www.DobraDieta.pl
Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl

Choroby - Nadciśnienie

Witold Jarmolowicz - Śro Cze 17, 2020 09:50
Temat postu: Nadciśnienie
Nadszedł czas, żeby wnikliwie omówić temat nadciśnienia i wszystkich jego aspektów.
Podręczniki medyczne młócą pianę nadciśnienia samoistnego, bez głębszej refleksji, więc nie pomogą.
JW

Witold Jarmolowicz - Sob Cze 20, 2020 11:32

Jak podaje podręcznik internisty, tylko u 10% chorych udaje się ustalić etiologię nadciśnienia, które jest określane wtedy jako wtórne, np. spowodowane zwężeniem aorty.
Natomiast u 90% chorych przyczyna nadciśnienia jest nieznana i wówczas nazywamy je pierwotnym.
Substancje obniżające ciśnienie zwane lekami dzielą się na kilka grup
1. Moczopędne
2. Blokery receptorów adrenergicznych alfa
3. Blokery receptorów adrenergicznych beta
4. Blokery receptorów adrenergicznych alfa i beta
5. Blokery zwojów autonomicznych
6. Bezpośrednio rozszerzające tętniczki
7. Hamujące aktywność enzymu przekształcającego angiotensynę
8. Blokery kanału wapniowego
Generalnie ich dokładne działanie nie jest znane.
JW

lipon - Sob Cze 20, 2020 16:09

A ja myślę ze za nadciśnienie odpowiadają cukry.Jest sporo osób które odżywiają sie nisko węglowodanowo
i pozbywają się nadciśnienia .

gwarek - Sob Cze 20, 2020 19:46

Cytat:
Naczelną przyczyną nadciśnienia jest określony, nieprawidłowy skład diety, wymuszający przewagę układu sympatycznego, szczególnie w części unerwiającej naczynia tętnicze, czemu towarzyszy nadmierne wytwarzanie katecholamin i innych związków zwężających tętnice, a ponadto wymuszona składem diety przemiana węglowodanów w cyklu heksozowym i spalanie wolnych kwasów tłuszczowych w nadmiernej ilości, zwłaszcza w czasie stressu. Bezpośrednio „winnym” nadciśnienia tętniczego samoistnego jest centralny układ nerwowy, bowiem pogorszenie zaopatrzenia tkanek opisywane w nadciśnieniu, nie dotyczy centralnego układu nerwowego, a związki naczyniozwężające, wytwarzane przez organizm w nadciśnieniu, nie działają na tętnice mózgowe.

Większość leków stosowanych w nadciśnieniu działa przez hamowanie przewagi układu sympatycznego, powodując w efekcie zmniejszenie wytwarzania katecholamin i innych ciał czynnych towarzyszących przewadze układu sympatycznego, zmniejsza ilość glukozy spalanej w cyklu heksozowym , zmniejsza wytwarzanie i spalanie wolnych kwasów tłuszczowych, pobudza cykl pentozowy oraz syntezę i spalanie trójglicerydów, zwiększa w efekcie syntezę cholesterolu i przyspiesza rozwój miażdżycy.

Podobnie działają wszystkie leki i czynniki środowiskowe hamujące układ sympatyczny, bądź pobudzające układ parasympatyczny: beta blokery, glikozydy nasercowe, hormony sterydowe, doustne środki antykoncepcyjne, nadmiar wapnia, witaminy D, witaminy C, niedobór magnezu, czy witaminy B1 , papierosy w dawce powyżej 40 sztuk na dobę, niedobór tlenu (góry, choroby płuc), ciepło, ograniczenie ruchu fizycznego, rzadkie posiłki. Wszystkie te czynniki, przy określonym, niekorzystnym składzie diety, przyspieszają rozwój miażdżycy.

Układ zaopatrzenia w tlen, zwłaszcza tkanek słabo z zasady odżywionych, nie jest dostosowany do przeciętnego obecnego składu diety. Tkanki z zasady słabo odżywione, przy niekorzystnym składzie diety, odżywiane są jeszcze gorzej niż inne tkanki. Czym gorsze otrzymują paliwa, tym więcej potrzebują tlenu, którego nie mogą otrzymać. Są zmuszone do wytwarzania tlenu na miejscu. Jedna gramocząsteczka glukozy (180g) przetworzona na cholesterol, dostarcza 96 g tlenu – to jest 67,2 litrów O2. Jest to ilość bardzo duża zważywszy, iż serce zużywa na dobę w spoczynku około 42 litry tlenu.

Leki i inne czynniki wymienione wyżej zmieniają nadciśnienie chwiejne w nadciśnienie miażdżycowe, gdyż efektem ich działania jest pobudzenie syntezy cholesterolu, także w ścianie naczyń tętniczych. Zdrowa ściana tętnicy nie zawiera magnezu, co świadczy o tym, że zdrowa ściana tętnicy nie spala węglowodanów. Nie zawiera również cholesterolu, a to dowodzi, że zdrowa ściana tętnicy nie przetwarza glukozy w cyklu pentozowym. Zwiększona przemiana glukozy w cyklu pentozowym, wymuszona głównie określonym składem diety i pozostałymi, wymienionymi wyżej czynnikami, które działają tylko w obecności określonej ilości węglowodanów w diecie, jest głównie źródłem tlenu dla tkanek słabo odżywionych, a jako produkt odpadowy (żużel) powstaje w tych tkankach cholesterol.

Przyczynowe leczenie nadciśnienia polega na wprowadzeniu żywienia optymalnego, czyli takiego, jakie w przeszłości ukształtowało zdrowy, uprzywilejowany w stosunku do innych gatunków, gatunek ludzki.

Praktyczne wyłączenie z diety węglowodanów w diecie optymalnej, uniemożliwia powstawanie miażdżycy. Uniemożliwia również rozwój nowotworów złośliwych bowiem dla nowotworów jedynym źródłem energii są węglowodany spalane w cyklu heksozowym, a liczącym się źródłem tlenu – węglowodany przetwarzane w cyklu pentozowym.

W diecie optymalnej na 1g białka o najwyższej wartości biologicznej przypada 3-4 g tłuszczów zwierzęcych i poniżej 0,0212 uncji węglowodanów.

W Akademii Zdrowia Arkadia przebywało w okresie 2 tygodni 175 chorych na nadciśnienie (75-M i 100-K) w wieku średnio 64,2 lat (od 25 do 82), chorujących na nadciśnienie średnio 8,8 lat (od 1 do 36 lat). Chorzy, jako podstawowe leczenie otrzymywali standardowe żywienie optymalne. Systematycznie przyjmowało leki stosowane w nadciśnieniu 152 chorych, pozostali okresowo. Od pierwszego dnia odstawiono leki stosowane przeciw nadciśnieniu u 143 chorych tj. u 82%, od 2-6 dnia odstawiono leki u 10 chorych (6%) u pozostałych w czasie pobytu istniała konieczność podawania leków w dawce średnio o 50% mniejszej od dotychczas stosowanej.

Przy przyjęciu średnie ciśnienie tętnicze wynosiło 203,5/99,8 (od 160/100 do 260/130). Po 11 lub 12 dniu pobytu średnie ciśnienie tętnicze wynosiło 138,4/78,8 (od 105/60 do 190/90). W okresie pobytu ciśnienie skurczowe obniżyło się średnio o 65,1 mm Hg tj. o 32%, średnie ciśnienie rozkurczowe obniżylo się o 21 mm Hg tj. o 21%.

Z ciśnieniem poniżej 150/80 wyjechało 150 soób, wszyscy bez leków stosowanych przeciw nadciśnieniu.Przy dalszym stosowaniu żywienia optymalnego w warunkach domowych technicznie nie jest możliwym zachorowanie na nadciśnienie.

Wyleczenie nadciśnienia miażdżycowego w okresie 2 tygodni nie jest możliwe. Na to potrzeba więcej czasu. Po okresie 2-3 miesięcy, wszyscy chorzy na nadciśnienie z zasady mają ciśnienie niskie, lub bardzo niskie, z wyjątkiem tych nielicznych osób, u których po udarze mózgowym nie nastąpił spadek ciśnienia krwi.

Wśród chorych z nadciśnieniem po 1 lub 2 udarach mózgowych było 15 osób na ogólną ilość 175 z nadciśnieniem i ogólną ilość po udarach mózgowych wynoszącą 118 osób.

U tych chorych średnie ciśnienie tętnicze krwi wynosiło przy przyjęciu 193/111 (od 160/120 do 260/140) a w 11 lub 12 dniu pobytu obniżyło się średnio do 146/84 (od 110/70 do 190/90). Zarówno ciśnienie skurczowe jak i rozkurczowe obniżyło się o 24%. Przez cały okres pobytu 9 osób otrzymywało typowe leczenie farmakologiczne z zaleceniem dalszego stosowania leków w domu.

Wnioski:

1. Przyczyną naczelną nadciśnienia samoistnego jest określony, niekorzystny skład diety.
2. Przyczyną wyższą nadciśnienia samoistnego jest centralny układ nerwowy wymuszający poprawę swego zaopatrzenia kosztem innych narządów.
3. Ważną , pośrednią przyczyną nadciśnienia miażdżycowego są leki stosowane w leczeniu nadciśnienia chwiejnego , inne leki powszechnie stosowane oraz inne czynniki środowiskowe.
4. Żywienie optymalne jest leczeniem przyczynowym w nadciśnieniu samoistnym i miażdżycowym
5. Obserwowany u chorych po udarach mózgowych, u których po udarze nie nastąpił spadek tętniczego ciśnienia krwi, stosunkowo niewielki spadek ciśnienia, może być związany z organicznym uszkodzeniem ośrodków regulujących ciśnienie tętnicze.
lek. med. Jan Kwaśniewski.


Jeżeli cytuje Pan czyjś tekst, należy podawać nazwisko autora.
JW

Witold Jarmolowicz - Nie Cze 21, 2020 08:42

lipon napisał/a:
A ja myślę ze za nadciśnienie odpowiadają cukry.Jest sporo osób które odżywiają sie nisko węglowodanowo
i pozbywają się nadciśnienia .
Rzeczywiście, u wielu osób zmniejszenie spożycia węglowodanów powoduje obniżenie ciśnienia.
Wszakże są osoby zdrowe, szczupłe, u których zmniejszenie węglowodanów i zwiększenie tłuszczów prowadzi do sukcesywnego wzrastania ciśnienia rozkurczowego w przeciągu 2-3 lat. Charakterystycznym objawem jest wyraźny jego wzrost w pół godziny po spożyciu tłustych produktów, co manifestuje się m.in. odczuciem ucisku, obrzęku w obrębie szyi i twarzy.
JW

Grzegorz-Rec - Nie Cze 21, 2020 16:51

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Rzeczywiście, u wielu osób zmniejszenie spożycia węglowodanów powoduje obniżenie ciśnienia.
Wszakże są osoby zdrowe, szczupłe, u których zmniejszenie węglowodanów i zwiększenie tłuszczów prowadzi do sukcesywnego wzrastania ciśnienia rozkurczowego w przeciągu 2-3 lat. Charakterystycznym objawem jest wyraźny jego wzrost w pół godziny po spożyciu tłustych produktów, co manifestuje się m.in. odczuciem ucisku, obrzęku w obrębie szyi i twarzy.
JW

Jakie są pańskie wnioski na temat przyczyn takiego stanu?

Witold Jarmolowicz - Pon Cze 22, 2020 08:21

Chciałbym, żebyśmy wszyscy razem zgłębili problem nadciśnienia poczynając od fundamentu praw hydrauliki, poprzez fizjologię, endokrynologię do psychiki.
JW

Grzegorz-Rec - Pon Cze 22, 2020 08:59

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Chciałbym, żebyśmy wszyscy razem zgłębili problem nadciśnienia poczynając od fundamentu praw hydrauliki, poprzez fizjologię, endokrynologię do psychiki.
JW

To co Pan opisał powyżej, to zespół Cushinga spowodowany przez niedostosowanie się organizmu do niskiej glikemii, czyli dość częste.
Nie występuje u ludzi, którzy przeszli cały proces adaptacji do LC, KD.
Ci co lecą sobie w kulki i wydaje im się, że można udawać, iż jest się na LC nawet wtedy, kiedy od czasu do czasu zeżre się 400g węglowodanów na dobę kiedy nikt nie widzi, powodują u siebie właśnie zespół Cushinga.
W okresach niskiego spożycia węglowodanów, niezaadaptowany do LC organizm, ratuje się nasileniem glukoneogenezy, a to wymaga zwiększonego uwalniania adrenaliny i kortyzolu przez korę nadnerczy. Stąd obrzęk twarzy i nadciśnienie.
Do diety niskowęglowodanowej trzeba podejść na serio, albo nie zabierać się za to wcale. Jeśli ktoś czuje, że nie da rady, niech sobie odpuści, bo potem jest jęk, lament i obwinianie środowiska niskowęglowodanowców.

Witold Jarmolowicz - Śro Cze 24, 2020 09:28

Niewątpliwie zespół Cushinga, czyli nadmierny poziom kortyzolu wyzwala nadciśnienie.
Podobnie działają wszystkie hormony stresu, również wyżej wspominane przez dra Kwaśniewskiego katecholaminy, adrenalina, noradrenalina.
Wszelako żywienie niskowęglowodanowe eliminuje bluesa cukrowego i napady hipoglikemii oraz zmniejsza podatność na stres. Jeżeli już, to incydentalne zjedzenie większej ilości węglowodanów powoduje hiperglikemię rzędu 250 mg/%
Natomiast w/w wzrost ciśnienia diasystolitycznego, rozkurczowego, występuje po spożyciu tłuszczu bez związku ze stresem czy hipoglikemią.
Myślę, że ma to jakiś związek z budową układu krwionośnego i trawiennego, a mniej z układem endokrynologicznym.
JW

Grzegorz-Rec - Śro Cze 24, 2020 16:19

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Natomiast w/w wzrost ciśnienia diasystolitycznego, rozkurczowego, występuje po spożyciu tłuszczu bez związku ze stresem czy hipoglikemią.
Myślę, że ma to jakiś związek z budową układu krwionośnego i trawiennego, a mniej z układem endokrynologicznym.
JW

Fajnie by było, ale to pobożne życzenia. Nie ma takiej czynności, która nie pobudza układu współczulnego. Tylko nieboszczyk nie doświadcza jego aktywności. Trawienie jest dla organizmu stresem. Można sobie czytać, że podczas posiłku przeważa aktywność przywspółczulnego. Jest to półprawda, bo współczulny też jest wtedy aktywny.
Niskie spożycie węglowodanów nasila lipolizę. Czyż nie dlatego chudnie się jedząc wysokotłuszczowo? Lipoliza jest indukowana przez: adrenalinę, noradrenalinę, glukagon i adrenokortykotropinę, niskie spożycie cukrowców powoduje wzrost uwalniania T3 i T4, co podkręca termogenezę, a wszystko to razem podnosi ciśnienie krwi. Jak się Pan nie obróci, to zadek będzie z tyłu.
Trawienie białka i tłuszczu to wysiłek dla organizmu. Trawienie cukrów jest dziesięciokrotnie mniej energochłonne, chyba że ktoś opycha się cukrowcami jak ciężarna locha.
Pomimo tych "wad" niskowęglowodanówki, organizm szybciej wraca do równowagi, natomiast po wysokowęglowodanowym posiłku powrót do homeostazy nie jest sprawą prostą.
Wzrost ciśnienia spowodowany trawieniem, które jest przecież złożonym procesem mechaniczno-chemicznym, jest sprawą indywidualną i jak w przypadku innych czynności zależy od kondycji organizmu. Dla człowieka o dobrej kondycji nie jest to duży wysiłek, a dla człowieka w kiepskiej kondycji będzie oznaczać wzmożony wysiłek dla układu krążenia. Analogicznie rzecz ujmując - dla jednego przebiegnięcie kilku km to pestka, a drugi po kilkuset metrach nadaje się na oiom.

lewarek - Śro Cze 24, 2020 20:57

Grzegorz-Rec napisał/a:

Ci co lecą sobie w kulki i wydaje im się, że można udawać, iż jest się na LC nawet wtedy, kiedy od czasu do czasu zeżre się 400g węglowodanów na dobę kiedy nikt nie widzi, powodują u siebie właśnie zespół Cushinga.
W okresach niskiego spożycia węglowodanów, niezaadaptowany do LC organizm, ratuje się nasileniem glukoneogenezy, a to wymaga zwiększonego uwalniania adrenaliny i kortyzolu przez korę nadnerczy. Stąd obrzęk twarzy i nadciśnienie.
Do diety niskowęglowodanowej trzeba podejść na serio, albo nie zabierać się za to wcale. Jeśli ktoś czuje, że nie da rady, niech sobie odpuści, bo potem jest jęk, lament i obwinianie środowiska niskowęglowodanowców.

Grzegorz-Rec napisał/a:
jeśli przyglądniesz się bliżej temu co jedli i jedzą ludzie żyjący bardzo długo, to okaże się, że nie żałowali sobie węglowodanów w postaci miodu, czekolady. Nie ma jednej uniwersalnej diety dla wszystkich.

;D ;D ;D

Grzegorz-Rec - Śro Cze 24, 2020 21:53

lewarek napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:

Ci co lecą sobie w kulki i wydaje im się, że można udawać, iż jest się na LC nawet wtedy, kiedy od czasu do czasu zeżre się 400g węglowodanów na dobę kiedy nikt nie widzi, powodują u siebie właśnie zespół Cushinga.
W okresach niskiego spożycia węglowodanów, niezaadaptowany do LC organizm, ratuje się nasileniem glukoneogenezy, a to wymaga zwiększonego uwalniania adrenaliny i kortyzolu przez korę nadnerczy. Stąd obrzęk twarzy i nadciśnienie.
Do diety niskowęglowodanowej trzeba podejść na serio, albo nie zabierać się za to wcale. Jeśli ktoś czuje, że nie da rady, niech sobie odpuści, bo potem jest jęk, lament i obwinianie środowiska niskowęglowodanowców.

Grzegorz-Rec napisał/a:
jeśli przyglądniesz się bliżej temu co jedli i jedzą ludzie żyjący bardzo długo, to okaże się, że nie żałowali sobie węglowodanów w postaci miodu, czekolady. Nie ma jednej uniwersalnej diety dla wszystkich.

;D ;D ;D

No to mi teraz zacytuj, że twierdziłem kiedykolwiek, że dieta niskowęglowodanowa, jest dla wszystkich najlepsza, bo z twoich wypocin wynika, że to chciałeś udowodnić. :evil:

Witold Jarmolowicz - Sob Cze 27, 2020 11:08

Grzegorz-Rec napisał/a:
Trawienie jest dla organizmu stresem. Można sobie czytać, że podczas posiłku przeważa aktywność przywspółczulnego. Jest to półprawda, bo współczulny też jest wtedy aktywny.
Niskie spożycie węglowodanów nasila lipolizę. Czyż nie dlatego chudnie się jedząc wysokotłuszczowo? Lipoliza jest indukowana przez: adrenalinę, noradrenalinę, glukagon i adrenokortykotropinę, niskie spożycie cukrowców powoduje wzrost uwalniania T3 i T4, co podkręca termogenezę, a wszystko to razem podnosi ciśnienie krwi. Jak się Pan nie obróci, to zadek będzie z tyłu.
Przede wszystkim lcarb zmniejsza wydzielanie insuliny i to kilkakrotnie. To tkanka tłuszczowa jest najbardziej wrażliwa na insulinę i obniżenie jej poziomu nasila lipolizę, natomiast podwyższenie zwiększa lipogenezę.
Oba układy autonomiczne, współczulny i przywspółczulny zawsze działają. Liczy się natomiast przewaga aktywności jednego z układów, a nie to, że dany układ przestaje funkcjonować, bo nigdy nie przestaje.
Podobnie antagonistycznie działają insulina i glukagon.
Dlaczego w ogóle tak? Dlaczego nie wystarcza jeden hormon, ale muszą być dwa przeciwstawne?
To jak w tej anegdocie:
Baco, dlaczego ciągniecie ten łańcuch?
A co, mam go pchać?
Podobnie mamy mięśnie zginające i prostujące rękę, bo nie da się zrobić z kurczliwych mięśni urządzenia takiego, jak tłok maszyny parowej, poruszający się tam i nazad.

W czasie odpoczynku i trawienia zyskuje przewagę układ przywspółczulny.
Nawet nic na ten temat nie wiedząc, można się domyślić, że ten układ zmniejsza napięcie psychiczne i mięśniowe, ciśnienie, intensywność skurczów serca, nasila procesy trawienne i kieruje organizm w stronę anabolizmu.

A jednak po spożyciu dużej ilości tłuszczów ciśnienie wzrasta, pomimo przewagi układu przywspółczulnego.
Może jakimś tropem będzie fakt, że osoby z wyciętym żołądkiem doświadczają skoków ciśnienia.
JW

Grzegorz-Rec - Sob Cze 27, 2020 13:15

:keep:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Grzegorz-Rec napisał/a:
Trawienie jest dla organizmu stresem. Można sobie czytać, że podczas posiłku przeważa aktywność przywspółczulnego. Jest to półprawda, bo współczulny też jest wtedy aktywny.
Niskie spożycie węglowodanów nasila lipolizę. Czyż nie dlatego chudnie się jedząc wysokotłuszczowo? Lipoliza jest indukowana przez: adrenalinę, noradrenalinę, glukagon i adrenokortykotropinę, niskie spożycie cukrowców powoduje wzrost uwalniania T3 i T4, co podkręca termogenezę, a wszystko to razem podnosi ciśnienie krwi. Jak się Pan nie obróci, to zadek będzie z tyłu.
Przede wszystkim lcarb zmniejsza wydzielanie insuliny i to kilkakrotnie. To tkanka tłuszczowa jest najbardziej wrażliwa na insulinę i obniżenie jej poziomu nasila lipolizę, natomiast podwyższenie zwiększa lipogenezę.
Oba układy autonomiczne, współczulny i przywspółczulny zawsze działają. Liczy się natomiast przewaga aktywności jednego z układów, a nie to, że dany układ przestaje funkcjonować, bo nigdy nie przestaje.
Podobnie antagonistycznie działają insulina i glukagon.
Dlaczego w ogóle tak? Dlaczego nie wystarcza jeden hormon, ale muszą być dwa przeciwstawne?
To jak w tej anegdocie:
Baco, dlaczego ciągniecie ten łańcuch?
A co, mam go pchać?
Podobnie mamy mięśnie zginające i prostujące rękę, bo nie da się zrobić z kurczliwych mięśni urządzenia takiego, jak tłok maszyny parowej, poruszający się tam i nazad.

W czasie odpoczynku i trawienia zyskuje przewagę układ przywspółczulny.
Nawet nic na ten temat nie wiedząc, można się domyślić, że ten układ zmniejsza napięcie psychiczne i mięśniowe, ciśnienie, intensywność skurczów serca, nasila procesy trawienne i kieruje organizm w stronę anabolizmu.

A jednak po spożyciu dużej ilości tłuszczów ciśnienie wzrasta, pomimo przewagi układu przywspółczulnego.
Może jakimś tropem będzie fakt, że osoby z wyciętym żołądkiem doświadczają skoków ciśnienia.
JW

Tak wlaśnie. Kiedy pracuje biceps, to triceps pełni rolę stabilizującą. Gdyby było inaczej, to nastąpiłoby wyrwanie przedramienia ze stawu łokciowego.
Współczulny różni się od przywspółczulnego tym, że poszczególne jego sektory mogą uaktywniać się w zależności od sytuacji. Przywspółczulny nie jest tak plastyczny. To cała tajemnica.

Grzegorz-Rec - Sob Cze 27, 2020 13:55

Może inaczej. Miota się Pan i dosram Panu bez ogródek. Tylko proszę nie być małostkowym i posyłać po tym co napiszę następnych lewaków czy kólerków, bo to dziecinada.
Pański sąsiad z biosłonejskiej miedzy, zgłębił temat sprzężenia zwrotnego prowadzącego do homeostazy w stopniu dużo większym niż Pan.

Witold Jarmolowicz - Nie Cze 28, 2020 10:09

A Schrödinger zgłębił równania falowe w stopniu przekraczającym ich zrozumienie przez nas wszystkich tutaj. Takie erystyczne parabole nie rozwiązują problemu.
Jako automatyk nie będę się teraz znęcał nad tematem sprzężeń zwrotnych i wyciągał np. kryterium stabilności Nyquista, ale proponuję wrócić do tematu.
JW

Witold Jarmolowicz - Wto Cze 30, 2020 09:22

Zacznijmy od hydrauliki, a może coś nas oświeci.
W dłuższym okresie czasu cała krew, na zasadzie ciągłości strumienia, przepływa kolejno przez lewy przedsionek, lewą komorę, aortę, tętnice krążenia dużego, tętniczki, naczynia włosowate, żyłki, żyły, prawy przedsionek, prawą komorę, tętnice płucne, tętniczki, naczynia włosowate, żyłki, żyły i ponownie do lewej komory krążenia dużego.
Ciągłość strumienia krwi jest zachowana w przybliżeniu w dłuższych okresach czasu. W stanach dynamicznych część płynów wymienia się z przestrzenią międzykomórkową.

Spadek ciśnienia w krążeniu dużym, bo to nas interesuje, przypada głównie na naczynia małe, takie jak tętniczki 35% całego spadku ciśnienia, naczynia włosowate 23%, żyłki 35% co razem daje 94%. Jak widać żyły, tętnice i aorta nie mają istotnego wpływu na opory przepływu krwi w naczyniach.

Mięśnie gładkie tych małych naczyń są wrażliwe na hormony powodujące ich skurcz lub rozkurcz, co w oczywisty sposób reguluje opory przepływu.
JW

Kangur - Wto Cze 30, 2020 21:36

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Zacznijmy od hydrauliki, a może coś nas oświeci.
Mięśnie gładkie tych małych naczyń są wrażliwe na hormony powodujące ich skurcz lub rozkurcz, co w oczywisty sposób reguluje opory przepływu.
JW


źródło:
https://yandex.ru/turbo/s/znaesh-kak.com/m/mf/кровообращение-в-капиллярах
Podczas pracy mięśnia wydziela się kwas mlekowy obniżając pH krwi co powoduje znaczne zwiększenie przekroju sieci przepływu krwi i spadek ciśnienia. Medycy zalecają ruch, ale nie znają mechanizmu jego skutków i tkwią w ponad stuletnim aksjomacie o zasadowym odczynie krwi.
W przypadku zaczopowania części kapilarów wapniem nie nastąpi spadek a podwyższenie ciśnienia.
Na światło naczyń włosowatych wpływają pewne substancje chemiczne krążące we krwi. Substancją rozszerzającą jest histamina. Ta trucizna, nawet w niewielkich dawkach, powoduje gwałtowny rozwój naczyń włosowatych. Znaczne dawki histaminy mogą powodować tak duże rozszerzenie sieci naczyń włosowatych, że zwierzę może umrzeć z powodu braku krwi w dużych naczyniach z powodu napływu krwi do sieci naczyń włosowatych.
Substancją zwężającą naczynia krwionośne jest wazopresyna - hormon przysadki mózgowej. Przysadka mózgowa lub wyrostek mózgowy nieustannie uwalnia ten hormon do krwi.
Oprócz tych substancji we krwi krążą inne substancje wspomagające napięcie naczyniowe; w zależności od określonego stanu ciała powodują rozszerzenie lub zwężenie światła naczyń włosowatych.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group