www.DobraDieta.pl
Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl

Diety niskowęglowodanowe - Wapń, magnez, krzem, produkty mleczne.

samarytaninn - Sob Sty 11, 2020 18:05
Temat postu: Wapń, magnez, krzem, produkty mleczne.
Ostatnio wpadła mi do rąk książka Mariana Różyca „Rak to nie wyrok śmierci, zdrowotne interakcje minerałów".
Oczywiście nie ze wszystkim co jest w tej książce to się zgadzam, ale o minerałach napisał ciekawe rzeczy:

Autor pisze że stosunek wapnia do magnezu powinien wynosić 1:1, a jeszcze lepiej gdyby wynosił 1:2 na korzyść magnezu. Jeśli jest odwrotnie w organizmie zachodzi proces gnilny. Natomiast osoby chore na raka powinny dawkować nawet 1:10 na korzyść magnezu i bezwzględnie zrezygnować z produktów mlecznych. Nadmiar wapnia jeszcze dodatkowo ułatwia przeżuty raka do innych części ciała.

Niedobór krzemu powoduje że ścianki naczyń ulegają zwapnieniu, nadmiar wapnia jest antagonistą krzemu. I znowu jeśli mamy go w nadmiarze, to już nie tylko będzie brakowało magnezu ale i również krzemu. Dzieje się to najczęściej u osób spożywających dużo produktów mlecznych, a to droga do miażdżycy. Wapń nie jest przyswajalny w organizmie jeśli brakuje krzemu.

Produkty mleczne są szkodliwe nie tylko ze względu na nadmiary wapnia, ale również na zanieczyszczenie radionuklidami, a szczególnie strontem. Przy niedoborze krzemu wapń jest słabo przyswajalny i zaczyna być zastępowany w tkankach kostnych strontem.

To tak w wielkim skrócie.

Kangur - Sob Sty 11, 2020 18:56
Temat postu: Re: Wapń, magnez, krzem, produkty mleczne.
samarytaninn napisał/a:
Ostatnio wpadła mi do rąk książka Mariana Różyca „Rak to nie wyrok śmierci, zdrowotne interakcje minerałów".

Reklamował on swoją książkę w Polskiej Akademii Zdrowia. Wklep w Youtubie “polska akademia zdrowia różyc” i możesz posłuchać jego wykładów. Dyskutowałem z nim na temat odkwaszania/zakwaszania. Podziękował mi, że się czegoś jeszcze nauczył. Szkoda, że za późno. W świat poszła informacja o odkwaszaniu organizmu.

Witold Jarmolowicz - Nie Sty 12, 2020 08:55
Temat postu: Re: Wapń, magnez, krzem, produkty mleczne.
samarytaninn napisał/a:
Autor pisze że stosunek wapnia do magnezu powinien wynosić 1:1, a jeszcze lepiej gdyby wynosił 1:2 na korzyść magnezu. Jeśli jest odwrotnie w organizmie zachodzi proces gnilny.
Taka 1:1 jest proporcja w naturalnym pożywieniu bez produktów mlecznych. Nigdy nasi przodkowie nie jedli tyle serów i jogurtów, co dzisiaj. Oni w ogóle tego nie jedli i przeżywali.
Współczesna propaganda pro mleczna i podążające za tym zalecenia dietetyczne
1000 mg wapnia są bardzo szkodliwe.
Mleka i dodatkowego wapnia potrzebują jedynie małe dzieci do wieku kilku lat, które dziś nie są karmione mlekiem kobiecym. Ewentualnie kobiety w okresie laktacji.
JW

samarytaninn - Nie Sty 12, 2020 15:40

Czyli mówiąc krótko można jeść niskowęglowodanowo, a i tak można doprawić się miażdżycy, gdyż produkty mleczne to białko.
Optymalni jeszcze mają gorzej bo u nich produkty mleczne są wręcz polecane i zachwalane jako bardzo zdrowe. Przykładów zachorowań na miażdżycę u nich nie brakuje, to pokazuje jak bardzo zgubne może być trzymanie się proporcji i niewidzenie świata poza nią.

Kangur - Nie Sty 12, 2020 18:12

samarytaninn napisał/a:
Czyli mówiąc krótko można jeść niskowęglowodanowo, a i tak można doprawić się miażdżycy, gdyż produkty mleczne to białko.

W produktach mlecznych nie chodzi o białko, a o wapń. To nadmiar wapnia przy zasadowym odczynie krwi powoduje miażdżycę.
Zapoznaj się z poniższym linkiem:
http://dobradieta.pl/foru...p=244149#244149
Szkoda, że już nie można otworzyć w tym linku poniższego wykresu:

P.S.
Panie Witoldzie czy istnieje taka możliwość aby ten wykres reaktywować w tym wątku.

gwarek - Czw Lut 20, 2020 13:40
Temat postu: Re: Wapń, magnez, krzem, produkty mleczne.
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Współczesna propaganda pro mleczna i podążające za tym zalecenia dietetyczne
1000 mg wapnia są bardzo szkodliwe.
Znowu błądzicie, Doktor Kwaśniewski napisał wyraźnie o produktach mlecznych że są one podstawą diety: „sery wszystkie rodzaje, twarogi, nie tak dawno pojawił się na rynku twaróg optymalny, śmietana tłusta nawet 0,5l na dobę.”
gwarek - Czw Lut 20, 2020 13:44

Kangur napisał/a:
W produktach mlecznych nie chodzi o białko, a o wapń. To nadmiar wapnia przy zasadowym odczynie krwi powoduje miażdżycę.
Przyczyną miażdżycy jest nadmiar węglowodanów.
"Nie jest tajemnicą, że u cukrzyków miażdzyca postępuje o wiele szybciej niż w przypadku innych czynników wyzwalających czynniki prozapalne.
Dlatego glukotoksyczność jest wiodącą przyczyną miażdzycy, o czym pisał Jan Kwaśniewski już 50 lat temu. Dopiero jakieś dziesięć lat temu zaczęli o tym przebąkiwać niektórzy polscy lekarze różnych specjalności. Ogranicza się to jednak do lakonicznych komunikatów, które nie przebijają się do szerszego grona odbiorców z kręgu medycyny, którzy i tak nie są zainteresowani eliminacją szeregu schorzeń wynikających z hiperglikemii."

Kangur - Czw Lut 20, 2020 19:38
Temat postu: Re: Wapń, magnez, krzem, produkty mleczne.
gwarek napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Współczesna propaganda pro mleczna i podążające za tym zalecenia dietetyczne
1000 mg wapnia są bardzo szkodliwe.
Znowu błądzicie, Doktor Kwaśniewski napisał wyraźnie o produktach mlecznych że są one podstawą diety: „sery wszystkie rodzaje, twarogi, nie tak dawno pojawił się na rynku twaróg optymalny, śmietana tłusta nawet 0,5l na dobę.”

Zapoznaj się z mapą umieralności Polaków na miażdżycę i przestań bredzić o dobrodziejstwie produktów mlecznych.
https://www.youtube.com/w...UVFJICRA&t=440s

gwarek - Pią Lut 21, 2020 11:32

Wodę mamy jaką mamy, a mapki zawsze można podpasywać pod wszystko. Podobnie zrobiono z dietą śródziemnomorską, podpasowano te kraje które pasowały, a wyrzucono inne gdzie na diecie śródziemnomorskiej ludzie chorowali.
Dawniej za ofiarę uznano cholesterol, teraz przyszła pora na wapń. Robi to specjalnie medycyna nie zwracając uwagi na węglowodany, a pisał to Doktor Kwaśniewski.

Ty też sobie poczytaj i posłuchaj
https://parenting.pl/wapn-to-pierwiastek-zycia-polacy-od-30-lat-maja-go-w-diecie-za-malo
https://ncez.pl/nauka-zrozumiala-dla-ciebie---wywiady-z-ekspertami/mleko-i-przetwory-mleczne-w-naszej-diecie-----fakty-i-mity

Pan Tomasz Kwaśniewski też wyjaśniał sprawę wapnia:
http://forum.dr-kwasniews...73019#msg573019

Kangur - Pią Lut 21, 2020 18:46

gwarek napisał/a:
Wodę mamy jaką mamy, a mapki zawsze można podpasywać pod wszystko.

Długo się zastanawiałem co ci odpisać na to stwierdzenie. Doszedłem do wniosku, ze nie masz zielonego pojęcia o znaczeniu wody w swoim ciele. Około 70% masz w sobie wody. Podejrzewam, ze w głowie masz za dużo albo za mało wody.
gwarek napisał/a:

Podobnie zrobiono z dietą śródziemnomorską, podpasowano te kraje które pasowały, a wyrzucono inne gdzie na diecie śródziemnomorskiej ludzie chorowali.
Dawniej za ofiarę uznano cholesterol, teraz przyszła pora na wapń. Robi to specjalnie medycyna nie zwracając uwagi na węglowodany, a pisał to Doktor Kwaśniewski.

Ty też sobie poczytaj i posłuchaj
https://parenting.pl/wapn-to-pierwiastek-zycia-polacy-od-30-lat-maja-go-w-diecie-za-malo
https://ncez.pl/nauka-zrozumiala-dla-ciebie---wywiady-z-ekspertami/mleko-i-przetwory-mleczne-w-naszej-diecie-----fakty-i-mity

Do dziur ozonowych tez napisano teorie.
gwarek napisał/a:

Pan Tomasz Kwaśniewski też wyjaśniał sprawę wapnia:
http://forum.dr-kwasniews...73019#msg573019

Niech Tomasz Kwaśniewski wytłumaczy skąd i dlaczego bierze się wapń w blaszkach miażdżycowych.
Ugotowanie najprzedniejszego mięsa w mleku uważa się za padlinę.
"21.Nie będziecie spożywać żadnej padliny. Dasz to do spożycia przychodniowi w twej miejscowości albo sprzedasz obcemu, bo ty jesteś narodem świętym dla Pana, Boga twego. Nie będziesz gotował koźlęcia w mleku jego matki."
Księga Powtórzonego Prawa, 14 - Bíblia Católica Online

Grzegorz-Rec - Pią Lut 21, 2020 21:33

Kangur napisał/a:
Niech Tomasz Kwaśniewski wytłumaczy skąd i dlaczego bierze się wapń w blaszkach miażdżycowych.
Ugotowanie najprzedniejszego mięsa w mleku uważa się za padlinę.
"21.Nie będziecie spożywać żadnej padliny. Dasz to do spożycia przychodniowi w twej miejscowości albo sprzedasz obcemu, bo ty jesteś narodem świętym dla Pana, Boga twego. Nie będziesz gotował koźlęcia w mleku jego matki."
Księga Powtórzonego Prawa, 14 - Bíblia Católica Online

Biblia to kiepski poradnik dietetyczny.
Nadmiar wapnia jest szkodliwy, ale nie można bazować na półprawdach. Zwapnienia tkanek miękkich, to w większości zwapnienia pozapalne. Po wyeliminowaniu czynnika prozapalnego zwykle ulegają samoistnej resorpcji. Obniżenie spożycia wapnia niewiele pomoże jeśli nie usunie się stanów zapalnych.
Osobną rzeczą jest to, że to właśnie mleko i jego przetwory są częstą przyczyną zapalenia. Można nawet zaryzykować, że najczęstszą, bo żaden dorosły nie powinien pić mleka i jeść przetworów mlecznych.

sapero84 - Pią Lut 21, 2020 22:34

Ilekroć mowa jest o mleku - zwłaszcza kiedy osadzona jest w kontekście naukowym warto zaznaczyć czy mówimy tu o mleku pasteryzowanym czy o mleku w ogóle, wliczając w to także mleko surowe. Jeśli o mnie chodzi. Ja nie najgorzej znoszę mleko surowe wprost od krowy, ale z kolei nie toleruje mleka pasteryzowanego. Na ogół nie pijam mleka, jeśli już to tylko zakupione od kobiety z rynku... Częściej natomiast spożywam białe i żółte sery oraz masło.

Kiedy zaczynałem odżywianie nisko węglowodanowe, miewałem kłopoty ze sercem. Przypominało to arytmię. Co ciekawe, na żywieniu nisko węglowodanowym gdzie wzrasta ilość spożywanych tłuszczów, kłopoty z sercem ustępowały. Aczkolwiek zaliczenie kubka pasteryzowanej śmietany 18% powodowało u mnie z powrotem kołatania serca. Często już w trakcie spożywania tej śmietany. Mleko to kiedyś, a mleko teraz, to są zupełnie inne światy. Z resztą dotyczy to nie tylko mleka, ale generalnie całej żywności.

Kangur - Pią Lut 21, 2020 23:23

[quote="Grzegorz-Rec"]
Kangur napisał/a:

Nadmiar wapnia jest szkodliwy, ale nie można bazować na półprawdach. Zwapnienia tkanek miękkich, to w większości zwapnienia pozapalne. Po wyeliminowaniu czynnika prozapalnego zwykle ulegają samoistnej resorpcji. Obniżenie spożycia wapnia niewiele pomoże jeśli nie usunie się stanów zapalnych.
Osobną rzeczą jest to, że to właśnie mleko i jego przetwory są częstą przyczyną zapalenia. Można nawet zaryzykować, że najczęstszą, bo żaden dorosły nie powinien pić mleka i jeść przetworów mlecznych.

A czyż to nierozpuszczalny osad wapnia powoduje uszkodzenie tkanek miękkich i zapalenie?
Organizm produkuje wówczas cholesterol aby “zakleić” to uszkodzenie.
Pomyliłeś Grzesiu przyczynę ze skutkiem.

Witold Jarmolowicz - Sob Lut 22, 2020 13:06
Temat postu: Re: Wapń, magnez, krzem, produkty mleczne.
gwarek napisał/a:
Znowu błądzicie, Doktor Kwaśniewski napisał wyraźnie o produktach mlecznych że są one podstawą diety: „sery wszystkie rodzaje, twarogi, nie tak dawno pojawił się na rynku twaróg optymalny, śmietana tłusta nawet 0,5l na dobę.”

I cóż z tego, że napisał?
W roku 1949 Moniz Egas nawet otrzymał Nagrodę Nobla za lobotomię, która jest bandyckim zabiegiem.
Z tego, że ktoś coś napisał, nic nie wynika. Nawet, jeżeli to napisał wyraźnie złotymi literami. Cytowanie guru wbrew oczywistym faktom, to fanatyzm występujący w wyniku dysonansu poznawczego. Odnajdujemy go w sektach, ale również wśród normalnych ludzi, którzy przeczytali jedną książkę i nagle im się oczy otworzyły. Często odnajdujemy go wśród wegetarian ale także na diecie Ducana i gdzie indziej.

Tu, na tym forum mamy wiele osób, które opisywały swoje schorzenia powodowane nabiałem. Po odstawieniu nabiału te schorzenia ustępowały.
This the end.
Over.
Finish.
Schluss.
Конец дело увенчает.
JW

Piotrx - Sob Lut 22, 2020 17:17

Grzegorz-Rec napisał/a:

Osobną rzeczą jest to, że to właśnie mleko i jego przetwory są częstą przyczyną zapalenia. Można nawet zaryzykować, że najczęstszą, bo żaden dorosły nie powinien pić mleka i jeść przetworów mlecznych.


Widzę kolosalną zmianę, bo jeszcze kilka lat temu pisałeś poematy na cześć mleka i jego dobroczynnego wpływu dla człowieka.

Grzegorz-Rec - Sob Lut 22, 2020 18:31

Piotrx napisał/a:
Widzę kolosalną zmianę, bo jeszcze kilka lat temu pisałeś poematy na cześć mleka i jego dobroczynnego wpływu dla człowieka.

Na cześć mleka raczej nie. Jeśli już, to wysokobiałkowych przetworów mlecznych.
Byłem i jestem fanem wysokobiałkowej diety niskowęglowodanowej. Był czas, że 150 gramów białka w LCD uznawałem za śmiesznie niską ilość. Do dziś po dużym wysiłku, potrafię w jednym posiłku pochłonąć od 1 kg do 1,4 kg mięsa, czyli ilość dwukrotnie większą.
Dostarczenie dużej ilości białka z produktów mlecznych, oznacza też kilka gramów wapnia na dobę. Skutkiem jest notoryczna łagodna hiperkalcemia i gorsze samopoczucie.
Nigdy nie miałem problemu z rezygnacji z czegoś co może i dobrze smakuje, ale nie daje pożądanych efektów, dlatego co jakiś czas wykluczałem to co nie przynosi korzyści. W zasadzie zrobiło się z tego coś na kształt paleo, bez nabiału czyli: mięcho, ryby, tłuszcze roślinne i zwierzęce, orzechy, czasem trochę gorzkiej czekolady i jest faktycznie moc. Nie dość że wapnia jest tyle co kot napłakał, to jeszcze tego typu dieta mocno ogranicza jego wchłanianie i stężenie jonów wapnia we krwi. Skutkiem jest więcej energii, niższe ciśnienie tętnicze.
Można dużo lepiej funkcjonować na ilości wapnia kilka razy niższej niż ilość rekomendowana przez iżż.
Dla mnie jedzenie nie jest celem, ale środkiem do celu. Moim zdaniem każdy kto w dzisiejszych czasach decyduje się na ten sposób odżywiania, powinien traktować to jako eksperyment na sobie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Powinien mieć w sobie żyłkę eksperymentatora i próbować co dla niego najkorzystniejsze, a większość chce gotowych odpowiedzi. Tak nie ma nie tylko w dietetyce, ale też w innych dziedzinach.

Grzegorz-Rec - Sob Lut 22, 2020 18:56

Kangur napisał/a:
A czyż to nierozpuszczalny osad wapnia powoduje uszkodzenie tkanek miękkich i zapalenie?

Powoduje. Jest jak kamyk w bucie. Tętnice nie są przecież sztywnymi rurkami.
Blaszka miażdzycowa oddziałuje na nie mechanicznie i poprzez reakcje biochemiczne.
Jednak rzadziej zdarza się, że wysokie stężenie wapnia jest przyczyną zwapnień samą w sobie, bo gdzieś ten wapń organizm musi upychać, jeśli nie może nim racjonalnie gospodarować (wydalać nadmiaru).
Lwia część kalcyfikacji, to jednak skutek stanów zapalnych.
Cytowałeś tu kiedyś jaka ilość cukrów prostych jest ilością w miarę bezpieczną. Jest to około 5% dobowego zapotrzebowania na energię. Gdy się przyjrzeć niektórym sensownym badaniom, to wynika z nich, że stany zapalne to obecnie plaga, a chroni przed tym dieta, w której węglowodany stanowią do max 10% energii.

Grzegorz-Rec - Sob Lut 22, 2020 19:06

Kangur napisał/a:
Pomyliłeś Grzesiu przyczynę ze skutkiem

Coby nie być gołosłownym podeprę się tym: LCHF 15 years, Coronary Artery Calcium Score ZERO! - Jeffry Gerber, MD - Denver's Diet Doctor 
https://denversdietdoctor.com/lchf-15-years-coronary-artery-calcium-score-zero/ 

Witold Jarmolowicz - Pon Lut 24, 2020 12:27

Gdzieś to wszystko tu już było omawiane, ale reasumując.
Mleko i nabiał działają szkodliwie na kilku różnych poziomach.

1. Niedobór enzymu laktazy powoduje, że spożyty nabiał zawierający cukier mleczny, laktozę, nie jest trawiony, dociera do jelita grubego i tam jest intensywnie metabolizowany przez bakterie jelitowe, co powoduje znane sensacje jelitowe: gazy i biegunkę.
Niedobór enzymu laktazy występuje niezwykle rzadko, co oczywiste, u niemowląt oraz czasami u Europejczyków i bardzo często u Azjatów. Przy łagodnym niedoborze tego enzymu dorośli mogą stopniowo zwiększyć jego wydzielanie pijąc coraz większe ilości mleka. Jednak są osoby, które nigdy nie będą mogły spożywać laktozy, chyba, że się uprą i będą się suplementować laktazą.
Nietolerancję laktozy można zdiagnozować drogim testem wodorowym.
Taniej wyjdzie wypić po prostu roztwór laktozy, a najtaniej spożyć litr mleka. Sensacji jelitowych nie da się przeoczyć. :)

2. O ile roztwór laktozy diagnozuje tylko niedobór enzymu laktazy, o tyle sensacje po wypiciu mleka mogą być spowodowane także przez immunoglobuliny IgE wyzwalające obronne reakcje natychmiastowo. Oprócz rewolucji w jelitach mogą pojawić się duszności, katar sienny, więc eksperyment z mlekiem czy serami trzeba prowadzić rozważnie, zaczynając od niewielkich ilości alergenu.

3. Najbardziej typową reakcją nietolerancji nabiału jest reakcja immunologiczna późna powodowana przez immunoglobuliny klasy IgG. Ponieważ objawy pojawiają się czasem dopiero po kilku dniach i wymaga to spożywania większych ilości alergenu przez dłuższy czas, więc większość osób nie kojarzy swoich schorzeń z nabiałem. W tym przypadku możliwe bywa jadanie niewielkich ilości nabiału od czasu do czasu, jednak nie dotyczy to np. RZS-u.
Generalnie reakcje IgG są odpowiedzialne za wszelkie możliwe stany zapalne i zwyrodnienia, poczynając od ciężkich przypadków chorób reumatycznych, poprzez stany zapalne jelit, prostaty, zatok, na katarze siennym kończąc.
Niektóre osoby mogą uwolnić się od tych schorzeń spożywając nabiał czysto kozi lub owczy.

4. Nienaturalnie duża ilość wapnia, 3-4 krotnie większa, niż normalnie, dostarczana z nabiałem, sama w sobie powoduje schorzenia takie, jak kamice nerkowe i żółciowe oraz zwapnienie tkanek miękkich, co prowadzi do silnych bóli mięśniowych, kostno stawowych, miażdżycy, zwiększania ryzyka raka, szczególnie prostaty oraz zaburzeń błędnika spowodowanych nadmiernym uwapnieniem otolitów.

Przed laty, kiedy na zgagę stosowano mleczko wapniowe, zdiagnozowano milk alkali syndrome objawiający się jako mdłości, wymioty, zaparcia, brak apetytu, utrata masy ciała, osłabienie, senność, dezorientację, śpiączkę, zaburzenia rytmu serca. W ramach ograniczania tego syndromu, wapń zastąpiono mleczkiem aluminiowym, z deszczu pod rynnę.

Nabiał i chleb są najtańszym pożywieniem umożliwiającym przeżycie, więc były spożywane od wieków. Jednocześnie powodowały różnego rodzaju schorzenia i zwyrodnienia.
Jeszcze w latach 60-tych można było dosyć często spotykać starsze kobiety zgięte wpół z trudem poruszające się.

Obecnie miewam okazję obserwować life w Holandii podobne efekty. Starsi Holendrzy, nawet ci dziarsko poruszający się, wyraźnie wykazują cechy zwyrodnienia kręgosłupa i chodzą przygarbieni, niektórzy z balkonikiem. Generalnie rodowici Holendrzy piją dużo mleka i jedzą sery, trzeba przyznać bardzo smaczne. W przeciwieństwie do tego ich pieczywo i produkty mięsne są raczej kiepskie. Podstawą śniadania jest gumowaty chleb posmarowany masłem orzechowym pindakas, wysokosłodzonym dżemem, posypany różnokolorowymi kuleczkami cukrowymi i popity mlekiem. Ta bezwartościowa posypka cukrowa jest tak popularna, że zajmuje całe regały w marketach.
JW

sapero84 - Pon Lut 24, 2020 13:25

Więc panie Witoldzie jakie produkty Pan poleca, których spożywanie może pokryć dziennie zapotrzebowanie na wapń ? Z tego co się orientuję, to akurat wapń w suplementach jest w formach ciężko przyswajalnych. Trochę lepiej sprawa ma się z magnezem. W przypadku magnezu jest sporo form, w tym kilka dobrze przyswajalnych, a w przypadku wapnia temat jest cięższy. Mnie bardziej od suplementów interesuje zażywanie pokarmów bogatych w dane składniki.
Witold Jarmolowicz - Wto Lut 25, 2020 10:50

Normalne, niskowęglowodanowe żywienie bez nabiału zaspokaja zapotrzebowanie dorosłego człowieka na wapń. W tym jest około 400 mg wapnia i 300 mg magnezu.
Jak pisze prof. dr Kokot w książce "Zaburzenia gospodarki wodno-elektrolitowej i kwasowo zasadowej" dobowe wydalanie wapnia z moczem nie przekracza 200 mg.
Zatem 400 mg to dawka już dwukrotnie większa, niż wydalana.
Przy małej podaży wapnia jego wchłanianie w jelitach wzrasta znacznie, ponad 50% i więcej.
Tak więc zalecana norma 1000-1200 mg trzykrotnie przekracza zapotrzebowanie i musi powodować szkodliwe efekty, bo wapń to nie sód.

Osteoporoza wynika z zaburzeń hormonalnych, niedoborów boru, witamin D i K oraz innych mikroelementów, stresu, przyjmowania sterydów i nie ma nic wspólnego ze spożyciem wapnia.
Wprost przeciwnie, osteoporozę miewają osoby żywiące się samym nabiałem.
JW

sapero84 - Wto Lut 25, 2020 12:26

Dla mnie największym problemem jest mała ilość jedzenia jaką potrzebuje żywiąc się niskowęglowodanowo. Wygląda to mniej więcej tak, że na cały dzień wystarcza mi gotowana golonka (z kością) o wadze 1,2 kg. Do tego nieco musztardy i surówka. Lubię taką golonkę dosolić sobie solą himalajską i dodać nieco pieprzu. Cały szkopuł polega na tym, że przy takiej ilości jedzenia trudno jest osiągnąć wymaganą podaż określonych mikroelementów. Czasem się zastanawiam, czy na dłuższą metę takie żywienie nie jest szkodliwe z uwagi na małą podaż mikro.
Kangur - Śro Lut 26, 2020 17:31

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Normalne, niskowęglowodanowe żywienie bez nabiału zaspokaja zapotrzebowanie dorosłego człowieka na wapń. W tym jest około 400 mg wapnia i 300 mg magnezu.
Jak pisze prof. dr Kokot w książce "Zaburzenia gospodarki wodno-elektrolitowej i kwasowo zasadowej" dobowe wydalanie wapnia z moczem nie przekracza 200 mg.
Zatem 400 mg to dawka już dwukrotnie większa, niż wydalana.
Przy małej podaży wapnia jego wchłanianie w jelitach wzrasta znacznie, ponad 50% i więcej.
Tak więc zalecana norma 1000-1200 mg trzykrotnie przekracza zapotrzebowanie i musi powodować szkodliwe efekty, bo wapń to nie sód.

Osteoporoza wynika z zaburzeń hormonalnych, niedoborów boru, witamin D i K oraz innych mikroelementów, stresu, przyjmowania sterydów i nie ma nic wspólnego ze spożyciem wapnia.
Wprost przeciwnie, osteoporozę miewają osoby żywiące się samym nabiałem.
JW

Katalizatorem przyswajania wapnia jest mangan. Reakcja ta może zachodzić tylko w środowisku kwaśnym. Nadmiar wapnia odkwasza środowisko i jako aktywniejszy “wypycha” mangan.

Witold Jarmolowicz - Pią Lut 28, 2020 10:48

Temat jest o wapniu, ale nierozerwalnie łączy się z miażdżycą, więc warto przypomnieć, skąd biorą się złogi miażdżycowe i co ich powstawaniu zapobiega.
http://www.dobradieta.pl/...pic.php?t=22755
JW

Witold Jarmolowicz - Pią Lut 28, 2020 14:48

Kangur napisał/a:
Katalizatorem przyswajania wapnia jest mangan. Reakcja ta może zachodzić tylko w środowisku kwaśnym. Nadmiar wapnia odkwasza środowisko i jako aktywniejszy “wypycha” mangan.
Dobrze, ale nadmiar manganu jest odpowiedzialny z kolei za schorzenia neurologiczne:
Cytat:
Manganese Toxicity Upon Overexposure: a Decade in Review
https://www.ncbi.nlm.nih....les/PMC4545267/
Jak zatem określić właściwą jego ilość?

Może tam coś można znaleźć?
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/?term=Manganese
JW

Witold Jarmolowicz - Pią Lut 28, 2020 15:12

Cytat:
https://www.ncbi.nlm.nih....les/PMC6525788/
Manganese Is Essential for Neuronal Health
...Unlike other essential metals, cell-level homeostatic mechanisms of Mn have not been identified. In this review, we discuss common forms of Mn exposure, absorption, and transport via regulated uptake/exchange at the gut and blood-brain barrier and via biliary excretion. We present the current understanding of cellular uptake and efflux as well as subcellular storage and transport of Mn. In addition, we highlight the Mn-dependent and Mn-responsive pathways implicated in the growing evidence of its role in Parkinson’s disease and Huntington’s disease. ...
Jednym słowem nie bardzo wiadomo, ile tego manganu potrzeba, aczkolwiek wiadomo, że potrzebny jest.
JW

Kangur - Pią Lut 28, 2020 17:56

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Jednym słowem nie bardzo wiadomo, ile tego manganu potrzeba, aczkolwiek wiadomo, że potrzebny jest.
JW

Wiadomo, wiadomo. Zależy gdzie się szuka.
Cytat:
Dzienna dawka manganu jest dostosowywana do masy ciała: 0,2-0,3 mg metalu odpowiada jednemu kilogramowi
Źródło: https://ydoo.info/micro/marganec.html#sutocnaa_norma

Witold Jarmolowicz - Sob Lut 29, 2020 11:49

Kangur napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Jednym słowem nie bardzo wiadomo, ile tego manganu potrzeba, aczkolwiek wiadomo, że potrzebny jest.
JW

Wiadomo, wiadomo. Zależy gdzie się szuka.
Cytat:
Dzienna dawka manganu jest dostosowywana do masy ciała: 0,2-0,3 mg metalu odpowiada jednemu kilogramowi
Źródło: https://ydoo.info/micro/marganec.html#sutocnaa_norma


Cytat:
Для человека со среднестатистическими показателями состояния здоровья рекомендуется от 2 до 6 мг в сутки. Суточная норма марганца корректируется по массе тела: одному килограмму соответствует 0,2-0,3 мг металла.
Источник: https://ydoo.info/micro/marganec.html#sutocnaa_norma
Jestem teraz w kropce, bo norma 0,2-0,3 mg daje dla 70 kg 14-21 mg manganu, co jest czterokrotnie większą ilością, niż zapodane 2-6 mg в сутки.
Dla młodych: po rosyjsku sutki, to nie cycki, ale doba, inaczej: 24 godziny. :)
JW

Grzegorz-Rec - Sob Lut 29, 2020 21:00

Kangur napisał/a:
Witold Jarmolowicz napisał/a:
Jednym słowem nie bardzo wiadomo, ile tego manganu potrzeba, aczkolwiek wiadomo, że potrzebny jest.
JW

Wiadomo, wiadomo. Zależy gdzie się szuka.
Cytat:
Dzienna dawka manganu jest dostosowywana do masy ciała: 0,2-0,3 mg metalu odpowiada jednemu kilogramowi
Źródło: https://ydoo.info/micro/marganec.html#sutocnaa_norma

Mangan jest w podrobach. W sklepach mięsnych jest coraz mniej podrobów, bo mało kto je teraz kupuje.

Kangur - Nie Mar 01, 2020 10:22

Witold Jarmolowicz napisał/a:

Для человека со среднестатистическими показателями состояния здоровья рекомендуется от 2 до 6 мг в сутки. Суточная норма марганца корректируется по массе тела: одному килограмму соответствует 0,2-0,3 мг металла.
Источник: https://ydoo.info/micro/marganec.html#sutocnaa_norma

Jestem teraz w kropce, bo norma 0,2-0,3 mg daje dla 70 kg 14-21 mg manganu, co jest czterokrotnie większą ilością, niż zapodane 2-6 mg в сутки.
JW[/quote]
Pomogę panu. Wyrzucić kropkę i sprawa się wyjaśni.
To jest dopasowywamie (korekcja) do mormy.
Cytat:
Содержание марганца в норме: сыворотка — 0,05-0,07 мкг/дл, или 9,1-12,7 нмоль/л; цельная кровь — 0,4-1,4 мкг/дл, или 73-255 нмоль/л.

http://istoriya-bolezni.r...80;/mg-v-krovi/
Norma manganu: surowica - 0,05-0,07 μg / dl lub 9,1-12,7 nmol / l; krew pełna - 0,4-1,4 μg / dl lub 73-255 nmol / l.

Cytat:
Суточная потребность взрослого человека в марганце составляет 1,8-2,6 мг, 1-3 % поступающего с пищей марганца, всасывается в кишечнике, большая часть выводится с калом. Большие дозы кальция и фосфора тормозят всасывание марганца. В организме взрослого человека содержится 10-20 мг марганца. В норме концентрация марганца в крови поддерживается на низком уровне, основное его количество сосредоточено в печени, почках, поджелудочной железе, головном мозге и костной ткани.

http://medlabexpress.perm...se-in-the-blood
Dzienne zapotrzebowanie dorosłego człowieka na mangan wynosi 1,8-2,6 mg, 1-3%. Mangan dostarczany z pokarmem wchłania się w jelicie, większość jest wydalana z kałem. Duże dawki wapnia i fosforu hamują wchłanianie manganu. Ciało osoby dorosłej zawiera 10-20 mg manganu. Zwykle stężenie manganu we krwi utrzymuje się na niskim poziomie, jego główna ilość jest skoncentrowana w wątrobie, nerkach, trzustce, mózgu i tkance kostnej.

Witold Jarmolowicz - Pon Mar 02, 2020 10:59

Zajrzałem do tablic.
Najwięcej manganu ok. 1 do 5 mg mają w 100 g produkty roślinne, szczególnie zboża, pieczywo, nasiona, orzechy. Produkty zwierzęce dostarczają poniżej 0,1 mg manganu w 100 g.
JW

Grzegorz-Rec - Pon Mar 02, 2020 16:42

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Zajrzałem do tablic.
Najwięcej manganu ok. 1 do 5 mg mają w 100 g produkty roślinne, szczególnie zboża, pieczywo, nasiona, orzechy. Produkty zwierzęce dostarczają poniżej 0,1 mg manganu w 100 g.
JW

Czyli jest tak jak być powinno.
Mangan jest kofaktorem enzymów uczestniczących w cyklu Krebsa. Bierze więc udział głównie w przemianie węglowodanów. Im więcej zjada się ww tym więcej potrzeba manganu.
Awokado to znikoma ilość cukrów i średnio 0,15 mg manganu/100 gr.

Natura jest do bólu logiczna, tylko my nie zawsze potrafimy/chcemy to zrozumieć. Stąd takie kwiatki, że dorośli zajadają się nabiałem, a dzieci żywi się soczkami owocowymi.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group