu mam dylemat. Gluten wywalilem, bo to zlooo.
Jadam kasze, ale chetnie bym sie z tego wycofal jesli bylaby lepsza opcja.
Ziemniaki nie maja nic poza skrobia i potasem w sobie, wiec srednio rozsadnie je wpylac.

Owoce - nadmiar mi szkodzi.

Z czego te wegle?!
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 15:54   

zenon napisał/a:
Z czego te wegle?!

z groszku, wzorem flo :hihi:
albo z fasoli jak Tarahumara 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Kevo


Pomógł: 5 razy
Wiek: 44
Dołączył: 28 Cze 2006
Posty: 390
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 15:54   

Wegle: ostatnio robie w blenderze smietane 30% (z foli lub kubeczka) 400ml, jeden banan, lyzeczka cukru lub miodu - wychodzi 35g wegla. Probowalem dodac surowe zoltko, ale niestety, po surowych zoltkach mam sra...
Robie z roznych owocow, truskawki, jagody itp.
Ja nie stronie od pieczywa (gluten) od czasu do czasu. Od ziemniakow tez nie.
Dobra czekolada tez nie jest zla :-) .
Kaszy, ryzu nie jadam - jakos nie mam zwyczaju, ale jesli lubisz czemu nie.

Zenon, jesli lubisz pobawic sie czasami zelastwem, koniecznie przeczytaj:
"Wiecej niz bodybuilding" cz. 1 i 2 - Pavel Tsatsouline
to wywrocilo moj swiatopoglad (z rodzaju SFD) na temat treningu.
_________________
diabeł tkwi w szczegółach.
 
     
Neska 


Pomogła: 23 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 1331
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 15:59   

Zenon z miodu. Ja owocow tez nie duzo tak ok 150-200g/dziennie mniej wiecej i reszta z miodu, chyba najzdrowiej wg mnie. Co ktorys dziec kasza lub pyrki ale je wole raczej zima.
_________________
Pachelbel Canon in D
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 16:01   

JaśniePani napisał/a:
reszta z miodu, chyba najzdrowiej wg mnie

ciekawe kto takie rady Ci dawał ;)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 16:09   

Hannibal napisał/a:

z groszku, wzorem flo

co co?
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 16:09   

W jakim sensie miod najzdrowiej? Pod wzgledem wartosci odzywczych jest rownie jalowy jak ziemniaczki.
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 16:15   

_flo napisał/a:
co co?

no a nie? :)
_flo napisał/a:
odkad ograniczylam miod i owoce na rzecz groszku i innych warzyw

_flo napisał/a:
Groszek nie jest paleo, a spisuje sie jak marzenie.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 16:18   

No tak, jem groszek, chociaz ostatnio raczej nie.
Ale czemu ikonka taka?
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 16:20   

_flo napisał/a:
W jakim sensie miod najzdrowiej? Pod wzgledem wartosci odzywczych jest rownie jalowy jak ziemniaczki.

no przepraszam, ale ziemniory zawierają sporo potasu, a miód prawie w ogóle ;)
miód jest bombą enzymatyczną i pożytecznych związku organicznych i bardzo łatwo uzupełnić nim węgle, bez obciążania organizmu
żeby dostarczyć 100 g węgli musiałbym zjeść 2 kilo truskawek, czy malin, jeszcze więcej brokułów, pomidorów, szparagów - nie wiem jak inni, ale ja tak nie potrafię :D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Pią Cze 25, 2010 16:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 16:21   

_flo napisał/a:
Ale czemu ikonka taka?

no jaka? przyjazna :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 16:24   

Hannibal napisał/a:

no przepraszam, ale ziemniory zawierają sporo potasu, a miód prawie w ogóle
miód jest bombą enzymatyczną i pożytecznych związku organicznych i bardzo łatwo uzupełnić nim węgle, bez obciążania organizmu
żeby dostarczyć tylko 100 g węgli musiałbym zjeść 2 kilo truskawek, czy malin, jeszcze więcej brokułów, pomidorów, szparagów - nie wiem jak inni, ale ja tak nie potrafię

nom, nie ma lekko, 100% surowialnosc
a co z tymi bananami?
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 16:33   

Hannibal napisał/a:

no jaka? przyjazna

nom, wiadomo ze przyjazna
ale ten, myslalam, ze kryla sie za nia jakas sugestia dotyczaca sensownosci groszku
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 16:50   

_flo napisał/a:
nom, nie ma lekko, 100% surowialnosc

akurat to nie ma tutaj związku, no bo jak ktoś chce z obrobionych term. tzw. low-carbowych warzyw, takich jak szparagi, brokuły, kalafior, brukselki to ma jeszcze ciężej :D
na surowym można, oprócz miodu, jadać bogatowęglowe daktyle, rodzynki, figi
a z krajowych jest sporo jagodowych, które mają co najmniej 10 g węgli w 100 g, więc luz bluz 8-)
_flo napisał/a:
a co z tymi bananami?

no lubię banany, ale w ostatnich tygodniach zrobiłem sobie od nich przerwę
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Neska 


Pomogła: 23 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 1331
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 17:36   

Hannibal napisał/a:
JaśniePani napisał/a:
reszta z miodu, chyba najzdrowiej wg mnie

ciekawe kto takie rady Ci dawał ;)


no jak to kto? wujek Hanni ;-) duzo pomyslow spiracilam od Ciebie i Waldka :hihi:
_________________
Pachelbel Canon in D
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 17:50   

Hannibal napisał/a:
akurat to nie ma tutaj związku, no bo jak ktoś chce z obrobionych term. tzw. low-carbowych warzyw, takich jak szparagi, brokuły, kalafior, brukselki to ma jeszcze ciężej
na surowym można, oprócz miodu, jadać bogatowęglowe daktyle, rodzynki, figi
a z krajowych jest sporo jagodowych, które mają co najmniej 10 g węgli w 100 g, więc luz bluz

no ale nie mozna tych bulwiastych, starczowatych, ktore sa niezlym skoncentrowanym weglowodanem, bardzo paleo, nie bardzo raw
no ale grunt ze dajesz rade, bo na serio czasami juz nie ma co jesc
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
Ostatnio zmieniony przez _flo Pią Cze 25, 2010 17:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 18:07   

_flo napisał/a:
no ale nie mozna tych bulwiastych, starczowatych, ktore sa niezlym skoncentrowanym weglowodanem, bardzo paleo, nie bardzo raw

te zostawiam dla ptaków, bo to ich pokarm ;)
_flo napisał/a:
no ale grunt ze dajesz rade, bo na serio czasami juz nie ma co jesc

no teraz to jest całkiem niezły wybór
w morelach np. zasmakowałem i bardziej mi odpowiadają niż truskawki, czy czereśnie
na dodatek mam sporo b17 w pestkach
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2980
Skąd: Australia
Wysłany: Pią Cze 25, 2010 21:45   

Hannibal napisał/a:
_flo napisał/a:
no ale nie mozna tych bulwiastych, starczowatych, ktore sa niezlym skoncentrowanym weglowodanem, bardzo paleo, nie bardzo raw

te zostawiam dla ptaków, bo to ich pokarm ;)

Moje ptaki (trzy kukabary, piec butcher birds, i dwie sroki australijskie) lubia tylko mieso. Daje im mielone.
Wiekszosc z nich je z reki. Sroka australijska (moj przyjaciel od 5 lat Fred) z weglowodanow je tylo fige. Trzyma kawalek suszonej figi w lapce i odcina dziobem po kawaleczku. Innych weglowodanow nie rusza.
Podziwiam zdolnosc tych ptakow do rozpoznawania dobrej dla nich zywnosci. W przeciwienstwie do czlowieka zadnej przetworzonej zywnosci nie rusza.
Fred fige je, a daktyla nawet nie sprobuje. Bialka z jajka tez nie rusza.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
ansie 

Dołączyła: 13 Mar 2010
Posty: 103
Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: Nie Lip 04, 2010 23:27   

Hannibal napisał/a:
_flo napisał/a:
no ale nie mozna tych bulwiastych, starczowatych, ktore sa niezlym skoncentrowanym weglowodanem, bardzo paleo, nie bardzo raw

te zostawiam dla ptaków, bo to ich pokarm


Jeżeli mowa o ziemniakach to Was trochę zaskoczę. Otóż mój kot niemal codziennie jada ziemniaki... SUROWE! nie pogardzi też kapustą pekińską ( tylko te białe mięsiste części) i świeżym ogórkiem. Chrupie aż mu się uszy trzęsą.
Skoro kot z natury mięsożerca urozmaica sobie dietę niejadalnymi dla niego (z naszego ludzkiego punktu widzenia) pokarmami to chyba i człowiek może zjeść bez większej szkody ziemniaka oczywiście ugotowanego.
Ostatnio zmieniony przez ansie Nie Lip 04, 2010 23:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lip 05, 2010 10:16   

ansie napisał/a:
Skoro kot z natury mięsożerca urozmaica sobie dietę niejadalnymi dla niego (z naszego ludzkiego punktu widzenia) pokarmami to chyba i człowiek może zjeść bez większej szkody ziemniaka oczywiście ugotowanego.

W naturze niczym takim nie urozmaica sobie diety, bo nie ma takiej potrzeby.
No chyba, że człowiek sztucznie mu zmieni przyzwyczajenia to i słodycze będzie jadał.
Tyle, że ze zdrowiem nie ma to wiele wspólnego. :D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
ansie 

Dołączyła: 13 Mar 2010
Posty: 103
Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: Pon Lip 05, 2010 19:13   

A skąd to Hanibalu wiesz, że dziko żyjące np. w lesie, na wsiach koty nie urozmaicają swojej mięsnej diety poprzez podjadanie warzyw, owocw, kwiatków itp. Skąd ta pewność na 100 procent? Jakieś rzetelne badania na ten temat czytałeś? chetnie się z nimi zapoznam.
Poza tym porównanie warzyw do słodyczy też jest nie na miejscu. Zaden odpowiedzialny właściciel psa czy kota nie karmi ich słodyczami, chlebem itp.
Nie uczyłam mojego kota jeść ziemniaków i ogórków. Z reszta nie je ich kilogramami tylko kilka gramów. To był czysty przypadek. Jeżeli on ma taka potrzebę to chyba nie robię mu krzywdy dając troszeczkę surowych warzyw. nikt go do tego nie zmusza. Pozostałe nasze koty roślin nie jadają. tylko ten jeden.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lip 05, 2010 20:07   

ansie napisał/a:
A skąd to Hanibalu wiesz, że dziko żyjące np. w lesie, na wsiach koty nie urozmaicają swojej mięsnej diety poprzez podjadanie warzyw, owocw, kwiatków itp. Skąd ta pewność na 100 procent? Jakieś rzetelne badania na ten temat czytałeś? chetnie się z nimi zapoznam.

Dagnes fachowo ELITARNIE wyjaśniała tę kwestię, notabene zainspirowana poprzez moje pytania i wątpliwości ;)
http://www.dobradieta.pl/...p=120846#120846
http://www.dobradieta.pl/...p=120822#120822
http://www.dobradieta.pl/...p=120795#120795
http://www.dobradieta.pl/...p=120939#120939
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
ansie 

Dołączyła: 13 Mar 2010
Posty: 103
Skąd: zachodniopomorskie
Wysłany: Śro Lip 07, 2010 17:01   

Z całym szcunkiem do Dagnes, w dalszym ciągu nie uważam by aptekarskie dawki warzyw czy owoców szkodziły kotom. Tym bardziej gdy podjadają je same z siebie. Nie okresliłabym tego zachowania złym lub zgubnym nawykiem. To jest nieporównywalna sytuacja do tej gdy regularnie karmi sie kota dużą ilością węglowodanów.

W każdym bądź razie dziękuję Hanibalu za linki. Nie będę już kontynuowała tutaj tego tematu by go nie dublować.
Pzdr
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lip 14, 2010 14:00   

No ja ważę teraz 82 kg, czyli w ciągu jakiegoś 1,5 miesiąca zszedłem w dół o 6 kg.
I bardzo dobrze, bo żeby ZDROWO i EFEKTYWNIE zasuwać na łące ze szpadlem i toporem w ostrym słońcu trza być na maksa wyzbyty niepotrzebnego tam BALASTU 8-)
Pijam ok. 5 litrów wody dziennie z odrobiną soli.
Do wieczora jadam raczej lightowo - owoce, żółtka. Dopiero po skończonej robocie na spokojnie przystępuję do jedzenia "meat and fat". W sumie nie wychodzi tego wcale tak dużo, na pewno jadę na ujemnym bilansie kalorycznym. Ale w tych okolicznościach taka STRATEGIA konweniuje mi. 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
IgaM
[Usunięty]

Wysłany: Śro Lip 14, 2010 14:28   

Hannibal napisał/a:

Pijam ok. 5 litrów wody dziennie z odrobiną soli.

Na litr wody ile tej soli dajesz? .Malo pilam jak zwykle,a takie upały...
Ostatnio zmieniony przez IgaM Śro Lip 14, 2010 14:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lip 14, 2010 15:06   

IgaM napisał/a:
Na litr wody ile tej soli dajesz? .Malo pilam jak zwykle,a takie upały...

z 2-3 małe granulatki soli himalajskiej na litr wody
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
IgaM
[Usunięty]

Wysłany: Śro Lip 14, 2010 15:16   

Dodajesz tej soli himalajskiej,żeby nie mieć zaburzeń elektrolitowych? Czy z jakichś innych powodów.Ja nie mam himalajskiej,ale jest tutaj jakaś sól kamienna,to sobie posolę tę wodę.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lip 14, 2010 15:51   

Dodaję soli, wówczas woda jest zatrzymywana na dłużej w organizmie, a poza tym przy poceniu tracimy sporo sodu, więc dobrze go uzupełnić.
Podobno najlepiej gdy jest 1 g soli na litr wody, ale ja nigdy nie ważyłem tych ziarenek, zresztą nie mam tak dokładnej wagi. ;)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
IgaM
[Usunięty]

Wysłany: Śro Lip 14, 2010 17:09   

ok,dzięki.Posolę sobie ociupinkę tę wodę,no i troszkę trzeba jednak pić więcej tej wody w takie upały.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 16, 2010 12:51   

Ja piję wtedy kiedy mi się chce, a jak pracuję przy karczowaniu na słońcu to zapotrzebowanie mam SPORE :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Pią Lip 16, 2010 12:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
IgaM
[Usunięty]

Wysłany: Pią Lip 16, 2010 12:59   

No,ale odczuwasz np. takie silne pragnienie? Bo ja nie odczuwam takiego pragnienia w te upały.Po prostu piję,bo widzę,że się pocę,więc trzeba uzupełnić wodę.Ze dwa tyg. temu odczułam takie silne pragnienie,że jak dorwałam się do butelki z wodą,to nie mogłam się oderwać :D
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 16, 2010 13:03   

Tak, odczuwam wtedy silne pragnienie i muszę co jakieś 20 uzupełniać wodę.
Ty nie odczuwasz, ale Ty nie karczujesz, więc nie możemy się porównywać. :D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Pią Lip 16, 2010 13:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
IgaM
[Usunięty]

Wysłany: Pią Lip 16, 2010 13:08   

Hannibal napisał/a:

Ty nie odczuwasz, ale Ty nie karczujesz, więc nie możemy się porównywać. :D
No aktycznie :D W sumie to niewiele robię teraz,tyle że leżę ,opalam się itd.Ale przecież jak jeżdżę na rolkach ,to chce mi się pić jak diabli :)
Karczowanie w takie upały, to chyba masakra ,ale chyba wietrzyk tam masz :)
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 16, 2010 13:11   

IgaM napisał/a:
Karczowanie w takie upały, to chyba masakra ,ale chyba wietrzyk tam masz :)

No różnie jest - czasem wiatru w ogóle nie ma.
Sąsiad sprawny fizycznie pokosił 15 minut w ten upał i mówił, że nie idzie dalej robić.
A ja zasuwam tam "uczciwie" po ok. 7 godzin dziennie. 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pią Lip 16, 2010 15:49   

A w zasadzie po co Ty ciagle karczujesz ten biedny las?
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1139
Wysłany: Pią Lip 16, 2010 16:17   

Hannibal napisał/a:
Podobno najlepiej gdy jest 1 g soli na litr wody,

Hannibal,
To jest bardzo dużo!!!
Płaska łyżeczka od herbaty wyrównanej nożem do krawędzi soli kłodawskiej waży 4,5g.
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 16, 2010 19:26   

zenon napisał/a:
A w zasadzie po co Ty ciagle karczujesz ten biedny las?

Lasu nie karczuję. Karczuję drzewka, które rosną na łące, bo jak nie to wyrośnie las i będzie ..
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 16, 2010 19:28   

EAnna napisał/a:
To jest bardzo dużo!!!

1 g soli to jest wg Ciebie bardzo dużo? :-o
A wiesz, jak się człowiek obficie poci ile sodu ucieka? Jak nie to poliż go to się przekonasz. :D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Pią Lip 16, 2010 19:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1172
Wysłany: Pią Lip 16, 2010 21:44   

IgaM napisał/a:
Bo ja nie odczuwam takiego pragnienia w te upały.

A jakie masz za przeproszeniem siusiu? Parę dni temu miałem w pracy urwanie głowy, biegałem przez parę godzin pomiędzy dwoma budynkami załatwiając różne sprawy, wszystko na szybko i w stresie. Jak w końcu stanąłem przed pisuarem, to się przeraziłem, to był ciemno brązowy, skoncentrowany, śmierdzący kwas :razz:
Przyznam, że przestraszyłem się, że szybko doszło do takiego stanu. Najgorsze jest to, że w tym czasie w ogóle nie czułem pragnienia. To znaczy pewnie organizm się dopominał, ale stres zagłuszył te sygnały.
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Pią Lip 16, 2010 23:40   

Maad napisał/a:
Jak w końcu stanąłem przed pisuarem, to się przeraziłem, to był ciemno brązowy, skoncentrowany, śmierdzący kwas :razz: .


Chyba nie powinno tak być. Prócz zagęszczenia, oczywistego w przypadku zaniechania picia, może się pojawić mocno żółty kolor i bardziej herbaciany zapach. Cuchnący, ciemnobrązowy kwas - o ile pamiętam z grzebania w obrazach klinicznych - świadczył nie najlepiej. A czy mocz był chociaż przezroczysty? Pamiętam, jak zaniemógł znajomy. Pojawił się ciemnobrązowy, mętny sik. Kłębuszkowe zapalenie nerek.

Też nie odczuwam pragnienia. Mam całkiem ułomny ten system. Wczoraj wypiłem tylko szklankę herbaty. Dopiero wieczorem nadrobiłem wodą. To był błąd, lecz też byłem zabiegany. Mocz nie cuchnął, był słomkowo- żółty.

Tomek
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1172
Wysłany: Sob Lip 17, 2010 09:22   

spoko, to nie było na szczęście żadne zapalenie, jak zacząłem pić adekwatnie do temperatury i stopnia pocenia się, to te objawy całkowicie zniknęły
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
IgaM
[Usunięty]

Wysłany: Nie Lip 18, 2010 16:39   

Maad,ja nie siusiałam,późnym popołudniem uświadomiłam sobie to i zaczęłam pić,mocz był ok,ale pamiętam ,że przez jakiś okres czasu piłam po szklance herbaty dziennie i mocz był taki,jak opisałeś.
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1139
Wysłany: Pon Lip 19, 2010 10:32   

Hannibal napisał/a:
IgaM napisał/a:
Na litr wody ile tej soli dajesz? .Malo pilam jak zwykle,a takie upały...

z 2-3 małe granulatki soli himalajskiej na litr wody


Hannibal napisał/a:
Podobno najlepiej gdy jest 1 g soli na litr wody, ale ja nigdy nie ważyłem tych ziarenek


Dlatego napisałam:
"To jest bardzo dużo!!!
Płaska łyżeczka od herbaty wyrównanej nożem do krawędzi soli kłodawskiej waży 4,5g.
"
aby uzmysłowić Ci, że dajesz tej soli o wiele za mało.
Sól ważyłam na gramówce +/- 0,01g.
 
     
Zielony Karzeł 

Pomógł: 5 razy
Wiek: 32
Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 282
Skąd: Gniezno
Wysłany: Pią Lip 23, 2010 00:11   

Tak sobie myślę, że jak jem boczek solony, to już wody nie muszę dodatkowo solić?
Wiecie może, czy woda z sokiem cytrynowym też dłużej przechodzi przez organizm, czy szybko "wylatuje"?

Poranna waga 86,4. Od dziś zaczynam się odchudzać (poprzez IF oraz jedzenie mniej posiłków).
_________________
Mój nick - Zielony Karzeł Reakcji. Cały niestety się nie mieści.

Blog o permakulturze, produktywnych leśnych ogrodach, hodowli zwierząt i ekologii.
Ostatnio zmieniony przez Zielony Karzeł Pią Lip 23, 2010 00:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 23, 2010 19:51   

EAnna napisał/a:
aby uzmysłowić Ci, że dajesz tej soli o wiele za mało.

mi spokojnie starcza
woda nie ma jeszcze posmaku słonego, ale jest on już z lekka inny niż przy takiej czystej
wypraktykowane u mnie na "sawannie" przy uczciwej robocie fiz. 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
IgaM
[Usunięty]

Wysłany: Wto Lip 27, 2010 00:02   

Hannibal mam jedno pytanie związane z Twoim awatarem ;chodzi mi o tę dziką bestię,którą masz w swoim awatarze ;) ,a konkretnie co ona trzyma w paszczy ? 8-)
 
     
iliq 

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1238
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lip 27, 2010 07:19   

Iga napisał/a:
,a konkretnie co ona trzyma w paszczy ? 8-)

Parówki z biedronki 8)
 
     
IgaM
[Usunięty]

Wysłany: Wto Lip 27, 2010 09:44   

iliq napisał/a:
Iga napisał/a:
,a konkretnie co ona trzyma w paszczy ? 8-)

Parówki z biedronki 8)

A ja myślałam,że to jest kromka chleba z nutellą :-]
Ostatnio zmieniony przez IgaM Wto Lip 27, 2010 09:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lip 27, 2010 16:41   

IgaM napisał/a:
konkretnie co ona trzyma w paszczy ? 8-)

kawałek mięsa z jałówki od znajomego hodowcy :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
IgaM
[Usunięty]

Wysłany: Wto Lip 27, 2010 17:39   

Hannibal napisał/a:

kawałek mięsa z jałówki od znajomego hodowcy :)

Ale to nie "haj-MiT" ,tylko świeże? Zjadłeś,smakowało? :)
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lip 28, 2010 19:36   

IgaM napisał/a:
Ale to nie "haj-MiT" ,tylko świeże? Zjadłeś,smakowało? :)

Miało pewnie z 1,5-2 tygodnia. Świeżych mięśni unikam.
Smakowało bardzo! :-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Śro Lip 28, 2010 19:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
IgaM
[Usunięty]

Wysłany: Śro Lip 28, 2010 20:41   

Hannibal napisał/a:
Miało pewnie z 1,5-2 tygodnia.
Smakowało bardzo! :-)

Podziwiam :)
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1139
Wysłany: Śro Lip 28, 2010 21:56   

Hannibal napisał/a:
kawałek mięsa z jałówki

Hannibal napisał/a:
Miało pewnie z 1,5-2 tygodnia

Czyli było dojrzałe w sam raz. Wołowe mięso wymaga dłuższego okresu dojrzewania.
Dla mnie najlepsza jest wołowina peklowana min. 4 tygodnie. Tego smaku nie da się opisać. Wędzę po 6 tygodniach peklowania. Mięso peklowane oczywiście inaczej dojrzewa niż w stanie naturalnym. Jednak jest mikrobiologicznie bezpieczne dla przeciętnych ludzi, posiada wspaniały aromat i smak oraz enzymy specyficzne dla mięsa surowego dojrzałego.
Wieprzowinę pekluję do miesiąca, rzadko dłużej i to w reżimie technologicznym.
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Śro Lip 28, 2010 23:23   

EAnna napisał/a:

Wieprzowinę pekluję do miesiąca, rzadko dłużej i to w reżimie technologicznym.

EAnna, napisz cos wiecej o tym peklowaniu, jak to robisz... o ile wczesniej nie pisalas, i nie przeoczylam.
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
zeto555 

Pomógł: 3 razy
Wiek: 50
Dołączył: 09 Mar 2010
Posty: 1035
Skąd: podlasie
Wysłany: Czw Lip 29, 2010 13:07   

EAnna napisał/a:
Czyli było dojrzałe w sam raz. Wołowe mięso wymaga dłuższego okresu dojrzewania.

U Hannibala mieso "dojrzewa" bez peklowania . Sposob prosty - kladziesz na parapet i czekasz az zacznie smierdziec, a jak juz pojawia sie biale robaki to znaczy, ze mozna jesc.
Zupelnie inna szkola niz Twoja.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Czw Lip 29, 2010 14:40   

zeto555 napisał/a:
EAnna napisał/a:
Czyli było dojrzałe w sam raz. Wołowe mięso wymaga dłuższego okresu dojrzewania.

U Hannibala mieso "dojrzewa" bez peklowania . Sposob prosty - kladziesz na parapet i czekasz az zacznie smierdziec, a jak juz pojawia sie biale robaki to znaczy, ze mozna jesc.
Zupelnie inna szkola niz Twoja.


Parapet? hm chybione... ! to nie tak zeto555...
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1139
Wysłany: Czw Lip 29, 2010 18:04   

_flo napisał/a:
napisz cos wiecej o tym peklowaniu, jak to robisz.

Wszystko o peklowaniu:
http://wedlinydomowe.pl/
Kliknąć na brązową beleczkę po lewej stronie "Peklowanie".
W razie pytań proszę na PW.
pozdrawiam
EAnna
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 30, 2010 17:55   

EAnna napisał/a:
Mięso peklowane oczywiście inaczej dojrzewa niż w stanie naturalnym. Jednak jest mikrobiologicznie bezpieczne dla przeciętnych ludzi, posiada wspaniały aromat i smak oraz enzymy specyficzne dla mięsa surowego dojrzałego.

Zapewniam, że moje jest równie bezpieczne, a do tego ma właściwości o niebo lepsze niż te peklowane. Acha i smak jest ZAJEFAJNY - po prostu pochłaniam takie mięcho ino myk. 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pią Lip 30, 2010 21:00   

W temacie:
68kg :D

podjalem decyzje by rozpoczac cykl robienia masy.
Jeszcze nie podjalem decyzji kiedy zaczac :hah:
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 30, 2010 21:30   

No u mnie podskoczyło do 85 kg, ale w ostatnich kilku deszczowych dniach jadłem spoooooore ilości :D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Zielony Karzeł 

Pomógł: 5 razy
Wiek: 32
Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 282
Skąd: Gniezno
Wysłany: Wto Sie 17, 2010 12:19   

Ważę teraz 82,5 - spadek o 4 kg. Jeszcze trochę sadła mi zostało, myślę więc, że waga się zatrzyma na około 80.
_________________
Mój nick - Zielony Karzeł Reakcji. Cały niestety się nie mieści.

Blog o permakulturze, produktywnych leśnych ogrodach, hodowli zwierząt i ekologii.
 
 
     
AquariusThomas

Dołączył: 07 Wrz 2010
Posty: 13
Wysłany: Śro Wrz 08, 2010 12:56   

A ile masz wzrostu? Heheh ja mam to samo, ze w deszczowe dni jem o wiele wiecej, nie mówiąc juz o zimie:) Zawsze zimą waże z 2 kg wiecej:)
 
     
Zielony Karzeł 

Pomógł: 5 razy
Wiek: 32
Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 282
Skąd: Gniezno
Wysłany: Czw Wrz 09, 2010 00:38   

Dziś już ważę 80 kg. Mam 1,88m. Więcej w kapeluszu.
_________________
Mój nick - Zielony Karzeł Reakcji. Cały niestety się nie mieści.

Blog o permakulturze, produktywnych leśnych ogrodach, hodowli zwierząt i ekologii.
 
 
     
grizzly
[Usunięty]

Wysłany: Czw Wrz 09, 2010 01:36   

Zielony Karzeł napisał/a:
Dziś już ważę 80 kg. Mam 1,88m. Więcej w kapeluszu.

Jednak pamietaj o istnieniu zlotej proporcji i ksiazkach. :hihi:
.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 09, 2010 10:49   

A u mnie wszystko idzie tak jak co roku. Z 82 kg, które miałem przez kilka miesięcy latem teraz już podskoczyłem do 87 kg. I to w sumie w okresie 2 tygodni - koniec sierpnia, początek września. To samo było rok temu i dwa lata temu.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Czw Wrz 09, 2010 10:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Zielony Karzeł 

Pomógł: 5 razy
Wiek: 32
Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 282
Skąd: Gniezno
Wysłany: Czw Wrz 09, 2010 12:00   

grizzly napisał/a:
Jednak pamietaj o istnieniu zlotej proporcji i ksiazkach. :hihi:


Ja mam to szczęście, że forum istnieje i jest prężne od czasu jak zacząłem LC się odżywiać. Mogę zatem zatem poznać już efekty poszczególnych sposobów odżywiania i stosowania rożnych (nawet złotych;) ) proporcji.
_________________
Mój nick - Zielony Karzeł Reakcji. Cały niestety się nie mieści.

Blog o permakulturze, produktywnych leśnych ogrodach, hodowli zwierząt i ekologii.
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Czw Wrz 09, 2010 12:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
RAW0+ 

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 1943
Wysłany: Nie Wrz 12, 2010 12:15   

Hannibal napisał/a:
A u mnie wszystko idzie tak jak co roku. Z 82 kg, które miałem przez kilka miesięcy latem teraz już podskoczyłem do 87 kg. I to w sumie w okresie 2 tygodni - koniec sierpnia, początek września. To samo było rok temu i dwa lata temu.

W sumie to o 6% - sporo :roll: (u mnie nie do pomyślenia). Ja mam max 1,7%. Ale może to zależy od BMI. Bo moje BMI: 21.6 przy wzroście 164 i wadze 58 zawdzięczam głównie szybkiemu metabolizmowi dość dobrze rozwiniętych mięśni albo spożywaniu dużej ilości białka zwierzęcego. Wspomnę tylko, że ważę się tylko kontrolnie i nie mam jakiś specjalnych fixacji na punkcie wagi. He, he jednak każdy człowiek jest unikatowy w swojej fizjonomii czyli sprawdza się prawidłowe czyli niedogmatyczne podejście do każdej diety :-D . Czyli złote proporcje to mit dla mitomanów i takim już pozostanie :what:
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8406
Wysłany: Wto Wrz 14, 2010 12:05   

RAW0+ cwiczysz cos? Fizycznie ?
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Wrz 14, 2010 14:56   

RAW0+ napisał/a:
W sumie to o 6% - sporo :roll: (u mnie nie do pomyślenia).

W przeciągu roku jest to nawet więcej niż 6%, gdyż potrafię ważyć spokojnie i 90 kg.
Dla mnie IDEALNIE 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Wto Wrz 14, 2010 14:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
RAW0+ 

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 1943
Wysłany: Wto Wrz 14, 2010 17:39   

zyon napisał/a:
RAW0+ cwiczysz cos? Fizycznie ?

Tak. Co dziennie co najmniej 15 km rowerem a w weekendy nawet po 60 km. I to na pewno ma pewne znaczenie. Jednak uważam że główną rolę odgrywa u mnie reżimowe trzymanie się diety genotypowej i mój chorobliwy upór osiągania doskonałości :razz: :-D
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Wrz 14, 2010 19:02   

RAW0+ napisał/a:
mój chorobliwy upór osiągania doskonałości :razz: :-D

Rozumiem.
Ale wiedz, że doskonałością jest należyta fluktuacja wagi.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
RAW0+ 

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 1943
Wysłany: Wto Wrz 14, 2010 19:12   

Hannibal napisał/a:
Ale wiedz, że doskonałością jest należyta fluktuacja wagi.

Nie mówię, że nie. Jak najbardziej. Ale to przy normalnych osobnikach. Ja jestem nienormalny, nie przyjmuję żadnych poglądów na życie, idę po bandzie i ni jak nie mogę się wpasować w żadne wzorce społeczne i biologiczne. Totalna negacja. :-D
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Wrz 14, 2010 19:32   

RAW0+
A ja jestem normalnym osobnikiem? :D
Też nie mogę się wpasować w żadne wzorce
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
RAW0+ 

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 1943
Wysłany: Wto Wrz 14, 2010 20:24   

Hannibal napisał/a:
A ja jestem normalnym osobnikiem? :D
Też nie mogę się wpasować w żadne wzorce

Bez dwóch zdań. Jesteś wręcz znakiem sprzeciwu dla co po niektórych tutejszych korytkowców i trawojadów :hah: .
 
     
Paweł-poprostu 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 24
Dołączył: 08 Cze 2010
Posty: 697
Skąd: Polkowice
Wysłany: Czw Paź 07, 2010 11:16   

Hannibal napisał/a:
A ja jestem normalnym osobnikiem? :D

Skąd że znowu!
Dziwny to Ty co najmniej jesteś....
Ale na szczęście na tym forum jest jak w rodzinie i dla takiego człowieka jak Ty i dla takiego szaleńca jak ja znajdzie się miejsce by móc napisać sobie szczerze:
Ale dziwadło z ciebie :keep:
My "mężni woje" powinniśmy trzymać się razem :hug:
Idę do lasu, przenieść się oczyma wyobraźni do mrocznych lasów buntowniczych Elfów, napić Krasnoludzkiego piwa, przeżyć wielkie wojny, przygody i zrobić jesień średniowiecza dzikim hordom.... Topór w górę woju za wolność i braterstwo!!!
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=-rdnYY5eODQ
 
     
Paweł-poprostu 


Pomógł: 5 razy
Wiek: 24
Dołączył: 08 Cze 2010
Posty: 697
Skąd: Polkowice
Wysłany: Czw Paź 07, 2010 15:13   

Byłem w lesie po napi*rdalałem kamieniami po drzewach i mnie olśniło.
Kurde znowu przesoliłem, tak to jest gdy słucha się huntera....
Nie potrzebnie przyrównuje twój charakter do mojego zrytego beretu. Ja jestem dziwadło :viva: . Na takie określenie trzeba się nieźle na improwizować, no w moim przypadku być zaledwie szczerym :hihi: .
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=-rdnYY5eODQ
 
     
Laurkaa 


Dołączyła: 20 Gru 2010
Posty: 5
  Wysłany: Pon Gru 20, 2010 14:36   

Ja przy wzroscie 170 waze 56 kg i jestem zadowolona ze swojej wagi....... :keep:
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Śro Paź 26, 2011 16:26   

Przytyłam 5 kg ;D :shock: ważę 60 kg, czułam to czułam, po ciuchach .
Nie robie z tego problemu, ponoc wyglądam apetycznie
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1139
Wysłany: Śro Paź 26, 2011 20:25   

Molka napisał/a:
ważę 60 kg,

Przy jakim wzroście?
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Śro Paź 26, 2011 20:46   

EAnna napisał/a:
Molka napisał/a:
ważę 60 kg,

Przy jakim wzroście?

171
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Lis 05, 2011 22:53   

Molka napisał/a:
Przytyłam 5 kg

za dużo węgli :D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Sob Lis 05, 2011 22:57   

Hannibal napisał/a:
Molka napisał/a:
Przytyłam 5 kg

za dużo węgli :D

zgadza sie. :hihi: i ruszac musze sie wiecej. Od grudnia troche zmian w moim zyciu wiec mysle ze nabiorę kondychy to i sadełko sppadnie.
 
     
odelia 

Wiek: 48
Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 11
Skąd: z daleka
Wysłany: Czw Lis 17, 2011 19:03   

Molka to ile zjadasz wegli ,pytam bo tez bym chciala przytyc
 
     
Adam319 
We are all One


Pomógł: 43 razy
Dołączył: 16 Sie 2009
Posty: 2411
Skąd: tiny.pl/hpb9n tiny.pl/hlhmn
Wysłany: Czw Lis 17, 2011 19:20   

   
odelia napisał/a:
pytam bo tez bym chciała przytyć

Możliwe skutki uboczne: Nudności, wymioty, obrzęki, krwawienia międzymiesiączkowe, duszność, niewydolność serca, nadciśnienie, uderzenia gorąca, zmiany nastroju, reakcje alergiczne, objawy łagodnego zahamowania czynności nadnerczy, zaczerwienienie ogniskowe skóry, podwyższony poziom cukru we krwi, łysienie, zespół cieśni nadgarstka, powikłania zakrzepowo-zatorowe.
:-/
Ostatnio zmieniony przez Adam319 Pią Lis 18, 2011 02:03, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
rakash 
We called it war!


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Sty 2010
Posty: 2799
Wysłany: Czw Lis 17, 2011 19:25   

odelia napisał/a:
Molka to ile zjadasz wegli ,pytam bo tez bym chciala przytyc


Zjadaj więcej. To proste.
_________________

 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Czw Lis 17, 2011 20:13   

:-x
odelia napisał/a:
Molka to ile zjadasz wegli ,pytam bo tez bym chciala przytyc

Ja nie licze tych węgli, jadałam ich za dużo w stosunku do tłuszczy... takie koryto troche... nie mówie ze tak powinno sie jadac, żeby czasem ktoś nie brał ze mnie przykładu, to taki troche ale patrząc z drugiej strony, nie przytyłam rażąco, nadal jestem szczupła tylko byłam przyzwyczajona do figury bardzo szczupłej i byc może dlatego nie potrafie ocenic siebie obiektywnie, w sumie to nadal jestem szczupła tylko bardziej krągła... :P

Jest taki zestaw po których musi się przytyc, nie ma innej opcji, pierogi ze śmietną... nie jest to zdrowe ale tuczące na bank w krótkim czasie... ale tutaj raczej nie poleca sie takich metod nabierania masy... :-x


Teraz tak patrze na Twoje posty i Twoja "twarz" wydaje mi się znajoma :viva: chyba dałam się wypuścic.
Ostatnio zmieniony przez Molka Czw Lis 17, 2011 20:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 19
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Czw Lis 17, 2011 20:19   

Było 64kg jest 65, poziom tkanki tłuszczowej był 17%
 
     
idka 

Wiek: 41
Dołączyła: 16 Lis 2011
Posty: 9
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw Lis 17, 2011 22:25   

No to ja Wam powiem, mam 178 i waze 55kg, nie odchudzam sie, jem normalnie aczkolwiek mało regularny tryb zycia prowadze. Zawsze byłam chuda, cała moja rodzina taka jest, ale teraz to już jest dogięcie. Zawsze oscylowałam w granicach do 60 kg, a teraz staram sie przytyc i jakos mi nie wychodzi :(
 
 
     
Joannaż 
sinsemilla


Pomogła: 38 razy
Wiek: 35
Dołączyła: 19 Kwi 2010
Posty: 2284
Wysłany: Pią Lis 18, 2011 00:55   

Adam319 napisał/a:
   

Adam, ważysz nic ? :)

U mnie pewnie coś koło 63 na 170. Spada trochę, bo znów powróciłam, po wakacjach, do codziennego prawie 24 godzinnego postu (1 wieczorny posiłek)
Funkcjonowanie organizmu - 100 %.
:D ;D
:medit:
_________________
Im więcej trudności w drodze do celu,
tym więcej radości w jego osiągnięciu.
 
 
     
odelia 

Wiek: 48
Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 11
Skąd: z daleka
Wysłany: Pią Lis 18, 2011 12:01   

Z tym zestawem pierogi ze smietana to prawda,na bank mozna po tym przytyc.Problem w tym ,ze ja mam po tym:nudnosci,wymioty,obrzeki,krwawienia miedzymiesiaczkowe,dusznosci,niewydolnosc serca,nadcisnienie,itd.jest jeszcze sporo skutkow ubocznych ,ale na tym poprzestane.Bo ja to jem wegli 15 g. tz.5 plasterkow surowej cebuli,no bo w koncu to dieta niskoweglowodanowa.Oj rozpisalalam sie ,pozdrawiam i juz mnie nie ma ,biegne na olaze ,powylegiwac sie w sloneczku.
 
     
Neska 


Pomogła: 23 razy
Wiek: 38
Dołączyła: 01 Sie 2009
Posty: 1331
Wysłany: Pią Lis 18, 2011 12:04   

Molka - ;)
_________________
Pachelbel Canon in D
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1913
Skąd: everywhere
Wysłany: Sob Sty 21, 2012 04:45   

było około 100 kg teraz jest 85 ale z kompozycji nadal nie jestem jeszcze zadowolony w pełni :)

BF około 12%... dużo za dużo! Ale do lata powinno być ok 7-8%.
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
stdt 

Pomógł: 5 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Lut 2011
Posty: 517
Skąd: Cała Europa.
Wysłany: Sob Sty 21, 2012 10:36   

63-64, wzrost 174, prążki i żyły na większości mięśni 8) ;( :-x

W wakacje było 59 :-x :-x
_________________
-Pane moderatore, prose ne ubija tematu.

-To se ne da!
 
     
draq

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 38
Wysłany: Sob Sty 28, 2012 22:22   

62kg - 186cm
 
     
stdt 

Pomógł: 5 razy
Wiek: 27
Dołączył: 01 Lut 2011
Posty: 517
Skąd: Cała Europa.
Wysłany: Pon Lut 06, 2012 15:09   

Ło matko, ja teraz mam 62 i chudziutko, a Ty jesteś wyższy 12 cm, o ja cieee :-x :-x
_________________
-Pane moderatore, prose ne ubija tematu.

-To se ne da!
 
     
yarosh1980 

Pomógł: 8 razy
Wiek: 37
Dołączył: 03 Sty 2012
Posty: 753
Ostrzeżeń:
 7/2/3
Wysłany: Czw Lut 16, 2012 21:04   

Ja ważę teraz 66 kg przy wzroście 187 cm, a to chyba moja najniższa waga w życiu (odkąd przestałem rosnąć); moja najwyższa dawna waga to 77 kg. Ostatnio nic fizycznie nie robiłem przez te mrozy, tylko siedziałem w domu , więc wystarczył mi tylko jeden posiłek dziennie. Od nowego tygodnia po 4 miesiącach wolnego nareszcie idę do pracy, a robota zawsze powoduje u mnie głód, a głód zawsze wymusza jedzenie dużych i częstych posiłków. Po jakimś miesiącu znowu będę ważył o 12 kg więcej.
 
     
Edyta Słonecka
Najinteligentniejszy


Pomógł: 16 razy
Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 932
Wysłany: Czw Lut 16, 2012 22:30   

A ja 46 i pol, do 47 kg. Caly czas 162 cm wzrostu, nie uroslam ani nie zmalalam :]
_________________
Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
 
     
plej_tssz 

Pomógł: 10 razy
Wiek: 31
Dołączył: 07 Paź 2008
Posty: 894
Wysłany: Czw Lut 16, 2012 22:59   

Musisz przytyć bo NIE BĘDĄ cię kochać haha.
Ja i tak zawsze za Tobą hehe
pzdr
_________________
ggggggggggrrrrrrrrrrrddddddddddyyyyyyyyykkkka
 
 
     
Edyta Słonecka
Najinteligentniejszy


Pomógł: 16 razy
Dołączył: 24 Paź 2011
Posty: 932
Wysłany: Czw Lut 16, 2012 23:10   

plej_tssz napisał/a:
Musisz przytyć bo NIE BĘDĄ cię kochać haha.
Ja i tak zawsze za Tobą hehe
pzdr

"NIE BEDA" - pewnie sie cos za tym kryje :)
Czlowiek czasem nawet nie zdaje sobie sprawy przez kogo jest kochany :)
Ja tez za Toba :)
_________________
Z osobami z HIV i osobami odpowiedzialnymi za śmierć współforowiczów oraz ze złośliwymi kurduplami nie rozmawiam.
Nie rozmawiam również z ludźmi o mentalności motłochu, który pragnie tanich igrzysk.
 
     
jo_anna5 

Dołączyła: 19 Lut 2012
Posty: 6
Wysłany: Nie Lut 19, 2012 19:55   

Jeśli chodzi o tycie, to jestem na czasie. Ostatnio znów mama się na mnie uwzięła, że jestem za chuda i mam przytyć (ważę 47 kg - przy wzroście 165 cm), więc zaprowadziła mnie do poradni, w której w ramach ogólnopolskiej walki z nadwagą (ale i jak widać niedowagą;P), gdzie bezpłatnie - na tym ten myk polega - dietetyczka rozpisała mi całą dietę, no i jak na razie (byłam tak ok. 3 tyg. temu) przytyłam 1 kg, więc chyba działa.
_________________
jo_anna5
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lut 19, 2012 20:04   

@jo_anna5
To jaka jest w końcu Twoja płeć? Bo w profilu wpisałaś/eś, że jesteś mężczyzną.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6818
Wysłany: Nie Lut 19, 2012 20:06   

Hannibal napisał/a:
@jo_anna5
To jaka jest w końcu Twoja płeć? Bo w profilu wpisałaś/eś, że jesteś mężczyzną.

;D
 
     
RAW0+ 

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 1943
Wysłany: Nie Lut 19, 2012 20:37   

Hannibal napisał/a:
To jaka jest w końcu Twoja płeć? Bo w profilu wpisałaś/eś, że jesteś mężczyzną.

Okrutnik :] Ania zmień, ze strzałki na krzyżyk :)
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8406
Wysłany: Pon Lut 20, 2012 10:26   

jo_anna5 napisał/a:
przytyłam 1 kg, więc chyba działa.

Do przytycia to ci dietetyczka niepotrzebna, lepiej jest przybrac na wadze niz przytyc ale to juz trudniejsze.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Heniu 
sweet like cinnamon

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 13 Lut 2012
Posty: 153
Wysłany: Pon Lut 20, 2012 14:22   

Osobiście jestem ciekaw, co szanowna dietetyczka poleciła.
Może poskutkowało proste myślenie - chcesz przytyć, musisz spożywać więcej tłuszczu. ;D
_________________
"...Janek zorientował się, że nic nie widzi. By nie zgubić się w lesie, chwycił idącego przed nim towarzysza. Zapadł na kurzą ślepotę. I znowu uratował go felczer. Łyżka surowej, zmielonej wątróbki sprawiła, że objawy choroby minęły."
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8406
Wysłany: Pon Lut 20, 2012 15:05   

Polecialo mi ok 2 kg na IF
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
jo_anna5 

Dołączyła: 19 Lut 2012
Posty: 6
Wysłany: Pon Lut 20, 2012 21:37   

drodzy forumowicze, proszę się nie czepiać - jak nowicjuszka, więc wszystkich funkcji jeszcze nie obczaiłam - już zmieniłam płeć na tę właściwą ;)

a co do tycia i przybierania na wadze - też się czepiacie słówek szanowni Państwo, chodziło mi o przybranie na wadze rzecz jasna, a nie zamienienie się w jakiegoś morsa...
to tak dla sprostowania...
_________________
jo_anna5
 
     
jo_anna5 

Dołączyła: 19 Lut 2012
Posty: 6
Wysłany: Pon Lut 20, 2012 21:50   

A dla zaspokojenia ciekawości kolegi, mogę powiedzieć, że pani dietetyczka, całkiem miłą osóbką się okazała, bo szłam z negatywnym nastawieniem, więc spodziewałam się najgorszego, poleciła mi całkiem dobre rzeczy w sensie takie co nawet lubię. Tak w telegraficznym skrócie, to jeść często nawet do 8 razy dziennie, oczywiście produkty o wysokiej wartości odżywczej, czyli dosyć sporo białka, "dobrych" węglowodanów - owocki, dżemiki i miodki też wskazane ;) , pić dosyć sporo, ale też i wysypiać się! ale niestety trochę się sporotować :/ suma, summarum efekt osiągam jakoś, więc jak Heniu jesteś chętny, mogę podać namiary. :D
_________________
jo_anna5
 
     
RAW0+ 

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 1943
Wysłany: Pon Lut 20, 2012 22:08   

jo_anna5 napisał/a:
mogę powiedzieć, że pani dietetyczka, całkiem miłą osóbką się okazała

A dietetyczka jakieś badania wstępne ci kazała zrobić: grupa krwi, tarczyca itp. czy tak na oko?
 
     
Heniu 
sweet like cinnamon

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 13 Lut 2012
Posty: 153
Wysłany: Pon Lut 20, 2012 22:11   

jo_anna5 napisał/a:
A dla zaspokojenia ciekawości kolegi
:hug:

jo_anna5 napisał/a:
więc jak Heniu jesteś chętny, mogę podać namiary. :D


Ja z tym chłamem i lichotą walczę. Obym nigdy nie musiał tam przychodzić i wysłuchiwać tej pseudonauki.
Mój stosunek jest bardzo negatywny.
Obwiniam ją za plagę otyłości, zawałów serca, cukrzycy. :D

Jak mówi o sobie - troszczy się o zdrowie publiczne, lecz w rezultacie zabiera Ci bliskich na drugi świat.
_________________
"...Janek zorientował się, że nic nie widzi. By nie zgubić się w lesie, chwycił idącego przed nim towarzysza. Zapadł na kurzą ślepotę. I znowu uratował go felczer. Łyżka surowej, zmielonej wątróbki sprawiła, że objawy choroby minęły."
 
     
jo_anna5 

Dołączyła: 19 Lut 2012
Posty: 6
Wysłany: Wto Lut 21, 2012 20:32   

Rawo+, jak wcześniej pisałam poszłam tak z marszu tam z mamą, bo jest taka akcja promocyjna, że w tym Centrum Medycznym, co środę takowa porada jest za darmo, więc specjalnie na tą wizytę badań nie robiłam, ale że mam inne choróbsko przewlekłe, to badania na tarczycę robione miałam, więc wynik byłam w stanie podać, no a grupę krwi swoją znam. Do tego pani dietetyczka zrobiła mały wywiad na temat mojej aktywności fizycznej, dotychczasowych zwyczajów żywieniowych i innych.
_________________
jo_anna5
 
     
RAW0+ 

Pomógł: 41 razy
Dołączył: 11 Wrz 2009
Posty: 1943
Wysłany: Wto Lut 21, 2012 21:03   

jo_anna5 napisał/a:
....

OK. Ale czego oczekujesz konkretnie, w czym ci można spróbować pomóc?
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8406
Wysłany: Wto Lut 21, 2012 21:46   

ja na tym IF zre do oporu i ciagle chudne, dawno tak nie mialem, mam nadzieje, ze nie dojde do jakiegos poziomu typu yarosh czyli 187/77 bo bylaby tragedia , nie widac chlopa tylko troki od kaleson
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
jo_anna5 

Dołączyła: 19 Lut 2012
Posty: 6
Wysłany: Śro Lut 22, 2012 19:28   

Nie mam żadnych oczekiwań, chciałam się po prostu podzielić swoim przypadkiem, że niekoniecznie chciałam przytyć, ale że w sumie wizyta w poradni okazała się przyjemna i dieta spoko, to nawet jestem na tak. Ale chcę przytyć jeszcze max z 3 kilo i basta! ;) bo przeholuję w 2. stronę ;P
_________________
jo_anna5
 
     
figa


Pomógł: 8 razy
Wiek: 61
Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 1141
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 00:13   

zyon napisał/a:
ja na tym IF zre do oporu i ciagle chudne, dawno tak nie mialem, mam nadzieje, ze nie dojde do jakiegos poziomu typu yarosh czyli 187/77 bo bylaby tragedia , nie widac chlopa tylko troki od kaleson

Co to jest to IF ?????
moze też bym schudła
_________________
pozdrawiam
 
     
ZuluGula 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Lut 2012
Posty: 47
Skąd: Chicago
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 03:15   

figa napisał/a:
Co to jest to IF ?

Tak najprosciej, jest to sposob odzywiania (nie dieta), w ktorym nie jesz sniadania. Jesz tylko obiad i kolacje.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8406
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 08:26   

figa napisał/a:
zyon napisał/a:
ja na tym IF zre do oporu i ciagle chudne, dawno tak nie mialem, mam nadzieje, ze nie dojde do jakiegos poziomu typu yarosh czyli 187/77 bo bylaby tragedia , nie widac chlopa tylko troki od kaleson

Co to jest to IF ?????
moze też bym schudła


http://www.dobradieta.pl/...pic.php?t=15625
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
figa


Pomógł: 8 razy
Wiek: 61
Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 1141
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 21:03   

przeciez ja nigdy nie jem śniadania, bo sowa jestem-
popołudniu wieczorkiem i nocką u mnie kwitnie zycie-
Dzięki ,myślałam ,że to jaka odchudzajaca obcja.
Mój stary ,leniwy genotyp tak ma -
_________________
pozdrawiam
 
     
iliq 

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1238
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 21:14   

figa napisał/a:
Co to jest to IF ?????
moze też bym schudła

Nie schudniesz
 
     
figa


Pomógł: 8 razy
Wiek: 61
Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 1141
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 21:24   

iliq napisał/a:
Nie schudniesz

Miły jesteś ,dziękuje :keep:
Już dawno pozbyłam sie złudzeń -bo chyba mam za słabą silną wole :shock:
_________________
pozdrawiam
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 8406
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 22:58   

figa napisał/a:
przeciez ja nigdy nie jem śniadania, bo sowa jestem-
popołudniu wieczorkiem i nocką u mnie kwitnie zycie-
Dzięki ,myślałam ,że to jaka odchudzajaca obcja.
Mój stary ,leniwy genotyp tak ma -

Glodowka + LC. Mi znowu zlecialo w dol a jem jak glupi w oknie.
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
figa


Pomógł: 8 razy
Wiek: 61
Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 1141
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 23:27   

zyon napisał/a:
Glodowka + LC. Mi znowu zlecialo w dol a jem jak glupi w oknie

bo jesteś facet i młody .
Ja dawniej też nie miałam problemu ze zrzuceniem wagi .
Przecie widze ile jada moja córka 20 lat odemnie młodsza.
i 10 kg lżejsza .
ja na jej diecie w drzwi bym sie nie zmieściła
_________________
pozdrawiam
 
     
side 

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 24 Lis 2011
Posty: 672
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 23:51   

Figa
zrezygnuj z produktow zbozowych, a jak sie nie da, to mocno je ogranicz i nie lacz z bialkiem. Waga zleci - gwarantuję
 
     
figa


Pomógł: 8 razy
Wiek: 61
Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 1141
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: Pią Lut 24, 2012 00:53   

Side -ja to wszystko przerobiłam i przerabiam -przecie siedze tu latami.
To działało na początku drogi .
Nabiały ,zboza ,tabele -ig.. skorupki ,orzechy i surowizne KUPE mondrości .
Jest ok tylko waga zawsze ma tendencje w góre .[kalorycznie średnio ok 1400]
Włosy zaczęły wypadać -skrzypowity ,rokitniki -ani oleje lniane nie pomogły.
kończyny łamać ,paznokcie rozdwajać -żadne wapna ani skorupy też nic nie dały
więcej sera -masła ,nózek kilo w góre itp....a pazury :shock:
Oby zdrowie a waga na jaką zasługuje wg wieku i genotypu
starsze panie tak mają.
_________________
pozdrawiam
 
     
iliq 

Pomógł: 26 razy
Dołączył: 18 Wrz 2009
Posty: 1238
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lut 24, 2012 10:43   

figa napisał/a:
Miły jesteś ,dziękuje
Już dawno