Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Witold Jarmolowicz
Wto Sty 01, 2013 11:12
Leczenie dziecka autystycznego dietą niskowęglowodanową
Autor Wiadomość
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Czw Lis 21, 2013 22:15   

Anna_ napisał/a:
Sama DDP raczej by mi zaszkodziła
Niby jak jeśli wolno spytać?

Ludzie z po 10 latach ŻO ważą i piszą w dzienniczku datę, godzinę, co zjedli i co wypili i jakie ciśnienie krwi, jakie tętno, (poziom cukru - jeśli cukrzyca), ile oddechów na minutę i wszystkie leki jakie zażywają i wszystkie zaobserwowane objawy, chrypka, kaszel i to wszystko data godzina. Ciężko im to przychodzi bo przecież "już tak wiele wiedzą o diecie niskowęglowodanowej" i potem sami czytają te zapiski i się dziwią jak wiele można zobaczyć, mózg ma to do siebie, że pamięta co chce, a papier pamięta wszystko, dodatkowo takim zapisem sie można podzielić z osobą doświadczoną na DDP, a nawet mailowo z autorką tej diety i od razu otrzymać morze cennych wskazówek, bez tych zapisów z co najmniej 7 dni to można sobie tylko gdybać i przeoczyć belkę, dodatkowo postanowienie spisywania upraszcza automatycznie dietę z lenistwa by tyle nie pisać co jest dobre.
8)
Ostatnio zmieniony przez vvv Czw Lis 21, 2013 22:16, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Czw Lis 21, 2013 22:25   

Anna_ napisał/a:
warzywa i owoce zawierają celulozę i najlepiej ich jeść bardzo mało
Warzyw należy jeść dużo i z warzyw właśnie ma pochodzić to 50g węglowodanów, warzywa są różnorodne, każdy coś sobie dobrego znajdzie, właśnie unikanie warzyw powoduje na ŻO kryzys witamin i minerałów. Generalnie można jeść dwa lub trzy posiłki w ciągu dnia, z czego tylko jeden posiłek zawierający znaczące źródło białka, a pozostałe upchać warzywami lub warzywami z tłuszczem, w sumie istnieją też soki warzywne, już nie zawierające celulozowych trocin.
8)
 
     
Anna_ 

Dołączyła: 07 Lis 2013
Posty: 27
Wysłany: Czw Lis 21, 2013 22:27   

sylwiazłodzi napisał/a:
Anna , nie rozumiesz właśnie ta możliwość samego układania sobie diety czy na DDP czy na diecie Kwasniewskiego powoduje,że można posłuchac innych gdy przeczytają twój jadłospis bo zarówno dieta Kwaśniewskiego jak i DDP można zepsuć wpadając albo w różnego rodzaju nawyki albo jedząc to samo, albo za dużo, albo uznając,że jak tłuszcz jakiś mi smakuje to ile chcę to go zjem itp. przypadki,

Ale ja nie jestem ani na DDP ani na diecie optymalnej. Jestem na SCD w przejściu stopniowym do paleo. W ciągu tygodnia jadam różne produkty. Codzienne jem jajka, warzywa i tu jest różnie: pomidory, marchew, papryka, brokuły, kalafior, czasem jakaś zupa, owoce takie jak jabłka, gruszki, kiwi, dojrzałe banany, czasem domowe suszone owoce. Masła malutko, majonezu też trochę domowego, prawie codziennie ryba, różne ryby kupuję choć z tą ich jakością bywa różnie. Codziennie trochę orzechów i nasion, trochę miodu. Czasem zrobię sok owocowy albo warzywny. Dużo tego jest i mogłabym tak wypisywać bez końca. Z napojów woda z sokiem z cytryny, czasem jakieś zioła, rzadko słaba herbata, kawa. Jak to na diecie SCD bez nabiału i strączkowych. Białek jem kilka różnych w ciągu dnia i nie będę ich rozdzielać, urozmaicać glutenem czy nabiałem też raczej nie będę :) Także moja dieta jest i tak dość urozmaicona w wąskim zakresie bez zbóż, nabiału, cukru itd.

Mam zresztą zrobiony kalkulator który wylicza mi codzienne spożycie BTW oraz wszystkie minerały i witaminy, także mam oko na cały proces. Chyba nawet zbyt dokładnie ale im dalej w las tym bardziej widzę że warto spisywać wszystko co się zjada, przynajmniej póki organizm się uzdrawia i kiedy trzeba uważać na różne ekstrasy mogące sabotować dobre trawienie, po których człowiek w życiu by się nie spodziewał większych efektów ubocznych.
 
     
Anna_ 

Dołączyła: 07 Lis 2013
Posty: 27
Wysłany: Czw Lis 21, 2013 22:33   

vvv nie odpisuj do mnie bo już udowodniłeś w innym wątku że nie ma sensu z tobą rozmawiać. Ile wiesz już pokazałeś, że nic nie wiesz 8) nawet nie czytam tego co piszesz.
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Czw Lis 21, 2013 22:36   

Anna_ napisał/a:
Ale ja nie jestem ani na DDP
tak, nie jesteś

Anna_ napisał/a:
Codzienne jem jajka
słowo codziennie oznacza w DDP kłopoty

Anna_ napisał/a:
Białek jem kilka różnych w ciągu dnia i nie będę ich rozdzielać
No to mnie i Sylwię masz z głowy.

DDP jest jak najbardziej także dla wegetarian z tym, że wtedy siłą rzeczy eliminuje się cześć lub wszystkie białka pochodzenia zwierzęcego, zależnie od konstrukcji myślowej spożywającego,

Hannibal jest dla Ciebie właściwym autorem postów, jako przedstawiciel paleo tutaj, wiele na ten temat napisał, poczytaj może jego posty, posty autora można wyświetlić klikając na link w jego profilu.

Anna_ napisał/a:
Mam zresztą zrobiony kalkulator który wylicza mi codzienne spożycie BTW oraz wszystkie minerały i witaminy, także mam oko na cały proces.

BTW z mieszaniem białek przy jakichkolwiek objawach chorobowych prowadzi donikąd, bez objawów chorobowych daje czas by się zainteresować dokładniej co, kiedy i z czym jemy i jak się po tym czujemy.
:D

Anna_ napisał/a:
vvv nie odpisuj do mnie
Nie odpisuję do Ciebie, tylko to co napisałaś stanowi pretekst do wypowiedzi, wątek jest Sylwii, jak chcesz mnie wyrzucić z wątku Sylwii to mogę Ci tylko życzyć powodzenia. ;)
Ostatnio zmieniony przez vvv Czw Lis 21, 2013 22:43, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Czw Lis 21, 2013 22:42   

a tak zagłębiając się w temat celulozy w warzywach należy omijać zdanie będące prawdami nawiedzonymi czyli powtarzanymi i aż uznanymi za prawdę w dietetyce bo:

tak najprościej więc:

http://pl.wikipedia.org/wiki/B%C5%82onnik

a głębiej:

co się bardziej mniej rozkłada?

wiadomo gdzie

Błonnik pokarmowy dzieli się na rozpuszczalny w wodzie(gumy, pektyny), słabo rozpuszczalny w wodzie (hemiceluloza) oraz nierozpuszczalny w wodzie(celuloza, ligniny).

i tylko tyle warto zacytować

o resztę co jak i kiedy działa wszyscy się speriają

na dole tabelka:

http://www.au.poznan.pl/knd/?m=artw&id=5

przydałaby się taka z podziałem na celulozę itp. ale tak naprawdę jest inne ciekawe pytanie?

to co zostaje strawione ma wpływ na ilość glukozy we krwi?

a to co nie jest trawione ale leży w naszych jelitach z naszymi bakteriami na co ma wpływ?
czy walka z celulozą naszych bakterii nie wywołuje dodatkowych biologicznych reakcji, które wpływają na wydzieliny naszych organizmów?

no bo skąd im się biorą takie wyniki?

http://kopalniawiedzy.pl/...wy-GPR109A,7281
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6851
Wysłany: Czw Lis 21, 2013 22:52   

sylwiazłodzi napisał/a:
a to co nie jest trawione ale leży w naszych jelitach z naszymi bakteriami na co ma wpływ?
czy walka z celulozą naszych bakterii nie wywołuje dodatkowych biologicznych reakcji, które wpływają na wydzieliny naszych organizmów?
Krowa większość energii do życia uzyskuje z błonnika przetwarzanego przez mikroorganizmy na nasycony kwas tłuszczowy zwany octowym. W naszych jelitach zachodzi podobna reakcja i 5% energii my także możemy uzyskiwać z niestrawnego błonnika. Plus otrzymujemy inne metabolity mikroorganizmów, w tym dwutlenek węgla, który powoduje wzdęcia.
JW
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Czw Lis 21, 2013 22:52   

Jak już to w środku piszę dużymi literami i zaznaczam co nie składa się w całość w tym co napisałaś.

Anna_ napisał/a:
sylwiazłodzi napisał/a:
Anna , nie rozumiesz właśnie ta możliwość samego układania sobie diety czy na DDP czy na diecie Kwasniewskiego powoduje,że można posłuchac innych gdy przeczytają twój jadłospis bo zarówno dieta Kwaśniewskiego jak i DDP można zepsuć wpadając albo w różnego rodzaju nawyki albo jedząc to samo, albo za dużo, albo uznając,że jak tłuszcz jakiś mi smakuje to ile chcę to go zjem itp. przypadki,

Ale ja nie jestem ani na DDP ani na diecie optymalnej. Jestem na SCD w przejściu stopniowym do paleo. W ciągu tygodnia jadam różne produkty. Codzienne jem jajka, warzywa i tu jest różnie: pomidory, marchew, papryka, brokuły, kalafior, czasem jakaś zupa, owoce takie jak jabłka, gruszki, kiwi, dojrzałe banany, czasem domowe suszone owoce. Masła malutko, majonezu też trochę domowego, prawie codziennie ryba, różne ryby kupuję choć z tą ich jakością bywa różnie. Codziennie trochę orzechów i nasion, trochę miodu. Czasem zrobię sok owocowy albo warzywny. Dużo tego jest i mogłabym tak wypisywać bez końca. Z napojów woda z sokiem z cytryny, czasem jakieś zioła, rzadko słaba herbata, kawa. Jak to na diecie SCD bez nabiału i strączkowych. Białek jem kilka różnych w ciągu dnia i nie będę ich rozdzielać, urozmaicać glutenem czy nabiałem też raczej nie będę :) Także moja dieta jest i tak dość urozmaicona w wąskim zakresie bez zbóż, nabiału, cukru itd.

Mam zresztą zrobiony kalkulator który wylicza mi codzienne spożycie BTW oraz wszystkie minerały i witaminy, także mam oko na cały proces. Chyba nawet zbyt dokładnie ale im dalej w las tym bardziej widzę że warto spisywać wszystko co się zjada, przynajmniej póki organizm się uzdrawia i kiedy trzeba uważać na różne ekstrasy mogące sabotować dobre trawienie, po których człowiek w życiu by się nie spodziewał większych efektów ubocznych.


Sok z cytryny codziennie - sprawdzaj efekty na skórze lub nos, gardło, uszy, oczy: suchość, swędzenie, jakieś szumy, wysuszenie wewnątrz nosa, swędzenie powiek, spojówek, swędzenie pod oczami na dolnej kresce, zaczerwienienie oczu w kącikach

miód codziennie ????zależy jaki i z czym łączony - patrz Hannibal,chyba raczej wersja surowej diety? o ile dobrze pamiętam
brokuły kalafior - kapustne, podobno na paleo nie za bardzo i nie za dużo bo miało być, że można je jeść na surowo -Hannibal help! - ale,że rzadko, faktycznie jak tak jesz to spytaj Hannibala
miód i orzechy ale do jajka czy ryby jakoś mi nie daje spokoju,że tak jedzone codziennie daje różne dziwne nie mające związku ze sobą objawy mało zauważalne.
ale skoro jesz dużo róznorodności i nie wymieniłaś wszystkiego to nici z mojego pisania bo wyjdzie,że się mylę bo nie widzę wszystkiego.

a tak psychologicznie się przyczepię? o tłuszczu mało piszesz, ile Ci go wychodzi?wg kalkulatora?
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Czw Lis 21, 2013 23:03   

dziękuję Panie Witoldzie

praca w księgowości zabiera mi czas na inne sprawy
no cóż, taki akurat mam etap w życiu, chcę by był przejściowy
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Czw Lis 21, 2013 23:19   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
nasycony kwas tłuszczowy zwany octowym
JW

Kwas octowy jest kwasem karboksylowym
o wzorze: CH3-COOH


Najprostszym z kwasów karboksylowych
zaliczanym to kwasów tłuszczowych
jest kwas masłowy
o wzorze: CH3-CH2-CH2-COOH
Ostatnio zmieniony przez vvv Czw Lis 21, 2013 23:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Anna_ 

Dołączyła: 07 Lis 2013
Posty: 27
Wysłany: Czw Lis 21, 2013 23:25   

sylwiazłodzi napisał/a:

Sok z cytryny codziennie - sprawdzaj efekty na skórze lub nos, gardło, uszy, oczy: suchość, swędzenie, jakieś szumy, wysuszenie wewnątrz nosa, swędzenie powiek, spojówek, swędzenie pod oczami na dolnej kresce, zaczerwienienie oczu w kącikach

miód codziennie ????zależy jaki i z czym łączony - patrz Hannibal,chyba raczej wersja surowej diety? o ile dobrze pamiętam
brokuły kalafior - kapustne, podobno na paleo nie za bardzo i nie za dużo bo miało być, że można je jeść na surowo -Hannibal help! - ale,że rzadko, faktycznie jak tak jesz to spytaj Hannibala
miód i orzechy ale do jajka czy ryby jakoś mi nie daje spokoju,że tak jedzone codziennie daje różne dziwne nie mające związku ze sobą objawy mało zauważalne.
ale skoro jesz dużo róznorodności i nie wymieniłaś wszystkiego to nici z mojego pisania bo wyjdzie,że się mylę bo nie widzę wszystkiego.

a tak psychologicznie się przyczepię? o tłuszczu mało piszesz, ile Ci go wychodzi?wg kalkulatora?

Sylwio nie ma co się głowić. Warzywa i owoce, ryby, jajka, to co znajdujemy w naturze nie jest szkodliwe jeśli spożywa się wszystkiego w rozsądnych proporcjach. Ja bym się martwiła jak ktoś zjada gluten kiedy jest na niego uczulony. Ilość tłuszczu sukcesywnie zmniejszam za radą Pana Witolda i też zdrowym rozsądkiem, czego pozytywne efekty już miałam okazję zobaczyć.
Ostatnio zmieniony przez Anna_ Czw Lis 21, 2013 23:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Czw Lis 21, 2013 23:51   

Anna, ok.

na dziś muszę kończyć
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Pią Lis 22, 2013 20:21   

Nadwrażliwość na dotyk w autyzmie - moje hipotezy z mikrokosmosu czyli organizmu człowieka.
Autorka: Sylwia Kowalska

Na początku stosowania u Bartka diety pisałam, że zauważałam, że np, zaczęłam rozpoznawać gdy miał szorstką skórę bo np. prosił o głaskanie pleców. Zastanawiało mnie również, że były dłuższe przerwy w jego zachowaniu, które w autyzmie nazywa się stymulacjami np. trzepotanie rękoma czy machanie ramionami czy podnoszenie barków do góry czy skakanie prze TV.

Nie miałam na to dowodów wtedy, nie mam i teraz ale np. skakania nie było gdy na początku diety smarowałam jego nogi smalcem by skóra była nawilżona co skutkowało jeszcze brakiem jednego zachowania a mianowicie skacząc stawał potem na podłodze i od góry nóg do dołu przejeżdzał po przedniej stronie obu nóg swoimi dłońmi, tak jakby chciał się pogłaskać po skórze by przestała go draźnić.

Na nadwrażliwość na dotyk stosuje się różne metody z tzw. terapii jak ja to nazywam "ciała fizycznego" czyli np. kamizelki dociążające, masaże itp.

A o czym ja chcę napisać? O tym co sama odczułam na swoim organizmie jesli chodzi o mięsnie i ich lepszą pracę na diecie, o spokojniejsze reagowanie mięśni , o rozluźnienie przy moim porażeniu mózgowym i o lepszym zachowaniu równowagi ciała a to ostatnie w szczególności wiąże się z błędnikiem, którego "zakończenie jest w naszych uszach" Odczuwanie dotyku czy pracy mięsni to nie tylko "prosta" jak nam się wydaje reakcja organizmu ale to proces skomplikowany pod względem chemicznym i biologicznym.

Zawsze zastanawiałam się czy fizyczne aspekty autyzmu w tym nadwrażliwość na dotyk będzie można kiedyś wutłumaczyć medycyna i wewnętrznym stanem organizmu i zachodzących w nim procesów.
Dzisiaj coś usłyszałam i sprawdziłam to nad czym myslę od początków diagnozy mojego syna. Oto moja hipoteza:

Jedną z rzeczy jaką zauważyłam na począktu przez siebie stosowania diety low carb dr.Witoszek było, że gdy w tzw.złym dniu zjadłam coś typu gluten, kolejnego dnia byłam większej objętości, moja twarz była ciut pełniejsza a moja skóra inaczej reagowała na mój uścisk oraz nawet na lekki dotyk czy przejazd po skórze paznokciem. O ile ten ostatni objaw : paznokcia, kótry zostawia białą kreskę na skórze jest opisywany nie tylko przez dr. Myłek ale i przez prof. buczyłko jako jdna z obserwacji w alergologii o tyle potocznie mówi się o pozstałych objawach, że organizm zatrzymuje wodę w organizmie. Dr.Witoszek też o tym pisze ale jeszcze książki nie skończyłam więc nie wiem czy opisuje jak to się dzieje.
Moja część, która do tego dokładam dotyczy nadwrażliwości na dotyk i powiązania tego z nadwrażliwością na dzwięki a co za tym idzie mi znaną reakcją w moim porażeniu mózgowym czyli zachowaniem równowagi:

oto cytat z badań, które można by rozwijać pod kątem osób chorych na porażenie mózgowe czy autyzm , w tym badaniu naukowcy wyszli od tyłu hipotezy o mutacji a ja bym wyszła od pytania: Co gdy nasz organizm przez zaburzenia dietetyczno-metaboliczno-wrodzone uszkadza sam kanał potasowy?

cyt:
"Jony potasu przepływają przez kanał w błonie komórkowej i wychodzą przez komórki włoskowate. U osób z niedosłuchem mutacja uszkadza ten kanał potasowy, który eksperci nazywają molekułą białka KCNQ4. Nadmierne ciśnienie prowadzi do zaniku komórek czuciowych.

reasumując: na sobie zauważyłam jak moja dieta wpływa jeszcze bez ćwiczeń na to, że przestałam się potykać na ulicy na chodniku, na to, że zauważyłam, że lepsza jest moja równowaga i gdy syn był mniejszy to co powyżej plus był taki moment , który też nazywa się stymulacją i wiąże się to z nadwrażliwością na dzwięki u autystów czyli pukanie się w uszy otwartymi dłońmi co ja kiedyś zinterpetowałam jako opcję alergiczny, który występuje przy zlej diecie z ciśnieniem w uszach czy szumach jakie kiedyś sama u siebie zaobserwowałam - a to wszystko może ma nieodkryte !!! także : podłoże w organizmie człowieka?
link do opisu badania po polsku, gdzie jest skrót informacji:

http://www.racjonalista.pl/index.php/s,38/t,39474

Co robi potas w ogólnie znanej większości wiedzy?

http://www.medigo.pl/odch...po-co-nam-potas

czyli to co dla mnie ważne w teorii o dotyku i dobrze odczuwanych dzwiękach:
cyt:

Potas razem z sodem tworzy potencjał elektryczny, umożliwiający reakcję komórek na bodźce, transport przez błonę komórkową, kurczliwość włókien mięśniowych oraz przesyłanie impulsów nerwowych.

Zapewnia prawidłowe działanie nerek, reguluje równowagę kwasowo-zasadową. Oddziałuje na wysokość ciśnienia osmotycznego krwi, uczestniczy w biosyntezie białka i w przemianach energetycznych.

Wzmacnia mięśnie i serce. Prawidłowy poziom jest ważny w profilaktyce chorób serca.

Wspólnie z magnezem pobudza serce do skurczów w czasie wysiłku i zapewnia ich regularność.

Wpływa na dotlenienie mózgu i wzmacnia układ nerwowy.

To tyle. Nie będę udawała, że wiem więcej ani, że więcej rozumiem.
Pozdrowienia.

Sylwia Kowalska
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6851
Wysłany: Sob Lis 23, 2013 09:29   

vvv napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
nasycony kwas tłuszczowy zwany octowym
JW

Kwas octowy jest kwasem karboksylowym
o wzorze: CH3-COOH
Najprostszym z kwasów karboksylowych
zaliczanym to kwasów tłuszczowych
jest kwas masłowy
o wzorze: CH3-CH2-CH2-COOH
Polecam jednak podręczniki, zamiast Wikipedii. Do kwasów tłuszczowych zaliczany jest kwas propionowy, octowy i mrówkowy.
Zresztą w samej Wikipedii:
Cytat:
Kwasy tłuszczowe – kwasy monokarboksylowe o wzorze ogólnym R-COOH (R oznacza łańcuch węglowodorowy, a COOH jest grupą karboksylową znajdującą się na końcu tego łańcucha).
To kryterium spełnia nawet kwas mrówkowy, o octowym nie wspominając.
JW
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Czw Gru 05, 2013 12:44   

przepraszam ale będzie problem z polskimi znakami

Na dziś rozwój Bartka:
Chodzi do 5 klasy integracyjnej,

jeśli jest wycieczka szkolna jak ostatnio do fabryki bombek gdzie zrobił swoją i był jednym z uczestników jak cała klasa - TO TAM JEDZIE

jeśli była wizyta w filharmonii gdzie jest głosno, gra muzyka i ktoś o tym wszystkim opowiada- TO TAM IDZIE

NIE ZWALA OBRUSÓW ZE STOŁÓW
NIE BOI SIĘ CHOINEK
NIE BOI SIĘ LAMPEK
WYBIERA SAM PREZENT A JESLI JEST ZA DROGI TO ZASUGEROWALIŚMY MU OSTATNIO TAŃSZY
CHOC NADAL PO TŁUMACZENIU CO TO ZNACZY WARTOŚĆ PIENIĄDZA I DROGIE
NIE RWĘ WŁOSOW Z GŁOWY PO PROSTU SŁYSZĘ CO MÓWI I ,ŻE JESZCZE LUB NIGDY TEGO NIE ZROZUMIE

Czy ja jestem dziwna matką bo nie mam złudzeń, że dziecko z autyzmem albo nie wyraża tego co czuje bo nie potrafi albo bo autyzm taki jest?
MOŻE TAK.
Moze to przez to, że sama byłam chora i pozbawiano mnie zludzeń dokumentnie i na całość a jeśli potem moje życie pokazywało,że może być inaczej to tylko dotkliwiej odczuwałam, że nikt naprawdę nikt nie jest w stanie ci pomóc w czymkolwiek póki sam ty czegoś nie zrobisz.

Dlatego NIE CZEKAM na wiele choć to często bardzo trudne i rozwala mnie psychicznie na jakiś czas.
Czy ja pozbawiam innych złudzeń?
Chyba nie
Po prostu po tym jak już kilka lat temu poznałam co oznacza gdy się kogos rani w imie swoich wyobrażen albo rani, albo zarabia na tym pieniądze mimo ze to nie jest cud miód terapia i nie mówi się otwarcie, że MOŻE pomóc pisze i mówię jak ja to widzę.

Jak widzę święta jeśli dziecko wzrokowo, sensorycznie i uczuciowo nie jest na nie gotowe?
Po prostu i do jasnej ........ bez choinki, bez obrusu czy bez prezentu jeśli dziecko go nie chce jak mu kupiłam- chowam i tyle, nawet jak mi przykro bo mi się kolejny rok nie udało.

Święta to dla jednych wiara a dla innych obrzęd ale po 7 latach obserwacji syna i innych dzieci MAM gdzieś: czy babcia zapłakałby z tego powodu albo się zdziwiła lub rodzina?
Dlaczego?

Bo autyzm to nie jest obrzęd, powinność albo wiara.
Autyzm to zaburzenie , które nie robi nam złość tylko jest.

Czy ja zmuszałam swego syna do jakichś rzeczy? Tak, próbowałam?
Bo jestem zła matką? Bo mnie zmuszano do rehabilitacji gdy byłam mała w porażeniu mózgowym?
NIE.
Bo czy jesteś zdrowy czy chory trzeba próbować?
ALE jeśli nie daje się jeden rok albo wszystkie spotkania nie ściągać obrusów to po co?? autystę/tkę tam prowadzać?
To zaburzenie postrzegania, odczuwania, wszystkiego czasem.

Po co więc jeśli dziecko boi się zabawek je mu kupować.
Nie wiem, każdy na to sobie odpowie sam.
Mój się nie bał zabawek.
Może zabawka nie taka?

Mój syn aktualnie od 4 klasy jest uczony by robić lekcje samodzielnie, by mówić gdy czegoś nie wie itp.
Jest tego uczony, jest to powtarzane itp.
Może ściagac obrus albo go nie ściągać można nauczyć autystę. Nie wiem?
Może autyście też trzeba mówić nie wolno czasem bez tłumaczenia. Bo to tłumaczenie sprawia mu problem ale tak jak uczy się ubierania i sikania bez tłumaczenia tak czasem trzeba uczyć zasad tylko na zasadzie nie wolno.?
Ja na wiele rzeczy będę czekać ale nie dlatego, że dziecko powinno to zrobić.
Tylko dlatego, że ja próbuję a ono ewentualnie zrozumie lub wykona polecenia po iluś próbach.
To odziera z wrażliwości i sentymentów ale podobnie jak z jakichś dziwnych powodów bez sentymentów a tylko po to by spróbować czy to coś innego zupełnie działa kiedyś wprowadziłam dietę jaka tu opisuje.

To tyle w temacie . Na więcej konkretów nie stać mnie dzisiaj.
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
lisbe

Dołączył: 28 Wrz 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw Gru 05, 2013 16:10   

Hej Sylwio!
Może warto jednak spojrzeć na świat jak Kerri Rivera?
http://educate-yourself.o...ms21aug13.shtml
http://www.autismo2.com/PDF/MMS_English.pdf

Pozdrowienia!
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Czw Gru 19, 2013 12:14   

Kwas glutaminowy w pokarmach a mózg.

Kiedyś rozpisywano się o smaku umami, że szkodliwy itp. że jego odkrycia powstał sztuczny glutaminian .... teraz myślę, że trzeba wiedzieć więcej a może wy się dołożycie.

Otóż jedno ze znaczeń smaku umami oznacza "mięsny".


Kubki smakowe i praca mózgu to wiele do przeczytania ograniczę się więc do skrótu:

http://www.ekologia.pl/ko...maku,18490.html

Nie ma nic bardziej naturalnego niż umami – kiedy przychodzimy na świat, smak umami wysysamy dosłownie z mlekiem matki. Od wieków receptory w naszych językach wyczulone są na ten smak.

ludzkie mleko w porównaniu do mleka innych ssaków wyróżnia się wysoką zawartością glutaminianu – kobiece mleko zawiera [b]10 razy więcej glutaminianu niż mleko krowie.


umami pochodzi z grupy glutaminianów oraz związków chemicznych zwanych rybonukleotydami, które można znaleźć w wielu naturalnych produktach. Zasada działania jest prosta: umami intensyfikuje smak oraz zapach potrawy, czyniąc ją naprawdę smaczną.

smak umami – kojarzy się on z produktami o dużej zawartości białek i aminokwasów,

Tylko dlaczego nasze wrodzone upodobanie do smaku umami najłatwiej zaspokoić produktami gotowanymi lub takimi, które przed spożyciem muszą dojrzeć (jak np. niektóre sery)? Breslin odpowiada, że dojrzewanie, fermentacja, suszenie czy wielogodzinne obgotowywanie produktów, które są dla nas źródłem energii (głównie białka) usuwa z nich substancje trujące.

Chemik skupił się na glonach kombu, w których odkrył wysoki poziom pewnego aminokwasu – kwasu glutaminowego, który wskazał jako źródło nadające potrawom ten wyjątkowy smak.
*

i moje pytanie: czy smak umami przy diecie low carb bez używania sztucznego glutaminianu nakręca niektórych bardziej skłonnych ludzi do smaku umami a co za tym idzie do spożywania białka na rzecz czasem prawie niejedzenia choćby i warzyw?


bo kwas glutaminowy jest w .... pożywieniu jako białko zwierzęce i roślinne/ np. zboża więc w low carb odpada/ ale także w naszym organizmie:

http://rozanski.li/?p=432
cyt:
"Kwas glutaminowy jest neuroprzekaźnikiem (neurotransmitterem) w ośrodkowym układzie nerwowym. Ma zdolność wywowływania depolaryzacji błony postsynaptycznej. Kwas glutaminowy występuje w mózgu, módżdżku i rdzeniu kręgowym. Nalezy do czynników pobudzających, działających na receptory NMDA (kanały wapniowe; powoduje napływanie jonów wapnia do wnętrza neuronów). Uczestniczy w powstawaniu engramów (śladów pamięciowych)."

więc w formie pokarmu należy go jeść.

A mleko zastępcze w kubkach smakowych rozwija smak słodki więc to już zupełnie inna "para kaloszy"
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

Ostatnio zmieniony przez sylwiazłodzi Czw Gru 19, 2013 12:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1130
Wysłany: Czw Gru 19, 2013 19:03   

sylwiazłodzi napisał/a:
Kiedyś rozpisywano się o smaku umami, że szkodliwy itp. że jego odkrycia powstał sztuczny glutaminian ....

Sądzę, że glutaminian zawarty w naturalnych produktach nie jest o nic obwiniany.
Inaczej się ma sprawa z glutaminianem - produktem fabryk chemicznych.
Ten ostatni, w wyścigu o "najsmaczniejsze" dania zaczął nas truć.
Tymczasem, zamiast vegety - skądinąd smacznej przyprawy warzywnej wzmocnionej glutamininem, można zastosować podobny susz warzywny z dodatkiem korzenia i ziela lubczyka.
Wypraktykowałam dodatek wywaru z lubczyka i ziela angielskiego do domowych kiełbas i parówek.
Nasze zmysły są naprawdę wyczulone na ten smak. Świadczy to też pośrednio o ważnej (najważniejszej) roli białka zwierzęcego w przetrwaniu i rozwoju gatunku.
BTW, poczęstowano mnie jakiś czas temu wegetariańskim smalcem. Zrobiony na oleju palmowym z dodatkiem słonecznikowego w którym dominującym smakiem, poza smażoną cebulką, był właśnie smak umami :evil:
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Czw Gru 19, 2013 21:10   

Eanna wiem, że to dziwna propozycja ale wokół mnie nie ma takiej osoby jak ty a i mojemu mężowi i synowi by się to przydało, ale więcej napisze na pw, tylko przeczytaj :)
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6782
Wysłany: Czw Gru 19, 2013 22:28   

5 smaków:
słodki
słony
kwaśny
gorzki
umami
Tak jak cukier jest słodki tak glutaminian umami :P

Mówi się że ten sztucznie produkowany MSG może zmieniac zdolnosc mózgu do reagowania na sygnały płynace od leptyny, hormonu sytosci czyli powodowac otylosc.

Cytat:
Phytomedicine, June 5, 2008 edition, reports researchers finding that the natural mixture of phytoestrogenic isoflavones found in red clover can protect the brain from MSG toxicity. They used a human cortical cell line to test the efficacy of a red clover fraction. When the cells were pretreated with red clover isoflavones there was a significant increase in cell survival and a significant decreased in the release of an enzyme indicating cell damage. The pretreatment also prevented the morphological disruption caused by MSG.

czerwona koniczyna (naturalne fitoestrogeny) może chronic mózg przed toksycznością MSG.
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Pią Gru 20, 2013 09:03   

może być fajna książka, ile jeszcze tego jest, szczepionki wiadomo:

http://lodzwieckowskiego....FA5BA869C93.s35


Żyjemy w epoce aluminium. Ten lekki, błyszczący metal ma swoje ciemne strony, które po raz pierwszy w tak wymowny sposób zostały ukazane właśnie w tej książce.
Zawarte w kremach do opalania aluminium sprzyja powstawaniu równomiernej opalenizny. W dezodorantach aluminium wchodzi w reakcję ze skórą, hamując pocenie. Leki przeciw nadkwasocie często zawierają wysokie dawki aluminium. W dwóch trzecich wszystkich szczepionek aluminium pełni rolę substancji wzmacniającej działanie. Wiele zakładów wodociągowych stosuje związki aluminium w procesie uzdatniania wody.
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Pią Gru 20, 2013 09:05   

Molka napisał/a:
5 smaków:
słodki
słony
kwaśny
gorzki
umami
Tak jak cukier jest słodki tak glutaminian umami :P

Mówi się że ten sztucznie produkowany MSG może zmieniac zdolnosc mózgu do reagowania na sygnały płynace od leptyny, hormonu sytosci czyli powodowac otylosc.

Cytat:
Phytomedicine, June 5, 2008 edition, reports researchers finding that the natural mixture of phytoestrogenic isoflavones found in red clover can protect the brain from MSG toxicity. They used a human cortical cell line to test the efficacy of a red clover fraction. When the cells were pretreated with red clover isoflavones there was a significant increase in cell survival and a significant decreased in the release of an enzyme indicating cell damage. The pretreatment also prevented the morphological disruption caused by MSG.

czerwona koniczyna (naturalne fitoestrogeny) może chronic mózg przed toksycznością MSG.


można by dopisać:
żyjemy w epoce glutaminianu, słodzików i konserwantów z barwnikami :)

:hihi:
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Czw Gru 26, 2013 23:01   

Do przemyślenia dla rodziców dzieci, którzy wola podawać leki przeciwpadaczkowe a nie próbować dietę......ketogeniczną pod kierunkiem lekarza
bo dieta szkodzi

a pigułka to nie?




Jeśli w organizmie zabraknie witaminy B3 (PP, niacyny) pojawiają się rozmaite dolegliwości i schorzenia jak: nadwrażliwość nerwowa, stany apatii, bezsenność, bóle głowy i migreny, wrażliwe dziąsła, mdłości i biegunka, zmęczenie, osłabienie mięśni, choroby skórne, przebarwienia skóry, trądzik, przykry zapach z ust, owrzodzenia ust, ale także depresja, schizofrenia, migrena, ADHD czy choroby grzybicze i wiele innych

Witamina B3, a infekcje grzybicze

Naukowcy z Uniwersytetu w Montrealu w Kanadzie wykazali w swoich najnowszych doświadczeniach, że witamina B3, nazywana też witaminą PP lub niacyną, blokuje enzym o nazwie deacetylaza Hst3p niezbędny rożdżakom C. albicans do prawidłowego wzrostu i dlatego może znaleźć zastosowanie w leczeniu wywołanych nimi zakażeń. Deacetylaza Hst3p bierze udział w modyfikacjach białek z grupy histonów (a dokładnie histonów H3), które odpowiadają za prawidłowe upakowanie długiej cząsteczki DNA w jądrze komórkowym.

Okazało się, że zahamowanie aktywności tego enzymu u C. albicans - przy pomocy witaminy B3, bądź przez czasowe zablokowanie kodującego go genu - zmniejszało zdolność drożdżaków do wywoływania infekcji u myszy. Komórki drożdżaków traciły witalność, dochodziło u nich do degradacji histonów, zaburzeń w strukturze DNA i nieprawidłowego wzrostu.

Co ważne, witamina B3 była skuteczna w zwalczaniu szerokiego spektrum szczepów C. albicans, również tych opornych na inne leki. Poza tym hamowała wzrost innych patogennych gatunków z rodzaju Candida, jak również należącego do workowców grzyba Aspergillus fumigatus (kropidlak), który u ludzi wywołuje grzybicę skóry płuc i może nasilać ataki astmy oskrzelowej. "Istnieje pilna potrzeba rozwijania nowych metod zwalczania zakażeń C. albicans, ponieważ są one jedną z wiodących przyczyn infekcji wewnątrzszpitalnych i towarzyszy im duża śmiertelność" - komentuje biorący udział w badaniach prof. Martine Raymond.
.....
Przyczyny niedoboru witaminy B3

Do głównych przyczyn niedoboru witaminy B3 należą:
- stosowanie leków przeciwpadaczkowych - izoniazydy - które są analogami strukturalnymi niacyny;

cyt:
Pelagra - Choroba Lombardzka

Kwas nikotynowy otrzymał na Zachodzie po raz pierwszy w 1867 roku C. Huber. Jednak dopiero w 1935 roku stwierdzono, że ma on ważne znaczenie biologiczne. Wyizolowano wkrótce amid kwasu nikotynowego z mięśnia sercowego, a później z ekstraktu wątrobowego. Stwierdzono, że leczy on pelagrę u ludzi i tzw. chorobę czarnego języka u psów.

link:

http://www.macierz.org.pl...ia_i_urody.html
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Sob Gru 28, 2013 07:38   

sylwiazłodzi napisał/a:
Jeśli w organizmie zabraknie witaminy B3 (PP, niacyny) pojawiają się rozmaite dolegliwości i schorzenia jak: nadwrażliwość nerwowa, stany apatii, bezsenność, bóle głowy i migreny, wrażliwe dziąsła, mdłości i biegunka, zmęczenie, osłabienie mięśni, choroby skórne, przebarwienia skóry, trądzik, przykry zapach z ust, owrzodzenia ust, ale także depresja, schizofrenia, migrena, ADHD czy choroby grzybicze i wiele innych
I ciężko powiedzieć, że witaminy z grupy B są jakoś szczególnie kosztowne, choć zdecydowanie wolę zmielić w młynku i wymieszać z jedzeniem niż łykać tabletkę, która gdzieś tam się może "przykleić" do żołądka lub jelita.

Vitaminum B compositum Forte, tabletki, 60 szt.
cena: 3,69 zł
1 tabletka raz dziennie, podczas posiłku.

Skład:
witamina B1- tiamina – 1,1 mg (100% RDA),
witamina B2- ryboflawina – 1,4mg (100% RDA),
witamina B6 – chlorowodorek pirydoksyny – 1,4mg (100% RDA),
witamina B3 – niacyna – 16,00mg (100% RDA),
witamina B9 – kwas foliowy – 200μg (100% RDA),
witamina B12 – cyjanokobalamina – 2,5μg (100% RDA),
witamina B7 – biotyna - 50μg (100% RDA),
witamina B5 – kwas pantenowy 6,00mg (100% RDA).
celuloza mikrokrystaliczna, skrobia ziemniaczana, dwutlenek krzemu, stearynian magnezu.
http://www.doz.pl/apteka/...abletki_60_szt.
Ostatnio zmieniony przez vvv Sob Gru 28, 2013 07:41, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6851
Wysłany: Wto Gru 31, 2013 15:25   

Witamina PP ma również znane od dawna działanie przeciwmiażdżycowe. Dlatego jest dostępna tylko na receptę (dla bezpieczeństwa pacjenta) i dlatego obecnie żaden lekarz nie przepisuje jej w przypadku miażdżycy. Przepisuje się statyny, które mogą spowodować rabdomiolizę i uszkodzenie wątroby, podobnie, jak fibraty.
JW
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Czw Lut 27, 2014 15:48   

nikt nie zna dnia ani godziny jak zwykło się mówić,

dziś dowiedziałam się,że 25 zł to żaden wydatek a także, że mogę sobie pomóc nawet jeśli jak to ktoś mnie informował zrezygnuję z diety

być może

ale jednego ostatnio się dowiedziałam też: że tylko ode mnie zależy jak przeżyję swoje życie i nie dam sobie wmówić już wielu rzeczy więc odpowiem tak:

człowiek to maszyna, która wiele przetrzyma

więc oczywiście :

Czy można zrezygnować z diety, zastosować inna metodę i wyleczyć się z wielu chorób? Można

Czy można wtedy powiedzieć, że dieta nie jest lekiem i że to nie jest cudowne lekarstwo?
Można

Czy można dożyć dzięki temu równe długo jak dzięki diecie?
Można

Co więc leczy dieta czy inne metody?

Wszystko może uleczyć

Jakie jest moje podejście?
Lepiej najprościej jak się da: podstawą /poza ludzmi niejedzącymi/ jest pożywienie. Do tego psyche.

A aktualnie dla mnie 25 zł to nie pikuś jak dla wielu ludzi, którzy teraz nie pracują albo coś planują i oszczędzają.

To tyle co by nie pisać na próżno.

pozdrowienia
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

Ostatnio zmieniony przez sylwiazłodzi Czw Lut 27, 2014 15:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1061

Wysłany: Czw Lut 27, 2014 19:18   

Najpierw psyche, potem psyche i psyche. Jeśli w którymkolwiek momencie jedzenia (dotyczy zdarzeń z dzieciństwa) czegokolwiek wystąpiła sytuacja biologicznego konfliktu, mózg w którym nic nie ginie, może"przewidywać" zwiastun takiej sytuacji przez jedzenie tego konkretnego produktu. I wtedy należy taki produkt wyeliminować. To tłumaczenie z mojej bajki.
Jeśli niegłupi pies rozumie co się do niego mówi, a także pamięta, to mózg człowieka zapewne jest lepiej rozwinięty. Chociaż może się mylę.
_________________
gea
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Czw Lut 27, 2014 19:44   

z takiego samego powodu chociaż dla mnie pisanie o człowieku i psie w temacie psyche i diety to trochę nie te poziomy no ale skoro wg twojego gea porównania:

z takiego samego powodu po zapachu u psa a u człowieka wg smaku nie wybieramy pokarmu, który nam nie posłuży
z takiego samego powodu psyche to tylko część człowieka podobnie jak i psa

dla każdego człowieka co innego jest pierwsze: ciało i dieta albo psyche albo odwrotnie

znam osoby, które mówią,że są w stanie mieć taką psychikę, że jedzenie im nie szkodzi

ale one i tak mówią,że skoro więcej wiedzą to już nie jedzą "śmieci"

znam osoby, które mówia,że zmiana diety na lepszą zmieniła ich życie , bo np. mięli siły na swój rozwój wewnętrzny w tym na rozwój swojej psyche

czy to coś zmienia?

nie, ale ja nie uważam, by ktoś kto mówi do mnie, że coś jest dobre i pomaga bo on to stosuje a nie stosuje już diety i dodatkowo w jego słowach jest stwierdzenie, że 25 zł to żadne pieniądze

NIE JEST WYLECZONY z czegokolwiek BO. ..widać jasno i chyba każdy umie czytać

ja mam swoje skrzywienie zawodowe i mogę mówić o dietach i że pomagają ale skoro napisałam komuś jasno i prosto, że używam diety a ktoś mi daje swój osąd, że pieniądze są żadne to znaczy, że nadal wg medycznego słownictwa on też powinien się leczyć ZE SWOICH osądów i wciskania innym swego widzenia na świat bo nie byłam z tym kimś w kontakcie i nie miał ten ktoś na tyle wrażliwości by się zatrzymać i nie osądzać czym jest dla mnie 25 zł albo i 5 zł.

Tyle w temacie bo większość tu wejdzie po dietę w autyzmie a nie po psyche ale to i tak już któryś raz jest człowiek, który mi radzi coś i ocenia a mnie nie zna ale już sobie na takie wycieczki nie pozwolam bo jestem kimś innym niż 8 lat temu, sorry już 9 rok idzie.

pa. gea
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1061

Wysłany: Czw Lut 27, 2014 23:26   

sylwiazłodzi napisał/a:
nie miał ten ktoś na tyle wrażliwości by się zatrzymać i nie osądzać czym jest dla mnie 25 zł albo i 5 zł.


To rozumiem doskonale. Nie przejmuj się uwagami i "wciskaniem" różnych sądów. Nie warto sobie zaprzątać tym głowy. Jak sama widzisz, masz spory dyskomfort w kontakcie z gościem "o skórze hipopotama". Psyche cierpi bardzo często i trzeba sobie nałożyć pancerzyk odporności.
Na pocieszenie Ci powiem, jak można "załatwić" chorą osobę idiotycznym odezwaniem: "Cześć Zenek, ale się zmieniłeś, wcale Cię nie poznałem". A już szczytem niedelikatności było powiedzenie do znajomej kobiety, chorej na raka ( autentyk): "Patrz, Grażynko, CO się z tej pięknej kobiety zrobiło !"
Sylwio, nic nie poradzisz na osoby ułomne, bo tak trzeba to nazwać. Sytuacja materialna nie ma nic do poziomu, jaki ktoś reprezentuje. Zobacz rezydencje psychopatów turańskich. Portret prokuratora w pozie Cezara niezwykle mnie rozbawił.
Jesteś na tyle wartościową, mądrą osobą, aby opinie, sądy czy wypowiedzi głupków nie wyprowadzały Cię z równowagi. Masz ogromną wiedzę, mnóstwo cennych informacji zawsze podajesz, dzięki.
Oczywiście, dieta jest b. ważna, zwłaszcza w rekonwalescencji nowotworu. Z pewnością pomaga przy alergiach.

Jestem jednak przekonana o wyższości tzw. ducha nad materią i decydującej roli psyche we wszystkim co się z nami dzieje. Możemy z wielu czynników nie zdawać sobie sprawy, ponieważ nawet doświadczenia życia prenatalnego wchodzą w grę. Mam wiele przemysleń i obserwacji. Wszystko układa się w logiczną całość. Jesteśmy istotami z harmonijnie
funkcjonującymi organizmami. Zakłócenia tego stanu to są mechanizmy obronne, które mają pomóc powrócić do harmonii.
Opiekując się moją teściową widzę, jak reaguje na różne sytuacje. A wydawałoby się,że jest rośliną.
Co do psa, tak mi się napisało pod wpływem przypomnienia pewnej sytuacji. Kolega z pracy opowiadał o swoim psie. Miał myśliwskiego psa, który pomagał mu w polowaniach. Pewnego dnia stwierdził, że pies jest stary i mało użyteczny, więc go zastrzeli. ( w tym momencie zrozumiałam, że facet jest psychopatą) Jednak następnego dnia psa nie było już w domu- uciekł. Pies bardziej ludzki od pana...
_________________
gea
 
     
figa


Pomógł: 8 razy
Wiek: 61
Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 1141
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: Śro Mar 05, 2014 00:42   

Sylwia -o co chodzi z tymi 25-złotymi :shock:
książka ,witaminy czy jakie żarło????
_________________
pozdrawiam
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Czw Mar 06, 2014 13:34   

figa obojetnie co to było
ktoś nie umie słuchać
tego co już stwierdziłam
nie umiał się zatrzymać
ze swoim tekstem

i tyle
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Pią Mar 28, 2014 19:49   

dawno nie pisałam, więc wrócę do sedna czyli jak nie piszę o swojej diecie u Bartka to napiszę przeciw za dietą GAPS, bo gdzie indziej już nie mam zamiaru się produkować w tym temacie bo mam inne sprawy

otóż wywary w diecie GAPS czy podobne pomysły jak wywary kolagenowe w Diecie Kwaśniewskiego z reguły z jednego rodzaju mięsa czyli wieprzowiny / wtedy przez analogię :wieprzowina/ :

w skrócie przytaczam i potem dodam swoje:

cyt z dr. Danuta Myłek:

http://www.nowiny24.pl/ap...EKEND/200517527

Żadnych wywarów na kościach i mięsie - powtarzam pacjentom. - A na czym? - pytają. - A na wodzie - odpowiadam - mówi ze śmiechem dr Myłek.

I argumentuje: - Przecież w zupie najcenniejsze są witaminy i minerały z warzyw. A z kości i mięsa do bulionu trafiają hormony wzrostu, antybiotyki i inne szkodliwe substancje, którymi faszerowano zwierzęta w przemysłowych hodowlach. Dlatego jeśli ktoś chce przygotować rosół to tylko z babcinego drobiu lub z gospodarstwa ekologicznego.

koniec cytatu

Mój komentarz:

Po pierwsze liczy się to co podawała poza dr. Myłek dr.Ewa Bednarczyk -Witoszek czyli jeśli zjadamy często to samo w tym przypadku zupę, staje się ona źródłem białka zwierzęcego dla naszego organizmu i w jej zasadach jedzenia 1 rodzaju białka na dobę to białko z wywaru rosołu w zupie zakłóca dobry metabolizm drugiego białka nie mówiąc już o więcej rodzajów w ciągu 1 dnia.

A po drugie? Czemu takich prostych rzeczy nie potrafią zakumac rodzice dzieci z autyzmem, którzy wmawiają mi jak dobrze działają suple, komory hiperbaryczne i inne dodatki. A tego nie potrafią zrozumieć dopóki ktos im kawę na ławe nie napisze?

No własnie Ewa nie napisała w kolejnej książce ale ile mozna pisać skoro pisze ogólnie o alergiach tyle, że uszami jej też już chyba wychodzi?

OTÓŻ TŁUMACZĘ PO POLSKU I JAK KROWIE NA ROWIE:

ZAJADANIE SIĘ LUB PODAWANIE SWOJEMU DZIECKA W ETAPACH DIETY GAPS WYWARÓW Z ROSOŁÓW MOŻE - PODKREŚLAM MOŻE !!! WYWOŁYWAC NAJPROSTSZĄ NA ŚWIECIE DO JASNEJ CIASNEJ - ALERGIĘ NA TLE POKARMOWYM ZWANĄ ALERGIA NA KURCZAKA CZY INNY DRÓB LUB MIĘSO WG PRZEPISU PRZY CZYM ZNACZENIA NIE BĘDZIE MIAŁO ŻADNEGO, ŻE JEST TO KURCZAK EKOLOGICZNY, ŚLICZNY BEZ HORMONÓW.

KONIEC MEGO SMĘCENIA.

napisane z dumą tego co wiem

Dietetyk Sylwia Kowalska

P.S. pamiętać o alergiach krzyżowych kurczak plus pary w tabelach alergii lub plus alergie na pyłki z powietrza !!!!
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Wto Kwi 01, 2014 21:51   

chlorek wapnia, Co2 i "malowanie serów" czyli :

Saletra potasowa (azotan sodu lub potasu) może wstrzymać wzrost tych bakterii, ale dawka soli musi zostać dokładnie ustalona w zależności od składu chemicznego mleka i przebiegu procesu technologicznego. Nadmiar saletry potasowej zahamuje też wzrost kultur starterowych. Ponadto, zbyt duża dawka saletry potasowej może negatywnie wpływać na dojrzewanie sera, czy wręcz całkowicie zatrzymać ten proces.

Saletra potasowa w wysokich dawkach może odbarwiać ser powodując przebarwienia w postaci czerwonawych smug oraz zmienić jego smak. Maksymalna dozwolona dawka wynosi ok. 30g saletry potasowej na 100kg mleka.

W przeszłości stosowanie saletry potasowej wzbudzało kontrowersje z medycznego punktu widzenia, a w niektórych krajach jest zabronione.

Farby serowarskie

Barwa sera jest w dużym stopniu zdeterminowana przez zabarwienie tłuszczu mlekowego. Z tego powodu podlega sezonowym zmianom. Barwniki takie jak karoten i orleana, czyli naturalny barwnik anatto, są stosowane do poprawienia wspomnianych wyżej sezonowych zmian barwy w krajach, gdzie barwienie jest dozwolone.

Na przykład do sera z przerostem pleśni stosowany jest chlorofil (barwnik kontrastowy), w celu uzyskania jasnej barwy jako kontrastu dla pleśni.

a dlaczego jedząc biały ser można wywołać alergię ze strony cielęciny ,że o wieprzowinie nie wspomnę!!!

no właśnie szukałam kiedyś tego ale znalazłam dopiero teraz bo większość mi mówiła, czego ty się czepiasz produkcji białego sera? no choćby także dlatego :

[b]Używana jest też podpuszczka wołowa i wieprzowa, często w połączeniu z podpuszczką cielęcą
(w stosunku 50:50, 30:70, itp.). Podpuszczka w postaci sproszkowanej wykazuje 10-krotnie wyższą moc niż podpuszczka płynna.


http://www.food-info.net/...-production.htm
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1130
Wysłany: Wto Kwi 01, 2014 23:57   

sylwiazłodzi napisał/a:
a dlaczego jedząc biały ser można wywołać alergię ze strony cielęciny ,że o wieprzowinie nie wspomnę!!!

no właśnie szukałam kiedyś tego ale znalazłam dopiero teraz bo większość mi mówiła, czego ty się czepiasz produkcji białego sera? no choćby także dlatego :

[b]Używana jest też podpuszczka wołowa i wieprzowa, często w połączeniu z podpuszczką cielęcą (w stosunku 50:50, 30:70, itp.). Podpuszczka w postaci sproszkowanej wykazuje 10-krotnie wyższą moc niż podpuszczka płynna.

Droga Sylwio,
przeczytaj jeszcze raz uważnie linkowany tekst.
Biały ser, czyli twaróg, uzyskiwany jest metodą kwaszenia (bakterie kwasu mlekowego lub sam kwas mlekowy) a nie przy pomocy podpuszczki.
Podpuszczką koaguluje się mleko na sery tzw. podpuszczkowe, czyli wszystkie twarde oraz pleśniowe.
Podane w artykule rewelacje (niektóre) są mocno podejrzane. Odniosę się tylko do poruszonych przez Ciebie kwestii.
Nigdy nie spotkałam sie z podpuszczką wołowa lub wieprzową. Podpuszczkę cielecą uzyskuje się z żółądków cieląt karmionych wyłącznie mlekiem matki. Enzym szybko zanika po wprowadzeniu pokarmu stałego.
Żoładek krowy przystosowany jest do trawienia pokarmu roślinnego a do tego enzym podpuszczki nie jest potrzebny.
Teoretycznie można sobie wyobrazić, że pozyskuje się podpuszczkę od karmionych mlekiem matki prosiąt. Ale w jakim celu, skoro przemysł dysponuje tanimi podpuszczkami mikrobiologicznymi otrzymanymi droga modyfikacji genetycznej pewnych bakterii.
Z podpuszczek naturalnych stosuje się również kozie oraz owcze.
Zastosowanie azotanów w celu dezaktywacji kwasu masłowego to jakaś sztuczka.
Z mleka spapranego kwasem masłowym nie da się zrobic żadnego sera.
Azotany stosowało się dawniej w produkcji wędlin, aby wraz z bakteriami denitryfikacyjnymi przekształcić je a azotyny, które to konserwują mioglobinę odpowiedzialną za czerwoną barwe wędlin oraz niszczą botulinę.
sylwiazłodzi napisał/a:
a dlaczego jedząc biały ser można wywołać alergię ze strony cielęciny ,że o wieprzowinie nie wspomnę!!!

Powyższe twierdzenie w aspekcie sposobu produkcji białego sera nie znajduje uzasadnienia.
Alergia na cielecinę i równocześnie na produkty mleczne może być spowodowana powinowactwem białek a nie podpuszczką, której do produkcji twarogu się nie stosuje.
Natomiast twaróg uzyskany z naturalnie zakwaszonego mleka ma inną strukturę białka: kazeina/parakazeina niż przemysłowy. Ma tez mniejsza ilość laktozy.
Natomiast twaróg przemysłowy nie ma w ogóle styczności z bakteriami kwasu mlekowego bo mleko po pasteryzacji traktowane jest bezpośrednio tym kwasem. Jest zatem martwy biologicznie oraz zawiera laktozę w takiej ilości jak słodkie mleko.
_________________
Pozdrawiam
EAnna
Ostatnio zmieniony przez EAnna Śro Kwi 02, 2014 00:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Czw Kwi 03, 2014 07:57   

być może ten tekst ma przekłamania ale polska produkcja serów czy serków czy twarogu coraz bardziej się "chemizuje" WBREW REKLAMIE, chyba ? ze względu na jakość mleka z którego się je robi, a my ciągle jesteśmy zapewniani,że te dodatki nam nie szkodzą co okazuje się nieprawdą po kilkudziesięciu latach


http://www.pttz.org/zyw/w...Szpendowski.pdf

tu jest o dodawaniu chlorku wapnia i produkcji

a tutaj:

https://www.pro-test.pl/t...serwantami.html

cyt:

W ramach naszego testu zbadaliśmy obecność karagenu (E407), mączki chleba świętojańskiego (E410) oraz pektyny (E440), które jako substancje zagęszczające poprawiają strukturę produktów i pomagają utrzymać właściwą konsystencję. W żadnym z badanych serków laboratorium nie wykryło obecności zagęstników, co było zgodne z deklaracją na etykietach.

Niestety przeprowadzone oznaczenia wykazały aż w 1/3 serków obecność konserwantów chemicznych. Z tego względu ich naturalność oceniono najniżej – ocenę niedostateczną otrzymały serki: Mlekovita, Pilos, OSM Garwolin oraz Páturages. Mimo że, jak wiadomo, dodatek konserwantów przedłuża trwałość produktów, to ich regularne spożywanie może być przyczyną chorób alergicznych i nietolerancji pokarmowych. A trzeba zwrócić uwagę na fakt, że większość z nas konserwanty chemiczne jada na co dzień, ponieważ znajdują się one w bardzo wielu produktach żywnościowych, takich jak chociażby niektóre wędliny, przetwory czy napoje. Ostrożność w spożywaniu produktów z konserwantami zaleca się szczególnie alergikom, dzieciom, osobom w podeszłym wieku oraz kobietom w ciąży i karmiącym. Wśród stosowanych substancji konserwujących kwas sorbowy wymieniany jest w grupie związków bardziej szkodliwych. Przepisy rygorystycznie zabraniają stosowania konserwantów bez stosownej informacji na opakowaniu. Dzięki niej możemy świadomie wybierać żywność bardziej naturalną, co zresztą – wraz ze wzrastającą świadomością zasad zdrowego odżywiania – staje się modne. Na tej modzie żerują niestety nieuczciwi producenci, przedstawiając nam swoje produkty jako naturalne, podczas gdy w rzeczywistości dodają do nich konserwanty chemiczne. Szczytem hipokryzji i bezczelności w stosunku do konsumentów jest umieszczanie przez producentów na opakowaniach serków, w których wykryliśmy konserwanty, następujących informacji: „bez konserwantów” (Pilos), „tylko z naturalnych składników” (Garwolin) czy „naturalny” (Páturages i Mlekovita).

artykuł z testem ma datę z roku 2009r.

poza tym z tego co widzę przemysł mleczarski też wpada na nowe pomysły i należy zwracać uwagę na nazewnictwo : czym innym stał się ser biały a czym innym twaróg !!! twarożek itp jesli chodzi o produkcję i konserwanty

cytowany pierwszy tekst z food-info jest autorstwa cyt:

Portal redaguje Wydział Technologii Żywności Uniwersytetu Wageningen w Holandii, jednego z wiodących w świecie uniwersytetów w dziedzinie nauki o żywności, oraz międzynarodowa grupa studentów studiów magisterskich kierunku Technologia i Bezpieczeństwo Żywności. Opracowania w innych językach, przygotowują uczelnie z kilkunastu krajów europejskich należących do sieci programu ISEKI, a także spoza Europy.

więc niestety nie mam wiedzy na ile Holandia i jej uniwersytet jest w tym artykule wiarygodny
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Śro Kwi 16, 2014 12:12   

Mama Maciusia muszę cię zacząć czytać, właśnie jestem na twoim blogu bo widzę, że ty wcześniej opisałaś pięknie rózne produkty w tym o mleku, więc po co miałabym się powtarzać, wystarczy,że wkleję do ciebie link :)
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1130
Wysłany: Śro Kwi 16, 2014 12:37   

sylwiazłodzi napisał/a:
Mama Maciusia muszę cię zacząć czytać, właśnie jestem na twoim blogu bo widzę, że ty wcześniej opisałaś pięknie rózne produkty w tym o mleku

Link do blaga Ewy, Mamy Maciusia:
http://zdrowedzieci.blox.pl/html
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6851
Wysłany: Sob Kwi 19, 2014 09:51   

sylwiazłodzi napisał/a:
cyt:
"Kwas glutaminowy jest neuroprzekaźnikiem (neurotransmitterem) w ośrodkowym układzie nerwowym...
więc w formie pokarmu należy go jeść.

Jest wiele substancji w naszych organizmach, które trzeba dostarczyć z pożywieniem, ale nie w sposób sztuczny.
Fosforany stanowią niezbędny składnik wielu przemian we wszystkich organizmach, od bakterii począwszy. Dziś dodawane wszędzie bez umiaru przyczyniają się do różnych schorzeń i wcale już nie poprawiają pracy mózgu. A dawniej zalecano jedzenie ryb, które zawierają dużo fosforu.
Żelazo z suplementów jest nic nie warte. Anemię można wyleczyć tylko jedzeniem krwistych produktów zwierzęcych.
Więc również kwas glutaminowy dodawany sztucznie w postaci glutaminianu sodu żadnego pożytku przynieść nie może.
Suplementacja ma sens, jeżeli w naszym pożywieniu brakuje jakichś składników, natomiast stosowana w nadmiarze niczego dobrego nie zrobi.
JW
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Nie Kwi 20, 2014 14:22   

Mama Maciusia napisał/a:
sylwiazłodzi napisał/a:
Dlatego jeśli ktoś chce przygotować rosół to tylko z babcinego drobiu lub z gospodarstwa ekologicznego
- cytat z dr Myłek

sylwiazłodzi napisał/a:
ZAJADANIE SIĘ LUB PODAWANIE SWOJEMU DZIECKA W ETAPACH DIETY GAPS WYWARÓW Z ROSOŁÓW MOŻE - PODKREŚLAM MOŻE !!! WYWOŁYWAC NAJPROSTSZĄ NA ŚWIECIE DO JASNEJ CIASNEJ - ALERGIĘ NA TLE POKARMOWYM ZWANĄ ALERGIA NA KURCZAKA CZY INNY DRÓB LUB MIĘSO WG PRZEPISU PRZY CZYM ZNACZENIA NIE BĘDZIE MIAŁO ŻADNEGO, ŻE JEST TO KURCZAK EKOLOGICZNY, ŚLICZNY BEZ HORMONÓW


Ważne, aby podkreślić, że dr Myłek nie jest przeciwna rosołom mięsnym, a rosołom z mięsa przemysłowego.

Druga sprawa, czystość mięsa i przerwy w jedzeniu określonego gatunku mięsa to dwa zalecenia, które nie wykluczają się, wręcz przeciwnie: są komplementarne w zdrowym żywieniu. Dr Myłek (miałam przyjemność spotkać się z nią i rozmawiać osobiście) jest zwolenniczką diety rotacyjnej i równocześnie propagatorką spożywania jedzenia nieprzemysłowego. Wybiła mi z głowy nawet takie produkty przemysłowe jak musztardę "bez konserwantów" czy ekologiczne płatki kukurydziane bez jakichkolwiek dodatków i konserwantów.

Trzecia rzecz, białko np. krowie może być inaczej metabolizowane, jeśli zostaje spożyte w postaci czystej, niczym niezanieczyszczonej wołowiny i w postaci profesjonalnie przygotowanej potrawy (wraz z ziołami, przyprawami, dodatkami jarzynowymi itp), a inaczej w postaci byle jak przygotowanego kotleta wołowego z mięsa przemysłowego. Innymi słowy, nadwrażliwość pokarmowa może ujawnić się tylko w drugim przypadku. Oczywiście porcja (dawka) też ma znaczenie.

sylwiazłodzi napisał/a:
Mama Maciusia muszę cię zacząć czytać, właśnie jestem na twoim blogu bo widzę, że ty wcześniej opisałaś pięknie rózne produkty w tym o mleku


Zapraszam więc na mój blog :)


Bardzo to ciekawe co piszesz tutaj i na swoim blogu.
Jednak powinnaś zmienić motto. "Myślę tak samo jak wszyscy więc myślę niewiele".

Skoro nieorganiczny wapń z "przemysłowego" mleka jest przyczyną zwapnień to dlaczego weganie i fruitarianie także miewają zwapnienia tętnic i nie tylko tętnic ?

Przyczyn zwapnień jest wiele. Najczęstszym jest powszechny niedobór witaminy K.

Biodostępność wapnia z mleka maleje nie tylko pod wpływem podgrzewania ale każdej obróbki bez względu na to czy jest to mleko prosto od krowy czy z kartonu.
Fermentacja, podgrzewanie, kwaśnienie - to wszystko zmniejsza biodostępność wapnia z mleka.

To dziwne że pasterskie ludy charakteryzujce się doskonałym zdrowiem i długim życiem także rzadko piją mleko prosto od krowy, lamy, kozy itp.
Przetwarzają mleko na wiele sposobów.

Bzdury powtarzane wiele razy stają się prawdą.

Zwapnienia są wynikiem niedoborów witamin i minerałów oraz wielu innych czynników.
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Nie Kwi 20, 2014 19:59   

Mama Maciusia napisał/a:
Grzegorz Rec napisał/a:
Jednak powinnaś zmienić motto. "Myślę tak samo jak wszyscy więc myślę niewiele".


Z tym się nie zgadzam, ale szanuję Twoje prawo do własnych osądów. A przy okazji, skąd Ty czerpiesz wiedzę na temat, który poruszyłeś? Jeżeli tylko z książek, choćby najmądrzejszych (jeśli jesteś np. lekarzem), to... powtarzasz za innymi. Jeśli z tzw. oficjalnych statystyk, to dla mnie jest to źródło nie do końca pewne. Jeśli z własnych doświadczeń (np. jako lekarza, dietetyka, naukowca, rodzica dziecka leczonego dietą itp), zaplecza laboratoryjnego, ewentualnie z kontaktu z innymi ludźmi, którym pomagasz, to najcenniejsza wiedza, jaką możesz się podzielić.

Grzegorz Rec napisał/a:
Skoro nieorganiczny wapń z "przemysłowego" mleka jest przyczyną zwapnień to dlaczego weganie i fruitarianie także miewają zwapnienia tętnic i nie tylko tętnic ?


Nie wiem. Nie zgłębiałam tematu zdrowia osób pozostających na dietach bezmięsnych. Nie twierdzę też, że wapń z mleka przemysłowego jest jedyną przyczyną zwapnień. Mam wrażenie, że nieuważnie przeczytałeś mój artykuł.

Grzegorz Rec napisał/a:
każdej obróbki


Warto rozgraniczyć metody tradycyjne obróbki od współczesnych metod przemysłowych i zgłębić wiedzę na temat rezultatu (chemicznego i biologicznego), jaki uzyskujemy po danej metodzie. Np. czy mleko podgrzane mikrofalami będzie takie samo, jak mleko podgrzane na ogniu?

Grzegorz Rec napisał/a:
Biodostępność wapnia z mleka maleje nie tylko pod wpływem podgrzewania ale każdej obróbki bez względu na to czy jest to mleko prosto od krowy czy z kartonu.
Fermentacja, podgrzewanie, kwaśnienie - to wszystko zmniejsza biodostępność wapnia z mleka.


Biodostępność wapnia nie jest więc wyznacznikiem szkodliwości mleka, a raczej postać wapnia i wszystkiego tego, co go otacza w danym rodzaju mleka (inne pierwiastki i związki, drobnoustroje, enzymy). Tak wnioskuję.

Co się więc dzieje z wapniem i jego środowiskiem pod wpływem obróbki tradycyjnej? Jak taki wapń wpływa na organizm? Z tego, co mogę "powtórzyć za innymi" (), w przypadku tradycyjnie pozyskiwanego białego sera (w niezbyt wysokich temperaturach), wapń organiczny przechodzi do serwatki, więc biały ser robiony w domu nie jest jego najlepszym źródłem, natomiast w przypadku sera białego przemysłowego wapń w nim występuje, lecz w postaci nieorganicznej, połączonej z kazeiną. Dalej: czy naturalne kwaśnienie mleka prosto od krowy można nazwać obróbką i co dzieje się z wapniem w takim mleku? I mnóstwo innych pytań, na które wciąż szukam odpowiedzi. Zapraszam do rozwinięcia tematu, bez złośliwości.


Więc będzie bez złośliwości, odwołajmy się do logiki i zdrowego rozsądku.

Po pierwsze nie jest prawda że nie ma w powszechnej sprzedaży mleka które kwaśnieje tak samo jak mleko prosto od krowy.
Jest w powszechnej sprzedaży mleko tzw świeże które nawet hermetycznie pakowane może być sprzedawane tylko przez kilka dni nawet jeśli jest przechowywane w niskiej temperaturze.
Jest w takiej samej cenie co uht , smakuje tak jak mleko powinno smakować i nic do niego nie dodano.
Nie jestem zwolennikiem produktów mlecznych i mleka które nie mają nic wspólnego z mlekiem, które są mleczne tylko z nazwy. Jednak propaganda antymleczna jest szkodliwa.

Link o tym że to powszechne niedobory witaminy K są jedną z najczęstszych przyczyn zwapnień tętnic zamieszczę jeszcze dziś.

Paradoksalnie to żółte sery są jednym z lepszych źródeł tej witaminy.

Poza tym winowajcą jest także niedobór krzemu, magnezu, selenu.

Mieliśmy już przykłady tego że optymalni mylili przebiałczenie z niedoborami witamin i minerałów oraz innych substancji odżywczych i skutki były opłakane.

Czym różni się to jak przetwarzają mleko na przykład długowieczni i zdrowi hunzowie od tego co robi zakład mleczarski ? Niczym, nie dajmy się zwariować.
Szkodzi wszystko jeśli organizm ma deficyty tego co jest potrzebne do tego żeby przemiany metaboliczne zachodziły sprawnie. Wystarczy że brak jednej cegiełki a cały mur się sypie.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz Rec Nie Kwi 20, 2014 20:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Nie Kwi 20, 2014 20:17   

Mama Maciusia napisał/a:
Grzegorz Rec napisał/a:
Jednak powinnaś zmienić motto. "Myślę tak samo jak wszyscy więc myślę niewiele".


Z tym się nie zgadzam, ale szanuję Twoje prawo do własnych osądów. A przy okazji, skąd Ty czerpiesz wiedzę na temat, który poruszyłeś? Jeżeli tylko z książek, choćby najmądrzejszych (jeśli jesteś np. lekarzem), to... powtarzasz za innymi. Jeśli z tzw. oficjalnych statystyk, to dla mnie jest to źródło nie do końca pewne. Jeśli z własnych doświadczeń (np. jako lekarza, dietetyka, naukowca, rodzica dziecka leczonego dietą itp), zaplecza laboratoryjnego, ewentualnie z kontaktu z innymi ludźmi, którym pomagasz, to najcenniejsza wiedza, jaką możesz się podzielić.

Grzegorz Rec napisał/a:
Skoro nieorganiczny wapń z "przemysłowego" mleka jest przyczyną zwapnień to dlaczego weganie i fruitarianie także miewają zwapnienia tętnic i nie tylko tętnic ?


Nie wiem. Nie zgłębiałam tematu zdrowia osób pozostających na dietach bezmięsnych. Nie twierdzę też, że wapń z mleka przemysłowego jest jedyną przyczyną zwapnień. Mam wrażenie, że nieuważnie przeczytałeś mój artykuł.

Grzegorz Rec napisał/a:
każdej obróbki


Warto rozgraniczyć metody tradycyjne obróbki od współczesnych metod przemysłowych i zgłębić wiedzę na temat rezultatu (chemicznego i biologicznego), jaki uzyskujemy po danej metodzie. Np. czy mleko podgrzane mikrofalami będzie takie samo, jak mleko podgrzane na ogniu?

Grzegorz Rec napisał/a:
Biodostępność wapnia z mleka maleje nie tylko pod wpływem podgrzewania ale każdej obróbki bez względu na to czy jest to mleko prosto od krowy czy z kartonu.
Fermentacja, podgrzewanie, kwaśnienie - to wszystko zmniejsza biodostępność wapnia z mleka.


Biodostępność wapnia nie jest więc wyznacznikiem szkodliwości mleka, a raczej postać wapnia i wszystkiego tego, co go otacza w danym rodzaju mleka (inne pierwiastki i związki, drobnoustroje, enzymy). Tak wnioskuję.

Co się więc dzieje z wapniem i jego środowiskiem pod wpływem obróbki tradycyjnej? Jak taki wapń wpływa na organizm? Z tego, co mogę "powtórzyć za innymi" (), w przypadku tradycyjnie pozyskiwanego białego sera (w niezbyt wysokich temperaturach), wapń organiczny przechodzi do serwatki, więc biały ser robiony w domu nie jest jego najlepszym źródłem, natomiast w przypadku sera białego przemysłowego wapń w nim występuje, lecz w postaci nieorganicznej, połączonej z kazeiną. Dalej: czy naturalne kwaśnienie mleka prosto od krowy można nazwać obróbką i co dzieje się z wapniem w takim mleku? I mnóstwo innych pytań, na które wciąż szukam odpowiedzi. Zapraszam do rozwinięcia tematu, bez złośliwości.


A to link o tym jaka jest przyczyna zwapnień tętnic.

www.czytelniamedyczna.pl/...izacyjnych.html

Podają tam zwierzęce źródła tej witaminy więc nie jest to anty lowcarbowa propaganda.

Jeśli po podawaniu witaminy K zwapnienia potrafią znikać to logiczne że jej niedobór jest ich przyczyną.
Ostatnio zmieniony przez Grzegorz Rec Nie Kwi 20, 2014 20:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Nie Kwi 20, 2014 21:12   

Mama Maciusia napisał/a:
Grzegorz Rec napisał/a:
Jeśli po podawaniu witaminy K zwapnienia potrafią znikać to logiczne że jej niedobór jest ich przyczyną.


Ale czy tylko? Sęk w tym, że organizm ludzki jest dynamiczny, a czynników oddziałujących na niego jest wiele, innymi słowy czasami podanie czegoś lub odstawienie (nie tylko niedobory szkodzą, szkodzą też nadmiary) pomaga, wracamy do zdrowia, ale... po jakimś czasie symptomy powracają. Mówię to bardzo ogólnie, nie tylko w odniesieniu do zwapnienia, bardziej w odniesieniu do schorzeń, jakie dotykały moje Dzieci, mojego Męża i mnie samej. Nasza dieta jest dynamiczna, zmienia się zgodnie ze zmianą naszych smaków i ewentualnych nawrotów symptomów. Smaki i symptomy są u nas wyznacznikiem rotacji. Myślę, że dlatego teraz jesteśmy zdrowi (w przeszłości było inaczej), bo nie popadamy w rutynę. Jedynym stałym "punktem programu" jest minimalizacja ilości produktów przemysłowych (łącznie z chlebem), dbałość o codzienną obecność pokarmów surowych (obok tych gotowanych) i jak najbogatszy wybór pokarmów w diecie.


Chleb jest zbędnym balastem.

Tzw rotacja leży w ludzkiej naturze.
Człowiek od zawsze jadł różnorodnie w warunkach naturalnych "nic dwa razy się nie zdarza..." co wcale nie znaczy że trzeba ustalać jakiś schemat rotacji i określać że to co 5 dni a tamto co dwa tygodnie.

Kierujesz się instynktem, smakiem, samopoczuciem. To najlepsze czym można się kierować.
 
     
vvv
^^^


Pomógł: 12 razy
Wiek: 46
Dołączył: 04 Sty 2013
Posty: 3503
Wysłany: Nie Kwi 20, 2014 23:58   

Rec napisał/a:
powszechne niedobory witaminy K są jedną z najczęstszych przyczyn zwapnień tętnic zamieszczę jeszcze dziś.

Paradoksalnie to żółte sery są jednym z lepszych źródeł tej witaminy.


Coś Wam się Rec pomyliło i niestworzone głupoty wypisujecie:

Oto dane tabelaryczne z http://nutritiondata.self.com/

Zawartość witaminy K w 100g produktu:

0,0023 mg w ser Gouda czyli 3% dziennego zapotrzebowania
1,6400 mg w natka z pietruszki:
0,4830 mg w szpinak
0,0600 mg w oliwie z oliwek (25 razy więcej niż w serze)

Czyli mleko stworzone dla cielaków, ale cielak niesamowicie szybko rośnie więc dużo wapnia się przyda i cielak szybko zaczyna zieleninę jeść więc witamina K. Ten problem z wapniem też dobrze tłumaczy, że rosnący ludzie jeszcze sobie z jego ilością w mleku radzą, ale dorośli, a zwłaszcza starsi już nie. Jeśli już koniecznie mam podążać Waszym tokiem rozumowania Rec na te manowce dezinformacji ze zwykłą tabelką nie podlegającą dyskusji.
:shock:
 
     
Grzegorz Rec 

Dołączył: 18 Lis 2013
Posty: 1852
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Pon Kwi 21, 2014 06:37   

vvv napisał/a:
Rec napisał/a:
powszechne niedobory witaminy K są jedną z najczęstszych przyczyn zwapnień tętnic zamieszczę jeszcze dziś.

Paradoksalnie to żółte sery są jednym z lepszych źródeł tej witaminy.


Coś Wam się Rec pomyliło i niestworzone głupoty wypisujecie:

Oto dane tabelaryczne z http://nutritiondata.self.com/

Zawartość witaminy K w 100g produktu:

0,0023 mg w ser Gouda czyli 3% dziennego zapotrzebowania
1,6400 mg w natka z pietruszki:
0,4830 mg w szpinak
0,0600 mg w oliwie z oliwek (25 razy więcej niż w serze)

Czyli mleko stworzone dla cielaków, ale cielak niesamowicie szybko rośnie więc dużo wapnia się przyda i cielak szybko zaczyna zieleninę jeść więc witamina K. Ten problem z wapniem też dobrze tłumaczy, że rosnący ludzie jeszcze sobie z jego ilością w mleku radzą, ale dorośli, a zwłaszcza starsi już nie. Jeśli już koniecznie mam podążać Waszym tokiem rozumowania Rec na te manowce dezinformacji ze zwykłą tabelką nie podlegającą dyskusji.
:shock:


Spodziewałem się takiej logiki z twojej strony.

Po pierwsze ile je się natki pietruszki , gram lub dwa gramy ?

Po drugie w roślinach jest witamina K1 która jest w organizmie wykorzystywana w inny sposób niż K2 która jest tylko i wyłącznie w produktach zwierzęcych.
Gdybym miał użyć analogii to K1 ma się do K2 tak jak betakaroten do witaminy A.
K1 jest często zamieniana w organizmie na K2 co wiąże się ze stratami.
K2 jest w rybach, żółtkach, serach, wątrobie.

Ty umieściłeś źródła K1 i K2 w jednej tabeli co jest błędem bo każda frakcja działa inaczej i inne jest na nią zapotrzebowanie.

Chciałbyś pokazać że coś wiesz ale niestety...

Chciałbyś manipulować danymi ale tak jak ci mówiłem nie z każdym się tak da lecieć w kamyczki.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6851
Wysłany: Wto Kwi 22, 2014 08:42   

Rzekłem
http://www.dobradieta.pl/...p=237726#237726
http://www.dobradieta.pl/...p=237744#237744
Sami byliśmy zdumieni, jak szybko zadziałało w przypadku ewidentnego autyzmu.
Miesiąc.
JW
 
     
gam 
gam

Dołączyła: 03 Lis 2010
Posty: 494
Wysłany: Pią Sie 22, 2014 02:22   

Autyzm można wyleczyć! Mówi o tym dr Andre Kulisz

Dr Andre Kulisz mówi o ważnej roli jaką pełni zdrowy układ pokarmowy w leczeniu zaburzeń jakimi są autyzm i zespół aspergera.

Przewód pokarmowy jest niszczony przez dwie uniwersalne, bo działające na wszystkie tkanki i organy ciała, toksyny – gluten zbożowy i laktozę z mleka. W leczeniu przyczyn autyzmu, a jest to możliwe, ważne jest całkowite wykluczenie z diety tych składników.

Pomocne w leczeniu autyzmu są również suplementy karnozyny i DMG, ale ich dawki powinien dostosowywać lekarz do każdego indywidualnego przypadku.

Tak zwane „leczenie autyzmu” metodami klasycznymi to inaczej podawanie dzieciom szkodliwych psychotropów, w tym uspokajających. To także pomoc różnego rodzaju „fundacji”. A jak wiadomo, przez różnego rodzaju „fundacje” przepływają miliardy dolarów brudnej kasy mafii. Założenie tak zwanej „fundacji dobroczynnej” to idealny sposób na zalegalizowanie i transferowanie sporej ilości brudnej gotówki.

A tego typu „fundacja” musi mieć żer, tj pacjentów, by mieć pretekst do swojej działalności, więc za wszelką cenę zwalcza naturalne leczenie autyzmu, w tym leczenie dietą. Poza tym, „fundacje” to inaczej podtrzymywanie medyczno-farmaceutycznego status quo w leczeniu chorych, a więc wspieranie oficjalnej medycyny.

Leczenie autyzmu to także obfity żer finansowy dla „terapeutów”, logopedów, psychologów wszelkiej maści. Znowu mamy tutaj do czynienia z tym, iż psychologia nie mówi całej prawdy, jest to nauka zakłamana. Gdyby psychologia mówiła prawdę np o zaburzeniu borderline, to psycholodzy straciliby tych dożywotnich pacjentów-klientów i materiał do prowadzenia badań. Gdyby psychologia uznała NLP, to znowu, klasyczni psycholodzy musieliby się przekwalifikować. Bo NLP działa tu i teraz, a klasyczna psychologia oferuje co najwyżej wałkowanie tych samych tematów na terapii trwającej do końca życia.



http://kefir2010.wordpress.com/
_________________
"Jeden człowiek nie zmieni świata, ale jeden człowiek może przekazać informację... która zmieni świat."
D. Icke http://davidicke.pl/forum/
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Nie Sie 24, 2014 13:17   

gam, świetnie tylko po
1. miałam przyjemność na FB z panem kefirem zawrzeć krótką znajomość klikowalną i niestety: po moim wpisie o szczepieniach, w krótkiej formie Pan mnie skreślił jednoznacznie co wg mnie świadczy o jego klasie wiedzy i umieetności interpersonalnych bo nie zapytał mnie czy mogę rozwinąć swoja myśl tylko wyrzucił ze swojej listy czyli zablokował a w świecie jedno jest naprawdę dopuszczalne: swoboda i wolność wypowiadania w mojej głowie tego co mam a co do szczepień każdy ma prawo wyboru i wiedzy z róznych kierunków dopiszę więc tylko jeszcze co do słów z cytowanej przez ciebie wypowiedzi:

moim zdaniem jeśli ktoś aż tak bardzo przechodzi na jedną stronę jest do leczenia dietą i nie tylko i nie piszę tego dlatego, że mnie to uraziło ale wynika to z ignoracji piszącego te słowa bo nie zna ,że się tak wyrażę "rynku" o którym pisze:

do sedna:

FUNDACJE- W polsce około 20-40% fundacji i stowarzyszeń działa kwotowo w granicach o ile pamiętam poniżej 10 tys. rocznie co oznacza,że zarządy lub inne osoby pełnią tam pracę za darmo - można to łatwo sprawdzić oglądając dokumenty sprawozdawczości każdej organizacji

co do terapeutów, logopedów iich pracy za kasę - ROZUMIEM, ŻE W TAKIM RAZIE SAMA SIEBIE POWINNAM SKAZAĆ NA SZAFOT BO TEŻ CHCĘ NA TYM ZARABIAĆ CZYLI NA LECZENIU JEDZENIEM? no todobrze, że planuję swoje własne rozwiązanie, żeby nikt mnie nie oskarżał o manipulowanie i wciskanie ludziom siebie na siłę: czyli etat plus działaność być może do końca życia żebym nie musiała uzaleźniać się od myślenia, że MUSZĘ MIEĆ klientów, itp.

PRZYNAJMNIEJ SUMIENIE BĘDZIE CHODZIŁO ZA MNĄ CZYSTE I Z PODNIESIONĄ DUMNIE GŁOWĄ.

Gam dzieci są zdrowe i potrzebują logopedy: ja np. nie mówiłam" r" i pomijam kwestie psyche i moich rodzinnych przeżyć i opiekunów nieudolnych ale no nie przesadzajmy bo wpadniemy w system myślowy, który zniewala jeszcze bardziej niż lekarsko szczepionkowy światek popędzany machiną finansową kartelu farmaceutycznego

to tyle w temacie Pana kefira i podobnych tekstów,

samą mnie wielu rodziców traktuje jak ,nie przymierzając nawiedzoną a problemem jest tylko poziom pomiędzy wiedzą, którą mam ja i oni. I tyle.

Też bym chciała chasać kiedyś po lasach wolnych, przechodzić pomiędzy granicami państw i osiedlić się gdzieś gdzie mogę zrezygnować ze składania PIT - u do skarbówki ale żyję w takim świecie i mogę go zmieniać w swojej skali

odrzucanie wszystkiego i traktowanie jako :że wszyscy sa źli świadczy o problemach osoby je wygłaszającej.
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Nie Sie 24, 2014 22:05   

wracając do dyskusji o serze i podpuszczkach, Eanna

być może cytat wzięty z niewiarygodnego źródła ale być może nie w końcu to jeden z producentów :

Podpuszczka naturalna może być pochodzenia zwierzęcego – pozyskana z żołądków różnych zwierząt (cielęcia, jagnięcia, kozy czy nawet świni)

produkują jednak sery żółte więc być może do produkcji serów białych podpuszczka np. ze świni nie jest używana , nie wiem

http://www.oldpoland.pl/grand_gouda.php
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
gam 
gam

Dołączyła: 03 Lis 2010
Posty: 494
Wysłany: Nie Sie 24, 2014 22:13   

Umieszczając ten tekst, chciałam aby zwrócono uwagę na słowa:

"Dr Andre Kulisz mówi o ważnej roli jaką pełni zdrowy układ pokarmowy w leczeniu zaburzeń jakimi są autyzm i zespół aspergera.
Przewód pokarmowy jest niszczony przez dwie uniwersalne, bo działające na wszystkie tkanki i organy ciała, toksyny – gluten zbożowy i laktozę z mleka. W leczeniu przyczyn autyzmu, a jest to możliwe, ważne jest całkowite wykluczenie z diety tych składników.
Pomocne w leczeniu autyzmu są również suplementy karnozyny i DMG, ale ich dawki powinien dostosowywać lekarz do każdego indywidualnego przypadku."

Miałam też na myśli to, że Ty już dawno odkryłaś iż autyzm można wyleczyć odżywianiem.

Jeżeli chodzi o blog J.Kefira to powiem tak : internet to wielki światowy śmietnik, a w śmietniku można znaleść prawdziwe perełki i zgniliznę. Trzeba umieć szukać/grzebać.
Na temat fundacji mam swoje zdanie. Niestety są takie co nie służą zbożnym celom, ale i są takie co naprawdę angażują się tylko w szlachetnym celach.
_________________
"Jeden człowiek nie zmieni świata, ale jeden człowiek może przekazać informację... która zmieni świat."
D. Icke http://davidicke.pl/forum/
 
     
EAnna 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 03 Sty 2009
Posty: 1130
Wysłany: Pon Sie 25, 2014 09:22   

sylwiazłodzi napisał/a:
produkują jednak sery żółte więc być może do produkcji serów białych podpuszczka np. ze świni nie jest używana , nie wiem

Pani Sylwio,
do produkcji białego sera-twarogu nie używa się żadnej podpuszczki, bo nie ma takiej potrzeby. Koagulacja kazeiny następuje wskutek działania kwasu mlekowego produkowanego przez bakterie fermentacyjne.
Białe sery robi się z kwaśnego mleka po jego podgrzaniu.
Określenie "biały ser" odnosi się do wszystkich serów kwasowych i wyłącznie do nich.
Natomiast sery podpuszczkowe młode też są białe w kolorze jednak nie należą do "białych serów" w znaczeniu serowarskim.
Teoretycznie można pozyskać podpuszczkę z żołądka osesków wszystkich ssaków, jednak w praktyce nie robi się tego.
_________________
Pozdrawiam
EAnna
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Pon Sie 25, 2014 22:58   

dobra, za bardzo się przyczepiłam do tych serów i podpuszczki, dziękuję Eanna
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
gea

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 1061

Wysłany: Śro Wrz 24, 2014 19:33   

https://www.youtube.com/w...HVuDJ33&index=5 (biologiczne podłoże autyzmu)

Na końcu rada. Zmienić na pewien czas CAŁKOWICIE otoczenie dziecka. Łącznie z izolacją od rodziców.
_________________
gea
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Pią Lut 20, 2015 00:58   

Nie wiem czy będę pojawiać się częściej ??

Na razie zaliczyłam 1 semestr studiów ADMINISTRACJI.

Ufff. Sobie dowaliłam kolejny stres zanim się zdiagnozowałam całkowicie.

Ale cóż takie jest życie.

pozdrowienia

:D :D :D :D :D :D
Z D A Ł A M

HURRA

VVV DZIĘKUJĘ CI BAAAARDZO , WIESZ ZA CO.
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Nie Maj 10, 2015 23:42   

Małe podsumowanie po 9 latach nadal DDP u mnie w porażeniu mózgowym i u syna choć nadal ma autyzm.

To podsumowanie dla nieuważnych czytelników, którzy myślą że nie mają czasu choćby na jednego emaila by mnie zapytać w skrócie jakie są efekty i co sądzę o stosowaniu diety po 9 latach. A dla jeszcze mniej uważnych dopisek: w temacie tego wątku istnieje słowo "LECZENIE" A NIE " WYLECZENIE".

Właśnie po dłuższym czasie oglądam sobie strony dotyczące autyzmu i trafiłam na blog pewnej mamy co skłoniło mnie do napisania póki co ostatniego postu w tym temacie na razie bo jestem tuż przed zaliczeniem 2 semestru studiów

W żadnym zdaniu tego wątku nie napisałam, że wyleczyłam swojego syna z autyzmu.
W żadnym zdaniu tego wątku nie napisałam, że należy jeść długo i nieprzerwanie ziemniaki czy innego rodzaju warzywa.
W żadnym zdaniu nie napisałam także, że Dieta Dobrych Produktów czy zalecenia dr.Witoszek to to samo co dieta optymalna.


Czego żałuję co do tej pory było moim udziałem?

Tego, że kiedyś nie rozumiałam , że większość rodziców nie leczy siebie dietą tylko swoje dzieci i to powoduje, że kompletnie nie WIEDZĄ co się może poprawić i w jaki sposób nawet jeśli o organizmie i jego funkcjonowaniu nic by nie więdzieli i nie musieliby się tego uczyć co może się poprawić na diecie w zależności od tego co jemy, jak długo i jak potrafimy siebie i dziecko oglądać.Choć sama nie jestem doskonała.

Żałuję tego, że nie rozumiałam jakimi skomplikowanymi osobami są wszyscy ludzie a rodzice dzieci z autyzmem w szczególności i podzieleni na grupy od fanów suplementacji i chelatacji i prowadzenia diety aż po podobnych do mnie lecz z większymi możliwościami leczenia dzieci z autyzmem pożywieniem eko wraz z suplementacją i wykonanymi badaniami nie mówiąc już o niewierzących w nic poza terapią albo tych o jeszcze skrajniejszych poglądach rodziców dzieci dorosłych, że im dzieciom już nic nie pomoże.

Żałuję tego, że inni rodzice nie przeszli tego co ja- swojej własnej choroby, która by im uświadomiła , że czasem warto poświęcić na coś choć o minutę więcej i przeczytać jednak tak krytykowany przez nich artykuł pana Witolda Jarmołowicza z moimi wypowiedziami z forum pod wg nich kłamliwym tytułem " Pokonałam autyzm" no bo przecież autyzmu nie można wyleczyć.

Nie wierzycie? To poszukajcie informacji o najnowszych doniesieniach o aktorze Jimie Carreyu i dziecku jego partnerki.
Sama założyłam stronę o Bartku i zaczęłam więcej pisać o sobie właśnie dlatego, że na konferencji w Warszawie od mamy wyleczonego z diagnozy ASD Karyn Serroussi usłyszałam, że wykluczyła na jakiś czas zboża z diety syna.

Czemu zakładamy, że inni kłamią?. Do jasnej ciasnej? Co z nami jest nie tak, jako z Polakami, ludźmi?

Czy naprawdę, po przeczytaniu choćby kawałku tego wątku nie można mi wysłać pytania, czy wyleczyłam mojego syna albo czy stosuję nadal u niego dietę i czy jestem z niej zadowolona?

Dieta istotnie ma wpływ na czynność mózgu najwyraźniej innych rodziców, że nie są w stanie zrobić takiej prostej czynności?
Ale jeszcze większe znaczenie ma wasze drodzy rodzice doświadczenie życiowe?

Na koniec więc informuję wszystkich zainteresowanych, że nadal stosuję dietę dr.Witoszek tak jak mogę, potrafię i z takich składników jakie jestem w stanie kupić.

Nadal mój syn ma autyzm ale potwierdzam, że nie choruje na żadne infekcje, katary, grypy, że o innych poważniejszych chorobach nie wspomnę,


Informuję, że dieta dr.Witoszek nie jest i nie musi być formą Diety Optymalnej
oraz,że jeśli drogi rodzicu nie wyobrażasz sobie życia bez chleba słodyczy w jakiejkolwiek formie czy mleka to Ci jej nie polecam. Wybierz choroby dla swego dziecka nawet te nieautystyczne jak złe skupienie, brak koncentracji nie mówiąc już o katarze czy zapaleniu płuc.


A czy można odstępować od DDP ? No pewnie choćby po to by dziecko szczęśliwe wróciło z wycieczki a nie było zamykane w domu.Choć przyznaje do końca życia będę sobie zadawać pytanie czy gdyby moja wiedza 9 lat temu była inna i wykluczyłabym zboża na stałe od razu i potrafiła zrobić jeszcze kilka innych zaleceń nie cieszyłabym się ze zdrowego dziecka. Pytanie bez odpowiedzi. Syn był na 3 dniowej wycieczce klasowej wyjazdowej z 2 nocami nocowania poza domem. Jedyne o co prosiłam nauczycielki to sugestie by jeśli by trafili do fast foodu syn kupił frytki - co się zdarzyło - a nie bułkę.
Dostał na drogę chleb ryżowy bezglutenowy, chleb bezglutenowy za około 7 zł podobny do tego z piekarni , tam są różne dodatki i konserwanty. Do tego dostał kabanosy ze sklepu i mięso upieczone przeze mnie. Resztę jadł tego co było podane na wycieczce. Kiedy zobaczę się z nauczycielką zapytam w skrócie co musiał omijać z jedzenia.

Na teraz mogę stwierdzić, że przyjechał zdrowy poza autyzmem, który ma- co podkreśłę po raz enty.

Podsumowując, w polskich warunkach obawiam się, że podobnie jak z autyzmem myślą rodzice dzieci z porażeniem mózgowym i istnieją wśród nich podziały.
Ale coraz wyraźniej widzę opisując moje doświadczenie z dietą w porażeniu, że obojętnie jacy rodzice są i jak mają ograniczone poglądy na pewne sprawy istnieją wśród nich tacy, którzy uważnie czytają, częściowo sami byli na tyle dobrymi obserwatorami, że podobnie jak ja na sobie wdrożyli po części podobną do mojej diety: dietę bezmleczna, bez glutenową i zobaczyli znacznie lepsze postępy u dzieci z porażeniem mózgowym.

Mój pomysł nabiera więc kształtów. I tyle, nawet jeśli na nim stracę finansowo to przynajmniej będę mógł sobie spojrzeć w twarz, że to zrobiłam. Bo wierzę, że warto to zrobić. Choćby dla tych uważnych i umiejących czytać dłużej niż kilka minut, potrafiących zadawać pytania i drążyć temat. Nikt im przecież nie zakazał wysłać mi pytanie i poczekać na odpowiedź.

Dziękuję Wam wszystkim z tego forum i pozostałym, którzy mi pomagali stać się osobą uważną i w obecnym miejscu w życiu.

pozdrawiam
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

Ostatnio zmieniony przez sylwiazłodzi Nie Maj 10, 2015 23:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2980
Skąd: Australia
Wysłany: Pon Maj 11, 2015 02:00   

Droga Sylwio.
Urodziłaś niepełnosprawne dziecko i próbujesz dietą doprowadzić go do normalnego stanu.
Czy zastanawiałaś się nad własną dieta jak byłaś w ciąży? Przypomnij sobie co jadłaś, a czego unikałaś.
Skład twojej diety w tamtych czasach (w ciąży) nie zapewniał płodowi normalnego rozwoju.
Z pewnością w twojej krwi brakowało tlenu, a tym samym i płód był niedotleniony.
Niedotlenione komórki nie dzielą się. Jak jest niedotlenione serce, to dziecko się rodzi z wada serca, jak jest niedotleniony mozg, to rodzi się dziecko z autyzmem i tak dalej.
Apel do przyszłych matek:
Zadbajcie o prawidłowe odżywianie jak chcecie mieć zdrowe potomstwo.
Przestańcie ulegać reklamom odkwaszania, blonnikowania i suplementowania,
Wiele kobiet ma w ciąży zachcianki najczęściej na coś kwaśnego. To jest sygnał, ze płód wykorzystał tlen matki i matka powinna podkwasić krew aby dostarczyć tlenu rozwijającemu się płodowi.
Zapamiętajcie na zawsze:
NIEDOTLENIONE KOMORKI NIE MOGĄ SIĘ DZIELIĆ.
Komorki będą miały wystarczającą ilość tlenu przy kwaśnym odczynie krwi. Takie są prawa przyrody, a zmiana tych praw powoduje najróżniejsze komplikacje zdrowotne.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6851
Wysłany: Pon Maj 11, 2015 08:46   

sylwiazłodzi napisał/a:
Żałuję tego, że inni rodzice nie przeszli tego co ja- swojej własnej choroby, która by im uświadomiła , że czasem warto poświęcić na coś choć o minutę więcej i przeczytać jednak tak krytykowany przez nich artykuł pana Witolda Jarmołowicza z moimi wypowiedziami z forum pod wg nich kłamliwym tytułem " Pokonałam autyzm" no bo przecież autyzmu nie można wyleczyć.
Nie wierzycie? [u]To poszukajcie informacji o najnowszych doniesieniach o aktorze Jimie Carreyu i dziecku jego partnerki.
...
Dziękuję Wam wszystkim z tego forum i pozostałym, którzy mi pomagali stać się osobą uważną i w obecnym miejscu w życiu.
pozdrawiam

Pani Sylwio,
to normalne w Polsce, w każdym środowisku,
że trzeba negować, wywracać, burzyć do gołej ziemi,
a potem niech się inni bujają z rumowiskiem.
XIX-wieczny podróżnik zauważył, że Polacy są gniewliwi i piją wódkę.
Dziś piją whisky, ale reszta nic się nie zmieniła,
pomimo zaborów, odzyskiwania i tracenia niepodległości, komunizmu.
Mgła zasnuwa oczy i nie widzi się najprostszej rzeczy.
Pokonać przeciwnika nie znaczy znaczy unicestwić go,
ale znaczy przyjąć kapitulację i wprowadzić mądry
plan pokojowego współistnienia.
Jak Pani po latach widzi, każdy musi sam dojrzeć
do rozumienia pewnych spraw.
Najbardziej przekonujące przykłady nie przekonają niezaangażowanych.
Pozdrawiam serdecznie
Witold Jarmołowicz
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Pon Maj 11, 2015 10:17   

Kangur

Już to przeanalizowałam wzdłuż i wszerz co jadłam w ciąży. Nawet powstał zalążek artykułu aby kobietom pokazać, że nie tylko alergie mogą leczyć dietą nawet już w czasie ciąży jak wcześniej nie wiedziały ale żeby minimum rok wstecz przed zajściem przeszły na inną dietę wraz z partnerem by nie tylko łatwiej zajść w ciążę ale mieć lepszy start w momencie zapłodnienia. :)

Wiesz lekarze też wiele nie wiedzęli jak mój syn się urodził. Pytałam w 3 dobie gdy już wstałam po cesarskim cięciu dlaczego syn ma zmieniony jeden paznokieć w stopie prawej to mi powiedzęli, że po urodzeniu musi dojść do siebie. AHA! Akurat.

W tym samym palcu prawie 3 lata później wykryto naczyniaka limfatycznego wokół paluszka i pod stopą, który nie nadaje się do wycięcia DO TERAZ . Już wtedy po wstępnym leczeniu była dieta i nie rośnie więcej i zeszliśmy po 5 latach z kontroli w por.onkologicznej . A jest tak uformowany i wrośnięty w naczynia krwionośne, że ponieważ nie zagraża ???? życiu to tam został i nadal go obserwujemy. Jak jest za dużo węglowodanów nadal reaguje!!!!! powiększa się lekko palec.

A ja bym chciała tak ustawić dietę by sprawdzić czy istnieje możliwość jego wchłonięcia ???
Niestety im syn starszy tym wcześniejsze potrawy, które lubi kształtuje już sam. Choć ostatnio zjadł dynię z kurczakiem w potrawce więc próby są aż do śmierci.

Panie Witoldzie dziękuję. Tak nauczyłam się wiele przez te 9 lat ale jedno wiedziałam od początku, że nie ma rzeczy niemożliwych, i że warto choć zadawać pytania jak na forum diety optymalnej czy na tym forum. Wcześniej Szkoda tylko, że inni tak długo i CIERPLIWIE nie potrafili mi uwierzyć albo przeszkadzali w różnych innych tematach, że niestety dla mnie skutecznie w pewnym momencie mnie złamali psychicznie nie tylko w kwestiach dietetycznych ale i innych sferach życia.

A dieta wcale nie musiała być skomplikowana, droga czy wymyślna. Na początku liczyło się to bym poznała proces jak działają węglowodany. Nnie było widocznych w necie informacji o autyzmie i dietach nietypowych. No cóz póki co za póżno dużą część tej wiedzy zrozumiałam i potrafiłam inaczej gotować i jeść. Ale nadal nadrabiam.
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Pon Maj 25, 2015 00:05   

wykład o Diecie Dobrych Produktów w autyzmie dr. Ewy Bednarczyk Witoszek z konferencji z Łodzi z 25 kwietnia , na której mówiłam o dietach w autyzmie a dr.Ewa mówiła o Diecie Dobrych Produktów

https://www.youtube.com/watch?v=Qt2q5bx7GC0

zapis głosu bez obrazu, plus pytania od rodziców i odpowiedzi dr.Witoszek

WAŻNE Z WYKŁADU

KAŻDA DIETA MUSI BYĆ ZMIENIANA
JEŚC RÓŻNORODNIE BY NIE BYŁO ALERGII
JEŚC TYLE ILE SIĘ CHCE
NIE JEŚĆ ZA DUŻO ITP.


Sylwia Kowalska
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Wto Wrz 22, 2015 22:38   

Mechanizm alergii

czyli nadużywasz wywołujesz alergię


Jakoś musze to gdzieś zostawić bo ciężko to tłumaczyć większości jak większość widzi plusy a ci którzy widzą minusy piszą tylko o fruktozie, biochemii wchłaniania cukrów, tłuszczów i białek a to czasem będzie kropla codziennie syropu i się przeleje organizmowi tak czy tak .

Syrop klonowy a z agawy ja wiem, że to co innego niż klon czy agawa jako roślina ALE

botanicznie mechanizm wywoływania alergii pokarm pyłki, trawy chwasty , rośliny zbliżone botanicznie itp. istnieje i nie ma dyskusji
pomijam więc działanie węglowodanów w alergiach i ich tworzeniu a zostawiam coś co znów umyka
(mechanizm podobnej budowy alergenów roślin, białek zwierzęcych do siebie niespokrewnionych i alergii z pokarmami zupełnie z innej parafii czyli np. owoce też istnieje - alergie wieloważne - droga daleka przed osobami uczącymi się jak zapanować nad swoimi alergiami... )

kiedyś gdy doczytałam o tym, że stevia jest rośliną ułożyłam taki wniosek, że tym mechanizmem pewnie istnieje alergia na stevię tylko o niej nie wiem albo jest badana.
Zgodziło się, wiele lat nie było potrzebnych i stevia jest. Podobnie nadużywana guma guar i inne.

Do czego zmierzam?

W panelu alergii jest wszystko tylko co z tego skoro nikt tego nie chce lub nie umie znaleźć

http://www.dialab.pl/diagnostyka_alergii.pdf

cyt: ImuPro300

e413) , kurkumina (e100) , aloes, candida albicans, kandyz. skórka cytrynowa, liście winogron, pleśń aspergillus Niger, miód, sok z miąższu agawy, cukier trzcinowy, syrop klonowy, cykoria


Syropu z agawy też się doczekam bo jest sok z agawy..... jak kiedyś jajek przepiórczych ostrzegałam by nie jeść codziennie długo, alergie zostały zbadane, są wykrywane, mamay załamywały ręce jak było za późno.

Kto się założy, że syrop z agawy będzie wywoływał alergie, klonowy już został wystarczająco długo wykorzystywany by dołączyć do panelu alergologicznego :)

Nawet są grzyby shitake , które próbowałam na warsztatach kulinarnych kilka lat temu- no cóż dietetycy od diety pięciu przemian i kucharze to nie alergolodzy. Kasza polecana codziennie takiego eksperta np. do jedzenia zimą świadczy, że nigdy nie był bardzo chory albo nie docenia tego czego się nauczył bo mistrzowie tradycyjnej medycyny chińskiej nie polecają wciąż jeść tego samego.

Pomarudziłam. Dobrej nocy

Może ktoś kiedyś znajdzie, da mu to do myślenia i oduczy się słodzić, choćby dawali mu za to i furę pieniędzy.

22-09-2015 Sylwia Kowalska

ku pamięci


.
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6851
Wysłany: Pon Paź 05, 2015 11:51   

Pani Sylwio,
Nie wiem, czy był tutaj omawiany wpływ kwasu foliowego na autyzm.

Ostatnio spotkałem się z nieprawdopodobną wręcz reakcją.
Agresywna dziewczynka ze znacznym stopniem upośledzenia umysłowego, na którą nie działały już żadne psychotropy a LC przynosiła mierny efekt, z powodu wypadających włosów zaczęła być suplementowana kwasem foliowym oraz innymi witaminami z grupy B.
W efekcie tej suplementacji nastąpiło znaczne wyciszenie dziecka.
JW
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Czw Paź 08, 2015 02:56   

Panie Witoldzie odpowiadam poniżej

Jeśli ma Pan taką potrzebę proszę skasować tekst z forum. Ja go zapisałam bo właśnie przerabiam ten temat z jednym z rodziców na zasadzie tłumaczenia co jak działa ale dla Pana to rozwinęłam.
Skrótowo : Kwas foliowy – alergie- reakcje niepożądane na leki- alergia na salicylany – żywność bogata w salicylany- poziom witamin z grupy B a podatność na alergie – niedobór witamin z grupy B w tym kwasu foliowego a objawy ze strony organizmu – wchłanianie tabletki a pokarmu w zależności od połączeń pokarmów w każdym dniu.

To skrót moich myśli i powiązań, które mam w głowie. Gdybym chciała napisać zrozumiale i wszystko napisać logicznym tekstem to nie odpowiedziałabym bym Panu w tym tygodniu dlatego przepraszam za formę tekstu i niezrozumiałość. Mam zajęcia na studiach w weekend i warsztaty alergologiczne u profesora z Łodzi a pracuję znów w księgowości dlatego jeszcze raz przepraszam bo mam ograniczony czas. Pewnych informacji nie opisuję bo Pan ma o wiele dłuższe doświadczenie niż Ja i właściwe niezręcznie mi to wszystko pisać bo to ja zawsze uczyłam się od Pana i z Pana artykułów i mam wrażenie, że opiszę coś z czym Pan już się zetknął wśród tylu osób, którym Państwo pomogliście. A mam wiedzę o swoich brakach w wiedzy systematycznej i konieczności dłuższego poprawiania swoich tekstów by były zrozumiałe. Z głowy jeszcze od razu tego tekstu nie napiszę.

Pozwoli Pan, że odpowiem cytując inne teksty by było szybciej i zrozumiale . Chciałam Panu szybko odpowiedzieć a na razie mogę tylko w taki sposób.
Podejście, które opiszę wynika częściowo z postępowania wśród dzieci z autyzmem u których rodzice wdrażają dietę niskosalicylową oraz z mojego bzika w temacie alergii, która ujawnia się każdym możliwym objawem jaki organizm może sobie wymyśleć i to już od wielu przeczytanych przeze mnie artykułów nie jest tylko wiedza dr.Witoszek ale normalna wiedza medyczna.
Kwas foliowy tabletka a pokarm – niski poziom witamin z grupy B wzrost alergii, reakcja alergiczna - jest zużywana histamina – mało histaminy własnej, złe wchłanianie histaminy z żywności – skłonność do alergii – często źle sa podawane pokarmy mające zapewnić białko zwierzęce i histaminę własną do odnowienia - kółko czasem wydaje się, że nie do rozwiązania. Dieta antyaspirynowa inaczej niskosalicylanowa a alergia na salicylany i czy ma to związek z kwasem foliowym?

Cyt: Przy podejrzeniu związku przyczynowego nasilenia zmian skórnych z salicylanami zawartymi w pokarmach zaleca się 7-14-dniową dietę eliminacyjną (wolną od salicylanów).
Pomijam milczeniem zalecenia dietetyczne z artykułu:
http://alergie.mp.pl/list...ny-co-moge-jesc

Ciekawostki o kwasie foliowym

Z udziałem kwasu foliowego powstają substancje neurostymulacyjne - serotonina działająca kojąco i uspokajająco (zdrowy sen!) oraz noradrenalina, która jest odpowiedzialna za aktywność i dynamikę w ciągu dnia. Kwas foliowy - to kolejna witamina z grupy B, która uczestniczy w syntezie "hormonów szczęścia". Tymczasem trudno znaleźć człowieka, w którego organizmie znajdowałaby się wystarczająca jego ilość.
http://zdrowie.med.pl/witaminy/witkf_3.html

Wie Pan, od czego zaczęłam ten wątek czyli od napisania,że nie byłoby mnie stać na suplementy. Ja przekonałam się po 9 latach ,że gdybym miała zacząć od początku chyba nadal zrobiłabym dietę bez suplementów bo nie miałam jak sprawdzić poziomów witamin i minerałów w organizmie syna.

Wbrew pozorom może być tak, że zastosowane pokarmy w diecie przy wysokich niedoborach nie mogły się dopasować do odpowiedniego ich trawienia a i tabletka pomogła.
Ja obserwuję ,przy zbytnim mieszaniu pokarmów – gdy jest ich za dużo rodzajów każdego dnia albo w ciągu tygodnia ,że z reguły coś jest nie tak w zachowaniu autystów albo dzieci i stanie ich ścięgien lub przykurczach , którzy przysyłają mi zapytania. To nie znaczy,że namawiam do monodiety lub kilku pokarmów dziennie ale mniejsza ilość rodzajów pokarmów zmniejsza alergeny w organizmie i reakcje.
Kwas foliowy – witamina z grupy B - niedobry witamin z grupy B – wzmacniają reakcje alergiczne

Nie znam opisu całego przypadku , o który Pan pyta więc podaję informacyjnie : interakcje z lekami padaczkowymi etc. Od jakiegoś czasu jeśli ktoś mi podaje, że dziecko ma epilepsję to pokazuję interakcje by opiekunowie konsultowali się z lekarzem przy wprowadzaniu suplementów jeśli zadają mi pytania na temat ich podawania . Rodzice rzadko na to zwracają uwagę, lekarze także a ileś mi wpadło w ręce tekstów o skutkach ubocznych leków i podawania suplementów – szkoda, że nie mogę być wolnym słuchaczem medycyny bo bym więcej zrozumiała z interakcji i zależności.
Interakcje kwas foliowy a leki
Leki przeciwpadaczkowe (fenytoina, fenobarbital, prymidon), leki przeciwgruźlicze, etanol, doustne środki antykoncepcyjne, antagoniści kwasu foliowego (sulfonamidy, metotreksat, trimetoprim, aminopteryna, pirymetamina, sulfasalazyna) mogą prowadzić do powstania niedoborów kwasu foliowego w organizmie; w trakcie jednoczesnego stosowania kwasu foliowego i leków przeciwpadaczkowych konieczne jest monitorowanie ich stężenia ze względu na zmianę prędkości ich metabolizmu i możliwość nasilenia objawów padaczki.
http://bazalekow.mp.pl/le...bst.html?id=479

Objawy – reakcje organizmu przy alergii na potocznie zwaną aspirynę i pokarmy je zawierające
https://portal.abczdrowie.pl/alergia-na-aspiryne

Dodatkowo paradoskalnie rekacje niepożądane mogły nie wystąpić albo po wybranym kwasie foliowym w zależności od producenta albo dlatego, że był tak duży niedobór, że żywność by tego nie załatwiła a mogła w złych połaczeniach pokarmowych wyzwalać reakcje alergiczne. Trudno mi to stwierdzić nie widziałam choćby 7 dni z jadłospisu – jakoś wtedy mogę patrzeć na połączenia pokarmów i zastanowić się co mogło nie grać i by rodzic to obserwował zmniejszając liczbę pokarmów albo odstawiając coś co widzę, że się powtarza.
Po podaniu kwasu foliowego:
Działania niepożądane
Alergiczne odczyny skórne, złe samopoczucie, zaburzenia żołądkowo-jelitowe, nudności, wymioty, zaburzenia snu, depresja lub pobudzenie.

Złe połączenia pokarmów nawet nie wynikające z alergologii ale których my nie zaobserwowaliśmy mogą też dać podobne reakcje jak duży niedobór kwasu foliowego a ich odstawienie i włączenie tabletki z kwasem mogło dać poprawę bo:
Do produktów spożywczych zawierających naturalne salicylany należą m.in.: owoce jagodowe (maliny, jeżyny, truskawki, poziomki), śliwki, jabłka, wiśnie, morele, banany, cytrusy, suszone i konserwowane owoce, a także warzywa, takie jak groch, pomidory, pieczarki, świeże i kiszone ogórki.
Salicylany występują również w mleku w proszku, serach, peklowanych i wędzonych mięsach, konserwach mięsnych i rybnych, w przyprawach.
http://alergie.mp.pl/list...ny-co-moge-jesc

Jak objawia się alergia, mechanizm etc:
Zaznaczę, że wg wielu alergologów każda alergia nigdy nie jest do końca opisana, każdy człowiek może mieć swoje indywidualne reakcje na alergen

Jako dziecko po zażyciu polopiryny czy aspiryny występowały u mnie obrzęki ust i duszności. W książeczce zdrowia lekarz na czerwono wpisał "uczulona na salicylany". Od tej pory unikam leków w składzie z nimi jak ognia. Teraz mam 31 lat i nie wiem czy ta forma alergii się cofnęła, czy nadal jest. Chciałabym to sprawdzić tylko nie wiem jak. Do tego jeszcze mam przepisany lek Surgam po operacji kręgosłupa i w ulotce przeczytałam, by nie stosować w razie uczulenia na kwas acetylosalicylowy potocznie zwany Aspiryną. Czy są jakieś leki przeciwzapalne dla uczuleniowców na salicylany??? Proszę o informację i dziękuję z góry za odpowiedź.
….
Manifestacją kliniczną idiosynkrazji aspirynowej najczęściej są astma, pokrzywka, obrzęk naczynioruchowy (odmiana pokrzywki). Częstość występowania astmy aspirynowej szacuje się na około 0,6% ogólnej populacji i na około 5-10% u chorych na astmę. Kobiety chorują częściej niż mężczyźni. Pierwsze objawy występują zwykle po 30. roku życia, poprzedzone są naczynioruchowym nieżytem nosa, często infekcją wirusową. Nietolerancji aspiryny i astmie bardzo często (w 80% przypadków) towarzyszą polipy nosa, co łącznie składa się na obraz tzw. triady aspirynowej.

http://alergie.mp.pl/list...e-na-salicylany
A z drugiej strony kwas foliowy ma chronić przed alergią.

Jak wykazała analiza zebranych informacji, pacjenci o obniżonej zawartości folianów (poniżej 8 nanogramów na mililitr krwi) uskarżali się na występowanie objawów alergii i astmy aż o kilkadziesiąt procent częściej od tych, u których stężenie tego związku wynosiło powyżej 18 nanogramów na mililitr. Osoby te znacznie częściej uskarżały się też na typowe objawy reakcji uczuleniowej, takie jak świszczący oddech i utrudnienie oddychania, zaś w ich krwi stwiedzono wyższe stężenie IgE.
Ale pokarmy go zawierające są problematyczne w alergii na salicylany i alergiach pokarmowych:

. Znaczne ilości tej substancji zawierają m.in. warzywa liściaste, rośliny strączkowe oraz orzechy. !!!!!!!!!!!!!!!!!

http://kopalniawiedzy.pl/...zeciwciala,7418

Salicylany w żywności
http://www.food-info.net/pl/qa/qa-fi27.htm
Kwas salicylowy jest substancją organiczną, bezbarwną, krystaliczną, która topi się w temperaturze 159 o C, słabo rozpuszcza się w wodzie, natomiast bardzo dobrze w alkoholach.
Jest on używany w wielu preparatach stosowanych do leczenia trądziku.
Naturalnym źródłem kwasu salicylowego są owoce i warzywa, z których jagody zawierają go najwięcej. Dość duże ilości kwasu salicylowego znajdują się również w niektórych ziołach i przyprawach, w przeciwieństwie do mięsa, drobiu, ryb, jaj i produktów mleczarskich, które praktycznie nie zawierają salicylanów. Spośród strączkowych, nasion, orzechów i zbóż, jedynie migdały, kasztanowce i orzechy ziemne zawierają kwas salicylowy w znacznych ilościach.


Ograniczenie spożycia salicylanów – problemy
Wiele dzieci z zespołem ADHA nie toleruje salicylanów – naturalnych związków występujących w warzywach, owocach i innych nieprzetworzonych produktach, jak też związków chemicznych, które są używane jako konserwanty. Salicylany blokują powstawanie długich łańcuchów kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3, które są potrzebne do prawidłowego funkcjonowania mózgu. Z uwagi na to, że wiele produktów spożywczych zawiera salicylany, ograniczenie spożycia lub eliminowania ich z diety może doprowadzić do szeregu niedoborów pokarmowych. W związku z powyższym należy zwiększyć spożycie produktów bogatych w omega-3. Produktami bogatymi w długołańcuchowe kwasy tłuszczowe są: olej rzepakowy, olej z wiesiołka dwuletniego, olej z ogórecznika, olej lniany, olej z nasion sezamu oraz ryby morskie. Najlepszym źródłem kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3 są ryby z zimnych wód, ale mogą być zanieczyszczone metalami ciężkimi, szczególnie rtęcią.
Link: http://www.aktywniepozdro...mo-dziecku-diet
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6851
Wysłany: Czw Paź 08, 2015 11:32   

sylwiazłodzi napisał/a:
szkoda, że nie mogę być wolnym słuchaczem medycyny bo bym więcej zrozumiała z interakcji i zależności.
Raczej straciłaby Pani rozeznanie w gąszczu schematów leczenia, bo lekarzy prawie nie uczy się o szkodliwych skutkach ubocznych i w ogóle o procesach zdrowienia.
Co do suplementacji, nie każdy ma czas i ochotę, żeby tak wnikliwie przygotowywać pożywienie jak Mama Maciusia, więc lepszy suplement, niż nic. Tym bardziej, że wartościowe pożywienie też nie jest tanie.
W kwestii kwasu foliowego, jak słusznie Pani zauważyła, warzywa też mogą powodować alergie. Nie mówiąc o tym, że liściaste warzywa dostarczające najwięcej folianów, jednocześnie dostarczają najwięcej azotanów.
Chore dzieci są zazwyczaj bardzo wybredne w jedzeniu. Jednocześnie rodzice nie mając odpowiedniej wiedzy, w pierwszych latach przyzwyczajają dziecko do jedzenia produktów o fatalnie niskiej wartości odżywczej. Potem trudno to zmienić, szczególnie z surowymi warzywami i tłuszczem. Nawet dorośli, po początkowej poprawie zdrowia, nagminnie zmniejszają spożycie warzyw i schorzenia powracają.
Dlatego zainteresowała mnie ta sprawa folianów, czy jeszcze ktoś zaobserwował podobne efekty.
Pozdrawiam
JW
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Pią Paź 09, 2015 00:46   

postanowiłam inaczej podejść do google i z miejsc mi znanych dobrych zajmujących się autyzmem znalazlam to :

http://www.pdm.org.pl/ind...tyzm&Itemid=123


Metylokobalamina i kwas foliowy: dwa badania raportują poprawę zachowań autystycznych przy zastosowaniu zastrzyków MB12 (75 mcg/kg – niezbędna recepta) i doustne podawanie kwasu foliowego (400 mcg 2 razy dziennie). MB12 może być również podawana doustnie.

tamże pozostałe witaminy i suplementy i dane

i korzystam często z tej poniższej strony dla skrótów i info naukowych

http://biotechnologia.pl/...aminy-b12,14015

Kiedy autyzm to nie autyzm – pediatryczny niedobór Witaminy B12


cyt:

Odpowiednio szybkie leczenie suplementacyjne, dobranymi indywidualnie dawkami ma nieoceniony wpływ na stan zdrowia malucha. Poprawna, wcześnie postawiona diagnoza oraz podjęte działania mogą spowodować szybką poprawę. Niestety niektóre obszary mózgu mogą pozostać na trwałe uszkodzone. Skutkuje to wystąpieniem drobnych trudności motorycznych, obniżonym IQ, deficytami językowymi, problemami społeczno-behawioralnymi co istotnie przypomina autyzm. Stopień odzysku poziomu poprawnego funkcjonowania zależy od wieku, w którym rozpoczęto terapię, od skali niedoboru i czasu jego „utajonego” trwania.

cyt:

Lekarze, farmaceuci i inni pracownicy służby zdrowia mogą błędnie sądzić, że suplementacja dostępnych OTC witamin prenatalnych zlikwiduje braki witaminowe u kobiet planujących ciążę i już w ciąży będących. Niestety o ile w przypadku niektórych składników odżywczo-mineralnych jest to założenie słuszne, o tyle nie w przypadku opisywanych tu groźnych deficytów.




najciekawsze jest ostatnie we fragmencie na co zwracałam kiedyś uwagę, że się nas kobiet w ciąży na wiele "braków" nie bada
cyt:

FDA zaleca fortyfikację żywności pochodzenia zbożowego (np. płatki śniadaniowe, mąkę) kwasem foliowym, a kobietom przed i w czasie ciąży rekomenduje zażywanie jego dużych dawek. Tymczasem kwas foliowy maskuje oznaki anemii i makrocytozy, które są pierwszymi symptomami niedoboru kobalaminy. Zaskakującym więc jest, że kobiety przed planowaną koncepcją, w czasie ciąży i karmienia nie są rutynowo badane czy występuje taki deficyt. Należy przy tym podkreślić, że niski poziom witaminy B12 również może przyczynić się do powstania wad cewy nerwowej, stanu przedrzucawkowego i nagłych poronień.


Ale myślę, że to wyszukiwanie pewnie już Pan jako doświadczony administrator zrobił i nic nowego to nie wniesie w Pana wiedzę.

http://biotechnologia.pl/...aminy-b12,14015

ZE STRONY PANI DR. LECZĄCEJ DZIECI Z AUTYZMEM W POLSCE

CYT:UZUPEŁNIANIE NIEDOBORÓW ORAZ LECZENIE MITOCHONDRIALNE

Problemy z niedoborami substancji odżywczych są wśród pacjentów autystycznych bardzo powszechne. Wynikają one bądź ze wspomnianych wyżej problemów żołądkowo-jelitowych, bądź z innych chorób leżących u podłoża autyzmu, takich jak choroby mitochondrialne lub bloki metaboliczne.

Bloki metaboliczne są to sytuacje, w których na skutek enzymów, niezbędnych w zachodzących stale cyklach biochemicznych zachodzących w organizmie.

Niedobory te mogą być wrodzone, ale często są efektem blokady enzymatycznej np. enzymów cyklu Krebsa przez toksyny środowiskowe, takie jak metale ciężkie, wśród nich rtęć. Enzymy te mogą także mieć osłabioną aktywność na skutek niedoboru aktywujących je kofaktorów, do których należą mikroelementy takie jak cynk lub selen.

W przypadku bloków metabolicznych właściwym sposobem ich obejścia jest odpowiednio dobrana suplementacja: np. suplementacja kwasu tetrahydrofoliowego zamiast foliowego u osób z deficytem MTHFR (Methylene Tetrahydrofolate Reductase). Mutacja MTHFR jest częsta wśród dzieci autystycznych, podobnie zresztą jak inne zaburzenia procesów metylacji.

Wśród donorow grupy metylowej u dzieci autystycznych szczególną rolę pełni witaminy B12 w formie metylowanej (methylcobalamina)

Witamina B12 sama w sobie jest absolutnie kluczowa dla funkcji układu nerwowego. Forma metylowana ma także tę przewagę nad innymi formami kobalaminy, że jest to forma endogennie występująca w mózgu.

Pewna podgrupa dzieci autystycznych wykazuje bardzo wysokie zapotrzebowanie na witaminę B6. Zapotrzebowanie na witaminę B6 powinno być określone indywidualnie.

Rośnie ono w sytuacjach gdy u dzieci autystycznych w fazie neuroinflamacyjnej dochodzi do zaburzeń szlaku produkcji neuroprzekaźników pochodzących z tryptofanu. Produkowany przez aktywowane makrofagi quinolinate przyczynia się do aktywacji szlaków NMDA, zmieniając tym samym percepcję otoczenia i czucie bólu.

U dzieci z podejrzeniem choroby mitochondrialnej dobre skutki przynosi stosowanie tzw. „koktajlu mitochondrialnego” , w skład którego wchodzie Coenzym Q 10, witamina C, L-carnitine,L-carnosine ,D-ribose, N-Acetylcysteina.

Mitochondria i błony komórkowe szczególnie cierpią w skutek przedłużającego się stresu oksydacyjnego i nitrozacyjnego.

Ten ostatni, związany z produkcją endogenną niezwykle aktywnych wolnych rodników takich jak peroxynitrite, nasila się szczególnie przy współistniejących stanach zapalnych w organizmie. Peroxynitrite uszkadza DNA i RNA wewnątrzkomórkowe, a także na skutek nitracji białek wywołuje bezpośredni wpływ psychoaktywny, przejawiający się nasileniem nieadekwatnych zachowań, takich jak śmiechawki.

Stąd niezwykle ważna jest rola antyoksydantów, takich jak Quercetyna, które znacznie poprawiają pojemność oksydacyjną surowicy i zapobiegają wywołanym przez wolne rodniki uszkodzeniom tkanek i neuronów.

http://drcubala.com/cms/o...dycznym-autyzmu

Dimetylglicyna (DMG) na autyzm

Istnieje ogromna literatura potwierdzająca bezpieczeństwo i korzyści dla zdrowia płynące z DMG. Wiele badań wykazało, że zwiększa ono odporność organizmu oraz poprawia stan fizyczny i osiągnięcia sportowe u ludzi i zwierząt, (np. koni wyścigowych). Nigdy nie spotkałem się z działaniem toksycznym lub znacznym ubocznym DMG. Można je dostać w wielu sklepach ze zdrową żywnością. Dimetylglicyna technicznie klasyfikowana jest jako (skoncentrowana) żywność.

W bardzo małych ilościach znajduje się w brązowym ryżu oraz wątrobie. Chemicznie i fizjologicznie przypomina rozpuszczalne w wodzie witaminy z grupy B. DMG nie zostało sklasyfikowane jako witamina głównie, dlatego, że nieznane są objawy jego braku.

Wielu rodziców donosiło o tym, że w ciągu kilku dni od rozpoczęcia stosowania DMG, zachowanie dzieci znamiennie poprawiało się, polepszał się kontakt wzrokowy, zwiększała się tolerancja na frustrację oraz poprawiała się mowa dzieci i w ogóle zainteresowanie mówieniem.

Przy dziecku w wieku przedszkolnymzacząłbym od 1 tabletki czy kapsułki (125 mg) dziennie przy śniadaniu itak przez kilka dni, a od jednej tabletki dziennie dla większego dziecka. Potem stopniowozwiększałbym dawkę z jednej tabletki do czterech dziennie dla dzieci,a z dwóch do ośmiu dla dorosłych. Jeśli początkowo wystąpiłaby (rzadko) nadpobudliwość, należy zmniejszyć dawkę. Jeśli nadpobudliwość przeciąga się, może to oznaczać deficyt kwasu foliowego. Kwas foliowy jest bardzo bezpieczną witaminą B. Należy zakupić opakowanie z 800 mikrogramowymi kapsułkami z tą witaminą i podawać po dwie sztuki dziennie na każde 125 mg DMG.

Jeśli dopiero zaczynasz, sugerowałbym podawanie DMG przez 2-3 tygodnie, a następnie dodanie witaminy B6/magnezu, (które również powinny być wprowadzane stopniowo). Nie zaczynaj wszystkiego naraz, uniemożliwiając dostrzeżenie efektu działania samego DMG. Jeśli jednak dziecko bierze już B6 (lub jakąkolwiek inną witaminę czy lek) to nie ma powodu, żeby należało to przerwać. DMG może wspomagać działanie witaminy B6.


LINK:
http://www.autyzmpomoc.or...y-witaminy.html

JAK ZNJADĘ COŚ CIĘŻSZEGO JESZCZE WKLEJĘ
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
g69 

Wiek: 49
Dołączył: 27 Lis 2013
Posty: 331
Wysłany: Nie Paź 11, 2015 08:43   

Witold Jarmolowicz napisał/a:

Dlatego zainteresowała mnie ta sprawa folianów, czy jeszcze ktoś zaobserwował podobne efekty.JW

Nie wiem,czy ta informacja będzie satysfakcjonująca,ale ja po grzechach dietetycznych(wesele,impreza)dobrze się regeneruję postem opartym na sokach warzywnych.
Na ogół 50% marchew i 50% seler,kapusta.A po jednym dniu dochodzą szejki bananowo-jarmużowe .Metodę tę zastosowałem,gdy kilka miesięcy,może nawet rok do tyłu miałem zaostrzenie choroby.Chociaż przez kilka dni miałem urwanie d..py,to mimo wszystko nie podałem się w tej surowiźnie.Ale było warto.Dzisiaj jem produkty roślne na surowo,o których na początku choroby mogłem tylko pomażyć. I wszystko bez substancji chemicznych zwanych "lekami",chociaż próbowano mnie wkręcić,że trzeba je brać do końca życia.
Możliwe,że pełnej sprawności zdrowotnej nie będzie,o czym świadczą grzechy dietetyczne.Ale,to jak się czułem na początku choroby,a jak się czuję obecnie nie ma porównania.
Ostatnio zmieniony przez g69 Nie Paź 11, 2015 08:46, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Nie Paź 11, 2015 17:55   

ALERGOLOGICZNIE I POKARMOWO SOK JEST CZYMŚ INNYM NIŻ WARZYWO:

JEŻELI DO SOKU PONOWNIE NIE WRZUCASZ MIAZGI,

NP ananas ma wtedy mniej szczawianów
zresztą widać to pośrednio w tabeli wartości odżywczych gdy cały ananas od soku ma zupełnie inną tabelę BTW w 100 gramach. Po prostu inaczej biochemicznie ma się cały ananas i jego włókna a inaczej sam sok z niego.

W tym tkwi różnica przyswajalności przez niektóre osoby

czego nie nadużywać proszę soki codziennie czy za często bo wyjdzie w praniu - organizm odbije to sobie jakimiś dolegliwościami u bardzo chorych ukł.pokarmowych człowieka typu jelita, żołądek inne i pojawienie się objawów, które minęły bo w zależnści od tego czy dieta będzie makrobiotyczna i wykluczy się białko ziwerzęce czy będzie z białkiem zwierzęcym ma się wtedy inny pojemnik do trawienia z zawartością. Soki surowe a warzywa gotowane czy owoce inna alergenność - zbadane biochemicznie dla celów alergologicznych
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Wto Paź 13, 2015 21:54   

Dzisiaj dowiedziałam się o stanie wpłat z 1 % na koncie mojego syna.

Serdecznie dziękuję wszystkim osobom za wpłaty na 1% na subkonto mojego syna.

Z uwagi na to, że ja widzę tylko nazwy urzędów skarbowych a fundacja widzi całość danych osobowych nie mogę podziękować osobiście każdej z osób, która tej wpłaty dokonała poza osobami, które mi o tym powiedziały.

Z tego powodu to od fundacji przyjdzie do każdej z osób ogólny list z podziękowaniem za wpłatę.


Każdy kto chciałby wiedzieć na co planuję przeznaczyć środki z roku 2014, które wpłynęły informuję, że z uwagi na trochę wyższą niż do tej pory sumę pieniędzy jeśli fundacja wyrazi zgodę planuję rozpocząć w połączeniu z wizytami na NFZ wybraną diagnostykę alergii syna gdyż poza wizytą w 2006 roku na oddziale alergologii nie było mnie stać na poszerzoną diagnostykę alergologiczną, której wyniki będą przeze mnie uwzględnione w kolejnej modyfikacji diety Bartka pod kierunkiem lekarza alergologa oraz jednocześnie dr.Witoszek.


Innymi słowy po ostatnich latach poszukiwania pracy i dość trudnej dla mnie sytuacji jeszcze się nie poddaję.
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Wto Paź 13, 2015 21:55   

z czego zdam relację na forum
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Czw Paź 15, 2015 11:48   

Choroby autoimmunologiczne i mechanizm, któremu można zapobiegać wg mnie dietą:

bo cyt z tego samego artykułu:

Dopiero w połowie lat 90-tych XX wieku Polly Matzinger, ogłosiła tzw. teorię niebezpieczeństwa, według której układ odpornościowy, decydując o rozpoczęciu odpowiedzi immunologicznej, bierze pod uwagę nie pochodzenie antygenu, lecz jego potencjalną szkodliwość dla organizmu. Prawidłową interpretację umożliwia mu istnienie tzw. sygnałów niebezpieczeństwa (ang. danger signals) odbieranych przez komórki prezentujące antygen. Powyższy model tłumaczy m.in. występowanie zjawiska tolerancji immunologicznej. Jednym z jej szczególnych przypadków jest tzw. autotolerancja, dzięki której układ odpornościowy nie reaguje na białka własnego organizmu. To właśnie jej załamanie się prowadzi do powstawania chorób autoimmunizacyjnych

cyt:


W przypadku zaburzenia procesów autotolerancji układ odpornościowy atakuje tkanki własnego ciała i niszczy je w procesie autoimmunizacji, czyli nieprawidłowo przebiegającej odpowiedzi immunologicznej. Zaburzenia te mogą prowadzić do powstawania tzw. chorób autoimmunizacyjnych, niekiedy określanych również jako choroby autoimmunologiczne. Mają one głównie charakter przewlekły i często prowadzą do trwałego inwalidztwa.

cyt:

Autotolerancja

Mechanizmy autotolerancji można podzielić na centralne, tzn. zachodzące w centralnych lub inaczej pierwotnych narządach limfatyczny (grasicy w przypadku limfocytów T i szpiku kostnym oraz wątrobie w przypadku limfocytów B) i obwodowe - zachodzące w obwodowych, wtórnych narządach limfatycznych (śledzionie, węzłach chłonnych, migdałkach, grudkach chłonnych).

Indukcja tolerancji centralnej polega głównie na delecji klonalnej, czyli eliminacji odpowiednich klonów limfocytów. Procesy te zachodzą już podczas dojrzewania komórek odpornościowych i polegają na tzw. selekcji pozytywnej - którą przeżywają jedynie limfocyty nie reagujące z własnymi antygenami organizmu oraz takie, które choć rozpoznają te antygeny, to wiążą się z nimi bardzo słabo - i negatywnej, gdzie limfocyty wiążące się z dużym powinowactwem do antygenów ulegają apoptozie, czyli samobójczej śmierci.

Delecja klonalna może zachodzić także we wtórnych narządach układu chłonnego oraz różnych tkankach organizmu. Oprócz tego w tolerancji obwodowej wyróżnia się takie mechanizmy jak :
- sekwestrację antygenu, czyli oddzielenie niektórych autoantygenów od komórek układu odpornościowego za pomocą bariery anatomicznej,
- anergię klonalną, czyli czynnościową inaktywację klonów limfocytów,
- aktywną supresję otrzymywaną za pośrednictwem limfocytów T supresorowych (Ts) i przeciwciał antyidiotypowych.

cyt:
Innym czynnikiem endogennym jest nadprodukcja pewnych cytokin, np. wiadomo, że makrofagi u myszy podatnych na rozwój cukrzycy typu I wytwarzają znacznie więcej IL-12. Niekiedy wpływ ma także poziom hormonów płciowych. Dowodem na to jest fakt, że wśród chorych na reumatoidalne zapalenie stawów kobiety stanowią aż 60-75%. Pacjentki ciężarne zauważają przy tym znaczną poprawę w ostatnim trymestrze oraz pogorszenie się stanu zdrowia tuż po porodzie.
link: http://www.e-biotechnolog...immunologiczne/

Z INNEGO ARTYKUŁU:

Eksperymentalna terapia skuteczna przeciwko białaczce
2013-01-09

Siedmioletnia Emma Whitehead stała się bohaterką grudniowych doniesień naukowych. Dziewczynka, chora na ostrą białaczkę limfoblastyczną, została poddana eksperymentalnej terapii, opartej na modyfikowanych genetycznie limfocytach T. Obecnie lekarze potwierdzają stan remisji.

Reakcja organizmu na działanie zmienionych komórek jest dość drastyczna – w obliczu błyskawicznej aktywacji wielu limfocytów T i masowego zabijania limfocytów B zmienia się profil wydzielanych cytokin – rośnie poziom INF-γ, chemokiny CXC9 i IL-6. W przypadku leczenia Emmy Whitehead ten moment okazał się krytyczny – stężenie interleukiny wzrosło tak znacznie, że zaczęło zagrażać życiu dziecka, wywołując 40-stopniową gorączkę, obrzęki i spadek ciśnienia i utratę przytomności. Leki sterydowe, skuteczne w takich przypadkach, nie przynosiły efektu. Sytuację udało się jednak opanować podaniem immunosupresyjnego leku, tocilizumabu, stosowanego do obniżania poziomu IL-6 w reumatoidalnym zapaleniu stawów.


Sukces immunoterapii, której poddano Emmę, nie jest jednak stuprocentowy – pozostali pacjenci różnie reagują na leczenie. Dwoje dorosłych od dwóch lat znajduje się w pełnej remisji, u niektórych nastąpił jednak nawrót choroby lub brak reakcji na leczenie. W tak małej grupie badawczej trudno mówić o statystyce lub wyciągać daleko idące wnioski, niewątpliwie jednak przypadek Emmy przyniósł dwa pozytywne skutki: uratowane życie dziecka i potwierdzenie sensu rozwijania immunoterapii zmodyfikowanymi limfocytami T.
LINK http://biotechnologia.pl/...obile_view=true

cytuję:

Trzecią przyczyną utrzymywania się objawów mogą być stany związane z celiakią, takie jak wtórna nietolerancja laktozy, zewnątrzwydzielnicza niewydolność trzustki, rozrost bakteryjny jelita cienkiego, mikroskopowe zapalenie jelita grubego czy nadwrażliwość na białka mleka krowiego.

Bardzo rzadko występuje rzeczywista oporność na dietę bezglutenową, i wówczas rozpoznaje się celiakię oporną (refractory coeliac disease – RCD). RCD definiuje się jako przetrwałe lub nawracające objawy upośledzenia wchłaniania z zanikiem kosmków jelitowych pomimo ścisłej diety bezglutenowej stosowanej przez >12 miesięcy, po wykluczeniu innych przyczyn zaniku kosmków i nowotworu złośliwego oraz po potwierdzeniu rozpoznania celiakii. Wyróżnia się RCD typu I i II; główną cechą różnicującą jest wykazanie w typie II monoklonalnej lub aberrantnej populacji limfocytów T. Chorzy z prawidłową ekspresją CD3 i CD8 oraz bez wykrywalnego klonu limfocytów T mają RCD typu I z dobrym rokowaniem. Rokowanie w RCD typu II jest gorsze, głównie z powodu powikłań upośledzonego wchłaniania oraz transformacji w enteropatycznego chłoniaka T-komórkowego (enteropathy-associated T-cell lymphoma – EATL).

link http://www.mp.pl/gastrolo....html?id=115567

wtedy należy odstawić także zboża bezglutenowe , niestety dla niektórych :)
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6851
Wysłany: Pon Lis 30, 2015 08:54   

http://www.bioautyzm.pl/category/artykuly
http://www.bioautyzm.pl/w...dr-j-bradstreet
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6851
Wysłany: Sob Gru 12, 2015 13:30   

Cytat:
http://zdrowedzieci.blox....JEDZENIE-W.html
Nie wymieniłam wszystkich wad omawianego rozwiązania prawnego, ale myślę, że to, co napisałam wystarczy, aby uświadomić sobie, że politycy działający w oparciu o autorytarny system medyczno-dietetyczny nie zapewnią zdrowia naszym dzieciom, co gorsza, mogą im zaszkodzić.

Przecież to oczywiste, że dobry polityk, to psychopata pilnujący swojego koryta.
A zły polityk, to nawiedzony naiwniak, który narobi jeszcze więcej zła, niż tamten psychopata.
Exemplum, mamy przechlapane, co widać po ostatnich wyborach.
JW
 
     
gocha48

Dołączył: 04 Paź 2016
Posty: 2
Wysłany: Wto Paź 04, 2016 18:01   dieta dobrych produktów a choroba genetyczna

witam wszystkich ;) mam pytanie do pani doktor i osób które znają diete dobrych produktów
, o tej diecie usłyszałam niedawno szukając cos innego w internecie i pomyślałam że może jest jakaś nadzieja dla mojego syna chodz lekarze mowia ze wady genetycznej sie nie wyleczy sylwiazlodzi leczy dziecko za pomoca tej diety czytałam troszke pani historie nim zdecydowałam sie napisać
mam syna juz dorosłego ma 27 lat nie mówi ale rozumie wszystko ma wade genetyczną tak zwany zespół kociego krzyku,na szczęście chodzi potrafi sie ubrać należy mu troche pomoc ,np sznurówki,zamek błyskawiczny i przypominać o pojściu do toalety ,od urodzenia cierpi na zaparcia
czy ta dieta może pomóc i czym zastąpić jogurty i banany, mleko lubi je i jada je codziennie
czy nie jest zapozno na efekty
pozdrawiam
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Wto Paź 04, 2016 20:57   

Gocha napisz do mnie na adres sklodz (małpa) tlen.pl
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Wto Paź 04, 2016 21:08   

Kochani

Proszę nie piszcie do mnie wiadomości na PW bo za rzadko tu wchodzę i otrzymuję jedynie powiadomienia o tym, że ktoś napisał bezpośrednio w tym wątku.

Wtedy tu zaglądam.

Jeśli ktoś chce może się ze mną kontaktować przez Facebook : Sylwia Kowalska Dietetyk
lub przez email podany w powyższym poście.


Nadal bezpłatnie.

A jeśli ktoś jest z Częstochowy to naprawdę polecam zamiast drogich lekarzy w

leczeniu dietą autyzmu jeśli Was nie stać na wizyty w Warszawie, Wrocławiu itp.

gabinet Dan-Wit

bo w diecie niskowęglowodanowej Pan Witold i Pani Danuta

Jarmołowicz też są ekspertami czego świadectwem jest to forum i artykuły na

stronie gabinetu Dan-Wit.


DLA MNIE NAJWAŻNIEJSZE ZAWSZE BĘDZIE ABYŚCIE MIĘLI LŻEJ JAKO OPIEKUNOWIE OSÓB DOROSŁYCH CZY DZIECI CHORYCH . NIE TYLKO Z AUTYZMEM.
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
pogodny 

Wiek: 29
Dołączył: 01 Cze 2015
Posty: 392
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon Paź 17, 2016 11:01   

Dieta może i choroby genetycznej nie wyleczy ale zminimalizuje jej skutki uboczne takie, jak chociażby schorzenia układu pokarmowego, czy wspomaganie odporności.
 
     
sylwiazłodzi 
AutismLowCarbDiet

Pomogła: 13 razy
Wiek: 40
Dołączyła: 20 Mar 2007
Posty: 1774
Wysłany: Pią Lis 11, 2016 21:54   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Rzekłem
http://www.dobradieta.pl/...p=237726#237726
http://www.dobradieta.pl/...p=237744#237744
Sami byliśmy zdumieni, jak szybko zadziałało w przypadku ewidentnego autyzmu.
Miesiąc.
JW


Panie Witoldzie chciałam się upewnić, że zgodnie z tym czego się dowiedziałam wątek po trosze został rozwalony na prośbę wiadomej Panu mamy, która poprosiła o usunięcie jej wypowiedzi? Czy dobrze rozumiem, że wszystkich ???? ? Czy jakieś wypowiedzi zostały bo szukam i nie mogę znaleźć?
_________________
Powołałam "Fundację Rodzin i Terapeutów Autyzm bez granic"
*w 2012 zostałam dietetykiem*
moja www / my website
Autyzm dieta niskowęglwodanowa - Autism Low Carb Diet

 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6851
Wysłany: Pią Lis 11, 2016 23:49   

Dobrze Pani rozumie.
Serdecznie pozdrawiam Panią
i wszystkie zatroskane Mamy.
JW
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6851
Wysłany: Wto Sty 09, 2018 10:54   

https://www.youtube.com/watch?v=Gzavs0oYoGg
JW
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2018 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved