Strona główna Fakty żywieniowe Jak się żywić? Przepisy Historia diety Forum  

  Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl  FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Czat      Statystyki  
  · Zaloguj Rejestracja · Profil · Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości · Grupy  

Poprzedni temat «» Następny temat
Miody i produkty pszczele.
Autor Wiadomość
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 12:42   MIÓD - za i przeciw

Najpierw przeciw: miód ma gigantyczne IG 87, maltozę, fruktozę itp. Błyskawicznie wchłania się i obciąża trzustkę. Ciekawe czy tak samo jest z miodem surowym?

Z drugiej strony pisze, że miód może nawet pomagać leczyć drożdżycę i przedstawia taki oto kontrowersyjny sposób:

Cytat:

W zasadzie trudno wymienić, czego w miodzie nie ma. Oczywiście skład miodu w dużym stopniu zależy od rodzaju i gatunku roślin, z których pszczoły zbierają nektar lub spadź. W różnych typach i odmianach miodu odkryto ponad 300 składników należących do kilkunastu grup chemicznych, a zatem nie sposób wymienić ich wszystkich. Niemniej jednak warto wymienić kilka najistotniejszych.
Najliczniejszą grupę związków występujących w miodzie stanowią cukry (węglowodany) – średnio 80%. Przeważają cukry proste: glukoza 30% i fruktoza 40%, a reszta to dwucukry: sacharoza i maltoza oraz wielocukry, m.in.: trehaloza, izomaltoza, melibioza i gencjobioza. Ponadto w miodach spadziowych znajduje się do 30% trójcukru melecytozy (dzięki czemu miód spadziowy jest mniej słodki od cukrów nektarowych).
http://www.pozytki.pl/for...&a...ategory=21
→ Ważną grupę związków miodu stanowią kwasy organiczne decydujące o jego smaku, głownie kwasy: glukonowy, jabłkowy, cytrynowy mlekowy, bursztynowy, winowy, szczawiowy, masłowy, propionowy, mrówkowy, octowy, benzoesowy i pirogronowy.
→ Do istotnych związków miodu zaliczyć należy także enzymy pochodzące z wydzieliny gruczołów ślinowych pszczół:
→ – inwertaza – powoduje rozpad sacharozy do glukozy i fruktozy,
→ – amylazy (α-amylaza i β-amylaza) powodują rozpad skrobi do maltozy,
→ – oksydaza glukozy – powoduje utlenianie glukozy do kwasu glukonowego (w reakcji tej powstaje nadtlenek wodoru – związek o silnych właściwościach bakterio- i grzybobójczych).
→ W składzie miodu spotyka się także związki flawonoidowe, głównie: kemferol, kwercetynę, apigeninę, hesperetynę, a także antocyjany, leukoantocyjany i katechiny.
→ W zależności od rodzaju, miody zawierają różne, najczęściej niewielkie ilości witamin, głównie β-karoten, który decyduje o barwie miodu. Wyjątkiem jest miód gryczany, który zawiera spore ilości witaminy C (20mg/g).
→ W skład miodu wchodzi około 0,3% biopierwiastków, m.in.: potasu, fosfor, magnez, wapń, żelazo, krzem, siarka, miedź, fluor, cynk, mangan, kobalt, molibden, chrom, a także i jod.
→ W miodzie zazwyczaj spotyka się domieszki, głównie wosk, pyłek kwiatowy i mleczko pszczele.
→ Należy wspomnieć o możliwości występowania w niektórych miodach także substancji toksycznych, głównie hioscyjaminy i skopolaminy (nektar z bielunia i lulka czarnego), atropiny (nektar z pokrzyku), digitoksyny (nektar z naparstnicy żółtej) oraz akonityny (pyłek kwiatowy z tojadu). Jednak zatrucia występują niezmiernie rzadko, po spożyciu dużych ilości miodu zawierającego wymienione substancje.

Miód jako składnik koktajlu z błonnikiem
Miód jest od wieków używany w leczeniu wielu chorób, o czym można przeczytać w wielu publikacjach, na przykład na tej stronie:
http://www.teletronik.com.pl/jaszczyk/leki.htm
Nam jednak chodzi o profilaktykę, a nie leczenie chorób miodem. Miód, prócz rozlicznych zalet, ma pewną wadę, gdyż 70% jego objętości to cukry proste – glukoza i fruktoza, które bardzo szybko, w postaci niezmienionej, wchłaniają się z przewodu pokarmowego.
Oczywiście miód, w przeciwieństwie do oczyszczonego cukru białego, zawiera w swym składzie wszystkie substancje potrzebne do wydalenia produktów przemiany materii powstających w procesie metabolizmu tych cukrów, i z tej strony spożywanie miodu nie naraża naszego zdrowia na szwank. Jednak gwałtowny wzrost stężenia cukru w krwi prowokuje trzustkę do wyrzucenia dużej ilości insuliny. W następstwie takiej reakcji, w niedługim czasie po spożyciu miodu następuje spadek cukru w krwi. U chorych takie wahnięcie poziomu cukru w krwi wywołuje hipoglikemię, natomiast u zdrowych powoduje nadmierną eksploatację trzustki, stając się jednym z przyczynków powstania cukrzycy w przyszłości. Tak oto, dbając o doraźne wzmocnienie odporności poprzez systematyczne spożywanie miodu – nadwyrężamy swoją trzustkę i sami sobie szykujemy cukrzycę.

Inaczej rzecz ma się w przypadku obecności błonnika, który po pierwsze opóźnia przechodzenie miodu z żołądka do dwunastnicy, czyli opóźnia dotarcie miodu do strefy wchłania, a po drugie, działając jako gąbka, opóźnia wchłanianie miodu, dzięki czemu poziom glukozy w krwi wzrasta powoli; łagodnie. W tej sytuacji stosowanie miodu jako składnika koktajlu z błonnikiem ma sens w profilaktyce zdrowia, przy czym unikamy skutków ubocznych związanych z gwałtownym wzrostem poziomu cukru w krwi.

→ Warto przy okazji zwrócić uwagę, że miód, wsród licznych własciwości leczniczych, ma istotne znaczenie w likwidowaniu w przewodzie pokarmowy i organizmie patologicznych bakterii i pasożytów, w tym grzybów z rodzaju Candida, czym podnosi walory zdrowotne koktajlu.


http://mikstura.kei.pl/fo...hp?t=52&start=0





 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 14:31   

to, że ma wysokie IG i zawiera cukry proste nie jest żadną wadą!
jedzony z tłuszczem wolno się wchłania
wysokie IG ma wiele zdrowych produktów, które jadły zdrowe ludy
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 14:39   

przeniesione z innego tematu -
Hannibal napisał/a:
Waldek B napisał/a:
Hannibal tak z ciekawości ile łyżek tego miodu zjadasz aby dostarczyć ok 30 g węgli?

ja zjadam więcej węgli - z kilkadziesiąt
zjadam go wg apetytu - czasem 20 g dziennie, a czasem z kilkadziesiąt
Waldek B napisał/a:
ps. Patrzyłem na allegro i nie ma surowego miodu. Są "naturalne", "bez cukru" etc ale "surowy" nie występje. Czy surowy się jakoś wizualnie różni od naturalnego niesurowego?

są surowe tylko musisz się dopytać
ja kupiłem ten z pasieki leona Lesia - skrystalizowany, taki, który nie został poddany obróbce termicznej w celu upłynnienia


Hannibal napisał/a:
Waldek B napisał/a:
Przeczytałem że miód ma IG 87. Tan surowy może mniej? :o :?

nie, raczej tyle samo
a co to ma za znaczenie? sprawa indeksu glikemicznego to jest pic na wodę
jest mnóstwo zdrowych rzeczy o wysokim indeksie - surowy naturalny miód, niepasteryzowane niefiltrowane piwo, suszone śliwki (Kwaśniewski je na przykład poleca), suszone morele, daktyle, figi
ale nie jesz tego tonami tylko trochę - ot taka różnica
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 15:18   

Cytat:
jedzony z tłuszczem wolno się wchłania


masz jakies zródła gdzie o tym piszą?

Kurde korci mnie ten miód bo zdaje się 1 łyżka to będzie 8 g węgli (?). Nie musiałbym tyle marchwi i cebuli jeść by dać te 30 g W na dzień. :?

Jedno pytanie jaką trwałość ma taki surowy nierozgrzewany miód?
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 15:30   

Waldek B napisał/a:
masz jakies zródła gdzie o tym piszą?

Waldek, przecież setki razy była o tym mowa - węgle razem z tłuszczem wolniej się wchłaniają; podobnie jest z alkoholem pod tłuste żarcie
Waldek B napisał/a:
Jedno pytanie jaką trwałość ma taki surowy nierozgrzewany miód?

na pewno długi jeśli przechowujesz w suchych ciemnych warunkach; może być spokojnie w temperaturze pokojowej
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 15:40   

bo tam sprzedają zazwyczaj litr tego miodu. to mi chyba starczy na całe życie :what:
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 15:41   

Waldek B napisał/a:
bo tam sprzedają zazwyczaj litr tego miodu. to mi chyba starczy na całe życie :what:

mi szybko schodzi :]
 
 
mm4

Dołączył: 20 Lip 2008
Posty: 226
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 19:33   

Waldek odradzałbym.podejrzany produkt.Nie chce mi sie wykładu robić bo nie mam chęci i isły teraz sie rozpisywać.Ale zarzuce tylko jeden fakt ze słodyczożercy w zastępstwie ze smakiem wcinają miód. PO co ryzykować? Potem sie wkurzysz że wiele miesiecy trzymałeś sie z dala i nieświadomie wszystko zostało zaprzepaszczone.To co ci powiem to wejdź głęboko w temat bo jest dużo przeciw. Jako ze nie podaje argumentów i nie rozpisuje sie merytoryczniepowiem tylko że ja ci mocno odradzam.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 19:39   

czyli brak żadnych argumentów... nie bo nie...
spójrz na praktykę - zdrowe ludy spożywały również słodkie rzeczy, takie jak miód, daktyle, rodzynki i inne suszone owoce
ja nie widzę żadnych wad miodu
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 20:23   

Kwaśniewski miód odradza. Na biblelife też odradzają. Na nutritiondata jak popatrzyłem to wartość miodu jest słaba, wręcz bardzo. :o Gdzieś czytałem (nie pomnę gdzie), że wartościowsza jako pokarm jest sama pszczoła.

Ja miałem z miodem nieprzyjemne doświadczenia, rozwolnienia i bolące zęby, ale przyznam się że nie jadłem tego miodu samego z błonnikiem bądz z tłuszczem tylko z... chlebem. Do tego zdrowy nie byłem i wchłaniałem masę innych syfów więc miód mógł być tylko kroplą, która przeważyła szalę. Zresztą co to był za miód, raczej nie surowy.

Z drugiej strony mamy Westona i . Jaskiniowcy i wolne plemiona myśliwych jadły miód i używały go do konserwowania grzybów niemal od zawsze. Słusznie Hannibal pisze, badania Westona to jest fakt i argument z którym ciężko polemizować.

Więc jeśli macie jakieś działa mm4 i inni to nie straszcie tylko je wytoczcie.
 
 
mm4

Dołączył: 20 Lip 2008
Posty: 226
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 21:04   

Owoce też sa naturalne. Problem w tym że słodyczowy narkoman po odstawieniu słodyczy moze ich zjeść 10-20 kilo... by dostarczyć tyle samo cukru.
Uważasz to za dobre?

Potem moze napisze coś więcej
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 21:49   

ale co ma piernik do wiatraka?
każdy węglowodan i tak musi być rozłożony do cukrów prostych
jak ktoś nie umie się pohamować i musi zjeść od razu cały słoik miodu lub parę kilo owoców to może rzeczywiście lepiej, żeby sobie to darował
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lip 24, 2008 22:13   

Jak można sprawdzić ja też byłem kiedyś (w sumie nie tak dawno) przeciwko miodowi i się dziwiłem jak można jeść takie słodkie
ale zobaczyłem, że miód świetnie się komponuje z tłuszczami (masło, olej kokosowy, łój), z jajkami, a także mięsem (rybą już nie) i dobrze się po tym czuję
parę miesięcy temu miałem często ochotę na chleb, więc brałem kawałek do tatara; teraz zupełnie zapomniałem o takich rzeczach
miód mnie wyglowodanowo syci
co do wartości odżywczych - przecież nie tylko tu chodzi o witaminy i pierwiastki śladowe, ale o różne antyoksydanty, flawonoidy, acetocholinę, no i kupę enzymów!
Hipokrates używał miodu w leczeniu wielu chorób
ale jedne zastrzeżenie - obrobiony termicznie miód już nie jest taki zdrowy
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 06:45   

Cytat:
jedne zastrzeżenie - obrobiony termicznie miód już nie jest taki zdrowy


To już jest pewnie sam cukier :x

Być może z tego względu Kwaśniewski pisze o miodzie "niejadalny". Z drugiej strony co mnie zastanawia poleca ziemniaki gotowane i pieczone, które przecież też są "bombą pustych kalorii" z gigantycznym IG 70 -95. Taki ziemniak przecież nic nie ma, podobnie jak biały ryż czy cukier z cukiernicy. :?
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 07:01   

A oto co o miodzie pisze:

Cytat:
Biblia była tłumaczona na prawie wszystkie języki i każdy tłumacz tłumaczył ją tak, aby to było korzystne dla niego i dla swych zleceniodawców. A ich interesy były zawsze sprzeczne z interesami ludzi i ludzkości. A oto jak zafałszowano najważniejszą dla ludzkości informację:

1. Masło i miód jeść będzie, aby nauczył się odróżniać dobro od zła.
2. Mleko i miód jeść będzie, aby potrafił wybierać dobro, a odrzucić zło.
3. Kwaśne mleko i miód jeść będzie, aby mógł wiedzieć wszystko.

Oczywiście nie przekazano żadnej informacji o tym, kim ten człowiek ma być. Natomiast w Talmudzie ta informacja jest przekazana tak: "Pasterską strawę jeść będzie, aby nauczył się wybierać dobro, a odrzucać zło" (czyli wiedział wszystko). Jest podana informacja kim ten człowiek będzie. Gdyby ktoś z wykształconych ludzi chciał wiedzieć wszystko i w tym celu jadł masło i miód, mleko i miód, kwaśne mleko i miód, szybko by się utuczył, zachorował na miażdżycę i na inne choroby cywilizacyjne, uzyskałby najbardziej patologiczną czynność swojego mózgu, wydawałoby mu się, że tak jak z nim jest, to jest dobre, że tak być powinno i z takim przekonaniem przedwcześnie przeniósłby się do lepszego świata, ale w mieście przeznaczonym dla głupców.
Autorzy Biblii miodu nie jedli. Na ofiarę dla Boga (bogów - Izraelici w różnych okresach wierzyli w wielu bogów i im składali ofiary) miodu nie przyjmowano. "Miód był niemiły Panu" - napisano w Biblii, co trzeba przeczytać: kapłani miodu nie jedli, był dla nich niemiły, na ofiarę go nie przyjmowano.

JAN KWAŚNIEWSKI

fragment z artykułu 225
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 07:35   

a z pojawieniem się obróbki termicznej pojawiła się mądrość... :zzz:
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 07:41   

Waldek B napisał/a:
Być może z tego względu Kwaśniewski pisze o miodzie "niejadalny".

w "Tłustym życiu" znalazłem fragmenty, gdzie mówi, że jednak można
Waldek B napisał/a:
Z drugiej strony co mnie zastanawia poleca ziemniaki gotowane i pieczone, które przecież też są "bombą pustych kalorii" z gigantycznym IG 70 -95. Taki ziemniak przecież nic nie ma, podobnie jak biały ryż czy cukier z cukiernicy. :?

ziemniaki zawierają sporo potasu, są śmiesznie tanie; a do tego ich węgle są wg Kwaśniewskiego najlepsze, bo to skrobia :]
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 09:15   

jesz te ziemniaki ?
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 09:29   

Waldek B napisał/a:
jesz te ziemniaki ?

rzadko
zjadłem parę miesięcy temu jednego ziemniaka to tatara i później miałem przez parę godzin ciężar na żołądku
jakoś raz na miesiąc zjem również zupę domowej roboty z małą ilością ziemniaków - coś takiego jest jest w porzo
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 12:46   

Wracając do miodów -
najrzadszy, najdroższy i mało słodki (ale ostry i gorzkawy) jest miód wrzosowy
niezbyt słodki jest również gryczany
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 16:06   

Gryczany zawiera witaminę C (20mg/g). To chyba sporo?
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 16:31   

Waldek B napisał/a:
Gryczany zawiera witaminę C (20mg/g). To chyba sporo?

raczej 20 mg w 100 g :)
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 16:46   

Więc wychodzi, że ten wrzosowy jest najlepszy? Czy spadziowy?
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 17:29   

każdy ma inne właściwości
ale w sumie najlepsze są spadziowe (są ze spadzi iglastej i liściastej), wrzosowe (zawierają arbutynę) i gryczane (dużo rutyny)
te mniej słodkie zawierają więcej węgli złożonych, dekstryn
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 18:46   

Ta arbutyna to coś pozytywnego czy nie ? :?
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 18:51   

http://pl.wikipedia.org/wiki/Arbutyna
ma działanie dezynfekujące drogi moczowe
ale to jeden z wielu pożytecznych składników miodu, których nie ujrzymy na NutritionData, ani na żadnym innym
tak jak już mówiłem - tutaj chodzi właśnie o te pożyteczne składniki, enzymy, które mają dobroczynny wpływ na zdrowie
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 18:55   

O znalazłem wreszcie miód "tłoczony na zimno" ! Ciekawe czy ma jakies dodatki?

http://www.....ko-200g-patalas
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 19:06   

nie tylko tu masz "tłoczone na zimno"
w Pyszne i Zdrowe mają samą drożyznę, więc się nie opłaca
tu masz dobry miód wrzosowy - http://www.allegro.pl/ite...d_wrzosowy.html
30 zł za 1 kg to i tak jest najdrożej, bo spadziowe kosztują 25 zeta
rozmawiałem dzisiaj z pszczelarzem, który sprzedaje ten miód i powiedział, że jak ktoś chce miód, który nie był podgrzewany to nie ma sprawy - trzeba poprosić o wersję skrystalizowaną
to jest miód z zeszłego roku, bo w tym jeszcze nie było
najświeższy jest u niego lipowy z tego miesiąca - masz wtedy wersję płynną, bo świeża
u Pana Lesia jest analogicznie
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 19:41   

Cytat:
mają samą drożyznę


Heh ja właśnie szukam jak najdroższych, zazwyczaj to oznacza jakąś jakość a nie np dosładzane zwykłym cukrem itp masówki :x

Ale widze ten z twojego linku CESARZ WŚRÓD MIODÓW 8)

Chyba lepiej poczekac do września na świeży z tego roku.. Choć czytałem, że ponoć miód się nie psuje i nawet ten z piramid faraonów można było jesć.. :o [/quote]
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 20:23   

Waldek B napisał/a:
Heh ja właśnie szukam jak najdroższych, zazwyczaj to oznacza jakąś jakość a nie np dosładzane zwykłym cukrem itp masówki :x

to często również oznacza wysokie marże sprzedawców i robienie kupujących w bambuko
Waldek B napisał/a:
Chyba lepiej poczekac do września na świeży z tego roku.. Choć czytałem, że ponoć miód się nie psuje i nawet ten z piramid faraonów można było jesć.. :o

miód spokojnie zachowuje swoją jakość parę lat, więc roczny jest spoko
a w tym roku to nie wiadomo, czy będzie wrzosowy - jeśli już to bardzo mało (tak się dowiedziałem od tego pszczelarza)
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 22:14   Rada: Style moga byc stosowane szybko do zaznaczonego tekstu

Waldek B napisał/a:
Cytat:
maja sama drozyzne


Heh ja wlasnie szukam jak najdrozszych


Moge ci sprzedac miod wrzosowy 2x drozej niz tam na allegro.

Docen ze robie ci przysluge i decyduj sie szybko, bo sie rozmysle :)
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1913
Skąd: everywhere
Wysłany: Pią Lip 25, 2008 22:18   

Cytat:
Docen ze robie ci przysluge i decyduj sie szybko, bo sie rozmysle Smile
no to jak by ktos chcial to moge sprzedac 300ml za 30 zl,jacys chetni? :D
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Lip 26, 2008 07:20   

:what:
 
 
mm4

Dołączył: 20 Lip 2008
Posty: 226
Wysłany: Sob Lip 26, 2008 17:09   

Ej jak macie za duzo kasy to moge podać nr konta :)
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Sie 01, 2008 18:01   

Kolejny argument za miodem, przynajmniej w zimie. > http://www.kurierlubelski...-pid-55673.html
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Sie 03, 2008 17:51   

Waldek B napisał/a:
Kolejny argument za miodem, przynajmniej w zimie. > http://www.kurierlubelski...-pid-55673.html

no właśnie
a miód, ten prawdziwy oczywiście, jest bardzo czysty, bo jeśli pszczoły mają w sobie toksyny to nie uda im się zrobić miodu
tak więc jeśli robią to znaczy, że miód będzie git :)
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Wrz 22, 2008 18:03   

Ktoś wie jaki jest mniej więcej czas trawienia miodu powiedzmy z żółtkiem?
 
 
gudrii 


Pomógł: 19 razy
Dołączył: 29 Lut 2008
Posty: 1913
Skąd: everywhere
Wysłany: Pią Paź 10, 2008 09:25   Miody i produkty pszczele.

Znalazlem bardzo dobre miodki, jeden z lasow Miombo w Zambii.
Oto jak go zbieraja:
http://www.tropicalforest...er3=home&id=384
o bardzo wyraznym smaku ale trudnym do okreslenia i drugi z Tasmanii
http://www.tasmanianhoney.com/#
delikatny bardzo slodki odswierzajacy smak
:)
_________________
"The object of war is not to die for your country but to make the other bastard die for his."
George S. Patton
Ostatnio zmieniony przez Molka Pią Wrz 23, 2011 15:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Zbych

Dołączył: 23 Sty 2008
Posty: 12
Wysłany: Pon Paź 13, 2008 10:57   

Jak to się ma do diety niskowęglowodanowej - miód zawiera 80% węglowodanów pozostała część to przede wszystkim woda
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Paź 13, 2008 11:17   

Zbych napisał/a:
Jak to się ma do diety niskowęglowodanowej - miód zawiera 80% węglowodanów pozostała część to przede wszystkim woda

ma się to tak, że surowy miód jest znany ludzkości od tysięcy lat, zawiera kupę enzymów i innych cennych substancji
najstarsze źródła węgli to był właśnie miód, a także dzikie owoce
a to, że ma 80% węgli to akurat nie ma znaczenia, bo nikt tu nie każe jeść go w kilogramach
50 g miodu to tylko 40 g węgli, a taka ilość naprawdę syci organizm w węglowodany
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 17, 2008 12:31   

Jeszcze dodam co wyczytałem w ajurwedzie i co potwierdziło się w praktyce. Nie należy jeśc miodu do gorących posiłków z duszonym, smazonym, gotowanym mięsem. A już w ogóle miód do wywaru kolagenowego to porażka.

Surowy miód + surowe rzeczy to są dobre kombinacje.

Ostatnio jem takie lekkie śniadania - 10 żółtek plus dwie łyżki miodu.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 17, 2008 12:53   

dla mnie najlepsze połączenie to miód z żółtkami i miód z masłem; z łojem też jest niezły
a Ty, Waldku, jakie miody jadasz? wrzosowego cesarza? :)
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 17, 2008 14:45   

No właśnie kończę cesarza. Szybko poszedł 1,5 kg słój :o
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 17, 2008 15:20   

Waldek B napisał/a:
No właśnie kończę cesarza. Szybko poszedł 1,5 kg słój :o

te mniej słodkie właśnie szybko idą - u mnie tak było ze spadziowym
natomiast lipowego potrzeba naprawdę niewiele, żeby się nasycić
cesarza jeszcze nie próbowałem; właśnie będę zamawiał
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Paź 24, 2008 21:29   

Wczoraj dotarły do mnie miody - większość zamawiałem dla ciotek, wujków
ale parę mam dla siebie i dla rodziców
właśnie spróbowałem malinowego - nie przypuszczałem, że będzie taki smaczny; jest bardzo delikatny, mało słodki i świetnie się komponuje z surowym masłem :)
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pią Paź 24, 2008 22:21   

A wrzosowy? Jak smakuje? Czy to prawda, ze jest troche "pikantny"?
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Paź 25, 2008 07:29   

zenon napisał/a:
A wrzosowy? Jak smakuje? Czy to prawda, ze jest troche "pikantny"?

wrzosowy to nie od tego sprzedawcy
on będzie w przyszłym tygodniu
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Paź 25, 2008 11:15   

Cytat:
A wrzosowy? Jak smakuje? Czy to prawda, ze jest troche "pikantny"?


Jest w sumie słodki ale też lekko gorzkawy, trochę ostrzejszy niż inne miody. Pikantny to dobre określenie.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Lis 04, 2008 12:56   

przeniesione z innego tematu -

wiraha napisał/a:
moze kiedys - dostalem ostatnio 2 sloiki miodow - lipowy i akacjowy chyba - oba surowe, z prywatnej pasieki - i skonczylem kariere na 1 lyzce kazdego. teraz dojada je moja panna. moze ten wrzosowy jest mniej slodki - nie wiem

lipowy i akacjowy to są właśnie te najsłodsze :what:
ale jak je jadłeś? same, czy tak jak mówiłem z surowymi żółtkami, masłem, łojem?
najmniej słodkie są: malinowy, gryczany, spadziowy ze spadzi iglastej i wrzosowy (po prostu zawierają więcej węgli złożonych)
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 13:48   

ten wrzosowy cesarz to jakieś narkotyczne działanie ma, bo schodzi u mnie ino myk :) w ogóle wygląd ma "fachowy", nie taki przezroczysty, ale mętny, niefiltrowany; widać, że to porządne dzieło :)
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 17:18   

taka trochę galaretka z bombelkami :>
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 17:35   

tez zasmakowalem... Bywaly dni, ze jadlem go po 100g i bylo to jedyne zrodlo wegli.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Lis 13, 2008 17:57   

zenon napisał/a:
tez zasmakowalem... Bywaly dni, ze jadlem go po 100g i bylo to jedyne zrodlo wegli.

no widzisz
a dziwiłeś się, że ja tyle tego miodu szamam :]
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Gru 08, 2008 12:04   

wczoraj rozmawiałem osobiście z takim kumatym pszczelarzem, który twierdzi, że temperatura w ulu wynosi prawie 40 stopni; ma tam zamontowane dokładne czujniki
twierdzi więc, że nie ma sensu traktować miodu tylko do 33 stopni C (jak to zaleca Vonderplanitz)
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Gru 08, 2008 14:37   

czy ktoś ma więcej info o tej substancji insulinopodobnej, która znajduje się w surowym miodzie? szukałem trochę, ale na nic konkretnego nie natrafiłem
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pon Gru 08, 2008 23:59   

moze tu cos bedzie..
http://www.mothering.com/...ad.php?t=258175
http://askwaltstollmd.com/archives/diet/95724.html
http://www.wewant2live.com/site/811618/page/380973
www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/14156302
http://linkinghub.elsevie...022191008000772
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Gru 09, 2008 07:49   

niestety nic w tych linkach konkretnego nie znalazłem
nigdzie nie ma wyjaśnionego mechanizmu przekształcania 90% węgli w enzymy przez substancję insulino-podobną
 
 
wiraha


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 508
Wysłany: Wto Gru 09, 2008 08:37   

spytaj RawPalaeoGuy'a - na tym forum mozna mu zadawac pytania i on na nie dosc szybko odpowiada

pozd
WiRAHA
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Gru 09, 2008 08:54   

wiraha napisał/a:
spytaj RawPalaeoGuy'a - na tym forum mozna mu zadawac pytania i on na nie dosc szybko odpowiada

chyba zadam, ale wątpię czy będzie na ten temat coś wiedział
on miodu trochę je, ale bardzo mało na ten temat mówił
z tego, co czytałem to jest specjalistą od owoców morza, ryb, różnych podrobów na surowo
no ale zobaczymy
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Gru 10, 2008 08:30   

no i jest odpowiedź :) -
http://en.allexperts.com/...ted-honey-1.htm
 
 
wiraha


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 508
Wysłany: Śro Gru 10, 2008 08:56   

Hannibal napisał/a:
no i jest odpowiedź :) -
http://en.allexperts.com/...ted-honey-1.htm


jak wujek WiRAHA doradzi to nie ma ***** we wsi ;)
i niestety tak ja sie spodziewalem - albo AV jest geniuszem i posiada dane ktorych nie ma nikt inny - albo - w wiekszej lub mniejszej czesci tego co pisze jest mitomanem - i stosuje marketingowa taktyke "na czarodzieja"
jesli to dotyczy miodu to pol biedy. jesli juz np pasozytow robi sie nieco gorzej

pozd
WiRAHA
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Gru 10, 2008 09:05   

wiraha napisał/a:
i niestety tak ja sie spodziewalem - albo AV jest geniuszem i posiada dane ktorych nie ma nikt inny - albo - w wiekszej lub mniejszej czesci tego co pisze jest mitomanem - i stosuje marketingowa taktyke "na czarodzieja"
jesli to dotyczy miodu to pol biedy. jesli juz np pasozytow robi sie nieco gorzej

już nie przesadzajmy; tutaj są różnice paru stopni - AV jest po prostu bardziej radykalny, ale całościowo znajduje to potwierdzenie u innych
jeśli chodzi o pasożyty to znajduje to potwierdzenie u innych osób i praktyka to potwierdza (popatrz na zdrowe dzikie zwierzęta - mają często wiele pasożytów); była taka audycja, gdzie stwierdzono, że wszyscy ludzie mają jakieś pasożyty, bez względu na to, jak się odżywiają
natomiast czy są zdrowi czy nie to już zależy w dużej części od sposobu odżywiania i ogólnie od stylu życia
wirusy i bakterie - już dawno przed AV wiedziałem, że to nie one są powodem chorób; mnóstwo odważnych i mądrych lekarze też to stwierdza
high meaty - praktyka wielu ludów i społeczeństwo potwierdza, że są bardzo pożyteczne
itd. itd.
jeśli mamy być sprawiedliwi to zarzucajmy również nieprawdę Lutzowi i innym; nikt nie jest wszak idealny, ale to już jest temat na inną dyskusję
 
 
wiraha


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 508
Wysłany: Śro Gru 10, 2008 09:15   

Hannibal napisał/a:
wiraha napisał/a:
i niestety tak ja sie spodziewalem - albo AV jest geniuszem i posiada dane ktorych nie ma nikt inny - albo - w wiekszej lub mniejszej czesci tego co pisze jest mitomanem - i stosuje marketingowa taktyke "na czarodzieja"
jesli to dotyczy miodu to pol biedy. jesli juz np pasozytow robi sie nieco gorzej

już nie przesadzajmy; tutaj są różnice paru stopni - AV jest po prostu bardziej radykalny


nie mowilem o stopniach tylko o substancji (wlasnie - jakiej) trawiacej 90% wegli w miodzie

wirusy bakterie i pasozyty to odzielny temat

pozd
WiRAHA
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Gru 10, 2008 09:28   

wiraha napisał/a:
nie mowilem o stopniach tylko o substancji (wlasnie - jakiej) trawiacej 90% wegli w miodzie

ok, tego nie wiemy na 100%
ale czy ktoś tu je miód tylko dla tej substancji insulino-podobnej? czy jakby okazało się, że nie przekształca ona 90% węgli w enzymy to rzuciliby to w czambuł? nie sądzę
miód to jedno z najstarszych źródeł węgli, mocno skondensowanych, nie psujących się; odżywiał wiele zdrowych ludów (u Westona np. o tym piszą); Hipokrates też zalecał
do tego świetnie się komponuje smakowo z żółtkami, masłem, łojem
mi osobiście to wystarcza, żeby tego miodu trochę jeść
 
 
wiraha


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Cze 2007
Posty: 508
Wysłany: Śro Gru 10, 2008 09:47   

wydaje mi sie ze wiekszosc ludzi ktorzy uzywaja tutaj miodu jedza go wlasnie dla tej substancji.

zreszta bez znaczenia

ja nie twierdze ze on nie ma racji ani tym bardziej ze nie jest intrygujacy
ja twierdze jedynie, ze momantami jest dla mnie malo wiarygodny

ale takie oto cudaki udalo mi sie "wynajsc" w necie
http://infinity.usanethos...tionFormula.gif
http://infinity.usanethos...onesFormula.gif

pozd
WiRAHA
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Gru 10, 2008 10:12   

wiraha napisał/a:
wydaje mi sie ze wiekszosc ludzi ktorzy uzywaja tutaj miodu jedza go wlasnie dla tej substancji.
zreszta bez znaczenia

to ma duże znaczenie, bo osoby, które będą chciał jeść miód będą wiedziały, z jakich względu inni go jedzą
zenon, Waldek, i inni - czy jecie ten miód głównie dlatego, iż insulino-podobna substancja ma przekształcać węgle w enzymy?
wiraha napisał/a:
ja nie twierdze ze on nie ma racji ani tym bardziej ze nie jest intrygujacy ja twierdze jedynie, ze momantami jest dla mnie malo wiarygodny

tak samo Lutz jest dla mnie mało wiarygodny zalecając szczepionki i mówiąc o tym, że dzięki nim uniknęliśmy wielu chorób
Vonderplatniz może być momentami mało wiarygodny - tak fakt; ale konowały w przychodniach nie są momentami mało wiarygodni, tylko z reguły po całości tacy są; ot taka mała różnica
nie rozumiem wiraha, co chcesz udowodnić? że nikt nie posiadł patentu na całą prawdę? to chyba wiemy od zarania dziejów :)
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Śro Gru 10, 2008 13:54   

Ja jem miod bo jest smaczny, surowy i tani.
Nie wiem jak to jest z zamienianiem sie 90% wegli w enzymy- pachnie to sciema.
Czuje sie dobrze jedzac miod, jest lekkosc na zoladku.

Rok temu wydawalem 10zl dziennie by dostarczyc 50g wegli na low carbie. Teraz wydaje 2-4 zl i jest mi dobrze z taka oszczednoscia.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Gru 10, 2008 16:11   

Cytat:
zenon, Waldek, i inni - czy jecie ten miód głównie dlatego, iż insulino-podobna substancja ma przekształcać węgle w enzymy?


Prawdę mówiąc jem ten miód głównie by uniknąć pestycydów i nadmiaru błonnika. No i zdrowe ludy, używanie miodu, choćby do przechowywania grzybów ma kilkanaście tysięcy lat tradycji > http://www.pharmacratic-i...oom_shaman1.gif

A ile lat ludzie jedzą takie ziemniaki i bułki jako zródło węgli? Myślę, że fakty mówią same za siebie.

Nikt też chyba nie poleca żeby ten mód jeść codziennie.
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Śro Gru 10, 2008 17:45   

Ja tez daze do tego by uniknac pestycydow.

Ostatnio chyba przeginam, bo jem z wegli tylko miod, czasem ogorki kiszone i kapuste kiszona - ale to wiadomo niewiele.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Gru 11, 2008 12:41   

Waldek B napisał/a:
Nikt też chyba nie poleca żeby ten mód jeść codziennie.

w taki dni jak teraz to ja polecam
no chyba, że jesteś extreme-lowcarbowcem - wtedy możesz zjeść ogórka kiszonego i grzybka i Ci starczy węgli na cały dzień
różni goście na rawpaleodiet na yahoo próbowali przez dłuższy czas tak niskich węgli i zawsze okazywało się to nie teges
5-10% energetycznie najlepiej się sprawdza
no ażeby tych węgli tyle było to bez miodu będzie raczej ciężko (pomijam oczywiście produkty zbożowo-mączne i wszelkie świeże owoce i warzywa, na które w obecnym czasie nie ma przecież sezonu)
jeśli żyjesz w ciepłym kraju to oczywiście bez miodu doskonale dasz sobie radę; w klimacie polskim - ciężka sprawa
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Sty 23, 2009 12:36   

M i T napisał/a:
śliwki w czekoladzie (podobno Hammill je uwielbia) :)

to jak Kwaśniewski :D
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lut 20, 2009 11:34   

Bardzo smaczny jest też lekko kwaskowaty miód gryczany oraz z miód z maliny leśniej.
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
 
Abhilasha 

Wiek: 32
Dołączyła: 14 Lip 2008
Posty: 362
Skąd: Poznań / Londyn
Wysłany: Nie Lut 22, 2009 15:44   

u mnie jest taki sklep ulik...i kiedys widzialam tam czerwony miod - chyba byl z wisni. teraz mi sie jakos tak przypomnialo i chyba z ciekawosci kupie...chociaz za miodami juz nie przapadam to na tego sie nakrecilam :D
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lut 22, 2009 19:37   

Geoff narobił mi niezłego smaku, jak przy okazji miodu pisał, że on tylko je go w postaci plastra, czy w najbardziej naturalnej formie, jaka jest możliwa
cytat (ale akurat nie Geoffa):
Q: What's the difference between liquid honey in jars and a honeycomb? Can you eat the honeycomb as it is?

A: In a hive, honey bees construct a hexagonal-celled comb out of beeswax that they use to store their honey. If the cells are small and delicate enough, they can be cut up, packaged and sold for consumption. Commercial honey packed in jars has simply been drained from the comb.
Honeycomb is typically more expensive than liquid honey as it is the product in its purest possible state, and also because of its fragility.

Store honeycomb in a cool place in an airtight container, and use only a very clean spoon or knife to remove what you want to eat.

Comb honey is most attractive served au naturel as an accompaniment to breakfast or tea. You can use small chunks of it to decorate desserts or cakes, though you should cut and position these just before serving, as the honey seeps out eventually.

And yes, you can eat the comb as it is - the wax crumbles easily, especially if you break it up as you spread a chunk of honeycomb on toast or bread. If you nibble on a chunk of honeycomb, once all the honey has slipped down your throat, the wax can be chewed almost like gum.

link

widziałem toto w Organic Farma, ale nie kupiłem za pierwszym razem, bo cena ok. 25 zeta za mały kawałek trochę mnie odstraszyła
macie jakieś namiary, żeby kupić takie cudo, w miarę przystępnej cenie, bezpośrednio od pszczelarza?
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
zbiggy 
Genotypowy Troll


Pomógł: 28 razy
Dołączył: 11 Paź 2008
Posty: 1273
Wysłany: Nie Lut 22, 2009 22:16   

Z tego co wiem, pszczelarze nie każą pszczołom zajmować się takimi niemerytorycznymi zadaniami, tylko wstawiają fabryczne ramki. No ewentualnie jakieś ubytki i uszkodzenia może są uzupełniane pszczelim woskiem ale to na małą skale, pewnie stąd ta cena. Ale nie widzę sensu jeść tego wosku, to tak jak guma do żucia bez smaku - niby można przełknąć ale rodzi się pytanie : po co?
 
 
grizzly
[Usunięty]

Wysłany: Nie Lut 22, 2009 22:25   

zbiggy napisał/a:
...Ale nie widzę sensu jeść tego wosku...
Ale to takie "paleo" czyli "trendy" 8) ;D :hah:

Jak "ajonus" na pustyni "zjadlszy padline"
i "wyzdrowiawszy" z 18 gnebiacych go przypadlosci
a "natychmiast" z raka i "matolkowatosci wrodzonej"
to zwolennicy "ajonusa" rowniez "zjadlszy" 8) ;D :what: :hah:

Jak piwszy "moczo" to "piwszy" i basta!!! 8) :what: :hah:
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Nie Lut 22, 2009 22:33   

nie zadzieraj z Aajonusem, bo on ma solidna bojowke w Polsze :evil:
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lut 23, 2009 07:48   

a w którym miejscu Aajonus zaleca tylko ten plaster? :roll:
napisałem wyraźnie, że Geoff Purcell polecał tę formę miodu
poza tym wystarczy sobie poczytaj wypowiedzi osób w internecie, którzy w dzieciństwie to jedli - mówią, że to cudo
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
zbiggy 
Genotypowy Troll


Pomógł: 28 razy
Dołączył: 11 Paź 2008
Posty: 1273
Wysłany: Pon Lut 23, 2009 08:11   

Hannibal napisał/a:

poza tym wystarczy sobie poczytaj wypowiedzi osób w internecie, którzy w dzieciństwie to jedli - mówią, że to cudo


w necie można też znaleźć relacje osób które w dzieciństwie jadły pączki i do dzisiaj im się wydaje że to cudo :)

co to tego plastra to ja też próbowałem w dzieciństwie, ale po wyssaniu smaku wypluwałem ten wosk i szedł do wytopu, to naprawdę nie wnosi żadnej wartości dodanej

a jak ma być paleo i hunter-gatherer to może udział w miodobraniu - klimat zapewniony :)
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lut 23, 2009 08:40   

zbiggy napisał/a:
w necie można też znaleźć relacje osób które w dzieciństwie jadły pączki i do dzisiaj im się wydaje że to cudo :)

a co ma jedno do drugiego?
to, że innym to smakowało to znaczy, że mi ma nie smakować?
ja pisałem w kontekście miód vs. plaster
Jeśli Tobie to nie smakowało to ok, ale nie każdy ma taki smak jak Ty
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
zbiggy 
Genotypowy Troll


Pomógł: 28 razy
Dołączył: 11 Paź 2008
Posty: 1273
Wysłany: Pon Lut 23, 2009 08:50   

Hannibal napisał/a:
a co ma jedno do drugiego?
to, że innym to smakowało to znaczy, że mi ma nie smakować?
ja pisałem w kontekście miód vs. plaster


OK spróbuj a nie pożałujesz, oby Aajonus nie wymyślił dla Was jeszcze lepszych atrakcji o jakich raczył wspomnieć Grizzly
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pon Lut 23, 2009 14:45   

Aajonus podczas glodowek stosowal urynoterapie :)
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pon Lut 23, 2009 16:02   

Odkrylem genialne polaczenie:

miod malinowy + sok z cytryny.

Na prawde genialna sprawa, smakuje jak takie "cukierki z dawnych czasow - z cukru i kwasku cytrynowego w ksztaltach symboli z kart do gry"
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lut 23, 2009 21:14   

zbiggy napisał/a:
OK spróbuj a nie pożałujesz, oby Aajonus nie wymyślił dla Was jeszcze lepszych atrakcji o jakich raczył wspomnieć Grizzly

słuchasz Ty czasem, co się do Ciebie mówi? :D
czy po prostu kreujesz rzeczywistość, która jest dla Ciebie prosta do zrozumienia? :]
Aajonus nic z tego nie wymyślił
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Lut 28, 2009 08:42   

http://gielda.pszczelarz....of-the-Bees.htm

pestycydy i herbicydy zagrażają pszczołom...
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Lut 28, 2009 10:41   

Waldek B napisał/a:
pestycydy i herbicydy zagrażają pszczołom...

ale w Polsce nie jest jeszcze z tym tak źle
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Lut 28, 2009 17:32   

a pytaliście się pszczelarzy czym żywią swoje pszczoły zimą? bo podobno wielu z nich daje im rafinowany cukier! :o
a powinni jeść miód, które same zebrały
oczywiście, to jest droższa opcja, bo trzeba zrezygnować ze sprzedaży części miodu
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
tadwoj


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 71
Skąd: śląsk
Wysłany: Nie Mar 01, 2009 09:03   

Hannibal napisał/a:
Waldek B napisał/a:
pestycydy i herbicydy zagrażają pszczołom...

ale w Polsce nie jest jeszcze z tym tak źle

A właśnie że jest niewesoło.Jestem pszczelarzem i wiem że padły nawet 200 pniowe pasieki, a mojemu koledze z 11 uli zostało na dzisiaj 3 szt.
a co do karmienia na zimę to prawie wszyscy stosują cukier, bo tego miodu to jest czasami niewiele i pozostawienie go na zimę, pozbawiłoby mnie całkowicie kasy na zakup cukru.I tak to jest niedochodowa zabawa.Ale mam za to bezpłatną akupunkturę z zastrzykiem jadowym :hah: .
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Mar 01, 2009 09:14   

tadwoj napisał/a:
Hannibal napisał/a:
Waldek B napisał/a:
pestycydy i herbicydy zagrażają pszczołom...

ale w Polsce nie jest jeszcze z tym tak źle

A właśnie że jest niewesoło.Jestem pszczelarzem i wiem że padły nawet 200 pniowe pasieki, a mojemu koledze z 11 uli zostało na dzisiaj 3 szt.
a co do karmienia na zimę to prawie wszyscy stosują cukier, bo tego miodu to jest czasami niewiele i pozostawienie go na zimę, pozbawiłoby mnie całkowicie kasy na zakup cukru.I tak to jest niedochodowa zabawa.Ale mam za to bezpłatną akupunkturę z zastrzykiem jadowym :hah: .


No ale właśnie czysto cukrowa dieta może być jedną z przyczyn słabej odporności pszczół na pestycydy i herbicydy. Popatrzmy jak to działa u ludzi - ci odżywieni cukrem mają słabe kości, zęby, rodzą bardzo brzydkie chorowite dzieci o niskiej wartości biologicznej. To samo psy pokojowe, które jedzą ciasteczka i pizzę chorują na ludzkie choroby jak np cukrzyca. Jest ogromne prawdopodobieństwo, że z pszczołami jest podobnie. :?
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
 
tadwoj


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 21 Gru 2008
Posty: 71
Skąd: śląsk
Wysłany: Nie Mar 01, 2009 13:01   

No ale właśnie czysto cukrowa dieta może być jedną z przyczyn słabej odporności pszczół na pestycydy i herbicydy. Popatrzmy jak to działa u ludzi - ci odżywieni cukrem mają słabe kości, zęby, rodzą bardzo brzydkie chorowite dzieci o niskiej wartości biologicznej. To samo psy pokojowe, które jedzą ciasteczka i pizzę chorują na ludzkie choroby jak np cukrzyca. Jest ogromne prawdopodobieństwo, że z pszczołami jest podobnie. :? [/quote]
Sprawa jest bardziej skomplikowana.Do zaprawiania nasion buraka cukrowego stosuje się nowy preparat"Imidacloprid",Który przechodzi do buraków a później d o cukru.I wierzyć się nie chce że w tak minimalnym stężeniu rzędu ppm, taki cukier użyty jako karma na zimę dla pszczół powoduje u nich zaniki pamięci powodujące że pszczoły nie potrafią trafić z powrotem do ula i giną w polu.Ale z tym środkiem jest poważniejszy problem. Jeżeli prawdą jest, że w cukrze znajdują się śladowe ilości Imidacloprid, to tylko patrzeć jak do sklepu będziemy chodzili z urządzeniami naprowadzającymi drogę powrotną do domu. Przecież budowa komórki nerwowej w całym świecie zwierzęcym są takie same i Imidacloprid może działać na człowieka podobnie jak na owady. Jeszcze udowodniono że syropy używane do zakarmiania na zimę, a sporządzane z kukurydzy modyfikowanej GMO powodują upadki całych pasiek w USA i innych krajach.A jakiej jakości będzie mięso ze zwierząt karmionych taką kukurydzą :sad: .trzeba chyba rzeczywiście będzie polować na dziczyznę, bo tą trudno zmusić do jedzenia GMO.
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Nie Mar 01, 2009 13:49   

Waldek B napisał/a:

Popatrzmy jak to dziala u ludzi - ci odzywieni cukrem maja slabe kosci, zeby, rodza bardzo brzydkie chorowite dzieci o niskiej wartosci biologicznej. To samo psy pokojowe, ktore jedza ciasteczka i pizze choruja na ludzkie choroby jak np cukrzyca.


Ludzie to ludzie, a zwierzeta to zwierzeta :P :P :P :hah: :hah: :hah:
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Mar 01, 2009 14:26   

o kurcze to sytuacja rzeczywiście nie wygląda wesoło :o
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Mar 07, 2009 10:46   

Cytat:
widziałem toto w Organic Farma, ale nie kupiłem za pierwszym razem, bo cena ok. 25 zeta za mały kawałek trochę mnie odstraszyła


Mnie odstrasza, że "toto" pływa w miodo, którego data produkcji to 8.2008 i do dziś nie skrystalizował. :?
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Mar 07, 2009 10:51   

Waldek B napisał/a:
Mnie odstrasza, że "toto" pływa w miodo, którego data produkcji to 8.2008 i do dziś nie skrystalizował. :?

masz rację
ale pytałem się właśnie pszczelarzy i nie ma problemu z kupnem takiego świeżego plastra latem
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
monika s. 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 230
Wysłany: Śro Kwi 15, 2009 05:39   

jedliści może miody : rzepakowy i wielokwiatowy ?
zastanawiam sie własnie nad miodem tylko nie wiem czy zw. ten rzepakowy bedzie jadalny i czy wogóle warto taki miodek
_________________
t i m s z e l
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Kwi 15, 2009 06:15   

monika s. napisał/a:
jedliści może miody : rzepakowy i wielokwiatowy ?
zastanawiam sie własnie nad miodem tylko nie wiem czy zw. ten rzepakowy bedzie jadalny i czy wogóle warto taki miodek

myślę, że wszystkie warto spróbować i wyrobić sobie własną opinię
osobiście rzepakowego jeszcze nie próbowałem, bo jakoś jestem do niego uprzedzony; sam nie wiem dlaczego
wielokwiatowy już nie raz jadłem, ale w smaku nie jest jakoś zachwycający
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Kwi 15, 2009 07:13   

Ja mam kilkanaście różnych miodów. Najbardziej mi odpowiadają spadziowy-iglasty, gryczany, wrzosowy i z maliny leśnej. Rzepakowy jest słodki i łagodny a wielokwiatowy aromatyczny i też dość słodki. Oba stanowią dobre urozmaicenie od spadziowców, które sie mogą czasem znudzić.
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
 
monika s. 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 230
Wysłany: Śro Kwi 15, 2009 08:53   

to ja też chyba wezmę kilka rodzaji, problem w tym że są na ogół w duzych słojach a jak bedzie niesmaczny to byłby problem, dobrze ze to sie nie psuje :D
teraz nie ma zbyt wielu miodów niepodgrzewanych zw. tych wrzosowych, spadziowych...

to jeszcze zapytam o lipowy czy smaczny
_________________
t i m s z e l
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Śro Kwi 15, 2009 12:34   

Rzepakowy mam, jadlem i jest ok, choc sa lepsze.

Lipowy jest dla mnie za slodki, nie jem go w ogole juz z 10 miesiedcy.

najlepsze sa: lesny, malinowy, spadziowy.
Wrzosowy mi sie przejadl zupelnie..

Gryczany jest w miare spoko.

Fajne sa tez mieszanki: np gryczano-malinowy.

Waldek, gdzie kupujesz miody?

Allegro, czy w jakims sklepie w Warszawie?
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Kwi 15, 2009 13:12   

zależy też z jakiej pasieki kupujemy
bo tak jak z innych gryczany był dla mnie poprawny tak od Stanisława Przybysza jest on teraz dla mnie "the best"; spadziowy iglasty też super; malinowy i lipowy również należy zaliczyć do udanych
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Śro Kwi 15, 2009 14:50   

To z allegro/netu czy gdzies kupione "na miescie"?
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Kwi 15, 2009 14:59   

zenon napisał/a:
To z allegro/netu czy gdzies kupione "na miescie"?

komfortowo, na pl. Mirowskim :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Kwi 15, 2009 16:18   

Cytat:
Waldek, gdzie kupujesz miody?

Allegro, czy w jakims sklepie w Warszawie?


Ojciec ma hobbystycznie kilka uli więc rzepakowy i wielokwiatowy zawsze dostaję. Na allegro pamiętam kupiłem wielki słój świetnego wrzosowego cesarza, co jest chyba rzadkoscią, podobno 90% wrzosowych to podróbki. Leśne i gryczane są ze sklepu eko, pisze że "tłoczone na zimno". Ufam, że tak jest.
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
 
monika s. 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 230
Wysłany: Śro Kwi 15, 2009 19:12   

z opisów nadały mi sie: leśny, malinowy, spadziowy, gryczany, wrzosowy, od biedy : lipa, rzepak
- poszukam coś z tego w jednym miejscu, tak 3 rodzaje

fajnie że teraz są skrystalizowane, wizualnie bardziej mi sie podobaja i pewnie wygodniej jeść i zwazyc/odmierzyc

dzięki :D
_________________
t i m s z e l
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Kwi 15, 2009 19:20   

monika s. napisał/a:
fajnie że teraz są skrystalizowane, wizualnie bardziej mi sie podobaja i pewnie wygodniej jeść i zwazyc/odmierzyc

a ja wolę konsystencję płynną - w smaku wg mnie lepsze, a i wygoda w spożywaniu, bo biorę łyka i już :]
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
monika s. 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 230
Wysłany: Czw Kwi 16, 2009 06:24   

Hannibal napisał/a:

a ja wolę konsystencję płynną - w smaku wg mnie lepsze, a i wygoda w spożywaniu, bo biorę łyka i już :]


tylko że Ty wszystkiego jesz dużo więcej :D ja raczej wolę powoli, siedząc wygodnie w fotelu, z łyżeczką.. tak samo z żółtkami nie nad kranem ze skorupki tylko siedząc z miseczki :D

najważniejsze żeby miód nie tracił na wartosci w trakcie dłuższego przechowywania i miał te same własciwości, konsystencja sprawa conajmniej 3-rzędna
_________________
t i m s z e l
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Czw Kwi 16, 2009 15:08   

Bylem dzis pod hala.
Byl miodziarz.

Z tego co mowil to nie podgrzewa akacji, wieokwiatu, maliny i rzepaku.
Reszte podgrzewa do 40st.

Tak wiec spadziowy jest u niego plynny.

+ ze uczciwie mowi co i jak.

Gadalem z nim i nie ma problemu by zamowic raw paleo miody z tego roku. Ale to dopiero w wakacje.

Nie wiem czy to ten sam miodziarz co ty miales na mysli Hannibal..

ps.
Wzialem sloik malinowego.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Kwi 16, 2009 15:39   

zenon napisał/a:
Nie wiem czy to ten sam miodziarz co ty miales na mysli Hannibal..

no to wystarczy przeczytać na etykiecie, bo mój się nazywa Stanisław Przybysz - on podgrzewa do 35 stopni; więcej nie, bo gorszy jest wtedy smak
tak więc mam płynny, który lubię i do tego surowy
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Czw Kwi 16, 2009 15:50   

Moja malina nie ma etykiety.

Nastepnym razem go wylegitymuje.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Czw Kwi 16, 2009 19:54   

W sumie mozliwe, ze "moj" miodziarz i "twoj" miodziarz to ten sam gosc.

Bo ja kupowalem od "syna", a jest tez "ojciec".
Mozliwe, ze starszy zna sie na rzeczy, a mlody "wie mniej wiecej" i nie uczestniczy bezposrednio przy produkcji.

Byloby wtedy mozliwe, ze np mlody zle zapamietal teperature.

Wez nastepnym razem sprawdz marke ich samochodu, q ten sposob moze dojdziemy czy kupowalismy u tych samych sprzedawcow.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Kwi 16, 2009 20:02   

ale nie mogliśmy kupować od tych samych, bo u tych moich na każdym miodzie jest etykieta i napis -
Gospodarstwo Pasieczne
Stanisław Przybysz
tel. 0-601-22-99-69

mam od nich 5 różnych miodów, kupowanych w różnym czasie i na każdym słoiku widnieje ta etykieta
poza tym syn pana Stanisława, spytany o temperaturę podgrzewania, również mówi o 35 stopniach
natomiast jest jeszcze jeden taki gościu od miodów (również z synem), gdzie etykiet chyba nie ma i pewno od niego kupowałeś
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
 
m
Site Admin


Pomógł: 9 razy
Dołączył: 16 Sie 2007
Posty: 835
Wysłany: Czw Kwi 16, 2009 20:54   

zenon napisał/a:
Wez nastepnym razem sprawdz marke ich samochodu, q ten sposob moze dojdziemy czy kupowalismy u tych samych sprzedawcow.

I zainstaluj nadajnik w samochodzie ;)
 
 
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Maj 31, 2009 08:08   

czy ktoś próbował miodu klonowego? właśnie pierwszy raz o takim się dowiedziałem - jest już tegoroczny w sprzedaży, np. TU
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
monika s. 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 230
Wysłany: Nie Maj 31, 2009 08:29   

klonowego nie, ale świeży mniszkowy jest b. dobry, ten od Lesia :-D
_________________
t i m s z e l
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Maj 31, 2009 08:40   

o dzięki, że mi przypomniałaś o Lesiu, bo znalazłem, że ma coś lepszego - świeży tegoroczny plaster miodu :viva:
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Czw Cze 04, 2009 10:00, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
monika s. 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 230
Wysłany: Nie Maj 31, 2009 09:09   

czy aż tak bardzo słodki, no nie wiem, jak dla mnie wszystkie miody sa słodkie

ale dotychcazs jadłam tylko:
z lipy - jak dla mnie nie bardzo smaczny, juz nie kupie
malina lesna - dość, ale mialam watpliwosci co do jakosci, surowosci wiec stosuje go zewnetrznie jako kosmetyk
rzepakowy - nawet smaczny, moze byc
mniszkowy - jem go od kilku dni :-D

też miałam ochote na ten plaster ale stwierdziłam ze lepiej słoik miodu, który byc moze starczy na miesiac
_________________
t i m s z e l
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Nie Maj 31, 2009 12:13   

Ja mam mniszkowy i wg mnie nie jest jakos bardzo slodki.
Tyle, ze mam zeszloroczny, skrystalizowany, wiec moze to jest jakis czynnik wplywajacy na smak..
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Maj 31, 2009 12:50   

ale ja nie napisałem o słodkim w sensie pejoratywnym :)
ja lubię słodycz i wg mnie ona jak najbardziej może iść w parze z low-carbem czy rawpaleodiet
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Cze 01, 2009 13:45   

nie mogę się już doczekać wrzosowego plastra miodu ("heather honeycomb")
Geoff zachwala, że to taki "kawiar wśród pszczelich produktów"
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Cze 03, 2009 17:16   

Ajurwedyjskie Leczenie Miodem
piszą między innymi, żeby nie używać do miodu metalowych łyżek
w paru innych źródłach też się z tym spotkałem
ktoś wie skąd wzięły się takie zalecenia? czy miód przez to miałby tracić na wartości?
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1172
Wysłany: Śro Cze 03, 2009 20:42   

Orientujecie się może, czy miody firmy Apis z Lublina są podgrzewane?
Jest to chyba jedyna firma obecna w marketach, która nie sprzedaje "mieszanek miodów z krajów UE" (przynajmniej na opakowaniach nie ma tego napisu).
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 05:02   

Maad napisał/a:
Orientujecie się może, czy miody firmy Apis z Lublina są podgrzewane?

ano trzeba do nich zadzwonić i się spytać
ale nie pytaj się ich, czy podgrzewają swoje miody, bo pewno odpowiedzą, że nie, ale np. o to czy podgrzewają je do temp. wyższej niż 40 stopni - tutaj odpowiedź odpowiedź powinna być już szczera :-D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Nelka 

Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 05 Mar 2006
Posty: 247
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 06:01   

jesli nie jeśc metalową łyżką to czym? Plastik tez niedobry.
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 06:08   

Łyżką srebrną oczywiście. Albo drewnianą.

Choć w sumie łyżki nie są paleo więc zawsze możecie jeść patykami jak małpy.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 06:19   

wraz z miodem klonowym dają taką specjalną drewnianą pałeczkę do miodu (w linku można sobie zobaczyć)
ja najczęściej z gwinta pijam miód, o ile nie jest już zbytnio gęsty
co do tego miodu klonowego - rozmawiałem z pszczelarką i mówiła, że po raz pierwszy udało im się zebrać czysty klonowy, jeszcze przed wielokwiatem - podobno jest taki ostrzejszy w smaku; za parę dni powinien dotrzeć to podzielę się wrażeniami
zdaje się, że to dość rzadki okaz, bo u nikogo innego czegoś takiego nie uświadczyłem
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 10:00   

Hannibal napisał/a:
o dzięki, że mi przypomniałaś o Lesiu, bo znalazłem, że ma coś lepszego - świeży tegoroczny plaster miodu :viva:

no i doszły do mnie te plastry
fajnie to się je - super sprawa :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 10:20   

a spadziowego plastra można u niego zamówić?
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw Cze 04, 2009 10:37   

Waldek B napisał/a:
a spadziowego plastra można u niego zamówić?

myślę, że tak, ale mamy dopiero początek czerwca, więc do spadziowego to jeszcze daleka droga 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Cze 10, 2009 20:40   

Jeśli chodzi o ten miód klonowy to bardzo przypadł mi on do gustu
różni się od pozostałych miodów
jest taki lekko ostrawy, zdecydowany w smaku; ogólnie jedyny w swoim rodzaju
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
amii 


Wiek: 35
Dołączyła: 26 Cze 2009
Posty: 14
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią Cze 26, 2009 14:03   

Mi bardziej smakuje płynny miód. Za to stały jest wygodniejszy w jedzeniu.
_________________
Pkt. 6
 
     
figa


Pomógł: 8 razy
Wiek: 62
Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 1141
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: Pią Lip 10, 2009 01:02   

Hanibal ,a po czym poznać ,ze miód jest surowy .
u nas na targu sprzedają -,ale chyba nie jest pasteryzowany -
Pytasz sie przy zakupie?
_________________
pozdrawiam
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 10, 2009 06:53   

figa napisał/a:
Hanibal ,a po czym poznać ,ze miód jest surowy .
u nas na targu sprzedają -,ale chyba nie jest pasteryzowany -
Pytasz sie przy zakupie?

figa -
najlepiej mieć sprawdzonych pszczelarzy i kupować tylko od nich
możesz się sprytnie zapytać, do jakiej temperatury jest podgrzewany miód, czy tak ok. 40 stopni - wtedy na bank padnie uczciwa odpowiedź :D
po pewnym czasie każdy miód musi mieć formę skrystalizowaną, a jeśli ma płynną to na pewno był podgrzewany
ja ostatnio kupowałe tylko plastry miodu, bo one są najpewniejsze
mam też paru pewnych sprzedawców, więc jeśli chcesz to mogę Ci podać kontakt na priva
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6830
Wysłany: Pią Lip 10, 2009 07:22   

hani a to prawda że akacjowy miód nie krystalizuje? czy krystalizuje relatynie powoli?
kupiłam sobie własnie mód akacjowy i mniszkowy , słodze nimi kawe..... :viva:
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 10, 2009 07:50   

Molka napisał/a:
hani a to prawda że akacjowy miód nie krystalizuje? czy krystalizuje relatynie powoli?

oczywiście, że się krystalizuje
a jak szybko to już nie pamiętam - jedne miody krystalizują się w parę tygodni, a inne w parę miesięcy
Molka napisał/a:
kupiłam sobie własnie mód akacjowy i mniszkowy , słodze nimi kawe..... :viva:

gorącą kawę? no to wtedy taki rozgrzany miód nie ma już żadnych wartości - jest zwyczajnie szkodliwy
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6830
Wysłany: Pią Lip 10, 2009 08:31   

hani no nie do goracej, do "letniej lury" :hihi:
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 10, 2009 09:09   

Molka napisał/a:
hani no nie do goracej, do "letniej lury" :hihi:

no wiesz, to zależy co masz na myśli pisząć "letniej"
dla mnie letnia temperatura ma jakieś 30-35 stopni :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Iga
[Usunięty]

Wysłany: Pią Lip 10, 2009 11:31   

Dlaczego niektórzy mają uczulenie na miód?
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pią Lip 10, 2009 16:37   

Iga napisał/a:
Dlaczego niektorzy maja uczulenie na miod?


sa tam rozne specyficzne bialka w sladowych ilosciach..

W ogole dlaczego niektorzy maja uczulenie na wszystko co naturalne? To jest temat na oddzielna dyskusje..
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pią Lip 10, 2009 16:44   

Akacja krystalizuje bardzo wolno.
Lipa tez dosc wolno.

Miody najlepiej zamowic, ja na przyklad zamowie w tym roku spadz iglasta i grryke - zarowno miody jak i plastry miodu. Bede mial 100% gwarancji, ze jest raw-paleo.

Pytac sie mozna, ale wiadomo jak to bywa na bazarach - czasem kantuja.
Ja kiedys niedaleko moich rodzicow szukalem jajek wiejskich - po ponoc tam bywaly.
Pytam sie jednej babki - wie pani gdzie mozna znajelzc wiejskie jaja?
Uslyszal to sprzedawca z pobliskiego straganu i mowi "Ja mam" i juz chce mi je pakowac w wydmuszki..
Ja widze ze na tym jajku jest pieczatka - trojka - czyli fermowe klatkowe.
Mowie mu, zeby mnie nie oszukiwal, bo wiejskie nie maja pieczatki.. To on mowi, ze to takie wiejskie z malej fermy, gdzie kury chodza normalnie na dworzu i dziobia co chca...
No zerz bezczelny dziadu.....


Z miodziarzami moze byc podobnie.
Jak zapytasz "czy ten miod jest surowy czy podgrzewany" to prawdopodobnie nawet jak jest podgrzewany odpowiedza "tak tak, surowy".
Oczywiscie to zalezy, bo ci miodziarze u ktory ja z Hannibalem kupujemy mowia do ktorych uzywaja dekrystalizatora i nie kantuja.

Trzeba byc ostroznym..
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6830
Wysłany: Pią Lip 10, 2009 18:31   

wiec sam widzisz zeniu że za wiele nie można zrobić z miodem, albo trafi sie na dobry albo do bani,...a w jakich ilościach zjadacie Ty i Hani ten miód na dobę?, ja niewiele bo trochę się boje, w końcu to fruktoza i łatwiej nabawić się insulinooporności.... :-)
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pią Lip 10, 2009 19:59   

Roznie..
Teraz jak sa owocce to tak ze 30g, w zime bywaja dni, ze jem tylko miod z owegli, to potrafie zjesc go i ze 100g ... Oczywiscie tak duze ilosci rzadko..
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Lip 11, 2009 13:10   

Molka napisał/a:
wiec sam widzisz zeniu że za wiele nie można zrobić z miodem

jak to nie można? :-o
w "Recipe for living without disease" Aajonus zamieścił sporo przepisów, gdzie jednym ze składników jest miód
ja go jem najczęściej z łojem baranim, bo mi to połączenie niezwykle smakuje
ostatnio robiłem sobie taki deser - swojskie surowe masło, żółtka, kawałek plastra miodu z miodem - wszystko wymieszałem i tyle :)
Molka napisał/a:
a w jakich ilościach zjadacie Ty i Hani ten miód na dobę?, ja niewiele bo trochę się boje, w końcu to fruktoza i łatwiej nabawić się insulinooporności.... :-)

zależy od okresu
czasem potrafię zjeść dziennie z 20 dag miodu, a czasem nie jem go wcale
miód ma najczęściej stosunek glukozy do fruktozy 1:1, czyli jest spoko
nie ma się czego bać, Molka - surowy miód jest naprawdę dobrym i zdrowym produktem
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Molka 
Moderator


Pomogła: 60 razy
Dołączyła: 02 Maj 2009
Posty: 6830
Wysłany: Sob Lip 11, 2009 16:35   

hani pisząc że niewiele można zrobić miałam na myśli to, iż kupując miód nie mam pewności,iż zawiera wszystkie składniki odżywcze bo nie wiem czy sprzedawca nie podgrzewał go do wysokiej temperatury....

wiem że miód jest dobry, dlatego go kupiłam... :-D
 
     
tomthemaster

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Mar 2009
Posty: 164
Wysłany: Nie Lip 12, 2009 22:04   

osy - w zeszłym roku w wielu rejonach kraju ludzie skarżyli się na nadmiar os. W kuj-pomorskim mieliśmy z tym naprawdę problem. latały wszędzie. w tym roku nie ma ich prawie wcale. Macie podobne obserwacje?
 
     
M i T 


Pomógł: 66 razy
Dołączył: 09 Lis 2007
Posty: 7106
Wysłany: Nie Lip 12, 2009 22:31   

Nie. Moje nie jest zgodna z Twoją, co nie znaczy, że odzwierciedla stan ogólny.
Osy pojawiły się na terenie budowy naszego domku. Zrobiły sobie gniazdo wewnątrz poukładanych starych dech i nie dopuszczają robotników do siebie. Przy próbie uprzątnięcia, kąsają. Poczytałem o nich trochę. Stają się prawdziwie w dni upalne. Nie wiem, ile ich jest w roju.

Kangur, jakieś sugestie co do prób pozbycia się ich metodą gospodarczą?

Tomek
 
     
figa


Pomógł: 8 razy
Wiek: 62
Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 1141
Skąd: dolnośląskie
Wysłany: Nie Lip 12, 2009 22:44   

Hanibal -jak wyglądają plastry miodu o których piszesz ,
czy to też na targu sprzedają?
MIT -tutaj gdzieś Pan Jarmułowicz pisał ,że karmił osy słodkościami
i wtedy nie były . Może tak można z nimi życ w symbiozie,
choc ja osobioście też niezbyt dobrze czuje się w ich towarzystwie.
_________________
pozdrawiam
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lip 13, 2009 07:42   

figa napisał/a:
Hanibal -jak wyglądają plastry miodu o których piszesz , czy to też na targu sprzedają?

to jest rzadki produkt, więc wątpię czy na zwykłym targu coś takiego uświadczysz
ja kupuję bezpośrednio od pszczelarzy, przez allegro
wygląd jest taki -
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pon Lip 13, 2009 10:57   

To trzeba zamawiac.
I co wazne - przed zbiorami!
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
sherpa 

Dołączył: 03 Cze 2009
Posty: 35
Wysłany: Wto Lip 14, 2009 12:25   

tomthemaster napisał/a:
osy - w zeszłym roku w wielu rejonach kraju ludzie skarżyli się na nadmiar os. W kuj-pomorskim mieliśmy z tym naprawdę problem. latały wszędzie. w tym roku nie ma ich prawie wcale. Macie podobne obserwacje?


Tak, w zeszłym roku bardzo dużo w tym jeszcze nie spotkałem.
Za to w tym - zatrzęsienie much.
 
     
Witold Jarmolowicz
Site Admin

Pomógł: 40 razy
Dołączył: 06 Sie 2007
Posty: 6979
Wysłany: Czw Lip 16, 2009 22:39   

figa napisał/a:
Hanibal -jak wyglądają plastry miodu o których piszesz ,
czy to też na targu sprzedają?
MIT -tutaj gdzieś Pan Jarmołowicz pisał ,że karmił osy słodkościami
i wtedy nie były . Może tak można z nimi życ w symbiozie,
choc ja osobioście też niezbyt dobrze czuje się w ich towarzystwie.

Bez przesady, szanuję przyrodę naszą matkę, ale nie aż tak ortodoksyjnie, żeby tolerować osy, muchy i mrówki we własnej kuchni. Szacunek powinien obowiązywać obie strony. Skoro ja je szanuję pod namiotem w lesie, a nawet we własnym ogródku, to one mają mi nie włazić do talerza. Gdy zaczynają się panoszyć na stole w domu z przykrością udzielam im reprymendy wysypując na ich drodze środki chemiczne, jak najmniej, ale jednak.
Mrówki można też zainteresować stawiając słoiczek z rozpuszczonym cukrem z drugiej strony ich gniazda, żeby zamiast do kuchni, zaczęły wędrować w stronę przeciwną. Sprawdza się, jeżeli gniazdo jest odległe o kilka metrów. Jeżeli jest przy samym domu, to i tak będą wracać do kuchni.
Muchy od czasów wprowadzenie worków foliowych na śmieci zmniejszyły swoją liczebność.
Natomiast z osami gorsza sprawa. Trzeba je potraktować w gnieździe sprayem, ryzykując, że zdążą nas zaatakować. W przypadku szerszeni to już sport ekstremalny.
JW
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 17, 2009 06:45   

zenon napisał/a:
To trzeba zamawiac.
I co wazne - przed zbiorami!


To też nie do końca dobre. Jak się wybiera z ula zbyt wcześnie, wtedy często masz plastry nieposzyte, miód zupełnie niedojrzały, rzadki. Po ochłodzeniu taki produkt owszem zestali się, wizualnie będzie ok, ale faktycznie brak mu większości składników decydujących o dojrzałości.
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Lip 17, 2009 06:57   

Waldek B napisał/a:
Jak się wybiera z ula zbyt wcześnie, wtedy często masz plastry nieposzyte, miód zupełnie niedojrzały, rzadki.

o właśnie, dobrze że zwróciłeś na to uwagę - kluczowe w przypadków plastrów jest ich poszycie - wtedy są najsmaczniejsze i najbardziej wartościowe
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pią Lip 17, 2009 16:31   

Waldek B napisał/a:
zenon napisał/a:
To trzeba zamawiac.
I co wazne - przed zbiorami!


To tez nie do konca dobre. Jak sie wybiera z ula zbyt wczesnie, wtedy czesto masz plastry nieposzyte, miod zupelnie niedojrzaly, rzadki. Po ochlodzeniu taki produkt owszem zestali sie, wizualnie bedzie ok, ale faktycznie brak mu wiekszosci skladnikow decydujacych o dojrzalosci.

Mi chodzilo o cos innego.
Trzeba powiedziec pszzelarzowi przed zbiorami by przygotowal plastry dla nas.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sie 03, 2009 19:41   

Truly raw honey - http://www.youtube.com/wa...382E834&index=3
http://www.youtube.com/wa...feature=related
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
plej_tssz 

Pomógł: 10 razy
Wiek: 31
Dołączył: 07 Paź 2008
Posty: 894
Wysłany: Śro Sie 05, 2009 19:46   

Hej

Ja czasem gdy mam ochotę na miodzik to wkręcam go do twarogu i dodaję masła.
Całkiem smaczne

:+J

Pozdrawiam
 
 
     
plej_tssz 

Pomógł: 10 razy
Wiek: 31
Dołączył: 07 Paź 2008
Posty: 894
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 06:31   

Hej!

Jak roztopić/rozpuścić scukrzały miód?

Pozdrawiam
 
 
     
ali
[Usunięty]

Wysłany: Nie Sie 09, 2009 08:03   

[quote="plej_tssz"]Hej!

Jak roztopić/rozpuścić scukrzały miód?


ogrzać do 45 stopni C
powyżej miód będzie płynny ale nic nie warty

ps.
nie napalajcie się na miody spadziowe
jest to najgorszy gatunek miodu
z odchodów mszyc
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 10:50   

Spadziowy akurat najbardziej mi smakuje.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
monika s. 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 230
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 12:11   

a jak smakuje gryczany? ewentualnie może macie jakiegoś sprawdzonego dostawcę wysyłajacego poczta ? szukam nowych smaków (mniszek i rzepak juz mi sie przejadł) :-P
_________________
t i m s z e l
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 12:34   

Gryczany zalezy gdzie zbierany.

Na jesieni kupilem gryke w sklepie eko i jakos mi nie podchodzila.

Ale ta od dostawcy od ktorego biore ja i Hanni jest swietna, smakuje inaczej niz tradycyjna gryka. Widocznie sa jakies domieszki..
Jest uzalezniajaca.

Kontakt telefoniczny:
Stanislaw Przybysz
601 22 99 69

Powinni wyslac bezproblemowo, jezeli nie to ja Ci kupie i wysle - jezeli oczywiscie bedziesz chciala.
Duzy sloik kosztuje bodajze 25zl.

Gryka jest z okolic Mlawy.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
monika s. 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 230
Wysłany: Nie Sie 09, 2009 14:22   

dzieki Zenon, jutro zadzwonię :-D
_________________
t i m s z e l
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sie 10, 2009 15:47   

ali napisał/a:
ogrzać do 45 stopni C
powyżej miód będzie płynny ale nic nie warty

przy 45 stopniach jest już nic nie warty i do tego szkodliwy
miód zachowuje wszystkie enzymy i składniki odżywcze do temp. 34 stopni C
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 11:16   

Cytat:
ps.
nie napalajcie się na miody spadziowe
jest to najgorszy gatunek miodu
z odchodów mszyc


Właśnie dlatego jest najlepszy. Poczytaj sobie o zawartości składników w leśnych spadziowcach w stosunku do innych miodów.

Zresztą każdy pszczelarz wie, że kiedy pojawia się spadz, pszczoły całkowicie ignorują inne zródła. Uważasz, że nie wiedzą co lepsze i wybierają specjalnie gorszą rzecz?
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
Ostatnio zmieniony przez Waldek B Wto Sie 11, 2009 13:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 13:22   

Masz jakies linki do poczytania?

Slyszalem, ze w spadzi jest domieszka jakichs grzybow, co jest naturalnym antybiotykiem.

Moja spekulacja jest taka, ze w odchodach mszyc moze byc duzo enzymow :idea:

Dzis dostalem od pszczelarza spod hali plastry miodu: wielokwiat i lipe.
Spadz bedzie za jakies 2 tyg.
10 zl za na prawde spora ilosc.
Dalem swoj sloj, taki najwiekszy z IKEI.
O wiele bardziej oplacalne niz oferty z allegro.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 14:19   

zenon napisał/a:
Dzis dostalem od pszczelarza spod hali plastry miodu: wielokwiat i lipe.
Spadz bedzie za jakies 2 tyg.
10 zl za na prawde spora ilosc.
Dalem swoj sloj, taki najwiekszy z IKEI.
O wiele bardziej oplacalne niz oferty z allegro.

Dobrze, żeś powiedział, bo właśnie do niego zadzwoniłem i jutro dam mu swój słój, ale taki ponad 4-litrowy :]
powiedział, że plastry są zasklepione - jak oceniasz ich jakość? bo te 10 zeta to jakoś za tanio wychodzi :-?
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 15:45   

Zjadlem kawalek plastra z wierzchu, i ok.
Mnie najbardziej smakuja te dolne, ktore plywaja w miodzie.

Duzo nie ryzykujesz.
Moim zdaniem te plastry niczym nie ustepuja tym z allegro, ktore sa ilestam razy drozsze.

acha, uwazaj, bo w srodku plastrow moze byc drucik, nie wszystkie wyciagniete z ramki. Tak osstrzegam, bo wiem, ze lubisz polykac duze kawalki :D
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 15:56   

zenon napisał/a:
acha, uwazaj, bo w srodku plastrow moze byc drucik, nie wszystkie wyciagniete z ramki. Tak osstrzegam, bo wiem, ze lubisz polykac duze kawalki :D

wiem, bo w tych, co na allegro kupiłem (Ty też je masz) również były druciki ;)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 16:33   

Juz od dawna nie mam 8)
W moich nie bylo drucikow, pierwszy raz sie z tym zetknalem.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 19:00   

Hannibal napisał/a:

powiedział, że plastry są zasklepione - jak oceniasz ich jakość? bo te 10 zeta to jakoś za tanio wychodzi :-?


Też mi to trochę dziwnie wygląda. Może fałszuje miód wodą, cukrem, jedzie na ilość... 8/
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 19:10   

Waldek B napisał/a:
Też mi to trochę dziwnie wygląda. Może fałszuje miód wodą, cukrem, jedzie na ilość... 8/

no tak, ale zafałszować to można sam miód; z plastrami to chyba ciężko jest :-?
ale cena powinna dać do myślenia, bo normalnie jednak plastry muszą drożej wyjść niż sam miód - pszczelarze mi mówili
właśnie niedawno kupiłem 1 kg plastrów lipowych za 30 zeta, no i smak tego jest wyśmienity
kupiłem raz jakoś niedrogo takie niezasklepione i one jednak się nie umywają do tych prawdziwych
chyba jednak trudno tu oszukać, bo wyraźnie widać, czy plastry są zasklepione, a miód dojrzały, a nie takie wodnisty, nijaki
no nic, zobaczymy
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 20:19   

Ja nie wiem co to jest plaster zasklepiny a co niezasklepiony..

Nie mam porownania boo do tej pory jadlem tylko jeden raz plastry...

moze facet nie ma rozeznania ile kosztuja plastry np na allegro?

Bo samego miodu to w tych co ja mam prawdopodobnie jest mniej niz maly sloik. A maly sloik kosztuje 10zl..
Moze w ten sposob na szybko oszacowal cene?
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 20:47   

zenon napisał/a:
Ja nie wiem co to jest plaster zasklepiny a co niezasklepiony..

to jest różnica jak między niebem a ziemią
zasklepiony, zaszyty ma praktycznie rzecz biorąc wszystkie komórki zamknięte i miód znajduje się wewn. tej struktury; część oczywiście wypływa, ale sporo zostaje również wewn.
miód niezasklepiony ma komórki otwarte, toteż nic w środku nie ma i sam plaster potrafi ważyć tyle, co wafel
poza tym miód ma badziewny, bo jest taki wodnisty, mało smaczny
w zasklepionym miód jest gęsty, pożywny i smaczny
zenon napisał/a:
moze facet nie ma rozeznania ile kosztuja plastry np na allegro?

ale tu allegro nie ma nic do rzeczy, zenonie
to, ile powinny kosztować plastry powinien bardzo dobrze wiedzieć każdy pszczelarz, bo one siłą rzeczy muszą więcej kosztować niż sam miód
jeśli ktoś sprzedaje taniej to widocznie na biznesie nic się nie zna; no ale co tam, jeśli robi dobry towar to trzeba korzystać 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Wto Sie 11, 2009 21:06   

Moze mnie lubi i sprzedal mi taniej?
Ja u niego kupowalem juz mnostwo miodow, a zamowilem juz wrzos, ktory bedzie za 50zl za sloik.

Moze tobie sprzeda drozej, zobaczymy.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Sie 12, 2009 05:30   

zenon napisał/a:
Moze mnie lubi i sprzedal mi taniej?

no raczej nie, bo ode mnie też chce 10 zeta :]
zenon napisał/a:
Ja u niego kupowalem juz mnostwo miodow, a zamowilem juz wrzos, ktory bedzie za 50zl za sloik.

taki zwykły litrowy słoik? no bo to by było z drugiej strony ździerstwo, jako że wrzosy chodzą raczej tak za 40 zeta
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1172
Wysłany: Śro Sie 12, 2009 08:11   

Na bazarku w mojej okolicy facet sprzedający miód (szczerze mówiąc jakościowo taki sobie), ostatnio miął też plastry na wagę. Ma pocięte, małe kawałki w plastikowych pudełeczkach. 1 kg wycenia na 37zł.
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Sie 12, 2009 11:48   

Maad napisał/a:
Ma pocięte, małe kawałki w plastikowych pudełeczkach. 1 kg wycenia na 37zł.

plastiki - pierwsza wada
wygórowana cena - druga wada
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
monika s. 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 230
Wysłany: Śro Sie 12, 2009 13:49   

pszczelarz nie bardzo się zainteresował wysłaniem 4 słoików poczta, zreszta może nie ma w co zapakować, ostatecznie zrezygnowałam wiec z gryczanego i zamówiłam kilka spadziowych u zaufanego miodziarza, za ok 2-3 tygodnie mają być :viva:

jak będziecie mieć namiar na wrzosowy lub jakis inny dobry miodek, który można bezproblemowo kupić i otrzymać Poczta to dajcie znać, jak się te miody jada praktycznie codziennie to trzeba mieć jednak kilka różnych smaków co by nie zbrzydły

czy taki sam miód (np mniszkowy) zjadany non stop może alergizować ?
_________________
t i m s z e l
 
     
Magdalinha 

Pomogła: 22 razy
Dołączyła: 16 Paź 2008
Posty: 879
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sie 24, 2009 18:38   

Kupiłam niedawno leśny miód od jakiegoś dziadka na mazurskim ryneczku w małej mieścinie. Jest dużo ciemniejszy od gryczanego (prawie czarny) i mniej słodki - jest pyszny. Pszczelarz trzyma pszczoły gdzieś przy lesie. Dokupię jeszcze gryczanego - to mój ulubiony miodzio.
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Wrz 06, 2009 15:40   

Hannibal napisał/a:
Waldek B napisał/a:
Też mi to trochę dziwnie wygląda. Może fałszuje miód wodą, cukrem, jedzie na ilość... 8/

no tak, ale zafałszować to można sam miód; z plastrami to chyba ciężko jest :-?


Otóż można. Wstawiając kadzie z rozpuszczonym syropem cukrowym czy innym badziewiem.

Podobnie popularna jest inna praktyka - pszczelarze zabierają pszczołom cały miód i dają im na zimne miechy 10 kilo cukru oraz leki. I wielce dziwią się, że pszczoły im chorują. :faint:

Oj ja jako pszczeli elohim będę prowadził inną politykę z moimi brzęczącymi planktonami. 8-)
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 15:11   

Panują takie mity, że wosk z plastra miodu jest niejadalny dla człowieka.
Rozmawiałem dzisiaj z jednym z pszczelarzy i powiedział, że jest wręcz na odwrót - spotkał się z osobami, którym konsumpcja plastrów poprawiła stolce
ja sam już spożyłem mnóstwo całych plastrów i zawsze wszystko było ok jeśli chodzi o trawienie
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 16:17   

Z plastrem masz rację, posiada aromat, tak się zresztą kiedyś jadło w Gruzji - wszystko razem z pierzgą, propolisem, pszczołą i kawałkiem deski ;-) I ciekawostka - najwięcej 100-latków było właśnie wśród pszczelarzy.

Ale może być druga strona medalu, odkąd dotarła do nas z Japonii (?) waroza, z którą nasze pszczoły sobie słabo radzą. Swoją drogą ciekawi mnie czemu tak się dzieje, czy to badziewne metody hodowli, czy może zaskoczenie nietypowym pasożytem? A może ona jest potrzebna, tylko ludzie jeszcze nie rozumieją dlaczemu?

Na ile i czy w ogóle taka waroza jest szkodliwa nie wiem. Są opinie, że może uszkadzać śluzówkę. Trzeba zrobić research w tym temacie jeśli się planuje jeść dużo plastrów.
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 16:28   

Waldek B napisał/a:
Z plastrem masz rację, posiada aromat, tak się zresztą kiedyś jadło w Gruzji - wszystko razem z pierzgą, propolisem, pszczołą i kawałkiem deski ;-) I ciekawostka - najwięcej 100-latków było właśnie wśród pszczelarzy.

zapomniałeś o jednym - nieodłącznym składnikiem owych plastrów były larwy owadów
Waldek B napisał/a:
Ale może być druga strona medalu, odkąd dotarła do nas z Japonii (?) waroza, z którą nasze pszczoły sobie słabo radzą. Swoją drogą ciekawi mnie czemu tak się dzieje, czy to badziewne metody hodowli, czy może zaskoczenie nietypowym pasożytem? A może ona jest potrzebna, tylko ludzie jeszcze nie rozumieją dlaczemu?

no jak większość pszczelarzy żywi swoje pszczoły białym cukrem :-o to nie dziwota, że sobie słabo radzą
tak jak z tym "zatruciem" pasożytami u ludzi na cywilizacyjnym żarciu lub salmonellą u babci gieni , co zrobiła sobie kogel mogel z cukrem, jedząc przy tym kupę ciasta :-o
Waldek B napisał/a:
Trzeba zrobić research w tym temacie jeśli się planuje jeść dużo plastrów.

mam właśnie zamiar zwiększyć spożycie tych plastrów, coby móc skorzystać z pomocy sprzątaczy 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 17:38   

tylko, że waroza to żaden sprzątacz dla człowieka 8/

research zią
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Paź 13, 2009 18:53   

Waldek B napisał/a:
tylko, że waroza to żaden sprzątacz dla człowieka 8/

no to nawet jak nie jest sprzątaczem to ja tam go trzniam
warroza wywoływana jest przez roztocza, na tej samej zasadzie co kleszcze
na pewno rozwiązaniem nie jest stosowanie chemikaliów
jakoś przez miliony lat pszczoły dawały sobie radę, a teraz ledwo żyją jak się człowiek nimi "zaopiekował"
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
jatoja 
JA to JA


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Lis 2009
Posty: 322
Wysłany: Sob Lis 07, 2009 17:01   

tadwoj napisał/a:
Sprawa jest bardziej skomplikowana.Do zaprawiania nasion buraka cukrowego stosuje się nowy preparat"Imidacloprid",Który przechodzi do buraków a później d o cukru.I wierzyć się nie chce że w tak minimalnym stężeniu rzędu ppm, taki cukier użyty jako karma na zimę dla pszczół powoduje u nich zaniki pamięci powodujące że pszczoły nie potrafią trafić z powrotem do ula i giną w polu.Ale z tym środkiem jest poważniejszy problem. Jeżeli prawdą jest, że w cukrze znajdują się śladowe ilości Imidacloprid, to tylko patrzeć jak do sklepu będziemy chodzili z urządzeniami naprowadzającymi drogę powrotną do domu. Przecież budowa komórki nerwowej w całym świecie zwierzęcym są takie same i Imidacloprid może działać na człowieka podobnie jak na owady. Jeszcze udowodniono że syropy używane do zakarmiania na zimę, a sporządzane z kukurydzy modyfikowanej GMO powodują upadki całych pasiek w USA i innych krajach.A jakiej jakości będzie mięso ze zwierząt karmionych taką kukurydzą :sad: .trzeba chyba rzeczywiście będzie polować na dziczyznę, bo tą trudno zmusić do jedzenia GMO.


A to ciekawe. Wiedzialem ze aspartam jest bardzo zly. Obilo mi sie o uszy ze cukier nie jest dobry - ale z czyms atkim spotykam sie po raz 1szy. to bardzo ciekawe. Dobrze ze cukier odstawilem. Nad miodem sie wlasnie zastanawiam od jakiegos czasu, bo czytalem ze dobry(m.in. ten artykul na eiobie), ale nie wiem wlasnie jaki. tzn jak poznac czy jest falszywy. na razie pylek kwiatowy przed sniadaniem spozywam. tez podobno dobry.
Ostatnio zmieniony przez jatoja Sob Lis 07, 2009 17:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
jatoja 
JA to JA


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Lis 2009
Posty: 322
Wysłany: Pon Lis 09, 2009 16:33   

Hannibal napisał/a:
(...)robiłem sobie taki deser - swojskie surowe masło, żółtka, kawałek plastra miodu z miodem - wszystko wymieszałem i tyle :) (...)


Czemu samo zoltko a nie cale jajko ?? Cos jest nie tak z bialkami, czy uzywasz do czegos innego ?? Bo juz drugi raz widze ze piszesz o samych zoltkach.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lis 09, 2009 20:45   

jatoja napisał/a:
Czemu samo zoltko a nie cale jajko ?? Cos jest nie tak z bialkami, czy uzywasz do czegos innego ?? Bo juz drugi raz widze ze piszesz o samych zoltkach.

białek nie jadam - są niedobre, zawierają inhibitory enzymów (Howell o tym pisał), a także awidynę, która wiąże biotynę (nie całą, to prawda, ale jednak sporo wiąże)
poza tym żółtka jadam ostatnio od święta, rzadko
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
jatoja 
JA to JA


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Lis 2009
Posty: 322
Wysłany: Wto Lis 10, 2009 09:02   

Hannibal napisał/a:
jatoja napisał/a:
Czemu samo zoltko a nie cale jajko ?? Cos jest nie tak z bialkami, czy uzywasz do czegos innego ?? Bo juz drugi raz widze ze piszesz o samych zoltkach.

białek nie jadam - są niedobre, zawierają inhibitory enzymów (Howell o tym pisał), a także awidynę, która wiąże biotynę (nie całą, to prawda, ale jednak sporo wiąże)
poza tym żółtka jadam ostatnio od święta, rzadko


znow te inhibitory. w gotowanych jajkach tez sa?? bo jem je na miekko. praktycznie codziennie, tak samo jak orzechy.
 
     
jatoja 
JA to JA


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Lis 2009
Posty: 322
Wysłany: Sob Lis 21, 2009 13:07   

Kupilem sobie miod dzisiaj. Zapytalem wedlug porady, zeby zapytac czy jest podgrzewany. Powiedzial klient ze ma krystalizator. Ale juz nie dopytalem jak dziala ten krystalizator. I sie zastanawiam czy ktos wie ? Czy ten miod jest dobry (w znaczeniu czy nie przegrzany czy nie podrabiany) ?
_________________
dont judge me by my past - i dont live there anymore
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Lis 21, 2009 16:29   

a pytałeś się na jaką temp. ustawia ten krystalizator?
najpewniejsze jest kupowanie miodów w ogóle nie podgrzewanych - teraz większość jest już skrystalizowana, więc łatwo je rozróżnić
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
jatoja 
JA to JA


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Lis 2009
Posty: 322
Wysłany: Sob Lis 21, 2009 19:45   

Hannibal napisał/a:
a pytałeś się na jaką temp. ustawia ten krystalizator?
najpewniejsze jest kupowanie miodów w ogóle nie podgrzewanych - teraz większość jest już skrystalizowana, więc łatwo je rozróżnić


czyli jak ? te ktore skrystalizowane to OK ??
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Lis 21, 2009 19:52   

też nie zawsze, i nawet plastrowe nie zawsze są pewne

ale zawsze lepszy skrystalizowany niż lejący, który 10 miesięcy stoi na ladzie na słońcu i nie krystalizuje 8/
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
     
ali
[Usunięty]

Wysłany: Sob Lis 21, 2009 20:22   

Waldek B napisał/a:
też nie zawsze, i nawet plastrowe nie zawsze są pewne

ale zawsze lepszy skrystalizowany niż lejący, który 10 miesięcy stoi na ladzie na słońcu i nie krystalizuje 8/

to jest fakt
najlepiej kupować u tego którego pasiekę się widziało i gdzie stoi
ps.
mam kumpla z pasieką
ale nigdy nawet za darmo jego miodu bym nie używał
 
     
_flo 


Pomogła: 38 razy
Dołączyła: 26 Wrz 2009
Posty: 2853
Wysłany: Sob Lis 21, 2009 20:29   

ali napisał/a:

mam kumpla z pasieką
ale nigdy nawet za darmo jego miodu bym nie używał

dlaczego? co robi z tym miodem?
_________________
Ostatecznie, wszystko co żyje, ma w środku jakąś kiszkę
 
     
ali
[Usunięty]

Wysłany: Sob Lis 21, 2009 20:54   

_flo napisał/a:

dlaczego? co robi z tym miodem?

przerabia tylko melase ziołową
pszczoły kwiatu nawet nie widzą
 
     
jatoja 
JA to JA


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 06 Lis 2009
Posty: 322
Wysłany: Nie Lis 22, 2009 11:00   

Waldek B napisał/a:
też nie zawsze, i nawet plastrowe nie zawsze są pewne

ale zawsze lepszy skrystalizowany niż lejący, który 10 miesięcy stoi na ladzie na słońcu i nie krystalizuje 8/


kiedys brala matka od niego wielokwiatowy. to sie po jakims czasie skrystalizowal. wzialem spadziowy, taki sredni sloik. wiekszy juz sie zaczynal krystalizowac. taki bialy tez mial juz skrystalizowany. Ogolnie na oko najlepiej wygladaly ze wszytskich ktore sprzedaja u mnie na targu.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lis 22, 2009 11:06   

Najdłużej krystalizuje się miód akacjowy - nawet ponad pół roku
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zołza 

Dołączyła: 23 Lis 2009
Posty: 17
Wysłany: Pon Lis 23, 2009 15:26   

Zdecydowanie jestem fanką wszelkich miodów. Akacjowy, spadziowy i gryczany są stale w mej kuchni. Jak kupuję to tylko u sprawdzonych pszczelarzy. Ale o miodzie z Tanzanii to nie słyszałam. Za to słyszałam i ostatnio zakupiłam miód z Nowej Zelandii, to jest miód z krzewu manuka. Ma właściwości lecznicze, ze względu na dużą zawartość składnika antybakteryjnego. O ile te nasze stosuję na co dzień (kawka, herbatka), to ten po łyżeczce dziennie. :)
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Gru 11, 2009 21:04   

http://www.czytelniamedyc...fitoterapii-169

Cytat:
Miód w żywieniu człowieka

Honey in human nutrition

Zakład Żywności i Żywienia AWF w Poznaniu
Kierownik Zakładu: dr hab. Wojciech Chalcarz

Miód jest to naturalny słodki produkt spożywczy wytwarzany przez pszczoły z nektaru roślin lub ze spadzi (1, 8, 16, 18, 23 25). Od tysiącleci jest on nie tylko cenionym produktem spożywczym, ale również wykorzystywany jest w medycynie naturalnej do leczenia różnych schorzeń. W większości opracowań popularnonaukowych miód jest przedstawiany jako skuteczny i bezpieczny środek spożywczy i leczniczy. Niestety, ta pozytywna ocena miodu nie zawsze znajduje potwierdzenie w publikacjach naukowych.
Celem pracy było omówienie znaczenia miodu w żywieniu człowieka na przestrzeni czasu z podkreśleniem współczesnych koncepcji dotyczących bezpieczeństwa żywieniowego miodu i produktów pszczelich.

MIÓD W DIECIE LUDZI Z OKRESU KAMIENIA ŁUPANEGO I W DIECIE WSPÓŁCZESNYCH PLEMION MYŚLIWSKO-ŁOWIECKICH

Z zachowanych malowideł w pieczarze Arana, zwanej również Pajęczą, w Hiszpani koło Bicorpu wynika, że już 10 tys. lat temu człowiek potrafił zbierać miód dzikich pszczół. Ponieważ malowidła o podobnej tematyce znaleziono również w innych miejscach, więc wydaje się, że miód już w okresie kamienia łupanego był cenionym produktem spożywczym (1, 18, 23).
Miód był nie tylko pierwszą substancją słodzącą, ale również stał się bazą do wytwarzania napojów alkoholowych. Miód pitny znany był we wszystkich wczesnych kulturach Starego i Nowego Świata. Zazwyczaj pito go podczas obchodów religijnych lub rytualnych (23). Brakuje jednak jakichkolwiek danych umożliwiających porównanie wielkości spożycia miodu przez ludzi w tym okresie. Jedyną możliwością jest oszacowanie spożycia miodu przez współczesne plemiona pierwotne prowadzące gospodarkę myśliwsko-łowiecką. Dostępne informacje są niepełne i wymagają potwierdzenia, gdyż podane w literaturze wielkości spożycia miodu wśród tych plemion znacznie się różnią.
Szacuje się, że w diecie plemienia Ache, żyjącego w Paragwaju, miód stanowi 18% dziennego zapotrzebowania energetycznego i że miód i mięso stanowią więcej niż 20% masy żywności zjadanej przez plemię Hazda zamieszkujące Tanzanię. Natomiast pigmeje Mbuti, mieszkający w Kongu, przez dwa miesiące w roku zjadają miód w ilości 80% dziennego zapotrzebowania energetycznego. Dla członków plemienia Veddas, zamieszkującego Sri Lankę, miód jest tak wielkim przysmakiem, że z narażeniem życia zabierają go dzikim pszczołom gnieżdżącym się w trudno dostępnych skałach. Konserwują oni również mięso upolowanych zwierząt w miodzie. Miód jest również jedzony przez indian Guayaki mieszkających w Paragwaju oraz przez aborygenów australijskich. Wśród niektórych plemion australijskich obowiązek zdobycia miodu ciąży na kobietach. Aborygeni australijscy zjadają nie tylko miód, ale również wosk, martwe pszczoły i pisklęta. Roczne spożycie miodu wśród plemienia Anbarra, zamieszkującego północną Australię, wynosi ok. 2 kg na osobę. Należy jednak podkreślić, że jedzą oni również cukier rafinowany, co zapewne zmniejsza ich chęć do zdobywania miodu naturalnego (1, 26).
Zarówno dla ludzi z epoki kamienia łupanego, jak i współczesnych plemion pierwotnych prowadzących gospodarkę myśliwsko-łowiecką miód stanowi okazyjnie dostępny przysmak. Jednakże zwraca się uwagę na to, że nawet te niewielkie ilości miodu mają szkodliwy wpływ, gdyż organizm człowieka jest przystosowany do spożycia owoców, a więc żywności o energetyczności niższej od 4,18 MJ/1 (1000 kcal/l). Wartość energetyczna miodu znacznie przewyższa 4,18 MJ/1 i powoduje, że zawarte w nim cukry opuszczają żołądek wykładniczo i tym samym znacznie podwyższają stężenie glukozy we krwi i lipidów (2).

MIÓD W DIECIE CYWILIZACJI STAROŻYTNYCH

W starożytnym Egipcie pszczoły hodowano już 2400 lat p.n.e. Świadczy o tym płaskorzeźba, przedstawiająca hodowlę pszczół, ze świątyni Słońca w Ne-Woser-Re niedaleko Kairu (18, 26). Malowidła i płaskorzeźby z podobną tematyką znaleziono również w grobowcach faraonów i na ścianach innych świątyń (l). Produkcja miodu w starożytnym Egipcie była duża i miód był popularny. Wiadomo, że Ramzes III ofiarował bogu Nilu ok. 15 ton miodu i że zachowany tekst na papirusie nakazywał poślubionej małżonce dostarczać około 6-13 kg miodu rocznie. Jednakże opinie o wielkości spożycia miodu przez starożytnych Egipcjan nie są jednoznaczne. Najprawdopodobniej miód jedli tylko ludzie bogaci. Dostawali go posłańcy i urzędnicy królewscy, a nie budowniczowie piramid. Egipcjanie używali miodu do wypieku korzennych chlebów, ciast i ciastek oraz do produkcji piwa i wina (1, 16, 26). Natomiast Kleopatra, słynna z urody królowa Egiptu, stosowała maseczki z miodu aby dodać urody swoim licom (16).
Miód był również popularny zarówno w starożytnej Grecji jak i w Rzymie (1, 18, 23, 25, 26). Pitagoras jadł dużo miodu i chleba. Grecy szczególnie cenili miód tymiankowy zbierany przez pszczoły w pobliżu góry Hymettus niedaleko Aten. Starożytni Grecy wykorzystywali miód również do konserwowania ciał osób zmarłych poza domem. Rzymianie stosowali miód nie tylko do słodzenia, ale również do konserwowania żywności i do przyrządzania różnorodnych potraw. Z zachowanej starej książki kucharskiej wynika, że miód był składnikiem połowy spośród 468 potraw (25).
Zarówno Hipokrates, jak i Galen oraz Pliniusz zalecali miód jako środek leczniczy. Równie ceniony był miód w medycynie arabskiej i indyjskiej. Jednocześnie używano go jako afrodyzjaku (18, 23).
O znaczeniu i roli miodu wspomina również Biblia. Ziemia kananejska nazwana jest krajem mlekiem i miodem płynącym. Król Salomon radził: „Jedz synu miód, bo jest dobry i przedłuży dni twego żywota”. Chrystus w Emaus był częstowany gotowaną rybą i plastrami miodu. Miód był używany również w starożytnych Chinach (1, 26). Trudno jest jednak oszacować zarówno wielkość spożycia, jak i dostępność miodu dla mieszkańca starożytnych Chin.

MIÓD W OKRESIE ŚREDNIOWIECZA

W okresie średniowiecza hodowla pszczół była bardzo rozpowszechniona, o czym świadczą dane literaturowe z różnych krajów (1, 4, 5, 8, 14, 18, 23, 26). Duże zapasy miodu utrzymywał Karol Wielki. Na zachodzie Europy średniowieczni właściciele majątków dworskich posiadali własne pasieki i zatrudniali pszczelarzy. W 800 roku w gospodarstwie we Flandrii uzyskano ok. tony miodu. W XIV w. w Anglii 1 kg miodu kosztował od 1 do 3 pensów i byt 30-krotnie tańszy od cukru. Miodem płacono również podatki. W 1066 roku właściciele majątków dworskich z terenu hrabstwa Essex posiadali 599 pasiek, z hrabstwa Norfolk – 421, a z hrabstwa Suffolk – 350 pasiek.
Starożytni Germanie produkowali miody pitne z dodatkiem różnych ziół, między innymi lulka i bagna zwyczajnego. Niektóre z tych miodów wprawiały ich we wściekłość i dodawały im sił podczas walki (23).
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
Ostatnio zmieniony przez Waldek B Pią Gru 11, 2009 21:07, w całości zmieniany 2 razy  
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Gru 11, 2009 21:12   

cytat -
Cytat:
Jednakże zwraca się uwagę na to, że nawet te niewielkie ilości miodu mają szkodliwy wpływ, gdyż organizm człowieka jest przystosowany do spożycia owoców, a więc żywności o energetyczności niższej od 4,18 MJ/1 (1000 kcal/l). Wartość energetyczna miodu znacznie przewyższa 4,18 MJ/1 i powoduje, że zawarte w nim cukry opuszczają żołądek wykładniczo i tym samym znacznie podwyższają stężenie glukozy we krwi i lipidów (2).

ale tak się dzieje wtedy, gdy jemy go bez niczego
razem z mięchem, organami i tłuszczem trawi się powoli, toteż i wzrost stężenia glukozy jest mniejszy
poza tym kluczowe jest również to, czy jemy ogółem dużo węgli, czy też nie
dla takiego chlebożercy miód może być gwoździem do trumny
dla low-carbowca będzie już raczej prozdrowotnym smacznym dodatkiem :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Gru 11, 2009 21:45   

Cytat:
dla takiego chlebożercy miód może być gwoździem do trumny


też mi się tak wydaje

aczkolwiek w starych książkach pszczelarskich czytałem, że enzymy z miodu pomagają trawić główną masę pokarmową, czyli pieczywo
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Gru 11, 2009 22:02   

Waldek B napisał/a:
aczkolwiek w starych książkach pszczelarskich czytałem, że enzymy z miodu pomagają trawić główną masę pokarmową, czyli pieczywo

też o tym czytałem
tylko jaki jest wówczas "insulin response" po chlebie z miodem i jak szybko po czymś takim człowiek staje się znów głodny :-?
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pią Gru 11, 2009 22:33   

Cytat:
Duze zapasy miodu utrzymywal Karol Wielki.


o ile istnial :hah:
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Gru 13, 2009 16:02   

For millennia, honeybees lived in symbiotic relationship with the world until MONSANTO came along!
http://www.oneradionetwor...to_came_along!/
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Gru 21, 2009 09:12   

Cytat:
Honey Reduces Aggression and Prolongs Life

Honey is valued all over the world. There is a reason why the after-wedding bliss was called “honey moon,” and why we call those dear to us “honey.”

Fructose and glucose, components of honey, are simple carbohydrates and therefore, are easy to digest. Honey is also rich in vitamins В 2, РР, С, В 6, К and Е, pantothenic and folic acids and biotin that improve condition of skin, hair, and nails. It also contains calcium, sodium, magnesium, ferrum, iodine, and other minerals. Many of the minerals contained in honey correspond with those in human blood, which allows 100% digestion.

Honey is a strong antimicrobial substance, and it has been used as a natural antiseptic to treat wounds, abscesses, skin and respiratory diseases since ancient times. Honey is also good for the cardio-vascular system since glucose is a necessary component for the cardiac muscle. Honey strengthens the nervous and immune systems and raises hemoglobin level.

Honey is especially beneficial for older people. This product does not irritate the mucous coat of the digestive tube and is easily digested, releasing energy and restoring the lost strength. Honey is an excellent natural antidepressant that helps to reduce aggression, irritability, and stress.

Telling high-quality honey from low-quality honey is not easy, but possible. Unripe honey can be of low quality. This happens when honey is taken out of honeycomb before it matures. It contains excessive moisture (over 20%) and turns sour. Unripe honey forms two layers when stored. The lower layer is candied, and the upper one has a syrup-like consistency.

Sometimes honey is diluted with various components – sugar syrup, beet molasses, starch syrup, etc. It is easy to identify starch in honey by adding iodine to it. If honey is diluted with starch, it will turn blue.

Experts do not recommend buying honey from sellers who offer excessively wide selection as they may be offering the types of honey that do not exist in nature.

Healing properties of various types of honey vary insignificantly. It is not easy to check the authenticity of honey. Yet, there are a few distinct features that might help to do it. Natural honey must be homogenous, without sediment. It should have a slightly harsh taste that tickles the throat. Liquid honey usually gets crystallized two weeks to two months after it was collected.

Honey crystallization does not affect its quality or healing properties. If you prefer liquid honey to candied one, it can be warmed up at the temperature of no more than 40°C by double boiling. Heating honey directly on the stove top will cause it to lose its healing properties.

Pythagor, a Greek mathematician, confessed that his longevity was attributed to regular consumption of honey. Arabic doctor and poet Avicenna also recommended honey for people over 45. Greek philosopher Demokrit who lived to be over 100 years old also recommended honey for everyone.

There are no flat contraindications for honey consumption. Even those with diabetes may have it in moderation and under a doctor’s supervision. However, honey is high in calories, and can compete with chocolate and nuts in nutritional value. Adults are recommended to consume no more than 60-100 grams of honey a day.

To be able to enjoy quality honey, stick to the following rules:

- buy honey from authorized sellers only;
- study labels and package;
- store honey at 5 to 10°C in a dry cool place, in a glass or wooden container. Keep it far from fragrant products because honey absorbs smells easily.

źródło: http://english.pravda.ru/.../111165-honey-0
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Pon Gru 21, 2009 09:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pon Gru 21, 2009 13:12   

Ja ostatnio kupilem miod wierzbowy.

wypas.
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Gru 21, 2009 14:46   

zenon napisał/a:
Ja ostatnio kupilem miod wierzbowy.

Gdzie?
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
grizzly
[Usunięty]

Wysłany: Pon Gru 21, 2009 15:49   

Hannibal napisał/a:
zenon napisał/a:
Ja ostatnio kupilem miod wierzbowy.

Gdzie?
Hani to jest "podejrzane"
tutaj powinien "inspektor migdalek" zadzialac! :what:

Ktos chybu "kufa" chce na "miodzie zarobic"! :hah:

Wiadomo, od miodku tak niewinnie rozpoczyna
a pozniej pewnie "nutrie" zacznie sprzedawac "bandyta jeden" :hah: :hihi:
.
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pon Gru 21, 2009 17:40   

"Skarby Smaku" 8)
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Gru 21, 2009 17:52   

http://www.pasieka-lapinski.pl/miody.html
właśnie sprawdziłem i się okazuje, że można go kupić ok. 300 m ode mnie, w "Arkadach" pod Mostem Poniatowskiego :D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Gru 21, 2009 17:58   

Piszą, że wrzosowy to jedyny miód zawierający pektyny. Gdzie indziej piszą, że malinowy ma ich dużo. Macie jakieś info na ten temat?
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
dario_ronin
[Usunięty]

Wysłany: Pon Gru 21, 2009 20:10   

A co wiecie o miodzie Manuka ?

to jakiś nowozelandzki "cudowny specyfik"

http://www.miodymanuka.pl...show&news_id=71
Ostatnio zmieniony przez dario_ronin Pon Gru 21, 2009 20:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
ali
[Usunięty]

Wysłany: Pon Gru 21, 2009 22:02   

szron22 napisał/a:
Miodek jest super. Kto tak nie uważa urwał się z choinki :hihi:
Mi pomaga w różnych dolegliwościach, polecam.


a ty z jakiej choinki się urwałeś?
kitu mi tu nie wciskaj

miałem pszczoły , miałem miód
ale został po nim tylko smród

teraz go nie potrzebuję
przy zdrowym odżywianiu
 
     
zenon 
Tygrys

Pomógł: 37 razy
Wiek: 33
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 5624
Skąd: z nienacka
Wysłany: Pon Gru 21, 2009 23:26   

ali napisał/a:
szron22 napisał/a:
Miodek jest super. Kto tak nie uwaza urwal sie z choinki :hihi:
Mi pomaga w roznych dolegliwosciach, polecam.


a ty z jakiej choinki sie urwales?
kitu mi tu nie wciskaj

mialem pszczoly , mialem miod
ale zostal po nim tylko smrod

teraz go nie potrzebuje
przy zdrowym odzywianiu


I jak, fajnie sie rozmwia z botem internetowym :hah: :hihi:

W sumie to odpowiedni rozmowca dla ciebie...
_________________

(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.
 
     
ali
[Usunięty]

Wysłany: Śro Gru 23, 2009 21:50   

zenon napisał/a:
[
I jak, fajnie sie rozmwia z botem internetowym :hah: :hihi:

W sumie to odpowiedni rozmowca dla ciebie...

mądrowanie zostawiam mędrkom
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Gru 23, 2009 22:03   

już poleciał
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2983
Skąd: Australia
Wysłany: Sob Sty 02, 2010 11:16   

[quote="Hannibal"]
Cytat:
Honey Reduces Aggression and Prolongs Life

Honey is especially beneficial for older people. This product does not irritate the mucous coat of the digestive tube and is easily digested, releasing energy and restoring the lost strength. Honey is an excellent natural antidepressant that helps to reduce aggression, irritability, and stress.


Forumowa lekarka twierdzi, ze miod podraznia sluzowke. W moim przypadku lekarka ma racje.
Te reklame pewnie spreparowal jakis handlarz miodem.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Sty 02, 2010 11:23   

Kangur napisał/a:
Forumowa lekarka twierdzi, ze miod podraznia sluzowke. W moim przypadku lekarka ma racje.

Ale jaki miód? Surowy, czy obrobiony term.? No i jaki konkretnie rodzaj, bo niektóre są ostrzejsze, a niektóre bardziej łagodne
Kangur napisał/a:
Te reklame pewnie spreparowal jakis handlarz miodem.

Rzymianie też byli handlarzami miodu? Kangurze, to stwierdzenie potwierdza naprawdę kupa źródeł. Poza tym Ty jesteś na obrobionym jedzeniu, więc podług tego co mówił Waldek nie powineś miodu jadać; on jest tylko dla surowych 8-)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2983
Skąd: Australia
Wysłany: Sob Sty 02, 2010 18:41   

Hannibal napisał/a:

Rzymianie też byli handlarzami miodu? Kangurze, to stwierdzenie potwierdza naprawdę kupa źródeł. Poza tym Ty jesteś na obrobionym jedzeniu, więc podług tego co mówił Waldek nie powineś miodu jadać; on jest tylko dla surowych 8-)

To powinienes w swoich poradach zalecac miod tylko dla surojadow.
Tak zeby byc konsekwetnym.

P.S.
Miod mialem prosto z pasieki. Miod z pszczol australiskich podobno ma wiecej wlasciwosci leczniczych. Osobiscie nie doznalem tego dobroczynstwa i porozdawalem roje pszczol australijskich.
Te pszczoly wygladaja jak muchy i nie maja zadel. Sa balaganiarskie w produkcji plastrow miodu w przeciwienstwie do innych pszczol.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Sty 02, 2010 18:49   

Kangur napisał/a:
To powinienes w swoich poradach zalecac miod tylko dla surojadow.
Tak zeby byc konsekwetnym.

Jak byś uważniej czytał to byś wiedział, że moje zalecenia są właśnie surowo-zorientowane, więc ten, kto przeczytał, że miód jest spoko musiał też przeczytać, co ja w ogóle polecam
z tego, co się orientuję to ci, co jedzą tu miód przynajmniej częściowo żywią się na surowo, przynajmniej większość osób
chodzi tutaj o łączenie miodu z surowymi produktami i jeśli ktoś jada oprócz tego jakiś obrobiony term. posiłek kiedy indziej to pod tym względem chyba nie rodzi to problemów
ale zawsze trzeba na sobie to wypraktykować, bo organizmy mamy różne :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
plej_tssz 

Pomógł: 10 razy
Wiek: 31
Dołączył: 07 Paź 2008
Posty: 894
Wysłany: Sob Sty 02, 2010 20:07   

Kangur napisał/a:
Miod z pszczol australiskich podobno ma wiecej wlasciwosci leczniczych.


Kangur napisał/a:
Osobiscie nie doznalem tego dobroczynstwa i porozdawalem roje pszczol australijskich.


Taki miód jest bez porównania z przemysłowymi obrabianymi.........
po pierwsze jak slyszalem od mamy to mowila mi ze taki pierwszoklasny miod nie jest pozbawiony kitu pszczelego.Wszystko co hodowane i uprawiane na tzw `swoim` ma swój czar smaku.....cos w rodzaju slodkosci....... i swiezosci w smaku....ja to poprostu czuje
moglbym nawet rzec ze humor mam lepszy po takim swojskim jedzonku..... :viva:

W dluzszej perspektywie czasu przy spozywaniu owych naturalnych produktow napewno widoczne bylyby korzystne zmiany przy zalozeniu ze mialbys brata blizniaka ktory rownoczesnie odzywialby sie tzw. zywnoscia gorszej kategorii.

Chcialbym miec w przyszlym sezonie 2 ule , wlasnego 1 wieprzoszka do 130 kg na zimę
z 5 niosek, mam hektary mieszkam na wsi tak ze jest ok ...... :viva: :viva:
Gdyby udalo mi sie zrealizowac te plany to zrobie pod koniec przyszlego sezonu kilka zdjec i wrzuce je na DD.
Trzeba sie jakos realizowac :D

Pozdrawiam
_________________
ggggggggggrrrrrrrrrrrddddddddddyyyyyyyyykkkka
Ostatnio zmieniony przez plej_tssz Sob Sty 02, 2010 20:15, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
     
ali
[Usunięty]

Wysłany: Nie Sty 03, 2010 20:59   

plej_tssz napisał/a:

Taki miód jest bez porównania z przemysłowymi obrabianymi.........
po pierwsze jak slyszalem od mamy to mowila mi ze taki pierwszoklasny miod nie jest pozbawiony kitu pszczelego.Wszystko co hodowane i uprawiane na tzw `swoim` ma swój czar smaku.....cos w rodzaju slodkosci....... i swiezosci w smaku....ja to poprostu czuje
moglbym nawet rzec ze humor mam lepszy po takim swojskim jedzonku..... :viva:



Chcialbym miec w przyszlym sezonie 2 ule , wlasnego 1 wieprzoszka do 130 kg na zimę
z 5 niosek, mam hektary mieszkam na wsi tak ze jest ok ...... :viva: :viva:


Pozdrawiam

oj synuś
bajeczki ci się marzą
twoja mama ma o miodzie tudzież o swojskim żarciu
takie pojęcie jak ....... o gwiazdach
podobnież i ty o gospodarce na roli
z 5 kurek to jaja będziesz oglądał a nie jadł
ps.
miastowy jestem
 
     
plej_tssz 

Pomógł: 10 razy
Wiek: 31
Dołączył: 07 Paź 2008
Posty: 894
Wysłany: Pon Sty 04, 2010 18:17   

Tak dziadziuś :hihi:

Ale mimo wszystko dobre źródło węglowodanów......

Pozdrawiam
_________________
ggggggggggrrrrrrrrrrrddddddddddyyyyyyyyykkkka
 
 
     
chill 


Pomógł: 14 razy
Wiek: 37
Dołączył: 23 Paź 2008
Posty: 818
Skąd: W-W
Wysłany: Czw Sty 07, 2010 19:02   

Dzisiaj kupiłem słoik miodu nawłociowego. Smakowo jak wielokwiat z lekkim cytrynowym akcentem ;)
 
     
monika s. 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 03 Wrz 2008
Posty: 230
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 07:44   

witam, mam pytania dot pierzgi :

1 na co zwrócic uwage przy jej zakupie ?
2 czy pierzga jak miód może być oszukana?
3 czy lepiej kupic samą pierzge czy pierzge juz w miodzie? (tylko że miód może być rozgrzewany wiec moze lepiej bez?)
4 i ile tego jeść ?

widziałam niedawno w sklepie samą pierzgę w małych słoiczkach (pszczelarz z mojego woj), wg mnie trochę smierdzi (zakretka była niezabezpieczona), była koloru brazowo-pomaranczowego, jak mi się wydawało, wyglądała z wierzchu na cos gestego, taka zaschnieta
_________________
t i m s z e l
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 13:42   

ciekawe info o miodzie, tylko źródła nie znam -
Cytat:
Serum glucose levels after 2 hours and the area under the curve for glucose were significantly lower (P = .041) after royal jelly administration.

Substances originating from the pharyngeal glands of the honey bee with insulin-like activity are likely to have caused this effect and may thus be, at least partially, responsible for the lowering impact of honey on blood glucose levels.

The identification of the substances that seem to act even after passage through the human stomach could lead to the development of new concepts in diabetology.



“Honey is an ideal builder of glycogen stores because its sugar is composed of a 1:1 ratio of glucose to fructose. The fructose unlocks the proper enzymes in the liver to allow the glucose to store as glycogen. This can profoundly increase recovery time as well as provide an ideal pre race fuel. Furthermore there has been research done with athletes to ascertain if honey could be used as an ergogenic aid (athletic performance aid). The athletes who consumed protein shakes with honey had more stable blood sugar, glycogen restoration, faster recovery, and more sustained energy than the group who consumed sugar or maltodextrin with protein shakes.” Some good food for thought indeed.

I did a little more research online and found that athletes during the ancient Olympics, ate special foods, such as honey and dried figs, to enhance their performance. Further explanation how honey is able to provide a superior carbohydrate source while maintaining optimal blood sugar levels can be found here."


Another hit :

Honey contains mostly glucose and fructose i.e. sugars which can be metabolized with little insulin secretion, so that honey contains a low glycaemic index similar to fruit and vegetables. This means that the blood glucose level only rises slightly, but giving enough energy for the functioning of the organism. This even has positive effects on the fat metabolism. Surprisingly the acetylcholine contained in honey could be given a special meaning: as a physiological transmitter of the parasympathetic heart muscle cells it would be thought possible that a change in the heartbeat could lead to an economizing of the heart’s effort.

In recent times research for the causes of Alzheimer’s Disease have gained in importance. It is assumed that a deficiency in acetylcholine is the cause. This substance is of added importance for this condition.

In summary honey contains the following: vitamins of the B-group (B1 thiamin, B2 riboflavin, B3 nicotinamide, B5 pantothenic acid, B6 pyridoxine, B9 folic acid), and vitamin C, in addition many minerals such as iron and trace elements. It can understandably be speculated that an improved erythrocyte production may take place. Further minerals are calcium, potassium, chlorine, sodium, copper, magnesium, manganese, phosphorus, silicon, sulphur and to a lesser degree, organic acids and an estrogen-like substance which has not yet been further characterized.



On Wounds ....

"One study in India compared the wound healing effects of honey to a conventional treatment (silver sulfadiazene) in 104 first-degree burn patients. After one week of treatment, 91 percent of honey treated burns were infection free compared with only 7 percent receiving the conventional treatment. Finally, a greater percentage of patients' burns were healed more readily in the honey treated group.

Another study examined the wound healing benefits of honey applied topically to patients following Caesarean section and hysterectomy. Compared to the group receiving the standard solution of iodine and alcohol, the honey treated group was infection free in fewer days, healed more cleanly and had a reduced hospital stay."


. One laboratory study of unpasteurized honey samples indicated the majority had antibacterial action against Staphylococcus aureus, a common bacteria found readily in our environment that can cause infections, especially in open wounds.

Other reports indicate honey is effective at inhibiting Escherichia coli and Candida albicans.

Darker honeys, specifically honey from buckwheat flowers, sage and tupelo, contain a greater amount of antioxidants than other honeys, and raw, unprocessed honey contains the widest variety of health-supportive substances.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto Mar 09, 2010 09:58   

ciekawa wypowiedź z forum RPD na temat tego, co mówi Ajurweda o miodzie -
Cytat:
Ayurveda says you should never heat honey to a temperature higher than you could drink it as it will cause skin problems (Pitta aggravation) It essentially becomes a bit toxic.
Honey is considered as an Anupan in Ayurveda, which means it is considered one of a group of foods that act as a carryer of nutrients to the cells. In the case of honey it carries nutrients to the brain.
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
Ostatnio zmieniony przez Hannibal Wto Mar 09, 2010 10:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
zołza 

Dołączyła: 23 Lis 2009
Posty: 17
Wysłany: Czw Mar 11, 2010 14:13   

dario_ronin napisał/a:
A co wiecie o miodzie Manuka ?

to jakiś nowozelandzki "cudowny specyfik"

http://www.miodymanuka.pl...show&news_id=71


No właśnie. Wśród zwolenników i przeciwników miodu wywołuje ten miód manuka spore zamieszanie. Dane i przeprowadzone badanie wskazują, że jest on "szczególnie leczniczy" i stosuje się go w leczeniu różnych dolegliwości. Sama popytałam też wśród znajomych czy ktoś nie ma, lub nie miał go. Czy to możliwe by był tak zjadliwy dla wirusów i bakterii?
 
     
Waldek B 
Moderator


Pomógł: 51 razy
Dołączył: 06 Lip 2008
Posty: 3553
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Mar 28, 2010 12:18   

A tak się poluje na miód w Nepalu :-o http://www.thehoneygather...olibrary14.html
_________________
http://waldekborowski.deviantart.com/
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Mar 29, 2010 06:36   

Waldek B napisał/a:
A tak się poluje na miód w Nepalu

Kurcze, roboty mają z tym co nie miara :-D
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2983
Skąd: Australia
Wysłany: Pon Mar 29, 2010 11:38   

Hannibal napisał/a:
Waldek B napisał/a:
A tak się poluje na miód w Nepalu

Kurcze, roboty mają z tym co nie miara :-D

A niedzwiedz wklada tylko ryj do ula.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
E_milka 

Dołączyła: 30 Paź 2009
Posty: 2
Wysłany: Nie Kwi 11, 2010 15:05   

dla wszystkich, ktorzy zechca spróbować wspominanego tu miodu Manuka - dobra rada od używającego - nie każdy miód o nazwie Manuka jest taki sam!!! 'manuka' to nazwa krzewu w N Zelandii, ale rozne firmy dystrybuują miod robiony na bazie jego nektaru i warto patrzec na etykiete, bo jedyny naprawde restrykcyjnie badany i oznaczany pod względem natężenia skłądników bakteriobójczych ma na etykiecie oznaczenia MGO 100+, MGO 400+, etc.
 
     
gierek913

Dołączył: 12 Lut 2009
Posty: 9
Wysłany: Sob Cze 12, 2010 13:19   Kilka słów wyjaśnienia na temat miodu i pszczelarzy

Witam

jako, że sam jestem pszczelarzem muszę pewne informacje zdementować i kilka wyjaśnić.

Miód po jakimś czasie krystalizuje (to normalne) i musimy go zdekrystalizować, żeby móc go nalać w zimie w słoiki.

Jak każdy wie nie można miodu przegrzewać, dlatego używamy do rozpuszczania elektrycznych grzałek zwanych dekrystalizatorami, które mają regulatory temperatury ustawione na 40 stopni C
Działa to tak, że grzałki w dekrystalizatorach(koniecznie o małej mocy- specjalne do tego- nie takie jak do wody) nie przekraczają temperatury 40 stopni C i miód również , dzięki czemu enzymy w nim zawarte nie zostaną zdezaktywowane. Enzymy to białka a jak wiadomo białka w temperaturze wyższej niż 40 stopni C denaturują, dlatego temperatura w tym przypadku jest tak ważna.

Ostatnio naukowcy przekonują, że miód prosto z ula po miodobraniu ma jeszcze lepsze wartości, dlatego do sprzedaży wprowadziliśmy miodu rozlewane w słoiki od razu po miodobraniu - nawaliśmy je BioMiodami i są one dostępne w naszym sklepie.

W razie pytań na temat miodu prosze pisać na maila kontakt(małpa)ekomiodek.pl - chetnie odpowiem.

Zainteresowanych rzetelną informacja na temat miodu i jego własciwości zapraszam na nasz portal www.ekomiodek.pl

ewentualnie do sklepu Sklep Ekomiodek


Pozdrawiam
Darz Miód

Piotr Gierula
Ostatnio zmieniony przez gierek913 Sob Cze 12, 2010 13:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1172
Wysłany: Sob Cze 12, 2010 17:14   

Kolego Gierek, mógłbyś napisać parę słów o tym, co to jest pierzga? jak się ją pozyskuje, jak wygląda, czy spotyka się w handlu fałszowaną?
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
gierek913

Dołączył: 12 Lut 2009
Posty: 9
Wysłany: Sob Cze 12, 2010 21:29   

Maad napisał/a:
Kolego Gierek, mógłbyś napisać parę słów o tym, co to jest pierzga? jak się ją pozyskuje, jak wygląda, czy spotyka się w handlu fałszowaną?



Pierzga to w zasadzie pyłek kwiatowy zebrany przez pszczoły i przyniesiony do ula.

W normalnej postaci taki pyłem ma troche wody i normalnie by sie pszczołom zepsuł, dlatego pszczoły magazynująć go w komórkach mieszaja go se zwoja slina (zawierajaca enzymy). Tak zmagazynowany pyłek przechodzi fermentację i w ten sposóbpowstaje pierzga, która Dzięki wysokim wartościom odżywczym i właściwościom antybakteryjnym wpływa na wzmocnienie reakcji odpornościowych organizmu człowieka. Z powodu swoich właściwości szczególnie zaleca się spożywanie pierzgi w stanach anemii, osłabienia psychicznego i fizycznego, w osłabieniu wzroku. Najlepiej działanie pierzgi można zaobserwować u dzieci i osób w starszym wieku.


pozyskuje się ja wydłubując z komórek specjalnym narzędziem. Niestety to pracochłonne zajęcie i dla pszczelarza kosztowne, gdyż uszkadzają się przy tym plastry pszczele, których już nie można użyć w ulu, tylko przetopić na wosk.

W zasadzie nie sadzę,żeby dało się ją fałszować.
Mogę nawet zaręczyć za pszczelarzy, że nie, aczkolwiek wiadomo, że zawsze jakaś czarna owca może się trafić, ale przy pierzdze nie sadzę.

pozdrawiam
Zdjęcie przykładowe z wikipedii foto
Ostatnio zmieniony przez gierek913 Sob Cze 12, 2010 21:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
ali
[Usunięty]

Wysłany: Nie Cze 13, 2010 09:25   

gierek913 napisał/a:
[


Pierzga to w zasadzie pyłek kwiatowy zebrany przez pszczoły i przyniesiony do ula.


pozdrawiam
Zdjęcie przykładowe z wikipedii foto


tak
ale ciemnota kupuje pyłek kwiatowy a nie pierzgę
 
     
gierek913

Dołączył: 12 Lut 2009
Posty: 9
Wysłany: Nie Cze 13, 2010 17:25   

ali napisał/a:
gierek913 napisał/a:
[


Pierzga to w zasadzie pyłek kwiatowy zebrany przez pszczoły i przyniesiony do ula.


pozdrawiam
Zdjęcie przykładowe z wikipedii foto


tak
ale ciemnota kupuje pyłek kwiatowy a nie pierzgę



myślę, że jeżeli ktoś kupuje pierzgę, to posiada na tyle informacji, że wie jak ona wygląda, a skoro ja sprzedaje pyłek kwiatowy, to nikt go nie weźmie za pierzgę.
 
     
Maad


Pomógł: 18 razy
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 1172
Wysłany: Nie Cze 13, 2010 18:51   

gierek913 napisał/a:
myślę, że jeżeli ktoś kupuje pierzgę, to posiada na tyle informacji, że wie jak ona wygląda

dostępność pierzgi w sprzedaży jest tak znikoma, że naprawdę trudno mieć w tej dziedzinie jakąś wiedzę, wujek Googiel też raczej jedzie na stereotypach :(
to co ja kupiłem, wygląda jak malutkie kawałki czekolady i ma podobną konsystencję, smak ... specyficzny, lekko kwaskowy
a czasy mamy takie, że fałszuje się nawet aspirynę :(
_________________
Wszystko co dobre jest niemoralne, nielegalne, powoduje tycie albo ... jest po angielsku.
 
     
gierek913

Dołączył: 12 Lut 2009
Posty: 9
Wysłany: Nie Cze 13, 2010 19:00   

Maad napisał/a:
gierek913 napisał/a:
myślę, że jeżeli ktoś kupuje pierzgę, to posiada na tyle informacji, że wie jak ona wygląda

dostępność pierzgi w sprzedaży jest tak znikoma, że naprawdę trudno mieć w tej dziedzinie jakąś wiedzę, wujek Googiel też raczej jedzie na stereotypach :(
to co ja kupiłem, wygląda jak malutkie kawałki czekolady i ma podobną konsystencję, smak ... specyficzny, lekko kwaskowy
a czasy mamy takie, że fałszuje się nawet aspirynę :(




smak i konsystencja odpowiada temu co kupiłeś Pierzdze

No Twoje obawy sa uzasadnione, bo faktycznie tak jest ... z dostepnością
 
     
Zielony Karzeł 

Pomógł: 5 razy
Wiek: 32
Dołączył: 04 Cze 2010
Posty: 282
Skąd: Gniezno
Wysłany: Pon Cze 14, 2010 20:20   

Hmm... Miodzio
Cytat:

...
Wywiozłm pszczoły na rzepak 28 kwietniatego roku . Rzepak opryskiwano
środkiem systemicznym kilka dni wcześniej – podobno środkiem
zupełnie nieszkodliwym dla pszczół. Po trzech dniach zabrakło pszczoły
lotnej. Wywiozłem na rzepak giganty – rodziny najsilniejsze, a po
4 tygodniach była to moja najsłabsza pasieka. Zacząłem badać całą sprawę
wykonując szereg doświadczeń. W pierwszej kolejności znalazłem pod
każdym ulem padnięte pszczoły i przez 3 tygodnie tych padniętych pszczół
pod ulami/ wszystkimi na tej pasiece / przybywało. Czerw był
nienaruszony , było bardzo dużo pszczoły młodej w ulach lecz lotna
przepadała.
Zrobiłem doświadczenie następujące: zabrałem po jednym ulu z
tej pasieki z innej pasieki stojącej w odległości 500m od innej
plantacji rzepaku, z pasieki stojącej w odległości 800 m od tej samej
plantacji lecz z innej strony, oraz jeden ul z pasieki przy lesie
oddalonej ponad 5 km od rzepaków, a także sporządziłem jeden ul na
ramkach z pyłkiem zebranym przez pszczoły z rzepaku / pierzgą / a
pszczoły wziąłem z tej pasieki z lasu. Było 5 uli które ustawiłem w
zimnej piwnicy na 10 dni karmiąc je codziennie małymi dawkami bardzo
rzadkiego syropu. Codziennie o tej samej porze sprawdzałem zawartość
dennic w tych ulach. Okazało się że bardzo przybywało padniętych pszczół
w ulu zabranym z pasieki na rzepaku, mniej w ulu z pasieki która stoi
500 m od rzepaku, jeszcze mniej w ulu z pasieki ustawionej 800 m od
rzepaku, a w ulu utworzonym z ramek z pierzgą z uli pasieki na rzepaku
pszczoły zaczęły znacznie padać od trzeciego dnia po ustawieniu w
piwnicy. Końcowy wynik po 10 dniach był następujący: w ulu z pasieki
oddalonej od plantacji rzepaku padło 18 pszczół. W ulu z pasiki
oddalonej o 800m padło 128 pszczół w ulu oddalonym o 400 m od rzepaku
padło 790 pszczół w ulu z pasieki ustawionej na rzepaku padło3886
pszczół a w ulu utworzonym na pierzdze z uli na plantacji rzepaku padło
4680 pszczół.
Zrobiłem jeszcze jedno doświadczenie. Wiadomo że motylica odporna jest w
znacznym stopniu na środki chemiczne, Więc ustawiając pszczoły na
rzepaku rozpocząłem poławianie pyłku ,lecz po tym spostrzeżeniu
poławiacze wyjąłem, a pyłek wysypałem do pobliskiego stawu z karasiami.
/ pyłku było ok 3 – 5 kg. Przechadzając się kiedyś nad stawem
zauważyłem padnięte karasie / parę sztuk/ jako że poławiacze zwiozłem do
bazy na regał nie miałem pyłku z tego okresu, lecz czyszcząc poławiacze
udało się zebrać na dnie w słoiczku.
Znalazłem gotowe larwy motylicy i
wrzuciłem je do tego słoiczka. Zrobiłem również słoiczek taki sam
kontrolny z pyłkiem z pasieki przy lesie- oddalonej znacznie od
rzepaków.. Okazało się że w słoiczku kontrolnym motylica rozwinęła się
dorodnie natomiast w słoiczku pierwszym kolejne larwy padły w trzecim ,
piątym i do ósmego dnia nie przeżyła żadna larwa motylicy
Jest rzeczą pewną że systemiczne środki pozostają w pyłku kwiatowym
który zjadają pszczoły i padają . czerw pszczół pozostaje nietknięty,
ponieważ biologiczny filtr pszczół nie pozwala na wytworzenie przez
pszczołę produktu żywnościowego w postaci miodu czy mleczka pszczelego
by zawierałby choć szczątkowe ilości trucizny. Do dnia dzisiejszego w
tej pasiece obserwuję nadmierna ilość padających pszczół. Koledzy
zgłaszają tego roku takie same sytuacje w mniejszym lub większym
nasileniu na całym Pomorzu a także w różnych innych rejonach kraju , ale
nie wiążą tego bezpośrednio z rzepakiem, ponieważ nie stwierdzają
padniętych pszczół w nadmiarze w ulach i obok nich. Proszę sobie
wyobrazić ilu pszczelarzy na rzepaku poławia pyłek i jakie to może mieć
konsekwencje.
Dociekając procesów badawczych nad szkodliwością środków chemicznych
stosowanych w rolnictwie doczytałem się że część środków / szczególnie
firm amerykańskich dopuszczonych jest do użytku warunkowo, a w procesach
pakowania i przygotowania do dystrybucji pomija się pewne szczegóły
dotyczące ich szkodliwości i dzieje się to przy współudziale komórek
badawczych firm chemicznych i farmaceutycznych- podobnie jak w lekach
których żywotność na rynku nie prekracza 3 lata. Jak mi wiadomo tym
systemem – w oparciu o badania amerykańskie te środki z takmi
prospektami trafiły do Europy i takie sa tego skutki.
Drugą drogą takiego ginięcia pszczół jest stosowanie zmyłkowych opakowań
do środków o zupełnie innej nazwie. Np: w przeszłości stosowany był
środek Bi 58 Był to środek 1 lub 2 klasy toksyczności o okresie karencji
podanym na opakowaniu 30 dni. Pracując jako z- ca dyr. PGRu przez kilka
lat stosowałem wielokrotnie ten środek na bielinka kapustnika w kapuście
i brukwi- jako najskuteczniejszy- również na mszyce. Ten środek w
warunkach suszy zwalczał bielinka jeszcze po 60 dniach od jego
zastosowania w dawkach wysokich. Wiadomo mi właśnie że przed wieloma
laty wyprodukowano go wiele tysięcy litrów i jako trudny do
neutralizacji zalega w naszych magazynach do dzisiaj i jest
przepakowywany w opakowania o innej nazwie – właśnie jako
systemiczny środek na słodyszka w rzepaku...

http://www.pszczelarz.republika.pl/ccd.html

Hura!
Dzięki postępowi technologicznemu znowu odpadnie nam kolejne źródło dobrej żywności.
_________________
Mój nick - Zielony Karzeł Reakcji. Cały niestety się nie mieści.

Blog o permakulturze, produktywnych leśnych ogrodach, hodowli zwierząt i ekologii.
Ostatnio zmieniony przez Zielony Karzeł Pon Cze 14, 2010 20:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
tomthemaster

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Mar 2009
Posty: 164
Wysłany: Pon Lip 05, 2010 10:49   

Udało mi się zakupić plastry miodu. :-)
Hannibal czy Ty zajadasz je w całości? Czy jednak wypluwasz wosk?
Tomek
 
     
Hannibal 
Moderator

Pomógł: 191 razy
Wiek: 34
Dołączył: 25 Lut 2007
Posty: 15904
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lip 05, 2010 10:53   

tomthemaster napisał/a:
Udało mi się zakupić plastry miodu. :-)

Dobrze zaszyte, miód gęsty, dojrzały?
tomthemaster napisał/a:
Hannibal czy Ty zajadasz je w całości? Czy jednak wypluwasz wosk?

Tak jak już pisałem nie raz - jadam w całości :)
_________________
Don't buy into mono-dimensional training regimens. Exercising should reflect how rich and varied life is. #MovNat
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2983
Skąd: Australia
Wysłany: Pon Lip 05, 2010 11:12   

Hannibal napisał/a:
tomthemaster napisał/a:
Udało mi się zakupić plastry miodu. :-)

Dobrze zaszyte, miód gęsty, dojrzały?
tomthemaster napisał/a:
Hannibal czy Ty zajadasz je w całości? Czy jednak wypluwasz wosk?

Tak jak już pisałem nie raz - jadam w całości :)

Jaka jest korzysc z jedzenia wosku?
Robilem swiece z wosku, ale zeby jesc wosk to mi nigdy do glowy nie przyszlo. Miod wysysywalem a wosk wypluwalem. Pierzga mi tez nie smakuje. Znajomy pszczelarz mi opowiadal, ze jego synowa najadla sie pierzgi i miala problemy zdrowotne. Nie wypytywalem o szczegoly tych problemow.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
tomthemaster

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 03 Mar 2009
Posty: 164
Wysłany: Pon Lip 05, 2010 14:24   

Zaszyte dobrze. Temperatura wczoraj była spora i raczej z tego powodu był dość płynny.
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2983
Skąd: Australia
Wysłany: Wto Lip 06, 2010 18:50   

Towarzyszu Gierek.
Czy wiecie z jakiego materialu jest wykonana przepona w ramce z zapoczatkowanymi komorkami dla plastra miodu?
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
mikkk 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 36
Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 71
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią Lip 09, 2010 01:36   

Mam pytanie. W sumie jestem przekonany do tego, że miód działa bardzo dobrze na mój organizm. Tylko że mam mały problem, po prostu bardzoooo nie pasuje mi to że jest tak słodki. Nie daje rady, po prostu mnie odrzuca.
No i sobie pomyślałem, że spróbuję go mieszać. Z żółtkami mi nie smakuje (same żółtka są o niebo smaczniejsze), ale posmakował mi bardzo z żółtym serem, śmietaną i kwaśnym mlekiem (oczywiście wszystko niepasteryzowane). Najbardziej z żółtym serem. Wiem, że ogólnie sporo osób neguje tu nabiał, ale pomijając to, czy słyszeliście może coś o takim połączeniu ? Plusy, minusy itd.
Próbowałem też z łojem, ale jakoś nie mogę się przekonać (smakowo) do łoju. A jak jeszcze zmieszam to z miodem, to już kicha totalna.
_________________
Jedyną rzeczą jaką uczy nas historia to to, że wszystko co teraz wiemy o otaczającym nas świecie, jest nieprawdą.
 
     
gierek913

Dołączył: 12 Lut 2009
Posty: 9
Wysłany: Sob Lip 10, 2010 00:09   

Mniemam, ze chodzi o zaczątek plastra pszczelego, który się wprawia w ramkę pszczelą?

jeżeli tak to jest to węza pszczela wykonana z wosku pszczelego.

pozdrawiam

zapraszam na świeży miód rzepakowy
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2983
Skąd: Australia
Wysłany: Sob Lip 10, 2010 01:38   

gierek913 napisał/a:
Mniemam, ze chodzi o zaczątek plastra pszczelego, który się wprawia w ramkę pszczelą?

jeżeli tak to jest to węza pszczela wykonana z wosku pszczelego.

pozdrawiam

zapraszam na świeży miód rzepakowy

Dzieki.
Dla mnie to wygladalo jakby ta wieza byla zrobiona z tworzywa sztucznego.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
gierek913

Dołączył: 12 Lut 2009
Posty: 9
Wysłany: Sob Lip 10, 2010 08:25   

kiedyś były próby wprowadzenia węzy plastikowej, ale spełzły na niczym, bo pszczoły nie chciałby na takiej węzie pracować :)
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2983
Skąd: Australia
Wysłany: Sob Lip 10, 2010 10:05   

gierek913 napisał/a:
kiedyś były próby wprowadzenia węzy plastikowej, ale spełzły na niczym, bo pszczoły nie chciałby na takiej węzie pracować :)

No prosze, a czlowiek jest zmuszony pracowac z tymi tworzywami i przebywac w ich otoczeniu.
Pszczoly australijskie nie maja zadel i nie chca sie podporzadkowac pszczelarzom. Podobne sa do much. Jak sie znalazlem w okolicy roju, to myslalem, ze mnie atakuja muchy. Nie uznaja ramek. Nakladaja nowe komorki na juz zasklepione.
Miod sie wydobywa poprzez wyciskanie, a nie poprzez odwirowywanie ramek.
Miod od tych pszczol jest drozszy i podobno ma wiecej enzymow.
A tu taka pszczolka Maja:
http://www.thedailygreen....imeline-md2.jpg
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
gierek913

Dołączył: 12 Lut 2009
Posty: 9
Wysłany: Sob Lip 10, 2010 10:44   

Kolego o jakiej pszczole mówisz ?

pszczoła miodna jest obecna w australii i wiem , ze są normalne pasieki, nawet znam pszczelarza Polaka !
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2983
Skąd: Australia
Wysłany: Sob Lip 10, 2010 18:31   

gierek913 napisał/a:
Kolego o jakiej pszczole mówisz ?

pszczoła miodna jest obecna w australii i wiem , ze są normalne pasieki, nawet znam pszczelarza Polaka !

Oczywiscie ze sa pszczoly miodne w Australii. Przedstawilem tylko jako ciekawostke naturalna pszczole australijska, ktora nie ma zadla, a jest lepszym zapylaczem od trzmiela. Wydalem trzy roje pszczol austarlijskich, a teraz szukam gdzie go mozna mozna zdobyc, bo moj roj zniszczyly mrowki. Pszczelarzom to nawet pomagalem w wybieraniu miodu.
_________________
Odkwaszać czy zakwaszać?
http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1159
14 W czasie posiłku powiedział do niej Booz: «Podejdź tu i jedz chleb, maczając swój kawałek w kwaśnej polewce».
 
     
gierek913

Dołączył: 12 Lut 2009
Posty: 9
Wysłany: Sob Lip 10, 2010 18:48   

to jaka to pszczoła ?

jak się nazywa?


bo słyszałem tylko o wyspie kangura i rezerwacie pszczoły liguryjskiej !
 
     
Kangur

Pomógł: 34 razy
Wiek: 77
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 2983
Skąd: Australia
Wysłany: Sob Lip 10, 2010 18:56