Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Molka
Pon Gru 24, 2012 13:31
Dieta na przybranie masy
Autor Wiadomość
Shagohad

Dołączył: 21 Mar 2006
Posty: 5
Wysłany: Wto Mar 21, 2006 19:05   Dieta na przybranie masy

Siema. Proszę was o pomoc. Zna ktoś możę skuteczną dietę na przybranie masy ??. Mam 17 lat i ważę tylko 56 kg :( :( . Jeśli ktoś ma, bądź zna jakieś porady, to proszę o pomoc, będe bardzo wdzięczny :( :(
 
 
 
Shagohad

Dołączył: 21 Mar 2006
Posty: 5
Wysłany: Wto Mar 21, 2006 19:17   Re: Dieta na przybranie masy

Zapomniałem jeszcze dodać, że mam 1.74 m wzrostu. Proszę was o pomoc :?
 
 
 
iva

Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 24
Skąd: Polska
Wysłany: Wto Mar 21, 2006 21:12   Dieta na przybranie........

Czy zawsze byleś szczuply?
 
 
Shagohad

Dołączył: 21 Mar 2006
Posty: 5
Wysłany: Wto Mar 21, 2006 22:32   Re: Dieta na przybranie masy

No niestety, ale tak :(
 
 
 
iva

Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 24
Skąd: Polska
Wysłany: Śro Mar 22, 2006 13:29   Dieta na przybranie............

Tak też myślalam.
 
 
Shagohad

Dołączył: 21 Mar 2006
Posty: 5
Wysłany: Śro Mar 22, 2006 17:13   Re: Dieta na przybranie masy

Więc zapewne już zawsze będe miał taką posturę ?? :?
 
 
 
iva

Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 24
Skąd: Polska
Wysłany: Śro Mar 22, 2006 20:16   Dieta na przybranie........

Odczytaj prywatną wiadomość, którą Tobie wysłałam.
 
 
iva

Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 24
Skąd: Polska
Wysłany: Czw Mar 23, 2006 15:16   Dieta na przybranie.........

Przed chwilą wyslalam ponownie. Przejrzyj skrzynkę.
 
 
iva

Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 24
Skąd: Polska
Wysłany: Czw Mar 23, 2006 20:25   Dieta na przybranie.....

Skontakyuj się ze mną na email: e-m@wp.pl
 
 
Shagohad

Dołączył: 21 Mar 2006
Posty: 5
Wysłany: Sob Mar 25, 2006 00:01   Dieta na przybranie.....

Dziękuje Ci Iva za pomoc. Zrobię to co mi Zaleciłaś, i zobaczymy jakie będą wyniki. Jak już będe miałe te wyniki, to się odezwe.
Pozdrawiam :* ;)
 
 
 
Sagtosnir

Dołączył: 03 Wrz 2006
Posty: 1
Skąd: USA
Wysłany: Nie Wrz 03, 2006 15:59   

Great information
_________________
How To Tell If A Catholic Is Driving
 
 
e5

Dołączył: 12 Wrz 2006
Posty: 1
Skąd: II piętro Pałacu Prezydenckiego
Wysłany: Wto Wrz 12, 2006 17:24   

a dlaczego priv wiadomość? jest zapewne wiele osób co chciało by sie dowiedzieć jak sie ma prowadzić w celach nabrania wagi.
 
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Pią Wrz 07, 2007 13:12   Re: Dieta na przybranie masy

Shagohad napisał/a:
Zapomniałem jeszcze dodać, że mam 1.74 m wzrostu. Proszę was o pomoc :?


Shagohad najprostrzym rozwiązaniem na Twój problem to:
1.takie ulożenie w twoim codziennym menu składnikow ,aby byla możliwość zwiększenia białka i tluszczu,a ograniczenie weglowodanów.
Najlepszą już opracowaną metodą jest Ż.O.gdzie człowiek z niedowagą uzyska wagę należną,a otyły straci kg.I tu szukaj przyczyny.
 
 
eisenheim.86

Dołączył: 20 Mar 2007
Posty: 7
Wysłany: Pią Wrz 07, 2007 14:15   

Temat troche staty ale moze sie komus przyda :)

Na przybranie masy najlepsza bedzie dieta low carb(na poczatek bym polecal Lutza bo prosta i wygodna) do tego dodatni bilans kaloryczny i jakies cwiczenia silowe.

Lutz w swojej ksiazce tez porusza temat niedowagi i z jego padan wynika, ze najlepiej sie do tego nadaje dieta niskoweglowodanowa.
_________________
Kiedy medrzec wskazuje ksiezyc idioci patrza na palec....
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6446
Wysłany: Sob Wrz 08, 2007 22:15   

Panowie
Stare nawyki biorą górę. Dopiero co kruszyliśmy kopie o dietę niskowęglowodanową i okazało się że niewielu jest fanów diety stricte dra Kwaśniewskiego. A tu nam powraca skrót Ż.O. Przypomnijmy więc, że pod tym skrótem, skądinąd chronionym prawnie, kryje się ascetyczna dieta z białkiem na poziomie 30g, węglowodanami zalecanymi kosekwentnie jako 0,8g/kg oraz sztywną proporcją B/T=1/3. Gdyby ten wychudzony nieszczęśnik przyjął radę dosłownie, zakupił książkę Żywienie optymalne i zastosował dosłownie tamte porady, to przypuszczalnie zniknąłby w gąszczu traw i kaczeńców. Wyżarci w bojach doświadczeni niskowęglowodanowcy nawet nie zauważają takich szczegółów żywiąc się odpowiednio dla siebie, bez zbędnych dogmatów.
Wszelako taki neofita traktuje nabożnie każde slowo z księgi wierząc, że jak będzie ściśle przestrzegał, to mu rozum i mięśnie przyrosną.
Nie mam pomysłu, ale może dobrze byłoby takich początkujących nakierowywać od razu we właściwą stronę racjonalnego żywienia niskowęglowodanowego. Bo inaczej, to się chudzina zniechęci i wpadnie w szpony teologów od niskotłuszczowych diet.
Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Śro Wrz 12, 2007 08:47   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Panowie
Stare nawyki biorą górę. Dopiero co kruszyliśmy kopie o dietę niskowęglowodanową i okazało się że niewielu jest fanów diety stricte dra Kwaśniewskiego. A tu nam powraca skrót Ż.O. Przypomnijmy więc, że pod tym skrótem, skądinąd chronionym prawnie, kryje się ascetyczna dieta z białkiem na poziomie 30g, węglowodanami zalecanymi kosekwentnie jako 0,8g/kg oraz sztywną proporcją B/T=1/3. Gdyby ten wychudzony nieszczęśnik przyjął radę dosłownie, zakupił książkę Żywienie optymalne i zastosował dosłownie tamte porady, to przypuszczalnie zniknąłby w gąszczu traw i kaczeńców. Wyżarci w bojach doświadczeni niskowęglowodanowcy nawet nie zauważają takich szczegółów żywiąc się odpowiednio dla siebie, bez zbędnych dogmatów.
Wszelako taki neofita traktuje nabożnie każde slowo z księgi wierząc, że jak będzie ściśle przestrzegał, to mu rozum i mięśnie przyrosną.
Nie mam pomysłu, ale może dobrze byłoby takich początkujących nakierowywać od razu we właściwą stronę racjonalnego żywienia niskowęglowodanowego. Bo inaczej, to się chudzina zniechęci i wpadnie w szpony teologów od niskotłuszczowych diet.
Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz


Panie Witoldzie myślę że czytałem wcześniej Pana rady w D.O a cóż to takiego się stało że na samą myśl o niej ,przestrzega Pan przed nią.Nie powinienem polemizować z autorytetem jakim napewno Pan jest,ale powyżej widzę nieścisłości,więc ośmielam się napisać a Pan może odpowiedzieć że jestem w błędzie.Ten kolega z niedowagą prosił o pomoc, myślę że odemnie ją otrzymal,Pan jednak natychmiast zripostował,że biedak po zastosowaniu D.O odszedłby na tamten świat.Określa Pan że na 30 gr bialka napewno tak by bylo.Myślę że waga/n tego kolegi to 70-74 kg a to nawet w/g Pana sugesti napewno nie daje 30,tylko 74 x 0,8=59,2,ale Kwaśniewski też określa że przy niedowadze nawet 1gr/kgw/n czyli 74gr a to myślę że jest odpowiednia proporcja dla tego kolegi ,a jeżeli zastosowal by tluszcz x4, a W-70-90
To napewno Ten kolega ,przy tych proporcjach nabrał by wagi takiej jaka jest mu należna.Jest to napewno D.O ,ale nie widzę powodu tego ubierać w jakieś tam ubranka.Albo dawać rady na priva jak robią inni,nie zauważyłem też aby ten Kolega pisał że oprócz wagi chce być jeszcze Herkulesem,albo mistrzem sportu,On poprostu chce nabrać wagi.Jestem też ciekawy co takiego by mu Pan zaproponował aby zdrowo i w miarę szybko osiągnął cel.Nie podejrzewam też Pana,że naprawdę nie rozumie Pan tego. Jeszcze tak niedawno temu czytałem jak wypowiadal się Pan w samych superlatywach o D.O Kwaśniewskiego , i jeżeli nie kierują Panem jakieś bliżej nieokreślone cele to myślę że D.O.czy Ż.O jest także niskoweglowodanówką o czym na tym forum piszemy,a inni mogą z tego korzystać rozumnie albo całkowicie bezmyślnie,dając sobą kierować,jak przyslowiowe "stado baranów".W ten sam sposób możnaby określić że dieta Atkinsa jest tylko dla ludzi ktorzy chcą pozbyć się wagi.Nie jestem autorytetem w Ż.O ale samo to że siedem lat z dobrym skutkiem na D.O
pozwala mi realnie myśleć i dalej poszukiwać .
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Śro Wrz 12, 2007 08:55   

Matti napisał/a:
No i super nareszcie ktoś głosno takze krytykuje DO zbyt rygorystyczne.

Jak pn panie Witoldzie ma dobrą odpornosć na kamienie zapraszam na forum Kwaśniewskiego

Hahahahahaahahahahah :D



Matti nie wystarczy czuć się bogatym trzeba jeszcze dotego mieć pieniądze,nie wystarczy czuć się mądrym trzeba jeszcze mieć swój rozum.
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Śro Wrz 12, 2007 09:01   Re: Dieta na przybranie.........

iva napisał/a:
Przed chwilą wyslalam ponownie. Przejrzyj skrzynkę.




Iva myślę że w udzieleniu rady nie powinno się pisać na priva,chyba że udzielasz platnych porad ,a jeżeli tak nie jest to napisz co radzilas koledze,albo co niepozwalalo Tobie udzielić tej rady na forum może też i inni by z niej skorzystali.
 
 
Drzony

Dołączył: 13 Gru 2006
Posty: 74
Skąd: Kraków
Wysłany: Śro Wrz 12, 2007 13:55   

Mnie się zdaje, że niedowaga bardziej może wynikać ze zbyt małej aktywności fizycznej niż ze złej diety. Jeśli ktoś będzie miał "perfekcyjnie" rozłożoną dietę, a nic nie będzie trenować, i mało się będzie poruszał to mięśnie będą zbyt rozleniwione. Nie używane mięśnie się wtedy zaczynają kurczyć, ponieważ są "niepotrzebne". Nawet kosmonauci którzy przebywają cały czas w stanie nieważkości muszą systematycznie wykonywać treningi w celu zachowania odpowiedniej masy mięśniowej.

Też dawniej miałem problem z niedowagą (problem polegał jedynie na tym, że źle wyglądałem) ale zacząłem trenować (siłownia, bieganie, pływanie) i sylwetka stała się moim atutem.
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Śro Wrz 12, 2007 15:44   

Madrze gada.
Dieta i wysilek fizyczny to 2 wazne czynniki.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6446
Wysłany: Czw Wrz 13, 2007 07:24   

Panowie,
Zgoda, mogę sobie zarzucić, że idąc rozpędem, nie przykładałem
od początku kryteriów nauk ścisłych do pomysłów dietetycznych, każdej zresztą opcji żywieniowej.
Dając duży kredyt zaufania i jako inżynier przenosząc zasady z nauk ścisłych zakładałem, naiwnie, że specjaliści wiedzą co mówią, bo kiedyś to sprawdzili. W naukach ścisłych nie ma potrzeby nieustannego wracania do udowadniania praw dynamiki sir Isaaka Newtona. Dla prędkości małych zostały po wielekroć zweryfikowane i Pani w gimnazjum nie musi od nowa ich dzieciom udowadniać.
W naukach antropologicznych nie obowiązuje zasada EBM - Evidence Based Medicin lecz prawo Eminence Based Medicin.
Jego Eminencja Autorytet w dowolnej dziedzinie może przez wiele lat bezkarnie wygadywać brednie a statystyka usłużnie uzasadni każdą tezę.
Lektura Zakazanej archeologii dostarcza aż nadto przykładów na niekompetencję autorytetów.
W listopadowym Optymalniku, jeżeli znajdzie się trochę wolnego miejsca, wydrukuję artykuł, który w formie groteski ukaże mechanizm, w jaki z pomocą statystyki można udowadniać wnioski sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem. I to się robi w rzeczywistości!
Wracając do moich publikacji z przed lat. Niezależnie od treści, zawsze chciałem natchnąć czytelników pozytywnymi emocjami i od samego początku przemycałem treści o potrzebie rozsądku, nieustannego rozwoju i weryfikowania już zdobytej wiedzy. Co 5 lat temu wcale nie było takie proste w Królestwie Ortodoksji.
Nie udało się ani jedno, ani drugie.
Ortodoksi nadal z pianą na ustach atakują wszystko, czego nie wyczytali w księgach objawionych. Nie ma w tym ani śladu pozytywnego nastawienia, które przecież góry przenosi, ani nie ma śladu krytycznego myślenia, które powinno charakteryzować naukę. Nieliczni lekarze, którzy tam pozostali, są tak zastraszeni, że nie ośmielają się powiedzieć prosto i jasno, że dla większości spożycie białka na poziomie 50g to za mało.
Przeważająca większość żywiących się niskowęglowodanowo opuściła to środowisko, widząc agresję i nietolerancję. Są to rzeczywiście setki tysięcy osób, które zauroczyły się prostotą diety diety optymalnej.
Szkoda, że poszło to w tę stronę i zwyciężyła otodoksja.
Ja jestem fanatycznym zwolennikiem rozumu i nauk ścisłych.
Więc po co miałbym tam zaglądać?
Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz.

PS. Panowie, konkret przede wszystkim, przeczytajcie sami dzieła objawione uważnie, albo uwierzcie w to, co niedawno napisałem.
DO zawiera drastycznie małe ilości białka, 0,5g/kg.
Żeby przybrać ciała, trzeba tego białka zjadać 90-150g i spożywać dostateczną ilość kalorii w ogóle.
JW
 
 
Robert

Dołączył: 29 Wrz 2005
Posty: 159
Wysłany: Czw Wrz 13, 2007 08:23   

Na twoim miejscu zrobiłbym sobie dokładne badania, szczególnie hormonalne. Równolegle odżywiaj się niskowęglowodanowo zdużą ilością tłuszczów i białka. Ponadto: sport (wysiłek fizyczny), ćwiczenia relaksacyjne i wysypiaj się.
_________________
Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąd.
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6446
Wysłany: Czw Wrz 13, 2007 13:06   

Nic dodać, nic ująć.
Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Pią Wrz 14, 2007 19:41   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Panowie,
konkret przede wszystkim, przeczytajcie sami dzieła objawione uważnie, albo uwierzcie w to, co niedawno napisałem.
DO zawiera drastycznie małe ilości białka, 0,5g/kg.
Żeby przybrać ciała, trzeba tego białka zjadać 90-150g i spożywać dostateczną ilość kalorii w ogóle.
JW


Panie Widoldzie widzę że źle mnie Pan zrozumiał nie jestem ortodątą jak Pan pisze. A nauki ścisłe to jeżeli ma Pan na myśli medycyne to przecież też nauka ścisła,a coraz to częściej słyszymy jak pomału bez specjalnego rozgłosu,zmieniają te objawione naukowo prawdy np. jaja ,tłuszcze roślinne,albo zmiana kursu w stosunku do spożycia węglowodanów.Jeżeli rozmawiamy na tym forum o dietach niskoweglowodanowych to mam nadzieję że możemy przedstawiać też i D.O. niewiem dlaczego ponawia pan nieprawdziwą ilość białka pisze Pan że 0,5g/kg,ja powyżej udzielałem koledze informacji że Kwaśniewski podaje 0,8-1g/kg/wn,dla tych którzy mają niedowagę.O tłuszczach i Węglowodanach wogóle Pan nie wspomina.Czy może Pan skomentować menu jednego dnia właśnie dla tego kolegi,a ułożone w/g mnie tak jak Ż.O
Śniadanie. B - T----- W
1. jajko całe ok. 50gr 5,7 --- 5,1--- -
2. żółtka 3szt ok. 60gr 9,4--- 19,2 -
3. cebula 1średnia ok 150g 1,8--- 9,2
4. boczek 50g 5,0 -- 26,5 -
5. smalec do smażenia 25g - 25,0 -
6. kromka chleba gracham 30g 2,4 - - 14,7
---------------------------------
Razem 24,3 - 75,8 - 23,9
1.Kaszanka 200 gr. 24,0 -26 - 20,0
2.cebula 150gr 1,8 - - 9,2
3.smalec 50gr - 49,5 -
4. ziemniaki 100gr 1,3 - 14,9
--------------------------------
razem śniadanie + obiad 51,4 151,3 - 68,0

kolacja.
1.pomidory 100gr 0,8 - - 4,8
2.śmietana 50gr 18% 1,2 9,0 -
3.gracham 30gr 2,4 14,7
4. masło 10gr 8,2
5.watrobianka 50 gr 7,6 13,6 -
----------------------------------------

razem śniadanie +obiad + kolacja 63,4 - 182,1 -87,

Proszę o informacje czy ja się mylę że to jest Ż.O czyżby ono było niezgodne z kanonami Ż.N.jeżeli się mylę to proszę
o ułożenie menu dla tego kolegi na drugi dzień.
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6446
Wysłany: Pią Wrz 14, 2007 23:57   

Panie Jerzy,
Na gorąco odpowiem tylko, że przecież Pan nie ma piany na ustach i obłędu w oczach. Dyskusja z Panem to przyjemność. Na wszystkie świętości, to nie o Panu, tylko o historii mych publikacji i mej z ortodoksją walki. Proszę mi wierzyć, że zaledwie 4 lata temu stanąć przed zgromadzeniem optymalnych i powiedzieć, że nie można się żywić samymi żółtkami i łojem, to był sport ekstremalny.
Widocznie mnie kuszą takie sporty, bo teraz kupiłem Optymalnik i go wydaję. Tyle pokrótce na gorąco, obliczenia później.
Serdecznie pozdrawiam
Witold Jarmołowicz
 
 
zbynek

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 12 Mar 2005
Posty: 467
Wysłany: Pon Wrz 17, 2007 15:59   

Matti napisał/a:
jurek 1946 napisał/a:

niewiem dlaczego ponawia pan nieprawdziwą ilość białka pisze Pan że 0,5g/kg,ja powyżej udzielałem koledze informacji że Kwaśniewski podaje 0,8-1g/kg/wn,dla tych którzy mają niedowagę.

Heh i znowu widzimy nieścisłość rozbieganych różnych zaleceń z różnych książek i źródeł podanych przez Jana Kwasniewskiego...

W temacie spożycia białka, ten wątek będzie pomocny.

http://www.dobradieta.pl/...pic.php?p=63425
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Pon Wrz 17, 2007 17:29   

Matti napisał/a:
jurek 1946 napisał/a:

niewiem dlaczego ponawia pan nieprawdziwą ilość białka pisze Pan że 0,5g/kg,ja powyżej udzielałem koledze informacji że Kwaśniewski podaje 0,8-1g/kg/wn,dla tych którzy mają niedowagę.

Heh i znowu widzimy nieścisłość rozbieganych różnych zaleceń z różnych książek i źródeł podanych przez Jana Kwasniewskiego...



Matti nie ma takiej możliwości aby nie znając tematu wszystko o danej diecie wiedzieć.Najlepszym przykładem jestem ja ,nie wstydzę się tego że jestem na tej diecie nieprzerwanie od 7 lat,ale jeżeli czytam coś co ma uzasadnienie w praktyce ,to zawsze jestem gotowy wysłuchać.Widzę jednak że Ty chyba niezbyt dokladnie zaglębialeś się w kanony D.O.Kwaśniewski wyrażnie napisał w swoich opracowaniach,czym różni się dieta niskoweglowodanowa Optymalna od innych (Atkins,Lutz)
Podaje że w D.O należy zachować proporcje między B-T-W jak 1:2,5-4do 0,5.I jeżeli czytasz go dalej to pisze o stosunku wagowym i tak:0,8-1gr białka na 1kg/wn. i to jest baza wyjściowa.Każdy w pierwszym okresie musi sobie wyliczyć wagę należną.Oprę się na swoim przykladzie .mój wzrost to 172cm waga/należna powinna być ok.72kg.I teraz do obliczenia białka w pierwszym okresie kiedy organizm musi się przystosować,powinien opiewać na 72kgx0,8=57,6 i do tej wiekości dobierasz stosunek od 2,5 do nawet 4 tłuszczu czyli 57,6x4 =230,4 a W-w najniższym możliwym stosunku do bialka najlepiej aby nie przekroczyły 1:1,5 czyli 57,6:85,6.To najbardziej skrócona wersja ,dociekasz dlaczego Kwaśniewski raz pisze tak a raz inaczej należy zawsze patrzeć na to w jakim kontekście,on to pisze,inaczej dla zdrowego inaczej dla chorego,a jeszcze inaczej dla sportowca,lub la kogoś kto ma całkowty brak ruchu.I CO o tym sądzisz.
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6446
Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 12:34   

Panowie!
Przed laty w Ciechocinku, kiedy sam mówiłem tam ostatni raz o potrzebie umiaru i rozsądku w żywieniu, dr Kwaśniewski zapytywany przez uczestników szczerze się zdziwił i stwierdził "Ludzie, skąd Wam się wzięło 0,8g białka?"
Sam Twórca raczył był wypowiedzieć te słowa.

I rzeczywiście, w żadnej publikacji Pana Doktora nie znajdziemy takiej liczby, a już na pewno nie ma tam zakresu 0,8-1g/kg.
Jeżeli już, to sztywno i wielokrotnie było zalecane 0,8g/kg dla spożycia węglowodanów, proporcjaB/T/W= 1 /3 /[0,3 do 0,8] i tłuszcze zwierzęce, które w największej ilości nigdy nie mogą zaszkodzić.

Naprawdę polecam lekturę pism źródłowych.
Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 16:06   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Panowie!
Przed laty w Ciechocinku, kiedy sam mówiłem tam ostatni raz o potrzebie umiaru i rozsądku w żywieniu, dr Kwaśniewski zapytywany przez uczestników szczerze się zdziwił i stwierdził "Ludzie, skąd Wam się wzięło 0,8g białka?"
Sam Twórca raczył był wypowiedzieć te słowa.

I rzeczywiście, w żadnej publikacji Pana Doktora nie znajdziemy takiej liczby, a już na pewno nie ma tam zakresu 0,8-1g/kg.
Jeżeli już, to sztywno i wielokrotnie było zalecane 0,8g/kg dla spożycia węglowodanów, proporcjaB/T/W= 1 /3 /[0,3 do 0,8] i tłuszcze zwierzęce, które w największej ilości nigdy nie mogą zaszkodzić.

Naprawdę polecam lekturę pism źródłowych.
Pozdrawiam



Panie Witoldzie podaje żródło gdzie jednak jest napisane ,że nie jest tak drastycznie ograniczone białko w D.O a mianowicie."Dieta Optymalna Dieta idealna"
Wydawnictwo WGP. z 2004r str.214-215 cytuję"Człowiek ważący 70 kg powinien zatemm spożywać od 35-50g białka dziennie",a w innych opracowaniach podane jest że jeżeli organizm jest wyniszczony chorobami,lub niedożywiony,to należy też rozważyć zwiększenie dawki do nawet 1gr/kgwn.Równiez zwiększona ilość białka zalecana jest dla ciężko pracujących,sportowców,itp.Myślę że te różnice,pokazują wyrażnie jak różne może być zastosowanie białka a jeżeli przy tym zasosowane będą stosunki do T - W. To jak by nie patrzył jest to i tak D.O.ajważniejsze jest jednak to aby nie zapomnieć słuchać swojego organizmu.Wiem że i tak będzie na ten temat,jeszcze wiele nieporozumień,ale po to jest forum aby o tym dyskutować .Myślę że z dobrym skutkiem dla wszystkich.
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6446
Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 20:43   

Też mam taką nadzieję .
Panie Jerzy, my wszyscy z sentymentem i sympatią wspominamy początki ruchu optymalnych i dokonania dra Kwaśniewskiego.
Tylko, że ten jeden gram białka na kg dopuszczany wyjatkowo dla sportowców i chorych, to nadal za mało. Na żywieniu niskoweglowodanowym od 1g w zwyż zaczyna się dopiero prawidłowe żywienie. W chorobach i u sportowców tego bialka powinno być ze 2g/kg, u dzieci w urazach nawet 3-4g, oczywiście to już wyjątkowo.
0,8g/kg uznawane za normę w książce, którą Pan cytuje, to powinien być wyjątek nawet dla większości kobiet, o mężczyznach nie wspominając.
Właśnie wróciłem z konferencji lekarzy hospicjów dziecięcych. Zgodnie z klasycznymi zaleceniami , takim dzieciom powinno się ordynować 0,9g/kg białka. Wniosek był jeden, jeżeli chodzi o dietę ketogenną.Dzieci praktycznie leżące, z niewielkimi potrzebami energetycznymi, potrzebują jednak w rzeczywistości około 1,5g/kg białka, inaczej tracą mięśnie. Mam tę skromną satysfakcję, że organizator konferencji przyznał, że na właściwą drogę skierowały go m.in. moje publikacje i korespondencja.
Taki kolejny mały krok w stronę zdrowia.
Serdecznie pozdrawiam
Witold Jarmołowicz
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 22:01   

Przy 1.5g/kmc lezace dzieci traca miesnie?!

Nie chce mi sie w to wierzyc...

Ja sam zjadam 1.2-1.5g/kmc i.. miesnie rosna..

Moze stosowana tam dieta byla za malo kaloryczna?
Ale to tez nie musi chyba implikowac utraty miesni. Tak przynajmniej wynika z tego:
http://www.fit.pl/forum/s...73592#post73592
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6446
Wysłany: Wto Wrz 18, 2007 23:23   

Dieta ketogenna jest w istocie nisko kaloryczna z samej definicji.
Przy 1,5g/kg białka proces degradacji mięśni był odwrócony i mięśnie zaczynały przyrastać. Natomiast stosowanie oficjalnej normy białkowej tzn. 0,9g/kg prowadzilo do zmniejszania masy mięśniowej. Zauważmy, że 0,9, to nie jest wcale mało wg zarówno zaleceń dra Kwaśniewskiego, jak i FAO/WHO.
Przecież nie napisalem poprzednio, że przy spożyciu 1,5g/kg dzieci tracily mięśnie, tylko że powinny tyle białka spożywać, taki byl wniosek prelegentów - praktykujących lekarzy.
Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Śro Wrz 19, 2007 09:43   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Dieta ketogenna jest w istocie nisko kaloryczna z samej definicji.
Przy 1,5g/kg białka proces degradacji mięśni był odwrócony i mięśnie zaczynały przyrastać. Natomiast stosowanie oficjalnej normy białkowej tzn. 0,9g/kg prowadzilo do zmniejszania masy mięśniowej. Zauważmy, że 0,9, to nie jest wcale mało wg zarówno zaleceń dra Kwaśniewskiego, jak i FAO/WHO.
Przecież nie napisalem poprzednio, że przy spożyciu 1,5g/kg dzieci tracily mięśnie, tylko że powinny tyle białka spożywać, taki byl wniosek prelegentów - praktykujących lekarzy.
Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz





Panie Witoldzie .Robi się coraz ciekawiej.widzę że i ja stosujący D.O. od 7lat mogę znależć cos dla siebie.Przeczytałem z ciekawością ,te ostatnie posty,i mimo że dotyczą one dużego spożycia białka,jest to temat ciekawy i dla takich jak ja.Do pełni szczęścia brakuje mi uzasadnienie do zjadania Białka w ilości 1-1,5,w wypadku ludzi którzy z powodu choroby nie mają ,lub nie mogą ćwiczyć, spacerować,poprostu spalać te białko.I teraz ,czy w ich wypadku przyjmowanie takiej ilości białka nie przyniesie odwrotnych skutków,jeżeli dobrze rozumię nadmiar Bialka organizm i tak zamieni na węgle.To czy nie ma racji Kwaśniewski ,że lepiej jest zamiast zwiększać białko poprostu zwiększyć węgle,i to też na tyle aby tą lekką ketozę na dwa do trzech krzyżyków utrzymać.Temat ten jest dla mnie też bardzo ważny dlatego ,że w moim wypadku ja sam zauważam zmniejszanie się i tak cherlawych moich mięśni,jeżeli cała moja budowa jest niby ok.to nogi są zbyt cieńkie poprostu straciły swój zgrabny wygląd są śmieszne w stosunku do casłego ciała.Ręce też mam beż mięśni.Wiem że w moim przypadku (P.O.CH.P)nie mogę spodziewać się ,że będę kulturystąAle jestem i tutaj gdzie widzę jest ich nie mało ,a niektóre aspekty sie łączą.Do spalania potrzebny jest tlen,ale jak tacy jak ja mają go dostarczyć do organizmu ,aby mógł on dotrzeć nawet do tych charlawych mięśni "O TO JEST PYTANIE"
Nadmienię, że narazie nie wyobrażam sobie abym mógł zjeść takąś ilość białka bo moje 70kg x 1,5 =105 dodać do tego tłuszce i najmniejszą możliwą węgli to jest ilość zbyt wielka nawet jeżeli były by one najlepsze najwartościowsze.W tej chwili zjadamB- 50-60- T- 2,5 W- 40-60

Panie Witoldzie i co w takim przypadku powiedzą Ci prelegęci i praktykujący lekarze.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15908
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 20, 2007 12:48   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Dieta ketogenna jest w istocie nisko kaloryczna z samej definicji. (...)

Dieta ketogeniczna jest dietą niskokaloryczną? Pierwsze słyszę...
Ona przecież oznacza li tylko odpowiednio małą podaż węgli, coby wejść w stan ketozy. Sam jestem na niej dość często, a spożywam ok. 4 tys. kcal.
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Czw Wrz 20, 2007 17:12   

Hannibal napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Dieta ketogenna jest w istocie nisko kaloryczna z samej definicji. (...)

Dieta ketogeniczna jest dietą niskokaloryczną? Pierwsze słyszę...
Ona przecież oznacza li tylko odpowiednio małą podaż węgli, coby wejść w stan ketozy. Sam jestem na niej dość często, a spożywam ok. 4 tys. kcal.


Hanibal czy mógłbyś napisać jednodnioweTwoje menu przy 4tys kcal.
poprostu co zjadasz .
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15908
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Wrz 20, 2007 18:27   

jurek 1946 napisał/a:
Hanibal czy mógłbyś napisać jednodnioweTwoje menu przy 4tys kcal. poprostu co zjadasz .

ogólnie zjadam jajka, mięso (boczek, karkówka, żeberka, różne wołowe, czasem jagnięcinę), śmietanę, masło, sery pleśniowe, sery żółte, orzechy, gorzką czekoladę, warzywa, czasem owoce, no i jeszcze parę innych produktów, które spożywam od czasu do czasu, by się znalazło; smażę na smalcu albo na maśle, przy czym preferuję to drugie, czasem kupię słoninę lub łój wołowy do smażenia; z olei to tylko oliwa z oliwek extra vergine oraz olej lniany zimnotłoczony
ilości ww. produktów są różne w zależności od dnia, ale zawsze jest 5-6 jajek i sporo mięcha :)
a co, wg Ciebie te 4 tys. kcal to dużo? wg mnie to taka średnia ilość, bo czasem potrafię zjeść i 5 tys. kcal
dla przykładu mogę powiedzieć, że gdy jestem bardzo głodny to potrafię zjeść nawet 0,5 kg boczku pieczonego i czuć się lekko na żołądku :)
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6446
Wysłany: Czw Wrz 20, 2007 23:59   

Panowie!
Pokrótce.
Nadrzędną zasadą żywienia jest Formuła 4eS. Jeżeli sami nie zadbamy o swoje zdrowie, tak, jak dbamy o silnik samochodu, to specjaliści urządzą nas na cacy, tak, żeby im było wygodniej.
Zamiast udowadniać, że macie rację bądź wątpliwości, podejdźcie heurystycznie do problemu.
Spróbujcie Panowie podjąć rękawicę i określić, co się MUSI stać w przypadkach niedoborów poszczególnych składników w pożywieniu, tak, jak proponowałem w jednym z poprzednich postów.
Wiedząc, jakie są objawy niedoboru białek, tluszczów lub węglowodanów, łatwiej będzie je dostrzegać w konkretnych życiowych sytuacjach i unikać ich.
Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz
 
 
Jaro


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 257
Wysłany: Pią Wrz 21, 2007 07:04   

Zwiększona podaż białka dla osób leżących jest jak najbardziej uzasadniona. Hamowanie zaniku mięśni jest w tym przypadku efektem zwiększonej ilości glutaminy i innych aminokwasów o działaniu antykatabolicznym, głównie - nieproteogennej tauryny. Można jeść 1 g białka/kg i tracić mięśnie w oczach, jeśli jeszcze dodatkowo na to nałoży się aktualnie przebiegający proces chorobowy o charakterze wyniszczającym. I nie uniknie się tego nawet jedząc kalorie w ilościach przekraczających zapotrzebowanie.
 
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15908
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Wrz 21, 2007 08:50   

dr Stephen Phinney mówił, że przy chorobie z gorączką straty energetyczne są takie, jak przy intensywnej aktywności fizycznej. Tyle, że owa aktywność trwa przez jakiś niedługi czas, natomiast choroba - 24 h na dobę. Podkreślał więc, że należy zadbać o odpowiednią podaż makroelementów, w szczególności białka i tłuszczy. Te 1,5 g białka na 1 kg masy ciała to według mnie takie minimum. Aby nie tracić masy i szybciej zdrowieć należałoby zadbać o wyraźny dodatni bilans kaloryczny, gdzie białka i tłuszczy byłoby odpowiednio więcej.
 
 
Robert

Dołączył: 29 Wrz 2005
Posty: 159
Wysłany: Pią Wrz 21, 2007 15:41   

Moje własne doświadczenia potwierdzają to o czym mówi Pan Jarmołowicz.
Do ŻO podchodziłem dwukrotnie z podobnym rezultatem. Za każdym razem zmuszony byłem się z niej wycofać - fatalne samopoczucie!
Dietę stosowałem bardzo pedantycznie. Dopiero uwolnienie się ze ścisłych zaleceń i cudownych proporcji pozwoliło mi cieszyć się dobrodziejstwami diety niskowęglowodanowej. Dzisiaj zjadam minimalne ilości węglowodanów oraz duże ilości tłuszczów oraz białka i czuję się tak jakbym miał dwadzieścia lat.
_________________
Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąd.
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6446
Wysłany: Sob Wrz 22, 2007 01:01   

Panie Marcinie!
Poprawianie świata jest zajęciem żmudnym i niewdzięcznym.
Jak napisałem, jestem fanatycznym zwolennikiem rozumu i nauk ścisłych. To mnie po prostu fascynuje. Fascynują mnie metody heurystyki, odkrywanie z pomocą banalnego kalkulatora praw rządzących światem. Przyznam kolejny raz , naiwnie myśłałem, iż ludzie, którzy mówią o rozumie, będą tego rozumu szukać i pójdziemy wspólnym szlakiem w poszukiwaniu wiedzy. Miało być lepiej, a jest jak zawsze.
"Gdy rozum śpi , budzą się upiory"
Nie padam plackiem przed niedouczonymymi autorytetami.
Drażni mnie, gdy międlą pseudonaukowe frazesy i oni wiedzą o tym, dlatego tak się zaperzają.
Być może podejmę problem nieszczęśników uzależnionych od sekt. Kusi mnie ten temat. Ale czy zainteresuje Czytelników Optymalnika? Przecież chcemy wspólnie eksplorować wiedzę. Nie chcę niczego robić na siłę.
Piszcie, o czym chcecie dyskutować.
Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6446
Wysłany: Sob Wrz 22, 2007 01:37   

Continue
Panie Jerzy!
Zadał Pan w środę ważne pytania.
Czy nie lepiej zjadać weglowodany zamiast białek, które i tak są "scukrzane"? Oczywiście, że warto zjadać trochę węglowodanów, które oszczedzaja spalanie białek. Tylko do pewnej granicy, bez przesady. Pisałem o tym w Optymalniku. Ketoza, którą należy rograniczyć na ketonemię, czyli wzrost poziomu ciał ketonowych we krwi oraz ketonurię, zwiększenie wydzielania ciał ketonowych z moczem, jest pojęciem niejednoznacznym. Utrata energii z moczem, czyli ketonuria jest granicą, poza którą organizmy żywe nie powinny wychodzić. Ketonuria jest bezsensowną utratą energii i i organizmy żywe, które ją tolerowały, musiały wymrzeć, jako nieefektywne.
Tak więc ketoza bywa pożyteczna, jeżeli nie osiąga poziomu ketonurii, tzn. nie są wydalane ciał ketonowe z moczem.
Na marginesie, badania naukowe wykazały, że Eskimosi w głodzie nie mają ketozy. Ich organizmy przystosowały się do obfitych posiłków przedzielanych całodniowymi okresami głodu.
Witold Jarmołowicz
 
 
nordica

Dołączył: 25 Sty 2008
Posty: 79
Wysłany: Pon Lut 04, 2008 00:17   

chcialabym miec problem "jak tu przytyc..." niestety ja musze schudnac....
 
 
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6446
Wysłany: Pon Lut 04, 2008 02:09   

No to zapraszam Panią do działu Odchudzanie.
Może będzie tam coś interesującego.
Pozdrawiam
Witold Jarmołowicz
 
 
berta85

Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 120
Wysłany: Wto Lut 05, 2008 15:38   

juz czytalam zreszta codziennie czytam:)mialam kiedys kolezanke miala 189 cm wzrostu...jak na kobiete to bardzo duzo i wazyla 50 kg


potrafila jesc ilosci niesamowite i w srodku nocy i w dzien a waga jak zakleta stala...
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15908
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lut 05, 2008 20:29   

berta85 napisał/a:
juz czytalam zreszta codziennie czytam:)mialam kiedys kolezanke miala 189 cm wzrostu...jak na kobiete to bardzo duzo i wazyla 50 kg
potrafila jesc ilosci niesamowite i w srodku nocy i w dzien a waga jak zakleta stala...

Tyle, że to wcale nie musi oznaczać zdrowia. Lutz podawał takie przypadki.
 
 
berta85

Dołączył: 21 Sty 2008
Posty: 120
Wysłany: Śro Lut 06, 2008 14:45   

nie twierdze ze oznacza to bylo dziwne ale z tego co wiem cala rodzina byla bardzo szczupla i chyba jest to wina genow.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15908
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Lut 06, 2008 15:31   

co innego bycie szczupłym/ą a co innego chudym/ą
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Czw Lut 07, 2008 08:20   

berta85 napisał/a:
juz czytalam zreszta codziennie czytam:)mialam kiedys kolezanke miala 189 cm wzrostu...jak na kobiete to bardzo duzo i wazyla 50 kg
potrafila jesc ilosci niesamowite i w srodku nocy i w dzien a waga jak zakleta stala...


Berta a co powiesz na polskie przysłowie"Dopóty dzban wodę nosi dopóty ucho się nie urwie"resztę sobie dopowiedz Sama.
Ja jak sięgam pamięcią tez nie miałem żadnych problemów,a nawet więcej nigdy nie zaprzątałem sobie głowy wagą ,ani co jem,i o której godzinie.Ale zawsze jest granica,dzisiaj niestety nikt mi tego nie wmówi, że jest inaczej.
 
 
marrak9

Dołączył: 17 Cze 2008
Posty: 3
Wysłany: Wto Cze 17, 2008 13:38   

Witam
Mam 17 lat ważę 86 kg mam 196cm wzrostu i chciałbym poprosić o pomoc w ułożeniu diety na masę beztłuszczową którą połączę z odżywką Weider Mega Mass 400 . Na opakowaniu odżywki zalecane jest spożycie 1 porcji dziennie (150 g proszku wymieszane z 550 ml mleka 1,5%). Podaję Wartości odżywcze w 1 porcji odżywki:
Wartość energetyczna 3456 kJ/817 kcal
Białko 48,7 g
Węglowodany 128,8 g
W tym cukier 112,6 g
Tłuszcz 11,8 g
W tym nasycone kw. tł. 7 g
Błonnik 0 g
Sód 0,46 g
Oprócz tego miligramowe ilości witamin E, C, B1, B2, B6, B12, niacyna, folacyna, kwas pantotenowy, wapń, fosfor, żelazo, cynk, jod.
Dodaję, że cały czas ćwicze na siłowni (trening na mase) do tego dużo biegam chodze na saune itp. Proszę o pomoc
Pozdrawiam
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Śro Cze 18, 2008 04:15   

marrak9 napisał/a:
Witam
Mam 17 lat ważę 86 kg mam 196cm wzrostu i chciałbym poprosić o pomoc w ułożeniu diety na masę beztłuszczową którą połączę z odżywką Weider Mega Mass 400 . Na opakowaniu odżywki zalecane jest spożycie 1 porcji dziennie (150 g proszku wymieszane z 550 ml mleka 1,5%). Podaję Wartości odżywcze w 1 porcji odżywki:
Wartość energetyczna 3456 kJ/817 kcal
Białko 48,7 g
Węglowodany 128,8 g
W tym cukier 112,6 g
Tłuszcz 11,8 g
W tym nasycone kw. tł. 7 g
Błonnik 0 g
Sód 0,46 g
Oprócz tego miligramowe ilości witamin E, C, B1, B2, B6, B12, niacyna, folacyna, kwas pantotenowy, wapń, fosfor, żelazo, cynk, jod.
Dodaję, że cały czas ćwicze na siłowni (trening na mase) do tego dużo biegam chodze na saune itp. Proszę o pomoc
Pozdrawiam


Marrak piszesz ze masz 17 lat i dośc dobre warunki [ wzrost w stosunku do wagi ] I najchętniej to byś nic nie robił tylko zarzywał jakieś używki
które pozwolą z Ciebie zrobic HEROSA ale Ja mogę Tobie powiedziec że
Ja na Twoim miejscu rozpoczął bym żywienie niskowewglowodanowe.npDO i DUŻO Cwiczył a wtym napewno pomógł by Tobie Hanibal,jednak On podobnie jak i ja jesteśmy zwolennikami pokarmów naturalnych jak najbardziej zdrowych beż żadnych wspomagaczy.
 
 
marrak9

Dołączył: 17 Cze 2008
Posty: 3
Wysłany: Śro Cze 18, 2008 18:49   

po pierwsze odżywki a nie używki bo to zupełnie co innego
po drugie nie nic bym nie robił bo trenuje a odżwykami chce sobie tylko pomóc bo jestem dosyć odporny na nabieranie masy mięśni
wielkie dzięki za pomoc :/
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Śro Cze 18, 2008 19:48   

marrak9 napisał/a:
po pierwsze odżywki a nie używki bo to zupełnie co innego
po drugie nie nic bym nie robił bo trenuje a odżwykami chce sobie tylko pomóc bo jestem dosyć odporny na nabieranie masy mięśni
wielkie dzięki za pomoc :/


Marrak9 Widzisz odrazu sie unosisz dla Ciebie to odżywka a dla mnie używka ale nie to było moim celem w uświadomieniu Ciebie że powinieneś zrozumiec ze te nabieranie masy mięśniowej nie trwa tak jak sobie to wyobrażasz a uzależnione jest niestety od wielu rzeczy.A jednym z nich jest zdrowe dobrze zbilansowane żywienie i ciężka praca
przy wykonywaniu odpowiednich cwiczeń siłowych.A jak Ty napisałeś to przeczytaj każdy z tego zrozumie że chcesz po trupach ale jak najszybciej zbudowac swoją sylwetkę nawet jeżeli małabyś zjadac przy tym same odżywki.
 
 
Rossignol

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 303
Wysłany: Pią Cze 20, 2008 23:04   

chcesz rady jest bardzo prosta ...

ponad 2g pelnowartosciowego bialka na KG masy ciała.
z kad bialko ?? a no z miesa i jajek. Odradzam odzywki bo to i wyciaganie pieniedzy.

Po 2gie dobry trening najlepiej Full Body Workout
poczytaj sobie forum bodyfactory.pl i system 15,10,5 FBW
Trening opiera sie na stopniowym przeciazeniu miesni i treningu calego ciala na 1 sesji. Przyblize np

Wyciskanie na ławce płaskiej
Wyciskanie zolnierskie
Pompki na poreczach
Podciagnie na drazku
Wioslowanie polsztanga w opadzie tlowia
Przysiad Tylni
Wspiecia
Uginanie ramion chwytem mlotkowym


robisz to na jednej sesji treningowej zaczynasz od 50% sojego maxa i dodajesz do seri 5 kg az nie wyrobisz odpowiedniej liczby pow dla danego dnia (czyli 15.10 lub 5)

Trening idzie
Pon 15stki
Srod 10tki
Piatek 5tki

w nastepnym tyg zaczynasz od 50%maxa +5kg i jedziesz do upadku

tak stopniowo przeciazajac miesnie rosnie Ci sila i oczywiscie masa...
Trening jak pewnie zauwazyles opiera sie na podstawach a nie na typu linki wyciagu czy modlitewniki. Oglnie jestem fanatyczym przeciwnikiem splitu i maxymalnego izolowania miesni uwazam ze to glupota ...

Tyle odemnie jakies watpliwosci ??
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Pią Cze 20, 2008 23:19   

Rossignol napisał/a:
chcesz rady jest bardzo prosta ...

ponad 2g pelnowartosciowego bialka na KG masy ciała.
z kad bialko ?? a no z miesa i jajek. Odradzam odzywki bo to i wyciaganie pieniedzy.

Po 2gie dobry trening najlepiej Full Body Workout
poczytaj sobie forum bodyfactory.pl i system 15,10,5 FBW
Trening opiera sie na stopniowym przeciazeniu miesni i treningu calego ciala na 1 sesji. Przyblize np

Wyciskanie na ławce płaskiej
Wyciskanie zolnierskie
Pompki na poreczach
Podciagnie na drazku
Wioslowanie polsztanga w opadzie tlowia
Przysiad Tylni
Wspiecia
Uginanie ramion chwytem mlotkowym


robisz to na jednej sesji treningowej zaczynasz od 50% sojego maxa i dodajesz do seri 5 kg az nie wyrobisz odpowiedniej liczby pow dla danego dnia (czyli 15.10 lub 5)

Trening idzie
Pon 15stki
Srod 10tki
Piatek 5tki

w nastepnym tyg zaczynasz od 50%maxa +5kg i jedziesz do upadku

tak stopniowo przeciazajac miesnie rosnie Ci sila i oczywiscie masa...
Trening jak pewnie zauwazyles opiera sie na podstawach a nie na typu linki wyciagu czy modlitewniki. Oglnie jestem fanatyczym przeciwnikiem splitu i maxymalnego izolowania miesni uwazam ze to glupota ...

Tyle odemnie jakies watpliwosci ??


Jestem pod wrażeniem ja nie Twierdziłem że Ty to wszystko wiesz .Ale czy Ty to wszystko zastosowałeś w innym wypadku nie szukałbyś wsparcia się odżywkami ,które ja pisałem że w tym właśnie kontekście ja nazwał bym używkami.
 
 
kiwi4


Pomógł: 8 razy
Dołączył: 02 Kwi 2008
Posty: 826
Skąd: warszawa
Wysłany: Sob Cze 21, 2008 06:39   

Nie jest wielką sztuką wyglądać jak kinkong, sztuką jest być zdrowym i mieć siłę kinkonga ;D
_________________
marzena kiwi
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Sob Cze 21, 2008 13:37   

kiwi4 napisał/a:
Nie jest wielką sztuką wyglądać jak kinkong, sztuką jest być zdrowym i mieć siłę kinkonga ;D


Kiwi4 Własnie dlatego usiłuje próbowac i zwrócic mu uwagę że szpitale pełne są Takich Herosów co to z własnej pychy nie przyjmą od nikogo żadnych donosów.
 
 
Rossignol

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 303
Wysłany: Sob Cze 21, 2008 15:41   

kompletnie nie rozumiem Twojej poprzedniej wypowiedzi Jurku.
Przeciez juz na wstepie powiedzialem ze odradzam odzywki.

Pozatym odpowiem na Twoje pytanie :
TAK wiem o czym mowie i sam stosuje ten trening a przykladowy plan to jedna z moich sesji aktualnie jade na 2 plany A i B przeplatane np

Pon 15A
Sr 10B
Pia 5A

Pon 15B
Sr 10A
Pia 5B


ta rozpiska jest z mojego planu A i mozna to robic tak jak opisalem we wczesniejszym poscie. Trening bardzo polecam bo naprawde sila rosnie bardzo dobrze a o to mi chodzi a to ze przybedzie czystego miesa to tylko plus.
 
 
marrak9

Dołączył: 17 Cze 2008
Posty: 3
Wysłany: Sob Cze 21, 2008 16:31   

dzięki Rossignol za pomoc ale co do treningu to wydaje mi sie że splitowy będzie jednak bardziej odpowiedni na mase tymbardziej że będę miał teraz więcej czasu na ćwiczenie
pozdrawiam
 
 
jurek 1946

Dołączył: 31 Sie 2007
Posty: 1062
Skąd: LUBUSKIE
Wysłany: Sob Cze 21, 2008 17:29   

marrak9 napisał/a:
dzięki Rossignol za pomoc ale co do treningu to wydaje mi sie że splitowy będzie jednak bardziej odpowiedni na mase tymbardziej że będę miał teraz więcej czasu na ćwiczenie
pozdrawiam


Marrak9 ja nie jestem specjalista od ciężarów i budowania masy mięśniowej,ja tylko wspomniałem czy jest to konieczne z tym się spieszyc przy pomocy jakichś odrzywek,W ODPOWIEDZI MOJEJ
ZOSTAŁO POPEŁNIONE fopa ja zamiast do Ciebie Rosigniolowi zasugerowałem o złym wpływie odżywek .A to DO CIEBIE BYŁO KIEROWANE myślę że sam wyciągniesz z tego wniosek,że lepiej miec zdrowo pod czachą niż zbyt wielkie mięsśni
 
 
Rossignol

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 303
Wysłany: Sob Cze 21, 2008 18:13   

marrak9 napisał/a:
dzięki Rossignol za pomoc ale co do treningu to wydaje mi sie że splitowy będzie jednak bardziej odpowiedni na mase tymbardziej że będę miał teraz więcej czasu na ćwiczenie
pozdrawiam


no jak chcesz ale gwarantuje Ci ze moj trening byl by efektywniejszy ...
szkoda ze nie jestes otwarty na nowe propozycje ...
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 11:19   

co to jest:
[quote="Rossignol"]

Wyciskanie zolnierskie

Wioslowanie polsztanga w opadzie tlowia

Przysiad Tylni

Uginanie ramion chwytem mlotkowym[quote]
to ostatnie to sie domyslam.

Co to jest split, co to jest martwy ciag?
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 11:57   

i jezeli mozesz to polec mi jakies dobre cwiczenie na przedramiona
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
Rossignol

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 303
Wysłany: Pon Cze 23, 2008 14:40   

Split jest to rodzaj treningu gdzie cwiczysz dana partie miesniowa 1 raz w tygodniu np

Poniedzialek Plecy, nogi
Sroda Klatka, barki
Piatek Biceps, triceps



wycisk zolnierski
http://pl.youtube.com/wat...feature=related
Martwy ciag
http://pl.youtube.com/watch?v=nEsrMxHZ-fQ
wiosłowanie połsztanga
http://youtube.com/watch?v=ycPyRfsPTkw
przysiad tylni
http://youtube.com/watch?v=NcYkcOtfk1o
uginanie ramion uchwytem mlotkowycm "gif" nr 3
http://www.kulturystyka.pl/atlas/ramiona.asp

Na przedramiona hmmm to zalezy jezeli chcesz je wyizolowac to "gify" od 11 do 12b z ponizszego linku.
http://www.kulturystyka.pl/atlas/ramiona.asp

przedramiona fajnie rosna wlasnie od martwego ciagu i wislowania pol sztanga. Ale jak nie latasz na silke to powyzsze powinno wystarczyc :D


Chcialem sie pochwalic ze dzisiaj na treningu w martwym ciagu pojechalem 100kg x5 pow :D
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15908
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Cze 24, 2008 10:20   

Rossignol napisał/a:
Chcialem sie pochwalic ze dzisiaj na treningu w martwym ciagu pojechalem 100kg x5 pow :D

martwy ciąg to bardzo efektywne ćwiczenie, ale jednocześnie mocno kontuzjogenne
Ty jesteś chyba dość niski, więc i kręgosłup masz krótki, ergo masz lepiej
 
 
Rossignol

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 303
Wysłany: Wto Cze 24, 2008 13:54   

to prawda hanibal cwiczenie jest masakra po 7/8 seriach czuje sie poprostu sponiewierany.
Czy jest kontuzjogenne hmmm jezli ktos ma opanowana technike to mysle ze moze cwiczyc bez obaw...
ja zaczynalem od pustej sztangi pod okiem instruktora
pozatym wyjatkowo skupiam sie na technice w tym cwiczeniu.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15908
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Cze 24, 2008 15:35   

ja wiem, że ty jesteś sumienny i dokładny w tym, co robisz
ale jednak większość taka nie jest i stąd tylu kontuzjowanych po siłowni
martwy ciąg też zaczynałem od bardzo małych ciężarów i mocno skupiałem się na technice; ale jednak kilka razy zdarzyła się pewnie jakaś pomyłka i parotygodniowy ból pozostał
teraz jest już wszystko ok i wykonuję to ćwiczenie zawsze w sposób zdrowy
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Cze 24, 2008 18:23   

Na silownie moze w wakacje pochodze (i byc moze wezme sobie jako wf podczas roku akademickiego).

Aktualnie cwicze w domu.

Calkiem sporo wbrew pozorom mozna zrobic jak sie ma kreatywny umysl.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
Rossignol

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 303
Wysłany: Wto Cze 24, 2008 19:31   

zenon napisał/a:

Calkiem sporo wbrew pozorom mozna zrobic jak sie ma kreatywny umysl.


wiem zenon cwiczylem w domu 4 miechy i zrobilem 10kg masy miesniowej

mialem do dyspozycji hantle i drazek no i oczywiscie meble i takie rekwizyty jak np plecak ksiazki czy plytki ceramiczne ktore sluzyly jako obciazenie :D
 
 
kapitan

Dołączył: 13 Sie 2009
Posty: 1
Wysłany: Czw Sie 13, 2009 15:06   

Witam, Ja też jestem w takiej sytuacji, że chciałbym przytyć. Czy wie ktoś czy są na to jakieś produkty? Nie chodzi mi od razu o jakieś leki ale może jakieś produkty? suplementy? czy w ogóle takie coś istnieje?
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Czw Sie 13, 2009 15:57   

Oczywiscie ze istnieje, jest tego od pytona na rynku.
Rozne kreatyny, mega-massy, odzywki bialkowe.. Ja sie na tym nie znam.

Kiedys bylem w takim sklepie dla bywalcow silowni po witamine C.
Widzialem tam od podlogi do sufitu produkty ktore w zamysle maja byc pomocne dla silaczy. Wiaderka po 6 kilo syntetycznego proszku.

Pytanie brzmi - czy te produkty warte sa swojej ceny?

Tu kazdy musi sobie wyrobic zdanie sam..
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1909
Skąd: everywhere
Wysłany: Nie Sie 16, 2009 00:05   

kapitan napisał/a:
Witam, Ja też jestem w takiej sytuacji, że chciałbym przytyć. Czy wie ktoś czy są na to jakieś produkty? Nie chodzi mi od razu o jakieś leki ale może jakieś produkty? suplementy? czy w ogóle takie coś istnieje?

duzo miesa, wody i tluszczu ;) no i troche tych nieszczesnych wegli. Odzywki bialkowe mieska nie zastapia.
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
     
m
Site Admin


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 835
Wysłany: Pią Lis 20, 2009 15:02   

tadzik2 napisał/a:
gudrii, dzięki za rady :)

Usuń podpis, jest niezgodny z regulaminem.
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pią Lis 20, 2009 22:59   

Molar, to jest bot internetowy, wywal go calego a nie tylko podpis :) ..
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
m
Site Admin


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 835
Wysłany: Sob Lis 21, 2009 20:22   

zenon napisał/a:
Molar, to jest bot internetowy, wywal go calego a nie tylko podpis :) ..

Coraz mądrzejsze te boty, na pierwszy rzut oka wyglądał "ludzko".
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Nie Lis 22, 2009 12:06   

Jak sie przejrzy cala jego "kariere" to jest to wlasnie
"gudri dzieki za rady :) "
"flo zgadzam sie z toba :) "
"zenon masz racje "
itp,

ale jeden wpis mnie zaskoczyl, mianowicie:
"ja tez mam problemy z wlosami" czy cos w tym stylu....
i to bylo w temacie o wypadaniu wlosow bodajze, wiec bylo jak najbardziej wiarygodnie brzmiace i na temat...
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
m83

Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 2
Wysłany: Nie Lis 22, 2009 12:30   

tak sobie pomyślałam, że może i ja napiszę - taka chyba chęć uzewnętrznienia się i mimo wszystko wiara w sensowną pomoc...

Nie mogę przytyć

mam 26lat (kobieta)
mam 175cm wzrostu
i wagę 46kg

wydaje mi się, że jem normalnie, a moja waga im bardziej staram się przytyć tym bardziej spada :(

poniżej przykładowy dzień tego co jem:

śniadanie, godzina. 9.30 omlety z dżemem domowym (omlety = 3jajka+3łyżki mąki, olej +olej ryżowy do smażenia)

obiad, godzina 15 pierś z kurczaka+ziemniaki+3ogórki kwaszone (zwykły obiad)

kolacja, godzina 20 pizza hawajska

w międzyczasie jem np. banany(staram się jeść 4 dziennie bo PODOBNO tuczą), jabłka, gruszki, czekoladę, ciastka, często jem kromki chleba z wędliną/serem

Wydaje mi się, że jem normalne ilości jedzenia i stawiam na zdrowe produkty, więc tym bardziej jestem bezradna

swojego czasu przez 2 miesiące 2xdziennie piłam Supportan Drink - ale waga była bez zmian.

robiłam badania krwi, tarczycy(łącznie z usg)
jedyne złe wyniki to (podaje średnie wyniki):

niski cukier koło 60 (po podaniu glukozy 72)
stała, niska temperatura ciała 35.6
podwyższona bilirubina ( nie mam żółtaczki wirusowej)


zastanawiam się czy dieta Lutza mogła by być dietą dla mnie

sama nie wiem już co mam jeść
kiedyś (około 6lat temu) ważyłam 55 i chciałabym mieć znowu taką wagę
waga 55kg nie wiem dlaczego sama z siebie spadła :(
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15908
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lis 22, 2009 12:33   

m83 napisał/a:
zastanawiam się czy dieta Lutza mogła by być dietą dla mnie

tak, na pewno warto od niej zacząć
przy czym nie oczekuj, że od razu przybędziesz w zdrowy sposób na wadze - to proces długotrwały
nie chodzi przecież o to, żebyś przybrała na wadze tłuszczowej, prawda? :]
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
m83

Dołączył: 22 Lis 2009
Posty: 2
Wysłany: Nie Lis 22, 2009 12:44   

Hannibal napisał/a:
to proces długotrwały


wiem,
ale zastanawiam się jeszcze nad 1 kwestią
czy powinnam zacząć chodzić na siłownie/basen ??
biegać... albo robić cokolwiek

aktualnie prowadzę dość leniwy tryb życia
do ćwiczeń dodatkowo motywuje mnie fakt iż przeczytałam, że jak ktoś ma wiecznie zimne stopy i dłonie (czyli JA) powinien się poruszać

tylko nie wiem która forma ruchu była by dla mnie najlepsza
Ostatnio zmieniony przez m83 Nie Lis 22, 2009 12:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15908
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lis 22, 2009 12:56   

aktywność fizyczna jak najbardziej wskazana
oczywiście najlepiej zacząć od lightowej - joga, spacery, basen, jazda na rowerze, etc.
później możesz robić marszobiegi, same biegi, przysiady hinduskie, chodzić na siłownię, jeździć bardziej intensywnie na rowerze, etc.
możliwości na aktywność fizyczną jest multum - wybierz sobie to, co będzie Ci sprawiać frajdę
nie zapomnij oczywiście o tym, że jak będziesz się ruszać to potrzebujesz więcej kalorii
a żywienie to oczywiście low-carb, na początek coś ala Lutz, a później sama zobaczysz, przy jakichś wariantach Twój organizm ma się najlepiej :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3554
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lis 22, 2009 13:16   

Cytat:
w międzyczasie jem np. banany(staram się jeść 4 dziennie bo PODOBNO tuczą), jabłka, gruszki, czekoladę, ciastka, często jem kromki chleba z wędliną/serem


Banany tuczą niezwykle, ale tylko spożywane "korytkowo" - z białkiem zwierzęcym. Przekonałem się o tym jakiś czas temu. Z ciekawości kilka razy zdarzyło mi się zjeść tego banana z żołtkiem, czy nawet z mięsem i dosłownie w tydzień waga poszła mi z 74 na prawie 80. Mimo, że tradycyjnie nie przekraczałem 60 g węgli na dobę.

Podobnie jak w przypadku ryżu i kurczaka zachodzi tu tzw "kulturystyczna masakra trawienna" ciągnąca się przez ponad 6 godzin ciężka praca bebechów i niekończące się przyswajanie ponad stan.
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
     
krzysztof2

Pomógł: 25 razy
Dołączył: 14 Maj 2009
Posty: 756
Wysłany: Nie Lis 22, 2009 19:09   

WITAM :hug:

Na bananach można przytyć ale to duże "poświecenie" np.: jak Charlie Abel

7 rano:
2 pomarańcze lub inne owoce w sezonie wraz z 5-6 liśćmi sałaty
8 rano:
35 truskawek w sezonie z 5-6 liśćmi sałaty
9 rano:
4 banany z 5-6 liśćmi sałaty
10:30 rano:
4 banany z 5-6 liśćmi sałaty
12 w południe:
4 banany z 2-3 liśćmi selera
13:30:
4 banany z 2-3 liśćmi selera
15:00:
4 banany z 2-3 liśćmi selera
16:30:
4-5 kawałków innych owoców w sezonie np. morele i brzoskwinie etc.
18:00:
Duża sałatka składająca się z jednej całej sałaty, kapusty włoskiej (ang. kale), brokułów, kalafiora, czerwonej słodkiej papryki, zwykłej kapusty, 1/2 szklanki uprzednio moczonych orzechów; orzechy moczę 24 godziny. Spożywam różne gatunki, każdy dzień inny gatunek. Moje faworyty to migdały, orzechy pistacjowe, włoskie, brazylijskie, nasiona konopi, orzechy australijskie (makadamia) lub jedno awokado.
20:00:
30 daktyli a po nich 2 -3 liście selera

więcej:
http://www.surawka.republika.pl/KIW.html

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :papa:
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Nie Lis 22, 2009 22:53   

Waldek B napisał/a:
Cytat:
w miedzyczasie jem np. banany(staram sie jesc 4 dziennie bo PODOBNO tucza), jablka, gruszki, czekolade, ciastka, czesto jem kromki chleba z wedlina/serem


Banany tucza niezwykle, ale tylko spozywane "korytkowo" - z bialkiem zwierzecym. Przekonalem sie o tym jakis czas temu. Z ciekawosci kilka razy zdarzylo mi sie zjesc tego banana z zoltkiem, czy nawet z miesem i doslownie w tydzien waga poszla mi z 74 na prawie 80. Mimo, ze tradycyjnie nie przekraczalem 60 g wegli na dobe.

Podobnie jak w przypadku ryzu i kurczaka zachodzi tu tzw "kulturystyczna masakra trawienna" ciagnaca sie przez ponad 6 godzin ciezka praca bebechow i niekonczace sie przyswajanie ponad stan.


Ale ogolnie jadles wszystkiego wiecej, czy jedyna zmiana byly banany jako zrodlo wegli zamiast czegos innego...?

Przytyles tyle na tych swoich proporcjach jedzac z 80g B i ponizej 200g T ??
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3554
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 09:06   

Cytat:
Przytyles tyle na tych swoich proporcjach jedzac z 80g B i ponizej 200g T ??


Nom.

Cytat:
Ale ogolnie jadles wszystkiego wiecej, czy jedyna zmiana byly banany jako zrodlo wegli zamiast czegos innego...?


Tu nie chodzi o banany jako zródło węgli, bo wcześniej zdarzało mi się je pojadać np z fatem, czy same i waga oraz samopoczucie nie odbiegały od normy. Tu chodzi o banany jedzone razem z białkiem zwierzęcym. Coś takiego daje nam twora, którego można trafnie określić jako "low corytko".

Cała róznica polega na tym, że banany same trawią się z godzinę, z białkiem nawet 6-8. Poza umięśnieniem ciężkota na żołądku też oczywiście powróciła. Czułem się może nie jak za czasów śmieciówki ale niebardzo. Więc w sumie nie polecam.
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 22:43   

Wyprobuje te banany, w sumie jedyna wada jest taka, ze nienawidze tych owocow..

Myslisz, ze moga byc suszone (bio)?
Mniejszego poswiecenia bedzie wymagac taka opcja..
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3554
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lis 24, 2009 06:19   

ja bym na twoim miejscu nie próbował "low corytko"

z drugiej niekórzy nie potrafią się uczyć na cudzych błędach, muszą wszystko odczuć na własnej skórze...
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Wto Lis 24, 2009 12:08   

wlasnie to mnie zawsze ciekawilo, co poczac, jak ktos ma taki przepal, i bez opamietania chudnie na LC
jak daleko mozna pojsc z W i z B, zeby sobie nie zrobic krzywdy
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
krzysztof2

Pomógł: 25 razy
Dołączył: 14 Maj 2009
Posty: 756
Wysłany: Wto Lis 24, 2009 12:16   

WITAJ ZENON :hug:

Jak nie odpowiada tobie smak bananów to możesz robić mixy np.: banany + karob lub proszek kakaowy albo dodatkowo dorzucać inne owce pomarańcz , jabłka itp.

Dodatkowo możesz uwadniać taki mix wg. upodobania.

POZDRAWIAM Z ZIELONEJ GÓRY :papa:
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 32
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Lis 24, 2009 13:01   

Waldek B napisał/a:
ja bym na twoim miejscu nie probowal "low corytko"

z drugiej niekorzy nie potrafia sie uczyc na cudzych bledach, musza wszystko odczuc na wlasnej skorze...


Tzn ja chcialbym przytyc ze 3 kilo, moze byc nawet fat.

W razie co moglbym wtedy poglodowac z tydzien, a tak to nie mam rezerw w organizmie
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Masala

Dołączył: 19 Mar 2010
Posty: 11
Wysłany: Pią Mar 19, 2010 21:58   

Wg mnie przytyć 3 kilo to nie jest wielki problem. Wystarczy Ci mało ruchu i dużo tłuszczy. Poczekaj miesiac i sprawa załatwiona.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15908
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Mar 19, 2010 22:00   

Masala napisał/a:
Wg mnie przytyć 3 kilo to nie jest wielki problem. Wystarczy Ci mało ruchu i dużo tłuszczy. Poczekaj miesiac i sprawa załatwiona.

zenon to praktykował - nic z tego nie wyszło
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6731
Wysłany: Pią Mar 19, 2010 22:03   

zeniu trzy ptysie dziennie, masz jak w banku! :-P
 
     
tiases 

Dołączył: 26 Sie 2012
Posty: 3
Wysłany: Nie Sie 26, 2012 16:27   

Witam.
Jestem nowy na forum wiec bądźcie wyrozumiali :)
Mam taki problem mianowicie Od pewnego czasu chodzę na siłownie mianowicie rok czasu.
Jak zacząłem warzyłem 53 kg przy 181 cm a kumpel 51kg 170 cm teraz po roku wzrost sie nie zmienil a kolega wazy 75 a ja 62 Staram się jeść ile się da tak samo jak kolega ale na nic.
od niedawna robię sobie szejka z Banan, jabłka, jajka, mleka, owsianki
codziennie ryz, kurczak, warzywa
i wieczorem albo 2 obiad albo kanapki zależności od możliwość.

morze coś źle robię
Nakierujcie mnie ;/
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Nie Sie 26, 2012 17:13   

tiases napisał/a:
Witam.
Jestem nowy na forum wiec bądźcie wyrozumiali :)
Mam taki problem mianowicie Od pewnego czasu chodzę na siłownie mianowicie rok czasu.
Jak zacząłem warzyłem 53 kg przy 181 cm a kumpel 51kg 170 cm teraz po roku wzrost sie nie zmienil a kolega wazy 75 a ja 62 Staram się jeść ile się da tak samo jak kolega ale na nic.
od niedawna robię sobie szejka z Banan, jabłka, jajka, mleka, owsianki
codziennie ryz, kurczak, warzywa
i wieczorem albo 2 obiad albo kanapki zależności od możliwość.

morze coś źle robię
Nakierujcie mnie ;/

Wrzuć jadłospis z jednego dnia.
Wszystko,dosłownie.
 
     
stdt 

Pomógł: 5 razy
Wiek: 26
Dołączył: 01 Lut 2011
Posty: 517
Skąd: Cała Europa.
Wysłany: Pon Sie 27, 2012 14:48   

Znając życie to zapewne tony ryżu i ogólnie, mainstream :(
_________________
-Pane moderatore, prose ne ubija tematu.

-To se ne da!
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 460
Wysłany: Pon Sie 27, 2012 15:02   

tiases napisał/a:
Witam.
Jestem nowy na forum wiec bądźcie wyrozumiali :)
Mam taki problem mianowicie Od pewnego czasu chodzę na siłownie mianowicie rok czasu.
Jak zacząłem warzyłem 53 kg przy 181 cm a kumpel 51kg 170 cm teraz po roku wzrost sie nie zmienil a kolega wazy 75 a ja 62 Staram się jeść ile się da tak samo jak kolega ale na nic.
od niedawna robię sobie szejka z Banan, jabłka, jajka, mleka, owsianki
codziennie ryz, kurczak, warzywa
i wieczorem albo 2 obiad albo kanapki zależności od możliwość.

morze coś źle robię
Nakierujcie mnie ;/


dobrze robisz, zwiększ tylko węglowodany o jakieś 10% (więcej ryżu, bananów, jabłek), i zmniejsz troszeczkę białko (mniej kurczaka). Masa będzie szła bardzo ładnie - szybko kolegę dogonisz. Jak jeszcze Ci troszkę zależy na szybkości masowiania, to ja bym Ci radził, jakiś dobry tłuszczyk - np. codziennie pół szklanki oliwy z oliwek.[/fade]
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 460
Wysłany: Pon Sie 27, 2012 15:03   

Gavroche napisał/a:
tiases napisał/a:
Witam.
Jestem nowy na forum wiec bądźcie wyrozumiali :)
Mam taki problem mianowicie Od pewnego czasu chodzę na siłownie mianowicie rok czasu.
Jak zacząłem warzyłem 53 kg przy 181 cm a kumpel 51kg 170 cm teraz po roku wzrost sie nie zmienil a kolega wazy 75 a ja 62 Staram się jeść ile się da tak samo jak kolega ale na nic.
od niedawna robię sobie szejka z Banan, jabłka, jajka, mleka, owsianki
codziennie ryz, kurczak, warzywa
i wieczorem albo 2 obiad albo kanapki zależności od możliwość.

morze coś źle robię
Nakierujcie mnie ;/

Wrzuć jadłospis z jednego dnia.
Wszystko,dosłownie.


ciekawe po co?
 
     
stdt 

Pomógł: 5 razy
Wiek: 26
Dołączył: 01 Lut 2011
Posty: 517
Skąd: Cała Europa.
Wysłany: Pon Sie 27, 2012 15:05   

Kieliszek oliwy do każdego posiłku ;)
_________________
-Pane moderatore, prose ne ubija tematu.

-To se ne da!
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 460
Wysłany: Pon Sie 27, 2012 15:44   

stdt napisał/a:
Kieliszek oliwy do każdego posiłku ;)


o no może być np. polewaj sobie sałatki z banana - masa będzie szła :D

tiases napisał/a:
wieczorem albo 2 obiad albo kanapki zależności od możliwość.


Ps. możesz też mocno nasączać kanapki oliwą jak włosi, albo grubo masła smaruj, też będzie git
Ostatnio zmieniony przez maniek669 Pon Sie 27, 2012 15:46, w całości zmieniany 3 razy  
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 18
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Pon Sie 27, 2012 18:37   

szybciej 40% czysta da moc.... :shock: :shock:
 
     
tiases 

Dołączył: 26 Sie 2012
Posty: 3
Wysłany: Pon Sie 27, 2012 18:45   

Z jednego dnia hmm prawie codziennie mam to samo :D

rano shejk:
Mleko 3,2 szklanka
Banan
Jajko
Nektarynka/Jabłko/inny owoc
Pomidor/Marchewka/inne cos
Garść płatek owsianych
Mam takie cos co sie zwie "massUp" to daje tego polowe miarki jakis 50ml
ogolnie jak cos mi wpadnie z lodówki to tez dodaje

potem mam kurczaka, ryz i warzywa

Kanapki serek topiony, szynka, ser

i pod wieczor albo obiad / kanapki / shejk


Czyli Oliwa z oliwek dolewac do shejka? xD
wiecej bannana i cos jeszcze?
Kumpel mowi zamiast mleka to jogurt naturalny nie wiem ;/
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 460
Wysłany: Pon Sie 27, 2012 19:20   

zwiększ węgle, dorzuć tłuszczu jaki Ci pasuje, jak nie lubisz tłuszczu zmniejsz białko - efekt murowany i do syta a nawet więcej, żebyś miał energię :D

Twój kumpel w niedługim czasie będzie Ci zazdrościł masy i powera - szybko poprawisz rekordy :D

PS. Żeby później nie było, ja Ci daję receptę NA MASĘ!. Jeszcze do tego intensywny trening i będziesz ZMASOWANY i będziesz mógł robić rekordy SIŁOWE. Dobrze mnie zrozum! ;D
Ostatnio zmieniony przez maniek669 Pon Sie 27, 2012 19:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Pon Sie 27, 2012 19:42   

tiases napisał/a:
Z jednego dnia hmm prawie codziennie mam to samo :D

rano shejk:
Mleko 3,2 szklanka
Banan
Jajko
Nektarynka/Jabłko/inny owoc
Pomidor/Marchewka/inne cos
Garść płatek owsianych
Mam takie cos co sie zwie "massUp" to daje tego polowe miarki jakis 50ml
ogolnie jak cos mi wpadnie z lodówki to tez dodaje

potem mam kurczaka, ryz i warzywa

Kanapki serek topiony, szynka, ser

i pod wieczor albo obiad / kanapki / shejk


Czyli Oliwa z oliwek dolewac do shejka? xD
wiecej bannana i cos jeszcze?
Kumpel mowi zamiast mleka to jogurt naturalny nie wiem ;/

Nie napisałeś ile czego jesz!
Ech...
MUSISZ jeść jak facet.
Daruj sobie dywagacje czy mleko czy jogurt,czy banan czy mandarynka.
Oprzyj dietę na domowych kluchach i chudym twarogu.
Dodaj czasem dobrego mięsa i warzyw jak lubisz.
Całe jaja i niewielka ilość masła dopełnią reszty.
Owoce raczej ogranicz.
Oblicz swoje zapotrzebowanie na kalorie,używając wyszukiwarki i trzymaj 200-300 na plusie.
Stawiam dolary przeciwko orzechom,że nie jadłeś wystarczająco dużo :)
Odżywki dopij i więcej nie kupuj,zostaw je mięczakom,którzy nie potrafią jeść.
Tu masz pogadankę o dobrej diecie HC:
http://sportacademy.pl/smf/index.php?topic=124.0
Trening ogranicz do dwóch intensywnych sesji tygodniowo i zminimalizuj aerobik.
http://powerbuilding.pl/p...a-hardgainerow/
Daj sobie trzy miesiące,a będziesz zdumiony rezultatami.
 
     
gravs 


Pomógł: 10 razy
Wiek: 33
Dołączył: 13 Gru 2009
Posty: 482
Skąd: ze wsi
Wysłany: Pon Sie 27, 2012 22:55   

forum szyderców.
_________________
każda sztuka jest bezużyteczna - oscar wilde
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 460
Wysłany: Wto Sie 28, 2012 09:55   

gravs napisał/a:
forum szyderców.

nie kolego, jesteś w błędzie, to są NAJLEPSZE rady na nabranie MASY. Jeden lubi ważyć 50kg drugi 100 nic Tobie do tego
 
     
tiases 

Dołączył: 26 Sie 2012
Posty: 3
Wysłany: Wto Sie 28, 2012 19:54   

Saszetka ryzu, garsc wazyw i 150g kurczaka codzinnie
2-4 kanapki
w tym tygodniu pod wieczor gołabki z mięsem i kasza
ale zazwyczaj cos sie zje
shejka codzinnie rano

na siłownie staram sie ile moge i wychodzi sredno 3/ tydzien

wlasnie chce przytyc a tak przynajmniej 75 kg wysstarczylo by mi ;d
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Wto Sie 28, 2012 21:25   

tiases napisał/a:
Saszetka ryzu, garsc wazyw i 150g kurczaka codzinnie
2-4 kanapki
w tym tygodniu pod wieczor gołabki z mięsem i kasza
ale zazwyczaj cos sie zje
shejka codzinnie rano

na siłownie staram sie ile moge i wychodzi sredno 3/ tydzien

wlasnie chce przytyc a tak przynajmniej 75 kg wysstarczylo by mi ;d

Przeczytaj jeszcze raz co Ci napisałem.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 7999
Wysłany: Wto Paź 30, 2012 08:47   

A co byscie polecili dla kobiety? Mam w pracy taka niemal anorektyczke i nagle zapragnela troche "zgrubnac". Ma chyba ok 40 lat wiec trzeba ja jakos rozbujac. Obzera sie na razie jakimis kluskami i makaronami bo dla niej utyc to znaczy nalapac wagi a sklad tej wagi to juz insza inszosc :D
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
Ostatnio zmieniony przez zyon Wto Paź 30, 2012 08:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Paź 31, 2012 07:47   

zyon napisał/a:
A co byscie polecili dla kobiety? Mam w pracy taka niemal anorektyczke i nagle zapragnela troche "zgrubnac". Ma chyba ok 40 lat wiec trzeba ja jakos rozbujac. Obzera sie na razie jakimis kluskami i makaronami bo dla niej utyc to znaczy nalapac wagi a sklad tej wagi to juz insza inszosc :D

Jak lubi kluchy, to niech to będą dobre, bogate w jaja kluchy i makarony, a do tego dużo chudego białka i odrobina masła czy innego dobrego tłuszczu.
Moja połówka od dwóch miechów jest na àla japońskiej, opartej na twarogu i ziemniakach i ładnie zgubiła wodę, trochę tłuszczu, a mięśnie do przodu pod dobrze napiętą skórą.
 
     
zyon 


Pomógł: 69 razy
Dołączył: 04 Sie 2009
Posty: 7999
Wysłany: Śro Paź 31, 2012 09:32   

Japonska to tylko obejscie dla leniwych, ktorym ciezko walczyc z uzaleznieniem od wegli. Trzeba mierzyc sily na zamiary ;)
_________________
Nauka:nigdy więcej! Po maturze chodziłem na 3 różne studia, jednak okazało się że wykształcenie to nie jest coś dla mnie. I tak oto twój argument spala na konewce:) To takie krótkowzroczne masło maślane.
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 18
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Śro Paź 31, 2012 10:11   

Cytat:
Japonska to tylko obejscie dla leniwych, ktorym ciezko walczyc z uzaleznieniem od wegli.

przesadzasz...
może masz uzależnienie od tłuszczy... ;)
 
     
Użytkownik

Pomógł: 4 razy
Dołączył: 31 Lip 2012
Posty: 529
Wysłany: Śro Paź 31, 2012 10:15   

Japońska to

Ani nie gluten
Ani nie mleczne


więc skróty myślowe proszę warzyć ale nie gotować.
:-)

edit:

http://kobieta.gazeta.pl/...ty_Okinawa.html
Cytat:
Lista składników dozwolonych i zakazanych

Dietę Okinawa postaraj się stosować przez minimum osiem tygodni. Podczas diety wolno jeść surowe warzywa i owoce, awokado, pełnoziarniste produkty, oliwy, orzechy, drób, ryby i owoce morza, tofu, brązowy ryż. Nie wolno jeść słodyczy, białego pieczywa, smażonych na oleju potraw, przemysłowo przetwarzanych produktów, makaronów z białej mąki, produktów mlecznych.
Ostatnio zmieniony przez Użytkownik Śro Paź 31, 2012 10:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
draq

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 38
Wysłany: Wto Lis 27, 2012 12:22   

Gavroche napisał/a:
Z jednego dnia hmm prawie codziennie mam to samo :D

rano shejk:
Mleko 3,2 szklanka
Banan
Jajko
Nektarynka/Jabłko/inny owoc
Pomidor/Marchewka/inne cos
Garść płatek owsianych
Mam takie cos co sie zwie "massUp" to daje tego polowe miarki jakis 50ml
ogolnie jak cos mi wpadnie z lodówki to tez dodaje

potem mam kurczaka, ryz i warzywa

Kanapki serek topiony, szynka, ser

i pod wieczor albo obiad / kanapki / shejk


Czyli Oliwa z oliwek dolewac do shejka? xD
wiecej bannana i cos jeszcze?
Kumpel mówi zamiast mleka to jogurt naturalny nie wiem ;/

Jeżeli wrzucisz dużo w siebie wszystkiego, to nie znaczy że nabierzesz siły i masy. Wręcz przeciwnie, łączenie banana z mlekiem zamula i obciąża organizm. Jeżeli zależy Ci na szybkim przybraniu masy, to węglowodany jedz bez tłuszczu i białek. Mam oczywiście tutaj na myśli nabranie masy mięśniowej. By zyskać tłuszcz wystarczy ciało traktować jak śmietnik. W pewnym momencie gdy nie będzie wstanie na bieżąco wydalać jedzenia to obrośniesz tłuszczem.
Proponuje byś skupił się na wydajnym wykorzystaniem wszystkiego, co wkładasz do ust. Jedząc 2 razy mniej, nie łącząc pokarmów i dobrze przeżuwając, możesz zwiększyć swoją wydajność. Przejadanie się nie jest rozwiązaniem. Chyba, że chcesz wyglądać jak upasiona świnia. W każdym bądź razie, najistotniejszym elementem są ćwiczenia.
 
     
asi_

Pomógł: 9 razy
Dołączył: 19 Lis 2012
Posty: 95
Wysłany: Śro Gru 05, 2012 16:34   

"Optymalne" wszystko na raz,
no i gluten do tego i masło
- bo przecież wolno byle w proporcji.
http://www.tesco.pl/kulin...wina-i-boczkiem
 
     
koffin

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Sty 2013
Posty: 482
Wysłany: Wto Sty 22, 2013 21:28   mięcho

Ważę nie całe 66kg.Dużo jadłem od zawsze i mój metabolizm nie pozwala na przytycie ale uważam ze mam w sobie blokade która zostanie wyłączona po 22 roku zycia. Chyba że się mylę? proszę o rady osób które się na tym znają. Czy to prawda że low carb +miecho+błonnik w postaci warzyw pozwoli przytyć?
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 76
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2961
Skąd: Australia
Wysłany: Wto Sty 22, 2013 21:43   Re: mięcho

koffin napisał/a:
Ważę nie całe 66kg.Dużo jadłem od zawsze i mój metabolizm nie pozwala na przytycie ale uważam ze mam w sobie blokade która zostanie wyłączona po 22 roku zycia. Chyba że się mylę? proszę o rady osób które się na tym znają. Czy to prawda że low carb +miecho+błonnik w postaci warzyw pozwoli przytyć?

Po angielsku coffin (czyt. koffin) to jest trumna. Po 22 latach po trumnie w grobie nie pozostanie nic. Ale jak masz 21 lat, to po roku jescze trumna pozostanie w dosc dobrym stanie.
Masz depreche, ze wybralas sobie taki nick?
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
koffin

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Sty 2013
Posty: 482
Wysłany: Wto Sty 22, 2013 21:54   Re: mięcho

Kangur napisał/a:
koffin napisał/a:
Ważę nie całe 66kg.Dużo jadłem od zawsze i mój metabolizm nie pozwala na przytycie ale uważam ze mam w sobie blokade która zostanie wyłączona po 22 roku zycia. Chyba że się mylę? proszę o rady osób które się na tym znają. Czy to prawda że low carb +miecho+błonnik w postaci warzyw pozwoli przytyć?

Po angielsku coffin (czyt. koffin) to jest trumna. Po 22 latach po trumnie w grobie nie pozostanie nic. Ale jak masz 21 lat, to po roku jescze trumna pozostanie w dosc dobrym stanie.
Masz depreche, ze wybralas sobie taki nick?



Psycholog? dobrze myślisz lecz deprechy nie mam ale koffin to title z filmu "django" tak się nasunęło.
Więc nie jest za pozno tak jak napisałeś że po ro :D ku będzie lepiej znacznie.
:>
 
     
Gavroche
[Usunięty]

Wysłany: Śro Sty 23, 2013 17:43   Re: mięcho

koffin napisał/a:
Ważę nie całe 66kg.Dużo jadłem od zawsze i mój metabolizm nie pozwala na przytycie ale uważam ze mam w sobie blokade która zostanie wyłączona po 22 roku zycia. Chyba że się mylę? proszę o rady osób które się na tym znają. Czy to prawda że low carb +miecho+błonnik w postaci warzyw pozwoli przytyć?

Po co czekać, odblokuj się teraz:
http://forum.dr-kwasniews...hp?topic=4718.0
 
     
marysia2 

Dołączyła: 06 Wrz 2013
Posty: 9
Wysłany: Pią Wrz 06, 2013 01:17   

No zobaczymy na ile skuteczne są te Wasze diety:)
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6446
Wysłany: Pią Wrz 06, 2013 08:49   

marysia2 napisał/a:
No zobaczymy na ile skuteczne są te Wasze diety:)
Nie nasze. Dieta Kwaśniewskiego odchudza.
Żeby przybrać trochę masy, oprócz białka i tłuszczu trzeba jeść więcej węglowodanów, co najmniej 150g i zażywać ruchu, żeby nie poszło w tkankę tłuszczową.
Dr Kwaśniewski sztywno zaleca 0,8g węglowodanów na każdy kg masy należnej. Nie białka, ale węglowodanów!!!
Czyli 40 do 80 g na średniego człowieka. To znacznie za mało, żeby nie chudnąć.
JW
 
     
side 

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 24 Lis 2011
Posty: 672
Wysłany: Pią Wrz 06, 2013 12:22   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
marysia2 napisał/a:
No zobaczymy na ile skuteczne są te Wasze diety:)
Nie nasze. Dieta Kwaśniewskiego odchudza.
Żeby przybrać trochę masy, oprócz białka i tłuszczu trzeba jeść więcej węglowodanów, co najmniej 150g i zażywać ruchu, żeby nie poszło w tkankę tłuszczową.
Dr Kwaśniewski sztywno zaleca 0,8g węglowodanów na każdy kg masy należnej. Nie białka, ale węglowodanów!!!
Czyli 40 do 80 g na średniego człowieka. To znacznie za mało, żeby nie chudnąć.
JW


Jeden obraz wart więcej niż tysiąc słów



Na diecie dr Lutza zjada sie nie wiecej niz 72g weglowodanow
 
     
Piotrx 

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 1004
Ostrzeżeń:
 1/2/3
Wysłany: Sob Wrz 07, 2013 07:21   

side napisał/a:


Na diecie dr Lutza zjada sie nie wiecej niz 72g weglowodanow


na zdjęciu po lewej stronie jest dużo starsza osoba niż po prawej. To nie możliwe, żeby to była prawda.
 
     
side 

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 24 Lis 2011
Posty: 672
Wysłany: Sob Wrz 07, 2013 11:51   

Piotrx napisał/a:
side napisał/a:


Na diecie dr Lutza zjada sie nie wiecej niz 72g weglowodanow


na zdjęciu po lewej stronie jest dużo starsza osoba niż po prawej. To nie możliwe, żeby to była prawda.

Nie, na zdjeciu po lewej stronie jest ta sama osoba, tylko 20kg chudsza.
Przy wzroscie 177cm i 44kg wagi tez bys wygladal 20 lat starzej.

Fragment pochodzi z ksiazki Zycie bez pieczywa Christian B. Allana i Wolfgang Lutza.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6446
Wysłany: Nie Wrz 08, 2013 09:07   

side napisał/a:
Na diecie dr Lutza zjada sie nie wiecej niz 72g weglowodanow
Tak, ale jada się bez ograniczeń białko , znacznie więcej niż na DO. Poza tym, jeżeli ktoś chce przybrać ciała, powinien jednak jadać więcej węglowodanów. Chyba, że ma cukrzycę lub choroby neurologiczne, ale ten przypadek tu nie zachodzi.
JW
 
     
side 

Pomógł: 7 razy
Dołączył: 24 Lis 2011
Posty: 672
Wysłany: Czw Wrz 12, 2013 16:16   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
side napisał/a:
Na diecie dr Lutza zjada sie nie wiecej niz 72g weglowodanow
Tak, ale jada się bez ograniczeń białko , znacznie więcej niż na DO. Poza tym, jeżeli ktoś chce przybrać ciała, powinien jednak jadać więcej węglowodanów. Chyba, że ma cukrzycę lub choroby neurologiczne, ale ten przypadek tu nie zachodzi.
JW

Powyzszy przyklad potwierdza, ze ilosc 72g weglowodanow w zupelnosci wystarcza aby osoba wychudzona nabrala nalezna mase ciala. Zwiekszenie ich podazy na diecie niskoweglowodanowej nie jest zdrowym pomyslem.
Nie wiem czy na DO czy na diecie Lutza jada sie wiecej bialka.
Zapotrzebowanie na nie jest sprawa indywidualna i zalezy od wielu czynnikow, a nie samej diety. Na obu dietach osoba aktywna fizycznie jak i chora czy wychudzona ma wieksze potrzeby i nie ma zadnych ograniczen aby ten popyt nie zaspokoic.
 
     
Mariusz_ 
[Usunięty]

Pomógł: 12 razy
Wiek: 18
Dołączył: 16 Sie 2010
Posty: 2808
Wysłany: Pią Wrz 13, 2013 18:49   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
marysia2 napisał/a:
No zobaczymy na ile skuteczne są te Wasze diety:)

Nie nasze. Dieta Kwaśniewskiego odchudza.
Żeby przybrać trochę masy, oprócz białka i tłuszczu trzeba jeść więcej węglowodanów, co najmniej 150g i zażywać ruchu, żeby nie poszło w tkankę tłuszczową.
Dr Kwaśniewski sztywno zaleca 0,8g węglowodanów na każdy kg masy należnej. Nie białka, ale węglowodanów!!!
Czyli 40 do 80 g na średniego człowieka. To znacznie za mało, żeby nie chudnąć.
JW23

W Arkadii "Podpłomyk nadziei" zadajemy kłam takowym herezjom :hihi: nie posiadamy tytułów dietetycznych :hah: , samo(nie)uki to "My" optymalna brać z dobrejdiety.pl trzeba wiać ;) :hihi:
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 76
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2961
Skąd: Australia
Wysłany: Czw Paź 03, 2013 07:54   

Jak sie gruby wymieni z chudym bakteriami z przewodu pokarmowego, to oba podmioty skorzystaja; gruby schudnie a chudy zgrubnie.

Cytat:
A study showed that transplanting gut bacteria from obese people into mice led to the animals gaining weight, while bacteria from lean people kept them slim.


http://www.bbc.co.uk/news/health-23970219
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 39 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6446
Wysłany: Czw Paź 03, 2013 08:25   

Mariusz_ napisał/a:
W Arkadii "Podpłomyk nadziei" zadajemy kłam takowym herezjom :hihi: nie posiadamy tytułów dietetycznych :hah: , samo(nie)uki to "My" optymalna brać z dobrejdiety.pl trzeba wiać ;) :hihi:
To nie moja wina, że uznaje Pan zalecenia dra Kwaśniewskiego za herezję. Trzeba było słuchać, co mówił o swojej diecie, gdy jeszcze mógł mówić.
JW
 
     
maniek669

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lut 2012
Posty: 460
Wysłany: Czw Paź 03, 2013 12:02   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Mariusz_ napisał/a:
W Arkadii "Podpłomyk nadziei" zadajemy kłam takowym herezjom :hihi: nie posiadamy tytułów dietetycznych :hah: , samo(nie)uki to "My" optymalna brać z dobrejdiety.pl trzeba wiać ;) :hihi:
To nie moja wina, że uznaje Pan zalecenia dra Kwaśniewskiego za herezję. Trzeba było słuchać, co mówił o swojej diecie, gdy jeszcze mógł mówić.
JW


:evil: :evil: :evil: :evil:

hahaha koń by się uśmiał

tzw. "koński dowcip" ;D ;D ;D
Ostatnio zmieniony przez maniek669 Czw Paź 03, 2013 12:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
COOLER 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 18 Sty 2013
Posty: 845
Wysłany: Czw Paź 03, 2013 13:14   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Mariusz_ napisał/a:
W Arkadii "Podpłomyk nadziei" zadajemy kłam takowym herezjom :hihi: nie posiadamy tytułów dietetycznych :hah: , samo(nie)uki to "My" optymalna brać z dobrejdiety.pl trzeba wiać ;) :hihi:
To nie moja wina, że uznaje Pan zalecenia dra Kwaśniewskiego za herezję. Trzeba było słuchać, co mówił o swojej diecie, gdy jeszcze mógł mówić.
JW

Albo kiedy miał swoje własne włosy na głowie i nie musiał używać peruki.
 
     
zales

Dołączył: 01 Lis 2013
Posty: 3
Wysłany: Pią Lis 01, 2013 20:59   

Witam, a co myślicie o stosowaniu odżywek kulturystycznych w celu przybrania masy?
Ja osobiście mam taki problem że ważę około 70 kg iprzy wzroście około 185 cm i za nic nie mogę przytyć. Jem dużo i często jednak waga stoi w miejscu. Jestem aktywny fizycznie ale bez przesady, nie trenuję sportu wyczynowo.

Mam wielu znajomych, którzy chodzą na siłownie i polecają mi żebym zaczął stosować odżywki na masę. Podobno efekt jest gwarantowany. Nie wiem tylko czy to napewno zdrowe i bezpieczne. Przejrzałem kilka ofert i przeczytałem opinie i mam zamiar kupić http://www.megapower.pl/true-mass-p-2573.html tylko wolałbym najpierw uzyskać jakiejś fachowej opinii na ten temat. Jeśli macie doświadczenie z tego typu produktami to bardzo proszę o poradę.
pozdrawiam
Lukasz
 
     
draq

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Sty 2012
Posty: 38
Wysłany: Sob Lis 02, 2013 13:05   

zales napisał/a:
Ja osobiście mam taki problem że ważę około 70 kg iprzy wzroście około 185 cm i za nic nie mogę przytyć.

Dlaczego jest to problem? Widocznie dla Ciebie jest to optymalna waga przy tym wzroście.
zales napisał/a:
Jem dużo i często jednak waga stoi w miejscu.

To dobrze świadczy o Twoim organizmie. Jeszcze jest na tyle sprawny by przerobić taką ilość pożywienia i nie przytyć.
zales napisał/a:
nie trenuję sportu wyczynowo.

Dlatego Twoja masa nie wzrasta. Sprawa jest bardzo prosta i jeżeli chcesz osiągnąć efekty, to warto byś jej nie komplikował.
Po prostu ćwicz mięśnie, a urośniesz. To wszystko. Nie musisz koncentrować się na ilości spożywanego jedzenia, zakładam że nie będziesz się głodował.
zales napisał/a:
Podobno efekt jest gwarantowany. Nie wiem tylko czy to napewno zdrowe i bezpieczne.

Nie jest zdrowe.
 
     
adamo56 

Wiek: 38
Dołączył: 15 Kwi 2014
Posty: 26
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Pią Kwi 25, 2014 21:11   

Zales,
jeśli chcesz przybrać na masie to bardziej bym Ci polecił taką odżywkę: http://www.bcaa.pl/pvl/mutant-mass-6800g-1280.html . Piszesz, że jesz więcej ale pamiętaj, że 2 kanapki dziennie więcej to trochę za mało:) Prawdopodobnie nie dostarczasz do organizmu wystarczającej ilości kalorii pozwalającej na efektywne budowanie masy mięśniowej. Odżywka dostarczy dodatkowych kalorii i będzie stanowiła źródło energii. Oczywiście nie zapomnij o regularnym treningu. 3 tygodnie i przy połączeniu diety, sportu i odżywki zobaczysz efekty.
 
     
koffin

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 22 Sty 2013
Posty: 482
Wysłany: Sob Kwi 26, 2014 16:53   

Witold Jarmolowicz napisał/a:
side napisał/a:
Na diecie dr Lutza zjada sie nie wiecej niz 72g weglowodanow
Tak, ale jada się bez ograniczeń białko , znacznie więcej niż na DO. Poza tym, jeżeli ktoś chce przybrać ciała, powinien jednak jadać więcej węglowodanów. Chyba, że ma cukrzycę lub choroby neurologiczne, ale ten przypadek tu nie zachodzi.
JW


Więcej węgli ale wtedy mniej białka bo białko przerabiane jest na węgle.
Więc mniej więcej ile min- max węgli i min- max gr. białka powinna osoba jadać?
 
     
farama

Dołączył: 30 Kwi 2014
Posty: 1
Wysłany: Śro Kwi 30, 2014 14:30   

Ja jestem przeciwnikiem odżywek, i zwolennikiem zdrowego odżywiania, odżywiamy się zdrowo, jedzmy więcej i więcej...i obserwujmy, jak Nasza waga wzrasta. W żadnym wypadku nie sięgajmy po gotowe dania.
 
     
SwojskaPiwniczk

Dołączył: 24 Lip 2013
Posty: 63
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Pią Maj 30, 2014 10:40   

Ja podobnie,także jestem przeciwnikiem odżywek ponieważ jest to sztuczne wspomaganie organizmu i w wielu przypadkach nic innego jak tylko efekt placebo. Warto postawić na dobrą dietę i tego sie trzymać a efekty na pewno będą widoczne.
_________________
SwojskaPiwniczka.
 
     
Moveo-Sport_pl

Dołączył: 24 Mar 2014
Posty: 64
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Pon Lip 14, 2014 15:59   

Odżywki czy suplementy są w porządku,ale jako coś zupełnie dodatkowego do diety i ćwiczeń które już mamy. Nie można bazować tylko i wyłącznie na samych suplementach.
 
     
porrys

Dołączył: 05 Lis 2014
Posty: 1
Wysłany: Śro Lis 05, 2014 10:59   

Po pierwsze - zwiększmy porcje, po drugie - jedzmy naprawdę regularnie, po trzecie - odstresujmy się. Ja cały czas przybieram na wadze, często zamawiam jedzenie za pośrednictwem telefonu, i przybieram na masie w naprawdę zdrowy sposób.
_________________
http://www.best-seller.waw.pl/
 
     
zales

Dołączył: 01 Lis 2013
Posty: 3
Wysłany: Śro Sty 21, 2015 22:57   

Ostatecznie zdecydowałem się na coś jeszcze innego https://www.megapower.pl/trec-mass-xxl-p-2968.html , głównie ze względów ekonomicznych. Powiem szczerze że jestem zadowolony bo + 3kg po miesiącu. Polecam dla osób które nie mają dużo kasy na suple bo naprawdę daje radę.
Ostatnio zmieniony przez zales Śro Sty 21, 2015 22:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zales

Dołączył: 01 Lis 2013
Posty: 3
Wysłany: Śro Sty 21, 2015 22:59   

Acha i jeszcze jedno - podobno warto połaczyć odżywkę na masę z kreatyną. Czy możecie polecić jakąś tanią i dobrą ?
 
     
Tomasz B 

Dołączył: 06 Sie 2014
Posty: 14
Wysłany: Czw Sty 22, 2015 03:37   

Dużo wołowiny trzeba jeść ;) .
Ponoć niskobudżetówka dobra to: Activlab Creatine Powder. Lepsza to ta: Trec CM3 Powder. Będziesz mieć dużą retencję wody no ale jak chcesz wyglądać jak balon... ;)
 
     
malwina28

Dołączył: 07 Kwi 2015
Posty: 26
Ostrzeżeń:
 3/2/3
Wysłany: Śro Kwi 08, 2015 16:25   

a może twój problem leży gdzieś w sweże zdrowotnej proponuje najpierw sie porządnie przebadać :-)
 
     
Grażyna1991

Dołączył: 02 Gru 2015
Posty: 10
Wysłany: Czw Gru 10, 2015 13:19   

Sposobów jest wiele bo i jedzenia jest wiele. Zalezy czy wolisz wybrac niezdrowa diete skladajaca sie ze slodyczy, ktora sprawi, ze szybko ale niezdrowo przytyjesz i ucierpi na tym Twoj organizm albo powolną ale zdrowa i poprawiajaca Twoje fizyczne samopoczucie.
 
     
Grażyna1991

Dołączył: 02 Gru 2015
Posty: 10
Wysłany: Śro Gru 30, 2015 16:26   

Powiem Ci szczerze, że też walcze z niedowagą i bardzo mnie już to irytuje. Mam 164 a waze okolo 46 kilogramów. Jeszcze niedawno ważyłam 50 kilogramów i to była dla mnie najlepsza waga bo nie wygladalam za grubo ani za chudo. A teraz mam problem bo nie mam jak przytyc..
 
     
ekt

Dołączył: 27 Paź 2016
Posty: 6
Wysłany: Pon Paź 31, 2016 11:00   

Polecam dania wysokokaloryczne. Oraz niewielkie. Dzięki temu będziecie mogli więcej zjeść Dobry jest na przykład makaron. Pamietajcie równie,ze nie mozecie ograniczać warzyw i owoców Sa one obecne zarówno w diecie na przytycie jak i w diecie na schudnięcie....

Smaczny jest ten przepis na zapiekankę makaronową:
https://www.przepisy.pl/p...ronowa-pychotka

Danie jest proste, smacznze oraz mało skomplikowane.
 
     
maja90 

Dołączyła: 02 Lis 2016
Posty: 11
Wysłany: Czw Lis 03, 2016 10:21   

Dieta na przytycie to naprawdę duży problem dla wielu osób. Mam koleżankę, która jest strasznie chuda i już od kilku lat próbuję przytyć, niestety nie bardzo jej wychodzi dieta oparta na zdrowych produktach bo po prostu nie ma czasu gotować i wszystko się kończy na obiedzie w Mc'Donalds. A właśnie przez ten ciągły brak czasu i jedzenie nieregularnie i w biegu ostatnio to nie wiem czy nawet jeszcze nie schudła.
 
     
hanna94.4

Dołączył: 08 Lis 2016
Posty: 6
Wysłany: Wto Lis 08, 2016 09:41   

Mam podobny problem. Przytycie wydaje się prawie nie możliwe, mimo zdrowej diety i regularnych posiłków. Usłyszałam, ze może to być wynik anemii. Co o tym sądzicie ?
 
     
lilmonkey

Dołączył: 29 Lis 2017
Posty: 1
Wysłany: Śro Lis 29, 2017 12:21   

Jest to całkiem prawdopodobne. Najlepiej skocz na jakieś badania, to tam Ci wszystko powiedzą co i jak, a jeśli anemia Ci nie wyjdzie, to po prostu udaj się do dobrego dietetyka:)
_________________
fitness body shape
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Akademia Zdrowia Dan-Wit informuje, że na swoich stronach internetowych stosuje pliki cookies - ciasteczka. Używamy cookies w celu umożliwienia funkcjonowania niektórych elementów naszych stron internetowych, zbierania danych statystycznych i emitowania reklam. Pliki te mogą być także umieszczane na Waszych urządzeniach przez współpracujące z nami firmy zewnętrzne. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej o celu stosowania cookies oraz zmianie ustawień ciasteczek w przeglądarce.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Mich@ł

Copyright © 2007-2017 Akademia Zdrowia Dan-Wit | All Rights Reserved