www.DobraDieta.pl
Forum dyskusyjne serwisu www.DobraDieta.pl

Książki i artykuły - The Cannibal Club

gea - Śro Sty 17, 2018 23:56
Temat postu: nowość: dieta hollywoodzkich kanibali
http://cannibalclub.org/cuisine.html


"Restauracja jest „przodującą awangardą eksperymentalnej kuchni” i służy „kulturalnej elicie Los Angeles”, strona internetowa „The Cannibal Club” wyraźnie daje do zrozumienia, że oni „specjalizują się w podawaniu potraw z ludzkiego mięsa”, które pochodzi z „młodych i zdrowych ciał”.

Według informacji zamieszczonych na stronie internetowej „The Cannibal Club” można się dowiedzieć, że „w restauracji są kucharze z całego świata, którzy zebrali się w Los Angeles ażeby praktykować swój zawód bez kompromisów i bez ograniczeń kulturowych„.

„Do naszej ekskluzywnej klienteli zaliczają się znani reżyserzy filmowi, intelektualiści i znakomitości, którzy wszyscy przyjęli ideę wolności zachowania i racjonalizmu. W porze nocnej awangardowi artyści, znakomici literaci, innowacyjni muzycy zabawiają naszych gości”. „W „The Cannibal Club” świętujemy doskonałość artystyczną jako naturalną i nieuniknioną ekspresję nieokiełznanego ludzkiego ducha”.

Biografie pracowników restauracji przedstawione są na stronie internetowej „The Cannibal Club”. Opisując każde danie jako „studium smaku i elegancji”, szefowa kuchni Sophie Laffite wyjaśnia, że „Mięso, które my wykorzystujemy wybieramy z młodych i zdrowych. Zgodnie z praktyką kanibalizmu w wielu prymitywnych społeczeństwach my rozpatrujemy antropofagię jako hołd szacunku dla zmarłych, którzy odradzają się w ciałach swoich konsumentów.”

Ale nie myślcie, że możecie tak sobie przyjść tutaj i zająć miejsce. Według informacji ze strony internetowej, restauracja prowadzi politykę ostrej weryfikacji gości. „My musimy działać w trybie poufnym i nie ujawniamy naszych klientów ażeby uniknąć rozgłosu i wrogości wśród ludzi mniej oświeconych.”

W bieżącym menu wyświetlanym na stronie internetowej restauracji widnieje stek z polędwicy (ludzkie mięso pieczone na otwartym ogniu, 8 uncji), pierożki z wątrobą i grzybami (wersja zapiekanych pierożków z pikantnym farszem z dzikich grzybów i z ludzkiej wątroby) i łożyskowa lasagna (lasagna z pojedynczą warstwą sera i rozdrobnionym łożyskiem w sosie pomidorowym przyprawionym czosnkiem, cebulą i oregano).

Dewizą „The Cannibal Club” jest cytat z pisarza Henry Millera. Elspeth Blake, właściciel „The Cannibal Club”, który twierdzi, że oni zyskali sławę pracując pod kierownictwem Vincent’a Sardi młodszego z Nowego Jorku, nie od razu odpowiedział na nasze pytania dotyczące źródła pozyskiwania przez nich ludzkiego mięsa.

dziale strony internetowej FAQ (najczęściej zadawane pytania), „The Cannibal Club” twierdzi, że: „Większość przedsiębiorstw i instytucji, które nas zaopatrują, woli zachowywać te sprawy w tajemnicy. Na poziomie indywidualnym ciała są często przekazywane nam testamentem. Dla niektórych ludzi jest to sposób uzupełniającego zabezpieczenia życia i kompensacji kosztów pogrzebowych. Dla innych, takich jak członek „The Cannibal Club”, Gvendolyn Fenvich, który został zjedzony przez swoich przyjaciół i krewnych w „The Cannibal Club” w styczniu 2008 roku, jest to traktowane jako odrodzenie się w ciałach żywych i jest to bardziej atrakcyjną alternatywą wobec tradycyjnego pogrzebania i kremacji.”

Rewelacja, że gwiazdy Hollywood, gwiazdy pop i inne znakomitości konsumują ludzkie ciała podczas pobytu w Los Angeles, jest tylko jednym z ostatnich przykładów jak przedstawiają siebie znane osobistości publiczne, które ugrzęzły w ciemnościach. Miley Cyrus powiedziała: „Chwała Szatanowi”, w programie radiowym na żywo, i twierdziła, że ma dużo mocniejsze więzy z diabłem niż ze swoim „ziemskim ojcem”, Billy Rayem.

Zaledwie w ubiegłym tygodniu Chelsea Clinton wyraziła się na Twitterze, że satanizm jest „religią” zasługującą na „szacunek”."



Rozkoszy podniebienia dopełnia damski growl.
"D iamanda Galas, znana awangardowa artystka performance, kompozytorka, klawiszowiec i wokalistka została opisana jako "zdolna do najbardziej irytującego wokalnego przerażenia".

Witold Jarmolowicz - Czw Sty 18, 2018 09:51

Cannibal Restaurant to klasyczny fake news
Cytat:
https://www.snopes.com/cannibal-restaurant/
The Cannibal Club does not exist. Your News Wire based their article on two components: first, a fake “Cannibal Club” web site, which has been online since at least 2009; and second, a “leaked” document purportedly listing Streep, Clinton, and Perry as members.

The “staff” photographs on cannibalclub.org all come from stock photo web sites. Whoever designed the site used a photograph labeled “Beauty at her forties” for Elspeth Blake, the supposed proprietor; “Beatnik Nick” as the photograph for “Art Director” Hero Conners; and “Japanese woman in a tank top” for “Service Manager” Raven Chan. The photograph purportedly showing Chef de Cuisine Sophie Laffite is also an iStock photograph that was once used on an auto insurance web site:

There’s no evidence that this “leaked” document actually came from a cannibal club in Los Angeles. Rather, it was likely created using digital editing software.

This is at least Your News Wire’s second attempt to tarnish Katy Perry’s reputation by connecting her to cannibalism. The web site, which has a long history of publishing false information, posted a fake news story in November 2017 claiming that the singer had revealed that she had an appetite for human flesh.

JW

Witold Jarmolowicz - Czw Sty 18, 2018 10:20
Temat postu: Re: nowość: dieta hollywoodzkich kanibali
Cytat:
"Restauracja jest „przodującą awangardą eksperymentalnej kuchni” i służy „kulturalnej elicie Los Angeles”, strona internetowa „The Cannibal Club” wyraźnie daje do zrozumienia, że oni „specjalizują się w podawaniu potraw z ludzkiego mięsa”, które pochodzi z „młodych i zdrowych ciał”.
Ten artykuł pochodzący z Wolnej Polski właściwie nawet nie kompromituje autora, bo trudno skompromitować taki deficyt intelektualny, że zacytuję klasyka. Obnaża natomiast wiarygodność tej witryny, która całkowicie bezkrytycznie podaje fake newsy jako prawdziwe informacje i opatruje takim komentarzem:
Cytat:
https://wolna-polska.pl/wiadomosci/united-satanists-of-america-satanisci-rozpoczeli-propagande-satanizmu-2018-01
Uwaga Redakcji portalu www.3rm.info – Drodzy bracia i siostry! Publikujemy takie straszne wiadomości nie w celu straszenia was, nie, publikujemy je tylko w tym celu żebyście zrozumieli w jakich czasach żyjemy, żebyście zrozumieli kto dzisiaj rządzi krajami i światem, że satanizm wychodzi na najwyższe poziomy światowej duchowo-moralnej ideologii, która unicestwia wszystkie spoiny ludzkiej osobowości jako obrazu i podobieństwa Bożego.
Bracia i siostry! W dzisiejszych czasach kiedy dokonuje się całkowite odstępstwo od Boga w Powszechnej Cerkwi Prawosławnej, kiedy świat staje się przedsmakiem piekła, to my, jak nigdy dotąd, musimy pogłębić nasze życie duchowe. Nie będziemy tracić otuchy i popadać w rozpacz z tego powodu, że świat błyskawicznie stacza się w otchłań. To wszystko musi się stać. Będziemy nieustannie modlić się i kajać się przed Panem za nasze grzechy i dziękować Bogu za wszystko. Chwała Bogu za wszystko! Amen.

No comment.
JW

Witold Jarmolowicz - Czw Sty 18, 2018 11:38

Wychodzi na to, że Wolna Polska jest redagowana w Moskwie, zgodnie z naszą wielowiekową tradycją.
Cytat:
https://wolna-polska.pl/wiadomosci/united-satanists-of-america-satanisci-rozpoczeli-propagande-satanizmu-2018-01
Uwaga Redakcji portalu www.3rm.info – Drodzy bracia i siostry!

Cytat:
www.3rm.info


JW

gea - Czw Sty 18, 2018 20:58

Wojna informacyjna trwa.
Z wielu stron.
Jednak wiele informacji o szczepieniach i morderczych praktykach medycznych WP załącza.
Obecnie nie wypada może podawać informacji z wschodniej strefy nadawania. Jednak nie wyobrażam sobie w Rosji reklamy Cannibal Restaurant. Choć kanibalizm funkcjonował tam za czasów Stalina, to jednak miał inne przyczyny.

Na WP znajdują się różne treści, prawdziwe i nieprawdziwe. Tego czy w Hollywood jest praktykowany kanibalizm zweryfikować nie można.

Ale dziwne ideologie - JUŻ TAK.

- idea neomaltuzjanska "przeludnienia"

- "walka" z głodem za pomocą. ..luksusowego jedzenia.

- -wypowiedź Diamandy Galas o chorych AIDS:
"Żal mi słabych ludzi: powinni zostać wyciągnięci na środek ulicy, pobici, upokorzeni, zdegradowani i poddani sodomii przez moich przyjaciół i mnie tylko dla sportu. Uwielbiam patrzeć, jak słabi mężczyźni płaczą - moje serc..."

"Założyciel" Elspeth Blake prowadzi także blog WordPress: "Ludowa rzecznictwo na rzecz wyrafinowanego apetytu", którego imię sprawdza Hannibal L. z headshotem Anthony'ego Hopkinsa.

Poparcie dla ludu na rzecz wyrafinowanego apetytu zostało oparte na przekonaniu o ulepszonej diecie opartej na luksusie i rzadkości. W PARA wykorzystujemy niebezpieczeństwa i ogólną odrażającą naturę przemysłu fast food, który ogarnia Amerykę dużą, żarłoczną dłonią, podczas gdy inne kraje, a konkretnie ludzie głodują. Naszym celem jest zaradzić głodowi, jak i przeludnieniu za jednym zamachem, oferując wciąż luksus wyśmienitej kuchni."

Pytanie, czy jest możliwe w USA reklamowanie Cannibal Restaurant wizerunkiem aktora bez jego zgody.

Kupiłam w prezencie książkę "Mroczna historia Hollywood"

Bynajmniej nie jest to optymistyczna lektura, choć niezwykle interesująca. Film, jako branża przynoszącą dochody, zaczął się dynamicznie rozwijać, kiedy interesy trafiły do rąk żydowskich emigrantów z Europy.
Samuel Goldwyn z W-wy
A. Zukor, W. Fox z Węgier,
C. Laemmle z Niemiec, L.B. Mayer z Białorusi, czterej bracia Warner - z Polski.

GESCHEFT IST GESCHEFT

Książka jest dość rzetelnym opisem rozwoju przemysłu filmowego

http://lubimyczytac.pl/ks...oria-hollywood:

"Hollywood liczy sobie sto lat i jest największym centrum przemysłu finansowego na świecie, a jego filmy podziwiane są dosłownie wszędzie. Ale dramaty rozgrywające się na ekranie często mają swoje dużo mroczniejsze odpowiedniki za kulisami produkcji."

Ludzie związani z przemysłem rozrywkowym, szczególne filmowym, mają zaburzenia osobowościowe, mówiąc eufemistycznie.
Seksoholizm, alkoholizm, narkotyki, zboczenia, na porządku dziennym.
Kreatywność w dziwny sposób łączy się z zaburzeniami. Vide Polański, Woody Alen
Nie wątpię zatem, że kanibalizm w Hollywood to prawda, a nie hoax.

Cytat:
"Hollywood jest zalane krwią niewinnych dzieci. Przez długi czas wszystkie odniesienia do pedofilii i kanibalizmu były symboliczne lub aluzyjne. Ale osobiście zapoznałem się z praktyką na początku lat 2000. Mogę o tym teraz porozmawiać, ponieważ ci ludzie, ci szefowie, już nie żyją – powiedział Gibson.

Reżyser przyznał, że „Hollywood to zinstytucjonalizowana pedofilia”, a to o czym mówi nie jest artystyczną abstrakcją.

Oni zbierają krew dzieci. Jedzą ich ciała. Wierzą, że to daje im siłę życiową. Jeśli dziecko cierpiało w ciele i w psychice przed śmiercią, to oni wierzą, że to daje im dodatkową siłę życiową. (…) Krew maltretowanego seksualnie niemowlęcia uważana jest za wysoce „wzbogaconą” i jest wysoko ceniona. Niemowlęta to dobrze funkcjonująca waluta. Niemowlęta są ich premium marka, wysokiej jakości stekiem z kawioru z kokainą…

Wobec słów człowieka, który przez wiele lat pracował zawodowo w samym sercu Hollydood nie można przejść obojętnie. Komentarz Mela Gibsona to jeden z pierwszym poważnych głosów celebrytów z Hollywood, który potwierdza, że dokumenty „Pizzagate” mówiące o udziale środowisk związanych z obozem demokratów w pedofilii i kanibalizmie są prawdziwe."

Źródło: Independent.co.uk

A tu relacja o wydarzeniach łączących zjawiska religii satanistycznych ze światem filmu.
Mimo, że się wydaje, że czegoś takiego jak religie "satanistyczne" nie istnieją, To jednak są ofiary tej WIARY.

https://wprawo.pl/2017/12/04/hollywood-z.....ace-fakty/
"W połowie lat 60. Kalifornia była miejscem, gdzie rozkwitały rozmaite ruchy pseudoreligijne. Poszukująca swego miejsca w życiu Susan poznała wówczas Antona LaVeya. Założyciel Kościoła Szatana fascynował gwiazdy kina, spotykała się z nim m.in. Marilyn Monroe, bardzo interesującej się okultyzmem i magicznymi rytuałami. Inna słynna aktorka, Jayne Mansfield, została nawet kapłanką Kościoła Szatana i nie rozstawała się z różowo-czarnym talizmanem z pentagramem. Brała też udział w satanistycznych rytuałach. LaVey był konsultantem arcydzieła Romana Polańskiego – „Dziecko Rosemary”. Susan Atkins została jego współpracowniczką, występując podczas rytualnych ceremonii w roli… wampira wychodzącego z trumny. W 1967 r. 19-latka poznała innego charyzmatycznego mężczyznę, Charlesa Mansona i to spotkanie zaważyło na całym jej późniejszym życiu.

Akcja przeciw „świniom”

Manson, nieślubny syn prostytutki, większość życia spędził w więzieniu, a między kolejnymi odsiadkami zajmował się m.in. stręczycielstwem, ale także nagrywał muzykę i wymyślał dziwne teorie na temat przyszłości świata, do których potrafił przekonać sporo osób. Pod koniec lat 60. założył pseudoreligijną grupę zwaną „rodziną”. Trafiła do niej także Atkins, która razem z kilkunastoma innymi współwyznawcami najpierw wędrowała przez Kalifornię, Nevadę, Arizonę i Teksas, aż w końcu osiedliła się na starym ranczu na przedmieściach Los Angeles. Manson, uważający się za wcielenie Jezusa Chrystusa, urządzał im pranie mózgu, opowiadając o nadchodzącej rewolucji, której zapowiedzią miała być piosenka zespołu The Beatles „Helter Skelter”. Guru sekty snuł wizję wojny czarnych mieszkańców gett z białym establishmentem. Manson przekonywał, że Murzyni nie poradzą sobie ze zdobytą władzą, dlatego poproszą o pomoc właśnie jego. Dlatego dążył do przyspieszenia biegu zdarzeń i oczyszczenia świata z bogaczy, o których mówił
„świnie”.

Choć Manson głównie zajmował się uprawianiem seksu ze swoimi wyznawcami (zarówno kobietami, jaki i mężczyznami) i faszerowaniem ich narkotykami, dla Susan Atkins stał się bogiem, który zstąpił na ziemię. Na ranczu urodziła mu syna, a później bez wahania zgodziła się wziąć udział w akcji przeciwko „świniom”. „Rodzina” postanowiła uderzyć w samo serce zgniłego społeczeństwa, czyli Hollywood. Wybór padł na willę Romana Polańskiego, słynącego wówczas z urządzania hucznych imprez."

Jeśli ktoś jest znudzony "zwykłym" jedzeniem a ma zaburzenia Hannibalo- lecterowe, ŻADNYCH ZAHAMOWAŃ i wystarczająco dużo kasy..
W Polsce też synek pani prokurator miał zamiar stworzyć homo chilli con carne...

Hollywood i kanibalizm ?

Dlaczego nie ? Czy jest jeszcze jakieś tabu ? Ja nie widzę.

Może informacja o kanibaliźmie jest oknem Overtona do badania reakcji na złamanie tabu...

gea - Czw Sty 18, 2018 21:16

Wojna informacyjna trwa.
Z wielu stron.
Jednak wiele informacji o szczepieniach i morderczych praktykach medycznych WP załącza.
Obecnie nie wypada może podawać informacji z wschodniej strefy nadawania. Jednak nie wyobrażam sobie w Rosji reklamy Cannibal Restaurant. Choć kanibalizm funkcjonował tam za czasów Stalina, to jednak miał inne przyczyny.
A
Na WP znajdują się różne treści, prawdziwe i nieprawdziwe. Tego czy w Hollywood jest praktykowany kanibalizm zweryfikować nie można.

Ale dziwne ideologie - JUŻ TAK.

- idea neomaltuzjanska "przeludnienia"

- "walka" z głodem za pomocą. ..luksusowego jedzenia.

- -wypowiedź Diamandy Galas o chorych AIDS:
"Żal mi słabych ludzi: powinni zostać wyciągnięci na środek ulicy, pobici, upokorzeni, zdegradowani i poddani sodomii przez moich przyjaciół i mnie tylko dla sportu. Uwielbiam patrzeć, jak słabi mężczyźni płaczą - moje serc..."

"Założyciel" Elspeth Blake prowadzi także blog WordPress: "Ludowa rzecznictwo na rzecz wyrafinowanego apetytu", którego imię sprawdza Hannibal L. z headshotem Anthony'ego Hopkinsa.

Poparcie dla ludu na rzecz wyrafinowanego apetytu zostało oparte na przekonaniu o ulepszonej diecie opartej na luksusie i rzadkości. W PARA wykorzystujemy niebezpieczeństwa i ogólną odrażającą naturę przemysłu fast food, który ogarnia Amerykę dużą, żarłoczną dłonią, podczas gdy inne kraje, a konkretnie ludzie głodują. Naszym celem jest zaradzić głodowi, jak i przeludnieniu za jednym zamachem, oferując wciąż luksus wyśmienitej kuchni."

Pytanie, czy jest możliwe w USA reklamowanie Cannibal Restaurant wizerunkiem aktora bez jego zgody.

Kupiłam w prezencie książkę "Mroczna historia Hollywood"

Bynajmniej nie jest to optymistyczna lektura, choć niezwykle interesująca. Film, jako branża przynoszącą dochody, zaczął się dynamicznie rozwijać, kiedy interesy trafiły do rąk żydowskich emigrantów z Europy.
Samuel Goldwyn z W-wy
A. Zukor, W. Fox z Węgier,
C. Laemmle z Niemiec, L.B. Mayer z Białorusi, czterej bracia Warner - z Polski.

GESCHEFT IST GESCHEFT

Książka jest dość rzetelnym opisem rozwoju przemysłu filmowego

http://lubimyczytac.pl/ks...oria-hollywood:

"Hollywood liczy sobie sto lat i jest największym centrum przemysłu finansowego na świecie, a jego filmy podziwiane są dosłownie wszędzie. Ale dramaty rozgrywające się na ekranie często mają swoje dużo mroczniejsze odpowiedniki za kulisami produkcji."

Ludzie związani z przemysłem rozrywkowym, szczególne filmowym, mają zaburzenia osobowościowe, mówiąc eufemistycznie.
Seksoholizm, alkoholizm, narkotyki, zboczenia, na porządku dziennym.
Kreatywność w dziwny sposób łączy się z zaburzeniami. Vide Polański, Woody Alen
Nie wątpię zatem, że kanibalizm w Hollywood to prawda, a nie hoax.

Cytat:
"Hollywood jest zalane krwią niewinnych dzieci. Przez długi czas wszystkie odniesienia do pedofilii i kanibalizmu były symboliczne lub aluzyjne. Ale osobiście zapoznałem się z praktyką na początku lat 2000. Mogę o tym teraz porozmawiać, ponieważ ci ludzie, ci szefowie, już nie żyją – powiedział Gibson.

Reżyser przyznał, że „Hollywood to zinstytucjonalizowana pedofilia”, a to o czym mówi nie jest artystyczną abstrakcją.

Oni zbierają krew dzieci. Jedzą ich ciała. Wierzą, że to daje im siłę życiową. Jeśli dziecko cierpiało w ciele i w psychice przed śmiercią, to oni wierzą, że to daje im dodatkową siłę życiową. (…) Krew maltretowanego seksualnie niemowlęcia uważana jest za wysoce „wzbogaconą” i jest wysoko ceniona. Niemowlęta to dobrze funkcjonująca waluta. Niemowlęta są ich premium marka, wysokiej jakości stekiem z kawioru z kokainą…

Wobec słów człowieka, który przez wiele lat pracował zawodowo w samym sercu Hollydood nie można przejść obojętnie. Komentarz Mela Gibsona to jeden z pierwszym poważnych głosów celebrytów z Hollywood, który potwierdza, że dokumenty „Pizzagate” mówiące o udziale środowisk związanych z obozem demokratów w pedofilii i kanibalizmie są prawdziwe."

Źródło: Independent.co.uk

A tu relacja o wydarzeniach łączących zjawiska religii satanistycznych ze światem filmu.
Mimo, że się wydaje, że czegoś takiego jak religie "satanistyczne" nie istnieją, To jednak są ofiary tej WIARY.

https://wprawo.pl/2017/12/04/hollywood-z.....ace-fakty/
"W połowie lat 60. Kalifornia była miejscem, gdzie rozkwitały rozmaite ruchy pseudoreligijne. Poszukująca swego miejsca w życiu Susan poznała wówczas Antona LaVeya. Założyciel Kościoła Szatana fascynował gwiazdy kina, spotykała się z nim m.in. Marilyn Monroe, bardzo interesującej się okultyzmem i magicznymi rytuałami. Inna słynna aktorka, Jayne Mansfield, została nawet kapłanką Kościoła Szatana i nie rozstawała się z różowo-czarnym talizmanem z pentagramem. Brała też udział w satanistycznych rytuałach. LaVey był konsultantem arcydzieła Romana Polańskiego – „Dziecko Rosemary”. Susan Atkins została jego współpracowniczką, występując podczas rytualnych ceremonii w roli… wampira wychodzącego z trumny. W 1967 r. 19-latka poznała innego charyzmatycznego mężczyznę, Charlesa Mansona i to spotkanie zaważyło na całym jej późniejszym życiu.

Akcja przeciw „świniom”

Manson, nieślubny syn prostytutki, większość życia spędził w więzieniu, a między kolejnymi odsiadkami zajmował się m.in. stręczycielstwem, ale także nagrywał muzykę i wymyślał dziwne teorie na temat przyszłości świata, do których potrafił przekonać sporo osób. Pod koniec lat 60. założył pseudoreligijną grupę zwaną „rodziną”. Trafiła do niej także Atkins, która razem z kilkunastoma innymi współwyznawcami najpierw wędrowała przez Kalifornię, Nevadę, Arizonę i Teksas, aż w końcu osiedliła się na starym ranczu na przedmieściach Los Angeles. Manson, uważający się za wcielenie Jezusa Chrystusa, urządzał im pranie mózgu, opowiadając o nadchodzącej rewolucji, której zapowiedzią miała być piosenka zespołu The Beatles „Helter Skelter”. Guru sekty snuł wizję wojny czarnych mieszkańców gett z białym establishmentem. Manson przekonywał, że Murzyni nie poradzą sobie ze zdobytą władzą, dlatego poproszą o pomoc właśnie jego. Dlatego dążył do przyspieszenia biegu zdarzeń i oczyszczenia świata z bogaczy, o których mówił
„świnie”.

Choć Manson głównie zajmował się uprawianiem seksu ze swoimi wyznawcami (zarówno kobietami, jaki i mężczyznami) i faszerowaniem ich narkotykami, dla Susan Atkins stał się bogiem, który zstąpił na ziemię. Na ranczu urodziła mu syna, a później bez wahania zgodziła się wziąć udział w akcji przeciwko „świniom”. „Rodzina” postanowiła uderzyć w samo serce zgniłego społeczeństwa, czyli Hollywood. Wybór padł na willę Romana Polańskiego, słynącego wówczas z urządzania hucznych imprez."

Jeśli ktoś jest znudzony "zwykłym" jedzeniem a ma zaburzenia Hannibalo- lecterowe, ŻADNYCH ZAHAMOWAŃ i wystarczająco dużo kasy..
W Polsce też synek pani prokurator miał zamiar stworzyć homo chilli con carne...

Hollywood i kanibalizm ?

Dlaczego nie ? Czy jest jeszcze jakieś tabu ? Ja nie widzę.

Może informacja o kanibaliźmie jest oknem Overtona do badania reakcji na złamanie tabu...

Witold Jarmolowicz - Pią Sty 19, 2018 09:50

gea napisał/a:
Choć Manson głównie zajmował się uprawianiem seksu ze swoimi wyznawcami (zarówno kobietami, jaki i mężczyznami) i faszerowaniem ich narkotykami, dla Susan Atkins stał się bogiem, który zstąpił na ziemię. Na ranczu urodziła mu syna, a później bez wahania zgodziła się wziąć udział w akcji przeciwko „świniom”. „Rodzina” postanowiła uderzyć w samo serce zgniłego społeczeństwa, czyli Hollywood. Wybór padł na willę Romana Polańskiego, słynącego wówczas z urządzania hucznych imprez."
W ten sposób dorabia się ideologię mrocznych spraw. Manson był miernym muzykiem, odrzuconym przez producenta. Zaprzysiągł mu zemstę. Nie miał pojęcia, że producent sprzedał już willę Polańskiemu. Bezsprzecznie Manson był psychopatą, który potrafił uzależnić od siebie wykonawców zbrodni. Zbrodnia była tak absurdalna i nie wskazująca na żadne motywy, że policja była bezradna. Media skwapliwie rzuciły się na Polańskiego dorabiać mu gębę, nie oszczędzając niczego pogrążonemu w żałobie człowiekowi.
Polański ustanowił nagrodę 20 tys. dol. za informacje umożliwiające identyfikację morderców. To skusiło jedną z więźniarek, która usłyszała w więzieniu przechwałki kobiety Mansona, odbywającej karę za jakieś przewinienia. Gdyby nie prywatna nagroda, ta zbrodnia uszłaby bezkarnie. A także inne, których dokonała grupa Mansona.
JW

Witold Jarmolowicz - Pią Sty 19, 2018 10:56

Cytat:
Na ranczu urodziła mu syna, a później bez wahania zgodziła się wziąć udział w akcji przeciwko „świniom”. „Rodzina” postanowiła uderzyć w samo serce zgniłego społeczeństwa, czyli Hollywood.
To echa propagandy komunistycznej. W ściśle cenzurowanych polskich mediach tamtych lat wymyślono, że odizolowany od Zachodu polski prostaczek w ramach indoktrynacji musi przyjąć, że w USA są silne ruchy walczące z amerykańskim establishmentem i tak przedstawiano tamtą zbrodnię, tłumacząc słowo pigs jako świnie.
Tymczasem w USA od lat funkcjonują dwa pojęcia PIGS i WASP, określające przynależność społeczną:
PIGS - świnie, to skrót od Polish, Italian, Greek, Slavic
WASP - osa, White Anglo-Saxon Protestant, biały anglosaski protestant.
Czy wysłani przez Mansona zabójcy pisząc na ścianie "zabiliśmy świnie" mieli na myśli Polaków nie wiadomo. Raczej napiętnowali w ten sposób świńskiego producenta, który nie chciał nagrać wiekopomnych dzieł Mansona.
JW

gea - Pią Sty 19, 2018 12:36

Ma Pan sporą wiedzę, Panie Witoldzie.
Dowiedziałam się czegoś nowego.


Co do Cannibal Restaurant, to może być nawet próbny nius, akcja "okno Overtona".

Proceder wyrafinowanego kanibalizmu z pewnością w tym tyglu zboczeń z pewnością istnieje, głębiej zakonspirowany.

Witold Jarmolowicz - Pon Sty 22, 2018 13:02

gea napisał/a:
Co do Cannibal Restaurant, to może być nawet próbny nius, akcja "okno Overtona".
Proceder wyrafinowanego kanibalizmu z pewnością w tym tyglu zboczeń z pewnością istnieje, głębiej zakonspirowany.
Jest taka stara z czasów komunistycznych, cytowana już na forum anegdota:
Przez sowiecką granicę wpada do Polski zziajany zając. Polskie zające pytają go, co tak pędzisz. A, bo w Kazachstanie kastrują wielbłądy. No to co, przecież nie jesteś wielbłądem? A zdążę to się wytłumaczyć!
Tak samo tutaj, nie da się wytłumaczyć, skoro "na pewno kanibalizm istnieje w tym tyglu zboczeń".
A poważnie.
Nie ma takiej dewiacji, której by jakiś ideolog lub psychopata kiedyś nie wymyślił i nie wdrożył. Za wyjątkiem jednego. Nigdzie nie kultywowano kanibalizmu, dla niego samego. Zawsze i wszędzie, gdzie kanibalizm występował, był spowodowany niedoborami białka w pożywieniu i zanikał, gdy poprawiało się zaopatrzenie. Żądni apanaży antropolodzy dorabiali potem do tego magiczną obrzędowość. Ponadto dziś wiadomo, że można się w ten sposób zarazić patologicznymi prionami i wie o tym najgłupszy VIP.
Tak więc można byłoby przypuszczać, że strony Cannibal Restaurant stanowią jakiś teoretyczny eksperyment psychologiczny, gdyby nie to, że umieszczono tam znane aktorki.
Portal jest bardzo enigmatyczny i nie zawiera reklam, więc nie przynosi też żadnego dochodu twórcom a generuje koszty. Topi pieniądze jak w studnię, bez pożytku i sławy dla twórców. jest na tyle obrzydliwy, że nie spełnia też funkcji edukacyjnej.
Z kolei okno Overtona miałoby sens dla polityków, gdyby dotyczyło np. spalania zwłok i użyźniania w ten sposób gleby w celu walki z głodem. Ale tu chodzi o kanibalizm, wstrętny genetycznie dla każdego wyższego gatunku i niemożliwy z tych powodów do wdrożenia w sytym społeczeństwie.
Pozostaje zatem przyjąć, że jest to fake news i element kampanii jakichś wrogich sił starających się skompromitować Hollywood a szerzej USA i zachodnią demokrację.
JW

gea - Pon Sty 22, 2018 14:21

Witold Jarmolowicz napisał/a:
gea napisał/a:
Co do Cannibal Restaurant, to może być nawet próbny nius, akcja "okno Overtona".
Proceder wyrafinowanego kanibalizmu z pewnością w tym tyglu zboczeń z pewnością istnieje, głębiej zakonspirowany.
Jest taka stara z czasów komunistycznych, cytowana już na forum anegdota:
Przez sowiecką granicę wpada do Polski zziajany zając. Polskie zające pytają go, co tak pędzisz. A, bo w Kazachstanie kastrują wielbłądy. No to co, przecież nie jesteś wielbłądem? A zdążę to się wytłumaczyć!
Tak samo tutaj, nie da się wytłumaczyć, skoro "na pewno kanibalizm istnieje w tym tyglu zboczeń".
A poważnie.
Nie ma takiej dewiacji, której by jakiś ideolog lub psychopata kiedyś nie wymyślił i nie wdrożył. Za wyjątkiem jednego. Nigdzie nie kultywowano kanibalizmu, dla niego samego. Zawsze i wszędzie, gdzie kanibalizm występował, był spowodowany niedoborami białka w pożywieniu i zanikał, gdy poprawiało się zaopatrzenie. Żądni apanaży antropolodzy dorabiali potem do tego magiczną obrzędowość. Ponadto dziś wiadomo, że można się w ten sposób zarazić patologicznymi prionami i wie o tym najgłupszy VIP.
Tak więc można byłoby przypuszczać, że strony Cannibal Restaurant stanowią jakiś teoretyczny eksperyment psychologiczny, gdyby nie to, że umieszczono tam znane aktorki.
Portal jest bardzo enigmatyczny i nie zawiera reklam, więc nie przynosi też żadnego dochodu twórcom a generuje koszty. Topi pieniądze jak w studnię, bez pożytku i sławy dla twórców. jest na tyle obrzydliwy, że nie spełnia też funkcji edukacyjnej.
Z kolei okno Overtona miałoby sens dla polityków, gdyby dotyczyło np. spalania zwłok i użyźniania w ten sposób gleby w celu walki z głodem. Ale tu chodzi o kanibalizm, wstrętny genetycznie dla każdego wyższego gatunku i niemożliwy z tych powodów do wdrożenia w sytym społeczeństwie.
Pozostaje zatem przyjąć, że jest to fake news i element kampanii jakichś wrogich sił starających się skompromitować Hollywood a szerzej USA i zachodnią demokrację.
JW


Oprócz czysto biologicznych motywacji funkcjonowania kanibalizmu istniały/istnieją ideologiczne. Czy to związane z przekonaniami religijnymi czy innymi ("gastronomicznymi").
Zważywszy udział środków psychoaktywnych funkcjonujących w branży filmowej, nie mogę zgodzić się z nieistnieniem tam procederu kanibalizmu. Być może motywowanych okultystycznie.
Wnoszę to także po informacjach z lektury jw. Choć w książce nie było o tym mowy.

cytat z

https://www.religie.424.p...62,article.html

"Rodzaje antropofagii

Pomimo wielkiego sceptycyzmu części antropologów, znaleźli się naukowcy, którzy poświęcili wiele czasu badaniu zagadnienia ludzkiego kanibalizmu. Wynikiem ich pracy jest wyodrębnienie kilku rodzajów kanibalizmu stale powtarzającego się w historii ludzkości.

Kanibalizm religijny lub rytualny występuje wtedy, gdy spożywanie ludzkiego mięsa wynika z przekonań religijnych, wierzeń lub uprawianych przez grupę kanibali różnorakich rytuałów, zwykle dotyczących sfery życia pozagrobowego. Kulturą, która przez współczesnych najczęściej identyfikowana jest z antropofagią, są starożytni Aztekowie. Według wierzeń Aztekowie (właściwie Mexikowie, Aztekowie to nazwa potoczna) to lud, który przybył przed wiekami na tereny dzisiejszego Meksyku z mitologicznej krainy zwanej Aztlan (termin Azteca oznaczał pierwotnie "ludzi z Aztlan" i odnosił się do jednego plemienia, które w XIII wieku przybyło na Płaskowyż Meksykański, i podbiło oraz zasymilowało mieszkającą tam ludność). Kanibalizm Azteków wynikał z ich wierzeń religijnych - uważali oni, że składanie ludzi w ofierze oraz ich zjadanie wiąże się z zachowaniem równowagi pomiędzy światem ludzi a kosmosem. Prawdą jest, że w azteckiej kulturze ludzkie ofiary i kanibalizm uprawiano na wielką skalę, niektórzy naukowcy twierdzą nawet, że rocznie Aztekowie poświęcali w ten sposób tysiące osób, zwykle młodych, sprawnych mężczyzn. Gdyby jednak na ołtarzu bogom oddawano wszystkich osobników mogących zapewnić kulturze przetrwanie, Aztecy szybko zakończyliby swój żywot. Dlatego też większość ofiar stanowili jeńcy wzięci do niewoli podczas wojen z sąsiednimi plemionami (często zdarzało się nawet, że dwa plemiona celowo "umawiały się" na wojnę, aby zapewnić sobie nawzajem odpowiednią ilość ofiar). Taki rodzaj antropofagii nosi nazwę kanibalizmu wojennego i, po Aztekach, uprawiało go jeszcze wiele kultur.

Jedną z nich było, nie mniej słynne w tej dziedzinie, plemię Irokezów, jedna z najbardziej rozwiniętych cywilizacyjnie kultur Indian Ameryki Północnej. Nazwa plemienia pochodzi od algonkińskiego (rodzina językowa w Ameryce Północnej posługująca się językiem algonkin), które oznacza "wąż" lub "przerażający człowiek". Podczas toczonych przez Irokezów wojen plemię zjadało schwytanych jeńców wierząc, że zaspokoi to boga wojny. Indianie ci wierzyli również, że spożywanie mięsa wrogów prowadzi do zaabsorbowania fizycznych i psychicznych cech ofiary. Jeśli zatem martwy jeniec odznaczył się w wojnie wyjątkowym męstwem, zjadające go osoby przejmowały, według wierzeń, część jego odwagi i siły. Prawdopodobnie tego typu kanibalizm wojenny uprawiany był przez plemiona papuaskie (Nowa Gwinea), nawet podczas II wojny światowej. Poza rytualnym i religijnym wymiarem takich praktyk, pomagał on również w prosty sposób pozbyć się ciał jeńców, oraz zapewnić sobie dostatek pożywienia na długi czas.

Jak widzimy na powyższych przykładach, kanibalizm zewnętrzny (wojenny) był powszechnie praktykowany przez kultury pierwotne. Mimo to, wśród plemion, funkcjonował także kanibalizm wewnętrzny, najczęściej przyjmujący formę tzw. antropofagii pogrzebowej. Kultura preinkaskich plemion Wari z amazońskich lasów tropikalnych, prawdopodobnie pierwszych mieszkańców Ameryki Południowej, miała w zwyczaju zjadać zmarłych z własnej kultury. Praktyka ta poparta była przekonaniem, że konsumpcja zmarłego członka rodziny czy grupy prowadzi do tego, że jego duch jest przejmowany przez członków społeczności i na zawsze pozostaje wśród bliskich. Uważano również, że jest to najbardziej godny szacunku sposób postępowania ze zmarłymi członkami plemienia. Dopiero rozprzestrzenianie się chrześcijaństwa i misji ewangelizacyjnych, oraz pojawienie się chorób związanych z praktyką zjadania ludzkiego mięsa (Kuru - choroba mózgu przypominająca chorobę Creutzfeldta-Jakoba, wywoływana przez priony spożywane wraz z mięsem człowieka zakażonego), przyczyniło się do znacznego ograniczenia, egzo- i endokanibalistycznych praktyk religijnych oraz rytualnych plemion na całym świecie."

Osobiście nie wierzę w zarażanie prionami.

Niestety, nauka od pewnego czasu (konfabulanta Ludwika Pasteura ?) zadowala się "konsensusami", gratyfikowanymi nagrodami, także Nobla.
Wartość nauki polegała ZAWSZE na FALSYFIKOWALNOŚCI. To znaczy, że jeśli choć 1 przypadek nie potwierdzał hipotezy, nie mogła być ona przyjęta jako PRAWO. Tak jak w fizyce, chemii ( kwas + zasada = sól)
Medycyna opiera się na 5000 hipotez, także wykluczających się.
Trzeba pamiętać o tym kto i co finansuje.


https://www.forum.biolog.pl/priony-t5518.html

"Priony nie powodują choroby wściekłych krów?

Margit Kossobudzka
2007-02-07, ostatnia aktualizacja 2007-02-06 23:51
Choroby szalonych krów nie wywołują priony - twierdzą amerykańscy uczeni z Yale. Czy to oznacza, Że Nagrodę Nobla sprzed dziesięciu lat przyznano przez pomyłkę?
Mózg 17-latka cierpiącego na nowy wariant choroby Creutzfeldta - Jakoba (vCJD). Na czerwono - obszary wzgórza dotknięte schorzeniem niszczącym komórki nerwowe i sprawiającym, Że tkanka mózgowa staje się dziurawa jak gąbka
Według hipotezy Stanleya Prusinera chorobę szalonych krów i atakującą ludzi chorobę Creutzfeldta-Jakoba wywołują priony - zakaźne cząsteczki białka pozbawione materiału genetycznego.

Priony bywają zarówno dobre, wręcz niezbędne komórce, jak i złe, które prowadzą do jej zniszczenia. PoniewaŻ Żadne białka nie mogą same się namnaŻać, według Prusinera złe priony, działając jak foremka, wymuszają na dobrych pobratymcach szkodliwą zmianę kształtu.

Do grupy chorób określanych jako prionowe zalicza się m.in. BSE, czyli chorobę szalonych krów, scarpie u owiec, tzw. chroniczne zmęczenie u jeleni, a u ludzi chorobę Creutzfeldta-Jakoba (CJD) i kuru - śmiertelną chorobę atakującą wyłącznie członków plemienia Fore z Nowej Gwinei uprawiających kanibalistyczne praktyki religijne. W ostatnich kilkunastu latach do tego grona dołączyły m.in. zespół Gerstmanna-Straeusslera-Scheinkera (GSS), początkowo objawiający się zaburzeniami w koordynacji ruchów, oraz śmiertelna rodzinna bezsenność (FFI), do której po okresie trudności w zasypianiu dołącza otępienie umysłowe.

¦wiat nauki najpierw wyśmiewał pomysły naukowca z Kalifornii, by w końcu w 1997 roku przyznać mu Nagrodę Nobla. Ale wątpliwości pozostały. Podsyca je artykuł opublikowany właśnie w "Proceedings of the National Academy of Sciences".

Naukowcy kierowani przez Laurę Manuelidis z Yale Medical School opisują w nim maleńkie cząsteczki przypominające wirusy, które niemal zawsze znajdowali w tkankach ludzi i zwierząt chorych na gąbczaste zwyrodnienie mózgu.

Wirusy zamiast prionów

Zespół naukowców z Yale zakaŻał linie komórkowe owiec i ludzi materiałem wyizolowanym od chorych na gąbczaste zwyrodnienie mózgu zwierząt i ludzi. Zarówno nowo zakaŻone komórki, jak i próbki pobrane bezpośrednio z mózgów chorych, były dokładnie oglądane pod mikroskopem elektronowym.

Uczonym udało się zaobserwować regularne cząsteczki wielkości 25 nm o kształcie i budowie charakterystycznych dla wirusów. Zdaniem badaczy na pewno nie są one fragmentami złych prionów.

Okazało się teŻ, Że specjalnie przygotowane przeciwciała, które łączą się z prionami, zupełnie ignorują odkryte przez Manuelidis "wirusy". Ciekawe jest równieŻ to, Że "wirusy" znajdowano w komórkach na wszystkich etapach ich niszczenia. Dla odróŻnienia priony pojawiały się dopiero na samym końcu degradacji.

Kolejne eksperymenty pokazały, Że dodanie oczyszczonych, nowo odkrytych cząstek do zdrowych komórek powodowało ich stopniowy rozpad. W przypadku prionów było inaczej - same praktycznie nie były w stanie niszcyć komórek.

- Wydaje się, Że do tego celu potrzebne jest im coś jeszcze. MoŻe tym czynnikiem są właśnie zauwaŻone "wirusy"? - uwaŻa Manuelidis.

- Badane przez nas cząsteczki zakaźne są w stanie wywołać gąbczaste zwyrodnienie mózgu nawet wtedy, gdy oczyści się je ze śladów jakichkolwiek białek. W odróŻnieniu od prionów nie znajdowaliśmy ich teŻ w organizmach zdrowych zwierząt. Według nas złośliwe białka Prusinera, czyli złe priony, same w sobie nie są Żadnymi cząsteczkami zakaźnymi. One są zmienione wskutek działania 'wirusów" - tłumaczy w "PNAS" Laura Manuelidis. Nie jest to zresztą pomysł nowy, mało tego, on takŻe doczekał się Nobla. Przed Prusinerem nagrodę za badania nad chorobą kuru otrzymał Carlton Gajdusek, który tajemnicze zwyrodnienie mózgu małp próbował tłumaczyć atakiem wirusa. RównieŻ w laboratorium samego Prusinera odkryto podobne, jak je określono, "parawirusowe" cząsteczki w mózgach owiec chorych na scarpie.

A moŻe bakterie?

Warto przypomnieć o jeszcze jednej (choć nie tak dobrze udokumentowanej) alternatywie dla teorii prionowej. Zgrabną hipotezę ogłosił kilka lat temu profesor Alan Ebringer z londyńskiego King's College. Zajmuje się on chorobami autoimmunologicznymi, w których układ odpornościowy atakuje tkanki własnego organizmu. I taka teŻ miałaby być przyczyna choroby szalonych krów.

Wszystko miałoby się zaczynać od kontaktu zwierząt z dość pospolitymi bakteriami glebowymi Acinetobacter. Jedno z bakteryjnych białek jest podobne do protein obecnych na komórkach centralnego systemu nerwowego. Układ immunologiczny krowy wytwarza przeciwciała przeciw bakteriom, a gdy mikroby zostaną zlikwidowane - atakuje z rozpędu komórki mózgu. Dlaczego? Bo znajduje tam białko podobne do bakteryjnego. Po samobójczym ataku z mózgu zostają zgliszcza, wśród których moŻna znaleźć resztki komórek. Są wśród nich i białka, błędnie uwaŻane za zakaźne priony - twierdził Ebringer. Podobnie uwaŻają naukowcy z zespołu Laury Manuelidis. - Priony to skutek choroby i zniszczenia komórek nerwowych, a nie jej przyczyna - piszą w swojej publikacji.

Prusiner jest trendy

Dlaczego zatem wszyscy szukają tajemniczych prionów - zakaźnych białek, które nie zawierają genów, a mimo to namnaŻają się i przenoszą między organizmami? CóŻ, wielu badaczy zarzuca Prusinerowi, Że oprócz bycia naukowcem jest przede wszystkim sprawnym propagandzistą. Gdy juŻ ogłosił swoją niezwykłą hipotezę, jeździł po świecie z odczytami i kokietował media. - Intensywnie walczył o nadanie swojej koncepcji statusu "jedynie słusznej" - narzekają dziś naukowcy, którzy inaczej wyobraŻają sobie przebieg choroby typu scarpie czy CJD . W rezultacie Prusiner nie tylko dostał Nobla, ale przechwycił teŻ znaczną część funduszy przeznaczonych na badania nad owymi schorzeniami. Osoby, które ubiegały się o granty na testowanie konkurencyjnych hipotez, nierzadko odsyłano z kwitkiem, wyjaśniając, Że ich pomysły nie są zgodne z obowiązującą koncepcją Prusinera.

RównieŻ badacze z Yale zauwaŻają, Że publikacje "nieprionowe" są powszechnie ignorowane. I to pomimo, Że o znajdowaniu maleńkich cząsteczek w preparatach z mózgów chorych zwierząt donoszono juŻ od lat 60. Czyby świat nauki uległ zbiorowemu zauroczeniu wdziękami Prusinera i jego prionów?"

Sentinel - Pon Sty 22, 2018 22:31

http://fragile.net.pl/hom...stwie-irokezow/

http://indianistyka.x10ho..._KOMANCZE_1.htm
Cytat:
Tonkawa byli znani z uprawiania ludozerstwa. Sami Tonkawa zartowali ze ich ulubionym daniem byla "potrawa z Komancza". Noah Smithwick opisal taki przypadek w szczegolach. Otoz cialo zabitego Komancza zostalo wrzucone do duzego kotla razem z ziemniakami i kukurydza. Do tego dodano przyprawy i gotowano przez kilka godzin. Po ostudzeniu potrawy cala wioska zbierala sie na uczte. (Oprocz Tonkawa za ludozercow byli uznawani takze Caddo i Karankawa).

Witold Jarmolowicz - Śro Sty 24, 2018 13:17

Przypomnijmy, że słynny i barbarzyński zwyczaj zdzierania skalpów przez Indian wcale nie był ich wynalazkiem, ale nauczyli ich tego biali anglosascy dżentelmeni.
Żeby eksterminować jakieś plemię przeszkadzające w ekspansji, biali płacili innym wojownikom za każdy dostarczony skalp mężczyzny, kobiety, dziecka. Skalp był prostym, niekłopotliwym w transporcie dowodem, że jedno życie indiańskie zostało odebrane.
Potem dla białych skalpowanie stało się dowodem na zdziczenie indiańskich autochtonów.
Żeby uniknąć dysonansu poznawczego, biali musieli tworzyć i rozpowszechniać różne historie o dzikości Indian, inaczej musieliby przyjąć, że sami są odpowiedzialni za wymordowanie niewinnych mieszkańców Ameryki.
JW

Sentinel - Śro Sty 24, 2018 19:02

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Przypomnijmy, że słynny i barbarzyński zwyczaj zdzierania skalpów przez Indian wcale nie był ich wynalazkiem, ale nauczyli ich tego biali anglosascy dżentelmeni.
Żeby eksterminować jakieś plemię przeszkadzające w ekspansji, biali płacili innym wojownikom za każdy dostarczony skalp mężczyzny, kobiety, dziecka. Skalp był prostym, niekłopotliwym w transporcie dowodem, że jedno życie indiańskie zostało odebrane.
Potem dla białych skalpowanie stało się dowodem na zdziczenie indiańskich autochtonów.
Żeby uniknąć dysonansu poznawczego, biali musieli tworzyć i rozpowszechniać różne historie o dzikości Indian, inaczej musieliby przyjąć, że sami są odpowiedzialni za wymordowanie niewinnych mieszkańców Ameryki.
JW


Zgadza się, co do joty.
Przemoc wśród myśliwych-zbieraczy była zjawiskiem marginalnym. Tak było do czasu przybycia białych kolonizatorów.
Okrucieństwo mordów rytualnych zdarzało się wśród ludów Ameryki południowej i środkowej. Co ciekawe byli to pasterze i rolnicy żywiący się kukurydzą, fasolą, ziemniakami, nabiałem i od czasu do czasu mięsem zwierząt hodowlanych, których Kwaśniweski opisywał jako ludzi łagodnych, a myśliwych jako okrutnych. Kwaśniewski często pisał od rzeczy, mimo że pisał bardzo ciekawie.

Plemiona myśliwsko-zbierackie miały zwyczaj surowego karania nieuzasadnionej przemocy wobec członków swojego plemienia, czy też plemion sąsiednich. Wynikało to z ciężkich warunków bytowych. Od liczebności i dobrej organizacji plemienia zależało to czy przetrwają.

Witold Jarmolowicz - Czw Sty 25, 2018 09:35

Dokładnie.
witold jarmolowicz napisał/a:
http://www.dobradieta.pl/...p?p=88221#88221
Nie pamiętam, czy gdzieś o tym już pisałem. W każdym razie moim zdaniem, logicznie rzecz biorąc, bezpieczeństwo socjalne i dostatek wytwarzają ciśnienie ewolucyjne promujące większy odsetek psychopatów niż we wspólnotach pierwotnych.
Psychopata jest pozbawiony zdolności do empatii w związku z tym realizuje wyłącznie swoje cele, bezwzględnie wykorzystując wszystkich innych. Człowiek jest zwierzęciem stadnym, w trudnych warunkach przeżywa tylko dzięki kooperacji i poświęceniu członków swojej grupy. Grupa wspólnoty pierwotnej licząca kilkadziesiąt osób uzyskiwała energię niezbędną do przeżycia i nic ponadto. Jeżeli pojawiał się psychopata, który próbował zabrać część energii dla siebie, to osłabiał grupę i niszczył ją, a w konsekwencji sam też ginął. Jeżeli był trochę słabszy, to grupa skazywała go na banicję i też ginął, ponieważ człowiek jest zwierzęciem stadnym, etc.
W obu wypadkach ciśnienie ewolucyjne działało w kierunku eliminacji psychopatów.
Doskonale ten mechanizm jest opisany w beletryzowanej książce Farleya Moweta Ginące plemię, która tu już była dyskutowana. Tam występował ewidentnie psychopatyczny czarownik Pomela, którego grupa przestała wreszcie tolerować. Wystarczyło, że nikt mu nie pomógł i w tych trudnych warunkach w Arktyce oznaczało to wyrok śmierci.
Obecnie istnieje nadwyżka energii, którą można zabrać każdemu członkowi społeczeństwa bez szkody, w związku z tym psychopaci zabierając tę nadwyżkę przeżywają. Co więcej, oni mają lepsze predyspozycje do pobierania tej nadwyżki niż ludzie normalni, mają odpowiednie cechy psychiczne do tego procederu. Ponadto obecnie istnieją pieniądze, uniwersalny substytut energii życiowej ludzi. Abstrakcyjny pieniądz ułatwia ograbianie ludzi z ich nadwyżki energetycznej, ponieważ psychopata nie musi się osobiście fatygować po kłopotliwe dary w naturze. Wystarczy, że kumuluje ich równowartość w niekłopotliwym pieniądzu.
Dlatego obecnie ciśnienie ewolucyjne promuje większy odsetek psychopatów niż dawniej.
JW

Sentinel - Wto Lut 20, 2018 19:46

Witold Jarmolowicz napisał/a:
Wychodzi na to, że Wolna Polska jest redagowana w Moskwie, zgodnie z naszą wielowiekową tradycją.
Cytat:
https://wolna-polska.pl/wiadomosci/united-satanists-of-america-satanisci-rozpoczeli-propagande-satanizmu-2018-01
Uwaga Redakcji portalu www.3rm.info – Drodzy bracia i siostry!

Cytat:
www.3rm.info
Obrazek

JW


http://www.rmf24.pl/fakty...impression=true

Witold Jarmolowicz - Nie Lip 29, 2018 20:30

Był kiedyś taki film SF oparty na durnowatym pomyśle, że starzy ludzie szli umierać i byli przerabiani na pożywienie dla reszty żyjących. Gdyby scenarzysta chociaż przez szybę widział kalkulator albo podsłuchał coś gdzieś o wzroście entropii, to by wiedział, że jest to niemożliwe. Człowiek w ciągu roku zjada około 70 kg mięsa, mniej więcej drugie tyle, ile waży. Oznacza to, że w ciągu roku połowa społeczeństwa musiałaby zjeść drugą połowę.
Odnosząc to do ziemskich warunków, mamy około 8 miliardów ludzi. Po roku pozostały by 4 mld. I dalej, w kolejnych latach 2 mld, 1 mld, 512 milionów, 256 mln, 128 mln, 64 mln, 32 mln, 16 mln, 8 mln, 4 mln, 2 mln, 1 mln, 512 tys. 256 tys. 128 tys. 64 tys. 32 tys. 16 tys. 8 tys. 4 tys. 2 tys. 1 tys. 512 sztuk ludzi, 256, 128, 64, 32, 16, 8, 4, 2, 1.
Jak łatwo policzyć, zaledwie po 33 latach pozostałby jeden człowiek. Z tych powodów zwierzęta wyższe w normalnych warunkach instynktownie nie uprawiają kanibalizmu. Nawet niewielka przewaga ewolucyjna, którą dawałby kanibalizm jakiemuś gatunkowi, musiałaby wzmacniać takie zachowania w kolejnych pokoleniach i ostatecznie prowadzić do takiej zagłady populacji jak wyżej wyliczyłem. Tłumaczenie, że może kanibale tylko trochę więcej mięsa uzyskiwali by zjadając obcych, nie wytrzymuje krytyki. Korzystna cecha ulega wzmocnieniu w toku ewolucji i takoż ten kanibalizm by się nasilał, gdyby był korzystny, co prowadziłoby właśnie do wytępienia się gatunku w dłuższej perspektywie czasowej. Dlatego ewolucja zadbała o niechęć do kanibalizmu u zwierząt wyższych, z nielicznymi wyjątkami.
JW


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group